<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404</atom:id><lastBuildDate>Sun, 22 Oct 2017 03:10:47 +0000</lastBuildDate><category>Ash</category><category>Isaiah</category><category>Michael</category><category>demon</category><category>klub</category><category>szpital</category><category>Ann</category><category>anioł</category><category>organizacyjnie</category><category>walka</category><category>wstęp</category><title>Dusze naszpikowane cierniami </title><description></description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Meg Anflyn)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>9</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404.post-1096303991823915650</guid><pubDate>Sun, 16 Apr 2017 01:06:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-04-16T18:19:11.035+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Ann</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Ash</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">szpital</category><title>Rozdział 7</title><description>&lt;div style=&quot;line-height: 100%; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Z głębokim westchnięciem opadł na kanapę. Założył ramię na oparciu i odchylił głowę do tyłu. Cholera jasna, chyba za bardzo pośpieszył się ze wstawaniem z przeklętego łóżka szpitalnego. Połowa ciała odmawiała mu posłuszeństwa, a nie było niczego innego na świecie, co wkurwiałoby go bardziej w tej chwili. Asmodeus nie mógł sobie pozwolić ani na odpoczynek, ani na użalanie się nad sobą. Inna sprawa, że w ogóle nie chciał. Miał zbyt wiele spraw do załatwienia. Zbyt wiele głów do ścięcia. Zbyt wiele nerwów do pozbycia. Im dłużej się nad tym zastanawiał, tym więcej przybywało powodów do natychmiastowego opuszczenia lecznicy.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Rozejrzał się naokoło. Przez te wszystkie lata gabinet doktorka nie zmienił się ani trochę. Pozostawał zawieszony w czasie podobnie jak właściciel kliniki. Ash rzadko bywał w tym miejscu. Smród chemikaliów potrafił największego twardziela przyprawić o ból głowy, a świadomość przebywania pod ziemią nie zachęcała do częstych odwiedzin.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Isaiah przyglądał mu się w ciszy, choć demon mógł przysiąc, że po cichu układał słynną wiązankę każdego lekarza. A jednak milczał, na jego szczęście.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nie gap się tak na mnie, bo pomyślę, że się zakochałeś — westchnął.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Głośne prychnięcie dobiegło od strony biurka, a tuż po tym niewielkie opakowanie uderzyło w pierś Asmodeusa. Uniósł powiekę i zerknął na dół. Wprost na świeżutką paczkę Black Devili.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Dlaczego ją tu przytaszczyłeś? — Skinął głową w stronę nieprzytomnej kobiety.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Staram się dowiedzieć, co z tobą robiła — odparł doktorek grobowym tonem.&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Komuś nie dopisywał humor. Jakby było to coś nowego. O rany, koleś nie potrafił się w ogóle bawić. Ash nie znał większego sztywniaka.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Chyba masz lekkie problemy, co? — Roześmiał się. — Chujowo podchodzisz do sprawy.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Rekonwalescencja w tym ośrodku pozostawiała wiele do życzenia przeciętnemu człowiekowi, choć jemu nie przeszkadzała w żadnym stopniu. Zaciągnął się aromatem tytoniu, po czym podpalił pierwszego papierosa i zapadł głębiej w siedzenie. Odchylił głowę do tyłu i odetchnął głośno.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Delikatna komplikacja — mruknął Isaiah. — Musiałem interweniować.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Uśmiechnął się.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Komplikacja?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Mira o mały włos nie pozbyła się wyrostka przez tego mieszańca.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Więc mała posiadała jednak odruchy obronne. Zaczął powoli  podejrzewać, że była ich całkowicie pozbawiona. Zmarszczył brwi na wspomnienie chwili, gdy wbiła sztylet w brzuch Michaela. &lt;i&gt;Jest dzielna, choć głupia&lt;/i&gt;, pomyślał.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Dziwi mnie, że nadal go ma, w końcu się z tobą zadaje — przemówił, nie kryjąc zaskoczenia. — Większość twoich ludzi kończy w kostnicy po miesiącu współpracy.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Na pewno nie z mojej winy — bronił się demon.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Ash wzruszył ramionami. Doskonale wiedział, czym zajmował się jego kumpel. Znał go ponad dwa tysiące lat. Tylko głupiec pokroju Isaiah powoływałby się na tropienie niedobitków i ratowanie zupełnie obcych kreatur. Znacznie lepiej dla nich byłoby umrzeć na miejscu. Większość zresztą i tak tułała się bez najmniejszego sensu po ziemskim padole.   &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;A kto cię tam wie. — Odruchowo obrzucił kobietę spojrzeniem.  — Mało to cichych skurwieli chodzi po ziemi?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Denerwowanie właściciela ośrodka nie było na miejscu, lecz nie mógł robić nic innego, ponieważ raz: sprawiało mu to nadmierną przyjemność, a dwa: tylko w ten sposób mógł odsunąć od siebie jego uwagę, gdy demon wwiercał w niego uważne spojrzenie, odkąd tylko Asmodeus wkroczył do wnętrz gabinetu.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Przeklęty doktorek i jego praktyki lekarskie. Dlaczego każdy medyk przykładał tak ogromną wagę do stanu swoich pacjentów?  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Isaiah zmrużył oczy. Uniósł dłoń i rzucił płaski przedmiot na kanapę.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Masz.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Co to?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Chwycił shuriken pomiędzy palce i obrócił kilkakrotnie, oglądając z każdej strony. Metal w zaciemnionym pomieszczeniu zdawał się być matowy, choć doskonale wyczuwał jego idealnie gładką powierzchnię.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Wyciągnęliśmy z kundla — oznajmił Isaiah. Głową wskazał na kobietę przywiązaną do krzesła.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Trochę kultury — parsknął, strzepując popiół na okrągły, dębowy stolik stojący tuż przy kanapie.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nazywam rzeczy po imieniu. Co tam zaszło?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Niespodziewany zwrot akcji — wyjaśnił Ash ze wzruszeniem ramion.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nie denerwuj mnie. Ilu z nich cię dopadło?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Jeden. Największy sukinsyn na świecie. — Zaciągnął się ponownie. — Michael.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;On? — zdumiał się lekarz. — Był tutaj? Po cholerę miałby schodzić na ziemię? Nie jest idiotą, doskonale wie, że wszyscy chcą jego śmierci.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Trafiony zatopiony. Na całym świecie, mało tego, na całych dwóch światach — a co do Białej Wieży nie miał pewności —  nie istniała osoba, która nie pragnęłaby śmierci archanioła. Egzekutor naraził się niemalże każdemu wyższemu stopniem demonowi, pozbawił życia tysiące upadłych. Szukało go wielu, a jeszcze więcej drani wyczekiwało jego pojawienia. Ash mentalnie zacierał dłonie na samą myśl, że mógłby ostatecznie pozbawić głowy tego drania.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Wygląda na to, że szuka mojej przekąski — odparł po kilku sekundach milczenia.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Isaiah wyprostował się natychmiast i rzucił mu uważne spojrzenie.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Wiesz jak to brzmi… — zaczął.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Ta. Nie mów do mnie jak do kretyna — upomniał go, po czym zgasił peta na blacie stoliczka. — Zresztą teraz i tak niczego się nie dowiemy. Nafaszerowałeś ją chemikaliami tak mocno, że czuje je z daleka.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nie wspomniała, dlaczego ją ściga? — wtrącił, zupełnie ignorując słowa Asmodeusa.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Postradał zmysły. Cholera, przecież wyciągnął poharatanego Asha z pieprzonego zaułka. Serio myślał, że demon dostał wystarczająco dużo czasu, żeby przepytać mieszańca?  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Wiesz, natknąłem się na skurwysyna, kiedy próbował ją zabić. Ciężko było zadać jakiekolwiek pytanie.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Doktorek skinął głową. Zmarszczył brwi, a wzrok skupił na dziewczynie. Dłonie zaplecione na piersi co chwilę rozluźniały się to znów napinały. Przypakował, pomyślał Asmodeus, któremu obecny wygląd faceta bardziej przychodził na myśl meksykańskiego mafioza niż obojętnego na większość rzeczy lekarza.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Shuriken należy do niego? — rzucił Isaiah, jakby od niechcenia.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Uwierzyłby tej nonszalanckiej postawie, gdyby facet tak uporczywie nie zaciskał łap.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Do Michaela — odpowiedział.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Ciemne oczy natychmiast zwróciły się w stronę kanapy.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;V zbadała materiał, zanim się obudziłeś. Widziałem porównanie ze strzałą, która zabiła Elyasza. Identyczny stop.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kurwa&lt;/i&gt;, przemknęło mu przez myśl. Warknął i pokręcił głową.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Przynajmniej jedno się rozwiązało — mruknął, po czym chwycił mocno paczkę i wyciągnął kolejnego peta. Im więcej, tym lepiej.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Wiemy chociaż, że zabił go ktoś z Wieży.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Nie tylko jego. Mógł dać sobie rękę obciąć — całe szczęście miał pewność, że odrosłaby niedługo po tym — że białe bękarty śledziły każdy ruch diabłów, czekały na odpowiednią chwilę i przystępowały do ataku. Zbyt wielu braci stracił w ciągu ostatnich tysiącleci, by nadal uważać, że za każdym razem do ich śmierci doprowadzały inne demony.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Wkurwiła się? — zapytał niespodziewanie Ash, obracając między palcami czarną gwiazdkę.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;V? Nie dała po sobie tego poznać.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Gdybym był sentymentalną cipą — zaczął Asmodeus — powiedziałbym, że powinna dać sobie spokój. Każdy z nas wie, jak porypany był Elyasz.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Cichy śmiech Isaiah podrażnił nerwy Asha.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;To twój sposób na obejście systemu i pokazanie, że jednak ci zależy? — zadrwił demon. — Spodziewałem się czegoś bardziej…&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Na Violet? — prychnął. — To świruska! Ostatnio chciała urąbać mi stopę, bo uznała jej kształt za anomalię anatomiczną.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Niedorzeczność i idioctwo. Nie przeżyłby nawet stu lat, gdyby miał polegać na innych i okazywać komukolwiek zainteresowanie — które, jak wiadomo, bywało chwilowe i po dostatecznej ilości czasu spędzonej na zaspokajaniu potrzeb, mijało bezpowrotnie.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Skórzana kanapa zaskrzypiała, gdy ułożył rękę na szczycie.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Co w tym dziwnego? — zdumiał się Isaiah.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Była tak naćpana, że widziała dinozaury — parsknął, zaciągając się dymem. Koniec fajki rozżarzył się i zalśnił kolorem, którego ostatnimi czasy tak bardzo mu brakowało. Kurwa, starzał się, skoro nawet pety przypominały mu o krwi. —  Stary, przecież one wyginęły jeszcze przed jej upadkiem!&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Diabeł skinął mu głową zatopiony we własnych myślach.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Teraz mamy większy problem — oznajmił po kilku sekundach. — Mieszańce — wyjaśnił. — Myślałem, że ta kobieta ma coś z nimi wspólnego.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Dlaczego jeszcze z nim gadał? Powinien zabrać dziewczynę i wyjść najbliższymi drzwiami. Zostawić za sobą ten pieprzony burdel i udać się w pogoń za Michaelem.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;To kelnerka z Pandemonium — rzekł, niechętnie dzieląc się informacjami.  Isaiah mógł jednak wiedzieć o niej coś ponad to, z czego on zdawał sobie sprawę. Nieświadoma wymiana informacji pod przykrywką kontynuowanej pogawędki. Zajebiście, osiągnął dno. — Nic nie wie. Sam zachowuje się jak kwoka. Chucha i dmucha, żeby tylko były z daleka od tego szajsu.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Czekał. Pięć sekund, piętnaście, dwadzieścia pięć. Zacisnął szczękę i już zamierzał porzucić te pierdolone podchody, gdy Isaiah nagle rzekł:&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Od kilku tygodni zbieram trupy po kundlach.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Co złego w tym, że tłuką się nawzajem? — zapytał ironicznym tonem. — To chyba lepiej dla wszystkich, nie?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Zbieram trupy demonów, nie kundli. Polują na nas — objaśnił doktorek.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Ash roześmiał się na cały głos.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Jak żałosnym trzeba być, żeby dać się zabić mieszańcowi? To ma być ten wielki problem? — zaszydził. — Stary, w dupie mam innych. Jeżeli są na tyle słabi, że półdemony z łatwością ich ćwiartują, powinni zostać u Luca, w domku.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Jeden na jednego nie stanowi problemu — wycedził Isaiah spomiędzy zaciśniętych warg.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Asmodeus zmarszczył brwi i rzucił demonowi srogie spojrzenie.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Co ty mi za gówno sugerujesz? — rzucił, nie kryjąc irytacji.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Chyba w końcu zrozumieli, że w grupie mogą się bronić.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Kurwa… Jak wielu?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Jakby nie mieli kiedy. Rany ponad dwa tysiące lat, a oni obudzili się dopiero teraz. Od chwili, gdy upadł, wiedział o ich istnieniu. Końcem nosa wyczuwał ich mieszaną krew i nie dziwił się ani trochę swoim pobratymcom. Sam niejednokrotnie uległ pokusie posmakowania mieszańca. Kusiła i przyciągała, błagała o skosztowanie. Czuł to nawet w tej chwili, choć przyszpilona do krzesła kelnerka śmierdziała znaczą ilością środków usypiających i morfiny.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Warknął delikatnie.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Dziesiątki — wycedził Isaiah, dokładnie mierząc nieprzytomną kobietę.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Są jakieś…&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;W samej Filadelfii — dokończył demon.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Ślady?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Prócz zabitych? Żadnych. — Siła, z jaką wyrzucił z siebie proste zdanie zaskoczyła Asmodeusa. — Staram się dopasować wzorce, określić sposób działania, schemat, ulubione miejsca, bezskutecznie. To nawet… frustrujące.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Westchnął głęboko. No cóż, doktorek gadaniem niczego nie załatwi. Nie zdoła poznać prawdy, tym bardziej gdy że każdą chwilą pytań przybywało. Nie zamierzał pomagać Isaiah. Ich dług został wyrównany. Walka z mieszańcami nie należała do jego obowiązków. Dla Asha istniał tylko jeden priorytet.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Stanął na nogi, po czym dziarsko ruszył do nieznajomej. Cholera, Black devile potrafiły czynić cuda. O jakimkolwiek wspomnieniu o bólu mógł jedynie pomarzyć.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Pojedynczym ruchem ręki zbadał pośpiesznie bliznę pozostawioną mu przez Michaela. Wyglądało na to, że powoli wszystko wracało do normy.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Co robisz? — rzucił Isaiah, gdy Asmodeus nachylił się nad kelnerką i rozwiązał jej dłonie.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Przenoszę ją na kanapę. Trochę gościnności, nie sądziłem, że kiedykolwiek będę zmuszony uczyć cię ogłady — zaszydził.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Skończ pierdolić. Po cholerę się nią przejmujesz?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Otóż to. Doktorek nie potrafił pojąć, jak ważną osobą dla Asmodeusa była ta kobieta. Stanowiła główną przynętę dla pewnej grubej ryby, a prócz tego, demon musiał przyznać, ciekawiła go. Zabawne, do chwili, w której spotkał starego kumpla, nie podejrzewał nawet, jak wielką wartość będzie dla niego miała. Nie mógł dłużej tego ukrywać. Musiał ją chronić. Choćby własną śmiercią.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nie załamuj mnie. — Delikatnie uniósł nieznajomą, po czym ruszył do kanapy. — Ta ptaszyna jest moim zapewnieniem, że Michael wróci. Nie zamierzam jej spuszczać z oczu. Poza tym to moja przekąska, ale to raczej oczywiste.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Brew Isaiah uniosła się.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Znasz chociaż jej imię? — zaszydził.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Wierz lub nie, nikt nie był na tyle miły, żeby nas sobie przedstawić.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Ułożył ją, po czym przejechał palcem po pulsującej tętnicy. Wyglądała na rozluźnioną i absolutnie nie przypominała mu spiętej kelnerki, która zwróciła na siebie jego uwagę w Pandemonium. Tak spokojna i piękna.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Bez nerwów, musi przeżyć… na razie przynajmniej&lt;/i&gt;, uspokajał pragnienie. Oderwanie od niej spojrzenia i wypuszczenie oddechu, gdy całym sobą czuł jej zapach, było prawie niemożliwe. Z trudem opuścił dłoń.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Annabell Carroll — przemówił nagle Isaiah.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Uśmiechnął się pod nosem.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;To imię jest pojebane — mruknął.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie, idealne.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Z trudem otworzyła oczy. Po raz kolejny krew pulsowała w jej żyłach jak szalona. Po raz kolejny także nie rozpoznawała miejsca, w którym się znajdowała. Ciemny, zamazany pokój nie naprowadzał  Ann na żaden trop. Głowa pulsowała od nadmiaru myśli. Nie wiedziała, co tym razem jej podano, lecz z pewnością dawka powaliłaby konia, co dopiero kobietę, która ważyła ledwie pięćdziesiąt pięć kilogramów.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Wciągu kilku godzin w jej życiu wydarzyło się znacznie więcej, niż w ciągu ostatnich miesięcy. Ileż to mogło trwać? Nie mogli przecież przetrzymywać Annabell w nieskończoność, z kolei gdyby lekarz chciał ją zabić, zrobiłby to już dawno. W końcu miał Asha, a z tego co wspomniała Mira wynikało, że wbrew wszystkiemu zależało mu na uratowaniu swojego rodzaju.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;To gówno jest ciężkie&lt;/i&gt;,  przemknęło jej przez myśl, gdy obraz młodej kobiety pojawił się przed nią. Powinna uważać. Zachowywała się jak spłoszona kretynka. Mysz pod miotłą. Z założenia wzięła dziewczynę za półdemona, dlatego pozwoliła sobie na nieco więcej. Po cóż człowiek miałby przystawać z demonami? Ludzie stanowili dla piekielnych kreatur pożywienie oraz rozrywkę, nie kompanów.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Żyjesz?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Powoli zerknęła w bok.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Asmodeus siedział rozłożony na oparciu. Palcem wskazującym jeździł powoli po jej łydce, w drugiej dłoni zaś trzymał papierosa.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Dym zwykle śmierdział niemiłosiernie. Wypełniał całe Pandemonium. Czuła go każdego dnia. Zarówno w pracy jak i w mieszkaniu. Przynosiła go ze sobą do domu. Na ubraniach, na włosach, nawet na własnych dłoniach. Był jak cuchnący, przezroczysty filtr pokrywający ciało Ann.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Był także jedyną oznaką bezpieczeństwa.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Cholera, moja głowa. — Powoli uniosła rękę i rozmasowała skroń. Przeklęte archanioły i demony. Bez nich świat byłby prostszy.   &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Doktorek jest palantem — zaśmiał się sam diabeł — i chyba przesadził z dawką. Wyglądasz jak po dobry towarze.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Zatem wciąż była w szpitalu.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Palce mężczyzny nieco mocniej nacisnęły na napięte mięśnie łydki kobiety. Jęknęła głośno, gdy błogie uczucie powoli rozlało się po całym jej ciele. Rany, już dawno nikt nie zaserwował Ann odrobiny relaksu.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Tak się czuję — wyszeptała. — Oczywiście nigdy nie brałam. Podejrzewam, że tak się człowiek czuje, kiedy…&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Spokojnie, nie oceniam — przerwał jej, unosząc w górę dłoń. — Niejedno widziałem. Kurwa, jeszcze więcej robiłem.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Wolała nie znać szczegółów. Wierzyła mu na słowo.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;To mnie jakoś nie pociesza.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Sorry, kotku. Trzymaj. — Mówiąc to, podsunął jej pod nos szklankę z pomarańczowym płynem.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Nauczona dotychczasowymi wydarzeniami, zapobiegliwie zapytała:&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Co to?  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Soczek — oznajmił wesołym tonem, niebieskie oczy spoczywały wprost na niej, pozostawiając po sobie niekomfortowe ciarki. — Witaminki i inne chujowinki. Niedługo się zbieramy. Wypij coś i zjedz.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Natychmiast usiadła. Chwiejnie odsunęła się od niego i szybko rozejrzała naokoło. Gabinet. Znajdowała się w gabinecie, jak zauważyła wcześniej — ciemnym, stylizowanym na większość biur, jakie widywało się w filmach gangsterskich. Prawdopodobnie tym także zajmował się doktor. Nie obracała się w tym świecie od tygodnia, żeby nie wiedzieć, jak wiele dziedzin życia zdominowały demony. Mieli na to wystarczająco dużo czasu. Czas w końcu nie grał dla nich roli.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Zerknęła na rozluźnionego Asha. Siedział zbyt blisko. Jego szeroka pierś co chwilę nadymała się, przez co wyglądał jak rozjuszony byk. Wszystko w nim krzyczało: niebezpieczeństwo, przez duże n, a każda komórka ciała Annabell błagała o zwiększenie dystansu pomiędzy nimi.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;My? Zbieramy? — zapytała. — Jaki mamy w ogóle dzień? I co ty tutaj robisz?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Hola, grzeczniej, kochanie. — Ton, jakiego użył, choć wesoły, zabarwiony był delikatnym ostrzeżeniem. Nachylił się nad nią i spojrzał jej prosto w oczy. — Jeszcze kilkanaście godzin wcześniej chciałaś mi na kolana wskoczyć, a teraz rzucasz się do gardła? Zdecyduj się — mruknął.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Doprawdy bezczelność demonów nie znała granic.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nie chciałam skakać po twoich kolanach — odparła.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Przyglądała się jego dłoni, gdy unosił ją do góry i kierował w stronę jej twarzy. Znieruchomiała. O co chodziło tym razem? Powoli dochodziła do wniosku, że poproszenie go o pomoc było błędem. Okropną pomyłką, za którą przyjdzie jej przepłacić więcej niż tylko życiem.   &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Do tego by doszło, z pewnością — rzekł z przekonaniem, któremu nie mogła się oprzeć.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Scena pomiędzy nimi dwoma nagle pojawiła się przed oczami Annabell. Ona, naga i kompletnie obnażona, on z kolei z głową odchyloną do tyłu i palcami zaciśniętymi na jej pośladkach. Jej oddech przyspieszył i nie była pewna, czy niechęć lub obrzydzenie miało w tej chwili cokolwiek z tym wspólnego.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nie, nie doszłoby — wyszeptała.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Ale dojdzie.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Czy zawsze musisz myśleć o seksie? — Pośpiesznie chwyciła szklankę z napojem. Jednym haustem wypiła zawartość.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Doskonale wiedziała, że atrakcyjność demonów działała na ich korzyść i odgrywała główną rolę w kuszeniu śmiertelników. Żaden z upadłych, którego spotkała, nie prezentował się nijako. Pieprzone gnojki, pomyślała. W porównaniu do niej Ash był na wygranej pozycji. Mógł ją posiąść bez problemu, w każdej chwili, nie potrzebował do tego niczyjej zgody i z całą pewnością zdawał sobie sprawę z jej myśli oraz wyobrażeń. Mógł również przy okazji sprawić, że wrzeszczałaby z rozkoszy, nawet gdyby tego nie chciała.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Bóg kazał nie sprzeciwiać się swojej naturze. — Zarzucił ramię na oparcie. — Nic nie poradzę, kotku, że moja tkwi w biodrach i sprawnych jaj…&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Boga nie ma, a ty jesteś nienormalny — warknęła, wstając.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Z pierwszym się zgodzę, nad drugim jeszcze popracujemy.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Jak długo tu leżałam? — rzuciła, chcąc porzucić dotychczasowy temat.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Asmodeus przeczesał palcami włosy opadające mu na czoło i skupił na niej przerażająco niebieskie oczy.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Koło dwunastu godzin.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Przełknęła.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Co z…&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Żyje. Poharatany, ale żyje. Jeszcze.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Do diaska z Michaelem. Jak ogromną siłą musiał dysponować, jeżeli Asmodeus był jednym z najsilniejszych demonów zamieszkujących Filadelfię, a archanioł mimo to bez trudu uszedł z życiem? Annabell przetarła zmęczone oczy. Wątłe, delikatne ramiona opadły, a sylwetka kobiety zgarbiła się lekko. Nie wyobrażała sobie, co byłoby z niej, gdyby Ash nie pojawił się w porę. Właściwie nie musiałaby się o to nawet martwić. Czekało ją cierpienie, śmierć i piekło. Tak okropne męczarnie, o jakich nie była w stanie nawet pomyśleć.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Za co? Nie miała nawet na to wpływu. Nie mogła uratować swojej duszy. Cholera, nie wiedziała nawet, czy ją posiadała.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Zirytowana obróciła się i spojrzała na demona, akurat wtedy gdy mierzył ją powoli od stóp do głów.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Teraz zawrzemy kontrakt?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Kącik ust mężczyzny uniósł się. Pokręcił głową, jakby miał do czynienia z dzieckiem, po czym z czarnej paczki wydobył kolejnego papierosa i odpalił.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Z trudem przed samą sobą przyznała, że podobał jej się ten zapach. Zbyt mocno.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nie. Nie zrobię tego. — Spojrzał jej prosto w twarz. — Będę cię trzymał przy sobie, dopóki go nie zabiję. Potem rób sobie co tam chcesz. Nie moja sprawa.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Mówił prawdę i nie potrzebowała większego zapewnienia niż twardy błysk zdecydowania, który na sekundę przesłonił jego oczy. Asmodeus słynął ze swojego niewybrednego poczucia humoru, lecz w tamtej chwili żarty trzymały się go z daleka. Nigdy, przenigdy nie zdarzyło się, aby z własnej woli chronił czyjegoś życia. Wiedziała to, zanim zaczęła go szukać. Dlaczego z nią miałoby być inaczej? Przecież zupełnie nic dla niego nie znaczyła. Nie była nikim niezwykłym i nie miała zupełnie nic do zaoferowania.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Mimo to, nie mogła pozwolić mu się zdominować.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;W takim razie nie — przemówiła mocnym tonem, siadając na krześle naprzeciwko biurka. Śmiało spojrzała na niego i z trudem powstrzymała głębokie westchnięcie, gdy dym opuścił jego usta. — Nigdzie z tobą nie pójdę.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Cichy śmiech uciekł z gardła Asmodeusa. Mężczyzna wywrócił oczyma. Wyglądało na to, że tego dnia miał w sobie niezwykle wiele cierpliwości, ponieważ, odkąd się obudziła, obrazował ją na każdym kroku.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nie pytałem o twoje zdanie. — Rozparł się wygodniej, po czym rozłożył szeroko nogi. — Niewiele mnie ono interesuje. Pójdziesz ze mną na moich warunkach albo zginiesz.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Zmarszczyła brwi. Nie podobało jej się, jak wiele prawdy tkwiło w tak prostym stwierdzeniu. Jakby z góry założył, że i tak z nim pójdzie, ponieważ nie miała innego wyjścia.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Potrzebował jej równie mocno jak ona jego i doskonale o tym wiedziała.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nieważne co wybiorę, wyjdzie na to samo — szepnęła i mimowolnie podkurczyła palce u stóp.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Mówiłem ci już. Jezus też nie chciał umierać. Taka kolej rzeczy, słonko. Coś się rodzi, coś umiera.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Jego nonszalancja doprowadzała ją do szału. Nie rozumiała, jakim sposobem, kobiety tak bardzo zabiegały o uwagę tego parszywego gada. Bezmyślność ludzkości i zdolność pakowania się w tarapaty nie miały granic. Kto z własnej woli ładował się demonowi wprost w ramiona? Tak, jasne, Asmodeus był niewyobrażalnie męski i przystojny. Co z tego, jeżeli pod maską ideału, krył się prawdziwy potwór, zdolny zabić z zimną krwią?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Nie jestem czymś — wysyczała, nachylając się do przodu.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Wzruszył ramionami.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Dla mnie to bez różnicy.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Pokręciła głową, a z rozgoryczenia uciekł jej powolny syk. Zacisnęła dłonie w pięści i ułożyła na kolanach. Postawa Annabell uległa natychmiastowej zmianie. Krew w żyłach buzowała, grożąc wybuchem. Obiecała sobie, że nie zdoła wyprowadzić jej z równowagi. Że nie uda mu się ograbić jej z ostatniej cząstki spokoju, jaką w sobie hodowała. Że pod żadnym pozorem słowa Asha jej nie zranią.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Wbrew temu, gdy emocje kumulujące się w niej w ciągu ostatnich kilku godzin w końcu osiągnęły stan najwyższy, wybuchła:&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Twój gatunek… — zaczęła, podnosząc głos.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;W połowie jest także twój — wtrącił.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Machnęła ręką i odgarnęła do tyłu pasmo włosów opadające na twarz.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Jesteście potworami — fuknęła. —  Zabijacie, niszczycie, knujecie, plądrujecie, tworzycie mój rodzaj. — Odetchnęła i mimowolnie skupiła się na jego oczach, kiedy zmarszczył brwi i przechylił głowę na bok. — Nie powinno cię tutaj być. Po co ci to? Dlaczego akurat ziemia? — Odetchnęła. — Nigdy nie wybrałabym takiego losu, gdybym była na twoim miejscu.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;A myślisz, że ja wybrałem? — zapytał lekko, zupełnie nie przejmując się jej oskarżeniami.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Czy w innym przypadku byłbyś tutaj?&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Niewiele o nas wiesz. — Uśmiechnął się delikatnie.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Było coś magicznego w patrzeniu na niego, kiedy palił, całkowicie rozluźniony i pewny siebie. Nie potrafiła oderwać od niego spojrzenia i usilnie wmawiała sobie, że robiła to tylko dlatego, aby mieć go na oku. Nie chciała nawet myśleć o tym, że powoli wpadała w zastawione przez niego sidła.  &lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Wystarczająco dużo, żeby trzymać się z dala od takich jak ty.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Przecież prosisz mnie o pomoc.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Cichy szept pozostawił po sobie gęsią skórkę na jej ciele. Potarła ramiona świadoma spojrzenia mężczyzny.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Wiesz co mam na myśli — wycedziła.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Stanął na nogi i rozejrzał się po pomieszczeniu.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;—&amp;nbsp;Zjedz. — Dłonią wskazał stalową tacę leżącą na   biurku. — Przebierz się i przygotuj. Za dwie godziny wyjeżdżamy.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Zaraz po tym wyszedł, pozostawiając ją samą z dogłębnym poczuciem utraty kontroli nad własnym życiem.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 100%; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;Bez względu na własne pragnienia, nie miała wyboru, musiała razem z nim opuścić ośrodek, ponieważ tylko przy Ashu miała jakąkolwiek szansę na przeżycie.&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.43cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Yo! Wracam, dzadygi. Więcej mi się nie chce gadać. Doszłam do zatrważających wniosków. Jest świetnie, a teraz idę pisać. XDDD No i wesołych jąd... znaczy jajek. :P Btw, rozdział pewnie jeszcze poprawie raz czy dwa. Całe opowiadanie niedługo zostanie sprawdzone. Poświęcę się, dokonam zmian w niektórych momentach i usunę to, co uważam za zbędne. Fabularnie nic się nie zmieni. Mam tu na myśli raczej niepotrzebne zdania niewnoszące niczego do historii, które zamierzam usunąć.&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/2017/04/rozdzia-7.html</link><author>noreply@blogger.com (Moira)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404.post-8639011249721277513</guid><pubDate>Sun, 19 Feb 2017 20:33:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-04-06T20:37:11.200+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacyjnie</category><title>Yo!</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Cześć wszystkim. Mam dla was złą informację. Otóż, zawieszam działalność bloga na miesiąc. W tym roku kończę 23 lata. Muszę poważnie zastanowić się nad tym, co chcę w życiu robić. Sporządzić plan działania, przemyśleć to co piszę i jak piszę, poczytać, dokształcić się. Całe życie marzyłam o tym, aby wydawać książki. Nadal to siedzi gdzieś w mojej głowie, ale powoli dochodzi do mnie, że to okropnie długa droga, a przecież nie mogę wiecznie czekać na &lt;b&gt;cud&lt;/b&gt;. Znajomości nie mam, co tylko utrudnia cały proces, jakiegoś wielkiego talentu również, co dodatkowo mnie dołuje. Siły przebicia także. Najzwyczajniej w świecie muszę się zastanowić czy pisać dalej i rozwijać to na większą skalę, czy lepiej skupić się na zupełnie innej dziedzinie, a pisanie kontynuować jedynie tutaj czysto hobbystycznie. Wiecie, jestem dorosła, każdy kiedyś staje przed ważnymi wyborami. Czas na mnie.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Czas przemyśleć ten cały stuff. Jestem kompletnym samoukiem, nie uczę się niczego w tej kwestii, a wiedzę czerpię na podstawie czytania. Zwyczajnie potrzebuję tego miesiąca, bo odnoszę wrażenie, że od chwili, kiedy ponownie zaistniałam w sieci (właśnie minął rok) nie robię nic innego tylko piszę, piszę, piszę. Właściwie robię to codziennie i powolutku dochodzi do tego, że, hmm, wypalam się? Tak, można to tak określić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie ma co ukrywać, pisanie na Bloggerze jest okropnie niewdzięczne. Właściwie nieopłacalne, bo pochłania czas, który można by przeznaczyć na cokolwiek innego będącego bardziej produktywnym zajęciem. Nikt za to nie płaci, niestety również wszyscy oczekują &lt;b&gt;wielkich rzeczy&lt;/b&gt;. To karkołomna robota, ale wszyscy kiedyś zaczynaliśmy i wiemy, jak to wygląda. Bez pracy nie ma kołaczy i cała reszta tego pseudo mądrego gówna.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ale bez obaw, wrócę na pewno. Uwielbiam pisanie, a gdzie indziej mogłabym się spełniać jak nie tutaj? To jedyne miejsce, w którym mogę do kogokolwiek dotrzeć. Poza tym mam prawie cały rozdział siódmy napisany, więc to jedynie kwestia czasu.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dziękuję tymczasem wam wszystkim za niesamowite wsparcie i cudowne komentarze. :* To znaczy naprawdę wieeele.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;PS. Az. wbiję jakoś do ciebie w następnym tygodniu. :P&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;b&gt;WRACAM ZA MIESIĄC. :P&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/2017/02/yo.html</link><author>noreply@blogger.com (Moira)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404.post-5205293221174651137</guid><pubDate>Tue, 31 Jan 2017 13:27:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-04-16T13:12:01.651+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Ash</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Isaiah</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">szpital</category><title>Rozdział 6</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.5cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.45cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 0.45cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wdech, wydech, wdech, wydech. W nieskończoność. Niezmiennie i płynnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Powietrze pachniało chemią. Porównywalnie do pomieszczeń szpitalnych — mieszaniną medykamentów i środków czystości. Annabell doskonale znała tę woń. Czuła ją niezliczoną ilość razy, gdy odwiedzała matkę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zdecydowanie tego aromatu nie posiadała śmierć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zrozumiała wszystko w chwili, w której usłyszała powtarzający się pisk urządzeń i miękki stukot stawianych kroków, prawdopodobnie w pokoju obok lub na korytarzu. Nie leżała w zapchlonym zaułku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie poruszała się. Niesamowity ciężar spoczywał na jej klatce piersiowej, utrudniając oddychanie. Otumanione zmysły powoli wracały do naturalnego stanu, lecz ból nie powracał. Jedynie delikatne mrowienie obejmowało ramię kobiety. Nie drażniło, raczej dawało jasny sygnał tego, że nie wróciła jeszcze do zdrowia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A powinna. I to szybko, póki nikt nie zauważył, że odzyskała przytomność. Musiała uciekać, musiała sprawdzić czy z Cynthią wszystko w porządku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Musiała dowiedzieć się, w jakim stanie był Ash. Oraz, co najważniejsze, czy w ogóle żył.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;To on, ten którego szukała, okazał się być największym potworem w całym mieście. Postrachem wszystkich stworzeń Pensylwanii i jednym z kilku znanych, najsilniejszych demonów w Ameryce. Jedyna osoba zdolna jej pomóc była draniem, całkowicie pozbawionym serca. A ona zamierzała zawrzeć z nim kontrakt.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Oczywiście zanim poznała prawdę. Całe szczęście Michael uświadomił ją, z kim miała do czynienia, nim okazało się być za późno. Zresztą, Asha i tak nie interesowała propozycja Annabell.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://www.blogger.com/null&quot; name=&quot;more&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Więc dlaczego wrócił?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Odetchnęła głęboko, a zaraz potem otworzyła oczy. Przytłumione światło oblewało jasny pokój nikłym blaskiem. Pomieszczenie tonęło w szarościach, jaśniejszych i ciemniejszych. Dwa grube pasy biegnące wzdłuż wszystkich ścian sali, dzieliły pokój wszerz na dwie części. Większą — jasną oraz mniejszą — ciemną. Wysoka lampa mieściła się w rogu niedaleko drzwi — klasyczna, lecz jednocześnie elegancka. Urządzenia monitorujące ustawione zostały po prawej stronie łóżka. Wykręcając dostatecznie mocno głowę, mogła odczytać dane wyświetlone na monitorze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie potrzebowała specjalistycznego sprzętu, aby wiedzieć, że jej puls był przyśpieszony. Oddychała szybko, haustami łapała powietrze. Z trudem panowała nad swoimi emocjami. Zbyt wiele spraw wymagało natychmiastowego sprawdzenia. Zbyt wiele osób naraziła poprzez przebywanie w ich towarzystwie. Jill, Cian, Sam, cholera jasna, co się działo z Ashem? Czemu w ogóle martwiła się o tego demona? On na jej miejscu z pewnością nie zastanawiałby się nad takimi sprawami. Ratowałby własny tyłek, nie poświęcając ani chwili na myślenie o kimkolwiek poza nim samym. Nic w tym dziwnego, przecież był demonem. Jego gatunek od tak potrafił porzucać swoje potomstwo, więc czego innego mogłaby się po nim spodziewać jak nie ucieczki? Nawet nie miała mu tego za złe. To leżało w naturze mężczyzny, bezsensem było kłócić się z zasadami przyjętymi przez całą swoją rasę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Znajdowała się w szpitalu, a zatem cokolwiek wydarzyło się po tym, jak straciła przytomność, musiało pójść po myśli Asmodeusa. Michael bez wątpienia przegrał, ale najprawdopodobniej demon również odniósł poważne obrażenia. Mimo to zdołał zbiec, a tak przynajmniej sądziła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zaklęła ostro. Chryste, co też najlepszego uczyniła. Wszystko przez co przeszła okazało się być kompletnym bezsensem, ponieważ jeżeli Michael został pokonany, z pewnością jej sprawą zająć się miał teraz ktoś inny. Znacznie gorszy, silniejszy i bardziej niebezpieczny. Ktoś, kto bez dwóch zdań doprowadzi do jej śmierci. Być może już zacierał dłonie, wyczekując chwili, gdy Ann wyjdzie z budynku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co teraz? Głowa Annabell o mały włos nie eksplodowała od nadmiaru myśli. Nie miała dokąd się udać. Martwiła się o Cynthię, jej rodzice nie żyli. Poza Cyn nie posiadała żadnych przyjaciół. Nie było możliwość, aby Sam pozwolił zamieszkać jej w Pandemonium, w dodatku nie miała pojęcia, czy nadal mogła tam wrócić, gdyż nie wiedziała, ile dni minęło, odkąd trafiła do szpitala.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ilość problemów rosła, im dłużej zastanawiała się nad własnym życiem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Użycie karty bankowej nie wchodziło w grę, gdyż natychmiast zostałaby namierzona. Gotówką właściwie nie dysponowała, pracownicy placówki najprawdopodobniej zarekwirowali jej rzeczy osobiste. Boże, nie miała przy sobie nawet dowodu osobistego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jęknęła na głos.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Została całkowicie sama, przytłoczona wizją swej śmierci, która z każdą chwilą rysowała się w coraz ciemniejszych barwach, bowiem to ona po części doprowadziła do zabicia archanioła, a tego nawet Niebo nie było w stanie wybaczyć. Świadek zabójstwa był także pomocnikiem. Właściwie pomogła Ashowi, wbijając sztylet w ciało Michaela. Co czyniło ją współwinną.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Cholera — wyszeptała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Odetchnęła głęboko. Przymknęła powieki i z całych sił skupiła się na wykonaniu jakiegokolwiek ruchu dłońmi. W tej chwili należało jak najszybciej odzyskać władzę nad swoim ciałem i absolutnie nie ufać nikomu. Każdy, dosłownie każdy od tej chwili zaliczał się do jej wrogów. Nieodwołalnie i do momentu, w którym pozna twarz kolejnego, wysłanego po nią anioła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co jeżeli posłano kilku? Michael w końcu był niezłą szychą. Jego morderca z pewnością stał się wrogiem publicznym numer jeden. No cóż, pocieszającym było, że nie siedziała w tym gównie całkowicie sama.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co ja teraz zrobię? — wymamrotała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jeżeli chciała przeżyć, musiała uciekać z tego miejsca. Nic co znajdowało się wokoło nie mówiło jej, w której części miasta obecnie przebywała. Szpitali w Filadelfii było dziesiątki. Sama odwiedziła kilka swego czasu. Wychowała się w tym mieście i uważała, że znała je naprawdę dobrze. Może nie jak własną kieszeń, ale wystarczająco, aby zorientować się po nazwie ulicy, o której część miasta mowa. Jednak rozglądając się naokoło, nic nie było w stanie naprowadzić ją na dobry trop, mimo usilnych poszukiwań jakiejkolwiek wskazówki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Z minuty na minutę ciało kobiety wybudzało się coraz bardziej ze spoczynku. Kilka kolejnych, znaczących chwil przeleżała całkowicie nieruchomo. W międzyczasie wykręcała głowę w najróżniejszych kierunkach w poszukiwaniu czegokolwiek, co mogłoby posłużyć jako broń. Bezskutecznie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Szuranie i nieśpieszne kroki sprawiły, że natychmiast zamarła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;left&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Zasrany palant&lt;/i&gt;, przemknęło przez myśl mężczyźnie, gdy wpatrywał się w ciało Asha. Demon przez ostatnie osiem godzin nie odzyskał świadomości ani na sekundę. Leżał w bezruchu, przykryty jasnym kocem w sali na tyłach ośrodka. W miejscu, do którego dostęp mieli jedynie zaufani ludzie Isaiah.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Żył, był tego pewien. Jego rany, mimo iż poważne i głębokie, leczyły się. Znacznie wolniej niż zwykle, za co chciał skręcić kark dziewczynie znalezionej przy Asmodeusie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zerknął na gwiazdkę trzymaną w dłoni. Tę samą, która została wyciągnięta z ramienia mieszańca. Czarny metal połyskiwał delikatnie. Wypolerowany i gładki. Niesamowicie ostry. Zmarszczył brwi. Nie podobało mu się to. Isaiah nie zajmował się badaniami laboratoryjnymi, od tego miał pracowników, jednak nawet bez pomocy specjalistycznych sprzętów mógł dostrzec, że materiał, z którego została wykonana broń, nie był ziemskiego pochodzenia. Przebywał pośród śmiertelników wystarczająco długo, aby z łatwością móc zauważyć różnicę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dźwięk nadchodzącego połączenia przerwał jego myśli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Opuścił pokój i odebrał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Słucham.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;V z tej strony, mam wyniki — przemówiła kobieta. — Nie spodoba ci się to — dodała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pokręcił głowa. A czy cokolwiek ostatnimi czasy mu się podobało? Nie pamiętał już nawet, jakie to uczucie. Być zadowolonym. Rany, miał ważniejsze rzeczy na głowie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Gdzie jesteś?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Szuranie po drugiej stronie podpowiedziało mu, że w dalszym ciągu przeglądała papiery.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Na dole, w labie. Wpadaj.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rozłączyła się, nie czekając na jego odpowiedź. Niewiele myśląc, Isaiah natychmiast ruszył w kierunku windy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Laboratorium mieściło się na najniższym poziomie. Zwykle przesiadywała w nim jedynie Violet. Ślęczała i dłubała w rzeczach, o których nawet nie wiedział, że istniały. Wertowała papiery i analizowała wyniki badań pacjentów. Była niezawodna. Isaiah nigdy nie poznał kobiety, która lubiła wiedzieć więcej od niej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Demon wystukał kod na niewielkiej klawiaturze, a gdy żelazne drzwi otworzyły się, jasne światło ogromnego pomieszczenia zalało jego oczy. Zmrużył powieki i powiódł wzrokiem po pomieszczeniu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Tutaj! — Dobiegło z drugiego końca sali.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Violet stała wysoko na drabinie, opartej o sięgający sufitu regał. Pochylona w bok odrzucała czarne, ponumerowane segregatory na niewielką kupkę poniżej. Warczała pod nosem i irytowała się coraz mocniej, a jej różowe, krótkie włosy sterczały we wszystkich kierunkach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Gdzie jest to gówno? — warczała. — Widziałam to tutaj. Przecież nie mogło sobie od tak spierdolić.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Chciałaś, żebym przyszedł — wtrącił zniecierpliwionym tonem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Obróciła głowę zaskoczona, jakby zapomniała o jego obecności. Poprawiła okulary. Dłonią wskazała stolik tuż przy wielkim komputerze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dopiero co wydrukowałam wyniki. Sam zobacz. Muszę coś znaleźć. Zaczekaj i uważaj na probówki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Chwycił niewielki plik kartek i pośpiesznie przewertował druki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co to? — zapytał zaskoczony.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie mam pojęcia, ale mam wrażenie, że kiedyś już to widziałam. Wiesz zresztą, jak bardzo lubię przeprowadzać badania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mężczyzna spojrzał na szklane naczynia wypełnione krwią. V165, V166, V167. Zmarszczył czoło. Po raz kolejny testowała na sobie. Cholera, była niepoważna. Nie potrafił zliczyć, ile razy kazał jej zaprzestać kontynuowania tego dziadostwa. Nie słuchała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zazgrzytał zębami. Nie zamierzał tracić najlepszego naukowca, jakiego kiedykolwiek poznał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mimowolnie skupił się na trzymanym w dłoniach wydruku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nigdy nie widziałem żadnej z tych rzeczy — mruknął, odczytując kolejne pozycje. — Śmieszne, sądziłem, że już nic mnie nie zdziwi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skinęła głową. Wybrała wielki segregator i lekko zeskoczyła z drabiny. Wylądowała przed nim, po czym jednym ruchem ręki zrzuciła ze stołu zalegające na nim notesy i rzuciła się w poszukiwaniu odpowiedniej notatki. Zachowywała się jak zamroczona. Jej wzrok błądził po stronach zapisanych drobnym, zwięzłym pismem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przepraszam, że tyle to zajmuje — zaczęła. — Dawno nie widziałam tych wyników, a trochę danych nazbierało się tutaj przez ostatnie sto lat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie dało się tego ukryć. Rzędy skoroszytów mówiły to każdemu, kto wkroczył na teren V.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Czego szukasz?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Czegoś, co od pół godziny w końcu zaczęło nabierać dla mnie sensu — przemówiła, a szaleńczy błysk podpowiedział mu, że w końcu znalazła odpowiednią stronę. — Zerknij na to i porównaj.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nachylił się nad jej głową i spojrzał w dół. Dokładnie w miejsce, które wskazywała palcem. Zmarszczył brwi. Oczy Isaiah podążały za rzędami liter. Ze skupieniem i wzrastającym napięciem odczytywał kolejne podpunkty, nie dowierzając w niezbite dowody, które miał przed sobą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Violet delikatnie stukała palcami o blat stolika.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Czy to…?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ta, wygląda na to, że nasz kwiatuszek zarobił tym samym, co zabiło Elyasza — przerwała mu, a zaraz potem zacisnęła dłoń w pięść. — Nie bardzo wtedy wiedziałam, z czym mam do czynienia. Trafiłam zaledwie na śladowe ilości cząsteczek. Sądziłam, że to błąd. Wiesz, prymitywne narzędzia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nigdy nie rozumiał, co takiego łączyło tę kobietę z martwym demonem. Nigdy także nie pojął jej fascynacji nim jako mężczyzną. Violet była za dobra dla takiego szaleńca jakim był Elyasz. Podejrzewał, że w tym przypadku oddziaływał na nią pewien rodzaj syndromu Sztokholmskiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A po kilkunastu latach stała się dokładnie taka jak niegdyś bliska jej osoba.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;W takim razie banda kobiety albo dostała w łapy to, czego nie powinna…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Albo współpracuje z białymi bękartami — dokończyła z lekkim uśmiechem. Wyprostowała się i poprawiła okulary, a zaraz potem rzekła: — Tak czy siak będę dalej badać to gówno. Dam znać jak coś znajdę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Z tym stwierdzeniem odwróciła się i pognała w kierunku najbliższego mikroskopu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Isaiah wyciągnął telefon, po czym wybrał odpowiedni numer.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mira odebrała niemalże natychmiast.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co jest, doktorku?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Sprawdź co z mieszańcem, powinna się już przebudzić. Przyprowadź ją do mojego gabinetu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przecież ona jest…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zrób to — warknął. — Cokolwiek ją zraniło, musiało też pociąć Asha. Im szybciej dowiemy się, co to, tym szybciej znajdziemy odpowiedź na to, kto go zaatakował.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mruknęła niezrozumiałe słowa i rozłączyła się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Targające Isaiah emocje nie odpuszczały. Zaciskając szczękę skierował się do windy. Otrzyma odpowiedzieć, choćby musiał nafaszerować pannę Annabell prochami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Drzwi otworzyły się, a kobieta o prostych brązowych włosach i miłym spojrzeniu wkroczyła do środka. Annabell ze świstem nabrała powietrza.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Obudziłaś się — zaczęła nieznajoma. Obdarowała ją promiennym uśmiechem. — To dobrze, przynajmniej nie będę musiała cię wlec za sobą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Gdzie ja jestem? — zapytała możliwie jak najdelikatniej. — Nie poznaję tego miejsca.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Podeszła bliżej i stanęła nad aparaturą. Po kolei wyłączała urządzenia i odpinała kable.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Za Filadelfią. Jakieś dwadzieścia minut drogi samochodem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jęknęła na głos. Świetnie, zatem miała rację. Została zabrana w miejsce, o którego istnieniu nawet nie wiedziała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kim jesteś?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Brązowe pasma włosów opadły jej twarz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mira — przedstawiła się. — Pracuję tutaj.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie nosiła uniformu. Brak kitla. Brak szpitalnej odzieży. Nie wyglądała na pracownicę placówki. Nie był to jednak jawny punkt szpitalny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kobieta westchnęła. Pokręciła głową i nachyliła się nad Ann.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie powinnam ci tego mówić, ale teraz to już i tak bez różnicy. Powiedzmy, że jesteśmy w miejscu, gdzie leczymy rany takich jak ty…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co z Ashem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zostawił ją? To nie miałoby żadnego sensu. Po co miałby wówczas wracać? Aby ją zabić? Cholera, nie rozumiała demonów. Czasami kierowali się kompletnie sprzecznymi motywami, których nawet oni nie byli w stanie pojąć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Niemniej chciała wiedzieć, co działo się z Asmodeusem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Martwisz się o niego? — zapytała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Uratował mnie. Jestem ciekawa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mira zmarszczyła czoło i wzruszyła ramionami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jeszcze oddycha. Jaka szkoda. Ale co tam, było blisko. Trzeba mieć jeszcze nadzieję.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zdecydowanie nie przepadała za tym mężczyzną. Annabell uśmiechnęła się pod nosem. To nowość. Większość kobiet świadomych istnienia tych potworów uganiała się za nimi ile wlezie. Miło wiedzieć, że nie było sama.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Został z nią.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skąd wiedziałaś, gdzie nas szukać?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Owszem, to było niegrzeczne i owszem, miała to gdzieś. Kultura nie ratuje życia, a każda nowa osoba w mieście, świadoma jej istnienia, mogła poprowadzić Michaela na dobry trop.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Michael. Gwałtownie poruszyła się i rzuciła do przodu. Stanęła na nogi i rozejrzała. Musiała wiać. Nie mogła sobie pozwolić na odpoczynek. Skrzywiła się. Świetnie. Zwykła lekarka zdołała uśpić jej czujność. Wystarczył tylko miły uśmiech i ciepłe słowa.&amp;nbsp;&lt;i&gt;Głupia jesteś, głupia!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Spokojnie — przemówiła Mira, popychając ją z powrotem na łóżko. — Tu nic ci nie grozi. Ktokolwiek cię ściga, nie ma możliwości tutaj trafić…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie dokończyła. W następnej chwili Annabell obróciła się w jej stronę. Pięść z całej siły zderzyła się z podbrzuszem kobiety.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mira sapnęła. Zgięła się i padła na kolana. Ann doskonale wiedziała, że była silniejsza od przeciętnego człowieka. Nie wiedziała tylko jak bardzo. Zrobiła kilka kroków w tył. Otrząsając się, biegiem ruszyła do wyjścia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ogromne ramiona objęły ją. Serce podeszło jej do gardła. Przełknęła ślinę. Ramię szczypało z każdą chwilą coraz bardziej, lecz mimo to nie poddawała się i usiłowała odepchnąć od siebie nieznajomego. Kopała i uderzała. Bezskutecznie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skończ. Nie zamierzam się z tobą bawić — oznajmił.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Puszczaj. — Wyrywała się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Delikatne ukłucie w boku przywołało ją do rozsądku. Zaskoczona uniosła głowę. Czarne oczy były ostatnim co zdołała zarejestrować, nim straciła przytomność.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ash odsunął ciepły koc na bok. Rozejrzał się naokoło i sięgnął po ubrania ułożone na stoliku obok łóżka. Stracił już wystarczająco dużo czasu. Musiał ruszać w drogę. Rzecz jasna tuż po zlokalizowaniu miejsca pobytu swojej słodkiej znajomej. Była cenniejsza niż ktokolwiek mógł podejrzewać. Szczególnie teraz, gdy wiedział, kto był jej wrzodem na tyłku. Pierdolony Michael i jego niebiańskie zabaweczki. Już zapomniał jak bardzo nie cierpiał tego gnojka.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Warknął pod nosem i wsunął przez głowę czarny podkoszulek, po czym sięgnął pod łóżko w poszukiwaniu budów. Westchnął. Isaiah chyba sobie żartował. Nike? Skurwiel wiedział doskonale, co Asmodeus o nich sądził i gdzie, do kurwy, podziewała się jego guma do żucia?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Chwiejąc się delikatnie, stanął na nogi. O nie, nie było mowy, aby niewielka rana na piersi zdołała go powstrzymać. Syczał i parskał, lecz szedł do przodu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Gabinet Isaiah znajdował się na samym końcu głównego korytarza. Ash nieśpiesznie kierował się w jego stronę, mijając po drodze pracowników placówki. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak reagowali na jego pojawienie. Ba! Było mu to na rękę. Nie zależało mu na czymś takim jak uznanie zwykłych śmiertelników. Ostatecznie stanowili niezły posiłek. Tym powinni pozostać. Jedzeniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Drzwi otworzyły się z lekkim kliknięciem. Wszedł do ciemnego pokoju, gdzie demon zasiadał za biurkiem, a dokładnie naprzeciwko niego, przywiązana do krzesła znajdowała się kelnerka Sama.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Isaiah zmarszczył brwi i zmierzył Asha z góry na dół karcącym spojrzeniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zamknij się. Nie dla mnie to pierdolenie o odpoczywaniu — oznajmił, gdy mężczyzna otwierał usta. Podszedł do kobiety i nachylił się nad nią. Wziął głęboki oddech, a słodki zapach połaskotał jego nerwy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Bosko. Teraz jeszcze potrzebował kilku godzin sam na sam z uroczą blondynką. Uśmiechnął się szeroko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie było niczego przyjemniejszego dla drapieżnika niż chwilka w towarzystwie przepysznej ofiary.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ta notka stanowiła dla mnie jakąś udrękę! Sama nie wiem, musiałam chyba nieco zdystansować się do tego tekstu. Ostatecznie nie zamierzam za cholerę tego porzucać i chyba będę dodawać notki co 2 tygodnie. Pisze się je szybko i tak, a przynajmniej mam czas na przemyślenie tego i owego. Przepraszam was za tak wielką zwłokę. Sama nie potrafię się wytłumaczyć ani podać żadnego powodu mojego zniknięcia. Za bardzo przytłoczyły mnie chyba blogowe sprawy. Musiałam trochę odpocząć od Asha. Ale wiecie, co jest najśmieszniejsze? To że pisząc dzisiaj o nim, po raz kolejny zapadł mi w serducho. No i mam tutaj swoją V!&lt;/blockquote&gt;</description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/2017/01/rozdzia-6.html</link><author>noreply@blogger.com (Moira)</author><thr:total>10</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404.post-2015030738471645213</guid><pubDate>Sat, 03 Dec 2016 15:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-04-16T13:11:46.081+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Isaiah</category><title>Rozdział 5</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.5cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 0.45cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 0.45cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przedarcie się przez miasto zajęło mu ekstremalnie długą chwilę. Ruch uliczny zatrzymywał go za każdym razem, gdy przyśpieszał. Ponadto nie miał zielonego pojęcia, co wyczekiwało jego przybycia, ponieważ Ash rozłączył się, zanim zdołał zadać mu pytanie. Isaiah był nie dość że wściekły, to jeszcze zniecierpliwiony. Najgorsza mieszanka dla demona. Szczególnie dla tego, który miał problemy z własnymi emocjami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zupełnie sprzeczne odczucia mieszały się, tworząc kakofonię wibrujących, irytujących zestawień. Złość najczęściej towarzyszyła euforii. Gniew szczęściu. Smutek właściwie występował bardzo rzadko. Nie miał czasu na boleści. Całe dnie poświęcał swemu głównemu zajęciu — łataniu ran demonów oraz pół-demonów. Pierwszych z racji przynależności do tej rasy. Drugich dlatego, że nikt inny nie chciał tej fuchy, a przynajmniej tak lubił o tym myśleć. Prawdą było, iż nigdy nikomu nie przyszłoby to nawet na myśl. A poza tym posada lekarza wymagała pewnego poświęcenia oraz zaangażowania. Nie potrafił połowicznie wykonywać swej pracy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Pieprzona etyka zawodowa.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Z piskiem opon wjechał na Market Street.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zacisnął dłonie na kierownicy i docisnął pedał gazu. Auto rzuciło się do przodu. Kątem oka dostrzegł swoją towarzyszkę, która wcisnęła się w siedzenie i odetchnęła głęboko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://www.blogger.com/null&quot; name=&quot;more&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mira była niesamowita, nawet ktoś wychowany w piekielnych czeluściach musiał to dostrzec. Ta ludzka kobieta stanowiła nie lada zagadkę. Nie wiedział, dlaczego przystała na jego propozycję przyłączenia się do zespołu, gdy cudem uratował jej życie. Nie rozumiał nawet, dlaczego tego dokonał. Wydała mu się cenną istotą. Tak jak czasami działo się, kiedy spotykał kogoś ważnego i podświadomie odczuwał potrzebę kontynuowania znajomości. Szczerze popierdolona umiejętność, lecz tylko dzięki niej udało mu się spotkać z Asmodeusem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mimo iż w zasadzie nie potrafił zliczyć własnych lat, a co dopiero kobiet napotkanych na swojej drodze, widział doskonale jak ogromnym pięknem odznaczała się jego pracownica. Piwne oczy w kształcie migdałów śledziły okolicę z takim uporem, że zastanawiał się, co takiego fascynowało ją w wyszukiwaniu rannych demonów i pół-demonów przez dziesięć godzin dziennie, gdyż tyle właśnie czasu średnio spędzali w drodze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zgrabny, prosty nos zdobiło kilka piegów. Grube brwi o idealnym kształcie tworzyły raz na jakiś czas prostą linię, gdy skupiała się na kolejnej uliczce. Jak stwierdziła, Ash to Ash, oczekiwanie po nim, że będzie leżał bezczynnie, to jak czekanie na zbawienie. Jednak mimo niechęci śledziła drogę, zawzięcie starając się zaczesać palcami brązowe, proste włosy za ucho.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Podekscytowana spotkaniem? — zapytał, powracając wzrokiem na jezdnię.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Natychmiast zaprzeczyła pojedynczym ruchem głowy. Doskonale wiedział, że nie przepadała za Asmodeusem. Mało powiedziane, demon nigdy nie kupił jej zaufania. Być może z powodu swych upodobań, po których Isaiah starał się zacierać wszelkie ślady. Ash był mu jak najlepszy kolega. Podarował mu więcej niż ktokolwiek inny. Sprzątanie jego trupów stanowiło niewielką zapłatę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Martwię się o ten syf — westchnęła. — Twój przyjaciel to idiota, a jak znam idiotów, często lubią robić głupie rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skinął głową. Nie potrafił temu zaprzeczyć.&amp;nbsp;Oboje znali praktyki, których chwytał się ten demon.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Aczkolwiek Isaiah nie obawiał się stosów umarlaków, a stanu, w jakim znajdował się jego kolega. Demon był dużym facetem nie kazałby mu pędzić na łeb na szyję, gdyby chodziło o kilka ciał. Problem musiał tkwić gdzie indziej i to martwiło go najbardziej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie podobało mu się to. Z jednej prostej przyczyny. W ciągu tysiąca lat, Asmodeus ani razu nie poprosił go o przysługę. Nigdy nie napomknął o pomocy. Ani razu zresztą nie wspomniał o jakichkolwiek trudnościach. Był samotnikiem. Wystarczały mu wypady na piwo raz na kilkadziesiąt lat. Telefon od niego był ostatnim, czego oczekiwał. W jak beznadziejnym stanie i sytuacji znajdował się, że postanowił poprosić o pomoc?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Musi być tego cała tona, skoro kazał nam się śpieszyć — dodała Mira po chwili milczenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie była w ogóle świadoma tego, w jakim zagrożeniu musiał być Ash. Prawdopodobnie nic by jej to nie interesowało i natychmiast wysiadłaby z wozu, na co pozwolić nie mógł, gdyż jej obecność stanowiła priorytet od chwili, w której usłyszał o dwóch osobach, a jak podejrzewał stan obu pozostawiał wiele do życzenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie byłbym zdziwiony — mruknął w odpowiedzi. — Kurwa, gorszej ulicy wybrać nie mógł? Pieprzony palant.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zaparkował przy drodze jednokierunkowej obok budynku, który opisywał Ash. Wyskoczył z ciężarówki, podszedł na tyły i otworzył podwójne, wielkie drzwi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wóz służył do transportu. Głównie ciał. Miasto w odczuciu Isaiah nie powinno wiedzieć o istnieniu zagrożenia, dlatego skrupulatnie pilnował, aby jak najrzadziej znajdowano porzucone przez jego pobratymców zwłoki. Policja węszyła już od dawna i z każdym rokiem zdawała się być coraz bliżej odkrycia prawdy. Na wieść o znacznie większej liczbie martwych niż ta odnotowana do tej pory, funkcjonariusze jedynie przyspieszyliby działania. Isaiah wolał nie zastanawiać się nad tym, jak zareagowaliby mieszkańcy USA i jakie środki bezpieczeństwa wdrożyłby rząd na wieść o istnieniu demonów. Obecna sytuacja, choć niekomfortowa dla niego, była o wiele lepszym rozwiązaniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mira wyszła tuż za nim.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przezorny zawsze ubezpieczony? — zapytała z lekkim uśmiechem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zmrużył oczy w zastanowieniu, po czym dostrzegł jej wzrok na pasku swych spodni. Czarna beretta wystawała lekko zza materiału.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Powinnaś nosić broń, jakąkolwiek. Nie chcę się o ciebie niepotrzebnie martwić — przemówił w zastanowieniu. Zaraz po tym chwycił wielką torbę wypełnioną zaopatrzeniem medycznym. — Może jestem tylko przewrażliwiony, ale za cholerę nie chcę sprawdzać, ile warta jest obecnie twoja głowa. Dlatego uważam, że przydałaby ci się spluwa. Ja, mimo tego że jestem demonem, noszę gnata nawet w gaciach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Śmiech kobiety uświadomił mu, jak głupio musiało to zabrzmieć. Westchnął lekko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie w tym znaczeniu oczywiście.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skinęła mu głową.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jasne, szefie, ty tu rządzisz — przemówiła, lecz rozbawienie wciąż rozbrzmiewało w jej tonie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rozejrzał się naokoło. Nie potrzebowali świadków i w dalszym ciągu nie wiedział, co takiego zaszło, zaś Ash nie odpowiadał na telefony. Isaiah odczuwał pewien dyskomfort od chwili odebrania połączenia. Oraz palącą wściekłość z powodu opóźnienia. Potrząsnął głową, gdy obraz przed jego oczyma zaczynał zmieniać kolor. Nie czas na emocje.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Miro, bądź czujna — rzekł. Wysunął pistolet zza paska, po czym oddał go towarzyszce. — W razie czego strzelaj prosto w głowę i uciekaj.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zdezorientowana rozejrzała się naokoło.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Coś się stało? Widziałeś coś?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skinął lekko głową w kierunku potłuczonej lampy ulicznej naprzeciwko nich. Cholera, Asmodeus miał szczęście, że znajdował się tak blisko centrum, ponieważ tylko dzięki temu dźwięk przejeżdżających niedaleko samochodów, sygnalizacji i klaksonów skutecznie zagłuszył to, co niewątpliwie miało tam miejsce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Lepiej mieć się na baczności — odparł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kobieta nerwowo pokiwała głową i nie zapytała o nic więcej. Jej oczy niespokojnie badały okolicę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Smród dotarł do jego nozdrzy. Przypalone mięso miało charakterystyczną, gorzką woń oraz coś więcej. Słodko-ostry, oryginalny aromat wodził zmysły demona i wzmagał uczucie zdenerwowania. Sprawiał, iż ślina napływała mu do ust, szczęka zaciskała, a twarz kierowała się w stronę zaciemnionego miejsca. Cholera, tego zapachu nie mógł pomylić z niczym innym. Przeklęte budy z fast-foodami, przez ten szajs, nie rozpoznał go od samego początku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Krew demona.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zaklął ostro pod nosem, chwycił pod pachę torbę z zaopatrzeniem i pobiegł. Gdzieś z tyłu głowy zarejestrował jeszcze zaszokowany krzyk Miry, ale nie odpowiedział. Stukot twardych obcasów kobiety rozszedł się lekkim echem. Uznał więc, że ruszyła za nim.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Obskurne miejsce, nawet Filadelfia się przed nimi nie może obronić,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;pomyślał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Biegł przed siebie. Mrużył oczy w poszukiwaniu czegokolwiek. Spodziewał się tuż po wejściu dostrzec martwe ciała, jednak nie widział absolutnie nic podejrzanego. Kilka kontenerów, brukowaną uliczkę, wysokie, ceglane mury oraz długą drogę przed sobą. Poirytowany przyśpieszył. Mocniej zacisnął uchwyt na torbie i z wnętrza płaszcza wydobył Glocka. Odbezpieczył broń gotowy na wszystko. Niezależnie od tego, kto zranił demona, był wrogiem. Każdy zabójca jego rasy zasługiwał na taki sam los, na jaki skazywał demony. Isaiah mógł się o to postarać. Długo i mocno. Miał sporo czasu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ale nie teraz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Smród krwi stawał się głębszy. Mocniejszy i w pewnym aspekcie przytłaczający. Pachniał nieco brudem, — a może była to tylko ziemia — liliami. Posiadał anormalną dla gatunku mężczyzny nutę słodkości.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Taką, jaką pachnieli ludzie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kurwa, mieszaniec — zagrzmiał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Gwałtownie stanął. Im bliżej metalowego kontenera podchodził, tym bardziej prześladowało go niemiłe uczucie. Odepchnął je od siebie i odsunął na bok śmierdzący śmietnik.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wszystko zaczynało nabierać sensu w chwili, gdy dostrzegł niewielką kobietę — blondynkę z zakrzepniętą raną, w której tkwiła metalowa gwiazdka — ze sztyletem w lewej ręce. Zacisnął dłonie i natychmiast ukląkł obok demona. Upuścił torbę i rzuciwszy wrogie spojrzenie kundlowi, delikatnie uniósł Asha. Ogromna rana przebijała klatkę piersiową mężczyzny na wylot. Isaiah z trudem panował nad wściekłością.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Cholera, to już dawno przestało być zabawne. Dokładnie w chwili, w której zrozumiał ile nieszczęść na jego rasę sprowadzały mieszańce. Kiedy w końcu wszyscy zrozumieją, jak ogromnym wrzodem na dupie były pół-demony? Przynosiły nic więcej tylko kłopoty. Nikt nigdy nie wyszedł dobrze z tego typu relacji. Ash najwidoczniej również znalazł sobie godnego przeciwnika. Jedną z buntowników, którzy żerowali na żądnych seksu i ostrej zabawy mężczyznach. Rany, ten koleś prędzej czy później sam pozbawi się głowy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jedyne, co dziwiło mężczyznę, to to, iż banda dziewczyny zostawiła ją samą. W ciągu kilku miesięcy, czyli odkąd się pojawili, zdążył zauważyć istotną zależność w działaniach tej grupy. Polowali razem. Prawdopodobnie kilkunastoosobową ekipą. Używali zwykle białej broni, aby nie pozostawiać po sobie śladów. Nigdy nie atakowali więcej niż jednego demona, natomiast pierwszy cios zadawali od tyłu jak tchórze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;W czasie pierwszych dwóch tygodni Isaiah znalazł cztery trupy. Logicznie uznał, iż demony zadarły z białymi bękartami i poległy. Nie drążył tematu, ciała jak zwykle spalił. W ciągu kolejnego tygodnia, podczas patrolowania ulic, natrafił na kolejne dziesięć pokiereszowanych zwłok. Wówczas dogłębnie je badając, stwierdził, że obrażenia były zbyt zróżnicowane, aby mogła je zadać jedna osoba. Rany kłute, szarpane, poparzenia. Ktoś, kto należał do jego gatunku, musiałby być albo noworodkiem, albo niesamowitym słabeuszem, by mieć trudności z bronieniem się. Demony nie dawały tak łatwo za wygraną. Z kolei brak jakichkolwiek środków odurzających we krwi wskazywał jednoznacznie na to, iż ofiary musiały zostać pokonane siłą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Później w jego umyśle narodziło się podejrzenie, jakoby diabły walczyły pomiędzy sobą. Dla rozrywki, dla pieniędzy, dla zabicia czasu. Dla nich każdy motyw był dobry. Rozważał to do momentu, w którym odnalazł zmasakrowaną, ledwie żywą kobietę pozostawioną na pastwę losu przy rzece Delaware niedaleko Waterfront Square. Nie miała szans na uratowanie. Jedyne, co mógł uczynić, to pozostać z nią w chwili, gdy wydała z siebie ostatni dech. Wraz z nim jej popękane, opuchnięte usta opuściło jedno słowo:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;„&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kundel”.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Opatrz jej ramię — rzekł chłodnym tonem. — Ma przeżyć. Dowiem się, co tutaj zaszło i niech ją, kurwa, Bóg ma w opiece, ponieważ osobiście wyrwę to żałosne serce, jeżeli miała z tym cokolwiek wspólnego. — Mówiąc to, wskazał dłonią poranionego Asha.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jasne, zajmę się tym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kobieta natychmiast podeszła do mieszańca. Starała się ukryć zmieszanie, bowiem nic o tej sprawie nie wiedziała. Wolał milczeć. Mira była człowiekiem, nie zamierzał informować jej o sprawach demonów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jednym ruchem wyrwała shuriken z ramienia rannej. Krew spłynęła lekko, gdy starała się ją zatamować, co dodatkowo wprawiło go w posępny nastrój i głód. Nie miał jednak czasu na analizowanie obrażeń buntowniczki. Życzył jej śmierci w męczarniach, ale najważniejsze obecnie było przywrócenie jej do pełni świadomości i wybadanie dla kogo pracowała i kto zlecił jej zamordowanie jego kumpla.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rozdarł czarną koszulkę Asha i westchnął lekko na widok nienaturalnego otworu pośrodku piersi mężczyzny. Cholera, nie było możliwości, aby tym małym sztylecikiem zdołała zrobić mu tak wielką dziurę w bebechach. Zdołałaby — i to przy niezwykłym szczęściu — zaledwie go drasnąć. Rana wskazywała na jedno, głębokie dźgnięcie. Brzegi były równe i nieco zwęglone, zupełnie jakby został cięty rozgrzanym pogrzebaczem. Tylko dzięki temu nie krwawił, lecz także przez to proces regeneracji zachodził o wiele wolniej, niż powinien.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zaklął pod nosem i szybko oczyścił cięcie z przypalonych brzegów. Na całe szczęście facet był nieprzytomny, ponieważ to gówno musiało niesamowicie boleć. Isaiah widział grymas cierpienia na twarzy kumpla. Przeklęty szczęściarz. Powinien dziękować bogu za brak świadomości. Nawet nie wiedział, co czekało go po przebudzeniu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ash miał niesamowite szczęście, gdyż cokolwiek go trafiło, ledwie minęło się z sercem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Niewiele mógł zrobić, zważywszy na to, iż rana nie krwawiła, a cała reszta wraz z czasem powinna się zasklepić. Blizna niewątpliwie pozostanie, ale będzie żył. Zakładanie szwów było bezsensem, ponieważ ciała demonów niszczyły każdą niepożądaną materię, która znalazła się w ich ciele. Jedyne zatem, co mógł uczynić, to owinięcie klatki piersiowej mężczyzny bandażem i przeniesienie jego wielkiego cielska do wozu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zrobione, szefie — przemówiła Mira. — Potrzebna będzie transfuzja. Straciła dużo krwi — zamilkła. — Musi mieć niesamowitą wolę życia. Pewnie nawet nie jest tego warte.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Współczucie zdecydowanie pobrzmiewało w jej słowach. Nie miała zielonego pojęcia, o kim mówiła i nie mógł wyznać jej prawdy. Nie dlatego, że na nią nie zasługiwała, lecz dlatego, iż nie powinna dodatkowo zamartwiać się rzeczami, na które nie miała wpływu i nie mogła im zapobiec. A niewątpliwie próbowałaby.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Głównym problemem Miry była jej zacięta walka ze wszystkim, co ją otaczało. Walka o życie własne oraz istnień, które znajdywała pośród filadelfijskich ulic. Walka z prawem, mężczyznami i rządem. Właściwie od momentu, gdy ją dostrzegł, zdawał sobie sprawę z tego, że nie należała do pokornych kobiet. Szczególnie, kiedy wówczas otworzyła usta, a krótkie: „Pierdol się” opuściło jej wargi. Nie ratował ludzi, lecz dla niej zrobił wyjątek.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Cholera, chyba się starzał, skoro naginał własne zasady.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ale ludźmi łatwiej było kierować. Byli podatni na uroki i perswazję. Nie stanowili zbytniego wyzwania, dlatego zamierzał trzymać ją przy sobie. Do momentu, kiedy będzie mu potrzebna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Stanął na nogi i uniósł do góry ciało Asha na tyle delikatnie, na ile potrafił. Spojrzał poważmy wzrokiem na swoją towarzyszkę i rzekł:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zanieś ją do samochodu. Ruszajmy już, robi się coraz jaśniej. Nie potrzebuję ulicznych gapiów i nie mam czasu na to, żeby po nią wracać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Coś ty taki oschły? — zapytała. — Myślałam, że lubisz kobiety.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;To nie jest kobieta. To kundel — zamilkł. — Nie kwestionuj teraz moich słów. Nie mamy czasu na pierdolenie o Chopinie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Obrócił się i ruszył w stronę samochodu, niosąc nieprzytomnego Asmodeusa w ramionach. Facet po przebudzeniu zapewne będzie głodny krwi jak wilk. I wściekły na wszystko dookoła. Przez chwilę zastanawiał się nawet nad umieszczeniem go w izolatce, ale mogłoby to jedynie rozsierdzić Asha jeszcze bardziej, a Isaiah miał masę innych rzeczy na głowie. Ani śmiał skazywać się samowolnie na ratowanie ośrodka przed oszalałym demonem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rany, dobra, już idę — wymamrotała pod nosem Mira. — O co się tak pieklić? Zero wdzięczności za trud, jaki włożyłam w połatanie tej małej. Mógłbyś chociaż podziękować za pomoc.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Podążała za nim przez przejaśniający się coraz bardziej z każdą chwilą zaułek. Słońce znajdowało się wyżej z każdą chwilą, natomiast Filadelfia budziła się do życia na nowo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Cicho — rozkazał. — Dziękowanie nie leży w mojej naturze. — Obejrzał się za siebie i zmierzył wzrokiem mieszańca niesionego przez Mirę. — Zresztą dziewczyna i tak nie dożyje północy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dlaczego? — zapytała, marszcząc czoło. — To chyba nie jest aż tak poważna rana. — Podbródkiem wskazała na ramię blondynki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie, nie była. Bez wątpienia&amp;nbsp;powinna&amp;nbsp;z tego&amp;nbsp;wyjść. Jej przeklęte ciało leczyło się zaskakująco dobrze. Kwestia tygodnia, zanim odzyska pełną sprawność w prawej ręce. Dużo gorzej miała się sprawa z opuszczeniem jego ośrodka, ponieważ nie zamierzał pozwolić jej odejść. Nie, kiedy będzie wiedziała, gdzie mieści się siedziba lecznicy. Zbyt wiele poświęcił, aby jego działka pozostała niewiadomą dla reszty świata. Ukrywał tam zbyt wiele cennych rzeczy. Nie mógł pozwolić, by banda mieszańców wtargnęła do środka jak do burdelu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Więc postanowił, że kobieta albo umrze, albo nigdy ponownie nie przejdzie przez główną bramę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Westchnął głęboko, przystając obok samochodu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zadajesz zbyt wiele pytań, hombre* — odparł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Załadował Asha na tyły wozu. Odsunął go jak najdalej od kundla, zamknął podwójne drzwi i szybko wrócił na miejsce kierowcy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Gdyby mógł powiększyłby dobę o kilka znaczących godzin. Dzień był zbyt krótki, a ciemność nocy zbyt nieprzewidywalna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Spojrzał w niebo, uświadamiając sobie, w jakich beznadziejnych czasach przyszło mu żyć i jak bardzo za nie dziękował.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dobrze było od czasu do czasu popatrzeć na wschód słońca.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;_________&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;* z języka hiszpańskiego: &lt;i&gt;człowiek.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;Uznałam, że bezsensu jest to tłumaczyć. Wolę użyć tego słówka, bo nada to Isaiah pewnej rozpoznawalności.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/2016/12/rozdzia-5.html</link><author>noreply@blogger.com (Moira)</author><thr:total>8</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404.post-6613704400455420673</guid><pubDate>Tue, 22 Nov 2016 15:02:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-04-16T13:11:36.320+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Michael</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">walka</category><title>Rozdział 4</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.5cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 0.45cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Usta demona rozciągnęły się w szelmowskim uśmiechu. Odruchowo odskoczył w tył, stwarzając tym samym dystans pomiędzy sobą a swoim przeciwnikiem. Mimowolnie rzucił spojrzenie na kobietę. Powoli, z twarzą wykrzywioną w grymasie bólu, pełzała w kierunku ściany, a ślad za nią tworzyły kropelki krwi. Mądra dziewczynka. Nie zamierzał nikogo pilnować, kiedy był zajęty walką.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Śledził ją — tak jak poradził mu Azazel. Podążał za słodkim aromatem, mimo iż uciekała mu i kilkakrotnie musiał skupiać wszystkie zmysły, aby móc ją odnaleźć. Zadziwiające jak dobrze potrafiła się kamuflować. Ledwie zdołał wyłapać tę przyjemną woń w smrodzie palonego mięsa, sprzedawanego w jednej z budek ustawionych wzdłuż ulicy. Nie zamierzał oczywiście jej pomagać. Chciał ją po prostu zabić. Zasmakować wspaniałej, kuszącej krwi kobiety, która tak go urzekała i wodziła za nos. Niezwykle uzależniająca, a on zwykł eliminować wszelkie możliwe pokusy, rzecz jasna tuż po skorzystaniu z okazji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Teraz jednak sytuacja obróciła się o sto osiemdziesiąt stopni. W chwili, w której dostrzegł prześladowcę kelnerki, zdał sobie sprawę ze swojego szczęścia oraz tego, jak bardzo niedostępna była jego mała kusicielka. Polował na nią sam Michael. Rany, lepiej być nie mogło.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Archanioł przez chwilę przypatrywał się ranie, którą zadała mu kobieta, po czym powiódł po niej palcem. Ash zmrużył oczy, widząc szybkość, z jaką leczył się jego przeciwnik. W kilkanaście sekund wszelkie obrażenia znikły, a ciemne ubrania natychmiast zamaskowały krwawy ślad, który pozostał na skórze Michaela.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;W końcu zrezygnowali z bieli, była niepraktyczna&lt;/i&gt;, pomyślał demon.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://www.blogger.com/null&quot; name=&quot;more&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie jestem tutaj z twojego powodu — przemówił archanioł.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Obrócił się plecami do Asmodeusa i ruszył w stronę kontenera, za którym kryła się pół-demonica. Ash warknął ostro i natychmiast dobył jeden z noży ukrytych w skórzanych spodniach. Wziął mocny zamach i rzucił nim w mężczyznę. Rozjuszony spiął mięśnie i czekał. Kurwa, naczekał się już wystarczająco długo. Ten bękart niezwykle rzadko schodził na ziemię i tylko z jego powodu demon w ogóle zainteresował się tym światem. Archanioł był mu winien kilka istotnych rzeczy i zamierzał odzyskać to, co zostało mu odebrane lub w ostateczności dokonać zemsty.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie obracaj się, kurwa, do mnie plecami — syknął.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ten natychmiast się zatrzymał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dlaczego jesteś taki uparty? — zapytał blondyn. Widocznie napiął się cały, szykując się do skoku. Siłą wyrwał nóż utkwiony w swoim boku i odrzucił go pod ścianę, tak jak uczynił to wcześniej ze sztyletem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ash uśmiechnął się zadowolony. Pewniej stanął na twardym gruncie i rozprostował ramiona. Stare kości zazgrzytały w proteście, gdy odchylił się do tyłu. Cholera, dawno nie miał takiej rozrywki. Większość demonów w ogóle się do niego nie zbliżała. Nie narzekał, towarzystwo Aza stanowczo mu wystarczało, a czasem nawet miał go dosyć. Ponadto miło było w końcu odzyskać swój upragniony spokój, przesiadywać w klubie lub chacie mieszczącej się daleko poza miastem. Raj dla duszy, dosłownie, biorąc pod uwagę skupisko trupów pogrzebane za domem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jednocześnie to sprawiało, iż często bywał znudzony. Zażenowany niezmiennością otaczającej go ludzkości izolował się od nich, skrywając poza granicami Filadelfii, tam gdzie nie mogli go odszukać. Gdzieś w gęsto usianym roślinnością terenie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Niekiedy udawało się pojedynczym jednostkom odnaleźć kryjówkę mężczyzny. Szybko jednak likwidował każdego ciekawskiego, który miał wystarczająco śmiałości, aby wtargnąć na cudzy teren. Skoro posiłek przychodził do niego na własnych nogach, dlaczego miałby nie skorzystać z tak cudownej okazji?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Idiotyczne pytanie — odpowiedział demon. — Obaj wiemy doskonale, co mną kieruje.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Michael westchnął.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A jednak nadal nie rozumiem twojego uporu — drążył archanioł. Wyrzucił ramię w bok, a miecz zalśnił, odbijając światła latarni ulicznych. Skinął przeciwnikowi głową. — Nie wygrasz ze mną. Jestem Jego siłą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ileż razy to słyszał? Skurwysyny posiadały jedną, wkurwiającą jak piekło, cechę. Za każdym razem sądzili, iż byli niezniszczalni. Doszukiwali się w swoich osobach pieprzonego Chucka Norrisa i pysznili się siłą. Jeżeli Asmodeus nauczył się czegokolwiek przez te wszystkie lata, to tego, że nic nie było wieczne. Nawet sam Michael.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pierdolenie — zaśmiał się. Biegiem ruszył przed siebie. — Takie teksty wciskaj swoim uczniakom. Znam cię najlepiej ze wszystkich. Ciebie także można pokonać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dopadł go w mgnieniu oka. Przystanął przed blondynem, a stopą odbił miecz, sunący w jego stronę. Ramię anioła wykręciło się w tył. Zaskoczony rozszerzył oczy, po czym uśmiechnął się szeroko. Jedną z niewielu chwil, w której Michael okazywał emocje, była walka. Szmaciarz kochał prezentować swą siłę, a niewątpliwie zasraniec był silny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kiedyś był mu równy. Wówczas przyjaźnili się i wielokrotnie ramię w ramię zabijali w imię Jedynego. Do czasu, gdy Asmodeus zrozumiał, jak bezsensowny był otaczający go świat i jak często Chóry bezmyślnie wypełniały wolę umiłowanej Światłości. Tej samej, którą chrześcijanie nazywali Bogiem, buddyści Buddą a islamiści Allahem. Wszystko jedno i tak ostatecznie modlili się do tego samego bóstwa. Tego, które opuściło ich tysiące lat temu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wyciągnął z kieszeni Colta i wycelował w czoło przeciwnika.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Znałeś, Asmodeusie. Minęło sporo czasu od tamtej pory. Wiele się zmieniło.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Prawa dłoń anioła chwyciła lufę, podczas gdy lewa zacisnęła się na nadgarstku demona. Ogromny uśmiech bruneta ukazał przepełnioną ostrymi zębami szczękę. W ułamku sekundy dobył zza paska spodni kolejną spluwę i natychmiast strzelił w miejsce na ciele anioła, które wcześniej naruszył mieszaniec.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wściekłość wykrzywiła twarz Michaela. Bez ostrzeżenia puścił dłoń Asha, po czym z całej siły wymierzył mu cios w szczękę, a gdy demon się zachwiał, zmaterializował swe skrzydła i ciął nimi szeroką klatkę piersiową starego przyjaciela.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;O kurwa, nie wierzę! — roześmiał się Asmodeus. — Zdajesz sobie sprawę z tego, że twój czas się zbliża?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zablokował otwartą dłonią nogę sunącą w jego kierunku, chwycił ją z całej siły i okręcił wokoło własnej osi. Michael z głośnym warknięciem potoczył się na bok i z hukiem uderzył głową w ceglany mur. Niezbyt czyste zagranie, lecz oczekiwał nieco więcej po facecie stojącym na czele całej armii.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Blondyn otarł twarz rękawem płaszcza i splunął krwią.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie masz się o co martwić. Mój upadek jest niemożliwy — przemówił archanioł, po czym stanął na nogi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Chwilę później dwie metalowe gwiazdki poszybowały ku demonowi. Z trudem zdołał uchylić się na tyle, aby zdołały go jedynie drasnąć. Zmrużył oczy.&amp;nbsp;&lt;i&gt;Pierdolone anioły i ich jebana artyleria,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;warknął w myślach. Ostry ból rozszedł się wzdłuż ramienia demona. Co to miało być? Zaskoczony przyjrzał się dwóm równoległym cięciom, z których spływały niewielkie strumyki krwi. Zaskoczony dopiero po chwili dostrzegł iż rany nie krzepły, zaś ciało nie leczyło się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Udoskonaliliście swoje sprzęty? W końcu, bo chyba padłbym ze śmiechu, gdybyś we mnie młotkami zaczął rzucać — sarknął. Pośpiesznie rozdarł kawałek materiału koszulki i obwiązał wokoło ramienia. W starciu z Michaelem, lepiej było mieć się na baczności i nie popisywać, gdy nie było to konieczne. Czyli w jakichś trzech na cztery przypadkach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Archanioł nie odpowiedział. Zamiast tego obrzucił skuloną w kącie kobietę pojedynczym spojrzeniem i na powrót zwrócił się w stronę demona. Zupełnie jakby szacował czy była warta takich starań bądź jak szybko zareagowałby Ash, gdyby rzucił się na nią. O nie, już jego w tym głowa, żeby kelnerka przeżyła ten wieczór, a przynajmniej do rana, kiedy już z nią skończy, ponieważ zamierzał uczynić jej rzeczy, o których nawet nie śniła w najśmielszych koszmarach. Oczywiście tuż po obradowaniu ją mocną dawką przyjemności. Tak, w tym był niezwykle utalentowany.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mocny kopniak pozbawił Asha powietrza w płucach i wytrącił z zamyślenia. Mimo iż cały czas miał tego drania na oku, ten zdołał go zaskoczyć, natychmiast pojawiając się przed nim. Warcząc, oddał mu tym samym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Lata wspólnych treningów sprawiły, że jednocześnie znali swoje mocne strony, lecz także wiedzieli, gdzie tkwiły słabości. O ile nadal było to aktualne, pięta Achillesowa blondaska tkwiła w skrzydłach. Kiedyś, w czasie jednego z patroli na ziemi, przyznał mu się, iż te, z racji swojej wielkości, nie były tak bardzo zwinne jak u innych aniołów. Michael zawsze obrazował sobą pełen majestat. Problem tkwił w tym, iż ilekroć Ash starał się dostać za jego plecy, za każdym razem skurwiel go przechytrzał i zajmował kolejną serią pchnięć, kopniaków i ciosów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zazgrzytał zębami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Powiedz, podoba ci się ból? — dręczył.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie znam tego uczucia — oznajmił natychmiast Michael.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Roześmiał się. Tak szybka odpowiedź mogła oznaczać tylko jedno.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Powolnym krokiem okrążył przeciwnika. Facet ani na chwilę nie pozwalał mu zniknąć sprzed oczu. Doskonale wiedział, że mogło sprowadzić to na niego nieszczęście. W postaci oderwanych skrzydeł chociażby.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Demon zatrzymał się. Wyciągnął zza pleców ogromną katanę i wskazał na nią podbródkiem. Ognisty miecz natychmiast zmaterializował się w dłoni archanioła. Rozświetlił całą, niewielką uliczkę. Plugawe, pseudo-cnotliwe światło składające się z dusz ofiar poległych w boju. Tam lądowali śmiertelnicy. Zasilali bezsensowne uzbrojenia Chórów. Biała Wieża nauczyła się idealnie korzystać z okazji. Lekcja numer jeden, czyli jak łatwo zyskać na krzywdach wyrządzanych przez demony.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kłamstwo — Kilkoma ruchami katany demon wypisał w powietrzu krótkie:&amp;nbsp;&lt;i&gt;łgarz&lt;/i&gt;, mając nadzieję, że bez trudu Michael odgadnie treść&amp;nbsp;kreślonych&amp;nbsp;zygzaków. — Parszywe i w żywe oczy. Do czego to doszło, żeby archanioły grzeszyły jak zwykli śmiertelnicy. Widziałem twoją reakcję po tym, jak mój kwiatuszek wjebał ci kosę w bebechy. Niemiłe uczucie, prawda?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mężczyzna zamrugał kilkakrotnie, zdziwiony tak nagłymi sugestiami, po czym zamachnął się mocno. Złota klinga zderzyła się ze srebrną, a donośny zgrzyt rozszedł się echem po zaułku. Pojedyncza iskra poszybowała w kierunku ściany. Demon natychmiast naparł mocniej na wroga i z zaciętym wyrazem twarzy wzmocnił uścisk na rękojeści. Wściekły zarówno na beznadziejną potyczkę oraz na coraz bardziej doskwierające rany, warknął głęboko, ustąpił w bok i ciął anioła prosto w twarz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ten natychmiast starł krew, lecz niewystarczająco szybko. Dostrzegając w tym swoją szansę, Ash ciął mocno, kierując ostrze na tętnicę anioła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pudło. Ostry pisk metalu zakuł go w uszy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Byłem zaskoczony. Minęło dobrych kilka tysiącleci, odkąd komukolwiek się to udało. Jest odważna, to dobra cecha. Nie spodziewałem się tego po niej… — przemówił.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Walka z nim nie miała żadnego sensu. Właściwie poziom obojga był wyrównany. Każde z nich wyczekiwało szansy na to, aby móc ostatecznie przesądzić o swojej wygranej. Ash nie chciał umierać, nie zamierzał także przegrywać, choćby miał stracić obie ręce i fiuta… no może nie aż tak drastycznie. Podarowanie swojej męskości Michaelowi brzmiało wręcz obrzydliwie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kątem oka zerknął na kobietę. Bledła. Krew przemoczyła jej koszulę i powoli zmieniała się w kałużę tuż pod nią. Jasne włosy całkowicie przesłoniły delikatną twarz. Opadała z sił. Przynajmniej nie wyciągnęła shurikena z ramienia. Cholera, musiał się pośpieszyć. Inaczej zejdzie z tego świata na jego oczach. Niech go diabli wezmą, ale nie było mowy, aby tak łatwo odpuścił temu draniowi. Skoro potrafił zabijać w imię swego boga, umiał także przeczekać kilka dni, dopóki Ash nie obmyśli strategii działania, zaś kobieta nie wróci do pełni sił. Zwykłe zagrywki nigdy nie działały na Michaela. Demon doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż musiał go przechytrzyć i zaatakować z zaskoczenia, a dopóki archanioł stał naprzeciw niego, nie miał szans ani na jedno, ani na drugie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Spieranie się z tobą jest nawet zabawne, wiesz? — mruknął, odbijając atak. — Powinieneś wyluzować. Nic by się nie stało, gdybyś sobie czasem na przykład podupczył. Twój kochany Jedyny pewnie nie miałby nic przeciwko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zamknij się. Nie będę słuchał tych oszczerstw!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A ja nie będę się powstrzymywał, bo ty nie potrafisz spuścić ciśnienia, mięczaku — brnął Ash.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Po co ci to? Nic ci nie da pomaganie temu mieszańcowi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ruchy Michaela stały się bardziej nieprzewidywane. Po kolei wykorzystywał wszelkie możliwe chwyty. Kilkakrotnie jeszcze wypuszczał sztylety, rzutki oraz gwiazdki, z których jedna utkwiła w udzie demona.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wrzasnął głośno. Paląca wściekłość zalała żyły Asmodeusa, a oczy przesłoniła czerwień. Rozeźlony wystrzelał prawie cały magazynek prosto w pierś archanioła, w dalszym ciągu nie odpuszczając walki na miecze, mimo iż ranna noga znacznie spowalniała jego ruchy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ale będę miał satysfakcję z twojej śmierci — wysyczał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wiesz ilu tego próbowało?! — krzyknął rozwścieczony anioł. — Wiesz ilu poległo? Wiesz jak bardzo nie chcę tego robić? I czy, kurwa, wiesz jak bardzo mnie zmuszasz?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Michael, — westchnął — kochanieńki, pohamuj wściekłość. Powiedz tatusiowi:&amp;nbsp;&lt;i&gt;baj-baj&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;W ułamku sekundy obrócił się plecami do wroga i strzelił prosto przed siebie. Nigdy nie pudłował, zbyt wiele czasu spędził z bronią. Zbyt wiele wojen stoczył i zbyt wiele z nich wygrał. Miarą dobrego wojownika było jego bystre oko, przenikliwy umysł oraz szybkość. Ash planował wykorzystać wszystko naraz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pocisk trafił prosto w lampę uliczną. Rozbryzg światła oślepił na zaledwie sekundę archanioła i w tej samej chwili demon skoczył przed siebie. Wylądował bezszelestnie za blondynem i ściskając mocno w dłoni katanę, chwycił drugą ręką jedno ze skrzydeł i ciął je tuż przy skórze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wrzask, jaki wydał z siebie Michael, rozszedł się ogłuszającym echem. Zaraz potem ciemna posoka rozlała się po jego plecach, zaś mężczyzna padł na kolana. Resztką sił wykręcił dłoń i z całej siły wbił w klatkę piersiową demona swój ognisty miecz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Asmodeus zachwiał się na nogach i cofnął. Odchrząknął kilkakrotnie i splunął krwią wprost na śnieżnobiałe skrzydło. Uśmiechnął się pod nosem, zadowolony z wyniku tej rozgrywki, bo choć w pewnym stopniu zaserwował swemu wrogowi to co on niegdyś przeżył. Bez wątpienia blondas miał się z tego wylizać. Prawdopodobnie nawet bez szwanku i ani jednej blizny, co w jego przypadku nie było już takie pewne — wielokrotnie widział znaki pozostawione po mieczu swego byłego przyjaciela. Poszarpane i czerwone, paliły jak cholera, lecz jeżeli taka miała być cena tego zagrania, było warto. Co więcej, powtórzyłby to nawet tysiąc razy i skazał się na ból po tysiąckroć gorszy, gdyby tylko wynik ostateczny pozostał taki sam w każdym przypadku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Umrzesz, Asmodeusie. Ześlesz na siebie zgubę — przemówił Michael. Niepewnie, podpierając się na orężu, stanął na nogi i zadrżał, gdy skrzydło z łoskotem uderzyło o ziemię. Mocny stukot towarzyszył zetknięciu pór z kamienną podłogą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ostre jak brzytwy i mocne jak metal, co?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;W takim razie zabiorę cię ze sobą, o ile ci odpowiada moje towarzystwo w piekle. Miłego dnia, Michaelu. Wróć szybko do zdrowia, będę czekał — rzekł grobowym tonem, tak do niego niepodobnym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;W chwili, gdy archanioł umykał gdzie pieprz rośnie, on sam, kuśtykając, dostał się pod kontener, gdzie w dalszym ciągu leżała kobieta. Padł tuż obok niej. Obraz rozmazywał mu się przed oczami. Zmuszony był kilkakrotnie zamrugać, by wyostrzyć wzrok. Uniósł dłoń i zbadał jej puls. Słaby, ale bił. Podobnie jak wola życia tego kwiatuszka, był niestrudzony w utrzymywaniu się na powierzchni. Ash uśmiechnął się pod nosem, a jego dłoń delikatnie potarła blady, kobiecy policzek. Odsunął na bok jej włosy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;No cóż, jest całkiem niezła.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jaka szkoda, że od teraz była już niedostępna. Seks dla niego kończył się śmiercią, zaś życie kelnerki było jego kartką przetargową. Jak znał Michaela, ten nie zamierzał odpuścić, choćby miał umrzeć. Dzięki tej kobiecie demon mógł dokonać czegoś, o czym marzył od wieków, ponieważ tylko ona mogła sprowadzić do niego archanioła. Utrzyma ją przy życiu, niezależnie od tego, ile przyjdzie mu za to zapłacić. Jeżeli szczęście będzie im sprzyjać, kobieta wytrwa do końca, a wówczas to on nasyci się jej niewinną duszą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Syknął pod nosem, sięgając telefon.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Oby skurwiel odebrał już po pierwszym sygnale, bo inaczej demon nie zamierzał się powstrzymywać przed rozszarpaniem mu gardła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Słucham? — przemówił męski głos po drugiej stronie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wypluł krew zalegającą mu w ustach i odparł:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Isaiah? Pamiętasz tę przysługę, którą jesteś mi winien?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Cholera, stary, gdzie jesteś?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Niedaleko Pandemonim. Wschodnia część miasta. Wyślę ci adres. I pośpiesz się, cholera, weź samochód, jest nas dwoje…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jak to dwoje?! — przerwał mu. — Co ty…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Z warknięciem rozłączył się i natychmiast wystukał adres.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zaraz potem telefon wypadł mu z dłoni, a ciężkie ciało opadło na kobietę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mimo uporu, z jakim utrzymywał resztki świadomości, ostatecznie zamknął oczy, a po chwili czerń zalała jego umysł. Ostatnim co czuł, zanim całkowicie odpłynął, było nieznośne pieczenie w okolicy serca i smród palonego mięsa pomieszanego z siarką.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Miał nadzieję, że Isaiah się pośpieszy, ponieważ druga szansa na dostanie się na ziemię dla Asha nie istniała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A piekło czekało na niego z otwartymi ramionami, które ignorował od dwóch tysięcy lat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/2016/11/rozdzia-4.html</link><author>noreply@blogger.com (Moira)</author><thr:total>7</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404.post-8395094070426669621</guid><pubDate>Sat, 12 Nov 2016 04:11:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-04-16T13:11:27.030+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Michael</category><title>Rozdział 3</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.5cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.5cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 0.45cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Trzy kroki w tył czasem miały moc ratowania życia. Ann przekonała się o tym niejednokrotnie. Kilkanaście razy w barze, podczas niesienia tacy pełnej drinków. Kolejne kilkadziesiąt na przejściu dla pieszych i wielu innych miejscach. Łącznie dawało to setki przypadków. Przypadków, które w zasadzie skłaniały ją do myślenia, iż życie zawdzięczała niczemu innemu jak szczęściu. Niezła perspektywa. Szczególnie dla mieszańca.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Cofnęła się i szybko chwyciła pierwszą napotkaną pod ręką rzecz. Metalową, okrągłą pokrywę śmietnika. Śmierdziała niemiłosiernie starymi petami i zgnilizną. W dodatku zdawała się być zardzewiała przy rączce.&amp;nbsp;Skrzywiła się na wyobrażenie własnej, niewielkiej sylwetki naprzeciwko wielkiego, opiewanego w chwałę archanioła Michaela. Rany boskie, wyglądała zapewne jak Dawid w starciu z Goliatem. Marny z niej wojownik. Jeszcze gorszy uciekinier, a anioł zdawał się mieć tego pełną świadomość.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Delikatny uśmiech wygiął jego pełne wargi. Szalenie subtelny. Taki, który Cyn nazwałaby:&amp;nbsp;&lt;i&gt;działającym na&amp;nbsp;wszystkie&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;strefy erogenne,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;gdyby facet nie był niebiańskim stworzeniem. Współlokatorka Annabell nienawidziła ich bardziej niż karaluchów i uparcie tępiła wszystkie napotkane przypadki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Oniemieć z zachwytu — to określenie idealnie oddawało ówczesny stan kobiety oraz coś, co nie zmieniało się nigdy, nieważne jak często by się nie widywali. Michael był wspaniały. Wysoki, niesamowicie muskularny, ubrany w czerń. Jasne oczy przypominały błękit nieba, zaś długie, blond włosy przetykane jaśniejszymi pasmami nawoływały do tego, aby wpleść w nie palce. Poważna, acz idealna twarz, wystające kości policzkowe, zgrabny nos... Cholera, wszystko w nim krzyczało:&amp;nbsp;&lt;i&gt;seks&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Może w innych okolicznościach…&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://www.blogger.com/null&quot; name=&quot;more&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pierdolenie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mocniej ścisnęła wielką pokrywę. Może przy odrobinie szczęścia zdołałaby narobić wystarczającego zamieszania, by sklepikarz z kebaba za rogiem wyjrzał zaciekawiony poranną rozróbą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mógłbym rzec, że jesteś niezłym wrzodem — mruknął, po czym poprawił czarną koszulkę. Zdecydowanie nie czuł się komfortowo w tym wydaniu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Takim na lewej stopie&lt;/i&gt;&amp;nbsp;— rzekła. Głos drżał jej, zdradzając prawdziwe emocje. — Moja mama tak mówiła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mówiła? — zapytał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nieźle. Nie mieli nawet aktualnych informacji. Swoją drogą, jak beznadziejnych informatorów musieli mieć w niebie, skoro poszukiwania zajmowały mu tyle czasu. Nie żeby kiedykolwiek miała się tego dowiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie żyje — rzekła. — Zmarła dwa lata temu na niewydolność wątroby. Paskudna sprawa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skinął głową i przymknął oczy. Dłonie złożył przed sobą. Ścisnął miecz, a jego szczęka napięła się. Lekka bryza rozwiała jego długi do ziemi płaszcz. Mógłby być szalenie wspaniały w tej pozie, gdyby nie wielgachny, złoty miecz. No dobrze, był obłędny, lecz aura niebezpieczeństwa, która od niego biła, zaburzała nieomal wszystkie pozytywne wrażenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przykro mi z powodu twojej straty — wyszeptał bez cienia zainteresowania. — Niech Pan ma ją w opiece.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zaszokowana stanęła jak wryta. Zacisnęła szczękę i w myślach błagała o cierpliwość. Jego krótka, bezsensowna kwestia sprawiła, iż poczuła się gorzej od robaka. Zupełnie jakby życie jej matki było bez znaczenia, a przecież, kurwa, miało ogromną wartość! Jak anioł mógł to podważać? Kochała ją, niezależnie od tego czy potrafiły na siebie patrzeć, czy nie. Matka ją urodziła, wychowała, wykarmiła własną piersią, odprowadzała do szkoły, a nawet robiła te pierdolone kanapki z serkiem topionym, który tak uwielbiały. Dostała po niej włosy i oczy. Tymczasem archanioł zachowywał się, jak gdyby Annabell nie była na tyle rozwiniętym organizmem, by móc cokolwiek odczuwać! Jak gdyby bycie pół-demonem oznaczało wybrakowanie na tle emocjonalnym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie, panie anielski skurwysynie z mieczem dziesięciokrotnie większym od własnego wyposażenia, mieszańce posiadają o wiele większą gamę emocji od ludzi, ponieważ ktoś taki jak, kurwa, ty, wyzwala w nich pokłady tego, czego nie chcą odczuwać. Strach, wściekłość, szaleńczą pogoń za bezpieczeństwem.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Powinien przejść do rzeczy, z pewnością nie gadania uczono go w niebie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie kpij z mojej matki — syknęła, czując łzy pod powiekami. Nie złamie się. Nie przed nim.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przechylił głowę na prawo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dlaczego miałbym tego nie robić? — odpowiedział pytaniem wyraźnie rozbawiony.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kurwa!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Odetchnęła głęboko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ponieważ sobie tego nie życzę — przemówiła głośno i wyraźnie. — A przede wszystkim dlatego, że należy jej się szacunek. Chociaż tyle!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Miała ochotę wrzasnąć na cały głos. Z frustracji, z wściekłości, nienawiści i niepewności. Michael nie miał prawa szydzić z jej mamy. Nie ktoś, do kogo kobieta modliła się przed własną śmiercią. Chryste, pocieszała córkę, nawet gdy Annabell znała o nim prawdę i doskonale wiedziała, czym się trudnił, będąc na ziemi. Mimo to słuchała kojącego głosu starszej kobiety, kiedy ta cichym głosem powtarzała jedną modlitwę w nieskończoność.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Michael przeczesał palcami włosy opadające mu na twarz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;To nie kpina. Była człowiekiem, ludzie mają prawo do popełniania błędów — odparł wszystkowiedzącym tonem. — Ostatecznie mogłaś być także owocem gwałtu…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie wmówi mi, że zostałam spłodzona przez jedną z najgorszych męt tego świata.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wielokrotnie słyszała opowieści o swym ojcu. O tym jak bardzo miłował jej matkę. Osobiście postrzegała go jako drania i co do tego miała pewność, lecz dopóki złudne słowa i gesty trzymały przy życiu najważniejszą dla niej osobę, do tego momentu Annabell pozwalała mu na wszystko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Jest taki sam jak każda z tych poczwar,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;prychnęła w myślach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wspaniale. Chyba nie chcę poznać twojej wersji zdarzeń — szepnęła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wzrok Michaela, niesamowicie niebieski i intensywny, zjechał w dół na jej dłonie. Zrobił krok naprzód, po czym uśmiechnął się delikatnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Po co ci ten kawałek blachy?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Złudne poczucie bezpieczeństwa, jak sądzę. — Wzruszyła ramionami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rozumiem — zamilkł na chwilę, jakby szukał odpowiednich słów. — A zatem na mocy nadanego mi obowiązku obrony tego świata przed wszelkimi istotami mroku, skazuję cię, Annabell Carroll, na śmierć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Spokojnie.&amp;nbsp;Zrób dokładnie to, co mówiła Cyn&lt;/i&gt;, pomyślała,&amp;nbsp;&lt;i&gt;zaczekaj aż podejdzie. Udawaj bezbronną&lt;/i&gt;. Ciężko jednak przychodziły podobne postanowienia, gdy widziała doskonale przed sobą, jak broń archanioła zapłonęła. Złota klinga rozżarzyła się natychmiast, a słowa wypisane pośrodku ostrza zalśniły białym blaskiem. Kunsztowna robota, musiała przyznać, choć nie znała się na wykuwaniu broni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kilkakrotnie okręcił miecz. Znaczył nikłym śladem powietrze naokoło. W odpowiedzi zacisnęła dłoń na chłodnym metalu i osłaniając się pokrywą, wydobyła niewielki sztylet z torebki. Czasem miała ochotę uściskać Sama za środki ostrożności, które tak uparcie wpajał swoim pracownikom.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Powietrze zadrżało od napięcia, choć może uczyniły to budynki, gdy archanioł biegiem ruszył przed siebie. Serce Annabell przyśpieszyło znacznie, a ciało jakby wbiło się w ziemię.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kilka metrów. Jeszcze tylko trochę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Twarz mężczyzny nie wyrażała żadnych emocji. Sylwetka emanowała nikłym blaskiem, a cień skrzydeł rozpościerał się za jego plecami. Skupiła się na nim ze wszystkich sił. Doskonale wiedziała, że skrzydła aniołów, mimo iż wyglądały na miękkie i delikatne, stanowiły śmiercionośną broń, zaś ich ostre końce potrafiły narobić niezłych szkód. Dranie nigdy ich nie chowały, chyba że ukrywanie tego małego mankamentu przed oczyma śmiertelników można było nazwać&amp;nbsp;&lt;i&gt;chowaniem&lt;/i&gt;. Z tego co&amp;nbsp;swego czasu&amp;nbsp;zdołała&amp;nbsp;się&amp;nbsp;dowiedzieć, wynikało, iż proces ten nie należał raczej do najmilszych, dlatego zdecydowana większość po prostu wtapiała tę część ciała w tło.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Każda para miała unikatowy dla siebie odcień oraz kształt. W trakcie pobytu na ziemi pozwalały im nie tylko na wznoszenie się i powrót do nieba, lecz także pełniły funkcję zabójczych ostrzy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Najważniejsze dla anioła&amp;nbsp;są&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;jego pióra&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ugięła delikatnie nogi. Ciało kobiety oblał zimny pot. Z sercem na dłoni czekała na Michaela, który tymczasem znajdował się coraz bliżej. Zamachnął się mocno bronią na swoją ofiarę i ciął ostro powietrze tuż przed jej twarzą. W ostatniej chwili odchyliła lekko głowę, dzięki czemu uniknęła ciosu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ostrze przejechało po metalu, wydając nieprzyjemny pisk. Parsknęła, z trudem utrzymując przed sobą pokrywę. Mocno ścisnęła ją i napięła ramiona. Noga mężczyzny wystrzeliła do przodu i z głośnym łoskotem zderzyła się z trzymanym przez nią przedmiotem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Siła uderzenia posłała ją w tył.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dlaczego za każdym razem to tyłek obrywał najmocniej? Zerknęła na przepołowioną pokrywę. Miejsce cięcia znaczył pomarańczowy, dogasający szlak. Cholera, miała więcej szczęścia niż rozumu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Sycząc, pośpiesznie zeskoczyła z kontenera i spojrzała twardo na archanioła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zamierzasz się ze mną bawić? — zapytała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zamiast odpowiedzi dostrzegła jego dłoń sięgającą do wnętrza płaszcza. Świst powierza był jedynym ostrzeżeniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ból niespodziewanie&amp;nbsp;zgiął Annabell. Promieniował w okolicy prawego przedramienia, gdzie niewielka, metalowa gwiazdka, wbita do połowy, sterczała dumnie. Skrzywiła się na widok krwi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dlaczego wszystkie stworzenia usiłowały pokazać jej, jak bardzo była bezsilna? W porównaniu z nimi była, owszem, ale czy to wystarczający powód, aby każdy mógł z niej drwić? Przecież chciała tylko żyć. Nie prosiła nigdy o nic więcej. Właściwie niczego więcej nigdy nie miała. Chodziło tylko o to bijące serce. Nie większe od zamkniętej dłoni.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W ciszy obmyślała plan działania i mimo że starała się z całych sił, szanse na przeżycie malały z każdą sekundą, a triumf archanioła stawał się stuprocentowo pewny. Nie miała z nim szans, ale nie zamierzała się poddawać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie jak tchórz, za którego ją miał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co próbujesz zrobić?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pisk uciekł mimowolnie kobiecie z ust na uczucie rozrywania mięśni. Nic nigdy nie bolało podobnie mocno. Rwący, ostry ból palił i sprawiał, że ręka zwisała bezwładnie wzdłuż jej ciała. Ostatkiem sił zmuszała się do racjonalnego myślenia. Przecież nie mogła spanikować w takim momencie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Staram się przeżyć — odpowiedziała szczerze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Oddychaj, panika nic dobrego nikomu nie przyniosła&lt;/i&gt;, wmawiała sobie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Gorąco. Tak bardzo gorąco. Niewielki metal zdawał się być rozżarzony podobnie jak miecz Michaela, który w tym momencie lekko połyskiwał swym złotym blaskiem. Annabell skrzywiła się i ścisnęła trzymany za plecami sztylet. Mężczyzna musiał podejść tylko nieco bliżej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Miałaś rację, jesteś wrzodem na stopie — przyznał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Gdyby pozwoliła sobie na śmierć, uczyniłaby ofiarę matki nic niewartym gestem. Mimo tego, iż nikt nie mógł powstrzymać postępującej choroby, to ona czuła się odpowiedzialna za emocjonalne cierpienie, które spotkało najbliższą jej osobę przed śmiercią. Nie siedziała całymi nocami przy kobiecie, gdy ta z trudem oddychała. Nie zanosiła jej do toalety. Nie widywały się nawet często, choć powinny. W gruncie rzeczy Annabell okazała się w owym czasie najgorszą córką z możliwych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dlaczego? Ponieważ zmuszona do ucieczki wędrowała przez cały kraj, aby odsunąć od siebie anioła najdalej jak się tylko dało. Porażona tym, że mógłby przynieść jeszcze więcej cierpienia matce, unikała bliższego z nią kontaktu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zacisnęła zęby targana gniewem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A teraz stał. Wspaniały Michael, obrońca świata. Patrzył na nią pobłażliwym, typowym dla aniołów, wzrokiem. Zmierzał powoli ku niej, chcąc zadać śmiertelny cios. Oczyma wyobraźni widziała pobielałe kłykcie swej lewej dłoni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Bliżej&lt;/i&gt;, rozbrzmiewało echem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Strasznie się wleczesz — zagadnęła. — Napawasz się zwycięstwem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Miecz na nowo zapłonął oślepiającym światłem. Złoto zamieniło się w płynny ogień. Twarz archanioła pozostawała maską. Wpatrywał się w nią obojętnie. Fakt, może dla niego życie przypadkowego pół-demona nie miało znaczenia, bo prawdopodobnie miał jeszcze wiele głów do obskoczenia, lecz dla niej akurat ta dusza stanowiła niezły priorytet. Tak łatwo nie zamierzała jej oddać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nieznane jest mi uczucie wygranej — odparł. — Chcę tylko wypełnić swoje zadanie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dwadzieścia cztery godziny więcej by cię nie zbawiły — palnęła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Miała tylko jedną szansę. Zranić go i wiać, to planowała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Niespodziewanie ogromne barki przesłoniły jej widoczność. Serce podskoczyło do gardła, po czym odpadło jak ciężki kamień. Zamachnął ostro ręką. Drugą złapał ramię z wbitą do połowy gwiazdką, a ona wrzasnęła z całej siły.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Echo krzyku Ann poniosło się przez kilka najbliższych uliczek, natomiast sam anioł skrzywił się lekko na ostry dźwięk. Rana zapiekła znacznie bardziej. Krew ze zdwojoną siłą spłynęła wzdłuż jej ramienia. Mimowolnie przyglądała się broni archanioła. Zbliżała się nieubłaganie. Wiwatowała nad śmiercią dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Sparaliżowana bólem, niezdolna zrobić żadnego ruchu zamknęła oczy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Śmierć nie nadchodziła. Zamiast tego usłyszała kpiący głos:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Stary, rzuciłeś się na moją przekąskę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wielka ręka natychmiast puściła kobiece ramię. Zaskoczona otworzyła szeroko oczy, a brązowe spojrzenie napotkało wesoły uśmieszek na twarzy demona.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ash stał tuż za Michaelem. Kontrast dwóch głów, jasnej i ciemnej oraz spojrzeń, poważnego i rozbawionego, sprawiły, że uśmiechnęła się lekko. Nie wiedziała dlaczego zdecydował się jednak jej pomóc, — choćby chwilowo — lecz mimo to była wdzięczna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Prychnęła, gdy niebieskie oko mrugnęło do niej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Asmodeus — rzekł Michael.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;O mój boże.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Zamarła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przez rok poszukiwała informacji o Ashu. Jakiejkolwiek biblijnej wzmianki, obracając się pośród szemranego społeczeństwa. Czegokolwiek. Tymczasem on okazał się&amp;nbsp;&lt;i&gt;tym&amp;nbsp;&lt;/i&gt;demonem. Jednym z najgorszych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wystarczy Ash, przyjacielu — wysyczał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pięść mężczyzny zaciśnięta była z całej siły na nadgarstku anioła. Ann przełknęła głośno ślinę. Nie mogła stać jak skończona pokraka. Zasrana królewna, czekająca aż facet uratuje jej tyłek. Odetchnęła głęboko i korzystając z nieuwagi archanioła, wzmocniła uścisk na sztylecie. Wyciągnęła dłoń zza pleców i z całej siły wbiła ostrze w brzuch Michaela.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Sztylet gładko wsunął się aż po rękojeść. Ciemna krew zalała dłoń zamkniętą na rączce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie odezwał się, nie wydał żadnego dźwięku. Zamiast tego wziął mocny zamach i z całej siły uderzył ją w policzek. Zatoczyła się do tyłu, po czym opadła na plecy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Obraz troił się jej przed oczyma, a głowa pulsowała uporczywie. Gdzieś ponad wszystkimi doznaniami pamiętała, aby możliwie jak najmniej naciskać na prawe ramię. Jej odporność i zdolność leczenia były znacznie lepsze niż przeciętnego człowieka, ale nie była nieśmiertelna ani tym bardziej niezniszczalna. Czuła skutki utraty krwi, nawet mimo tego że rana już niemal nie krwawiła. To była jedna z niewielu zalet przynależności do mrocznej części wszechświata&amp;nbsp;— rany kobiety goiły się znacznie lepiej niż zwykłych śmiertelników. Kiedy człowiekowi powrót do zdrowia zajmował tydzień, jej wystarczały trzy dni. Wprawdzie to totalne gówno w porównaniu do pełnokrwistych demonów, ale dzięki tej niewielkiej zależności nadal istniała nadzieja, że wyjdzie z tego cało.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Sztylet wylądował gdzieś w pobliżu. Z zamkniętymi oczyma wymacała podłogę i natknąwszy się na podłużny przedmiot, chwyciła go mocno. Zimna rękojeść przyjemnie chłodziła dłoń Ann.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zemsta bywa gorsza od pychy — oznajmił archanioł. — To twoje własne słowa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Byłem głupi — warknął Ash. — Teraz powiedziałbym, że twoja morda jest znacznie gorsza od, kurwa, wszystkiego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Twój upadek był nieunikniony i jak widzę przystosowałeś się do tego świata.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mylisz się, ten świat dostosował się do mnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ogromny łomot wyrwał ją z zamyślenia. Otworzyła oczy tylko po to, by dostrzec na sobie palące, niebieskie spojrzenie demona.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Tak wygląda diabeł, gdy pożera go wściekłość.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ten okaz zdecydowanie pochłonięty był żądzą mordu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pytanie brzmiało: kiedy skieruje ją na nią?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.5cm; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #990000; font-size: 8pt;&quot;&gt;_____________&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;Hej :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Miałam nie zamieszczać tutaj żadnej notki odautorskiej, ponieważ nie chciałam, aby odrywała kogokolwiek od świata, który przedstawiałam, ale sądzę, iż raz na jakiś czas należy się kilka słów ode mnie. Wybaczcie, jeżeli według was przeciągam akcję, lecz uznałam, że dosyć mam takiego typowego, opkowego pisania — czyli masa akcji na niewielkiej ilości stron. Wiążę z tą historią naprawdę daleką przyszłość, bo być może powstawać będą kolejne części, jednak z innymi głównymi bohaterami, dlatego akcja będzie się trochę rozkręcać. Może jestem głupia, a może zbyt ambitna. Wybaczcie mimo wszystko. Mam tylko nadzieję, że nie zanudzam. &lt;br /&gt;Dziękuję, Wilczy, za to jak pięknie mnie wspierasz ♥. To jest bezcenne.&lt;br /&gt;W razie pytań &amp;gt; pisać. See ya :)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/2016/11/rozdzia-3.html</link><author>noreply@blogger.com (Moira)</author><thr:total>16</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404.post-7001226697181675639</guid><pubDate>Tue, 25 Oct 2016 16:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-04-16T13:11:16.410+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">anioł</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Ash</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">demon</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">klub</category><title>Rozdział 2</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.5cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.45cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przyglądał jej się kątem oka, gdy maszerowała wzdłuż stolików. Mimowolnie odetchnął mocniej, wyczuwając delikatny zapach skóry kobiety. Chyba oszalał, ponieważ odkąd odeszła od jego stolika, uporczywie poszukiwał jej aromatu pośród całej masy innych istot. Niech to diabeł strzeli, ewidentnie jej krew nosiła ślady dwóch gatunków, a Ash z zasady nie zadawał&amp;nbsp;się z hybrydami. Kundle były silniejsze od ludzi, lecz w dalszym ciągu zbyt słabe w stosunku do niebezpieczeństw, które napotykały na swojej drodze. Nawet kiedy usiłowały nie okazywać swych słabości, kończyły martwe w opustoszałym zaułku. Polowało na nie zbyt wielu aniołów, a Asha nie interesowało chronienie żadnego podgatunku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Niewątpliwie jednak kelnerka stanowiła seksowną pożywkę i gdy stała tuż obok niego, z trudem powstrzymywał naturalne dla podnieconego mężczyzny reakcje. Pozwolił sobie nawet na krótką rozmowę, która nota bene jedynie podsyciła jego pragnienie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ruda oplotła ramię wokoło szyi mężczyzny. Uniósł brew i niechętnie oderwał wzrok od pracownicy klubu. Czerwona szminka na ustach Sue — a może Susan — tego wieczora działała drażniąco na zmysły demona. Za bardzo pospolita, uwodzicielska, grzeszna. Nawet jej uroda nie wywierała na nim wrażenia, choć bez wątpienia była piękna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://www.blogger.com/null&quot; name=&quot;more&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Chryste, miał ochotę porządnie się zabawić. A od kogo dostałby lepszą rozrywkę niż od kobiety wyglądającej jak ucieleśnienie delikatności? W dodatku o niesamowicie specyficznej twarzy i dobrej duszyczce. Zdawała się być tak czysta, że z rozkoszą wyobrażał sobie jak powoli przeciąga ją na swoją stronę, ponieważ może i w połowie należała do jego świata, lecz jej ludzka strona zdecydowanie dominowała i sprawiała, że kusząca kelnerka, pomimo swego urodzenia, pozostawała wspaniale niewinna. Co oczywiście nie stanowiło dla Chórów żadnej różnicy. Pół-demony były abominacją, istotami, które nie powinny się narodzić. Dla Białej Wieży ich istnienie zaprzeczało równowadze wszechświata i zasługiwało jedynie na śmierć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Azazel opadł całym swoim ciężarem tuż obok. Kobieta zaświergotała i natychmiast zwróciła na niego swoją uwagę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie gap się tak na nią — mruknął demon. — Weź ją sobie, to chyba nie jest trudne. Czekaj, nie było, kiedy ostatnio sprawdzałem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jest mieszańcem — odparł niewzruszony — Nie zadaje się z nimi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Brwi blondyna uniosły się w zaskoczeniu. Szybko jednak się zreflektował i wzruszył ramionami. Upił łyk piwa, po czym odetchnął lekko. Az nigdy nie był dobry w odróżnianiu hybryd od demonów czystej krwi, choć sam utrzymywał, że ludzkie kobiety między nogami były o wiele smaczniejsze od pół-demonic. Ash, odkąd pamiętał, uważał go za kompletnego pojeba. Ten demon nie potrafił się zachować nawet w niebie, kiedy sprawował jeszcze funkcję powiernika cnót świata. Ironia w jego przypadku zabijała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co to kogo obchodzi? Dopóki ma cipkę jest warta uwagi… — burknął, rzucając przeciągłe spojrzenia kobiecie uczepionej swego boku. Na świecie nie istniał większy nimfoman od tego kolesia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Uniósł brew i zaciągnął się mocno papierosem. Rany boskie, ziemskie używki z każdym stuleciem stawały się coraz lepsze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zerżnąłbyś wszystko, co tylko stanęłoby na twojej drodze. Dla ciebie nigdy nie będzie różnicy z kim i kiedy — odpowiedział, a jego wzrok na nowo spoczął na uroczej blondynce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;W tej chwili kusząco nachylała się nad stolikiem. Jej zgrabny tyłeczek, opięty materiałem czarnej mini, przyzywał go jak pierdoleni sataniści podczas czarnej mszy. Uśmiechnął się półgębkiem i zgasił niedopałek. Z chęcią odpowiedziałby na jej wezwanie. Szczególnie gdyby klęczała przed nim z ustami szeroko otwartymi i błagającymi oczyma.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kanapa niespodziewanie stała się szalenie niewygodna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pochodzenie tego ode mnie wymaga — rzucił Azazel, a jego dłoń zniknęła pod materiałem sukienki nieznajomej. — Muszę nadrabiać za mięczaków.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;W ciszy odliczał czas. Zwykle około minutę zajmowało temu facetowi namówienie, dopiero co poznanej kobiety, na udanie się w bardziej ustronne miejsce — włączając w wyliczankę również najszlachetniejsze dziewice stąpające po ziemi. Nie żeby Az miał jakiekolwiek zahamowania. Trudno zresztą ich wymagać od osoby, która została oskarżona o ekshibicjonizm siedem razy w ciągu ostatniego roku. Do tej pory uśmiechał się na wspomnienie argumentów Azazela, gdy demon przedstawiał je przed sądem. Bo przecież&amp;nbsp;&lt;i&gt;siedem było liczbą świętą, a trzy&amp;nbsp;razy&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;to może zadowolić nowicjusza.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Tego samego popołudnia jego przyjaciel wyszedł z budynku bogatszy o czterdzieści różnych wizytówek. Jak mówił, kobiety uwielbiał, a od mężczyzn nietaktem było nie przyjąć, choć na każdą homo wzmiankę od tamtej chwili reagował agresją, dwukrotnie przekraczającą naturalny dla niego stan wkurwienia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A to ci nowość. Ostatnio napierdolony w trupa przyznałeś się, że tylko seks powstrzymuje cię przed rozpierdoleniem tego syfu — zaśmiał się mimowolnie brunet. Z lekkim uśmiechem wsunął na głowę czapkę z daszkiem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;No co ty, nigdy nie nabzdryngoliłem się aż tak bardzo — oponował Az.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kobieta siedząca pomiędzy nimi zamruczała gardłowo. Ewidentnie miało to związek z palcami mężczyzny, które poruszały delikatnie jej sukienką to w górę, to znów w dół. Mocniej przylgnęła do boku blondyna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Stary, robisz to w zasadzie codziennie od kilku tysięcy lat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Z jakiegoś powodu upaść trzeba, nie? — Jasna głowa skinęła w kierunku&amp;nbsp;&lt;i&gt;jego&amp;nbsp;&lt;/i&gt;kelnerki. — To jak, bierzesz ją, czy jest wolna?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Głośny warkot uciekł z głębi gardła mężczyzny, a jasne oczy przesłoniła czerwona mgła. Dłoń zacisnął w pięść i pośpiesznie chwycił szklankę. Haustem wypił jej zawartość. Co to, kurwa, miało być niby? Od kiedy to zachowywał się jak pieprzony kretyn? Spojrzenie kumpla i kpiący uśmieszek powiedziały mu więcej niż potrzebował.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nawet o tym nie myśl — zacharczał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie wierzę. Rozpiera cię złość, bo laska jest dla ciebie intrygująca — parsknął w odpowiedzi Azazel. — Koleś, zabij ją, ale najpierw porządnie się zabaw.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Im dłużej z tobą rozmawiam, tym bardziej mam ochotę rozpierdolić ci łeb. Następnym razem przypomnij mi, dlaczego nie powinienem tego robić.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Głośny śmiech jego towarzysza chwilowo przedarł się przez muzykę i skupił uwagę wszystkich dookoła. Demon uniósł wolną dłoń w pojednawczym geście — druga przez cały czas tkwiła w majtkach kobiety uwieszonej na szerokich barkach Aza.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;To stosunkowo proste — rzekł, przechylając głowę w prawą stronę. — Po pierwsze tylko ja się z tobą zadaję, po drugie…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Stul pysk — przerwał mu rozzłoszczony. — Weź sobie tą tutaj i zajmij się sobą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zazgrzytał zębami, kiedy blondi pochyliła się mocno nad stolikiem. Przestąpiła z nogi na nogę. Jasna cholera, robiła to specjalnie? Cwana suka. Mimowolnie uśmiechnął się szeroko i oblizał wargi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rany, mówiłem serio. Zabaw się z nią i zabij. Upiecz dwie pieczenie na jednym ogniu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Powoli obrócił głowę. Grymas odrazy wykrzywił jego twarz na widok poczynań kolegi. Jeszcze chwila a zacznie obracać tę ludzką szmatę na kanapie, na oczach setek ludzi. Nawet on nie miał takich fetyszy. Seks był dobry, a nawet świetny, o ile kobieta znikała wraz ze wschodem słońca. Później robił się problematyczny i uporczywy, szczególnie gdy partnerka zostawała aż do obiadu. Wtedy, jakby na zawołanie, w małym móżdżku zaczynała rozwijać się myśl o wspaniałym związku, uwiązaniu i pięknych silnych dzieciach… których łby i tak ostatecznie zostałyby ścięte przez miecz któregoś z egzekutorów — tak jak powiedziała jego słodka kelnerka.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kurwa, nie praw mi kazań. Nie ty — warknął.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Oczy Azazela wywróciły się. Stanął na nogi, pociągając za sobą oszołomionego rudzielca. Ta zachwiała się i podparła ramieniem na mężczyźnie. Wielka dłoń przejechała powoli wzdłuż kobiecego boku, aż w końcu palce zacisnęły się na biodrze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;To nie było kazanie — rzekł, robiąc krok naprzód. — Musiałem po prostu powiedzieć coś epickiego. Cholera, dobry jestem. Od teraz mów mi Vito Corleone — zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skończyłeś, Pizdo Corleone?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ach, Ash, masz szczęście, że kocham cię tak bardzo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie znam większego pedała od ciebie — odparł. — Nie bluźnij, gnido. Ty nie wiesz co to znaczy kochać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;No i? — zaśmiał się. — Ty też.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;To prawda, nie wiedział i dobrze mu z tym było. Wzniosłe uczucia i rodzinne zdjęcia nad kominkiem nie był dla niego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rozłożył dłonie na oparciu kanapy. Na uśmiech demona nie zareagował w ogóle. Po prostu sięgnął do szklanki i uniósł ją wysoko, przyglądając się, jak sylwetka blondyna powoli znikała w tłumie. Pokręcił głową, gdy mężczyzna przy okazji pociągnął za sobą dwie brunetki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rany boskie, Azazel był pieprzonym samobójcą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Patrzył na nią. Nieprzerwanie od momentu, w którym odeszła od stolika. Nawet tego nie ukrywał. Przez kolejne trzy godziny czuła na karku lekkie mrowienie. Na tyle, by dreptać niespokojnie, niezależnie od tego czy stała aktualnie przy barze, czy przy klientach, przyjmując zamówienia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ramiona bolały ją od utrzymywania sztywnej postawy. Głowa buzowała od nadmiaru skołatanych myśli, a dłonie drżały, gdy przechodziła koło boksu demona. Ignorowała go najlepiej jak tylko mogła. Wykonywała swoje obowiązki, czyli to, za co płacił jej Sam. Uśmiechała się, żartowała, zapominała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Szczególnie o tym, że prawdopodobnie następnego dnia obudzi się po drugiej stronie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Świat, w którym żyła, był wielką kulą absurdu. Jedynym zmartwieniem wszelkich potworów było utrzymywanie ludzkości w niewiedzy. Ślepi i głusi w założeniu demonów mieli krążyć po ziemi, stanowić świetną rozrywkę i znośny posiłek. A potem powinni znikać. Ludzie oraz mieszańce.&amp;nbsp;Idąc zatłoczonymi ulicami,&amp;nbsp;tygodniami&amp;nbsp;spotykała się z tymi samymi ulotkami, tkwiącymi na słupach telegraficznych.&amp;nbsp;&lt;i&gt;Zabiniony/ Zaginiona&lt;/i&gt;, bo tak głosiły nagłówki. Po jakimś czasie znikały, a potem zastępowały je inne. Niezmienny łańcuszek zdarzeń.&lt;br /&gt;Niekiedy od razu pozbywano się ciał, a czasem porzucano je w okolicznych kontenerach, rowach czy lasach. Bez różnicy. O samych przyczynach śmierci lepiej nie wspominać. Ich mnogość porażała samą Annabell.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pandemonium stanowiło strefę neutralną. Przemoc wewnątrz budynku była zakazana i surowo karana przez właściciela szatańskiej speluny. Cian także robił co w jego mocy, aby rozwiązać wszelkie bójki i awantury. To miejsce nie zostało stworzone do walki. Seks, dragi, alkohol i papierosy stanowić miały główną pożywkę — takie było założenie. Każdy, kto tego nie rozumiał, lądował na kolanach przed Bramami Piekieł. Ironia życia, ponieważ pośród społeczeństwa demonów, to w szatańskim klubie Annabell była najbezpieczniejsza.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rzuciła szybkie spojrzenie jednej z koleżanek. Kobieta siedziała pomiędzy dwoma mężczyznami. Jeden z nich zawzięcie lizał nasadę jej szyi. Na tyle zmysłowo, by w pewien sposób oddziaływało to nawet na obserwatorów. Zmrużyła oczy na widok świeżej rany na ciele zamroczonej dziewczyny. Demon oblizał usta i uśmiechnął się do swojego towarzysza, a ten, jakby zachęcony, uczynił to samo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kobiety były nikim. Rozrywką. A szczególnie w tym miejscu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Około godziny piątej całkowicie zmarnowana pożegnała się z zresztą personelu i wyszła na zaplecze. Obrzmiałe od wysokich butów nogi błagały o odpoczynek. Ann w duchu dziękowała za wynalezienie czegoś tak wspaniałego jak trampki. Z ulgą wsunęła stopy i szybko przebrała się w wygodniejsze ubrania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Każdego dnia pilnowała, by wychodzić z pracy w towarzystwie znajomych. Prawdopodobnie większość uważała to za paranoję i czasem przyłapywała się na tym, że obrzucano ją niespokojnymi spojrzeniami, lecz tylko w ten sposób mogła zapewnić sobie kolejną chwilę spokoju. Tego ranka była sama. Ociągała się niesamowicie i rozglądała po zapleczu, szukając kogokolwiek. Zaklęła głośno pod nosem. Nawet barman już wyszedł. Została ona i Sam.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Demon stał pośrodku sali i rozmawiał przez telefon. Jego dłoń zawzięcie gestykulowała. Mówił w nieznanym języku, ale nawet ona potrafiła wyłapać te momenty, kiedy prawdopodobnie przeklinał.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Falowane, czarne włosy spływały wzdłuż jego twarzy. Ostre rysy i czarne oczy upodobniały go do prawdziwego demona. Był przystojny, lecz każda z tych bestii posiadała tę cechę. Podobnie jak wzrost. Ciemne dżinsy i tego samego koloru koszula leżały na nim perfekcyjnie. Stojąc w oddali, widziała jak mięśnie jego pleców napinały się przy każdym ruchu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Owszem, mogłaby poprosić go o pomoc. Sam jednak uczynił dla niej wystarczająco dużo. Poza tym przyjął ją pod warunkiem, że jej życie prywatne nie będzie zaburzać cyklu pracy klubu. Zatem starała się stosować oraz nie sprawiać kłopotów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jeszcze nie wyszłaś? — zapytał, stając przodem do Ann. Rozłączył się, a telefon schował do kieszeni. — Miałem już zamykać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wzruszyła ramionami i poprawiła torebkę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Właśnie wychodzę. Sprawdzałam czy ktoś został — poinformowała szefa. — Właściwie jestem zaskoczona. Miało cię nie być — dodała na widok jego miny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Potrząsnął głową i szybko przemierzył długość sali. Przeszedł za bar, chwycił jedną ze szklanek, po czym westchnął głośno. Zaprzeczyła, gdy zaproponował jej drinka. Zamiast tego nalał tylko sobie. Do pełna, dokładnie dwieście mililitrów szkockiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wróciłem wcześniej. Kurwa, bycie właścicielem tego szajsu jest do dupy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie będę udawać, że wiem o co chodzi — odparła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zaśmiał się nisko. Upił kilka łyków i ponownie dolał do pełna. Uśmiechnęła się na wyobrażenie frustracji Ciana następnego dnia. Ten facet nienawidził, gdy przestawiano jego graty. Nie pozwalał nikomu zaglądać za ladę. W końcu bar był królestwem wytatuowanego demona.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skinęła mu głową, a zaraz potem obróciła się. Zrobiła kilka kroków naprzód.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jasne — mruknął Sam. — Hej, mała, zrób sobie wolne przez najbliższy tydzień.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Stanęła prosto. Przerażona spojrzała przez ramię.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co to za reakcja, przecież nie chcę cię zwolnić — roześmiał się. — Prosiłaś o kilka dni. Poza tym harujesz jak wół. Chyba zasłużyłaś wystarczająco mocno.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Odetchnęła z ulgą. Te kilka dni mogło uratować jej dupę. Musiała w końcu zmylić tego drania, dopóki jeszcze na nią nie trafił. Ostatnim razem przejechała połowę kraju, aby mieć pewność, że była widziana w wystarczającej liczbie miejsc. Kiedy to było? Dwa miesiące temu? W drogę powrotną zabrała się ze starszym kierowcą ciężarówki. Ku szczęściu Ann jechał wprost do Filadelfii, dzięki czemu uniknęła przesiadek.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Podziękowała Samowi i wyszła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pragnęła snu. Ogromnej dawki. Być może powinna zostać następnego dnia w domu. Wyspać się porządnie i ruszyć w trasę. Potrząsnęła głową. Cóż za głupie wyobrażenia. Dla Annabell coś takiego jak odpoczynek nie istniało. Rozmasowała skronie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Filadelfia, jak każde wielkie, amerykańskie miasto, nigdy nie spała. Ludzie kotłowali się po ulicach miasta przez dwadzieścia cztery godziny. Prowadzili dzienny i nocny tryb życia. Kisili się własnym poczuciem bezpieczeństwa. Zamknięci w domach hodowali wiarę w lokalne służby porządkowe, bo przecież powinny one chronić przed wszystkimi niebezpieczeństwami. Mylili się. Największe zło pozostawało w ukryciu aż do ostatniej chwili.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przebiegła przez ulicę, śpiesząc się do domu. Nerwowo obejrzała się naokoło i znacznie przyspieszyła. Mijana przez Ann grupka osób roześmiała się na widok jej przerażonej miny. Nie zareagowała w żaden sposób. Nie zatrzymywała się pod żadnym pozorem. Przechodziła na czerwonym świetle, trącała ramieniem przechodniów. Szybciej i bliżej. Jej mieszkanie od Pandemonium dzieliło zaledwie dziesięć przecznic.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Serce kobiety przyspieszyło, gdy usłyszała za sobą kroki. Powolne, lecz głośne. Nie oglądała się. Ruszyła biegiem, mocniej ściskając torebkę. Obracała głowę na boki. Obsesyjnie poszukiwała drogi ucieczki, która zbliżyłaby ją do mieszkania. Chryste, czy powinna tam wracać? Teraz? Pojawienie się Ann naraziłoby tylko współlokatorkę. Przystanęła na chwilę, po czym ruszyła w przeciwną stronę. Nie, nie mogła tego zrobić. Jeżeli miała umrzeć, nie uczyni tego przed frontowymi drzwiami własnego domu. To brak wdzięczności względem kobiety, która uratowała jej życie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Potknęła się na nierównej drodze. Zachwiała się, ale szybko opanowała własne nogi i na powrót pobiegła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Długo zamierzasz uciekać? Mam skrzydła, mogę cię złapać w każdej chwili.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Usłyszała tuż za plecami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Szelest potwierdził jego słowa. Z pewnością to on spowodował nagły podmuch. Wiatr rozwiał włosy kobiety, pociągając za sobą ostatnią cząstkę nadziei. Stanęła w miejscu i obróciła się. Jeżeli miała umrzeć, powinna widzieć twarz swojego zabójcy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Najpiękniejsze oblicze, najwspanialszą sylwetkę i najniebezpieczniejszą kreaturę, jaką kiedykolwiek widziała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mężczyzna stał oddalony kilka metrów od niej. Dzierżył w dłoni długi, złoty miecz, wyrzeźbiony z taką dokładnością, że wręcz onieśmielał swoim pięknem. Oręż stworzona do ścinania demonów. Broń zwalczająca zło wszechświata.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Miecz archanioła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Symbol Michaela.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/2016/10/rozdzia-2.html</link><author>noreply@blogger.com (Moira)</author><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404.post-5755455172769642945</guid><pubDate>Thu, 20 Oct 2016 14:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-04-16T13:11:05.470+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Ash</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">demon</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">klub</category><title>Rozdział 1</title><description>&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.5cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.45cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pomieszczenie przepełniała dudniąca muzyka. Annabell czuła ją nawet we własnych wnętrznościach, które nieprzyjemnie podskakiwały przy każdym kroku. Żołądek podchodził jej do gardła coraz bardziej w miarę zbliżania się do loży vipowskiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Westchnęła kilkakrotnie i obejrzała się naokoło. Czysto. Bezpiecznie.&amp;nbsp;&lt;i&gt;No, może nie do końca&lt;/i&gt;, uznała na widok barczystego, łysego ochroniarza stojącego kilka metrów na prawo od niej. Jasne światła rozjaśniły jego sylwetkę przez co zadrżała niekontrolowanie, a metalowa taca zachwiała się niebezpiecznie. Kobieta uśmiechnęła się delikatnie i ruszyła dalej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Gdzie też podziewał się ten drań? Tylko z jego powodu przyjęła posadę w knajpie o tak podejrzanej i adekwatnej do towarzystwa, które tam przesiadywało, nazwie. &lt;i&gt;Pandemonium&lt;/i&gt;&amp;nbsp;posiadało bowiem miano łącznika, pomiędzy ludźmi a demonami. Mawiano o nim, że jest stajnią Augiasza i rzeczywiście, pot i używki niemalże unosiły się w powietrzu. Śmierdziało niemiłosiernie, lecz dla piekielnych kreatur pewnie nie był to nawet zauważalny zapach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zerknęła na własne odbicie i pośpiesznie poprawiła spódniczkę. Powolnym krokiem weszła do środka pomieszczenia. Już przy samych drzwiach zachwiała się na niebotycznych obcasach, a dwójka mężczyzn ochoczo, aż nadto, pobiegła jej z pomocą. Podziękowała, po czym udała się w kierunku niewielkiego boksu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://www.blogger.com/null&quot; name=&quot;more&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kolorystyka lokalu ograniczała się do kilku odcieni szarości i krwistej czerwieni. Jak na podziemny klub, sufit znajdował się niesamowicie wysoko, a sama przestrzeń podzielona została na dwa piętra. Wyżej — miejsce dla ogółu, gdzie preferowano taniec i zabawę. Niżej — gdzie wstęp dla ludzi był zabroniony. Dostać można się tam było za pomocą demona, będąc jego towarzystwem, lub jako obsługa. Nie trzeba się domyślać, którą z możliwości wybrała Annabell.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zwykle siadał gdzieś w oddali. Przebywał w towarzystwie swojego gatunku, aczkolwiek preferował ludzkie kobiety. W ciągu kilku tygodni przypatrywała mu się z ukrycia, podczas obsługiwania innych klientów. Podchodziła wystarczająco blisko, by móc mu się przyjrzeć. W końcu był jej potrzebny, a nikt prócz niego nie podjąłby się tego… zadania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ash prezentował się nieziemsko jak na demona. Grube, czarne brwi i poważny wyraz twarzy w połączeniu z jednodniowym zarostem sprawiały, iż stawał się obiektem westchnień większości kelnerek. Włosy nosił krótko ostrzyżone. Czarne kosmyki czasem opadały mu lekko na czoło. Kontrast z jasnoniebieskimi oczyma był absolutnie idealny. Wysoki na prawie dwa metry siedział rozłożony niemal na całej kanapę z nogami skrzyżowanymi przed sobą. W prawej dłoni trzymał szklankę do połowy wypełnioną whiskey, w lewej natomiast papierosa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Tak. Ash należał do tych mężczyzn, którym się nie zakazywało.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Czarny podkoszulek ciasno przylegał do jego ciała. Opinał się na mięśniach i dodatkowo je podkreślał. Mogła dać sobie rękę uciąć, że jego skórzane spodnie skrywały niejednego gnata i prawdopodobnie także całą kolekcję sztyletów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dwa metry czystego niebezpieczeństwa&lt;/i&gt;, pomyślała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Laleczko, zapomniałaś? Tutaj — mruknął na wpół pijany, ludzki mężczyzna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skinęła głową. Nie zapomniała. Nie można było tego uczynić, gdy miało się do czynienia z tak śmierdzącym wódką typem. Tego wieczora on i jego kompani zasilili jej tabelę na ponad pięćset dolców. Być może istniała nadzieja dla niej na wygranie tego pieruńskiego konkursu, a wraz z nim dwóch dni wolnego. Potrzebowała tego i tylko ona wiedziała jak bardzo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ułożyła drinki pośrodku stolika.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Weekendy zawsze były pracowite. Właściwie Pandemonium należało do jednego z najbardziej znanych klubów w mieście. Przez trzy dni tysiące osób przechodziło przez próg drzwi wejściowych. Jeszcze więcej chętnych ochroniarze odsyłali z kwitkiem. Nawał pracy był jednak pocieszający. W takim rozgardiaszu myślenie o życiu prywatnym (lub jego braku) było niemożliwe, a to sprawiało, że praca stała się dla Annabell odskocznią od problemów. Jedyną, jakby na to obiektywnie spojrzeć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kątem oka zerknęła na demona. Rozmawiał ze znajomym, blondynem o zjawiskowo zielonych oczach. Piękno tej kreatury wręcz porażało.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Każdego dnia wmawiała sobie to samo, a zarazem z każdą godziną zwłoki traciła resztki odwagi. Chwila, w której podejdzie do niego i przedstawi mu swoją ofertę była nieunikniona, choć odkładała ją w czasie już od kilku miesięcy. Zazwyczaj rezygnowała w połowie drogi, ponieważ nogi Annabell z bliżej nieznanych jej przyczyn kierowały się w drugą stronę. O ile jej prześladowca był osobą budzącą grozę, o tyle Ash był śmiertelnie przerażający, zaś jego aura iście zabójcza. Moc promieniowała od niego. Wymagała od niej poddania, a to powodowało znaczne obsuwy w planie kobiety, gdyż nie zamierzała tego zrobić. Ani śniło jej się podporządkowywać żadnemu demonowi. Te szatany wyczekiwały tylko dogodnych sytuacji i wykorzystywały każdego, kto miał z nimi związek.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ash był jej potrzebny w jednym celu i tyle w tym temacie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Chcesz się zabawić?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ciche mruknięcie zaserwowało Ann gęsią skórkę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Uniosła brew i obróciła głowę w bok, a szklanka niemalże wysunęła się z jej lekkiego uścisku. Przełknęła ślinę i mogła dać sobie głowę uciąć, że kącik ust mężczyzny uniósł się na widok poruszającej się krtani. Zamrugała kilkakrotnie, po czym wyprostowała się. Mocniej ścisnęła tacę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Słucham? — zapytała, starając się nie myśleć o tym jak bardzo był seksowny, a tym bardziej o tym, co mógł mieć na myśli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Od trzech miesięcy przyglądasz mi się jak spłoszona wywłoka.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Więc ukrywała to niewystarczająco dobrze. Nic dziwnego, że wiedział. Był najpotężniejszym demonem w tym mieście. Musiał być, gdyż nikt inny poza nim nie wchodził w grę. Chciała jego. Konkretnie Asha, ponieważ łączyły ich wspólne interesy, choć jeszcze o tym nie wiedział. Zajęło jej dużo czasu poznanie prawdy, lecz gdy już tego dokonała, miała stuprocentową pewność, iż przy jego boku miała możliwie największe szanse na przetrwanie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie przyglądam ci się — odparła i aby wyglądać wiarygodnie, podeszła do jego stolika. Przetarła blat i zebrała opróżnione szklanki. Dokładnie osiem. Facet musiał mieć wytrzymałość tura, jeżeli po ośmiu szklankach whiskey nie leżał jeszcze pod stołem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Westchnął głośnio.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dlaczego ludzie zawsze próbują kłamać? — Nachylił się, a jego twarz nagle znalazła się nieznośnie blisko jej własnej. — Myszko, słyszę jak twoje serce przyśpiesza.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie kłamię i nie boję się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kłamała, ale nie musiał o tym wiedzieć. Zaraz… właśnie przyznał, że doskonale zdawał sobie z tego sprawę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A więc chcesz rżnięcia — odparł, podpalając papierosa. Nijak odnosił się do wielkiego neonowego znaku umieszczonego nad barem. Zakazy go nie dotyczyły, dokładnie tak jak mówił Sam.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Rozszerzyła oczy zdumiona jego stwierdzeniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Co? Nie! — zawołała. — Nie pociągają mnie demony.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Oczywiście, że cię pociągają — wymruczał prawdopodobnie najlogiczniejszą dla siebie rzecz pod słońcem — Jesteśmy jak najbardziej atrakcyjni dla kobiet. Z doświadczenia wiem, że lubią nasze duże, twarde…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;O boże, naprawdę zamierzał to powiedzieć? Trudno, teraz albo nigdy. Nabrała powietrza w płuca i wydusiła z siebie o wiele szybciej i bardziej nerwowo, niż planowała od kilku miesięcy:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Chcę zawrzeć kontrakt.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ciemna brew uniosła się. Dłoń założył na karku. Całkowicie rozluźniony przyglądał się spiętej postawie Ann, a jego oczy co kilka minut wędrowały wzdłuż kobiecej sylwetki. Nigdy jeszcze nie była aż tak bardzo świadoma swojego stroju: czarnej, obcisłej sukienki oraz krwistoczerwonych, wysokich butów na szpilce. Sam wymagał tego stroju. Jak wielokrotnie wypominał był&amp;nbsp;&lt;i&gt;to klub dla demonów i, do cholery, kelnerki miały&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;być gorące jak samo, pieprzone piekło&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jaja sobie robisz? — Dym powoli opuścił jego usta. — To jakaś pierdolona, ukryta kamera czy inne gówno?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zmarszczył brwi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie — przekonywała go. — Chcę tylko zawrzeć kontrakt&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Słodziutka, nie jesteś na czasie, już nie zawieramy kontraktów. — Ciężkie buty mężczyzny wylądowały na stole, zaś sylwetka odchyliła się do tyłu. — Masz do wyboru. Wysuszę cię do suchej nitki albo, zanim umrzesz, wyrucham cię tak, że będziesz pamiętała to nawet po śmierci.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;To było w ogóle możliwe? Pamiętać seks po śmierci. Ciekawa opcja, lecz problem kobiety nie posiadał natury seksualnej. Byłoby to wielkim ułatwieniem, gdyby seksualność Ann zagrażała jej życiu, zamiast, równie niebezpiecznego co Ash, prześladowcy. Niezwykle osobliwego typa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Posiadasz takie zdolności? — zapytała mimowolnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jesteś zainteresowana? — zaciekawił się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kąciki pełnych warg wygięły się w najwspanialszym uśmiechu, jaki kiedykolwiek widziała. Chryste, był wspaniały. Zwłaszcza, kiedy napiła ramiona i posłał jej uwodzicielskie spojrzenie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie — odpowiedziała zgodnie z prawdą… po części.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;To spływaj, dopóki nie narobiłaś jeszcze w majtki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Powieki przesłoniły jego przeszywające oczy. Gęste rzęsy rzucały cień na policzki. Mimowolnie zacisnęła dłoń w pięści i odstawiła tacę na stolik obok, lepiej było nie narażać jej na przebywanie w tym boksie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Już ci mówiłam, nie boję się — odpowiedziała głośno i niezwykle mocno przekonana o prawdziwości swych słów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A ty przy swoim. Mam pokazać kły, żebyś w końcu się odczepiła? — Strzepnął lekko popiół.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mrugnął do niej. Jak na kogoś, kto był zirytowany jej obecnością, w ogóle tego po sobie nie okazywał. Nie poruszył się ani o milimetr, nie drgnął. Nawet ekspresja jego twarzy nie uległa zmianie. Siedział rozluźniony, jakby przekonany o swojej wartości. Zupełnie ignorował wszystkich naokoło, aż w końcu rzucił krótkie spojrzenie na bar, przez co natychmiast uczyniła to samo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Mężczyzna, z którym rozmawiał, nim do niego podeszła, opierał się łokciami o ladę. Z lekkim uśmiechem przysłuchiwał się barmanowi, a błękitny kieliszek kołysał między palcami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Potrzebuje twojej pomocy — wyszeptała. — Naprawdę jej potrzebuję, jak niczego innego w tej chwili.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Ale ja nie potrzebuję pomagać tobie — uniósł głos. — Zmykaj. Albo nie, przynieś mi jeszcze raz to samo…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wyciągnął przed siebie pustą szklankę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Słuchaj, siedzisz tu codziennie… — zaczęła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;No tak, mam za darmo to korzystam i lubię ten lokal. Wiesz… — rzucił sarkastycznie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;…&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;dzień dnia widzę cię, jak szukasz rozrywki… — kontynuowała mimo wszystko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;…&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;całkiem niezłe laski się tutaj kręcą…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;…&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;i sądzę, że mój przypadek jest dostatecznie interesujący.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Myślisz, że ta ruda ma na sobie czarną bieliznę? Mam na jej punkcie totalnego świra.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Pokręciła głową. O boże, to było trudniejsze, niż podejrzewała. Znacznie. Nie sądziła nawet, by zdołała dojść do sedna sprawy. Nie kiedy mówił od rzeczy i uporczywie przerywał jej każdą próbę zabrania głosu. Poza tym zupełnie nie rozumiała jego zachowania. Był zbyt beztroski, zbyt otwarcie kontynuował rozmowę. Większość jego gatunku nie zachowywała się tak nonszalancko. Zwykle omijali ją obojętnym wzrokiem, chyba że akurat w tej chwili zażyczyli sobie szybkiego posiłku. Wielokrotnie widziała martwe ciała swoich znajomych leżące w śmietniku przy wyjściu na tyły klubu. Osuszone z krwi, często z powyrywanymi kończynami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Słuchasz mnie? — zapytała z wyraźną irytacją, przerywając natłok myśli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Coś mówiłaś?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Chryste, co jest z tobą nie tak? Nie dajesz mi nawet dojść do głosu — warknęła.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Skarbie, zrozum, z kontraktu nici. Nie wiąże się z pół-demonami, sprawiacie za dużo kłopotów — zamilkł na chwilę i okręcił zgrabnie dogasającego papierosa pomiędzy środkowym, a wskazującym&amp;nbsp;palcem. — Jedyne co mogę ci dać to niezłą zabawę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zabawa z tobą nie rozwiąże mojego problemu, a anioł zetnie moją głowę jeszcze przed świtem — zamyśliła się. — Albo ty go wyręczysz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Przypomnę ci jedynie, że anioły są&amp;nbsp;&lt;i&gt;egzekutorami&lt;/i&gt;&amp;nbsp;— mruknął, zaciągając się dymem. — Najwidoczniej twój czas dobiegł końca. Wierz mi, to wcale nie jest takie straszne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie chcę umierać… — wyszeptała mimowolnie przerażona.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wzruszył ramionami i wyprostował plecy. Annabell uniosła brew na widok stopy, która gwałtownie drgnęła, a popielniczka, jak dotąd spoczywająca pośrodku stolika, wystrzeliła w kierunku Asha i wylądowała przy jego udzie na czerwonej kanapie. Zamrugała zaskoczona, nie widziała nawet kiedy się poruszył. A może jedynie wykorzystał czas, kiedy światło oświetliło inny kąt sali, aby ją zmylić?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie ty jedna. Jezus też nie chciał. — Dmuchnął kobiecie prosto w twarz. — Nie zdążyłem na przedstawienie, ale znam plotki. Opowiedzieć?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Kiedy zapalił kolejnego papierosa?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Świetnie. Nie chcesz, rozumiem. Twoja strata, wezmę kogoś innego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Zuch dziewczynka. Zasłużyłaś na lizaka.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Po czym na powrót opadł na oparcie i z zamkniętymi oczyma delektował się swoim nałogiem.&amp;nbsp;&lt;i&gt;A niech mu dupą wyjdą te pety&lt;/i&gt;, pomyślała z rozgoryczeniem. I co teraz? Do kogo powinna się zwrócić? Klub przepełniony był demonami, aczkolwiek nikt poza Ashem nie byłby zainteresowany misją samobójczą. Błąd, jego również ani trochę nie ciekawiła propozycja Ann.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Podłamana na duchu wróciła do baru i odstawiła tacę pełną szklanek na ladę. Barman natychmiast pojawił się przy niej. Uśmiech zaigrał na jego twarzy. Bez słowa odebrał brudne naczynia, po czym zerknął na nią to znów na Asha, teraz zajętego rudą koleżanką.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Nie poszło tak, jakbyś sobie tego życzyła, co? — zapytał. — Ash jest raczej trudnym facetem w obsłudze, kiedy nie ma nastroju.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;A ma go kiedykolwiek? — wydusiła z nadzieją.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jakby mało było tego, że wygłupiła się już wystarczająco mocno. Ani śniło jej się podejść do niego ponownie. Po kiego grzyba w ogóle zaczynała tę rozmowę? Ba, lepszym pytaniem było, po co ją w ogóle kontynuowała? Nie robił nic prócz bawienia się w kotka i myszkę, przy czym jej rola w tej grze była tak oczywista jak to, że następnego dnia wzejdzie słońce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Wytatuowane ręce Ciana pojawiły się w zasięgu wzroku Annabell. Uniosła głowę i założyła za ucho jasną grzywkę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Słuchaj, lepiej daj sobie z nim spokój — zaczął delikatnie. — To świr, serio, nawet mój gatunek za nim nie przepada.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Chyba źle to zrozumiałeś — wymamrotała. — Potrzebuje go, nic więcej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Długie włosy opadły mu na ramiona, gdy przechylił głowę i posłał kelnerce powątpiewające spojrzenie. Zaśmiał się krótko pod nosem, natomiast jego dłoń chwyciła podbródek Ann, a kciuk&amp;nbsp;delikatnie&amp;nbsp;potarł szyję.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;—&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Jesteś zbyt mądra na wplątywanie się takie gówno. Nie popełniaj tego samego błędu co koleżanki. — Skinął głową w kierunku rozchichotanej Jill.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Dziewczyna siedziała na kolanach czarnoskórego faceta i głaskała go po udzie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Cian był demonem. Niskiego szczebla co prawda, lecz na tyle silnym, aby Sam mógł zatrudnić go w swojej budzie i przestać zajmować czas na prowadzeniu bezsensownych rozmów kwalifikacyjnych. Od kilku lat to on zatrudniał kelnerki i obsługę lokalu. Nigdy nie rozumiała, dlaczego chciał mieć z tym wszystkim cokolwiek wspólnego. Zdawał się nawet lubić tę pracę. Jaka szkoda, że nie mógł jej pomóc.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;Świr czy też nie, Ash był silny i tylko to się liczyło. A właściwie liczyło się do kilku chwil wcześniej, ponieważ raz spławiona nie zamierzała próbować ponownie. Może miał rację. Być może śmierć nie była taka straszna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #555555;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 8pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Za to piekło z pewnością już tak&lt;/i&gt;, pomyślała, gdyż nie ulegało wątpliwości, że to właśnie tam trafi po śmierci. Gdzie miejsce wszystkich demonów i ich pochodnych. Bycie pół-demonem na ziemi było do dupy. Za to w samym piekle musiało być gorsze od rzeżączki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;justify&quot; style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.5cm;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 0.4cm; margin-bottom: 0cm; text-indent: 0.8cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/2016/10/rozdzia-1_93.html</link><author>noreply@blogger.com (Meg Anflyn)</author><thr:total>7</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8667463780598767404.post-5795397488164385057</guid><pubDate>Thu, 20 Oct 2016 14:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-04-06T20:38:37.810+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wstęp</category><title>Wstępnie</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wiecie co? Jestem samobójcą. Wymyśliłam sobie, że zacznę pisać opowiadanie autorskie. O czym to jest? Zajrzyjcie tutaj &amp;gt;&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/p/cyrograf.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;(WKLIKAJ CHUJA)&lt;/a&gt;. Co mogę powiedzieć to to, że jest to prawdopodobnie historia kilkuczęściowa, lecz każda część będzie opisywać losy innych bohaterów. Ci pojawią się już w Demonie stróżu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;I wiecie co? Boję się. Rany boskie, nigdy się tak nie bałam publikować, bo właściwie wszystko, co zostanie zawarte w treści, będzie moim wymysłem i obawiam się waszej reakcji i tego czy chujoza nie wyjdzie, jak zostanie przyjęte, czy ktokolwiek się tym zaciekawi. Byłoby mi szalenie miało. Naprawdę bym się cieszyła, gdyby znalazł się ktoś, kto serio polubi Asha i Ann. Z osobna i razem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Mam nadzieję, że nie spierdolę. Obiecałam sobie zwięzłość i ścisłość. Ustaliłam próg, do którego mam pisać. Pokminiłam wiele. Styl pisania, swoje zawzięcie, chęci, umiejętności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ach, zobaczymy. Proszę was tylko o jedno. Wypisujcie mi proszę w komentarzach wszystkie błędy, które rzucą wam się w oczy. Należę do osób wiecznie dążących do perfekcji i naprawdę mam ambicję, aby doskonalić swoje umiejętności.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zatem, no, nie przedłużajmy.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Tymczasem, booyah!&lt;/div&gt;</description><link>http://pandemonium-uczuc.blogspot.com/2016/10/wstepnie.html</link><author>noreply@blogger.com (Meg Anflyn)</author><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>