<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>blogzpodrozy.pl</title>
	<atom:link href="https://blogzpodrozy.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blogzpodrozy.pl</link>
	<description>Blog z podróży</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Aug 2021 21:54:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.0.11</generator>
	<item>
		<title>Majorka motocyklem &#8211; 2021</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2021/08/09/majorka-motocyklem-2021/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2021/08/09/majorka-motocyklem-2021/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Aug 2021 21:46:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blogzpodrozy.pl/?p=5699</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ten wpis zacznę od końca - od odpowiedzi na pytanie czy warto na Majorce wypożyczyć motocykl. Zdecydowanie warto! Majorka kojarzy się głównie z plażami i krystalicznie czystą wodą, ale ma do zaoferowania o wiele więcej - kręte, górskie drogi, idealne na moto.</p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2021/08/09/majorka-motocyklem-2021/">Majorka motocyklem – 2021</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ten wpis zacznę od końca &#8211; od odpowiedzi na pytanie czy warto na Majorce wypożyczyć motocykl. Zdecydowanie warto! Majorka kojarzy się głównie z plażami i krystalicznie czystą wodą, ale ma do zaoferowania o wiele więcej &#8211; kręte, górskie drogi, idealne na moto.</p>



<p>Urlop zacząłem planować tydzień przed wyjazdem i do wyboru miałem albo Majorkę, albo okolice Malagi. Południe Hiszpanii słynie ze swoich dróg i na początku skłaniałem się ku Maladze, ale w końcu wygrała Majorka bo po prostu bardziej pasowały mi loty. Leciałem LOTem, wylot w środę rano, powrót w niedzielę wieczorem &#8211; po prostu idealnie. </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_155524_1.jpg"><img width="800" height="588" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_155524_1.jpg" alt="" class="wp-image-5767" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_155524_1.jpg 800w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_155524_1-300x221.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_155524_1-768x564.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></figure></div>



<p>Po przylocie do Pallma de Mallorca i wynajęciu motocykla miałem mieszane uczucia. Niemiłosierny upał, duży ruch w mieście i brak nawigacji na kierownicy sprawiły, że po 30 minutach kręcenia się w kółko i lądowania ciągle w tym samym miejscu miałem wszystkiego dość. W końcu włączyłem nawigację w telefonie, telefon schowałem do kieszeni i dalej jechałem już &#8222;na słuch&#8221;. Po mniej więcej godzinie mój nastrój zmienił się o 180 stopni, wszystko za sprawą mijanych malowniczych wiosek, krętych dróg i gór na horyzoncie. Poprzedni sezon motocyklowy nie należał do zbyt udanych, covid i ciągły brak czasu sprawiły, że przejechałem może z 500 kilometrów, tym bardziej więc cieszył mnie każdy kolejny kilometr na Majorce.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_110552.jpg"><img loading="lazy" width="800" height="600" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_110552.jpg" alt="" class="wp-image-5770" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_110552.jpg 800w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_110552-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_110552-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><figcaption>W drodze na Formentor</figcaption></figure></div>



<p>Na miejscu byłem pełnych pięć dni i każdy z nich wyglądał mniej więcej tak samo &#8211; szybkie śniadanie, jazda do wczesnego popołudnia, lunch, plaża i przejażdżka na kolację. Nuda? Nic z tych rzeczy! Wyspa jest naprawdę przepiękna i nawet jazda na kolację do miasteczka obok była czymś wyjątkowym. Powtórzę to co napisałem na początku, Majorka to nie tylko plaże &#8211; to przede wszystkim wspaniałe widoki i kręte drogi. Najlepiej wspominam trasy nie w samych górach ale u ich podnóża. Wyobraźcie sobie polną drogę z delikatnymi zakrętami, pobocze porośnięte różowymi kwiatami, do tego widok na góry i zapach piniowych drzew. Może być lepiej?</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_095312.jpg"><img loading="lazy" width="800" height="600" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_095312.jpg" alt="" class="wp-image-5772" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_095312.jpg 800w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_095312-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_095312-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><figcaption>Cały czas w drodze na Formentor</figcaption></figure></div>



<p>Wyspa nie jest duża, można ją pewnie szybko objechać w dwa dni, ale po co się spieszyć? Jeśli jesteście fanami prędkości to lepiej chyba wybrać Malagę. Majorka to setki ciasnych, ślepych zakrętów, za którymi czekają super widoki.</p>



<p>Teraz po powrocie do domu myślę sobie, że nie mogłem lepiej spędzić tego urlopu. Wszystko było idealne &#8211; motocykl, kręte drogi, zapach drzew, plaże, nawet kozy na plaży.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_101149.jpg"><img loading="lazy" width="800" height="565" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_101149.jpg" alt="" class="wp-image-5773" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_101149.jpg 800w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_101149-300x212.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_101149-768x542.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><figcaption>I to też Formentor</figcaption></figure></div>



<h2>Motocykl</h2>



<p>Najważniejszą sprawę &#8211; wypożyczenie motocykla załatwiłem jeszcze przed wyjazdem. Skorzystałem z wypożyczalni <a href="https://www.mallorcavintage.com/en/" title="https://www.mallorcavintage.com/en/">Vintage Motors</a>, którą szczerze polecam. Wypożyczalnia znajduje się w centrum Palma de Mallorca, 20 minut jazdy z lotniska autobusem A1. Do wyboru mają kilka różnych motocykli oraz skutery, wszystko wyglądało jak nowe. Ja się skusiłem na BMW R nineT, które od zawsze mi się podobało. Przy podpisywaniu umowy pracownik wypożyczalni zrobił zdjęcia motocykla, które dołączył do umowy. Dzięki temu, nie ma mowy o żadnym naciąganiu na rysy później.</p>



<p>Znalazłem jeszcze kilka innych wypożyczalni:</p>



<ul><li><a href="https://www.mallorquin-bikes.de/en/" target="_blank" rel="noreferrer noopener nofollow">https://www.mallorquin-bikes.de/en/</a> &#8211; bardzo duży wybór motocykli i ciuchów motocyklowych. Niestety słaby dojazd z lotniska</li><li><a href="https://ht-baleares.com/en/" target="_blank" rel="noreferrer noopener nofollow">https://ht-baleares.com/en/</a> &#8211; wypożyczalnia na samym lotnisku, niestety tylko same Harleye</li><li><a href="http://rentzoom.es/?lang=en" target="_blank" rel="noreferrer noopener nofollow">http://rentzoom.es/?lang=en</a> &#8211; wypożyczalnia niedaleko lotniska, spory wybór motocykli, niestety nie mieli RnineT, którym chciałem pojeździć.</li></ul>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_133224.jpg"><img loading="lazy" width="800" height="547" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_133224.jpg" alt="" class="wp-image-5776" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_133224.jpg 800w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_133224-300x205.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_133224-768x525.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><figcaption>Kozy na plaży!</figcaption></figure></div>



<h2>Hotel</h2>



<p>Hotel był dla mnie najmniej ważny bo zamierzałem głównie jeździć, zależało mi jedynie, żeby miejscowość była w miarę spokojna i było gdzie zaparkować motocykl. Znalazłem hotel <a href="https://www.booking.com/hotel/es/hostal-oriola.en.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Oriola </a>w miejscowości Cala Sant Vicenç na północy wyspy i chociaż rezerwowałem w ciemno nie sprawdzając ani hotelu, ani miejscowości to mogę jedno i drugie wszystkim polecić. Miejscowość ma dwie małe plaże, wszędzie jest blisko, zarówno w góry jak i na półwysep Formentor. Hotel malutki, czysty, z miłą obsługą, 200 metrów od plaży. </p>



<h2>Trasy motocyklowe na Majorce</h2>



<p>Zachód i północ wyspy obfituje w rewelacyjne, górskie trasy, okraszone dodatkowo widokiem granatu morza. Tak sobie myślę, że wyjazd na Majorkę bez przejechania tych tras (motocyklem lub samochodem) to zmarnowany wyjazd. </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_113708.jpg"><img loading="lazy" width="800" height="603" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_113708.jpg" alt="" class="wp-image-5777" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_113708.jpg 800w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_113708-300x226.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_113708-768x579.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></figure></div>



<p>Teraz kilka szczegółów:</p>



<ol><li><strong>Formentor </strong>&#8211; absolutny must see, trasa nie jest długa, ale z rewelacyjnymi widokami. Uwaga: w okresie wakacyjnym pomiędzy 15 czerwca, a 15 września trasa jest zamknięta od godziny 10 do 19. Zamykany jest odcinek od <a href="https://goo.gl/maps/JbdznGK78qAAPVqT6" target="_blank" rel="noreferrer noopener" title="https://goo.gl/maps/m81oLH8Z9FbkGzo66">tego miejsca</a>, ważne, że musicie zjechać przed 10, ja myślałem, że wjechać można do 10, a zjechać dowolnie, ale po zjeździe ochroniarz postraszył mnie kamerą i mandatem 200 euro. Jak do tej pory mandat na szczęście nie przyszedł. Obok tego miejsca gdzie zamykana jest droga znajdziecie super plażę. Mój numer jeden z całej Majorki bo na plaży było sporo drzew dających cień i dodatkowo chodziły po niej dzikie kozy. Motocykl możecie zostawić pod drzewami przy samym skrzyżowaniu.</li><li><strong>Trasa MA-10</strong> &#8211; cała trasa jest fenomenalna. Odcinek od miejscowości Pollensa do jeziora Gorg Blau jest nieco wolniejszy, z dużą liczbą ciasnych, ślepych zakrętów. Od jeziora dalej w stronę miejscowości Soller zakręty są dłuższe i szybsze. Po drodze w okolicy miejscowości Lluc i Escorca jest stacja benzynowa, obowiązkowy przystanek na trasie dla wszystkich kolarzy i motocyklistów</li><li><strong>Trasa Ma-2141 do Sa Colobra </strong>&#8211; nie wiem ile dziesiątek zakrętów i agrafek ma ta trasa, ale po jej przejechaniu kręciło mi się w głowie. No po prostu raj każdego motocyklisty. W Sa Calobra możecie zostawić motocykl na parkingu i dalej pójść pieszo. Wracając można zahaczyć jeszcze o plażę  Tuent.</li><li><strong>Trasa Ma-2130 z Lluc do Selva</strong> &#8211; może nie tak spektakularna jak poprzednie trasy ale też warto się nią przejechać.</li></ol>



<p>To tylko najważniejsze trasy, warto z nich czasem zboczyć, zabłądzić czy pojechać przed siebie bez celu. Niestety nie miałem okazji jeździć w górach na wysokości Palma de Mallorca, a też wyglądają ciekawie.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130443.jpg"><img loading="lazy" width="800" height="600" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130443.jpg" alt="" class="wp-image-5779" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130443.jpg 800w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130443-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130443-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></figure></div>



<p>Na drogach jest dosyć bezpiecznie, turyści jeżdżą zazwyczaj powoli. Warto jednak uważać na kozy, kamienie spadające z gór, kolarzy i turystów zatrzymujących się tylko po to, żeby zrobić zdjęcia. </p>



<p>Pogoda zachęcała, żeby jeździć bez pełnych ciuchów, ale w górach wolałem mieć na sobie meshową kurtkę, jeansy i buty motocyklowe. Nie było łatwo zmieścić to wszystko w bagażu podręcznym, ale bezpieczeństwo przede wszystkim!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130313.jpg"><img loading="lazy" width="800" height="600" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130313.jpg" alt="" class="wp-image-5778" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130313.jpg 800w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130313-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_130313-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></figure></div>



<h2>Ceny na Majorce</h2>



<p>Ceny z przełomu czerwca i lipca 2021:</p>



<ul><li>bilet na samolot (LOT) Warszawa &#8211; Pallma &#8211; Warszawa &#8211; 450 zł. W tym był dość duży bagaż podręczny (duży porównując z tanimi liniami)</li><li>motocykl BMW RnineT z ubezpieczeniem, cena za 5 dni &#8211; 400 euro. Dodatkowo 400 euro kaucji zablokowanej na karcie kredytowej</li><li>hotel <a href="https://www.booking.com/hotel/es/hostal-oriola.en.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Oriola</a>&#8211; 300 euro za 4 noce ze śniadaniami</li></ul>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_100747.jpg"><img loading="lazy" width="800" height="573" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_100747.jpg" alt="" class="wp-image-5780" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_100747.jpg 800w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_100747-300x215.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_100747-768x550.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></figure></div>



<h2>Miejsca, które polecam</h2>



<ul><li>Alcudia, nie port tylko samo miasto Alcudia</li><li>Plaża de Muro</li><li>Restauracja Bellaverde w miejscowości Port de Pollenca</li><li>Restauracja El Sabor w miejscowości Port de Soller</li><li>Plażę na półwyspie Formentor</li></ul>



<figure class="wp-container-2 wp-block-gallery-1 wp-block-gallery aligncenter columns-3 is-cropped"><ul class="blocks-gallery-grid"><li class="blocks-gallery-item"><figure><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_114159.jpg"><img loading="lazy" width="600" height="800" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_114159.jpg" alt="" data-id="5783" data-full-url="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_114159.jpg" data-link="https://blogzpodrozy.pl/2021/08/09/majorka-motocyklem-2021/img_20210701_114159/" class="wp-image-5783" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_114159.jpg 600w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_114159-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /></a></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_125208.jpg"><img loading="lazy" width="600" height="800" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_125208.jpg" alt="" data-id="5784" data-full-url="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_125208.jpg" data-link="https://blogzpodrozy.pl/2021/08/09/majorka-motocyklem-2021/img_20210701_125208/" class="wp-image-5784" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_125208.jpg 600w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210701_125208-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /></a></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_105956_1.jpg"><img loading="lazy" width="599" height="800" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_105956_1.jpg" alt="" data-id="5785" data-full-url="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_105956_1.jpg" data-link="https://blogzpodrozy.pl/2021/08/09/majorka-motocyklem-2021/img_20210703_105956_1/" class="wp-image-5785" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_105956_1.jpg 599w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2021/08/IMG_20210703_105956_1-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 599px) 100vw, 599px" /></a></figure></li></ul></figure>The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2021/08/09/majorka-motocyklem-2021/">Majorka motocyklem – 2021</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2021/08/09/majorka-motocyklem-2021/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gruzja na motocyklu &#8211; sierpień 2019</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2020/02/20/gruzja-na-motocyklu-sierpien-2019/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2020/02/20/gruzja-na-motocyklu-sierpien-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Feb 2020 12:48:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Gruzja]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blogzpodrozy.pl/?p=5294</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od dłuższego czasu &#8222;nosiło&#8221; mnie, a w głowie miałem tylko jedną myśl &#8211; pojechać gdzieś daleko, gdzieś, gdzie jeszcze nie byłem. W dodatku na moto&#8230; Pomysł był świetny, jednak myśl, że mam zrobić kilka tysięcy kilometrów na GSR 600, siedząc w mało komfortowej pozycji sprawiła, że wpadłem na inny genialny pomysł. Kupię motocykl turystyczny! Po...</p>
<p class="more-link-wrap"><a class="more-link" href="https://blogzpodrozy.pl/2020/02/20/gruzja-na-motocyklu-sierpien-2019/">Read More</a></p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2020/02/20/gruzja-na-motocyklu-sierpien-2019/">Gruzja na motocyklu – sierpień 2019</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od dłuższego czasu &#8222;nosiło&#8221; mnie, a w głowie miałem tylko jedną myśl &#8211; pojechać gdzieś daleko, gdzieś, gdzie jeszcze nie byłem. W dodatku na moto&#8230; </p>



<span id="more-5294"></span>



<p>Pomysł był świetny, jednak myśl, że mam zrobić kilka tysięcy kilometrów na GSR 600, siedząc w mało komfortowej pozycji sprawiła, że wpadłem na inny genialny pomysł. Kupię motocykl turystyczny! Po przejechaniu się kilkunastoma motocyklami wiedziałem, że wybór zajmie mi więcej czasu niż mam do końca sezonu. Postanowiłem polecieć gdzieś i na miejscu wynająć motocykl. Padło na Gruzję, o której słyszałem wiele dobrego i którą zawsze chciałem odwiedzić. Znalazłem polską firmę time2moto (której ostatecznie nie polecam), organizującą wyjazdy w grupie kilku motocykli. Tego samego dnia kupiłem bilet do Kutaisi, wpłaciłem zaliczkę za motocykl i zacząłem odliczać dni do wyjazdu. I tak nadeszła ostatnia sobota lipca, dzień, na który tak czekałem. Lot minął dość szybko (dziękuję ci netflix za możliwość ściągania filmów na telefon), po wylądowaniu pierwsza moja myśl to było &#8222;ale zadupie! ale fajnie!&#8221;.</p>



<p>Trasa z lotniska do hotelu uświadomiła mi, że nie będzie łatwo. Styl jazdy Gruzinów przypominał mi ten, który widziałem w Wietnamie, tylko tu prędkości były dużo większe. A to był dopiero przedsmak tego co nas czekało&#8230;</p>



<p>W hotelu, po krótkim zapoznaniu się z innymi uczestnikami wyjazdu i kilku kolejkach czaczy zaczęliśmy wybierać motocykle, którymi mieliśmy jeździć kilka kolejnych dni. Mój wybór padł na Africę Twin DCT,  przy moim wzroście (175cm) trochę przerażała mnie wysokość kanapy, ale jak pokazały kolejne dni problemem było tylko zsiadanie (głównie przez plecak przytroczony do kanapy pasażera). Nie było natomiast żadnym problemem przestawienie się na automatyczną skrzynię biegów. Jedyne o czym musiałem pamiętać to to, żeby nie robić przegazówek na wbitym biegu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190803_123131-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-5548" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190803_123131-1024x768.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190803_123131-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190803_123131-768x576.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190803_123131-1536x1152.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190803_123131.jpg 2016w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<blockquote class="wp-block-quote"><p><strong>Africa Twin DCT</strong> to motocykl rewelacyjny pod każdym względem. Ma wystarczającą moc do szybkiej turystyki, pozycja za kierownicą nie męczy nawet po wielu godzinach jazdy, wszystkie przełączniki są na miejscu, no i do tego ten dźwięk i wygląd, zwłaszcza w trójkolorowym malowaniu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to czytelność zegarów w wersji sprzed liftu (później zostały poprawione), trochę zbyt duża waga do jazdy w terenie, nerwowe działanie skrzyni biegów przy niedużych prędkościach, np. na wolnych, górskich serpentynach automat potrafi zmienić bieg z 1 na i z 2 na 1 w najmniej oczekiwanych momentach. Rozwiązaniem jest włączenie trybu sport.</p><p>Jak wcześniej pisałem motocykl jest wysoki, ale w niczym to nie przeszkadza. Nie miałem problemu ani jeżdżąc po błocie, ani przeciskając się w korkach Tbilisi.</p></blockquote>



<p>W niedzielę zrobiliśmy krótką odprawę, na której nasz przewodnik Marek opowiedział o wszystkich niebezpieczeństwach czyhających na drodze. Wystraszeni ruszyliśmy w trasę Kutaisi &#8211; Mestia, ale już na pierwszym postoju wszyscy zgodnie przyznali, że nie jest tak źle i że u nas też się kiedyś tak jeździło. Kiedyś czyli w latach 90.</p>



<p>Po wyjechaniu z większych (chociaż i tak małych) miast jazda nabrała wreszcie tempa. Dziesiątki zakrętów to było to na co wszyscy czekaliśmy od początku wyjazdu. Przed szybszą jazdą powstrzymywały nas jedynie dziury w asfalcie (lub jego całkowity brak) oraz dziesiątki zwierząt kręcących się przy drodze. Pisząc o zwierzętach mam na myśli krowy, kozy, konie, psy, prosiaki, kaczki, gęsi a nawet osły. Z tego wszystkiego najniebezpieczniejsze były prosiaki, bo były kompletnie nieprzewidywalne. Krowa zazwyczaj kręci się przy drodze, skubie trawę, raz na jakiś czas leniwie przejdzie na drugą stronę sprawdzić czy tam nie ma czegoś lepszego do jedzenia i tyle, a prosiak biega jak oszalały próbując ścigać się z motocyklem. I nawet nie wyobrażacie sobie jak szybko może biegać taka mała świnka :)</p>



<p>Jazdę przerywały nam częste postoje, głównie, żeby zrobić zdjęcia, ale w końcu dojechaliśmy do pierwszego ważnego punktu na naszej mapie &#8211; do <a rel="noreferrer noopener" aria-label="zapory Inguri (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Zapora_Inguri" target="_blank">zapory Inguri</a>. W momencie oddania do użytku była najwyższą zaporą wodną na świecie. Mnie zachwycił nienaturalny kolor wody, widziałem ją na żywo, więc wiem, że to nie photoshop :)</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_144846-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-5523" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_144846-1024x768.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_144846-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_144846-768x576.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_144846-1536x1152.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_144846.jpg 2016w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Kolejne kilometry przyniosły następne dziesiątki zakrętów i wspaniałych widoków bo droga wiła się coraz bardziej w górę. Jechaliśmy wzdłuż rzeki Inguri, której kolor przestał przypominać to co widzieliśmy w okolicach zapory. Z błękitnego mleka zrobiła się szara szybko płynąca w dół maź. Tutaj pamiątkowe zdjęcie zrobione na moście, po którym strach było chodzić, a co dopiero jechać motocyklem.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_163709-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-5522" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_163709-1024x768.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_163709-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_163709-768x576.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_163709-1536x1152.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190728_163709.jpg 2016w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Teraz z perspektywy czasu wiem, że trasa do Mestii była najtrudniejsza na całym wyjeździe, a to dlatego, że dopiero poznaliśmy motocykle, jeździliśmy pierwszy dzień po Gruzji, droga momentami była bardzo stroma, asfalt znikał całkowicie i w jego miejsce pojawiały się szutry albo błoto. Do tego upał i zwierzęta wychodzące na drogę. Mimo to trasę wspominam bardzo dobrze, głównie dzięki niesamowitym, górskim widokom.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3004-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5537" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3004-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3004-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3004-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3004.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Pod wieczór dojechaliśmy do Mestii, gdzie czekał nas najtrudniejszy odcinek całego wyjazdu &#8211; podjazd do hotelu. Marek uprzedził nas już wcześniej, że ostatnich 300 metrów to hardcore i żebyśmy się nie przejmowali ewentualnymi wywrotkami. Przygotowani psychicznie (a może bardziej wystraszeni) zaatakowaliśmy podjazd, który był ostrą górką pełną kamieni, cegieł, żużlu i wszystkiego innego czego nie chcielibyśmy spotkać na takiej drodze. Na szczęście na osiem motocykli tylko jeden poległ, cała reszta przejechała, głównie dzięki temu, że przytrzymywaliśmy sobie wzajemnie motocykle. Na górze usłyszeliśmy od Marka, że &#8222;super nam poszło, ale zjazd będzie gorszy&#8221; :)</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2963-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5541" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2963-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2963-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2963-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2963.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Wieczór upłynął nam na zwiedzaniu Mestii, takiego Zakopanego, tylko nieco mniej turystycznego. Muszę przyznać, że było to jedno z ładniejszych miejsc jakie widziałem podczas tego wyjazdu. Miasteczko położone pośród gór wyróżnia się dziesiątkami obronnych wież pamiętających jeszcze czasy średniowiecza. Miasto doceniło UNESCO wpisując je na listę światowego dziedzictwa. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2975-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5540" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2975-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2975-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2975-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2975.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Rano, po śniadaniu wszyscy zdecydowali, że spróbują pojechać inną trasą, żeby ominąć ten felerny zjazd. Wsiedli na motocykle i pojechali, a ja zostałem walcząc z przypinaniem bagażu. Kiedy już się uporałem nikogo nie było w zasięgu wzroku, więc szybko zdecydowałem, że pojadę znaną mi już trasą. Po przejechaniu kilku, może kilkunastu metrów, cały mokry i spanikowany stwierdziłem, że nie jest tak źle. Oby nie dotykać przedniego hamulca i będzie dobrze. I tak sunąłem na wpół zblokowanym tylnym kole, zadowolony z postępów i swoich &#8222;umiejętności&#8221;. Kiedy jednak podniosłem głowę żeby sprawdzić ile mi jeszcze zostało zauważyłem krowę, która właśnie wyszła na środek drogi. Wiedziałem, że nie mogę się zatrzymać bo zapakowana Africa waży pewnie z 250kg i szybko poleci na bok na tym luźnym podłożu. Wymyśliłem, że ominę krowę z tyłu, musiałem tylko uważać na przydrożne drzewo. Szkoda, że nie miałem żadnej kamerki, udało mi się przejechać środkiem, ale przyrzekam, że na milimetry. Dalej poszło już bez żadnych problemów i szybko dogoniłem grupę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="671" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2989-1024x671.jpg" alt="" class="wp-image-5542" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2989-1024x671.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2989-300x197.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2989-768x503.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2989-1536x1007.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_2989-2048x1343.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>W drodze powrotnej do Kutaisi zaliczyliśmy chyba ze dziesięć przystanków, a to na arbuza (tak słodkich arbuzów jak w Gruzji nie jadłem nigdzie indziej&#8230; ), a to na zupę, a to, żeby nakarmić bezpańskie psy. Po każdym z postojów musiałem gonić grupę bo przypinanie torby z aparatem zajmowało mi zawsze 10 min. Ale to gonienie było bardzo przyjemne, bo Africa w zakrętach jechała jak po sznurku, a basowy pomruk z wydechu cały czas zachęcał do mocniejszego odkręcenia manetki.</p>



<div class="wp-container-5 wp-block-columns">
<div class="wp-container-3 wp-block-column" style="flex-basis:50%">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3023-2-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5564" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3023-2-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3023-2-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3023-2-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3023-2.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>



<div class="wp-container-4 wp-block-column" style="flex-basis:50%">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190729_103207-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-5566" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190729_103207-1024x768.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190729_103207-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190729_103207-768x576.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190729_103207-1536x1152.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190729_103207.jpg 2016w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>
</div>



<p>Następnego dnia ruszyliśmy w kierunku Tbilisi (pamiętajcie &#8211; Tbilisi, a nie Tibilisi), na początku autostradą (nuda&#8230;), później lokalnymi drogami o bardzo dużym natężeniu ruchu. Ten fragment drogi, pomimo, że bardzo męczący i czasami niebezpieczny dostarczył mi sporo frajdy bo lubię szybką jazdę slalomem pomiędzy samochodami, a ta droga głównie z tego się składała.</p>



<p>Pierwszy przystanek zaliczyliśmy w muzeum Stalina, który był Gruzinem. Obok muzeum stoi dom, w którym dyktator się urodził, a nawet wagon pociągu, którym jeździł. Muzeum warte odwiedzenia, bo warto znać historię, nawet jeśli dotyczy komunistycznego zbrodniarza.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_132702-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-5543" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_132702-1024x768.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_132702-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_132702-768x576.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_132702-1536x1152.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_132702.jpg 2016w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Kolejnym przystankiem było Skalne Miasto, chciałbym powiedzieć, że dobrze je wspominam, ale prawda jest taka, że o mało nie zemdlałem tam z wycieńczenia. Miasto leży na wzgórzu, wszystko jest  z kamienia, tego dnia było ponad 30 stopni, a my byliśmy ubrani w ciuchy motocyklowe. Jak zwykle nie zabrałem ze sobą żadnej czapki z daszkiem i musiałem ratować się podwiniętą kominiarką. </p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-medium"><img loading="lazy" width="225" height="300" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_155139-225x300.jpg" alt="" class="wp-image-5544" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_155139-225x300.jpg 225w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_155139-766x1024.jpg 766w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_155139-768x1026.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_155139-1150x1536.jpg 1150w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_155139-1533x2048.jpg 1533w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190730_155139-scaled.jpg 1916w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /><figcaption>Idealna stylówa :)</figcaption></figure></div>



<p>Wiecie co było najgorsze w tym wszystkim? To, że po 2 godzinach na słońcu trzeba było założyć mokre od potu kaski i rękawiczki, zapiąć kurtki i ruszyć dalej. Cały ten &#8222;rytuał&#8221; trwał pewnie ze 20 sekund, ale w pełnym słońcu wydawało się, że to wieczność. Nawet teraz kiedy to piszę i sobie o tym przypominam robi mi się gorąco&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3065-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5550" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3065-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3065-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3065-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3065-1536x1024.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3065-2048x1365.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Dalszej trasy do Tbilisi nie pamiętam, jechaliśmy i pewnie było nawet ładnie, ale byłem już tak zmęczony, że niczego nie rejestrowałem. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3168-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5552" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3168-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3168-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3168-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3168-1536x1024.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3168-2048x1365.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Wieczorem  po kolacji i następnego dnia wybraliśmy się na zwiedzanie miasta. Tbilisi mocno mnie zaskoczyło. Po kilku dniach w Kutaisi i mniejszych miastach wreszcie zobaczyłem jakieś ładne budynki, ładnie ubranych ludzi, nowoczesne restauracje, itp. itd. Nie zrozumcie mnie źle, nie mówię, że reszta Gruzji jest brzydka, przyroda jest przepiękna, ale to dwa zupełnie różne światy. Bogate i piękne Tbilisi kontra bieda i lata 70 ubiegłego stulecia. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3152-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5551" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3152-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3152-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3152-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3152-1536x1024.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3152-2048x1365.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Po dwóch dniach w Tbilisi i wielu szotach czaczy w pubie Warszawa ruszyliśmy do Kutaisi. Po drodze zajechaliśmy do miasta Mccheta,   pierwszej stolicy Gruzji, a następnie do winnicy Gogi Dvalishvili, podobno jednej z lepszych w rejonie (chociaż ja w to nie wierzę).</p>



<p>Kolejny przystanek to miasteczko Cziatura słynące z kopalń manganu. Miasto wygląda jakby czas zatrzymał się w nim 50 lat temu, a dominującymi kolorami w jego krajobrazie były wszystkie odcienie szarości. Nawet nie wiem od czego zacząć, miasto było przerażające i ciekawe jednocześnie. Opuszczony dom handlowy, dziurawe wagoniki kolejki linowej, sklecone z desek domki, obskurne przejście podziemne, wszystko to wyglądało jak plan zdjęciowy horroru, który miał być kręcony wieczorem. Ale najciekawsza była stacja kolejki linowej, która jeździła do osiedli położonych na wzgórzach. Nie wiem ile czaczy musiałbym wypić, żeby pojechać taką kolejką. Niektóre wagoniki wyglądały jakby miały 50 lat, a co 5 lat ktoś zamalowywał rdzę nową warstwą farby.</p>



<div class="wp-container-8 wp-block-columns">
<div class="wp-container-6 wp-block-column">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="768" height="1024" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173330-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-5553" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173330-768x1024.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173330-225x300.jpg 225w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173330-1152x1536.jpg 1152w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173330.jpg 1480w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></figure>
</div>



<div class="wp-container-7 wp-block-column">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_174038-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-5554" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_174038-1024x768.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_174038-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_174038-768x576.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_174038-1536x1152.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_174038.jpg 2016w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173108-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-5555" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173108-1024x768.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173108-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173108-768x576.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173108-1536x1152.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20190801_173108.jpg 2016w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>
</div>



<p>Z Cziatury pojechaliśmy już prosto do Kutaisi, skąd następnego dnia ruszyliśmy do Batumi. Ta nadmorska miejscowość była czymś czego się zupełnie nie spodziewałem. Prawdę mówiąc nic wcześniej nie wiedziałem o Batumi i nawet nie wrzuciłem tego hasła do Google Images. Myślałem, że będzie to jakiś nadmorski kurort pokroju naszej Łeby, natomiast to co zastałem przerosło moją wyobraźnię. Batumi to dziesiątki kiczowatych, nowoczesnych budynków, z których każdy jest zupełnie inny niż cała reszta. Tak jakby ich architekci rywalizowali między sobą, kto wymyśli najbardziej odjazdowy i nie pasujący do Gruzji budynek. Oczywiście wszystko zbudowane pod gusta turystów z Rosji.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3294-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5556" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3294-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3294-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3294-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3294-1536x1024.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3294-2048x1365.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Nam ten klimat nie do końca pasował i pojechaliśmy dalej za Batumi do super knajpki i hostelu o wdzięcznej nazwie <a href="https://www.booking.com/hotel/ge/reggae-hostel-amp-bar-gonio.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Reggae Hostel&amp;Bar Gonio (otwiera się na nowej zakładce)">Reggae Hostel&amp;Bar Gonio</a>, prowadzanego przez dziewczynę z Polski. Miejsce szczerze polecam, bo i jedzenie było świetne i widok z tarasu ładny.</p>



<p>Niestety wszystko musi się kiedyś skończyć, tak samo jak i ten wyjazd. Po kilku godzinach pod Batumi ruszyliśmy do naszej bazy w Kutaisi gdzie pożegnałem się z Africą Twin, a kolejnego dnia wyleciałem do Polski.</p>



<h2>Podsumowanie</h2>



<p>Gruzja to przepiękny kraj, ale i niestety biedny kraj. W mniejszych miastach mało osób zna angielski, za to prawie wszyscy mówią po rosyjsku chociaż Rosji nie lubią. Pomimo biedy czuliśmy się tam bardzo bezpiecznie, kolega zostawił w taksówce portfel razem z paszportem i po godzinie wszystko było z powrotem w hotelu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3305-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5557" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3305-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3305-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3305-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_3305.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Czy to miejsce odpowiednie na wyjazd motocyklem? Jak najbardziej tak, my jeździliśmy głównie po asfalcie, ale wiem, że jest sporo polskich firm oferujących bardziej offroadowe wyjazdy. Stacje benzynowe są praktycznie w każdej miejscowości, w razie problemów z motocyklem znajdą się też jakieś warsztaty. W Tbilisi znalazłem dość duży salon motocyklowy z dużym wyborem ciuchów i akcesoriów. </p>



<p>Co mi się nie podobało? Duża liczba bezpańskich psów. Czasami łzy same cisnęły się do oczu na widok wychudzonych psiaków kręcących się przy drodze. Niektóre z nich wyglądały jakby nie jadły kilka dni, nie mówiąc już o tym, że pewnie nikt nigdy ich nie głaskał, ani nie przytulał.</p>The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2020/02/20/gruzja-na-motocyklu-sierpien-2019/">Gruzja na motocyklu – sierpień 2019</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2020/02/20/gruzja-na-motocyklu-sierpien-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Białka Tatrzańska &#8211; ceny w sezonie 2019/2020</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2020/02/04/ceny-w-bialce-tatrzanskiej-w-sezonie-2019-2020/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2020/02/04/ceny-w-bialce-tatrzanskiej-w-sezonie-2019-2020/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Feb 2020 14:16:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[skipass]]></category>
		<category><![CDATA[Zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blogzpodrozy.pl/?p=5453</guid>

					<description><![CDATA[<p>Właśnie wróciłem z Białki Tatrzańskiej, wrzucam ceny skipassów, hoteli i jedzenia na stoku. W Białce jeździmy zawsze na Kotelnicę, chociaż karnet obowiązuje na wielu stokach w okolicy: BIAŁKA TATRZAŃSKA:&#160;Bania, Kaniówka, Kotelnica Białczańska, KLUSZKOWCE:&#160;Czorsztyn-Ski, CZARNA GÓRA:&#160;Grapa-Litwinka, Koziniec, JURGÓW:&#160;Jurgów-Ski, SZCZAWNICA &#8211; PKL Palenica, ZAKOPANE: Polana Szymoszkowa, Harenda-Wyciągi, ZAWOJA: PKL Mosorny Groń, SUCHE: SkiSuche, WITÓW: Witów-Ski, BUKOWINA TATRZAŃSKA:...</p>
<p class="more-link-wrap"><a class="more-link" href="https://blogzpodrozy.pl/2020/02/04/ceny-w-bialce-tatrzanskiej-w-sezonie-2019-2020/">Read More</a></p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2020/02/04/ceny-w-bialce-tatrzanskiej-w-sezonie-2019-2020/">Białka Tatrzańska – ceny w sezonie 2019/2020</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie wróciłem z Białki Tatrzańskiej, wrzucam ceny skipassów, hoteli i jedzenia na stoku.</p>



<span id="more-5453"></span>



<p>W Białce jeździmy zawsze na Kotelnicę, chociaż karnet obowiązuje na wielu stokach w okolicy:</p>



<ul><li>BIAŁKA  TATRZAŃSKA:&nbsp;Bania, Kaniówka, Kotelnica Białczańska,</li><li>KLUSZKOWCE:&nbsp;Czorsztyn-Ski,</li><li>CZARNA GÓRA:&nbsp;Grapa-Litwinka,  Koziniec,</li><li>JURGÓW:&nbsp;Jurgów-Ski,</li><li>SZCZAWNICA &#8211; PKL Palenica,</li><li>ZAKOPANE:  Polana Szymoszkowa, Harenda-Wyciągi,</li><li>ZAWOJA: PKL Mosorny Groń,</li><li>SUCHE:  SkiSuche,</li><li>WITÓW: Witów-Ski,</li><li>BUKOWINA TATRZAŃSKA: RusińSki,</li><li>NOWY TARG:  Długa Polana </li><li>karnety dzienne obowiązują również na Słowacji na Bachledce i w Oravicach</li></ul>



<h2>Ceny skipassów w Białce Tatrzańskiej (sezon wysoki)</h2>



<figure class="wp-block-table"><table class=""><tbody><tr><td><strong>Ważność</strong></td><td><strong>Dorośli od 16   do 64 lat</strong></td><td><strong>Junior / Senior</strong></td><td><strong>Dzieci do 10 lat</strong></td></tr><tr><td>2 godziny</td><td>65,00
  PLN</td><td>55,00
  PLN</td><td>50,00
  PLN</td></tr><tr><td>4 godziny</td><td>80,00
  PLN</td><td>70,00
  PLN</td><td>65,00
  PLN</td></tr><tr><td>6 godzin</td><td>95,00
  PLN</td><td>85,00
  PLN</td><td>80,00
  PLN</td></tr><tr><td>1 dzień</td><td>110,00
  PLN</td><td>100,00
  PLN</td><td>95,00
  PLN</td></tr><tr><td>2 dni</td><td>200,00
  PLN</td><td>180,00
  PLN</td><td>170,00
  PLN</td></tr><tr><td>3 dni</td><td>285,00
  PLN</td><td>255,00
  PLN</td><td>240,00
  PLN</td></tr><tr><td>4 dni</td><td>365,00
  PLN</td><td>325,00
  PLN</td><td>305,00
  PLN</td></tr><tr><td>5 dni</td><td>440,00
  PLN</td><td>390,00
  PLN</td><td>365,00
  PLN</td></tr><tr><td>6 dni</td><td>510,00
  PLN</td><td>450,00
  PLN</td><td>420,00
  PLN</td></tr><tr><td>7 dni</td><td>575,00
  PLN</td><td>505,00
  PLN</td><td>470,00
  PLN</td></tr><tr><td>3 dni z 5 dni</td><td>295,00
  PLN</td><td>265,00
  PLN</td><td>250,00
  PLN</td></tr><tr><td>5 dni z 7 dni</td><td>455,00
  PLN</td><td>405,00
  PLN</td><td>380,00
  PLN</td></tr><tr><td>4 godziny między godziną 16 a 22</td><td>75,00
  PLN</td><td>65,00
  PLN</td><td>60,00
  PLN</td></tr></tbody></table></figure>



<p>Do ceny karnetu należy doliczyć jeszcze 10zł zwrotnej kaucji za kartę zbliżeniową.</p>



<p>I jeszcze jedna ważna uwaga, karnet dzienny w Białce obowiązuje od 9 rano do 22.</p>



<h2>Ceny w wypożyczalniach sprzętu narciarskiego</h2>



<p>Poniżej dwa zdjęcia z cenami w wypożyczalniach oddalonych o około 200 metrów od stoku (narty, snowboard, buty, dodatki).</p>



<figure class="wp-block-image size-large" data-amp-layout="responsive"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200105_214059-scaled.jpg" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><img loading="lazy" width="1024" height="791" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200105_214059-1024x791.jpg" alt="" class="wp-image-5457" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200105_214059-1024x791.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200105_214059-300x232.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200105_214059-768x593.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200105_214059-1536x1186.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200105_214059-2048x1582.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>Wypożyczalnia J&amp;J</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image size-large" data-amp-lightbox="true"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_115127-scaled.jpg" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><img loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_115127-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-5458" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_115127-1024x768.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_115127-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_115127-768x576.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_115127-1536x1152.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_115127-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption>Wypożyczalnia Kris-ski</figcaption></figure>



<h2>Ceny w restauracjach na stoku</h2>



<p>Przykładowe menu w restauracji na stoku (burgery są również w wersji wegetariańskiej).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175120-scaled.jpg"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175120-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5462" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175120-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175120-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175120-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175120-1536x1025.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175120-2048x1366.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175125-scaled.jpg" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><img loading="lazy" width="1024" height="535" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175125-1024x535.jpg" alt="" class="wp-image-5463" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175125-1024x535.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175125-300x157.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175125-768x402.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175125-1536x803.jpg 1536w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2020/02/IMG_20200201_175125-2048x1071.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<h2>Ceny hoteli w Białce Tatrzańskiej i w okolicach</h2>



<p>W Białce byłem kilka razy, ale za każdym razem spałem poza miasteczkiem, bo przy rezerwacji z dwudniowym wyprzedzeniem zostawały tylko najdroższe hotele. Pensjonaty w okolicy są sporo tańsze, ale trzeba się liczyć z tym, że możemy utknąć w korku, a na parkingu pod stokiem nie będzie miejsc. W długi weekend 6 stycznia w korku w samej Białce spędziliśmy 30 min. Mieszkanie przy stoku ma tę zaletę, że w trakcie dnia można skoczyć do domu trochę odpocząć, albo zmienić ciuchy. Mieszkając 20 km od Białki nie ma już takie opcji.</p>



<p>Tu nocowałem:</p>



<ul><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Dom Numer 127 (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.booking.com/hotel/pl/dom-number-127.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank">Dom Numer 127</a> &#8211; Czarna Góra &#8211; tanio i dobre śniadania, pokoiki małe, ale bardzo przytulne, stosunkowo blisko na stok,</li><li><a href="https://www.booking.com/hotel/pl/pensjonat-i-restauracja-nowak-lapsze-nizne.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Pensjonat Nowak (otwiera się na nowej zakładce)">Pensjonat Nowak</a> &#8211; Łapsze Niżne &#8211; z całej trójki tutaj mieliśmy największy pokój, jest dostęp do kuchni, na parterze jest sklep i restauracja</li><li><a href="https://www.booking.com/hotel/pl/apartamenty-zielona-owieczka.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Apartamenty Zielona Owieczka (otwiera się na nowej zakładce)">Apartamenty Zielona Owieczka</a> &#8211; Niedzica Zamek &#8211; trochę dalej, jakieś 30 min samochodem od stoku, ale za to tanio i z kuchnią w pokoju.</li></ul>



<p>Wszystkie trzy pensjonaty mogę szczerze polecić, chociaż trzeba pamiętać, że na stok trzeba dojechać samochodem.</p>



<p>A tu są apartamenty, które wydają mi się ciekawe ze względu na położenie (nie tracimy czasu na szukanie miejsca parkingowego):</p>



<ul><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Skalna Chata (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.booking.com/hotel/pl/skalna-chata.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank">Skalna Chata</a> &#8211; Białka Tatrzańska &#8211; 300 metrów od stoku, nowy, ładny budynek, do tego śniadania</li><li><a href="https://www.booking.com/hotel/pl/osrodek-gorski.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Ośrodek Górski (otwiera się na nowej zakładce)">Ośrodek Górski</a> &#8211; Białka Tatrzańska &#8211; chyba jeszcze bliżej stoku niż poprzedni hotel, dużo większy, z siłownią, sauną itp., itd.</li></ul>The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2020/02/04/ceny-w-bialce-tatrzanskiej-w-sezonie-2019-2020/">Białka Tatrzańska – ceny w sezonie 2019/2020</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2020/02/04/ceny-w-bialce-tatrzanskiej-w-sezonie-2019-2020/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szpindlerowy Młyn &#8211; skipass i wypożyczalnie sprzętu w sezonie 2019/2020</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2019/12/30/szpindlerowy-mlyn-skipass-i-wypozyczalnie-sprzetu-w-sezonie-2019-2020/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2019/12/30/szpindlerowy-mlyn-skipass-i-wypozyczalnie-sprzetu-w-sezonie-2019-2020/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Dec 2019 12:39:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[skipass]]></category>
		<category><![CDATA[Zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blogzpodrozy.pl/?p=5383</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ceny skipass w Szpindlerowym Młynie zależą od tego kiedy i jak kupujemy karnet.</p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/12/30/szpindlerowy-mlyn-skipass-i-wypozyczalnie-sprzetu-w-sezonie-2019-2020/">Szpindlerowy Młyn – skipass i wypożyczalnie sprzętu w sezonie 2019/2020</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ceny skipass w Szpindlerowym Młynie zależą od tego kiedy i jak kupujemy karnet. </p>



<span id="more-5383"></span>



<p>Możemy:</p>



<ul><li>kupić skipass w kasie na stoku &#8211; najdroższa opcja, cena może się zmieniać w zależności od liczby osób na stoku</li><li>kupić skipass w kasie automatycznej na stoku, cena trochę niższa niż w okienku z obsługą</li><li>kupić kartę GoPass przez internet &#8211; najtańsza opcja, ceny dużo niższe niż w okienkach. Cena zależy od wyprzedzenia z jakim kupujemy skipass. Dodatkowo można zbierać punkty i wymieniać je na nagrody</li></ul>



<h2>Ceny skipass w Szpindlerowym Młynie</h2>



<p>Ceny skipass kupionych w dniu rozpoczęcia jazdy:</p>



<figure class="wp-block-table"><table class=""><tbody><tr><td><strong>Rodzaj karnetu</strong></td><td><strong>Kasa z obsługą</strong></td><td><strong>Kasa automatyczna</strong></td><td><strong>GoPass zakupiony przez internet</strong></td></tr><tr><td> 1-dniowy skipas </td><td> 1190 CZK</td><td> 1150 CZK </td><td>  1150 CZK </td></tr><tr><td> 2-dniowy skipas </td><td> 2310 CZK </td><td> 2240 CZK </td><td>  2240 CZK </td></tr><tr><td> 3-dniowy skipas </td><td> 3460 CZK </td><td> 3340 CZK </td><td>  3340 CZK </td></tr><tr><td> 4-dniowy skipas </td><td> 4530 CZK </td><td> 4370 CZK </td><td>  4370 CZK </td></tr><tr><td> 5-dniowy skipas </td><td> 5360 CZK </td><td> 5180 CZK </td><td>  5180 CZK </td></tr><tr><td> 6-dniowy skipas </td><td> 6130 CZK </td><td> 5930 CZK </td><td>  5930 CZK </td></tr></tbody></table></figure>



<p> Ceny skipass kupionych tydzień przed rozpoczęciem jazdy: </p>



<figure class="wp-block-table"><table class=""><tbody><tr><td><strong>Rodzaj karnetu</strong></td><td><strong>Kasa z obsługą</strong></td><td><strong>Kasa automatyczna</strong></td><td><strong>GoPass zakupiony przez internet</strong></td></tr><tr><td> 1-dniowy skipas </td><td> 1190 CZK </td><td> 1150 CZK </td><td>    <strong>700 CZK </strong></td></tr><tr><td> 2-dniowy skipas </td><td> 2310 CZK </td><td> 2240 CZK </td><td>    <strong>1360 CZK </strong></td></tr><tr><td> 3-dniowy skipas </td><td> 3460 CZK </td><td> 3340 CZK </td><td>    <strong>2030 CZK </strong></td></tr><tr><td> 4-dniowy skipas </td><td> 4530 CZK </td><td> 4370 CZK </td><td>    <strong>2660 CZK </strong></td></tr><tr><td> 5-dniowy skipas </td><td> 5360 CZK </td><td> 5180 CZK </td><td>    <strong>3150 CZK </strong></td></tr><tr><td> 6-dniowy skipas </td><td> 6130 CZK </td><td> 5930 CZK </td><td>    <strong>3610 CZK </strong></td></tr></tbody></table></figure>



<p>Jak widzicie najbardziej opłaca się kupić GoPass z kilkudniowym wyprzedzeniem. Kupując karnet minimum 14 dni przed wyjazdem dostaniecie kartę skipass pocztą, jeśli kupujecie bliżej wyjazdu musicie wydrukować kartę tymczasową i wymienić ją na stoku na kartę imienną. Pełen cennik i pozostałe informacje znajdziecie na stronie: <a href="https://www.skiareal.cz/pl/cennik/denni-skipasy">https://www.skiareal.cz/pl/cennik/denni-skipasy</a></p>



<h2>Ceny nart i snowboardów w Szpindlerowym Młynie</h2>



<figure class="wp-block-table"><table class=""><tbody><tr><td><strong>Sprzęt</strong></td><td><strong>1 dzień</strong></td><td><strong>2 dni</strong></td><td><strong>3 dni</strong></td><td><strong>6 dni</strong></td></tr><tr><td>Narty lub snowboard (podstawowe)</td><td>450 CZK</td><td>900 CZK</td><td>1250 CZK</td><td>1890 CZK</td></tr><tr><td> Narty lub snowboard (lepsze) </td><td>490 CZK</td><td>980 CZK</td><td>1370 CZK</td><td>2060 CZK</td></tr><tr><td>Buty (podstawowe)</td><td>120 CZK</td><td>240 CZK</td><td>330 CZK</td><td>500 CZK</td></tr><tr><td>Buty (lepsze)</td><td>190 CZK</td><td>380 CZK</td><td>530 CZK</td><td>800 CZK</td></tr></tbody></table></figure>



<h2>Hotele w Szpindlerowym Młynie</h2>



<p>Ceny hoteli są wyższe niż w Polsce, w dodatku jest ich mniej niż na przykład w naszej Białce, dlatego lepiej rezerwować dużo wcześniej. Zaletą są skibusy jeżdżące przez całe miasto, nie ma więc potrzeby szukać noclegu przy samym stoku.</p>



<p>Mogę polecić:</p>



<ul><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.booking.com/hotel/cz/nechanicky.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank">hotel Jelinek</a>,&nbsp; 300 metrów od wyciągu&nbsp; Hromovka, nie trzeba nawet jeździć ski busem,</li><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.booking.com/hotel/cz/olympie-s-r-o.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank">hotel Olympie</a>, trochę dalej od centrum, ale hotel o wyższym standardzie. Do wyciągu można dojść w 10 min lub podjechać bezpłatnym ski busem. Dobre śniadania!</li></ul>



<p>Ciekawą opcją są też apartamenty, w podobnej cenie co hotel można wynająć ładne mieszkanie w drewnianym domku. Niestety domek, w którym spałem zniknął z bookingu, ale znalazłem kilka podobnych:</p>



<ul><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Apartment Hromovka (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.booking.com/hotel/cz/apartment-hromovka.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank">Apartman Hromovka</a> </li><li><a href="https://www.booking.com/hotel/cz/apartman-adelka.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Apartman Adelka (otwiera się na nowej zakładce)">Apartman Adelka</a></li></ul>



<p>Jeśli wybierzecie apartament zamiast hotelu pamiętajcie, żeby wcześniej zadzwonić/napisać do firmy, obsługującej apartament i upewnić się gdzie mają biuro (w razie jakichś problemów). Niestety mam złe wspomnienia ze Szpindlerowego Mlyna, pracownik agencji nieruchomości (pośrednik) przestał odbierać telefony, a my po 7 godzinach w samochodzie byliśmy bez mieszkania.</p>



<p><a href="https://www.booking.com/city/cz/spindleruv-mlyn.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Pozostałe hotele w Szpindlerowym Młynie (otwiera się na nowej zakładce)">Pozostałe hotele w Szpindlerowym Młynie</a>.</p>The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/12/30/szpindlerowy-mlyn-skipass-i-wypozyczalnie-sprzetu-w-sezonie-2019-2020/">Szpindlerowy Młyn – skipass i wypożyczalnie sprzętu w sezonie 2019/2020</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2019/12/30/szpindlerowy-mlyn-skipass-i-wypozyczalnie-sprzetu-w-sezonie-2019-2020/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mapy Google offline</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2019/12/28/mapy-google-offline/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2019/12/28/mapy-google-offline/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Dec 2019 09:29:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wokół podróży]]></category>
		<category><![CDATA[mapy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blogzpodrozy.pl/?p=5362</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mapy Google (Google Maps) to jedno z najpopularniejszych narzędzi dostarczanych przez Google. Korzysta z nich praktycznie każdy użytkownik smartfona, nie każdy jednak wie, że mapy można ściągnąć na telefon i korzystać z nich bez włączonego internetu.</p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/12/28/mapy-google-offline/">Mapy Google offline</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mapy Google (Google Maps) to jedno z najpopularniejszych narzędzi dostarczanych przez Google. Korzysta z nich praktycznie każdy użytkownik smartfona, nie każdy jednak wie, że mapy można ściągnąć na telefon i korzystać z nich bez włączonego internetu.</p>



<span id="more-5362"></span>



<p>Przydaje się to za granicą, szczególnie poza obszarem Unii Europejskiej gdzie roaming jest bardzo drogi i korzystanie z map zrujnowałoby nasz budżet.</p>



<p>Tryb offline działa tylko w aplikacji Mapy Google (Google Maps) po wcześniejszym pobraniu map interesujących nas obszarów. Bez internetu możemy przeglądać obszary, wyznaczać trasy samochodowe i korzystać z nawigacji. Mamy też dostęp do dodanych wcześniej pinezek i podstawowych informacji o punktach na mapie (sklepy, muzea, punkty usługowe, itd.). Nie mamy natomiast dostępu do informacji o komunikacji miejskiej, trybu pieszego w nawigacji, widoku satelity i innych bardziej zaawansowanych funkcji.</p>



<p>Pobieranie map jest bardzo proste:</p>



<ol><li> W aplikacji Mapy Google wchodzimy w menu </li><li>Klikamy Mapy offline</li><li>Klikamy na przycisku Wybierz własną mapę</li><li>Wybieramy interesujący nas obszar i klikamy Pobierz, ten punkt możemy powtórzyć wiele razy wybierając kilka map.</li></ol>



<div class="wp-container-10 wp-block-group"><div class="wp-block-group__inner-container">
<div class="wp-container-9 wp-block-group"><div class="wp-block-group__inner-container">
<div data-amp-lightbox="true" class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" width="378" height="787" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa1a-1.jpg" alt="" class="wp-image-5372" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa1a-1.jpg 378w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa1a-1-144x300.jpg 144w" sizes="(max-width: 378px) 100vw, 378px" /><figcaption><strong> W aplikacji Mapy Google wchodzimy w menu </strong></figcaption></figure></div>
</div></div>
</div></div>



<div data-amp-lightbox="true" class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-full"><img loading="lazy" width="378" height="787" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa2b-1.jpg" alt="" class="wp-image-5373" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa2b-1.jpg 378w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa2b-1-144x300.jpg 144w" sizes="(max-width: 378px) 100vw, 378px" /><figcaption><strong> Klikamy Mapy offline </strong></figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" width="378" height="787" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa3b.jpg" alt="" class="wp-image-5374" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa3b.jpg 378w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa3b-144x300.jpg 144w" sizes="(max-width: 378px) 100vw, 378px" /><figcaption><strong> Klikamy na przycisku Wybierz własną mapę </strong></figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" width="378" height="787" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa4b.jpg" alt="" class="wp-image-5375" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa4b.jpg 378w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/12/mapa4b-144x300.jpg 144w" sizes="(max-width: 378px) 100vw, 378px" /><figcaption><strong> Wybieramy interesujący nas obszar i klikamy Pobierz, ten punkt możemy powtórzyć wiele razy wybierając kilka map. </strong></figcaption></figure></div>



<h2>Ustawienia map offline</h2>



<p>Dwie ważne uwagi na koniec: </p>



<ol><li>W Ustawieniach map offline możecie zaznaczyć, żeby mapy aktualizowały się automatycznie i jednocześnie zaznaczyć, żeby aktualizacje odbywały się tylko wtedy kiedy jesteście podłączeni do WiFi.</li><li>Nieużywane mapy możecie skasować, żeby zaoszczędzić miejsce na telefonie. Żeby to zrobić naciśnijcie:<ul><li> trzy kropki przy nieużywanej mapie,</li><li>później opcja wyświetl,</li><li>przycisk Usuń</li></ul></li></ol>



<p></p>The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/12/28/mapy-google-offline/">Mapy Google offline</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2019/12/28/mapy-google-offline/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Południe Francji &#8211; najciekawsze miejsca, część 1</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2019/07/10/poludnie-francji-najciekawsze-miejsca-czesc-1/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2019/07/10/poludnie-francji-najciekawsze-miejsca-czesc-1/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jul 2019 11:41:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Francja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blogzpodrozy.pl/?p=5185</guid>

					<description><![CDATA[<p>Południe Francji to moim zdaniem jedno z najładniejszych miejsc w Europie. Dlatego kiedy pojawiła się propozycja wyjazdu na pół roku do Montpellier nie wahałem się nawet 5 minut. To piękne miasto położone między morzem, górami i słonymi jeziorami jest idealną bazą wypadową do zwiedzania całego południa Francji, od granicy z Hiszpanią aż do Włoch. Poniżej...</p>
<p class="more-link-wrap"><a class="more-link" href="https://blogzpodrozy.pl/2019/07/10/poludnie-francji-najciekawsze-miejsca-czesc-1/">Read More</a></p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/07/10/poludnie-francji-najciekawsze-miejsca-czesc-1/">Południe Francji – najciekawsze miejsca, część 1</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Południe Francji to moim zdaniem jedno z najładniejszych miejsc w Europie. Dlatego kiedy pojawiła się propozycja wyjazdu na pół roku do Montpellier nie wahałem się nawet 5 minut. To piękne miasto położone między morzem, górami i słonymi jeziorami jest idealną bazą wypadową do zwiedzania całego południa Francji, od granicy z Hiszpanią aż do Włoch. Poniżej lista miejsc i atrakcji, które według mnie trzeba koniecznie zobaczyć.</p>



<h2>Montpellier</h2>



<p>Montpellier jest miastem mało znanym w Polsce. Nie wiem czy jest to wyznacznik, ale na polskiej wikipedii znajdziecie o nim raptem 3 akapity. Miasto (jako jedyne z Francji) znalazło się jednak na liście 45 miast na świecie, które warto odwiedzić według New York Times. Mieszanka kultur, przepiękna architektura i położenie sprawiają, że jest to jedno z moich ulubionych miast, w których byłem. Żeby poczuć ten klimat najlepiej jechać w czerwcu na Fete de la Music, kiedy całe miasto na jeden dzień zamienia się w wielką muzyczną scenę. Rano muzyka klasyczna, wieczorem funky i afrykańskie rytmy, nocą zaś głośne techno. Każdy znajdzie coś dla siebie.</p>



<p>Nieco mniejszą, cykliczną imprezą odbywającą się w każdy letni piątek jest Estivales de Montpellier. Muzyka na żywo, degustacje win i lokalnych przysmaków przyciągają turystów z całej Francji. Ja zwróciłem szczególną uwagę na to, że pomimo morza alkoholu wszyscy grzecznie się bawią.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_4290-1024x683.jpg" alt="Tramwaj w Montpellier" class="wp-image-5200" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_4290-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_4290-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_4290-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_4290.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Tramwaj w Montpellier</figcaption></figure>



 [<a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/07/10/poludnie-francji-najciekawsze-miejsca-czesc-1/">See image gallery at blogzpodrozy.pl</a>] 



<h2>Góra Pic Saint-Loup</h2>



<p>Szczyt Pic Saint-Loup kojarzy mi się wyjątkowo miło. Po pierwsze, dlatego, że górę widzieliśmy z balkonu naszego mieszkania. Po drugie, że na tym balkonie często piliśmy wina z okolic Pic Saint-Loup :)</p>



<p>Wejście na górę jest dość łatwe, a ze szczytu rozpościera się piękny widok na pobliskie góry i okoliczne winnice.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3036-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5241" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3036-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3036-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3036-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3036.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Widok z Pic Saint-Loup</figcaption></figure>



<h2>Nadmorskie miasteczka</h2>



<p>Palavas-les-Flots &#8211; najbliższe Montpellier nadmorskie miasteczko z długą, przepiękną plażą. Idąc na zachód znajdziecie kilka szkółek kitesurfingu, plażę naturystów i&#8230; katedrę de Maguelone.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_4139-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5249" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_4139-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_4139-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_4139-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_4139.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Kitesurferzy w okolicy Palavas-les-Flots</figcaption></figure>



<p>Jadąc wzdłuż plaży na zachód dojedziecie do Carnon, La Grande Motte i Le Grau du Roi, trzech turystycznych miejscowości. W sezonie letnim może być ciężko z miejscami parkingowymi, nawet pomimo wielokilometrowego parking wzdłuż plaży.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" width="1024" height="576" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160812_15_36_20_Pro-1024x576.jpg" alt="" class="wp-image-5276" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160812_15_36_20_Pro-1024x576.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160812_15_36_20_Pro-300x169.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160812_15_36_20_Pro-768x432.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160812_15_36_20_Pro.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Widok na Palavas i Grande Motte</figcaption></figure>



<p>Za miejscowością Grau-du-Roi znajdziecie OLBRZYMIĄ plażę Plage de l&#8217;Espiguette. Plaża jest naprawdę duża i można poczuć się na niej na jak na pustyni. Przy plaży jest fajny kamping, z którego można wyjść od razu na plażę. Miejsce jest magiczne, w nocy poszliśmy oglądać gwiazdy i dosłownie po 2 minutach przyzwyczajania wzroku do ciemności widzieliśmy drogę mleczną.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" width="1024" height="576" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160828_13_59_41_Pro-1024x576.jpg" alt="" class="wp-image-5255" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160828_13_59_41_Pro-1024x576.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160828_13_59_41_Pro-300x169.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160828_13_59_41_Pro-768x432.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/WP_20160828_13_59_41_Pro.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Wejście na plażę l&#8217;Espiguette, tam daleko jest morze :)</figcaption></figure>



<h2>Jezioro Salagou</h2>



<p>Lac du Salagou znaleźliśmy całkiem przypadkiem. Szukaliśmy miejsca, żeby jechać w weekend pod namiot i znaleźliśmy jezioro położone w iście księżycowej scenerii. Cała okolica usłana jest różnej wielkości górkami, które są&#8230; czerwone. Przez to czerwone podłoże musieliśmy zrezygnować z kempingu, nie mieliśmy jak wbić śledzi w ziemię :( Na lepiej zorganizowanych kempingach nie było niestety już miejsc.</p>



<p>Jezioro jest idealnym miejscem do uprawiania sportów wodnych, znajdziecie nad nim kilka wypożyczalni sprzętu pływającego, plażę i restauracje.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3561-1024x683.jpg" alt="Jezioro Salagou" class="wp-image-5260" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3561-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3561-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3561-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3561.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Plaża nad jeziorem Salagou</figcaption></figure>



<h2>Kajaki</h2>



<p>Południe Francji to nie tylko nadmorskie plaże, ale również rzeki, wijące się wąwozami, idealne do spływów kajakowych. </p>



<p>Do wyboru mamy kilka większych rzek: l&#8217;Hérault (najbliższe Montpellier), trochę dalej Orb i Jaur oraz Tarn i Dourbie z bazami kajakowymi w Millau.</p>



<p>Kilka przydatnych adresów wypożyczalni kajaków:</p>



<ul><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Canoë Montana (otwiera się na nowej zakładce)" href="http://canoe-cevennes.com" target="_blank">Canoë Montana</a> &#8211; rzeka l&#8217;Hérault </li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Canoë34  (otwiera się na nowej zakładce)" href="http://www.canoe34.com" target="_blank">Canoë34 </a>&#8211; rzeka  l&#8217;Hérault  </li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Canoë Le Moulin (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.canoelemoulin.fr" target="_blank">Canoë Le Moulin</a> &#8211; rzeka  l&#8217;Hérault </li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Canoë Tarassac (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.canoe-tarassac.com/" target="_blank">Canoë Tarassac</a> &#8211; rzeka Orb</li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Canoe Roquebrun (otwiera się na nowej zakładce)" href="http://www.canoeroquebrun.com/en/" target="_blank">Canoe Roquebrun</a> &#8211; rzeki Orb i Jaur</li><li><a rel="noreferrer noopener" aria-label="Roc et Canyon (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://www.roc-et-canyon.com" target="_blank">Roc et Canyon</a> &#8211; rzeki Tarn i Dourbie</li></ul>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3456-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5269" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3456-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3456-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3456-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3456.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Paula na rzece Tarn</figcaption></figure>



<h2> Carcassonne </h2>



<p>Carcassonne to średniowieczne miasto forteca, absolutne must-see południa Francji. Twierdza zachowana jest w praktycznie nienaruszonym stanie dzięki czemu spacerując wąskimi uliczkami można się poczuć jakby cofnął się czas. Jedynym problemem są tłumy turystów&#8230; ale na to nie ma rady. <a rel="noreferrer noopener" aria-label="Więcej o Carcassonne (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://blogzpodrozy.pl/2016/12/06/carcassonne/" target="_blank">Więcej o Carcassonne</a>. </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" width="1024" height="683" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3669-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5273" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3669-1024x683.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3669-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3669-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/07/IMG_3669.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>Carcassonne</figcaption></figure>The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/07/10/poludnie-francji-najciekawsze-miejsca-czesc-1/">Południe Francji – najciekawsze miejsca, część 1</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2019/07/10/poludnie-francji-najciekawsze-miejsca-czesc-1/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Teneryfa 2019</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2019/06/08/teneryfa-2019/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2019/06/08/teneryfa-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Jun 2019 12:58:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[teneryfa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blogzpodrozy.pl/?p=4813</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie wiem dlaczego, ale Teneryfa zawsze kojarzyła mi się tylko z plażami, wakacjami all-inclusive i ogólnie&#8230; nudą dla rodzin z dziećmi. Przychodzi jednak taki moment kiedy to wszystko jest nieważne, bo akurat było kilkanaście dni bez słońca, jest zimno, nieprzyjemnie i nic nie zwiastuje, że w najbliższym czasie będzie lepiej. W tym roku taki był...</p>
<p class="more-link-wrap"><a class="more-link" href="https://blogzpodrozy.pl/2019/06/08/teneryfa-2019/">Read More</a></p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/06/08/teneryfa-2019/">Teneryfa 2019</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem dlaczego, ale Teneryfa zawsze kojarzyła mi się tylko z plażami, wakacjami all-inclusive i ogólnie&#8230; nudą dla rodzin z dziećmi. <span id="more-4813"></span>Przychodzi jednak taki moment kiedy to wszystko jest nieważne, bo akurat było kilkanaście dni bez słońca, jest zimno, nieprzyjemnie i nic nie zwiastuje, że w najbliższym czasie będzie lepiej. W tym roku taki był styczeń, oboje z Paulą myśleliśmy tylko o tym, żeby wyrwać się gdzieś na tydzień i naładować baterie słońcem. Wybór był prosty bo tylko wyspy Kanaryjskie oferowały temperatury powyżej 20 stopni. Na miejscu okazało się, że moje wyobrażenia o Teneryfie były zupełnie błędne. Wyspa jest idealną destynacją dla miłośników trekkingu, wycieczek rowerowych, paralotniarstwa, surfingu, a nawet pasjonatów astrofotografii.</p>
<p>Na wyjazd zdecydowaliśmy się na kilka dni przed wylotem, więc ceny biletów lotniczych były kosmiczne, taniej kupiliśmy wycieczki w Itace, gdzie w tej samej cenie mieliśmy bilet i hotel ze śniadaniami.</p>
<blockquote>
<p>Jeśli wykupiliście wycieczkę, ale chcecie wynająć samochód (co bardzo polecam!), najlepiej wziąć go w dniu przylotu, od razu na lotnisku. Unikniecie kolejki do stanowiska biura podróży i później krążenia autobusem po wyspie.</p>
</blockquote>
<h2>Hotel</h2>
<p><a href="https://www.booking.com/hotel/es/la-quinta-park-suites.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">Hotel Spa La Quinta Park Suites</a> nie jest super luksusowym kurortem, ale ma kilka zalet &#8211; dobre śniadania, duże pokoje połączone z aneksem kuchennym, ładny widok z basenu. Wybierając go trzeba jednak pamiętać, że jest oddalony od miasta i plaży. Bez samochodu może być ciężko. Co prawda jest hotelowy bus dowożący gości do Puerto de la Cruz, ale ostatni kurs powrotny jest o 19:30 czyli wtedy kiedy Hiszpanie dopiero zaczynają wieczorne życie. Jeśli szukacie bardziej rozrywkowych wakacji lepiej znaleźć hotel w mieście. Pobliskie Puerto de la Cruz nie jest może najpiękniejszym miastem wyspy, ale rodzinom z dziećmi pewnie się spodoba, jest ogród zoologiczno-botaniczny, wesołe miasteczko, dziesiątki lodziarni, itp. itd. Jeśli&nbsp; szukacie ładnego hotelu z widokiem na ocean sprawdźcie <a href="https://www.booking.com/hotel/es/vallemar.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Hotel Vallemar.</a></p>
<figure id="attachment_5148" aria-describedby="caption-attachment-5148" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5148" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190104_111545.jpg" alt="Widok z hotelu" width="1200" height="822" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190104_111545.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190104_111545-300x206.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190104_111545-768x526.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190104_111545-1024x701.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5148" class="wp-caption-text">Widok na Teneryfę z hotelowego tarasu</figcaption></figure>
<p>Okolice Puerto de la Cruz były dla nas najlepszą lokalizacją bo wszędzie było w miarę blisko i nie było zbyt turystycznie. Południe wyspy czyli okolice Los Cristianos, Playa de Las Americas to wielkie kurorty z setkami olbrzymich hoteli. Coś jak nasza Łeba tylko na większym wypasie. Wyszukiwarka pokazuje <a href="https://www.booking.com/searchresults.pl.html?city=-389931&amp;aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="noopener noreferrer">prawie 600 hoteli w tej okolicy</a>, więc na pewno jest w czym wybierać. Zaletą może być też to, że hotele położone są blisko plaży, nie trzeba jeździć autobusem, można skoczyć do domu na popołudniową drzemkę czy po prostu odpocząć chwilę od słońca.</p>
<p>Okolice los Gigantes były sporo droższe w Itace, w dodatku nie oferowały żadnych ciekawych plaż. Jedyne co nas kusiło to widok na klify z hotelu <a href="https://www.booking.com/hotel/es/barcelo-santiago.pl.html?aid=1773086&amp;no_rooms=1&amp;group_adults=2&amp;room1=A%2CA" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Barceló Santiago</a>. Kolejną okolicą, którą rozważaliśmy było Santa Cruz, głównie ze względu na plażę Las Teresitas, ale hotele oferowane przez biuro podróży były sporo gorsze od wybranego przez nas La Quinta.</p>
<p>Mając samochód lokalizacja nie jest najważniejsza, wszędzie można dojechać maksymalnie w dwie godziny, nawet jadąc przez górzyste centrum kraju (wycieczka obowiązkowa!).</p>
<h2>Plaże</h2>
<p>Plaże na Teneryfie nie należą do najpiękniejszych jakie widziałem, a może inaczej &#8211; są inne niż te, które można zobaczyć nad Bałtykiem (przez co ciekawe). Jest wspaniała plaża Las Teresitas, którą zobaczycie w każdym przewodniku po Teneryfie i jest wiele małych plaż z ciemnym, wulkanicznym piaskiem. I tu jedna ważna uwaga, przyzwyczajeni do żółtego piasku możemy pomyśleć, że te ciemne plaże są brudne. Nie, są po prostu z ciemnego, drobnego piasku, którego zaletą jest to, że mniej przylepia się do ciała.&nbsp; Mój subiektywny ranking plaż:</p>
<ul>
<li>Playa Las Teresitas w okolicy Santa Cruz</li>
</ul>
<figure id="attachment_5146" aria-describedby="caption-attachment-5146" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5146" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/05/IMG_0488-2.jpg" alt="Playa Las Teresitas" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/05/IMG_0488-2.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/05/IMG_0488-2-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/05/IMG_0488-2-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/05/IMG_0488-2-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5146" class="wp-caption-text">Playa Las Teresitas</figcaption></figure>
<ul>
<li>Playa de La Tejita &#8211; długa, piaszczysta plaża w okolicach lotniska, której część zarezerwowana jest dla naturystów</li>
</ul>
<figure id="attachment_5150" aria-describedby="caption-attachment-5150" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5150" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190110_123252.jpg" alt="Playa de La Tejita" width="1200" height="756" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190110_123252.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190110_123252-300x189.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190110_123252-768x484.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190110_123252-1024x645.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5150" class="wp-caption-text">Playa de La Tejita</figcaption></figure>
<ul>
<li>Playa El Socorro &#8211; plaża z ciemnym piaskiem, szczególnie upodobana przez surferów. Jej główną zaletą jest cisza i spokój.</li>
</ul>
<figure id="attachment_5152" aria-describedby="caption-attachment-5152" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5152" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1093.jpg" alt="Playa El Socorro" width="1200" height="770" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1093.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1093-300x193.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1093-768x493.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1093-1024x657.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5152" class="wp-caption-text">Playa El Socorro</figcaption></figure>
<ul>
<li>Playa de Las Vistas i Playa del Camisón &#8211; dwie bardzo ładne, połączone ze sobą plaże. Jedyny minus (dla niektórych plus) to to, że znajdują się w centrum miasteczka i mogą być nieco zatłoczone</li>
</ul>
<figure id="attachment_5153" aria-describedby="caption-attachment-5153" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5153" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1175.jpg" alt="Playa del Camisón" width="1200" height="803" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1175.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1175-300x201.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1175-768x514.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1175-1024x685.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5153" class="wp-caption-text">Playa del Camisón</figcaption></figure>
<ul>
<li>Charco De La Laja &#8211; ciężko nazwać je plażą, jest to oczko wodne w skałach, na których można się opalać</li>
</ul>
<figure id="attachment_5154" aria-describedby="caption-attachment-5154" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5154" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0815.jpg" alt="Charco De La Laja" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0815.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0815-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0815-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0815-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5154" class="wp-caption-text">Charco De La Laja</figcaption></figure>
<p>Na drugim końcu mojej listy jest miejsce, które często pojawia się w przewodnikach, a które mi kompletnie się nie podobało &#8211; Playa de las Americas.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>Jedzenie</h2>
<p>Czyli to co zazwyczaj interesuje mnie najbardziej! :) Jednak nie tym razem, kuchnia hiszpańska to głównie mięso i owoce morza, wegetarianie mogą mieć ciężko jedząc ciągle pieczone ziemniaki. Jeśli natomiast lubicie ryby i owoce morza to Teneryfą będziecie zachwyceni. Na pewno warto spróbować lokalnych bananów, zupełnie innych niż te sprzedawane w polskich sklepach.</p>
<p>Najlepsze jedzenie było w restauracji <a href="https://www.mariarestaurantebar.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Maria</a>, zwłaszcza wegetariańska paella. Warto było jechać przez pół wyspy&#8230;</p>
<p><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-5156" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190108_203703.jpg" alt="Wegetariańska paella" width="1200" height="900" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190108_203703.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190108_203703-300x225.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190108_203703-768x576.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190108_203703-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<h2>Co zobaczyć i co robić na Teneryfie</h2>
<p>Poniżej subiektywny wybór najciekawszych miejsc i rozrywek na Teneryfie:</p>
<h3>Wulkan Teide</h3>
<p>Teide, numer jeden na mojej liście najciekawszych widoków na Teneryfie. Górę widać dosłownie z każdego zakątka wyspy, z jej szczytu rozpościera się bajeczny widok na całą Teneryfę i okoliczne wyspy. Wejście na sam szczyt tylko za pozwoleniem, najlepiej rezerwować z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Bilety i informacje znajdziecie na oficjalnej stronie kolejki linowej <a href="https://www.volcanoteide.com/pl/volcano_teide/kolejka_linowa_na_teide/kolejka_linowa_na_teide" target="_blank" rel="noopener noreferrer">www.volcanoteide.com</a>. Bilet najlepiej kupić przez internet bo kolejka do kasy jest dość spora, no i lepiej przyjechać najwcześniej jak się da, łatwiej wtedy znaleźć miejsce do zaparkowania i nie utkniecie w kolejce do wagonika.</p>
<figure id="attachment_5158" aria-describedby="caption-attachment-5158" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5158" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1243.jpg" alt="Wulkan El Teide" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1243.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1243-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1243-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1243-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5158" class="wp-caption-text">Wulkan El Teide</figcaption></figure>
<h3>Los Roques de Garcia</h3>
<p>Iście księżycowy krajobraz u podnóża wulkanu, dla mnie atrakcja numer dwa na wyspie. Może nawet nie same skały, ale cały teren wokół wulkanu. Trasę pokonaliśmy samochodem kilka razy tylko dla samej przyjemności jazdy i widoków. Wycieczkę na wulkan i skały można zaliczyć jednego dnia, wędrówka ścieżką dookoła Roques de Garcia zajmuje około 2 godzin, ale może być nieco męcząca (skały, kamienie, wędrówka w górę i dół). Dobra informacja jest taka, wejście na teren jest bezpłatne :) Samochód można zostawić na parkingu u podnóża skał lub pod hotelem <a href="http://www.hotelscombined.pl/Hotel/Parador_de_Las_Canadas_del_Teide.htm?a_aid=116131&amp;label=teneryfa" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Parador de Cañadas del Teide</a>. Hotel idealny dla wszystkich amatorów astrofotografii, w okolicy nie ma żadnych źródeł światła, a przed hotelem jest sporo płaskiego miejsca gdzie można rozstawić się ze statywem.</p>
<figure id="attachment_5160" aria-describedby="caption-attachment-5160" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5160" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0634.jpg" alt="Los Roques de Garcia" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0634.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0634-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0634-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0634-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5160" class="wp-caption-text">Los Roques de Garcia</figcaption></figure>
<h3>Wąwóz Masca</h3>
<p>Pisząc o Wąwozie Masca i przeglądając znowu jego zdjęcia zacząłem się zastanawiać nad swoim numerem jeden na Teneryfie i chyba nie będzie nim jednak wulkan, ale trasa z Los Gigantes przez miejscowość Masca i dalej do Buenavista del Nte. Malownicza trasa wiedziona dziesiątkami zakrętów prowadzi do malutkiej miejscowości Masca, w której oprócz widoków nie ma niczego innego. Ale i tak warto się tam wybrać.</p>
<figure id="attachment_5161" aria-describedby="caption-attachment-5161" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5161" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0908.jpg" alt="Wąwóz Masca" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0908.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0908-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0908-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0908-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5161" class="wp-caption-text">Wąwóz Masca</figcaption></figure>
<h3>Los Gigantes</h3>
<p>Los Gigantes to olbrzymie klify sięgające nawet 600 metrów ponad poziomem morza. Znajdziecie je w każdym przewodniku jako obowiązkowy punkt wyjazdu na Teneryfę. I nie ma się czemu dziwić. Widok fal rozbijających się o te majestatyczne skały sprawiał, że czułem się tylko małym pyłkiem wszechświata, wrażenie potęgowała myśl, że te fale rozbijają się tak od tysięcy lat i pewnie nie przestaną przez kolejne stulecia.&nbsp;</p>
<figure id="attachment_5163" aria-describedby="caption-attachment-5163" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5163" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1039.jpg" alt="Los Gigantes" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1039.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1039-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1039-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1039-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5163" class="wp-caption-text">Los Gigantes</figcaption></figure>
<h3>Nocne obserwacje nieba</h3>
<p>Teneryfa jest miejscem gdzie niebo jest pod specjalną ochroną, dzięki przepisom ograniczającym zanieczyszczenie nieba światłem mamy doskonałe warunki do obserwacji prawie wszystkich znanych konstelacji. Pięknie rozgwieżdżone niebo widać praktycznie z każdego zakątka wyspy, ale jest kilka szczególnych miejsc: okolice wulkanu, z wspomnianym wcześniej hotelem <a href="http://www.hotelscombined.pl/Hotel/Parador_de_Las_Canadas_del_Teide.htm?a_aid=116131&amp;label=teneryfa" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Parador de Cañadas del Teide</a> oraz <a href="http://www.iac.es/eno.php?op1=3&amp;lang=en" target="_blank" rel="noopener noreferrer">obserwatorium astronomiczne</a> znajdujące się na wysokości 2390 metrów. W obserwatorium można zarezerwować wycieczkę z przewodnikiem lub wykupić nocleg w hotelu i obserwować niebo na własnym sprzęcie. W pobliżu obserwatorium (również na szczycie góry) jest mało uczęszczana droga z małym parkingiem, gdzie można spokojnie rozstawić się z teleskopem lub statywem.</p>
<h3>Jazda na rowerze</h3>
<p>Teneryfa to idealne miejsce na rowerowe wycieczki, zwłaszcza środek wyspy gdzie asfalt jest idealnie równy, a widoki zapierające dech w piersiach. Jest tylko jeden warunek &#8211; musicie być bardzo dobrze przygotowani kondycyjnie. Na Teneryfie jest bardzo mało płaskich odcinków, jeździ się na zmianę pod górę albo z górki. Mimo to, wyspa cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem wśród kolarzy, co widać po rozbudowanej bazie wypożyczalni rowerów.</p>
<h3>Lot na paralotni</h3>
<p>Górzysty teren i liczne zbocza umożliwiają starty paralotni. Widziałem kilka zorganizowanych grup paralotniarzy, z którymi za odpowiednią opłatą można polecieć w tandemie. Jedną z firm organizujących takie atrakcje jest <a href="http://www.parapentecanarias.com" target="_blank" rel="noopener noreferrer">www.parapentecanarias.com</a></p>
<figure id="attachment_5165" aria-describedby="caption-attachment-5165" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="size-full wp-image-5165" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0719.jpg" alt="Lot na paralotni" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0719.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0719-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0719-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0719-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5165" class="wp-caption-text">Lot na paralotni</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<figure id="attachment_5168" aria-describedby="caption-attachment-5168" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="wp-image-5168 size-full" title="Dracena smocza" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0827.jpg" alt="Dracena smocza" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0827.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0827-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0827-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0827-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5168" class="wp-caption-text">Dracena smocza</figcaption></figure>
<p><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-5166" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0590.jpg" alt="" width="1200" height="771" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0590.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0590-300x193.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0590-768x493.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0590-1024x658.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<figure id="attachment_5175" aria-describedby="caption-attachment-5175" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="wp-image-5175 size-full" title="Widok z El Teide" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1238.jpg" alt="Widok z El Teide" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1238.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1238-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1238-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1238-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5175" class="wp-caption-text">Widok z El Teide</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<figure id="attachment_5174" aria-describedby="caption-attachment-5174" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" class="wp-image-5174 size-full" title="Widok z El Teide" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1199.jpg" alt="Widok z El Teide" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1199.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1199-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1199-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1199-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><figcaption id="caption-attachment-5174" class="wp-caption-text">Widok z El Teide</figcaption></figure>
<p><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-5169" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0852.jpg" alt="" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0852.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0852-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0852-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0852-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /> <img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-5170" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0938.jpg" alt="" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0938.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0938-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0938-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0938-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /> <img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-5171" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0972.jpg" alt="" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0972.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0972-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0972-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_0972-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /> <img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-5172" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1133.jpg" alt="" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1133.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1133-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1133-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1133-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /> <img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-5173" src="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1194.jpg" alt="" width="1200" height="800" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1194.jpg 1200w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1194-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1194-768x512.jpg 768w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/06/IMG_1194-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>


<h3></h3>The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/06/08/teneryfa-2019/">Teneryfa 2019</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2019/06/08/teneryfa-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wietnam &#8211; moje ulubione zdjęcia</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2019/05/27/wietnam-moje-ulubione-zdjecia/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2019/05/27/wietnam-moje-ulubione-zdjecia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 May 2019 18:14:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Wietnam]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blogzpodrozy.pl/?p=5041</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chciałem wybrać 10 ulubionych zdjęć z Wietnamu, nie mogłem zdecydować się nawet na 20, ale udało mi się zmieścić w 100 :)</p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/05/27/wietnam-moje-ulubione-zdjecia/">Wietnam – moje ulubione zdjęcia</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałem wybrać 10 ulubionych zdjęć z Wietnamu, nie mogłem zdecydować się nawet na 20, ale udało mi się zmieścić w 100 :)</p>



<span id="more-5041"></span>



 [<a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/05/27/wietnam-moje-ulubione-zdjecia/">See image gallery at blogzpodrozy.pl</a>]The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/05/27/wietnam-moje-ulubione-zdjecia/">Wietnam – moje ulubione zdjęcia</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2019/05/27/wietnam-moje-ulubione-zdjecia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chorwacja &#8211; ceny paliwa 2019</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2019/04/15/chorwacja-ceny-paliwa-2019/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2019/04/15/chorwacja-ceny-paliwa-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Apr 2019 11:36:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[ceny]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blogzpodrozy.pl/?p=4835</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chorwacja to jeden z popularniejszych kierunków podczas corocznych majówek. W 2019 roku biorąc 3 dni urlopu mamy do dyspozycji 9 dni, a to wystarczy, żeby odpocząć nad Adriatykiem. Poniżej średnie ceny paliw w Chorwacji, które pomogą w planowaniu urlopowego budżetu.</p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/04/15/chorwacja-ceny-paliwa-2019/">Chorwacja – ceny paliwa 2019</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Chorwacja to jeden z popularniejszych kierunków podczas corocznych majówek. W 2019 roku biorąc 3 dni urlopu mamy do dyspozycji 9 dni, a to wystarczy, żeby odpocząć nad Adriatykiem. Poniżej <strong>średnie ceny paliw w Chorwacji</strong>, które pomogą w planowaniu urlopowego budżetu. <span id="more-4835"></span></p>
<p>Zachęcam do sprawdzenia również listy miejsc gdzie najlepiej <a href="https://blogzpodrozy.pl/2014/02/09/nocleg-w-trasie-do-chorwacji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">nocować w drodze do Chorwacji.</a></p>
<p><strong>Cena paliwa w Chorwacji</strong> &#8211; kwiecień 2019:</p>
<ul>
<li>Benzyna &#8211; 10,08 HRK / litr</li>
<li>Diesel &#8211; 9,08 HRK / litr</li>
<li>Autogaz LPG &#8211; 4,38 / litr</li>
</ul>
<p>Jedna kuna to około 0,57 zł.</p>The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/04/15/chorwacja-ceny-paliwa-2019/">Chorwacja – ceny paliwa 2019</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2019/04/15/chorwacja-ceny-paliwa-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wietnam + Motocykl = Wypadek</title>
		<link>https://blogzpodrozy.pl/2019/01/13/wietnam-motocykl-wypadek/</link>
					<comments>https://blogzpodrozy.pl/2019/01/13/wietnam-motocykl-wypadek/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[przemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Jan 2019 21:13:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>
		<category><![CDATA[Wietnam]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://blogzpodrozy.pl/?p=4722</guid>

					<description><![CDATA[<p>W jednym z poprzednich wpisów zachwycałem się Wietnamem zwiedzanym na motocyklowej kanapie, w tym chciałbym opisać mniej ciekawe aspekty takiej podróży. Wzmożony ruch, brak wyobraźni u kierujących i jakichkolwiek reguł na drodze zwiększa ryzyko wypadku. Nam przydarzył się na początku naszej wyprawy, na szczęście nie pokrzyżował planów, a tylko częściowo je zmienił. I choć teraz,...</p>
<p class="more-link-wrap"><a class="more-link" href="https://blogzpodrozy.pl/2019/01/13/wietnam-motocykl-wypadek/">Read More</a></p>
The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/01/13/wietnam-motocykl-wypadek/">Wietnam + Motocykl = Wypadek</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W jednym z poprzednich wpisów zachwycałem się Wietnamem zwiedzanym na motocyklowej kanapie, w tym chciałbym opisać mniej ciekawe aspekty takiej podróży. Wzmożony ruch, brak wyobraźni u kierujących i jakichkolwiek reguł na drodze zwiększa ryzyko wypadku. Nam przydarzył się na początku naszej wyprawy, na szczęście nie pokrzyżował planów, a tylko częściowo je zmienił. <span id="more-4722"></span>I choć teraz, z perspektywy czasu całą historię traktujemy nieco anegdotycznie to na miejscu w Wietnamie wcale nie było nam do śmiechu. Pisząc to nie chcę Was zrazić ani do motocykli, ani do Wietnamu, chcę za to uczulić w kwestii bezpieczeństwa i dać kilka wskazówek jak jeździć i czego unikać na drogach.</p>
<p><img loading="lazy" class="aligncenter wp-image-4793 size-full" src="http://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6474.jpg" alt="Skutery na ulicy w Wietnamie" width="1024" height="683" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6474.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6474-300x200.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6474-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<blockquote><p><strong>1 błąd &#8211; Paula jechała jako pierwsza</strong><br />
Bardziej doświadczony motocyklista powinien jechać jako pierwszy. Łatwiej mu ocenić sytuację na drodze, dopasować prędkość, dostrzec zbliżające się niebezpieczeństwo.</p></blockquote>
<p>Wracając do wypadku, jechaliśmy jedną z wielu krajowych dróg w Wietnamie, ani ruchliwą, ani spokojną. Ot taką zwykłą drogą przez wioski, gdzie łatwo stracić czujność podziwiając widoki. Paula z przodu, ja z tyłu (pierwszy błąd), trochę za szybko, trochę zbyt pewnie siebie (drugi błąd). Nagle przed nami pojawił się skuter, którego kierowca chciał przejechać drogę w poprzek, tak nieszczęśliwie, że tor jego jazdy przeciął się z torem jazdy Pauli. Paula próbowała się ratować, jednak zamiast przyhamować i ominąć go z jego tyłu to odbiła w bok, w tym samym kierunku, w którym on jechał (trzeci błąd). Zobaczyłem jak skuter uderza w jej motocykl, Paula wpada na krawężnik i przewraca motocykl. Uwierzcie, że długo śnił mi się ten okropny widok&#8230;</p>
<blockquote><p><strong>2 błąd &#8211; pewność siebie</strong><br />
Może się wydawać, że mała prędkość = małe ryzyko wypadku, ale nie w Wietnamie. Tam trzeba być skupionym na jeździe na 200% i żyć w przeświadczeniu, że każdy chce cię rozjechać.</p></blockquote>
<p>Zatrzymałem się, zeskoczyłem z motocykla i szybko pobiegłem sprawdzić co się stało. Co prawda Paula wspomina, że w międzyczasie zdążyłem obrzucić&nbsp;wietnamskiego kierowcę stekiem polskich wyzwisk, ale ja tego kompletnie nie pamiętam (chociaż też nie wykluczam).</p>
<blockquote><p><strong>3 błąd &#8211; technika jazdy</strong><br />
Jeśli twój tor jazdy krzyżuje się z torem jazdy innego kierowcy staraj się ominąć go z jego tyłu. Nie licz na to, że się zmieścisz albo drugi kierowca zmieni tor jazdy. Niby proste i logiczne, ale w Hanoi i innych dużych miastach nie można o tym zapominać.</p></blockquote>
<p>Widok, który zastałem był nieciekawy, Paula leżała na poboczu, na niej motocykl, dookoła pełno krwi. Krzyczała, że gorący wydech przypala jej nogę, więc szybko ściągnąłem z niej moto. Po dosłownie 15 sekundach pojawiło się pełno gapiów, z których nikt oczywiście nie mówił po angielsku. W panice nie wiedziałem co robić, na szczęście Paula zachowała zimną krew i zaczęła mnie instruować gdzie jest apteczka i jak ją opatrywać. Tych miejsc do opatrywania było sporo bo jechaliśmy w cienkich ciuchach i krótkich spodenkach (czwarty błąd). Co istotne wszystkie uszkodzenia ciała były w miejscach, w których odzież motocyklowa jest specjalnie wzmocniona: ramię, łokieć, biodro, kolano, kostka.</p>
<blockquote><p><strong>4 błąd &#8211; ciuchy motocyklowe</strong></p>
<p>Nie oszukujmy się, w upale i dużej wilgoci nikt nie będzie jeździł w pełnych ciuchach motocyklowych, ale o kilku rzeczach należy pamiętać:</p>
<ul>
<li>porządny kask, najlepiej własny, te wietnamskie rozpadają się w rękach (mieliśmy swoje)</li>
<li>rękawiczki motocyklowe (mieliśmy)</li>
<li>ubranie z długimi rękawami i nogawkami (nie mieliśmy&#8230;). Zwykłe jeansy przy szlifie z dużą prędkością mogą wtopić się w skórę, ale w Wietnamie jeździ się maks 40 km/h, więc tego ryzyka nie ma. Paula miała krótkie spodnie jeansowe i do miejsca gdzie kończyły się nogawki nie miała nawet ryski</li>
<li>buty zakrywające kostkę (nie mieliśmy)</li>
</ul>
</blockquote>
<p>W całym zamieszaniu pojawiła się jedna kobieta, która zaoferowała, że poprowadzi mnie do najbliższego szpitala. Wsiadła na skuter, ja na moto i pojechaliśmy przed siebie. Po 10 minutach dojechaliśmy do &#8222;szpitala&#8221;, wielkiego terenu z trzema parterowymi budynkami. W środku nikogo nie było, ale po chwili znaleźliśmy &#8222;personel&#8221;, trzech ludzi w kitlach koszących trawę. Oczywiście znowu nikt nie mówił po angielsku, nie wiedziałem nawet czy są lekarzami czy weterynarzami. Na migi powiedziałem mojej przewodniczce, że wracamy i&nbsp; zamawiamy taksówkę. Zadzwoniła gdzieś i jak wróciliśmy to taksówka już czekała obok Pauli. Na miejscu pojawił się też milicjant i kobieta, która jako jedyna doskonale mówiła po angielsku. Doradziła nam, żeby zrobić zdjęcie prawa jazdy sprawcy i jechać taksówką do prawdziwego szpitala oddalonego o 30 km. Powiedziała też, że wszyscy gapie tłumaczą milicjantowi, że to my byliśmy sprawcami wypadku. Sytuacja zmieniła się kiedy pokazaliśmy kamerkę przyczepioną do motocykla, na której wszystko się nagrało (to był blef, bo kamera była wyłączona).</p>
<p><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-4796" src="http://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171024_15_29_48_Rich.jpg" alt="Sprawca wypadku" width="1024" height="576" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171024_15_29_48_Rich.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171024_15_29_48_Rich-300x169.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171024_15_29_48_Rich-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Milicjant powiedział, że zajmie się uszkodzonym motocyklem, więc zapakowaliśmy Paulę do taksówki, ja wsiadłem na drugie moto i pojechaliśmy do szpitala.</p>
<p>Szpital wyglądał całkiem normalnie, przynajmniej z zewnątrz. W środku straszył&#8230; nawet nie wiem co było najgorsze &#8211; brud, zapach czy chorzy leżący z kroplówkami na korytarzu. Na szczęście lekarze mówili po angielsku. Najdziwniejsze było to, że wszyscy wyglądali na 20 lat, zastanawiałem się nawet czy nie są to jacyś praktykanci, ale wszystko zrobili chyba poprawnie, prześwietlenie, oczyszczenie ran z kamyków, zastrzyki. Po umyciu ran wyszedł prawdziwy rozmiar otarć &#8211; całe ramię ze zdartą skórą, dziura w łokciu, zdarte biodro, głęboka rana w kolanie i co najgorsze dziura poniżej kostki wielkości pięciozłotówki. Cała stopa była tak obolała, że Paula nie mogła jej dotknąć, a co dopiero na niej chodzić.</p>
<p>Wizyta kosztowała nas jakieś 30 zł, więc nie było źle. Słabe natomiast było to, że wszyscy traktowali nas jak obiekty w cyrku, gdzie byśmy nie poszli to wszędzie chodziły za nami tłumy pacjentów, jak jakieś zombie.</p>
<p>Pojechałem ze &#8222;swoim&#8221; taksówkarzem do najbliższego hotelu, zameldowałem się, zostawiłem plecaki i wróciłem z powrotem do szpitala. Tak na marginesie, taksówkarz był bardzo uczynny, po angielsku potrafił powiedzieć tylko OK, ale cały czas był z nami, pomagał i dopytywał czy wszystko &#8222;ok&#8221;. Za całe popołudnie z nami i wszystkie kursy wziął jakieś 40 zł.</p>
<p><img loading="lazy" class="aligncenter wp-image-4799 size-large" src="http://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171027_16_02_56_Rich-1024x576.jpg" alt="" width="1024" height="576" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171027_16_02_56_Rich-1024x576.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171027_16_02_56_Rich-300x169.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171027_16_02_56_Rich-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>W międzyczasie pojawił się kolejny milicjant, w żółtym, eleganckim mundurze, ale też wyglądający jak dziecko. Przez chwilę czułem się jak w ukrytej kamerze. Zwłaszcza, że milicjant nie był w stanie nic powiedzieć po angielsku, co nie znaczy, że angielskiego nie znał. Znał, tylko wstydził się mówić. Po chwili wpadł na pomysł, że zadzwoni do koleżanki z komisariatu, która &#8222;veeery goooood english&#8221; i będzie tłumaczyła. Pomysł nie wypalił bo kobieta potrafiła powiedzieć tylko dzień dobry i jak się nazywasz. W końcu milicjant znalazł rozwiązanie problemów komunikacyjnych, wszystkie pytania zapisywał na kartce, a ja tak samo odpowiadałem. Pojawiły się normalne pytania typu skąd jesteśmy, jak doszło do wypadku, itp. Po 30 minutach, kiedy zadał już wszystkie pytania powiedział, że musimy jeszcze zaczekać na&#8230; urzędniczkę z wydziału imigracyjnego.</p>
<p>No i zaczęła się seria dziwnych pytań. Dlaczego jedziemy tą drogą, a nie inną. Dlaczego mam przy sobie paszport, powinienem go zostawić w hotelu. Czym się zajmujemy w Polsce. Dlaczego przylecieliśmy do Hanoi, a nie Ho Chi Minh. Po co nam zdjęcie sprawcy wypadku i jak to możliwe, że dobrowolnie się na to zgodził. Czy mamy rachunki z hoteli w Hanoi. I tak przez dwie godziny&#8230; W końcu powiedzieliśmy, że środki przeciwbólowe przestają działać i Paula chce odpocząć w hotelu. Urzędniczka łaskawie się zgodziła, ale powiedziała, żebyśmy następnego dnia pojechali na komisariat w miejscu zdarzenia i tam złożyli zeznania jeszcze raz.</p>
<p>Do hotelu zawiózł nas policjant swoim prywatnym samochodem, hyundaiem i20 (czy czymś podobnym), który w środku miał, uwaga&#8230; czarną podsufitkę z błyszczącymi kryształkami udającymi gwiazdy. Można to skomentować tylko jednym słowem&#8230; kosmos.</p>
<p>W hotelu spędziliśmy trzy dni, pierwszego dnia Paula praktycznie nie wstawała z łóżka bo każdy ruch kończył się wyciem z bólu. Tak samo zmiana opatrunków, które przywierały do gojących się ran. Po pierwszej dobie naprawdę chciałem wracać do Polski, bo nie widziałem, żadnych szans na dokończenie wyprawy. Paula przekonała mnie, że jakoś wytrzyma i za kilka dni zdecydujemy co robimy dalej. Zadzwonił też milicjant mówiąc, że znaleźli sprawcę i że następnego dnia przyjedzie do nas do hotelu, żeby spisać zeznania. Przyjechał z samego rana razem z tłumaczką i sprawcą. To dziwne zainteresowanie milicji i wydziału imigracyjnego wynikało z tego, że sprawca wypadku był jakimś wojskowym czy innym mundurowym, gdyby nie kamerka na motocyklu to na pewno zrobiliby z nas winnych wypadku. A tak spisaliśmy oświadczenie, sprawca obiecał naprawić motocykl, zrobił sobie z nami pamiątkowe zdjęcie i tak się sprawa zakończyła.</p>
<p><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-4797" src="http://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171028_13_06_32_Rich.jpg" alt="" width="1024" height="576" srcset="https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171028_13_06_32_Rich.jpg 1024w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171028_13_06_32_Rich-300x169.jpg 300w, https://blogzpodrozy.pl/wp-content/uploads/2019/01/WP_20171028_13_06_32_Rich-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<blockquote><p>O czym jeszcze pamiętać</p>
<ul>
<li>Kamerka motocyklowa to nie tylko sposób na zarejestrowanie wspomnieć, może też być zabezpieczeniem w razie wypadku</li>
<li>Porządna apteczka to podstawa, najlepiej kupić taką w specjalistycznym sklepie, z kilkoma dużymi opatrunkami, bandażami, środkami do odkażania. Sugeruję spakować po jednej apteczce na plecak, tak żeby w stresie nie tracić czasu na jej szukanie.</li>
</ul>
</blockquote>
<p>Tego samego dnia kupiłem dla Pauli kule, całą torbę opatrunków, bandaży i płynów do dezynfekcji. Zakupy w aptece to zawsze było wyzwanie, bo zazwyczaj nikt nie mówił po angielsku. Na początku korzystałem z translatora w telefonie, ale sprawdzał się tylko do prostych tłumaczeń. Raz jedna z pracownic apteki podała mi plaster rozgrzewający, napisała coś na telefonie co zostało przetłumaczone jako &#8222;to są udka na obiad&#8221;. Łatwiej było się dogadać pokazując zdjęcia z google images.</p>
<p>Następnego dnia odebrałem naprawiony motocykl Pauli i nadszedł trudny moment podjęcia decyzji, jedziemy dalej czy wracamy do Hanoi a później do Polski. Paula ledwo chodziła, nawet o kulach, do tego musieliśmy zmieniać opatrunki dwa razy dziennie, ale nie poddała się i powiedziała &#8222;robimy to&#8221;. Kolejne 2 tygodnie wyglądały tak, że Paula wspomagając się moją ręką i kulą doskakiwała do motocykla, wsiadała, ja ją odpychałem z nóżki bocznej, przypinałem kulę do kanapy i ruszaliśmy. Wyglądało to komicznie i gdzie się nie pojawiliśmy wszędzie wzbudzaliśmy sensację. Nie dość, że wysoka blondynka to jeszcze o kuli i na motocyklu :)</p>
<p>Gdyby nie mogła jeździć to pewnie wrócilibyśmy do Polski. Mimo wszystko łatwiej było zwiedzać kraj jadąc na motocyklu niż kuśtykając i skacząc na jednej nodze od autobusu do autobusu. Z kulą przyczepioną do motocykla przejechaliśmy ponad 1200 km i chociaż nie zawsze było łatwo to miło wspominamy ten czas.</p>
<p>Większość osób z którymi rozmawialiśmy też miała jakieś wypadki na swoim koncie, niezależnie czy byli to Wietnamczycy czy inni motocyklowi turyści. Właściciel &#8222;restauracji&#8221;, w której jedliśmy obiad opowiadał, że raz ledwo przeżył w górach po zderzeniu z autobusem, ale mogło być w tym trochę jego winy bo w motocyklu nie działały ani światła, ani hamulce. W górach&#8230; Ech&#8230;</p>
<p>Tak jak napisałem na początku, nie chcę nikogo zrazić do jeżdżenia po Wietnamie motocyklem bo to najlepsza opcja na zwiedzenie tego pięknego kraju, ale chcę żebyście wyciągnęli wnioski z naszych błędów i lepiej przygotowali się do wyjazdu. O tym jak się jeździ, na co zwracać uwagę wypożyczając motocykl i co zwiedzić w Wietnamie przeczytacie w <a href="http://blogzpodrozy.pl/2018/02/12/wietnam-motocykl-wolnosc/">poprzednim wpisie</a>.</p>The post <a href="https://blogzpodrozy.pl/2019/01/13/wietnam-motocykl-wypadek/">Wietnam + Motocykl = Wypadek</a> first appeared on <a href="https://blogzpodrozy.pl">blogzpodrozy.pl</a>.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blogzpodrozy.pl/2019/01/13/wietnam-motocykl-wypadek/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The constant WPCACHEHOME must be set in the file wp-config.php and point at the WP Super Cache plugin directory. -->