<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;CUUBRHszeSp7ImA9WxBRFU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622</id><updated>2010-01-03T16:40:55.581+01:00</updated><title>Ekoenergia - odnawialne źródła energii i biopaliwa</title><subtitle type="html">Tematem bloga są moje osobiste przemyślenia o odnawialnych źródłach energii, paliwach otrzymywanych z biomasy (biopaliwach), domu autonomicznym i innych ciekawostkach z pogranicza techniki i ochrony środowiska.</subtitle><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/" /><link rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>120</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/Ekoenergia" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com" /><entry gd:etag="W/&quot;DEEDRX4zeCp7ImA9WxBRFUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-1875877270746813758</id><published>2010-01-03T12:02:00.001+01:00</published><updated>2010-01-03T12:04:34.080+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-01-03T12:04:34.080+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="termomodernizacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="oszczędzanie energii" /><title>Świadectwa charakterystyki energetycznej a energooszczędność</title><content type="html">Od początku ubiegłego roku każdy nowy dom oddawany do użytkowania musi posiadać tak zwane świadectwo charakterystyki energetycznej. Podobny obowiązek nałożony jest na wszystkie domy i mieszkania sprzedawane na rynku wtórnym. I bardzo żałuję, że ten obowiązek nie jest egzekwowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świadectwo charakterystyki energetycznej w pewien bardzo uproszczony i niedokładny sposób pokazuje bowiem, jak dużo energii zużywa konkretny dom. A to z kolei stanowi pewną prognozę kosztów jego użytkowania...&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obowiązek wykonania świadectwa charakterystyki energetycznej powstał w wyniku nowelizacji Prawa budowlanego i występuje:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;w przypadku oddawania budynku do użytkowania,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;w przypadku zawarcia umowy w wyniku której następuje przeniesienie własności budynku, mieszkania lub innego samodzielnego lokalu,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;w przypadku zbycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;W pierwszej sytuacji, to inwestor musi okazać świadectwo charakterystyki energetycznej składając papiery o wyrażenie zgody na użytkowanie budynku. W dwóch pozostałych sytuacjach, sprzedający przekazuje nabywcy wraz z nieruchomością odpowiednie świadectwo. Samo świadectwo zaś, według ustawodawcy, ma służyć ocenie charakterystyki energetycznej budynku i zawierać powinno:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;informację na temat wielkości rocznego zużycia energii do zaspokojenia różnych potrzeb energetycznych budynku,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wskazanie możliwych do realizacji robót budowlanych, mogących zmniejszyć zużycie energii.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Jak widać, takie świadectwo w teorii powinno pomóc kupującemu oszacować koszty związane z ogrzewaniem domu i przygotowaniem ciepłej wody użytkowej, które w naszym klimacie stanowią największy udział w kosztach utrzymania domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W praktyce, wygląda to odrobinę inaczej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede wszystkim, sposób obliczania charakterystyki energetycznej zawarty jest w odpowiednim rozporządzeniu Ministra Infrastruktury. Rozporządzenie to zawiera przepisy określające sposób wykonywania świadectwa, wraz ze wszystkimi niezbędnymi wzorami, uzupełnionymi w odpowiednich miejscach o odesłania do polskich norm. Co oczywiste, musi ono w związku z tym zawierać pewne uproszczenia. Jednocześnie, aby świadectwa były porównywalne, oblicza się je dla określonych z góry warunków dotyczących na przykład temperatury we wnętrzu domu. Jak wiemy, każdy z nas inaczej odczuwa komfort cieplny a przez to lub mieć w pokojach inną temperaturę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świadectwa charakterystyki energetycznej nie pokazują wprost, ile energii dom będzie zużywać w czasie eksploatacji. Co gorsze, najważniejszym wskaźnikiem w świadectwie uczyniono zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną, które z punktu widzenia użytkownika jest bezużyteczne. Bo przecież nie płacimy za energię pierwotną (za węgiel kupowany przez elektrownię) tylko za energię końcową (czyli za prąd). Co gorsza, jeśli dom jest bardzo źle ocieplony a ogrzewany tylko drewnem, ten wskaźnik wyjdzie całkiem niezły, podczas gdy dom będzie zużywać mnóstwo ciepła. Oczywiście na pierwszej stronie świadectwa pokazano też zapotrzebowanie na energię końcową, czyli tę, która pojawia się nam na rachunkach, ale nie jest ona przedstawiona na tym ślicznym zielono-czerwonym pasku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żałuję, że nikt nie egzekwuje obowiązku wykonywania tych świadectw dla domów pojawiających się na rynku wtórnym. W tej chwili sam rozważam kupienie domu i informacja od agenta nieruchomości "dom jest zrobiony z cegły i pustaka, a więc tak ciepły, że można chodzić po nim tylko w bieliźnie" mnie absolutnie nie satysfakcjonuje...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-1875877270746813758?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/1875877270746813758/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2010/01/swiadectwa-charakterystyki.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/1875877270746813758?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/1875877270746813758?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/tUw1hKnATv0/swiadectwa-charakterystyki.html" title="Świadectwa charakterystyki energetycznej a energooszczędność" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">3</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2010/01/swiadectwa-charakterystyki.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUEQHk8fyp7ImA9WxBREE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-1168795800895519570</id><published>2009-12-28T19:00:00.000+01:00</published><updated>2009-12-28T19:00:01.777+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-28T19:00:01.777+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="oszczędzanie energii" /><title>Ekologiczny dom</title><content type="html">Ostatnio w kilku miejscach w internecie (między innymi &lt;a href="http://tani-dom.blogspot.com/2009/12/chyba-jednak-go-nie-kupimy.html"&gt;na drugim moim blogu&lt;/a&gt;) byłem uczestnikiem dyskusji na temat tego, czym jest dom ekologiczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Im dłużej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że nie ma jednej definicji czegoś takiego, jak dom ekologiczny. Postaram się przedstawić Wam dwie rywalizujące ze sobą koncepcje definicji domu ekologicznego i wyjaśnić, dlaczego uważam tylko jedną z nich za właściwą.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h2&gt;Dom ekologiczny = dom naturalny&lt;/h2&gt;To pierwsza definicja. W jej myśl dom ekologiczny powinien być wykonany z ekologicznych (naturalnych) materiałów budowlanych i samo wykonanie tego domu powinno być ekologiczne. A zatem nie ma mowy o stosowaniu żadnych energochłonnych materiałów budowlanych w rodzaju cegieł i innej ceramiki. Rezygnujemy też z cementu, bo klinkier cementowy też wypala się w wysokich temperaturach. Plastiku też nie kupujemy, bo przecież plastik to chemia a chemia to zło. Zostaje nam w zasadzie tylko drewno jako materiał konstrukcyjny, przeróżne włókna drzewne do izolacji, no i szkło do okien, bo przecież z niego nie da się zrezygnować. W ten nurt doskonale wpiszą się również domy z tzw. straw bale, czyli ściany z kostek słomy obłożonych warstwą gliny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta koncepcja mi się nie podoba, choć nie ukrywam, że z wielką przyjemnością wybuduję sobie budynek garażowo-biurowo-gospodarczy właśnie w technologii glino-słomy. :)&lt;br /&gt;
&lt;h2&gt;Dom ekologiczny = przyjazny środowisku w czasie użytkowania&lt;/h2&gt;To druga definicja. Jej założenie jest takie, że dom ekologiczny w całym okresie użytkowania wywiera możliwie mały wpływ na środowisko. Jest przede wszystkim energooszczędny, bo przecież większość energii nasze domy zużywają na ogrzewanie. A zatem efektywny system grzewczy, ale przede wszystkim dobrze ocieplony dom, jest podstawą ekologicznego domu. Do tego dodać należy oszczędność wody (czyli wodooszczędne pralka i zmywarka), może system powtórnego wykorzystania szarej wody, może magazynowanie deszczówki. No i z pewnością jakiś rozsądny sposób oczyszczania ścieków, czyli na pewno nie nieszczelne szambo, ale przydomowa oczyszczalnia ścieków...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To podejście jest mi znacznie bliższe. Choć faktycznie &lt;a href="http://tani-dom.blogspot.com/2009/11/energia-wbudowana-w-budynek.html"&gt;energia wbudowana w budynek&lt;/a&gt; (czyli zużyta do produkcji materiałów budowlanych) może być spora i w całkowitym bilansie energetycznym budynku może stanowić kilkanaście procent, to przecież niewielki dodatkowy nakład energii może powodować znaczne oszczędności w późniejszym czasie. Zwłaszcza, gdy się tą energię "wyda" mądrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W swoim domu chyba będę godzić te dwie koncepcje. Wykorzystam bowiem jako materiał konstrukcyjny drewno i płyty drewnopochodne (konkretnie OSB) a jako izolację przede wszystkim energochłonną wełnę skalną (mineralną) i trochę styropianu. Okna nie drewniane, chyba okna z PCV będą tańsze. A na elewację raczej nie deski, tylko też PCV -- pod postacią sidingu o kolorze i fakturze drewna. Betonu tylko tyle, co na płytę fundamentową i wylewki podłogowe...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-1168795800895519570?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/1168795800895519570/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/12/ekologiczny-dom.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/1168795800895519570?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/1168795800895519570?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/vYhUsqYIqVY/ekologiczny-dom.html" title="Ekologiczny dom" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/12/ekologiczny-dom.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0cCQ345cSp7ImA9WxBTFEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-5522007010666494928</id><published>2009-12-10T22:03:00.001+01:00</published><updated>2009-12-10T22:04:22.029+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-10T22:04:22.029+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="biomasa" /><title>Pięć akrów i niezależność - recenzja</title><content type="html">Kilka dni temu skończyłem czytać "Five Acres and Independence", jedną z tych &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/duze-zakupy-ksiazkowe.html"&gt;kupionych ostatnio na Amazonie&lt;/a&gt;. Na polski jej tytuł można przetłumaczyć jako "Pięć akrów i niezależność", książka opisuje bowiem dokładnie zarządzanie małym gospodarstwem rolnym. Pięć amerykańskich akrów to bowiem mniej więcej nasze 2 hektary. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.amazon.com/gp/product/0486209741?ie=UTF8&amp;amp;tag=airsblogfromp-20&amp;amp;linkCode=as2&amp;amp;camp=1789&amp;amp;creative=9325&amp;amp;creativeASIN=0486209741"&gt;&lt;img alt="518NS0SKF2L._SL160_" height="160" src="http://off-the-grid.eu/wp-content/uploads/2009/12/518NS0SKF2L._SL160_.jpg" style="float: left; margin-right: 10px;" title="518NS0SKF2L._SL160_" width="99" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;img alt="" border="0" height="1" src="http://www.assoc-amazon.com/e/ir?t=airsblogfromp-20&amp;amp;l=as2&amp;amp;o=1&amp;amp;a=0486209741" style="border: medium none ! important; margin: 0px ! important;" width="1" /&gt;Książka powstała w latach 1940-tych i jest to tylko reprint. Nikt jej nie uaktualnił do dzisiejszych realiów. Ma to swoje dobre strony, począwszy od strony wizualnej. Ja bardzo lubię książki wydawane te kilkadziesiąt lat temu, strasznie podoba mi się bowiem skład i czcionka, które wtedy były popularne. Ale i od strony merytorycznej takie "zapóźnienie" jest przydatne. Ja tam wolałbym jednak wiedzieć, jak ogarnąć gospodarstwo mając do dyspozycji tylko najbardziej podstawowe, nie zmechanizowane narzędzia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, wiele kwestii wymaga wnikliwej uwagi. W tamtych czasach do ochrony roślin stosowano środki dziś uważane za toksyczne trucizny. I o tym trzeba pamiętać.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka omawia tak istotne tematy z mojego punktu widzenia, jak szczepienie i przycinanie drzew owocowych, hodowlę drobiu i pszczół, a także &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/uprawa-wspolrzedna/"&gt;uprawę współrzędną&lt;/a&gt; i stosowanie międzyplonów. Sporo miejsca poświęcono też kwestii wyboru odpowiedniego gospodarstwa a także odbudowy i poprawy jakości gleby. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdaje mi się, że książka jest na tyle uniwersalna, że z powodzeniem można ją przełożyć na nasze warunki. Może nie pod kątem porad dotyczących opłacalności prowadzenia konkretnych upraw czy hodowli, ale całej reszty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka kosztuje ok. 9$ i można ją kupić w księgarni internetowej Amazon:&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.amazon.com/gp/product/0486209741?ie=UTF8&amp;amp;tag=airsblogfromp-20&amp;amp;linkCode=as2&amp;amp;camp=1789&amp;amp;creative=9325&amp;amp;creativeASIN=0486209741"&gt;Five Acres and Independence: A Handbook for Small Farm Management&lt;/a&gt;&lt;img alt="" border="0" height="1" src="http://www.assoc-amazon.com/e/ir?t=airsblogfromp-20&amp;amp;l=as2&amp;amp;o=1&amp;amp;a=0486209741" style="border: medium none ! important; margin: 0px ! important;" width="1" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-5522007010666494928?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/5522007010666494928/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/12/piec-akrow-i-niezaleznosc-recenzja.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/5522007010666494928?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/5522007010666494928?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/h9ljopiLFEA/piec-akrow-i-niezaleznosc-recenzja.html" title="Pięć akrów i niezależność - recenzja" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/12/piec-akrow-i-niezaleznosc-recenzja.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUARnYzeyp7ImA9WxNaEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-701929425922725147</id><published>2009-11-26T17:34:00.000+01:00</published><updated>2009-11-26T17:34:07.883+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-11-26T17:34:07.883+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="segregacja śmieci" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ogrzewanie" /><title>Po wizycie na targach POLEKO</title><content type="html">Jak co roku, dziś odwiedziłem poznańskie Międzynarodowe Targi Ochrony Środowiska POLEKO. To już trzeci raz, gdy odwiedzam te targi. I chyba ostatni...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak co roku, praktycznie oferta prezentowanych firm była identyczna. Sporo &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/odnawialne-zrodla-energii/"&gt;odnawialnych źródeł energii&lt;/a&gt;, parę instytucji finansowych, kilka wydawnictw, organizacje branżowe. Oprócz tego sporo o gospodarce odpadami (zbieranie, &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/01/segregacja-smieci-w-domu.html"&gt;segregacja&lt;/a&gt;, wywóz, sortowanie, utylizacja), &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/przydomowa-biogazownia/"&gt;biogazowniach&lt;/a&gt;, brykieciarkach, oczyszczalniach ścieków. &lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak co roku, nie było tam niczego, co by mnie w jakiś wyjątkowy sposób zachwyciło...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy, to mnóstwo firm mających w swojej ofercie &lt;a href="http://ogrzewanie.drewnozamiastbenzyny.pl/kolektor-sloneczny/"&gt;kolektory słoneczne&lt;/a&gt;. Nawet firmy, które ja kojarzyłem wyłącznie z techniką kotłową (np. Eko-Vimar Orlański, który mnie kojarzy się z (ponoć) niezłymi &lt;a href="http://efektywne-ogrzewanie.pl/kotly-zgazowujace-drewno/"&gt;kotłami zgazowującymi drewno&lt;/a&gt;) oferuje teraz również kolektory słoneczne. Trochę mnie to dziwi, bo miałem wrażenie, że w tej branży to właśnie specjalizacja jest kluczem do sukcesu. Może się mylę, w sumie jestem w stanie wyobrazić sobie inwestora, który aby uniknąć kłopotów chce cały system grzewczy zamówić tylko u jednego dostawcy. Dzięki temu późniejsze ewentualne kłopoty związane z kiepską współpracą kotła, zasobnika ciepła i kolektora słonecznego będą zmartwieniem wyłącznie dostawcy -- a nie użytkownika, który będzie musiał użerać się z kilkoma firmami naraz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na targach sporo prezentowano &lt;a href="http://ogrzewanie.drewnozamiastbenzyny.pl/kominki/"&gt;kominków&lt;/a&gt; i kotłów centralnego ogrzewania. Trochę mnie to dziwi, bo targi kierowane są raczej do osób zajmujących się mniej lub bardziej zawodowo ochroną środowiska. Wśród odwiedzających targi na pewno będzie nieco osób planujących budowę lub remont swojego domu, ale z pewnością nie przeważają oni wśród zwiedzających.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka godzin spędziłem na panelu organizowanym przez Zrzeszenie Audytorów Energetycznych, którego przewodnim tematem były &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/projekt-domu-pasywnego/"&gt;domy pasywne&lt;/a&gt;. Zaprezentowano podstawowe założenia budownictwa pasywnego, przedstawiony został też wykład na temat kłopotów z wykonywaniem świadectw charakterystyki energetycznej. Właśnie ze względu na ten panel pojechałem tam akurat dzisiaj -- i nie żałuję, bo było całkiem ciekawie. Ponieważ panel sponsorowała znana na rynku budowlanym firma Knauf, która właśnie wprowadza do sprzedaży nową linię produktów z &lt;i&gt;naturalnej&lt;/i&gt; wełny mineralnej, wszyscy uczestnicy dostali po kawałku takiej wełny, zapakowanej w estetyczne pudełko. Jedna z prezentacji niemal w całości poświęcona była właśnie produktom tej firmy. W sumie było ich cztery, ostatnia dotyczyła wpływu budownictwa mieszkaniowego na środowisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A dlaczego więcej tam nie pojadę? Bo jeśli ma tam znowu być to samo, to szkoda zarywać całego dnia (wstać musiałem ok. 5:10, a do domu wrócę pewnie ok. 22:00).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-701929425922725147?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/701929425922725147/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/po-wizycie-na-targach-poleko.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/701929425922725147?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/701929425922725147?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/41T67JwCHhk/po-wizycie-na-targach-poleko.html" title="Po wizycie na targach POLEKO" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/po-wizycie-na-targach-poleko.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU8DSH47eCp7ImA9WxNaFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-4613171030302527499</id><published>2009-11-19T19:42:00.002+01:00</published><updated>2009-11-28T19:44:39.000+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-11-28T19:44:39.000+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="oszczędzanie energii" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ogrzewanie" /><title>Duże zakupy książkowe</title><content type="html">Uwielbiam kupować sobie nowe książki o tematyce popularno-naukowej, w szczególności tej związanej najbliżej z moimi zainteresowaniami -- o odnawialnych źródłach energii, autonomicznym życiu, biopaliwach, itd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I ostatnio zrobiłem sobie spore zakupy w bardzo popularnej amerykańskiej księgarni internetowej Amazon.com. &lt;small&gt;W sumie "księgarnia internetowa" to trochę zbyt skąpe określenie, bo handluje się tam niemal wszystkim.&lt;/small&gt; Trochę bałem się zamawiać książek za ponad 300$ (w sumie z kosztem przesyłki) tak daleko za granicą, ale udało mi się otrzymać wszystko, co zamówiłem. Nic nie zginęło po drodze.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książki po kolei będę recenzować tu albo na innych moich blogach, w zależności od tego, do którego pasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Między innymi zamówiłem:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;J. Seymour: "&lt;a href="http://www.amazon.com/gp/product/0756654505?ie=UTF8&amp;amp;tag=airsblogfromp-20&amp;amp;linkCode=as2&amp;amp;camp=1789&amp;amp;creative=9325&amp;amp;creativeASIN=0756654505"&gt;The Self-Sufficient Life and How to Live It&lt;/a&gt;&lt;img alt="" border="0" height="1" src="http://www.assoc-amazon.com/e/ir?t=airsblogfromp-20&amp;amp;l=as2&amp;amp;o=1&amp;amp;a=0756654505" style="border: medium none ! important; margin: 0px ! important;" width="1" /&gt;" -- o samowystarczalnym życiu,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;D. Chiras: "&lt;a href="http://www.amazon.com/gp/product/086571536X?ie=UTF8&amp;amp;tag=airsblogfromp-20&amp;amp;linkCode=as2&amp;amp;camp=1789&amp;amp;creative=9325&amp;amp;creativeASIN=086571536X"&gt;The Homeowner's Guide to Renewable Energy: Achieving Energy Independence through Solar, Wind, Biomass and Hydropower (Mother Earth News Wiser Living)&lt;/a&gt;&lt;img alt="" border="0" height="1" src="http://www.assoc-amazon.com/e/ir?t=airsblogfromp-20&amp;amp;l=as2&amp;amp;o=1&amp;amp;a=086571536X" style="border: medium none ! important; margin: 0px ! important;" width="1" /&gt;" -- o odnawialnych źródłach energii w domu, z serii publikowanej przez wydawcę czasopisma Mother Earth News,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;B. Ramlow, B. Nusz: "&lt;a href="http://www.amazon.com/gp/product/0865715610?ie=UTF8&amp;amp;tag=airsblogfromp-20&amp;amp;linkCode=as2&amp;amp;camp=1789&amp;amp;creative=9325&amp;amp;creativeASIN=0865715610"&gt;Solar Water Heating: A Comprehensive Guide to Solar Water and Space Heating Systems (Mother Earth News Wiser Living Series)&lt;/a&gt;&lt;img alt="" border="0" height="1" src="http://www.assoc-amazon.com/e/ir?t=airsblogfromp-20&amp;amp;l=as2&amp;amp;o=1&amp;amp;a=0865715610" style="border: medium none ! important; margin: 0px ! important;" width="1" /&gt;" -- o ogrzewaniu słonecznym wody użytkowej i pomieszczeń,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;E. Begley Jr.: "&lt;a href="http://www.amazon.com/gp/product/0307396436?ie=UTF8&amp;amp;tag=airsblogfromp-20&amp;amp;linkCode=as2&amp;amp;camp=1789&amp;amp;creative=9325&amp;amp;creativeASIN=0307396436"&gt;Living Like Ed: A Guide to the Eco-Friendly Life&lt;/a&gt;&lt;img alt="" border="0" height="1" src="http://www.assoc-amazon.com/e/ir?t=airsblogfromp-20&amp;amp;l=as2&amp;amp;o=1&amp;amp;a=0307396436" style="border: medium none ! important; margin: 0px ! important;" width="1" /&gt;" -- książka powiązana z reality show Living with Ed, opisującym jak aktor Ed Begley zamarzył sobie dom przyjazny środowisku. Ten program można tam kupić na DVD, ale z kodowaniem regionalnym ustawionym na USA i Kanadę, więc z zakupu zrezygnowałem póki co.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Książki powoli będę czytać i gdy tylko mi się to uda, będę je tu recenzować. Jeśli uznam, że są naprawdę warte uwagi, postaram się je wstawić na stałe do mojego &lt;a href="http://sklep.drewnozamiastbenzyny.pl/"&gt;sklepu internetowego&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-4613171030302527499?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/4613171030302527499/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/duze-zakupy-ksiazkowe.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/4613171030302527499?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/4613171030302527499?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/mnP1VWiIe5g/duze-zakupy-ksiazkowe.html" title="Duże zakupy książkowe" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/duze-zakupy-ksiazkowe.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUYAQ3w6eSp7ImA9WxNbEEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-7481375044798317081</id><published>2009-11-12T20:10:00.001+01:00</published><updated>2009-11-12T20:12:22.211+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-11-12T20:12:22.211+01:00</app:edited><title>Przydomowa oczyszczalnia ścieków</title><content type="html">Planując budowę domu na działce w nieskanalizowanej okolicy, zmuszony jestem martwić się o utylizację ścieków we własnym zakresie. Nie mogę odprowadzić ich do kanalizacji. Szamba nie chcę, bo jestem skąpy i nie zamierzam płacić za jego opróżnianie dwa razy w miesiącu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co mi więc pozostaje? Praktycznie tylko &lt;strong&gt;przydomowa oczyszczalnia ścieków&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam danych dla Polski, ale z tego, co wyczytałem, w USA ścieki zagospodarowywane są na terenie miejsca ich wyprodukowania aż w 1/4 przypadków. Jakby to policzyć w Polsce, pewnie wyszłoby, że jeszcze częściej. W końcu podpadają pod to również dziurawe szamba, których w Polsce jest mnóstwo. :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przydomowa oczyszczalnia ścieków przerabia to, co wychodzi z naszego domu (zużytą wodę i fekalia) na w miarę przyjazny dla środowiska oczyszczony ściek, który może zostać wprowadzony do środowiska. Nieco większy, niż w przypadku szamba, koszt inwestycji równoważony jest przez brak konieczności oszczędzania wody i martwienia się o przyjazd szambiarki. Osad z takiej oczyszczalni również trzeba wybierać, ale robi się to znacznie rzadziej -- więc znacznie taniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h1&gt;Oczyszczalnie z drenażem rozsączającym&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;Na Polskim rynku najpopularniejsze są przydomowe oczyszczalnie ścieków z drenażem rozsączającym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/js3QoXfB_WzxtC8fIp1l_Q?authkey=Gv1sRgCMD0xJ6p9aaEiQE&amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_SQih2GWlA50/SvxZqddTCvI/AAAAAAAAGCY/WV1SYgkyoFk/s400/oczyszczalnia_drenaowa.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedstawiona powyżej oczyszczalnia [1] działa w następujący sposób:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ścieki z budynku trafiają do osadnika gnilnego,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tam w czasie 2-3 dni ulegają wstępnemu podczyszczeniu w procesach beztlenowych,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wstępnie podczyszczone trafiają do studzienki rozdzielczej,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;a dalej do drenażu rozsączającego, gdzie przy udziale powietrza są doczyszczane i rozsączane w grunt.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Takiej oczyszczalni nie chcę. I to nawet nie dlatego, że czytałem sporo głosów, że powodują one konieczność wymiany gruntu dookoła drenażu co kilka lat. Po prostu oprócz oczyszczenia ścieków nie robią one nic fajnego. A jeśli można oczyszczalnię jeszcze do czegoś wykorzystać, warto spróbować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h1&gt;Oczyszczalnie ogrodowe / roślinne&lt;/h1&gt;&lt;br /&gt;Taka oczyszczalnia oprócz tego, że oczyszcza ścieki, produkuje jeszcze sporo biomasy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/1dGslQjgNbQJXr05gS48nQ?authkey=Gv1sRgCMD0xJ6p9aaEiQE&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img alt="Ogrodowa (roślinna) oczyszczalnia ścieków" src="http://lh4.ggpht.com/_SQih2GWlA50/SvxbKhgtQzI/AAAAAAAAGCc/CJIL2_p9ITA/s400/schemat.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyższy schemat [2] przedstawia drugą część oczyszczania ścieków (pierwsza, podobnie jak w oczyszczalniach z drenażem, odbywa się w osadniku gnilnym), czyli sam filtr roślinny. Ten filtr to niecka w gruncie rodzimym, wyłożona szczelnie folią, wypełniona żwirem. W filtrze sadzi się odpowiednie rośliny, mogą być to rośliny ozdobne, jak na schemacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na kawałkach żwiru oklejonych podczyszczonymi ściekami żerują bakterie (tlenowe i beztlenowe), grzyby, glony i pierwotniaki. To bogactwo biologicznego życia oczyszcza wodę, usuwając z niej zanieczyszczenia organiczne i zawiesiny, na podtrzymanie swoich procesów życiowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rośliny są po to, by zagospodarować część wody, która tam powstaje. Reszta jest odprowadzana do gruntu. Można więc powiedzieć, że taka oczyszczalnia przerabia ścieki na wodę (do podlania trawnika) i biomasę. Ja osobiście chcę tam posadzić wierzbę energetyczną i trawy energetyczne, w rodzaju miskanta olbrzymiego. One lubią wilgoć i dają spore plony. Będzie czym palić w kominku. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Źródła&lt;/b&gt;:&lt;br /&gt;[1] &lt;a href="http://www.przydomowe-oczyszczalnie.pl/rodzaje-oczyszczalni/oczyszczalnie-drenaowe.html"&gt;Oczyszczalnie drenażowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;[2] &lt;a href="http://oczyszczalnieogrodowe.pl/?modulename=budowa"&gt;Budowa i zasada działania oczyszczalni ogrodowej &lt;i&gt;Ogrody dla czystej wody&lt;/i&gt;®&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-7481375044798317081?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/7481375044798317081/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/przydomowa-oczyszczalnia-sciekow.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7481375044798317081?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7481375044798317081?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/SdFDE1sOrEo/przydomowa-oczyszczalnia-sciekow.html" title="Przydomowa oczyszczalnia ścieków" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh5.ggpht.com/_SQih2GWlA50/SvxZqddTCvI/AAAAAAAAGCY/WV1SYgkyoFk/s72-c/oczyszczalnia_drenaowa.png" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">3</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/przydomowa-oczyszczalnia-sciekow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0cDRn47fip7ImA9WxNUFEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-5900946980855226859</id><published>2009-11-05T20:32:00.005+01:00</published><updated>2009-11-05T20:57:57.006+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-11-05T20:57:57.006+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ogrzewanie" /><title>Zasobnik ciepla w przekroju</title><content type="html">Trafiłem dziś w serwisie flickr na fajny schemat zasobnika ciepłej wody użytkowej. Nie wiem, czy już tu o tym pisałem o tym, że bardzo chcę wyposażyć swój dom w duży zasobnik ciepła. Taki o objętości rzędu 3 m&amp;sup3;. Ten zasobnik miałby mi służyć do magazynowania ciepła pozyskanego na różne sposoby, a także do &lt;a href="http://ogrzewanie.drewnozamiastbenzyny.pl/"&gt;ogrzewania domu&lt;/a&gt; i podgrzewania wody.&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja koncepcja przewiduje, że będę podgrzewać ten zasobnik:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://ogrzewanie.drewnozamiastbenzyny.pl/kominki/"&gt;kominkiem&lt;/a&gt; z płaszczem wodnym, lub wymiennikiem ciepła na kominie zwykłego kominka,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilkoma &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/07/zaczalem-budowe-kolektora-slonecznego.html"&gt;kolektorami słonecznymi domowej roboty&lt;/a&gt;,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;prądem z turbiny wiatrowej albo z sieci,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ciepłem z małej domowej elektrociepłowni, czyli odpadowym ciepłem z agregatu prądotwórczego.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="float: right; margin-bottom: 10px; margin-left: 10px; width: 200px;"&gt;&lt;img alt="" src="http://farm4.static.flickr.com/3421/3402585620_99337df095_m.jpg" style="border: 0px none;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;Rysunek o tytule &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/36908608@N08/3402585620/"&gt;solar renewable energy needs a new hot water cylinder&lt;/a&gt;, wrzucony przez &lt;a href="http://www.flickr.com/people/36908608@N08/"&gt;aztecsolarwaterheating&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ten przedstawiony tu na ilustracji zasobnik nie bardzo spełniłby moje oczekiwania, bo jest po pierwsze za mały, a po drugie źle skonstruowany. I już mówię dlaczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja sobie wyobrażam to tak, że w zasobniku będzie się znajdować woda krążąca w obiegu grzewczym centralnego ogrzewania. Do zasobnika docierać będzie w najwyższym jego punkcie (choć nie w miejscu oznaczonym jako &lt;em&gt;hot water outlet&lt;/em&gt; na schemacie), tu będę ładować zasobnik gorącą wodą wyprodukowaną w kominku, a być może też w agregacie.&lt;br /&gt;Górna wężownica będzie służyć do podgrzewania ciepłej wody użytkowej. I ona będzie znajdować się u samej góry zbiornika, by wykorzystywać najcieplejszą wodę. Oczywiście żeby nikt z domowników się nie poparzył, zainstaluję też termostat.&lt;br /&gt;Dolna wężownica będzie służyć do ładowania zbiornika kolektorem słonecznym. Temperatura czynnika z kolektora słonecznego raczej nie będzie wysoka, zatem aby mógł on ładować zasobnik, musi oddawać ciepło do wody z dolnych warstw zasobnika -- bo tam woda jest najchłodniejsza.&lt;br /&gt;Z punktu oznaczonego cold water inlet pobierałbym wodę do kominka, elektrociepłowni, ale także do mieszania z wodą zasilającą ogrzewanie. Planuję ogrzewanie podłogowe, które wymaga wody o temperaturze ledwie 30&amp;deg;C, tymczasem planuję ładować zbiornik tak, by w najwyższym jego punkcie temperatura przekraczała 90&amp;deg;C.&lt;br /&gt;Gdzieś po drodze zainstaluję grzałki -- do turbiny wiatrowej i do prądu z sieci. Jak będę miał tani prąd z drugiej strefy taryfowej, może będę go czasem wykorzystywać do dogrzewania zasobnika. Grzałka będzie kosztować ledwie kilkaset PLN, więc koszt jej zakupu i montażu będzie niewielki -- i nie zaboli mnie nawet, gdyby ta grzałka miała być nieużywana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opis tego rysunku podaje, że tu grubość izolacji to ledwie 50 mm pianki. Ja tymczasem chciałbym przynajmniej metr grubości warstwy izolacyjnej, by zasobnik mógł magazynować ciepło na przynajmniej kilka dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co myślicie o tym, nieco szalonym, pomyśle?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-5900946980855226859?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/5900946980855226859/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/zasobnik-ciepla-w-przekroju.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/5900946980855226859?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/5900946980855226859?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/wqEg-nGSZeY/zasobnik-ciepla-w-przekroju.html" title="Zasobnik ciepla w przekroju" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/zasobnik-ciepla-w-przekroju.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0IDSHs_eyp7ImA9WxNUEE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-8177579539786279195</id><published>2009-10-31T16:18:00.004+01:00</published><updated>2009-10-31T17:12:59.543+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-10-31T17:12:59.543+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moja elektrownia słoneczna" /><title>Moja solarna elektrownia rozmontowana</title><content type="html">Stało się coś, co zmusiło mnie do rozmontowania mojej elektrowni słonecznej. Byłem pewien, że w końcu nadejdzie taki moment, że nie będę miał innej możliwości, jak tylko ją zdekompletować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w końcu nadeszła ta chwila, gdy temperatury spadły na tyle nisko, że mogłyby zaszkodzić żywotności moich &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/06/akumulatory-zelowe.html"&gt;akumulatorów żelowych&lt;/a&gt;... ;)&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według sprzedawcy, akumulatory żelowe zimę powinny spędzić pod dachem, a nie w kamperze. Dlatego wyciągnąłem je z samochodu i przyniosłem do piwnicy, gdzie co miesiąc będę je kontrolnie doładowywać. Zgodnie z zaleceniami sprzedawcy. Były na tyle drogie, że szkoda byłoby je wymieniać już za małe kilka lat...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz akumulatorów, z samochodu wyciągnąłem też &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/02/baterie-sloneczne-dotarly.html"&gt;ogniwa fotowoltaiczne (baterie słoneczne)&lt;/a&gt;, które tam woziłem. Jakby były zamocowane do dachu, to by jeździły ze mną na stałe. A tak chwilowo zimować będą gdzie indziej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W samochodzie zostały kable, dwa regulatory ładowania, i jeden mały panel fotowoltaiczny o mocy 10W. Ten jest zamontowany z pomocą przyssawek od wewnętrznej strony bocznej szyby kampera. Chciałem go dziś wykorzystać do ładowania odbiornika GPS, ale okazało się, że wilgoć spowodowała zaśniedzenie i urwanie się jednego z kabelków od gniazda zapalniczki podłączanego do panelu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/lh/photo/6FH2o2K9jp8RUpJ2His_0Q?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_SQih2GWlA50/Suxf4k-BqZI/AAAAAAAAF_M/GTA3sEnvli0/s400/DSCF3782.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic skomplikowanego, trzeba będzie przylutować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-8177579539786279195?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/8177579539786279195/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/moja-solarna-elektrownia-rozmontowana.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/8177579539786279195?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/8177579539786279195?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/LCRwG-qcXJc/moja-solarna-elektrownia-rozmontowana.html" title="Moja solarna elektrownia rozmontowana" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh4.ggpht.com/_SQih2GWlA50/Suxf4k-BqZI/AAAAAAAAF_M/GTA3sEnvli0/s72-c/DSCF3782.JPG" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/moja-solarna-elektrownia-rozmontowana.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkUBQXszeSp7ImA9WxNVFEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-433104790248645291</id><published>2009-10-24T21:37:00.005+02:00</published><updated>2009-10-24T21:57:30.581+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-10-24T21:57:30.581+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="biomasa" /><title>Posadziłem topinambur</title><content type="html">Przerywamy na moment cykl artykułów o elektrowni wiatrowej domowej roboty. Chciałbym się bowiem Wam pochwalić, że dziś moja kolekcja roślin energetycznych wzbogaciła się o &lt;b&gt;topinambur&lt;/b&gt;, znany także jako &lt;b&gt;słonecznik bulwiasty&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Torbę bulw topinambura dostałem od kolegi, który ma na swojej działce sporą plantację tej rośliny. Mimo podjadania jej przez dziki, jak sam stwierdził, rozrasta się ona agresywnie i w przyszłości może być nie do wyplenienia... &lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Topinambur zasadniczo jest rośliną jadalną. Uprawia się go podobnie jak ziemniaki -- rozsadzając bulwy. I w tym samym celu, bo to właśnie te bulwy są jadalne. Jedna roślina wytwarza ich nawet kilkadziesiąt, w odróżnieniu od ziemniaka mogą one zimować w ziemi -- dlatego nie ruszana plantacja będzie się samoczynnie rozrastać. Nadziemna część rośliny dorasta dzięki prostej owłosionej łodydze aż do wysokości 3,5 metra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak dla mnie, topinambur wydaje się być idealną rośliną do hodowania jako odnawialne źródło energii. Po pierwsze, wysoka łodyga po skoszeniu i przesuszeniu może być z powodzeniem spalana. Po drugie, bulwy zawierają sporo węglowodanów, co pozwala na produkcję z nich &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/haslo/bioetanol/"&gt;bioetanolu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sadzenie jest banalnie proste. Trzeba po prostu umieścić bulwę w ziemi na głębokości 10-15 cm (jesienią) lub 5-10 cm (wiosną).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_SQih2GWlA50/SuNWaN0wr9I/AAAAAAAAF9o/DuNN7urFhrk/s400/DSCF3532.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja byłem leniwy i nie przekopałem całego zagonu, więc w przyszłym roku czeka mnie walka z chwastami. Ale jestem na to przygotowany. ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz na działce mam już:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;wierzbę energetyczną,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;topinambur,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;miskant olbrzymi,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;spory kawałek lasu samosiejek.&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;W sumie na większą skalę tylko ten las mógłbym wykorzystywać do &lt;a href="http://ogrzewanie.drewnozamiastbenzyny.pl/"&gt;ogrzewania&lt;/a&gt;. Reszta się nie nadaje, bo mam raptem po kilka roślin każdego rodzaju...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-433104790248645291?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/433104790248645291/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/posadzilem-topinambur.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/433104790248645291?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/433104790248645291?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/kCGPcC7lTVw/posadzilem-topinambur.html" title="Posadziłem topinambur" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh4.ggpht.com/_SQih2GWlA50/SuNWaN0wr9I/AAAAAAAAF9o/DuNN7urFhrk/s72-c/DSCF3532.JPG" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">2</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/posadzilem-topinambur.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEYAR3c5cSp7ImA9WxNWF0o.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-7906982125564098483</id><published>2009-10-17T12:42:00.000+02:00</published><updated>2009-10-17T12:42:26.929+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-10-17T12:42:26.929+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moja elektrownia wiatrowa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><title>Elektrownia wiatrowa - zrob to sam (3)</title><content type="html">W trzecim odcinku cyklu o własnoręcznej budowie elektrowni wiatrowej obiecałem opisać zagadnienie wyboru między budową generatora prądu a jego kupieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O ile sam wirnik turbiny wiatrowej jest banalny do zrobienia (co pokazałem chyba w &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-2.html"&gt;poprzednim odcinku&lt;/a&gt;), o tyle z przerobieniem uzyskanego ruchu wirowego na prąd jest trudniej. Nie DUŻO trudniej, ale NIECO trudniej na pewno... ;)&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Alternator własnej roboty&lt;/strong&gt; wykonuje się z pomocą dużej ilości miedzianego drutu i neodymowych magnesów. Widziałem kilka takich projektów, najczęściej sprowadzają się one do tego, że na nieruchomej płaszczyźnie montuje się 9 lub 12 pętli uzwojenia z miedzianego drutu, a po obydwu ich stronach umieszcza się dwie tarcze wirnika, każdą wyposażoną w komplet magnesów neodymowych. Takie podejście znacznie ułatwia życie, w porównaniu do wykonania kompletu elektromagnesów i doprowadzenia do wirnika prądu (szczotki).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/brentspix/3275684290/"&gt;Pod tym odnośnikiem&lt;/a&gt; znajdziesz fotkę uproszczonego alternatora z pojedynczym zestawem magnesów neodymowych na wirniku. Największe znaczenie w przypadku własnoręcznej budowy alternatora ma wykonanie ciasnego montażu tak, by szczelina między magnesem a uzwojeniem była jak najmniejsza. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładną metodę budowy alternatora znajdziesz na Instructables, w projekcie &lt;a href="http://www.instructables.com/id/DIY-1000-watt-wind-turbine/"&gt;DIY 1000 watt wind turbine&lt;/a&gt; i w &lt;a href="http://www.instructables.com/id/Faroun-Savonius-Wind-Turbine/"&gt;Faroun Savonius Wind Turbine&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Największy koszt stanowić będą magnesy neodymowe, z których każdy może kosztować ok. 20 PLN, w zależności od wielkości, rzecz jasna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Gotowy alternator&lt;/strong&gt; bardzo prosto jest kupić. Wystarczy tylko poszukać w sklepie z częściami samochodowymi, bo alternatory są przecież stosowane do ładowania samochodowych akumulatorów. Spodziewam się, że cenowo obie opcje wyjdą podobnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Alternatory z samochodów osobowych i dostawczych dają napięcie 12 V, alternatory z ciężarówek -- 24 V -- i najczęściej są większej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej strony, alternatory są niestety przystosowane do pracy przy znacznie większych prędkościach obrotowych, przez co konieczne jest zastosowanie do ich napędu przekładni. Jako że niemal każdy alternator oryginalnie napędzany jest paskiem klinowym, taka przekładnia będzie najprostsza do zastosowania. Wystarczy tylko dorobić koło pasowe o odpowiedniej średnicy do wirnika turbiny, no i kupić odpowiednio długi pasek klinowy. ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja się jeszcze nie zdecydowałem. Z jednej strony koncepcja budowy własnego alternatora na odpowiednie napięcie, jakie sobie wymarzę, bardzo mi się podoba. Z drugiej strony, fakt wykorzystania w gotowym alternatorze elektromagnesów daje fajne możliwości. Można na przykład skonstruować taki sterownik dla turbiny, który będzie ją hamować właśnie dając więcej prądu na elektromagnes, co zwiększy obciążenie alternatora i zmniejszy prędkość turbiny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Warto pamiętać o jednym, mianowicie taki alternator produkuje prąd zmienny, w dodatku trójfazowy. Dlatego do ładowania akumulatora trzeba wykorzystać odpowiedni mostek prostowniczy, który wyprostuje trzy fazy prądu zmiennego do jednego układu plusa z minusem. ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-7906982125564098483?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/7906982125564098483/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-3.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7906982125564098483?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7906982125564098483?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/1yHG90TdzyU/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-3.html" title="Elektrownia wiatrowa - zrob to sam (3)" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">5</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-3.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUMRnsyeip7ImA9WxNWEk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-5559372295259552002</id><published>2009-10-10T21:29:00.001+02:00</published><updated>2009-10-10T21:34:47.592+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-10-10T21:34:47.592+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moja elektrownia wiatrowa" /><title>Elektrownia wiatrowa - zrób to sam (2)</title><content type="html">W dzisiejszym wpisie kontynuacja tego, co zacząłem &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-1.html"&gt;tydzień temu&lt;/a&gt;, czyli cyklu o &lt;b&gt;samodzielnej budowie elektrowni wiatrowej z turbiną Savoniusa&lt;/b&gt;. Obiecałem kilka projektów, oto one.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z wyjątkiem jednego, wszystkie znalazłem w serwisie Instructables, który uważam za jeden z najlepszych anglojęzycznych portali o tematyce DIY, czyli Do It Yourself. Polecam rejestrację i logowanie w serwisie, wtedy można wszystkie kroki wyświetlić naraz, co znacznie ułatwia przeglądanie projektów. :)&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lance Turner: &lt;a href="http://www.macarthurmusic.com/johnkwilson/MakingasimpleSavoniuswindturbine.htm"&gt;Making a simple Savonius wind turbine&lt;/a&gt;, to ten jeden projekt z innego źródła. Polecam go na początek bo tu jest więcej teorii, niż praktyki -- i to jest fajne. Przede wszystkim pokazane są trzy podstawowe warianty wirnika turbiny Savoniusa -- &lt;i&gt;dwie beczki z osią&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;dwie beczki bez osi&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;dwie rozwinięte beczki&lt;/i&gt;. ;) Ja ze względu na łatwość pozyskania elementów i późniejszego montażu, zamierzam pójść w kierunku wariantu drugiego, czyli &lt;i&gt;dwóch beczek&lt;/i&gt;. Może z czasem je &lt;i&gt;rozwinę&lt;/i&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gumbytig: &lt;a href="http://www.instructables.com/id/Soup-Can-Savonius/?ALLSTEPS"&gt;Soup Can Savonius&lt;/a&gt;, czyli turbina z wirnikiem z dwóch puszek po zupie. Warta uwagi jako pierwsza przymiarka do turbiny Savoniusa, taka miniaturka, zabawka, do eksperymentowania. Mimo, że mała, mamy tu już porządne wykonanie -- dwa wirniki obrócone względem siebie o 90°, porządne łożyska i solidny montaż elementów. Oprócz tego jest też trochę informacji o wykonaniu alternatora, ale myślę, że w takiej skali nie ma się w co bawić -- lepiej rozebrać jakąś starą stację dyskietek i wyciągnąć z niej silniczek krokowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;embeddedprogrammer: &lt;a href="http://www.instructables.com/id/55-Gallon-Drum-Turbine"&gt;55 Gallon Drum Vertical Axis Wind Turbine (VAWT)&lt;/a&gt;, czyli to samo, co powyżej, tylko że większe. Tu autor poszedł po linii najmniejszego oporu i zrobił wirnik z plastikowych dwustulitrowych beczek. Ja bym, mimo wszystko, wybrał beczki metalowe... Podoba mi się pomysł do wykorzystania dużych łożysk z czegoś, co na zachodzie nazywa się "Lazy Susan" -- nie wiem, jak to się nazywa po polsku, ale jest to taka obrotowa taca, którą ustawia się na stole. Myślę, że to łożysko jest dobrze przystosowane do przenoszenia dużego ciężaru, ale z drugiej strony nie pracuje pod obciążeniem promieniowym -- dlatego nie wiem, czy to dobry wybór... Mimo wszystko ten projekt warto obejrzeć też z racji umieszczonego tam filmiku. Wspomnieć trzeba, że autor zakłada wykorzystanie samochodowego alternatora, co jest niegłupim pomysłem -- rozwiązuje bowiem parę problemów (choć też kilka innych stwarza).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;faroun: &lt;a href="http://www.instructables.com/id/Faroun-Savonius-Wind-Turbine/"&gt;Faroun Savonius Wind Turbine&lt;/a&gt;, czyli znów turbina Savoniusa z wirnikiem &lt;i&gt;dwie beczki&lt;/i&gt;. Tym razem oprócz wirnika, turbina ma też tzw. &lt;i&gt;kierownicę&lt;/i&gt;, czyli nieruchome "łopatki", których zadaniem jest poprawa warunków pracy łopatek wirnikowych. Nie wiem, na ile to się sprawdzi, ale ze względu na łatwość wykonania, chyba warto to przetestować. Zawsze można je przecież zdemontować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach bonusu filmik, już beż instrukcji -- tym razem wirnik &lt;i&gt;trzy rozwinięte beczki&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rt1aRkNBBtE&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rt1aRkNBBtE&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolejnym odcinku -- czy warto zbudować własnoręcznie generator prądu, czy skorzystać z gotowego? Wady i zalety.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-5559372295259552002?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/5559372295259552002/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-2.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/5559372295259552002?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/5559372295259552002?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/sc5FgKgbDOo/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-2.html" title="Elektrownia wiatrowa - zrób to sam (2)" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-2.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUQFRX89eyp7ImA9WxNWEk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-7646190822937714504</id><published>2009-10-03T23:03:00.003+02:00</published><updated>2009-10-10T21:35:14.163+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-10-10T21:35:14.163+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moja elektrownia wiatrowa" /><title>Elektrownia wiatrowa - zrób to sam (1)</title><content type="html">Ponieważ przymierzamy się z żoną do kupienia &lt;a href="http://tani-dom.blogspot.com/2009/08/po-wizycie-nad-drweca.html"&gt;kawałka działki w wietrznym miejscu&lt;/a&gt;, będzie trzeba przygotować sobie elektrownię wiatrową. Jedną, albo kilka turbin wiatrowych, podłączoną do zestawu akumulatorów (w celu &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2008/04/akumulacja-energii-z-wiatraka.html"&gt;akumulacji prądu z wiatraka&lt;/a&gt;). Razem z &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/search/label/moja%20elektrownia%20s%C5%82oneczna"&gt;moją elektrownią słoneczną&lt;/a&gt; będzie produkować mi prąd, choć nie uda mi się pewnie odłączyć się na stałe od sieci. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O mojej fascynacji &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2007/10/domowa-elektrownia-wiatrowa.html"&gt;przydomowymi elektrowniami wiatrowymi&lt;/a&gt; już kiedyś pisałem, ale trzeba się z zagadnieniem zmierzyć bardziej praktycznie. Ponieważ nie lubię wydawać pieniędzy, pewnie będę chciał możliwie dużo zbudować sam.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszy ogień pójdzie zapewne turbina wiatrowa Savoniusa -- z pionową osią obrotu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo jedynym naprawdę liczącym się problemem w jej budowie jest część elektryczna -- generator. Wirnik jest banalny do wykonania (tzw. &lt;em&gt;dwie beczki&lt;/em&gt;), montaż wirnika też jest banalny (dwa łożyska, ramka pospawana z rurek). Montaż generatora też jest do zrobienia we własnym zakresie -- dwanaście magnesów neodymowych, sporo drutu, żywica epoksydowa. Łatwe, ale z całej turbiny najtrudniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie turbiny są proste do wykonania, ciche i zaczynają działać już przy niskich prędkościach wiatru. Z drugiej strony, nie grzeszą sprawnością, czyli kiepsko zamieniają energię wiatru na prąd. Za to są tanie i można ich bez problemu zbudować kilka. ;) Jedynym drogim elementem są magnesy neodymowe, które (w odpowiednim rozmiarze) kosztują ok. 20 PLN/szt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolejnym odcinku -- kilka projektów do obejrzenia. Tym razem, tylko jeden filmik wideo, na zachętę. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="265"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/j2AMFIQLEBQ&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/j2AMFIQLEBQ&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-7646190822937714504?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/7646190822937714504/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-1.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7646190822937714504?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7646190822937714504?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/TwI6O3eg8Gk/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-1.html" title="Elektrownia wiatrowa - zrób to sam (1)" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/10/elektrownia-wiatrowa-zrob-to-sam-1.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEEERn4zfSp7ImA9WxNQGUQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-7087339946866532632</id><published>2009-09-26T22:23:00.000+02:00</published><updated>2009-09-26T22:23:27.085+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-09-26T22:23:27.085+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><title>Wymiennik kolektora gotowy</title><content type="html">Najważniejszym elementem wodnego kolektora słonecznego jest wymiennik ciepła. Ten element odbiera ciepło od absorbera (elementu, który nagrzewany jest przez promieniowanie słoneczne) i oddaje je do czynnika -- w naszym przypadku ciepłej wody użytkowej.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymiennik ciepła był już polutowany jakiś czas temu. Niestety, pokpiliśmy sprawę i źle zalutowaliśmy końcówki do podłączenia wody. Powinny być po przekątnej, aby woda przepływała przez wszystkie pionowe rurki. Tymczasem wylądowały po tej samej stronie, przez zwykła nieuwagę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziś odlutowaliśmy z jednej strony końcówkę i zaślepkę i zamieniliśmy je miejscami. I przystąpiliśmy do próby szczelności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próba szczelności taka trochę uproszczona, bo tylko podłączyliśmy kolektor pod wodę z wodociągu (za pośrednictwem węża ogrodowego). Tak na oko jej ciśnienie jest rzędu 10 bar, moim zdaniem dobrze byłoby przetestować go przy wyższym ciśnieniu -- przecież nagrzewanie się wody w kolektorze będzie powodować jej rozszerzanie się...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy siak, podłączenie wody do kolektora dało malutką, acz efektowną, fontannę. Jak się okazało, jeden z lutów nie był zrobiony poprawnie. Odłączyliśmy wodę, pozwoliliśmy nieco obeschnąć wymiennikowi, następnie po oczyszczeniu lutu przy użyciu wiertarki poprawiliśmy go palnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Druga próba szczelności była już udana -- woda nigdzie nie ciekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jeszcze tylko:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zamontowanie blach absorbera,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;przymocowanie wymiennika i absorbera do kawała płyty OSB,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;zabudowanie całości w ocieplonej skrzynce,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;podłączenie jej do bojlera.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Testy -- chyba latem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-7087339946866532632?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/7087339946866532632/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/09/wymiennik-kolektora-gotowy.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7087339946866532632?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7087339946866532632?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/4vrwAchDUQ4/wymiennik-kolektora-gotowy.html" title="Wymiennik kolektora gotowy" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/09/wymiennik-kolektora-gotowy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A08GR3o5cCp7ImA9WxNQEEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-2983844481467016081</id><published>2009-09-16T07:06:00.001+02:00</published><updated>2009-09-16T13:17:06.428+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-09-16T13:17:06.428+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="oszczędzanie energii" /><title>O sensie zakazu sprzedaży żarówek</title><content type="html">Czy Komisja Europejska zakazując sprzedaży tradycyjnych żarówek, postępuje słusznie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od zawsze na łamach tego bloga pisałem, że popieram wszystkie rozsądne inicjatywy mające przyczynić się do zmniejszenia zużycia energii i paliw kopalnych. W tej sprawie mam naprawdę mieszane uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim mieszkaniu nie mam w ogóle tradycyjnych żarówek, nie licząc tych, które leżą w szufladzie. W żyrandolach mam zamontowane wyłącznie tzw. żarówki energooszczędne, czyli popularne świetlówki kompaktowe. Uważam, że &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/forum/dlaczego-zarowki-energooszczedne-sie-oplacaja-vt81.php"&gt;żarówki energooszczędne się opłacają&lt;/a&gt;, dlatego zaraz po przeprowadzce, dwa lata temu, kupiłem komplet do całego mieszkania. I mam te świetlówki nie tylko w pokoju, w którym światło zapalone jest często i długo, ale także w kuchni, łazience i przedpokoju. Tam, gdzie potrzebuję bardziej skupionego światła, nad stołem, mam z kolei cztery reflektorki halogenowe -- też bardziej oszczędne, niż tradycyjne żarówki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak wspomniałem, popieram inicjatywy obniżające zużycie energii. Więc cel zakazu sprzedaży zwykłych żarówek jest mi jak najbardziej bliski! Nie jestem jednak przekonany, czy to właśnie zakaz ich sprzedaży jest skuteczną metodą na ich eliminację z rynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sumie nie rozumiem, czemu się ludzie tak mocno buntują. Każde państwo (wspólnota europejska też) ma prawo zakazywać produkcji lub używania urządzeń, które szkodzą środowisku. Wprawdzie leżąca w szufladzie żarówka środowisku nie szkodzi, w procesie produkcji i utylizacji jest też mniej kłopotliwa od świetlówki kompaktowej, ale niestety zużywa od niej znacznie więcej energii przez cały okres swojego życia. Krótszego, dodajmy. Chętnie zobaczyłbym bilans energii zużytej na produkcję kilku tradycyjnych żarówek i jednej energooszczędnej, która jest w stanie je zastąpić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W idealnym świecie mechanizmy rynkowe za pomocą swojej niewidzialnej ręki same usunęłyby żarówki tradycyjne z półek w sklepach. Gdyby jeszcze prąd był ze 2-3 razy droższy, ludziom znacznie łatwiej przychodziłoby zainwestowanie kilkunastu PLN na świetlówkę kompaktową zamiast 2 PLN na tradycyjną żarówkę. Łatwiej byłoby im przeliczyć droższy zakup na oszczędności w eksploatacji. Niestety, prąd jest relatywnie tani, czasem nie opłaca się go oszczędzać, więc KE sięgnęła środki przymusu bezpośredniego. ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkoda, że świetlówki kompaktowe nie są naprawdę uniwersalne. Nie nadają się one na przykład do oświetlania podjazdu do garażu, bo zimą przy niskich temperaturach świecą bardzo słabo... Szkoda też, że kilka lat przed wprowadzeniem tego zakazu ktoś nie pomyślał o rozsądnej kampanii informacyjnej, która miałaby ludzi przekonać, że naprawdę &lt;b&gt;warto kupować żarówki energooszczędne&lt;/b&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-2983844481467016081?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/2983844481467016081/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/09/o-sensie-zakazu-sprzedazy-zarowek.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/2983844481467016081?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/2983844481467016081?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/PrUBVrh4fp4/o-sensie-zakazu-sprzedazy-zarowek.html" title="O sensie zakazu sprzedaży żarówek" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/09/o-sensie-zakazu-sprzedazy-zarowek.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkACSHY5cSp7ImA9WxNTF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-7434030936127625244</id><published>2009-08-20T13:42:00.003+02:00</published><updated>2009-08-20T13:46:09.829+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-08-20T13:46:09.829+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="oszczędzanie energii" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ogrzewanie" /><title>Rozliczenie centralnego ogrzewania</title><content type="html">W mieszkaniu, w którym mieszkam, rozliczanie kosztów centralnego ogrzewania odbywa się za pomocą &lt;strong&gt;podzielników ciepła&lt;/strong&gt;. Dziś wyciągnąłem ze skrzynki list z rozliczeniem za sezon grzewczy 2008/2009.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W październiku pisałem tu na blogu, że &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2008/10/inteligentne-termostaty-zamontowane.html"&gt;zainstalowałem dwa programowalne (inteligentne) termostaty&lt;/a&gt;. Dziś mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że zwróciły się już w pierwszym sezonie grzewczym. I jeszcze mi zostało parę groszy oszczędności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazało się bowiem, że mamy nadpłatę w wysokości 119,75 PLN. O ile dobrze pamiętam, termostaty kosztowały ok. 80 PLN -- więc niecałe 40 PLN zostaje nam w kieszeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A komfortu przy tym nie straciliśmy ani trochę. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-7434030936127625244?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/7434030936127625244/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/08/rozliczenie-centralnego-ogrzewania.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7434030936127625244?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7434030936127625244?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/_TdknrHTr6Y/rozliczenie-centralnego-ogrzewania.html" title="Rozliczenie centralnego ogrzewania" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">4</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/08/rozliczenie-centralnego-ogrzewania.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUHRnw5fyp7ImA9WxNbEEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-9157082804189327700</id><published>2009-08-13T20:39:00.004+02:00</published><updated>2009-11-12T20:13:57.227+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-11-12T20:13:57.227+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="biomasa" /><title>Samowystarczalne gospodarstwo</title><content type="html">Jeśli wszystko dobrze pójdzie, kupimy z żoną spore gospodarstwo rolne. A potem popracuję nad tym, by było samowystarczalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się okazało, kolega z pracy sprzedaje gospodarstwo rolne. Osiem hektarów, stary dom (z połowę przeznaczoną na pomieszczenie gospodarcze) i nowy budynek gospodarczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gospodarstwo leży w powiecie brodnickim. Dobre 200 km od miejsca mojego aktualnego zamieszkania, i mniej więcej takie samo 200 km z miejsca mojej pracy. Daleko, trzeba byłoby kompletnie zostawić dzisiejsze życie. To w sumie niespecjalny problem, ale to inna historia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dom jest stary, ma gdzieś tak ze 100 lat. Nadaje się do remontu. Jedna ze ścian powoli się wali. Trzeba wymienić cały dach, z eternitu. Do tego też więźbę dachową, żeby umożliwić wykorzystanie poddasza. Okleić styropianem, odświeżyć wnętrza. No i zagospodarować poddasze, bo jak na razie, dom składa się z jednego pokoju, kuchni, toalety i łazienki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Działka ma ponad 8 hektarów. Tylko ok. 1/4 z tego nadaje się do uprawy i jest płaska. Reszta jest mocno pofałdowana -- na działce jest fajna dolinka, kilka stoków, wzgórze, las, no i spory fragment podmokły. Można tam zrobić mnóstwo fajnych rzeczy. Jak choćby hodować mnóstwo biomasy na paliwo do ogrzewania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na działce jest sporo wody. Dzięki temu można byłoby wywiercić niezbyt głęboką studnię i korzystać z wody. Są też cieki powierzchniowe... Akurat by hodować jakąś wodnolubną wierzbę energetyczną, albo zorganizować sobie staw kąpielowy. Zresztą działka (i dom) są podłączone do wodociągu, a ścieki trafiają do &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/przydomowa-oczyszczalnia-sciekow.html"&gt;przydomowej oczyszczalni ścieków&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolegę mam obrotnego, trochę podobnie jak ja zainteresowanego odnawialnymi źródłami energii. Zorganizował więc roczny pomiar siły wiatru w okolicy, masz ustawiono nie więcej jak kilometr od jego działki. Działka ma jedną fajną górkę, zresztą umiejscowiona jest na pewnego rodzaju skarpie, więc miejsce do ustawienia wiatraka całkiem niezłe. Warto wspomnieć, że kilka kilometrów dalej stoi mała farma wiatrowa. Więc jakiś wiatrak na pewno bym chciał sobie zamontować. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolega za całość chce mniej, niż sąsiedzi za gołą i płaską działkę o powierzchni mniejszej niż półtora hektara. I mniej więcej tyle, ile kosztowałoby nas wystawienie domu na tej działce, którą mamy w tej chwili...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-9157082804189327700?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/9157082804189327700/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/08/samowystarczalne-gospodarstwo.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/9157082804189327700?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/9157082804189327700?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/NOqZaj8Qqos/samowystarczalne-gospodarstwo.html" title="Samowystarczalne gospodarstwo" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/08/samowystarczalne-gospodarstwo.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0QFQ3szfip7ImA9WxJbGEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-7193977622614249134</id><published>2009-07-29T11:13:00.003+02:00</published><updated>2009-07-29T11:55:12.586+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-07-29T11:55:12.586+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><title>Budowa kolektora słonecznego - zdjęcia</title><content type="html">Niemal miesiąc temu pisałem, że &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/07/zaczalem-budowe-kolektora-slonecznego.html"&gt;zacząłem budowę kolektora słonecznego&lt;/a&gt;. Wczoraj wreszcie znalazłem chwilę i wybrałem kilka nadających się do publikacji zdjęć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała galeria znajduje się &lt;a href="http://picasaweb.google.com/KrzLis/KolektorSloneczny#"&gt;tutaj&lt;/a&gt; -- gdy zdjęć będzie więcej, będę je wrzucać też i do tego wpisu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-7193977622614249134?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/7193977622614249134/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/07/budowa-kolektora-slonecznego-zdjecia.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7193977622614249134?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7193977622614249134?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/wE5vRU-spyc/budowa-kolektora-slonecznego-zdjecia.html" title="Budowa kolektora słonecznego - zdjęcia" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/07/budowa-kolektora-slonecznego-zdjecia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkIFQ3s7eyp7ImA9WxJVFUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-5326644787852776166</id><published>2009-07-02T18:58:00.003+02:00</published><updated>2009-07-02T19:08:32.503+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-07-02T19:08:32.503+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><title>Zaczalem budowe kolektora slonecznego</title><content type="html">Razem z ojcem zaczęliśmy budowę taniego kolektora słonecznego. Pięć dwuipółmetrowych odcinków rurki miedzianej o zewnętrznej średnicy 12mm, jeden dwuipółmetrowy odcinek rurki o średnicy zewnętrznej 22mm, dziesięć trójników, dziesięć przekładek redukcyjnych, dwie końcówki z gwintem, dwa nyple. Tniemy, lutujemy, wymiennik ciepła będzie jak się patrzy. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjdzie nam kolektor o wymiarach z grubsza 2,5x1,5 metra, czyli niemal 4m&amp;sup2; powierzchni absorbera. Ciekawe jaką moc osiągniemy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-5326644787852776166?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/5326644787852776166/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/07/zaczalem-budowe-kolektora-slonecznego.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/5326644787852776166?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/5326644787852776166?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/XzLvI2HuFuo/zaczalem-budowe-kolektora-slonecznego.html" title="Zaczalem budowe kolektora slonecznego" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">3</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/07/zaczalem-budowe-kolektora-slonecznego.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0QBSHo-eSp7ImA9WxJWGUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-1553434467522953461</id><published>2009-06-25T18:59:00.004+02:00</published><updated>2009-06-25T19:02:39.451+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-06-25T19:02:39.451+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moja elektrownia słoneczna" /><title>Za tydzien na solarne wakacje</title><content type="html">Lipiec ponoć ma być mokry i pozbawiony słońca, ale to nie dlatego wakacje mają być solarne. Już w następny poniedziałek, 6. lipca, ruszamy z żoną i dzieckiem na pierwszy tygodniowy wyjazd wakacyjny. Jedziemy oczywiście moim samochodem kempingowym. I będziemy się starać, by wszystkie kempingowe urządzenia były zasilane z niedawno ukończonej (na razie prowizorycznie) instalacji słonecznej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem jeszcze, czy prądu wystarczy też dla lodówki (w razie czego, mam w butli propan), ale dla radia, oświetlenia i laptopa powinno go starczyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej na temat mojej &lt;a href="http://volkswagen-t3.moto-blogi.pl/instalacji-slonecznej-ciag-dalszy-2/"&gt;kempingowej instalacji słonecznej&lt;/a&gt; znajdziesz na moim drugim blogu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-1553434467522953461?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/1553434467522953461/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/06/za-tydzien-na-solarne-wakacje.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/1553434467522953461?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/1553434467522953461?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/K3U0uSMwQK0/za-tydzien-na-solarne-wakacje.html" title="Za tydzien na solarne wakacje" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/06/za-tydzien-na-solarne-wakacje.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUcFRHk7eyp7ImA9WxJXFEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-2414527597938467603</id><published>2009-06-08T22:23:00.003+02:00</published><updated>2009-06-08T22:30:15.703+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-06-08T22:30:15.703+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moja elektrownia słoneczna" /><title>Akumulatory żelowe</title><content type="html">Dziś kupiłem akumulatory żelowe. Dwie sztuki akumulatorów o napięciu 12V i pojemności 38Ah. Będą podstawą mojego systemu solarnego, który będzie jeździć ze mną w samochodzie kempingowym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style="width:auto;"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="nofollow" href="http://picasaweb.google.pl/lh/photo/ix9KgJ7qAhzDW9lb4_-QnQ?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_SQih2GWlA50/Si1ynbnYPkI/AAAAAAAAE9w/BctWDPPkd6M/s400/20090608193.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right"&gt;Z albumu &lt;a rel="nofollow" href="http://picasaweb.google.pl/KrzLis/VolkswagenTransporterT3?feat=embedwebsite"&gt;Volkswagen Transporter T3&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;Akumulatory wyglądają bardzo podobnie do zwykłych ołowiowych akumulatorów samochodowych -- te konkretnie mają wielkość zbliżoną do akumulatorów do malucha. Ważą 13 kg każdy. Kosztowały w sumie 320 PLN plus paliwo na dojazd do Warszawy. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamówiłem też modelarskie złączki do łatwego łączenia moich baterii słonecznych, postaram się w ciągu kilku najbliższych dni połączyć wszystkie elementy w całość, choćby prowizorycznie. Jutro muszę odebrać złączki z poczty i kupić gruby kabel elektryczny, który posłuży mi do wykonania połączenia regulator-bateria słoneczna i regulator-akumulator. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały projekt po ukończeniu opiszę tu na blogu. Na razie o kolejnych etapach prac będę informować na blogu o moim kempingu, we wpisach oznaczonych hasłem &lt;a href="http://volkswagen-t3.moto-blogi.pl/tag/instalacja-sloneczna/"&gt;&lt;em&gt;instalacja słoneczna&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przyszłości akumulatory, regulatory i baterie, zamierzam też wykorzystywać w domu, ale to dopiero w perspektywie najbliższych kilku lat...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-2414527597938467603?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/2414527597938467603/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/06/akumulatory-zelowe.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/2414527597938467603?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/2414527597938467603?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/P7A7Y0wSc9I/akumulatory-zelowe.html" title="Akumulatory żelowe" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh3.ggpht.com/_SQih2GWlA50/Si1ynbnYPkI/AAAAAAAAE9w/BctWDPPkd6M/s72-c/20090608193.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/06/akumulatory-zelowe.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk4MQ348eCp7ImA9WxJQFkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-2004901200719988579</id><published>2009-05-30T15:48:00.003+02:00</published><updated>2009-05-30T16:49:42.070+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-05-30T16:49:42.070+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="biomasa" /><title>Moje rosliny energetyczne</title><content type="html">Pisałem niedawno o tym, jakie mam ambitne plany związane z odnawialnymi źródłami energii. Dziś pora na inwentaryzację moich roślin energetycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style="width:auto;"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/qwTzwMWX0kxEn0zMgWwsRg?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_SQih2GWlA50/RvbG0wGM58I/AAAAAAAABAA/QnyFVO_dTXM/s400/SS850651.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right"&gt;From &lt;a href="http://picasaweb.google.com/KrzLis/DziaKaIDom?feat=embedwebsite"&gt;Działka i dom&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;Na początek najważniejszy punkt programu, czyli &lt;strong&gt;las&lt;/strong&gt;. Nieco ponad 1/3 mojej działki zostało obsadzone krzewami czarnej porzeczki. Było to dość dawno, i krzewy dawno zarosły drzewami. Trzeba się dobrze przyjrzeć, by je zobaczyć w gęstwinie lasu samosiejek. Mam więc do dyspozycji pewnie ze 30 arów kilkunastoletnich drzew, brzóz, sosen, i innych. Muszę poczytać trochę na temat tego, jak prowadzić &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/haslo/zrownowazony-rozwoj/"&gt;zrównoważony rozwój&lt;/a&gt; takiego lasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/oazcrIlXk2XeOodharVzKQ?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_SQih2GWlA50/SPDbB-_q6JI/AAAAAAAADDI/3DZbT4fqjeo/s400/DSCF5549.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Drugi punkt programu to kilka sadzonek &lt;strong&gt;wierzby energetycznej&lt;/strong&gt;. Posadziłem w zeszłym roku kilkadziesiąt sadzonek, ale nie mam szczęścia do tej rośliny. Pewnie to moja wina, bo przed &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2007/06/sadzenie-wierzby-energetycznej.html"&gt;posadzeniem wierzby energetycznej&lt;/a&gt; powinienem był lepiej przygotować grunt, a tego nie zrobiłem. Na razie się tym nie przejmuję, bo wierzba będzie podstawą mojej ogrodowej oczyszczalni ścieków i tam wyhoduję jej sobie najwięcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego dostałem w tym roku od znajomego bulwę &lt;strong&gt;miskanta olbrzymiego&lt;/strong&gt;. Podzieliłem ją na cztery i wysadziłem. Chyba się nie przyjmie, bo o ile mi wiadomo, miskant lubi płytkie wody gruntowe. U mnie są one bardzo, bardzo głęboko -- chyba na głębokości 30 metrów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na roślinę energetyczną pewnie będę też wykorzystywać zwykłą &lt;strong&gt;trawę&lt;/strong&gt; -- bo ona doskonale nadaje się do przerobienia na &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/biogaz/"&gt;biogaz&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-2004901200719988579?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/2004901200719988579/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/05/moje-rosliny-energetyczne.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/2004901200719988579?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/2004901200719988579?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/92zmO975ET4/moje-rosliny-energetyczne.html" title="Moje rosliny energetyczne" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/_SQih2GWlA50/RvbG0wGM58I/AAAAAAAABAA/QnyFVO_dTXM/s72-c/SS850651.JPG" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/05/moje-rosliny-energetyczne.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUYMQXgycCp7ImA9WxNbEEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-8370468288652375082</id><published>2009-05-19T14:26:00.003+02:00</published><updated>2009-11-12T20:13:00.698+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-11-12T20:13:00.698+01:00</app:edited><title>Wykorzystywac deszczowke</title><content type="html">Gdy tylko powstanie mój &lt;a href="http://tani-dom.blogspot.com"&gt;tani dom&lt;/a&gt;, z pewnością będę &lt;strong&gt;wykorzystywać wodę deszczową&lt;/strong&gt;. Póki co nie ma w okolicy planu budowy kanalizacji burzowej ani żadnej innej. Nawet jeśli miałbym więc normalną kanalizację, z pewnością musiałbym zapłacić za odprowadzenie tą drogą deszczówki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ponieważ woda na pewno będzie mi potrzebna, z pewnością będę chciał wykorzystać te źródła wody, które będę miał do dyspozycji. Mam tu na myśli przede wszystkim &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/11/przydomowa-oczyszczalnia-sciekow.html"&gt;przydomową oczyszczalnię ścieków&lt;/a&gt;, no i właśnie deszczówkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykorzystywanie wody deszczowej jest banalne. Trzeba tylko wodę z rynny oczyścić z liści i pyłu i zmagazynować w zbiorniku. Najlepiej podziemnym, żeby nie bać się mrozów. Dobrze do tego celu nadaje się np. stare szambo. Potem wodę ze zbiornika można wprost wykorzystywać np. do podlewania ogródka, tylko trzeba ją wypompować. Aby nie martwić się o żywotność pompy, przed nią trzeba wstawić filtr do wody. No i ewentualnie ostatni filtr, jeśli woda ma być używana np. do mycia czy picia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem każdy dom powinien zawierać układ do odzysku deszczówki, bo z jednej strony pozwala on zmniejszyć rachunki za wodę, a z drugiej -- za kanalizację. Podlewanie ogródka czy mycie samochodu chlorowaną wodą z wodociągu to według mnie nieporozumienie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-8370468288652375082?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/8370468288652375082/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/05/wykorzystywac-deszczowke.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/8370468288652375082?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/8370468288652375082?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/RWOYLRBW2sM/wykorzystywac-deszczowke.html" title="Wykorzystywac deszczowke" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">2</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/05/wykorzystywac-deszczowke.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUACRXs8cCp7ImA9WxVaEUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-3859497263951529342</id><published>2009-04-08T12:38:00.002+02:00</published><updated>2009-04-08T12:49:24.578+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-04-08T12:49:24.578+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moja elektrownia słoneczna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="biopaliwa" /><title>To bedzie lato z OZE</title><content type="html">Wszystko wskazuje na to, że najbliższe półrocze (a przede wszystkim lato) upłynie mi pod znakiem walki z odnawialnymi źródłami energii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zacząłem już kupować elektrownię słoneczną&lt;/strong&gt; -- na razie kupiłem pierwszą partię &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/02/baterie-sloneczne-dotarly.html"&gt;ogniw fotowoltaicznych&lt;/a&gt;. Na razie będzie jeździć w moim samochodzie kempingowym, bo tylko tu mi póki co jest potrzebny prąd z OŹE. Docelowo będzie zamontowane w moim domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Przymierzam się do budowy turbiny wiatrowej&lt;/strong&gt; z pionową osią obrotu. Wirnik &lt;em&gt;Savoniusa&lt;/em&gt; typu "dwie beczki". Prosta do wykonania, działa nieźle przy niskich prędkościach wiatru, nie jest specjalnie droga. Sama turbina, rzecz jasna. Bo jak zobaczyłem ile kosztują magnesy do wykonania alternatora, to się trochę przeraziłem. Jedna sztuka kosztuje 20 PLN a potrzeba ich aż 16!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Chcę też zbudować kilka kolektorów słonecznych&lt;/strong&gt; w różnych wariantach, wedle różnych projektów. Dość dawno temu kupiłem używany panel grzejnika, trzeba go tylko wsadzić w obudowę i podłączyć. Poza tym chciałbym zrobić dwa kolektory od podstaw, z blachy i z plastiku... :) Potem trzy kolektory ustawimy obok siebie i będziemy porównywać ich skuteczność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Planuję też budowę prostej biogazowni&lt;/strong&gt;. Bo uważam, że &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/przydomowa-biogazownia/"&gt;prosta przydomowa biogazownia&lt;/a&gt; to doskonała metoda na utylizację biodegradowalnych odpadów a jednocześnie produkcję wygodnego w użyciu paliwa gazowego -- biogazu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Przymierzam się też do zbudowania generatora gazu drzewnego&lt;/strong&gt;, ale jest on na końcu mojej listy, bo to będzie najbardziej kłopotliwe przedsięwzięcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na całe szczęście mam dużo urlopu oraz ojca i teścia chętnych do pomocy. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-3859497263951529342?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/3859497263951529342/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/04/to-bedzie-lato-z-oze.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/3859497263951529342?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/3859497263951529342?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/e8sQKV06qiU/to-bedzie-lato-z-oze.html" title="To bedzie lato z OZE" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/04/to-bedzie-lato-z-oze.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CE4ASHkzcSp7ImA9WxVUF04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-9154883750555543926</id><published>2009-03-22T14:52:00.004+01:00</published><updated>2009-03-22T15:42:29.789+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-03-22T15:42:29.789+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><title>Kto powinien zapewnic prad gdy nie wieje?</title><content type="html">Wielu ludzi sądzi, że pobudowanie w Polsce wiatraków zapewni nam wszystkim tani, przyjazny środowisku i przede wszystkim odnawialny prąd w gniazdkach. Szkoda, że w praktyce nie jest wcale tak kolorowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiatrak są fajne w miejscach, w których wiatr &lt;strong&gt;wieje mocno i stale&lt;/strong&gt;. W Polsce wiatr odpowiedni do napędzania turbin wiatrowych &lt;b&gt;bywa&lt;/b&gt;. I dlatego w Polsce w miejscu o dobrych warunkach, turbina wiatrowa &lt;a href="http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/wlasna-elektrownia-wiatrowa/"&gt;osiąga średnio tylko 10-20% swojej mocy maksymalnej&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamontowanie turbiny wiatrowej to jedno. Trzeba ją jeszcze podłączyć do sieci. Zakłady energetyczne wcale nie są bardzo do tego skłonne. Bo dla nich taka turbina wiatrowa jest sporym kłopotem. Z jednej strony umożliwia odkupowanie od jej właściciela energii elektrycznej i zielonego certyfikatu &lt;small&gt;(tzw. świadectwa pochodzenia energii elektrycznej z odnawialnego źródła energii)&lt;/small&gt;, co umożliwia mu spełnienie ustawowych obowiązków. Z drugiej strony, wiatrak nie daje mu gwarancji produkcji prądu wtedy, gdy zakład energetyczny będzie jej potrzebować. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy przestanie wiać wiatr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polski system elektroenergetyczny oparty jest o elektrownie systemowe opalane węglem brunatnym i kamiennym. Ponieważ mamy mało źródeł szczytowych (elektrownie gazowe, elektrownie wodne -- w tym elektrownie szczytowo-pompowe), jedyna metoda na wyprodukowanie dodatkowych ilości prądu, to zwiększenie produkcji w elektrowniach konwencjonalnych. A one nie działają tak, że można nacisnąć przycisk i w minutę nagle pojawia się więcej prądu. Niestety, elektrownia węglowa musi być trzymana w tzw. &lt;em&gt;gorącej rezerwie&lt;/em&gt;, która wymaga zużywania węgla. Dlatego mówi się często, że produkcja prądu w nocy wymaga zużycia większej ilości paliwa, niż w dzień. I że korzystanie z prądu w nocy niemal nie powoduje zwiększenia emisji spalin. &lt;small&gt;Mówiąc zupełnie serio, chciałbym gdzieś znaleźć jakieś dane na potwierdzenie tych słów.&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko byłoby znacznie łatwiejsze, gdybyśmy produkowali więcej prądu z ropy i gazu. Zwłaszcza w tych wspomnianych gazowych elektrowniach. Elektrownie z turbinami gazowymi są naprawdę tanie w budowie, bo taka turbina gazowa może być lekko zmodernizowanym silnikiem turboodrzutowym wymontowanym z rejsowego samolotu po zakończeniu jego lotniczej żywotności. Taka elektrownia odpala się dosłownie w kilka minut. A można ją jeszcze spiąć w układ z magazynowaniem energii pod postacią sprężonego powietrza. Czyli -- w nocy (gdy prądu jest za dużo) wielka sprężarka napędzana prądem spręża powietrze. W dzień, gdy nagle potrzeba prądu, sprężone powietrze pobiera się do napędu turbiny gazowej. A do jej uruchomienia potrzeba naprawdę ledwie kilku minut!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I teraz pora zadać tytułowe pytanie: kto powinien zapewnić dostawę prądu w chwili, gdy przestaje wiać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inwestorzy wiatraków chcieliby, by był to obowiązek zakładów energetycznych. A jeśli nie zakładów energetycznych, to na pewno kogoś innego. Oni chcą sprzedawać prąd. I chcą go sprzedawać wtedy, gdy akurat będą go mieć. Nie chcą się zobowiązywać do jego dostaw, bo wiedzą, że nie mogą zapewnić gwarancji ani nawet pewności dostawy prądu. I dlatego moim zdaniem to oni właśnie powinni zapewnić dodatkowe źródła prądu, które będą włączać, gdy wiatr nie wystarczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mniejszej skali problemu za bardzo nie ma. Bo z punktu widzenia kogoś, kto chce mieć &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com/2007/10/domowa-elektrownia-wiatrowa.html"&gt;własną elektrownię wiatrową&lt;/a&gt;, awaryjnym źródłem prądu będzie zakład energetyczny. Gorzej, gdy takich ludzi będzie więcej. Wtedy dobrze jest mieć w domu baterię akumulatorów ładowanych wiatrakiem albo przynajmniej spalinowy agregat prądotwórczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-9154883750555543926?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/9154883750555543926/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/03/kto-powinien-zapewnic-prad-gdy-nie.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/9154883750555543926?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/9154883750555543926?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/kx6ULvDnb9Y/kto-powinien-zapewnic-prad-gdy-nie.html" title="Kto powinien zapewnic prad gdy nie wieje?" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/03/kto-powinien-zapewnic-prad-gdy-nie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEUFQHg5fip7ImA9WxVUEU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3522434124737468622.post-7421640224735187323</id><published>2009-03-07T18:35:00.004+01:00</published><updated>2009-03-15T16:50:11.626+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-03-15T16:50:11.626+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="energia odnawialna" /><title>Czysty węgiel</title><content type="html">Wiele się ostatnio mówi o &lt;strong&gt;technologiach czystego węgla&lt;/strong&gt;. Niektórzy twierdzą, że nie ma czegoś takiego jak czysty węgiel. I słusznie -- mogą być co najwyżej &lt;strong&gt;czyste technologie węglowe&lt;/strong&gt;. Jak choćby CCS -- Carbon Capture and Storage, czyli wychwytywanie ze spalin dwutlenku węgla i jego składowanie pod ziemią. Na przykład w pokładach gazu ziemnego. Moim skromnym zdaniem CCS to tylko marnowanie węgla (w końcu trzeba zużyć go więcej, by CO&lt;sub&gt;2&lt;/sub&gt; zatłoczyć pod ziemię), ale niektórzy ekolodzy się ucieszą z tej technologii, bo zmniejsza wpływ człowieka na zmiany klimatu. W mojej opinii to też nieprawda, bo człowiek nie przyczynia się do zmian klimatu w zauważalnym stopniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy siak, również na zachodzie zauważono, że nie ma czegoś takiego jak czysty węgiel. Oto przykładowy filmik na ten temat.&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uFJVbdiMgfM&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/uFJVbdiMgfM&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Wpis pochodzi z bloga &lt;a href="http://ekoenergia.blogspot.com"&gt;Ekoenergia&lt;/a&gt;. :)&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3522434124737468622-7421640224735187323?l=ekoenergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://ekoenergia.blogspot.com/feeds/7421640224735187323/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://ekoenergia.blogspot.com/2009/03/czysty-wegiel.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7421640224735187323?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3522434124737468622/posts/default/7421640224735187323?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Ekoenergia/~3/f4cZEgJ3-_k/czysty-wegiel.html" title="Czysty węgiel" /><author><name>Krzysztof Lis</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="01821306400516191768" /></author><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total><feedburner:origLink>http://ekoenergia.blogspot.com/2009/03/czysty-wegiel.html</feedburner:origLink></entry></feed>
