<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759</atom:id><lastBuildDate>Sun, 09 Feb 2020 06:49:54 +0000</lastBuildDate><category>depresja</category><category>panika</category><category>praca nad sobą</category><category>okaleczanie</category><category>rozmowa</category><category>strach</category><category>depresja łagodna</category><category>pewność siebie</category><category>plany</category><category>pozytywne myślenie</category><category>próby samobójcze</category><category>remisja</category><category>wstyd</category><category>zapominanie</category><category>ChAD</category><category>ChAJ</category><category>alkohol</category><category>anoreksja</category><category>błędy</category><category>ciało</category><category>dieta</category><category>etapy depresji</category><category>lęki</category><category>nawroty</category><category>negatywne myślenie</category><category>obiektywne myślenie</category><category>obniżenie nastroju</category><category>początki</category><category>podwyższenie nastroju</category><category>pokonać strach</category><category>pomoc</category><category>porady</category><category>poznanie siebie</category><category>problemy</category><category>psycholog</category><category>pustka</category><category>relacje</category><category>samotność</category><category>spokój</category><category>terapia</category><category>udawania</category><category>uzależnienie</category><category>wady</category><category>zalety</category><category>zapamiętuj</category><category>znaki</category><category>agresja</category><category>akupunktura</category><category>amok</category><category>autoagresja</category><category>brak kontroli</category><category>cisza</category><category>depresja ciężka</category><category>dwubiegunova</category><category>fobie</category><category>gniew</category><category>gra</category><category>hipomania</category><category>hobby</category><category>koncentracja</category><category>kontrola</category><category>korzyści</category><category>kłamstwa</category><category>lęk</category><category>medytacje</category><category>metody</category><category>motywacja</category><category>myśli samobójcze</category><category>nadzieja</category><category>pasję</category><category>pośpiech</category><category>praca z kimś</category><category>presja</category><category>proste czynności</category><category>przyjaciele</category><category>przyszłość</category><category>próby</category><category>psychiatra</category><category>psychika</category><category>pytania najczęstsze</category><category>schudnięcie</category><category>sport</category><category>stan fizyczny</category><category>stanie z boku</category><category>stres</category><category>toksyczne relacje</category><category>toksyczność</category><category>unikanie prawdy reakcje obronne. lenistwo</category><category>waga</category><category>wizyta</category><category>wróg</category><category>wsparcie</category><category>wszystko na raz</category><category>wszystko od razu</category><category>wyciszenie</category><category>wysiłek</category><category>wywiad</category><category>zaburzenia</category><category>zainteresowanie</category><category>zdrowie</category><category>znajomi</category><title>Dziennik afektywnej </title><description>Zdecydowałam się założyć tego bloga w celu pewnego rodzaju kuracji dla siebie i możliwe jakiejkolwiek pomocy ludziom, którzy przeżywają to co ja lub ich bliscy i nie wiedzą jak taka osoba się czuje. Jestem Rosie. Jestem afektywna. Mam depresje i to właśnie wokół niej, ale i nie tylko będzie kręcił się blog. Z biegiem czasu będą tu posty o tym jak wygląda samodzielna walka z tą chorobą, a także innymi rzeczami. </description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Rosie)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>24</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-2063534089236203947</guid><pubDate>Sun, 19 Aug 2018 16:10:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-08-20T06:13:44.603-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">błędy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">obiektywne myślenie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">plany</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">poznanie siebie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pozytywne myślenie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca nad sobą</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">remisja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">spokój</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zapamiętuj</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zapominanie</category><title>Jak sobie radzić z zamartwianiem się?</title><description>&lt;i style=&quot;background-color: white; color: #cc0000; font-family: &amp;quot;helvetica neue&amp;quot;, helveticaneue, arial, sans-serif; font-size: 15px;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; “Jesteśmy tu na jakiś czas, któregoś dnia szlag nas trafi&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style=&quot;background-color: white; color: #cc0000; font-family: &amp;quot;helvetica neue&amp;quot;, helveticaneue, arial, sans-serif; font-size: 15px;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;to po co tak traktować wszystko poważnie.”&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;— Maria Czubaszek&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style=&quot;background-color: white; border-left: 3px solid rgb(238, 238, 238); font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; font-size: 15px; margin: 1em 0px; padding-left: 20px;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-cmrQ5cln270/W3P9CCmH7vI/AAAAAAAAEFI/DP54XndOGWs1W_qSeN4W5OUjg-5huuGiQCLcBGAs/s1600/cannon%2Bfrancja%2B654.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1051&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-cmrQ5cln270/W3P9CCmH7vI/AAAAAAAAEFI/DP54XndOGWs1W_qSeN4W5OUjg-5huuGiQCLcBGAs/s320/cannon%2Bfrancja%2B654.jpg&quot; width=&quot;208&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Francja- Cap Esterel, 2018r.&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote style=&quot;background-color: white; border-left: 3px solid rgb(238, 238, 238); font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; font-size: 15px; margin: 1em 0px; padding-left: 20px;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Mam pięć swoich zasad, którymi pragnę się dzisiaj z Wami podzielić. To takie reguły tego jak staram się żyć i wydaję mi się, że odkąd mam remisję mogę śmiało powiedzieć, że udaje mi się je przestrzegać. Niektórzy ludzie mówią, że zasady są potrzebne, aby żyć jak należy. Inni, że bez nich żyję się pełniej.Moim zdaniem każdy ma jakieś zasady tylko o nich nie wie, bo może ich dokładnie nie określił, ale motto ,,Żyć jakby jutra nie było&#39;&#39; także jest jakąś zasadą, prawda? ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style=&quot;background-color: white; border-left: 3px solid rgb(238, 238, 238); font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; font-size: 15px; margin: 1em 0px; padding-left: 20px;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;1. To my kształtujemy swoje życie&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;No właśnie my sami. Nie wiem czemu człowiek często mówi na coś co ma wpływ ,,Tak chciał los&#39;&#39;. Trzeba rozróżniać to co od nas zależy, a co nie. Większość sytuacji do jakich dochodzi w naszym życiu jest spowodowanych przez nasze decyzje. Nawet takie najmniejsze wydające się nic nie znaczące.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Kiedy byłam z przyjaciółką we Francji, patrzyłyśmy się jak mieszkaniec lepi naczynia z gliny. Wokół było pełno ludzi, zwłaszcza dzieci. Gdy teraz sobie o tym myślę widzę już nie tylko piękno w zwykłej dla tego Pana codzienności, ale coś co jest ukryte głębiej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Ludzie zwykle patrzą jak ktoś kształtuje swoje życie, zapominając o tym, że oni także mogą ulepić swoje szczęście.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Oglądamy innych zdjęcia, filmiki, przysłuchujemy się rozmowom z myślami podziwu i nutką zazdrości. Po co? Mamy wrażenie, że jak ktoś osiągnął coś- ma super figurę, dobrą pracę, pieniądze, miłość, jest pewny siebie czy uzdolniony w jakimś kierunku to, to wszystko przyszło mu same. Nie. Oni po prostu wybrali być na miejscu tego Pana, a nie gapiów.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Przestali się patrzeć na innych i zrozumieli, że to w nich są wszystkie&amp;nbsp;im potrzebne narzędzia. A Ty po której stronie jesteś?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;2. Przeszłość jest czymś niezmiennym, lecz także dobrym nauczycielem&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Było wiele porównań do tego, że nie warto żyć przeszłością. Nie widzi się tego co jest teraz i przegapia się chwilę. Ja powiem krótko co mi pomaga.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Jeżeli jesteś pewny, że nic co jest przeszłością nie możesz zmienić, bo już wszystko co było możliwe zrobiłeś, to zamknij drzwi&lt;/b&gt;. Wyciągnij wnioski i zapomnij.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; Daj odjechać w spokoju temu pociągowi, który już ci uciekł. Nie wróci się specjalnie po ciebie. Twoje przekleństwa, rozmyślania, że zdążyłbyś gdybyś wcześniej się spakował albo nie zatrzymał się w tym sklepie, by kupić coś do jedzenia.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Obwinianie się za coś co było, a nie masz na to już wpływu nic nie da pozytywnego.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Jedynie stracisz energię i zapał, aby pomyśleć gdzie znajdujesz się teraz. Zamiast się rozglądać za kolejnymi pociągami i powiedzieć ,,trudno, złapię następny&#39;&#39; ciągle myślisz o tamtym starym. Nie zauważasz nawet tych, które są tuż obok i czekają na ciebie. Ale ileż mogą one na ciebie czekać?&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Tak jest ze wszystkim. I z miłością, gdzie wiesz, że już nie ma nadziei, zrobiłaś wszystko co trzeba.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Po prostu zaakceptuj to, że pociąg z nią odjechał. Nie obwiniaj się, rozejrzyj się gdzie jesteś, może już stoi następny? Jeśli nie, na pewno jest na tablicy ogłoszeń.&amp;nbsp;Wystarczy poczekać&lt;/b&gt;. To także dotyczy nowej pracy, wyboru kierunku studiów, sukcesów w swoich zainteresowaniach czy relacjach. Najpierw daj z siebie wszystko, a jeśli wiesz, że to co było nie wróci, nie obwiniaj się. &lt;b&gt;Skoncentruj się na tym by nie popełnić starych błędów i idź dalej.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;3. Przyszłość to coś niepewnego, dlatego dłuższe planowanie jej nie ma sensu&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Znacie takich ludzi, którzy całe życie planują? Ale nie takich co planują i spełniają swoje oczekiwania. Takich co planują, że za 10 lat kupią dom i nic w tym kierunku nie robią. Takich co mówią, że pojadą w podróż dookoła świata, nie znając jak to się mówi swojego podwórka?&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Zbyt wiele czasu tracimy na planowaniu.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Planowaniu pięknego mieszkania, cudownej podróży za rok, zapisania się na siłownie czy taniec, kupieniu sukienki, zrobieniu fryzury. Wiecie co jest najgorsze? Większość z nas planuje i kompletnie nic nie robi w tym kierunku. Myśli i myśli, rozmarza się i tyle.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Nie podejmuje decyzji, tylko wyobraża sobie przyszłość.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Nauczyłam się, że jeżeli już na czymś mi zależy podejmuje działanie od razu. Z reguły później coraz większe nachodzą nas wątpliwości.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Najpierw wybrałam się na jeden kierunek, tak po prostu od razu. Zaryzykowałam i wybrałam tylko jeden i jedną uczelnie. Pomyślałam sobie: ,,Lubię robić to co z nim związane to czemu by nie&#39;&#39;? Potem zaś zobaczyłam, że to nie tak jakbym chciała. Może i nadal chce to robić, ale nie lubię tracić czasu na nieprzydatne czynności skoro wiem, że mogę to samo osiągnąć sama. Zaczęłam, więc panicznie się zastanawiać czy rzucać studia i iść do pracy? A może inny kierunek? Ale jaki? Co ja chce robić? I gdy w końcu po paru dniach intensywnego wsłuchiwania się w samą siebie, zobaczyłam, że rozwiązanie zawsze było obok. Dlaczego bałam się spełnić marzenia o nauce hiszpańskiego i wyjechaniu z kraju? Mogę przecież połączyć wszystkie moje pasję, dzięki temu rozwiązaniu. Od razu, więc znów zaryzykowałam jednym strzałem i dostałam się tam gdzie chciałam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jeszcze parę lat wcześniej nigdy bym tak nie zrobiła. Myślałabym o tym jak to chce umieć ten język i spełniać marzenia, ale na myśleniu by się skończyło. Potem gdy przyszła remisja i praca nad sobą zrozumiałam, że&amp;nbsp;&lt;b&gt;liczy się malutki moment ten, w którym jestem teraz. Ten który później decyduje o kolejnych.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;W końcu lepiej przeżyć coś i dostać czasem w kość niż myśleć jak to będzie kiedyś, prawda&lt;/b&gt;? I ostatnia informacja co do tego punktu- to kiedyś tak naprawdę może być jutrem. Jutro może być tym końcem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;4. Nikt nie jest w stanie zmienić nas bez naszej woli&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Opinie mają wielki wpływ na innych. Ja akurat należałam do osób, których nie wiele obchodzi zdanie innych. Jednak jak każdy chciałam być akceptowana przez społeczeństwo jakie mnie otacza. Teraz?&amp;nbsp;&lt;b&gt;Zrozumiałam, że dopóki żyje ze sobą samą w zgodzie to tych wokół mnie wybieram ja.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;I wybieram mądrze. Bo wiem, że to z ich zdaniem chce się liczyć, a reszta? To tylko epizody w moim życiu o których zaraz zapomnę. Gdyby tak się zastanowić to naprawdę przejmujesz się tym, że ktoś cię nazwie obraźliwie czy powie coś negatywnego? Pozwalasz, by to oni decydowali o tym jak się czujesz?&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wiecie dlaczego ci co są pewni siebie, mają gdzieś słowa nie życzliwych im ludzi? Bo znają siebie.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Bo wiedzą, że jedynymi osobami, których warto słuchać są ci co mogą im ufać. Bo ich chcą mieć u boku i oni są prawdziwi.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Czasem osoby pewne siebie łatwo można pomylić z aroganckimi. Ale jest granica. Osoba pewna siebie nie powie nic negatywnego o innych z taką łatwością jak to przychodzi aroganckim. Ona po prostu pilnuję swojego nosa i dlatego jest szczęśliwa. Aroganci chcą by ich wychwalano i dlatego lubią niszczyć innych. To oni najczęściej sprawiają, że czujesz się podle. Albo oni albo ci co tłamszą swoje kompleksy w taki sposób. Jeżeli raz okażesz słabość, a te piranie wyczują to, zasmakują się w Twojej krwi. Będą wiedziały, że jesteś łatwym kąskiem. Piranie mogą się zmieniać, ale Ty również.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Możesz się postawić i im nie pozwolić. Niech się ciebie boją i nie zbliżają. Czują przed tobą respekt.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47; font-style: italic;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #741b47;&quot;&gt;5. Największym przyjacielem i najgroźniejszym wrogiem jesteśmy my sami&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #a64d79;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; To zasada jaką pojęłam będąc w pierwszej remisji. Przez 5 lat miałam siebie za najgorszego wroga. Depresja o to zadbała. Trzymała mnie jak najbliżej siebie. Nie chciała puszczać i raz co raz karmiła mnie swoimi czynami i słowami tak, abym pozbawiła się w sobie godności, abym się nienawidziła.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Im gorzej się czułam ze sobą, tym ona mocniej działała.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Aż straciłam zaufanie do siebie, straciłam godność i jedyne co widziałam w sobie to odrażającą i tchórzliwą osobę.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Po 5 latach przyszły mieszane stany. Punkt kulminacyjny mojej choroby wielkie załamanie nerwowe, które zmieniło się w długie huśtawki nastrojów. Nagle w jednej chwili zmieniłam o sobie myślenie. Zaczęłam wręcz się uwielbiać. Uważałam, że jestem piękna i wszystko jest we mnie idealne. Czułam się pewna siebie, piękna, inteligentna i silna. Wiedziałam, że otrzymam wszystko co chce, bo na to zasługuje. Po takim stanie człowiek, który był 5 lat w mroku szybko się uzależnia od niego, a potem łup i znowu wracasz do cienia, bez światła. I nagle znów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Kiedy wreszcie się wszystko uspokoiło zrozumiałam, że chce być taka jak wtedy, ale zdrowa&lt;/b&gt;. Zaczęłam więc przemianę ze swojego największego wroga w największego przyjaciela.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Wyrzuciłam ludzi szkodzących mi, rozwiązałam problemy lub znalazłam recepty na&amp;nbsp;nie&lt;/b&gt;. I przeszłam do trudniejszego etapu mojej przemiany.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Tolerancji.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Gdy wreszcie podałam sama ze sobą dłoń, było mi lżej. Powolutku zaczęłam zauważać swoje zalety. Tolerowałam to jaka jestem, jednak&amp;nbsp;&lt;b&gt;akceptacja&amp;nbsp;&lt;/b&gt;przyszła z czasem. Dopiero na jej etapie zaakceptowałam się od swojej orientacji, aż po to jaka jestem i jak wyglądam. Ten etap już był miły. W moich własnych oczach przestałam być dla siebie wrogiem, a zaczęłam kumplem.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Kiedy już naprawdę polubiłam siebie taką jaką jestem weszłam na poziom miłości.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Nadal mam zawahania w niektórych momentach, ale już definitywnie lubię ze sobą przebywać, mam do siebie zaufanie, podobam się sobie i znam swoją wartość. Bałam się jak zniosę epizod, ale jak przyszedł i stanął ze mną do kolejnej ,,walki&#39;&#39; było mi łatwiej.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Był krótszy i lżejszy, bo posmakowałam wolności i swojej własnej miłości.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;Na koniec powiem tak: stwórzcie własne zasady. Nie od razu. Z czasem je dostrzegajcie i trzymajcie się ich. Pamiętajcie o swoich sukcesach. Trzymajcie się zaufanych ludzi i pracujcie nad sobą, a wszystko będzie lżejsze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, HelveticaNeue, Arial, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;Rosie&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2018/08/jak-sobie-radzic-z-zamartwianiem-sie.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-cmrQ5cln270/W3P9CCmH7vI/AAAAAAAAEFI/DP54XndOGWs1W_qSeN4W5OUjg-5huuGiQCLcBGAs/s72-c/cannon%2Bfrancja%2B654.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>9</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-3336069125606921910</guid><pubDate>Mon, 18 Jun 2018 15:06:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-06-18T10:14:40.589-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">negatywne myślenie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panika</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">plany</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pozytywne myślenie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pośpiech</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca nad sobą</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wszystko na raz</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wszystko od razu</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zapamiętuj</category><title>Co nas ogranicza w cieszeniu się życiem? </title><description>&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-C3L4FRv7MXg/Wyev6siL-rI/AAAAAAAAEDQ/Vt2GbNDOCNkk3XI2NUV4e512QpWIRQkyQCEwYBhgL/s1600/IMG_5621.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;425&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-C3L4FRv7MXg/Wyev6siL-rI/AAAAAAAAEDQ/Vt2GbNDOCNkk3XI2NUV4e512QpWIRQkyQCEwYBhgL/s640/IMG_5621.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Człowiek Orkiestra- Lublin, 2018 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;,,Wiecznie w biegu, wiecznie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt; nie mamy dla siebie czasu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; A wystarczy na chwilę zatrzymać się&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; i zobaczyć co tak naprawdę&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;od dawna nam umyka.&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Istnieją trzy czynniki, które spowalniają naszą pracę, przynoszą mniejsze efekty i powodują, że zapominamy po co żyjemy. Są to:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;color: #274e13; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;Pośpiech&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;color: #274e13; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;Wszystko chce naraz i od razu&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;color: #274e13;&quot;&gt;Życie to tylko praca, dom i chwilowe wyrywanie się z codzienności&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Dlaczego one? Wiem, że gdy je przeczytałeś pomyślałeś, że to bardzo prawdopodobne. I jestem pewna, że każdy kiedyś się o tym przekonał lub przekona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #4c1130; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #a64d79; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pośpiech im szybciej każe Ci coś zrobić, tym mniej Ci się udaje&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #4c1130; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Kiedyś byłam strasznie zestresowaną osobą. Bardzo dużo się śpieszyłam. Nie wyrabiałam ze wszystkim co mam robić. Wiedziałam, że muszę, ale zanim się brałam za moje czynności ogarniało mnie przerażenie ,,OD CZEGO JA MAM ZACZĄĆ?&#39;&#39; &lt;b&gt;Lista rzeczy wydłużała się, a czas leciał wydawałoby się, że coraz szybciej. &lt;/b&gt;Nie byłam osobą, która umie sobie organizować czas. Nie wiedziałam co jest ważne, a co mniej ważne. Moje życie to był chaos. Mama od małego mi powtarzała&lt;b&gt; ,,Masz zorganizowane czynności to i Twoje życie jest poukładane&#39;&#39;.&lt;/b&gt; Miała rację.&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przekonałam się, że najważniejsze to nie zostawiać wszystkiego na później. Trzeba patrzeć w przyszłość. Kupić kalendarz albo sobie zapisywać na karteczce wszystko co mam zrobić np. w tym tygodniu. Wtedy wiemy co jest ważniejsze, a co mniej. Ile sił mi potrzeba i ile czasu na daną czynność. Na ile odpoczynku mogę sobie pozwolić. Organizacja swojego życia jest bardzo ważne. Jeżeli wiem, że zaczynam ranek od nawyków i z góry wiem ( bo wcześniej oto zadbałam) co chce dziś zrobić idzie mi sprawniej i mam więcej czasu wolnego. Nie zawsze udaję się wszystko osiągnąć, ale to nic. Jeżeli wiesz, że zrobiłeś/ zrobiłaś chociaż parę punktów ze swojej listy wiesz że i tak będzie Ci łatwiej. Polecam także mieć nawyki, o których napiszę w następnym poście. Pozwalają one przyzwyczajać się do zorganizowanego życia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Myślisz, że jak będziesz miał zorganizowane życie to będzie wtedy one pozbawione zabawy i spontaniczności? Zdziwię Cię. Nabierze je ono. &lt;b&gt;Człowiek potrzebuje mieć w życiu czegoś stałego, wtedy łatwiej mu przystosować się do nowości.&lt;/b&gt; Nie jest to wcale zamykanie się na życie niespodziewane, czy brak przygód. Wielu ludzi myśli, ze organizacja to brak spontaniczności. &lt;b&gt;Organizacja pozwala nam zbierać coraz to ciekawsze doświadczenia&lt;/b&gt;. Podam przykład odnośnie pośpiechu. Wiesz, że masz dzisiaj zrobić wiele: nauka, porządki, praca, może dzieci, może jakieś projekty. Stwierdziłeś, że zabierzesz się do tego później bo masz czas. Nagle nim się obejrzałeś tego czasu zabrakło. Musisz to zrobić w tym momencie. Już nie masz w ogóle wyboru. Siadasz i nagle dzwoni przyjaciel. Mówi Ci, że planują wyjazd taki spontaniczny w jakieś miejsce, w którym jeszcze nie byłeś. Chciałbyś od razu rzucić swoją robotę, ale wiesz, że albo szef Cie zwolni jak tego nie zrobisz lub zawalisz egzamin. Odmawiasz. Przez resztę przygotowania tej czynności, myślisz o tym jak oni się bawią, co robią. Czy wzięli kogoś nowego? Nie dajesz z siebie wszystkiego. Gdybyś zrobił to wcześniej,spontaniczny wypad byłby czymś, co by dodało Ci energii na następne dni i kolejnym wspomnieniem w Twojej pamięci.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #a64d79;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Muszę zrobić to, ale chce jeszcze to! O a może tamto jeszcze...?&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Znasz to? Ludzie z natury chcą mieć wiele rzeczy na raz. Może tak jest od małego. Dziecko zwykle prosi rodziców o parę zabawek, wymyśla parę zabaw i bawi się z wieloma dziećmi. Jego malutki umysł prężnie wybiera to co by chciało, ale najczęściej nawet jak wybierze jedno, cicho myśli kiedy będzie miało drugie. Jeżeli ma wybór nie umie się zdecydować. Często tak miałam będąc małą dziewczynką. Chciałam mieć telefon, ale przecież tablet też chce. Chwilę później już wiedziałam, że aparat fotograficzny też będzie świetny. Tata pytał czy już wybrałam. A ja kompletnie nie wiedziałam co chce bardziej. Skupiłam się na wszystkich trzech rzeczach, zamiast na jednej. &lt;b&gt;Czasem bywało tak, że miałam kilka rzeczy, a korzystałam z jednej, bo nie było czasu na pozostałe&lt;/b&gt;. Potem o tym zapominałam.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Tak samo było z czynnościami, które wykonywałam. Zastanów się czy tak nie masz. Podoba Ci się kilka rzeczy na raz, nawet nie wiesz która, ale już z góry próbujesz realizować je w tym samym czasie. Czytanie książki i intensywny trening? Tylko po to by, było szybciej i byś mógł wykonać obie.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Skupisz się na jednej z dwóch rzeczy, druga zaś zostanie zaniedbana. Nie myśl o tym, że nie będziesz miał kiedyś na coś czasu, zakładaj, że na wszystko jest czas w odpowiednim momencie. &lt;/b&gt;Wybierz tą rzecz, która była jako pierwsza. Może to tatuaż, a może jednak zapisanie się na kurs czy wyjazd? Jeżeli wiesz, że to jest coś co od dawna siedzi w Twojej głowie zrób jako pierwsze, resztę zostaw na później.&lt;b&gt; Zorganizuj sobie dzień, a okaże się, że organizujesz sobie całe życie.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #a64d79;&quot;&gt;Życie to wszystko, to zapach kwiatów kiedy idziesz, to uśmiech od nieznajomego to deszcz spływający Ci po ciele&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Kiedyś myślałam tak jak inni. Myślenie, że życie to tylko to aby mieć pracę, bliskich ludzi obok, skończoną szkołę i czasem wyrywanie się z tego świata codzienności jakimś wyjazdem, spotkaniem z przyjacielem czy wyjściem na imprezę. To brzmi tak smutno. Jeżeli poczułeś, że też tak się czujesz, rób wszystko by tak nie było. Ludzie się spieszą i biegną na czerwonym, mimo że nic się nie stanie jak się spóźnią, a kto wie może wtedy coś się uda komuś pomóc, a może coś się dostrzeże. Całe dnie człowiek pracuje, czy się uczy. Jest zmęczony i każdy jego dzień wydaje się być taki sam. Może z tymi wyjątkami spotkań. Dlaczego więc nie sprawi, że będzie w nim chociaż jedna rzecz miła, nowa, zaskakująca?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Weź aparat i rób zdjęcia. Idź na spacer i podziwiaj niebo. Pójdź do kawiarni i nie myśl o swoim życiu. Nie myśl o planach. O przyszłości. O przeszłości&lt;b&gt;. Myśl o tym co teraz robisz i gdzie jesteś. Niech to Cię pochłonie całym sobą. &lt;/b&gt;Wypij kawę i porozmawiaj z obcą osobą nawet przez chwilę. Siądź na ławce i poczytaj książkę. Niech przeniesie Cię w ten świat. Rozkoszuj się słońcem i wiatrem i tym, że jesteś tam gdzie jesteś. Pograj na gitarze czy potańcz tak o, dla siebie. Idź do galerii lub na koncert. Zmień coś w tej rutynie, tak aby Twoje życie nie było tą samą jednolitą kliszą. Niech ma swoje barwy. Niech zaskakuje. Słuchaj się swojego instynktu. Najpiękniejsze chwilę w życiu to te, w których mamy otwarte szeroko oczy. &lt;b&gt;Zasada trzech Z: Zwolnij. Zauważ. Zapamiętaj. &lt;/b&gt;Narzekanie na swoje nudne życie nic nie zmieni w nim. Mówienie, że nie ma w nim nic pięknego również nie&lt;b&gt;. Na pewno umiesz je dostrzec, tylko czy chcesz?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Buziaki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rosie&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2018/06/wiecznie-w-biegu-wiecznie-czowiek.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-C3L4FRv7MXg/Wyev6siL-rI/AAAAAAAAEDQ/Vt2GbNDOCNkk3XI2NUV4e512QpWIRQkyQCEwYBhgL/s72-c/IMG_5621.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>8</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-4927589157440459455</guid><pubDate>Tue, 10 Apr 2018 14:33:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-04-10T07:35:37.977-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dwubiegunova</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozmowa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wywiad</category><title>Choroba współczesnego świata. - Rozmowa z DwubieguNovą </title><description>&lt;span style=&quot;color: #990000;&quot;&gt;&lt;i&gt;,, Mamo, dlaczego mam taki chaos w głowie,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #990000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;skoro na zewnątrz wszystko jest w porządku.&#39;&#39;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #990000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Małgorzata Halber, Najgorszy człowiek na świecie&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; page-break-before: always;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Depresja w naszych czasach jest czymś, co przypuszczam, najczęściej mówimy i słyszymy od ludzi, gdy przychodzą gorsze momenty. Mamy swoje własne myślenie na jej temat. Widzimy i wyobrażamy sobie ją inaczej niezależnie od tego czy naprawdę na nią chorujemy, czy nie. Nie raz słyszałam rozmowy ludzi, w których było stwierdzenie: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;,,Mam depresje&#39;&#39;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;. W rozmowach ludzi, których znałam, a powody dla których mówili, a wręcz czasem żartowali z tego, były niedorzeczne. Kiedy ktoś dowiedział się, że ja sama choruje. Pytał się: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;,, I co jesteś po prostu cały czas smutna? Też tak mam, ale przechodzi. Tobie też przejdzie.&#39;&#39; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Paradoksem jest to, że nasze czasy są już naprawdę rozwiniętymi, a jednak nadal ludzie żyją stereotypami i płytko patrzą na wszystko, co ich otacza. W rezultacie krzywdzą innych, naśmiewając się z choroby, która dla nich jest zwykłym lenistwem i tchórzostwem. Wielu z nich dopiero, gdy dowie się, jak ona wygląda przez nich samych albo ich bliskich, zrozumie. Nie sądzę także, by ktokolwiek chory chciał czuć od innych tylko litość. A i tak się mówi. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Depresja to nie pretekst. Depresja to nie wyrok. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Depresja jest chorobą jak wiele innych. I powinna być tak samo traktowana, a ludzie chorzy na nią, powinni nie być stawiani niżej od zdrowych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Bohaterką mojego dzisiejszego postu jest DwubieguNova&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;. Vlogerka, autorka kanału &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/channel/UCMfcexsWc7Qmex_AOPGbxhQ&quot; target=&quot;_top&quot;&gt;DwubieguNova&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;- Małgosia zgodziła się opowiedzieć w naszej rozmowie o depresji widzianej od strony osoby chorej na chorobę afektywną dwubiegunową. Na swoim kanale oraz fanpage’u pokazuje życie z tą chorobą. Vlogi, które prowadzi są prawdziwą lekcją. Zamiast suchego napisanego tekstu, Małgosia pokazuje chorobę od każdej strony. Przedstawia całość, w tych najcięższych momentach, kiedy epizod depresyjny wkradł się w jej życie ale i w tych kiedy to ,,górka&#39;&#39; nadeszła znienacka. W ten sposób człowiek jest w stanie bardziej zrozumieć obraz całości. Nie są to wyrwane z kontekstu fragmenty. Filmik po filmiku uświadamia coraz więcej. Zachęcam do zaobserwowania jej fanpage’a oraz kanału na YT. Wiele można się dowiedzieć, a wręcz poczuć emocje jakie jej towarzyszą. Do tego osoba jaką jest sprawia, że to co ma do przekazania słucha się przyjemnie. Sam kanał uważam za pouczający i przede wszystkim autentyczny, który daje wiele do myślenia. Warta uwagi jest także informacja, że jest to jeden z nie wielu kanałów na polskim YT o tego typu tematyce. Swoją prawdziwością i szczerością zyskuję wciąż nowych odbiorców.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Wielu ludzi spotyka się ze zjawiskiem depresji, jednak całkowicie mylnie ją odbierają. Czym jest więc depresja?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: blue;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Depresja to czarna dziura, która pochłania Ciebie i cały Twój świat. Ludzie myślą, że to po prostu wielki smutek. Tymczasem depresja to zbiór wielu emocji takich jak rozpacz, bezsilność, lęk, poczucie winy, brak nadziei, radości i sensu życia. Ona jest jak rak, który toczy i powoli zabija. To nie jakaś tam melancholia czy chandra. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;To stan, w którym śmierć wydaje się być często jedyną ucieczką i wybawieniem.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dlaczego według Ciebie tyle osób w obecnych czasach na nią cierpi? Z badań wynika, że aż 350 mln. ludzi na świecie.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: blue;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Żyjemy w coraz większym pędzie. Większość osób ma dostęp do mediów i Internetu, które kreują wizerunek pięknego człowieka i udanego życia, do których próbujemy usilnie dorosnąć, a nie mogąc, popadamy w coraz większą frustrację. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Ciągle czujemy się nieodpowiedni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;. Zaharowujemy się dla większych zarobków lub prestiżu. Bierzemy kredyty, które potem musimy spłacać. Tracimy poczucie bezpieczeństwa finansowego, za mało czasu spędzamy z rodziną i na powietrzu. Jesteśmy przemęczeni, zagonieni i wciąż zestresowani. Stąd, moim zdaniem, to wszystko.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Media kreują wizerunek człowieka idealnego, jednak ludzie sami tworzą własne stereotypy. Często od osób bliskich lub dalszych słyszymy wypowiedź: ,,Chyba mam depresję.”, jednak okazuje się, że nie ma powodów do zaniepokojenia. Chandra a depresja - w takim razie jak wielka jest przepaść między tymi dwoma zjawiskami?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Cóż, chandrę miewa czasem każdy z nas. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;To normalne, że kiedy jesteśmy zmęczeni lub coś nam się w życiu nie uda, czujemy się źle. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Nawet deszczowa pogoda może przyprawić nas o spleen (stan apatii, przygnębienia i złości). Ludzie mówią wtedy o depresji w potocznym jej znaczeniu, przyjętym przez stereotypy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Ta prawdziwa depresja odbiera wszystko.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Czy uważasz, że jest jakaś grupa społeczna lub wiek, w jakim najczęściej może pojawić się choroba? Czy są ludzie skłonni bardziej od innych, by zachorować?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Nie przypuszczam, żeby istniała jakaś określona grupa, czy wiek predestynujący do zachorowania na depresję. Na pewno jednak można wymienić kilka czynników, które zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Najważniejszym wydaje mi się chyba wrażliwość emocjonalna. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Kolejną wydaje się być podłoże rodzinne i predyspozycje genetyczne. Ważnym czynnikiem jest też czynnik środowiskowy, czyli sytuacja rodzinna czy np. poziom stresu, na który narażeni jesteśmy w pracy i w otoczeniu. Często na depresję zapadają też perfekcjoniści i osoby stawiające sobie bardzo wysoko poprzeczkę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Powiedziałaś, że depresja odbiera wszystko. Jakie największe zagrożenia niesie ze sobą?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: blue;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Śmierć. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Największym zagrożeniem jest śmierć. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;O ile człowiek w ciężkiej depresji nie ma siły się zabić, o tyle w “lżejszych” stanach, często o tym myśli, bo czuje się ciężarem dla siebie i innych. Tonięcie w rozpaczy sprawia fizyczny ból. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Kolejnym zagrożeniem jest zwyczajnie zniszczenie sobie życia. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Często wtedy chory traci pracę, czasem nawet dach nad głową, bo zżerają go długi. Niejednokrotnie rodzina i przyjaciele się odwracają, partner czy partnerka odchodzą. To tym bardziej skłania ku myślom o śmierci. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zupełnie bez wsparcia nie da się z tego wyjść.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Jaka Ty sama masz receptę na chorobę?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Przede wszystkim biorę leki i regularnie odwiedzam swojego psychiatrę. Poza tym staram się słuchać swojego organizmu. Kiedy jest bardzo źle, pozwalam sobie na odpoczynek. Kiedy jest w miarę znośnie, staram się aktywizować i wykonywać czynności, które jestem w stanie wykonać. Myślę, że technika małych kroków jest najlepsza. Dobrze jest zrobić choćby tyle, żeby wstać z łóżka, porysować, może pójść na spacer. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Ważne jest też, by rodzina doceniała te małe kroczki. To znacznie podnosi poczucie samooceny chorego. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Staram się jednak nigdy się nie forsować i pozwalam sobie na doświadczanie swoich emocji. W ten sposób łatwiej jest mi je przepracować i się ich pozbyć, niż kiedy próbowałam je wypierać lub blokować. Staram się też robić przyjemne rzeczy. Lubię tańczyć. No i prowadzę vloga. To daje mi poczucie, że jestem komuś potrzebna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Czy da się działać na własną rękę?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;To zależy, co masz na myśli. Jeśli chodzi o zapobieganie, to należałoby chyba doradzić prowadzenie higienicznego życia, wysypianie się, odpoczynek, uprawianie sportu, posiadanie hobby, spędzanie czasu z bliskimi i na powietrzu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Jeśli chodzi o radzenie sobie z chorobą, to ważne jest to, o czym pisałam wcześniej. Trzeba o siebie zadbać, o ile jest to możliwe. Dać sobie odpocząć, zmienić tryb życia i/lub otoczenie, ograniczyć stresory, pójść do lekarza i się leczyć. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Najważniejsze jest, by szukać pomocy i nie wstydzić się tego. Człowiek nie jest samotną wyspą&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Chorujesz sama na rodzaj depresji. Jak sama nazwa Twojego kanału mówi DwubieguNova. Możesz przybliżyć mi objawy i przyczyny takiej choroby?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Od wielu lat choruję na &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;chorobę afektywna dwubiegunową (ChAD), która charakteryzuje się nawracającymi epizodami depresji przeplatającymi się z epizodami hipomanii lub manii. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Zanim doszliśmy do tej diagnozy (diagnostyka bywa dość trudna), przez długie lata byłam leczona na nawracające epizody depresyjne. Mój ChAD to typ szybkozmienny z przewagą stanów depresyjnych. Przyczyny wystąpienia choroby nie są do końca znane. Najpewniej są one zarówno genetyczne jak i psychospołeczne. Obecnie uważa się, że ChAD to zaburzenie działania neuroprzekaźników, chemii mózgu. Specjalistyczne badania nad tą chorobą są wciąż prowadzone.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kiedy już nie mamy sił, potrzebne jest leczenie. Inaczej zaś przedstawione jest przez lekarzy inaczej przez pacjentów. Jak wygląda droga do zdrowia oczami chorej?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Lekarze nie wiedzą tak naprawdę przez co przechodzimy, bo sami nie są chorzy (i dobrze!). Jak wygląda leczenie? Idziesz, opowiadasz o swoim życiu, rodzinie, pracy i emocjach. To się nazywa wywiad. I dostajesz leki. Potem chodzisz już regularnie. Lekarze nie mają zbyt dużo czasu dla pacjenta (zwłaszcza jeśli leczysz się na NFZ). Trzymają jednak rękę na pulsie. Leki nie zawsze działają od razu. Na ogół nie. Dobiera się je metodą prób i błędów. Na każdego działa coś innego. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i być szczerym z lekarzem. To bardzo istotne, bo pamiętajmy, że psychiatra diagnozuje w zasadzie głównie na podstawie wywiadu z chorym. Czasem dostajemy też skierowanie na psychoterapię. Wtedy można się wygadać ;) Niestety, zarówno na psychoterapię jak i pierwszą wizytę u psychiatry na NFZ czeka się długo. Dlatego w razie nagłych sytuacji, trzeba zgłosić się do szpitala lub ośrodka interwencji kryzysowej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Co poradziłabyś bliskim osoby chorej na depresję w sytuacji, gdy ta nie chce pomocy?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Wszystko zależy od nasilenie objawów. Jeśli depresja nie jest głęboka, porozmawiałabym, tłumacząc, że &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;szukanie wsparcia i pomocy świadczy o sile charakteru, a nie o słabości, że jest wyrazem mądrości i dojrzałości oraz odpowiedzialności za siebie i bliskich. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Starałabym się namówić chorą osobę na wizytę u specjalisty, ale przede wszystkim zapewniłabym o mojej chęci wsparcia, pomocy i zrozumienia. To chyba najważniejsze. Sama też dokształciłabym się z książek i Internetu, w jaki sposób najlepiej pomóc choremu, poszukałabym wsparcia w ośrodkach interwencji kryzysowej, które pomagają też rodzinom chorych. W razie bardzo poważnego epizodu, zabrałabym bliską osobę do lekarza niejako przymusowo. W ekstremalnej sytuacji zagrażającej bezpośrednio życiu, należy natomiast zgłosić się do izby przyjęć szpitala psychiatrycznego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Depresja ma wiele swoich rodzajów. Czy da się jednak porównać ich wielkość do siebie?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Depresja występuje w postaci lekkiej, umiarkowanej i ciężkiej&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;. W ciężkiej człowiek nie jest w stanie płakać, spać, jest przepełniony pustką (tak, na samym dnie rozpaczy jest pustka) i bezsilnością. Nie jest w stanie zrobić nic. To niewątpliwie najcięższa odmiana. Pozostałe są  już lżejsze. Najłagodniejszą odmianą jest chyba dystymia, ale i ona jest bardzo paraliżuje życie chorego. Co do rodzajów, to myślę, że bez względu na to, czy jest to depresja endogenna (kliniczna), czy też reaktywna (następstwo traumatycznego wydarzenia), poporodowa czy w chorobie dwubiegunowej, może mieć ciężki lub lżejszy przebieg. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;To z resztą, jak i same objawy, są sprawą dość indywidualną&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Gdybyś miała opisać jeden dzień z życia osoby chorej, jak byś go ujęła w kilku zdaniach?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Jeśli mowa o ciężkiej depresji, &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;to nie powiedziałabym nic, bo nic nie ma do powiedzenia. Leżysz i nie wiesz, czy istniejesz, czy nie. Nie można nawet podnieść ręki, bo jest zbyt ciężka. Ja tak miałam. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Niewiele z tego czasu pamiętam.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Jeśli chodzi o epizod lekki lub umiarkowany, to staram się podnieść z łóżka, umyć się lub chociaż ogarnąć. Wlokę się do kuchni i staram się zjeść cokolwiek. Potem snuję się do salonu (żeby nie leżeć w łóżku), gapię się bez sensu w telewizor i głaszczę kota. Czasem przeglądam bezmyślnie Facebooka albo koloruję kolorowanki dla dorosłych. I tak do wieczora. Potem próbuję zasnąć. Ciekawie, prawda? ;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: blue;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ostatnimi czasy często słyszymy stwierdzenie “depresja jako choroba współczesnego świata”. Czy zgadzasz się z nim?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Uważam, że współczesne czasy bardzo sprzyjają występowaniu depresji tak powszechnie. Najpewniej jednak i dawniej ludzie na depresję chorowali, ale nie była ona diagnozowana. Świadomość społeczna była niższa, ludzie bardziej bali się stygmatyzacji, gdyby podjęli się leczenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, times new roman, serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Czy mogę Cię prosić, byś powiedziała mi, co masz do przekazania ludziom, którzy będą to czytali, a w tym momencie sami nie czują się na siłach, by dalej żyć?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times, &amp;quot;times new roman&amp;quot;, s;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Wiem, że może to niewiele, ale, proszę Was, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;pamiętajcie, że to wszystko minie i nie traćcie nadziei. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Wiem, jak trudno jest Wam teraz o siebie zawalczyć, wiem, że nie macie siły, ani nie widzicie sensu, by dalej to ciągnąć, że czujecie się zbędni, nierozumiani, bezsilni i na niczym Wam już nie zależy. Wiedzcie, że tak nie musi być. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Ten koszmar nie musi skończyć się śmiercią. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;Są leki, które pomagają znowu odzyskać wiarę i siłę. Zrozumcie, że to, co teraz czujecie, nie jest prawdziwe. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;To nie Wy, to choroba. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;To ona odbiera Wam Was samych. Nie pozwólcie jej na to, by zabrała Wam życie, Wasze pasje, Wasze rodziny, to wszystko, co kiedyś Was cieszyło. Przypomnijcie sobie jakąś miłą chwilę. Znowu może tak być. Tylko uwierzcie i spróbujcie. Nic nie tracicie, a możecie odzyskać Wasze życie, siebie. Posłuchajcie, proszę. Wiem, co mówię. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;Byłam tam i wróciłam. Jestem.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;Rosie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;Facebook:&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://www.facebook.com/DwubieguNova&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;DwubieguNova&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times, Times New Roman, serif;&quot;&gt;Kanał na YouTube:&lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/channel/UCMfcexsWc7Qmex_AOPGbxhQ&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Vlog DwubieguNova&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2018/04/choroba-wspoczesnego-swiata-rozmowa-z.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-4538628837793805591</guid><pubDate>Sat, 04 Nov 2017 21:42:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-11-04T14:51:54.352-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ciało</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">etapy depresji</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">obniżenie nastroju</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">okaleczanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">próby samobójcze</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pytania najczęstsze</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zapominanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">znaki</category><title>Depresja chorobą duszy czy ciała? </title><description>&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Każdy zdrowy człowiek, aby żyć szczęśliwie potrzebuje trzech równo działających składników na idealne życie. &lt;b&gt;Dusza, ciało i nasz rozum musi żyć na równym poziomie i w zgodzie.&lt;/b&gt; Bez tego ani rusz. Gdy równowaga jest długo zachwiana prowadzi do np. depresji.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ostatnio wpadłam na pomysł, by spytać znajomych czego chcieliby się dowiedzieć o depresji i uzależnieniach. Jako, że mam osobiście styczność z tymi problemami jak i znam ludzi, którzy także je mają, zdecydowałam się napisać notkę w inny niż zwykle sposób. &lt;b&gt;Na wstępnie informuje, że wszystko co napiszę jest moim punktem widzenia, dlatego proszę zawsze prócz słuchania innych ludzi, mieć swoje zdanie kochani ;)&lt;/b&gt; Dostałam naprawdę sporo pytań, dlatego rozdzielę tę notkę.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Dlaczego ludzie, którzy są uzależnieni lub mają depresję nie chcą pomocy innych?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Kiedyś wspominałam na blogu ten temat, ale podsumuje jeszcze raz. &lt;b&gt;Osoby chore na depresję różnią się od ludzi uzależnionych.&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Często osoba chora jest także uzależniona.&lt;/b&gt; Chory na depresję potrzebuje pomocy innych, pragnie jej, jednak wstyd, poczucie samotności i myślenie w sposób destrukcyjny o własnej osobie, sprawia, że nie jest on wstanie wprost o nią prosić.&lt;b&gt; Właśnie dlatego często (zwłaszcza kiedy walczy z nią, a nie jej ulega) próbuje ją pokazać w jakiś sposób, tak by bezpośrednio nie spytać o pomoc.&lt;/b&gt; Jest to całkiem normalne i dlatego jeśli widzimy, że osoba choruje na coś, domyślamy się co to może być lub wiemy, powinniśmy dostrzegać te sygnały o pomoc. Gorzej jeżeli owa osoba nie wysyła ich w żaden sposób, oznacza to jedno. Poddała się, nie widzi już dla siebie ratunku. &lt;b&gt;Wtedy nawet jeżeli byśmy stawali na głowie, bez jej samozaparcia i chęci powrotu do zdrowia, nic nie jesteśmy w stanie zdziałać, prócz bycia przy niej&lt;/b&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jeżeli zaś chodzi o osobę uzależnioną, jest to już całkiem inna kwestia. Taka osoba, ukrywa swój sekret.&lt;b&gt; Nie chce by ktoś go poznał, jest to tylko jego tajemnica. Myśli, że ma kontrolę, a każdą próbę pomocy uważa za atak.&lt;/b&gt; Traktuje uzależnienie jak tlen. Dlatego kiedy staramy się takiej osobie pomóc, ona odtrąca nas, bo nie chce byśmy nie dali mu swobodnie oddychać.⇒&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/alkohol-i-inne-uzywki.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Uzależnienia i ich wpływ&lt;/a&gt;⇐&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Czy jeżeli osoba cierpiąca na depresję popełniła samobójstwo to czy bliscy mogli coś zrobić? Czy mogli wpłynąć na jej decyzję?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdy dostałam to pytanie wiedziałam, że będzie najcięższe to odpowiedzenia. Jeszcze nie dotarłam do tego tematu na moim blogu, ale na pewno na jego temat kiedyś się rozpiszę. &lt;b&gt;Uważam, że każdy człowiek jest inny, co za czym idzie na każdego, każda choroba działa inaczej&lt;/b&gt;. Nastawienie- są i tacy chorzy na raka, którzy potrafi być nastawieni na to, że przegrają walkę i umrą,&amp;nbsp; są też tacy, którzy są nastawieni, że wygrają i będą zdrowi. Którym będzie łatwiej starać się ją wygrać? Tak samo jest z depresją.&lt;b&gt; Zależy to od charakteru człowieka oraz tego jak wielkie ciężary musi nosić w życiu, czy ma pomoc wśród bliskich i na jakim etapie swojej choroby się znajduje.&lt;/b&gt; Im dłużej grzebie w niej tym większy dół kopie. Jeżeli jednak jest na takim etapie, że o samobójstwie myśli, jest najgłębiej i najtrudniej będzie mu wyjść.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Co więc się dzieje z bliskimi, kiedy taka osoba postanawia się zabić i albo jej się udaje albo nie. Sądzę, że większość obwinia zmarłego albo siebie. Jak dla mnie to odruch, taki tok myślenia. ,, Nic nie zrobiłam, mogłam zauważyć, mogłam ją/ jego zamknąć w ośrodku, mogłam jakoś na niego/ na nią wpłynąć&#39;&#39;. Powiem tak, jeżeli próbowałeś/ próbowałaś pomóc takiej osobie, wiedząc, że choruje nie masz prawa by się winić za jego wybór. Zrobiłeś wszystko w swojej mocy. &lt;b&gt;Nie można całkowicie wpłynąć na czyjąś decyzję w tak ważnej i delikatnej sprawie.&lt;/b&gt; Przecież nie zmusisz chorego do leczenia, nawet jeśli załóżmy zaciągniesz swoje dziecko do psychiatry, psychologa, a ono nie będzie współpracować, nic się nie zmieni. &lt;b&gt;Jeżeli nie zauważyłaś, że Twoja bliska osoba chorowała i nagle podjęła tak drastyczną decyzję, a Ty się obwiniasz, że nie zauważyłaś, pamiętaj, że takie osoby często dobrze ukrywają się z chorobą.&lt;/b&gt; Próbują być silni, nie dają często po sobie poznać, wstydzą się i wiele innych powodów dla których nie mówią o chorobie. &lt;b&gt;Nie możemy się obwiniać za czyjąś śmierć, jeżeli nie zmusiliśmy tej osoby do jej popełnienia.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Czy istnieje typ człowieka, który może być skłonny do depresji?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Każdy z nas żyje w społeczności. Cóż &lt;b&gt;człowiek to istota społeczna.&lt;/b&gt; Jak to mówią wykładowcy na moich studiach, dąży do życia z drugim człowiekiem. Jeżeli jedziesz autobusem i przyglądasz się ludziom, czy umiesz stwierdzić kto choruje na depresje? Czy jest to ten starszy Pan z tak smutnym spojrzeniem? A może nastolatek nieśmiało stający przy oknie? Czy to zadbana kobieta wyglądająca jak modelka? Czy młody mężczyzna uśmiechający się do telefonu?A może to ta dziewczyna, która tak z tęsknotą spogląda na ludzi za szybą? &lt;b&gt;Jesteś w stanie stwierdzić, które może być chore?&lt;/b&gt; Ja Ci odpowiem. &lt;b&gt;Każdy.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Teraz jesteś na uczelni, wokół są mniej lub bardziej czy nawet w ogóle nieznane Ci twarze. Widzisz w ostatnim rzędzie grupkę wesoło śmiejących się ludzi. Obok Ciebie stoją dwie dziewczyny z chłopakiem, którzy palą przed wejściem. Nie opodal widzisz samotną dziewczynę czytając książkę na ławce. Za Tobą jest chłopak stojący w grupce, który wydaje się być zbyt nieśmiały by wyrazić swoje zdanie podczas rozmowy. Za chłopakiem stoi ledwo widoczna młoda dziewczyna, piszę coś na telefonie i co jakiś czas nerwowo rozgląda się na boki. Jeszcze widzisz chłopaka, który z uśmiechem podrywa swoje koleżanki. Ty zaś sam rozmawiasz z dziewczyną, którą od razu polubiłeś za jej uśmiech i pozytywne nastawienie. &lt;b&gt;Które z nich choruje? &lt;/b&gt;Odpowiedź. &lt;b&gt;Może każde.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Moim zdaniem nie istnieje taki typ. Każdy człowiek może na nią zachorować i nie po każdym będzie to widać. Wszystkich ludzi jakich określiłam może łączyć choroba. Skryta gdzieś bardzo głęboko, tak by broń Boże nikt się nie dowiedział, wiesz dlaczego? Bo mogą zmienić o tej osobie zdanie.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co w tych czasach powoduje depresję?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Dzisiaj depresja jest uważana za najczęstsza i jedną z najpoważniejszych chorób świata. Uważam, że główną jej przyczyną jest stres i presja ze strony społeczeństwa, bliskich i samego chorego pod którą nie wytrzymuje.&lt;/b&gt; Jak wiemy stres to cichy zabójca. Przychodzi nawet nie świadomie. Może być w naszej podświadomości i o jego obecności dowiadujemy się, dzięki często fizycznym objawom, takim jak wypadanie włosów, utrata wagi, problemy z miesiączkami, gule w gardle ( tzw. gula histeryczna), bóle klatki piersiowej i wiele innych. Dlatego powinniśmy jak najszybciej zlokalizować źródło stresu i jeżeli to możliwe w miarę szybko je zneutralizować.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Inną przyczyną jak już wspomniałam jest presja, która także jest pewną formą stresu. &lt;b&gt;Ktoś kto trzyma nas pod presją, kładzie ogromny nacisk na nasze życie, a przecież każdy chce decydować o swoim życiu i oddychać samodzielnie.&lt;/b&gt; Jest to jednak ciężkie w dobie np. ,,idealnych kobiet i mężczyzn&#39;&#39; , ,, idealnych zarobków i zawodów&#39;&#39; , popularności czy niechęci do różnych wyznań, ras, orientacji i poglądów naciskanych ze strony społeczeństwa, znajomych czy bliskich.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;W jaki sposób osoby uzależnione próbują ukryć swój nałóg?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Przede wszystkim, kiedy jeszcze w miarę go kontrolują to wtedy próbują to robić.&lt;/b&gt; Kiedy tracą kontrolę, jest im już wszystko jedno. Standardowo najlepszą ochroną jest atak, dlatego takie osoby odwracają często pytania rozmówcy na swoją korzyść. Gdy ktoś pyta ,,Czemu tyle pijesz/ palisz&#39;&#39; czy cokolwiek innego odpowiadają pytaniem na pytanie. Inne zmieniają temat, a jeszcze inne kłamiąc, żartują z pytania. Starają się by ludzie nie widzieli ich słabości. Najczęściej dają się ponieść uzależnieniom w samotności. Wymyślają same przed sobą coraz to inne wymówki, które miały by im służyć jako uargumentowanie ich zachowania np. ,,Muszę się napić miałam męczący dzień.&#39;&#39;.&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Często nie widać po osobach uzależnionych ich problemów, co umieją wykorzystać.&lt;/b&gt; ,, Chodź się napić, tak dawno nie piłem.&#39;&#39;&lt;b&gt; Zależnie z jakim uzależnieniem mamy do czynienia. Uzależnienie od narkotyków, alkoholu czy papierosów trudniej ukryć przed ludźmi, niż np. od samookaleczenia, seksu czy nawet kofeiny.&lt;/b&gt;&amp;nbsp; W sfery intymne jakimi są sprawy łóżkowe czy nasze ciała nie ma dostępu szersze grono osób, dlatego takie uzależnienie osobie trzeciej trudno dostrzec. O tym jak osoby okaleczające się próbują ukrywać swój nałóg i na co zwracać uwagę pisałam w tym poście ⇒&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/08/zachowania-autodestrukcyjne-i.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Okaleczanie&lt;/a&gt;⇐&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co czuję osoba, która się tnie? W jaki sposób nie odrzuca jej od tego ból i jak znosi robienie sobie krzywdy sama? Co ma wtedy w głowie, przecież jak boli jest ciężko myśleć, więc o czym myśli?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Osobie, która zadała mi te pytania proponuje odwiedzić notkę w pytaniu powyższym do którego dodałam link. Jednak i tu odpowiem w miarę ściśle. &lt;b&gt;Osoba, która się tnie czuję tzw. ulgę. &lt;/b&gt;Trwającą tak naprawdę tylko do momentu, aż ból ustąpi i rany się dość zagoją co znaczy, gdy ściśnie dane miejsce nie będzie ono bolało.&lt;b&gt; Przerzuca swój ból psychiczny, który jej nie daje wytrzymać na ból fizyczny.&lt;/b&gt; Dlatego to znosi. Wiele osób czuje ulgę, kiedy robi sobie krzywdę. &lt;b&gt;Czuje wręcz czasami odprężenie jakby przez chwile w jego głowie nie było miliard myśli a tylko jedna, to co robi sobie.&lt;/b&gt; Dla osoby w której głowie dosłownie myśli( czasem głosy, zależy jaka choroba) krzyczą wręcz takie coś wydaje się zbawieniem. W ten sposób uzależnia się widząc tylko takie wyjście. Ucieczkę. Oczywiście jest to błędne koło, gdyż później zaczyna myśleć tylko o tym.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak osoba w depresji reaguje na obce osoby? Czy może się zaprzyjaźnić? Czy jest się zamkniętym?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Uwaga uwaga moi drodzy! Tu znów pojawia się to moje słynne zdanie : &lt;b&gt;,, Zależy od etapu na jakim jest chory i jego charakteru&#39;&#39;.&lt;/b&gt;&amp;nbsp; przedstawiając jak dla mnie takie opcje, dzięki którym możecie zobaczyć co mam na myśli. Od razu uprzedzam na psychologi nie znam się na tyle, by mówić to jako profesjonalistka. Wszystko co piszę w tej notce jest za sprawą moich doświadczeń, doświadczeń znanych mi ludzi i obserwacji, a także troszkę informacji przeczytanych w jakiś źródłach.Jednakże wyjaśnię tak, próbując jak najprościej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Chory może być osoba otwartą zanim wpadł w depresję&lt;/b&gt; i jeżeli jest na etapie łagodnej lub umiarkowanej,&amp;nbsp; jest w stanie zawrzeć nowe przyjaźnie czy dobrze reagować na obce osoby. Dlatego bez problemu rozmawiają z obcymi, udając, że są zdrowi.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Chory może być zamknięty wcześniej&lt;/b&gt;. Taka osoba zamyka się jeszcze bardziej. Nawet jeżeli jest na łagodnej wydaje mi się, że charakter i osobowość ma wielki wpływ na to jak chorobę znosi dana jednostka. Nasz chory zanim zachorował był nieśmiały i skryty. Dlatego trudniej mu chociażby spytać panią w sklepie o produkt czy zagadać nową osobę i raczej unika jej. Niekiedy takie osoby bardzo potrzebują przyjaciela i szybko uzależniają się od innych. Zaprzyjaźniają się z nimi, a wręcz potrafią nie ładnie mówiąc,, osaczyć&#39;&#39; taką osobę, jeżeli tamta nie świadomie pozwoli jej na to i poświęci jej wiele uwagi w celu pomocy i poznania jej. Broń Boże nie mam tu namyśli, by takie osoby lekceważyć czy ignorować. Jednak pozwólcie jej samej się rozwijać i wyznaczcie granice&lt;b&gt;.&lt;/b&gt; Ona nie potrzebuje niani, a kolegę/ koleżankę.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Chory był wcześniej wesoły, ale podczas choroby depresja go tak pochłonęła, że zmienił się. &lt;/b&gt;Wtedy może obniżyć się jego pewność siebie, samoocena i odwaga. Takie osoby boją się najczęściej obcych osób i najprostszych relacji. Unikają ich. Wolą mieć swoje grono i nie chcą z niego wychodzić. Ciężko im zawszeć nowe przyjaźnie.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;Takich kombinacji jest mnóstwo, ponieważ wszystko zależy od danej osoby. Nie możemy z góry określić. &lt;b&gt;Jednak zdecydowanie takie osoby w środku czują się zamknięte, osamotnione nawet mimu wielu znajomych i przyjaciół. Przede wszystkim potrafią tak długo udawać, aż pękną i pokażą mimowolnie co czują, czyli depresja przejmie kontrolę&lt;/b&gt;. Obniża się ich pewność siebie, ocena i odwaga mimo, że tego nie widać i tego same przed nikim prócz siebie nie przyznają.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co jest pierwsze własna świadomość czy uwaga innej osoby, uświadamiająca, że jesteś uzależniona?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; &amp;nbsp;Uważam, że zdecydowanie my sami w środeczku wiemy kiedy coś nas przerasta i kiedy tracimy grunt pod nogami. &lt;/b&gt;Możemy ignorować te myśli i je wyrzucać, ale czujemy to. W większości przypadków, jak sądzę, nie chcemy myśleć o sobie jako o osobie uzależnionej i dlatego nie dociera do nas w pełni powaga sytuacji, w jakiej się znajdujemy. &lt;b&gt;Dopiero, gdy ktoś zwróci nam uwagę, że przesadzamy z czymś, jesteśmy skazani na to, że ta informacja dojdzie do naszego mózgu. &lt;/b&gt;Wtedy zaczyna się w pewnym rodzaju walka. Nie chcemy w to uwierzyć i lekceważymy zdanie innych. Pojawiają się one częstsze i wtedy do nas powoli dociera znaczenie tych słów. &lt;b&gt;Jednak kiedy człowiek sobie naprawdę uświadomi jak daleko jego niewinny nałóg doszedł, zderza się ze ścianą.&lt;/b&gt; Widzi, że już nawet inni to widzą, a przecież on myślał, że ma wszystko pod kontrolą. Tutaj pojawia się pytanie czy będzie chciał przestać być taką osobą i będzie walczył z uzależnieniem, czy mimo świadomości nadal będzie w nie brnął.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Co się dzieje w głowie osoby, podczas tych stanów? Czy jest smutna i nie ma na nic ochoty czy jest agresywna i chciałaby rozwalić wszystko? Jak to wygląda z biologicznego punktu widzenia?&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Według badań już na zdjęciach naszego mózgu widać różnice pomiędzy osobą chorą, a zdrową. &lt;/b&gt;Osoba chora wykazuje m.in nadprodukcję hormonów stresu.&lt;b&gt; Występuje u niej anhedonia, czyli niezdolność do odczuwania przyjemności.&lt;/b&gt; Taka osoba inaczej postrzega przyjemności i pozytywne uczucia niż osoba zdrowa. Jednak i uczucia negatywne odbiera w inny sposób. &lt;b&gt;Często mówi się, że chorzy na depresję mają niedotlenione mózgi.&lt;/b&gt; Brzmi to dość absurdalnie i wręcz hmm.. niegrzecznie. Jednak prawda jest taka, że takiej osobie brakuje magnezu z witaminą B6 oraz większej ilości tlenu, którego nie dostajemy, ponieważ unikamy świeżego powietrza i ćwiczeń fizycznych ⇒&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/co-powoduje-depresja-z-naszym-ciaem.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Co powoduje depresja z naszym ciałem&lt;/a&gt;⇐ Dlatego gdy naprawdę zaobserwujecie spadek swojej energii i nastroju zróbcie badania na m.in magnez!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Co do słów,, smutna i nie ma na nic ochoty&#39;&#39;: depresja objawia się wieloma sygnałami np. spowolnionymi ruchami, kiepską pamięcią, anhedonią, rozdrażnieniem, brakiem snu. &lt;b&gt;Jeżeli chodzi o uczucia są to: lęk, poczucie winy, obojętność, agresja, obniżona samoocena, poczucie iż, musimy się ukarać, poczucie bezsensu. Często także nieświadomość tego, że wszystko co nas otacza jest realne.&lt;/b&gt; O tym pisałam tutaj⇒&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/krotki-opis-zmian-etapow-depresji.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Zmiana etapów depresji&lt;/a&gt;.⇐&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Zapewne jest wiele dróg wyjścia z wszelakich uzależnień i depresji. Ale Twoim zdaniem jaka z nich jest najlepsza? Co się na nią składa? Co pomaga Ci, kiedy jesteś w najgorszym dla siebie stanie?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Pytanie, które byłoby dyskusyjne, gdyby nie było w nim podkreślone, że chodzi o mnie. Mój sposób na depresję. Choruje odkąd miałam 13 lat. &lt;b&gt;Spróbowałam wiele rzeczy, by się pozbyć zarówno uzależnień jak i choroby. Nie spróbowałam dwóch rzeczy, które jak by się myślało powinnam: psychoterapii i leczenia farmakologicznego&lt;/b&gt;. Dlaczego? Ponieważ zawsze próbuje za wszelką ceną uporać się z problemami sama lub z pomocą jednak w taki sposób jaki chce, tak również było z problemami fizycznymi. Jednak jeżeli to pytanie do mnie znowu podkreślę: &lt;b&gt;Nie myślcie, że jak ja się nie leczę w ten sposób to Wy też powinniście sami dać radę.&lt;/b&gt; Może i wielu z Was dałoby tak żyć jak ja, a może to by mu zaszkodziło. Moje sposoby na depresję to wykorzystanie i sprawdzenie wszystkich innych możliwych opcji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;sprawdź jakie masz problemy i je rozwiązuj na bieżąco, jeśli jest taka możliwość&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zrób badania na tarczyce, jeśli jesteś kobietą przebadaj się u ginekologa, zrób badania na magnez i żelazo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeżeli masz problemy zdrowotne w kwestii fizycznej nie zaniedbuj tego, często one prowadzą do depresji&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zredukuj stres&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ćwicz i spaceruj⇒&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/sport-to-zdrowie.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;sport w depresji&lt;/a&gt;⇐&lt;/li&gt;&lt;li&gt;medytuj i spróbuj akupunktury ⇒&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/08/medytacja-i-akupunktura.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;medytacja i akupunktura&lt;/a&gt;⇐&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pij dużo wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;unikaj większej ilości słodyczy i wzbogać dietę (orzechy!)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;miej pasje&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zmuszaj się, by wychodzić, gdy poczujesz się lepiej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dbaj o swój wygląd&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie nadużywaj używek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bierz regularnie magnez&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zwiększ odporność( tran polecam)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pobudzaj mózg kreatywnie : rysuj, maluj, rozwiązuj krzyżówki, sudoku, pisz, twórz coś&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skup się na tym, że jesteś, gdzie jesteś&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Punkty wymienione wyżej pomagają mi podczas&lt;b&gt; remisji [stanu gdzie chory nie ma epizodów ani depresyjnych ani maniakalnych, jeżeli jest dwubiegunowy, może być krótszym okresem ( od nawet paru godzin do paru dni czy tygodni) lub dłuższym ( paru miesięcy czy nawet lat)] &lt;/b&gt;nie dopuścić do depresji. Nie zawsze się to udaję. &lt;b&gt;Depresja jednobiegunowa jest określana także mianem nawracającej co oznacza, że remisja miesza się ze epizodami depresyjnymi.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jeśli jednak epizod depresyjny mnie dopadnie pomaga mi medytacja, wyciszenie się, spacery i uwolnienie swoich uczuć czyli np. wyrażenie je poprzez wiersze. Uważam podsumowując zanim zdiagnozujemy sami u siebie depresje, zróbmy badania i wszystko by spróbować samemu, jeżeli nas to przygniata idźmy po pomoc do psychologa, psychiatry. A kiedy opiszę w innym pytaniu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak odróżnić chwilowe załamanie od depresji i do czego może doprowadzić depresja?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Zacznijmy od odróżnienia chwilowego załamania od depresji.&lt;b&gt; Psychologowie nalegają, aby zgłaszać się do nich gdy stan tzw. chandry nie mija do ponad dwóch tygodni, a podczas niego występują takie objawy jak: senność lub brak snu, brak apetytu, lęk, poczucie bezsensu, nękające myśli, nerwowość i smutek.&lt;/b&gt; To tylko parę objawów jednak najbardziej charakteryzujące depresje. Ponad 20 lat temu uważano, że depresja jest spowodowana najczęściej lub jedynie traumami. &lt;b&gt;Teraz psychiatra i neurologia się rozwinęły i wiadomo, że na pojawienie się tej choroby ma wpływ wiele czynników. Jest także wiadome, że ma ona wpływ na nasz stan fizyczny, a także podzielone zostały rodzaje depresji&lt;/b&gt;. &lt;b&gt;Odróżnimy ją, więc od czasu i nasilenia trwania tego ,, załamania&#39;&#39;.&lt;/b&gt; Depresja doprowadzić może do poważnych uwikłań, tj. utrata zdrowia także fizycznego, utrata kontaktów społecznych, pracy, przejęcia kontroli nad naszym życiem, a nawet śmierci. Wpływa w ogromnym stopniu także na życie naszych najbliższych.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak osoby chore są odbierane przez społeczeństwo? Jak łatwo można rozpoznać depresję wśród najbliższych?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Chory odbierany przez społeczeństwo:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Jeżeli ludzie nie interesują się tą chorobą i nie znają jej, często dziwią się takim osobą. Uważają je za leniwe, tchórzliwe, słabe i niezdolne do życia. Ale są i tacy, którzy uznają je za potrzebujące pomocy, współczują im, boją się trochę ich. &lt;/b&gt;Takie osoby są postrzegane za chore psychicznie w bardzo negatywnym tego słowa znaczeniu, ale nie zawsze. Wszystko co zawsze będę powtarzać, zależy od ludzi. Jeżeli człowiek ma dobre serce i szacunek do drugiego człowieka zawsze taką osobę będzie traktował jako równą sobie i nic mu nie będzie ujmował, a starał się wesprzeć nawet słowem. Sądzę, że ludzie teraz są bardziej świadomi co to depresje i z czym się wiąże, jednak jakby byli za szybą. Nie dopuszczają myśli jak wiele osób na nią choruje i są oni nawet pod jednym dachem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Jak więc rozpoznać taką osobę w bliskim gronie? Jeżeli nagle zmieni się jej zachowanie. Nie koniecznie od razu drastycznie, ale stopniowo.&lt;/b&gt; Zacznie więcej pić, palić, a może kupować coś. Zrobi się bardziej zamknięta, mniej będzie mówiła o sobie. Porzuci swoje pasję i z mniejszym zaangażowaniem będzie wykonywać swoje ulubione czynności. Będzie więcej spać lub nie spać w ogóle. Mniej jeść i mniej interesować się życiem zewnętrznym.&lt;b&gt; Takie rzeczy jednak jesteśmy w stanie zauważyć tylko żyjąc z tą osobą( przyjaciele, rodzina) ponieważ, gdy się przyjrzymy jesteśmy w stanie dostrzec różnice.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Czy można zbagatelizować depresje i czekać, aż sama przejdzie ? Czy jest uleczalna?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Nie. Nie można. Jak wiemy, gdy depresja jest łagodna, czyli dopiero się rozwija i wyłapiemy to, nie unikając jej i nie ignorując jesteśmy w stanie nie doprowadzić jej do dalszego rozwoju&lt;/b&gt;. Dlatego tak ważne jest nie bagatelizowanie tego problemu. Ona się rozwinie, a nie zniknie i doprowadzi do postaci ciężkiej. &lt;b&gt;Gdy załóżmy jednak jesteśmy w remisji i czujemy, że ona wraca i nas przygniata także nie czekajmy! &lt;/b&gt;Nie możemy pozwolić, by się rozłożyła jak na najlepszej kanapie, musimy działać! O wyleczeniu depresji lekarze się sprzeczają.&lt;b&gt; Większość uważa, że jest możliwe całkowite wyleczenie depresji, inni sądzą, że można jedynie przewlekać poziom remisji jak najdłużej. Od tego czy depresje da się wyleczyć całkowicie zależy także jej rodzaj i dobra&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;diagnoza.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dziękuje wszystkim, którzy mi zadali pytania. Na resztę pytań jakie dostałam, odpowiem w kolejnej lub kolejnych notkach! :*&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Trzymajcie się, Rosie&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/11/depresja-choroba-duszy-czy-ciaa.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-8774462508914382925</guid><pubDate>Thu, 12 Oct 2017 16:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-10-12T09:22:47.191-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">błędy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panika</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pokonać strach</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozmowa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">strach</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">udawania</category><title>Strach przed samym sobą </title><description>&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;,, Bo czasem miałem dość i siebie,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;jakby nie tyle świat mi ciążył,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;co moje własne istnienie &#39;&#39;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Wiesław Myśliwski&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy post nawiąże do ważnego punktu, który także charakteryzuje depresję. Zamiast mówić o strachu przed światem zewnętrznym( ten temat już poruszyłam tutaj -&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/leki-i-fobie.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;lęki i fobie&lt;/a&gt;&amp;nbsp;),&lt;b&gt; skupie się na strachu wewnętrznym przed samym sobą.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak więc widzą siebie ludzie w depresji ?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Jesteśmy tylko ludźmi, każdy się boi czegoś, lecz nie każdy boi się siebie samego.&lt;/b&gt; Człowiek chorujący na depresję może( bo i nie musi) bać się tego jak się zachowuje, tego co czuję, co myśli czy robi. Nie tylko widzi wszystkie popełniane przez siebie czynności w sposób negatywny, ale i sam tak je przedstawia innym.&lt;b&gt; Jednak są i takie momenty, kiedy dochodzi do wniosku, że największym jego wrogiem jest on sam. To siebie boi się najbardziej.&lt;/b&gt; Zamiast się ze sobą ,,zaprzyjaźnić&#39;&#39;, zaakceptować, taka osoba wbija sobie kolejne szpikulce. Jego zdaniem jego własna osoba jest najgorszą wersją człowieczeństwa. Jest bezwartościowa, nie użyteczna, słaba i nie wytrwała. &lt;b&gt;Boi się tego kim jest. &lt;/b&gt;Często&amp;nbsp;wpada w różne uzależnienia, aby przestać obsesyjnie myśleć o swojej jak to nazywa ,,naturze&#39;&#39;. W ciężkiej depresji dochodzą momenty kiedy na niczym już mu nie zależy, przestaje się bać czegokolwiek, kogokolwiek, jedyne czego pragnie to zniknąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-bmfFc8WxpH0/Wd-KEEAYrvI/AAAAAAAAD3A/6tsO05ARZJUolrPhZZ422OYZu5hVBMUogCLcBGAs/s1600/22016678_1471075616306023_849951447_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;960&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-bmfFc8WxpH0/Wd-KEEAYrvI/AAAAAAAAD3A/6tsO05ARZJUolrPhZZ422OYZu5hVBMUogCLcBGAs/s320/22016678_1471075616306023_849951447_o.jpg&quot; width=&quot;256&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;model : Mateusz Figiel&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Dlaczego chory boi się siebie?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Z najczęstszych powodów są jego czyny i myśli. Pewnie poznaliście osoby, a jeśli nie poznacie, chore na tą chorobę. &lt;b&gt;Ku Waszemu zdziwieniu odkryjecie, że wiele z nich to osoby z pozoru szczęśliwe, wesołe i towarzyskie.&lt;/b&gt; Dlatego żaden z Was nie pomyślałby, że mogą oni walczyć ze sobą przed sobą samym. Pod maską jaką sami kreują i uśmiechem, który rzucają w Waszą stronę, jest umysł i dusza, która bardzo cierpi.&lt;b&gt; Z pozoru piękni w środku zatruci. &lt;/b&gt;Choroby psychiczne siedzą w naszej głowie i lokują się tam na stałe, a potem rozchodzą na nasze ciało (&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/co-powoduje-depresja-z-naszym-ciaem.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Depresja, a ciało &lt;/a&gt;). Chory nie rozumie często tej choroby, zwłaszcza gdy się dopiero rozwija.&lt;b&gt; Panicznie myśli o tym jak się jej pozbyć, często popełniając przy tym ogromne błędy wynikające z niewiedzy. &lt;/b&gt;Strach przed sobą samym moim zdaniem jest najgorszym&amp;nbsp;z możliwych. Dlaczego? &lt;b&gt;Komu jak nie sobie mamy ufać? Na kim możemy zawsze polegać?&lt;/b&gt; Ludzie znikają z naszego życia niejednokrotnie, my sami tworzymy swoje życie. Bez Nas go nie ma. &lt;b&gt;Dlatego gdy ktoś boi się siebie, boi się i życia. Wyniszcza go to od środka.&lt;/b&gt; Wieczna walka o to by być kimś innym niż tym na kogo patrzy w lustrze. &lt;b&gt;Kiedyś moja koleżanka powiedziała,, Uważam, że walka z samym sobą jest najcięższą do pokonania&#39;&#39;&lt;/b&gt;. Pewnie znacie to uczucie nawet w drobnych sytuacjach, kiedy myślicie czy coś robić czy nie. Wahacie się bardzo długo, przy tym macie wrażenie, że to nie ma sensu. Nie wiecie czy to co myślicie jest słuszne. Taka pozycja nie jest komfortowa. Nie miłe uczucie prawda? Ta nie pewność jednak jest chwilowa i gdy podejmiecie jakoś decyzje, ona znika. &lt;b&gt;U osoby chorej na depresję takie uczucie przeważa.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;,, [...] strach bardzo przeszkadza w myśleniu &#39;&#39;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; -J.R.R Tolkien.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-OkkQuJncMHM/Wd-SINiXmnI/AAAAAAAAD3U/hfqzKF_LAVIAadw_KkD-rxSa8dFRVJBpgCLcBGAs/s1600/22473545_1485507648196153_1357480760_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1208&quot; data-original-width=&quot;1049&quot; height=&quot;640&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-OkkQuJncMHM/Wd-SINiXmnI/AAAAAAAAD3U/hfqzKF_LAVIAadw_KkD-rxSa8dFRVJBpgCLcBGAs/s640/22473545_1485507648196153_1357480760_o.jpg&quot; width=&quot;553&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak walczyć ze strachem?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przede wszystkim kiedy człowiek się boi może wpaść łatwo w ataki paniki. Należy zmniejszyć takie ryzyko, ponieważ później może być trudniej. Swego czasu sama miewałam ataki paniki i zanim je dostawałam bardzo dużo kaszlałam, bolało mnie serce, kręciło w głowie, a za chwilę pojawiał się atak. Nie polecam doprowadzania do tego. Jak to zrobić, by go nie mieć i pokonać strach? Każdy ma inny sposób i na każdego coś innego działa, ja tylko przedstawiam swoje propozycje jakie wykorzystałam i wnioski jakie wysunęłam, gdy pokonałam swój strach przed samą sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Najprostszy z możliwych sposobów sztuka oddychania-&lt;/b&gt; Pamiętaj, że oddech to tak bardzo ważna czynność! Jeśli człowiek się stresuje także próbuje go uspokoić prawda? &lt;b&gt;Dla tych co nie wiedzą jak wyglądają ataki paniki mogę powiedzieć, że wyobraźcie sobie to gdzie macie bardzo stresującą sytuacje i czujecie jak kręci Wam się w głowie, serce szybciej bije, nogi stają się miękkie, ręce trzęsą a Wy nie umiecie zebrać myśli.&lt;/b&gt;Wtedy na ratunek przychodzi oddech. Ja nauczyłam się go stosować na razie jedynie co do ataków paniki, jednak jak jedno to i nauczę się drugiego ;) Moim sposobem jest policzenie do 3 gdy biorę wdech, wstrzymanie na parę sekund i wydech na 5, przypuśćmy 3 wdech 2 brak oddechu 5 wydech. Gdy trzeba szybko działać to może pomóc.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Skupienie się na własnych zmysłach &lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;- tę metodę przypadkiem odnalazłam. Wygląda ona tak, nieco zmodyfikowana przeze mnie, aby znaleźć określoną ilość rzeczy na których możemy się skupić i tak np. &lt;/span&gt;znajdźcie 5 rzeczy, które możecie zobaczyć, 4 rzeczy które możecie dotknąć, 3 rzeczy które możecie usłyszeć, 2 które możecie poczuć i 1 jaką możecie sobie wyobrazić. Co jest przy tym ważnego. Na każdej rzeczy z osobna musicie skupić się całkowicie, wyczerpująco jakby była czymś nowym nawet jeśli jest klamką od drzwi. Ma być dla Was czymś z czym dopiero pierwszy raz macie do czynienia.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Praca nad własnymi zaletami i wadami&lt;/b&gt; (&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/jak-pracowac-nad-wadami-i-zaletami.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Wady i zalety&lt;/a&gt;)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Medytacje i sport~!&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Spisanie swoich obaw i wypisanie rozwiązań&lt;/b&gt;( jeśli nie samemu z kimś)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;I tutaj uwaga kiedy macie pod górkę, wbiegnijcie na nią szybko. Lepiej zrobić to na raz niż męczyć się i wchodzić powoli. W prostym tłumaczeniu:&lt;b&gt; im szybciej pokonasz problem nie myśląc o nim, tym lepiej. &lt;/b&gt;Dzięki temu także unikniesz większego strachu. Ten punkt odbiega od tematyki, ale uważam, że jest ważny.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Rozmowy, spacery, nagrywanie się, czyli wszystko to aby pobyć ze sobą w przyjazny sposób. &lt;/b&gt;Możecie także poprosić przyjaciół, aby wymienili Wasze zalety może to Was w jakimś stopniu podniesie na duchu ;)&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jeśli boisz się siebie musisz się poznać, a jak wiadomo to jest największe wyzwanie dla i zdrowego i chorego&lt;/b&gt;. Pomyśl sobie, że to co się dzieję to nie jesteś Ty, tylko Twoja choroba, która Cię owładnęła, a gdzieś tam w środku jesteś prawdziwym/ prawdziwą sobą. Czy nie chcesz się odkryć? Wolisz zaufać tej zdzirze? ( Przepraszam za słownictwo). Podziwiasz innych ludzi, marzysz by być jak oni, ale czy tak naprawdę wiesz jaka sama jesteś pod skórą tej choroby? Jedyny ważny apel &lt;b&gt;zanim zrezygnujesz z siebie samego, pomyśl czy nie warto zrezygnować z depresji i powalczyć o to kim się jest naprawdę.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;Trzymajcie się , Rose</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/10/strach-przed-samym-soba.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-bmfFc8WxpH0/Wd-KEEAYrvI/AAAAAAAAD3A/6tsO05ARZJUolrPhZZ422OYZu5hVBMUogCLcBGAs/s72-c/22016678_1471075616306023_849951447_o.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-5640661549705046132</guid><pubDate>Mon, 25 Sep 2017 15:58:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-09-25T09:29:51.943-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">brak kontroli</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ChAD</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ChAJ</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja ciężka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">hipomania</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podwyższenie nastroju</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">próby samobójcze</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">remisja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">uzależnienie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zapominanie</category><title>Być jak Joker czy Harley Quinn </title><description>Dzisiejsza notka będzie już skrajnie o depresji ciężkiej, ale trochę w innym świetle. Nie będę pisać o tym jak wygląda umysł takiej osoby, gdy wejdzie na ten etap, a nawiąże do tego co potrafi nam zrobić depresja, gdy w naszym życiu prócz niej są niewłaściwe osoby, wielki stres i inne problemy zdrowotne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Zacznę od tego, że podejrzewano u mnie dwubiegunowość, ze względu na rzeczy jakie robiłam, stany z jakimi żyłam i emocje oraz uczucia, które we mnie tkwiły w danym momencie. Jednakże wynikały one najprawdopodobniej z depresji, która we mnie wybuchła dosłownie wybuchła nagle, przez pewne zdarzenia w moim życiu, zmieniając całkowicie dotychczasowe swoje zachowanie. Co potwierdził jeden ze specjalistów.&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-JuX-d_WMAOI/WckuxohnPdI/AAAAAAAAD2U/Rlcqpt3CECoyoj5o_Oe5E0Hq_w6YckgsQCLcBGAs/s1600/22015659_1471075629639355_1543263103_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;960&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-JuX-d_WMAOI/WckuxohnPdI/AAAAAAAAD2U/Rlcqpt3CECoyoj5o_Oe5E0Hq_w6YckgsQCLcBGAs/s320/22015659_1471075629639355_1543263103_o.jpg&quot; width=&quot;256&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;model: Mateusz Figiel&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jak wiecie lub nie wiecie choroba afektywna jednobiegunowa ma w swoim ciągu epizody depresyjne pomieszane z krótkimi stanami poprawy naszego samopoczucia.&lt;/b&gt; Pisałam już, że właśnie w tych chwilowych stanach człowiek chorujący, myśli ,, To już na pewno koniec, już będę zdrowy i będzie wszystko dobrze&#39;&#39;. Nic bardziej mylnego. Tak niestety ona działa. Często gdy kogoś spotykamy i wychodzi temat naszej choroby mówiąc,, Mam remisje&#39;&#39;. Taka osoba nie wie o co chodzi. Na czym to polega. Zadaje pytania np. ,, To znaczy już jesteś wyleczona? Już nie jesteś smutna?&#39;&#39;. Ludzie nie zdają sobie w ogóle sprawy z tego jak działa psychika, nie mówię już tylko o psychice chorego człowieka, ale i zdrowego.&lt;b&gt; Mało ich to interesuje, bo w końcu gdy jest dobrze, po co się dołować takimi informacjami? Jednak gdy jest źle od razu wmawiają sobie, że mają depresje.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Miałam nie raz sytuację w której ktoś mówił mi, że &amp;nbsp;źle się czuje psychicznie i na pewno ma depresję, bo ciągle chodzi smutny i jakoś nie ma ochoty już na nic. Zwykle w takich sytuacjach tłumaczyłam tej osobie na czym polega depresja, jakie ma podłoża i dawałam takie rady jakie mogłam. Nie jestem psychologiem, psychiatrą, ale jestem dziewczyną, która wie na czym ona polega na własnej skórze. Dlatego pierwsze o co pytam takie osoby jest,, &lt;b&gt;A nie masz przypadkiem w swoim otoczeniu negatywnych osób, albo jakiś nierozwiązany problem?&lt;/b&gt;&#39;&#39;. Potem zazwyczaj opisuje jak ona się zaczyna, jak wygląda i przebiega. Nie mam tu na myśli jakie są przyczyny depresji, ponieważ każdy człowiek ma inne sytuacje życiowe, a także inną odporność psychiczną. Dla jednego coś jest bardzo ciężkie i już zmierza to do powstania choroby, zaś dla drugiego nie jest to trudne zadanie i z łatwością je pokonuje. &lt;b&gt;Wyrozumiałość jest najważniejsza.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; No, ale odeszłam od tematu właściwego, a do tego wrócę niebawem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&#39;&#39;- Coś jest z tobą nie w porządku.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp;-Wiem.Jestem chory. A im więcej rozumiem, tym bardziej choruję.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;Jestem tak chory, że wyobrażam sobie, że wszyscy inni są chorzy, a ja jeden jestem zdrów&#39;&#39;.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;i style=&quot;color: #cc0000; font-family: Avalon, sans-serif; font-size: 13.3333px;&quot;&gt;Philip K. Dick&amp;nbsp;“Słoneczna loteria”&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co więc takiego zrobiła depresja, że czułam się kompletnie inną osobą?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Przede wszystkim spowodowała, że w parę godzin ze stanu kompletnej obojętności na cokolwiek, zwolnionego tempa, braku nadziei, siły, ochoty stałam się osobą energiczną, która była wszędzie.&lt;/b&gt; Pamiętam pierwszą taką fazę. Nie wiedziałam co się ze mną dzieję, ale po nieprzespanej nocy i uśnięcia nad ranem obudziłam się inna niż zwykle. Miałam w sobie tyle energii. Z chęcią wstałam z łóżka i to z uśmiechem na twarzy, aby jak najszybciej zacząć ten dzień. W głowie miałam pełno planów, zapisać się na basen i na jakieś kursy, iść do fryzjera, zrobić remont w pokoju, wypożyczyć książki.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Kolejne dni żyłam inaczej niż przez całe swoje życie. &lt;b&gt;To było niesamowite uczucie, a dopiero po czasie zdałam sobie sprawę, że na dłuższą metę przerażające. &lt;/b&gt;Byłam wszędzie. W szkole dyskutowałam z każdym, głośno się śmiałam i mówiłam słowa, które o ,, trzeźwym umyśle&#39;&#39; bym nie wypowiedziała. Kupiłam dużo rzeczy bez większego namysłu i tego, że pieniądze jakie chciałam oszczędzić wydałam na niepotrzebne pierdoły. &lt;b&gt;W danym momencie liczyło się tylko to gdzie byłam i co chciałam robić i to robiłam. Zaczynałam, nigdy nie kończyłam&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ten czas sprawił, że pomalowałam ten pokój na kolory intensywne, na które teraz nawet bym nie spojrzała, pomalowałam włosy, zerwałam relacje z niektórymi ludźmi, nie spałam, a miałam energię, by tańczyć całą noc, zmywać naczynia czy prasować o 3 w nocy lub wydzwaniać po przyjaciołach. &lt;b&gt;Czułam się mocna. Pewna siebie, ambitna, kochana, duszą towarzystwa. Nie brakowało mi niczego. Patrząc w lustro widziałam najlepszą wersję siebie, szaloną, energiczną i wygadaną.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Korzystałam z tego i nie żałuje tego czasu. Nie obchodziło mnie wtedy nic. Co mówię, co robię, lęk i strach zniknął, robiłam wszystko czego się bałam, bo przecież byłam najlepsza! &lt;b&gt;Wszystkie bodźce były takie intensywne. Miałam wrażenie, że nic nie jest prawdziwe, dlatego robię to wszystko, bo jutro może mnie nie być!&lt;/b&gt; To był stan piękny dla osoby, która przez cztery lata żyła w ciągłym strachu, lęku, obojętności i bólu. Czuć się odważnym i wolnym jak ptak.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie zdawałam sobie wtedy sprawy jakże mylne to było. &lt;b&gt;Teraz widzę jak wiele rzeczy zrobiłam bezmyślnie i niepotrzebnie, ile słów wypowiedziałam bolesnych, ile nie dokończyłam spraw i jakie skutki przyniosło to zachowanie. &lt;/b&gt;Mam tu na myśli także ogromny spadek z dnia na dzień samopoczucia. Jednak inne sprawy miały się po prostu wydarzyć i ich nie żałuje, chociaż za pewne wiele osób mając takie stany jak ja, żałuje.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Dziś nie będę opowiadać o trzy tygodniowym po tym stanie, pobycie w łóżku i co się wtedy działo. Dziś skupiam się tylko na tamtym stanie. Trwał on dłuższy czas, był pomieszany z tym depresyjnym i tak naprawdę nigdy nie wiedziałam, kiedy nastąpi i zrobi rewolucje. &lt;b&gt;Po czasie był on wraz z depresyjnym bardzo męczący, wręcz nie do zniesienia. Jednak ludzie, którzy go doświadczyli wiedzą, że potrafi on zacząć uzależniać. Człowiek lubi adrenalinę, lubi gdy go traktują jako kogoś innego, jeśli sam siebie nie toleruje. Robi co chce, nie zważając na nic.&lt;/b&gt; Tu gorąca prośba do tych, którzy chorują na, nie ważne, jaką depresję czy jedno czy dwubiegunową mające takie stany, zróbcie coś z nimi, bo pewnego dnia obudzicie się bez niczego. Bez nikogo. W obcym miejscu. Zdani tylko na siebie, czyli na kogoś komu sami nie ufacie najbardziej, nie pracując nad sobą. A apel do ludzi, którzy mają w otoczeniu swoim takie osoby i wiedzą jacy są. Zauważajcie znaki mogą to być takie:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;brak snu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zbytnie pobudzenie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gadatliwość, skakanie z tematu na temat, często nie kończąc wcześniejszego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;większa pewność siebie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spontaniczne zachowania, jeśli taka osoba taka nie była łatwo je zauważyć&lt;/li&gt;&lt;li&gt;chory często zapomina co robi, nawet wykonując daną czynność, zapomina co mówił i z kim rozmawiał&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zaczynanie mnóstwo czynności i skakanie z jednej na drugą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ryzykowne zachowania( zachowania, które mogą zagrażać jego życiu)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;większa ochota na seks, alkohol, narkotyki,&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wdawanie się w awantury&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nagła agresja&lt;/li&gt;&lt;li&gt;flirty z innymi osobami, nawet jeżeli dana osoba ma stałego partnera, partnerkę i o zdrowym umyśle by tego nie robiła, może takie zachowanie wyniknąć i posunąć się dalej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;rozrzutność pięniężna&lt;/li&gt;&lt;li&gt;znikanie bez wyjaśnień&lt;/li&gt;&lt;li&gt;brak kontaktu z taką osobą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;osoba taka może nie jeść lub jeść nazbyt&lt;/li&gt;&lt;li&gt;o wiele bardziej taka osoba dba o swój wygląd, zmienia coś w nim nagle, uważa się za najpiękniejszą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;odpryskliwość&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szybkie, nieprzemyślane decyzję&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Takich jest punktów więcej, ale uważam, że te są najważniejsze. Na pewno wrócę do tego tematu jeszcze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co robić w takiej sytuacji?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Przede wszystkim nie dać danej osobie być samej&lt;/b&gt;, próbować jej przemówić do rozsądku i uświadomić, że to co robi nie jest normalne. Jeśli nie pomaga, polecam skontaktować się z jej( jeżeli ma) psychologiem, niech weźmie leki. Jednak zdarzają się sytuacje takie, że osoba taka leków nie bierze lub nawet nie wie o chorobie, a może zagrażać swojemu życiu lub innych, radziłabym wtedy prócz próby rozmowy z nią, skontaktowaniem się z odpowiednimi lekarzami,&lt;b&gt; ponieważ to co ona robi, nie jest świadoma i może doprowadzić się nawet do samobójstwa. Pamiętajmy, że takie osoby w środku bardzo cierpią, nie są świadome tego co robią i często po tym nawet nie pamiętają.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;Trzymajcie się!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rosie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;li style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; color: #666666; font-family: &amp;quot;Istok Web&amp;quot;; font-size: 12px; font-stretch: inherit; font-variant-numeric: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin: 0px; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;source&quot; style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; color: rgb(0, 0, 0) !important; font-family: Avalon, sans-serif; font-size: 10pt !important; font-stretch: inherit; font-style: inherit; font-variant: inherit; font-weight: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin-bottom: 10px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 14px !important; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/09/byc-jak-joker-czy-harley-quinn.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-JuX-d_WMAOI/WckuxohnPdI/AAAAAAAAD2U/Rlcqpt3CECoyoj5o_Oe5E0Hq_w6YckgsQCLcBGAs/s72-c/22015659_1471075629639355_1543263103_o.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-1640386753402242342</guid><pubDate>Sat, 12 Aug 2017 12:03:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-12T05:03:20.705-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">anoreksja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">autoagresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">myśli samobójcze</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nadzieja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">okaleczanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pomoc</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">próby</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">próby samobójcze</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zaburzenia</category><title>Zachowania autodestrukcyjne i autoagresja.</title><description>Pewnie wielu z Was spotkało się z tym terminem. Może znajomi przez to przechodzą, może rodzina, przyjaciela, a nawet Wy sami. Samookaleczenie niestety występuje bardzo często. To problem o którym się głośno nie mówi. Problem, który zaczyna się w wieku dorastania, ale nie zawsze. &lt;b&gt;Problemy te to zachowania autoagresywne(okaleczania się w celu uzyskania bólu fizycznego) oraz autodestrukcyje( próby samobójcze lub samobójstwo w celu pozbawienia siebie życia).&lt;/b&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;,,Człowiek płacze i rozpacza tylko wtedy,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; kiedy ma jeszcze nadzieję.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; Kiedy nie ma żadnej nadziei,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; rozpacz przybiera postać straszliwego spokoju&#39;&#39;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;li style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; font-family: &amp;quot;Istok Web&amp;quot;; font-size: 12px; font-stretch: inherit; font-variant-numeric: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin: 0px; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;source&quot; style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; font-family: Avalon, sans-serif; font-size: 10pt !important; font-stretch: inherit; font-variant: inherit; font-weight: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin-bottom: 10px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 14px !important; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; -Maria Dąbrowska “Dzienniki 1914-1945&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; color: #666666; font-family: &amp;quot;Istok Web&amp;quot;; font-size: 12px; font-stretch: inherit; font-variant-numeric: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin: 0px; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;source&quot; style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; color: rgb(0, 0, 0) !important; font-family: Avalon, sans-serif; font-size: 10pt !important; font-stretch: inherit; font-style: inherit; font-variant: inherit; font-weight: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin-bottom: 10px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 14px !important; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; color: #666666; font-family: &amp;quot;Istok Web&amp;quot;; font-size: 12px; font-stretch: inherit; font-variant-numeric: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin: 0px; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;source&quot; style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; color: rgb(0, 0, 0) !important; font-family: Avalon, sans-serif; font-size: 10pt !important; font-stretch: inherit; font-style: inherit; font-variant: inherit; font-weight: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin-bottom: 10px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 14px !important; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Formy okaleczania&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Tak naprawdę każdy myśli, że problem okaleczania dotyczy tylko ludzi, którzy się okaleczają żyletkami. To pierwsze co przychodzi do głowy,, Okalecza się-tnie się&#39;&#39;. Do takich autoagresywnych zachowań zalicza się nie tylko okaleczenie ostrymi przedmiotami, ale i podpalanie swojego ciała, powodowanie uszkodzeń na nim np. drapaniem siebie, aż do krwi, tłuczenie pięściami w ścianę, przykładanie rąk do gorących przedmiotów, połykanie przedmiotów czy anoreksja. O raz o wiele wiele innych sposobów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Autoagresja i jej rodzaje&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Autoagresja tak naprawdę dzieli się na jawną i ukrytą oraz pośrednia. &lt;b&gt;Jawna ma na celu okaleczanie swojego ciała&lt;/b&gt;( obojętnie w jaki sposób), &lt;b&gt;tak aby poczuć ból. Pośrednia polega na przyzwoleniu innym sprawianiu nam cierpienia fizycznego. Ukryta autoagresja jest zaburzeniem psychicznym z objawami choroby-&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;background-color: #fefefe;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Münchhausena&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #222222; font-family: RobotoLight, sans-serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;.&lt;/b&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;To choroba polegająca na wywoływaniu przez chorego objawów somatycznych, tak aby móc być poddanym interwencjom medycznym i operacjom/ zabiegom chirurgicznym.&lt;b&gt; Każda prowadzić może do uzależnienia i jak najszybciej trzeba reagować, by do tego nie dopuścić.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;background-color: #fefefe;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Autoagresja werbalna i niewerbalna&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Werbalna -&lt;/b&gt; polega na zachowaniach mających na celu obniżenie swojej własnej wartości. Poniżaniu siebie samych, zmuszeniu do krytyki i obniżeniu samooceny.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Niewerbalna- &lt;/b&gt;jest to uszkodzenie swojego ciała. Doprowadzenie poprzez zachowania autodestrukcyjne i autoagresywne do wyniszczania siebie samych- poczucia bólu fizycznego.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Uzależnienie od samookaleczenia&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-LJAZAw3tjEc/WY7qxQzusgI/AAAAAAAAD1Q/HOAEiUkEe0wur2hAfe3UckO2n6JuMKzBACLcBGAs/s1600/14600523_1121406087939646_2819389_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1280&quot; data-original-width=&quot;719&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-LJAZAw3tjEc/WY7qxQzusgI/AAAAAAAAD1Q/HOAEiUkEe0wur2hAfe3UckO2n6JuMKzBACLcBGAs/s320/14600523_1121406087939646_2819389_o.jpg&quot; width=&quot;179&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; J&lt;b&gt;ak od wszystkiego tak i od tego można się uzależnić. &lt;/b&gt;Sama zmagałam się z tym uzależnieniem parę lat. Jak i z każdego nie jest łatwo wyjść. Moich prób uwolnienia się było bardzo dużo. Jedna trwała nawet prawie rok, niestety uzależnienie wygrało. No dobrze.&lt;b&gt;W takim razie kiedy już jesteśmy uzależnieni?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wtedy kiedy &lt;b&gt;celem naszego dnia jest zrobienie sobie krzywdy. &lt;/b&gt;Kiedy każdy stres, gniew, smutek, poczucie pustki, obojętność,, leczymy&#39;&#39; okaleczeniem siebie. Kiedy nasze myśli skupiają się tylko na tym. &lt;b&gt;Kiedy uświadamiamy sobie, że bez tego nie umiemy funkcjonować.&lt;/b&gt; W rzeczywistości nie umiemy przez to. Jednak osoba uzależniona tego nie widzi. Kiedy nasze próby odstawienia nawet na krótki okres kończą się przegraną. &lt;b&gt;Kiedy jesteśmy zbyt przywiązani do naszego uzależnienia i polubiliśmy je.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Tak uzależnienie da się lubić, nawet takie.( Pomyślcie o słodyczach od tego też się da uzależnić i bardzo się je lubi jeść). Osoba uzależniona od okaleczania znajdzie zawsze czas, sposób i miejsce, aby się uszkodzić. Po swoich doświadczeniach wiem, że mogłam to robić wszędzie( szkoła, dom, samochód, autobus, pokój, dwór, sklep), wszystkim( ściana, żyletka, drapanie, ściana, zapalniczka, noże, agrafki, igły, gorące przedmioty).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co czuję osoba okaleczająca się w depresji i nie tylko?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; Czuje ulgę. Czuje, że ma kontrolę chociaż nad tym&lt;/b&gt;. ( Tak naprawdę ją traci z każdym kolejnym atakiem autoagresji). Dzięki temu odwraca uwagę na chwilę od myśli, od bólu psychicznego, od przykrych doświadczeń. Tak jak alkoholik zapomina, gdy pije, o problemach, tak uzależniony od okaleczania zapomina na chwile o swoim życiu. &lt;b&gt;Czuje się wolny, kiedy czuje ból. &lt;/b&gt;Paradoks? Owszem. Osobiście powiem, że robi też to dlatego, aby odwrócić inny ból fizyczny.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Kiedy bardzo bolał mnie kręgosłup i ból był nieznośny, &lt;b&gt;okaleczałam się, aby poczuć inny ból i zamaskować tamten.&lt;/b&gt; Chory w depresji bardzo często sięga po tego typu ,, metody&#39;&#39;. Jak w fazie umiarkowanej depresji tnie się, &lt;b&gt;bo chce nie myśleć i nie czuć bólu psychicznego oraz jakoś radzić sobie ze stresem,&lt;/b&gt; okalecza się. Tak w depresji ciężkiej robi to &lt;b&gt;by czuć cokolwiek&lt;/b&gt;. Często w tej fazie wchodzi obojętność. Myśli negatywne prowadzą do samobójczych. A autoagresja może prowadzić do zachowania autodestrukcyjnego, które może skończyć się tragicznie. Dlatego tak ważne jest zrozumienie co taka osoba czuję i wcielić się w nią, a nie krytykować.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Tylko słabi się okaleczają.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;A kim jest tak naprawdę człowiek słaby czy silny?&lt;/b&gt; Każdy ma problemy. &lt;b&gt;Ważne czy z nich w efekcie wychodzi czy nie&lt;/b&gt;. Droga przebyta nie ma znaczenia, jeżeli dotrzemy na szczęśliwą metę i po milionie prób i porażek. Nazywanie ludzi chorych na depresję, czy uzależnionych, którzy jednak walczą tchórzami jest dla mnie bardzo słabe. &lt;b&gt;Każdy ma inną psychikę&lt;/b&gt;. Jedni sobie radzą tak inni błądzą i sięgają po złe metody. &lt;b&gt;Jednak każdy błądzi i ważne jest to jak długo walczy i dąży cały czas do celu. Po każdej próbie, znów wstaje by kolejna była ostateczną i wyszedł z tego.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wielu ludzi sukcesu jak to nazywa się sławnych piosenkarzy, aktorów, reżyserów, dziennikarzy, biznesmenów ucieka do autoagresji. Jednak to wychodzi po latach. Mimo to mają to o czym wielu marzy. Jednak także nie wytrzymują psychicznie i się gubią. Są przecież tylko ludźmi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Czasami myślimy, że skoro ktoś ma dwa metry wzrostu, ma świetne ciało, jest atrakcyjny i każdy go lubi to on w życiu by się nie okaleczał. Jeśli dziewczyna ma urodę, klasę, hobby w którym jest świetna, miłość to także nie ma powodów. Jeżeli ktoś kto ciągle pociesza innych, uśmiecha się, wpada na szalone pomysły, pomaga i służy radą nie wygląda na kogoś kto by się mógł ranić, a jednak to robi dziwi ludzi.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Tak naprawdę pokazujemy to co chcemy, aby inni widzieli. Stwarzamy pozory, wyznaczamy strefy, zostawiamy sobie tylko to czego się wstydzimy, boimy czy co nas denerwuje.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Tnie się, bo chce zwrócić na siebie uwagę.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Kiedyś modne stało się takie stwierdzenie, kiedy wszedł nowy styl zwany Emo. Jednak jest to tak błędne pojęcie. Emo to styl bycia, a nie osoba która się tnie, bo chce zwrócić na siebie uwagę i być popularny. &lt;b&gt;Niestety jak zawsze najgłośniej krzyczą głupcy, którzy nic nie wiedzą i się wypowiadają. Gdy osoba ma problem z okaleczaniem nie ukaże tego. Będzie się starał ukrywać. Zacznie delikatnie zwracać na to uwagę, kiedy zrozumie, że ma problem i potrzebuje pomocy.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak woła taka osoba o pomoc?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;Jeśli myślisz, że podejdzie do Ciebie i powie,, Okaleczam się, pomóż&#39;&#39; to jesteś w błędzie. &lt;/b&gt;Owszem mogą być tacy ludzie- wtedy ich podziwiam za odwagę. Jednak większość nawet bliskim boi się o tym powiedzieć. Wstydzi się, że robi takie rzeczy i ciągle udaje, że ma nad tym kontrolę. &lt;b&gt;Uzależniony, po tym jak zrozumie, że wszystko mu wymyka się z rąk będzie dyskretnie prosił o pomoc. &lt;/b&gt;Może przy Tobie nagle podnosić rękawy, łapać Cię za dłonie, bawić się tą częścią ciała, gdzie wyrządził sobie krzywdę, poruszać delikatnie ten temat np. oglądając z Tobą takie filmy, pisząc wiersze, słuchając muzyki o tej tematyce czy nawet lekko zaczynając ten temat pytając co sądzisz o takich ludziach. &lt;b&gt;Uważaj i wypatruj jeżeli podejrzewasz coś. Jeśli wtedy powiesz coś, co mogłoby wystraszyć lub zniechęcić uzależnionego, od razu się wycofa i już Ci w tej sprawie nie zaufa.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Leczenie uzależnienia.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Możesz spróbować u psychologa, który pomoże Ci wpaść na różne pomysły jak sobie z tym poradzić. Możesz także do tego stopnia jak dasz radę sam. W internecie znajdziesz milion stron jak sobie radzić z tym i co robić, aby w zasadzie nic złego sobie nie robić. Osobiście wypróbowałam paru sposobów i zdecydowanie Wam odradzam gumkę recepturkę, która z pozoru nic Wam nie zrobi, jednak zachęca do mocniejszych działań. Polecam za to :&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zimny prysznic&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bawienie się ściskaczem do rąk&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bieganie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;rysowanie po ciele napisów i obrazków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;rozmowy z przyjaciółmi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;worek treningowy&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;hobby&lt;/li&gt;&lt;li&gt;poproś przyjaciół o coś absurdalnego, a mianowicie motyl. narysujcie sobie na nadgarstkach motyle. Była taka akcja. Ja także w niej uczestniczyłam i moi przyjaciele, będący dla mnie wtedy wielkim wsparciem, kiedy rysowali je sobie po rękach.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wyrzuć agrafki i wszystko czym to robiłeś/ robiłaś. Wiadome jest, że przecież wszystkiego się nie pozbędziesz jednak zminimalizuj to.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;To tyle na dziś. Powodzenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rosie&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/08/zachowania-autodestrukcyjne-i.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-LJAZAw3tjEc/WY7qxQzusgI/AAAAAAAAD1Q/HOAEiUkEe0wur2hAfe3UckO2n6JuMKzBACLcBGAs/s72-c/14600523_1121406087939646_2819389_o.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-8851923356950747801</guid><pubDate>Thu, 03 Aug 2017 13:01:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-03T06:02:02.475-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">akupunktura</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">cisza</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">gniew</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">koncentracja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">medytacje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">metody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">początki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">spokój</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">terapia</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wyciszenie</category><title>Medytacja i akupunktura </title><description>Dzisiaj coś luźnego. A dokładnie mam dla Was dwa moje sposoby radzenia sobie z depresją, stresem, atakami agresji czy paniki. &lt;b&gt;A mianowicie akupunktura i medytacje. &lt;/b&gt;Dlaczego akurat o nich? Ano dlatego, że obie te techniki wykorzystałam. Wykorzystuje teraz jedną z nich medytacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Dlaczego akupunktura?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Za pewne każdy z Was wie, co to akupunktura. T&lt;b&gt;o technika lecznicza stosowana już od epoki kamienia w krajach azjatyckich takich jak Chiny. Technika, która polega na stymulowaniu nerwów za pomocą igieł. &lt;/b&gt;Zależnie od problemu działa dłużej terapia lub krócej. Jest to technika naturalna, bez używaniu leków. Jak dla mnie warto ją wypróbować. Działa dopiero po całym okresie terapii. Najlepiej do niej dołączyć masaż, dla rozluźnienia mięśni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Czy akupunktura boli?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie powiedziałabym, że boli.&lt;b&gt; Jednakże zależy to od tego jaki jest problem i jaką ma się odporność na ból. &lt;/b&gt;Zostajesz poproszony o położenie się na leżance w bieliźnie. Następnie( po wcześniejszym rozeznaniu co Ci dolega) lekarz dobiera odpowiednie punkty na Twoim ciele, aby nakłuć je metalowymi igłami. Przeważnie taki moment ukucia nie boli, jest bardzo szybki. Po czym,, dociskany&#39;&#39;. &lt;b&gt;Jednak jeżeli trafi w miejsce chore. Jest duże prawdopodobieństwo, że może zaboleć, ale spokojnie tylko ukucie a nie całość zabiegu&lt;/b&gt;. Mnie np. bolało jak wbijane miałam w kręgosłup czy ręce.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Następnie przez kolejne 20 minut leżąc najpierw na brzuchu i kolejne 20 na plecach leżysz, próbując się zrelaksować. Jeżeli masz problemy takie jak nerwica czy depresja pierwsze zabiegi nie będą należały do relaksacyjnych. Raczej będziesz podenerwowany tym, że nie możesz się ruszyć i nie możesz tego kontrolować. &lt;b&gt;Po jakimś czasie zaczniesz skupiać się na muzyce, a nawet będziesz usypiał. &lt;/b&gt;To bardzo przyjemne uczucie. Bez nerwów, bez myśli.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wbrew pozorom, nie mogąc się ruszyć, uczysz się kontroli nad swoim ciałem i umysłem.&lt;/b&gt; Jak? A no tak, że wiesz, że jeśli się poruszysz może coś Cie lekko zaboleć i być najnormalniej w świecie nie wygodnie. Leżenie na leżance z igłami pozwolę sobie porównać do tych spraw w naszym życiu, kiedy nic już nie możesz poradzić, aby polepszyć, a jedynie pogorszyć. Orientujesz się, że im bardziej się szamoczesz w tym, denerwujesz tracisz czas cenny, który możesz poświęcić wreszcie tylko dla siebie i dobrych emocji. Nawet na sen. &lt;b&gt;Wtedy uczysz się tego, że lepiej czasem odpuścić i pozwolić by uczucie niewygody, podenerwowania, natrętnych myśli minęło&lt;/b&gt;. Osobiście moja terapia miała na celu pomóc mi w depresji, bólach kręgosłupa oraz gardła.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Na co jest akupunktura?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Tak naprawdę to na wszystko. Od migreny, poprzez bóle stawów, mięśni, bóle organów, czy tracenie czucia w kończynach, poprzez przeziębienie i częste np. bóle gardła. Nawet chrapanie. Ale i na psychikę, nerwicę, depresję, stany lękowe także.&lt;b&gt; Nie jest to terapia, która powinna być główna. I musicie mieć świadomość, że idąc na nią to nie znaczy, że odstawicie leki, albo odrzucicie od razu terapie z psychologiem. Ona Was nie wyleczy całkowicie, ona Wam pomoże.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Czy akupunktura mi pomogła?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Zdecydowanie. Nawet jeżeli na początku było mi źle, później bańki, ten zabieg oraz masaż pomagał mi bardzo. Chociaż wtedy mogłam uspokoić myśli i uporządkować je. T&lt;b&gt;o właśnie podczas tych zabiegów,, wyszłam z siebie&#39;&#39;. Jakkolwiek to brzmi, umiałam spojrzeć na swoje życie obok, zdrowym umysłem.&lt;/b&gt; Widziałam co robię, co muszę zmienić i jak daleko to poszło. Dzięki tej terapii zrozumiałam m.in. jakie osoby ze swojego życia usunąć, w czym jestem dobra i jak odnaleźć cele w życiu. Pojawił się promyk nadziei, dzięki któremu mogłam zobaczyć jak praktycznie dać radę. &lt;b&gt;Każdemu polecam akupunkturę. Nie ważne czy masz problemy psychiczne czy fizyczne&lt;/b&gt;. Polecam gorąco. Dopiero po terapii docenisz jak wiele wniosła w Twoje życie. Tak było ze mną. Była jednym z kluczowych dla mnie czynników, dzięki którym teraz jest lepiej. Nauczyła mnie stawać z boku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Medytacja, na czym polega?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;Medytacja to forma relaksu&lt;/b&gt;. Również bardzo stara. &lt;b&gt;Uznawana także jako forma modlitwy&lt;/b&gt;. Dla mnie jest modlitwą i relaksem w jednym. &amp;nbsp;&lt;b&gt;Medytacja ma na celu zrelaksować Cię, uczy cierpliwości, regularności a także osiągnięcia spokoju.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Zawsze kiedy medytuje, robię to na twardej podłodze ( raz czy dwa zdarzyło się na łóżku, ale dla początkujących nie polecam). &lt;b&gt;Zgaszam światła lub robię to w nocy.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Po czasie mogę medytować w dzień i np. w lesie, w ogrodzie.&lt;b&gt; Łatwiej na początku w nocy czy zgaszonym świetle, aby lepiej się skoncentrować i nic nas nie rozpraszało. Koncentracja jest tu bardzo ważna. To jej się uczysz. &lt;/b&gt;Włączam muzykę relaksacyjną i zapalam olejki. Kiedy pierwszy raz medytowałam nie było łatwo. Próbowałam techniki całe poradniki na YouTube z ludźmi mówiącymi jak oddychać. Jednak to nie dla mnie, jednak jeśli Tobie będzie pasować, rób tak. Jeśli nie, piszę już jak ja to robię. Początki są trudne jak we wszystkim.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jeżeli już usiądziesz, próbuj wsłuchać się w każdy dźwięk muzyki jaki usłyszysz. Nawet najcichszy. Staraj sobie wyobrażać miejsca gdzie chcesz być. Jednak niech te miejsca będą wolne. &lt;b&gt;Na powietrzu lub tam gdzie nikogo nie ma.&lt;/b&gt; Przyroda. Wyobraź sobie morze. To jak w nim pływasz. Nie ważne, że normalnie byś nie wytrzymał tyle pod wodą. Teraz w swojej głowie możesz wszystko. Przypomnij sobie jak to jest gdy idziesz nocą plażą. Stopami dotykasz jeszcze ciepłego piasku, wieje lekko wiatr, a fale szumią oblewając co jakiś czas Twoje bose nogi. Czujesz się wolny i wcale nie boisz się być samemu wtedy. &lt;b&gt;Rozbuduj swoją wyobraźnie.&lt;/b&gt; Lasy, pola, łąki, góry, morza, klify, zamki, pustynie. Zwiedzaj świat w swojej głowie. Wyobrażaj sobie jak głaszczesz pięknego konia, czy patrzysz na wielkiego wilka, pływasz z delfinami czy siedzisz w klasztorze mnichów sam podczas gdy wszędzie palą się świece i czuć kadzidła.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Wszystko zaczyna się w naszych&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;głowach&lt;/b&gt;&lt;b&gt;. &lt;/b&gt;To odwieczna prawda. Z początku medytacje mogą się wydać czymś absurdalnym lub interesującym, czymś co i tak nic nie da lub czymś co jest dziwne. Ludzie często myślą, że medytacje to coś nudnego, coś zwykłego. Jeśli patrzysz na medytacje jako formę modlitwy to jest także coś wspaniałego, jeżeli nie wierzysz, bo i tak może być, traktuj ją jako formę relaksu i nauki. &lt;b&gt;Niech uczy Cię przebywania samej ze sobą.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;W czym mi pomogła medytacja?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Pomogła mi bardzo, kiedy mając depresję, myśli tak mi krążyły w głowie i krzyczały, że z ich powodu robiłam sobie krzywdę, byleby ich nie słyszeć. &lt;b&gt;Pomagała mi wtedy osiągnąć spokój&lt;/b&gt;. Była też wtedy, kiedy gniew tak mną miotał, że nie wiedziałam już co robić, bo chciałam już nie tylko siebie, ale i innych krzywdzić. &lt;b&gt;Wtedy pozwoliła mi ostudzić emocje i spojrzeć na wszystko z dystansem.&lt;/b&gt; Pomagała także wtedy kiedy bałam się być sobą. &lt;b&gt;Ona pozwalała mi oswajać się ze sobą.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Kiedy tak bardzo nienawidziłam siebie. &lt;b&gt;Pomogła mi polubić siebie. &lt;/b&gt;Kiedy nie umiałam na niczym skupić myśli i wszystko leciało mi z rąk. &lt;b&gt;Pomogła mi się skoncentrować. &lt;/b&gt;Kiedy tak bardzo nie umiałam się czegoś doczekać i przez to nie skupiałam się na chwili obecnej. &lt;b&gt;Pokazała mi jak być cierpliwą i nauczyła cieszyć z najmniejszych rzeczy tu i teraz.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nic nie ma od razu. Na jej efekty długotrwałe się czeka. Jednak jeśli już zauważysz jej siłę, kiedy Ci pomoże, zdecydowanie jej zapragniesz więcej. Na początku będzie Cię wszystko rozpraszać, wtedy próbuj to lekceważyć. Jeśli się uda oznacza, że będzie lepiej. Po czasie już nie będziesz musiał mówić sobie,, chce widzieć morze&#39;&#39; tylko sam jego widok nasunie się w Twojej głowie. Już nie będzie tylko ciemny obraz i lekko widoczne widoki. &lt;b&gt;Będziesz widział wszystko dokładnie. Każdy kolor, każdy szczegół, poczujesz trawę, piach czy wiatr, a nawet smaki. &lt;/b&gt;Wiesz dlaczego? &lt;b&gt;Bo siła Twojej wyobraźni się poszerzy, Twój umysł osiągnie spokój, Twoje ciało się odpręży, a Ty połączysz je w jedną całość ducha ciało i rozum. Będzie jedną całością.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-t-jBvpReVj0/WYMYjAdNiZI/AAAAAAAAD00/LDBEvnM0wmoYAI3HJjPG3JuFlH2P8wxqQCLcBGAs/s1600/IMG_20150623_120306.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-t-jBvpReVj0/WYMYjAdNiZI/AAAAAAAAD00/LDBEvnM0wmoYAI3HJjPG3JuFlH2P8wxqQCLcBGAs/s320/IMG_20150623_120306.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;,,Przedmiot medytacji powinien być jak potrawa, która wymaga długiego gotowania. Wkładamy ją do garnka, przykrywamy i rozpalamy ogień. Garnek - to my sami, a ciepło konieczne do gotowania jest siłą koncentracji. Drewno na opał czerpiemy z nieustannego praktykowania Uwagi. Bez dostatecznej temperatury jedzenie nigdy się nie ugotuje, ale gdy już będzie gotowe, odsłoni przed nami swą prawdziwą naturę i doprowadzi do wyzwolenia.&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-size: 13px; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif; font-style: italic;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;A to trzy muzyki do medytacji, które polecam :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 13px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 13px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/watch?v=IBAoNnyp7WE&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Muzyka nr.1- wyciszenie&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 13px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/watch?v=SCjAEV2v6JU&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Muzyka nr.2 -morze&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/watch?v=WtsmqzcYkMs&amp;amp;list=PLC2D79D73753989A6&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Muzyka nr.3 mantra tybetańska &lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;To tyle na dzisiaj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;Polecam gorąco&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;Rosie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , &amp;quot;times&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/08/medytacja-i-akupunktura.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-t-jBvpReVj0/WYMYjAdNiZI/AAAAAAAAD00/LDBEvnM0wmoYAI3HJjPG3JuFlH2P8wxqQCLcBGAs/s72-c/IMG_20150623_120306.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-7682600369004093714</guid><pubDate>Wed, 26 Jul 2017 17:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-27T02:20:37.642-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nawroty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca nad sobą</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">strach</category><title>Daj sobie szanse</title><description>26 lipca 2017 roku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Dzisiaj moje myśli zeszły na tor strachu przed nawrotem&lt;/b&gt;. Nie, ja już się nie boję. Nie teraz. Każdy kto choruje, chorował czy miał kontakt z tą chorobą, ponieważ na przykład jego bliscy chorują, zna uczucie strachu. Boi się nawrotu, jeśli nagle stan choroby się poprawił lub nadeszła remisja. Nawet wtedy gdy całkowicie wyzdrowiał. &lt;b&gt;Strach jest rzeczą ludzką.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wydaje mi się, że nie tylko przy tej chorobie, ale wielu innych także człowiek boi się jej powrotu. &lt;b&gt;Przeraża nas to, że koszmar z którego się obudziliśmy może powrócić z następnym dniem, tygodniem, miesiącem czy rokiem.&lt;/b&gt; To nic strasznego. Jednak co jest dla mnie najważniejsze w opanowaniu tego strachu? Nie możemy pozwolić, abyśmy bali się każdego dnia i kontrolowali każdą czynność. Kiedy miałam przerwy pomiędzy epizodami. Czasem dłuższe, zwłaszcza te dłuższe. Nadchodziły myśli kiedy będzie kolejny epizod, wołałam go wtedy nieświadomie sama. Przywoływałam w myślach.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Może to głupie porównanie, ale jeżeli oglądaliście Harrego Pottera to pewnie kojarzycie moment kiedy myśli młodego czarodzieja połączone były z myślami Voldemorta. Załóżmy, że my jesteśmy takim Potterem, a depresja Czarnym Panem. Harry pozwalał grzebać Lordowi w myślach wpuszczając go do swojej głowy. Kontrolować go tego uczył Snape. Kiedy był definitywnie porachunek tych dwóch postaci. Voldemort, czyli depresja wygrywała, dopóki Harry nie zaczął sobie przypominać dobrych momentów. Uświadomił sobie wtedy, że ma on coś więcej niż jego wróg. &lt;b&gt;Potrafi kochać i jest kochany, a przecież jest dobrze i on mu tego szczęścia nie odbierze. &lt;/b&gt;Chorzy też tak powinni myśleć, co bynajmniej w czasie depresji jest bardzo trudne. Jednak w remisji jak najbardziej takie myślenie się przydaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&amp;nbsp;I co dalej?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Wtedy musimy sobie uświadomić, że to ten czas by żyć pełnią życia i nie dać depresji wrócić, a nawet jeśli tak będzie regenerować siły na kolejną rundę.&lt;/b&gt; Co jednak najczęściej robimy? Mamy nadzieję, ale zbyt boimy się ruszyć naprzód. Wtedy nadal stoimy w miejscu. Może być też tak, że robimy wszystko i się cieszymy i to dobre, o ile też mamy tą świadomość, że może wrócić ale nie musi.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jeśli się leczycie u lekarzy nie rezygnujcie od razu, bo pojawił się lepszy czas, więc może to już koniec. Przynajmniej to przemyślcie. Sama miałam i tak i tak. Najczęstszy błąd jaki popełniałam to był wieczny strach przez którego nie szłam ani w tą ani w tamtą lub za szybko wszystko robiłam już myśląc, że koniec, a kiedy choroba przychodziła rozczarowanie i dołek był większy.&lt;b&gt; Proponuje, więc abyście mieli świadomość tego, że może to się pojawić, ale nigdy nie rezygnowali z pracą nad sobą i swoimi celami, marzeniami.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt; &amp;nbsp; &amp;nbsp;,,Nie odkładaj trudnych decyzji na jutro,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;nawet jeśli wiesz, że przyniosą ból.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jutro nie sprawi, że będzie łatwiej.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Sprawi, że będziesz sparaliżowany strachem jeden&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;dzień dłużej.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Charlotte Nieszyn Jasińska &#39;&#39;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co jest bardzo ważne?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Każdy z nas ma jedno życie. I powinien zawsze pamiętać, że tylko sam ze sobą będzie zawsze.&lt;/b&gt; Musimy dbać o siebie, tak aby pod koniec naszego życia nie żałować, a witając się ze śmiercią ( każdemu życzę życia i śmierci jaką chce, nawet jeżeli brzmi to dziwnie) &amp;nbsp;uśmiechnąć się, bo przeżył je tak jak chciał. &lt;b&gt;Często zapominamy, że żyjemy dla siebie, a nie dzięki innym. Możemy żyć także dla innych, ale nie dzięki nim.&lt;/b&gt; Co mam tu na myśli? Każdy nasz sukces jest nasz ,z pomocą innych. Jednak mamy w zwyczaju mówić,, Tylko dzięki Tobie! &#39;&#39; albo ,, Tylko Ty mnie trzymasz przy życiu&#39;&#39;. To bardzo niebezpieczne słowa. Mają w sobie wielką odpowiedzialność. Wiem, bo sama je używałam i słuchałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego? Ponieważ kiedy słyszymy je od kogoś czujemy się odpowiedzialni za jego czynny automatycznie.&lt;b&gt; Skoro tylko dzięki nam żyje, być może to gdy coś sobie zrobi będzie przez nas. &lt;/b&gt;Trzeba więc uważać to jakie słowa używamy. Jeśli Wy takich używacie. Posłuchajcie mnie teraz, oczywiście może Wam się to nie spodobać. Jednak takie słowa nie są prawdą, nawet jeżeli w danym momencie tak czujemy i myślimy.&lt;b&gt; Żyjesz tylko i wyłącznie dzięki sobie i temu, że się nie poddajesz! &lt;/b&gt;Nie dzięki bliskim czy innym ludziom. Oni Ci pomagają, oni są częścią Twojego życia, ale nigdy nie decydują za Ciebie i nie przeżyją je za Ciebie. Tak więc uświadom sobie, że wszystko co robisz, powinieneś robić dla siebie, chyba, że chodzi jednak o pomoc komuś. Bynajmniej o tym kiedy indziej.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Komunikat ode mnie&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Dziś chciałam przekazać Wam, że nie powinniśmy myśleć i zdrowi i chorzy, że żyjemy bo ktoś z nami jest. Nie. To błędne. Sama się na tym przejechałam. W obydwie strony. Kiedy ja tak mówiłam i czułam się za słaba by żyć bez tej osoby, a jak znikła, ba sama ją wyrzuciłam z mojego życia, zrozumiałam, że dam sobie radę sama. &lt;b&gt;Musimy wyrobić z siebie samych najważniejszą osobę na której możemy polegać, a później są inni.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Jeżeli zaś słyszysz od innej osoby takie słowa, także jej uświadom to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Co czujemy, gdy słyszymy słowa,, Nie dam sobie rady jeśli mnie zostawisz&#39;&#39; ,,Żyję dzięki Tobie, bez Ciebie się zabije&#39;&#39;.?&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielką odpowiedzialność- &amp;nbsp;to nas tak męczy. Taka myśl jest jak kamienie w worku, ponieważ ciągle nad nami wisi. Boimy się odejść nawet gdy nas samych to niszczy, bo ta osoba sobie nie radzi. Kiedy ja bałam się odejść od osoby, która tak robiła, nie mając nawet usprawiedliwienia. Nie była chora. Była zdrową osobą umiejącą świetnie manipulować. Zdecydowałam się odejść. I co? Do końca bałam się to robić z myślą czy na pewno ta osoba sobie poradzi, skoro takie rzeczy mówi, na pewno tak czuję. Jak się okazało poradziła sobie świetnie już parę dni później znajdując kolejną ofiarę i do tego pozostawiając po sobie jakże miłe słowa na pożegnanie. &lt;b&gt;Nie dajcie się zmanipulować ludziom czy chorym czy zdrowym. O ile o zdrowych można powiedzieć to zwykli egoiści, o tyle o chorych już nie. Tacy ludzie nie myślą racjonalnie. &lt;/b&gt;Nie znają swojej wartości, nie wykorzystują innych świadomie, są jak dzieci często. Nie krytykujcie ich ani sami chorzy niech tego nie robią. Długa droga przed Wami, by zrozumieć, że sami sobie dacie radę. Jednak jest możliwa. Dajcie sobie tą szanse. Nawet milion szans. &lt;b&gt;Z siebie nie rezygnujcie. O ile od innych odciąć się możecie, od&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;siebie nie.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;,, Życie tak wspaniałe, jak para,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;co idzie z czajnika.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Pojawia się tylko na chwile,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;gwiżdże, a potem znika.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Już widzisz jak stoi na stole,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;dzbanuszek taki czubaty.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie zmarnuj swojej okazji&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;na kubek gorącej herbaty.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; - Patryk Jakubczak &#39;&#39;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;To tyle na dziś&lt;br /&gt;Powodzenia&lt;br /&gt;Trzymam za Was kciuki !&lt;br /&gt;Rosie</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/daj-sobie-szanse.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-7533451323222492916</guid><pubDate>Sun, 23 Jul 2017 21:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-12T05:05:02.629-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">anoreksja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ciało</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dieta</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">schudnięcie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">waga</category><title>Co powoduje depresja z naszym ciałem?</title><description>&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; Nie od dziś wiadomo, że jak człowiek jest słaby fizycznie bywa i psychicznie. &lt;/b&gt;I na odwrót. To, iż ktoś choruje na depresję nie oznacza, że ma jednocześnie cudowne zdrowie. &lt;b&gt;Często przyczyną depresji jest właśnie zły stan fizyczny.&lt;/b&gt; Jednak tak naprawdę i zdrowy fizycznie człowiek w stanie depresji opada z sił.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Nasz umysł jest połączony z ciałem&lt;/b&gt;. Obydwie te rzeczy muszą razem współdziałać, aby wszystko było w porządku i abyśmy osiągnęli szczęście. Dlatego warto wiedzieć, że kiedy dbamy o obydwie te rzeczy mamy większe szanse dojść do sukcesu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co więc robi z naszym ciałem depresja?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Najprościej jak się da: wyniszcza je&lt;/b&gt;. Długi okres czasu w którym człowiek pogrążony jest w tej chorobie sprawia, że zaniedbuje także ciało. Nie dba o dietę ani ćwiczenia. O badania i stan zdrowia. Nie chodzi mi tu bynajmniej o idealną sylwetkę. Mam namyśli zdrowy organizm.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Podczas depresji obniża się nasz nastrój zaraz po nim nie zwracamy uwagi już co jemu, czy w ogóle jemy, ile jemy. &lt;b&gt;Wiele witamin i bardzo ważnych do zdrowego trybu życia składników nam brakuje. &lt;/b&gt;Nadużywamy często alkoholu, który niszczy nam zdrowie. Wypalamy multum papierosów, które są szkodliwe. Kawę pijemy prawie, że kubkami, aby ,, jakkolwiek &#39;&#39; funkcjonować, która zabiera nam żelazo oraz źle wpływa na nasze serce. Jedzenie jemy szybko, najczęściej kupione, bo nie mamy siły sami przyrządzać. Tonę energetyków można znaleźć pod naszym łóżkiem. &lt;b&gt;Depresja sprawia, że tracimy kontrolę nad nie tylko umysłem, ale i ciałem. Zaczynamy je nienawidzić równie mocno jak reszty siebie.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Jaki jeszcze negatywny wpływ ma ta choroba?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; Chociażby to, że wraz z nią przychodzi nerwica.&lt;/b&gt; &lt;b&gt;W naszym ciele jest duży brak magnezu.&lt;/b&gt; Przez niego drżą nam ręce czy powieki. Dochodzi do zaburzeń pracy serca. Nasza kondycja słabnie, bo nie mamy energii. Stajemy się podatni na wszelakie infekcję. Co jest ważne. Często na depresję wpływ ma właśnie ten składnik. Magnez. &lt;b&gt;Często jego niedobór może być jej powodem.&lt;/b&gt; Miałam już taką sytuację. Tata wciskał we mnie magnez i mówił, że to przez niego. Rzeczywiście wszystko było podobne. Jednak nawet jeśli go brałam i brałam regularnie nie miało to większego wpływu. &lt;b&gt;Jednak warto sprawdzić czy przyczyną nie jest właśnie to.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Zły sen&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; Podczas choroby nie śpimy lub śpimy za dużo, to zaburza nasz rytm życia. &lt;/b&gt;Ani długa ilość snu ani krótka nam nie służy. Przypomnijcie sobie jak się czujecie kiedy śpicie za mało lub za dużo? Jesteście senni, nie macie sił, nie macie na nic ochoty, nic wam się nie chce i nie wiele jest w stanie wam pomóc. &lt;b&gt;Tak się czuję osoba chora przeważnie cały czas&lt;/b&gt;. Zmęczenie ma bardzo negatywny wpływ. Wpływa także na szybszy proces starzenia się. Gdy człowiek jest nie wyspany jest także rozdrażniony i bywa agresywny, a czy takie zachowania przyniosą cokolwiek dobrego?Nie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Problemy z sercem.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Podczas depresji występuję wielki stres&lt;/b&gt;. Nawet kiedy myślimy, że na niczym nam nie zależy i jesteśmy w stanie ,, pustki i obojętności&#39;&#39;. Stres nadal się czai. &lt;b&gt;On jest nadal, tylko już niezauważalny.&lt;/b&gt; To on sprawia, że boli nas serce. Szukamy przyczyny. Wymyślamy choroby. Ale nic nie wychodzi. &lt;b&gt;Stres jest odpowiedzialny za problemy z sercem&lt;/b&gt;. Nawet nieświadomie możemy nie wiedzieć, ze się stresujemy, ale on działa. Dlatego tak ważny jest relaks. Polecam medytacje i masaże. A także akupunkturę, o której kiedyś napisze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Bóle głowy, bóle mięśni.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; Podczas choroby występują także migreny, a kto lubi pracować z tak wielkim bólem głowy?&lt;/b&gt; Nie można ani usnąć, ani funkcjonować. &lt;b&gt;Bóle naszych mięśni, a także bóle brzucha &lt;/b&gt;są spowodowane stresem. Być może wcale nie masz problemów z żołądkiem, a jesteś zestresowany. &lt;b&gt;Kręgosłup &lt;/b&gt;w dużej mierze także boli przez depresję. Ja mam skoliozę i wiem osobiście, że kiedy miałam epizody o wiele mocniej odczuwałam bóle.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Depresja i anoreksja, bulimia?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Z doświadczenia wiem, że wpaść z jednego w drugie jest bardzo prosto.&lt;/b&gt; Ja na szczęście tego nie zrobiłam. Jednak był okres kiedy przy wzroście 166 cm. ważyłam 44 kg. Było to o wiele za mało jak na ten wiek, jak i ten wzrost. Czułam się wtedy jak patyk. &lt;b&gt;Weszły kompleksy, a moje myślenie zmieniło tryb. Nie podobałam się sobie.&lt;/b&gt; Jednak nic nie robiłam. Nie miałam siły jeść, bo było mi nie dobrze i często jadłam bardzo mało.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wiele młodych ludzi teraz chce wyglądać jak trenerzy fitness i gwiazdy show biznesu. &lt;b&gt;Głodzi się, aby tak wyglądać przez co wpędza się w pułapkę anoreksji. &lt;/b&gt;Widzi się ciągle jako za grubą osobę, nie odpowiednią, brzydką.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Depresja zdecydowanie także sprawia, że wkraczamy na ścieżkę autodestrukcji często podejmując kroki samookaleczenia.&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/08/zachowania-autodestrukcyjne-i.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Zachowanie autoagresywne &lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Anemia!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Oj anemia jest także nie przyjemna. Anemia to niedokrwistość. &lt;b&gt;Brakuje nam ważnych erytrocytów do prawidłowego funkcjonowania.&lt;/b&gt; Sprawia, że człowiek mdleje. Ma duszności. Występuje kołatanie serca. Nasze paznokcie mają białe plamki, a skóra robi się bledsza. Mamy sińce pod oczami. Wypadają nam włosy. Prowadzi ona także do białaczki. &lt;b&gt;Warto pamiętać, że jest wiele rodzajów anemii np spowodowana brakiem witaminy B12 czy żelaza.&lt;/b&gt; Osłabienie także tutaj występuje. &lt;b&gt;A od depresji w anemie wpaść bardzo łatwo.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co robić?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wiem, że nie łatwo jest myśleć o takich rzeczach kiedy w głowie huczy od myśli, spada koncentracja i mamy problemy z pamięcią, jednak warto zadbać o zdrowie. &lt;b&gt;Kiedy poczujemy się lepiej fizycznie będzie nam łatwiej psychicznie.&lt;/b&gt; Co polecam?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dbać o witaminki.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zrób badania na poziom m.in żelaza czy magnezu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;unikaj jak się da kawy, alkoholu, papierosów, narkotyków.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spaceruj&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedz warzywa i owoce.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dbaj o higienę&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pilnuj posiłków regularnych lub niech ktoś Ci pomoże&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;proponuje masaże i akupunkturę (&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/08/medytacja-i-akupunktura.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Medytacja i akupunktura&lt;/a&gt;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pij dużo wody&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bierz tran, wzmacniający odporność&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przerzuć się na zieloną herbatę&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ułóż dietę ( ja o swojej innym razem)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bierz długie kąpiele, relaksują .&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie pij energetyków i napojów z chemią nawet jeśli smaczne, ogranicz je.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;medytacja&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;To tyle zdecydowanie te rzeczy mi pomogły, może i Wam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Powodzenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rosie&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/co-powoduje-depresja-z-naszym-ciaem.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-645109162491750485</guid><pubDate>Thu, 20 Jul 2017 16:48:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-20T09:48:49.953-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca nad sobą</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">relacje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stanie z boku</category><title>Samotność</title><description>&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;,,Samotność nie kara, każdy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;własny scenariusz pisze.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;Podejmij wyzwanie, zrób coś&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;takiego, by przetrwać tą w życiu&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;cisze.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;Bądź jak ogrodnik i stwórz swój&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;świat, dbaj o niego jak dbasz o&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;siebie.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;I widok tak cudnych kwiatów&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;zawsze będzie budził Ciebie&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Patryk Jakubczak&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Samotność zna każdy. &lt;b&gt;Każdy czuje się w życiu samotny, lecz nie każdy jest sam.&lt;/b&gt; Można czuć się samotnym, kiedy jest się w tłumie ludzi. Można czuć się także samotnym, mimo iż z nami żyją wspaniałe osoby, które nas kochają. &lt;b&gt;Czasem przebywanie samemu ze sobą jest bardzo ważne.&lt;/b&gt; Daje nam czas, aby pomyśleć nad własnym życiem. Bez spojrzeń innych, bez ich zdań i opinii. Możemy rozmyślać nad wszystkim, nie koniecznie w ciszy. &lt;b&gt;Chociaż jak wiadomo cisza bywa bardzo głośna.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-4UxBhy-_fJY/WXDK81oz_uI/AAAAAAAAD0Y/ZoTiaWl3KTkZ6zTXlsBdT0bQ7HiNlekJgCLcBGAs/s1600/19807605_1399266766820242_1151740143_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1208&quot; data-original-width=&quot;966&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-4UxBhy-_fJY/WXDK81oz_uI/AAAAAAAAD0Y/ZoTiaWl3KTkZ6zTXlsBdT0bQ7HiNlekJgCLcBGAs/s320/19807605_1399266766820242_1151740143_o.jpg&quot; width=&quot;255&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mówi się, że ludzie potrzebują samotności. Jak dla mnie to błędne stwierdzenie. &lt;b&gt;My potrzebujemy czasem być samemu, a nie mieć tylko ją u boku. &lt;/b&gt;Człowiek bez drugiego człowieka, nie funkcjonuje w pełni jako człowiek. Nie pokazuje swojego człowieczeństwa. Nie kocha. &lt;b&gt;Człowiek samotny czuje pustkę.&lt;/b&gt; Tak wielką, jakby wypełniała jego całego. Tak ogromną, że ciężko pomieścić w niej inne uczucia. Jednak każdy chce być szczęśliwym. &lt;b&gt;Życie z ludźmi, a nie pomiędzy nimi, bardzo wzbogaca.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Poznajemy nowe osoby i wiele się od nich uczymy. Uczymy się na ich błędach, a oni na naszych. Pomagamy sobie, cieszymy się razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Kiedy człowiek jest samotny, wcale nie znaczy, że jest dziwny.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;,,-Co to jest samotność?- spytał mnie mój&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;młodszy brat.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;Samotność to jest to, kiedy po całym dniu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;włączasz telefon i nie widzisz żadnej&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;wiadomości. Po prostu nikt się Tobą nie interesuje. &#39;&#39;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; &amp;nbsp;Wielu ludzi podczas nawiązywania nowych znajomości, kieruje się tym ilu ta osoba ma ludzi wokół. &lt;/b&gt;Przeglądamy facebooka i ilość znajomych czy to ile wstawiono z nim zdjęć. Patrzymy czy jest obserwowany przez większą ilość osób. Obserwujemy to jak się zachowuje wśród ludzi i czy łapie dobrze kontakt. Po co? &lt;b&gt;Nie każdy musi mieć po parę set znajomych na facebooku czy być królem imprez, by być cudownym człowiekiem.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przyczyna takich zachowań jest jedna. &lt;b&gt;Ufamy bardziej osobom, które mają dużą ilość znajomych i świetne kontakty z ludźmi. &lt;/b&gt;Sprawia to w nas poczucie bezpieczeństwa. Myślimy, że skoro tyle osób go/ ją zna jest to na pewno jest bardzo wesołą osobą i warto nawiązać nowe relacje. &lt;b&gt;Ufamy ludziom, do których ludzie lgną.&lt;/b&gt; Nie zawsze jednak tak jest, że taka osoba nie jest samotna.Często to właśnie takie jednostki są pogrążone w samotności, otoczone tłumem ludzi, na których nie mogą polegać. Ukrywają to jacy są i to czego się boją, pod maską osoby energicznej i otwartej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Mam mało znajomych i przyjaciół, to znaczy, że jestem samotny i nie lubiany.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;Nie zawsze ilość mała znaczy gorsza. &lt;/b&gt;W życiu tak jest, że na tylko paru osobach się nie zawiedziemy, a nawet jeśli, zbyt się kochamy, by tego nie naprawić. Warto skupić się na takich, a resztę odstawić. Przejrzeć listę swoich znajomych i uporządkować. &lt;b&gt;Po co zapychać sobie życie osobami mało znaczącymi?&lt;/b&gt; Co ważne często osoby, które mają mało przyjaciół wcale nie są fałszywe czy niedostępne. Wiele takich osób ma swoje grono ludzi i wybiera innych dokładnie, są im oddani i dbają o siebie nawzajem.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie zawsze mała ilość przyjaciół czy znajomych oznacza bycie samotnym. &lt;b&gt;Warto jednak odróżnić ludzi dobrych, będących samotnymi od tych fałszywych, którzy samotnością wykorzystują swoje cele, wzbudzając litość. Znam takie jednostki osobiście. Są najgorsi.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wybór należy do nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Samotność męczy nawet wśród tłumu.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Męczy i to bardzo. Kiedy w naszym życiu ciągle pojawią się nowe osoby i nagle mnożą się jak mrówki. Przychodzą wraz z nimi nowe zmartwienia ich, nowe charaktery, kłótnie i problemy. &lt;b&gt;Zapychamy własne życie ich i nawet nie wiemy jak się od tego chaosu oderwać. &lt;/b&gt;Nie wiemy komu ufać, a komu nie. &lt;b&gt;Czujemy się zależni od nich i często sami ubiegamy o ich obecność w naszym życiu. &lt;/b&gt;Myślenie, że przebywanie pomiędzy ludźmi sprawi, że nie będziemy samotni, wydaje się nam idealną opcją na wyjście z niej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Kiedy człowiek przestaje być samotny?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; Kiedy zna siebie i wie, że może na sobie polegać.&lt;/b&gt; Często np. w czasie depresji samotność wiąże się ze strachem przed ludźmi i samym sobą. &lt;b&gt;Człowiek przestaje być samotnym, kiedy wyznacza sobie bliskich ludzi i tych dalszych i skupia się na tych ważniejszych.&lt;/b&gt; Kiedy pracuje nad relacjami z ludźmi, a jednocześnie nad życiu samemu ze sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak samotność wpływa na życie w depresji?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Osoba w depresji, mimo iż żyje z ludźmi, która ją bardzo kocha, a ona je. Ma wrażenie, że żyje jakby z boku. &lt;b&gt;Poczucie, że ich życie płynie dalej, jej stoi w miejscu, a ona się tylko przygląda&lt;/b&gt;. Jest często zależna od ludzi. I&lt;b&gt; o dziwo bardziej zależy jej na tych, którzy jej nie szanują i nie zależy im niż na tych prawdziwych&lt;/b&gt;. Dlaczego? A no dlatego, iż ludzie którzy nas znają i kochają, zauważają najmniejszą zmianę w naszym życiu. Reagują, przekonują, próbują pomóc.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;A jak wiadomo osoba z depresją w głowie ma ich za wrogów i wszelką próbę pomocy odpycha.&lt;/b&gt; Tak działa umysł osoby chorej. &lt;b&gt;Skupia się wtedy na ludziach, którzy udają przyjaciół i bliskich, pozwalając jej na wszystko&lt;/b&gt;. Pozwalają rozwijać się chorobie i bacznie obserwują jak spada na dno lub pchają je tam. W czasie depresji nie można pozwolić osobie chorej trzymać z ludźmi toksycznymi, bo odejdzie od tych co ją kochają. Później będzie bardzo żałować.&lt;b&gt; Chory nie rozpoznaje już dobrych rzeczy od złych. Granica się zatarła.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle kochani.&lt;br /&gt;Trzymajcie się&lt;br /&gt;Rosie!</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/samotnosc.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-4UxBhy-_fJY/WXDK81oz_uI/AAAAAAAAD0Y/ZoTiaWl3KTkZ6zTXlsBdT0bQ7HiNlekJgCLcBGAs/s72-c/19807605_1399266766820242_1151740143_o.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-1871469502903284056</guid><pubDate>Mon, 17 Jul 2017 13:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-17T12:10:04.013-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">fobie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">lęki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">motywacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pewność siebie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pokonać strach</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">strach</category><title>Lęki i fobie </title><description>&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #666666;&quot;&gt;&amp;nbsp; ,&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;, &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;Na zmianę ufam i wątpię&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Chociaż to takie nierozsądne&lt;/span&gt;&lt;br style=&quot;background-color: white; font-family: Tahoma; font-size: 11.5px;&quot; /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;A łzy, to ja Ci powiem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Ja ich nie wylewam za kołnierz&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&amp;nbsp;&#39;&#39; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Happysad&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Każdy w swoim życiu się czegoś boi.&lt;/b&gt; Nie ma osoby, która niczego się nie boi i nie ma jakiś słabości. Gdzie jest granica zdrowego strachu od fobii i lęków, ataków paniki. &lt;b&gt;Dzieli je to, iż nad zdrowym strachem umiemy zapanować. Jest on w konkretnych sytuacjach i nadal to my mamy kontrolę nad naszym życiem. &lt;/b&gt;Kiedy jednak to lęki przejmują stery trzeba działać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-S3QN49YAVzQ/WWyqf-rmdII/AAAAAAAAD0A/DZpFFr4Onc8Cfc7aXSMjueBpErNVCV-ZgCEwYBhgL/s1600/18554620_1349717648441821_1773812644_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;847&quot; data-original-width=&quot;678&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-S3QN49YAVzQ/WWyqf-rmdII/AAAAAAAAD0A/DZpFFr4Onc8Cfc7aXSMjueBpErNVCV-ZgCEwYBhgL/s320/18554620_1349717648441821_1773812644_n.jpg&quot; width=&quot;256&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiadome jest to, że nad naszymi lękami musimy pracować, aby ich zakres nie był za szeroki. Co nam po tym przyjdzie? Gdy nie będziemy z nimi walczyć, będziemy ograniczeni. Ż&lt;b&gt;yjąc nie posmakujemy prawdziwego życia, ponieważ to czego pragniemy nigdy się nie wypełni przez nasze lęki i obawy.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;,,Potem bałem się wszystkiego. Budziłem się w nocy i bałem się. Nie umiałem nawet nazwać, czego. Leżysz z ogromnymi oczyma i pocisz się ze strachu, drżysz ze strachu i nie wiesz czego lub kogo się boisz&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Janusz Leon Wiśniewski&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;Pewność siebie&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Często słyszę od ludzi, że się czegoś boją i czegoś nie zrobią. ,,Boje się sama spytać, idź za mnie&#39;&#39;. ,, Boję się wyjść z domu, przyniesiesz mi to?&#39;&#39; ,, Boję się to kupić, bo nie wiem czy dobre&#39;&#39; ,, Boję się iść tam sama&#39;&#39; ,, Boje się, że to nie dla mnie&#39;&#39; ,, Boję się, że będą się ze mnie śmieli&#39;&#39; ,, Boje się, że nic z tego nie będzie.&#39;&#39; &lt;b&gt;Ile razy w życiu Ty takich zdań usłyszałeś? Ile razy sam je wymówiłeś?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Muszę zaznaczyć to, że używamy często słów,, Boję się&#39;&#39; co do rzeczy kompletnie absurdalnych. &lt;/b&gt;Wydają się one idiotyczne, kiedy już przekroczymy granice strachu. No bo proszę państwa kto się boi spytać panią w sklepie o jakiś produkt czy wejście do łazienki? Na pewno niektórzy z Was czytając co napisałam, myśli ,, Ja&#39;&#39; .&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Tak. Ja też się bałam. Co do depresji i dlaczego opowiem zaraz. &lt;b&gt;Teraz skupie się na tym, że boimy się drobnych, małych rzeczy codziennych tylko dlatego, że jest to coś nowego, że jesteśmy nieśmiali, że nie mamy pewności siebie. &lt;/b&gt;Im człowiek jest mniej pewny siebie tym więcej rzeczy się boi. Trzeba ją ćwiczyć, wyzwolić w nas, aby zamknąć granicę strachu tak idiotycznych rzeczy.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie czuj się urażony jeżeli mówię, że zadzwonienie do lekarza jest idiotycznym powodem do strachu, ale jest i mam tego świadomość, że tak idiotycznych powodów do strachu miałam i mam wiele. Kiedy się boimy najbardziej?&lt;b&gt; Boimy się kiedy jesteśmy sami w obcym miejscu bez nikogo bliskiego. Boimy się gdy coś co robimy jest nowe. Boimy się, że czegoś nie umiemy i ktoś na to zwróci uwagę. Boimy się braku akceptacji.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Warto nabyć pewności siebie, aby pozbyć się lęków. &lt;b&gt;Najprostszą zasadą jest po prostu robić to czego się boimy, bez czekania, aż więcej ogarnie nas obaw. &lt;/b&gt;W poprzednich postach pisałam o tym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Pewność siebie jest, lecz fobię są nadal.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie zawsze pewność siebie idzie z lękiem. &lt;b&gt;Człowiek może być pewną siebie osobą, która zna swoją wartość i wie co dla niego dobre, a co nie, jednak nadal się boi.&lt;/b&gt; To normalne. Zawsze będzie się czegoś bał. Jeśli jednak strach powoli go kontroluje, musi działać. Jeśli jest na tyle duży, że nie daję sobie sam rady i wchodzą ataki paniki powinien udać się do lekarza. Być może on nakieruje go na właściwą drogę. Wskaże świeże pomysły jak sobie radzić.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jest naprawdę wiele rodzajów fobii i lęków. Takich jak lęk przed wysokością, pająkami, ciemnością. Są fobię nie dające żyć, tak różne, że na pewno o wszystkich człowiek nie wie. &lt;b&gt;Wszystko siedzi w głowie.&lt;/b&gt; Jedni boją się wody, inni ciasnych pomieszczeń&lt;b&gt;. Ich mózg widząc swój obiekt strachu reaguje na niego znaną już reakcją obronną. Cofa się. Napina ciało, wywołuje myśli negatywne, serce szybciej przyśpiesza i nie daje racjonalnie myśleć. &lt;/b&gt;O ile z łatwiejszymi rzeczami jak codzienne sytuacje pytanie o drogę czy samemu wykonywanie różnych czynności jest łatwe, o tyle takie lęki jak przebywanie w ciasnych pomieszczeniach jest trudniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak pokonać proste lęki ?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Boisz się spytać kogoś o drogę, tak panicznie, że wolisz błądzić w kółko? Boisz się samemu iść do sklepu tak bardzo, że rezygnujesz z potrzebnych Ci produktów i prosisz kogoś o pomoc jakby akurat tam był? Boisz się samemu iść do banku, szpitala, lekarza czy urzędu tak bardzo, że rezygnujesz z tej wizyty? Boisz się napisać do kogoś, ponieważ boisz się odtrącenia? Boisz się wyjść, bo możesz spotkać kogoś kogo nie lubisz lub właśnie się boisz?&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;Nie daj się stłamsić. &lt;/b&gt;Ludzie są podli, nie ma co się oszukiwać. Lecz jest wielu takich, którzy nic złego Ci nie zrobią. &lt;b&gt;Będziesz i tak zmuszony z nimi przebywać&lt;/b&gt;. Nie uciekaj za każdym razem. Nie chowaj głowy w piasek, biegnąc ślepo na przód. Spisz wszystkie obawy jakie masz. Po kolei od najgłupszych najmniejszych jak samotny spacer do najpoważniejszych. I po kolei, powoli je wypełniaj. Pozbywaj się ich. To nie jest trudne jeśli w końcu się odważysz. &lt;b&gt;Mi bardzo pomaga w tym uśmiech, po prostu się uśmiecham nagle i prostuje się. W głowie nastawiam myśli na to, że każdy robi tak proste czynności, nie jestem jedyna, za chwilę to się skończy, a ja dam radę i będę z siebie dumna.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Depresja, a lęki.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;W depresji towarzyszy uczucie lęku. To ono nas hamuje i nie daję wyjść z choroby&lt;/b&gt;. Boimy się wszystkiego. Dosłownie. Nawet po niej.( tak jak jestem teraz w remisji, tak nadal niektóre je mam, mimo iż są mniejsze) Chory boi się wyjść z domu, bo dom to jego oaza bezpieczeństwa. Boi się spotykać z ludźmi, bo mogą go nie akceptować, bo nie wie co mówić, bo czuję się nieswojo. Boi się samemu wykonywać czynności przeróżnych od spaceru czy wyjściu na basen do kupna jedzenia w sklepie. Strach go paraliżuje, czasem tak mocno, że dochodzi do ataku paniki. S&lt;b&gt;trach przejmuje kontrolę nad jego życiem. On boi się żyć. Boi się cokolwiek robić.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak z tego wyjść?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedstawię Wam kilka swoich prostych zasad, które stosuje, gdy pokonuje swoje lęki, a było ich dziesiątki ( bałam się np. zadzwonić do fryzjera, czy samemu iść do sklepu, czy wyrazić własne zdanie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Musisz uświadomić sobie, że jesteś takim samym człowiekiem jak inni&lt;/b&gt;. &lt;/i&gt;Oni mają swoje lęki, a Ty swoje.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Technika uśmiechu,&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; gdy czegoś się boisz, nawet jak będziesz musiał się zmuszać, uśmiechnij się.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Próbuj grać pewnego siebie&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, jeśli nim jeszcze nie jesteś i wczuj się w taką osobę, a lęki łatwiej będzie Ci pokonać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Nie bój się rozmawiać z ludźmi,&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; jesteście sobie równi. Jeśli okażą się chamami, za przeproszeniem miej ich gdzieś i nie zamykaj się na innych. Nie wszyscy to egoistyczni idioci.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Wypisz sobie na liście rzeczy, których się boisz&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; i skreślaj gdy je przejdziesz.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Miej mały notesik przy sobie&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, czy w telefonie &lt;i&gt;&lt;b&gt;zapisuj co dziś udało Ci się pokonać&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, co robiłeś czego się obawiałeś.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Uświadom sobie, że im więcej będziesz pokonywał lęków po raz pierwszy, tym mniej będziesz się bał następnym razem.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pewnie słyszałeś już nie raz jak bardzo &lt;b&gt;&lt;i&gt;proszenie o pomoc&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; w sklepie czy na ulicy poprawia pewność siebie, tak to bardzo pomaga, ale wiesz co, gdy jesteś ze znajomymi i to zrobisz pomaga jeszcze bardziej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pomyśl czy naprawdę pająk, napisanie do kogoś, wyjście na dwór, natknięcie się na kogoś złego jest tak trudne do pokonania?&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Naucz się oddzielać to co było od tego co jest. &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;To wymaga wiele czasu, ale się da. Idąc w przód, ciężko patrzyć w tył.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Bądź z siebie dumny &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;jak coś Ci się uda zrobić. Czasami tylko my z siebie musimy być dumni.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Obserwuj innych, &lt;/b&gt;to jak coś robią, jak się zachowują i dobre zachowania naśladuj.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Inspiruj się tylko ludźmi, którzy wnoszą do Twojego życia pozytywne uczucia i czegoś uczą, &lt;/b&gt;np jak pokonywać lęki.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie myśl o tym, że nie dasz rady, bo to nie prawda. &lt;b&gt;Pokonuj lęki zanim zaczniesz się nad nimi zastanawiać&lt;/b&gt; czy jest warto coś zrobić czy nie, czy dasz radę czy nie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Nie pokazuj innym swojego strachu.&lt;/b&gt; Broń Boże, o ile najbliższym mówisz to mów dalej, ale nie mów wszystkim i nie pokazuj tego, że boisz się czegoś czy kogoś. Masz swoją ulubioną postać z serialu, filmu, może jakiś artysta? Czy bohater z książki, którym chciałbyś być. Zachowuj się jak on w obliczu ludzi, których nie chcesz znać. Oraz w obliczu rzeczy, które boisz się wykonać. Ja także mam taką osobę. Uwielbiam Fionę Gallagher graną przez Emmy Rossum. Podziwiam obydwie. Zarówno bohaterkę serialu Shameless, która się nigdy nie poddaję, wszystko robi sama i pokonuję każdy problem. Jak i Emmy, która także przecież pokonuje na pewno swojego lęki, np podziwiam ją za to, że nie boi się występować przed kamerą, czego ja jeszcze sobie nie wyobrażam robić.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Nie bądź zazdrosny i przestań nienawidzić ludzi, którzy zdobywają szybciej coś.&lt;/b&gt; Oni też mają lęki. Zamiast im zazdrościć czy obgadywać, czerp z nich inspiracje. Traktuj ich jako swoją motywację. Oni osiągnęli co chcieli i Ty to zrobisz.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;To na tyle w tej notce kochani. Więcej na ten temat będą w innych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Powodzenia w pokonywaniu lęków!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rosie!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/leki-i-fobie.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-S3QN49YAVzQ/WWyqf-rmdII/AAAAAAAAD0A/DZpFFr4Onc8Cfc7aXSMjueBpErNVCV-ZgCEwYBhgL/s72-c/18554620_1349717648441821_1773812644_n.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-3609109401423303108</guid><pubDate>Sat, 15 Jul 2017 21:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-17T06:26:14.101-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">gra</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">lęki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panika</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pewność siebie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">strach</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">udawania</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wstyd</category><title>,,Powinnaś się wstydzić&#39;&#39;</title><description>&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Te słowa tak często słyszą osoby w depresji. ,, &lt;b&gt;Wstydź się inni mają gorzej, a Ty się użalasz&#39;&#39;&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;,,Powinnaś się wstydzić masz wszystko, a inni nic&#39;&#39;&lt;/b&gt; , &lt;b&gt;,,Wstydź się nic nie robisz, weź się w garść&#39;&#39;. &amp;nbsp;&lt;/b&gt;Wstyd. Wstyd czasem czuje każdy. Wstydzi się być nowym, wstydzi się gdy coś zrobi, wstydzi się zagadać, wstydzi się mówić publicznie, wstydzi się przyznać do orientacji czy poglądów, wstydzi się swojego pochodzenia, wstydzi się swojego ciała itd. &lt;b&gt;Osoba w depresji wstydzi się WSZYSTKIEGO.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Co takiego przyczynia się do uczucia wstydu u chorych na depresje?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Naprawdę wiele. Chory wstydzi się swojego ciała, bo chudnie, czasem tyje. Wstydzi się pokazywać go ludziom. Wstydzi się patrząc w lustro to jak wygląda. Przeszkadzają mu wystające kości, nie atrakcyjne według niego ciało, brzydkie zęby, kiepskie włosy i cera. Wszystko.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Podczas choroby wstydzi się ludzi, ponieważ boi się wyjść z domu. &lt;/b&gt;Wstydzi się porozmawiać z sąsiadką, panią ze sklepu czy kiosku. Ciągle ma przeczucie, że może zostać wyśmiany lub zignorowany prosząc o coś.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wstydzi się w pracy czy szkole udzielić odpowiedniej odpowiedzi, mimo iż nikt inny jej nie zna. &lt;b&gt;Wstydzi się zwrócić na siebie uwagę, bo to oznaczałoby, że ludzie zobaczą go, a on wyszedłby na chwilę ze swojej bezpiecznej strefy&lt;/b&gt;. Wycofuje się, przegrywa z tym uczuciem.&lt;br /&gt;Boi się powiedzieć swoje zdania, myśląc, że na pewno jest nie ważne, że nie ma racji, że nikogo nie będzie obchodzić. A wtedy będzie się wstydził, że coś powiedział. Gdy tego nie robi, czuje żal, że nie spróbował i towarzyszy mu resztę dnia. Znów przegrał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak wygląda zwykły dzień chorego na depresję z takim uczuciem?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wstaje. &lt;b&gt;Boi się tego dnia. Boi się wyjść z łóżka&lt;/b&gt;. (&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/leki-i-fobie.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Lęki i fobie&lt;/a&gt;)Tyle ludzi. Tyle miejsc. Tyle chaosu i hałasu. W końcu wychodzi. Wstydzi się powiedzieć dzień dobry sąsiadowi. Czeka, aż on zrobi to pierwszy. Boi się jazdy w autobusie. Czuję się obco. Jakby każdy wiedział co ma w głowie, a ma wielki bałagan. Siada z tyłu przy oknie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W pracy czy szkole wstydzi się zagadać do kolegów/ koleżanek. Wstydzi się wdać w dyskusje na jakiś temat. Kiedy ktoś go o coś prosi, chociażby tego nie chciał, wstydzi się mu odmówić i to robi. Chce być akceptowany. Uznawany za pomocnego. Spoko kolesia/ dziewczynę.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Po pracy w sklepie wstydzi się znów. Stojąc w kolejce jest mu nieswojo. Jest taka długa, ciągnie się i ciągnie. Dzieci płaczą i krzyczą. Wszędzie słychać pikanie. Każdy na każdego się pcha. Światło razi po oczach. Jest chaos tak jak u niego w głowie.&lt;b&gt; Znów wszystko zwalnia. &lt;/b&gt;Pani w kasie prosi o kartę/ gotówkę. Chory starając się bez pośpiechu i spokojnie wyjmuje pieniądze. Mimo, że policzył i tak jest za dużo lub za mało. Denerwuje się strasznie, mimo iż kasjerka z rudymi włosami, żuje gumę i wygląda jakby wszystko miała gdzieś. Nie zbyt uprzejmie mówi proszę dając paragon. Chory pośpiesznie ładuje zakupy, bojąc się robić to wolniej, aby nikomu nie przeszkadzać.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wychodzi ze sklepu, wraca do domu. Czekając na przystanku znów czuje się tak jakby nie powinien tu być, nie miał prawa, a przecież to &lt;b&gt;ZWYKŁY PRZYSTANEK. &lt;/b&gt;Wraca do domu, rozmawia przez telefon z daleką rodziną i się wstydzi. Idzie spać wstyd znika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Dlaczego chorzy wstydzą się swojej choroby?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Bardzo często największym powodem do wstydu osoby chorej jest właśnie jego choroba&lt;/b&gt;. Ma on wielkie poczucie winy, że tkwi w tym, a komentarze skierowane w jego stronę, atakujące jego osobę wcale nie pomagają. &lt;b&gt;Ludzie nie dostrzegają tego, że choroba psychiczna to także choroba. &lt;/b&gt;Ona także niszczy psychikę jak i ciało. Także wchodzi w nasze życie i nie zawsze mamy nad nią wpływ. &lt;b&gt;To ona wybiera nas, a nie my ją&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Często osoby chore na depresję są potępiane. Mówi się, że one wszystko mogą zrobić, ale wolą wymyślać sobie problemy. &lt;b&gt;Wsadza ich się do worka tchórzy i świrów, którzy żyją w swoim małym świecie i są nic nie warci&lt;/b&gt;. Komentarze typu,, Im więcej samobójców, tym mniej samobójców&#39;&#39; są dla mnie nie na miejscu. &lt;b&gt;Ludzie nie dostrzegają jak poważnym problemem jest brak świadomości o chorobach psychicznych&lt;/b&gt;. Uważanie, iż jeżeli nie ma raka czy innej choroby na tle fizycznym to znaczy, że wymyśla ją sobie jest nie dorzeczne. Dlatego chorzy się wstydzą przyznać do swojej choroby. Boją się lub mają dość słuchania tego, że wymyślają problemy gdzie inni cierpią w szpitalach, mają operacje, są głodni, bezdomni. &lt;b&gt;Każdy człowiek jest inny i każdy człowiek odbiera inaczej ból. Ma inną psychikę i trzeba to uszanować. To co dla Ciebie jest proste, dla innego jest wielkim problem. &lt;/b&gt;I na odwrót.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak radzić sobie ze wstydem?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim pracuj nad tym i reaguj zawsze. &lt;b&gt;Pomyśl Ty jesteś też człowiekiem.&lt;/b&gt; Jesteś częścią społeczeństwa w jakim żyjesz. Jesteś mieszkańcem ziemi. &lt;b&gt;Masz prawo tu być i nie odbieraj go sobie sam.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Pokonuj lęki i uczucie wstydu od najprostszych rzeczy takich jak dzwonienie. Nie czaj się by zadzwonić do fryzjera, kosmetyczki, sklepu z zamówieniem i innych takich, rób to od razu gdy będziesz musiał, nie zwlekaj po czasie zauważysz, że to proste.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Rozmawiaj z obcymi ludźmi. Na ulicy zaczep o drogę, w sklepie spytaj się o produkt czy pomoc, u fryzjera porozmawiaj o czymś, zaczep sąsiadkę i pomóż jej zanieś zakupy.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zawsze przedstawiaj się pierwszy. Gdy to zrobisz uśmiechnij się i pewnie podaj dłoń. Uznają Cię za pewnego siebie, a Ty poczujesz się cudownie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie bój się przebywać z ludźmi, nie rezygnuj z imprezy tylko dlatego, że się boisz i wstydzisz na nią iść&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zrób coś ze swoim wyglądem. Zmień fryzurę, ubrania czy sposób malowania.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Uprawiaj sport najlepiej między ludźmi. Biegaj gdzie jest dużo osób. Pływaj gdzie nie będziesz sama.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wstyd łączy się z pewnością siebie, pracuj nad nią&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie bój się prosić o pomoc np. w obsłudze jakiegoś urządzenia czy w jakimś zadaniu, problemie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Naucz się wyrażać swoje zdanie. Niech Twoje słowa będą pewne i stanowcze.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie bój się ubierać w tym co chcesz, każdy i tak będzie miał to gdzieś, więc poczuj się Ty dobrze.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ja gdy czegoś się boje najpierw robię to z innymi lub przypatruje się jak robią to inni i próbuje sama, nawet jeśli chodzi o głupią obsługę ksero czy czegokolwiek.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wychodź często sam. Idź sama do kina, na spacer, nad zalew, na pocztę, do banku, do kawiarni, do knajpy, do sklepu. Gdziekolwiek. Stawiaj sobie kolejne cele i wypełniaj je&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Graj. Jeśli nie jesteś pewną osobą i ciągle się wstydzisz graj pewną siebie. Pomyśl i tak myślisz, że życie to tylko gra w depresji i nic nie jest realne, skoro tak co za problem wybrać sobie jakie cechy ma Twój gracz? Wybierz pewność siebie i wciel się w taką osobę. Nie bierz tego zbyt poważnie. Po czasie staniesz się pewnym siebie i zapomnisz o całej grze.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Proponuj spotkania i nie odmawiaj na ich propozycję.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie bój się odwiedzać nowych miejsc i wstydzić tego jak tam będziesz się zachowywał. Pamiętasz to gra. Wszystko jest tak jak postanowisz.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Licz się z tym, że to wymaga czasu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zrób listę rzeczy jakie chcesz wykonać. Proste i te trudne.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;To co się wstydzisz, leży w Twojej głowie, najczęściej boisz się co pomyślą czy powiedzą inni, ale.. Co Cię to obchodzi? Przecież ważne jest tylko to co Ty myślisz o sobie i Twoi najbliżsi tak więc najpierw zmień sposób myślenia.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wstydzisz się, boisz się, nie czujesz się dobrze w tłocznych miejscach. Włóż słuchawki, włącz swoją najlepszą muzykę i uśmiechaj się nawet jeżeli nie masz ochoty. Wiesz uśmiech to potężna broń i przywilej. Można się bać takiego co wyzywa, grozi czy poniewiera, ale najbardziej zmyla nas uśmiech. To on pokazuje jak pewnym jest się człowiekiem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wykonuj swoje,, pierwsze razy&#39;&#39; w czymkolwiek nawet z kimś, a później sam. Wtedy będziesz wiedział jak i miał świadomość, że już sam raz to zrobiłeś.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pracuj nad swoim pierwszym wrażeniem. Dużo się uśmiechaj i nie bądź zbyt rozgadany ze stresu, ani nie bądź milczkiem. Nie bój się podtrzymywać rozmowę, a gdy widzisz, że rozmówca nie jest chętny kontynuować jej dalej, nie trać na niego czasu. Zwróć uwagę na to, że każda nowo poznana osoba Cię nie zna, możesz wtedy być taka jaka chcesz.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gdy będziesz udawać tą pewną siebie, nigdy nie trać granicy to ma Ci pomóc a nie zaszkodzić. Nie kłam, nie udawaj kogoś kim nie jesteś. Nie mów, że coś jest dla Ciebie proste mimo iż nie wiesz o co w tym chodzi. Gdy czegoś nie wiesz pytaj, to jest cecha ludzi pewnych siebie. Nie boją się prosić o pomoc.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;,,Cały świat to scena&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;A ludzie na nim to tylko aktorzy.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Każdy z nich wchodzi na scenę i znika,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;A kiedy na niej jest, gra różne role....&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-William Szekspir&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Ważne jest to, że całe życie człowiek wstydzi się o opinię innych. Po cholerę? Oni znikają szybciej niż się pojawią. Nic, ale to nic nie znaczą i nie wniosą do waszego życia. Są pionkami, mało znaczącymi. Ważne byś najpierw Ty zaakceptował siebie, później już zauważysz, że nie obchodzi Cię wcale opinia innych. Przekładaj swoje marzenia tego jaki chcesz, być w czyny. Pracuj nad sobą i się nie poddawaj. &lt;b&gt;Rodzisz się sam i umierasz sam.&lt;/b&gt; Nawet jeżeli są w okół ludzie, wszystko czujesz tylko Ty, bo jesteś odrębną jednostką. &lt;b&gt;Niezwykłą i naprawdę nie bądź kolejnym klonem ludzi,, idealnych&#39;&#39;&lt;/b&gt;. Bądź bałaganiarzem, pedantem, luzakiem, miej dziwne hobby, ubieraj się jak chcesz, rób co chcesz i miej zawsze swoje zdanie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Trzymajcie się !&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rosie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/powinnas-sie-wstydzic.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-4900266285643446290</guid><pubDate>Wed, 12 Jul 2017 11:54:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-12T04:54:28.146-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">amok</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kontrola</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">lęk</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panika</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">proste czynności</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pustka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wstyd</category><title>Proste czynności w depresji miarą wielkiego sukcesu </title><description>12 lipca 2017 roku&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Dziś znów wspomnę okres mojej depresji, kiedy to najprostsza czynność, wydawała mi się być wielką, wręcz niemożliwą do zrealizowania. &lt;/b&gt;Spędziłam wiele czasu na robieniu rzeczy, które gdy jestem w remisji zajmują mi tylko chwilę i wkładam w nie minimalny wysiłek. &lt;b&gt;Dla osoby zdrowej, która widzi chorą w takim stanie może wydawać jej się, że jest to lenistwo i zwrócenie uwagi na siebie, aby ktoś pracował za nią.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Patrząc jak taka osoba ledwo co wykonuje jakąkolwiek czynność jest to zarówno dość denerwujące, gdy załóżmy ktoś się śpieszy, może być nawet dla niektórych śmieszne. Spojrzenia litościwe kierowane na chorego także są częste. Warto zaznaczyć, że taką osobę nie można traktować jako obiekt żartów czy pośpieszać. Można zachęcać, ale nie stój nad nią i nie pokazuj palcem czego jeszcze nie zrobiła. Nie mów jej jak szybko Ty coś zrobiłeś, a ona dopiero zaczęła.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co czuję taka osoba wykonując najprostsze czynności?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Gdy choroba postępuje tak, iż ruchy i koncentracja chorego jest na tyle obniżona, że powoli traci on panowanie nad kontrolą swoich czynności rzeczy takie jak praca czy nauka są wręcz niemożliwe. &lt;b&gt;Zarówno w czynności, które musi wykonać fizycznie jak zakupy, posprzątanie, praca fizyczna, pranie czy gotowanie zabiera mu o wiele więcej czasu i wysiłku niż osobie zdrowej.&lt;/b&gt; Pamiętam jak sama w czasie epizodów musiałam wykonywać nadal swoje obowiązki, a ciągle ktoś nade mną stał i tylko pokazywał mi palcem co mam robić i dlaczego tak wolno. &lt;b&gt;To nie należy do miłych uczuć. Wręcz jest upokarzające. Przecież staram się z całych moich sił!&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;W czasie depresji zwłaszcza ciężkiej dochodzi do momentu, kiedy nic dla nas nie ma znaczenia w takim razie takie proste czynności jak jedzenie, mycie się, robienie zakupów, ścielenie, pranie czy zmywanie także. G&lt;b&gt;dy cokolwiek robiłam w takim stanie byłam w amoku. Rzeczywistość do mnie nie docierała. Zapominałam co robię czy robiłam chwilę temu&lt;/b&gt;. Czasami nie pamiętałam całych dni czy tygodni. Wszystko było takie same.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Tak, więc kiedy przyszedł czas kiedy zmuszona byłam do wstania z łóżka był to nie lada dla mnie wyczyn. Gdy miałam iść i się umyć, uczesać, ubrać czy umalować miałam ochotę znów wrócić do łóżka. Chciałam płakać i spać. Tam czułam się bezpiecznie. &lt;b&gt;Po czasie nie czułam nic i nie miało dla mnie to znaczenia gdzie jestem, z kim jestem i co robię.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Dla chorego każdy czynność od domowych i poza domem jest wielkim sukcesem. Wtedy gdy sam sobie ugotujesz obiad czy posprzątasz i zrobisz to od A do Z nic nie wyrzucając przy tym i nie psując to sukces porównywalny do dostania premii czy nowej pracy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nauka czy praca w tym czasie jest bardzo trudna. &lt;b&gt;Nasza koncentracja spada do tak niskiego poziomu, że rozprasza nas wszystko lub jesteśmy otumanieni &lt;/b&gt;i możemy na to co mamy zrobić wpatrywać się godzinami i zapominając o zadaniu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;W czasie depresji nasze ruchy są spowolnione:&lt;/b&gt; zbite szklanki, przewrócenie czegoś czy nawet siebie, pomylenie składników i wiele innych rzeczy wynika z tych czynników. O ile w domu jest łatwiej, o tyle wyjście z domu i przebywanie poza nim jest bardzo trudne. &lt;b&gt;Zależnie od tego co człowiek czuje czy obojętność i pustkę czy wręcz panikę i wielki lęk i tak jest otumaniony&lt;/b&gt;. Wszystko dociera do niego później. Nie polecam jazdy wtedy samochodem czy rowerem. Wiem po sobie jak źle się to kończy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Dochodzą do tego myśli samobójcze, na których składa się wiele naszych zachowań takich jak bezmyślne wyjście pod samochód.&lt;/b&gt; Przecież nic nas nie zabije, a jak tak to trudno. Jest nam obojętne i nawet centymetr dzielący nas od wypadku nas nie wzruszy. Słowa kierowcy prowadzącego pojazd nawet do nas nie dotrą, a my idąc dalej dopiero po czasie zorientujemy się, że mogło nas by już nie być.&lt;b&gt; Czy będzie to wstrząs? Nie. Nadal nas to nie dotknie.&lt;/b&gt; Dopiero w remisji uświadomimy sobie ile nas dzieliło od przejścia być może, na tamtą stronę już parę razy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Czy chory kontroluje swoje zachowanie?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Zależnie od stopnia jego choroby&lt;/b&gt;. Jeżeli jest w depresji łagodnej tak. Ma kontrolę nad tym co robi, jednak robi często rzeczy bezmyślne. Zarówno w przypadku depresji ciężkiej jak i umiarkowanej jest to trudniejsze.&lt;b&gt;Wtedy już kontrola ubywa coraz szybciej, aż znika całkowicie i takiej osobie ciężko jest podjąć samej jakiej czynności czy decyzje.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Często spotykałam się z opinią, że wszystko co robię lub czego nie robię wynika z lenistwa czy całkowitej ignorancji. Nie. Jest to mała zdolność do ruchu czy decyzji. &lt;b&gt;Czasem dochodzi także nerwica, która objawia się między innymi dziwnymi tikami czy zachowaniami. &lt;/b&gt;Ja na przykład przez długi okres( ten w którym nie czułam pustki i obojętności) nie mogłam usiedzieć na miejscu. Musiałam czymś stukać, ciągle się ruszać, oglądać cokolwiek. Myśli krzyczały mi w głowie i nie dawały normalnie myśleć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak pomóc choremu kontrolować jego zachowania?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;To bardzo ciężkie zadanie, ponieważ wymaga od chorego dużo uwagi i wysiłku z jego strony. On musi chcieć wyjść ze swojego świata, a nie do niego uciekać. &lt;/b&gt;Po czasie świat w jakim się otacza, mało rzeczywisty obraz staje się jego ostoją i boi się wrócić do prawdziwego. Pojawiają się ataki paniki i lęku. Wycofuje on się ze swojego dawnego życia i pozostaje w tym wykreowanym przez depresję. Co więc robić?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Nie pośpieszaj go&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie wmawiaj mu lenistwa ani ignorancji&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie mów mu, że nic nie jest w stanie zrobić&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie nakładaj mu za wiele obowiązków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Możesz mu dać parę prac do wykonania i daj mu czas.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Poproś, a nie zastraszaj czy żądaj&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wybierz takie rzeczy, które będą najprostsze później podwyższaj poprzeczki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jak jesteś w stanie rzeczy poza domem rób z nim( np. spacer, zakupy, urząd, poczta) po czasie gdy już będzie wiedział i nie bał się tam iść, poproś go aby zrobił to sam&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pamiętaj, że każda wykonana przez niego praca samodzielna jest wielkim sukcesem dlatego zwracaj uwagę na to i miło mu wspominaj o tym&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie rób wszystko za niego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zachęcaj go do zadań( Pomożesz mi w zakupach i kupię Ci Twoje ulubione jedzenie?) może to z początku przekupstwo, ale jeżeli jeszcze na takie rzeczy reaguje rób to.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zabieraj go wszędzie, chyba, że jest w takim stanie psychicznym gdzie nie da się go podnieść z łóżka. Wtedy na jakiś czas odpuść.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie nalegaj na wyjścia, ale proś uprzejmie i przypominaj.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sprawdzaj czy jest świadomy tego co mówisz i pamięta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zwracaj uwagę czy nie ma w jego miejscu pracy niebezpiecznych narzędzi ( w czasie pustki może on robić sobie krzywdę specjalnie)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zapisuj po kryjomu co robił każdego dnia i mu pokaż pod koniec tygodnia całość. To go zmotywuje na pewno, chociaż troszkę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Powtarzaj mu, że jest zdolny i da radę ze wszystkim powoli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wykaż mu zrozumienie, a nie litość czy patrzenie z góry&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-CZLL0vLHNoc/WWYM0IKDzRI/AAAAAAAADzc/CpDUO3TJeAYHNx9NnGahqNlq32ByK3IZQCLcBGAs/s1600/19723880_1399266703486915_661728455_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1208&quot; data-original-width=&quot;967&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-CZLL0vLHNoc/WWYM0IKDzRI/AAAAAAAADzc/CpDUO3TJeAYHNx9NnGahqNlq32ByK3IZQCLcBGAs/s320/19723880_1399266703486915_661728455_o.jpg&quot; width=&quot;256&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;li style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; font-family: &amp;quot;Istok Web&amp;quot;; font-size: 12px; font-stretch: inherit; font-variant-numeric: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin: 0px; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;source&quot; style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; font-family: Avalon, sans-serif; font-size: 10pt !important; font-stretch: inherit; font-variant: inherit; font-weight: inherit; line-height: inherit; list-style: none; margin-bottom: 10px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 14px !important; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class=&quot;quote&quot; style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; font-family: Helvetica; font-size: 10pt !important; font-stretch: inherit; font-variant-numeric: inherit; line-height: 19pt; list-style: none; margin: 0px 0px 25px; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&quot;Jest moment, gdy chce się na poważnie, gdy chce się, by sytuacja, w której się jest, do czegoś prowadziła. Pragnie się mieć przynajmniej złudzenie kontroli; czuć, że zaciśnięte pięści są czegoś pełne, nawet żwiru.&quot;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class=&quot;quote&quot; style=&quot;-webkit-font-smoothing: antialiased; border: 0px; font-family: Helvetica; font-size: 10pt !important; font-stretch: inherit; font-variant-numeric: inherit; line-height: 19pt; list-style: none; margin: 0px 0px 25px; padding: 0px; vertical-align: baseline;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Jakub Żulczyk&amp;nbsp;“Wzgórze psów”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/proste-czynnosci-w-depresji-miara.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://2.bp.blogspot.com/-CZLL0vLHNoc/WWYM0IKDzRI/AAAAAAAADzc/CpDUO3TJeAYHNx9NnGahqNlq32ByK3IZQCLcBGAs/s72-c/19723880_1399266703486915_661728455_o.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-4826591841653458035</guid><pubDate>Mon, 10 Jul 2017 17:37:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-11T01:14:28.333-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">poznanie siebie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">psychiatra</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">psycholog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stres</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wizyta</category><title>Pierwsza wizyta u psychologa</title><description>&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Czy pierwsza wizyta u psychologa jest straszna?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Byłam u dwóch psychologów w swoim życiu. Ze względu, że depresje miałam od 13 roku życia potrzebowałam pomocy rodziców, aby do niego iść, chociażby finansowej (około 100 zł wizyta na godzinę prywatny). Taka wizyta nie jest straszna w momencie wyjścia po niej z gabinetu. &lt;b&gt;Największy strach jest kiedy się do niego idzie. &lt;/b&gt;Przychodzi do głowy świadomość, że to ten czas kiedy już samodzielnie nie dasz sobie rady i chcesz się dowiedzieć co się dzieje z Tobą. Ja wizytę zwlekałam około pięciu lat ( przez cały ten okres miałam depresję). Dlaczego? Ponieważ nie mogłam z powodów rodzinnych. Ponieważ uważałam, że dam sobie radę. Ponieważ nie chciałam przed nikim i sobą również przyznać, że jest mi potrzebna wizyta u psychologa.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Kiedy zgłosić się do psychologa?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Kiedy jesteś sam i nie masz z kim porozmawiać&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy nie czujesz się już na siłach, by dalej samemu z tym walczyć&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy masz problemy, których nie rozumiesz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy nie możesz samemu funkcjonować&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy czujesz, że chcesz komuś obcemu pokazać co czujesz, bo nikt Cię nie rozumie z bliskich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy chcesz wiedzieć, czy Twoje obawy się potwierdzają, podejrzewając u siebie jakieś zaburzenie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy choroba nie daje Ci się rozwijać, nie tylko depresja ale i nerwice, fobie, ataki paniki czy agresji&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy chcesz nad sobą popracować&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co daje pójście do psychologa?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Przede wszystkim rozpoznanie i diagnozę.&lt;/b&gt; Powie Ci czy ten dołek to dołek czy depresja czy inne zaburzenie psychiczne. Czasem może się okazać, że Twój nastrój opadł ze względu na chorobę o której nie wiesz i nie leży ona na podłożu psychicznym. Po drugie ważny jest bardzo, jeżeli jesteś samotny i nie masz komu powiedzieć o swoich problemach. Po trzecie naprowadzi Cię, gdzie iść i jak działać. Po czwarte to obca osoba będzie Ci łatwiej z nią rozmawiać, kiedy już zaczniesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Czy psycholog ma prawo przepisywać leki i czy od razu wystawia diagnozę?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie. Psycholog nie może wystawiać recept. Robi to tylko psychiatra. &lt;b&gt;Psycholog prowadzi terapię polegająca na tym, aby pomóc Ci poznać siebie. Nie pokonuje problemów za Ciebie, ale naprowadza Cię na rozwiązanie.&lt;/b&gt; Diagnozę wystawić może dopiero po paru wizytach, jeżeli tak jak ja trafisz na takiego, który od razu powie Ci na co chorujesz, zmień go. Nie warto ufać w jedną diagnozę. Jeżeli potwierdzi tę diagnozę kolejni, dopiero wybierz odpowiedniego i pracuj z nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Jak pójść do psychologa za darmo?&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Jeżeli chodzisz do szkoły i jest tam psycholog porozmawiaj z nim.&lt;/b&gt; Ja również tak zrobiłam i dzięki owej pani poznałam wiele ścieżek, dzięki którym mogłam działać dalej. Podała mi listę ośrodków w moim mieście, gdzie takie wizyty są darmowe. Niestety byłam wtedy nieletnia, a aby uczęszczać na taką terapię w placówkach musiałam mieć osobistą zgodę rodziców i ich osobiste przyjście, na które z pewnych względów nie wyrazili zgody. Jeśli będziesz w podobnej sytuacji, pracuj ze szkolnym psychologiem. &lt;b&gt;Jeżeli jesteś pełnoletni poszukaj w internecie ośrodków gdzie koszty są niskie lub całkowicie za darmo, wiadomym jest faktem iż ośrodków takich będzie mało, a także trzeba czekać na wizytę.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ile psycholog jest w stanie Ci pomóc?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Tyle ile sam jesteś w stanie to zrobić.&lt;/b&gt; Zależnie od Twojego stanu psychicznego. Współpraca idzie w dwie strony, jeśli myślisz, że w jedną i z jedną wizytą wszystko będzie już dobrze to się mylisz. Psycholog nakierowuje Cię tylko, Ty wykonujesz ciężką robotę. Jeśli zaleci Ci wizytę u psychiatry, najpierw sam się zastanów czy tego chcesz na pewno. Później nie będzie odwrotu. Chorobę będziesz miał w papierach. Zalecam najpierw pracę z samym psychologiem, jeżeli czujesz, że jesteś w stanie sam tego dokonać. Jeżeli nie, udaj się na leczenie farmakologiczne. &lt;b&gt;Pamiętaj to żaden wstyd. Choroby psychiczne są na równi z fizycznymi i nie ma czego się wstydzić.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;,,Jedynym wrogiem człowieka jest on sam&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;i jedyną szansą jest on sam&#39;&#39;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-James Frey -Ostatni Testament&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak mam zachowywać się u psychologa i jak się przygotować na taką wizytę?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Od progu psycholog powita Cię słowami, abyś usiadł spokojnie i się nie denerwował. Powoli zacznie przeprowadzać z Tobą wywiad. &lt;b&gt;Za pewno od razu powie Ci, abyś zadawał pytania w razie jakiegoś problemu. &lt;/b&gt;Rób to koniecznie. Nie unikaj niczego, nawet najbardziej wstydliwych rzeczy. Mów o wszystkim z dokładnością. &lt;b&gt;Zwracaj uwagę na to, abyś powiedział w miarę w kolejności chronologicznej.&lt;/b&gt; Nie martw się, on Cie nie oceni. Nie jest od tego. Też jest człowiekiem, nie gryzie. Nie musisz od razu zakładać, że u niego będziesz się leczył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec powiem Ci, iż jeżeli czujesz taką potrzebę idź do psychologa. To lekarz jak każdy inny. Mi jeden po paru spotkaniach pomógł potwierdzając chociażby moje obawy. Nie bój się prosić o pomoc. Jesteśmy tylko ludźmi i dzięki pomocy drugiego człowieka świat staje się lepszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powodzenia&lt;br /&gt;Rosie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/pierwsza-wizyta-u-psychologa.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-8086223531027721514</guid><pubDate>Mon, 10 Jul 2017 13:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-11T05:27:01.470-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dieta</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">hobby</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">korzyści</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pasję</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pewność siebie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">sport</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stan fizyczny</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wysiłek</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zainteresowanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zdrowie</category><title>Sport to zdrowie</title><description>Ile razy w życiu coś trenowałeś? Lubisz sport? &lt;b&gt;Szczerze powiem Wam, że sport to najlepsze co wymyślił człowiek.&lt;/b&gt; Już od dawna przecież ludzie go uprawiali polując na zwierzynę, czy nawet uciekając przed nią. Pływali by łowić ryby. Wspinali się, by zdobyć pożywienie czy zioła. Spacerowali kilometrami w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia. Jeździli konno.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;W tych czasach mamy do wyboru mnóstwo kategorii i powinniśmy z tego korzystać przez całe życie.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Dlaczego mówi się, że sport to zdrowie?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Sport przynosi same dobre korzyści. Z zastosowaniem do niej dobrej diety działa cuda.&lt;/b&gt; Dieta jest nieodłącznym elementem uprawiania sportu. Poprawia naszą sylwetkę, podnosi pewność siebie, trenuje w nas cierpliwość, podnosi stan psychiczny, to świetna forma spędzania czasu, a także dba o nasze zdrowie. Wymieniać korzyści uprawiania sportu mogę dalej. &lt;b&gt;Uważam, że to jedyne dobre uzależnienie i każdy powinien wyrobić w sobie ten nawyk.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Człowiek jest zdrowy, kiedy jego ciało i umysł współpracuje ze sobą i jest na równi.&lt;/b&gt; Ileż osób skarży się na swoje zdrowie przez brak ruchu. Większość z nich jest także zbyt leniwa, aby podjąć to zajęcie i jedyny ruch jaki wykonują to pójście do pracy ( o ile nie podjeżdża) czy krótkie spacery, gdy musi coś załatwić. Usprawiedliwianie się słowami, jestem chory, nie mam siły czy zajęty jest dla mnie kompletną bzdurą.&lt;b&gt; Ważna jest organizacja swojego czasu&lt;/b&gt;. Nawet moi rodzice mimo pracy zawsze uprawiali czynnie sport w każdej wolnej chwili. Ja również chodząc na mnóstwo dodatkowych zajęć w tym naukę języka, korepetycje z dwóch przedmiotów, rehabilitacje 3 razy w tygodniu, chodziłam na treningi zarówno pływania jak i Taekwondo. Gdyby nie depresja, do tej pory nie miałabym żadnej przerwy w sporcie dłuższej, ale o tym zaraz.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Kompleksy wróg największy dzisiejszych czasów.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;W dzisiejszych czasach wszędzie napotykamy się w mediach na piękne sylwetki kobiet czy wysportowanych mężczyzn. &lt;b&gt;Bycie fit jest teraz trendy, a kanały na youtubie czy konta na instagramie pękają od trenerów i porad jak być idealnym/ idealną. Czy jest to możliwe? &lt;/b&gt;Tak, &amp;nbsp;jeżeli robisz to dla siebie, a nie dla innych. Popełniłam kiedyś wielki błąd i pod przymusem nie miłych słów bliskiej wtedy mi osoby, ćwiczyłam nie dla siebie, a dla niej. Wkładałam w to mniej wysiłku i ochoty, nie chciałam tego robić, dlatego iż miałam epizod depresyjny i nie czułam się na siłach. Treningi nie przynosiły rezultatu, bo nie robiłam tego dla siebie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ważne jest aby uświadomić sobie, że jest się już nie powtarzalnym, a chcemy się zmienić by poczuć się lepiej w środku, a nie służyć jako chodząca gwiazda, którą każdy podziwia i wychwala. &lt;/b&gt;Co z tego jeżeli inni mówią nam jacy jesteśmy cudowni i nam zazdroszczą, skoro sami siebie nienawidzimy? Zmienianie siebie pod publikę nie ma sensu. &lt;b&gt;Powinniśmy uprawiać sport dla siebie dla zdrowia i jest to konieczne, ale jeżeli kochamy swoje ciało takie jakie jest po co na siłę wpasowywać się w wymagania innych? &lt;/b&gt;Lubisz swoje ciało, nie chudnij czy nie tyj na siłę byle by pasowało partnerowi czy kolegom/ koleżankom. Sport bynajmniej powinien mieć stałe miejsce w Twoim życiu, co już wyjaśniłam u góry.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Sport dla zdrowego umysłu?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;Sport działa nie tylko na nasze ciało, ale i umysł.&lt;/b&gt; Uwalnia ważne dla niego endorfiny, które są odpowiedzialne za nasze szczęście. Dlatego noszą nazwę,, Hormony szczęścia&#39;&#39;. Podczas depresji jest ważne, aby wykonywać jakiś ruch. &lt;b&gt;Wymaga to wielkiego wysiłku dla takiej osoby, ponieważ zarówno jego ciało jak i umysł jest brudny od negatywnych emocji&lt;/b&gt;. A wiadome jest, iż depresja nie tylko działa na naszą psychikę, ale i stan fizyczny. Im więcej chory człowiek, ale i zdrowy ćwiczy i im dłużej, tym czuje się lepiej. Jest bardziej pogodny, myśli jego są pochłonięte wysiłkiem fizycznym, a jego kondycja i ciało ulega pozytywnym zmianom.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jaki sport najlepiej ćwiczy cierpliwość? A który wyładowuje emocje?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Najbardziej cierpliwym sportem jaki istnieje dla mnie, są treningi w domu na poprawienie sylwetki i wyrobienie mięśni poprzez wyznaczone przez siebie ćwiczenie na poszczególne części ciała. Uczy cierpliwości i regularności. &lt;b&gt;Na efekty trzeba czekać długo, nie ma się co łudzić. &lt;/b&gt;Najlepiej wyzwalającym gniew są treningi sztuk walk, siłownia, czy pływanie. Broń Boże nie jazda na rowerze czy taniec, bo tylko sobie coś się zrobi. Polecam także bieganie, które uwielbiałam, gdy byłam zdolna do biegania ciągle( ze względu na kręgosłup jest to dla mnie niebezpieczne.)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak ćwiczyć?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przede wszystkim nie mów, że nie masz czasu albo miejsca. Pieniędzy czy siły. Nie bądź leniwy. &lt;b&gt;Będziesz tylko płakać lub rozładowywać złość na innych przez swoje lenistwo, bo nie jesteś jak ludzie z gazet. Oni ciężko pracują nad tym co uzyskali.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Naucz się organizować czas.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; Wstawaj wcześnie lub ćwicz wtedy gdy masz chwilę wolnego. Nie musisz mieć wyznaczonych dni czy godzin, jeżeli Twoja praca czy zajęcia są elastyczne. Jednak gdy masz taką szanse skorzystaj z tego.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ćwicz regularnie.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Jeżeli kilka sportów okej, rozplanuj to. Najlepiej &amp;nbsp;5 razy w tygodniu staraj się uprawiać sport.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dołącz swoją dietę,&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;odpowiednią do tego co możesz jeść i co musisz.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Nie chwytaj się za coś co nie jest dla Ciebie wskazane, &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;np bieganie, gdy masz chory kręgosłup lub astmę, pływanie, gdy masz uczulenie na chlor lub infekcję, gimnastykę, gdy masz problemy z kośćmi. Wybierz to co dla Ciebie jest dobre, a nie to co wykonują inni.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nie wchodź na konta na instagramie czy na wideo blogi na youtube&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, gdzie będziesz tracił czas, a skup się na tym co chcesz osiągnąć.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Jeżeli będziesz ćwiczył proponuje muzykę. &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;Najlepiej motywującą, znajdź na youtubie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Zawsze wypij jedną butelkę wody i zjedź porządnie&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; i zdrowo po treningu, nie zapychaj się!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Nie ćwicz oglądając serial&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; jeśli wykonujesz ćwiczenia sam( jeżeli jeździsz na rowerku stacjonarnym to oglądanie serialu pomaga)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Jeżeli ćwiczysz w domu i nie tylko najlepiej ćwicz rano&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, najlepiej przed śniadaniem, gdy jest chłodno. Kiedy odłożysz to na później nie będziesz miał ochoty ani energii.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wybierz takie sporty, aby nie zbyt ucierpiał Twój portfel&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Możesz zorganizować sobie pomoce do ćwiczeń sam.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jeździj na rowerze, biegaj, pływaj, tańcz, uprawiaj fitness, chodź na kosza i inne, albo trampoliny.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Uprawiaj sport nie tylko w pomieszczeniu, ale i na dworze.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Znajdź osobę, która będzie trenowała z Tobą,&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; nie koniecznie robiąc to samo. Ważna jest wspólna motywacja!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Najcięższe ćwiczenia bierz na początku.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Uzbrój się w cierpliwość, &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;efekty przyjdą o wiele później&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Poza ćwiczeniami i dietą postaw na &lt;b&gt;&lt;i&gt;poprawę swojego wyglądu ubraniami czy fryzurą.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Z samego rana wstawaj i ściel łózko&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, porozciągaj się i myśl o tym, że dziś jest trening.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Ogranicz alkohol i inne używki.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie musisz ćwiczyć po trzy godziny dziennie, czy jeździć na rowerze po cztery. Wybierz się na basen, siłownie, sale gimnastyczną na godzinę, półtorej. Na rower na pół godziny- czterdzieści minut. Biegaj także &lt;b&gt;&lt;i&gt;umiarkowanie, tak by poczuć, a nie umordować się na śmierć.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; Ważna jest regularność i ćwiczenia w równym czasie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Gdy będziesz już uprawiał sport rób to na sto procent i nie skupiaj się na niczym innym &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;( czy kupić to na obiad czy tamto, czy zapłaciłam rachunku, zrobiłam pracę domową, nauczyłam się na egzamin)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Nie rób przerw w czasie ćwiczeń dłuższych niż minuta.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Nie wydawaj milionów na dobry ubiór do ćwiczeń,&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; specjalne pojemniki na picie czy najlepsze stopery i inne gadżety. Po co? I tak się zniszczy, lepiej mieć zwykły tańszy pojemnik na wodę czy zwykłe wygodne spodenki i ćwiczyć regularnie niż najlepsze rzeczy i zostawić po miesiącu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jeżeli Cię będzie to motywować&lt;b&gt;&lt;i&gt; zapisuj co zrobiłeś każdego dnia, zaznaczaj rekordy.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jak zapominać będziesz z początku o ćwiczeniach, u&lt;b&gt;&lt;i&gt;staw budziki i poproś kogoś w razie czego by Cie motywował.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak już wspomniałam moim zdaniem nie ma wymówki na nie uprawianie sportu. Wyjątkiem jest paraliż czy problemy całkowicie zdrowotne takie jak rak.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Moja historia ze sportem&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Od małego kochałam tańczyć. Tańczyłam tańce towarzyskie trochę nowoczesnego, jednak do tej pory w moim sercu są rytmy latino, które uwielbiam. Ten kto mnie zna wie, że gdy usłyszę hiszpańskie, latynoskie czy włoskie rytmy od razu podryguję do tańca nie ważne czy przechodzę na przejściu, jestem w sklepie, w kinie, w restauracji, barze a nawet w przychodni. Nie przejmuje się tym zbytnio, bo uwielbiam to, mimo iż pewnie gdyby miała tańczyć przed kimś sama bym się wstydziła ( pracuję nad tym). Trenowałam także sztuki walki, które polecam! Bardzo tęsknie za treningami z Taekwondo, jednak mam nadzieję, że znów kiedyś odwiedzę sale treningową może inna niż ta i będzie to inny sport jak Kick-boxing czy Muay Thai.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Na razie pracuje nad pokonaniem pewnych lęków po epizodach depresyjnych w związku z tymi sportami. I jedynie gdzie je uprawiam jest mój dom, w którym mam sprzęty potrzebne mi do ćwiczeń. Kocham także pływać i pływałam pod okiem trenerki dwa lata, był to cudowny czas. Jednak podczas depresji zrezygnowałam z tych sportów poza domem. Jedynie samodzielnie tańczę, pływam czy trenuję na worku. Poza tymi sportami jeżdżę na rowerze, trenuje w domu ćwiczenia oraz spaceruje. &lt;b&gt;Sport pomógł mi zarówno podczas depresji łagodnej i umiarkowanej.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Regularnie teraz tańczę, spaceruje i ćwiczę w domu. Dzięki temu dałam radę ustabilizować mój stan fizyczny i psychiczny. &amp;nbsp;Mogłabym o tym pisać i pisać. Co daje mi sport? Daje mi większe poczucie stabilności w moim życiu. Nauczył mnie być cierpliwą i zdyscyplinowaną. Wyzwala mój gniew i na chwilę pozbawia mnie smutku, zajmując myśli. Z każdym miesiącem ćwiczeń poprawiam swoją wartość i poczucie pewności. Jestem zdrowsza i aktywniejsza. Jest także świetną formą spędzania czasu.O tym jak ja trenuje innym razem. Jednakże przynosi on wielkie korzyści i proponuje go uprawiać z kimś.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Depresja, a sport.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Czy w depresji można ćwiczyć? Powinno się jak najbardziej, jest to nawet wskazane. &lt;/b&gt;O ile w łagodnej jest to prostsze o tyle w ciężkiej o wiele trudniej wykonalne. Tylko naprawdę wybitnie silne jednostki są do tego zdolne. Dlaczego? &lt;b&gt;Dlatego, że w mózgach osoby chorej zachodzą zmiany. Coraz mniejsze ma zapotrzebowanie na endorfiny, ponieważ jego myślenie wyklucza z życia szczęście. Gdy umysł nastawia się na nienawiść do siebie, całkowite poczucie pustki czy brak sensu życia, nie jest łatwo zmienić tok myślenia.&lt;/b&gt; Co więc robić? Już na początku powinniśmy zmuszać się do sportu, co nie jest łatwe. Naprawdę, jednak tyle ile wytrzymamy róbmy to. Kiedy remisja nastąpi uprawiajmy go regularnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/sport-to-zdrowie.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-6649766710100761908</guid><pubDate>Mon, 10 Jul 2017 11:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-15T15:04:04.551-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kłamstwa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">presja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">unikanie prawdy reakcje obronne. lenistwo</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wstyd</category><title>Kłamstwa chorych na depresję </title><description>Dzisiaj krótko i na temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Każdy człowiek czasami kłamie.&lt;/b&gt; Mniej lub bardziej. Jedni starają się w ogóle, chociaż i tak im się zdarza. Nie mówicie, że podczas gdy dzwoni do Was pani z ogłoszeń zakupu czegoś nie kłamiecie, mówiąc ,, Nie dziękuje, nie mam czasu&#39;&#39;. Mimo iż i tak siedzicie na kanapie, padając z nudów. Każdemu zdarza się kłamać wścibskim sąsiadkom, czy nachalnym kolegom z pracy lub szkół.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Kłamiemy, ponieważ nie chcemy z kimś dłużej rozmawiać i nawet nie zwracamy na to uwagi. &lt;/b&gt;Kłamiemy obcym ludziom unikając prawdy. Kłamiemy na tematy błahe i te poważne. &lt;b&gt;Każdy kiedykolwiek w życiu, kłamał&lt;/b&gt;. Czy to w szkole mówiąc, że nie było nas bo źle się czuliśmy, a oglądaliśmy cały dzień seriale. Czy to rodzicom, że nic nie piliśmy albo wychodzimy tylko do znajomych, a włóczymy się po mieście z paczką przyjaciół. A nawet zatroskanej babci kłamiemy, że wszystko u nas w porządku, aby nie stresować staruszki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&amp;nbsp; Gdzie jest, więc granica kłamstwa?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;Jest tam, gdzie możemy przed sobą samym przyznać jestem szczery, a kłamie tylko wtedy gdy konieczne.&lt;/b&gt; Przyznam Wam szczerze, że w czasie depresji kłamałam ciągle i zaraz wyjaśnię dlaczego. Wielu z ludzi kłamie, gdy się czegoś wstydzi czy źle z czymś czuję. Kłamie, by ochronić bliskich lub boi się ich reakcji. Kłamie by się wpasować w czyjeś łaski i kłamie, by wybić się grupy. Nie podzielam tego. &lt;b&gt;Uważam, że człowiek w swoim życiu powinien być jak najbardziej szczery. &lt;/b&gt;Jedyne kłamstwo jakie toleruje jest to które nikogo nie skrzywdzi, a może pomóc.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Dla przykładu podam moją babcie, która ma już swoje 90 lat. Jest to kochana kobieta, jednak bardzo za przeproszeniem upierdliwa. Codziennie wydzwania do mnie i rodziców po parę razy, pytając czy nie mamy zmartwień i wszystko jest dobrze. Gdy coś się dzieje w naszym życiu, ona się denerwuję i ciągle nas wypytuję. To i drażliwe dla nas i dla niej. Dlatego zdecydowaliśmy z rodzicami, że unikniemy rozmowy na nasze problemy i mówimy, że wszystko jest w porządku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp;,,Znam &amp;nbsp;dwa sposoby, żeby nie mówić prawdy.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Pierwszy jest taki, że kłamstwem można&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;zdobyć to czego się pragnie, a drugi że&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;kłamiąc można oszczędzić komuś cierpienia&#39;&#39;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Jodi Picoult- Bez mojej zgody&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Dlaczego osoba w depresji częściej kłamie?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Będąc chorym na depresję z początku człowiek okłamuje tylko innych mówiąc, że wszystko jest w porządku. Nie chce się przyznać, że słabnie z każdym dniem. &lt;b&gt;W naszych czasach oznaką słabości jest przyznanie się do jakiegokolwiek uszczerbku.&lt;/b&gt; Wielu chorym zależy wtedy, aby nadal było jak dawniej i otacza całe swoje życie płaszczem pozorów. &lt;b&gt;Kryje najgłębiej jak umie swoje emocje, do czasu gdy to one przejmą kontrolę, a on nie będzie w stanie dalej się ukrywać.&lt;/b&gt; Kłamie, ponieważ nie chce przenosić swoich problemów na bliskich, a także dlatego iż boi się ich reakcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Dlaczego tak ciężko przyznać nam się do depresji?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jest to nie tylko trudne dla innych, jako zrozumienie co ta osoba czuję, ale głównie dla chorego. Zależnie od charakteru &amp;nbsp;jest obrane stanowisko do tego tematu. &lt;b&gt;Wielu chorych nie chce czuć się w jakikolwiek sposób wykluczony ze swojego społeczeństwa.&lt;/b&gt; Uznawanych za słabszych czy potrzebujących ciągłej opieki. &lt;b&gt;Wstydzi się oraz boi odrzucenia.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;(&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/powinnas-sie-wstydzic.html#more&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Wstyd u chorego na depresję &lt;/a&gt;)Jak najdłużej próbuje żyć tak jak dawniej, aby nie musieć na każdym kroku tłumaczyć się ze swoich zachowań. &lt;b&gt;Nie jednokrotnie przecież słychać słowa ,,Depresja to lenistwo, a nie choroba&#39;&#39; &lt;/b&gt;.Chory wtedy wpada w okropne poczucie winy i nie chce drążyć tematu. Jego umysł jest oplątany sidłami słów ludzi, którzy nigdy tak się nie czuli. Uważa się za słabszego skoro każdy próbuje mu wmówić, że gdyby na prawdę chciał to już od razu podniósłby się, ale jest leniwy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span style=&quot;color: #990000;&quot;&gt; &amp;nbsp;&lt;i&gt; ,, depresja, kurwa, każdy ma teraz depresję,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; bo to zajebiste usprawiedliwienie na to,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;żeby mieć wszystko w dupie i nie ruszać dupy z wyra&#39;&#39; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span style=&quot;color: #990000;&quot;&gt;&lt;i&gt; &amp;nbsp; - &amp;nbsp;Jakub Żulczyk.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Jakie kłamstwa najczęściej wypowiada chory?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Nic mi nie jest, to tylko dołek.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wszystko w porządku, dziś tylko gorzej się czuję.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dobrze jest, same nudy nie ma co opowiadać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie ważne, a u Ciebie jak?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie mam ochoty wyjść, może kiedy indziej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Brzuch/ głowa mnie boli, możemy przełożyć spotkanie?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nic się nie dzieje, jestem zmęczona.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; &amp;nbsp;Jeżeli wypowiadane zdania lub o podobnym znaczeniu Wasz bliski wypowiada ciągle dzieje się z nim coś złego.&lt;/b&gt; Unika spotkań, nie chce wychodzić tak aby pokazać ciało, bo schudł, bo się okalecza, bo się zaniedbał przez chorobę. Unika uprawiania z Wami sportu, mimo iż wcześniej robił to regularnie. Zauważyliście, że inaczej się ubiera, maluje, czeszę, mniej dba o wygląd. Jeżeli schudł lub też się zdarza przytył w szybkim czasie. Chory często kłamie, jednak świetnym kłamcą nie jest, ponieważ nie ma siły myśleć. &lt;b&gt;Woli unikać tematu i gra na zwłokę, a przy tym jest mniej energiczny, zareaguj. &lt;/b&gt;Jego kolejną strategią jest skupianie się w czasie rozmowy na zadawaniu pytań, a nie odpowiadaniu na nie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&amp;nbsp;Dlaczego warto nie kłamać bliskim na temat swojej choroby?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Pomyśl o tym, że im dłużej udajesz silnego mimo iż w środku czujesz, że zaraz eksplodujesz tym szybciej to zrobisz.&lt;/b&gt; Emocje kumulują się w Tobie i jedyne czego chcesz to komuś powiedzieć prawdę. Zrób to będzie Ci o wiele lżej. Wyznaj bliskim prawdę, oni Cie zmotywują i pomogą. Jeżeli nie będą wiedzieli co robić, nakieruj ich na to. &lt;b&gt;Łatwiej z nimi będzie Ci przez to przejść.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp;,,Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;można oszaleć&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Zygmunt Miłoszewski&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Rosie&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/kamstwa-chorych-na-depresje.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-2995200174925924614</guid><pubDate>Sun, 09 Jul 2017 14:53:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-11T01:36:56.913-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">alkohol</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pomoc</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">uzależnienie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wróg</category><title>Alkohol i inne używki</title><description>&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Zapewne nie są Wam obce rzeczy w tytule, chyba że jednak są. &lt;b&gt;Bynajmniej są to najbardziej rozpowszechnione formy ,,ulgi&#39;&#39; jakie mogą być podczas problemów nieprawdaż?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Pijemy kiedy jest dobrze, by coś uczcić. Pijemy gdy jest źle, by o czymś zapomnieć. Pijemy gdy się nudzimy, by coś wymyślać. Pijemy, gdy nie znamy kogoś, by lepiej się rozmawiało i pijemy z tymi, których znamy długo dla zabawy. Pijemy dla dobrego humoru i zapomnienia. Pijemy, by cokolwiek poczuć i by przestać czuć. Alkohol, co tu mówić Polakom nie jest w ogóle obcy. Już jako nastolatki sięgamy po niego( nie tylko Polacy, żeby nie było), nawet nie mając dowodów osobistych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-4N6r04z2lI8/WWI5EqroMfI/AAAAAAAADzA/fIdoHuAsia8Gy1Y-llqpiFyFreNfvj9AQCEwYBhgL/s1600/19866695_1401313999948852_1927079131_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1280&quot; data-original-width=&quot;720&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-4N6r04z2lI8/WWI5EqroMfI/AAAAAAAADzA/fIdoHuAsia8Gy1Y-llqpiFyFreNfvj9AQCEwYBhgL/s320/19866695_1401313999948852_1927079131_o.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Nie raz w życiu bywa on w naszych dłoniach.&lt;/b&gt; Czy to wino z koleżanką lub przyjacielem. Czy piwko nad jeziorkiem, czy wódkę lub drink. Jednak kiedy przechodzi to w stan niezwykle ryzykowny? &lt;b&gt;Kiedy alkohol staje się naszym wrogiem, a nie uzupełnieniem?&lt;/b&gt; Kiedy nas może sparzyć i próbować zniszczyć. Za pewne wtedy kiedy będzie towarzyszył nam cały czas, regularnie. Po pierwsze zauważymy to kiedy będziemy pić ciągle. W smutku, w gniewie, w radości i uczuciu pustki. Cały czas. Codziennie lub prawie codziennie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; ,,Z przeszłością należy się rozstać nie &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; dlatego, że była zła,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; lecz dlatego, że jest martwa.&#39;&#39;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Anthony de Mello&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;,, Małe ilości codziennie nic nie znaczą&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;Nic bardziej mylnego. Od małych rzeczy się zaczyna. Jedno piwo, potem dwa, potem trzy i wódka. Nawet jeśli pijesz jedną lampkę wina czy niskoprocentowe piwo codziennie. Jest to nawyk i po czasie będziesz chciał więcej i więcej. Nie niszcz sobie życia. Reaguj w czas, a jeśli jest za późno proś o pomoc ludzi czy idź do organizacji zajmujących się tymi problemami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;,,Tylko alkohol uzależnia&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie tylko. Uzależnia wszystko. Seks. Papierosy. Okaleczanie. Narkotyki. Podpalanie. Praca, Są uzależnienia złe, ale i dobre zwane nawykami jak nawyk uprawiania sportu lub dobrego odżywiania. Papierosy także bardzo silnie uzależniają. Zobacz ile osób z Twojego otoczenia pali paczkę czy kilka paczek dziennie, tygodniowo? Strasznie dużo prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Kiedy jest umiar?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Umiar jest wtedy, kiedy człowiek ma kontrolę nad tym co robi&lt;/b&gt;. O ile nad alkoholem, papierosami czy nawet trawką ma się umiar, to tyle o innych narkotykach tego nie powiem. &lt;b&gt;Ważne jest natężenie oraz częstotliwość.&lt;/b&gt; ,,Wszystko jest dla ludzi&#39;&#39; to zdanie słychać wszędzie. &lt;b&gt;Umiar jest wtedy, kiedy czegoś nie potrzebujesz do życia, ale chcesz.&lt;/b&gt; Jeżeli znasz już siebie na tyle, że wiesz kiedy puszczają Ci hamulce, skorzystaj z nich. Wszystko psuję Ci zdrowie, pamiętaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak korzystać z alkoholu i innych używek z głową?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli Cię nie krzywdzą, ani ludzi z Twojego otoczenia naucz się z nich korzystać. &lt;b&gt;Jeśli przynoszą samą krzywdę rzuć je całkowicie&lt;/b&gt;. Musisz najpierw poznać siebie i swoje nawyki. &lt;b&gt;Bez popełnionych błędów nie ma życia i szans na poprawę&lt;/b&gt;. Wiem, że po alkoholu jestem agresywny, więc unikam go. Piję okazjonalnie, bardzo małe ilości. Wiem, że po alkoholu nic nie pamiętam i robię głupoty, mimo że na trzeźwo bym tego nie zrobiła? Znajdź granicę. Gdy poczujesz, że to już ten moment zostaw alkohol. Porozmawiaj ze znajomym, przyjacielem czy bratem aby zwrócił na Ciebie uwagę czasem czy nie sięgasz po niego znów. Pij powoli, omijaj kolejki, rób to rzadziej. &lt;b&gt;A jeśli potrafisz nie rób wcale. &lt;/b&gt;Nie potrzebujesz uzależnienia, aby z kimś porozmawiać szczerze. Nie potrzebujesz go, aby się pobawić czy spędzisz fajnie czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Alkohol w fazie depresji&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jeśli człowiek ma depresję z chęcią sięga do czegoś co ,,może &#39;&#39; pozwoli mu zapomnieć o całej sytuacji. &lt;/b&gt;Odwróci uwagę. Prócz niego sięga po inne formy takie jak okaleczenie czy narkotyki. Jednakże mimo iż jest to impuls nie wolno mu ulec. Depresja podchwyci to i będzie czekać na kolejną okazję. W takim stanie szybciej wpaść w uzależnienie. Dlatego kiedy bliska Ci osoba może mieć depresje Broń Boże nie proponuj jej alkoholu, aby poprawić humor. To ją tylko ściągnie w dół. Nie ma kontroli nad swoimi emocjami, także i nad tym nie zapanuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie alkohol przynosi skutki po czasie każdy wie. Rozpady związków, przyjaźni, relacji. Życie popękane w małych kawałeczkach. Choroby fizycznie i psychiczne. Często nawet wylądowanie na ulicy czy problemy finansowe. Wszystko co negatywne, kiedy jest uzależnieniem. Lecz nie tylko. Ważne jest to, aby wiedzieć co nam nie służy. &lt;b&gt;Możesz zachowywać się agresywnie czy nie przyzwoicie i czegoś żałować po używkach nawet wtedy kiedy nie jesteś uzależniony.&lt;/b&gt; Znów wracam do bardzo ważnej sprawy jaką jest poznanie i zaakceptowanie siebie samego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rosie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/alkohol-i-inne-uzywki.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-4N6r04z2lI8/WWI5EqroMfI/AAAAAAAADzA/fIdoHuAsia8Gy1Y-llqpiFyFreNfvj9AQCEwYBhgL/s72-c/19866695_1401313999948852_1927079131_o.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-958165949536891670</guid><pubDate>Sun, 09 Jul 2017 12:26:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-12T05:06:00.435-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">agresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ChAD</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ChAJ</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">etapy depresji</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nawroty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">obniżenie nastroju</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">okaleczanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">panika</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podwyższenie nastroju</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">psycholog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pustka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">remisja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">terapia</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wsparcie</category><title>Krótki opis zmian etapów depresji.</title><description>9 lipca 2017 roku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Dziś skupię się, aby przedstawić Wam ogólne pojęcia związane z depresją i jak wyglądało u mnie przejście pomiędzy fazami/ etapami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Depresja to zaburzenie psychiczne uznawane za jedno z najczęściej występujących zaburzeń. &lt;b&gt;Depresja różni się od zwykłej chandry okresem jej trwania. &lt;/b&gt;Uczucie tak zwanego,, dołka&#39;&#39; trwa od paru godzin do paru dni. Po okresie dłuższym mnie więcej dwóch, trzech tygodni, gdy emocje i psychiczny stan ulega wyraźnemu obniżeniu może wystąpić ryzyko depresji.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Depresja ma wiele rodzajów. Może ona być poporodowa, sezonowa, ChAD( choroba afektywna dwubiegunowa, bipolarność), ChAJ ( choroba afektywna jednobiegunowa, nawracająca), dystymia( depresja nerwicowa), depresja agitowana (lękowa), depresja maskowana, depresja reaktywna, &amp;nbsp;a także inne. &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jeżeli mówimy o chorobie afektywnej jednobiegunowej, warto wspomnieć, że za jej udziałem mogą, ale nie koniecznie stać także neuroprzekaźniki, nie pracujące właściwie. &lt;b&gt;Ważne w tej chorobie jest nie tylko to w jakim etapie jest depresja, czy chory się leczy, ale także ile razy miał tzw.nawroty. &lt;/b&gt;Chory może wpaść w nią i trwać parę miesięcy, po czym mieć przerwę na parę długich lat( remisję). Może także być w niej parę lat i mieć przerwę na parę miesięcy. Częstotliwość występowania jest bardzo ważna.&lt;b&gt; Pomiędzy gwałtownymi nawrotami występują w tym przypadku przerwy, gdzie zostaje poprawiona aktywność chorego i jego nastrój ulega podwyższeniu. &lt;/b&gt;Jednak to nie oznacza, że jest zdrowy i będzie tak cały czas. Ponieważ jest to chwilowy czas remisji, który w końcu zamieni się znów w stan depresyjny( kolejny epizod).&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak wyglądało to u mnie?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Łącznie od kiedy wystąpił u mnie ten problem minęło około 6 lat. &lt;b&gt;Na początku wchodziłam w depresję, która miała łagodny przebieg.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Obniżył mi się nastrój.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Mój apetyt był słabszy, a ciągła senność mi przeszkadzała lekko zauważalnie.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czułam się mniej pewna siebie, a wręcz gorsza od innych w każdy możliwy sposób.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Bez przerwy byłam zmęczona i nie miałam ochoty na nic.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Zmuszałam się do chodzenia na treningi, do szkoły czy gdziekolwiek indziej.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mimo iż wykonywałam swoje obowiązki nie miałam kompletnie do tego głowy i jedyne o czym marzyłam to położyć się.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W mojej głowie coraz więcej pojawiało się negatywnych myśli, które nie pozwalały rozwijać się tym pozytywnym.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Minęło sporo czasu może parę miesięcy kiedy znów poczułam się lepiej. Nabierałam nadziei i od tamtego momentu pojawiły się ciągle naprzemienne epizody depresji i stany remisji. &lt;/b&gt;Gdy depresja odpuszczała i dała odetchnąć mojej psychice. Byłam dość mocno przekonana, że to było chwilowe i już koniec. W tym czasie próbowałam co się dało, aby sama wyjść z niej całkowicie. Ze względu na to, iż chwilowo miałam polepszony nastrój, szło mi to jakkolwiek. Przez jakiś czas może tydzień, czasem dwa. Mój stan był lepszy, lecz na takim samym poziomie. Nie polepszał się ani pogorszył. W mojej głowie pojawiała się nadzieja, że to już koniec. &lt;b&gt;Myśli negatywne nadal mi dokuczały, ale ich głosy przyćmiewały te o ,,nowym początku&#39;&#39;&lt;/b&gt; . Uczucie zmęczenia nadal występowało, jednak mniej uciążliwe i dzięki temu spokojnie wykonywałam swoje pasję. Poprawiałam oceny i mogłam normalnie funkcjonować. Zawsze później był nawrót.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie wiedziałam kiedy przyjdzie, ale pojawiał się znienacka. Z czasem zrozumiałam, że nie warto mieć tej nadziei, bo tylko bardziej się rozczarowałam. &lt;b&gt;Kiedy przychodziły kolejny epizod i znów trwał parę miesięcy był silniejszy od poprzedniego.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Po czasie z łagodnej przeszło na umiarkowaną.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Wtedy już zmęczenie nie odpuszczało nawet na chwilę.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Coraz gorzej było mi wychodzić z domu.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Coraz ciężej było mi uprawiać sport czy inne pasję.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Coraz bardziej nie mogłam się skupić na swoich obowiązkach szkolnych.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie mogłam myśleć już pozytywnie. Moją głową zagarnęły negatywne myśli coraz gorsze.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ograniczyłam swoje pasję lub wycofałam się &amp;nbsp;nich całkowicie.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie chciałam chodzić do szkoły i każdy dzień był dla mnie ogromnym wyzwaniem.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie czułam się rozumiana przez nikogo i zaczęłam się wycofywać z życia towarzyskiego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Nie miałam ochoty na spotkania czy częste wychodzenie gdzieś.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Szkołę także zaniedbałam. Nie mogłam się skupić kompletnie. Mimo iż bardzo chciałam nie mogłam. Po czasie już mi nie zależało.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Bardzo szybko doszło do szukania ukojenia w autodestrukcyjnych zachowaniach czyli okaleczaniu się. &lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/08/zachowania-autodestrukcyjne-i.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Zachowanie autoagresywne&lt;/a&gt;. Tak wyglądał nie dokładnie przejście mojej fazy z depresji łagodnej na umiarkowaną.( o umiarkowanej także rozpiszę się w swoim czasie.)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;Moja zarówno psychika jak i stan fizyczny uległ zmianie na gorsze w bardzo szybkim tempie. Kręgosłup dokuczał ciele, a depresja umysłowi.&lt;b&gt; W tym stanie także występowały okresy chwilowej remisji może do tygodnia, półtora.&lt;/b&gt; Kiedy znów nabierałam nadziei i szukałam rozwiązań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; &amp;nbsp;Depresje ciężką opiszę krótko, gdyż będzie na nią czas. &lt;/b&gt;Chce zaznaczyć tylko przejścia pomiędzy fazami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;W tym okresie uzależnienie już trzymało mnie bardzo mocno i spowodowało, że psychika osłabła jeszcze bardziej. (&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/proste-czynnosci-w-depresji-miara.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Trudne proste czynności&lt;/a&gt;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Sen powoli przestał być taki łatwy i mimo iż ciągle leżałam w łóżku i tylko na to miałam ochotę, bywało, że nie spałam bardzo długo, gdyż myśli mi na to nie pozwalały.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie mogłam już na niczym się skupić i wszystko leciało mi dosłownie z rąk.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W głowie miałam kompletny mętlik. Dosłownie dzwoniło mi w niej.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przestałam jeść regularnie. Jedyny moment kiedy musiałam trochę zjeść był obiad kiedy mama stała nade mną i pilnowała.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zaczęłam nienawidzić siebie, swojego ciała i całej osoby. Chciałam je zniszczyć i siebie samą.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Moją głowę przejęły myśli samobójcze, a kolejny cięcia czy inne formy okaleczenia domagały się więcej.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie chciałam już nigdzie wychodzić.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Stres mnie wypalał po czym nagle zmienił się w poczucie pustki i obojętności na otaczającą mnie rzeczywistość.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt; Po tej sytuacji pojawiła się przerwa na parę miesięcy, pierwsza najdłuższa.&lt;/b&gt; Wtedy powoli rzuciłam okaleczanie. Jakżeby inaczej po tak długim czasie, gdy znów powróciłam do depresji łagodnej można było tak to nazwać, myślałam, że już najprostsza droga przede mną by z niej wyjść. Nic bardziej mylnego.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; Pewne sytuacje sprawiły, że pojawiła się szybko i uderzyła mocno.&lt;/b&gt; Z całych sił próbowałam się jej nie poddać, ale gdy zorientowałam się jak głęboko psychicznie czuję się ,, zakopana pod ziemią&#39;&#39; uległam. Uderzyła bardzo gwałtownie. &lt;b&gt;Okaleczanie, alkohol i papierosy były nieodłącznym elementem mojego życia.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;( &lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/alkohol-i-inne-uzywki.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Alkohol i inne używki&lt;/a&gt;) Towarzyszyły mi niemal codziennie. Stwarzałam ostatkami sił pozory, aby nikt nic nie zauważył. Bardzo krótko, ponieważ następnie nie byłam nic w stanie praktycznie wykonywać samodzielnie. &lt;b&gt;Ataki paniki pojawiły się właśnie teraz.&lt;/b&gt; Wszystko się nasiliło, łącznie z myślami samobójczymi, które były bliskie zrealizowania.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Po tym okresie pojawił się okres całkiem inny, nieznany. Kiedy to na przemian z ciężkimi epizodami depresji,&lt;/b&gt; w których siedziałam po trzy tygodnie w łóżku nic nie robiąc, &lt;b&gt;stawałam się pełnie albo aż nadto pełnie aktywną osobą. &lt;/b&gt;Z swojej depresyjnej osoby zmieniłam się nie do poznania, nadmiar energii uszczęśliwiał mnie i powoli uzależniał. Gdy tylko zmieniał się w depresję, a potem znów w ,,stan bycia nową ja&#39;&#39; &amp;nbsp;namieszał mi w życiu ( o tym stanie dużo się rozpisze kiedy indziej ) .&lt;b&gt; Przez rok miewałam te stany depresja, podwyższenie, ataki agresji i ataki paniki oraz pustka, która była najgorsza.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Specjaliści podejrzewali u mnie i ChAD i ChAJ ( depresję nawracalną). Jednak tutaj zaznaczę, że nie róbcie jak ja. Nie ufając im całkowicie oraz za radą pewnych osób odmówiłam leczenia. Teraz jestem na etapie gdzie od paru miesięcy, bo około siedmiu nie miałam żadnego epizodu. Znów wyczułam jego nawrót, ale tym razem wiem jak działać i spróbuje Wam po kolei opisać moje próby i sposoby. Co jak na razie działają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Czy potrzebne jest leczenie?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Tak. Zdecydowanie tak. &lt;/b&gt;Gdy masz możliwość leczenia i czujesz, że CAŁKOWICIE nie jesteś w stanie nic zrobić, udaj się do lekarza. Ja tego nie uczyniłam ze względów rodzinnych. Wtedy byłam zależna całkowicie od rodziców, którzy nie koniecznie wiedzieli i podzielali moje problemy. (&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/pierwsza-wizyta-u-psychologa.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Pierwsza wizyta u psychologa&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Czy samemu dam radę z tego wyjść?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdy jesteś całkowicie samotny udaj się do psychologa na terapie. Jeśli masz przyjaciół i rodzinę wspierającą i która ma całkowitą świadomość Twojego problemu poproś ich o pomoc. Rodzina i przyjaciele to wielkie wsparcie. Bez przyjaciół nie dałabym sobie rady. Samemu nic nie zdziałasz. Najwięcej zależy od Ciebie, gdziekolwiek byś się leczył i z kim. Musisz to Ty tego chcieć, mieć silna wolę i nadzieję. &lt;b&gt;Gdy chory nie chce się leczyć nikt go nie zmusi, a jedynie pogorszy jego stan.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak uświadomić rodzinę o swojej chorobie?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Próba rozmowy z bliskim o tym jak się czujemy, zależy od poglądów, charakteru i więzi z ową osobą. Jeżeli Twoi bliscy nie rozumieją w jakiej sytuacji się znajdujesz i przede wszystkim nie chcą wiedzieć, lepiej ich nie uświadamiać. &lt;/b&gt;Przyrobisz sobie tylko samych problemów. Dodatkowo poczujesz stres, presję z ich strony, nacisk na bycie,,normalnym &#39;&#39; i jeszcze większe poczucie winy i odrzucenia. &lt;b&gt;Szukaj pomocy tam, gdzie ludzie Cię zrozumieją, wysłuchają, nie będą udawać, że problemu nie ma, a także podejdą do sprawy profesjonalnie i spokojnie.&lt;/b&gt; Rozmowa z obcym( mam na myśli psychologa) potwierdzi Twoje obawy czy chorujesz i na jakim etapie się znajdujesz. Jednak nie bierz po pierwszej wizycie u niego wszystkiego do siebie. &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Przyjaciele i partnerzy/ partnerki to ludzie z którymi powinieneś rozmawiać na ten temat.&lt;/b&gt; Jeśli ich nie masz i jesteś naprawdę samotny poszukaj osób jakim możesz się wygadać, lecz gdy zobaczysz, ze dana osoba ma na Ciebie negatywny wpływ, szukaj dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powodzenia, Rosie&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; </description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/krotki-opis-zmian-etapow-depresji.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-5298687250381941921</guid><pubDate>Sat, 08 Jul 2017 18:54:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-11T01:28:46.445-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">psychika</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">relacje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">toksyczne relacje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">toksyczność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">znajomi</category><title>Toksyczne relacje</title><description>Zapewne każdy z Was już w swoim życiu napotkał się na ludzi, którzy później Was skrzywdzili. Był ból, płacz, nienawiść, tęsknota i gniew.&lt;b&gt; Jednak czy każda ponuro zakończona znajomość była toksyczna, a czy te które nadal trwają nimi na pewno nie są?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ostatnie miesiące wiele zmieniły w moim życiu. Podczas gdy remisja wydawała się bez końca, otworzyłam szeroko oczy i dotarło do mnie jak wielki wpływ na moją psychikę mieli ludzie jakimi się otaczałam. Czas przeszły. Wyeliminowałam z mojego życia jednostki, które zamieniały każde moje pozytywne słowo w formę żartu, a każda próbę wyjścia na prostą i nadzieję na przetrwanie tego piekła zgaszali bez mrugnięcia okiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;W tym poście spróbuje na moim doświadczeniu pokazać Wam jakie relacje są toksyczne i jak sobie z nimi radzić. &lt;b&gt;Pamiętajcie zanim zaczniecie dalej czytać, że to jak żyjemy w wielkim stopniu zależy od ludzi z którymi żyjemy.&lt;/b&gt; Ludzie, którzy są dobrzy, pozytywni i ciepli oraz wnoszą do naszego życia świeżość i nadzieję to ludzie jakich nie możemy porzucić. Ich trzeba się trzymać.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przez całe moje życie otaczałam się wieloma ludźmi z różnych środowisk. Mających inne style, poglądy, charaktery czy upodobania. Nie wchodziłam w relacje tylko z takimi, których uznałam za negatywnych dla mnie. Jednak wtedy nie wiedziałam, że takie osoby już były w moim życiu. Nie ograniczałam się do kontaktów z innymi, jeżeli byłam w stanie wyjść czy porozmawiać z kimś robiłam to jak najchętniej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie tylko depresja, ale i ona w wielkim stopniu sprawiła, że czułam się gorsza i niechciana. &lt;b&gt;Myślałam, że aby z kimś się przyjaźnić czy zadawać ciągle to ja muszę przejmować inicjatywę.&lt;/b&gt; Pierwsza proponować spotkania. Pierwsza dzwonić do ludzi i pytać co u nich. Nie czułam z początku, że to coś złego. &lt;b&gt;Zwłaszcza iż choroba przejmowała moją psychikę jedynym wyjściem dla mnie by Ci ludzie mnie chcieli było ciągłe interesowanie się nimi. &lt;/b&gt;Wiem, że wielu z Was czytając to bez depresji tak ma. Łatwo w to wpaść. Kontynuując czułam, że to ja zawsze podtrzymuje z kimś relacje, każdą. Dla tego tak wielkim zdziwieniem i szokiem było dla mnie, gdy ktoś sam się odezwał czy zaproponował wspólne wyjście. Cóż, moja wina nauczyłam ludzi, że to ja wychodzę do nich zawsze, a nie, że jest to w dwie strony.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Znajomych oraz przyjaciół jakich miałam było naprawdę wiele, a ja próbowałam podtrzymywać relacje z każdym. Teraz przejrzałam na oczy wiele spraw i widzę jak głupie błędy popełniałam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Do rzeczy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dlaczego warto zrobić listę tych najważniejszych?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Im większą ilością ludzi się otaczasz tym weselej. To prawda. &lt;b&gt;Jednak ważne jest byś zrozumiał kim są przyjaciele, a kim dobrzy kumple czy zwykli znajomi&lt;/b&gt;. Pomyśl, tak naprawdę kto zasłużył na miano Twojego przyjaciela w poważnych sprawach i z kim najlepiej Ci spędzać czas. Zrób to dokładnie. Na swojej pozycji zdecydowanie będziesz miał parę osób, pewnie u jednej ręki. I o nich dbaj najbardziej. To ludzie, którzy Cię kochają. &lt;b&gt;Ludzie, którzy chcą dla Ciebie jak najlepiej i ludzie którzy się Tobą interesują, co oznacza także dbają, aby Wasza relacja szła w dwie strony. &lt;/b&gt;Sami proponują spotkania czy rozmowę. Zwierzają się i dają Tobie to robić bez skrępowania. Byli gdy była taka potrzeba. Mieliście już próby Waszej przyjaźni. Może nawet dłuższy czas się nie odzywaliście. Może poważnie się pokłóciliście, jednak to jak bardzo się kochacie nic nie zmieniło między Wami. Umocniło Was. O to w przyjaźni chodzi. &lt;b&gt;Nie tyle, że o czas, ale relację.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Na swoim przykładzie powiem, że z kimś z kim było się całe życie lub większość czasu lub po prostu znało się długo i uznawało za osobę bliską może okazać się tą co najbardziej Was zrani i ma Wasze uczucia za przeproszeniem gdzieś. &lt;b&gt;A osoba, która znacie od niedawna jest w stanie zrobić o wiele więcej niż tamta przez całą znajomość.&lt;/b&gt; Doceńcie to. Jeszcze coś. Przyjaciel a dobry kumpel/ kumpela to duża różnica. Nie skreślajcie od razu innych poza tymi najbliższymi. Spotykajcie się, chodźcie do kina czy na imprezy, rozmawiajcie. Kto wie może i któreś z nich kiedyś będzie Twoim przyjacielem? Co do znajomych.&lt;b&gt; Znajomych &amp;nbsp;ma się całe życie, ale nie są ciągle tymi samymi ludźmi. Jedni wchodzą, inni wychodzą.&lt;/b&gt; Nie dajcie im wejść sobie na głowę. Nie ufajcie im słówkom o przyjaźni. Nie róbcie wszystkiego co chcą, za to, że oni Wam raz pomogli. Nie tędy droga. Nie zabiegajcie o takich ludzi. Można się fajnie z nimi pobawić, ale nic więcej. Oni i tak zniknął kiedyś.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; ,, Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim jakim jestem,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; -Kurt Cobain&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Jak zobaczyć, że ta relacja jest toksyczna oraz nie warta uwagi?&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bardzo prosto wbrew pozorom zadaj sobie te pytania:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Czy ta osoba zachowuje się względem mnie tak jak ja względem jej?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy jest w stanie dla mnie w razie potrzeby zrezygnować z siebie?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy tylko ja ciągle ubiegam o tą znajomość?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy rani mnie słownie?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy rani mnie fizycznie?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy znęca się w jakiś sposób nade mną?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy manipuluję mną?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy wykorzystuje mnie?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy ciągle tylko obiecuję, a nic nie robi dalej?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy ciągle oczekuje wszystkiego ode mnie, a sam nic nie daje?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy bawi się moimi uczuciami?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy przerzuca swoją frustrację, smutek i żal na mnie?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy wmawia mi, że jestem nic nie wart?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy stara się ciągle udowadniać jak dobry jest dla mnie, a ja tego nie widzę, mimo iż wiesz, że tylko Ty działasz w tej relacji?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy okłamuje mnie?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy obgaduje mnie za plecami?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy pojawia się tylko jak tego potrzebuje?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy wytyka mi same wady i poniża?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy wyrządza komuś innemu krzywdę?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy jest fałszywy? Mówi jedno robi drugie? I zabiera Ci wszystko co cenne?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy Twoich bliskich i innych nakłania przeciwko Tobie?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy przez tą osobę zrobiłeś sobie krzywdę?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy zacząłeś pod jej wpływem myśleć, że naprawdę do niczego się nie nadajesz?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy się jej boisz?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czy namawia Cię do czegoś co w rezultacie będzie dla Ciebie zgubne?&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;Zobacz na ile pytań odpowiedz brzmiała,, Tak&#39;&#39; .&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Gdzie spotykamy toksycznych ludzi?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wszędzie.&lt;/b&gt; Od małego. Może to być w szkole. Złośliwi koledzy i koleżanki, które nie raz doprowadziły Cię do płaczu. Nauczyciele także bywają toksyczni.&lt;b&gt; Każda toksyczna osoba nas demotywuje.&lt;/b&gt; Może to być rodzina. Przyjaciele. Znajomi. Partnerzy i partnerki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Ludzie których się nie zna dokładnie i tych których myśli się, że się zna.&lt;/b&gt; Nie których bez problemu możemy wyrzucić z naszego życia, na innych jak na przykład szefa trzeba mieć cierpliwość, ale do pewnego stopnia. &lt;b&gt;Nigdy nie daj sobie zabrać poczucia godności. &lt;/b&gt;Ja to zrobiłam. Naprawianie tego zajęło mi wiele miesięcy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Co robić gdy mamy do czynienia z ludźmi toksycznymi?&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Na to mam parę rad zależnie od tego co to za osoba. &lt;b&gt;Jeżeli to kolega/ koleżanka/ znajomy/ znajoma/ współpracownik ktoś kogo niestety musimy często widywać w szkole, w pracy, na studiach, na zajęciach musimy być świadomi tego co jesteśmy warci.&lt;/b&gt; Miałam sytuację kiedy ktoś bliski nagle okazał się kimś obcym. Widywałam się z tą osobą jednak codziennie ze względu na szkołę. Co wtedy zrobiłam? A no najpierw poczułam ogromny gniew i poczucie zawiedzenia, jednak od razu postanowiłam odciąć się od niej. &lt;b&gt;Kiedy przestałam się nią interesować, zwracać kompletnie na nią uwagi, nie słuchać jej i nie mieć jej w głowie. &lt;/b&gt;Ona to zauważyła. Powstrzymała swoje docinki i każdą złą uwagę w moją stronę. Nagle zaczęła być niezwykle miła i uprzejma. Broniła mnie przed innymi, mimo iż nie było takiej potrzeby i wychwalała. Dlaczego? Zauważyła, że już jej zdanie mnie w ogóle nie interesuje. Z uśmiechem potrafię rozmawiać z innymi w tym samym pomieszczeniu i kompletnie ignorując jej osobę. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;Inna sytuacją jest taka gdy ktoś jest względem Ciebie agresywny&lt;/b&gt;. Wtedy nie ukazuj mu strachu. Najgorsze co możesz zrobić to poddać mu się bezapelacyjnie. Nie bij mu pokłonów. &lt;b&gt;Postaw się w sposób poważny i stanowczy. Nie zachowuj się jak dziecko i jak on sam. &lt;/b&gt;Nie bądź agresywny, a jeśli już jesteś bardzo porywczy ( mi także się to zdarzało zanim to opanowałam ) łap się na tym i hamuj. On chce kłótni, chce byś się stresował, chce byś płakała, byś się źle czuła i poddała mu. Wszystko zależy od obecnego naszego stanu psychicznego i charakteru oraz pewnych cech osobowości. Nad pewnością siebie i poczuciem wartości trzeba pracować, aby poradzić sobie w takich sytuacjach. &lt;b&gt;Jeszcze jedno gdy dojdzie do rękoczynów, zawsze się broń. &lt;/b&gt;Gdy ktoś Cię poniża, biję, upokarza słownie i nie tylko reaguj z dumą. Powiedz co o tym myślisz. Miałam wiele takich sytuacji, gdy ktoś zarzucił mi to jaka ,,niby&#39;&#39; jestem i powiedziałam co o tym myślę, nie powiem było blisko do bardzo agresywnych zachowań, ale nie doszło. &lt;b&gt;Jeśli ktoś Ci wyrządza krzywdę fizyczną, zgłoś to i zapisz się na kurs samoobrony.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; O ile z osobami dalszymi jest łatwiej tym gorzej jest z osobą Ci bliską. Taką która ,, od zawsze&#39;&#39; jest z z nami. &lt;b&gt;Wtedy proś o prawdziwą opinię przyjaciół. &lt;/b&gt;Wielu z moich gdy byłam w takiej sytuacji zaczęło mi mówić co naprawdę myślało o moim konflikcie z byłym kiedy już z nim zerwałam. Dlaczego? A no dlatego, że ja im nie mówiłam dokładnie co się dzieje. Nie prosiłam o radę. A oni sami nie chcieli się wtrącać w coś, co mogłam uznać za zbyt nachalne. Błąd.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeśli widzisz, że bliski cierpi nie daj mu poczuć się, że jest w tym samemu ani w trakcie tego, ani później. &lt;b&gt;Inna istotna kwestią jest to, iż osobie trzeciej ciężko przetłumaczyć, że relacja w jakiej znajduje się dla niej bliski jest toksyczna. &lt;/b&gt;Taka osoba i będąca w depresji i nie, kompletnie nie widzi całej relacji i z boku i od środka. Zależy mu na tej znajomości. Ma w głowie chęć poprawy, czegoś czego nie zepsuł. Ma nadzieję i chcę by ta osoba była nadal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;,,-Powiem wprost: nikt się z tobą nie zgadza.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Powiem wprost: nie obchodzi mnie to &#39;&#39;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Kiera Cass -Jedyna&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Manipulowanie osobą w depresji?&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Czym różni się manipulacja osobą w depresji, a bez niej? Tym, że obydwie osoby są na nią narażone.&lt;/b&gt; Jeśli już taka osoba jest w niej, wszystkie toksyczne relacje są tymi najsilniejszymi. Najbardziej wpływają na psychikę chorego i one rządzą jego życiem. Widzi je jako silne, nie zależne i nie mające końca nie ważne czy dobrego czy złego. &lt;b&gt;Osobą w depresji da się bardzo łatwo manipulować. Jest zwykłą marionetką w rękach sprytnych i podłych ludzi.&lt;/b&gt; Ta osoba ma niższe poczucie wartości, nie jest w stanie logicznie myśleć, potrzebuje oparcia, nie jest w stanie się postawić, nie chce być samotnym i trzyma się każdego kto pokazuje jej silną relacje. Rządzą nią nerwicę, ataki paniki, fobie i podatność na uzależnienia, a także zachowania autodestrukcyjne. To więc proste, by taką osobą kierować na zasadzie słodkich słówek i obietnic, które z większym zaufaniem chorego zmienią się w krzyki, żądania i różne formy przemocy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp; Osoba która nie ma depresji, ale ugrzęźnie w takiej relacji bardzo głęboko jest bardzo narażona na jej wystąpienie. Ludzie nie wierzą w słowa innych jeśli są pewni jakieś relacji.&lt;/b&gt; Usprawiedliwiają mimowolnie zachowanie osoby toksycznej lub je przemilczają. Czy jest na to rada?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja mam taką jeśli kogoś mocno kochasz i widzisz, że takie coś występuje zawsze rozmawiaj. Mów wszystko co myślisz. Nawet jeśli polecą z jej ust przykre słowa. Kochasz ją i to mniej na uwadze. Jej dobro. Próbuj ją przekonać jak się nie uda. Odpuść, ale nie znikaj z jej życia.&lt;b&gt; Bądź czujny, bo prędzej czy później ta osoba zobaczy z kim żyje i będzie Cię potrzebować bardziej niż kiedykolwiek.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt; &amp;nbsp; &amp;nbsp;,,Przestań pozwalać, by ludzie robiący dla Ciebie tak mało,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;mieli tak duży wpływ na Twoje myśli, uczucia i emocje.&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; -Will Smith&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt; &lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;O formach przemocy psychicznej innym razem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rosie&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/toksyczne-relacje.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-8707433041168135988</guid><pubDate>Sat, 08 Jul 2017 11:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-12T05:06:33.538-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja łagodna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca nad sobą</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca z kimś</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przyjaciele</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozmowa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zalety</category><title>Jak pracować nad wadami i zaletami ?</title><description>&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wady i zalety tworzą nas. Możemy nad nimi pracować i czuć się świetnie we własnej skórze lub kompletni zignorować swoją możliwą lepszą zmianę i żyć jak dotychczas. Czy jednak nie po to człowiek żyje by poznać siebie całkowicie?&lt;b&gt; W końcu tylko ze sobą jest się całe życie&lt;/b&gt; ! Warto więc spróbować, a jak popadło się w depresję trzeba koniecznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;,,Kiedy nie wiemy, kogo nienawidzić,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; nienawidzimy samych siebie&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Chuck Palahniuk&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-rpqHRbrQmGQ/WWC-RgfGucI/AAAAAAAADyQ/R1PPu_pI6uYP3l5PZVdA1S39WtGP_qwcACLcBGAs/s1600/19807996_1399266643486921_1541370357_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;720&quot; data-original-width=&quot;1282&quot; height=&quot;223&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-rpqHRbrQmGQ/WWC-RgfGucI/AAAAAAAADyQ/R1PPu_pI6uYP3l5PZVdA1S39WtGP_qwcACLcBGAs/s400/19807996_1399266643486921_1541370357_o.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zdjęcie mojego autorstwa, proszę nie publikować nigdzie.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak ustalić jakie ma się wady i zalety?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeśli chorujesz przede wszystkim nie przebywaj ciągle sam. Bycie samemu jeszcze w domu pogłębia wszystko.&lt;b&gt; Jak masz ustalić jakie masz wady i zalety, zrób to możliwie jak najszybciej.&lt;/b&gt; Im dłużej zwlekasz tym mniej będzie to dla Ciebie istotnie. Bez tego ani rusz. Poproś kogoś bliskiego o pomoc. Możesz zaproponować mu wspólne poznawanie siebie. Będzie Ci łatwiej, gdy popracujesz nad sobą z kimś kto także to robi.( Polecam takie rozwiązanie także podczas sportu&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/sport-to-zdrowie.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Sport&lt;/a&gt;)&amp;nbsp;Weźcie kartki obydwoje. Niech każde z Was napisze na jednej kartce wady i zalety swoje, a na drugiej osoby obok. Zobaczycie jak wszystko się różni. Chory zobaczy co sądzi o nim bliski i myślę, że to w niego uderzy. Nawet najszczersza prawda. Zaś zdrowy zobaczy jak widzi go chory.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Jak wypisać wady chorego, by go nie urazić?&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Nie patrz jakby był chory. &lt;/b&gt;Pisz co o nim myślisz, bez wulgaryzmów. Zastanów się nad wszystkim. Nawet te najdrobniejsze sprawy. To w czym jest dobry, a co może powinien poprawić. Nie lituj się nad nim, ale nie bądź zbyt surowy to znaczy nie pisz,, Jesteś słaby&#39;&#39; To tylko zniechęci.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Co możesz napisać?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-Wypisz wady jakie ma np.,, rzadko kiedy po sobie sprzątasz&#39;&#39; ,,Zawsze się spóźniasz&#39;&#39; ,, Nie lubię jak mnie okłamujesz&#39;&#39; ,, Nie umiesz ze mną rozmawiać&#39;&#39; . Pisz w sposób kulturalny i dosadny.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-Zalety opisuj nawet najmniejsze ,, Pięknie piszesz&#39;&#39; ,, Masz dobry gust&#39;&#39; ,, Masz świetną orientacje w terenie&#39;&#39; ,, Dobrze gospodarujesz gotówką&#39;&#39; . &lt;b&gt;Zwracaj uwagę na najdrobniejsze gesty.&lt;/b&gt; To zdziała cuda.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-Nie podchodź do tego lekceważąco i na szybko. Daj mu cały swój czas i energię.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-Traktuj to jak zabawę.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Obydwoje zauważycie jak wiele macie do poprawy, ale i że obydwoje macie wady. Chory zauważy, że tak naprawdę nie jest taki zły. Każdy ma jakieś słabości i nie ma co się ich wstydzić. Wspólnie je poprawcie. A gdy przeczytacie co druga osoba myśli o Twoich zaletach jestem pewna, że na Waszych twarzach zagości uśmiech, przecież nawet Wy nie zwracacie na nie uwagi!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;ZACHOWAJCIE TE KARTKI !&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Jak pracować nad wadami i zaletami ?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; ,,Bądź odważny. A jeżeli nie&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; jesteś, udawaj, że jesteś.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nikt nie zauważy różnicy.&#39;&#39;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przede wszystkim nie traktuj się zbyt surowo, bo i po co? Uporządkuj je od tych, które są największe do tych najmniejszych. Najpierw pracuj nad mniejszymi wkładając w nie więcej wysiłku niż w te większe. Jak to robić. Dla porównania dam Wam moją listę Wad :&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Brak organizacji&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Bałaganiarstwo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Brak cierpliwości&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Brak wytrwałości&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie słuchanie innych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Niedokładność&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nieśmiałość&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Brak odwagi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nieregularność w czynnościach.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Naiwność&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Stawianie siebie niżej niż innych.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wybuchowość.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Popadanie w uzależnienia. Brak silnej woli.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;Te rzeczy, te wady ,,nabyłam&#39;&#39; w ciągu ostatnich 6 lat. Po czasie gdy pierwsze 5 lat minęło i oderwałam się na prawie rok spokoju bez choroby nauczyłam się nad nimi pracować.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Miałam wypisaną listę w głowie, gdyż po tak wielu próbach wyrwania się z tego piekła kartki nic mi nie pomagały. Zarysowałam sobie ją mocną myślą i nadal trwa. Jak poprawiłam je?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Nauczyłam się planować każdy mój dzień&lt;/b&gt;. Pisałam do przyjaciela lub przyjaciółki i wypisywałam mu lub jej plan od A do Z. Wszystko zależało w jakim stanie się znajdowałam, lecz wpisywałam na listy nawet takie rzeczy jak proste czynności ; umalowanie się, zjedzenie, zrobienie prania ( &lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/proste-czynnosci-w-depresji-miara.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Trudne proste czynności&lt;/a&gt;). Nagle widziałam jak wiele tego jest i chciałam wszystko zrobić, by nie czuć poczucia winy i wiedzieć, że to mały kroczek na przód, zwłaszcza gdy łapała za nogi depresja.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nadal nad tym pracuje. &lt;b&gt;Jednak jak już zauważę, że posprzątam to staram się utrzymać ten porządek jak najdłużej&lt;/b&gt;. Mam niestety w zwyczaju rzucanie rzeczy gdzie popadnie, nie przeszkadza mi to jednak tak bardzo, więc nad tą wadą najmniej pracuje. Jednak jeśli mam coś zrobić innego jak się uczyć, ćwiczyć, pisać muszę posprzątać i jest to przymus.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Cierpliwość ćwiczyłam na medytacjach. Cierpliwością było też to jak próbowałam ograniczyć oglądanie np. ulubionego serialu wieczorem do dwóch odcinków czy kawa rano i czekanie na nią. &lt;b&gt;A także wyznaczanie sobie pewnych czynności przyjemniejszych dopiero po tych mniej,&amp;nbsp;&lt;/b&gt;jak taniec. Nie na odwrót.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Wytrwałość to pojęcie bardzo rozległe i nie będę o nim się jeszcze wypowiadać, ponieważ walczę cały czas. I w chorobie tej, jak i kręgosłupa. A także na innych w innych aspektach mojego życia. Nie mam na nią recepty. &lt;b&gt;Trzeba działać co się postanowi regularnie i tylko nawyk może ją wyrobić.&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gdy masz depresję, czasem Twój mózg się wyłącza to bardzo źle. Skupiasz się tylko na sobie, a powinieneś na innych! Nie całkiem oczywiście, że nie. &lt;b&gt;Lecz w rozmowie jak najbardziej, odłączysz wtedy myślenie tylko o sobie, a skupisz się na ludziach.&lt;/b&gt; A może akurat coś ciekawego się dowiesz.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na to sposób jest jeden : pilnuj się i pomyśl ,,&lt;b&gt; Lepiej zrobić coś raz czy parę razy?&lt;/b&gt; &#39;&#39;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie wypowiem się na tym punkcie, bo nadal nad tą wadą pracuje. Jednak sprawdziła się &lt;b&gt;metoda uśmiechu&lt;/b&gt; i grania,, Tej śmiałej&#39;&#39; Po czasie wchodzi to w nawyk i się nią naprawdę stajesz.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Odwago gdzieś Ty jesteś ? Jak się sama dowiem to Wam oczywiście to napiszę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ominę i przejdę do punktu 10 i 11. &lt;b&gt;Wszystko sprowadza się do otoczenia.&lt;/b&gt; Usuń z niego ludzi toksycznych ( &lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/toksyczne-relacje.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Toksyczne znajomości&lt;/a&gt;&amp;nbsp;) .Jeśli ktoś tylko bierze, a nie też daje. Usuń, Jeśli czujesz, że skacze po Tobie usuń. Jeśli się Tobą nie interesuje i tylko chce byś Ty nim, usuń. Będzie bolało, ale warte tego uczucia ulgi.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Punkt 12 i 13 łączy u mnie już napady agresji i skłonności do uzależnień. To temat bardzo rozległy i postaram się go poszerzyć kiedy indziej.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt; &amp;nbsp; &amp;nbsp; ,,Jedną z wad pośpiechu jest to,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;że zabiera dużo czasu.&#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Gilbert Keith Chesterton&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeśli macie podobne wady skorzystajcie z moich porad może akurat zadziała jak u mnie. Jeśli inne, bądźcie ciekawi. Próbujcie wszystkiego. ! &lt;i&gt;&lt;b&gt;I nigdy nie dajcie sobie wmówić, że będąc chorym jesteście słabi. Nigdy. Nawet sobie samemu.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rosie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/jak-pracowac-nad-wadami-i-zaletami.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-rpqHRbrQmGQ/WWC-RgfGucI/AAAAAAAADyQ/R1PPu_pI6uYP3l5PZVdA1S39WtGP_qwcACLcBGAs/s72-c/19807996_1399266643486921_1541370357_o.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-3594300370778589325</guid><pubDate>Sat, 08 Jul 2017 10:21:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-10T04:36:38.655-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja łagodna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">negatywne myślenie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">obiektywne myślenie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">plany</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pozytywne myślenie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przyszłość</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zalety</category><title>Plany na przyszłość oczami obydwu stron</title><description>8 lipca 2017 roku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;Pewnie nie raz każdy z Was w swoim życiu był zagubiony.&lt;/b&gt; Kończył szkołę. Musiał wybrać inną. Kończył kolejną, musiał zdecydować kim chce być. Ze względu na swój wiek i to, że w tym roku idę na studia wiem jak wielu młodych ludzi nie jest pewnych tego co chce robić. Nie ma na siebie pomysłu. Świat ciągle pędzi, rodzice i rówieśnicy ciągle wywierają na nas presję wyboru. Są ciekawi jak nam idzie. Ciekawi czy jednak chcą podbudować swoje ego? A może zdobyć wskazówki jak sobie radzić?&lt;b&gt; Nie od dziś wiadomo, że człowiek młody jest głupi, a stoi przed takim wyborem jak wybrać swoją przyszłość.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Otaczam się wieloma ludźmi. Od wielu się odsunęłam. Wielu zatrzasnęłam drzwi przed nosem, gdy zobaczyłam jak toksycznie na mnie wpływają. Z moich obserwacji jednak wynika, że młodzi pozytywnie reagują na myśl o studiach czy planach na przyszłość. &lt;b&gt;Biegną ku nowym doświadczeniom&lt;/b&gt;. Chcą odkrywać siebie i świat. Podbijać go. Czują, że jest ich czas i mogą wiele zmienić i od nich właśnie w tym momencie najbardziej zależy to jakie życie będą wiedli.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Człowiek, który ma niespełna dwadzieścia lat, dopiero uczy się życia. Próbuje wielu rzeczy i dostosowuje je do swojego gustu. Z radością idzie do nowych prac, aby zarobić parę groszy i kupić sobie coś fajnego. Bez problemu zapisuję się na kolejne zajęcia czy wychodzi na imprezy, by poznać nowych ludzi, interesujących i mniej. Nie ma większego zahamowania prócz paru myśli czy aby na pewno robi dobrze? Czy to mu będzie pasować? Czy jednak może jakoś inaczej?&lt;b&gt; W rezultacie po przemyśleniach otrząsa głowę z tych przeróżnych histerycznych myśli i z uśmiechem dąży do celu, bo w końcu jak się nie uda nic się nie stanie prawda?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Co w takim razie widzi osoba chora na depresję?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;Widzi wielką przepaść pomiędzy tym co jest a co ma być.&lt;/b&gt; Jeśli mówimy o depresji łagodnej, osoba taka ma o wiele więcej negatywnych myśli niż pozytywnych. Jej umysł przysłonięty jest samymi słowami krytykującego go samego. Przyjaciele, znajomi czy rodzina wypytuję co chce zrobić, czy ma plany, czy już wie jaki zawód chce wykonywać, jaką szkołę wybrać, jaką pracę, jaki dom. Bombardują go pytaniami, na które chory nie zna odpowiedzi. Słysząc je, przeraża się, czuję się nie pewnie i dając zdawkowe odpowiedzi, unika dalszej konwersacji. Najczęściej, przynajmniej w moim przypadku było tak, iż próbowałam mieć na każde pytanie jedną stabilną odpowiedź.&lt;b&gt; Stabilną dla pytającego, dla mnie była ona jedynie wyjściem dzięki któremu uniknę przykrych spojrzeń i kiwania głową w geście ,, rozumienia sytuacji&#39;&#39; .(&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/kamstwa-chorych-na-depresje.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Kłamstwa i unikanie rozmów u chorego&lt;/a&gt;)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; No ale dobrze. Porównam znów jedną sytuację z obydwu stron.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Osoba zdrowa i jej poglądy na temat dalszej przyszłości( Nie ważne czy jest śmiałą pewną siebie osobą, czy nieśmiałą cichą osóbką) :&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Taka osoba myśląc czy rozmawiając o przyszłości zastanawia się nad sobą w sposób całościowy.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Szuka swoich zalet. Dokładnie myśli także nad wadami. Wie, że w czymś jest beznadziejny i zostawia to lub stawia sobie za zadanie pracę nad tym. Wie, że w czymś jest bardzo dobry i idzie w tym kierunku. Wpada na wiele pomysłów. Każdy analizuje dokładnie lub zależnie od osobowości od razu przystępuje do działania. Jednak wie, że da sobie radę, jeśli nie to nic się nie stanie złego. Porażki także bywają.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Widzi w tym sens.&lt;/b&gt; Chce być szczęśliwy.&lt;b&gt; Zazwyczaj gdy osiągnie jakiś sukces to go bardziej motywuje do kolejnych.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Prosi o pomoc i opowiada o swoich planach w sposób optymistyczny. Gdy coś nie wyjdzie machnie na to ręką lub to go zmotywuje by próbować dalej. &lt;b&gt;Osoba nieśmiała może być pewna swoich umiejętności, a osoba pewna siebie może nie czuć się komfortowo w wielu sytuacjach nieprawdaż?&lt;/b&gt; Co te osoby łączy? Ich psychika odpowiednio reaguje na bodźce. Oni nie chcą stać w miejscu, chcą się poprawić, zależy im na czymś. Brną dalej do przodu. Mają świadomość może nie do końca jacy są, ale dowiadują się tego. &lt;b&gt;Po czasie wiedzą jakie słabości posiadają, a co jest ich mocną stroną i umieją z tego korzystać.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;Jak taką osobę widzi osoba chora? Co myśli o sobie taka osoba?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Piszę cały czas o łagodnej depresji, podchodzącej do umiarkowanej. &lt;b&gt;Podczas depresji łagodnej chory czuję zniechęcenie, jednak jest w stanie się zmienić.&lt;/b&gt; Obniża się jego apetyt, zainteresowania, czy sen. Powoli lub szybciej zależnie od postępowania choroby zaczyna widzieć siebie tylko w złym świetle. &lt;b&gt;Nie jest to faza kiedy izoluje się od ludzi, nie jest w stanie żyć w społeczeństwie, boi się i wchodzą do jego życia kolejne zaburzenia i nic do niego nie dociera.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wiele razy podczas choroby patrząc na swoich przyjaciół czułam się zdołowana. Dziwne prawda? Oni osiągają sukcesy, a ja stoję w miejscu. Będę szczera, aż do bólu. Nie czułam się z tym dobrze. &lt;b&gt;Coraz bardziej widziałam siebie tylko jaką tą złą, ostatnią, najgorszą&lt;/b&gt;. Byłam pewna, że oni zrobią to lepiej, że ich stać, a mnie nie. Nigdy nie chciałam dla nich źle w końcu ich kocham/kochałam. Jednak zawsze widząc i słysząc o ich poczynieniach nie wiedziałam jak mam reagować. &lt;b&gt;Z jednej strony kiwałam głową i gratulowałam z drugiej coraz bardziej chciałam się od nich lekko oddalić, bo nie byłam wystarczająco dobra. &lt;/b&gt;Czułam się gorsza.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;I tak czuję się taka osoba. Jeśli ma jakiś plan, marzenie, które zawsze chciała spełnić podczas depresji robiło się ledwie widoczna wizją. Nie patrzy na siebie obiektywnie. &lt;b&gt;Nie widzi zalet, a jedynie wady.&lt;/b&gt; Jednak gdy coś jednak mu się uda, ma nadzieję, że będzie już lepiej. &lt;b&gt;Nadzieja ta jednak jest niczym jeśli nie ma motywacji do jej wypełnienia&lt;/b&gt;. Nie jest pewny niczego co wcześniej. Myśli, że się nie nadaję. Inni są lepsi i zaraz mnie wyprzedzą zanim zacznę. Ciągle ma w głowie strach i presję ludzi oraz czasu. Czas. &lt;b&gt;Podczas łagodnej depresji pojawia się presja czasu. &lt;/b&gt;Chce od razu to mieć. Od razu być najlepszy. Od razu coś zdobyć czy się nauczyć. Człowiek taki jest bardzo zestresowany i widząc jak wielu jego znajomych idzie do przodu ciągle, a on kręci się w kółko próbuje nadrobić wszystko czasem i słowami.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Jak więc przekonać taką osobę do podjęcia jakiś kroków? Co powinieneś zrobić jeśli czujesz to co opisałam ?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Nie panikuj. Paniką nic nie zdziałasz.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Nie śpiesz się, każde zadanie wymaga czasu.&lt;/span&gt;Pomyśl może to ten czas by zwolnić.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Nie porównuj się do innych w kategoriach,, Oni to robią, ale ja nie dam rady&#39;&#39;. Miej osobną kategorię.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Wypisz sobie swoje wady i zalety nie sam ! Zrób to z kimś. Siądźcie i porozmawiajcie. Spytaj się go szczerze w czym według niego/ niej jesteś dobry. Jeśli zrobisz to sam nie będzie to obiektywne, a być może nawet nie będziesz miał ochotę tego robić.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Wady?,, Jeśli masz depresję unikaj myślenia negatywnie. Myśl tylko pozytywnie &#39;&#39; Prawda, że takie rzeczy piszą w poradnikach i radzą Ci ludzie? Jeśli masz depresje myśl obiektywnie! Ani pozytywnie ani negatywnie. Im więcej będziesz o sobie myślał pozytywnie, nic nie robiąc i mając tylko plany i nadzieję tym o trwalsze dno uderzysz. Jeśli będziesz myślał zbyt negatywnie nie będziesz miał motywacji by w ogóle działać. Znajdź środek. Nauczyłam się, iż muszę wiedzieć co umiem, co nie, jaka jestem, bez tego ani rusz.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Nie koloryzuj siebie, ani nie wymazuj co najlepsze myśląc, że to małe i nieistotne np taka zaleta jak staranność.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Nie licz się z czasem. On i tak będzie pędził nie czekając na Ciebie. Gdy już będziesz wiedział obiektywnie jaki jesteś i jakie masz wady i zalety. Pracuj nad nimi równocześnie, ale powoli.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Kiedy już ustalisz je jak ja zobaczysz, że po czasie, na pewno nie od razu, będą się poprawiały. &amp;nbsp;(&lt;a href=&quot;https://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/jak-pracowac-nad-wadami-i-zaletami.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Jak pracować nad wadami i zaletami?&lt;/a&gt;&amp;nbsp;)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Największa rada dla bliskich chorego:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie podcinajcie mu skrzydeł, nie zmuszajcie do wyboru, nie krzyczcie, że nic nie robi i nie umie, nie jesteście na jego miejscu. Nie wiecie co myśli i czuję. SUGERUJCIE, A NIE WYMAGAJCIE. &amp;nbsp;Miejcie wiele w sobie cierpliwości jak i sam chory.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę pisała jeszcze o depresji umiarkowanej i ciężkiej. Na razie skupie się na łagodnej. Między czasie będę wrzucała także posty innego typu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rosie! Buźka !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/plany-na-przyszosc-oczami-obydwu-stron.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-4803299632381887849</guid><pubDate>Fri, 07 Jul 2017 17:09:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-11T05:26:41.812-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">alkohol</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">depresja łagodna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">okaleczanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">początki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozmowa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">znaki</category><title>Nawrót</title><description>Nadal 7 lipca 2017 roku&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt; &amp;nbsp; ,, Dziś możesz mieć bardzo zły dzień, ale&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;jutro może przyjść najpiękniejszy dzień&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;w twoim życiu. Musisz tylko do niego dotrwać. &#39;&#39;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Zaczęłam swoją ,, przygodę&#39;&#39; z depresją gdy miałam 13 lat. Depresja pojawiła się między innymi dzięki chorobie/ wadze kręgosłupa. Walka z nią zaczęła się jeszcze we wczesnej podstawówce. Kręgosłup im bardziej dokuczał i nie dawał normalnie funkcjonować, tym mocniej wołał depresję. Ta wołała swoje siostry nerwicę, agresję, stany lękowe oraz zachowania autodestrukcyjne i uzależnienia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;Dzisiaj,a także w następnych notkach chce opisać pierwsze etap jej przebiegu( depresje łagodną, początkową),&lt;/b&gt; poniekąd to co czuję teraz, gdy cichutko wkracza znów do mojego życia, myśląc, że jej znów nie zauważę i zignoruję. O nie siostro. Nie tym razem. Teraz jestem bogatsza o doświadczenie z tobą mające już prawie sześć lat. W tym rok bez ciebie. Nauczyłam się jak cie wychwycić i jak powoli nauczyć się żyć zarówno z tobą jak i bez twojej obecności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;Co czuję człowiek popadający powoli w depresję? &lt;/b&gt;Smutek? Ból? Żal? Prawda jest taka, że na początku ma wrażenie, że to chwilowe i czuje wszystko po trochu. Wydaje się to zarówno dla chorego jak i dla jego bliskich zwykłym chwilowym ,,dołem&#39;&#39; jak to się mówi. Tymczasowym poczuciem zagubienia i nostalgii oraz wielkiego smutku po jakimś ciężkim przeżyciu. Nie jest on w stanie wtedy dostrzec coś więcej. &lt;b&gt;Jakie sygnały daje depresja mimo chodem, iż idzie?&lt;/b&gt; A no stara nie dawać ich wcale. Próbuje tuszować wszystko co się da. Jesteś jak to nazywasz w ,,dołku&#39;&#39;. &lt;b&gt;Nie masz ochoty dłuższy czas wychodzić z kimś na dwór?&lt;/b&gt; Podsuwa myśl, że przecież to normalne podczas lekkiego spadku nastroju. &lt;b&gt;Twoje ulubione jedzenie już Cię tak nie cieszy jak zwykle?&lt;/b&gt; Przecież nie zawsze musisz mieć na nie ochotę. &lt;b&gt;Twój sport już Cię tak nie pociąga?&lt;/b&gt; Na pewno Ci się chwilowo znudził. &lt;b&gt;Praca czy szkoła nie ma już takiego znaczenia?&lt;/b&gt; To nic takiego każdy ma zastój. &lt;b&gt;Partner czy partnerka zaczynają Cię denerwować czy przytłaczać pytaniami czy na pewno wszystko jest w porządku i chęcią rozmowy?&lt;/b&gt; Po co im odpowiadać! Tobie nic nie jest ze wszystkim poradzisz sobie sama, niech oni zajmą się sobą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Na każde pytanie znajdzie wymówkę godną siebie. Zrobi wszystko byś myślał tak jak Ty chcesz. Powoli zacznie Cię przyzwyczajać do swoich myśli. Nie będzie uporczywą sąsiadką nękającą ciągle o przyciszenie muzyki czy pożyczenie kolejnej rzeczy. Będzie Twoją nową przyjaciółką! Na każdą Twoją chwile zamyślenia czy dobrze robisz, ona Ci podpowie rozwiązanie. Nie będzie Ci z nią źle. Na początku będzie idealna. Skłonna mówić ile bólu wycierpiałeś, ile czasu na zmianę potrzebujesz, przecież musisz odpocząć. Twoje zszargane nerwy zaspokoi myślami o relaksie i chwilach samotności, przecież też to dla ludzi. ,, Tyle wycierpiałeś, daj spokój, po co od razu się podnosisz. &#39;&#39;&lt;b&gt; Padłeś ? Poleż.&lt;/b&gt; Nie będzie jak inni Twoi bliscy. Motywowali Cię, abyś wstał i szedł z nimi u boku mimo wszystko. O nie! &lt;b&gt;Ona będzie wyjątkowa. Jedyna w swoim rodzaju.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przykuje Twoją uwagę swoją specyfiką. Będzie się wyróżniać i tym Cię zdobędzie. Wystrojona w tarczę myśli i miecz słów jak demon przesiąknie kawałek po kawałku Twoją duszę. Powoli zacznie odciągać Cię od swoich hobby, pracy, szkoły, przyjaciół czy rodzinny. Da Ci tyle prezentów, wycałuje słowami mówiąc jak wiele przeszedłeś i każdemu zdarza się raz upaść. Każdą motywującą sytuację zamieni w żart i obelgę. &lt;b&gt;Zamiast słów najlepszej przyjaciółki ,, Kochanie czas już, abyś wróciła do swojego życia&#39;&#39; będziesz słyszeć,, Jesteś słaba, zobacz ile ja robię a Ty wciąż nic&#39;&#39;.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Czy te dwa zdania mają coś ze sobą wspólnego? A no nie. Nie dla osoby zdrowej. Dla chorej każdy przejaw dobrej energii skierowanej w jego stronę, parzy. Na początku delikatnie. Wszyscy bliscy nagle zdaje się chcą dla Ciebie źle. Nic Cię nie rozumieją. Ciągle każą Ci. Wydają rozkazy, zachęcają, dzwonią i męczą. Nie dają Ci pobyć samemu, a przecież tylko tego chcesz. Czy aby na pewno? &lt;b&gt;Czy samotność to rozwiązanie.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jeśli czytając to sam zaczynasz tak myśleć i w najbliższych widzisz wroga to uważaj, bo największy siedzi w Twojej głowie. Nie bądź wtedy sam i może jednak porozmawiaj na spokojnie z kimś. Jeśli zaś widzisz iż Twój bliski reaguje jak opisałam, nie pozwól mu w to dalej iść.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-8j57jHn1ySo/WV-zY6pT5qI/AAAAAAAADyA/RgT_Qw6X2oYrVutPEFWyCDvCaVklZNlTQCLcBGAs/s1600/19724246_1399266823486903_1655980984_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1350&quot; data-original-width=&quot;1080&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-8j57jHn1ySo/WV-zY6pT5qI/AAAAAAAADyA/RgT_Qw6X2oYrVutPEFWyCDvCaVklZNlTQCLcBGAs/s320/19724246_1399266823486903_1655980984_o.jpg&quot; width=&quot;256&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: purple;&quot;&gt;Jak rozmawiać z osobą, która może wpadać w depresję?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Przede wszystkim nie daj się omamić w jej/jego gierki. Taka osoba może Cię ignorować, nie chcieć rozmawiać, nie chcieć pomocy. Jeśli masz z nią rozmawiać lepiej zrób to w miejscu gdzie będziecie sami. Zrób jej/ jemu ulubioną kawę czy podaj lampkę wina lub piwo ( ale tylko malutkie ilości, nie pozwól by się upił a jedynie posmakował smaku)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie zaczynaj rozmowy zdaniami ,, Wiem, że miałaś/ miałeś dołek, ale nie uważasz, że już długo czasu minęło? &#39;&#39; &amp;nbsp;To sprawi, że osoba taka włączy reakcje obronną. Zareaguje agresywnie lub przemilczy wszystko. W głowie zaś potwierdzi, iż jej/jego myśli są dobre, a ludzi złe.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zacznij od uśmiechu. To bardzo ważne. Nie miej poważnej czy zatroskanej miny. Uśmiechnij się lekko. Patrz jej/ jemu w oczy, ale nie ciągle. Co jakiś czas. Staraj się także złapać za dłoń czy poklepać w ramię. Dotyk jest bardzo ważny.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Obserwuj każda jego/ jej reakcje. Jeśli zobaczysz, że się zaczął/ zaczęła się denerwować na chwilę zmień temat. Jeśli widzisz, że uważnie słucha mów dalej spokojnie, stanowczo i przyjaźnie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie używaj zdań :&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Weź się w garść.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;To nic.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ileż można?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;To tylko w głowie, problem nie jest prawdziwy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Inni mają od Ciebie o wiele gorzej i sobie radzą.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zobacz co ja przeżyłem i się tak nie rozczulałem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Co z Tobą? Nie użalaj się nad sobą i się rusz.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ogarniesz się czy nie? Całe życie Ci ucieknie, a jest takie cudowne. Wielu by się z Tobą zamieniło.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;Zamiast tego zacznij tak:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Wiem, że czujesz się zagubiony/ zagubiona, ale ja tutaj jestem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Możesz mi wszystko powiedzieć, wiesz, że mi na Tobie zależy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Może Cię w pełni nie zrozumiem, ale postaram się na pewno.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Posłuchaj jesteś dla mnie ważny/ ważna i chce być nadal częścią Twojego życia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie odpychaj mnie, może nie wszystko rozumiem co czujesz, ale chce.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jeśli potrzebujesz być samej/ samemu nie będę Ci stawać na drodze, ale nie dopuszczę byś w niej ugrzęzła/ ugrzązł.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wiem, że potrzebujesz czasu. Rozumiem. Zawsze będę Cię wspierać, ale proszę powiedz mi co czujesz. Tak jak kiedyś, a ja powiem Tobie co ja.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Podczas pierwszej rozmowy wybadaj jak daleko to zaszło. Później zejdź delikatnie na tematy jego planów dawnych, relacjach z innymi ludźmi, tego co robi teraz.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jeśli większość odpowiedzi będzie przyćmiewała cisza i próba zmieniania tematu znaczy, że nie jest najlepiej bo zaniechał tego. Wtedy zaproponuj, że zrobicie coś wspólnie. Pójdziesz z nim/ z nią do fryzjera, pomożesz w domowych obowiązkach, pospacerujecie, odwiedzicie kogoś wspólnie.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Bardzo ważne są w takiej pierwszej rozmowie słowa otuchy i motywacyjne jednocześnie. Jeśli owa osoba ma pasję. Zaproponuj by znów ją prowadziła bo świetnie jej szło. Jeśli nie ma wymyśl ją Ty i zaproponuj czy nie chciałaby z Tobą czegoś porobić bo akurat masz ochotę, a nie chcesz sama.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie spotkaj się z nią tylko po to by o tym porozmawiać. Zaproponuj kino, teatr , koncert, seans filmowy u Ciebie.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie upijaj jej, ani nie podawaj żadnych używek.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie bombarduj pytaniami. Gdy się otworzy słuchaj tylko. Powiedz dopiero jak zauważysz, że kończy lub chce lekko zmienić temat.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Powiedz jej, że nie ma się co wstydzić.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie krzycz na nią, ani nie używaj zbyt miłego tonu, mów jak zwykle.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie rozmawiaj z nią wykonując inne rzeczy jak odkurzanie czy gotowanie. To sprawi, że ją zdekoncentrujesz i uzna, że to co mówi nie jest ważne.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie zadawaj wciąż jednego pytania,, Czy wiesz już kiedy weźmiesz się do działań?&#39;&#39;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie próbuj wmawiać swoich racji. To że Ty tego tak nie odbierasz nie znaczy, że inni są tacy sami. Nie rób krzywych min i nie mów, że Ty byś zrobił inaczej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie mów rozumiem, gdy naprawdę nie wiesz co ta osoba czuje. Użyj zamiast pewnego rozumiem, zdanie,, Chyba wiem co możesz czuć&#39;&#39;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie naciskaj na nią wymagając by od razu mówiła i bądź cierpliwy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wybierz filmy i jedzenie czy atrakcje jaką on/ ona lubi a nie Ty. Zauważy to i doceni, mimo iż tego nie powie.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie zachowuj się jakbyś chciał miziać ją/ jego po główce lub młotkiem wbić mu w głowę swoje racje. Mów jak zawsze. Zachowuj się jak zwykle. Słuchaj i daj mu mówić.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; color: purple;&quot;&gt;&lt;b&gt;Co jeszcze jest ważnego na początek?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kiedy osoba wpadająca w depresję lub już na nią chora słyszy, że inni także boją się wykonywać pewne czynności, a ona je jest w stanie zrobić, proś ją w nich o pomoc. To może być telefon gdzieś, nareperowanie czegoś w samochodzie, porada prawna czy modowa, pomoc w obsłudze komputera czy domowa. Taka osoba poczuję się wtedy lepiej o wiele. Da jej to poczucie, że jest w czymś pomocna, lepsza, użyteczna i wartościowa. Chociaż na jakiś czas będzie jej lepiej. O ile jest w łagodnej fazie depresji o której teraz mówimy i którą łatwiej z początku wyleczyć nie doprowadzając do jej pogłębienia.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Broń Boże nie proponuj jej alkoholu czy innych używek typu papierosy czy narkotyki. W czasie obniżonego nastroju już na samym początku są do tego skłonności. Zamiast tego proponuj dobre lody, koktajle mleczne i inne smakołyki czy dobre jedzenie. Najlepiej zdrowe.(&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/alkohol-i-inne-uzywki.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Alkohol&lt;/a&gt;)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie kontroluj takiej osoby. Jeśli jesteś rodzicem czy partnerem/ partnerką nie możesz sprawić by straciła do Ciebie zaufanie. Nie patrz na jakie strony wchodzi, nie kontroluj jej wiadomości i tego z kim się spotyka, nie grzeb w jej rzeczach za jej plecami.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie nalegaj wciąż na odpowiedzi na Twoje pytania gdy na nią krzyczysz lub wyrażasz zbyt surowo swoje zdanie żądając od niej odpowiedzi. Daj jej wolność, ale pokazuj, że zawsze może przyjść sama.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Obserwuj jej ciało w sposób delikatny. zwracaj uwagę na ręce, biodra jeśli masz jak, uda, nogi. i to jak się ubiera. Jeśli coraz częściej z kobiety uwielbiającej się ubierać elegancko zmieniła się na ubrania wygodne i mniej wymagające wysiłku to coś się dzieje. Jeśli w lecie ubiera się dość ciepło również. Jeśli przestaje powolutku dbać o swój wygląd to także ma wielkie znaczenie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jeśli ją o coś poprosisz,a ona tego nie zrobi. Nie krzycz, że przecież o coś prosiłeś/ prosiłaś lecz poproś jeszcze raz.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Resztę przedstawię w innej notce.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Trzymajcie się !&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rosie&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Ps. Każde zdjęcie wstawione będą za pewne mojego autorstwa więc proszę o nie udostępnianie ich :D&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/nawrot.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://2.bp.blogspot.com/-8j57jHn1ySo/WV-zY6pT5qI/AAAAAAAADyA/RgT_Qw6X2oYrVutPEFWyCDvCaVklZNlTQCLcBGAs/s72-c/19724246_1399266823486903_1655980984_o.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2654074998111770759.post-3941219878385513275</guid><pubDate>Fri, 07 Jul 2017 15:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-11T05:24:07.132-07:00</atom:updated><title>Puk puk, witaj stara przyjaciółko! </title><description>&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;7 lipca 2017 rok.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;,, Każdy człowiek boryka się w życiu z jedną prawdą,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; której nigdy w pełni nie pojmie.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Musi przerabiać wciąż te same lekcje, popełniać&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; takie same błędy, zanim ich sens dotrze&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;wreszcie do jego świadomości.&#39;&#39;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;-Carolyn Jess-Cooke&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Kimkolwiek jesteś życzę Ci wszystkiego dobrego. &lt;b&gt;Z jakiegoś powodu znalazłeś się na tej stronie co znaczy, że w wyszukiwarkę wpisałeś hasło,, depresja&#39;&#39;.&lt;/b&gt; Nie jest to wyraz kojarzący się z kwiatkami czy piękną,słoneczną plaża. Ten wyraz nie oznacza uśmiechu, ani zabawy. W otaczającym nas świecie stał on się bardzo częsty. Każdy, ale to każdy chociaż raz w życiu użył tego słowa wyolbrzymiając coś, mając na myśli stan w jakim się znajduje. Na przykład ,, Mam tyle pracy, chyba będę miał depresję.&#39;&#39; ,, Rzucił mnie chłopak, mam depresję&#39;&#39; ,, Nie dostałam tego co chciałam, popadnę w depresję&#39;&#39; ,, Nie poszło mi jak chciałem, jestem w depresji&#39;&#39;. Dzisiejsza notka jest wprowadzająca do treści bloga dla wszystkich, którzy będą ją czytali.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Ludzie tak często używają tego słowa, że kiedy ktoś kto naprawdę na nią cierpi, powie je, druga osoba wzrusza ramionami i prędzej czy później zaśmieje się mówiąc,, Każdy w tych czasach ją ma. Weź się w garść, a nie się użalasz nad samą&#39;&#39;. Efekt? Osoby, które naprawdę ją mają zamykają się w sobie. Sparzyły się na jednym takim głupim tekście i zamykają się z chorobą sam na sam. Poczucie winy i bezsens wzrasta, narasta także presja otoczenia, a choroba postępuję niezwykle szybko.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Apel do wszystkich. &lt;b&gt;Nie mierzcie każdego swoją miarą&lt;/b&gt;. Nie każdy jest jak Ty. Wiele razy podczas tego jak przyznawałam się do swojej choroby słyszałam słowa typowe dla zaistniałej sytuacji. Zdania, które chorego doprowadzają do płaczu i poczucia nienawiści wobec siebie. ,, To szybko przejdzie.&#39;&#39; ,,Dasz radę to tylko smutek&#39;&#39; ,, Wszystko jest w głowie, nastaw myśli pozytywne i już&#39;&#39;, ,,Daj spokój, każdy ma gorszy dzień&#39;&#39;. Ci którzy nigdy jej nie doświadczyli na własnej skórze nie wiedzą co ona robi z człowieka psychiką, ciałem i duchem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jeśli teraz czytasz to, ponieważ sama/ sam na nią cierpisz wiesz co to oznacza i jak takie słowa bolą. Z tego powodu podkreślam &lt;b&gt;nie traktujcie kogoś kto ma ja naprawdę jako kompletnego wrażliwca na swoim punkcie, ale postawcie się w jego sytuacji. &lt;/b&gt;O tym jak to robić będę pisała z biegiem czasu. Mam depresje nawracalną. Jednak nie leczę się jak inni. Pisze to od razu aby nie było niedomówień. &lt;b&gt;Broń Boże nie zachęcam ani nie nakłaniam do samoleczenia.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Ja mam pomóc w postaci bliskich i swoje własne zdanie na temat takiej terapii. Miałam już styczność ze specjalistami, jednak zrezygnowałam z tej drogi ratunku i próbuje żyć na siłach własnych nóg. Jednak każdy człowiek jest inny. &amp;nbsp;Nie każdy jest otoczony przyjaciółmi czy innymi bliskimi. Nie każdy jest w stanie samemu walczyć i to nie jest żaden powód do wstydu.&lt;b&gt; Odwagą jest by się przyznać do tego, że ma się chwile słabości i potrzebuje pomocy.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/b&gt;Ja opowiem w notkach jak sama sobie radzę. Jednak wszystko co robię jest oparte tylko i wyłącznie na moim doświadczeniu. Jeśli komuś to pomoże cieszę się, jeśli nie, może chociaż zrozumie taką osobę. Być może Twój chłopak, Twoja dziewczyna, mama, siostra, przyjaciel zmaga się z depresją afektywną lub innymi zaburzeniami psychicznymi, a Ty czytasz mnóstwo informacji na temat tej choroby, jednak nadal nie wiesz co ta osoba ma w głowie. Być może pomogę Ci rozwiązać ten problem, wskaże drogę jak z taką osobą się obchodzić z punktu widzenia chorego, a nie specjalisty.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Bardzo ważne jest to, że tutaj mam zamiar pokazać Wam punkt widzenia i chorego i jego bliskich. Wiem co muszą czuć ludzie, którzy żyją z takimi osobami. Jest to trudne wyzwanie i wymaga wiele poświęceń od obydwu stron. Spróbuje ukazać szkic działania, myśli i tego mętliku w głowie jaki ma ta osoba.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie chce by ten blog był taki jak inne. Ukazujący tylko złe myśli, czy nadmiar pozytywne. Postaram się ukazać całość. Motywację do walki, ale i za pewne słabości. Będzie miał on postać dziennika, pamiętnika. W którym zauważycie, że występują myśli pozytywne i chęci do działań oraz ich próby, a także same działania. Jednak będą i dni kiedy, jeśli będę w stanie ( lub napiszę to w tych lepszych) pokaże co się dzieje w głowie chorego. Ukaże jak cukrowy świat rozpływa się w braku nadziei i bezsensie całej sytuacji, a także jak z małego światełka powstaje wielkie słońce.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Trzymajcie się cieplutko. Zapraszam do komentowania.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Rosie&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://dziennikafektywnej.blogspot.com/2017/07/puk-puk-witaj-stara-przyjacioko.html</link><author>noreply@blogger.com (Rosie)</author><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>