<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><title>blog radmena</title><link>http://blog.radmen.info/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 09 Jul 2009 00:15:16 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" href="http://feeds.feedburner.com/BlogRadmena" type="application/rss+xml" /><item><title>Sennik: Prorok - część druga</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/OSjoHgegxH4/</link><description>&lt;p&gt;&lt;i&gt;Prorok&lt;/i&gt;, bo taką nazwę roboczą ma mój sen, z dniem dzisiejszym stał się snem dwuczęściowym. Parę dni temu przyśniła mi się część pierwsza, a dzisiejsza część druga przypomniała mi o istnieniu części pierwszej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prorok to ja, ja to prorok. Wyruszyłem na misję głoszenia Prawdy. Postanowiłem, że Prawdę przekażę najmłodszym adeptom - uczniom podstawówki, w której sam się uczyłem. Tak więc poszedłem siać Prawdę wśród młodych, przyszłych, adeptów Prawdy. Mówiłem im o wolności wyboru, o tym, że sami mogą decydować o tym co chcą robić. Cała moja Prawda skupiała się na tym, że mają możliwość wyboru, bo mają wolną wolę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas głoszenia Prawdy zebrało się sporo słuchaczy.. Zakończyłem swoją przemowę, a wraz z nią skończyła się część pierwsza snu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Część druga natomiast to zdarzenia po głoszeniu Prawdy. Po skończonej przemowie opuściłem szkołę. I nie wracałem tam więcej, do momentu przyjazdu mojego znajomego. Ten również odwiedził tą szkołę. Zrelacjonował mi, że dzieci zrobiły istną rewolucję - przestały ślepo wierzyć nauczycielom, odmówiły składania hołdu herbowi miasta stołecznego Warszawy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mój znajomy był zdruzgotany. Dostałem spory opiernicz, za moją Prawdę. Zacząłem mu tłumaczyć, że tak naprawdę to miałem rację i dobrze, że tak się stało. Praktycznie przekazałem od nowa moją Prawdę znajomemu, dzięki czemu ziarenko Prawdy również w nim wykiełkowało. Wracaliśmy ulicą do domu, a on płakał..&lt;/p&gt;
&lt;p class="notice"&gt;Prawda z mojego snu jest godna &lt;i&gt;cpt. Obvious'a&lt;/i&gt; :)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 08 Jul 2009 09:37:01 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/07/08/sennik-prorok-czesc-druga/</guid><category>Prywatnie</category><category>Sennik</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/07/08/sennik-prorok-czesc-druga/</feedburner:origLink></item><item><title>[*] Jacko</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/9E31tr8VqLo/</link><description>&lt;p&gt;W całej tej sytuacji odnośnie śmierci Michaela Jacksona stwierdziłem jedną rzecz - bardziej zrypanego końca ten facet nie mógł mieć. Nie dość, że jego kariera drastycznie się skończyła, ludzie zarabiają na jego "pamięci", to po śmierci zaczęły wychodzić kolejne mroczne smaczki z jego życia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak więc okazało się, że król wszystkich fanów (i nie fanów) był parszywym kłamcą, do tego ćpunem i bogowie wiedzą czym jeszcze. Fatalny koniec.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kim był dla mnie? Kolejnym wykonawcą, którego kawałki nawet mi się podobały. W hierarchii moich idolów był gdzieś wyżej wykonawców, których puszczają w radiu, a mnie się podobają. Nie specjalnie będzie mi za nim tęskno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps. w dniu śmierci króla w firmowym radiu był mały "tribute". Jakoś dziwnie się poczułem ze świadomością, że słucham zombie.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 07 Jul 2009 21:33:11 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/07/07/jacko/</guid><category>Ogólne</category><category>Prywatnie</category><category>Przemyślenia</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/07/07/jacko/</feedburner:origLink></item><item><title>Jest! Jest samochód ^^</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/fI1dYCjI1UQ/</link><description>&lt;p&gt;Ta notka jest de facto zwieńczeniem &lt;a href="http://blog.radmen.info/2009/03/04/mam-plan-kupuje-samochod/"&gt;mojego planu&lt;/a&gt;. Samochód kupiłem, wybór padł na Opla Astrę 2 w wersji kombi, o którym &lt;a href="http://blog.radmen.info/2009/06/28/gielda-samochodowa/"&gt;wspomniałem&lt;/a&gt; wcześniej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Samochód mam od wtorku. Troszkę nim już pojeździłem, ogólne wrażenia są jak najlepsze. Jeśli chodzi o stan techniczny to auto wypada bardzo dobrze. Gdzieś tam jest do wymiany jakaś uszczelka, w jednym miejscu trzeba coś skleić. No i podstawy typu pasek rozrządu, oleje. Na szczęście tragedii nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z większych wydatków to pozostaje mi rejestracja, oraz późniejsze zainwestowanie w felgi i opony zimowe. Okazało się też, że te opony, które teraz mam będą do wymiany. Myślę, że jeszcze w te wakacje na nich pojeżdżę, ale na następny rok trzeba będzie je zmienić. Niestety są to opony firmy "krzak", z Korei. Widać już na nich pewne uszczerbki, ale bieżnik mają jeszcze znośny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z zakupu jestem szalenie zadowolony. W ten weekend zrobiliśmy mały wypad do Bytowa na zlot Kaszubów. Wyszło na to, że samochód w trasie spalił jakieś 6.5 litra, co było dla mnie nie małym zaskoczeniem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie przeciągając wrzucam jeszcze jedno zdjęcie, zrobione na giełdzie w Chwaszczynie :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://pics.radmen.info/samochod.jpg" alt="Samochód radmena ^^"&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 05 Jul 2009 20:23:43 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/07/05/jest-jest-samochod/</guid><category>Prywatnie</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/07/05/jest-jest-samochod/</feedburner:origLink></item><item><title>Duży serwis, małe refleksje</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/Tyh-Ys4m0NI/</link><description>&lt;p&gt;Wczoraj, o 6 rano wreszcie odpaliliśmy jeden z naszych (największy chyba do tej pory) z serwisów. Generalnie po 4 miesiącach pracy nasuwają mi się 2 wnioski, które nie są związane z samym projektem, a tak ogólnie:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Trzeba do umowy dodać nowy mnożnik cen - Wielki Kurwa Problem (WKP)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Użytkownicy po zobaczeniu nowej odsłony serwisu oczywiście przyjebali się do najważniejszego - zamiast czarnego tła, jest białe.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Z komentarzy userów można wywnioskować, że jak się raz zrobi serwis, a oni się przyzwyczają, to najlepiej w ogóle niczego nie zmieniać. Olać to, że technologicznie wszystko jest słabe. Oczywiście design jest najważniejszy. Tak więc czytając komentarze pod newsem o nowej wersji serwisu jakieś 90% userów jebie się, że tło nie teges jest..&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobna sytuacja była z Allegro. Zmienili layout i nagle wszystko jest do dupy, bo... layout się nie podoba ? Choćby kurna system wszystkim facetom laski obciągał, to by przestali z niego korzystać, bo zmieniła się kolorystyka i układ paru elementów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Generalnie jestem trochę wkurzony tymi komentarzami. Ja, jako developer, spędziłem sporo czasu nad tym serwisem i nawet komentarze typu "zrypany kolor tła" gdzieś tam we mnie trafiają. Wiem, że to jest głupie (zwłaszcza, że nie my projektowaliśmy wygląd), ale tak się jakoś dziwnie przez to czuję. Będę musiał się uodpornić na krytykę takich głupawych ludzi. Zawsze wydawało mi się, że nie mam z tym problemu. Widać, że jak się trochę bardziej w coś zaangażuję to jednak jestem bardziej podatny..&lt;/p&gt;
&lt;p class="notice"&gt;PS. Nie podam nazwy serwisu, ale przyznam, że jest to jeden z największych w polsce serwisów, w swojej dziedzinie, który już jest z nami od ponad 10 lat.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 03 Jul 2009 08:19:29 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/07/03/duzy-serwis-male-refleksje/</guid><category>#$@%!</category><category>Ogólne</category><category>Praca</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/07/03/duzy-serwis-male-refleksje/</feedburner:origLink></item><item><title>Giełda samochodowa</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/KQrrAWGBajM/</link><description>&lt;p&gt;W ramach &lt;a href="http://blog.radmen.info/2009/03/04/mam-plan-kupuje-samochod/"&gt;mojego planu&lt;/a&gt; wybraliśmy się do &lt;a href="http://mapy.google.pl/maps?f=q&amp;amp;source=s_q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=&amp;amp;q=Chwaszczyno&amp;amp;sll=52.025459,19.204102&amp;amp;sspn=6.856223,19.753418&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;z=12&amp;amp;iwloc=A"&gt;Chwaszczyna&lt;/a&gt; na giełdę samochodową.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ogólnie był to mój pierwszy wypad zarówno w tamte rejony, jak i na samą giełdę w ogóle. Poza mną była moja kobieta, "teściowie" i ich znajomy - "koleś od samochodów" :) Połaziliśmy z półtorej godzinki. Parę samochodów zwróciło naszą uwagę. Inne, albo poobijane, albo ceny nie z naszego pułapu. Na szczęście nasz spec od 4 kółek zna się na rzeczy. Widział to co na pierwszy rzut oka niezauważalne, dzięki czemu od razu było jasne, czy warto interesować się danym wozem, czy też nie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ogólnie czegoś dla mnie nie znaleźliśmy (prawie). Było parę łądnych autek, lecz ze wszystkich naszą uwagę przykuła jedynie Astra 2. Autko wydawało się fajne, ale tył miało lekko robiony, no i rdza zaczynała się wkradać. Zapisaliśmy jeno numer i mieliśmy już wracać. Dopiero wtedy zauważyliśmy inną Astrę. Tym razem hi-endową wersję kombi. Auto o dziwo mile zaskoczyło naszego znawcę. Doszliśmy do potozumienia i w ciągu najbliższych dni auto najprawdopodobniej będzie zakupione.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ogólnie to nie wiadomo na 100%. Dopiero gdy się spotkamy, to przejedziemy się tym autkiem, sprawdzimy raz jeszcze czy wszystko jest ok itd.. Osobiście jestem strasznie podekscytowany. W tym wszystkim boję się tylko, że może nas spotkać to samo co w wypadku mieszkania - facet sprzeda samochód komuś innemu. Ja będzie, to się okaże. Stay tuned for next episode!&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 28 Jun 2009 23:43:45 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/28/gielda-samochodowa/</guid><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/28/gielda-samochodowa/</feedburner:origLink></item><item><title>Sennik: Liść nienawiści</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/D3d58ndsiZ0/</link><description>&lt;p&gt;Wychodziłem jakoś od kuzyna. Bodajże to było w dzień &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y"&gt;święta Kupały&lt;/a&gt; (wczoraj coś o tym czytałem). Nagle widzę dwóch typów zbliżających się dość szybko, w podskokach. Obaj są ubrani w stylu pięcioletniego Jasia, co zbudziło moje zgorszenie...? Jeden z nich okazał się być byłym praktykantem z firmy. Praktykant podchodzi do mnie i machnął mi w twarz takim zwykłym, raczej średniej wielkości liściem. Nie pozostałem dłużny - "sprzedałem liścia" prosto w glace, bo łysy był.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Praktykant się na mnie wielce obraził. Zwyzywał mnie, napomknął, że mnie nienawidzi i uciekł płacząc jak wspomniany Jasio..&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 23 Jun 2009 09:31:18 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/23/sennik-lisc-nienawisci/</guid><category>Prywatnie</category><category>Sennik</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/23/sennik-lisc-nienawisci/</feedburner:origLink></item><item><title>Powolny DoS</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/xSKS9J2ZuYA/</link><description>&lt;p&gt;Właśnie przeczytałem bardzo ciekawy &lt;a href="http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&amp;amp;n=11679&amp;amp;Nietypowy+atak+na+serwery+WWW"&gt;artykuł&lt;/a&gt; na Dobreprogramy.pl. Potwierdzono fakt, że można zapchać serwer małą ilością requestów. Klasyczny atak DoS (lub DDoS) polega na tym, że serwer zawala się jak największą liczbą requestów. Nowy atak polega na tym, że wysyła się niekompletne nagłówki HTTP. Serwer czeka na resztę, tworzy wątek i trzyma połączenie. Wyobraźcie sobie co jeśli wysłać kilka takich nagłówków? :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myk polega właśnie na tym, że przez rosnącą liczbę niezamkniętych połączeń serwer pada. Podatna jest większość serwerów, poza tymi z rodziny IIS, Cherokee i lighttpd.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 21 Jun 2009 12:21:35 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/21/powolny-dos/</guid><category>Linux</category><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/21/powolny-dos/</feedburner:origLink></item><item><title>Przyspieszanie Firefoksa</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/1_2Ii-7NRJk/</link><description>&lt;p&gt;Przekleję skrypt z &lt;a href="http://www.ubucentrum.net/2009/06/przyspieszamy-uruchamianie-firefoksa.html"&gt;newsa&lt;/a&gt; znalezionego w czytniku. Jedyny wymóg to posiadanie sqlite3 i wyłączony FF.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myk polega na wyczyszczeniu bazy SQLite, z której korzysta Lisek. Najwyraźniej może w niej być cała masa zbędnego syfu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;U mnie widać pewną różnicę, choć nikt nie gwarantuje wzrostu prędkości uruchamiania przeglądarki :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;{geshi lang=bash} #!/bin/bash username=$(whoami) proc="$(ps aux | grep $username | grep -v $0 | grep firefox | grep -v grep)" if [ "$proc" != "" ] then echo "shutdown firefox first!" exit 1 fi curdir=$(pwd) for dir in $(cat ~/.mozilla/firefox/profiles.ini | grep Path= | sed -e 's/Path=//') do cd ~/.mozilla/firefox/$dir 2&amp;gt;/dev/null if [ $? == 0 ] then echo "i'm in $(pwd)" echo -e " running...\n" for F in $(find . -type f -name '*.sqlite' -print) do sqlite3 $F "VACUUM;" done echo -e "done in $(pwd) ...\n" else echo -e "\n !!!! Error while entering directory $dir !!!!\n" fi done echo "Job finished"; cd $curdir {/geshi}&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 15 Jun 2009 21:28:22 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/15/przyspieszanie-firefoksa/</guid><category>Linux</category><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/15/przyspieszanie-firefoksa/</feedburner:origLink></item><item><title>Nowe Mozilla Addons</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/v4yxr85NcwE/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://pics.radmen.info/jogger/mozilla-addons.png" alt="New Mozilla Addons"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem czy zauważyliście. Została odświeżona strona &lt;a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/"&gt;Mozilla Addons&lt;/a&gt;. Mamy bardziej przejrzysty układ, ładną kolorystykę i bardzo ciekawy dodatek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od tej pory możemy na stronie z wtyczkami tworzyć właśne kolekcje wtyczek. Dzięki rozszerzeniu &lt;a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/pages/collector"&gt;Add-on Collector&lt;/a&gt; można dodawać kolejne subskrypcje kolekcji. Rozwiązanie zgrabne i łatwe. Jedyne wymagania to konieczność posiadania w/w wtyczki, oraz konto na addons.mozilla.org&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na chwilę obecną subskrybuję dwie kolekcje:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/collection/webdeveloper"&gt;Web Developer&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/collection/webdeveloper-productivity"&gt;Webdeveloper Productivity Tools&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Czy warto? Myślę, że tak. Jeśli chcemy w pewien sposób zoptymalizować naszą pracę to niektóre kolekcje będą w sam raz.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 15 Jun 2009 21:18:16 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/15/nowe-mozilla-addons/</guid><category>Linux</category><category>Nieskładnie ?</category><category>Praca</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/15/nowe-mozilla-addons/</feedburner:origLink></item><item><title>Festiwale filmów porno</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/OY7N_-2yugA/</link><description>&lt;p&gt;Jak wiadomo jest masa filmowych festiwali, w tym festiwale filmów porno. To pierwsze wydaje się posiadać sens - jest fabuła, efekty, jest co oceniać. Natomiast co z tym drugim rodzajem filmów? Przecież tam też są wyłanianie najlepsze filmy roku. Wątpię żeby chodziło o fabułę, efekty pewnie też nie mają tutaj znaczenia. Poza tym one są przecież cholernie wtórne! W takim razie co decyduje, że jakiś pornos wygrywa?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czyżby decydowała liczba penisów włożonych jednocześnie do waginy? A może zwycięża film, który ma najwyższy stosunek penisów względem spenetrowanych otworów?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pominę tutaj całą otoczkę jaka towarzyszy takim festiwalom. Niemniej jednak jestem śmiertelnie ciekaw na jakiej podstawie wybierany jest najlepszy film porno roku..&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 12 Jun 2009 17:54:41 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/12/festiwale-filmow-porno/</guid><category>Filmy</category><category>Nieskładnie ?</category><category>Pytania</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/12/festiwale-filmow-porno/</feedburner:origLink></item><item><title>Ktoś chyba wpada w paranoję</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/DswDnWSTgJQ/</link><description>&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Anna Cugier-Kotka została pobita i brutalnie obrażona. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że to była sprawa polityczna. Nie wiem, czy to było zlecenie, ale na pewno było to wydarzenie skandaliczne - powiedział podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Pobicie-aktorki-ze-spotu-PiS-bylo-na-zlecenie,wid,11207037,wiadomosc.html"&gt;&lt;i&gt;Pobicie aktorki ze spotu PiS było na zlecenie? - Wp.pl&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, aby ktoś zlecał wpierdol biednej aktorce. Z resztą gdyby to była "sprawa polityczna" to pewnie i inni aktorzy niedługo oberwą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio odnoszę wrażenie, że Kaczyński chce wywołać w nas jakieś paranoje. Podobnie było z mistycznym kryzysem. Gadanie, które ma nas poważenie zaniepokoić i sprawić, że będziemy bardziej podatni na kolejne absurdalne sugestie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps. "sprawa polityczna" może i tak, ale bardziej prawdopodobne, że jej "organizatorami" są fanatyczni przeciwnicy PiSu, lub fanatyczni zwolennicy PO, a nie któraś z partii..&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ps2. Pewnie za chwilę stwierdzę, że zupełnie bez sensu się rzucam.. ;-]&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 09 Jun 2009 15:12:10 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/09/ktos-chyba-wpada-w-paranoje/</guid><category>#$@%!</category><category>Cytaty</category><category>Polityka</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/09/ktos-chyba-wpada-w-paranoje/</feedburner:origLink></item><item><title>Obejrzane: Terminator 4 - Salvation</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/GO37-Hu_ufY/</link><description>&lt;p&gt;Byłem, obejrzałem. Fabuła może niezabardzo fascynująca, ale efekty i muzyka jak najbardziej. Troszkę brakowało mi oryginalnego motywu dźwiękowego, w zamian dostałem 'cover', który średnio mi się podobał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ogólnie ten film ma parę baboli, o których mam ochotę wspomnieć:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;maszyny nadal potrzebują paneli dotykowych i interfejsów&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;po kiego grzyba te maszyny komunikują się pomiędzy sobą po angielsku?&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;jakim cudem można przeżyć, bez urazu wybuch ładunków jądrowych będąc jakieś 0.5km od centrum wybuchu?&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Poza tym mamy nawet wyprasowanego w photoshopie Arniego, z mistyczną mgiełką wokół jajek!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Film polecam, ze względu na efekty. Jeśli się nie czepiać szczegółów to naprawdę fajnie się oglądało. Nie nudziłem się ani przez chwilę.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 08 Jun 2009 20:31:21 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/08/obejrzane-terminator-4-salvation/</guid><category>Filmy</category><category>Nieskładnie ?</category><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/08/obejrzane-terminator-4-salvation/</feedburner:origLink></item><item><title>Dobro publiczne</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/zwpwwsHGNvc/</link><description>&lt;p&gt;Czy nie odnosicie wrażenia, że nie ma u nas czegoś takiego jak dobro publiczne? Co się gdzieś ruszę to widzę rozpieprzone przystanki autobusowe, zamalowane znaki drogowe i połamane ławki. Dlaczego ludzie nie rozumieją, że tak naprawdę to wszystko jest z ich kasy, a oni niszczą to co jest przeznaczone dla nich ?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zastanawia mnie czy osoby, które dopuszczają się takich dewastacji identyfikują się z jakąś ideologią/partią? A może to są "rasowi" polacy? Jeśli tak, to po kiego niszczą to co, teoretycznie, jest ich?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pewnie sporo wymagam, a moje dociekania są zbędne. Zapewne w większości wypadków to "dobro publiczne", tudzież "własność publiczna" jest niszczona dla zwykłego szpanu. Szkoda tylko, że ludzie nie potrafią zrozumieć tego, że tak naprawdę niszczą rzeczy, za które w jakiś sposób również płacą..&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 07 Jun 2009 23:00:59 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/07/dobro-publiczne/</guid><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/07/dobro-publiczne/</feedburner:origLink></item><item><title>Kurs buisness english</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/NdmAfOnOU3U/</link><description>&lt;p&gt;W firmie dorwaliśmy kurs, który w 80% jest opłacany z UE. Trafiło nam się na buisness english. Dzisiaj miałem swoje pierwsze zajęcia i muszę przyznać, że jestem zachwycony!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już na wstępie dostałem komplet podręczników, słownik i bloczek do notatek (szkoda, że kupiłem na te potrzeby zeszyt:P ). Zajęcia prowadzi &lt;i&gt;native&lt;/i&gt; - babka z US&amp;amp;A. Bardzo fajna, mówi w sposób swobodny, bez robienia jakiś zbędnych "wykładów". Oczywiście na dodatek okazało się, że pani nie zna polskiego także trzeba mówić tylko po angielsku, co mnie się bardzo podoba. W końcu przypomnę sobie jak to się gadało..&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prowadząca na zajęciach potwierdziła coś co się &lt;a href="http://blog.4zal.net/2009/03/19/miniblog-jezyk-angielski-i-ja/"&gt;przewinęło na blogu Zala&lt;/a&gt; - amerykanie (ogólnie ci co mówią tylo angielsku) są &lt;b&gt;zachwyceni&lt;/b&gt; tym, że mogą porozmawiać z osobą, która zna ich język. Stopień zaawansowania nie ma znaczenia, ponieważ taki rozmówca zazwyczaj nie zwraca nawet uwagi na to w jakim czasie się mówi! Niby taka oczywistość, a dobrze wiedzieć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy okazji wyszło coś jeszcze - generalnie moja umiejętność mówienia po angielsku jest po prostu słaba. Wychodzi bokiem ponad roczna przerwa w posługiwaniu się tym językiem i żałuję tego. Przez kolejne 100h kursu zapewne szybko to nadrobię, z czego się cieszę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. brakuje mi również tego, że nie kontynuuje mojej nauki języka francuskiego - uważam, że mimo ogólnej trudności tego języka, jest on nader ciekawy.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 02 Jun 2009 21:43:44 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/06/02/kurs-buisness-english/</guid><category>Nieskładnie ?</category><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/06/02/kurs-buisness-english/</feedburner:origLink></item><item><title>InfoShare - moje wrażenia</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/xbj5tNrSWl4/</link><description>&lt;p&gt;Z dniem dzisiejszym skończyła się dwudniowa konferencja InfoShare. Ogólne wrażenia dobre. Dzisiaj było zdecydowanie lepiej, niż wczoraj. W szczegóły nie będę się wdawał, bo już parę osób mnie wyręczyło z tego zadania. Chciałem natomiast wspomnieć o pewnej rzeczy, która wywołała nie małe oburzenie z mojej strony. Mam na myśli szanowną lożę szyderców z Blipa, którzy IMHO okazali się wyjątkowymi burakami. Mam na myśli ich zachowanie, które było conajmniej dziecinne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Całość tyczy się wykładu nt. zarządzania czasem. Pani się dość mocno produkowała i mówiła nawet fajnie. Mimo to znaleźli się "spece", którzy stwierdzili, że mówiła bzdury. Oczywiście mogli mieć rację, tylko zastanawiam się na jakiej podstawie do tego doszli, skoro przez większość czasu mieli nosy w laptopach i byli zajęci swoimi sprawami? Na blipie co chwila leciały szydery w kierunku prowadzącej, ale szanowni szydercy jakoś nie próbowali się wypowiadać. Jeden zwrócił jej uwagę, ale w momencie kiedy zaczynała odpowiadać znowu wpakował nos do swoich spraw.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Strasznie mnie to zirytowało. Zwłaszcza, że pytający ewidentnie zlał prowadzącą (ignorując jej odpowiedź), bo przecież gadała bzdury! Po przerwie mijałem jednego z szyderców (nota bene mój znajomy). Ten do mnie krzyczy, że takich bzdur to się już dawno nie nasłuchał. Ja mu jedynie odpowiedziałem tyle, że przecież on nawet jej nie słuchał bo cały czas miał nos w laptopie. Dorzuciłem mu jedynie, że nie ma czelności jej oceniać skoro nie skupiał swojej uwagi na tym co mówi. Z resztą jego opis na blipie - "Ta kobieta nie pozwala mi programować", IMHO wyjaśnia wszystko...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym drobnym incydentem (ok, mnie nadal trzymają po tym nerwy), uważam że ogólnie było dobrze. Poziom nie był najlepszy, ale parę wykładów było wartych uwagi.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 29 May 2009 18:39:18 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/05/29/infoshare-moje-wrazenia/</guid><category>#$@%!</category><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/05/29/infoshare-moje-wrazenia/</feedburner:origLink></item><item><title>Konsultacje online</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/slmxcUJmH74/</link><description>&lt;p&gt;Już raz (o ile nie więcej) zdarzyło mi się &lt;a href="http://blog.radmen.info/2009/03/28/studia-zaoczne-za-co-ja-place/"&gt;narzekać na studia&lt;/a&gt;. Zwłaszcza zaoczne. To co frustruje mnie to fakt, że szanowne grono akademicke przewiduje konsultacje zazwyczaj w środku tygodnia, dodatkowo w godzinach popołudniowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie jestem może osobą, która nader często korzysta z takich dobrodziejstw, ale mimo to kiedy chcę skorzystać z czegoś takiego to nawet nie mam jak. Mając pracę nie mogę za każdym razem brać wolnego, żeby lecieć coś załatwić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym momencie chciałem pochwalić platformę Moodle, którą PG posiada. Co ciekawe ze wszystkich moich wykładowców tylko &lt;b&gt;jeden&lt;/b&gt; w ogóle z tego korzysta. Najlepsze jest to, że raz w tygodniu udziela konsultacji online via Moodle. Muszę przyznać, że dla osoby w mojej sytuacji jest to naprawdę niesamowite dobrodziejstwo. Mogę normalnie pracować, a później spokojnie wskoczyć na neta i wyjaśnić te rzeczy, których nie rozumiem. Szkoda, że większość wykładowców nie czyni podobnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W sumie troszkę mnie zastanawia ten fakt, bo mimo to PG wydaje się być uczelnią techniczną, a grono wykładowców sprawia wrażenie ludzi "zacofanych". Niby jest ten internet, ułatwienia w komunikacji, a oni klasycznie - karteczka, wizyta, konsultacje "nie online".&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 28 May 2009 22:17:57 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/05/28/konsultacje-online/</guid><category>Ku pamięci</category><category>Studia</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/05/28/konsultacje-online/</feedburner:origLink></item><item><title>Japonki - coming out</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/M9Pd8EzdB6Q/</link><description>&lt;p&gt;Dawniej, gdy ich jeszcze nie nosiłem (bo mowa rzecz jasna o obuwiu), uważałem, że facet noszący japonki jest gejem. Mija kolejny rok, a ja jak zwykle wychodzę na miasto w.. japonkach. Ponieważ me słowo się rzekło muszę przed wszystkimi wyznać, iż najwyraźniej &lt;a href="http://blog.radmen.info/2007/11/29/come-out/"&gt;&lt;b&gt;jestem gejem&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niestety moja kobieta cały czas mi to wmawia, także tak pewnie jest :P Co więcej, nie zamierzam zrezygnować z gejostwa, bo naprawdę bardzo to lubię :)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 24 May 2009 22:44:50 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/05/24/japonki-coming-out/</guid><category>Humor</category><category>Ogólne</category><category>Prywatnie</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/05/24/japonki-coming-out/</feedburner:origLink></item><item><title>Myśli "dorosłe"</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/c0D1SZi4xzQ/</link><description>&lt;p&gt;Spojrzałem sobie na moje wcześniejsze notki pisane na tym blogu. Na początku to tak naprawdę pisałem o niczym, ot zwykły blogowy twitter to był. Później już kleciłem dłuższe notki, bardziej złożone i pisane z pewnym rozmysłem. Nadal pisałem sporo, ale (IMHO) lepiej. Teraz nie piszę praktycznie wcale.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wcześniej myślałem, że to przez brak czasu. Dzisiaj doszedłem do wniosku, że wcale nie. Cały czas kłębią mi się przeróżne myśli i pomysły. Czasami chciałbym je opisać i nagle trafiam na "mur weryfikacji". Czy warto? Po co ktoś miałby to czytać? Co więcej, nie piszę takich "bzdur", bo zastanawiam się nad tym jak będzie wyglądał mój "poziom" po ich opublikowaniu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stałem się cenzorem własnego siebie, tylko po to aby pisać w sposób wręcz wzniosły. Z tego też powodu przestałem pisać o rzeczach zupełnie błachych, a jednak tak ważnych w moim życiu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Taki stan rzeczy chyba wyszedł poniekąd z branży w której pracuję. Czyta się sporo blogów technicznych, w tym tych naprawdę popularnych. Gdzieś tam to moje &lt;a href="http://blog.radmen.info/2009/03/10/chore-ego/"&gt;małe ego&lt;/a&gt; podpowiada, że też tak przecież zawsze chciałem pisać. Może stąd to mi się bierze. Wyciekają z głowy myśli dzieciaka, a wchodzi myślenie osoby dorosłej. Nie podoba mi się to.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 24 May 2009 10:36:17 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/05/24/mysli-dorosle/</guid><category>Prywatnie</category><category>Przemyślenia</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/05/24/mysli-dorosle/</feedburner:origLink></item><item><title>GaduAIR</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/aodU4zy9zU8/</link><description>&lt;p&gt;Swego czasu parskałem z pogardą na reklamę kolesia siedzącego na kanapie na jakiejś ulicy (bez napisów - jakiś mało udany viral). Dzisiaj wracając z pracy zauważyłem ten sam plakat uzupełniony w brakujące napisy. Okazało się, że GG ma swoją sieć komórkową.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Proponowana oferta jest raczej przeciętna. Jedna stawka, do tego darmowe połączenia na odbieranie i wysyłanie wiadomości gg. Dodatkowo jakieś bonusy przy doładowaniach. Jak dla mnie kolejny wirtualny operator jest zbędny. Zwłaszcza, że jest spod loga GG co sprawia, że osobiście zastanawiam się, czy sieć będzie sprawna przez 99% czasu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więcej informacji na stronie &lt;a href="http://www.gaduair.pl/"&gt;GaduAIR.pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 18 May 2009 20:13:33 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/05/18/gaduair/</guid><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/05/18/gaduair/</feedburner:origLink></item><item><title>W teatrze</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/BlogRadmena/~3/Dmxp_xhgdtU/</link><description>&lt;p&gt;Ot, wybrałem się dzisiaj z moją kobietą na seans. Okazji specjalnej nie było, no może dla niej (była to forma odrobienia zajęć :P ). Byliśmy na "&lt;a href="http://kultura.trojmiasto.pl/spektakl.php?id=609"&gt;Intymnych lękach&lt;/a&gt;". Sztuka może nie powalająca, ale oglądało się naprawdę dobrze, a niektóre dialogi zabijały dawką humoru.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Było tam gdzieś to drugie dno, nad którym można się zastanowić. Ludzie żyjący w kłamstwie, dewiacjach. Desperaci szukający miłości i celu w swoim życiu. Losy obcych, zdawałoby się, osób, które gdzieś tam się krzyżują. Na początku całość wydaje się być chaotyczna, ale jak to zwykle bywa nawet chaos można ogarnąć i idzie bez problemu wyciągnąć logiczą całość :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osobiście polecam. Jak dla mnie to była miła odmiana od słabego ostatnio kina. Trzeba troszkę podciągnąć swoje braki w tej dziedzinie i częściej się wybierać.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 17 May 2009 23:34:39 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://blog.radmen.info/2009/05/17/w-teatrze/</guid><category>Ogólne</category><feedburner:origLink>http://blog.radmen.info/2009/05/17/w-teatrze/</feedburner:origLink></item></channel></rss>
