<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Domowy Survival</title>
	
	<link>http://domowy-survival.pl</link>
	<description>Czyli jak przetrwać trudne chwile i jak ułatwić sobie życie na co dzień</description>
	<lastBuildDate>Sat, 05 May 2012 16:48:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/DomowySurvival" /><feedburner:info uri="domowysurvival" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>Czy umiesz grillować?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/bKqGZi3MvcA/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/05/czy-umiesz-grillowac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 May 2012 16:48:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Survivalista (admin)</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przygotowanie żywności]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1392</guid>
		<description><![CDATA[Weekendowe obijanie się na działce w lesie (czy na jakiejkolwiek innej) nie może się obyć bez grillowania. Ja też podczas dziewięciodniowego weekendu nażarłem się grillowanej kiełbasy, ryb, karkówki i bananów (świetny deser, polecam!). I tak sobie myślę, że to dobrze, że każdy szanujący się Polak umie zrobić na grillu mięso, a poza tym ma zawsze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/k3rIsThVQwSeRFQKkB0g-LSb_co/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/k3rIsThVQwSeRFQKkB0g-LSb_co/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/k3rIsThVQwSeRFQKkB0g-LSb_co/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/k3rIsThVQwSeRFQKkB0g-LSb_co/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>Weekendowe obijanie się na działce w lesie (czy na jakiejkolwiek innej) nie może się obyć bez grillowania. Ja też podczas dziewięciodniowego weekendu nażarłem się grillowanej kiełbasy, ryb, karkówki i bananów (świetny deser, polecam!).</p>
<p>I tak sobie myślę, że to dobrze, że każdy szanujący się Polak umie zrobić na grillu mięso, a poza tym ma zawsze zapas węgla drzewnego lub brykietu, odpowiednie narzędzia, podpałkę i zapałki.</p>
<p>Bo taki grill świetnie się nada do przygotowania posiłków w razie czego…<span id="more-1392"></span></p>
<p>W większości przypadków posiłki przygotowujemy na kuchenkach elektrycznych lub gazowych. Znaczna część tych drugich zasilana jest gazem ziemnym, podobnie jak domowe kotły centralnego ogrzewania. Reszta działa na gaz z butli, prawie w każdej polskiej wsi można znaleźć punkt wymiany takich butli (a oprócz tego można je wymieniać też na stacjach benzynowych). Co stanie się w przypadku, gdy tego prądu i gazu w dystrybucji zabraknie?</p>
<p>Gotowanie posiłków nad ogniskiem to dla większości z nas totalna abstrakcja. Nie okłamujmy się, większość z nas nawet nie potrafi porządnie rozpalić ogniska. Porządnie, czyli tak, żeby coś dało się z niego uzyskać (ciepło, miejsce do gotowania), a nie tylko szybko spalić duże ilości opału.</p>
<p>Na szczęście grillowanie mamy całkiem dobrze opanowane. Ale „całkiem dobrze” to moim zdaniem za mało. Dobrze byłoby nauczyć się przygotowywać na grillu nie tylko kiełbaski, hamburgery czy karkówkę, ale także piec ziemniaki, czy gotować makaron. Takie zadanie wyznaczyłem sobie na ten sezon, bo sam tego też nie potrafię…</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/bKqGZi3MvcA" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/05/czy-umiesz-grillowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/05/czy-umiesz-grillowac/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=czy-umiesz-grillowac</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Zadania państwa</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/UCAbuYfaFG4/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/04/zadania-panstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 20:47:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Survivalista (admin)</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1386</guid>
		<description><![CDATA[Dziś odejdziemy trochę od tematyki praktycznej i zanurzymy się w opary absurdu, mianowicie porozmawiamy trochę o polityce. Chciałbym przedstawić Wam mój światopogląd na temat tego, jak powinien być urządzony świat i dlaczego jest to istotne z survivalowego punktu widzenia. A punktem wyjścia do dyskusji o polityce i osią wokół której chciałbym się poruszać, są zadania, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4srrX6g2uu2gnpu2ZSo3AnLpcbk/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4srrX6g2uu2gnpu2ZSo3AnLpcbk/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4srrX6g2uu2gnpu2ZSo3AnLpcbk/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4srrX6g2uu2gnpu2ZSo3AnLpcbk/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>Dziś odejdziemy trochę od tematyki praktycznej i zanurzymy się w opary absurdu, mianowicie porozmawiamy trochę o polityce. Chciałbym przedstawić Wam mój światopogląd na temat tego, jak powinien być urządzony świat i dlaczego jest to istotne z survivalowego punktu widzenia.</p>
<p>A punktem wyjścia do dyskusji o polityce i osią wokół której chciałbym się poruszać, są zadania, jakie powinno spełniać sprawnie funkcjonujące państwo.<span id="more-1386"></span></p>
<p>Zadania te są moim zdaniem trzy. Uważam, że za nasze podatki państwo powinno zapewniać nam:</p>
<ol>
<li>sprawną i dobrze wyposażoną armię,</li>
<li>skuteczne, szybko działające sądownictwo,</li>
<li>policję, która będzie chronić słabszych przed fizyczną agresją silniejszych.</li>
</ol>
<p>Te trzy rzeczy i tylko te trzy rzeczy powinny być finansowane z naszych podatków. I nic więcej.</p>
<h2>Państwo nieopiekuńcze</h2>
<p>Jestem zdania, że <strong>państwo nie powinno opiekować się obywatelami</strong>. Przez tysiące lat państwo nie opiekowało się ludźmi biednymi, chorymi, niedołężnymi, kalekimi. Nie było czegoś takiego, jak emerytury, renty, zasiłki dla bezrobotnych.</p>
<p>I ludzie jakoś <strong>sobie radzili</strong>.</p>
<p>A teraz okazuje się, że nagle ludzie bez pomocy państwa nie potrafią sobie radzić. Bo są od tego <strong>państwa uzależnieni</strong>. Na czym władzy i administracji oczywiście zależy, bo później można tych uzależnionych wykorzystać do swoich celów (jak choćby do wybrania kogo trzeba, czyli tego, kto da większe zasiłki).</p>
<p>Naprawdę nie ma potrzeby, żebyśmy utrzymywali z naszych potwornych podatków:</p>
<ul>
<li>górników na wcześniejszych emeryturach,</li>
<li>rolników na KRUSie,</li>
<li>rencistów, którym się nie chce pracować,</li>
<li>emerytów.</li>
</ul>
<p>Tak naprawdę tocząca się od kilku miesięcy dyskusja o konieczności podniesienia wieku emerytalnego jest bezsensowna. Bo <strong>nie powinno w ogóle być państwowych emerytur</strong>! Każdy powinien móc odkładać sobie pieniądze na później i odejść na emeryturę w dowolnym momencie swojego życia, jeśli tylko będzie to na to stać.</p>
<p>A jak nie będzie go stać, mógłby pracować do śmierci.</p>
<p>Ktoś powie, że większość ludzi nie odkładałaby pieniędzy i później ustawiłaby się w kolejce do pomocy społecznej. W moim wymarzonym państwie nie byłoby pomocy społecznej i ci ludzie po prostu umarliby z głodu. Albo sprzedaliby swój dom, by mieć za co kupić chleb.</p>
<h2>Niech się państwo ode mnie odpieprzy</h2>
<p>Źle mi z tym, że państwo chce za mnie decydować w wielu dziedzinach życia. Źle mi z tym, że państwo tak bardzo ogranicza mi moją wolność tylko po to, bym przypadkiem jak debil nie zrobił sobie krzywdy.</p>
<p>Źle mi, że państwo traktuje mnie jak debila, którego trzeba trzymać w pokoju bez klamek, obitym poduszkami, zawiniętego w kaftan bezpieczeństwa, żeby się nie skrzywdził.</p>
<p>Wolałbym, aby państwo się ode mnie odpieprzyło i przestało mi obiecywać różne rzeczy, których później i tak nie dotrzymuje. Ale oczywiście, żeby mi oddało pieniądze, które na te rzeczy ode mnie zbiera. Ja od niego później nie będę wymagać pomocy, to naturalne.</p>
<p>Wkurza mnie strasznie, że władza (państwowa i samorządowa) decyduje o tym:</p>
<ul>
<li>jaki jest najwyższe dopuszczalne oprocentowanie kredytu bankowego,</li>
<li>jaka jest płaca minimalna,</li>
<li>jaki kąt dachu ma mieć mój dom,</li>
<li>które leki mogę kupić w kiosku, a po które muszę się przejść do apteki,</li>
<li>u kogo mogę się leczyć, a u kogo nie,</li>
<li>komu mogę powierzyć zaprojektowanie mojego domu.</li>
</ul>
<p>W dzisiejszych czasach internetu i łatwości wymiany informacji naprawdę nie ma sensu prowadzić ludzi za rączkę, wystarczy dać im wolność gospodarczą. Oni sobie już poradzą. Niewidzialna ręka rynku spowoduje, że wszystkie problemy, które chce rozwiązywać państwo, znikną. I znikną problemy powodowane przez państwo.</p>
<p>Nie będzie trzeba walczyć z bezrobociem, gdy go nie będzie.</p>
<p>Nie będzie trzeba udawać, że mamy bezpłatną służbę zdrowia i bezpłatną edukację, podczas gdy to bzdura.</p>
<p>Nie będzie trzeba ratować upadających banków, gdy na rynku pozostaną tylko te stabilne.</p>
<p>Nie będzie trzeba zatrudniać nowych urzędników, bo nie będą potrzebni.</p>
<p>I wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie.</p>
<p>A jeśli ktoś uważa inaczej, to jest w błędzie.</p>
<p><strong>Walczmy o to, byśmy mieli więcej wolności i mniej władzy nad sobą. Możemy na tym tylko skorzystać!</strong></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/UCAbuYfaFG4" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/04/zadania-panstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/04/zadania-panstwa/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=zadania-panstwa</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Zapasy żywności: inwentaryzacja</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/w5UIv66e3EM/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/04/zapasy-zywnosci-inwentaryzacja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Apr 2012 07:41:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Survivalista (admin)</dc:creator>
				<category><![CDATA[Żywność]]></category>
		<category><![CDATA[zapasy żywności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1375</guid>
		<description><![CDATA[Wielokrotnie pisałem tu na łamach bloga, że jednym z podstawowych sposobów przygotowania się na większość potencjalnych katastrof jest posiadanie zapasu żywności. Ułatwia to przetrwanie okresu bez pracy (mniej kupujemy, mniej wydajemy) i pandemii (nie musimy wychodzić z domu po zakupy, nie narażamy się na zarażenie). Ale żeby zapasy żywności miały sens, nie wystarczy kupić 500 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/X-zjn8iNiwZFWs1JOIs8zvTnZcs/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/X-zjn8iNiwZFWs1JOIs8zvTnZcs/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/X-zjn8iNiwZFWs1JOIs8zvTnZcs/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/X-zjn8iNiwZFWs1JOIs8zvTnZcs/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>Wielokrotnie pisałem tu na łamach bloga, że jednym z podstawowych sposobów przygotowania się na większość potencjalnych katastrof jest <a href="http://domowy-survival.pl/2010/08/magazynowanie-zywnosci-wstep/">posiadanie zapasu żywności</a>. Ułatwia to przetrwanie okresu bez pracy (mniej kupujemy, mniej wydajemy) i pandemii (nie musimy wychodzić z domu po zakupy, nie narażamy się na zarażenie).</p>
<p>Ale żeby zapasy żywności miały sens, nie wystarczy kupić 500 kg puszkowanej i suszonej żywności a później o niej zapomnieć. Chyba, że będzie to żywność o czasie przechowywania wynoszącym co najmniej 10 lat, tylko że taką u nas trudno kupić (a za oceanem są całe sklepy internetowe z takim asortymentem, czego im cholernie zazdroszczę). To, co możemy kupić w sklepie i przeznaczyć do zapasów żywności, musimy <a href="http://domowy-survival.pl/2011/04/zasady-robienia-zapasow-zywnosci/">regularnie wymieniać i zastępować nowymi produktami</a>.<span id="more-1375"></span></p>
<p>Z początku nie jest to problemem. Tak naprawdę przez pierwszy rok czy dwa od rozpoczęcia gromadzenia zapasów, nie mamy się co tym przejmować. Większość produktów, które trafiłyby do zapasów, mają bowiem co najmniej roczny termin przydatności do spożycia. Ale później trzeba już tego pilnować. Musimy też dbać o to, by zapasy były w miarę zbilansowane, aby zaspokajały wszystkie nasze potrzeby żywieniowe.</p>
<p>Jak to robić? Moim zdaniem kluczem do skuteczności jest <strong>utrzymanie porządku w zapasach i inwentaryzacja</strong>.</p>
<h2>1. Opisanie puszek</h2>
<p>Jeśli widzieliście <a href="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=375958105771538&amp;set=a.177183512315666.38984.165563456811005&amp;type=3&amp;theater">zdjęcie, które wrzuciłem pod koniec marca na Facebooku</a>, pewnie zwróciliście uwagę na to, że wszystkie produkty na zdjęciu mają jakieś liczby napisane na wieczku słoika czy denku puszki.</p>
<p>Ta liczba to data przydatności do spożycia. Taką informację można oczywiście znaleźć na każdym opakowaniu, ale najczęściej są to trudne do znalezienia nadruki. Dlatego ja gdy tylko coś przyniosę do domu z przeznaczeniem do zapasów, niezmywalnym markerem zapisuję w widocznym miejscu termin przydatności.</p>
<p>Chodzi o to, bym mógł łatwo i szybko znaleźć w zapasach np. pudełko ryżu, którego ważność kończy się w kwietniu 2012 r. Żebym nie musiał w tym celu przekopywać całych zapasów i brać do ręki każdego pudełka ryżu, w poszukiwaniu mało widocznego nadruku.</p>
<h2>2. Kategoryzacja</h2>
<p>Żeby zapewnić różnorodność zapasów, warto każdą puszkę czy słoik przypisać do jakiejś kategorii. Później dzięki temu mogę sprawdzić sobie, że mam w zapasach za dużo produktów mącznych a za mało tłuszczy i dokupić np. butelkę oleju czy kostkę smalcu.</p>
<p>Ja wprowadziłem u siebie takie kategorie:</p>
<ul>
<li>do chleba &#8212; w tej grupie mieszczą się wszystkie mięsne i rybne puszki w rodzaju konserw, pasztetów, paprykaszcze (Paprykarz Szczeciński), czyli to, co na co dzień możemy jeść na śniadanie z chlebem czy bułką,</li>
<li>gotowe posiłki &#8212; czyli to, co po podgrzaniu lub ugotowaniu może stanowić pełny lub prawie pełny posiłek &#8212; fasolka po bretońsku, flaki, pulpety w sosie, itd.,</li>
<li>makarony i kasze &#8212; ryż, kuskus, wszelkiego rodzaju makarony,</li>
<li>owoce &#8212; puszki z ananasem, brzoskwiniami, dżemy, ale także i soki,</li>
<li><a href="http://domowy-survival.pl/2012/01/rob-zapasy-przypraw/">przyprawy</a> &#8212; kostki rosołowe, saszetki z przyprawami, sól, sosy,</li>
<li>słodycze &#8212; cukier, cukierki, czekolada,</li>
<li>tłuszcze &#8212; smalec, olej, oliwa,</li>
<li>warzywa &#8212; surówki w słoikach, ogórki kiszone i konserwowe, ketchup i koncentrat pomidorowy, orzechy, fasola i kukurydza w puszce,</li>
<li>zupki &#8212; zupki chińskie, dania w 5 minut, gorące kubki,</li>
<li>mleko &#8212; mleko w proszku, zagęszczone i UHT.</li>
</ul>
<p>Nie jest to może optymalny podział, ale pozwala się zorientować, czy na przykład nie położyłem za dużego nacisku na makaron, którego później nie miałbym z czym zjeść. W pewnym zakresie może mi to pomóc w budowaniu zrównoważonego zapasu żywności.</p>
<h2>3. Spis z inwentarza</h2>
<p>Najważniejszym narzędziem, które pozwala mi utrzymać porządek w zapasach, jest pliczek Excela z pełną listą wszystkich produktów, które mam w zapasie.</p>
<p>W pliku jeden wpis to jeden produkt, który trzymam w zapasie. W ogólnym przypadku, gdy ze sklepu przynoszę coś nowego, dopisuję na końcu listy kolejną pozycję. Gdy coś zjem, znika z listy (choć nie do końca). Dla każdego produktu zapisuję takie informacje jak:</p>
<ul>
<li>kategoria, do której go przypisałem &#8212; co potem ułatwia sortowanie,</li>
<li>pełna nazwa wraz z nazwą producenta &#8212; dzięki czemu mogę później łatwo go odnaleźć w zapasach, a jeśli nie będzie mi smakować, będę mógł zaznaczyć sobie w pliku, by go nie kupować,</li>
<li>liczba &#8212; w niektórych przypadkach kupuję od razu dwa czy trzy produkty tego samego typu, więc wpisuję odpowiednią liczbę w tym miejscu &#8212; gdy zjem jedno opakowanie, zmniejszam tę liczbę o 1, aż do zera, aby nie kasować definitywnie produktów, które były na liście (żebym potem wiedział np. które mi smakowały),</li>
<li>termin przydatności do spożycia &#8212; najważniejsza informacja, dzięki której mogę pilnować, by nic się nie przeterminowało, wedle tej liczby plik jest posortowany,</li>
<li>wielkość opakowania w gramach &#8212; w przypadku owoców i warzyw w puszkach, zapisuję masę po odsączeniu,</li>
<li>kaloryczność opakowania &#8212; abym wiedział, ile kalorii mam już w zapasie,</li>
<li>uwagi &#8212; np. miejsce przechowywania, jeśli jest nietypowe.</li>
</ul>
<p>Dzięki temu pliczkowi wiem co muszę kupić w najbliższym czasie, ale wiem też, co tak naprawdę jest w moich zapasach i mogę to łatwo sprawdzić.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/w5UIv66e3EM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/04/zapasy-zywnosci-inwentaryzacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/04/zapasy-zywnosci-inwentaryzacja/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=zapasy-zywnosci-inwentaryzacja</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Bajka o koniku polnym i mrówce</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/BaTq3-P7frM/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/04/bajka-o-koniku-polnym-i-mrowce/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Apr 2012 04:17:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1368</guid>
		<description><![CDATA[Bajka Ezopa o koniku polnym i mrówce jest bajką, którą wszyscy odpowiedzialni rodzice powinni czytać swoim dzieciom wielokrotnie. Uczy ona bowiem tego, że w życiu każdy powinien liczyć na siebie i że ciężka praca jest konieczna. Z tym ostatnim się nie zgadzam, podobnie jak z teoriami, że tylko ciężką pracą można dojść do czegokolwiek (bo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-V3tcaOsC17NNxMkZP0wnGOgSbQ/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-V3tcaOsC17NNxMkZP0wnGOgSbQ/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-V3tcaOsC17NNxMkZP0wnGOgSbQ/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-V3tcaOsC17NNxMkZP0wnGOgSbQ/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>Bajka Ezopa o koniku polnym i mrówce jest bajką, którą wszyscy odpowiedzialni rodzice powinni czytać swoim dzieciom wielokrotnie. Uczy ona bowiem tego, że w życiu każdy powinien liczyć na siebie i że ciężka praca jest konieczna.</p>
<p>Z tym ostatnim się nie zgadzam, podobnie jak z teoriami, że tylko ciężką pracą można dojść do czegokolwiek (bo gdyby tak było, to milionerami byliby wyłącznie niewolnicy). Uważam też, że w prawdziwym życiu trzeba poświęcać więcej czasu na przyjemności, niż w życiu bajkowej mrówki. Byle nie w sposób nieodpowiedzialny.</p>
<p>Smutne jest jednak to, że w dzisiejszych czasach ta bajka straciła dużo na aktualności. Dziś mało kto chce wziąć odpowiedzialność za swoje życie we własne ręce i woli, by decydowało za niego państwo. Staramy się z tym na łamach tego bloga walczyć, ale to zdecydowanie za mało.<span id="more-1368"></span></p>
<p>W każdym razie chciałem Wam polecić smutne, choć w zamierzeniu humorystyczne, porównanie wersji oryginalnej bajki Ezopa i wersji współczesnej.</p>
<h2>Wersja oryginalna</h2>
<p>Mrówka pracowała w pocie czoła całą wiosnę, całe upalne lato, całą jesień. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.</p>
<p>&#8220;Głupia mówka&#8221;, myślał konik polny, który ten czas spędził na tańcach i hulankach. Uważał, że skoro na świecie jest tyle pysznego jedzenia, a także tyle ciepła i słońca, robienie zapasów nie ma sensu. Po co zbierać coś na potem, skoro można to łatwo zdobyć? Nie tylko tak sobie myślał, ale też parę razy zwrócił mrówce uwagę na to, że uważa za głupotę jej działania.</p>
<p>Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu, gdzie powoli korzystała z zapasów. Było jej ciepło, bo dom był solidny i ocieplony, a pewnie też zgromadziła zapasy opału. O ile oczywiście założymy, że mogła mieć w domku centralne ogrzewanie.</p>
<p>Konik polny oczywiście przez pewien czas jeszcze sobie radził, chowając się pod liśćmi, żywiąc się resztkami jedzenia. Ale kiedy spadł śnieg i nadszedł mróz, postanowił skorzystać z jedynego wyjścia, jakie przyszło mu do głowy. Poszedł do domu mrówki z zamiarem zapukania, aby poprosić o jedzenie i schronienie.</p>
<p>Mrówka odpowiedziała, że swoją pracą była w stanie zgromadzić zapasy tylko dla siebie samej i dlatego nie może przyjąć go pod swój dach. Wiedziała bowiem, że jeśli się podzieli, sama umrze z głodu w połowie zimy. Konik polny dobijał się do drzwi, płakał, krzyczał, prosił, błagał, ale nie został wpuszczony.</p>
<p>W końcu umarł z głodu i zimna na wycieraczce przed drzwiami mrówki. A mrówka wciągnęła jego zamarznięte zwłoki do domu, poćwiartowała i przyrządziła świetną potrawkę.</p>
<h2>Wersja współczesna</h2>
<p>Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato, ale także wiosnę i jesień. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę. &#8220;Głupia mówka&#8221;, myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów.</p>
<p>Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołuje konferencję prasową, na której zadaje publicznie pytanie <strong>dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią podczas, gdy inni muszą cierpieć głód</strong> <sup>[1]</sup> i nie mają dachu nad głową. TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki.</p>
<p>Polska jest zszokowana tym kontrastem. Jak to możliwe, że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie różnice. Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?</p>
<p>Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o uprzedzenie do koników. W programie &#8220;Łzy nie kłamią&#8221; Główny Konik Polski razem z Głównym Konikiem Polnym śpiewają &#8220;Niełatwo być konikiem&#8221;. Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach przebojów. Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedaży.</p>
<p>Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w pierwszym dniu kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki organizuje demonstrację pod hasłem &#8220;Każdy chce żyć&#8221;. Stowarzyszenie &#8220;Życie i Pracowitość&#8221; publikuje na stronie internetowej memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni.</p>
<p>Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują naród o ogromnym przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników i zapewniają, że zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić im nadzieję w sprawiedliwość.</p>
<p>Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji &#8220;Kto to zrozumie?&#8221; pyta, czy nie warto sprawdzić, w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w kraju, w którym jest tak dużo biedy. &#8220;Należy wprowadzić podatek, który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników&#8221;, postuluje dziennikarz.</p>
<p>Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę,która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza. Główny Meteorolog Kraju prof. KoniecPolski dementuje pogłoski o rzekomym odwołaniu zimy.</p>
<p>20 lat później:</p>
<p>Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów mrówek, że bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz będzie już sprawiedliwość.</p>
<h2>Mój komentarz</h2>
<p>Tekst znalazłem <a href="http://www.inspiracje.flow.waw.pl/2010/10/30/bajka-o-koniku-polnym-i-mrowce-wersja-wspolczesna/">tutaj</a> i nieco (zwłaszcza wersję oryginalną) rozszerzyłem. Nie wiem jednak, kto jest jego autorem i gdzie został opublikowany po raz pierwszy.</p>
<p>Znaczkiem [1] oznaczyłem w tekście wersji aktualnej miejsce, w którym na usta ciśnie się dość drastyczny komentarz. Dlaczego w jednym państwie może obok siebie żyć ktoś bogaty i ktoś biedny? Dlaczego jedni mają pełną spiżarnię, a inni puste brzuchy? Bo tak to urządziła natura i tak ma być! Ludzie nie są równi, są ludzie mądrzejsi i głupsi. Są ludzie lepiej urodzeni i są ludzie gorzej urodzeni. Są ludzie mający większe szanse na sukces i ludzie mający na to mniejsze szanse. Tak ma być i <strong>wyrównywanie szans jest błędem</strong>! Bo zawsze oznacza tylko równanie w dół.</p>
<p>Państwo w żadnym wypadku nie powinno każdemu dawać szansy na sukces! Absolutnie NIE! Państwo po prostu ma nie utrudniać dojścia do sukcesu tym, którzy są w stanie sami go osiągnąć. Tylko tyle i aż tyle.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/BaTq3-P7frM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/04/bajka-o-koniku-polnym-i-mrowce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/04/bajka-o-koniku-polnym-i-mrowce/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=bajka-o-koniku-polnym-i-mrowce</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Sen o Warszawie (zrujnowanej)</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/8H2Lm-gqaeY/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/04/sen-o-warszawie-zrujnowanej/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Apr 2012 13:34:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Survivalista (admin)</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1350</guid>
		<description><![CDATA[Im dłużej człowiek o czymś myśli, tym częściej zdarza mu się, że też o tym śni. Pewnie dlatego dziś miałem sen mocno związany z tym, o czym pisałem tu na blogu. Nie, to nie jest wpis primaaprilisowy, tylko najzupełniej poważny. Chciałem podzielić się z Wami tym, co mi się dziś w nocy śniło i spróbować [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IRcKIhUyhrSkk6TRbAFgOARtESQ/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IRcKIhUyhrSkk6TRbAFgOARtESQ/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IRcKIhUyhrSkk6TRbAFgOARtESQ/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IRcKIhUyhrSkk6TRbAFgOARtESQ/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>Im dłużej człowiek o czymś myśli, tym częściej zdarza mu się, że też o tym śni. Pewnie dlatego dziś miałem sen mocno związany z tym, o czym pisałem tu na blogu.</p>
<p>Nie, to nie jest wpis primaaprilisowy, tylko najzupełniej poważny. Chciałem podzielić się z Wami tym, co mi się dziś w nocy śniło i spróbować wyciągnąć z tego snu jakieś wnioski.</p>
<p>Śniła mi się mianowicie Warszawa po jakimś potwornym kataklizmie. Nie pamiętam dokładnie, co to był za kataklizm, w każdym razie runęły największe budynki w mieście, wszędzie był gruz i zgliszcza, ale ciał leżących na ulicach nie pamiętam.<span id="more-1350"></span></p>
<p>Pamiętam sam moment, w którym te budynki się waliły, co widziałem z okna kilkunastopiętrowego bloku (ten akurat się nie zawalił). Najpierw łamały się u podstawy, by się przewrócić, ale potem po prostu runęły w dół.</p>
<p>Pamiętam też to, co działo się (chyba) kilka dni później. Mnóstwo ubrudzonych i chyba głodnych ludzi na ulicy, przetrząsających ruiny w poszukiwaniu raczej żywności i niezbędnych do życia przedmiotów, niż uwięzionych tam osób.</p>
<p>W chwili katastrofy nie byłem w domu, na szczęście, bo został doszczętnie zniszczony. Nie dało się odzyskać nic z zapasów, które tam zostawiłem. Zanim dotarłem do mojego samochodu, został okradziony, więc nie odzyskałem też zestawu samochodowego. A ponieważ nie miałem przy sobie zestawu EDC, nie miałem praktycznie nic, co byłoby mi przydatne do przetrwania.</p>
<p>Wnioski z tego mało przyjemnego doświadczenia (na szczęście w końcu się obudziłem), mam dwa:</p>
<ul>
<li>nie ruszać się z domu bez zestawu EDC, choćby nawet tylko do spożywczaka po zakupy,</li>
<li>nie trzymać wszystkich zapasów w jednym miejscu, jednym budynku &#8211;  bo gdy to właśnie ten budynek zostanie zniszczony, stracimy wszystko.</li>
</ul>
<p>Ciekawi mnie, czy Wam też się śnią takie bzdury, czy tylko ja o tym za dużo myślę?</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/8H2Lm-gqaeY" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/04/sen-o-warszawie-zrujnowanej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/04/sen-o-warszawie-zrujnowanej/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=sen-o-warszawie-zrujnowanej</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Książki o survivalu</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/M_YYA6IvSls/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/03/ksiazki-o-survivalu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 18:34:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Survivalista (admin)</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawe strony / blogi]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1339</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszym wpisie mam nadzieję odpowiedzieć na pytania czytelnika, korzystając mocno z Waszej pomocy. Tak wyglądał list, który dostaliśmy od Adama: Zacznę od tego, że blog jest rewelacyjny i dokładnie czegoś takiego szukałem Moje pytanie dotyczy książek w języku polskim. Istnieją jakieś tytuły przetłumaczone na j. polski a zarazem godne uwagi? Na allegro wyłania się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XWawfzdkK2oDKbbvsI1MqxCmUxU/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XWawfzdkK2oDKbbvsI1MqxCmUxU/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XWawfzdkK2oDKbbvsI1MqxCmUxU/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XWawfzdkK2oDKbbvsI1MqxCmUxU/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>W dzisiejszym wpisie mam nadzieję odpowiedzieć na pytania czytelnika, korzystając mocno z Waszej pomocy. Tak wyglądał list, który dostaliśmy od Adama:</p>
<blockquote><p>Zacznę od tego, że blog jest rewelacyjny i dokładnie czegoś takiego szukałem <img src='http://domowy-survival.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Moje pytanie dotyczy książek w języku polskim. Istnieją jakieś tytuły przetłumaczone na j. polski a zarazem godne uwagi? Na allegro wyłania się ogromny zbiór i ciężko zdecydować się na jedną pozycję. Może warto poruszyć ten temat na blogu, biorąc pod uwagę że wiele osób nie zna języka (tak tak   a także trudno o dostęp do książek z US ?</p></blockquote>
<p>W życiu przeczytałem może ze 4 książki o survivalu, więc cholernie trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Rzeczywiście, na Allegro książek na hasło &#8220;survival&#8221; można znaleźć mnóstwo, ale proponuję z góry 99% z nich odrzucić.<span id="more-1339"></span></p>
<p>Zdecydowana większość książek tego typu na polskim rynku dotyczy tradycyjnego, zielonego survivalu. Czyli umiejętności przeżycia w głuszy, lesie, na pustyni, na tratwie po katastrofie transatlantyka, rozpalania ognia za pomocą patyków i budowania schronienia z gałęzi.</p>
<p>Umiejętność zrobienia dobrego ogniska i rozpalenia go za pomocą minimalnej liczby zapałek jest bardzo przydatna i każdy powinien ją posiąść. Mimo to uważam, że książki o tradycyjnym survivalu można z powodzeniem sobie odpuścić i przeczytać nie więcej, jak jedną z nich.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Bo szanse na to, że tego typu umiejętności będą nam potrzebne, są znikome. Nowoczesny survivalista powinien umieć:</p>
<ul>
<li>rozpalić oszczędne ognisko za pomocą jednej zapałki,</li>
<li>pozyskiwać wodę z różnych źródeł i ją oczyszczać,</li>
<li>korzystać z różnych bogactw natury i terenów zurbanizowanych w sposób kreatywny,</li>
</ul>
<p>ale niekoniecznie musi umieć zastawiać pułapki na zwierzynę czy garbować skóry. W razie gorszych czasów ta wiedza i tak nie będzie mu do niczego potrzebna, bo przecież nic w lesie nie upoluje, a do zjedzenia jednego psa czy kota mu taka umiejętność potrzebna nie będzie.</p>
<p>Tych prymitywnych umiejętności można nauczyć się z dowolnej książki.</p>
<p>A polecić mogę co najwyżej dwie.</p>
<ol>
<li>&#8220;<a href="http://www.ceneo.pl/172005">Jak żyć bezpiecznie w dżungli miasta</a>&#8221; Jacka Pałkiewicza, która koncentruje się na zagrożeniach, jakie możemy spotkać w mieście (porwania, napady, gwałty, itd.).</li>
<li>&#8220;<a href="http://www.nokaut.pl/ksiazki/sztuka-przetrwania-w-sytuacjach-kryzysowych-9788311119789.html">Sztuka przetrwania w sytuacjach kryzysowych</a>&#8221; Alexandra Stilwella, o znacznie szerszej tematyce (np. klęski żywiołowe, psychologia przetrwania, dobór wyposażenia).</li>
</ol>
<p>Nic więcej mi do głowy nie przychodzi &#8212; i tu pytanie do Was, czy możecie polecić jeszcze jakieś tytuły?</p>
<p>&nbsp;</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/M_YYA6IvSls" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/03/ksiazki-o-survivalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/03/ksiazki-o-survivalu/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=ksiazki-o-survivalu</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Urządzenie rozruchowe z bajerami</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/mLE21sxOZ80/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/03/urzadzenie-rozruchowe-z-bajerami/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 10:28:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Energia elektryczna]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzęt i narzędzia]]></category>
		<category><![CDATA[alternatywne źródła prądu]]></category>
		<category><![CDATA[awaryjne źródła prądu]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<category><![CDATA[zestaw samochodowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1332</guid>
		<description><![CDATA[Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad kupnem tak zwanego urządzenia rozruchowego do samochodu. Najczęściej ma ono postać akumulatora z kablami do uruchamiania samochodu wtedy, gdy padnie akumulator. Ponieważ takie historie zdarzały mi się wielokrotnie, w kamperze kable rozruchowe mam na stałe. Ale nie zawsze kable rozruchowe wystarczą, bo trzeba jeszcze mieć skąd wziąć ten dodatkowy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XofVDEKi6_fbwHO6xm4djNhoch4/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XofVDEKi6_fbwHO6xm4djNhoch4/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XofVDEKi6_fbwHO6xm4djNhoch4/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XofVDEKi6_fbwHO6xm4djNhoch4/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad kupnem tak zwanego urządzenia rozruchowego do samochodu. Najczęściej ma ono postać akumulatora z kablami do uruchamiania samochodu wtedy, gdy padnie akumulator. Ponieważ takie historie zdarzały mi się wielokrotnie, w kamperze kable rozruchowe mam na stałe. Ale nie zawsze kable rozruchowe wystarczą, bo trzeba jeszcze mieć skąd wziąć ten dodatkowy prąd, a nie zawsze można liczyć na czyjąś pomoc.</p>
<p>Ogólnie przygotowując się na gorsze czasy nie ma co liczyć na czyjąkolwiek pomoc, tylko starać się być niezależnym i samowystarczalnym. Stąd pomysł by kupić takie urządzenie, choć na dobrą sprawę wystarczy drugi akumulator, trzymany w domu (w cieple), podładowywany od czasu do czasu.<span id="more-1332"></span></p>
<p>Ale jakoś szkoda mi było wydawać kupę kasy na takie urządzenie, a na zbudowanie sobie go samodzielnie nie miałem chęci. I temat bym zupełnie odpuścił, gdyby nie to, że ostatnio w Praktikerze znalazłem takie urządzenie, które mnie zainteresowało &#8211; <a href="http://www.nuair.pl/index.php?strona=news&amp;newsid=1632&amp;poprzednia=Revolution%20Air#prod">stację zasilania Avanty Revolution Air</a>. Jak napisałem w tytule wpisu, jest to urządzenie rozruchowe z dodatkowymi bajerami.</p>
<p><a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/0HFzDe24Hn-gVBB_sxJ0Vf-j5Dl5yJt1BdBROv3jehk?feat=embedwebsite"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-WkgoGH5ocX0/T2xLxq5HvAI/AAAAAAAAHeU/BNhwnXfaSaQ/s590/DSCF2566.JPG" alt="" /></a></p>
<p>Tym co się rzuca w oczy w pierwszej kolejności są umieszczone we wnękach po bokach obudowy kable rozruchowe z zaciskami. Kable nie są długie, bo nie ma potrzeby podłączania ich do drugiego samochodu. Po prostu urządzenie ustawia się gdzieś w komorze silnika przy otwartej klapie i podłącza kable. Prąd rozruchowy dawany przez urządzenie wynosi 400 A.</p>
<p>Oprócz tego, bardzo przydatną funkcją z pewnością jest wbudowany kompresor do pompowania opon (do 10 atmosfer). Choć w połowie przypadków sam kompresor nie wystarczy, bo przecież dziury nie załata (a jak częste są przypadki, że powietrze samo z siebie ucieknie z koła, gdy nie ma w nim dziury?). Wężyk kompresora ukryty jest w zamykanym schowku z tyłu obudowy.</p>
<p>Z tej samej strony mamy również dwa gniazda USB do ładowania małej elektroniki (telefony komórkowe, odtwarzacze przenośne) oraz gniazdko 230V. Bo stacja wyposażona jest w przetwornicę 12/230V, dzięki czemu może zasilać praktycznie każde urządzenie elektryczne. Moc przetwornicy wynosi 300W, więc dużej wiertarki czy betoniarki z niego nie napędzimy&#8230; Według producenta nadaje się nawet do elektroniki (telewizory, laptopy), ja sprawdziłem współpracę z zasilaczem od laptopa, nie było problemów (choć zasilacz dziwnie piszczał, to pewnie ze względu na odbiegający od sinusoidy przebieg napięcia).</p>
<p>Obok gniazdka widzimy ledowy wskaźnik naładowania akumulatora. Akumulator wbudowany w urządzenie ma pojemność 20 Ah, czyli relatywnie niewielką.Według producenta powinien wystarczyć na półtorej godziny pracy urządzenia o mocy 150 W.</p>
<p><a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/nQPCdsZp9E6cV6jLEvqCLv-j5Dl5yJt1BdBROv3jehk?feat=embedwebsite"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-bcrIA2TpJOI/T2xLyAcvXDI/AAAAAAAAHec/K4pReMgl3VE/s590/DSCF2567.JPG" alt="" /></a></p>
<p>Po drugiej stronie obudowy mamy:</p>
<ul>
<li>analogowy wskaźnik naładowania (woltomierz), działający po naciśnięciu,</li>
<li>dwa gniazda 12 V, osłonięte zaślepkami, manometr do kompresora,</li>
<li>włączniki.</li>
</ul>
<p>Z boku obudowy (widać na poprzedniej fotografii) jest również latarka LED, która z pewnością przyda się przy zmianie koła w środku nocy.</p>
<p>Ładowanie stacji następuje z pomocą dostarczonego w zestawie zasilacza 12V, albo przez gniazdo zapalniczki. Dostajemy w zestawie kabel zakończony dwoma wtykami do zapalniczki, co powinno pozwolić zarówno ładować stację z samochodu (w czasie pracy silnika), jak i zasilenie samochodowej instalacji w prąd, gdy padnie akumulator w samochodzie.</p>
<h2>Czy warto?</h2>
<p>Nie skusiłbym się na to urządzenie, gdyby nie wbudowana przetwornica, która w mojej ocenie powinna znaleźć się w każdym domu wraz z zapasowym źródłem prądu (akumulatorem).</p>
<p>Z racji małej pojemności akumulatora na źródło zasilania na gorsze czasy się to nie nadaje, choć można łatwo to urządzenie podłączyć np. do instalacji fotowoltaicznej i większej baterii akumulatorów.</p>
<p>Nie powiem, by urządzenie było wygodne do noszenia, bo jest spore i waży prawie 10 kg, choć na pewno wygodniej jest odpalać zamarznięty samochód za jego pomocą, niż wyciągać akumulator, przynosić go do domu do podładowania, a potem zabierać z powrotem do samochodu.</p>
<h2>Ile to kosztuje?</h2>
<p>Ja w markecie budowlanym zapłaciłem 499 PLN, ale w internecie pewnie można to urządzenie znaleźć nieco taniej.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/mLE21sxOZ80" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/03/urzadzenie-rozruchowe-z-bajerami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/03/urzadzenie-rozruchowe-z-bajerami/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=urzadzenie-rozruchowe-z-bajerami</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Burze słoneczne – skutki i przygotowania</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/pgs5bbZVb5w/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/03/burze-sloneczne-skutki-i-przygotowania/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2012 17:06:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zagrożenia]]></category>
		<category><![CDATA[awaria sieci elektroenergetycznej]]></category>
		<category><![CDATA[burze słoneczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1314</guid>
		<description><![CDATA[Obiecaliśmy jakiś czas temu wpis na temat skutków burz słonecznych, które mogą nas czekać w najbliższym czasie. Nadeszła pora spełnić daną Wam obietnicę. Tak naprawdę pod pojęciem burzy słonecznej mieści się kilka rzeczy: rozbłysk słoneczny (ang. solar flare), koronalny wyrzut masy (ang. coronal mass ejection, CME), burza magnetyczna. Te pierwsze dwa pojęcia odnoszą się do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CeKKIGNDX-FcHK2DzRdih9V3CuI/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CeKKIGNDX-FcHK2DzRdih9V3CuI/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CeKKIGNDX-FcHK2DzRdih9V3CuI/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CeKKIGNDX-FcHK2DzRdih9V3CuI/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>Obiecaliśmy jakiś czas temu wpis na temat skutków burz słonecznych, które mogą nas czekać w najbliższym czasie. Nadeszła pora spełnić daną Wam obietnicę.</p>
<p>Tak naprawdę pod pojęciem burzy słonecznej mieści się kilka rzeczy:</p>
<ul>
<li><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozb%C5%82ysk_s%C5%82oneczny">rozbłysk słoneczny</a> (ang. solar flare),</li>
<li><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Koronalny_wyrzut_masy">koronalny wyrzut masy</a> (ang. coronal mass ejection, CME),</li>
<li>burza magnetyczna.</li>
</ul>
<p>Te pierwsze dwa pojęcia odnoszą się do zjawisk pojawiających się na Słońcu. Burza magnetyczna zaś to efekt tych dwóch pierwszych zjawisk, widoczny na Ziemi. I na tym będziemy się skupiać.<span id="more-1314"></span></p>
<p>W historii dwukrotnie zdarzyły się burze słoneczne o skutkach, których przełożenie na dzisiejsze warunki w globalnym zakresie spowodowałoby globalny kataklizm.</p>
<h2>Skutki burzy słonecznej (magnetycznej)</h2>
<p>Podstawowym skutkiem burzy słonecznej na Ziemi są istotne <strong>zmiany pola magnetycznego</strong>. Powoduje to nie tylko zaburzenia pracy kompasu, ale również pojawianie się siły elektromotorycznej w przewodnikach. Oznacza to, że w każdym kawałku metalu <strong>indukuje się prąd elektryczny</strong>. W szczególności dotyczy to długich linii przesyłowych, zbudowanych z grubych kabli dających bardzo mały opór dla prądu.</p>
<p>Takie prądy samych linii nie zniszczą, ale zniszczą np. transformatory, drugi równie istotny element każdego systemu elektroenergetycznego.</p>
<p>Intensywne rozbłyski słoneczne emitują duże ilości cząstek, które mogą powodować efekty podobne do <strong>napromieniowania od wybuchu jądrowego</strong>. Wprawdzie chroni nas przed tym atmosfera, ale problem mogą mieć z tym astronauci i pasażerowie samolotów (oczywiście dla nich będzie to mniej szkodliwe, niż dla astronautów). Satelity w kosmosie mogą zostać uszkodzone przez naładowane elektrycznie cząstki. Co więcej, burza słoneczna powoduje rozszerzenie się górnych warstw atmosfery, co spowoduje większy opór powietrza dla satelitów i może się przyczynić do ich wcześniejszego zejścia z orbity. To właśnie było skutkiem wcześniejszego wejścia w atmosferę stacji kosmicznej Skylab.</p>
<p>Ponieważ część radiowych systemów komunikacyjnych wykorzystuje propagację sygnałów w jonosferze, zakłócenia w jonosferze powodowałyby <strong>zakłócenia w komunikacji</strong>. Dotyczy to w szczególności transmisji w paśmie o częstotliwości poniżej 30 MHz (krótkofalowej).</p>
<p><strong>Zakłócone byłoby również funkcjonowanie GPS</strong>. Nie tylko ze względu na możliwe uszkodzenia satelitów, ale również utrudnienia w odbieraniu sygnałów przez odbiorniki GPS.</p>
<h2>Burza słoneczna w 1859</h2>
<p>Na przełomie sierpnia i września 1859 na Słońcu zaobserwowano wyjątkową aktywność &#8212; plamy i rozbłyski słoneczne. Rozbłysk, który miał miejsce 1 września spowodował najprawdopodobniej koronalny wyrzut masy, wyrzucony obłok plazmy dotarł do Ziemi najprawdopodobniej po ok. 18 godzinach, znacznie szybciej, niż zwykle.</p>
<p>Na Ziemi pojawiła się zorza polarna o niespotykanym dotąd zakresie, bo zjawisko to było obserwowane nie tylko w regionie polarnym, ale i na Karaibach, Hawajach, czy we Włoszech. Jasność zorzy była tak duża, że w nocy można było czytać przy niej gazetę!</p>
<p>Burza spowodowała spore <strong>uszkodzenia sieci telegraficznej</strong>. Wytwarzający się w kablach prąd był na tyle duży, że niekiedy powodował porażenie osoby obsługującej telegraf albo iskrzenie, które przyczyniało się do powstania pożaru.</p>
<h2>Burze w 1989</h2>
<p>To już czasy nam znacznie bliższe ze względu na rozwój infrastruktury, więc i skutki są dla nas bardziej pouczające.</p>
<p>W marcu 1989 znaczna część Quebecu w Kanadzie została <strong>pozbawiona prądu przez burzę magnetyczną</strong>. Wysadzone zostały bezpieczniki, prądu nie było przez nawet 9 godzin.</p>
<p>W sierpniu z kolei inna burza spowodowała wstrzymanie prac giełdy w Toronto poprzez uszkodzenie komputerów.</p>
<p>Astronauci na stacji kosmicznej Mir pochłonęli w ciągu kilku godzin tyle promieniowania, ile normalnie pochłonęliby w ciągu całego roku na ziemi. A gdyby podczas maksimum w październiku 1989 astronauta w skafandrze przebywał na powierzchni księżyca bez żadnej dodatkowej ochrony, po prostu prawdopodobnie umarłby z powodu napromieniowania.</p>
<h2>Potencjalne skutki dużej burzy dziś</h2>
<p>Jak wspomniałem, duża burza magnetyczna może spowodować <strong>zniszczenie systemu elektroenergetycznego</strong>. W Polsce może to być szczególnie prawdopodobne, bo nasz system już bez takich zdarzeń jest na skraju katastrofy. Uszkodzenie jednej dużej linii przesyłowej albo kilku transformatorów spowoduje bardzo szybkie przeciążenie innych linii i transformatorów i też ich uszkodzenie lub (w najlepszym przypadku) wyłączenie.</p>
<p>Bez prądu nie ma nie tylko prądu, ale też wody, internetu, telefonu. <strong>Nie działają duże sklepy</strong> (jeśli nie mają własnych źródeł prądu), stacje benzynowe, będzie ciemno, sucho i zimno.</p>
<p><strong>Odbudowa zniszczonego systemu może nie być możliwa</strong>. Bo do wyprodukowania transformatorów na wymianę potrzeba czasu i prądu&#8230; Jeśli mam być szczery, to bardziej obawiam się skutków burzy magnetycznej, niż <a href="http://domowy-survival.pl/2011/06/plan-przygotowan-do-peak-oil/">Peak Oil</a>&#8230;</p>
<h2>Przygotowania</h2>
<p>O ile w ogóle można próbować przygotować się na dużą burzę słoneczną, proponuję:</p>
<ul>
<li>zapas żywności na jak najdłużej,</li>
<li>własne, niezależne od dostaw wody czy prądu, źródła żywności,</li>
<li>własne źródło wody, najlepiej też niezależne od prądu (magazynowanie deszczówki, pompa abisynka),</li>
<li>autonomia energetyczna w domu &#8212; w zakresie przede wszystkim ogrzewania i gotowania posiłków, zarówno z punktu widzenia samego źródła energii (paliwa), jak i innych urządzeń pomocniczych (np. pompki obiegowe w instalacji ogrzewczej),</li>
<li>zapas paliwa, leków,</li>
<li>środki obrony osobistej &#8212; broń palna,</li>
<li>książki, żeby się nie zanudzić i dużo pozytywnego myślenia, żeby nie zejść na zawał serca&#8230;</li>
</ul>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/pgs5bbZVb5w" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/03/burze-sloneczne-skutki-i-przygotowania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/03/burze-sloneczne-skutki-i-przygotowania/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=burze-sloneczne-skutki-i-przygotowania</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Survivalowy testament</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/o1GAqd2ygHk/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/02/survivalowy-testament-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 18:12:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Survivalista (admin)</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[finanse]]></category>
		<category><![CDATA[zabezpieczenie finansowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1312</guid>
		<description><![CDATA[Nie, nie chodzi tu o to, że kończymy pisać tego bloga i chcielibyśmy opublikować na nim jakiś nasz testament. Chodzi o to, że chcę tu napisać, dlaczego warto i jak warto przygotować nowoczesny, survivalowy testament. Pisząc o testamencie nie mam tylko na myśli dokumentu, który pomoże naszym bliskim podzielić się naszym majątkiem. Taki dokument oczywiście [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Nh0zsZ2LjwLqCD0t_YTofSA4XUo/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Nh0zsZ2LjwLqCD0t_YTofSA4XUo/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Nh0zsZ2LjwLqCD0t_YTofSA4XUo/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Nh0zsZ2LjwLqCD0t_YTofSA4XUo/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>Nie, nie chodzi tu o to, że kończymy pisać tego bloga i chcielibyśmy opublikować na nim jakiś nasz testament. <img src='http://domowy-survival.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Chodzi o to, że chcę tu napisać, dlaczego warto i jak warto przygotować nowoczesny, survivalowy testament.</p>
<p>Pisząc o testamencie nie mam tylko na myśli dokumentu, który pomoże naszym bliskim podzielić się naszym majątkiem. Taki dokument oczywiście będzie potrzebny, gdy nas zabraknie, ale przecież nie od razu. Z punktu widzenia dobrobytu osób, które po sobie zostawimy, ważniejsze są inne kwestie.<img title="More..." src="http://domowy-survival.pl/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif" alt="" /><span id="more-1312"></span></p>
<h2>Zabezpieczenie finansowe w testamencie</h2>
<p>Jeśli zdarzy Ci się umrzeć albo mieć wypadek, którego skutkiem będzie śpiączka albo utrata pamięci, musisz pozostawić swojej rodzinie środki do życia. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nagle z dnia na dzień ginie jedyny żywiciel rodziny a rodzina musi ustawić się w kolejce po pomoc społeczną.</p>
<p>Nawet jeśli nie jesteś jedynym żywicielem rodziny, utrata połowy dochodów dla rodziny może być bardzo kłopotliwa, zwłaszcza przy napiętym budżecie. W niektórych przypadkach warto <strong>wykupić ubezpieczenie na życie</strong>. Zwłaszcza w sytuacji, gdy bierzecie kredyt hipoteczny, do którego spłaty potrzebujecie obydwu pensji.</p>
<p>Jeśli masz kilka różnych kont bankowych, korzystne będzie upoważnienie ważnych dla Ciebie osób, by w razie czego mogły szybko podjąć z nich pieniądze. w kryzysowej sytuacji warto ułatwić życie bliskim. Niech nie załatwiają papierów przez kilka dni, tylko od razu biorą dowód osobisty i idą do banku po wypłatę pieniędzy. Albo biorą Twoją kartę płatniczą, PIN i idą do bankomatu&#8230;</p>
<p>Warto też zrobić kilka innych rzeczy:</p>
<ul>
<li>spisz informację o tym, jakie płatności są realizowane przez Ciebie regularnie co miesiąc, z jakiego konta bankowego i czy robią się automatycznie (chodzi m.in. o spłaty kart kredytowych, kredytu hipotecznego, składki na ubezpieczenie domu, samochodu, czy na prywatne programy emerytalne),</li>
<li>jeśli nie robią się automatycznie i można je zaprogramować, zrób to (dotyczy także płatności w rodzaju alimentów),</li>
<li>spisz informacje, gdzie znajdują się rodzinne oszczędności i w jaki sposób można je wypłacić (jeśli w akcjach, to za pośrednictwem jakiego biura maklerskiego, jeśli zakopane pod drzewem w ogrodzie pod postacią złotych monet, to pod którym drzewem).</li>
</ul>
<p>O pozostawieniu <strong>finansowego bufora na kilka miesięcy życia</strong> (pod postacią gotówki i łatwo dostępnych oszczędności) nie wspominam nawet, bo to oczywistość.</p>
<h2>Instrukcja obsługi ważnych urządzeń</h2>
<p>Jeśli zdarzyło się tak, że jakaś dziedzina Waszego rodzinnego życia jest wyłącznie na Twojej głowie (co nie jest do końca rozsądne), musisz pozostawić wszelkie istotne informacje, by rodzina mogła sobie poradzić bez Ciebie.</p>
<p>Nie, nie żartuję. Musisz zrobić <strong>instrukcję obsługi domu, samochodu, sprzętów domowych</strong>, itd.</p>
<p>Chodzi mi o takie informacje:</p>
<ul>
<li>jakich czynności obsługowych wymaga Twój samochód przy uruchamianiu (&#8220;grzej świece dwa razy, do paliwa dolewaj dodatków, przycisk wyłączający odcięcie zapłonu znajduje się pod gumowym dywanikiem&#8221;, itd.),</li>
<li>jak obsługiwać centralne ogrzewanie (jak rozpalać w kominku czy kotle, jak ustawiać zawory w czasie podgrzewania wody użytkowej albo w czasie ogrzewania, jak odpowietrzać grzejniki, jak uzupełniać wodę w instalacji),</li>
<li>jak przygotowywać mleko dla noworodka (to niby jest napisane na opakowaniu, ale trzeba też wiedzieć, jakie mleko w proszku należy kupować),</li>
<li>jak obsługiwać i wykorzystywać agregat prądotwórczy (jak go uruchamiać, jak go podłączać do domowych urządzeń, jakich czynności obsługowych w rodzaju wymiany oleju wymaga),</li>
<li>jak, czym i na którym programie prać ubrania w pralce (żeby ubrania nie pofarbowały, nie zbiegły się, nie zniszczyły),</li>
<li>gdzie znajdują się ważne domowe urządzenia, takie jak zawory odcinające wodę, bezpieczniki, router do internetu, hydrofor.</li>
</ul>
<p>Może się to Wam wydawać śmieszne, ale wbrew pozorom ma cholerne znaczenie. Wiele domowych urządzeń źle eksploatowanych może szybko ulec awarii (robiąc dodatkowy kłopot) albo coś uszkodzić, czy wręcz zaszkodzić użytkownikom! Jak ktoś nie wierzy, niech przeczyta artykuł o tym, jak <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dramat-na-Pomorzu-wybuch-kominka-ranil-dwoje-dzieci,wid,14236611,wiadomosc.html">kominek wybuchł w salonie raniąc dwójkę dzieci</a>. Tu prawdopodobnie był to błąd źle wykonanej instalacji, ale podobne zdarzenia równie dobrze mogą być efektem złej eksploatacji kominka. O zaczadzeniach od piecyków kąpielowych (gazowych przepływowych podgrzewaczy wody użytkowej) nawet nie chcę wspominać.</p>
<h2>Komplet dokumentacji</h2>
<p>Ważne też, by zebrać w jednym miejscu komplet dokumentacji niezbędnej do załatwiania spraw urzędowych i codziennych. Mam tu na myśli akty notarialne zakupu nieruchomości, pojazdów, potwierdzenia ubezpieczeń, akty urodzenia, małżeństwa, itd.</p>
<p>Do tego na koniec dołożyłbym jeszcze kilka dobrych słów, żeby rodzinie było nieco łatwiej po przeżyciu takiej tragedii.</p>
<h2>Po co to wszystko?</h2>
<p>W pierwszej kolejności trzeba się przygotowywać na zdarzenia najbardziej prawdopodobne. A w naszym życiu z całą pewnością nastąpi zdarzenie, o jakim mówię &#8212; albo pierwszy umrę ja, albo żona. Jeśli obydwoje zginiemy jednocześnie, nasze dzieci będą miały jeszcze trudniej.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/o1GAqd2ygHk" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/02/survivalowy-testament-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/02/survivalowy-testament-2/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=survivalowy-testament-2</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Awaryjne rozwiązania na brak ogrzewania</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/DomowySurvival/~3/5ScOC889bmM/</link>
		<comments>http://domowy-survival.pl/2012/02/awaryjne-rozwiazania-na-brak-ogrzewania/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 18:21:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Lis</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pozostałe]]></category>
		<category><![CDATA[awaryjne źródła ciepła]]></category>
		<category><![CDATA[ogień]]></category>
		<category><![CDATA[ogrzewanie]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://domowy-survival.pl/?p=1284</guid>
		<description><![CDATA[Choć najbardziej mroźna część zimy, mam nadzieję, się już kończy, wpis ten musiał w końcu tu na blogu się pojawić. Od dawna zależało mi na tym, by opisać tu metody na poradzenie sobie z sytuacją, w której padnie nam ogrzewanie. Przy tak potwornie nieprzyjemnej pogodzie, jaka była ostatnio, jest to ostatnia rzecz, której bym komukolwiek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<p><a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ESfOtGDnKOkJw2z0kwq2FQ_00gI/0/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ESfOtGDnKOkJw2z0kwq2FQ_00gI/0/di" border="0" ismap="true"></img></a><br/>
<a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ESfOtGDnKOkJw2z0kwq2FQ_00gI/1/da"><img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ESfOtGDnKOkJw2z0kwq2FQ_00gI/1/di" border="0" ismap="true"></img></a></p><p>Choć najbardziej mroźna część zimy, mam nadzieję, się już kończy, wpis ten musiał w końcu tu na blogu się pojawić. Od dawna zależało mi na tym, by opisać tu metody na poradzenie sobie z sytuacją, w której padnie nam ogrzewanie. Przy tak potwornie nieprzyjemnej pogodzie, jaka była ostatnio, jest to ostatnia rzecz, której bym komukolwiek życzył.</p>
<p>A wbrew pozorom awaria ogrzewania jest całkiem prawdopodobna, bo jej potencjalnych przyczyn może być całkiem sporo:</p>
<ul>
<li>zamarznięcie wody w rurce biegnącej do grzejnika,</li>
<li>awaria prądu wyłączająca elektryczne źródła ciepła (grzałki, pompy ciepła) lub osprzęt do tradycyjnych źródeł (pompy, podajniki paliwa, sterowniki),</li>
<li>awaria sieci ciepłowniczej lub gazowej,</li>
<li>chwilowe braki opału,</li>
<li>awaria domowego źródła ciepła (np. pęknięcie rurki w kotle i wyciek wody).<span id="more-1284"></span></li>
</ul>
<p>U mnie w mieszkaniu, przykładowo, było ostatnio nie 20°C, jak przykazuje Bóg i Polska Norma, a jedynie 12-14°C, co było efektem (podobno) jakiejś awarii w kotłowni.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://farm8.staticflickr.com/7029/6812067133_18e835e413.jpg" alt="Termometr" width="500" height="375" /><p class="wp-caption-text">Zimno na dworze i ogrzewanie nie działa? Nie będzie to przyjemne doświadczenie, jeśli nie będziesz przygotowany...</p></div>
<p>W takich warunkach mamy dwa warianty zareagowania – ograniczenie strat ciepła i dostarczenie go z innego źródła. Musimy sprawić, by straty ciepła (przed okna, ściany, wentylację) równe były zyskom (od źródeł ciepła w budynku) były równe. Jeśli się nie zbilansują, temperatura będzie spadać.</p>
<p>Latem przy +15°C chodzimy po dworzu w krótkim rękawie, ale zimą w mieszkaniu przy tej temperaturze będziemy się trząść z zimna. Trzeba jakoś zareagować, by tego uniknąć.</p>
<h1>Awaryjne sposoby na zmniejszenie strat ciepła</h1>
<p>Półtora roku temu kilka porad w tej kwestii opublikował tu Artur (<a href="http://domowy-survival.pl/2010/09/jak-przetrwac-zime-w-nieogrzewanym-domu/">Jak przetrwać zimę w nieogrzewanym bloku</a>), ale świetny artykuł na ten temat napisał Lars-Peter Otzen, znajdziecie go na kryzysowo.pl pod tytułem <a href="http://kryzysowo.pl/?p=2143">„Miejski survival” – kiedy kaloryfery staną się zimne</a>. Znajdziecie w nim mnóstwo sposobów na to, jak ograniczyć straty ciepła. Dlatego ja tu napiszę tylko w dużym skrócie.</p>
<h2>Ubranie</h2>
<p>Oczywiście po pierwsze, trzeba się cieplej ubrać. Sweter, kurtka, kalesony, czapka, gruba piżama do spania, szlafrok, mogą być niezbędne.</p>
<p>Nie zapomnijcie o dobrych (ciepłych) kapciach, a przynajmniej skarpetach!</p>
<h2>Spanie</h2>
<p>Zwykła kołdra teoretycznie powinna pozwolić na komfortowy sen w temperaturze +15°C, w połączeniu z grubszą piżamą nawet mniejszej.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><a title="26 - Ready for a good night's sleep by PineMartyn, on Flickr" href="http://www.flickr.com/photos/35874807@N00/6507810101/"><img src="http://farm8.staticflickr.com/7146/6507810101_3de3e8d2a4.jpg" alt="26 - Ready for a good night's sleep" width="500" height="375" /></a><p class="wp-caption-text">W odpowiednim śpiworze można z powodzeniem spać nawet w zimową noc w namiocie. Foto: PineMartyn.</p></div>
<p>Gdy będzie naprawdę zimno, w ruch pójdą koce, grubsze kołdry, śpiwory. Spanie pod kilkoma warstwami pościeli jest niespecjalnie przyjemne, ale czasem nie ma wyjścia.</p>
<p>Warto też pamiętać, że ciepło tracimy nie tylko do góry, ale również do dołu. Może być warto położyć gruby koc pod prześcieradło, zwłaszcza jeśli łóżko ma tylko cienki materac.</p>
<h2>Izolowany pokój</h2>
<p>W razie totalnego kolapsu systemu zaopatrzenia w ciepło warto przeznaczyć jedno pomieszczenie w domu do przebywania w nim i jak najlepiej je zaizolować od wewnątrz. Pisał o tym Lars, nie będę się powtarzać.</p>
<h2>Uszczelnienie wentylacji</h2>
<p>W typowym polskim domu, mnóstwo ciepła ucieka przez kominy wentylacyjne. Zimne powietrze trafia do wnętrza przez wszelkie nieszczelności, w środku się ogrzewa, a potem ciepłe wypływa przez kanały wentylacyjne z łazienki i kuchni.</p>
<p>Muszę tu jednak napisać, że to tak ma właśnie działać. Uszczelnienie wszystkich nieszczelności albo zamknięcie kratek wentylacyjnych spowoduje zatrzymanie wentylacji. To spowoduje zawilgocenie mieszkania, ale także zwiększenie stężenia dwutlenku węgla. Jedno i drugie jest nieprzyjemne. To drugie może zabić.</p>
<h1>Awaryjne źródła ciepła</h1>
<p>Nawet najlepiej zaizolowany dom po pewnym czasie się wystudzi, jeśli nie dostarczymy my choć trochę ciepła. Jeśli podstawowe źródła ciepła padną, trzeba uruchomić źródła awaryjne.</p>
<h2>Dogrzewanie elektryczne</h2>
<p>Pierwszym awaryjnym wyborem Polaków w razie dużych mrozów lub awarii ogrzewania, jest ogrzewanie elektryczne. Widać to było po <a href="http://cire.pl/item,60384,1,0,0,0,0,0,kolejne-maksymalne-obciazenie-kse.html">bardzo dużym zapotrzebowaniu na prąd</a> (byliśmy o pól kroku od awarii systemu elektroenergetycznego), bijącym wszelkie dotychczasowe rekordy.</p>
<p>Ja też pojechałem do marketu budowlanego by kupić farelkę (elektryczny termowentylator) i przez kilka dni dość intensywnie go eksploatowałem…</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img class=" " src="http://farm8.staticflickr.com/7199/6863899421_7d70ce8038.jpg" alt="2012-02-03 16.53.02.jpg" width="500" height="375" /><p class="wp-caption-text">W pierwszym lepszym markecie budowlanym w farelkach (termowentylatorach) można przebierać jak w ulęgałkach.</p></div>
<p>Oprócz farelki, takim awaryjnym źródłem ciepła może być <a href="http://centralne-ogrzewanie.pl/2011/01/grzejniki-olejowe/">elektryczny grzejnik olejowy</a>. Ma on większą pojemność cieplną, więc wolniej się rozgrzewa, ale i dłużej trzyma ciepło. Jeśli planujesz montaż w domu klimatyzacji, szukaj takiego urządzenia, które ma funkcję grzania (a większość już ma). To świetne rozwiązanie na takie przypadki, bo choć zużywa prąd, wcale nie jest drogie w eksploatacji (choć niestety w największe mrozy działać nie będzie).</p>
<p>Elektryczne źródła ciepła jako awaryjne nie są zbyt dobre. Duża część awarii ogrzewania może być spowodowana brakiem prądu. W takiej sytuacji elektryczna farelka na nic się przecież nie przyda.</p>
<h2>Kominek lub koza</h2>
<p>Zabudowany wkład kominkowy lub murowany kominek, albo wolno stojący piec na paliwo stałe (tzw. koza) mogą być całkiem niezłym źródłem ciepła w razie czego. Trzeba się tylko do tego odpowiednio przygotowań.</p>
<p>Najlepszym przygotowaniem będzie wyposażenie domu w takie urządzenie podczas jego budowy lub gruntownego remontu. Ale wraz z samym kominkiem, trzeba w domu zainstalować także odpowiedni komin. Niekoniecznie musi to być komin murowany, równie dobrze może to być lekki dwupłaszczowy komin stalowy, odpowiednio dobrze zaizolowany.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://farm7.staticflickr.com/6152/6254808230_1172857805.jpg" alt="DSCF1239" width="500" height="375" /><p class="wp-caption-text">Cóż może być przyjemniejsze w zimnym pokoju, niż widok płomienia pochłaniającego kawałek drewna?</p></div>
<p>Awaryjnym rozwiązaniem może być wyprowadzenie rury ze spalinami przez wykonaną dziurę w ścianie, choć do poprawnej pracy kozy może to nie wystarczyć. Potrzebny jest bowiem odpowiedni ciąg kominowy. Kanały kominowe, które mamy w domach (kominy wentylacyjne) nie nadają się do odprowadzania gorących spalin z kominka czy piec</p>
<p>Ale kominek czy piec, oprócz tego, że grzeje, to może też wyziębiać pomieszczenia. Wynika to z faktu, że pobiera on duże ilości powietrza do spalania. Jeśli w nowo budowanym domu przewidziany jest kominek, koniecznie trzeba doprowadzić do niego powietrze z zewnątrz.</p>
<h2>Kuchenki, palniki, promienniki gazowe</h2>
<p>Ogrzewanie otwartym płomieniem gazowym we wnętrzu budynku będzie całkiem efektywne, bo całe ciepło zostanie w jego wnętrzu. Co się z tym wiąże, dość szybko można się udusić, gdy palnik zużyje cały tlen w pomieszczeniu. Dodatkowo, palenie gazu w pokoju powoduje zwiększenie wilgotności powietrza. Trzeba więc zapewnić dopływ świeżego powietrza z zewnątrz.</p>
<p>Dlatego przy używaniu wszelkich tego typu źródeł trzeba być naprawdę <strong>bardzo</strong> ostrożnym.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 385px"><a title="My awesome propane heater by ikahime, on Flickr" href="http://www.flickr.com/photos/ikahime/301456250/"><img src="http://farm1.staticflickr.com/116/301456250_0b4ef64f81.jpg" alt="My awesome propane heater" width="375" height="500" /></a><p class="wp-caption-text">Dwa promienniki gazowe na butlę z propanem. Foto: ikahime.</p></div>
<p>A możliwości do wyboru jest mnóstwo, począwszy od różnego rodzaju promienników gazowych, przez zwykłe palniki w kuchenkach turystycznych.</p>
<h2>Biokominki</h2>
<p>Biokominki to skrzyżowanie kuchennego palnika na etanol (do podgrzewania potraw na stole) z ozdobną obudową. Korzysta z drogiego paliwa (do kupienia na Allegro już za nieco ponad 5 PLN/litr). Można z niego korzystać w pomieszczeniach (z takimi zastrzeżeniami, jak powyżej).</p>
<p>Bardziej dekoracyjny, niż do wykorzystywania na co dzień, ale w razie awarii będzie się świetnie spisywał.</p>
<h2>Agregat prądotwórczy</h2>
<p>W razie potrzeby, odpadowe ciepło z agregatu prądotwórczego można wykorzystać do ogrzewania domu. Zwłaszcza, gdy będzie brakowało prądu.</p>
<p>Jak to zrobić? Domowy agregat raczej będzie chłodzony powietrzem, wystarczy uruchomić go w domu, ciepło zostanie wewnątrz. Ale dużą ilość ciepła silnik spalinowy wypuszcza pod postacią spalin, można je puścić przez grzejnik.</p>
<div id="attachment_1291" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://domowy-survival.pl/wp-content/uploads/2012/02/kogeneratorek.jpg"><img class="size-medium wp-image-1291 " title="kogeneratorek" src="http://domowy-survival.pl/wp-content/uploads/2012/02/kogeneratorek-300x214.jpg" alt="" width="300" height="214" /></a><p class="wp-caption-text">Ten agregat prądotwórczy na LPG spaliny odprowadza przez grzejnik. Foto: adam_mk.</p></div>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/DomowySurvival/~4/5ScOC889bmM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://domowy-survival.pl/2012/02/awaryjne-rozwiazania-na-brak-ogrzewania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://domowy-survival.pl/2012/02/awaryjne-rozwiazania-na-brak-ogrzewania/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=awaryjne-rozwiazania-na-brak-ogrzewania</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss><!-- This Quick Cache file was built for (  domowy-survival.pl/feed/ ) in 0.95711 seconds, on May 10th, 2012 at 6:58 am UTC. --><!-- This Quick Cache file will automatically expire ( and be re-built automatically ) on May 10th, 2012 at 7:58 am UTC --><!-- +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ --><!-- Quick Cache Is Fully Functional :-) ... A Quick Cache file was just served for (  domowy-survival.pl/feed/ ) in 0.00077 seconds, on May 10th, 2012 at 7:30 am UTC. -->

