<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470</id><updated>2025-03-02T02:47:23.228+01:00</updated><title type='text'>Discografia LRa</title><subtitle type='html'>Discografia LRa to blog poświęcony temu wszystkiemu co działo się z  Land Roverem od dnia kiedy trafił w moje ręce. Było tego sporo, a to jeszcze nie koniec! Więc zapraszam do śledzenia...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>48</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-3546049104639261454</id><published>2012-06-30T21:19:00.000+02:00</published><updated>2012-06-30T21:24:23.438+02:00</updated><title type='text'>No i stało się...</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dzisiaj Disco znalazło nowy dom, mam nadzieję, że będzie się nadal sprawowało tak jak nam i będzie dostarczać równie dużo przyjemności z jazdy i wypraw w teren.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno odwzajemni uczucie, którym zostanie obdarzone przez nowego właściciela (Rafała), z którym przemiło spędziłem przedpołudnie opowiadając o Disco i tym wszystkim co z nami przeszło.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
A My tym czasem przesiadamy się do nowej rodzinno / firmowej teRenówki.... ale LR nadal w sercu...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://img861.imageshack.us/img861/7881/img4047.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;http://img861.imageshack.us/img861/7881/img4047.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/3546049104639261454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/06/no-i-stao-sie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/3546049104639261454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/3546049104639261454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/06/no-i-stao-sie.html' title='No i stało się...'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-2324211067594370340</id><published>2012-06-21T11:14:00.003+02:00</published><updated>2012-06-21T11:14:50.440+02:00</updated><title type='text'>Disco na sprzedaż</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nadszedł taki smutny czas na pożegnanie się z przygodą czyli sprzedamy naszego odkrywcę (Discovery). &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Powód jest prozaiczny bo zmiany życiowe czyli powiększenie sie rodziny i szukanie bardziej komfortowego auta, jednak to nie koniec przygody z 4x4, a przynajmniej mamy taka nadzieję!&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-nfB_b2npomo/TxMZQwfUTsI/AAAAAAAAcw4/0EKTysKnBXg/s1600/P5167007.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-nfB_b2npomo/TxMZQwfUTsI/AAAAAAAAcw4/0EKTysKnBXg/s320/P5167007.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Land Rover Discowery I &lt;br /&gt;Disesel 2,5 Tdi (200Tdi)&lt;br /&gt;Rocznik: 1993 (IV kwartał roku)&lt;br /&gt;Przebieg: 295000km&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wyposażenie standardowe czyli el. szyby, el. lusterka, alu felgi, szyber dach 2x, wspomaganie, stały napęd 4x4 z możliwością blokady centralnego mechanizmu różnicowego.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Auto sprowadzone do Polski w sierpniu 2008 roku. Używane&amp;nbsp; turystycznie ale terenowo i w takiej formie też zabudowywane. Disco ma już za sobą główne choroby wieku średniego i wszystko zostało wyleczone w serwisie SST z Długiej Gośliny. Wszystkie naprawy były robione przed czasem co pozwoliło wracać do domu za każdym razem. Lista napraw i modyfikacji jest długa, a&amp;nbsp; na ich potwierdzenie posiadam karty warsztatowe i faktury:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- remont mostów (mosty są fabrycznie 24frezowe, a nie 10) &lt;br /&gt;- remont skrzyni biegów&lt;br /&gt;- remont reduktora&lt;br /&gt;- wymieniony rozrządz&lt;br /&gt;- wymiana uszczelki pod głowicą oraz planowanie głowicy&lt;br /&gt;- wymiana sprzęgła (na Valeo HD) + wysprzęglik i pompa&lt;br /&gt;- wymiana zacisków przód i regeneracja tył&lt;br /&gt;- wymieniona podłoga bagażnika.&lt;br /&gt;- wyspawane progi&lt;br /&gt;- wyspawane tylne mocowania budy&lt;br /&gt;- wyspawana rama&lt;br /&gt;- nowa chłodnica&lt;br /&gt;- nowe lampy przednie&lt;br /&gt;- komplet zawieszenia +2&quot; wraz z wahaczami przód i tył (BlueSpring + ProComp ES9000)&lt;br /&gt;- osłona drążków&lt;br /&gt;- dyslokatory tył&lt;br /&gt;- snorkel safarii&lt;br /&gt;- opony BFG AT 235/85 r16 na najpiękniejszych felgach Borbeta&lt;br /&gt;- alternator 150A&lt;br /&gt;- instalacja na 2 akumulatory&lt;br /&gt;- wskaźniki: voltomierz + turbo doładowania&lt;br /&gt;- dodatkowe gniazda zapalniczek wraz z heblem&lt;br /&gt;- zmodernizowana instalacja elektryczna&lt;br /&gt;- radio z pilotem schowane pod dachem (bez CD ale na USB, SDcard i AUX)&lt;br /&gt;- odpowietrzenie mostów&lt;br /&gt;- zabudowany kompresor powietrzny ze zbiornikiem&lt;br /&gt;- uchwyt na 10&quot; komputer&lt;br /&gt;- uchwyt na napoje na tunelu środkowy&lt;br /&gt;- schowek w podłokietniku&lt;br /&gt;- zabudowa bagażnika (łóżko składane 2 osobowe, zasłonki, półka, oświetlenie wewnętrzne&lt;br /&gt;- Pokrowce LMT na fotelach z cordury, a fotele bujane jak w wersji 3d&lt;br /&gt;- oświetlenie dodatkowe przód i tył&lt;br /&gt;- instalacja pod radio CB Antena Lemm 1200 i głośnik nad uchem kierowcy&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
...i kto by jeszcze spamiętał co było robione na bieżąco by jeździło się lepiej...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Samochód oddajemy wraz z całym sprzętem off-roadowym (m.in. Hi-Lift, Łopata, szekle, taśmy)... i kluczami do krzyżaków 9/16 choć nam przydały się dopiero dwa razy (płaski + specjalna długa nasadka)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czy auto wymaga wkładu finansowego? Dużego już nie, duże i drogie naprawy są już zrobione i zostały względne drobiazgi na które my już po pojawieniu się dziecka nie mamy czasu.&lt;br /&gt;Do zrobienia:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- przednie mocowania budy z ramy (pod pasem przednim)&lt;br /&gt;- przednie nadkola&lt;br /&gt;- konserwacja całej ramy (tył już zrobiony)&lt;br /&gt;- tarcze tył za jakiś czas przydało by się wymienić&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Co może jeszcze się popsuć? Kto to wie... to jest legendarny Land Rover, jednak ze znanych i popularnych rzeczy: wiskoza, przekładnia kierownicza, pompa wody, pompa wspomagania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wszystkie pytania odpowiem z przyjemnością telefonicznie 501 374 855, na jazdę próbną zapraszam niestety na kraniec Polski czyli do Szczecina, jednak wydaje mi sie, że warto!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Cena 14.999zł do lekkiej negocjacji po jeździe próbnej!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/2324211067594370340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/06/disco-na-sprzedaz.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/2324211067594370340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/2324211067594370340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/06/disco-na-sprzedaz.html' title='Disco na sprzedaż'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-nfB_b2npomo/TxMZQwfUTsI/AAAAAAAAcw4/0EKTysKnBXg/s72-c/P5167007.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-4133486112837329270</id><published>2012-05-15T23:24:00.002+02:00</published><updated>2012-05-21T21:48:32.444+02:00</updated><title type='text'>Bagażnik = narośl na plecach disco</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-mDLmG6eKkZU/TUpmP4hmEjI/AAAAAAAAbaY/T7Hb62Pske8/s500/disco%2520b%25C4%2585ba%25C5%2582y.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;205&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-mDLmG6eKkZU/TUpmP4hmEjI/AAAAAAAAbaY/T7Hb62Pske8/s320/disco%2520b%25C4%2585ba%25C5%2582y.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bagażnik zjawił się w naszym aucie dość przypadkowo. Chęć posiadania była zawsze, jednak koszt zakupu i brak jednoznacznej konieczności (jazda w dwie osoby) odpychał podjęcie decyzji w czasie. Jednak kiedy nadarzyła się okazja postawiłem skorzystać. Dostałem propozycję pozyskania używanego bagażnika, problem polegał jednak w tym, że bagażnik musiałem sobie przywieźć z Warszawy. Jak się okazuje wysłać coś takiego kurierem to większa sztuka bo przekracza wszelkie standardowe wymiary jak i wagę. Jednak od czego są znajomi :) Czas sprowadzania wydłużał się z miesiąca na miesiąc, aż wreszcie znalazł się miły człowiek. Zalewiak poinformował mnie, że może przywieźć bagażnik w nocy z piątku na sobotę bo jadą z Meblowozem po auto do Kościana. Przejęcie bagażnika miało miejsce na stacji, gdzie obsługa musiała zrywać boki bo bagażnik przyjechał na dachu Skody Felicji, która wyglądała jak w pancerzu.Najważniejsze, że przybył wreszcie do Poznania!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bagażnik to był kot w worku, bo znałem go tylko z jednego zdjęcia (jest powyżej) i opowieść Marcina Gerca, który widział go dawno temu i oczywiście twórcy czyli Paula Clarka z SST. Wszystko zapowiadało się pięknie: mocny, dwu poziomowy (choć wolałbym sprytną jedną platformę) z uchwytami do mocowania ładunku i ramą na halogeny przednie, którą można zdemontować.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pierwsze wrażenie było bardzo dobre mimo panujących ciemności dostrzegłem kilka ciekawych spraw jak choćby łapy bagażnika i sposób ich skręcania oraz to, że poprzeczki są o przekroju prostokątnym, a nie jak zwykle to bywa okrągłym.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-umD1ZM0TmAw/TanJ2pJkbNI/AAAAAAAAbgE/-0Jfg1pVl68/s640/P4160415.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-umD1ZM0TmAw/TanJ2pJkbNI/AAAAAAAAbgE/-0Jfg1pVl68/s320/P4160415.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Reszta szczegółów została odkryta dopiero rano. Bagażnik został wykonany w bardzo przemyślany sposób i ma wiele drobiazgów które poprawiają użytkowanie. Belki prostokątne mają zastrzały dzięki czemu są jeszcze sztywniejsze. Na końcach oraz na środku w belki są wspawane rurki, przez które przetyka się szekle (potrzebne są specjalne), a na górnej powierzchni są nitonakrętki do których montuje się podłogę. Dolna podłoga jest wsunięta lekko pod belkę górnej części, dzięki czemu nie ma charakterystycznego kąta pomiędzy piętrami co w efekcie daje większa powierzchnię&amp;nbsp; na bagaż.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-IYFY6c88NpQ/TanJ9M-l6AI/AAAAAAAAbgM/2YqNoet5Ilg/s512/P4160417.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-IYFY6c88NpQ/TanJ9M-l6AI/AAAAAAAAbgM/2YqNoet5Ilg/s320/P4160417.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W bagażniku jest tylko miejsce na przednie oświetlenie dodatkowe, które montuje się do specjalnej ramy. Rama jednak ma małą wadę ponieważ przeznaczona jest do reflektorów okrągłych o max. fi 152mm. Dodatkowo mocno jest wysunięta do przodu co powoduje rzucanie dużej ilości światła na maskę i na podszybie przy stosowaniu reflektorów ze szklanym rantem (np. Wesem HO3). W chwili obecnej brak punktów mocowań oświetlenia bocznego i tylnego, ale zostanie to zmienione. Tylne lampy (tzw. kwadraciaki KLR5 Wesem) są przymocowane do ostatniej belki dzięki czemu są chronione i mam łatwy dostęp do regulacji kąta świecenia. Boczne lampy wymagają stworzenia uchwytów i wybrania właściwych lamp. Będą po dwie lampy na każda stronę co pozwoli na dokładne oświetlenie boków. Przydaje się takie rozwiązanie przy nocnych manewrach między drzewami lub przy wymianie koła.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bagażnik został obity 12mm sklejką antypoślizgową, która jest&amp;nbsp; Przednia część na środku ma przykręconą listwę z oczkami systemu mocowania ładunku CITUS4x4. Tylna cześć ma wywiercone otwory pod szekle.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-3-wy4RHexl4/Tih4MryNwEI/AAAAAAAAcF8/wRb8vmFGG0Y/s640/19072011658.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-3-wy4RHexl4/Tih4MryNwEI/AAAAAAAAcF8/wRb8vmFGG0Y/s320/19072011658.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bagażnik jest bardzo stabilny, ma na pierwszy rzut oka wysokie balustrady, jednak jest to lekkie złudzenie optyczne. Jedyną małą wadą jest dość mała odległość między bagażnikiem, a dachem co troszkę wzmaga hałas, a stał się on bardziej słyszalny po montażu podłogi.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Podsumowując - jest to bardzo fajny bagażnik o przemyślanej konstrukcji. Ciężkawy ale dzięki temu mocny i stabilny. Wykonany w sposób perfekcyjny co widać po spawach i wyjątkowych rozwiązaniach (łapy, poprzeczki, rama na oświetlenie). Jak się okazało też z czasem jest to bagażnik, który był oferowany przez LR w katalogu wyposażenia OFF-Road&#39;owego i prawie byłby standardowym wyposażeniem dla Discovery w Camel Trophy. Jednak produkcja jednostkowa nie była wystarczająco korzystna cenowo, szkoda!&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/4133486112837329270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/bagaznik-czyli-narosl-na-plecach-disco.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/4133486112837329270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/4133486112837329270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/bagaznik-czyli-narosl-na-plecach-disco.html' title='Bagażnik = narośl na plecach disco'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-mDLmG6eKkZU/TUpmP4hmEjI/AAAAAAAAbaY/T7Hb62Pske8/s72-c/disco%2520b%25C4%2585ba%25C5%2582y.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-6778748340392093690</id><published>2012-05-11T21:05:00.002+02:00</published><updated>2012-05-21T21:47:53.808+02:00</updated><title type='text'>GaPa radzi czyli poradnik sprzętowo - turystyczny</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_OyP_WzwJ_zM/SEVFrql_3iI/AAAAAAAAAcE/VeT8Y-PfrZI/s640/IMG_1408.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_OyP_WzwJ_zM/SEVFrql_3iI/AAAAAAAAAcE/VeT8Y-PfrZI/s320/IMG_1408.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Poradnik postanowiłem 
stworzyć na potrzeby wielu pytań i uprościć dostęp do kompendium wiedzy 
na temat sprzętu turystycznego. Moim celem jest wskazanie plusów i 
minusów oraz tego na co należy zwrócić uwagę by dobrze wybrać. Nie mam 
zamiaru kierować poradnika na wybór konkretnych produktów ale zdjęcia 
pojawią się przykładów używanych przeze mnie. Z założenia to nie ma 
być koniec więc jeśli chcecie żeby jeszcze o czymś napisać, rozpisać to 
dajcie znać :) z przyjemnością to zrobię. (Artykuł jest też wyświetlany na stronach: landklinika.pl i passion4travel.pl)&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: red;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Śpiwory&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Śpiwory można dzielić pod kątem wypełnienia, sezonowości czy przeznaczenia do użytkowania, jak i kształtu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;218&quot; src=&quot;https://lh5.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw4YTGH1I/AAAAAAAAboM/STYY1yx5F-c/s640/Rys.%20%5B1%5D%20Spiwory.jpg&quot; style=&quot;vertical-align: top;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [1] Śpiwory (koperta, puchowy, syntetyczny męski oraz syntetyczny damski)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Podstawowy podział moim zdaniem to podział pod kątem wypełnienia czyli:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Śpiwory puchowe&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – ciepłe i lekkie. Parametry termiczne można uzyskać przy mniejszej 
ilości wypełnienia niż w przypadku syntetycznych śpiworów. Dzięki temu 
są lżejsze i mniejsze po spakowaniu. Przy wyborze jednak trzeba zwrócić 
uwagę na rodzaj wypełnienia puchowego. Są dwa: kaczy i gęsi. Lepszy 
jakościowo jest puch gęsi i ma najlepsze właściwości grzewcze. Puch 
kaczy natomiast ma jedną podstawową wadę, a mianowicie mało przyjemne 
walory zapachowe. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Wadą
 łączącą wszystkie śpiwory puchowe jest duża wrażliwość na wilgoć, która
 powoduje niszczenie wypełnienia i utratę właściwości grzewczych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Śpiwory syntetyczne&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; –&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;najbardziej uniwersalne, dostępne z różnym wypełnieniem (produkowanym przez różnych producentów np. DuPoint)&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif; font-size: 13px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;border: 1pt none windowtext; padding: 0cm;&quot;&gt;. G&lt;/span&gt;eneralną
 zasadą jest włókno syntetyczne z rurkami wewnątrz, które wykorzystują 
powietrze zawarte w nich jako izolator. Śpiwory syntetyczne nie są zbyt 
lekkie, ale jest duży wybór pod względem termicznym jak i cenowym. 
Specjalne włókna nawet potrafią grzać mimo zamoczenia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;text-decoration: underline;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Podział sezonowy to inaczej podział temperaturowy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul style=&quot;list-style-type: square; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Śpiwór jednosezonowy (letni) temperaturą komfortu do +5st. C&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Śpiwór dwusezonowy (wiosna-lato) temperatura komfortu do 0st. C&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Śpiwór trzysezonowy (wiosna-lato-jesień) temperatura komfortu do -5st. C&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Śpiwór czterosezonowy (bardziej jednak zimowy) temperatura komfortu poniżej -5st. C&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Do
 naszych celów optymalny wybór to śpiwór syntetyczny dwu lub 
trzysezonowy, ponieważ nie musimy zwracać aż tak uwagi na wagę (różnica 
około 30%), minusem jest większa objętość. Jednak odporność na wilgoć i 
niższa cena o około 50% to największe plusy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Budowa śpiwora w przekroju wygląda następująco, a to też ma wpływ na ciepło ponieważ reguluje ona rozkład ociepliny w komorach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;http://www.jakkupowac.pl/vars/upload/fckeditor/image/spiwor/komory%20puchowe.jpg&quot; width=&quot;700&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [2] budowy komór w śpiworach (z portalu jak kupować)&lt;/span&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif; font-size: 13px;&quot;&gt;W celu przedłużenia życia&lt;span style=&quot;border: 1pt none windowtext; padding: 0cm;&quot;&gt; &lt;/span&gt;naszego śpiwora &lt;span style=&quot;text-decoration: underline;&quot;&gt;nie należy:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;prać zbyt często (raz na rok), pranie powoduje przyspieszone zbijanie się wypełnienia.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;zwijać go (najlepiej wkładać go do 
pokrowca tak, by za każdym razem był ułożony w worku inaczej żeby 
zapobiec wygniataniu się wypełnienia)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;W
 celu podwyższenia walorów termicznych naszego śpiwora możemy użyć 
różnych wkładek, które pozwolą na dogrzanie i zwiększenie higieny 
użytkowania. Wkładkę można łatwo wyprać i wysuszyć (nawet w podróży). 
Wkładki są wykonywane z różnych materiałów i mają różne przeznaczenie:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Symbol; font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Bawełna
 - lekko grzejąca, bardziej higieniczna np. w hostelach o organicznym 
zaufaniu czystości lub jako alternatywa śpiwora w ciepłe noce.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Symbol; font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Polar - do dogrzewania śpiwora jednak bez znanych parametrów termicznych.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Symbol; font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Reactor (thermolite) - specjalna wkładką Sea To Summit, która podnosi komfort cieplny śpiwora o 8st. C - wadą jest cena.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Symbol; font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Jedwabne - idealna w gorący klimat gdzie jednak warto się czymś przykryć w nocy. Lekko chłodząca.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Symbol; font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;CoolMax - zadanie jak jedwabnych, ale wykonana ze sztucznych materiałów.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;202&quot; src=&quot;https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw8bOZErI/AAAAAAAAbog/6RE0jOJXQdw/s640/Rys.%20%5B3%5D%20Wkladki%20do%20spiworow.jpg&quot; style=&quot;vertical-align: baseline;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [3] Wkładki do śpiworów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Ceny takich wkładek to zależnie od rodzaju i firmy wydatek rzędu 60zł do 200zł&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Przy
 zakupie śpiwora warto zwracać uwagę w jaki sposób jest mierzony 
parametr jego grzania. Mądrzy ludzie wymyślili laboratoryjny sposób 
który otrzymał parametr normy EN 13537.&lt;/span&gt; &lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif; font-size: 13px;&quot;&gt;Test
 opiera się na wykorzystaniu w kontrolowanych warunkach rozgrzanego 
manekina, w celu zasymulowania sytuacji, w której żywy człowiek korzysta
 ze śpiwora. Na podstawie testu uzyskuje się trzy wyniki temperaturowe 
dla każdego śpiwora:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;T (EXTREME)&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 - Najniższa temperatura, w której pojawia się ryzyko utraty zdrowia lub
 życia przez hipotermię (w odniesieniu do „standardowej kobiety” o wadze
 ok. 60 kg, umieszczonej w śpiworze, w pozycji embrionalnej)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;T (LIMIT)&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 - Najniższa granica przedziału zmiany, do której śpiąca osoba (w 
odniesieniu do „standardowego mężczyzny” o wadze ok. 70 kg, 
umieszczonego w śpiworze w pozycji embrionalnej) nie czuje chłodu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;T (COMFORT)&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 - Najniższa granica przedziału komfortu, do której śpiąca osoba (w 
odniesieniu do „standardowej kobiety” o wadze ok. 60 kg, umieszczonej w 
śpiworze w pozycji zrelaksowanej (na plecach) po prostu nie czuje 
chłodu.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif; font-size: 13px;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;185&quot; src=&quot;https://lh3.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFxOgArh1I/AAAAAAAAbpE/-vLTfBo3JRU/Rys.%20%5B4%5D%20Diagram%20en13.jpg&quot; style=&quot;vertical-align: baseline;&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [4] Diagram odczuwania temperatur wg. EN13537 (diagram dla śpiworów TNF)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif; font-size: 13px;&quot;&gt;I
 na koniec chciałbym zwrócić uwagę na dobór śpiworów dla kobiet. Część z
 Was stwierdzi, że to przesada i wymyślanie producentów. Być może 
sądzicie, że wiele firm nie ma podziałów na śpiwory ze względu na płeć a
 kobiety bez problemów śpią od lat w standardowych śpiworach unisex. 
Jest dobrze, ale może być lepiej. Damskie śpiwory są konstruowane 
inaczej, a dokładniej są w troszkę innej rozmiarówce: tu węższe, tam 
szersze i z inaczej rozłożonym izolatorem wewnątrz. Na podstawie badań 
dołożono ociepliny w nogi i na plecy. Okazuje się, że tam najczęściej 
panie marzną. Producentami takich śpiworów są m.in. Deuter czy The North
 Face. Z ciekawości są też dostępne śpiwory dla dzieci lub śpiwory 
dwuosobowe.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Przedział
 cenowy śpiworów jest duży i zależy od konkretnych firm i użytych 
materiałów. Optymalny śpiwór syntetyczny to wydatek między 150zł a 
300zł, śpiwór puchowy to wydatek od 350 zł.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif; font-size: 13px;&quot;&gt;Maty, karimaty i materace&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Niby
 bagatela, ale to będzie wpływać na komfort spania i to nie tylko ten 
fizyczny, ale też termiczny. Dobra warstwa pod śpiwór to wygoda i 
izolacja od podłoża.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Karimata:&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Teoretycznie im grubsza tym lepsza, ale trudniej ją zwinąć, zajmuje więcej miejsca i jest mniej poręczna w transporcie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Zaletą
 karimaty jest cena bo przedział od około 20-30zł do 160zł (za super 
dobrą „firmówkę” Thrm-a-Resta). Z osobistego odczucia ta najdroższa 
faktycznie jest wygodna i bardzo dobrze izoluje, ale bez przesady, taka 
za 30zł też zrobi swoje &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Wingdings; font-size: 10pt;&quot;&gt;J&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;. Zaletą karimat jest ich bezawaryjność, a przy dużych uszkodzeniach można ją nawet zlepić taśmą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;209&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw6yZZ0QI/AAAAAAAAboY/EaoCNomPu8U/Rys.%20%5B5%5D%20Karimata%20Therm%20a-Rest.jpg&quot; width=&quot;600&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif; font-size: xx-small;&quot;&gt;Rys. [5] Karimata (Therm a Rest Z-liner)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Mata samopompująca:&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Nowy
 pomysł to maty samopompujące. Co prawda już nie taki nowy, ale dopiero 
od paru lat są dostępne w przystępniejszych cenach. Przedział cenowy 
między 100zł a 150zł, to nada jednakl nie mało. Dobra mata samopompująca
 jest trwała, zgrzewana a nie klejona i faktycznie sama się pompuje. 
Tanim matom trzeba dmuchając dopomóc w rozprostowaniu, a często rano i 
tak są lekko pozbawione powietrza. Dobrą renomą z tańszych cieszą się 
decathlonowskie lub oryginalne Therm-a-Resty. Wadą jest możliwość 
przebicia i szansa na spanie przez wiele dni na prawie gołej ziemi…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;250&quot; src=&quot;https://lh5.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw7A3zo-I/AAAAAAAAboc/5Mb6DtRAqDs/Rys.%20%5B6%5D%20Mata%20samopompuj%C4%85ca.jpg&quot; width=&quot;250&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [6] Mata samopompująca (Therm a Rest)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Materace dmuchane:&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Mają
 średnie zastosowanie w turystyce ponieważ są grube, ciężkie i mało 
wygodne w rozkładaniu i składaniu (czasochłonne zajęcie). Wada tak samo 
jak przy samopompujących to możliwość uszkodzenia, a często są jeszcze 
delikatniejsze i wykonane z materiałów trudno sklejalnych (chyba, że 
jest to dobry PRL-owski gumowy materac, co można załatać butaprenem i 
kawałkiem dętki&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Wingdings; font-size: 10pt;&quot;&gt;J&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Pamiętajcie,
 że wszystkie są wrażliwe na iskry, ciepło ogniskowe i można je tym 
sposobem trwale uszkodzić. Dlatego najrozsądniejszym wyborem będzie 
karimata o grubości około 10-12mm i wykonana z dość gęstej pianki typu 
EVA.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Torby, skrzynie, koszyki inne magazyny sprzętu&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Torby&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
 Po testowaniu skrzyń wojskowych odkryłem wspaniałą rzecz jaką są torby 
transportowe wykonane z grubego PCV lub Cordury. Zaletą ich jest niska 
waga, wytrzymałość i dopasowywanie się do kształtów przestrzeni 
bagażowej. Dodatkowo wiele z nich ma szelki dzięki czemu można nieść je 
jak plecak. Wada to ich cena (choć skrzynie nowe są wiele razy droższe, 
używane tańsze tylko o połowę). Osobiście używam torby Barel firmy 
Tatonka i Base Camp Duffle TNF-u. i Ortlieb Rac.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;207&quot; src=&quot;https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw_IOygZI/AAAAAAAAbos/R-SkzQz7gjQ/Rys.%20%5B7%5D%20Torba%20z%20PCV.jpg&quot; width=&quot;256&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [7] Torba z PCV (TNF Base Camp Duffel)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Skrzynie&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Skrzyń
 jest wybór pełen: od plastikowych po metalowe, od nowych po demobilowe.
 Każde rozwiązanie łączy pewne zalety, a mianowicie w większości 
przypadków hermetyczność, czyli odporność na czynniki zewnętrzne jak 
woda i kurz. Zapewniają prawie lub wręcz 100% ochrony zawartości pod 
kątem mechanicznych uszkodzeń. Zniszczyć skrzynie nie jest tak prosto. 
Wadą jednak jest masa skrzyni już pustej, a co dopiero po zapakowaniu. 
Dodatkowo wymaga bezwzględnego łączenia jej z przestrzenią transportową w
 celu unieruchomienia. Warto też zwrócić uwagę na sposób otwierania. 
Wygodniej jest kiedy wieko jest uchylne i samo się trzyma po otworzeniu.
 Pozwoli to na używanie obu rąk do szukania zawartości, lub trzymania 
się jedną ręką bagażnika. W przypadku skrzyń BW (jak na trzecim zdjęciu 
poniżej) trzeba otwierać je w 4 punktach i coś zrobić z wiekiem. Nie 
zawsze jest na to miejsce żeby je położyć. Skrzynie najczęściej swoje 
zastosowanie znajdują na bagażnikach dachowych gdzie tworzą jednolitą 
zabudowę z łatwym dostępem i zapewniają ochronę zawartości przed światem
 zewnętrznym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;180&quot; src=&quot;https://lh5.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFww-EsQTI/AAAAAAAAbno/NRCySm_G8cY/s640/Rys.%20%5B8%5D%20Skrzynie%20transportowe.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [8] Skrzynie transportowe (Peli z tworzywa i skrzynie wojskowe z aluminium)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Koszyki…&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Koszyki
 małe lub duże w zależności od potrzeby składane lub stałe, na części 
zamienne lub żywność… Tak jak potrzebujemy i o ile potrzebujemy. 
Osobiście preferuję&lt;span style=&quot;border: 1pt none windowtext; padding: 0cm;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;składane, które używam jako magazyn żywności. Są przewiewne, pakowne i tanie w zakupie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Szuflady&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Szuflady
 to temat tabu w światku off-roadowym. Kiedy temat wychodzi na światło 
każdy zaczyna się drapać po głowie, bo od razu na myśl przychodzą 
czterocyfrowe liczby i to bliżej już tych pięciocyfrowych. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Szuflandia
 to wspaniałe rozwiązanie, bo pozwala na dobre zorganizowanie 
przestrzeni pod kątem porządku. Szuflada w samochodzie wyprawowym to 
jednak coś więcej niż ta biurowa czy w domu. Musi być wykonana bardzo 
porządnie, by na pierwszej dziurze zawartość nie uszkodziła dna a ciężar
 śpiący wewnątrz nie połamał prowadnic, które muszą pozwolić wysunąć 
całą szufladę o wadze nawet około 70kg. Ważnym elementem jest też 
zastosowanie odpowiednich zamków, by szuflada była zamknięta w czasie 
podróży i wygłupów w terenie, dlatego prawdziwe szuflady mają rączki z 
zamkami jakie są stosowane w samolotach. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;114&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw5RqbFEI/AAAAAAAAboQ/Hcm6pGf8JXM/s640/Rys.%20%5B9%5D%20Szuflady.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [9] Szuflady (Własnego wykonania, African Outback, ARB, Black Widow)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Alternatywą
 jest oczywiście wykonanie szuflad samemu w domu ze sklejki, aluminium 
lub jeszcze innego materiału. Jednak pamiętajmy, że wykonanie 
prawdziwych szuflad, które zniosą ciężar, wodę, podskoki i wiele tysięcy
 kilometrów wymaga stosowania odpowiednich materiałów, które nie są już 
tanie. Może lepiej zainwestować w skrzynie transportowe i wykonanie 
wysuwanych platform, na których będą one mocowane z całą zawartością.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Garnki i wyposażenie kuchenne&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Garnki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – są takie jak lubimy, mogą być super turystyczne lub ich bardziej 
udomowione wersje. Wybór taki, że głowa boli jednak przestrzegałbym 
przed oszczędnością. Kiepskie garnki szybko ulegną zniszczeniu przez 
przypalanie, uszkodzenia mechaniczne i inne takie historie. Zdecydowanie
 odradzam naczynia tytanowe, które są przesadnie lekkie i koszmarnie 
drogie. Optymalne rozwiązanie to dobre aluminiowe z aluminium 
anodowanego lub nierdzewne ze stali nierdzewnej 8/10 lub 10/10. 
Bezwzględnie jednak uważam że na wyjazd należy zbierać patelnie do 
smażenia, bo żaden garnek nie jest w stanie jej zastąpić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;141&quot; src=&quot;https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw9PhGp1I/AAAAAAAAbok/yvcOo6gjtc4/s640/Rys.%20%5B10%5D%20Menazki.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [10] Menażki (Meal Kit, X-bowl, Sherpa, Family Set)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Sztućce&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – tak samo jak przy garnkach wybór może być od domowych po turystyczne.
 Tak samo unikać tytanowych, bo cena zabija, a parę gramów więcej nie 
zrobi różnicy. Coraz popularniejsze są wszelkiego typu twory z tworzyw 
sztucznych. Zaleta to niska cena.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFwtYsX2MI/AAAAAAAAbnU/2jdOjfmUnp4/s640/Rys.%20%5B11%5D%20Niezb%C4%99dniki.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [11] Niezbędniki (metalowe, oraz lekkie i tanie z tworzywa)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Talerze&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – temat po części zbędny, bo można użyć miski, menażki czy garnka, w 
którym się wcześniej gotowało, ale czasem szykujemy obiad dla paru osób.
 Tu z pomocą przychodzi także tworzywo, a najbardziej wdzięcznym chyba 
będzie lexan i melamina. Także przyzwoicie tanie, lekkie i nietłukliwe.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Z dodatkowych rzeczy kuchennych warto pamiętać o nożu kuchennym, bo scyzoryk na dłuższą metę &amp;nbsp;jest
 mało wygodny do cięcia np. chleba. Do kompletu także warto zabrać deskę
 do krojenia i przyprawy popakowane w hermetyczne słoiki np. lexanu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Palniki, kuchenki&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Kuchenki
 turystyczne podzieliłem ze względu na źródło zasilania, ponieważ tak 
jest najprościej. Przy wyborze maszynki należy się sugerować w pierwszej
 kolejności źródłem zasilania i dostępnością tego medium w rejonie 
świata w który się wybieramy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Gazowe&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; – najbardziej znane i najpopularniejsze. Zaletami to cena zakupu i dość duża dostępność butli z gazem do nich.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;„Starego typu”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 z butlą gazową do napełniania, dobry patent ponieważ jest wybór kilku 
pojemności (od 1 – 5kg), do tego mały wybór palników, ale wystarczający (
 jednopalnikowa mała lub duża przykręcana do butli, dwupalnikowa 
przykręcana na butlę, dwupalnikowa wolnostojąca często w formie 
zamykanej tzw.&lt;span style=&quot;border: 1pt none windowtext; padding: 0cm;&quot;&gt; &lt;/span&gt;walizki) cena od 25 do 75zł, a walizki za około 300zł.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;„Turystyczne”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;–
 spory wybór palników w cenie od 89 do 200zł. Palniki występują w dwóch 
standardach butli. Czyli tzw. Campingaz i Primus, który można łączyć z 
butlami czy palnikami takich firm jak Markil, Coleman, Karimor, GoSystem
 i jeszcze kilkoma. Butle występują w 3 pojemnościach czyli 100g, 225g i
 450g. Kartusze są dość drogie, ale małe i dość wydajne, do tego do 
rozłączenia w dowolnej chwili dzięki temu, że mają zawór zamykający. Ich
 wadą jednak jest brak możliwości legalnego napełniania, co czyni z nich
 jednorazówki. Palniki są tylko w wersji jednopalnikowej o dość dużej 
mocy (2000 do 3500W) dzięki czemu litr wody można zagotować w około 2,5 
do 4 minut. Butle są dostępne raczej w sklepach „turystycznych” w Polsce
 (oba systemy). Na świecie bywa różnie, ale w krajach skandynawskich 
patent primusa jest wszechobecny, campingaz natomiast prawie 
nieosiągalny. A na południu Europy odwrotnie (Francja, Włochy, 
Hiszpania) campingaz dostępny często nawet na stacjach benzynowych. Ale 
na takie braki rozwiązanie znalazła firma Primus, która wyszła naprzeciw
 turystom i produkuje palniki w tzw. wersje Duo które można zasilać 
katuszami Campingaza jak i Primusa. Wydajność czasowa takich butli może 
nie jest powalająca, ale mała butla (225g) stacza na 2-3 godzin, a duża 
(450g) na około 4-6 godzin gotowania w zależności warunków 
atmosferycznych jak wiatr, temperatura oraz wysokości na jakiej się 
znajdujemy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;218&quot; src=&quot;https://lh5.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw0fVyVLI/AAAAAAAAbn4/0Cda5DdJDE4/s640/Rys.%20%5B12%5D%20Palniki%20gazowe%20turystyczne.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [12] Palniki gazowe turystyczne (Primus, Campingaz i GoSystem)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;‘Małe walizki’&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; zasilane „dezodorantem” – małe płaskie maszynki&lt;span style=&quot;border: 1pt none windowtext; padding: 0cm;&quot;&gt; &lt;/span&gt;w
 walizeczkach, łatwe do transportowania, dość bezpieczne. Dają możliwość
 postawienia dość dużego garnka. Dzięki temu, że są niskie mają sporą 
stabilność. Butle są dość małe bo 250ml ale dość tanie bo ceny się 
wahają między 6 a 16zł. Dostępność paliwa specyficzna, w sklepach 
turystycznych generalnie brak, czasem na dużych stacjach benzynowych 
gdzie parkują tirowcy. Ale różnie bywa więc wypada mieć zawsze zapas. 
Osobiście miałem już raz sytuację gdzie w doszło do samootwarcia się 
zaworu w kartuszu czasie transportu. Spowodowało to wyciek gazu z 
kartusza choć był teoretycznie rozłączony. Maszynki dostępne generalnie 
na Allegro w cenie od 50 do 100zł i niektórych sklepach internetowych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;219&quot; src=&quot;https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFxAGRKBeI/AAAAAAAAbow/VAbBGJhz8o4/Rys.%20%5B13%5D%20Palnik%20gazowany.jpg&quot; width=&quot;380&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [13] Palnik gazowany pakowany w walizkę (Campingaz Bistro)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Benzynowe&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – zasilane benzyną, czyli paliwem dość łatwo dostępnym i w każdej 
części świata. Tanie w eksploatacji, ale dość drogie w zakupie bo jest 
to wydatek rzędu 300-500zł. Gotowanie wymaga trochę wprawy w rozpalaniu,
 ale odwdzięczy się bezproblemowym dostępem do paliwa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw1Bho_pI/AAAAAAAAbn8/_qMoTIynH9o/s640/Rys.%20%5B14%5D%20Palniki%20benzynowe.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [14] Palniki benzynowe (Coleman)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Multifuel&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – maszynki wielopaliwowe, dzięki specjalnej konstrukcji i stosowaniu 
dysz o różnej średnicy wylotowej dostosowanej do gazu, benzyny lub 
alkoholi i do ropy. Maszynki bardzo uniwersalne, ale koszmarnie drogie 
(bo dobra maszynka to wydatek około 600zł). Zalet nie trzeba 
przedstawiać bo są wymienione powyżej. Konstrukcja to niski palnik o 
zwartej budowie co czyni go idealnym partnerem podróży samochodowej czy 
pieszej.&lt;/span&gt;&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;143&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFwz6LFe4I/AAAAAAAAbn0/mwSVzHDR16g/s640/Rys.%20%5B15%5D%20Palniki%20typu%20multifuel.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [15] Palniki typu multifuel (Primus MultiFuel, OniFuel i GoSystem FlexFuel)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Ze
 względów ekonomicznych zakupy optymalnym wyborem jest palnik gazowy. 
Jeżeli do samochodu to klasyk z butlą do napełniania, a jak też do 
turystyki pieszej to jakiś Primus lub Campingaz. Dla zamożniejszych i 
podróżujących po odległych pustyniach albo latających samolotami na 
początek wyprawy proponuję palnik benzynowy lub multipaliwowy. Wynika to
 z zakazu transportowania butli gazowych samolotem nawet w bagażu 
głównym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Na koniec warto jeszcze wspomnieć o rodzaju czajnika jakim jest &lt;b&gt;Kelly Kettle&lt;/b&gt;,
 który standardowo jest do gotowania wody, ale po zastosowaniu 
przystawek – dostawek także można gotować. Osobiście widzę, że należy 
używać bardziej do gotowania wody. Zakup możemy warunkować jako gadżet, 
który fajnie wygląda wieczorem przy gotowaniu ale śmierdzący w 
samochodzie jak mawiają głosy społeczeństwa. Ja jednak, oprócz 
magicznego wyglądu, cenię w nim szybkość gotowania i łatwość znalezienia
 opału. Jest dobry do gotowania wody i oszczędzania gazu w palniku do 
tej czynności, jednak gotowanie posiłków pozostawię dobrej maszynce 
gazowej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; src=&quot;https://lh3.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFxON45pjI/AAAAAAAAbpA/R_Mh4p30W4I/Rys.%20%5B16%5D%20Kelly%20Kettle.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [16] Kelly Kettle&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Namioty&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Namiot
 to nasz dom na cały czas podróży. Od jego powierzchni, wysokości i 
łatwości rozbijania jak i składania może zależeć czy urlop będzie 
przyjemny. Podział będzie lekko partyzancki, ale uważam że nie ma sensu 
rozwodzić się nadmiernie nad podziałem i opisem namiotów ekspedycyjnych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Małe namioty turystyczne&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – są to przeważnie 2 lub 3 osobowe namioty typu iglo. Dostępne w dużej 
ilości konfiguracji wysokości, z przedsionkiem lub bez są produkowane 
przez wiele firm. Dobry namiot to wydatek od 250 do 1000zł. A warto 
wydać więcej, bo to sprzęt na lata i ma przetrwać cały wyjazd, a 
najlepiej kilka wyjazdów. Popularne rozwiązanie to namioty typu 2 
sekundy z Decathlonu. Dobra cena, łatwe i efektowne rozkładanie to duży 
PLUS, jednak gabaryt po spakowaniu jako dość duże koło stwarza problemy 
zwłaszcza gdy jeździmy na spływy kajakowe czy w góry z plecakiem. Tu 
lepiej wybrać klasyczne iglo. Osobiście uważam że najlepsze namioty są 
od firmy Marabut, które nadal produkowane są w Polsce tyle, że dość 
drogie, optymalnym wyborem są czeskie Hanahy, które mają parę segmentów 
cenowych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;208&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFwv31twOI/AAAAAAAAbng/AxQU2LGVjN0/s640/Rys.%20%5B17%5D%20Namioty%20turystyczne.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [17] Namioty turystyczne (Marabut Baltoro oraz Quechua 2 sec)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Duże namioty rodzinne&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – wygodne na dłuższe obozowanie bo można zorganizować przestrzeń 
życiową jak kuchnia, sypialnia i oddzielić się od dzieci. Jednak mało 
wygodne do codziennego rozbijania, do tego ciężkie, duże po spakowania i
 drogie…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; src=&quot;https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw6HHyCkI/AAAAAAAAboU/zox-dEA7rXE/s640/Rys.%20%5B18%5D%20Namioty%20rodzinne.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [18] Namioty rodzinne (Coleman)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Namiot dachowy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – dla wielu lans, ale funkcjonalności to nie można mu odebrać. Łatwy i 
szybki w rozkładaniu, do tego całe wyposażenie (rozłożone śpiwory) można
 mieć w środku, dzięki czemu zyskujemy przestrzeń w bagażniku. 
Oczywiście ma też wady. Pierwszą z nich jest cena, bo wydatek powyżej 
2500zł, a drugą to podwyższenie środka ciężkości (auto staje się mniej 
stabilne w zakrętach). Ostatnim minusem jest przeznaczenie dla 2 
dorosłych osób ew. z małym dzieckiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; src=&quot;https://lh3.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFwvKCJJqI/AAAAAAAAbnc/bG5OHDPo9Ro/s640/Rys.%20%5B19%5D%20Namioty%20dachowe.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [19] Namioty dachowe (Eezi Awn i Autohome)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Sypialnia
 w aucie może być alternatywą dla namiotowego życia. Opisy znajdziecie w
 Patentach więc nie będę się rozwodził nad zaletami konstrukcji. Plusem 
takiego rozwiązania jest brak konieczności suszenia namiotu, ale mała 
przestrzeń może być klaustrofobiczna. Zabudowa łóżka pozwala także na 
dobra organizację bagażnika, lecz wprowadza ograniczenia jak 
dwuosobowość,&lt;span style=&quot;border: 1pt none windowtext; padding: 0cm;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;ew. konieczność przekładania bagaży by rozłożyć łóżko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://lh3.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFwwCLlStI/AAAAAAAAbnk/ApoaxNmL-IQ/Rys.%20%5B20%5D%20Sypialnia%20w%20samochodzie.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [20] Sypialnia w samochodzie (projekt by Andziasss)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Oświetlenie podręczne...&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Latarkowy
 temat znany chyba każdemu od dawien dawna. Teraz w dobie szukania 
oszczędności rynek zdominowały latarki z LEDami, ale czy każde są dobre?
 Czy warto kupić najtańszą&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;border: 1pt none windowtext; padding: 0cm;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;tylko dlatego że ma leda? A może pomyśleć o jeszcze innych sposobach?! Kilka najciekawszych opisałem poniżej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Latarki ręczne&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;-
 chyba każdy zna z przeszłości, teraz generalnie wyparte z rąk przez 
czołówki. Ale ja uważam, że nie warto z nich zupełnie rezygnować pomimo 
wielu wad jak wielkość, waga i zajmowanie ręki. Latarki te dają często 
lepsze światło, mocniejsze i dalsze, a dodatkowo pozwalają w lepszych 
wersjach na regulację skupienia strumienia światła. Osobiście jestem 
fanem Mag-Lita który może już trochę przestarzały ale odmłodził swoje 
latarki przez stosowanie diodowych żarówek, które pozwoliły uzyskać 
ogromną moc i długi czas świecenia&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;157&quot; src=&quot;https://lh5.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw94YUELI/AAAAAAAAboo/XEjJr4cqbJg/s640/Rys.%20%5B21%5D%20Latarki%20reczne.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [21] Latarki ręczne (MagLite i latarka led-owa z dynamem)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Czołówki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 – najbardziej znane, bo wygodne, małe i energooszczędne. A teraz nawet i
 coraz tańsze… Na rynku mamy wiele firm i czołówkę diodową można kupić 
za parę złotych, jednak są to zwykłe diody w tandetnym pudełku z 
kiepskiego plastyku. Od ponad 14 lat używam czołówek i to jednej firmy z
 kilkoma próbami wynalazków.&lt;span style=&quot;border: 1pt none windowtext; padding: 0cm;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Firma
 znana chyba wszystkim, a na pewno tym którzy choć trochę znają sprzęt 
turystyczny. Moim faworytem jest marka Petzl ponieważ robi bardzo dobre 
czołówki w przedziale cenowym od 60 do 600zł czyli każdy może znaleźć 
coś dla siebie. Osobiście używam moim zdaniem dwóch najlepszych modeli. 
Najlepszych bo nie są najdroższe a do moich potrzeb w 300% 
wystarczające. Pierwsza to najtańszy i najprostszy model Tikkina a drugi
 to Tikka XP.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Tikkina daje piękne rozproszone światło, jej 
czas świecenia to ponad 100 godzin a cena 64zł wraz z bateriami 
alkaicznymi w komplecie i dwoma poziomami świecenia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;250&quot; src=&quot;https://lh5.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdF0qyvQXrI/AAAAAAAAbqs/Kvs3MBEr1_w/-Petzl_Tikkina2_rozowa.jpg&quot; width=&quot;250&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [22] Latarka czołowa (Tikkina2 Petzl)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Tikka
 XP – uniwersalna bo posiada światło skupione i rozproszone po 
zastosowaniu przesłony, nadal mała, czyli dobra żeby zawsze mieć ją przy
 sobie i długo świecąca dzięki 3 poziomą świecenia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 3.75pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;194&quot; src=&quot;https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdF0rXHlbqI/AAAAAAAAbqw/W4wAIHvlGz0/tikka_xp.jpg&quot; width=&quot;259&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [23] Latarka czołowa (Tikkia XP2 Petzl)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Obok
 firmy Petzl można się zainteresować czołówkami Silvy, LedLensera, Black
 Daiimonda, Varty, czy Mactronika (ale tylko serii PRO) reszta obawiam 
się, że może być tańsza, ale czy dobra? A najważniejsze żeby czołówka 
działała wtedy kiedy będziemy jej potrzebować, a nie przy zakupie w 
sklepie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Lampy namiotow&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;e elektryczne&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;
 - lampy do oświetlania namiotu choć nie tylko, są to na ogół latarki z 
inaczej wykonanym odbłyśnikiem, lub wręcz bez niego. Dzięki temu lampa 
taka daje światło rozporoszone w koło i może oświetlać wiele miejsc, ale
 nie przesadnie rażącym światłem. Lampki te można kupić od parunastu 
złotych i zapewnić sobie bezpieczne oświetlenie w namiocie przez wiele 
dni, ponieważ w nich też już są stosowane diody. Super latarki namiotowe
 mają wbudowane akumulatorki i mogą być ładowane z sieci lub gniazda 
zapalniczki i sterować nimi zdalnie pilotem. Jednak wtedy trzeba się 
liczyć z wydatkiem nawet i 200zł&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFwr8AVa3I/AAAAAAAAbnQ/KsaQxNiSSxQ/s640/Rys.%20%5B24%5D%20Lampy%20namiotowe%20elektryczne.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [24] Lampy namiotowe elektryczne (akumulatorowa, składa i taka najprostsza nieskładana)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Lampy gazowe&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;-
 rzadko używane ponieważ są drogie w zakupie, ale czy na pewno? Lampę 
można kupić już za 60zł tyle że na stare butle turystyczne, takie małe 
do Primusa czy Campingazu to trzeba liczyć się z wydatkiem powyżej 
150zł, ale warto bo będzie jasno wieczorami na kampingu, lub przy 
wieczornym serwisie samochodu. W ofercie znajdzie się lampy z kloszami 
metalowymi czyli bezpieczniejsze w transporcie tyle że dające trochę 
mniej światła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFwt4rhbcI/AAAAAAAAbnY/KyJR3dDO-IY/Rys.%20%5B25%5D%20Lampy%20gazowe.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [25] Lampy gazowe (z kloszem szklanym lub metalowym)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Świecenie
 odbywa sią przez spalanie gazu w specjalnej koszulce, która jest bardzo
 krucha po wypaleniu czyli przygotowaniu jej do procesu świecenia. Tym 
samym mogę od razu wspomnieć o kolejnym źródle światła jaki może być.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Lampa naftowa&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;-
 lampa naftowa w mojej myśli to nie taka zwykła lampka knotowa, jak 
pewnie każdy gdzieś widział. Myślę tu o lampach zasilanych naftą, która 
ze zbiornika wydostaje się pod ciśnieniem. Lampy te są przepiękne w 
wykonaniu, mają dużo akcesoriów i dość sporą wydajność, bo około 8h 
świecenia z 1l nafty. Światło jakie daje jest wręcz oślepiające, ale 
przy stosowaniu odpowiedniego klosza można nad nim zapanować. Lampa 
idealnie nada się do napraw nocnych jeśli nie chcemy używać 12V do 
zasilania oświetlenia, czy też oświetlenia stołu w czasie wieczornej 
integracji. Wadami lamp gazowych i naftowych jest wytwarzanie wysokiej 
temperatury i korzystanie z otwartego ognia, co wymusza w nas wzmożoną 
ostrożność p.poż przy użytkowaniu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; src=&quot;https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw2wQbPCI/AAAAAAAAboE/iSGYxCumgRE/s640/Rys.%20%5B26%5D%20Lampy%20cisnieniowe.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [26] Lampy ciśnieniowe na naftę (Coleman, Petromax i żarowa koszulka „mantla”)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;Światła chemiczne&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;-
 to ostatni sposób rozjaśnienia okolic. Światło chemiczne ma sporo zalet
 ponieważ jest tanie, małe i wystarczające do zasygnalizowania jeśli 
chcemy coś oznaczyć, lub tylko lekko podświetlić namiot. Wada jest jedna
 a mianowicie nie można zatrzymać procesu chemicznego... świeci do 
końca. Są różne wielkości, kolory i czasy świecenia. Czas świecenie nie 
wpływa jednak na jej moc.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; vertical-align: baseline;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://lh3.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFxGZ444uI/AAAAAAAAbo0/z5HuulqFfic/Rys.%20%5B27%5D%20Swiatlo%20chemiczne.jpg&quot; width=&quot;299&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [27] Światło chemiczne (różne kolory, rozmiary i czas świecenia)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Noże, scyzoryki i multitoole&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Kolejny
 gadżet czy narzędzie? Zwykły nóż ma jednoznaczne przeznaczenie służy do
 krojenia czy smarowania podczas szykowania jedzenia. Wybór noży jest 
ogromny pod kątem firm, cen czy też wykończenia. W asortymencie są noże 
składane i nieskładane. Wybór zależny od indywidualnych preferencji. 
Pytanie jednak rodzi się jakie przeznaczenie mają scyzoryki i 
multitoole? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Scyzoryk&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;
 kojarzy się pewnie większości zależenie od daty urodzenia albo z 
polskim Gerlachem lub Szwajcarskim Victorinoxem, znanym z wyposażenia 
wojska szwajcarskiego. Dlaczego zainwestować w dobry scyzoryk? Bo firma 
Victorinox daje dożywotnią gwarancję na swoje scyzoryki (nawet wymienią 
złamane ostrza za darmo), a jeżeli zgubimy wykałaczkę lub pęsetę możemy 
je dokupić razem z zapasowym długopisem, mini śrubokrętem chowanym w 
korkociąg czy też szpilką. Do kompletu można dokupić jeszcze akcesoria 
jak pokrowce, łańcuszki, ostrzałki czy oliwkę do smarowania.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;187&quot; src=&quot;https://lh3.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFwzAkxKqI/AAAAAAAAbnw/45uro1sqIwk/s640/Rys.%20%5B28%5D%20Scyzoryki%20firmy%20Victorinox.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [28] Scyzoryki firmy Victorinox (Spartan, Craftsman, Expedition Lite)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Drugą
 firmą jest bliźniacza marka czyli Wenger, która dzielnie walczy na 
rynku i podbija go profilowanymi okładkami i antypoślizgowymi wstawkami 
co jest znakiem rozpoznawczym tej firmy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Scyzoryki
 dzielą się pod względem wielkości i występują w 4 rozmiarach 
(Victorinox). Najmniejsze to podręczne scyzoryko-breloczki, potem 
troszkę większe 84mm długości i następnie klasyczne 91mm. Na koniec te z
 dużymi ostrzami (110mm), w których są blokowane ostrza. Wszystkie łączy
 jakość i perfekcyjna ostrość, więc należy uważać na paluszki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Przy
 wyborze scyzoryka nie wzorowałbym się na MacGyverze, jeżeli chcemy go 
nosić zawsze w kieszeni. Duży scyzoryk, a raczej gruby, ma dużo funkcji,
 ale waga i szerokość zmniejszaja poręczność przy wkręcaniu, cięciu czy 
też wykorzystaniu z jednej ponad 30 funkcji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Osobiście
 jestem zwolennikiem dużych noży tzw. one-hand, które można otworzyć 
jedną ręką dzięki zastosowaniu otworu na kciuk. Mają one na wyposażeniu 
podstawowe funkcje jak otwieracz do konserw, butelek jakieś śrubokręty i
 nożyczki. Dla amatorów win oczywiście jeszcze korkociąg. Taki 
podstawowy zestaw umożliwia śmiałe wykorzystanie go jako noża 
kuchennego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;246&quot; src=&quot;https://lh3.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFwxm_TN5I/AAAAAAAAbns/bVedkKqkQj0/s640/Rys.%20%5B29%5D%20Du%C5%BCe%20scyzoryki%20firmy%20Victorinox.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [29] Duże scyzoryki firmy Victorinox (One-Hand Master RT i Atlas)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span lang=&quot;EN-US&quot; style=&quot;font-size: 8pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Multitool&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;
 – to prawdziwy przyjaciel pozwalający często coś wykombinować dzięki 
wbudowanym kombinerkom. Rynek jest zawalony wieloma produktami tej 
kategorii, ale jakość przedstawiają 3 główne jakim są Leatherman, Gerber
 i Victorinox. Każda z firm ma swoje autorskie rozwiązania, ale łączy je
 jakość wykonania i materiały najwyższej jakości. Zależnie od firmy i 
modelu otrzymamy różne funkcje, ale w każdym znajdziemy kombinerki, nóż 
śrubokręt i często jeszcze otwieracze do konserw lub butelek. Przedział 
cenowy to kilkaset złotych wartych wydania.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw2PJ4X_I/AAAAAAAAboA/-KoKifzrPF8/s640/Rys.%20%5B30%5D%20Multitool%E2%80%99e.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [30] Multitool’e przegląd najpopularniejszych (Leatherman, Gerber, Victorinox)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Lodówki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Wyposażenie
 na dłuższe wyjazdy do ciepłych krajów, jako numer jeden na liście. Bez 
niej jeżeli chcemy obcować w 100% z naturą w Afryce, Albanii czy 
Chorwacji nie mamy szans na zachowanie jedzenia w stanie zdatnym do 
spożycia. A dodatkowo jaką radość sprawi wypicie zimnego soku, wody czy 
piwa wieczorem&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Wingdings; font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Ale
 w czym chłodzić to wszystko? Pytanie łatwe, ale odpowiedź trudna 
ponieważ znowu spotykamy się oko w oko z wyborem zależnym od zasobności 
portfela i ilości długich wyjazdów czyli wybieramy chłodziarę lub 
lodówkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Chłodziarki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;
 oparte z reguły na ogniwie Peltiera, gdzie za odprowadzenie ciepła z 
układu odpowiedzialny jest aluminiowy radiator i wentylator wymuszający 
obieg powietrza. Rozwiązanie proste i skuteczne jednak o ograniczonej 
wydajności, ponieważ takie chłodziarki obniżają temperaturę w środku o 
12 do 16st. C w porównaniu do temperatury otoczenia. Często jest to 
wystarczające by przetrwać. Zaletami takich chłodziarek jest przystępna 
cena i duży wybór pojemności oraz sposobu ich otwierania. Warto się 
zainteresować tymi, które można zasilać nie tylko z 12V ale także i z 
gniazdka w domu. Do wersji tylko 12V można dokupić stosowny konwerter. 
Koszt takiej chłodziarki to często 100 do 400zł zależnie od firmy i 
wielkości ew. zakup konwertera to dodatkowe 80 do 160zł&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Arial,sans-serif; font-size: 13px; line-height: 14px;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;226&quot; src=&quot;https://lh5.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFw3aVOjpI/AAAAAAAAboI/KeC0cAQ1RbM/s640/Rys.%20%5B31%5D%20Ch%C5%82odziarki%20samochodowe.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [31] Chłodziarki samochodowe (Campingaz Powerbox 30l i Smart 21l oraz Waeco)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Lodówki kompresorowe&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;
 to zminiaturyzowane lodówki domowe, które są nie tylko przystosowane do
 zasilania prądem stałym 12V, ale także ich konstrukcja pozwala 
przetrwać kompresowi i całemu układowi chłodzenia pracę w trudnych 
off-road’owych warunkach, gdzie gładkość asfaltu jest rzadkością. 
Kompresor pozwala na dużo większe zakresy chłodzenia, a niektóre nawet i
 mrożenia. Jak wielkie zdziwienie może być znajomych kiedy na środku 
pustyni po paru dniach od cywilizacji będziemy pić drinki z lodem&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Wingdings; font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Lodówki
 kompresorowe jednak mają przez swoje skomplikowanie wadę cenową, 
ponieważ za podstawowe lodówki trzeba wydać około 1500zł, a za dużą 
lodówko-zamrażarkę nawet i 5000zł.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;250&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TdFxL9pdsfI/AAAAAAAAbo4/IR1VJT1mqQM/Rys.%20%5B32%5D%20Lodowka%20kompresorowa.jpg&quot; width=&quot;274&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Rys. [32] Lodówka kompresorowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 8pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Najbardziej
 znane firmy to ARB, WAECO, ENGEL, czy Bushman z chłodziarek warto też 
zwrócić uwagę na Campingaza. Do dużych lodówek warto mieć dla ułatwienia
 życia systemy montażowe, które pozwalają na wysuwanie i łatwiejsze 
szukanie zawartości. Dobre lodówki wyposażone są w system monitorowania 
stanu akumulatora (przy tańszych warto zakupić go samemu), by pozostawić
 bezpieczną ilość prądu na rozruch. Powinno się posiadać drugi 
akumulator, który zapewni zasilanie na postojach, a nie tylko w czasie 
jazdy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: 10pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Zdjęcia
 pochodzą ze stron producentów takich jak: Primus, Campigaz, GoSystem, 
Waeco, Leatherman, Victorinox, ARB, Black Widow, Gerber, Petromax, The 
North Face, Peli, Therm a Rest, Tatonka, Decathlon, Marabut, Mactronic 
oraz z portali i sklepów pangaea-expeditions.com, rangershop.pl, 
landklinika.pl, wgl.pl, trekkersport.com.pl, lesneoko.pl&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/6778748340392093690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/gapa-radzi-czyli-poradnik-sprzetowo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/6778748340392093690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/6778748340392093690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/gapa-radzi-czyli-poradnik-sprzetowo.html' title='GaPa radzi czyli poradnik sprzętowo - turystyczny'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_OyP_WzwJ_zM/SEVFrql_3iI/AAAAAAAAAcE/VeT8Y-PfrZI/s72-c/IMG_1408.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-8974590340694747421</id><published>2012-05-09T23:54:00.003+02:00</published><updated>2012-05-21T21:48:13.879+02:00</updated><title type='text'>Spawanie ramy bo ruda jest wredna...</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-17Bs44IKizk/T6rhivIsfHI/AAAAAAAAdUU/xI3q0mYgGNA/s436/201205091074.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-17Bs44IKizk/T6rhivIsfHI/AAAAAAAAdUU/xI3q0mYgGNA/s320/201205091074.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Przy ostatnich pracach na kanale dokonałem ogólnego sprawdzenia stanu ramy po zimie. Z roku na rok pojawiają się jakieś wykwity rdzy, które należy przeczyścić i zakonserwować. W tym roku jednak jakoś sporo się pojawiło rudych plamek, gorsze jest to, że pojawiła się dziura w dolnej części ramy. Przy ostukiwaniu okazało się, że dziura jest bardzo dużą i przechodzi w kilka mniejszych przy mocowaniu tylnego wahacza, a na wysokości mocowania górnego amortyzatora znalazłem dwa dość sporawe pęknięcia idące od dołu do góry ramy co nie wróżyło zbyt dobrej przyszłości.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-nqUmECdF7YQ/T6rhg5Tj8mI/AAAAAAAAdVE/47VjLMNNid8/s436/201205091073.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-nqUmECdF7YQ/T6rhg5Tj8mI/AAAAAAAAdVE/47VjLMNNid8/s320/201205091073.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pierwsze wizje były dość kiepskie bo zapowiadała się przekładka ramy, a to równa się spore koszty, bo jak robić to porządnie, a jak porządnie to wymiana wszystkich gum na dobry początek. Robocizna to też spora góra grosza bo pracy jest bardzo dużo i może to zająć około 3 do 5 dni. A jak wiadomo w starych Land Roverach nie można niczego przewidzieć, a może raczej należy spodziewać się wszystkiego.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-WSa4wuFVIbs/T6rhkHLnemI/AAAAAAAAdUc/pohenA65l2Q/s436/201205091075.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-WSa4wuFVIbs/T6rhkHLnemI/AAAAAAAAdUc/pohenA65l2Q/s320/201205091075.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Dlatego ze względów kosztowych i potencjalnego czasu przygotowania &quot;nowej&quot; ramy podjąłem decyzję o połataniu starej. Tym bardziej, że zaoferował mi pomoc kolega ze Szczecińskiego forum, który znany jest z odbudowy przypadków w ciężkim stanie. A do tego znany jest z wysokiej jakości spawania, ponieważ wykonuje na co dzień różne konstrukcje ze stali, aluminium i inoxu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Akcja rozpoczęła się od demontażu podłogi (dobrze, że mam całą powierzchnię z Alu ryfla), następnie zdjęcie koła, amortyzatora (który okazało się, że jest już skończony) sprężyny i górnego mocowania amortyzatora. Po tym wszystkim okazało się, że rama nie jest, aż tak skorodowana, a mimo to pęka. Przy czyszczeniu wyszło kilka małych dodatków przy mocowaniu budy do ramy i mocowaniu wahacza.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-4EEh7fxQ-pE/T6rhl44QngI/AAAAAAAAdUk/iqMcQ7MnLjY/s436/201205091076.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-4EEh7fxQ-pE/T6rhl44QngI/AAAAAAAAdUk/iqMcQ7MnLjY/s320/201205091076.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jednak naprawa tego nie była już trudna i po czyszczeniu i wycięciu ognisk rdzy zostały wspawane łatki z blachy 2mm. Ze względu na dobry stan ramy pęknięcie zostało pospawane i na nią nałożona 2mm grubości blacha. Blacha jest wspawana wzdłuż górnej krawędzi ramy, mocowania górnego sprężyny, mocowania budy do ramy. Następnie blacha została przegięta wzdłuż dolnej powierzchni ramy i zaspawana po krawędziach. Miejsca noszące lekkie ślady korozji (powierzchniowej) zostały pokryte środkiem wiążącym, na to podkład antykorozyjny i warstwa bitexu. Mam nadzieję, że po zakończeniu konserwacji ramy nie będę miał już więcej takich prblemów.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/8974590340694747421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/spawanie-ramy-bo-ruda-jest-wredna.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/8974590340694747421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/8974590340694747421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/spawanie-ramy-bo-ruda-jest-wredna.html' title='Spawanie ramy bo ruda jest wredna...'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-17Bs44IKizk/T6rhivIsfHI/AAAAAAAAdUU/xI3q0mYgGNA/s72-c/201205091074.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-6115693698825912185</id><published>2012-05-04T14:47:00.000+02:00</published><updated>2012-05-05T00:40:52.417+02:00</updated><title type='text'>Uchwyt na komputer w Disco 200Tdi</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-QvzQTcDwKTI/T6OxDl4CYZI/AAAAAAAAdSo/ZMic2dCO7C0/s436/06122011887.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-QvzQTcDwKTI/T6OxDl4CYZI/AAAAAAAAdSo/ZMic2dCO7C0/s320/06122011887.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wraz z rozpoczęciem użytkowania OziExplorera powstała potrzeba użytkowania większego urządzenia. Początkowo była wizja użytkowania dużej nawigacji z 7&quot; ekranem, jednak ozi pod systemy Win CE itp. nie daje pełnych możliwości. Czyli pora szukać czegoś z systemem &quot;normalnym&quot; czyli na Windows XP lub nowszy. Początkowo testowany był tablet WebDT 388 z ekranem 9&quot;, ale zbyt wolny procesor mała ilość ROMu i RAMu (po 512MB) powodowało, że przy AM i Ozim tablet się zawieszał lub resetował. Najgorsze jest to, że działo się to w momentach kiedy nawigacja była najbardziej potrzebna.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-NKdcP9aiopU/TaIV3FyhfrI/AAAAAAAAbe8/R_9pMmIpKBI/s436/20032011477.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-NKdcP9aiopU/TaIV3FyhfrI/AAAAAAAAbe8/R_9pMmIpKBI/s200/20032011477.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Skoro WebDT nie sprostał zadaniom, poszukiwania trwały dalej, a że przyszedł czas zakupu nowszego komputera to wybór stał się oczywisty - tani, mały i lekki 10 calowiec. Moje wymagania były niewielkie, bo podstawą była cena i przyzwoite możliwości sprzętowe i system operacyjny, trafił się Win7 starter. Tak też się stało, zbieg okoliczności skierował mój wybór na Toshibe NB250, który kosztowała 999zł. Do szczęścia brakowało tylko komunikacji Bluetooth, ale i to nie jest problem. Został kupiony moduł mini BT na USB. Skoro jest sprzęt pora zamontować go w samochodzie. Początkowo wykorzystałem rozwiązanie podpatrzone z Fabryki Przygód, czyli komputer na półce przypięty ekspanderem między cykorłapką, a obudową zegarów. Miejsce dość optymalne, ale pojawiało się sporo refleksów i duża wrażliwość na promienie słoneczne czyli problemy z odczytem :(&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.ram-mount.com/Portals/0/Skins/NationalProducts/laptop/vbb108.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;http://www.ram-mount.com/Portals/0/Skins/NationalProducts/laptop/vbb108.jpg&quot; width=&quot;133&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Rozpocząłem poszukiwania gotowego uchwytu, ale ceny są bardziej niż straszne. Do wyboru z rozwiązań, które mogą przeżyć w samochodzie 4x4 poruszającym się w terenie mamy dwa. Jednak cena jest dość przygniatająca. Można wybrać uchwyt Amerykańskiego RAMa, do którego oczywiście mamy dostępne dodatkowe akcesoria. Uchwyt kosztuje około 1000zł i mimo dobrej recenzji jaką jest stosowanie takich uchwytów przez amerykańską policję nie miałem zamiaru wydawać tylu szelestów. Dodatkowo uchwyt RAMa jest dla mnie zbyt masywny, oraz wymaga zbyt dużej ingerencji przy montażu. Jednak dla kogoś kto ma sporo miejsca i zielonych w portfelu RAM przygotował cały arsenał akcesoriów &lt;a href=&quot;http://www.ram-mount.com/Products/LaptopMounts/tabid/1510/Default.aspx#/wizard&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;http://www.ram-mount.com/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-Uo7jSAgMQgI/TaIWBPFKRHI/AAAAAAAAbfA/rG91zjsWpgU/s327/11888920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-Uo7jSAgMQgI/TaIWBPFKRHI/AAAAAAAAbfA/rG91zjsWpgU/s200/11888920.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Druga opcja znaleziona na allegro. Cena już przyjemniejsza bo 500zł, fajna funkcjonalność pełne spektrum ustawień. Obrotowa podstawa komputera w kierunkach 3D, noga składa się z 2 części dzięki czemu łatwo jest regulować wysokość i zasięg. Kolejnym plusem to łatwy sposób mocowania do samochodu wykorzystując np. śruby mocujące fotel do podłogi. Całość bardzo ładnie wykonana i &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-hVfTl3_kjGA/TMFnHX_JugI/AAAAAAAAbS4/5NvQmf3HcIQ/s327/21102010179.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-hVfTl3_kjGA/TMFnHX_JugI/AAAAAAAAbS4/5NvQmf3HcIQ/s200/21102010179.jpg&quot; width=&quot;149&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jednak dla mnie przyjemność jest z tworzenia i wykonania czegoś samemu. Mimo, że czasem trzeba poświęcić na to więcej czasu. Przeszukując zasoby własnego dysku znalazłem kilka już rozwiązań istniejących i bazując na nich rozpocząłem prace ślusarskie. Czyli cięcie, gięcie, wiercenie i nitowanie. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-eiv1UQM5olI/T6Ol9jh7OSI/AAAAAAAAdSA/UL_JvvBAZPE/s436/P5032591.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-eiv1UQM5olI/T6Ol9jh7OSI/AAAAAAAAdSA/UL_JvvBAZPE/s320/P5032591.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po wykonaniu bardzo odręcznych pomiarów udałem się do castoramy i kupiłem 1m rury aluminiowej 25x2mm. Najlepiej było by ją wygiąć, ale w domowy sposób jest to niemożliwe. Dlatego wersja alfa jest wykonana w dość siermiężny sposób przez nacięcie rury, zagięcie i nitowanie. Wersja Beta będzie już bardziej spawana czyli ciut sztywniejsza i co najważniejsze dokładnie taka jak ma być. W tej chwili są potrzebne małe poprawki jak wypoziomowanie stolika oraz dłuższą rurkę pionową, która będzie przykręcona do tunelu skrzyni biegów. Górne mocowanie zostanie w tym samym miejscu czyli korzystam ze śrub cykorłapki, dzięki czemu nie dziurawię tapicerki. Sama podstawa pod komputer to sklejka antypoślizgowa, do której komputer mocowany jest taśmą z rzepem w koło komputera i podstawki oraz są 2 ograniczniki z aluminium (przedni i boczny). Boczny jest dodatkowym uchwytem w którym jest wywiercony otwór prze który przechodzi wtyczka od zasilacza.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-PggbZYrELkQ/T6OmAKzzrwI/AAAAAAAAdSg/O6pCt1bWVZo/s327/P5032593.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-PggbZYrELkQ/T6OmAKzzrwI/AAAAAAAAdSg/O6pCt1bWVZo/s320/P5032593.JPG&quot; width=&quot;263&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po pierwszych testach jest dobrze czyli komputer jest stabilnie trzymany, brak nadmiaru światła co ułatwia odczyt z ekranu i pozycja która odsłoniła narożnik auta czyli bezpieczniej można poruszać się w ciasnym terenie gdzie potrzebne jest widzenie pełnego obrysu auta... Teraz tylko wykonać poprawioną wersję beta, gdzie wewnątrz rurki będzie wprowadzony kabel, którym będzie zasilane gniazdo zapalniczki pod spodem blatu oraz wentylator który wymusi lepszy przepływ powietrza pod komputerem, a w efekcie lepsze chłodzenie!&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/6115693698825912185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/uchwyt-na-komputer-w-disco-200tdi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/6115693698825912185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/6115693698825912185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/uchwyt-na-komputer-w-disco-200tdi.html' title='Uchwyt na komputer w Disco 200Tdi'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-QvzQTcDwKTI/T6OxDl4CYZI/AAAAAAAAdSo/ZMic2dCO7C0/s72-c/06122011887.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-2783337306187274048</id><published>2012-05-03T00:35:00.002+02:00</published><updated>2012-05-03T00:35:53.285+02:00</updated><title type='text'>Zabudowa 5 drzwi w disco by GaPa</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-2nVP0_Yu0NU/SMRRyaS0XeI/AAAAAAAABzI/bpgNRCtE7SY/s640/P9065566.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-2nVP0_Yu0NU/SMRRyaS0XeI/AAAAAAAABzI/bpgNRCtE7SY/s320/P9065566.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zabudowa piątych drzwi w naszym disco przeszła długą drogę. Na samym początku była to standardowa tapicerka z dwoma kieszeniami. Kieszenie plastikowe były ciągłym zbiornikiem drobiazgów wszelakich, które przekładało się z jednej do drugiej... a ostatecznie w wyniku nieszczęśliwego wypadku doszło do wyrwania jednej z nich.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Skoro materia była zbyt słaba przyszedł czas na coś porządniejszego. A tu uśmiechnęło się do mnie szczęście ponieważ mój kolega Chimek wiedząc o zajściach sprezentował mi wyciętą z ryfla nową tapicerkę drzwi piątych. Jaki to jest wspaniały prezent :) Montaż nastąpił szybko i sprawnie, a żeby było estetycznie postanowiłem użyć aluminiowych nitów. A do zestawu jeszcze dołożyłem Quick&amp;nbsp; Fisty, żeby łopata bezpiecznie jeździła w bagażniku i jeszcze toporek Fiskersa&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-YMpaZ505TjQ/Sdkpr-u2eqI/AAAAAAAAD-s/kipdln0Uhzs/s640/P4040104.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-YMpaZ505TjQ/Sdkpr-u2eqI/AAAAAAAAD-s/kipdln0Uhzs/s320/P4040104.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Taki zestaw jeździł sobie przez dobre 2-3 lata powiększony&amp;nbsp; jeszcze o latarkę 5D MagLite wraz z dedykowanymi uchwytami. Jednak nity zdążyły się zemścić i to krótko przed zlotem pod wiszącym bunkrem w Wałczu. Popsuł się zamek. I co gorsza przy zamkniętych drzwiach co wymagało rozwiercania nitów siedząc w bagażniku. Ponowny montaż był już na śruby samo gwintujące. Kiedy w bagazniku pojawiły się skrzynki BW łopata musiał zmienić lokalizację, a że było to razem z pojawieniem się bagażnika to łopata wyemigrowała metr wyżej, na bok bagaznika. W bagazniku zrobiło się goło bo toporek też wyemigrował bardziej pod rękę czyli na drzwi kieronika, a jednocześnie została dostrzeżona potrzeba półeczki w bagazniku. Materiał został po wymianie podłogi w bagażniku więc czemu by nie zrobić jakiegoś &quot;korytka&quot; by było sztywne i trzymało to co było w środku. Jednak do zaginania 2mm blachy trzeb by mieć coś do gięcia by było ładnie. Więc projekt odpychany był w czasie przez kolejne 2 lata.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jednak dzięki ostatniemu spotkaniu w Poznaniu z Andziasssem został przywrócony pomysł półki. Skoro jest wizja bez gięcia to zaczynamy! Zakupy w sklepie dla bohaterów czyli listwa zawiasowa meblowa 0,5m, kątownik aluminiowy 2m 15x15mm, zamek do schodów na poddasze i 2 paczki nitów 3,2mm = ca 25zł &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/561328_437817872900007_100000153935626_1846031_1454292538_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/561328_437817872900007_100000153935626_1846031_1454292538_n.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W domu demontaż ryfla i wycięcie prostokątnego otworu, zaczynając od dolne krawędzi gdzie przed zakończeniem cięcia została przynitowana listwa zawiasowa. Następnie wycięta do końca półka. Dla jej wzmocnienia i jednocześnie pozyskania małej przestrzeni na przymocowanie apteczki został przynitowany po krawędzi kątownik a w narożnikach przymocowana linka trzymająca półkę w poziomie. Teraz została do wymyślenia kwestia zamykania i otwierania. W tym celu właśnie zamek do schodów na poddasze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-tEUWW9-stfQ/T6GyLjY4GbI/AAAAAAAAdRA/0VSWapI-ykA/s436/201205011057.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-tEUWW9-stfQ/T6GyLjY4GbI/AAAAAAAAdRA/0VSWapI-ykA/s320/201205011057.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zamek też został przynitowany, a w drzwiach został wycięty nadmiar blachy dzięki czemu powstał dość duży schowek, ale w mało wygodnym kształcie :/ cóż, w to miejsce zostanie wykonany element tworzący zamkniętą przestrzeń. W przyszłości ma się tu chować maszynka i ew. zbiornik z paliwem. To jednak z czasem. Na koniec zostanie jeszcze poprawiony montaż ryfla do drzwi. W tym celu zakupiłem już stosowną ilość nitonakrętek i śrub nierdzewnych imbusowych z łbem soczewkowym.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
I na koniec jeszcze filmik z oświetleniem, które zostało wykonane domowymi sposobami i miało założenie taniej niż kupne. Jednak diody Crea są na tyle drogie, że wersja low budżet i tak wyszła 120zł, a do pełni szczęścia trzeba by jeszcze zrobić obudowę w sposób który by mnie zadowolił, a tu robotę miała by frezarka CNC więc jest lampa do oświetlenia półki i łóżka...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zakończyła sie budowa na radiatorze aluminiowym, 4szt 3W dioda Crea, i szybka z poliwęglany na wymiar cięta. Świeci bardzo ładnie, tyle, że jeszcze będzie rozproszone...&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;iframe allowfullscreen=&#39;allowfullscreen&#39; webkitallowfullscreen=&#39;webkitallowfullscreen&#39; mozallowfullscreen=&#39;mozallowfullscreen&#39; width=&#39;320&#39; height=&#39;266&#39; src=&#39;https://www.blogger.com/video.g?token=AD6v5dw0qM6ZEQSGQwuHv8T205xB6AWrmOMVri8oxRbC73ssrT2m4sCLHceU6I1girsRI8fKNpMzdU6uyEaYYJRpjA&#39; class=&#39;b-hbp-video b-uploaded&#39; frameborder=&#39;0&#39;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/2783337306187274048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/zabudowa-5-drzwi-w-disco-by-gapa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/2783337306187274048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/2783337306187274048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/05/zabudowa-5-drzwi-w-disco-by-gapa.html' title='Zabudowa 5 drzwi w disco by GaPa'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-2nVP0_Yu0NU/SMRRyaS0XeI/AAAAAAAABzI/bpgNRCtE7SY/s72-c/P9065566.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-5783616311794138570</id><published>2012-04-03T23:00:00.001+02:00</published><updated>2012-04-03T23:10:28.149+02:00</updated><title type='text'>OziExplorer dla początkujących</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Każdy off-roader prędzej
czy później spotyka się z nazwą tego programu. Dla jednego Ozi
Explorer jest nic nie znaczącym wyrażeniem, dla drugiego jest to
drążąca myśli nazwa, która wkrótce przeradza się w bliższe
spotkanie na ekranie. &lt;/span&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-Y-GcnJpu8z8/T3thAKpkrjI/AAAAAAAAdIY/3v7XMlyRCWk/s647/1_widok_ogolny.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;165&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-Y-GcnJpu8z8/T3thAKpkrjI/AAAAAAAAdIY/3v7XMlyRCWk/s320/1_widok_ogolny.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;[rys. 1] Widok ogólny OziExplorera&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Pierwsze spotkanie jest
często dość szokujące bo interfejs mocno odbiega znanym
większości interfejsom nawigacji drogowych (AutoMapa, TomTom,
Garmin) gdzie obsługa jest bardzo intuicyjna.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Szok oczywiście będzie
też zależny od wybranej wersji, albo bardziej od sprzętu jaki mamy
do obsługi Oziego. Zaawansowani użytkownicy do obsługi
OziExplorera używają komputera, który ma duży wygodny ekran
(7-12”), dość przyzwoity procesor (powyżej 500Mhz) i przestrzeń
dyskową na przechowywanie „ciężkich” plików z mapami. OziExplorer obsługuje
mapy które, każdy może wykonać samemu dzięki skanowaniu mapy
papierowej, a potem jej kalibracji (nadanie pozycji dł. i szer.
geograficznych dla narożników mapy). W wyniku skanowania powstają
pliki, które zależnie od wielkości „ważą” 5-70MB w
przyzwoitej jakości, ale ich rozmiar zależy praktycznie wyłącznie
od potrzeb użytkownika.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-P5VS2gijCB4/T3thASB-0qI/AAAAAAAAdIg/o-IAjcOQVxU/s647/2_instalacja.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;163&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-P5VS2gijCB4/T3thASB-0qI/AAAAAAAAdIg/o-IAjcOQVxU/s320/2_instalacja.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;[rys.
2] instalacja&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Jednak istnieje też Ozi
pod wersje mobilne (Win CE, Win Core, Win Mobile),  który jest
prostszy i wymaga, troszkę inaczej przygotowanych map. Jednak ogólna
funkcjonalność jest bardzo zbliżona. W chwil obecnej Ozi występuje
też na Androida, co pewnie ułatwi znalezienie sensownego tabletu do
obsługi nawigacyjnej z dużym czytelnym ekranem, szkoda że nie ma
po iOS firmy Aplle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Wszystkie potrzebne
informacje znajdują się na stronie producenta www.oziexplorer.com&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;Krok pierwszy -
instalacja i konfiguracja...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-UITEmNbHxaA/T3thAYXbosI/AAAAAAAAdIc/2Z74iD5CVN4/s640/3_konfiguracja.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;154&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-UITEmNbHxaA/T3thAYXbosI/AAAAAAAAdIc/2Z74iD5CVN4/s320/3_konfiguracja.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;[rys.
3] Konfiguracja&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Instalacja programu jest
prosta, ponieważ odbywa się tak samo jak wszystkich innych
programów. Ta prostota dotyczy instalacji na Win XP, Win 7 czy
wersjach mobilnych. Po ściągnięciu programu  OziExplorera (wersja
3.95.5n 7.0Mb), Ozi CE (wersja 2.35a 4.0 Mb)  uruchamiamy aplikacje i
działamy zgodnie z poleceniami na ekranie co zajmuje około 2minut,
niestety brak jest polskiej wersji językowej. &lt;/span&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Po instalacji należy
uruchomić program. Mamy tu do wyboru wersję TRIALową czyli
testową, lub pełną. By móc korzystać z pełnej wersji należy
posiadać dane rejestracyjne, czyli kupić licencje (Ozi 80$, OziCE
40$ i OziAndroid 25$). Po rejestracji mamy w pełni działający
program. Jeżeli jednak chcemy
tylko go testować to wersja trial umożliwia 1 godzinną sesję
odbioru sygnału z GPSa, jednak nie można wymieniać się z GPSem
danymi (dostępne dla niektórych urządzeń), zapisu i wczytywania
Waypointów i Eventów oraz zapisywania map w plikach BMP
(bitmapach). Jednak do pierwszej przygody podstawowa funkcjonalność
powinna wystarczyć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-0zs9My0hcfk/T3thBwx1DFI/AAAAAAAAdIw/bp_EMB1kYD0/s640/4_fixowanie.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;236&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-0zs9My0hcfk/T3thBwx1DFI/AAAAAAAAdIw/bp_EMB1kYD0/s320/4_fixowanie.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;[rys.
4] Fixowanie&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;Krok drugi –
konfiguracja.... &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Jako, że Ozi to program
dla trochę bardziej zaawansowanych wymaga ustawiania danych jak,
miejsca zapisu plików DATA i MAP, jednostki miary (kilometry, mile),
ładowania map, GPS czyli rodzaju urządzenia (dostępne Garmin,
Magellan, Silva, USB, Bluetooth), COM, czyli port dla sygnału GPS
(czasem wymaga poszukania w ustawieniach systemu (dostępne porty
1-50), i jeszcze dane o nawigacji, trackach, obiektach i innych ale
to można zostawić sobie na później.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;W konfigurację wchodzi
się prze FILE / CONFIGURATION  = Alt+C&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Po dokonaniu
konfiguracji należy sprawdzić czy Ozi widzi sygnał GPS przez start
komunikacji (Moving Map / Start NMA comm. With GPS lub Ctrl+S) i
sprawdzenie fixu sygnału (Moving Map / Show GPS Fix data = Ctrl+F).
Jeśli wszystko jest OK to samoczynnie zostanie uruchomiona mapa
świata i wskazana nasza pozycja. Jeżeli nie ma sygnału to należy
poczekać, bo czasem urządzenie GPS dość długo go znajduje,
jeżeli jednak nic się nie pokaże należy wrócić do ustawień
portów i urządzeń GPS i sprawdzić numery portów czy się
zgadzają oraz rodzaj wybranego urządzenia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-0QjNt3Gqq3g/T3thCIAcYoI/AAAAAAAAdI0/RvJI-YDXdMg/s640/5_wgranie_map.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;161&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-0QjNt3Gqq3g/T3thCIAcYoI/AAAAAAAAdI0/RvJI-YDXdMg/s320/5_wgranie_map.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;[rys.
5] Wgranie map&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;Krok trzeci – mapy...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Żeby móc się cieszyć z
programu to do pełni szczęścia potrzebne są jeszcze mapy, w
standardzie dostajemy wersje demo z pokazanymi zaznaczonymi
waypointami. Sam plik graficzny to zbyt mało, więc należy posiadać
plik graficzny (nazwa.JPG / PNG / BMP/ TIFF) i plik z danymi punktów
mapy  (nazwa.map). Całość wrzucamy do folderu maps znajdującego
się w folderze głównym OziExplorer. Po skopiowaniu interesujących
nas map do folderu możemy już włączyć ją w Ozim przez ikonę
LOAD a potem wybierając Load Map File. Pokaże się zawartość
folderu MAPS i wybieramy interesujący nas fragment. Po załadowaniu
pojawi się mapa w podstawowym przybliżeniu 100%. Po włączeniu
sygnału GPS (Ctrl+S) mapa wyśrodkuje się nad odczytaną pozycją
GPS. Ponieważ mapy składają się z fragmentów warto mieć
wszystkie pliki w jednym folderze, ponieważ Ozi automatycznie
przejdzie do następnej pasującej mapy, w przeciwnym wypadku trzeba
robić to ręcznie co nie jest wygodne.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-asqzwH7eDSU/T3thDdGj0rI/AAAAAAAAdJA/F3fj3y8zPHA/s640/6_Waypoint_edit.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;222&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-asqzwH7eDSU/T3thDdGj0rI/AAAAAAAAdJA/F3fj3y8zPHA/s320/6_Waypoint_edit.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;[rys.
6] Waypoint i edycja&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;Krok czwarty –
nawigacja&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-SrDMIBMRSPg/T3thFjy0Y_I/AAAAAAAAdJI/MPlzmocpraw/s640/7_nawigacja.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-SrDMIBMRSPg/T3thFjy0Y_I/AAAAAAAAdJI/MPlzmocpraw/s320/7_nawigacja.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;[rys.
7] Nawigacja&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Żeby lepiej zaprzyjaźnić
się z nowym programem najlepiej zobaczyć na żywym organizmie co i
jak. Na początek proponuję zabrać nawigację w małą podróż i
zobaczyć jak to działa. Działanie podstawowe to zapisywanie śladu,
który wyświetlany jest na bieżąco na ekranie. Dodatkowo warto też
się pobawić punktami WAYPOINTS, czyli dodać punkt gdzieś na
trasie, dokonać jego edycji i zmiany nazwy, koloru lub innych
interesujących parametrów. Dokonuje się to przez kliknięcie na
ikonę waypointa klik prawym przyciskiem i wybór z rozwiniętego
menu PROPOTIES.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Po zmodyfikowaniu należy zapisać SAVE. Po
skończeniu tworzenia punktów warto zapisać je na przyszłość (o
ile chcemy) przez SAVE / Save WayPoints To File – Plik domyślnie
zapisywany jest w folderze DATA z rozszerzeniem WPT. &lt;/span&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Punkty WPT są o tyle
ważne, że Ozi pracuje w przestrzeni, po której potrafi się
poruszać na podstawie podanych mu przez nas danych, czyli pliku
*.map i potem dodawanych WP. Możemy kazać mu zaprowadzić nas do
jakiegoś WP przez NAVIGATION / Navigate To / WayPont from a List,
gdzie wybieramy punkt z listy i zatwierdzamy. Należy być ostrożnym
ponieważ OZI nawiguje po azymutach i nie ma pojęcia o możliwościach
rzeczywistego przebycia tej drogi.Oznacza to, że możemy
mieć na trasie rzeki, jeziora, góry i doliny. Należy prześledzić
proponowaną „drogę”. Jak już wszystko wiemy to ruszamy w
kierunku WP.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-iXveHoo2nng/T3thF3pcd6I/AAAAAAAAdJM/wdtfASP9aiM/s640/8_odleglosc.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;222&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-iXveHoo2nng/T3thF3pcd6I/AAAAAAAAdJM/wdtfASP9aiM/s320/8_odleglosc.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;[rys.
8] Pomiar odległości&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Oczywiście można
pomierzyć sobie odległości między punktami (także w linii
prostej) używając VIEW / Distance Between WayPonts = Alt+D i
wybierając odległości między interesującymi nas punktami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;OziExplorer to dość
przejrzysty program, ale należy mieć trochę samozaparcia i wolnego
czasu, by dobrze skonfigurować urządzenie i nauczyć się jego
obsługi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Jednak z czasem można
znaleźć więcej zastosowań, które postaram się opisać w
następnym artykule!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Artykuł ten, można także znaleźć na stronie zaprzyjaźnionego portalu podróżniczego: &lt;a href=&quot;http://www.passion4travel.pl%20/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;www.passion4travel.pl &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/5783616311794138570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/04/oziexplorer-dla-poczatkujacych.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/5783616311794138570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/5783616311794138570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/04/oziexplorer-dla-poczatkujacych.html' title='OziExplorer dla początkujących'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-Y-GcnJpu8z8/T3thAKpkrjI/AAAAAAAAdIY/3v7XMlyRCWk/s72-c/1_widok_ogolny.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-4906367820195435816</id><published>2012-02-17T21:20:00.001+01:00</published><updated>2012-02-17T21:20:15.216+01:00</updated><title type='text'>Początek roku 2012 - ładowanie akumulatora</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://fanlidla.pl/files/g/2_710969272_6.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;190&quot; src=&quot;http://fanlidla.pl/files/g/2_710969272_6.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Początek roku był bardzo jesienny, ale zemściło się to przy nagłym ochłodzeniu do temperatur rzędu -20st, a momentami nawet i mniej. Niskie temperatury spowodowały utratę sprawności akumulatora, który w ostatnim czasie nie miał zbyt wielu szans na doładowanie się w trasie. Trudy spowodowały wyładowanie się kompletne. Akumulator przyniesiony do domu wykazał na voltomierzu powalające 11,2V Po takiej informacji nie miałem już wątpliwości czemu disco nie chciało zapalić. Proces ładowania przeprowadziłem kupioną eksperymentalnie ładowarką z LIDLa, która jest sterowana procesorem i oferuje całkiem przyzwoite funkcje (ładowanie standard 6 lub 12V, ładowanie w niskich temperaturach oraz autoamtyczny tryb konserwujący). Dopiero dzisiaj udało się zanieść do auta naładowany akumulator i odpalić gada. Potem mała przejażdżka i powrót na parking.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jak myślicie o czym zapomniałem? O właściwym naładowaniu akumulatora przed zimą i sprawdzeniu jego pojemności. Prawdopodobnie jest to też sygnał o konieczności poszukiwania nowego AKU na następną zimę..&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/4906367820195435816/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/02/poczatek-roku-2012-adowanie-akumulatora.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/4906367820195435816'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/4906367820195435816'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/02/poczatek-roku-2012-adowanie-akumulatora.html' title='Początek roku 2012 - ładowanie akumulatora'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-8845995803354445960</id><published>2012-02-04T23:36:00.004+01:00</published><updated>2012-02-05T15:03:05.535+01:00</updated><title type='text'>Body lift Disco</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-JZonezAZbdg/Sr-mGmmSAOI/AAAAAAAAGbI/dZ7bNRF7UsQ/s512/P9268044.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-JZonezAZbdg/Sr-mGmmSAOI/AAAAAAAAGbI/dZ7bNRF7UsQ/s320/P9268044.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Wraz z naprawami po wakacjach naszedł mnie pomysł uzyskania większej przestrzeni dla kół, które przy 32&quot; i dużym ET nadal potrafiły przycierać podcięte nadkola. Po długich poszukiwaniach dotarłem do sekretnej tajemnicy. Zawsze problem jest w materiale, kosztach i szybkości wykonania potrzebnych części. A całość była bardzo prosta, wystarczyło zakupić krążki hokejowe. Wymiar krążka ma optymalną powierzchnię i raz 1&quot; wysokości. Do tego jest wykonany z twardej gumy dzięki czemu zapominamy o korozji, a do tego koszt jest znikomy bo krążek kosztuje jedyne 6zł x 10szt.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Operacja body liftu jest dość prosta do wykonania ponieważ wystarcza odkręcić oryginalne mocowania, podnieść budę i między ramę, a budę wstawić krążki hokejowe. Potem stawiamy całość na sobie i skręcamy :) Tym dość prostym sposobem zyskujemy 1&quot; więcej w nadkolach, przy minimalnym podniesieniu środka ciężkości (silnik, skrzynia zostają w tym samym miejscu). Od tego czasu nie ma problemu z obcieraniem opom o nadkola.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Co potrzebujemy do tej operacji:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;krążek hokejowy 10szt&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Guma nadwozia ANR1504&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Śruby + nakrętki samohamowne i podkładki 10szt&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://bi.gazeta.pl/im/5/6214/z6214495X.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;110&quot; src=&quot;http://bi.gazeta.pl/im/5/6214/z6214495X.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Klucze do odkręcenia i przykręcenia budy, podnośnik ręczny, duży kawałek drewna który podłożymy pod próg w czasie podnoszenia i troszkę czasu na wykonanie tej operacji. Zależnie od łatwości odkręcania śrub między 4 a 8 godzin. Całość zrobiłem samemu na podwórku więc nie jest to trudne i niemożliwe do wykonania! Więc powodzenia i do dzieła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tu poglądowo jak to zrobili RRC, warto zobaczyć :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;object width=&quot;320&quot; height=&quot;266&quot; class=&quot;BLOGGER-youtube-video&quot; classid=&quot;clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000&quot; codebase=&quot;http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0&quot; data-thumbnail-src=&quot;http://3.gvt0.com/vi/cq0O_mx6Hxs/0.jpg&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/cq0O_mx6Hxs&amp;fs=1&amp;source=uds&quot; /&gt;
&lt;param name=&quot;bgcolor&quot; value=&quot;#FFFFFF&quot; /&gt;
&lt;embed width=&quot;320&quot; height=&quot;266&quot;  src=&quot;http://www.youtube.com/v/cq0O_mx6Hxs&amp;fs=1&amp;source=uds&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/8845995803354445960/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/02/body-lift-disco.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/8845995803354445960'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/8845995803354445960'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/02/body-lift-disco.html' title='Body lift Disco'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-JZonezAZbdg/Sr-mGmmSAOI/AAAAAAAAGbI/dZ7bNRF7UsQ/s72-c/P9268044.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-9152868711613408375</id><published>2011-11-19T21:39:00.000+01:00</published><updated>2012-05-15T08:56:04.920+02:00</updated><title type='text'>Kompresor w LR disco</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.viaircorp.com/OffRoad/Images/10003_product.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;123&quot; src=&quot;http://www.viaircorp.com/OffRoad/Images/10003_product.png&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Posiadanie instalacji powietrznej w samochodzie rozważałem już od dawna. Można zapytać po co? Prawda, może lekki zbytek bo sam kompresor starcza do pompowania kół. Mi jednak po głowie chodziła jeszcze możliwość używania jakichś narzędzi np. wiertarki. Decyzja ostateczna była jednak długo podejmowana bo jedno to brak wiedzy na samodzielną budowę, a drugie to koszty gotowego zestawu. Najprościej było by zamówić jakiś zestaw firmy Viair, gdzie wystarczyłby sam montaż. Zestaw taki składa się z butli, kompresora, wyłącznika ciśnieniowego wiązki kabli oraz wskaźnika z manometrem z włącznikiem. Do zestawu też cały komplet śrub,uchytó, zipów innych ew. przydatnych i potrzebnych gadżetów. Do położenia za taki zestaw jest około 1500zł, ale zależy to od pojemności zbiornika i wydajności kompresora więc tak +/- 400zł&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ja jednak postanowiłem dostosować instalację do moich potrzeb i możliwości budżetowych. Plan był zbudować taką instalację do 500zł. Na chwilę obecna udało się bo:&lt;/div&gt;
&lt;ul style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;li&gt;Kompresor - 250zł (Britpart jedno tłokowy)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zbiornik 9 l z Range Rovera P38 - 20zł (używany)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wężyki łączące Festo 30zł (około 6m fi 6mm)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Złączki do węży, trójniki, manometr i wszytko to co potrzebne 100zł&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Przekaźniki, kable, konektorki to wydatek kolejnych 60zł&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wyłącznik ciśnieniowy 70zł 4,8-6,5 bara&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;I uchwyty to montażu butli pod autem 2szt za 30zł &lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Mając to wszytko trzeba było sklecić całość do przysłowiowej kupy. Początek to wymyślenie lokalizacji samego kompresora. Ma byś wysoko, ale niewidocznie i poręcznie. Do tego w miejscu gdzie będzie można bezproblemowo doprowadzić prąd i przeprowadzić węże od instalacji powietrznej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-_ZLOmBum0bs/Trrm2nwQSOI/AAAAAAAAcik/AqjMT2E1ND8/s640/PB090018.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-_ZLOmBum0bs/Trrm2nwQSOI/AAAAAAAAcik/AqjMT2E1ND8/s200/PB090018.JPG&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Miejscem montażu został ogłoszony w drodze losowania lewy bok w bagażniku w miejscu niegdyś fotelika składanego. Kompresor został przykręcony do kątowników, które wykorzystały otwory i śruby mocujące wcześniej fotel. Kompresor zmieścił się idealnie, ponieważ ma dużo powietrza do chłodzenia i jest w łatwo dostępnym miejscu, oraz dość wysoko co może być na plus przy ewentualnym podtopieniu bagażnika.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-2zcTFs8YK5A/Trrm5jF_wRI/AAAAAAAAci8/EGjGfnnnf3M/s512/PB090021.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-2zcTFs8YK5A/Trrm5jF_wRI/AAAAAAAAci8/EGjGfnnnf3M/s200/PB090021.JPG&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Butla została wciśnięta między próg, a ramę. Jest na tyle chuda że chowa się w świetle ramy czyli powinna być trudniej ją uszkodzić. Montaż na obejmach skręcanych wykorzystywanych przy instalacjach wentylacyjnych. Po wywierceniu otworów zbiornik wraz z uchwytami został przytwierdzony śrubami. Długość zbiornika też jest dość korzystna bo mieści się miedzy mocowaniami wahaczy do ramy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-i_Xam2yPdz8/Trrmxr1CtUI/AAAAAAAAciI/pyuykMMr3fI/s640/PB060009.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-i_Xam2yPdz8/Trrmxr1CtUI/AAAAAAAAciI/pyuykMMr3fI/s200/PB060009.JPG&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Obok kompresora trafił zestaw złączek,przyłączy i manometr. Tam właśnie następuje łączenie kompresora z butlą i przyłączami do narzędzi. Kompresor jest w oryginalnym staniem pod względem przyłączy, które są chińskie tzn. inne niż normalne złączki powietrzne. Dzięki zastosowaniu węża żeńsko - męskiego można odpiąć wąż od kompresora bez upuszczania powietrza z instalacji. W tym miejscu wpięty jest też wyłącznik ciśnieniowy w wersji testowej (czujnik ciśnienia oleju 2,5 Bara - działa)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-9vO6cXKBg2w/Trrm1fEiXLI/AAAAAAAAcic/fOml9-i4SC8/s640/PB060014.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-9vO6cXKBg2w/Trrm1fEiXLI/AAAAAAAAcic/fOml9-i4SC8/s200/PB060014.JPG&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kompresor przeszedł też małą modernizację pod względem elektryczny. Został usunięty oryginalny przewód na klemy a w jego miejsce przyszły krótkie przewody z szybko złączem na konektory (2 plusowe i jeden masowy). Dzięki takiej modernizacji kompresor można włączyć ręcznie, lub przez przekaźnik ciśnieniowy zależnie od potrzeb. A w razie potrzeby można go łatwo zdemontować i zabrać ze sobą do innego auta w wersji mobilnej.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
Całość działa bardzo poprawnie, po włączeniu na automat kompresor pompuje do uzyskania 2,5 Bara i następuje wyłączenie. Jeżeli upuścimy do 2 barów, załączy się ponownie. W wersji ostatecznej będzie zamontowany wyłącznik ARB z ciśnieniem załączającym poniżej 4,8 Bara i wyłączającym przy 6,5.&lt;br /&gt;
Takie parametry bardzo wydatnie wpływają na pompowanie, kół ponieważ zaczynamy od dość dużego ciśnienia, które szybko wypełnia przestrzeń pompowanego koła.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/9152868711613408375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/01/posiadaniem-instalacji-powietrznej-w.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/9152868711613408375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/9152868711613408375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/01/posiadaniem-instalacji-powietrznej-w.html' title='Kompresor w LR disco'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-_ZLOmBum0bs/Trrm2nwQSOI/AAAAAAAAcik/AqjMT2E1ND8/s72-c/PB090018.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-1293823450788020151</id><published>2011-08-28T22:33:00.000+02:00</published><updated>2012-01-24T22:43:35.262+01:00</updated><title type='text'>The Gods MuSST Be Crazy 27.08.2011</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/08/nalepka-w-paincie.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/08/nalepka-w-paincie.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;Często podejmuję decyzje bez 
zbędnego wahania i chwili zastanowienia. Jedna z nich dotyczyła mojego 
uczestnictwa w imprezie organizowanej przez Justynę, Paul’a i ich Serwis
 Samochodów Terenowych z Długiej Gośliny. Wiedziałem, że rajd będzie 
przygotowany na najwyższym poziomie i ani przez chwilę nie miałem 
wątpliwości, by się tam wybrać. I zgodnie z oczekiwaniami nie zawiodłem 
się…&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Moja misja na imprezie o obcojęzycznej 
nazwie „The Gods MuSST Be Crazy” polegała na wykonywaniu dokumentacji 
zdjęciowej. W międzyczasie awansowałem na funkcję pilota w kobiecej 
załodze z Warszawy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Spotkanie wszystkich uczestników miało 
miejsce na torze motocrossowym w Obornikach Wielkopolskich. Upalna 
pogoda, niczym w Afryce, bardzo ułatwiła nam poczucie prawdziwego 
klimatu Czarnego Lądu, który był motywem przewodnim imprezy. Roadbook 
wiódł nas początkowo pięknymi ścieżkami wzdłuż Warty, gdzie nie 
brakowało wąskich przecisków między drzewami, piaskowych łach, czy 
zdradliwie wciągającego błota. Jednak poza offroadową zabawą na trasie 
czekały nas trudne zadania. Za ich prawidłowe wykonanie otrzymywaliśmy 
potrzebne informacje lub „przydasie” na handel z tubylcami.&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-1-Wklejony-Patrol.jpg&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; class=&quot;aligncenter&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-1-Wklejony-Patrol.jpg&quot; title=&quot;[fot. 1] Wklejony Patrol&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Wklejony Patrol&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pierwszy sprawdzian musieliśmy zdać w 
towarzystwie murzyńskich kobiet produkujących chichę, rodzaj alkoholu 
otrzymywany w dość skomplikowany sposób &lt;img alt=&quot;;)&quot; class=&quot;wp-smiley&quot; src=&quot;http://passion4travel.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif&quot; /&gt;
  Aby ruszyć w dalszą drogę trzeba było pokonać własny wstyd i 
nieśmiałość i zaśpiewać piosenkę. Każdy z uczestników wybrał przebój 
najlepszy dla siebie.&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-right: 1em; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.2-Wioska.jpg&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; class=&quot;aligncenter&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.2-Wioska.jpg&quot; title=&quot;[fot.2] Wioska&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Wioska&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jadąc dalej przez mokradła i lasy 
dotarliśmy do wioski, w której uwalnialiśmy z kokonu motyla. Jednak, by 
niebyło to zbyt łatwe do dyspozycji mieliśmy tylko strzałki plujki, 
którymi usilnie celowaliśmy w kokon.&lt;br /&gt;
Ku naszemu zdziwieniu na trasie spotkaliśmy handlarza, od którego można 
było pozyskać Coca-Colę w szklanej butelce, banany i apteczkę. Jednak 
warunki handlu były bardzo indywidualne. Najtwardsi dali się skusić na 
pozyskanie wymienionych dóbr za zjedzenie dżdżownicy z zamkniętymi 
oczami. Tym razem Czarny Ląd darował nam skonsumowanie żywego 
skąposzczeta na rzecz mokrej, obślizgłej żelki w kształcie dżdżownicy, 
która bardzo dobrze naśladowała swoją prawdziwą siostrę.&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-3-Jedzenie-d%C5%BCd%C5%BCownicy.jpg&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; class=&quot;aligncenter&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-3-Jedzenie-d%C5%BCd%C5%BCownicy.jpg&quot; title=&quot;[fot. 3] Jedzenie dżdżownicy&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Jedzenie dżdżownicy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Następną atrakcją był przejazd przez 
małą choć zdradliwą rzeczkę, w której czekał na ratunek człowiek chory 
na malarię (na szczęście dla niego w apteczce od handlarza odnaleźliśmy 
chininę) i wyjazd pod dość stromy brzeg. Myśląc, że to koniec atrakcji 
ruszyliśmy dalej w kierunku obiadowej przerwy, by zakończyć pierwszy 
etap.&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-right: 1em; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-4-Wyjazd-z-rzeki.jpg&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; class=&quot;aligncenter&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-4-Wyjazd-z-rzeki.jpg&quot; title=&quot;[fot. 4] Wyjazd z rzeki&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Wyjazd z rzeki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W drodze natrafiliśmy jeszcze do wioski,
 w której porwało mnie kilku ludożerców. Miałem zostać ugotowany na 
zupę, oczywiście po zamarynowaniu i wydepilowaniu lodem. Na moje 
szczęście zostałem wykupiony za butelkę Coli i banany.&lt;br /&gt;
Za trochę Rajd marek otrzymanych na starcie kupiliśmy kość słoniową 
(zabraliśmy ją w dobrej wierze choć jak się dalej okaże, mieliśmy z tego
 powodu nieprzyjemności). Opuszczając wioskę zostaliśmy ostrzeżeni, że 
na trasie czeka nas jeszcze jedna przeprawa przez rzekę i dużą kałuże, 
która na polu jest od wiosny, ale nie powinna sprawiać problemów. 
Rzeczka to dziecięca igraszka, jednak kałuża sprawiła więcej problemów 
przez głębokie koleiny i małe koła w Disco koleżanek. Skończyło się tym,
 że utknęliśmy wisząc na moście w połowie kałuży. Korzystając z naszej 
wyciągarki i wyciągarki z Defendera (łącznie jakieś 50m liny) udało się 
nam wydostać przez wodę sięgającą momentami do pół uda. Dojechaliśmy na 
obiad już późnym popołudniem, gdzie po szybkiej regeneracji gulaszem i 
zupą pomidorową ruszyliśmy na drugą część trasy.&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-5-Handlarze.jpg&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; class=&quot;aligncenter&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-5-Handlarze.jpg&quot; title=&quot;[fot. 5] Handlarze&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Handlarze&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tu były odcinki z dopiskiem w roadbooku 
dla chętnych trasa EXTREME. Z naszej grupy 4 samochodów, nikt nie wybrał
 łatwiejszej drogi alternatywnej. Największym zaskoczeniem był przejazd,
 a może bardziej przelot nad błotem i głębokimi koleinami Suzuki Vitary.
 Dwa pierwsze Land Rovery pokonały przeszkody troszkę bardziej 
statecznie.&amp;nbsp;My zostaliśmy na koniec, co zmniejszało potencjalnie nasze 
szanse. Jednak udało się i tym bardziej nasza radość była większa.&lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-right: 1em; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-6-Pocz%C4%85tek-odcinka-Extreme.jpg&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; class=&quot;aligncenter&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-6-Pocz%C4%85tek-odcinka-Extreme.jpg&quot; title=&quot;[fot. 6] Początek odcinka Extreme&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Początek odcinka Extreme&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zaraz po przeprawie trafiliśmy na 
przejście graniczne, na którym celnik dokładnie przeszukał nasze auto i 
znalazł nieszczęsną kość słoniową. Jednak papierowy długopis wręczony w 
deklaracji (10 Rajd marek) pozwolił nam przekroczyć granicę i udać się 
dalej. &lt;/div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-7-Granica.jpg&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;img alt=&quot;&quot; class=&quot;aligncenter&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://passion4travel.pl/wp-content/uploads/2011/09/fot.-7-Granica.jpg&quot; title=&quot;[fot. 7] Granica&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Granica&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Trasa miała być już łatwa, ale ostanie 
parę kilometrów, zmęczenie, zmierzch i rozjechana droga postanowiły 
utrudnić nam dotarcie do mety. Walka była dość zażarta, bo w ruch w 
koleinach poszły blokady (o ile ktoś miał), ale ostatecznie i tak 
wyciągarki, kinetyki i pomoc kolegów była niezastąpiona, by opuścić 
ostatnią dziurę w której Def 110 Grzegorza niebezpiecznie przechylił się
 na bok. Dziura skazywała każdego na to żeby się na niej powiesić i 
zostać na chwilę. Na sam koniec czekało jeszcze jedno 
zadanie specjalne, a mianowicie wspinanie po skrzynkach, by zdobyć 
jajko, w którym ukryte były substancje niezbędne do uwolnienia duchów 
praprzodków. Do bazy dotarliśmy w deszczu i błyskach burzy, gdzie 
czekali już wszyscy kryjąc się przed deszczem pod dachem z grillowaną 
kolacją, sałatkami i napojami. Jak się okazało to nie był koniec 
niespodzianek bo czekała nas nauka gry na tan tamach, który prowadziły 
dziewczyny z Drum Work. Całość zakończyliśmy porannym śniadaniem przy 
ognisku, od którego każdy z żalem odjeżdżał do swojego domu... &lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/1293823450788020151/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/08/gods-musst-be-crazy-27082011.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/1293823450788020151'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/1293823450788020151'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/08/gods-musst-be-crazy-27082011.html' title='The Gods MuSST Be Crazy 27.08.2011'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-8560168774064727025</id><published>2011-07-17T22:31:00.000+02:00</published><updated>2012-02-14T19:43:56.532+01:00</updated><title type='text'>LR ONLY&#39; 2011</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQdm1Y0nRD5mcX1UYTHlhfC_-x1Z3KM0PjprsPTtfw35r-KWns88MD3l8V74A&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;146&quot; src=&quot;http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQdm1Y0nRD5mcX1UYTHlhfC_-x1Z3KM0PjprsPTtfw35r-KWns88MD3l8V74A&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
LR Only to jeden z największych zlotów polowych właścicieli samochodów marki Land Rover. Terenem zlotu to Poligon Drawski, który słynie z najlepszej infrastruktury terenowej do szkolenia wojsk lądowych. Tą wspaniałą właściwość wykorzystali organizatorzy (Paweł (Moli) i Tomek). Impreza jest przygotowana doskonale ponieważ każdy może znaleźć teren dla siebie od suchych długi prostych dla sprinterów po głęboką wodę czy błoto dla prawdziwych upalaczy. Rozległość i dzikość terenu pozwala przenieść się w jakieś jeszcze niezbadane odludzie, gdzie wszystko może się zdarzyć.&lt;br /&gt;
Poligon Drawski i poczynania Molego znane są nie tylko przez amatorów, ale także przez profesjonalne załogi, które ścigają się na tych wspaniałych trasach podczas rajdu MT Rally. Ale mnie interesuje LR Only, który jest wspaniałą przygodą. Tego roczne odwiedziny były niestety, krótkie ale z przyczyn rodzinnych nie mogliśmy pozwolić sobie na dłuższy pobyt. Mając porównanie z BLRM, widzimy pewną przewagę nowego terenu i innych organizatorów, którzy wiedzą co robią i jak zainteresować całe rodziny życiem zlotu. Krótki, ale jakże treściwym który zapalił w nas chęć przyjazdu w przyszłym roku :), więc do zobaczenia za rok w większym gronie...&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/8560168774064727025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/07/lr-only-2011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/8560168774064727025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/8560168774064727025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/07/lr-only-2011.html' title='LR ONLY&#39; 2011'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-1174144493825542588</id><published>2011-07-03T22:33:00.000+02:00</published><updated>2012-02-14T19:45:28.802+01:00</updated><title type='text'>BLRM&#39; 2011</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc4/276837_113486055385798_9153003_q.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc4/276837_113486055385798_9153003_q.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
BLRM&#39; 2011 to już kolejne spotkanie przyjaciół i użytkowników Land Roverów w Żelazie. Jak co roku na pole namiotowe smołdzino.org przybyły załogi z różnych zakątków Polski, ale także i ze Słowacji i Czech. Najazd rozpoczął się od środy wieczór (tych bardziej niecierpliwych) i z każdym &quot;nowym&quot; samochodem pojawiało się coraz więcej znajomych twarzy i rozbitych namiotów. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-6rebu_U4Vpg/ThFp42IWbaI/AAAAAAAAb88/81P1oz1j2O8/s640/P7030988.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-6rebu_U4Vpg/ThFp42IWbaI/AAAAAAAAb88/81P1oz1j2O8/s320/P7030988.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W czwartek od rana nastąpił zmasowany atak przybywających, w końcu wieczorem oficjalne rozpoczęcie. Od popołudnia zaczęła się zmieniać pogoda i przyszedł deszcz, który raz był mżawką, a raz zlewą. Zła pogoda jednak nie była problematyczna dla dobrze wyposażonych ekip. Wraz z deszczem na polanie wyrosły wiaty i zasłony chroniące przed zacinającym deszczem, a miejscem wspólnego spotkania była wiata ogniskowa pod którym czekały ogórki, piwo i chleb ze smalcem. Tak upłynął w rytmie padających kropel wieczór pierwszy&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-j6lFi0d2qEI/ThFoUAkmCzI/AAAAAAAAb48/fYJ1Lx9T9Zg/s512/P7010926.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-j6lFi0d2qEI/ThFoUAkmCzI/AAAAAAAAb48/fYJ1Lx9T9Zg/s320/P7010926.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Piątek zapowiadał się deszczowy, ale mimo przeciwności pogodowych silną grupą pod wezwaniem ruszyliśmy na podbój trasy turystycznej. Poruszając się po kratkach roadbooka przemierzaliśmy lasy w poszukiwaniu budowli hydrotechnicznychi. Tym sposobem zobaczyliśmy m.in. elektronie szczytowo pompową Gałąźna Mała, która należy do grupy elektrowni wodnych Słupsk. Wszystkie elektronie są zasilane wodą z rzeki Słupi. Oczywiście przy każdym obiekcie grupa ekspertów dyskutowała nad sposobem działania, wydajnością i innymi technicznymi zagadnieniami. W tej cudownej atmosferze doczekaliśmy się pochmurnego ale bezdeszczowego nieba. Z tą optymistyczną wieścią ruszyliśmy w drogę powrotną by zjeść wędzonego kurczaka&amp;nbsp; przyrządzonego przez przez gospodarza. Posileni i zmęczeni po całodniowej wycieczce rozpoczęliśmy odpoczynek w postaci wieczornego relaksu przy ognisku, który trwała dla najtwardszych do późnych godzin nocnych.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-ruof-On4lQ8/ThFpZiH8OsI/AAAAAAAAb7g/sfjnekj2GHc/s640/P7020965.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-ruof-On4lQ8/ThFpZiH8OsI/AAAAAAAAb7g/sfjnekj2GHc/s320/P7020965.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na sobotę w planie ALFA był przejazd trasy extream, ale nasze wyzwolone duszne pognały turystycznie nad morze, gdzie w planie było odwiedzenie Łeby. Jednak Łeba jako nadmorska miejscowość średnio nam przypadła do gustu ze względu na ogrom turystów. Aby uniknąć tłumów na chodnikach wynajęliśmy rowerowe gokarty i w ten sposób przemieściliśmy się nad plaże w celu konsumpcji gofrów i innych słodkich przysmaków. Po znudzeniu się cywilizacją ruszyliśmy zobaczyć Jezioro Sarbsko gdzie odkryliśmy cudowny cemping dla surferów. &lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-TFFmFf7wgno/ThFplleAoWI/AAAAAAAAb78/2tuNUBiNPGk/s512/P7020972.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-TFFmFf7wgno/ThFplleAoWI/AAAAAAAAb78/2tuNUBiNPGk/s320/P7020972.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
A, że złapał nas tam deszcz postanowiliśmy przeczekać go w barze przy herbacie. Gdy przestało padać ruszyliśmy dalej by zobaczyć latarnię Stilo, której ciekawość polega na jej konstrukcji. Jako jedyna na całym wybrzeżu jest wykonana ze stali. Całą historię oraz parametry techniczne możecie przeczytać &lt;a href=&quot;http://www.tk.pl/baltyk/bliza/stilo/stilo.htm&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;TU&lt;/a&gt;. Wraz z kolejnym deszczem ruszyliśmy w drogę powrotną. W Smołdzinie wybraliśmy się na obiadek gdzie zaserwowana została przepyszna zupa szczawiowa, a na drugie smażony ser z opiekanymi ziemniaczkami i sosem czosnkowym. W bazie pogoda nie wystraszyła uczestników i tłumnie wszyscy zasiedli pod wiatą, gdzie cały czas płonęło ognisko. Przed północą nawet się przejaśniło i wyszedł księżyc, który rozochocił małą grupkę do dalszej zabawy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Niedziela, a może sobota bo sumie z tej chęci i dobrych humorów doczekaliśmy czwartej nad ranem. I jak w piosence czekaliśmy aż sen przyjdzie. Jednak jego ciągle nie było.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-DkwOiv_aBeE/ThFqo6L289I/AAAAAAAAb-w/73gelzutXFo/s640/03072011617.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-DkwOiv_aBeE/ThFqo6L289I/AAAAAAAAb-w/73gelzutXFo/s320/03072011617.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Skoro tak, postanowiliśmy przeprowadzić brawurowy szturm na górujący nieopodal Rowokół, na którym znajduje się punkt widokowy. Nie czekając na zachętę wesoła zgraja 6 osób i psa ruszyła na pieszą expedycję. Oczywiście w drodze nie zabrakło chwil wypoczynku, lub zdobywania innych pośrednich celów. Wysiłek i trud został uwieńczony zdobyciem szczytu. Do dziś jednak nie możemy się dowiedzieć dlaczego nikt z obsługi nie czekał na nas przy wieży o 5.30 rano? Jakoś trudno nam to pojąć. Wracając do bazy postanowiliśmy jeszcze odpocząć w Smołdzinie demonstrując nasze zmęczenie leżąc na środku jezdni. W związku z brakiem pojazdów postanowiliśmy ruszyć dalej i tak od siódmej rano znowu siedzieliśmy przed ogniskiem w oczekiwaniu na piekarza, który miał być już o 9.00. Po doczekaniu się zjedliśmy śniadanie i poszliśmy spać. Sen trwał do 12 a wszystko przez to że odbywał się tradycyjny POMIDOR uliczkami Smołdzina. Tym uroczystym akcentem zakończyliśmy oficjalnie zlot BLRMu 2011...&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/1174144493825542588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/01/blrm-2011.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/1174144493825542588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/1174144493825542588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/01/blrm-2011.html' title='BLRM&#39; 2011'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-6rebu_U4Vpg/ThFp42IWbaI/AAAAAAAAb88/81P1oz1j2O8/s72-c/P7030988.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-8288990384760304526</id><published>2011-05-14T20:20:00.000+02:00</published><updated>2012-02-14T19:52:22.440+01:00</updated><title type='text'>DNP Carmel Toffee 14.05.2011</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-3XABwkvQdyQ/TdLdd8RdJSI/AAAAAAAAAGY/9OzonCgCRmE/s640/DSCF3051.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-3XABwkvQdyQ/TdLdd8RdJSI/AAAAAAAAAGY/9OzonCgCRmE/s320/DSCF3051.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Carmel Toffee o już kolejna dla nas impreza z serii Dzieciaki Na Paki. Tym razem jednak z małą odmiana ponieważ akcja była organizowana dla dzieci z domu dziecka w Gościeszynie k/ Wolsztyna. W okolicę przyjechaliśmy już w piątek wieczorem i nocowaliśmy w Nowym Tomyślu u Karola. Cała ekipa zajęła dość dokładnie przydomowy ogródek i wesołym towarzystwie gotowała grochówkę na następny dzień. W sobotni poranek ruszyliśmy do Rakoniewic gdzie był punkt zborny dla wszystkich ekip. Przywitaliśmy się wszyscy, ci którzy potrzebowali uzupełnili paliwo i na komendę od Chimka ruszyliśmy do Gościeszyna.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-hofdtZeEQ2k/TdLcKZJsC_I/AAAAAAAAAFI/MP1mYazInBA/s640/DSCF2851.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-hofdtZeEQ2k/TdLcKZJsC_I/AAAAAAAAAFI/MP1mYazInBA/s320/DSCF2851.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Gościeszyn przywitał nas bardzo ciekawy pałacykiem, w którym to mieści się dom dziecka. Widać, że lata świetności są już troszkę za nim, ale i tak robi wrażenie wielkością oraz pięknymi terenami zielonymi. Wszystkie LR-y stanęły na środkowym dziedzińcu i tam każdy z kierowców oczekiwał swych pasażerów, którzy mieli z nami przemierzyć busz w ramach raju CT (zbieżność nazw nie jest przypadkowa). Trafiły nam się 3 przemiłe dziewczynki (Basia, Kasia i Sylwia),które usadowiły się w środku. Po otrzymaniu roadbooków dziewczynki otrzymały go w celu zapoznania się z tym co nas czeka,oraz jak się czyta te magiczne krateczki. Załogi zostały wypuszczane w kolejności numerków na RB, więc ruszyliśmy jako trzecia załoga tyle, że od końca.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/228157_225652450783218_100000153935626_1046210_2792366_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/228157_225652450783218_100000153935626_1046210_2792366_n.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czytanie trasy wychodziło zadziwiająco łatwo, choć były miejsca zwątpień. Jak się okazało na mecie nie każdy jechał bez problemów. Na początku trasy spotkaliśmy poszukiwacza skarbów, który wręczył nam nitroglicerynę i poinformował nas by jechać ostrożnie. Na dalszych punktach napotkaliśmy jeszcze poszukiwacza przygód z suszoną wołowiną, murzyńską parę z zadaniem strzelania do balonów z plujki. Dalej przemierzając stepy i lasy dojechaliśmy do Anglików, gdzie zaliczyliśmy nadprogramową trasę toru off-roadowego, który bardzo nam się podoba. Anglicy zrobili nam tatuaże, pokazali dwururkę i serwisem herbaciany.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/228240_225596217455508_100000153935626_1045837_5266045_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/228240_225596217455508_100000153935626_1045837_5266045_n.jpg&quot; width=&quot;234&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Następną atrakcją na trasie było spotkanie z tubylcami, którzy gotowali z białego chłopca zupę. Jako, że byłem jedynym mężczyzną zostałem porwany i skazany na przypalenie. Po przetrwaniu próby ruszyliśmy w dalszą drogę. Na ostanich kilometrach spotkaliśmy jeszcze poszukiwacza diamentów, gdzie czekał nas slalom z zamkniętymi oczami. Na koniec jeszcze wizyta, u ornitologa i pełen gaz na metę bo cała załoga była już bardzo głodna, a tam miała czekać grochówka i grill z mięsiwem. Wpadliśmy na metę, a tam jeszcze pytania o filmy, w których akcja 
odbywała się w afryce oraz strzelanie z łuku do celu. Po wypełnieniu 
obowiązków rozsiedliśmy się wygodnie przy stołach i najedliśmy się do 
syta. Po zaspokojeniu głodu były gry w piłkę nożną, siatkówkę czy 
słodkie nic nierobienie. Komendant rajdu czyli Chimek po podliczeniu 
wyników przystąpił do ogłaszania zwycięzców. Miejsce trzecie przypadało dwóm załogom, gdzie ostateczne rozstrzygnięcie
 było na podstawie wiedzy o Land Roverach(np. jakimi pojazdami odbył się
 ostatni rajd Camel Trophy? A Wy wiecie!?).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-T26Q0vdTy-4/TdGQGnWqp1I/AAAAAAAAAQA/dhAxpfM1IKs/s512/P1140250.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-T26Q0vdTy-4/TdGQGnWqp1I/AAAAAAAAAQA/dhAxpfM1IKs/s320/P1140250.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
My zajęliśmy zaszczytne drugie miejsce, które było nagrodą za trud poszukiwania pieczątek oraz dobrze wykonania zadania specjalne. Dzięki wspaniałym dzieciakom czas szybko mijał i zbliżała się godzina powrotu. Na sam koniec zostały jeszcze przekazane dla całego ośrodka zabawki i przydatne przybory biurowe. Po zapakowaniu wszystkiego ruszyliśmy do Gościejewa. Tam jeszcze rzewne pożegnania bo załogi po całym dniu zżyły się dość mocno. Ale wszystko co dobre szybko się kończy :/&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kierowców rajdowych czekała jeszcze zwyczajowa biesiada ogniskowa na terenie bazy namiotowej oddalonej o parę kilometrów od Wolsztyna. Tam spędziliśmy noc pod namiotami, a rano z poranną mżawką zwinęliśmy obóz i po szybkiej herbacie z jakimś czymś na ząb ruszyliśmy w dość długa drogę do Szczecina przez Świebodzin by zobaczyć największy posąg w Polsce :)&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/8288990384760304526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/05/dnp-carmel-toffee-14052011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/8288990384760304526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/8288990384760304526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/05/dnp-carmel-toffee-14052011.html' title='DNP Carmel Toffee 14.05.2011'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-3XABwkvQdyQ/TdLdd8RdJSI/AAAAAAAAAGY/9OzonCgCRmE/s72-c/DSCF3051.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-3385611738633653765</id><published>2011-05-12T14:23:00.000+02:00</published><updated>2012-01-19T20:20:13.776+01:00</updated><title type='text'>Warsztat 12.05.2011 (zaciski i panhard)</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/300775_255386004501836_254874161219687_798350_2106578242_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;137&quot; src=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/300775_255386004501836_254874161219687_798350_2106578242_n.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po długiej przerwie serwisowej dzięki jeżdżeniu służbowym autem wracam na tor napraw. Disco w związku ze ściąganiem i zbliżającym się terminem przeglądu pojechało do Długiej Gośliny. Zmiana oleju w silniku, filtrów oleju i powietrza i paliwa. Do tego wymiana gum w panhardzie, bo znowu pojawiły się znane już wibracje. Jeszcze kwestia ściągania pozostała do wyjaśnienia. Na test drive nie miało mocnych tendencji ale postanowili sprawdzić co się dzieje. Po demontażu przednich kół było wszystko jasne bo w prawym zacisku skończyły się klocki. Jednak problem był większy niż tylko wymiana. Tłoczki się zapiekły i to one powodowały ściąganie. Klocek zostawał przy tarczy i ściągało.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ze względu na brak nowych tłoczków, zamontowane zostały nowe zaciski, które zamówiłem już trochę wcześniej. Po podliczeniu wyszło to nawet na plus finansowy. Zacisk sztuka to koszt 480zł (Lucas), czas montażu z odpowietrzeniem 1h (oba) czyli koszt 1000zł. W przypadku regeneracji to 8x40zł tłoczki (rdzewne) lub około 500zł komplet (Inox-ów). Plus 2 zestawy uszczelniaczy po kolejne 100zł za sztukę. Do tego jeszcze około 3-4 godzin pracy przy regeneracji. Wyszło by tylko 200zł mniej, o ile by nie było problemów. Do kompletu jeszcze zestaw nowych klocków na przód i tył... Teraz nawet zaczęły się blokować przednie koła i to na suchym asfalcie. Wcześniej były spowalniacze, teraz są hamulce.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/3385611738633653765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/05/warsztat-12052011-zaciski-i-panhard.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/3385611738633653765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/3385611738633653765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/05/warsztat-12052011-zaciski-i-panhard.html' title='Warsztat 12.05.2011 (zaciski i panhard)'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-4569528948433160674</id><published>2011-01-20T08:34:00.000+01:00</published><updated>2012-05-15T08:52:30.389+02:00</updated><title type='text'>FUSIBLE (Fuse link) - reaktywacja</title><content type='html'>&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 16px;&quot;&gt;Historia moich 
fusibli zaczęła się podobnie jak przygoda mojego kolegi Artura, stąd też dzięki 
jego artykułowi i rozmowie Via telphone udało się szybko dokonać 
reanimacji pacjenta i przywrócenia podstawowych funkcji życiowych. 
Nadmienię też, że do tematu zabierałem się prawie 2 lata i konieczność 
mnie zmusiła... do realizacji :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;


&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 12pt; margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;br /&gt;Jako wprowadzenie opiszę czego się spodziewać i gdzie szukać. Bo zdarzenie losowo wybitnie wredne.\&lt;br /&gt;Dnia
 wcześniejszego byłem w trasie i przejechaliśmy ponad 300km z czego 
większość autostradą w tempie słusznym czyli 110-130km/h. Dwa dni 
później bez słowa ostrzeżenia auto postanowiło nie zareagować na 
polecenie stacyjki ROZRUCH. Słychać tylko lekkie tyknięcie przekaźnika, 
brak jednak działania właściwego. Po chwili analizy sytuacji brak 
jednoznacznego wytłumaczenia Bo podejrzanym był 2 letni akumulator, w 
którym mogła pękną jakąś płyta wewnątrz.&amp;nbsp;&amp;nbsp;I tu dzięki Arturrrowi 
przeprowadziliśmy analizy podobnych przypadków jednak u Arturrra nie 
było już oryginalnej instalacji bo ktoś już coś próbował uzdrowić:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; font-family: Symbol;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span&gt;brak rozruchu&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; font-family: Symbol;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span&gt;brak możliwości podnoszenia i opuszczania szyb&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; font-family: Symbol;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;brak oświetlenia interioru&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; font-family: Symbol;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;brak świateł awaryjnych (przypadek Arturrowy, który u mnie nie występował. Może dlatego, że&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; fusible w oryginale jeszcze były)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;span style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt; &lt;/span&gt;Najprostszą
 droga jest zweryfikowanie organoleptyczne problemu. Jeżeli wcześniejsze
 braki występują to zacznij od wyciągnięcia FUSIbli na wierzch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;1. Odpiąć klemę Aku, żeby przypadkiem zwarcia jakiegoś nie wykonać.&lt;br /&gt;2.
 Wydobywany prezerwatywkę ostrożenie, żeby móc zweryfikować problem. 
Znajdziesz go między grodzią, a zbiornikiem spryskiwacza.&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://landklinika.pl/images/stories/Fusible/Fusible%20kondom.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt; &lt;br /&gt;Często
 jest przymocowany jeszcze do grodzi i trzeba odkręcić śrubkę. Potem 
lawirując między zasilaniem pompek spryskiwaczy, a wężykami tych że 
samych wydobywasz kondoma. Odwijając taśmę i odsłaniasz 4 małe kondonki.
 Teraz delikatnie macając, naciągając sprawdzasz jak to się trzyma. Jak 
nie widać to zsuwasz jeden, po drugim i patrzysz co jest. Albo 
znajdziesz przerwanego, albo mocno zasiedziałego, u mnie było jedno i 
drugie.&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TTTAMFyzGGI/AAAAAAAAbYo/tmgudxZy4oQ/s320/17012011355.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.
 Jeśli nie jesteś przygotowany do akcji zmiany to należy oczyścić 
kabelek, kawałek fusibla i połączyć żeby dojechać do punktu 
serwisowego... i przygotować się do działania:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ZAKUPY:&lt;br /&gt;Obudowa bezpieczników DUŻYCH jak w Tirach 4szt (cena około 12-13zł za sztukę - np. firma ANALOGIS na zamówienie)&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://landklinika.pl/images/stories/Fusible/Gniazdo%20fusibla%201.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezpieczniki - 2 x 40A i 2 x 60A (cena około 2-3zł za sztukę) i po sztuce na zapas w razie W&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;http://images.okazje.info.pl/p/motoryzacja/3939/bezpiecznik-plaski-40a-maxi.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Kabel stosownej grubości do przedłużenia kabli od fusibli i połączenia z nowymi bezpiecznikami. Ja zastosowałem 6mm2&lt;br /&gt;Puszka na bezpieczniki (cena około 15zł)&lt;br /&gt;Dławiki 5szt (około 1zł za szt.) - wedle uznania&lt;br /&gt;Oczka do łączenia, cyna, termokurcze, taśma izolacyjna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy
 etap prac należy wykonać poza autem, czyli przygotować puszkę i jej 
bezpiecznikową zawartość do zamocowania w komorze silnika. Podobnie jak 
Arturrr postanowiłem zamocować puszkę na nadkolu między zbiornikiem 
wyrównawczy, a zbiornikiem spryskiwaczy. W wyniku przechodzących w 
tamtej okolicy przewodów hamulcowych należy wykonać podniesienie o około
 25-30mm co jednocześnie będzie służyć nam za odizolowanie puszki od 
masy samochodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cynujemy końcówki kabli, lutujemy razem z 
konektorami, zaciskamy i montujemy w obudowie bezpieczników. 4 kable 
długie będziemy łączyć w miejscu fusibli, a 4 kable krótkie łączymy z 
oczkami i skręcamy razem z kablem od akumulatora. Na koniec stosownie 
izolując.&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://lh3.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TU8XuwH4EUI/AAAAAAAAbbg/7Kc6yqTqHW4/s320/P7117645.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i otrzymujemy wsad do puszki:&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://lh5.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TU8XwodbZcI/AAAAAAAAbbk/pSS-cIj1iqE/s320/P7117646.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi etap prac - zasadniczy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;strong&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;Odłączyć zasilanie z akumulatora!!&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;Przenosimy całość do auta na nadkole:&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TTi6Eogz0JI/AAAAAAAAbZU/eWMOS2Civr0/s320/20012011370.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następny etap to przygotowanie do lutowania czyli wg. własnej logiki sparowanie kabli&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TTi6BKH7KZI/AAAAAAAAbZE/Wft88Q5fqXk/s320/20012011367.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za
 cynować końcówki gdzie kiedyś były fusible i łączyć z nowym kablem. Dla
 ułatwienia wiązałem oba kable ze sobą srebrzanką i potem całoś 
lutowałem i zalewałem cyną.&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TTi6CLMd6FI/AAAAAAAAbZI/syzk0O04A0c/s320/20012011368.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcześniej założoną rurkę termokurczliwą zsuwamy i ogrzewamy w celu zaizolowania... i tak z każdym kabelkiem&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://lh6.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TTi6DI-16jI/AAAAAAAAbZM/rFo99SMzUms/s320/20012011369.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy kabel jest schowany w peszlu dla lepszej izolacji, i w taki pakiet wpinamy bezpieczniki, zamykamy klapkę i&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span&gt;podpinamy akumulator&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://lh3.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TTi6F1aXN0I/AAAAAAAAbZY/f0K--SK_pU8/s320/20012011371.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Dokonujemy sprawdzenia czy wszystko działa, a działać powinno :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;UWAGI KOŃCOWE:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;- lutować mocną lutownicą i najlepiej w temperaturach dodatnich - ułatwi to pracę i zagwarantuje dobrą jakość lutów.&lt;br /&gt;- może się przydać w paru momentach dodatkowa para rąk&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/4569528948433160674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/01/fusible-fuse-link-reaktywacja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/4569528948433160674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/4569528948433160674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/01/fusible-fuse-link-reaktywacja.html' title='FUSIBLE (Fuse link) - reaktywacja'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://lh4.googleusercontent.com/_cUCEw6X7C1U/TTTAMFyzGGI/AAAAAAAAbYo/tmgudxZy4oQ/s72-c/17012011355.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-6259101543916286454</id><published>2011-01-11T00:05:00.000+01:00</published><updated>2012-01-16T16:06:04.858+01:00</updated><title type='text'>Maria AWARIA 10.01.2011</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-1uKB7HEDD3s/TTi6DI-16jI/AAAAAAAAbZM/_Qw_bN83yAA/s640/20012011369.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-NJiyesdLiCU/TTTAMFyzGGI/AAAAAAAAbYo/qLp3lm0qyg4/s640/17012011355.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-NJiyesdLiCU/TTTAMFyzGGI/AAAAAAAAbYo/qLp3lm0qyg4/s320/17012011355.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Początek roku był śnieżny i moroźny, tak jak to przystało na prawdziwą zimę. Śniegu nasypało, więc z przełomem roku włączyliśmy się landklinicznie w pomoc fundacji ProEquo, która działa na rzecz zwierzą. Pomogliśmy w dostarczeniu pokarmu i uruchomiliśmy bieżącą wodę z linią naziemną, która dotarła aż dopadoka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po powrocie do Szczecina i nocy odpoczynku o poranku disco zaniemogło. Pierwsza myśl to akumulator bo dziwnie przygasało oświetlenie wnętrza. Przy próbie rozruchu cisza jak makiem zasiał. Próby dalej: światła świecą - mocno i wyraźnie, wentylator umarł, brak opuszczania szyb. Telefon do przyjaciela. Arturrr obstawia, że to fusibe link padł. Więc grzebanie pod zbiornikiem spryskiwacza. Od taśmowanie wiązki i w rękach został jeden kabelek w którym się utleniło połączenie. Ale czy to wszystko? Połączone na szybko i próba, silnika zagadał od strzału. Szybko sobie przypomniałem, że w 2009 roku przed wakacjami chciałem to zrobić na zapas, ale jakoś zabrakło chwili i motywacji. Teraz zostało wszystko wzięte na stół i projekt wszedł w fazę realizacji:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-KOXEwQ6dNlA/TU8XuwH4EUI/AAAAAAAAbbg/4z7k17bfP9w/s640/P7117645.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-KOXEwQ6dNlA/TU8XuwH4EUI/AAAAAAAAbbg/4z7k17bfP9w/s320/P7117645.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wiązka została przygotowana jak już wspomniałem w 2009 roku, ale pokrywając się kurzem czekała na swoje 5 minut. Do budowy użyłem 4 gniazd bezpieczników MAXI, kabla podłączeniowego z klemy 10mm2, oraz kabli 6mm2 łączących bezpiecznik z oryginalną instalacją. Do tego trochę oczek w stosownym rozmiarze, koszulki termokurczliwe i peszle. Do tego bezpieczniki MAXI 2x 40A i 2 x 60A &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-JtznN6DeIsM/TTi584vY3KI/AAAAAAAAbY4/H-__fXxRwow/s640/20012011364.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-JtznN6DeIsM/TTi584vY3KI/AAAAAAAAbY4/H-__fXxRwow/s320/20012011364.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na nadkole koło zbiornika przyszła puszka elektryczna w wersji hermetycznej. Montaż nastąpił przez dwie warstwy grubego tworzywa, dzięki czemu nie ma możliwości zwarcia się z masą pojazdu na śrubach mocujących skrzynkę. Każde wyjście z puszki jest poprowadzone przez dławiki co zabezpieczy przed przecieraniem się kabli i dostawaniem się wody do wnętrza. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Skoro jest puszka można włączyć nową instalację w starą.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-1uKB7HEDD3s/TTi6DI-16jI/AAAAAAAAbZM/_Qw_bN83yAA/s640/20012011369.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-1uKB7HEDD3s/TTi6DI-16jI/AAAAAAAAbZM/_Qw_bN83yAA/s320/20012011369.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kable zostały ze sobą polutowane oraz pokryte folią termokurczliwą, a na to przyszedł peszsel, który zabezpieczy przed przecieraniem się kabli o metalowe elementy pod maską.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-upta98sC9bQ/TTi6F1aXN0I/AAAAAAAAbZY/m5IcP4yk6X0/s640/20012011371.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-upta98sC9bQ/TTi6F1aXN0I/AAAAAAAAbZY/m5IcP4yk6X0/s320/20012011371.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Główny kabel przykręcony do klemy, wychodzące kable polutowane z oryginalną instalacją i zabezpieczone, bezpieczniki wpięte i próba wypadała pozytywnie. Więc nic innego tylko zamykać puszkę i maskę. Teraz tylko się cieszyć znowu sprawną i bezpieczną instalacją.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Szczegóły możecie poczytać w artykule na LandKlinice &lt;a href=&quot;http://landklinika.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=1773:di%27-94-fusible---reaktywacja&amp;amp;catid=66:neurologia&amp;amp;Itemid=124&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;b&gt;[DI&#39; 94] FUSIBLE - reaktywacja&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/6259101543916286454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/01/maria-awaria-10012011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/6259101543916286454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/6259101543916286454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2011/01/maria-awaria-10012011.html' title='Maria AWARIA 10.01.2011'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-NJiyesdLiCU/TTTAMFyzGGI/AAAAAAAAbYo/qLp3lm0qyg4/s72-c/17012011355.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-5732228721247156098</id><published>2010-10-29T22:43:00.000+02:00</published><updated>2012-01-16T14:16:45.371+01:00</updated><title type='text'>Warsztat 29.10.2010 (uszczelka pod głowicą)</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/300775_255386004501836_254874161219687_798350_2106578242_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;137&quot; src=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/300775_255386004501836_254874161219687_798350_2106578242_n.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
LRHR się odbyło wiec szczęśliwi i zmęczeni wróciliśmy do Szczecina. Po kilku dniach odkryłem dudnienie ze snorkla, podniosłem maskę i odkręciłem korek w zbiorniku wyrównawczym. Moim oczom pojawiły się wyraźne gule wody. Widok przykry bo znaczyło to konieczność zrzucania głowicy. Jako niedowiarek własnych umiejętności do serwisu w Szczecinie (auto-ars) polecanego przez SST. Po wizji lokalnej stwierdzili, że to raczej pęknięty kolektor. Ale czemu nie sprawdzili zbiornika wyrównawczego? Nie wiem! Telefon od SST z pytaniem czy przyjmą nas na leczenie. Tak ale dopiero 29 października. Jadąc do Poznania na groby zostawiliśmy auto w warsztacie. Obiecali że na 11 listopada będzie gotowe.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-1Qh_W4ykvVY/TxL-3j6RyrI/AAAAAAAAcvI/saBGVQLGnuo/s640/PA210005.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-1Qh_W4ykvVY/TxL-3j6RyrI/AAAAAAAAcvI/saBGVQLGnuo/s320/PA210005.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jak się powiedzieli tak się stało. Odebrałem gotowe ciche i zadziwiająco zbierające się disco. Spadek mocy był stopniowy więc się przyzwyczaiłem, teraz było czuć moc! Głowicę ściągali w mojej obecności i przybyłem w ostatniej chwili bo uszczelka dopiero miała tyci przedmuch, a sama głowica lekkie zakopcenie. To już dobrze wróżyło, że nie będzie bardzo drogo. Głowica do szlifierza na szlif i wymianę wszystkich bebechów i test ciśnieniowy. Przy montażu została użyta uszczelka z 2 kropkami czyli był to pierwszy.&amp;nbsp; Do zestawu komplet nowych śrub mocujących głowicę. Cała operacja zakończona regulacją zaworów i nową uszczelką pod kapę zaworową (2 w tym roku).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Auto bardzo odżyło po tej operacji, żwawiej przyśpiesza i tak jakby szybciej jeździ. Próba na S3 pokazał zawrotną prędkość 145km/h. Poruszanie się 120-130też nie było wielce problematyczne. Jedynie było mocno wyczuwalny wir w baku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;object width=&quot;320&quot; height=&quot;266&quot; class=&quot;BLOGGER-youtube-video&quot; classid=&quot;clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000&quot; codebase=&quot;http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0&quot; data-thumbnail-src=&quot;http://i.ytimg.com/vi/x_bWx6FLWJI/0.jpg&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/x_bWx6FLWJI?version=3&amp;f=user_uploads&amp;c=google-webdrive-0&amp;app=youtube_gdata&quot; /&gt;
&lt;param name=&quot;bgcolor&quot; value=&quot;#FFFFFF&quot; /&gt;
&lt;embed width=&quot;320&quot; height=&quot;266&quot;  src=&quot;http://www.youtube.com/v/x_bWx6FLWJI?version=3&amp;f=user_uploads&amp;c=google-webdrive-0&amp;app=youtube_gdata&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: red;&quot;&gt;PRZEBIEG: ca 280000km&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/5732228721247156098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/10/warsztat-29102010-uszczelka-pod-gowica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/5732228721247156098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/5732228721247156098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/10/warsztat-29102010-uszczelka-pod-gowica.html' title='Warsztat 29.10.2010 (uszczelka pod głowicą)'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-1Qh_W4ykvVY/TxL-3j6RyrI/AAAAAAAAcvI/saBGVQLGnuo/s72-c/PA210005.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-92579188497759765</id><published>2010-09-26T18:22:00.000+02:00</published><updated>2012-01-16T18:29:21.295+01:00</updated><title type='text'>LRHR 25-26.09.2011</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://landklinika.pl/images/stories/walcz/lk%20adehade.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://landklinika.pl/images/stories/walcz/lk%20adehade.png&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Serdecznie wszystkim dziękujemy za przybycie :) Stworzyliście tak miłą 
atmosferę, że ciężka praca stała się czystą przyjemnością. Bawiliśmy się
 szampańsko pomimo zmęczenia i stresu. Swoimi uśmiechami 
wynagrodziliście nam cały trud. Dziękuję Nadleśnictwu Międzyrzecz za wydanie zgody na rajd oraz Straży Leśnej za ogromną pomoc przy wytyczaniu trasy. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-309WIoMcuN0/TJ9qSh7oLSI/AAAAAAAAbRg/k9AlnA_J_gA/s640/P9259682.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-309WIoMcuN0/TJ9qSh7oLSI/AAAAAAAAbRg/k9AlnA_J_gA/s320/P9259682.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję
 współorganizatorom, czyli absolutnie genialnym chłopakom ze 
Stowarzyszenia&amp;nbsp;3 Bastion Grolman, którzy nadali naszej imprezie smaku. 
Przeszli moje najśmielsze oczekiwania wchodząc w swoje role tak, jakby 
się w tych mundurach urodzili. A na dodatek po pracy okazali się 
przesympatycznymi facetami z pasją i fantazją.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-Zls5Dw6bcUc/TKEX4ky-rRI/AAAAAAAACRY/ej7tJu6uvgE/s640/DSC_7350-2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;191&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-Zls5Dw6bcUc/TKEX4ky-rRI/AAAAAAAACRY/ej7tJu6uvgE/s320/DSC_7350-2.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Dziękuję Piotrowi 
Rychlewiczowi (Stowarzyszenie Ochrony Obiektów Militarnych) za 
przygotowanie akcji na moście obrotowym. Brawurowy scenariusz i element 
zaskoczenia sprawił, że zimny betonowo-stalowy obiekt strategiczny ożył i
 wzbudził zachwyt.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję chłopakom od radiostacji za pomoc. 
Wykazali się niesamowitą cierpliwością i wyrozumiałością, zmuszeni do 
siedzenia w jednym miejscu przez długie godziny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję 
wszystkim moim przyjaciołom, którzy pomogli na strzelnicy (Grzesiu i 
Sylwia), przy rzucie granatem (Chimek i Kinga), w podziemiach (Jonasz i 
Stefan), przy robieniu fotoreportażu na trasie (Gapa) oraz&amp;nbsp;babie z 
jajami (Hania).&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-KsmMxQAXwDY/TKEU-HpNYiI/AAAAAAAACNI/INWi7aYBwIs/s640/DSC_7223.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;214&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-KsmMxQAXwDY/TKEU-HpNYiI/AAAAAAAACNI/INWi7aYBwIs/s320/DSC_7223.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dziękuję również ludziom, których poznaliśmy w 
czasie przygotowywania trasy, a którzy bez oporu dali się wciągnąć do 
zabawy niekiedy całkowicie bezinteresownie: pani sklepowej w Nowym 
Kursku, panu Wołoszce i jego konikom pociągowym, Leonowi Janczewskiemu z
 Kęszycy Leśnej (ranny mjr Aleksiej Karabanov) i wielu innym, którzy 
wsparli nas pomocą lub dobrym słowem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję Chrzanisiowi za 
włączenie nas do realizacji swojego pięknego pomysłu na imprezę. Również
 dziękuję Chrzanisiowi i&amp;nbsp;jego bratu Leszkowi za przygotowanie licznych 
gadżetów historycznych (pieczątki, banknoty, budka strażnika, oprawa 
roadbooków i napisanie tekstów) oraz za pomoc przed i w dniu imprezy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję
 Paulowi za koordynację całości w dniu imprezy, tylko nie rozumiem 
dlaczego wyraźnie powiedział klika razy, że dobrze mu szło tylko dlatego
 że&amp;nbsp;ja....siedziałam w podziemiach :(&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz dziękuję!!!&lt;br /&gt;
PS. Jeżeli pominęłam kogoś lub czyjeś zasługi, to najmocniej przepraszam, jestem nieludzko zmęczona&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;
J. Clark&lt;br /&gt;
Zdjęcia ze zbioru Mańka2D i moich &lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/92579188497759765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/01/lrhr-24092011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/92579188497759765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/92579188497759765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/01/lrhr-24092011.html' title='LRHR 25-26.09.2011'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-309WIoMcuN0/TJ9qSh7oLSI/AAAAAAAAbRg/k9AlnA_J_gA/s72-c/P9259682.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-5000982326371735451</id><published>2010-08-21T13:43:00.000+02:00</published><updated>2012-01-16T14:17:06.984+01:00</updated><title type='text'>Ślub 21.08.2010</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-AnMngH_hKBY/THwgacOx-AI/AAAAAAAAbA0/Gva16yVvdxM/s640/_DSC9210.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;212&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-AnMngH_hKBY/THwgacOx-AI/AAAAAAAAbA0/Gva16yVvdxM/s320/_DSC9210.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
21sierpnia postanowiliśmy powiedzieć sobie sakramentalne TAK z Irminą. Oczywiście disco też było obecne, przystrojone i umyte. I całe szczęście bo musiało Nas zawieźć z kościoła na salę. &quot;Ślubny&quot; ford się rozmyślił. Byliśmy bardzo szczęśliwi ponieważ przyjechało sporo znajomych, m.in. z bractwa zielonego jaja.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-xZ-Pvn1CmHg/THwig7-aG_I/AAAAAAAAbBk/BIZE-Ae9I_A/s640/_DSC9500.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;424&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-xZ-Pvn1CmHg/THwig7-aG_I/AAAAAAAAbBk/BIZE-Ae9I_A/s640/_DSC9500.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/5000982326371735451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/01/slub-21082010.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/5000982326371735451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/5000982326371735451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2012/01/slub-21082010.html' title='Ślub 21.08.2010'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-AnMngH_hKBY/THwgacOx-AI/AAAAAAAAbA0/Gva16yVvdxM/s72-c/_DSC9210.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-7966819134145025531</id><published>2010-05-16T11:30:00.000+02:00</published><updated>2012-01-27T18:34:17.946+01:00</updated><title type='text'>SilverMountain 14-16.05.2010</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-eykR6s6mlJ8/S_HOchDB5oI/AAAAAAAAaso/MHG2m4-zNT0/s640/P5149212.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-eykR6s6mlJ8/S_HOchDB5oI/AAAAAAAAaso/MHG2m4-zNT0/s200/P5149212.JPG&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
SilverMountain lub SilverSpring jak kto woli, czyli spotkanie Land Roverów w Srebrnej Górze. Z czego słynie to miasteczko leżące w Kotlinie Kłodzkiej!, a z górskich warowni, pięknych widoków, miejsca gdzie zawsze można spotkać jakiegoś land rovera i z pysznego &lt;a href=&quot;http://www.srebrnagora.com/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;pstrąga u Waldaka&lt;/a&gt;. Założenia wyjazdowe to zwiedzanie okolicznych atrakcji, spanie na forcie i dobra zabawa z przyjaciółmi czyli to co tygryski lubią najbardziej.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-6i54fiq52hg/S_HOp4IPhfI/AAAAAAAAatM/HykEpV_2ImY/s640/P5159233.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-6i54fiq52hg/S_HOp4IPhfI/AAAAAAAAatM/HykEpV_2ImY/s320/P5159233.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W piątek do Srebrnej Góry przyjechaliśmy przed południem i szukając innych przyjezdnych ruszyliśmu na pierwsze zwiedzanie. Zobaczyliśmy zamek, tamę i zaliczyliśmy mały off-road. Pogoda przekropna wiec kałuże i błoto były tym przyjemniejsze. Późnym popołudniem zjechaliśmy do twierdzy, która miała zostać naszym domem na najbliższe dni. Humory dobre jednak do pełni szczęścia zabrakło nam idealnej pogody. Bo straszył cały czas deszcz, który i tak nie zgasił zapędów do wieczorno-nocnego ogniskowania. Jak zawsze spotkanie z nowymi i starymi znajomymi z LandKliniki i oczekiwanie na sobotni poranek czyli trasę turystyczną.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-dvS6BCvljiY/S_HOtdGaGBI/AAAAAAAAatU/8JfJeYzFjO8/s640/P5159238.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-dvS6BCvljiY/S_HOtdGaGBI/AAAAAAAAatU/8JfJeYzFjO8/s320/P5159238.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Sobota przywitała nas chłodem ale też końcem deszczu. Z rana szybkie ogarniecie, śniadanie i zbiórka do wyjazdu. W grupie około 25 samochodów ruszamy na podbój Gór. W planie zwiedzenie Rise (Olbrzyma), który był jednym z ważniejszych obiektów w czasie II Wojny Światowej dla Niemców. Obecnie jeden z wielu obiektów, który został udostępniony turystom. Jednak wiele jeszcze jest zagadek związanych z tym obiektem, a dokumentacja budowlana została utajniona jeszcze na pół wieku, co jeszcze bardziej wzbudza ciekawość i legendy... Po zwiedzaniu pojechaliśmy na podbój toru off-roadowego, który jest w okolicy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W związku z obfitymi deszczami, poruszanie się po namokniętym i dość stromym wzgórzu było dużym wyzwanie, ale i tak wzgórze poległo ponieważ najwytrwalsze zmagania zostały nagrodzone. Ci, którzy nie mieli ochoty na walkę ruszyli do Waldka na pstrąga. Pstrą jest wybitnie przygotowany i od kilku lat smakuje tak samo wspaniale. Po napełnieniu brzuszków, pojechaliśmy do fortu by rozpalić ognisko. W blasku ognia spędziliśmy kolejną noc z gitarą na przemian ze śpiewem i rozmowami o jedynym słusznym temacie czyli Land Roverach. W niedzielę po spakowaniu wybraliśmy się na zwiedzanie głównej twierdzy czyli Donjona. Budowla robi przeogromne wrażenie swoja rozłożystością i skomplikowaną budową, która podkreśla militarne przeznaczenie. Zwiedzanie odbyliśmy troszkę z przewodnikiem, a troszkę na własną rękę zaglądając w różne dziwne miejsca, które nie są udostępniane normalnie zwiedzającym (np. studnię, poniżej poziomu dziedzińca). Oglądanie Donjona zakończyliśmy spacerem w koło murów. Tak mile rozpoczęta niedziela skończyła się powrotem do domu...&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/7966819134145025531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/05/silvermountain-14-16052010.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/7966819134145025531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/7966819134145025531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/05/silvermountain-14-16052010.html' title='SilverMountain 14-16.05.2010'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-eykR6s6mlJ8/S_HOchDB5oI/AAAAAAAAaso/MHG2m4-zNT0/s72-c/P5149212.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-1720449217508008048</id><published>2010-05-04T21:27:00.000+02:00</published><updated>2012-01-16T14:17:44.088+01:00</updated><title type='text'>Warsztat 04.05.2010 (przegub, snorkel i alternator)</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/300775_255386004501836_254874161219687_798350_2106578242_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/300775_255386004501836_254874161219687_798350_2106578242_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;137&quot; src=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/300775_255386004501836_254874161219687_798350_2106578242_n.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Parkując pod firmą coś dziwnie zaczęło strzelać, jeszcze jedna próba do tyłu cisza. Powrót popołudniu i przy parkowaniu znowu hałas. Telefon do SST czy mogę przyjechać na wizję lokalną. Wpadaj, to zobaczymy. Z tym wpadnięciem był jednak mały problem bo przy wyjeździe z parkingu na górce auto przestało jechać :( Gdzieś moc idzie bokiem. Zapinam Diff-locka auto rusza! Znaczy się któryś most nie napędza kół. Wypięty diff lock, głowa pod auto i pięknie się kręci przedni wał. Chwilę jeszcze na diff locku zapiętym do najbliższego parkingu. Po konsultacji telefonicznej odkręcam przedni wał i zabieraki z przedniej osi. Diff zapięty i jazda do serwisu. Przestało chrobotać nawet. Auto prowadziło się jakoś inaczej przyzwyczajenie do 4x4 jest jednak duże. 30.04 w warsztacie brak miejsc na podnośnikach więc auto musi długi weekend zamiast na tamie spędzić w kolejce. Plus jednak taki, że przyszedł snorkel więc będę mógł sobie go na spokojnie zamontować.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-_9ReRq9pT18/TxMBDYfXW1I/AAAAAAAAcxk/rBV930SdHh4/s512/30042010%252528001%252529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-_9ReRq9pT18/TxMBDYfXW1I/AAAAAAAAcxk/rBV930SdHh4/s320/30042010%252528001%252529.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jak na renomowane produkty przystało montaż był bajeczny. Prosta i czytelna instrukcja obrazkowa. Komplet wszystkich niezbędnych części do montażu i szablon wg, którego należało wyciąć otwór z błotniku. Tu sposoby są różne. Ja wykleiłem na początku błotnik taśmą malarską,potem od szablonu odrysowałem miejsca otworów. Do śrub mocujących jako fasolki oraz duży okrąg na przejście snorkla do wewnątrz. Wywierciłem wszystkie otwory (duży okrąg nawierciłem w koło, a potem nożycami do blachy wyciąłem. Na koniec całość wyszlifowana pilnikiem i papierem ściernym. Zdemontowałem chlapacz plastikowy z wewnątrz oraz puszkę filtra powietrza i przystąpiłem do przykręcania. Należy przychwycić na początku na 2 śrubki i wkręcić pozostałe. Dopiero na koniec dociągnąć. Przyda się grzechotka z krótką rączką bo jest troszkę ciasnawo. Po przymocowaniu do błotnika montujemy blaszkę na słupku. Oczywiście też są wszystkie elementy czyli blaszka z gotowymi otworami, 3 śruby (INOX) z podkładką hamująca i 5 nitów. Przykręciłem blaszkę do snorkla i całość przyciągnąłem do słupka. Nawierciłem skraje otwory i zanitowałem. Na koniec pozostałem otwory i nitowanie. Snorkel był na swoim miejscu,teraz pozostało zatkanie odpływu w puszce filtra i montaż uszczelki na krawędzi puszki. Całość przymocowałem delikatnie na sylikon. Sylikon został wciśnięty też w szczelinę między snokel i błotnik by syf się tam nie zbierał.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-b5G4VyEJOLw/TxMBEcTHb9I/AAAAAAAAcwc/yWyJQQgDxaQ/s640/04052010.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-b5G4VyEJOLw/TxMBEcTHb9I/AAAAAAAAcwc/yWyJQQgDxaQ/s320/04052010.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po weekendzie odbieram paskuda. Padł przegub w prawym kole. Prawdopodobnie winowajca była woda z pokonywania brodu podczas Atomowego Topienia Marzany. W kuli było mało smaru i nastąpił proces korozji a efekt końcowy to pęknięty wieniec i wyspanie się kulek. Przegub został wymieniony na nowy, a wraz z nim nowe łożyska piasty, łożyska zwrotnicy i uszczelniacze. Do pakietu został dostarczony jeszcze nowy alternator, ponieważ zimą zaczęły się problemy z odpalaniem mimo posiadania 2 akumulatorów pod maską. Winowajcą był brak dostatecznego prądu ładowania. Alternator został dopasowany z jakiegoś opla. Mocy miał być zapas czyli 150A, po montażu okazało się, że nawet lampy odżyły. Prawdopodobnie mała ilość światła była spowodowana brakiem prądu bo auto na szosowych obrotach ładowało na poziomie 13,2-13,6 volta. Nowy alternator zmienił stan na właściwy czyli przy pełnym obciążeniu daje 14,2V. Uzdrowiony wrócił do domu...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;color: red;&quot;&gt;PRZEBIEG: 269043&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/1720449217508008048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/05/warsztat-04052010-przegub-snorkel-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/1720449217508008048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/1720449217508008048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/05/warsztat-04052010-przegub-snorkel-i.html' title='Warsztat 04.05.2010 (przegub, snorkel i alternator)'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-_9ReRq9pT18/TxMBDYfXW1I/AAAAAAAAcxk/rBV930SdHh4/s72-c/30042010%252528001%252529.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-5206958567068405750</id><published>2010-04-03T16:09:00.000+02:00</published><updated>2012-01-17T10:08:20.831+01:00</updated><title type='text'>LRHR w przygotowaniu czyli pierwszy kwartał 2010</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://landklinika.pl/images/stories/walcz/lk%20adehade.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://landklinika.pl/images/stories/walcz/lk%20adehade.png&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Początek roku upływał dość spokojnie, choć wybuch był bo zostałem zmuszony do zmiany pracy. Te okoliczności jednak były nawet pozytywne bo mogłem się w 100% włączyć w organizowanie rajdu, który planowaliśmy przeprowadzić w połowie kwietnia. Okoliczności katastrofy w Smoleńsku odsunęły realizację jednak dopiero na wrzesień.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-63w3fIE6uF8/TxRMemUwELI/AAAAAAAAcxs/PNQWPn0fG_k/s512/P1178621.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-63w3fIE6uF8/TxRMemUwELI/AAAAAAAAcxs/PNQWPn0fG_k/s320/P1178621.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Styczeń&lt;/b&gt; - wyjazd na rozpoznanie obiektów w MRU i wyznaczenie atrakcji gdzie co będzie. Okolice Boryszyna były zaśnieżone więc jazda po leśnych ścieżkach było dość wolne, a czasem samochód jechał sobie tylko znaną drogą. Miło rozpoczęty dzień zakończyć się miał obiadem u Justyny i Paula. Range Rover jednak miał dla nas inne plany. Już na powrotnej drodze do asfaltu przy Kęszycy Leśnej zgasł. Sądziliśmy, że to może problem z automatyczną skrzynią. Odczekaliśmy trochę, przy próbie rozruchu brak chęci kręcenia. Efektem był smród spalonego rozrusznika. Oznaczało to, że dalszej jazdy o własnych siłach nie będzie! Po obdzwonieniu znajomych dowiedzieliśmy się, że najwcześniej będzie Karol 55555 ale to i tak około 17-18. Przed nami powstała wizja organizacji czasu na najbliższe 4 godziny. Po przeglądzie bagażnika okazało się, że nie mamy zapałek, siekiery i innych potrzebnych narzędzi. Potrzeba matką wynalazków, więc ognisko rozpaliliśmy na zwarciu kabla owiniętego w koło kartki papieru. Do znalezionej butelki zlaliśmy trochę ropy, a z gałęzi ułożyliśmy ognisko. Podlewając paląca się kartkę ropą udało się zrobić całkiem miłe ognisku, przy którym czekaliśmy na pomoc. Potem holowanie auta do Świebodzina i powrót późnym wieczorem do domu. Dobrze, że zabrałem zimową kurtkę:) - od tego czasu wożę zawsze mały niezbędnik ze scyzorykiem, krzesiwem+podpałka, latarka i folia NRC. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-FE-00SPeEkM/S6CjI0VgNYI/AAAAAAAAaZw/SNZC2g6Mjfg/s640/P3148834.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-FE-00SPeEkM/S6CjI0VgNYI/AAAAAAAAaZw/SNZC2g6Mjfg/s320/P3148834.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Marzec 1&lt;/b&gt; - Po długim i śnieżnym lutym przyszedł czas na wznowienie prac rajdowych. Czyli kolejne objazdy trasy. RR P38 stał w serwisie z zatartymi tłokami i czekał na przeszczep nowego silnika. My tym czasem układaliśmy roadbook przemierzając setki kilometrów po MRU, tak by zaliczyć jak najmniej asfaltu. Czasem byliśmy w dwa, a czasem w trzy auta. Na początku straszyła nas jeszcze pogoda śniegiem, ale i to&amp;nbsp; miało swoje uroki.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-iiqXZvMjjXM/S6cf6OfjzRI/AAAAAAAAacs/KwI02IY1a-g/s640/P3218848.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-iiqXZvMjjXM/S6cf6OfjzRI/AAAAAAAAacs/KwI02IY1a-g/s320/P3218848.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Marzec 2&lt;/b&gt; - Już do życia budziła się wiosna. Tym razem pojechaliśmy z niezależnym obserwatorem, by poznać opinię potencjalnego uczestnika. Trasa została bardzo pozytywnie odebrana, a po dodaniu opowieści o planowanych atrakcja zaostrzyło apetyt na udział. Trasa zrobiła się bardziej błotna bo śniegu było wcześniej sporo. Wraz z ilością błota wzrosła trudność i widowiskowość przejazdów. Bardzo nas to cieszyło bo wiedzieliśmy, że trasa nie może być zbyt łatwa. Cały czas tylko walczyliśmy z długością trasy bo oscylowała koło 120km, a z&amp;nbsp; tego 90% po szutrach i błotach.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-VbQlAAB8DRM/S7sCHDJmk0I/AAAAAAAAai0/PqwBmjGqY2k/s640/P4059029.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-VbQlAAB8DRM/S7sCHDJmk0I/AAAAAAAAai0/PqwBmjGqY2k/s320/P4059029.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Kwiecień&lt;/b&gt; - Wyjazd rekreacyjno sprawdzianowy tego co ułożyliśmy. Dodatkowo dobry powód by ruszyć się z domu w śmigus dyngus. Pogoda była bardzo przyjemna bo sucho i dość ciepło. Co jeszcze bardziej wpływało na chęć bycia na łonie natury. Trasa zrobiła się optymalnie błotnista, choć jedno miejsce zrobiło się, prawie nie przejezdne. Głębokie koleiny i miękkość zatrzymały mnie w 2/3 odcinka. Dzień zakończyliśmy kawą w Długiej Goślinie... i stwierdzeniem, że jesteśmy gotowi!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/5206958567068405750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/04/lrhr-w-przygotowaniu-czyli-kwiecien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/5206958567068405750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/5206958567068405750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/04/lrhr-w-przygotowaniu-czyli-kwiecien.html' title='LRHR w przygotowaniu czyli pierwszy kwartał 2010'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-63w3fIE6uF8/TxRMemUwELI/AAAAAAAAcxs/PNQWPn0fG_k/s72-c/P1178621.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6371488804089207470.post-122415296325051550</id><published>2010-03-16T19:49:00.000+01:00</published><updated>2012-01-16T13:21:42.881+01:00</updated><title type='text'>Warsztat 16.03.2010 (zawory i regulacje)</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/300775_255386004501836_254874161219687_798350_2106578242_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;137&quot; src=&quot;https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/300775_255386004501836_254874161219687_798350_2106578242_n.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Coś długo był spokój! Ale, skoro auto jeździ w terenie to coś musi prędzej czy później być. I nie mam na myśli wymiany klocków. Tym razem na koniec wyznaczania trasy LRHRu silnik coś dziwnie zaczął pracować. Dźwięk lekko metaliczny, lekko klekoczący i bulgoczący. Pierwsza myśl: uszczelka pod głowicą. Ale spokojnie pojedziemy do warsztatu zobaczymy, może tylko tak strasznie wygląda...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W warsztacie zrzut kapy zaworowej i wszystko jasne, na jednym z zaworów podkładka zaworowa zrobiła się pierścionkiem i blaszką, która spadał. Kamień z serca bo to znaczy szybki i tani wyjazd. Wymienione wszystkie podkładki na nowe, regulacja zaworów z szybką nauką przez Paula jak to się robi no i nowa uszczelka pod kapę zaworową. W sumie jakoś godzinka roboty.Pod sprawdze&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: red;&quot;&gt;PRZEBIEG: 268098km&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://discografialra.blogspot.com/feeds/122415296325051550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/03/warsztat-16032010.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/122415296325051550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6371488804089207470/posts/default/122415296325051550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://discografialra.blogspot.com/2010/03/warsztat-16032010.html' title='Warsztat 16.03.2010 (zawory i regulacje)'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>