<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;CkUDRH49fCp7ImA9WhRUGUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433</id><updated>2012-01-30T08:57:55.064+01:00</updated><category term="dobroczynność" /><category term="ryzyko" /><category term="bieda" /><category term="motywacja" /><category term="private equity" /><category term="energetyka" /><category term="droga" /><category term="decyzje" /><category term="pracownik" /><category term="kolumna aktywów" /><category term="akcjonariusze" /><category term="kryzys finansowy" /><category term="praca" /><category term="władza" /><category term="produkty strukturyzowane" /><category term="fuzje" /><category term="strategia czekania" /><category term="żywność" /><category term="zysk" /><category term="biotechnologia" /><category term="produkt" /><category term="konsumpcja" /><category term="reklama" /><category term="hedge fund" /><category term="kryzys bankowości" /><category term="kapitał" /><category term="emerytura" /><category term="emocje" /><category term="czas" /><category term="limit strat" /><category term="wolny strzelec" /><category term="FIO" /><category term="chciwość" /><category term="zaufanie" /><category term="spokój" /><category term="portfel inwestycyjny" /><category term="bankowość" /><category term="przekaz multimedialny" /><category term="giełda" /><category term="fundusze inwestycyjne" /><category term="venture capital" /><category term="przychód pasywny" /><category term="klient" /><category term="zmienność" /><category term="wiedza" /><category term="pieniądze" /><category term="sprzedaż" /><category term="budżet domowy" /><category term="innowacja" /><category term="nieruchomości" /><category term="hart ducha" /><category term="przychód z portfela inwestycyjnego" /><category term="oszczędzanie" /><category term="religia" /><category term="Unia Europejska" /><category term="pracoholizm" /><category term="oszczędności" /><category term="nauka" /><category term="plan" /><category term="niepewność" /><category term="akcje" /><category term="lokaty strukturyzowane" /><category term="dylematy inwestycyjne" /><category term="filozofia inwestowania" /><category term="nadzieja" /><category term="private banking" /><category term="innowacyjność" /><category term="człowiek korporacji" /><category term="szum informacyjny" /><category term="lokaty" /><category term="inwestycje alternatywne" /><category term="fundusze hedgingowe" /><category term="zadłużenie" /><category term="elastyczność" /><category term="rynek pracy" /><category term="przychód z pensji" /><category term="sens" /><category term="sektor finansowy" /><category term="informacja" /><category term="altruizm" /><category term="prowizje" /><category term="wiara" /><category term="wartość" /><category term="życie" /><category term="ubezpieczenia" /><category term="analiza potrzeb" /><category term="inwestowanie" /><category term="finanse domowe" /><category term="spekulacja" /><category term="fundusz inwestycyjny zamknięty" /><category term="dywersyfikacja portfela inwestycyjnego" /><category term="korporacja" /><category term="relacja" /><category term="telekomunikacja" /><category term="usługa" /><category term="medycyna" /><category term="kryzys" /><category term="działanie" /><category term="TFI" /><category term="fundusz inwestycyjny otwarty" /><category term="długoterminowe oszczędzanie" /><category term="kreatywność" /><category term="przejęcia" /><category term="FIZ" /><category term="ZUS" /><category term="siła spokoju" /><category term="inwestycje" /><category term="inwestor" /><category term="OFE" /><category term="obligacje" /><category term="bogactwo" /><category term="cele" /><category term="niezależność finansowa" /><category term="uzależnienie" /><category term="kredyt gotówkowy" /><category term="inteligencja finansowa" /><category term="pracodawca" /><category term="strategia" /><category term="etyka" /><category term="własny styl inwestowania" /><category term="zarządzanie ryzykiem" /><category term="pomysł" /><category term="kredyt" /><title>Blog Inwestycyjny www.inwestycyjnyblog.blogspot.com</title><subtitle type="html">Finanse osobiste, filozofia oszczędzania, strategie inwestycyjne, spostrzeżenia oraz myśli wybrane o gospodarowaniu zasobami pieniężnymi, czasem, ryzykiem i innymi czynnikami wpływającymi na nasze decyzje i rozwój.</subtitle><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>288</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/BlogInwestycyjny" /><feedburner:info uri="bloginwestycyjny" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><feedburner:emailServiceId>BlogInwestycyjny</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><entry gd:etag="W/&quot;CkUDRH48eSp7ImA9WhRUGUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-2905914312799886725</id><published>2012-01-30T08:56:00.000+01:00</published><updated>2012-01-30T08:57:55.071+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-30T08:57:55.071+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czas" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="usługa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="akcjonariusze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kapitał" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracownik" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="praca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryzys" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rynek pracy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konsumpcja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="człowiek korporacji" /><title>Dehumanizacja...</title><content type="html">&lt;blockquote&gt;[…] teraz nie ma ludów! Nie ma narodów! […] Istnieje tylko jeden holistyczny system systemów, jedno wielkie sprzężone ze sobą, oddziaływujące wzajemnie na siebie, wielowarstwowe i wielopostaciowe, wielonarodowe dominium […] To międzynarodowy system walutowy określa życie na tej planecie! To jest naturalny przebieg spraw w naszych czasach! […]&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…] Nie żyjemy już w świecie narodów i ideologii […] Świat to zbiór korporacji rządzących się nieubłaganymi prawami biznesu. Świat to jeden wielki biznes […] Tak zresztą było zawsze od chwili, gdy człowiek zawładnął tą planetą. Nasze dzieci dożyją czasów, w którym świat nie będzie znał wojen, głodu, ucisku i przemocy. Będzie to świat przekształcony w jedno wielkie, ekumeniczne przedsiębiorstwo holdingowe, dla którego wszyscy pracują w imię wspólnego zysku, w którym wszyscy są akcjonariuszami; świat, który zaspokaja wszystkie materialne potrzeby swych mieszkańców, koi ich lęki, dostarcza rozrywki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idea, że ten nasz wielki kraj dąży do zapewnienia wolności i rozkwitu wszystkim jego mieszkańcom, każdej jednostce, nie sprawdziła się. Bo nastał kres jednostki ludzkiej. Skończył się człowiek jako jednostka. Nie jesteśmy już narodem niezależnych jednostek. Jesteśmy narodem złożonym z […] milionów ludzkich ciał, stranzystorowanych, zdezynfekowanych, bielszych niż biel, nikomu niepotrzebnych jako ludzie i wymienialnych jak pierścienie w cylindrach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, to, o czym mówię, można określić słowem dehumanizacja. […] Wszyscy powinniśmy się przeciwstawić dehumanizacji. Tak się przynajmniej sądzi. […] Odmieniałem na wszelkie możliwe sposoby wszystkie wielkie słowa, takie jak: sprawiedliwość, braterstwo, godność człowieka, współczucie, prawość i prosta ludzka uczciwość. No cóż, wszyscy doskonale wiemy, że to bzdury. Wystarczy tylko rozejrzeć się wokół siebie. Dlatego nadszedł czas, by zapytać: czy rzeczywiście dehumanizacja jest aż tak brzydkim słowem? Bo czy tego chcemy, czy nie, nieuchronnie zdążamy ku jeszcze większej, totalnej dehumanizacji, pchani przez siły, których potęgi nie jesteśmy w stanie pojąć. I dotyczy to nie tylko nas, ale całego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cały świat zaludnia się istotami, które przypominają istoty ludzkie, ale ludźmi nie są. Stajemy się produktem taśmowym, zaprogramowanym, manipulowanym, stajemy się bezdusznymi towarami, zdolnymi tylko do produkowania i konsumowania innych produktów taśmowych, równie niepotrzebnych i bezużytecznych jak my sami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jesteśmy już ani społeczeństwem zindustrializowanym, ani społeczeństwem postindustrialnym, ani społeczeństwem technologicznym. Jesteśmy teraz społeczeństwem korporacyjnym, żyjemy w świecie opanowanym przez wielki biznes. Cały świat jest wielką kosmologią mniejszych korporacji orbitujących wokół większych korporacji, które z kolei orbitują wokół gigantycznych korporacji, a ta cała nieskończona, wieczna i ostateczna kosmologia istnieje po to, by produkować i konsumować niepotrzebne rzeczy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;font size="1"&gt;Paddy Chayefsky, Sam Hedrin: &lt;i&gt;Sieć&lt;/i&gt;, Książka i Wiedza Warszawa 1983, s. 151-156&lt;/font&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-2905914312799886725?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/c2nY2-EQ_nYFHlnJxNZcS21uLJI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/c2nY2-EQ_nYFHlnJxNZcS21uLJI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/c2nY2-EQ_nYFHlnJxNZcS21uLJI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/c2nY2-EQ_nYFHlnJxNZcS21uLJI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/xYrg0RAb2UY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/2905914312799886725/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/dehumanizacja.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/2905914312799886725?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/2905914312799886725?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/xYrg0RAb2UY/dehumanizacja.html" title="Dehumanizacja..." /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/dehumanizacja.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkUFSXY9cCp7ImA9WhRUFko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-9022655294213520598</id><published>2012-01-27T16:26:00.001+01:00</published><updated>2012-01-27T16:30:18.868+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-27T16:30:18.868+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czas" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sens" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="informacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dylematy inwestycyjne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="szum informacyjny" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przekaz multimedialny" /><title>Dlaczego oglądasz telewizję?</title><content type="html">Poniżej fragment powieści napisanej i wydanej w czasach, gdy telewizja była (lub stawała się) Bogiem. Dziś sytuacja ta nieco się zmieniła – rolę nie tylko informacyjną zdominował Internet.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;[…] mniej niż trzy procent spośród was czyta książki! […] mniej niż piętnaście procent spośród was czyta gazety! […] jedyna prawda, która do was dociera, to ta, którą odbieracie dzięki tej lampie kineskopowej. Doczekaliśmy się całego pokolenia […], które nie wie nic prócz tego, co pochodzi z telewizji. Ten ekran stał się ich biblią. Ten ekran to ostateczne objawienie! Ten ekran może wynieść na szczyty władzy albo obalić prezydentów, papieży i premierów! Telewizja to najgroźniejsza, najpotężniejsza siła w całym naszym pozbawionym Boga świecie! Biada nam, gdyby tą siłą mieli kiedykolwiek zawładnąć nieodpowiedni ludzie. […] Telewizja nie ma nic wspólnego z prawdą! Telewizja to wesołe miasteczko! Telewizja to cyrk, wędrowna trupa akrobatów, gawędziarzy, śpiewaków, tancerzy, żonglerów, komików, pogromców dzikich zwierząt i sportowców wyczynowych. My, ludzie telewizji, zajmujemy się zabijaniem nudy! Jeśli szukacie prawdy, zwróćcie się ku Bogu, zapytajcie waszego guru, wejrzyjcie w samych siebie, bo tylko tam znajdziecie prawdziwą prawdę. U nas prawdy nigdy nie znajdziecie. Powiemy wam to, co chcecie usłyszeć. Potrafimy kłamać jak nikt inny. […] Powiemy wam każdą bzdurę, która wam odpowiada. Fabrykujemy złudzenia! Nic z tego nie jest prawdą. A wy siedzicie przed swoimi telewizorami, dzień po dniu, wieczór po wieczorze, wszyscy, niezależnie od wieku, koloru skóry czy religii. Nie znacie prócz nas nikogo. I zaczynacie wierzyć w te złudzenia, które dla was produkujemy. Zaczynacie myśleć, że to, co widzicie w telewizji, jest rzeczywistością, a wasze życie iluzją. Robicie to, co wam każe robić ten ekran. Ubieracie się jak na tym ekranie, odżywiacie się jak na tym ekranie, wychowujecie swoje dzieci tak, jak wam radzi ten ekran. To jest masowe szaleństwo. Jesteście maniakami! Na Boga, wysłuchajcie mnie! To wy jesteście rzeczywistością. My jesteśmy tylko złudzeniem. A więc zamknijcie ten cholerny telewizor. Teraz, natychmiast i nie otwierajcie go już nigdy. Zgaście go teraz, w połowie zdania, które do was mówię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;font size="1"&gt;Paddy Chayefsky, Sam Hedrin: &lt;i&gt;Sieć&lt;/i&gt;, Książka i Wiedza Warszawa 1983, s. 114 – 116&lt;/font&gt;&lt;/blockquote&gt;Jeśli nie masz wystarczająco dużo czasu, przestań oglądać telewizję. Nie inwestuj w nowy telewizor - zmodernizuj swój komputer i naucz się wykorzystywać potencjał Internetu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-9022655294213520598?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_OIafeZaMpyGj5HLLS03UML0GiY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_OIafeZaMpyGj5HLLS03UML0GiY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_OIafeZaMpyGj5HLLS03UML0GiY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_OIafeZaMpyGj5HLLS03UML0GiY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/bexOas1zvPY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/9022655294213520598/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/dlaczego-ogladasz-telewizje.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/9022655294213520598?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/9022655294213520598?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/bexOas1zvPY/dlaczego-ogladasz-telewizje.html" title="Dlaczego oglądasz telewizję?" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/dlaczego-ogladasz-telewizje.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkAEQXo8cSp7ImA9WhRUE0w.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-8634047310495022110</id><published>2012-01-23T12:32:00.000+01:00</published><updated>2012-01-23T12:38:20.479+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-23T12:38:20.479+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="uzależnienie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryzys" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="reklama" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="religia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="informacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konsumpcja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiedza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="szum informacyjny" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="etyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przekaz multimedialny" /><title>Odporność na siłę mediów</title><content type="html">We współczesnym świecie mówienie o potędze środków masowego przekazu jest truizmem. Nie brak ludzi, którzy określając strukturę władzy skłonni są wskazywać na trzy najpotężniejsze siły – kapitał, pracę i media, czyli środki masowego przekazu, uważane za osobną, potężną grupę nacisku, decydującą o losach kraju, regionu, świata.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedne z najostrzejszych batalii politycznych rozgrywają się wokół dostępu do środków masowego przekazu, ponieważ powszechną jest świadomość, że ten, kto sprawuje kontrolę nad środkami przekazu, w istocie dzierży potężną, czasami wręcz decydującą cząstkę władzy politycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dysponując prasą, radiem, telewizją, Internetem można w nieomal dowolny sposób urabiać opinię wokół istniejących realnie zdarzeń i problemów. Media tworzą także rzeczywistość samą dla siebie. Są czymś więcej niż instrumentem kształtowania opinii – stają się światem samoistnym, wielką iluzjonistyczną rzeczywistością, którą miliony ludzi przeżywają jak własne życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie już dzisiaj żyjemy w czymś w rodzaju takiej iluzjonistycznej fantazji, która przesłania nam resztę świata. Ale nie tylko przesłania świat realny – powoduje ona ponadto, że zaczynamy myśleć i odczuwać w kategoriach telewizyjnego czy filmowego schematu (zdarzenie, które nie układa się w poprawny schemat telewizyjnego czy filmowego scenariusza, nie ma sensu – staje się zdarzeniem niedorzecznym).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na tym polega w gruncie rzeczy prawdziwa potęga środków masowego przekazu, fakt, że stają się one w naszych czasach osobną, zatrważającą siłą społeczną, wielkim międzynarodowym imperium. Daleko poza nami pozostały już czasy, kiedy prasa jedynie kształtowała poglądy lub wyrażała opinie. Wraz z nadejściem ery telewizji – a później Internetu – owa opiniotwórcza funkcja staje się funkcją coraz bardziej drugorzędną, w istocie mało ważną. Ważne naprawdę jest to, że różnorodne opinie ułożone zostają w ogólniejszy model rzeczywistości, model życia, który dla milionów odbiorców staje się bardziej realny, bardziej przekonywający i bardziej rzeczywisty niż sama rzeczywistość.&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Nie muszę wam mówić, że jest źle. O tym wiedzą wszyscy. Mamy depresję gospodarczą. Wszędzie pełno bezrobotnych lub ludzi, którzy żyją w strachu przed utratą pracy. Pieniądz traci wartość, banki bankrutują, właściciele sklepów trzymają rewolwery pod ladą, na ulicach grasują bandyci, alfonsi i sprzedawcy narkotyków. Nikt nie wie, co robić i nie widać końca tej sytuacji. Wiemy, że powietrze, którym oddychamy, jest zatrute, że jedzenie, które kupujemy, nie nadaje się do spożycia, a my siedzimy sobie spokojnie przed telewizorami i słuchamy, jak jakiś spiker opowiada nam, że dzisiaj popełniono piętnaście zabójstw i sześćdziesiąt trzy ciężkie przestępstwa, tak jakby to miał być normalny stan rzeczy. Wiemy, że jest źle, że jest gorzej niż źle. Wydaje się, że cały świat zwariował. A więc nie wychodzimy na ulicę. Siedzimy w domu i świat, w którym żyjemy, powoli kurczy się, staje się coraz mniejszy i w końcu chcemy tylko jednego: żeby nas pozostawiono w spokoju w naszych własnych czterech ścianach. Wystarczy mi opiekacz do grzanek, telewizor, suszarka do włosów, samochód z oponami radialnymi. Nie mam innych pragnień i chcę tylko, żeby pozostawiono mnie w spokoju. Chcę, żebyście się wreszcie obudzili. Nie wzywam was, żebyście urządzali demonstrację, nie wzywam was, żebyście zaczęli pisać do swoich kongresmanów. Zresztą nie mógłbym wam nawet podpowiedzieć, co macie do nich napisać. Nie wiem, jak ożywić gospodarkę, jak powstrzymać inflację, co zrobić z budżetem wojskowym, jak przywrócić spokój na naszych ulicach. Ale wiem jedno: powinniście się otrząsnąć z letargu, powinniście poczuć, że was krew zalewa. Musicie sobie powiedzieć: „Jestem człowiekiem, do jasnej cholery. Moje życie jest coś warte” […].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;font size="1"&gt;Paddy Chayefsky, Sam Hedrin: &lt;i&gt;Sieć&lt;/i&gt;, Książka i Wiedza Warszawa 1983, s. 91-92&lt;/font&gt;&lt;/blockquote&gt;Miłośnikom absurdu polecam wieczorne wiadomości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-8634047310495022110?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ebnxG6ui1kNiXM6DskaTwT4H4H8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ebnxG6ui1kNiXM6DskaTwT4H4H8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ebnxG6ui1kNiXM6DskaTwT4H4H8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ebnxG6ui1kNiXM6DskaTwT4H4H8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/DunOgHzY0cA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/8634047310495022110/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/odpornosc-na-sie-mediow.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/8634047310495022110?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/8634047310495022110?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/DunOgHzY0cA/odpornosc-na-sie-mediow.html" title="Odporność na siłę mediów" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/odpornosc-na-sie-mediow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEINQH05fSp7ImA9WhRUEEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-9181448329247842829</id><published>2012-01-20T11:38:00.000+01:00</published><updated>2012-01-20T14:36:31.325+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-20T14:36:31.325+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sens" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nadzieja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="działanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiara" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracoholizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="niezależność finansowa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiedza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="praca" /><title>To Twoje życie...</title><content type="html">Nagle człowiek pogrążony przez lata w codziennej rutynie swej egzystencji, przytłoczony i jakby zmiażdżony przez obowiązki zawodowe, społeczne, rodzinne, pewnego dnia widzi swoje życie jakby z boku, z innej niż dotąd perspektywy i dostrzega jego bezsens – rozumie, że wykonuje mechaniczne czynności, które nie dają mu zadowolenia, że powtarza obiegowe zdania, które nie są jego zdaniami, że obraca się wśród ludzi, którzy są mu w istocie obcy lub obojętni, mimo iż są jego rodziną i że w trakcie tych wszystkich działań gubi się i zaciera to, co jest jego niepowtarzalną ludzką osobowością, jego naturą, jego wolnością.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To Twoje życie. Żyj świadomie. Rób to, co kochasz – i rób to często. Jeśli czegoś nie lubisz – staraj się to zmienić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czasem życie uderza nas cegłą w głowę – nie traćmy wiary. To proces dojrzewania i dostrzegania tego, co jest ważne. Ważny jest optymizm i traktowanie wszystkiego z dystansem. Nawet, gdy spotyka nas coś złego, to wiemy, że to jest po coś, że teraz zdajesz ważny w życiu egzamin i że po tym złym okresie będzie dobry. Ale to nie stanie się w moment.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli nie lubisz swojej pracy, zrezygnuj z niej lub staraj się dostrzec w niej jakieś pozytywy. Praca wypełnia dużą część naszego życia, zatem jedyną możliwością, aby być w pełni usatysfakcjonowanym, jest dobrze pracować. Jedynym sposobem, aby dobrze pracować, jest robienie tego, co uważasz za wspaniałe zajęcie. Jeśli jeszcze tego nie znalazłeś – szukaj dalej i nie spoczywaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli nie masz wystarczająco dużo czasu, przestań oglądać telewizję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli szukasz miłości swojego życia – przestań. Będzie na Ciebie czekać, gdy zaczniesz robić rzeczy, które kochasz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przestań ciągle analizować. Życie jest proste. Otwórz swój umysł, ramiona i serce na nowe rzeczy i ludzi. Jesteśmy zjednoczeni w tym, jak się różnimy. Niektóre szanse pojawiają się tylko raz – wykorzystaj je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podróżuj często – gubienie się pomoże ci odnaleźć siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jesz, doceniaj każdy ostatni kęs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podziel się z innymi Twoimi inspirującymi marzeniami. W życiu chodzi o ludzi, których spotykasz i o rzeczy, które z nimi tworzysz. Więc idź i zacznij tworzyć. Życie jest krótkie. Żyj swoimi marzeniami i dziel się swoją pasją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-9181448329247842829?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F6pqXWQLfrvVxZCfJ35xIMNnqck/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F6pqXWQLfrvVxZCfJ35xIMNnqck/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F6pqXWQLfrvVxZCfJ35xIMNnqck/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F6pqXWQLfrvVxZCfJ35xIMNnqck/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/htedJPdwwMc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/9181448329247842829/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/nagle-czowiek-pograzony-przez-lata-w.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/9181448329247842829?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/9181448329247842829?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/htedJPdwwMc/nagle-czowiek-pograzony-przez-lata-w.html" title="To Twoje życie..." /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/nagle-czowiek-pograzony-przez-lata-w.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUYNR388fCp7ImA9WhRVFEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-3362073419040391771</id><published>2012-01-13T23:13:00.000+01:00</published><updated>2012-01-13T23:19:56.174+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-13T23:19:56.174+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="władza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pomysł" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="działanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiara" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wartość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kolumna aktywów" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zaufanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiedza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="decyzje" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="człowiek korporacji" /><title>Liderzy się tworzą</title><content type="html">&lt;i&gt;Jeśli twoja aktywność inspiruje innych, by więcej marzyć, więcej się uczyć, więcej działać i stawać się kimś więcej, to jesteś liderem.&lt;/i&gt; – John Quincy Adams&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Zadaniem lidera jest poprowadzić ludzi z miejsca, gdzie są, do tego, w którym jeszcze nigdy nie byli.&lt;/i&gt; – Henry Kissinger&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Dziś ludzie w efektywnie działającej organizacji muszą zarówno myśleć, jak i działać, kierować innymi i kierować samymi sobą&lt;/i&gt; […].&lt;i&gt; Ludzie, którzy jedynie podporządkowują się komuś innemu, będą mieli niewiele do zaoferowania takim organizacją. Niewiele wniosą także ci, którzy tylko przewodzą. Wszyscy muszą nauczyć się zarówno przewodzić, jak i podlegać.&lt;/i&gt; – Douglas K. Smith&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Liderzy się nie rodzą – oni się tworzą. Tworzą się dzięki ciężkiej pracy wszystkich, którzy chcą osiągnąć ważny cel.&lt;/i&gt; – Vince Lombardi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Zaobserwowałem, że z pojęciem lidera nieodłącznie wiążą się trzy cechy-paradoksy: prawdziwy optymizm, konstruktywny niepokój i przekonywająca skromność.&lt;/i&gt; – Robert Rosen&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Tylko wyjątkowy lider może kierować grupą prawdziwych dziwaków i znaleźć sposób, aby razem osiągali jak najlepsze rezultaty.&lt;/i&gt; – Donald Trump&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Progres jest wtedy, gdy odważni, zdolni liderzy znajdują okazję, by zmienić coś na lepsze.&lt;/i&gt; – Harry Truman&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Liderzy muszą być optymistami. Ich wizje wybiegają daleko w przyszłość.&lt;/i&gt; – Rudolf Giuliani&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-3362073419040391771?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s4zJK0Dt613AhY2RdDrECV9O_nY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s4zJK0Dt613AhY2RdDrECV9O_nY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s4zJK0Dt613AhY2RdDrECV9O_nY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s4zJK0Dt613AhY2RdDrECV9O_nY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/UIYrPUhAZJQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/3362073419040391771/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/liderzy-sie-tworza.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/3362073419040391771?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/3362073419040391771?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/UIYrPUhAZJQ/liderzy-sie-tworza.html" title="Liderzy się tworzą" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/liderzy-sie-tworza.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkEBSXw8fip7ImA9WhRVE0g.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-7193175097833307493</id><published>2012-01-12T07:44:00.000+01:00</published><updated>2012-01-12T07:44:18.276+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-12T07:44:18.276+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ryzyko" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zarządzanie ryzykiem" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="reklama" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="akcjonariusze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wartość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zaufanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="akcje" /><title>Prawidłowa komunikacja</title><content type="html">Jakość relacji inwestorskich stanowi o jakości samej spółki i jest istotnym czynnikiem w procesie budowania jej wartości.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Relacje inwestorskie to – według definicji – działania zmierzające do budowania pozytywnych relacji z akcjonariuszami. To obowiązek informacyjny spółek publicznych obejmujący wszelkie informacje, które po upublicznieniu mogłyby znacząco wpłynąć na kursy rynkowe wyemitowanych przez nie papierów wartościowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idealna sytuacja jest wtedy, kiedy spółka buduje relacje z inwestorami stopniowo, rzetelnie informując ich o wszystkich aspektach funkcjonowania. Wzmacniane w ten sposób zaufanie do firmy – chociaż nie skokowo – odbija się na wzroście wartości firmy, jej giełdowej wycenie, ale jednocześnie przygotowuje rynek na ewentualne kłopoty. Prowadzenie relacji inwestorskich na pewno się opłaca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dzisiejszych warunkach rynkowych konkurowanie o kapitał bez wsparcia relacji inwestorskich to tak jak konkurowanie o klienta bez wsparcia PR i marketingu. Przedsiębiorstwo może konkurować tylko ceną (będąc na przykład najtańszym na rynku pod względem wskaźnika P/E), ale to nie jest dobra droga do budowania wartości spółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli spółkę na to stać, warto zainwestować we własny dział relacji inwestorskich, lepiej rozumiejący specyfikę spółki. Wszystko to ma wpływ na wzrost (lub spadek w przypadku drastycznych błędów w komunikacji z rynkiem) wartości firmy. Inwestorzy, wyceniając spółkę, biorą pod uwagę nie tylko jej dochodowość i dynamikę zysku, ale również stopę dyskontową związaną z ryzykiem inwestycji. Można ją obniżyć, jeżeli prowadzi się otwartą, rzetelną komunikację z rynkiem, nie zaskakując negatywnie inwestorów. Dobrze prowadzone relacje inwestorskie owocują ostatecznie niższym kosztem zdobycia kapitału w przyszłości, a jednocześnie potrafią skutecznie obronić wartość firmy, w przypadku kłopotów odbijając się na przykład na niższej zmienności kursów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma jednej recepty na skuteczne relacje inwestorskie, podnoszące wartość spółki. Każda spółka winna opracować własną strategię, ale jej podstawą musi być jawność (bez względu na to, jak bolesna za nią kryje się prawda).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Opracowane na podstawie: Paweł Zielewski, Dobra komunikacja to fundament firmy, Forbes 2009, Nr 9, s. 106-107.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-7193175097833307493?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GVaUsYa_fwenR-t1uhrX76yz9no/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GVaUsYa_fwenR-t1uhrX76yz9no/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GVaUsYa_fwenR-t1uhrX76yz9no/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GVaUsYa_fwenR-t1uhrX76yz9no/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/iGYeTjZC--Q" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/7193175097833307493/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/prawidowa-komunikacja.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7193175097833307493?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7193175097833307493?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/iGYeTjZC--Q/prawidowa-komunikacja.html" title="Prawidłowa komunikacja" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/prawidowa-komunikacja.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkQDSXc-eSp7ImA9WhRVEkU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-6467467946028222330</id><published>2012-01-11T12:06:00.002+01:00</published><updated>2012-01-11T12:12:58.951+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-11T12:12:58.951+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rynek pracy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryzys" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zmienność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracoholizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wolny strzelec" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="człowiek korporacji" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracodawca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="praca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bieda" /><title>Arystokracja duchowa - silna grupa społeczna</title><content type="html">Zostałeś zwolniony z pracy? Zwolniłeś się sam, bo masz już dosyć kapitalistycznego wyzysku i wyścigu szczurów? A może doznałeś olśnienia i postanowiłeś bardziej „być” niż „mieć”? &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Jednym słowem nie masz pracy oraz stałego zajęcia i możesz wreszcie żyć tak, jak chciałeś, czyli lekko i przyjemnie. Ten czas stanowi nowe wyzwanie i kolejny ważny krok na ścieżce twojej kariery zawodowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koniec ciężkiej pracy, nerwów i upokorzeń. Czujesz się teraz jakbyś wyskoczył z samolotu bez spadochronu, nacieszył swobodnym spadaniem i właśnie masz uderzyć z całym impetem o ziemię. Będzie bolało, to nie do uniknięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wczoraj robiłeś coś ważnego, stanowiłeś część wielkiego systemu, trybem maszyny korporacyjnej, może nawet dysponowałeś pieniędzmi – byłeś „kimś”. Miałeś pracę, zarobki, prestiż oraz… wrzody żołądka. Ale skończyłeś z wyścigiem szczurów. Przynajmniej na pewien czas, choć nagła utrata pozycji po prostu boli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz niczego nie musisz. „Jestem zbyt bogaty duchem, by zaczynać lub kończyć jakąkolwiek robotę!” – jak mawiał filozof, pisarz i historyk David Hume. Rzuć więc w diabły wczorajsze projekty, jeżeli dziś masz chęć na coś innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki wysokim podatkom i konsekwentnej polityce rządu rośnie nad Wisłą liczba pozbawionych zajęcia duchowych arystokratów. Dla jednych to sposób na życie, inni próbują wyrwać się z takiego stanu, a żyć trzeba dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-6467467946028222330?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jEEEaPr5ZkddvlETc8Q7ZEFtSqs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jEEEaPr5ZkddvlETc8Q7ZEFtSqs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jEEEaPr5ZkddvlETc8Q7ZEFtSqs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jEEEaPr5ZkddvlETc8Q7ZEFtSqs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/7BM9uvAQAzA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/6467467946028222330/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/arystokracja-duchowa-silna-grupa.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/6467467946028222330?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/6467467946028222330?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/7BM9uvAQAzA/arystokracja-duchowa-silna-grupa.html" title="Arystokracja duchowa - silna grupa społeczna" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2012/01/arystokracja-duchowa-silna-grupa.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0ENQnc-fip7ImA9WhRWEkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-2408800820273176458</id><published>2011-12-30T11:47:00.006+01:00</published><updated>2011-12-30T12:48:13.956+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-30T12:48:13.956+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="elastyczność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rynek pracy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracoholizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracownik" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="etyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracodawca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="praca" /><title>Z moralnego punktu widzenia</title><content type="html">Dobry doradca w banku to połowa sukcesu – zna możliwości banku, a kiedy pozna potrzeby klienta, potrafi zaproponować najlepsze warunki. Ale co się dzieje, gdy oferta banku jest niekonkurencyjna, a klientów brak (lub są znudzeni ciągłą presją sprzedażową swoich doradców, a zachwalanych produktów nie potrzebują)? &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Wtedy przychodzi „dzień sądu ostatecznego” i bardzo stymulujące (motywujące) do działania komentarze i uwagi przełożonych:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;W pierwszej kolejności zwracam się do osób, które przez cały kwartał nic nie sprzedały – to przede wszystkim Wy powinniście zadać sobie pytanie, czy z moralnego punktu widzenia jesteście w porządku w stosunku do swoich koleżanek i kolegów, którzy plany wykonali lub niewiele im brakuje do ich zrealizowania.&lt;br /&gt;
Nie akceptuję osób, które krótko rzecz ujmując, przychodzą do pracy w celu podpisania listy obecności – to zdecydowanie za mało i nie do przyjęcia na kolejny kwartał.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;A Ty, co zrobiłeś dla wykonania planu?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-2408800820273176458?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zKlCFw0qy1alvcPC58zigNARlxM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zKlCFw0qy1alvcPC58zigNARlxM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zKlCFw0qy1alvcPC58zigNARlxM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zKlCFw0qy1alvcPC58zigNARlxM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/xcs1PO_B718" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/2408800820273176458/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/z-moralnego-punktu-widzenia.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/2408800820273176458?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/2408800820273176458?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/xcs1PO_B718/z-moralnego-punktu-widzenia.html" title="Z moralnego punktu widzenia" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/z-moralnego-punktu-widzenia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk4DQno5cSp7ImA9WhRXEEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-2397434799288426695</id><published>2011-12-16T18:02:00.000+01:00</published><updated>2011-12-16T18:02:53.429+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-16T18:02:53.429+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czas" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="plan" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="władza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="analiza potrzeb" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="limit strat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pomysł" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="strategia czekania" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiara" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiedza" /><title>Przypadkowość atrybutów</title><content type="html">&lt;blockquote&gt;Nie istnieją niezawodne, absolutnie wiarygodne scenariusze postępowania typu „sukces gwarantowany albo zwrot pieniędzy”, a im ważniejsze dla nas i dla innych są nasze działania, tym bardziej niepewne (a właściwie niemożliwe do przewidzenia) okazują się ich skutki. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Do naszych wyborów życiowych nikt nie dołączył instrukcji obsługi, którą da się przestudiować i zastosować punkt po punkcie. Żyć oznacza podejmować ryzyko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak pisał Michel Foucault, musimy sami tworzyć historię naszego życia, stwarzając zarazem siebie – tak jak artyści tworzą dzieła sztuki. Bieg życia, a także jego ostateczny cel i przeznaczenie są i pozostaną wyłącznie w naszych rękach. W dzisiejszych czasach każdy z nas jest artystą życia nie tyle z własnego wyboru, co z nadania losu. A to znaczy, że powstrzymanie się od działania jest również formą działania. Pokorna akceptacja panującego porządku i współudział w popełnianych wokół niegodziwościach, przeciwko którym protestuje się tylko w słowach, także jest wyborem – podobnie jak protest i aktywny sprzeciw wobec nieprawości właściwych temu modelowi życia, który świat każe nam potulnie naśladować. Życie musi być dziełem sztuki, jeśli ma być życiem prawdziwie ludzkim – życiem istoty ludzkiej obdarzonej wolną wolą i swobodą wyboru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy artyści walczą z oporem materii, na której pragną odcisnąć piętno swojej wizji. Każde dzieło sztuki nosi na sobie ślady tej walki – ślady zwycięstw, porażek i wymuszonych, lecz nie mniej przez to upokarzających kompromisów. Artyści życia i ich dzieła nie stanowią pod tym względem wyjątku. Rylcami, którymi (świadomie bądź nieświadomie i z mniejszą lub większą wprawą) artyści życia posługują się w rzeźbieniu tworzywa, są ich charaktery. Thomas Hardy nawiązywał do tej prawdy, gdy stwierdzał, że „losem człowieka jest jego charakter”. Los i jego zbrojne oddziały partyzanckie, zwane przypadkami, wyznaczają zakres wyborów, przed którymi stają artyści życia, ale o konkretnych wyborach decyduje charakter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzenia losowe i nieprzewidziane przypadki sprawiają, że pewne wybory okazują się bardziej prawdopodobne od innych. Charakter rzuca jednak wyzwanie statystycznemu rozkładowi prawdopodobieństwa. Odbiera zdarzeniom losowym i przypadkom przypisywaną im wszechwładzę. Między bierną akceptacją a zuchwałą decyzją, by przeciwstawić się przemożnej sile okoliczności, tkwi charakter.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zygmunt Bauman: &lt;i&gt;44 listy ze świata płynnej nowoczesności&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., 2011&lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-2397434799288426695?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/scQ1h5dwz8Zwyak15zMxEENrAUM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/scQ1h5dwz8Zwyak15zMxEENrAUM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/scQ1h5dwz8Zwyak15zMxEENrAUM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/scQ1h5dwz8Zwyak15zMxEENrAUM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/vYeYzt0pL0U" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/2397434799288426695/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/przypadkowosc-atrybutow.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/2397434799288426695?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/2397434799288426695?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/vYeYzt0pL0U/przypadkowosc-atrybutow.html" title="Przypadkowość atrybutów" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/przypadkowosc-atrybutow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0cBQnY_cSp7ImA9WhRQFEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-1434402579697992786</id><published>2011-12-09T22:10:00.000+01:00</published><updated>2011-12-09T22:10:53.849+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-09T22:10:53.849+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czas" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="strategia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ryzyko" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nadzieja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="strategia czekania" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiara" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiedza" /><title>Wieczny projekt</title><content type="html">Człowiek nie posiada żadnej stałej istoty – jest on tym, czym staje się w każdym momencie swojej egzystencji, czym zechce być w trakcie swego istnienia. Innymi słowy, jest on wiecznym projektem, serią przedsięwzięć – ich sumą, organizacją, zespołem związków, które tworzą te przedsięwzięcia.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życiu ludzkiemu towarzyszy stale zagrożenie – trzeba przecież tak niewiele, aby unicestwić człowieka. Stąd ciągła troska o własną egzystencję, stąd lęk i niepokój, które są powszechnymi determinantami jego losu. Nastroje te jeszcze pogłębiają się, gdy człowiek uprzytomni sobie, że nie ma w nim nic stałego. Człowiek jest właściwie ciągłym procesem, bez reszty się konstytuującym w każdej kolejnej fazie swojego życia – dokonania, jakie przynoszą jego poszczególne momenty, są jedynie chwilowymi, nietrwałymi realizacjami bytu ludzkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stawanie się, tak charakterystyczne dla istnienia ludzkiego, posiada określony wymiar czasowy – perspektywa przyszłości nie jest nieograniczona. Zamyka ją w sposób nieodwołalny fakt najbardziej niepojęty – śmierć. Życie ludzkie jest właściwie ciągłym przybliżaniem się do niej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W egzystencji swej człowiek jest osamotniony. Wokół siebie nie znajduje żadnego absolutnie trwałego punktu oparcia. Jego samotności nie łagodzi fakt, że istnieją inni ludzie. Bowiem w stosunkach międzyludzkich nie dochodzi do pełnego porozumienia. Przeszkadza temu dominująca w nich dążność do uprzedmiotowienia drugiego człowieka. Nie ma też niezmiennych wartości czy norm postępowania, które mogłyby się okazać pomocne w życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdej chwili człowiek staje przed wyborem zarysowujących się możliwości. Którą z nich zechce zrealizować, to zależy wyłącznie od niego, pod tym względem jest on zupełnie wolny. Zarazem jednak nie dysponuje on żadnymi wskazówkami, które byłyby pomocne w ocenie każdej możliwości i w dokonaniu wyboru. Tak więc człowiek musi wybierać, mimo że nie znajduje w świecie nic, co usprawiedliwiałoby jego decyzję. Każdy człowiek zdany jest wyłącznie na siebie i dlatego nie powinien znikąd oczekiwać wsparcia, lecz podjąć świadomie brzemię własnej wolności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolność pociąga za sobą pełną odpowiedzialność człowieka za to, kim siebie czyni. W swoich wyborach nie może on szukać jakiegoś wewnętrznego usprawiedliwienia. Los ludzki spoczywa bez reszty w rękach człowieka. Tylko od niego zależy, jak ukształtuje się jego życie. Człowiek może stawać się pełniejszą osobowością, może w działaniu wykuwać swoje człowieczeństwo, ale może również się degradować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy jest dla siebie samego ciągłym zadaniem, którego realizowanie nigdy nie przestaje być aktualne. Niekiedy jeden zły wybór poważnie zaważa na całej drodze życiowej. Dlatego też we wszystkich jej momentach należy zdawać sobie sprawę z tego, że możliwości, jakie otwiera przed nami przyszłość, dają rozmaite szanse, przy czy żadna z nich nie jest narzucona, a jedynie my sami decydujemy, którą wybierzemy, i my sami jesteśmy za to całkowicie odpowiedzialni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-1434402579697992786?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-9a8nmY-LI44l3swpEBNRVKypWI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-9a8nmY-LI44l3swpEBNRVKypWI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-9a8nmY-LI44l3swpEBNRVKypWI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-9a8nmY-LI44l3swpEBNRVKypWI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/pOAPsninvJ4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/1434402579697992786/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/wieczny-projekt.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/1434402579697992786?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/1434402579697992786?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/pOAPsninvJ4/wieczny-projekt.html" title="Wieczny projekt" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/wieczny-projekt.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkEHQnY9fip7ImA9WhRQEEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-6414174422888826975</id><published>2011-12-05T09:43:00.000+01:00</published><updated>2011-12-05T09:43:53.866+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-05T09:43:53.866+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="uzależnienie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sens" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="limit strat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nadzieja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wartość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="niepewność" /><title>Fobie codzienności</title><content type="html">&lt;blockquote&gt;Pozornie wszystko może iść znakomicie: mam dość pieniędzy na koncie, mój szef uśmiecha się do mnie przyjaźnie, chwaląc mnie za najnowszy projekt, partnerka wyznaje i okazuje mi miłość i przywiązanie, lubi mój dotyk i chętnie go odwzajemnia, dzieci przynoszą ze szkoły dobre oceny. Więc dlaczego się zamartwiam? Skąd ten niepokój? &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Dlaczego nie mogę spokojnie i zdrowo spać w nocy? Dlaczego budzę się pełen ponurych przeczuć? Dlaczego nie potrafię zwyczajnie cieszyć się życiem?!&lt;br /&gt;
Jeśli chwilę się zastanowić, okaże się, że w tych pytaniach nie ma nic dziwnego. Moje konto charakteryzuje dodatnie saldo, dopóki mam pracę, ale ile razy otwieram gazetę, czytam o nowych zwolnieniach i redukcji miejsc pracy, nie mogę więc czuć się bezpiecznie, bo nie wiem, jak długo potrwa jeszcze ów błogi stan, w którym żyję. Nie mam żadnej pewności, że jutro będę jeszcze pracować. Mój szef obsypał mnie pochwałami za ostatni projekt, ale jak długo przetrwa pamięć o moim sukcesie i jak długo będę się mógł pławić w jego chwale? Czy ktoś będzie o nim pamiętał, gdy – raczej wcześniej niż później – dojdzie do kolejnych fuzji, racjonalizacji albo outsourcingu? Wydaje się, że związek z moją partnerką jest całkiem udany, co jednak, jeśli to ona uzna pierwsza, że już dosyć, że wszystko, co najlepsze, jest już poza nami i że pora ruszać w dalszą drogę? Dzieci nie przysparzają jeszcze kłopotów, ale w każdej chwili mogą wpaść w złe towarzystwo, dostać się w ręce dilerów narkotykowych lub paść ofiarą pedofila. Wszystko to brzmi wystarczająco strasznie, a nie jest to niestety koniec listy naszych lęków… Lista owa jest wciąż niepełna i wątpliwe, by dało się ją kiedykolwiek zamknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na świecie brakuje wielu rzeczy, ale z pewnością nie brakuje w nim uzasadnionych powodów do obaw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykluczenie, eksmisja, opuszczenie, ostracyzm, czarna lista lub inna forma odrzucenia, pozostanie w tyle lub wypadnięcie za burtę, odmowa wstępu, lekceważenie, odesłanie na boczny tor albo bycie niepożądanym gościem – to nazwy najczęstszych koszmarów nawiedzających mieszkańców naszego świata, który słynie z masowej produkcji ludzi nadprogramowych i zbędnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czujemy się też zagrożeni, bo zagrożone są nasze miejsca pracy, nasze dochody, nasza pozycja społeczna oraz nasza godność. Nie wiemy, czy już jutro nie przypadnie nam los ludzi zbędnych, niechcianych i wykluczonych, czy nie stracimy cennej pozycji, która w naszym przekonaniu winna przynależeć do nas na zawsze. Związki, w które wchodzimy, też nie są pewne i bezpieczne: nawet delikatne wstrząsy mogą zwiastować trzęsienie ziemi.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Zygmunt Bauman: &lt;i&gt;44 listy ze świata płynnej nowoczesności&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., 2011&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-6414174422888826975?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xdiit5tEJnghIIFk8DjEvYbrxuE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xdiit5tEJnghIIFk8DjEvYbrxuE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xdiit5tEJnghIIFk8DjEvYbrxuE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xdiit5tEJnghIIFk8DjEvYbrxuE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/ebMWfIhvZL0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/6414174422888826975/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/fobie-codziennosci.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/6414174422888826975?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/6414174422888826975?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/ebMWfIhvZL0/fobie-codziennosci.html" title="Fobie codzienności" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/fobie-codziennosci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0QCSH89eyp7ImA9WhRRGUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-7591874316246933618</id><published>2011-12-03T20:42:00.000+01:00</published><updated>2011-12-03T20:42:49.163+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-03T20:42:49.163+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rynek pracy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracoholizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wolny strzelec" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="człowiek korporacji" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracodawca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="praca" /><title>Los powtarzany</title><content type="html">Człowiek ([bez]krytycznie) akceptuje obiegowe wzory zachowania, (automatycznie) naśladując w swoim indywidualnym życiu to, co robią inni.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt; Zatraca przy tym własną osobowość – przystosowuje się do zbiorowości, w której żyje, tak dalece, że traktuje przejęte od niej postawy, myśli, sposoby emocjonalnego reagowania jako swoje własne. Nie zdaje sobie już sprawy z tego, że jego „ja” nie jest autentyczne, że właściwie zredukował się do roli posłusznego automatu, płacąc w ten sposób za uzyskane poczucie bezpieczeństwa i przynależności do jakiejś szerszej (lub węższej) grupy społecznej. Oczywiście poczucie to wspiera się na kruchym fundamencie, na pewnej iluzji, która przy lada okazji może ulec rozwianiu, a rozpadające się iluzje mogą boleśnie ranić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-7591874316246933618?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RpsH1Ib0DtvUtEF2mtHEUlaXwOk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RpsH1Ib0DtvUtEF2mtHEUlaXwOk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RpsH1Ib0DtvUtEF2mtHEUlaXwOk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RpsH1Ib0DtvUtEF2mtHEUlaXwOk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/2AlaiQ7P-NY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/7591874316246933618/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/los-powtarzany.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7591874316246933618?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7591874316246933618?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/2AlaiQ7P-NY/los-powtarzany.html" title="Los powtarzany" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/los-powtarzany.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0EESHs9fyp7ImA9WhRRGEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-7971119030969701299</id><published>2011-12-02T22:33:00.000+01:00</published><updated>2011-12-02T22:33:29.567+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-02T22:33:29.567+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="reklama" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="religia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiara" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konsumpcja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiedza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="strategia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sprzedaż" /><title>Kultura i sztuka</title><content type="html">&lt;blockquote&gt;Sztuka straciła (a w każdym razie dosyć szybko traci) służebną funkcję, jaką pełniła w procesie samoodtwarzania się hierarchii społecznej, podobnie jak nieco wcześniej kultura jako całość straciła pierwotną służebną funkcję, jaką pełniła w procesie tworzenia się narodów, państw i podziałów klasowych. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Sztuka może teraz bez przeszkód służyć zaspokajaniu indywidualnych potrzeb związanych z samoidentyfikacją i samookreśleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można powiedzieć, że w dobie płynnej nowoczesności kultura (zwłaszcza w swojej artystycznej odmianie) skrojona jest na potrzeby indywidualnej wolności wyboru (akceptowanej dobrowolnie lub uznawanej za przykrą konieczność). Kultura ma obsługiwać tę wolność. Ma także dbać o to, aby dokonywanie wyborów stało się czymś nieuchronnym: życiowym nakazem i obowiązkiem. I aby odpowiedzialność za skutki podjętej decyzji, ten nieodłączny towarzysz wolnego wyboru, spoczywała tam, gdzie wyznaczyła jej miejsce płynna nowoczesność: na barkach jednostki, uznawanej teraz za jedynego sternika indywidualnie realizowanej „polityki życia”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiejsza kultura, zgodnie z charakterem społeczeństwa konsumentów, składa się z ofert, a nie z norm. […] kultura żyje uwodzeniem, a nie normatywną regulacją, reklamą, a nie dyscyplinowaniem, wytwarzaniem nowych potrzeb, pragnień, zachcianek i kaprysów, a nie wywieraniem przymusu. Nasze społeczeństwo jest społeczeństwem konsumentów, dlatego kultura, podobnie jak wszystkie inne elementy świata widzianego oczami konsumentów, staje się magazynem towarów konsumpcyjnych, które walczą o przelotne, przejściowe i nietrwałe zainteresowanie potencjalnych klientów w nadziei, że uda im się przyciągnąć i utrzymać czyjąś uwagę nieco dłużej niż przez krótką chwilę. Porzucenie sztywnych kryteriów oceny, przyzwolenie na brak różnicowania, schlebianie wszelkim gustom bez żadnych preferencji, zachęcanie do zmienności i „elastyczności” (to popularne i poprawne określenie „braku kręgosłupa”), idealizowanie niestałości i niespójności: wszystko to składa się dzisiaj na właściwą (jedyną rozsądną? jedyną realną?) i godną naśladowania strategię postępowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zygmunt Bauman: &lt;i&gt;44 listy ze świata płynnej nowoczesności&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., 2011  &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-7971119030969701299?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OkJQxVDVOyEvIFLWyzvA2hDGj1U/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OkJQxVDVOyEvIFLWyzvA2hDGj1U/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OkJQxVDVOyEvIFLWyzvA2hDGj1U/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OkJQxVDVOyEvIFLWyzvA2hDGj1U/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/NykYEMlMZrw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/7971119030969701299/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/kultura-i-sztuka.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7971119030969701299?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7971119030969701299?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/NykYEMlMZrw/kultura-i-sztuka.html" title="Kultura i sztuka" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/12/kultura-i-sztuka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0EHQ3wzcSp7ImA9WhRRFE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-1520703772868359838</id><published>2011-11-27T15:53:00.000+01:00</published><updated>2011-11-27T15:53:52.289+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-27T15:53:52.289+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ryzyko" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czas" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rynek pracy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nadzieja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracoholizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="niepewność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracownik" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracodawca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="praca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bieda" /><title>Nieoczekiwany rynek pracy</title><content type="html">&lt;blockquote&gt;Niemal wszyscy ludzie powyżej 65 roku życia znajdują się już poza rynkiem pracy, podczas gdy nieszczęśnicy w wieku produkcyjnym, pełni posępnych przeczuć, w każdej chwili oczekują kolejnego ciosu, który pociągnie za sobą nową serię bankructw i masowych redukcji miejsc pracy. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;W oczach młodych ludzi przyszłość jawi się jako pełna upokorzeń i nędzy spowodowanych przez wykluczenie społeczne i wstyd związany z brakiem pracy, ubóstwem materialnym ze względu na przedłużające się bezrobocie, długimi kolejkami przed urzędami pracy i agencjami zatrudnienia oraz próżnymi nadziejami na odmianę losu i powrót na rynek pracy. Mając w pamięci niedawne zawiedzione oczekiwania i zniweczone nadzieje, któż może zaręczyć, że po kolejnym korzystnym obrocie (mało wszakże prawdopodobnym) koło fortuny wstrzyma swoje szaleńcze wirowanie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najmłodsi przedstawiciele młodego pokolenia stają w dodatku po raz pierwszy w życiu w obliczu twardych realiów rynków pracy. Nic w ich stosunkowo beztroskiej młodości, spędzonej w krainie (szybko lub wolno, ale rzekomo bez końca) rosnącego dobrobytu, nie zapowiadało tego, że owe realia mogą się okazać tak nieprzyjazne i zdradliwe, jak okazały się dzisiaj. Ich starsi o zaledwie dwa lub trzy lata rówieśnicy pamiętają jeszcze rynki pracy przyjazne i pełne lukratywnych ofert, w których można było przebierać do woli. Nie takie, jakie znamy dzisiaj: przyjmujące nielicznych, odrzucające wielu i dyktujące własne warunki; skąpe w łaskawość, hojne w okrucieństwo, reagujące beznamiętnie na ludzkie tragedie i siejące zamęt swoimi kaprysami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Karty nie zostały jeszcze rozdane i nikt nie wie, jak mocna lub słaba okaże się nasza ręka po następnym rozdaniu. Czeka nas jeszcze wiele niespodzianek i wiele nieoczekiwanych zwrotów. Gdybyśmy tylko umieli wyciągnąć z tych doświadczeń naukę trwającą dłużej niż do następnej wizyty w galerii handlowej… i sięgającą na tyle głęboko, aby tego rodzaju doświadczenia nie nawiedzały już nigdy ani nas, ani naszych dzieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zygmunt Bauman: &lt;i&gt;44 listy ze świata płynnej nowoczesności&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., 2011&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-1520703772868359838?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NQPbruCWg95xb5KixtBx3dAFNhQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NQPbruCWg95xb5KixtBx3dAFNhQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NQPbruCWg95xb5KixtBx3dAFNhQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NQPbruCWg95xb5KixtBx3dAFNhQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/lpHs85ZoWm4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/1520703772868359838/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/nieoczekiwany-rynek-pracy.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/1520703772868359838?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/1520703772868359838?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/lpHs85ZoWm4/nieoczekiwany-rynek-pracy.html" title="Nieoczekiwany rynek pracy" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/nieoczekiwany-rynek-pracy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ak4NRXs8eSp7ImA9WhRRE0w.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-7167414758682472966</id><published>2011-11-26T15:49:00.000+01:00</published><updated>2011-11-26T15:49:54.571+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-26T15:49:54.571+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="reklama" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="analiza potrzeb" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="działanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konsumpcja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><title>Niespełnieni konsumenci</title><content type="html">&lt;blockquote&gt;Na świecie jest wiele […] osób, które […] „nie mają pieniędzy”, aby prowadzić styl życia, uchodzący dzisiaj dość powszechnie za kwestię (społecznego) życia lub (społecznej) śmierci. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Wiele osób ma status „niepełnych”, „niedostatecznych”, nieudanych lub niespełnionych konsumentów, ale ów status nie przysparza im szczęścia. Nie wybraliby go, gdyby mieli możliwość wyboru. „Przekazy reklamowe” są wszechobecne, uparcie natarczywe i podstępne, lecz ich najgroźniejsza siła bierze się stąd, że większość ich adresatów […] słucha ich z przejęciem i stara się, jak umie (a często nawet bardziej), przestrzegać zawartych w nich instrukcji i zaleceń. Trzeba zatem wyrobić w sobie nawyk „ignorowania” nie tylko presji reklam, lecz także, a może przede wszystkim być może mniej nachalnej, ale nadzwyczaj skutecznej presji ludzi żyjących wokół nas, standardów, którym starają się sprostać i które narzucają wszystkim dokoła. A ignorowanie, lekceważenie i przezwyciężanie presji społecznej wymaga nie byle jakiej odwagi. Wymaga nerwów ze stali i silnego, bardzo silnego charakteru, który nie łatwo wypracować, zachować i okazywać w obliczu przeciwności losu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zygmunt Bauman: &lt;i&gt;44 listy ze świata płynnej nowoczesności&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., 2011, s. 71-72 &lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-7167414758682472966?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QuCkwumkaaJXjT3x3C0IAJy2dUE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QuCkwumkaaJXjT3x3C0IAJy2dUE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QuCkwumkaaJXjT3x3C0IAJy2dUE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QuCkwumkaaJXjT3x3C0IAJy2dUE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/f4OX7qO6p9Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/7167414758682472966/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/niespenieni-konsumenci.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7167414758682472966?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7167414758682472966?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/f4OX7qO6p9Y/niespenieni-konsumenci.html" title="Niespełnieni konsumenci" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/niespenieni-konsumenci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0MEQ3cyeyp7ImA9WhRREEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-1518115183573940926</id><published>2011-11-23T11:50:00.000+01:00</published><updated>2011-11-23T11:50:02.993+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-23T11:50:02.993+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czas" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rynek pracy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracoholizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="człowiek korporacji" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracownik" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracodawca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="praca" /><title>Nasza praca największym bogactwem narodu</title><content type="html">Bądź czujny i elastyczny, bo sukces można odnieść w firmach, które są drapieżne i same odnoszą sukcesy. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Wielkie państwowe konglomeraty zatrudniają setki, a nawet tysiące ludzi, którzy są tam nisko opłacanymi trybikami w zdezorganizowanej i bałaganiarskiej maszynce do mielenia pieniędzy podatników. Nawet jeśli komuś uda się wskoczyć na jakieś ważne stanowisko, trzeba pamiętać o tym, że często zależy ono od aktualnych układów politycznych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Warto poszukiwać nowoczesnych firm, najlepiej zachodnich, ale niekoniecznie tych największych. Te małe i średnie mogą mieć większy zysk przy niewielkich kosztach, a Tobie łatwiej się będzie do tego przyczynić i szybciej cię zauważą. Zwracaj uwagę czy dane przedsiębiorstwo obecne jest w Internecie i posiada profesjonalną otoczkę informacyjną wokół swojego biznesu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wielu firmach menedżerowie nawet dużego formatu siedzą w jednej sali z podwładnymi – chodzi tu o stały kontakt z pracownikami oraz utrzymanie atmosfery zespołu. Jeśli zauważysz, że biuro firmy, które chce cię zatrudnić, przypomina sąd z „Procesu” Franza Kafki pełen długich korytarzy i tajemniczych drzwi, daj sobie z takim przedsiębiorstwem spokój. Im więcej gabinetów, sekretarek, kierowników, ich zastępców i zastępców zastępcy, tym szybciej firma, która ich zatrudnia zejdzie z tego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Liczy się doświadczenie, elastyczność i wykształcenie, ale dobrym fachowcem stajesz się dopiero po przepracowaniu co najmniej 10 lat w danej branży. Dyplomy, dyplomami, a ty musisz być po prostu pracowity i kreatywny oraz umieć działać zespołowo. Nie dziw się więc niczemu i o nic nie pytaj. Przyjmuj wszystkie zaskakujące rzeczy ze stoickim spokojem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli marzysz o własnej firmie, nie odkładaj swych planów na później. Z każdym miesiącem pracy „na cudzym” coraz bardziej będziesz się tego bał. To musi być szybka decyzja, ale uwzględniająca wszystkie plusy i minusy takiego rozwiązania. Może wygrasz, może stracisz. W każdym bądź razie zdobędziesz doświadczenie, które z pewnością któregoś dnia zaprocentuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślisz, że uda ci się przejść przez życie bez specjalnego wysiłku i dotrwać wymarzonej emerytury? Mylisz się. Na sukces i zwycięstwo musisz pracować latami. Każdy stracony dzień odsuwa cię od wymarzonego celu. Trzeba być ostro pracującym marzycielem. Pracować musisz na okrągło. Zawsze dadzą ci szansę na krótki urlop, a tam znów zatęsknisz za firmą, która cię eksploatuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do lamusa odszedł mit o pracy przez całe życie na jednym etacie – musisz pogodzić się z ciągłymi zmianami. Licz się z tym, że – być może – nigdzie dłużej nie zagrzejesz miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygotuj się do tego, że będziesz pracować jednocześnie na kilku etatach. Ale z drugiej strony praca w kratkę i to, że nie musisz nigdzie zagrzać miejsca, mogą źle świadczyć o tobie. Ktoś może pomyśleć, że jesteś konfliktowy, łatwo zrażasz do siebie ludzi i nie umiesz być lojalny wobec firmy, w której pracujesz. Nie mów źle o swoim poprzednim pracodawcy – zaznacz, że odszedłeś, aby podnosić swoje kwalifikacje. Skacz jednak z kwiatka na kwiatek rozsądnie. Coraz częściej ludzi zatrudnia się do konkretnego projektu, a także skraca się okres pracy w jednej firmie. Policz, ile ty pracujesz i zastanów się, czy to już nie recydywa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życie w ciągłym stresie to coś, do czego powinieneś przywyknąć, a nawet polubić. Inna sprawa – po co ci ta kariera i wielkie pieniądze, skoro i tak większość czasu spędzasz w firmie, w weekendy pracujesz w domu i na nic poza pracą nie masz czasu…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-1518115183573940926?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9zi94VY4UpITZq4ZMm9KxjrOjU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9zi94VY4UpITZq4ZMm9KxjrOjU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9zi94VY4UpITZq4ZMm9KxjrOjU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9zi94VY4UpITZq4ZMm9KxjrOjU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/1hE2igVpnzE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/1518115183573940926/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/nasza-praca-najwiekszym-bogactwem.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/1518115183573940926?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/1518115183573940926?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/1hE2igVpnzE/nasza-praca-najwiekszym-bogactwem.html" title="Nasza praca największym bogactwem narodu" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/nasza-praca-najwiekszym-bogactwem.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A04ERXw5cCp7ImA9WhRSF0w.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-4644418934152456688</id><published>2011-11-19T17:25:00.000+01:00</published><updated>2011-11-19T17:25:04.228+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-19T17:25:04.228+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="plan" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="oszczędzanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="oszczędności" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bogactwo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chciwość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bieda" /><title>Jak zostać milionerem - poradnik przewrotny</title><content type="html">Czy można zostać milionerem, zarabiając trochę więcej niż skromnie, nie mając pomysłu na własny biznes, będąc ospałym i przeciętnie zdolnym? Oczywiście, że tak.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na początku musisz pokochać pieniądze i zmienić do nich swoje psychiczne nastawienie. Odrzuć zatem wszelkie przesądy, wpajane ci w domu i szkole, że pieniądz to coś złego i nieczystego. Zapomnij o tak zwanych wartościach duchowych, o bogatym życiu wewnętrznym, przyjaciołach, żonie i dzieciach – to wszystko kosztuje. Twoim bogiem musi zostać mamona. Kochaj ją pierwszą młodzieńczą miłością. Bądź do przesady oszczędny, a nawet skąpy. Płacz nad każdą wydaną złotówką, jakbyś żegnał się z kimś bliskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pracuj nad sobą – prowadź każdego dnia dziennik sknery, w którym zapisuj swoje sukcesy, na przykład udane inwestycje, premie, podwyżki w pracy, darmowe obiady, na które się załapałeś. Nigdy nie pisz o swych porażkach. Ponoć osoby prowadzące taki pozytywny pamiętnik tak dalece wzmacniają wiarę w siebie, że już po kilku miesiącach nie tylko mają więcej zaoszczędzonych pieniędzy, ale robią całkiem udane inwestycje finansowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oszczędzaj tylko na wysokooprocentowanych rachunkach bankowych lub – jeszcze lepiej – graj na giełdzie. Oczywiście tu możesz wszystko stracić, co wcale nie oznacza, że nici z twojego marzenia. Ponieważ w przyrodzie nic nie ginie, także nie zginęły Twoje pieniądze – ma je teraz po prostu ktoś inny, a Ty możesz zgodnie z prawdą mówić, że byłeś milionerem.&lt;br /&gt;
W żadnym wypadku nie zadawaj się z ludźmi, którzy nie rozumieją Twojego pragnienia zostania milionerem i zamiast ciułać, sępić i szukać dobrych inwestycji, wydają pieniądze na różne życiowe przyjemności. Będziesz skazany na samotność – wmawiaj sobie, że jest to samotność nadczłowieka, eremity-myśliciela. Wolny czas poświęcaj zatem na czytanie filozoficznych książek, wypożyczonych z darmowej biblioteki publicznej – najlepsi są egzystencjaliści, którzy zanegowali wprawdzie sens wszystkiego, ale nigdy nie negowali wartości pieniądza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gromadź informacje o obiektach twego pożądania, stylu życia i posiadania. Stwarzając sobie iluzję bycia milionerem, zbliżasz się milionowymi krokami do tego, aby zostać milionerem prawdziwym (według reguły samospełniających się marzeń i przepowiedni).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaledwie po około 50 latach ciężkiej pracy i bardzo oszczędnego życia zrealizujesz swoje szlachetne marzenie i zostaniesz prawdziwym milionerem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-4644418934152456688?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1j0TxfjN5qNgc2_KrGlafgSmhks/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1j0TxfjN5qNgc2_KrGlafgSmhks/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1j0TxfjN5qNgc2_KrGlafgSmhks/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1j0TxfjN5qNgc2_KrGlafgSmhks/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/goPBFXRORZM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/4644418934152456688/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/jak-zostac-milionerem-poradnik.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/4644418934152456688?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/4644418934152456688?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/goPBFXRORZM/jak-zostac-milionerem-poradnik.html" title="Jak zostać milionerem - poradnik przewrotny" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/jak-zostac-milionerem-poradnik.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEYGQHsycCp7ImA9WhRSEUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-5765455062705426169</id><published>2011-11-13T10:20:00.001+01:00</published><updated>2011-11-13T10:22:01.598+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-13T10:22:01.598+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="altruizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sens" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wartość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bogactwo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dobroczynność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="władza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="elastyczność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryzys" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="działanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiara" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiedza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chciwość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="inteligencja finansowa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="żywność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bieda" /><title>Wychowanie</title><content type="html">[...] Istnieje jednak jeszcze jeden rodzaj zniszczeń, które pozostawia po sobie wzrost nierówności społecznych: to spustoszenie moralne, etyczna ślepota i brak wrażliwości, przywyknięcie do widoku ludzkiego cierpienia i krzywd wyrządzanych codziennie przez ludzi innym ludziom – stopniowa, lecz nieustanna, sukcesywna i do tego stopnia ukradkowa, że aż niedostrzegalna i nie wzbudzająca sprzeciwu erozja wartości, które nadają życiu sens, umożliwiają wspólne działanie i pozwalają czerpać z niego radość. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Richard Roty wiedział doskonale, o jaką stawkę tu chodzi, gdy w swoich późnych pracach apelował do nas, współczesnych mu ludzi:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Powinniśmy tak wychować nasze dzieci, aby uznały za niemożliwe do zaakceptowania to, że my, siedząc za biurkiem i stukając w nasze klawiatury, zarabiamy dziesięć razy więcej od tych, którzy brukają sobie ręce, czyszcząc nasze toalety, i sto razy więcej od tych, którzy produkują nasze klawiatury w krajach Trzeciego Świata. Powinniśmy dołożyć starań, aby przejmowały się tym, że kraje, które pierwsze przeszły proces industrializacji, są sto razy bogatsze od tych, które jeszcze owego procesu nie przeszły. Nasze dzieci powinny jak najwcześniej nauczyć się dostrzegać w dysproporcjach między ich stanem posiadania a stanem posiadania innych dzieci nie zrządzenie Boże albo nieuchronną cenę płaconą za wydajność naszej gospodarki, ale możliwą do uniknięcia tragedię. Powinny zacząć myśleć, najszybciej jak to możliwe, o tym, jak zmienić świat, aby mieć pewność, że nikt nie chodzi głodny, podczas gdy inni mają wszystkiego w nadmiarze. [...]&lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;Zygmunt Bauman: &lt;i&gt;44 listy ze świata płynnej nowoczesności&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., 2011&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-5765455062705426169?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0rvOYAoBzmiAY-YlQK6rIS20EAw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0rvOYAoBzmiAY-YlQK6rIS20EAw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0rvOYAoBzmiAY-YlQK6rIS20EAw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0rvOYAoBzmiAY-YlQK6rIS20EAw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/CSzAtX7-wAo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/5765455062705426169/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/wychowanie.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/5765455062705426169?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/5765455062705426169?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/CSzAtX7-wAo/wychowanie.html" title="Wychowanie" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/wychowanie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkIFRnc_cSp7ImA9WhRTEk4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-6167764416773108298</id><published>2011-11-02T11:41:00.000+01:00</published><updated>2011-11-02T11:41:57.949+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-02T11:41:57.949+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="własny styl inwestowania" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zarządzanie ryzykiem" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dylematy inwestycyjne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryzys" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="emocje" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="informacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nadzieja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiara" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="giełda" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiedza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chciwość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="filozofia inwestowania" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="inwestor" /><title>Do rozważnych zysk należy</title><content type="html">Ostatnie lata na giełdach papierów wartościowych trudno nazwać tłustymi, jednak nawet w kryzysie wielu inwestorów zdołało uniknąć poważnych strat.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt; Osoba stawiająca pierwsze kroki na rynku kapitałowym, chce zapewne nauczyć się inwestować swoje pieniądze tak, aby nie ryzykować ponad miarę, osiągając przy tym satysfakcjonującą stopę zwrotu. Skuteczne inwestowanie wymaga ciężkiej i skrupulatnej pracy, silnej psychiki i sporej wiedzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy system gry okaże się bezużyteczny bez umiejętności kontrolowania własnych reakcji, emocji i uodpornienia się na wpływ innych. Kluczem do pokonania rynku nie jest obrane podejście czy strategia inwestycyjna, ale przede wszystkim konsekwencja i zwycięstwo nad samym sobą. Od naszego zachowania będzie zależało, czy potrafimy przetrwać hossy i bessy i w długofalowym procesie ochronić nasze pieniądze przed bardziej odpornymi na stres inwestorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystępując do ruletki giełdowej należy skończyć z mitem łatwości sukcesu finansowego na rynkach giełdowych. Zawodowcy swój sukces okupili licznymi niepowodzeniami i upadkami, ciężką pracą i stresami. Tylko najbardziej cierpliwi i uparci – ci, którzy potrafią utrzymać równowagę emocjonalną, zapewniającą dyscyplinę działania – utrzymują się na rynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra analiza techniczna pomoże nam, jeśli dobrze ją przeprowadzimy, nie kierując się przesądami i mitami, ale wiarygodnymi sygnałami. Jeśli nauczymy się pokonywać strach i chciwość, nie wpadniemy w jedną z najbardziej subtelnych pułapek umysłu, jaką jest nadzieja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panowanie nad emocjami, które z punktu widzenia finansów są destrukcyjne, a także nie uleganie psychologii tłumu i działania wbrew opinii większości, to jedne z istotnych elementów gry giełdowej. Choć opracowanie planu inwestycyjnego jest podstawą, nie da się osiągnąć sukcesu na giełdzie bez umiejętności pokonania emocjonalnych barier, ignorowania opinii innych i grania w przeciwnym kierunku, rozpoznania i uwolnienia się od mitów i złudzeń, uniezależnienia się od ekspertów obiecujących zyski. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przenikliwe spojrzenie, które zdolne jest wychwycić najdrobniejsze ślady logiki i porządku w pozornie rozproszonych i przypadkowych informacjach, może osiągnąć ponadprzeciętne zyski na rynku giełdowym, więc kupuj, gdy wszyscy sprzedają i trzymaj, aż wszyscy zaczną kupować. Dlatego wieść o wojnie, trzęsieniu ziemi, zamieszkach, zamachach i dewaluacji to odpowiedni czas na zakupy. Sprzedaż ma następować, gdy słyszymy o pokoju i innych dobrych rzeczach. Musimy grać inaczej niż większość, bo tłum najczęściej się myli i jest tylko dostarczycielem kapitału. Tylko jednostki osiągają prawdziwy sukces na giełdzie, a najważniejsze decyzje nie dotyczą tego, co mamy zrobić, ale tego, czego zdecydowanie mamy nie robić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-6167764416773108298?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7JDR3mmhkUzaPemsXofTiGVaLac/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7JDR3mmhkUzaPemsXofTiGVaLac/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7JDR3mmhkUzaPemsXofTiGVaLac/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7JDR3mmhkUzaPemsXofTiGVaLac/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/BGTi8J8Gxto" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/6167764416773108298/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/do-rozwaznych-zysk-nalezy.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/6167764416773108298?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/6167764416773108298?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/BGTi8J8Gxto/do-rozwaznych-zysk-nalezy.html" title="Do rozważnych zysk należy" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/11/do-rozwaznych-zysk-nalezy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkYBSH06cSp7ImA9WhRTEEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-2785355840013048557</id><published>2011-10-31T17:22:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T17:22:39.319+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-31T17:22:39.319+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czas" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sens" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wartość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nadzieja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="strategia czekania" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiara" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="spokój" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chciwość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="etyka" /><title>Refleksje o przemijaniu</title><content type="html">&lt;blockquote&gt;[…] Polacy nie chcą i nie potrafią rozmawiać o umieraniu. Dla nich śmierć to temat tabu. I w myślach, i w rozmowach. Większość z nas (siedemdziesiąt cztery procent) myśli o niej bardzo rzadko lub w ogóle nie myśli. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Polacy bardzo szybko przyjęli zachodnią kulturę człowieka sukcesu, który wspinając się po drabinie kariery zawodowej, nie ma czasu i ochoty na refleksję o cierpieniu i śmierci. Gdy świat wokół nas agresywnie afirmuje zdrowie, urodę i zabawę, nie wypada myśleć o starości, a tym bardziej o swoim pogrzebie. Wyobrażenie sobie swojego ciała gnijącego w grobie stanowi pogranicze choroby psychicznej i perwersyjnej fascynacji. Społeczeństwa konsumpcyjne – Polacy niczym się tutaj nie różnią – wygnały śmierć ze świadomości, oczywiście z wyjątkiem śmierci wielkich ludzi. My i nasi bliscy nie umrzemy. Śmierć przydarza się tylko ludziom z telewizji i pierwszych stron gazet. Istnieli publicznie, to niech także publicznie umierają. &lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Fragment pochodzi z opowiadania &lt;i&gt;Odejścia&lt;/i&gt; Janusza L. Wiśniewskiego, z tomu: &lt;i&gt;Molekuły emocji&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., 2009. &lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-2785355840013048557?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qODXjOIxB2XVysNe3VWUuueDH_w/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qODXjOIxB2XVysNe3VWUuueDH_w/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qODXjOIxB2XVysNe3VWUuueDH_w/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qODXjOIxB2XVysNe3VWUuueDH_w/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/Y4TjIWi5mpA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/2785355840013048557/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/refleksje-o-przemijaniu.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/2785355840013048557?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/2785355840013048557?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/Y4TjIWi5mpA/refleksje-o-przemijaniu.html" title="Refleksje o przemijaniu" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/refleksje-o-przemijaniu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D04AQXk7fSp7ImA9WhdaFkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-6140471635600135435</id><published>2011-10-26T21:05:00.000+02:00</published><updated>2011-10-26T21:05:40.705+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-26T21:05:40.705+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="elastyczność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryzys" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sens" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="limit strat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nadzieja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="działanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiara" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="hart ducha" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kreatywność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="budżet domowy" /><title>Mylę się, więc jestem...</title><content type="html">Nasze błędy i porażki pozwalają nam się uczyć, pokazują nam drogę, która jest przed nami. Ale bardzo trudno jest nam nasze błędy dostrzegać i w pozytywny sposób korzystać z nich. To szersza i złożona sprawa, która ma wiele wspólnego z naszym poczuciem wartości.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnóstwo zależy od wychowania, od tego, czego uczymy się w domu. Jeśli dziecko nie czuje się przyjęte, takie jakie jest, może zacząć nabierać przekonania, że powinno bardziej się starać. Dziecko nadmiernie krytykowane, z którego rodzice są wiecznie niezadowoleni, które nie widzi błysku zachwytu w rodzicielskich oczach, może uznać, że dopiero, kiedy zacznie się bardziej starać, rodzice będą z niego zadowoleni. Jest w błędzie, bo rodzice stawiają mu po prostu zbyt wysokie, nierealne wymagania. I nawet największe starania ich nie zadowolą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjęło się, że błąd jest rzeczą niedopuszczalną. Żyjemy w kulturze, która nie toleruje niedoskonałości. Musimy być wiecznie piękni i młodzi, zdrowi i sprawni. Media kreują rzeczywistość dwuwymiarową, w której wszystko wszystkim doskonale się układa. A jeśli nawet ktoś popełnił błąd, to dawno i nieistotny. Kultura kreuje perfekcjonistyczne wzory, bo można na tym dobrze zarobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale błąd jest czymś niedobrym. Błędne rozwiązanie zadania czy błędy w testach powodują, że nie zdajemy egzaminów. To nie są lęki w naszych głowach, to realne zdarzenia. Obawa przed zrobieniem błędu, poniesieniem porażki to coś, co bardzo hamuje rozwój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boimy się, czy podejmiemy dobrą decyzję. Ten lęk jest chyba wpisany w naszą kondycję. Nie wiemy i nie mamy kogo zapytać, czy nasze decyzje są właściwe. W dodatku to, co dziś wydaje nam się dobre, za kilka lat może okazać się fatalne w skutkach. A to, co teraz zdaje się nie do zniesienia, może zaowocować czymś bardzo dobrym. To, co możemy zrobić, to przestać wymagać od siebie bezbłędności. Zawsze możemy się pomylić, lecz nie ma na to recepty, możemy jedynie próbować postąpić najlepiej, jak umiemy. I pytać ludzi nam bliskich, co myślą o naszych pomysłach. Ale gwarancji nie dostaniemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niekiedy nasz lęk to obawa przed niemożliwością naprawienia popełnionych błędów. Uważam jednak, że naprawiamy błędy, poddając refleksji to, co nas spotyka i to, co robimy, i starając się być lepszymi ludźmi. Naprawiamy błędy, próbując zagospodarować nasze codzienne głupstwa, które każdy robi.&lt;br /&gt;
Myślę, że to bardzo ważne, aby mieć poczucie, że uczymy się na błędach, a bardzo frustrujące jest powtarzanie wciąż tych samych błędów… Jeśli stale powtarzamy ten sam błąd – jeśli nie uczymy się – to znaczy, że działa w nas nieświadomy przymus powtarzania. Wystawiamy się na te same bolesne sytuacje, choć wiemy, jak się kończą…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak trudno przyznać się do błędu. Ciężko nam pogodzić się z naszą niedoskonałością. Boimy się, że stracimy akceptację, a może nawet miłość bliskich. Dzieci poddawane nieustającej krytyce lub chwalone za wszystko, wyrastają na dorosłych, którzy sami siebie stale oceniają. Takie osoby nie są w stanie przyznać się do błędu, ponieważ groziłoby to zniszczeniem ich wizerunku. Są zależne od zewnętrznego uznania i podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promuje się gromadzenie dóbr, zdobywanie uznania i podziwu, ale nie budowanie głębokich, wartościowych relacji z ludźmi. A tymczasem naprawdę nikt nie jest doskonały. Kiedy w to uwierzymy, tak naprawdę i dogłębnie – możemy poczuć głęboką ulgę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-6140471635600135435?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yQFrPCCWC7HkCV69txZDHwbPuZo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yQFrPCCWC7HkCV69txZDHwbPuZo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yQFrPCCWC7HkCV69txZDHwbPuZo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yQFrPCCWC7HkCV69txZDHwbPuZo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/cMwGPvC69eg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/6140471635600135435/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/myle-sie-wiec-jestem.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/6140471635600135435?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/6140471635600135435?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/cMwGPvC69eg/myle-sie-wiec-jestem.html" title="Mylę się, więc jestem..." /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/myle-sie-wiec-jestem.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUYEQX84cCp7ImA9WhdaEEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-1202547053199681902</id><published>2011-10-20T08:41:00.001+02:00</published><updated>2011-10-20T08:45:00.138+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-20T08:45:00.138+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czas" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="produkt" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sens" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bogactwo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="korporacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pracownik" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sprzedaż" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="klient" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rynek pracy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="reklama" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="analiza potrzeb" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="limit strat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konsumpcja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="człowiek korporacji" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chciwość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bieda" /><title>Aktywny konsument pożądany</title><content type="html">Dla współczesnego człowieka praca nie jest już działaniem uszlachetniającym, ponieważ zmienił się drastycznie sposób myślenia o pracy jako wartości: miarą pozycji społecznej są dochody i głównie one dzielą – różnicują – ludzi. &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Dochód oraz różnice w zarobkach to jedyne dziś kryteria, które stanowią o pozycji pracujących. Dziś sens pracy zawiera się w możliwościach zaspokajania wygórowanych potrzeb pracującego, który jest również konsumentem. Etyka pracy została usunięta na rzecz estetyki konsumpcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteśmy społeczeństwem konsumpcyjnym. Każdy – czy tego chce, czy tego nie chce – jest konsumentem, czyli osobą, która konsumuje, a konsumowanie oznacza zużywanie rzeczy. Są one spożywane, noszone, bawimy się nimi, zaspokajamy w inny sposób nasze potrzeby i pragnienia. Naszym celem – jako aktywnego konsumenta – jest zwykle zawłaszczanie większości rzeczy, które przeznaczone są do konsumpcji. Nabywamy je, płacimy za nie i czynimy z nich swoją wyłączną własność, a przez to uniemożliwiamy pozostałym ich używania bez naszego przyzwolenia. Konsumowanie to także niszczenie, ponieważ w trakcie konsumpcji konsumowane rzeczy zużywają się, przestają istnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zachowania ludzkie nakierowane są na zwiększenie konsumpcji, a seryjna produkcja obniża atrakcyjność przedmiotów i wymusza na producentach szybszy cykl produkcji nowych modeli – jeden przedmiot wypiera z rynku drugi, jest świeższy, nowszy, szybszy, mniejszy, większy (w zależności od potrzeb). Ale i tak prowadzi do szybkiego znużenia, co przekłada się na poczucie nudy, przygnębienia i uczucie niezaspokojenia pragnień. Dlatego konsumentowi nie można dać odpocząć – znudzenie to stan przejściowy i trzeba go nęcić nowym, doskonalszym obiektem pożądania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sztucznie utrzymuje się nas w stanie ciągłej gotowości do spożycia dobrami nowszymi, ulepszonymi, bardziej pożądanymi. Ludzie żyją od promocji do promocji, aby pozyskać coś nowego i – w danej chwili – atrakcyjnego. W niekontrolowanym szale zakupów i konsumpcji niezbyt liczą się z kosztami, a jedyny przelicznik, jakim się kierują, to utrzymanie odpowiedniego poziomu życia, a przez użytkowanie dóbr o określonym przez środowisko standardzie, umieć ów status zachować – a jeśli to możliwe – podwyższać go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bilansu zagubionych po drodze szans i wartości nie bierze się pod uwagę. Jesteśmy zmuszani, aby konsumować więcej, i w ten sposób sami stajemy się towarami na rynku konsumenckim i rynku pracy. Ciągła pogoń za dobrami i statusem społecznym blokuje refleksje na temat alternatywnego wykorzystania czasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-1202547053199681902?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nFpZzyeD6uN7g0LJpF-D2z8a9eQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nFpZzyeD6uN7g0LJpF-D2z8a9eQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nFpZzyeD6uN7g0LJpF-D2z8a9eQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nFpZzyeD6uN7g0LJpF-D2z8a9eQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/sO014-2M1SA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/1202547053199681902/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/aktywny-konsument-pozadany.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/1202547053199681902?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/1202547053199681902?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/sO014-2M1SA/aktywny-konsument-pozadany.html" title="Aktywny konsument pożądany" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/aktywny-konsument-pozadany.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkAFSHw_eyp7ImA9WhdbFks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-8516320656289580608</id><published>2011-10-15T10:51:00.000+02:00</published><updated>2011-10-15T10:51:59.243+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-15T10:51:59.243+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sens" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konsumpcja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bieda" /><title>Sentyment do rzeczy niepotrzebnych</title><content type="html">Rzeczy powinny być używane, ale nie potrafimy się od nich uwolnić i gromadzimy je przez lata. W każdym wolnym miejscu mogą zalegać stare ubrania, zapakowana oryginalnie pościel, sprzęty kuchenne i różne rzeczy kupowane pod wpływem impulsu. Są one tak bardzo doskonale zbędne, a my czujemy się we własnym mieszkaniu przytłoczeni.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Mamy takie zakamarki w naszych mieszkaniach, gdzie od lat spoczywają bezużyteczne przedmioty, które zbierają kurz i dają złudzenie, że nie ma już miejsca na nic nowego. Są i takie rzeczy, z którymi nie możemy się rozstać z powodów uczuciowych. Więc dusimy w sobie tęsknotę za zmianą…&lt;br /&gt;
Przecież świetnie można się obejść bez wielu przedmiotów. Weźmy ubrania – tak naprawdę wystarczy to, co zmieści się na dziesięciu wieszakach. Pozbycie się tych wszystkich niepotrzebnych rzeczy może przynieść prawdziwą ulgę.&lt;br /&gt;
Nadmierna konsumpcja jest próbą wypełnienia wewnętrznej pustki. Ludzie obawiają się, że jeśli przestaną kupować i posiadać różne rzeczy na własność, wypadną ze społecznego obiegu. Tymczasem żadne dobra materialne nie zapełnią duchowej pustki.&lt;br /&gt;
Tak naprawdę potrzebujemy dużo mniej rzeczy, niż nam wmawiają koncerny i producenci, a pieniędzy używamy, bo tego wymaga od nas system.&lt;br /&gt;
Kapitalizm, świat konsumpcji, w którym teraz żyjemy, nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem i celem ludzkiej egzystencji. &lt;br /&gt;
_____&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-8516320656289580608?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G5FBPv-0J9CqBZt6i8teOXESEcU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G5FBPv-0J9CqBZt6i8teOXESEcU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G5FBPv-0J9CqBZt6i8teOXESEcU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G5FBPv-0J9CqBZt6i8teOXESEcU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/kX5azjrUIRM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/8516320656289580608/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/sentyment-do-rzeczy-niepotrzebnych.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/8516320656289580608?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/8516320656289580608?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/kX5azjrUIRM/sentyment-do-rzeczy-niepotrzebnych.html" title="Sentyment do rzeczy niepotrzebnych" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/sentyment-do-rzeczy-niepotrzebnych.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU8DQXs4eSp7ImA9WhdbEUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-4227886833424747077</id><published>2011-10-09T11:51:00.000+02:00</published><updated>2011-10-09T11:51:10.531+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-09T11:51:10.531+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pieniądze" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cele" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sens" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="religia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="limit strat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konsumpcja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><title>Zestaw opcji</title><content type="html">Błędem jest przekonanie, że życie szczęśliwe pozbawione jest przykrości. Nie mamy pełnej informacji o świecie, w którym żyjemy, a w epoce indywidualizacji i malejącej mocy państw narodowych mamy rosnące poczucie bezsilności: nie tylko nie wiemy, jaki ten świat jest – jak go chwycić i za co pociągnąć – ale nawet gdybyśmy wiedzieli, to za słabe mamy ręce. Z połączenia ignorancji z bezsilnością dostajemy sytuację, w której na pytanie „jak żyć?” – nie sposób odpowiedzieć…&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie dwa czynniki kształtują nasze życie: to, co nazywamy losem – czyli układ możliwości i niemożliwości, jakie nie my tworzymy, ale które istnieją obiektywnie; los przynosi nam zestaw opcji – oraz nasz charakter – od niego zależy jakiego wyboru dokonamy.&lt;br /&gt;
Dlatego ktoś, kto naprawdę troszczy się o to, jak żyć, powinien przede wszystkim kształtować swój charakter, czyli stawać się odpornym na przeciwności losu, być ciekawym świata, poszukiwać mechanizmów, które wprawiają w ruch ludzi dookoła mnie.&lt;br /&gt;
Jeszcze nie tak dawno temu wszyscy byli pewni, że bogactwo będzie rosło z miesiąca na miesiąc, z roku na rok. Uważaliśmy, że za pomocą karty kredytowej możemy wydać pieniądze, których jeszcze nie posiadamy, bo na pewno zarobimy je z nawiązką w przyszłości. A obecnie zaczynamy znów myśleć o oszczędnościach zamiast kredytach.&lt;br /&gt;
Aktualna musi budzić i będzie budziła rosnące niezadowolenie i cierpienie, ale z drugiej strony, z tych samych powodów, może stać się wielką szansą – szansą nauczenia się, jak znajdować życie warte życia, godne i satysfakcjonujące w rzeczach, które nie wymagają narastającej konsumpcji.&lt;br /&gt;
_____&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-4227886833424747077?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ujjN580m0CkeZN1K_DDN60Tjfug/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ujjN580m0CkeZN1K_DDN60Tjfug/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ujjN580m0CkeZN1K_DDN60Tjfug/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ujjN580m0CkeZN1K_DDN60Tjfug/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/Tjp03PlXhw4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/4227886833424747077/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/zestaw-opcji.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/4227886833424747077?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/4227886833424747077?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/Tjp03PlXhw4/zestaw-opcji.html" title="Zestaw opcji" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/10/zestaw-opcji.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUMMRX47cSp7ImA9WhdUFEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8453460817863337433.post-7496415968989775358</id><published>2011-09-30T23:12:00.001+02:00</published><updated>2011-09-30T23:18:04.009+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-30T23:18:04.009+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zysk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czas" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="limit strat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="relacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zmienność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="droga" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="strategia" /><title>Iluzja rzeczywistości</title><content type="html">Współczesne społeczeństwa żyją w ciągłym przyśpieszeniu, w nieustających zmianach, które wciąż unieważniają nasze dotychczasowe doświadczenia, czyli stałe punkty orientacyjne. Brak takich oparć, porwane tradycje sprawiają, że zalewa nas fala ideologicznych, ale też czysto życiowych fikcji i iluzji. Pozbawieni stałego gruntu, tradycji, ciągłości, wzorów wyglądamy nierealnych światów, cudownych recept na dobre życie.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzieci, dla których rzeczywistość jest przygniatająco obca, potrzebują dla wyrównania żelaznej porcji tego, co swojskie: swych misiów, które z tego powodu ciągną wszędzie za sobą. Tak właśnie nowocześni dorośli – którym świat wskutek przyspieszenia ciągle odsłania swą obcość – potrzebują ideologii bliskiego nastania tego oczekiwanego, uzdrowionego, doczesnego świata: jest to mentalny miś nowocześnie zdziecinniałego dorosłego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzy rzeczy dane są człowiekowi dla obrony przed przeciwnościami życia: nadzieja, sen i śmiech. Nadzieję można rozumieć jako zdolność do zmieniania rzeczywistości, sen – jako źródło utopii i marzeń, śmiech – jako umiejętność dystansowania się od otoczenia, od szaleństw, głupoty i śmieszności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na podstawie: Odo Marquard, &lt;i&gt;Apologia przypadkowości. Studia filozoficzne&lt;/i&gt;, Oficyna Naukowa 1994.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Blog Inwestycyjny&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8453460817863337433-7496415968989775358?l=inwestycyjnyblog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yo79VEfksWpaKVp1j5AMCTRg940/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yo79VEfksWpaKVp1j5AMCTRg940/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yo79VEfksWpaKVp1j5AMCTRg940/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yo79VEfksWpaKVp1j5AMCTRg940/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/BlogInwestycyjny/~4/7WhGISmo4lQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/feeds/7496415968989775358/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/09/punkty-oparcia-iluzja-rzeczywistosci.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7496415968989775358?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8453460817863337433/posts/default/7496415968989775358?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/BlogInwestycyjny/~3/7WhGISmo4lQ/punkty-oparcia-iluzja-rzeczywistosci.html" title="Iluzja rzeczywistości" /><author><name>Blog Inwestycyjny</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://inwestycyjnyblog.blogspot.com/2011/09/punkty-oparcia-iluzja-rzeczywistosci.html</feedburner:origLink></entry></feed>

