<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;CEQDRno6fSp7ImA9WhVTEE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717</id><updated>2012-02-23T22:26:17.415+01:00</updated><category term="aktywność fizyczna w ciąży" /><category term="córeczka" /><category term="masaż" /><category term="blog award" /><category term="testowanie" /><category term="smoczek" /><category term="pierwsza jazda samochodem" /><category term="zabawy" /><category term="wspomnienia" /><category term="niedrapki" /><category term="krem Nivea Baby" /><category term="ból brzuszka" /><category term="bujaczek" /><category term="banki mleka" /><category term="anemia w ciąży" /><category term="uboczne skutki no spy" /><category term="pierwsza kąpiel" /><category term="oillan baby" /><category term="śpiewanie" /><category term="zakrztuszenie" /><category term="pierwszy ząbek" /><category term="bobek" /><category term="krzywa cukrowa" /><category term="WOŚP" /><category term="reklama" /><category term="facebook" /><category term="Mama na czasie" /><category term="becikowe" /><category term="niedogodności ciążowe" /><category term="26 Bajek z Afryki" /><category term="stópki" /><category term="zima" /><category term="bebilon" /><category term="foka szara" /><category term="muzyka w ciąży" /><category term="dieta matki karmiącej" /><category term="obrączki" /><category term="zgaga" /><category term="lekarstwa" /><category term="dzbanek filtujący" /><category term="HiPP" /><category term="wycieczka" /><category term="pierwsze karmienie" /><category term="kicanie" /><category term="pół roku" /><category term="pierwszy uśmiech" /><category term="chłopiec" /><category term="krem Bambino" /><category term="wish list" /><category term="suahili" /><category term="choinka" /><category term="ciekawostki z Tanzanii" /><category term="oliwka Bambino" /><category term="bezpieczeństwo w domu" /><category term="mleko" /><category term="usg bioderek" /><category term="adidasy" /><category term="wymioty" /><category term="spacerki" /><category term="jedzenie w Tanzanii" /><category term="laryngolog" /><category term="prezenty" /><category term="czekoladowy słowniczek" /><category term="Święta Bożego Narodzenia" /><category term="marimer" /><category term="Duża Czekoladka" /><category term="złość" /><category term="sudocrem" /><category term="morze" /><category term="wózek" /><category term="skok rozwojowy" /><category term="Afryka" /><category term="współpraca" /><category term="aktywność fizyczna po porodzie" /><category term="preparaty do kąpieli" /><category term="bezdech" /><category term="outfit" /><category term="tęsknota" /><category term="pamiątki" /><category term="test obciążenia glukozą" /><category term="ubranka dla Synka" /><category term="sentymentalnie" /><category term="media o nas" /><category term="ugali" /><category term="Bartłomiej" /><category term="bisfenol A" /><category term="Warszawa" /><category term="choroba" /><category term="angelcare" /><category term="ginekolog" /><category term="materacyk do łóżeczka" /><category term="przewijak" /><category term="katar" /><category term="Babcia Czekoladki" /><category term="położna środowiskowa" /><category term="rozszerzanie diety" /><category term="basen" /><category term="gluten" /><category term="kołyska" /><category term="dieta w ciąży" /><category term="ktg" /><category term="jedzenie" /><category term="dbajki" /><category term="Space Tourism Society" /><category term="sposoby na przeziębienie w ciąży" /><category term="konkurs" /><category term="zakupy" /><category term="Lovela" /><category term="pregoreksja" /><category term="poród rodzinny" /><category term="rozwój dziecka" /><category term="FLOSLEK" /><category term="turlanie" /><category term="upał" /><category term="ząbkowanie" /><category term="bobovita" /><category term="linea negra" /><category term="poradnia" /><category term="gotowanie" /><category term="STONZWEAR" /><category term="firma MAM" /><category term="piłka do ćwiczeń" /><category term="kolki" /><category term="doidy" /><category term="pierwsza zmiana pieluszki" /><category term="turystyka kosmiczna" /><category term="pierwsza pomoc" /><category term="kopniaki" /><category term="pierwszy śnieg" /><category term="chusta do noszenia" /><category term="karmienie" /><category term="dopajanie" /><category term="komedia romantyczna" /><category term="samodzielność" /><category term="fotelik do samochodu" /><category term="kaszel" /><category term="woda mama i ja" /><category term="poród" /><category term="DDTVN" /><category term="wizyta lekarska" /><category term="urlop macierzyński" /><category term="kołysanki" /><category term="przybieranie na wadze" /><category term="promocje" /><category term="sport w ciąży" /><category term="kryzys laktacyjny" /><category term="niekapek" /><category term="przesąd" /><category term="ciąża" /><category term="szczepienie" /><category term="wanienka" /><category term="ślub" /><category term="marchewka" /><category term="Czekoladka" /><category term="bajki" /><category term="infoband" /><category term="pre shoes" /><category term="AQUAPHOR" /><category term="wyprawka" /><category term="zachłyśnięcie" /><category term="pokoik dla Synka" /><category term="johnsons" /><category term="siadanie" /><category term="góry" /><category term="pierwsze spotkanie z Synkiem" /><category term="krem do twarzy" /><category term="good food" /><category term="sesja" /><category term="torba do szpitala" /><category term="pokoje dla mam i dzieci" /><category term="torba dla mamy" /><category term="kąpiel" /><category term="aktywność fizyczna z dzieckiem" /><category term="Ryszard Kapuściński" /><category term="muzyka" /><category term="sanki" /><category term="azs" /><category term="łóżeczko" /><category term="grzechotki" /><category term="pierwszy Sylwester Synka" /><category term="urodziny" /><category term="pilau" /><category term="ból" /><category term="Polska" /><category term="podróżowanie z dzieckiem" /><category term="studia" /><category term="Czekoladowy Dziadek" /><category term="pierwsza noc" /><category term="gryzaczek" /><category term="lokata oszczędnościowa" /><category term="gorączka" /><category term="pierwszy kopniak" /><category term="pampers" /><category term="jabłko" /><category term="BPA" /><category term="Synek" /><category term="dyplom" /><category term="niedowaga" /><category term="oilatum" /><category term="ryba" /><category term="płacz dziecka" /><category term="enfamil AR" /><category term="uśmiech" /><category term="candy" /><category term="dieta" /><category term="karmienie piersią" /><category term="zwiedzanie" /><category term="waga dziecka" /><category term="ból pleców" /><category term="ból żołądka" /><category term="kubek" /><category term="zegarek" /><category term="studentka w ciąży" /><category term="szpital" /><category term="badania" /><category term="chrzest" /><category term="walentynki" /><category term="STS" /><category term="wyróżnienie" /><category term="monitor oddechu" /><category term="kreativ blogger award" /><category term="Mulat" /><category term="telewizja" /><category term="modyfikowane mleko" /><category term="dokarmianie" /><category term="Tanzania" /><category term="mamagama" /><category term="dieta bezjajeczna" /><category term="tradycja" /><category term="oczekiwanie na poród" /><category term="kolka" /><category term="recenzja" /><category term="wielki ssący głód" /><category term="pierwsza siara" /><category term="aspirator" /><category term="filozoficznie" /><category term="włosy" /><category term="przeziębienie w ciąży" /><category term="kobieta w ciąży" /><category term="Eva Longoria" /><category term="werandowanie" /><category term="alantan" /><category term="weekend" /><category term="waga w ciąży" /><category term="kupa" /><category term="butelki plastikowe" /><category term="Bobusiowe zakupy" /><category term="pierwszy spacer" /><category term="grill" /><category term="buciki" /><category term="kulinarnie" /><category term="oilatum soft" /><category term="sąd" /><category term="brak kupki" /><category term="podgrzewacz" /><category term="list do św.Mikołaja" /><category term="jeść" /><category term="ból żebra" /><category term="zagęszczacz Nutriton" /><category term="zabawki" /><category term="gazeta" /><title>Nasze Czekoladowe Szczęście.</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>285</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/CzekajcNaNaszCzekoladk" /><feedburner:info uri="czekajcnanaszczekoladk" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><feedburner:emailServiceId>CzekajcNaNaszCzekoladk</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><entry gd:etag="W/&quot;A0QCQHg6eip7ImA9WhRaGUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-7549305761621892097</id><published>2012-02-22T23:11:00.003+01:00</published><updated>2012-02-22T23:22:41.612+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-22T23:22:41.612+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="samodzielność" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kubek" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="doidy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="współpraca" /><title>Ja cem sam pić - czyli testy Doidy :)</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka postów temu, wspominałam Wam, że rozpoczęliśmy współpracę z firmą &lt;b&gt;Doidy&lt;/b&gt;, która zaoferowała nam&amp;nbsp; do testowania ciekawie wyglądający kubeczek. Jako, że decyzję o zaakceptowaniu propozycji, zawsze zaczynam od zapoznania się z ofertą danej firmy, to też od razu otworzyłam stronę &lt;a href="http://www.doidycup.pl/"&gt;Doidy Cup &lt;/a&gt;i zagłębiłam się w temat. To, co już na samym początku rzuciło mi się w oczy (oczywiście poza niespotykanym kształtem ;)), to niezwykle szeroka gama barw oraz intensywność kolorów kubeczków. Bez wahania odpowiedziałam firmie, że z przyjemnością wypróbujemy &lt;b&gt;Doidy Cup&lt;/b&gt;. Problem pojawił się dopiero w momencie wybierania koloru ;) Doszłam do wniosku, że skoro teraz za oknem mamy zimowy, szarobury krajobraz, to pasowałoby go troszkę ożywić i ocieplić (tym samym powiedzieć &lt;i&gt;'żegnaj zimo!'&lt;/i&gt;), dlatego po konsultacjach z Dużą Czekoladką oraz Babcią Czekoladki, stwierdziłam, że kolor słoneczny będzie jak znalazł :) Z czystym sercem mogę Was zapewnić, że w rzeczywistości barwa kubeczka jest identyczna, jak przedstawiona na stronie internetowej. Co interesujące, z tymi kolorami wiąże się fajna promocja. Otóż, każdy miesiąc ma przypisanego swojego Doidowego patrona - jeden z tęczowych kolorów kubeczków. W tym miesiącu jest to kolor czerwony :) Każda osoba, która przy zamówieniu poda nazwę warzywa lub owocu w tym kolorze i zaznaczy "odbiór osobisty" otrzyma kubeczek z darmową wysyłką :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.doidycup.pl/img/p/11-50-large.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.doidycup.pl/img/p/11-50-large.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.doidycup.pl/11-doidy-sloneczny.html"&gt;&lt;i&gt;http://www.doidycup.pl/11-doidy-sloneczny.html&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nawet samo opakowanie kubeczka utrzymane jest w optymistycznych i energetycznych kolorach, które powodują, że nie chce się go wyrzucać do kosza (opakowania hihihi, kubeczka do kosza bym nigdy nie wyrzuciła :D).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=7549305761621892097#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-pakbq9s4BLU/Tz0k4njhLqI/AAAAAAAABaw/q29snxMCbBg/s400/doidy.JPG" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po rozpakowaniu i dokładnym obfotografowaniu, udałam się do kuchni by przemyć nasz nowy słoneczny nabytek przegotowaną wodą i z ciekawością oddałam go w ręce głównego testera - Czekoladki. Bartunek, jak to Bartunek, od razu wpakował żółtego plastikowego kolegę do buziaczka w celu sprawdzenia jego smaku. Następnie potrząsnął nim radośnie i zrzucił na ziemię, co było jak najbardziej do przewidzenia. Tak w skrócie wyglądały pierwsze chwile kubeczka Doidy i Czekoladki. To, co mnie osobiście zaskoczyło w wyglądzie kubka, to jego wielkość. Nie wiem dlaczego wydawało mi się, że jest on o wiele większy. Teraz z perspektywy czasu rozumiem, że taki rozmiar jest idealny dla małych rączek ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=7549305761621892097#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Eflskp9W-dA/T0VdXq2u7VI/AAAAAAAABck/J0EMQpHgL4Q/s1600/DSCF6599.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejne podejście, tym razem już do samodzielnego picia, odbyło się tuż przed kąpaniem. Była to z góry zamierzona pora, wszak znając Czekoladkę i jego zamiłowanie do rzucania przedmiotami, wolałam zabezpieczyć się na ewentualne wodne atrakcje. Rozłożyłam ręczniki na łóżku, posadziłam Bartunka, nalałam troszkę wody źródlanej do Doidy, wcześniej na oczach Bartka napiłam się łyczek, następnie podałam kubek Synkowi do rączki. O dziwo, Czekoladka od razu załapał, co należy robić z kubeczkiem i (na początku przy pomocy Taty) pił śmiało wodę ze środka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=7549305761621892097#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-OnkRCc6ACB8/T0VhFjbJdwI/AAAAAAAABcs/4HK5rK61OGM/s1600/doidybr.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cmokanie (podczas picia wykorzystywane są te same ruchy szczęki, co podczas ssania piersi, stąd to cmokanie ;)) i piski radości rozbrzmiewały w całym domu. Zauważyłam, że samodzielne wykonywanie czynności przez Bartka (a to picie, a to jedzenie chlebka) sprawia mu mnóstwo radości (w sekrecie powiem Wam, że z samego testowania kubeczka, aż nakręciłam sobie filmik, normalnie radość nie z tej ziemi). Co prawda, nie obyło się bez rozlewania wody, ale w końcu na tym polega samodzielna nauka picia ;))) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=7549305761621892097#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-jnQQ49Dd9FI/T0VhO2pZD1I/AAAAAAAABc0/r_nUVsRw_0k/s1600/DSCF6733.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szczerze Wam powiem, że podchodziłam z olbrzymią rezerwą do kubka &lt;b&gt;Doidy&lt;/b&gt;. Przede wszystkim nie byłam przekonana, czy Bartek będzie umiał i chciał z niego pić, a jeśli już będzie chciał, to czy nie będzie się krztusił. Jak z pierwszym nie było problemu, tak z drugim wciąż są małe kłopoty (ale pracujemy nad tym ;)). Muszę przyznać, że po testach jestem pozytywnie zaskoczona radością, jaką wzbudza w Czekoladce picie z własnego kubeczka. Jestem pewna, że &lt;b&gt;Doidy &lt;/b&gt;na dobre zagości w Bartulkowych rączkach, tym bardziej, że jest to wygodniejsze i ciekawsze niż picie z butelki (w końcu mamy prawie rok, c'nie :D).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=7549305761621892097#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-32ajOtxbI8g/T0VluzP9h0I/AAAAAAAABc8/hWuKFV22X-k/s1600/bart.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec jeszcze kilka faktów o &lt;b&gt;Doidy Cup&lt;/b&gt;: &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-kubeczki wykonane są z bezpiecznego tworzywa, pozbawionego toksycznego BPA,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-dzięki ściętemu kształtowi kubeczka, dziecko nie musi odchylać głowy do tyłu i widzi zawartość kubka,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-dziecko podczas picia trenuje mięśnie szczęki oraz języka, co wpływa korzystnie na rozwój mowy i umiejętność żucia,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-dziecko samo decyduje ile i jak szybko chce pić :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O kubeczkach i promocjach możecie dowiedzieć się z &lt;a href="http://www.facebook.com/doidycup"&gt;fanpage'u Doidy&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.doidycup.pl/"&gt;strony internetowej &lt;/a&gt;oraz &lt;a href="http://www.doidy.pl/"&gt;bloga Doidy&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;Serdecznie polecam :)&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=7549305761621892097#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-7549305761621892097?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p0zqfpDVvt8lYTILZqKhWQ2ame4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p0zqfpDVvt8lYTILZqKhWQ2ame4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p0zqfpDVvt8lYTILZqKhWQ2ame4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p0zqfpDVvt8lYTILZqKhWQ2ame4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/COeox6wrqfQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/7549305761621892097/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/ja-cem-sam-pic-czyli-testy-doidy.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/7549305761621892097?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/7549305761621892097?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/COeox6wrqfQ/ja-cem-sam-pic-czyli-testy-doidy.html" title="Ja cem sam pić - czyli testy Doidy :)" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-pakbq9s4BLU/Tz0k4njhLqI/AAAAAAAABaw/q29snxMCbBg/s72-c/doidy.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/ja-cem-sam-pic-czyli-testy-doidy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkQGQ3w7eip7ImA9WhRaGEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-1890881473309370879</id><published>2012-02-21T20:54:00.002+01:00</published><updated>2012-02-21T20:58:42.202+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-21T20:58:42.202+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ząbkowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><title>Baby blues z opóźnionym zapłonem?</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracamy z pola bitwy - Bartunek &lt;u&gt;zwycięsko&lt;/u&gt;, z 4 nowymi wyczuwalnymi górnymi zębami, z normalną temperaturą ciała i dobrym humorem, a Mama? Ekhm... Mama wraca z nowymi, niekoniecznie miłymi doświadczeniami wczorajszej nocy, spędzonej w rogu łóżka, z milionem wylanych łez, z uczuciem totalnego rozbicia. Na szczęście, jak to w życiu bywa, po nocy przychodzi dzień, który przynosi nowe nadzieje na lepsze jutro. Co prawda, wciąż pluję sobie w twarz za bezsensowne i głupie myśli, które napływały do mojej głowy nocną porą, ale staram się tego nie analizować. Wiem, że wszystko to, spowodowane było totalnym wyczerpaniem i nieumiejętnością ulżenia Czekoladce w cierpieniu. Po tej nocy, jestem bogatsza o nowe doświadczenia, nowe przemyślenia i nowe postanowienia. Pokazałam psychiczną słabość, za którą nie przepadam. Trudno. Było minęło. Jakby nie było - &lt;b&gt;kocham Cię Bartusiu&lt;/b&gt;. Uwielbiam Twój uśmiech, śmiejące się oczka i rozbiegane nóżki. Jesteś sensem mojego życia i nikt, ani nic tego nie zmieni :* Myślę, że wbrew pozorom o tym wiesz. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak jak wspominałam, mam kolejną noc w plecy. O 5 rano musiałam wstać na zajęcia, które się nie odbyły! Można się wkurzyć, c'nie? Na szczęście, dzięki tej "przejażdżce" miałam okazję pobyć sam na sam z własnym ja i "odbyć konstruktywną rozmowę". Ech - Nigdy więcej takich chwil.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://27.media.tumblr.com/tumblr_lmvgvmcWHO1qipkb4o1_500.gif" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://27.media.tumblr.com/tumblr_lmvgvmcWHO1qipkb4o1_500.gif" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;http://vitalia.pl/&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez te zachwiania emocjonalne zaniedbałam troszkę bloga, ale obiecuję Wam, że od jutra sukcesywnie będę umieszczać zaległe recenzje i niespodzianki ;)))&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-1890881473309370879?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bC6NR_IAsmnGiiA6i1ev3klu79g/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bC6NR_IAsmnGiiA6i1ev3klu79g/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bC6NR_IAsmnGiiA6i1ev3klu79g/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bC6NR_IAsmnGiiA6i1ev3klu79g/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/2kQ0OdfLSHg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/1890881473309370879/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/baby-blues-z-opoznionym-zaponem.html#comment-form" title="Komentarze (13)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/1890881473309370879?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/1890881473309370879?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/2kQ0OdfLSHg/baby-blues-z-opoznionym-zaponem.html" title="Baby blues z opóźnionym zapłonem?" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s72-c/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" height="72" width="72" /><thr:total>13</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/baby-blues-z-opoznionym-zaponem.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkMNRn04fCp7ImA9WhRaFUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-3330408028369183447</id><published>2012-02-18T15:07:00.001+01:00</published><updated>2012-02-18T15:14:57.334+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-18T15:14:57.334+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ząbkowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gorączka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="choroba" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karmienie piersią" /><title>Ciężka noc.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Normalnie przypomniały mi się noworodkowe, kolkowe czasy. Cała noc w plecy. Cała noc z Bartunkiem na rękach. Cała noc z Czekoladowymi łzami i gorącym ciałem. Masakra. Niech te zęby się w końcu przebiją i dadzą spokój mojemu kochanemu Simbie. Słyszycie mnie zębiska? &lt;b&gt;Raz dwa, wychodzić na zewnątrz! To jest rozkaaaaz!&lt;/b&gt; Mam dość - widoku smutnego, zapłakanego Bartunka, uczucia gorących rączek oraz stópek, morza śliny i 24 godzinnego marudzenia z bólu. Aaaa... Chcę z powrotem takiego uśmiechu, no może nie do końca takiego, bo bogatszego o kolejne perełki :))) Padam...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-B7iMljzl6jk/Ty_qMeWJtTI/AAAAAAAABXc/rNJB5LRi1Us/s1600/zbaki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I teraz jeszcze bardziej się cieszę, że dalej karmię piersią, bo gdyby nie mleczko z cycusia to Bartunek by nic nie jadł oO. Biedactwo...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-3330408028369183447?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-K5L6pbVEoFmbMp1_h4nXUSiZ_A/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-K5L6pbVEoFmbMp1_h4nXUSiZ_A/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-K5L6pbVEoFmbMp1_h4nXUSiZ_A/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-K5L6pbVEoFmbMp1_h4nXUSiZ_A/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/mTMr3Zyd-zs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/3330408028369183447/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/ciezka-noc.html#comment-form" title="Komentarze (20)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/3330408028369183447?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/3330408028369183447?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/mTMr3Zyd-zs/ciezka-noc.html" title="Ciężka noc." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-B7iMljzl6jk/Ty_qMeWJtTI/AAAAAAAABXc/rNJB5LRi1Us/s72-c/zbaki.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>20</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/ciezka-noc.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0UGQ3o9cSp7ImA9WhRaFUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-2326578075887239871</id><published>2012-02-17T22:32:00.002+01:00</published><updated>2012-02-17T22:47:02.469+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-17T22:47:02.469+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ząbkowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="STS" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="współpraca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Space Tourism Society" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="turystyka kosmiczna" /><title>Welcome on board.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wyobraźcie sobie, jesteście na pokładzie kosmolotu, unosicie się w zerowej grawitacji i przez port widzenia obserwujecie naszą majestatyczną Ziemię. Możecie swobodnie latać po wnętrzu kabiny, spać w powietrzu, słowem doświadczać wszystkiego tego, co do tej pory zarezerwowane było tylko dla astronautów.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nkhv-cnsc_Q/Tz62p7pbBbI/AAAAAAAABbY/C7k5ESB2LV0/s1600/sts.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-nkhv-cnsc_Q/Tz62p7pbBbI/AAAAAAAABbY/C7k5ESB2LV0/s1600/sts.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;fotka z filmu promującego Space Experience Economy Seminar&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak w dużym uproszczeniu maluje się wizja naszych przyszłych kosmicznych wakacji. Czy w niedługim czasie porzucimy wypoczynek w Egipcie, czy Tunezji, na rzecz Kosmosu? Pewnie nie wszyscy. Obecnie niewiele osób może pozwolić sobie na taki luksus (bilety na lot z firmą Virgin Galactic to koszt rzędu 200 tys. $), a także spora część wciąż boi się takiej formy podróżowania. Dlaczego w ogóle o tym piszę? Tym krótkim wstępem chciałam nawiązać, do tego, czym chciałam się z Wami podzielić już jakiś czas temu (a jako, że ten blog to mój swego rodzaju utrwalacz wspomnień, to chciałam to także tutaj zapisać. Oczywiście dodatkowo liczę, że dzięki temu postowi w jakimś tam stopniu nagłośnię temat i znajdę zwolenników takiej formy turystyki).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V3TrjYSkVw0/Tz7GqrPQ8DI/AAAAAAAABbw/m7LmrhYE0G4/s1600/sp.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="215" src="http://1.bp.blogspot.com/-V3TrjYSkVw0/Tz7GqrPQ8DI/AAAAAAAABbw/m7LmrhYE0G4/s400/sp.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Mk91zB8c2eA/Tz7GxwKBRUI/AAAAAAAABb4/huIhVoUz8FU/s1600/spe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://1.bp.blogspot.com/-Mk91zB8c2eA/Tz7GxwKBRUI/AAAAAAAABb4/huIhVoUz8FU/s400/spe.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;fotki pochodzą z filmu "Space Tourists"&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Moje drogie i moi drodzy, pragnę Wam zakomunikować, że kilka tygodni temu, została powierzona mi zaszczytna i bardzo odpowiedzialna rola - prezydenta i tym samym pioniera turystyki kosmicznej w Polsce. Dacie wiarę? mtotowangu prezydentem? Hihihi, ano tak. Jednym z obowiązków prezydenta jest informowanie obywateli swojego kraju i promowanie szeroko rozumianej turystyki kosmicznej. Odbywa się to m.in. poprzez działalność &lt;b&gt;Międzynarodowego Oddziału Stowarzyszenia Turystyki Kosmicznej w Polsce&lt;/b&gt; (Space Tourism Society Oddział Polska). Osoby będące w temacie, pewnie znają główny Amerykański Oddział STS, który został powołany i założony przez wybitnego architekta kosmicznego NASA, Johna Spencera. Hihihi i to właśnie z rąk samego J.Spencera dostałam oficjalny list nominacyjny :)))) Nooo... To jest właśnie ta nowinka, która swego czasu wywołała szeroki uśmiech na mojej twarzy (a pewnie teraz spowodowała smutek w sercach osób, które spodziewały się drugiej Malutkiej Czekoladki w brzuszku ;)).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VWIH61arGtc/Tz7DNYSNobI/AAAAAAAABbo/W9ZZ9SZix1I/s1600/stspolska.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="123" src="http://4.bp.blogspot.com/-VWIH61arGtc/Tz7DNYSNobI/AAAAAAAABbo/W9ZZ9SZix1I/s400/stspolska.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;fragment listu nominacyjnego ;)))&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym samym, z góry przepraszam za prawdopodobne przyszłe kosmiczne wtrącenia. Obiecuję robić to jak najrzadziej. Wszak od tego będzie strona oficjalna STS w Polsce, a także &lt;a href="https://www.facebook.com/pages/Space-Tourism-Society-Oddzia%C5%82-Polska/318721588179207"&gt;oficjalny fanpage STS Oddział Polska&lt;/a&gt;, na który zapraszam wszystkie osoby zainteresowane tematem (także przyszłych, potencjalnych turystów kosmicznych). Na pocieszenie powiem Wam, że jeśli Waszą jedyną barierą uczestnictwa w wycieczkach kosmicznych jest cena, to komunikuję, iż wkrótce to się zmieni. Niby jak? Otóż firmie Virgin Galactic konkurencja depcze po piętach i w wyniku praw rynku, ceny zaczną spadać na łeb i szyję. Także jeszcze nic straconego. Wszyscy jeszcze spotkamy się w kosmosie, a jeśli nie my, to nasze dzieci ;)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po więcej informacji odsyłam na &lt;a href="http://www.spacetourismsociety.org/Space_Tourism_Society/index.html"&gt;oficjalną stronę STS&lt;/a&gt; (po angielsku) oraz na &lt;a href="https://www.facebook.com/pages/Space-Tourism-Society-Oddzia%C5%82-Polska/318721588179207"&gt;fanpage Polskiego Oddziału&lt;/a&gt; (strona internetowa w budowie) &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="270" src="http://www.youtube.com/embed/PTNrrx5uee0?fs=1" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec mała prośba, jeśli ktoś miałby ochotę, dobre chęci i czas, na podrasowanie graficzne loga STS Oddział Polska, to proszę o kontakt: mtotowangu@wp.pl :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-m2_lCMTM9WI/Tz6-6IMlpUI/AAAAAAAABbg/zO_lAb63wrE/s1600/395409_318741671510532_318721588179207_956846_542568557_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://1.bp.blogspot.com/-m2_lCMTM9WI/Tz6-6IMlpUI/AAAAAAAABbg/zO_lAb63wrE/s320/395409_318741671510532_318721588179207_956846_542568557_n.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na dziś to by było na tyle ;)))&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
*** &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Umęczony gorączką Synek śpi. Dzisiejszy dzień nieźle nas wymęczył, wysoka temperatura dała nam się wszystkim we znaki. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Za radą Karoliny zakupiliśmy DENTINOX i smarujemy dziąsła Czekoladki. Muszę przyznać, że efekty są zadowalające. Dziękuję serdecznie za pomoc :)) A teraz wykorzystując chwilę dla siebie, w końcu mogłam spokojnie usiąść w rogu łóżka i napisać tego posta :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-2326578075887239871?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HchJrYxrtWHmt-7AI0fWmm8oRMU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HchJrYxrtWHmt-7AI0fWmm8oRMU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HchJrYxrtWHmt-7AI0fWmm8oRMU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HchJrYxrtWHmt-7AI0fWmm8oRMU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/AN3yF3ryWEY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/2326578075887239871/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/welcome-on-board.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/2326578075887239871?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/2326578075887239871?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/AN3yF3ryWEY/welcome-on-board.html" title="Welcome on board." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-nkhv-cnsc_Q/Tz62p7pbBbI/AAAAAAAABbY/C7k5ESB2LV0/s72-c/sts.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/welcome-on-board.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEAFRXc7eip7ImA9WhRaFEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-3056407109373162351</id><published>2012-02-17T13:45:00.000+01:00</published><updated>2012-02-17T13:45:14.902+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-17T13:45:14.902+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ząbkowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gorączka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="choroba" /><title>:(</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten post miał być zupełnie o czymś innym, ale dzisiaj nie umiem się z niczego cieszyć. Chciałam, w końcu napisać, co mnie tak uszczęśliwiło kilkanaście dni temu, ale i na to przyjdzie pora. Niestety dzisiejszy dzień nie przyniósł dobrych nowin. Bartunek, po bardzo niespokojnej nocy, obudził się rozgrzany i mokry jak szczurek. Od razu wiedziałam, że nie wróży to nic dobrego. Wystarczyło dotknąć jego malutkiej stópki, bądź rączki, by mieć pewność, że ma wysoką temperaturę. Pomalutku wszystko zaczyna układać się w jedną całość - niechęć do prawego cycusia, marudzenie i chwytanie się za uszka oraz główkę. Najprawdopodobniej mamy powtórkę ze Świąt Bożego Narodzenia i ząbkujemy. Już kilka dni wcześniej, odkryłam wyraźnie zarysowaną, białą "bułeczkę" na lewym, górnym dziąśle. Nie byłam do końca pewna, czy to ząbek czy nie, ale teraz nabieram pewności. Niestety moje prośby o bezbolesne i bezobjawowe ząbkowanie kolejny raz się nie powiodły. Ech. No cóż. Nie pozostaje nam nic innego, jak wspierać Syneczka w tym trudnym okresie i walczyć z tą okropną gorączką. Grrr... Nienawidzę złych newsów :( W ruch standardowo poszedł IBUM oraz czopki. Mam nadzieję, że chociaż one przyniosą ulgę mojemu kochanemu Simbie. Nie mogę patrzeć, na jego rozpalone oczka i ciałko :( Buuu... Już wolę jak jest taki nadpobudliwy i ucieka mi z gołą pupką, podczas zakładania pampocha. Bartunku! Zdrowiej nam :(&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-m6rcAltEBJk/Tz5LQQgH73I/AAAAAAAABbI/ITmVx8a3NMI/s1600/zabaw.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec pytanie do Was - czy stosowała, któraś z Was plasterki IBUM ICE? Od którego są miesiąca i czy faktycznie przynoszą ulgę :(?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-3056407109373162351?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Wj7EjZSrBS0Oi5bItGxoIYzM2V4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Wj7EjZSrBS0Oi5bItGxoIYzM2V4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Wj7EjZSrBS0Oi5bItGxoIYzM2V4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Wj7EjZSrBS0Oi5bItGxoIYzM2V4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/_8XG2BWgK2g" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/3056407109373162351/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/blog-post.html#comment-form" title="Komentarze (22)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/3056407109373162351?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/3056407109373162351?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/_8XG2BWgK2g/blog-post.html" title=":(" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-m6rcAltEBJk/Tz5LQQgH73I/AAAAAAAABbI/ITmVx8a3NMI/s72-c/zabaw.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>22</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/blog-post.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkcAQHY7cCp7ImA9WhRaFEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-8501088076548544186</id><published>2012-02-16T17:25:00.003+01:00</published><updated>2012-02-16T17:34:01.808+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-16T17:34:01.808+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="doidy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mamagama" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karmienie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="współpraca" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karmienie piersią" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="good food" /><title>Bunt na pokładzie.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie sądziłam, że po ponad 11 miesiącach karmienia piersią, coś może mnie jeszcze w tej kwestii zaskoczyć. W końcu, wydawać by się mogło, że przez ten czas poznałam wszelkie plusy i minusy tej czynności. No, ale jak to w życiu bywa, człowiek nie powinien być niczego pewny, tym bardziej reakcji swojego ciała na różne bodźce. Przekonałam się o tym w dniu wczorajszym. Rano, nic nie zapowiadało tragedii. Ot twardy Pan Cyc. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Ja oczywiście, optymistycznie patrzyłam na to wszystko i wychodziłam z założenia, że przecież nic złego się nie dzieje, wszak w pobliżu mam "mały podręczny Laktatorek", który zajmie się tą sprawą. Jakież było moje zdziwienie, gdy po przystawieniu Synka, zamiast radosnego ciumciania poczułam tylko plask ręką, w Bogu winnemu, cycorka i zobaczyłam uciekającego na kolanach Bartka. &lt;i&gt;OK... Pewnie to chwilowa reakcja, taka zabawa...&lt;/i&gt; - pomyślałam i spróbowałam jeszcze raz. Tym razem, co prawda nie było plaskacza, ale za to oberwało mi się kapciochem. Tym sposobem, nie pozostało mi nic innego, jak odgrzebanie ręcznego plastikowego laktatora i próbowanie odciągnięcia mleka. Jak na złość i tutaj pojawiły się schody. Mleko w ogóle nie chciało lecieć. Podczas 5 podejść udało mi się ściągnąć łącznie z 70 ml mleka i nic więcej. Co gorsza, Pan Cyc dalej twardniał i napełniał się mlekiem, co sprawiało olbrzymi ból. W ruch poszły ubite liście białej kapusty i okłady z gorących pieluch oraz gorące kąpiele. Jak z kapusty zrezygnowałam w try migi (Bartunek na sam zapach, wypluwał i bił cyca), tak pieluchy przyniosły mi chwilową ulgę. Dodatkowo podczas kąpania Czekoladki, skorzystałam z jego dobrego humoru i podstawiłam jeszcze raz do "mlecznego kamienia", ale poza trzykrotnym mlaśnięciem nic nie wskórałam. Tym sposobem, wieczór spędziłam na okładaniu piersi gorącą pieluchą (buziak oraz &lt;b&gt;tulipanki dla Mojej Mamy&lt;/b&gt;, która co rusz, prasowała mi pieluchę :)) i oglądaniu Arnolda Schwarzeneggera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AK-MRRcsGrA/Tz0oSJMSlsI/AAAAAAAABa4/-Ckv-f7gELM/s1600/tul.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-AK-MRRcsGrA/Tz0oSJMSlsI/AAAAAAAABa4/-Ckv-f7gELM/s320/tul.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Z wielką niepewnością (wizja antybiotyku lub szpitala mnie przerażała) i niewiadomą położyłam się spać koło Bartunka, by około 24 usłyszeć, tak cudowne i radosne mlaskanie, na które tak czekałam cały dzień :) I tym sposobem utwierdziłam się w przekonaniu, że &lt;b&gt;niezastąpionym laktatorem jest dziecko&lt;/b&gt; :)))) Szkoda, że czasami taki rodzaj "laktatora" się buntuje, bo skutki tego są naprawdę bolesne, ale ulga przy zawieszeniu buntu jest cudowna (a uczucie miękkich piersi jeszcze bardziej hahaha :)))) Tym właśnie sposobem, jestem bogatsza o nowe, bardzo bolesne laktacyjne doświadczenie zastoju pokarmu i buntu małego Ssaka. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Never again!&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Biegnie, biegnie renifer, przez Rosję i Estonię... Biegnie, biegnie renifer, grzeje go kaloryfer... &lt;/i&gt;- nie wiem dlaczego, akurat te słowa przychodzą mi do głowy, na myśl o trzech biednych kurierach, którzy wczoraj nas odwiedzili. Biedni, zmarznięci, przedzierali się przez zaspy i zamiecie śnieżne, by dostarczyć nam&amp;nbsp; na czas, trzy cudowne niespodzianki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszy dotarł do nas zziębnięty pan listonosz z pozornie malutkim kartonikiem, który skrywał takie oto cudeńko:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://gickr.com/results3/anim_8f410a02-9642-eca4-dd88-637b8f49ab66.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://gickr.com/results3/anim_8f410a02-9642-eca4-dd88-637b8f49ab66.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
- słonecznie żółty kubeczek Doidy, stworzony z myślą o najmłodszych. Szczerze podoba mi się jego śmieszny kształt, no i oczywiście kolor, który wybrałam specjalnie dla Bartunka na zbliżającą się wiosnę. Dziękujemy firmie &lt;a href="http://www.doidycup.pl/"&gt;Doidy Cup Polska&lt;/a&gt; za kubeczek, w najbliższym czasie podzielimy się swoją opinią na jego temat :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugi w kolejności przyszedł do nas ośnieżony kurier, który podarował nam taką oto niespodziankę: &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://gickr.com/results3/anim_6b9055e2-5fa0-0bb4-8d22-19668a7bf8a6.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://gickr.com/results3/anim_6b9055e2-5fa0-0bb4-8d22-19668a7bf8a6.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- pojemnik termoizolacyjny, który utrzymuje temperaturę jedzenia ok. 3-4h. Produkt, otrzymaliśmy w ramach współpracy z firmą &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.mamagama.pl/alladin-pojemnik-bento.html"&gt;mamagama&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, której serdecznie &lt;b&gt;dziękujemy&lt;/b&gt; :) Wkrótce opiszemy nasze odczucia i zdamy relację z testowania. Na pierwszy rzut oka, jestem zachwycona kolorami, wykonaniem oraz szczelnością pojemnika :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako ostatnie (i chyba najbardziej wyczekiwane) przyszły do nas smakołyki od Sexy Mamy Kasi Cichopek i firmy Good Food. Dlaczego najbardziej wyczekiwane? Otóż, akurat ta paczuszka nie przyszła do nas w ramach współpracy, ale jest to nagroda za spryt i szybkość :) Powiem Wam w tajemnicy, że do ostatniej minuty nie byłam pewna, czy akurat mnie udało się zdobyć te pyszności ;P&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://gickr.com/results3/anim_3b49695d-1999-ca24-a9c8-1b971fb31ec2.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://gickr.com/results3/anim_3b49695d-1999-ca24-a9c8-1b971fb31ec2.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Tym sposobem, mamy ręce pełne przyjemnej roboty. Postępami tej pracy z przyjemnością się z Wami podzielimy w nadchodzących wpisach :) Pozdrawiamy i życzymy wszystkim smacznych pączków i faworków ;))))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS. Szykujcie się na niespodziankę, ale to wkrótce :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-8501088076548544186?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/72lnAYBBqitGCVANgvpP9bpfwC4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/72lnAYBBqitGCVANgvpP9bpfwC4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/72lnAYBBqitGCVANgvpP9bpfwC4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/72lnAYBBqitGCVANgvpP9bpfwC4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/g8mBdmJlpJ0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/8501088076548544186/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/bunt-na-pokadzie.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/8501088076548544186?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/8501088076548544186?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/g8mBdmJlpJ0/bunt-na-pokadzie.html" title="Bunt na pokładzie." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-AK-MRRcsGrA/Tz0oSJMSlsI/AAAAAAAABa4/-Ckv-f7gELM/s72-c/tul.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/bunt-na-pokadzie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkMASHw6eyp7ImA9WhRaEkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-7275400350965015938</id><published>2012-02-14T18:17:00.002+01:00</published><updated>2012-02-14T18:27:29.213+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-14T18:27:29.213+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="walentynki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wspomnienia" /><title>Love...</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://gickr.com/results3/anim_a9d7f3a1-2a97-7d64-c1e5-11440de0d820.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://gickr.com/results3/anim_a9d7f3a1-2a97-7d64-c1e5-11440de0d820.gif" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj Walentynki, Święto Zakochanych. Osobiście nie przepadam za tym dniem, widok serduszek, amorków i różyczek mnie nie przekonuje. Wolę nasze małe święta, które są tylko dla nas - rocznicę pierwszego spotkania, pocałunku, zaręczyny, dzień ślubu, czy narodziny Naszego Czekoladowego Szczęścia. To są dni, o których warto pamiętać, gdyż łączą się one z naszymi wspólnymi wspomnieniami. To są chwile, pełne miłości i radości, chwile, które warto celebrować i świętować. A Walentynki? Są miłą okazją do pocałunku, do zjedzenia słodkiego serduszkowego lizaka, czy usłyszenia zwykłego 'kocham Cię', ale na pewno nie są dla mnie świętem. Dla nas najważniejsze święto będzie za kilkanaście dni - &lt;b&gt;7 marca&lt;/b&gt; - kiedy to Nasze Czekoladowe Serduszko pojawiło się w naszym świecie i wypełniło nasze serca miłością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cqqNzIrC0lQ/TzqVXBUZFfI/AAAAAAAABaE/uDppuBOJb1I/s1600/DSCF6567.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-cqqNzIrC0lQ/TzqVXBUZFfI/AAAAAAAABaE/uDppuBOJb1I/s1600/DSCF6567.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pomimo całej kiczowatości, miło było dostać niespodziewany prezencik od Dużej Czekoladki. &lt;span style="background-color: #f4cccc;"&gt;Kocham Cię Mężu :* &lt;/span&gt;Wybacz, że w Ciebie zwątpiłam ;))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=7275400350965015938#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-WR64EDUELPE/TzqR8uR7qHI/AAAAAAAABZ0/3p0O23iJ5yw/s400/DSCF6573.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
Hihihi, a my w ramach Walentynek urządziliśmy sobie dzisiaj mini Czekoladowe zawody, które polegały na "sprawdzeniu" miłości Czekoladki ;)))) Razem z Dużą Czekoladką zakryliśmy twarz poduszkami i czekaliśmy na reakcję Małej Czekoladki. Jak myślicie, kogo pierwszego "uratował" Synek :)?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
***&lt;br /&gt;
W dniu wczorajszym także dotarła do nas nagroda z akuku :-) Dziękujemy :-)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=7275400350965015938&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-7pcJEzl7Ql8/TzqW71Y7RjI/AAAAAAAABaM/E62dramX6Bk/s1600/DSCF6577.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
A już wkrótce coś dla Was :) Obserwujcie nas uważnie :) Będzie cieeeeplutko :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=7275400350965015938#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-7275400350965015938?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XQhOV3306A5MOaXFWJ4ljgaCD2A/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XQhOV3306A5MOaXFWJ4ljgaCD2A/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XQhOV3306A5MOaXFWJ4ljgaCD2A/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XQhOV3306A5MOaXFWJ4ljgaCD2A/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/gjLk9-4WiQc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/7275400350965015938/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/love.html#comment-form" title="Komentarze (10)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/7275400350965015938?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/7275400350965015938?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/gjLk9-4WiQc/love.html" title="Love..." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-cqqNzIrC0lQ/TzqVXBUZFfI/AAAAAAAABaE/uDppuBOJb1I/s72-c/DSCF6567.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>10</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/love.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkYHRXkyeSp7ImA9WhRaEkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-2477389428075375905</id><published>2012-02-13T20:59:00.012+01:00</published><updated>2012-02-14T20:35:34.791+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-14T20:35:34.791+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="buciki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pre shoes" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="współpraca" /><title>Kapcioszkowe Pre Shoes'owe szaleństwo :)</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szur, szur - biegnie Czekoladowy Stworek po zimnych panelach do kuchni. Zagląda, krzyczy "&lt;i&gt;E!&lt;/i&gt;" i z dwuzębnym uśmiechem ucieka do pokoju, w którym czeka na niego Czekoladowy Tata. Tam przytrzymując się łóżka, wesoło podskakuje trzy razy i z powrotem gna, niczym mała antylopka, do kuchennego królestwa. Tak w skrócie można by opisać, ostatnie dni z życia Czekoladki. Oczywiście do całego opisu należy dołożyć, zgiętą w pół, Mamę, która co rusz, towarzyszy Małemu Pomykaczowi, przytrzymując go za ręce. Do tej pory naszym głównym stopowym ochraniaczem, podczas tych codziennych biegów, były dobrze Wam znane skarpetkowe antypoślizgowe renifery, ale siarczyste mrozy i zimne panele skutecznie odstraszyły nas od ich używania. Na szczęście, dzięki uprzejmości firmy &lt;a href="http://www.preshoes.pl/"&gt;Pre Shoes&lt;/a&gt;, ciepłolubne Czekoladowe stópki na nowo mogą odkrywać uroki biegania i dodatkowo nie muszą już dłużej przy tym marznąć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.preshoes.pl/"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.preshoes.pl/themes/preshoes/img/logo.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak jak wspominałam, dokładnie w piątek zostaliśmy zaszczyceni możliwością przetestowania mięciutkich, skórzanych bucików&lt;b&gt; Pre Shoes&lt;/b&gt;. Oczywiście od razu po otworzeniu paczuszki i wypakowaniu ich z praktycznego, przezroczystego woreczka (mmm ten zapach skóry! nie do podrobienia!), włożyłam je na Bartunkowe stópki. Synek z zaciekawioną miną obserwował, co też takiego dziwnego Mama mu wkłada.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=2477389428075375905&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-HhNp3OQKBCY/TzlpPRzUIDI/AAAAAAAABZM/GNDP5C1uF94/s1600/DSCF6547.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Na początku standardowo pocierał jedną stopą o drugą, próbując je zrzucić, ale w momencie postawienia go na podłodze, od razu dostał powera w nóżkach. Zadowolony biegał od pokoju do pokoju, by w końcu dotrzeć do łazienki, chwaląc się nowym "dorosłym obuwiem" przed Babcią. Co dziwne, w momencie zdejmowania bucików, Czekoladka wpadł w złość i z wielkimi łzami odpychał rękę Mamy. Jest to o tyle ciekawe, że zazwyczaj złość pojawiała się nie przy zdejmowaniu, a wkładaniu butów, a przypadku kapciuszków &lt;i&gt;Pre Shoes&lt;/i&gt; jest na odwrót.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=2477389428075375905&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-2nI_-zZnjWY/TzlptPZNO0I/AAAAAAAABZU/0zyWXQxQqYU/s1600/DSCF6549.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Zapewne wynika to z faktu, iż buciki są wykonane z niezwykle miękkiej i delikatnej cielęcej skóry, która nie krępuje Bartulkowych ruchów i dodatkowo miło ociepla Czekoladowe stópki (co ważne - nie zaobserwowałam, żeby po całodziennym bieganiu stópki się spociły, a to jest wieeeelki plus). Nie bez znaczenia jest także miękka zamszowa podeszwa, dzięki której Bartulek bez obawy wywrócenia może zwiedzać domowe zakamarki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img339.imageshack.us/img339/8710/all21.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://img339.imageshack.us/img339/8710/all21.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;http://www.preshoes.com.pl/&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kapcioszki dostępne są w czterech rozmiarach i w przeróżnych bardzo, ale to bardzo uroczych odsłonach, które można zakupić online na stronie &lt;a href="http://www.preshoes.pl/"&gt;http://www.preshoes.pl/&lt;/a&gt;. My zdecydowaliśmy się na słodkie "tanzańskie" małpeczki, które w rzeczywistości wyglądają jeszcze bardziej uroczo niż na fotografii. Rozmiar, na który się zdecydowaliśmy to 12-18 miesięcy. Na początku miałam obawę, czy nie będą za duże, ale okazało się, że dzięki wszytym gumeczkom idealnie trzymają się stópki, nie uwierając jej i nie obcierając (w innym przypadku Król  Simba na 100% nie spędzałby w nich tyle czasu z własnej nieprzymuszonej  woli).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fotka z serii - &lt;i&gt;Kopnę aparat, to nie zrobi mi zdjęcia oO :)) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=2477389428075375905&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-8WSTD7gVUQU/TzlqV4PgSeI/AAAAAAAABZk/wkb3-7cjQj4/s1600/DSCF6551.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Powiem Wam szczerze, że długo szukałam idealnych bucików do nauki chodzenia dla Czekoladki, zależało mi przede wszystkim na wygodzie, bezpieczeństwie i wyglądzie (no cooo :)) i muszę przyznać, że kapcioszki firmy Pre Shoes idealnie wpisały się w moje oczekiwania. Jestem przekonana, że nawet gdybym ich nie dostała do testowania to i tak zdecydowałabym się na ich zakup m.in. z powodu ich uroczego designu ;)))))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=2477389428075375905&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-T20fKGE83g8/Tzlp_MMgeGI/AAAAAAAABZc/Q5M49VLVX94/s1600/DSCF6553.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Na koniec kilka faktów o bucikach Pre Shoes:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-buciki przeznaczone są dla niemowląt i małych dzieci, które raczkują, próbują samodzielnie wstawać i chodzić, a także dla każdego szkraba, który toleruje tylko wygodne i mięciutkie kapcioszki do zabawy,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-jak powszechnie wiadomo, idealnym dla naszych stóp byłoby poruszanie się bez jakiegokolwiek obuwia, ale nie zawsze jest to możliwe z różnych przyczyn. Idealną alternatywą są właśnie te buciki, które dzięki miękkiej podeszwie nie deformują malutkich stópek i idealnie dopasowują się do ich kształtu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-wszystkie buciki wykonane są z przebadanej skóry i oznaczone są prestiżowym logiem &lt;b&gt;leathersure&lt;/b&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kochani, mam nadzieję, że będziecie mieli okazje sami przekonać się o zaletach tych bucików. Serdecznie Was do tego zachęcam i zapewniam, że nie pożałujecie swoich zakupów :))))) Ja sama mam wrażenie, że dla Bartulka, buciki to jego druga skóra (nawet kolorystycznie pasują :D:D) , która nie dość, że jest wygodna, to jeszcze cieplutka :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1TVQKzI6VVc/TzoJ5XCU73I/AAAAAAAABZs/xiuFDB67-Eg/s1600/DSCF6558.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-1TVQKzI6VVc/TzoJ5XCU73I/AAAAAAAABZs/xiuFDB67-Eg/s1600/DSCF6558.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
Na koniec chciałabym bardzo, ale to bardzo serdecznie podziękować firmie &lt;a href="http://www.preshoes.pl/"&gt;Pre Shoes &lt;/a&gt;za współpracę oraz za cudowny cieplutki prezencik dla Malutkiej Czekoladki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=2477389428075375905&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-2477389428075375905?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7H8XgwAOiTv3h9UmquYkNcYitxk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7H8XgwAOiTv3h9UmquYkNcYitxk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7H8XgwAOiTv3h9UmquYkNcYitxk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7H8XgwAOiTv3h9UmquYkNcYitxk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/05Xvd8vt18A" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/2477389428075375905/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/kapcioszkowe-pre-shoes-owe-szalenstwo.html#comment-form" title="Komentarze (18)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/2477389428075375905?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/2477389428075375905?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/05Xvd8vt18A/kapcioszkowe-pre-shoes-owe-szalenstwo.html" title="Kapcioszkowe Pre Shoes'owe szaleństwo :)" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-HhNp3OQKBCY/TzlpPRzUIDI/AAAAAAAABZM/GNDP5C1uF94/s72-c/DSCF6547.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>18</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/kapcioszkowe-pre-shoes-owe-szalenstwo.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0AGQHwzcSp7ImA9WhRaEEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-7932065273183518573</id><published>2012-02-12T22:15:00.001+01:00</published><updated>2012-02-12T22:22:01.289+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-12T22:22:01.289+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rozwój dziecka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Duża Czekoladka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><title>ABC...</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Duża Czekoladka odkrywa swoje pedagogiczne umiejętności i od najwcześniejszych miesięcy życia Czekoladki, dba o jego edukację, i nie mam tu na myśli tylko zwracania się do Synka w suahili i angielskim. Duża i Mała Czekoladka wyszli na wyższy stopień wtajemniczenia - &lt;b&gt;naukę alfabetu po angielsku&lt;/b&gt;. I tym sposobem, od kilku godzin, w mieszkaniu rozbrzmiewa radosne&lt;i&gt; "ej, bi, si, di, i, ef, dżi..."&lt;/i&gt;. Hihihi, tylko patrzeć jak Mała Czekoladka sama zacznie powtarzać alfabet, już bez pomocy Taty i youtube :))))&amp;nbsp; W sumie nie ma lepszego sposobu na naukę, jak połączenie jej z zabawą :) Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że gdy tylko piosenka cichnie, Bartulek zalewa się łzami. A, gdy na nowo ją włączamy, cieszy się i kołysze :) &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="270" src="http://www.youtube.com/embed/75p-N9YKqNo?fs=1" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Swoją drogą, czytałam kiedyś artykuł na temat dzieci wychowywanych w domach dwujęzycznych, w którym opisane były problemy wynikające z faktu używania dwóch języków. Podobno takie dzieci, później zaczynają mówić i mają problemy z nazywaniem przedmiotów tylko w jednym języku, wszystko im się miesza. Ciekawa jestem, jak to będzie u nas. W końcu do Bartulka mówimy, nie w dwóch, a w trzech językach... Mam nadzieję, że nie spowoduje to totalnego zamieszania w Czekoladowej głowie. Nie chciałabym kiedyś, nie zrozumieć jego mieszanki polsko-angielsko-suahilskiej. Bo w końcu skąd miałabym wiedzieć, czy mówiąc &lt;i&gt;kuma&lt;/i&gt; ma na myśli, że coś rozumie, czy ekhm... żeński narząd rozrodczy ;)))))&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, że czyta mnie wiele Mam mieszkających za granicą, ciekawa jestem jak to wygląda u Was w domach. Faktycznie dzieciaczki zaczęły później mówić i mają problemy z nazywaniem przedmiotów tylko w jednym języku? &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-7932065273183518573?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/seR7oK2GpG6S7b6zQdDxn74ntb4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/seR7oK2GpG6S7b6zQdDxn74ntb4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/seR7oK2GpG6S7b6zQdDxn74ntb4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/seR7oK2GpG6S7b6zQdDxn74ntb4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/6xRQj3TriDY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/7932065273183518573/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/abc.html#comment-form" title="Komentarze (12)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/7932065273183518573?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/7932065273183518573?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/6xRQj3TriDY/abc.html" title="ABC..." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/75p-N9YKqNo/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>12</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/abc.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkEGQXs-eyp7ImA9WhRbGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-7183940261918098862</id><published>2012-02-11T18:05:00.002+01:00</published><updated>2012-02-11T19:23:40.553+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-11T19:23:40.553+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="włosy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLOSLEK" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Bobusiowe zakupy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zakupy" /><title>WŁOS LEK z FLOSLEK.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Włosy, włosy. Z nimi zawsze miałam problem. Według mojego Męża jest to problem zupełnie wyimaginowany, ale cóż facet może wiedzieć o włosach ;))) Właściwie to długo udawało mi się ukryć przed nim, że w ogóle takowy problem istnieje. O czym mówię? O moich kręcono-falowano-niesfornych lokach. Wszystko szło zupełnie sprawnie. Od kilku lat "prasowałam" włosy na proste druty. Czasami efekt utrzymywał się dłużej, czasami krócej, ale zawsze wyglądały one dosyć naturalnie. Niestety (dla Dużej Czekoladki stety), pewnego wiosennego popołudnia, podczas romantycznego spacerku, rozegrała się iście filmowa scena. Ciepły deszcz, brak parasola i dłuuuugie kilometry do najbliższego miejsca schronienia. Z każdą kroplą deszczu moje włosy zmieniały się w znienawidzony przeze mnie obraz. Z idealnie prostych włosów, nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, na głowie wytworzyła mi się falopodobna masakra. Nie muszę chyba pisać, że gdy tylko dotarliśmy do restauracji, to pierwszym moim odruchem było pognanie do toalety i próby rozpaczliwego ratowania wizerunku. Niestety, jak się domyślacie zakończyło się to fiskiem i z zepsutym humorem wróciłam do stolika. Byłam pewna, że jest to nasza ostatnia randka, wszak kopciuszek zamienił się w okropną żabę... Reakcja mojego Dużego Czekoladowego Szczęścia była zupełnie niespodziewana: &lt;i&gt;"Kochanie, dlaczego ja nie wiedziałem, że masz takie piękne włosy? Dlaczego Ty je tak niszczysz? Powiem Ci w sekrecie, że zawsze marzyłem o dziewczynie z długimi ciemnymi lokami. A teraz co się okazuje? Że moje marzenie się spełniło. Kocham Cię"&lt;/i&gt;. Heh... Wydawać by się mogło, że te słowa na zawsze pokonały moje kompleksy i spowodowały wyrzucenie prostownicy do kosza. No, ale nie ze mną te numery ;)))) Zbyt mocny mam charakter, żeby takie coś mnie przekonało. Dopiero widok mojego kędziorkowego Małego Czekoladowego Szczęścia utwierdził mnie, że loczki są najpiękniejsze na świecie i to właśnie, dzięki niemu postanowiłam, że pogodzę się z naturalnymi włosami i zaprzestanę prostowania (oczywiście od czasu do czasu jeszcze skusi mnie moja prostownica, ale zdarza się to baaaardzo rzadko).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hOFx-DQi9Jk/Tk4KlKYrBrI/AAAAAAAAAis/YpTcacyOyZc/s1600/lokiii.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-hOFx-DQi9Jk/Tk4KlKYrBrI/AAAAAAAAAis/YpTcacyOyZc/s1600/lokiii.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No, ale ja nie o tym miałam. Wspominałam Wam niedawno, że rozpoczęłam współpracę z firmą &lt;a href="http://www.floslek.pl/"&gt;FLOSLEK&lt;/a&gt;, która zaoferowała nam niezły kosmetyczny asortyment do testowania. Dzisiaj przyszedł czas na podzielenie się opinią na temat &lt;b&gt;Szamponu regenerującego ELESTABion R do włosów suchych i zniszczonych. &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://gickr.com/results3/anim_e8264422-8d24-a424-55b4-c36e8950e8a4.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://gickr.com/results3/anim_e8264422-8d24-a424-55b4-c36e8950e8a4.gif" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po kilku latach mojej przygody z prostownicą, moje włosy naprawdę były w fatalnym stanie. Potem okres ciąży dodatkowo je osłabił, by w końcu po porodzie pozbawić mnie sporej ich części. Dopiero po kilku miesiącach od porodu, zaczęły wyrastać mi nowe króciutkie włosy przy brzegu skóry, co wyglądało naprawdę komicznie. Obecnie mogę powiedzieć, że kondycja moich włosów jest troszkę lepsza, ale niezadowalająca. Szczerze Wam powiem, że chyba nie ma takiego szamponu do włosów suchych i zniszczonych, którego już bym nie przetestowała, ale niestety żaden na dłużej mnie nie przekonał. W ramach testów, udało mi się dołożyć kolejny szampon do kolekcji &lt;b&gt;- Szampon regenerujący ELESTABion R&lt;/b&gt;, który po kilku myciach widocznie nawilżył moje biedne loki, sprawił, że stały się miękkie i podatne. Nie wiem na ile jest to trwałe odczucie, ale na tą chwilę efekt ten w zupełności mnie zadowala. Hihihi... I teraz muszę podziękować w imieniu mojego Męża, firmie &lt;i&gt;FLOSLEK&lt;/i&gt;, gdyż dzięki temu szamponowi, na nowo zaczęłam odkrywać uroki rozpuszczonych pofalowanych włosów :D Oczywiście, tylko wtedy gdy Bartuś śpi (chodzenie w innej fryzurze niż kok, czy warkocz przy Czekoladce jest baaaaaaaaaardzo bolesne). Tak więc, bez koloryzowania i ściemniania - efekt po kilkunastu myciach testowanym szamponem jest, włosy są lśniące, widocznie nawilżone i zdrowsze. Dodatkowo zauważyłam mniejszą ilość włosów wypadających podczas czesania, a to jest niewątpliwy plusik :D Mam nadzieję, że zaobserwowany efekt będzie dłuższy niż po wcześniejszych specyfikach ;))))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://gickr.com/results3/anim_ae54138a-0932-eaf4-719e-c63c9017ad03.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://gickr.com/results3/anim_ae54138a-0932-eaf4-719e-c63c9017ad03.gif" width="263" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
***&lt;br /&gt;
Na koniec będziemy się chwalić i jednocześnie reklamować "sklep dla biedaków", czyli cudowną &lt;b&gt;BIEDRONKĘ&lt;/b&gt;. Jeśli tylko macie ją obok siebie, to gnajcie czym prędzej i zakupujcie cudowne bodziaczki :D Mmmm... Urocze! :))))) Hihihi, w takim bodziaku to na bank czekają nas smerfne sny :))))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BohjYlYJQCc/Tzaaz5EqM2I/AAAAAAAABYs/fLV6OkZ6d3U/s1600/DSCF6491.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-BohjYlYJQCc/Tzaaz5EqM2I/AAAAAAAABYs/fLV6OkZ6d3U/s400/DSCF6491.JPG" width="292" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oyutWclHPYQ/TzabO3bylqI/AAAAAAAABY0/o44_2h2QPaM/s1600/DSCF6489.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-oyutWclHPYQ/TzabO3bylqI/AAAAAAAABY0/o44_2h2QPaM/s1600/DSCF6489.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-7183940261918098862?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zwNsOUFjaMU_wbRbbC1hIRURRW8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zwNsOUFjaMU_wbRbbC1hIRURRW8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zwNsOUFjaMU_wbRbbC1hIRURRW8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zwNsOUFjaMU_wbRbbC1hIRURRW8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/5ZbbWxGJwrE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/7183940261918098862/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/wos-lek-z-floslek.html#comment-form" title="Komentarze (19)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/7183940261918098862?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/7183940261918098862?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/5ZbbWxGJwrE/wos-lek-z-floslek.html" title="WŁOS LEK z FLOSLEK." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-hOFx-DQi9Jk/Tk4KlKYrBrI/AAAAAAAAAis/YpTcacyOyZc/s72-c/lokiii.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>19</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/wos-lek-z-floslek.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUQERnYzfCp7ImA9WhRaEU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-527309488056706195</id><published>2012-02-10T21:20:00.002+01:00</published><updated>2012-02-13T09:55:07.884+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-13T09:55:07.884+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="choroba" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pre shoes" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wspomnienia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="góry" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="katar" /><title>Brrr...</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niech te mroziska się w końcu skończą. Mam dość siedzenia w domu, marzę o spacerkach i bieganiu. O tak, tego ostatniego wyjątkowo mi brakuje. Pomyśleć, że kiedyś, za czasów wczesnostudenckich, nie było wieczorku bez biegania. Codziennie przemierzałam osiedlowe alejki, odkrywając na nowo uroki krakowskich ulic. A teraz? Ech. Nawet nie pamiętam, jak to jest, czuć cudowne endorfinki po bieganiu. Ale jak to się mówi, co się odwlecze, to nie uciecze. Nawet dobrze się składa, że Bartunek z każdym dniem jest coraz bardziej samodzielny, dzięki czemu, bez obaw, będę mogła zostawić go na godzinkę lub dwie pod opieką najbliższych :) Hihi... Na wiosnę na nowo odkryję uroki fizycznego zmęczenia :) I to nie tylko biegowego. W maju planujemy wyskoczyć na weekend w góry :) Ciekawa jestem reakcji Synka na takie dziwne wytwory górzyste :) Mam nadzieję, że pokocha je równie mocno, jak cała moja rodzina. W sumie to, liczę, że pokochają je oboje z Dużą Czekoladką, bo wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nie odwiedził moich ukochanych Tatr... No, ale - &lt;b&gt;nowy rok, nowe możliwości :)))&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zZhbkGt5sJc/Tiqg0m6sMJI/AAAAAAAAAbQ/GhdN0QEwHXw/s1600/krywan+krzyz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-zZhbkGt5sJc/Tiqg0m6sMJI/AAAAAAAAAbQ/GhdN0QEwHXw/s400/krywan+krzyz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;fot. by me - Tatry Słowackie - Krywań (2494m n.p.m.)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jeśli już o mojej Dużej Czekoladce mowa... Biedactwo ewidentnie nie może przestawić się na polską pogodę. Rok w rok, jego tanzańskie &lt;a href="http://www.am24.pl/zdrowie"&gt;zdrowie&lt;/a&gt; zostaje wystawione na zimową próbę i niestety zawsze przegrywa. Kicha, prycha i kaszle. Jak sam to określa: &lt;i&gt;"jestem uczulony na zimę"&lt;/i&gt;. Hmmm... W pierwszej chwili może to się wydać śmieszne, ale powiem Wam, że coraz bardziej zaczynam wierzyć, że nie wymyślił sobie tej "&lt;a href="http://www.am24.pl/choroby"&gt;choroby&lt;/a&gt;". Ostatnio nawet słyszałam, że prowadzone są testy alergiczne na lód i zimno, właściwie to nawet samemu można przeprowadzić taki test i potrzeć kostką lodu przedramię i sprawdzić reakcję. Sama, do końca nie wiem jak się zabezpieczać przed taką alergią, ale chyba warto poczytać i poszukać odpowiedniego leku w &lt;a href="http://www.am24.pl/baza-lekow"&gt;encyklopedii leków&lt;/a&gt;, i zaaplikować go mojemu kochanemu gorąąąącemu Mężowi. Ech, najgorsze w tym wszystkim jest to, że i mnie pomalutku coś próbuje dorwać, a ja niestety nie mam takiego wyboru w lekarstwach. Na razie staram się przeciwdziałać okropnym zarazkom i piję &lt;a href="http://www.am24.pl/baza-ziol"&gt;zioła lecznicze&lt;/a&gt; oraz cieplutką herbatkę z cytrynką :))) A i najważniejsze - nie ruszam się z ciepłego mieszkanka :)))) No, ok... Wczoraj zrobiłam mały wyjątek i jak wariatka, w kurtce narzuconej na podkoszulek, fotografowałam księżyc w plenerze, ale akurat to powiązane jest z moją pracą. Cóż... nauka wymaga poświęceń :))))&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=527309488056706195&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-mNLbdW2WgRc/TzV1J3HMcTI/AAAAAAAABYU/iXXXVirrPl4/s400/ksi.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Swoją drogą, taka mała ankietka - gdybyście tylko mieli okazję, to czy chcielibyście polecieć na Księżyc (na wakacje/w ramach rozrywki)? Albo w ogóle w kosmos? Ciekawi mnie Wasza opinia :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niah, niah, patrzcie jakie cudeńka sprezentowała nam kochana firma &lt;a href="http://www.preshoes.pl/"&gt;Pre Shoes.&lt;/a&gt; Wkrótce będziecie mieli okazję poczytać więcej na temat tych bucików. Na razie powiem tylko jedno - &lt;b&gt;są urocze&lt;/b&gt;!!!!!!!!!!!!!! :))))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=527309488056706195&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-63FmdxcZFL0/TzV5GDNE6oI/AAAAAAAABYc/_LqqJxbmuBU/s1600/but.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=527309488056706195&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-527309488056706195?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/g0Qo2Lk9V9fGVds8MI3l3FkuT30/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/g0Qo2Lk9V9fGVds8MI3l3FkuT30/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/g0Qo2Lk9V9fGVds8MI3l3FkuT30/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/g0Qo2Lk9V9fGVds8MI3l3FkuT30/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/-eQYwnJPM8E" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/527309488056706195/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/brrr.html#comment-form" title="Komentarze (11)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/527309488056706195?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/527309488056706195?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/-eQYwnJPM8E/brrr.html" title="Brrr..." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-zZhbkGt5sJc/Tiqg0m6sMJI/AAAAAAAAAbQ/GhdN0QEwHXw/s72-c/krywan+krzyz.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>11</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/brrr.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUEGRXs4fip7ImA9WhRbGE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-630040225238684905</id><published>2012-02-09T16:46:00.004+01:00</published><updated>2012-02-09T18:13:44.536+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-09T18:13:44.536+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dzbanek filtujący" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="AQUAPHOR" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="woda mama i ja" /><title>Mama i Czekoladka, czyli testujemy wodę źródlaną Mama i ja :)</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Hihihi, taki przewrotny tytuł mi się w głowie narodził ;))) Pamiętacie jak kilka wpisów temu, wspominałam Wam, że zostaliśmy "zalani morzem" wody źródlanej &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.wodadladziecka.pl/"&gt;Mama i ja&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;? Wspomnianą wodę otrzymaliśmy w ramach testowania i porównania jej smaku z innymi wodami dostępnymi na rynku. Osobiście z wodą &lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt;, spotkałam się już jakiś czas temu, dokładnie 11 miesięcy temu, w szpitalu ;))) Dzień po porodzie, obdarowana zostałam paczuszką z upominkami, gdzie w środku znajdowała się m.in. właśnie woda źródlana &lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt;. Jedyne, co pamiętam z tego "testowania", to fakt, że wypiłam ją "duszkiem" i właściwie nie zdążyłam nawet poczuć jej smaku (no cóż, uroki dusznego pokoju szpitalnego, w którym miałam nieszczęście leżeć). Chociaż nie, jeszcze pamiętam, że zrobiło mi się niezmiernie miło na widok słodkiego bobaska na etykiecie oraz faktu, że nazwa firmy idealnie oddawała mój stan obecny - w końcu sama, już od kilkunastu godzin, byłam Mamą i miałam takiego małego Czekoladowego "Ja" :) Ach. Piękne uczucie. Niestety później nie udało mi się natrafić na nią w sklepach, dlatego z przyjemnością nawiązałam współpracę z &lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt; i w końcu, po tych kilkunastu miesiącach, dzięki uprzejmości firmy &lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt;, zostałam zaszczycona możliwością ponownego przetestowania 13 litrów wody źródlanej ;))) Właściwie jak na wodę przystało mogłabym lać wodę i lać... ale kto by to wszystko czytał? Tak, więc będzie krótko i na temat:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;Mama i ja&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; okiem producenta - krystalicznie czysta, niegazowana woda źródlana, przygotowana z myślą o kobietach w ciąży, młodych mamach i ich pociechach oraz wszystkich ceniących zdrowy sposób odżywiania. &lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt; jest wodą niskozmineralizowaną i stanowi idealną bazę do przygotowania napojów i potraw dla niemowląt już od pierwszych dni życia. Jako niezastąpiony składnik diety polecana kobietom w ciąży, karmiącym piersią oraz starszym dzieciom.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;Mama i ja&lt;/b&gt; okiem Czekoladki i Mamy - przede wszystkim woda jest dobra smakowo. O ile brzmi to dziwnie, pisząc o wodzie (wszak woda to woda), o tyle nie raz miałam do czynienia z wodami nie do przełknięcia. Właściwie nie wiem jak to ująć, chyba najodpowiedniejsze będzie określenie - neutralny smak, czyli taki jaki lubię. Nie jest wyczuwalny żaden posmak, co zauważył nawet chrzestny Czekoladki, który jest niewątpliwym "wyznacznikiem dobrej wody" (uwierzcie mi na słowo, nie raz nie chciał pić jakiejś wody, bo twierdził, że jest niesmaczna). Wody używałam (i wciąż używam ;)), w głównej mierze do rozrabiania kaszek dla Czekoladki. &lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt;, została zaakceptowana bez mruknięcia przez Bartusia, zarówno w formie kaszkowej, jak i w zwykłej postaci. Od samego początku staram się uczyć Synka, że najlepszym sposobem na ugaszenie pragnienia jest najzwyklejsza woda, dlatego też duża część naszego WOSANOWEGO zapasu spożytkowana została w najprostszej postaci, czyli picie z buteleczki :). Wizualnie &lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt; nie odbiega od innych wód, jest przezroczysta i klarowna :) Niewątpliwym plusem jest dzióbek przy buteleczkach 500ml, dzięki czemu bez trudu można zabrać wodę w podróż.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-eMOEvoA2yi8/TzPnISdv00I/AAAAAAAABX8/SG6ge-Mv9mU/s1600/DSCF6457.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-eMOEvoA2yi8/TzPnISdv00I/AAAAAAAABX8/SG6ge-Mv9mU/s1600/DSCF6457.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Resumując, wodę polecam zarówno matkom karmiącym piersią (sama nią jestem i muszę przyznać, że wypiłam jej hektolitry hehe), a także mamom karmiącym sztucznie. &lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt; nadaje się do bezpośredniego spożywania (ja osobiście zawsze najpierw gotuje wodę i dopiero podaję Czekoladce), a także do używania jej do rozrabiania produktów dla dzieci. Tak, więc jeśli tylko macie okazję skosztować szklaneczki zimnej wodeczki (nie mylić z wódeczką ;)) to serdecznie zachęcam :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/387561_307057859339068_127501300628059_1002266_381657638_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/387561_307057859339068_127501300628059_1002266_381657638_n.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;https://www.facebook.com/photo.php?fbid=307057859339068&amp;amp;set=a.139508159427373.26973.127501300628059&amp;amp;type=3&amp;amp;theater&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt; na facebooku &lt;a href="https://www.facebook.com/woda.mamaija"&gt;KLIK&lt;/a&gt;,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Mama i ja&lt;/i&gt; w sieci &lt;a href="http://www.wodadladziecka.pl/"&gt;KLIK&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;*** &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jeśli już o wodzie mowa... Obecnie testujemy dzbanek filtrujący firmy &lt;a href="http://aquaphor.pl/"&gt;AQUAPHOR&lt;/a&gt;. Oczywiście relacja z testowania wkrótce na blogu :))) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VffyhoCHNZA/TzPn0W_3GsI/AAAAAAAABYE/8wYrbMzcs54/s1600/DSCF6451.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-VffyhoCHNZA/TzPn0W_3GsI/AAAAAAAABYE/8wYrbMzcs54/s1600/DSCF6451.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pgEHcq_58Zs/TzPoF9rBZhI/AAAAAAAABYM/j0dBwN5kirU/s1600/DSCF6453.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-pgEHcq_58Zs/TzPoF9rBZhI/AAAAAAAABYM/j0dBwN5kirU/s1600/DSCF6453.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-630040225238684905?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/liVE-oIekRWnsbwO7zfefmgIYww/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/liVE-oIekRWnsbwO7zfefmgIYww/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/liVE-oIekRWnsbwO7zfefmgIYww/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/liVE-oIekRWnsbwO7zfefmgIYww/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/xH2KQ-WmE_w" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/630040225238684905/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/mama-i-czekoladka-czyli-testujemy-wode.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/630040225238684905?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/630040225238684905?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/xH2KQ-WmE_w/mama-i-czekoladka-czyli-testujemy-wode.html" title="Mama i Czekoladka, czyli testujemy wodę źródlaną Mama i ja :)" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-eMOEvoA2yi8/TzPnISdv00I/AAAAAAAABX8/SG6ge-Mv9mU/s72-c/DSCF6457.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/mama-i-czekoladka-czyli-testujemy-wode.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0MCSX4-fyp7ImA9WhRbFkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-6757631733595064912</id><published>2012-02-07T22:46:00.002+01:00</published><updated>2012-02-07T22:51:08.057+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-07T22:51:08.057+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="skok rozwojowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rozwój dziecka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><title>Dorosła Czekoladka.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Życie pędzi jak szalone. Dni zlewają się w jedną całość. Jedynymi rozgranicznikami są ważne życiowe etapy rozwoju Czekoladki. Śmiało mogę powiedzieć, że żyję od 7 do 7 :) Hahaha. I wbrew pozorom, nie są to dni wypłaty ;))) Otóż pragnę Wam wszystkim (z lekkim smutkiem) zakomunikować, że dokładnie dzisiaj obchodzimy ostatnią Czekoladową miesięcznicę. Dokładnie za miesiąc, będziemy już odliczać LATA. Rany, rany... Poważna sprawa. Mój Bartunek będzie rocznym Bartłomiejem. Nie mogę w to uwierzyć. Kiedy to minęło? Gdzie ja wtedy byłam? Ach. Gdy tylko sobie przypomnę, te wszystkie miesiące - pierwsze uśmiechy, pierwszy kontakt wzrokowy, zagęszczacz, próby samodzielnego siadania, podnoszenie główki, niedrapki na maluteńkich rączkach i okropne kolki. Tyle się wydarzyło przez ten czas. I wydarza się każdego dnia. Codziennie nabywamy nowe umiejętności i doświadczenia. Zarówno On, jak i ja. &lt;i&gt;Panta rhei kai ouden menei&lt;/i&gt; - chciałoby się powiedzieć. Wszystko się zmienia... Ku mojej rozpaczy, moja Mleczna Czekoladka powoli zamienia się w dorosłego gryzonia. &lt;i&gt;Can you imagine?&lt;/i&gt; Nie straszne mu chrupeczki, herbatniczki, pałeczki kukurydziane, a nawet chlebek z masełkiem. Gdybyście tylko widzieli jego tłustą maślano-czekoladową twarz. Sama słodycz! Dorasta mi dziecię, oj dorasta. Czasami zastanawiam się, kiedy ta Malutka Żabka przeobraziła się w tego Dużego Mądrego Chłopczyka. No powiedzcie mi, kiedy? Czuję, że czas ucieka... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A oto "dorosły" prezencik dla Dorosłego Bartusia, który coraz śmielej wykorzystuje swoje dwie nogi :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=6757631733595064912&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-OwJ_BqaeU4o/TzGXsJPcU7I/AAAAAAAABXk/XHHgOkkUuyc/s1600/DSCF6434.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=6757631733595064912&amp;amp;from=pencil#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-vgJU65x7xBo/TzGaY69Q_NI/AAAAAAAABX0/j5ma7Rm6Sz0/s1600/DSCF6431.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Hehe, czyż nie są urocze :D? Można powiedzieć, że jest to namiastka mojego niespełnionego dziecięcego marzenia - męskie korki piłkarskie hahaha :))) No co :) Różni ludzie, mają różne marzenia :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śmiało mogę napisać, że ta dzisiejsza rocznica, na długo zapadnie mi w pamięć :) A to z powodu bardzo, ale to bardzo pozytywnych wieści (hihihi i nie jest to tylko wiadomość o piąteczce z egzaminu ;D), ale o tym może za jakiś czas. Wyjątkowo związane są bezpośrednio z moją osobą. :))))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-6757631733595064912?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hpljZ7FpqJP1xjdJv8jwN4H1q6Y/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hpljZ7FpqJP1xjdJv8jwN4H1q6Y/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hpljZ7FpqJP1xjdJv8jwN4H1q6Y/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hpljZ7FpqJP1xjdJv8jwN4H1q6Y/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/0P86zpObC84" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/6757631733595064912/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/dorosa-czekoladka.html#comment-form" title="Komentarze (23)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/6757631733595064912?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/6757631733595064912?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/0P86zpObC84/dorosa-czekoladka.html" title="Dorosła Czekoladka." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-OwJ_BqaeU4o/TzGXsJPcU7I/AAAAAAAABXk/XHHgOkkUuyc/s72-c/DSCF6434.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>23</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/dorosa-czekoladka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUEDQXY6cSp7ImA9WhRbFUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-4579281521338302546</id><published>2012-02-06T16:11:00.001+01:00</published><updated>2012-02-06T16:54:30.819+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-06T16:54:30.819+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ząbkowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="skok rozwojowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rozwój dziecka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="STONZWEAR" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pierwszy ząbek" /><title>Je, je, je, jeee...</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzień jak co dzień. Czekoladka budzi się w granicach 6 - 8 godziny, kilkanaście minut leży na łóżku z nogami do góry, mrucząc przy tym niesamowicie (wynika to z faktu nieumiejętności otworzenia oczu po spaniu. Podobny problem napotyka w momencie zamykania oczu wieczorem hehe ;)) Generalnie Bartunia tak samo nie lubi zapadać w sen, jak i się z niego wybudzać ;)) Po jakimś czasie, gdy widzi, że nikt nie reaguje na jego mruczenie, rozpoczyna się etap niezawodnego kopania Mamy i Taty. Zazwyczaj to Mama nie wytrzymuje pierwsza i z "wieeelkim uśmiechem i wyspanymi oczami" wstaje z Czekoladką z łóżka, rzucając tylko do Dużej Czekoladki:&lt;i&gt; "Śpij, my idziemy oglądać DDTVN"&lt;/i&gt;. I tak też czynimy. Oczywiście najpierw ma miejsce karmienie Bartulka, potem zmiana pampiocha i dopiero po tych czynnościach, oboje zadowoleni (no u Mamy to różnie bywa z tym zadowoleniem ;)), idziemy do pokoju Babciowo-Dziadziowego i oglądamy DDTVN. Prawda jest taka, że Czekoladka w tym czasie bawi się na Babcinym łóżku zabawkami, a Mama w bezpiecznej odległości ogląda program. Tak sobie siedzimy i bawimy się, nie do końca zważając na TV, aż do głównego punktu DDTVN, czyli tytułowego&lt;i&gt; Je, je, je, jeeee&lt;/i&gt;... Kto ogląda ten bez trudu odgadnie, że za tymi magicznymi słowami kryją się ploteczki z szołbiznesu :)))) Hehe. Nawet nie chodzi o same plotki, bo te zawsze wcześniej przyswojone zostają na Pudelku/Lansiku/Kozaczku/Plotku/Fakcie, ale o samą wstawkę &lt;i&gt;"Somebody has to beeee the best in the business" &amp;lt;śpieeeeeew&amp;gt;. &lt;/i&gt;Chociaż zdecydowanie wolimy je, je, je, jeee ;))&lt;i&gt; &lt;/i&gt;Wszystko obyłoby się bez echa, gdyby nie fakt, że dzisiaj to nie Mama nuciła &lt;i&gt;Je, je, je, jeee&lt;/i&gt;... tylko nie kto inny jak mój Malutki Czekoladowy Synek! Naprawdę. Niech mnie żyrafa kopnie jeśli kłamię. Od tej chwili tytułowe słowa, towarzyszą nam cały dzień :) Tym samym rozpoczęliśmy etap przedrzeźniania słownego. Do tej pory Czekoladka naśladował nas ruchami: a to papa, a to cmok, a to kosiu-kosiu, a to kaszel, czy brzeczenie palcem po ustach, a teraz przyszedł czas na naśladowanie głosowe :)))) Ach, urocze to jest.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=4579281521338302546#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="243" src="http://4.bp.blogspot.com/-rxP20eY5m_0/Ty_mJcjfSZI/AAAAAAAABXU/8LfS5Z87mt8/s400/jeje.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
Ale to nie koniec Czekoladowych nowości. Od kilku dni Bartulek odkrył w sobie wielką potrzebę sprzątania. Zaczęło się od Babcinych szuflad, a skończyło się na zrzucaniu wszystkiego, co znajduje się w zasięgu Czekoladowej łapki. Heh... z przykrością muszę się przyznać, że największą frajdę Bartulkowi sprawia zrzucanie nowiuteńkich kosmetyków do testowania i bucików StonzWear ;))) Hmmm... Może Czekoladka w ten sposób chce przetestować nowe produkty? Kto to wie ;))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=4579281521338302546#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-6tsp5Yu8n24/Tyw73dELhXI/AAAAAAAABXE/O-6m1UCaz1A/s1600/butki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podobną radość na Bartusiowej buziuńce wywołuje podglądanie domowników, poprzez samodzielne otwieranie drzwi. Niestety Czekoladka nie opanowała jeszcze idealnego momentu puszczania drzwi, tym samym bijąc się w malutkie czółko. No cóż, czasami nauka bywa bolesna ;)))) Chociaż bólu to ja na tej Czekoladowej twarzyczce nie dostrzegam. Jedyne, co można zobaczyć, to dwie perełeczki, raz po raz, kokietujące z buziuńki (niestety ciężko je lepiej sfotografować i tak, to cud Boży, że udało mi się je w ogóle uchwycić). I właśnie tymi ślicznotkami się do Was uśmiechamy na "do widzenia" :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=4579281521338302546#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-B7iMljzl6jk/Ty_qMeWJtTI/AAAAAAAABXc/rNJB5LRi1Us/s1600/zbaki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
***&lt;br /&gt;
Na koniec ważna sprawa - dołączyliśmy do grona wielu zwolenników bezklapsowego wychowania. Dołączcie i Wy -&amp;gt; klik w obrazek :) Razem z pomysłodawczynią, Anną Golus, serdecznie zapraszamy :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://stopklapsom.pl/"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://stopklapsom.pl/wp-content/uploads/2012/01/profilowe.jpg" width="190" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=4579281521338302546#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-4579281521338302546?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fPSDOlcDmQB3l3gLqwEWg3X-2qs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fPSDOlcDmQB3l3gLqwEWg3X-2qs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fPSDOlcDmQB3l3gLqwEWg3X-2qs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fPSDOlcDmQB3l3gLqwEWg3X-2qs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/Qwq5u76bbno" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/4579281521338302546/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/je-je-je-jeee.html#comment-form" title="Komentarze (10)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/4579281521338302546?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/4579281521338302546?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/Qwq5u76bbno/je-je-je-jeee.html" title="Je, je, je, jeee..." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-rxP20eY5m_0/Ty_mJcjfSZI/AAAAAAAABXU/8LfS5Z87mt8/s72-c/jeje.png" height="72" width="72" /><thr:total>10</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/je-je-je-jeee.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0IEQ3gzeip7ImA9WhRbFEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-6953902015682599538</id><published>2012-02-05T18:05:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T18:05:02.682+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-05T18:05:02.682+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rozwój dziecka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><title>Strach ma wielkie Czekoladowe oczy.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem czemu, ale pisząc o tym, od razu przed oczami staje mi scena z &lt;i&gt;Kevina samego w domu&lt;/i&gt;, podczas jego wieczorku filmowego, kiedy to pałaszując wielkie lody oglądał straszny film i w momencie grozy zasłaniał oczy dłońmi, raz po raz odkrywając palce, by zobaczyć punkt kulminacyjny akcji. Dokładnie ta scena przychodzi mi na myśl, gdy obserwuję zachowanie Małej Czekoladki. Co prawda, Bartunek jeszcze nie odkrył, że można zasłonić Czekoladowe oczka dłońmi, ale jego ciekawość jest równie wielka jak wspomnianego Kevina. Chyba nie wspominałam, ale ostatnio jesteśmy na etapie wielkiego Czekoladowego strachu. A straszyć potrafi wszystko. Zmieniarka CD w wieży, rozkładany przez Dziadka worek na śmieci, nadmuchany balon czy wieeelka piłka. Ok. Wszystko można zrozumieć. W końcu kto to wie, co takie ruszające się CD mogą zrobić takiemu Małemu Chłopczykowi, brrr... a o wielkiej piłce nie wspomnę. No, ale kto to normalny, chowając się za Mamą zerka zza pleców na przedmiot grozy? No kto? Ano Czekoladowy Bartolini. Nic tak nie potęguje napięcia jak obserwowanie nieprzyjaciela z bezpiecznej odległości. Tak więc, od jakiegoś czasu jestem świadkiem dziwnej Bartunkowej ciekawości połączonej ze strachem. Szkoda tylko, że częściej to ten strach wygrywa z ciekawością powodując wielkie łzy w Czekoladowych oczkach. No cóż... Chyba nie bez powodu ludzie mówią, że Bobuś ma mój charakter. W końcu sama uwielbiam oglądać horrory jednocześnie kuląc się ze strachu ;)))) Jak to się mówi - niedaleko pada jabłko od jabłoni :) No, w tym przypadku Czekoladka od ekhm... jabłoni (!?).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/j/q/roz4842793.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="223" src="http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/j/q/roz4842793.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;http://film.interia.pl/wiadomosci/film/news/kevin-ikona-polskich-swiat,1574909,38&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-6953902015682599538?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cnNXKoWQKLsK63ItWtUPFzdNtEQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cnNXKoWQKLsK63ItWtUPFzdNtEQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cnNXKoWQKLsK63ItWtUPFzdNtEQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cnNXKoWQKLsK63ItWtUPFzdNtEQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/6EInfN6mgvs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/6953902015682599538/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/strach-ma-wielkie-czekoladowe-oczy.html#comment-form" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/6953902015682599538?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/6953902015682599538?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/6EInfN6mgvs/strach-ma-wielkie-czekoladowe-oczy.html" title="Strach ma wielkie Czekoladowe oczy." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s72-c/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/strach-ma-wielkie-czekoladowe-oczy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ck4DRHo4eSp7ImA9WhRbFU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-8184846157851920486</id><published>2012-02-04T19:53:00.003+01:00</published><updated>2012-02-06T13:22:55.431+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-06T13:22:55.431+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dbajki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konkurs" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="recenzja" /><title>Blogowe dbajki - bajki, które dbają o rozwój dziecka.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niech początkiem mojej recenzji będą słowa umieszczone na odwrocie okładki &lt;i&gt;"Blogowych Dbajek"&lt;/i&gt; autorstwa dr Marii Molickiej: &lt;i&gt;"Dbajki to wyjątkowy podarunek. Tutaj dorośli i dzieci razem wyruszają w wyobrażony, fantastyczny świat, by się czegoś nauczyć o innych, przeżyć i zrozumieć siebie. Bajka - dbajka jest sposobem wspomagania rozwoju psychicznego dziecka, daje mu poczucie bezpieczeństwa, buduje zaufanie do innych i wpływa na poczucie własnej wartości."&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Nq-v0jFtVfg/Ty1laGzM4pI/AAAAAAAABXM/w8GJQbHUKf4/s1600/DSCF6388.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Nq-v0jFtVfg/Ty1laGzM4pI/AAAAAAAABXM/w8GJQbHUKf4/s1600/DSCF6388.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego zdecydowałam się na ten cytat? Uważam, że w pełni oddaje on głębokie przesłanie bajek, które zostały umieszczone w książeczce oraz na audiobooku. Szczerze powiem Wam, że od dłuższego czasu jedynymi książkami, które udawało mi się przeczytać były podręczniki i książki typowo uczelniane, dlatego tym bardziej z wielką radością oddałam się tej przyjemnej podróży w krainę bajek. Bajek, które poruszyły moje serce i nie raz spowodowały wilgoć w moich oczach. Autorzy-blogerzy w swoich opowiadaniach, poruszają bardzo trudne tematy, z którymi przychodzi nam stanąć twarzą w twarz, w dorosłym życiu. Niestety problemy te i niejasne sytuacje, nie raz dotykają bezpośrednio także osoby, które chcielibyśmy&amp;nbsp; przed nimi ochronić - nasze dzieci. Dzięki tym kilkunastu bajkom, które w cudowny sposób tłumaczą i pozwalają zrozumieć zawiłości dorosłego świata, nam rodzicom jest łatwiej wytłumaczyć pociechom ciężkie życiowe kwestie. Tematy poruszone w opowieściach są przeróżne - zaczynając od bardzo trudnego tematu śmierci i choroby osoby bliskiej, przechodząc przez strach przed wizytą w szkole, czy u dentysty, a kończąc na akceptacji swojej odmienności i poszukiwaniu tolerancji oraz zrozumienia innych. Głównymi bohaterami bajek są najczęściej zwierzątka, ale nie tylko one. Znajdziemy tutaj także ożywione przedmioty z życia codziennego: igłę, naparstek, choinkę, kubek, czy też pluszowego misia. Mnie osobiście najbardziej w pamięć wbiła się opowieść o Amelce, która nie może pogodzić się z chorobą Babci. Dziewczynka nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej ukochana Babcia z dnia na dzień robi się coraz bardziej słaba i nie może razem z nią wspólnie pielęgnować ogrodu. Dopiero odwiedziny dobrej wróżki i jej opowieść o rodzinie gąsienic, które także płakały nad losem swojej gąsienicowej siostry, która zamarła i zamieniła się w kokon, pomogła zrozumieć Amelce tak trudny temat, jakim jest choroba oraz śmierć. Dobra wróżka porównała sytuację Babci Amelki, do przeobrażenia gąsienicy w pięknego motyla. Przekonywała dziewczynkę, że po śmierci, Babcia spotka się ze swoimi najbliższymi, ze swoją mamą, tatą, znajomymi i wszyscy razem będą czekać na resztę bliskich, tak jak motyl po przeobrażeniu cieszy się wolnością z innymi krewnymi - motylami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugą bajką, która zapadła mi w pamięć jest bajka o lwie Janku, który nie potrafił zaakceptować przyjścia na świat swojej siostrzyczki Janinki. Jego zachowanie jest typowe dla dziecka, które nie może się pogodzić z zupełnie nową życiową sytuacją związaną z pojawieniem się nowej istoty w domu. Strach ten związany jest z obawą przed odrzuceniem oraz mniejszym zainteresowaniem ze strony rodziców. Zapewne wiele rodzin boryka się z podobnym problemem, w momencie zdecydowania się na drugie dziecko. Mają wątpliwości, czy ich pierwsza pociecha przygotowana jest na pojawienie się braciszka lub siostrzyczki, obawiają się reakcji ze strony starszego rodzeństwa. Uważam, że właśnie te &lt;i&gt;"Blogowe dbajki" &lt;/i&gt;mogą być pretekstem do podejmowania trudnych rozmów ze swoimi dziećmi. Pozornie odległe i nierealne postaci z bajek postawione są przed podobnymi rozterkami, dzięki czemu dziecko nie czuje się osamotnione ze swoimi problemami. Ja sama, na pewno wykorzystam tą książeczkę do rozmów z Czekoladką, która z racji, chociażby koloru skóry, czasami może czuć się nieakceptowana i niezrozumiana. Ale już moja w tym głowa, żeby miał wysokie poczucie własnej wartości :)))) Hihihi...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poza nauką płynącą z &lt;i&gt;Blogowych dbajek,&lt;/i&gt; książka ma także inne plusy. Sama oprawa graficzna, cudowne ilustracje autorstwa Agnieszki i Dariusza Madaj, oraz twarda okładka sprawiają, że pozycja może być idealnym materiałem na prezent, a także doskonałym uzupełnieniem szkolnej biblioteczki. Z kolei audiobook z bajkami wzbogacony został o delikatną nutę melodyjną, która pomaga wczuć się w klimat omawianej bajki. Możemy usłyszeć szum wody, śpiewające ptaszki w tle czy powiewające drzewa na wietrze. Bajki na audiobooku, czytane są przez wybitnych polskich artystów: Martę Kuligowską, Marię Seweryn, Patrycję Markowską, Macieja Orłosia oraz Dorotę Deląg.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zachęcam wszystkich bardzo serdecznie do zakupu &lt;i&gt;Blogowych dbajek&lt;/i&gt;, które według mnie są pozycją unikatową i ponadczasową. Bez względu na to, czy czytane będą dziś czy za 20 lat, swoimi mądrymi tematami i fabułą zawsze wpiszą się w potrzeby rodziców i&amp;nbsp; pomogą stawić czoła trudom wychowawczym, rozwiązując niejeden problem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://dbajki.pl/"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-gc1M1mfrgxo/Tx6Se6lXWdI/AAAAAAAABTs/NGtxH3wCnaY/s1600/logo_dbajki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak jak wspominałam we wpisie konkursowym, jest jeszcze jeden znaczący plus kupna &lt;i&gt;"Blogowych dbajek"&lt;/i&gt; - część dochodu ze sprzedaży zostanie przekazana na&amp;nbsp; zaszczytny cel - na pomoc dla &lt;b&gt;Domu Samotnej Matki i Dziecka. &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze raz chciałam serdecznie podziękować całemu Wydawnictwu &lt;a href="http://dbajki.pl/"&gt;dbajki.pl,&lt;/a&gt; które zaszczyciło mnie możliwością zapoznania się z tą pozycją książkową oraz możliwością podzielenia się opinią z Wami, moimi Czytelnikami. Również, dziękuję Wydawnictwu Dbajki.pl za przekazanie jednej książki &lt;i&gt;"Blogowe dbajki"&lt;/i&gt; w ramach nagrody w konkursie organizowanym na naszym Czekoladowym blogu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OAcQGHZgpEE/TyHBg2-nXzI/AAAAAAAABVc/Uhr3uGELAj8/s1600/DSCF6312.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-OAcQGHZgpEE/TyHBg2-nXzI/AAAAAAAABVc/Uhr3uGELAj8/s1600/DSCF6312.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jeśli już o tym piszę, to pragnę podziękować Wam wszystkim i każdemu z osobna, za udział w konkursie. Muszę przyznać, że wybór jednego komentarza był bardzo, ale to bardzo ciężki. Każdy z Was, w ciekawy sposób opisał swoje wymarzone spotkanie z ukochanym bohaterem książkowym, przez co jeszcze trudniej było mi wybrać zwycięzcę. Sama wahałam się do ostatniej chwili, kogóż by tutaj nagrodzić. Ech, że tez na ten temat nikt nie napisał "dbajki" ;))) No, ale w końcu wspólnie z Babcią Czekoladki zdecydowałam, że zwycięzcą zostanie... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Agata&amp;nbsp; - apart_18@interia.pl&amp;nbsp; &lt;/b&gt;- serdecznie gratuluję. Twój wiersz poprawił mi humor i utwierdził mnie w tym, że nadal mam słabość do wierszyków :)))))&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A oto zwycięski tekst:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Spotkać chciałabym się z Małą Mi, &lt;br /&gt;
bo bardzo kogoś przypomina mi. &lt;br /&gt;
Choć wzrostem pochwalić się nie może, &lt;br /&gt;
jeśli ktoś z nią zadrze – nic już nie pomoże. &lt;br /&gt;
Złośliwa czasem bywa,&lt;br /&gt;
ale przez to jej tylko uroku przybywa. &lt;br /&gt;
Zawsze robi to co chce, &lt;br /&gt;
indywidualistką zowie się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W czerwonej sukieneczce codziennie zdobywa świat &lt;br /&gt;
i coraz bardziej ją lubię, właśnie z upływem lat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkać ją pragnę, bo bratnią duszę w niej znajdę. &lt;br /&gt;
Charakterki mamy podobne &lt;br /&gt;
i marzenia całkiem ulotne. &lt;br /&gt;
Choć czasem złość nas ponosi, &lt;br /&gt;
to zawsze po złości – radość przychodzi. &lt;br /&gt;
Na spotkanie udałabym się do Doliny Muminków, &lt;br /&gt;
zabrałabym ze sobą parę upominków. &lt;br /&gt;
Przyniosłabym dla każdego coś słodkiego, &lt;br /&gt;
a dla Małej Mi – spinki do upięcie koka swego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypiłabym herbatkę przygotowaną przez Mamę Muminka, &lt;br /&gt;
i przez to poprawiłaby się od razu moja minka. &lt;br /&gt;
Później na moście z Małą Mi bym siedziała &lt;br /&gt;
i tak z nią sobie rozmawiała. &lt;br /&gt;
Jak to dobrze było ją osobiście poznać &lt;br /&gt;
i mieć nadzieję, że jako gość wszystkim Jej wymaganiom udało mi się sprostać. &lt;br /&gt;
Ona by powiedziała, &lt;br /&gt;
że zawsze taką przyjaciółkę mieć chciała &lt;br /&gt;
i mojego przybycia od zawsze oczekiwała !"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Autorka zwycięskiej pracy urzekła mnie swoją pracowitością i formą opisu swojego spotkania z rodziną Muminków :))) Jeszcze raz gratuluję!!!! Lada moment odezwę się na maila po dane do wysyłki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale, ale... To nie koniec niespodzianek. Dla wszystkich mam dobrą wiadomość - już za niedługo będziecie mieli kolejną okazję wygrania super praktycznej i ciepłej nagrody :) Tym razem będzie o wiele łatwiej (tzn. mam taką nadzieję). Tak, więc zapraszam do śledzenia bloga. Buziaki :)))) Jeszcze raz dziękuję za zabawę :]&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-8184846157851920486?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/isREsRQoxyEGAzJYdhr43heCuGk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/isREsRQoxyEGAzJYdhr43heCuGk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/isREsRQoxyEGAzJYdhr43heCuGk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/isREsRQoxyEGAzJYdhr43heCuGk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/NCxAcWaEzdY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/8184846157851920486/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/blogowe-dbajki-bajki-ktore-dbaja-o.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/8184846157851920486?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/8184846157851920486?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/NCxAcWaEzdY/blogowe-dbajki-bajki-ktore-dbaja-o.html" title="Blogowe dbajki - bajki, które dbają o rozwój dziecka." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-Nq-v0jFtVfg/Ty1laGzM4pI/AAAAAAAABXM/w8GJQbHUKf4/s72-c/DSCF6388.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/blogowe-dbajki-bajki-ktore-dbaja-o.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkUERXc9fCp7ImA9WhRbE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-6372336721381157248</id><published>2012-02-03T21:12:00.002+01:00</published><updated>2012-02-03T21:16:44.964+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T21:16:44.964+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="STONZWEAR" /><title>Jutro też jest dzień i nie wiadomo co przyniesie przypływ.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Burza. Wielka deszczowa zawierucha, grzmoty i błyskawice. Samolot spada do Oceanu. Wszędzie pływają paczki z&lt;i&gt; FedEx'u&lt;/i&gt;, które miały być dostarczone do właścicieli. Wśród nich on. Jedyny, który ocalał. Cudem udaje mu się dopłynąć do brzegu bezludnej wyspy. Spędza tam długie miesiące, walcząc o przetrwanie. Pomału zaczyna godzić się ze swoim losem. Po kolei rozpakowuje paczki, które już nie trafią do swoich odbiorców. Zostaje tylko jedna. Jedna jedyna, którą on obiecuje dostarczyć do właściciela. Nie wie co jest w środku, być może coś cennego, coś co może uratować mu życie, ale nie dba o to. Buduje tratwę i wraz ze swoim przyjacielem Wilsonem wyrusza w morską przestrzeń. Gdy traci przyjaciela, czuje, że stracił wszystko... Na szczęście nie poddaje się, tylko dalej walczy o życie, o honor firmy i dostarcza tą jedną jedyną paczuszkę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2CC2gv8GZps/Tyw7K-rGEaI/AAAAAAAABW0/wmT45r7OwkA/s1600/DSCF6370.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-2CC2gv8GZps/Tyw7K-rGEaI/AAAAAAAABW0/wmT45r7OwkA/s1600/DSCF6370.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Hehe, tak, tak - to tylko fabuła filmu &lt;i&gt;Cast Away - Poza Światem&lt;/i&gt; w wielkim skrócie. Prawda jest taka, że niestety to nie moją paczkę dostarczył sam Tom Hanks &amp;lt;3 (na szczęście dla Dużej Czekoladki hahaha ;))), no ale u nas też było ciekawie. Leciała, leciała, wręcz frunęła, nad Atlantykiem, nad Wieżą Eiffla, nad Pałacem Kultury, by w końcu dotrzeć do mroźnego Śląska. Tam została zatrzymana przez Urząd Celny i czekała biedna, samotna kilka dni na swoją właścicielkę. Na szczęście po wyjaśnieniu kilku kwestii w końcu dotarła do Małopolski i mogę napisać, że jesteśmy razem :)) Ja i oni. Moi kochani przyjaciele - Pan Pingwin oraz Pan Alien.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=6372336721381157248#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-6tsp5Yu8n24/Tyw73dELhXI/AAAAAAAABXE/O-6m1UCaz1A/s1600/butki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
I co prawda, nie przywiózł ich brodaty Tom Hanks zmęczony pobytem na bezludnej wyspie, ale i tak fakt przesyłki ze słynnego FedEx'u robi na mnie wrażenie. Ach. Czuć Kanadę... I mimo, że to nie film, to filmowo można się poczuć :)))) Powiem Wam tylko jedno - to nie koniec tej opowieści :))) Uważnie śledźcie naszego bloga, bo wkrótce szykuję coś dla Was :)))) Aktywność zostanie nagrodzona :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=6372336721381157248#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-O3wS800SOLU/Tyw7fW5y5RI/AAAAAAAABW8/tzqFG_-I74U/s1600/DSCF6379.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Mimo, iż temat będzie jeszcze podejmowany, ja ze swojej strony już teraz chciałam serdecznie podziękować kanadyjskiej firmie &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.stonzwear.com/default.aspx"&gt;STONZWEAR&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, z którą nawiązałam współpracę. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Thanks a lot for beautiful booties, my Little Chocolate fell in love with them :) &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Z racji, że jest to firma z Kanady, kolejne wpisy o StonzWear będą w dwóch językach, ale o tym wkrótce ;)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, że cała Polska żyje innymi wydarzeniami ze Śląska. Sama jestem tym wszystkim wstrząśnięta i przerażona. Nie chcę wydawać osądów, póki sprawa nie jest jeszcze do końca wyjaśniona. Napiszę tylko jedno - modlę się, żeby okazało się, że jednak dziecko żyje i zostało sprzedane jakiejś bezdzietnej rodzinie. Niech wersja opublikowana przez Rutkowskiego okaże się kolejnym wymysłem matki. Proszę...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-6372336721381157248?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MskJ78DP_o3vd9bR7tOImhyT0wM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MskJ78DP_o3vd9bR7tOImhyT0wM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MskJ78DP_o3vd9bR7tOImhyT0wM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MskJ78DP_o3vd9bR7tOImhyT0wM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/_0cKg7BPO04" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/6372336721381157248/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/jutro-tez-jest-dzien-i-nie-wiadomo-co.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/6372336721381157248?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/6372336721381157248?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/_0cKg7BPO04/jutro-tez-jest-dzien-i-nie-wiadomo-co.html" title="Jutro też jest dzień i nie wiadomo co przyniesie przypływ." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-2CC2gv8GZps/Tyw7K-rGEaI/AAAAAAAABW0/wmT45r7OwkA/s72-c/DSCF6370.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/jutro-tez-jest-dzien-i-nie-wiadomo-co.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk8FQnY6eip7ImA9WhRbEUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-1809297624355396139</id><published>2012-02-01T17:34:00.005+01:00</published><updated>2012-02-01T17:46:53.812+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-01T17:46:53.812+01:00</app:edited><title>Idzie wiosna :)</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, że brzmi to dziwnie przy tych -20 stopniowych temperaturach (brrrrrrrrr!), ale jakby na to nie patrzeć, to jest to prawda. W końcu za niecałe 2 miesiące przywita nas astronomiczna wiosna, która napełni nasze serca radością i słoneczkiem :) Zauważyłam, że zawsze o tej porze, zaczyna mi się tęsknić za zieloną trawką, wychodzeniem na spacerki w samej bluzie i wystawianiem buzi do pierwszych promieni słonecznych. Ach. Moje myśli biegną teraz ku żółtym tulipanom, pomarańczowym paznokciom i kolorowym ubraniom. Łiiii... Nie mogę się doczekać spacerków wzdłuż Wisły, z widokiem na Wawel. Mam nawet cichą nadzieję, że w tym roku, uda mi się już pospacerować z Czekoladką na jego własnych nogach, a nie na moich rękach hehe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-c1wlYtoz240/TylnHmXB_YI/AAAAAAAABWk/_iVGnjWTAmg/s1600/wawel.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-c1wlYtoz240/TylnHmXB_YI/AAAAAAAABWk/_iVGnjWTAmg/s1600/wawel.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No, ale, żeby nie było tak bajecznie - myśli wiosenne to nie tylko miła wizja spacerków z Synkiem. To także zimny kubeł na moją głowę - a dokładniej wiadomość, że pasowałoby się przeprosić z matą i rowerkiem stacjonarnym. Teraz, gdy sesję mam już z głowy (taaaak! udało się :)))) wszystkie wyniki pozytywne!! dziękuję za kciuki :))), można powiedzieć, że mam więcej czasu na zadbanie o siebie. W końcu wiosna to mniej ubrań, mniej ubrań, to więcej pokazywanego ciała, więcej pokazywanego ciała to... no właśnie. Nie chcę, żeby wiązało się to ze stresem podczas podnoszenia Bartulka czy schylania się po zabawkę. Nie chcę czuć wstydu czy krępacji z powodu mojej figury. Te osoby, które mnie znają, pewnie pukają się teraz w głowie i myślą, że zwariowałam, ale naprawdę to, że mało ważę nie znaczy, że jestem zadowolona ze swojego ciała. Co to, to nie :))) Dlatego teraz, w nagrodę za zdaną politykę zabieram się za siebie i za swoje ciało :))))) Hihihi... Tak więc, do dzieła :) Na obronę mgr będę super zadowoloną fit Mamą z Bartunkiem pod ręką :D:D:D:D Ciekawe, czy i Wy macie takie postanowienia? :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vAHOxx5SF5g/TylscHaLauI/AAAAAAAABWs/2LXECjOdmrk/s1600/ww.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-vAHOxx5SF5g/TylscHaLauI/AAAAAAAABWs/2LXECjOdmrk/s1600/ww.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
***&lt;br /&gt;
Zapraszam serdecznie do konkursu z audiobookiem oraz książką "Blogowe Dbajki", w którym możecie wziąć udział jeszcze tylko dziś, jutro i pojutrze. Nie czekajcie - do dzieła :) Klik w obrazek :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/dbajki-dbaja-o-bajki-konkurs.html"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-OAcQGHZgpEE/TyHBg2-nXzI/AAAAAAAABVc/Uhr3uGELAj8/s1600/DSCF6312.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-1809297624355396139?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DHjKbmt414lyuB7byolSsDzPVL0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DHjKbmt414lyuB7byolSsDzPVL0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DHjKbmt414lyuB7byolSsDzPVL0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DHjKbmt414lyuB7byolSsDzPVL0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/9-x7ZekF1fM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/1809297624355396139/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/idzie-wiosna.html#comment-form" title="Komentarze (13)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/1809297624355396139?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/1809297624355396139?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/9-x7ZekF1fM/idzie-wiosna.html" title="Idzie wiosna :)" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-c1wlYtoz240/TylnHmXB_YI/AAAAAAAABWk/_iVGnjWTAmg/s72-c/wawel.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>13</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/02/idzie-wiosna.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEYNQHs4fSp7ImA9WhRbEE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-5050723724543687933</id><published>2012-01-31T17:02:00.003+01:00</published><updated>2012-01-31T17:09:51.535+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-31T17:09:51.535+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Babcia Czekoladki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLOSLEK" /><title>Little Baby Sleep.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Sesja, sesja i po sesji&lt;/i&gt; - chciałoby się powiedzieć. Oczywiście jeszcze nie wiem, czy już mogę używać tych słów, ale po cichutku liczę, że jak najbardziej. Szczerze Wam powiem, że myślałam, że ten semestr bardziej da mi w kość, ale o dziwo tak nie było. W ogóle jak sobie przypomnę ten mój cały strach na początku października, gdy zupełnie nie wyobrażałam sobie powrotu na uczelnię, bez Bartunki przy cycu, to chce mi się śmiać. Okazało się, że tych kilka miesięcy były pozytywnym sprawdzianem dla nas wszystkich. Czekoladka, pokazała swoją odwagę i samodzielność (o ile można to tak nazwać ;)). Dni bez Mamy wypełnione były (i będą) zabawą i edukacją z Babcią i Tatą. Z kolei ja sama, nauczyłam się tak gospodarować czasem, że udawało mi się wszystko załatwiać przed czasem. Ludzie na uczelni nie raz dziwili się, skąd ja na to wszystko mam czas. Ach. Jestem dumna, że udało mi się to wszystko tak fajnie pogodzić. Ktoś kiedyś powiedział, że im więcej masz obowiązków, tym bardziej umiesz zarządzać czasem i wszystko organizować. Muszę przyznać, że jest to wielka życiowa prawda. Każdym dodatkowy projekt, czy domowy obowiązek stawał się motorem napędowym do lepszej organizacji dnia. Oczywiście, tak jak już nie raz wspominałam, nie udałoby mi się to bez  pomocy Babci Czekoladki oraz Męża. Oboje bardzo, ale to bardzo mi  pomogli i za to im niezmiernie dziękuję :* A jeśli już jesteśmy przy temacie pomocy - wiecie co Bartunia uwielbia robić z Babcią? Spać. No po prostu oboje działają na siebie zbawiennie. Podam Wam przykład - Duża Czekoladka usypia Małą Czekoladkę i kładzie się koło niego. Śpią, śpią... nie mija 30 minut, a Bartulek siada, ucieka gdzieś i zaczyna płakać. Z kolei, gdy Bartunek zostanie położony obok Babci, to potrafi spać 3 godziny. Jest różnica, c'nie? Dlatego postanowiłam, że na czas sesji i mojej nauki, Czekoladka w ciągu dnia będzie spać z Babcią (ku jej radości :)). Dzięki temu Duża Czekoladka mogła się spokojnie wyspać w naszym łóżku, Babcia z Karmelkiem wtuleni w siebie również wzajemnie łapali sen, a Mama w tym czasie, mogła oddać się fascynującej nauce polityki :)))) Z jakim skutkiem? O tym dowiemy się w tym tygodniu. Trzymajcie kciuki za pozytywne wieści :))))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jeśli już o pozytywnych wieściach. Dokładnie wczoraj zostaliśmy zasypani cudownymi podarkami od firmy &lt;a href="http://www.floslek.pl/"&gt;&lt;b&gt;FLOSLEK&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, z którą jakiś czas temu nawiązaliśmy współpracę. Po otrzymaniu wielkiej paczuszki z przeróżnymi produktami, nie mogłam wyjść z podziwu, jak kosmetyki idealnie zostały wkomponowane w nasze potrzeby. Co więcej, opinie po testowaniu będą na 100% bardzo, ale to bardzo wiarygodne, gdyż w paczce znalazło się zarówno coś dla Babci,&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LkKQ74E1Jeo/TygOcgi2nTI/AAAAAAAABWc/PukU52cWJf0/s1600/DSCF6328.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-LkKQ74E1Jeo/TygOcgi2nTI/AAAAAAAABWc/PukU52cWJf0/s1600/DSCF6328.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;jak i dla Mamy,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-cF_9e7XZ0KE/TygL30l7QYI/AAAAAAAABV8/LheWl7PKNM4/s1600/DSCF6334.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;jak i dla Malutkiej Czekoladki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ov9JemokylA/TygN4lyaV2I/AAAAAAAABWU/75eZh6OEJys/s1600/DSCF6338.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-ov9JemokylA/TygN4lyaV2I/AAAAAAAABWU/75eZh6OEJys/s1600/DSCF6338.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;To też opinie będziecie mieć od 3 różnych osób :D:D&lt;br /&gt;
Relacja wkrótce :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
***&lt;br /&gt;
Na koniec zaproszenie i przypomnienie o konkursie przeprowadzanym wspólnie z &lt;a href="http://dbajki.pl/"&gt;dbajki.pl.&lt;/a&gt; Jeszcze tylko 4 dni do końca konkursu, a zgłoszeń niewiele, ojjj niewiele :P&lt;br /&gt;
Dlatego czym prędzej - KLIK w obrazek.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;a href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/dbajki-dbaja-o-bajki-konkurs.html"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-OAcQGHZgpEE/TyHBg2-nXzI/AAAAAAAABVc/Uhr3uGELAj8/s1600/DSCF6312.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-5050723724543687933?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Gr1xOkgw0YsBfdCMFzxJhqYttgs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Gr1xOkgw0YsBfdCMFzxJhqYttgs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Gr1xOkgw0YsBfdCMFzxJhqYttgs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Gr1xOkgw0YsBfdCMFzxJhqYttgs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/ZzQoc3V4beo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/5050723724543687933/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/little-baby-sleep.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/5050723724543687933?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/5050723724543687933?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/ZzQoc3V4beo/little-baby-sleep.html" title="Little Baby Sleep." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-LkKQ74E1Jeo/TygOcgi2nTI/AAAAAAAABWc/PukU52cWJf0/s72-c/DSCF6328.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/little-baby-sleep.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkACRnw7fyp7ImA9WhRUFkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-4248260125665138761</id><published>2012-01-27T21:02:00.002+01:00</published><updated>2012-01-27T21:06:07.207+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-27T21:06:07.207+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="testowanie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="skok rozwojowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rozwój dziecka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="woda mama i ja" /><title>Pierwsze szuflady za płoty :-)</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czekoladka dorasta i z każdym dniem nabywa coraz to nowsze umiejętności. Patrząc na niego z boku, nie mogę uwierzyć, że mój malutki Synek - jeszcze niedawno żabka, teraz ewoluował w dorosłego raczka. Chociaż nie wiem czy taka metamorfoza jest w ogóle możliwa, ale inaczej tego ująć nie mogę ;)) Raczkujący Bartunia jest nie do opanowania, wszędzie go pełno i wystarczy chwila nieuwagi, a już znajduje się przy przedłużaczu z wyrwanymi kablami. Oczywiście staram się jak mogę, żeby go złapać już w momencie zapalenia lampeczki w Czekoladowej główce z tym niecnym pomysłem, ale nie zawsze mi się to udaje. Ale to nie wszystko. Czekoladka odkrył jeszcze kilka bardzo, ale to bardzo interesujących czynności. Pierwsza z nich to samodzielne stanie, najpierw przy pomocy nogi Mamy/Babci, a następnie całkowicie samemu. Oczywiście kończy się to pacnięciem na pupę, ale i tak wzbudza w Bartunku niezłe zaskoczenie, pomieszane ze złością (to ostatnie z powodu upadku &lt;i&gt;of kors&lt;/i&gt; ;)). Z kolei druga nowa megainteresująca czynność to tytułowe szuflady. Karmelek właśnie jest na etapie otwierania wszystkich szuflad i wyciągania z nich różnych ciekawych rzeczy. Chyba najwyższy czas zaopatrzyć się w zabezpieczenia na kontakty oraz na szuflady. Ostatnio widziałam takie w gazetce Lidla, ale nie wiem czy jeszcze tam są. Ech. Mogłam je wtedy kupić. No cóż... Teraz tylko czekam na pierwsze samodzielne kroczki i całkowicie osiwieję ze strachu przed niepotrzebnym (ale i nieuniknionym) guzem....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Współczuję panu kurierowi. Dzisiaj się chłopina nadźwigał i w zupełności rozumiem jego niezadowoloną minę przy dostarczaniu "paczuszki". &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vT9WDycaTwI/TyMAbJTJweI/AAAAAAAABVk/U-6uYCyfB74/s1600/DSCF6317.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-vT9WDycaTwI/TyMAbJTJweI/AAAAAAAABVk/U-6uYCyfB74/s1600/DSCF6317.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No cóż. Sama miałam problem z wpakowaniem tej 13 kilowej paczki do  mieszkania. Na szczęście chwile spędzone na Czekoladowej siłowni nie  poszły na marne i moje bicepsy poradziły sobie z tym bez zająknięcia :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednym słowem - testujemy 13 litrów wody &lt;b&gt;Mama i ja.&lt;/b&gt; Relacja wkrótce :-) Oczywiście dziękujemy firmie za to Mamoija'owe morze oraz przeuroczą naklejkę na szybę samochodową :) Urzekły mnie te słoniki łiiii.... :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m8M6kJw-zIM/TyMBNzD9UkI/AAAAAAAABVs/vWAgnlEtyRU/s1600/DSCF6323.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-m8M6kJw-zIM/TyMBNzD9UkI/AAAAAAAABVs/vWAgnlEtyRU/s1600/DSCF6323.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak tak, znowu jesteśmy króliczkami doświadczalnymi (jak większość bloggerek, które czasami same przed sobą nie potrafią się do tego przyznać. Ale żeby nie było, ja nie widzę w tym nic złego, ale musiałabym napisać o tym osobny wpis, bo to temat rzeka&amp;nbsp; ;))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
***&lt;br /&gt;
Na koniec zaproszenie i przypomnienie o konkursie przeprowadzanym wspólnie z &lt;a href="http://dbajki.pl/"&gt;dbajki.pl.&lt;/a&gt; Klikamy w obrazek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/dbajki-dbaja-o-bajki-konkurs.html"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-OAcQGHZgpEE/TyHBg2-nXzI/AAAAAAAABVc/Uhr3uGELAj8/s1600/DSCF6312.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-4248260125665138761?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_xzwqzJW9D15v9fH5sP95dushCE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_xzwqzJW9D15v9fH5sP95dushCE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_xzwqzJW9D15v9fH5sP95dushCE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_xzwqzJW9D15v9fH5sP95dushCE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/mVOwDQRGhrE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/4248260125665138761/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/pierwsze-szuflady-za-poty.html#comment-form" title="Komentarze (12)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/4248260125665138761?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/4248260125665138761?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/mVOwDQRGhrE/pierwsze-szuflady-za-poty.html" title="Pierwsze szuflady za płoty :-)" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-vT9WDycaTwI/TyMAbJTJweI/AAAAAAAABVk/U-6uYCyfB74/s72-c/DSCF6317.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>12</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/pierwsze-szuflady-za-poty.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUUNR38_fSp7ImA9WhRUFkw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-6051094946851780712</id><published>2012-01-26T22:38:00.003+01:00</published><updated>2012-01-26T23:34:56.145+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-26T23:34:56.145+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bajki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dbajki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konkurs" /><title>Dbajki dbają o bajki :) - konkurs :)</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już jakiś czas temu zapowiadałam Wam, że szykuje nam się konkursowy miesiąc. Pragnę Wam zakomunikować, że dokładnie dziś, przyszedł ten dzień, w którym przedstawię Wam pierwszy z konkursów :))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Blogujące Mamy i Tatusiowie to (jednak) inteligentne istoty :). Wyobraźcie sobie, że kreatywność i inwencja twórcza "naszych koleżanek i kolegów po fachu" została doceniona przez srogie jury w konkursie organizowanym przez wydawnictwo &lt;a href="http://dbajki.pl/"&gt;dbajki.pl&lt;/a&gt; Polegał on na napisaniu jak najlepszej bajki terapeutycznej, która dzięki swojej treści pomoże rodzicom, jak i dzieciom zrozumieć otaczający ich świat oraz stawić czoła życiowym trudnościom. Owocem tego konkursu stała się przepięknie oprawiona i zilustrowana książeczka oraz audiobook pt. &lt;i&gt;"Blogowe dbajki"&lt;/i&gt;. W środku umieszczone zostały zwycięskie bajki, które swoim pięknem i ciekawym podejściem do tematu bajek urzekły szerokie grono czytelników. Co ważne, część dochodu ze sprzedaży tej książki zostanie przekazana na Dom Samotnej Matki i Dziecka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OAcQGHZgpEE/TyHBg2-nXzI/AAAAAAAABVc/Uhr3uGELAj8/s1600/DSCF6312.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-OAcQGHZgpEE/TyHBg2-nXzI/AAAAAAAABVc/Uhr3uGELAj8/s1600/DSCF6312.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak się składa, że dzięki współpracy z &lt;a href="http://dbajki.pl/"&gt;dbajki.pl&lt;/a&gt; zostałam posiadaczką wyżej wspomnianej książki i audiobooku &lt;i&gt;"Blogowe dbajki".&lt;/i&gt; Moja recenzja książki wkrótce pojawi się na blogu... ale ale... mam dla Was super wiadomość. Jedno z Was, Drodzy Czytelnicy, będzie miało okazję porównać moją recenzję ze swoimi własnymi odczuciami, bo właśnie w dzisiejszym konkursie do wygrania jest jeden egzemplarz &lt;i&gt;"Blogowych dbajek". &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;No, ale do rzeczy. Co należy zrobić, by wziąć udział w konkursie?&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie, nie musicie mnie polubić na Facebooku ;) Chociaż sprawa jest równie prosta :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaskoczcie mnie, zaintrygujcie lub rozśmieszcie. Macie wolną rękę. Wystarczy tylko w ciekawy sposób odpowiedzieć na pytanie:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Gdybyś miał/miała okazję spotkać swojego ulubionego książkowego bohatera w realnym świecie, to kto to by był i dlaczego? W jaki sposób wyobrażasz sobie to spotkanie?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak więc moi drodzy - puśćcie wodze fantazji, otwórzcie swoje umysły i piszcie, piszcie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na odpowiedzi czekam pod tym wpisem do &lt;b&gt;3 lutego do 23:59:59 :)&lt;/b&gt; Następnego dnia ogłoszę zwycięzcę. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://dbajki.pl/"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-gc1M1mfrgxo/Tx6Se6lXWdI/AAAAAAAABTs/NGtxH3wCnaY/s1600/logo_dbajki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja ze swojej strony serdecznie dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://dbajki.pl/"&gt;dbajki.pl,&lt;/a&gt; które przekazało książkę oraz audiobook "Blogowe dbajki" jako nagrodę w tym konkursie. Serdecznie zapraszam na &lt;a href="https://www.facebook.com/pages/dbajkipl/340774615934597"&gt;facebook dbajki.pl&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://dbajki.pl/"&gt;stronę internetową wydawnictwa dbajki.pl&lt;/a&gt;, a także do znajdującego się tam e-sklepu.. Pamiętajmy, że dzięki zakupowi książki możemy w tak prosty sposób&amp;nbsp; wesprzeć Dom Samotnej Matki i Dziecka :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powodzenia! :))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-6051094946851780712?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4YvqPSNC_-TimIWNpg5Gm_r_vkc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4YvqPSNC_-TimIWNpg5Gm_r_vkc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4YvqPSNC_-TimIWNpg5Gm_r_vkc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4YvqPSNC_-TimIWNpg5Gm_r_vkc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/QtXF0nf0kw4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/6051094946851780712/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/dbajki-dbaja-o-bajki-konkurs.html#comment-form" title="Komentarze (18)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/6051094946851780712?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/6051094946851780712?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/QtXF0nf0kw4/dbajki-dbaja-o-bajki-konkurs.html" title="Dbajki dbają o bajki :) - konkurs :)" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-OAcQGHZgpEE/TyHBg2-nXzI/AAAAAAAABVc/Uhr3uGELAj8/s72-c/DSCF6312.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>18</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/dbajki-dbaja-o-bajki-konkurs.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D08ARn85fyp7ImA9WhRUFU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-4733286950551055535</id><published>2012-01-25T22:10:00.001+01:00</published><updated>2012-01-25T22:10:47.127+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-25T22:10:47.127+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="skok rozwojowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rozwój dziecka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rozszerzanie diety" /><title>Chrupkożerca :-)</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, wiem. Wiele z Was o wiele wcześniej zdecydowała się na podanie swoim dzieciom produktów do gryzienia typu chrupeczki, biszkopciki czy herbatniki :) Jednakże ja, przestraszona dawnymi szpitalnymi zakrztuszeniami byłam bardzo ostrożna w tym temacie. Dodatkowo, jak większość z Was wie, Czekoladka do tej pory nie miała zębów i zwyczajnie nie wiedziałam czy da sobie radę z gryzieniem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale teraz, gdy w końcu pojawiły się dwie dolne jedyneczki postanowiliśmy spróbować nowego sposobu jedzenia. Na pierwszy ogień poszły herbatniczki po 8 mc i biszkopciki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Q0AJ3Y8KWco/TyBsaCL80qI/AAAAAAAABUs/9kNBpLsFd5Q/s1600/DSCF6295.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-Q0AJ3Y8KWco/TyBsaCL80qI/AAAAAAAABUs/9kNBpLsFd5Q/s320/DSCF6295.JPG" width="236" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szczerze muszę powiedzieć, że ciasteczka bardziej ubrudziły łóżko niż twarz Bartunka, zdecydowanie o wiele lepiej szło nam z chrupeczkami :) Ale to nie znaczy, że nie będziemy próbować z ciasteczkami, co to to nie :) Czuję, że i w nich rozsmakuje się nasza Mała Czekoladka :)))&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=4733286950551055535#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-vyX2YgJJt9U/TyBsVrwKQsI/AAAAAAAABUk/_NOHY3hUIFs/s1600/DSCF6237.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jak wyglądała sprawa z chrupkami? Hmm... Na początku chrupka służyła jako zabawka do rzucania o łóżko lub podłogę.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=4733286950551055535#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PlQfgyOSQRQ/TyBrzligDEI/AAAAAAAABUU/ajec9vB7_o8/s1600/DSCF6292.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dopiero widok jedzącego Taty przekonał Czekoladkę, że może warto spróbować tego czegoś dziwnego w inny niż dotychczas sposób. Jak pomyślał tak też zrobił. Niepewnie włożył chrupeczkę do buzi, trąc dolnymi ząbkami o jej powierzchnię i pomrukując &lt;i&gt;"ammmammm"&lt;/i&gt;. I tak pochłonął najpierw jedną, potem drugą i trzecią... Umorusany i szczęśliwy z nowego sposobu jedzenia z uśmiechem dodatkowo wszamał zrobioną przez Mamę kaszkę :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=2265060372175416717&amp;amp;postID=4733286950551055535#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-5Y96a1DNndM/TyBr5AC3jzI/AAAAAAAABUc/3AJSf8caSRM/s320/DSCF6291.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
I tym sposobem wkroczyliśmy na nowy etap żywienia - naukę gryzienia :) Możecie nam pogratulować :)))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-4733286950551055535?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YoZFBiPLZ2c_Fhd58BZ64S67HOQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YoZFBiPLZ2c_Fhd58BZ64S67HOQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YoZFBiPLZ2c_Fhd58BZ64S67HOQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YoZFBiPLZ2c_Fhd58BZ64S67HOQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/FA9LqYAV8oY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/4733286950551055535/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/chrupkozerca.html#comment-form" title="Komentarze (13)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/4733286950551055535?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/4733286950551055535?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/FA9LqYAV8oY/chrupkozerca.html" title="Chrupkożerca :-)" /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-Q0AJ3Y8KWco/TyBsaCL80qI/AAAAAAAABUs/9kNBpLsFd5Q/s72-c/DSCF6295.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>13</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/chrupkozerca.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEAQ346eip7ImA9WhRUFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-2002769727867082695</id><published>2012-01-24T21:57:00.000+01:00</published><updated>2012-01-24T21:57:22.012+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-24T21:57:22.012+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="skok rozwojowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rozwój dziecka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="złość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ryba" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="candy" /><title>Głodny ryby.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mama miksuje jajko, a następnie podgrzewa Czekoladkowy obiadek w kuchni. Bartunia w tym czasie siedzi u Taty na kolanach. Jako, że mamy kuchnię na wprost naszego pokoiku, to Synek dokładnie widzi co robi Mama. Oczywiście dla Bartka niedokładnie. Dlatego jękami i marudzeniem domaga się przyjścia do kuchni. Jako, że nie mam serca słuchać jego mruczenia, biorę go na ręce i mieszam zupkę na podgrzewaczu. Wiadomym jest, że muszę ją spróbować, czy jest już wystarczająco ciepła, żeby mu ją podać. W jednej chwili na twarzy Czekoladki&amp;nbsp; maluje się wielka złość przeplatana płaczem i rozpaczliwym krzykiem: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Maaamaa &lt;/b&gt;(ostatnio jedno z ulubionych słów Bartusia :))&lt;b&gt;.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Pac - Mama dostaje z otwartej ręki w twarz, drap - pazurki dają o sobie znać na Bogu winnej szyi Mamy. Babcia twierdzi, że Bartek jest "głodny ryby". Mhhhm. Ja sama, nie jestem taka pobłażliwa. Tłumaczę Synkowi, że nie można się tak zachowywać... W ogóle ostatnio Bartuś coraz częściej ma napady gniewu. Tłumaczę to sobie skokiem rozwojowym oraz ząbkowaniem, ale czy mam rację? Tego nie wiem. Wiem jedno. Nie mogę zostawić tego samego sobie. Staram się tłumaczyć Bartkowi, że tak nie wolno, że nie można nikogo bić ani szczypać, bo nikt jemu tak nie robi, że to boli i nie jest przyjemne. Wierzę, że z czasem zrozumie, że takie zachowanie nie jest na miejscu. Ale nie chcę tutaj robić ze swojego Synka jakiegoś chuligana, co to to nie. Po prostu to jest wstęp do czegoś innego. Otóż, gdy w końcu zupka jest już gotowa, podchodzę do Czekoladki z łyżeczką i wkładam do otwartej buziuńki. Heh... Od razu rozpoznaję niezadowolenie na Bartulowej twarzy. Wiadomo. Spodziewał się czegoś innego. Czego? Ano ryby. Dokładniej łososia :) Niestety kolego, nie tym razem. Co drugi dzień, musisz zamienić swoją ukochaną rybkę na jajeczko :) A powiem Wam, że te bezrybne dni są ciężkie do zaakceptowania przez Bartulka. Chyba jednak Mąż ma rację, że Synek wdał się w niego i sercem jest z Mwanzy (jednym z głównych produktów spożywanych w Mwanzie są ryby i to na każdy sposób. Związane jest to z bezpośrednim położeniem Mwanzy nad Jeziorem Wiktorii, które obfituje w przeróżne smaczne rybki :) Ja sama jadłam rybę z jeziora w Zambii, ale podobno tak samo smakują te z J.Wiktorii :)). Dlatego cieszy mnie myśl, że jutro wypada dzień rybny - już mam przygotowane słoiczki :) Dwa. Wiadomo... na jednym się nie skończy ;))))) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-piUiuM0Y6bc/ToSL1EKQYYI/AAAAAAAAAvQ/H7i1ajLLWzM/s1600/DSCF4539.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-piUiuM0Y6bc/ToSL1EKQYYI/AAAAAAAAAvQ/H7i1ajLLWzM/s320/DSCF4539.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EOD8spWW2Z0/ToSMUTlyHSI/AAAAAAAAAvU/cmyqxoNAzO8/s1600/DSCF4533.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-EOD8spWW2Z0/ToSMUTlyHSI/AAAAAAAAAvU/cmyqxoNAzO8/s400/DSCF4533.JPG" width="299" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pragnę serdecznie podziękować dziewczynom za cudowne "relacje" z otrzymania tanzańskich niespodzianek wygranych w naszym Czekoladowym Candy. Dawno nie przeczytałam tylu miłych słów pod swoim adresem. Buziaki. Cieszę się, że prezenty się spodobały :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BUkOxFUCy88/TviMr2NBlLI/AAAAAAAABIc/uok1iBgJx6g/s1600/candy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-BUkOxFUCy88/TviMr2NBlLI/AAAAAAAABIc/uok1iBgJx6g/s1600/candy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-2002769727867082695?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rcY3_CI4r2_7OYohowHqn1R3ubk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rcY3_CI4r2_7OYohowHqn1R3ubk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rcY3_CI4r2_7OYohowHqn1R3ubk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rcY3_CI4r2_7OYohowHqn1R3ubk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/1gnDorP2p5w" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/2002769727867082695/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/godny-ryby.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/2002769727867082695?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/2002769727867082695?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/1gnDorP2p5w/godny-ryby.html" title="Głodny ryby." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-piUiuM0Y6bc/ToSL1EKQYYI/AAAAAAAAAvQ/H7i1ajLLWzM/s72-c/DSCF4539.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/godny-ryby.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0YNSXo6eSp7ImA9WhRUE0g.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-5317636791506443688</id><published>2012-01-23T21:39:00.000+01:00</published><updated>2012-01-23T21:39:58.411+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-23T21:39:58.411+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="stópki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><title>Oda do stópek.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli ktoś zadałby Wam pytanie, którą część ciała swojego dziecka wielbicie, jaka by była Wasza odpowiedź? Bo moja bez dwóch zdań brzmiałaby - &lt;b&gt;stópki&lt;/b&gt; (dłonie też kocham, ale stópki mmm). Już będąc w ciąży na samą myśl o małych czekoladowych nóżkach wystających latem z wózka, momentalnie pojawiał się wielki uśmiech na mojej twarzy. Rozczulający widok. Zabawne, że nawet pierwszym stwierdzeniem mojej Mamy odnośnie nowonarodzonej Czekoladki były słowa: &lt;i&gt;"Jest piękny. Ma 10 paluszków u stópek i 10 u rączek. Jest idealny"&lt;/i&gt;. Haha. Czyli, nie tylko dla mnie był to istotny element Czekoladowego ciała. Może to wszystko brzmi dosyć dziwnie, ale naprawdę mam jakąś manię "małych stópek". Mogłabym je całować codziennie i codziennie i nigdy by mi się to nie znudziło. Ciężko ma ze mną mój Synek, oj ciężko. Naprawdę. Ale w końcu za tych 9 miesięcy w brzuszku coś mi się należy, c'nie? :))) Uwielbiam patrzeć na te małe pulchne "biszkopciki" i je obfotografowywać. Tylko spójrzcie, czyż one nie są urocze?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-VGTB7eP22JA/Tj4XSmNKetI/AAAAAAAAAd8/o89WI_boE-Y/s1600/stopka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="243" src="http://3.bp.blogspot.com/-EnE-TVEf_3g/TdI9JIdt6OI/AAAAAAAAAN0/WmHxTUBra8w/s320/butki.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="244" src="http://4.bp.blogspot.com/-943rXO1KoLA/TlvUAteXkLI/AAAAAAAAAkM/_qtLsnFeOkU/s320/kis.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-DfgF0uL7M_s/Tmb6hG9Jl0I/AAAAAAAAAoc/Nsp0OqMTAAM/s320/stopka.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-aWbEIUv8zT0/TnRR95mwRqI/AAAAAAAAArc/i3035EnDbYM/s320/stopa.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-gmaH7sR7F0M/Tphcr8anP4I/AAAAAAAAAww/JiGJjmbXor4/s1600/DSCF4678.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-BzBnsRMqwGU/Tpr4aqqXVmI/AAAAAAAAAxY/o3ZMvDG1Oz4/s320/stooopa.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-Dp8Usmzy9i8/Tp8XGFeaq3I/AAAAAAAAAyc/0Fo_UauQ2xY/s320/DSCF4944.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-UYq8ZKeH4cY/Tqr3Mxz1FyI/AAAAAAAAA08/rgMUeu5awwc/s320/renifery.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-rSM9aBnsShA/TqsCX6elUYI/AAAAAAAAA2s/Q1ZUNTzjFi8/s320/reniferya.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="197" src="http://3.bp.blogspot.com/-dBOcgDupfyY/TtkNpGa_rfI/AAAAAAAAA-4/0XvsCPo6KH4/s320/noz.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="128" src="http://4.bp.blogspot.com/-4SZBN1vBqH0/TxO4Dk99uwI/AAAAAAAABRk/I6lhIgFaCwM/s320/sim.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-UCNbJODnKdc/Tx2_g35Z-gI/AAAAAAAABTQ/eeSj8TlVUVk/s320/DSCF3354.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://1.bp.blogspot.com/-eqBvobfsHxw/Tx3AGdeS49I/AAAAAAAABTY/IXCXebJrr3M/s320/DSCF6253.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mogłabym na nie tak patrzeć i patrzeć :) Po prostu cud natury :) I niech mi ktoś powie, że Bóg nie jest cudotwórcą :))))) Czasami nie mogę uwierzyć, że moje Czekoladowe Cudeńko powstało z dwóch malutkich komórek pochodzących ode mnie i od Dużej Czekoladki... Jedyne, co jestem w stanie w takiej chwili zrobić, to zacytować mojego Męża: &lt;i&gt;"God is amazing"&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.g?blogID=2265060372175416717#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-inOjaYc_1BE/TPpv7XcGMRI/AAAAAAAAAFA/JHD-AZqMigg/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-5317636791506443688?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MEffsHsMKOlMh-3Kd84KvvQINmI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MEffsHsMKOlMh-3Kd84KvvQINmI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MEffsHsMKOlMh-3Kd84KvvQINmI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MEffsHsMKOlMh-3Kd84KvvQINmI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/97sEqlfEtF4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/5317636791506443688/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/oda-do-stopek.html#comment-form" title="Komentarze (16)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/5317636791506443688?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/5317636791506443688?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/97sEqlfEtF4/oda-do-stopek.html" title="Oda do stópek." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-VGTB7eP22JA/Tj4XSmNKetI/AAAAAAAAAd8/o89WI_boE-Y/s72-c/stopka.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>16</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/oda-do-stopek.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0IGSX88fCp7ImA9WhRUEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2265060372175416717.post-3668650119388040667</id><published>2012-01-22T17:58:00.000+01:00</published><updated>2012-01-22T17:58:48.174+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-22T17:58:48.174+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Duża Czekoladka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czekoladka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Afryka" /><title>Afryka przyszłością chrześcijaństwa.</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O matko. Wiem, że ten tytuł może niektórych odstraszyć, ale od razu uspokajam - nie będę pisać o religii, gdyż jest to bardzo delikatny temat. Nie chcę nikogo przekonywać, nawracać albo zniechęcać do jakiegokolwiek wyznania, nic z tych rzeczy. Tytułowe słowa nawiązują do wizyty duszpasterskiej, która miała miejsce dokładnie w piątek w granicach godziny 16stej. Była to pierwsza kolęda Małej Czekoladki (i jak się okazało Dużej także ;)). Sama wizyta zaczęła się dosyć "luźno", dzięki ministrantowi, który okazał się "znajomym" Czekoladowej Babci (tak, tak... Babcia ma szerokie grono przyjaciół, zaczynając od swoich uczniów z podstawówki, a kończąc na 80 latkach ;)). Sam ksiądz też okazał się przyjaznym człowiekiem. Z uśmiechem na ustach przywitał Małą Czekoladkę, zrobił krzyżyk na jego czole i nie omieszkał dotknąć loczków (komentarz księdza &lt;i&gt;"Łał. Ale fajne."&lt;/i&gt;). Po standardowej modlitwie, rozpoczęła się rozmowa, która, jak się domyślacie, zeszła na wiadomy temat - AFRYKA (a byłam pewna, że będzie to temat ślubu kościelnego , a tu takie zaskoczenie, bo tego tematu ksiądz nie poruszył ;p). Dowiedzieliśmy się od naszego gościa m.in. właśnie o tym, że Afryka jest przyszłością chrześcijaństwa i, pomalutku wysuwa się na lidera w tej kwestii. Ok. Nie wnikam, bo się nie znam, ale chyba coś w tym jest. W końcu jakby na to nie patrzeć&amp;nbsp; to właśnie, dzięki osobie Papieża Polaka, mój Mąż trafił do naszego kraju. Ale to nie temat na ten wpis. Ogólnie rzecz ujmując - kolęda się udała, Bartuś zachowywał się nad wyraz spokojnie, z zainteresowaniem obserwował naszego gościa z kolan Taty (jak to ładnie podsumował ksiądz &lt;i&gt;"O proszę, jak się ładnie kolor wyrównał"&lt;/i&gt; to tak nawiązując do koloru mojego i Męża) i bawił się smoczkiem. Być może to ten znak krzyża na czole tak go uspokoił? Nie wiem. Wiem jedno, Synek nie poszedł w ślady chrzestnego i nie zrobił pierwszych kroczków przy księdzu. No cóż, ale co się odwlecze to nie uciecze :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-tArPIOoLrFI/Txw_a86hw7I/AAAAAAAABSM/rrTyndW21h8/s1600/DSCF6242.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. dziś dwa wpisy, bo w końcu mam tyyyyle czasu, w ogóle nie muszę się uczyć i wcale, a wcale nie mam przed sobą ciężkiego egzaminu. Ech ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-qHbki7Qq3q0/TP4BufpksoI/AAAAAAAAAF8/qu-xhBuEHHw/s1600/4FEEC444FF70A5DE192CE3DDF5C2199F.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2265060372175416717-3668650119388040667?l=mtoto-wangu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tysvJJmFJkRMmUJOnMuF-_p8AdA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tysvJJmFJkRMmUJOnMuF-_p8AdA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tysvJJmFJkRMmUJOnMuF-_p8AdA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tysvJJmFJkRMmUJOnMuF-_p8AdA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~4/xLtUNoCbMf4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/feeds/3668650119388040667/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/afryka-przyszoscia-chrzescijanstwa.html#comment-form" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/3668650119388040667?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2265060372175416717/posts/default/3668650119388040667?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/CzekajcNaNaszCzekoladk/~3/xLtUNoCbMf4/afryka-przyszoscia-chrzescijanstwa.html" title="Afryka przyszłością chrześcijaństwa." /><author><name>mtotowangu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16775181005342816868</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="31" src="http://1.bp.blogspot.com/-TU_YYBRo9Ks/TkI6yWZTuXI/AAAAAAAAAfI/2H-KJV05t74/s220/tan.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-tArPIOoLrFI/Txw_a86hw7I/AAAAAAAABSM/rrTyndW21h8/s72-c/DSCF6242.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://mtoto-wangu.blogspot.com/2012/01/afryka-przyszoscia-chrzescijanstwa.html</feedburner:origLink></entry></feed>

