<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">
<channel>
	<title>Komentarze do CoSTa's Family Page</title>
	
	<link>http://costa.kofeina.net</link>
	<description>Ja jeden, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 11 Jul 2009 15:53:13 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" href="http://feeds.feedburner.com/CostasFamilyPage-Komentarze" type="application/rss+xml" /><item>
		<title>Skomentuj Zenbe shareflow – ot ciekawostka, którego autorem jest byte</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/ZmbNJOVp-_I/</link>
		<dc:creator>byte</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jul 2009 15:53:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3549#comment-15168</guid>
		<description>Chciałem wypróbować, ale ni cholery nie mogę się zalogować. Resetowałem hasło i dalej nic.

Coś im tam nie szwunguje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałem wypróbować, ale ni cholery nie mogę się zalogować. Resetowałem hasło i dalej nic.</p>
<p>Coś im tam nie szwunguje.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/11/zenbe-shareflow-ot-ciekawostka/#comment-15168</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Bo czasem dla zdrowia trzeba wydać pieniądze, którego autorem jest CoSTa</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/7UC7GyBPtAQ/</link>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jul 2009 12:59:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3541#comment-15167</guid>
		<description>Cholera, ceny w tym kraju są zbójeckie. Wczoraj popatrzyłem na cenę jakiejś nowości gierkowej. 250 złociszy. Wiem, że tyle kosztują nowości na konsole ale i tak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dystrybutorzy w jakimś oderwaniu od rzeczywistości żyją. Niekoniecznie nasi. Po prostu ceny są wysokie :/

Do księgarni nawet ostatnio nie zaglądam. Byle książka 40-50 złotych. Lepsze wydania nawet więcej. To już jest chore... No nic, trza się będzie z jakąś biblioteką przeprosić bo ostatnio coś jakby czytanie u mnie podupadło. Net zabił moje czytelnictwo, niech go jasna cholera :/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cholera, ceny w tym kraju są zbójeckie. Wczoraj popatrzyłem na cenę jakiejś nowości gierkowej. 250 złociszy. Wiem, że tyle kosztują nowości na konsole ale i tak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dystrybutorzy w jakimś oderwaniu od rzeczywistości żyją. Niekoniecznie nasi. Po prostu ceny są wysokie :/</p>
<p>Do księgarni nawet ostatnio nie zaglądam. Byle książka 40-50 złotych. Lepsze wydania nawet więcej. To już jest chore&#8230; No nic, trza się będzie z jakąś biblioteką przeprosić bo ostatnio coś jakby czytanie u mnie podupadło. Net zabił moje czytelnictwo, niech go jasna cholera :/</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/10/bo-czasem-dla-zdrowia-trzeba-wydac-pieniadze/#comment-15167</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Bo czasem dla zdrowia trzeba wydać pieniądze, którego autorem jest CoSTa</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/yvnvCqntToc/</link>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jul 2009 12:55:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3541#comment-15166</guid>
		<description>Hmmm... Trylogia Blade powiadasz... Jedynka była przesympatycznym zaskoczeniem, dwie pozostałe części już rozczarowywały. Ale to doskonały pomysł na prezent dla mojej żony! Dzięki! :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmmm&#8230; Trylogia Blade powiadasz&#8230; Jedynka była przesympatycznym zaskoczeniem, dwie pozostałe części już rozczarowywały. Ale to doskonały pomysł na prezent dla mojej żony! Dzięki! :)</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/10/bo-czasem-dla-zdrowia-trzeba-wydac-pieniadze/#comment-15166</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Bo czasem dla zdrowia trzeba wydać pieniądze, którego autorem jest PeterCub</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/Yv0nFWn2EWI/</link>
		<dc:creator>PeterCub</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 21:10:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3541#comment-15162</guid>
		<description>Aha, Watchmen wersja reżyserska czeka u mnie na obejrzenie. Wersję "zwyczajną" już widziałem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aha, Watchmen wersja reżyserska czeka u mnie na obejrzenie. Wersję &#8220;zwyczajną&#8221; już widziałem.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/10/bo-czasem-dla-zdrowia-trzeba-wydac-pieniadze/#comment-15162</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Bo czasem dla zdrowia trzeba wydać pieniądze, którego autorem jest PeterCub</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/AGybafBnPtM/</link>
		<dc:creator>PeterCub</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 21:09:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3541#comment-15161</guid>
		<description>Kontynuując temat zakupów, wydałem dziś "lekką ręką" prawie 500zł, Sam nie wiem na co... Jakieś tam wina australijskie, płytki DVD, siatka na "moskity", zabawka dla dziecka itd itp. No i pooooszło.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kontynuując temat zakupów, wydałem dziś &#8220;lekką ręką&#8221; prawie 500zł, Sam nie wiem na co&#8230; Jakieś tam wina australijskie, płytki DVD, siatka na &#8220;moskity&#8221;, zabawka dla dziecka itd itp. No i pooooszło.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/10/bo-czasem-dla-zdrowia-trzeba-wydac-pieniadze/#comment-15161</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Bo czasem dla zdrowia trzeba wydać pieniądze, którego autorem jest miner</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/nK9O38ChLjU/</link>
		<dc:creator>miner</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 20:02:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3541#comment-15160</guid>
		<description>Z takich "impulsywnych" zakupów filmowych ja mam na koncie ostatnio "Koniec przemocy" Wendersa. Moja żona z kolei trylogię "X Men" i trylogię "Blade". Następnie, już wspólnie, pewnie kupimy "Watchmenów".</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z takich &#8220;impulsywnych&#8221; zakupów filmowych ja mam na koncie ostatnio &#8220;Koniec przemocy&#8221; Wendersa. Moja żona z kolei trylogię &#8220;X Men&#8221; i trylogię &#8220;Blade&#8221;. Następnie, już wspólnie, pewnie kupimy &#8220;Watchmenów&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/10/bo-czasem-dla-zdrowia-trzeba-wydac-pieniadze/#comment-15160</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Cyrk się odbył, było fajnie, którego autorem jest marta</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/ay7yDpkDfkw/</link>
		<dc:creator>marta</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 11:10:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3527#comment-15157</guid>
		<description>W tym goniącym za sensacją świecie jest dokładenie tak jak napisał Marcin W. Gawiedź potrzebuje sensacji, ta się dobrze sprzedaje. A na temat uroczystości ku czci MJ wypowiadać się nie będę, bo po prostu nie oglądałam, jakoś nie kręcił mnie ten show.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W tym goniącym za sensacją świecie jest dokładenie tak jak napisał Marcin W. Gawiedź potrzebuje sensacji, ta się dobrze sprzedaje. A na temat uroczystości ku czci MJ wypowiadać się nie będę, bo po prostu nie oglądałam, jakoś nie kręcił mnie ten show.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/09/cyrk-sie-odbyl-bylo-fajnie/#comment-15157</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Posiadanie iPhone boli, którego autorem jest Pyoter</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/QL_1sv1Jrvg/</link>
		<dc:creator>Pyoter</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 18:40:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3523#comment-15154</guid>
		<description>Po pierwsze G1 to mój priorytem przy wyborze przyszłego telefonu. Trochę czytałem o nim i z wersją (chyba) 1.0 mocno integrował się z Google, a co za tym idzie, często łączył się z Internetem. W wersji 1.5 ponoć już jest lepiej. Ale w końcu Android i G1 z myślą o Internecie powstały :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po pierwsze G1 to mój priorytem przy wyborze przyszłego telefonu. Trochę czytałem o nim i z wersją (chyba) 1.0 mocno integrował się z Google, a co za tym idzie, często łączył się z Internetem. W wersji 1.5 ponoć już jest lepiej. Ale w końcu Android i G1 z myślą o Internecie powstały :)</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/07/posiadanie-iphone-boli/#comment-15154</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Cyrk się odbył, było fajnie, którego autorem jest CoSTa</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/6gtk-bvbFHY/</link>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 15:16:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3527#comment-15150</guid>
		<description>&lt;b&gt;byte&lt;/b&gt;
Jesteś dziwny :)

&lt;b&gt;miner&lt;/b&gt;
Żadne się nie oburzają. Ot moja nadinterpretacja kilku wywiadów, które półuchem w różnych stacjach, że tu niby nie ma czego porównywać. Dla mnie to dwa takie same cyrki, ot aktorzy różni.

&lt;b&gt;marcin w&lt;/b&gt;
News jak news. Doceniam talenta organizacyjne i umiejętność zorganizowania niezłej maszynki zarobkowej w kilka raptem dni. Aż strach pomyśleć jak teraz się to rozkręci.

&lt;b&gt;mamcia&lt;/b&gt;
Wiesz mamcia, ciężko pewnie byłoby te tysiące ludzi przy trumnie postawić więc trumna przyjechała do nich (bogu niech będą dzięki, że pusta). Ten koncert, tak jak i stypa w normalnych warunkach, był po mojemu jak najbardziej elementem pogrzebu. Nie mówię, że to było brzydkie, niefajne i źle zrobione - nie feruję wyroków czy było słuszne, czy też nie. Ot konstatuję, jak wyglądają pogrzeby ikon popkultury.

"Generalnie twierdzę ,że postawiłeś nietrafną tezę o podobieństwie reakcji mediow i ludzi w Polsce po tych dwóch śmierciach,"

Bo ja wiem... Obydwu pisze się hagiografię aż miło patrzeć, histeria jest podobna, jedyne, czego brakuje przy JM to czarna kokardka w rogu ekranu i flagi do połowy masztów opuszczone.

Jako się rzekło - nie oceniam. Śmierć MJ mnie zasmuciła bardzo bo to był facet, który przymusił mnie w podstawówce do robienia różnych dziwnych rzeczy, ot choćby wkucia moonwalka, co powinnaś pamiętać. To wielka postać kultury, ktoś o nieprawdopodobnym wpływie na kształt muzyki i trzeba być głupcem, by tego jego wpływu nie widzieć. Niech sobie go ludzie żegnają jak chcą. To, że mnie przypomina to cyrk na kółkach, nie ma żadnego znaczenia.

Przy okazji - mamcia, pliiiiz! Piszemy o tak: "tu mamy zdanie, które się kończy. Stawiamy kropkę zaraz za wyrazem a po nim spację (to długie coś na dole klawiatury :)) i po spacji klepiemy dalej. Po co? A bo dzięki temu widać znaki przestankowe chociażby :)".</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>byte</b><br />
Jesteś dziwny :)</p>
<p><b>miner</b><br />
Żadne się nie oburzają. Ot moja nadinterpretacja kilku wywiadów, które półuchem w różnych stacjach, że tu niby nie ma czego porównywać. Dla mnie to dwa takie same cyrki, ot aktorzy różni.</p>
<p><b>marcin w</b><br />
News jak news. Doceniam talenta organizacyjne i umiejętność zorganizowania niezłej maszynki zarobkowej w kilka raptem dni. Aż strach pomyśleć jak teraz się to rozkręci.</p>
<p><b>mamcia</b><br />
Wiesz mamcia, ciężko pewnie byłoby te tysiące ludzi przy trumnie postawić więc trumna przyjechała do nich (bogu niech będą dzięki, że pusta). Ten koncert, tak jak i stypa w normalnych warunkach, był po mojemu jak najbardziej elementem pogrzebu. Nie mówię, że to było brzydkie, niefajne i źle zrobione &#8211; nie feruję wyroków czy było słuszne, czy też nie. Ot konstatuję, jak wyglądają pogrzeby ikon popkultury.</p>
<p>&#8220;Generalnie twierdzę ,że postawiłeś nietrafną tezę o podobieństwie reakcji mediow i ludzi w Polsce po tych dwóch śmierciach,&#8221;</p>
<p>Bo ja wiem&#8230; Obydwu pisze się hagiografię aż miło patrzeć, histeria jest podobna, jedyne, czego brakuje przy JM to czarna kokardka w rogu ekranu i flagi do połowy masztów opuszczone.</p>
<p>Jako się rzekło &#8211; nie oceniam. Śmierć MJ mnie zasmuciła bardzo bo to był facet, który przymusił mnie w podstawówce do robienia różnych dziwnych rzeczy, ot choćby wkucia moonwalka, co powinnaś pamiętać. To wielka postać kultury, ktoś o nieprawdopodobnym wpływie na kształt muzyki i trzeba być głupcem, by tego jego wpływu nie widzieć. Niech sobie go ludzie żegnają jak chcą. To, że mnie przypomina to cyrk na kółkach, nie ma żadnego znaczenia.</p>
<p>Przy okazji &#8211; mamcia, pliiiiz! Piszemy o tak: &#8220;tu mamy zdanie, które się kończy. Stawiamy kropkę zaraz za wyrazem a po nim spację (to długie coś na dole klawiatury :)) i po spacji klepiemy dalej. Po co? A bo dzięki temu widać znaki przestankowe chociażby :)&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/09/cyrk-sie-odbyl-bylo-fajnie/#comment-15150</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Cyrk się odbył, było fajnie, którego autorem jest mam Wula</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/o6zjPSPLnEI/</link>
		<dc:creator>mam Wula</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 14:26:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3527#comment-15148</guid>
		<description>Kostas ! Miner ma rację. Ja też czytałam wiele zupełnie odmiennych komentary niż sugerujesz, a w paru przypadkach bardzo trafnych obrazujących zjawisko  MJ  , w tym jego śmierci i racjonalnego do niej stosunku.Osobiście doznałam szoku po oglądnięciu wywiadu z MJ z 2003 roku nadanego w TVN24 bezpośrednio po imprezie pożegnania.Upewnilam się ,że moja prywatna diagnoza postawiona jakiś czas temu odnośnie stanu zdrowia psychicznego JM byla trafna z tą różnicą ,że nie przypuszczałam ,że jest gorzej niż sądziłam.Kto tego wywiadu nie oglądał niech obejrzy bo ma zostać powtórzony lada dzień.Nie zgadzam się z ocenami wielu osób odnośnie imprezy pożegnania. Bo naturalnym dla mnie jest ,że tak powinno wyglądać pożegnanie człowieka,który był wielki w rozrywce światowej i miał tak olbrzymi wpływ  tak wielu ludzi.Całe życie śpiewał i tańczył, wzruszał i poruszał masową wyobrażnię. Pożegnano go więc śpiewem.Przecież to nie był pogrzeb a pożegnanie.W pogrzebie uczestniczyła rodzina  i bliscy poza kamerami.Ja osobiScie nie żałuję czasu choćby dlatego,że to co wyśpiewał S.Wonder rzuciło mnie na kolana. Matko też bym chciała żeby mnie tak pożegnano.Generalnie twierdzę ,że postawiłeś nietrafną tezę o podobieństwie reakcji mediow i ludzi w Polsce po tych dwóch śmierciach, co nie zmienia faktu,że reakcja na śmierć papieża uważam za obłudną.Jeżeli to kogoś interesuje jestem gotowa twierdzenie to uzasadnić a nawet uzasadnienie racjonalnie obronić. Towja  kochająca Mama Wula.Cholera ale się rozpisałam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kostas ! Miner ma rację. Ja też czytałam wiele zupełnie odmiennych komentary niż sugerujesz, a w paru przypadkach bardzo trafnych obrazujących zjawisko  MJ  , w tym jego śmierci i racjonalnego do niej stosunku.Osobiście doznałam szoku po oglądnięciu wywiadu z MJ z 2003 roku nadanego w TVN24 bezpośrednio po imprezie pożegnania.Upewnilam się ,że moja prywatna diagnoza postawiona jakiś czas temu odnośnie stanu zdrowia psychicznego JM byla trafna z tą różnicą ,że nie przypuszczałam ,że jest gorzej niż sądziłam.Kto tego wywiadu nie oglądał niech obejrzy bo ma zostać powtórzony lada dzień.Nie zgadzam się z ocenami wielu osób odnośnie imprezy pożegnania. Bo naturalnym dla mnie jest ,że tak powinno wyglądać pożegnanie człowieka,który był wielki w rozrywce światowej i miał tak olbrzymi wpływ  tak wielu ludzi.Całe życie śpiewał i tańczył, wzruszał i poruszał masową wyobrażnię. Pożegnano go więc śpiewem.Przecież to nie był pogrzeb a pożegnanie.W pogrzebie uczestniczyła rodzina  i bliscy poza kamerami.Ja osobiScie nie żałuję czasu choćby dlatego,że to co wyśpiewał S.Wonder rzuciło mnie na kolana. Matko też bym chciała żeby mnie tak pożegnano.Generalnie twierdzę ,że postawiłeś nietrafną tezę o podobieństwie reakcji mediow i ludzi w Polsce po tych dwóch śmierciach, co nie zmienia faktu,że reakcja na śmierć papieża uważam za obłudną.Jeżeli to kogoś interesuje jestem gotowa twierdzenie to uzasadnić a nawet uzasadnienie racjonalnie obronić. Towja  kochająca Mama Wula.Cholera ale się rozpisałam.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/09/cyrk-sie-odbyl-bylo-fajnie/#comment-15148</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Cyrk się odbył, było fajnie, którego autorem jest Marcin W</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/Eoz0VWPkU2k/</link>
		<dc:creator>Marcin W</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 14:06:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3527#comment-15147</guid>
		<description>Gawiedź potrzebuje sensacji, a śmierć kogoś znanego jest wręcz idealnym 'newsem', który zawsze się sprzeda.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gawiedź potrzebuje sensacji, a śmierć kogoś znanego jest wręcz idealnym &#8216;newsem&#8217;, który zawsze się sprzeda.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/09/cyrk-sie-odbyl-bylo-fajnie/#comment-15147</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Posiadanie iPhone boli, którego autorem jest klakier</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/RqnTRHCYlVk/</link>
		<dc:creator>klakier</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 09:20:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3523#comment-15146</guid>
		<description>ała ... wypisuje sie z orange w tym roku przechodze do Ery</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ała &#8230; wypisuje sie z orange w tym roku przechodze do Ery</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/07/posiadanie-iphone-boli/#comment-15146</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Cyrk się odbył, było fajnie, którego autorem jest miner</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/XOStv-wm8Aw/</link>
		<dc:creator>miner</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 09:03:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3527#comment-15145</guid>
		<description>Chyba mi coś znowu umyka. Które to media się oburzają na zasadzie "jak można tak szaleć po zejsciu MJ, jak po zejsciu JP2". Czytałem wiele krytycznych komentarzy, słyszałem wiele porównań JP2/MJ ale takiej tezy nie znalazłem. Podrzucisz linke?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba mi coś znowu umyka. Które to media się oburzają na zasadzie &#8220;jak można tak szaleć po zejsciu MJ, jak po zejsciu JP2&#8243;. Czytałem wiele krytycznych komentarzy, słyszałem wiele porównań JP2/MJ ale takiej tezy nie znalazłem. Podrzucisz linke?</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/09/cyrk-sie-odbyl-bylo-fajnie/#comment-15145</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Posiadanie iPhone boli, którego autorem jest Mikołaj</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/ei7qeW7dID4/</link>
		<dc:creator>Mikołaj</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 06:55:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3523#comment-15144</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Posiadanie smartfona (Win, OSX, Android, BlackBerry – whateca), który został stworzony z myślą o ciągłym dostępie do netu implikuje rzecz dosyć oczywistą – telefon z netu będzie korzystał.&lt;/blockquote&gt;
I tak, i nie. Normalny telefon da sobie wyłączyć wszystkie automatyczne połączenia, realizowane bez wiedzy właściciela. Windows Mobile (przynajmniej w moim dość starym HTC) pozwala też zdefiniować sobie możliwość łączenia np. tylko z routerami Wi-Fi. To skutecznie może obniżyć wysokość rachunku lub zapobiec szybszemu wyczerpaniu wykupionego pakietu transferu danych.

Rozumiem, że iPhone ma być prosty, działać bez grzebania w ustawieniach etc., ale żeby wypuścić sprzęt narażając klientów na dodatkowe koszty? Założenie, że wszędzie uda się wynegocjować nielimitowany pakiet danych było chyba zbyt optymistyczne.

Oczywiście takie samoograniczanie się jest lekkim idiotyzmem we współczesnym świecie. Jednak większym idiotyzmem są propozycje naszych sieci komórkowych związane z przesyłem danych. Podczas ostatniego urlopu musiałem korzystać z przesyłania danych. Hotel co prawda reklamował się posiadaniem WiFi, ale dziwnym trafem było to niedziałające WiFi miejskie (sieć widoczna, bez zabezpieczeń, połączyć się nie da). Usiłowałem na stronach Orange znaleźć cennik przesyłu danych, ale jest cholernie skutecznie ukryty...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Posiadanie smartfona (Win, OSX, Android, BlackBerry – whateca), który został stworzony z myślą o ciągłym dostępie do netu implikuje rzecz dosyć oczywistą – telefon z netu będzie korzystał.</p></blockquote>
<p>I tak, i nie. Normalny telefon da sobie wyłączyć wszystkie automatyczne połączenia, realizowane bez wiedzy właściciela. Windows Mobile (przynajmniej w moim dość starym HTC) pozwala też zdefiniować sobie możliwość łączenia np. tylko z routerami Wi-Fi. To skutecznie może obniżyć wysokość rachunku lub zapobiec szybszemu wyczerpaniu wykupionego pakietu transferu danych.</p>
<p>Rozumiem, że iPhone ma być prosty, działać bez grzebania w ustawieniach etc., ale żeby wypuścić sprzęt narażając klientów na dodatkowe koszty? Założenie, że wszędzie uda się wynegocjować nielimitowany pakiet danych było chyba zbyt optymistyczne.</p>
<p>Oczywiście takie samoograniczanie się jest lekkim idiotyzmem we współczesnym świecie. Jednak większym idiotyzmem są propozycje naszych sieci komórkowych związane z przesyłem danych. Podczas ostatniego urlopu musiałem korzystać z przesyłania danych. Hotel co prawda reklamował się posiadaniem WiFi, ale dziwnym trafem było to niedziałające WiFi miejskie (sieć widoczna, bez zabezpieczeń, połączyć się nie da). Usiłowałem na stronach Orange znaleźć cennik przesyłu danych, ale jest cholernie skutecznie ukryty&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/07/posiadanie-iphone-boli/#comment-15144</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Cyrk się odbył, było fajnie, którego autorem jest byte</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/VH12v6ift98/</link>
		<dc:creator>byte</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 06:46:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3527#comment-15143</guid>
		<description>Może jestem dziwny, ale po przeczytaniu tytułu byłem święcie przekonany, że zeszło "Moje Jabłuszko". Ojej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może jestem dziwny, ale po przeczytaniu tytułu byłem święcie przekonany, że zeszło &#8220;Moje Jabłuszko&#8221;. Ojej.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/09/cyrk-sie-odbyl-bylo-fajnie/#comment-15143</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Posiadanie iPhone boli, którego autorem jest opi</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/bKeEZLEx3LU/</link>
		<dc:creator>opi</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 04:00:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3523#comment-15142</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Pewnie jeszcze gorzej.&lt;/blockquote&gt;

Skąd to założenie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Pewnie jeszcze gorzej.</p></blockquote>
<p>Skąd to założenie?</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/07/posiadanie-iphone-boli/#comment-15142</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Posiadanie iPhone boli, którego autorem jest CoSTa</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/LwuayCkv9Ms/</link>
		<dc:creator>CoSTa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 03:53:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3523#comment-15141</guid>
		<description>Dzięki za wszystkie komentarze. Tu może takie małe oczywiste przemyślenie:

Posiadanie smartfona (Win, OSX, Android, BlackBerry - whateca), który został stworzony z myślą o ciągłym dostępie do netu implikuje rzecz dosyć oczywistą - telefon z netu będzie korzystał. To nie jest problemem. iPhone najczęściej łączy się z netem via GPRS czy 3G w banalnych sytuacjach - kiedy nie zdąży wcześniej podłączyć się do Wi-Fi. Do mojego pracowego Wi-Fi wbija się nieco wolniej i wystarczy włączyć telefon, który został wyłączony z uruchomioną np. przeglądarką i przy włączeniu natychmiast przeglądarka może zechcieć odświeżyć stronę. I to zanim wbije się do Wi-Fi. I lecą kilobajty... Jedynym rozwiązaniem byłoby kompletne wyłączenie iPhone możliwości korzystania z GPRS/3G przy łączeniu z siecią ale - jako się rzekło - nie po to człowiek ma telefon umożliwiający wygodne korzystanie z netu, by ten mu wyłączać. I jako się rzekło - problemem nie jest komunikowanie się telefonu z siecią ale stawki, jakie liczy sobie za to operator. Kaman, 15 zyla za 6,5 megabajta przesłanych danych??? Co to niby ma być???

Zupełnie przypadkowo udało mi się jednak dosyć sensownie dobrać abonament (najtańszy w Orange bo przez telefon gadam tyle, co nic) a do tego teraz wziąłem ichnie 39,5 z 500mb danych. To wystarczy w zupełności. 65 złociszy za w miarę sensowne połączenia głosowe i 500 megsów danych - jak dla mnie może być. Szkoda, że o pakiecie nie pomyślałem wcześniej...

Anyway, staje się jasne, dlaczego iPhone sprzedaje się w Stanach z nielimitowanym dostępem do netu. Bo to ma po prostu sens (jak w każdym innym umożliwiającym sensowne korzystanie z netu telefonie). Teraz będę mógł nieco odetchnąć ale to wciąż dalekie od wygody. Chciałoby się móc po prostu korzystać z netu w dowolnej ilości i w dowolnym czasie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za wszystkie komentarze. Tu może takie małe oczywiste przemyślenie:</p>
<p>Posiadanie smartfona (Win, OSX, Android, BlackBerry &#8211; whateca), który został stworzony z myślą o ciągłym dostępie do netu implikuje rzecz dosyć oczywistą &#8211; telefon z netu będzie korzystał. To nie jest problemem. iPhone najczęściej łączy się z netem via GPRS czy 3G w banalnych sytuacjach &#8211; kiedy nie zdąży wcześniej podłączyć się do Wi-Fi. Do mojego pracowego Wi-Fi wbija się nieco wolniej i wystarczy włączyć telefon, który został wyłączony z uruchomioną np. przeglądarką i przy włączeniu natychmiast przeglądarka może zechcieć odświeżyć stronę. I to zanim wbije się do Wi-Fi. I lecą kilobajty&#8230; Jedynym rozwiązaniem byłoby kompletne wyłączenie iPhone możliwości korzystania z GPRS/3G przy łączeniu z siecią ale &#8211; jako się rzekło &#8211; nie po to człowiek ma telefon umożliwiający wygodne korzystanie z netu, by ten mu wyłączać. I jako się rzekło &#8211; problemem nie jest komunikowanie się telefonu z siecią ale stawki, jakie liczy sobie za to operator. Kaman, 15 zyla za 6,5 megabajta przesłanych danych??? Co to niby ma być???</p>
<p>Zupełnie przypadkowo udało mi się jednak dosyć sensownie dobrać abonament (najtańszy w Orange bo przez telefon gadam tyle, co nic) a do tego teraz wziąłem ichnie 39,5 z 500mb danych. To wystarczy w zupełności. 65 złociszy za w miarę sensowne połączenia głosowe i 500 megsów danych &#8211; jak dla mnie może być. Szkoda, że o pakiecie nie pomyślałem wcześniej&#8230;</p>
<p>Anyway, staje się jasne, dlaczego iPhone sprzedaje się w Stanach z nielimitowanym dostępem do netu. Bo to ma po prostu sens (jak w każdym innym umożliwiającym sensowne korzystanie z netu telefonie). Teraz będę mógł nieco odetchnąć ale to wciąż dalekie od wygody. Chciałoby się móc po prostu korzystać z netu w dowolnej ilości i w dowolnym czasie.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/07/posiadanie-iphone-boli/#comment-15141</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Posiadanie iPhone boli, którego autorem jest Viking</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/1M2obGIBsgc/</link>
		<dc:creator>Viking</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 22:48:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3523#comment-15140</guid>
		<description>Jeśli chodzi o Androida, to sam używam G1 od 3 miesięcy. Używam go co prawda na służbowej karcie SIM, ale na niej mam 500 MB miesięcznie na przesył danych. Jak do tej pory uzywam netu, poczty i innych internetowych bajerów ze spokojem i mieszczę się w tym limicie i sporo jeszcze zostaje. Miesięcznie zużywam w telefonie jakieś 300 - 350 MB. Zatem można spokojnie się zmieścić i z tego co wiem dla iPhone'a 500 MB to w pełni wystarczająca ilość. No oczywiście jeżeli zasiądzie się do YouTube'a to i 5 GB nie wystarczy. Zatem zanim zaczniemy narzekać, proponuję zobaczyć na co tak naprawdę wykorzystujemy swoje pakiety danych w telefonach. Swoją drogą zarówno do G1 jak i iPhone'a ERA ma specjalne taryfy. I może ceny są dla większości nie do przyjęcia, to dla ludzi którzy choć odrobinę wykorzystują dostęp mobilny do pracy i codziennych drobnych potrzeb to nie jest specjalnym hamulcem. za 85 zł w erze mamy 120 minut do wszystkich i 500 MB miesięcznie. Sorki, bo się rozpisałem, choć odzywam się pierwszy raz. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o Androida, to sam używam G1 od 3 miesięcy. Używam go co prawda na służbowej karcie SIM, ale na niej mam 500 MB miesięcznie na przesył danych. Jak do tej pory uzywam netu, poczty i innych internetowych bajerów ze spokojem i mieszczę się w tym limicie i sporo jeszcze zostaje. Miesięcznie zużywam w telefonie jakieś 300 &#8211; 350 MB. Zatem można spokojnie się zmieścić i z tego co wiem dla iPhone&#8217;a 500 MB to w pełni wystarczająca ilość. No oczywiście jeżeli zasiądzie się do YouTube&#8217;a to i 5 GB nie wystarczy. Zatem zanim zaczniemy narzekać, proponuję zobaczyć na co tak naprawdę wykorzystujemy swoje pakiety danych w telefonach. Swoją drogą zarówno do G1 jak i iPhone&#8217;a ERA ma specjalne taryfy. I może ceny są dla większości nie do przyjęcia, to dla ludzi którzy choć odrobinę wykorzystują dostęp mobilny do pracy i codziennych drobnych potrzeb to nie jest specjalnym hamulcem. za 85 zł w erze mamy 120 minut do wszystkich i 500 MB miesięcznie. Sorki, bo się rozpisałem, choć odzywam się pierwszy raz. :)</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/07/posiadanie-iphone-boli/#comment-15140</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Posiadanie iPhone boli, którego autorem jest RAFi</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/hS6JGDJsn0I/</link>
		<dc:creator>RAFi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 21:37:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://costa.kofeina.net/?p=3523#comment-15139</guid>
		<description>Dziwna sprawa, ja mam iPhone'a w Orange z 800 MB/miesiąc w ramach abonamentu. W domu i tak korzystam z netu po wifi, więc dane nie bolą w ogóle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziwna sprawa, ja mam iPhone&#8217;a w Orange z 800 MB/miesiąc w ramach abonamentu. W domu i tak korzystam z netu po wifi, więc dane nie bolą w ogóle.</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2009/07/07/posiadanie-iphone-boli/#comment-15139</feedburner:origLink></item>
	<item>
		<title>Skomentuj Tapetka do wzięcia, którego autorem jest Paula</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/CostasFamilyPage-Komentarze/~3/2HVIfYgco8k/</link>
		<dc:creator>Paula</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 18:39:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">#comment-15137</guid>
		<description>CoSTa ;p w tej budzie jest tez gim i lo</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>CoSTa ;p w tej budzie jest tez gim i lo</p>
]]></content:encoded>
	<feedburner:origLink>http://costa.kofeina.net/index.php/2007/07/17/Tapetka-do-wzi-cia/#comment-15137</feedburner:origLink></item>
</channel>
</rss>
