<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;C0ADR386eCp7ImA9WhVTFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551</id><updated>2012-02-28T13:22:56.110+01:00</updated><category term="s-f" /><category term="fantastyka" /><category term="historyczna" /><category term="podsumowanie" /><category term="fantasy" /><category term="Jaguar" /><category term="Prószyński i S-ka" /><category term="Amber" /><category term="Akcent" /><category term="sensacja" /><category term="romans" /><category term="przygodowa" /><category term="Illuminatio" /><category term="Espe" /><category term="info" /><category term="Dziki Zachód" /><category term="Novaeres" /><category term="kryminał" /><category term="Zysk i S-ka" /><category term="dla dzieci" /><category term="obyczajowa" /><category term="Darkdoor" /><title>czytanie - moja pasja</title><subtitle type="html">Pamięć jest zawodna, dlatego postanowiłam zapisywać swoje wrażenia po przeczytaniu książek.</subtitle><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>26</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/Czytanie-MojaPasja" /><feedburner:info uri="czytanie-mojapasja" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;C0ADR386fSp7ImA9WhVTFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-5454566053559052831</id><published>2012-02-28T13:22:00.000+01:00</published><updated>2012-02-28T13:22:56.115+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-28T13:22:56.115+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="info" /><title>Konkurs</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lyoDJQ1b5Bc/T0zGWVaP2VI/AAAAAAAAAbQ/BB9Gi5RBE_A/s1600/obraz11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-lyoDJQ1b5Bc/T0zGWVaP2VI/AAAAAAAAAbQ/BB9Gi5RBE_A/s320/obraz11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Recenzentki Violet i Martycja zapraszają na dość wyczerpujący, ale i bardzo poznawczy konkurs, o którym więcej dowiecie się &lt;a href="http://naszerecenzje.wordpress.com/2012/02/27/ostatni-wielki-konkurs-urodzinowy-w-tym-roku/"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt; :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-5454566053559052831?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/t7ytG0Y3SlvLjjiXeKvjUJilfRM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/t7ytG0Y3SlvLjjiXeKvjUJilfRM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/t7ytG0Y3SlvLjjiXeKvjUJilfRM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/t7ytG0Y3SlvLjjiXeKvjUJilfRM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/RH0hqrvicdA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/5454566053559052831/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/02/konkurs.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/5454566053559052831?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/5454566053559052831?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/RH0hqrvicdA/konkurs.html" title="Konkurs" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-lyoDJQ1b5Bc/T0zGWVaP2VI/AAAAAAAAAbQ/BB9Gi5RBE_A/s72-c/obraz11.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/02/konkurs.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0MMRn8yfip7ImA9WhVTEU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-8252088619955110051</id><published>2012-02-24T15:10:00.001+01:00</published><updated>2012-02-24T19:51:27.196+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-24T19:51:27.196+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zysk i S-ka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przygodowa" /><title>"ŚNIADANIE Z KANGURAMI"</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VbO0smTwhlI/T0eaPGAlzpI/AAAAAAAAAa4/bxdqTui5apI/s1600/5.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="222" src="http://3.bp.blogspot.com/-VbO0smTwhlI/T0eaPGAlzpI/AAAAAAAAAa4/bxdqTui5apI/s320/5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bill Bryson to autor kilku światowych bestselerów od lat mieszkający w Wielkiej Brytanii. Za swój dorobek literacki został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego. Dzięki &lt;a href="http://jarken.blogspot.com/"&gt;Jarce&lt;/a&gt; i jej konkursowi stałam się posiadaczką jednej z jego książek wydanej przez Wydawnictwo Zysk i S-ka: „Śniadanie z kangurami”.&lt;br /&gt;
Zrobiwszy sobie małą przerwę w czytaniu mojej ukochanej fantastyki ruszyłam razem z Billem Brysonem w podróż po Australii, którą do tej pory znałam głównie z książki A. Szklarskiego „Tomek w krainie kangurów”. Dzisiejsza Australia widziana okiem Brysona jest zdecydowanie inna, choć wspólnym mianownikiem tych dwóch pozycji na pewno są kangury. Nie ma się czemu dziwić. To wyjątkowe zwierzę nie jest spotykane na żadnym innym kontynencie, dlatego skojarzenie kangura z Australią jest mimowolne i natychmiastowe. Przy okazji czytania wyszło na jaw to, jak mało wiem o tym kraju. Rychło więc zaczęłam nadrabiać zaległości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autor ujawnia czytelnikowi szczerze dobre i złe strony pobytu na antypodach (z czego tych pierwszych jest o wiele więcej), a czyni to z dużym poczuciem humoru, dzięki czemu książkę czyta się jednym tchem. W swoje podróżnicze przygody wplata wątki historyczne, botaniczne a nawet polityczne tworząc zabawną, a przy tym spójną i ciekawą całość. Z książki dowiedziałam się dlaczego taką plagą są pożary, które pochłaniają całe dziesiątki kilometrów kwadratowych lasów eukaliptusowych. Eukaliptus jest mocno nasycony olejkami – świetnie się pali i bardzo trudno ten ogień ugasić. To jedna z ciekawostek, których książka zawiera całą masę.&lt;br /&gt;
Australijczycy są tu przedstawieni jako ludzie niesamowicie przyjaźni, mili i pomocni, a przy okazji trochę zakompleksieni. Może dlatego, że pozostają jakby na uboczu, w sporym oddaleniu od wszystkich innych państw. A może dlatego, że naród ten nie wydał nigdy żadnego bohatera narodowego, który broniłby prawa. Ale mimo to, jak podkreśla autor, Australia to kraj, w którym można się zakochać od pierwszego wejrzenia.&lt;br /&gt;
Nie wyobrażam sobie Australii bez Aborygenów. Okazuje się, że to dla większości Australijczyków   trochę wstydliwy temat. Poznając nieco historii kolonizacji tego kontynentu dowiedziałam się dlaczego. Osadnicy dopuszczali się przerażających mordów na autochtonach, długo nie ponosząc za to żadnej kary.  Nie ma się więc czemu dziwić, że Bryson niełatwo znalazł wyczerpujące informacje na temat tubylczej ludności, której rodzina językowa jest najstarsza na świecie. Zresztą niezbyt chlubne postępki białych wobec tubylców miały miejsce nie tylko w Australii. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książkę polecam wszystkim miłośnikom podróży ( tych rzeczywistych, jak i tych przeżywanych tylko na książkowych kartkach) a szczególnie tym, którzy mają w planach krótszy lub dłuższy pobyt w Australii. W „Śniadaniu z kangurami” znajdziecie mnóstwo praktycznych informacji, których zapewne brak w zwykłych przewodnikach. &lt;br /&gt;
Po lekturze tej książki sama wpisałabym chętnie na listę moich marzeń lot do Sydney, gdyby tylko nie te wszędobylskie krokodyle różańcowe, szereg jadowitych węży, śmiertelnie groźne pajączki o wdzięcznej nazwie „redback” i całe grono innych niebezpieczeństw czyhających na człowieka na każdym kroku zarówno w wodzie, jak i na lądzie. W konkurencji śmiercionośnych żyjątek Australia bije wszystkie inne na głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Śniadanie z kangurami. Australijskie przygody" - Bill Bryson&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-8252088619955110051?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/elGT7bo42AhO_acrSeyvCsN36qM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/elGT7bo42AhO_acrSeyvCsN36qM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/elGT7bo42AhO_acrSeyvCsN36qM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/elGT7bo42AhO_acrSeyvCsN36qM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/JoSfmWVSa0o" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/8252088619955110051/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/02/sniadanie-z-kangurami.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/8252088619955110051?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/8252088619955110051?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/JoSfmWVSa0o/sniadanie-z-kangurami.html" title="&quot;ŚNIADANIE Z KANGURAMI&quot;" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-VbO0smTwhlI/T0eaPGAlzpI/AAAAAAAAAa4/bxdqTui5apI/s72-c/5.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/02/sniadanie-z-kangurami.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0MHQHc8eyp7ImA9WhVTEU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-2195230850450041579</id><published>2012-02-02T13:01:00.002+01:00</published><updated>2012-02-24T19:50:31.973+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-24T19:50:31.973+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zysk i S-ka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantasy" /><title>"NAWAŁNICA MIECZY" tom I "Stal i Śnieg "</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PDk1zNYHQKw/Typ68-Fe5iI/AAAAAAAAAaQ/rQgpvI_Qu9c/s1600/stal_i_snieg.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="296" width="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-PDk1zNYHQKw/Typ68-Fe5iI/AAAAAAAAAaQ/rQgpvI_Qu9c/s320/stal_i_snieg.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za każdym razem, kiedy przewracam ostatnią stronicę jakiejś książki George'a R.R. Martina wrze  we mnie  mnóstwo emocji. Żal spowodowany tym, że książka  skończyła się tak szybko miesza się z wdzięcznością wobec autora, który umożliwił mi przeżycie przygody w stworzonym przez siebie fantastycznym świecie i nadzieją na podobne przeżycia w przyszłości.  Nie inaczej było po przeczytaniu pierwszego tomu  „Nawałnicy mieczy”, która nosi tytuł „Stal i Śnieg”. &lt;br /&gt;
Książka oprawiona jest w miękką, ale dość elastyczną okładkę, na której widnieje barwna ilustracja Stephena Youlla. &lt;br /&gt;
Dla porządku dodam, że „Nawałnica mieczy” stanowi trzecią część  sagi „Pieśni Lodu i Ognia” i jako jedyna z siedmiu części została nominowana do jednej z najbardziej prestiżowych  nagród z dziedziny literatury fantasy – Nagrody Hugo. W roku 2001 uhonorowana została Nagrodą Locusa, a  rok później Nagrodą Geffena, moim zdaniem całkiem słusznie.&lt;br /&gt;
Ze względu na swoją długość „Nawałnica mieczy” została podzielona na dwie części, z których każda stanowi sporą objętościowo, bo ponad sześćset stronicową  pozycję. Druga z części, którą mam nadzieję przeczytać w niedalekiej przyszłości nosi nazwę „Krew i Złoto”.&lt;br /&gt;
Wydarzenia stanowiące treść początkowych rozdziałów „Nawałnicy mieczy” dzieją się równocześnie z tymi, które wypełniają ostatnie stronice "Starcia królów". W związku z tym, że ilość wątków jest znaczna, miejsca zdarzeń oddalone od siebie tysiące mil, a niektóre wydarzenia trwają godzinę, inne dzień lub miesiące trudno było autorowi zachować chronologię zdarzeń, co jednak wcale nie powoduje dyskomfortu związanego  z przemieszczaniem się czytelnika wraz ze zmianą miejsca akcji. Według mnie autor zdołał uniknąć zamieszania dzięki podziałowi na rozdziały poświęcone jednemu, konkretnemu bohaterowi. &lt;br /&gt;
Tak więc wędrujemy z Branem przez surową północ , który nauczył się już otwierać trzecie oko i coraz chętniej zatraca się w swoich wilczych snach, pędząc po kniejach i polując z wilczymi braćmi. Za chwilę razem z Daenerys ostatnią z rodu Targaryen wkraczamy na pokład statku w gorącym Qarthu.  Matka Smoków chce w końcu popłynąć na zachód, aby tam upomnieć się o należny jej tron. Potem przenosimy się za Mur, gdzie rozważny Jon wykonując ostatni rozkaz Qhorina Półrękiego wkrada się w łaski dzikich i ich osławionego dowódcy Mance'a Rydera. Żeby dowiedzieć się ile kosztowała go lojalność wobec swojego dowódcy i jak dalej zamierza postąpić trzeba zagłębić się w karty książki, gdzie opisane są również dalsze losy Aryi, Robba i ich matki, Królobójcy i króla Stannisa, a także wielu innych,  równie ciekawych bohaterów.&lt;br /&gt;
W tym tomie Czarni Bracia wypróbują moc, którą kryje odnalezione przez Jona zawiniątko.  Czy będą mieli szansę pokonania błękitnookich Innych, którzy są prastarym złem, a których nie doceniają królowie zajęci na południu walką o Żelazny Tron wykuty z tysiąca mieczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autor często zmusza swoich bohaterów do podejmowania dramatycznych w skutkach decyzji. &lt;br /&gt;
Sojuszników zdobywa się w ich świecie  mieczem lub małżeństwem i to nie tylko w królewskich rodach. Książka wzrusza i przejmuje, choć wydaje się, że opisuje w większości krwawe walki, intrygi i zdrady. Pomiędzy wierszami czytelnik odczuje żal matki po stracie synów, strach kobiety przed furią mężczyzny, niepewność i bezsilność żołnierzy w obliczu klęski, jak również ich zapał i chęć oddania życia za honor i władcę. Jednak największym pragnieniem ludzkości od zawsze była władza i bogactwo i to jest głównym motorem zdarzeń odgrywających się w tej powieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Styl pisania Martina jest bardzo prosty w odbiorze, dlatego książkę czyta się błyskawicznie przechodząc z nastroju w nastrój. Jego opisy są raz przejmująco smutne a raz dowcipne, czasem drastyczne. Autor daje czytelnikowi nadzieję i za chwile ją odbiera. Uśmierca bohaterów, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić, a czasem nawet ich polubić. W jego powieści nic nie jest pewne i przewidywalne. Z każdą stronicą otwiera się nowa zagadka, a każdy rozdział kończy się zaskoczeniem.&lt;br /&gt;
W tej części niewiele wątków znajdzie swoje zakończenie, ale za to o wiele więcej pytań pozostanie bez odpowiedzi, kłębiąc się w głowie czytelnika i zmuszając go do sięgnięcia po kolejne części "Pieśni Lodu i Ognia" - jednej z najlepszych opowieści fantasy, jaką do tej pory czytałam i którą gorąco polecam wszystkim, którzy chcą choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Nawałnica mieczy" tom I "Stal i śnieg" - George R. R. Martin&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-2195230850450041579?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5lPeXMXQQ6hBzWn8DqYsGFCWJwU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5lPeXMXQQ6hBzWn8DqYsGFCWJwU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5lPeXMXQQ6hBzWn8DqYsGFCWJwU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5lPeXMXQQ6hBzWn8DqYsGFCWJwU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/WSTHbNgvUEU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/2195230850450041579/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/02/nawanica-mieczy-tom-i-snieg-i-stal.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/2195230850450041579?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/2195230850450041579?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/WSTHbNgvUEU/nawanica-mieczy-tom-i-snieg-i-stal.html" title="&quot;NAWAŁNICA MIECZY&quot; tom I &quot;Stal i Śnieg &quot;" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-PDk1zNYHQKw/Typ68-Fe5iI/AAAAAAAAAaQ/rQgpvI_Qu9c/s72-c/stal_i_snieg.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/02/nawanica-mieczy-tom-i-snieg-i-stal.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkYHQn87fip7ImA9WhRUGU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-5549624510046144723</id><published>2012-01-30T14:28:00.001+01:00</published><updated>2012-01-30T14:28:53.106+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-30T14:28:53.106+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryminał" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Akcent" /><title>ZIMA LWÓW</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-u2_1R1hVI10/TyaaPEFgpMI/AAAAAAAAAaE/_Z8E8P-ClHY/s1600/Zim.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="202" src="http://1.bp.blogspot.com/-u2_1R1hVI10/TyaaPEFgpMI/AAAAAAAAAaE/_Z8E8P-ClHY/s320/Zim.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co sprawia, że zwyczajny człowiek odkrywa w sobie mordercze instynkty? Jakie są motywy działania kogoś, kto porywa się na ludzkie życie?&lt;br /&gt;
Na te pytania spróbował odpowiedzieć sobie i czytelnikom Jan Costin Wagner w swojej powieści „Zima lwów”. &lt;br /&gt;
Wagner dołączył do plejady autorów skandynawskich kryminałów, które cieszą się w Polsce niesłabnącym zainteresowaniem. Jego książki zostały przetłumaczone na 14 języków i uhonorowane licznymi nagrodami. Mimo iż sam jest Niemcem, jako tło swoich powieści wybrał Finlandię, kraj surowy i piękny, z którego pochodzi jego żona i tym samym stał się dla Wagnera drugą ojczyzną.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
„Zima lwów” jest  kolejną po „Milczeniu” książką, w której główną rolę gra komisarz Kimmo Joentaa. Policjant, który nie może pogodzić się ze śmiercią żony samotnie spędza kolejne święta bożonarodzeniowe. W samotności rozpamiętuje swoją tragedię, kiedy niespodziewanie los styka go  tajemniczą kobietą. To spotkanie rozpoczyna nowy rozdział w jego życiu i zapoczątkowuje serię zdarzeń mających wpływ na jego życie osobiste i zawodowe. &lt;br /&gt;
Akcja książki rozgrywa się w dość krótkim czasie. Detektywa poznajemy w wigilijny wieczór, a rozstajemy się z nim w Sylwestra. Ale może się mylić ktoś, kto pomyśli, że nie można dobrze poznać kogoś w tydzień. Z melancholijną i sentymentalną postacią Kimmo można się zżyć, a nawet go polubić.&lt;br /&gt;
Narracja prowadzona jest dwutorowo, co sprawia, że książka intryguje i zaciekawia. Raz  obserwujemy Joentę, który w pracy znajduje zajęcie wypełniające mu puste życie osobiste i jednocześnie z powodu częstej styczności ze śmiercią nie może zapomnieć ostatnich dni spędzonych z umierającą Sanną. Po nim na plan akcji wkracza drugi, bardzo tajemniczy narrator.&lt;br /&gt;
Jest nim kobieta, żyjąca jakby pomiędzy dwoma światami. Bolesne przeżycia wciąż mieszają się u niej z teraźniejszością, nie pozwalając na spokojne, normalne i ustabilizowane uczuciowo życie. Kim jest, i co ją łączy z zagadkowymi morderstwami? &lt;br /&gt;
Autor ciekawie kreuje przemianę psychiki ludzkiej w zetknięciu z zagrożeniem. Pokazuje, jakiemu przewartościowaniu ulega życie człowieka, który stanął oko w oko ze śmiercią. Odnoszę wrażenie, że to było głównym celem przekazu autora, bo sama akcja nie zaskakuje nas tak mocno. Książka wciąga, ale nie czyta się jej w ustawicznym napięciu. Niektóre wątki pozostają bez odpowiedzi, jakby Wagner chciał czytelnikowi dać do wyboru sposób zakończenia kilku pobocznych problemów poruszonych w tej powieści.&lt;br /&gt;
Uważam, że książka warta jest przeczytania, dlatego zachęcam do lektury wszystkich miłośników dobrego kryminału.&lt;br /&gt;
Dla mnie to książka wyjątkowo ważna w mojej kolekcji, bo z autografem autora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Zima lwów" Jan Costin Wagner - za książkę dziękuję oczywiście serwisowi nakanapie.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-5549624510046144723?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fVSfd0er9X3cg5zNgT1NpKo_00Y/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fVSfd0er9X3cg5zNgT1NpKo_00Y/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fVSfd0er9X3cg5zNgT1NpKo_00Y/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fVSfd0er9X3cg5zNgT1NpKo_00Y/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/ypCP3qXuoKc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/5549624510046144723/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/01/zima-lwow.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/5549624510046144723?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/5549624510046144723?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/ypCP3qXuoKc/zima-lwow.html" title="ZIMA LWÓW" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-u2_1R1hVI10/TyaaPEFgpMI/AAAAAAAAAaE/_Z8E8P-ClHY/s72-c/Zim.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/01/zima-lwow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE4DRHgzfSp7ImA9WhRVEkU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-8406036542160827759</id><published>2012-01-02T16:12:00.005+01:00</published><updated>2012-01-11T14:02:55.685+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-11T14:02:55.685+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie" /><title>Podsumowanie 2011</title><content type="html">Najlepsze na samej górze, co nie znaczy, że na samym dole znalazło się totalne "dno". Nie przebrnęłam w tym roku przez jedną książkę, ale wcale nie uważam, że jest zła. Po prostu chyba nie trafiłam na nią w odpowiednim momencie. Ona właśnie zamyka moja listę przeczytanych książek w roku 2011. Moje postanowienie noworoczne to między innymi dłuższa lista podsumowująca rok 2012 :)&lt;br /&gt;
1.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/10/gra-o-tron.html"&gt;"Gra o tron" - G.R.R. Martin&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
2.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/11/starcie-krolow.html"&gt;"Starcie królów" - G.R.R. Martin&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
3.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/04/podroz-turila.html"&gt;"Podróż Turila" - Michael Marcus&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
4.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/05/odwet.html"&gt;"Odwet" - Kristina Ohlsson&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
5.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/12/axis-mundi.html"&gt;Axis mundi" - Wiktor Trojan&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
6."Miłośc Prudencji Sarn" - Mary Webb&lt;br /&gt;
7."Harry Potter i Insygnia Śmierci" - J. K. Rowling&lt;br /&gt;
8."Harry Potter i Zakon Feniksa" - J. K. Rowling&lt;br /&gt;
9."Kolor magii" - Terry Pratchett&lt;br /&gt;
10.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/07/lament-intryga-krolowej-elfow.html"&gt;"Lament. Intryga Królowej Elfów" - Maggie Stiefvater&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
11.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/09/wielka-wojna-diabow.html"&gt;"Uczeń Diabła" - K.B. Andersen&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
12.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/09/wielka-wojna-diabow.html"&gt;"Kostka Śmierci" - K.B. Andersen&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
13. "Proroctwo wygnanych magów" - Sarah Silwerwood&lt;br /&gt;
14. "Dziewczęta z Nowolipek" - Pola Gojawiczyńska&lt;br /&gt;
15. "Rajska jabłoń" - Pola Gojawiczyńska&lt;br /&gt;
16. &lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/08/hakus-pokus.html"&gt;"Hakus Pokus" - K. Leżeńska, D. Milewski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
17."Dziwne losy Jane Eyre" - Charlotte Bronte&lt;br /&gt;
18.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/04/kapelusz-peen-nieba.html"&gt;"Kapelusz pełen nieba" - Terry Pratchet&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
19. "Z ciemnością jej do twarzy" - Kelly Keaton&lt;br /&gt;
20.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/06/w-poszukiwaniu-krola-powiesc-o.html"&gt;"W poszukiwaniu Króla" - David C. Downing&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
21. "Chata za wsią" - Józef Ignacy Kraszewski&lt;br /&gt;
22.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/09/owcy-mitow.html"&gt;"Łowcy mitów" - Christopher Golden&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
23. "Trzecie dno" - Michał Gardowski&lt;br /&gt;
24. &lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/08/lustro-czasu.html"&gt;"Lustro czasu" - Anna Piega&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
25. &lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/03/nasuwa-sie-skojarzenie-z-popularnym.html"&gt;"Nasza klasa" - Tadeusz Słobodzianek&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
26.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/05/rycerz-ciemnosci.html"&gt;"Rycerz ciemności" - Scherillin Kenyon&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
27.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/05/corka-laguny.html"&gt;"Córka Laguny" - Michelle Lovric&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
28. "Alchemia portretu" - Bolesław Lutosławski&lt;br /&gt;
29. "Raz na kilkaset lat" - Krzysztof Bielecki&lt;br /&gt;
30. &lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/03/wschodzacy-ksiezyc.html"&gt;"Wschodzący księżyc" - Arthur Keri&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
31. &lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/03/bruhl.html"&gt;"Bruhl" - Józef Ignacy Kraszewski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
32. &lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/06/wintercraft.html"&gt;"Wintercraft" - Jenna Burtenshaw&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
33.&lt;a href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/06/wieczne-pragnienie.html"&gt;"Wieczne pragnienie" - Laura Wright&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
34. "Jedz, módl się, kochaj" - Elizabeth Gilbert&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jest to imponująca ilość w porównaniu z tym, co czytałam kiedyś, ale i tak się cieszę, że czas pozwolił na tyle. Może jeszcze sobie cos przypomnę i dopiszę, ale na razie to tyle. Cieszę się z nowych nabytków na półce, które pojawiły się w poprzednim roku i liczę na to, że ten będzie jeszcze lepszy :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-8406036542160827759?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/y35WATFSR8uwp5Ii5C0-eZxZXiE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/y35WATFSR8uwp5Ii5C0-eZxZXiE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/y35WATFSR8uwp5Ii5C0-eZxZXiE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/y35WATFSR8uwp5Ii5C0-eZxZXiE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/oNWuh6zZ3As" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/8406036542160827759/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-2011.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/8406036542160827759?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/8406036542160827759?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/oNWuh6zZ3As/podsumowanie-2011.html" title="Podsumowanie 2011" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-2011.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0UBR307fyp7ImA9WhRXFUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-6550346167547304817</id><published>2011-12-22T16:47:00.002+01:00</published><updated>2011-12-22T16:54:16.307+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-22T16:54:16.307+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Novaeres" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="historyczna" /><title>AXIS MUNDI</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--Qd6JJMGxTU/TvNQk_l7yfI/AAAAAAAAAZQ/wZ78TVAUHjE/s1600/axis.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="226" src="http://4.bp.blogspot.com/--Qd6JJMGxTU/TvNQk_l7yfI/AAAAAAAAAZQ/wZ78TVAUHjE/s320/axis.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po historii fantastycznych światów przyszedł czas na dawkę historii prawdziwej z niewielką dawką fantazji :) &lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie bardzo, co może stworzyć osoba o tak szerokich i różnych zainteresowaniach, jak Wiktor Trojan, który na co dzień jest właścicielem firmy konsultingowej, a po pracy fascynatem historii, religioznawstwa, ewolucjonizmu, kosmologii i nowych technologii. Okazuje się, że bardzo interesującą powieść, w której doskonale łączy i wykorzystuje swoją wiedzę.&lt;br /&gt;
„Axis mundi” to debiut, którego pomysł zrodził się z przypadku. Przypadku autora, który spotkał na swojej drodze pana Leopolda. Potem ten przypadek przerzucił się na Witolda, jedno ( i chyba najważniejsze) z dzieci owego pierwszego przypadku. Zrządzenie losu, jak to spostrzegawczo ujął monarcha Stefan, doprowadziło do spotkania Witolda z owym właśnie monarchą, a wcześniej z Olbrachtem Łaskim a nawet Janem Kochanowskim, jak również nieraz ocaliło dzielnego młodziana od niechybnej śmierci.&lt;br /&gt;
Ale powróćmy do pierwszego przypadku. Jest on opisany w nocie „Od autora” a dlatego wart odnotowania, gdyż pomijając to, że setnie się ubawiłam czytając między innymi walkę autora z cerberem muzealnym, wyjaśnia pojawienie się w powieści postaci Olbrachta Łaskiego, wojewody i senatora owładniętego żądzą poznana tajemnicy kamienia filozoficznego. &lt;br /&gt;
Swoją drogą można pozazdrościć autorowi odkrycia takiej perełki regionalnej jak wspomniany już pan Leopold. To niesamowite, ilu takich mądrych ludzi żyje sam na sam ze swoją pasją w zaciszu swego domostwa lub niewielkiej miejscowości dzieląc się swoją wiedzą tylko z wąskim gronem. Ale zainteresowanych odsyłam do zagłębienia się w książkę. Dodam, że książkę pięknie wydaną, z okładką  miękką, ale ze skrzydełkami. Na tej okładce wprawne oko dostrzec może „Taniec śmierci” Hansa Holbeina, co świadczyć może o tym, że treść powieści może nie być lekka, jak również łatwa. Potwierdza to jakby szkielet rozpostarty na Drzewie Życia, łączniku między światami, które nawiązuje do mistycyzmu, jakim przesycone jest życie głównego bohatera – Witolda Bohuszewicza. Choć Witold z Wołynia, sługa wyżej wspomnianego Olbrachta, jest osobą złożoną z domysłów, to jednak bardzo realnie wpisuje się w swoją epokę. Autor sportretował w nim ułomną, ludzką naturę, która wciąż czegoś poszukuje i nie może zadowolić się tym co ma. Pragnąc więcej, próbuje dążyć do doskonałości i podlega przez to licznym metamorfozom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akcja książki zaczyna się w roku 1556 w Rzeczpospolitej pod panowaniem ostatniego z Jagiellonów Zygmunta II, a potem Stefana Batorego. Sytuacja Rzeczpospolitej jest dość niepewna, gdyż mimo tego, że na zewnątrz mocna jeszcze dziedzictwem poprzednich monarchów w środku jątrzona jest przez kłótliwą szlachtę, która bardziej ceni sobie własne interesy i dostatki niż dobro ogółu. Najlepszym przykładem tego jest niezgoda przy wyborze króla elekcyjnego, co w efekcie doprowadziło do wyboru dwóch królów. Jak wiadomo z historii i również z kart „Axis mundi” w końcu władza trafiła w ręce Węgra – Stefana Batorego. Historia mówi o nim, że to najbardziej zasłużony z królów elekcyjnych. Wiktor Trojan pokazuje jego bardziej ludzkie oblicze. Jego osiągnięcia są niepodważalne, jednak okupione błędami i nietrafionymi decyzjami. Batory pod Pskowem w wersji Matejki nie odzwierciedla tego okropieństwa wojny, jakie pokusił się ukazać Wiktor Trojan. Tą rzetelnością i realnością w przekazie różni się „Axis mundi” od innych powieści historycznych, z którymi według moich początkowych wrażeń porównywałam tę książkę. Nie jest to więc na pewno lektura dla osób wrażliwych. Dla kogóż więc jest ta powieść? Na pewno dla fascynatów przygody i historii. Tło historyczne jest przedstawione  w ogromnej większości zgodnie z rzeczywistością i podparte faktami ze źródeł, z których czerpał autor. Z nielicznych nieścisłości tłumaczy się autor całkiem zgrabnie w odnośnikach, których ton sprawia,że prawie czuje się emocje, które nim powodowały przy pisaniu książki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jest to powieść czarno-biała. Autor wynajduje w historii Polski wiele odcieni szarości i dzięki temu w moim odczuciu jest to powieść prawdziwa, mimo, iż  sporo w niej fantazji. &lt;br /&gt;
Bardzo  interesujący jest tu wątek religijny. Akcja powieści toczy się na ziemiach, w których chrześcijaństwo mocno się jeszcze przeplatało z pogaństwem, a przecież setki już lat minęły od przyjęcia chrztu przez Mieszka I. Szczególnie głęboko zakorzenione pradawne wierzenia były na Żmudzi, ale i na Litwie i w samej Rzeczpospolitej można było znaleźć jeszcze długo kapłanów starych bóstw. &lt;br /&gt;
Książka pisana jest językiem stylizowanym na szesnastowieczny, który doskonale zgrywa się z akcją i bohaterami. Dla mnie lektura dzieła Stwórcy Trojana była czystą przyjemnością, dlatego też szczerze zachęcam do sięgnięcia po tę solidnie wydaną pozycję.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Axis mundi" Wiktor Trojan - za książkę dziękuję serdecznie portalowi "nakanapie.pl"&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.nakanapie.pl" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="75" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-kOTKBYKwAGI/TvNRAwsIV8I/AAAAAAAAAZc/HLly7w2D5So/s320/logo-nk_biale.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-6550346167547304817?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VnpAaNVSuaD70d6qSAZteKeQU-E/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VnpAaNVSuaD70d6qSAZteKeQU-E/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VnpAaNVSuaD70d6qSAZteKeQU-E/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VnpAaNVSuaD70d6qSAZteKeQU-E/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/Jg5ZabsEgEw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/6550346167547304817/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/12/axis-mundi.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/6550346167547304817?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/6550346167547304817?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/Jg5ZabsEgEw/axis-mundi.html" title="AXIS MUNDI" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/--Qd6JJMGxTU/TvNQk_l7yfI/AAAAAAAAAZQ/wZ78TVAUHjE/s72-c/axis.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/12/axis-mundi.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkcEQ3w9eyp7ImA9WhRREUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-4719155523309161175</id><published>2011-11-24T12:41:00.006+01:00</published><updated>2011-11-24T16:20:02.263+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-24T16:20:02.263+01:00</app:edited><title>Na pomoc bibliotece w Kobułtach!</title><content type="html">Pozwoliłam sobie umieścić tutaj (wzorem niektórych blogerów i blogerek) informację o pożarze, który strawił prawie cały księgozbiór biblioteki w małej miejscowości Kobułty w województwie warmińsko - mazurskim. W związku z tym, że mieszkam w tym województwie, wiem jakie są realia życia kulturalnego na wsi. Biblioteka to oprócz szkoły najważniejsze miejsce, gdzie dzieci z ubogich rodzin (a takich jest mnóstwo w naszym województwie)mogą się zetknąć ze wspaniałym światem fantazji, historii, baśni i nauki. Zwracam się z prośbą do wszystkich, którzy mogą pomóc odbudować ten świat w małych Kobułtach o przekazanie daru w postaci ksążki, która czasem zalega na półce raz przeczytana i zapomniana.&lt;br /&gt;
Książki można przesłać lub dostarczyć osobiście do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Biskupcu, Aleja Niepodległości 3, 11-300 Biskupiec, tel. 89 715 21 11, 89 715 25 72, &lt;br /&gt;
lub do filii wiejskich w Bredynkach i Czerwonce. &lt;br /&gt;
Na kopercie można zaznaczyć, że to dla biblioteki w Kobułtach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-4719155523309161175?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UOK5a7oLh8YZy-LclIGgd9sv6DY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UOK5a7oLh8YZy-LclIGgd9sv6DY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UOK5a7oLh8YZy-LclIGgd9sv6DY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UOK5a7oLh8YZy-LclIGgd9sv6DY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/E0VzpewmazA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/4719155523309161175/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/11/na-pomoc-bibliotece-w-kobutach.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4719155523309161175?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4719155523309161175?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/E0VzpewmazA/na-pomoc-bibliotece-w-kobutach.html" title="Na pomoc bibliotece w Kobułtach!" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/11/na-pomoc-bibliotece-w-kobutach.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DU8CSH4yfSp7ImA9WhRSEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-6229316646665835921</id><published>2011-11-07T10:49:00.003+01:00</published><updated>2011-11-14T09:04:29.095+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-14T09:04:29.095+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zysk i S-ka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantasy" /><title>STARCIE KRÓLÓW</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CSLff3W5WPw/TrepnHZ6a2I/AAAAAAAAAYs/Kuj3PndZTgQ/s1600/Starcie.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="215" src="http://4.bp.blogspot.com/-CSLff3W5WPw/TrepnHZ6a2I/AAAAAAAAAYs/Kuj3PndZTgQ/s320/Starcie.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I stało się to, co się stać musiało – książka mimo swoich 900 (!)stron musiała się kiedyś skończyć. W ogóle to wszystkie książki mają ten ogromny minus, że się kończą. Zazwyczaj pozostawiają w moim umyśle mniejszą lub większa pustkę myślową. Ta pozostawiła ogromną. Nie potrafię jasno myśleć o niczym innym. Po głowie tłuką mi się nazwy takie jak Robb, Westeros, Theon, Winterfell i wiele innych gdziekolwiek jestem, w kolejce po mięso, przy zmywaniu podłogi i gotowaniu obiadu. Nie ma na to innej rady, jak tylko szybko złapać za następny tom i nie myśleć o tym, że ten również się skończy. &lt;br /&gt;
Poprzednia część „Gra o tron” kończy się ogromnym zamieszaniem w krainie Siedmiu Królestw. Pretendentów  do żelaznego tronu jest kilku, a to raczej nie wróży pokojowego załatwienia sprawy. W „Starciu królów” tytuł mówi sam za siebie – wielbiciele wszelkiego rodzaju wojen, starć i potyczek będą wielce usatysfakcjonowani. I choć ja sama się do nich nie zaliczam książkę czytałam z wypiekami na twarzy, bo mimo że głównym tłem są walki, to losy bohaterów są wciągające, i toczą się równie nieprzewidywanie co w pierwszej części. Złudzeniem jest myśl, że w kolejnej części autor wyjaśni zagmatwane sytuacje, które miały miejsce poprzednio. Druga część kończy się pozostawiając czytelnika w równej niepewności. &lt;br /&gt;
W „Starciu Królów” pojawia się cała plejada nowych osób i rodów. Przyznaję, że w pewnym momencie zagubiłam się w tej gmatwaninie synów, kuzynów i bękartów, popleczników, zwolenników i przeciwników. Sytuacji nie ułatwiał fakt, że co i rusz jakieś rody zmieniały swoich suwerenów. I tu znów chylę czoła dla autora, który sam jeden tak poukładał losy swoich fantastycznych krain, że wyszedłby z tego niezły podręcznik do historii dla tamtejszych dzieci. Dla ułatwienia czytelnik ma na końcu książki ściągę, za pomocą której może przypomnieć sobie, która postać z kim trzymała i z jakiego rodu pochodziła.&lt;br /&gt;
Jak już wspomniałam to nie bitwy najbardziej zainteresowały mnie w tej książce, ale losy bohaterów. Sercem byłam ze Starkami i zarówno w pierwszej części, tak i w drugiej czekały mnie momenty trwogi o życie członków tego rodu.&lt;br /&gt;
Po tragicznych wydarzeniach w Królewskiej Przystani niespełna szesnastoletni Rob musi stanąć na czele nie tylko swojego rodu, ale i wojsk Północy, aby pomścić śmierć Neda Starka, królewskiego namiestnika i swojego ojca. Po pierwszych zwycięskich bitwach zostaje obwołany Królem Północy.&lt;br /&gt;
Czy poradzi sobie z tym tytułem?&lt;br /&gt;
Jego równolatek, bękart Neda, Jon wyrusza na swoją pierwszą wyprawę za Mur. Kraina za nim jest pełna dzikich, Innych i pradawnej magicznej mocy. Po śmierci ojca traci nadzieję na poznanie prawdy o swojej matce. Ja straciłam ją również, a może autor mnie zaskoczy? Nie byłabym zdziwiona :)&lt;br /&gt;
Bran, którego marzenia o zostaniu rycerzem prysły po upadku z wieży odkrywa specyficzną więź, która jeszcze bardziej jednoczy go z jego wilkorem. Podczas nieobecności Roba, zostaje panem na Winterfell i jak na dziewięciolatka radzi sobie z tym nadzwyczaj dobrze. Czy tak młody człowiek potrafi obronić swój gród i najmłodszego z rodzeństwa, Rickona przed zawieruchą wojenną?&lt;br /&gt;
Sprytna Arya, która widziała na własne oczy moment stracenia swojego ojca pod zarzutem zdrady, ucieka pod chłopięcym przebraniem z Królewskiej Przystani. Wraz z grupą rzezimieszków i innych podejrzanie wyglądających typów podąża w kierunku Muru. Jednak to daleka i niełatwa droga, dodatkowo skomplikowana przez wojnę. Czarni Bracia z Muru nie stoją po niczyjej stronie, ale czy wszyscy to uszanują? Czy Aryi uda się bezpiecznie dostać do dawno nie widzianego rodzeństwa?&lt;br /&gt;
Pozostała jeszcze Sansa. Piszę o niej na końcu gdyż ta postać wzbudziła we mnie najmniej sympatii. Mimo że jest bardzo dziewczęca, ładna i delikatna to jednak jej uduchowiona naiwność i wiara w ideały w tym brutalnym świecie czasem drażnią. Sansa pozostała na dworze, jako narzeczona Joffa, którego kochała miłością czystą i wyidealizowaną. Niestety , kiedy Joffrey został królem pokazał narzeczonej swoją prawdziwą twarz, która skrajnie odbiegała od jej wymarzonego obrazu. Jej sytuacja naprawdę nie jest do pozazdroszczenia. Jak sobie poradzi? &lt;br /&gt;
Odpowiedzi na te pytania szukałam w książce „Starcie królów” George'a R.R. Martina. Nie napiszę jednak czy je znalazłam. Musicie te książkę przeczytać sami. Zapewniam, że warto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Starcie królów" George R.R. Martin&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-6229316646665835921?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kpQOiMBAEn6_SdB5akCGSvodbig/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kpQOiMBAEn6_SdB5akCGSvodbig/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kpQOiMBAEn6_SdB5akCGSvodbig/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kpQOiMBAEn6_SdB5akCGSvodbig/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/KDGORhg1xjc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/6229316646665835921/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/11/starcie-krolow.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/6229316646665835921?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/6229316646665835921?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/KDGORhg1xjc/starcie-krolow.html" title="STARCIE KRÓLÓW" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-CSLff3W5WPw/TrepnHZ6a2I/AAAAAAAAAYs/Kuj3PndZTgQ/s72-c/Starcie.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/11/starcie-krolow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A04HQ387eCp7ImA9WhdaFkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-1904608603751537407</id><published>2011-10-27T09:11:00.002+02:00</published><updated>2011-10-27T09:18:52.100+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-27T09:18:52.100+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zysk i S-ka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantasy" /><title>GRA O TRON</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JLu7Yhii4jI/TqkEfsn-cvI/AAAAAAAAAYg/IyAiF2Vt_Vo/s1600/graotron.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="218" src="http://4.bp.blogspot.com/-JLu7Yhii4jI/TqkEfsn-cvI/AAAAAAAAAYg/IyAiF2Vt_Vo/s320/graotron.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Gra o tron” to pierwsza część epickiej serii fantasy pod tytułem „Pieśni Lodu i Ognia”. Przeczytałam ją już jakiś czas temu, ale z recenzją musiałam poczekać, aż emocje we mnie trochę opadną, gdyż oprócz ochów i achów nie byłabym w stanie nic konkretnego przekazać :)&lt;br /&gt;
Ale zacznę może od początku. Z fantastycznym światem Siedmiu Królestw wykreowanym przez Georga R. R. Martina zetknęłam się dość nietypowo, ponieważ najpierw obejrzałam serial, po którym dopiero poczułam konieczność przeczytania książki, na podstawie, której serial został nakręcony. Jestem miłośniczką książki i kina, ale zawsze wolę skonfrontować książkę z jej ekranizacją w tej kolejności, że najpierw czytam książkę. Jeśli jest odwrotnie to z racji tego, że o książce po prostu wcześniej nie słyszałam. Tak było w przypadku „Gry o tron”. Po pierwszym odcinku po prostu zachłysnęłam się fabułą, klimatem i bohaterami. Nie zawsze ekranizacja dorównuje książce, ale tu filmowcy zrobili naprawdę świetną robotę. Ale miałam pisać o książce!&lt;br /&gt;
Potrzebę posiadania i przeczytania tej książki zaspokoiła moja wspaniałomyślna siostra, która podarowała mi ją w prezencie urodzinowym. „Gra o tron” jako prezent pasuje idealnie. Jest to opasłe tomiszcze, z piękną, twardą okładką, na której widnieje jeden z moich ulubionych aktorów – Sean Bean w nastrojowym, mrocznym kadrze z filmu. Wzięcie tego egzemplarza do rąk, poczucie jej zapachu i ciężkości to naprawdę czysta przyjemność, której można doświadczyć jeszcze przed momentem zatracenia się w treści! Kiedy przychodzi moment, w którym zechcemy zajrzeć do środka okazuje się, że książka zbudowana jest z rozdziałów poświęconych kolejnym bohaterom. Dzięki temu akcja nie jest monotonna, a wręcz przeciwnie – ciągle zaskakuje, bo pokazana jest z punktu widzenia różnych ludzi. Zadziwiające jest to, że autor potrafił stworzyć szereg postaci o skrajnie różnych, wielopłaszczyznowych charakterach, poglądach i zwyczajach i to w taki sposób, że wydają się czytelnikowi niesamowicie realne i bliskie. Nie wszystko jest tu czarne lub białe, jak w wielu tego typu historiach. Owszem są rycerze, piękni i dzielni, ale wiemy, że i oni czują strach a poddani pokusom mogą im ulec.  Są też umysły bystre i inteligentne ukryte w odpychających ciałach, ludzie  pozornie straszni i śmieszni, potrafiący jednak znaleźć w sobie odrobinę współczucia, którego sami nie doznali od nikogo. Czytelnik sam musi ocenić, czy bohaterowie postępują najlepiej, jak można w danej sytuacji. Czy kierują się dobrem własnym, dobrem kraju, czy dobrem najbliższych? Te wybory są tu niesamowicie ważne, to one kształtują losy całych rodzin, a nierzadko i królestw. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Gra o tron” pisana jest językiem prostym i zrozumiałym, dlatego czyta się ją bardzo szybko. Autor w kilku słowach potrafi wprowadzić czytelnika w swój niesamowity, mroczny świat. Nie ma tam miejsca na zbędne opisy, a mimo to książka liczy ponad 830 stronic. Wszystkie wypełnione świadomie i z rozmysłem, niezwykle klarownie. Przy tej lekturze nie ma miejsca na nudę. Z niecierpliwością czekam  na możliwość przeczytania kolejnej części.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książki Georga R.R. Martina wielokrotnie były nominowane i nagradzane, a wszystko dzięki temu, że jako człowiek jest chyba dość uparty. Nie zraził się, kiedy jego pierwsze opowiadanie zostało odrzucone przez wydawnictwa ponad czterdzieści razy! Sam czyta i kolekcjonuje książki fantasy, science fiction, horrory oraz komiksy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Grę o tron” polecam wszystkim, którzy na nowo chcą odkryć magię średniowiecznego świata znanego z baśni i legend. Świata, w którym ożywają mity i upadają królestwa. Świata, w którym dworskie intrygi i tytułowa walka o tron pochłoną wiele istnień ludzkich. Świata, któremu zagraża długa zima, wraz z którą nadejdą Inni...&lt;br /&gt;
Uwaga – książka uzależnia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Gra o tron" George R.R. Martin&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-1904608603751537407?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BXGTYw06wr5Fr1yPMOdhO2BkQdw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BXGTYw06wr5Fr1yPMOdhO2BkQdw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BXGTYw06wr5Fr1yPMOdhO2BkQdw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BXGTYw06wr5Fr1yPMOdhO2BkQdw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/0kpOg-TFRE4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/1904608603751537407/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/10/gra-o-tron.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/1904608603751537407?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/1904608603751537407?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/0kpOg-TFRE4/gra-o-tron.html" title="GRA O TRON" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-JLu7Yhii4jI/TqkEfsn-cvI/AAAAAAAAAYg/IyAiF2Vt_Vo/s72-c/graotron.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/10/gra-o-tron.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUHR3kycSp7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-4783793411448281287</id><published>2011-09-19T09:54:00.004+02:00</published><updated>2011-09-23T09:33:56.799+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:33:56.799+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Amber" /><title>ŁOWCY MITÓW</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fFd-Ou4_gLU/Tnb4GbNsALI/AAAAAAAAAX4/Wbkyt7ZLzT8/s1600/lowcy.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="198" src="http://2.bp.blogspot.com/-fFd-Ou4_gLU/Tnb4GbNsALI/AAAAAAAAAX4/Wbkyt7ZLzT8/s320/lowcy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piaskoludem straszono kiedyś dzieci, które nie chciały zasnąć. Ta straszna postać miała przychodzić w nocy do sypialni i wyłupywać oczy dzieciom, które jeszcze nie spały. Piaskolud pozostawiał po sobie piaskowe ślady a gałki oczne zjadał. Osobiście nie słyszałam o tej legendzie, a Sandman kojarzył mi się jedynie ze znaną i lubianą przeze mnie piosenką zespołu Metallica. Teraz wiem, że to postać przerażająca i cieszę się, że w naszym kręgu kulturowym niezbyt powszechnie znana. Z Piaskoludem i innymi stworzeniami z legend, mitów i baśni całego świata zetkniemy się w książce Christophera Goldena „Łowcy Mitów”. &lt;br /&gt;
To moje pierwsze spotkanie z tym, ostatnio bardzo popularnym autorem książek z gatunku fantasy i horrorów, więc z ciekawością zabrałam się do czytania tej pozycji. Zachętą była dla mnie również graficzna oprawa. Trochę mroczna, fantastyczna ilustracja w skąpej i prostej gamie kolorystycznej autorstwa Stephana  Martiniere tworzy odpowiedni klimat, pasujący do treści. &lt;br /&gt;
Książka zaczyna się dość zwyczajnie. Młody człowiek, Olivier Bascombe postanowił się ożenić. Ale już w momencie podjęcia tej decyzji zrodziły się w nim wątpliwości w słuszność swojego postępowania. Mogłoby się wydawać, że życie Oliviera jest idealnie ułożone. Robi on bowiem wielce obiecującą karierę prawnika idąc w ślady ojca, a za narzeczoną ma miłą, piękną i inteligentną kobietę z właściwych kręgów. Jest również synem bardzo wpływowego, bogatego człowieka, dzięki czemu nie musi martwić się o byt w przyszłości. Który mężczyzna nie marzy o takim życiu? Jednak Olivier jest targany rozterkami, bowiem nie czuje się wolny. Jakby tego było mało nadciągają inne kłopoty. I to kłopoty nie z tego świata, ale z mitycznego, w którym legendy wcale nie są martwe a magia staje się namacalna, tętniąca życiem i czasem nawet groźna. Nagle przychodzi moment, kiedy młody człowiek, który nazajutrz ma wziąć ślub musi skoczyć w przepaść, żeby przeżyć. &lt;br /&gt;
Książkę czyta się szybko, a język jakim jest napisana jest łatwo przyswajalny. Akcja powieści rozgrywa się równolegle w świecie rzeczywistym, gdzie Olivier zostawił swoich bliskich oraz za Zasłoną, która jest schronieniem i azylem mitycznych stworzeń. Co ciekawe człowiek, który raz przekroczył Zasłonę nie może już wrócić, w przeciwieństwie do Pograniczników, do których należy poznany przez Oliviera w krytycznym  momencie Dziadek Mróz. W tej baśniowej krainie, gdzie jest wielu bogów i jeszcze więcej demonów nie ma miejsca dla nieśmiałego i sentymentalnego marzyciela z głową w chmurach. Dlatego Olivier musiał stać się mężczyzną, jakim zawsze pragnął być, choć nigdy nie wierzył, że to możliwe. &lt;br /&gt;
Czy to przypadek sprawił, że nasz bohater trafił za Zasłonę? I dlaczego ktoś chce go zabić? Wyjaśniająca się powoli zagadka powoduje falę nowych pytań. &lt;br /&gt;
Wędrówka Oliviera w poszukiwaniu odpowiedzi jest momentami trochę monotonna, choć autor próbuje ją uatrakcyjnić wciąż nowymi postaciami wplatającymi się w nierealną przygodę Oliviera i jego towarzyszy. Jednak ten minus rekompensują sugestywne i barwne opisy walki. Dla mnie najbardziej wciągającą częścią książki był jej koniec, co zmobilizuje mnie do sięgnięcia po kolejny tom przygód młodego człowieka, który tak tęsknił za magią, że sam stał się jej częścią.&lt;br /&gt;
Książkę polecam  fanom fantastyki, choć momentami miałam dylemat, czy to nie jest jednak powieść grozy, bowiem kilka scen opisanych z makabrycznymi szczegółami może spowodować podniesienie się włosków na karku co wrażliwszych czytelników. Z tego powodu odradziłabym ją zbyt młodym odbiorcom.&lt;br /&gt;
W „Łowcach Mitów” Christopher Golden daje nam kilka bardzo ważnych lekcji. Między innymi zmusza do zastanowienia, czy warto pragnąć tego, czego się nie ma, czy też warto docenić to ,co się ma? Rozejrzyjmy się dookoła i zastanówmy nad naszym życiem. Jeśli jest w nim coś dobrego, to może nie warto tęsknić na magią, bo ona może pojawić się w różnej postaci, niekoniecznie tej miłej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Łowcy mitów" Christopher Golden - za książkę serdecznie dziękuję portalowi granice.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-4783793411448281287?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/uN8xkTa0OL7xY0ASwbwF7lPjm-w/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/uN8xkTa0OL7xY0ASwbwF7lPjm-w/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/uN8xkTa0OL7xY0ASwbwF7lPjm-w/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/uN8xkTa0OL7xY0ASwbwF7lPjm-w/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/4UrCntmmoWM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/4783793411448281287/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/09/owcy-mitow.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4783793411448281287?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4783793411448281287?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/4UrCntmmoWM/owcy-mitow.html" title="ŁOWCY MITÓW" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-fFd-Ou4_gLU/Tnb4GbNsALI/AAAAAAAAAX4/Wbkyt7ZLzT8/s72-c/lowcy.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/09/owcy-mitow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUMERXwzfyp7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-3738331852240268199</id><published>2011-09-09T10:32:00.003+02:00</published><updated>2011-09-23T09:36:44.287+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:36:44.287+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Jaguar" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><title>WIELKA WOJNA DIABŁÓW</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SsJWAaYTRkg/Tnb5g1XkvUI/AAAAAAAAAYI/3jLnWdTBbxA/s1600/Uczen.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="216" src="http://4.bp.blogspot.com/-SsJWAaYTRkg/Tnb5g1XkvUI/AAAAAAAAAYI/3jLnWdTBbxA/s320/Uczen.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyłki zdarzają się każdemu, ale żeby nawet samej Śmierci? Niestety tak. Na skutek tragicznego nieporozumienia, zamiast najbardziej podłego, złośliwego, toksycznego i odrażającego gówniarza do Piekła trafia przed swoim czasem Filip o anielskim usposobieniu i nazwisku. Lucyfer będzie miał trudne zadanie, żeby zrobić z niego swojego następcę, bowiem biorąc pod uwagę zalety Filipa sprawa wydaje się praktycznie beznadziejna. Na ile starczy cierpliwości władcy Piekieł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Uczeń Diabła” to ciekawa fabuła, mnogość zróżnicowanych charakterów i spora dawka humoru, głównie „czarnego”. Osobiście nie przepadam za „diabelską” tematyką, ale dla wielu pisarzy jest ona szalenie inspirująca. Książkę  Kennetha B. Andersena zaliczam jednak do tych bardziej udanych prób okiełznania tego skądinąd bardzo poważnego tematu i ukazania Piekła z nieco innej perspektywy.  Autor, zwany duńskim królem fantastyki, stworzył pobudzającą wyobraźnię krainę, do której trafiają nie tylko trafiają potępione dusze, ale również żyje cała diabelska społeczność. Młode diabełki bawią się psocąc, starsze chodzą do szkoły a dorosłe pracują, podobnie jak ludzie na naszym ziemskim padole. I jak w naszym codziennym życiu, diabłom nieobce są przyjaźnie, miłości i rodzinna lojalność, ale również intrygi, knowania i żądza władzy. Dlatego ten „piekielny” świat wydaje się bardzo swojski. Oczywiście oprócz wszechobecnych, potępieńczych jęków, czarnego światła, dróg wybrukowanych głowami grzesznych nieszczęśników i jeszcze paru typowych szczegółów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem przekonana, że ta historia zaciekawi żądnego przygód, nastoletniego czytelnika, zarówno chłopców, jak i dziewczęta. Natomiast starszych namawiam, aby nie sugerowali się tym, że jest to książka dla młodzieży i czym prędzej przekonali się na własne oczy, że jest to dobra, ciekawa i wciągająca lektura. Ja podeszłam do „Ucznia diabła” bardzo sceptycznie, może trochę przez okładkę.  Przyznam, że wolę delikatniejsze grafiki na okładce, a tu w oczy bije agresywna czerwień w kontraście z czernią. Ale jak już wspomniałam, książka przeznaczona jest dla młodzieży i zdecydowanie przyciąga wzrok na półce księgarskiej. Poza tym okładka jest doskonale zintegrowana z treścią, o czym przekonałam się po przeczytaniu tej pozycji.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MwdcT25Hb0g/Tnb54XxkT2I/AAAAAAAAAYQ/Q3X8KtB80x0/s1600/Kostka.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="216" src="http://2.bp.blogspot.com/-MwdcT25Hb0g/Tnb54XxkT2I/AAAAAAAAAYQ/Q3X8KtB80x0/s320/Kostka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygody sympatycznego Filipa Engela tak mnie zainteresowały, że czym prędzej zabrałam się za drugą część „Wielkiej wojny diabłów”, żeby sprawdzić, jak potoczyły się jego losy. Ku mojemu lekkiemu rozczarowaniu stwierdziłam, że „Kostka Śmierci” jest zdecydowanie mniej frywolna i beztroska, mniej zabawna i zdecydowanie bardziej poważna. Ale jak tu inaczej potraktować tak poważny temat, jakim jest sama Śmierć. Bardziej poważny, bo już starszy jest też sam Filip. Nauki piekielne, których doświadczył nie poszły całkiem w las, więc chłopiec nie jest już tym grzecznym i dobrym uczniem co niegdyś. Dzięki temu również ma wielu przyjaciół, z którymi często wymyśla przeróżne psoty, do czasu, gdy zostaje sprowadzony ponownie do czeluści piekielnych przez Mortimera (Śmierć) w bardzo ważnej i pilnej sprawie. Czy będzie umiał pomóc Mortimerowi? Zachęcam do znalezienia odpowiedzi przy lekturze. &lt;br /&gt;
Książka jest bardzo refleksyjna i pełna filozoficznych przemyśleń na temat życia i śmierci.  "Uczeń Diabła" i "Kostka Śmierci" stanowią spójną całość zarówno w treści, jak i grafice, którą na pewno warto przeczytać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Uczeń Diabła" i "Kostka Śmierci" Kenneth B. Andersen - za ksiązki serdecznie dziękuję serwisowi nakanapie.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-3738331852240268199?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p4p9H62HujqQRPRCPKX5dWAYQ9s/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p4p9H62HujqQRPRCPKX5dWAYQ9s/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p4p9H62HujqQRPRCPKX5dWAYQ9s/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p4p9H62HujqQRPRCPKX5dWAYQ9s/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/bHvcNupCbts" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/3738331852240268199/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/09/wielka-wojna-diabow.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/3738331852240268199?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/3738331852240268199?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/bHvcNupCbts/wielka-wojna-diabow.html" title="WIELKA WOJNA DIABŁÓW" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-SsJWAaYTRkg/Tnb5g1XkvUI/AAAAAAAAAYI/3jLnWdTBbxA/s72-c/Uczen.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/09/wielka-wojna-diabow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUIAR345fCp7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-75062583819047866</id><published>2011-08-22T14:02:00.006+02:00</published><updated>2011-09-23T09:39:06.024+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:39:06.024+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obyczajowa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Prószyński i S-ka" /><title>LUSTRO CZASU</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0uiy1wNk2l0/TlKGZgQj4xI/AAAAAAAAAXI/RdS8KhAeqho/s1600/lustro.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="175" width="111" src="http://2.bp.blogspot.com/-0uiy1wNk2l0/TlKGZgQj4xI/AAAAAAAAAXI/RdS8KhAeqho/s320/lustro.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zagadki przeszłości.&lt;br /&gt;
Każdy z nas w swoim życiu staje przed trudnymi wyborami a potem ponosi konsekwencje swoich decyzji. W książce „Lustro czasu” autorka poddaje analizie wybór rodziny Sulimów. Trudny wybór, ciężka decyzja, ale czy słuszna? Wydaje się, że tak. Przez dwadzieścia osiem lat prawda zostaje uśpiona, aby nagle i niespodziewanie dla wszystkich wypłynąć na światło dzienne. Ta prawda wywraca do góry nogami poukładane życie introwertycznej Darii Sulimy, a ona i tak czuje, że to jeszcze nie wszystko. Nowo poznana prawda wywołuje efekt domina – jeden ujawniony fakt pociąga za sobą drugi. Tajemnice przeszłości wciąż czekają aby je wydobyć. W chaosie myśli i uczuć dla Darii staje się jasne, że aby zacząć żyć od nowa musi rozliczyć się z przeszłością. Dziewczyna, choć jest pesymistką i samotniczką, ma silną osobowość i śmiało patrzy w oczy nieodgadnionego jutra. Zaczyna swoje prywatne śledztwo, w którym pomaga jej przyjaciel, Adam. &lt;br /&gt;
W tej książce każdy ma swoją prawdę, ale czy Darii uda się odnaleźć swoją? Żeby się o tym przekonać trzeba udać się z autorką w podróż do wspomnień i dramatycznych wydarzeń z przeszłości, które ukształtowały życie Darii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Lustro czasu” to książka refleksyjna i zastanawiająca. Trzeba  ją kontemplować i smakować niespiesznie, aby dokładnie odczytać przesłania autorki. Między innymi to, że warto grać w życiu w otwarte karty. Anna Piega nie obawia się również poruszyć trudnego tematu, jakim jest ciężka choroba i bezsilność wobec niej, kiedy najtrudniejszym i jedynym wyjściem jest czekanie. &lt;br /&gt;
Każdy z nas słyszał o białaczce i każdy chyba zdaje sobie sprawę z tego, że istnieją fundacje czekające na dawców szpiku. Większość z nas, jak Daria traktuje to z lekkim pobłażaniem. Przecież nas to nie dotyczy, nie mamy na to czasu, może kiedyś. Raczej przechodzimy obok tego tematu. Do momentu, kiedy życie nie postawi nas twarzą w twarz z chorobą, tak jak głównej bohaterki „Lustra czasu”. Jest to dla niej kolejny krok w dorosłość, kiedy trzeba zacząć troszczyć się o kogoś bliskiego, a nie tylko o siebie. Jest to krok trudny i okupiony cierpieniem. Piega ustami dziadka Teodora radzi by w życiu spodziewać się najlepszego, ale też być przygotowanym na najgorsze. Czy Daria jest na to przygotowana? Chyba tak, bo gdy przychodzi to złe, dziewczyna mimo irracjonalnego lęku potrafi nazwać je po imieniu i oswoić słowami by je pokonać.&lt;br /&gt;
Anna Piega pochodzi z południa Polski i ze znawstwem prowadzi nas uliczkami starego Krakowa. Cieszę się, że udało mi się być kiedyś w tym pięknym mieście i oczyma wyobraźni mogłam powrócić w te niezapomniane miejsca przy lekturze jej książki. &lt;br /&gt;
„Lustro czasu” polecam dla wszystkich, którzy cenią książki wartościowe, o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, o zmianie priorytetów. Nie jest to książka szybka i lekka, ale przeczytanie jej sprawiło mi przyjemność i otworzyło oczy na wiele codziennych problemów, w tym również związanych z chorobą.&lt;br /&gt;
Czarno-biała okładka podpowiada nam, że w środku nie znajdziemy świata wesołego, kolorowego i przejaskrawionego, tylko zwykły, codzienny i szary, co jednak nie znaczy, że mniej interesujący. Wrażenie z okładki potwierdzają pierwsze słowa książki: „Moja historia jest krótka i smutna...”&lt;br /&gt;
W smutku jednak można odnaleźć ukojenie, można się z nim pogodzić i pozwolić się mu przytulić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Lustro czasu" Anna Piega - książkę otrzymałam dzięki uprzejmości serwisu nakanapie.pl&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.nakanapie.pl" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="75" width="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-TLtBN8zITwM/TgodCqNxTeI/AAAAAAAAAVc/aXljOLNi5KY/s320/logo-nk_biale.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-75062583819047866?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/msQVpSqZZfbz0ZLSfKBhtzo71Ds/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/msQVpSqZZfbz0ZLSfKBhtzo71Ds/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/msQVpSqZZfbz0ZLSfKBhtzo71Ds/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/msQVpSqZZfbz0ZLSfKBhtzo71Ds/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/3anSL5LD9MU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/75062583819047866/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/08/lustro-czasu.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/75062583819047866?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/75062583819047866?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/3anSL5LD9MU/lustro-czasu.html" title="LUSTRO CZASU" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-0uiy1wNk2l0/TlKGZgQj4xI/AAAAAAAAAXI/RdS8KhAeqho/s72-c/lustro.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/08/lustro-czasu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUMNQ3g8fSp7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-693524068496569224</id><published>2011-08-02T10:52:00.003+02:00</published><updated>2011-09-23T09:38:12.675+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:38:12.675+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sensacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obyczajowa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Prószyński i S-ka" /><title>HAKUS POKUS</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mexvjtq5aRk/Tje8kQHl9YI/AAAAAAAAAW4/AyGAhTB9UB8/s1600/Hakus_pokus.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="208" src="http://4.bp.blogspot.com/-mexvjtq5aRk/Tje8kQHl9YI/AAAAAAAAAW4/AyGAhTB9UB8/s320/Hakus_pokus.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Hakerskie „czary-mary”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy zna bajkę o Ali Babie i chciałby choć raz, tak jak on wykrzyknąć: sezamie otwórz się! I oto sezam, czymkolwiek on jest otwiera się i mamy wszystko podane jak na tacy. Wydaje się, że w życiu to nie jest możliwe, a jednak... &lt;br /&gt;
Wiadomo, że każdy komputer podłączony do sieci narażony jest na ataki hakerskie. Szczególnie narażone są komputery, które skrywają tajne dane. Im bardziej ktoś się wysila, aby takie dane zabezpieczyć, tym bardziej ktoś inny pracuje nad tym, aby takie zabezpieczenia złamać. Czasem zdolności i możliwości hakerskie zakrawają o czary, bowiem łamią oni kody z założenia nie do złamania. To takie „hokus...” a raczej „hakus-pokus”. &lt;br /&gt;
Jeden z bohaterów książki o tym przewrotnym tytule, Robert Wolny pracuje w firmie oferującej ochronę komputerów i zawartych w nich danych przed włamaniami z zewnątrz. Firma CounterVision zatrudnia ekscentrycznych, bardzo zdolnych, choć w większości niezbyt wykształconych komputerowców, dla których określenia takie jak zerodniowy exploit, przepełnienie bufora czy  kradzież DNS to chleb powszedni. &lt;br /&gt;
Do ich zespołu dołącza psycholog Beata Winkler, która zmianą miejsca zamieszkania i nową pracą chce zapoczątkować nowy rozdział w swoim życiu. Beata, ładna, rudowłosa trzydziestolatka dźwiga pokaźny balast swojego trudnego, traumatycznego dzieciństwa wypełnionego ciągłym strachem i poczuciem winy powodowanym przez chorą psychicznie matkę. &lt;br /&gt;
Początki w nowej pracy nie są łatwe, ale z czasem Beata znajduje zrozumienie i wspólny język z Robertem, który także nie został łaskawie potraktowany przez los. W momencie, w którym poznajemy Roberta,  odkrywa on dramatyczną prawdę o swojej ukochanej żonie. Jego dotychczasowe życie rozpada się, jak domek z kart a przy zdrowych zmysłach trzyma go tylko praca. Z czasem okaże się, że również tam, poza plecami pracowników powstają  niezbyt jasne sytuacje.&lt;br /&gt;
Czy Beata i Robert stawią czoła bolesnym wspomnieniom i znajdą w sobie siły do walki o swoje szczęście? &lt;br /&gt;
Trzeba  koniecznie przeczytać tę książkę, przeznaczoną może dla bardziej dojrzałych czytelników ze względu na liczne przemyślenia psychologiczne i trudne doświadczenia życiowe bohaterów. Poleciłabym ją również każdemu, kto uważa, że jego komputer z wszystkimi danymi jest bezpieczny za antywłamaniowymi drzwiami. Może trudno byłoby ukraść komputer, ale dane, hasła, piny i inne prywatne informacje użytkownika komputera już o wiele łatwiej.&lt;br /&gt;
Ciekawie i przystępnie pokazany jest tu świat komputerowców, w końcu jeden z autorów to haker i programista, który  pokazuje nam nieco tajników ze „swojego podwórka”. &lt;br /&gt;
Nie dostrzegłam w sposobie pisania różnic wskazujących na to, że nie pisał jej jeden, a dwoje autorów. W dodatku kobieta i mężczyzna, Katarzyna Leżeńska i Darek Milewski. Jedyne, co może na to wskazywać, to podział treści na rozdziały, które następują po sobie naprzemiennie i ukazują sytuację z punktu widzenia raz Roberta, a raz Beaty, co tworzy dość ciekawy efekt. Akcja rozwija się niezbyt szybko, ale w sam raz, aby utrzymać czytelnika w stanie zaciekawienia i nie pozwolić mu na rozstanie się z książką do momentu przeczytania ostatniej kartki. Z uwagi na to, że ta pozycja jest dość obszerna objętościowo, liczy bowiem 490 stron, może zapewnić na długi czas sporą dawkę emocji wielbicielom sensacji z motywem miłosnym. Mam tylko jedną radę dla osób, którym z wrażenia pocą się dłonie – uwaga na trochę zbyt łatwo rozmazującą się farbę drukarską, którą została wydrukowana czcionka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okładka książki jest dość sterylna i udana jako kompozycja graficzna, jednak nie przekonałaby mnie do zakupienia jej. Również nie poruszyłby mnie opis z tyłu książki, który zapowiada książkę jako typowy romans dwojga ludzi po przejściach. Przekonała mnie jednak sama książka, bo kiedy zagłębiłam się w jej treść, żeby ot tak, z ciekawości przeczytać kilka pierwszych stron, zorientowałam się, że już jej nie odłożę „na kiedyśtam”. Wiedziałam, że muszę ją przeczytać teraz i tak zrobiłam. Dzięki tej lekturze mogłam zastanowić się nad tym, czy moim życiem nie kieruje czasem przypadek lub przeznaczenie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Hakus pokus" Katarzyna Leżeńska, Darek Milewski - za książkę serdecznie dziękuję serwisowi nakanapie.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-693524068496569224?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YIlcP_G4ogwjLkgJs3kRYXTkjRo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YIlcP_G4ogwjLkgJs3kRYXTkjRo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YIlcP_G4ogwjLkgJs3kRYXTkjRo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YIlcP_G4ogwjLkgJs3kRYXTkjRo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/XV7ZUF8LEKo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/693524068496569224/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/08/hakus-pokus.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/693524068496569224?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/693524068496569224?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/XV7ZUF8LEKo/hakus-pokus.html" title="HAKUS POKUS" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-mexvjtq5aRk/Tje8kQHl9YI/AAAAAAAAAW4/AyGAhTB9UB8/s72-c/Hakus_pokus.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/08/hakus-pokus.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU8MRX8_fip7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-8943912268421258334</id><published>2011-07-29T09:45:00.002+02:00</published><updated>2011-09-23T09:44:44.146+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:44:44.146+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Illuminatio" /><title>LAMENT: INTRYGA KRÓLOWEJ ELFÓW</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mBm-iyZtFQw/TjJp3t67qwI/AAAAAAAAAWo/SYLg7T2DPjc/s1600/lament.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="225" src="http://2.bp.blogspot.com/-mBm-iyZtFQw/TjJp3t67qwI/AAAAAAAAAWo/SYLg7T2DPjc/s320/lament.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lament elfiej panny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co myśli zwykły człowiek, który znajduje przypadkiem idealnie ukształtowaną, czterolistną koniczynkę? Myśli, że ma szczęście! Nie wie jednak, że roślinka ta ma wiele innych zastosowań. Według mitologii celtyckiej nadaje się do odstraszania węży, leczenia ukąszeń skorpiona a także do widzenia fejów. Co robi taki człowiek, gdy znajduje koniczynki niemal wszędzie i czasem nawet dosłownie rozwijają się one u jego stóp? Na pewno musi się wtedy zastanowić, czy nie jest to zamierzone i czy jest na pewno  zwyczajnym człowiekiem.&lt;br /&gt;
Taka sytuacja przydarza się nieśmiałej introwertyczce – Derdre, trzymanej żelazną ręką przez matkę, niespełnioną śpiewaczkę operową. Matka Derdre swoje muzyczne pasje i nadzieje przelała na swą nastoletnią córkę i konsekwentnie dąży do tego, aby ta osiągnęła sukces w grze na harfie celtyckiej. I nie są tu problemem umiejętności Derdre, gdyż jest ona szalenie utalentowana muzycznie, ma niespotykane zdolności i piękny głos. Dziewczyna czuje się nieprzystosowana społecznie i każdy publiczny występ okupiony jest potężnym stresem, mającym nieprzyjemne skutki w postaci osłabienia i torsji. Podczas jednej z takich sytuacji pojawia się nie wiadomo skąd nieziemsko przystojny Luke Dillon i z troską pomaga jej się pozbierać, a potem towarzyszy w występie. Jego towarzystwo ma na nią zbawienny wpływ. Czuje się pewniej, a jej inność w kontaktach z rówieśnikami już tak jej nie przeszkadza. Odkrywa w sobie niesamowicie silną wolę i dar, który może stać się dla niej poważnym zagrożeniem. Wydawało by się, że Luke to przysłowiowy rycerz na białym koniu, który porwie dziewczynę do swojego zamku i będą tam żyli długo i szczęśliwie. Niestety Luke skrywa bardzo mroczną tajemnicę. To człowiek, który nie znał miłości a uczucie do Derdre przysporzy mu wielu cierpień. Między tą parą zaistniała niepisana umowa. On udawał, że jest normalny, ona udawała, że mu wierzy mimo targających nią wewnętrznych rozterek i pytań.&lt;br /&gt;
Autorka fenomenalnie otacza tajemniczością postać Luke'a, by po trochu, sytuacja po sytuacji uchylać rąbka tej  tajemnicy. Wreszcie dowiadujemy się z Derdre prawdy o jego życiu. Jest to prawda wstrząsająca, dramatyczna i jednocześnie ogromnie wzruszająca. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szukając wiadomości o  Maggie Stiefvater znalazłam informację o jej zainteresowaniach muzycznych i umiejętności gry na kilku instrumentach, między innymi na harfie celtyckiej. To wyjaśnia niesamowity sposób, w jaki opisuje ona muzykę w tej historii. Muzyka bowiem jest tu  bardzo ważna. Łączy dwa światy, ludzi i tajemniczych fejów.  Feje lub fejowie są to tajemnicze, nadprzyrodzone istoty wywodzące się z mitologii celtyckiej i germańskiej. Sami zwą się Wiecznie Młodymi. Wzywa ich muzyka a odstrasza żelazo. Są różni fejowie, ale wszyscy są niebezpieczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta ciekawa książka, przyciągająca wzrok piękną okładką, błyskała mi zielenią wśród innych pozycji i zapadła w pamięć. W końcu trafiła do moich rąk i z bliska mogłam się przyjrzeć połyskliwym koniczynkom i hipnotyzującym, zielonym oczom spoglądającym wyczekująco. Jakby zapraszały do zagłębienia się w treść.  Książka wciąga od samego początku, a łatwo przyswajalny język, jakim posługuje się autorka sprawia, że czyta się ją błyskawicznie. Na pewno przypadnie do gustu mniej lub bardziej nieśmiałym nastolatkom, jak również wszystkim miłośnikom celtyckich legend i opowieści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli więc zadziwiająco często znajdujesz wokół siebie czterolistne koniczynki, pomyśl, że to nie może być przypadek. Miej lepiej wtedy przy sobie coś z żelaza. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Lament: Intryga Królowej Elfów" Maggie Stiefveter - za książkę dziękuję serwisowi granice.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-8943912268421258334?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LoY-eEC5XGhrODxDbQwG5AANFsg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LoY-eEC5XGhrODxDbQwG5AANFsg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LoY-eEC5XGhrODxDbQwG5AANFsg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LoY-eEC5XGhrODxDbQwG5AANFsg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/SDWyIV-sE38" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/8943912268421258334/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/07/lament-intryga-krolowej-elfow.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/8943912268421258334?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/8943912268421258334?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/SDWyIV-sE38/lament-intryga-krolowej-elfow.html" title="LAMENT: INTRYGA KRÓLOWEJ ELFÓW" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-mBm-iyZtFQw/TjJp3t67qwI/AAAAAAAAAWo/SYLg7T2DPjc/s72-c/lament.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/07/lament-intryga-krolowej-elfow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0EMRn47fSp7ImA9WhdTFEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-6166362352887903245</id><published>2011-07-11T19:54:00.003+02:00</published><updated>2011-07-12T12:14:47.005+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-07-12T12:14:47.005+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dziki Zachód" /><title>POWROTY DO DZIECIĘCYCH LAT</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center; float: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ji8Ch_xXcnw/Ths4rPjkTQI/AAAAAAAAAWE/rYR2JYiy1D4/s1600/ostatni.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="220" width="155" src="http://2.bp.blogspot.com/-ji8Ch_xXcnw/Ths4rPjkTQI/AAAAAAAAAWE/rYR2JYiy1D4/s320/ostatni.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center; float: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NfbMppXsjD4/Ths4xK6ikCI/AAAAAAAAAWM/E-nSt1wE5l8/s1600/Winnetou.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="197" width="140" src="http://4.bp.blogspot.com/-NfbMppXsjD4/Ths4xK6ikCI/AAAAAAAAAWM/E-nSt1wE5l8/s320/Winnetou.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center; float: left;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8yRInc6AXFA/Ths41WMSVnI/AAAAAAAAAWU/5LWMOd73u7g/s1600/orle%2Bpi%25C3%25B3ra.jpg" imageanchor="1" style="clear:right; float:right; margin-left:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="267" width="189" src="http://1.bp.blogspot.com/-8yRInc6AXFA/Ths41WMSVnI/AAAAAAAAAWU/5LWMOd73u7g/s320/orle%2Bpi%25C3%25B3ra.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Teraz trochę wspomnień. Przedstawiam Wam książki, które darzę ogromnym sentymentem. Jak widać tematyka tych książek to Indianie i Dziki Zachód w świat którego wkracza "biały człowiek" ze swoimi prawami. Jeśli kogokolwiek zainteresowałam choć trochę zapraszam na &lt;a href="http://blog.nakanapie.pl/pachnace-dymem-czyli-ksiazki-z-dzikiego-zachodu/"&gt;blog nakanapie&lt;/a&gt; gdzie opisałam szerzej te pozycje i związane z nimi emocje.&lt;br /&gt;
"Ostatni Mohikanin" James Fenimore Cooper&lt;br /&gt;
"Winnetou" Karol May&lt;br /&gt;
"Orle pióra" część I trylogii "Złoto Gór Czarnych" Krystyna i Alfred Szklarscy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-6166362352887903245?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FbWNn7DaLYp7M1EV7kApWiTH_RM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FbWNn7DaLYp7M1EV7kApWiTH_RM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FbWNn7DaLYp7M1EV7kApWiTH_RM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FbWNn7DaLYp7M1EV7kApWiTH_RM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/GqtUJ5-agC0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/6166362352887903245/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/07/powroty-do-dzieciecych-lat.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/6166362352887903245?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/6166362352887903245?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/GqtUJ5-agC0/powroty-do-dzieciecych-lat.html" title="POWROTY DO DZIECIĘCYCH LAT" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-ji8Ch_xXcnw/Ths4rPjkTQI/AAAAAAAAAWE/rYR2JYiy1D4/s72-c/ostatni.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/07/powroty-do-dzieciecych-lat.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUIDRnY4cSp7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-1414465720383628133</id><published>2011-06-29T12:08:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T09:39:37.839+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:39:37.839+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Prószyński i S-ka" /><title>WINTERCRAFT</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vObYELAmkKo/Tgr7oFkRy4I/AAAAAAAAAV8/2vJQbidHTB0/s1600/winter.gif" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="278" width="181" src="http://2.bp.blogspot.com/-vObYELAmkKo/Tgr7oFkRy4I/AAAAAAAAAV8/2vJQbidHTB0/s320/winter.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
"Księga jest sporych rozmiarów, gruba i oprawiona w skórę barwioną niegdyś na czerwono. Z biegiem lat kolor przybrudził się i ściemniał, tylko pośrodku - tam, gdzie znajduje się nazwa księgi można jeszcze domyślać się oryginalnego kolorytu. Napis jednak nie uległ wpływowi czasu i lśnił złotem, jak za czasów młodości magicznej księgi. Emanował też lekką, czarodziejską poświatą, kiedy w pobliżu znajdowała się osoba o magicznych zdolnościach.&lt;br /&gt;
Zajrzyjmy do środka. Jeśli księga pozwoli nam się otworzyć, zobaczymy pożółkłe ze starości stronice noszące ślady wielokrotnych prób (udanych i tych mniej udanych) użycia magii w niej zawartej. Wiele kartek jest nadpalonych i poplamionych różnymi substancjami będącymi składnikami tajemnych formuł. Jest tam też sporo dopisków robionych przez wieki, przez kolejnych posiadaczy tej cennej księgi.&lt;br /&gt;
Zamknijmy teraz księgę i zatrzaśnijmy metalowe, pięknie rzeźbione okucia. Zbyt długie wpatrywanie się w czarodziejskie zaklęcia może doprowadzić do pomieszania zmysłów osoby o niezbyt długim stażu czarodziejskim. Niech księgę otworzy osoba do tego powołana." &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moja własna interpretacja wyglądu księgi w odpowiedzi na nakanapowe pytanie konkursowe, które brzmiało:&lt;br /&gt;
"W opisie książki jest mowa o zaginionej księdze magicznej, która zawiera mroczny sekret… Jak według ciebie wygląda ta księga?"&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Konkurs odbył się już jakiś czas temu, książka też już została przeczytana dość dawno, ale musiałam nabrać chyba do niej trochę dystansu. Dlaczego? No właśnie. Piękna i tajemnicza okładka, mroczny i zagadkowy opis sprawiły, że wyobraziłam sobie niesamowicie wciągającą i zaskakującą przygodę podczas czytania. No i niestety, książka nie do końca sprostała moim oczekiwaniom. Momentami bardzo przewidywalna akcja, niezbyt skomplikowane charaktery postaci i powtarzalność niektórych sekwencji, dzięki którym miałam wrażenie, że autorka na siłę chce wpłynąć na pojemność książki skutecznie pozbawiły mnie części z przyjemności delektowania się lekturą. A najbardziej drażniąco działały na mnie kolejne ucieczki głównej bohaterki, Kate i próby ratowania się nawzajem z jej przyjacielem Edgarem, które kończyły się zwykle pojmaniem jednego lub drugiego. Nie jest to zła książka, może to ja zbyt dużo się po niej spodziewałam. Ogólnie pomysł jest świetny. Podziemne miasto robi niesamowite wrażenie, starożytne kręgi z tajemniczymi symbolami i ich działanie również. I najbardziej wiarygodna ze wszystkich bohaterów jest postać Silasa, który miał być bohaterem raczej negatywnym a zdarzają się momenty, kiedy nawet zaczyna budzić sympatię czytelnika. Może dlatego, że autorka, jako jednemu z nielicznych przypisała dość wyraziste uczucia. &lt;br /&gt;
Choć pięknie zdobi półkę, to dla mnie jest to książka na jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Wintercraft" Jenna Burtenshaw&lt;br /&gt;
Serdecznie dziękuję serwisowi nakanapie.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-1414465720383628133?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o1tc_5ML0HppgQp9JpAK3wnTRMk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o1tc_5ML0HppgQp9JpAK3wnTRMk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o1tc_5ML0HppgQp9JpAK3wnTRMk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o1tc_5ML0HppgQp9JpAK3wnTRMk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/0xoiTc5byYw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/1414465720383628133/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/06/wintercraft.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/1414465720383628133?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/1414465720383628133?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/0xoiTc5byYw/wintercraft.html" title="WINTERCRAFT" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-vObYELAmkKo/Tgr7oFkRy4I/AAAAAAAAAV8/2vJQbidHTB0/s72-c/winter.gif" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/06/wintercraft.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU4DQXc4eip7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-3836606841292599778</id><published>2011-06-28T20:28:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T09:46:10.932+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:46:10.932+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Espe" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przygodowa" /><title>W POSZUKIWANIU KRÓLA  Powieść o Inklingach</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jlZycjFJR5w/TgocPvbyEEI/AAAAAAAAAVU/4BJx7kAo78s/s1600/w_poszukiwaniu_krola.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="299" width="210" src="http://1.bp.blogspot.com/-jlZycjFJR5w/TgocPvbyEEI/AAAAAAAAAVU/4BJx7kAo78s/s320/w_poszukiwaniu_krola.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Historia pełna dawnych, rycerskich opowieści.&lt;br /&gt;
„Czy dzisiaj w naszym wieku, ktokolwiek wierzy jeszcze w sny i wizje?” - zapytuje główny bohater. A jednak to one wiodą Laurę i Toma poprzez najpiękniejsze i najciekawsze pod względem historycznym zakątki Anglii. Począwszy  od ruin opactwa w Glastonbury, z którego zostały tylko ściany i fundamenty, poprzez pokryty płaskorzeźbami krzyż z czerwonego piaskowca w Gosforth pozostawiony przez Celtów i emanujące dawną potęgą, okazałe pozostałości opactwa w Malmesbury, aż po malowniczy zamek w Cadbury, jeden z najmocniejszych kandydatów do miana legendarnego Camelotu.  &lt;br /&gt;
Zafascynowany legendami o Królu Arturze Tom McCord próbuje odnaleźć jakiekolwiek ślady, które byłyby dowodem na ostateczne udowodnienie istnienia tego szlachetnego monarchy i jego rycerzy. Głównym motorem jego poszukiwań są nie tylko legendy, ale także teorie Oksfordzkich wykładowców takich jak: R. G. Collingwood, J.R.R. Tolkien, S.C. Lewis i C. Williams, znanych pod mianem Inklingów. Pod wpływem dziwnego i dość nieprzyjemnego incydentu w ruinach Glastonbury poszukiwania Toma nabierają nowego znaczenia.&lt;br /&gt;
Nieoczekiwany bieg zdarzeń sprawił, że Tomowi w jego wyprawie będzie towarzyszyć bezpośrednia Amerykanka Laura Hartman, która chce wyjaśnić tajemnicze sny nawiedzające ją od dziecka, a splatające się z poszukiwaniami Toma.&lt;br /&gt;
Przyznam szczerze, że nazwisko Tolkiena, mojego ulubionego pisarza, było tym magnesem, który nieodparcie przyciągał mnie do przeczytania tej książki. W tekście jest sporo nawiązań do jego pracy jako wykładowcy, pisarza jak również życia osobistego. Dowiedziałam się między innymi tego, że przeciętny Hobbit został stworzony na podobieństwo swego stwórcy, no może z wyjątkiem wzrostu. Podobnie jak on lubił dobre, proste jedzenie i dużo fajkowego ziela (to by się zgadzało, bowiem na wielu zdjęciach Tolkiena uwieczniono z fajką), nie lubił natomiast przygód i podróży. Czytając opisy rozmów Tolkiena i pozostałych Inklingów, jakie prowadzili w swoich ulubionych gospodach przy szklaneczce dobrego napitku zastanawiałam się ile może być w tym prawdy, a na ile fantazji pozwolił sobie autor. Okazuje się, ku mojej satysfakcji, że autor wplótł w swoją historię sporo autentycznych cytatów zaczerpniętych z bogatej bibliografii poświęconej poszczególnym osobom, o czym możemy przeczytać na końcu książki. Wydaje mi się, że David C. Downing, jako znawca Inklingów stworzył świetną, fantastyczną historię, w której mógł umieścić obiekty swoich badań, starając się jak najdokładniej odtworzyć styl i charakter postaci, co wyszło mu nad wyraz wiarygodnie. &lt;br /&gt;
W książce sporo jest rozważań filozoficznych  i teologicznych. Wydawało mi się, że może zbyt dużo, ale właściwie wiążą się one nierozerwalnie z akcją książki, która wiruje wokół przedmiotów chrześcijańskiego kultu, takich jak Święty Graal czy Włócznia Przeznaczenia, wokół której przez wieki narosła niesamowita aura  Od wieków zastanawiano się czym jest owy Graal. Czy to kielich, którego użył Chrystus podczas ostatniej wieczerzy, czy też naczynie, w które Józef z Arymatei zebrał krew ukrzyżowanego Jezusa. Czy też może to kawałek „wyblakłej mitologii”, celtycki kocioł obfitości przeniesiony do arturiańskich legend. Albo może to niematerialny symbol dążenia duszy ku Bogu. Jedno wiemy na pewno - wiara chrześcijańska odegrała w historii ludzkości ogromną rolę. &lt;br /&gt;
Z książki można dowiedzieć się również poro na temat historii Zakonu Templariuszy, dla mnie zawsze zagadkowego i bardzo tajemniczego. &lt;br /&gt;
W treści dużo jest też nawiązań do różnych książek. Są one jakby bohaterami drugiego planu. Są cytowane, czytane, omawiane lub pisane. Inklingowie mieli zwyczaj na swoich spotkaniach, które odbywały się w atmosferze przyjaźni i koleżeństwa,  konsultować nowo powstałe rozdziały pisanych przez siebie powieści ze swoimi towarzyszami. I tak dowiadujemy się, że Tolkien jest w trakcie pisania „Władcy Pierścieni”, a Lewis pod wpływem przeżyć związanych z toczącą się wojną wpada na pomysł napisania „Opowieści z Narnii”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Downing  ma ciekawy styl pisania, lekki i dość zwięzły a jego historia zapewne przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom legend arturiańskich, tajemniczych mitów celtyckich oraz fanom Tolkiena i Lewisa i innych Inklingów, o których ja osobiście mało słyszałam. Zachęcam również tych wszystkich, którzy cenią sobie przygody z tajemnicami i zagadkami do lektury tej książki o trochę mrocznej, lecz budzącej zainteresowanie okładce. Wyruszcie w tę podróż, może znajdziecie w niej Króla ze swoich snów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"W poszukiwaniu króla. Powieść o Inklingach." David C. Downing - książka otrzymana dzięki uprzejmości portalu nakanapie.pl&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.nakanapie.pl" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="75" width="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-TLtBN8zITwM/TgodCqNxTeI/AAAAAAAAAVc/aXljOLNi5KY/s320/logo-nk_biale.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-3836606841292599778?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kiQn8aF7ExPz6YalaxJKX8UUd1I/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kiQn8aF7ExPz6YalaxJKX8UUd1I/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kiQn8aF7ExPz6YalaxJKX8UUd1I/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kiQn8aF7ExPz6YalaxJKX8UUd1I/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/eAQ7Ode1_rg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/3836606841292599778/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/06/w-poszukiwaniu-krola-powiesc-o.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/3836606841292599778?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/3836606841292599778?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/eAQ7Ode1_rg/w-poszukiwaniu-krola-powiesc-o.html" title="W POSZUKIWANIU KRÓLA  Powieść o Inklingach" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-jlZycjFJR5w/TgocPvbyEEI/AAAAAAAAAVU/4BJx7kAo78s/s72-c/w_poszukiwaniu_krola.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/06/w-poszukiwaniu-krola-powiesc-o.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUEARnc_eip7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-4439079980603413836</id><published>2011-06-10T09:27:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T09:40:47.942+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:40:47.942+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="romans" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Amber" /><title>WIECZNE PRAGNIENIE</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8lAPqHeddVs/TfHHPAFKJ-I/AAAAAAAAAUw/Sm5kr-eMNqA/s1600/wieczne.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="203" src="http://2.bp.blogspot.com/-8lAPqHeddVs/TfHHPAFKJ-I/AAAAAAAAAUw/Sm5kr-eMNqA/s320/wieczne.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Krew, która zna prawdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wieczne pragnienie” to pierwsza część historii o trzech przyrodnich braciach, żyjących samotnie , czyli w odosobnieniu od swoich pobratymców od stu lat. Wcześniej bracia żyli w credenti, czyli wampirzej społeczności, z której jednak uciekli powodowani złym, krzywdzącym i bolesnym traktowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nikolas to świetny tropiciel. Wysoki, barczysty o oczach koloru nocnego nieba  i szorstkiej, mrocznej powierzchowności.&lt;br /&gt;
Lucian z kolei jest wyjątkowo popędliwy, najpierw działa a potem myśli. Nigdy za nic nie przepraszał. To przerażający anioł z burzą białych włosów, który nigdy nie zaufał żadnej kobiecie mając w pamięci to, jak obeszła się z nim jego własna matka. Jest najokrutniejszym z braci. &lt;br /&gt;
I wreszcie Alexander Roman. Ten najstarszy z braci liczy sobie trzysta lat.  Jest wysoki, potężny i głęboko zraniony w dzieciństwie przez najbliższych.&lt;br /&gt;
Bracia żyją wśród ludzi, prowadzą interesy w wielkich miastach, które pozwalają na takie odosobnienie. Wiodą egzystencję z dala od uwłaczających więzów credenti i wścibskich oczu Zakonu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakon Wieczności to dziesięciu czystej krwi wampirów, które przeniosły się do międzyświatów. Dziesiątka ta rządziła wszystkimi credenti na całej kuli ziemskiej, ustanawiała prawa i karała tych, którzy się do nich nie stosowali. Ich siedzibą jest Otchłań Cieni.&lt;br /&gt;
Bracia skutecznie kryją się przed Zakonem, jednak do czasu. Wieczna Rasa staje w obliczu wielkiego zagrożenia, jakim jest działalność pewnego mieszańca, pół człowieka – pół wampira. Ethan Dare to wróg wampirzej rasy, mieszaniec z poczuciem misji, który pragnie skalać czystość wampirzej krwi.  Z tego powodu członkowie Zakonu przyspieszają transformację Alexandra, żeby go namierzyć i zmusić do zabicia Ethana. Alexander zgadza się zniszczyć występnego mieszańca w zamian za spokój swoich braci.&lt;br /&gt;
Wampir po transformacji jest nieodporny na światło słoneczne, wygłodniały i pożądliwy, ale też niezwykle silny i szybki. Alexander, jak przystało na syna Rasowego Samca zaczyna szukać prawdziwej partnerki. &lt;br /&gt;
Przeznaczenie postawi go na drodze pięknej pani doktor, Sary Donohue, kobiety o traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, żyjącej z poczuciem winy za śmierć ojca i okaleczenie brata, noszącej w sobie zaskakującą tajemnicę. &lt;br /&gt;
Szuka jej ktoś, kto z chorego uczucia do niej stał się imiti. Pijąc krew wampira stracił całe swoje człowieczeństwo, stał się istotą zdeprawowaną. Kryjąc się przed nim, Sara znajdzie ochronę pod opieką Alexandra.&lt;br /&gt;
W tym czasie również kusząca Bronwyn Kettler, wampirzyca czystej krwi postanowi zaręczyć się z najstarszym z braci Romanów, będąc przekonaną, że genetycznie są idealną parą. &lt;br /&gt;
Którą z nich Alexander postanowi naznaczyć jako swoją partnerkę, śmiertelną kobietę czy veanę – wampirzycę z Wiecznej Rasy? Prawdziwy wampir musi zdać się na wybór swojej krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Laura Wright to autorka licznych książek z serii Harlequin i jeśli ktoś czytał tego typu książki wyraźnie odczuje ten klimat przy lekturze „Wiecznego pragnienia”. Być może sprawiają to zbyt anatomiczne i szczegółowe jak dla mnie opisy scen erotycznych. Z ich powodu nie polecę z czystym sumieniem tej książki czytelnikom niepełnoletnim. &lt;br /&gt;
Poza tym książkę czyta się lekko i szybko. Jest tu sporo pożądania, namiętności, niespełnionych pragnień, gorącej tęsknoty, zazdrości i słodkich dreszczy. Jak na romans ( nawet ten z gatunku paranormalnych) przystało. Akcja toczy się sprawnie i jest wciągająca, mimo że momentami jest zbyt przewidywalna. Charaktery postaci skonstruowane są dosyć czytelnie i jasno, można szybko zorientować się kto jest dobry a kto zły, co nie dla wszystkich będzie plusem. &lt;br /&gt;
I jeszcze słowo o okładce. Ładna i miła dla oka. Niezbyt oryginalna, na półce sklepowej może zlewać się z innymi utrzymanymi w podobnej stylistyce.  Jednak takie chyba są teraz trendy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Wieczne pragnienie" Laura Wright - książka otrzymana dzięki uprzejmości portalu nakanapie.pl&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.nakanapie.pl" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="75" width="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-kEAV7ppVf8E/TfHIzL4uG8I/AAAAAAAAAU4/NaBhPRZVAfg/s320/logo-nk_biale.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-4439079980603413836?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EFuivp8zuz1zWarVqyBIG_4SupI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EFuivp8zuz1zWarVqyBIG_4SupI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EFuivp8zuz1zWarVqyBIG_4SupI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EFuivp8zuz1zWarVqyBIG_4SupI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/Gfi1mYpqsb0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/4439079980603413836/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/06/wieczne-pragnienie.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4439079980603413836?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4439079980603413836?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/Gfi1mYpqsb0/wieczne-pragnienie.html" title="WIECZNE PRAGNIENIE" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-8lAPqHeddVs/TfHHPAFKJ-I/AAAAAAAAAUw/Sm5kr-eMNqA/s72-c/wieczne.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/06/wieczne-pragnienie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUEFQnwzfip7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-7967722887516641168</id><published>2011-05-27T10:04:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T09:40:13.286+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:40:13.286+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryminał" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Prószyński i S-ka" /><title>ODWET</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-e5K_3LSXx0w/Td9bBeXR6oI/AAAAAAAAAUc/xowCJEheT8E/s1600/odwet.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="272" width="186" src="http://4.bp.blogspot.com/-e5K_3LSXx0w/Td9bBeXR6oI/AAAAAAAAAUc/xowCJEheT8E/s320/odwet.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jaka cenę ma ludzkie życie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś czas temu książkę wygrałam w nakanapowym mini-konkursie, ale dopiero niedawno miałam możliwość spokojnie do niej zasiąść.&lt;br /&gt;
Książkę Kristiny Ohlsson przeczytałam jednym tchem. Były momenty, kiedy moje dziecko samo musiało sobie zrobić kanapkę, bo mama nie mogła oderwać się od książki! Bo właśnie akcja nabrała takiego rozpędu, bo zaraz miało się to i owo wyjaśnić! Ech, dobry kryminał to dla mnie odskocznia od mojego ulubionego gatunku, jakim jest fantasy. „Odwet” spełnił moje oczekiwania w stu procentach. Być może mój entuzjazm podyktowany jest tym, że dawno nie czytałam kryminałów, co nie zmienia faktu, że ten bardzo mi się podobał.&lt;br /&gt;
Autorka pracuje na co dzień, jako analityk policyjny, co dodaje całej fabule autentyczności. Książka zaczyna się dość mocnym akcentem – gwałtem na nastolatce. Później, jak w filmach  Hitchcocka napięcie rośnie, aby pod koniec osiągnąć apogeum przyprawiające mnie o dreszcz podekscytowania na karku.&lt;br /&gt;
Książka ma wiele, z pozoru zupełnie nie łączących się ze sobą wątków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sztokholm. Pastor Jacob Ahlbin wygłasza swój, jeden z wielu wykład na temat nielegalnych imigrantów. Jest doskonałym mówcą i działaczem na rzecz pomocy cudzoziemcom, którzy próbują w Szwecji zacząć nowe, lepsze życie. Nawet nie przeczuwa, iż jest to jego ostatnia tego typu akcja. Niedługo potem policja dostaje zgłoszenie o samobójstwie pastora i jego żony.  &lt;br /&gt;
W tym czasie do Sztokholmu leci samolotem Ali, Irakijczyk z podrobionym paszportem i marzeniami o pięknym, spokojnym domu dla swojej rodziny, którą tak nagle i ukradkiem musiał opuścić. Taki jednak musiał spełnić warunek, nikomu ani słowa, aby marzenia wkrótce miały się ziścić.&lt;br /&gt;
Pojawia się jeszcze dziewczyna, która w stolicy Tajlandii, Bangkoku szuka pewnych informacji. Zostaje okradziona, a jej konta bankowe i internetowe zostają zlikwidowane. Recepcjonistka hotelu, w którym mieszkała jej nie poznaje, a policja poszukuje pod zarzutem handlu narkotykami. Okazuje się, że komuś bardzo zależy na tym, aby zniszczyć tożsamość dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawę małżeństwa Ahlbinów przejmuje wydział śledczy policji, który zajmuje się szczególnie trudnymi przestępstwami. Dostają oni jeszcze jedną sprawę z pozoru zwyczajną. Cudzoziemiec śmiertelnie potrącony na ulicy przez kierowcę, który zbiegł z miejsca wypadku. Po krótkim czasie okazuje się, że cudzoziemiec był wplątany w napad rabunkowy. &lt;br /&gt;
Obydwie sprawy podczas śledztwa zaczynają odsłaniać coraz to nowe, zaskakujące fakty.&lt;br /&gt;
Do tego dochodzą prywatne sprawy poszczególnych osób z tego wydziału. Są jakby odskocznią od spraw typowo kryminalnych, ale również ciekawią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sfrustrowany Peder szuka pocieszenia w krótkotrwałych związkach z kobietami, po tym jak rozstał się z żoną. Na dodatek nie dogaduje się z nowym partnerem Joarem, jest emocjonalnie rozchwiany i z tego powodu musi spotykać się z policyjnym psychologiem.&lt;br /&gt;
Frederika jest uwikłana w związek z dużo starszym od siebie, żonatym mężczyzną, przez co powstają napięcia między nią a jej rodzicami. Sytuacji nie ułatwia ciąża Frederiki.&lt;br /&gt;
Nad małżeństwem Alexa pojawiły się czarne chmury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autorka powoli i oszczędnie dawkuje emocje. Czytelnik musi się wiele domyślać, ale to właśnie pozytyw dla tego rodzaju książki. Nie ma tu zbyt wiele krwawych i drastycznych opisów, co również mi się podobało. Pozycja ta na pewno znajdzie uznanie miłośników kryminałów, ale nie tylko. Ja się do tej grupy nie zaliczam, a jednak książka mnie przekonała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Odwet" Kristina Ohlsson&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-7967722887516641168?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/87pfNRd7mNBp6uLVDS9ZMADNhz8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/87pfNRd7mNBp6uLVDS9ZMADNhz8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/87pfNRd7mNBp6uLVDS9ZMADNhz8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/87pfNRd7mNBp6uLVDS9ZMADNhz8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/bvLbn8defxk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/7967722887516641168/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/05/odwet.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/7967722887516641168?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/7967722887516641168?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/bvLbn8defxk/odwet.html" title="ODWET" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-e5K_3LSXx0w/Td9bBeXR6oI/AAAAAAAAAUc/xowCJEheT8E/s72-c/odwet.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/05/odwet.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkcARnk8cCp7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-4218568848372371700</id><published>2011-05-25T09:38:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T09:47:27.778+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:47:27.778+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Jaguar" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dla dzieci" /><title>CÓRKA LAGUNY</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-I42InizMlj0/TdyxOy19h1I/AAAAAAAAAUM/gO6nIqnP8cM/s1600/corka_laguny.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="215" src="http://3.bp.blogspot.com/-I42InizMlj0/TdyxOy19h1I/AAAAAAAAAUM/gO6nIqnP8cM/s320/corka_laguny.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Wenecka przygoda&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdy szanujący się turysta wie co nieco o Wenecji. To miasto kojarzy się głównie ze wspaniałymi, unikalnymi zabytkami (szczególnie z okresu rozkwitu Republiki Weneckiej), oraz malowniczą plątaniną mostów i kanałów zamiast zwykłych ulic, po których pływają romantyczne gondole. Wenecja to miasto architektury i sztuki położone na licznych wyspach Morza Adriatyckiego. Niewielu turystów podziwiających te atrakcje wie, że Wenecja miała nie tylko chlubną przeszłość. Czasy inkwizycji i handlu niewolnikami są ciemną kartą w historii tego miasta. A wspominam o tym dlatego, że w „Córce Laguny” Michelle Lovric wątki historyczne są głównym tłem do następujących po sobie wydarzeń, w które uwikłana została Teodora Stampare.  &lt;br /&gt;
Główna bohaterka  - jedenastoletnia (nie wiem, czemu na okładce jest mowa o dwunastolatce ) Teodora posiada bardzo ciekawe zdolności. Jest spostrzegawcza, ma znakomitą, fotograficzną pamięć i co najważniejsze – widzi słowa wypowiadane przez ludzi. Słowa wypisane są nad głową rozmówcy, a krój pisma odpowiada jego charakterowi. &lt;br /&gt;
Teo jest typowym molem książkowym, który nie ma zbyt wielu przyjaciół wśród rówieśników. Bardziej niż trendy w modzie interesują ją półki z książkami i ich pobudzające wyobraźnię zapachy. W Wenecji książki pachną... rybami. Zafascynowana zapachami dziewczynka zostaje nagle uderzona w głowę książką, która wypadła z półki w staromodnej, weneckiej księgarni. Książka okazuje się być „Kluczem do Tajemnego Miasta” i może odczytać ją tylko prawdziwy wenecjanin. &lt;br /&gt;
Tak zaczyna się wielka przygoda Teo, która do wymarzonej Wenecji przybywa wraz z przybranymi rodzicami i niezbyt lubianą, zarozumiałą koleżanką Marią. &lt;br /&gt;
W tym zachwycającym mieście zaczynają dziać się bardzo dziwne rzeczy. Od pewnego czasu starożytne, marmurowe studnie wyrzucają z siebie fontanny gorącej wody, która absolutnie nie nadaje się do picia. Nocą pojawiają się widmowe poświaty i dzwony bijące w pustych dzwonnicach. Najgorsza jednak dla stanu miasta i zabytkowych budynków jest coraz wyższa  i cieplejsza woda, często zalewająca nawet wysoko położone partie miasta, w której na domiar złego pojawiły się rekiny. Wyjaśnienie tych zjawisk to zadanie dla gremium naukowców, do których zaliczają się również opiekunowie Teodory.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wenecja to miasto zabytkowe ale i bardzo tajemnicze. Przed dziewczynką jednak chętnie odkrywa swoje sekrety. Jednym z nich jest istnienie Podszewki. Tam można ukryć się nawet przed wzrokiem złych duchów, co jest szczególnie istotne, gdyż dziewczynki z niewyjaśnionych powodów szuka duch straconego przed sześciuset laty zdrajcy Bajamonte Tiepolo. Owładnięty żądzą zemsty pragnie z pomocą starożytnej Kreatury przejąć władzę nad miastem. Cała nadzieja w Córce Laguny i Uczonym Synu, o których mówi stara przepowiednia. Nadchodzi wielka bitwa i od jej wyniku zależą losy Wenecji. &lt;br /&gt;
Czy uda się uratować miasto? Czym lub Kim jest obdarzony wielka mocą Almanach? &lt;br /&gt;
Jak wygląda miasto pod Podszewką? Aby poznać odpowiedzi na te pytania, trzeba koniecznie przeczytać „Córkę Laguny”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka jest pełna zagadek, tajemnic i niesamowitych postaci. Węgorze Wampiry, piękne Syrenki o niewybrednym słownictwie, Dobre Duszki, Złe Wróżki, latające kamienne Lwy oraz cała plejada duchów i widm to tylko niektóre z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Córka Laguny” to książka ciekawa, interesująca i zaskakująca choć momentami nieco naiwna. Ale nadrukowany na okładce wiek 11+  wyjaśnia, że książka przeznaczona jest głównie dla nastolatków. Muszę przyznać, że i mnie się spodobała choć mam już lat trochę więcej. Akcja pędzi z zawrotną szybkością, przez co czytelnik nie traci zainteresowania książką, mimo jej sporej objętości. &lt;br /&gt;
Autorka jak w tyglu wymieszała ze sobą historię z fantazją i wyszło z tego nawet smaczne danie.&lt;br /&gt;
Pieści zmysły nie tylko zawartością, ale również przepiękną, baśniową okładką, którą zaprojektowała Joanna Wasilewska. &lt;br /&gt;
Książkę zaopatrzono w mapkę, na której zaznaczono ważne dla akcji miejsca, a na końcu jest objaśnienie wydarzeń historycznych, którymi zainspirowała się autorka pisząc tę pełną przygód opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliża się okres wakacyjny, więc jak na urlop to do Wenecji! A nuż się komuś poszczęści i zobaczy na własne oczy weneckiego, skrzydlatego kota? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka "Córka Laguny" Michelle Lovric otrzymana dzięki uprzejmości serwisu nakanapie.pl&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://nakanapie.pl" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="75" width="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-ryGsaQvkZHM/TdyxqFf9LXI/AAAAAAAAAUU/iqWPvEhto-Q/s320/logo-nk_biale.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-4218568848372371700?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oI8tkL4oOfiDsuIhCmVosnGjfJE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oI8tkL4oOfiDsuIhCmVosnGjfJE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oI8tkL4oOfiDsuIhCmVosnGjfJE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oI8tkL4oOfiDsuIhCmVosnGjfJE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/DWsOxBqVyZc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/4218568848372371700/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/05/corka-laguny.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4218568848372371700?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4218568848372371700?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/DWsOxBqVyZc/corka-laguny.html" title="CÓRKA LAGUNY" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-I42InizMlj0/TdyxOy19h1I/AAAAAAAAAUM/gO6nIqnP8cM/s72-c/corka_laguny.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/05/corka-laguny.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUAEQ3Y_fyp7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-4152740292884178582</id><published>2011-05-05T14:09:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T09:41:42.847+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:41:42.847+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Amber" /><title>RYCERZ CIEMNOŚCI</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LIMbcP-0k9g/TcKS2_EmGxI/AAAAAAAAAS4/k1loSI6oIjQ/s1600/rycerz_ciemnosci.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="202" src="http://2.bp.blogspot.com/-LIMbcP-0k9g/TcKS2_EmGxI/AAAAAAAAAS4/k1loSI6oIjQ/s320/rycerz_ciemnosci.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Miłość w świecie walki, zła i okrucieństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraź sobie kobietę znajdującą się od setek lat w niewoli okrutnych elfów Adoni, która na domiar złego oprócz niewoli musi również znosić obelgi, upokorzenia, kopniaki i razy z powodu pokracznego, kalekiego ciała. Codziennie widzi w lustrze poznaczoną dziobami twarz z opuchniętymi wargami, spomiędzy których sączy się strużka śliny. Niemiłego obrazu dopełnia kołtun zamiast włosów, który nie jest w stanie ukryć pokaźnego garbu na jej plecach. Ludzkie okrucieństwo nie zna granic wobec takich wyrzutków społecznych, kalek. Nikt nie zdaje sobie z tego sprawy, dopóki nie doświadczy tego na własnej skórze. A jeśli jeszcze znajdzie się wśród najgorszych szumowin, przepełnionych złem takich jak ci zamieszkujący na co dzień Camelot, doznaje tego każdej minuty.&lt;br /&gt;
Takie traktowanie właśnie znosi Merewyn, której największym pragnieniem jest odzyskać wolność i dawną urodę lub umrzeć. Nawet śmierć jednak nie jest dla niej łaskawa. Merewyn żyje w zawieszeniu, bowiem Camelot to kraina, która istnieje poza czasem. Podobnie jak Avalon i opactwo Glostenbury, choć te ostatnie z czystego przypadku. &lt;br /&gt;
Pewnego dnia dla Merewyn pojawia się iskierka nadziei. Jej Pani – elfka Adoni o imieniu Narishka,  tak piękna jak okrutna składa jej pewną propozycję: Wolność i uroda w zamian za uwiedzenie jednego mężczyzny.  Merewyn nie zastanawia się długo, eh... która kobieta na jej miejscu odmówiłaby? Dusi w sobie głos, który podpowiada jej, że przecież Adoni nie dotrzymują umów o czym przekonała się już na własnej skórze. Pokusa jest zbyt silna. Lata spędzone w tym ohydnym ciele, na widok którego mężczyźni spluwali z obrzydzeniem zrobiły swoje, Merewyn jest gotowa zrobić dosłownie wszystko aby to już nie wróciło. Cóż znaczy uwiedzenie mężczyzny, nawet jeśli jest to jedyny człowiek, który stanął w jej obronie i okazał trochę serca chroniąc przed pobiciem.. Nawet jeśli ten mężczyzna zostanie wydany na łaskę i niełaskę Adoni, co w najlepszym przypadku  skończy się jego śmiercią. I cóż z tego, że ten człowiek to Varian duFey, najprzystojniejszy mężczyzna jakiego kiedykolwiek widziała. Wysoki, szczupły o doskonałych rysach i krystalicznie lśniących, zielonych oczach, których nie mogła zapomnieć odkąd ujrzała je po raz pierwszy.  On jedyny dostrzegł w niej kobietę, nie kaleką wiedźmę i na zawsze zajął miejsce w jej sercu. &lt;br /&gt;
Merewyn już w swojej prawdziwej, pięknej postaci udaje się do celi, w której za pomocą silnych czarów więziony jest Varian, z pewnym postanowieniem wypełnienia woli Narischki. W końcu Varian to twarda, bezlitosna, karmiąca się nienawiścią istota. Zrodzona z najmroczniejszej magii, podstępem i oszustwem. Przecież wszyscy na tym zyskają....&lt;br /&gt;
Czy Merewyn uda się wykonać plan Narishki? Czy Varian zapomni się choć na chwilę na widok pięknych bursztynowych, kocich oczu i pod dotykiem delikatnych, białych dłoni pielęgnujących jego rany i podających jedzenie wprost do ust?&lt;br /&gt;
Książka jest pełna przygód, zaskakujących i zabawnych sytuacji, nagłych zwrotów akcji. Na pewno nie można nazwać jej nudną  i monotonną. Autorka wyraźnie lubi musicale i Monthy Pythona, gdyż z ukontentowaniem wkłada cytaty z nich w usta bohaterów. Podoba mi się jej zmodyfikowany świat średniowiecznych legend arturiańskich, w których nawet smoko-człowiek może być Rycerzem Graala.  Akcja dzieje się w dwóch światach: teraźniejszym i średniowiecznym. Na szczęście dla mnie teraźniejszości jest tu tylko krzynkę. &lt;br /&gt;
Ciekawa jest wizja krain umieszczonych poza czasem i poza światem. Opactwo Glostenbery dla zwykłych ludzi jest tylko kupą ruin pozostałą po dawnym cudzie architektury. Dla wtajemniczonych zaś jest kloaką, w której gromadziły się ludzka podłość, brudy i rozpusta mieszkańców, którzy utknęli tu na zawsze. Z jednej strony opactwa rozciągała się zasłona barw i światła, za którą krył się Avalon, z drugiej strony znajdował się mroczny świat Morgeny – Camelot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Rycerz ciemności” to świetna książka na długie, samotne wieczory. Czyta się ją szybko i łatwo, a jeśli ktoś będzie miał jakieś trudności ze zrozumieniem niektórych określeń, to czeka na niego  objaśnienie na końcu książki. Wydanie książki prezentuje się nieźle, choć jak na mój gust zbyt dużo tu napisów na okładce. Mam wrażenie, że to literatura raczej kobieca, choć pewnie niejeden pan tez się nią zachwyci. Jak dla mnie jednak zbyt wiele jest w niej z romansu. Osobiście wolę sytuacje bardziej niedopowiedziane, gdzie trzeba się raczej domyślać  rozwijających się uczuć, niż mieć je podane dosłownie „na tacy”. Ale na szczęście spora dawka magii, czarodziejskich stworzeń, średniowieczny klimat i legendarni Rycerze Króla Artura rekompensują te uczuciowe oczywistości.&lt;br /&gt;
Książkę przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Takie kombinacje jakich dokonała w niej Sherrilyn Kenyon lub też Kinley MacGregor  (ta pani lubi podpisywać się więcej niż jednym imieniem i nazwiskiem) to zdecydowanie coś, co lubię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Rycerz ciemności" Sherrilyn Kenyon - książka otrzymana dzięki uprzejmośći serwisu nakanapie.pl&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://nakanapie.pl/" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="75" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-LIwgeH-Znkw/Tceyihs12kI/AAAAAAAAATA/Qy-UjxOfgg0/s320/logo-nk_biale.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-4152740292884178582?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pPW6FcE2FGHyZjPeMzsfwCFVnzc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pPW6FcE2FGHyZjPeMzsfwCFVnzc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pPW6FcE2FGHyZjPeMzsfwCFVnzc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pPW6FcE2FGHyZjPeMzsfwCFVnzc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/jldsHVdSUVI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/4152740292884178582/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/05/rycerz-ciemnosci.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4152740292884178582?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/4152740292884178582?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/jldsHVdSUVI/rycerz-ciemnosci.html" title="RYCERZ CIEMNOŚCI" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-LIMbcP-0k9g/TcKS2_EmGxI/AAAAAAAAAS4/k1loSI6oIjQ/s72-c/rycerz_ciemnosci.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/05/rycerz-ciemnosci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUACQH09eSp7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-6134884334751308030</id><published>2011-04-30T17:01:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T09:42:41.361+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:42:41.361+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="s-f" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Prószyński i S-ka" /><title>PODRÓŻ TURILA</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5Y5uJDZvZmA/Tbwba1Tz8_I/AAAAAAAAASw/ZgBKlYauptA/s1600/Podroz-Turila.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="314" width="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-5Y5uJDZvZmA/Tbwba1Tz8_I/AAAAAAAAASw/ZgBKlYauptA/s320/Podroz-Turila.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Dobra i długa książka na długi weekend to coś, co lubię. Niedawno odebrałam z poczty "Podróż Turila" - wygraną w konkursie na portalu nakanapie.pl i zaraz zabrałam się do czytania. Moja uwagę na długo przykuła fantastyczna okładka zaprojektowana przez Irinę Pozniak. Niesamowicie oddaje klimat ksiązki. Stanowi doskonały przedsmak tego, co znajduje się w środku. Taki mały aperitif. &lt;br /&gt;
Mimo, że s-f nie jest na czele mojej listy ulubionych gatunków literackich, to zdarza mi się sięgać po takie książki od czasu do czasu. To, czego zdecydowanie w nich nie lubię to terminologia wpawiająca w osłupienie moje szare komórki. Również i w tej książce pełno jest określeń typu: blokady neuronalne, trankwilizator, donatory impulsów, antycypacyjne teorematy, biosynt lub ...sinusoidy pól zmiennego napięcia... brrr... jest tego dużo więcej :) Jednak świetna fabuła zrekompensowała te niedogodności językowe. &lt;br /&gt;
"Podróż Turila" - najlepsza jak do tej pory powieść Michaela Marcusa Thurnera opowiada o grabarzu. Tak naprawdę to bardziej pasuje tu nazwa tanatolog. Turil pomaga różnym stworzeniom umrzeć i robi z tego doskonałą, wstrząsającą a zarazem zachwycającą ceremonię. Potrafi wirtuozersko grać na emocjach swoich klientów. Podróżuje od planety do planety, od jednego zlecenia do następnego na inteligentnym statku, za towarzystwo mając niby-istoty: Jasność i Cień, krewatarów uśmierconych klientów (czyli odbitki ich dusz) oraz swoje niezbyt miłe wspomnienia z dzieciństwa i młodości. Nie jest typowym tanatologiem - zdarza mu się odczuwać miłosierdzie, współczucie i litość, co znacznie komplikuje jego pracę. Nie czuje też tożsamości ze swoim ludem.&lt;br /&gt;
Autor dał upust swojej wyobraźni zasiedlając planety Łysego Wora różnorakimi zadziwiającymi rasami, raczej odbiegającymi od wizerunku ludzkiego. Począwszy od drzewiastych, korzeniowych kopalniaków na Domiendramie, poprzez grzybiastych Oroptyków na Faurum po niszczycielskich Kitarów, których włochate cielsko kryło organy wewnętrzne w niezniszczalnych siatkowych pojemnikach. Z tymi ostatnimi połączyło Turila nieodgadnione przeznaczenie. W poszukiwaniu rozwiązania ich tajemnicy grabarz przyjmuje zlecenie na Faurum. Co go tam czeka przekonajcie się sami. Książka niesamowicie wciągająca, zaskakująca i zdecydowanie warta przeczytania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Podróż Turila" - Michael Marcus Thurner&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-6134884334751308030?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/01GHtcFokDWenfZofipXa5qZzWo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/01GHtcFokDWenfZofipXa5qZzWo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/01GHtcFokDWenfZofipXa5qZzWo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/01GHtcFokDWenfZofipXa5qZzWo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/6jZkeuEyDvA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/6134884334751308030/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/04/podroz-turila.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/6134884334751308030?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/6134884334751308030?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/6jZkeuEyDvA/podroz-turila.html" title="PODRÓŻ TURILA" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-5Y5uJDZvZmA/Tbwba1Tz8_I/AAAAAAAAASw/ZgBKlYauptA/s72-c/Podroz-Turila.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/04/podroz-turila.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU8FSHY_eip7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-2568017394261008705</id><published>2011-04-12T08:21:00.002+02:00</published><updated>2011-09-23T09:43:39.842+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:43:39.842+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Prószyński i S-ka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dla dzieci" /><title>KAPELUSZ PEŁEN NIEBA</title><content type="html">&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hqbQbZy7cOE/TaPvh0N9vhI/AAAAAAAAASU/A9vaA1RtIbI/s1600/Ka.jpg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 286px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-hqbQbZy7cOE/TaPvh0N9vhI/AAAAAAAAASU/A9vaA1RtIbI/s320/Ka.jpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5594578526356225554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kapelusz pełen nieba, peleryna pełna wiatru!&lt;br /&gt;
Z niecierpliwością zabrałam się do czytania kolejnej książki kultowego autora fantasy jakim jest Terry Pratchett. Przyznaję, że pierwszym wrażeniem, kiedy zobaczyłam okładkę autorstwa Paula Kidby było lekkie rozczarownie. Z artystów tworzących okładki do książek Pratchetta zdecydowanie wolę Josha Kirby. Jego ilustracje są bardziej malarskie i ekspresyjne, natomiast Kidby jest technicznym perfekcjonistą i naprawdę świetnym ilustratorem jednak tworzy zupełnie inny, sterylny klimat. Jednak, jak pisałam wcześniej to było pierwsze wrażenie. Zmieniało się ono wprost proporcjonalnie do przeczytanych przeze mnie kolejnych stronic.  Po przeczytaniu całej książki już wiedziałam, że wybór tej ilustracji na okładkę był trafiony stuprocentowo.&lt;br /&gt;
Po przeczytaniu kilku pierwszych stron poczułam również szczery podziw dla tłumacza, Pana Piotra W. Cholewy. Trzeba mieć naprawdę fantazję, żeby sprostać językowi, który tworzy Terry Pratchett. Nie dziwię się popularności tego autora, gdyż odnoszę wrażenie, że to człowiek o bezgranicznej wprost  wyobraźni i świetnym, choć trochę sarkastycznym dowcipie. &lt;br /&gt;
W„Kapeluszu pełnym nieba” odnalazłam ciepły klimat, lekką nutkę ironii i sporą dozę humoru. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedenastoletnią Tiffany Obolałą, główną bohaterkę poznajemy w sytuacji, w której zamierza opuścić rodzinne strony i wyjechać „na służbę”. To oczywiście wersja dla rodziców i znajomych. Tak naprawdę wyjazd jest pretekstem do poznania magii, która dziewczyna w sobie nosi. Tiffany to dziewczynka o brązowych włosach, brązowych oczach posiadająca rozwijający się „talent”. Jest bystra, spostrzegawcza, posiada bardzo bogatą wyobraźnię i według nauczycielki jest przerażająco rozwinięta. Udaje się w podróż z panną Tyk, swoją nauczycielką, zaopatrzona w nowe, błyszczące buty, walizkę przewiązaną sznurkiem i prezentem od czerwieniącego się wciąż arystokraty Rolanda. Celem jest Chatka w Lesie należąca do troskliwej i dobrodusznej Panny Plask. Tiffany nie zdaje sobie sprawy, że w ślad za nią podąża „coś”, co wydaje dźwięk podobny do roju niewidzialnych much. To Ulnik, odmiana demona powstałego w pierwszych sekundach Stworzenia. Nie ma ciała, mózgu ani myśli dlatego szuka schronienia w ciałach dysponujących pewną mocą. Jest to bardzo niebezpieczny pasożyt, który prędzej lub później doprowadza swojego właściciela do śmierci.&lt;br /&gt;
Doskonale o tym wiedzą Nac Mac Feeglowie, małe niebieskie ludki – piktale, odmiana elfów. Uwaga, nie mylić z domowymi skrzatami, które pomagają w codziennych obowiązkach, kiedy zostawi im się mleko na spodeczkach. Piktale kompletnie się na tym nie znają. Ale mogą przechodzić między światami, jak przystało na prawdziwie baśniowy lud. A z napitku zdecydowanie wolą bardziej procentowe napoje. Na co dzień opiekują się dziewczynką, gotowe bronić i pomagać w razie potrzeby, choć ich pomoc zazwyczaj przynosiła więcej szkody niż pożytku.  Są silne, nieustraszone i niewiarygodnie szybkie.  A co najważniejsze, z tymi swoimi czysto ludzkimi cechami i rozbrajającą gwarą szybko zjednują sympatię czytelnika. &lt;br /&gt;
Nac Mac Feeglowie postanawiają wyruszyć za wielką ciut wiedźmą (jak nazywają Tiffany), aby bronić ją przed ulnikiem i sprowadzić z powrotem dla dobra ich krainy.&lt;br /&gt;
Czy im się uda? Warto zagłębić się w lekturę tej książki, aby się o tym przekonać. &lt;br /&gt;
Oprócz małych stworków występują tu takie niecodzienne stworzenia jak czarownice, kobieta o dwóch ciałach, ondageist (przeciwność poltergeista) i wiele innych. &lt;br /&gt;
Jest to książka o przywiązaniu do rodzinnej ziemi, o zapachach, które przywołują wspomnienia, o tym, że coś, co wydaje się straszne może samo się okropnie boi. &lt;br /&gt;
Na dodatek prawdziwa czarownica to nie ta, która paraduje w czarnym, szpiczastym kapeluszu wyszywanym w srebrne gwiazdy i czarnej sukni. Najpotężniejsza wiedźma może wyglądać, jak zwyczajna, stara kobieta z pomarszczoną twarzą i szorstkimi dłońmi. Kapelusz może sobie zrobić z nieba a pelerynę z wiatru. &lt;br /&gt;
Skala wieku czytelników, którym poleciłabym tę książkę jest naprawdę szeroka. Od najmłodszego do najstarszego miłośnika fantasy, każdy może przeczytać z wielkim zainteresowaniem. Napisana jest lekko, dodatkowo język urozmaicony jest (jak to u Pratchetta) ciekawym, nowatorskim słownictwem ( np.: słownik Feeglów)&lt;br /&gt;
Książkę zdecydowanie warto przeczytać. &lt;br /&gt;
„Ale uważajta! Kiedy cłek zacyno igrać z cytaniem, sybko go zmoze atak myślenia. A takie myślenie, może cłeka zabić”  &lt;br /&gt;
Na szczęście to tylko niesprawdzona teoria piktali!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kapelusz pełen nieba” Terry Pratchett - książka otrzymana dzięki uprzejmości portalu nakanapie.pl&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://nakanapie.pl/"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 75px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ujYF5BbFK0Y/TaQ-3hbbETI/AAAAAAAAASc/3goRtybm2iw/s320/logo-nk_biale.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5594665760688116018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-2568017394261008705?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rwmKisWQ4YaMIV3uFlwbOslnHAc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rwmKisWQ4YaMIV3uFlwbOslnHAc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rwmKisWQ4YaMIV3uFlwbOslnHAc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rwmKisWQ4YaMIV3uFlwbOslnHAc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/VDyECKbDsC4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/2568017394261008705/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/04/kapelusz-peen-nieba.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/2568017394261008705?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/2568017394261008705?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/VDyECKbDsC4/kapelusz-peen-nieba.html" title="KAPELUSZ PEŁEN NIEBA" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-hqbQbZy7cOE/TaPvh0N9vhI/AAAAAAAAASU/A9vaA1RtIbI/s72-c/Ka.jpg.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/04/kapelusz-peen-nieba.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkYASX88cSp7ImA9WhdVF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-683287110934778441</id><published>2011-03-24T16:25:00.001+01:00</published><updated>2011-09-23T09:49:08.179+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-23T09:49:08.179+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Darkdoor" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><title>WSCHODZĄCY KSIĘŻYC</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-cAmq0K02mxY/TYtj_61x33I/AAAAAAAAASE/iaGtUY_7OU4/s1600/wschodzacy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 205px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-cAmq0K02mxY/TYtj_61x33I/AAAAAAAAASE/iaGtUY_7OU4/s320/wschodzacy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5587669712460963698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wschodzący księżyc” -  gorący i pełen niebezpieczeństw tydzień pewnej pracownicy biurowej.&lt;br /&gt;
Zastanawiacie się, jak może wyglądać połączenie wilkołaka z wampirem? Zaskakująco dobrze! Może mieć długie, zgrabne nogi, kształtną figurę, kuszący biust i burzę płomiennorudych włosów. Pochłania ze smakiem steki i jajka na bekonie, pije colę i nie znosi smaku krwi. Oczywiście czasem zmienia się w wilka, kiedy chce przyspieszyć gojenie się ran lub kiedy księżyc znajduje się w pełni. W większej części swojego życia pozostaje jednak w bardzo ludzkim ciele.  Na imię ma Riley.&lt;br /&gt;
W swojej pierwszej z cyklu „Zew nocy” książce Keri Arthur razem ze swoją główną bohaterką  Riley Jenson zabiera nas do świata czających się cieni, zwierzęcych instynktów, ciał płonących z pożądania w tygodniu przed pełnią.  To świat, w którym wampiry, wilkołaki i inne stworzenia zmiennokształtne żyją wespół z ludźmi. Co więcej, te tak zwane Inne Rasy pracują w Departamencie , którego celem jest ochrona bezbronnych ludzi przed atakami ze strony bardziej krwiożerczych stworzeń.  &lt;br /&gt;
Riley i jej brat bliźniak Rhoan to dhampiry (połączenie wampira z wilkołakiem), bardzo rzadkie stworzenia.  Mieszańcy nie budzą sympatii innych stworzeń, dlatego rodzeństwo trzyma ten fakt w ukryciu. Z tego powodu też zostali wygnani przez swoją rodzinę (sforę).  Od tej pory dla siebie stanowią sforę, co czyni ich więź jeszcze silniejszą. Oboje pracują w Departamencie ds. Innych Ras. Riley jest na pozór kobietą wyzywającą, pewną siebie, silną, potrafiącą wyjść z nie lada opresji używając do tego obcasów od swoich niebotycznie wysokich szpilek. Jednak w głębi umysłu boleśnie odczuwała odrzucenie z powodu swojego pochodzenia.&lt;br /&gt;
Pragnieniem Riley jest prowadzenie normalnego życia, w przytulnym domu z gromadką dzieci. Jednak los planuje dla niej coś zupełnie innego. Pewnego dnia zostaje wplątana w tajemniczą historię, która okaże się ważna nie tylko dla jej rodziny, ale również dla całego społeczeństwa.  W zadziwiającym splocie wydarzeń łączą się w tej historii klony, tajemnicze laboratoria,  zaginieni strażnicy i poszukiwanie swojej idealnej, drugiej połówki. Zaczyna się od zniknięcia Rhoana, i pojawienia się w jej życiu wampira o anielskich rysach twarzy, który spowodował, że diametralnie zmieniła zdanie o tym gatunku. Po kolejnym ataku, z którego ledwo uchodzi z życiem będzie musiała się dobrze zastanowić komu można zaufać. Kto za tym stoi? Warto to zbadać z Riley i jej szalejącymi hormonami.&lt;br /&gt;
A na to wszystko wyrozumiale patrzy księżyc w pełni.&lt;br /&gt;
„Wschodzący księżyc” to pełna niebezpieczeństw i tajemnic powieść ze sporą dawką sensacji i seksu. Nie jest to typowa książka tego gatunku. Ludzie są tu na dalszym planie i stanowią jakby tło całej fabuły.  Czyta się ją szybko i lekko, a wartka akcja nie pozwala odłożyć  jej choćby na chwilę.  Pokazuje jak ważne jest zaufanie i lojalność.  Można dowiedzieć się z niej wielu zaskakujących informacji na temat Innych Ras, np.: wampiry z wiekiem stają się coraz bardziej odporne na światło słoneczne, a ulubionym zajęciem wilkołaka wcale nie jest polowanie na ludzi. Piękna, nie krzykliwa lecz tajemnicza okładka zachęca by uchylić rąbka tajemnic w niej zawartych.  Wszyscy ci, którym miły jest dreszczyk emocji , trochę mroczna i fantastyczna wizja przyszłości  i paranormalne zdolności wampirów i wilkołaków powinni być usatysfakcjonowani lekturą tej powieści. Natomiast ze względu na mnogość scen erotycznych nie polecałabym tej książki zbyt młodym miłośnikom literatury fantastycznej.  &lt;br /&gt;
Przeczytanie tej książki było dla mnie wielką przyjemnością. Emocje sprawiły, że  zaczęłam zastanawiać się, czy ktoś, kto idzie za mną, gdy późnym wieczorem wracam do domu na pewno jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Wschodzący księżyc" Keri Arthur - książka otrzymana dzięki uprzejmości serwisu nakanapie.pl&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ujYF5BbFK0Y/TaQ-3hbbETI/AAAAAAAAASc/3goRtybm2iw/s1600/logo-nk_biale.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 75px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ujYF5BbFK0Y/TaQ-3hbbETI/AAAAAAAAASc/3goRtybm2iw/s320/logo-nk_biale.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5594665760688116018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-683287110934778441?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1VsF5mUkk_kKb8dtTJn6ALwZuDo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1VsF5mUkk_kKb8dtTJn6ALwZuDo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1VsF5mUkk_kKb8dtTJn6ALwZuDo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1VsF5mUkk_kKb8dtTJn6ALwZuDo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/GJsX3qspPaM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/683287110934778441/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/03/wschodzacy-ksiezyc.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/683287110934778441?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/683287110934778441?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/GJsX3qspPaM/wschodzacy-ksiezyc.html" title="WSCHODZĄCY KSIĘŻYC" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-cAmq0K02mxY/TYtj_61x33I/AAAAAAAAASE/iaGtUY_7OU4/s72-c/wschodzacy.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/03/wschodzacy-ksiezyc.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A04BRH07eyp7ImA9WhZRFk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2337581992390931551.post-3206475953136788112</id><published>2011-03-24T16:20:00.001+01:00</published><updated>2011-04-12T14:05:55.303+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-04-12T14:05:55.303+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="historyczna" /><title>BRUHL</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-AnOcR4N4who/TYthTbKWCMI/AAAAAAAAAR8/IiJwwWpkQO4/s1600/bruhl.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 202px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-AnOcR4N4who/TYthTbKWCMI/AAAAAAAAAR8/IiJwwWpkQO4/s320/bruhl.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5587666749019785410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie dobrnęłam do końca książki (nie z powodu, że ciężko się czytało, ale z powodu braku czasu na przycupnięcie w przytulnym kąciku z kubeczkiem ciepłej herbatki)&lt;br /&gt;Książka przenosi nas w czasy XVIII wieku, kiedy to Polską rządził August Mocny. Osobę tego króla opisał obszerniej Kraszewski w swojej poprzedniej powieści pt: „Hrabina Cosel”, której „Bruhl” jest kontynuacją.&lt;br /&gt;Jest to powieść historyczno-obyczajowa, która zainteresuje wszystkich miłośników historii i psychologii intrygujących postaci. Jest w niej też kilka wątków miłosnych, które jednak są tylko dodatkiem do głównej akcji. Język powieści nie jest może najprostszy, bowiem okraszony mnóstwem słów obcojęzycznych, ale wciąga&lt;br /&gt;Bruhl. Tytuł krótki, acz treściwy. Tytułowy bohater jest postacią autentyczną. Autor opisuje drogę, jaką pokonuje ten człowiek, aby od ubogiego szlachetki Turyngii poprzez kierownika finansów i polityki zagranicznej Saksonii stać się ministrem spraw wewnętrznych Saksonii. Osiąga najwyższą pozycję, jaką daje mu możliwość jego pochodzenie. To postać, której zawdzięczamy upadek polityczny potężnej niegdyś Polski, gdyż to on rządził w Saksonii i w Polsce umiejętnie zyskawszy całkowite zaufanie króla Augusta Mocnego, a następnie jego syna. Szczególnie pod panowaniem tego drugiego mógł w pełni wykorzystać swoje umiejętności.&lt;br /&gt;Śledząc losy Bruhla poznajemy zwyczaje panujące na ówczesnym dworze królewskim (polowania, uczty, konwenanse). Zaczynając jako paź, przez całe lata buduje swoją pozycje osoby niezbędnej królowi. Nie czyni tego jednak zupełnie uczciwie. Mistrzowsko lawiruje wśród ludzi mu nieprzychylnych. Przybiera różne pozy i różne maski – w zależności od sytuacji, do której potrafi się błyskawicznie dostosować, niczym kameleon. Cierpliwie plecie całą pajęczynę kłamstw, knowań i intryg mających przybliżyć go do celu. Jego najwyższym pragnieniem jest , niestety jakże przyziemne, posiadanie wielkiego majątku i władzy. Jego ogromne aspiracje zmuszają go do poślubienia niekochanej acz wpływowej kobiety, w imię wyższych dla niego celów.&lt;br /&gt;Bruhl to człowiek silnego charakteru. Nie zraża się przeciwnościami losu. Kiedy przez banalny wypadek niespodziewanie umiera król August II, wydawałoby się, że fortuna odwróci się od Bruhla. Jednakże dzięki swojej inteligencji i sfałszowanym dokumentom, dostaje się w łaski następcy tronu, powoli odsuwając na dalszy plan Sułkowskiego – dotychczasowego powiernika i najbliższego przyjaciela nowego króla. A przychylność króla owocowała profitami w postaci majątku, uznania jak i zawiści konkurentów, czego był Bruhl w pełni świadomy.&lt;br /&gt;Bruhl fascynuje swoją determinacją, inteligencją i silną osobowością. Jaki bieg miałaby historia Polski, gdyby jego talenty zostały wykorzystane w odpowiedni sposób? Nigdy się tego nie dowiemy…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2337581992390931551-3206475953136788112?l=czytanie-mojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9-ar24yOAk1ZJ9YDgqCyKeOpWI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9-ar24yOAk1ZJ9YDgqCyKeOpWI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9-ar24yOAk1ZJ9YDgqCyKeOpWI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/s9-ar24yOAk1ZJ9YDgqCyKeOpWI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~4/NM-dRDF_CI0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/feeds/3206475953136788112/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/03/bruhl.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/3206475953136788112?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2337581992390931551/posts/default/3206475953136788112?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Czytanie-MojaPasja/~3/NM-dRDF_CI0/bruhl.html" title="BRUHL" /><author><name>Faledor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04435380563905402185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="25" src="http://1.bp.blogspot.com/_4cAhrZ1hETg/TDw618ubQrI/AAAAAAAAAOA/tC8TDAaHN9I/S220/calineczka1+kopia.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-AnOcR4N4who/TYthTbKWCMI/AAAAAAAAAR8/IiJwwWpkQO4/s72-c/bruhl.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://czytanie-mojapasja.blogspot.com/2011/03/bruhl.html</feedburner:origLink></entry></feed>

