<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Cichy Fragles</title>
	<atom:link href="https://cichyfragles.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://cichyfragles.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Sep 2026 17:28:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.9.26</generator>
	<item>
		<title>Dorf Analitik</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/09/22/dorf-analitik/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/09/22/dorf-analitik/#respond</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2026 17:24:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Varia]]></category>
		<category><![CDATA[gierki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2649</guid>
		<description><![CDATA[Uwaga: bez przynajmniej ogólnego pojęcia, o co chodzi w Dorf Romantik, poniższa notka może być trudna do zrozumienia, więc zachęcam, by najpierw przeczytać recenzję gry lub/i obejrzeć jakiś gameplay. Albo po prostu w to zagrać. Odkąd półtora roku temu napisałem podlinkowaną wyżej notkę, niewiele się zmieniło: ciągle pogrywam w Dorfa od czasu do czasu, a [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Uwaga: bez przynajmniej ogólnego pojęcia, o co chodzi w Dorf Romantik, poniższa notka może być trudna do zrozumienia, więc zachęcam, by najpierw przeczytać <a href="https://cichyfragles.pl/2024/01/19/dorf-romantik/">recenzję gry</a> lub/i obejrzeć jakiś gameplay. Albo po prostu w to zagrać.</p>
<p>Odkąd półtora roku temu napisałem podlinkowaną wyżej notkę, niewiele się zmieniło: ciągle pogrywam w Dorfa od czasu do czasu, a licznik zbliża mi się do trzystu godzin, aczkolwiek tak jakby asymptotycznie &#8211; questy coraz bardziej wymagające, więc coraz dłużej schodzi na układaniu tych farm czy wiosek, a to trochę zniechęca, zwłaszcza gdy akurat jestem gdzieś pośrodku wszystkiego i grupy mam już duże, ale do zamknięcia czegokolwiek jeszcze ciągle daleko.</p>
<p>Nie zachęca także fakt, że kraina mi się rozrosła na kilkadziesiąt ekranów i nie ma już mowy o ogarnianiu jej rozumem. Co prawda nie ma też i takiej potrzeby, można się koncentrować na jednym regionie mapy i olewać resztę, oni w ogóle tego nie sprawdzają &#8211; ale te wszystkie zagłębienia, dziurki, niedokończone jeziorka i inne takie siedzą mi z tyłu głowy i domagają się zagospodarowania, więc choć działania prowadzę już głównie na południu mapy, to resztę świata nadal od czasu do czasu oblatuję, tu załatam, tam zaokrąglę i tak to się kręci.</p>
<p>Fajnie by było jednak zobaczyć tę mapę w całości, stwierdziłem ostatnio &#8211; i w tym celu zacząłem grzebać w pliku z sejwem.</p><span id="more-2649"></span>
<p>Plik, oryginalnie zapisany w binarnym formacie SAV, po przekonwertowaniu do bardziej czytelnego JSON-a wygląda następująco:</p>
<pre>
{
    "gameMode": 0,
    "level": 997,
    "score": 2194630,
    "perfectPlacements": 21679,
    "questsFulfilled": 1233,
    "questsFailed": 98,
    "consecutivePerfectFits": 46,
    "consecutivePlacementsWithoutRotate": 0,
    "playtime": 1011126.75,
    "biomeSeed": -1447138694,
    "preplacedTileSeed": -1446828855,
    "placedTileCount": 27513,
    "generatedTileCount": 27190,
    "generatedQuestCount": 1451,
    "surroundedTilesCount": 25115,
    "tiles": [
        {
            "gridPos": [-1, 1],
            "rotation": 5,
            "seed": -1446901113,
            "segments": null,
            "specialTileId": 0,
            "questTileData": {
                "questTileId": 33,
                "questActive": false,
                "questQueueIndex": 0,
                "targetValue": -1,
                "questLevel": -1,
                "questId": 0,
                "unlockedChallengeId": 0,
                "version": 2
            },
            "version": 3
        },
        // ...i więcej podobnych
    ],
    "tileStack": [
        {
            "gridPos": [0, 0],
            "rotation": 0,
            "seed": 1926596038,
            "segments": [null, null, null],
            "specialTileId": 0,
            "questTileData": null,
            "version": 3
        },
        // ...i więcej podobnych
    ],
    "preplacedTiles": [
        {
            "sectionGridPosX": 1,
            "sectionGridPosY": 0,
            "preplacedTileId": 80,
            "version": 2
        },
        // ...i więcej podobnych
    ],
    "pendingLockedChallenges": [],
    "activeChallenges": [],
    "tileStackCount": 371,
    "screenshot": {
        "format": "JPEG",
        "size_bytes": 104792
    },
    "lastPlayed": [2026, 8, 19, 22, 52, 30],
    "fileName": null,
    "initialVersion": "1.0.7",
    "lastPlayedVersion": "1.1.5.1",
    "groupTypeConfiguration": null,
    "excludedBiomes": null,
    "customModeData": null,
    "lastRewardedStep": [331],
    "lastRewardedScore": [2192875],
    "OnUpdated": null,
    "version": 3,
    "playtime_formatted": "280h 52m 06s"
}
</pre>
<p>Znaczeniami większości pól nie będę się zajmować, jako że albo są oczywiste (&#8222;score&#8221;), albo sam ich nie znam (&#8222;pendingLockedChallenges&#8221; czy &#8222;customModeData&#8221;), zresztą dla tworzenia mapy i tak nie mają zastosowania. Z ciekawszych danych odnotujmy &#8222;surroundedTilesCount&#8221;, czyli liczbę płytek otoczonych ze wszystkich sześciu stron: 25115 (na ogólną liczbę 27612, czyli ponad 90%), z czego 21679 to &#8222;perfectPlacements&#8221;, czyli płytki otoczone wyłącznie zgodnymi typami terenu. Ta zgodność jest na dłuższą metę kluczowa, bo za każdy perfekt wpada dodatkowa płytka do puli (jej aktualną liczebność znajdziemy w polu &#8222;tileStackCount&#8221;), bez czego już dawno by mi się one skończyły &#8211; 1233 wykonane questy to w sumie raptem 6165 dodatkowych płytek.</p>
<p>Najbardziej interesujące dane to oczywiście zawartość pola &#8222;tiles&#8221;, czyli lista płytek wyłożonych od początku gry. Niestety, nie znajdziemy tutaj informacji o ich zawartości &#8211; zamiast tego mamy pole &#8222;seed&#8221;, zawierające ziarno do pseudolosowego algorytmu, który generuje odpowiednie rodzaje elementów i ewentualnie questa na płytce. Nie znając tego algorytmu (a wątpię, żeby twórcy gry zamierzali się nim podzielić), nie da się zatem wygenerować mapy z rodzajami terenu.</p>
<p>Rozwiązanie z seedami ma taką zaletę, że skutecznie zapobiega oszukiwaniu poprzez manipulowanie zawartości sejwa &#8211; i taką wadę, że przy każdym uruchomieniu gry komputer musi &#8222;rozegrać&#8221; wszystko od początku, przerabiając te całe seedy na rodzaje terenu, licząc questy i tak dalej, przez co wczytywanie długaśnej rozgrywki zajmuje mi już ponad dwie minuty (na sprzęcie nie pierwszej świeżości, ale i nie ostatniej). Dużo sensowniejsze byłoby trzymanie w pliku pełnego aktualnego stanu gry, zabezpieczonego przed oszukiwaniem jakąś sumą kontrolną, której weryfikacja zajmowałaby sto razy mniej czasu.</p>
<p>No ale cóż &#8211; zrobili jak zrobili, nic na to nie poradzę. Nadal jednak można z tego wygenerować ogólną mapę, pokazującą kształt krainy oraz jej ewolucję w czasie.</p>
<p>Współrzędne płytki na mapie znajdują się oczywiście w polu &#8222;gridPos&#8221;. Jak jednak interpretować te liczby, skoro mapa nie dzieli się na kwadraty, tylko na heksy? Generalnie w kwestii mapowania heksów są dwie szkoły: albo jedna ze współrzędnych idzie na ukos, albo zygzakiem.</p>
<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/hex-grids.png" alt="" /></p>
<p>Generalnie, bo istnieje jeszcze podejście &#8222;trójwymiarowe&#8221;, używające współrzędnych w trzech osiach (dwie skośne zamiast jednej), ale tę opcję można z góry odrzucić, skoro współrzędne w pliku mamy tylko po dwie.</p>
<p>Jeśli ktoś pragnie bardziej zgłębić temat pozycjonowania heksów (poza ww. podejściami jest jeszcze wiele innych, mniej popularnych), polecam <a href="https://www.redblobgames.com/grids/hexagons/" target="_blank">długi artykuł na ten temat</a>.</p>
<p>Próba układania pierwszych płytek na ekranie szybko pokazała, że współrzędna X musi iść zygzakiem, bo przy osi na ukos układ nie trzyma się kupy. Co ciekawe, pokazała też, że współrzędna Y rośnie w górę, a nie w dół. Czemu? Nie przychodzi mi do głowy żadna sensowna odpowiedź.</p>
<p>Wyjaśnienie dla ludzi, którzy pamiętają ze szkoły, że Y przecież powinno rosnąć w górę: w matematyce faktycznie tak jest, ale w programowaniu zwykle robi się odwrotnie, bo obraz na ekranie jest generowany od góry (trudno by było np. wypisywać tekst od dołu), więc wygodniej mieć Y rosnące zgodnie z tym kierunkiem. Owszem, odwrócenie kierunku tak naprawdę niewiele zmienia, bo wystarczy dostawić minus i wszystkie działania nadal będą wyglądać tak samo &#8211; no ale ten minus to zawsze mała dodatkowa komplikacja, a życie programisty jest wystarczająco skomplikowane i bez tego.</p>
<p>Dorf Romantik ma pseudotrójwymiarową grafikę, gdzie niżej położone płytki znajdują się bliżej nas i mogą zasłaniać te wyższe, więc logiczne jest rysowanie najpierw tych wyższych, żeby ewentualnie później zasłonić ich fragmenty &#8211; tym bardziej więc nie rozumiem odwrócenia tej osi. No ale mniejsza z tym &#8211; jak już wspomniałem, wystarczy dostawić minus i jedziemy.</p>
<p>Żeby odzwierciedlić ewolucję krainy, pokolorowałem płytki ośmioma kolorami: pierwszą jedną ósmą najstarszych na czarno, drugą na brązowo i tak dalej, aż do najnowszych na fioletowo. Efekt wygląda następująco:</p>
<p class="centered"><a href="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-evolution.png" target="_blank" title="kliknij aby powiększyć"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-evolution-small.png" alt="" /></a></p>
<p>Ale w sumie po co się zadowalać statyczną mapą, skoro można stworzyć animację, która naocznie pokazuje, jak ta kraina rosła:</p>
<p class="centered"><iframe width="600" height="350" src="https://www.youtube.com/embed/2bJ9zENdMH0?si=xHI900hLPVDKewMN" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Żeby dać dobre wyobrażenie o skali, pokażmy jeszcze, jak wygląda w maksymalnym oddaleniu ten czerwono-pomarańczowy półwysep na górze:</p>
<p class="centered"><a href="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-screenshot.png" target="_blank" title="kliknij aby powiększyć"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-screenshot-small.png" alt="" /></a></p>
<p>Robi wrażenie?</p>
<p>Wracając do mapy: biała kropka na środku czarnego obszaru to płytka zero, wyłożona automatycznie przed rozpoczęciem gry. Parę innych białych kropek w tamtej okolicy to miejsca, które celowo trzymam puste, żeby nie połączyć paru grup przedwcześnie &#8211; np. rzeka, która zaczyna się w pobliżu dwóch białych kropek na południowo-zachodnim krańcu czarnego pola, sięga aż do południowego wybrzeża, zawiera masę questów i ciągle jeszcze ją rozwijam &#8211; dopiero jak uznam, że dalszy jej rozrost już mi się nie opłaci, pozatykam dziurki i zgarnę nagrodę za questy.</p>
<p>Przyznaję bez bicia: optymalizacja wszystkiego poza granice zdrowego rozsądku to moja choroba zawodowa.</p>
<p>Obszar na południowym zachodzie wyraźnie odstaje od reszty &#8211; zarówno w sensie dosłownym, jak i pod względem ukształtowania: o ile pozostała część mapy jest zwarta i spójna, prawie bez dziur, tutaj mamy wszystko mocno poszarpane. Przyczyna to tory &#8211; najbardziej niewygodny element w grze, bo można go połączyć tylko z kolejnym torem (lub z wieżą wodną, ale te trafiają się bardzo rzadko), co zmusza do budowania krętych linii (które w większości przypadków trzeba w końcu zapętlić), do których potem dokładamy inne płytki po bokach, mozolnie wypełniając luki. Wcześniejsze tory nadal trochę widać na mapie, zwłaszcza na pomarańczowym i czerwonym obszarze na zachodzie.</p>
<p>Podobne zawirowania wywołują rzeki, ale w mniejszym stopniu, bo rzeka może się łączyć z jeziorem, co pozwala ją zakończyć bez tworzenia pętli (tor niby też się da, ale końcówka toru to kolejny rzadki element), z kolei jeziora są kompatybilne z łąkami, więc także można je łatwo ograniczać.</p>
<p>Czasami zawirowania się nakładają: wspomniane wieże wodne są kompatybilne zarówno z torami jak i z wodą, dzięki czemu możemy krzyżować tory z rzekami (co również ma miejsce na wspomnianym kawałku mapy) &#8211; z jednej strony ułatwia to życie, z drugiej strony ułatwia tworzenie jeszcze bardziej pokopsanej linii brzegowej, komplikującej sprawy w dłuższej perspektywie. Coś za coś.</p>
<p>W polu &#8222;questTileData&#8221; mamy informacje o queście umieszczonym na danej płytce (o ile jakiś jest lub był), a najciekawsza z nich to pole &#8222;questActive&#8221;, pokazujące &#8211; niespodzianka &#8211; czy quest jest jeszcze aktywny. W przypadku nieaktywnych brakuje niestety informacji, czy dany quest zakończył się sukcesem czy porażką, no ale cóż &#8211; nie można mieć wszystkiego.</p>
<p>Oto zatem układ questów &#8211; na zielono zakończone, na czerwono trwające:</p>
<p class="centered"><a href="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-quests.png" target="_blank" title="kliknij aby powiększyć"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-quests-small.png" alt="" /></a></p>
<p>Żółtą strzałką wskazałem najstarszą płytkę z ciągle aktywnym questem &#8211; nosi ona numer 804, więc jest starsza niż 97% krainy! Kiedy ją wykładałem jakieś cztery lata temu, nawet mi się nie śniło, że to tyle potrwa&#8230;</p>
<p>Największe zagęszczenie questów widzimy w środkowej części mapy: dużo zakończonych w okolicach punktu startowego i dwie grupy trwających na górze i na dole. To pierwsze wynika z faktu, że na wczesnym etapie gry questy pojawiają się częściej &#8211; żeby nie być gołosłownym, zrobiłem statystykę: na pierwszy tysiąc płytek przypadło 120 questów (z czego aż 25 w pierwszej setce), a w kolejnych tysiącach średnio około pięćdziesięciu. Średnia ta wydaje się stabilna, czyli nie mamy równi pochyłej, tylko ułatwienie na początku.</p>
<p>Dwie duże czerwone grupy to z kolei efekt pewnych strategicznych zagrywek: na dole wspomniana rzeka, której przebieg widać gołym okiem, tyle questów tam nawstawiałem. Natomiast czerwona plama na górze to las (bynajmniej nie krzyży). Czemu taki wielki? Otóż lasy tym się różnią od pozostałych rodzajów terenu, że nie ma dla nich questów typu &#8222;dokładnie X&#8221; &#8211; i bardzo słusznie, bo na jednej płytce może się znajdować nawet ze trzydzieści drzewek, więc dokładne trafianie w konkretne liczby byłoby strasznie trudne i frustrujące. Z innymi rodzajami nie ma takiego problemu: domków mieści się góra siedem, farmy najwyżej trzy, a w pozostałych przypadkach jedna płytka to zawsze jeden segment.</p>
<p>Wielka czerwona plama wzięła się zatem z tego, że w tamtej okolicy mam już cztery duże lasy, których z premedytacją nie łączę &#8211; warunki questów dostosowują się do tego, co mamy na planszy, więc wielki las generowałby mi trudniejsze questy, dopóki bym go nie zamknął &#8211; ale po zamknięciu trzeba by było zaczynać nowy od zera gdzie indziej, a wygodniej jest dokładać questy do istniejącej grupy, którą w razie potrzeby można połączyć jednym ruchem z sąsiednią, żeby zgarnąć ileś bonusów i się cieszyć. A żeby nie tworzyć tych grup zbyt wielu, z czasem zacząłem tam dokładać praktycznie same płytki z questami, zwykłe dodając tylko wtedy, kiedy akurat idealnie mi pasują do układu &#8211; stąd takie zagęszczenie.</p>
<p>Na zachodzie mapy gęstość questów jest wyraźnie mniejsza, z wieloma pustymi obszarami &#8211; co ponownie wynika ze wspomnianych problemów z torami: ponieważ komplikują one grę, lepiej unikać układania w ich pobliżu questów innego rodzaju, żeby nie utrudniać sobie życia jeszcze bardziej.</p>
<p>A tak wygląda rozkład questów w czasie &#8211; każda kolumna to jeden tysiąc płytek.</p>
<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-quests.png" alt="" /></p>
<p>Z przyczyn opisanych wyżej, ciągle mam wiele aktywnych questów nawet z wczesnych etapów gry &#8211; w pierwszych trzech tysiącach zostało już tylko po jednym, ale potem liczby szybko stają się całkiem znaczące; od dwudziestego trzeciego tysiąca aktywne już przeważają, a z osiemdziesięciu ostatnich questów skończyłem jak dotąd tylko jeden. Z czasem to się pewnie będzie rozciągać coraz bardziej, bo im cięższe questy, tym większy średni czas ich &#8222;życia&#8221;.</p>
<p>Co jeszcze można by tu wygenerować? Ostatnie pole zawierające jakąś mapowalną informację to &#8222;rotation&#8221;, czyli o ile boków obróciliśmy płytkę przed jej położeniem. Boków jest sześć, więc pole ma wartości od zera do pięciu. Czy może z tego wyjść coś sensownego? Wątpliwe &#8211; ale jest tylko jeden sposób, żeby to sprawdzić.</p>
<p class="centered"><a href="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-rotation.png" target="_blank" title="kliknij aby powiększyć"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-rotation-small.png" alt="" /></a></p>
<p>Zgodnie z przewidywaniami dostaliśmy losową sieczkę, w której próżno szukać jakichkolwiek prawidłowości &#8211; ale nawet tutaj możemy zauważyć coś szczególnego: wyraźną czarną plamkę na północnym wschodzie i dwie mniejsze na południu, przy ujściu rzeki. Skąd te anomalie? Ano stąd, że te miejsca to jeziora, gdzie układałem/układam same płytki &#8222;pełnowodne&#8221;, których obracać nie ma po co, skoro są doskonale symetryczne. Jezioro na północnym wschodzie dawno już zamknąłem, ale te na południu dopiero się rozkręcają, więc w przyszłości czarna plama w tym miejscu powinna się stać co najmniej kilka razy większa.</p>
<p>Natomiast liczba płytek według rotacji wygląda następująco:<br />0: 6412<br />1: 4252<br />2: 4052<br />3: 3846<br />4: 4142<br />5: 4296</p>
<p>Zerowy obrót zdarza się wyraźnie częściej niż inne, z powodów częściowo opisanych w poprzednim akapicie: poza wodą zdarzają się puste łąki, wieże wodne i po prostu płytki z kompletem identycznych boków. Z pozostałych wartości najrzadziej zdarza się trójka, a najczęściej jeden i pięć &#8211; co nie dziwi, jeśli wziąć pod uwagę, że obroty są symetryczne (obrót o pięć boków to to samo co obrót o jeden, tylko w drugą stronę), więc trójka jest zawsze najdalej, a obracamy zwykle nie więcej niż musimy.</p>
<p>Patrzmy dalej na dane: pole &#8222;specialTileId&#8221; zawiera zero lub (bardzo rzadko) jedynkę. Co może się pod tym kryć? Jak ustaliłem po zestawieniu ich położeń z widokiem w grze, te z jedynką to wspomniane wcześniej wieże wodne. Od początku gry wyłożyłem ich 331, co stanowi nieco ponad 1% ogólnej liczby płytek &#8211; ale tutaj, w odróżnieniu od questów, mamy równię pochyłą: w pierwszym tysiącu płytek miałem 21 wież, w drugim nawet więcej, bo 23, ale potem 19, 18, 17, 15&#8230; a w ostatnim pełnym tysiącu już tylko siedem. Smuteczek, bo to bardzo przydatny element.</p>
<p>A oto ich rozkład na mapie:</p>
<p class="centered"><a href="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-specials.png" target="_blank" title="kliknij aby powiększyć"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-specials-small.png" alt="" /></a></p>
<p>Wieże stawia się na rzekach i torach, więc ich położenie dość dobrze pokazuje, gdzie tych rzek i torów jest najwięcej &#8211; może z wyjątkiem środkowego obszaru, bo raz, że na początku wpadało mi ich więcej, a dwa, że stawiałem je bardziej niefrasobliwie (początkowo zresztą nawet nie wiedziałem, że można do nich podpinać tory &#8211; zauważyłem to przypadkiem w trakcie gry).</p>
<p>Więcej pól nadających się do analizy już tu nie ma, ale można zbadać jeszcze jedną kwestię: ilu sąsiadów miała płytka w momencie wyłożenia?</p>
<p>Siatka oparta na heksach odrobinę komplikuje obliczenia &#8211; przy kwadratowych polach wystarczyłoby sprawdzić wszystkie wyłożone wcześniej płytki, których obie współrzędne różnią się od naszej o nie więcej niż jeden, natomiast przy zygzakującej poziomej osi trzeba pomijać pozornych sąsiadów po skosie, raz od góry, raz od dołu, w zależności od parzystości. Mam nadzieję, że na załączonym obrazku jest to pokazane wystarczająco przejrzyście.</p>
<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/hex-siblings.png" alt="" /></p>
<p>Zacznijmy od statystyki, czyli ile płytek miało ilu sąsiadów:<br />1: 3917<br />2: 6605<br />3: 9614<br />4: 4303<br />5: 1825<br />6: 1347</p>
<p>Jak łatwo było przewidzieć, zdecydowana większość płytek sąsiadowała z dwiema lub trzema &#8211; najczęstsza sytuacja jest bowiem taka, że albo dokładamy coś przy brzegu, albo wypełniamy małe zagłębienie. Lekko mnie zaskoczyła stosunkowo duża liczba szóstek &#8211; myślałem, że zatykanie dziurek wewnątrz terenu zdarza się rzadziej, bo staram się unikać ich tworzenia (dziurka otoczona ze wszystkich stron jest o tyle kłopotliwa, że zwykle trudno dopasować wszystkie sześć boków), a tu jednak liczba całkiem znacząca.</p>
<p>Zobaczmy, jak te liczby zmieniały się w czasie &#8211; z podziałem na poszczególne tysiące, tak jak na wykresie dla questów:</p>
<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-siblings.png" alt="" /></p>
<p>To, że w pierwszym tysiącu było więcej jedynek niż w kolejnych, nie zaskakuje &#8211; ale czemu w następnych paru tysiącach tak mocno wzrosła liczba trójek? Prawdopodobnie dlatego, że zacząłem wtedy bardziej cisnąć na zaokrąglanie i wygładzanie mapy, poza tym długo miałem malutko płytek w puli (często nawet jednocyfrowe liczby), więc musiałem zdobywać dodatkowe jak najczęściej, a najprostszy sposób to wypełnianie małych zagłębień, żeby dopasować ostatni bok do jednej płytki i zaliczyć &#8222;perfect&#8221;. Z tego też powodu unikałem wtedy jedynek &#8211; w trzecim tysiącu miałem ich nawet mniej niż szóstek, niewiarygodne.</p>
<p>W kolejnych tysiącach sytuacja stopniowo się stabilizowała, by w okolicach dziesiątego osiągnąć plateau &#8211; od tamtej pory jedyne zauważalne trendy to powolny wzrost liczby czwórek i jeszcze wolniejszy piątek; w ostatnich kilku tysiącach daje się jeszcze zauważyć spadek liczby szóstek, ale taki na granicy błędu statystycznego, więc może to być złudzenie. Czas pokaże.</p>
<p>Dobra, przejdźmy w końcu do mapy.</p>
<p class="centered"><a href="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-siblings.png" target="_blank" title="kliknij aby powiększyć"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-siblings-small.png" alt="" /></a></p>
<p>Cóż &#8211; coś tam na tej mapie widać, ale z trudem. Próbowałem eksperymentować z kolorami, żeby poprawić czytelność, ale bez większych sukcesów. Pójdźmy zatem na kompromis, zmniejszając liczbę kolorów: płytki z jednym sąsiadem na czerwono, z dwoma lub trzema na żółto, z czterema i więcej na niebiesko:</p>
<p class="centered"><a href="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-siblings2.png" target="_blank" title="kliknij aby powiększyć"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-siblings2-small.png" alt="" /></a></p>
<p>Teraz już dobrze widać, na czym stoimy &#8211; mapa dość wyraźnie dzieli się na obszary z dominacją żółtego oraz czerwono-niebieskie. Te drugie, jak niektórzy już się może domyślili, to głównie tory i rzeki, gdzie zwykle najpierw powstaje linia (czerwona), potem jej boki (żółte), a na koniec wypełnienia luk (niebieskie). Małym wyjątkiem jest środkowy obszar, gdzie tych torów i rzek wcale tak dużo nie ma &#8211; po prostu na początku gry układałem płytki na większym luzie, a dopiero z czasem, kiedy kraina się rozrosła na kilka ekranów, zacząłem wypełniać luki i ją zaokrąglać.</p>
<p>Tyle w kwestii listy płytek. A co z resztą danych w pliku?</p>
<p>Pole &#8222;tileStack&#8221; zawiera listę płytek do wyłożenia &#8211; ale tylko pierwszych trzech, które widać na ekranie; dalsze są najwyraźniej generowane dopiero po wejściu do pierwszej trójki. Tak czy siak, niczego ciekawego z tej listy nie wyciągniemy.</p>
<p>Pole &#8222;preplacedTiles&#8221; to lista płytek wyłożonych automatycznie (od czasu do czasu takowa pojawia się zakryta gdzieś w pobliżu naszej krainy, a kiedy się z nią połączymy, odkrywa swoją zawartość i questa). Trudno powiedzieć, czemu ona służy, skoro te płytki i tak są uwzględnione w polu &#8222;tiles&#8221; &#8211; aczkolwiek nie są tam w żaden sposób oznaczone, więc nie ma jak zrobić ich mapy &#8211; może z pomocą tej listy się uda?</p>
<p>Łatwo nie będzie, bo co tu oznaczają poszczególne pola, pojęcia nie mam: &#8222;preplacedTileId&#8221; nie wiadomo do czego się odnosi &#8211; mamy tu jedno- lub dwucyfrowe liczby w kolejności na oko losowej, które w dodatku czasem się powtarzają &#8211; może to jakieś oznaczenie rodzaju płytki? Diabli wiedzą. Z kolei &#8222;sectionGridPosX&#8221; i &#8222;sectionGridPosY&#8221; nie są po prostu pozycjami na mapie, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka &#8211; ich wartości to kolejne pola wokół pozycji [0, 0], stopniowo się od tego punktu oddalające. Mogłyby to być jakieś względne pozycje (np. względem ostatniej płytki na mapie w momencie pojawienia się) &#8211; ale czemu w takim razie są unikalne? Spróbujmy wygenerować ich mapkę, może to pozwoli znaleźć jakiś wzorzec w tych dziwnych pozycjach.</p>
<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-preplaced.png" alt="" title="nie klikaj, większa nie będzie" /></p>
<p>No i zonk: mapka jest miniaturką głównej mapy, co nie ma żadnego sensu. Czyżby współrzędne tych płytek należało pomnożyć przez jakąś wartość, żeby uzyskać właściwe pozycje? No nie &#8211; to by oznaczało, że muszą być one rozłożone równomiernie, tymczasem ewidentnie tak nie jest &#8211; zdarzało mi się, że dwie takie płytki pojawiały się raptem o kilka pól jedna od drugiej, a całkiem niedaleko trzecia albo i czwarta, więc musi tu być coś jeszcze. Może znowu jakiś pseudolosowy algorytm, który wylicza konkretną pozycję w obrębie większego obszaru? Cóż, do tego raczej nie dojdę, więc lepiej to już zostawić.</p>
<p>Ale nie do końca, bo przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. &#8222;Preplaced tiles&#8221; (jak to przetłumaczyć na polski &#8211; &#8222;przedwyłożone płytki&#8221;?) mają parę charakterystycznych cech:</p>
<ul>
<li>zawsze zawierają questa;</li>
<li>zawsze mają jednego sąsiada w momencie przyłączenia;</li>
<li>nigdy nie są obracane.</li>
</ul>
<p>Zwykłe płytki oczywiście też mogą spełniać wszystkie te warunki &#8211; ale jak często się to zdarza? Policzmy: quest pojawia się raz na dwadzieścia płytek, jeden sąsiad zdarza się raz na siedem, a zerowy obrót raz na sześć &#8211; iloczyn tych wartości daje nam prawdopodobieństwo 1/840, więc takich przypadkowych trafień powinno być na mapie około trzydziestu, podczas gdy prawdziwych wstawionych płytek mamy 111. Proporcja nienajlepsza, ale wystarczająco dobra, żeby mapa dawała jaki taki obraz sytuacji.</p>
<p class="centered"><a href="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-preplaced2.png" target="_blank" title="kliknij aby powiększyć"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/09/dorf-map-preplaced2-small.png" alt="" /></a></p>
<p>Zbyt wiele z tego obrazu jednak nie wynika. Rozkład, jako się rzekło, równomierny absolutnie nie jest (w niektórych miejscach mamy wielkie puste obszary, gdzie indziej kropka na kropce), ale i prawidłowości w tym żadnej nie widać &#8211; w paru miejscach kropki wydają się układać w linie, ale może to być złudzenie. No i skoro nie wiadomo, które są prawdziwe, a które nie, to tym bardziej trudno cokolwiek wyrokować.</p>
<p>Jedno się tu nie zgadza: płytek spełniających kryteria znalazło się 129, czyli fałszywych wychodzi raptem 18 &#8211; prawie o połowę mniej, niż wynikało z rachunku prawdopodobieństwa. Jak to możliwe? Liczby nie podlegają dyskusji, każdy z warunków jest niezależny od pozostałych i nie widzę żadnego powodu, dla którego miałyby one być jakkolwiek skorelowane między sobą &#8211; a zatem?</p>
<p>Po namyśle przyszło mi do głowy, że w &#8222;preplacedTiles&#8221; mogą znajdować się także płytki, które już wylądowały na mapie, ale jeszcze ich nie przyłączyłem, więc w &#8222;tiles&#8221; ich nie ma. Zbadałem sytuację w grze i naliczyłem czternaście takich przypadków &#8211; pod ich odjęciu liczba fałszywek rośnie do 32, czyli akurat tyle, ile być powinno. Zagadka rozwiązana.</p>
<p>Ot i wszystko &#8211; więcej pomysłów na mapy czy statystyki już nie mam. Pozostaje więc jeszcze tylko wrzucić filmik z okrążeniem dookoła świata, żeby dać przynajmniej ogólne wyobrażenie, jak to wygląda w praktyce:</p>
<p class="centered"><iframe width="600" height="350" src="https://www.youtube.com/embed/_-eJi2wFnFU?si=-Gu37GbKFqIkuS1U" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Na koniec zwróćmy uwagę na jeden niepokojący szczegół: kształt mojej krainy wyraźnie przypomina Rosję &#8211; nieforemną, opuchniętą i z rozstrzelonym Kaukazem, ale jednak. Przypadek?</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/09/22/dorf-analitik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomundialowo</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/07/22/pomundialowo/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/07/22/pomundialowo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2026 16:37:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Futbol]]></category>
		<category><![CDATA[futbol]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2618</guid>
		<description><![CDATA[Turniej rozpoczęty od kompromitującej wpadki, potem seria meczów bez straty bramki, 1:0 z Portugalią w 1/8, 1:0 po dogrywce w finale, po czerwonej kartce dla przeciwników &#8211; cosplay turnieju z 2010 udał się Hiszpanom wyśmienicie. Aha, no i wtedy także byli mistrzami Europy. Cosplay Euro 2024 też im się zresztą udał: znowu pokonali obu finalistów [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/07/world-cup-2026.jpg" alt="" style="height:215px;" /></p>
<p>Turniej rozpoczęty od kompromitującej wpadki, potem seria meczów bez straty bramki, 1:0 z Portugalią w 1/8, 1:0 po dogrywce w finale, po czerwonej kartce dla przeciwników &#8211; cosplay turnieju z 2010 udał się Hiszpanom wyśmienicie.</p>
<p>Aha, no i wtedy także byli mistrzami Europy. Cosplay Euro 2024 też im się zresztą udał: znowu pokonali obu finalistów poprzedniego turnieju, znowu strzelili Francji dwie bramki w półfinale, znowu grali tylko jedną dogrywkę&#8230;</p>
<p>Co tu dużo mówić, wszystko już było.</p><span id="more-2618"></span>
<p>I podobnie mógłbym podsumować cały mundial &#8211; najbardziej generyczny i przewidywalny, odkąd pamiętam, praktycznie bez niespodzianek, poza porażką Niemiec z Paragwajem oraz Republiką Zielonego Przylądka, która sensacyjnie zremisowała z Hiszpanią i dopiero po dogrywce uległa Argentynie. Liczyłem, że czarnym koniem będzie Senegal i w meczu z Belgią długo na to wyglądało, ale ostatecznie Belgowie zdołali się uratować i od tamtej pory w zasadzie wszystko toczyło się już całkowicie standardowo &#8211; jeszcze Egipt był bliski wyeliminowania Argentyny, ale podobnie jak w przypadku Senegalu, na bliskości się skończyło.</p>
<p>Fakt, mieliśmy szaloną rywalizację o tytuł króla strzelców &#8211; tylu zawodników z tyloma bramkami jeszcze nie było, siedem goli nie wystarczyło nawet na drugie miejsce, rzecz dawniej nie do pomyślenia &#8211; ale i tu skończyło się powtórką sprzed czterech lat: Mbappe przed Messim.</p>
<p>OK, drugi tytuł króla strzelców dla tego samego zawodnika to jednak coś nowego &#8211; nikt wcześniej takiej sztuki nie dokonał.</p>
<p>Na drugim końcu tabeli także nowość: Mohamed Hany jako pierwszy zawodnik w historii załadował na mundialu dwa samobóje.</p>
<p>Większa liczba bramek to oczywiście po części efekt powiększenia mundialu: raz, że więcej meczów do rozegrania, dwa, że ze słabszymi rywalami. Czy jednak było warto? Jak dla mnie absolutnie nie &#8211; już przy trzydziestu dwóch drużynach oglądałem rundę grupową po łebkach, przy czterdziestu ośmiu w ogóle sobie odpuściłem, rzucając okiem tylko na pojedyncze ciekawsze mecze, bo ekscytować się hitami typu Kongo-Uzbekistan trochę ciężko. Tymczasem niektórzy już przebąkują o sześćdziesięciu czterech drużynach, co mogę skomentować tylko pukaniem się w czoło.</p>
<p class="centered">***</p>
<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/07/yamal.jpg" alt="" /></p>
<p>Pierwszy raz w historii w finale zmierzył się mistrz świata z mistrzem Europy.</p>
<p>Drugi raz w historii w finale zagrały drużyny mówiące tym samym językiem &#8211; poprzednio zdarzyło się to w zamierzchłym roku 1930, kiedy Urugwaj zagrał z Argentyną.</p>
<p>Hiszpania straciła na mundialu tylko jedną bramkę, czyli o połowę mniej od dotychczasowego rekordu. Pozostał więc już tylko ostatni krok do perfekcji, jakim będzie zachowanie czystego konta w całym turnieju.</p>
<p>Argentyna na cztery ostatnie występy w finale MŚ, trzy zakończyła wynikiem 0:1. W trzech ostatnich występach za każdym razem traciła bramkę w drugiej połowie dogrywki. W sumie na siedem finałów z jej udziałem, tylko dwa zakończyły się w podstawowym czasie (oba przegrała).</p>
<p>Messi i Otamendi to drugi i trzeci najstarszy uczestnik finału MŚ (pierwszym był Dino Zoff w 1982). Z kolei Ronaldo to drugi w historii piłkarz po czterdziestce, który strzelił gola na mundialu (pierwszym był Roger Milla w 1994).</p>
<p class="centered">***</p>
<p>Mecz Francja-Anglia był pierwszym od 1982, a szóstym w ogóle, spotkaniem na MŚ z dwucyfrową liczbą goli.</p>
<p>Francja i Anglia strzeliły na turnieju po dwadzieścia bramek &#8211; ex quaeo trzeci najlepszy wynik w historii &#8211; a Argentyna tylko o jedną mniej.</p>
<p>Na 84 drużyny, jakie kiedykolwiek zagrały na MŚ, tylko 35 ma w dorobku więcej bramek niż Mbappe.</p>
<p>Anglia po czterdziestu czterech latach zrównała się z Polską w liczbie zdobytych medali MŚ. Musimy się bardziej przyłożyć w kolejnym czterdziestoleciu, żeby nas nie wyprzedzili. Choć raczej nastąpi to prędzej, bo od 2018 wbili się do półfinału na czterech z pięciu turniejów (podczas gdy w całej wcześniejszej historii dokonali tego raptem trzy razy).</p>
<p>W półfinale zameldowały się wyłącznie drużyny posiadające tytuł mistrzowski &#8211; pierwszy raz od 1990.</p>
<p>Żaden z półfinalistów nie strzelał karnych &#8211; pierwszy raz od 1978.</p>
<p class="centered">***</p>
<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/07/germany-2026.jpg" alt="" /></p>
<p>Po raz pierwszy w czołowej ósemce nie było ani Brazylii, ani Niemiec.</p>
<p>Niemcy pomiędzy wojną a pandemią nigdy nie zaliczyli więcej niż dwóch turniejów z rzędu bez występu w finale &#8211; ani na MŚ, ani na ME. Tymczasem obecnie do finału Euro nie zajrzeli już od czterech edycji, a na mundialach właśnie wydłużyli serię do trzech.</p>
<p>Brazylia w fazie pucharowej od 2006: komplet zwycięstw nad drużynami spoza Europy, komplet porażek z Europejczykami. I ani jednego medalu na sześciu mundialach z rzędu, podczas gdy wcześniej nigdy nie mieli serii dłuższej niż trzy turnieje.</p>
<p>Maroko to pierwsza drużyna z reszty świata (tzn. spoza Europy i Ameryki Południowej), która znalazła się w czołowej ósemce na dwóch mistrzostwach z rzędu &#8211; a druga po Meksyku, która w ogóle dokonała tego dwukrotnie.</p>
<p>W fazie pucharowej mieliśmy dwa mecze pomiędzy drużynami z reszty świata (RPA-Kanada i Australia-Egipt) &#8211; tyle samo, co w całej wcześniejszej historii mundiali; przedtem były tylko spotkania USA-Meksyk w 2002 i USA-Ghana w 2010. Niby postęp, ale tamte wcześniejsze były w 1/8 finału, a te tylko w 1/16.</p>
<p>Meksyk na prawie każdym turnieju wychodzi z grupy, ale w fazie pucharowej wygrał dopiero drugi mecz. Poprzedni wygrał w 1986 &#8211; także jako gospodarz.</p>
<p>Senegal jako pierwsza w historii drużyna z Afryki strzelił dwucyfrową liczbę bramek na jednym mundialu &#8211; i potrzebował na to raptem czterech spotkań.</p>
<p>Czesi na mistrzostwach Europy: grali we wszystkich edycjach od 1996, ugrali wicemistrzostwo, półfinał i dwa ćwierćfinały. Czesi na mistrzostwach świata w tym samym czasie: załapali się tylko dwa razy, oba występy zakończyli na pierwszej rundzie.</p>
<p>Polska tym razem nie grała, więc nie musiałem jej oglądać. Co za ulga&#8230;</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/07/22/pomundialowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla 2025</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/07/09/opowiadania-nominowane-do-nagrody-zajdla-2025/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/07/09/opowiadania-nominowane-do-nagrody-zajdla-2025/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2026 17:40:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2610</guid>
		<description><![CDATA[Jak co roku o tej porze, na stronie Nagrody Zajdla pojawił się ebook z nominowanymi opowiadaniami &#8211; przyjrzyjmy się zatem, co tym razem krajowa fantastyka ma nam do zaoferowania. Demon pod murami Jerozolimy (Paweł Domownik) &#8211; najkrótsze opowiadanie wśród nominowanych &#8211; i to jego jedyna zaleta. Pozbawione większego sensu walki cybernetycznych bogów w świecie postapo, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2024/09/zajdel.jpg" alt="" /></p>
<p>Jak co roku o tej porze, na <a href="https://zajdel.art.pl/">stronie Nagrody Zajdla</a> pojawił się ebook z nominowanymi opowiadaniami &#8211; przyjrzyjmy się zatem, co tym razem krajowa fantastyka ma nam do zaoferowania.</p>
<p><b>Demon pod murami Jerozolimy (Paweł Domownik)</b> &#8211; najkrótsze opowiadanie wśród nominowanych &#8211; i to jego jedyna zaleta. Pozbawione większego sensu walki cybernetycznych bogów w świecie postapo, idiotyzmy typu &#8222;sztylet z php-ową iniekcją&#8221; (zapewne do psucia cyborgom blogów na WordPressie) i brak elementarnej korekty: hinduski bóg z głową słonia to raz Ganesh, a raz Ganesha, tu i ówdzie literom brakuje ogonków i tak dalej. Nie wiem, jakim cudem to coś dostało nominację.</p>
<p>O autorze przeczytałem na ww. stronie, że &#8222;prowadzi w głowie złomowisko złej i dziwnej fantastyki&#8221;. Cóż, to wiele tłumaczy.</p><span id="more-2610"></span>
<p><b>Kiedy będziesz gotowy, idź (Wojciech Gunia)</b> &#8211; historia żyjącej na odludziu rodziny, której członkowie próbują się pozbierać po śmierci matki &#8211; ale szybko da się zauważyć, że mamy tu alegorię raju: siostra głównego bohatera z pewnością nieprzypadkowo nazywa się Ewa, tym bardziej nieprzypadkowo to ona pierwsza zjada owoc (niby nie zakazany, ale biorąc pod uwagę okoliczności, stanowi to złamanie tabu), a gdy zjada go główny bohater (autor słusznie nie podaje nam jego imienia &#8211; gdyby bowiem nazwać go Adamem, byłoby to już zbyt jednoznaczne postawienie sprawy, natomiast inne imię psułoby metaforę), otwierają mu się oczy na pewne grzeszne sprawy&#8230;</p>
<p>Opowiadanie być może lekko przegadane, ale wspaniale napisane, inteligentne i dające do myślenia &#8211; mój bezdyskusyjny faworyt do tegorocznej nagrody i w ogóle najlepszy z nominowanych utworów od lat. Dla tego jednego tekstu warto sięgnąć po ebooka. Autora dotąd nie znałem, ale teraz stanowczo będę musiał poznać bliżej.</p>
<p><b>Niewiedźma (Aleksandra Janusz)</b> &#8211; urban fantasy w Polsce lat 90-tych, ale takiej, gdzie ciągle powszechnie wyznaje się religię dawnych Słowian, a chrześcijaństwo jest takim samym marginesem jak judaizm. Główna bohaterka zajmuje się usługami magicznymi typu odczynianie uroków, ale tym razem trafia jej się poważniejsze zlecenie, które od początku wygląda podejrzanie &#8211; a potem oczywiście okazuje się, że wdepnęła w grubszą aferę niż myślała. Całość napisana bez zarzutu, ale nie zapadająca w pamięć bardziej niż sto innych historii tego typu.</p>
<p><b>Gambit profesora Fargusa (Łukasz Kucharczyk)</b> &#8211; humorystyczna fantasy wyśmiewająca uniwersyteckie absurdy, czyli przede wszystkim poziom zarobków (&#8222;Szedłem sobie do stołówki, bo dziś czwartek i podają schabowe, więc chciałem stanąć obok kolejki i sobie trochę powąchać&#8221;) i wzajemnej nienawiści między profesorami (osiągającej tu poziom literalnego strzelania sobie z kusz w plecy), w pewnym momencie jednak nagle uderzająca w poważniejszy ton &#8211; trochę zbyt poważny jak na humoreskę, przez co tworzący niezamierzony dysonans. Opowiadanie niezłe, ale nic ponadto.</p>
<p>Ot i wszystko. Pozostaje czekać na głosowanie &#8211; gdyby to ode mnie zależało, statuetkę zgarnąłby Wojciech Gunia, ale chłodna kalkulacja wskazuje, że faworytką będzie raczej Aleksandra Janusz (która notabene wygrała w zeszłym roku, aczkolwiek opowiadaniem nieco lepszym od tegorocznego). Czas pokaże.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/07/09/opowiadania-nominowane-do-nagrody-zajdla-2025/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>AI i paradoks Jevonsa</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/06/29/ai-i-paradoks-jevonsa/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/06/29/ai-i-paradoks-jevonsa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Jun 2026 15:49:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2601</guid>
		<description><![CDATA[Tytułowy paradoks wziął nazwę od swojego autora, Williama Jevonsa, który w XIX wieku zauważył, że choć maszyny stają się coraz wydajniejsze, dzięki czemu mogą zużywać mniej ropy i węgla, to w praktyce zużywają ich coraz więcej, bo postęp technologiczny nie idzie w kierunku oszczędzania paliwa, tylko zwiększania mocy. Potem to spostrzeżenie rozszerzyło się na wszelkie [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/06/jevons.jpg" alt="" /></p>
<p>Tytułowy paradoks wziął nazwę od swojego autora, Williama Jevonsa, który w XIX wieku zauważył, że choć maszyny stają się coraz wydajniejsze, dzięki czemu mogą zużywać mniej ropy i węgla, to w praktyce zużywają ich coraz więcej, bo postęp technologiczny nie idzie w kierunku oszczędzania paliwa, tylko zwiększania mocy.</p>
<p>Potem to spostrzeżenie rozszerzyło się na wszelkie surowce i przybrało kształt zasady: im bardziej rośnie efektywność wykorzystania danego surowca, tym bardziej rośnie jego zużycie. Efektywniejsze wykorzystanie oznacza bowiem wyższą opłacalność, a to &#8211; zgodnie z prawem podaży i popytu &#8211; koniec końców zwiększa zapotrzebowanie.</p>
<p>Jeśli więc wynajdziemy np. kable zawierające mniej miedzi, to wdrożenie tego wynalazku nie sprawi, że producenci kabli zaczną zużywać mniej miedzi &#8211; tylko zaczną produkować więcej kabli. A skoro kable stanieją, to będzie się ich używać więcej i w efekcie globalne zużycie miedzi jeszcze wzrośnie.</p><span id="more-2601"></span>
<p>No i podobnie, choć może w mniejszym stopniu, jest z pracą. Miały nam ją zabrać maszyny tkackie, potem rewolucja przemysłowa, potem komputery, teraz AI &#8211; a jednak ciągle pracujemy z grubsza tyle samo co sto lat temu, z tych samych przyczyn, dla których ciągle zużywamy coraz więcej surowców: efektem większej wydajności nie jest redukowanie ilości pracy, tylko wzrost produkcji.</p>
<p>Wzrost, dodajmy, nie tylko ilościowy, ale i jakościowy. W moim przypadku nawet bardziej ten drugi, bo patrząc na liczbę tasków, wcale nie mam wrażenia, żebym ich robił jakoś znacząco więcej niż w czasach przed AI &#8211; natomiast dużo większa jest otoczka typu testy czy dokumentacja, przedtem traktowana po macoszemu (programista, który lubi pisać testy i dokumentację, to gatunek równie rzadki jak budowlaniec abstynent), a teraz z pełną powagą, bo AI zawsze wszystkiego dopilnuje, a przede wszystkim odwali czarną robotę. W efekcie małe taski potrafią zajmować nawet więcej czasu niż kiedyś przy ręcznym kodowaniu, za to są dużo lepiej dopieszczone (często na zasadzie &#8222;zmienione pięć linijek kodu, dodane dwieście linijek testów&#8221;).</p>
<p>Wszystko to nie zmienia faktu, że pracy w branży IT na razie ubywa &#8211; wynika to jednak w dużej mierze z krótkowzrocznego cięcia kosztów na zasadzie &#8222;niech jeden programista z AI robi to, co dziesięciu kodowało ręcznie&#8221; (co już niektórym firmom zaczęło się odbijać czkawką, gdy się okazało, że ten jeden programista nie jest w stanie porządnie ogarniać tego, co dotychczas ogarniało dziesięciu, a ogarnianie po łebkach skutkuje ogólnym bajzlem) oraz trwania przy starym paradygmacie, tzn. robimy to samo co przed AI, tylko szybciej.</p>
<p>Tymczasem AI otwiera nowe możliwości, których branża jeszcze nie zbadała i nie nauczyła się wykorzystywać &#8211; ale jak już się nauczy, to z czasem się okaże, że nie tylko kodujemy więcej i lepiej, ale także robimy rzeczy, o których wcześniej w ogóle byśmy nie pomyśleli lub nie miałyby one ekonomicznego sensu. A to znowu będzie oznaczało więcej pracy &#8211; co jeszcze raz nam potwierdzi wspomniany paradoks.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/06/29/ai-i-paradoks-jevonsa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Osiemnastka</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/05/29/osiemnastka/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/05/29/osiemnastka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 May 2026 17:35:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[prywata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2591</guid>
		<description><![CDATA[Mój blog kończy dzisiaj osiemnaście lat &#8211; co oznacza, że może już głosować w wyborach, kupować alkohol i oglądać porno. (Zgadnijcie, o której z tych rzeczy będzie następna notka.) W związku z tym wypadałoby zrobić jakieś urodzinowe podsumowanie, bo nie robiłem tego już od &#8211; sprawdźmy &#8211; pięciu lat? Jak ten czas leci&#8230; Ale to [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/05/18.png" alt="" /></p>
<p>Mój blog kończy dzisiaj osiemnaście lat &#8211; co oznacza, że może już głosować w wyborach, kupować alkohol i oglądać porno.</p>
<p>(Zgadnijcie, o której z tych rzeczy będzie następna notka.)</p>
<p>W związku z tym wypadałoby zrobić jakieś urodzinowe podsumowanie, bo nie robiłem tego już od &#8211; sprawdźmy &#8211; pięciu lat? Jak ten czas leci&#8230; Ale to może w przyszłym roku, bo w tym nie za wiele mam do podsumowywania.</p>
<p>A w prezencie na osiemnaste urodziny postanowiłem przywrócić komentarze na blogu (<a href="https://blogrys.pl/posts/2026/2026-05-21-to-o-tobie-ten-wpis">Borys</a>, mówisz i masz). Ich usunięcie i odsyłanie na Facebooka nie zadziałało zgodnie z oczekiwaniami, a sam Facebook stał się w ciągu ostatniego roku czy dwóch totalnym śmietnikiem, więc pora przyznać się do błędu i wrócić do starych, sprawdzonych rozwiązań.</p>
<p>Co rzekłszy, zapraszam do komentowania &#8211; czy to na blogu, czy na Facebooku, jak kto woli.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/05/29/osiemnastka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieregularnik książkowy</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/05/17/nieregularnik-ksiazkowy/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/05/17/nieregularnik-ksiazkowy/#respond</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2026 17:41:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2582</guid>
		<description><![CDATA[Dawno nic o książkach nie pisałem, a ostatnio mam wyjątkowo dobrą passę czytelniczą, więc czas rzucić trochę polecajek: Nadzieja (J. M. Coetzee) &#8211; krótki suplement do &#8222;Elizabeth Costello&#8221;, który może być nie całkiem zrozumiały bez jej znajomości, więc przy okazji jeszcze raz polecam i tamtą książkę &#8211; a o tej dość powiedzieć, że to więcej [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2024/10/pacman.png" alt="" /></p>
<p>Dawno nic o książkach nie pisałem, a ostatnio mam wyjątkowo dobrą passę czytelniczą, więc czas rzucić trochę polecajek:</p>
<p><b>Nadzieja (J. M. Coetzee)</b> &#8211; krótki suplement do <a href="http://cichyfragles.pl/2012/04/06/elizabeth-costello-j-m-coetzee/">&#8222;Elizabeth Costello&#8221;</a>, który może być nie całkiem zrozumiały bez jej znajomości, więc przy okazji jeszcze raz polecam i tamtą książkę &#8211; a o tej dość powiedzieć, że to więcej tego samego dobra.</p>
<p><b>Egipcjanin Sinuhe (Mika Waltari)</b> &#8211; tytułowemu bohaterowi przyszło żyć w burzliwych czasach faraona Echnatona i jego rewolucji religijnej, która na pewien czas wywróciła świat Egipcjan do góry nogami &#8211; ale i bez tego nudzić by się nie mógł, bo w swym długim życiu zwiedził kawał świata, od Babilonu po Kretę, przeżywając niezliczone perypetie, tak śmieszne jak i tragiczne, by u kresu życia wszystko opisać &#8211; trudno powiedzieć, na ile zgodnie z prawdą, ale niewątpliwie wybitnie.</p><span id="more-2582"></span>
<p><b>Ballada dla Sophie (Filipe Melo, Juan Cavia)</b> &#8211; przepięknie narysowana i opowiedziana historia pianisty, którego życie upłynęło pod znakiem kompleksów wobec bardziej utalentowanego konkurenta oraz frustracji z powodu rozmieniania swojego talentu na drobne dla pieniędzy. Na kompleksach i frustracjach się jednak nie kończy &#8211; w miarę jak bohater opowiada swoje życie dziennikarce, dowiadujemy się o nim coraz ciekawszych rzeczy, aż do zacnego plot twistu w końcówce.</p>
<p><b>Wielcy artyści ucieczek</b> &#8211; ponownie Coetzee, ale tym razem nie jako autor, tylko temat &#8211; a konkretnie chodzi o jego powieść &#8222;Życie i czasy Michaela K&#8221;, którą różni krytycy analizują tak wnikliwie, że ten zbiór esejów jest parokrotnie grubszy od samej powieści. I nie wynika to bynajmniej z powtarzania tych samych twierdzeń &#8211; pewne powtórzenia oczywiście się pojawiają, kluczowe sceny i cytaty są przywoływane wielokrotnie, ale generalnie każdy z autorów podchodzi do tematu w sobie tylko właściwy sposób. Jeden z wyznaczników wielkiej literatury: można ją interpretować bez końca.</p>
<p><b>Ja, która nie poznałam mężczyzn (Jacqueline Harpman)</b> &#8211; Margaret Atwood z domieszką Franza Kafki. Efekt genialny, jedna z najlepszych książek, jakie czytałem w ostatnich latach &#8211; o szczegółach jednak pisać nie będę, bo najlepiej to czytać bez jakiejkolwiek wiedzy, czego się spodziewać.</p>
<p><b>Lekcje greki (Han Kang)</b> &#8211; ślepnący nauczyciel i niema uczennica to gotowy przepis na cudaczny romans, ale autorka nie idzie tą drogą. Zamiast tego mamy tu refleksyjną historię o problemach z porozumieniem między ludźmi, budzącą pewne (choć odległe) skojarzenia z filmem &#8222;Kod nieznany&#8221; &#8211; próby dialogu, choć wytrwale ponawiane przez nauczyciela, pozostają skazane na niepowodzenie, gdy bohaterowie są dla siebie wzajemnie niepojmowalni. Można tej książce zarzucić, że uderza w te same struny co &#8222;Wegetarianka&#8221; (kobieta niekompatybilna ze światem i przez nikogo nierozumiana) &#8211; gra na nich jednak nieco inną melodię.</p>
<p><b>Człowiek i błędy ewolucji (Nathan H. Lents)</b> &#8211; bardzo ciekawa i lekka w czytaniu opowieść o błędach i niedoróbkach w naszych organizmach &#8211; a jest o czym pisać, bo ewolucja nie działa planowo, tylko ad hoc, więc przez miliony lat nazbierało nam się od groma zaszłości (pre)historycznych, które na różne sposoby utrudniają nam życie. Najzabawniejszy przykład to kwestia witaminy B<sub>12</sub>: nasza flora jelitowa potrafi ją wytwarzać, ale dzieje się to w jelicie grubym, a wchłaniać tę witaminę potrafimy tylko w jelicie cienkim, więc ta produkcja literalnie gówno nam daje&#8230;</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/05/17/nieregularnik-ksiazkowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słowo na niedzielę: aksjomaty i dogmaty</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/04/19/slowo-na-niedziele-aksjomaty-i-dogmaty/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/04/19/slowo-na-niedziele-aksjomaty-i-dogmaty/#respond</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2026 11:35:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2572</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Dogmaty religijne są jak aksjomaty w matematyce&#8221;, słyszę od czasu do czasu &#8211; zwykle od ludzi, którzy nie mają pojęcia ani o jednym, ani o drugim, więc szkoda klawiatury na ich komentowanie. Ostatnio jednak przeczytałem, że powiedział tak nawet profesor logiki, czyli ktoś, kto powinien doskonale rozumieć, że to nieprawda. Wyjaśnijmy więc sobie, na czym [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="centered"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/04/methods.jpg" alt="" /></p>
<p>&#8222;Dogmaty religijne są jak aksjomaty w matematyce&#8221;, słyszę od czasu do czasu &#8211; zwykle od ludzi, którzy nie mają pojęcia ani o jednym, ani o drugim, więc szkoda klawiatury na ich komentowanie. Ostatnio jednak przeczytałem, że <a href="https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32693936,polak-profesor-logiki-z-imperial-college-london-dogmaty-religijne.html">powiedział tak</a> nawet profesor logiki, czyli ktoś, kto powinien doskonale rozumieć, że to nieprawda. Wyjaśnijmy więc sobie, na czym polega różnica.</p><span id="more-2572"></span>
<p>Aksjomaty to twierdzenia &#8222;z definicji prawdziwe&#8221;, których potrzebujemy, bo żeby móc cokolwiek stwierdzić, musimy najpierw przyjąć jakieś założenia. Twierdzenie A wynika z twierdzenia B, B wynika z C i tak dalej &#8211; ale taki ciąg wnioskowań oczywiście nie może być nieskończony (ani zapętlony, bo to by znaczyło, że koniec końców A wynika z A, czyli całość jest logicznie bezwartościowa), więc prędzej czy później musimy dojść do jakiegoś najbardziej podstawowego twierdzenia, które już z niczego nie wynika, tylko przyjmujemy je za pewnik i nie zajmujemy się jego udowadnianiem.</p>
<p>Nawet zresztą nie mamy po co, ponieważ aksjomaty są także z definicji nieweryfikowalne w ramach systemu, który tworzą: gdyby udało nam się jakiś obalić, to by oznaczało, że system jest wewnętrznie sprzeczny i wobec tego bezużyteczny (a przynajmniej do przeróbki); gdyby z kolei dało się go udowodnić, to by znaczyło, że to nie jest żaden aksjomat, tylko zwyczajne twierdzenie wynikające z pozostałych aksjomatów.</p>
<p>Aksjomaty wcale jednak nie muszą być prawdziwe w sensie absolutnym. Przykładowo, jeden z aksjomatów geometrii euklidesowej stwierdza, że proste równoległe się nie przecinają (Euklides sformułował to w bardziej skomplikowany sposób, ale nie zagłębiajmy się w szczegóły), co jest oczywistą prawdą na płaszczyźnie, ale na zakrzywionej powierzchni już niekoniecznie. Czy geometria euklidesowa jest zatem oparta na błędzie? Nic podobnego &#8211; jest to po prostu system działający na płaszczyźnie i nie istnieje w nim coś takiego jak zakrzywiona powierzchnia. Aksjomat o prostych równoległych jest więc prawdziwy w ramach systemu &#8211; poza nim już taki być nie musi.</p>
<p>Krótko mówiąc, o aksjomatach należy myśleć raczej jak o regułach gry (które to reguły nie muszą obowiązywać w innych grach), a nie prawdach wiary.</p>
<p>Natomiast prawdy wiary, czyli dogmaty&#8230; cóż, one też są &#8222;z definicji prawdziwe&#8221;, ale w zupełnie innym sensie: nie są to jakieś minimalne bazowe założenia, z których wyprowadza się całą resztę doktryny, tylko rozmaite twierdzenia różnego rodzaju i wagi, arbitralnie uznawane przez autorytety religijne za prawdę objawioną, której kwestionowanie stanowi herezję.</p>
<p>Przykładowe dogmaty katolicyzmu:</p>
<ul>
	<li>istnienie Trójcy Świętej</li>
	<li>boskość Chrystusa</li>
	<li>boskość Ducha Świętego</li>
	<li>zmartwychwstanie Chrystusa</li>
	<li>poczęcie Maryi bez grzechu pierworodnego</li>
	<li>wniebowzięcie Maryi</li>
	<li>obecność Chrystusa w Eucharystii</li>
	<li>skuteczność sakramentów <i>ex opere operato</i></li>
	<li>nieśmiertelność duszy</li>
	<li>zbawienie dzięki łasce</li>
	<li>nieomylność papieża</li>
</ul>
<p>Jeśli istnieje jakaś logika łącząca te tezy i wyróżniająca je spośród zyliona innych, to ja jej nie potrafię dostrzec. Mamy tu zarówno kwestie fundamentalne (Trójca Święta, zmartwychwstanie) jak i trzeciorzędne (np. wniebowzięcie Maryi &#8211; co ciekawe, wniebowzięcie Jezusa najwyraźniej dogmatem nie jest), jedne opierają się na Biblii, inne mają się do niej nijak, jedne odnoszą się do doktryny, inne do obrzędów, a nieomylność papieża wydaje mi się kwestią bardziej &#8211; z braku lepszego określenia &#8211; polityczną, niż filozoficzną. Groch z kapustą.</p>
<p>Żeby było śmieszniej, nie istnieje żadna oficjalna lista dogmatów, bo przez wieki były one przyjmowane w różnym trybie (a niektóre może i bez żadnego trybu) i różnie klasyfikowane &#8211; wiadomo więc, że jest ich co najmniej 250 (dla porównania: geometria Euklidesa ma całe pięć aksjomatów), ale dokładna liczba pozostaje wielką tajemnicą wiary.</p>
<p>Najbliższym odpowiednikiem aksjomatu w religii byłoby stwierdzenie &#8222;Bóg istnieje&#8221; &#8211; które, o ironio, dogmatem samo w sobie nie jest. Co prawda istnienie Boga wynika z dogmatu o istnieniu Trójcy Świętej, więc osobny dogmat nie jest tu tak naprawdę potrzebny &#8211; ale boskość Chrystusa i Ducha Świętego też z tego logicznie wynika, a jednak są to osobne dogmaty &#8211; jeszcze jeden dowód, że specjalnie przemyślana i spójna ta lista nie jest.</p>
<p>Jaki natomiast byłby naukowy odpowiednik dogmatu? Żaden &#8211; to pojęcie nie ma w nauce racji bytu.</p>
<p>Zamiast puenty: niniejszy tekst to wpis numer 666 na moim blogu. Przypadek?</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/04/19/slowo-na-niedziele-aksjomaty-i-dogmaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stanisław Mem</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/03/27/stanislaw-mem/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/03/27/stanislaw-mem/#respond</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2026 18:45:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2547</guid>
		<description><![CDATA[Dwudziestą (jak ten czas leci!) rocznicę śmierci Lema wypadałoby uczcić jakimś poważniejszym tekstem, ale ani pamiętanie o rocznicach nie jest moją mocną stroną, ani weny na pisanie ostatnimi czasy nie mam, więc niczego zawczasu nie przygotowałem. Cóż, może się uda w kolejną rocznicę (oczywiście tak samo myślałem w poprzednią). Jest to jednak dobra okazja, żeby [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/03/jak-mawial-lem.jpg" alt="" /></p>
<p>Dwudziestą (jak ten czas leci!) rocznicę śmierci Lema wypadałoby uczcić jakimś poważniejszym tekstem, ale ani pamiętanie o rocznicach nie jest moją mocną stroną, ani weny na pisanie ostatnimi czasy nie mam, więc niczego zawczasu nie przygotowałem.</p>
<p>Cóż, może się uda w kolejną rocznicę (oczywiście tak samo myślałem w poprzednią).</p>
<p>Jest to jednak dobra okazja, żeby odkłamać parę bzdurnych lemów o Memie&#8230; tfu, memów o Lemie, które krążą po sieci i uwłaczają jego pamięci.</p><span id="more-2547"></span><br class="breaker" />
<blockquote>Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.</blockquote>
<p>Najpopularniejszy z memów &#8211; i nic dziwnego, bo to zaiste piękny cytat, który sam nawet kiedyś wrzuciłem na bloga &#8211; za co niniejszym biję się w piersi, bo jest on niestety zmyślony. Lem faktycznie narzekał na postępujące zidiocenie (strach pomyśleć, co by na ten temat mówił dzisiaj), faktycznie też widział w internecie narzędzie, które temu sprzyja &#8211; ale niczego podobnego do powyższych słów nigdy nie powiedział.</p>
<blockquote>Ile jest płci? Trzy. Mężczyźni, kobiety i chorzy psychicznie.</blockquote>
<p>Ten cytat piękny ani mądry nie jest &#8211; za to jeszcze bardziej zmyślony, bo o ile pod poprzednim Lem przynajmniej mógłby się podpisać, o tyle pod tym na pewno nie. Mając bowiem na koncie studia medyczne, doskonale wiedział, że płciowość nie jest tak zero-jedynkowa, jak się prawakom wydaje. Co więcej, w opowiadaniu &#8222;Maska&#8221; prowadził narrację pierwszoosobową w rodzaju nijakim (&#8222;leżałom&#8221;, &#8222;dotknęłom&#8221;, &#8222;widziałom&#8221;), dopóki główna postać nie doznała &#8222;napływu płci&#8221;, po którym poczuła się kobietą. Ludzie rozpowszechniający tego mema zawału by dostali po przeczytaniu takich herezji &#8211; no ale wiadomo, że tego typu mądrości głoszą głównie tacy, którzy Lema nigdy nie czytali.</p>
<blockquote>Tokarczuk do tego stopnia obraziła mój rozum, że chciałem napisać polemikę, ale uznałem, że gra jest niewarta świeczki, bo musiałbym jej książkę doczytać do końca.</blockquote>
<p>Ten cytat jest dla odmiany autentyczny (wypowiedziany w rozmowie z Beresiem w &#8222;Tako rzecze Lem&#8221;), ale wyrwany z kontekstu &#8211; Lem nie odnosił się w nim do literatury Olgi Tokarczuk, tylko do jej eseju &#8222;Lalka i perła&#8221;. O samej literaturze wypowiadał się bez entuzjazmu, ale zdecydowanie przychylniej. Można jednak spokojnie założyć, że ludzie udostępniający ten cytat w 99% przypadków ani po Lema, ani po Tokarczuk nigdy nie sięgnęli i nie zamierzają, więc co to dla nich za różnica.</p>
<p>Zabawne jednak, że dzięki tym słowom Lem &#8211; Żyd, ateista i antyklerykał &#8211; wyrósł w ostatnich latach na autorytet dla prawaków. Nie pierwszy i nie ostatni przykład, jakie to towarzystwo tępe.</p>
<p>Nie mam niestety złudzeń, że z tego odkłamywania cokolwiek wyniknie, bo walka z głupotą i dezinformacją to walka z wiatrakami &#8211; a żeby to podkreślić, zakończmy tę notkę jeszcze jednym cytatem z Lema, tym razem stuprocentowo prawdziwym i nie wymagającym żadnego kontekstu:</p>
<blockquote>Tego, co jeden idiota nabredzi, nawet czterdziestu mędrców nie naprawi.</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/03/27/stanislaw-mem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rocznicowo</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/02/24/rocznicowo/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/02/24/rocznicowo/#respond</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2026 17:02:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2541</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/02/hwdputinowi.jpg" alt="HWDP/UTINOWI" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/02/24/rocznicowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaległości</title>
		<link>https://cichyfragles.pl/2026/02/07/zaleglosci/</link>
		<comments>https://cichyfragles.pl/2026/02/07/zaleglosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2026 15:59:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Cichy]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[prywata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://cichyfragles.pl/?p=2529</guid>
		<description><![CDATA[Doszły mnie słuchy, że dziś jest Dzień Nadrabiania Zaległości Książkowych, więc sprawdziłem, ile tych zaległości mi się nazbierało. No i cóż: na liście życzeń w Publio mam 159 tytułów (a byłoby dużo więcej, gdybym nie stosował zasady, że wrzucam tylko po jednej książce danego autora i dopiero po jej zakupieniu dodaję w zamian kolejną), a [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p class="pull-right"><img src="https://cichyfragles.pl/wp-content/uploads/2026/02/dzien-nadrabiania-zaleglosci-ksiazkowych.jpg" alt="" /></p>
<p>Doszły mnie słuchy, że dziś jest Dzień Nadrabiania Zaległości Książkowych, więc sprawdziłem, ile tych zaległości mi się nazbierało.</p>
<p>No i cóż: na liście życzeń w Publio mam 159 tytułów (a byłoby dużo więcej, gdybym nie stosował zasady, że wrzucam tylko po jednej książce danego autora i dopiero po jej zakupieniu dodaję w zamian kolejną), a linków do książek spoza Publio mam zapisanych 177. W tempie jednej książki na tydzień (a ostatnio nawet tyle nie za bardzo osiągam) nadrobienie tego wszystkiego zajęłoby mi skromne sześć i pół roku &#8211; a gdyby dodać wspomniane kolejne książki tych samych autorów, to jeszcze co najmniej następny rok czy dwa.</p>
<p>OK, daleko nie wszystko to pewniaki do przeczytania, wiele książek sobie zapisuję na zasadzie &#8222;może kiedyś&#8221; &#8211; ale nawet gdyby skrócić te listy o połowę, to nadal wychodzą minimum trzy-cztery lata. A przecież pisarze i tłumacze nie zamierzają na mnie czekać, więc kolejne książki godne uwagi ciągle mi dochodzą do kolejki &#8211; i ciągle dzieje się to w tempie nie mniejszym niż ich czytanie.</p>
<p>Tak więc nadziei na nadrobienie czegokolwiek nie mam żadnych, a już na pewno nie w ten jeden dzień. Ale próbować nie zaszkodzi&#8230;</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://cichyfragles.pl/2026/02/07/zaleglosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
