<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986</atom:id><lastBuildDate>Mon, 23 Jan 2012 04:47:35 +0000</lastBuildDate><category>Kanada</category><category>Prywatnie</category><category>Kryminał</category><category>Społeczeństwo i polityka</category><title>Enklawa</title><description /><link>http://enklawa24.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (ith)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>128</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/Enklawa" /><feedburner:info uri="enklawa" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><feedburner:emailServiceId>Enklawa</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-4004101873254701878</guid><pubDate>Sun, 22 Jan 2012 19:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-22T22:45:20.239+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>O mesjaszu, który chce być królem...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/iI_2JCz5Pbw/o-mesjaszu-ktory-chce-byc-krolem.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>0</thr:total><description>Gwiazda Janusza Palikota rozświetla coraz jaśniej polityczny firmament. Każda inicjatywa kończy się sukcesem, coraz to nowe lewicowe środowiska skłonne są go poprzeć. Przychylny jest mu establishment, swoje nadzieje zdają się z nim wiązać lewicowi radykałowie. Jeszcze do niedawna w określeniu mesjasz lewicy czaiła się drwina, teraz słysząc je większość ludzi nie uśmiecha się już tylko z zadumą kiwa głową. Nic dziwnego, Janusz Palikot jednego dnia dogaduje się ze środowiskami LGBT a drugiego z...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2012/01/o-mesjaszu-ktory-chce-byc-krolem.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-2234783461816539836</guid><pubDate>Tue, 29 Nov 2011 22:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-29T23:29:10.528+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Kościół a kara śmierci, czyli temat pozostaje otwarty...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/j-mooUoKGMQ/koscio-kara-smierci-czyli-temat.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>2</thr:total><description>Kara śmierci ponownie stała się przedmiotem żarliwego sporu. Niewiele nowych wątków się pojawia, ciągle powielane są te same argumenty. Pewną odmianę stanowi „awantura” wokół tego co o karze śmierci mówi Kościół Katolicki. W moim odczuciu już same ten fakt świadczy nieodparcie o zwycięstwie prawicowej optyki w społecznej debacie. Można odnieść wrażenie, że to co ma w tej sprawie do powiedzenia kościół ma moc przesądzającą. Wystarczy więc udowodnić, że to nasze stanowisko jest zbieżne z nauką...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2011/11/koscio-kara-smierci-czyli-temat.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-8948637608706749136</guid><pubDate>Thu, 17 Nov 2011 17:43:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-17T19:01:02.835+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Przypadek Wang Liushi, czyli znów słów parę o prawach człowieka...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/0eB-B_XxLGk/przypadek-wang-liushi-czyli-znow-sow.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-f0gE3ygXkqk/TsVJZ_DHhiI/AAAAAAAAApk/zVbEyA7Vpks/s72-c/fuego2.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><description>W czasach szalejącego kryzysu problem praw człowieka nie wydaje się szczególnie interesujący. Wszystkie sprawy, które nie sprzyjają podwyższeniu efektywności powinny przecież zejść na dalszy plan. Tym bardziej mogą irytować bandy egoistycznych indywidualistów, klasyczne wytwory indywidualistycznej myśli politycznej zachodu jak choćby te grasujące po ulicach Aten. Domagają się jakiś wyimaginowanych praw za nic mając społeczeństwo jako całość. Gdyby chcieli zmienić świat na lepsze to powinni...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2011/11/przypadek-wang-liushi-czyli-znow-sow.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-4364777437060129253</guid><pubDate>Tue, 11 Oct 2011 22:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-10-27T20:14:54.758+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Wybory 2011, czyli status quo z nadziejami na coś nowego w przyszłości...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/sgXYCBMvxUw/wybory-2011-czyli-status-quo-z.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>4</thr:total><description>Wszystko zdaje się wracać do normy, w większości przypadków poziom dopaminy w mózgu współrodaków zdążył już spaść do poziomu sprzed kampanii wyborczej. Tak wiem, niebezpiecznie jest porównywać oddziaływanie polityki i kokainy. Efekty niestety mogą być podobne... Nie ma więc lepszego czasu na podsumowania, wczoraj było na to za wcześnie, jutro może być już za późno. Na „głodzie” znacznie trudniej o rzetelną analizę.
Obserwując wyniki wyborów można stwierdzić, że niewiele się zmieniło. Niektórzy...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2011/10/wybory-2011-czyli-status-quo-z.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-7290765172164872008</guid><pubDate>Thu, 15 Sep 2011 21:46:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-15T23:52:21.263+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Przypadek Ryszarda Bugaja, czyli rzecz o bezsilności...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/Xh16AMlk5lY/przypadek-ryszarda-bugaja-czyli-rzecz-o.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>0</thr:total><description>Niewiele jest rzeczy gorszych od bezsilności. Kto jej doświadczył, ten wie jak łatwo wtedy o głupie decyzje. Skoro nic nie można zrobić to dlaczego by nie zrobić czegokolwiek. Efekt będzie przecież taki sam... No cóż, niekoniecznie. Osoba doświadczająca uczucia bezsilności jednak tego nie wie, kieruje się „alternatywną” logiką. Do prawdziwego dramatu może dojść, kiedy jest do doświadczenie permanentne. Nie, nie chcę tu odgrywać roli domorosłego psychologa, nie taki cel mi przyświeca. Staram się...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2011/09/przypadek-ryszarda-bugaja-czyli-rzecz-o.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-4045098446530327889</guid><pubDate>Tue, 13 Sep 2011 22:39:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-14T01:12:35.052+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Prywatnie</category><title>O spadaniu, śmierci i zespołowym oszustwie...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/y-CDmCEeKpY/o-spadaniu-smierci-i-zespoowym.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>0</thr:total><description>Byłem dziś na siłowni! Odkrywałem to miejsce krok po kroku, ostrożnie nie chcąc stracić niczego z jego egzotyki. I czułbym się wspaniale, gdybym wcześniej nie zajrzał do książki Svena Lindqvista „Wytępić całe to bydło”. Natknąłem się na fragment o nieprzygotowaniu do śmierci i zawładnął on moimi myślami. Siłownia chyba jest dziś ostatnim miejscem, gdzie wypada sobie pozwolić na taką chwilę słabości. Gdyby przy wejściach ustawione były skanery myśli pewnie nie zostałbym nawet wpuszczony... W...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2011/09/o-spadaniu-smierci-i-zespoowym.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-4987422346631174613</guid><pubDate>Sat, 12 Mar 2011 15:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-03-12T16:52:24.204+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Atomowe manewry, czyli o tym jak awaria w Fukushimie aprecjonuje polską atomistykę...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/cm2gzuI3Hv8/atomowe-manewry-czyli-o-tym-jak-awaria.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>3</thr:total><description>Przyszło nam żyć w trudnych czasach... Wszyscy szukamy inspiracji, nie jesteśmy już skazani na życie swojego ojca/swojej matki. W tym celu zapoznajemy się z innymi kulturami, nie tylko po to by przejąć z nich to co nam odpowiada, można powiedzieć nawet, że to sprawa drugorzędna. Najważniejsze jest to, że dzięki temu możemy również zastanowić się nad naszą własną kulturą, zobaczyć jak się ona zmienia... Ułatwia to pewien dystans, bez którego bardzo łatwo wpaść w pułapkę nacjonalizmu. A od tego...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2011/03/atomowe-manewry-czyli-o-tym-jak-awaria.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-447002331897213590</guid><pubDate>Fri, 10 Dec 2010 19:09:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-12-10T20:20:10.068+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Nagrody Nobla wręczone</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/_lvuswweHRc/nagrody-nobla-wreczone.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>6</thr:total><description>Jak tak się zastanowić, to w życiu chodzi o to, by podejmować słuszne decyzje. Od momentu ogłoszenia wyników Komitetu Noblowskiego nie miałem wątpliwości, że tym razem się to tej szacownej instytucji udało. I chyba na tym powinienem zakończyć, w przeciwnym razie wyjdę na totalnego malkontenta... Do czego się mogę przyczepić? Moim zdaniem dużo wątpliwości budzi czas, w którym je podjęto. Wiem co mówię, jestem mistrzem podejmowania właściwych decyzji w jak najbardziej niewłaściwym czasie. Skutki...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/12/nagrody-nobla-wreczone.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-4063874582270935331</guid><pubDate>Thu, 28 Oct 2010 21:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-10-28T23:36:10.324+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Agresja w polityce, czyli o potrzebie demokratyzacji...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/1bM6M2zm0Jg/agresja-w-polityce-czyli-o-potrzebie.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>0</thr:total><description>Bez wątpienia jest źle z polską demokracją, śmierć Marka Rosiaka jest tego widomym przykładem. No może trochę się zagalopowałem, źle jest z naszą debatą polityczną. Nasilenie agresji werbalnej w niespotykanej dotąd skali zaczyna zagrażać systemowi jako całości. Niedługo żaden z polityków nie będzie mógł się czuć bezpiecznie. Na szczęście jest na to prosta rada, należy zrezygnować z ostrej retoryki, uczynić ją bardziej merytoryczną. Takie działania nieuchronnie obniżą poziom społecznych emocji i...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/10/agresja-w-polityce-czyli-o-potrzebie.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-5451518160660953922</guid><pubDate>Thu, 09 Sep 2010 16:10:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-09-09T18:14:48.651+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Zawieszenie Elżbiety Jakubiak, czyli walki o pamięć ciąg dalszy...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/XURCSgGxU7g/zawieszenie-elzbiety-jakubiak-czyli.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>6</thr:total><description>Źle się dzieje w PiS, bez dwóch zdań... Wszyscy wydają się zmartwieni, na naszych oczach oddala się szansa na skierowanie partii ku centrum. Pani poseł Elżbieta Jakubiak staje się w mediach Elą Jakubiak a PiS synonimem zamordyzmu i autorytaryzmu. A mnie śmiech ogarnia, nie może być inaczej gdy widzę zdumionych ludzi, którzy nagle zobaczyli to co istnieje od zarania czasu. Nie ulega jednak wątpliwości, że medialna wrzawa wokół zawieszenia Elżbiety Jakubiak nie miałaby miejsca, gdyby nie...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/09/zawieszenie-elzbiety-jakubiak-czyli.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-3277793830269408565</guid><pubDate>Mon, 30 Aug 2010 19:28:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-08-30T21:34:53.255+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Solidarność już nie istnieje.</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/9shww9T_WEc/solidarnosc-juz-nie-istnieje.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>5</thr:total><description>Kto z nas nie utożsamia się z ideami Solidarności? Przesłanie tego ruchu jest piękne i ponadczasowe... I niemal dla każdego z nas inne. Doskonale to widać przy okazji obchodów 30-lecia zawarcia porozumień sierpniowych. Nie ma zgody w narodzie... Większość Polaków chciałaby niemal zmusić Wałęsę by świętował ze wszystkimi, niechby chociaż na chwilę owo poczucie jedności wróciło. I tak paradoksalnie oczekujemy tego co nam tak bardzo nie na rękę było do roku 1989 i z czym Solidarność...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/08/solidarnosc-juz-nie-istnieje.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-8131435776830689780</guid><pubDate>Thu, 19 Aug 2010 20:41:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-08-19T22:48:08.889+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Polityczny matrix, czyli o potędze narodowych mitów...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/aDr5KLCuLGs/polityczny-matrix-czyli-o-potedze.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>4</thr:total><description>Słońce odbijające się od wypolerowanej gładkiej stali, wielkie tarcze z krzyżem lub bez niego, zbroje i mundury wszelkich epok przewijające się jak w kalejdoskopie... I to wszystko nie na przeglądzie filmów wojennych ale realnie, tuż obok nas. Ten rok obfituje we wszelkiego rodzaju rekonstrukcje bitew wielkich i małych. Najpierw dzielni wojowie potykali się na polach Grunwaldu, potem harcerze znów dawali pokaz swojej odwagi atakując hitlerowskie wojska okupujące Warszawę. Wstrętni Niemcy już...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/08/polityczny-matrix-czyli-o-potedze.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-3938634068212034659</guid><pubDate>Thu, 12 Aug 2010 18:21:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-08-12T20:30:38.397+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Krzyż na Krakowskim Przedmieściu, czyli letni epizod roku 2010...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/s6Cx5tsNfmo/krzyz-na-krakowskim-przedmiesciu-czyli.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_i5D8nu4l3o8/TGQ9c_CyYsI/AAAAAAAAAl4/QPjGNTGmxWY/s72-c/krzy%C5%BC.gif" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><description>Lato nieuchronnie zmierza ku końcowi, nie mogę od siebie odgonić tej myśli w ostatnim czasie. Dni są coraz krótsze a noce wydłużają się niepostrzeżenie... Jesień jest jeszcze niewidoczna ale już można ją poczuć w chłodne poranki. Staram się wiec korzystać z lata póki jeszcze ono trwa i unikam zatłoczonych autobusów by na spacerach cieszyć się z świecącego wciąż jeszcze mocno słońca. Dziś nogi poniosły mnie do nowej kolebki rewolucji na Krakowskim Przedmieściu... Dotąd unikałem tematu „obrońców...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/08/krzyz-na-krakowskim-przedmiesciu-czyli.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-3629321439958195291</guid><pubDate>Mon, 26 Jul 2010 18:17:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-07-26T20:21:08.248+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>PiS wraca, czyli o partii, która może być wreszcie sobą...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/Hmudnpao6Sc/pis-wraca-czyli-o-partii-ktora-moze-byc.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>2</thr:total><description>Ciekaw jestem czy kiedykolwiek pragnęliście moi drodzy czytelnicy czegoś tak bardzo, że w swojej ocenie dokonywaliście selekcji faktów i takiej ich interpretacji by spełnienie owego pragnienia wydawało się jak najbardziej realne. Myślę, że tak... Wszystkich nas to czasem spotyka, nawet największych realistów. Człowiek to taka istota, która potrzebuje wierzyć, przynajmniej od czasu do czasu... W sumie to nic złego, jednak z takim podejściem niestety bardzo łatwo wyjść na głupka. Nie jestem zbyt...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/07/pis-wraca-czyli-o-partii-ktora-moze-byc.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-8216452726216114362</guid><pubDate>Mon, 17 May 2010 19:48:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-05-17T21:54:42.648+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Debata telewizyjna, czyli nie tylko o wierze w moc sprawczą ruchomych obrazków...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/CR2nWstUMBU/debata-telewizyjna-czyli-nie-tylko-o.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>3</thr:total><description>Obserwując właśnie toczącą się kampanię przed wyborami prezydenckimi utwierdzam się w przekonaniu, że niełatwo w dzisiejszych czasach dokonywać wyborów. Nawet jeśli się już przeszło na wyższy poziom społecznej partycypacji (czego nieodzownym atrybutem jest jak się wydaje wykształcenie umiejętności popadania w selektywną amnezję w razie potrzeby) i nie trzeba już się przejmować skutkami podejmowanych decyzji to i tak jest to trudne. Może dobrym rozwiązaniem byłby rzut monetą? Ja sam zaczynam się...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/05/debata-telewizyjna-czyli-nie-tylko-o.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-4864962815411655848</guid><pubDate>Sun, 28 Feb 2010 20:12:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-02-28T23:53:56.207+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Olimpiada, czyli o przemijaniu, innuickiej sztuce i sam nie wiem o czym jeszcze...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/EEfZr0JMpRg/olimpiada-czyli-o-przemijaniu.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>5</thr:total><description>Czy tylko ja mam ostatnio aż tak wielki problem z przemijaniem? Coś się zaczyna i nim się człowiek obejrzy nastaje koniec... Smutny koniec, bo czy może być coś optymistycznego w końcu czegokolwiek. Tak, powie ktoś, że koniec jednego oznacza początek czegoś innego. Może nawet, że na tym polega życie... Takie podejście może i ma sens jak ma się z 18 lat, potem wszystko się komplikuje. Za dużo końców na koncie, za dużo wspomnień. I czas przyspiesza, na początku wydaje się, że ma się przed sobą...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/02/olimpiada-czyli-o-przemijaniu.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-3141228060895108254</guid><pubDate>Mon, 04 Jan 2010 17:35:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-01-04T18:42:09.955+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Odzyskanie radiowej Trójki, czyli ballada o ludziach stamtąd...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/Jdk1zbcP_Qw/odzyskanie-radiowej-trojki-czyli.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>2</thr:total><description>Poruszam się w pewnej przestrzeni, każdy z nas się porusza. By ją ogarnąć narzucamy sobie pewne regulacje, czasem są to normy prawne czasem tylko zasady dobrego wychowania. Dla funkcjonowania całości równie ważne... Nie ma nawet znaczenia czy owe normy i zasady tworzymy w oparciu o nasze zbiorowe doświadczenie, zgodnie z zasadami rozumu czy wyprowadzamy je z natury wszechrzeczy, Biblii czy Koranu. Wbrew takim odrobinę pokręconym nihilistom jak ja, można nawet uznać, że istnieje swego rodzaju...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2010/01/odzyskanie-radiowej-trojki-czyli.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-2829842192871046024</guid><pubDate>Wed, 09 Dec 2009 17:38:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-09T18:44:25.366+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Watch Docs, czyli nie tylko o tym co uwiera Rzeczpospolitą...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/8PbPHt6FoJQ/watch-docs-czyli-nie-tylko-o-tym-co.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>2</thr:total><description>W filmie Rok Diabła między nomen omen członkami zespołu Czechomor toczy się niezwykle ożywcza intelektualnie dyskusja na temat tego, czy Jaromir Nohavica nosi slipy, czy też może jednak bokserki. Tak postawiony problem wydał mi się na tyle intrygujący, że postanowiłem sam się z nim zmierzyć. Oczywiście mam gdzieś, jakie nawyki bieliźniane ma Nohavica... Jak przystało na świadomego siebie i własnej niezwykłości współczesnego człowieka siebie stawiam w centrum wszechświata. Odpowiedź na to...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2009/12/watch-docs-czyli-nie-tylko-o-tym-co.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-1784117432286593605</guid><pubDate>Sat, 21 Nov 2009 15:14:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-11-21T16:21:57.413+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Odnaleziony sens, czyli być obywatelem...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/JP7K1pQ6DFk/odnaleziony-sens-czyli-byc-obywatelem.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>2</thr:total><description>Ugrzęzłem, nie sposób tego inaczej określić. Zamknąłem się w domu i wyrzuciłem klucz, dobrowolnie skazałem się na wykluczenie. Nie słucham radia, nie oglądam telewizji a nawet nie zaglądam do netu. I było mi z tym dobrze, tak długo aż nieopatrznie nie nacisnąłem pilota, trochę przypadkiem i w szklanym okienku zobaczyłem polityków wystawiających oceny rządowi Donalda Tuska, który ponoć zastał Polskę analogową a zostawi cyfrową. W tej jednej chwili poczucie wykluczenia stało się tak dojmująco...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2009/11/odnaleziony-sens-czyli-byc-obywatelem.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-7811819943017951894</guid><pubDate>Sun, 15 Nov 2009 19:17:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-11-15T20:22:23.726+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>A/H1N1, czyli o tym czy mamy się czego obawiać...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/jWc0vq4llM0/ah1n1-czyli-o-tym-czy-mamy-sie-czego.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>4</thr:total><description>Z dnia na dzień zaostrza się konflikt wokół zakupu szczepionek na grypę typu A/H1N1. Obie strony sporu niestety zdają się nie rozumieć istoty problemu. Łatwiej mi niestety zrozumieć postępowanie opozycji, jej rola polega na krytyce również tej niemerytorycznej. Rząd jest zaś zobowiązany do dbania o interes społeczny i nie powinien podejmować działań, które mu nie służą. Owszem, każdy rozumie go trochę inaczej, niemniej politycy PO i sama minister Ewa Kopacz zdają się ulegać jakiemuś dziwnemu...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2009/11/ah1n1-czyli-o-tym-czy-mamy-sie-czego.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-267463985815588452</guid><pubDate>Fri, 09 Oct 2009 12:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-10-09T14:24:39.708+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Pokojowy Nobel dla Baracka Obamy, czyli niestety o straconej szansie...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/Z43QROCSlYg/pokojowy-nobel-dla-baracka-obamy-czyli.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>0</thr:total><description>Przyznanie pokojowej nagrody Nobla Barackowi Obamie budzi powszechne zdziwienie. Dla mnie osobiście to kompromitacja komitetu noblowskiego. Przyznanie jej prezydentowi USA niczemu kompletnie nie służy i dewaluuje jej znaczenie do nic nie znaczącego gestu politycznego. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że nie wpłynie ona na zmianę polityki zagranicznej USA. Nie jest też nagrodą za dotychczasowe działania. Jak jest więc jej cel? Utwierdzić Baracka Obamę, że idzie w dobrym kierunku? Pogłaskać go...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2009/10/pokojowy-nobel-dla-baracka-obamy-czyli.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-5384418601381006938</guid><pubDate>Sun, 13 Sep 2009 18:16:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-09-13T21:04:09.876+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Nielojalność narodowa, czyli o tym czy jeszcze jest nam potrzebna prawda...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/itMwMABmrg4/o-nielojalnosci-narodowej-czyli-o-tym.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>2</thr:total><description>Właściwie powinienem złożyć samokrytykę już za sam tytuł wpisu. Prawda z założenia jest przecież jedna i nie można jej podważać ani rozmywać poprzez dyskusję, to przecież nic innego jak postmodernizm albo inny grzech śmiertelny. Wiadomo tez u kogo leżą klucze do prawdy i kto ma wszelkie predyspozycje by orzekać co nią jest a co nie. Mnóstwo jest jednak fałszywych proroków, którzy swoje racje opierają na fałszywych przesłankach. Mącą oni ludziom w głowach a czasem wręcz popychają do działania...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2009/09/o-nielojalnosci-narodowej-czyli-o-tym.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-4649671558883102343</guid><pubDate>Mon, 31 Aug 2009 16:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-08-31T18:19:30.979+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Prywatnie</category><title>Ana Moura w Warszawie, czyli o festiwalu Skrzyżowanie Kultur raz jeszcze...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/r0-Nr6eOwLM/ana-moura-w-warszawie-czyli-o-festiwalu.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_i5D8nu4l3o8/Spv3pg-2f8I/AAAAAAAAAgU/cU64jkZJzIQ/s72-c/2226358959_74dbf7ba60_o.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><description>Smęciłem ostatnio co niemiara, dziś więc dla odmiany będzie radośnie i optymistycznie. Nie może być inaczej ponieważ do Warszawy zjeżdża sama Ana Moura! To jedna z moich ulubionych wokalistek, nie tylko dlatego, że w dużej mierze to dzięki niej zapoznawałem się z fado jako takim. Oczywiście ten sentyment jest szalenie istotny ale nie na wiele by się on zdał gdyby nie jej fantastyczny głos. Teraz będę miał po raz pierwszy okazję posłuchać Anę Mourę na żywo. Tworzona przez nią muzyka, zresztą jak...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2009/08/ana-moura-w-warszawie-czyli-o-festiwalu.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-9111229290204614594</guid><pubDate>Sat, 15 Aug 2009 15:17:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-08-15T17:24:21.921+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Prywatnie</category><title>Poczułem w sobie moc...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/6G5a79fDWDs/poczuem-w-sobie-moc.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_i5D8nu4l3o8/SobSNH1aZ3I/AAAAAAAAAgM/WXTZtmjN9lE/s72-c/P1010051.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><description>Mój sąsiad w tajemnicy zdradził mi, że dziś wielkie święto. Ponoć sama Madonna ma zstąpić i z tej okazji zaśpiewać. Będzie okazja do wniebowzięcia, przynajmniej dla podpitych fanów. Z Madonną to nie wiadomo jeszcze, podobno znów z Żydami zaczęła się zadawać... Miejsce wybrała optymalnie, na lotnisku nic jej w tym zstępowaniu/wstępowaniu nie przeszkodzi. Pan prezydent podobno swój najlepszy garnitur otrzepał z naftaliny i chłopaków z okolicznych jednostek na plac zwołał, by żołdu za darmo nie...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2009/08/poczuem-w-sobie-moc.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3280621768582970986.post-823184602289669804</guid><pubDate>Wed, 29 Jul 2009 11:38:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-07-29T13:42:13.622+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Społeczeństwo i polityka</category><title>Francis Fukuyama głosem rozsądku, czyli Iran nie taki straszny...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/Enklawa/~3/A06zavklcuk/francis-fukuyama-gosem-rozsadku-czyli.html</link><author>noreply@blogger.com (ith)</author><thr:total>2</thr:total><description>Czasem jedno wydarzenie naznacza nas tak mocno, że mimowolnie staje się ono punktem wyjścia do myślenia o pewnych sprawach. W przypadku jednostek bywa to niszczące, tym poważniejsze konsekwencje ma jednak w przypadku zbiorowej traumy. Mama wrażenie, że wydarzenia z 4 listopada 1979 roku są właśnie takim punktem wyjścia dla Amerykanów o myśleniu o Iranie. To wciąż niezagojona rana, która niestety nie pozwala widzieć spraw takimi jakie są i prowadzi to błędnej polityki następujących po sobie...&lt;br/&gt;
&lt;br/&gt;
Czytaj dalej...</description><feedburner:origLink>http://enklawa24.blogspot.com/2009/07/francis-fukuyama-gosem-rozsadku-czyli.html</feedburner:origLink></item></channel></rss>

