<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;DkUESXc-fCp7ImA9WhVTF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861</id><updated>2012-03-02T22:36:48.954+01:00</updated><category term="strumyk" /><category term="rubel" /><category term="grzech pierworodny" /><category term="sodomia" /><category term="nagila hava" /><category term="niewiara" /><category term="Jan Paweł II" /><category term="Palikot" /><category term="przeszłość" /><category term="Pierre Teilhard de Chardin" /><category term="Era" /><category term="przebiegłość" /><category term="chleb na zakwasie" /><category term="demencja" /><category term="paradisum" /><category term="przepisy kulinarne" /><category term="googlowanie" /><category term="serce matki" /><category term="Zembaty" /><category term="deportacje" /><category term="teoria ewolucji" /><category term="tabu" /><category term="Jerzy Ofierski" /><category term="wszechmoc" /><category term="patriotyzm" /><category term="Grabowski" /><category term="endoproteza" /><category term="Angol" /><category term="przenikliwość" /><category term="polityka" /><category term="karawana" /><category term="eureka" /><category term="laski" /><category term="natura człowieka" /><category term="escherichia coli" /><category term="Piłat" /><category term="Laptop" /><category term="Ślesin" /><category term="babcia" /><category term="wolność gospodarcza" /><category term="aktor" /><category term="1 sierpnia 1944" /><category term="Jezus chodzi po wodzie" /><category term="pytania do znanych odpowiedzi" /><category term="Katyń" /><category term="egoizm" /><category term="milicja" /><category term="mulat" /><category term="Telepunkt Konin" /><category term="kara" /><category term="poprawna polszczyzna" /><category term="konfitury z zielonych pomidorów" /><category term="małżeństwo" /><category term="Maryja" /><category term="wszystkie drogi prowadzą do Rzymu" /><category term="nietolerancja" /><category term="wyciąg nart wodnych" /><category term="duch" /><category term="Winnetou" /><category term="wyprawy" /><category term="wolny czas" /><category term="flirt" /><category term="wół" /><category term="ojcostwo" /><category term="nacjonalizm" /><category term="ciemnogród" /><category term="rozliczenie" /><category term="symonia" /><category term="Duch Święty" /><category term="synagoga" /><category term="monopolista" /><category term="carrefour" /><category term="koszula" /><category term="polomarket" /><category term="modlitwa" /><category term="zarodek" /><category term="ulica" /><category term="Post" /><category term="małachowo złych miejsc" /><category term="gnoza" /><category term="duma" /><category term="słownik" /><category term="odkrycia" /><category term="zły sen" /><category term="Pascha" /><category term="kultura" /><category term="eucharystia" /><category term="latarnia" /><category term="wiarygodność" /><category term="zagadka" /><category term="Julius Fromm" /><category term="troglodyta" /><category term="urban legend" /><category term="dziadek" /><category term="izba przyjęć" /><category term="przejście" /><category term="kości" /><category term="ksiądz i kobieta" /><category term="Wolin" /><category term="rejestracja" /><category term="empatia" /><category term="Leonard Cohen" /><category term="doznanie" /><category term="Issac Newton" /><category term="wyobraźnia" /><category term="fervex" /><category term="celnik Mateusz" /><category term="pojedynek" /><category term="cykliści" /><category term="Szczecinek" /><category term="dziurka od klucza" /><category term="troll" /><category term="Z pamiętnika młodej lekarki" /><category term="auotorytet" /><category term="róże herbaciane" /><category term="Guillotin" /><category term="metafizyka" /><category term="Biały Bór" /><category term="braterstwo broni" /><category term="góra" /><category term="jaszczur" /><category term="Rommel" /><category term="macho" /><category term="poezja" /><category term="paznokcie" /><category term="wikipedia" /><category term="dekalog" /><category term="pustynia" /><category term="Lotnisko Ławica" /><category term="dzieci" /><category term="pojemność dysku" /><category term="Patton" /><category term="syndrom" /><category term="nawóz" /><category term="rodzina" /><category term="cała Polska czyta dzieciom" /><category term="MAXCEL" /><category term="zło" /><category term="ex nihilo" /><category term="AK" /><category term="pavulon" /><category term="postawy" /><category term="chuć" /><category term="nieśmiałość" /><category term="Zuzanna" /><category term="film" /><category term="natura" /><category term="shoah" /><category term="spotkanie biznesowe" /><category term="Księżyc" /><category term="GIS" /><category term="Борне-Сулиново" /><category term="Poncjusz Piłat" /><category term="cnota" /><category term="obrzezanie" /><category term="błękitna linia" /><category term="gazownia" /><category term="zmysły" /><category term="Brazylia" /><category term="Eva Cassidy" /><category term="Bornholm" /><category term="mamut" /><category term="zrozumieć kobiety" /><category term="objawienia" /><category term="technologia" /><category term="operacja dunaj" /><category term="prędkość" /><category term="Nie wierz nigdy kobiecie" /><category term="Kup pan cegłę" /><category term="pomysłowy Dobromir" /><category term="Jean Baptiste Grenouille" /><category term="tv" /><category term="lata siedemdziesiąte" /><category term="Chryzyp" /><category term="plotka" /><category term="samoświadomość" /><category term="gilotyna" /><category term="lampa naftowa" /><category term="Kinga Preiss" /><category term="elektrownia" /><category term="jaskiniowcy" /><category term="system oświaty" /><category term="Romuald Czystaw" /><category term="wycieraczka" /><category term="spokój" /><category term="eksploracja" /><category term="pkp" /><category term="telefon komórkowy" /><category term="Oliwia" /><category term="pieniądze" /><category term="Archimedes" /><category term="żona" /><category term="cimnogród" /><category term="sacrum" /><category term="Józef Jan Cegła" /><category term="życie studenckie" /><category term="PR" /><category term="Mały Książę" /><category term="obraz" /><category term="symbol" /><category term="rok 1920" /><category term="relaks" /><category term="Genealogia" /><category term="Clausewitz" /><category term="ksiądz jest mężczyzną" /><category term="Andsol" /><category term="astrologia" /><category term="palenie" /><category term="Matka Boska Kodeńska" /><category term="yahoo" /><category term="zapach kobiety" /><category term="technika uśmiercania" /><category term="Armia Czerwona" /><category term="Sting" /><category term="Patrick Süskind" /><category term="co łaska" /><category term="igrzyska" /><category term="pomidor" /><category term="podobieństwa" /><category term="trzewia" /><category term="odpoczynek. Marian i Hela" /><category term="duch Bożego Narodzenia" /><category term="Salvatore Adamo" /><category term="zmartwychwstanie" /><category term="raj" /><category term="panna z dzieckiem" /><category term="Zapodziałem spokój swój" /><category term="wieczna zmarzlina" /><category term="dramat" /><category term="opat" /><category term="benedyktyni" /><category term="gdzie diabeł nie może" /><category term="fałsz" /><category term="Świadkowie Jehowy" /><category term="wronowy" /><category term="zawiść" /><category term="Smoleńsk" /><category term="judaizm" /><category term="sakramenty" /><category term="qui pro quo" /><category term="ortopedia" /><category term="domowe sposoby leczenia" /><category term="Kafarnaum" /><category term="Szymborska" /><category term="37 stopni Celsjusza" /><category term="dopalacze" /><category term="prostata" /><category term="stare wino" /><category term="doskonałość" /><category term="sekretne życie księży" /><category term="skarb" /><category term="porucznik Columbo" /><category term="samsung" /><category term="postscriptum" /><category term="niewolnictwo" /><category term="Bułhakow" /><category term="arete" /><category term="okno" /><category term="brednie" /><category term="traktat" /><category term="Jezus" /><category term="klitoridektomia" /><category term="szok" /><category term="runkeeper" /><category term="dworzec" /><category term="Jedwabne" /><category term="odkrycia biblijne" /><category term="Susanne Wiigh-Mäsak" /><category term="humanitaryzm" /><category term="kobieta i kolor" /><category term="orgazm" /><category term="faraon" /><category term="liryka" /><category term="Biblia" /><category term="definicja prawdy" /><category term="syn" /><category term="lichwa" /><category term="mowa jest srebrem" /><category term="krajobrazy" /><category term="Akademia Nauk ZSRR" /><category term="przewrotność" /><category term="PAK" /><category term="Rapaka" /><category term="Mojżesz" /><category term="interpretacje" /><category term="krzyż" /><category term="ofiara" /><category term="bełkot" /><category term="skojarzenia" /><category term="Simon Magus" /><category term="próżność" /><category term="Hrabia Kreutz" /><category term="słowa kluczowe" /><category term="biesiada" /><category term="14 nisan" /><category term="dziadkowie" /><category term="android market" /><category term="papieros" /><category term="poznawanie" /><category term="istota kobiecości" /><category term="program gospodarczy dla Polski" /><category term="antyklerykalizm" /><category term="seks po osiemdziesiątce" /><category term="myszka" /><category term="kokieteria" /><category term="Mary" /><category term="ministerstwo zdrowia" /><category term="człowiek" /><category term="Zuzanna i starcy" /><category term="Jasminum" /><category term="blog literacki" /><category term="Dawkins" /><category term="John Wayne" /><category term="duch bozy" /><category term="magia" /><category term="liczby" /><category term="katolicyzm" /><category term="spotkanie" /><category term="caddicusowa kuchnia" /><category term="wygooglać" /><category term="ucho środkowe" /><category term="egzekucja" /><category term="kobiety życia" /><category term="testosteron" /><category term="dotlenianie" /><category term="łata" /><category term="marketing" /><category term="przyzwoitość" /><category term="Związek Radziecki" /><category term="Nowicki" /><category term="osioł" /><category term="satanizm" /><category term="kicha" /><category term="szczęście" /><category term="papież" /><category term="butelka wina" /><category term="krem z cukinii" /><category term="plan działania" /><category term="Joanna Krupa" /><category term="czarownica" /><category term="Polska Telefonia Cyfrowa" /><category term="2001 odyseja kosmiczna" /><category term="chytrość" /><category term="mity" /><category term="wolny rynek" /><category term="mandat" /><category term="holokaust" /><category term="bezdzietność" /><category term="celibat" /><category term="sztuka opowiadania" /><category term="Stwórca" /><category term="olej napędowy" /><category term="Dzień Zaduszny" /><category term="poprawność polityczna" /><category term="manuel sublime" /><category term="Gross" /><category term="Manhattan" /><category term="imperium" /><category term="Übermensch" /><category term="Russel" /><category term="teściowa" /><category term="własność" /><category term="Ziuganow" /><category term="magia dzieciństwa" /><category term="rocznica" /><category term="hormon szczęścia" /><category term="Żyd" /><category term="Salomon" /><category term="śledzik" /><category term="Edward Gierek" /><category term="mumifikacja" /><category term="transakcja" /><category term="Karol Andegaweński" /><category term="Watykan" /><category term="Florentynowo" /><category term="papier toaletowy" /><category term="abp Gołębiewski" /><category term="krzesło elektryczne" /><category term="fałszywe świadectwo" /><category term="Jezus Żyd" /><category term="miejsca" /><category term="ślubowanie" /><category term="Parki" /><category term="pochówek" /><category term="wydział propagandy KC" /><category term="fotomodelka" /><category term="planeta Małego Księcia" /><category term="Marian i Hela" /><category term="wehikuł czasu" /><category term="inspiracje" /><category term="meczet" /><category term="ulica Śliska" /><category term="sobór trydencki" /><category term="Gowin" /><category term="mężczyzna" /><category term="dzieci księży" /><category term="klerykalizm" /><category term="wigilia" /><category term="fatum" /><category term="mężczyzna w kuchni" /><category term="Komorowski" /><category term="Platon" /><category term="dupa krowy" /><category term="msza" /><category term="pytania graniczne" /><category term="analiza moczu" /><category term="Kaczyński" /><category term="dialog" /><category term="Kolumb" /><category term="Bóg-Ojciec" /><category term="hostia" /><category term="strych" /><category term="spacer" /><category term="msza święta" /><category term="Lem" /><category term="talmud" /><category term="eBay" /><category term="cisza" /><category term="flara" /><category term="pal" /><category term="Steinke" /><category term="Starobielsk" /><category term="dziedzic" /><category term="mitotwórcy" /><category term="Nina Lewandowska" /><category term="prehistoria" /><category term="matka" /><category term="zasłona dymna" /><category term="kredyty" /><category term="zdrowie" /><category term="studium" /><category term="Ewa Szumańska" /><category term="Linde" /><category term="lipa" /><category term="pragnienia" /><category term="fikcja" /><category term="ekskomunika" /><category term="Plac Rapackiego Toruń" /><category term="ostatnia wieczerza" /><category term="urodziny" /><category term="ucieczki" /><category term="odsetki" /><category term="erec israel" /><category term="Johann Strauss" /><category term="gromada rolnik polski" /><category term="asceza" /><category term="Groß Born" /><category term="wnuczka" /><category term="chasydyzm" /><category term="siostra" /><category term="cmentarz wojenny" /><category term="dzień judaizmu" /><category term="rozmowa" /><category term="modelka" /><category term="podglądanie" /><category term="przeczucia" /><category term="Sokrates" /><category term="grafomania" /><category term="posiłek" /><category term="agnostycyzm" /><category term="Media" /><category term="Żydzi" /><category term="niebo" /><category term="septuaginta" /><category term="natura ludzka" /><category term="Zespół parkowo-pałacowy w Kościelcu" /><category term="tiopental" /><category term="dobro" /><category term="zakład pogrzebowy" /><category term="reforma służby zdrowia" /><category term="kwaśnica" /><category term="podróż" /><category term="kompost" /><category term="numerki w przychodniach" /><category term="Licheń" /><category term="zagadki" /><category term="potrzeby życiowe" /><category term="bez" /><category term="zaskoczenie" /><category term="prawdziwa wiara" /><category term="w strugach deszczu" /><category term="miód" /><category term="Aleksander Wielki" /><category term="ubóstwo" /><category term="podobieństwo" /><category term="kobiety" /><category term="katedra anatomii i botaniki Kraków" /><category term="nawrócenie" /><category term="jestem jak motyl" /><category term="christmas time" /><category term="Jerozolima" /><category term="profilaktyka" /><category term="uczta" /><category term="śmierć" /><category term="Pius XII" /><category term="nieprzewidywalność" /><category term="zdzierstwo" /><category term="targowisko" /><category term="Sanhedryn" /><category term="zmysłowość" /><category term="pies" /><category term="sobór laterański IV" /><category term="Eyjafjallajokull" /><category term="estetyka" /><category term="genesis" /><category term="katolik" /><category term="Nadczłowiek" /><category term="hermeneutyka" /><category term="Heraklit" /><category term="poranek" /><category term="cudze chwalicie swego nie znacie" /><category term="nornica" /><category term="nauczyciel" /><category term="bliźni" /><category term="marzenia" /><category term="wehikuł" /><category term="loty na księżyc" /><category term="powonienie" /><category term="Monachium" /><category term="ksenofobia" /><category term="kolor obudowy" /><category term="cukinia" /><category term="żółty jesienny liść" /><category term="Kościelec" /><category term="hipokryzja" /><category term="ezoteryka" /><category term="pamiętnik" /><category term="arbiter elegantiarum" /><category term="podróże kształcą" /><category term="droga" /><category term="Dubynin" /><category term="wanna" /><category term="André Rieu" /><category term="jagody" /><category term="ekg" /><category term="kulinaria" /><category term="wstąpił do piekieł po drodze mu było" /><category term="beatyfikacja" /><category term="poczytaj mi mamo" /><category term="mama" /><category term="pożądanie" /><category term="schadzka" /><category term="uniwersytet niezależny" /><category term="miłosierdzie Boże" /><category term="Ewa kopacz" /><category term="antysemityzm" /><category term="artykuły kolekcjonerskie" /><category term="krwawa tradycja" /><category term="struktury poziome" /><category term="seks" /><category term="zakład Pascala" /><category term="odpowiedzialność" /><category term="proszę" /><category term="czerowny kapturek" /><category term="esencja" /><category term="tembr" /><category term="penis" /><category term="Morfeusz" /><category term="Kant" /><category term="dziecko pozamałżeńskie" /><category term="baba ze wsi" /><category term="chodzenie po wodzie" /><category term="Tombe La Neige" /><category term="dzieci wiedzą lepiej" /><category term="Miodek" /><category term="kastrat" /><category term="Najwyższy" /><category term="próg" /><category term="Old Shatterhand" /><category term="Suzanne" /><category term="lefebryści" /><category term="Leopold Tyrmand" /><category term="Auschwitz" /><category term="minaret" /><category term="okłady" /><category term="google" /><category term="małachowo" /><category term="lotniska" /><category term="widok z okna" /><category term="SDM" /><category term="prawdziwy mężczyzna" /><category term="tolerancja" /><category term="epika" /><category term="parafia Bożego Ciała w Poznaniu" /><category term="budynek" /><category term="pikanteria" /><category term="szczerość" /><category term="Jasiek z Toronto" /><category term="Judy Collins" /><category term="sens" /><category term="kardamon" /><category term="prawda" /><category term="nauczanie religii" /><category term="umysł" /><category term="Joszua Ha-Nocri" /><category term="Apollo" /><category term="załóż gumę na instrument" /><category term="kalectwo" /><category term="rower" /><category term="zazdrość" /><category term="kłamstwo" /><category term="Michał Sapieha" /><category term="Golgota" /><category term="Warszawa" /><category term="szarlotka" /><category term="nudziarz" /><category term="przestępstwa seksualne" /><category term="pogrzeb" /><category term="islam" /><category term="paradoks" /><category term="Aby Polska rosła w siłę" /><category term="klawiatura podświetlana" /><category term="oddech" /><category term="Kohelet" /><category term="transubstancjacja" /><category term="matka zastępcza" /><category term="zasłyszane" /><category term="symbol chrześcijaństwa" /><category term="prezerwatywa" /><category term="chlorek potasu" /><category term="kwiaty dla niej" /><category term="małżeńskie sprzeczki" /><category term="ukrzyżowanie" /><category term="pojęcia" /><category term="zachód słońca" /><category term="pycha" /><category term="śmietnisko" /><category term="park" /><category term="Pascal" /><category term="miłość i odpowiedzialność" /><category term="łopatologia" /><category term="apostazja" /><category term="Józef Jan" /><category term="piekno" /><category term="życzenia" /><category term="nostalgia" /><category term="homofobia" /><category term="vulgata" /><category term="zgiełk" /><category term="słowo" /><category term="symulacja orgazmu" /><category term="kara śmierci" /><category term="ekspiacja" /><category term="ryt trydencki" /><category term="barbarzyństwo" /><category term="cholesterol" /><category term="inspiracja" /><category term="Genezaret" /><category term="prędzej ci serce pęknie" /><category term="czysta energia" /><category term="ja i moje życie" /><category term="młodzież" /><category term="Pieniny" /><category term="zbrodnia" /><category term="teoria wojny" /><category term="poznanie" /><category term="takie rzeczy tylko w erze" /><category term="NFZ" /><category term="ceny" /><category term="upadły anioł" /><category term="syndrom dnia następnego" /><category term="Oliver James" /><category term="porażka kucharza" /><category term="Wojtyła" /><category term="hacjenda" /><category term="bezdomni" /><category term="inteligentny projekt" /><category term="opactwo" /><category term="pedofilia" /><category term="Naród Polski" /><category term="fundator" /><category term="zięć" /><category term="pneuma" /><category term="Tusk" /><category term="pisanie" /><category term="materializm" /><category term="szczęście to ruchome święto" /><category term="samsung vaio" /><category term="technika" /><category term="kał" /><category term="męskie ego" /><category term="mumia" /><category term="niewyjaśnialne" /><category term="idee" /><category term="przedłużenie penisa" /><category term="błędy lekarskie" /><category term="stacja paliw" /><category term="opowiadanie bajek" /><category term="Robin Williams" /><category term="imię róży" /><category term="gówno" /><category term="budowle" /><category term="awantury" /><category term="studium wojskowe" /><category term="przepisy" /><category term="Lenin" /><category term="tu i teraz" /><category term="stworzenie świata" /><category term="blogowanie" /><category term="Hannibal ante portas" /><category term="dziecko" /><category term="kazania dla dzieci" /><category term="droga do sexu" /><category term="eksperymenty kulinarne" /><category term="gospodarka odpadami" /><category term="świadectwo prawdy" /><category term="kawa" /><category term="Zły" /><category term="nałóg" /><category term="niewiarygodne" /><category term="Miriam" /><category term="miłość własna" /><category term="Szymon Mag" /><category term="manipulacja" /><category term="sugestia" /><category term="życie" /><category term="sex" /><category term="ateizm" /><category term="okupacja" /><category term="zbrodnia katyńska" /><category term="religia miłości" /><category term="mamona" /><category term="milczenie jest złotem" /><category term="namiętność" /><category term="Bawaria" /><category term="Cohen" /><category term="centrum" /><category term="Varia" /><category term="porządek moralny" /><category term="Akademie der bildenden Künste Wien" /><category term="tradycja" /><category term="konkurencja pęka" /><category term="golonka" /><category term="Elektrim" /><category term="idea" /><category term="primum non nocere" /><category term="Taniec z Gwiazdami" /><category term="Die Konkurrenz platzt" /><category term="28 października" /><category term="Marta Kaczyńska" /><category term="filozofia" /><category term="akceptacja" /><category term="chory mężczyzna" /><category term="kardynał Gulbinowicz" /><category term="student" /><category term="Chlapkowice" /><category term="ból głowy" /><category term="bezwarunkowość" /><category term="panem et circenses" /><category term="imperatyw wewnętrzny" /><category term="zaczarowany świat" /><category term="prawo" /><category term="Kościół katolicki" /><category term="śmiertelny zastrzyk" /><category term="nikotyna" /><category term="starocie" /><category term="skazaniec" /><category term="kreacjonizm" /><category term="zaproszenie na wesele" /><category term="Budka Suflera" /><category term="raj utracony" /><category term="aromat kawy" /><category term="gadżet" /><category term="kuzyni" /><category term="Czesław Miłosz" /><category term="Thofern" /><category term="adopcja" /><category term="fałszywy cel" /><category term="biblijny obraz człowieka" /><category term="zamek" /><category term="stauros" /><category term="Jan Zemełka" /><category term="kresy wschodnie" /><category term="walka o ogień" /><category term="liczba" /><category term="wspomnienia" /><category term="Zenon z Kition" /><category term="smak" /><category term="stalinizm" /><category term="matura" /><category term="mądrość" /><category term="rzeźnia" /><category term="Media Markt" /><category term="Faustyna Kowalska" /><category term="Babilon" /><category term="przepraszam" /><category term="pakamera" /><category term="dom Zemełki" /><category term="emigracja" /><category term="united colors of benetton" /><category term="Aniołowie" /><category term="Ratko Mladić" /><category term="Radetzky March" /><category term="ekologia" /><category term="koronka do milosierdzia" /><category term="Guderian" /><category term="cud" /><category term="grzech ekologiczny" /><category term="numerologia" /><category term="emocje" /><category term="endorfiny" /><category term="zaprzaństwo" /><category term="las" /><category term="wulkan" /><category term="Wawel" /><category term="Pachnidło" /><category term="epidemia" /><category term="Tele2" /><category term="Saint- Exupery" /><category term="Europa" /><category term="wyłączenie" /><category term="niepewność" /><category term="jesień" /><category term="środowisko" /><category term="Volksvagen" /><category term="Konin" /><category term="magia świąt" /><category term="Hela i Marian" /><category term="lubczyk ogrodowy" /><category term="bogoojczyźniany" /><category term="inny wymiar" /><category term="zbrodnie wojenne" /><category term="Majakowski" /><category term="Borne Sulinowo" /><category term="Dr G" /><category term="ojciec" /><category term="São Paulo" /><category term="U studni" /><category term="atawizm" /><category term="kobieta zmienną jest" /><category term="śluby czystości" /><category term="gadget" /><category term="śmieci" /><category term="postęp postępu" /><category term="kościół" /><category term="hassid" /><category term="stoicyzm" /><category term="altruizm" /><category term="bezdech" /><category term="stand by me" /><category term="wiara" /><category term="Pilot Pirx" /><category term="Imperium Rosyjskie" /><category term="klient jest najważniejszy" /><category term="autorytety" /><category term="kapitalizm" /><category term="Franciszek z Asyżu" /><category term="Barnaba" /><category term="książka kucharska" /><category term="sprawiedliwość" /><category term="podatki" /><category term="elektryfikacja" /><category term="garnitur" /><category term="David" /><category term="kastracja kobiet" /><category term="awantura" /><category term="kanibalizm" /><category term="Wszechmocny" /><category term="login" /><category term="kobieta" /><category term="Ostaszków" /><category term="premier" /><category term="chrześcijaństwo" /><category term="narodowy-katolicyzm" /><category term="samochód" /><category term="opowieść" /><category term="Uniwersytet Mikołaja Kopernika" /><category term="Behe" /><category term="Daladier" /><category term="gps" /><category term="miłość bliźniego" /><category term="stan podgorączkowy" /><category term="szczotka do ubrań" /><category term="pałeczka okrężnicy" /><category term="Oblubieniec" /><category term="JAHWE" /><category term="obsługa klienta" /><category term="ziobryzm" /><category term="Promessa Organic AB" /><category term="rejestrowanie trasy" /><category term="etyka" /><category term="bliscy" /><category term="wieczny odpoczynek" /><category term="chleba i igrzysk" /><category term="kiszone pomidory" /><category term="kloaka" /><category term="hieny cmentarne" /><category term="aspiryna" /><category term="miłość" /><category term="tramwaj" /><category term="chodzi o coś" /><category term="wybory samorzadowe" /><category term="jezioro" /><category term="świt" /><category term="chleb domowy" /><category term="taniec na rurze" /><category term="Trzy Korony" /><category term="eutanazja" /><category term="zakonnica" /><category term="tankowanie" /><category term="asertywność" /><category term="Telemach" /><category term="kwadrans" /><category term="Christiaan Huygens" /><category term="słup milowy" /><category term="kastracja chemiczna" /><category term="sen" /><category term="Marian" /><category term="sahara" /><category term="ślub" /><category term="pamięć" /><category term="Oblubienica" /><category term="bajki" /><category term="Niesiołowski" /><category term="blogowicz" /><category term="niewolnica" /><category term="władza" /><category term="Flanela" /><category term="erotyzm" /><category term="PZPR" /><category term="blog roku 2011" /><category term="Perfume" /><category term="Szatan" /><category term="cudzołostwo" /><category term="przekuć porażkę w sukces" /><category term="Jan Kaczmarek" /><category term="Akademia Krakowska" /><category term="Zemelius" /><category term="przyjaciel" /><category term="paragon fiskalny" /><category term="sołtys Kierdziołek" /><category term="Marie-Guillemine BENOIST" /><category term="Mistrz i Małgorzata" /><category term="randka" /><category term="ewangelie" /><category term="słoma" /><category term="jakobs" /><category term="róża" /><category term="żądza władzy" /><category term="logika" /><category term="surogatka" /><category term="czas" /><category term="TPSA" /><category term="odrzucenie" /><category term="moher" /><category term="loteria" /><category term="ćwiczenie" /><category term="romantyczna kolacja" /><category term="chciwość" /><category term="prorok Daniel" /><category term="życie jako wartość" /><category term="Popielec" /><category term="mucha" /><category term="lód" /><category term="nakłuwanie hostii" /><category term="świat" /><category term="procesor" /><category term="Fields of Gold" /><category term="religia" /><category term="powstanie warszawskie" /><category term="bar" /><category term="Karol May" /><category term="in vitro" /><category term="promesja" /><category term="Maksymilian Kolbe" /><category term="słońce Peru" /><category term="narzeczony" /><category term="refleksja" /><category term="wieś polska" /><category term="ANGIE" /><category term="Pan C." /><category term="recykling" /><category term="Unia" /><category term="tory" /><category term="piękna niewolnica" /><category term="uwodzenie" /><category term="Synowie Boga" /><category term="psychotronika" /><category term="nick" /><category term="zapasy na zime" /><category term="benzyna" /><category term="pisuar" /><category term="koszmary senne" /><category term="Tu ne viendras pas ce soir..." /><category term="Bóg" /><category term="most" /><category term="energia" /><category term="postęp" /><category term="Arab" /><category term="hydromasaż" /><category term="internet" /><category term="czasoprzestrzeń" /><category term="prezydent" /><category term="cie choroba" /><category term="Ken" /><category term="obłuda" /><category term="Węcławski" /><category term="listy" /><category term="Chamberlain" /><category term="rodzaje literackie" /><category term="proza życia" /><category term="Defendo" /><category term="sztuka" /><category term="SAPIK" /><category term="flary" /><category term="znaczenie" /><category term="dzień matki" /><category term="święto" /><category term="metatekst" /><category term="moda męska" /><category term="tchibo" /><category term="Maria" /><category term="panna" /><category term="Diogenes" /><category term="SEO" /><category term="uzależnienie" /><category term="księgi" /><category term="dowcipy z brodą" /><category term="chrzan" /><category term="dewocja" /><category term="lektor KW" /><category term="Vaticanum II" /><category term="poświęcenie" /><category term="wesele" /><category term="procedura egzekucji" /><category term="córka" /><category term="Zdrowa woda" /><title>Caddicus Caddi</title><subtitle type="html">Opowieści dziwnej treści, filozoficzne opowiastki, piękne historyjki, kulinaria i inne dziwne rzeczy. Budowniczy świata, wolnomularstwo, judaizm, islam, chrześcijaństwo, ezoteryka, gnoza i wszystko, co tylko zechcesz.</subtitle><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>258</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/CikoJestLekkoy" /><feedburner:info uri="cikojestlekkoy" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;CE8GRno_fCp7ImA9WhVTFkw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-5228775377474704495</id><published>2012-03-01T08:26:00.000+01:00</published><updated>2012-03-01T15:40:27.444+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-01T15:40:27.444+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="starocie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="strych" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="słowa kluczowe" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pakamera" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="SEO" /><title>Pakamera Pana C.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Pan C., gdy był całkiem małym chłopcem, a było to w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, mieszkał w bardzo dużym domu z werandą porośniętą dzikim winem. Jesienią ukochana babcia z dojrzałych owoców dzikiego wina robiła sok lub dżem o niepowtarzalnym smaku. Z werandy, znajdującej się na wysokości pierwszego piętra, prowadziły drzwi do tajnych i poufnych pomieszczeń, w których znajdowały się nieużywane przedmioty, stare książki i zeszyty. Czasami udawało się&amp;nbsp;Panu C. zakraść&amp;nbsp;niepostrzeżenie i buszować w otoczeniu rzeczy pachnących czasem i starością. Przyjemność była przerywana przez dorosłych zaniepokojonych jego cichą nieobecnością.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NvqF8vlJUms/T08ea4KVK0I/AAAAAAAAD1w/dYxlwVTahXo/s1600/Alfred+Kupinski+1937aweb.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="218" src="http://4.bp.blogspot.com/-NvqF8vlJUms/T08ea4KVK0I/AAAAAAAAD1w/dYxlwVTahXo/s320/Alfred+Kupinski+1937aweb.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ojciec Pana C. - 1937&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Do dziś w pamięci Pan C. zachował emocje i ten szczególny dreszczyk towarzyszący wchodzeniu w zakazane rewiry. Ostatnio zakradł się do swojego bloga od strony zaplecza, poszperał tu i ówdzie, i co najważniejsze, nie wyrządził żadnej szkody. Najbardziej zaintrygowały go statystyki, ale nie w części, która mówi ile było odwiedzin, skąd &amp;nbsp;były wejścia itp. Najsmakowitsze okazały się informacje o tym, w oparciu o jakie &lt;i&gt;słowa kluczowe&lt;/i&gt; wyszukiwarki trafiały na to poletko Pana C.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
A oto urobek &lt;i&gt;wyszukiwarkowych&lt;/i&gt; robotów:&lt;/div&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;robot&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;neustettin&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kardamon&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kiszone pomidory&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;konfitura z zielonych pomidorów&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;runkeeper&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;droga do sexu&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pachnidło&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;niewolnictwo&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pachnidło&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pszczoły sprzedam&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;ilustracja dobra i zła&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;caddicus twitter&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;bezdomny&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;caddicus&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;płuca&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;sam chłopak rysunek&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;elizebeth konin&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;trzymasz w rece caly świat&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wagony pociagu tunel pod kanałem la manche zdjęcia&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;william blake anioł dobra i anioł zła&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;bezdomny&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;bóg&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-5228775377474704495?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wIqB32Mt0_GR828dIOhWzUZsUGg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wIqB32Mt0_GR828dIOhWzUZsUGg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wIqB32Mt0_GR828dIOhWzUZsUGg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wIqB32Mt0_GR828dIOhWzUZsUGg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/3QSCmrTOXjc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/5228775377474704495/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/03/pakamera-pana-c.html#comment-form" title="Komentarze (26)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/5228775377474704495?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/5228775377474704495?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/3QSCmrTOXjc/pakamera-pana-c.html" title="Pakamera Pana C." /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-NvqF8vlJUms/T08ea4KVK0I/AAAAAAAAD1w/dYxlwVTahXo/s72-c/Alfred+Kupinski+1937aweb.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>26</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/03/pakamera-pana-c.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0IBQ3oyfCp7ImA9WhVTEkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-4700343222832607895</id><published>2012-02-24T08:21:00.002+01:00</published><updated>2012-02-26T22:25:52.494+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-26T22:25:52.494+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="samsung vaio" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Media Markt" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pojemność dysku" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="procesor" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Laptop" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kolor obudowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kobieta i kolor" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="klawiatura podświetlana" /><title>Kolor z podświetleniem</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Marian i Hela mają w domu komputer&amp;nbsp;stacjonarny, który jest spadkiem po synach oraz laptop, który &amp;nbsp;używany jest głównie przez Mariana. Hela w pracy i w domu posługuje się komputerem stacjonarnym, &amp;nbsp;na którym opracowuje prezentacje i redaguje dokumenty. Do tej pory wystarczał jej sprzęt posiadamy w pracy oraz ten wysłużony domowy.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
– Wiesz, Marian – powiedziała pewnego wieczoru – potrzebuję nowy laptop. Taki tylko dla siebie.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
– Ale po co ci nowy sprzęt? Przecież ten, który masz w zupełności wystarcza.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W tym momencie dostrzegł złowrogi błysk w jej oczach. Uświadomił sobie, że zbyt pochopnie wyraził negatywną opinię o jej pomyśle. Nim zdołał załagodzić niestosowność swojej uwagi Hela już przejęła inicjatywę w rozmowie:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
– Żartujesz ze mnie! Ty jeśli coś chcesz... nowy telefon komórkowy, laptop, czy choćby zegarek to bez problemu kupujesz, a gdy ja chce coś mieć dla siebie to od razu wielkie halo!&amp;nbsp;Koleżanki w pracy mają swoje laptopy, a ja jestem, jak uboga krewna.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
– Dobrze, już dobrze, Heluś&amp;nbsp;
–&amp;nbsp;łagodził Marian.&amp;nbsp;–&amp;nbsp; Źle mnie zrozumiałaś, to było raczej pytanie, a nie, że ci odmawiam czegokolwiek. Przecież wiesz, że dla ciebie wszystko...&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Koncyliacyjna postawa Mariana uspokoiła ją na tyle, że kontynuowała spokojnym głosem dalej. Marian patrząc na Helę wiedział, że jest przy nim tylko ciałem, a myślami przy wymarzonym cacku, które czule gładzi i dotyka.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
– Wiesz, jaki jest najlepszy? - zapytała.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
– Wszystko zależy od tego, co chcesz na nim robić, ale warto zwrócić uwagę na procesor, kartę graficzna i &amp;nbsp;kartę dźwiękową oraz pojemność dysku. Laptop to zakup na parę lat, więc trzeba wybrać model o bardzo dobrych parametrach.&lt;br /&gt;
– Też tak uważam kochanie i właśnie już sobie taki bardzo, ale to bardzo dobry model upatrzyłam. Byłam nawet już w Media Markt...&lt;br /&gt;
– Jaki to model?&amp;nbsp;
–&amp;nbsp;&amp;nbsp;spytał przytomnie Marian.&lt;br /&gt;
– No, jak to jaki??? Zielony z podświetlaną klawiaturą!&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1FUX5nPBdfo/T0c1J4bS5CI/AAAAAAAAD1I/8J-82ElDurc/s1600/laptop-zielony.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://4.bp.blogspot.com/-1FUX5nPBdfo/T0c1J4bS5CI/AAAAAAAAD1I/8J-82ElDurc/s320/laptop-zielony.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Posted via Blogaway&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-4700343222832607895?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qli6SRpQnDyF2ZTtWLmCoxcX29M/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qli6SRpQnDyF2ZTtWLmCoxcX29M/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qli6SRpQnDyF2ZTtWLmCoxcX29M/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qli6SRpQnDyF2ZTtWLmCoxcX29M/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/8vrsMCAOKss" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/4700343222832607895/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/02/kolor-z-podswietleniem.html#comment-form" title="Komentarze (54)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4700343222832607895?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4700343222832607895?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/8vrsMCAOKss/kolor-z-podswietleniem.html" title="Kolor z podświetleniem" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-1FUX5nPBdfo/T0c1J4bS5CI/AAAAAAAAD1I/8J-82ElDurc/s72-c/laptop-zielony.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>54</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/02/kolor-z-podswietleniem.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0IBSH4_cCp7ImA9WhRaGE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-4283027069654244759</id><published>2012-02-20T09:41:00.000+01:00</published><updated>2012-02-21T06:19:19.048+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-21T06:19:19.048+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="transubstancjacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="parafia Bożego Ciała w Poznaniu" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sobór laterański IV" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="urban legend" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nakłuwanie hostii" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antysemityzm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="hostia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fałszywe świadectwo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="religia miłości" /><title>Ci obrzydliwi Żydzi</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Rytuały żydowskie, zwłaszcza te związane z ofiarą baranka, znalazły przyjazną przystań i twórcze rozwinięcie w chrześcijaństwie. Ogromną rolę odgrywała krew, która widoczna jest  w symbolu ofiary Jezusa i kontynuowana w obrzędzie eucharystii. Gdy Piłat oponował przeciw skazaniu Jezusa za bluźnierstwo, gdyż czuł iż jest to spór &lt;i&gt;stricte&lt;/i&gt; religijny, a reprezentujący naród żydowski przedstawiciele Sanhedrynu mieli powiedzieć, że biorą na siebie cała odpowiedzialność:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;– Krew jego na nas i na nasze  syny!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Te rzekomo wypowiedziane słowa stały się podstawą do prześladowania Żydów w całym chrześcijańskim świecie. Z reguły myślimy, że te sprawy i zdarzenia są odległe geograficznie i czasowo, podczas gdy przeszłość tak naprawdę jest współczesna, a fałszywe oskarżenie sprzed lat jest asumptem kultu eucharystii - najświętszej rzeczy w katolicyzmie.&lt;/div&gt;
&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;b&gt;Rok 1215, sobór laterański IV&lt;/b&gt; rozstrzyga spór teologiczny dotyczący natury obecności Jezusa w hostii. Ojcowie soborowi przyjmują, że podczas mszy dokonuje się transubstancjacja, czyli zostaje tylko zewnętrzna forma chleba i wina, natomiast w istocie mamy do czynienia z prawdziwym ciałem i krwią Jezusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;b&gt;Rok 1399, 15 sierpnia, piątek. Poznańskie Błonia. &lt;/b&gt;Żydzi poprzez przekupstwo wchodzą w posiadanie trzech hostii, gdyż chcą sprawdzić namacalnie, czy jest to rzeczywiste ciało Jezusa. Najpierw dźgają nożami i widzą, że wpływa prawdziwa krew. Wystraszeni próbują zwrócić hostie w studni, ale te wpływają i unoszą się. Odnalezione przez pobożnych katolików  uroczyście zostają przeniesione do kościoła, ale wracają samoczynnie w miejsce odnalezienia. Zapada decyzja, by ufundować tam kościół. Tyle legenda, u podstaw której była nienawiść do tych, którzy w powszechnym przekonaniu byli winni śmierci Jezusa.&amp;nbsp;Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo w średniowieczu krążyło wiele opowieści dziwnych treści, zmyśleń, czy oskarżeń. Dziwi, że do takiego arsenału sięga się na początku dwudziestego pierwszego wieku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;b&gt;Rok 2012. Parafia Bożego Ciała w Poznaniu.&lt;/b&gt; Promocja  niedawno wydanej książki Mieczysława Noskowicza "Najświętsze trzy Hostie" (poprzednie wydanie w 1926 roku), która podtrzymuje średniowieczne oskarżenia mimo, iż wiadomo od dawna, że przywoływana opowieść należy do tzw. urban legend, które zalewały ówczesną Europę. Jest ona kłamliwa i pełna nienawiści, a upowszechnianie jej w imię czci dla eucharystycznego ciała Jezusa - stanowi zaprzeczenie temu wszystkiemu, czego nauczał Kościół w kwestii stosunku do Żydów. Odcięcie się kurii arcybiskupiej od tego wydawnictwa to trochę za mało, wydaje się, że arcybiskup Gądecki mógłby wykazać większe zdecydowanie i zabronić promowania fałszu prowadzącego do nienawiści.&lt;/div&gt;
&lt;div style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969);"&gt;
&lt;div style="color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;
&lt;span style="background-color: white; color: #24211d;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;
––&gt;&gt; &lt;a href="http://caddicus.blogspot.com/p/podejrzenie.html" target="_blank"&gt;Poznaj Żyda!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="background-color: white; color: #24211d;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; text-align: center;"&gt;
&lt;span style="font-size: x-small; margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/6/11162/z11162726X.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://bi.gazeta.pl/im/6/11162/z11162726X.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Żydzi profanujący hostię&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Fresk w kościele przy ul. Żydowskiej w Poznaniu.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-izmCL-On1Q8/T0H_QJjm3dI/AAAAAAAADz8/eseMQfHRet4/s1600/bcialo6m.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="228" src="http://3.bp.blogspot.com/-izmCL-On1Q8/T0H_QJjm3dI/AAAAAAAADz8/eseMQfHRet4/s320/bcialo6m.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Żydzi wrzucający hostię do studni.&lt;br /&gt; Parafia Bożego Ciała w Poznaniu.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-4283027069654244759?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UuWtCA3KXFx6jfTg2mtlSgfp0No/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UuWtCA3KXFx6jfTg2mtlSgfp0No/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UuWtCA3KXFx6jfTg2mtlSgfp0No/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UuWtCA3KXFx6jfTg2mtlSgfp0No/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/cmwqGm3HtUk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/4283027069654244759/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/02/ci-obrzydliwi-zydzi.html#comment-form" title="Komentarze (53)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4283027069654244759?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4283027069654244759?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/cmwqGm3HtUk/ci-obrzydliwi-zydzi.html" title="Ci obrzydliwi Żydzi" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-izmCL-On1Q8/T0H_QJjm3dI/AAAAAAAADz8/eseMQfHRet4/s72-c/bcialo6m.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>53</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/02/ci-obrzydliwi-zydzi.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEQGRng6cCp7ImA9WhRaE0U.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-7748044667461326757</id><published>2012-02-14T18:37:00.000+01:00</published><updated>2012-02-16T09:52:07.618+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-16T09:52:07.618+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="symulacja orgazmu" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nadczłowiek" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kobieta" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Übermensch" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="orgazm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="talmud" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Hannibal ante portas" /><title>Nadczłowiek - Talmud wysiada</title><content type="html">&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pan C. jako człek wyrozumiały, cierpliwy i łagodny z pewną nieśmiałością przyglądał się wczoraj temu wszystkiemu, co pojawiło się w komentarzach pod zgoła niewinną notką o niemocy Mariana. Wieloletnie przebywanie w obecności białogłów wiele go nauczyło, ale jak widać żadna wiedza &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;u&gt;przeszła, teraźniejsza i przyszła&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt; nie jest w stanie ogarnąć zjawiska, jakim jest kobieta. Na okoliczność burzliwej niewieściej dysputy przestudiował wybrane fragmenty Talmudu, by lepiej zrozumieć ich naturę. Owszem, znalazł tam ciekawe wątki podane przez uczonych, choćby taki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Skojarzenie udanego związku mężczyzny z kobietą jest tak trudne, jak rozdzielenie wód Morza Czerwonego. Potrzebna jest do tego nieskończona mądrość Boża. [...] obowiązkiem mężczyzny jest szukanie żony o umiarkowanym temperamencie, pełnej taktu, skromnej i pracowitej.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Niestety, cała wiedza o kobietach gromadzona przez pokolenia wybitnych rabinów okazała się funta&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;kłaków&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;warta&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;wobec tego, co kobiety wnoszą w formie samowiedzy. &lt;i&gt;Panowie! cywilizacja i cały znany nam świat rozpada się!&lt;/i&gt; Możemy wołać, jak onegdaj Rzymianie: &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Hannibal ante portas!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Co kobiety mówią same o sobie? Ano właśnie to:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969);"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Możemy chodzić i w różowym i w niebieskim.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wiemy , że nasze dzieci są na pewno nasze ( przynajmniej do czasu narodzin, bo w szpitalu może dojść do zamiany noworodków, o czym kobieta może nie wiedzieć).&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nie łysiejemy.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Mamy swoje święto państwowe i międzynarodowe.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Mamy pierwszeństwo przy ewakuacji rozbitków.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nie płacimy rachunków.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Możemy chodzić na wysokich obcasach.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Umiemy się skupić na kilku rzeczach jednocześnie.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jeżeli jesteśmy zakładnikami, to zostajemy uwolnione jako pierwsze.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Gdy jesteśmy zdradzane, to jesteśmy ofiarami.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Gdy my zdradzamy, to facet jest rogaczem.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Możemy spać z przyjaciółką i nie zostaniemy posądzone, że jesteśmy lesbijkami,&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Rozróżniamy i potrafimy nazwać siedem odcieni każdego podstawowego koloru.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nasze toalety publiczne nie śmierdzą tak, jak wasze.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Kiedy przebijemy oponę, nam zawsze zatrzyma się jakiś mężczyna, żeby pomóc, a was przejeżdżająca kobieta najwyżej ochlapie.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Mamy wybitne powonienie i znamy się na perfumach, dla was każde perfumy pachną jaśminem albo bzem.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Żona prezydenta jest pierwszą damą, a mąż pani prezydent kim jest?&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Żona ambasadora to pani ambasadorowa, a mąż pani ambasador?&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;I &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;mamy o niebo lepsze szczyty. Gdyby mogli ich doznać to na pewno, by umarli&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;a href="http://www.freedrive.com/file/1579200,orgazmsymulacja.html" target="_blank"&gt;Wizualizacja punktu 19.&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Uwaga! Ściągnięty plik html uruchomić w &amp;nbsp;przeglądarce Internet Explorer.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-7748044667461326757?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0I995EbIfwxZbV6pg89qHrwPhno/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0I995EbIfwxZbV6pg89qHrwPhno/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0I995EbIfwxZbV6pg89qHrwPhno/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0I995EbIfwxZbV6pg89qHrwPhno/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/WQLzO8xoP58" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/7748044667461326757/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/02/nadczowiek-talmud-wysiada.html#comment-form" title="Komentarze (119)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/7748044667461326757?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/7748044667461326757?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/WQLzO8xoP58/nadczowiek-talmud-wysiada.html" title="Nadczłowiek - Talmud wysiada" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>119</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/02/nadczowiek-talmud-wysiada.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0UERH86fSp7ImA9WhRaEU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-8180696632787098275</id><published>2012-02-11T19:30:00.002+01:00</published><updated>2012-02-13T10:26:45.115+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-13T10:26:45.115+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chory mężczyzna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="domowe sposoby leczenia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="aspiryna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="okłady" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fervex" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="37 stopni Celsjusza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="stan podgorączkowy" /><title>Stan podgorączkowy</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Pan C., gdyby nie znał od trzydziestu lat Heli i Mariana miałby rzadką sposobność opowiadania historyjek z cyklu &lt;i&gt;z życia wzięte&lt;/i&gt;. Mało tego, nie miałby poczucia radości z powodu, że nie jest na miejscu Mariana. Niby nic, a jednak cieszy.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Wczoraj po powrocie z pracy Marian oznajmił, że źle się czuje i musi się położyć. Hela pomyślała przez chwilę, że rzeczywiście coś mu dolega, bo nawet nie spytał o obiad. Gdy chciała mu go podać odmówił zdecydowanie, a z twarzy uderzało cierpienie. Pomogła mu się położyć,&amp;nbsp;podłożyła poduszki pod głowę i&amp;nbsp;troskliwie przykryła kołdrą.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Co ci dokładnie dolega, Marian?&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Bolą mnie stawy i mięśnie, czuję temperaturę, drapanie w gardle i bardzo boli mnie żołądek - odpowiedział.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Obawiam się, czy nie jest to coś wirusowego - powiedziała Hela. -&amp;nbsp;Może podjedziemy do lekarza?&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Nie ma potrzeby - zaprotestował gwałtownie.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W tym miejscu należy odnotować, że Marian unikał lekarzy jak ognia. Obawiał się, że wykryją mu jakieś straszne choroby. Wolał leczyć się domowymi sposobami stosując takie środki, jak woda z miodem i cytryną, czosnek, czy aspiryna. Hela zawsze... prawie zawsze miała w pogotowiu wszystkie niezbędne środki naturalne na wypadek niemocy Mariana.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Na początek podała mu wodę z cytryną i miodem, którą przyjął z bolesnym wyrazem twarzy. Pod pachę standardowo wsunęła termometr. Po kilkunastu minutach powróciła.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Jaka temperatura? - spytał.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Jest trzydzieści siedem i jedna kreska - odpowiedziała nie okazując zdziwienia&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Dziwne, bo czuję, jak mnie trawi gorączka - zaczął tłumaczyć się Marian&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Hela przemilczała.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Może podać ci pilota do telewizora?&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Tak, podaj proszę - powiedział Marian. - Może jakoś odwrócę uwagę od dolegliwości.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Oczywiście, kochanie - powiedziała ze zrozumieniem. - To ty sobie leż i oglądaj, a ja wyskoczę do apteki, bo nie ma w domu aspiryny, ani fervexu.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Marian dopił zawartość kubka i zaczął bawić się pilotem przełączając kanały. Hela w tym czasie ubierała się &amp;nbsp;i gdy już zamierzała wyjść dobiegło wołanie:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Kochanie, do której apteki jedziesz?&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Jak zawsze do &lt;i&gt;Stylowej&lt;/i&gt; - odpowiedziała.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Tam obok jest cukiernia &lt;i&gt;Preus&lt;/i&gt;...&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Przecież boli cię żołądek - żachnęła się Hela.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Już przestał - powiedział zmieszany. - Jestem głodny, a czuję, że jedyne co mogę zjeść to rurki z kremem i ptysie. Kup kilka.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://www.kobieta.pl/uploads/pics/854.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://www.kobieta.pl/uploads/pics/854.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-8180696632787098275?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/imXdRuvO7aKDFLAEiXHYPqBFRfM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/imXdRuvO7aKDFLAEiXHYPqBFRfM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/imXdRuvO7aKDFLAEiXHYPqBFRfM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/imXdRuvO7aKDFLAEiXHYPqBFRfM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/enbF2PQAOKk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/8180696632787098275/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/02/stan-podgoraczkowy.html#comment-form" title="Komentarze (120)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/8180696632787098275?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/8180696632787098275?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/enbF2PQAOKk/stan-podgoraczkowy.html" title="Stan podgorączkowy" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>120</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/02/stan-podgoraczkowy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ck4BSXk_fip7ImA9WhRbGEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-6981542709842458237</id><published>2012-02-09T08:11:00.001+01:00</published><updated>2012-02-10T09:02:38.746+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-10T09:02:38.746+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="inspiracje" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="poprawna polszczyzna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dupa krowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chodzi o coś" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Miodek" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauczyciel" /><title>Dupa krowy</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Zdarzenie miało miejsce w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Mniej więcej w połowie trwania wojny polsko-jaruzelskiej Pan C. odbywał praktyki pedagogiczne w studium nauczycielskim i prowadził zajęcia z historii filozofii. Przekrój grup był dość szeroki, bo miał do czynienia z jednej strony z przyszłymi przedszkolankami i nauczycielami zajęć technicznych z drugiej zaś z tymi, którzy w przyszłości mieli być nauczycielami wychowania fizycznego. Większość traktowała historię filozofii za dopust Boży, ale uczestniczyła w umiarkowanie uprzejmy sposób. Najgorzej zajęcia znosiła grupa przyszłych wuefistów, w której jeden z wybitnie uzdolnionych cały czas rozmawiał i komentował, jaka to dlań strata czasu.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Pan C. w pewnym momencie nie wytrzymał, przerwał wykład i zwrócił się bezpośrednio do studenta:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Może pan się nieco skupi i posłucha? Może się pan czegoś ważnego dowie?&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- Ale po co? - odpowiedział butnie - Przecież nie będę na wuefie uczniom mówił o Sokratesie i Platonie!&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
- To prawda, ale bardziej chodzi mi o... pana - odpowiedział pan C.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W tym miejscu warto przytoczyć zdarzenie opisane w jednym z bardzo wielu listów, jakie otrzymał profesor Miodek. List napisał starszy pan, który do szkoły uczęszczał jeszcze w okresie przed drugą wojna światową. Była to lekcja fizyki lub matematyki, a o czystość językową dbali wówczas wszyscy nauczyciele, a nie tylko poloniści. Nauczyciel poprosił do tablicy jednego z uczniów, aby omówił jakieś zagadnienia. Wezwany odczuwając pustkę w głowie wzrokiem szukał pomocy w klasie.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
-Rozchodzi się o to... rozchodzi się w tym o to... yyyy, rozchodzi się... - tak dukał i dukał. Nauczyciel, mimo że cierpliwy, słuchał tego z coraz większą irytacją. W końcu nie wytrzymał i podniesionym głosem powiedział:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
-Rozchodzi to się krowie dupa przy cieleniu, a tu CHODZI o coś!!!&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-G5AEJZFj5dg/RsxbcxR5XbI/AAAAAAAABQk/OGIy0qFvzRQ/DSCF0291.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-G5AEJZFj5dg/RsxbcxR5XbI/AAAAAAAABQk/OGIy0qFvzRQ/DSCF0291.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-6981542709842458237?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Aeqw12EbH9JtITTsdZXe_Ov93QI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Aeqw12EbH9JtITTsdZXe_Ov93QI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Aeqw12EbH9JtITTsdZXe_Ov93QI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Aeqw12EbH9JtITTsdZXe_Ov93QI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/RUJpV9olS7g" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/6981542709842458237/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/02/dupa-krowy.html#comment-form" title="Komentarze (44)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/6981542709842458237?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/6981542709842458237?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/RUJpV9olS7g/dupa-krowy.html" title="Dupa krowy" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-G5AEJZFj5dg/RsxbcxR5XbI/AAAAAAAABQk/OGIy0qFvzRQ/s72-c/DSCF0291.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>44</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/02/dupa-krowy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEEMQn85eip7ImA9WhRbF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-4088599263146843621</id><published>2012-02-06T12:15:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T06:51:23.122+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-09T06:51:23.122+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="student" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sex" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bar" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chasydyzm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="asertywność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="hassid" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="erec israel" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nieśmiałość" /><title>Pierwszy podryw Mariana</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pan C. często wspomina swego przyjaciela z okresu studiów Mariana. Jego relacje z Helą stały się już legendą, a określenie Mariana mianem pantoflarza należą do najłagodniejszych. Owszem podejmował próby zmiany układu w związku z Helą, nawet chciał być asertywny, ale... bezskutecznie. Na Helę nie ma mocnych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Już trzydzieści lat temu Pan C. dostrzegał u Mariana symptomy świadczące o słabości i bojaźni w relacjach z kobietami, choć wydawało się mu wówczas, że sobie z tym poradzi. Marian był wówczas chorobliwie nieśmiały.&amp;nbsp;Pewnego razu po jakimś trudnym egzaminie wybrali się do klubu studenckiego. Przy barze dostrzegli atrakcyjną dziewczynę. Marian przez godzinę gapił się, ale nie miał odwagi podejść. Wreszcie Pan C. powiedział:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;- Jeśli nie podejdziesz i nie zagadniesz, to pozwolisz, że Cię wyręczę...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;- Ależ nieee.... już idę - powiedział Marian.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Podszedł do baru i usiadł obok piękności.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;- Czy możemy chwilę porozmawiać? - zapytał szeptem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;- Chcesz się ze mną przespać?!!! &lt;i&gt;&lt;span style="color: blue; font-size: x-small;"&gt;[poprawka wg uwagi transparentnej]*&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wszyscy dookoła zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Marian zamarł przerażony, poczuł jak krew odpływa mu z głowy, po czym chyłkiem powrócił do stolika.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;- Jestem studentką psychologii i badam, jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Marian otworzył szeroko oczy, spoglądał to na dziewczynę, to znów na Pana C. Wziął głęboki oddech i wrzasnął ile sił w płucach:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;- Dwie stówy za numerek wystarczy?!!!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;a href="http://www.thesmokingjacket.com/wp-content/uploads/2010/07/Imbiber_bar.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://www.thesmokingjacket.com/wp-content/uploads/2010/07/Imbiber_bar.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: blue; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: blue; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;*&lt;/i&gt;Było:&lt;i&gt; Chcę się z Tobą przespać&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-4088599263146843621?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/C-Yz0JM558i5hh3DdcEJLiR0PAg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/C-Yz0JM558i5hh3DdcEJLiR0PAg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/C-Yz0JM558i5hh3DdcEJLiR0PAg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/C-Yz0JM558i5hh3DdcEJLiR0PAg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/B2OLtrznnyE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/4088599263146843621/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/02/pierwszy-podryw-mariana.html#comment-form" title="Komentarze (21)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4088599263146843621?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4088599263146843621?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/B2OLtrznnyE/pierwszy-podryw-mariana.html" title="Pierwszy podryw Mariana" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>21</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/02/pierwszy-podryw-mariana.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEIBRnYzfyp7ImA9WhRbE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-5200002230085150416</id><published>2012-02-03T19:26:00.002+01:00</published><updated>2012-02-03T23:02:37.887+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T23:02:37.887+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dramat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="łopatologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="papier toaletowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="liryka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="epika" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="poezja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rodzaje literackie" /><title>Wiersze w serduszka</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nie wiem, czy Pan C. wspominał, że ukochana Mariana była i jest... kobietą renesansu i &lt;i&gt;żadnej pracy się nie boi&lt;/i&gt;. Przed laty, gdy była tuż po studiach, podjęła pracę w szkole średniej. Mimo, iż z wykształcenia była prawnikiem podjęła pracę nauczyciela języka polskiego. Wymagało to od niej sporego samozaparcia i przygotowań, ale cóż to jest dla kogoś tak pracowitego i ambitnego, jak Hela.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;Znając swój brak przygotowania do nauczania filologii polskiej nadrabiała to oczytaniem i perfekcyjnym przygotowaniem do każdych zajęć. Szukała wszelkich sposobów, by lekcje były ciekawe i atrakcyjne, &amp;nbsp;a przekazywana wiedza była przyswajalna. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;W wolnej chwili przeglądała podręczniki, czasopisma i zwykłe gazety, bo nigdy nie wiadomo, gdzie można znaleźć coś pomocnego i godnego uwagi. Pewnego razu trafiła na ciekawy żart rysunkowy, który przedstawiał trzy uchwyty do papieru toaletowego. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby poszczególne obrazki nie były opatrzone podpisami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Na pierwszym uchwycie zawieszony był biały papier z nadrukiem w serduszka. Hela nie wiedziała, czy koniecznie chciałaby używać takiego papieru, ale uśmiechnęła się, gdyż pod obrazkiem widniał napis&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;i&gt;liryka&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Na drugim uchwycie był zawieszony szary papier, a pod nim napis&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;i&gt;epika&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wreszcie trzeci uchwyt, ale bez papieru z podpisem...&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;i&gt;dramat&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;Pomyślała, że grafika może być znakomitym narzędziem do pokazania różnicy pomiędzy poszczególnymi (&lt;strike&gt;&lt;a href="http://caddicus.blogspot.com/2012/02/wiersze-w-serduszka.html?showComment=1328294263448#c1697443579954206259"&gt;gatunkami&lt;/a&gt;)&lt;/strike&gt; rodzajami literackimi. Nic tak nie oddziałuje na pamięć emocjonalną, jak żart, czy trafnie dobrany obraz. Chińskie porzekadło, że &lt;i&gt;obraz wart więcej niż tysiąc słów&lt;/i&gt;&amp;nbsp;miało znaleźć tu praktyczne zastosowanie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Hela, jak umyśliła, tak też uczyniła. Aby efekt prezentacji był właściwy zleciła powielenie obrazka w większym formacie i przyniosła go na lekcję. Najpierw zreferowała wszystko na temat gatunków literackich. Na koniec, by utrwalić wszystko w pamięci uczniów postanowiła odwołać się do ich emocji i pokazała poniższą grafikę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bN0ykvNHPAA/TywPW-amknI/AAAAAAAADtg/7fvaUCQWIMA/w500-h157-k/Liryka+-+Epika+-+Dramat+-+zoom+-+digart.pl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="125" src="http://2.bp.blogspot.com/-bN0ykvNHPAA/TywPW-amknI/AAAAAAAADtg/7fvaUCQWIMA/w500-h157-k/Liryka+-+Epika+-+Dramat+-+zoom+-+digart.pl.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Na następnej lekcji przystąpiła do odpytywania. Wywołała kogoś, kto nie bardzo był przygotowany, na co wskazywała&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;jego&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;cierpiętnicza mina oraz jęknięcie, mające wzbudzić współczucie Heli. Ci, co ją znają wiedzą, że nie da się nabrać na jakikolwiek emocjonalny szantaż.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;&amp;nbsp;– Przecież to łatwe, na pewno coś pamiętasz - zachęcała delikwenta, który stał i przez dłuższa chwilę przeszukiwał zakamarki&amp;nbsp;&amp;nbsp;pamięci.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;– No… przypomnij sobie - prosiła Hela cierpliwie .&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;&amp;nbsp;- A…. już wiem!&amp;nbsp; - obwieścił radośnie niczym Archimedes wyskakujący z wanny -&amp;nbsp;Wiersze pisze się wtedy, jak jest papier w serduszka, a jak papieru nie ma... to wychodzi dramat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: rgba(255, 255, 255, 0.917969); color: #222222;"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-5200002230085150416?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9rPm56HQjjLSQ_IoKJx1kmSq4Q/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9rPm56HQjjLSQ_IoKJx1kmSq4Q/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9rPm56HQjjLSQ_IoKJx1kmSq4Q/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9rPm56HQjjLSQ_IoKJx1kmSq4Q/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/YhWCrJyluOk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/5200002230085150416/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/02/wiersze-w-serduszka.html#comment-form" title="Komentarze (48)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/5200002230085150416?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/5200002230085150416?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/YhWCrJyluOk/wiersze-w-serduszka.html" title="Wiersze w serduszka" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>48</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/02/wiersze-w-serduszka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkIHR3g-eip7ImA9WhRbEUQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-48628112974065980</id><published>2012-02-02T10:27:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T14:48:56.652+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-02T14:48:56.652+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="stalinizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ekspiacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Szymborska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zaprzaństwo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rozliczenie" /><title>Zgasło światło</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Budzi się we mnie swoistego rodzaju przekora, gdy czytam słowa, jak te poniżej:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&lt;i&gt;[...]Słowa żalu oraz wspomnienia płyną od polityków, znawców literatury, przyjaciół noblistki oraz zwykłych ludzi z Polski i zza granicy. 
- &lt;u&gt;Zgasło wielkie światło polskiej poezji&lt;/u&gt; - mówił Stefan Chwin.
- &lt;u&gt;Umarła spokojnie, we śnie&lt;/u&gt; - powiedział sekretarz noblistki Michał Rusinek.
Premier Donald Tusk [...] &lt;u&gt;była ona "uważnym świadkiem naszych codziennych zmagań w XX wieku&lt;/u&gt;". - Umiała o nich mówić takim językiem, który – jeśli chciało się słuchać – otwierał nas ku sobie, z prostego powodu, bo sięgał do naszych najgłębszych ludzkich uczuć[...]&amp;nbsp;(&lt;a href="http://goo.gl/g5aE1"&gt;onet.pl&lt;/a&gt;)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dziwne drapanie pamięci nie pozwala przejść do porządku dziennego, bo żadne perfumy, czy dymy kadzielne nie niwelują odoru, jaki mimo upływu lat, drażni nozdrza.&amp;nbsp;&amp;nbsp;W lutym 1953 roku kilku księży po&amp;nbsp;sfingowanym procesie o szpiegostwo&amp;nbsp;oczekiwało na wykonanie kary śmierci. Krakowscy literaci, w tym Wisława Szymborska, zdecydowali się uwiarygodnić i przyspieszyć ten akt barbarzyństwa:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM* działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.

Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.
Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej.
&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Poezja broni się sama, ale nie rozgrzesza czynów i zwykłego ludzkiego zaprzaństwa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small;"&gt;_________&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;*Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;img height="320" src="http://farm5.staticflickr.com/4007/4271729989_58df6d5515.jpg" width="212" /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-48628112974065980?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gKAhqXQg6yHACjLO3NWNMr1Arbw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gKAhqXQg6yHACjLO3NWNMr1Arbw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gKAhqXQg6yHACjLO3NWNMr1Arbw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gKAhqXQg6yHACjLO3NWNMr1Arbw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/_R9UOPw14bs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/48628112974065980/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/02/zgaso-swiato.html#comment-form" title="Komentarze (37)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/48628112974065980?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/48628112974065980?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/_R9UOPw14bs/zgaso-swiato.html" title="Zgasło światło" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>37</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/02/zgaso-swiato.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0ANQHk7eCp7ImA9WhRbEE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-2830282613381264637</id><published>2012-01-29T16:00:00.002+01:00</published><updated>2012-01-31T11:29:51.700+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-31T11:29:51.700+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Clausewitz" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="teoria wojny" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="studium wojskowe" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dzieci wiedzą lepiej" /><title>Nowa teoria wojny</title><content type="html">&lt;div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W latach osiemdziesiątych Pan C. zmuszony był w ramach obowiązkowych zajęć dla studentów uczestniczyć w studium wojskowym. Udział w tym ważnym dla obronności kraju szkoleniu był okazją do poznania wybitnych postaci ludowego wojska polskiego. Jeden z nich w stopniu majora starał się przekonać nieświadomych niczego studentów, że wojna i sprawy wojskowe to wybitna nauka, która wymaga inteligencji i szerokich horyzontów. Wykazywał, że wojna jest nieodzowną składową polityki, a za autorytet przywołał... pruskiego generała i teoretyka wojny &lt;a href="http://www.clausewitz.com/" target="_blank"&gt;Carla Philipa Gottlieba von Clausewitza (1780-1831)&lt;/a&gt;, którego twierdzenie &lt;i&gt;Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami&lt;/i&gt; uznawał za obowiązujące w każdym systemie politycznym. Nie wiadomo dlaczego nie udało się znaleźć czegoś bardziej stosownego w pismach  Marksa, czy choćby takiego Lenina.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Pan C. zapamiętał tę Clausewitzowską tezę, jako jedną z niewielu rzeczy z rocznego uczęszczania do studium wojskowego. Mało tego, uważał ją za jedną z niewielu za prawdziwą i oczywistą, ale... do czasu.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Przed kilkunastu laty pracująca z panem C. w tym samym dziale koleżanka opowiedziała zdarzenie, które miało miejsce w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Do jej kilkuletniego synka przyszła od sąsiadów z naprzeciwka koleżanka. Przyniosła ze sobą domek Barbie, który dostała pod choinkę. Weszła do pokoju synka, z którym na początku wymieniali się informacjami na temat otrzymanych prezentów. Synek koleżanki otrzymał pistolety, czołgi, samochody, czyli to wszytko, co potrzebne chłopcu do dobrej zabawy. Koleżanka Pana C. coś tam szykowała w kuchni, ale jednym uchem nadsłuchiwała rozmów dzieci, które po wymianie informacji na temat prezentów zaczęły ustalać, w co się bawić.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Pobawimy się w wojnę - zaproponował chłopiec.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Lepiej w dom - zaproponowała dziewczynka. - Będziesz mężem, a ja twoją żoną.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Przez kilka chwil trwało wzajemne przekonywanie się, ale dziewczynka postawiła na swoim i zaczęli bawić się w dom. Mama chłopca cały czas nadsłuchiwała.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Mężu, wynieś śmieci - dobiegał głos z pokoju.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Dobrze, żono - odpowiadał chłopiec.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Mężu, a teraz posprzątaj mieszkanie i odkurz dywany.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Dobrze, żono - przytakiwał chłopiec.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Ta wymiana poleceń ze strony żony dotyczyła wielu aspektów życia domowego. Mama chłopca zaczęła zauważać w głosie chłopca swoistego rodzaju irytację i brak satysfakcji z zabawy. W pewnym momencie, gdy pojawiło się kolejne polecenie ze strony dziewczynki chłopiec zdecydowanie powiedział:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Żono, to teraz ty się baw dalej w dom, a ja pójdę sobie na wojnę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Ta opowieść, odkurzona nieco, uświadomiła Panu C., jak to z tymi wojnami naprawdę było i jest. Faceci po prostu nie wytrzymują presji i ciśnienia życia domowego. Nie chcąc uczynić krzywdy swoim wybrankom serca zajmują się polityką i wywołują wojny, byle tylko mieć mocny pretekst do wyjścia z domu.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/5/5636/z5636175N,-Zabawa-w-wojne--w-Cchinwali-.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://bi.gazeta.pl/im/5/5636/z5636175N,-Zabawa-w-wojne--w-Cchinwali-.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Foto: gazeta.pl&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;span style="color: white; font-family: Times, 'Times New Roman', serif; font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;Foto: gazeta.pl&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Carl_von_Clausewitz" style="background-color: white;" target="_blank"&gt;Clausewitz&lt;/a&gt;&amp;nbsp;-&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BB%D0%B0%D1%83%D0%B7%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%86,_%D0%9A%D0%B0%D1%80%D0%BB" style="background-color: white; font-size: x-small;" target="_blank"&gt;Клаузевиц&lt;/a&gt;&amp;nbsp;-&amp;nbsp;&lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Carl_von_Clausewitz" target="_blank"&gt;&lt;span style="color: black; font-size: xx-small;"&gt;Clausewitz&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="font-size: xx-small; text-align: right;"&gt;
posted from &lt;a href="https://market.android.com/details?id=pl.przemelek.android.blogger"&gt;Bloggeroid&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-2830282613381264637?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0qWvuNTqvZAdHs9RnmP8YwATBpc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0qWvuNTqvZAdHs9RnmP8YwATBpc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0qWvuNTqvZAdHs9RnmP8YwATBpc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0qWvuNTqvZAdHs9RnmP8YwATBpc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/y7KEoZeFP40" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/2830282613381264637/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/nowa-teoria-wojny.html#comment-form" title="Komentarze (50)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/2830282613381264637?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/2830282613381264637?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/y7KEoZeFP40/nowa-teoria-wojny.html" title="Nowa teoria wojny" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>50</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/01/nowa-teoria-wojny.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEUGSHszeCp7ImA9WhRUFkU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-6180663997576099672</id><published>2012-01-27T18:43:00.000+01:00</published><updated>2012-01-27T18:43:49.580+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-27T18:43:49.580+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zakład pogrzebowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marian i Hela" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="asertywność" /><title>Babci sranie</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Marian od trzydziestu lat odgrywał role wyznaczone przez Helę. Niby równość i partnerstwo, ale jakiekolwiek próby postawienia na swoim kończyły się karczemnymi awanturami, które wszczynała Hela. Nie znosił jej wrzasków i teatralnych łez, dlatego ustępował. Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że był i jest kapciowym...&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Pan C., kolega i przyjaciel Mariana jeszcze z czasów studenckich, wielokrotnie próbował &lt;i&gt;poukładać&lt;/i&gt; go, ale bezskutecznie. Dopóki rozmawiali i był przy nim Marian zgadzał się we wszystkim i odgrażał, że &lt;i&gt;od teraz - jak tylko wróci do domu - będzie inaczej&lt;/i&gt;. To &lt;i&gt;inaczej&lt;/i&gt;&amp;nbsp;zazwyczaj wyglądało &amp;nbsp;tak, że było &lt;b&gt;&lt;i&gt;inaczej &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;niż Marian zapowiadał w trakcie rozmowy z Panem C., czyli... po staremu.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Szczere chęci i życzliwość kolegi niewiele dały, jeśli chodzi o zmianę postępowanie Mariana z Helą. Jednak traf chciał, że firma, dla której pracował zorganizowała dla pracowników dwudniowe warsztaty z asertywności. Wszystko, co było tam omawiane i prezentowane okazało się taką oczywistością, że ... zachodził w głowę, jak to możliwe, że wcześniej o takim sposobie postępowania nie pomyślał. Postanowił wszystko wdrożyć w pożyciu małżeńskim i zmienić dotychczasowe relacje z Helą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;Tak dłużej być nie może&lt;/i&gt; - to jego podsumowanie i postanowienie z warsztatów.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Do domu powrócił wieczorem około dziewiętnastej. Intensywnie załomotał do drzwi. Jakież było &amp;nbsp;zdziwienie Heli na widok Mariana, który nigdy w tak obcesowy sposób nie pukał. Już chciała zapytać, co się stało, ale nie dopuścił jej do głosu. Odsunął ją na bok, wszedł do środka i zaczął mówić... prawie krzyczeć:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Słuchaj, Hela! Skończyło się babci sranie....&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Marian, no co Ty... - próbowała przerwać tyradę&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Powtórzę jeszcze raz wyraźnie: skończyło się babci sranie! Trzydzieści lat ustawiałaś mnie i rządziłaś. Zawsze było tak, jak ty chciałaś. Koniec z tym!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Z każdym wypowiadanym przez Mariana słowem twarz Heli była coraz bledsza, a oczy nabierały dziwnego wyrazu, usta zaś zaciskały się w złości. Marian niezrażony kontynuował wykorzystując element zaskoczenia.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Słuchaj dalej, Hela! Słuchaj uważnie! To ja jestem panem w tym domu. Wszystko, co powiem jest dla ciebie rozkazem, jasne???&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Hela nadal nie mogła wydusić z siebie słowa, a ktoś kto ją zna gotów byłby pomyśleć, że zaraz dostanie apopleksji.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Zaraz biegusiem podasz mi kapcie, na stole postawisz obiadek, a później schłodzone piwko! I nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Marian... - próbowała mówić Hela.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Nie przerywaj, gdy pan domu mówi! - ryknął Marian. - Po piwku się zdrzemnę. Wieczorkiem zaś napuścisz mi wody do wanny. I nie muszę chyba mówić, &lt;b&gt;kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Nastąpiła chwila ciszy po której padła spokojna, acz sycząca odpowiedź Heli:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Ależ wiem!!!... Zakład pogrzebowy, ty sukinsynu!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://cdn1.hark.com/images/000/007/116/7116/original.0" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://cdn1.hark.com/images/000/007/116/7116/original.0" width="197" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Asertywny Marian... do czasu:-)))&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-6180663997576099672?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kQH3k__aGlk7u9WRFn8cIB4YTrU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kQH3k__aGlk7u9WRFn8cIB4YTrU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kQH3k__aGlk7u9WRFn8cIB4YTrU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kQH3k__aGlk7u9WRFn8cIB4YTrU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/bQiSVVZfjCc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/6180663997576099672/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/babci-sranie.html#comment-form" title="Komentarze (33)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/6180663997576099672?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/6180663997576099672?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/bQiSVVZfjCc/babci-sranie.html" title="Babci sranie" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>33</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/01/babci-sranie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUICQ349cSp7ImA9WhRUFEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-6385475965769830434</id><published>2012-01-24T11:30:00.001+01:00</published><updated>2012-01-25T14:19:22.069+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-25T14:19:22.069+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="skojarzenia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marian i Hela" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ucho środkowe" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="qui pro quo" /><title>Hela u lekarza</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W drugi dzień tygodnia* Pan C. udał się z jedyną i ukochaną siostrą do miasta Łodzi. Cel wizyty prozaiczny, ale konieczny: tomografia kręgosłupa w Akademii Medycznej. Tak to już jest, że w pewnym wieku niektóre ustrojstwa w człowieku - w kobiecie również, żeby nie było - wymagają przeglądów i remontów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Gdy dotarli do właściwego oddziału, który nadzoruje opiekun medyczny siostry, pani sekretarka wypisała stosowne dokumenty, karteczki, ksero dokumentów itp. Na koniec wyjaśniła dalszą procedurę związaną z badaniem.&amp;nbsp;Pan C. chcąc&amp;nbsp;oszczędzić chodzenia&amp;nbsp;sfatygowanej życiem siostrze posadowił ją na krześle przed pracownią tomografii, sam zaś udał się w poszukiwaniu rejestracji do poradni neurochirurgicznej, gdzie miały zostać dopełnione formalności.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Po odbyciu wędrówki korytarzami i piętrami Pan C. odnalazł lokum rejestracji. Zwróciło jego uwagę estetycznym wyposażeniem oraz kilkoma czynnymi okienkami z napisami co i kto obsługuje. Ustawił się karnie w kolejce do jednego z nich. Upłynął kwadrans, a może ciut więcej, gdy stanął twarzą w twarz z panią rejestratorką. Podał dokumenty i czekał na załatwienie formalności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Ale co mi pan tutaj daje? - fuknęła na niego w uprzejmy i charakterystyczny dla służby zdrowia sposób.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- No, jak to co? - zdziwił się Pan C. - Byłem z siostrą na neurochirurgi i dano nam skierowanie na tomograf.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- To jest rejestracja neurologii - wycedziła przez zęby - neurochirurgia dwa okienka dalej.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W tym momencie Pan C. zamiast się zdenerwować roześmiał się na głos, &lt;i&gt;gdyż albowiem aczkolwiek...&lt;/i&gt; przypomniał sobie pewne zdarzenie z przeszłości. Nie pamiętał już dokładnie w jakich okolicznościach zapisało się w jego pamięci, ale było wymowne. Dla uproszczenia opowieści przyjmijmy, że dotyczyło to ukochanej Mariana... Heli.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Hela odczuwała silny ból ucha, który od kilku dni nie dawał jej spokoju. Nie mogła pracować, myśleć i spać. Wreszcie - za namową Mariana - udała się do przychodni i zapisała się do laryngologa. Na korytarzu było wiele gabinetów z nazwiskami lekarzy i nazwami specjalności. Ból był tak przejmujący, że nie była w stanie czytać, a wzrok był jakiś taki zamazany. Usiadła pod jednym z gabinetów i gdy wyszła pacjentka, która była przed nią, weszła do środka. Marian, który czekał wraz z nią, chciał ją zatrzymać widząc, że wchodzi do ginekologa, ale było już za późno.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Lekarz po standardowym przywitaniu zapytał się o nazwisko, wiek i wagę. Wszystko pilnie zapisywał.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- A teraz niech pani wejdzie za parawan i rozbierze się od pasa w dół - polecił Heli.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Ależ, panie doktorze, mnie boli ucho - próbowała protestować...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Wszystko dokładnie sprawdzimy - uspokajał lekarz&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Po chwili przyszedł do niej i kazał usadowić się na fotelu ginekologicznym. Hela była tak zaskoczona, że nie była w stanie zaprotestować. Pomyślała nawet, że być może jest to jakaś innowacyjna metoda diagnozowania i leczenia ucha środkowego. Wszak postęp medycyny jest tak szalony, że człowiek nie nadąża za tym wszystkim.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Lekarz usiadł między jej udami i rozpoczął standardowe badanie ginekologiczne. Przyglądał się bacznie temu wszystkiemu, co było przedmiotem jego specjalizacji. Badanie trwało już kilka minut, ból ucha nasilał się i Hela zaczynała się niecierpliwić.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Panie doktorze, nie wydaje mi się... - mówiła do lekarza.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Jeszcze chwila - uspokajał lekarz - zaraz skończymy.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Panie doktorze! Nie wydaje mi się... by tędy udało się panu dostać do ucha!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;img src="http://laryngolog-lublin.pl/img/czy-boli-gardlo-uszy-a-moze-masz-zapchany-nos.jpg" /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*poniedziałek - vide: Rdz 1:6&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-6385475965769830434?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YLrz4oIvCf25Id4clW9gCVjB_1c/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YLrz4oIvCf25Id4clW9gCVjB_1c/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YLrz4oIvCf25Id4clW9gCVjB_1c/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YLrz4oIvCf25Id4clW9gCVjB_1c/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/Umzkn8cqcM0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/6385475965769830434/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/z-hela-u-lekarza.html#comment-form" title="Komentarze (21)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/6385475965769830434?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/6385475965769830434?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/Umzkn8cqcM0/z-hela-u-lekarza.html" title="Hela u lekarza" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>21</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/01/z-hela-u-lekarza.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUcASHo9cSp7ImA9WhRUEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-4737443194934808311</id><published>2012-01-22T01:54:00.000+01:00</published><updated>2012-01-22T21:10:49.469+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-22T21:10:49.469+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks po osiemdziesiątce" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marian i Hela" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dziurka od klucza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podglądanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="namiętność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ból głowy" /><title>Przez dziurkę od klucza</title><content type="html">&lt;div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Pan C. spotkał się ze swoim przyjacielem Marianem, który wielokrotnie gościł w tym miejscu z Helą... kobietą swego życia. Pan C. zauważył, że Mariana coś gnębi, bo rozmowa od początku się nie kleiła, a piwo jakoś dziwnie smakowało.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Marian... - zagadnął Pan C. - czy coś się stało?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Dlaczego pytasz? - odpowiedział pytaniem na pytanie.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- No przecież widzę! Pokłóciłeś się z Helą?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Marian spojrzał nieprzytomnym wzrokiem, wziął głęboki oddech, jakby zbierał się w sobie i powiedział:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Sprawa dotyczy Heli i mnie, ale... nie pokłóciliśmy się.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Więc, co się stało?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Nic szczególnego, ale prześladuje mnie sen,  który powraca co jakiś czas i śni się niczym serial.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Opowiedz mi o tym - powiedział Pan C.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Dobrze, ale zanim to zrobię odpowiedz mi tylko na jedno pytanie: do jakiego wieku mężczyzna może efektywnie uprawiać seks z kobietą?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Pan C. żachnął się, ale zorientował się, że sprawa jest dość poważna.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Myślę, że dość długo, oczywiście przy odpowiednim trybie życia. Sześćdziesiąt, a może nawet siedemdziesiąt lat jest tą granicą.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- A co później?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Nic - odpowiedział Pan C. - ciepłe kapcie i telewizor.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Chyba o tę wizję było Marianowi za wiele, bo z oczu wyzierała rezygnacja.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Od kilku tygodni prześladuje mnie sen, który za każdym razem rozgrywa się według tego samego  scenariusza. W pierwszą noc śni mi się, że budzę się, wstaję z łóżka i podchodzę do dużych drzwi, gdzie przez dziurkę od klucza widać smugę światła. Gdy się zbliżam słyszę przytłumione głosy rozmowy. Pochylam się i zaglądam przez dziurkę. W głębi pokoju widzę duże łóżko, na które pada światło nocnej lampki. Po chwili podchodzi do niego dwoje starszych ludzi w wieku około  osiemdziesięciu lat. W ich twarzach poznaję siebie i Helę, tyle, że trzydzieści lat starszych niż teraz.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Czyżby to jakaś projekcja przyszłości? - zapytał Pan C.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Nie wiem - powiedział Marian. - Ale słuchaj dalej.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W swoim śnie Marian widział, jak tych dwoje - będących nimi, tyle, że w przyszłości - kładzie się obok siebie. Ułożywszy się on wyciąga rękę w jej kierunku i ujmuje jej drobną pomarszczoną czasem dłoń. Ona odwzajemnia uścisk i tak trwają, aż sen ogarnia oboje. Następnego dnia sen się powtarza. Marian wstaje i widzi te samą scenkę: kładą się, on wyciąga dłoń i ujmuje ją czule. Ona odwzajemnia i po jakimś czasie zasypiają.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Trzeciego dnia sen rozgrywa się nieco inaczej. Marian budzi się, podchodzi do drzwi, słyszy odgłos krzątania, pochyla się i podgląda przez dziurkę od klucza. Dwoje staruszków kładzie się obok siebie, on wyciąga rękę, by uchwycić jej dłoń. Ona lekko ją cofa i odwróciwszy wzrok ku mężczyźnie mówi:&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Marian, kochanie, nie dzisiaj... boli mnie głowa.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;bybr&gt;&lt;/bybr&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-Oe2Bknch1zk/TxtcxAuAToI/AAAAAAAADlQ/bqcY7sHbuSI/1327193309190.jpeg"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/-Oe2Bknch1zk/TxtcxAuAToI/AAAAAAAADlQ/bqcY7sHbuSI/s288/1327193309190.jpeg" style="cursor: pointer; display: block; height: 187px; margin-bottom: 10px; margin-left: auto; margin-right: auto; margin-top: 0px; text-align: justify; width: 269px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-size: xx-small; text-align: right;"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
posted from &lt;a href="https://market.android.com/details?id=pl.przemelek.android.blogger"&gt;Bloggeroid&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-4737443194934808311?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dTW4KV5FIPsAfKAIKNYZIrtk5vg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dTW4KV5FIPsAfKAIKNYZIrtk5vg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dTW4KV5FIPsAfKAIKNYZIrtk5vg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dTW4KV5FIPsAfKAIKNYZIrtk5vg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/g_jzpDHREyU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/4737443194934808311/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/przez-dziurke-od-klucza.html#comment-form" title="Komentarze (27)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4737443194934808311?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4737443194934808311?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/g_jzpDHREyU/przez-dziurke-od-klucza.html" title="Przez dziurkę od klucza" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://lh4.googleusercontent.com/-Oe2Bknch1zk/TxtcxAuAToI/AAAAAAAADlQ/bqcY7sHbuSI/s72-c/1327193309190.jpeg" height="72" width="72" /><thr:total>27</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/01/przez-dziurke-od-klucza.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcBSH04eip7ImA9WhRVF0Q.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-4689600392444637240</id><published>2012-01-16T21:31:00.000+01:00</published><updated>2012-01-17T11:44:19.332+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-17T11:44:19.332+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ANGIE" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kup pan cegłę" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="MAXCEL" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="blog roku 2011" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Józef Jan Cegła" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ja i moje życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="blog literacki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Józef Jan" /><title>Apetyczna przyjaźń z Józefem C.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;Emocje związane z konkursem Blog Roku 2011 są ogromne. Nasi przyjaciele &lt;a href="http://angiewitch.wordpress.com/" target="_blank"&gt;Angie&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://jutrotodzistylezejutro.wordpress.com/" target="_blank"&gt;Maxcel&lt;/a&gt;&amp;nbsp;s&lt;/i&gt;&lt;i&gt;tartują w dyscyplinie, której mierzalność jest wielce umowna&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, bo czyż można zmierzyć i porównać wartość słów w sposób zupełny? Liczą się wrażenia i emocje, a nasze wyobrażenia o ludziach nabierają realnych barw i kształtów dopiero, gdy stajemy z nimi twarzą w twarz.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;O tym właśnie jest poniższy fragment wspomnienia o Józefie Janie (zob. też &lt;a href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/tobie-tobie-i-tobie.html" target="_blank"&gt;Tobie, Tobie i... Tobie&lt;/a&gt;), którego lekturę - dzięki uprzejmości &amp;nbsp;Autorki &amp;nbsp;(ekk) - z przyjemnością polecam.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
*****************&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;Ona o nim&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Przyjaźń z nim zawdzięczam... kawałkowi ciasta. Kiedy byłam spikerką lokalnego radia, szef wyznaczył mnie do prowadzenia wieczornych programów z człowiekiem, który miał przyjechać z wielkiego świata, czyli z Poznania. Wiedziałam o nim jedynie tyle, że pisywał świetne felietony do ,,Głosu Wielkopolskiego” pod  nazwą ,,Kup Pan Cegłę”, wydał ,,parę” książek i współpracował z Radiem Merkury. To wystarczyło, żeby przed pierwszym spotkaniem z nim czuć ogromną tremę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Ówczesny dyrektor naszej rozgłośni pojawił się w moim domu, wysprzątanym dokładnie na tę okazję, w towarzystwie owego niezwykłego gościa. Zaskoczyło mnie, że ten &lt;i&gt;wielki&lt;/i&gt; człowiek jest tak niskiego wzrostu i w ogóle jest mężczyzną na wskroś niepozornym. Było 
w nim jednak coś wyrazistego – oczy. Pamiętam te oczy z naszych późniejszych spotkań, pozornie obojętne, dające jednak za każdym razem dyskretny znak, że widzi mnie i cieszy się ze spotkania.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Usiedliśmy [...]. Na stoliku, oprócz świątecznych filiżanek, stało przygotowane przeze mnie ciasto. Zważywszy, że w tym względzie (oczywiście ciasta) natura poskąpiła mi talentów, przy pieczeniu owego wspaniałego wiktuału towarzyszyła mi córka. (Zupełnie nie na miejscu wydawało mi się wtedy przyjmowanie gości ciastem kupionym w cukierni!). Po utarciu wszystkich składników, niecierpliwym zaglądaniu do piekarnika uznałyśmy, że bez poczucia wstydu możemy produkt naszych kilkugodzinnych zabiegów podać na stół. Tak też się stało. Ciasto, które zaserwowałyśmy powleczone było grubą warstwą czekolady.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Podwójnie stremowana – z powodu ,,światowości” mojego gościa i niepewna wrażenia, jakie zrobi na nim wytwór moich kulinarnych zabiegów, uśmiechałam się do Józefa Jana jednym 
z moich najbardziej ujmujących uśmiechów. Rozmowa toczyła się o zainteresowaniach, ewentualnych tematach wspólnych programów, radiu, ludziach itd. I kiedy już wydawało się, że nasza współpraca jest jak najbardziej możliwa – pojawił się niespodziewany gość. Ów najmniej proszony gość, ktoś z rodziny, a konkretnie szwagier, niezupełnie trzeźwy, a wręcz pijany, który tuż po wejściu do pokoju począł odgrywać jakieś przedziwne przedstawienie, które zakończyło się rozpłaszczeniem mojego wspaniałego, powleczonego czekoladą ciasta, na głowie gościa. Zadowolony szwagier (nie byle kto, bo znany i ceniony skądinąd  chirurg) zrobiwszy kilka zręcznych przysiadów, opuścił nas równie nagle, jak się pojawił. Przez cały czas owego przedstawienia Józek zachował kamienny spokój. Jego komiczny wygląd, z ,,kupą” ciasta na głowie, nie był w stanie mnie rozśmieszyć. Zrozpaczona, rzuciłam się, by pomóc mu uwolnić włosy z rozmaźganej czekolady, ale on twierdził, że nic się nie stało. Żegnając się, powiedział, że to właśnie ze mną chce prowadzić zaplanowany cykl programów i na odchodnym uścisnął mi znacząco rękę. Ten uścisk był początkiem przyjaźni, która zakończyła się jednak niespodziewanie i nieodwołalnie. Ale zanim śmierć wtrąciła się w tę naszą przyjaźń, były miedzy nami godziny rozmów.&amp;nbsp;Zdaje mi się, że one ciągle się jeszcze toczą, bo przecież nikt nigdy nie odchodzi bezwzględnie. [...]&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;On o niej w jej.. wspomnieniu&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoBodyText2" style="text-align: left;"&gt;
&lt;span style="font-family: 'Times New Roman', serif; text-align: justify;"&gt;Do dzisiaj mam jego
wizytówkę, którą podczas oficjalnej konferencji rozdawał dziennikarzom, a mnie
napisał na odwrocie: &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: 'Times New Roman', serif; text-align: justify;"&gt;Wyglądasz bardzo apetycznie&lt;/i&gt;[...]&lt;span style="font-family: 'Times New Roman', serif; text-align: justify;"&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: right;"&gt;
&lt;i&gt;Napisała: ekk 1999&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: right;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-4689600392444637240?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/43_NPLX-bYwxnzSdIdh3XJbbCtc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/43_NPLX-bYwxnzSdIdh3XJbbCtc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/43_NPLX-bYwxnzSdIdh3XJbbCtc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/43_NPLX-bYwxnzSdIdh3XJbbCtc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/yIAmbW7XrR8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/4689600392444637240/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/apetyczna-przyjazn-z-jozefem-c.html#comment-form" title="Komentarze (32)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4689600392444637240?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4689600392444637240?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/yIAmbW7XrR8/apetyczna-przyjazn-z-jozefem-c.html" title="Apetyczna przyjaźń z Józefem C." /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>32</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/01/apetyczna-przyjazn-z-jozefem-c.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkIHRHo8eip7ImA9WhRVFUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-1766742674956482574</id><published>2012-01-14T14:35:00.002+01:00</published><updated>2012-01-14T23:35:35.472+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-14T23:35:35.472+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ANGIE" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="MAXCEL" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="blog roku 2011" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ja i moje życie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="blog literacki" /><title>Czuły krajobraz</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;Dwoje przyjaciół z kręgu TWA odważyło się i postanowiło wziąć udział w konkursie BLOG ROKU 2011. Występują w odrębnych kategoriach, które odzwierciedlają ich temperament i osobowość. &lt;a href="http://angiewitch.wordpress.com/"&gt;ANGIE&lt;/a&gt; stanęła w szranki ze swoim, zdawać by się mogło, zwariowanym i zakręconym, jak słoiczek twist życiem, &lt;a href="http://jutrotodzistylezejutro.wordpress.com/"&gt;MAXCEL&lt;/a&gt; natomiast wystawił na osąd jurorów i czytelników wrażliwą duszę poety. Poniższy tekst, napisany jeszcze w ubiegłym wieku, jest moim głosem poparcia dla obojga. Każde z nich swoimi wpisami uczy mnie czegoś nowego, mam nadzieję, że dostrzegą to także inni.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: right;"&gt;
&lt;i&gt;Caddicus Caddi&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;/i&gt;*****************&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Po raz pierwszy trafili tam wiosną. Pogoda nie była wtedy najlepsza. Zbierało się na burzę, taką z wichurą i gradem. Podobne zjawisko, fascynujące, ale nieco przerażające, mieli okazję obserwować w ostatnich dniach już kilka razy. Niebo przesłaniały chmury i w zapadłym nagle półmroku wszystko wydawało się nierealne. Ona trochę się bała. Nie wiedziała dokładnie, gdzie się znajdują. Piaszczysta droga była zupełnie bezludna. Wokół też nie było widać ,,żywego ducha”. Mijali zabudowania opuszczone przez ludzi, podnieceni, zadziwieni i zauroczeni jednocześnie. – Zatrzymaj się – powiedziała, wskazując na dach domu widoczny za rozłożystymi akacjami. Do zabudowań nie prowadziła żadna droga. Z pewnością od dawna nikt już tu nie mieszkał. Przedarli się przez kolczaste krzaki i znaleźli się w miejscu, które było kiedyś wiejskim podwórzem. Gliniany domek okazał się niewielki. Składał się z trzech izb – dwóch pokoi i kuchni. Po prawej stronie stał chlewik i kurnik. Przez otwór w ścianie widzieli grzędę, na której sypiały kiedyś kury. Po drugiej stronie znajdowały się jeszcze dwie dziwaczne budowle, jedna z głęboką piwnicą, służącą zapewne do przechowywania warzyw. – To taki „sklepik” – powiedział – od sklepienia, które znajdowało się nad zagłębieniem. U jego dziadków na wsi, u których wychowywał się po rozwodzie rodziców, w takim schowku przechowywano ziemniaki. Taki ,,sklep” chronił je zimą przed srogim mrozem. Do czego służył miniaturowy domek przypominający obrazek namalowany ręką dziecka, gdzie małe okna wyglądają jak ludzkie oczy, a niewielkie drzwiczki przypominają nos – nie wiedzieli. Może mieszkał tu jakiś Burek, Reksio albo gęś Klementyna?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Najważniejszym elementem krajobrazu była olbrzymia stodoła lub raczej to, co z niej zostało. Rusztowanie z grubych belek wydawało się prawie nietknięte zębem czasu, podobnie jak słomiany dach. Najważniejsza była jednak wszechobecna cisza, prawdziwa cisza, dźwięcząca w uszach nie przywykłych do braku jakichkolwiek dźwięków. – Jak cudownie! – myślała. – Dobrze byłoby zatrzymać to miejsce tylko dla siebie. Przyglądała się mężczyźnie swojego życia i widziała wyraźnie, że jest zachwycony tak samo jak Ona. Przeczuwała, że to opuszczone przez ludzi miejsce, to kolejny dar Niebios. Przez wiele lat zastanawiała się nad fenomenem ich związku – kruchego chwilami, a jednocześnie nienaruszalnego. Niczego w swoim życiu nie była pewna jak tego, że kocha go, a przecież... . Był mężem innej kobiety. Ona też nie była wolna. Kiedy spotkała go kilka lat temu, wcale nie wiedziała, że On to właśnie Ten. Powiedziała nawet, że największą miłość swojego życia ma już za sobą. Myliła się.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Nie zawsze układało się dobrze, choć wyraźnie czuła, że ktoś czuwa nad nimi. Miała nadzieję, a nawet przeświadczenie, że Bóg, jeżeli nie błogosławi ich miłości, to też jej nie potępia i patrzy na nich łaskawym okiem. Kiedy znaleźli się w opuszczonej chatce czuła to samo. W życiu nie ma przypadków, są tylko znaki. Zapamiętała to z książek Coelho. Absolutnie się z tym zgadzała, zwłaszcza kiedy odnaleźli to pełne ukojenia miejsce. To musiało coś znaczyć. Kiedy odchodzili stamtąd wiedziała, że wrócą tu jeszcze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Ponownie odwiedzili glinianą chatkę w środku upalnego lata. Mieli za sobą kolejne rozstanie. Dopadły ją kłopoty. Potrzebowała pomocy. On był jednak zajęty. Nie miał czasu. Niewiele też poświęcał jej swoich myśli. Wyraźnie to czuła. Była rozczarowana i pełna goryczy. Kiedy się wreszcie spotkali, siedząca w niej ta bardziej agresywna wykrzyczała swoje żale i oskarżenia. Łagodna i czuła była nieszczęśliwa, kiedy zorientowała się, że znowu zwyciężyła w niej ta druga. Krzykliwa powiedziała Koniec i ... odeszła trzaskając drzwiami. Tymczasem On wyjechał z rodziną na wakacje. Miała nadzieję, że gdzieś tam, w towarzystwie zachodzącego za morzem słońca znowu wybaczy jej impulsywność i zajadłość. Ale nie. Po powrocie nawet do niej nie zadzwonił. Drzemiący w nim ten obrażalski i pamiętliwy On, przez całe wakacje pielęgnował swój żal. Kiedy w końcu zadzwoniła – nie chciał z nią rozmawiać. Wtedy rozpłakała się i jego upór zelżał. – Chcesz porozmawiać? – zapytał.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Kiedy jechali do glinianego domku, mieli już kolejny kryzys za sobą. On doskonale zapamiętał drogę, trafili więc bez problemu. Nie spieszyli się. Za oknem panował niemiłosierny upał, ale w jego klimatyzowanym aucie było przyjemnie. Uwielbiała podróżować w jego towarzystwie. Rozmawiali wtedy i słuchali muzyki. Mieli swoje ulubione utwory, które kojarzyły im się z krajobrazami, które razem odkrywali. To zadziwiające jak wiele było miejsc, które darzyli sentymentem: kapliczka za miastem, las w pobliżu klasztoru pustelników, tama, jeziorko, baszta, wszystkie knajpki i hotele... . Teraz mają jeszcze glinianą chatkę. Zanim dotarli do celu, postanowili zboczyć z drogi, by zobaczyć przedziwne miejsce, wyglądające trochę jak lądowisko kosmitów. Wiedziała, że trzeba mu będzie poświęcić kiedyś więcej uwagi, ale dzisiaj najważniejszy był cel, który sobie wcześniej wyznaczyli. Kiedy jechali dalej, tuż przy drodze wiodącej wprost do ,,ich” chatki zauważyli ogromny drewniany krzyż, wciśnięty między drzewa. Akacje wyglądały tak, jakby wyrosły specjalnie, by otoczyć go i chronić gałęziami. Kiedy jechali tędy wiosną, nie widzieli go. Teraz pewnie też przejechaliby obok, ale Ona zwróciła uwagę na czerwone pelargonie rosnące wśród pni. Kiedy przystanęli, by podziwiać to zjawisko (pelargonie w lesie?), spojrzeli w górę i wtedy go zobaczyli. Była to najpiękniejsza kapliczka, jaką dotąd udało im się spotkać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
O mało nie przejechali obok chatki. Akacje rozrosły się i prawie całkowicie kryły dostęp do cud-miejsca, które ich za pierwszym razem tak urzekło. Kiedy przedarli się przez gąszcz – zamarli z wrażenia. Było jeszcze piękniej niż wtedy, kiedy zakochali się w tym zapomnianym przez wszystkich skrawku ziemi. Małe podwórko wydawało się jeszcze mniejsze, na środku bowiem rozrósł się ogromny krzak. Wszystko dokoła falowało w upalnym, pachnącym latem powietrzu. Zauważyli też ogromny krzak jałowca, który przeoczyli za pierwszym razem. Szkielet stodoły w blasku popołudniowego słońca aż prosił o obiektyw aparatu fotograficznego. Chlewik zapadł się jeszcze bardziej. Wiosenne ulewy dały mu się we znaki. On zauważył w szczycie domu otwory dla gołębi. A więc były tu kiedyś i gołębie! Nigdzie nie było natomiast świeżych śladów ludzi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Poczuli, jak cisza i spokój wypełniają ich z każdą chwilą coraz mocniej. Stanęli urzeczeni, tuląc się do siebie i patrząc sobie w oczy. Wiedziała, że on należy teraz tylko do niej. Nie planowali, że będą się tu kochać, ale ona marzyła o tym. Popchnął ją lekko ku ścianie domu. Przywarł do niej, dotykając jej pełnych piersi i pośladków. Już po kilku chwilach leżeli pod krzewiastą akacją. Pozbawieni wstydu i świadomi pełnego oddania sobie i temu miejscu kochali się jak szaleni. Ona zdjęła suknię, pod którą była całkiem naga. Wiedziała, że w blasku słońca jej nagość jest wyrazistsza niż kiedykolwiek. Kilka zbędnych kilogramów, które umiejscowiły się na brzuchu i biodrach, nie miały w tej chwili żadnego znaczenia. Tonęli w swoich oczach i stanowili dla siebie ósmy cud świata. – Jesteśmy jedno – Ja, On i Nasza Chata – pomyślała naiwnie, zanim napełniła ciszę krzykiem rozkoszy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Kiedy leżeli obok siebie patrząc w niebo, czuli niezmąconą harmonię i pełnię szczęścia. – To co się stało nie może być grzechem! – usprawiedliwiała się, przyglądając się jednocześnie koronom akacji. Dobrze wiedziała, że nie są to prawdziwe akacje, bo te rosną tylko w gorących krajach. Drzewo, które użyczyło im cienia to grochodrzew albo, jak mówią botanicy, Robinia pseudoacacia. Przypomniała sobie, że w dawnej Polsce nazywano je czułodrzewem. – To drzewo jest wrażliwe na zranienia zupełnie jak ja –uświadomiła sobie. Jest tak kruche, że pod wpływem silnych wiatrów jego gałęzie łatwo się łamią, a z rany pozostałej po odłamanej gałęzi długo sączy się przezroczysta ciecz. To drzewo ,,płacze”. – Zdziwi się jednak ten, kto jego wrażliwość pomyli ze słabością – myślała. Czułodrzew nie potrzebuje wiele do życia – jedynie odrobinę słońca i ciepła. Rośnie tam, gdzie inne gatunki drzew nie miałyby odwagi zapuszczać korzeni. Jest tak żądny życia, że jeśli ktoś uszkodzi jego korzenie lub nawet potnie je na kawałki, z każdego fragmentu, jak gdyby na przekór losowi, wyrasta nowe drzewo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Opuszczona chata powoli stawała się ich azylem. Przyjeżdżali tu często Ona wzięła kiedyś z sobą aparat fotograficzny i zrobiła zdjęcia. Teraz lubi na nie spoglądać. Uspokaja ją widok tego miejsca. Najbardziej cieszy ją obraz stodoły, która przetrwała już tylko na fotografii. Nie ma ich ulubionej budowli, którą tak podziwiali w promieniach zachodzącego słońca. Kiedy któregoś dnia odkryli, że ktoś rozebrał drewniany szkielet, nie mogli ukryć żalu i oburzenia. Tak bardzo przywiązali się do tego miejsca, że już przywykli uznać je wyłącznie za swoje. Obca ingerencja w ów krajobraz wydała im się niemal świętokradztwem. Nadal jednak szczerze kochali to miejsce. On zabrał stąd kilka kamieni, na szczęście, by ułożyć je w swoim ogródku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Często zostawiali samochód pod jałowcem i spacerowali wsłuchując się w beztroski śpiew ptaków i zachwycając się krajobrazem. Ziemie są tu marne – same piaski. Wszędzie dominował żółty kolor od kocanek piaskowych, Jej ulubionych wakacyjnych kwiatów, które zasuszone stoją od lat w jej pokoju. Lubiła ich zapach – pełen słońca i gorącego powietrza. Las, który zaczynał się tuż za zabudowaniami też był lichy. Rosły tu jedynie marne sosny i mało wymagające brzozy. Często zastanawiali się, dlaczego dotychczasowi mieszkańcy opuścili swoje domy? Może piaszczysta ziemia nie była w stanie ich wyżywić? Na pewno nie mieli łatwego życia, bo co, poza kocankami, mogło tu rosnąć? Jadąc drogą rozpoznaje się nadal miejsca, gdzie kiedyś stały domy. Wśród zieleni akacji i sosen pysznią się bzy fioletowe i białe, przypominając, że kiedyś udzielały swoim gospodarzom cienia i wspaniałego zapachu, a młodym dziewczynom, na dobrą wróżbę, podsuwały czasem pięciopłatkowe kwiatki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Ona i On marzą czasem głośno o własnym, koniecznie drewnianym domu, który mógłby stanąć pod lasem, wśród kocanek, o popołudniowym wylegiwaniu się na werandzie, cichych rozmowach toczonych do późna i o... pisaniu. Ona tu właśnie chciałaby przeżyć resztę życia. Może dlatego, że kiedy widzi z daleka ich chatę od razu łagodnieje. Czuje wtedy, że opuszczają ją wszystkie złe myśli. W czułym krajobrazie wypełnia ją tylko czułość. On wie o tym dobrze, dlatego zabiera ją tam, kiedy mają kłopoty.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Jesień przyszła tego roku wyjątkowo szybko. Pewnie dlatego, że i wiosna zawitała nieco wcześniej niż zwykle. Ona siedzi w swoim pokoju i przyglądała się widokowi za oknem. Lubi patrzeć na kępę sosen zamykającą horyzont. Przywiązała się też do tego niewielkiego fragmentu ziemi, znajdującego się tuż po drugiej stronie ulicy, gdzie jeszcze nie rozpoczęto żadnej budowy i dzięki temu żyć tu mogą bezkarnie mniszki lekarskie, krwawniki, szczawie i rumianki. Niesforni sąsiedzi wyrzucają tam czasem chwasty ze swoich ogródków, dzięki temu rośnie tu także ogórecznik i wiele innych roślin, których nazw nawet nie zna. Cieszy się, że do tej pory nie wyrosła tu żadna ,,willa”, która przesłoniłaby jej widok ulubionych sosen.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Jesień jest coraz bardziej wyrazista. Przystroiła się już w kolorowe suknie i otuliła się czerwono-żółtym szalem. Wraz z jesienią rośnie w niej smutek. Ta ,,czarna dziura”, która pojawiła się w jej duszy, czuje się z dnia na dzień coraz bardziej u siebie. Nie pomaga już zapach kocanek i zdjęcie glinianej chaty. Niezbędny jest jeszcze ktoś. A tymczasem On znowu nie ma czasu – wyjazdy służbowe, konferencje... . Ona dobrze to zna i mogłaby znowu przeczekać, ale... . Nie ma w niej już agresji i desperacji, z którą kiedyś w podobnej chwili rzuciłaby się na niego. Czuje tylko cichy, bolesny żal.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
On już od kilku dni nie dzwoni, nie odbiera telefonów – pojechała więc sama do chatki. Zauważyła, że kocanki przekwitły, zabudowania pochyliły się jeszcze bardziej, a akacje straciły liście. Przyjrzała się też sobie. Zobaczyła samotną, starzejącą się kobietę. Co z tego, że wyglądała na 20 lat mniej? Serce szeptało, że to koniec złudzeń. Myślała, miała nadzieję, że uda się jej oszukać samą siebie, przechytrzyć innych, ale... . Stała przed niszczejącą budowlą z gliny i czuła, że zapada się wraz z nią coraz bardziej. I ją przecież nie oszczędziły deszcze, ani burze. Czuła, że nie chce się już bronić. Wtapiała się coraz bardziej w krajobraz, który tak bardzo ją rozczulał. Tak jak kiedyś, w chwili uniesienia, teraz jeszcze bardziej czuła się jego częścią. I wiedziała, że już niedługo w tym czułym krajobrazie pozostanie tylko kępa fioletowych bzów, przypominających, że stał tu kiedyś dom pełen ludzi, że po podwórku biegały psy, w kurniku kury znosiły jaja i że dwoje zabłąkanych kochanków miało tu kiedyś swój ,,skrawek ziemi’’.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: right;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;napisane w 1998 &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-1766742674956482574?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nd3ybAABe__EE_XVmFxMuteEbSI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nd3ybAABe__EE_XVmFxMuteEbSI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nd3ybAABe__EE_XVmFxMuteEbSI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nd3ybAABe__EE_XVmFxMuteEbSI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/dbAcs5XcdnU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/1766742674956482574/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/czuy-krajobraz.html#comment-form" title="Komentarze (22)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/1766742674956482574?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/1766742674956482574?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/dbAcs5XcdnU/czuy-krajobraz.html" title="Czuły krajobraz" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>22</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/01/czuy-krajobraz.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkYDQH88fSp7ImA9WhRVFUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-8724672787269871210</id><published>2012-01-12T23:45:00.000+01:00</published><updated>2012-01-14T05:09:31.175+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-14T05:09:31.175+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wieś polska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="baba ze wsi" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Warszawa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gromada rolnik polski" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gdzie diabeł nie może" /><title>Osobowe źródło informacji</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;
&lt;span style="text-align: justify;"&gt;Zdarzenie miało miejsce w drugiej połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Pan C. dopiero uczył się składać słowa z pierwszych poznanych literek, a otaczający świat wyglądał zupełnie inaczej niż teraz. Nieopodal,&amp;nbsp; w niewielkiej odległości od siebie leżały dwie bliźniacze wioski o nic nie mówiących nikomu nazwach...Różnowa i Goranin. Centralnym punktem jednej z nich był geesowski* sklepik, w drugiej zaś rozjechane i grząskie skrzyżowanie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Pewnego letniego dnia w miejscowości ze sklepem zatrzymał się samochód marki "warszawa". Wyszedł z niego mężczyzna wyglądający na miastowego i skierował się do widocznego obiektu handlowego. W tym samym momencie wyszła z niego stara Miętkiewska objuczona zakupami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Dzień dobry - powiedział przybysz. - Czy może mi pani powiedzieć, jak dojechać do Różnowy?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;- A pewnie, że mogę - powiedziała kobieta. - To akurat mi o drodze, więc jeśli mnie weźmiecie to bez problemu traficie.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Kierowca pomógł kobiecie włożyć siatki za tylne siedzenie, a ją usadowił obok siebie. Skinieniem głowy pokazała mu, w którą drogę ma skręcić. Trochę kołysało na wertepach, ale samochód powoli pokonywał odległość. Po przejechaniu około dwóch kilometrów pojawiły się zabudowania. W takich miejscach jak ta nie było żadnych tablic informacyjnych.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Zatrzymajcie się przy drugiej chałupie po prawej stronie - zadysponowała kobiecina.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Czy Rożnowa to tutaj, gdzie przyjechaliśmy?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;- W żadnym razie - zaprzeczyła Miętkiewska - Różnowa jest dokładnie tam skąd mnie wzięliście...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;- Ale, ale... - zaczął się jąkać zaskoczony właściciel warszawy - ale mnie pani urządziła!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;- No, co wy? - żachnęła się kobieta. - Teraz to już bez problemu chyba traficie.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;i style="text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;
&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;a href="http://pl65.republika.pl/image/warszawa1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="224" src="http://pl65.republika.pl/image/warszawa1.jpg" width="350" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;i&gt;
&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="clear: both; font-size: xx-small; text-align: center;"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;Published with Blogger-droid v2.0.3&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;i&gt;
&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-8724672787269871210?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J-9E5UEl6VJQ7NFoJ--77aZrI68/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J-9E5UEl6VJQ7NFoJ--77aZrI68/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J-9E5UEl6VJQ7NFoJ--77aZrI68/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J-9E5UEl6VJQ7NFoJ--77aZrI68/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/hHhtRm5HUqI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/8724672787269871210/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/osobowe-zrodo-informacji.html#comment-form" title="Komentarze (16)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/8724672787269871210?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/8724672787269871210?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/hHhtRm5HUqI/osobowe-zrodo-informacji.html" title="Osobowe źródło informacji" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>16</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/01/osobowe-zrodo-informacji.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEMQ3g7fip7ImA9WhRVFE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-5910487766405077614</id><published>2012-01-06T14:29:00.000+01:00</published><updated>2012-01-12T23:51:22.606+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-12T23:51:22.606+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wydział propagandy KC" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="PZPR" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lektor KW" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lata siedemdziesiąte" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="struktury poziome" /><title>Tobie, Tobie i... Tobie!</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Druga połowa lat siedemdziesiątych, późny Gierek, Polska dziesiątą potęgą gospodarczą świata. Po wydarzeniach w Radomiu i Ursusie mało kto wierzył w nachalną kreację&amp;nbsp; serwowaną przez Radiokomitet sterowany przez wydział propagandy KC PZPR. Zawodowi funkcjonariusze przewodniej siły narodu mieli sporo wątpliwości, ale starali się dostosowywać do sytuacji i panujących warunków.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Józef C. był młodym, bo raptem trzydziestokilkuletnim adiunktem w instytucie nauk politycznych UAM w Poznaniu. Pisał habilitację. Był członkiem PZPR i jednocześnie sekretarzem POP* na wydziale nauk społecznych, w ramach którego funkcjonował jego instytut. W okresie pierwszej Solidarności zaangażował się&amp;nbsp; w &amp;nbsp;tzw.&amp;nbsp;&lt;i&gt;struktury poziome&lt;/i&gt; stawiające sobie za cel zastąpienie hierarchicznego i scentralizowanego zarządzania państwem i partią przez porozumienia lokalne. Po 13 grudnia nie przeszedł weryfikacji prowadzonej przez SB i posłuszne jej władze uczelni, stracił pracę i został usunięty z PZPR. Późniejsze jego losy są dość ciekawe i pełne dramatycznych zwrotów akcji, ale o tym może przy innej okazji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Pan C. poznał Józefa C. (zbieżność "C." przypadkowa) w połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy współpracowali przy pewnym projekcie medialnym. Podczas wielu godzin spędzanych razem był czas na zwykłe pogaduchy &amp;nbsp;o pierdołach i różne wspominki.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Tak więc w tej drugiej połowie lat siedemdziesiątych Józef C. był lektorem KW w Poznaniu. Partia szczyciła się takimi ludźmi i chętnie ich wykorzystywała do pracy w terenie. Wiadomo, że skoro taki uniwersytecki doktor &lt;i&gt;jakichś tam&lt;/i&gt; nauk jest w partii i ją popiera to takie &lt;i&gt;żuczki i krówki boże&lt;/i&gt;, do których jechał na prowincję upewniały się, że są po właściwej stronie mocy. Była jesień i właściwa jej szaruga. Późnym popołudniem dotarł do jakiejś podpoznańskiej pipidówy, gdzie powitał go szef lokalnych struktur partyjnych. Na wstępie zwrócił się do niego konfidencjonalnie:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Towarzyszu, wiecie... to są prości ludzie, ale oddani partii. Proszę, by wykład był niezbyt długi, najwyżej pół godziny. Przygotowaliśmy skromny poczęstunek, by w bardziej kameralnym gronie podyskutować o problemach stających przed aktywem.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Na sali było około dwudziestu towarzyszy, w tym kilka kobiet w różnym wieku. W większości byli to etatowi funkcjonariusze lokalnych instytucji osadzeni na stanowiskach z rekomendacji partii. Gdy wykład towarzysza lektora dobiegł końca gospodarz miejsca dał znać i na stołach pojawiło się gorące jadło, szkło i &lt;i&gt;żytnia&lt;/i&gt;&amp;nbsp;uchodząca w owym czasie za trunek szlachetny. Po kilku toastach zebrani&amp;nbsp;towarzysze stali się bardziej rozmowni i skłonni do bezpośredniego wyrażania obaw i nadziei związanych z sytuacją społeczną i polityczną.&amp;nbsp;W pewnym momencie szef lokalnych struktur partyjnych &amp;nbsp;powstał dając gestem &amp;nbsp;znać, by wszyscy uciszyli się. Trzymając kieliszek w lewej ręce zwrócił się dowszystkich donośnie:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Szanowne towarzyszki! Szanowni towarzysze! Jesteśmy w swoim gronie i o pewnych sprawach możemy mówić otwarcie.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W tym momencie wystrzelił palcem wskazującym w kierunku kilku wybranych towarzyszy i wskazując po kolei każdego z nich kontynuował:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Tobie chuja, tobie chuja, i tobie...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W tym momencie jedna z towarzyszek zaczęła protestować uznając zapewne, że ta propozycja z chujem to niekoniecznie dla niej, że to może... przez pomyłkę.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Nie przerywaj i słuchaj - uciszył ją i kontynuował: - Tobie... i koleżance obok też, chuja! I nam wszystkim chuja zrobią, gdy będziemy trzymać się razem!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://www.solidarnosc.gov.pl/gallery/gazeta/15/AOPL_000012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="224" src="http://www.solidarnosc.gov.pl/gallery/gazeta/15/AOPL_000012.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*POP - podstawowa organizacja partyjna, czyli taki najbardziej elementarny składnik - poza członkami i członkiniami (tfu!, co za feministyczne określenie) - dwumilionowej przewodniej siły narodu.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="clear: both; font-size: xx-small; text-align: center;"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;b&gt;Published with Blogger-droid v2.0.2&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-5910487766405077614?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ML6B7UMNL31Tiyep0NxQqR9e1DQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ML6B7UMNL31Tiyep0NxQqR9e1DQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ML6B7UMNL31Tiyep0NxQqR9e1DQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ML6B7UMNL31Tiyep0NxQqR9e1DQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/JoqvpqWrUl4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/5910487766405077614/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/tobie-tobie-i-tobie.html#comment-form" title="Komentarze (56)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/5910487766405077614?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/5910487766405077614?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/JoqvpqWrUl4/tobie-tobie-i-tobie.html" title="Tobie, Tobie i... Tobie!" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>56</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/01/tobie-tobie-i-tobie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUIMQnk-fCp7ImA9WhRWFk8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-4374209002102202292</id><published>2012-01-03T12:43:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T21:46:23.754+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-03T21:46:23.754+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Promessa Organic AB" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mumifikacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ekologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nawóz" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="recykling" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Susanne Wiigh-Mäsak" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pochówek" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="estetyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="promesja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kompost" /><title>Zuzanna od... promesji</title><content type="html">&lt;div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Zuzanna to imię, które w szczególny sposób jest bliskie Panu C.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Pierwsza &lt;a href="http://caddicus.blogspot.com/2011/06/zuzanna-odnaleziona.html" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;Zuzanna&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; to ta jedyna i niepowtarzalna z czasów dzieciństwa, która niczym Mały Książę została odnaleziona w czerwcu ubiegłego roku.&amp;nbsp;Druga Zuzanna, która urzekła go przed bardzo wielu laty, to&amp;nbsp;opisana w trzynastej księdze proroka Daniela&amp;nbsp;żona Joakima. &amp;nbsp;Jej wierność, czystość i niewinność zostały wystawione na próbę przez dwóch obleśnych starców chcących z nią poswawolić pod nieobecność męża. Trzecia Zuzanna o wdzięcznym zdrobnieniu Zuzanka lub Zujka, jest mu współczesna i nastoletnia, a jej pasją jest taniec towarzyski. Panu C. muzyka w tańcu nie przeszkadza, ale dyskretnie śledzi jej taneczną karierę bez mała od dwóch lat.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Nie przypuszczał, że w krótkim czasie pojawi się kolejna, która go zafascynuje nie mniej niż kiedyś Maria Skłodowska-Curie. Kilka dni temu przyszło Panu C. spędzić półtorej godziny w damskim salonie fryzjerskim. Nie żeby tam od razu podstawiał głowę, jak żaba łapę u kowala do podkucia. Po prostu czekał na ufarbowanie i wyfiokowanie Pierworodnego Szczęścia, a &amp;nbsp;że wszędzie było daleko, więc zdecydował się na lekturę kolorowych czasopism leżących na stoliku obok kawy, którą mu podano. &lt;i&gt;Kto z kim i dlaczego, ile razy, itp. itd...&lt;/i&gt; to tylko niektóre z zajmujących wątków. Pomyślałby kto, że to czas stracony, a jednak pośród doniesień śmieciowych Pan C. trafił na informacje prowadzące go do czwartej Zuzanny. Zaintrygowała go na tyle, że po powrocie do domu postanowił pójść jej tropem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Urodziła się w połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, ukończyła studia w dziedzinie biologii morskiej i związała się na blisko piętnaście lat z dużym przedsiębiorstwem. Z mężem kupiła na wyspie Lyn u zachodnich wybrzeży Szwecji stary dom, który z mozołem odnowiła. W wolnym czasie prowadziła uprawę kwiatów i krzewów ozdobnych. To hobby dawało jej wytchnienie od pracy zawodowej. Często przynosiła różne sadzonki kolegom z pracy, którzy szukali ciekawych i ładnych roślin. Kontakt z przyrodą i cyklem przemian: wzrost, dojrzewanie, obumieranie i rozkład roślin zaowocował wieloma obserwacjami i refleksjami o szczególnym charakterze. Nic się nie marnowało, wszystko, co pozostawało i było odpadem (trawa, łodygi, liście) było rozdrabniane i kompostowane, by w następnym roku zostać wykorzystane jako nawóz pod nowe uprawy. Taki zaklęty krąg, w którym wszystko przenika się i przechodzi jedno w drugie. W 1996 roku Zuzanna rozstała się że swoim dotychczasowym pracodawcą, by zająć się wyłącznie swoimi uprawami. Zima jest okresem przestoju, ale i czasem na planowanie, lektury fachowe i... rozmyślania. Człowiek jest częścią tego samego ekosystemu, co świat zwierząt i roślin - skonstatowała - i mimo kresu życia działa wbrew naturalnemu cyklowi przemian, za wszelką cenę stara się poprzez obrzędy i szczególną praktykę, jak najdłużej zapewnić trwanie &amp;nbsp;swej cielesności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Ze śmierci człowieka nie ma żadnej korzyści dla środowiska, a&amp;nbsp;cmentarze zajmują coraz więcej przestrzeni. Co roku na świecie umiera ponad siedemdziesiąt milionów ludzi. &amp;nbsp;Rozkład zwłok następuje pod ziemią bez dostępu tlenu, wszystko gnije i skaża środowisko. Tradycyjna utylizacja ludzkich szczątków trwa 20-30 lat w zależności od rodzaju gleby w jakiej zostają złożone Spopielanie zwłok też nie jest środowisku obojętne, gdyż w wyniku spalania dostają się do atmosfery szkodliwe gazy i pierwiastki. &lt;i&gt;Czy zatem nie można spróbować czegoś ekologicznego? &lt;/i&gt;- pomyślała Zuzanna - &lt;i&gt;Może warto efektywniej chować zmarłych i w praktyce wykazać możliwość reinkarnacji?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Zuzanna podglądając przyrodę opracowała prosty i ekologiczny przepis, choć ma świadomość, że trudniej będzie zmienić mentalność ludzi niż technicznie przeprowadzić ekologiczny pochówek.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Mało kto lubi rozmawiać o śmierci, ale to i tak nieuniknione. Śmierć trzeba oswoić i sprawić, by były z niej korzyści.&amp;nbsp;A oto recepta Zuzanny na udany ekologiczny pochówek:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;&lt;i&gt;- schłodzić ciało do minus 18 st. C.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;i&gt;- zanurzyć ciało w ciekłym azocie o temp. minus 186 st. C&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;i&gt;- rozkruszyć ciało drganiami na drobinki&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;i&gt;- odparować z okruszyn wodę&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;i&gt;- odseparować metale ciężkie w tym ołów&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;i&gt;- ok. 30 kg ludzkich okruszyn ludzkiego ciała zapakować w urnę/trumienkę z biodegradowalnej skrobi.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;i&gt;- zakopać na niewielkiej głębokości i posadzić na niej roślinę.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/lIwEf8J2b34/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lIwEf8J2b34&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;



&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;



&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/lIwEf8J2b34&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span id="goog_1816853140"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1816853141"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-4374209002102202292?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yW-T5TdFMLLBzy279hw0r1lo9HA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yW-T5TdFMLLBzy279hw0r1lo9HA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yW-T5TdFMLLBzy279hw0r1lo9HA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yW-T5TdFMLLBzy279hw0r1lo9HA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/_vOzleb9ASg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/4374209002102202292/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2012/01/zuzanna-od-promesji.html#comment-form" title="Komentarze (39)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4374209002102202292?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/4374209002102202292?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/_vOzleb9ASg/zuzanna-od-promesji.html" title="Zuzanna od... promesji" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>39</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2012/01/zuzanna-od-promesji.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkEFSHk4fyp7ImA9WhRWEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-2223981523628061370</id><published>2011-12-28T11:06:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T18:03:39.737+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-30T18:03:39.737+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wigilia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Florentynowo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="duch Bożego Narodzenia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Aby Polska rosła w siłę" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="magia świąt" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Edward Gierek" /><title>Magia świąt w praktyce</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Dawno, dawno temu, a może całkiem niedawno, bo raptem niewiele ponad czterdzieści lat temu, Pan C. doświadczył w praktyce... ducha świąt Bożego Narodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Działo się to w drugim roku panowania Edwarda Wspaniałego, tego samego, który chciał,&amp;nbsp;&lt;i&gt;aby&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Po siermiężnej gomułkowszczyźnie kraj stawał się dziesiątą potęgą gospodarczą świata. Niestety później, znacznie później &lt;i&gt;dekada&lt;/i&gt; jego rządów została &lt;i&gt;przerwana, &lt;/i&gt;ale... nie o tym ten wpis.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Florentynowo, niewielka wieś we wschodniej Wielkopolsce. &amp;nbsp;Pół kilometra od szosy zasypane śniegiem zabudowania, w ogrzanym kaflowym piecem pokoju duży stół zastawiony postnymi, ale wykwintnymi daniami, w narożniku po lewej stronie żywa choinka przystrojona bombkami i świeczkami. W szczycie stołu ukochany dziadek Pana C., wokół - w hierarchii wynikającej z wieku - &amp;nbsp;domownicy i goście. Życzenia już były złożone i potwierdzone połamanym opłatkiem, a w tle brzmiały odtwarzane z czarnej winylowej płyty&amp;nbsp;kolędy. Uczestnicy wigilijnej biesiady niespiesznie degustowali świąteczne potrawy.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
W pewnym momencie dało się słyszeć głośne kołatanie do drzwi wejściowych. Brat Pana C. i Paweł, syn pani Józi, gosposi dziadków, poszli sprawdzić kto o tej porze zakłóca świętowanie. Po chwili wrócili do pokoju i zakomunikowali:&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- To Kaziu Karolak od Ryśków, ale... jest podpity.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- Nie wpuszczajcie go - powiedziała szybko i zdecydowanie pani Józia.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Wszyscy jednak wyczekiwali reakcji siedzącego w szczycie stołu dziadka.&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- Spójrzcie na stół - powiedział spokojnie. - Po cóż położyliście&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;na stole&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;ten pusty talerz dla wędrowca?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Brat Pana C. bez słów wrócił do korytarza i po chwili wprowadził do pokoju Kazia, parobka, który od kilku miesięcy pracował u sąsiadów. Dziadek wskazał mu miejsce przy stole,&amp;nbsp;a siedzącym najbliżej gościa polecił podać jedzenie, by się posilił. Czuć było od niego &amp;nbsp;alkohol, ale nie był pijany.&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- Dlaczego dzisiaj zostałeś sam? - zapytał dziadek.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- Nie zaprosili mnie na wigilię - odpowiedział drżącym głosem. - Siedziałem sam w pokoiku nad oborą.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy to wypowiedział z oczu pociekły mu łzy. Po chwili zaczął opowiadać o sobie i o tym, jak jest traktowany przez gospodarzy. Nie musiał. W jego łzach była cała prawda o tym, czego doświadczał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-v0ISrR_ZaPc/TXSIkLRV7_I/AAAAAAAABoc/ef8M5d6p7K0/s1600/Roman_Krzysztof_Scholastyka.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="http://3.bp.blogspot.com/-v0ISrR_ZaPc/TXSIkLRV7_I/AAAAAAAABoc/ef8M5d6p7K0/s400/Roman_Krzysztof_Scholastyka.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pan C. (drugi od lewej) w towarzystwie Dziadka i Mamy oraz Mikołaja&lt;br /&gt;
Grudzień 1969 - przed "Okrąglakiem" w Poznaniu &lt;br /&gt;
(rok przed opisywanym wydarzeniem).&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-2223981523628061370?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vOPLj0VZEGTPRRcCvU6xhfrzAcA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vOPLj0VZEGTPRRcCvU6xhfrzAcA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vOPLj0VZEGTPRRcCvU6xhfrzAcA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vOPLj0VZEGTPRRcCvU6xhfrzAcA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/ab0IQ5fuP2I" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/2223981523628061370/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2011/12/magia-swiat-w-praktyce.html#comment-form" title="Komentarze (87)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/2223981523628061370?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/2223981523628061370?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/ab0IQ5fuP2I/magia-swiat-w-praktyce.html" title="Magia świąt w praktyce" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-v0ISrR_ZaPc/TXSIkLRV7_I/AAAAAAAABoc/ef8M5d6p7K0/s72-c/Roman_Krzysztof_Scholastyka.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>87</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2011/12/magia-swiat-w-praktyce.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkEGR3g8eSp7ImA9WhRXFkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-3955174609959612910</id><published>2011-12-23T13:02:00.002+01:00</published><updated>2011-12-23T15:30:26.671+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-23T15:30:26.671+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="numerologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="metafizyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="liczby" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zagadka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="paragon fiskalny" /><title>Numerologia na święta</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: inherit; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Gdy pewne rzeczy są odległe i nie dotykają nas bezpośrednio, to podchodzimy do nich z dystansem. Tak jest choćby z przepowiedniami końca świata w 2012 roku. Ileż to razy słyszeliśmy lub czytaliśmy o mającym nastąpić kresie naszego istnienia. Ot, fajny temat dla tabloidów.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: inherit; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: inherit; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Zupełnie inaczej rzecz się przedstawia, gdy wokół nas, w bardzo w wąskim przedziale czasowym, mają miejsce zdarzenia trudno wytłumaczalne zbiegiem okoliczności. Otóż, znajoma Pana C. od jakiegoś czasu ma nieodparte wrażenie, iż liczby... tak liczby, chcą jej coś ważnego powiedzieć. Inwazja liczb występuje okresowo i jak dotąd nie znalazła dlań żadnego racjonalnego wytłumaczenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: inherit; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: inherit; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Tuż przed świętami znów się zaczęło. W miniony wtorek zrobiła&amp;nbsp;zakupy w trzech różnych miejscach i w czwartek dwukrotnie. W każdym z tych miejsc kupowała więcej niż jedną rzecz. Kwoty do zapłaty były sumą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: inherit; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Paragony fiskalne, które zachowała dają do myślenia:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;99,99 zł,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;57,57 zł&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;44,44 zł&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;20,20 zł&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;35,35 zł&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: inherit; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;Ki diabeł? Sen mara, bóg wiara... A może metafizyka?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: inherit; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NPW-4j0Sl9U/SHsVm7oKrUI/AAAAAAAADRc/xLJ_V-PuHao/s512/image.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-NPW-4j0Sl9U/SHsVm7oKrUI/AAAAAAAADRc/xLJ_V-PuHao/s320/image.jpg" width="240" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: arial, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: arial, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-3955174609959612910?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-i4nxa6hicsgTkg47T8U86dQ-0g/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-i4nxa6hicsgTkg47T8U86dQ-0g/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-i4nxa6hicsgTkg47T8U86dQ-0g/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-i4nxa6hicsgTkg47T8U86dQ-0g/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/V-KlXr-A4DU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/3955174609959612910/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2011/12/numerologia-na-swieta.html#comment-form" title="Komentarze (13)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/3955174609959612910?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/3955174609959612910?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/V-KlXr-A4DU/numerologia-na-swieta.html" title="Numerologia na święta" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-NPW-4j0Sl9U/SHsVm7oKrUI/AAAAAAAADRc/xLJ_V-PuHao/s72-c/image.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>13</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2011/12/numerologia-na-swieta.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkMCSHc9fyp7ImA9WhRXFEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-5662509669669439041</id><published>2011-12-20T09:17:00.000+01:00</published><updated>2011-12-20T20:47:49.967+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-20T20:47:49.967+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nieprzewidywalność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kobieta zmienną jest" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="szok" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zaskoczenie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="plan działania" /><title>Pan C. w szoku</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Do rzadkości należą sytuacje, w których Pan C. odczuwa zakłopotanie, a zaskoczyć go czymkolwiek to umiejętność niebywała. Tak było jeszcze do niedawna, ale doświadczenia minionego piątku (tzw. syndrom śledziowy) tę jego pewność siebie zachwiały w sposób zdecydowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Od niedzieli Pan C. jest bardzo szczęśliwy, bo prawie po półrocznej nieobecności na święta przyleciało jego Pierworodne Szczęście. Niezwłocznie opowiedziało o wszystkim, co się w ciągu tego czasu wydarzyło i wydarzyć mogło, a tym samym ciekawości Pana C. stało się zadość.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Następny dzień obecności dziecka to już wyższa szkoła jazdy wymagająca cierpliwości. Pan C. wiedział, że musi zarezerwować&amp;nbsp;czas&amp;nbsp;wyłącznie dla niej i uzbroić się w cierpliwość, jaką można mieć dla swojej córeczki. A wie o tym aż nadto znając ją bez mała dwadzieścia pięć lat. Punkt pierwszy programu dnia przebiegł zgodnie z przewidywaniami, czyli potwierdzenie wiedzy, że dziecko jest nieprzewidywalne i trzeba być gotowym na zaskakujące zwroty akcji. Ale zacznijmy od początku.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Córka umówiła się na godzinę dwunastą do fryzjera. Pan C. odpowiednio wcześniej podjechał w miejsce wskazane przez pasażerkę pojazdu. Miał już odjechać i wrócić mniej więcej po czterdziestu minutach, ale coś go tknęło i postanowił wejść razem do zakładu fryzjerskiego. Cóż się okazało? Imienia fryzjerki, z którą córka Pana C. była umówiona, nikt nie znał, a na dodatek w kalendarzu rezerwacji nie było nazwiska Pierworodnego Szczęścia.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;- Pod jaki numer pani dzwoniła? - spytała przytomnie recepcjonistka.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Po chwili wszystko było jasne. To nie był ten zakład fryzjerski, w którym ukochane dziecko było umówione. Po wyjściu na zewnątrz Pan C. zadzwonił pod numer telefonu podany przez córkę i dowiedział się, że ma dziesięć kilometrów do właściwego miejsca i siedem minut, by zdążyć na czas. Spóźnienie wyniosło raptem cztery minuty.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Po mniej więcej godzinie przyszła pora na kolejny punkt programu, czyli kupno butów. Pan C. wiedział, że teraz rozpoczyna się kolęda po sklepach, oglądanie różnych fasonów i kolorów, wielokrotne przymierzanie, oglądanie itp. itd. Podwiózł swoje Pierworodne Szczęście do pierwszego sklepu i powiedział, że wróci za chwilę. Pojawił się dosłownie dziesięć minut później, odnalazł córkę między regałami, gdy chowała buty do kartonika.&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- Idziemy do kasy - powiedziała zdecydowanie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Pan C. nie wypowiedział słowa, gdyż była to sytuacja bez precedensu w dotychczasowych jego doświadczeniach związanych z zakupami robionym razem z córką. Był tak zaskoczony, że machinalnie zaczął realizować kolejny punkt programu: odwiedziny sklepów meblowych.&amp;nbsp;Podjechali do salonu o wdzięcznej nazwie BODZIO. Przywitało ich ciepło i zapach nowych mebli. Parter zajmowała ekspozycja mebli kuchennych, wiec kroki skierowali na piętro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://tapety.joe.pl/tapeta/wojskowe/inne/buty-obrosniete-mchem.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://tapety.joe.pl/tapeta/wojskowe/inne/buty-obrosniete-mchem.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Troskliwy i jeszcze zaskoczony poprzednim zakupem ojciec stanął z boku i obserwował córkę. Ta rozejrzała się po salonie i szybkim krokiem udała się w jego przeciwległy kraniec. Stanęła przy kanapie w kolorze szaro-grafitowym i odwróciwszy się powiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- To jest świetny kolor, pasuje do wszystkiego. Kupuję.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pan C. już nic więcej nie powiedział. Przyglądał się tylko, czy aby to wszystko dzieje się naprawdę i czy rzeczywiście, ta młoda kobieta podejmująca szybkie decyzje, to jego własna córka...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-5662509669669439041?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/r4eWoLndXoruIEDw3-99npEobAI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/r4eWoLndXoruIEDw3-99npEobAI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/r4eWoLndXoruIEDw3-99npEobAI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/r4eWoLndXoruIEDw3-99npEobAI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/w-h6F79oQYI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/5662509669669439041/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2011/12/pan-c-w-szoku.html#comment-form" title="Komentarze (16)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/5662509669669439041?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/5662509669669439041?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/w-h6F79oQYI/pan-c-w-szoku.html" title="Pan C. w szoku" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>16</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2011/12/pan-c-w-szoku.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk8FR3o5eSp7ImA9WhRXEkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-8323939387709927324</id><published>2011-12-17T06:00:00.000+01:00</published><updated>2011-12-18T22:46:56.421+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-18T22:46:56.421+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kobiety" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="śledzik" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sugestia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="demencja" /><title>Niedobrze</title><content type="html">&lt;div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Piątkowy poranek zaczął się dla Pana C. nie najlepiej. A tak w ogóle to Pan C. był bardzo rozczarowany, że musiał wstać o tak barbarzyńskiej porze. Morfej trzymał go w objęciach i nie chciał poluzować żelaznego uścisku. Kiedy wreszcie po wyczerpujących zmaganiach zszedł do kuchni zastał tam Koleżankę Małżonkę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Wstawił czajnik z wodą na palnik gazowy i czekając stał na środku kuchni i zastanawiał się, co by tu zjeść. 

Dzień wcześniej kupił pięć śledzi w zalewie octowej. Zdawało mu się, że po wczorajszej degustacji co najmniej jeden powinien zostać. Wiedziony tym przeczuciem zajrzał do lodówki, ale znalazł tam tylko rozczarowanie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&amp;nbsp;
&lt;em&gt;- Zjadłaś może tego ostatniego śledzia? - zwrócił się do Koleżanki Małżonki.&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;em&gt;&amp;nbsp; - Nawet nie spróbowałam - odpowiedziała oschle.&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Rękę by dał sobie odjąć, że jeden śledzik został. Odruchowo zerknął do pojemnika na odpady plastikowe i ku swemu zaskoczeniu zobaczył opakowanie po śledziach. Nie pamiętał, żeby je tam wyrzucał.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&amp;nbsp;
&lt;em&gt;- Chyba jednak zjadłem - powiedział kiwając głową z niedowierzaniem.&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;em&gt;&amp;nbsp; - Skoro ja nie zjadłam - zaczęła mówić Małżonka - zostajesz tylko ty. Wiesz przecież, że twój syn ryb pod żadną postacią nie jada.&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;em&gt;&amp;nbsp; - No tak, masz rację - potwierdził zrezygnowany.&lt;/em&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Różne myśli zaczęły krążyć mu po głowie, a najbardziej przerażało go, że nie pamięta... &lt;em&gt;Czyżby to pierwsze objawy demencji i starości. Przecież zmęczenie nie może być wyłączną&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;tego&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;przyczyną???&lt;/em&gt; - myślał w cichości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&amp;nbsp;Dzień jakoś minął. Wieczorem, gdy wrócił do domu Koleżanka Małżonka z rozbrajającym uśmiechem oznajmiła, że wie kto zjadł śledzia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&amp;nbsp;
&lt;em&gt;- No przecież ja zjadłem - powiedział Pan C.&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;em&gt;&amp;nbsp; - Tak tylko ci się zdawało. To twój syn go zjadł wczoraj wieczorem. Miał na niego apetyt, jak nigdy dotąd.&lt;/em&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&amp;nbsp;Wszyscy troje szczerze i głośno się zaśmiali, a najbardziej Pan C. 
Odetchnął z ulgą, że z jego pamięcią nie jest tak źle, jak początkowo przypuszczał. O wiele groźniejsze i zastanawiające dla niego stało się teraz przeświadczenie, że oto uległ sugestii i przyjął bez oporu, że zrobił coś, czego faktycznie nie zrobił.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Kobiety potrafią... Oj, potrafią!&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;img src="http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQgm4zSL8hfuFcEwNTyqGpqFwwj0T9cVYNf-JjN0GYn3B_weyuB" /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-8323939387709927324?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/SsyY5yWL4pC4f56UOOyE265HGnY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/SsyY5yWL4pC4f56UOOyE265HGnY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/SsyY5yWL4pC4f56UOOyE265HGnY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/SsyY5yWL4pC4f56UOOyE265HGnY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/MaYnDIJ3xKM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/8323939387709927324/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2011/12/niedobrze.html#comment-form" title="Komentarze (16)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/8323939387709927324?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/8323939387709927324?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/MaYnDIJ3xKM/niedobrze.html" title="Niedobrze" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>16</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2011/12/niedobrze.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk4ERX47fCp7ImA9WhRQGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-681770068065984409</id><published>2011-12-08T09:45:00.001+01:00</published><updated>2011-12-15T17:01:44.004+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-15T17:01:44.004+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="auotorytet" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zasłyszane" /><title>Autorytet</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Każdy z nas poza wiedzą, do której dochodzi swym mozołem, uzyskuje też i taką, którą zapodają mu najróżniejsze autorytety. Ktoś jest Autorytetem lub nie, to się po prostu wie i czuje. Autorytet to ktoś mający nasze zaufanie, co do rzetelnego i profesjonalnego podejścia do spraw, o które go pytamy. Odpowiedzi Autorytetu nie podlegają dyskusji i są przyjmowane na zasadzie ufam, więc wierzę, że jest tak, jak mi oznajmiono. Jednak czasami zdarza się, że jakaś osoba nie rozumie&amp;nbsp;&lt;b&gt;czym&lt;/b&gt; lub &lt;b&gt;kim&lt;/b&gt; jest Autorytet i zaczyna zadawać pytania.&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a href="http://wordlesstech.com/wp-content/uploads/2011/05/Rising-Moon-and-Goats.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="236" src="http://wordlesstech.com/wp-content/uploads/2011/05/Rising-Moon-and-Goats.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Zdarzenie miało miejsce przed laty na jednej z hal, na której górale wypasali owce. Zbliżał się już wieczór, słońce uciekało za horyzont, a księżyc wznosił się ku górze, by rządzić nadchodzącą nocą. Obok szałasu, w którym spędzali noce pasterze, paliło się ognisko, a na&amp;nbsp;rozłożonych baranich skórach leżał&amp;nbsp;baca z juhasami. Przegryzali upieczone mięsiwo i przepijali gorzałeczką własnej roboty. Juhas leżący najbliżej bacy przez dłuższą chwilę spoglądał w okrąg wschodzącego księżyca. W pewnym momencie odwrócił się ku bacy i zapytał:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;- Baco! Jak tak pacsę na tyn ksienzyc to tak se myślę, cy ta nasa zimia tys tak, jak i łon sama z siebie w powiecsu wisi?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Leżący obok juhasi spojrzeli zaskoczeni i wyczekiwali reakcji bacy. Ten lekko uniósł się na łokciu, rozejrzał się wokół i upewniwszy, że wszyscy słuchają powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;- Łoj, Jaśku, jakiś ty gupi! Wsyćko jest proste: jest zimia, a pod nią jest taki podstawecek, na&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;którym łona się wspiro.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Wokół zaległa cisza i tylko głowy słuchających potakiwały znacząco z uznaniem dla mądrości bacy. Jasiek zamilkł, ale nadal wpatrywał się w srebrzysty okrąg i widać było, że udzielona odpowiedź go nie satysfakcjonuje. Po chwili znów zwrócił się do bacy:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;- Tak godocie, baco, ze ta nasa zimia nie sama z siebie unosi sie w powiecsu, ale jest na&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;podtsawecku. A jo sie pytom: &amp;nbsp;A na cym jest tyn podstawecek?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;- Jaśku jakiś ty gupi! - powiedział z politowaniem baca. - No, jak na cym? Jest zimia, jest&lt;/i&gt;&lt;i&gt;podstawecek, a pod podstaweckiem jest kolumienka. Ot i co!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
Słuchający znów pokiwali głowami słysząc szybką i konkretną odpowiedź bacy. Tęga głowa i jaka mądrość, żeby to wszystko ogarnąć i znać. Jaśkowi jednak to nie wystarczało.&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;- Baco, tak godocie, ze ta nasa zimia nie sama z siebie w powiecsu wisi, jeno jest na podstawecku, a pod podstaweckiem jest kolumienka. A jo sie pytom: na cym jest ta kolumienka?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;- Łoj, Jaśku, jakiś ty gupi! Jest zimia, pod niom jest podstawecek, pod podstaweckiem kolumienka, a pod kolumienką jest postumencik!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Wszyscy byli przekonani, że ta odpowiedź całkowicie przygwoździła dociekliwego juhasa i obnażyła jego ignorancję.&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;- Baco, tak godocie, ze ta nasa zimia nie sama z siebei w powiecsu wisi - znów zaczął juhas - jeno jest na podstawecku, a tyn podstawecek na kolumience, a ta kolumienka na postumenciku. A jo sie pytom na cym jest tyn postumencik?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Baca zacisnął szczękę, rzucił złowrogie spojrzenie i poirytowany odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;-&amp;nbsp;&lt;b&gt;Jaśku! Cosik mi sie widzi, ze w morde chces!!!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-681770068065984409?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8Smx9OiFKG3Usnx5eWBAd0yWMwg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8Smx9OiFKG3Usnx5eWBAd0yWMwg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8Smx9OiFKG3Usnx5eWBAd0yWMwg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8Smx9OiFKG3Usnx5eWBAd0yWMwg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/CYK_ei09llg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/681770068065984409/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2011/12/autorytet.html#comment-form" title="Komentarze (26)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/681770068065984409?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/681770068065984409?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/CYK_ei09llg/autorytet.html" title="Autorytet" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><thr:total>26</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2011/12/autorytet.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0UCQ34ycCp7ImA9WhRRFE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-6225329732253040247</id><published>2011-11-27T13:18:00.001+01:00</published><updated>2011-11-27T20:14:22.098+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-27T20:14:22.098+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Radetzky March" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Volksvagen" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Akademie der bildenden Künste Wien" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Johann Strauss" /><title>Akwarele</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Gdy pustka w głowie i brak pomysłu na notkę warto skorzystać z cudzych podpowiedzi. W takiej sytuacji znajdował się od kilku dni Pan C. Na szczęście w sukurs przyszedł mu kuzyn Barnaba - jak zwykle niezawodny - i podesłał e-maila z akwarelami. Ich autor dwukrotnie (1907 i 1908) ubiegał się o przyjęcie do nobliwej i najstarszej w Europie Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu (Akademie der bildenden Künste). Władze wiedeńskiej uczelni nie doceniły talentu młodego i ambitnego człowieka i swoimi decyzjami sprawiły, że został zmuszony znaleźć ujście dla swej aktywności w innej dziedzinie. Gdybyż przewidziały, jaki ciężar gatunkowy niesie ich decyzja dla Europy i świata, zapewne w tym szczególnym przypadku zrezygnowałyby z wysokich standardów.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Po doznanym upokorzeniu niespełniony artysta jeszcze przez jakiś czas &amp;nbsp;utrzymywał się ze sprzedaży swoich akwarel i malowanych pocztówek, nie gardził też pracą pomocnika murarza. Jeszcze wiele lat później wykorzystał swoje umiejętności i opracował kilka rozpoznawalnych do dziś logogramów, zmodyfikował też model kultowego samochodu produkowanego nieprzerwanie do 2003 roku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Odniósł więc jakiś sukces, ale... popatrzmy:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/LM5mG3AFGRI?rel=0" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
O kim mowa i za co pośrednio współodpowiedzialna jest szacowna uczelnia? A może tych, co nie przyjęli adepta sztuki malarskiej do Akademii sądzić pośmiertnie za brak dalekowzroczności?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Praktyczne skutki osądu żadne, ale za to poczucie, że oto sprawiedliwości stanie się zadość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-6225329732253040247?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CZGMEj3t8PyMLk5E1M1Gbn1oGSM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CZGMEj3t8PyMLk5E1M1Gbn1oGSM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CZGMEj3t8PyMLk5E1M1Gbn1oGSM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CZGMEj3t8PyMLk5E1M1Gbn1oGSM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/lrZlQL2aOUs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/6225329732253040247/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2011/11/akwarele.html#comment-form" title="Komentarze (110)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/6225329732253040247?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/6225329732253040247?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/lrZlQL2aOUs/akwarele.html" title="Akwarele" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/LM5mG3AFGRI/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>110</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2011/11/akwarele.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE8BSXk_fSp7ImA9WhRSEUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2435048786485911861.post-2208920208447143623</id><published>2011-11-10T18:30:00.001+01:00</published><updated>2011-11-13T10:34:18.745+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-13T10:34:18.745+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Jan Zemełka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fundator" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Akademia Krakowska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="katedra anatomii i botaniki Kraków" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dom Zemełki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zemelius" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="czarownica" /><title>Fundator i czarownica</title><content type="html">&lt;div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Nic tak nie łechce naszej dumy za życia, jak możliwość wykonania gestu, który zapisze się w pamięci przyszłych pokoleń. Jedni podejmują działania destrukcyjne, jak Herostrates, który podpalił świątynię Artemidy w Efezie, drudzy zaś, jak mądry i wrażliwy król Salomon ułożyli ponadczasowy poemat miłosny &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Y7a2kBfutUk&amp;amp;feature=related" target="_blank"&gt;Pieśń nad Pieśniami&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. &amp;nbsp;Zdarza się, że część osób pragnie dokonać rzeczy dobrych i służących ogółowi.&amp;nbsp;Przykłady można mnożyć i prowadzić niekończące się spory o najlepszy sposób utrwalenia imienia w annałach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JtAS-mtMbS4/Tr7KNTQdWRI/AAAAAAAADZg/pv_9ZY2j4KE/s1600/zemelius.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; display: inline !important; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-JtAS-mtMbS4/Tr7KNTQdWRI/AAAAAAAADZg/pv_9ZY2j4KE/s200/zemelius.jpg" width="170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;W roku dwa tysiące siódmym Konin celebrował czterechsetną rocznicę śmierci jednego ze swych znamienitych &lt;i&gt;obywatelów&lt;/i&gt;. Nie wiem, co szczególnego jest w osobistej katastrofie, jaką jest śmierć, by ją inni uroczyście świętowali, ale tak było. Możliwe, że to był tylko pretekst, by powspominać czyjeś dokonania. Wiemy o nim, że miał ułatwiony&amp;nbsp;&lt;/span&gt;start życiowy, gdyż ojciec był dobrze sytuowanym sołtysem w nieodległej wsi Kurów, zarabiał także na udzielaniu pożyczek kapitałowych, skupował w mieście grunty, a także posiadał zakład produkujący sukno (folusz). W odniesieniu do ojca naszego bohatera powiedzenie&amp;nbsp;&lt;i&gt;pieniądz robi pieniądz &lt;/i&gt;jest jak najbardziej zasadne.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Status rodziny umożliwił mu podjęcie w 1560 roku studiów w Akademii Krakowskiej, które ukończył w 1569 roku z tytułem &lt;i&gt;magister artium&lt;/i&gt;. Kontynuował studia w Padwie skąd przywiózł w 1575 roku tytuł doktora medycyny i filozofii (sic!). Dziś medycyna i filozofia nie idą w parze, choć nie wykluczają się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Nie będąc szlachcicem, ale za to wyposażony w wiedzę i nobilitujące dyplomy powrócił na krótko do rodzinnego miasta, by niebawem przenieść się na kilkanaście lat do nieodległego Kalisza. praktykował tam jako lekarz, aptekarz oraz sprawował różne funkcje publiczne (wójt, rajca i burmistrz), co tylko świadczy o jego autorytecie jakim się cieszył.&amp;nbsp;Po raz pierwszy wybrano go na burmistrza w 1580 roku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;W tym miejscu - gwoli rzetelności kronikarskiej, a także w celu wprowadzenia wątpliwego tropu - należy odnotować znamienny fakt. W roku objęcia przez naszego bohatera urzędu burmistrza odbył się w tym mieście pierwszy proces o czary. Wędrowna złodziejka (inne źródła podają, że prostytutka) o imieniu Barbara została oskarżona o czary i czarną magię oraz o to, że była... kochanicą diabła. Użyte najnowocześniejsze środki śledcze skłoniły niewiastę do wyznania winy. Została skazana na spalenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
Jan Zemełka vel Zemelius - bo o nim piszemy - był wybierany na burmistrza Kalisza kilkakrotnie. Ostatni raz w 1594 roku. W tzw. &lt;i&gt;międzyczasie&lt;/i&gt; ożenił się z córką złotnika z Koła. Małżonkowie nie doczekali się potomstwa. Czyżby rzucony urok spalonej wiedźmy? Tego nie wiemy, ale nie możemy też tego wykluczyć. Drugi znamienny fakt w życiu Jana to rok 1588, kiedy to zaraza nawiedziła miasto, a on najzwyklej uciekł z Kalisza wywożąc miejskie fundusze.&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;W kolejnych latach Zemełka poczynił wiele kroków, które także dziś budzą watpliwości.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;1599 - ufundowanie (ponad 12 tysięcy florenów*&lt;/span&gt;) i wyposażenie w Koninie kolegium mansjonarskiego**.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;1602 - ufundował dla Akademii Krakowskiej, której był absolwentem, pierwszą w Polsce katedrę anatomii i botaniki lekarskiej.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;a href="http://www.polskaniezwykla.pl/pictures/original/274814.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://www.polskaniezwykla.pl/pictures/original/274814.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Resztę aktywów rozdysponował testamentem na rzecz szpitali w Kaliszu i Koninie oraz na stypendia dla dzieci mieszczan z Konina, Koła i Kalisza. Swój niemały udział w zapisie miało też miasto Konin oraz studenci teologii zamierzający studiować w Italii. Z namacalnych rzeczy, które do dziś się ostały w rodzinnym&amp;nbsp;mieście Zemeliusa, &amp;nbsp; jest ufundowana przez niego kaplica (przylega do&amp;nbsp;kościoła farnego&amp;nbsp;od południa i skrywa w krypcie doczesne szczątki fundatora) oraz pierwszy murowany dom w Koninie, znany od zawsze jako &lt;i&gt;dom Zemełki &lt;/i&gt;(zdj. po lewej).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobro (czytaj: przekazane pieniądze), które wyświadczył było w odczuciu współczesnych Zemełce ogromne, dlatego opisano to i zachowano dla potomności. &amp;nbsp;Ludzie odczuwali to obiektywnie, jest jednak we mnie &lt;i&gt;przekorny niepokój&lt;/i&gt; dotyczący intencji dobroczyńcy i fundatora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy niepokój - o bardzo wątpliwych podstawach faktograficznych - to, czy szacowny doktor filozofii i medycyny, światły i wykształcony człowiek, właściciel dwóch aptek w Kaliszu i zarazem burmistrz tegoż miasta miał jakikolwiek udział w procesie czarownicy Barbary? Jeśli tak to, czy miał wątpliwości, co do słuszności oskarżeń i czy wyrzuty sumienia nie towarzyszyły mu do końca dni? Przywołana wcześniej uwaga o rzuceniu uroku na burmistrza Jana jest tylko rodzajem&amp;nbsp;&lt;i&gt;licentia poetica.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Drugi niepokój związany jest z wydarzeniami roku 1588, kiedy to burmistrz czmychnął z Kalisza z kasą miejską i nigdy tak do końca nie wytłumaczył się z tego postępku. Annały mówią tylko o jego&amp;nbsp;&lt;i&gt;tajemniczym zniknięciu&lt;/i&gt;. Panosząca się wówczas w mieście&amp;nbsp;zaraza&amp;nbsp;nie może być wystarczającym usprawiedliwieniem dla lekarza i głowy miasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast konkluzji.&lt;br /&gt;
Schyłek życia jest dobrą okazją do podsumowań i podjęcia próby naprawienia wyrządzonych krzywd.&amp;nbsp;Czy jest zatem możliwe pomyśleć, iż wielce prawdopodobnym powodem dobroczynności Jana Zemełki były wyrzuty sumienia i obawa, że &lt;i&gt;łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne, aniżeli bogatemu wejść do królestwa Bożego?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;__________&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: x-small;"&gt;*1 FLOREN = 30 groszy = 90 szelągów = 540 denarów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Siła nabywcza ok. 1570 roku:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;dniówka murarska 5 groszy,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;para butów 20 groszy,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;koszula męska 5 groszy,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;gęś 2 grosze,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style="background-color: white;"&gt;&lt;u&gt;koń 20 – 22 floreny&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; font-size: x-small;"&gt;____________&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;**&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: x-small; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;MANSJONARZ, mansjonariusz&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: x-small; line-height: 19px;"&gt;&amp;nbsp;(&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;łac. maneo&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: x-small; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;- zostaję) - w&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;hierarchii kościelnej&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: x-small; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;kapłan&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: x-small; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&amp;nbsp;niższej rangi,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;wikariusz&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: x-small; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;, bez &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: inherit; font-size: x-small; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; obowiązków kościelnych, który z tytułu zapewnionego utrzymania był zobowiązany trwać na miejscu i pełnić&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; wyznaczone funkcje duszpasterskie i liturgiczne przy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;katedrach&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;kolegiatach&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&amp;nbsp;i znaczniejszych&amp;nbsp;&lt;/span&gt;parafiach&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-size: x-small; line-height: 19px;"&gt;(za: Wikipedia).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: x-small; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; line-height: 19px;"&gt;Zobacz: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://caddicus-ante-portas.blogspot.com/2011/11/bawaria.html" style="background-color: white; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;" target="_blank"&gt;BAWARIA&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: x-small; line-height: 19px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2435048786485911861-2208920208447143623?l=caddicus.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9mmPQxCi8lfVviIpkSo-uGc1MMU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9mmPQxCi8lfVviIpkSo-uGc1MMU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9mmPQxCi8lfVviIpkSo-uGc1MMU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9mmPQxCi8lfVviIpkSo-uGc1MMU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CikoJestLekkoy/~4/LzGNfpxa0lo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://caddicus.blogspot.com/feeds/2208920208447143623/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://caddicus.blogspot.com/2011/11/fundator-i-czarownica.html#comment-form" title="Komentarze (16)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/2208920208447143623?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2435048786485911861/posts/default/2208920208447143623?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CikoJestLekkoy/~3/LzGNfpxa0lo/fundator-i-czarownica.html" title="Fundator i czarownica" /><author><name>Caddicus Caddi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14366721521916144774</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-xNj2dd_yjg8/Tyl62Tz2_kI/AAAAAAAADno/GSTKh0njRtc/s1600/0d3e64bd82f5a4b37c2da9bbc2fc6571%253Fsize%253D420" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-JtAS-mtMbS4/Tr7KNTQdWRI/AAAAAAAADZg/pv_9ZY2j4KE/s72-c/zemelius.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>16</thr:total><feedburner:origLink>http://caddicus.blogspot.com/2011/11/fundator-i-czarownica.html</feedburner:origLink></entry></feed>

