<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988</id><updated>2024-10-05T06:12:24.644+02:00</updated><title type='text'>Cogitospointofview</title><subtitle type='html'>Poglądy wyrażone w tym blogu są prywatnymi poglądami autora, który korzystając z wolności słowa chce dać wyraz swoim niepokojom i światopoglądowi.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>57</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-6457544038558986604</id><published>2011-12-04T11:29:00.000+01:00</published><updated>2011-12-04T11:29:06.414+01:00</updated><title type='text'>Kółka</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;Oglądam i uszom nie wierzę (oczom wierzę mimo noszenia szkieł progresywnych). To, że poseł Girzyński (jeszcze PiS) gada głupoty, bo zatrzymał się w swoim widzeniu świata na roku co najwyżej 1865, to mnie nie dziwi. To, że w idiotyczny sposób nazwał min. Sikorskiego ministrem spraw zagranicznych Niemiec, to też mieści się w mentalności polskiego zaścianka. To, że uważa, iż Niemcy tylko&amp;nbsp;czyhają&amp;nbsp;na nasze dziewictwo czyli suwerenność - to należy mu się jak świni koryto (pardon) - bo to przecież nie wnosi nic nowego do mojego obrazu tej formacji, jaką jest PiS - wszystko już było i więcej. Nie jestem zaskoczony mentorskim, choć niezbyt inteligentnym tonem posła Cymańskiego - kreuje się na jakiegoś Cycerona tudzież innego mędrca. Jego przejście do (jak im tam jest?) SP (Służba Polsce, nie Solidarna Polska - na psa urok) to jedynie przejście (dla nas) z deszczu pod rynnę. Bardziej mogą się rozdziawić...&lt;br /&gt;
Dziwi mnie rozdmuchiwanie tej normalnej sytuacji - dyskusji ludzi dotyczącej przyszłości UE. Każda ciekawa propozycja jest na miejscu - i tutaj razi w sposób kategoryczny postawa gościa, na temat którego nigdy nie miałem dobrego zdania, choć może bardziej uważałem go za śmiesznego i nieszkodliwego, niż za szkodnika politycznego (tak jak Kaczyńskiego, Ziobrę, Kurskiego, Gowina i paru innych). Mowa o Kłopotku - facecie, którego kariera winna się zakończyć na szczeblu sołtysa. Nawet nie radnego gminy.&lt;br /&gt;
Dziwi mnie też&amp;nbsp;przylizywanie&amp;nbsp;się koalicjantowi przez b. już ministra Kwiatkowskiego. Za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
Nie dziwi wybór tematów prze Rymanowskiego - coraz bardziej daje się w nim wyczuć sympatyka kółek wzajemnej adoracji - Michalik - Głódź - Rydzyk - Kaczyński - Ziobro.&lt;br /&gt;
Miłej niedzieli.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/6457544038558986604/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/12/koka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/6457544038558986604'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/6457544038558986604'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/12/koka.html' title='Kółka'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-5413587593570139196</id><published>2011-11-17T18:31:00.000+01:00</published><updated>2011-11-17T18:31:48.108+01:00</updated><title type='text'>I już po...</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;Wróciłem - w sensie fizycznym i psychicznym - do pisania... Nie obiecuję poprawy, ale się zobaczy.&lt;br /&gt;
Wybory były, dawno, dawno, ale przez ten czas rząd też leniuchował, czemu ja nie mógłbym.&lt;br /&gt;
Dzisiaj bomba, staronowy rząd nadchodzi, a może wraca.&lt;br /&gt;
Nowy w nim jest J. Gowin - postać tyle&amp;nbsp;koncyliacyjna, co konsystorska - z przewagą znaczną tego drugiego pierwiastka. Owszem, owszem, nadaje się, ale bardziej przewodzeniu trybunału inkwizycyjnego. Z tą jego flegmą w głosie i obrazem męczennika nie odstaje - niedaleko pada jabłko od jabłoni.&lt;br /&gt;
Nowy jest B. Arłukowicz - który to dla stołka gotów jest wyrzec się swoich poglądów. Pani Mucha jako znawczyni sportu też pewnie się sprawdzi i widzę już te śmigające TGV po polskich torach dzięki geniuszowi S. Nowaka.&lt;br /&gt;
Co tam, panie w polityce? A Chińczycy...&lt;br /&gt;
W drugiej watasze też jakoś dziwnie PiSkają - Ziobro i spółka z (bardzo) o.o.&amp;nbsp;kreują&amp;nbsp;się na heroldów demokracji. Czy ktoś w to wierzy? Niestety, tak. Poza tym mają w sobie, pardon, ze sobą takie dwie&amp;nbsp;postaci&amp;nbsp;kultowe jak Kempa i Wróbel. Lepszy wróbel w garści niż... a zresztą sami obserwujcie.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgq8cmH15k7NMUDNYt2VQvjoXFbCQaCDdD9P-oFi0dQdVRwRB1sjnzVUkxiqJZpeTKQ_mn-lbFtUZf_0cZKiu-cpXe4VjL-0xnoF3dmBfyD9n73B8hccNIxlyMzmpJcfDFzWx32ED_BA3su/s1600/tolerancja.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;221&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgq8cmH15k7NMUDNYt2VQvjoXFbCQaCDdD9P-oFi0dQdVRwRB1sjnzVUkxiqJZpeTKQ_mn-lbFtUZf_0cZKiu-cpXe4VjL-0xnoF3dmBfyD9n73B8hccNIxlyMzmpJcfDFzWx32ED_BA3su/s320/tolerancja.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Za nami 11 listopada - święto narodowe. Dowiadujemy się, że patriotyzm to nacjonalizm. Kibole są rzecznikami prawdziwych Polaków. Homofobia, antysemityzm, ksenofobia, rasizm wystawia swoje hydrze pyski, by nie rzec mordy. Do tego dolewa się antyniemieckości - celuje w tym Pan Prezio. A dla mnie patriotyzm to: umiejętność życia i współżycia z innymi, dzielenie się radościami i troskami z ludźmi wokół, bez względu na ich światopogląd, religię, orientację czy kolor skóry i narodowość. Patriotyzm to uczciwa praca, to narzekanie na zły rząd i wskazywanie jak naprawić błędy. To&amp;nbsp;niezgadzanie&amp;nbsp;się na politykę serwowaną przez przygłupów czy oszołomów. Ja nie chcę wielkiej Polski, wsadźcie ją sobie w buty - będziecie wyżsi. Ja chcę Polski europejskiej, otwartej, kolorowej, uśmiechniętej.&lt;br /&gt;
Ave.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/5413587593570139196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/11/i-juz-po.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5413587593570139196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5413587593570139196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/11/i-juz-po.html' title='I już po...'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgq8cmH15k7NMUDNYt2VQvjoXFbCQaCDdD9P-oFi0dQdVRwRB1sjnzVUkxiqJZpeTKQ_mn-lbFtUZf_0cZKiu-cpXe4VjL-0xnoF3dmBfyD9n73B8hccNIxlyMzmpJcfDFzWx32ED_BA3su/s72-c/tolerancja.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-9128395338818181760</id><published>2011-10-06T20:22:00.001+02:00</published><updated>2011-10-07T14:13:48.943+02:00</updated><title type='text'>Na kogo i dlaczego zagłosuję.</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;Pisałem wcześniej, że nie chcę głosować przeciw, tylko przeciw, bo przecież zawsze głosuje się w jakimś stopniu przeciw. Ale mam dość filozofii, którą można określić dawnym powiedzeniem &quot;jak nie urok to przemarsz wojsk&quot;, wolę wybierać między betonem a nadzieją na lepsze, nie lepsze w sensie materialnym, bo nad tym się pracuje samemu. Lepsze bez demagogii, klerykalizmu, kempizmu, kaczyzmu i innego izmu, które wypalają naszą chęć do działania. Chcę więc&amp;nbsp;głosować&amp;nbsp;za:&lt;br /&gt;
1. Próbą odnalezienia sensu w życiu ludzi podobnych mnie, ludzi, którzy nadal wierzą w nowoczesne a nie kościelne państwo, w którym wiara i religia to dobrowolny wybór osób praktykujących ją bez narzucania innym.&lt;br /&gt;
2. Jawnością życia publicznego, poczytalnością polityków, którzy budują a nie burzą.&lt;br /&gt;
3. Fajnym sąsiedztwem w UE a nie za wrogami tuż za naszymi granicami, bo niejednemu z naszych polityków co chwilę się ulewa nienawiść do Niemców czy Rosjan i bluzga nią na lewo i prawo.&lt;br /&gt;
4.Nowoczesnym&amp;nbsp;patriotyzmem, który oznacza otwartość na inne kultury i sposoby życia, unowocześnianie &amp;nbsp;struktur państwowych i zdolność do wyzbycia się megalomanii i nacjonalizmu (znowu izm).&lt;br /&gt;
5. Tolerancją oraz otwartością w życiu publicznym - ocenianiem człowieka za jego dokonania a nie to, z kim śpi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEip6TJnHEjudm0ylws3d7JnCbIApW0C1c3T0v9hfeBRMk03apIjGM52hFATpYrI1OqEFtit93N_l95UWvFPzcHALwYM8Le7d1eBM5DcbhGwFjqGeX4QxeZ46tmdvzZKpgPQRRozbUFIfEzo/s1600/logo_ruch_poparcia_palikota+%25281%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEip6TJnHEjudm0ylws3d7JnCbIApW0C1c3T0v9hfeBRMk03apIjGM52hFATpYrI1OqEFtit93N_l95UWvFPzcHALwYM8Le7d1eBM5DcbhGwFjqGeX4QxeZ46tmdvzZKpgPQRRozbUFIfEzo/s320/logo_ruch_poparcia_palikota+%25281%2529.jpg&quot; width=&quot;226&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zagłosuję więc na RPP, czego i Wam życzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/9128395338818181760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/10/na-kogo-i-dlaczego-zagosuje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/9128395338818181760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/9128395338818181760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/10/na-kogo-i-dlaczego-zagosuje.html' title='Na kogo i dlaczego zagłosuję.'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEip6TJnHEjudm0ylws3d7JnCbIApW0C1c3T0v9hfeBRMk03apIjGM52hFATpYrI1OqEFtit93N_l95UWvFPzcHALwYM8Le7d1eBM5DcbhGwFjqGeX4QxeZ46tmdvzZKpgPQRRozbUFIfEzo/s72-c/logo_ruch_poparcia_palikota+%25281%2529.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-216716950159834053</id><published>2011-09-25T22:21:00.001+02:00</published><updated>2011-09-25T22:22:46.474+02:00</updated><title type='text'>Od Dzięgi cięgi :P</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;Cytat:&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;background-color: white; color: #363636; font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 16px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
-&lt;i&gt; Słyszymy od kilku dni powracającą wielokrotnie prawdę, jedną z najważniejszych i chyba najbardziej przejmujących dla naszego pokolenia, (…) – gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość, gdzie nie daje się miejsca Bogu, tam brakuje prawdy, brakuje sprawiedliwości, brakuje miłości, brakuje życia, brakuje nadziei, brakuje światła. Gdzie nie daje się miejsca Bogu, tam brakuje mądrości, tam wręcz brakuje rozumu – podkreślił kaznodzieja.&lt;br /&gt;
Tu chodzi o prawdę, tu chodzi o Boga i o miejsce dla niego, nie tylko w życiu osobistym, prywatnym, ale także w życiu rodzinnym i społecznym. Za tę prawdę trzeba jednak płacić, praktycznie w każdym pokoleniu – wskazał abp Dzięga.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Powiedział przedstawiciel instytucji, która wieki całe przeczyła rozumowi - ręce opadają.&lt;br /&gt;
Dobranoc.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/216716950159834053/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/09/od-dziegi-ciegi-p.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/216716950159834053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/216716950159834053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/09/od-dziegi-ciegi-p.html' title='Od Dzięgi cięgi :P'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-5248066891281876102</id><published>2011-09-22T20:11:00.000+02:00</published><updated>2015-05-21T13:36:38.841+02:00</updated><title type='text'>Dlaczego nie zagłosuję na ... odc. 2</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;
Dlaczego nie zagłosuję na:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;u&gt;PJN&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;
Nie wiem, czy wypada zaczynać od powodów emocjonalnych, ale co tam niech będzie. A jest ich sporo. Więc ograniczę się do kilku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ol style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;li&gt;Mam alergię na panią Elżbietę Jakubiak, jej styl uprawiania polityki, jej wychwalanie słabego prezydenta, jakim był Lech Kaczyński.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie umiem podziwiać elokwencji Michała Kamińskiego - cały czas mam przed oczyma jak wiezie do Londynu, do Pinocheta (wtedy tam zatrzymanego) ryngraf katolicki, by wesprzeć tego zbrodniarza.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jedyną osobą, do której miałem jako taką sympatię jest Paweł Poncyliusz, ale on tam nic nie znaczy i to mało, by poprzeć jego ugrupowanie.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Poza tym, to PiS-bis.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;div&gt;
&lt;u&gt;SLD&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
I tutaj tych powodów będzie sporo. Całości dopełniła dzisiejsza wypowiedź Piotra Gadzinowskiego w Faktach po faktach - szczyty niekompetencji i arogancji.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ol style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;li&gt;Marne, nijakie przywództwo w osobie Grzegorza Napieralskiego, który niby to &amp;nbsp;kreował się na polskiego Zapatero, ale zbyt to widać wysokie progi. Śmieszy&amp;nbsp;mnie&amp;nbsp;Pan Napieralski, gdy raptem (po tym co zrobiło SLD w czasach rządów Leszka Milllera - opłacanie z budżetu państwa katechetów, bliskie więzy z Jankowskim itp. machlojki) zaczyna przyjmować radykalnie świecką retoryką.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie potrafię się przekonać do tego, co mówi Wikliński czy Wenderlich - panowie zbyt przypominają w swej poetyce klechów podczas niedzielnych kazań w małych wiejskich parafiach.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Kalisz kreuje się na gwiazdę, ale boi się radykalnych posunięć - więc zostaje drętwa mowa.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jasnym punktem jest prof. Senyszyn - ale nie wiedzieć czemu wpada tak samo w jakąś dziwną palikotofobię, czym traci w moich oczach.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;div&gt;
cdn.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/5248066891281876102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/09/dlaczego-nie-zagosuje-na-odc-2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5248066891281876102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5248066891281876102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/09/dlaczego-nie-zagosuje-na-odc-2.html' title='Dlaczego nie zagłosuję na ... odc. 2'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-5520912495840636508</id><published>2011-09-21T21:13:00.000+02:00</published><updated>2011-09-21T21:13:54.791+02:00</updated><title type='text'>Dlaczego nie zagłosuję na ... odc. 1</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;PiS&lt;br /&gt;
Jest ogromna liczba powodów, tutaj postaram się wymienić te trzy najważniejsze wedle mego subiektywnego odczucia.&lt;br /&gt;
Po pierwsze odstręcza mnie ich kruchtowy klimat, utrzymany w tonacji bogo-ojczyźnianej i męczenniczo-ornitologicznej. Nie znoszę mieszanie się kleru w politykę, nie tolerują prawodawstwa opartego na religijnych (czytaj dogmatycznych) podstawach.&lt;br /&gt;
Po drugie: nigdy nie wierzyłem Kaczyńskim, nigdy nie budzili mego zaufania ani tym bardziej sympatii. Odstręcza mnie już teraz jednego bliźniaka buta i pogarda dla wszystkiego, co nie pasuje do wymienionego w p. 1 miszmaszu&amp;nbsp;pseudo-patriotycznego.&lt;br /&gt;
Po trzecie: boję się budzenia resentymentów antyrosyjskich, antyniemieckich i wszelkiego typu fobii, którymi karmi się elektorat PiS. Nie mam ochoty obudzić się w kraju, w którym bojówki narodowo-katolickie będą zaglądały do mego łóżka i moich poglądów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PO&lt;br /&gt;
Choć mieli moją ograniczoną sympatię i poparcie w wyborach (bo kogo innego można było wybrać?), to zmarnowali ten kapitał.&lt;br /&gt;
Nie zagłosuję na PO, bo:&lt;br /&gt;
Po pierwsze: mierzi mnie obecność w tej partii tak skrajnie klerykalnych postaci jak Gowin, czy Gronkiewicz-Waltz. Przez to partia ta traci charakter nowoczesnej i trąci pisowych fetorem.&lt;br /&gt;
Po drugie: mierzi mnie postawa Premiera Tuska: Paryż (sejm) wart jest mszy - podczas pobytu w Wilnie ostentacyjnie dawał się filmować w kościele, a także podczas tak - jak się wydaje - intymnej chwili dla człowieka wierzącego, jaką jest w kk eucharystia. A to on coś kiedyś mówił o neutralności czy podobnych dzisiaj już nieważnych&amp;nbsp;imponderabiliach.&lt;br /&gt;
Po trzecie: bałagan&amp;nbsp;wszechogarniający&amp;nbsp;- owszem w Polsce się buduje, ale bez planów, harmonogramów i nieodzownych w takich chwilach systemów zastępczych. Co za tym idzie w partii ten toleruje się ludzi - miernoty, których z&amp;nbsp;nazwisk (z litości) wymieniał nie będę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/5520912495840636508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/09/dlaczego-nie-zagosuje-na-odc-1.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5520912495840636508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5520912495840636508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/09/dlaczego-nie-zagosuje-na-odc-1.html' title='Dlaczego nie zagłosuję na ... odc. 1'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-703513963162143181</id><published>2011-09-03T20:58:00.000+02:00</published><updated>2011-09-03T20:58:25.346+02:00</updated><title type='text'>Biała flaga</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;Patrzę i słucham ze zdumieniem. Czy ci wszyscy z pisludu pogłupieli, czy tak&amp;nbsp;są&amp;nbsp;zakochani w prezesuniu, że nie widzą własnego ośmieszania się. Powtarzam - nie jestem w stanie zrozumieć takiej głupoty.&lt;br /&gt;
Dalekim jest od klaskaniu rządowi i PO, niektórych z nich cenię, inni mnie śmieszą, jeszcze inni są zupełnie obojętni.&lt;br /&gt;
Ale ludzie, o co chodzi z tą białą flagą i z neutralnym gruntem?&lt;br /&gt;
Po pierwsze:&lt;br /&gt;
Wodzu Jarosław zażądał debaty na neutralnym gruncie, nie definiując, cóż miałoby to oznaczać, czy neutralnym gruntem jest sławetne Centrum Programowe (propagandowe?) pisiorów, gdzie Hofman zachwyca się kawą (jeśli jest w tak dobrym guście jak jego ubranie, to pewnie bym się nie skusił). A może studio telewizji trwam? Dzisiaj m.in. słynny ginekolog Bolesław z Rybnika Piecha (skruszony morderca zygot) oznajmił Beacie Tadli z TVN24, że studio tej stacji neutralnym gruntem nie jest.&lt;br /&gt;
Po drugie:&lt;br /&gt;
Białych flag jest dwie - tyle widzi Prezes, choć Pan były zygotokiller z Rybnika, mówił, że widziało i widzi je wielu Polaków. Rozumiem, że to twardy elektorat PiSu ma flag illusion. Flagi białe, flagi dezercji i uległości muszą być zwinięte (pierwsza to symbol włażenia w odbyt możnym tego kraju przez służalczy rząd, druga zaś służy jako znak peregrynacji analnych w zadkach przywódców Rosji i Niemiec). Wtedy tylko Wielki Twórca IV Rzplitej (niech spoczywa zapomniana) otworzy się na adwersarzy.&lt;br /&gt;
Dzisiaj też wielki autorytet w dziedzinie kapelusznictwa, rękawicznictwa oraz czystości polszczyzny, Pani juz nawet niezabawna Nelly Rokita, nie dość, że obiecała prowadzącemu Piotrowi Marciniaki w &quot;Babilonie&quot;, że dostarczy mu prawdziwe, boskie aniołki (na co ten stwierdził, że ma żonę), pokropione wodą święconą, a nie takie jak Iwona Śledzińska Katarasińska, czyli świeckie, to jeszcze jak lwica broniła Zyty Gilowskiej jako eksperta pisoludków - mimo, że ta jest członkiem RPP (35 tys. zł pensji miesięcznej i apolityczność).&lt;br /&gt;
Ci ludzie są albo ślepo zapatrzeni w chorego na władzę Prezesa, albo ... nie wiem, co. Przecież ta partia nie ma szans na samodzielne rządzenie.&lt;br /&gt;
Nota bene, dziwi mnie klucz według którego odbywają się &amp;nbsp;debaty - czemu tylko pięć partii, a nie siedem - tyle przecież zarejestrowało listy krajowe.&lt;br /&gt;
I ma rację Janusz Palikot, domagając się debaty tych wszystkich, którzy potencjalnie mogą się znaleźć w sejmie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/703513963162143181/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/09/biaa-flaga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/703513963162143181'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/703513963162143181'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/09/biaa-flaga.html' title='Biała flaga'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-3016551409298879273</id><published>2011-08-23T18:45:00.000+02:00</published><updated>2011-08-23T18:45:15.564+02:00</updated><title type='text'>Bogowie wojny</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;Słucham i oglądam doniesienia z Libii. Widzę ludzi zachłystujących się chwilową wolnością, w podtekstach słyszę, że Al-Kaida, że walki plemienne, że przywódcy to byli współpracownicy&amp;nbsp;Kadafiego. I nie jestem wcale zdziwiony, ani nie zszokowany. Przecież to ci sami teraz chcą wolności, którzy za chwilę ją odbiorą w imię Allaha, Jehowy czy innego boga. I nie będzie zmiłuj się tylko alleluja (inszallah) i do przodu.&lt;br /&gt;
Rewolucje, rewolty, przewroty, rebelie mają wtedy sens, gdy tracą całkowicie sens religijny. Gdy przestaje obowiązywać hasło: bóg, honor, ojczyzna. Bo ten bóg, gdyby istniał, musiałby chyba być wielokrotnym&amp;nbsp;schizofrenikiem, żeby móc spełnić życzenia i być naraz po kilku, kilkudziesięciu stronach. Idea boga, bogów, to idea dość niezrozumiała dla mnie ze względu na jej nijakość i miałkość.&lt;br /&gt;
Naprawdę, zupełnie nie obchodzi mnie, kto w co wierzy lub nie wierzy, obchodzi mnie natomiast to, jak niektórzy próbują mi wmówić, że ja - nieświadomie - też wierzę, a przecież oni wiedzą, jak wierzyć i pomogą mi w zrozumieniu (pardon - przyjęciu) tego imperatywu.&lt;br /&gt;
Bóg, bogowie czy jak ich tam nazywamy to dla prowadzących wojny wygodny sposób zwalenia winy (tak naprawdę to ślepy traf i ludzie) za niepowodzenia, przegrane. &quot;Bóg tak chciał&quot; słyszymy nieraz, ale jak? Jak chciał? Chciał jednocześnie tego co X i co Y, a nawet Z? I na to jest odpowiedź, że niezbadane są &quot;ścieżki pana&quot;.&lt;br /&gt;
Oburzenie i zgryzota Irańczyków dekady temu doprowadziły do wybuchu rewolucji, ale, że tam bez&amp;nbsp;Allaha ani na krok, to mamy dzisiaj, co mamy. Teokrację czyli totalitaryzm religijny, oparty na zasadzie, że faceci w sukienkach i z brodami pełnymi pcheł wiedzą lepiej czego potrzeba młodej kobiecie czy artyście w średnim wieku do szczęścia niż oni sami. U nas podobnie, choć nie na taką skalę. Ale łapy ci panowie w ornatach pchają&amp;nbsp;wszędzie: pod kołdry, do szkół, do urzędów itp. itd. Wiedzą, tak twierdzą, o co bóg się gniewa (choć chyba nie widzą, że z idei boga robią w tym momencie stetryczałego, małostkowego&amp;nbsp;mizoginistę), jak go przebłagać (all we need is... cash).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/3016551409298879273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/08/bogowie-wojny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/3016551409298879273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/3016551409298879273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/08/bogowie-wojny.html' title='Bogowie wojny'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-7125517282896979949</id><published>2011-08-18T20:32:00.000+02:00</published><updated>2011-08-18T20:32:24.993+02:00</updated><title type='text'>Casus Nergala</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;Rozliczne serwisy informacyjne bębnią o dzisiejszym wyroku Sądu w Gdańsku, który uniewinnił Adama Darskiego - Nergala. Nergal został pozwany, przez kilku posłów partii (i)edynie słusznej oraz niejakiego jegomościa bodajże Nowaka (który - chwała mu za to) chroni mnie przed sektami, o obrazę uczuć religijnych. Przepisem tym wycierają sobie gęby rozliczni&amp;nbsp;rozmodleni&amp;nbsp;oszołomi i tercjarze. Przepis kuriozalny i niesprawiedliwy - gdyż jeśli istnieje to winien mieć swoją przeciwwagę w postaci przepisu prawnego o ochronie uczuć niereligijnych. Tyle tytułem wyjaśnienia.&lt;br /&gt;
Pozostaje kilka kwestii zahaczających o paranoję: jakim sposobem oskarżyciele poczuli się urażeni nie uczestnicząc w koncercie Behemota? Zaocznie,&amp;nbsp;korespondencyjnie, telepatycznie? Proponuję pozwać np. kogoś, kto w tej chwili bazgrze po biblii gdzieś w zaciszu domowej alkowy, albo usiadł na gazecie, w której jest zdjęcia B-16. Przecież to jest obraźliwe, tyłkiem na pontifeksie? Można również pozwać o obrazę uczuć religijnych kogoś, kto... no właśnie, co? Pewnie wszystko może obrazić uczucia&amp;nbsp;przewrażliwionych (by nie rzec chorych z nienawiści) dewotów.&lt;br /&gt;
Chociaż przecież ich nienawiść jest w zgodzie z duchem biblii, a&amp;nbsp;przynajmniej tego, co zawiera stary testament. Tam też tylko surowe, by nie rzec drakońskie kary,&amp;nbsp;żądania zemsty, ludobójstwa itp. boskie sprawy, nieprawdaż?&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Bóg Starego Testamentu jest prawdopodobnie najmniej przyjazną postacią całej literatury pięknej: zazdrosny i dumny z tej zazdrości; małostkowy, niesprawiedliwy, nie znający przebaczenia pedant; roszczeniowy, krwiopijczy zwolennik czystek etnicznych; mizoginiczny, homofobiczny, rasistowski, mordujący dzieci, ludzi w ogóle, czy też synów w szczególności, zsyłający plagi, megalomański, sadomasochistyczny, kapryśnie manifestujący brak zrozumienia despota. (Richard Dawkins).&lt;/i&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/7125517282896979949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/08/casus-nergala.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/7125517282896979949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/7125517282896979949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/08/casus-nergala.html' title='Casus Nergala'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-8622596334810128304</id><published>2011-08-13T11:15:00.000+02:00</published><updated>2011-08-13T11:15:29.751+02:00</updated><title type='text'>Natanek - Szatanek</title><content type='html'>&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: left;&quot; trbidi=&quot;on&quot;&gt;No, trochę czasu minęło. Ale muszę ostrzec bliskich mojemu sercu berlińczyków. Nadciągają legiony klechy spod Suchej Beskidzkiej - tzw. księdza Natanka. Odgraża się, że pokaże swoją moc w Berlinie, zna się na wszystkim, chce intronizacji Jezusa z Nazaretu, choć ten podobno korony nie nosił. Ale co tam... W końcu do jej udźwignięcia ma co najmniej trzy głowy. Zastanawia mnie coś innego, bo przecież nie &quot;intelektualny debilizm&quot; tego gościa. Jak on umie zebrać na mszy trwającej ponad cztery godziny kilka (2-3) tysiące bezwolnych i zaprawionych żółcią nienawiści ludzi. Czym jest religia, że zmusza niektórych (czasem większość) do wierzenia i robienia rzeczy, które są irracjonalne,&amp;nbsp;uwłaczające&amp;nbsp;intelektowi. Czy człowiek, jako chyba najlepiej ewoluujący gatunek na Ziemi potrzebuje aż takiego kretyńskiego dopalacza jakim są kazania Natanka? Nikt co prawda nie badał, jakie jest poziom intelektualny wyznawców troglodyty z Grzechyni. Możemy się tylko domyślać...&lt;br /&gt;
Czy są jakieś granice ludzkiego szaleństwa religijnego? Obawiam się, że nie. Daję głowę, że sam potrafiłbym zebrać dość sporą grupę wyznawców dajmy na to Latającego Potwora Spaghetti czy Wróżki Zębuszki. Ogłosiłbym się ich jedynym prorokiem, który ma widzenia (często wynikające z różnych fobii) - sporządziłbym święta księgę, wyklął parę osób (raczej więcej niż mniej), wszystko okrasiłbym kiczowatym encouragem - sztandary z&amp;nbsp;przebitym&amp;nbsp;sercem z&amp;nbsp;wypływającym&amp;nbsp;z niego ostrym ketchupem, kiczowate pieśni, idiotyczne modlitwy o deszcz itp. I co? Co dalej? Jak daleko może sięgać nasza indolencja i ociężałość intelektualna. Aha, zgarnąłbym jeszcze przy tym całkiem niezłą kasę. A wszystko to dzięki temu, że&amp;nbsp;niektórzy&amp;nbsp;ludzie dość dawno uznali, że mrzonki i przywidzenia można uznać za wspaniały materiał do zbudowania pseudonauki o rzeczach ostatecznych. Ich hordy się nieco rozrosły i opanowały wiele dziedzin życia, a bezwolna masa boi się myśleć.&lt;br /&gt;
Niech podsumowaniem będzie cytat z Dawkinsa:&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;To banał (i to jak większość banałów niezgodny z prawdą), że nauka odpowiada na pytania jak, tylko teologia zaś dysponuje narzędziami umożliwiającymi odpowiedź na pytania dlaczego. Cóż to niby jest „pytanie dlaczego”? Nie każde pytanie rozpoczynające się od „dlaczego” w ogóle jest sensownym, uprawnionym pytaniem. Dlaczego jednorożce są puste w środku? Na niektóre pytania po prostu nie warto odpowiadać. Jaki jest kolor abstrakcji? Jak pachnie nadzieja? Fakt, że jakieś pytanie można sformułować w pełni zgodnie z gramatycznymi regułami języka, nie oznacza, że ma ono jakikolwiek sens, ani że warto się nim poważnie zajmować. Więcej – nawet jeśli pytanie jest poważne i nauka nie potrafi na nie odpowiedzieć, to wcale nie oznacza, że odpowiedź zna religia.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQNQ94Qqbb5Sqc_GB0m6IeROZJ_EQrk6YvG4YYDZcjAXKLvkWp8JTQUFz6e_9_BoKPbMZhcFGW1kwuL7txHBovhgukehoEHD8nihPr0xAIX_yPwyLtGUhWFYmGrXt9i5YEz8JRKLbXCqdj/s1600/th_havetouched.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQNQ94Qqbb5Sqc_GB0m6IeROZJ_EQrk6YvG4YYDZcjAXKLvkWp8JTQUFz6e_9_BoKPbMZhcFGW1kwuL7txHBovhgukehoEHD8nihPr0xAIX_yPwyLtGUhWFYmGrXt9i5YEz8JRKLbXCqdj/s1600/th_havetouched.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/8622596334810128304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/08/natanek-szatanek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8622596334810128304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8622596334810128304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/08/natanek-szatanek.html' title='Natanek - Szatanek'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQNQ94Qqbb5Sqc_GB0m6IeROZJ_EQrk6YvG4YYDZcjAXKLvkWp8JTQUFz6e_9_BoKPbMZhcFGW1kwuL7txHBovhgukehoEHD8nihPr0xAIX_yPwyLtGUhWFYmGrXt9i5YEz8JRKLbXCqdj/s72-c/th_havetouched.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-6705659735790659354</id><published>2011-07-17T01:00:00.000+02:00</published><updated>2011-07-17T01:00:55.626+02:00</updated><title type='text'>Bliskość</title><content type='html'>Wielu z nas się zastanawia - rzadziej lub częściej - jak daleko ma sięgać nasza zdolność wybaczania i gdzie leży granica zgody lub niezgody na niegodziwości nas spotykające tylko dlatego, że uwierzyliśmy w czyjeś zapewnienia. Powstrzymują nas więzy uczuciowe, niezapisane kodeksy towarzyskie czy rodzinne, byśmy nie eksplodowali w swoim skądinąd słusznym gniewie. Wahamy się, by nie urazić&amp;nbsp;czyjegoś&amp;nbsp;wątpliwego honoru albo nie pogłębić rany bliskiej nam osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widzimy draństwo, które nam się dzieje, ale sublimujemy je, wyrzucamy w jakąś odwleczoną w niewiadomą przyszłość chwilę. Tylko ... Patrząc na wrzód nie spowodujemy, że przestanie boleć, a odwracając się nie sprawimy, że zniknie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie niefrasobliwi, tacy, którzy żyją czczymi obietnicami, wykorzystują - czasem nieświadomie mniej lub bardziej - bliskich i dalszych, to nie jakieś dawne wymarłe mamuty. Oni są, żywią się naszymi naiwnościami, ich ulubionym zajęciem jest mydlenie oczu, wymawianie okrągłych słówek, emitowanie w przestrzeń setek pustych zapewnień o tym, jak to się zmienią, jak to wszystko wróci do normy (co nią jest?!). A my łapiemy się tego, jak ślepcy macami, szukając&amp;nbsp;twardego&amp;nbsp;gruntu, jakiejś powierzchni. Pytanie tylko, gdzie jest granica?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dumni jesteśmy z tych nielicznych, którzy gdzieś po drodze się zapodziawszy, gdzieś straciwszy sens życia, zatrzymali się na smutną, choć krzepiącą chwilę refleksji i spoglądając sobie co jakiś czas prosto w oczy w lustrze, brną pokonując kolejne przeszkody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pomagamy im, gdy udajemy, że wszystko jest w porządku, bo oni potrzebują odartej z mitów i usprawiedliwień prawdy. Tylko ta prawda o nich samych - wprzódy&amp;nbsp;uświadomiona&amp;nbsp;samodzielnie, by potem mogła być głoszona często niemo przez otoczenie - może im pomóc. Nie pomogą im chwilowe nasze przebłyski wiary w to, że nic się nie dzieje. Bo się dzieje i to sporo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitjYkscMV3A3C3jR8zba9Svxv6alOfPNDubklB9IIh87l5rKPQVsbZZGnIE1thC0DuB7t6L9o1dtRfnE9GdskALfQ5nECZatxAtxHPU2u8dGrnRZVqd1GKdiKxAyiZU9JFuVUfPt2Yk0S4/s1600/123+127.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitjYkscMV3A3C3jR8zba9Svxv6alOfPNDubklB9IIh87l5rKPQVsbZZGnIE1thC0DuB7t6L9o1dtRfnE9GdskALfQ5nECZatxAtxHPU2u8dGrnRZVqd1GKdiKxAyiZU9JFuVUfPt2Yk0S4/s320/123+127.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dobranoc</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/6705659735790659354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/07/bliskosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/6705659735790659354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/6705659735790659354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/07/bliskosc.html' title='Bliskość'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitjYkscMV3A3C3jR8zba9Svxv6alOfPNDubklB9IIh87l5rKPQVsbZZGnIE1thC0DuB7t6L9o1dtRfnE9GdskALfQ5nECZatxAtxHPU2u8dGrnRZVqd1GKdiKxAyiZU9JFuVUfPt2Yk0S4/s72-c/123+127.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-6903621419527293123</id><published>2011-07-11T13:07:00.000+02:00</published><updated>2011-07-11T13:07:18.494+02:00</updated><title type='text'>Mulţumesc, România</title><content type='html'>Wracamy, po&amp;nbsp;najdłuższych&amp;nbsp;podróżach wracamy, pełni wrażeń i pomysłów na kolejne podróże. Tym razem rzuciło mnie znowu na Bałkany, ale trochę bardziej na wschód, tak, żebym mógł zmienić strefę czasową. Bułgaria, a po drodze Serbia i Rumunia. O ile Bułgaria zachwyca nieodmiennie&amp;nbsp;pięknym&amp;nbsp;Nesebyrem czy dobrym jedzeniem, bo już zupełnie nie pełnym chały i kiczu Słonecznym Brzegiem, o tyle moje peregrynacje po Rumunii stały pod znakiem zapytania od samego początku. Poliszynel mówi, że nie warto tam jeździć, złe drogi, hordy brudnych dzieciaków żebrzących na ulicach, złowroga policja. Nic najbardziej mylnego, drogi nie są wcale w gorszym stanie niż w Polsce, a te główne są jakościowo lepsze. żebraków taka sama liczba jak w Polsce, ni mniej, ni więcej, przeważają tak jak u nas Cyganie (Romowie), a policji ani razu nie widziałem w jakiejś dziwnej akcji. Nocowałem w Mamai - powoli się rozwija, mają super kolejkę gondolową. Koszmarem była obwodnica Bukaresztu - ale&amp;nbsp;zapraszam&amp;nbsp;na polskie obwodnice - ale widać, że coś z tym robią. Pobyt&amp;nbsp;trzydniowy&amp;nbsp;w Moieciu de Jos (tuż przy Branie w Transylwanii) to &amp;nbsp;oddech, oaza spokoju, cudowni gospodarze (przywitanie palinką, bogate śniadania z miejscowych produktów), niesamowita właścicielka restauracji, która (jej lokal tego dnia był zamknięty) zawiozła nas do bardzo dobrej restauracji swoim samochodem (odmawiając zapłaty) i zaprosiła następnego dnia do siebie. Przepiękny Braszów (Brasov). Cudowny pobyt w Sighisoarze w zjawiskowym hoteliku Vila Franka i wspaniałe obiady i&amp;nbsp;śniadania&amp;nbsp;w restauracji Rustic tuż obok, a przede wszystkim pozbawiony blichtru i komercji urok starówki w mieście narodzin Vlada Tepesa. Dopełnieniem tego był bajeczny obiad w Restauracji Queen&#39;s Pub w Oradei i wspaniały właściciel Avalon Camere (Pokoje Avalon), u którego pobyt to wspaniałe przeżycie.&lt;br /&gt;
Marzę o&amp;nbsp;powrocie&amp;nbsp;do Transylwanii, gdzie życie płynie &amp;nbsp;spokojnym rytmem.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgMZAu3kkMOV-Uii7V48VlohLjdV-ENlvpcyaM_az0TmG62ghSPV2nhoNF6heiVU4XOUeh3J8U8WO0o4cc_B3wSZKBzbq7eA7pH7d2QplSt81kPi8jcxejGr0YKnEHHNPJoqAPgmT6__n3I/s1600/123+126.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgMZAu3kkMOV-Uii7V48VlohLjdV-ENlvpcyaM_az0TmG62ghSPV2nhoNF6heiVU4XOUeh3J8U8WO0o4cc_B3wSZKBzbq7eA7pH7d2QplSt81kPi8jcxejGr0YKnEHHNPJoqAPgmT6__n3I/s320/123+126.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-family: arial, sans-serif; font-size: 24px;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;hps&quot; title=&quot;Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia&quot;&gt;Mulţumesc&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-family: arial, sans-serif; font-size: 24px;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;&quot; title=&quot;Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia&quot;&gt;,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-family: arial, sans-serif; font-size: 24px;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-family: arial, sans-serif; font-size: 24px;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;hps&quot; title=&quot;Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia&quot;&gt;România&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/6903621419527293123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/07/multumesc-romania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/6903621419527293123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/6903621419527293123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/07/multumesc-romania.html' title='Mulţumesc, România'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgMZAu3kkMOV-Uii7V48VlohLjdV-ENlvpcyaM_az0TmG62ghSPV2nhoNF6heiVU4XOUeh3J8U8WO0o4cc_B3wSZKBzbq7eA7pH7d2QplSt81kPi8jcxejGr0YKnEHHNPJoqAPgmT6__n3I/s72-c/123+126.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-371285952944370462</id><published>2011-06-03T19:16:00.001+02:00</published><updated>2011-06-03T19:17:41.760+02:00</updated><title type='text'>Jack Kevorkian</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh-JM98n8TEUZjtw3w2NauCiXebp1UMR5Q7ko_W2dWrhHNBBwMirkkhGphfex9SSp9wNN2BVx_kRoB5q3L9KJpOVHoYRDWic5rDb8InuiXq752rbFp4sDiaHWyINiYl7l63TxhQE-16DwLV/s1600/kevorkian.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;121&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh-JM98n8TEUZjtw3w2NauCiXebp1UMR5Q7ko_W2dWrhHNBBwMirkkhGphfex9SSp9wNN2BVx_kRoB5q3L9KJpOVHoYRDWic5rDb8InuiXq752rbFp4sDiaHWyINiYl7l63TxhQE-16DwLV/s320/kevorkian.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zmarł ktoś, kto pozwalał ludziom, bez względu na ich pochodzenie odejść wtedy, gdy chcieli. Nie chcę tutaj dywagować na temat kwestii związanych z wierzeniami, światopoglądem i opcjami politycznymi. Mam swoje (bo nie czyjeś) lata i wiem, że chciałbym odejść wtedy, gdy sam tak zdecyduję. Teleologia jest mi obca w jej wydaniu teistycznym, dlatego uważam, że Pan Kevorkian robił coś, co jest ważne. Tak samo cenię jego postawę, jak i postawę założycielki dr Joli z Hospicjum Cordis w Mysłowicach i Katowicach. Oboje robią (w wypadku Jacka robili) coś pożytecznego dla ludzi, którzy ich potrzebują. Nie&amp;nbsp;chcę&amp;nbsp;ich oceniać. Pomagali i pomagają innym, to się liczy. To cóż, że dr Jack był zwolennikiem eutanazji a dr Jola ma inne poglądy. Cholernie robią (robili) dobrze to, w co wierzyli. I to się liczy.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/371285952944370462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/06/jack-kevorkian.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/371285952944370462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/371285952944370462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/06/jack-kevorkian.html' title='Jack Kevorkian'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh-JM98n8TEUZjtw3w2NauCiXebp1UMR5Q7ko_W2dWrhHNBBwMirkkhGphfex9SSp9wNN2BVx_kRoB5q3L9KJpOVHoYRDWic5rDb8InuiXq752rbFp4sDiaHWyINiYl7l63TxhQE-16DwLV/s72-c/kevorkian.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-5664610972448867363</id><published>2011-05-30T22:12:00.000+02:00</published><updated>2011-05-30T22:12:10.934+02:00</updated><title type='text'>Ice cucumber</title><content type='html'>Maj ma się ku końcowi, jutro jego ostatnie tchnienie, gorąco podobne. Od prawie dwu tygodni, mówiąc&amp;nbsp;kolokwialnie, opieprzałem się na blogu. Mało pisałem, w maju to dopiero mój trzeci post. Więc do rzeczy:&lt;br /&gt;
1. Barack Obama odwiedził w przelocie moją ojczyznę (matczyznę, synczyznę) i wywołał bliżej nieokreślony popłoch na ulicach stolycy, pusto tam było, jakoś smutno, nawet &quot;krzyżowcy&quot; gdzieś się zawieruszyli, przemykał tylko Prezio z jakimś ponoć super prawdziwym (made in Macierewicz) memoriałem. &amp;nbsp;Zapewne teraz w Kongresie i Białym Domu deliberują na temat: co autor miał na myśli.&lt;br /&gt;
2. Program RR (Rozmowa Rymanowskiego) zaczyna przypominać park jurajski - coraz więcej w nim dinozaurów i tematy raczej z dziedziny wykopalisk. Jak jego autor przyczepił się do Smoleńska to odczepić się za hu-hu nie może. Paleontologia pełną gębą - tak swoją drogą, czy jego plenipotenci nie widzą, że coraz częściej widzowie, gdy tylko wybija 21.00 szybko przełączają na National Geographic tudzież inne Discovery, bo i tam mówią więksi znawcy zamierzchłych dziejów i dinozaury jakby żywsze.&lt;br /&gt;
3. Matury się skończyły, nie czas żałować róż. Egzaminy te schodzą coraz niżej, albo tak jak z chemii są konstruowane na poziomie studenta III roku tego kierunku, albo tak jak z polskiego uwłaczają kulturze i inteligencji piszących i uczących. Czy ktoś dojrzy, że czas na&amp;nbsp;przewietrzenie - takie z przeciągiem - listy lektur, większą dowolność w ich doborze itp. itd. Nie, wierzcie mi, nikt tego nie chce widzieć. Marzy się szkoła nowoczesna, ale nie da się jej robić czytając ciągle jakieś XIX wieczne kobyły,&amp;nbsp;współcześni&amp;nbsp;absolwenci liceum nie wiedzą niczego o literaturze współczesnej - bo po prostu nie ma na nią czasu - jeśli sami wiedzeni jakąś przemożną siłą nie sięgną po nią.&lt;br /&gt;
4. Za zachodnia granicą ogórkowy horror, rodem z Hiszpanii - czy oni się tam nie myją? Nawet nie chcę myśleć, kto pakował te warzywa i co wcześniej czynił tymi rękoma. Jedzmy warzywa polskie, od baby z jarmarku (chyba, że kupiła w hurtowni od jakiegoś importera, ale kto to sprawdzi?).&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjDghz6hR1c7OfC-hHwc2bIB-gtDuB4D5YwGA3HceIdIQw0QTuTMCHh6WqxjgRdB3svFn7R6uocDGhv7eTfefOoE320INRFv73MixtpqmqOUasTC6cRiFQBjhOyfHMzBcqpHI4pi8hTpu69/s1600/Pepsi-Ice-Cucumber2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjDghz6hR1c7OfC-hHwc2bIB-gtDuB4D5YwGA3HceIdIQw0QTuTMCHh6WqxjgRdB3svFn7R6uocDGhv7eTfefOoE320INRFv73MixtpqmqOUasTC6cRiFQBjhOyfHMzBcqpHI4pi8hTpu69/s320/Pepsi-Ice-Cucumber2.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/5664610972448867363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/05/ice-cucumber.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5664610972448867363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5664610972448867363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/05/ice-cucumber.html' title='Ice cucumber'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjDghz6hR1c7OfC-hHwc2bIB-gtDuB4D5YwGA3HceIdIQw0QTuTMCHh6WqxjgRdB3svFn7R6uocDGhv7eTfefOoE320INRFv73MixtpqmqOUasTC6cRiFQBjhOyfHMzBcqpHI4pi8hTpu69/s72-c/Pepsi-Ice-Cucumber2.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-125438937573447160</id><published>2011-05-17T21:55:00.000+02:00</published><updated>2011-05-17T21:55:01.459+02:00</updated><title type='text'>Dzień Matki blisko</title><content type='html'>Słuchałem dzisiaj muzyki - różnej, tzn. takiej, którą lubię, która w jakiś tam sposób mnie porusza. Przypominał starsze kawałki, usiłowałem śpiewać ;) I ani się obejrzałem a tutaj prawie 22.00 a ja tak dawno nie pisałem na blogu. Zmęczenie wiosenne.&lt;br /&gt;
Kilka dni temu przeczytałem, że Pani J. Kaczyńska wystosowała do swego syna J. Kaczyńskiego chwytające za serce posłanie o tym, by nie latał samolotem i uważał na drodze, bo drugiego syna stracić nie chce. Te słowa słał w świat bodajże SE (Super Expres). Chwyciłem się za głowę, oto temat na pierwszą stronę tego brukowca. Ciekawe czy są tam też wyznania matek tych,co zginęli w tym&amp;nbsp;strasznym&amp;nbsp;busie gdzieś w drodze do pracy. Daję głowę, że nie ma. Nie odbieram Pani J. Kaczyńskiej prawa do bólu, troski i miłości matczynej - ale, o losie, inne matki mają podobne uczucia i też tracą dzieci. Nikt się ich losem nie przejmuje, nikt nie przekazuje ich słów, są gorsze? To, że SE umieszcza takie niusy na pierwszej stronie, to ich zbójeckie prawo, przecież nie musimy sięgać po tego szmatławca. Ale że przedrukowują go portale internetowe i umieszczają w czołówce wydarzeń, to już zakrawa na jakąś izauryzację...&lt;br /&gt;
Wiosna. Wiosna. Ach to Ty!!!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/125438937573447160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/05/dzien-matki-blisko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/125438937573447160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/125438937573447160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/05/dzien-matki-blisko.html' title='Dzień Matki blisko'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-8432440703356408766</id><published>2011-05-10T20:41:00.000+02:00</published><updated>2011-05-10T20:41:14.951+02:00</updated><title type='text'>Refleksje po przerwie.</title><content type='html'>Dawno, dawno niczego nowego nie napisałem. Matury pełną parą. Europejska Konferencja PTPI tuż, tuż - ale nic mnie nie usprawiedliwia.&lt;br /&gt;
Właśnie Konferencja. Wydawałoby się, że to wydarzenie ważne, ciekawe, ale chyba my w Polsce wolimy Smoleńsk, niż radość bycia z innymi i wspólne działanie. Boli trochę, że młodzi ludzie (nie wszyscy oczywiście) dzisiaj tacy interesowni i robią tylko to, co się im opłaca. Będą profity, to może wezmę udział. Mimo swego wieku jestem chyba bardziej spontaniczny - a może mój pogląd jest nieco anachroniczny.&lt;br /&gt;
Dzisiaj grom z jasnego nieba: Arłukowicz w rządzie platformerskim. Szczerze, to nie umiem pojąć jego wolty. Czyżby słynna &quot;wadza&quot; pachniała aż miło. Ale przecież stroi się w piórka społecznika. Poobserwujemy, zobaczymy, nie skreślam gościa ad hoc i a priori.&lt;br /&gt;
Ponad tydzień temu gruchnęła wieść: Osama nie żyje. Czy miałem jakąkolwiek satysfakcję? Nie, raczej absmak z celebrowania zabicia mitycznego terrorysty i&amp;nbsp;troszeczkę&amp;nbsp;skojarzeń z&amp;nbsp;Orwellowskim&amp;nbsp;&quot;1984&quot;. Naprawdę. Bo to przecież chwyt był jedynie propagandowy, co zmieni bowiem śmierć jednego terrorysty, gdy po ulicach (też w Polsce) takich podpalaczy chodzi tysiące.&lt;br /&gt;
Obiecuję poprawę.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/8432440703356408766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/05/refleksje-po-przerwie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8432440703356408766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8432440703356408766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/05/refleksje-po-przerwie.html' title='Refleksje po przerwie.'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-8256876005814747127</id><published>2011-04-26T13:22:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T13:22:47.806+02:00</updated><title type='text'>Kandydat na noblistę</title><content type='html'>Mecenas (&lt;a href=&quot;http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rogalski-obecnosc-helu-moglaby-wyjasnic-mgle-w-smo,1,4252181,wiadomosc.html&quot;&gt;http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rogalski-obecnosc-helu-moglaby-wyjasnic-mgle-w-smo,1,4252181,wiadomosc.html&lt;/a&gt;) RR pełnomocnik części - nie całości - zgodnie z zasadą &quot;pars pro toto&quot; powinien dostać Nagrodę Nobla - i to w wielu kategoriach:&lt;br /&gt;
1. W dziedzinie wynalazczości - pewnie jeszcze nie ma takiej kategorii, ale dla niego warto ją utworzyć. Facet wie, jak&amp;nbsp;wytworzyć&amp;nbsp;mgłę na wielkim obszarze bez odpowiedniej aparatury.&lt;br /&gt;
2. W dziedzinie transportu (chyba też jeszcze nie ma) - wie, jak spowodować, by samolot o nośności 40 ton (ił-62) przewiózł na pewną wysokość 50 tysięcy ton wody.&lt;br /&gt;
3. W dziedzinie literatury - chyba jeszcze nikt nie dostał Nagrody Nobla za fantasy, za sam pomysł, przecież rodziny (owa pars) mogą zatrudnić ghost writera, by ten przekuł dociekania RR w rasowy utwór literacki.&lt;br /&gt;
4. W dziedzinie socjologii - facet tak nieciekawy jak on pojawia się na czołówkach serwisów internetowych i nie tylko, rzuca stekami bzdur, a media to podchwytują i zapraszają kogoś tak niekompetentnego do siebie. Sam sposób wart jest nobla.&lt;br /&gt;
5. W dziedzinie &quot;wazeliniarstwa&quot; - widząc, że się ośmiesza pan ów brnie i brnie, byleby tylko preziowi było dobrze (sic!).&lt;br /&gt;
6. W dziedzinie fizyki - świetnie przewodzi chore pomysły swego szefa na zewnątrz, robi to błyskawicznie i w jego mniemaniu błyskotliwie.&lt;br /&gt;
7. W dziedzinie fonetyki - tutaj wystarczy posłuchać pana RR.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A za oknem wiosna.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgDDCPp4BwD9u_IYUUOeRlDPc7kKQhl6V7RypMCK2Z5KW87uodHcKZnyDqgWqvV5Ay3wDXsJBF7nSKVmeF_grXstANe6dB8709EUUG5S0tFFEDTlHu9xwI6meBvyUFCTLhuS9mMC_DEAgKS/s1600/rr.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;220&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgDDCPp4BwD9u_IYUUOeRlDPc7kKQhl6V7RypMCK2Z5KW87uodHcKZnyDqgWqvV5Ay3wDXsJBF7nSKVmeF_grXstANe6dB8709EUUG5S0tFFEDTlHu9xwI6meBvyUFCTLhuS9mMC_DEAgKS/s320/rr.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/8256876005814747127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/kandydat-na-nobliste.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8256876005814747127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8256876005814747127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/kandydat-na-nobliste.html' title='Kandydat na noblistę'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgDDCPp4BwD9u_IYUUOeRlDPc7kKQhl6V7RypMCK2Z5KW87uodHcKZnyDqgWqvV5Ay3wDXsJBF7nSKVmeF_grXstANe6dB8709EUUG5S0tFFEDTlHu9xwI6meBvyUFCTLhuS9mMC_DEAgKS/s72-c/rr.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-8833690530512833101</id><published>2011-04-24T10:52:00.000+02:00</published><updated>2011-04-24T10:52:53.903+02:00</updated><title type='text'>Jaja, nie tylko wielkanocne</title><content type='html'>Czy komuś coś mówi nazwisko abepe, które nie oddaje jednak postury i wyglądu tego miłośnika Radyjka. Rządząc sobie w swoich włościach, ten purpurowy birbant oznajmił swoim owieczkom, że powstaje kolejny przybytek i punkt poboru. Czyżby ich było mało? Każdy trzeźwo myślący człowiek odpowie, że nie. Ale jest okazja, więc będzie impreza. Za tydzień w Rzymie wiadomo co, więc trza kuć żelazo póki gorące. Różne mennice, brukowce, firmy wydają, wypuszczają jedyne w swoim rodzaju gadżety ku czci i pamięci. A to unikatowy medal, a to moneta, a to filmik dłuższy lub krótszy, a to wisiorek, a to książeczka lub albumik, a może kolejny pomniczek? Więc dlaczego nie miałoby być kolejnej budowli, tym razem pod wezwaniem wiadomo kogo, gdzie zadomowi się kolejny gość żyjący sobie całkiem wygodnie, choć - może się okazać, że zbliżamy się do masy krytycznej i wszystko to weźmie w łeb. Polacy jakoś słabiej się rozmnażają, mniej zawierają tzw. małżeństw kościelnych, a przybytków przybywa (ładny pleonazm?).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym, jakbyście słyszeli co innego, to posłuchajcie pasterzyka z Wybrzeża (obecnie) i zrozumiecie wtedy, że wypadek lotniczy pod Smoleńskiem wyzwolił w Polakach pokłady miłości, pamięci. Obrońcy tzw. krzyża to przecież nikt inny jak ludzie z sercem na ręku, muchy by nie skrzywdzili, a co dopiero mówiąc o obrażaniu bliźnich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Badania wykazały, że nie ma różnicy we wskaźnikach kłamstwa między wierzącymi i niewierzącymi. Wiara w małym stopniu wpływa na podejmowanie codziennych decyzji o charakterze praktycznym – taki wniosek wyciągnęli ze swoich badań naukowcy.(źródło:&lt;/i&gt;&lt;a href=&quot;http://wiadomosci.onet.pl/nauka/eksperyment-na-temat-religii-zaskakujace-wyniki,1,4251189,wiadomosc.html&quot;&gt;http://wiadomosci.onet.pl/nauka/eksperyment-na-temat-religii-zaskakujace-wyniki,1,4251189,wiadomosc.html&lt;/a&gt;)&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUTOhXH0ZGLrGuRB7ELaY_0pfZC0xp9gTMxM-2W4kuUaKnjbhcMHT-qFmxfkRIlSqV3p2ZW5Yj0Dfe2uIDJGsxtMHkx5DbbQud39Bv1n35BiYMujOFkWH_6EJBNwY3DOR5RVtngmvo7rjl/s1600/jaja.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;256&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUTOhXH0ZGLrGuRB7ELaY_0pfZC0xp9gTMxM-2W4kuUaKnjbhcMHT-qFmxfkRIlSqV3p2ZW5Yj0Dfe2uIDJGsxtMHkx5DbbQud39Bv1n35BiYMujOFkWH_6EJBNwY3DOR5RVtngmvo7rjl/s320/jaja.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;div&gt;Pozdrawiam wiosennie. Jajko to symbol życia, więc róbmy sobie jaja.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;:)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/8833690530512833101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/jaja-nie-tylko-wielkanocne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8833690530512833101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8833690530512833101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/jaja-nie-tylko-wielkanocne.html' title='Jaja, nie tylko wielkanocne'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUTOhXH0ZGLrGuRB7ELaY_0pfZC0xp9gTMxM-2W4kuUaKnjbhcMHT-qFmxfkRIlSqV3p2ZW5Yj0Dfe2uIDJGsxtMHkx5DbbQud39Bv1n35BiYMujOFkWH_6EJBNwY3DOR5RVtngmvo7rjl/s72-c/jaja.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-2436369004370738939</id><published>2011-04-21T19:30:00.000+02:00</published><updated>2011-04-21T19:30:28.924+02:00</updated><title type='text'>Po podróży</title><content type='html'>Ile w nas jest kompleksów. Ile chęci pokazania mimo wszystko innym, że jesteśmy od nich lepsi. Mam za sobą dzisiaj średnią pod względem długości podróż samochodem tuż za naszą południową granicę i do Ustronia. Sporo się naoglądałem i coraz lepiej rozumiem, dlaczego taki (mało&amp;nbsp;sympatyczny) odruch wywołują polscy kierowcy za granicą. Krótko mówiąc, większość z nich to cepy, choć mienią się doktorami, magistrami, biznesmenami, nauczycielami, lekarzami itp. Jakie są ich (nasze?)główne grzechy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Pewna prawidłowość, że większość polskich kierowców zaczyna przyśpieszać tuż po minięciu znaku ograniczenia prędkości lub zbliżając się do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Nieważne, że świeci czerwone. Trzeba być pierwszym.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Gros z nas uważa się za najlepszych kierowców pod słońcem, wręcz ekwilibrystów, kierują, zmieniają biegi, palą papierosa, rozmawiają przez komórkę i ... tak w nieskończoność.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Kochamy dzieci, dzisiaj kilka razy widziałem, jak kochające mamusie na drodze szybkiego ruchu pruły z prędkością 140 km/godz. (można 110), rozmawiając ze swoją pociechą usadowioną na przednim miejscu. Dziecko ledwo dotykało nosem kokpitu, próbując coś zobaczyć.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Specjalnie liczyłem, podczas podróży (około 250 km) dwudziestu trzech kierowców złamało przepisy, wyprzedzając w miejscach zakazu wyprzedzania.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Bardzo &quot;odważnym&quot; był kierowca autobusu do Jastrzębia Zdroju (rej. ST itd. godzina około 11 gdy wjeżdżał do Żor), jadący z pasażerami z prędkością około 120 km/godz. (co najmniej) i wyprzedzający samochody osobowe.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Pewna damulka w samochodzie z wiedeńskimi rejestracjami (ale Polka na bank), według niej, prestiżowym (tak sądzę), trzymając peta w usteczkach wyprzedzała wszystkich na odcinku, gdzie było ograniczenia do 70 km/godz. (z prędkością co najmniej 11-120 km/godz). Bardzo przy tym marszczyła wyliftingowaną twarzyczkę, gdy inni stosowali się do tego ograniczenia.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;I tak mógłbym jeszcze pisać bez końca, o facecie postury hipopotama w Ustroniu, chcącym mnie wyprzedzić przed szpitalem, ale rezygnującym z tego, gdy się okazało, że ja w lewo pod ten szpital będę podjeżdżał.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;O kierowcach tirów (wal w osobówkę) jadących z prędkością znacznie przekraczającą dozwoloną dla nich.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;O błagalnych oczach przechodniów, którzy usiłowali przejść przez jezdnię, ale tam panem jest kierowca.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;ITP. ITD.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;Z czego to wynika?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Z kompleksów osobistych (nieudane życie, nieudany seks, zdradzone żony i zdradzeni mężowie, kompleks wielkości i małości - dosłownie i w przenośni)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zaszłości historycznych, które powodują, że to, co zabronione jest cool, to co godne człowieka i kierowcy jest&amp;nbsp;passé.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Z tego, że np. obywatele Szwajcarii czy Szwecji są dumni ze swojego kraju i bycia jego obywatelami. Uważają, że ważną rzeczą są powinności i obowiązki obywatelskie, a do takich należy np. zgłoszenie faktu pojawienia się pirata, czy raczej debila drogowego. U nas poczytywane to jest za donos albo konfidencję.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;Obnosimy się z żałobą na pokaz, przenosimy krzyże i namioty, przykręcamy Rosjanom na ich terenie, w ich kraju, bez ich zgody różne tablice, ale nie potrafimy normalnie żyć, cenić swego państwa, nie przez wymachiwanie szabelką, odgrażanie się sąsiadom, stawianie kolejnego trzysta entego pomnika JPII. No, bo jeśli Polakiem pełnym cnót się mieni być ktoś, kto jeździ po drogach (złych) polskich z prędkością dwa razy przekraczającą dozwoloną, jednocześnie zgarniając do kieszeni 304 € za wizytę kilkuminutową w sejmie i wyzywając innych od potomków dziadków z wermachtu, to ja nie wróżę temu społeczeństwu dobrej, europejskiej przyszłości.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Amen.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/2436369004370738939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/po-podrozy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/2436369004370738939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/2436369004370738939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/po-podrozy.html' title='Po podróży'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-1175438421361537522</id><published>2011-04-16T12:20:00.000+02:00</published><updated>2011-04-16T12:20:32.816+02:00</updated><title type='text'>Limeryk kolejny</title><content type='html'>Z jednym ludowcem z miasta Chojnice&lt;br /&gt;
Wieczne kłopotki ma prezes i wice.&lt;br /&gt;
A to przed szereg wysuwa swe rączki,&lt;br /&gt;
A to pod pałac zanosi gałązki.&lt;br /&gt;
Ale on tylko bierze pod picek.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/1175438421361537522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/limeryk-kolejny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/1175438421361537522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/1175438421361537522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/limeryk-kolejny.html' title='Limeryk kolejny'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-3127334098386485863</id><published>2011-04-16T11:28:00.000+02:00</published><updated>2011-04-16T11:28:35.688+02:00</updated><title type='text'>Limeryki o znaku równości</title><content type='html'>Pewna znawczyni lotnictwa z Sycowa&lt;br /&gt;
Do kłótni jest wiecznie gotowa.&lt;br /&gt;
Parcie na szkło to jej duma,&lt;br /&gt;
Choć nie za bardzo cokolwiek kuma.&lt;br /&gt;
Ale wie, że przeciw niej jest zmowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złotousta triumfatorka spod Łysej Góry&lt;br /&gt;
Często stosuje psychiczne tortury.&lt;br /&gt;
Gdy rozmówca próbuje przebić się zdaniem,&lt;br /&gt;
Ona staje okoniem na niem.&lt;br /&gt;
By znowu wylać swe bzdury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
cdn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba nie muszę przedstawiać muzy, której poświęcam swoje limeryki (prawie).&lt;br /&gt;
Miłej soboty</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/3127334098386485863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/limeryki-o-znaku-rownosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/3127334098386485863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/3127334098386485863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/limeryki-o-znaku-rownosci.html' title='Limeryki o znaku równości'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-2280958171461489436</id><published>2011-04-14T21:45:00.000+02:00</published><updated>2011-04-14T21:45:37.749+02:00</updated><title type='text'>Dwójmyślenie</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVFDBUTQtQ4_-R9N90OjVnuT9E1w6npqYevdiuvN1KUF_isQRdzcvqEHSIkRgiDOZx-CMGN1naB_zbVQACjbysIHGsTYsZpy0-3LHeAhQ_az4rJeTI-Ha55PQQmS9WUFumh5svxHc46aut/s1600/celibat.gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVFDBUTQtQ4_-R9N90OjVnuT9E1w6npqYevdiuvN1KUF_isQRdzcvqEHSIkRgiDOZx-CMGN1naB_zbVQACjbysIHGsTYsZpy0-3LHeAhQ_az4rJeTI-Ha55PQQmS9WUFumh5svxHc46aut/s320/celibat.gif&quot; width=&quot;232&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Dzisiaj jakiś wysyp moich postów. O tempora. Ale nie o polityce tym razem (choć czy ja w ogóle o niej napisałem cokolwiek, raczej o politykach, tych czarnych owcach społeczeństwa, z niewieloma wyjątkami). Własnie opublikowano wyniki badań dotyczące stosowania antykoncepcji przez kobiety wyznania rzymskokatolickiego.&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://wiadomosci.onet.pl/swiat/98-procent-katoliczek-stosuje-antykoncepcje,1,4242825,wiadomosc.html&quot;&gt;http://wiadomosci.onet.pl/swiat/98-procent-katoliczek-stosuje-antykoncepcje,1,4242825,wiadomosc.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://wiadomosci.onet.pl/swiat/98-procent-katoliczek-stosuje-antykoncepcje,1,4242825,wiadomosc.html&quot;&gt;&lt;/a&gt;I jak? Otóż, chyba tylko ślepy tego nie widział, albo nie chciał widzieć, antykoncepcję stosuje około 98 % wszystkich zapytanych kobiet. Konia z rzędem temu, kto myślał, że tak zwane nauczanie kościoła dotyczące życia&amp;nbsp;seksualnego&amp;nbsp;jest przez większość jego wyznawców akceptowane. I nie będę skrywał mojej satysfakcji. Klerowi, zakonnicom tudzież, mówiąc grzecznie wara od tych spraw. Czemu, spytacie? Ano temu, i tutaj posłużę się analogią dość wyrazistą, że najzwyczajniej w świecie nie powinniście wierzyć w tych kwestiach ludziom teoretycznie nie wiedzącym nic na temat praktycznej strony życia seksualnego homo sapiens.&lt;br /&gt;
Czy&amp;nbsp;pozwolilibyście&amp;nbsp;na to, by na pierwsze poważne nurkowanie zabrał was człowiek, który o nurkowaniu czytał jedynie w książkach, albo by wasze dzieci wiózł autokarem kierowca, który sztukę prowadzenia tego pojazdu zna teoretycznie z wykładów i własnej lektury? Pytanie retoryczne. Więc dlaczego godzicie się na to, by o życiu seksualnym pouczał was ktoś, kto - tak mówi doktryna - winien zachowywać celibat (w celi bracie) i stronić od tych jakże ludzkich przyjemności.&lt;br /&gt;
To są tak zwani erotoznawcy gawędziarze.&lt;br /&gt;
Miłej nocy.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjkPtOi1v9sYVhlBYM7-mzpArzyTzrnRL1T6PikU5AdzNan-qcL2hxsYD9Jtm8MHjf7CJA3JhdlMRJYw6JPtNz_682ZTmbE2mvD9V9U9eVxHosFBzKX_W3zn_bFx-GZCyJcVYUayFRRUibN/s1600/pingwin.gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;228&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjkPtOi1v9sYVhlBYM7-mzpArzyTzrnRL1T6PikU5AdzNan-qcL2hxsYD9Jtm8MHjf7CJA3JhdlMRJYw6JPtNz_682ZTmbE2mvD9V9U9eVxHosFBzKX_W3zn_bFx-GZCyJcVYUayFRRUibN/s320/pingwin.gif&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/2280958171461489436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/dwojmyslenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/2280958171461489436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/2280958171461489436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/dwojmyslenie.html' title='Dwójmyślenie'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVFDBUTQtQ4_-R9N90OjVnuT9E1w6npqYevdiuvN1KUF_isQRdzcvqEHSIkRgiDOZx-CMGN1naB_zbVQACjbysIHGsTYsZpy0-3LHeAhQ_az4rJeTI-Ha55PQQmS9WUFumh5svxHc46aut/s72-c/celibat.gif" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-5211548252036730079</id><published>2011-04-14T13:58:00.002+02:00</published><updated>2011-04-14T14:01:03.376+02:00</updated><title type='text'>Łatwo ci zachować twarz, gdy kilka na zmianę masz (Jan Sztaudynger)</title><content type='html'>Minęło południe, Hasmik pisze test, Artur przygotowuje się do prezentacji o Szczypiorskim, a ja tworzę kolejny wpis. Tyle różnych spraw się zebrało, które są warte tego, by o nich napomknąć na moim blogu? Sam już ie wiem, o czym napisać, a co pominąć?&lt;br /&gt;
Katarzyna Herbertowa odcięła się od prób politycznego, czytaj doraźnego, wykorzystywania poezji jej męża. Na to niejaka pani Szydło, Szydłowa, Szydlina (język polski to język bogaty w formy) stwierdziła, że poezja jest własnością całego narodu i można ją cytować. Pani wicecośtam, tak jest w istocie, ale przecież należy ja, jak każde dobro eksploatować rozważnie i z mądrością. I należy uważać, by jej ostrze nie obróciło się przeciwko manipulującemu nią. &lt;br /&gt;
Oto mój wpis na fb z wczoraj:&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;A propos &quot;zdradzonych o świcie&quot;, proponuję rozważniej dobierać cytaty, bo dalej jest, co następuje:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&quot;strzeż się jednak dumy niepotrzebnej&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz&lt;span class=&quot;messageBody&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class=&quot;messageBody&quot;&gt;powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych&quot;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;messageBody&quot;&gt;Już rozwrzeszczało się towarzystwo&amp;nbsp; piskształtne na różnych forach, że kolejna cenzura, że tak w ogóle to Pani Herbertowa se może... itp.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;messageBody&quot;&gt;Tak się zaczynam zastanawiać nad następującym problemem: czy istniałby premier Tusk bez prezesa Kaczyńskiego, czy jest to swoiste sprzężenie zwrotne? Czy oszołomy pod obydwoma sztandarami przypadkiem nie dostarczają sobie nawzajem paliwa, a może nie przypadkiem? Choć z dwojga złego zawsze wybiorę PO, bo więcej tam ludzi otwartych, nienapuszonych i bliższych mi poglądami (są jednak dla mnie z zupełnie innej bajki), to jednak widzę, że notowania premiera Tuska bez happeningów piso-ludków dawno spadły poniżej jakichkolwiek oczekiwań przedstawicieli tej partii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Jeden kuperek kaczy - a tylu podrywaczy...                 &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;                 &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;                  Jan Izydor Sztaudynger&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;                 &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;messageBody&quot;&gt;Może jeszcze coś dzisiaj skrobnę...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;messageBody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/5211548252036730079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/mineo-poudnie-hasmik-pisze-test-artur.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5211548252036730079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5211548252036730079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/mineo-poudnie-hasmik-pisze-test-artur.html' title='Łatwo ci zachować twarz, gdy kilka na zmianę masz (Jan Sztaudynger)'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-8829005004909563923</id><published>2011-04-12T21:00:00.001+02:00</published><updated>2011-04-12T21:01:15.790+02:00</updated><title type='text'>Tomorrow belongs to us...</title><content type='html'>&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;border-collapse: collapse; font-family: &#39;arial ce&#39;, arial, helvetica, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&quot;Letnie słońce ponad łąką./ Jeleń pędzący przez las./ Zebrali się razem by powitać burzę./ Jutro należy do mnie./ Gałąź lipy z zielonymi liśćmi./ Złocące się ujście Renu./ Lecz gdzieś tam czeka chwała./ Jutro należy do mnie./ Dziecko w kołysce przymyka oczy,/ gdzieś pszczoła wtula się w kwiat,/ coś szeptem powtarza: powstań, powstań./ Jutro należy do mnie./ Ojczyzno, daj nam znak,/ na który tak czekają twoje dzieci./ Ranek nadejdzie i świat mym się stanie&quot;.(cyt. z filmu Fosse&#39;a &quot;Kabaret&quot;)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;border-collapse: collapse; font-family: &#39;arial ce&#39;, arial, helvetica, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;&quot;&gt;&lt;/span&gt;Nie będę się upierał przy tym, że to przewidziałem, że padną w końcu słowa o &quot;zdradzie o świcie&quot;. Mniej więcej ta sama poetyka w tym kontekście politycznym, jak słynny cios w plecy. Znowu słyszymy o odnowieniu moralności narodu, o czystości tegoż w aspekcie duchowym, &amp;nbsp;(ciekawe kiedy fizycznym?). Przyjrzyjcie się dobrze twarzom tych nomadów krakowskoprzedmieściowych i ich szczeremu oddaniu sprawie zwalczenia demokracji. Te twarze nie są udawane, ta pani i ten pan, młodzieniec wierzą w to, co mówią. Oni nie żartują. Daleko im od udawania, oni wiedzą to, co im powiedziano. Jest im źle, zaś innym, tym moralnie zepsutym jest dobrze i należy to zmienić. Sprawiedliwość musi zwyciężyć, to nic, że ich guru jest popierany przez jednego z najbogatszych ludzi w Polsce, który teoretycznie&amp;nbsp;ślubował&amp;nbsp;ubóstwo (dalej ma&amp;nbsp;maybacha?), to nic, że ci, których sobie obrali za symbole są świeżym źródłem gotówki dla ich żyjących bliskich, a o tych, którzy zginęli w busie milczy się namiętnie. Czas na wyrównanie krzywd, czas na wycięcie wrzodu.&lt;br /&gt;
Że wybory? Że&amp;nbsp;zwyciężyli&amp;nbsp;tamci? To da się zmienić, kiedy &quot;my&quot; ustanowimy nowe prawa. Bo to &quot;my&quot; jest całym clue - na tym &quot;my&quot; chce na wyżyny dojechać ich prowodyr, on&amp;nbsp;powoli&amp;nbsp;zaczyna podpalać, najpierw nieco&amp;nbsp;koncyliacyjny&amp;nbsp;w TVN opowiada ze stoickim spokojem o swoich uczuciach i o tym, jak to przeżywa śmierć swoich bliskich, jak bardzo cierpi i jego cierpienie&amp;nbsp;usprawiedliwia&amp;nbsp;kalumnie, które ciska w oponentów, usprawiedliwia niepodawanie ręki tym, którzy dostali mandat demokratyczny. Potem, już na wiecu wyborczym (teoretycznie w czasie uroczystości uczczenia zmarłego brata, ciekawe dlaczego 300 km od jego grobu?) wręcz krzyczy, a głos, mimo wzrostu raczej niezbyt okazałego, ma mocny, by nie rzec... Daruję sobie jednak.&lt;br /&gt;
A gdzie elity? Gdzie ci, którzy naocznie obserwują, co jest w &quot;jaju węża&quot;? Niektórzy milczą, inni nieśmiało próbują przebąkiwać o groźbie, o niebezpieczeństwie. Nikt nie wspomina pochodni, choć one są rozpalane co miesiąc, każdy odwraca głowę, bo tak wygodniej. Tylko jak długo? Czy da się nakarmić krokodyla, by przestał myśleć o zabijaniu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;border-collapse: collapse; font-family: &#39;arial ce&#39;, arial, helvetica, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&quot;Spójrz na tych wszystkich ludzi. Oni nie mieliby siły, żeby zrobić rewolucję. Są zbyt upokorzeni, zbyt wystraszeni, zbyt podeptani. Ale za 10 lat, kiedy 10 latki będą miały 20, 15 latki będą miały 25. Oni odziedziczą nienawiść starszych, ale dodadzą do tego własną ideowość i niecierpliwość. Ktoś wystąpi i da wyraz ich nie wypowiedzianym uczuciom. Ktoś wystąpi i obieca im przyszłość. Ktoś wystąpi i da im żądania. Ktoś powie o wielkości i ofierze. Młodzi i niedoświadczeni dają swą odwagę i swą wiarę zmęczonym i chwiejnym. I wtedy przejdzie rewolucja i nasz świat utonie w krwi i ogniu. Za 10 lat, nie więcej, ci ludzie ukształtują nowe społeczeństwo nie mające odpowiednika w historii świata! Stare społeczeństwo bazowało na skrajnie romantycznym wyobrażeniu o dobroci człowieka. Wszystko stało się bardziej skomplikowane, ponieważ wyobrażenia nie zgadzały się z rzeczywistością. Nowe społeczeństwo będzie bazować na realistycznej ocenie możliwości i ograniczeń człowieka. Człowiek jest konstrukcją wadliwą. Perwersją natury&quot;. (cyt. z filmu Ingmara Bergmana &quot;Jajo węża&quot;)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;border-collapse: collapse; font-family: &#39;arial ce&#39;, arial, helvetica, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;border-collapse: collapse; font-family: &#39;arial ce&#39;, arial, helvetica, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=ZMVql9RLP34&quot;&gt;Kabaret&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/8829005004909563923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/tomorrows.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8829005004909563923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/8829005004909563923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/tomorrows.html' title='Tomorrow belongs to us...'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-768039793735974988.post-5605212104533252552</id><published>2011-04-10T01:29:00.000+02:00</published><updated>2011-04-10T01:29:37.089+02:00</updated><title type='text'>O pierwszej w nocy</title><content type='html'>Wróciłem właśnie z miłego&amp;nbsp;przyjacielskiego spotkania, gdzie o B. Kempie mówiono w samych superlatywach. LoL. Pyszne jedzonko, wspaniałe Rosso Toscano, miłe&amp;nbsp;konwersacje.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Mam&amp;nbsp;dlatego&amp;nbsp;głęboko&amp;nbsp;gdzieś&amp;nbsp;wszystkich&amp;nbsp;tych&amp;nbsp;kretyńskich&amp;nbsp;oszołomów, którzy chcą mnie zbawiać na&amp;nbsp;siłę. Niech palą sobie kukły, jak nie mają nic lepszego do roboty. Ja mam. Mam przyjaciół, od lat, mogę z nimi sobie dworować i konwersować (Kempa nie ma), mam moich uczniów, którzy napędzają mnie do działania. Życie jest po prostu ciekawe i nie widzę powodu, dla&amp;nbsp;którego&amp;nbsp;miałbym go marnować na idiotyczne pogrążanie siebie i otoczenia w marazmie i drętwocie.&lt;br /&gt;
Chcecie to se&amp;nbsp;czcijcie. Ja chcę żyć! Bo warto!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/feeds/5605212104533252552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/o-pierwszej-w-nocy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5605212104533252552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/768039793735974988/posts/default/5605212104533252552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cogitospointofview.blogspot.com/2011/04/o-pierwszej-w-nocy.html' title='O pierwszej w nocy'/><author><name>Cogito</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02194694185027931253</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilaPUTf5-ds6tiAKqkkl2OJNJ7hRszypurdg9h7tvO3gWPO2lcWSDJ4Mk5EA1QEFYRBWVbhJTTFtguCHDJKyVhv9EPZRBlxlWP63B0VVnQHqcHdE2KsFhUZ4DQdk5dBlU/s220/DSC04214.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>