<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594</id><updated>2024-11-05T19:06:02.903-08:00</updated><category term="boczek"/><category term="dieta"/><category term="ostre"/><category term="pasta"/><category term="śmietana"/><category term="chińskie"/><category term="chińszczyzna"/><category term="fasolka"/><category term="fasolka po bretońsku"/><category term="grzyby"/><category term="klasyka"/><category term="kluski"/><category term="kurczak"/><category term="lasagne"/><category term="leniwe"/><category term="makaron"/><category term="mistrzostwo świata ;)"/><category term="miód"/><category term="mięso"/><category term="na słodko"/><category term="panga"/><category term="pangasius"/><category term="pierogi"/><category term="pomidory"/><category term="ryba"/><category term="ryż"/><category term="sos pomidorowy"/><category term="sos śmietanowy"/><category term="spaghetti"/><category term="szynka"/><category term="tradycja"/><category term="twaróg"/><category term="w cieście"/><category term="wołowina"/><category term="wyższa szkoła jazdy"/><title type='text'>Dziś serwujemy...</title><subtitle type='html'>Męski blog o jedzeniu. Nic dodać, nic ująć.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>25</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-4215007774139781783</id><published>2016-05-30T11:18:00.000-07:00</published><updated>2016-05-30T11:18:17.548-07:00</updated><title type='text'>Włoska pizza, która wychodzi w domu</title><content type='html'>&lt;h2 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kocham pizzę.&lt;/h2&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFyYvhgqliG1q7pLNiJrgooCvUfmA4wT0ze9bmB8dV8kMMxRb8JNC7z7Q6lzj7acP8ro3dsIIDgWtnBC7fxug5TwdwU63T8ArjBv6YV5V73fGVnfmObRCGGLDf1DnbP-vFbBNm2Gjm1_OO/s1600/pizza.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFyYvhgqliG1q7pLNiJrgooCvUfmA4wT0ze9bmB8dV8kMMxRb8JNC7z7Q6lzj7acP8ro3dsIIDgWtnBC7fxug5TwdwU63T8ArjBv6YV5V73fGVnfmObRCGGLDf1DnbP-vFbBNm2Gjm1_OO/s320/pizza.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Wieśniackie ukradzione zdjęcie. Obiecuję dać własne w najbliższym czasie!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Od lat przygotowuję w domu pizzę. Staram się, żeby była to pizza domowa. Ze wspaniałych, świeżych, naturalnych składników. Świeżych ziół, dobrego sera. Z jednym, lub dwoma składnikami. Pizza jaką jadam we Włoszech, nie w polskich czy angielskich budach, knajpach, takeawayach... Pizza prawdziwa. Pizza niewałkowana, wyrabiana w całości rękami. Pizza, którą moje dzieci jedzą bez ketchupu ani innych świństw, którymi w naszym pięknym kraju &quot;poprawia się&quot; smak.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Próbowałem różnych przepisów na ciasto. Tych z restauracji, w których pracowałem, tych od znanych kucharzy z telewizji i książek, z różnym sukcesem. Te z restauracji rosną za wolno, bo proporcje są na wolno rosnące ciasto w hurtowych ilościach. Te z książek i telewizji zazwyczaj wychodzą zbyt suche, zbyt mokre, zbyt takie lub takie. Idealne proporcje znalazłem u Doroty z &lt;a href=&quot;http://www.mojewypieki.com/post/focaccia&quot;&gt;Moje Wypieki&lt;/a&gt; przy okazji przepisu na chlebek foccaccia. Ilości są idealnie wymierzone, skalowalne i z tego przepisu pizza wychodzi &lt;u&gt;zawsze&lt;/u&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Składniki&lt;/h2&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ciasto na 2 szt.&lt;/h3&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;350 g mąki pszennej (można dać 300 g mąki i 50 g semoliny z pszenicy durum - będzie bardziej chrupiąca)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pół łyżeczki soli&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Dorota podaje w przepisie 7 g drożdży suchych. Ja używam ok 20g świeżych. Jeżeli się spieszysz możesz dać 14 g suchych lub 25 g świeżych.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;210 ml ciepłej wody. Nie gorącej, bo zabije nam drożdże. Nie letniej, bo ostudzi się od miski i mąki i będzie i tak zimna. Ciepłej.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Łyżka - dwie dobrej oliwy z oliwek.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Sos&lt;/h3&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Puszka dobrych pomidorów&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Kilka gałązek bazylii&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Gałązka rozmarynu&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Łyżeczka cukru&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Kilka łyżek &lt;u&gt;dobrej&lt;/u&gt; oliwy z oliwek&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Sól i pieprz&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h3&gt;
Dodatki&lt;/h3&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;np. cebula, tuńczyk i kilka kaparów&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;np. prosciutto di parma a na wierzch rucola z oliwą&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;
Przygotowanie&lt;/h2&gt;
&lt;h3&gt;
Ciasto:&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bez cackania się - odmierzone składniki (Ważne! Zważ składniki!) wrzucamy do miski, mieszamy do połączenia, wyrzucamy na blat i wyrabiamy ręką oprószoną mąką. Ciasto nie będzie się kleić, brudzić, będzie idealne. Boski przepis. Dzięki Dorota!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po wyrobieniu przez kilka minut odstawiamy ciasto na godzinę do michy do wyrośnięcia. Po godzinie, kiedy urośnie podwajając objętość odgazowujemy ciasto uderzając kilkakrotnie, aż zgromadzony dwutlenek węgla uleci. (nie, nie spowoduje to globalnego ocieplenia) Następnie ciasto dzielimy na pół (ja zawsze ważę, bo jestem takim właśnie pedancikiem) i wyrabiamy dwie kule. To jest dość trudne do wytłumaczenia... Chodzi o to, żeby zrobić takie dwie kulki jak z plasteliny. Ważne, żeby były gładkie od spodu. Jeżeli od spodu będzie widoczna dziurka, będą się robić dziury przy formowaniu, więc ten etap jest dość ważny. Kulki niech rosną jeszcze raz, aż podwoją objętość.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhLAHVc4VFk-jSY6ADC2SU28tNNeYi9fozIk7Qd_WirBWaODaU57tM3k5c6o2Vh4CgT9ovEYOgryAblUFherjnNyO606WdRGoER0G4i0wu5F46vDEJ2d9M3sekMmSv52gNd7Awrl4Q_c6lw/s1600/2016-05-26+20.36.09.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhLAHVc4VFk-jSY6ADC2SU28tNNeYi9fozIk7Qd_WirBWaODaU57tM3k5c6o2Vh4CgT9ovEYOgryAblUFherjnNyO606WdRGoER0G4i0wu5F46vDEJ2d9M3sekMmSv52gNd7Awrl4Q_c6lw/s320/2016-05-26+20.36.09.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po ok 40 minutach można włączać piekarnik. Na maksa. Ile fabryka dała. Piec musi być gorący jak piekło. Bierzemy sobie kulkę, odwracamy do góry nogami i zaczynamy palcami formować rant na brzegach. Ważne, by wręcz nie dotknąć palcami samego brzegu, tylko ugniatać i rozciągać przestrzeń ograniczoną tym 1-2 cm brzegiem. Ciasto nadaje się do podrzucania, kręcenia, jest idealne. Formujemy okrągły placek tak, żeby wyglądał tak:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgXQJQ-Asec2C4da9f7M-Kz9gsqC8VslvjyAkm_TceOHThGJrc9TkV-nYY-_2VPeRLtMc-uPRwQm6tTZfMEu9E5qTzOnIV_IExHix8T7Img9NnuWI6zCO1ARpjcIRNUHPiECghOFgXRhtPr/s1600/2016-05-26+20.36.15.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgXQJQ-Asec2C4da9f7M-Kz9gsqC8VslvjyAkm_TceOHThGJrc9TkV-nYY-_2VPeRLtMc-uPRwQm6tTZfMEu9E5qTzOnIV_IExHix8T7Img9NnuWI6zCO1ARpjcIRNUHPiECghOFgXRhtPr/s320/2016-05-26+20.36.15.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na gotowy placek nakładamy sos, mozzarellę i nasze dodatki. Wkładamy do pieca na dużej kwadratowej blasze. Dla uzyskania ekstra chrupkości spodu blachę polewam oliwą z oliwek. Pieczemy do momentu, aż brzegi i spód będą rumiane.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Uwaga - na końcu porada dot. pizzy z prosciutto.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Sos pomidorowy&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wymienione wyżej składniki wrzucić na patelnię na mały gaz, gotować rozgniatając pomidory do momentu zredukowania do gęstej masy. Podana ilość - 1 puszka pomidorów - starcza na ok 3 pizze.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPsqUdg3iv2_gDbiRlhfj5yMtVnJ1tHhyIuYBNYjfSre7URi86KYiCcUaQoaDQmQlIIoszBMJZtZf8PXY9NPBu-lhlyvcTiudoiSBgI7IBYFQ18Y9lm1P4BFHyPyNBQxdkqJVwZP0iBeGx/s1600/2016-05-26+18.52.21.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPsqUdg3iv2_gDbiRlhfj5yMtVnJ1tHhyIuYBNYjfSre7URi86KYiCcUaQoaDQmQlIIoszBMJZtZf8PXY9NPBu-lhlyvcTiudoiSBgI7IBYFQ18Y9lm1P4BFHyPyNBQxdkqJVwZP0iBeGx/s320/2016-05-26+18.52.21.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;Porady.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Moja ukochana pizza to prosciutto rucola. Pizzę pieczemy jak margheritę - sam ser i sos. Po upieczeniu wykładamy na nią plastry prosciutto a na wierzch wykładamy rucolę z oliwą muśniętą octem balsamicznym. Rewelacja.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie nakładaj na pizzę zbyt dużo warzyw. W piecu puszczają wodę i pizza robi się mokra i okropna.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W ogóle ogranicz się do minimum doskonałej jakości składników - uzyskasz najlepszy rezultat.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiHPwOmFuNL-sJTHqa_wEpBSRnNiM0wZAFAQTa6NNCHWTtOaUGr_oAvW6PYgymHR3szliOMZmx0CvodA6kJLjxGtPtwFPyNFIAIZTC1SLpetgec5aOUjh_7DrGKSBqqv5gmFGl4L9L6NCnA/s1600/2016-05-26+21.01.03.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiHPwOmFuNL-sJTHqa_wEpBSRnNiM0wZAFAQTa6NNCHWTtOaUGr_oAvW6PYgymHR3szliOMZmx0CvodA6kJLjxGtPtwFPyNFIAIZTC1SLpetgec5aOUjh_7DrGKSBqqv5gmFGl4L9L6NCnA/s320/2016-05-26+21.01.03.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Jedyne zdjęcie, jakie zdążyłem zrobić zanim mi rozkradli całą pizzę... Obiecuję, że następnym razem postaram się zdążyć zrobić porządne!&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/4215007774139781783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/4215007774139781783' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/4215007774139781783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/4215007774139781783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2016/05/woska-pizza-ktora-wychodzi-w-domu.html' title='Włoska pizza, która wychodzi w domu'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFyYvhgqliG1q7pLNiJrgooCvUfmA4wT0ze9bmB8dV8kMMxRb8JNC7z7Q6lzj7acP8ro3dsIIDgWtnBC7fxug5TwdwU63T8ArjBv6YV5V73fGVnfmObRCGGLDf1DnbP-vFbBNm2Gjm1_OO/s72-c/pizza.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-5984788497880434423</id><published>2016-05-30T10:37:00.001-07:00</published><updated>2016-05-30T11:22:35.261-07:00</updated><title type='text'>Placki po cygańsku (a właściwie po grudziądzku)</title><content type='html'>&lt;h2&gt;
Cześć i czołem...&lt;/h2&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZQxXMVH-TwBxAu-w6MbqjTraw2T9QBrp4852hT6x-L0Pwtvlgpw_yanovgMgdAFQRAgssIFvENMYkeaQi9bLZtYFDcG-TlxoWQLNCY70jGmmSZG1AxANs1mEltgrrzNZVqqsbdNLBUeOU/s1600/2016-05-30+17.20.34.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZQxXMVH-TwBxAu-w6MbqjTraw2T9QBrp4852hT6x-L0Pwtvlgpw_yanovgMgdAFQRAgssIFvENMYkeaQi9bLZtYFDcG-TlxoWQLNCY70jGmmSZG1AxANs1mEltgrrzNZVqqsbdNLBUeOU/s320/2016-05-30+17.20.34.jpg&quot; title=&quot;Placek po cygańsku (grudziądzku)&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt; Proszę docenić, że po raz prawie że pierwszy nie kradnę zdjęć :P&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Trochę wstyd, co? Tyle lat ani mru mru... A teraz ni stąd ni zowąd BUM! Przepis. Wszystko przez to, że od półtora roku mieszkam z powrotem w Anglii, a z tym wiązało się na początku tułanie się po obleśnych chatach, później gromadzenie sprzętu kuchennego i tak dalej. Emigranci wiedzą.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dość, że jestem. Jestem gotów. Mam w kuchni to, czego najbardziej potrzebuję i mogę gotować. Bo kocham gotować! A więc bez zbędnego biadolenia - do dzieła!&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Placki na sposób przedstawiony poniżej jadłem po raz pierwszy u drogich przyjaciół w Anglii. Oboje są z Grudziądza, więc pozwolę sobie nazwać przepis plackami po grudziądzku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Placki są wyśmienite. Bogate w smaki, sycące, o chrupiącej i kremowej zarazem konsystencji. Mięsne, ale lekko kwaskowe dzięki ogórkom. Po prostu wspaniałe.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Składniki na sos/gulasz/to na wierzchu (jak zwał tak zwał)&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;1 kg wołowiny&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;2 papryki czerwone (najlepiej te podłużne)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;300g pieczarek&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;1 por&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;2 marchewki&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;1 puszka groszku&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;1 duża cebula&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;tłuszcz do smażenia&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;żółty ser starty&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kilka ogórków marynowanych pokrojonych w kosteczkę&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;ketchup i majonez &lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h3&gt;
Składniki na plendze (placki ziemniaczane)&lt;/h3&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Użyłem pięciu pyr wielkości pięści&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Dwa jajka&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pół łyżeczki soli&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kilka łyżek mąki. Spokojnie, nikt nie będzie z tego strzelać. Daj na oko tak, żeby nie było ciapowate...&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h3&gt;
&amp;nbsp;Przygotowanie&lt;/h3&gt;
&lt;h4&gt;
Sos&lt;/h4&gt;
Wołowinę kroimy w kostkę. Solimy i pieprzymy. Wrzucamy na rozgrzany tłuszcz. Smażymy sauté. Cały smak potrawy bierze się ze skarmelizowanych cukrów zawartych w mięsie, więc nie boimy się go porządnie przyrumienić.&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgl3z4GiGIqH69Gn3tOYhslXDnX0EdrHFjnPt0rk3lA33muDCrJczTtT2S2xs6rOYt-AhrR2WMqXY2j8eKUTJVpbbtMNe9SnE8Tczgt57-sjQgHnvba-B7_myFil_Vgh9xf4jjXSIkdWCTo/s1600/2016-05-30+14.39.01.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgl3z4GiGIqH69Gn3tOYhslXDnX0EdrHFjnPt0rk3lA33muDCrJczTtT2S2xs6rOYt-AhrR2WMqXY2j8eKUTJVpbbtMNe9SnE8Tczgt57-sjQgHnvba-B7_myFil_Vgh9xf4jjXSIkdWCTo/s320/2016-05-30+14.39.01.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
W międzyczasie siekamy pieczarki i cebulę. Smażymy osobno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi0c36zvKjSKyzd06UKmEuH8JLKl9qrGhQWF03Nc3aJD2HWVVeey65K8H5mj2qzVUjpzW2FOhQKjIdLgszmrA_YOGiVmqIcn3EHIpSXIP5Cm7DL1Qhr7YoBqj-v7o84-3tsZGodTgHvruMF/s1600/2016-05-30+14.45.58.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi0c36zvKjSKyzd06UKmEuH8JLKl9qrGhQWF03Nc3aJD2HWVVeey65K8H5mj2qzVUjpzW2FOhQKjIdLgszmrA_YOGiVmqIcn3EHIpSXIP5Cm7DL1Qhr7YoBqj-v7o84-3tsZGodTgHvruMF/s200/2016-05-30+14.45.58.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhcLQC5wYGHDdP1pnP1YYZ3wUOYM7HfrJbHvL0uVUpnPzDPOUuBz5MjgdYOFHSDc3g-t0qmgcccSDI1pRvdZEbEEHnwNGbCZ2hDK8JJiZkGVnX0tLzXt0ltymFh9qG461bELJeSYCLMm4b4/s1600/2016-05-30+14.48.13.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhcLQC5wYGHDdP1pnP1YYZ3wUOYM7HfrJbHvL0uVUpnPzDPOUuBz5MjgdYOFHSDc3g-t0qmgcccSDI1pRvdZEbEEHnwNGbCZ2hDK8JJiZkGVnX0tLzXt0ltymFh9qG461bELJeSYCLMm4b4/s200/2016-05-30+14.48.13.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg-V81tAFO688iUQNyzo2Rxb4RJd9lkDAyce9zBIuskkELVNm59XZ3y6HkkQ4E1P53-OO0epP_k-ZMLVrgsRy5-x71wyrffC_f9vPblx84DVXMUhwezhOjVeBnInZcHpXIRPuSXFVUqHVJw/s1600/2016-05-30+14.55.47.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg-V81tAFO688iUQNyzo2Rxb4RJd9lkDAyce9zBIuskkELVNm59XZ3y6HkkQ4E1P53-OO0epP_k-ZMLVrgsRy5-x71wyrffC_f9vPblx84DVXMUhwezhOjVeBnInZcHpXIRPuSXFVUqHVJw/s200/2016-05-30+14.55.47.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po usmażeniu dorzucamy do mięsa. Dodajemy posiekaną w kostkę marchew, paprykę i groszek. Por dokładnie płuczemy i drobno siekamy, a następnie również wrzucamy do gara. Dusimy 2-3h aż mięso będzie się rozpadać.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiP1gJ0rY2UJau1mb5LswBgUVThmLuFEqO5wRyFZLP3_ZeKB3Za_bbFJfxS5PnkPB46Cq-yoOBw32uBxpiikddTmxU7ouF-URJv3Gcm_l45WZ9qC8qR6UI7zvj6T3_W4kVdU09nW4Wz0fhh/s1600/2016-05-30+15.11.01.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiP1gJ0rY2UJau1mb5LswBgUVThmLuFEqO5wRyFZLP3_ZeKB3Za_bbFJfxS5PnkPB46Cq-yoOBw32uBxpiikddTmxU7ouF-URJv3Gcm_l45WZ9qC8qR6UI7zvj6T3_W4kVdU09nW4Wz0fhh/s320/2016-05-30+15.11.01.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h4&gt;
Plendze&lt;/h4&gt;
Na najmniejszych oczkach tarki ścieramy 
pyry. Dodajemy jajka, sól i mąkę. Mieszamy. Na patelni podgrzewamy olej.
 Wykładamy po ok. 2 łyżki masy na 1 placek i wyrównujemy łyżka, żeby 
grubość była mniej więcej równa. Smażymy z dwóch stron na złoto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhySAGbZ1f_PHIItsJ0JxeaG4IZfiXtahzIhtCD6WhbJGZ_JwKsmC3BKGrWXja5qnOOAoty5V4jVoOTSQ8PuKTIa1xNYlYxVRnvTMMAHPFIu9iXr5JGnjfWzajQnzRFNsfVSddZ3er7CU6t/s1600/2016-05-30+16.51.46.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhySAGbZ1f_PHIItsJ0JxeaG4IZfiXtahzIhtCD6WhbJGZ_JwKsmC3BKGrWXja5qnOOAoty5V4jVoOTSQ8PuKTIa1xNYlYxVRnvTMMAHPFIu9iXr5JGnjfWzajQnzRFNsfVSddZ3er7CU6t/s320/2016-05-30+16.51.46.jpg&quot; title=&quot;Plendze na patelni&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h4&gt;
Połączenie &lt;/h4&gt;
Ścieramy żółty ser, przygotowujemy sos z kilku łyżek majonezu i łyżki ketchupu. Na zdjęciu widać, że zapomniałem kupić sera w kawałku i musiałem posiekać plastrowany. Tez może być ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjw6h9CGNoCStfT86PugLHW5I8MslFWKxyxOzLg5IeyUN4AkB1ZpqblItvxoPmmSyxKwnIf-lAieGIEg9gAhFpglRio8ztdQ_VTBCuwmY4SnxiSQi-1-UyV29DNfrFlfgZbaLCBBDPLqvfZ/s1600/2016-05-30+16.52.06.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjw6h9CGNoCStfT86PugLHW5I8MslFWKxyxOzLg5IeyUN4AkB1ZpqblItvxoPmmSyxKwnIf-lAieGIEg9gAhFpglRio8ztdQ_VTBCuwmY4SnxiSQi-1-UyV29DNfrFlfgZbaLCBBDPLqvfZ/s320/2016-05-30+16.52.06.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
... I samo zakończenie. Na gorący placek nakładamy ser i przykrywamy go gorącym gulaszem, żeby się stopił. Na wierzch sos majonezowy i siekane korniszony.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbhSdJXTRQh1Ri_32bDlwG50Ehy-SdUYQE4uUznVKEQcGAx_8m7G10ur0IBnPyhanzLDf4BpNdRZAsAEw-QuYFv-NX9s1v55Snqsg9NNIKNWlD1Rc2t3HsLjg3Kys6-nwaKwNkGFB2E4qs/s1600/2016-05-30+17.19.11.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhfOt5FYfRJR8Si6FdZGuVqW70eMK8TXs0tb0gbq20M0xP2SanBgpNCEkroW1cVEPjIYgVJfOJh1-YlbnlDoO-DXM97h63zt9srlFgv82hRtC7simbnXE6-6t6pA_ZMjXpezXzglcZbDyzR/s1600/2016-05-30+17.19.30.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbhSdJXTRQh1Ri_32bDlwG50Ehy-SdUYQE4uUznVKEQcGAx_8m7G10ur0IBnPyhanzLDf4BpNdRZAsAEw-QuYFv-NX9s1v55Snqsg9NNIKNWlD1Rc2t3HsLjg3Kys6-nwaKwNkGFB2E4qs/s200/2016-05-30+17.19.11.jpg&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi6ORE9pT-CtGWuC03H_ymeNeGweeISZ05v4VWzB-pdEHfoFmSLhRN_8oG53UNCaPBLrg2zs2mhZV7RkqqtPtz4_8dwBI5FEfTgedA-a0iUrgvY7obN29x0V7ArV07xG0y_MbkZb_7NUcso/s1600/2016-05-30+17.19.30.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi6ORE9pT-CtGWuC03H_ymeNeGweeISZ05v4VWzB-pdEHfoFmSLhRN_8oG53UNCaPBLrg2zs2mhZV7RkqqtPtz4_8dwBI5FEfTgedA-a0iUrgvY7obN29x0V7ArV07xG0y_MbkZb_7NUcso/s200/2016-05-30+17.19.30.jpg&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgvoXDg6akX_txdOivI8Gd3oApUoZUYY4I0fCH3TMJ0KiUuzadjvIP6RNBKG6o4IakGeiVqQSJCw0SZPGRpp6on_KCZEgmO4vJtfe2VyETsRPMuowHsNesAYHCiydOh6kp9USs1SoLX0xdP/s1600/2016-05-30+17.20.03.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgvoXDg6akX_txdOivI8Gd3oApUoZUYY4I0fCH3TMJ0KiUuzadjvIP6RNBKG6o4IakGeiVqQSJCw0SZPGRpp6on_KCZEgmO4vJtfe2VyETsRPMuowHsNesAYHCiydOh6kp9USs1SoLX0xdP/s200/2016-05-30+17.20.03.jpg&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
...I efekt końcowy. Pycha.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEimIYwLnwQDU40Ai_XDV5j_C8m0-bY-KFVi-aaJs2b3ks1YBQj7RQe5tle0_a4GxRcRz_C2RuosD24SEFkAZyXFhaSEd3hxBi5owI07cU5i_T64E5Hqpol-sfHyRaHjQdWY9BAx4ukephcA/s1600/2016-05-30+17.20.34.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEimIYwLnwQDU40Ai_XDV5j_C8m0-bY-KFVi-aaJs2b3ks1YBQj7RQe5tle0_a4GxRcRz_C2RuosD24SEFkAZyXFhaSEd3hxBi5owI07cU5i_T64E5Hqpol-sfHyRaHjQdWY9BAx4ukephcA/s320/2016-05-30+17.20.34.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/5984788497880434423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/5984788497880434423' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/5984788497880434423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/5984788497880434423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2016/05/placki-po-cygansku-wasciwie-po.html' title='Placki po cygańsku (a właściwie po grudziądzku)'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZQxXMVH-TwBxAu-w6MbqjTraw2T9QBrp4852hT6x-L0Pwtvlgpw_yanovgMgdAFQRAgssIFvENMYkeaQi9bLZtYFDcG-TlxoWQLNCY70jGmmSZG1AxANs1mEltgrrzNZVqqsbdNLBUeOU/s72-c/2016-05-30+17.20.34.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-9016235670290239363</id><published>2011-03-16T10:36:00.000-07:00</published><updated>2013-01-14T14:41:07.239-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dieta"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mięso"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ostre"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wołowina"/><title type='text'>Męskość w plastrach - Beef Jerky - Etap I</title><content type='html'>Będąc na swojej męskiej diecie już trzeci tydzień zauważyłem, że brakuje w niej przekąsek. Kiedy człowiek się odchudza, nietrudno utrzymać reżim podczas posiłków. Lecz kiedy pojawia się ochota na to, by coś schrupać, kiedy żona wcina czekoladę a dzieci chipsy, szlag może człowieka trafić. Wymyśliłem więc, że czas zmajstrować sobie męską przekąskę. Po pierwsze musi być zgodna z Męską Dietą, a po drugie - musi licować z męską godnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;color: red;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wszystko z ziemniaków odpada - węglowodany.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;color: red;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wszystko z ryżu i makaronu odpada - j.w.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;color: red;&quot;&gt;&lt;b&gt;Popcorn odpada - tłuszcz i węglowodany.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;color: orange;&quot;&gt;&lt;b&gt;Orzeszki ziemne - bez soli, te w skorupkach a nie prażone na tłuszczu - mogą być, chociaż też są niby tłuste..&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jajka?? Przekąska z jajek?? O zgrozo!&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;color: orange;&quot;&gt;&lt;b&gt;Ryby - niby mogą być, ale śmierdzą. Ruskie jedzą takie suszone rybki - niby w porządku, ale bez piwa to chyba grzech... Poza tym, jak już mówiłem - waniają straszliwie. Wędzone brudzą łapy - niepraktyczne przy kompie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;color: lime;&quot;&gt;&lt;b&gt;Mięcho... Ukochane mięcho. Nieocenione, niezawodne mięcho - trzeba było coś z niego przygotować. Parę godzin researchu zaowocowało decyzją. Beef Jerky.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
Beef Jerky to amerykańska nazwa na suszoną wołowinę. Jest to tradycyjny indiański sposób konserwowania mięsa przy użyciu soli i dumy, bądź słońca. W Stanach dostępna wszędzie, jak Snickersy u nas. Do tego w kilkunastu smakach. Na śniadanie dzisiaj zjadłem dwie paczki tego cuda przysłane przez szwagierkę i, nie przesadzam, szczęka mi opadła. Fan-tas-tycz-ne. Jedyne, co mnie zmartwiło to ilość chemicznych dodatków. Postanowiłem więc wykonać takowe cudo samodzielnie bez dodatków chemicznych. Oto przepis na Beef Jerky z 700 g wołowiny. Myślę, że po wysuszeniu zostanie około 200 g.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Produkty:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Najlepsza wołowina, jaką możesz dostać. Pamiętaj - będziesz ją żuć praktycznie na surowo. Niech będzie krucha, niepoprzerastana, fantastyczna. Pamiętaj też, że podczas suszenia pozbywamy się wilgoci a nie tłuszczu. Tłuszcz zostaje i może zjełczeć a nawet przejść w stan zwany jadem kiełbasianym. Zgoda - jad kiełbasiany jest w cenie - można go sprzedawać jako broń masowego rażenia, lub klinikom chirurgii plastycznej (nazwa handlowa - botoks). I choć jestem pewien, że Edyta Górniak na pewno ucieszyłaby się domową metodą produkowania go - nasze Beef Jerky będzie lepsze chude i zdrowe.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Sos sojowy,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Sos Worcestershire,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Pieprz czarny, świeżo zmielony,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Papryka ostra - najlepiej w formie peperoncini - malutkich papryczek rozgniatanych bezpośrednio przed użyciem,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Cebula,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Parę ząbków czosnku,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Odrobina imbiru&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Brązowy cukier (bez skojarzeń)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Na końcu w celu dodania męskości dorzuciłem jeszcze dwa dodatki: whisky i musztardę Dijon.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
Narzędzia:&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhc9h-FLC3FhaRXvGWTtRIcm7BwIS93JAW1sYyWrXHavzcPObMYrpfEkGnJ60KIdAG6PkLku8UzTgpA1MA3SuAxycdOMZadSr8WYEVVNtoteeOcL4oJMifRIHw-3qQLeytmf6mdOU5H1Udq/s1600/IMAG0264.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhc9h-FLC3FhaRXvGWTtRIcm7BwIS93JAW1sYyWrXHavzcPObMYrpfEkGnJ60KIdAG6PkLku8UzTgpA1MA3SuAxycdOMZadSr8WYEVVNtoteeOcL4oJMifRIHw-3qQLeytmf6mdOU5H1Udq/s200/IMAG0264.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W poznaniu to się nazywa raszki.&lt;br /&gt;
Chętnie się dowiem, jak brzmi &lt;br /&gt;
nazwa oficjalna...&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Ostry nóż,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Miska,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Deska do krojenia,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Piekarnik&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Hmmm, po poznańsku to się nazywa &quot;raszki&quot; - hehe, takie coś, na czym stawia się blachy w piekarniku. Taka jakby kratka, tylko z równoległych... o matko idę zrobić zdjęcie. Raszek :P&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Folia aluminiowa&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Ręczniki papierowe&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zwykłe utensylia typu łyżka, czy szklanka, niewarte wspomnienia.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
Przygotowanie:&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Pierwsza sprawa - przygotowanie Beef Jerky nie jest robotą na 10 minut. Można ją podzielić na trzy etapy.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;b&gt;Etap pierwszy - krojenie i marynowanie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: -webkit-auto;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjE8XChhP8ipJT_fX9e9RoyKoUmRxNg8-d2BODoRPEE6sAWXvyOtxGVfon5VE6npLdncH60UMq23iRjwqwFaYYBJwTer3FePJF2DL50krE23CPMGuDbEpZYhTuMyLCChl0GmnWyWolJmvV_/s1600/IMAG0260.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjE8XChhP8ipJT_fX9e9RoyKoUmRxNg8-d2BODoRPEE6sAWXvyOtxGVfon5VE6npLdncH60UMq23iRjwqwFaYYBJwTer3FePJF2DL50krE23CPMGuDbEpZYhTuMyLCChl0GmnWyWolJmvV_/s200/IMAG0260.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Umyj ręce. Szczególnie, jeśli robiłeś nimi rzeczy, o których twoja matka wolałaby nie wiedzieć... Jeżeli nawet nie - umyj mimo wszystko. I rób to co chwilę, po każdym dotknięciu czegoś niezwiązanego z jedzeniem, które przygotowujesz.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Naostrz dobrze swój ukochany nóż, którego zazwyczaj używasz do szlachtowania dzików, niedźwiedzi i ruskich mafiozów. Naostrz go dobrze. Jesteś w końcu facetem, prawda? Tępe noże w domu to straszna plama na honorze... I ciężko nimi porządnie kroić...&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQRqV35uoRlpVp75RGPF1axrKlG23tJfqS1agwgr9Am7U6-5FKs9LRsZpdMazhI51c7EjTxitNjfYzw6TNQD_6-VcUYS9V5rujqqY9m8VOq9lWKhcq-41x7-Cp43Yh3Lx49PReZert9Bpi/s1600/IMAG0232.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQRqV35uoRlpVp75RGPF1axrKlG23tJfqS1agwgr9Am7U6-5FKs9LRsZpdMazhI51c7EjTxitNjfYzw6TNQD_6-VcUYS9V5rujqqY9m8VOq9lWKhcq-41x7-Cp43Yh3Lx49PReZert9Bpi/s200/IMAG0232.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Przygotuj deskę do krojenia, wyżej wspomniany element broni białej oraz miskę.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Po lewej stronie na zdjęciu moja ostatnia paczka Beef Jerky w sosie Teriyaki - coby nie było, żem gołosłowny.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEju5667ROdfQDNS4VD2xeXDnGvG7-r2rZxxW68oeq_fnJRQtdS0IxbhNsyhiVqwgz-KvVZnWA07zY2hXtjxip-GpjLEO1W-Ca5I9XqNCgiYRK1XrPAi7oJwKbRdH_00cvHoFLCXm8pcdh09/s1600/IMAG0235.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEju5667ROdfQDNS4VD2xeXDnGvG7-r2rZxxW68oeq_fnJRQtdS0IxbhNsyhiVqwgz-KvVZnWA07zY2hXtjxip-GpjLEO1W-Ca5I9XqNCgiYRK1XrPAi7oJwKbRdH_00cvHoFLCXm8pcdh09/s200/IMAG0235.jpg&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Pokroj wołowinę na cienkie (3-4 mm) plastry. Najlepiej to zrobić wkładając mięso na jakieś 15-20 minut do zamrażarki - do momentu, kiedy pojawią się na nim kryształki lodu. Zdecydowanie ułatwia to krojenie. Mi się jednak nie chciało. Użyłem pokrojonych uprzednio plastrów na zrazy, więc musiałem je przekroić na pół w poprzek. Jeśli wydaje ci się to trudne do wykonania - wróć do punktu pierwszego.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEivY5Q_MP18GlHkj2TJ7Y8QSIm-b43suwhmloGgSDUQH5nlIv4G33el8iAiR-lJ582Wri6t7pJ3I4MQNizq2UO8JgJgE3va66NBxdMWuWQNi5m3McLZ-51V80KVDej6Oj4oMhiJORY3yAI4/s1600/IMAG0233.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEivY5Q_MP18GlHkj2TJ7Y8QSIm-b43suwhmloGgSDUQH5nlIv4G33el8iAiR-lJ582Wri6t7pJ3I4MQNizq2UO8JgJgE3va66NBxdMWuWQNi5m3McLZ-51V80KVDej6Oj4oMhiJORY3yAI4/s200/IMAG0233.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Cienkie plastry mięsa należy pokroić w pasy. Postaraj się kroić w poprzek włókien - łatwiej wtedy odłamywać kawałki beef jerky, a także żuć je nie tracąc przy tym uzębienia, co pozwala nam powtarzać tę czynność kiedy tylko mamy na nią ochotę, a nie - kiedy mamy akurat zbędne kilkaset złotych na dentystę.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Plastry wrzucamy do miski.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi9eK4hDr4UUInUmCYMAa1oxfdvvE4KPkp394kUDY9yYqQtm1YM6C-RPYGgyXRIk9t_V_rc-PtBz-O7nsOuuILgDi0vGh4jpSGyXF8CJi8Uz8cqz_arrUfSOSblYvgbYhBAPAR2OQ8B7990/s1600/IMAG0237.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi9eK4hDr4UUInUmCYMAa1oxfdvvE4KPkp394kUDY9yYqQtm1YM6C-RPYGgyXRIk9t_V_rc-PtBz-O7nsOuuILgDi0vGh4jpSGyXF8CJi8Uz8cqz_arrUfSOSblYvgbYhBAPAR2OQ8B7990/s200/IMAG0237.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhc_kT43XdbBMFyY-TCpmRsEl2Rsyvj-uDLSYFwWo4CnqYGvEFYqXC9IiVaTXUFL9v21x1M4_jHTfm7NzauLULyc9Egh8-vt5_EGNqKt5Qt-BXmZwzzx4rnmSpcWD1mKEnWy0kdTvNLt58h/s1600/IMAG0238.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhc_kT43XdbBMFyY-TCpmRsEl2Rsyvj-uDLSYFwWo4CnqYGvEFYqXC9IiVaTXUFL9v21x1M4_jHTfm7NzauLULyc9Egh8-vt5_EGNqKt5Qt-BXmZwzzx4rnmSpcWD1mKEnWy0kdTvNLt58h/s200/IMAG0238.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;li&gt;Obierz i posiekaj lub zetrzyj na tarce cebulę.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Po pierwsze - cebulę obiera się zdecydowanie szybciej, jeśli ją najpierw przekroić na pół. A skoro mamy ją siekać to tak czy inaczej będziemy ją przekrajać.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Po drugie - kiedy siekasz lub ścierasz (trzesz?) cebulę na tarce - staraj się nie nachylać i nie podglądać fantastycznych efektów swojej pracy jeśli lubisz swoje oczy. Jeśli natomiast lubisz je drażnić do łez - nachylaj się do woli.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Tak więc cebulę można zetrzeć na tarce (wersja dla mało ambitnych). Ja jednak staram się nigdy nie tracić okazji do trenowania się w szybkim siekaniu swoim ukochanym narzędziem zbrodni. Efekty treningu - do michy.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhfwkSyL4xAVTtTo6S8OTAf8fFunuR2pNhCK-pJIMxIENurJu5dkct2J4IYeFc-eDbJ-H_X7vrzjj06WSk9zJVJy5tUTHeeLFuNhmRl_AqWEj9lDvZ2hjmffbka082XKHalUBilMLESgzYY/s1600/IMAG0239.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhfwkSyL4xAVTtTo6S8OTAf8fFunuR2pNhCK-pJIMxIENurJu5dkct2J4IYeFc-eDbJ-H_X7vrzjj06WSk9zJVJy5tUTHeeLFuNhmRl_AqWEj9lDvZ2hjmffbka082XKHalUBilMLESgzYY/s200/IMAG0239.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjxRSyiQGwZACs9-jWgPpC1HobCZvtad5E-zZKWTGzHQXp1zP9A9W3otVGaBZB0g8unsXNT_quAITjtVBA9I8H6LetoVwwieb8aTc4ESK9qQRmud6_2yHIRUmVYwgYmQ8G_Hz_VPKxj8pGZ/s1600/IMAG0236.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjxRSyiQGwZACs9-jWgPpC1HobCZvtad5E-zZKWTGzHQXp1zP9A9W3otVGaBZB0g8unsXNT_quAITjtVBA9I8H6LetoVwwieb8aTc4ESK9qQRmud6_2yHIRUmVYwgYmQ8G_Hz_VPKxj8pGZ/s200/IMAG0236.jpg&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Czosnek najłatwiej obrać jeśli lekko przycisnąć go nożem tak, by pękła skórka.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Na siekanie czosnku jestem jednak zbyt leniwy - używam praski... - i do mięsa...&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjBai3RQfUpd24oJpzuZMlkaq6l-K8G44H9acNHW8LYELy8JQ7daMU1dQPpo3n3UEZnJb7-VIF7VaLcpps5D8p2PRkOmLEhJmo_SUPy_c2CGGx5jSUZddSLKz6cjS-gasEufkv2iYS9sGrH/s1600/IMAG0240.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjBai3RQfUpd24oJpzuZMlkaq6l-K8G44H9acNHW8LYELy8JQ7daMU1dQPpo3n3UEZnJb7-VIF7VaLcpps5D8p2PRkOmLEhJmo_SUPy_c2CGGx5jSUZddSLKz6cjS-gasEufkv2iYS9sGrH/s200/IMAG0240.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiXVFRcwFwgCsO8uk5MBa0mogcI87CT_sJ-gJdj_Mh730UCQwEvkuW8k7zMLp5ECoAxdZJuGgRyGnXwiK3UZrqj1Av-mnuAEmbDyJFqIz1AQRvkhc4cyTn83HlcQDVveLWIopBYeZWkqUkP/s1600/IMAG0241.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiXVFRcwFwgCsO8uk5MBa0mogcI87CT_sJ-gJdj_Mh730UCQwEvkuW8k7zMLp5ECoAxdZJuGgRyGnXwiK3UZrqj1Av-mnuAEmbDyJFqIz1AQRvkhc4cyTn83HlcQDVveLWIopBYeZWkqUkP/s200/IMAG0241.jpg&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;A więc mamy w misce mięso, czosnek i cebulę. Czas na sos worcestershire - ja dodałem ok. pół szklanki...,&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjgv4LuQd0rZvT0r9RKK0nmZ9TxVPLlPn4QFQS3OEz1g9W9Pq7k6tOkNnNSkjUpLgC-I4BkJ3ahV4E_Eyw7G1oOHTIAX-BamEKRxwAR9KPvuD8DkwhqwBGA-EAn9FaTuiwquYgJzp4LiQ6W/s1600/IMAG0242.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjgv4LuQd0rZvT0r9RKK0nmZ9TxVPLlPn4QFQS3OEz1g9W9Pq7k6tOkNnNSkjUpLgC-I4BkJ3ahV4E_Eyw7G1oOHTIAX-BamEKRxwAR9KPvuD8DkwhqwBGA-EAn9FaTuiwquYgJzp4LiQ6W/s200/IMAG0242.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;...Sos sojowy. Mój to ciemny sos sojowy grzybowy. Zbyt intensywny, rozcieńczyłem go z wodą 50/50.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjr74DUgYfR2n9FVD6NaKAr0UyzrCdqhOQdArfoJc5AeCV-sgfwDtEoD-r6MX8QIvJwGLxttXThil8pcvsfXtGJZjN4jG8VKUoIBYvoSr_-mWLvZxx5zFvTMEkNSPEvGdgTXSWs2vjM57Sv/s1600/IMAG0243.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjr74DUgYfR2n9FVD6NaKAr0UyzrCdqhOQdArfoJc5AeCV-sgfwDtEoD-r6MX8QIvJwGLxttXThil8pcvsfXtGJZjN4jG8VKUoIBYvoSr_-mWLvZxx5zFvTMEkNSPEvGdgTXSWs2vjM57Sv/s200/IMAG0243.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Ścieramy kawałek imbiru - odrobinę... Ja użyłem ok 1 cm.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5ShJ3Nt5Bro9R6D2kwaaFpxklD12pd09BCN_CEtlzywZj8w5Z-Y9to2aNiouRjDe8NJfJgnmtE0eA3JgoYXzW4PyGbIbsAXfu6GbpiWYnbcwsWtAQGU0Xf-5Or-1VLiTWtwssIDFpFVIy/s1600/IMAG0244.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5ShJ3Nt5Bro9R6D2kwaaFpxklD12pd09BCN_CEtlzywZj8w5Z-Y9to2aNiouRjDe8NJfJgnmtE0eA3JgoYXzW4PyGbIbsAXfu6GbpiWYnbcwsWtAQGU0Xf-5Or-1VLiTWtwssIDFpFVIy/s200/IMAG0244.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Peperoncini - użyj tyle, ile lubisz... Pamiętaj, żeby wcześniej je rozgnieść.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh-tjK0qg-tOsn7fn2v_VdnGhgc6C9rumOaHpu9GlClOvCxnEe0vxI0Za2Txy5i-vpfjwuYkCNToejtXlFLLCv8T7AmwtogS8E156voExbhAMxgvFzEhrQivQvFD31i2WlvD4Kxf6u9Dc-J/s1600/IMAG0245.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh-tjK0qg-tOsn7fn2v_VdnGhgc6C9rumOaHpu9GlClOvCxnEe0vxI0Za2Txy5i-vpfjwuYkCNToejtXlFLLCv8T7AmwtogS8E156voExbhAMxgvFzEhrQivQvFD31i2WlvD4Kxf6u9Dc-J/s200/IMAG0245.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Dość istotna rada. Po rozgniataniu palcem peperoncini doradzam wstrzymać się z dotykaniem tym palcem jakichkolwiek co wrażliwszych regionów skóry swojej czy hmm cudzej. Pod warunkiem, rzecz jasna, że nie chcemy, by nam ten palec połamano lub, by męska wołowina w plastrach była ostatnią męską rzeczą, jaka nam została.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhRv0fYgCpNOgDXIDGG5UGxXnGwPq4xd-dtJ5gUCbmvtAibMYPnOzcHSwwNK_7MrjfQ9LQAL9IjbSye9zG4Fhjlu-Vd73oo2qdV33U4LHjMmshLB3RFLXePkrOnmVS3I7dc7OioY1zwKxuY/s1600/uwaganacycki.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhRv0fYgCpNOgDXIDGG5UGxXnGwPq4xd-dtJ5gUCbmvtAibMYPnOzcHSwwNK_7MrjfQ9LQAL9IjbSye9zG4Fhjlu-Vd73oo2qdV33U4LHjMmshLB3RFLXePkrOnmVS3I7dc7OioY1zwKxuY/s200/uwaganacycki.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEidGzYnJJqtXuRufmNR7fsWG9VQx4Mhisfd1ruW-VFJr1K8UurfsdAOdCLpjY933P7c3cz6NBLXorrzqq_3en1UKDNYzIN8LZ8Wsb11ZrdGudgz67NsIfchp3rtLjvh_Z_hyphenhyphengFd4l6tHH4i/s1600/IMAG0246.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEidGzYnJJqtXuRufmNR7fsWG9VQx4Mhisfd1ruW-VFJr1K8UurfsdAOdCLpjY933P7c3cz6NBLXorrzqq_3en1UKDNYzIN8LZ8Wsb11ZrdGudgz67NsIfchp3rtLjvh_Z_hyphenhyphengFd4l6tHH4i/s200/IMAG0246.jpg&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Czarny, świeżo zmielony pieprz. Pieprz świeżo mielony jest o tyle lepszy, że można samemu regulować jak drobno zmielony chcemy. No i oczywiście ma trzy tony aromatu więcej, niż taki, który wietrzeje w pieprzniczce tygodniami...&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEinH-TkR5cyFfebd-zg4Te65pbF2qlR5226_0o6ApY3tOCVeY-6cQPBnu0V_e5SgNMpW_kIsRcpup8eZjIYSauFstIAQuUvRheuL7rh7FYP3LOt0eZ3VypTxORMQUnn4q2w-18zS0uTer21/s1600/IMAG0247.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEinH-TkR5cyFfebd-zg4Te65pbF2qlR5226_0o6ApY3tOCVeY-6cQPBnu0V_e5SgNMpW_kIsRcpup8eZjIYSauFstIAQuUvRheuL7rh7FYP3LOt0eZ3VypTxORMQUnn4q2w-18zS0uTer21/s200/IMAG0247.jpg&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjWFxBMIQ4ar-N9EpyEZg_BYJ_zizBrw0ndTP14qkcuah4SUUOsWu8sh8BtA5O6C7O1nfj0mdO7ZPGE9A3zPXgJCWKPxJ8gtT0xpSggMeO4sjh4vP4rF71RIZ9w-m20dvss2xVfbkzCFeEM/s1600/IMAG0250.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjWFxBMIQ4ar-N9EpyEZg_BYJ_zizBrw0ndTP14qkcuah4SUUOsWu8sh8BtA5O6C7O1nfj0mdO7ZPGE9A3zPXgJCWKPxJ8gtT0xpSggMeO4sjh4vP4rF71RIZ9w-m20dvss2xVfbkzCFeEM/s200/IMAG0250.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Jeśli bardzo lubimy Vegetę, możemy jej tu użyć. Do napełnienia kosza na śmieci. Wszelkie tego typu &quot;jarzynkowe&quot; badziewia oszukują nasz smak glutaminianem sodu (jeśli chcesz, spytaj wujka google. powie ci całkiem sporo na ten temat). My, jako prawdziwi mężczyźni, chcemy smaku wołowiny a nie jakiegoś gluto-czegoś. Vegeta leci do wiadra.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgItUJk9dfxybCj9S_6T5ZcYCSFfYW1GN4smZ7hj9a3MZBaSXKzDZFvIyMewU80u_6GmnSeoDh6JBrhUMwq6JXPuBQCAmDJp4y8Nf46PR4lVcp7rE_4mBls8naFcrjWJ-JiJRj02weeA_1d/s1600/IMAG0253.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgItUJk9dfxybCj9S_6T5ZcYCSFfYW1GN4smZ7hj9a3MZBaSXKzDZFvIyMewU80u_6GmnSeoDh6JBrhUMwq6JXPuBQCAmDJp4y8Nf46PR4lVcp7rE_4mBls8naFcrjWJ-JiJRj02weeA_1d/s200/IMAG0253.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Tutaj coś kompletnie wbrew zaleceniom mojej Męskiej Diety - łyżka brązowego cukru lub miodu. Cóż, mam nadzieję, że od łyżki cukru (która będzie zresztą wylana razem z całą marynatą a mięso osuszone) nie umrę.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiLwp0569ZcNOaFXLT0_6O2zjEqmKZwKc5FgMW_eSV4gQ9cLkykCY0-BErK8ITgWZAfodCsgAaiUJKwmPjI0zFAFI-jKpPu0ABWcpXPkzT93ZR_Ywt8oFywBEl6ocGUamlGYaLJT3gSH3n-/s1600/IMAG0256.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiLwp0569ZcNOaFXLT0_6O2zjEqmKZwKc5FgMW_eSV4gQ9cLkykCY0-BErK8ITgWZAfodCsgAaiUJKwmPjI0zFAFI-jKpPu0ABWcpXPkzT93ZR_Ywt8oFywBEl6ocGUamlGYaLJT3gSH3n-/s200/IMAG0256.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Doprawiamy nasze dzieło męskimi dodatkami - 50 ml whiskey...&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjLuASytT6ixZ_J6GfN0ihI-SKve6099PAiIxiDoDkd1eS5klRJR6JHZaQdYtz1p50Bf4vYxHSCKKcYIyEz7IpNe7mXo-wYs5VSGDAgdUVEPAGyMPjxoOYBzBwbIEdsOC97l6eeGgWunfxu/s1600/IMAG0257.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjLuASytT6ixZ_J6GfN0ihI-SKve6099PAiIxiDoDkd1eS5klRJR6JHZaQdYtz1p50Bf4vYxHSCKKcYIyEz7IpNe7mXo-wYs5VSGDAgdUVEPAGyMPjxoOYBzBwbIEdsOC97l6eeGgWunfxu/s200/IMAG0257.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;...i łyżeczką ostrej musztardy Dijon. I proszę, nie zastępuj jej, przepraszam, stołową albo sarepską. Bądźże mężczyzną...&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhdvuOXg89evtem3kw2LCGPUMnAfcPHQpPVXSWV1-Kxstqu8swjF4-lhGlW2QA0jvwZ4_Yd8peE4I8ZiNp4-2V-cuR2OtBD9Ieglm9cqvbVp4inBBbOAS2zyWstODT9r16s4xu4Hu3uHXIb/s1600/IMAG0254.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhdvuOXg89evtem3kw2LCGPUMnAfcPHQpPVXSWV1-Kxstqu8swjF4-lhGlW2QA0jvwZ4_Yd8peE4I8ZiNp4-2V-cuR2OtBD9Ieglm9cqvbVp4inBBbOAS2zyWstODT9r16s4xu4Hu3uHXIb/s200/IMAG0254.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Mieszamy wszystko dokładnie. Nie bój się użyć ręki. Przecież ją myłeś... A mięso nie gryzie. To ty będziesz je gryźć już niedługo. Do roboty więc!&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEheichpbUbLpESaUf9-zEUJIB7gMa8KM8-meo1kivhLt4srt9VDUJH3eAkY1HEEzySzgZ1f89LHcN7pnzCT0gBwAgkMZov0Utq6uTZtyk_VdITaskSbjNH0U6mQIIbntu3JbXTcsgvtmv1G/s1600/IMAG0262.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEheichpbUbLpESaUf9-zEUJIB7gMa8KM8-meo1kivhLt4srt9VDUJH3eAkY1HEEzySzgZ1f89LHcN7pnzCT0gBwAgkMZov0Utq6uTZtyk_VdITaskSbjNH0U6mQIIbntu3JbXTcsgvtmv1G/s200/IMAG0262.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Na tym w zasadzie kończymy tę fazę. Zamykamy michę szczelnie streczem kuchennym (lub jeśli kto woli - folią spożywczą) i pakujemy do lodówki na parę godzin. Lub całą noc, jeśli mamy tyle cierpliwości...&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Wykonaliśmy kawał dobrej roboty. W praktyce, chociaż w formie pisemnej wygląda to na masę roboty, mi wszystko - z robieniem zdjęć i myciem naczyń w międzyczasie (tak wiem - mało męskie zadanie, ale po pierwsze - żony nie było w domu - a po drugie - jeśli chcę wciąż cieszyć się swoją męskością - lepiej myć naczynia po sobie w niektóre dni w miesiącu...) - zajęło 47 minut (co widać po dacie na każdym zdjęciu) - a więc tragedii nie ma.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Wieczorem ciąg dalszy - wieszanie i suszenie bez brudzenia piekarnika (bardzo przydatna umiejętność dla tych z nas, którzy nie lubią babskich krzyków i zrzędzenia w domu)&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/9016235670290239363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/9016235670290239363' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/9016235670290239363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/9016235670290239363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2011/03/meskosc-w-plastrach-beef-jerky-etap-i.html' title='Męskość w plastrach - Beef Jerky - Etap I'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhc9h-FLC3FhaRXvGWTtRIcm7BwIS93JAW1sYyWrXHavzcPObMYrpfEkGnJ60KIdAG6PkLku8UzTgpA1MA3SuAxycdOMZadSr8WYEVVNtoteeOcL4oJMifRIHw-3qQLeytmf6mdOU5H1Udq/s72-c/IMAG0264.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-5796893842570315076</id><published>2011-03-16T08:41:00.000-07:00</published><updated>2011-03-16T08:42:10.536-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dieta"/><title type='text'>Męska decyzja - Męska dieta.</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFKuJKeRmOGxpN-U-NQdZVnhD-iI8Hvut5XFNNittw7eU421CXWtgHtj7T5kmOf93KJFu7q_M5hiB-3ZBfEYgaLHB8-5Xr7n7wdvNwlaOeVWfcN8h2N2wfMX15A-gaHZiVLBf_LjeGh7OZ/s1600/fat_man_391539.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;215&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFKuJKeRmOGxpN-U-NQdZVnhD-iI8Hvut5XFNNittw7eU421CXWtgHtj7T5kmOf93KJFu7q_M5hiB-3ZBfEYgaLHB8-5Xr7n7wdvNwlaOeVWfcN8h2N2wfMX15A-gaHZiVLBf_LjeGh7OZ/s320/fat_man_391539.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mili Państwo, żarty się skończyły - tak mawiała moja fantatyczna nauczycielka języka Reja i Kochanowskiego - Jola Rżanek. A co konkretnie się skończyło? Otóż ni mniej, ni więcej, tylko czas bezkarnego podżerania wszystkiego pod rząd, zbierania opasłego katalogu wspomnień cudownych późnych obiadków, przedpodwieczorków, przekąsek międzypodwieczorkowych, podwieczorków właściwych i deserów po tychże, etc.; zwanego także śmietnikiem, balkonem lub prościej - brzuszyskiem. W ciągu czterech lat od ślubu udało mi się zebrać 20 kilo takich wspomnień i nastał czas ich gubienia. Nadeszła tak zwana czarna godzina, koniec świata, innymi słowy - dieta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diet, jak wiadomo, są setki tysięcy. Każda, oczywiście, jakżeby inaczej, jest dietą-cud. Jedyną słuszną, jedyną prawdziwą, samo zdrowie i tak dalej. 99% z nich oznacza w praktyce kilka spraw, z którymi nie mogłem się pogodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Jedzenie niegodne człowieka,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jedzenie niegodne, by nazywać je jedzeniem,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jedzenie w ilościach niewartych wspominania,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jedzenie w porach określonych z góry przez jakichś&amp;nbsp;niegodnych zaufania&amp;nbsp;jajogłowych,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Jedzenie niegodne mężczyzny!&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Oczywistym było, iż przyjęcie jednego, z reżimów pasujących do któregokolwiek z powyższych określeń, po pierwsze - nie licowałoby z moją męską dumą, a po drugie - skończyłoby się szybko sromotną porażką, którą w samotności jeszcze możnaby znieść, ale w małżeństwie oznaczałaby spadek charyzmy o jakieś 970 pkt. i otwarcie na oścież furtki na przytyki wszelakiej maści. Czyli coś kompletnie nie-do-zaakceptowania.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I wtedy trafiłem na faceta, który, zda się, urwał się z choinki. Francuza twierdzącego, że najlepszą i najszybszą metodą na powrót do zniewalającej męskiej sylwetki i wywoływania omdleń u niewiast w każdym wieku, jest jedzenie tego, co najbardziej lubię - mięsa. Początkowo myślałem, że to tylko jakiś żart, lecz im więcej czytałem na ten temat, tym bardziej chciałem przekonać się na własnej skórze. A raczej na własnej słoninie. Nie będę tutaj powielać zasad dietu Pierre&#39;a Dukan&#39;a, zwanej planem Protal - wujek google jest w tej materii (jak i w każdej innej) bardzo pomocny. Pochwalę się tylko, że w ciągu pierwszych 15 dni zgubiłem 6,4 kg &quot;wspomnień&quot; jedząc 3 posiłki dziennie. Trzy posiłki składające się na przykład z:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitZ66a2pqyMYiSk2C6EV-CA6b8wm-qh2Gi3E2l9TYUOwUIGTmyyfiXuNXe0G7c0UYXzttc-tgtLMzFFD7G8bNE-pIrw1D0dlJV0L9yLsY8pbFCv57x5e8fx8NTfphKCyI3fAtGvpexBnsC/s1600/Johnny-Bravo.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitZ66a2pqyMYiSk2C6EV-CA6b8wm-qh2Gi3E2l9TYUOwUIGTmyyfiXuNXe0G7c0UYXzttc-tgtLMzFFD7G8bNE-pIrw1D0dlJV0L9yLsY8pbFCv57x5e8fx8NTfphKCyI3fAtGvpexBnsC/s320/Johnny-Bravo.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;li&gt;Śniadanie - steak z tuńczyka&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Obiad - steak z wołowiny&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Kolacja - steak z łososia&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przepisy, jakie będę dodawał w najbliższym półroczu - będą przepisami zgodnymi z dietą protal, mającymi doprowadzić mnie z etapu obrazka górnego, do dolnego.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/5796893842570315076/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/5796893842570315076' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/5796893842570315076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/5796893842570315076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2011/03/meska-decyzja-meska-dieta.html' title='Męska decyzja - Męska dieta.'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFKuJKeRmOGxpN-U-NQdZVnhD-iI8Hvut5XFNNittw7eU421CXWtgHtj7T5kmOf93KJFu7q_M5hiB-3ZBfEYgaLHB8-5Xr7n7wdvNwlaOeVWfcN8h2N2wfMX15A-gaHZiVLBf_LjeGh7OZ/s72-c/fat_man_391539.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-4180958676237073371</id><published>2009-05-14T08:19:00.001-07:00</published><updated>2009-05-14T08:54:43.045-07:00</updated><title type='text'>Chleb z oliwkami</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjr_7jB5gMQjrmQqw2pJTr1jqBFaqBPNvFqoHzE5zTjiS0zBc4w4vDKbDQ6wSl3NHLXYk2Gq1AtyFHrJOT7g7JCPK39p9RUYMG7hp2qCp6SJeyfkTGIn59yZvW2dFBMzaVVtkJalBkXlVci/s1600-h/DSC03261.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjr_7jB5gMQjrmQqw2pJTr1jqBFaqBPNvFqoHzE5zTjiS0zBc4w4vDKbDQ6wSl3NHLXYk2Gq1AtyFHrJOT7g7JCPK39p9RUYMG7hp2qCp6SJeyfkTGIn59yZvW2dFBMzaVVtkJalBkXlVci/s320/DSC03261.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5335699657852281266&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Tak tak, to prawda - dzisiaj po raz pierwszy tak naprawdę zrobiłem fotki sam i nikomu ich nie kradłem. Sam się dziwię, że mi się faktycznie chciało... Ale do rzedczy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Chleb... Mieszkając na Litwie można spróbować dziesiątków rodzajów ciemnego chleba takiego lub innego, z takimi a to takimi pierdołami. Problem w tym, że 99% chleba sprzedawanego w tym kraju jest &quot;z worka&quot;!!!  Wyobraźcie sobie, że serio nie ma tu małych piekarni na rogu pachnących na cały kwartał, nie ma! Są markety, w których chleb sprzedaje się z worka. Z normalnego ordynarnego foliowego worka! Worka, który nie wpuszcza powietrza i owszem, zachowuje wilgotność a zatem względną świeżość chleba przez dłuższy czas, jednak zabija w chlebie smak i zapach i w ogóle z cudownego dzieła piekarskiego robi wilgotny sprężynujący glut. Bardzo spadła moja opinia o litewskiej sztuce kulinarnej gdy się o tym przekonałem. Cóż o jedzeniu może wiedzieć nacja tak krzywdząca swój chleb powszedni?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnVUdWkikPIQnklKr4vrN293pREW9EYn-Tsvnrxm4IIqvvvg3Ec9rVxcudFoBVXvU2eSbKPFxZQEedReQ2nRVNtrlJWec25hZAJunmQtmOdYAGihcAEm3tWKfF7DGKabbMemwLt0zyEaPf/s1600-h/DSC03265.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnVUdWkikPIQnklKr4vrN293pREW9EYn-Tsvnrxm4IIqvvvg3Ec9rVxcudFoBVXvU2eSbKPFxZQEedReQ2nRVNtrlJWec25hZAJunmQtmOdYAGihcAEm3tWKfF7DGKabbMemwLt0zyEaPf/s320/DSC03265.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5335699662608461938&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Jak więc domyślny czytelnik już na pewno się zdążył domyślić - chleb i bułki dla rodziny od jakiegoś tam czasu piekę sam. Pozwala mi to mieć zawsze świeży, pysznościowy chleb taki jak sam lubię, z takimi pierdołami jakie sam lubię (lub rodzina wymęczy) i żadnemu cholernemu marketowi nic do tego. Pozwolę sobie więc dzisiaj zacząć cykl o pieczywie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek - chleb oliwkowy tudzież chleb z oliwkami. Albo nie - na początek może powiem czego sam używam do pieczenia chleba żeby się w połowie nie okazało, że czegoś tam brakuje i trzeba lecieć do nocnego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc mam w domu różniste mąki. Z pszennych używam 405D w Polsce znanej jako tortowa ale również takiej z pełnego przemiału 1850. Poza tym żytnia 720-tka i otręby pszenne. Na Litwie nakupiłem jakichś wynalazków jeszcze ale cholera wie co to tam w ich języku oznacza. Wygląda na ciemne i grubo mielone. I jest z żyta. Moja piękna twierdzi, że to jest kasza manna ale kobiety się przecież kompletnie nie znają na jedzeniu więc odpuśćmy to sobie. (Jak manna może być żytnia?!) Posiadam też taki dzbanek z podziałką, która pokazuje ile to jest 500g mąki i której i tak często nie słucham, piekarnik, michę, kopyść i czas. Dobra... do rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Oliwa z oliwek - im lepsza tym oczywiście lepiej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mąka - ze dwie i pół szklanki pszennej 405D (drobno mielonej) + ze dwie - trzy łyżki otrąb pszennych + garść takiej z pełnego przemiału (opcjonalnie, ciasto od niej robi się takie jakby cięższe)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 dkg (50g) drożdży (tylko idiota zapyta w tym miejscu czy spożywczych. Otóż owszem, spożywczych.)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Łyżka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Trochę wody ciepłej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Łyżeczka - dwie cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Odrobina bazylii i oregano&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 75 g - 100g oliwek czarnych (pół puszki takiej zwykłej) posiekanych&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjAffFptPKBIc7vr2WCG-H9wn5P1392oZNsnemh3BC-eZkMN3DNoVpOqvClyiTGkB8nxcHnz0YGrKdqpE5TGpDIaNJXEI6LeunTB0nPDng6REppjigP_mkaHJePsQwdwVnYg4sCeBWhxZMo/s1600-h/DSC03264.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjAffFptPKBIc7vr2WCG-H9wn5P1392oZNsnemh3BC-eZkMN3DNoVpOqvClyiTGkB8nxcHnz0YGrKdqpE5TGpDIaNJXEI6LeunTB0nPDng6REppjigP_mkaHJePsQwdwVnYg4sCeBWhxZMo/s320/DSC03264.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5335699659678077954&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do garnka albo miseczki siakiejś wlać szklankę ciepłej wody + cukier, dwie łyżki mąki i pokruszyć do tego drożdże. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut do wyrośnięcia.&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do michy wrzucić mąkę, otręby, jajko, 2 łyżki oliwy, oliwki, bazylię i oregano, sól i wlać zaczyn (to z miseczki z drożdżami)&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Cholernie dobrze wyrobić ciasto dolewając minimalnie wody, w razie konieczności. Zawodowcy zazwyczaj wspominają tu o wytrącaniu glutenu czy cuś... a ja powiem tylko, że ciasto ma być jednolite i dobrze jeśli czasem  się z niego bąbel powietrza wydostanie.&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ciasto odstawić na 15 minut do wyrośnięcia w ciepłe miejsce przykrywając ściereczką i włączyć piekarnik na 180 stopni.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Blachę wyłożyć pergaminem, ułożyć na niej ciasto, przysypać mąką, zrobić 2 nacięcia i wpakować do pieca. Piec do zrumienienia - jakieś 25-30 minut.&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;WAŻNE:&lt;/span&gt; Nie jeść od razu po wyjęciu z piekarnika. Poczekać aż przestygnie bo inaczej...! Serio - poczekać co najmniej aż będzie letnie a nie gorące.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Chleb pięknie pachnie bazylią a oliwki dodają mu takiego extra sznytu, rewelka...</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/4180958676237073371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/4180958676237073371' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/4180958676237073371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/4180958676237073371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/05/chleb-z-oliwkami.html' title='Chleb z oliwkami'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjr_7jB5gMQjrmQqw2pJTr1jqBFaqBPNvFqoHzE5zTjiS0zBc4w4vDKbDQ6wSl3NHLXYk2Gq1AtyFHrJOT7g7JCPK39p9RUYMG7hp2qCp6SJeyfkTGIn59yZvW2dFBMzaVVtkJalBkXlVci/s72-c/DSC03261.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-967389937330686021</id><published>2009-04-20T08:23:00.001-07:00</published><updated>2009-04-20T09:19:38.538-07:00</updated><title type='text'>Boeuf (lub Beef jak kto woli) Stroganoff</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgoJcl4hw67zp02Gjpvqwz9UtW6Pt6EmbOsuqo-3LO9zD3BY033KMdXB4vVaqyXozM4TRMiEj8UsMSjILdqNqdIS221bhotpTjlFgGxicesWz9IEKHewVq5pop4rVPE_4QH2A6lZ3sjIoMZ/s1600-h/stroganof.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 235px; height: 320px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgoJcl4hw67zp02Gjpvqwz9UtW6Pt6EmbOsuqo-3LO9zD3BY033KMdXB4vVaqyXozM4TRMiEj8UsMSjILdqNqdIS221bhotpTjlFgGxicesWz9IEKHewVq5pop4rVPE_4QH2A6lZ3sjIoMZ/s320/stroganof.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5326794646941125650&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Boeuf Stroganoff lub hehe jak to się w Polsce często mówi - Befstrogonow wielu z nas może posłużyć jako pierwszy krok do kuchni francuskiej. Pomimo rosyjsko brzmiącej nazwy danie jest sztandarowym wręcz przykładem francuskiego sposobu gotowania. Danie to jest wykwintne i można spokojnie podać je na przyjęciu, ale jest też w gruncie rzeczy proste do zrobienia, niedrogie i niektórzy (he, he) często podają je na codzienną kolację. Klasycznie podaje się go z kładzionymi kluseczkami, ale osobiście jestem zdania, że to zbyt dużo roboty i podaję z tagiliatelle, farfalle, linguini albo szczerze mówiąc z czymkolwiek - czasem nawet z -tak, wstyd mi- z ziemniarami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Pół kilograma ładnej wołowiny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pół kilo pieczarek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Stock wołowy lub wywar z kości lub ewentualnie bulion - ok. litra&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pół kostki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Olej do smażenia mięsa&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Parę łyżek mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4-5 ząbków czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Koncentrat pomidorowy - najlepiej nie przyprawiany, nie litewski - po prostu skoncentrowane pomidorowe puree. Na Litwie najczęściej spotykamy tzw. Pomidoriu Padažas, w którym więcej jest octu i cukru niż pomidorów... W ostateczności można użyć tego cholerstwa.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kilka łyżek kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mięso kroimy w paseczki długości ok. 3 cm. Ważne by włókna mięśnia były jak najkrótsze czyli szerokość pasków mięsa uzyskujemy krojąc włókna w poprzek. Smażymy na złoty kolor w mocno rozgrzanym tłuszczu. Ważne jest by porządnie przysmażyć mięso - cały przyszły smak potrawy zależy od karmelizacji, jaką uzyskamy smażąc mięso.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W brytfannie lub garnku o grubym dnie zeszklić cebulkę na maśle i w międzyczasie pokroić pieczarki w ćwiartki. Można niby w plasterki ale lepiej wyglądają i smakują w ćwiartkach. Kiedy cebulka się już zrumieni dorzucić pieczarki i posmażyć je parę minut pozwalając im się troszkę &quot;spocić&quot; - niech puszczą trochę wilgoci. Dodać posiekany czosnek a natępnie posypać wszystko mąką i trochę podsmażyć cały czas intensywnie mieszając. Wrzucić dwie - trzy łyżki koncentratu pomidorowego i powoli wlać bulion - najpierw szklankę, później drugą itd. Wrzucić mięso z patelni i gotować na małym ogniu 2-3 godziny aż wołowina nam zmięknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać jak wspomniałem wyżej - z kluseczkami lub makaronem w miseczkach. Na wierzch nałożyć chmurkę śmietany...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pyszności!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;Dla znających angielski - wersja video z http://www.youtube.com/watch?v=4bEaOnsWIuU&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&#39;allowfullscreen&#39; webkitallowfullscreen=&#39;webkitallowfullscreen&#39; mozallowfullscreen=&#39;mozallowfullscreen&#39; width=&#39;320&#39; height=&#39;266&#39; src=&#39;https://www.blogger.com/video.g?token=AD6v5dzjMczIOM0PDYCJKlGbCna0RoZcsY6RG2eZth-kU8b5kQ0mTGa49384tgqAzVrhY7QtfazCej30RnqBRRs0FQ&#39; class=&#39;b-hbp-video b-uploaded&#39; frameborder=&#39;0&#39;&gt;&lt;/iframe&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=8ebf847d99a04cdf&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/967389937330686021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/967389937330686021' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/967389937330686021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/967389937330686021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/04/boeuf-lub-beef-jak-kto-woli-stroganoff.html' title='Boeuf (lub Beef jak kto woli) Stroganoff'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgoJcl4hw67zp02Gjpvqwz9UtW6Pt6EmbOsuqo-3LO9zD3BY033KMdXB4vVaqyXozM4TRMiEj8UsMSjILdqNqdIS221bhotpTjlFgGxicesWz9IEKHewVq5pop4rVPE_4QH2A6lZ3sjIoMZ/s72-c/stroganof.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-40110620323050877</id><published>2009-04-15T04:20:00.000-07:00</published><updated>2009-04-15T04:37:28.226-07:00</updated><title type='text'>(Kryzysowa) zupa cebulowa</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Taki, panie, kryzys dzisiaj, że nawet kraść zdjęcia mi się nie chciało ale to nieistotne. Jak zupa wygląda każdy wie... Cebulę jak kto znajdzie to też wie co to takiego więc po co tu się specjalnie naprężać...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zupa cebulowa na grzankach i z serem... Jedna z najpopularniejszych zup kuchni francuskiej. Pomimo iż prosta w przygotowaniu, z tanich i prostych składników - jest podawana na przyjęciach, w restauracjach i... przygotowywana w przytułkach dla bezdomnych. Jednym słowem zupa dla każdego. Szczególnie na chłodniejsze dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Cebula ;) Dużo cebuli - tak z 700 g.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Łyżka mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 litry wody (lub oczywiście jeśli mamy - stock&#39;u - wyjaśnię niezorientowanym kiedy indziej - lub rosołu albo wywaru z warzyw)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g sera typu emmenthaler, maasdamer, gruyere, comte, cos w tym stylu. słodko-gorzkawy dobry żółty ser musi być. Na pewno nie ser typu promocja w litewskim supermarkecie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Bułka na grzanki - może być bagietka, biały chleb&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Po 1 kieliszku wódki na każdą porcję&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę kroimy najpierw na ćwiartki a później na plasterki. Smażymy na maśle na złoty kolor. Następnie posypujemy mąką cały czas mieszając. Podsmażamy delikatnie aż powstanie zasmażka cebulowa. Dolewamy powoli pół litra zimnej wody wciąż mieszając. Przelewamy do większego garnka gdzie będziemy gotować zupę, dopełniamy wodą, wywarem czy co tam mamy - &lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;UWAGA - nie dodawać bulionów w kostce! -&lt;/span&gt; gotujemy pół godziny dodając świeżo mielony pieprz ew. zioła do smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Sposoby podawania:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;1. Zupę wlać do miseczek, posypać serem i papryką i wstawić na 15 minut do piekarnika. Na patelni usmażyć grzanki (kawałki białego pieczywa ok 1/1/1cm) z masełkiem i czosnkiem. Na stół podajemy miseczki i jeden talerz z grzankami. Przy każdej porcji stawiamy kieliszek wódki. Wlewa się ją do zupy tuż przed jedzeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Ubić sztywną pianę z białek. Do każdej miseczki nałożyc trochę piany żeby pływała. Na pianę nałożyć grzanek i sera i zapiec w piekarniku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ślinka cieknie, prawda?&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/40110620323050877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/40110620323050877' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/40110620323050877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/40110620323050877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/04/kryzysowa-zupa-cebulowa.html' title='(Kryzysowa) zupa cebulowa'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-2487694774730559563</id><published>2009-04-15T03:55:00.000-07:00</published><updated>2009-04-15T04:12:44.601-07:00</updated><title type='text'>Quiche Lorraine</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqWLENfZKiEuETWzgmbrd6V2leKeKQD_htPJof5-wJA3j5DqMkKOSP5yn98a3SyDGmE77WqjLkB3CX76nDqvs-Sw7mwUbrmI3-PjbWOBwn3CqDvKAtwT_HsutdVHTL6Plqbpj39pysx-Yl/s1600-h/creamy-quiche-lorraine.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 255px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqWLENfZKiEuETWzgmbrd6V2leKeKQD_htPJof5-wJA3j5DqMkKOSP5yn98a3SyDGmE77WqjLkB3CX76nDqvs-Sw7mwUbrmI3-PjbWOBwn3CqDvKAtwT_HsutdVHTL6Plqbpj39pysx-Yl/s320/creamy-quiche-lorraine.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5324871148533473282&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Wiele lat temu we Francji po raz pierwszy jadłem Quiche Lorraine (czyt. kisz loren). Nie wiem właściwie co o niej opowiedzieć... Jest... pysznościowa, dobrze wygląda a przy tym szybka i łatwa - czyli ideał dla mężczyzny ;) Jeżeli ktoś twierdzi, że nie da rady przygotować tego dania - zasługuje na to by zdechnąć z głodu w spiżarni. Przy odrobinie chęci z podstawowego przepisu można uczynić bazę do dziesiątek innych popisów kulinarnych - na zdjęciu z lewej quiche lorraine z dodatkiem szpinaku, parmezanu i małych pomidorków koktailowych. Prawda, że apetyczna?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabierzmy się więc do roboty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;1 - Składniki na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zimna woda&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;2 - Nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g wędzonego boczku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;śmietanka kremówka 30%&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;żółty ser starty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz, sól&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhs6oqrRkp7g4MOtYmttGIhIDK7DiRia_7XthgddHS_0QY8KKx3xAihsCuqs1cpxKdRkHfCyAm-rAlA117_Qs6F6smOhWX-FnQOuU5dHbatyQS-h7NwYkrGlVyHLaDDXza7fSNntubJbYBO/s1600-h/quiche1.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 260px; height: 300px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhs6oqrRkp7g4MOtYmttGIhIDK7DiRia_7XthgddHS_0QY8KKx3xAihsCuqs1cpxKdRkHfCyAm-rAlA117_Qs6F6smOhWX-FnQOuU5dHbatyQS-h7NwYkrGlVyHLaDDXza7fSNntubJbYBO/s320/quiche1.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5324871151795396482&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Posiekać mąkę z miękkim masłem, jajkami i solą, dodać wody, ile ciasto zabierze. Zarobić na gładko, uformować kulę. Odłożyć na 30 minut do lodówki.&lt;br /&gt;Boczek pokroić drobno, usmażyć na patelni aby wytopił się tłuszcz. W misce lub rondelku zmiksować śmietankę, jajka, dodać soli i pieprzu. Ostrożnie z solą, gdy boczek jest słony i bardzo łatwo przesadzić.&lt;br /&gt;Rozwałkować ciasto, oblepić spód i boki blaszki. Nakłuć widelcem spód i boki. Na ciasto na blaszce wylać masę śmietanowo-jajeczną, wrzucić boczek i cokolwiek jeszcze mamy ochotę, posypać żółtym serem. Piec w 200 stopniach ok. 45 minut, do zrumienienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/2487694774730559563/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/2487694774730559563' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2487694774730559563'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2487694774730559563'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/04/quiche-lorraine.html' title='Quiche Lorraine'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqWLENfZKiEuETWzgmbrd6V2leKeKQD_htPJof5-wJA3j5DqMkKOSP5yn98a3SyDGmE77WqjLkB3CX76nDqvs-Sw7mwUbrmI3-PjbWOBwn3CqDvKAtwT_HsutdVHTL6Plqbpj39pysx-Yl/s72-c/creamy-quiche-lorraine.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-2908690377428800690</id><published>2009-04-15T03:39:00.000-07:00</published><updated>2009-08-04T05:25:08.198-07:00</updated><title type='text'>(Kryzysowy) Placek cebulowy</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi35FtFH4NkKLPgpX2TlGn7xaPLcOt640_QYyl9RPdoFxV2wDoXTSLmB_d5uDGLbkhnFId2VqcxoAdicicAyjWmVwKLhjOP3nkzYxjcWhTCqwGLptEfRZXZ99b1XfuhDiRd9Tz5qb3q1TnH/s1600-h/placekcebulowy.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 238px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi35FtFH4NkKLPgpX2TlGn7xaPLcOt640_QYyl9RPdoFxV2wDoXTSLmB_d5uDGLbkhnFId2VqcxoAdicicAyjWmVwKLhjOP3nkzYxjcWhTCqwGLptEfRZXZ99b1XfuhDiRd9Tz5qb3q1TnH/s320/placekcebulowy.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5324866530259308738&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio przypomniałem sobie, że w Liceum mój przyjaciel Marcin poszedł na jakieś dni kultury francuskiej czy coś w tym rodzaju i przyniósł genialny przepis - właśnie na placek cebulowy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;W ostatnio panujących warunkach ekonomicznych pozostaje nam jeść cebulę i inne tego typu wynalazki więc pomyślałem, że to dobry pomysł. Szczególnie, że cebulę babcia nam przynosi (nie ta babcia od pyzów - ta jest już ś.p. babcią) w ilościach zatrważających. Ba - niebezpiecznych nawet jeśli pomyśleć o efekcie cieplarnianym i produkcji metanu jeśli wiesz o czym mówię... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mamy tu dwie opcje - możemy przygotować ciasto sami - takie jak na Quiche Lorraine (he, he - przepis wkrótce), kruche bez cukru albo użyć kupnego ciasta francuskiego (jeśli mamy wybór to takiego bez drożdży)&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;A więc - ciasto francuskie&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mnóstwo cebuli - tak z półtora kilo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jakiś tłuszcz coby tę cebulę zeszklić&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Opcjonalnie jak kogoś stać hehe - trochę boczku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Śmietanka kremówka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Opcjonalnie - tarty żółty ser&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przyprawy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Odrobina gałki muszkatałowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Rozmaryn&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zioła prowansalskie&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Ciasto francuskie wstępnie podpiec coby nam później nie rozmiękło. Piekarnik, 125-150 stopni, parę minut dosłownie. Nie ma być brązowawe tylko blade, dopiero zaczynające się złocić. W tym czasie smażymy naszą pokrojoną uprzednio w cienkie półtalarki cebulę z ziołami prowansalskimi, odrobiną soli i pieprzem. Jak ktoś ma to może osobno uzmażyć boczek posiekany w drobne kawałeczki. Osobno, gdyż jak słusznie zauważył Marcin - jeżeli wrzucić boczek do takiej ilości cebuli to on się ugotuje raczej w soku z cebuli a nie usmaży. Jajka zmiksować z solą i pieprzem, podsypać gałki muszkatałowej i dolać śmietany. Na podpieczone ciasto wyłożyć cebulę, wylać jajka ze śmietaną, jak kogoś stać to na wierzch posypać tartym serem. I lekko rozmarynem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec w temp. ok 150 stopni aż stanie się złocisty. Podawać z piwem. Smacznego ;)&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/2908690377428800690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/2908690377428800690' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2908690377428800690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2908690377428800690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/04/kryzysowy-placek-cebulowy.html' title='(Kryzysowy) Placek cebulowy'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi35FtFH4NkKLPgpX2TlGn7xaPLcOt640_QYyl9RPdoFxV2wDoXTSLmB_d5uDGLbkhnFId2VqcxoAdicicAyjWmVwKLhjOP3nkzYxjcWhTCqwGLptEfRZXZ99b1XfuhDiRd9Tz5qb3q1TnH/s72-c/placekcebulowy.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-6450066400506218703</id><published>2009-04-15T03:16:00.001-07:00</published><updated>2009-04-15T03:38:54.143-07:00</updated><title type='text'>Pyzy drożdżowe</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg3X4PCRmtPFScfJwUJEvP9adREkrlNmKEVvXqkuxqHxHeGR6SRrlEyYtYg2DxPp-kecj8C2-l4Xq9iz85iXcRl3emN-VGqWktf2P77up8pD92Xo5xG6cmE7D3HBNTwgZmyhDeRS0L1pOVT/s1600-h/pyzy_drozdzowe_na_parze.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 273px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg3X4PCRmtPFScfJwUJEvP9adREkrlNmKEVvXqkuxqHxHeGR6SRrlEyYtYg2DxPp-kecj8C2-l4Xq9iz85iXcRl3emN-VGqWktf2P77up8pD92Xo5xG6cmE7D3HBNTwgZmyhDeRS0L1pOVT/s320/pyzy_drozdzowe_na_parze.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5324860074465943442&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Taak, wiem... Długo mnie nie było. Powracam za to z... Pyzami! Pysznościowe danie z niezapomnianych obiadków u mojej ś.p. babci a potem u mamuśki. Koniecznie podawane z ciemnym sosem ze zrazów wołowych lub z pieczeni z szynki czy karkówki. Sos myśliwski jest także jak najbardziej na miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pyzy (nie wiedzieć czemu) w różnych regionach Polski nazywane są różnie - kluskami na parze, pączkami na parze, bułkami na parze czy wreszcie - uwaga - w Zachodniopomorskiem - pampuchami. Jak zwał tak zwał - są znakomite. Na fotografii są to jakieś beznadziejne kupne pyzy ze sklepu na rogu. Moich nie zdążyłem sfotografować, bo kiedy już były gotowe miałem ważniejsze rzeczy na głowie - rozpychanie się łokciami, żeby i dla mnie starczyło - a potem... pozostało wspomnienie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Kilogram mąki pszennej jak najbielszej - 405D albo 450D&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g. drożdży&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 szklanki letniego mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 łyżki oleju jakiegoś lub chłodnego roztopionego masła&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Silny chłop do wyrobienia ciasta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Będzie też potrzebna gaza opatrunkowa, guma od gaci i duży garnek albo jakiś zepterowski garnek do gotowania na parze...&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Jak zwykle przy cieście drożdżowym zaczynamy od - nomen omen - zaczynu. Do szklanki ciepłego mleka ucieramy drożdże i cukier i zostawiamy na 15 minut do wyrośnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie pozostałe składniki poza mlekiem wrzucamy do miski. Dużej miski. Wlewamy tam nasz zaczyn i zabieramy się do roboty. Spokojnie możemy wlać jeszcze szklankę mleka. Ciasto trzeba masakrycznie mocno &quot;wybić&quot; - drewnianą łyżką mieszać tak, by ciasto było gładkie i jednolite i żeby wychodziły na powierzchnię bąble powietrza. Tak, można dolać mleka ale ostrożnie z tym żeby ciasto nie było za rzadkie. Z za rzadkiego ciasta pyzy nam nie wyjdą jak na zdjęciu czy wyższe - spłaszczą się i wyjdą naleśniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia przykryte ściereczką. Jeśli zawieje na nie wiatr - wszystko stracone... Kiedy podwoi swoją objętość odrywamy kawałki np. łyżką, formujemy kulkę (jak z plasteliny), obtaczamy delikatnie w mące i odkładamy na bok... tak, do wyrośnięcia ;) I tak - z kilograma - jakieś 32 razy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do garnka - jak największego - wlewamy na dno z 5-7 cm. wody. Na wierzchu naciągamy gazę opatrunkową i mocujemy ją gumą od gaci albo jakimś sznurkiem. żeby wszystko przypominało jakby bęben. Całą machinę stawiamy na gaz (uważając, żeby nie spalić gazy...) i czekamy aż woda się zagotuje. Na gazę wykładamy pyzy, przykrywamy jakąś miską czy czymś w tym stylu - i zostawiamy na 15 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A później... rozkosz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/6450066400506218703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/6450066400506218703' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/6450066400506218703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/6450066400506218703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/04/pyzy-drozdzowe.html' title='Pyzy drożdżowe'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg3X4PCRmtPFScfJwUJEvP9adREkrlNmKEVvXqkuxqHxHeGR6SRrlEyYtYg2DxPp-kecj8C2-l4Xq9iz85iXcRl3emN-VGqWktf2P77up8pD92Xo5xG6cmE7D3HBNTwgZmyhDeRS0L1pOVT/s72-c/pyzy_drozdzowe_na_parze.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-2538793020415907505</id><published>2009-04-15T02:32:00.000-07:00</published><updated>2009-04-15T03:11:28.308-07:00</updated><title type='text'>Mazurki Wielkanocne</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_sprAqWqZoeJGRzIS4WMW1APd3f0HSviNAnV9QpxE7scGN-H6xBkQhlxD9rI-a9vONdD09L0BWMG01ht_lkaZgkHzF81oYyRDQFuckHKZhL6yBwSWx3o3ZJ_nFY3YKilu4ygZHaKjE-7A/s1600-h/DSC03090.JPG&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_sprAqWqZoeJGRzIS4WMW1APd3f0HSviNAnV9QpxE7scGN-H6xBkQhlxD9rI-a9vONdD09L0BWMG01ht_lkaZgkHzF81oYyRDQFuckHKZhL6yBwSWx3o3ZJ_nFY3YKilu4ygZHaKjE-7A/s320/DSC03090.JPG&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5324850708180022498&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;W tym roku po raz pierwszy zdecydowałem się na mazurki. Od dawna już zastanawiałem się dlaczego właściwie w moim domu rodzinnym się ich nie robiło i dlaczego - wstyd przyznać - ja sam nigdy nie próbowałem porządnego mazurka wielkanocnego. Poszperałem więc po sieci i okazało się, że ilu kucharzy tyle przepisów na mazurki! Podkład pozostaje prawie zawsze mniej więcej taki sam podczas gdy wierzch ograniczać może tylko nasza wyobraźnia kulinarna!&lt;br /&gt;Poza tym przygotowanie a właściwie ozdabianie mazurków to idealny sposób by wciągnąć do przygotowań świątecznego stołu także tych domowników, którzy zazwyczaj tego unikają oraz dzieci. Mazurki to coś takiego jak bożonarodzeniowe pierniki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc przejdźmy może do rzeczy - najpierw podkład.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 szklanki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 całe jajko + 3 żółtka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g margaryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka smalcu (opcjonalnie, można dać więcej masła)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier waniliowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;I tu, jako bonus, dodałem garść namoczonych, obranych i utłuczonych migdałów.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Ciasto przygotowuje się dziecinnie łatwo: składniki zagnieść z sobą szybko na jednolitą masę i włożyć do lodówki na pół godziny. Następnie rozwałkować na grubość ok 1 cm. i piec w &lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;nagrzanym do 180 stopni&lt;/span&gt; piekarniku na złoty kolor. Jeżeli piekarnik nie będzie nagrzany tłuszcz w cieście najpierw się stopi i spłynie nam na spód formy a z reszty upiecze nam się mączysty zakalcowy kamień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpJG8nweb6zC0PrreS1Vz6jChsqm5wn7IyXcVnvagLkqoZRWpukty3eVo7j0h65HaNEl8IRDGE8htif3KDyGe30zvb_RI4xCauZrYt39gufBYT1YPFLcI98wFXRALy9tU5q4T38NxguetS/s1600-h/DSC03091.JPG&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpJG8nweb6zC0PrreS1Vz6jChsqm5wn7IyXcVnvagLkqoZRWpukty3eVo7j0h65HaNEl8IRDGE8htif3KDyGe30zvb_RI4xCauZrYt39gufBYT1YPFLcI98wFXRALy9tU5q4T38NxguetS/s320/DSC03091.JPG&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5324850718081202994&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Mazurek kajmakowo czekoladowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;300 g krówek albo irysow&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szklanka śmietanki 30%&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Chałwa (NIE LITEWSKA SŁONECZNIKOWA PODRÓBKA)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Polewa czekoladowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki rodzynek&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodatki do ozdoby wg uznania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W rondelku roztopić cukierki z chałwą w śmietanie. Dodać rodzynki. Wyłożyć na mazurek. Po zastygnięciu polać polewą czekoladową. Ozdobić można czym kto chce ale o tym w zasadzie nie trzeba nawet wspominać... UWAGA - ozdabiamy zanim polewa czekoladowa wystygnie do końca - inaczej nic się nie przyczepi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style=&quot;font-weight: bold;&quot; onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiG6qwBj98y8RfTUdX2rw3f-n4q2cDS-vWF4pq-PfhfuGgzvlfC62x7aqG6lSK4h29mQDwmbFpi_TZ7mxdoZibdknHtmCz8zvg2WznKZ4ogXLaIE63WO8upqlEEY19zP1szB0XfyCUDxPD4/s1600-h/DSC03088.JPG&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiG6qwBj98y8RfTUdX2rw3f-n4q2cDS-vWF4pq-PfhfuGgzvlfC62x7aqG6lSK4h29mQDwmbFpi_TZ7mxdoZibdknHtmCz8zvg2WznKZ4ogXLaIE63WO8upqlEEY19zP1szB0XfyCUDxPD4/s320/DSC03088.JPG&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5324850716333458530&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Mazurek orzechowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;li&gt;200 g mielonych orzechów włoskich (lub greckich, jak niektórzy wolą je nazywać. Tych mózgopodobnych)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szklanka śmietanki 30%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szklanka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 białko jaja&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szklanka cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ozdoby&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Do rondelka wrzucamy orzechy, cukier i wlewamy śmietankę. &lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Gotujemy i redukujemy do powstania gęstej dość masy, którą wykładamy na mazurka. Białko ubijamy na sztywno i miksujemy z cukrem pudrem - powstanie ładny, biały lukier (glazura), na którym nieźle wyglądają wszelkie ozdoby do ciast.&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN89ewVsAJn6XW6J-arl8K5xuh9LVz9rz9P5rMeUZ37Vg7h5pwsZEOV1lmR8freSB4OBlZ8rvlIYpZXM7XhV_R0VfMmtUOU-cKV8wWR9ylovRVQz9n-rJzOMe7lAlQh6V3OvD3RweIDbuu/s1600-h/DSC03087.JPG&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhN89ewVsAJn6XW6J-arl8K5xuh9LVz9rz9P5rMeUZ37Vg7h5pwsZEOV1lmR8freSB4OBlZ8rvlIYpZXM7XhV_R0VfMmtUOU-cKV8wWR9ylovRVQz9n-rJzOMe7lAlQh6V3OvD3RweIDbuu/s320/DSC03087.JPG&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5324850712440034242&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Mazurek agrestowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Powidła agrestowe (lub w sumie jakiekolwiek inne)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Polewa czekoladowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Biały lukier (glazura) na białku jajka podany wyżej&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Mazurek polewamy polewą czekoladową. Obficie, nie żałujemy. Kiedy jedna warstwa zaschnie, polewamy kolejną... Na taki podkład wykładamy powidła i smarujemy białym lukrem. Voila!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę jednak dodać, że mazurki mają jedną wadę. Cholernie dużo babrania się z nimi, mycia garów po tych wszystkich lukrach i polewach... Najlepiej oddać tę robotę tym, którzy w kuchni zazwyczaj nie siedzą i dla nich to świąteczna frajda. A niech się cieszą, że stoją cały dzień przy garach!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/2538793020415907505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/2538793020415907505' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2538793020415907505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2538793020415907505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/04/mazurki-wielkanocne.html' title='Mazurki Wielkanocne'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_sprAqWqZoeJGRzIS4WMW1APd3f0HSviNAnV9QpxE7scGN-H6xBkQhlxD9rI-a9vONdD09L0BWMG01ht_lkaZgkHzF81oYyRDQFuckHKZhL6yBwSWx3o3ZJ_nFY3YKilu4ygZHaKjE-7A/s72-c/DSC03090.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-1063649409031782990</id><published>2009-02-10T11:40:00.001-08:00</published><updated>2009-02-10T12:46:19.177-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lasagne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pasta"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pomidory"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sos pomidorowy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wyższa szkoła jazdy"/><title type='text'>Lasagne alla Bolognese</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh6aq127UWkq1WCPIsJG-cJD1VBezcbm4tlWPsRdbIkPbmc3DF3GGZ2k8aHkxRPNo03XRrN7SKA362Aea1KUcPJXmOqy3gzF1gWeaNBKeEvyZR8SmMSq7lvxpu7g6wV2lbMmnopQjWArjXi/s1600-h/lasagne-gialle-bolognese.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 300px; height: 160px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh6aq127UWkq1WCPIsJG-cJD1VBezcbm4tlWPsRdbIkPbmc3DF3GGZ2k8aHkxRPNo03XRrN7SKA362Aea1KUcPJXmOqy3gzF1gWeaNBKeEvyZR8SmMSq7lvxpu7g6wV2lbMmnopQjWArjXi/s320/lasagne-gialle-bolognese.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5301257913702110130&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Taaak... Lasagne alla bolognese się zachciało?&lt;br /&gt;Po pierwsze... dobrze. Dobry wybór. Lasagne jest wyśmienita. Gigantyczna porcja lasagne i do tego mnóstwo piwa. To prawda, to bomba cholesterolowa i w ogóle... mnóstwo tłuszczu i takich tam. I co z tego??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uprzedzam tylko lojalnie. Przygotowanie jest upierdliwe. Mamy generalnie wybór między makaronem własnej produkcji a kupnym ciastem. Sam nie wiem, która opcja jest bardziej upierdliwa... Kupne lasagne bywa twarde po upieczeniu mimo zrobienia mocno wilgotnego sosu i dodania szalonych jego ilości. Poza tym trzeba je obgotowywać wcześniej... Z drugiej strony samemu ciasto robić, wałkować, kroić, docinać... No cóż, rzecz gustu. Ja robię czasem tak a czasem tak nie przejmując się upierdliwością. Bliższe mi łakomstwo jednak niż lenistwo... Do dzieła więc!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy tutaj parę zasadniczych składników a więc:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Sos Bolognese&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sos Bechamel&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ciasto makaronowe (pasta lasagne)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ser żółty. Najlepsza bywa mieszanka startych serów Mozzarella i Gouda - 800 g.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Świeże pomidory - 4 -5 dużych, pieczarki - 250 g, świeża bazylia (opcjonalnie)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;span style=&quot;font-size:130%;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;1. Sos Bolognese:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;Pół kilograma mielonej wołowiny (dla odmiany ;))&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Seler naciowy (1 gałązka)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 średnia marchew&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100-200 ml ulubionego wina (tylko na Boga! nie żadne słodkie sikacze!) Można użyć czerwonego lub białego, wytrawnego lub pół. W zasadzie można nawet nie dodać wcale.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pół główki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Bulion - tak hmm z pół litra do podlewania. Koniecznie wołowy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Puszka obranych pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mały koncentrat pomidorowy (lub sos pomidorowy, na Boga! nikt z tego nie będzie strzelał. Ma być czerwone...)&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Sól&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Pieprz&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Tymianek&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Bazylia&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Lubczyk zwany oregano&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Rozmaryn&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mięso usmażyć z cebulą i czosnkiem na oliwie. Dodać startą marchewkę i seler. Można dodać korzeń pietruszki (w niektórych zapomnianych przez Boga krajach niedostępny...). Gdy mięso się usmaży dodać wszystko zgodnie z zasadą &quot;wszystko do wiadra i wymieszać&quot; i dusić &lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;ok 3 godzin&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size:130%;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;2. Sos Bechamel (beszamel)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Pół kostki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mniej więcej taka sama ilość mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mleko&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Beszamel to jeden z najprostszych i zarazem najtrudniejszych do wykonania sosów. Bardzo łatwo go przypalić, źle wymieszać lub przesadzić z gałką muszkatałową. Natomiast poprawnie przygotowany jest sosem w zasadzie do wszystkiego. Od czego zaczynamy? Najpierw na patelni rozgrzewamy delikatnie masło i kiedy się rozpuści, patelnię odstawiamy na bok. Wsypujemy mąkę, rozcieramy ją na gładką masę i cały czas mieszając, ostrożnie wlewamy mleko (najlepiej ciepłe, w ostateczności o temp. pokojowej, ale nigdy nie zimne). Patelnię kładziemy z powrotem na gaz i doprowadzamy sos do wrzenia, oczywiście cały czas mieszając. W trakcie dodajemy do smaku gałkę muszkatołową, sól i pieprz. Żeby sos był jedwabisty musimy użyć trzepaczki. Nie uda się jeśli będziemy próbowali mieszać go łyżką, gdyż nawet w przypadku użycia trzepaczki, zdarza się, że powstaną grudki. Jeżeli jednak pojawią się grudki, sos należy przecedzić przez sito lub zmiksować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;font-size:130%;&quot; &gt;3. Ciasto makaronowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Są tu dwie opcje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Możemy kupić gotowe w dowolnym markecie. Przed użyciem jednak każdy płat należy delikatnie podgotować - powiedzmy minutę, dwie. Należy przy tym cholernie uważać, żeby się nie posklejały bo wtedy kaplica...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Możemy w ostateczności ciasto makaronowe przygotować sami - żadna to filozofia tylko trochę brudnej roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pół kilo mąki pszennej&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pięć jajek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;odrobina wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Zagniatamy ciasto na jedwabistą masę aż zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza. Podzielić ciasto na cztery równe części, rozwałkować na grubość ok. 1-1,5 mm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size:130%;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotujmy sobie formę żaroodporną lub blachę do ciasta.&lt;br /&gt;Pieczarki myjemy i kroimy w plasterki. Na pieczarki wykładamy sos. Następnie na przemian: warstwę ciasta, sos beszamelowy, sos bolognese, pieczarki, ser. Na wierzch sypiemy ser i przyozdabiamy plastrami pomidorów. Pieczemy w piekarniku w temp. 200 stopni ok. 30 minut a właściwie do solidnego zrumienienia sera. Podając przyozdobić listkami świeżej bazylii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;He he he niezłe co?</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/1063649409031782990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/1063649409031782990' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/1063649409031782990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/1063649409031782990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/02/lasagne-alla-bolognese.html' title='Lasagne alla Bolognese'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh6aq127UWkq1WCPIsJG-cJD1VBezcbm4tlWPsRdbIkPbmc3DF3GGZ2k8aHkxRPNo03XRrN7SKA362Aea1KUcPJXmOqy3gzF1gWeaNBKeEvyZR8SmMSq7lvxpu7g6wV2lbMmnopQjWArjXi/s72-c/lasagne-gialle-bolognese.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-7853858109001189766</id><published>2009-02-10T10:55:00.000-08:00</published><updated>2018-08-30T09:00:12.151-07:00</updated><title type='text'>Spaghetti alla bolognese</title><content type='html'>&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgR89ZOWrCL-cXEEoTPdlXIN4l3yP7FGgZ8MCaiMshCWIvOCuW9I1mEiuc3g1arEPTRNe3k_cEmFLJis6gmwgeIlXOvshR8E8Crcz7aL4tUBivZWdo5zftReNqCmC5l2JeS19w9MzYVgHyE/s1600-h/bolognese.jpg&quot; onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; border=&quot;0&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5301247254998160242&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgR89ZOWrCL-cXEEoTPdlXIN4l3yP7FGgZ8MCaiMshCWIvOCuW9I1mEiuc3g1arEPTRNe3k_cEmFLJis6gmwgeIlXOvshR8E8Crcz7aL4tUBivZWdo5zftReNqCmC5l2JeS19w9MzYVgHyE/s320/bolognese.jpg&quot; style=&quot;cursor: pointer; float: left; height: 216px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px;&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Przepisów na spaghetti alla bolognese jest tyle ile jego miłośników. Jak ktoś wspomniał już gdzie indziej - sos, mimo że włoski, doskonale wpisuje się w nasze upodobania smakowe. Doskonały o każdej porze roku, pyszny, gęsty, sycący aromatyczny sos... Dobry makaron... A do tego szklaneczka Chianti... Jeśli ktoś lubi. (Ja nigdy nie nabrałem upodobania do włoskiego wina a szczerze powiedziawszy po prostu go nie toleruję) Można zamiast tego wypić pokal dobrego pilsnera. Co właśnie w tej chwili robię. Ale może dość o tym, co można. Skupmy się na robocie. A więc...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki na 4 porcje:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;Pół kilograma mielonej wołowiny (dla odmiany ;))&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Seler naciowy (1 gałązka)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;1 średnia marchew&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;100-200 ml ulubionego wina (tylko na Boga! nie żadne słodkie sikacze!) Można użyć czerwonego lub białego, wytrawnego lub pół. W zasadzie można nawet nie dodać wcale.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;2 cebule&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Pół główki czosnku&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Bulion - tak hmm z pół litra do podlewania. Koniecznie wołowy.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Puszka obranych pomidorów&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Mały koncentrat pomidorowy (lub sos pomidorowy, na Boga! nikt z tego nie będzie strzelał. Ma być czerwone...)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Starty ser o zdecydowanym smaku (parmezan, dziugas, rokiskiu, ementaler, gruyere)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Odrobina posiekanej zielonej pietruszki (o ile jesteś w stanie to cholerstwo przełknąć)&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przyprawy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Sól&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Pieprz&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Tymianek&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Bazylia&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Oregano&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Rozmaryn&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Mięso usmażyć z cebulą i czosnkiem na oliwie. Dodać startą marchewkę i seler. Można dodać korzeń pietruszki (w niektórych zapomnianych przez Boga krajach niedostępny...). Gdy mięso się usmaży dodać wszystko zgodnie z zasadą &quot;wszystko do wiadra i wymieszać&quot; i dusić &lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;ok 3 godzin&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Makaron ugotować jak w przepisie na &lt;a href=&quot;http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/02/zaczeo-sie-od-spaghetti-alla-carbonara.html&quot;&gt;Spaghetti alla carbonara&lt;/a&gt;. Broń Boże nie przelewać wodą jeśli podajemy natychmiast. W zasadzie w ogóle zapomnij o przelewaniu makaronu wodą. Po odcedzeniu nałóż na głębsze talerze, polej sosem, posyp serem i pietruszką. Podawaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli planujesz podać później to po odcedzeniu makaronu polej paroma łyżkami oliwy i wymieszaj (żeby się nie sklejał). Przed podaniem na patelni rozgrzej parę łyżek sosu a następnie dorzuć pastę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smacznego ;)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/7853858109001189766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/7853858109001189766' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/7853858109001189766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/7853858109001189766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/02/spaghetti-alla-bolognese.html' title='Spaghetti alla bolognese'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgR89ZOWrCL-cXEEoTPdlXIN4l3yP7FGgZ8MCaiMshCWIvOCuW9I1mEiuc3g1arEPTRNe3k_cEmFLJis6gmwgeIlXOvshR8E8Crcz7aL4tUBivZWdo5zftReNqCmC5l2JeS19w9MzYVgHyE/s72-c/bolognese.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-7384682151412177582</id><published>2009-02-04T02:01:00.000-08:00</published><updated>2009-02-10T09:58:55.051-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="boczek"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="makaron"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pasta"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="spaghetti"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="szynka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="śmietana"/><title type='text'>Zaczęło się od Spaghetti alla Carbonara w 1998...</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQ1-AVulpnsizRf7tLSZrCYq-wJKIuJOHXk6xFPTh-UFRvrWq523cb_H6-i0_WUCFnY0qni5qHE056NMMjv2vJI283GeIrvpGfDZPSrif2hKNpLCHoxjyrnNpoFOnCadlrRxGU7yOB-c_N/s1600-h/pasta-alla-carbonara.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 223px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQ1-AVulpnsizRf7tLSZrCYq-wJKIuJOHXk6xFPTh-UFRvrWq523cb_H6-i0_WUCFnY0qni5qHE056NMMjv2vJI283GeIrvpGfDZPSrif2hKNpLCHoxjyrnNpoFOnCadlrRxGU7yOB-c_N/s320/pasta-alla-carbonara.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5298882333890846130&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Daawno temu, gdy pracowałem w restauracji Tivoli w Poznaniu, pierwszej prawdziwej Włoskiej restauracji w mieście, po raz pierwszy miałem okazję spróbować spaghetti alla carbonara. Bardzo polubiłem lekkie, szybkie do przygotowania danie, nie tak strasznie opatrzone jak inne rodzaje sosów do pasty. Później z czasem coraz mniej przejmowałem się oryginalną recepturą a pozwalałem sobie na coraz więcej inwencji.&lt;div&gt;Dzisiaj właściwie poza tym, że sos jest śmietanowy na szynce moja Carbonara niewiele ma wspólnego z oryginałem. Znajomi Włosi twierdzą, że choć znakomita, od oryginału różni się za bardzo by utrzymać nazwę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Składniki na 2 osoby:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;li&gt;Trzy duże plastry szynki lub boczku.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 ml Śmietanki kremówki. 18-36%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pietruszka zielona (nieobowiązkowo, ja na przykład nie używam)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wspomnienie zeszłego tygodnia - czyli resztki warzyw z lodówki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Spaghetti nr 5. Na dwie osoby - ok. pół paczki czytli 250 g. suchego makaronu. Ważne: Nie kupuj nigdy taniego makaronu! Zastanów się - to co kupujesz w sklepie będziesz przecież jeść. Ty sam. I Twoja rodzina! Nie oszczędzaj na jedzeniu! Na makaronie powinno być napisane &quot;pasta di semola di gran duro&quot; albo - zrobiono z pszenicy durum albo coś w tym stylu, co oznacza, że mąka użyta do produkcji była z tzw. twardych odmian pszenicy, co powoduje iż makaron nie rozwala się w trakcie gotowania i w ogóle jest zjadliwy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Łyżka masła&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przyprawy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;słodka papryka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;odrobina imbiru&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;opcjonalnie: bazylia, tymianek, oregano - odrobina&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;opcjonalnie: ząbek czosnku i pół małej cebulki&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Na zimną patelnię połóż masło, posyp solą, pieprzem i papryką. Na to wrzuć czosnek i cebulkę jeśli masz ochotę. Ja zazwyczaj mam.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do tego dorzuć mięsko, podsmaż.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W wersji oryginalnej dodaj zieloną pietruszkę jeśli lubisz i przejdź do punktu 5.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodaj wszystko, co przygotowałeś - warzywka - marchewkę, paprykę, pomidorka, por, cokolwiek właściwie chcesz - drobno posiekane. Ja wczoraj dodałem zielonej fasolki, bambusa i innych wynalazków... Popraw smak stosując opcjonalne przyprawy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do tego wszystkiego wlej śmietankę&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zredukuj sos (gotuj parę minut póki woda nie odparuje i sos nie zrobi się gęsty)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wrzuć do tego makaron ugotowany al-dente, wymieszaj&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Podawaj.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;Smacznego ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Acha. Jeszcze o makaronie...&lt;br /&gt;Spaghetti lubi dużo wody. Gotuj je w duużym garnku z mnóstwem wody. Wodę należy porządnie osolić tylko że... Za mało soli niedobrze - makaron będzie jałowy. Za dużo - nie dogotuje się do stanu al dente. Sól wchodzi w reakcję ze skrobią w makaronie i twardnieje. Hmm... Na 5 l. czubata łyżka soli ok? I dwie łyżki oliwy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/7384682151412177582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/7384682151412177582' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/7384682151412177582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/7384682151412177582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/02/zaczeo-sie-od-spaghetti-alla-carbonara.html' title='Zaczęło się od Spaghetti alla Carbonara w 1998...'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQ1-AVulpnsizRf7tLSZrCYq-wJKIuJOHXk6xFPTh-UFRvrWq523cb_H6-i0_WUCFnY0qni5qHE056NMMjv2vJI283GeIrvpGfDZPSrif2hKNpLCHoxjyrnNpoFOnCadlrRxGU7yOB-c_N/s72-c/pasta-alla-carbonara.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-6673134165590209598</id><published>2009-01-22T06:29:00.000-08:00</published><updated>2009-01-22T09:54:56.753-08:00</updated><title type='text'>Zajebiste Hamburgery!</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCzL26TqpNgNxy0I5CQQNNVO0uBKr2YA0Qw99cJd5goASkY5z0Pt694hu_XP3rfNAmDRqWAqwio7Jyzw_UrHIfcgb4H4b9u1Uk-2o1xuxIB07L06xRZQGhlzYyt1XCgP3iuOyjr7MNS8Io/s1600-h/h8.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 226px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCzL26TqpNgNxy0I5CQQNNVO0uBKr2YA0Qw99cJd5goASkY5z0Pt694hu_XP3rfNAmDRqWAqwio7Jyzw_UrHIfcgb4H4b9u1Uk-2o1xuxIB07L06xRZQGhlzYyt1XCgP3iuOyjr7MNS8Io/s320/h8.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5294125352290834946&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;Zatęskniło nam się za Amsterdamem i w ogóle za jakimś miejscem hmm bardziej na zachód. Ja zacząłem wspominać oczywiście jedzenie. I jakoś przypomniałem sobie bar hamburgerowy przy Dam Square, w którym jadałem czasem po drodze do pracy. I strasznie mi się zachciało takich prawdziwych, wielkich, pysznych hamburgerów. Nia typowego fastfoodowego gówna jakie można kupić w Polsce czy w ogóle wszędzie w McDonald&#39;s. Mówię o prawdziwych ćwierć i półfunciakach (zawierających odpowiednio ćwierć lub pół funta wołowiny) ze świeżymi warzywami, plasterkiem boczku w świeżej bułce sezamowej... A nie o sflaczałej smutnej brązowej masie wtłoczonej między kawałki czegoś co trudno nazwać bułką... Zacznijmy więc od początku:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki na 4 sztuki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Mielona wołowina. Możesz zmielić sam (grube oczka) lub kupić w sklepie. Nie wieprzowina (za tłusta), nie mieszane, nie jakieś indyki czy inne wynalazki. Wołowina i tyle. Mężczyźni jedzą wołowinę. 0,5 kg.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;4 Bułki (duże bułki posypane sezamem). Prawdziwe bułki a nie plastikowe nadmuchane cosie sprzedawane jako bułki do hamburgerów, śmierdzące drożdżami, makdonaldem i mające więcej konserwantów niż twarz Cher. Bułki.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Sałata - 4 liście. Zimą może być kapusta pekińska.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Pomidor&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Ogórek - konserwowy, świeży, kiszony - jak lubisz&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Cebulka - albo świeża albo marynowana, jak wolisz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Tarta bułka (Dziuviesieliai czy CYXAPU czy jakoś )&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Ser żółty cheddar w plasterkach&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przyprawy:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Sos  Worcestershire&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Sos Tabasco (nie chińskie albo jakieśtam inne podróbki. Tabasco mówię prawda?)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Sól&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Pieprz czarny&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Chilli&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Rozmaryn, tymianek, bazylia - opcjonalnie&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mięso wyłożyć na jakąś płaską powierzchnię i rozłożyć płasko żeby mieć mniej roboty później. Posypać przyprawami, polać sosami (na pół kilo mniej więcej łyżeczkę takiego i takiego), dodać jajko i wyrobić jak ciasto. Po wyrobieniu na jednolitą masę dodać pół szklanki tartej bułki i znów wyrobić. Z mięsa zrobić zbitą kulę. Podzielić na cztery równe części. Z każdej wyrobić równy placek (można używając miseczki na wzornik, żeby były zajebiście równe). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po wyrobieniu hamburgery wykładać na rozgrzaną natłuszczoną patelnię lub na grilla. Smażyć po 3 minuty z każdej strony przekładając 1 raz, po przełożeniu na mięso położyć plasterek sera i smażyć do roztopienia.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bułki przekroić w poprzek. Po zdjęciu mięsa z patelni/grilla położyć połówki wewnętrzną stroną  na 30 sekund i stostować. Posmarować obie wewnętrzne strony majonezem. Na spodnią część wyłożyć sałatę, ogórek. Na to mięso z serem jeśli użyliśmy sera. Na to ketchup, pomidor, cebulka, tabasco i górna połowa bułki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Voila!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/6673134165590209598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/6673134165590209598' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/6673134165590209598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/6673134165590209598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/01/zatsknio-nam-si-za-amsterdamem-i-w-ogle.html' title='Zajebiste Hamburgery!'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCzL26TqpNgNxy0I5CQQNNVO0uBKr2YA0Qw99cJd5goASkY5z0Pt694hu_XP3rfNAmDRqWAqwio7Jyzw_UrHIfcgb4H4b9u1Uk-2o1xuxIB07L06xRZQGhlzYyt1XCgP3iuOyjr7MNS8Io/s72-c/h8.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-2993730059957001865</id><published>2009-01-08T05:42:00.000-08:00</published><updated>2009-01-08T07:01:32.532-08:00</updated><title type='text'>Chilli con carne tudzież Cili sriuba</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhdZPP0v66LAWdwgScW1UubxQzOj7ViQr3AoqTARjJgP0vS2HpinAmUriINy53-cwdfqjqcqnt1LVPIMFOjVcZ1gS6E8MnFGw2A_eLjgoFeKWK9rRtTGsW52EzE32ZfJJGKJgQwpnlkbswu/s1600-h/ccc.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 244px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhdZPP0v66LAWdwgScW1UubxQzOj7ViQr3AoqTARjJgP0vS2HpinAmUriINy53-cwdfqjqcqnt1LVPIMFOjVcZ1gS6E8MnFGw2A_eLjgoFeKWK9rRtTGsW52EzE32ZfJJGKJgQwpnlkbswu/s320/ccc.jpg&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5288930074019974738&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Sztandardowe danie meksykańskie. Pożywne jak cholera. Ostre, przepełnione smakiem. Palce lizać...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Niektórzy Meksykanie uważają, że nie ma nic wspólnego z meksykiem, że jest obrazą dla meksykańskiej kuchni, że jest daniem Gringos z Teksasu. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Niezaleznie od tych dywagacji jednak większość z nas danie to lubi. Podawane w różnych wariantach - samo, z białym ryżem, z chlebem albo pieczywem czosnkowym. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Rzadsze jako zupa, gęstsze jako wspomniany wyżej sos do ryżu. Bardzo gęste jako nadzienie do burritos lub na przyklad mini taco shells.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przepis na pieczywo czosnkowe poniżej...&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;wołowina mielona - 500 g.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;1 czerwona słodka papryka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;1 puszka czerwonej fasoli&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;1 puszka kukurydzy&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;kiełki fasoli, słonecznika lub soi (opcjonalne)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;2 cebule&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;4 ząbki czosnku&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;bulion lub rosół (wołowy lub z kury) w zależności od żądanej gęstości&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Pomidory w puszce LUB koncentrat pomidorowy&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przyprawy:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Czarny pieprz&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Sól&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Curry&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Chilli&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Imbir mielony&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Odrobina tymianku&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Słodka papryka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mięso usmażyć na odrobinie oleju podsypując płaską łyżeczkę imbiru, dodając posiekane cebule i rozgnieciony czosnek. Dodać soli, pieprzu. Posiekaną paprykę. Gdy się usmaży dorzucić resztę i przyprawić. Wyregulować poziom płynności bulionem. Duzić na małym ogniu im dłużej tym lepiej cały czas dopracowując zapach i smak subtelnie przyprawiając.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Podawać z pieczywem czosnkowym, które przygotowujemy następująco:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Pół kostki masła&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;4 ząbki czosnku&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;szczypiorek&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;koperek&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;rzeżucha (opcjonalnie)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;bagietka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;folia aluminiowa&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Najpierw masło ziołowe - czosnkowe. Wszystkie składniki wrzucamy do miksera i siekamy tam przez parę minut aż do uzyskania jednolitej masy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bagietkę ponacinać ukośnie nie do samego końca. W nacięcia nałożyć nie żałując ziołowego masła. Zawinąć luźno w folię aluminiową i do piekarnika. Po wyjęciu rozdzielić cząstki. Można posypać parmezanem lub innym mocnym żółtym serem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/2993730059957001865/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/2993730059957001865' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2993730059957001865'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2993730059957001865'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/01/chilli-con-carne-tudzie-cili-sriuba.html' title='Chilli con carne tudzież Cili sriuba'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhdZPP0v66LAWdwgScW1UubxQzOj7ViQr3AoqTARjJgP0vS2HpinAmUriINy53-cwdfqjqcqnt1LVPIMFOjVcZ1gS6E8MnFGw2A_eLjgoFeKWK9rRtTGsW52EzE32ZfJJGKJgQwpnlkbswu/s72-c/ccc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-2722401520718581685</id><published>2009-01-08T05:09:00.000-08:00</published><updated>2009-01-08T05:38:16.677-08:00</updated><title type='text'>Tort Szwarcwaldzki (Czarny las, Schwartzwald)</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNGm0K4Cc2jetRzaHJglyQeLtB0msy7wVrZk-OAV3qnTRAq5DxZqs4yhQTUZw5W7702XtoYggcSoPrNf4DG84pG6hv-GDVgIO8tBpbLkarjnwPtW5InvwIkO-L78t94nK06Bx1Yek7ohbu/s1600-h/tort-std.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNGm0K4Cc2jetRzaHJglyQeLtB0msy7wVrZk-OAV3qnTRAq5DxZqs4yhQTUZw5W7702XtoYggcSoPrNf4DG84pG6hv-GDVgIO8tBpbLkarjnwPtW5InvwIkO-L78t94nK06Bx1Yek7ohbu/s320/tort-std.jpg&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5288912073021042642&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;Z tortem tym spotkałem się po raz pierwszy w cukierni Gruszecki w&lt;/div&gt;&lt;div&gt; Poznaniu i od tej pory jest jednym z moich trzech ukochanych tortów. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Do tego łatwość wykonania sprawia, że w pół godziny można sobie taki zrobić w domu!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tort jest bardzo lekki, jako że krem nie jest robiony na bazie masła czy budyniu a jest to po prostu bita śmietana. Puszysta, leciutka, genialna.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tort zrobiony jest na bazie biszkoptu kakaowego. Jeśli komuś się bardzo chce - można takowy zrobić samemu korzystając na przykład z mojego przepisu na biszkopt przy okazji robienia brzdąca nie zapominając o dodaniu kakao do ciasta. Ja jednak mimo wszystko wolę po prostu kupić ciemny biszkopt na tort w najbliższym sklepie i się nie bawić.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki na wszystko poza biszkoptem:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&quot;pijana wiśnia&quot; czyli wiśnie z nalewki &lt;/span&gt;lub &lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;wiśnie z kompotu - wypestkowane, ok 1 szklanki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Nalewka wiśniowa albo poncz zrobiony z kompotu wiśniowego i spirytusu&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Mocna jak piekło czarna herbata&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Litr kremówki 36%&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;1-2 tabliczki startej na wiórki czarnej gorzkiej czekolady lub odpowiednie wiórki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeżeli mamy wiśnie z nalewki to mamy 5 minut wolnego na papierosa. Jeżeli nie to wiśnie z kompotu wkładamy do przygotowanego ponczu z kompotu i spirytusu - a niech się napiją!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Spodnią warstwę biszkoptu nasączamy ponczem lub nalewką wiśniową. Gęsto wykładamy nasze wisienki, na wierzch smarujemy grubo bitą śmietaną. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgHi-3InHN6aOOjefMUediQ_lNOFd-kMst7Fj9PyZKOnMvj1hu6qRV19AQP_LeCiEhyCI_knnysyQqljJNYWgYy1cWP88MwTTz5ovSviFxNy6M3ecby0SKCkJD1qQErNeiHRDYxKnKmNr65/s320/tort_czarny.jpg&quot; style=&quot;display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 269px; height: 304px;&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5288916591708605330&quot; /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Na to wykładamy kolejną warstwę biszkoptu, którą z kolei nasączamy mocną czarną herbatą, potem znów bita śmietana i tak do samej góry jak na obrazku. Tort możemy obsypać wiórkami czekolady by wyglądał jak Pan Bóg przykazał albo możemy też dać sobie z Panem Bogiem spokój i pobawić się w &quot;wynalazki&quot; jak ten:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjErbkWJnLeT5p8w2MqBwrWjd9Ci1C0E5KK7ELRi9smHcCpCIwgyOj9Gv5j7TLsis5wj1BUZJcqTnp0vmC3pD9ouJqoQfswzms4txifHlCsC8DjfMVJJXnjlWDVFCptPwMikQSY9P2fn9HW/s320/tort_bialy.jpg&quot; style=&quot;display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5288916051615887634&quot; /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/2722401520718581685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/2722401520718581685' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2722401520718581685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2722401520718581685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/01/tort-szwarcwaldzki-czarny-las.html' title='Tort Szwarcwaldzki (Czarny las, Schwartzwald)'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNGm0K4Cc2jetRzaHJglyQeLtB0msy7wVrZk-OAV3qnTRAq5DxZqs4yhQTUZw5W7702XtoYggcSoPrNf4DG84pG6hv-GDVgIO8tBpbLkarjnwPtW5InvwIkO-L78t94nK06Bx1Yek7ohbu/s72-c/tort-std.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-2255526335493629098</id><published>2009-01-08T04:33:00.000-08:00</published><updated>2011-10-05T18:32:27.900-07:00</updated><title type='text'>Brzdąc - takie ciasto poznańskie</title><content type='html'>&lt;div&gt;
Zanim zrobiłem tort na urodziny Rudzielca wpadł mi do głowy pomysł by zrobić brzdąca, którego nie jadłem już dobre 15 lat. Pamiętałem jeszcze jak mama robiła na wierzchu kratkę widelcem... I jak nie pozwalała wyżerać ;) Zadzwoniłem więc do niej i oto przepis. Co prawda zdjęcia jak zwykle nie ma, ale na bank będę brzdąca jeszcze piekł to fotki dorzucę. Słowo harcerza!&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Brzdąc składa się z dwóch podstawowych komponentów - biszkoptu i kremu.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Biszkopt:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Składniki:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;6 jajek&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;półtorej szklanki cukru&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;cukier waniliowy&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;proszek do pieczenia&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Półtorej szklanki mąki (w tym 0,3 szklanki kartoflanki, krochmalu, jak zwał tak zwał)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Łyżka octu lub soku z cytryny&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Przygotowanie:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Jajka i cukier zmiksować na gęstą jasną piankę. Ja miksuję ok pół godziny ale może być szybciej i lepiej jeżeli zmiksujesz na parze. Mi się nie chce - mam w kuchni pomocników, którym mogę rozkazywać więc co za różnica ;) Następnie dodać cukier waniliowy, 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia, mąkę i wszystko delikatnie acz dokładnie wymieszać łyżką. NIE MIKSEREM!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Następnie dodać ocet i znów wymieszać. Ciasto się lekko zburzy ale to normalka.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem, wylać na nią ciasto, włożyć do zimnego piekarnika. Rozgrzać go na maxa - do jakichś 250 stopni obserwując uważnie. Kiedy góra zacznie zmieniać kolor ze złotawego na brązowy (u mnie po jakichś 7-8 minutach) wyłączyć górną grzałkę i zmniejszyć temperaturę do jakichś 170 stopni. Może być mniej.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Pamiętaj - podczas pieczenia biszkoptu najlżejsze poruszenie kuchenką lub każda gwałtowniejsza zmiana temperatury wewnątrz piekarnika powoduje, że biszkopt upada do grubości przerośniętego naleśnika! Ostrożnie więc!&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Po jakiejś półgodzinie wyłączam piekarnik, lekko (na 1-2 cm) otwieram drzwiczki i czekam aż lekko ostygnie.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Krem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Składniki:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;3/4 lub 0,75 litra mleka (i nie baw się w żadne odtłuszczone badziewie. To nie ma być cholerna biała farba tylko mleko)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;2 budynie śmietankowe bez cukru&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;1 masło roślinne (może być margaryna z roślinnych tłuszczów)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;2 żółtka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;pół szklanki cukru pudru&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;3 łyżki kakao. Im ciemniejsze kakao tym lepiej. Oczywiście najlepiej Deco Moreno.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Przygotowanie:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
2 budynie przygotować jak w przepisie tylko że bez cukru i używając tylko 0,75 l. mleka a nie litra. Ostudzić. &amp;nbsp;Zajmie to sporo czasu więc można teraz upiec biszkopt. Masło lub margarynę w małych kawałkach utrzeć z żółtkami i cukrem pudrem na jednolitą masę. 3 łyżki kakao rozpuścić w minimalnej ilości wody na równą masę i dolać do reszty. Ostudzony budyń wkładać do masy łyżkami i miksować aż masa będzie jednolita.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Brzdąc&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Biszkopt przekroić na 3 równe warstwy, przełożyć kremem, na wierzchu koniecznie widelcem zrobić kratkę.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Smacznego!&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/2255526335493629098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/2255526335493629098' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2255526335493629098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/2255526335493629098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/01/brzdc-takie-ciasto-poznaskie.html' title='Brzdąc - takie ciasto poznańskie'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-8698612585834063519</id><published>2009-01-08T04:11:00.000-08:00</published><updated>2015-01-02T18:17:34.023-08:00</updated><title type='text'>Kiełbasa w piwie i cebuli (piwno - cebulowa)</title><content type='html'>Od wielu lat mój tata jest specjalistą od kiełbasy. Czy to od białej, którą robi co Święta czy to na przykład od kiełbasy piwno cebulowej, na którą przepisem podzielę się z wami dzisiaj właśnie. O.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
Uprzedzam, że mimo iż przygotowanie jest proste jak budowa cepa bojowego to zajmuje mnóstwo czasu - samo gotowanie to minimum 15 godzin.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Czy warto? Moim zdaniem nie warto w ogóle zadawać takiego pytania. Zawsze warto poświęcić czas żeby zjeść coś pysznościowego ;) Kiełbasa piwno cebulowa po dotknięciu jej nożem na talerzu sama się łamie taka jest krucha. Jest po prostu niesamowita. Efektem długiego gotowania jest to, że cebula traci cebulowy smak oddając go kiełbasie a sama zmieniając się w coś w rodzaju delikatnego bigosu. Kiełbasa natomiast wchłania cały ten aromat cebuli i piwa i robi się po prostu kosmiczna...&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Ale do rzeczy.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Składniki:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Dużo cebuli. Nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie ile... Dużo. Powiedzmy, że na 12 kiełbas jakieś 2 kilogramy ale równie dobrze może wyjść więcej. Lub mniej.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Kiełbasa - śląska lub zwyczajna. Można eksperymentować z inną ale za rezultat nie ręczę. Na Litwie w ogóle dupa bo dobrej kiełbasy tu nie ma. No, chyba, że ktoś udowodni, że się mylę.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Piwo typu Pilzner lub Lager - pół literka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
Przygotowanie:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Kiełbasę gęsto nakłuwamy widelcem na całej długości ze wszystkich stron, końcówki nacinamy na krzyż. Podsmażamy na patelni na jakimś oleju w zasadzie bez niczego - bez czosnku, cebuli... Ot - same kiełbasy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
W międzyczasie kroimy naszą tonę cebuli w plastry ok. 0,5 cm grubości. Na dno garnka wykładamy 1 cm warstwę cebuli i wlewamy tłuszcz po smażeniu kiełbas. Na to kładziemy warstwę podsmażonej kiełbasy i znów - 1 cm warstwa cebuli, kiełbasy, cebuli, kiełbasy aż na samą górę garnka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Gotować ok. 3 godzin na wolnym ogniu. Wlać butelkę piwa a potem gotować jeszcze co najmniej 12 godzin na maleńkim ogniu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Smacznego ;)&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/8698612585834063519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/8698612585834063519' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/8698612585834063519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/8698612585834063519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/01/kiebasa-w-piwie-i-cebuli-piwno-cebulowa.html' title='Kiełbasa w piwie i cebuli (piwno - cebulowa)'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-5602699282500485195</id><published>2009-01-08T03:42:00.000-08:00</published><updated>2009-01-08T07:04:54.368-08:00</updated><title type='text'>Spring Rolls (jeżeli w wersji bezmięsnej) lub Sajgonki (z mięsem - dla normalnych białych ludzi)</title><content type='html'>&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6x_SeEuFDzKInHa-DfFbJGJ4WbJWlnKnybDrOi_lA44GeEuUXB2b_qvuPQu3MSqUe6-qK1U50q8m2hlIflfPBNYXw6Hogx8Rj4XP7CLoVfkpDjW84RNt50SKnf2Ii-dGWM7yylw5jX5RM/s1600-h/nem.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 213px; CURSOR: hand&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5288890478303766578&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6x_SeEuFDzKInHa-DfFbJGJ4WbJWlnKnybDrOi_lA44GeEuUXB2b_qvuPQu3MSqUe6-qK1U50q8m2hlIflfPBNYXw6Hogx8Rj4XP7CLoVfkpDjW84RNt50SKnf2Ii-dGWM7yylw5jX5RM/s320/nem.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt; Cześć i czołem! Daawno już nie pisałem z powodu obżarstwa i lenistwa świąteczno - poświąteczno - noworoczno - ponoworocznego... Ale czas już się wziąć do pracy więc przedstawiam... Jak w tytule... Sajgonki. (Wietnamskie NEM) - tak właśnie wyglądają gotowe do podania ze słodko ostrym sosem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Papier ryżowy (do kupienia w każdym supermarkecie)&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Warzywa: I tu mamy wybór - opcja ortodoksyjna albo opcja szybka. W opcji ortodoksyjnej dodajemy warzywa pokrojone w zapałki i tak dalej, bawimy się i rzeźbimy pięćset godzin a w wersji szybkiej kupujemy mieszankę tajską, chińską, orientalną, sokolwiek co kojarzy się ze skośnymi oczami i tyle.&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Makaron ryżowy (rice noodles)&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Mięso - jeśli chcemy z mięsem - dowolne w zasadzie byle w małych kawałkach&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Olej do zmażenia - sojowy lub słonecznikowy&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Jajko.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Przyprawy:&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Sól, &lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Pieprz,&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Sos do woka (jeśli jest)&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Curry&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Przyprawa pięciu smaków&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Chili&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Sos sojowy&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Imbir&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Słodka papryka w proszku&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;...jest banalnie proste. Jeśli robimy wersję dla normalnego białego człowieka czyli z mięsem to na gorący olej wrzucamy mięso, podsypujemy imbiru, słodkiej papryki, za chwilę sosem podlewamy albo do woka albo sojowym. Jezeli sosem do woka to nic więcej nie sypiemy. Jeśli jednak nie ma go u nas w sklepie - sypiemy proszki dalej aż do upragnionego rezultatu w międzyczasie wrzucając do mieszanki jajko i starannie je mieszamy z całą resztą. Następnie upewniając się, że wszystko jest gorące jak trza wrzucamy nasze warzywka. Do tego dorzucamy namoczony uprzednio, posiekany makaron ryżowy. Próbujemy czy smakuje jak powinno i dajemy spokój po chwili smażenia.&lt;br /&gt;Do szerokiego jakiegoś naczynia - może być od biedy patelnia - wlewamy gorącej wody. W wodzie tej pojedynczo moczymy &quot;kartki&quot; papieru ryżowego. Następnie wykładamy je na blat stołu i nakładamy nadzienie a następnie zawijamy jak na obrazku:&lt;/p&gt;&lt;p align=&quot;left&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style=&quot;TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; DISPLAY: block; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5288887718608226898&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi4X47ducMI4ouQkaJbCQipYSfWfgXT92fG0p7KUtoBWHOHuXkfPT5W3eS0_FOxVCQwCCOaOOn6Eef5B1iGa0Jpx1eOgZr6TOnkOPbirHpGSLJUEcE4-LeHtlA0FiloQ83AYqKid4xDUXzn/s320/zawijanie.jpg&quot; /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po zawinięciu wszystkich i pożałowaniu, że się w to w ogóle pakowaliśmy smażymy je po kolei na głębokim tłuszczu. Podawać najlepiej z sosem Sweet Chilli Sauce dostępnym w twoim supermarkecie (jak sądzę).&lt;/p&gt;&lt;img style=&quot;TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; DISPLAY: block; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5288891234188745986&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_2CRdsVjtZNf844qOAE42WleDGvSKlyoqRsYE84eMJH56lAJBab6rPZCCs3OJ-cJhf4x6nSo0wiSQGqAMlqgRccYTTaQuwMQojGpIiULpW3JbakH7hjd5FmIJEpRSBbtagFt2dn57w9Pu/s320/przed+smazeniem.jpg&quot; /&gt;&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;Sajgonki po zawinięciu, przed smażeniem.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/5602699282500485195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/5602699282500485195' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/5602699282500485195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/5602699282500485195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2009/01/spring-rolls-jeeli-w-wersji-bezmisnej.html' title='Spring Rolls (jeżeli w wersji bezmięsnej) lub Sajgonki (z mięsem - dla normalnych białych ludzi)'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6x_SeEuFDzKInHa-DfFbJGJ4WbJWlnKnybDrOi_lA44GeEuUXB2b_qvuPQu3MSqUe6-qK1U50q8m2hlIflfPBNYXw6Hogx8Rj4XP7CLoVfkpDjW84RNt50SKnf2Ii-dGWM7yylw5jX5RM/s72-c/nem.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-4558069482226161959</id><published>2008-12-18T03:22:00.000-08:00</published><updated>2008-12-18T03:39:34.202-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chińskie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chińszczyzna"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kurczak"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="miód"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ryż"/><title type='text'>Kurczak na miodzie na ostro z ryżem. (Bo po co udawać, że znam chińskie nazwy prawda?)</title><content type='html'>Zacznijmy bez wstępów. Za dwie godziny mam być Gwiazdorem czy tam Św. Mikołajem u Ariany w przedszkolu więc nie będę się specjalnie rozpisywać.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Marynata:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Sos sojowy ciemny&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Olej sezamowy&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Imbir&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Chili&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Przyprawa pięciu smaków&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Curry ostre&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Łyżka Miodu&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Łyżeczka, dwie musztardy Dijon (nie, nie może być stołowa czy tam chrzanowa. Dijon.)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Dwa ząbki czosnku&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Pół kilo piersi kurzych&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Papryka słodka (najlepiej taka długa a nie pomidorowa czy jak tam się ona nazywa.)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Cebula&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Jakieś resztki warzyw z domu&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Mogą być grzyby Mun czy jak tam się one naprawdę nazywają... Takie czarne, jak uszy nietoperza...&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Orzeszki arachidowe (ziemne)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Ryż (szklanka - półtorej)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Jajko (Niekoniecznie. Puryści chińszczyznowi pewnie by się spierali)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kurczaka pokroj w kostkę o wielkości jaką najbardziej lubisz czuć na zębach ;). Włóż do miseczki, polej sosem sojowym, dodaj przypraw wymienionych wyżej, możesz nie dodawać soli. Zostaw na 20-30 minut.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W międzyczasie tak zwanym do garnka o grubym dnie wsyp ryż, zalej podwójną ilością wody (może być 1,8 razy tyle wody co ryżu). Użyj ryżu parboiled długoziarnistego. Wlej łyżkę oleju sezamowego albo jakiegoś innego, łyżeczkę soli. Zagotuj poooowooooliiiii pod przykryciem, wyłącz gaz czy płytę indukcyjną czy ognisko ;) i zostaw pod przykryciem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na patelnię z solidnie rozgrzanym olejem wrzuć szybko jajko, rozbełtaj dokładnie i jak się zetnie dorzuć mięso. Poczekaj aż będzie w połowie zrobione, wrzuć resztę. Spróbuj (lub po poznańsku skosztuj), dopraw jeśli trzeba. Ryż powinien być idealnie sypki. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Podawać.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pozdrawiam ;) Od dzisiaj można mnie czytać również na &lt;a href=&quot;http://potrawy.me/&quot;&gt;http://potrawy.me&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Acha... zdjęcia jak zwykle pewnie kradzione. I to będą później bo póki co lecę do garów!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/4558069482226161959/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/4558069482226161959' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/4558069482226161959'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/4558069482226161959'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2008/12/kurczak-na-miodzie-na-ostro-z-ryem-bo.html' title='Kurczak na miodzie na ostro z ryżem. (Bo po co udawać, że znam chińskie nazwy prawda?)'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-3032432093690022051</id><published>2008-12-15T02:10:00.000-08:00</published><updated>2008-12-15T02:17:06.068-08:00</updated><title type='text'>Bigos tradycyjny (bigosisko jak sie patrzy!)</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgWWCu0pnIrfn3SPbcGwwHBlbjzEjrSTKhN55pNnwUkdFPqLPEmjeyshUwQKlqmX6oOrd0R_C8U2gRGQxsybqoR1AI4HMFNmBAVr4LY3nvQeioA2suNki2T1jMjwcvEDYTmvMMHzsPOoLe7/s1600-h/bigos.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 257px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgWWCu0pnIrfn3SPbcGwwHBlbjzEjrSTKhN55pNnwUkdFPqLPEmjeyshUwQKlqmX6oOrd0R_C8U2gRGQxsybqoR1AI4HMFNmBAVr4LY3nvQeioA2suNki2T1jMjwcvEDYTmvMMHzsPOoLe7/s320/bigos.jpg&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5279958659734280034&quot; border=&quot;0&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak zrobić dobry bigos... Przede wszystkim trzeba uzbroić się w cierpliwość. Bigos to potrawa, która najlepiej smakuje po dwóch, trzech dniach, odgrzewany, kiedy wszystkie składniki oddadzą już cały smak i zmieszają się z sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;czas. dużo czasu.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;kapusta kiszona i świeża. Proporcje zależą od tego jak kwaśna jest kapusta. Bardzo kwaśną mieszamy 1/1 ze świeżą, do mniej kwaśnej dodajemy proporcjonalnie mniej świeżej. Do kapusty z maximy ja dodaję max. 250 g świeżej bo ona prawie nie jest kwaśna.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;wszelkie możliwe rodzaje mięs i kiełbas: boczek wędzony, trochę wołowiny i wieprzowiny - mogą być pieczone wcześniej lub gotowane; kiełbasy wędzone - łącznie mniej więcej tyle samo co kapusty.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;suszone grzyby&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;suszone śliwki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;przecier pomidorowy&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;jabłko&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;bulion lub wywar z kości - najlepiej świeży ale może być z kostki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;cebula&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;czosnek (pół główki)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przyprawy:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;liść laurowy jeden duży albo ze dwa małe&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;ziele angielskie&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;tymianek&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;jagody jałowca&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;sól&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;majeranek&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;kminek (nie mielony)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;imbir mielony&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;pieprz w kulkach&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt;Suszone grzyby zalewamy wrzątkiem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na patelni zaczynamy od smażenia boczku posiekanego w kostkę z cebulką i czosnkiem. Ja w tym momencie zawsze dosypuję pół łyżeczki startego imbiru. Do boczku stopniowo dodajemy kiełbas i surowego mięsa jeśli takie posiadamy i spokojnie smażymy.&lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wkładamy naszą zmieszaną kapustę do garnka i zalewamy szklanką wywaru z kości lub bulionu. W zależności od kapusty może być konieczne jeszcze pół szklanki. Po usmażeniu mięs z patelni dorzucamy je do kapusty. Następnie wrzucamy mięsa pieczone jeśli takie mamy i zaczynamy przyprawianie - listki laurowe, ziele angielskie, pieprz i jałowiec na początek.&lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Grzyby jeśli już zmiękły kroimy tak jak lubimy - siekamy, w kostkę lub plasterki i wrzucamy do garnka dolewając wody, w której się moczyły. Dorzucamy 6-8 suszonych śliwek bez pestek i jabłko (jabłko można albo dodać całe i po obgotowaniu wyciągnąć gniazdo nasienne albo uprzednio je przygotować - pokroić w kawałki i usunąć pestki. Ja wrzucam jabłko ze skórką).&lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Stopniowo dodajemy przypraw do smaku i jeśli chcemy - dodajemy mały słoik przecieru pomidorowego, czasem pół - to zależy wyłącznie od osobistych upodobań. Ja nie dodaję i w tradycyjnym przepisie nic o pomidorach nie ma.&lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zostawiamy na małym ogniu na dłuuuugo - co najmniej 4-5 godzin pierwszego dnia, potem codziennie odgrzewamy. Nie należy zapominać o staropolskim przysłowiu, że „Bigos to wczorajsza potrawa&quot; i że tylko „Odgrzewany bigos jest smaczny&quot;! Dlatego też należy go przygotować wcześniej; dobrze jest przełożyć później do kamiennego garnka i wstawić do lodówki, a nawet zamrozić; odgrzewać można w całości lub porcjami. Dawniej mawiano, że dopiero „przegryziony&quot; co najmniej 6-8 dniowy bigos najwspanialej uwydatnia swój smak i aromat.&lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/3032432093690022051/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/3032432093690022051' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/3032432093690022051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/3032432093690022051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2008/12/bigos-tradycyjny-bigosisko-jak-sie.html' title='Bigos tradycyjny (bigosisko jak sie patrzy!)'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgWWCu0pnIrfn3SPbcGwwHBlbjzEjrSTKhN55pNnwUkdFPqLPEmjeyshUwQKlqmX6oOrd0R_C8U2gRGQxsybqoR1AI4HMFNmBAVr4LY3nvQeioA2suNki2T1jMjwcvEDYTmvMMHzsPOoLe7/s72-c/bigos.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-1455762756639555207</id><published>2008-12-03T10:29:00.000-08:00</published><updated>2008-12-04T01:51:26.422-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="grzyby"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mistrzostwo świata ;)"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="panga"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pangasius"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ryba"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sos śmietanowy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="w cieście"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="śmietana"/><title type='text'>Panga w cieście piwnym z sosem śmietanowo grzybowym</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjuQuQeBFA9R_wyH0n_mB1YJzs1qqpn2Hp4KhuJo1PV7ygHBAV1F8J5K-n-BkYZCa6mML_WLi6772u-TU7ZT9Bi-bQ76Lta4i23frJiQee2Dmfnl6M1zUeHYt_KPc6zvRE-orukdceflrxG/s1600-h/30390_ryba-w-ciescie-piwnym_0_2.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 200px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjuQuQeBFA9R_wyH0n_mB1YJzs1qqpn2Hp4KhuJo1PV7ygHBAV1F8J5K-n-BkYZCa6mML_WLi6772u-TU7ZT9Bi-bQ76Lta4i23frJiQee2Dmfnl6M1zUeHYt_KPc6zvRE-orukdceflrxG/s320/30390_ryba-w-ciescie-piwnym_0_2.jpg&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5275870168138904226&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj około 9 rano moja żonka dostała apetytu na rybę. Cały dzień myślałem, że uda mi się wymigać od tego jednak wieczorem stało się jasne, że moje nadzieje są raczej płonne. Trzeba było zabrać się do garów. Nie ma tego złego jednak co by na dobre nie wyszło. A wyszło znakomicie. Ale po kolei...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;1 kilo wspomnianej wyżej ryby. Może być panga, sola, dorsz, cokolwiek lubisz. Wyfiletowana.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Piwo. Dobre piwo. Lager.&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Mąka - przygotuj półtorej szklanki, może wyjdzie mniej, może więcej&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;2 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Ostra-jak-sam-diabeł musztarda. Najlepiej Dijon albo angielski Coleman&#39;s.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Dygresja - od tego ile uwagi poświęcisz jakości wszystkich składników zależy efekt. Jeżeli zależy Ci na efekcie, postaraj się by były pierwszej jakości. Szukaj aż znajdziesz dobrą musztardę we wszystkich sklepach. Przyprawy kupuj dobre a nie tanie. A jeżeli Ci nie zależy to idź zjeść w fastfoodzie.&lt;br /&gt;&lt;ul style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;li&gt;pół kostki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dwie duże cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szklanka suszonych grzybów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kwaśna śmietana&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzyby (najlepiej borowiki szlachetne) parzymy we wrzątku. Filety rybne przekrajamy na pół i zalewamy w misce szklanką piwa. Odstawiamy na pół godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Ciasto:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Do miski wsypujemy szklankę mąki, wbijamy jajka i dolewamy piwa aż będzie miało jednolitą konsystencę bez grudek i będzie dość gęste (dosypać mąki, dolać piwa, dospypać mąki, dolać piwa etc...), solimy i pieprzymy, odstawiamy na bok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Sos&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Topimy masło, wrzucamy posiekaną drobno cebulę i smażymy aż się zeszkli. Dodajemy posiekane grzyby i smażymy 1-2 minuty. Następnie wlewamy całą dużą śmietanę i smażymy dalej przez jakieś 3-4 minuty. Odstawiamy na bok. (zamiast grzybów można użyć kaparów)&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Smażenie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Po pół godziny od zamoczenia ryb w piwie wyrzucamy je na durszlak (w niektórych regionach cedzak)&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Gdy&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;odciekną z jednej strony grubo smarujemy naszą dobrą musztardą, następnie wrzucamy do ciasta i dobrze w nim obtaczamy, po czym smażymy w głębokim oleju słonecznikowym nagrzanym do ok. 190 stopni&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Podawanie&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Na talerz wykładamy nabierkę (chochelkę, łyżkę wazową - takie coś czym zupę się nalewa) sosu i nakładamy na to kawałek, dwa, trzy ryby. Można podawać z ryżem albo ziemniaczkami jak ktoś już musi albo ryżu zabrakło w mieście. Obowiązkowo z piwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze Państwu powiem, nie spodziewałem się niczego specjalnego. Kiedy jednak dane mi było spróbować pierwszy kęs... Smak piwa z aromatem musztardy dijon pomagające sobie nawzajem by udoskonalić wspaniały już smak pangi... Niebo w gębie, przysięgam... &lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Dzisiaj fotki zrobiłem ale dodam jak mi w głowie przestanie szumieć OK?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;P.P.S.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po namyśle stwierdzam, że lepiej jednak wyglądają fotki kradzione...&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/1455762756639555207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/1455762756639555207' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/1455762756639555207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/1455762756639555207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2008/12/panga-w-ciecie-piwnym-z-sosem-mietanowo.html' title='Panga w cieście piwnym z sosem śmietanowo grzybowym'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjuQuQeBFA9R_wyH0n_mB1YJzs1qqpn2Hp4KhuJo1PV7ygHBAV1F8J5K-n-BkYZCa6mML_WLi6772u-TU7ZT9Bi-bQ76Lta4i23frJiQee2Dmfnl6M1zUeHYt_KPc6zvRE-orukdceflrxG/s72-c/30390_ryba-w-ciescie-piwnym_0_2.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-5882643546807269815</id><published>2008-12-01T10:06:00.000-08:00</published><updated>2008-12-01T11:38:36.200-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="klasyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kluski"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="leniwe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="na słodko"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pierogi"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="twaróg"/><title type='text'>Kluski Leniwe (nie wiedzieć czemu zwane pierogami)</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQhiXx2ctemfjLZI8_uG1r038o8I2hpu67JDgoAcvb9-y6Q7NO6B8o9p09xtg-r3sTmRRe2b7rSq1oP_Kdjk16BWF8sYazwmAePYQMrP8o1KqWVHsNad7DqwyfAtSSL5bNKxn8Qu09PgWL/s1600-h/page59_1.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQhiXx2ctemfjLZI8_uG1r038o8I2hpu67JDgoAcvb9-y6Q7NO6B8o9p09xtg-r3sTmRRe2b7rSq1oP_Kdjk16BWF8sYazwmAePYQMrP8o1KqWVHsNad7DqwyfAtSSL5bNKxn8Qu09PgWL/s320/page59_1.jpg&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5274906443265521042&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Wczoraj mama przyniosła pół kilo wiejskiego twarogu, z którym nie bardzo wiedzieliśmy co zrobić aż z lenistwa wpadliśmy na pomysł: zrobimy - nomen omen - leniwe.Dobre leniwe są genialne na wieczór, ranek, południe zimą wiosną czy latem. Są dobre bo... bo... są dobre. Są uśmiechnięte i wesołe. Słodkawe, twarożkowe. I bardzo łatwe do zrobienia.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Kilka ugotowanych ziemniaków np.  z wczoraj&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pół kilo twarogu (biały ser twarogowy tłusty)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dwa jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Żółtko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szklanka mąki tortowej (450D)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pół kostki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Cukier do posypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Opcjonalnie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Cynamon&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kwaśna śmietana (śmietana, nie śmietanka)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Tarta bułka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wiórki kokosowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Odrobina syropu malinowego, maliny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Cokolwiek właściwie...&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhFW05EFOQ5x8gxkSbYE5EcktWCddrxBhP-DGa3a1mdchLcpsL3rUnv846Oc5J0z4cNqhBRhX2sZ_BvZnAgMqxknQHjgDW1I_3OavXGFp96vzFl1RhCnNDujvQtO9jQwTbzR4TYLYPzJYWy/s320/leniwe3.jpg&quot; style=&quot;float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5274906439263624018&quot; /&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Gotowane ziemniaki i twaróg przepuszczamy przez maszynkę do mięsa ew. przez praskę do purée. Osobno. I teraz mamy dwa warianty:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt; Jeżeli nam się chce - oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Twaróg, mąkę, żółtka, trzy łyżki roztopionego masła zagniatamy i dodajemy do piany z białek, mieszamy delikatnie acz  porządnie, dodajemy zmielone uprzednio ziemniaki...&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jeżeli nam się nie chce - wrzucamy jajka do twarogu, ziemniaków, odrobiny stopionego masła i zagniatamy razem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;Jeżeli ciasto jest za rzadkie i klejące - dodajemy mąki. Jeśli zbyt gęste - wody. Generalnie ciasto powinno miec obrzydliwie lepką konsystencję, tragicznie lepić się do rąk, być bezkształtne, nieforemne i w ogóle. Dzielimy je na części (najlepiej ręce solidnie oprószyć mąką), formujemy wałeczki o średnicy ok. 2 - 3 cm; odkrajamy ostrrrrym nożem (najlepiej uprzednio zamoczonym we wrzątku) kawałki ok 1,5 centymetrowe. Tak, spłaszczają się i tak powinno właśnie być. Wrzucamy kluseczki do wrzącej osolonej wody. Gotujemy ok. 3 minuty po tym jak wypłyną.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przykłady na sposób podania:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Najprościej - po prostu wykładamy na talerz, polewamy roztopionym masłem i posypujemy cukrem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Polewamy tartą bułką (pół kostki masła roztapiamy aż zacznie się pienić, dodajemy ze 3 - 4 łyżki tartej bułki, smażymy na złoty kolor)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Posypujemy wiórkami kokosowymi i dodajemy owoców. Można musnąć syropem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Z kwaśną śmietaną i powidłami śliwkowymi. Albo jagodowymi.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;The sky is the limit ;)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Tak, zdjęcia dzisiaj też kradzione bo piszę to zanim tak naprawde wziąłem się do garów.&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj9jaYqvJgZ62nYj23D1YZQjSHzGlAXTIoEdtkLw8fAvhmIv9KWEsVuSbrZYlCy2FrZWxaPUv2eLla8cXmlpNd1OO6pPvoauFrXE0beRd8sdxOQjCz5Sk9SG14E2lKRqfj5MCfai9nwACf0/s320/12jedzenie10.jpg&quot; style=&quot;float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 239px;&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5274906439810679458&quot; /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/5882643546807269815/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/5882643546807269815' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/5882643546807269815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/5882643546807269815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2008/12/leniwe-nie-wiedzie-czemu-zwane.html' title='Kluski Leniwe (nie wiedzieć czemu zwane pierogami)'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQhiXx2ctemfjLZI8_uG1r038o8I2hpu67JDgoAcvb9-y6Q7NO6B8o9p09xtg-r3sTmRRe2b7rSq1oP_Kdjk16BWF8sYazwmAePYQMrP8o1KqWVHsNad7DqwyfAtSSL5bNKxn8Qu09PgWL/s72-c/page59_1.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3778971952571418594.post-8039969313942448318</id><published>2008-11-30T05:27:00.000-08:00</published><updated>2008-12-01T05:55:50.550-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="boczek"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fasolka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fasolka po bretońsku"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ostre"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="tradycja"/><title type='text'>Fasolkę po bretońsku à la Chavigny</title><content type='html'>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgwWPYhfGmzdbXhNofhlhMP9DHkYEnP9eHDdXdrv9d1wLrf83B5mkcdT9TKW2wmlKVAZwHlU2CishxJdVlCsg7WfVp5MehvJefhTSZOJBZ51jzEVxomvw024FaY-KR5hP7cSXXtt_4FLohA/s1600-h/2266_org.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgwWPYhfGmzdbXhNofhlhMP9DHkYEnP9eHDdXdrv9d1wLrf83B5mkcdT9TKW2wmlKVAZwHlU2CishxJdVlCsg7WfVp5MehvJefhTSZOJBZ51jzEVxomvw024FaY-KR5hP7cSXXtt_4FLohA/s320/2266_org.jpg&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5274456992273449538&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;Dzisiaj zachciało mi się fasolki po br&lt;/div&gt;&lt;div&gt;etońsku. Zasadniczo choć nazwa brzmi po francusku z Francją i Bretanią nie ma nic wspólnego. Jak określił je ktoś gdzie indziej - jest to po prostu zagęszczona zupa fasolowa z boczkiem. To jeśli naprawdę chcielibyśmy spłycić ideę fasolki. Tak naprawdę bowiem jest to cudowne wspomnienie z dzieciństwa kiedy nic nie było. Ale nie tylko - wspomnienie radosnego puszczania bąków pod pierzyną do momentu, w którym nie da się już wytrzymać i ktoś musi otworzyć okno. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No tak. Niezbyt apetycznie się zapowiada...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dla tych, których jeszcze nie udało mi się zrazić informacja - czas przygotowania rozciąga się na jakieś 20 (słownie dwadzieścia) godzin jako że fasolę trzeba wcześniej namoczyć.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale do rzeczy:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:large;&quot;&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;0,7 kg białej fasoli jaś (to taka duża)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;parę dorodnych cebul&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;pół główki czosnku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Przecier pomidorowy w ilości wystarczającej, by było czerwone&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;pół główki czosnku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;30 dkg* (300 gram) wędzonego boczku, średnio chudego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;30 dkg kiełbas wszelkiej maści**&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Odrobina oleju&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:medium;&quot;&gt;BARDZO WAŻNE:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:medium;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:medium;&quot;&gt;Świeży chlebek ze świeżym zimnym masełkiem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:large;&quot;&gt;Przyprawy:&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic; &quot;&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:medium;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic; &quot;&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:medium;&quot;&gt;Imbir mielony&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Sól&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Pieprz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Ostra papryka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Curry&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Gałka muszkatałowa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Majeranek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Zioła prowansalskie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Ziele angielskie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Liść laurowy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Bulion w kostkach&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:large;&quot;&gt;Opcjonalnie:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Papryka słodka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;P&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;arę pomidorów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Ze dwa ogórki z octu albo kiszone&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Wszelkiej maści resztki z lodówki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Kartoflanka (mączka ziemniaczana, krochmalem też zwana) do zaciągania&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:large;&quot;&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Wieczorem przed planowaną wyżerką fasolę wrzucamy do gara, myjemy, zalewamy wodą (niech jej będzie ze dwie wysokości fasoli czy jak to tam napisać) i zostawiamy na jakieś 15 godzin następnie chwytamy za piwko i relaksujemy się. 3/4 czasu przygotowania mamy z głowy.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Następnego ranka  uzbrajamy się w uduchowiony nastrój na gotowanie i zabieramy się do rzeczy:Boczek kroimy w kostkę. Wielkość czy też grubość tej kostki zależy od osobistych preferencji jako iż &lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-style: italic; &quot;&gt;de gustibus et coloribus non disputandum est. &lt;/span&gt;Osobiście nie gustuję w wielkich kawałach tłustego boczku więc kroję raczej drobno. Do boczku dodaję mnóstwo siekanej cebuli i czosnku. Oczywiście jak zawsze do smażenia dodaję łyżeczkę mielonego imbiru. Do tego curry, papryka, pieprz i sól. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pod fasolą zapalam ogień, kiedy się zagotuje &lt;a href=&quot;http://images.google.com/images?rlz=1C1CHMG_plNL292LT303&amp;amp;sourceid=chrome&amp;amp;ie=UTF-8&amp;amp;q=%C5%82y%C5%BCka+cedzakowa&amp;amp;um=1&amp;amp;sa=N&amp;amp;tab=wi&quot;&gt;łyżką cedzakową &lt;/a&gt; usuwam pianę i wszelkie paskudztwo pływające w garnku a następnie &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wrzucamy zawartość patelni do gara i dlewamy przecier pomidorowy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na patelnię, na której zostało nam przecież mnóstwo smakowitości wlewamy ze dwie szklanki wody i dodajemy dwie kostki buliony wołowego w kostce. I jak wcześniej, wlewamy do gara.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Siekamy wszelkie dodatki, które przyszły nam do głowy i do gara.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przyprawiamy na ostro używając wymienionych wyżej przypraw.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zostawiamy pod przykryciem na wolnym ogniu póki fasola nie zrobi się miękka.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jeśli uważasz, że konsystencja jest za rzadka do pół szklanki wody dodaj łyżkę, dwie kartoflanki, dobrze wymieszaj, wlej do fasolki, zagotuj i skończ grzać.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Podawaj ze świeżym ciepłym chlebkiem z masłem.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:x-large;&quot;&gt;Smacznego ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Uwaga,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ignorowanie przypraw i podejście &quot;ach, bez tego się obejdzie&quot; nie prowa&lt;/div&gt;&lt;div&gt;dz do niczego dobrego a jedynie do rozczarowań. Przyprawy warto mieć. Raz zainwestować a później tygodniami dodawać. Dość używania w kuchni tylko pieprzu i soli do cholery!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Chciałem dodać własne fotki ale po obejrzeniu ich stwierdziłem, że się nie nadają. Zamiast tego kradzione z sieci.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:small;&quot;&gt;* Dla czytelnikow z Litwy - w Polsce popularną jednostką wagi jest 1 dkg czytany jako &quot;deko&quot; (10 deko lub 10 deka, 30 deko lub deka itd.) 1 deko = 1 dekagram = zgodnie z nazewnictwem jednostek w systemie SI gdzie DEKO znaczy 10 - 10 gram a zatem: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:small;&quot;&gt;100g. = 10 dkg (10 deko lub 10 deka zależnie z jakiej wsi jesteśmy ;) = 0,1 kg.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:small;&quot;&gt;1 kg (kilo znaczy 1000) = 1000 g. = 100 dkg.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot;  style=&quot;font-size:small;&quot;&gt;** Jeżeli mieszkamy na Litwie gdzie dobrych kiełbas nie ma a przynajmniej przez 2 lata nie trafiłem ani sztuki, kupujemy coś co kiełbasy przypomina czyli jakieś medziotoju czy coś ale NIE SALAMI ani inne salamopodobne.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/feeds/8039969313942448318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3778971952571418594/8039969313942448318' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/8039969313942448318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3778971952571418594/posts/default/8039969313942448318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gabrielgotuje.blogspot.com/2008/11/fasolk-po-bretosku-la-chavigny.html' title='Fasolkę po bretońsku à la Chavigny'/><author><name>Gab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07529906181689421748</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtgqeZuAAP7HTrw6LnEJeBNs_iV6hfxx8mAeGE9rnUJ5ehz7xcxCy863EFBZFP6O26Nzxohg81C5h3Kvbg2t-J-6xhiD1F0TrOIIt9kCvp59Q-LuvOny8kNtZ5UQgbRQ/s220/profilzzoska.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgwWPYhfGmzdbXhNofhlhMP9DHkYEnP9eHDdXdrv9d1wLrf83B5mkcdT9TKW2wmlKVAZwHlU2CishxJdVlCsg7WfVp5MehvJefhTSZOJBZ51jzEVxomvw024FaY-KR5hP7cSXXtt_4FLohA/s72-c/2266_org.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>