<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Cichy Fragles</title>
	<atom:link href="https://cichyfragles.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://cichyfragles.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Jul 2026 19:20:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.9.26</generator>
	<item>
		<title>Pomundialowo</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/07/22/pomundialowo/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/07/22/pomundialowo/#respond</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2026 16:37:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Futbol]]></category>
		<category><![CDATA[futbol]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2618</guid>
		<description><![CDATA[Turniej rozpoczęty od kompromitującej wpadki, potem seria meczów bez straty bramki, 1:0 z Portugalią w 1/8, 1:0 po dogrywce w finale, po czerwonej kartce dla przeciwników &#8211; cosplay turnieju z 2010 udał się Hiszpanom wyśmienicie. Aha, no i wtedy także byli mistrzami Europy. Cosplay Euro 2024 też im się zresztą udał: znowu pokonali obu finalistów [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/07/world-cup-2026.jpg" alt="" style="height:215px;" /></p>
<p>Turniej rozpoczęty od kompromitującej wpadki, potem seria meczów bez straty bramki, 1:0 z Portugalią w 1/8, 1:0 po dogrywce w finale, po czerwonej kartce dla przeciwników &#8211; cosplay turnieju z 2010 udał się Hiszpanom wyśmienicie.</p>
<p>Aha, no i wtedy także byli mistrzami Europy. Cosplay Euro 2024 też im się zresztą udał: znowu pokonali obu finalistów poprzedniego turnieju, znowu strzelili Francji dwie bramki w półfinale, znowu grali tylko jedną dogrywkę&#8230;</p>
<p>Co tu dużo mówić, wszystko już było.</p><span id="more-2618"></span>
<p>I podobnie mógłbym podsumować cały mundial &#8211; najbardziej generyczny i przewidywalny, odkąd pamiętam, praktycznie bez niespodzianek, poza porażką Niemiec z Paragwajem oraz Republiką Zielonego Przylądka, która sensacyjnie zremisowała z Hiszpanią i dopiero po dogrywce uległa Argentynie. Liczyłem, że czarnym koniem będzie Senegal i w meczu z Belgią długo na to wyglądało, ale ostatecznie Belgowie zdołali się uratować i od tamtej pory w zasadzie wszystko toczyło się już całkowicie standardowo &#8211; jeszcze Egipt był bliski wyeliminowania Argentyny, ale podobnie jak w przypadku Senegalu, na bliskości się skończyło.</p>
<p>Fakt, mieliśmy szaloną rywalizację o tytuł króla strzelców &#8211; tylu zawodników z tyloma bramkami jeszcze nie było, siedem goli nie wystarczyło nawet na drugie miejsce, rzecz dawniej nie do pomyślenia &#8211; ale i tu skończyło się powtórką sprzed czterech lat: Mbappe przed Messim.</p>
<p>OK, drugi tytuł króla strzelców dla tego samego zawodnika to jednak coś nowego &#8211; nikt wcześniej takiej sztuki nie dokonał.</p>
<p>Na drugim końcu tabeli także nowość: Mohamed Hany jako pierwszy zawodnik w historii załadował na mundialu dwa samobóje.</p>
<p>Większa liczba bramek to oczywiście po części efekt powiększenia mundialu: raz, że więcej meczów do rozegrania, dwa, że ze słabszymi rywalami. Czy jednak było warto? Jak dla mnie absolutnie nie &#8211; już przy trzydziestu dwóch drużynach oglądałem rundę grupową po łebkach, przy czterdziestu ośmiu w ogóle sobie odpuściłem, rzucając okiem tylko na pojedyncze ciekawsze mecze, bo ekscytować się hitami typu Kongo-Uzbekistan trochę ciężko. Tymczasem niektórzy już przebąkują o sześćdziesięciu czterech drużynach, co mogę skomentować tylko pukaniem się w czoło.</p>
<p class="centered">***</p>
<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/07/yamal.jpg" alt="" /></p>
<p>Pierwszy raz w historii w finale zmierzył się mistrz świata z mistrzem Europy.</p>
<p>Drugi raz w historii w finale zagrały drużyny mówiące tym samym językiem &#8211; poprzednio zdarzyło się to w zamierzchłym roku 1930, kiedy Urugwaj zagrał z Argentyną.</p>
<p>Hiszpania straciła na mundialu tylko jedną bramkę, czyli o połowę mniej od dotychczasowego rekordu. Pozostał więc już tylko ostatni krok do perfekcji, jakim będzie zachowanie czystego konta w całym turnieju.</p>
<p>Argentyna na cztery ostatnie występy w finale MŚ, trzy zakończyła wynikiem 0:1. W trzech ostatnich występach za każdym razem traciła bramkę w drugiej połowie dogrywki. W sumie na siedem finałów z jej udziałem, tylko dwa zakończyły się w podstawowym czasie (oba przegrała).</p>
<p>Messi i Otamendi to drugi i trzeci najstarszy uczestnik finału MŚ (pierwszym był Dino Zoff w 1982). Z kolei Ronaldo to drugi w historii piłkarz po czterdziestce, który strzelił gola na mundialu (pierwszym był Roger Milla w 1994).</p>
<p class="centered">***</p>
<p>Mecz Francja-Anglia był pierwszym od 1982, a szóstym w ogóle, spotkaniem na MŚ z dwucyfrową liczbą goli.</p>
<p>Francja i Anglia strzeliły na turnieju po dwadzieścia bramek &#8211; ex quaeo trzeci najlepszy wynik w historii &#8211; a Argentyna tylko o jedną mniej.</p>
<p>Na 84 drużyny, jakie kiedykolwiek zagrały na MŚ, tylko 35 ma w dorobku więcej bramek niż Mbappe.</p>
<p>Anglia po czterdziestu czterech latach zrównała się z Polską w liczbie zdobytych medali MŚ. Musimy się bardziej przyłożyć w kolejnym czterdziestoleciu, żeby nas nie wyprzedzili. Choć raczej nastąpi to prędzej, bo od 2018 wbili się do półfinału na czterech z pięciu turniejów (podczas gdy w całej wcześniejszej historii dokonali tego raptem trzy razy).</p>
<p>W półfinale zameldowały się wyłącznie drużyny posiadające tytuł mistrzowski &#8211; pierwszy raz od 1990.</p>
<p>Żaden z półfinalistów nie strzelał karnych &#8211; pierwszy raz od 1978.</p>
<p class="centered">***</p>
<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/07/germany-2026.jpg" alt="" /></p>
<p>Po raz pierwszy w czołowej ósemce nie było ani Brazylii, ani Niemiec.</p>
<p>Niemcy pomiędzy wojną a pandemią nigdy nie zaliczyli więcej niż dwóch turniejów z rzędu bez występu w finale &#8211; ani na MŚ, ani na ME. Tymczasem obecnie do finału Euro nie zajrzeli już od czterech edycji, a na mundialach właśnie wydłużyli serię do trzech.</p>
<p>Brazylia w fazie pucharowej od 2006: komplet zwycięstw nad drużynami spoza Europy, komplet porażek z Europejczykami. I ani jednego medalu na sześciu mundialach z rzędu, podczas gdy wcześniej nigdy nie mieli serii dłuższej niż trzy turnieje.</p>
<p>Maroko to pierwsza drużyna z reszty świata (tzn. spoza Europy i Ameryki Południowej), która znalazła się w czołowej ósemce na dwóch mistrzostwach z rzędu &#8211; a druga po Meksyku, która w ogóle dokonała tego dwukrotnie.</p>
<p>W fazie pucharowej mieliśmy dwa mecze pomiędzy drużynami z reszty świata (RPA-Kanada i Australia-Egipt) &#8211; tyle samo, co w całej wcześniejszej historii mundiali; przedtem były tylko spotkania USA-Meksyk w 2002 i USA-Ghana w 2010. Niby postęp, ale tamte wcześniejsze były w 1/8 finału, a te tylko w 1/16.</p>
<p>Meksyk na prawie każdym turnieju wychodzi z grupy, ale w fazie pucharowej wygrał dopiero drugi mecz. Poprzedni wygrał w 1986 &#8211; także jako gospodarz.</p>
<p>Senegal jako pierwsza w historii drużyna z Afryki strzelił dwucyfrową liczbę bramek na jednym mundialu &#8211; i potrzebował na to raptem czterech spotkań.</p>
<p>Czesi na mistrzostwach Europy: grali we wszystkich edycjach od 1996, ugrali wicemistrzostwo, półfinał i dwa ćwierćfinały. Czesi na mistrzostwach świata w tym samym czasie: załapali się tylko dwa razy, oba występy zakończyli na pierwszej rundzie.</p>
<p>Polska tym razem nie grała, więc nie musiałem jej oglądać. Co za ulga&#8230;</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/07/22/pomundialowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla 2025</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/07/09/opowiadania-nominowane-do-nagrody-zajdla-2025/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/07/09/opowiadania-nominowane-do-nagrody-zajdla-2025/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2026 17:40:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2610</guid>
		<description><![CDATA[Jak co roku o tej porze, na stronie Nagrody Zajdla pojawił się ebook z nominowanymi opowiadaniami &#8211; przyjrzyjmy się zatem, co tym razem krajowa fantastyka ma nam do zaoferowania. Demon pod murami Jerozolimy (Paweł Domownik) &#8211; najkrótsze opowiadanie wśród nominowanych &#8211; i to jego jedyna zaleta. Pozbawione większego sensu walki cybernetycznych bogów w świecie postapo, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2024/09/zajdel.jpg" alt="" /></p>
<p>Jak co roku o tej porze, na <a href="https://zajdel.art.pl/">stronie Nagrody Zajdla</a> pojawił się ebook z nominowanymi opowiadaniami &#8211; przyjrzyjmy się zatem, co tym razem krajowa fantastyka ma nam do zaoferowania.</p>
<p><b>Demon pod murami Jerozolimy (Paweł Domownik)</b> &#8211; najkrótsze opowiadanie wśród nominowanych &#8211; i to jego jedyna zaleta. Pozbawione większego sensu walki cybernetycznych bogów w świecie postapo, idiotyzmy typu &#8222;sztylet z php-ową iniekcją&#8221; (zapewne do psucia cyborgom blogów na WordPressie) i brak elementarnej korekty: hinduski bóg z głową słonia to raz Ganesh, a raz Ganesha, tu i ówdzie literom brakuje ogonków i tak dalej. Nie wiem, jakim cudem to coś dostało nominację.</p>
<p>O autorze przeczytałem na ww. stronie, że &#8222;prowadzi w głowie złomowisko złej i dziwnej fantastyki&#8221;. Cóż, to wiele tłumaczy.</p><span id="more-2610"></span>
<p><b>Kiedy będziesz gotowy, idź (Wojciech Gunia)</b> &#8211; historia żyjącej na odludziu rodziny, której członkowie próbują się pozbierać po śmierci matki &#8211; ale szybko da się zauważyć, że mamy tu alegorię raju: siostra głównego bohatera z pewnością nieprzypadkowo nazywa się Ewa, tym bardziej nieprzypadkowo to ona pierwsza zjada owoc (niby nie zakazany, ale biorąc pod uwagę okoliczności, stanowi to złamanie tabu), a gdy zjada go główny bohater (autor słusznie nie podaje nam jego imienia &#8211; gdyby bowiem nazwać go Adamem, byłoby to już zbyt jednoznaczne postawienie sprawy, natomiast inne imię psułoby metaforę), otwierają mu się oczy na pewne grzeszne sprawy&#8230;</p>
<p>Opowiadanie być może lekko przegadane, ale wspaniale napisane, inteligentne i dające do myślenia &#8211; mój bezdyskusyjny faworyt do tegorocznej nagrody i w ogóle najlepszy z nominowanych utworów od lat. Dla tego jednego tekstu warto sięgnąć po ebooka. Autora dotąd nie znałem, ale teraz stanowczo będę musiał poznać bliżej.</p>
<p><b>Niewiedźma (Aleksandra Janusz)</b> &#8211; urban fantasy w Polsce lat 90-tych, ale takiej, gdzie ciągle powszechnie wyznaje się religię dawnych Słowian, a chrześcijaństwo jest takim samym marginesem jak judaizm. Główna bohaterka zajmuje się usługami magicznymi typu odczynianie uroków, ale tym razem trafia jej się poważniejsze zlecenie, które od początku wygląda podejrzanie &#8211; a potem oczywiście okazuje się, że wdepnęła w grubszą aferę niż myślała. Całość napisana bez zarzutu, ale nie zapadająca w pamięć bardziej niż sto innych historii tego typu.</p>
<p><b>Gambit profesora Fargusa (Łukasz Kucharczyk)</b> &#8211; humorystyczna fantasy wyśmiewająca uniwersyteckie absurdy, czyli przede wszystkim poziom zarobków (&#8222;Szedłem sobie do stołówki, bo dziś czwartek i podają schabowe, więc chciałem stanąć obok kolejki i sobie trochę powąchać&#8221;) i wzajemnej nienawiści między profesorami (osiągającej tu poziom literalnego strzelania sobie z kusz w plecy), w pewnym momencie jednak nagle uderzająca w poważniejszy ton &#8211; trochę zbyt poważny jak na humoreskę, przez co tworzący niezamierzony dysonans. Opowiadanie niezłe, ale nic ponadto.</p>
<p>Ot i wszystko. Pozostaje czekać na głosowanie &#8211; gdyby to ode mnie zależało, statuetkę zgarnąłby Wojciech Gunia, ale chłodna kalkulacja wskazuje, że faworytką będzie raczej Aleksandra Janusz (która notabene wygrała w zeszłym roku, aczkolwiek opowiadaniem nieco lepszym od tegorocznego). Czas pokaże.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/07/09/opowiadania-nominowane-do-nagrody-zajdla-2025/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>AI i paradoks Jevonsa</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/06/29/ai-i-paradoks-jevonsa/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/06/29/ai-i-paradoks-jevonsa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Jun 2026 15:49:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2601</guid>
		<description><![CDATA[Tytułowy paradoks wziął nazwę od swojego autora, Williama Jevonsa, który w XIX wieku zauważył, że choć maszyny stają się coraz wydajniejsze, dzięki czemu mogą zużywać mniej ropy i węgla, to w praktyce zużywają ich coraz więcej, bo postęp technologiczny nie idzie w kierunku oszczędzania paliwa, tylko zwiększania mocy. Potem to spostrzeżenie rozszerzyło się na wszelkie [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/06/jevons.jpg" alt="" /></p>
<p>Tytułowy paradoks wziął nazwę od swojego autora, Williama Jevonsa, który w XIX wieku zauważył, że choć maszyny stają się coraz wydajniejsze, dzięki czemu mogą zużywać mniej ropy i węgla, to w praktyce zużywają ich coraz więcej, bo postęp technologiczny nie idzie w kierunku oszczędzania paliwa, tylko zwiększania mocy.</p>
<p>Potem to spostrzeżenie rozszerzyło się na wszelkie surowce i przybrało kształt zasady: im bardziej rośnie efektywność wykorzystania danego surowca, tym bardziej rośnie jego zużycie. Efektywniejsze wykorzystanie oznacza bowiem wyższą opłacalność, a to &#8211; zgodnie z prawem podaży i popytu &#8211; koniec końców zwiększa zapotrzebowanie.</p>
<p>Jeśli więc wynajdziemy np. kable zawierające mniej miedzi, to wdrożenie tego wynalazku nie sprawi, że producenci kabli zaczną zużywać mniej miedzi &#8211; tylko zaczną produkować więcej kabli. A skoro kable stanieją, to będzie się ich używać więcej i w efekcie globalne zużycie miedzi jeszcze wzrośnie.</p><span id="more-2601"></span>
<p>No i podobnie, choć może w mniejszym stopniu, jest z pracą. Miały nam ją zabrać maszyny tkackie, potem rewolucja przemysłowa, potem komputery, teraz AI &#8211; a jednak ciągle pracujemy z grubsza tyle samo co sto lat temu, z tych samych przyczyn, dla których ciągle zużywamy coraz więcej surowców: efektem większej wydajności nie jest redukowanie ilości pracy, tylko wzrost produkcji.</p>
<p>Wzrost, dodajmy, nie tylko ilościowy, ale i jakościowy. W moim przypadku nawet bardziej ten drugi, bo patrząc na liczbę tasków, wcale nie mam wrażenia, żebym ich robił jakoś znacząco więcej niż w czasach przed AI &#8211; natomiast dużo większa jest otoczka typu testy czy dokumentacja, przedtem traktowana po macoszemu (programista, który lubi pisać testy i dokumentację, to gatunek równie rzadki jak budowlaniec abstynent), a teraz z pełną powagą, bo AI zawsze wszystkiego dopilnuje, a przede wszystkim odwali czarną robotę. W efekcie małe taski potrafią zajmować nawet więcej czasu niż kiedyś przy ręcznym kodowaniu, za to są dużo lepiej dopieszczone (często na zasadzie &#8222;zmienione pięć linijek kodu, dodane dwieście linijek testów&#8221;).</p>
<p>Wszystko to nie zmienia faktu, że pracy w branży IT na razie ubywa &#8211; wynika to jednak w dużej mierze z krótkowzrocznego cięcia kosztów na zasadzie &#8222;niech jeden programista z AI robi to, co dziesięciu kodowało ręcznie&#8221; (co już niektórym firmom zaczęło się odbijać czkawką, gdy się okazało, że ten jeden programista nie jest w stanie porządnie ogarniać tego, co dotychczas ogarniało dziesięciu, a ogarnianie po łebkach skutkuje ogólnym bajzlem) oraz trwania przy starym paradygmacie, tzn. robimy to samo co przed AI, tylko szybciej.</p>
<p>Tymczasem AI otwiera nowe możliwości, których branża jeszcze nie zbadała i nie nauczyła się wykorzystywać &#8211; ale jak już się nauczy, to z czasem się okaże, że nie tylko kodujemy więcej i lepiej, ale także robimy rzeczy, o których wcześniej w ogóle byśmy nie pomyśleli lub nie miałyby one ekonomicznego sensu. A to znowu będzie oznaczało więcej pracy &#8211; co jeszcze raz nam potwierdzi wspomniany paradoks.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/06/29/ai-i-paradoks-jevonsa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Osiemnastka</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/05/29/osiemnastka/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/05/29/osiemnastka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 May 2026 17:35:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[prywata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2591</guid>
		<description><![CDATA[Mój blog kończy dzisiaj osiemnaście lat &#8211; co oznacza, że może już głosować w wyborach, kupować alkohol i oglądać porno. (Zgadnijcie, o której z tych rzeczy będzie następna notka.) W związku z tym wypadałoby zrobić jakieś urodzinowe podsumowanie, bo nie robiłem tego już od &#8211; sprawdźmy &#8211; pięciu lat? Jak ten czas leci&#8230; Ale to [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/05/18.png" alt="" /></p>
<p>Mój blog kończy dzisiaj osiemnaście lat &#8211; co oznacza, że może już głosować w wyborach, kupować alkohol i oglądać porno.</p>
<p>(Zgadnijcie, o której z tych rzeczy będzie następna notka.)</p>
<p>W związku z tym wypadałoby zrobić jakieś urodzinowe podsumowanie, bo nie robiłem tego już od &#8211; sprawdźmy &#8211; pięciu lat? Jak ten czas leci&#8230; Ale to może w przyszłym roku, bo w tym nie za wiele mam do podsumowywania.</p>
<p>A w prezencie na osiemnaste urodziny postanowiłem przywrócić komentarze na blogu (<a href="https://blogrys.pl/posts/2026/2026-05-21-to-o-tobie-ten-wpis">Borys</a>, mówisz i masz). Ich usunięcie i odsyłanie na Facebooka nie zadziałało zgodnie z oczekiwaniami, a sam Facebook stał się w ciągu ostatniego roku czy dwóch totalnym śmietnikiem, więc pora przyznać się do błędu i wrócić do starych, sprawdzonych rozwiązań.</p>
<p>Co rzekłszy, zapraszam do komentowania &#8211; czy to na blogu, czy na Facebooku, jak kto woli.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/05/29/osiemnastka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieregularnik książkowy</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/05/17/nieregularnik-ksiazkowy/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/05/17/nieregularnik-ksiazkowy/#respond</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2026 17:41:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2582</guid>
		<description><![CDATA[Dawno nic o książkach nie pisałem, a ostatnio mam wyjątkowo dobrą passę czytelniczą, więc czas rzucić trochę polecajek: Nadzieja (J. M. Coetzee) &#8211; krótki suplement do &#8222;Elizabeth Costello&#8221;, który może być nie całkiem zrozumiały bez jej znajomości, więc przy okazji jeszcze raz polecam i tamtą książkę &#8211; a o tej dość powiedzieć, że to więcej [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2024/10/pacman.png" alt="" /></p>
<p>Dawno nic o książkach nie pisałem, a ostatnio mam wyjątkowo dobrą passę czytelniczą, więc czas rzucić trochę polecajek:</p>
<p><b>Nadzieja (J. M. Coetzee)</b> &#8211; krótki suplement do <a href="http://cichyfragles.pl/2012/04/06/elizabeth-costello-j-m-coetzee/">&#8222;Elizabeth Costello&#8221;</a>, który może być nie całkiem zrozumiały bez jej znajomości, więc przy okazji jeszcze raz polecam i tamtą książkę &#8211; a o tej dość powiedzieć, że to więcej tego samego dobra.</p>
<p><b>Egipcjanin Sinuhe (Mika Waltari)</b> &#8211; tytułowemu bohaterowi przyszło żyć w burzliwych czasach faraona Echnatona i jego rewolucji religijnej, która na pewien czas wywróciła świat Egipcjan do góry nogami &#8211; ale i bez tego nudzić by się nie mógł, bo w swym długim życiu zwiedził kawał świata, od Babilonu po Kretę, przeżywając niezliczone perypetie, tak śmieszne jak i tragiczne, by u kresu życia wszystko opisać &#8211; trudno powiedzieć, na ile zgodnie z prawdą, ale niewątpliwie wybitnie.</p><span id="more-2582"></span>
<p><b>Ballada dla Sophie (Filipe Melo, Juan Cavia)</b> &#8211; przepięknie narysowana i opowiedziana historia pianisty, którego życie upłynęło pod znakiem kompleksów wobec bardziej utalentowanego konkurenta oraz frustracji z powodu rozmieniania swojego talentu na drobne dla pieniędzy. Na kompleksach i frustracjach się jednak nie kończy &#8211; w miarę jak bohater opowiada swoje życie dziennikarce, dowiadujemy się o nim coraz ciekawszych rzeczy, aż do zacnego plot twistu w końcówce.</p>
<p><b>Wielcy artyści ucieczek</b> &#8211; ponownie Coetzee, ale tym razem nie jako autor, tylko temat &#8211; a konkretnie chodzi o jego powieść &#8222;Życie i czasy Michaela K&#8221;, którą różni krytycy analizują tak wnikliwie, że ten zbiór esejów jest parokrotnie grubszy od samej powieści. I nie wynika to bynajmniej z powtarzania tych samych twierdzeń &#8211; pewne powtórzenia oczywiście się pojawiają, kluczowe sceny i cytaty są przywoływane wielokrotnie, ale generalnie każdy z autorów podchodzi do tematu w sobie tylko właściwy sposób. Jeden z wyznaczników wielkiej literatury: można ją interpretować bez końca.</p>
<p><b>Ja, która nie poznałam mężczyzn (Jacqueline Harpman)</b> &#8211; Margaret Atwood z domieszką Franza Kafki. Efekt genialny, jedna z najlepszych książek, jakie czytałem w ostatnich latach &#8211; o szczegółach jednak pisać nie będę, bo najlepiej to czytać bez jakiejkolwiek wiedzy, czego się spodziewać.</p>
<p><b>Lekcje greki (Han Kang)</b> &#8211; ślepnący nauczyciel i niema uczennica to gotowy przepis na cudaczny romans, ale autorka nie idzie tą drogą. Zamiast tego mamy tu refleksyjną historię o problemach z porozumieniem między ludźmi, budzącą pewne (choć odległe) skojarzenia z filmem &#8222;Kod nieznany&#8221; &#8211; próby dialogu, choć wytrwale ponawiane przez nauczyciela, pozostają skazane na niepowodzenie, gdy bohaterowie są dla siebie wzajemnie niepojmowalni. Można tej książce zarzucić, że uderza w te same struny co &#8222;Wegetarianka&#8221; (kobieta niekompatybilna ze światem i przez nikogo nierozumiana) &#8211; gra na nich jednak nieco inną melodię.</p>
<p><b>Człowiek i błędy ewolucji (Nathan H. Lents)</b> &#8211; bardzo ciekawa i lekka w czytaniu opowieść o błędach i niedoróbkach w naszych organizmach &#8211; a jest o czym pisać, bo ewolucja nie działa planowo, tylko ad hoc, więc przez miliony lat nazbierało nam się od groma zaszłości (pre)historycznych, które na różne sposoby utrudniają nam życie. Najzabawniejszy przykład to kwestia witaminy B<sub>12</sub>: nasza flora jelitowa potrafi ją wytwarzać, ale dzieje się to w jelicie grubym, a wchłaniać tę witaminę potrafimy tylko w jelicie cienkim, więc ta produkcja literalnie gówno nam daje&#8230;</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/05/17/nieregularnik-ksiazkowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słowo na niedzielę: aksjomaty i dogmaty</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/04/19/slowo-na-niedziele-aksjomaty-i-dogmaty/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/04/19/slowo-na-niedziele-aksjomaty-i-dogmaty/#respond</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2026 11:35:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2572</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Dogmaty religijne są jak aksjomaty w matematyce&#8221;, słyszę od czasu do czasu &#8211; zwykle od ludzi, którzy nie mają pojęcia ani o jednym, ani o drugim, więc szkoda klawiatury na ich komentowanie. Ostatnio jednak przeczytałem, że powiedział tak nawet profesor logiki, czyli ktoś, kto powinien doskonale rozumieć, że to nieprawda. Wyjaśnijmy więc sobie, na czym [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/04/methods.jpg" alt="" /></p>
<p>&#8222;Dogmaty religijne są jak aksjomaty w matematyce&#8221;, słyszę od czasu do czasu &#8211; zwykle od ludzi, którzy nie mają pojęcia ani o jednym, ani o drugim, więc szkoda klawiatury na ich komentowanie. Ostatnio jednak przeczytałem, że <a href="https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32693936,polak-profesor-logiki-z-imperial-college-london-dogmaty-religijne.html">powiedział tak</a> nawet profesor logiki, czyli ktoś, kto powinien doskonale rozumieć, że to nieprawda. Wyjaśnijmy więc sobie, na czym polega różnica.</p><span id="more-2572"></span>
<p>Aksjomaty to twierdzenia &#8222;z definicji prawdziwe&#8221;, których potrzebujemy, bo żeby móc cokolwiek stwierdzić, musimy najpierw przyjąć jakieś założenia. Twierdzenie A wynika z twierdzenia B, B wynika z C i tak dalej &#8211; ale taki ciąg wnioskowań oczywiście nie może być nieskończony (ani zapętlony, bo to by znaczyło, że koniec końców A wynika z A, czyli całość jest logicznie bezwartościowa), więc prędzej czy później musimy dojść do jakiegoś najbardziej podstawowego twierdzenia, które już z niczego nie wynika, tylko przyjmujemy je za pewnik i nie zajmujemy się jego udowadnianiem.</p>
<p>Nawet zresztą nie mamy po co, ponieważ aksjomaty są także z definicji nieweryfikowalne w ramach systemu, który tworzą: gdyby udało nam się jakiś obalić, to by oznaczało, że system jest wewnętrznie sprzeczny i wobec tego bezużyteczny (a przynajmniej do przeróbki); gdyby z kolei dało się go udowodnić, to by znaczyło, że to nie jest żaden aksjomat, tylko zwyczajne twierdzenie wynikające z pozostałych aksjomatów.</p>
<p>Aksjomaty wcale jednak nie muszą być prawdziwe w sensie absolutnym. Przykładowo, jeden z aksjomatów geometrii euklidesowej stwierdza, że proste równoległe się nie przecinają (Euklides sformułował to w bardziej skomplikowany sposób, ale nie zagłębiajmy się w szczegóły), co jest oczywistą prawdą na płaszczyźnie, ale na zakrzywionej powierzchni już niekoniecznie. Czy geometria euklidesowa jest zatem oparta na błędzie? Nic podobnego &#8211; jest to po prostu system działający na płaszczyźnie i nie istnieje w nim coś takiego jak zakrzywiona powierzchnia. Aksjomat o prostych równoległych jest więc prawdziwy w ramach systemu &#8211; poza nim już taki być nie musi.</p>
<p>Krótko mówiąc, o aksjomatach należy myśleć raczej jak o regułach gry (które to reguły nie muszą obowiązywać w innych grach), a nie prawdach wiary.</p>
<p>Natomiast prawdy wiary, czyli dogmaty&#8230; cóż, one też są &#8222;z definicji prawdziwe&#8221;, ale w zupełnie innym sensie: nie są to jakieś minimalne bazowe założenia, z których wyprowadza się całą resztę doktryny, tylko rozmaite twierdzenia różnego rodzaju i wagi, arbitralnie uznawane przez autorytety religijne za prawdę objawioną, której kwestionowanie stanowi herezję.</p>
<p>Przykładowe dogmaty katolicyzmu:</p>
<ul>
	<li>istnienie Trójcy Świętej</li>
	<li>boskość Chrystusa</li>
	<li>boskość Ducha Świętego</li>
	<li>zmartwychwstanie Chrystusa</li>
	<li>poczęcie Maryi bez grzechu pierworodnego</li>
	<li>wniebowzięcie Maryi</li>
	<li>obecność Chrystusa w Eucharystii</li>
	<li>skuteczność sakramentów <i>ex opere operato</i></li>
	<li>nieśmiertelność duszy</li>
	<li>zbawienie dzięki łasce</li>
	<li>nieomylność papieża</li>
</ul>
<p>Jeśli istnieje jakaś logika łącząca te tezy i wyróżniająca je spośród zyliona innych, to ja jej nie potrafię dostrzec. Mamy tu zarówno kwestie fundamentalne (Trójca Święta, zmartwychwstanie) jak i trzeciorzędne (np. wniebowzięcie Maryi &#8211; co ciekawe, wniebowzięcie Jezusa najwyraźniej dogmatem nie jest), jedne opierają się na Biblii, inne mają się do niej nijak, jedne odnoszą się do doktryny, inne do obrzędów, a nieomylność papieża wydaje mi się kwestią bardziej &#8211; z braku lepszego określenia &#8211; polityczną, niż filozoficzną. Groch z kapustą.</p>
<p>Żeby było śmieszniej, nie istnieje żadna oficjalna lista dogmatów, bo przez wieki były one przyjmowane w różnym trybie (a niektóre może i bez żadnego trybu) i różnie klasyfikowane &#8211; wiadomo więc, że jest ich co najmniej 250 (dla porównania: geometria Euklidesa ma całe pięć aksjomatów), ale dokładna liczba pozostaje wielką tajemnicą wiary.</p>
<p>Najbliższym odpowiednikiem aksjomatu w religii byłoby stwierdzenie &#8222;Bóg istnieje&#8221; &#8211; które, o ironio, dogmatem samo w sobie nie jest. Co prawda istnienie Boga wynika z dogmatu o istnieniu Trójcy Świętej, więc osobny dogmat nie jest tu tak naprawdę potrzebny &#8211; ale boskość Chrystusa i Ducha Świętego też z tego logicznie wynika, a jednak są to osobne dogmaty &#8211; jeszcze jeden dowód, że specjalnie przemyślana i spójna ta lista nie jest.</p>
<p>Jaki natomiast byłby naukowy odpowiednik dogmatu? Żaden &#8211; to pojęcie nie ma w nauce racji bytu.</p>
<p>Zamiast puenty: niniejszy tekst to wpis numer 666 na moim blogu. Przypadek?</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/04/19/slowo-na-niedziele-aksjomaty-i-dogmaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stanisław Mem</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/03/27/stanislaw-mem/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/03/27/stanislaw-mem/#respond</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2026 18:45:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2547</guid>
		<description><![CDATA[Dwudziestą (jak ten czas leci!) rocznicę śmierci Lema wypadałoby uczcić jakimś poważniejszym tekstem, ale ani pamiętanie o rocznicach nie jest moją mocną stroną, ani weny na pisanie ostatnimi czasy nie mam, więc niczego zawczasu nie przygotowałem. Cóż, może się uda w kolejną rocznicę (oczywiście tak samo myślałem w poprzednią). Jest to jednak dobra okazja, żeby [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/03/jak-mawial-lem.jpg" alt="" /></p>
<p>Dwudziestą (jak ten czas leci!) rocznicę śmierci Lema wypadałoby uczcić jakimś poważniejszym tekstem, ale ani pamiętanie o rocznicach nie jest moją mocną stroną, ani weny na pisanie ostatnimi czasy nie mam, więc niczego zawczasu nie przygotowałem.</p>
<p>Cóż, może się uda w kolejną rocznicę (oczywiście tak samo myślałem w poprzednią).</p>
<p>Jest to jednak dobra okazja, żeby odkłamać parę bzdurnych lemów o Memie&#8230; tfu, memów o Lemie, które krążą po sieci i uwłaczają jego pamięci.</p><span id="more-2547"></span><br class="breaker" />
<blockquote>Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.</blockquote>
<p>Najpopularniejszy z memów &#8211; i nic dziwnego, bo to zaiste piękny cytat, który sam nawet kiedyś wrzuciłem na bloga &#8211; za co niniejszym biję się w piersi, bo jest on niestety zmyślony. Lem faktycznie narzekał na postępujące zidiocenie (strach pomyśleć, co by na ten temat mówił dzisiaj), faktycznie też widział w internecie narzędzie, które temu sprzyja &#8211; ale niczego podobnego do powyższych słów nigdy nie powiedział.</p>
<blockquote>Ile jest płci? Trzy. Mężczyźni, kobiety i chorzy psychicznie.</blockquote>
<p>Ten cytat piękny ani mądry nie jest &#8211; za to jeszcze bardziej zmyślony, bo o ile pod poprzednim Lem przynajmniej mógłby się podpisać, o tyle pod tym na pewno nie. Mając bowiem na koncie studia medyczne, doskonale wiedział, że płciowość nie jest tak zero-jedynkowa, jak się prawakom wydaje. Co więcej, w opowiadaniu &#8222;Maska&#8221; prowadził narrację pierwszoosobową w rodzaju nijakim (&#8222;leżałom&#8221;, &#8222;dotknęłom&#8221;, &#8222;widziałom&#8221;), dopóki główna postać nie doznała &#8222;napływu płci&#8221;, po którym poczuła się kobietą. Ludzie rozpowszechniający tego mema zawału by dostali po przeczytaniu takich herezji &#8211; no ale wiadomo, że tego typu mądrości głoszą głównie tacy, którzy Lema nigdy nie czytali.</p>
<blockquote>Tokarczuk do tego stopnia obraziła mój rozum, że chciałem napisać polemikę, ale uznałem, że gra jest niewarta świeczki, bo musiałbym jej książkę doczytać do końca.</blockquote>
<p>Ten cytat jest dla odmiany autentyczny (wypowiedziany w rozmowie z Beresiem w &#8222;Tako rzecze Lem&#8221;), ale wyrwany z kontekstu &#8211; Lem nie odnosił się w nim do literatury Olgi Tokarczuk, tylko do jej eseju &#8222;Lalka i perła&#8221;. O samej literaturze wypowiadał się bez entuzjazmu, ale zdecydowanie przychylniej. Można jednak spokojnie założyć, że ludzie udostępniający ten cytat w 99% przypadków ani po Lema, ani po Tokarczuk nigdy nie sięgnęli i nie zamierzają, więc co to dla nich za różnica.</p>
<p>Zabawne jednak, że dzięki tym słowom Lem &#8211; Żyd, ateista i antyklerykał &#8211; wyrósł w ostatnich latach na autorytet dla prawaków. Nie pierwszy i nie ostatni przykład, jakie to towarzystwo tępe.</p>
<p>Nie mam niestety złudzeń, że z tego odkłamywania cokolwiek wyniknie, bo walka z głupotą i dezinformacją to walka z wiatrakami &#8211; a żeby to podkreślić, zakończmy tę notkę jeszcze jednym cytatem z Lema, tym razem stuprocentowo prawdziwym i nie wymagającym żadnego kontekstu:</p>
<blockquote>Tego, co jeden idiota nabredzi, nawet czterdziestu mędrców nie naprawi.</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/03/27/stanislaw-mem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rocznicowo</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/02/24/rocznicowo/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/02/24/rocznicowo/#respond</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2026 17:02:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2541</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/02/hwdputinowi.jpg" alt="HWDP/UTINOWI" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/02/24/rocznicowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaległości</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/02/07/zaleglosci/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/02/07/zaleglosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2026 15:59:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[prywata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2529</guid>
		<description><![CDATA[Doszły mnie słuchy, że dziś jest Dzień Nadrabiania Zaległości Książkowych, więc sprawdziłem, ile tych zaległości mi się nazbierało. No i cóż: na liście życzeń w Publio mam 159 tytułów (a byłoby dużo więcej, gdybym nie stosował zasady, że wrzucam tylko po jednej książce danego autora i dopiero po jej zakupieniu dodaję w zamian kolejną), a [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/02/dzien-nadrabiania-zaleglosci-ksiazkowych.jpg" alt="" /></p>
<p>Doszły mnie słuchy, że dziś jest Dzień Nadrabiania Zaległości Książkowych, więc sprawdziłem, ile tych zaległości mi się nazbierało.</p>
<p>No i cóż: na liście życzeń w Publio mam 159 tytułów (a byłoby dużo więcej, gdybym nie stosował zasady, że wrzucam tylko po jednej książce danego autora i dopiero po jej zakupieniu dodaję w zamian kolejną), a linków do książek spoza Publio mam zapisanych 177. W tempie jednej książki na tydzień (a ostatnio nawet tyle nie za bardzo osiągam) nadrobienie tego wszystkiego zajęłoby mi skromne sześć i pół roku &#8211; a gdyby dodać wspomniane kolejne książki tych samych autorów, to jeszcze co najmniej następny rok czy dwa.</p>
<p>OK, daleko nie wszystko to pewniaki do przeczytania, wiele książek sobie zapisuję na zasadzie &#8222;może kiedyś&#8221; &#8211; ale nawet gdyby skrócić te listy o połowę, to nadal wychodzą minimum trzy-cztery lata. A przecież pisarze i tłumacze nie zamierzają na mnie czekać, więc kolejne książki godne uwagi ciągle mi dochodzą do kolejki &#8211; i ciągle dzieje się to w tempie nie mniejszym niż ich czytanie.</p>
<p>Tak więc nadziei na nadrobienie czegokolwiek nie mam żadnych, a już na pewno nie w ten jeden dzień. Ale próbować nie zaszkodzi&#8230;</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/02/07/zaleglosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sztuczny spryt</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/01/30/sztuczny-spryt/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/01/30/sztuczny-spryt/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2026 18:23:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdy]]></category>
		<category><![CDATA[absurdy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2519</guid>
		<description><![CDATA[Konfigurowałem dziś sobie Claude AI w projekcie. Jednym z elementów konfiguracji była blokada dostępu do niektórych plików, żeby ejaj nie mógł z nich odczytać haseł i innych wrażliwych danych. W ramach testu kazałem mu odczytać jeden z zablokowanych plików &#8211; nie był w stanie, czyli OK. Potem coś tam jeszcze zmieniłem i dla pewności kazałem [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/01/the-end-is-nigh.jpg" alt="" /></p>
<p>Konfigurowałem dziś sobie Claude AI w projekcie. Jednym z elementów konfiguracji była blokada dostępu do niektórych plików, żeby ejaj nie mógł z nich odczytać haseł i innych wrażliwych danych. W ramach testu kazałem mu odczytać jeden z zablokowanych plików &#8211; nie był w stanie, czyli OK. Potem coś tam jeszcze zmieniłem i dla pewności kazałem mu spróbować ponownie. Nadal było OK, ale w tym momencie robocik najwyraźniej uznał, że mocno mi na tym pliku zależy, skoro tak nalegam, więc zaczął kombinować, jak ominąć zabezpieczenia&#8230;</p>
<p>&#8230;i skubany ominął. Cała konfiguracja na nic.</p>
<p>Zaprawdę powiadam Wam, apokalipsa AI jest bliska.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/01/30/sztuczny-spryt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
