<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888</id><updated>2024-09-09T08:39:30.339-07:00</updated><category term="Długie opowiadania"/><category term="krótkie opowiadanie"/><category term="seks w grupie"/><category term="seks w trójkącie"/><category term="orgia"/><category term="seks w miejscu publicznym"/><category term="BDSM"/><category term="lesbijki"/><title type='text'>Darmowe opowiadania erotyczne gorące sex historie za darmo</title><subtitle type='html'>Najlepsze opowiadania erotyczne za darmo! Długie i namiętne sex historie, rozpalające wyobraźnie do czerwoności!. Co kilka dni nowe opowiadanie! </subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>Administrator</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17051059537257201381</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>188</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><blogger:adultContent>true</blogger:adultContent><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-2862062354121153286</id><published>2023-10-08T16:10:00.003-07:00</published><updated>2023-10-08T16:10:35.643-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="BDSM"/><title type='text'>Spotkanie na ostry seks z nieznajomym</title><content type='html'>&lt;p&gt;Gorąca i piękna kobieta, pewna siebie, zajmująca w zyciu wysokie stanowisko. różowe usta, czarne włosy, spódniczka, rajstopy w kolorze ciała. Wysoka i pewna siebie, bardzo napalona, bardzo. Taka rasowa suczka, marzy by przyjąć kutasa w swoją cipkę, poczuć chuja w ustach... marzy o tym tak mocno, że w końcu umawia się na spotkanie z nieznajomym jej mężczyzną. Nie liczy się dla niej nic, nie ważne jak wygląda, czym się zajmuje, czego oczekuje... Najważniejsze dla niej by po prostu ją ostro przeleciał, marzy jej się mocniejszy seks. Po wielu rozczarowaniach postanowiła, że nie będzie już wybrzydzać, rozmawiając z nieznajomym zaznacza, że lubi mocny seks, klimaty bdsm, wulgarny język... Nie chce pieniędzy, nie jest kurwą, choć lubi się tak poczuć, puścić hamulce, puścić swoje ciało, puścić się z nieznajomym dla zaspokojenia jej dzikich żądzy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmowa nie trwała długo, z 30 minut, nie chce pisac, ma dosyć bajkopisarzy, facetów z wyimaginowanym ego, którzy opowiadają bajeczki masturbując się przy tym. Szybka konwersacja, oznajmiła mu, że nie ma zachamowań, kocha BDSM, wymieniła kilka praktyk, on stanowczo powiedział, że żerżnie ją jak największa kurwę, nie powiedział nic więcej, nie opowiadał bajek, był tajemniczy i jednocześnie pociągający jak czar sentymentalnego romansu. Wspólnie ustalili miejsce i godzinę spotkania po czym kontakt się urwał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobieta z niecierpliwością czekała na ten dzień... Pelna obaw a jednocześnie niesaomwicie podniecona. Caly czas miała w glowie slowa nieznajomego: &quot;żerżnę Cie jak największa kurwę&quot;, te słowa słyszała niczym echo megafonu na dworcu centralnym. &quot;Żerżnę Cię&quot;, &quot;jak kurwę&quot;, &quot;największą&quot;. Podniecenie sięgało zenitu. Nie mogła skupić sie na pracy, błądziła myślami... Biuro zamieniła w toaletę, pełna dzikich żądzy masturbowała się w pracy tak często jak było to możliwe, jej cipka była nabrzmiała jak po pompce próżniowej, śluz ściekał niczym mocz po udach, nie mogła nad nim zapanowac. Zmieniała tampony częściej niż podczas okresu, jej ciało drżało a w głowie cały czas słyszała wulgaryzmy: &quot;jesteś kurwą!&quot;, &quot;zerżnę Cię&quot;... Tajemniczy nieznajomy zawładnął jej umysłem, jej ciałem, już przed spotkaniem. Była gotowa na wszystko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu zbliżał się dzień spotkania. Nieśmiało, pełna dreszczy, napisała do niego: &quot;Czesc, czy spotkanie aktualne?&quot;. Szybko jej odpisał:&quot; Tak, przyjedz jutro o 11:00 pod ten adres, dziwko&quot;. Z podniecenia nie mogła zasnąć. Jej mózg przestał funkcjonować, odmawiał posłuszeństwa, odmawiał myślenia. Jedyne co czuła to niesamowite gorąco, dreszcze, nabrzmiałą cipkę pełna nadziei. Czy całe życie czekała właśnie na ten dzień? Na tego nieznajomego? Stres mieszał się z podnieceniem... Była cała mokra, cała, cipka produkowała kisiel jak w fabryde doktora Edkera, ciało pociło się tak bardzo, jak by było jedna wielką waginą, mokre, śliskie, spięte, wrażliwe na najdelikatniejszy dotyk, powiew chłodu z otwartego okna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poranek, cała mokra wstała z łożka, ze stresu nie mogła niczego przełknąć, głodna jednak nie czuła głodu a jedynie głód kurewstwa. Z samego rana wzięła kąpiel, wypłukała odbyt z nadzieją, że będzie brana także analnie. 1000 myśli na minutę, co będzie, jak będzie, jak wyglada tajemniczy nieznajomy, czy przystojny, czy nie? Nie wazne, ważne że mnie wypierdoli... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równo o godzinie 11:00 stawiła się pod umowionym adresem. Dom na obrzeżach miasta, nie blokowisko, brak sąsiadów, wiedziała, że nikt jej nie pomoże. A co jeżeli to zwyrol? jescze mam szanse się wycofać. W rzeczywistości jej nogi same gnały w kierunku drzwi apartamentu... Zdecydowanym euchem nacisnęła na dzwonek drzwi, rozległ się klasyczny dzwięk gonngu do drzwi. W tym samym momencie przeszyła ją fala podniecenia, ciało zaczęło drzęć, stało się gorące. Hulający po korytarzu wiatr schładzał jej mokre od soków uda. Czeka, nikt nie otwiera... &quot;Co jest kurwa?&quot; wyszeptała, &quot;chyba mnie nie oszukal?&quot;. Uderza w dzwonek jeszcze raz... Po chwili słyszy dzwięk otwierających się drzwi... Wie, że zaraz zobaczy tajemniczego nieznajomego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drzwi otwarły się, wytworzył się mocny przeciąg, którzy przeszył jej mokrą cipkę co bardzo ja podnieciło. Nie ujrzała jednak swojego mężczyzny, intuicyjnie jednak uświadomiła sobie, że powinna wejść do środka. Przechodzi próg, słyszy trzask drzwi, odwraca się nieśmiało i jej oczom ukazuje się wielka, groźna postać w kominiarce, &quot;O kurwa&quot; wymskło jej się z przerażenia, jednocześnie czując, jak podniecenie rozwiera jej bardo mokrą cipkę. Czeeeee... Próbowała się przywitać, jednak postawny umięśniony mężczyzna, zerkający stanowczo zza kominiarki złapał ją mocno za włosy i zdecydowanym szybkim ruchem powalił na kolana,: &quot;Cześc kurwo, dzisiaj będziesz moja&quot; krzyknął stanowczym głosem. Nie wiedziała co powiedzieć, była bliska omdlenia, podniecenie pulsowało bardzo mocno, z lekko rozchylonych ud kapał śluz. Czuła mocny strach a jednocześnie niesamowite podniecenie. Klęcząc spojrzała na niego... &quot;Gdzie sie patrzysz dziwko&quot; wyrkzyczał mężczyzna, udezając ją mocno w twarz. &quot;Dzisiaj skurwie Cie jak nikt nigdy wcześniej&quot; uderzając ją ponownie w jej umalowany suczy pysk. &quot;Przepraszam&quot;, wyszeptała jednak on zaśmiał sie głośno, złapał mocno za włosy, odchylił głowę do tyłu i opluł jej twarz dużą porcją śliny, &quot;mmmmmm, pięknie wyglądasz taka zapluta, nie wiesz na co się pisałaś&quot;. Trzymając za włosy uderzył ją w twarz jeszcze raz po czym rozmazał ślinę na jej twarzy&quot;. Na twarzy kobiety narysowało się przerażenie. Ze strachem powiedziała&quot; &quot;ała, boli&quot;, chcąc poinformować mężczyznę, że uderzył ją zbyt mocno. &quot;Zamknij sie dziwko, za każde słowo dostaniesz w pysk, nie masz prawa się odzywać!&quot;. Krzycząc to rozpiął spodnie. Jej oczom ukazal się ogromny kutas, ogromnny i gruby. Wystarszyła się, zaczęła bać się o swoje zdrowie a on bez wachania wsadził jej kutasa w w pysk i posuwał mocno i głęboko trzymając ją za włosy jak prawdziwą kurwę. Kutas był naprawde ogromny, szczelnie wypełniał jej usta jednocześnie wchodził bardzo głeboko. Z każdą sekundą mężczyzna rznął ją głebiej i mocniej... Wszystko to tuż przy drzwiach wejściowych do apartamentu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po dłuższej symfonii pieprzenia w gardło nastąpiła chwila przerwy na oddech, wyszeptała ze strachem w oczach: &quot;spokojnie&quot;. Mężczyźnie nie spodobało się to stwierdzenie, &quot;Mówiłem dziwko, że masz sie nie odzywać&quot; - krzyknał i uderzył ją w twarz tak jak obiecał po czym błyskawicznie, jednym zdecydowanym ruchem włożył jej całego kutasa do ust, po same jądra... Dziewczyna zaczeła się krztusić, wyrywać. Trzymana za włosy pod drzwiami nie miała zbytnio jak się uwolnić. Bardzo silna ręka mężczyzny trzymająca ją za włosy uniemożliwiła jakikolwiek ruch, w jej oczach pojawiły sie łzy... gardło wypełniło się wymiotami.. &quot;Oooo taaaak kurewko&quot; krzyknął mężczyzna wyciągając kutasa z jej ust. Momentalnie spora porcja flegmy wypłynęła z jej ust z odruchem wymiotnym, spłynęła po brodzie. Kaszlała i krzyknęła że nie chce tak ostro... Mężczyzna zaśmiał się ponownie uderzając ją w twarz: &quot;Powiedziałem Ci, że zrobie z Ciebie największą kurwę, będziesz dzisiaj cierpieć w imie mojej rozkoszy, szmato&quot;. Napluł do jej ust,&amp;nbsp; wymieszał swoją ślinę z jej wymiocinami, pieprząc ją w gardło palcami. W tej chwili zdała sobie sprawę, że zostanie dzisiaj skrzywdzona, zgwałcona... &quot;Miałeś mnie tylko zerżnąć&quot; wykrzyknęła, zapominając że nie powinna sie odzywać. Słowa te rozwścieczyły mężczyznę, który złapał ją za włosy, przyciągnął do swojej głowy, krzyknął: &quot;Dzisiaj zrobie z Ciebie szmatę&quot; po czym szybkim i zdecydowanym ruchem szarpnął jej głową kładnąc ją na podłogę. Kucnął nad nią, włozył jej trzy palce mocno w gardło i rznął ją w usta krzycząc: &quot;Dław się szmato, rzygaj&quot;. Jej oczy wypełniły się łzami, usta zalała fala wymiocin, które wypluła na swoją twarz by móć złapać oddech... Spływały po twarzy, przez włosy, na podłogę... &quot;To dopiero początek, suko&quot;. Kucnął nad jej twarzą plecami do niej, złapał się za pośladki. Jej oczom ukazał się sporej wielkości odbyt... Nim zdążyła wykrzyknąć PRZESTAŃ, usiadł na jej głowie rozwartymi pośladkami, umieszczając odbyt prosto na jej ustach: &quot;Liż szmato, liż&quot; wykrzyczał. Stawiała opór jednak coraz mocniejsze klapsy na uda powodowały, że lizanie jego dupy staje się coraz bardziej nieuniknione... Rozchylił jej czerwone uda i szybkim ruchem włożył dwa palce w jej mokrą cipę, aaah jęknęła z podniecenia, znacznie przyspieszając tempo lizania jego odbytu. &quot;Włóż mi język do środka, kurwo&quot; krzyknął, uderzając ją w mokra cipę... Czuła się jak szmata, jednocześnie uświadamiając sobie, żę zawsze tego pragnęła. Lizała go prawie 15 minut bez przerwy, zachłannie, wkładała język do środka, zasysała skórę do ust, on przyduszał ją dupą raz po raz... W końcu wstał, uderzył ją w pysk i powiedział: &quot;zajebiście wylizałaś moje dupsko, jak prawdziwa szmata&quot;. Jej ciało przeszyła fala podniecenia, kręgosłup wygiał się nieco, głowa obróciła się na bok dostrzegając przez otwarte drzwi bardzo dziwne łózko oraz sporo erotycznych zabawek, gadżetów, narzędzi, sznurów, taśm... Przerażona zdała sobie sprawę, że tej nocy zostanie absolutnie zeszmacona kurwą... &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ciąg dalszy skurwienia sukowatej Katarzyny już wkrótce... &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/2862062354121153286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2023/10/spotkanie-na-ostry-seks-z-nieznajomym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/2862062354121153286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/2862062354121153286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2023/10/spotkanie-na-ostry-seks-z-nieznajomym.html' title='Spotkanie na ostry seks z nieznajomym'/><author><name>Administrator</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17051059537257201381</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-6948472953867157738</id><published>2016-08-19T05:57:00.000-07:00</published><updated>2016-08-19T05:57:02.781-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><title type='text'>Jestem Kasia.</title><content type='html'>Mam na imię Kasia, nie wiem czy jestem erotomanką, ale na pewno rajcuje mnie ostry seks. Mam fajna klasę, jest tam kilka chłopców, z którymi bym się zabawiła. Od pewnego czasu spodobał mi się jeden, nic szczególnego, chłopak wysoki troszkę przy tuszy, ale tacy tez mnie podniecali, myślałam ze tacy ludzie, maja więcej w spodniach, chciałam poznać go bliżej. Przy nadążającej się okazji, poszłam do niego do domu, niby pożyczyć jakiś zeszyt, otworzył mi drzwi, bardzo się ucieszył na mój widok, zaprosił mnie do środka.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Właśnie robił sobie jakieś żarcie wiec się zaoferowałam ze mu pomogę. Robiliśmy jakąś surówkę, nagle, nawet nie wiem jak to się stało zaczęliśmy rzucać się jedzeniem, kiedy w swoim ręku trzymałam ostatnia porcje naszej kuchennej broni Paweł zaczął uciekać. Zaczęłam go gonić po mieszkaniu, kiedy wpadliśmy do salonu złapałam go i powaliłam na fotel, siadłam na nim okrakiem.&lt;br /&gt;
- Teraz mi nie uciekniesz. - powiedziałam z zadowoleniem ze go dorwałam.&lt;br /&gt;
- Nie mam takiego zamiaru. - odparł.&lt;br /&gt;
Dotarło do mnie w tedy ze on też ma na mnie ochotę, położył mi ręce na udach i zaczął je głaskać. Doszło miedzy nami do pierwszego pocałunku, bardzo namiętnego zresztą. W kroczu zrobiło mi się ciepło i już trochę mokro. On nieśmiało kierował ręce ku moim piersiom, rozpiął mi stanik przez bluzkę, przesunął ręce na moje cycki i zaczął je ściskać. Sutki zaczęły mi sztywnieć, zauważył to, złapał je w palce i zaczął ukręcać. To mnie bardzo podnieciło. Zdjęłam bluzkę, on zsunął mi z ramion stanik, zaczął lizać moje nabrzmiałe cycki, a ja zajęłam się jego kroczem i przez spodnie dotykałam jego kutasa, czułam jak powoli staje się coraz twardszy. Rozpięłam mu rozporek, zeszłam mu z kolan i zsunęłam spodnie. Miął luźne bokserki wiec kutas swobodnie mógł się wyprężyć. Ściągnęłam mu wreszcie majtki, jego pala była ogromna, sama się zdziwiłam, nie widziałam takiej jeszcze na własne oczy. Kucnęłam z myślą wzięcia maczugi do buzi, na chwile się zawahałam, powiedział ze jak nie chce to nie musze tego robić. Jednak ja już się zdecydowałam, wsadziłam go sobie w usta, ledwo mi się zmieścił, czułam jego ciepło i pulsowanie krwi. Chwile possałam i polizałam, nagle przypomniał mi się jeden pornol, który oglądałam z bratem, jedna dziwka wzięła kutasa miedzy cycki i zaczęła walić mu konia. Postanowiłam spróbować, wzięłam jego prącie miedzy moje piersi i zaczęłam posuwać, w górę i w dół. Paweł odchylił głowę do tylu i zaczął jęczeć, chyba było mu dobrze.&lt;br /&gt;
Nagle wrócił do świata rzeczywistości, lekko mnie odepchnął i wstał, zrobiłam to samo. Ściągnął mi spodnie i majtki. Kazał mi usiąść na fotelu i rozszerzyć nogi, zrobiłam jak kazał. Zamieniliśmy się miejscami, tym razem to on kucał miedzy moimi nogami, na początku tylko lizał moja mokra cipkę z zewnątrz, później naślinił palce i wsadził je do środka, było ich chyba ze trzy, albo cztery. Zaczął je wkładać i wyjmować, później zaczął je obracać. To mnie mocno podnieciło, byłam już u szczytu, nie pozwolił mi jednak ja pełen orgazm. Wysunął palce, polizał jeszcze cipkę i wziął mnie na ręce. W drodze do sypialni jego rodziców całowaliśmy się tak namiętnie jak za pierwszym razem. Kiedy dotarliśmy na miejsce, położył mnie delikatnie na łóżku, później położył się obok mnie, znowu zaczęliśmy się całować. Objęłam go jedna noga, poczułam jego sterczącego kutasa miedzy moimi udami. Był taki podniecony ze już trochę spermy skalo mi na nogę. Jedna ręka zaczął bawić się moim cyckiem, myślałam ze sutki mi wystrzela, stały na baczność. Nagle przestał, usiadł na skraju łóżka i otworzył szufladę, zastanawiałam się, co on robi, nagle zawołał mnie żebym zobaczyła, co jest w tym biurku, podsunęłam się bliżej, a w szufladzie leżała cala sterta prezerwatyw.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Starsi tez lubią sobie po używać, chyba mam to po nich.- uśmiechnął się i spytał mnie, jaki chce smak.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Nie wiedziałam, co powiedzieć, wiec wziął pierwsza z brzegu. Zaczął ja wyjmować z opakowania, zaoferowałam się ze ja mu ja założę. Kiedy mi ja dal na opakowaniu zerknęłam ze jest bananowa. W końcu wyjęłam ja z folii, Paweł powiedział żebym najpierw zwaliła mu konia i dopiero później założyła gumkę. Zrobiłam jak kazał, położył się na plecach a ja znowu wzięłam jego pale do ust, była jeszcze lepsza niz ostatnio, zwiększyłam tempo i już po chwili trysnęła mi w usta gorąca dawka jego życiodajnego płynu, starałam się to wszystko połknąć, ale tyle tego było... W końcu, kiedy zlizałam ostanie krople spermy z kutasa zajęłam się nakładaniem prezerwatywy, poszło mi nieźle. Kiedy gumka była już na swoim miejscu, usiadłam na nim okrakiem, tyłem do niego, odchyliłam się i oparłam na rękach, w swojej cipce poczułam jego sterczącego wacka. Ledwo wchodził, ale kiedy rozluźniłam mięsnie było już wszystko ok. Najpierw posuwałam się w górę i w dół, jednak po chwili Paweł złapał mnie za boki i zaczął przesuwać w poziomie, to było dla mnie cos nowego, ale bardzo ekscytującego, trochę czasu się tak kochaliśmy, jednak znudziła się nam ta pozycja. Tym razem to ja położyłam się na plecach a on na mnie, oparłam swoje nogi na jego ramionach i złapałam się za pięty. Znowu wsadził mi kutasa w cipkę, było cudownie chodź trochę zabolało na początku, ale późnej było już cudownie, powoli dochodziłam do orgazmu, on miął jeszcze trochę czasu. W końcu doszłam, zaczęłam więc się po tym łóżku, naprężyłam się i opadłam bez sil.&lt;br /&gt;
Paweł wyszedł ze mnie, jednak ja nie miałam jeszcze dość. Stanęłam na czworakach i wypięłam się do niego z całych sił on podłapał, o co chodzi i za chwile stał za mną. Przysunął mnie nieco na skraj łóżka, sam stal na podłodze. Tym razem jako obiekt penetracji wybrał sobie moja pupcie. Żeby kutas lepiej wchodził, opluł moje kakaowe oczko, rozrobił palcami dziurkę i po chwili była już rozmiarów jego członka. Wsadził ostro i do końca, dosyć szybko mnie posuwał, po chwili postawił jedna nogę na łóżku, żeby było mu wygodniej, złapał mnie za cycka, zaczął ugniatać, druga złapał mnie za włosy i ciągnął na sile do tylu jakby chciał jeszcze głębiej mi wsadzić. Czułam ze powoli dochodzi, jego oddech stal się szybszy, nagle wyszedł ze mnie szybko obrócił mnie na plecy zdjął gumkę i spuścił mi się na brzuch, zaczęłam rozsmarowywać, spermę na swoich piersiach, stały się lśniące i śliskie.&lt;br /&gt;
Oboje byliśmy już trochę zmęczeni. Spytałam się czy mogę się wykąpać, zgodził się. Dal mi czysty ręcznik i zaprowadził do łazienki. Jednak w łazience znowu przybyło nam sil. Weszliśmy razem do kabiny odkręciliśmy wodę i zaczęliśmy się myc nawzajem. Najpierw ja jego cala namydliłam i myłam gąbka, każda cześć jego ciała, żaden szczególik nie umknął mojej uwadze. Później on przejął gąbkę i zaczął mnie myc. Najpierw szyje, później zjechał do piersi, aż w końcu dojechał do moich włóków łonowych. Myślałam ze tylko je umyje, ale było inaczej, wyszedł na chwile z kabiny i przyszedł z maszynka do golenia. Ogolił moja cipkę na łyso, bardzo mi się spodobała nowa fryzura mojej szparki, umył mnie nawet od środka wsadzając palce w cipkę i w dupkę. Kiedy się opłukaliśmy i wyszliśmy z kabiny wymieniliśmy kilka pocałunków i zaczęliśmy się ubierać. Według mnie ubieranie jest najgorsza czynnością z całej tej zabawy. Kiedy wróciłam do domu i opowiedziałam wszystko bratu, powtórzyliśmy wszystko to, co robiliśmy z moim kolega... Było cudownie, a ta prezerwatywę zatrzymałam sobie na pamiątkę.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/6948472953867157738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/08/jestem-kasia.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/6948472953867157738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/6948472953867157738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/08/jestem-kasia.html' title='Jestem Kasia.'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-1615936417913750372</id><published>2016-08-11T05:28:00.000-07:00</published><updated>2016-08-11T05:28:01.479-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w miejscu publicznym"/><title type='text'>Wakacyjny wyjazd nad morze</title><content type='html'>Jestem Paweł i mam 24 lata, z moją dziewczyną Mają poznaliśmy się w biurze gdzie zacząłem pracę zaraz po skończeniu studiów. Szybko wpadła mi w oko co jest niczym dziwnym ponieważ Maja jest średniego wzrostu, szczupłą, ładną i zgrabną dziewczyną o czarnych, prostych włosach sięgających do ramion i zniewalającym uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; Maja do pracy zawsze przychodziła elegancko ubrana, a jej kostiumy zawsze eksponowały piękno jej figury co powodowało, że budziła nie tylko moje zainteresowanie ale i innych kolegów z pracy. Po kilku tygodniach znajomości odbył się organizowany przez naszą firmę bankiet gdzie mieliśmy okazję aby się poznać bliżej. Szybko się okazało, że moja przyszła kobieta jest moją rówieśniczką, szybko wyszło również na jaw, że mamy wspólne zainteresowania – kochamy sport i dobre filmy. Od tego bankietu rozpoczęła się nasza bliższa znajomość. Spotykaliśmy się w wolnych chwilach i umilaliśmy sobie czas wspólnymi wypadami na basen, do kina oraz gorącymi i bez pruderyjnymi łóżkowymi pieszczotami. Byłem w siódmym niebie, że mam tak wspaniałą kobietę... Pewnego dnia postanowiliśmy, że musimy odpocząć na dłużej od naszej pracy, i że w wakacje wybierzemy się na dwa tygodnie nad morze. Uzgodniliśmy także, że zaproponujemy wspólny wyjazd mojemu przyjacielowi ze szkolnej ławki – Arkowi i jego narzeczonej Oli, których towarzystwo Majce bardzo przypadło do gustu. Arek i Ola zareagowali bardzo ochoczo na wieść o wyjeździe i bez wahania się zgodzili. Pozostały więc tylko formalności – zarezerwowaliśmy niewielki pensjonat w spokojnej nadmorskiej miejscowości z dala od zgiełku i tabunów ludzi, za to bardzo blisko plaży. Kiedy wybiła data wyjazdu spakowaliśmy się w czwórkę do mojego kombi i udaliśmy się w podróż. Po osiągnięciu celu podróży i otrzymaniu kluczy do naszych niewielkich, ale przytulnych pokoików rozpakowaliśmy nasze bagaże i wybraliśmy się na wycieczkę w celu zwiedzenia naszej wakacyjnej mieściny. Podczas spaceru zwiedziliśmy małe miasteczko oraz malowniczą plażę. Po zakończonym rekonesansie cała czwórka wydawała się być zadowolona z wyboru miejsca odpoczynku, ponieważ po roku ciężkiej pracy wszyscy chcieli się solidnie zrelaksować, odpocząć a przede wszystkim nacieszyć sobą... Pierwszy tydzień naszego pobytu minął bardzo szybko a każdy dzień wyglądał podobnie. Nawiasem mówiąc trafiliśmy na idealną słoneczną i bezchmurną pogodę. Codziennie po śniadaniu udawaliśmy się na plażę, gdzie zażywaliśmy słonecznych i morskich kąpieli, napawając się pięknem coraz bardziej opalonych ciał naszych wybranek. Maja specjalnie na wyjazd kupiła nowy dwuczęściowy czerwony kostium kąpielowy w którym wyglądała bosko. A jej hebanowe i naoliwione olejkiem do opalania świecące ciało zaczęło coraz częściej przykuwać uwagę Arka. Ola również wyglądała wspaniale, z opalenizną było jej także bardzo do twarzy ponieważ jest niebieskooką blondynką o włosach sięgających do połowy ramion, podobnego wzrostu do Majki i również nienagannej figurze o kształtnym tyłeczku i jędrnych, dużych piersiach co niewątpliwie podkreślał jej seksowny żółty skąpy strój. Gdy nudziło nam się wylegiwanie na plaży graliśmy w siatkówkę z pozostałymi wczasowiczami. Wieczory spędzaliśmy spacerując pobliskimi plażami lub bawiąc się w jedynej dyskotece w tym mieście. Natomiast nocami odpływaliśmy do krainy rozkoszy uprawiając namiętny seks. Z każdą nocą zakochiwałem się w Majce coraz bardziej. Delektowałem się każdym skrawkiem jej cudownego ciała, każdym jej dotykiem i pocałunkiem. Kochaliśmy się chyba w każdej możliwej pozycji nie hamując naszych jęków i okrzyków rozkoszy! Z resztą nasi przyjaciele również się zbytnio nie przejmowali sąsiedztwem z nami i dzielącą nasze pokoje cienką ścianą bo i do nas dochodziły odgłosy ich erotycznych zabaw. W drugim tygodniu podczas naszego plażowania nasze panie doszły do wniosku, że zaczną się opalać topless bo będą jak to ujęły „krzywo” opalone. Długo nie zwlekając zrzuciły swoje staniki. Niewzruszony widokiem biustu Majki, który już widziałem i pieściłem setki razy zwróciłem swoją uwagę na piersi Oli. Były nieco większe od biustu Majki a podczas spacerów i gry w siatkówkę wspaniale się poruszały przyprawiając mnie niemal o zawrót głowy. Tego samego dnia wieczorem postanowiliśmy że pójdziemy na jedną z bliskich, dzikich plaż znajdującą się około kilometra od miejsca naszego noclegu. Wieczór był ciepły więc z Arkiem ubraliśmy się w szorty i koszulki a dziewczyny w zwiewne sukienki odsłaniające ich opalone plecy, dekolty i zgrabne nogi. Do plecaków zapakowaliśmy koce, a po drodze kupiliśmy kilka piw aby nam nie zaschło w gardłach po drodze. Spacerując złocistą plażą w świetle zachodzącego słońca sączyliśmy piwo z butelek rozmawiając o różnych mało poważnych rzeczach. W pewnym momencie doszliśmy do miejsca gdzie mniej więcej w połowie plaży leżało wyschnięte powykrzywiane, spróchniałe drzewo z korzeniami, które musiało zostać wyrwane przez wiatr z pobliskiego lasu. Za plażą znajdował się wspomniany lasek w którym dominowały niskie drzewa iglaste i krzaki służące spacerowiczom jako naturalne i bezpłatne w.c. Wspólną decyzją postanowiliśmy rozłożyć koce zaraz przed zwalonym drzewem i oglądnąć zachód słońca. Gdy wspólnie usiedliśmy na kocach objąłem Majkę (to samo zrobił Arek z Olką) i wspólnie spoglądaliśmy na słońce tonące w falach morza. Delikatny wiatr smagał śniadą cerę mojej kobiety. kątem oka zauważyłem, że rozwiał również włosy Oli. Obie dziewczyny w nastającym mroku i powoli dominującym świetle księżyca wyglądały olśniewająco. Siedząc na kocu, rozmawiając i pijąc kolejne piwa atmosfera się bardzo rozluźniła. Na plaży nie było żadnych spacerowiczów. Podchmielony już Arek zaczął prawić komplementy mojej dziewczynie, a następnie oświadczył jej, że jest świetnym masażystą amatorem, i że z przyjemności wymasuje jej kark. Maja bez wahania usiadła do niego tyłem odsłaniając kark – Arek rozpoczął delikatny masaż. W międzyczasie Ola poprosiła mnie żebym jej wymasował stopy ponieważ po długotrwałym chodzeniu po piasku ją rozbolały. Spełniłem jej prośbę, usiadłem naprzeciw niej i zacząłem delikatnie głaskać jej prawą stópkę. Ola miała bardzo ładne, nieduże stopy, zadbane paznokcie pomalowane na czerwono. Aż chciało się je dotykać. Po chwili posunąłem się nieco dalej i zacząłem gładził jej podudzie aż po kolanko. Ola bez wahania rozchyliła nieco nogi i ukazały mi się jej białe koronkowe stringi. Po kilku minutach skończyłem masaż jej obu stóp podczas gdy Arek dalej gładził plecy Majki. Nagle Olce wpadł do głowy ciekawy pomysł&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Słuchajcie ludzie a może byśmy tak się wykąpali nago w świetle księżyca? Przecież woda jest cieplutka!!!&lt;br /&gt;
Nie czekając szybko wstała, lekko się zatoczyła i szybkim ruchem zrzuciła z siebie zwiewną sukienkę stając przede mną w koronkowej bieliźnie. Zwróciłem się w stronę Arka i Majki&lt;br /&gt;
- Co wy na to? Zapytałem&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Idźcie my do was zaraz dojdziemy... mruknął Arek&lt;br /&gt;
- OK. – odparłem i ściągnąłem koszulkę.&lt;br /&gt;
Olka w międzyczasie zrzuciła stanik i skąpe stringi stając przede mną zupełnie naga. Jej ciało i złociste, powiewające włosy w świetle księżyca wyglądały chyba jeszcze bardziej podniecająco niż w blasku dnia. Zauważyłem również, że ma wydepilowaną muszelkę. Poczułem, że mój penis budzi się do życia...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Co się tak gapisz ? Zdejmuj gacie i idziemy pływać!!! -Zaśmiała się Ola.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Szybko zdjąłem spodnie a mój penis stanął niemal na baczność. Arek i Maja kompletnie nie zwracali na nas uwagi... Za to Olka zobaczywszy moją sterczącą pałę uśmiechnęła się zalotnie, złapała mnie za rękę i biegiem udaliśmy się w stronę morza. Szybko wskoczyliśmy w fale. Woda była cudowna. Ciepła, czysta a powietrze pachniało morzem. Olka zaczęła płynąć na głęboką wodę oddalając się od brzegu. Zaniepokoiłem się bo gubiłem ją z oczu a oboje byliśmy lekko pod wpływem alkoholu.&lt;br /&gt;
- zaczekaj ! Zawołałem&lt;br /&gt;
- to mnie dogoń...!!! -odparła ze śmiechem rzuciłem się za nią w pogoń...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Kiedy do niej dopłynąłem okazało się, że jesteśmy jakieś 30 metrów od plaży ale wciąż jest płytko... Ola miała wodę po piersi a jej biust zdawał się falować w wodzie. Staliśmy naprzeciw siebie wpatrując się w roześmiane twarze. Czułem jak mój penis porusza się w wodzie. Czułem jak napięcie we mnie rośnie. Byłem bliski pocałowania Oli, gdy nagle ona oświadczyła:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- popłynę zobaczyć czemu ich jeszcze nie ma- i popłynęła w kierunku plaży.&lt;br /&gt;
Po około dwóch minutach stwierdziłem, że popłynę za nią. Gdy dotarłem do plaży zauważyłem iż na kocach nikogo nie ma... Udałem się w kierunku koca, wytarłem się a następnie poszedłem do lasu. Zauważyłem Olę... Stała naga przy krzaku w coś się wpatrując. Podszedłem do niej i mnie zamurowało.... Ujrzałem Maję oparta o drzewo z sukienką zarzuconą na plecy. Za nią stał Arek i energicznie posuwał ją od tyłu... Nie wiedziałem co mam robić... byłem w szoku. Nagle Ola zauważyła, że stoję za nią. Odwróciła się i zapytała:&lt;br /&gt;
- Chyba nie zostawimy tego tak ? Wyrównajmy rachunki...&lt;br /&gt;
Nim się spostrzegłem przyklęknęła przede mną i złapała swoją dłonią mojego penisa... zaczęła nim się bawić i po chwili go pocałowała w czubek. Podniecenie znów powoli zaczęło opływać moje ciało. Z jednej strony widziałem moją Maję uprawiającą seks z moim przyjacielem z drugiej strony Olka bawiła się moim rumakiem... Po kilku ruchach ręką stwierdziła cicho:&lt;br /&gt;
- teraz Ci obciągnę...&lt;br /&gt;
- dobrze –odparłem&lt;br /&gt;
Mój penis zdawał się znikać w jej ustach coraz głębiej. Zrozumiałem, że Olka jest doświadczona w tego typu pieszczotach. Zacząłem ją gładzić po jej mokrych blond włosach a ona wzięła w międzyczasie w obroty moją mosznę. Zaczęła mnie lizać po jajach na przemian obciągając mi pałę. Byłem niesamowicie podniecony. Przestałem zwracać uwagę na Majkę i Arka. Przez moje pośladki i uda przepływał prąd rozkoszy. Po około minucie Ola wstała i zaczęliśmy się namiętnie całować. Wtuliłem ją w siebie i poczułem jej jędrne piersi przylegające do mej klatki piersiowej. Mój sztywny penis stykał się z jej brzuchem. W międzyczasie głaskałem jej gładkie plecy, aż zszedłem do pośladków. Jak już wspomniałem Olka miała świetny tyłek. Zacząłem ściskać jej pośladki i głaskać. Nie mogłem się oprzeć pokusie zerżnięcia jej wygolonej szparki...&lt;br /&gt;
- Chodźmy na kocyk- powiedziałem&lt;br /&gt;
Olka bez słowa udała się w stronę koca szedłem za nią wpatrując się w kształty jej pleców, pośladków i zgrabnych nóżek. Gdy dotarliśmy do koca Ola położyła się na plecach rozchylając szeroko nogi. Momentalnie położyłem się między jej nogami i zacząłem całować wewnętrzne części jej gładkich ud. - wyliż mnie- &amp;nbsp;wyszeptała Ola&lt;br /&gt;
Tylko czekałem na tą komendę. Z miejsca mój język zaczął lizać jej srom, następnie skierowałem się ku łechtaczce. Zacząłem ją ssać i lekko przygryzać, a cipka Oli zaczęła robić się mokra...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- ohhh nie przestawaj, jak dobrze, jesteś cudowny – jęczała Ola, wijąc się na kocu.&lt;br /&gt;
Gdy jej muszelka opłynęła cała sokami powiedziałem&lt;br /&gt;
- zmieniamy pozycję, zerżnę Cię od tyłu.&lt;br /&gt;
Ola była już rozpalona, na twarzy miała wypieki. Momentalnie mnie posłuchała obracając się do mnie i wypinając swoją dupcię. Jej pośladki wyglądały jak dwie połówki jabłuszka, a jej cipka zdawała się mówić : zerżnij mnie!. Wprowadziłem swojego rumaka energicznym ruchem w jej śliską i cieplutką norkę. Olka jęknęła głośno&lt;br /&gt;
- Rżnij mnie Paweł, chcę cię poczuć aż w żołądku!!!- Krzyknęła&lt;br /&gt;
Zacząłem ją posuwać powoli a z czasem coraz mocniej i głębiej. Moje biodra uderzały o jej pośladki co powodowało odgłos klapsa. Widok jej ciała w blasku nocy był boski...&lt;br /&gt;
- Masz cudowną dupę - powiedziałem&lt;br /&gt;
- OH!! OH!! TAK!! – to jedyne co Olka wydobywała z siebie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Po chwili zacząłem jeździć palcem w okolicy jej tyłeczka co wyraźnie spodobało się Oli.&lt;br /&gt;
- Wsssadź go do środkaaa prrroszę !!!- wyjęczała&lt;br /&gt;
Gdy wbiłem palec w jej odbyt jęknęła ... W tej samej chwili zauważyłem wracających z lasu Majkę i Arka. Nie byli zdziwieni naszym widokiem. Podeszli do leżącego drzewa i usiedli na nim spoglądając z uśmiechem na nasze poczynania. Już byłem bliski wytrysku, rżnąłem Olkę coraz szybciej i mocniej zupełnie bez opamiętania, pot spływał mi po czole...&lt;br /&gt;
- Zaraz dojdę, a tyyy !!!?- Stęknęła Ola&lt;br /&gt;
- Ja też już!! Zaraz!! Zaraz!! -Odparłem&lt;br /&gt;
Wykonałem jeszcze kilka ruchów i zastygłem w bezruchu, wypalając całą swoją dawkę spermy w jej cudną jaskinię rozkoszy! Czułem jak jej środek się wypełnia moim gorącym nasieniem...&lt;br /&gt;
- OHHHHHH!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- AHHHHHHH!- Doszliśmy w tym samym momencie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Gdy wyciągnąłem członka z jej muszelki moja sperma pociekła jej po nogach. Ola usiadła na kocu i wpatrując się we mnie ze swym zawadiackim uśmiechem na buzi zaczęła wcierać wypływające nasienie w uda i swą łysą szparkę..&lt;br /&gt;
- Byłeś cudowny, a ty Maju masz cudownego kochanka – powiedziała ze śmiechem Ola&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Wiem, ty też masz świetnego faceta – odparła Maja.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/1615936417913750372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/08/wakacyjny-wyjazd-nad-morze.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/1615936417913750372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/1615936417913750372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/08/wakacyjny-wyjazd-nad-morze.html' title='Wakacyjny wyjazd nad morze'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-5475662297749258162</id><published>2016-08-05T05:12:00.000-07:00</published><updated>2016-08-05T05:12:03.732-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lesbijki"/><title type='text'>Lesbijskie zapędy Joanny</title><content type='html'>Asia chodziła do 4 klasy liceum i była bardzo solidną uczennicą. Nadchodząca matura nie robiła na niej większego wrażenia. Jedyne co ją martwiło to jej dziewictwo. Nie, żeby była brzydka. Joanna miała prawie 170 cm wzrostu, była szczupłą brunetką o bardzo krągłych piersiach, zielonych oczach i nogach do samego nieba. Jej dziewictwo wynikało z tego, że była pochłonięta nauką i nie zwracała uwagi na zaloty chłopaków.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia dodatkowo udzielała prywatnych lekcji angielskiego. W wiosenny wieczór wyszła jak zwykle na lekcje do młodszego kolegi – Pawła. Otworzyła jej jego mama. Była to zaskakująco młoda kobieta w wieku nie przekraczającym 30 lat.&lt;br /&gt;
– Pawła jeszcze nie ma w domu . Wejdź zaraz powinien wrócić. Rozgość się w salonie, a ja zrobię herbatkę! – krzyknęła z kuchni.&lt;br /&gt;
Po chwili pani Beata, bo tak miała na imię mama Pawła, wróciła z tacą i usiadła koło Joanny. Usiadła bardzo blisko, ale Asia nie zwróciła na to większej uwagi. Dopiero po chwili poczuła zapach perfum pani Beaty, bardzo silny i jednocześnie zmysłowy. Z zaskoczeniem stwierdziła, że czuje podniecenie, jakiego nie odczuwała nigdy dotąd. Roztrzęsionymi rękami posłodziła herbatkę, i parę ziarenek cukru spadło jej na sukienkę i zebrało się w dołku jaki tworzył materiał tuż nad cipką Asi. Zanim zdążyła cokolwiek zrobić pani Beata powiedziała&lt;br /&gt;
– Ja to pozbieram – i zaczęła powoli ziarenko po ziarenku zbierać cukier.&lt;br /&gt;
Asia miała wrażenie, że za każdym razem ręka Beaty coraz bardziej naciska na materiał, a może to tylko podniecenie? Lecz nagle pani Beata pochyliła się i językiem zebrała ostatnie ziarnka cukru. Joannę zamurowało. Nie była w stanie nic powiedzieć z zaskoczenia i podniecenia. Czuła, że jej cipka za chwile zaleje się sokami. Tym czasem Beata podniosła się i zapytała:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;– Widzę, że ci się podoba?&lt;br /&gt;
Asia ze zdumieniem stwierdziła, że rzeczywiście jest zawiedziona, że Beata przerwała. Sterczące sutki mające ochotę przebić materiał cieniutkiej sukienki nie pozwalały ukryć podniecenia.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;– Tak, bardzo – odpowiedziała, lecz był to bardziej jęk rozkoszy niż odpowiedź.&lt;br /&gt;
Wtedy dopiero Joanna zobaczyła, że Beata jest bardzo sexowną i zmysłową kobietą, szczupła wysoka, o dużych piersiach wychylających się spod sukienki. Beata uklęknęła przed Asią i pocałowała ją delikatnie w usta. Joanne zalała kolejna fala podniecenia. Potem poczuła język Beaty delikatnie pieszczący jej pełne wargi. Wysunęła delikatnie swój języczek i zaczęła całować się z Beatą. Ich ślina mieszała się, a języki szalały. Mimo że do niczego nie doszło Asia była na skraju orgazmu. Poczuła jak jej cipka zalewa się sokami i poczuła jeszcze większe podniecenie i lekki wstyd. Beata jak by to wyczuła. Przestała całować. Przykucnęła przed siedzącą Joanną i delikatnie rozszerzyła jej nogi. Asia była w krótkiej sukience, więc oczom Beaty ukazały się białe koronkowe majteczki nieumiejętnie skrywające gniazdko Asi. Beata delikatnie włożyła ręce pod dziewczynę i zdjęła bieliznę. Majteczki całe ociekały sokami Asi, która lekko się zawstydziła, ale uczucie to minęło gdy zobaczyła Beatę chyba równie podniecaną wtulająca się w jej majtki. Beata rozebrała się do naga i to samo zrobiła z Asią. Beata miała wygolone łono. Następnie położyła Asie na podłodze i wtuliła twarz w jej cipkę. Lizała ją delikatnie tylko z wierzchu, muskała językiem łechtaczkę. Mimo to Asia jęczała i wiła się na dywanie w rozkoszy.&lt;br /&gt;
– Jesteś dziewicą? – spytała Beata.&lt;br /&gt;
Asia nie musiała odpowiadać. Beata wyszła na chwile do innego pokoju i wróciła po chwili z wibratorem w ręce.&lt;br /&gt;
– Rozdziewiczymy cię jak trzeba, wypnij pupę – powiedziała.&lt;br /&gt;
Beata nie wytrzymała tego widoku i samo włożyła sobie jeden, dwa, a potem trzy palce cipkę. Delikatnie przytknęła wibrator do dziurki Asi. Powoli, ale stanowczo wkładało go dalej. Cipka była bardzo ciasna i przylegała do wibratora na całej długości. Dziewczyna cały czas stękała, jęczała i kręciła ponętnym tyłeczkiem. Wejście całego wibratora obwieściła krzykiem zwiastującym orgazm. Beata cały czas lizała cipkę zaciskającą się w ekstazie raz po raz na wibratorze. Po chwili Beata włączyła wibracje i ustawiła na największą szybkość. Tym razem orgazm Asi nie przyszedł nagle. Czuła zbliżający się orgazm na plecach, w sutkach, całym podbrzuszem. Gdy wreszcie przyszedł rozkosz była niesamowita. Przez mgle czuła jeszcze język Beaty między pośladkami. Sekundy orgazmu wydłużały się w nieskończoność. Asia zwinęła się w kłębek. Gdy doszła do siebie wyciągnęła wibrator z cipki, która zamknęła się za nim z rozkosznym mlaśnięciem. Podała go Beacie, która chyba nie mogła się już doczekać. Zaczęła namiętnie lizać wibrator ociekający od soków poprzedniej właścicielki. Następnie osuszyła cipkę Asi połykając wszystkie jej soki. Gdy Joanna doszła do siebie to ona z wibratorem w ręce przejęła inicjatywę. Rozłożyła Beatę na plecach i zaczęła lizać całe jej ciało celowo omijając najbardziej erogenne miejsca. Kobieta nie mogła już wytrzymać podniecenia. Mimo że była doświadczona wiła się i jęczała jak wcześniej Asia. Wtedy dziewczyna oblizała wibrator, na którym były jeszcze ślady jej soków i śliny, po czym zapakowała go całego w cipkę Beaty i wyruchała ją tak jak zawsze chciała tego Beata. Wieczór zakończyły pocierając się swoimi cipkami i w tej pozycji zasnęły po wspólnym orgazmie. Od tamtej pory marzeniem Joasi był nie sex z facetem, lecz z dwoma kobietami.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/5475662297749258162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/08/lesbijskie-zapedy-joanny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5475662297749258162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5475662297749258162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/08/lesbijskie-zapedy-joanny.html' title='Lesbijskie zapędy Joanny'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-7296991136252868043</id><published>2016-07-31T05:03:00.000-07:00</published><updated>2016-07-31T05:03:00.191-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krótkie opowiadanie"/><title type='text'>Zabawa na Majorce</title><content type='html'>Zdarzyło mi się to kilka lat temu. Byłem wtedy na wczasach na Majorce. Razem ze mną przyjechała cała grupa ludzi, spośród których wyróżniały się trzy dziewczyny. Jedna z nich, miała 25 lat, a dwie pozostałe 22-23 lata. Widywałem je od czasu do czasu i nic się nie działo aż do pamiętnej kolacji. Wtedy ku mojemu zaskoczeniu podeszła do mnie najstarsza i zapytała o atrakcje na wyspie i o zakup dobrego wina na prezent &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;...od słowa do słowa i zaczęła się rozmowa, postanowiłem wykorzystać sytuację wyczuwając, iż dziewczyny mają chęć na zabawę. Zaproponowałem iż pokażę im dobry sklep z winami a potem pojedziemy na wieczorne zwiedzanie...kupiły 5 butelek, a następnie zaprosiły do swojego pokoju. W 4 osoby sączyliśmy kieliszek po kieliszku...w końcu wszystkie butelki wypiliśmy! A głównie one...w czasie degustacji, jedna z nich niby przypadkiem usiadła mi na kolanach, druga nie chciała być gorsza i też wskoczyła na mnie...delikatne dotykanie...pocałunki, to była gra wstępna...wsiedliśmy do samochodu i w nocy pojechaliśmy na dyskotekę...faceci nie wierzyli patrząc jak idę po ulicy objęty z dwoma dziewczynami, które namiętnie mnie całują...po godzinie nabraliśmy chęci na coś ostrzejszego...szybki przejazd do hotelu...pokój 25 latki i lizanie na dużym łóżku...byłem pewien, że czeka nas trójkąt...jednak właścicielka pokoju pokazała lwi pazur i zaczęła wyganiać młodszą rywalkę. W końcu zostałem sam z napaloną dziewczyną. Powiedziała:&lt;br /&gt;
-zaraz wrócę, czeka Ciebie niespodzianka.&lt;br /&gt;
Po powrocie z łazienki, była naga i pachnąca perfumami...niespodzianką była wygolona cipka.&lt;br /&gt;
-Jest cała Twoja, wyliż ją - powiedziała.&lt;br /&gt;
Zabrałem się do roboty, a jej pachnąca norka postawiła mego rycerza w pogotowiu...jej jęki i cykliczne :&lt;br /&gt;
- O tak, o jeszcze&lt;br /&gt;
Zrobiły ze mnie naprężonego ogiera, który postanowił zerżnąć napaloną suczkę. W czasie pieprzenia masowała swoje sterczące cycki, krzycząc i jęcząc.&lt;br /&gt;
-Głębiej, włóż do końca, o tak, zerżnij mnie mocno&lt;br /&gt;
To słowa, które powodowały ciągły napływ krwi do mego fiuta...po godzinie ostrego seksu, kiedy powiedziała że miała 3 orgazmy, zabrałem swoje rzeczy i zwinąłem żagle...następnego dnia po południu wpadłem do niej o 15.00...przed wejściem usłyszałem że rozmawia przez telefon...&lt;br /&gt;
- Tak Kochanie, jest piękne słońce, a ja się opalam dla Ciebie, tęsknię i czekam na moment naszego spotkania!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;O, ale dziwka, postanowiłem ją za to ukarać. &amp;nbsp;Kiedy 5 minut później byłem w jej cipie, ona zachowywała się jakbym był jedynym jej facetem na świecie. Dlatego wieczorem, w dyskotece, tańczyłem tylko z jej młodszymi koleżankami, a ona nic nie rozumiejąc stała przy ścianie i patrzyła na mnie wygłodniałym wzrokiem... Na wieczór miałam inne plany... Trójkącikowe.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/7296991136252868043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/zabawa-na-majorce.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/7296991136252868043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/7296991136252868043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/zabawa-na-majorce.html' title='Zabawa na Majorce'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-4488998032787148513</id><published>2016-07-27T00:04:00.000-07:00</published><updated>2016-07-27T00:04:01.896-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w grupie"/><title type='text'>Pożegnanie cywila </title><content type='html'>Po powrocie do domu przez kilka dni nie wracaliśmy do zdarzeń z Sylwestra i Nowego roku. Jednakże któregoś dnia, a właściwie nocy po nasyceniu się sobą, Renata tuląc się do mnie rzekła: - Słuchaj nigdy ci o tym nie mówiłam, ale teraz muszę. Moja dziwna konstrukcja psychiczna w obszarze seksu jest konsekwencją pewnego zdarzenia sprzed lat.&lt;br /&gt;
- Pożegnanie cywila?&lt;br /&gt;
- Domyśliłeś się?&lt;br /&gt;
- Tak.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Byliśmy z Michałem zakochani do nieprzytomności. Przynajmniej mi się tak wydawało. Od roku regularnie, na miarę możliwości systematycznie sypialiśmy ze sobą. Postarałam się o pigułki i nie było problemu. Dostałam się w międzyczasie na studia i w październiku wyjechałam do Wrocławia. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Tęskniłam bardzo. Przyjeżdżałam do domu, co dwa tygodnie. Oczywiście spotykałam się z Michałem. Na wiosnę Michał dostał powołanie do wojska. Przyjechałam do domu. Z Michałem spotkałam się w piątek. Ucieszył się jak zwykle z mojego przyjazdu. Poinformował mnie o fakcie powołania do wojska i powiedział, że w sobotę z trzema kolegami, którzy razem z nim idą do wojska robią w sobotę małą imprezę pt. &quot;Pożegnanie cywila&quot; i chciałby abym brała udział w tym pożegnaniu. Nadmienił, że koledzy też będą ze swoimi dziewczynami. Było to dla mnie oczywiste. W sobotę około 19:00 poszłam do Michała. Zaprowadził mnie do znanego ci pokoju i ku mojemu zdziwieniu zastałam tam tylko trzech jego kolegów. Wypili już, co nieco. Stojąca na stole butelka z wódką była opróżniona do połowy. Żadnych dziewczyn. Spytałam się:&lt;br /&gt;
-Gdzie są wasze dziewczyny?&quot;&lt;br /&gt;
- Ty nam wystarczysz&quot;- odrzekł Michał.&lt;br /&gt;
Ogarnął mnie strach i chciałam wyjść. Podszedł do mnie Michał i z całej siły pchnął mnie na fotel.&lt;br /&gt;
- Zostajesz z nami i nie waż się nigdzie wychodzić!.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Drżałam cała ze strachu, ale w podbrzuszu czułam jakieś dziwne mrowienie. Michał zaproponował abym z jego kolegami wypiła brudzia. Ponieważ nie lubię wódki. Odmówiłam. Michał nalał kieliszek, podszedł do mnie i powiedział, że albo wypiję albo mi to siłą wleje do gardła. Zbaraniałam. Wszystkiego się mogłam spodziewać po Michale, ale nie takiego zachowania. Bałam się. Strach mnie sparaliżował. Nawet nie miałam sił zaprotestować.&lt;br /&gt;
-Wstań - rozkazał Michał.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Zaczęłam pić brudzia z każdym z nich z osobna. Za każdym razem Michał pilnował abym wypiła do dna i nalewał nową porcję. Chłopcy podchodzili do mnie po kolei, jedną ręką mnie obejmowali i po wypiciu mocno przyciągali do siebie i całowali. Po wypiciu wszystkich bruderszaftów usiadłam w fotelu. Zawirowało mi w głowie. Strach minął, a zaczęło się potęgować podniecenie. Wiedziałam, że będą chcieli mnie wszyscy przelecieć. Nie wiedziałam czy wytrzymam. Trochę pogawędziliśmy i w pewnym momencie Michał, który wraz z kolegami siedział naprzeciw mnie na wersalce, polecił mi abym podniosła wyżej sukienkę i rozszerzyła nogi. Pełna obaw, ale z rosnącym podnieceniem powoli podnosiłam sukienkę, gdy była na wysokości kolan rozsunęłam nogi. Chłopcy zaklaskali. W tym momencie Michał rozkazał:&lt;br /&gt;
-Rozbieraj się!.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Jego agresywne zachowanie sprawiło, że od tej chwili stałam się bezwolnym narzędziem w jego rękach. Wstałam. Stanęłam na środku pokoju i powoli zaczęłam rozpinać guziki sukienki.&lt;br /&gt;
-Przerwij! -zażądał Michał.&lt;br /&gt;
-Rozbieramy się chłopaki - krzyknął.&lt;br /&gt;
Stałam i patrzyłam się jak się rozbierali. Widok czterech nagich napalonych facetów ze stojącymi fujarami sprawił, że poczułam, iż wilgotnieję od środka.&lt;br /&gt;
-Teraz rozbieraj się, ale powoli tak byśmy zdążyli zwalić konia - krzyknął Michał, a pozostali obleśnie się zaśmiali. W tym momencie coś we mnie pękło. Poczułam się jak zwykła dziwka. Zaczęłam powoli rozpinać guziki w sukience. Gdy dojechałam do pasa, rozchyliłam ją tak, aby zobaczyli moje piersi na razie uwięzione pod jasnoniebieską halką w takiegoż samego koloru biustonosz.. Pozostałą bieliznę miałam też w tym samym kolorze. Komplet ten kupiłam sobie Pewexie i byłam z niego bardzo dumna. Powoli zaczęłam zsuwać z siebie sukienkę. Chłopcy walili kania aż furczało. Widok ten podniecił mnie do tego stopnia, iż poczułam zbliżający się orgazm. Sukienka opadła. Rozstawiłam szeroko nogi. Zsunęłam prawe ramiączko halki tak, że ukazała się prawa pierś w biustonoszu. Drugą ręką zaczęłam ja się z kolei przez majteczki głaskać po cipce. Po chwili przestałam. Zsunęłam drugie ramiączko i halka opadła na ziemię. Przyszła kolej na biustonosz. Zapięcie miał z przodu. Powoli zaczęłam go rozpinać i drażniąc się z chłopakami zdjęłam go, ale piersi zasłoniłam rękoma. Po chwili opuściłam ręce i oczom ich ukazały się moje piersi, a mam, co pokazywać. Stałam ubrana tylko w białe, ażurowe pończochy, niebieskie majteczki i takiż pasek. Powoli zsuwałam majteczki na dół.&lt;br /&gt;
-Pończochy i pasek zostają- rozkazał Michał.&lt;br /&gt;
Rozstawiłam ponownie szeroko nogi i zaczęłam się prawą ręką gładzić po piersiach a lewą po cipce.&lt;br /&gt;
- Opowiadasz to w taki sposób jakby ci to sprawiało przyjemność.&lt;br /&gt;
- Bo tak jest w rzeczywistości. Nie wiesz jeszcze, co było dalej, ale po tamtym wieczorze pozostała mi skaza na psychice. Otóż od tego czasu ilekroć jakikolwiek mężczyzna natarczywie i konsekwentnie się do mnie dobierał zawsze dostawał to, czego chciał. Jestem nieodporna na ból. Każde natarczywe zaloty zniewalają mnie gdyż obawiam się bicia, mając w pamięci tamten wieczór. I zawsze początkowy strach miesza się z wszechogarniającym mnie pożądaniem. A co najdziwniejsze zawsze finał jest dla mnie ogromnym przeżyciem i doznaniem seksualnym. Nigdy do żadnego z tych mężczyzn potem nie miałam żalu. Tak jak i teraz w stosunku do Michała. Jest to jakiś masochizm połączony z nimfomanią. Zdarza mi się niekiedy nawet sprowokować takie zachowanie, aby zostać wpierw poniżoną, prawie zgwałconą by następnie przeżyć szalone zbliżenie, pozostawiające w pamięci miłe wspomnienia. &quot;Pożegnanie cywila&quot; z perspektywy czasu wspominam bardzo mile. Z kolei mój stosunek do ciebie jest zgoła inny, o czym wiesz doskonale. Ty jednak też się zachowujesz anormalnie. Każdy inny mąż dawno by się ze mną rozwiódł, a w najlepszym razie dał mi po pysku. Opowiadam ci zawsze ze wszystkimi szczegółami moje przygody i odnoszę wrażenie, że to cię rajcuje, ba podejrzewam nawet, że sprawia ci to swoistego rodzaju satysfakcję seksualną, gdyż zauważyłam, że po każdym takim moim opowiadaniu jesteś nadpobudliwy seksualnie. Jesteśmy zwariowaną parą, parą zboków, ale to może dobrze, bo nasze małżeństwo tyle przetrwało beż żadnego konfliktu i jesteśmy przez wszystkich oceniani jako wzorowe małżeństwo jak i też jesteśmy obiektem zazdrości. Mimo że tylu mężczyzn przewinęło się przez moje życie z żadnym z nich nie chciałabym być na stałe. Tylko z tobą jest mi naprawdę dobrze, a dlatego, że tylko ciebie kocham. Wszyscy tamci byli tylko obiektami seksualnymi i niczym więcej.&lt;br /&gt;
- Domyślałem się tego od dawna, ale nie znałem genezy takiego twojego zachowania. Tobie jednak opowiadanie mi twoich przygód seksualnych też sprawia dziką przyjemność, bo robisz to z własnej inicjatywy i niejednokrotnie w trakcie tych opowiadań czuję, że ponownie ogarnia cię dzikie pożądanie, a nawet więcej odnoszę wrażenie, a zachowanie twoje to potwierdza, że opowiadając mi przeżywasz to po raz drugi niekiedy ze zdwojoną satysfakcją erotyczną, gdyż zawsze po tych opowiadaniach kochamy się bez opamiętania i do szaleństwa. Opowiadaj dalej.&lt;br /&gt;
- Pierwszy szczytował Michał, a zaraz po nim pozostali. Leżeli zaspermieni i tak oszołomieni na wersalce, że widok ich sprawił, że na chwilę wróciła mi świadomość tego, co się tu odbywa, iż ogarnęło mnie przerażenie przed zbliżającą się kontynuacją. Tym bardziej, że jeden z nich miał ogromnego fiuta. Nie tyle długiego, co grubego. Szybko zebrałam swoje rzeczy i skierowałam się w stronę drzwi. Chciałam uciec. Niestety drzwi były zamknięte. Prosiłam Michała, żeby mnie wypuścił.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Zabawiliście się już moim kosztem. Puść mnie do domu - błagalnie prosiłam.&lt;br /&gt;
-Nic z tego. Właściwa zabawa dopiero teraz się zacznie&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Proszę. Wypuść mnie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Michał wstał. Podszedł do mnie i z całej siły uderzył mnie w twarz. Wypuściłam ubrania, które miałam w ręce i w geście obrony zasłoniłam głowę. Michał podniósł z podłogi moją halkę, skręcił ją supeł i uderzył mnie kilka razy po tyłku i plecach.&lt;br /&gt;
-Myślałem, że mam kochającą dziewczynę, a ty jesteś tylko zwykłą dziwką.&lt;br /&gt;
Skuliłam się i przysiadłam na podłodze. Chłopcy stali ze zwisającymi fiutami i z lubieżnym uśmiechem przyglądali się całemu zdarzeniu. Siedziałam tak na podłodze i cichutko popłakiwałam. Błyskawicznie wytrzeźwiałam. W gruzy runęło całe moje uczucie, jakim darzyłam Michała. W jednej chwili straciłam szacunek dla siebie, Michała i ogarnął mnie wielki strach i przerażenie. Michał w tym czasie rozłożył wersalkę, pościelił, podszedł do mnie i rozkazał&lt;br /&gt;
-Kładź się!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Michał! Nie!- krzyknęłam.&lt;br /&gt;
Otrzymałam kolejny policzek. Bezwolna podniosłam się i posłusznie położyłam się na wersalce. Odruchowo rozsunęłam i podkurczyłam nogi. Podszedł Michał.&lt;br /&gt;
-No. Tak jest dobrze.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Był już gotowy. Fiut mu sterczał jak dzida. Położył się na mnie. Próbował mnie pocałować, ale odwróciłam głowę. Wszedł we mnie brutalnie z całą dostępną mu siłą. Zabolało. Jęknęłam. Zaczął mnie posuwać z taką zawziętością, że myślałam, iż rozwali mnie na pół. Błyskawicznie doszedł i wystrzelił we mnie ogromną ilością spermy. Leżałam nieczuła. Żadnych emocji, tylko strach i obrzydzenie. Wstał.&lt;br /&gt;
-Następny - krzyknął.&lt;br /&gt;
Chyba już wcześniej uzgodnili kolejność. Gdyż bez żadnych ceregieli następny położył się na mnie. Zaczął mnie delikatnie pieścić po piersiach, całować po brzuchu a następnie delikatnie gładzić po cipce. Sprawiło to, że trochę się rozluźniłam, a narastające podniecenie przytłumiło poprzedni strach i wstręt. Powoli zaczęłam odpowiadać mu na pieszczoty. Wszedł we mnie delikatnie. Chociaż nie powinno mu to sprawiać problemów, gdyż byłam pełna Michałowej spermy. Zaczął powoli, ale dogłębnie. Zaczynało mnie to ponownie podniecać. Czułam wzbierającą żądzę. Zaczęłam z nim współpracować. Było mi coraz przyjemniej. Objęłam go rękoma i przytuliłam do siebie. Poczułam, zbliżający się orgazm. Dopadł mnie nagle. Ścisnęłam mojego jeźdźca nogami i zlałam się jak nigdy. Po krótkiej chwili chłopak - ich imion nigdy nie zapamiętałam - zalał mnie swoją spermą i wyszeptał&lt;br /&gt;
-Dziękuję.&lt;br /&gt;
Powoli wstał.&lt;br /&gt;
-Następny. - Rozkazał Michał.&lt;br /&gt;
Trochę zdziwiony rozwojem sytuacji. Byłam cała zalana spermą i swoimi sokami. Poprosiłam o jakiś ręcznik abym się mogła podetrzeć. Michał zdjął serwetę ze stołu i podał. Leżałam wyczerpana, ale jakoś dziwnie podniecona. Zbliżył się kolejny amant. Pochylił się nade mną i powoli bardzo delikatni rzuconą przez Michała serwetą zaczął mnie wycierać. Robił to tak delikatnie i z takim uczuciem, że byłam pewna, że to prawiczek. Tak mnie to rozochociło, że rozszerzyła nogi, podniosłam biodra do góry i spokojnie poddałam się temu zabiegowi. Po wytarciu położył się koło mnie i tak jak poprzednik zaczął mnie delikatnie pieścić. Robił to bardzo nieudolnie. Cały drżał. Gdy dotknął prawą ręką mojej cipki - lewą mnie obejmował - wystrzelił jak z armaty. Jego sperma zalała mój brzuch. Chłopcy zaśmiali się, a mi się go zrobiło po prostu żal. Przytuliłam go do siebie i wolną ręką zaczęłam masować mu fiuta, aby doprowadzić go do stanu używalności. Prysły wszystkie poprzednie zahamowania. Byłam znowu rozpalona do białości. Moje zabiegi szybko przyniosły pożądany skutek. Delikatnie wciągnęłam go na siebie. Ułożyłam się wygodnie, wzięłam w jedną rękę jego fiutka, drugą rozszerzyłam wargi i włożyłam go sobie do środka. Zamruczał z zadowolenia, ale nadal był usztywniony. Zaczęłam mu szeptać do ucha, jednocześnie całując po twarzy i szyi. Podniosłam biodra do góry i podłożyłam pod nie poduszkę. Objęłam go nogami i przytuliłam do siebie. Ostro pracowałam biodrami. Chciałam by mu było jak najlepiej. Zapomniałam o Michale o wszystkim, co do tej pory się zdarzyło. Rozkosz zaczęła ogarniać całe moje ciało. Szeptałam mu jak ma mnie posuwać tak abyśmy razem mieli orgazm. Zaczęłam dochodzić.&lt;br /&gt;
-Mocniej, głębiej, szybciej - krzyczałam z rozkoszy.&lt;br /&gt;
Było cudownie. Orgazm napłynął z ogromem wodospadu. Ścisnęłam go wargami z całych sił i to spowodowało, że również on wybuchł z całą siłą swego pierwszego razu. Padł na mnie ciężko dysząc. Pieściłam go jak dziecko. Oddawał mi pieszczoty powoli przewracając się na bok. Poleżeliśmy trochę i może by to trwało dłużej, ale następny już się niecierpliwił. Stanął nade mną i strach ścisnął mi gardło. Ostatni w kolejce miał między nogami coś, co napawało mnie przerażeniem. Był to fiut, co prawda niedługi, jakieś 15 - 17 cm, ale średnica przyprawiała o zawrót głowy, jakieś 8 - 10 cm. Jednakże strach przezwyciężyła narastająca ciekawość pomieszana z gwałtownym pożądaniem. W jego ruchach wyczułam duże doświadczenie. Klęknął między moimi nogami i ku mojemu zaskoczeniu zaczął się prawą ręką onanizować a lewą włożył mi między nogi i palcami drażnił moją szparkę. Widząc moje zdziwienie Odrzekł, że jest tak napalony, że zaraz by się spuścił gdyby w tej chwili wszedł we mnie, a tak to mnie tak zerżnie, że będę pamiętać go do końca życia. Faktycznie długo nie trwało, gdy siknął na mnie strumieniem spermy.&lt;br /&gt;
-A teraz zrób coś z tym by mi znowu stanął, najlepiej obciągnij go - rozkazał.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Ja jednak przyciągnęła go do siebie i szepnęłam mu do ucha, że jak chce abym zajęła jego drągiem, to on musi zajmować się moimi piersiami i cipką, po czym wzięłam ten jego interes w dłonie i zaczęłam delikatnie masować go całego jak i okolice. Do wczoraj nigdy nikomu nie wzięłam do buzi, a co teraz będzie to nie wiem. Po kilku minutach mój ogier był gotów. Cipka moja z kolei po jego masażu była cała w ogniu. Podniósł się klęknął pomiędzy moimi nogami objął je i założył sobie na ramiona, dłonie włożył pod pośladki, podniósł lekko do góry i rozkazał&lt;br /&gt;
-Włóż go sobie sama.&lt;br /&gt;
Prawą ręką złapałam tego olbrzyma, a lewą rozchyliłam szparkę. Powoli wsuwałam jego główkę do wnętrza, ale kochaś jak poczuł, że jest na właściwej drodze pchnął z całej siły. Myślałam, że mnie rozdarł na pół. Zawyłam z bólu, ale ból trwał tylko chwilę. Powoli zaczął mnie posuwać. Bardzo szybko przyszło ogromne podniecenie i zaraz po nim dwa szybkie orgazmy. Leżałam z zamkniętymi oczami z rozkoszy. On z kolei coraz bardziej się podniecał i coraz szybciej i coraz głębiej penetrował moje wnętrze. Z rozkoszy połączonej jednak ze swoistego rodzaju bólem prawie traciłam przytomność. Na chwilę otworzyłam oczy. To, co zobaczyłam rozogniło mnie do białości. Nade mną stała pozostała trójka i waliła swoje koniki z obłędem w oczach. Nie wiem ile razy miałam orgazm, ale odnosiłam wrażenie, że to był tylko jeden, ale trwający w nieskończoność. Nadszedł wreszcie koniec wlał we mnie hektolitry nasienia i wycieńczony zwalił się obok moich nóg. Otworzyłam oczy i w tym momencie onanizująca się trójka po kolei wylała na mnie pozostałą jeszcze w ich jądrach spermę. Leżałam ciężko oddychając z rozkraczonymi nogami, cała w spermie zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz. Nie czułam nic oprócz ogromnej satysfakcji, jakiegoś takiego podniecającego zmęczenia i wdzięczności połączonej z nieziemskim uniesieniem ze spełnienia seksualnego. Chłopcy usiedli na brzegu wersalki.&lt;br /&gt;
-Dobrze ci było? - spytał Michał.&lt;br /&gt;
-Bardzo dobrze. Dajcie wódki - odrzekłam.&lt;br /&gt;
Usiadłam między nimi. Michał podał mi kieliszek. Wypiłam do dna. Spojrzałam na ich zwisające fiuty i stwierdziłam&lt;br /&gt;
-Przykro mi chłopcy, ale to chyba wszystko na dzisiaj.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Oburzeni stwierdzili, że nic podobnego.&lt;br /&gt;
-Dobrze. Komu w ciągu dwóch minut stanie temu dam jeszcze raz - Po czym wsunęłam się pod kołdrę. Stanęli zdumieni.&lt;br /&gt;
-Czas leci - powiedziałam.&lt;br /&gt;
Zaczęli masować swe instrumenty, próbowali walić je, ale niestety w ciągu dwóch minut nikomu się to nie udało.&lt;br /&gt;
-Jak mówiłam koniec zabawy na dzisiaj.&lt;br /&gt;
Z zadziwiającą pokorą przystali na to. Wytarłam się obrusem i zaczęłam się powoli ubierać. Gdy byłam gotowa do wyjścia poszedł do mnie Michał i zaczął przepraszać za to, co się zdarzyło.&lt;br /&gt;
-Michał nic się nie stało, oprócz tego, że od dzisiaj nic już nas nie łączy i nie staraj się ze mną spotykać. Jak będę chciała to się sama z tobą umówię.&lt;br /&gt;
Po powrocie do domu wzięłam długą gorącą kąpiel i położyłam się do łóżka. Cały czas byłam jeszcze jakby w jakimś amoku. Zasnęłam szybko. Refleksja przyszła dopiero następnego dnia. Miałam potwornego, moralnego kaca. Przypominając sobie zdarzenia z poprzedniego wieczora nie mogłam pojąć, co się ze mną stało, że tak a nie inaczej się zachowywałam. Analizując to zdarzenie krok po kroku w pewnym momencie poczułam takie podniecenie, że musiałam się pobawić cipką aż do orgazmu, który ogromem nie ustępował wczorajszym. Jednego byłam pewna Michał był już dla mnie tylko obiektem seksualnym, a nie kochanym chłopcem. Do momentu zanim ciebie poznałam wszyscy poznani kolejno chłopcy byli przeze mnie traktowani jako zwykłe kopulatory. Nie było, co prawda ich wielu. Ale to były zwykłe studenckie popierdółki. Bez żadnych emocji. Ot tylko tyle i tylko tyle, żeby hormony normalnie pracowały. Prawdziwe życie erotyczne zaczęło się u mnie po poznaniu ciebie i wyjściu za ciebie za mąż. Wiązało to się również z tym, że dopiero wtedy zaczęłam prawdziwe dorosłe życie. Początkowo wydawało mi się, że już do końca życia będziesz moim jedynym mężczyzną. Tak dobrze mi było z tobą. Byłam spełniona uczuciowo i erotycznie. Było i jest cudownie, ale z chwilą rozpoczęcia pracy zawodowej pojawił się nowy element w moim erotycznym życiorysie. Znasz go od podstaw. Co ja na to poradzę. Taka już jestem. Przytuliłem ją do siebie i jakby nic nie zaszło oddaliśmy się namiętnym pieszczotom sfinalizowanym prawie, że orgią seksualną. Zaspokoiłem wszystkie jej trzy otwory a ona również nie była mi dłużna. Rano stwierdziła:&lt;br /&gt;
-Jednak jesteśmy nienormalni. Może by się wybrać do jakiegoś lekarza?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Owszem jutro pojedziemy do Michałów ?&lt;br /&gt;
-Z prawdziwą rozkoszą - podsumowała dyskusję Renata.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/4488998032787148513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/pozegnanie-cywila.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/4488998032787148513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/4488998032787148513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/pozegnanie-cywila.html' title='Pożegnanie cywila '/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-6164228015119862787</id><published>2016-07-22T05:56:00.000-07:00</published><updated>2016-07-22T05:56:03.377-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krótkie opowiadanie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w trójkącie"/><title type='text'>Warszawskie trójkąty</title><content type='html'>Historia ta zdarzyła się 3 lata temu. Byłem wtedy studentem zaocznym warszawskiej politechniki. Musiałem dojeżdżać do Warszawy co 2 tygodnie z rodzinnego Olsztyna. Z noclegiem nie było kłopotu, gdyż mój kumpel z liceum miał mieszkanie w centrum miasta. Na jeden ze zjazdów wybrałem się z moją ówczesną dziewczyną - Kasią. Chciała ona pojechać na dni otwarte Uniwersytetu Warszawskiego, zdawała w tamtym roku maturę i zamierzała tam zdawać. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Zadzwoniłem wcześniej do Kamila, czy możemy wpaść we dwójkę - nie było z tym problemu.&lt;br /&gt;
W Warszawie byliśmy ok. 20 i zaraz udaliśmy się do Kamila. Kasia poszła do kuchni zrobić jakieś kanapki na kolację, a ja z Kamilem pogadaliśmy trochę. Później oglądaliśmy jakiś film w telewizji i ok. 23 stwierdziliśmy, że idziemy spać. Kamil spał w swoim pokoju, a ja z Kasią mieliśmy łóżko w drugim z dwóch pokoi. Po wieczornym prysznicu położyliśmy się i przytuliliśmy do siebie.&lt;br /&gt;
Kasia była piękną brunetką. Miała niezbyt duże ale jędrne piersi, płaski brzuch, przepiękny tyłeczek i ponętne, zgrabne uda.&lt;br /&gt;
- Śpisz - zapytałem Kasię&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nie - odpowiedziała&lt;br /&gt;
Zacząłem powoli gładzić ją po piersiach. Jej sutki po kilku sekundach były twarde. Wsadziłem głowę pod kołdrę i zacząłem lizać ją po pięknym brzuchu. Zjechałem niżej, najpierw delikatnie wodziłem językiem po jej brązowych udach. Następnie przeniosłem się na jej słodką szparkę, która już była wilgotna z podniecenia. Kasia zaczęła cicho jęczeć. Mój penis był już twardy i zamierzałem wjechać do jej norki, lecz nagle usłyszałem jakiś szmer przy drzwiach. Obróciłem się i zauważyłem, że drzwi były lekko uchylone i stał w nich Kamil. Na początku wszyscy byliśmy trochę speszeni. Kamil odezwał się pierwszy.&lt;br /&gt;
- Przepraszam, nie chciałem wam przeszkodzić, ale nie mogłem się powstrzymać żeby nie podejrzeć jak to robicie&lt;br /&gt;
Nastała chwila ciszy... Pierwsza odezwała się Kasia&lt;br /&gt;
- Nie przejmuj się Kamilku, to zrozumiałe. Przecież twoja dziewczyna Karolina wyjechała na 2 tygodnie. Musi ci być z tym ciężko.&lt;br /&gt;
- Trochę.. - odpowiedział Kamil&lt;br /&gt;
Spojrzała w moją stronę, a następnie podeszła do Kamila. Cała sytuacja na początku zupełnie mnie zaskoczyła, ale postanowiłem poczekać co będzie dalej. Kamil również wyglądał na nieźle zdziwionego, ale po błysku w jego oczach widać było, że podoba mu się moja dziewczyna. Kasia niespodziewanie uklęknęła przed moim kumplem i zdjęła mu bokserki... Byłem trochę zszokowany, ale nie oburzony, gdyż nie protestowałem. Kasia ujęła delikatnie członka Kamila i zaczęła powoli poruszać ręką. Już po kilku sekundach jego członek wyprężył się. Stwierdziłem, że jest nieco dłuższy od mojego i sporo grubszy. Kasia spojrzała na mnie, jakby chciała się spytać, czy może posunąć się nieco dalej... Zrozumiawszy jej spojrzenie skinąłem powoli głową. Kasia pocałowała kutasa Kamila, zaczęła delikatnie wodzić po nim językiem, w górę i w dół. Później zaczęła lizać mu jądra. Brała je całe do ust, jedno po drugim. Cały czas klęcząc przed Kamilem chwyciła główkę jego naprężonego ptaka w usta. Poruszała głową i pochłaniała go coraz głębiej. Kasia była mistrzynią w seksie oralnym. Jej pieszczoty zawsze przyprawiały mnie o zawrót głowy. Kamil stękał coraz szybciej i widać było, że niedługo będzie dochodził. Kasia przyspieszyła swoje ruchy. Zastanawiałem się, czy pozwoli mu wytrysnąć w swoich słodkich ustach. Gdy czuła zbliżający się orgazm Kamila, wzięła go głęboko w gardło. Kamil szczytował... jego spermy było tak dużo, że wyciekała Kasi z kącików ust. Kiedy już cała zawartość jego jąder znalazła się w gardle mojej dziewczyny Kasia wyjęła już nieco zwiotczałego członka i oblizała dokładnie.&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem co mam powiedzieć, ale to co widziałem doprowadziło do tego, że mój penis był twardy. Kamil odezwał się nieco zmieszany:&lt;br /&gt;
- Słuchaj Marcin, ja...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nic nie mów - przerwałem mu - wszystko jest w porządku - po czym wstałem i podszedłem do Kasi. Chwyciłem delikatnie jej piersi i zacząłem je masować. Kasia zauważyła, że mój kutas sterczał od dłuższego czasu, więc uklękła przede mną i zaczęła robić mi loda. Nie trwało to długo, byłem już tak podniecony, że po kilku chwilach wytrysnąłem na jej twarz i piersi. Spodziewałem się, że Kasia pozwoli mi, podobnie jak Kamilowi, wytrysnąć w swoich ustach, ale nie byłem zły.&lt;br /&gt;
Kamil obserwował nas siedząc na kanapie. Jego piękny fallus znowu stał na baczność. Kasia podeszła do niego, uklęknęła między jego nogami i znów wzięła jego grubego członka w usta. Ssała go pomagając sobie ręką. Mój kutas zaczął znowu się podnosić. Podszedłem do Kasi od tyłu i chciałem wejść w nią. Kamil, aby mi to ułatwić położył się na dywanie. Teraz było znacznie wygodniej Kasia przyjęła pozycję na czworaka i kiedy ssała Kamila miała wypięty tyłeczek. Wjechałem w jej cipkę od tyłu.&lt;br /&gt;
Cała sytuacja była bardzo... sam nie wiem jak to określić... ale strasznie mnie to wszystko podniecało. Moja dziewczyna ssała mego najlepszego kumpla.&lt;br /&gt;
Przenieśliśmy się na kanapę. Kasia położyła się na plecach. Teraz to Kamil wsuwał swego członka do jej cipki, a ja stałem nad nią i posuwałem ją w usta. Kasia była wyraźnie bardzo podniecona, gdyż pojękiwała coraz głośniej. Ponownie zamieniliśmy się miejscami. Po kilkunastu minutach Kamil znowu był bliski dojścia. Zaczął coraz szybciej i głębiej pieprzyć Kasię w jej szeroko rozwarte usta swoim grubym i długim kutasem. Moja dziewczyna znów połknęła cały jego wytrysk. Ja również byłem bliski i po chwili wytrysnąłem na opalony brzuch Kasi...&lt;br /&gt;
Tak było od piątku do niedzieli, kiedy musieliśmy już wracać do Olsztyna. W drodze powrotnej Kasia powiedziała:&lt;br /&gt;
- Jeżeli czujesz się urażony, to przepraszam, więcej się to na pewno nie powtórzy.&lt;br /&gt;
Lecz ja odpowiedziałem:&lt;br /&gt;
- Kochanie, to był wspaniały weekend. Nie mam ci niczego za złe, przecież oboje się wspaniale bawiliśmy - i pocałowałem ją...&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/6164228015119862787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/warszawskie-trojkaty.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/6164228015119862787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/6164228015119862787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/warszawskie-trojkaty.html' title='Warszawskie trójkąty'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-2561406482963633762</id><published>2016-07-16T05:40:00.000-07:00</published><updated>2016-07-16T05:40:04.618-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w grupie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w miejscu publicznym"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w trójkącie"/><title type='text'>Ciekawe wakacje</title><content type='html'>Ta historia zdarzyła się kilka lat temu. Byłam w stałym związku, nasz sex stał się już rutyną. Zero szaleństw, spontanicznych akcji. Mój facet był wiecznie zapracowany, od rana do nocy przy komputerze. Zaczynało mi brakować wrażeń. Wtedy odkryłam czaty internetowe. Niestety cyber sex jakoś mnie nie kręcił. Pewnego wieczora poznałam ciekawego chłopaka z drugiego końca polski. Jako jedyny po prostu rozmawiał. O życiu, o pierdołach ale nie o sexie. Zafascynował mnie swoim zachowaniem. Był dwa lata starszy, skończył dwa fakultety, miał kierownicze stanowisko. Poznawaliśmy się coraz lepiej, rozmawialiśmy codziennie, na czacie, na gg, przez smsy, telefonicznie... Strasznie mnie kręcił i stwierdziłam, że chętnie bym go poznała osobiście. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Mówiłam mu, że jestem sama, że rok temu rozstałam się z facetem. Koło zaczął mówić coś o miłości, wspólnym życiu itp. Planowałam razem z nim wiedząc jednocześnie, że taka „cicha woda” może mi zapewnić trochę atrakcji. Zbliżały się wakacje, on miał cały lipiec wolny, ja też więc postanowiłam go odwiedzić. Jedno co mnie martwiło to fakt, że nie chciał mi dać swojego zdjęcia. Powoli zaczynałam się obawiać, że pewnie wygląda jak na kujona przystało czyli… wcale. Umówiliśmy się na dworcu. Byłam tak podniecona całą sytuacją, że ledwo mogłam oddychać. Wysiadłam z pociągu, rozejrzałam się. Wokół było pełno kolesi, uśmiechali się, ale nikt do mnie nie podchodził. Jestem osobą wysoką, szczupłą z miseczką E więc siłą rzeczy wszystkie bluzki są obcisłe co sprowadza na mnie tysiące spojrzeń. Wyjęłam telefon i zadzwoniłam do Łukasza (tak miał na imię). Telefon odebrał chłopak stojący kilka metrów ode mnie. Aż zamarłam. Łukasz był wysokim, dobrze zbudowanym, przystojnym facetem. Nie mogłam uwierzyć w swoje szczęście. Nie dość, że kulturalny i inteligentny to jeszcze, z wyglądu, mój ideał. Przyjechaliśmy do niego. Było jakoś dziwnie. Gadaliśmy jakbyśmy znali się ze 100 lat. On nie wykazywał seksualnego zainteresowania moją osobą, a ja miałam ochotę rzucić się na niego i go przelecieć! &amp;nbsp;Wieczorem pościelił mi łóżko i zapytał czy może spać ze mną. Odpowiedziałam, że może. I tak sobie leżeliśmy i nic. Zauważyłam, że jest strasznie nieśmiały. Zaproponowałam żeby podrapał mnie po plecach, może to go jakoś ośmieli. Drapał. I tylko drapał. Kiedy mnie dotykał ja płonęłam. Musiałam spać w majtkach, bo z podniecenia aż mi ciekło po nogach. I tak minęła jedna noc i druga. Byłam u granic wytrzymałości. Gdyby nie to, że umiem się sama zadowolić chyba bym umarła z pożądania. Postanowiłam to zmienić. Kupiłam jakieś trunki, żeby się chłopak trochę odstresował. Widziałam, że go kręcę ale on nie dopuszczał do tego aby coś się wydarzyło. Gdy trochę wypił, rozluźnił się ale dalej był jakiś drętwy. Ja się tu wypinałam, przeciągałam a on nic. W końcu stwierdziłam, że może jednak chodźmy spać, bo następnego dnia mieliśmy gdzieś jechać. Znowu poprosiłam o drapanko po plecach. Zaczęłam przy tym mruczeć i tego już chłopak nie wytrzymał. Zaczął mnie głaskać po włosach, rękach... odwróciłam się do niego i zaczęliśmy się całować. Byłam tak napalona, że pierwszy orgazm miałam już od samego całowania i lekkiego dotykania. Rozebraliśmy się. Łukasz zaczął pieścić moje piersi. Widziałam, ze sprawia mu to przyjemność. Duże i jędrne piersi zawsze są w cenie. Lizał i gryzł moje sutki, pieścił brzuch i uda. Schodził coraz niżej. Zaczął lizać moją cipkę, delikatnie jednocześnie pieszcząc rękoma moje piersi. Lizał ją i gryzł delikatnie, co jakiś czas wkładał mi palce i lekko masował. Byłam tak podniecona, że zaczęłam sama pieścić swoje piersi. Gdy to zobaczył, przerwał zabawę i powiedział, że on się wszystkim zajmie, że to mój dzień i mam sobie leżeć i czerpać z tego przyjemność. Nie protestowałam. Co jakiś czas jego język w mojej cipce zastępowały zwinne palce a on zaczynał lizać moje piersi albo całować się ze mną. Czułam swój zapach i smak w jego ustach. Trwało to dobre trzy godziny a orgazmów nie zliczę. Chciałam się odwdzięczyć ale zamiast tego wszedł we mnie i zaczął się powoli poruszać, pieszcząc jednocześnie moje piersi. Marzyłam tylko o tym, żeby mnie ostro zerżnął ale on dalej ruszał się bardzo powoli. Uwielbiam czuć ten dreszcz przed orgazmem ale przez to, że robił to tak powoli ten dreszcz podniecenia trwał i trwał. Myślałam, że moje serce tego nie wytrzyma. Chciałam zmienić pozycję, usiąść na nim i ujeżdżać go najszybciej i najsilniej jak tylko umiem ale mi nie pozwolił. Pieprzył mnie w takim tempie chyba z godzinę a ja darłam się wniebogłosy tak mi było dobrze. W końcu się spuścił. Sperma ciekła mi po nogach, a ja nie miałam siły iść się umyć, bo całe moje ciało aż drżało z podniecenia. I tak nam zeszło do rana. Poszliśmy spać. Po czterech godzinach obudziłam się. On już nie spał. Patrzył na mnie jak spałam naga. Minęło tyle czasu a ja dalej czułam podniecenie, moja cipka dalej była gorąca i nabrzmiała. Przytuliłam się do niego, Zaczęłam go całować i pieścić ręką jego penisa. A było co pieścić. Różne w życiu widziałam, ale ten miał ze 30 cm i był niewyobrażalnie gruby. Już się nie dziwię, że miałam orgazm za orgazmem. Zaczęłam lizać jego sutki i umięśniony brzuch. Pieściłam go tak dłuższą chwilę, chciałam mu zrobić loda w podziękowaniu za te kilka godzin rozkoszy ale on jednym ruchem ręki przewrócił mnie na plecy i wszedł we mnie. I znowu zaczął powoli. Znowu godzina jęków i mega orgazmów. Mogłabym zostać w tej pozycji do końca życia. Gdy skończyliśmy, poszliśmy się wykąpać, on zrobił śniadanie. Siedząc przy stole gładziłam go po udzie i rozmawialiśmy o tym gdzie zaraz pojedziemy. Kurczę, cały czas byłam ostro podniecona. Wstałam, on też wstał, miał mega wzwód. Długo się nie zastanawiałam, zdjęłam mu bokserki, posadziłam na krześle i usiadłam na nim. Trochę się zawstydził. Tradycjonalista jak się okazało. W chwili gdy we mnie wchodził prawie miałam orgazm. Zaczęłam go ujeżdżać po swojemu, szybko i mocno. Miał taki orgazm, że było go słychać w promieniu kilometra. Gdy się spuścił ruszałam się delikatnie, całowałam jego oczy, usta, sapałam, jęczałam. To pozwoliło postawić jego penisa do pionu i znowu zaczęłam i tak 3 razy. Więcej nie miałam już sił. Pojechaliśmy na wycieczkę. Górskie szlaki, ciepełko. Wokół pełno ludzi. Postanowiliśmy zboczyć ze ścieżki żeby usiąść na polance. Ja chciałam odpocząć a on miał ochotę na zimne piwko. Jak tak siedzieliśmy, przyglądałam mu się, był piękny. Zaczęłam sobie przypominać noc i śniadanie. Zdjęłam mu spodenki. Łukasz był strasznie zmieszany, bo dookoła chodziło pełno ludzi. Ale mnie to nie obchodziło. Zaczęłam go pieścić ustami. W górę i w dół, w górę i w dół. Kazałam mu się położyć, lizałam go po jądrach. Chłopak był w szoku. Okazało się, że nie miał zbytnio do czynienia z kobietami a wszystko co robił znał z filmów porno. Pojętny chłopak. Powiedziałam, że w takim razie czas na praktykę. Pieściłam go powoli, lizałam co jakiś czas jego jądra i odbyt. Jęczał i krzyczał z podniecenia. Gdy się spuścił wyglądał jakby wygrał los na loterii. Część spermy połknęłam, resztę zbierałam palcem i oblizywałam patrząc mu w oczy. Zaczęłam się pieścić, a że nie miałam majtek nie było to trudne. To go tak podnieciło, że za chwilę leżał już na mnie. Tym razem nie robił tego wolno. Zerżną mnie tak ostro, że aż mnie bolało. Jak mnie pieprzył, zaczął mi wkładać palce w odbyt. Musiałam sobie usta ręką zakrywać, żeby nie krzyczeć na całą okolicę. Gdy kończył, zrzuciłam go z siebie i dokończyłam ustami. Trochę głupio wracać w sukience bez majtek ze spermą cieknącą po udach. Tak minął nam tydzień. Uczyliśmy się na wzajem, próbowaliśmy nowości. Niestety po tygodniu on musiał wyjechać na jeden dzień coś załatwić. Wcześniej wrócili jego dwaj kumple z którymi mieszkał. Pewnie słyszeli co się działo w naszym pokoju. Gdy wyjechał kumple zrobili imprezkę. Zeszło się wiele osób. Było miło. Alkohol lał się strumieniami. Całą imprezę chodziła za mną dziewczyna jednego z kolegów mojego Łukasza. Wypytywała, że słyszała to i tamto. Powiedziałam, że to prawda, że robiliśmy to tak i tak. Poszłam do łazienki zrobić siku. Ledwo zdjęłam majtki weszła Luiza. Nie chciało mi się jej tłumaczyć że chciałabym się w spokoju wysikać więc jej nie wyganiałam. Ona zamknęła drzwi od łazienki na klucz. Olałam to, ale ona nagle zaczęła mnie dotykać i całować. Mówiła, że strasznie ją podnieciłam swoją opowieścią. Wepchnęła mnie na pralkę i zaczęła lizać moją cipkę. Nie powiem, było miło ale strasznie chciało mi się siku. Ona się rozebrała i powiedziała, żebym sikała na nią. Opierałam się, bo to nie są zabawy w moim stylu ale było mi tak dobrze, że w końcu popuściłam. Luiza aż zadrżała z podniecenia. Pieściła mnie tak, że doprowadziła mnie do orgazmu. Potem pieściła moje piersi, gryzła je zachłannie wsadzając jednocześnie kilka palcy w moją cipkę. Nagle zostawiła mnie tak w połowie drogi do kolejnego orgazmu i wyszła. Wróciła ze swoim chłopakiem. Usiadła na pralce i zaczęła się pieścić. Jej chłopak stał za mną i ocierał się o mnie. W końcu wszedł we mnie od tyłu i zaczął mnie rżnąć. Luiza powiedziała, żebym jej zrobiła tak dobrze jak ona mnie. Nie dałam się prosić. Przyjechałam tu w końcu żeby się zabawić. Alkohol w połączeniu ze stosunkiem i drażnieniem moich sutków spowodował, że marzyłam o tym, aby ją wylizać, żeby gryźć jej łechtaczkę. Co to była za jazda. Gdy impreza się skończyła, zostaliśmy w trójkę. Wiadomo było, że nie będziemy grzecznie siedzieć i rozmawiać o pogodzie. Przerabialiśmy różne kombinacje. Raz ja siedziałam a Luiza lizała moją cipkę a ja robiłam laskę jej facetowi, potem on mnie rżnął a ona pieściła moje piersi, innym razem on leżał Luiza go ujeżdżała a ja siedziałam na jego twarzy podczas gdy on robił mi dobrze językiem i palcami a my z Luizą całowałyśmy się i pieściłyśmy na wzajem swoje piersi. Bawiliśmy się tak kilka godzin. Luiza z chłopakiem wyjechała nad morze a ja zostałam sama. Ten cały wyjazd tak mnie podniecił, że wiecznie miałam mokro w majtkach. Zdzwonił Łukasz mówiąc, że wróci dopiero następnego dnia rano. Nie wiedziałam już co robić. Tak się rozbestwiłam, że myślałam tylko o tym żeby ktoś mnie przeleciał. Zaczęłam sama sobie robić dobrze. Leżałam na łóżku naga, pieściłam swoje piersi i cipkę ale to nie było to. W lodówce znalazłam ogórka. Był spory więc przyjemność ogromna, drugą ręką masowałam swoją łechtaczkę. Zabawiałam się tak jakiś czas a gdy już skończyłam zobaczyłam, że obserwuje mnie drugi kolega Łukasza. Ale mi było wstyd. Nawet nie słyszałam jak wchodził. On też wyjeżdżał , ale wrócił na chwilę bo czegoś zapomniał. Stał tak nieruchomo, z namiotem w spodniach. Zaczęłam się tłumaczyć ale on bez słowa poszedł do swojego pokoju. Założyłam sukienkę i poszłam się dalej tłumaczyć. Zastałam go przy waleniu konia. Teraz on chciał coś powiedzieć. Podeszłam do niego i chciałam mu pomóc skończyć ale nie chciał. Basta, ja taka napalona, mężczyzna obok a ja będę musiała wrócić do ogórka? Niewiele myśląc przewaliłam go na łóżko i związałam mu ręce paskiem od spodni. Trochę protestował. Usiadłam na nim i zaczęłam się z nim pieprzyć jednocześnie pieszcząc swoje piersi i co jakiś czas pocierając swoją łechtaczkę. Gdy już się spuścił, zeszłam z niego i zaczęłam zlizywać z niego resztę spermy jaka na nim została. Lizałam mu jądra, wsadzałam palce w odbyt. Strasznie przy tym protestował. Nie wiedzieć czemu tak się przed tym bronią. W końcu zaczęłam intensywnie ssać jego fiuta aż w końcu stanął. Uwolniłam mu jedną rękę żeby mógł mnie pieścić a sama zabrałam się za ssanie. Koleś lizał moją cipkę ale palce pchał w dupkę. A o tam pomyślałam, grunt żeby osiągnąć swój cel. W końcu odwiązałam chłopaka. Zerżnął mnie w dupę. On pierwszy. Nikt wcześniej się tam nie zapędził. Spuścił się na moje piersi. Wytarł się i pojechał na wakacje. Ja poszłam spać, bo strasznie mnie to wszystko zmęczyło. Spałam sobie słodko, śniło mi się, że Łukasz, mnie pieści, że liże moją cipkę tak jak pierwszej nocy a potem we mnie wchodzi. Wspaniały sen. Obudziłam się cała mokra i... zobaczyłam nad sobą Łukasza który mnie posuwał aż miło. I tak upłynęła mi reszta wakacji... Ciągle już tylko z Łukaszem i tylko z Nim .</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/2561406482963633762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/ciekawe-wakacje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/2561406482963633762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/2561406482963633762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/ciekawe-wakacje.html' title='Ciekawe wakacje'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-1676739969154409203</id><published>2016-07-07T19:00:00.000-07:00</published><updated>2016-07-07T19:00:04.679-07:00</updated><title type='text'>Tygrysica Katarzyna</title><content type='html'>Mam na imię Michał mam 22 lata . Jestem studentem 2 roku telekomunikacji . Niedawno poznałem kobietę mego życia .Szalenie się w niej zakochałem . Była nią Kasia -kobieta o smukłej sylwetce ,piwnych oczach i długim włosach o barwie ciemnego blond . Ubierała się bardzo prowokująco .Była jak tygrysica &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;.Każdego wieczoru marzyłem o niej lecz sądziłem że to za wysokie progi jak dla mnie , Co wieczór gdy tylko pomyślałem o niej nachodziła mnie ochota na pieszczoty mego dużego włochatego kutasa . Patrząc na zdjęcie Kasi onanizowałem się w toalecie do utraty sił . Potem po wszystkim mój napięty kutas opadał na jądra i zmęczony wracałem do łóżka Nastała godzina 00:00 w pewnej chwili usłyszałem wibracje mej komy i sprawdziłem co się dzieje aż dech mi zaparło okazało się że obiekt mych ciągłych westchnień także nie może zasnąć . Sam niedowierzałem że taka kobieta zwróci na mnie uwagę . Nie przeszkadzało mi to że ma tylko 17 lat . Kasia zaproponowała mi spotkanie jutro o godzinie 18 -byłem taki oczarowany że aż bałem się, ze wybudzę się z tego snu . O 10 poszedłem do sklepu by kupić jakieś luksusowe ciuchy -czarny T-shirt oraz oliwkowe bojówki z pasami po bokach. Postawiłem włosy na żel i pojechałem do kwiaciarni . O 17:30 już czekałem na Kasie pod domem . Gdy ją tylko ujrzałem zdębiałem na sam widok jej piękna . Miała na sobie obcisłe jasne dżinsy , czarny obcisły top ukazujący 2 jej bardzo kształtne landrynki i buty na wysokich obcasach .Miała lekko podkręcone włosy .Odcień makijażu był czarno srebrny . Az mi się gorąco w slipach zrobiło na myśl dotykania jej ponętnego ciała . Wręczyłem dziewczynie bukiet róż pocałowałem lekko w policzek i krzyknąłem do jej matki by się nie martwiła że odwiozę kasie punktualnie o 24. zaproponowałem kobietce by wsiadła do mego wozu którym był jeep, &amp;nbsp;ona się z lekka uśmiechnęła do mnie i położyła mi rękę na kroczu tak się podnieciłem że nie chciałem dłużej czekać. Widać było że Kasia była bardzo rozpalona i chciała bym ją zerżnął dlatego skręciłem w pobliską uliczkę prowadząca do opuszczonego lasku . Obydwoje wysiedliśmy z wozu i Kasia prowadząc mnie za rączkę doprowadziła do łąki pełnej tulipanów . nagle stanęliśmy w miejscu . Skierowała mą dłoń na 2 bąbelki i rzekła&lt;br /&gt;
- Misiu dotykaj mnie .&lt;br /&gt;
Zacząłem robić to bardzo drapieżnie chwyciłem ją za biust i zacząłem bardzo szybko nim poruszać .Początkowo pocałowałem Kasieńke w usta a po chwili całować jej kark pięknie pachnący aż doszedłem do słoneczek . Podwinąłem jej &amp;nbsp;bluzeczkę i lizałem jej brzuszek wspinając&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;ku górze zdjąłem bluzeczkę i zacząłem pieścić jej sterczące suteczki oraz podgryzając je zataczać języczkiem na nich kółeczka . Nie były duże ale bardzo kształtne i jędrne . Kazałem dziewczynie się położyć i nachylając się nad nią i podwinąłem spódniczkę do góry zębami. Moj kutas był już napięty do granic możliwości .Spojrzałem w oczy Kasi i spytałem czy rzeczywiście tego chce ona drżącym napalonym głosem odrzekła:&lt;br /&gt;
- jasne Misiu .&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do jej majtasów były to czarne stringi i przez nie zacząłem paluszkami dotykać jej cipeczkę, ale po pewnym momencie zdjąłem stringi i oczom moim ukazała się wygolona mała muszelka . Rozszerzyłem nóżki Ksieńce i wsunąłem języczek w jej ciasną cipke pomagając przy tym paluszkiem gładzic jej muszeleczkę z zewnątrz . Kasia zerwała się jak lwica rzuciła mnie na ziemie i to ona przejęła inicjatywę nad cała sytuacją . Zdjęła mi koszulkę jej delikatne rączki były jak muśnięcie motyla .Lizała mnie po klatce okrążała po niej języczkiem i schodziła coraz niżej . Gdy rozpięła spodnie oczom ukazał się jej ogromny członek miała na niego ogromny apetyt bardzo mocno się do niego przyssała. Włożyła do ust i zaczęła bardzo szybko go zwalać ustami byłem bardzo podekscytowany tym wszystkim zaproponowałem jej by wsunąć mego ogiera do jej jaskini, ale Kasia się speszyła i odrzekła:&lt;br /&gt;
- Długo na to czekałam, ale chyba trochę się boje tak na łące.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;. Uśmiechnąłem się i znów zaczęła mi go ssać .Czułem że eksploduje i wybuchnę wulkanem ekstazy, przytrzymałem głowę Kasi, żeby zwolniła troszeczkę tempo. Spojrzała na mnie, uśmiechnęła się i powiedziała:&lt;br /&gt;
- Raz się żyje.&lt;br /&gt;
Kasia usiadła na mnie okrakiem podwijając swoją niebieską spódniczkę, po czym odsunęła swoje stringi na bok i podniecona nadziewała się na mojego kutasa. Byłem w niebo wzięty, była taka mokra i ciasna i tylko moja! Ujeżdżała mnie tak do upadłego. Kiedy Kasia opadła z sił przytuliła się do mnie i spytała:&lt;br /&gt;
- kiedy będzie następny raz?&lt;br /&gt;
- &amp;nbsp;było cudownie i trzeba to powtórzyć koniecznie!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Poprosiłem ja o chodzenie i &amp;nbsp;zgodziła się, byłem bardzo szczęśliwy , że ją mam przy sobie . Nadeszła godzina 23 i odwiozłem Kasie do domu tak jak obiecałem jej matce . Bardzo podziękowałem za ten przepiękny dzień i powiedziałem, że wkrótce mam nadzieje na cos więcej .Dziewczyna się zaśmiała i pocałowała mnie dobranoc. Odleciała a ja znów sam musiałem wracać do pustego mieszkania . Ale jeszcze nie raz czekają mnie takie atrakcje.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/1676739969154409203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/tygrysica-katarzyna.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/1676739969154409203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/1676739969154409203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/07/tygrysica-katarzyna.html' title='Tygrysica Katarzyna'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-7448622755588929141</id><published>2016-06-25T06:10:00.000-07:00</published><updated>2016-06-25T06:10:02.902-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="orgia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w trójkącie"/><title type='text'>Orgazmiczny Sylwester</title><content type='html'>Są w życiu sytuację, kiedy bycie kobietą samotną nie jest zbytnio zręczne. Dotyczy to różnego rodzaju spotkań koleżeńsko – towarzyskich, gdzie przychodzą małżeństwa. Wówczas na kobietę samotną patrzy się jak na tą, która może zagrozić ich związkowi. Już parę razy znalazłam się w takiej sytuacji, więc wiem czym to pachnie. Zbliżał się koniec roku i Sylwester. Znajomi kurtuazyjnie zadzwonili do mnie zapraszając na prywatkę. Ale wówczas znalazłabym się właśnie w wyżej opisanej sytuacji. Więc postanowiłam w tym roku to zmienić. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Zadzwoniłam do Agnieszki, pytając, jak ona wygląda z Sylwestrem, ale tu okazał się niewypał, bo Agnieszka miała zaplanowany dyżur w szpitalu. Więc poprosiłam ją, aby dowiedziała się co robią nasi chłopcy od Tamary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pod pozorem dodatkowego sprzątania mieszkania Agnieszka poprosiła do siebie Tamarę i od niej dowiedziała się, że nasi chłopcy są w domu i nigdzie nie wyjeżdżają. Przekazała mi tę wiadomość, a ja sama zadzwoniłam już do Igora, proponując, abyśmy spotkali się na Sylwestra w znanym już zespole. Po kilka dniach przyszła odpowiedź, że chłopcy się zgadzają, przy tej okazji przypomniałam Igorowi, że jest to Sylwester, ma być muzyka, bo będą tańce. Po tym telefonie zadzwoniłam do Tamary prosząc ją o to, aby naszykowała wszystko, co trzeba w tym mieszkaniu, aby przede wszystkim, aby było co zjeść, bo inaczej chłopaki się spiją. Przy tej okazji Tamara zapytała mnie, czy one też by nie mogła przyjść ze swoim przyjacielem Wasylem. Nie widziałam przeszkód stwierdzając, że może być nam raźniej. Zgodnie z umową przyjechałam w piątek po południu do Agnieszki, zrobiłam sobie mały relaks po podróży, zrobiłam makijaż, przebrałam się w seksowny komplet bielizny składający się ze staniczka z mocnymi wycięciami, stringów, ale niezbyt wąskich oraz paska i pończoch z długim wzorem, wszystko czarnym kolorze. Na to założyłam mini sukieneczkę z czarnego kaszmiru na ramiączka, aby można było ją łatwo zdjąć. Ramiona przykryłam kurtuazyjnie szalem, z racji mojego wzrostu na nogach oczywiście odpowiednie szpilki. Tak ubrana o godzinie 9 – tej pojechałam do „naszego mieszkania” gdzie czekali już na mnie Tamara i jej przyjaciel Wasyl oraz Igor i Wala. Po powitaniu i przedstawieniu się zasiedliśmy do bardzo ładnie przygotowanego przez Tamarę stołu i zaczęliśmy kolację, wznosząc toasty żegnające Stary Rok. Aby ta kolacja nie zamieniła się w zwykłe pijaństwo zaproponowałam tańce, prosząc od razu Igora. Chłopcy wiedzieli już, że w zakresie muzyki lubię jej słuchać, ale do tańca musi być odpowiednia, więc przygotowali melodie, przy których da się tańczyć. No i zaczęliśmy od tanga Budki Suflera. Tańcząc z Igorem powiedziałam mu, że chcę się tej nocy z nimi mocno kochać, do północy raz, po północy, ile razy dadzą radę. Spojrzał na mnie wymownie, ale nie powiedział słowa i tak dokończyliśmy to tango. Gdy ruszyłam się ja, ruszyli się pozostali też, za moment był następny toast za dobrą wspólną zabawę i poprosił mnie do tańca Wala. Do następnego tańca poprosił mnie przyjaciel Tamary, Wasyl. Stanęliśmy obok siebie i okazało się, że sięgam mu czubkiem głowy do ramion. Wasyl był rosłym, bardzo dobrze zbudowanym mężczyzną, o wyjątkowo śniadej cerze i pięknych rysach twarzy. Tańcząc czułam, jak mnie przyciska do siebie, czułam każdy jego oddech, a oczy jego jakby chciały mnie przewiercić na wylot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak zaczęła rozkręcać się zabawa, ale ja miałam chęć na coś więcej. Podczas następnego tańca z Igorem dałam mu znać, że powinniśmy kierować się w stronę sypialni. Nie musiałam mu nic dwa razy tłumaczyć i pląsając w rytm muzyki wylądowaliśmy w sypialni. Jednym ruchem zsunął z moich ramion sukienkę i w tym momencie go zatkało. Tak ubranej mnie jeszcze nie widział. Ale to był tylko moment i po chwili na nim też nic nie było z ubrania, natomiast od razu widać było bojowo nastawionego jego członka. Delikatnie zsunął mi majteczki, ja weszłam na łóżko, przyjmując pozycję od tyłu. Widok mocno naprężonego członka spowodował, że Cipka była już wilgotna, co wcale nie łagodziło jego wejścia we mnie. Czułam, jak się wbijał raz za razem, masował moje nabrzmiałe sutki, szczypał i lizał. Później położył mnie na plecach i usadowił się między moimi nogami, ale jego pchnięcia wcale nie były mniej mocne, wręcz przeciwnie… wchodził we mnie mocno i szybko, aż przyszedł ten moment końcowego naprężenie i osiągnąwszy orgazm poczułam, jak wlewa we mnie ten płyn rozkoszy. Zebrał się pierwszy, ja po chwili, weszłam do łazienki, umyłam się, ubrałam i wróciłam do towarzystwa. Ledwo stanęłam w drzwiach pokoju już mnie szczepił Wasyl i odpływaliśmy w rytm Augustowskich Nocy. Wypiłam znowu mały kieliszek wódeczki, zaczęły Odpływać Kawiarenki i ja w ich rytmie odpłynęłam z Walą do sypialni. Sytuacja się powtórzyła, bardzo zdziwił się widząc mnie w takim stroju, natychmiast kilkoma ruchami pozbawił się ubrania i zaczął wpatrywać się we mnie, czekając na mój gest. Wzrokiem pokazałam mu, że ma zdjąć mi majteczki, po czym wsunęłam się na łóżko i rozsuwając szeroko nogi pozwoliłam mu we mnie wejść. I znowu ta sama sytuacja. Obaj z Igorem mają tę samą wielkość członka, która na moją skromną Cipkę jest trochę za duża. Rozłożywszy moje nóżki mocno na boki, wszedł bardzo mocno, a ja już tylko pojękiwałam. Dobił swoim członkiem do samej szyjki, a każde następne pchniecie powodowało narastające podniecenie on również zabawiał się moimi sutkami, ale mocniej, gryzł i łagodził ugryzienia liźnięciem. Palce jednej ręki wchodziły w mój odbyt dodając całej sytuacji intensywności , aż przyszedł moment, kiedy już jęcząc i czując wlewający się płyn namiętności odpłynęłam w pełnej ekstazie. Po kilku minutach doprowadziłam się do porządku, wróciłam do towarzystwa, okazało się, że mamy jeszcze chwilę do północy, więc ponownie wznieśliśmy toast za mijający rok. Przyszła północ i symbolicznie przyszedł do nas Nowy, 2005 Rok. No cóż, te kartki z kalendarza spadają bez żadnej dla nas litości. Był szampan no i ogólny toast oraz życzenia indywidualne. Panowie usiedli do stołu, ja z Tamarą poszłyśmy do kuchni przygotować obiad. Był to biały żur na kiełbasce oraz pieczony filet drobiowy, surówka, zapiekane w piekarniku ziemniaczki. Podczas tych przygotowań Tamara powiedziała mi, że po zjedzeniu tego dania to ona z Wasylem też chcą „odpowiednio” powitać Nowy Rok. Uśmiechnęłyśmy się do siebie i zaproponowałam, że w pewnym momencie ja wezmę ze sobą Igora i Wala do sypialni, oni zostaną w pokoju, albo mogą iść na wersalkę do małego pokoju. Tamara stwierdziła, że wersalka w małym pokoju jest bardzo mała, natomiast kanapa w dużym pokoju jest na tyle duża, że im wystarczy. Tak umówione podałyśmy obiad, zasiadłyśmy do stołu i wszyscy przez parę minut zajęli się jedzeniem, wznosząc ponownie toasty, tym razem za Nowy Rok. O dziwo, obiad zniknął ze stołu w błyskawicznym tempie, podałyśmy ponownie trochę przystawek, trochę słodkiego i herbatę. W tym momencie zrobił się trochę nastrój sjesty, więc wymieniłyśmy z Tamarą porozumiewawcze spojrzenia i zaproponowałam chłopakom przejście do sypialni. Nawet przez moment się nie zastanawiali, natychmiast się ożywili, wstali od stołu i w trójkę poszliśmy do sypialni, pozostawiając w pokoju Tamarę i Wasyla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wchodząc do sypialni pokazałam im, że mają się rozebrać, ja zsunęłam z ramion sukienkę, po czym stanęłam przed nimi i patrząc im prosto w oczy, wzięłam w ręce ich lekko sterczące już pałeczki i zaczęłam masować. Czując, że nie są jeszcze bardzo twarde przyklęknęłam, mając wówczas możliwość wzięcia ich w usta. Cały czas trzymając je w rękach, raz jednego, raz drugiego, to lekko pieściłam językiem, to wsuwałam je do ust. Oni lekko wypięli się do przodu, ułatwiając mi te pieszczoty, które okazały się być na tyle skuteczne, że po paru minutach już nabrały odpowiedniej twardości. Wówczas wstałam, zdjęłam majteczki i powiedziałam im, że za chwilę zajmę na łóżku pozycję na kolanach, a oni mają uzgodnić między sobą, który będzie pierwszy, który drugi, ale ja chcę mocno i bez oddechu. Już wcześniej planując taki układ psychicznie się na to nastawiłam i tym sposobem Cipka była trochę wilgotna. Zdecydowali, że tym razem Wala będzie pierwszy, więc ułożyłam się i czekałam, kiedy go poczuję. Po chwili Wala już był przy mnie i delikatnie penetrował moją szparkę, aż przytrzymał ten swój instrument lekko ręką i pchnął go we mnie. Wchodząc w tej pozycji każde jego pchnięcie wyglądało tak, jakby chciał mnie całą podrzucić do góry. Minęła chwila takiego podrzucania, a ja zaczęłam już jęczeć z narastającego podniecenia. I tak moje pojękiwanie przechodziło na coraz to wyższy ton, aż przeszło w stały jęk, kiedy dostałam orgazmu, a on wlewał się we mnie. Kończąc, wykonał dwa lub trzy bardzo mocne pchnięcia i wyskoczył, na to tylko czekał Igor, natychmiast zajął jego miejsce i proces podrzucania trwał dalej. Ja nie zdążyłam nawet wziąć dobrego oddechu, kiedy już znowu jęczałam, podniecenie moje było tak duże, że po chwili zaczęłam tłuc pięściami w pościel i wręcz krzyczeć, kiedy przyszedł jego moment szczytowania. Wysunął się, a ja padłam w błogim uniesieniu, czując, jak się we mnie jeszcze wszystko gotuje. Pomyślałam sobie w tym momencie, że takiego powitania Nowego Roku na pewno długo nie zapomnę. Snując się na miękkich nogach, po dłuższej chwili poszłam do łazienki i dobrą chwilę stałam pod prysznicem. Tym razem owinęłam się tylko w ręcznik i przyszłam położyć się na chwilę do łóżka. Przy łóżku czekali na mnie moi panowie trzymając w rękach kieliszek wódki i szklaneczkę soku. Wzięłam w rękę, stuknęliśmy się kieliszkami i nic do siebie nie mówiąc, każde wypiło po kieliszeczku, popijając sok. To było nam potrzebne. Odstawiliśmy puste kieliszki, również szklaneczki i weszliśmy do łóżka. Ja w środku, panowie po bokach. Ten błogi stan zbyt długo nie potrwał. Po kilku chwilach wytchnienia panowie zaczęli mnie pieścić. Igor dopiął się do Piersi, jedną Brodawkę już trzymał w ustach, ręką zaś już podszczypywał druga Pierś. Wala spuścił rękę na moje podbrzusze i wsuwając ją coraz dalej po chwili znalazł stosowną dziurkę, wsuwając w nią palec. Czując ich coraz mocniej zaczęłam się trochę kręcić, ale to spowodowało określone konsekwencje zmiany pozycji. Igor przemieścił się za moją głowę, tak, że obiema rękoma mógł pieścić moje Piersi, ale ja, unosząc głowę do góry, mogłam wziąć w usta miękką jeszcze w tym momencie jego pałeczkę. Wala natomiast położył głowę na brzuszku i zaczął zsuwać się coraz niżej, aż przyszedł moment, że zsunął się całkiem, wsuwając głowę miedzy moje nogi. Jeszcze jeden ruch, mocniej je rozsunął i już jego język penetrował Cipkę. Jeździł nim to w górę, to w dół, to podszczypywał delikatnie ząbkami łechtaczkę, to wwiercał się w samą dziurkę. Efekt był błyskawiczny, Cipka puściła soki, a ponieważ było ich dużo język Wali, nimi nasycony, zaczął przemieszczać się do brązowej dziurki, powodując również jej reakcję skurczową. Taki stopień podniecenia nie byłam w stanie zbyt długo wytrzymać, a przede wszystkim układ głowy nie był zbyt wygodny, więc dałam Igorowi znać, że się chcę obrócić. Puścił moje piersi, Wala też się wysunął i obróciłam się na brzuszek, opierając ręce o uda Igora mogłam swobodnie pieścić ustami jego pałeczkę. To lizałam, to wsuwałam głęboko go w usta. Ale obracając się na brzuszek Wala chwycił mnie za biodra i ściągnął w dół, tak, że teraz moje biodra znalazły się na krawędzi łóżka, co dało Wali swobodny do nich dostęp. Więc nie próżnował, tylko wsunął swoją rękę głęboko po rowku, natrafiając na dziurkę Cipki i wsuwając w nią palec. A ponieważ nie jest on wcale mały, czułam mocno, jak w niej buszuje. Cipka, będąc z tych pieszczot zadowolona puszczała coraz więcej soków, więc Wala wykorzystując ich obfitość coraz częściej przesuwał go na Brązową Dziurkę, aż go w nią wsunął. Poczułam go mocno, chciałam unieść głowę, ale Igor, mając odpowiednie pole widzenia przytrzymał mi ją bardzo, wsuwając jednocześnie swoją pałkę głęboko mi w usta. Po chwili takich pieszczot i rozpychania się jego palca w Pupie wysunął go, ale tylko na moment. Wrócił do Cipki, zebrał wszystek sok, który w niej był, po czym przesunął go ponownie na Brązową Dziurkę, mocniej ją zwilżył, po czym wsunął w nią dwa palce. Ja uniosłam ręce do góry, ale nic to nie pomogło, Igor dalej rozwiercał mi tą dziurkę. Wykonał jeszcze kilka ruchów to w przód, wbijając się po samą nasadę palców, to na boki i nagle wysunął. Ulżyło mi to, ale okazało się, że nie na długo. Igor chwycił mnie jedną ręką za biodra, lekko odsunął od łóżka, rozsunął nogi i poczułam między nimi, jak zdąża do mojej dziurki jego pałka. Wsunął się bez problemów, pchnął może trzy razy, po czym wysunął się i poczułam, jak ją przesuwa do górnej Brązowej Dziurki. Teraz zrozumiałam te jego zabiegi z tą dziurką. Naparł na nią z całej siły, a ponieważ była lekko rozciągnięta, wszedł w nią z całej siły. Pomimo, że wcześniej była lekko rozciągnięta miałam wrażenie, jakby mi ją miał za chwilę rozerwać. Ale on na to nie zważał, systematycznie się wsuwał i wysuwał, aż przyszedł moment, kiedy poczułam jak tężeje, a za moment jego wytrysk. Nie powiem, sprawiło mi to dużą przyjemność. Wala wstał, równocześnie puściły ręce Igora, mogłam wypuścić z ust jego pałkę, która podczas tych pieszczot stała się twarda, chciałam się podnieść, ale Igor dał mi znać, że mam leżeć dalej. Natomiast on przemieścił się i zajął miejsce Wali. Wszedł w Cipkę, ale tylko po to, aby zwilżyć swoją pałkę, po czym wysunął się, przesunął ją do Brązowej Dziurki, rękoma mocno rozsunął pośladki i kiedy się nad nią znalazła, mocno naparł. Jęknęłam, bo ponownie miałam wrażenie, jakby chciał mi ja rozerwać, ale po chwili już czułam go głęboko i z oczekiwaniem na jego wytrysk, przyjmowałam mocne pchnięcia. Aż przyszedł ten moment i zrobiło mi się ciepło i przyjemnie. Igor poszedł do łazienki a ja wciągnęłam się na łóżko dobra chwile odpoczywałam. Ale też w końcu wstałam i poszłam się umyć. Wróciłam, ponownie czekała na mnie wódeczka i zimny soczek. Patrząc sobie w oczy wypiliśmy, można powiedzieć, że nasz wzrok mówił sam za siebie, że wszystkim nam było dobrze. Ja położyłam się na łóżku, chcąc jeszcze chwile odpocząć, chłopaki poszli do pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, jak długo leżałam, była już prawie trzecia, przyszła do mnie Tamara z propozycją zakończenia tego spotkania, proponując jednocześnie poprawiny w Nowy Rok. Rzeczywiście po tych tańcach i „zabiegach towarzyszących” byliśmy już trochę zmęczeni, więc zgodziłam się, nie podejrzewając podstępu. Tamara wyszła, a w drzwiach stanęli Igor, Wala i Wasyl. Popatrzyłam na Tamarę, ale ona tylko wzruszyła ramionami. Ja spojrzałam na nich i pomyślałam, a czemu nie zakończyć tego spotkania tak miłym akcentem. Ponieważ byłam po myciu i jeszcze nie zdążyłam się ubrać, to gdy odsunęłam kołdrę leżałam na łóżku całkiem naga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chłopcy też już byli w pogotowiu, pierwszy zsunął szorty Igor, ja chcąc go przyjąć lekko rozsunęłam nogi, on się przysunął, rozłożył je mocniej, swoim „argumentem” szybko ulokował się w gniazdku mojej Cipki i pchnął z całej siły. Poczułam go głęboko w sobie, a za moment czułam go, jakbym miała go pod brodą. Mając szeroko rozsunięte nogi mógł swobodnie się poruszać, wiec wbijał się we mnie coraz mocniej, coraz głośniej słychać było jego uderzenia o moje pośladki, aż przyszedł moment spełnienia, ja odlatywałam w orgazmie a on wlał we mnie wszystko, co miał. Przez moment leżeliśmy na sobie, patrząc w oczy i widząc wspólne zadowolenie, ale w tej dłużej nie mogliśmy leżeć, on się zsunął, ja po chwili i poszłam się umyć. W momencie wychodzenia z łazienki Wala dał mi znać, że chce wejść we mnie od tyłu. Weszłam na łóżko, podciągnęłam się, podpierając na łokciach i jeszcze dobrze nie rozsunęłam nóg, a już czuję jak Wala szuka mojego gniazdka. Nie było to trudne i po chwili poczułam, jak wbija się de mnie. Czułam go, jakby orał mi kręgosłup. Z każdym jego następnym pchnięciem czułam, jakby coraz mocniej sztywniał, aż zesztywniał całkiem wypluwając przy tym z siebie dużą porcję soków namiętności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem jakby dłużej przebywałam pod prysznicem, wytarłam się, wychodzę i widzę, że na łóżku leży Wasyl, biodra ma przykryte ręcznikiem i daje mi znać, że czeka, aż na nim usiądę. Weszłam na łóżko i gdy już byłam na wysokości jego bioder, on ten ręcznik zdjął, a to co ja zobaczyłam, wbiło mnie w absolutne osłupienie. Trudno powiedzieć, że była to pałka, chłopcy mieli już niezłe jak na moje możliwości, na biodrach Wasyla sterczał prawie kołek. Spojrzałam na Tamarę, a ona tylko uśmiechając się, stwierdziła – teraz męcz się z nim Ty. Tamara jest kobietą przynajmniej o głowę ode mnie wyższą, a przede wszystkim lepiej zbudowaną, o bardziej rozłożystych biodrach, to może ona dawała sobie z nim radę, ale ja ???. Za nim zdążyłam wykonać jakiś następny ruch już obok mnie klęczeli Igor i Wala, pokazując mi, że mam się oprzeć na ich ramionach, jednocześnie unosząc biodra. Nie było to trudne i po chwili moja Cipka znalazła się nad sterczącym argumentem Wasyla. Patrząc z góry ostrożnie zaczęłam się opuszczać, Wasyl swoją ręką nakierował go na Cipkę i zaczął się proces „połykania śledzia”. Cipka była już rozpulchniona przez chłopaków, ale pomimo to nasuwając się na jego pałkę początkowo zaczęłam syczeć, później jęczeć, a gdy zaczął już opierać się o szyjkę zaczęłam się drzeć, bo widać było, że nie wszedł cały, jeszcze nie czułam jego bioder. Wykonałam kilka ruchów i Cipka oparła się o jego kość łonową. Ale to był początek. Chłopcy puścili moje ręce, ja oparłam się nimi o jego kolana, a on w tym momencie zaczął wypinać swoje biodra do góry, wbijając się we mnie jeszcze mocniej. Po kilku takich ruchach dał mi znać, abym przesunęła nogi do przodu, tym sposobem już całkiem na nim siedziałam. Swoje ręce położyłam na jego ramionach, a on chwycił mnie za pośladki i wykonując ruchy biodrami do góry, mocno mnie do siebie przyciskał. Siedział we mnie obłędnie głęboko a każde jego pchnięcie czułam tak, jakby za chwile miał mi wyjść przez klatkę piersiową. Moja Cipka natychmiast puściła soki i każdy następny jego ruch robił się łagodniejszy i płynniejszy, natomiast we mnie narastało coraz większe podniecenie, najpierw jęczałam, ale po chwili ten jęk przeszedł w fazę narastającego krzyku, aż doszłam do wrzasku, kiedy poczułam jak wyrzuca z siebie swoje soki namiętności. Skończył, a ja omdlała osunęłam się na jego ramiona i tak dobrą chwilę leżałam. Zsunęłam się z jego bioder, ale nie miałam siły się podnieść. Pomogła mi Tamara i razem poszłyśmy do łazienki, tam dłuższą chwilę stałam pod prysznicem, czule dotykając mocno obolałej Cipki, po czym wytarłam się w ręcznik, już prawie normalnie ubrałam się w nocna koszulę i poszłam do kuchni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tam było wszystko w miarę posprzątane, Tamara trzymała w ręku dla mnie kieliszek wódki. Stuknęliśmy się, życząc sobie wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i ferajna pojechała do siebie a ja do łóżka. Długo nie mogłam zasnąć czując cały czas nabrzmiałą Cipkę. Tym nie mniej stwierdziłam, że był to wyjątkowo udany Sylwester. Wstałam lekko przed południem i pojechałam do Agnieszki. Ona też już wróciła z dyżuru, więc usiałyśmy przy kawie i w kilku słowach zrelacjonowałam jej przebieg mojego Sylwestra, eksponując jego zakończenie. Agnieszka był podekscytowana moimi opowieściami i powiedziała, że jeśli w przyszłym roku będzie taka impreza to ona również wzięłaby w Niej udział. Kto wie, może przyszły Sylwester też będzie taki udany? Bo przecież jaki Sylwester taki cały rok.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/7448622755588929141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/06/orgazmiczny-sylwester.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/7448622755588929141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/7448622755588929141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/06/orgazmiczny-sylwester.html' title='Orgazmiczny Sylwester'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-2898821476638535035</id><published>2016-06-17T05:43:00.000-07:00</published><updated>2016-06-17T05:43:07.586-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w grupie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w trójkącie"/><title type='text'>Masażysta</title><content type='html'>Przez jakiś czas chodziłam do masażysty, bo zwichnęłam nogę w kostce. Masarze odbywały się w prywatnym domu masażysty, gdzie miał świetnie urządzoną małą siłownię. Rzeczywiście, nogę masował mi systematycznie, ale po pewnym czasie przeszedł na rozmasowywanie całego ciała kończące się między nami wspaniałym zbliżeniem. Wynikało to między innymi z tego, że Janek jest dużym, dobrze zbudowanym młodym mężczyzną a ja drobną kobietą. Podejrzewam, że czuł nade mną władzę.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale pewnego dnia w siłowni Janka, oprócz niego pojawiło się jeszcze dwóch, tak samo dobrze zbudowanych młodych mężczyzn, Adam i Marek. Janek przedstawił ich jako swoich kumpli z branży, informując przy tym, że od dziś wszyscy trzej będą się mną zajmować &amp;nbsp;jednocześnie, po czym za chwilę przyniósł cztery szklanki z drinkiem, proponując toast za nową znajomość. Oczywiści panowie zaproponowali bruderszaft i poznałam smak ich ust, nie powiem, całowali pięknie. W tym momencie nie zwróciłam jeszcze uwagi na to, że szklanki są kolorowe, każda innego koloru, moja ciemno niebieska. Po wypiciu prawie całej szklanki, jak zwykle rozebrałam się i poszłam do wanny, przyszedł Marek i dłuższą chwilę masował mnie w ciepłej wodzie, po czym uznał, że dosyć, poprosił abym wyszła i przeniósł mnie na stół. Tam pozostali panowie rzeczywiście się mną zajęli, każdy miał swój fragment, ich ręce chodziły jak w zegarku, o dziwo, wiedzieli co który ma robić i nawzajem nie przeszkadzali sobie. Kończąc masaż wzięli przyniesiony przeze mnie balsam do ciała i równo nabalsamowali. Te wszystkie ich zabiegi spowodowały, że byłam wyjątkowo podniecona, zakładając, że oni skończą i zostanę z Jankiem. Ale okazało się, że jest inaczej. Taką nabalsamowaną owinęli w ręcznik, wziął mnie Adam na ręce i zaczął nieść na górę, do sypialni, położył ostrożnie na łóżku, informując, że od dziś, na zakończenie masażu będziemy się pieścili w trójkę. Widząc ich dzisiaj w siłowni, w pewnym momencie przeszło mi przez myśl, że może się to tak skończyć, ale nie przypuszczałam, że tak od razu. Spojrzałam na Janka, oczekując jakiegoś wyjaśnienia, ale on, bez zająknięcia poinformował mnie, że pierwszy jest Marek - &quot;klasycznie&quot;, on jest drugi - &quot;od tyłu&quot;, a Adam jest trzeci w pozycji &quot;na jeźdźca&quot;. Nie zdążyłam ochłonąć po tym, co Janek powiedział, a już Marek się do mnie dobierał. Podłożył mi poduszkę pod biodra i rozsuwał na boki nogi, mówiąc - &quot;podnieś&quot;. Prawie odruchowo uniosłam je do góry, a on już we mnie wchodził. Owszem, Cipka była mokra po tym ich masażu, ale rozmiar jego pałki był też słuszny. Toteż zaczęłam jęczeć, gdy on systematycznymi pchnięciami wbijał się we mnie. Ja już czułam pełne wypełnienie, a on jeszcze się we mnie wbijał. Ale nie ukrywam, że wraz z tym wbijaniem narastało podniecenie, Cipka robiła się coraz przychylniejsza. Janek z Adamem przyklęknęli po bokach. Janek chyba wyszedł z założenia, że jego pałkę już znam, więc zajął się moimi piersiami, pieszcząc je i całując, natomiast Adam chwycił moją głowę od dołu i obracając ją w swoją stronę nakierował na swoją pałkę. Mając wolną rękę od jego strony lekko ją chwyciłam i wprowadziłam do ust. Nie da się ukryć była duża, ale Adam powoli ją wsunął i jeszcze wolniej wysunął, chyba po to, abym się nim lepiej delektowała. Toteż ruszyłam natychmiast językiem drażniąc jego dziurkę. Zaskoczyło na chwilę, ale znowu zaczął napierać i tym razem już wszedł mocniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten sposób zaczął się pierwszy odlot. Marek systematycznie ładował mnie w Cipkę, Adam chwyciwszy przemienny rytm, wpychał się w moje usta, a Janek jedna ręką ściskał jedną pierś, druga miał w ustach drażniąc brodawkę językiem. Nie wiem, czy jest jakaś dziewczyna, która by taki odjazd wytrzymała długo. Gdy Marek zaczął dochodzić do swojego szczytu, ja wyrzuciłam ręce na boki, odlatując w pełnej ekstazie. Marek też przez chwilę zamarł w bezruchu, dopiero po dobrej chwili wysunął się ze mnie. Ja jeszcze w pełnych emocjach sięgnęłam po szklaneczkę, pociągnęłam kilka łyków, dopiero wówczas wstałam i poszłam się umyć. Wracając, ponownie pociągnęłam kilka łyków i spokojnie położyłam się na łóżku, czekając na Janka, ale on spokojnie powiedział, że musimy jeszcze poczekać na Marka, który się myje. Rzeczywiście, po chwili przyszedł Marek, można powiedzieć prosto z wody, świeży i pachnący. Obaj z Jankiem położyli się na łóżku, Marek wysoko przy wezgłowiu, prawie siedząc, szeroko rozsunął nogi i stosownym gestem wskazał mi, że mam się odwrócić i wziąć jego pałkę w usta. Był krótko, po zbliżeniu ze mną, więc jego pałka była jeszcze niezbyt duża. Położyłam się na brzuchu i przesuwając się do góry doszłam do jego bioder, swoje ręce rozsunęłam na boki i mając swobodne dłonie spokojnie wzięłam jego pałkę w usta, zaczynając od delikatnego oblizywania. Po chwili Janek podsunął mi rękę pod brzuch, dając znać, że mam się unieść na kolana, jednocześnie rozsuwając mi mocno nogi na boki. Chwilę się poprawiałam, aby nie wypuścić Marka z ust i poczułam, jak jego ręka przesuwa się po moim kroczu, od Cipki do Pupci i z powrotem. Cipka była już wilgotna więc za moment ten sam ruch zrobił swoją pałką, mocno mnie podniecając, po czym pchnął, o mało nie wypuściłam Marka pałki z ust. Pchnął jeszcze dwa razy, czułam go już w sobie bardzo dobrze, po czym spytał Marka&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- &quot;Jedziemy?&quot;,&lt;br /&gt;
Marek odpowiedział, że tak. Nie bardzo wiedziałam, co to oznacza, ale za chwilę wszystko było już jasne. Marek delikatnie, aczkolwiek stanowczo odsunął moje ręce ze swojej pałki i chwyciwszy mnie z tyłu głowy za włosy dosyć mocno docisnął tak, że moje usta oparły się o jego kość i zaczęli jazdę. Janek wbijał się we mnie od tyłu, a Marek prężąc swoje biodra, wbijał swoją pałkę we mnie od przodu. Tak znowu zaczęła się obłędna jazda, w trakcie której pałka Marka zaczęła znacząco rosnąc w moich ustach. Na szczęście Janek już zaczął dochodzić i czując obkurczające się mięśnie pochwy poczułam jego wystrzał. Marek puścił moją głowę i mogłam na reszcie wziąć swobodny oddech, padając mocno wyczerpana, ale zadowolona na łóżko. Wzmocniło mnie dopiero kilka łyków ze szklaneczki, umyłam się i gdy już wracałam czekał na mnie Adam. Usiedliśmy przy stoliku a Adam spokojnie wyjaśnił mi, że oni zmęczyli moją Cipkę, on jej nie będzie zbyt mocno męczył, życzy sobie zajrzeć również do mojej Pupci. Spojrzałam, ale nie było nad czym się zastanawiać, wstał, położył się na łóżku i pokazał, że mam się do niego zbliżyć odwrócona plecami i zająć przysługujące mi w tym momencie miejsce na jeźdźca, ale w odwróconej pozycji, plecami do niego. Najpierw kucnęłam na nim, a czując już dobrze jego pałkę pod swoja Cipką lekko uniosłam się i trochę pomagając sobie ręką wprowadziłam ją do Cipki. Adam w tym momencie zrobił kilka ruchów prężąc biodra, aż oboje poczuliśmy, jak Cipka puszcza swoje soki namiętności. Czując, że mam już mokro ponownie uniosłam biodra a Adam ustawił pałkę pod Pupcią. Ja zaczęłam się opuszczać, a gdy trochę opornie minęłam już pierwsza bramkę, wręcz wpadłam, pochłaniając ją w całości. Czułam ją wyjątkowo mocno. Adam zrobił kilka ruchów, abym się lepiej usadowiła, za moment koledzy pomogli mi wyprostować nogi. Klasyczny siad płaski tylko na niezłej pałce. Adam dodatkowo chwycił moje biodra, mocno dociskając mnie do siebie. Deklaracja Adama, że życzy sobie pieścić się ze mną w tej pozycji była dosyć złudna. Adam chwycił mnie za ramiona i pociągnął do siebie, Janek dociskając biodra i rozsuwając mi nogi na boki pilnował, aby jego pałka siedziała głęboko w mojej Pupie. Włączył się Marek, przełożył moje ręce do góry i przypiął się do moich piersi, liżąc je. Podniecona całym układem, mocno czując pałkę Adama w Pupie i ssaniem moich brodawek przez Marka nie zwróciłam uwagi na Janka, a ten, nie wiem skąd znalazł się między moimi nogami, trzymając w ręku pokaźnej wielkości silikonowego penisa. Przystawił mi go przy dziurce i zaczął wciskać. Jęczałam i czułam każdy pchnięcie, ale jednocześnie czułam jak moja Cipka puszcza soki, wyrażając przez to swoja akceptację. Doszedł do oporu po czym dał znać Adamowi i rozpoczęli wspólny taniec. Adam podrzucał swoje biodra wypychając mnie do góry, Janek dociskał swoją pałką w dół, Marek wręcz gryzł moje brodawki. Im dłużej to trwało, tym bardziej mój jęk przechodził w krzyk zadowolenia, uniesienia i ekstazy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak zakończył się pierwszy masaż z udziałem Trzech Masażystów. Kilka następnych było bardzo podobnych, tylko zmieniała się kolejność partnerów. Ale taki układ nie do końca mi odpowiadał, więc zarządziłam zmianę &quot;dekoracji&quot;. Ponieważ ja lubię pozycję &quot;od tyłu&quot;, to powiedziałam Panom, że od następnego razu, najpierw jest ta pozycja, a dopiero później wszystko inne. Tak też się stało, gdy przychodzę, idę do wanny, po tym na stół &quot;operacyjny&quot;, a dopiero później do sypialni. Oni wchodzą we mnie jeden po drugim ładując mnie, ile mogą. Tę sztafetę bardzo lubię. Jest to dla mnie odlot niesamowity, przy pierwszym już łapię orgazm, a następni go jeszcze potęgują. Po tym powitaniu jest przerwa na moją kąpiel a następnie zaczyna się dalszy ciąg pieszczot, ale to już ich sprawka. Od tego momentu moi Masażyści też zmienili styl. Najpierw jestem pieszczona poprzez dotykanie, całowanie, masowanie, całowanie Cipki, lizanie Pupci. Gdy tak mnie już rozniecą zaczynamy zbliżenie w układzie jednoczesnym, to znaczy jeden z nich siada na krawędzi stołu, ja siadam Pupcią na nim, a dwaj pozostali wchodzą w moją Cipkę od przodu. W pierwszej chwili nie wiedziałam jak to ma wyglądać, ale gdy mi pokazali i zaczęłam nadziewać się na pałkę jednego z nich poczułam coś niesamowitego. Coś grubego wchodziło we mnie, wypełniając mnie wewnątrz całą i powodując, że pałkę czułam niesamowicie mocno. Po chwili razem z tym, na którym siedziałam lekko odchyliliśmy się do tyłu po to, aby dwaj pozostali mogli się do mnie zbliżyć. Jeden wziął jedną nogę, drugi drugą, podnieśli je do góry i na boki, tym sposobem mieli swobodne wejście w moją Cipkę. No i wchodzili, tyle tylko, że nie było to takie łatwe, bo w przestrzeni brzuszka już znajdowała się jedna pałka. Toteż gdy wchodził we mnie od przodu myślałam, że oszaleję. Każde jego pchnięcie to było rozpieranie się i zdobywanie głębokości, aż w pewnym momencie ja już czułam opór, a on jeszcze napierał. Gdy miałam już obie pałki w sobie zaczynała się jazda, ten z przodu dociskał mnie, a ten z dołu odpowiadał. Po kilku ruchach moje podniecenie osiągało szczytów i zaczynałam krzyczeć w pełnym orgazmie. Nie zdążyłam ochłonąć, a wchodził drugi, było już trochę łatwiej, bo Cipka się trochę rozluźniła, ale nie do końca i gdy kończąc zaczynał wlewać we mnie swój płyn namiętności, ja odlatywałam w przestrzeń całkowitego uniesienia. Tego się wręcz nie da opisać, jak poziom podniecenia powoduje mgłę na oczach, szum w uszach a z ust wydaje się jeden ciągły jęk zadowolenia. Gdy drugi skończył i wysunął się ze mnie, ja wysuwałam się z tego trzeciego, po czym obracałam się na brzuch i kładłam na stole, a on ponownie wchodził w moją Pupcię doładowując swój płyn namiętności. W Pupce też się takie ładowanie bardzo dobrze czuje. To była wersja pieszczot jednoczesnych, ale były też pieszczoty po kolei z każdym, jakie może kiedyś Wam opowiem. Podsumowując, powiem tak, gdy w seksie dasz sobie &quot;popalić&quot;, problemy dnia codziennego widzi się w zupełnie innych kolorach. Uwielbiam te masaże i wszystkich trzech masażystów. Każdy z nich daje mi przyjemność, ale każdy na swój sposób. Życzę każdej kobiecie takich masaży!&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/2898821476638535035/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/06/masazysta.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/2898821476638535035'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/2898821476638535035'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/06/masazysta.html' title='Masażysta'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-5790086697599690621</id><published>2016-06-10T01:21:00.000-07:00</published><updated>2016-06-10T01:21:02.921-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w grupie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w trójkącie"/><title type='text'>Wycieczka w góry</title><content type='html'>Kasia piła wolno piwo, nie interesowało ją to, co działo się w lokalu. Była dwudziesto trzy letnią studentką z Warszawy. Miała jasne, długie włosy, zaczesane do tyłu, niebieskie oczy, kilka piegów ozdabiało jej drobny, lekko zadarty nosek, uśmiech nie znikał z pomalowanych różową szminką ust. Była zgrabna, to też lubiła ubierać się tak, by strój podkreślał jej figurę. Tego wieczora miała na sobie obcisły, szary golf i dżinsy, biodrówki.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nie sądziłam, że w górach można się tak nudzić – mruknęła Iza.&lt;br /&gt;
- Co mówiłaś – szepnęła Kasia – wybacz nie słuchałam, zamyśliłam się.&lt;br /&gt;
Iza była najlepszą przyjaciółką Kasi, dziewczyny poznały się na studiach. Zbliżyło je wspólne poszukiwanie kwatery. Przyjechały do Warszawy praktycznie na rozpoczęcie roku akademickiego, następnego dnia zaczynały się wykłady, tak więc obie pilnie potrzebowały coś wynająć. Po ciężkim dniu poszukiwań znalazły przyjemne, nieduże mieszkanko na Woli. Czynsz był wysoki, jednak we dwie były w stanie co miesiąc uzbierać potrzebną kwotę. Tak zamieszkały razem. Iza była brunetką , o piwnych oczach i lekko kręconych włosach. Trenowała fitness i to było widać, doskonała figura, opalone, idealnie wyrzeźbione ciało. Miała na sobie sukienkę i zapinany sweter. Dziewczyny były najlepszymi przyjaciółkami, zwierzały się sobie ze wszystkiego, kłopotów w pracy, na uczelni, rozmawiały o facetach. Często odwiedzały się w swoich rodzinnych miejscowościach, były nierozłączne jak siostry.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nudno tu jak w grobie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Tego nie mogłyśmy przewidzieć – wzruszyła ramionami Kasia – nie mamy żadnego wpływu na niepogodę.&lt;br /&gt;
Wyjechały w Bieszczady, by pochodzić po górach, minął właśnie trzeci dzień ich pobytu, odkąd przybyły, ciągle padał deszcz, jedyne co w takiej sytuacji mogły zrobić, to pójść do „Atlantydy” jedynego baru w całej wiosce. Zbliżał się wieczór, w lokalu pojawiali się wciąż nowi goście, barman podgłosił muzykę, gwar ludzkich głosów zaczął wypełniać salę. Dziewczyny siedziały naprzeciw wejścia i uważnie lustrowały każdego, kto przekraczał próg. Wśród gości nie wypatrzyły nikogo, wartego uwagi, przyszło kilku żuli, których wcześniej widziały pod „spożywczakiem” z butelką taniego wina, jakiś rolnik, trzech chłopaczków tępo gapiących się na nie z wyjątkowo lubieżnymi wyrazami dziecięcych twarzyczek.&lt;br /&gt;
- Trzeba było wybrać jednak zakopane – westchnęła Iza – fakt, że załatwienie tam pokoju dużo drożej kosztuje, ale w taką pogodę na pewno byłoby co robić.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Drzwi wejściowe znowu otworzyły się, do baru weszła kobieta i dwóch mężczyzn. Nieznajomi żartowali, śmiali się, widać było że dobrze się bawią. Wszyscy troje usiedli przy barze. Kobieta w środku, mężczyźni po bokach. Zamówili butelkę wytrawnego wina. Obcy do razu zwrócili uwagę dziewczyn, wyglądali zupełnie inaczej niż pozostali goście. Kobieta miała jakieś trzydzieści sześć lat, ubrana była w gustowny biały kostium, składający się z garsonki i krótkiej spódnicy przed kolano. Zgrabne nogi odziane były w czarne pończochy. Miała długie rude włosy, zielone oczy, usta pomalowane czerwoną szminka ostro kontrastowały z aksamitną jasną cerą. Dwaj mężczyźni wydawali się zdecydowanie młodsi od kobiety. Wyglądali na rówieśników Katarzyny i Izy. Pierwszy nosił skórzaną kurtkę, koszulę i dżinsy, drugi ubrany był w zamszową marynarkę, narzuconą na golf oraz zaprasowane w kant spodnie. Byli bardzo podobni do siebie. Wysocy, dobrze zbudowani, obaj mieli ciemne włosy i jasnobrązowe oczy. Rozmawiali głośno śmiejąc się przy tym co nie miara. Kasia nachyliła się nad stołem.&lt;br /&gt;
- Popatrz na nich – szepnęła do przyjaciółki – dziwnie wyglądają. Jak myślisz? Któryś jest jej kochankiem?&lt;br /&gt;
Iza spojrzała ukradkiem w stronę baru, obejrzała dokładnie całą trójkę.&lt;br /&gt;
- Chyba jest dla nich za stara – stwierdziła – że się nie wstydzi pokazywać tak przy ludziach z tymi gogusiami.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Jest atrakcyjna.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Iza jeszcze raz rzuciła okiem na bar.&lt;br /&gt;
- Nie wiem – mruknęła – wygląda na dzianą, może wynajęła ich sobie. Podobno starsze babki tak lubią.&lt;br /&gt;
- No, nie wiem – ściągnęła usta w Dziubek Kasia – nie wygląda na taką, która musiałaby płacić za męskie towarzystwo.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Rzeczywiście, nieznajoma była piękna, ogniste włosy, wielkie jak dwa jeziora oczy, gustowny, delikatny makijaż, eleganckie ubranie. Była typem kobiety, dla której mężczyźni byliby gotowi zabić. W każdym jej geście, spojrzeniu, minie tkwiło, uwodzicielskie, dzikie piękno.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- My też tak będziemy robić, kiedy zostaniemy starymi pannami? – zapytał Kasia.&lt;br /&gt;
- Jeżeli będzie nas na to stać – powiedziała puszczając oko Iza. Dziewczyny parsknęły śmiechem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Wyobrażasz sobie? – zaśmiewała się Kaśka – dwie matrony w otoczeniu gogusiowatych żigolaków.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Przepraszam – męski głos przerwał ich dyskusję.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Obie dziewczyny odruchowo spojrzały na gościa, to był jeden z mężczyzn, którzy dotrzymywali towarzystwa kobiecie, przy barze, ten w kurtce skórzanej.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Mam na imię Miron – przedstawił się – chciałem postawić panią drinka – uśmiechnął się.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Kaśka popatrzyła na Izę, na twarzach dziewczyn malował się wyraz niepewności i zakłopotania.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Czy może postawić nam drinka – powtórzyła Kasia. Iza wzruszyła ramionami.&lt;br /&gt;
- Czemu nie. Mężczyzna wrócił do baru, by dokonać zamówienia.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Co ty zwariowałaś? – szepnęła Kaśka, kiedy upewniła się, że Miron jej nie usłyszy&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;– po co, mu to powiedziałaś, teraz się nie odczepi od nas.&lt;br /&gt;
- Daj spokój – odparła Iza – to tylko zabawa, zobaczymy co to za jedni. Możemy w końcu się z nimi napić, i tak nic lepszego do roboty nie mamy.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Po chwili do stolika studentek wrócił Miron w towarzystwie kobiety i drugiego mężczyzny.&lt;br /&gt;
- To mój brat – powiedział – Dawid. Młodzieniec uścisnął dłonie dziewczyn.&lt;br /&gt;
- Miło mi – rzekł. - I nasza mama – wskazał kobietę – Deidra.&lt;br /&gt;
Dziewczyny spojrzały na siebie, zrobiło im się nieco głupio, posądzały tych panów o romans ze starszą kobietą, a to była ich matka. Miron postawił wino na stoliku, Iza z Kasią zrobiły miejsce dla gości. Wciąż spoglądały na panów, to znowu na ich matkę. Wkrótce barman przyniósł pięć kieliszków. Dawid otworzył butelkę i nalał trunek.&lt;br /&gt;
- Jesteście pewnie na wczasach – powiedziała Deidre – bo nie wyobrażam sobie tego byście mogły mieszkać tu na stałe.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Tak przyjechałyśmy na urlop – przyznała Iza – chciałyśmy pochodzić po górach, niestety – dziewczyna wymownie wskazała na pokryte kroplami deszczu okno.&lt;br /&gt;
- A wy co tu robicie? – zapytała Kasia.&lt;br /&gt;
- Mój świętej pamięci mąż kupił tu stary pałacyk, tuż przed śmiercią – powiedziała kobieta – chciałam zobaczyć co to takiego, nim go sprzedam.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- To miała być niespodzianka dla mamy – powiedział Dawid – no i rzeczywiście to wspaniały dom.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Tylko okolica nudna – westchnął Miron – kompletnie nie ma co robić.&lt;br /&gt;
- Zwłaszcza jak pada deszcz – uśmiechnęła się Deidra – nie ma tu ciekawych ludzi, a panie wydają się sympatyczne. Dobrze, że się poznaliśmy, moi chłopcy potrzebują kobiecego towarzystwa. Zaskoczone studentki popatrzyły na siebie porozumiewawczo.&lt;br /&gt;
- Czy mogę zadać niedyskretne pytanie? – rzekła Kasia do Deidry.&lt;br /&gt;
- Tak, słucham? - Musiała być pani niezwykle młoda, kiedy urodziła synów. Deidra pociągnęła łyk wina z kieliszka, zaśmiała się.&lt;br /&gt;
- Oni nie są moimi rodzonymi dziećmi – rzekła – to synowie z pierwszego małżeństwa mojego męża.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Fakt – przyznał Miron – w istocie Deidra jest dla nas macochą.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nasza matka zmarła, kiedy byliśmy mali – dodał Dawid – ojciec ożenił się z Deidrą, kiedy miałem siedem, a Miron dziewięć lat.&lt;br /&gt;
- Tomasz był ode mnie sporo starszy – oznajmiła kobieta – ale kochałam go, pokochałam także jego dzieci jak własne.&lt;br /&gt;
Wszyscy pięcioro siedzieli w barze do późna, panowie zamówili jeszcze jedną butelkę wina. Rozmowa doskonale się kleiła, dziewczyny zdawały się być oczarowane, Mironem i Dawidem. Łapały się na tym, że spoglądają ukradkiem na nich.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Zrobiło się późno – Iza spojrzała na zegarek, dochodziła pierwsza w nocy – jak dla nas wystarczy na dzisiaj alkoholu.&lt;br /&gt;
- My też już musimy iść – stwierdził Dawid.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Kasia zaczęła przepychać się koło panów, Iza wstała od stołu. Deidra i jej pasierbowie także podnieśli się.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- No cóż dziękujemy państwu za miły wieczór – rzekła Kaśka. Dziewczyna podała rękę macosze, potem panom, ci tym razem szarmancko ucałowali rączki dziewcząt.&lt;br /&gt;
- Może spotkamy się jeszcze – zaproponował Miron – planujemy urządzić party w naszym pałacu.&lt;br /&gt;
- Może – powiedziała tajemniczo Iza – nie mówimy nie.&lt;br /&gt;
- Co planujecie na najbliższe dni? – spytała Deidra.&lt;br /&gt;
- Jeżeli w końcu pogoda pozwoli to wybierzemy się w góry, na szlak.&lt;br /&gt;
- No cóż – rozłożył ręce Dawid – wymieniliśmy się telefonami, jakoś się skontaktujemy.&lt;br /&gt;
Iza z Kasią, lekko chwiejnym krokiem opuściły lokal i ruszyły w górę wąskiej, wyasfaltowanej drogi, prosto do swojej noclegowni. Deszcz wciąż siąpił na ulicy powstały kałuże, w dole szumiał cicho wartki, górski strumyczek. Pomarańczowe i białe światła latarni oblewały okoliczne podwórza i domy. Wokół panowała cisza i spokój. Dwie studentki były jedynymi osobami przemierzającymi wijącą się serpentyną jezdnię. Do ośrodka wczasowego było już niedaleko, jeszcze tylko jakieś sto metrów w lewo, pod górę, przez olchowy zagajnik.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Co o nich myślisz? – spytała Kasia.&lt;br /&gt;
- O kim?&lt;br /&gt;
- No o Mironie i Dawidzie?&lt;br /&gt;
- Przystojni, szarmanccy, wykształceni – stwierdziła Iza – nie mogę pozbyć się jednak wrażenia, że posuwają swoją macochę.&lt;br /&gt;
- Aj, ty tak zawsze – westchnęła Kaśka – dla ciebie każdy facet jest zły. Pamiętasz tego Krzyśka, z socjologii.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Daj spokój to był mamin synek. Od razu było widać, w gestach, zachowaniu.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- No właśnie o tym mówię. Widziałaś go raz, poszliśmy na piwo, a ty od razu uznałaś, że się do niczego nie nadaje. To samo z Pawłem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Przesadzasz – oburzyła się Iza.&lt;br /&gt;
- Czyżby? – parsknęła Kasia – Andrzej, Michał, Daniel, Łukasz. W każdym ci się coś nie podobało, najczęściej było to jakieś twoje urojenie, bo żadnego z nich w końcu bliżej nie poznałyśmy. Jeżeli tka dalej pójdzie zostaniesz starą panną, zobaczysz.&lt;br /&gt;
- Po prostu wiem, że faceci to pozbawione rozumu gnidy, używające do myślenia różnych organów, po za mózgiem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nie porównuj wszystkich do Marcina – rzekła Katarzyna – on cię zranił prawda, ale nie możesz odnosić jego zachowania do wszystkich mężczyzn na świecie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Skończmy już z tą analizą mojej osobowości – mruknęła Iza – jestem zmęczona, chcę iść spać. Następnego dnia wreszcie wyjrzało słońce, gruba pokrywa chmur zrzedła i popękała. Przebijające się przez ciemne obłoki promienie słońca stworzyły łaciatą mozaikę świateł i cieni, sunących na postrzępionych nierównościach gór. Niebyło gorąco, ani zimno, świeży wiatr kołysał źdźbłami traw i drzewami w lesie. Perlista rosa okrywała liście i krewy, ptaki wesoło śpiewały wśród puszczy. Wreszcie dziewczęta mogły udać się na szlak. Wyszły zaraz po śniadaniu, ubrały dżinsy, wygodne trzewiki oraz zwiewne, bawełniane T-shity. Spakowały w chlebaki najpotrzebniejsze rzeczy: prowiant, nieco pieniędzy, oraz coś do ubrania, na wypadek, gdyby złapał je deszcz. Przez cały dzień chmury toczyły walkę ze słońcem, Iza i Kasia poszły zielonym szlakiem, wiodącym, wokół spadzistego zbocza, ku szczytowi. Mijały lasy, pola uprawne, rwące górskie strumyki. Okolica, widziana z e zbocz wydawała się cudowna, w oddali widniało kilka domków, pasy złocistych zbóż, zdobiły wysokie wzniesienia, asfaltowe jezdnie, oraz wąskie polne dróżki okrywały pajęczyną okolicę. Obiad zjadły w jednym ze schronisk młodzieżowych i ruszyły dalej, ku szczytowi. Na wierzchołek góry dotarły późnym popołudniem. Zrobiły kilka fotek i ruszyły w drogę powrotną. Tym razem wybrały jednak inną drogę, niż tę którą weszły na zbocze, w efekcie miały wrócić do swojego ośrodka od drugiej strony góry. Szybko okazało się, że przeliczyły swoje siły, koło godziny siódmej wciąż jeszcze znajdowały się w dzikim, bezludnym lesie, wąska ścieżynka wiodła w dół, to znowu w górę, przecinały ją inne, niezbyt okazałe dróżki. Iza uznała, że mimo wszystko bezpieczniej będzie trzymać się jednego, obranego szlaku. Słonce zaczęło chować się za horyzontem, w dodatku gęste burzowe chmury zasnuły niebo. Z oddali dochodziły jaskrawe błyski, po nich następował donośny huk.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Ty i te twoje skróty – westchnęła Katarzyna, wsparła dłonie na kolanach, oddychała ciężko, ze zmęczenia&lt;br /&gt;
– co my teraz zrobimy? Zaraz dopadnie nas burza, siedzieć w lesie w czasie nawałnicy z piorunami? To kiepski pomysł.&lt;br /&gt;
- Uspokój się – uciszyła Iza przyjaciółkę - słyszę czyjeś głosy.&lt;br /&gt;
Studentki zamilkły, istotnie gdzieś w pobliżu ktoś rozmawiał głośno. Spadły pierwsze krople deszczu, wpierw było ich kilka, potem więcej, aż w końcu rozpadało się na dobre. Z nieba lunął rzęsisty deszcz błyski regularnie przecinały poszarzałe niebo. Zimna woda wkrótce przesiąkła przez ich ubrania, jedwabne bluzki i dżinsowe spodnie lepiły się do ciała, były chłodne sztywne i szorstkie od padających z nieba grubych kropel deszczu. Studentki pognały w stronę polany, na której usłyszały tajemnicze głosy, w istocie był to niewielki plac porośnięty wysoką trawą, przez który biegły dwa wytarte ślady po kołach samochodu. Na skraju stało auto, czarna limuzyna. Pojazd miał włączony silnik, błysnęły światła, kierowca już miał zamiar odjechać kiedy dziewczęta pędem skoczyły w jego stronę.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Poczekajcie – Iza wymachiwała rękoma – tutaj!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Samochód zaczął wykręcać w stronę stromego podjazdu, ale kierowca wreszcie chyba dostrzegł dwie zagubione turystki, bo zatrzymał się, na skraju drogi. Dziewczęta dogoniły wreszcie czarny pojazd, Kasia otworzyła drzwi.&lt;br /&gt;
- Dobry wieczór – rzekła i kolejne słowa utknęły jej w gardle – to wy?&lt;br /&gt;
Tylne siedzenie zajmował Deidra, naprzeciwko niej siedzieli Dawid z Mironem. Kobieta uśmiechnęła się. Iza także dopadła drzwi i zajrzała do środka. Obie wyglądały nieco żałośnie, z mokrymi włosami, rozmazanym tuszem do rzęs i w brudnych, przemoczonych ubraniach.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Widzę, że wreszcie udało wam się pospacerować po górach – powiedziała kobieta. Dziewczęta stanęły jak dwie sieroty patrząc oniemiałe na Deiderę.&lt;br /&gt;
- Wsiadajcie – powiedziała w końcu kobieta – nie zostawimy przecież was samych w środku lasu. Iza od razu zapakowała się do samochodu, Kasia wsiadła zaraz za przyjaciółką. - Pojedziemy do nas – oznajmiła Deidra – to niedaleko, do waszej wioski stąd jest dwanaście kilometrów przez las, dlatego też lepiej nie ryzykować takiej przeprawy w burzę.&lt;br /&gt;
Po kilku minutach limuzyna zawinęła przed malowniczo położony pałacyk. Budynek znajdował się na wzniesieniu, kilkadziesiąt metrów od podjazdu, była to odrestaurowana, oświeceniowa rezydencja z trzema nawami, główną, z wejściem ozdobionym kolumnadą do którego prowadziły kamienne schody, ułożone na skarpie. Dwa skrzydła po bokach były nieco niższe, niż część główna i zawinięte do środka tworząc dziedziniec przed budynkiem. Szofer otworzył drzwi samochodu, cała piątka biegiem przedarła się do wejścia. Wielkie dębowe wrota otworzył kamerdyner, ubrany był w tradycyjną kamizelkę w paski, białą koszulę, oraz prasowane w kancik spodnie. Był młody, miał może trzydzieści lat. szare oczy, ciemne włosy , zaczesane do tyłu. Silną, męską szczękę, pociągłą twarz i orli nos.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Dzień dobry – ukłonił się lokaj – martwiłem się o państwa, w taką pogodę wycieczki są bardzo ryzykowne.&lt;br /&gt;
- Gerwazy każ przygotować dwa pokoje gościnne – rozkazała Deidra – wygląda na to, że panie zostaną dzisiaj z nami na noc.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Weszli do okazałego hollu z drewnianą podłogą i kilkoma parami drzwi. Po bokach dwa rzędy schodów wiodły na piętro. Dziewczęta były pod wrażeniem przepychu, z jakim urządzony został pałac: portrety, popiersia, broń zawieszona na ścianach, nie zabrakło nawet średniowiecznych zbroi, ustawionych jako eksponaty. Obie studentki dygotały z zimna, przemoczone ubrania kleiły się do ciała, mokre, cienkie podkoszulki, opinały piersi dziewczyn. Twarde od chłodu sutki odznaczały się pod cienkim, przesiąkniętym deszczem materiałem bluzek. Gerwazy popatrzył na panienki ognistym wzrokiem. Kasi zrobiło się głupio, spostrzegła, jak kamerdyner zerka na jej piersi, niemal nagie, wyraźnie odznaczające się pod przemoczonym odzieniem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Zaprowadź panie na pokoje – rzekła Deidra – acha – zwróciła się do młodych kobiet – idźcie wpierw do mojego apartamentu i wybierzcie sobie coś z mojej garderoby, nie możecie przecież zostać w tych brudnych, przemoczonych ciuchach.&lt;br /&gt;
- Dziękuję – powiedziała Iza – za wszystko, gdyby nie wy, nie wiem, co by z nami było.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Jesteśmy naprawdę wielce zobowiązane – dodała Kasia.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Dziewczęta udały się na piętro, z Gerwazym, lokaj wskazał wpierw sypialnie gościnne, następnie zaprowadził obie studentki na pokoje pani domu. Deidra zajmowała obszerny apartament, w którym mieściła się łazienka i wielka komnata z ogromnym łożem, otoczonym baldachimem, kamerdyner wskazał im, gdzie mieści się wielka szafa wnękowa. Szafa w odniesieniu do garderoby Deidry, była pojęciem ściśle umownym, powierzchnia, w jej wnętrzu była większa od ich mieszkania, w Warszawie.&lt;br /&gt;
- Radzę wybrać coś eleganckiego – rzekł Gerwazy – wkrótce podana zostanie kolacja.&lt;br /&gt;
Mężczyzna ukłonił się i wyszedł, zatrzaskując za sobą drzwi. Studentki zostały same.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Ale chałupa – powiedziała Iza, kiedy już była pewna, że są same – ale oni muszą być „dziani”. Otworzyła szafę, wewnątrz aż roiło się od sukienek, gorsetów, eleganckich butów, pończoch, koronkowej bielizny. Na półkach, wiszących przy suficie leżały setki kapeluszy, w najwymyślniejszych kształtach i kolorach.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Normalnie ona ma tu cały sklep odzieżowy – stwierdziła Iza biegając po garderobie i oglądając fatałaszki. Kasia stała przed wejściem, miała niepewną minę.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Co ci jest? Powinnaś się cieszyć, że tak to się kończyło.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nie wiem – szepnęła dziewczyna – w tych ludziach i tym pałacu jest coś dziwnego. Mam niepokojące przeczucie.&lt;br /&gt;
- Daj spokój – Iza ściągnęła z wieszaka fioletową suknię z uwodzicielskim dekoltem i odkrytymi plecami, przyłożyła ją do ciała i obejrzała efekt w lustrze&lt;br /&gt;
– zaraz zjemy kolację w towarzystwie ludzi z wyższych sfer, zawsze marzyłam o tym by przystojny lokaj podawał mi posiłek. Nie biadol tylko wybierz coś, musimy się zrobić na bóstwo, w końcu będziemy „debiutantkami” – puściła oczko do Kasi.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Katarzyna niezbyt chętnie, ale w końcu postąpiła zgodnie z radą przyjaciółki, wybrała granatową, elegancką suknię galową, dobrała też bieliznę i buty.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Idę się wykąpać - oznajmiła i poszła do swojego pokoju. Iza tym czasem przebierała jeszcze wśród ubrań, przymierzając eleganckie ciuchy. Kasia zamknęła za sobą drzwi, jej apartament też miał łazienkę, był jednak zdecydowanie mniejszy od pokoju Deidry. Dziewczyna szybko wyskoczyła z przemoczonych ubrań, jej zmarznięte ciało w całości pokryła gęsia skórka, sutki sterczały, twarde jak kamień. Zabrała szlafrok, ręcznik i poszła do łazienki. Ciepła woda z prysznica podziałała odprężająco, gasząc nieco obawy związane z tym miejscem. Kasia namydliła swe ciało, przyjemnie pachnącym balsamem, woń lawendy z rumiankiem roztaczała się po całej łazience. Wyszła z kabiny odświeżona, wytarła się i owinęła ręcznikiem. Jej uwagę przykuły odgłosy z sąsiedniego pokoju, zaciekawiona dziewczyna podeszła do ściany, namiętne jęki i westchnienia oraz dwa ludzkie głosy, dobiegały z dołu, od kratki wentylacyjnej, ukrytej za bieliźniarką. Kasia podeszła do otworu w ścianie i przyłożyła ucho, ktoś po drugiej stronie doskonale się bawił:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Zdejmij teraz bluzkę – powiedział przyjemny męski głos.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Jak sobie życzysz panie – odezwała się jakaś kobieta – pokaż mi teraz swój drąg panie.&lt;br /&gt;
Studentka przysunęła się bliżej, by słyszeć dokładniej rozmowę, niechcący trąciła bieliźniarkę, kosz upadł na ziemię, Kasia spłoszona niczym łania odskoczyła od otworu, w obawie, by jej nie zauważono. Para za ścianą zdawała się nie zwracać jednak uwagi na hałas, dziewczyna chciała wyjść, jednak odgłosy zmysłowych, delikatnych pocałunków, namiętnych westchnień wabiły ją, niczym miód pszczołę. Kasia czuła przyjemną, ciepłą wilgoć między nogami, odruchowo przebierała udami rozcierając soki, cieknące obficie z jej rozgrzanej szparki. Cicho, nieśmiało podeszła do kratki, delikatne, światło po drugiej stronie rzucało cień na kafelki w łazience. Dziewczyna wiedziała, że skoro przez otwór przedostaje się blask kinkietów to w takim razie, zapewne da się też zajrzeć do sąsiedniej sypialni. Powtarzała sobie w myślach, że tak nie wypada, nie powinno podglądać się obcych w trakcie zbliżenia, to nie moralne.&lt;br /&gt;
- Dotknij językiem czubka brodawki – powiedziała kobieta za ścianą – taak, liż ją teraz, ssij.&lt;br /&gt;
Kasia poczuła przypływ gorąca, podniecenie ogarniało ją z każdą chwilą coraz bardziej. Z wypiekami na twarzy, zsunęła ręcznik niżej, odkrywając piersi. Delikatnie ręką gładziła sutek, druga dłoń krążyła po wilgotnym brzuchu, wolno, leniwie zmierzając do gorącej już szparki. Tego było za wiele, ostrożnie podeszła do kratki, uklękła nad otworem i zajrzała do środka. To co zobaczyła przeszło jej najśmielsze oczekiwania, oto spoglądała wprost na wielkie łoże, w którym baraszkował Miron wraz z nieznaną kobietą. Partnerką mężczyzny była wysoka brunetka, o długich prostych włosach, upiętych do tyłu, jej czarne jak noc oczy świdrowały ciekawsko ciało partnera. Miała wąskie, pomalowane czerwoną szminką usta. Jej piersi wielkie, pełne, idealnie krągłe bujały się nęcąco. Talia kobiety była wąska, odznaczała się od dobrze rozwiniętych, zmysłowych bioder. Na zgrabne nogi naciągnięte miała cienkie pończochy. Nieznajoma klęczała na łóżku, obok leżącego wygodnie Mirona, jej dłoń krążyła w pobliżu rozporka mężczyzny. Kasia z zapartym tchem obserwowała całą scenkę, czubek jej palca coraz śmielej zaczął wdzierać się do cipki, pocierać delikatnie łechtaczkę, krążyć po mokrych wargach sromowych. Kobieta rozpięła pasek, guzik potem rozporek, zsunęła Mironowi spodnie i majtki do połowy ud odsłaniając jego potężnego penisa. Fiut mężczyzny był naprawdę okazały, długi gruby, niczym pal sterczał raźno w górę. Nieznajoma zabrała się za zabawę jego naprężoną męskością. Wpierw objęła członka dłonią, przez chwilę delikatnie masowała nasadę, potem pośliniła palce i ujęła główkę. Objęła palcami żołądź i delikatnie kciukiem masowała wędzidełko. Mężczyzna leżał odprężony spod przymrużonych powiek obserwował dziewczynę. Ta bawiła się jego pałą jak drążkiem zmiany biegów.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Tak kochanie – mruczał – teraz włóż go do buzi.&lt;br /&gt;
Kobieta odgarnęła włosy i nachyliła się, objęła wargami główkę członka, wolno, z rozmysłem wsuwała go sobie w usta, tańcząc językiem po wędzidełku. Mężczyzna poruszał biodrami, ujął głowę dziewczyny i zaczął nadawać jej ruchom odpowiedni rytm. Kasia patrzyła na to jak zahipnotyzowana, jej dłoń ściskała delikatnie łono, palec wskazujący krążył pośród delikatnych fałdek między nogami. Sutki dziewczyny stały się sterczące i twarde jak skała, pieszczotliwie masowane opuszkami palców, dostarczały dziewczynie ogromną przyjemność. Studentka wsunęła w swoją szparkę drugi paluszek, teraz oba gładziły jej nabrzmiałą różyczkę. Kasia wzdychała cichutko, napawając się widokiem pary w czasie miłosnych igraszek. Nieznajoma przerwała pieszczotę, wspięła się okrakiem nad Mironem, chwyciła fallusa i zaczęła delikatnie pocierać główką członka o srom, wolno, ostrożnie zatapiała, sterczącego penisa w pochwie, kiedy wszedł do połowy, gwałtownie nadziała się na niego. Westchnęła przeciągle i rozpoczęła szaleńczy galop. Jej biodra były gibkie, poruszała nimi w szaleńczym, płynnym tempie, jęcząc przy tym donośnie. Jej piersi bujały się zmysłowo, drgały i podskakiwały przy każdym ruchu. Miron obejmował pośladki nieznajomej, wodził palcami po biodrach i uciskał lekko uda. Kasia klęknęła na jedno kolano, jej palce delikatnie zataczały okręgi uciskając lekko łechtaczkę. Druga ręka powędrowała na pośladek i ściskała delikatnie pupę, zupełnie tak jak dłoń Mirona pieszcząca nieznajomą. Dziewczyna nachyliła się bardziej, wypięła pośladki do tyłu, tak by między udami mieć dostęp do swojej szparki. Jedną ręką od przodu masowała łechtaczkę, drugą dłoń od tyłu wsunęła między pośladki, potem zeszła niżej, potarła srom, by wreszcie wsunąć palce głęboko do rozgrzanej szparki. Wpychała dłoń szybko, dziko, zapalczywie, co chwila wyjmowała ją z pochwy i rozcierała swoje soki na pośladkach. Mężczyzna i kobieta w całości pochłonięci sobą oddawali się rozkoszy. Nieznajoma położyła dłonie na nagim torsie Mirona, jej ciało, zgrabne i gibkie, prężyło się zmysłowo. Lekko unosiła pośladki by potem nabić się mocniej na członka. Po chwili zmienili pozycję. Miron położył się za dziewczyną, ona wypięła zalotnie tyłeczek. Mężczyzna zadarł nogę swojej partnerki do góry i zaczął wchodzić w nią od tyłu. Był spragniony rozkoszy, jego biodra tańczyły szaleńczo, penis wdzierał się w mokrą pochwę głęboko. Kasia byłą już blisko finału, otarła ręką spocone czoło, odgarnęła włosy, które opadły jej na twarz, by móc lepiej widzieć. Pieściła swą muszelkę coraz szybciej i agresywniej, aż w końcu osiągnęła to na co czekała. Orgazm wstrząsnął jej ciałem, dziewczyna westchnęła, kiedy fala rozkoszy przelała się przez cały jej organizm. Już dawno nie odczuwała takiej przyjemności, w podglądaniu innych było coś niezwykłego, lekka niepewność, czy przypadkiem ktoś jej nie spostrzeże, wywoływała dodatkowy, dreszczyk, który potęgował uczucie spełnienia. Kiedy kochająca się para była już bliska spełnienia przerwali szaleńczy taniec. Kobieta obróciła się tak, że twarz Mirona była na wysokości jej mokrej norki, sama wzięła do ust nabrzmiałego członka. Zaczęli się pieścić namiętnie, język Mirona buszował po zakamarkach nieznajomej, a usta kobiety zapalczywie pochłaniały olbrzymiego penisa. Jednocześnie przeżyli orgazm, mężczyzna wystrzelił potężny ładunek spermy wprost w usta swojej partnerki, ona zachłannie ssała członka, zlizując każdą kroplę nasienia. Po wszystkim opadli wykończeni na łóżko. Kasia postawiła na miejsce bieliźniarkę, założyła szlafrok i wyszła z łazienki. Wzięła, ubranie z łóżka, suknię, oraz bieliznę i eleganckie buty na obcasie. Ściągnęła szlafrok i zaczęła naciągać pończochy, w jej głowie wciąż kołatało wspomnienie namiętności, z jaką przed chwilą kochali się jej sąsiedzi. Pochłonięta myślami nie spostrzegła, że ma w pokoju gościa.&lt;br /&gt;
- Ty jeszcze nie gotowa? – odezwała się Iza. Głos przyjaciółki wyrwał dziewczynę ze świata fantazji.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Ale mnie przestraszyłaś – odetchnęła z ulgą – mogła byś na przyszłość się tak nie zakradać?&lt;br /&gt;
Iza była już gotowa, ostatecznie wybrała granatową suknię z odkrytymi plecami i rozcięciem na nodze, wyglądała w niej wspaniale, piersi odznaczały się wyraźnie pod cienkim materiałem, odkryte ramiona i ręce, dobrze zbudowane, opalone wyglądały zmysłowo i zachęcająco. Okryta cienkim, błyszczącym nylonem noga, wystawała spod sukni nęcąc jedwabną koronką pończoch. Iza obserwowała swoją współlokatorkę, kiedy ta naciągała na piersi koronkowy biustonosz, potem cienkie majteczki na pupę przesłaniające jedynie siateczką łono.&lt;br /&gt;
- Czemu mi się tak przyglądasz?&lt;br /&gt;
- Wyglądasz jakoś dziwnie – stwierdziła Iza – zupełnie jakby… Jak wtedy, kiedy odwiedził cię Paweł… Kasia zarumieniła się, uśmiechnęła delikatnie i spuściła wzrok w podłogę. Założyła sukienkę, czarny materiał opinał zmysłowo jej ciało, zapięcie znajdowało się z tyłu. Iza podeszła, jednym zwinnym ruchem zapięła suwak.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Pachniesz – szepnęła – też, zupełnie jak wtedy. Co robiłaś? – zapytała z szelmowskim uśmieszkiem. Kasia stanęła przed lustrem, obejrzała się w swej nowej kreacji, wyglądała pięknie, uroczo, jeszcze tylko należało ułożyć włosy.&lt;br /&gt;
- Ja tylko patrzyłam – szepnęła tajemniczo. –&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Jak to? Katarzyna uśmiechnęła się nieśmiało.&lt;br /&gt;
- Tam w łazience, za bieliźniarką jest kratka, widać w niej sąsiednią sypialnię – oznajmiła – widziałam Mirona i jakąś kobietę…&lt;br /&gt;
- Podglądałaś – parsknęła Iza – gdzie ta kratka, pokaż.&lt;br /&gt;
Dziewczyna jak burza wpadła do łazienki, szybko zlokalizowała bieliźniarkę. I sprawdziła co widać po drugiej stronie otworu.&lt;br /&gt;
- Chodź stąd – szepnęła Kaśka.&lt;br /&gt;
I niemal siła wyciągnęła przyjaciółkę z łazienki. Kolacja odbywała się w wielkiej jadalni, posiadającej połączenie z salonem. Olbrzymi, nieco toporny dębowy stół, ciągnął się wzdłuż komnaty, kinkiety w kształcie świeczników oblewały łagodnym, światłem całą salę. Ściany, wyłożone drewnem ozdabiały renesansowe obrazy, głównie akty. Kiedy dziewczęta weszły do jadalni, pozostali goście już czekali. Miejsca przy stole zajmowała Deidra, Miron, tuż przy nim siedziała jego niedawna kochanka. Po drugiej stronie stołu zasiadł Dawid. Wszyscy byli elegancko wystrojeni, mężczyźni mieli na sobie czarne smokingi, pani domu założyła długą, błękitną suknię z odkrytymi ramionami i wydatnym dekoltem,, odkrywającym rąbek kształtnych piersi, uzupełnioną dodatkiem w postaci siatkowej apaszki, dobranej pod kolor, przyjaciółka Mirona miała na sobie, króciutką, zwiewną sukienkę w stylu z lat dwudziestych. &lt;br /&gt;
- Mojej siostry jeszcze nie znacie – powiedziała Deidra.&lt;br /&gt;
- Jestem Andżelika – przedstawiła się kobieta. Dziewczęta podeszły do niej.&lt;br /&gt;
- Iza – studentka uścisnęła dłoń kobiety.&lt;br /&gt;
Przyszła kolej na Kasię, Andżelika chwyciła jej dłoń delikatnie, lekko kciukiem, niby przypadkiem, potarła wewnętrzną stronę nadgarstka. Przy tym uśmiechnęła się w dziwny, nieco lubieżny sposób, zupełnie, jakby chciała powiedzieć: „Wiem, co robiłaś, kiedy kochałam się z Mironem” Studentka dygnęła i zajęła ostatnie, wolne miejsce, naprzeciw kochanki Mirona. Wokół stołu uwijał się Gerwazy, roznoszący posiłki, pomagała mu młodziutka służka, Katarzyna przyglądała się dziewczynie, miała najwyżej siedemnaście lat. Szatynka z długimi włosami, zaplecionymi we warkocz, miała na sobie strój służki, czarną, krótką sukienkę z bufiastymi rękawami, ozdobioną białą koronką na dekolcie oraz fartuszek. Służąca wyglądała niewinnie, jej wielki, piwne oczy zerkały ukradkiem na Izę. Stół zastawiony był dostatnio, jednak zdaje się nikt nie miał ochoty na strawę, Deidra kazała Gerwazemu otworzyć wino, lokaj rozlał trunek do kieliszków. Kasia nie mogła przestać myśleć o Mironie, baraszkującym z Andżeliką, zerkała ukradkiem raz na niego, raz na kobietę. „To jest jego ciocia” pomyślała, „przyszywana, ale zawsze”… Ta myśl miast zgasić w dziewczynie płomień namiętności, jedynie go podniecała. W zamyśleniu, nie spostrzegła, iż Andżelika uchwyciła jej spojrzenie, Kasia zorientowała się dopiero po chwili. Ku rozbawieniu kobiety, studentka spuściła wzrok w talerz i oblała się rumieńcem. Andżelika uśmiechnęła się dziko, nieco perwersyjnie, widząc zakłopotanie Kasi.&lt;br /&gt;
- Co studiujecie? – zapytała po chwili.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Historię – odparła Katarzyna, nie odważyła się spojrzeć ponownie na Andżelikę – dokładnie wybrałam fakultet z mitologii greckiej.&lt;br /&gt;
- Interesujący kierunek – przyznała kobieta – ja ukończyłam filozofię i też miałam do czynienia z mitologiami, grecka jest jedną z najbardziej wyuzdanych – stwierdziła, jej czarne oczy świdrowały studentkę&lt;br /&gt;
– homoseksualizm, kazirodztwo, uwodzenie, gwałt. Słowem wszystko to, o czym ludzie marzą, ale boją się spróbować.&lt;br /&gt;
Katarzyna miała wrażenie, że wszyscy przy stole na nią spoglądają, czuła się głupio, wiedząc, że wypieki na policzkach z pewnością są widoczne. Odczuwała zażenowanie, nie wiedzieć czemu, przecież nie zrobiła nic złego, ci dwoje nie mogli jej widzieć, chociaż wyzywająca mina Andżeliki mówiła co innego.&lt;br /&gt;
- Przepraszam – powiedziała i odeszła od stołu.&lt;br /&gt;
Niemal biegła na górę w kierunku swojego pokoju, to dziwne, wyuzdane spojrzenie kobiety i jej uśmiech, wywoływały u dziewczyny dreszcze. Andżelika przeciągnęła się i ziewnęła.&lt;br /&gt;
- Jestem też już zmęczona – powiedziała – wybaczą państwo. Pogadamy później – powiedziała do Mirona i także opuściła towarzystwo.&lt;br /&gt;
- Kolacji już raczej nikt nie tknie – stwierdziła Deidra – proponuje przejść do salonu.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Miron zrezygnował z towarzystwa, stwierdził, że ma jeszcze parę papierków do przejrzenia i pożegnał się. Dawid, Iza i Deidra przeszli do sali obok, służąca i kamerdyner krzątali się jeszcze przy stole w jadalni. Kiedy zakończyli sprzątanie stanęli przy drzwiach, czekając na dalsze rozporządzenia. Salon był obszernym pokojem, urządzonym gustownie, stały tam dwie kanapy niewielki stolik, w kącie skwierczał ogień rozpalony na kominku. Tlące się żarem polana i świece na stoliku stanowiły tam jedyne źródło światła. W pokoju panował przyjemny, nieco tajemniczy półmrok. Grube zasłony na oknach były pozaciągane, z dworu dobiegał dźwięk kropel deszczu, uderzających o rynny i parapet. Iza rozparła się wygodnie na jednej z kanap, Deidra i Dawid usiedli naprzeciw jej.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Przynieś miód Gerwazy – rozkazała pani domu. –&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Życzy sobie panie ten „specjalny” – zapytał kamerdyner.&lt;br /&gt;
- Tak jak najbardziej – rzekła kobieta.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Specjalny? – podchwyciła Iza.&lt;br /&gt;
- O tak – powiedział Dawid szczerząc białe zęby – specjalna receptura, znana tylko i wyłącznie naszej rodzinie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Prawda – oznajmiła Deidra – jego przepis w tej rodzinie przekazywany jest z pokolenia na pokolenie, kiedy go spróbujesz zrozumiesz, w czym tkwi jego niesamowitość.&lt;br /&gt;
Po chwili przyszedł Gerwazy z zieloną butelką, okrytą wiklinowym koszyczkiem, wyciągnął korek i rozlał trunek do trzech kieliszków. Iza wzięła napitek obejrzała go, był przeźroczysty, lekko brązowy. Zamknęła oczy i chłonęła jego zapach. Sam aromat sprawił, że dziewczyna poczuła się lepiej.&lt;br /&gt;
- Napij się śmiało – zachęciła ją Deidra.&lt;br /&gt;
Studentka spróbowała najpierw troszeczkę, w istocie trunek miał niesamowity smak, stanowił rozkosz dla podniebienia. Dziewczyna wychyliła miód jednym duszkiem, piła tak łapczywie, że nie zauważyła nawet, iż cienka stróżka miodu spływa jej kącikiem ust z brody wprost na dekolt.&lt;br /&gt;
- Jest wyśmienity – powiedziała – czegoś takiego jeszcze w życiu nie próbowałam.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Owszem – Deidra uśmiechnęła się lekko, jej oczy były dziwnie rozpalone, przesiadła się na kanapę, obok Izy&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;– według legendy ten trunek posiada niesamowitą, magiczną moc.&lt;br /&gt;
Kobieta czubkiem palca starła kroplę miodu z dekoltu dziewczyny, następnie włożyła palec do buzi i wyssała go namiętnie. Iza poczuła nagły przypływ gorąca, dziwny i obezwładniający. Oddech dziewczyny stał się płytki, jej pierś falowała niesamowicie w rytm westchnienia. Serce kołatało jak nigdy wcześniej, rozprowadzając gorącą, zmieszaną z pożądaniem krew do każdej części organizmu. Ogarniało ją dziwne, obezwładniające rozluźnienie. Zaczęła rozkosznie wić się, palcami delikatnie, namiętnie przeczesała włosy. Lubieżnie przeciągnęła się, przyjemne ciepło sprawiało, że dziewczyna miała wrażenie, jakoby była we śnie. Jej cipka okryła się wilgocią, czuła jak chłodna mokra plamka na majteczkach, przyjemnie łechce jej rozgrzaną muszelkę. Wodziła dłońmi po rozpalonym ciele, piersiach, brzuchu, udach, wiła się jak wąż usiłując ugasić podniecenie. Nadaremnie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Co mi jest – mruknęła lubieżnym lekko zachrypniętym głosem – co wy mi daliście? – westchnęła. Prężyła się na kanapie, poruszając biodrami zupełnie tak, jak w czasie stosunku. Odrzuciła głowę do tyłu, krążyła palcami po dekolcie, dotykając ramion i szyi. Zacisnęła mokre od soków uda i pocierała nogami, jedną o drugą, czując gorącą, przyjemnie śliską wilgoć.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- To właśnie jest magiczna moc tego specyfiku – uśmiechnęła się tajemniczo Deidra – ona wyzwala w tobie wszelkie skrywane do tej pory pragnienia, pobudza zmysły.&lt;br /&gt;
Iza zadarła sukienkę do góry, jej ręce coraz śmielej krążyły po udach, zbliżając się nieubłaganie do wilgotnej szparki. Spod przymrużonych powiek spoglądała na Dawida, który z błyskiem w oczach i dziwnym, perfidnym uśmieszkiem obserwował ją. Izie to przeszkadzało, jego pełen pożądania wzrok przeszywał ją niemal na wylot, chciała to przerwać, zakończyć, nie była jednak w stanie.&lt;br /&gt;
- Nie chcę – wyszeptała wijąc się na kanapie, nie zauważyła nawet, że spod materiału sukni wydostała się jej pierś.&lt;br /&gt;
Naga brodawka kołysała się łagodnie przy każdym oddechu, twardy sutek był wrażliwszy, niż kiedykolwiek. Popatrzyła na drzwi Gerwazy i młodziutka pokojówka stali spokojnie, niewzruszeni, czekając na nowe polecenia, spokojnie przyglądając się jej rozgrzanemu ciału. Było jej wstyd, obnażyła się przed obcymi ludźmi, jednak nienaturalny pociąg seksualny był silny, z każdą minutą bardziej natarczywie świdrował jej mózg. Deidra ostrożnie przysiadła się do Izy, zaczęła ręką wodzić po ciele dziewczyny. Studentka wpierw chciała odepchnąć natarczywą dłoń, nie była jednak w stanie, delikatny, namiętny masaż przynosił jej niesamowitą rozkosz. Gestem ręki Deidra wydała polecenie służącej, dziewczyna w mig pojęła czego żąda jej pani. Podbiegła do Dawida, rozpięła sukienkę i odsłoniła biust. Następnie zabrała się za rozporek swego pana. Rozpięła guziki i suwak, wygrzebała penisa z majtek. Podciągnęła swój fartuszek i sukienkę odsłaniając nagie, krągłe pośladki. Delikatnie pieściła fallusa, wpierw ujęła ręką, i kilkoma szybkimi ruchami doprowadziła do wzwodu. Następnie nachyliła buzię, ciepły oddech owiał żołądź. Po chwili fallus zniknął w ustach dziewczyny. Iza spod przymrużonych powiek przyglądała się, jak służka obejmuje wargami nabrzmiałą, wielką pałę i wsuwa ją sobie głębiej i głębiej. Jednocześnie studentka bez reszty poddawała się namiętnym pieszczotom Deidry, kobieta wodziła dłonią po jej udach, delikatnie pieściła językiem brodawkę. Ręka pani zbliżała się w kierunku krocza, dziewczyny.&lt;br /&gt;
- Nie – mruknęła leniwie Iza – nie chcę – westchnęła.&lt;br /&gt;
Nieudolnie usiłowała odepchnąć nachalną dłoń Deidry, ale kobieta nie dała za wygraną i dopięła swego, odchyliła pasek bielizny i wsunęła rękę w gorące i mokre krocze Izy. Studentka jęknęła, przez jej ciało przebiegł przyjemny dreszcz. Deidra wodziła palcami po łonie dziewczyny, następnie przystawiła lśniącą od płynu podniecenia dłoń do nosa. Powąchała wydzielinę, po czym z zadowoleniem wylizała palce.&lt;br /&gt;
- Wspaniale pachniesz – szepnęła z niesamowitym spokojem – twój soczek smakuje jeszcze cudownie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Deidra zeszła niżej, między nogi Izy. Ściągnęła jej majtki, z czułością wciągnęła ich zapach, przesiąknięty rozkoszą, po czym odrzuciła je w kąt. Rozstawiła uda dziewczyny szeroko i zaczęła zlizywać wilgotne wargi sromu, namiętnie, lubieżnie pomrukiwała. Iza wzdychała gorąco, cicho pojękiwała, całe jej ciało reagowało gwałtownie na pieszczotę. Jak zahipnotyzowana spoglądała na Dawida, który poruszał delikatnie biodrami, przytrzymując dłońmi głowę służącej. Mimo młodego wieku znać było, że dziewczyna ma spore doświadczenie, jej język sprawnie oplatał członka, usta zmysłowo pieściły główkę, czasem wyjmowała go całkiem, i językiem lizała jądra, by po chwili wrócić z powrotem do namiętnej pieszczoty żołędzia.&lt;br /&gt;
- Gerwazy – rzekła Deidra.&lt;br /&gt;
Nic więcej nie musiała mówić, kamerdyner podszedł do swojej pani od tyłu, ściągnął spodnie i zadarł sukienkę. Kobieta nie nosiła bielizny. Lokaj zaczął delikatnie językiem lizać cipkę swej pani, kiedy ta pokryła się już w całości śliskim śluzem wepchnął jej w norkę swojego członka. Iza bawiła się swymi piersiami, na przemian ściskała i głaskała brodawki, błądziła palcami wśród rudych włosów Deidry. Kobieta wsunęła studentce do cipki palec, potem drugi. Dziewczyna wiła się i jęczała jak szalona. Ciepły oddech owiewający wilgotną szparkę doprowadzał ją do szału, po chwili pani domu wepchnęła do norki Izy całą dłoń. Deidra przebierała palcami w norce studentki szybko i sprawnie. Gerwazy tym czasem wchodził w swą panią z coraz większym oddaniem, położył ręce na pośladkach kobiety i pchał swego członka w nią jak szalony. Dawid był już bliski finału, kazał służącej przerwać pieszczoty wstał z fotela i stanął nad dziewczyną, kilkoma szybkimi ruchami doprowadził do wytrysku. Białe krople nasienia spadły na twarz, włosy i piersi pokojówki. Dziewczyna z rozkoszą wyssała z członka resztę, perlistej spermy która nie zdążyła ozdobić jej ciała. Wypolerowała ustami członka swego pana do czysta. Iza była już u granic wytrzymałości, umiejętne pieszczoty sprawiły, że wstrząsnął nią niesamowity dreszcz, krzyknęła głośno, wygięła się w tył wypinając biodra, to było jak odlot, fala uniesienia, niczym prąd przeszła przez jej ciało, znalazła się na szczycie rozkoszy. Seria niesamowitych skurczów zapewniła jej najwspanialszy orgazm, najlepszy jaki kiedykolwiek miała. Po wszystkim opadła wycieńczona na kanapę. Serce kołatało jej jak nigdy wcześniej, oddychała głęboko. Kiedy fala podniecenia minęła dziewczyna poczuła się źle, naga, odarta z godności, obnażona. Nie czuła strachu, jedynie niesamowity wstyd, Deidra zrobiła z nią wszystko, czego chciała, a Iza jej na to pozwoliła. Wszystkie osoby zgromadzone w salonie patrzyły na nią, tajemnicze uśmieszki i rozpalone spojrzenia napełniały Izę przerażeniem, skuliła się jak mała dziewczynka i zaczęła szlochać. Gerwazy kilkoma pchnięciami doprowadził do orgazmu siebie i Deidrę, kamerdyner wyciągnął swego fiuta z pochwy kobiety i oblał jej pośladki białym płynem. Pani domu opuściła sukienkę i usiadła obok Izy, czule pogładziła jej włosy.&lt;br /&gt;
- Czemu płaczesz kochanie – rzekła – przecież nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Jak to nie? – załkała studentka – zmusiłaś mnie do seksu na oczach tylu osób.&lt;br /&gt;
- No i co z tego? – powiedziała Deidra – zrobiłaś to, czego zawsze pragnęłaś, czyż to nie były twoje najskrytsze fantazje? Iza obróciła się, tusz na rzęsach rozmazał się od płaczu. Studentka położyła głowę na kolanach pani domu. Deidra objęła ją delikatnie, przeczesywała ostrożnie palcami włosy Izy. - Tak – szepnęła dziewczyna – miałam takie fantazje… Ale nigdy nie chciałam wprowadzać ich w życie. - To nie dobrze – Deidra nachyliła się nad uchem studentki i wyszeptała – te twoje zahamowania sprawiają, że nie możesz w pełni korzystać z życia. Masz szczęście, że tu trafiłaś, w moim domu masz szansę poznać, kim w rzeczywistości jesteś.&lt;br /&gt;
Pani domu skinęła na lokaja, mężczyzna podszedł do kanapy. Następnie wyciągnął z kieszeni mały mieszek i podał kobiecie. Deidra rozwiązała sznurek, wewnątrz znajdował się biały, lekki jak pył proszek. Kobieta nasypała odrobinę substancji na dłoń.&lt;br /&gt;
- To pomoże ci się odprężyć – powiedziała i delikatnie zdmuchnęła pył prosto w twarz Izy.&lt;br /&gt;
Dziewczyna odruchowo zamknęła oczy i zatrzymała oddech, ale przy wdechu proszek i tak dostał się do jej organizmu. Działał niezwykle szybko, niesiony z płuc, razem z tlenem, prosto do mózgu. Wszelkie zahamowania znowu odchodziły, płomienne pożądanie ogarniało jej organizm.&lt;br /&gt;
- Ściągaj spodnie – powiedziała stanowczo do Gerwazego Deidra.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Kamerdyner wykonał posłusznie rozkaz, stanął przy łóżku i zdjął portki, razem z majtkami. Dyndający penis służącego, przykuł uwagę Izy, dziewczyna zerwała się, z chciwością i jednocześnie lekkim lękiem obserwowała wielkiego członka.&lt;br /&gt;
- Zawsze byłaś ciekawa, jak to jest – powiedziała Deidra – teraz masz okazję spróbować.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Studentka spojrzała na panią domu, miała wrażenie, że kobieta czyta jej w myślach.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Śmiało – uśmiechnęła się Deidra.&lt;br /&gt;
Gestem ręki przywołała do siebie Dawida. Pasierb zdjął koszulę, potem spodnie i majtki, nagi podszedł do kanapy. Iza spoglądała łapczywie, przed twarzą miała dwa wielkie, fallusy.&lt;br /&gt;
- No śmiało – wyszeptała pani domu – weź go do ust.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Dziewczyna wspięła się na czworaka, tak, że Deidra siedziała teraz pomiędzy jej udami i rękoma. Piersi Izy zwisały, kołysząc się beztrosko nad panią domu. Studentka nieśmiało, z lekkim dreszczykiem i niepewnością ujęła penisa Gerwazego, kilkoma ruchami postawiła go na baczność następnie ostrożnie zatopiła go w ustach. Zaczęła ssać, pieścić i lizać nabrzmiałego członka, jego smak był dziwny, ale studentce to nie przeszkadzało, powoli cała sytuacja zaczęła sprawiać jej rozkosz. Dawid wszedł na kanapę, uklęknął z tyłu za Izą, silnymi dłońmi ujął jej pośladki i ścisnął. Dziewczyna rozstawiła nogi, odsłaniając cipkę. Dawid wsunął między rozgrzane uda dziewczyny dłoń, pieścił lekko jej szparkę, aż ta znowu zaczęła wydzielać płyn. Soki podniecenia obwicie spływały po udach studentki, mężczyzna dłonią rozcierał je na pośladkach dziewczyny. Deidra ujęła ręką członka pasierba i doprowadziła go szybkimi ruchami do stójki. Mężczyzna wszedł następnie od tyłu w wilgotną, czekającą na rozkosz norkę studentki. Iza wyprężyła się jak struna, westchnęła głośno, było jej dobrze, czuła wspaniałą rozkosz. Okazały penis Dawida docierał do najdalszych zakamarków jej pochwy, ostro, mocno drażnił ścianki przynosząc niesamowite doznania. To było kolejne, skryte pragnienie Izy, odkąd pamiętała, jej fantazje obracały się wokół dwóch przystojnych mężczyzn, którzy zrobią z nią wszystko. Deidra głaskała nagie ciało studentki, była wyraźnie zadowolona z siebie, widząc zapał, z jakim dziewczyna obrabia fiuta kamerdynera oraz błysk w oczach Dawida, kiedy wchodzi w nią od tyłu. Po pewnym czasie panowie zamienili się rolami, Iza położyła się na plecach, oparła ramionami o uda Deidry. Dawid usiadł na niej okrakiem i wsunął członka między piersi studentki, dziewczyna ścisnęła rękoma swoje cycuszki, tak, że penis niemal w całości skrył się pomiędzy nimi. Mężczyzna miarowo poruszał biodrami, jego fallus ślizgał się pośród dwóch jędrnych krągłości. Gerwazy rozstawił dziewczynie nogi i wszedł w nią. Był równie znakomitym kochankiem, jak Dawid, od razu widać było, że obaj mieli dużo praktyki. Wdarł się w mokrą szparkę dziko, z namiętnością, mocno nacierając swoją lancą do wnętrza. Iza wiła się jak szalona, czuła jednego penisa w pochwie, drugiego pomiędzy piersiami, Deidra wciąż czule głaskała ją po głowie. Wkrótce kolejny tej nocy orgazm wstrząsnął ciałem dziewczyny, Dawid wytrysnął, sperma z jego pały oblała jej piersi, poszybowała dalej, na szyję i włosy. Gerwazy także osiągnął koniec spuścił się wprost do targanej silnymi skurczami cipki. Lubieżna, perwersyjna rozkosz ogarnęła ciało dziewczyny. Iza, skąpana w spermie rozcierała biały płyn po swoich piersiach, szyi i ramionach, po wszystkim zatopiła lepką od spermy rękę w ustach zlizując zachłannie nektar.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/5790086697599690621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/06/wycieczka-w-gory.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5790086697599690621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5790086697599690621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/06/wycieczka-w-gory.html' title='Wycieczka w góry'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-8689009539331586673</id><published>2016-06-04T00:42:00.000-07:00</published><updated>2016-06-04T00:42:05.241-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krótkie opowiadanie"/><title type='text'>Mój pierwszy raz</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Najlepiej będzie jak zacznę wszystko od początku. Mam 15 lat i kocham rysować. Chodzę nawet na kurs malowania. Tam poznałam Dawida. Powiem wprost - zakochałam się w nim. Po pewnym czasie zaczął również odwzajemniać uczucie i tak zostaliśmy parą. Chodzimy ze sobą już prawie rok. Przed feriami zimowymi, po zajęciach z rysowania odprowadzał mnie do domu. Było już ciemno. Stanęliśmy przed moją klatką i oczywiście zaczęliśmy się całować na pożegnanie.&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; W pewnym momencie przestał, spojrzał na mnie i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;- Kotku, pojedziesz ze mną na ferie w góry? Jadę z rodzicami a jak myślę sam będę się nudzić. - i spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;- Alee... Hmm... Moi rodzice się nie zgodzą - powiedziałam bo za bardzo nie chciałam jechać. Wiedział na co się zapowiada - nasz pierwszy raz.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;- Jak powiesz że jedziesz z moimi rodzicami na pewno się zgodzą - pocałował mnie w usta&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Sama nie wiem. -powiedział po pocałunku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Nie daj się prosić - spojrzał na mnie diabelskim wzrokiem i zaczął mi rozpinać kurtkę.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;Nie wiedziałam co robi więc tylko czekałam co będzie dalej. Kiedy już miałam rozpiętą bluzkę włożył mi ręce pod podkoszulek. Byłam trochę zmieszana lecz nic nie robiłam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- no to jak... pojedziesz? - spytał słodkim głosem.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;-Eee... &amp;nbsp;co można powiedzieć kiedy chłopak trzyma rękę pod twoim stanikiem?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Pojadę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Wiedziałem że się zgodzisz - dał mi buziaka na pożegnanie i poszedł zostawiając mnie samą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Byłam osłupiała tym co się wydarzyło. Nigdy nie posunął się dalej niż trzymanie ręki na tyłku i to przez spodnie. A teraz? Poszłam do domu i miałam nadzieje że rodzice nie zgodzą się na wyjazd. Postanowiłam od razu w progu i prosto z mostu zapytać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;- Mamo, mogę jechać z Dawidem i jego rodzicami w góry na kilka dni? - krzyknęłam do mamy, która była w kuchni.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;- Oczywiście. -tylko tyle odpowiedziała i dalej zmywała naczynia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Poszłam do pokoju. I co? Zaczęłam się pakować. Kiedy dojechaliśmy na miejsce był już późny wieczór. Rodzice Dawida poszli do pokoju szykować się do snu. Dawid był w tym miejscy już kilka razy więc wiedział co gdzie i jak. Pokazał mi tylko mój pokój i poszedł do swojego drzwi obok. Zaczęłam się rozpakowywać. Kiedy wszystko było okej, rozebrałam się i założyłam mój szlafrok. Wzięłam rzeczy do mycia i poszłam do wspólnej damskiej łazienki na korytarzu. Wzięłam prysznic i umyta wracałam do pokoju. No i teraz co... Które to były drzwi? Zapukałam w te, które wydawały mi się do mojego pokoju. Nikt się nie odzywał to weszłam. I TEN widok mnie zamurował. Zobaczyłam mojego chłopaka w samych spodniach od piżamy. Powiem szczerze, że cudowny widok. Miałam ochotę w tym momencie się na niego rzucić i namiętnie całować. Dawid spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Podszedł do mnie i pocałował mnie. Osłupiała upuściłam wszystko co trzymałam w rękach na ziemię. Nigdy mnie tak nie całował. A całował nie tylko usta ale także szyję. Zrobiło mi się gorąco i mokro w wiadomym miejscu. Zamknęłam oczy a Dawid rozwiązał pasek od mojego szlafroka i zrzucił go na ziemię. Stałam przed nim naga a on dalej mnie całował. Językiem lizał moje ciało. Zjeżdżał nim coraz niżej. Doszedł do piersi. A muszę przyznać, że nie są aż tak małe. Lizał je i ssał sutki, które od razu zareagowały. Sterczały teraz jak małe antenki. Zjeżdżał coraz niżej, lizał brzuch i pępek. Wiedziałam, że zaraz dotrze do mojej cipki. Wstydziłam się jej trochę ponieważ nie ogoliłam jej. Jak każda dziewczyna w moim wieku miałam ją owłosioną. Zwykle golę ale jakoś ostatnio zapomniałam. Byłam tak podniecona, że chciałam żeby mi lizał dziurkę, mógł mnie nawet ostro wyruchać. Chciałam go poczuć wreszcie w sobie! Dawid stanął przede mnę i znów zaczął mnie całować w usta. Co jest do cholery? Miał mi lizać cipkę - pomyślałam. Jednak długo nie byłam wkurzona ponieważ jego ręka doszła do mojego skarbu. Wsunął dłoń między uda. Ja je lekko rozszerzyłam więc miał dostęp do cipki. Bokiem dłoni przejechał po dziurce. Potem dotknął jej środkowym palcem. Była cała gorąca i mokra. Delikatnie wsunął go do niej. Wszedł łatwo. Ja oddychałam coraz szybciej. Serce biło mi jak szalone. Dawid drugim palcem zaczął podrażniać łechtaczkę. Teraz to rozpływałam się w rozkoszy. Jednak chciałam czegoś więcej. Mój chłopak pewnie się tego domyślił bo popchnął mnie na łózko. Rozłożył mi nogi i przytrzymał rękami. Zbliżył twarz do mojej cipki i pocałował ją na czubku. Potem językiem zjechał niżej. Do łechtaczki. Lizał ją i ssał. Jeszcze niżej... Czubkiem języka dotknął wejścia do dziurki. Lekko włożył tam język. Poczułam go w środku...&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;- Och... taaak... Włóż mi go wreszcie... - wyszeptałam cała podniecona.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Spokojnie. Na wszystko przyjdzie czas - powiedział Dawid, uśmiechnął się i powrócił do lizania. Skręcałam się bo nie mogłam już wytrzymać. Jeszcze jak do tego dołożył podrażnianie palcem łechtaczki. Kiedy już myślałam że zaraz będę mieć orgazm to on przestał. Stanął nade mną i zdjął spodnie. Zaniemówiłam z wrażenia. jaki on duży! Miał gdzieś ze 20 cm i do tego taki sztywny. Widziałam nieraz na filmach jak w takim momencie kobieta klękała przed facetem i mu TO ssała. Postanowiłam zrobić to samo. Klęknęłam przed nim na łóżku i wzięłam jego kutaska do ręki. Był gorący... tak jak moja cipka.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;- Weźmiesz go do buzi? Proszę... - powiedział także podniecony.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Na wszystko przyjdzie czas. -powtórzyłam jego słowa i diabelsko się uśmiechnęłam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Pocałowałam koniuszek kutaska. Zaczęłam całego całować. Pomyślałam, że pewnie nie zmieści mi się cały do buzi. Wsunęłam go do ust. Mieścił mi się zaledwie w połowie. Possałam lekko. Jemu najwyraźniej się to podobało. Ssałam go i lizałam językiem. Wyjęłam z buzi i oblizałam całego. Muszę powiedzieć że smakował nawet dobrze. A zawsze się tego momentu obawiałam...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- No już tyle... - przerwał mi i położył mnie na łóżku.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;Położył się na mnie i nakierował kutaska na moją dziurkę. Lekko pchnął a ja poczułam ostry ból. Zacisnęłam powieki i zagryzłam wargi. Nie jesteś już dziewicą - ta myśl przemknęła mi w głowie. Nie bolało długo. Po chwili czułam już tylko ogromną przyjemność. Wszedł cały. Teraz tylko posuwał do przodu i do tyłu. Ocierał się o mnie całym ciałem. W tym momencie poczułam ogromny skurcz. Fala ciepła rozlała się po moim ciele. Rozprężyłam się jak kotka. Orgazm... Wiele razy przeżywałam go w czasie palcóweczki ale nigdy tak intensywnie. Dawid wyjął kutaska z dziurki i podszedł do mojej twarzy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Chcesz spróbować jak to smakuje? - wiedziałam o co mu chodzi. Tak. Chciałam.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;- Taaak... - wyszeptałam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Nie musiałam długo czekać. Od razu na moją twarz wylała się biała maź. Oblizałam się. Smakowało jak... hmm... trudno określić. Coś jak surowe ciasto na naleśniki... (mam skojarzenia, co nie? :P). Ale mi posmakowało. Po wszystkim położyliśmy się koło siebie na jego łóżku. Jeszcze raz spojrzał na mnie takim wzrokiem jak chłopak na dziewczynę, którą bardzo kocha. Pocałował mnie w usta. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&amp;nbsp;- Kocham cię, wiesz?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Wiem. - powiedziałam szczęśliwym głosem i oboje zasnęliśmy...&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Przebudziłam się, bo czułam, że ktoś całuje mnie po szyi, otworzyłam oczy i czułam zapach Dawida. No tak, nie jestem u siebie w pokoju i przez myśl przeleciały mi obrazy z wczorajszego wieczoru. Spojrzałam na zegarek i zobaczyłam, że jest 3 nad ranem. Dawid smyrał mnie ręką po sutkach i całował delikatnie po szyi… Czułam na swojej pupie coś twardego i naprężonego, pomyślałam, że zaskoczę Dawida i szybkim ruchem obróciłam go na plecy i znalazłam się pod kołdrą, robiłam mu loda… starałam się włożyć w to wszystkie umiejętności i wskazówki które gdzieś kiedyś wyszukałam w internecie. Słyszałam jak Dawid głośno oddycha. Złapał mnie za buzie i pociągnął do góry, leżałam na Nim i patrzałam mu w oczy, a on pocałował mnie w usta. Byłam już mokra, usiadłam na Nim okrakiem i jednym ruchem nadziałam się na jego kutasa, zabolało… poczekaliśmy chwilę, aż przyzwyczaję się do jego wielkości i zaczęłam się na Nim poruszać. Najpierw powoli, ale gdy już podłapałam rytm ujeżdżałam go mocniej i bardziej zdecydowanie. Dawid dotykał moich piersi i drażnił sutki palcami lecz po chwili powiedział:&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
-Zejdź kochanie i obróć się tyłem. Wypnij do mnie ten Twój tyłeczek.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Jak zechciał tak zrobiłam. Dawid ustawił się za mną i wszedł we mnie jednym mocnym pchnięciem. Wchodził i wychodził. Robił to coraz mocniej, a mi było wspaniale! Czułam, że nadchodzi orgazm… Oczy zaszły mi mgłą i cała zesztywniałam. Dawid wyskoczył ze mnie i spuścił mi się na plecy. Opadłam wyczerpana na łóżko. Kiedy chwilę odsapnęłam Dawid powiedział:&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Chodź kochanie, trzeba Cię wykąpać – i pocałował mnie w usta.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Poszliśmy razem pod prysznic i tam zrobiliśmy to jeszcze raz. Dawid odprowadził mnie do pokoju, położył do łóżka i między nogi wsadził ciepły ręcznik. Spojrzałam na niego dziwnie, a on powiedział:&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- To po to, żeby jutro Cię nic nie bolało.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Dawid pocałował mnie w czoło, otworzył drzwi i powiedział:&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
- Do zobaczenia rano, maleńka. Śpij dobrze.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
Ahhh co to była za noc.- pomyślałam. Byłam szczęśliwa. Z tą myślą zasnęłam.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/8689009539331586673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/06/moj-pierwszy-raz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/8689009539331586673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/8689009539331586673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/06/moj-pierwszy-raz.html' title='Mój pierwszy raz'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-7990436857612310189</id><published>2016-05-31T00:15:00.000-07:00</published><updated>2016-05-31T00:15:06.458-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krótkie opowiadanie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w miejscu publicznym"/><title type='text'>Maja autostopowiczka</title><content type='html'>Był gorący lipcowy dzień. Jechałem do kolegi na urodziny. Byłem w połowie drogi gdy nagle za zakrętem zauważyłem młodą uśmiechniętą dziewczynę z plecakiem. Jechałem sam więc miałem miejsce w samochodzie. Postanowiłem ją podwieźć. Zatrzymałem się i otworzyłem okno. Ona podeszła do mojego samochodu i zapytała czy bym jej nie podwiózł. Odpowiedziałem, że jak najbardziej, wyszedłem z samochodu by włożyć jej plecak do bagażnika. Usiadła na przednim fotelu koło mnie i odjechaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; Po chwili rozmowy dowiedziałem się, że jedzie na stopa nad morze. Miała więc jeszcze sporo kilometrów do pokonania. Miała na imię Maja. Była piękną, wysoką blondynką, miała cudowny biust i piękne, jędrne pośladki. Jechaliśmy już jakieś pół godziny a ponieważ było gorąco, zaproponowałem Mai byśmy zatrzymali się przy barze i poszli na Colę. Odpowiedziała, że bardzo chętnie napije się zimnej Coli. Zatrzymaliśmy się w przydrożnym barze. Kazałem Mai usiąść na ławce pod drzewem i poszedłem po Colę. Siedzieliśmy pod drzewem i rozmawialiśmy. W pewnej chwili Maja złapała mnie za kolano i uśmiechając się zaczęła mnie delikatnie głaskać.&lt;br /&gt;
-muszę Ci się jakoś odwdzięczyć za to, że zechciałeś mnie podwieźć-powiedziała.&lt;br /&gt;
-ależ co tam, to przecież drobiazg. I tak jadę w tą stronę-odpowiedziałem. Maja wstała, chwyciła mnie za rękę i pocałowała mnie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-przestań, tu jest dużo ludzi, jeszcze nas ktoś zobaczy-powiedziałem.&lt;br /&gt;
-a więc jedźmy w jakieś ustronne miejsce-odpowiedziała Maja. Poszliśmy więc do samochodu i pojechaliśmy kawałek dalej do lasu. Wysiedliśmy z samochodu. Maja mnie pocałowała i powiedziała: -jesteś wspaniały kotku.&lt;br /&gt;
-ty jesteś równie piękna-odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
Położyliśmy się na trawie. Maja od razu ściągnęłą bluzkę. Nie miała stanika a więc od razu zacząłem całować i lizać jej cycki. Zaczęła wzdychać:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-ahh, jak dobrze...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;W pewnej chwili wstała, usiadła obok mnie i jednym ruchem zdjęła za mnie spodnie. Chwyciła mojego kutasa i zaczęła mi go energicznie obciągać. Było mi bardzo dobrze. Po chwili przestała i powiedziała:&lt;br /&gt;
-teraz Twoja kolej misiaczku.&lt;br /&gt;
Zdjąłem więc z niej spódniczkę i czarne koronkowe stringi. Moim oczom ukazała się piękna wygolona szparka. Szybko zabrałem się za robienie jej minetki. Ona wzdychała i jęczała. Po chwili powiedziała:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-zerżnij mnie.&lt;br /&gt;
Wypięła się do mnie tyłem a ja zapakowałem jej w cipkę mojego kutasa. Cycuszki pięknie się jej kołysały w takt moich pchnięć. Cały czas pojękiwała. Po jakimś czasie obróciła się. położyłem się na plecach a ona nadziała się na mnie. Złapałem ją za pośladki i zacząłem ją ostro rżnąć. podskakiwała i cały czas jęczała:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-ahh, ahh jak mi dobrze.&lt;br /&gt;
Ja również byłem wniebowzięty. Kazałem jej zejść ze mnie. Obróciła się tyłem a ja zapakowałem jej w kakao. Na początku mówiła, że trochę ją boli ale potem już było super. Po chwili znów obróciłem ją do siebie przodem, otworzyłem tylnie drzwi samochodu, położyłem się na siedzenia, a Maja wdrapała się na mnie ujeżdżała mnie mocno i zdecydowanie… Nasze ciała okryły się kroplami potu. Później położyłem Maje na siedzeniach i kazałem jej się wypiąć, wszystko zrobiła posłusznie… Wszedłem w Nią od tyłu i mocno pieprzyłem, moja jądra bijały się o jej pupę wydając głośne klaśnięcia, złapałem ja za włosy, ręką zakryłem usta i wdzierałem się ostro. Po kilku minutach czułem, że za długo już nie wytrzymam. Powiedziałem jej, że zaraz trysnę.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-ja też już dochodzę-powiedziała i w tym momencie krzyknęła .&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Wyjąłem mojego fiuta z jej cipy a ona wzięła mi go do ust. Ssała go tak jeszcze przez chwilę a gdy trysnąłem, połknęła całą moją spermę.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Było super-powiedziałem&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Jeszce nigdy nie miałam takiego orgazmu jak dziś-odpowiedziała Maja.&lt;br /&gt;
Leżeliśmy jeszcze przez chwilę na ziemi. Później wstaliśmy i ubraliśmy się.&lt;br /&gt;
-Na mnie już czas-powiedziałem, gdyż już i tak byłem mocno spóźniony.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Miło było cię poznać-odpowiedziała Maja.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Wyciągnąłem jej plecak z bagażnika, Pożegnaliśmy się i odjechałem. Nigdy więcej już się nie spotkaliśmy ale tego dnia nie zapomnę nigdy. Dojechałem do kumpla ostro spóźniony i wszyscy wypytywali mnie skąd to spóźnienie, bo zawsze jestem punktualny, no ale cóż… Nie mogę im powiedzieć, że miałem ostre rżnięcie z Panną autostopowiczką .&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/7990436857612310189/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/maja-autostopowiczka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/7990436857612310189'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/7990436857612310189'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/maja-autostopowiczka.html' title='Maja autostopowiczka'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-5071125220430945146</id><published>2016-05-27T05:56:00.000-07:00</published><updated>2016-05-27T05:56:01.265-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w grupie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w trójkącie"/><title type='text'>Moja firma i Tomek</title><content type='html'>Cześć mam na imię Ela i właśnie skończyłam 37 lat. Pomimo tych wiosen na karku czuję się atrakcyjną kobietą i nie mam najmniejszych problemów z poderwaniem mężczyzny. Zawsze to ja zmieniam ich jak rękawiczki i przebieram jak w przysłowiowych ulęgałkach , jednak widok nowego pracownika naszej firmy sprawił, że nogi ugięły się pode mną. Razem z mężem Andrzejem prowadzimy mały zakład budowlany i właśnie potrzebowaliśmy kogoś kto zająłby się wykończeniem naszego domku letniskowego. Tego dnia przyszłam do biura około godziny 10-tej. Andrzej właśnie rozmawiał z Tomkiem uzgadniając warunki kontraktu.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Pozwól kochanie, że przedstawię ci naszego nowego pracownika – Tomasz Kucharski – moja żona Elżbieta.&lt;br /&gt;
Tomek, dwudziestokilkuletni blondyn o niebieskich oczach zbliżył się do mnie i wyciągając dłoń powiedział :&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Bardzo mi miło, mam nadzieję, że będzie pani zadowolona z mojej pracy.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Widok młodego przystojnego chłopca spowodował, że odebrało mi mowę, dopiero po chwili zdołał coś do niego wymamrotać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Elu, czy mogłabyś w piątek pokazać panu nasz domek – powiedział Andrzej. Chciałbym aby od poniedziałku nasz nowy pracownik zamieszkał tam.&lt;br /&gt;
-Oczywiście – odpowiedziałam – mając jednocześnie nadzieję, że nie zdradziłam się ze swoimi uczuciami.&lt;br /&gt;
Tomek w tym czasie przyglądał mi się bezczelnie. Nie mogłam tego dłużej znieść. Wstałam&lt;br /&gt;
– w takim razie w piątek o 8 w biurze – powiedziałam do obu panów.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;W dniu wyjazdu byłam dziwnie rozkojarzona i nie mogłam skoncentrować się na zwykłych domowych czynnościach. Po śniadaniu wzięłam prysznic zastanawiając się co dzisiaj na siebie założyć. Wybór padł na błękitną sukienkę do połowy uda oraz skórzane sandałki zapinane w kostce na pasek Pojechaliśmy z mężem do biura gdzie czekał na nas już Tomek. Potem razem z Tomkiem wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy w stronę jeziora nad którym stał nasz domek. Po drodze rozmawialiśmy o różnych sprawach, ja jednak oczami wyobraźni widziałam nas dwoje splecionych razem na łóżku. Tomek zaczął jednak coś podejrzewać, przyglądając mi się coraz baczniej. Po godzinnej podróży dotarliśmy w końcu na miejsce. Pokazałam mu wnętrze domku i krótko wyjaśniłam co ma tutaj poprawić.&lt;br /&gt;
-Napije się Pan czegoś? - zapytałam&lt;br /&gt;
-Chętnie – odparł.&lt;br /&gt;
Wyszłam do kuchni, żeby przygotować zimne napoje. Pochyliłam się nad lodówką, kiedy nagle poczułam jego dłonie na moich biodrach. Tomek zjawił się bezszelestnie zaskakując mnie w tej pozycji. Pierwszą reakcją było wzburzenie.&lt;br /&gt;
-Co Pan robi?! Proszę natychmiast zabrać ręce.&lt;br /&gt;
Jednak młodzieniec nie zamierzał przerywać tych pieszczot i coraz śmielej jego dłonie błądziły po moim ciele.&lt;br /&gt;
-Przecież tego chcesz, prawda? Od razu zauważyłem.&lt;br /&gt;
Nie protestowałam Tomek złapał mnie za nadgarstki i delikatnie oparł moje ręce na blacie szafki kuchennej. Chwilę potem podciągnął mi sukienkę na biodra i jednym zdecydowanym ruchem zerwał stringi. Byłam coraz bardziej podniecona tym niekonwencjonalnym zachowaniem chłopca. Usłyszałam jak rozpina spodnie następnie rozchyla moje uda. Wejście olbrzymiego kutasa mojego kochanka było jak uderzenie pioruna. Tomek bez zbytniej delikatności zaczął mnie posuwać rytmicznie. Byłam bardzo podniecona i już po chwili wyczułam nadciągający orgazm. Mój partner w tym czasie zsunął ramiączka sukienki w dół, tak że cały materiał został zrolowany na moim brzuchu. Szybko odpiął mi stanik i zaraz dobrał się do moich piersi. Jęczałam coraz głośniej domagając się jeszcze mocniejszych uderzeń jego członka i silniejszych pieszczot piersi. W chwili mojego orgazmu, Tomek wymierzył mi solidnego klapsa w pośladek co jeszcze bardziej spotęgowało moje odczucia.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Odwracaj się i klękaj !! – rzucił tonem nie znoszącym sprzeciwu. Jednocześnie złapał za dół mojej sukienki zdejmując ją ze mnie.&lt;br /&gt;
-Bierz go do buzi – rzucił tym samym tonem – szerzej uda.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Kucałam naga przed moim kochankiem i wkładam sobie do ust największego kutasa jakiego było mi spotkać. Chciałam Tomkowi bardzo dogodzić i wkładam w to całe moje doświadczenie. W pewnym momencie mój partner położył mi lewą rękę na głowie, mocno chwytając za włosy, prawą zaś złapał swojego członka, uderzając mnie po policzkach.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Czas na wielki finał, spust na twarz – powiedział.&lt;br /&gt;
Złapałam ponownie kutasa w prawą dłoń masując go rytmicznie. Po chwili lawa gorącej spermy wylała mi się na policzki i usta.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Wyliż go teraz dokładnie - rozkazał mój pan. Zrobiłam to posłusznie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Podobało ci się? – zapytał chłopak.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-W życiu nie miałam takiego rżnięcia – odparłam zgodnie z prawdą. Chciałabym jeszcze i jeszcze.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Robiłaś to już w trójkącie? – zapytał ponownie.&lt;br /&gt;
-Nie – odparłam trochę zawstydzona.&lt;br /&gt;
-Proponuję w następnym tygodniu – ty, ja i moja dziewczyna.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Byłam trochę zaskoczona tak bezpośrednią propozycją ale świadomość ponownego uprawianie sexu z tym młodzieńcem była tak kusząca, że nie zastanawiałam się ani chwili.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-OK. a co na to twoja panienka?&lt;br /&gt;
-Jest do tego przyzwyczajona.&lt;br /&gt;
- Dobra, w takim razie we wtorek i zostajesz tu na noc. Ubrałam się tylko w sukienkę bo podarte stringi nie nadawały się już do użytku a stanik zabrał Tomek&lt;br /&gt;
– na pamiątkę – jak powiedział.&lt;br /&gt;
Wracaliśmy po woli do domu rozmawiając swobodnie i kreśląc plany na przyszłość. Czas do następnego spotkania dłużył mi się niemiłosiernie, w końcu jednak nadszedł wtorek. Wcześniej powiedziałam Andrzejowi o wypadzie do domku i o tym, że pozwoliłam Tomkowi zaprosić jego dziewczynę. Mąż odburknął coś, że się zgadza i nie podejrzewając niczego wrócił do oglądania meczu. We wtorek wstałam wcześniej, wykąpałam się i oprócz bielizny założyłam na siebie króciutką spódniczkę i bluzeczkę rozpinaną z przodu na guziki. Wrzuciłam do torby kilka rzeczy w tym włoskie szpilki. Po chwili pędziłam już drogą na spotkanie nowych nieznanych mi doznań. Zatrzymałam się kilka kilometrów przed domkiem i postanowiłam zmienić trochę strój. Zdjęłam biustonosz i zmieniłam obuwie na szpilki. Na koniec poprawiłam jeszcze makijaż. Wjechałam na podwórko, wyłączyłam silnik i podeszłam do rozsuwanych drzwi. Cicho odemknęłam je i wolno ruszyłam w głąb pokoju. Już po chwili dobiegły mnie odgłosy, których nie można pomylić z niczym innym. Delikatnie zajrzałam do drugiego pokoju. Widok, który zobaczyłam był przepiękny. W rogu sypialni, na szafce siedziała dziewczyna, stopy miała ubrane w podobne szpilki do moich i oparte na blatach szafek. Oczy miała zamknięte. Tyłem do mnie stał zupełnie nagi Tomasz i ostro posuwał swoją pannę. Palce dziewczyny mocniej zaczęły zaciskać się na plecach chłopaka.&lt;br /&gt;
-Mocniej, mocniej, rżnij mnie!!!! – krzyczała dziewczyna nie mogąc zapanować nad falą orgazmu. Tomek w tym czasie złapał prawą ręką za nogę dziewczyny w kostce i uniósł ją do góry. Kochanek pieprzył ją coraz mocniej i mocniej a palce dziewczyny wbiły się w kark i plecy Tomka. Widok kopulującej pary wprawił mnie w stan ogromnego podniecenia. Zapragnęłam być na miejscu tej laseczki i czuć w sobie wielkiego penisa naszego wspólnego kochanka. Kolejny mocny spazm przeszył ciało panienki.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Klękaj i bierz do buzi – rzucił tym samym rozkazującym tonem chłopak.&lt;br /&gt;
Teraz już wiedziałam co się będzie działo, wycofałam się do sąsiedniego pokoju czekając na kochanków. Minęło kilka minut zanim objęta para wkroczyła do salonu. Chwilę spoglądali na mnie z zaskoczeniem a ja w tym czasie mogłam lepiej przyjrzeć się dziewczynie z którą miałam spędzić rozkoszne chwile. Panienka była bardzo ładna i bardzo młoda. Stała przede naga ubrana jedynie w buty. Miała najwyżej 16 lat, 170 cm wzrostu, zielone oczy i włosy sięgające pupy. Boskie ciało – to bardzo zgrabne nogi, wygolone łono, płaski brzuch i foremne duże piersi. Pierwszy otrząsnął się Tomek:&lt;br /&gt;
-Elu, pozwól, że przedstawię ci moją dziewczynę – to jest Kasia.&lt;br /&gt;
Małolata podeszła nieskrępowana do mnie i wyciągając dłoń powiedziała:&lt;br /&gt;
-Cześć. Mogę ci mówić po imieniu? Zapytała&lt;br /&gt;
-Oczywiście – odparłam&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;– A ty się ze mną nie przywitasz? Zwróciłam się do jedynego w tym gronie mężczyzny.&lt;br /&gt;
Tomek podszedł do mnie i kładąc mi ręce na pośladkach mocno przyciągnął do siebie. Następnie pocałował mnie w usta. Objęłam jego nagie muskularne ciało drżąc lekko z podniecenia. Nagle Tomek odwrócił się w strony Kasi i powiedział:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Czas żebyście i wy się lepiej poznały. Kasiu, bądź tak dobra i rozbierz Elżbietę do naga. Małolata podeszła do mnie kładąc mi ręce na piersiach.&lt;br /&gt;
-Wiem, że to będzie twój debiut w ramionach innej kobiety. Sprawię, że osiągniesz super orgazm. Niespodziewanie pocałowała mnie mocno w usta. Zaskoczona takim postępowaniem nie broniłam się wcale. Kasia objęła mnie a i moje dłonie dotknęły jej pleców. Najpierw nie śmiało potem coraz zdecydowanie. Kasia rozpięła mi bluzeczkę i dotknęła piersi.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Masz bardzo ładny biust – stwierdziła.&lt;br /&gt;
Po chwili bluzeczka leżała już na ziemi a moja partnerka kazała mi odwrócić się tyłem. Odpięła guziczek spódniczki i materiał zaczął ześlizgiwać się po moich udach na miękki dywan. Jej dłonie zabrnęły do majteczek i zaczęły pieścić łechtaczkę.&lt;br /&gt;
-Rozchyl uda – rzuciła tym samym co Tomek głosem.&lt;br /&gt;
Posłusznie wykonałam polecenie. Tym czasem pieszczoty mojej kochanki stawały się coraz pełniejsze, zerwała mi stringi i gwałtownie odwróciła. Stałyśmy nagie naprzeciwko siebie mocno się obejmując i przytulając. Byłam bardzo wilgotna i nie wiedziałam kogo w tej chwili bardziej chciałabym trzymać w ramionach – Kasie czy Tomka?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Połóż się na plecach na dywanie – rzuciła małolata – i zegnij nogi w kolanach.&lt;br /&gt;
Posłusznie wykonałam każdy rozkaz Kasi. Ona tym czasem położyła się między moimi nogami i zaczęła lizać moją cipkę. Rozchyliła palcami moją szparkę i wsunęła tam swój języczek. Już po chwili czułam jak nadciąga orgazm. Dziewczyna przyspieszyła lekko doskonale zdając sobie sprawę z mojego stanu&lt;br /&gt;
-Kasiu jesteś boska! – wyjęczałam.&lt;br /&gt;
-Odwróć się i wypnij dupę – rozkazała. Szerzej uda, ile razy mam ci powtarzać.&lt;br /&gt;
Wykonałam kolejne polecenie partnerki i z niepewnością oczekiwałam co nastąpi dalej. Dziewczyna tym czasem ponownie zajęła się moją cipką a po chwili wpakowała mi swój środkowy palec w odbyt. Teraz jej pieszczoty osiągnęły apogeum a ja zaczęłam kręcić pupą chcąc jeszcze bardziej nabić się na jej palec. W chwili orgazmu dostałam podobnie jak od Tomka solidnego klapsa w tyłek. Opadłam na dywan nie zdolna wykonać jakiegokolwiek ruchu.&lt;br /&gt;
-Czas na rewanż, zrobisz mi porządną minetę - stwierdziła Kasia –siadając na fotelu i rozchylając zachęcająco nogi. Doczołgałam się jakoś do niej i zbliżyłam usta do cipki kochanki.&lt;br /&gt;
-Tylko się postaraj suko!!! Chcę mieć taki orgazm jak i ty – to mówiąc przyciągnęła mnie za włosy do swojego łona.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Pierwszy raz miałam okazję spróbować dziewczęcego nektaru i smakował mi wyśmienicie. Po kilku minut pieszczot, oddech Kasi stał się szybki i płytki. Rozchylone usta i zamknięte oczy świadczyły o tym, że idzie mi nie najgorzej jak na debiutantkę. Kiedy tak klęczałam przed nagą dziewczyną, poczułam jak Tomek tym razem delikatnie wchodzi we mnie od tyłu. Było mi cudownie. O to spotkałam najwspanialszą parę kochanków w moim życiu. Pierwsza zaczęła szczytować Katarzyna, podobnie jak podczas stosunku z Tomkiem, robiła to bardzo głośno wyginając swoje młode ciało we wszystkich kierunkach. Potem przyszła kolej na mnie. Dziewczyna zsunęła się z fotela i przybliżyła piersi do moich ust. Zajęłyśmy się nawzajem swoimi biustami, pieszcząc i liżąc je. Tomek tymczasem nie przestawał rżnąć mnie silnie ściskając mi biodra i uda.&lt;br /&gt;
-Chcę usłyszeć twój orgazm dziwko!! – wysyczała Kaśka nad moim uchem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Nie kazałam jej długo czekać. Już po chwili jęczałam i darłam się na zmianę szczęśliwa do granic wytrzymałości.&lt;br /&gt;
-Kolej na mnie - powiedział nasz kochanek –klęknijcie przede mną i zbliżcie się do mojego członka i bierzcie go po kolei do ust .&lt;br /&gt;
Ja pierwsza włożyłam sobie tego zbója do ust, liżąc go i ssąc. Robiłyśmy to z Katarzyną na zmianę przez kilka minut czekając na efekt naszych działań. W końcu Nasz pan i władca rzucił:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;-Kaśka zamknij usta, a ty Elka masuj mi kutasa tak długo aż spuszczę się na twarz mojej dziewczyny. Po chwili buzia Kasi pokryła się kroplami spermy – Tomek odetchnął głęboko i patrząc na mnie z góry rozkazał:&lt;br /&gt;
-Elu, wyliż nasienie z buzi Kaśki.&lt;br /&gt;
Zrobiłam co nasz kochanek rozkazał. Było dopiero południe i tyle cudownych doznań z parą moich kochanków przede mną. Po tym cudownym trójkącie postanowiliśmy wszyscy razem odpocząć i napić się czegoś orzeźwiającego. Po kilkunastu minutach znów zapragnęliśmy doznań i wszystko co się działo, było jeszcze lepsze… Mam nadzieję na więcej takich spotkań.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/5071125220430945146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/moja-firma-i-tomek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5071125220430945146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5071125220430945146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/moja-firma-i-tomek.html' title='Moja firma i Tomek'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-5646523564092811770</id><published>2016-05-22T05:39:00.000-07:00</published><updated>2016-05-22T05:39:05.739-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krótkie opowiadanie"/><title type='text'>Praca ankietera</title><content type='html'>Wydarzyło się to w pewnego słonecznego dnia, gdy, jak co dzień wyruszyłem do pracy jako ankieter. Jako pracujący od 2 lat w tym zawodzie miałem znaczne doświadczenie i ludzie zazwyczaj nie odmawiali mi wywiadów. Tym razem miałem podany blok i losowo miałem wybrać trzech respondentów. Pierwszą ankietę przeprowadziłem dość szybko, natomiast druga stała się wydarzeniem, którego nie zapomnę, aż któregoś dnia nie trafię do burdelu by powtórzyć te numery. A było to tak. Znalazłem się na trzecim piętrze bloku czteropiętrowego i skierowałem się w drzwi po lewo. Nikogo nie było, zadzwoniłem, więc drzwi obok - i już miałem odchodzić, gdy nagle otworzyła kobieta w wieku około 40 lat z mokrą głową i w ręczniku.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Słucham? Trochę zdziwiony odpowiedziałem, że jestem ankieterem i chciałbym przeprowadzić krótką ankietę.&lt;br /&gt;
Zgodziła się bez problemu. Mieszkanie miała pomalowane na przyjemny, różowy kolor. Usiadłem w pokoju na krześle naprzeciwko stołu, za którym znajdowała się sofa.&lt;br /&gt;
- Pewnie w taki upał chciałby się pan czegoś napić? - zagadnęła. Miała świetny, murzyński głos.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Jasne, jeśli nie sprawi to kłopotu - odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
Podeszła do mini barku obok telewizora i zaczęła przyrządzać napój, a ja zacząłem się jej przyglądać. Wciąż miała na sobie ręcznik. Mokre, brązowe włosy sięgały za ramiona. Była pięknie opalona. Ręczniczek sięgał ledwo za pośladki. Miała jędrną skórę jak na swój około czterdziestoletni wiek. Paluszki u stóp pomalowane wiśniowym lakierem. Była jedną z tych kobiet, które mnóstwo pieniędzy wydają na urodę - drogie kremy, solaria, masaże itd.&lt;br /&gt;
- Proszę, świetnie gasi pragnienie. Może coś włączę, będzie nam się przyjemniej rozmawiało?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Dziękuję.&lt;br /&gt;
Śledziłem ją dalej wzrokiem jak podeszła do wieży i schylając się włączyła płytę Madonny. Nie wiem, ale zdawało mi się, iż schylając się zobaczyłem kawałek jej dzyndzelka i włosków przy cipce. Napiłem się napoju ze szklanki i zdumiałem, gdyż był to napój alkoholowy. Na dodatek poczęstowała mnie jeszcze papierosem i usiadła naprzeciwko na sofie. Zaczęliśmy wywiad. Odpowiadała uśmiechając się i popijając drinka. Po 10 minutach wywiadu będąc lekko zmęczonym, poczułem lekki rausz i bezczelnie zacząłem spoglądać na jej cycki ukryte pod ręcznikiem. W tym momencie nagle poczułem, jak coś dotyka pod spodem mojego krocza - była to jej stópka. Podnosząc wzrok zobaczyłem, że opuściła ręcznik do połowy. Miała opalone cycki z bardzo brązowymi, napęczniałymi sutkami.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Chyba nie pozwolimy dusić się naszemu małemu przyjacielowi w spodniach? - Zapytała.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;W odpowiedzi natychmiast wyciągnąłem swoją już niemałych rozmiarów fujarę. Wyskoczył od razu, a ona zaczęła masować go stopami, przyjmując pozę rozleniwionej kotki. Nie wytrzymałem - odsunąłem stolik, złapałem jedną jej stopę i zacząłem lizać paluszki, a w drugą pomiędzy palce wkładać członka.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Lubisz stopy?&lt;br /&gt;
- Tak - odpowiedziałem nie przestając gwałcić jej nogi.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;W tym czasie wyjęła ręką z boku sofy jakąś pończoszkę i podała mi mówiąc &quot;powąchaj&quot;. Pachniała jej stopą. Zacząłem wąchać jej pończoszkę, liżąc jej stopę, która dociskała mi do twarzy wydając pomruki zadowolenia. Nie potrwało to długo, jej paluszki drugiej stopy świetnie spełniały role piczki. Wkładając w nie swojego chuja, czułem się jakbym gwałcił ciasny otworek. Spuściłem się na jej piękną nóżkę. Powiedziała, a wręcz rozkazała:&lt;br /&gt;
- Teraz się mną zajmiesz!- Zacząłem lizać je cipkę.&lt;br /&gt;
Miała piękne różowe wargi. Zadarłem jej nogi do góry, by lepiej nasycić się tym widokiem. Moim oczom ukazał się piękny, mniejszy otworek brązowiutkie słoneczko, wydepilowane jak i cała cipka. Było szczelnie zamknięte. Postanowiłem to zmienić, wsadzając palec w pupcię.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nie lubię w tyłek - powiedziała.&lt;br /&gt;
Ja jednak jak w transie zacząłem delikatnie lizać i wsadzać języczek w jej dupkę. Zaczęła głośniej pojękiwać, nie przeciwstawiając się. Spróbowałem dwa palce. Wsadziłem bardzo powoli, znów liżąc jej cipkę. Po kilku minutach moje palce zrobiły się brązowe od jej dupki, a jej cipka smakowała wyśmienicie.&lt;br /&gt;
- Wsadź go tam! - krzyknęła - Tam gdzie masz palce.&lt;br /&gt;
Nie trzeba mi było powtarzać. Moją olbrzymią, pulsującą pałę przyłożyłem do jej dupska. Najpierw główkę, a później całego bardzo energicznie wepchnąłem. Krzyczała masując łechtaczkę. Jej dupcia była gorąca i ciasna. Zarzuciłem sobie jej nóżki na ramiona, jedna stopę liżąc. Ciućkałem każdego paluszka z osobna jak najlepszy cukierek, ostro rżnąc ją w dupę. Nie wiem czy miała orgazm ale wrzeszczała dość głośno. Postanowiłem iść na całość. Wyjąłem zbrązowiałego od jej odbytu kutasa i wpakowałem go do jej ust. Zaczęła energicznie obciągać. W ciagu kilku sekund eksplodowałem spermą w jej usta i na twarz. Istny scena ala hard core porno. Później dopiero pomyślałem o konsekwencjach zrobienia tego bez zabezpieczenia. Ulotniłem się prawie bez słowa. Po tym zdarzeniu została mi jeszcze do przeprowadzenia ostatnia ankieta, ogarnąłem się i wdrapałem na ostatnie piętro w bloku, otworzyła mi starsza Pani, która zgodziła się wziąć udział mojej ankiecie. Po zakończonej ankiecie schodziłem na doł i chwilę przystanąłem przy tych pamiętnych drzwiach lecz zaraz ruszyłem w dół…. Nie raz mnie kusi, żeby tam się znów pokazać jednak brakuje mi odwagi.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/5646523564092811770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/praca-ankietera.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5646523564092811770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5646523564092811770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/praca-ankietera.html' title='Praca ankietera'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-4974669742409527376</id><published>2016-05-17T02:12:00.000-07:00</published><updated>2016-05-17T02:12:08.669-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krótkie opowiadanie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w miejscu publicznym"/><title type='text'>Pociągiem do Zakopanego</title><content type='html'>Pewnego dnia postanowiłem się wybrać ze swoją kobietą na wycieczkę. Rozmawialiśmy o tym od kilku dni, tak więc w czwartek rano spakowaliśmy nasze rzeczy do plecaków i wieczorem byliśmy gotowi by wyruszyć na wspólną wycieczkę. &amp;nbsp;Miała na sobie czarną bluzkę na ramiączkach i pomalowane usta szminką koloru wiśniowego. Stała obok mnie na dworcu w Kołobrzegu i szepnęła mi na ucho, że od kilku miesięcy marzyła o takim wspólnym wyjeździe do Zakopanego. Tylko we dwoje. To był poniedziałek 24 lipca 2006 roku, na kilka minut przed godziną 20:32, czyli planowym odjazdem pociągu do celu. Wspomniała wówczas, że te &quot;ponad 17 godzin&quot; też musi być &quot;wyjątkowe&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; To Ona od początku chciała to zaplanować. Tam na tym dworcu kolejowym w Kołobrzegu. Już po wejściu do pociągu przyspieszonym krokiem szukała wolnego przedziału. Wolnej przestrzeni na 17 godzin. Zawsze uwielbiałem to uczucie kiedy zdejmuje stanik i piersiami, które prześwitując przez bluzkę, cudownie kokietowała. Do tego siedząc po przeciwnej stronie układała swoje stopy na moich udach i jednocześnie oblizywała usta językiem. Miała piękne piersi. I te piersi chciałem dotknąć już po godzinie za Koszalinem. Już tam mieliśmy zblokowane drzwi do przedziału i mięliśmy ten kąt tylko dla siebie, było już po wizycie konduktora i daliśmy mu znać, że chcielibyśmy się zabezpieczyć. Ale przed czym? Tam za Koszalinem już miałem ją na kolanach, z dłońmi wsuniętymi na Jej pośladkach, przy rozpiętych dżinsach, co wcześniej zrobiłem, aby tylko móc czuć Jej wspaniałe pośladki przykryte bielizną, wtedy akurat stringami koloru białego. Miała wspaniałe usta i mogłaby tak siedzieć dłużej, ale zdążyła już zdjąć ze mnie T-shirt i zdążyła mnie podniecić. Czuła to pod swoimi udami. Chociaż byłem jeszcze w dżinsach. Zawsze ją to radowało. Cieszyła się jak dziecko z tego efektu, który uzyskała. Mimowolnie, a zarazem niezręcznie zrewanżowałem się, zdejmując Jej cudowną bluzeczkę. To uczucie kiedy Jej sterczące sutki rysują mój tors, przyprawiały Ją o jeszcze większe zadowolenie, czując pod swoimi udami mojego twardego penisa. Chociaż ciągle jeszcze byłem w dżinsach. I ta moja obecność w dżinsach &quot;jeszcze i ciągle&quot; ją wówczas zaniepokoiła. I stąd Jej nagłe obsunięcie tam niżej. Między moimi udami. Uczucie - kiedy językiem dotyka napiętych miejsc krocza (ciągle przez dżinsy) ale tego nigdy nie zapomnę. Przy tym jeszcze wpatrywała się w moje oczy. Chciałem by już rozpięła, odpięła guzik, cokolwiek. Czułem się tam niesamowicie ciasno. Ale Ona nadal czubkiem języka dotykała Go przez spodnie. I wciąż wpatrywała się w moje oczy. W chwili kiedy zaczęła go gryźć (wciąż jeszcze przez spodnie!!) myślałem, że penis rozerwie mi te spodnie. Ale nie pozwoliła temu, jednocześnie odpinając guzik u spodni i rozpinając rozporek. Zrobiło się już luźniej, ale jeszcze nie do końca, zostały bokserki. Uniosłem się wtedy na rękach, dając Jej sygnał aby obsunęła moje spodnie. Zrobiła to tak niezręcznie (nieplanowo, ale zmysłowo), że wraz ze spodniami obsunęły się moje bokserki. I już wtedy mój penis był dla Niej. Sztywny. Podniecało ją to zawsze. I zawsze w takiej sytuacji obejmowała go prawą ręką i powoli zaczęła obsuwać go. I uwielbiałem to jak wpatrywała się przy tym w moje oczy. W pewnej chwili, kciukiem tejże dłoni obciągnęła mocniej i miała odkryty napletek. Wtedy to czubkiem języka zaczęła drażnić główkę mojego penisa. Ciągle przy tym obciągając z podniecenia moją męskość. W pewnej chwili dłonią lewej ręki zaczęła bawić się jądrami, a zarazem wsuwać głębiej do buzi. Czułem od czasu do czasu Jej zęby, a robiła to celowo. Z tego nie wielkiego zadającego mi bólu uczucia położyłem na Jej włosach moją dłoń i podświadomie szukając tych doznań przycisnąłem delikatnie Ją do siebie. Czułem się rewelacyjnie. W pewnej chwili podniosła się gwałtownie i odwróciła ode mnie. Nie chciałem, żeby przerywała taką sztuką, ale Ona odwrócona tyłem do mnie, ze zgiętymi nogami i oparta dłońmi o moje kolana, przysunęła swoją pupę (ubrana jeszcze w dżinsy, obsunięte do połowy pośladek) i drażniła mojego wilgotnego od śliny penisa. W tej chwili jasne było, że to ja przejmuje inicjatywę. Podniosłem się i stając za nią całowałem Jej szyje a dłońmi masowałem sterczące sutki. Penis sztywny oparł się o Jej pośladki. Natychmiast obsunąłem dłonie do Jej bioder, Jej dżinsy rozpięte wcześniej były na wysokości ud, toteż po chwili uginając swoje nogi, obsunąłem swoje dłonie po zewnętrznej stronie Jej ciała. Po chwili już klęczałem za nią, a moje dłonie schodząc coraz niżej natrafiły na Jej stringi. Opuszkami swych dłoni, delikatnie z zarazem gwałtownie obsunąłem Jej stringi. Widząc Jej nagie pośladki przed sobą, mój penis stał się jeszcze bardziej ochoczy i niesamowicie twardy. Ona w tym samym czasie doskonale wiedziała czego jak chce. I aby spełnić moje oczekiwania pochyliła się i rękoma oparła o nagłówek siedziska z naprzeciw. Będąc już całkowicie roznegliżowana stała przede mną zupełnie naga, wypięta do mnie tyłem z rozchylonymi nogami. Natychmiast zbliżyłem się palcami do Jej muszelki. Górną krawędź waginy delikatnie podciągnąłem ku górze tak, że Jej słodka niunia nieco się rozchyliła, a ja mogłem czubkiem języka drażnić Jej wewnętrzną część cipki. Pojękiwała co chwilę z rozkoszy. A ja czułem jak wilgotnieje cała, jak drży Jej ciało. Jak szybszy staje się Jej oddech.... W pewnej chwili chwyciłem pośladki w dłonie i rozchyliłem je, kciukami oburącz napinałem wargi sromowe, a językiem nadal intensywnie pieściłem wnętrze gorącej niuni. Zaczęła coraz głośniej oddychać, czułem że chce już w Nią wejść. Podnosząc się, nadal trzymałem Jej pośladki w dłoniach, zbliżyłem się do Jej pupy, oparłem penisa o dolną krawędź waginy i zacząłem posuwać myszkę. Położyłem dłonie na Jej ramionach i już coraz intensywniej poruszałem swoim ciałem. Soki muszelki szybko zalały moją męskość. Czułem się fantastycznie, w pewnej chwili chwyciłem Jej włosy i przyciągnąłem delikatnie do siebie, Jej twarz zwrócona ku górze jęczała w odpowiedzi na moje pchnięcia. Kiedy nagle pociąg na przejeżdżającej stacji gwałtownie przyhamował, nasze ciała nie ustały i wspólnie opadliśmy na siedzisko, to pchnięcie wsparte hamowaniem pociągu poczuła dobitnie, a gwałtowne zwolnienie pociągu sprawiło, że penis znalazł się na kilka sekund w całości, po same jądra w jej cipce, czułem te drżenia warg sromowych oplatających moja męskość. Po chwili już nie stała na nogach, osunęła się na oparciu. Natychmiast przytrzymałem Jej biodra, bo za nic w świecie nie chciałem przestawać. Jęczała wówczas jeszcze głośniej, Ona na tym fotelu w przedziale, a ja stojąc tuz za Nią, swoimi pchnięciami dociskałem Ją do tego fotela. Próbowała wówczas podnieść się na kolanach na fotelu, co zresztą Jej się udało, mogłem wówczas objąć Ją tak, że moje dłonie znalazły się na Jej piersiach, a ja czując, że zbliża się finał, pochyliłem się nad Jej szyją, przesunąłem dłonie na Jej ramiona, i w jednej chwili przysuwając ją do siebie, tak by docisnąć jeszcze mocniej Jej pupę do moich ud a zarazem wykonując dwa mocniejsze pchnięcia, spuściłem prawie całą spermę w Nią. Pochylony tam nad Nią czułem się wspaniale. Myśl - że w moich ramionach jest skrępowana, pozwalała mi od czasu do czasu na wykonanie mocniejszych pchnięć i utrzymania wciąż twardego penisa w Niej - sprawiało mi wielką rozkosz, zresztą Jej także. Trwaliśmy tak przez chwile. Wtedy nawet co kilku sekundowe drgania pociągu na szynach, utrzymywało nasze ciała w ruchu, a jednocześnie w niesamowitej ekstazie. Po chwili dała mi do zrozumienia, abym już wyszedł z Niej. Usiadłem obok niej, oparty na tym fotelu, o który podczas naszego szaleństwa cały czas była oparta. Choć ona wciąż cała pozostawała na tym fotelu. Może i nawet lepiej. Po chwili zaczęła całować mój tors, jednocześnie dłonią prawej ręki, pieściła mokrego i pulsującego penisa. Zaryzykowałem wówczas, kładąc na Jej włosach swoją dłoń i stymulując aby obsunęła w jego kierunku głowę. Ku mojej niepewności na Jej twarzy pojawił się dodatkowy uśmiech. Dłonią kierowałem Ją ku mojej męskości, którego po chwili zaczęła oblizywać, znowu zaczął sztywnieć, i znowu zaczęła go, choć już wolniejszymi ruchami obciągać. Mój penis bardzo szybko zaczął ponownie budzić się do życia, wsadziłem jaj dwa paluszki do cipki, nie chciałem by czuła się zaniedbana. Gdy poczuła już, że mój penis jest gotowy do ponownego działania, dosiadła mnie… usiadła na mnie rozkrokiem i ujeżdżała mocno, poruszała się szybko w górę i w dół na moim członku. Złapałem ją mocno za włosy, drugą ręką zakryłem jej usta i wbijałem się w nią niczym młot pneumatyczny! Czułem tylko jaj jej cipka zaciska się wokół mojego penisa, soki wypływały z niej niczym wodospad, byłem cały mokry. Czułem kiedy doszła, cała aż zesztywniała. Zmęczona opadła na mnie i położyła głowę na moim torsie.... To była wspaniała i cudowna noc.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/4974669742409527376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/pociagiem-do-zakopanego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/4974669742409527376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/4974669742409527376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/pociagiem-do-zakopanego.html' title='Pociągiem do Zakopanego'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-8941277576076699874</id><published>2016-05-12T02:03:00.000-07:00</published><updated>2016-05-12T02:03:04.711-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="orgia"/><title type='text'>Ostry dzień pracy</title><content type='html'>Mam 23 lata i jestem studentką. Chciałabym Wam opowiedzieć o pewnej przygodzi… seksualnej, jaką przeżyłam kilka tygodni temu, gdy pracowałam jako stażystka w bardzo dużym i dobrze prosperującym biurze maklerskim. Otóż w biurze pracowało trzech maklerów, w tym szef. Nade mną i nad wykonywanymi przeze mnie zadaniami miał czuwać Jacek. Miał jakieś 28 lat i od razu wpadł mi w oko, ze względu na jego tajemnicze spojrzenie i szerokie umięśnione barki, które rysowały się pod drogą marynarką. Nie jestem zbyt skromna i wiem dobrze, że podobam się facetom, dlatego gdy zauważyłam, że taksuje mnie czasem wzrokiem podczas rozmowy zrozumiałam, że też na niego działam. W biurze prócz szefa był jeszcze Karol, który praktycznie nie zwracał na mnie uwagi, albo, gdy odezwałam się do niego w jakiejś sprawie, traktował jak natrętną muchę, którą najchętniej by przepędził. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Cały czas zakopany był w papierach i często zostawał po godzinach. Nie był tak przystojny jak Jacek, ale bez wątpienia miał swój urok. Jego szczególną zaletą były w moim przekonaniu gęste czarne włosy, które aż korci, żeby przeczesać palcami... Lecz nadawały mu one jeszcze bardziej nieprzystępny charakter. I w końcu szef- po czterdziestce, śniady i dość wielki, powiedziałabym nawet, że gruby. Nie można mu było natomiast odmówić elegancji z jaką się ubierał, a która jak wiadomo w tym zawodzie jest nieodzowna. Prawie go nie widywałam, ale wydawał mi się sympatyczny, choć był typem, który ogląda się za spódniczkami. Pewnego dnia, kiedy jak zwykle siedziałam przy swoim biurku, które znajdowało się w pewnym oddaleniu od biurka Jacka, Karol wyjechał na spotkanie klienta. Szef był zamknięty w swoim biurze. Tak więc zostałam sama z Jackiem. Jacek palił papierosa i pisał coś na komputerze, jednak od czasu do czasu czułam na sobie jego wzrok. Musiałam coś skopiować więc wstałam i podeszłam do kserokopiarki, a Jacek oderwał oczy od laptopa, rozparł się na oparciu skórzanego fotela i obserwował mnie. Jego mina zdradzała o czym myśli, i prawdę mówiąc jego rozbierający, przeszywający na wskroś wzrok rozpalał mnie niesamowicie. Stanęłam do niego tyłem przy kserokopiarce i usiłowałam nie zwracać na niego uwagi, ale nie mogłam się na niczym skupić. Zaczęłam naciskać jakieś przyciski, ale widocznie coś pomyliłam, bo maszyna nie chciała kserować. Nagle bardziej poczułam niż usłyszałam, że Jacek wstał i podszedł do mnie od tyłu.&lt;br /&gt;
- Pomóc ci?- zapytał cicho, prosto do mojego ucha. Przysięgam, że zadrżałam z podniecenia, chociaż on tylko za mną stał i lekko nade mną nachylał.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Poradzę sobie, dzięki- powiedziałam tak samo cicho, dbając by głos mi nie drżał.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Lecz on i tak wyczuł moje napięcie i pochylając się tak jak wcześniej odgarnął mi kosmyk włosów za ucho, a potem pocałował lekko w szyję. To było takie uczucie jakby prąd przebiegł mi przez całe ciało... Ulegając tej przyjemności odchyliłam głowę w bok, by Jacek miał lepszy dostęp do tej wrażliwej części mojego ciała. Jacek, wyczuwając moje przyzwolenie, pociągnął językiem wzdłuż mojej szyi, od obojczyka aż do ucha, którego płatek lekko przygryzł. Ja jakby w odpowiedzi przygryzłam z rozkoszy wargę i cicho jęknęłam. On słysząc to, dopiero w tym momencie odwrócił mnie do siebie przodem i, jakby zniecierpliwiony, natychmiast przywarł do mnie całym ciałem, co wywołało u mnie ogień w brzuchu, gdyż wreszcie poczułam jego twarde mięśnie. Popatrzył na mnie przez chwilę swymi stalowymi oczami, w których widziałam nieposkromioną namiętność, a następnie pocałował mnie z pasją, jakby od dawna tego pragnął. Całował po mistrzowsku, lekko rozchyliłam wargi, by wpuścić jego język, który natychmiast wniknął głęboko i rozpoczął taniec z moim zwinnym języczkiem. W tym samym czasie objął mnie silnymi ramionami, a dłonie położył na mojej pupie. Ciągle mnie całując zaczął ją miętosić, aż spódniczka podwinęła mi się nieco wyżej. Ja zarzuciłam mu ręce na szyję, aby jeszcze lepiej poczuć jego ciało, byłam już całkiem rozpalona. Jęknęłam, kiedy wsunął mi udo między nogi, poczułam jego już całkiem twardą pałkę, która wpijała mi się gdzieś w okolicach brzucha... Podniecenie całkiem mnie pochłonęło i już całowaliśmy się jak szaleni. Odpiął mi spinkę i ciemne włosy rozsypały mi się na ramiona lśniącą falą. Zanurzył w nich ręce i jeszcze mocniej przyciągnął moją głowę, jakby wciąż nie mógł nasycić się pocałunkiem. W końcu chyba pocałunek już mu nie wystarczał, najwyraźniej ostatecznie powziął decyzję, że musi się ze mną pieprzyć, bo podniósł mnie z ziemi i zaczął nieść w kierunku dużej kanapy dla klientów tuż koło drzwi. Owinęłam się nogami wokół jego bioder i nawet nie zastanawiałam się nad tym co robię- tak byłam napalona. Jacek na chwilę zatrzymał się przy drzwiach i przekręcił klucz, żeby nie przeszkodził nam żaden nieproszony gość. Wkrótce poczułam pod sobą gładki aksamit. Jacek odsunął się na chwilę, żeby zdjąć koszulę i krawat, a ja żeby nie tracić czasu zdjęłam szybko swoją bluzkę i zdążyłam rozpiąć spódnicę. Jacek ściągnął ją ze mnie i w efekcie zostałam tylko w czarnej koronkowej bieliźnie i pończochach. Jego oczy na mój widok przybrały taki wyraz jakby chciał mnie pożreć, a ja podziwiałam jego gładki umięśniony tors. Jacek przywarł ustami do mojego dekoltu jednocześnie kładąc się na mnie całym ciężarem ciała. Był to taki podniecający ciężar... czułam się bezbronna wobec jego siły. On tym czasem coraz lepiej sobie poczynał; zaczął lizać moje jędrne piersi, które w sporej części wychodziły ze skąpego stanika. Sięgnął do tyłu, rozpiął stanik i całkiem oswobodził z niego moje cycki. Wygięłam się w łuk, odchylając głowę do tyłu i w całości oddałam je na pastwę jego ust i języka. Natychmiast zaczął lizać i ssać moje sutki, masował je rękami, aż zaczęłam jęczeć z rozkoszy. Ciągle wiłam się pod nim jak kotka i na skutek tego nogi i biodra Jacka znalazły się między moimi udami. Wyraźnie czułam jego naprężonego kutasa, który chciał wydostać się z jego spodni i tym doprowadzał mnie do szaleństwa. Postanowiłam coś z tym zrobić... Przeturlałam się i znalazłam się nad nim. Spodobało mu się to, bo moje cycuszki zawisły nad jego głową i chciał się jeszcze nimi trochę pobawić. Ale nie dałam mu (ani też sobie) tej przyjemności, gdyż zaczęłam posuwać się w dół. Co chwila całowałam jego tors, drażniłam jego sutki i wyznaczałam szlak na południe jego boskiego ciała. Odpięłam pasek jego naprężonych spodni i rozpięłam je. Szybko pomógł mi je zdjąć. Zastały jeszcze bokserki. Nie mogąc się doczekać, szybko je ściągnęłam. Jego penis stał już na baczność i tak jak czułam- był sporej wielkości. Objęłam go obydwiema rękami, obejmując prawie całą jego długość. Jacek jęknął. Ze słodkim uśmiechem pochyliłam się i zaczęłam lizać czubek jego pały i ssać na przemian. Następnie obejmowałam go już tylko jedną ręką a resztę włożyłam do ust, gdzie mój języczek dalej pracował. Jacek zacisnął ręce w pięści, a jego twarz wykrzywił grymas rozkoszy. Ręką pobudzałam go u podstawy i zaczęłam wkładać i wyjmować penisa z ust jednocześnie przy wyjmowaniu nieco go zasysając. Wiedziałam, że Jacek niedługo eksploduje, gdyż coraz częściej dobiegały mnie jego westchnienia, a jego pała była niczym ze stali. Zaczęłam masować delikatnie jego jajka. Włożyłam go całego do ust, tak był długi, że miałam go aż w gardle. Wyjmując jego wacka przejechałam językiem całą jego długość od spodu i gdy dotarłam do czubka, Jacek spuścił mi się w usta, tak jak się spodziewałam. Zaczęłam połykać spermę, gdy spuszczał mi się do ust z głośnym jękiem, ale było jej tak dużo, że nie dawałam rady i część wypłynęła mi kącikami ust. Nie przejęłam się tym, tylko położyłam się na Jacku i pogrążając się z nim w głębokim pocałunku, pozwoliłam żeby ją zlizał i scałował.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Jesteś cudowna- powiedział Jacek między pocałunkami z lekkim śmiechem, jakby dziękując za doprowadzenie go do szczytu rozkoszy.&lt;br /&gt;
Przekręcił się i teraz ja byłam pod nim. Teraz ja potrzebowałam zaspokojenia, a on dobrze o tym wiedział. Liżąc lubieżnie moje piersi, przesunął rękę, którą trzymał mnie w talii, przez biodro, wnętrze ud aż do mojej wilgotnej cipki. Rozchylił jej płatki i wsunął dwa palce do środka, a ja już myślałam, że zaraz wybuchnę... Przez chwilę posuwał mnie swoimi palcami, a kiedy podniecił się trochę moimi okrzykami rozkoszy, niczym z pornola, przystąpił do rzeczy. Podpierając się łokciem spojrzał w dół i nakierował swojego stojącego kutasa na moją gorącą piczkę. Nie miałam nawet czasu westchnąć, kiedy on jednym gwałtownym ruchem wszedł prawie cały w moją dziurkę. Kiedy poczułam go tak nagle w sobie zaczęłam się wić, jak zwykle pod wpływem wielkiego podniecenia. Jacek oparł się na rękach, a jego biodra pomiędzy moimi rozchylonymi udami zaczęły się poruszać miarowo. Jego chuj wyszedł na chwilę a potem znów zagłębił się w mojej cipie, a ja odczuwałam coraz większe napięcie. Na początku robił to powoli, jakby przyzwyczajając moją szparkę do swojego narzędzia. Jacek miał doskonały wgląd w to co się dzieje. Podpierał się rękami i patrzył w dół, jak jego pała wychodzi ze mnie cała w sokach, a potem wchodzi z impetem pomiędzy płatki mojej muszelki. Objęłam go nogami w biodrach i ze zdumieniem stwierdziłam, że dopiero teraz Jacek pokazał mi długość swojego wacka, wciskając się cały. Był tak długi, że poczułam go gdzieś w brzuchu. Było mi tak dobrze, że miałam ochotę krzyczeć, jak laska ujeżdżana regularnie w pornolach. Nim się obejrzałam taką laską właśnie się stałam ,gdyż Jacek zaczął grzmocić mnie naprawdę mocno. Niemal słyszałam klaskanie jego jaj o moje wypięte pośladki. Jebał mnie jak jakąś sukę. Nie mogłam powstrzymać się od krzyku i zaczęłam się drzeć z perwersyjnej rozkoszy, podczas gdy jego chuj penetrował moją cipę do granic możliwości, całą swoją długością, z coraz większą szybkością. Przeżywałam długi orgazm z zamkniętymi oczami, ale po chwili je otworzyłam i zobaczyłam coś zdumiewającego. Szef stał w drzwiach swojego gabinetu i obserwował nas! Tak zatraciliśmy się w tym, co robiliśmy, że całkiem zapomnieliśmy o szefie, a jego widocznie zaniepokoiły krzyki! Jacek pieprzył mnie dalej, gdyż nie mógł widzieć co dzieje się za jego plecami, a prawdopodobnie nie mógłby przerwać w takim momencie. Mi też już było wszystko jedno, liczyła się tylko rozkosz, którą dawał mi ten wbijający się we mnie chuj. Ku mojemu zadowoleniu szef nie zrobił niczego, co mogłoby nam przerwać ten niewiarygodny seks, wręcz przeciwnie- sięgnął do swojego krocza i zaczął je masować. Podejrzewałam, że miał niezły widok na to co się dzieje z miejsca w którym stał. Moja dupa była wypięta na maxa, moje nogi były zaplecione na biodrach Jacka, a kolana Jacka były rozstawione więc na pewno widać było, jak jego kutas raz za razem rozpycha i wciska się w moją czerwoną już od ciągłego ruchania szparę. Podczas gdy szef się onanizował, Jacek, który nic nie widział w końcu dopchnął ostatni raz swoją pałę maksymalnie we mnie, aż jego jądra się rozpłaszczyły na mojej pupie. Zaczął się wlewać we mnie z triumfalnym okrzykiem i przygniótł mnie sobą, nieco zmęczony. Moja cipka wibrowała z przyjemności i spełnienia. Wodziłam palcami po spoconych plecach Jacka i spojrzałam w stronę szefa ciekawa co teraz zrobi. Patrzył się prosto na mnie. Przestał się onanizować, a ja zauważyłam, że jego czarne spodnie są rozepchane, jeszcze chwila i pójdą szwy. Jacek w końcu zorientował się, że nie jesteśmy sami i odwrócił głowę. Przez chwilę znieruchomiał, ale potem powiedział:&lt;br /&gt;
- Karolina jest lepszą pracownicą niż myśleliśmy.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Właśnie widzę...- odparł szef powoli patrząc mi prosto w oczy. A potem jego ogorzała twarz wykrzywiła się w lubieżnym uśmiechu.&lt;br /&gt;
- Jacek, nie męcz już pani, jesteś wolny...&lt;br /&gt;
- Ale...&lt;br /&gt;
- Płacę ci za nadgodziny, ale spodziewam się innej &quot;pracy&quot;. Teraz, skoro nie masz już innych zajęć możesz iść do domu. Żona na pewno się niepokoi...&lt;br /&gt;
Jacek wyglądał jakby miał jeszcze coś do powiedzenia, ale zamiast tego wstał z kanapy i pozbierał swoje rozrzucone ubranie. Ja natomiast nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Dotarło do mnie, że prawdopodobnie stracę staż. Ponieważ byłam całkiem naga, wzięłam z podłogi swoją białą bluzkę, okryłam nią piersi i rozejrzałam się w poszukiwaniu majteczek, które Jacek ściągnął nie wiem nawet kiedy. Jacek wyszedł trzaskając drzwiami.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nie, Karolinko, my jeszcze nie skończyliśmy...- spojrzałam na niego, próbując dociec co dokładnie ma na myśli.&lt;br /&gt;
Oczywiście spodziewałam się, że teraz będzie mi robił kazanie na temat przyzwoitego zachowania się w pracy, a na koniec wyrzuci mnie za drzwi. Szef podszedł powoli, nie dając mi nawet szansy włożenia czegokolwiek na siebie. Stanął tak blisko, że żeby na niego spojrzeć musiałam zadrzeć głowę do góry. Czułam jego spojrzenie, które przesuwało się powoli po moich nagich ramionach, niedokładnie skrywanych piersiach, udach, aż wreszcie po świeżo wyruchanej cipce. Utrzymując spojrzenie właśnie w tym miejscu, szef zaczął rozpinać spodnie pod swoim nieco wydatnym brzuchem.&lt;br /&gt;
- A teraz, skoro taka z ciebie suczka, może mi obciągniesz? W końcu ja tu jestem szefem, to ja mam być zadowolony, pamiętaj.- oniemiałam słysząc te słowa.&lt;br /&gt;
Więc chciał, żebym zrobiła mu laskę? Może to jest jego cena za to, żeby ewentualnie dalej tolerować mnie w swoim biurze? Tymczasem on ściągnął już spodnie do kolan i uśmiechał się lubieżnie, jakby nie miał nawet wątpliwości, że zrobię to co żąda. Wiedział jaką ma władzę. Ze slipek wyskoczył ogromny kutas i dwa wielkie, zwisające jaja. Przy jego tuszy mogłam się spodziewać, że jego narzędzie jest niczego sobie, ale to co zobaczyłam przerastało moje najśmielsze oczekiwania. Takie rzeczy widziałam do tej pory tylko w pornusach. Szef najwyraźniej widział moje rozszerzające się ze zdumienia oczy, gdyż powiedział:&lt;br /&gt;
- No, dalej maleńka, pokaż na co cię stać.- i wyprężył tego olbrzyma w kierunku mojej twarzy.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Nie miałam wyboru, musiałam zrobić mu dobrze, żeby mieć zagwarantowany ten staż. Siedząc na kanapie miałam jego chuja tuż przed nosem, więc po prostu wsadziłam go sobie do ust. Nie całego, gdyż jego rozmiar w ogóle na to nie pozwalał, ale spory kawałek. Jego gruba pała wypełniła mi usta, musiałam rozciągnąć wargi maksymalnie, żeby objąć jego szerokość. Mój język zaczął baraszkować w środku, a moje ręce zajęły się miętoszeniem jego obwisłych jąder słusznych rozmiarów, co świadczyło o jego potencji. Szef cicho wzdychał, rozluźnił a w końcu zdjął krawat, jakby zrobiło mu się za gorąco. Miał minę, jakby wszystko to mu się należało, jakby każda młoda suczka musiała mu obciągać, jeśli miał nad nią władzę. Wciąż zatkana byłam jego grubasem, ręką natomiast jeździłam w górę i w dół, żeby jak najszybciej się spuścił. Rzeczywiście wydawało się, że jeszcze trochę i spełnię swoją powinność, lecz szef nagle położył mi ręce na głowie i wepchnął tego olbrzyma głębiej w moje usta. Lizałam i krztusiłam się nim jednocześnie, ale nie trwało to długo. W końcu szef z głośnym okrzykiem spuścił się w moje usta, a fontanna spermy lejąca się z tego olbrzyma była naprawdę obfita. Wyjęłam go z ust, gdyż wiedziałam, że wszystkiego nie połknę i skierowałam jego sikającą spermą pałę na moje cycki. Pokryły się białą śmietaną a ja mimowolnie to wszystko rozsmarowałam. Szef w końcu skończył się spuszczać i miałam nadzieję, że w końcu był zaspokojony. Jakże się myliłam! Szef otrząsnął się z ekstazy i spojrzał na mnie znad swojego wystającego brzucha na moje uwalane spermą cyce i twarz. Uśmiechnął się, a potem...&lt;br /&gt;
- Dobra, mała... widzę że z ciebie niegrzeczna dziewczynka...- rzekł rozpinając powoli koszulę i stając przede mną całkiem nagi.&lt;br /&gt;
- Teraz się zabawimy.&lt;br /&gt;
A więc on chce mnie rżnąć!- przeleciało mi przez głowę, ale nie miałam dużo czasu na ocenianie sytuacji, gdyż jego wielkie łapy już ustawiały mnie w pozycji na psa. Miałam ochotę wiać, gdyż jego kutas w niebywale krótkim czasie znów był gotowy do akcji, a moja cipka była taka ciasna... Bałam się, że nie da rady pomieścić w sobie tego wielkiego, szerokiego chuja. A szefowi aż się oczy śmiały na widok mojej małej wypiętej pupki. Tworzyła ona niezły kontrast z tym wielkim narzędziem, które za chwilę miało ją penetrować. Szef wszedł już na kanapę i stojąc za mną na kolanach złapał swoimi wielkimi łapami moje biodra. Zamknęłam oczy, gdyż już straciłam panowanie nad sytuacją, nie wiedziałam co się dzieje za mną, co on zamierza- mogłam tylko klęczeć w pozycji na psa i czekać... Poczułam jak szef rozchyla mi dłońmi pośladki, a jego kutas dotyka już mojej muszelki. Zaczęło się: szef pchał już swojego grubasa, moja cipka nie była na to przygotowana i stawiała opór już na początku. W konsekwencji szef pchał coraz mocniej, a ja zaczęłam wypychać tyłeczek bardziej, żeby ułatwić mu dostęp. Moja ciasna cipa objęła tego potwora całą swoją średnicą, a miałam wrażenie że to dopiero początek. Jego tłusta pała rozpychała i wciskała się niemiłosiernie. Szef nie zwracał uwagi na moje jęki protestu tylko złapał mnie za biodra i nadziewał mnie na swojego chuja. Jeszcze nigdy nie czułam się tak wypełniana do granic możliwości, nigdy nie jebał mnie taki gruby olbrzym, który teraz prawie rozrywał mnie na pół. Oprócz tego bólu czułam oczywiście też niesamowite podniecenie, bo ten tłusty olbrzym wwiercający się w moją szparę sprawiał mi niesamowitą przyjemność. Cipka zaczęła puszczać obfitsze soczki, dzięki czemu szef nie musiał już używać takiej siły do wprowadzania swego olbrzyma. W połowie moja pizda nieco już przyzwyczaiła się do tego, że jebie ją tak wielkie narzędzie. Szef wciskał się nadal, mocno trzymając mnie za dupę spoconymi rękami. Wycisnął tym samym trochę soczków z cipki i poczułam jak spływają mi po udach. Szef chyba chciał wtłoczyć cały swój korzeń do mojej ciasnej piczki, bo nie przestawał, a ja czułam się jak suka yorka jebana przez rotwailera. Czułam go już w sobie, twardego jak stal chuja, czułam się jakbym była nabijana na pal, ale już jęczałam z rozkoszy i nie chciałam, żeby przestawał. Moja cipka była naoliwiona soczkami podniecenia, dzięki czemu szef w końcu wwiercił swojego chuja do końca. Byłam wypełniona po brzegi i cała pulsowałam z pragnienia, żeby zaczął mnie pierdolić z całą mocą. Spełnił moją prośbę i zaczął się poruszać z ogromnym trudem, tak był ogromny. Ale moja cipa już pulsowała i przy pierwszych ruchach tego kutasa osiągnęłam orgazm. Odrzuciłam głowę do tyłu i zawyłam z rozkoszy. Szef teraz chyba się zawziął, bo na siłę wyjmował kawałek swojego człona a potem wtłaczał się z powrotem w ciasną cipę, nie zwracając uwagi na żaden opór, pieprzył mnie jak chciał: szybko, na siłę, raz po raz. Jego mocne pchnięcia wywołały u mnie następny orgazm, a te pchnięcia były tak szybkie, że moje cycki falowały pode mną raz za razem. Szef sapał za mną z podniecenia i wysiłku,a jego zwisające jajka obijały się o moje uda. W życiu nie byłam tak mocno pierdolona przez tak wielkiego chuja. Penetrował mnie naprawdę głęboko i sama dziwiłam się, że moja cipka tak dobrze to znosi. Moja szpara połykała go w całości za każdym razem gdy szef wjebał go z powrotem. Szef tak przyspieszył tempo, że moja cipka już nie wiedziała czy jest on w niej cały czy już nie, bo wibrowała z przyjemności i tylko to się liczyło. W tym szaleńczym tempie pieprzenia mnie przez tego tłustego kutasa, zaczęłam drzeć się jak opętana, jak ujeżdżana suka. Przeżywałam swój wielokrotny orgazm i tak opadłam z sił że trzymanie mojej dupy prosto w górze było już bardzo trudne. Sama nie wiem kiedy rozpłaszczyłam się z braku sił na kanapie. Ale szef nie przestawał. Przygniótł mnie swoim cielskiem, rozszerzył mi nogi na boki i nieco się pochylając dalej rozrywał moją cipę. Czułam jak jego brzuch ociera się o moje pośladki. W końcu doszedł i z triumfalnym basowym krzykiem zaczął wlewać się w moją pulsującą pizdę. W czasie spuszczania się szef jeszcze kilka razy maksymalnie docisnął swojego grubasa do całkiem rozjebanej już cipki, co sprawiło mi wiele rozkoszy. Byłam wykończona tym szalonym seksem i leżałam na brzuchu ciężko oddychając. Szef wyjął swojego kutasa z mojej pizdy i od razu poczułam jak bardzo ją rozepchnął, byłam pusta w środku, jakby korek wyskoczył z butelki. Słyszałam, że szef się ubiera.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Nie ma to jak studentki.- rzekł jakby do siebie z zadowoleniem&lt;br /&gt;
- Jutro praca od 9.00. Nie toleruję spóżnień.- powiedział nagle rzeczowo jak zawsze, jakby nie rżnął przed chwilą swojej pracownicy na biurowej kanapie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Zamknął się w gabinecie, a ja szybciutko wstałam i pozbierałam rzeczy. Moja cipka ciągle wibrowała z nadmiaru przyjemności tego po południa, a całe uda ubrudzone miałam spermą i moją własną wydzieliną. Ubrałam się, i poszłam szybciutko do naszej małej łazienki , żeby się oporządzić po takiej przygodzie. Uczesałam włosy, ubrałam się, ochlapałam twarz wodą, cicho zamknęłam za sobą drzwi biura i wyszłam na zatłoczoną ulicę. Skończyłam kolejny dzień pracy. Bardziej interesujący od poprzednich...&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/8941277576076699874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/ostry-dzien-pracy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/8941277576076699874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/8941277576076699874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/ostry-dzien-pracy.html' title='Ostry dzień pracy'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-403046035106447119</id><published>2016-05-07T01:53:00.000-07:00</published><updated>2016-05-07T01:53:01.649-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krótkie opowiadanie"/><title type='text'>Po południe z teściem</title><content type='html'>Zadzwonił telefon. Nie byłam zdziwiona, że i tym razem mój mąż w piątek musiał zostać w pracy do wieczora. Ostatnio zostawał w każdy piątek .Rozumiałam go. Pracował na nasz domek. Jak do tej pory mieszkaliśmy z teściami. Postanowiłam sama zorganizować sobie jakoś czas do jego powrotu. Byliśmy świeżo po ślubie i najlepsze co przyszło mi do głowy to oczywiście zakupy. Było ciepło więc ubrałam się szybko. Wychodząc spojrzałam w lustro. Obcisła krótka letnia sukienka opinała moje zgrabne ciało. Na nogach cieniutkie, cieliste pończoszki i sandałki na obcasie uzupełniały całość. Włosy szybko upięłam w kitkę. Jeszcze tylko pociągnięcie ust czerwoną szminką i byłam gotowa. Wyglądałam BOSKO!&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; Zeszłam na dół żeby powiedzieć teściowi, że wychodzę. Teściowa była w sanatorium. W salonie go nie było. W łazience paliło się światło. Gwałtownie otworzyłam drzwi. ZAMUROWAŁO MNIE! Mój 60 l.teść walił sobie konia, a na twarzy miał moje wczorajsze białe majteczki. Stałam tak chwilkę. Byłam całkowicie zaskoczona. On zresztą też. Zrobił się czerwony na twarzy. Pośpiesznie wciągając spodnie bełkotał coś bez sensu. Byłam tak zaskoczona, że zamiast wyjść usiadłam na brzegu wanny. Zaczął przepraszać. Nie rozumiałam nic z tego co do mnie mówił. Ktoś musiał się w końcu opanować. Pomału emocje opadały. Zrobiło mi się go żal...Uśmiechnęłam się i najłagodniej jak potrafiłam zapytałam go dlaczego to robił. I czy długo to trwa?. To co usłyszałam ,było zarazem śmieszne jak i smutne. Okazało się, że mój teść nie współżył z kobietą od dobrych 8lat.Już dawno nawet przestał prosić żonę o chociaż odrobinę czułości. Raz na jakiś czas nie wytrzymywał i robił to na czym go właśnie przyłapałam. Miał prawie łzy w oczach. Podeszłam do niego i przytuliłam go. Był cały rozpalony i drżał. Przez sukienkę wyczułam, że jego członek nadal był sztywny. Poczułam falę podniecenia i zrobiło mi się jakoś dziwnie gdy spojrzał mi prosto w oczy. Drżącym głosem powiedziałam mu, żeby przyszedł do salonu za minutę. W głowie czułam pustkę, cała drżałam. Stanęłam przy oknie i spojrzałam na zegarek. Do powrotu męża była cała wieczność. Wszedł ze zmieszanym spojrzeniem. Wyraźnie widziałam wypukłość na jego rozporku. Wbrew wszystkim zasadom to musiało się wydarzyć .Podszedł do mnie i mocno mnie przytulił. Jego niecierpliwe ręce macały moje piersi. Zaraz jednak prawą dłoń włożył mi do majtek. Byłam cała wilgotna. Cicho pojękiwałam. &amp;nbsp;Ukucnął, zadarł mi sukienkę i delikatnie lizał moją myszkę przez wilgotne majtki. Dosyć! Odezwały się we mnie wyrzuty. Odepchnęłam go od siebie. Patrzył błagalnie! Drżącym głosem powiedziałam mu że jedyne co mogę dla niego zrobić to laseczka. Pokiwał głową. Usiadł na kanapie ze sterczącym na oko 18cm.kutasem.Uklękłam między jego nogami. Na początku wsadziłam sobie tylko główkę. Pulsowała! Po chwili lizałam go już całego. Dłonią pieściłam jego duże workowate jądra. Ustami oplatałam rytmicznie jego kutasa, jednocześnie patrząc mu prosto w oczy. Spuścił mi się do buzi bez ostrzeżenia. Wszystkiego nie byłam w stanie połknąć. Byłam teraz wręcz nieprzytomna z podniecenia. Zlizywałam resztki spermy z jego kutasa. Musiał mnie dzisiaj zerżnąć! Powiedziałam mu to. Uśmiechnął się zadowolony. Poprosił o 5min przerwy. Usiadłam naprzeciwko niego. Rozchyliłam nogi i zaczęłam się sama zabawiać. Smak spermy w ustach dodatkowo mnie podniecał. Po chwili podszedł do mnie. Założył moje nogi na swoje ramiona i jednym pchnięciem wsadził mi go do cipki. Dziko zaczął mnie posuwać. Jego jądra uderzały o moje pośladki. Krzyczałam jakby miał mnie zaraz przerżnąć na pół. Doszłam dosłownie po kilku minutach. Wtedy wyjął kutasa z cipki nachylił się nade mną i zlał mi się na twarz. Gęsta sperma ściekał mi po policzkach i włosach. Kapała na sukienkę. Patrzyliśmy na siebie zaczarowani ciężko sapiąc. Poszłam do siebie umyć się i przebrać. Pod prysznicem znów poczułam podniecenie. Szaleństwo! Zawołałam go na górę. Posłusznie przyszedł. Kazałam mu usiąść i patrzeć jak się ubieram. Wcześniej jednak zadzwoniłam do męża czy przypadkiem nie chce wrócić do domu. Niechciał. Pomysł na trzeci numerek miałam iście szatański. Ubrałam białą ślubną bieliznę. &amp;nbsp;Przypięłam do pasa białe pończoszki. Włożyłam ślubne szpilki. Po chwili już miałam na sobie ślubną suknię i welon. Teść stał oniemiały ze sterczącym z rozporka kutasem. Uklękłam i przez chwilę delikatnie go zassałam. Podeszłam do okna, stanęłam tyłem .Przez ramię wymownie na niego spojrzałam. Podszedł do mnie i pomału zadarł mi suknię na plecy. Pochyliłam się i delikatnie wypięłam tyłek. Rozchylił moje majteczki. Chwilę jego główka masowała moją cipkę. Wszedł delikatnie. Czułam jak pulsuje w środku. Pieprzył mnie delikatnie, a ja cicho pojękiwałam. Kilka razy uderzył mnie mocno w spoconą pupę .Przyspieszył, zasapany spytał gdzie ma się spuścić. Tym razem miałam ochotę poczuć jego spermę w środku. Jego lepkie nasienie wypełniało moją cipkę. Ciężko dyszał. Odwróciłam się do niego. Sperma wyciekała z cipki i ciekła po udach. Obydwoje mieliśmy diabelskie uśmieszki na twarzy. Już wiedzieliśmy, &amp;nbsp;że możemy na siebie liczyć...</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/403046035106447119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/po-poudnie-z-tesciem.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/403046035106447119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/403046035106447119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/po-poudnie-z-tesciem.html' title='Po południe z teściem'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-5636351614035990588</id><published>2016-05-03T01:28:00.000-07:00</published><updated>2016-05-03T01:28:01.474-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w trójkącie"/><title type='text'>Wakacyjna akcja na falochronach</title><content type='html'>Obudziliśmy się o trzeciej nad ranem. Robiło się już całkiem widno. Spakowaliśmy się wczoraj więc pozostało tylko się umyć, ubrać, zrobić kanapki na drogę i znieść torby do samochodu. Alicja wstała pierwsza i poszła do łazienki. Ja tym czasem wybrałem się do kuchni by nastawić wodę na kawę. I tak pomału zaczęliśmy się zbierać. Siedziałem w kuchni i popijałem sobie kawkę gdy weszła moja żona. Była naga. Jej ciemne, długie i proste włosy delikatnie opadały po ramionach figlarnie sięgając końcówkami jej kształtnych piersi. W jednym ręku trzymała jeansową spódniczkę a w drugiej krótkie szorty.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- w co mam się ubrać na drogę ?– spytała z nieco kwaśną miną – nie będzie mi w tym za zimno?&lt;br /&gt;
- zimno będzie tylko gdzieś do ósmej, później to będzie Ci gorąco. A wiesz chyba co ja wolę żebyś założyła? – oczywiście wiedziała&lt;br /&gt;
. Przepadałem za widokiem jej zgrabnych nóg gdy zakładała krótkie spódniczki. Pokręciła głową, uśmiechnęła się i wyszła. W tym momencie zadzwonił telefon. Dzwonił Daniel:&lt;br /&gt;
- no siema – zaczął charakterystycznie dla siebie – wstaliście już?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- jasne – odpowiedziałem – będziemy u ciebie za pół godziny.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Tak też się stało. Znieśliśmy torby do samochodu i w drogę. Spojrzałem na Alicję. Wyglądała wspaniale. Krótka jeansowa spódniczka, bluzeczka na ramiączkach, na to miała narzuconą jeansową katanę a na nogach miała sportowe buciki. Wiedziałem że Danielowi się to spodoba. Tak, tak. Lubiłem gdy się tak ubierała zwłaszcza gdy spotykaliśmy się z naszymi znajomymi, a szczególnie z naszym najlepszym kumplem Danielem. Wiedziałem że on uwielbia gdy ona się tak ubiera, tego nie mógł ukryć przede mną. A we mnie budziło to uczucie podniecenia. Tak więc zabraliśmy naszego kumpla i kierunek – Władysławowo, gdzie czekała od wczoraj druga część naszej ekipy. Robert, Monika i jej siostra Anka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga minęła w miarę znośnie. Nie mieliśmy problemów z trafieniem do naszego domku, bo już przed rokiem byliśmy u pani Marii. Dom stał na uboczu miasteczka w dość zacisznym miejscu i blisko dosyć luźnej plaży. Odpowiadało nam to bo nie specjalnie lubimy tłok i gwar. Przywitaliśmy się z resztą, rozpakowaliśmy się i ruszyliśmy na plażę. Potem piwko, obiadek, standardowy dzień nad morzem. Jednak wieczór miał być zupełnie inny niż wszystkie inne wieczory które do tej pory przeżyłem. Monika, Anka i Robert około godziny dwudziestej poszli się spotkać z jakimiś swoimi znajomymi. My nie chcieliśmy iść z nimi i postanowiliśmy przejść się plażą.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- mogę z wami? Nie przepadam za Zbyszkiem. – spytał Daniel.&lt;br /&gt;
- jasne – odpowiedziałem bez wahania.&lt;br /&gt;
Weszliśmy do domku się przebrać. Alicja ubrała się tak jak rano. Zauważyłem jednak że nie zakłada stanika. Co mnie bardzo podnieciło. Wstąpiliśmy jeszcze Po drodze na plażę po piwko i udaliśmy się w tą stronę plaży gdzie było coraz mniej ludzi. Spacerek przebiegał w miłej atmosferze wygłupialiśmy się żartowaliśmy. Z resztą byliśmy już trochę podchmieleni. Gdy słońce zaczęło zachodzić byliśmy już całkiem daleko i spotykaliśmy po drodze coraz mniej ludzi. Zaczęliśmy zabawę w uciekanie od fal. I przy którejś ucieczce od fali wpadłem na żonę i w zabawie przewróciliśmy się z nią na piach. Spódniczka się jej trochę podwinęła a ja korzystając z okazji wsunąłem jej rękę między nogi. Wtedy doznałem szoku. Paulina nie miała majtek! Nie wiem jak się wcześniej w domu nie zorientowałem że ich nie założyła. Ale momentalnie się podnieciłem. Spojrzałem na Damiana. Przez chwilę stał z szeroko otwartymi oczami. To był ułamek sekundy bo po chwili zaczął się śmiać, ale wiedziałem że też się zorientował że moja żona pod spódniczką nie ma nic. Alicja szybko wstała i kontynuowaliśmy naszą zabawę. Słońce zaczęło zachodzić, i postanowiliśmy zawrócić.&lt;br /&gt;
- najpierw jednak pójdę się odlać – rzucił głośno Damian, z typową dla niego subtelnością.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- ja chyba też muszę – dodała Alicja&lt;br /&gt;
- to jak wszyscy to wszyscy – dodałem, i skierowaliśmy się na falochron.&lt;br /&gt;
Wiadomo że nie można tam wchodzić, ale w pobliżu było nie wiele ludzi więc śmiało tam weszliśmy. Było tam całkiem fajnie. Sporo pojedynczych krzaczków i drzewek. Upatrzyłem sobie dobre miejsce i zacząłem sikać. Daniel odszedł gdzieś dalej, a moja żona szukała sobie dogodnego miejsca. Gdy już je znalazła ja skończyłem swoje. Alicja kucnęła sobie między trzema krzaczkami w ustronnym miejscu. Podszedłem do niej.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- nie wiedziałem że nie masz majtek, podnieciłaś mnie – powiedziałem do niej cicho&lt;br /&gt;
- wiem, to dla ciebie – uśmiechnęła się do mnie – wiem że to lubisz.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Oj pewnie że to lubię, uwielbiam wręcz! Miała rację. Czułem że mi coś rośnie w spodniach. I ni stąd ni zowąd rozsunąłem rozporek i wyjąłem swojego już całkiem rozbudzonego ptaka. Przysunąłem go do jej ust. Alicja uśmiechnęła się i delikatnie musnęła go ustami. Rósł szybko. Stawał się coraz większy. Tym czasem ona delikatnie zaczęła go całować cały czas uśmiechając się do mnie. Nie używała rąk, trzymała nimi cały czas podwiniętą spódniczkę. Zaczęła go lizać a ja zacząłem tak się ruszać żeby powoli jej wsadzać w usta.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- gdzie jesteście? – usłyszeliśmy głos Damiana .&lt;br /&gt;
W tym momencie odsunęła głowę, opuściła spódniczkę i chciała wstawać&lt;br /&gt;
- dokończymy kiedyś indziej –powiedziała cicho&lt;br /&gt;
- o nie, nie chciałem tego! Chwyciłem ją za głowę i lekko naciskając nie pozwoliłem wstać.&lt;br /&gt;
- oszalałeś, Damian zobaczy – powiedziała mając przed ustami moją już w pełni nabrzmiałą pałę.&lt;br /&gt;
- to co –powiedziałem – mi to nie przeszkadza, zróbmy coś szalonego.- wiedziałem że lubi robić szalone rzeczy, ale wątpiłem że się na to zgodzi. Widziałem że myśli przez chwilę, delikatnie muskając czubek kutasa językiem. W tym momencie wyszedł zza krzaka Damian. Zatrzymał się. Nie wiedział co powiedzieć. Był zmieszany, zastanawiał się czy ma się odwrócić i pójść sobie czy zostać. Na szczęście postanowił zostać.&lt;br /&gt;
- ooo proszę! – powiedział z szerokim uśmiechem który równie szybko pojawił się na jego twarzy jak jego wcześniejsze zdziwienie.- ładnie, ładnie…&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Alicja zaczęła wstawać, ja przytrzymałem ją za ramię i za głowę. Nie chciałem żeby wstała. Była trochę zażenowana. Nie wiedziała co ma zrobić, ale czułem że tak naprawdę to chce to zrobić na jego oczach.&lt;br /&gt;
- nie przeszkadzajcie sobie – dodał Damian – mogę popatrzeć? – spytał niespodziewanie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- ja nie mam nic przeciwko. A ty kochanie? – spytałem&lt;br /&gt;
Chyba wiedziała że teraz to już wszystko jedno. Uśmiechnęła się i zaczęła całować czubek mojego sterczącego kutasa. Damian podszedł bliżej. Tymczasem Alicja włożyła go sobie w usta i zaczęła delikatnie ssać i jeździć językiem po całej jego długości.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- o tak skarbie – wycedziłem niesamowicie podniecony.&lt;br /&gt;
Ona wzięła go w rękę i zaczęła masować, nie wyjmując go z ust.&lt;br /&gt;
- zajebiście – wycedził drżącym głosem Damian. Po czym rozsunął rozporek i wyjął swoją pałę.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Był już duży i nabrzmiały. Zaczął delikatnie go sobie masować. Tymczasem moja żona brała go coraz głębiej w usta. Znikał już do połowy. Ręką trzymała jego nasadę i delikatnie wkładała go sobie w usta i wyjmowała, ssąc go jednocześnie tak, że było słychać ten charakterystyczny dźwięk. Byłem niesamowicie podniecony. Patrzyłem jak mój kutas znika w jej ustach, i jak Daniel stojący obok się onanizuje.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- o kurwa, ale zajebiście – drżącym głosem odezwał się Daniel. Te słowa chyba jeszcze bardziej podnieciły moją żonę, która jeszcze głębiej wsadzała go sobie w usta. Teraz znikał prawie cały.&lt;br /&gt;
- ale zajebiście mu ciągniesz – mówił Daniel z wyraźnie narastającym podnieceniem.&lt;br /&gt;
Zaczął mocniej dyszeć i trochę szybciej sobie masował. Tymczasem ja byłem już niesamowicie nakręcony. Mój kutas zaczął już wydzielać pierwsze soki, jakie to zawsze występują przed wytryskiem. One połączone ze śliną żony sprawiały że gdy wyjmowała go z ust, to łączyły je z moim kutaskiem białe lepkie niteczki. Ten widok musiał bardzo podniecić Daniela. Nagle odsunął mnie zdecydowanym ruchem ręki. Nie protestowałem odszedłem posłusznie na bok. On wtedy stanął przed moją żoną i z kutasem na wysokości jej twarzy zaczął sobie walić konia. Zastanawiałem się jak zareaguje Alicja. Nie ukrywam że zaskoczyła mnie. Przysunęła głowę do niego i zaczęła go lizać po jajach. Wtedy zauważyłem że się onanizowała. Prawą rękę miała między nogami. Wiedziałem jak musi mieć tam mokro. Nagle Daniel złapał ją lewą ręką za głowę i odchylił ją do tyłu. Przysunął żołądź do jej ust. Ciężko sapał i coraz szybciej ruszał ręką. Wiedziałem że dochodzi. Wiedziałem że ujrzę zaraz ten widok, który zawsze tak chciałem zobaczyć. Alicja po raz kolejny mnie zaskoczyła. Nie czekała biernie, otworzyła szeroko usta i wysunęła język. Wtedy Daniel zaczął cicho jęczeć a nogi zaczęły mu drżeć. I stało się. Duża struga jego spermy trafiła prosto do ust mojej żony. Wycelował dokładnie, miałem wrażenie że wszystko poleciało prosto do gardła. Drugi wytrysk trochę mniejszy również wylądował w ustach, ale większość na języku. Część trafiła w górną wargę i delikatnie spływała na język. Alicja wtedy zamknęła usta i wyraźnie przełknęła całą spermę. W tym czasie kolejna struga spermy wylądowała na jej nosie i zamkniętych ustach i zaczęła ściekać po brodzie. Ponownie otworzyła usta. Daniel wycisnął w nie wszystko co pozostało w kutasie. Żona ponownie to połknęła. Otworzyła usta. Widziałem jak się kleją od jego spermy. Wytarła spermę z brody palcami i włożyła je sobie w usta. Po czym wzięła jego pałę w rękę i włożyła sobie w usta. Dokładnie go wylizała i wyssała wszystko co w nim jeszcze zostało. Bardzo podniecił mnie widok spermy ściekającej jej po twarzy i tej ciągnącej się między jej ustami a jego sterczącym kutasem. Całe usta miała zalepione jego gęstą mazią.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- o tak! Jesteś zajebista – powiedział Daniel jak już doszedł trochę do siebie.&lt;br /&gt;
Nie pozwoliłem mu jednak długo rozkoszować się pieszczotami mojej żony. Odepchnąłem go tak jak on mnie wcześniej. Czułem że już dochodzę. Przystawiłem jej do ust, a ona posłusznie go wzięła i zaczęła ssać. Dosłownie kilka ruchów jej ust na moim kutasie wystarczyło by teraz mi zaczęły drżeć nogi. Trysnąłem jej w usta. Nie otwierała ich. Nie chciała żeby wyciekła choćby kropla. Wyssała ze mnie wszystko do samego końca. Potem to wszystko połknęła. Pieściła mnie jeszcze przez chwilę. Czułem się jak jeszcze nigdy dotąd. Patrzyłem jak mój kutas chowa się w jej ustach a w kącikach jej ust pojawił się biały płyn. Część spermy Damiana ściekała jej jeszcze z nosa i górnej wargi. Gdy już w końcu wyjąłem go z jej ust, ona wyjęła chusteczkę i zaczęła się wycierać.&lt;br /&gt;
- i co chłopaki? Podobało się? – spytała z uśmiechem, zdziwiła mnie tym, bo nie była zażenowana. Ale to dobrze bo my też poczuliśmy się luźniej.&lt;br /&gt;
- jesteś najlepsza – powiedział kręcąc głową Daniel&lt;br /&gt;
- jesteś boska – dodałem&lt;br /&gt;
- to co wracamy? – spytała&lt;br /&gt;
- wracamy - odpowiedziałem .Chciałem zaproponować że może teraz my ją zaspokoimy, ale wyczułem że nie była chyba jeszcze na to gotowa na taki krok. Ale postanowiłem że kiedyś spróbujemy. Daniel poszedł przodem, ale Alicja złapała mnie za rękę i powiedziała:&lt;br /&gt;
- Niech idzie, my mamy jeszcze coś do zrobienia.&lt;br /&gt;
Spojrzałem zaskoczony na żonę, bo nie wiedziałem o czym ona mówi. Ala uśmiechnęła się do mnie i powiedziała:&lt;br /&gt;
- Liczę na jakiś miły rewanż z Twojej strony skarbie….- i uśmiechnęła się do mnie kokieteryjnie- Weź mnie tutaj, mocno!&lt;br /&gt;
Jak prosiła tak zrobiłem, mój kutas znów sterczał… Wsadziłem rękę między nogi mojej żony, była mokra jak nigdy. Obróciłem ją, kazałem jej oprzeć się o drzewo i wypiąć pupę. Rozsunąłem jej nogi i wszedłem w Nią mocno jedną ręką łapiąc za biodro, a drugą za jej związane włosy, pchałem mocno i ostro, co jakiś czas dostawała ode mnie porządnego klapsa. Alicja jęczała z rozkoszy i prosiła o więcej! Była nieźle nakręcona. Zmieniliśmy pozycję, Ala usiadła na pniu drzewa, a ja brałem ją ostro, lizałem i gryzłem jej sutki, czułem jak jej pochwa zaciska się na moim kutasie, wiedziałem że dochodzi. Zebrałem siły i jeszcze mocniej wbijałem się w jej &amp;nbsp;śliczną cipe. Doszła z głośnym krzykiem na ustach. Ogarnęliśmy się szybko, i poszliśmy. Gdy wracaliśmy, słońce już zaszło a my wygłupialiśmy się jak gdyby nigdy nic. Ale na pewno o tym co się zdarzyło nie prędko zapomnimy. Tego nie da się zapomnieć. Postanowiłem sobie że będziemy musieli to powtórzyć. Stało się to szybciej niż myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/5636351614035990588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/wakacyjna-akcja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5636351614035990588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/5636351614035990588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/05/wakacyjna-akcja.html' title='Wakacyjna akcja na falochronach'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-6591267118847445728</id><published>2016-04-29T00:55:00.000-07:00</published><updated>2016-04-29T00:55:06.198-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krótkie opowiadanie"/><title type='text'>Seksowna sekretarka szkolna</title><content type='html'>Obecnie jestem w III klasie Liceum. W Gimnazjum miałem fajną sekretarkę, ma około 45 lat, ale jest bardzo seksowna. Imię ma również bardzo seksowne - Celina. Więc pomyślałem sobie, że spróbuję ją zdobyć, mimo, że ma męża. Pewnego dnia zadzwoniłem do sekretariatu z domu i zapytałem się jej:&lt;br /&gt;
- Dzień dobry. Jestem byłym uczniem gimnazjum i chciałem się dowiedzieć, czy mogę odwiedzić moją byłą szkołę.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Oczywiście, że możesz - odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Chciałem, żeby od razu mnie polubiła, więc zapytałem:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- A czy mogę również odwiedzić moją ulubioną panią, pracującą w sekretariacie? Zaśmiała się i odpowiedziała: W piątki jest mało pracy, więc wtedy możesz przyjść.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
- Dziękuję. Do widzenia.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Do widzenia.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Już w najbliższy piątek poleciałem jak na skrzydłach do gimnazjum. Po drodze kupiłem kwiaty i olejek do masażu, gdyż miałem pewien plan. Pochodziłem trochę po korytarzach, po czym poszedłem do sekretariatu. Zapukałem i wszedłem.&lt;br /&gt;
- Dzień dobry, można?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Dzień dobry. Czy to nie ty dzwoniłeś kilka dni temu? - powiedziała.&lt;br /&gt;
- Tak, skąd pani wiedziała? - spytałem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Poznałam po głosie.- &amp;nbsp;Wszedłem do środka, kwiaty trzymając za plecami, olejek miałem w kieszeni. - Jestem Paweł, 2,5 roku temu skończyłem tą szkołę. - powiedziałem, po czym wręczyłem jej kwiaty i powiedziałem:&lt;br /&gt;
- Piękne kwiaty dla pięknej pani. Zarumieniła się trochę, ale coraz bardziej mnie lubiła.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Usiądź i opowiadaj, jak tam w nowej szkole. - powiedziałą.&lt;br /&gt;
Usiadłem naprzeciwko biurka, przy którym siedziała. Opowiedziałem trochę o szkole, do której obecnie chodzę. Głównie ja mówiłem, ona słuchała i coś tam robiła. Po około 30 minutach powiedziała:&lt;br /&gt;
-Paweł, bądź tak miły i zrób mi kawę.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Oczywiście, z chęcią. - odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
Zrobiłem kawę i podałem jej, po czym zapytałem się:&lt;br /&gt;
- Może pomóc?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Byłabym wdzięczna. Przepisz te 15 stron, potem jeszcze te 5.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Zaraz zabrałem się do roboty. Ona w tym czasie siedziała obok i opowiadała o swojej pracy. Po niecałych 2 godzinach skończyłem.&lt;br /&gt;
- Bardzo ci dziękuję. Ja bym tego nawet w 4 godziny nie napisała. Dla mnie to dość ciężka praca tak siedzieć przez 8 godzin dziennie przy komputerze - powiedziała i usiadła przy komputerze, ja stanąłem za nią.&lt;br /&gt;
- No, to tyle pracy. - powiedziała. - Jeszcze niecałe 2 godziny posiedzę i koniec pracy.&lt;br /&gt;
- Przydałby się pani relaks - powiedziałem i zacząłem jej powoli masować kark.&lt;br /&gt;
- Mhmmm..., ale przyjemnie. - powiedziała.&lt;br /&gt;
Masowałem ją, ona była w siódmym niebie. Po chwili zacząłem ją całować po szyi. Nie protestowała! Sięgałem coraz dalej, aż doszedłem do ust. Nie wiedziałem kiedy, zaczęliśmy się namiętnie całować. Ona powoli wstała z krzesła, nie przerywając całowania. Zaczęłiśmy się namiętnie obejmować.&lt;br /&gt;
- Pragnę cię! - powiedziałem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Więc nic nie mów, tylko... weź mnie. - odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Zaczęliśmy się nawzajem rozbierać. Kiedy rozpiąłem jej stanik, spod niego wyskoczyły dwie ogromne i jędrne piersi. Były cudne! Gdy stała naga, ja miałem na sobie tylko bokserki. Uklękła, zdjęła je szybko, wzięła go do buzi, po czym zaczęła ssać, aż osiągnął maksymalny rozmiar. Był bardzo duży, jeszcze nigdy taki nie był. Wyjąłem ze spodni olejek, kazałem jej położyć się na biurku. Zacząłem wcierać olejek w jej boskie ciało. Najpierw plecy, dupa, potem boskie nogi, seksowny brzuch, piękne piersi i cudną cipkę. Gdy już była cała gęsto nasmarowana olejkiem, tak, że pięknie się błyszczała, wziąłem ją w ramiona i zacząłem namiętnie całować. Potem pieściłem jej piersi, gryzłem i całowałem sutki oraz pieściłem jej cudowną cipkę. Potem położyłem się na biurku, ona usiadła na mnie. Naprowadziła go na swoją cipkę i zaczęła powoli przesuwać się w górę i w dół. Potem coraz szybciej i szybciej, pojękiwując przy tym. Ja trzymałem ją za biodra i patrzyłem, jak się ruszają. Po kilku minutach zeszła ze mnie. Wstałem, uniosłem ją za biodra do góry, oparłem o ścianę i zacząłem ją bzykać. Posuwałem ją mocno, aż ściana drżała. Pchałem jej i jednocześnie się z nią całowałem. Było bosko! Po około 100 pchnięciach zmieniliśmy pozycję. W tej pozycji mieliśmy skończyć. Ona nachyliła się nad biurkiem, rozstawiła nogi i powiedziała:&lt;br /&gt;
- Włóż mi w dupę!&lt;br /&gt;
Nie wahałem się ani chwili. Chwyciłem penisa i energicznie umieściłem go w jej seksownej dupci. Zacząłem się rozpędzać, aż doszedłem do stałej prędkości. Jechałem bardzo szybko i za każdym razem głęboko wpychałem penisa w jej dupę. Ona już prawie wrzeszczała, lecz uspokoiła się, bo w gimnazjum były jeszcze lekcje. Tłumiła w sobie wrzaski i krzyki. Ja pchałem ją ciągle szybko i głęboko, trzymałem jej biodra i patrzyłem na jej nasmarowane olejkiem ciało, jak błyszczało seksownie w świetle lampy. Już dochodziłem do końca, więc spytałem się jej:&lt;br /&gt;
- Kończymy?&lt;br /&gt;
- Nie! - wrzasnęła Celina.&lt;br /&gt;
Zrobiłem więc krótką przerwę, całując się z Celinką, pieszcząc jej olbrzymie i jędrne piersi oraz masując jej cipkę. Po kilku minutach wróciliśmy do seksu. Znowu pchałem ją w dupcię, a ona była w siódmym niebie. Pchałem ją jakiejś 15 minut i znowu byłem blisko końca. Trzymałem ją mocno za włosy, jakby była moją su*ą zdaną na łaskę swojego pana. Ruchaliśmy się już około 1,5 godziny.&lt;br /&gt;
- Kończymy?&lt;br /&gt;
- Tak, już miałam chyba ze cztery orgazmy! - powiedziała Celinka.&lt;br /&gt;
- Mam ci wtrysnąć do buzi? - spytałem.&lt;br /&gt;
- Nie, możesz wtrysnąć w dupę - odpowiedziała, sapiąc Celinka.&lt;br /&gt;
Tak też zrobiłem. Wtrysnąłem jej z dużą prędkością w dupcię, ona jęknęła. Całowaliśmy się jeszcze trochę, popieściłem jej jeszcze piersi, po czym skończyliśmy. Wytarliśmy się z olejku ręcznikiem, który był obok w łazience, po czym ubraliśmy się.&lt;br /&gt;
- Było cudownie! W życiu nie miałam tak cudownego seksu. Gdybym wiedziała, jakiej rozkoszy mi dostarczysz, już jak chodziłeś do tej szkoły zwabiłabym cię do siebie. Ale nic nie szkodzi. Lepiej późno, niż wcale. - powiedziała.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Cieszę się, że cię zadowoliłem. Starałem się.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Jeżeli nie masz nic przeciwko, to taki relaks przydałby mi się częściej po pracy. - powiedziała.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Oczywiście, że nie mam. Bardzo chętnie panią odwiedzę.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- Ale jaka tam pani. Nie mów tak do mnie. Celina jestem.&lt;br /&gt;
- Dobrze, Celinko. Mógłbym odwiedzać panią nawet 5 razy dziennie, ale to niemożliwe. Pozostaniemy przy raz na dzień.&lt;br /&gt;
- O, to i tak więcej, niż myślałam. Liczyłam na góra 2 razy w tygodniu. Mile mnie zaskoczyłeś. Pożegnałem ją namiętnym pocałunkiem i wróciłem do domu. Od tego czasu przez 3 tygodnie odwiedzałem ją codziennie, tak, jak obiecałem. Nasz seks zawsze był namiętny i pełen emocji. Kilka razy spotkaliśmy się nawet u Niej w domu, gdy jej mąż był na delegacji… wtedy mogliśmy pozwolić sobie na więcej, wiązałem ją i robiłem z nią co chciałem, czasem wydawało mi się, że byłem zbyt brutalny! Ale Celina nigdy nie protestowała, zawsze była zachwycona. Ona też lubiła mnie zaskakiwać jakimiś przebraniami czy coraz to nowszymi pozycjami w łóżku. Tak minęło chyba 5 tygodni… Później to ucichło, matura i inne obowiązki, ale chyba znów zacznę do Niej chodzić ….&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/6591267118847445728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/seksowna-sekretarka-szkolna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/6591267118847445728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/6591267118847445728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/seksowna-sekretarka-szkolna.html' title='Seksowna sekretarka szkolna'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-6706297369776149730</id><published>2016-04-26T03:58:00.000-07:00</published><updated>2016-04-26T03:58:05.062-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krótkie opowiadanie"/><title type='text'>Akademik</title><content type='html'>Ta historia to niezwykłe przeżycie. Nie zapomnę tego chyba do końca swoich dni . Wydarzyło się to w zeszłym roku. Miałem w tedy 20 latek świeżo skończone i byłem na pierwszym roku Zarządzania naszego uniwersytetu. Kilka tygodni przed tym niesamowitym wydarzeniem poznałem grupę niezwykłych dziewczyn starszych ode mnie i studiujących nieco inny kierunek. To dzięki nim wbiłem się ze znajomymi na imprezę w jednym z naszych akademików. Pierwsze chwile imprezy nie zaczynały się pomyślnie, prawie nie wpuszczono nas do akademiku , no ale jakoś weszliśmy na tzw. wślizg. Impreza odbywała się teoretycznie na całym piętrze to i wszyscy w niej uczestniczyli w sumie było koło 20 osób z akademika ( a to dlatego że większość wyjechała bo był to weekend) i z 10 z zewnątrz nie ważne, ważne jest co było dalej .&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Bibka niczym z pozoru się nie wyróżniała to tu się z kimś nowym pogadało to gdzie indzie, trochę potańczyło , ale jedno przykuło mnie do ziemi niezwykła dziewczyna na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniająca ale baardzo ładna i aż sam się dziwiłem ze mało z kim gada, potem w rozmowie z jej współlokatorkami okazało się ,że studiuje pedagogikę i że jest dość cicha, ale w sumie mila dziewczyna tylko trochę zagubiona ( była tez na pierwszym roczku ) podszedłem do niej aż sam się dziwie ze to zrobiłem ( może dlatego ze trochę na odwagę wypiłem ) i zacząłem rozmowę, dowiedziałem się ze ma na imię Agata ( ładne imię ) na początku trochę ciężko było nawet chciałem zrezygnować, ale potem jakoś i ona wypiła i chyba zaczęła się otwierać. Rozmowa zaczęła nam się kleić aż za mocno, bo co chwile znajdowaliśmy wspólne tematy aż nam w buziach zaschło to popijaliśmy trunkami. Potem nagle zaczęła za bardzo być otwarta zaczęła nieco szaleć aż się przestraszyłem zresztą osoby w pokoju też. Zaczęła dziwnie śpiewać i chyba to przez alkohol powiedziała mi ze baardzo jej się podobam ale jakoś nie wie dlaczego nie zagadała pierwsza i cieszy się , że mnie poznała. Zaczęliśmy wymiatać na parkiecie a potem ona tańczyła na stole i już dość mocno nie panowała nad sobą. Widziałem ze niektórzy po cichu się naśmiewali &quot; no taka cicha ta Agatka a tu popatrzcie &quot; wiec postanowiłem ją wziąć i odprowadzić po cichu do jej pokoju ( nie opierała się bo jej nogi nagle były jak z gumy w końcu była już niezłe podpita ) w pokoju zrobiło jej się niedobrze widać ze alkohol jej zaszkodził było to w tedy tak koło 2 w nocy, moi koledzy i przyjaciele przyszli powiedzieć że chcą już powoli iść do domu . hmm... Miałem dylemat czy iść czy zostać. Zwarzywszy na nie pewny stan Agaty postanowiłem tej nocy się ją zaopiekować i przypilnować( tyle się słyszało o zatruciach a ze jestem przezorny wołałem dmuchać na zimne) znajomi poszli ja zostałem, potem Agata na cale szczęście zwymiotowała hmmm. . w sumie nie byłem wkurzony ze jestem w takiej sytuacji ale ze nie przeszkodziłem jej pić, myślałem ze resztę nocy spędzę przytrzymując pół przytomna dziewczynę nad miską , ale o dziw Agata szybo powróciła do stanu pełnej trzeźwości. Zaczęła mnie przepraszać za swój stan ze ośmieszyła mnie ale ja nie czułem do niej urazu. Znowu zaczęliśmy rozumowe ona ułożyła się na moim boku i widać i czuć było ze zaczęło iskrzyć. Po pewnym momencie nie wiem kiedy ale zaczęliśmy się całować Agata szepnęła ,że wszystkie rzeczy które po pijaku gadała nie były winą alkoholu ale tego co naprawdę czuje do mnie ze niezwykle facet ze mnie . I zdziwiłem się ale szeptała mi dość erotyzujace zwroty mój mały stawał się napęczały zresztą już po chwili leżeliśmy na sobie a ona widocznie to poczuła. Po chwili zaczęliśmy się rozbierać przerodziło się to w namiętną grę dwóch ciał napalonych na siebie jak magnesy. Cały drżałem zresztą ona też to podpowiadało mi ze oboje próbujemy tego samego owocu pierwszy raz (jak potem się okazało nie myliłem się) . dalej zaczęliśmy zrzucać z siebie ubranie zacząłem całować jej ciało, wpierw od góry usta potem delikatnymi muśnięciami szyje . Skóra jej była delikatna miękka jak najdroższy aksamit zjeżdżałem swoim czułym językiem i wilgotnymi ustami po jej ciele dojechałem do piersi raz za razem jeździłem ustami po jej piersiach. Brodawki jej były twarde jak kamienie a zarazem czule na każdy dotyk moich ust ręka moja z drugiej strony wędrowała po jej brzuchu. Ustami dojechałem powoli do jej muszelki już tak wilgotnej ze balem się ze eksploduje. Jęczała niemiłosiernie za każdym moim muśnięciem (wydobywała jęknięcia jakich świat nie słyszał). Moje ręce wędrowały po jej udach rozchylając je, aby mój język mógł dostawać się do jej skarbu rozkoszy. Ustami wędrowały po piersiach muskając jej niezwykle sutki potem po brzuchu, który unosił się jak wzburzone morze. Po chwili ona posunęła mnie do góry i powiedziała - uważaj kochanie i daj szanse swojemu małemu . – posunęła mnie do siebie całowała a ja swoją maczugą herkulesa zagłębiłem się w jej cipce. Zacząłem ją posuwać delikatnie – hmm, dziwiłem się ze wchodziłem tak łatwo w końcu była dziewicą- za każdym posunięciem ruch stawał się coraz płynniejszy a ona jęczała . Pieprzyłem ją gładząc jej piersi potem ona zaczęła ssać mój palec wpierw lewej potem prawej dłoni. Wszystko płynęło, cale skromne łóżko wydawało się nagle wielkim królewskim łożem. Ja nadal w nią wchodziłem delikatnie i powoli przyspieszałem ona jęczała coraz głośniej ruch stawał się coraz dynamiczniejszy ale jednocześnie nadal delikatny i namiętny. Wszystko jakby wirowało ona jęczała coraz głośniej słychać było tylko ją i czasem mnie &lt;br /&gt;
-aaaaaaaaaaaaaaaaaaa – po tym równoczesnym głośnym dźwięku ona wygięła się w pół a ja odchyliłem sie wbijając ostateczne pchniecie kończące się niezwykłym orgazmem naszych ciał.&lt;br /&gt;
Poczułem jak moje nasienie wlewa się w ją, potem jeszcze tylko delikatnymi ruchami dokończyłem co zacząłem po czym położyliśmy się oboje koło siebie . Agata odezwała się do mnie .&lt;br /&gt;
- jak by ktoś powiedział mi, że dziś będzie mój pierwszy raz to nie uwierzyłabym. Kochanie było super nigdy czegoś takiego nie czułam. - poważnie nigdy tego nie robiłaś ( a wiec moje przypuszczenia się sprawdziły)&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- poważnie do tej pory byłam dziewica i sama się dziwie, że tak długo, chce być z tobą, bo nie dość, że czuję do ciebie mocną miętę to pieprzysz jak by to nie był twój pierwszy raz&lt;br /&gt;
- to ty wiedziałaś?? -Zdziwiłem się&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- domyślałam się a co zgadłam?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- tak do tej pory miałem tylko do czynienia z renia rączkowska heh..&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- a ja z nieco innym samozadowalaczem hihi .&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Rozmawialiśmy nadal ze sobą tak jak przed seksem a nawet jaszcze bardziej się zbliżyliśmy i nie mieliśmy przed sobą tajemnic . Agata po chwili zauważyła , ze mój mały odzyskuje sprawność&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;– mmm… misiu nie masz dość widzę, podoba mi się to bo przyznam, że i ja jestem jeszcze nie zaspokojona i nadal chce więcej mmm…. - Jej słowa podnieciły mnie i zachęciły jeszcze bardziej tak , że mój penis stanął jak przed ostatnim ruchaniem&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- wiesz możemy spróbować jak szaleć to szaleć – odpowiedziałem zachęcająco.&lt;br /&gt;
Po chwili wzięła mojego małego i szepnęła, ze teraz chce od tyłu ja nie namyślając się długo podniosłem jej nogi i ułożyłem na moich barkach tak, że po chwili mój mały powędrował w jej pupcie. Znowu zaczęła wydobywać te niezwykłe jęki i odgłosy rozkoszy. Jej ciało falowało w rytm moich wsadów w jej pupcie. Pchając i ruchając ją w drugi otworek zacząłem masować jej muszelkę lewą ręką&lt;br /&gt;
– OOOO!!! Tak tu tez chce aaaa!!! - ja tylko słuchałem jej prośby i dawałem jej niezwykłą przyjemność, jakiej nie dostała jeszcze od nikogo. Jej muszelka ponownie zrobiła się wilgotna, moje palce wędrowały po całej szerokości i długości cipki. Druga dłoń masowała jej zgrabny brzuszek potem uda, pośladki a potem piersi, które cale drżały. Posuwałem ją coraz szybciej o ona tylko jęczała i powtarzała&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- oooooo aaaaa tak teego chce eaaaaaammmmmmm już prawie o tak czuuuje o mój boże o taaak aaaaaa - i po chwili znowu doszła do orgazmu a parę chwil potem i ja wylałem swoje płyny do jej drugiego otworku. Znowu położyliśmy się koło siebie tym razem już pod przykryciem ale tak zmachani, że nic już nie mówiliśmy tylko patrzyliśmy na siebie z uczuciem i po jakimś czasie oboje zasnęliśmy . Wcześnie rano na chwile przebudziłem się, żeby popatrzeć na moją księżniczkę po czym znowu zasnąłem. Nagle nie wiem o której poczułem przyjemność w kroku . Pomyślałem, że to impuls z wczoraj, ale nie, gdy lekko uchyliłem oczka zauważyłem, że Agata dobiera się do mojego małego swoimi rękoma a potem ustami. Ja udawałem, że śpię pomyślałem zobaczę jak się potoczy. Wzięła mojego penisa do buzi i zaczęła go ssać. Płynnymi ruchami wkładała i wyciągała go oblizując końcówkę mojego małego. Wkładała go dalej do buzi dotykając końcem swojego języka , wpierw delikatnie potem dynamiczniej&lt;br /&gt;
– aaaa o tak mm…. - już nie mogłem i zajęczałem z rozkoszy po czym spuściłem się do jej buzi a ona połknęła wszystko nie zmarnowała ani kropli, po czym usłyszałem.&lt;br /&gt;
Położyliśmy się spać wyczerpani i zadowoleni. Rano obudziłem się wcześniej, przytuliłem do Agaty, a ona powiedziała:&lt;br /&gt;
- oo Kochanie już wstałeś i co miła pobudka . – i tak rozpoczął się poranek.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/6706297369776149730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/akademik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/6706297369776149730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/6706297369776149730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/akademik.html' title='Akademik'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-3797164800592126542</id><published>2016-04-23T02:46:00.000-07:00</published><updated>2016-04-23T02:46:02.580-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="BDSM"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w grupie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w trójkącie"/><title type='text'>Powrót z urolpu</title><content type='html'>Był późny sobotni wieczór. Kończył się nasz urlop i razem z Jankiem wracaliśmy do domu. Pomimo, że był już prawie koniec sierpnia była ładna i ciepła pogoda. Janek ubrany był w koszulkę i krótkie spodenki, na nogach adidasy, aby prowadzić samochód. Ja też miałam na sobie koszulkę na ramiączkach i cienką spódniczkę, aby mi było wygodnie w samochodzie. Na nogach miałam sandałki.&lt;br /&gt;
Do domu było jeszcze daleko, droga niby prosta, ale w większości przez las. W pewnym momencie na drodze pokazał się znak &quot;Parking leśny&quot;, ja poprosiłam, aby Janek zjechał &quot;na siusiu&quot;, on spojrzał, ale ja potwierdziłam, że potrzebuje. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Nie jechaliśmy szybko, więc nie było problemu aby skręcić. Na parking prowadził dosyć wąski wjazd, a on sam był ok. 50 m od głównej drogi. Parking wydawał być się zadbanym, zjechaliśmy na bok, ale byliśmy widoczni z głównej drogi, były na nim drewniane stoły, a przy nich ławki. Wysiedliśmy z samochodu, jak to się mówi, rozprostowaliśmy kości, ja poprosiłam Janka o chusteczki jednorazowe i miałam zamiar iść w &quot;Krzaki&quot;. Janek zażartował, &quot;zostaw majtki na krzaku, to tu wrócimy&quot;, bo jest takie przekonanie w turystyce, że jeżeli gdzieś się coś zostawi, to wcześniej, czy później, w to miejsce się wraca. Nie przypuszczał, że ja to potraktuje serio, bo wychodząc z lasu zawołałam go po imieniu, a następnie odwróciłam się pokazując gołą Pupę. Janek uśmiechnął się, a gdy tylko podeszłam, zaczęliśmy się mocno całować, czego efektem było stwardnienie jego pałeczki, spojrzeliśmy na siebie, popatrzyliśmy wokół, wydawało nam się, że nie ma nikogo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tutaj kilka zdań wyjaśnienia, jesteśmy dojrzałymi przyjaciółmi po czterdziestce, ale żadne z nas nie ma zbędnych kilogramów, zachowując przez to właściwe sylwetki, przy czym Janek mój należy do mężczyzn wysokich, dobrze zbudowanych, wzrostu powyżej 180 cm, ja natomiast należę do kobiet niskiego wzrostu, 160 cm, na dodatek drobnej postury. Te różnice w budowie naszych sylwetek wręcz sprzyjały uprawianiu przez nas seksu, pozwalając Jankowi ułożyć mnie w ciekawszej pozycji czy mnie w ciekawy sposób usadowić się na nim, zawsze jednak dawały o sobie znać różnice pomiędzy jego, jak na moje możliwości dużą pałką. Ja przeszłam na krótszą krawędź stołu, odwróciłam się do niego przodem, oparłam się na łokciach, a Janek podciągając spódnicę, pod którą już nie było niczego, spokojnie mógł wejść w moją Cipkę i ją mocno wypełnić, a gdy dochodzi do szczytowania, ja odjeżdżam w obłędnym uniesieniu rozkoszy. Po spełnionym wspaniałym akcie Janek podał mi chusteczki jednorazowe, dwie wsunęłam w swoje krocze, szybko poprawiłam spódniczkę, a on spodnie, przeszliśmy na bok stołu i usiedliśmy, aby trochę odreagować. Zrobiło się już dobra szarówka, więc nie od razu zobaczyliśmy, że na wjeździe na parking stoi jakiś samochód. Rzeczywiście, myśmy swoje pieszczoty robili na stole w pozycji odwróconej do wjazdu, więc nawet nie zauważyliśmy momentu jego podjazdu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy już usiedliśmy, samochód ruszył, była to jakaś wersja samochodu terenowego, teraz robią się modne, podjechał blisko naszego samochodu i wysiadło z niego trzech &quot;mięśniaków&quot;. Trzech młodych ludzi, dobrze zbudowanych i ekstrawagancko ubranych. Spojrzeliśmy po sobie i widać było w naszych oczach zakłopotanie. Przysiedli się do nas, wyjęli papierosy, próbowali poczęstować, odmówiliśmy, sami zapalili i zaczęli o czymś rozmawiać. Na pewno dwóch z nich nie mówiło po polsku. W pewnym momencie tych dwóch właśnie wstało, obeszli stół, jakby chcieli wejść do lasu, który był za naszymi placami. Ale okazało się to tylko wybiegiem, bo jeden zaczął wpychać się między mnie a Janka, a drugi usiadł z drugiej mojej strony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Janek uniósł się, próbując zaprotestować, ale zanim zdążył ruszyć ręką, dostał łokciem w brzuch, a gdy się zwinął zostałem popchnięty i spadł z ławki. Ja próbowałam krzyknąć, ale w tym momencie ten drugi złapał mnie za włosy i włożył w usta chyba chusteczkę, kneblując, tak, żebym nie miała możliwości krzyczeć. Janek próbował podnieść się z ziemi, ale zanim się wyprostował, dostał pięścią w twarz i znowu się przewrócił. Jednocześnie podszedł do mnie ten trzeci, chwycił za rękę i wykręcił tak, że musiałam wstać. Trzymając mocno wykręconą rękę poprowadził mnie na krawędź stołu i przechylił. Podszedł drugi i wykręcił mi drugą rękę do tyłu, tym sposobem całym ciałem opadłam na stół. Odwróciłam głowę w kierunku Janka, patrząc przeraźliwie na niego, ale on leżał na ziemi zwijając się z bólu po tym uderzeniu w brzuch, nie mając możliwości zrobienia czegokolwiek, bo obok stał ten trzeci, kiwnął tylko głową potwierdzająco, chcąc dać mi znać, abym się poddała, nie stawiała oporu. Ja zrozumiałam ten gest, bo jakby swobodnie opadłam na stół. Chyba jego decyzja była zasadna, bo w momencie, gdy położyłam głowę na stole jeden z nich zadarł mi spódnice, a drugi szykował się do wejścia we mnie. Musiałam go mocno poczuć, bo energicznie uniosłam głowę, spojrzałam na Janka, przymrużyłam oczy, jakby dając mu znać, dam radę i ze moment ją spokojnie opuściłam. Oni też zrozumieli, że się poddałam, bo puścili mi ręce, które przesunęłam tak, aby oprzeć głowę i wyjęli knebel z ust. Pierwszy skończył, wszedł drugi, tym razem już spokojnie uniosłam głowę, mrugnęłam oczami i oparłam ją o stół. Przy trzecim mój gest się jeszcze raz powtórzył. Gdy już wszyscy trzej mnie przelecieli, myślałam, że dadzą nam spokój, Jankowi pozwolili się wyprostować i oprzeć o stół, mnie również pozwolili się wyprostować i poprawić spódnicę. Ale niestety byliśmy w błędzie. Panowie stwierdzili, że jeszcze nie pora zakończyć tak wspaniale rozpoczęty wieczór. Dwóch z nich chwyciło mnie z tyłu za ręce wykręcając tak, że musiałam się pochylić i zadysponowali, że ja wsiadam do ich samochodu, a jeden z nich wsiada do samochodu z Jankiem i jedzie za ich samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Praktycznie nie mieliśmy wyboru, jakoś musieliśmy z tego parkingu wyjechać. Spojrzałam na Janka, kiwnął głową a ja nie stawiając oporu poszłam do tamtego samochodu, Janek do naszego. Ruszył samochód ze mną, ruszył Janek, wyjechaliśmy na główną drogę, to już było dobrze, ale po przejechaniu jakiegoś odcinka, w takich warunkach trudno ocenić odległość, skręciliśmy w jakąś podrzędna drogę, a za jakiś czas już zupełnie na drogę gruntową, wjeżdżając gdzieś w las. Po jakimś czasie w ścianie lasu zrobiła się przerwa, pojawiło się ogrodzenie i za ogrodzeniem jakaś zabudowa. W ogrodzeniu pokazała się brama otwierana elektrycznie i wjechaliśmy na teren podjeżdżając do widocznego z boku domu. Samochód, w którym jechałam wjechał do podziemnego garażu, a nasz samochód stanął na podjeździe. Jankowi polecili zostawić kluczyki w samochodzie, nie pozwolili mu również wziąć z sobą z bagażnika torby z dokumentami i telefonami. Poprowadzili nas do pokoju, był to jakby jakiś salonik, pod ścianami duża narożna kanapa, jakieś pledy, na środku ława, po bokach dwa fotele. Gdy weszliśmy, przytuliliśmy się do siebie, a w naszych oczach rysowało się pytanie, co z nami będzie ? Okazało się, że nie mamy zbyt dużo czasu na dyskusję, bo otworzyły się drzwi, wszedł jeden ze znanych już mężczyzn, przyniósł dużą butelkę wody mineralnej, ale w drugiej ręce trzymał coś w rodzaju pejcza. Tym pejczem wskazał nam drzwi, informując, że jest tam toaleta i za piętnaście minut umyta i owinięta w ręcznik mam czekać na jego przyjście. W pierwszej chwili nie zwróciliśmy uwagi, że ta dyspozycję wydał tylko w stosunku do mnie, ale oboje podeszliśmy do wskazanych drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczywiście, była to średniej wielkości łazienka, z kabiną natryskową. Zdjęliśmy z siebie swoje ubrania i swoim zwyczajem, weszliśmy razem pod natrysk. Janek myjąc mnie ostrożnie dotknął mojej Cipki, pytając, czy bolało, stwierdziłam, że nie, i powiedziałam, że dobrze, że kiwnął głową, abym się poddała, bo wtedy się rozluźniłam. Długo się myliśmy, mając nadzieję, że zmyjemy z siebie to okropieństwo, uzgadniając jednocześnie, że nie będziemy stawiali oporu ich poczynaniom, przecież w którymś momencie będą musieli nas wypuścić. Rzeczywiście, na półce leżały duże, kąpielowe ręczniki, wytarliśmy się, mokre ułożyliśmy na wieszakach, a nowe suche owinęliśmy się i wyszliśmy do pokoju. Zdążyliśmy napić się trochę wody, gdy otworzyły się drzwi, wszedł nasz &quot;nadzorca&quot;, bo miał w ręku tego pejcza. Za nim weszło jeszcze dwóch, którzy podeszli do Janka i błyskawicznie założyli mu kajdanki na ręce, próbował się szamotać, ale wówczas nadzorca doskoczył do niego od tyłu i założył mu kajdanki na nogi, na końcu spięli go krótkim łańcuchem pomiędzy kajdankami, tak, że nie mógł się wyprostować, po czym nadzorca wskazując na mnie, kazał iść. Janek poderwał się, ale tak skuty przewrócił się na podłogę, nie mógł w żaden sposób mi pomóc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parę kroków korytarzem i schody w dół, tak jakby do garażu, ale w drugą stronę, drzwi się otworzyły i znalazłam się w półmrocznym, bliżej nie określonym pomieszczeniu. Otworzyły się boczne drzwi i zaczęli wchodzić &quot;nasi znajomi&quot;, chyba też po jakiejś toalecie, bo w białych frotowych szlafrokach. Ale okazało się, że jest nowy, nieznajomy, czyli w sumie czterech. Popatrzyłam na nich, bo nie wiedziałam, co mnie czeka. Nadzorca wskazał mi stojący parę kroków przede mną stół i polecił rozłożyć na nim ręcznik. Spojrzałam, bo przecież, jak tam położę ręcznik, to zostanę naga, ale za chwilę to zrobiłam, ponieważ nadzorca w znaczący sposób podniósł tego pejcza do góry. Położyłam ręcznik na tym stole jak obrus, w tym momencie nie zwróciłam uwagi, że wymieniali między sobą jakieś zdania i stanęłam przed tym stołem. Podeszli trzej, dwóch z nich chwyciło mi ręce, a trzeci chwycił włosy na tyle głowy i mocno odchylił ją i chwycił za nos. Wówczas otworzyłam usta, wtedy czwarty podszedł z małą butelką, taką, jakie są w sprzedaży z napojami i zaczął mi wlewać do ust zawarty w niej płyn. W pierwszej chwili się zachłysnęłam, ale później wyrównałam oddech i piłam to, co on mi wlewał do gardła. Miało to smak jakiegoś napoju, ale trudno powiedzieć jakiego. Gdy już wszystko wypiłam puścili mi głowę i ręce, abym mogła się trochę wytrzeć, bo w pierwszej chwili zachłysnęłam się. Gdy się już wytarłam dali mi znać, abym się położyła na plecach, na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wówczas podeszło do mnie dwóch, jeden złapał mnie za jedną nogę, drugi za drugą i pozapinali na nich po jednym kółku od kajdanek, zaraz też zorientowałam się, że do drugiego kółka przyczepiona jest linka, która prowadzi gdzieś do ściany. Po chwili zaczęli te linki podciągać, w efekcie czego moje nogi najpierw zostały podciągnięte do góry i mocno na boki, tak, że całe moje krocze zostało wystawione na widok publiczny. Gdy już mnie ułożyli zobaczyłam jednego z nich, jak podchodzi do mnie z dużą, niebieską tubą. Byłam cała przerażona, że on chce mi tę tubę gdzieś wsadzić, ale okazało się, że jest to pojemnik z pianką do golenia. Zawsze dbałam o to, aby moje owłosienie łonowe wglądało estetycznie, ale widać tym panom to nie odpowiadało, bo wysmarowali mi całe podbrzusze pianką i zaczęli golić. Nie trwało to długo i cała moja Cipka świeciła się ogolona i czymś nakremowana, ale jednocześnie zorientowałam się, że jestem jakby odurzona, niby widzę, co się dzieje, ale nie bardzo mogę zareagować. Sądzę, że była to sprawa tego napoju, który dali mi do wypicia a sprawa golenia była tylko kwestia zwłoki czasowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niby chcąc obejrzeć moja Cipkę zbliżyli się wszyscy do mnie, a nadzorca trzymanym w ręku pejczem uderzył mnie w sam rowek, po czym stwierdził, dostałaś cztery razy, bo jest nas czterech, ale jak będziesz niegrzeczna, dostaniesz więcej. Na pewno nie miałam ochoty na więcej, bo po tych czterech uderzeniach Cipka mnie bolała niesamowicie. Jednocześnie zrozumiałam również, co znaczy ta przestroga, bo panowie zaczęli rozpinać szlafroki. Pierwszy wszedł we mnie nadzorca, krzyknęłam z bólu, on wbił się w moją Cipkę z całej siły, a ponieważ nie był ułomkiem, czułam go doskonale, ale nie da się ukryć, że gdy kończył czułam duże podniecenie. Po nim drugi, wcale nie gorszy, Cipka bolała mnie już mocniej a pomimo to osiągnęłam jeszcze wyższy poziom podniecenia. Gdy wchodził trzeci mocno jęczałam z bólu, on na to nie zważał, wbijał się coraz mocniej doprowadzając mnie już do orgazmu, przy czwartym jęczałam już na wejściu, bo Cipka była już mocno spuchnięta, ale on się tym nie przejął, po dłuższej chwili dobijania wlał we mnie swoją spermę , powodując, że całkowicie odpłynęłam. Skończyli, odpięli mi nogi i minęła dłuższa chwila, zanim mogła na nich stanąć. Gdy opierałam się o stół i czekałam, aż mi wróci czucie, nadzorca podał mi butelkę, mówiąc - pij. Nie da się ukryć, że po tych &quot;ćwiczeniach&quot; bardzo zaschło mi w gardle i praktycznie odruchowo wzięłam butelkę, przyłożyłam do ust i wypiłam. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że w tej butelce mogło być coś doprawione, ale było już za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moment miałam nadzieję, że to koniec tej zabawy i już będę mogła iść do Janka i będziemy mogli jechać do domu. Ale moja nadzieja była przedwczesna. Panowie zaprowadzili mnie do pokoju na piętrze, który okazał się być dużą sypialnia. Pod przeciwległa ścianą stało duże łóżko, do którego było swobodne dojście z przodu i z obu boków. Panowie wskazali mi ręką - tam jest łazienka, umyj się a tam stoi picie. Jak się umyjesz, to możesz się położyć. Tyle dyspozycji, panowie wyszli. Rzeczywiście, nie czekając na nic weszłam do łazienki, puściłam prysznic, długo się myłam, szczególnie bolącą Cipkę, owinięta w świeży ręcznik wyszłam, spostrzegłam stojące butelki i już nie zastanawiając się nad konsekwencjami, wypiłam jedną do dna, podeszłam do łóżka i z dużą w nim się położyłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, nie dane mi było zbyt długo odpoczywać, bo otworzyły się drzwi i weszli wszyscy panowie. Jeden z nich ułożył się na łóżku, na wznak, rozsunął nogi, między którymi wyraźnie piała już do góry jego pałka, dając mi znać abym idąc na rękach i nogach, do niego się zbliżyła. Gdy byłam w zasięgu jego ramion, chwycił mnie za ramiona, podciągnął tak, że jego pałka znalazła się na wysokości mojej twarzy. Wiedziałam, że mam go wziąć w usta, ale wiedziałam też, że nie będzie to takie łatwe. Podparłam się na łokciach i szeroko rozchylając usta wsunęłam go do buzi. Wówczas pozostali panowie podnieśli moje biodra tak, abym mogła oprzeć się na kolanach i aby oni mogli wejść we mnie od tyłu. Jeden z nich mocno rozsunął moje nogi i przymierzył się ze swoja pałką do mojej Cipki. Ponieważ była ona cała obolała, w odruchu obronnym próbowałam wyprostować się, ale dało to wręcz odwrotny efekt. Jego pałka zaczęła wchodzić w moją Cipkę, a ponieważ była jeszcze nie rozluźniona, miałam wrażenie, jakby mnie rozdzierał. Trzymając mocno moje biodra, co rusz do wbijał się głębiej i głębiej. Ten wbijał się do przodu a drugi trzyma za ramiona, abym nie wypuściła jego pałki z ust. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że ta sytuacja zaczyna mnie podniecać, szczególnie w tym momencie, gdy siedząca w mojej Cipce pałka doszła do oporu, powodując wrażenie kompletnego wypełnienia. Po pierwszym przyszedł drugi, jeszcze mocniej się we mnie wbijał, a ja już zaczynałam mocno puszczać swoje soki, gdy wszedł trzeci podniecona byłam tak mocno, że sama wypinałam Pupę do góry. Skończył, puścił moje biodra, pierwszy puścił moje ramion i jednym ruchem przekręcił mnie na wznak, rozsunął nogi i z wielkim impetem wszedł we mnie. Ja, mając możliwość swobodnego oddychania najpierw złapałam kilka głębokich oddechów, a po chwili zaczęłam jęczeć osiągając obłędny orgazm w momencie, kiedy on szczytował. Skończył, wstał i wyszli, mówiąc mi - idź się umyj. Zorientowałam się - to jeszcze nie koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umyłam się i położyłam na łóżku, ile leżałam, nie wiem, ale po pewnym czasie pojawił się nadzorca i kazał mi iść. Zeszliśmy do salonu, gdzie na środku stał stół obstawiony krzesłami, w kącie narożnik, a w prawo od wejścia palący się kominek. Panowie lekko odsunęli krzesła na bok i kazali położyć na nim ręcznik, którym byłam owinięta. Gdy go rozprostowałam jeden z nich usiadł tak, że biodra miał na krawędzi stołu, nogi mocno rozsunięte, oparte o krzesła, a sam mocno odchylił się do tyłu, podpierając się na łokciach. Wówczas pozostali kazali mi wejść tyłem na te rozstawione krzesła, po czym wskazali, że mam siadać na tę wystawioną pałkę. Spojrzałem z niedowierzaniem i zanim zdążyłam coś powiedzieć, w ręku nadzorcy zobaczyłam pejcza, więc już nie ociągając się zaczęłam przymierzać się do tego siadania, mówiąc do tego, co stał przede mną - pomóż. On chwycił mnie za jedną rękę, druga ręką przetarłam Pupcie sokami puszczonymi przez Cipkę, natomiast pozostali, kiedy zaczęłam kucać chwycili mnie za pośladki i podudzia naprowadzając na wystającą pałę. Przyszedł moment, że dziurka w mojej Pupci oparła się na wystającej pale i wówczas okazało się, że jest ona niewspółmiernie do tej pały mała. Ale to już nikogo nie interesowało, żelazne ręce trzymających mnie panów poczęły napierać w dół, aż pałka zaczęła wchodzić do środka. Im głębiej wchodziła ta pała w moja Pupcię, tym bardziej jęczałam, czując, jak ja rozdziera. Gdy już cała siedziałam na tej pale, ten, na którym siedziałam chwycił mnie za ramiona i przyciągnął do siebie, a pozostali panowie chwycili moje nóżki i podnieśli je mocno do góry i na boki, tak, że odsłoniła się szparka mojej Cipki. Wówczas jeden przystawił się do niej i zaczął w nią wchodzić, nie było takie proste, bo w tej części brzuszka siedziała już pałka tego co na dole. Tym nie mniej jego to nie interesowało, chwycił mnie za biodra i jednym mocnym pchnięciem wszedł we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozdarłam się na cały głos, bo myślałam, że mnie rozerwie, ale po chwili poczułam przyjemny ucisk napierającej pałki na moja szyjkę, Cipka puściła swoje soki i zrobiło się bardzo podniecająco. Im mocniej on się we mnie wbijał, tym więcej puszczałam soków, aż zaczęłam mocno jęczeć w momencie jego szczytowania. Po nim wszedł drugi, już było lepiej, bo Cipka puściła soki i się rozluźniła, co w efekcie dało mi bardzo wysoki poziom podniecenia. Przy trzecim już tylko jęczałam mocno podniecona osiągając orgazm w momencie jego szczytowania. Gdy trzeci skończył panowie zdjęli mnie z tego pierwszego, no chwycił mnie za biodra, pokazując, abym położyła się na plecach na stole, dwóch chwyciło moje nogi unosząc je do góry a on wszedł we mnie wbijając się w rozluźnioną Cipkę bardzo mocno, powodując, że znowu odjechałam w pełnym orgaźmie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwóch wyszło, ale dwóch zostało i gdy już zwlokłam się z tego stołu pokazali mi, że mam iść w kierunku pokoju, gdzie trzymali Janka. Ucieszyłam się, myśląc, że to już koniec. Otworzyli drzwi, Janek siedział skuty na kanapie, otulony w jakiś pled. Jeden z nich rozpiął mu łańcuch i kajdanki na nogach, po czym powiedział, możecie iść się umyć. Spojrzeliśmy po sobie, a więc to jeszcze nie koniec, nie było na co czekać, poszliśmy pod prysznic i mocno się do siebie przytuliliśmy, chciałam coś powiedzieć, ale Janek położył mi palec na ustach, mówiąc, nie trzeba i zaczął delikatnie myć. Skończyliśmy i tak, jak poprzednio usiedliśmy na kanapie owinięci w ręczniki i pledy, czekając na ciąg dalszy. Nie trwało to długo, otworzyły się drzwi, znowu stało dwóch i pokazali nam, że mamy iść, tym razem oboje. Weszliśmy do salonu, w którym już byłam, ale tym razem kazano nam podejść w kierunku kominka, przy którym siedział nasz nadzorca, a obok stał średniej wysokości stołek. Polecił mi ułożyć ręce na pośladkach, po czym jeden z panów spiął mi je kajdankami, tak, że nie miałam możliwości przełożyć ich do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wówczas nadzorca wyjął spod szlafroka jakiś przedmiot i poinformował nas, że Janek ma równo, pionowo trzymać go na stołku a ja mam, siadając, wsadzić go sobie w Cipkę. W tym momencie nadzorca podał Jankowi to coś do ręki, okazało się, że jest to wcale nie małych rozmiarów sztuczny penis. Jednocześnie nadzorca powiedział do mnie, że jeżeli podczas wsuwania wyślizgnie mi się, to będą następne baty. Jankowi wolno było rozciągnąć mi Cipeczkę. Batów to już miałam dosyć, toteż poprosiłam Janka, abym mocno trzymał. Wziął tego penisa z rąk nadzorcy, ja rozsuwając nóżki stanęłam okrakiem nad tym stołeczkiem, Janek przyklęknął przed mną, patrząc jak go ustawić. Chyba na szczęście dla mnie ten stołeczek był troszeczkę za wysoki, więc aby ta pała mogła zacząć wchodzić w moja Cipkę, musiałam lekko stanąć na palcach. Spojrzeliśmy sobie w oczy, po czym ja pisnęłam &quot;Teraz&quot;, podnosząc się na palcach, Jankowi udało się nakierować głowę tej pały na otwór mojej Cipki i gdy opuściłam już się na palcach, oparłam się też o te pałę. Rzeczywiście była dużego rozmiaru, więc zaczęłam trochę ruszać się na niej, ale w tym momencie Janek proszącym głosem powiedziałem &quot;Przyj&quot; i udało się, głowa weszła do środka. Nadzorca uważnie patrzył, ale nic nie powiedział, natomiast ja opuszczając swój ciężar ciała zaczęłam nabijać się na tę pałę. Gdy przeszła głowa, dalej już szło w miarę szybko, zaczęły się problemy, przed samym końcem, bo pała znalazła już opór wewnętrzny. Janek zaszedł mnie z tyłu, ukląkł i rękoma zaczął rozsmarowywać mój brzuszek, pomogło i oparłam się siadając na tej pale. Nadzorca kazał mu się odsunąć, kiwnęłam głową, że tak, sam też wstał, kazał mnie wstać, wsunął mi ręką między nóżki i szarpnął do góry. Jęknęłam, ale pały już głębiej nie dało się wsadzić. Wówczas pokazał mi, że mam się obrócić i uklęknąć. Nadzorca rozpiął mi kajdanki i zadbał, abym zajęła odpowiednia pozycje na kolanach, dwóch innych znalazło się z przodu, wówczas nasmarowawszy swoja pałę, zaczął wchodzić w moja Pupcię. Zaczęłam znowu krzyczeć, że ciasno, ale kleszcze mięśniaków nie pozwalały na żaden ruch, nie pozostawiały żadnej wątpliwości, on to musi dokończyć. Ale okazało się, że nie tylko on, pozostali również, tyle tylko, że co następny, to już jęczałam słabiej, bo Pupcia się rozciągnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie ostatni skończył, puścili mnie, osunęłam się na podłogę. Mięśniaki poszły, nadzorca rozpiął Jankowi kajdanki i wskazał, że ma mnie podnieść i mamy iść w kierunku pokoju. Podtrzymując mnie doszliśmy do pokoju, nadzorca przekazał informację, że jak się umyjemy, to jesteśmy wolni. Tym razem już błyskawicznie skoczyliśmy pod natrysk, myjąc mnie, Janek pomógł wyjąć mi tę pałę, szybko wytarliśmy się, ubrali w to co mieli i do samochodu. Wychodząc, owinęłam w ręcznik i schowałam pod pachę te pałę, którą jeszcze nie tak dawno miałam w swojej Cipce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszliśmy przed dom, tam stał nasz samochód, a za kierownica siedział jeden z mięśniaków. Gdy nas zobaczył, powiedział, że nas wyprowadzi. Janek pomógł położyć mi się na tylnym siedzeniu, sam usiadł i mięśniak ruszył. Za nami ruszył ich samochód. Rzeczywiście wyprowadził nas do głównej drogi, wysiał, Janek usiadł za kierownicą i ruszyłem ku domowi. Po kilku godzinach dojechaliśmy do domu, było niedzielne popołudnie. Po przyjeździe o dziwo, oboje byliśmy uśmiechnięci, kwitując &quot;Nareszcie w domu&quot;. Ja stwierdziłam, zrób herbaty, napuść wody do wanny i wykąpiemy się. I tak też było, popijając herbatę i dobre czerwone wino odreagowaliśmy. Wyszliśmy z wanny, wytarci w nasze ręczniki poszliśmy do naszej sypialni. Wieczorem Janek poszedł po nasze rzeczy, sprzątając tylną kanapę znalazł owiniętą w ręcznik ukradziona pałę. Przyniósł do domu i pokazując mi - a to po co ? Spojrzałam i stwierdziłam - może się jeszcze przyda i oboje zaczęliśmy się głośno śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłam szczęśliwa, że jesteśmy już z Jankiem w domu. Ja bezpieczna leżałam w łóżku, Janek bardzo się mną opiekował. Oczywiście nie potrafiliśmy z Jankiem długo leżeć obok siebie bezczynnie. Pieściliśmy się i kochaliśmy na zmianę, ale tym razem delikatnie. Zmęczeni zasnęliśmy przytuleni do siebie, trzeba odpocząć, bo jutro też jest dzień… I trzeba wstać i wrócić do codziennych obowiązków.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/3797164800592126542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/powrot-z-urolpu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/3797164800592126542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/3797164800592126542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/powrot-z-urolpu.html' title='Powrót z urolpu'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-707229457684407559</id><published>2016-04-20T02:04:00.000-07:00</published><updated>2016-04-20T02:04:00.142-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="orgia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="seks w grupie"/><title type='text'>Noc pełna przyjemności</title><content type='html'>Już od dawna chciałam to zrobić. Pojedynczy seks, czy to z kobietami czy z facetami, sprawiał mi wiele przyjemności, ale brakowało w nim tego czegoś takiej iskry. Marzyłam o prawdziwej, dzikiej, a może nawet odrobinę brutalnym pieprzeniu. Na samą myśl o tym robiłam się wilgotna. W końcu zdecydowałam się. Kino porno w Krakowie niedaleko dworca. Byłam już tam wcześniej jako &quot;on&quot;, i zawsze miejsce to było wypełnione gejami, trzepiącymi sobie nawzajem oraz samotnikami walącymi namiętnie swe olbrzymie pały.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłam wybrać się tam w tygodniu, aby uniknąć niepożądanych weekendowych klientów, spragnionych jednodniowych wrażeń. W końcu nadszedł wyznaczony dzień. Od samego rana miałam takie dreszcze, że myślałam, iż eksploduję. Gdy nadszedł wieczór, zaczęłam się szykować. Wzięłam gorącą kąpiel, ułożyłam fryzurę, delikatny i odrobinę perwersyjny makijaż i ciuchy. Od dawna miałam zaplanowane, co dziś na siebie włożę, więc mimo rosnącego napięcia, ubrałam się szybciutko i byłam gotowa do drogi. Miałam na sobie ciemne pończochy, buty na wysokim obcasie, czarną, krótką sukienkę uszytą z koronek i strasznie prześwitującą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałam na siebie w lustrze, widziałam przez nią swoją czarną, seksowną bieliznę. Nałożyłam na siebie długi do kostek płaszcz, opięłam się szczelnie i wyszłam. Do kina miałam jakieś 5 minut drogi krążąc pomiędzy kamienicami, ale z każdym krokiem coraz bardziej się bałam i zastanawiałam, czy może jednak nie odłożyć tego na inny dzień. Nagle, gdy skręciłam w boczną uliczkę zobaczyłam dwóch podpitych, rosłych nastolatków. Zwolniłam szybki krok, ale nie było już czasu, aby się wycofać. Obaj spojrzeli na mnie. Kątem oka zauważyłam jak moje nogi wynurzają się rytmicznie spod rozcięcia płaszcza i zadrżałam na myśl o zaczepkach z ich strony. Gdy mijałam ich szerokim łukiem, nagle jeden z nich krzyknął: - Hej, ślicznotko! Poczekaj chwilę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanęłam. Chciałam jak najszybciej uciec, ale stałam jak wryta i czekałam co się wydarzy. Jeden z nich podszedł do mnie, obejrzał mnie i zapytał wprost: - Ile?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego się nie spodziewałam. Byłam tak zaskoczona, że sama nie wiem czemu, wypaliłam mu: 300.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy chłopaka pojawił się grymas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kurwa! Nie mam tyle! Jebana z ciebie dziwka jak chcesz tyle forsy - krzyknął i odszedł do swego kumpla. Dopiero teraz dotarło do mnie, co się wydarzyło i powoli zaczęłam się od nich oddalać. Gdy skręciłam w kolejną uliczkę, zatrzymałam się na chwilę. Oparłam się o ścianę i zapaliłam kolejnego już dzisiaj skręta. Cała drżałam. Nie tyle ze strachu, co z podniecenia na samą myśl o tym jak mogłoby się to zakończyć. W końcu taki był cel dzisiejszej wyprawy. Powoli wyprostowałam się i ruszyłam dalej. Po chwili dotarłam do kina i wkrótce ukazała mi się znajoma twarz kasjerki. Spojrzała na mnie obojętnie, skasowała 10 zł, po czym znów oddała się przerwanej lekturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jeden głębszy wdech i przeszłam przez ciemne zasłony na salę kinową. Na ekranie jakiś Murzyn walił panienkę prosto w tyłek i wokół roznosiły się głośne pojękiwania dochodzące z głośników. Na sali, tak jak się spodziewałam, było tylko kilku facetów, którzy w tym momencie wgapili się we mnie swymi zdziwionymi oczami. Szybko upatrzyłam miejsce w ostatnim rzędzie i spokojnym krokiem ruszyłam w jego kierunku. Usiadłam wygodnie na plastikowym krześle, rozpiąwszy płaszcz założyłam nogę na nogę i czekałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpatrywałam się w ekran i udawałam, że nie widzę tych wszystkich pożądliwych spojrzeń. Stopniowo panowie zaczęli się odwracać w stronę ekranu i po chwili wszyscy, lub prawie wszyscy, oglądali film. Dopiero teraz mogłam się spokojnie rozejrzeć. Panowie byli w wieku od 30 do 50, różnej postury i ubioru. Słowem, 12 przeciętnych, samotnych i pewnie strasznie wyposzczonych facetów. Obok mnie, po prawej, siedział wysoki, szczupły brunet, a po lewej jakiś starszy łysawy pan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniecenie zaczęło we mnie narastać, a dochodzące z głośników jęki i panujący półmrok tylko to potęgowały. Zaczęłam delikatnie głaskać się po udzie. Katem oka zauważyłam jak mężczyzna po prawej rozpina sobie rozporek i wyciąga swojego kutasa na wierzch. Był wielki i gruby, i od razu zapragnęłam go mieć w sobie. Facet bawił się nim delikatnie i jak gdyby nigdy nic oglądał film. Byłam już tak podniecona, że puściły mi wszystkie hamulce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sięgnęłam ręką do jego krocza i objęłam dłonią jego penisa. On jak gdyby na to czekał, oparł się wygodniej i dalej oglądał film. Bawiłam się nim przez chwilę również wpatrzona w ekran, czując jak robi się coraz sztywniejszy. Murzyn na ekranie najwidoczniej miał już dość, bo wyskoczył z panienki, a ona ochoczo zabrała się za obciąganie. Spojrzałam na &quot;partnera&quot;, miał odchyloną do tyłu głowę i zamknięte oczy. Pochyliłam się nad nim i objęłam ustami jego dużego kutasa. Facet zadrżał i jęknął głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęłam go powoli połykać. Coraz głębiej i głębiej. Lizałam główkę i ssałam go namiętnie. Nagle poczułam jak ktoś głaszcze mnie po udzie. Nie odwróciłam się, ale wiedziałam że to pewnie ten starszy pan siedzący obok. Wypięłam mocniej tyłek w jego stronę i dalej ssałam ochoczo stojącego kutasa. Wędrowałam językiem od jajek po pępek, by po chwili znów pochłonąć ustami grubego fallusa. Facet z tyłu coraz śmielej pieścił mój tyłek. W końcu podciągnął mi sukienkę do góry i swoje pieszczoty przeniósł we właściwsze miejsce. Głaskał mnie delikatnie po nagich pośladkach, sięgając coraz niżej i niżej. Odchylił mi na bok majteczki i sięgnął palcem do mojej dziurki. Drażnił ją przez chwilę i poczułam jak wciska się do środka. Wpuściłam go powoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogarnęło mnie uczucie wypełnienia. W gardle pulsujący penis, a w tyłku już nie jeden, a trzy palce posuwające mnie rytmicznie. Zaczęłam cichutko jęczeć i oddałam się bez reszty tym przyjemnościom. Po chwili zapragnęłam mieć w sobie tego ogromnego kutasa. Powoli wstałam i stanęłam przed nim. Facet spojrzał na mnie pożądliwym wzrokiem. Zsunęłam płaszcz z ramion i zaczęłam dotykać lubieżnie swego ciała przez sukienkę. Podciągnęłam ją delikatnie i zsunęłam sobie majteczki. Mężczyzna spojrzał &quot;tam&quot; i zauważyłam ten znany mi błysk w oku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie czekając na jego reakcję, opuściłam sukienkę i usiadłam na nim okrakiem. Spojrzałam mu w oczy, czując pod sobą jego mocno pulsującego fiuta i wsunęłam język między jego wargi. Poczułam jak jego ręce wędrują po moim ciele. Zaczęliśmy się namiętnie całować. Po chwili uniosłam nieco biodra, a on naprowadził kutasa na wprost mojej dziurki. Zaczęłam opadać na niego. Coraz głębiej i głębiej, aż przeraziłam się, że nie będzie miał końca. W końcu opadłam na niego cała. Czułam jaki był gorący i wypełniał mnie całą. Zacisnęłam delikatnie uda i zaczęłam go ujeżdżać. Coraz szybciej i coraz głębiej. Dyszałam i jęczałam głośno. On ściskał mnie za biodra i czułam, że zaraz chyba wystrzeli. Kątem oka zauważyłam, że panowie w kinie wstają i podchodzą do nas, wyciągając i trzepiąc sobie penisy. Zapragnęłam dać im jeszcze więcej wrażeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zeskoczyłam z niego i uklęknęłam między jego nogami. Pragnęłam jego gorącej spermy, ale wolałam ją połknąć na oczach tych wszystkich spragnionych facetów. Pochyliłam się i zaczęłam mu obciągać. Brałam go głęboko do gardła i ciągnęłam mocno. Facet jęknął głośniej i po chwili gorąca sperma zalała moje gardło. Była gęsta i słonawa. Zlizywałam każdą kropelkę i połykałam wszystko. Nagle poczułam jak ktoś łapie mnie mocno za pośladki, rozchyla je i pakuje się prosto do mojej dziurki. Krzyknęłam głośno, ale zaraz poddałam się jego rozkosznym pchnięciom. Rżnął mnie mocno sapiąc przy tym i przeklinając pod nosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Podoba ci się dziwko, co? Zerżnę ostro twoje dupsko, ty mała kurewko - usłyszałam za plecami. Pieprzył mnie tak mocno, że myślałam, że zwariuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet przede mną wstał i odsunął krzesło, a zaraz na jego miejscu klęknął inny wpychając swą pałę prosto w moje usta. Złapał mnie za włosy i zaczął mnie pieprzyć. Pchał kutasa głęboko do gardła, a ja myślałam, że zaraz mnie udusi. Chwycił mnie mocniej za głowę i teraz już bez żadnego oporu z mojej strony pieprzył mnie mocno i głęboko. Facet z tyłu przyśpieszył tempo i po chwili poczułam, jak jego sperma wypełnia mój tyłek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze kilka pchnięć i wycofał się ze mnie delikatnie. Poczułam jak lepka sperma wypływa ze mnie i spływa stróżkami po udach. Po chwili poczułam jakieś inne dłonie na biodrach i zaraz kolejnego ogromnego kutasa w sobie. Facet z przodu zaczął głośno jęczeć i po chwili jego sperma trysnęła mi prosto w twarz. Zlizywałam ją jęcząc i ssąc jego kutasa. Potem był kolejny i kolejny, a za każdym razem czułam jakby ich penisy były coraz większe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panowie zmieniali się co chwila, a gdy już skończyli, ubierali się i wychodzili. W końcu zostałam sama. Wciąż na kolanach i podparta rękoma, dyszałam ciężko i nie mogłam dojść do siebie. Po chwili wstałam, poprawiłam się i zapaliłam skręta, pogrążona w stanie cudownej ekstazy. Na ekranie lizały się jakieś lesbijki i od razu moje myśli skierowały się na kasjerkę. W końcu była młodą i bardzo atrakcyjną kobietą. Ale nie, nie miałam już sił i nie chciałam się jeszcze pozbawiać tej rozkosznej kobiecości. Wstałam, wzięłam do ręki płaszcz i wyszłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za kotarą ukazała się kasjerka, która wciąż czytała, a ja zastanawiałam się czy nie widziała tego, co się przed chwilą działo. Minęłam ją i zaczęłam wychodzić. - Hej! Poczekaj chwilę laluniu - usłyszałam za plecami. Stanęłam i powoli odwróciłam się w jej kierunku. - Myślisz że możesz tu tak wejść i dać się zerżnąć przez stado samców? Zapadło milczenie. Cisza zdawała się trwać wiecznie. - Podejdź tu - usłyszałam i zbliżyłam się do lady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Za przyjemność trzeba tu płacić - powiedziała, spoglądając już nie w oczy, ale na moje ciało. Zatrzymała wzrok na udach i patrzyła jak wypływająca ze mnie sperma kapie na podłogę. Wstała i obeszła mnie od tyłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dobrze ci było? - spytała. A ja nie odwracając się szepnęłam drżącym głosem: - Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła mnie dotykać. Jej delikatne palce błądziły po moim ciele, docierając do otworka i zanurzając się w nim delikatnie. - Zaraz zobaczysz, co znaczy dobrze - krzyknęła i popchnęła mnie na ladę. Upadłam cała przerażona i jednocześnie strasznie podniecona tym co się dzieje. Kobieta rozstawiła mi szerzej nogi i zadarła do góry sukienkę. Poczułam jak wpycha we mnie powoli palce. Dwa, trzy, cztery...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął mnie ogarniać strach i powoli dochodzący tępy ból. Kobieta przycisnęła mnie mocniej do lady, tak że nie miałam już wyjścia jak tylko poddać się jej ruchom. Wycofała dłoń i pieściła delikatnie moje pośladki. Po odprężającej chwili poczułam jak znowu wchodzi we mnie, ale już całą dłonią. Krzyknęłam przerażona i podniecona zarazem, ale nie mogłam się cofnąć przytłoczona do lady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wejdź we mnie...- wyszeptałam resztką sił i poczułam jak jej dłoń zagłębia się we mnie coraz głębiej i głębiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przejmujący ból pomieszany z rozkosznym szaleństwem zawładnął mym ciałem. Zagryzałam wargi i pragnęłam, aby w końcu weszła cała. Nagle poczułam przerażający ból. Czułam jakby mnie coś rozrywało od wewnątrz. Po chwili ból ustąpił przyjemnemu uczuciu wypełnienia i znów zaczęłam cichutko jęczeć. Jej dłoń była cała we mnie, a ja czułam każdy jej ruch. Było mi tak cudownie, że chciałam, aby to trwało wiecznie. Po chwili powoli wycofała swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstała i powiedziała, jakby gdzieś z oddali: - Muszę posprzątać - i wyszła do sali kinowej. Leżałam tak jeszcze przez chwilę, po czym wstałam, ubrałam płaszcz i wyszłam cała obolała. W drodze powrotnej pomyślałam o tych chłopakach w uliczce, ale jakoś dziwnie nie bałam się ponownego spotkania. Skręt w prawo i... stoją. Właściwie to jeden stał, a drugi już chyba całkiem zalany siedział oparty o ścianę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podeszłam i zapytałam stojącego: - To co, masz już kasę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to ten sam chłopak z którym rozmawiałam wcześniej. - Mam... 20 zł - odpowiedział i patrzył na moje odsłonięte spod płaszcza ciało. - Chodź - powiedziałam i skierowałam się do najbliższej bramy. Weszliśmy do ciemnego korytarza i stanęliśmy naprzeciwko siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Najpierw kasa - powiedziałam, sama nie wiedząc czemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnął z kieszeni pieniądze i wręczył mi nieśmiało. To musiał być jego pierwszy raz. Kucnęłam przed nim i rozpięłam mu rozporek. Na wierzchu pojawił się pokaźny i stojący kutas. Wzięłam go do ust i ssałam delikatnie. Chłopak jęczał cichutko, a ja obciągałam mu coraz szybciej. Chciałam, aby ten pierwszy raz za który zapłacił zapadł mu na długo w pamięci. Po chwili jego oczy zrobiły się wielkie, on sam się naprężył i wystrzelił spermą wprost w moją buzię. Zlizałam ociekające resztki z warg, wstałam i wyszłam z bramy. W ręce wciąż trzymałam pomięte 20 zł. Spojrzałam na nie, uśmiechnęłam się do siebie i pomyślałam rozkosznie, że noc jest jeszcze długa i wszystko przede mną...&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/707229457684407559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/noc-pena-przyjemnosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/707229457684407559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/707229457684407559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/noc-pena-przyjemnosci.html' title='Noc pełna przyjemności'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-598260648990705888.post-8588576325557818740</id><published>2016-04-16T03:36:00.000-07:00</published><updated>2016-04-16T03:36:01.247-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Długie opowiadania"/><title type='text'>Damian i jego wakacje</title><content type='html'>Mam na imię Damian lat 18, od urodzenia mieszkam w Częstochowie. Jestem przystojnym brunetem o piwnych oczach, zabawny, towarzyski, dusza romantyka. Tak przynajmniej mówią o mnie znajomi. Chciałbym przedstawić wam moją historię jaka spotkała mnie w te wakacje, rok 2015.Po utracie dziewczyny postanowiłem odizolować się na jakiś czas. Wiedziałem, że tylko samotność jest w stanie mi pomóc. Zaproszenie ciotki na wieś było idealną okazją, aby zapomnieć o tym co złe i wziąć się w garść. Od kąd pamiętam moja ciocia mieszka sama, mąż zostawił ją dla innej, pewnie dlatego, że nie mogli mieć dzieci. Ciotka Ilona to sympatyczna osoba, choć stwarza wrażenie tajemniczej, tak jak by kryła jakiś ogromny sekret. Miałem spędzić u niej 2tyg,tak więc nie tracąc ani chwili ruszyłem w drogę. Nigdy nie przypuszczałbym, że spotka mnie tam tyle pięknych i niezwykłych chwil wypełnionych &amp;nbsp;sekem ...czytajcie dalej a wszystko się wyjaśni...&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Gdy dotarłem na miejsce, było już późno, ten wieczór, był wyjątkowo ciepły i tajemniczo spokojny. Ciocia Ilona czekała już z kolacją. Kaczka nadziewana ziemniakami, oblana aromatycznym sosem wyglądała znakomicie.. Już podczas kolacji Ciotka dziwnie się na mnie patrzyła, popijając wiśniowe wino...zarzucała mnie masą pytań. Pytała o rodziców, o to jak mi idzie w szkole, a ja nie mogłem się skoncentrować...Ciągle wpatrywałem się w jej olbrzymie i jędrne piersi, okryte cienką, obcisłą, prawie przezroczystą koszulką. Jak zaczarowany siedziałem i gapiłem się na jej sutki, które jak diamenty lśniły w blasku mojej wyobraźni...nagle usłyszałem ciotkę...&lt;br /&gt;
-Damian powiedz mi czy masz dziewczynę?&lt;br /&gt;
-nie, nie mam - odparłem szybko odrywając wzrok od jej dekoltu..&lt;br /&gt;
-to bardzo nie dobrze, chłopak w twoim wieku i na dodatek taki przystojny powinien mieć kogoś -zaczerwieniłem się w momencie, nie wiedziałem co powiedzieć. Ciotka położyła swoją ciepłą i niezwykle delikatną, jak na swój wiek dłoń na mojej dłoni. Pocierając powiedziała.&lt;br /&gt;
-nic się nie martw stara ciotka na pewno coś wymyśli- powiedziała. Serce zaczęło mi bić jak oszalałem, przestraszyłem się własnych myśli. Nie wiedziałem jak mam zrozumieć te słowa. Wyrwałem szybkim ruchem rękę i powiedziałem&lt;br /&gt;
-jestem zmęczony Ciociu i chciałbym się położyć spać.&lt;br /&gt;
-Dobrze- &amp;nbsp;odparła wzdychając, jak by liczyła na coś więcej, tego letniego wieczoru. Zaprowadziła mnie do pokoju, ku memu zdziwieniu był w nim telewizor, dvd i stos płyt. Jednak nie miałem już siły nic oglądać. Położyłem się spać. Ilona pocałowała mnie w czoło i zgasiła światło .Sporo myślałem o tym co mi powiedziała, ale zmęczenie zrobiło swoje...usnąłem....Nagle w środku nocy obudziły mnie odgłosy dobiegające z kuchni położonej piętro niżej. Szybko wstałem i po cichutku zszedłem na dół po schodach. Przez uchylone drzwi zobaczyłem coś nieprawdopodobnego...Ciotka leżała na podłodze a na sobie miała tylko czarne pończochy, obok zaś koronkowa bielizna i masa gadżetów erotycznych. Stałem jak wryty a nogi drżały mi z każdą sekundą coraz bardziej. Widziałem jak ogromny sylikonowy kutas wchodzi do jej zarośniętej i mokrej szparki. Odgłosy jakie wydawała przeszywały całe moje ciało. W moich majtkach sterczał twardy jak drąg penis , który za wszelką cenę chciał się wydostać i posmakować wilgotnej dziury ciotki Ilony. Wystraszony jednak tą sytuacja wróciłem do pokoju. Wiedziałem, że ciotka nie chciała by uprawiać ze mną sexu. Nie mogłem usnąć, choć jęki dobiegające z dołu już dawno ucichły. Ciotka pewnie już spała a ja ciągle zastanawiałem się jak to możliwe. 40letnia kobieta bawi się wibratorami, no ale cóż, nie moja sprawa. Wiedząc, że już nie zasnę postanowiłem włączyć dvd. Nieoznaczone białe płyty...ciekawe co może na nich być....Siadłem obok tv wkładam płytę, a tu...Ostry film porno i w dodatku głos ustawiony na max. Jęczące aktorki było słychać w całym domu, myślałem, że zaraz zwariuje. Przecież moja ciotka jest kompletnie zboczona...nie zwlekałem jednak zbyt długo. Przyciszyłem głos i położyłem się na łóżku wygodnie. Wyjąłem go i zacząłem po prostu się masturbować, gdy drzwi nagle się otworzyły, a w nich stała...Ciotka!!!. Spanikowałem, chciałem się zakryć kocem, ale nie było go pod ręką. Cały czerwony spojrzałem na Ilonę. Twardy jak pień kutas w parę chwil skurczył się, a ja nie mogłem wypowiedzieć ani jednego słowa. Ciotka podeszła do mnie i wyszeptała&lt;br /&gt;
-no no, nie ładnie się tak bawić samemu chłopcze, może pozwolisz , że się dołączę???-Zacząłem się jąkać nie mogąc powiedzieć nic co miało by jakikolwiek sens. Wszystko działo się tak szybko.&lt;br /&gt;
Ciotka nie czekając na odpowiedz oderwała mi ręce od krocza, pochyliła się.... i po chwili miała go w ustach. Czułem niezwykłą przyjemność gdy jej język zmysłowo oplatał żołądź mego członka. On coraz głębiej wchodził jej do ust, by po chwili pokazać się w całej swej okazałości. Tak teraz stał i był gotowy...Ciotka spojrzała mi głęboko w oczy, a ja nie mogąc w dalszym ciągu nic powiedzieć, kiwnąłem głową prosząc w ten sposób by nie przestawała...Uchwyciła go raz jeszcze, tym razem nie było tak delikatnie. Wargi i zęby zaciskały się na każdym jego odcinku, ślina spływała po nim jak po wulkanie spływa gorąca lawa. Ciotka krztusząc się wydawała dźwięki rozkoszy podobne do tych z przed kilku godzin, gdy to do jej Cipy wbijał się ogromny silikonowy kutas. Poczułem niezwykła radość i pewność siebie. Chwyciłem więc jej głowę oburącz i zacząłem nabijać na swojego penisa. Co ciekawe podobało jej się to, nawet wtedy gdy się krztusiła, nie mogąc złapać oddechu...lizała moje jaja, a ja przeżywałem nieprawdopodobną rozkosz. Wstałem(rozumieliśmy się bez słów)bo i po co mówić coś w takiej niezwykłej chwili. Oświeciłem światło i teraz widziałem już wszystko dokładnie. Ciotka w oczach miała ogień ,słychać było nasze głośne sapanie, a w powietrzu unosiła się woń sexu i rozgrzanych ciał, która działała na mnie jak narkotyk. Rzuciłem ją na łóżko , była cała naga, Jej cycki, biodra, nogi a w szczególności cipa wyglądały zjawiskowo. Myślę, że żaden mężczyzna o zdrowych zmysłach nie pogardził by Ciotką Iloną...rozszerzyłem jej uda i językiem zanurkowałem w jej jeziorku .Pachniała pięknie a soki jakie z niej płynęły spijałem do ostatniej kropli, a było ich bardzo dużo. Mój język wchodził w nią coraz głębiej i głębiej. Słyszałem jak jęczy a całe jej ciało drży z rozkoszy. Czułem jak jej paznokcie wbijają mi się w ręce, a jej nogi oplatają mnie coraz to mocniej. Była taka delikatna, lizałem całe jej ciało. Sutki nabrzmiałe i twardsze niż u nie jednej nastolatki. Podgryzałem i ssałem, czyniąc jej tym samym wielką frajdę. Uklęknąłem przed nią i włożyłem w jej rozgrzaną cipę swojego czerwonego kutasa,(co mnie strasznie zdziwiło) była niezwykle ciasna. Teraz zamiast jęczeć zaczęła głośno krzyczeć.&lt;br /&gt;
-tak, ohhh tak, włóż go całego!!!!!!!!!oooo jak mi dobrze ahhhhhh!!!!!!!!&lt;br /&gt;
Pieprzyliśmy się tak jakieś 10min.Gdy cipka pod wpływem orgazmu się skurczyła, poczułem, że dochodzę. Szybko go wyciągnąłem i skierowałem go w stronę jej czerwonych jak wino ust. Otworzyła je a cały ładunek spermy wleciał do jej na język. Połknęła dosłownie wszystko, po czym wstała i mówiąc&lt;br /&gt;
-kolorowych snów- wyszła z pokoju.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Dźwięk dzwonka do drzwi domu i szczekające na podwórku psy spędziły mi sen z powiek. Głowa bolała mnie strasznie, suchość w ustach i nudności(przecież tamtego wieczora wypiłem tylko lampkę wina...ciekawe pomyślałem) nagle dobiegający z dołu głos Ciotki&lt;br /&gt;
-Damian wstawaj na śniadanie!!!.mamy gościa- Ucieszyłem się choć nie miałem pojęcia kto to jest.&lt;br /&gt;
Śniadanie sam na sam z Ciotką pewnie przyprawiło by mnie o zawał, po tym co stało się dzisiejszej nocy. Ubrałem się i nie pewnym krokiem zszedłem na dół...Gościem jaki do nas zawitał była śliczna, zgrabna, blond włosa dziewczyna o nieprawdopodobnym spojrzeniu na moje oko 19l.&lt;br /&gt;
-Cześć Ciociu- udawała jak by nic się wczoraj nie stało.&lt;br /&gt;
-Cześć Damianku poznaj Karolinę, ta śliczna dziewczyna to córka mojego sąsiada.&lt;br /&gt;
-Witam Cię- podaliśmy sobie ręce, co ciekawe miała bardzo mocny uścisk dłoni.&lt;br /&gt;
Siedliśmy razem do stołu i jedliśmy to Co kochana Ciocia nam zaserwowała. Gotowała naprawdę świetnie tak jak świetnie się pieprzyła, ale pomińmy ten szczegół.&lt;br /&gt;
-Co Cię do nas sprowadza kochana- ciotka zapytała Karoliny.&lt;br /&gt;
-Widzi pani, mamy z ojcem pewien problem, wczorajszej nocy podczas tej wichury zawalił nam się dach w stajni i potrzebujemy kogoś do pomocy- zdziwiło mnie to strasznie, bo z tego co pamiętam noc była niezwykle spokojna, a niebo bezchmurne. Widząc jednak jak zależy tej dziewczynie na pomocy, wstałem i donośnym głosem powiedziałem:&lt;br /&gt;
-Niema sprawy mogę wam pomóc.&lt;br /&gt;
Niespodziewanie ręce Karoliny objęły moją szyję, a słowa podziękowania brzmiały tak jak bym to już pomógł im odbudować ten cały dach. Po śniadaniu wybraliśmy się do jej domu. Karolina zaprowadziła mnie do stajni. Wszedłem i rozejrzałem się po stajni, ale dach był cały, spojrzałem na Nią i powiedziałem:&lt;br /&gt;
- Mówiłaś przecież, że dach się zawalił- byłem zdezorientowany.&lt;br /&gt;
- Kłamałam- odpowiedziała- &amp;nbsp;Chciałam Cię wyciągnąć z domu, tak na osobności. Widziałam jak wczoraj przyjechałeś i od razu mi się spodobałeś, więc pomyślałam…&lt;br /&gt;
I nie dokończyła zdania, rzuciła się na mnie i całowała. Nie żeby mi to przeszkadzało, wręcz przeciwnie! Karolina była piękna i seksowną dziewczyną. Podniosłem ją, a ona oplotła mnie w pasie swoimi nogami. Podszedłem do snopów w sianem i posadziłem na nich dziewczynę, ona nadal całowała mnie uparcie, moja ręka powędrowała pod jej sukienkę i poczułem, że ona nie miała na sobie majtek, a na dodatek była cała mokra.&lt;br /&gt;
- Zerżnij mnie! – powiedziała odklejając się ode mnie.&lt;br /&gt;
Jej słowa wywołały u mnie niesamowitą erekcję, nie musiała długo czekać. Rozpiąłem spodnie, uwolniłem go z bokserek i wszedłem w Nią szybkim i odważnym ruchem, aż po sam koniec. Karolina pisnęła zaskoczona i powiedziała :&lt;br /&gt;
- Nie spodziewałam się, że trzymasz w tych spodniach aż tak dużego kutasa – uśmiechnęła się dziko.&lt;br /&gt;
- Zerżnę Cię nim ostro- odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
- Jestem Twoją suczką! Ahhhh - jęczała między moimi pchnięciami.&lt;br /&gt;
Obróciłem Karolinę tyłem, jej piękna pupa prężyła się ku mojemu kutasowi, a jej mokra cipka lśniła od soków. Dałem jej klapsa, wszedłem w nią mocno od tyłu, złapałem za jej bujne włosy i ujeżdżałem mocno i szybko, Karolina jęczała pode mną . Później ona ujeżdżała mojego kutasa, to musiała być zdecydowanie najlepsza pozycja dla Niej, unosiła się i opadała na mnie, jej cudowne piersi falowały. Podniosłem ręce i masowałem te cudne krągłości. Czułem jak jej pochwa zaciska się na moim kutasie, byłem blisko wiedziałem, że zaraz dojdę. &amp;nbsp;Karolina podskakiwała na moim kutasie i w tym momencie jęknęła:&lt;br /&gt;
- Ahhhh! Taaaaaak!&lt;br /&gt;
I w tym momencie ja doszedłem razem z Nią, opadła na mnie i sturlała się ze mnie, leżeliśmy obok siebie. Oddychaliśmy szybko jeszcze kilka minut. Karolina zaczęła zbierać woje ciuchy, ja ubierałem swoje spodnie i wtedy ona podeszła do mnie i powiedziała :&lt;br /&gt;
- Tak zajebistego orgazmu nie miałam nigdy. Liczę na to, że jeszcze nie raz mi go dasz- uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
Podeszła do mnie i pocałowała mnie lekko w usta, wyszliśmy razem ze stajni jak gdyby nigdy nic, śmiejąc się i rozmawiając. Pożegnaliśmy się i każde poszło do swego domu.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/feeds/8588576325557818740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/damian-i-jego-wakacje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/8588576325557818740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/598260648990705888/posts/default/8588576325557818740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://erotycznysmaczek.blogspot.com/2016/04/damian-i-jego-wakacje.html' title='Damian i jego wakacje'/><author><name>Landryneczka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06404373742535827084</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>