<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182</id><updated>2026-08-01T04:49:04.566-07:00</updated><category term="GROTESKK"/><title type='text'>FND MUSIC</title><subtitle type='html'>Bzdury spod poduszki - czasoprzestrzeń słowami wypowiadana &#xa;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>39</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-7531664502047905686</id><published>2026-06-05T21:10:13.874-07:00</published><updated>2026-06-05T21:10:13.874-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #25 Oni</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;nbsp;W moim życiu od dłuższego czasu pojawia się nieskończona dłoń, która co chwila wyciąga mnie, kiedy tonę w ruchomych piaskach własnych wyborów. Nie dość, że pomaga, jest i potrafi zdrowo opierdolić - inspiruje. Inspiruje na tyle, że nawet kiedy spada na mnie żeliwo z nieba, pokazuje, że ja też mogę. Powracające obrazy mojego przerośniętego ego zaczynają nabierać kolorów na ścianach moich korytarzy, tych korytarzy, w których już z dawna wyłączyłem światła.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Skąd na to wszystko czas i zacięcie? Dlaczego talent wylewa się ze wszystkiego czego się dotknie? Cóż, ów jegomość cierpi na to samo co ja. Kreatywność? Empatia? Nadwrażliwość, Perfekcjonizm? Arogancja? &amp;nbsp;- pomijając kilka w tym wypadku nieistotnych z pozoru cech, to jednak ta sama więź z moim dobrym kumplem, z Łysym czyt, Księżycem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mówi się, że przyjaciół poznaje się w biedzie. To prawda, ale pozorna. Poznałem i poczułem mnogość &quot;relacji&quot;, które okazały się na dłuższą metę tylko słowami, nie przetrwały barier czasu. Można by powiedzieć, że rozwodzę się teraz nad tym, jak wiele zawodów życie mi zgotowało. Nie w tym rzecz.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Poczułem w pewnym momencie, że są takie istoty na tym świecie, które bardzo, ale to bardzo rzadko spotkać jest na swojej drodze. Istoty jak gdyby spoza wymiarów. Istoty, które mają swoje - a nie, przyjęte przez otoczenie zdanie o Tobie, własne priorytety, własną wiarę w swoje ścieżki - a mimo to tak bardzo wrażliwe, jak Ja czy Ty. Piękne istoty, które czasem też wyciągają do Ciebie rękę o pomoc. Dla wielu to, tak jakby nie zrobić nic. Wsparcie i &quot;ręka na ramieniu&quot; to coś więcej. Coś co czuć na każdym kroku swojego życia. To świadomość, że można za każdym razem liczyć na tego kogoś. Jest to swego rodzaju zagadka dla mnie, jednak do dziś od tylu lat dziwiłem się swoim oddaniem wobec innych. A jednak dziś zaczynam rozumieć.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zaczynam rozumieć, że warto wierzyć w siebie nawzajem, że warto krzyczeć wtedy, kiedy chce się krzyczeć i płakać wtedy kiedy chce się płakać, że warto iść za ciosem i dawać z siebie wszystko. Jeśli nawet nam się nie uda, jeśli znów kolejna siarczysta porażka złoi nam lico, kiedy już nawet nie widać końca - pozostać sobą, okazać swoje emocje i próbować dalej. Może nie dalej tą samą drogą, ale dalej przed siebie, zapominając o wszystkich poprzednich obrazkach, ale tylko tych które znów mogłyby wskazać nam błędną drogę.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/7531664502047905686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2026/06/bzdury-spod-poduszki-25-oni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/7531664502047905686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/7531664502047905686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2026/06/bzdury-spod-poduszki-25-oni.html' title='Bzdury spod poduszki #25 Oni'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-5034180398957639705</id><published>2026-04-24T16:00:00.000-07:00</published><updated>2026-04-24T16:05:49.016-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #24 Niezwykła Wola </title><content type='html'>&lt;p&gt;Czuję się podstarzały &amp;nbsp;- jeszcze nie stary, ale jednak przejechany życiem niczym wiekowy Passat.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dawno ni nic nie pisałem tutaj, a czuję dziś, że muszę. Spotkało mnie ogromne szczęście, zupełnie przypadkiem i pod wpływem impulsu, który w jakiś sposób kopnął mnie w tyłek abym znalazł się tam i teraz.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mimo, że jak wspomniałem - nie planowałem tego zupełnie, z nieba w sylwestrową noc spadła na mnie kropla nadziei, która w efekcie przerodziła się w krystaliczne szczęście...Po tak długim okresie wyczekiwania uczucia, które różnie zwie się w różnych kulturach, po okresie kiedy wyłem jak wilk samotnie do mojego kolegi Księżyca, kiedy już totalnie zrezygnowałem z jakichkolwiek nadziei na jakąś bliskość, zjawiła się Ona.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Piękna jak letni wschód słońca nad Bałtykiem, pachnąca jak najbardziej złożony bukiet kwiatów, głosem tak subtelnym, że tłumi ten cały cholerny ryk tego świata. I kiedy już, mogłem zrobić krok naprzód, nie zawahałem się, a mimo to zrobiłem to nieświadomie. Do dziś zastanawiam się, jak to mogło się stać, że ciepłem własnego ciała rozpaliłem tak potężne ognisko w tą sylwestrową noc...Ognisko, które pali się i pali coraz mocniej na Warszawskiej Woli.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na ten moment nie widzę żadnej siły, która mogłaby je ugasić. A móc znów powiedzieć &quot;Kocham&quot; sprawia, że czuję, że żyję i tu chcę być.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/5034180398957639705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2026/04/bzdury-spod-poduszki-25-silna-wola.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/5034180398957639705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/5034180398957639705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2026/04/bzdury-spod-poduszki-25-silna-wola.html' title='Bzdury spod poduszki #24 Niezwykła Wola '/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-2092226808408745238</id><published>2022-04-10T01:32:00.000-07:00</published><updated>2022-04-10T01:32:12.071-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #23 Pomyłki </title><content type='html'>&lt;p&gt;Czekam na kolejne pogardliwe słowo tkwiąc w milczącym uśpieniu nieskończonej brudnej od papierosowego dymu łazience. Powietrze śmierdzi agresją a drobinki kurzu wpadają mi w każda szczelinę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Byłem tam widziałem to wszystko. To stało się na moich oczach. Kawałek po kawałku mojego serca wydrapywala i rzucała na ziemie z pogardą, depcząc z niesmakiem na koniec.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Uciekłem, nie potrafiłem tego wytrzymać.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pobiegłem ze spełniona ostatnia prośba do auta i wróciłem tam skąd przyszedłem.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Stry przyjaciel wyjrzał zza chmur z wypisanym zawodem na swojej twarzy.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ryknąłem z całych sił wyciskając ostatnie resztki powietrza z płuc. Zawiało srogo, wyrwało drzewa z korzeniami w promieniu kilku kilometrów.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Spojrzałem na te zgliszcza, przez chwile jeszcze miałem wyrzuty sumienia. Ale zaraz po tym przyszedł spokój.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Gole połacie lasu, korzenie gałęzie moje zgniłe serce &amp;nbsp;zniszczona altana, wszystko to było świadkiem najpiękniejszej podróży mojego życia. Widzieli i nic z tym nie zrobili.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zostałem ja i księżyc. Nikogo więcej. Koniec&amp;nbsp;&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/2092226808408745238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2022/04/bzdury-spod-poduszki-23-pomyki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/2092226808408745238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/2092226808408745238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2022/04/bzdury-spod-poduszki-23-pomyki.html' title='Bzdury spod poduszki #23 Pomyłki '/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-5189931673890968269</id><published>2021-06-06T01:40:00.003-07:00</published><updated>2021-06-06T01:54:03.391-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #22 Wydech</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/5kqdkNp-uW0&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;5kqdkNp-uW0&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span&gt;Są takie uczucia spadające z ludzi na grunt, kiedy stoi się wrytym całym sobą, tak że czuje się jądro ziemi,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;podstawy świata, wręcz smak ziemi dociera do ust zarzucając gorzką śliną grymaśny spazm aż po same uszy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wówczas świat zaczyna się trząść, niebo zmienia kolor na ostro czerwony, lasy nagle zaczynają szumieć oszalałe, wiatr odstawia w naszej głowie akrobacje rodem z piekła, palce u stóp płoną, język zasycha w gardlę, a w głowie wyją wszystkie pokolenia hien jakie wyhodowaliśmy i uśpiliśmy przez te lata...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tak się dzieje, kiedy pęka serce...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Z kosmosu ku Ziemi mój stary przyjaciel Księżyc mknie z nieokreśloną prędkością, wściekły - jakby chciał rozerwać nie tylko nas - ale całą Drogę Mleczną. Przed oczami przelatują z prędkością światła klatki, niczym z filmu, który miał się ukazać jeno w zakazanym kinie podczas jakiejś wojny w deszczu, a ja czuję jak wrastam w głąb siebie znów zamykając się na 4 świata strony.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Już nie wierzę w to co było.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W sumie wolałbym spać, tam dalej &amp;nbsp;- i nic nie pamiętać.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wolałbym żeby kolega spadł z orbity i rozjebał to wszystko w pizdu... może wtedy wreszcie wypuszczę to &amp;nbsp;powietrze nabrane w płuca w akcie podziwu spod &quot;wdechu&quot;...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zdajesz sobie sprawę z tego jak nic nieznaczącymi istotkami jesteśmy wobec całego wszechświata?&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pewnie tak, - to teraz zadaj sobie pytanie: - &amp;nbsp;jak, tak nic nieznaczący byt potrafi cierpieć, aż tak mocno, że sam wszechświat wytraca na chwilę swoją spójność by usłyszeć chociaż przez moment pojedynczy ludzki krzyk?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&#39;Nadzieja umiera ostatnia&#39; - mówią, chociaż fala uderzeniowa, podejrzewam że zmiotła już wszystko co stało na jej drodze trwając bezsensownie, uparcie na przekór...&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/5189931673890968269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2021/06/bzdury-spod-poduszki-22-wydech.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/5189931673890968269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/5189931673890968269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2021/06/bzdury-spod-poduszki-22-wydech.html' title='Bzdury spod poduszki #22 Wydech'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/5kqdkNp-uW0/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-7570315568028552251</id><published>2021-05-29T23:36:00.002-07:00</published><updated>2021-05-29T23:36:24.538-07:00</updated><title type='text'>Bzdury Spod Poduszki #21 Nigdy </title><content type='html'>&lt;p&gt;Tracisz coś - na swoje życzenie - to jedno z najgorszych uczuć jakie przelatują przez człowieka, kiedy zyskujesz taką świadomość.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Siedząc w czymś co od dłuższego czasu jest martwe a tylko pozory każą nam wierzyć że jest inaczej budują ścianę iluzji,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mówić „zawsze”, „nigdy” - wierz mi lub nie - nigdy nie powinno się pluć w tym w przestrzeń. Czasem dobre rzeczy gubimy po drodze.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Podczas długiej drogi, czy to podróż czy pielgrzymka czy rejs po oceanie - żyjemy tym, oddychamy tym, stajemy się częścią tej rzeczywistości.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kiedy nagle trzeba wrócić do domu lub trip się kończy &amp;nbsp;- stajemy puści jak wydmuszka nie mogąc się pogodzić, że to już koniec. Czujemy się wciąż częścią tego skąd wracamy, nie chcemy powrotu mimo, że go akceptujemy. Wszystko w nas wciąż gra, tak jak w tej wyprawie. To ściska serce bardzo mocno wyciskając z nas łzy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Najgorsza jest świadomość, że zbyt prędko z tej wycieczki wróciliśmy. Że można było zostać tam dłużej , gdybyśmy tylko przestrzegali zasad kierownika wycieczki. A może to tylko złudzenie?&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Czy to nie tak, że gdy w jednej sekundzie życia podejmujemy złą decyzję śnimy o niej później wmawiając sobie, że gdyby nie ta jedna mała rzecz to by się udało? Nie jest tak? Zazwyczaj właśnie tak jest, lecz to również iluzja. Stało się jak musiało, uwierz mi prędzej czy później by tak było.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Fałsz wiszący w tym wszystkim jest gwoździem do trumny. Fałsz rozumiany jako niespełnione obietnice czy też świadomość że zamiast pojechać na Bali byłeś na Jakiejś wyspie w Tajlandii… kierownik wycieczki był bardzo wiarygodny. Folder również zarzekał, że nigdy nie oszukał klienta.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A twoje serce za każdym razem, rozerwane na strzępy - krwawi tak samo. Czy to prawda czy też nie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dlatego nigdy nie mów nigdy.&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/7570315568028552251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2021/05/bzdury-spod-poduszki-21-nigdy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/7570315568028552251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/7570315568028552251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2021/05/bzdury-spod-poduszki-21-nigdy.html' title='Bzdury Spod Poduszki #21 Nigdy '/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-8554540982263610917</id><published>2021-03-19T21:47:00.001-07:00</published><updated>2021-03-19T21:47:15.816-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #20 Zing</title><content type='html'>&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Zupełnie inaczej patrzy się na siebie z perspektywy niedopełnionej fiolki, kiedy ambicje gryzą nas w nozdrza…&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p2&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px; min-height: 16px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Mam na myśli, że nawet kiedy osiągamy stricte słuszny, „klepnięty” stan, status,&lt;span class=&quot;Apple-converted-space&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;- nasza świadomość tak czy inaczej daje sygnał naszemu ego, które dalej przesyła to do centrum naszej świadomości - że stać nas na więcej.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p2&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px; min-height: 16px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Zwykle to odczucie pobrzmiewa w naszej głowie w zniekształconym echu, rozbijając wszelkie wątpliwości tłumione latami, odbija się od ścian kreśląc slogan „to nie to”….&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Jak możemy ufać sobie skoro, nie jesteśmy szczęśliwi patrząc na własne wybory?&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Skoro podjęliśmy decyzje, które wiercą nam dziurę w głowie i zmuszają nas do nocnych poszukiwań szczęścia, oznacza to mniej więcej tyle&lt;span class=&quot;Apple-converted-space&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;- że nie jesteśmy szczęśliwi.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p2&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px; min-height: 16px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Prostą zasadą jest, w co wierzę akurat dogłębnie - że skoro &#39;all in’, z którym weszliśmy zaraz po ‚ternie’ okazał się ledwo trójką, dlaczego wierzymy sobie, że mamy szansę na fulla?&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p2&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px; min-height: 16px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Dobry kolor nawet nie jest możliwy, mimo wszystko brniemy w swoje postanowienie udowadniając nie tyle co innym, ale przede wszystkim sobie, że i tak coś z tego może wyjść.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;„Jeszcze zobaczycie….”&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p2&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px; min-height: 16px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Po Riverze, tudzież latach dochodzimy do wniosku, że to jednak iluzja naszej ambicji, być może narzucone scenariusze, stereotypy, schematy - bo tak trzeba…&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p2&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px; min-height: 16px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Nie zapominamy jednak o tej parze asów, które kiedyś po gówniarsku zrzuciliśmy przed flopem, zrzuciliśmy bo nie jeszcze nie wiedzieliśmy, że wchodząc z taką ręką praktycznie moglibyśmy osiągnąć wygraną - osiągnąć szczęście… - Ale kto wówczas mógł o tym wiedzieć? Nie my.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p2&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px; min-height: 16px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Takie rozdania zdarzają się często tylko raz.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Nawet jeden tylko raz,&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Ten raz, w którym daliśmy dupy,&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;I to całe życie śnić się będzie nam po nocach,&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;Aż do końca tego turnieju….&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p2&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px; min-height: 16px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;p1&quot; style=&quot;font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-size: 14px; font-stretch: normal; font-variant-east-asian: normal; font-variant-numeric: normal; line-height: normal; margin: 0px;&quot;&gt;A teraz zamień asy na prawdziwą miłość…&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/8554540982263610917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2021/03/bzdury-spod-poduszki-20-zing.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/8554540982263610917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/8554540982263610917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2021/03/bzdury-spod-poduszki-20-zing.html' title='Bzdury spod poduszki #20 Zing'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-8754590083560344521</id><published>2020-11-20T01:10:00.000-08:00</published><updated>2021-06-06T01:10:44.286-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki# 19 i 3/4 Północnica</title><content type='html'>&lt;p&gt;Północnica.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Raz widziałem, słowo daję - to najpewniej było z rana,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;patrząc na mnie tak przejęcie,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;tak patrzyła, taka sama,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;lubię kiedy patrzy tak, że,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;wiem, że nie wie,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;że i ja patrzę,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;czasem - zdarzy mi się ,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;że i ja sam się zapatrzę...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;rzuca okiem wtedy -&amp;nbsp; miną dusi,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;czasem pląs niezgrabny dłonią zdradzi... coś ma w sobie -&amp;nbsp; musi...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wzrokiem bram otwiera setki, słowem ludzi studzi,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;krzykiem noc rozerwie czasem, wrzaskiem czasem budzi,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Czasu w dłoniach swych wskazówki ściska,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;łzą oliwi stare bramy,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;nocą rzuca się z urwiska,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;znów jest sobą, znów to na nic....&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Raz widziałem słowo daję,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;kiedy jeszcze jej nie znałem,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;szaleństw ścianę raz zburzyła, wcale po tym nie sprzątając.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Marzeń sennych w pustych ścianach, trafi świetlić hologramy,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;dzikim gestem rzuca w niebo,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;raz widziałem to nad ranem...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Gdy całuje - stygnie woda,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;parą kosmos się wypełnia,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;zapach wszelką myśl wywraca,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;zmysły kradnie niczym pełnia,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;raz widziałem -&amp;nbsp; słowo daję,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;może jestem już szalony,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;ale było to nad ranem,&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;gdy raz stałem tuż koło niej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/8754590083560344521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2021/06/bzdury-spod-poduszki-19-i-34-ponocnica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/8754590083560344521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/8754590083560344521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2021/06/bzdury-spod-poduszki-19-i-34-ponocnica.html' title='Bzdury spod poduszki# 19 i 3/4 Północnica'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-4061419811012526468</id><published>2020-10-28T17:10:00.000-07:00</published><updated>2020-10-28T17:10:15.495-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #19 Grande Finale</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;ujudUb&quot; jsname=&quot;U8S5sf&quot; style=&quot;caret-color: rgb(34, 34, 34); color: #222222; font-family: arial, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 1.58; margin-bottom: 12px;&quot;&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;This is the end&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;Hold your breath and count to ten&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;Feel the earth move and then&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;Hear my heart burst again&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;Z tak wysoka jeszcze nie próbowałem skakać, nie mówiąc o upadaniu. Demony lat minionych odezwały się we mnie na nowo, coś zbudziło ich uśpione skapciałe parszywe gęby utytłane w błotach całej młodości. Wylazły ze mnie nocą warcząc obrzydliwie z głodu. Z pyska kapała im na w pół zastygła żółć tworząc brudnozielone bąble przy paskudnych mordach. Zawyły przeraźliwie w noc a odbite echo rozdarło noc na pół.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&amp;nbsp;To ta noc której bałem się tak bardzo. Bałem się tym bardziej, że zaczęło to być dla mnie samospełniającą się przepowiednią. Czułem to od dawna. Łaziło za mną...od lat.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Straciłem dziś wszystko.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dosłownie. Nie mam już nic. Stoję sam na szczycie niczego, gdzie nawet ludzie chcący pomóc okazują się być hologramem. Odarty z godności, miłości, wiary, honoru i najbliższych...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To moje grande finale. Nie tak to sobie wyobrażałem czekając na to. Nie było petard ni fajerwerków.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Deszcz, las, ja i nic poza tym.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ja już nie wierzę w świetliki nawet, droga rozpłynęła się przede mną, szarzyzna wypełniła wszystko wokół. Tu już zdejmę ten plecak. Nie mam dalej siły go ciągnąć za sobą. Poddaje się. This is it.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/4061419811012526468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2020/10/bzdury-spod-poduszki-19-grande-finale.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/4061419811012526468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/4061419811012526468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2020/10/bzdury-spod-poduszki-19-grande-finale.html' title='Bzdury spod poduszki #19 Grande Finale'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-4766303586435548128</id><published>2020-09-30T11:33:00.001-07:00</published><updated>2020-09-30T11:33:14.775-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #18 Forte</title><content type='html'>Wystękałem tych 30 lat, &amp;nbsp;jak chwila, zbyt często patrzyłem w niebo,&lt;br /&gt;
moje gwiazdy i świetliki - tam&amp;nbsp; u nas, bracie to rozwalało głowę, kosmos - &amp;nbsp;mówię Ci,&lt;br /&gt;
każdego dnia kiedy pot z czoła spływa, kiedy sam na sam z lasem wreszcie stoję,&lt;br /&gt;
kiedy frustracji zenit słońce skrywa, czuję że niczego już bać się - nie boję.&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czasem kiedy spać nie mogę, wchodzę na górę pogadać ze starym znajomym,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;lubię jak rozświetla nocne rozkminy, już kiedyś o nim wspominałem,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;bez niego nie byłoby mnie, magii młodości, mgły zawodu, łez chodnika, pestek wiśni, storągiewek na euro...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;A może by tak jeszcze raz, za pysk złapać księżyc,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;co by nas przestał rozliczać z kolorowych często pojebanych ambicji, planów,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;przytrzymać go tak by świecił nam jak wtedy,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;puścić mu na siłę starą kasetę...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Może wtedy wreszcie mu się przypomni, może życie na nowo zapachnie truskawkami.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Może wreszcie zdobędę się na to by przed jego obliczem przyznać, że dałem ciała.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Byłem leniwy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czas coś z tym zrobić.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Nic nie muszę dodawać - zgorzkniale wtrącił na koniec spluwając niedbale w kąt nieba.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Stałem tak dłuższą chwilę nie wiedząc co odpowiedzieć, ale doszedłem do wniosku, że wszystko już powiedziane zostało. Skinąłem pożegnalnie głową i poszedłem przed siebie.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/4766303586435548128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2019/10/bzdury-spod-poduszki-18-sacrum.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/4766303586435548128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/4766303586435548128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2019/10/bzdury-spod-poduszki-18-sacrum.html' title='Bzdury spod poduszki #18 Forte'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-6386805598839907523</id><published>2019-08-14T17:57:00.000-07:00</published><updated>2019-08-14T17:57:10.489-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #17 Cisza</title><content type='html'>Puść sobie to jeśli czytasz :&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/watch?v=kEvE_04x-xI&quot;&gt;https://www.youtube.com/watch?v=kEvE_04x-xI&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było kiedy miałem jakieś 15 wiosen mniej więcej. Musiałem się szybko sprężyć z rąbaniem drewna na opał bo złote Audi 80 już po mnie jechało. Wykłuciwszy słuszność wyjścia u ojca, który w sobotnie wieczory chciał reperować swoje ojcostwo na przyklask rzęs dumnej wymagań do bólu matki i te pare złotych które dawały mi bilet do świata przy którym peron 3 i 3/4 to literackie małe piwo. Kiedy udało mi się wreszcie wyskoczyć wręcz przez bramę na chodnik przed domem a Oni już na mnie czekali czułem się jak członek załogi Saturn V. Rozjebiemy księżyc. Lecimy do świata gdzie pokażemy na co nas stać. Wreszcie o nas usłyszą, a my przeżyjemy to co nieodkryte dotąd. Pół speeda pękało na raz w aucie jeszcze przed wejściem, w tej młodzieńczej piersi eksplodowała radość, a w głowie endorfina tryskała niczym zraszacz. Głodni przyjemności, głodni bani, muzyki, głodni uniesień i totalnego rozkurwienia czasoprzestrzeni. Staliśmy tam na świeczniku przez wiele lat. My. My najlepsi tam wówczas. I każdy chciał z nami przybić piątkę. Bez wyjątku.&lt;br /&gt;
Dziś te same emocje pachną podobnie, ale ciągnie się za nimi to coś. Coś co grasuje w naszych głowach nocami.&lt;br /&gt;
Gdybym wtedy wiedział, że to coś może ukraść mi 10 lat życia i sprowadzać mnie z cierpliwością samego Pana Boga do parteru&amp;nbsp; - odwróciłbym się i wrócił rąbać drewno.&lt;br /&gt;
Dziś toczę walkę jakiej nie było na tym świecie. Batalie dziejące się w głowach braci którzy podobnie jak ja dali się omamić. Sędziowie nieustannie orzekają na niekorzyść Lenoxa Luisa. O tej wojnie nie usłyszysz w telewizji, próżno szukać newsów w lokalnym radio, nie napiszą o nim w gazetach.&lt;br /&gt;
Z każdą kolejną ofiarą kolejny pomnik. Lecz i tam nie dowiesz się niczego. Lekarz stwierdzi chorą wątrobę, uduszenie, samobójstwo czy też niewydolność. Ale mimo wszystko Ty domyślasz się co za tym stoi. Wiesz, a i tak nic z tym nie zrobisz. Bo tak u nas można....Bo u nas można się zabić przecież. Legalnie w monopolowym - jak przystało na każdego porządnego Polaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;xpdxpnd&quot; data-mh=&quot;96&quot; data-mhc=&quot;1&quot; jsname=&quot;U8S5sf&quot; style=&quot;background-color: white; color: #222222; font-family: arial, sans-serif; font-size: small; line-height: 1.24; margin-bottom: 12px; max-height: 96px; overflow: hidden; transition: max-height 0.3s ease 0s;&quot;&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;b&gt;In this white wave&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
I am sinking&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
In this silence&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
In this white wave&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
In this silence&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
I believe&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;xpdxpnd&quot; data-mh=&quot;96&quot; data-mhc=&quot;1&quot; jsname=&quot;U8S5sf&quot; style=&quot;background-color: white; color: #222222; font-family: arial, sans-serif; font-size: small; line-height: 1.24; margin-bottom: 0px; max-height: 96px; overflow: hidden; transition: max-height 0.3s ease 0s;&quot;&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;b&gt;I have seen you&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
In this white wave&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
You are silent&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
You are breathing&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
In this white wave&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span jsname=&quot;YS01Ge&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;b&gt;I am free&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/6386805598839907523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2019/08/bzdury-spod-poduszki-17-cisza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/6386805598839907523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/6386805598839907523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2019/08/bzdury-spod-poduszki-17-cisza.html' title='Bzdury spod poduszki #17 Cisza'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-272655971790663502</id><published>2019-03-28T19:10:00.000-07:00</published><updated>2019-03-28T19:10:10.976-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #16 Lęk</title><content type='html'>Takie uczucie przebiega przez całe ciało, impuls odruchu, czy też chwilowego strachu, gwałtowna reakcja - nagłym elektrycznym wręcz dreszczem przeszywa kończyny, dochodzi do palców u stóp, tam zakręca bolesne rondo po czym wraca gdzieś w kierunku kręgów szyjnych zalewając zimnym potem całe przybyte truchło za sobą. Myślałem sobie, że to minie - pewnie to nic takiego, młody jestem, walić to. Z czasem wraz z siwizną powstało więcej zmartwień i obaw, a pioruny w palcach u stóp czuję wciąż, czasem syknę nawet z &amp;nbsp;bólu. Po bólach przyszli panowie którzy zrobili spory bałagan w moim uchu wewnętrznym, a błędnikiem chyba wódkę zapijali, bo do dziś kręci mnie jak po słabym występie.&lt;br /&gt;
Ostatnia nadzieja, że może coś jednak innego, pada. Psychika przegrywa nierówną walkę. Nieokiełznana siła, tak silna i zmyślna, tak utalentowana, genialna w swym clue dosłownie namawia podświadomość na gówniarski ryzykowny wyskok bez konsekwencji. Na bazie snu, można by rozpisać sezon serialu na popularnej kasowej platformie.&lt;br /&gt;
Zastanawiam się, jak daleko posunęły się zmiany we mnie, że aż sam zacząłem je dostrzegać - było, nie ma, - nie było jest. Zaraz zaraz? To w końcu było? A...sam już nie jestem pewien co było. Zmęczenie dopada głowę i wbija w poduchy, poranki stają się cholernie niewygodne. To już nie czas, kiedy wstawałem po imprezie na dobrym kacu mając ochotę rozkurwić świat od środka sam jeden, z motyką w dodatku nie moją.&lt;br /&gt;
Tęsknię za oczami pełnymi zapału, za wiarą w niemożliwe. Za szczenięcym zacięciem i absolutnym brakiem odpuszczania. Za miłością parzącą w skronie i radością, którą wymiotowałem nie raz nad ranem. Za tymi, którzy do dziś swoim głosem studzą erupcje. Za tymi, którzy wierzyli w Ciebie bardziej niż ktokolwiek na tym świecie. Za tymi właśnie tęsknię.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/272655971790663502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2019/03/bzdury-spod-poduszki-15-lek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/272655971790663502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/272655971790663502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2019/03/bzdury-spod-poduszki-15-lek.html' title='Bzdury spod poduszki #16 Lęk'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-1138792423541208789</id><published>2018-12-23T16:52:00.001-08:00</published><updated>2018-12-23T16:52:29.439-08:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #15 Balans bieli</title><content type='html'>&lt;b&gt;24 grudnia&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;
• firmowe imprezy • dopinanie spraw • ciepłe reklamy • rozgorączkowany rynek • wełniane swetry • tandetne komedie • ...dzieci z Bulerbyn&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominam sobie moje &quot;wyśnione&quot; święta z dzieciństwa wydaje mi się, że było wtedy tak dobrze - tak wzorowo, że nawet uśmiechnięty Santa z reklamy Coli z lat 90&#39; nie przebije tej atmosfery. (mimo, że jest częścią tej wizji)&lt;br /&gt;
Szukam skojarzeń na zobrazowanie w taki ludzki obrazkowy sposób - lecąca naprzód cynamonowa lśniąca smuga dotykająca każdego i wszystkiego po kolei w swojej drodze gdzieś do rozgrzanego kubka herbaty, jak za dotknięciem magicznej różdżki maluje wszystkim uśmiechy na twarzy, rozpala kominki, rozpala światełkami ośnieżone choinki gdzieś na skraju przełęczy pośród niczego...ludzi stać na drogie prezenty i wszyscy popierdalają na nartach w wełnianych swetrach &amp;nbsp;- istne &quot;Last Christmas&quot;. Tak sobie myślę, jakie to chujowe jest, sztuczne, plastikowe, rozbuchane marketingowe zło, a jednak - kocham to. Nie potrafię prócz sierpniowych nocy w moich lasach niczego innego porównać z tym fenomenem.&lt;br /&gt;
Jako syn i już ojciec zastanawiam się, co wówczas było tak silnym bodźcem w mojej głowie, że ta magia nie uleciała. W domu się nie przelewało, było ciężko i zimno, mój Tata przeważnie za granicą, Mama non stop forsowała, nie miałem na to co chciałem, a w szkole poniewierali. Co, a raczej kto stoi za tak idealistycznym wspomnieniem generującym w człowieku spokój, ciepło i szczery uśmiech. Przecież nie Drozda.&lt;br /&gt;
Rodzina.&lt;br /&gt;
Październik, listopad, grudzień - popołudnia były ciemne, wieczory zimne i smętne.&lt;br /&gt;
Charakterystyczne skrzypienie śniegu pod butami, kiedy donosiłem drewno na opał z małej szopki łączyło się z ujadaniem psów w oddali. Przestrzeń o tej porze roku bywała frustrująca. Ludzie lgnęli do siebie. Pragnęli pogadać, posiedzieć, wymienić zdania, napić się i pośmiać. Pamiętam sałatki, śledzie których nigdy nie jadłem, kotlety, aromat bigosu, pierogów i pieczonych udek z kurczaka. Pamiętam, jak uwielbiałem się tarzać po podłodze z młodszym kuzynem, a w przerwach zbierać opierdol za zbyt głośnie zachowanie. Byli tam wszyscy. Za oknem hulał wiatr, mróz w porywach sięgał -40 stopni C, samochody ciężko paliły, pijany wujek całował na dowidzenia prosto w usta kłującym wąsem, a &amp;nbsp;Ojciec rozmieszał &amp;nbsp;do łez młodsze towarzystwo w drodze powrotnej - w zależności kto kogo odwoził. Im dalej tym lepiej było.&lt;br /&gt;
Czułem się totalnie bezpieczny. Wiedziałem, że jestem we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Wówczas na świecie nie było niczego innego co byłoby ważniejsze niż właśnie to świąteczne posiedzenie.&lt;br /&gt;
Dziś? - no cóż - większość postawionych poprzednio pytań odnajduje w tej puencie odpowiedź. To w nas - ludziach jest problem, a raczej w naszych czasach i tej bzdurnej pruderyjnej, ociekającej naiwną niezależnością modzie na bycie panem samego siebie. Izolujemy się w swoich strefach, wstydzimy się porażek, problemów.&lt;br /&gt;
Rodzina to może i kolej rzeczy, ale przede wszystkim okowy poczucia swojej wartości i naturalne środowisko wypełniające naszą potrzebę przynależności.&lt;br /&gt;
Wystarczy się uważnie rozejrzeć, popatrzeć w stare zdjęcia, na chwilę stanąć w miejscu- &amp;nbsp;tak nawiasem mówiąc, będąc już tam po stronie tych starszych, warto czuć ten ciężar, tą powagę kreacji, poczucia, którą później kolejna młoda głowa zapamięta na całe swoje życie. Aż dziw bierze jakie to proste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz zamknij na chwilę oczy i przypomnij sobie najcieplejszy w sercu moment z dzieciństwa, nawet jeśli twierdzisz że nie lubisz świąt, ja postawię all in, że były to właśnie Święta Bożego Narodzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech wróci normalność znów - życzę sobie, również i Wam.&lt;br /&gt;
Wesołych Świąt.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/1138792423541208789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2018/12/bzdury-spod-poduszki-15-balans-bieli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/1138792423541208789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/1138792423541208789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2018/12/bzdury-spod-poduszki-15-balans-bieli.html' title='Bzdury spod poduszki #15 Balans bieli'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-4887224565577086254</id><published>2018-11-04T16:48:00.001-08:00</published><updated>2018-11-04T16:48:18.154-08:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki 14# Wzajemności</title><content type='html'>Czasem przychodzi taki moment, w którym człowiek zwyczajnie musi odlecieć na chwilę poza horyzont codziennych problemów, poza osiedlowe ploty i inne pierdoły które zabierają nam większość dnia. Zaczynam dostrzegać pewną prawidłowość patrząc na swój cień zapracowanego mnie. Ile jeszcze zniosę tych porażek zanim znów z zapałem na sukces stworzę coś z czego będę dumny przez kilka kolejnych dni? Nakarmię ego drobnymi zwycięstwami tylko po to żeby za chwilę znów ocierać pot z czoła kończąc coś na ostatnią chwilę z ręką w nocniku ...&lt;br /&gt;
Są takie postacie w moim światku, z którymi zawsze dobrze jest się spotkać gdzieś na drugim końcu świata, a jeśli trzeba - chociażby na krawężniku przy trasie. Papieros otwiera wówczas wiele wątków, słowa same składają się w zdania, po chwili czujesz że się otwierasz i zaczynasz szybko łapać, że ulga wypełnia puste miejsca po znakach zapytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-stroke-width: initial; font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-stretch: normal; line-height: normal; min-height: 12px;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-kerning: none;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-stroke-width: initial; font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-stretch: normal; line-height: normal;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-kerning: none;&quot;&gt;Sen powraca do mnie taki - nieco nieokreślony w sumie, często pod wpływem wydarzeń lub kiedy dusza puka mi delikatnie nocą w wieczko pustych czekoladek zadając sobie fundamentalne pytanie - co ja mój Boże bym bez tych ludzi zrobił? Jak mrówka pod butem, total out.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-stroke-width: initial; font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-stretch: normal; line-height: normal;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-kerning: none;&quot;&gt;Patrząc na swoją osobę z boku zauważam trzy wyraźne korytarze, z czego tylko jeden z nich nie jest drogą do zatracenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-stroke-width: initial; font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-stretch: normal; line-height: normal;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-kerning: none;&quot;&gt;W tym jedynym trzeba wstać, mieć siłę i chęć do tego co zwykłe i szare, w tym jednym ambicje i marzenia wpadają na chwilę w przerwie obiadowej po czym do samej utraty świadomości w nocnym łóżku już nie odważają się naprzykrzać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-stroke-width: initial; font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-stretch: normal; line-height: normal;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-kerning: none;&quot;&gt;Ogromny drabiniasty wóz, pełen cholernie rzadkich umiejętności, przerośnięty w swe ambicjonalne burty odjechał dawno, dawno temu w miejsce w które prawdopodobnie odwiedzę,&amp;nbsp; kiedy całkiem srebro przyprószy skronie jak należy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-stroke-width: initial; font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-stretch: normal; line-height: normal;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-kerning: none;&quot;&gt;Ocierałem się o wspaniałe sprawy, mogłem osiągać sakralny fenomen jeśli tylko zagłębiłbym się tak jak to potrzebne. Zamiast tego wybrałem prostsze rozwiązania, drogę na skróty, zły skręt. Łatwizna, ambicjonalne szambo&amp;nbsp; - w porównaniu do tego co tak na prawdę kocham, łatwiej&amp;nbsp; „przepraszam” powiedzieć czasem. Każdy człowiek z podciętymi raz skrzydłami, do końca życia nie poleci tak jak by chciał, nawet jeśli lot staje się popularnie stosowanym rozwiązaniem u wszystkich.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-stroke-width: initial; font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-stretch: normal; line-height: normal;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-kerning: none;&quot;&gt;Pamiętam siebie dekadę temu, chciałbym znów nabrać takiej nadziei i siły na jutro. Znów poczuć się wyjątkowy i mieć chęć na wdawanie się w dyskusje maści kontrowersyjnej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-color: rgb(0, 0, 0); -webkit-text-stroke-width: initial; font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;; font-stretch: normal; line-height: normal;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;-webkit-font-kerning: none;&quot;&gt;Wszystko co trzeba Panie, wszystko by tylko nie zgnuśnieć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/4887224565577086254/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2018/11/bzdury-spod-poduszki-14-wzajemnosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/4887224565577086254'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/4887224565577086254'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2018/11/bzdury-spod-poduszki-14-wzajemnosci.html' title='Bzdury spod poduszki 14# Wzajemności'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-6974726833076861612</id><published>2018-04-25T16:38:00.001-07:00</published><updated>2018-04-25T16:54:35.444-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki 13# Wiatr</title><content type='html'>Stanąłem na balkonie w moim mieszkaniu, grubo po pierwszej w nocy. Wyszedłem zapalić papierosa przed snem.Wieje, nieco pochmurno, można powiedzieć, że depresja chętnie przybiła by piątkę zaproszona do góry z chodnika... Chciałem zapalić papierosa, ale coś mnie wstrzymało. Może jeszcze raz podjadę, a fajek w sumie już niezbyt wiele...&lt;br /&gt;
Są jednak zalety mieszkania powiedzmy w sąsiedztwie dworca kolejowego, mimo że dzielą nas conajmniej dwie równoległe ulice. Odgłos sunących się po torach kół pociągu wraz z charakterystycznym sygnałem informującym przejazd przez stację rozlał się wiatrem w powietrzu przeszywając nocną ciszę, pobrzmiewając delikatnym echem rwanym na 3, po czym rozpłynął się dalej gdzieś odbijany od ścian budynków ... Ach, lato, wziąłem głębszy świeży od wiatru oddech - pomyślałem - Kołobrzeg, Hel...Kościelisko....Tomaszów, Łódź, różne wspomnienia nagle uderzyły mnie obrazem.&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się sam do siebie, serce spokojniej zabiło, zamknąłem oczy, oparłem głowę o futrynę drzwi balkonowych i przypomniałem sobie te wszystkie chwile niesplątanej niczym wolności, młodzieńczego szaleństwa, kosmicznych ambicji, pragnienia szczęścia i setek uśmiechów odbitych na szybach przy zapalonych żarówkach PKP w drodze na morze ciemną nocą... Wyobraziłem sobie na nowo jak pachniały przedziały, jakim wydawał się świat, kiedy upojeni mknęliśmy z zawrotną prędkością przez noc tak czarną jak to tylko możliwe i te momenty, gdy budziliśmy się z bolącą głową nieco zdezorientowani ale jakże zaskoczeni, a przede wszystkim szczęśliwi tym co widzimy zza okna! Jak barwne potrafiło być kiedyś moje życie. Wiatr.&lt;br /&gt;
Nie usnę dziś bez szumu fal.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/6974726833076861612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2018/04/13-wiatr.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/6974726833076861612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/6974726833076861612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2018/04/13-wiatr.html' title='Bzdury spod poduszki 13# Wiatr'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-9038568226732237883</id><published>2018-03-16T19:42:00.001-07:00</published><updated>2018-03-16T19:42:26.902-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #12 Naddźwięki</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Długo milczałem po ostatnim wpisie, bałem się nie tyle co reakcji ewentualnych czytelników, ale też samej treści i mojej powracającej reakcji, a potem znów zawiało ...nie takie kroki stawialiśmy z chłopakami w śniegu, kiedy wyprawiliśmy się na łyżwy mając te kilka lat zaledwie...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #666666; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&quot;Zapyta Bóg w swym niebie,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #666666; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;co dałem Mu, od siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #666666; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;Wierzyłem i kochałem,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #666666; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;i byłem tym, kim chciał bym był.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #666666; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;I żyłem, jak chciał bym żył&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #666666; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;i byłem, kim miałem być&quot;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #666666; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #666666; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;Raz, Dwa, Trzy - Adam Nowak 2003&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #666666; font-family: &amp;quot;tahoma&amp;quot;; font-size: 11.5px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Tych kilka lat, a dziś ocknąłem się z myślą &quot;gdzie się podział ten gość?!&quot; Faktem jest, przytaczając słowa Pana Adama że żyłem, kochałem, ufałem i &quot;żyłem tak jak chciałem żyć&quot;. Do pewnego czasu niestety, gdyż w pogoni za pragnieniem zapędziłem się w kozi róg, tym bardziej boli, że zawsze &amp;nbsp;kiedy byłem młody potrafiłem uciekać z tych podbramkowych sytuacjiach sprytnie w pasje. Tym razem droga w głąb lasu, przywdziała iście złowieszcze oblicze rodem z tanich opowieści czy popularnych &quot;złych skrętów&quot;...Znasz to? Droga bez powrotu&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Jakoś doczłapałem się wtedy wychodząc w miarę cało z eksplozji tramwaju lini numer 6 na skrzyżowaniu &amp;nbsp;Franciszkańskiej z Wojska Polskiego...dym unosił się &amp;nbsp;gęstym śmierdzącym kłębem, było chłodno a kruki zabijały się na drzewach o miejsce na gałęzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może kiedyś ta historia znajdzie rozwinięcie, lecz na tą chwilę to koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leżąc na wielkim łóżku, patrząc w szare ściany słyszę przejeżdżający tramwaj, nad-dźwięki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
#koliber&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/9038568226732237883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2018/03/bzdury-spod-poduszki-12-naddzwieki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/9038568226732237883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/9038568226732237883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2018/03/bzdury-spod-poduszki-12-naddzwieki.html' title='Bzdury spod poduszki #12 Naddźwięki'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-3437106085572209485</id><published>2017-09-07T16:12:00.001-07:00</published><updated>2019-10-12T16:10:33.282-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="GROTESKK"/><title type='text'>Bzdury spod poduszki #11 Cassiopeia A</title><content type='html'>Zatem Cassiopeia A - najpiękniejsza pozostałość po supernowej, największe zaraz po słońcu źródło energii, jeden z najlepszych aczkolwiek nieukończonych przeze mnie utworów, który do dziś męczy mnie dniami i nocami, taka zadra w palcu, która boli wtedy....no właśnie - niech zatem zastąpi tutaj szerokopojęte wszystko zwane kosmosem. Dlaczego nie kosmos? Zbyt tam chłodno. Czemu właśnie Cassio? - cóż - sama nazwa ocieka romantyzmem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pierwszy raz jako chudy, blondwłosy, wystraszony, nieuzbrojony w zasadzie w nic, nękany przez ogłupiałą większość dzieciak, musiałem stanąć na przeciw innemu gówniarzowi, który chciał zrobić mi krzywdę nie zdawałem sobie sprawy z tego, że cios który przyjąłem na kościsty policzek tego dnia, wróci ze zdwojoną siłą do tego kto go zadał. Dwa tygodnie później chłopak miał jakieś złamanie, miałem trochę spokoju.&lt;br /&gt;
28 lat życia, w którym praktycznie za każdym razem musiałem wkupić się czymś w czyjeś łaski nauczyły mnie bycia elastycznym. Nienawidzę wchodzić w dupę, to nie to. Na szacunek musiałem zasłużyć, teraz to już nie ma dla mnie znaczenia, ale nie w tym rzecz. Zmieńmy nieco klimat...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze fajnie było walnąć kielicha z przyjaciółmi. Kiedy tych zabrakło, fajnie było walnąć kielicha na skype, czasem przez telefon, czasem przez sms. Kiedy było smutno i nędznie, powietrze nosiło smak pogardy i porażki, zagubienie dopadało cię w tym pojebanym mieście na rogu kamienicy i kazało oddać drobne, kiedy brakło pory w której najbliżsi odbierali, kiedy brakło sił by mówić, a następnie słów by opowiedzieć, kiedy brakło ciepła a sam zapadałeś się pod siebie nie zdając sobie sprawy z tego, że to nie jest normalny rytuał rozpaczy, kiedy muzyka nawet patrząc na ciebie odwracała się na pięcie i wpadała do pierwszego lepszego tramwaju - zostałeś sam. Sam, kurewsko sam, a ta podstępna istota zaczynała podchodzić od tyłu i kreślić nożem szlaczki na plecach - wtedy się zaczęło. Postanowiłem się wyżyć za swoje porażki, tak totalnie. Wziąłem ogromny, największy jak był w sklepie przycisk astralny z napisem&amp;nbsp; &quot;Ty Kurwo, Ty&quot; - cóż wybór nie był zbyt duży - były też &quot;jebać biede&quot;, &quot;jebać Policje&quot;, &quot;jebać ŁKS&quot; &quot;jebać wszystko&quot; lub &quot;Dagmara z Polesia _numer_telefonu&quot;&amp;nbsp; to coś tam cośtam&quot; (btw podobno najpopularniejsze ostatnio mocne wyzwisko&amp;nbsp; w polskim języku to Ty kurwo, Ty&amp;nbsp; - no wybitne^^)&amp;nbsp; i stanąłem tam, wkurwiony jak nigdy dotąd, pijany, brudny od łez na środku zapijaczonego, zpatolonego 6 sierpnia, padał śnieg, tramwaje rozpaczliwie skrzypiały gdzieś w oddali, ktoś kogoś obok gwałcił, ten sztyletował jakąś inną &quot;mordeczkę&quot;, z nieba spadały rozpalone, płonące brykiety, z okien kamienic niósł się lament i płacz bitych kobiet i ich dzieci, w jedynce leciał drozda, PO doszło do władzy, komuś wybuchł piec z gazem, przede mną leżał nagi człowiek, wciągający śnieg - delikatnie przesadził - a ja ciągnąłem na sznurze od Zielonej tej wykurwiście wielki jak tramwaj - przycisk -&amp;nbsp; i kiedy już byłem na miejscu, zastawiłem odpowiednio ruch - nagle - żul odpalający papierosa pstryknął w zgrabiałe palce - stop - światek popatrzył na mnie przez tą chwilę jak na Foresta Gumpa popierdalającego w dwie strony kontynentu - muzyka ucichła, zaćpani ludzie wyszli na chwilę ze smartShopów, inni z Żabek pijani, jeszcze inni przestali trzaskać swoje kobiety po twarzy - wszyscy patrzyli przez tą chwilę tylko na mnie... Z całych sił rzuciłem się całym sobą aby odpalić to cacko. Z ziemi do nieba wystrzelił przeogromny różnobarwny napis &quot;a chuj wam wszystkim w dupę&quot;, zaraz po nim poszybowały wszystkie synonimy słów &quot;nie szanować&quot;, kutasy, hwdpki, łksy i inne symbole nienawiści. Przez chwilę stałem tak zaskoczony tym co się stało. Obejrzałem się i popatrzyłem na wykwintną publikę dokoła mnie, byłem nieco zmieszany - ja? - powiedziałem sobie, chłopak ze Snarek który oglądał ze swoim psem spadające gwiazdy, ten sam który sam nauczył rozkochał w sobie muzykę, ten sam - nieugięty, honorowy, uczciwy, gardzący fałszem? - To ja?&lt;br /&gt;
Ludzie zaczęli szaleć z radości....taki sylwester czystej nienawiści wypełnił tej nocy niebo nad Łodzią. Jeden jegomość niewiele myśląc ściągnął panience spodnie, tej samej, którą przed minutą okładał łokciami po twarzy i i zaczął ją mocno posuwać od tyłu,&amp;nbsp; kolega obok z impetem wskoczył na elegancką panią w wieku średnim, która nieszczęśliwie przechodziła z parasolem od Gucciego tą częścią Piotrkowskiej, kierowca tramwaju z Zielonej, który lubił wpaść do Futurysty na pijane małolatki po fecie kiedy żona już spała dostrzegł całą sytuację, zatrzymał tramwaj przed przystankiem, z uśmiechem na ustach i dzikim okrzykiem półobrotem pozbawił znienawidzonej pasażerki&amp;nbsp; - Pani Jadzi, - szczęki i oka, i czym prędzej pobiegł ku nam wymachując przy tym rękami jak dziecko, wyrywał na bilety miesięczne #spryciarz. Płonące brykiety zamieniły się w deszcz syntetycznych narkotyków, panie krzyczące przed chwilą z pobliskich kamienic krzyczały dalej, jednak z ich gardeł zdało się czuć bardziej rozkosz niźli rozpacz, i pewnie przypadkiem, ale pierwszy raz wtedy zauważyłem właściciela restauracji Ramzes roześmianego...Blondynka, która stała koło mnie przypatrując się do tej pory całej sytuacji lekko zataczając się na swojej zdartej balerince zdjęła pikowaną kurtkę Zary, zsunęła legginsy do połowy odsłaniając solaryjną dupę rzuciła papierosa w śnieg - podeszła do mnie - i szepnęła mi na ucho &quot;nic już nie musisz mówić, majtek i tak nie miałam, tylko kup mi potem browara chociaż nie&quot; i chwyciła mnie za rękę ciągnąc w kierunku skwerku. Kiedy tak szedłem nie do końca wiedząc co robię spojrzałem raz jeszcze w niebo - &amp;nbsp; ujrzałem tam siebie...moje zdjęcie, nieco leciwe - ale było tam obok, kurew, kutasów i innych hejtów....zatrzymałem się - ale tylko na chwilę i poszedłem w pijaną blondynką na skwerek. Było tak jak chciałem, bezimiennie, szybko , mocno, bezczelnie, dobrze całowała do chwili w której zaczynała wymiotować na karmnik dla ptaków zawieszony między prętami bramy. Przez chwilę przeleciało mi przez głowę pojęcie godności...wystarczyło obejrzeć się przez ramię, rozpłynęło się niczym dym - i tak, kupiłem jej tego browara na koniec kiedy siedziała z pijanym uśmiechem ze ściągniętymi do połowy legginsami szukając papierosów w w brudnej kurtce. &quot;Ej - a może kurwa byś zadzwonił do mnie? co? - &quot;kiedy&quot; - spytałem. &quot;No nie wiem, kurwa jutro, pojutrze, mordo co to za pytanie&quot; - &quot;To może pojutrze?&quot; - odpowiedziałem i zanim zdążyła wypuścić dym z papierosa ja już byłem dalej, znacznie dalej. Spierdalałem stamtąd biegiem, mocniej, jak najdalej - ja pierdole - co ja zrobiłem, kim ja się stałem - dafuq man - znienawidziłem siebie jeszcze zanim dobiegłem do 6ki. W rytm tramwaju jęczącego na torach rytmicznie wracałem do domu, milczałem. Ja i moje myśli. Ślina była dziwnie kwaśna, chciałem pluć pod nogi. Treść żołądka podeszła mi do gardła, nie wytrzymałem - otworzyłem okno w ostatniej sekundzie i zwymiotowałem czymś czarnym na taksówkę. - Dobrze ci tak złotówo - pomyślałem, nagle ktoś wkroczył na tory, tramwaj gwałtowanie przyhamował a ja poleciałem prosto na zarzyganego jegomościa o woni śledzia zmiksowanego z denaturatem przybijając mu głową pieczątkę na kamizelce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co dalej? Co ja zrobiłem? Podobało mi się, lecz nie do końca. To taki rodzaj uwielbienia, który trwa tylko chwilę....zaraz potem, kiedy dostałem w ryj od ziomeczków za brak fajka dla &quot;czeciego&quot; kolegi na przystanku Park Śledzia, zaczęło do mnie docierać co się dzieje. Wtedy jeszcze łudziłem się, że miałem pecha zwyczajnie, ale kiedy na Franciszkowskiej wysiadając z tramwaju straciłem równowagę i wybiłem sobie dwa zęby, a dziewczyna, która była nawet z nami na 6 sierpnia doznała samozapłonu wysadzając cały drugi przedział w powietrze zacząłem się bać siły z którą zagrałem z nieczystą grę....&lt;br /&gt;
CDN</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/3437106085572209485/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2017/09/bzdury-spod-poduszki-11-cassiopeia-a.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/3437106085572209485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/3437106085572209485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2017/09/bzdury-spod-poduszki-11-cassiopeia-a.html' title='Bzdury spod poduszki #11 Cassiopeia A'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-8350809793367736911</id><published>2017-02-08T14:41:00.002-08:00</published><updated>2017-02-08T14:41:33.190-08:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #10 Dark side of the moon</title><content type='html'>Czytam sobie te wszystkie wpisy. Wracam do nich w rozpaczy, kiedy wszystko się sypie. Księżyc z wyraźnym grymasem spogląda mi przez ramie, pukając się czoło. Ile prawdy jest tam, a ile urojeń ku nasyceniu ego? &lt;br /&gt;
W sumie, przez lata napatrzył się moje życie, ale obiektywny nie jest. Polubiliśmy się, gadamy czasem upici życiem o rzeczach nie z tego świata, więc nie dziwi brak obiektywizmu...Kiedyś sam powiedział mi, że istnieje głównie po to by nabić nasze głowy &quot;tą&quot; młodzieńczą fascynacją, a tak poza tym kisi dupsko 8 h w w biurze jak większość. W sumie, dobrze że jest. Czaruje po swojemu te letnie wieczory w taki subtelny sposób. Niby tak jałowy, a tworzy coś staromodnie poprawnego w naszych umysłach. Wieczorem wszystko tak miło przesiąka jego obecnością, tą zagadkową, gówniarską &amp;nbsp;- niewinną, pełną optymizmu i pierwszych pocałunków i długich zakazanych tematów. &amp;nbsp; Do dziś mam taki odruch, na ulicy kiedy poczuję nagle ten zapach zapadam na chwilę w coś niewymiarowego, to był zapach...cóż myślałem że to truskawki tamtego dnia. Dziś kiedy go sobie przypominam bardziej zaciągał gumą do żucia, alkoholem, palonym tytoniem i do tego błyszczykiem o zapachu amfetaminy, słodki, niegrzeczny &amp;nbsp;- nieokreślony...a może tak pachniał wtedy maj? Słodycz i coś takiego Kiedy całowałem jej duże usta na tylnim siedzeniu Audi 80, czułem truskawki. Czułem je później przez całą noc. Czuję je do dziś kiedy o tym pomyślę...komponują się ze wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nocą moje gałki oczne obracają na drugą stronę, to ja - ale ten dawny ja.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- moja ulubiona pora, &amp;nbsp;mój umysł się otwiera, zaczynam znów miewać marzenia, czasem nawet wracam myślami do swoich pasji ale zaraz po tym szybko się gaszę, w porównaniu z tym gówniarzem ze słuchawkami na uszach - teraz jestem raczej bladym odbiciem. Szarym, ciężkim, otyłym, zmęczonym, nudnym z licznymi bliznami które zostawił po sobie czas.&lt;br /&gt;
Obtarty stoję przed lustrem, jak taki wyblakły stary paragon. Nie ma ceny ani daty. Zwrócić też nie możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostałem od życia najwspanialszą nagrodę i napiszę o tym kiedy znajdę odpowiednie słowa. Przyjdzie na to czas, szkoda byłoby gdybym zrobił to na siłę. Nie umiem, przejść do tego zadaniowo.&lt;br /&gt;
Boję się znów panicznie swoich decyzji. Nerwowo spoglądam w niebo każdego dnia.&lt;br /&gt;
Wieczór skutecznie odizolowałem roletami, ból i żal alkoholem o smaku truskawek, a całą swoją odpowiedzialność pustką którą podobno sam stwarzam kiedy chcę. Wstyd mi bardzo, że nie przelewam już emocji na nuty i beaty, czuję się taki wypchany czymś matowym. Czasem jak mocniej klepnę się w brzuch słyszę brzdęk butelek. Jednak wolałbym już mech albo coś równie naturalnego czego nie ma wszędzie na każdym rogu. Mech byłby zdecydowanie bardziej spoko. I zimą cieplej...&lt;br /&gt;
Dostałem dziś MMS, o treści&amp;nbsp; - thinkin baout you -&amp;nbsp; na zdjęciu była figurka smukłego jelenia. Cudownie się z tym czuję.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/8350809793367736911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2017/02/bzdury-spod-poduszki-10-dark-side-of.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/8350809793367736911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/8350809793367736911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2017/02/bzdury-spod-poduszki-10-dark-side-of.html' title='Bzdury spod poduszki #10 Dark side of the moon'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-5840826742398742932</id><published>2015-04-28T13:07:00.001-07:00</published><updated>2015-04-29T00:47:58.088-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #9 Pasieki</title><content type='html'>Las. Z nieba nie kapie na czuprynę - myślę - znów się zamyśliłem. Chabry błękitem miażdżą moje wyobrażenie poziomów koloru. Potykam się o kamień...ledwo łapię równowagę kiedy przed kolejnym krokiem rozwiązana sznurówka niczym niewidzialna ściana zatrzymuje mnie nerwowo w miejscu. Tuż pode mną leży patyk z inskrypcją. `co tam było nie wiem&#39; - życie ma dla Ciebie sens...&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
...zapytaj mnie co zrobiłem w swoim życiu - nie odpowiem ci w tym samym miejscu, trochę nam zmarszczek przybędzie zanim mnie poznasz &amp;nbsp;- powiedziała sosna. &amp;nbsp;Czas mówi mi sam - niepytany - &#39;biegnij&#39; - olej to&#39;. Dobiegam do skraju lasu, nagle widnokrąg mocą równie potężną, co ta która zapełnia mi wiatrem ślepia nokautuje moje pojęcie czasoprzestrzeni. Lecę - a przecież nie umiem... - &#39;gówno wiesz o lataniu&#39; &amp;nbsp;- burknęła sosna i wyprzedziła mnie na zakręcie przed Brzezinkami tnąc ostro na &quot;mroczkoskie&quot;...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/5840826742398742932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2015/04/bzdury-spod-poduszki-9-pasieki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/5840826742398742932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/5840826742398742932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2015/04/bzdury-spod-poduszki-9-pasieki.html' title='Bzdury spod poduszki #9 Pasieki'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-4526282318489808717</id><published>2015-04-18T15:08:00.000-07:00</published><updated>2018-11-17T12:15:49.434-08:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki#8 Juda</title><content type='html'>Podwaliny mojego świata. Moja zapewne sinusoidalna fala, dobitny ale i krótki release z delayem na 3/4 a&#39;la ping pong. Wyraźny sidechain rwany na &quot;i&quot; do stopy...stopy mam mokre, woda obmywa resztki bursztynowego piasku, ciepło słońca...idealny układ. - całość przybiera kształt lead&#39;a. Konstrukcja uniwersalna- początek wszystkiego na czym stoję.
 Śmieją się czasem - sam się śmieję, kiedy śpię i śnię o muzyce tańczę &quot;na sucho&quot; wywijając stopą szesnastkami. Palce prawej dłoni odruchowo układam tak, jakby chcieć wywołać sratch na decku...&lt;br /&gt;
Na wyspie wiązów życie płynie inaczej, trawy dogasają kiedy wchodząc na podwórze zakładam kurtkę znów na &quot;prawą&quot; stronę. Biały pies siada koło mnie patrząc w te samy gwiazdy...ogromne gwiazdy, niektóre spadając znaczą lśniący rys. Czuję nieopisaną miłość do istoty siedzącej koło mnie, przywiązanie, zrozumienie - ufność.&lt;br /&gt;
Nagle podnoszę oczy znów ku niebu jednak pode mną zamiast wystudzonego brakiem słońca wylanego chodnika, &amp;nbsp;jest ciepła papa. Zbierała to ciepło przez cały dzień dla tej chwili. Powietrze ma jeszcze smak piwa, najlepszego na świecie taniego piwa. W butelce słychać odgłosy świerszczy, które wraz z ciepłym wiatrem, zieloną miękką trawą i zapachem sosen odbijają się na ciemnym widnokręgu.&lt;br /&gt;
Noc zapaliła swe lampki na niebie, te świecą subtelnie...magicznie, trywialnie - energia jest tak silna, że nagle zdaję sobie sprawę, rozmarzony tak bardzo nie słyszę zażartej rozmowy moich przyjaciół. A leżymy przecież na &quot;Placusiu&quot; - jest późno, chyba powinienem już być w domu..mrugam nerwowo oczami jakbym ocknął się po raz drugi. Na dachu ciepło papy uświadamia mnie, że piwa było wiele przy ognisku - pies patrzy w skupieniu w poruszające się w oddali porzeczkowe krzewy. Pewnie zając.&lt;br /&gt;
Może poleżę jeszcze chwilę -myślę sobie. Sowa pozdrowiła nas z niedaleka.&lt;br /&gt;
Ciekawe czy wciąż trawa wśród której wyrosłem jest tak samo zielona i miękka jak kiedyś? Ojczyzna w sercu, nie ważne jak mała - jak utopijna, jak infantylna. Chociaż mam świadomość, że te obrazy przekontrastowałem w mojej głowie, tak zawsze chciałem by było. Pięknie, zbyt pięknie by było realne. Tak dobre, bym pokochał to miejsce wręcz platonicznie. Być może tak nigdy nie było, a może jednak leżałem na tym ciepłym dachu z psem i patrzyłem w to niebo? Początek i koniec.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/4526282318489808717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2015/04/bzdury-spod-poduszki8-juda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/4526282318489808717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/4526282318489808717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2015/04/bzdury-spod-poduszki8-juda.html' title='Bzdury spod poduszki#8 Juda'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-809747667218421414</id><published>2015-02-27T13:32:00.000-08:00</published><updated>2015-02-27T13:32:16.087-08:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki#7 Molo</title><content type='html'>Wychodząc każdego dnia rano naprzeciw światu, widzę niczym w starym filmie drgające drobinki kurzu, ni to brud - ni to pył. Służbowego maila odpalam już na przystanku, po czym wsiadam do nadjeżdżającego autobusu. Autobus rusza, a ja zauważam, że za drzwiami zostawiam swoje odbicie. Gość w wojskowej kurtce z bardzo umownym ładem we włosach odwraca się delikatnym przeskokiem w drugą stronę, wyciąga z tylnej kieszeni spodni słuchawki, wciska z grymasem na twarzy do uszu i rusza w swoją stronę...
No właśnie, gdzie rusza? Dokąd idzie, a raczej dokąd bym poszedł gdybym nie zmierzał tam gdzie zmierzam? Gdyby tak móc chociaż na chwilę popatrzeć na siebie z boku. Co nas kieruje ku temu co robimy, gdzie idziemy, jak wyglądałaby nasza droga jeśli dokonalibyśmy innych wyborów...dlaczego stojąc razem &quot;na górce&quot; wśród drzew mając 9 lat dzielimy się na tych kto lepiej rzuca kamieniem, czy szybciej biega, po latach dzielimy się przy stołach na lepszych i gorszych od tak?
Stojąc na molo w Juracie sierpniowego wieczora wdycham powietrze zachłystując się jego świeżością, myślę o tych którzy stoją gdzieś tam po drugiej stronie kontynentu. Wyobrażam sobie wtedy, że jestem bliżej każdego niż kiedykolwiek. 
Na Helskiej plaży widać bardzo dobrze promy zmierzające do Kalskrony, integracja. W takich chwilach wydaje się, że miejsca odległe stają się bliższe, zdałoby się je czuć gdyby pozwolić wyobraźni nieco ulecieć poza horyzont. Wszechświat czuć w każdym milimetrze przeszywających przyjemnych drgawek, podsycanych delikatnie letnim ciepłym wiatrem.
Czy dzielą nas bardziej pieniądze czy kilometry? A co z nami? Nami samymi w nas samych...

</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/809747667218421414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2015/02/bzdury-spod-poduszki7-molo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/809747667218421414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/809747667218421414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2015/02/bzdury-spod-poduszki7-molo.html' title='Bzdury spod poduszki#7 Molo'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-8665586096727603964</id><published>2013-11-27T14:16:00.000-08:00</published><updated>2015-04-24T06:41:54.874-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki #0 WP70/6</title><content type='html'>Każdy z nas ma chyba jakieś swoje issue - 
Smętne wieczory codziennego życia, z czasem dają się we znaki mimo, że czujemy, że o to właśnie w życiu powinno chodzić...panowanie nad własnym jestestwem. Może nieco drętwo to brzmi, aczkolwiek jakby to nie brzmiało tak właśnie jest. Jestem Ja przeciw całemu temu nudnemu światkowi..Ja - moje emocje - moi bliscy - moje marzenia - moje ambicje, często przysłaniające mnie samego w moich oczach - i - ta właśnie przeszłość. To co robiłem jako dobry człowiek, bo kto chciałby wspominać swoje błędy. Nie byłoby mnie bez bałaganu, nie byłoby mnie bez tych dwóch frontów. Tych dwóch wiecznie uśmiechniętych lub równie wiecznie znudzonych gości. Jeden miał obsesję na punkcie zostawiania mi na biurku opakowań po waniliowym Danio, drugi zaś uwielbiał akcentować swoją pozycję pustymi butelkami po Coli (żeby tylko xD). Jeden wstawał razem z pianiem koguta, i jebać to że kurczaki wisiały jedynie na hakach w Grocie, drugiego za to budziłem regularnie przez 3 lata. Kawa niczym klątwa przewijała się na każdym meblu, podobnie jak pulpety w zlewie. Jakbym nie patrzył, jedno i drugie wywierciło mi w głowie wielką dziurę tolerancji. Czy to dlatego, że czułem się świetnie wśród pudełek po Danio i butelek po Coli? Może mam jakieś nieujawnione zboczenia związane z pewnymi koncernami, ale wg. mnie zwyczajnie wśród przyjaciół pewne rzeczy zaczyna się (brak czasownika) czas staje w miejscu - tak jak w Ajronmen3 - wizja nagle robi mi w głowie mindfucka - i znów jestem tam, na tym zalanym herbatą materacu, gdzie po 3 w nocy garczki dźwięczą po ulicy, na najbliższej stacji doświadczaliśmy przez okno efektów Łódzkich derbów, z ludźmi, którzy potrafią śmiać się do łez z siebie nawzajem...ale przede wszystkim śmiać się do łez z samych siebie i wyskoczyć czasem, mimo że bez efektów, po jakiś tam plakat na miasto...</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/8665586096727603964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/11/wp706.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/8665586096727603964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/8665586096727603964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/11/wp706.html' title='Bzdury spod poduszki #0 WP70/6'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-3937694329855048321</id><published>2013-06-02T04:08:00.000-07:00</published><updated>2013-06-02T04:08:01.914-07:00</updated><title type='text'>Spring Breeze Mix 2013 Electro - Progressive </title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;object width=&quot;320&quot; height=&quot;266&quot; class=&quot;BLOGGER-youtube-video&quot; classid=&quot;clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000&quot; codebase=&quot;http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0&quot; data-thumbnail-src=&quot;http://img.youtube.com/vi/E7iPK_XStH8/0.jpg&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://youtube.googleapis.com/v/E7iPK_XStH8&amp;source=uds&quot; /&gt;&lt;param name=&quot;bgcolor&quot; value=&quot;#FFFFFF&quot; /&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot; /&gt;&lt;embed width=&quot;320&quot; height=&quot;266&quot;  src=&quot;http://youtube.googleapis.com/v/E7iPK_XStH8&amp;source=uds&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;

&lt;script type=&quot;text/javascript&quot;&gt;var zippywww=&quot;37&quot;;var zippyfile=&quot;73737196&quot;;var zippytext=&quot;#000000&quot;;var zippyback=&quot;#e8e8e8&quot;;var zippyplay=&quot;#ff6600&quot;;var zippywidth=500;var zippyauto=false;var zippyvol=80;var zippywave = &quot;#000000&quot;;var zippyborder = &quot;#cccccc&quot;;&lt;/script&gt;&lt;script type=&quot;text/javascript&quot; src=&quot;http://api.zippyshare.com/api/embed_new.js&quot;&gt;&lt;/script&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/3937694329855048321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/06/spring-breeze-mix-2013-electro.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/3937694329855048321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/3937694329855048321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/06/spring-breeze-mix-2013-electro.html' title='Spring Breeze Mix 2013 Electro - Progressive '/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-7846579045525478136</id><published>2013-05-29T08:08:00.004-07:00</published><updated>2013-05-29T08:08:23.401-07:00</updated><title type='text'>Donnie Darko 2001</title><content type='html'>&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;
 &lt;w:WordDocument&gt;
  &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;
  &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;
  &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;
  &lt;w:PunctuationKerning/&gt;
  &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;
  &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;
  &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;
  &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;
  &lt;w:Compatibility&gt;
   &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;
   &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;
   &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;
   &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;
   &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;
  &lt;/w:Compatibility&gt;
  &lt;w:BrowserLevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;
 &lt;/w:WordDocument&gt;
&lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;br /&gt;
&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;
 &lt;w:LatentStyles DefLockedState=&quot;false&quot; LatentStyleCount=&quot;156&quot;&gt;
 &lt;/w:LatentStyles&gt;
&lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt;
&lt;style&gt;
 /* Style Definitions */
 table.MsoNormalTable
 {mso-style-name:Standardowy;
 mso-tstyle-rowband-size:0;
 mso-tstyle-colband-size:0;
 mso-style-noshow:yes;
 mso-style-parent:&quot;&quot;;
 mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
 mso-para-margin:0cm;
 mso-para-margin-bottom:.0001pt;
 mso-pagination:widow-orphan;
 font-size:10.0pt;
 font-family:&quot;Times New Roman&quot;;
 mso-ansi-language:#0400;
 mso-fareast-language:#0400;
 mso-bidi-language:#0400;}
&lt;/style&gt;
&lt;![endif]--&gt;

&lt;br /&gt;
&lt;div align=&quot;center&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;strong&gt;&quot;Donnie Darko&quot;&lt;/strong&gt;
(2001)&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;center&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Mrocznie brzmiący sądząc po tytule &quot;Donnie Darko&quot; jest filmem,
który możemy odbierać na wiele sposobów, swobodnie interpretować, przy każdym
kolejnym &quot;razie&quot; odkrywać nowe oblicza zawiłej historii - gdyż jest
to jedna z kultowych produkcji. Reżyser skupił się na połączeniu w całość
kilkuwymiarowej historii. Mamy więc w efekcie wątki takie jak dojrzewanie
podsycone nastoletnim buntem, pierwszą miłość, a także zakrawającą o
schizofreniczne doznania postać wielkiego królika, który ingeruje w losy
bohatera. Pojawiają się więc elementy i estetyka horroru, połączone z - niemal
- &quot;filmem młodzieżowym&quot;. Ten jakże wybujały kontrast nie pozwala nam
jednoznacznie zaklasyfikować &quot;Donnie Darko&quot;&lt;br /&gt;


&lt;strong&gt;FABUŁA&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;


Fabuła filmu, jak wspomniałem ma dwa wymiary. Widzimy świat rzeczywisty oraz
świat nieokreślony, który być może rozgrywa się jedynie w głowie bohatera -
jest faszerowany lekami, regularnie odwiedza psychiatrę. Leki jednak okazują
się placebo, a sam bohater jest swego rodzaju wybrańcem, noszącym ciężkie
brzemię w postaci urojeń w życiu codziennym, jak również w trakcie snu, gdzie
ujrzane obrazy przybierają postać życiowej misji. Dwumetrowy królik Frank - to urojony
mentor, który bezpośrednio wpływa na poczynania młodego Donnie&#39;go, przemawia do
niego jako odbicie w lustrze, lub też pojawia się w swej całej okazałości
podczas randki z wybranką młodzieńca. Mamy wrażenie, że losy bohatera toczą się
bez przyjętej chronologii z początku jak i końca filmu. Punktem odniesienia
staje się katastrofa samolotu, którego silnik wpada na śpiącego w swoim pokoju
chłopca (w tym wymiarze chłopiec umiera). Widzimy więc świadomość bohatera w
odniesieniu do niezaistniałych zdarzeń, gdyż próbuje on odwrócić bieg historii
w późniejszych poczynaniach. W między czasie widoczny jest również wątek
miłosny, Donnie jako odmieniec zakochuje się w nowoprzybyłej do miasta
dziewczynie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;DONNIE DARKO&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;


Donnie Darko to kilkunastoletni chłopak, z zaburzeniami świadomości. Przez
cały film mamy jednak wrażenie, jakoby bohater był świadomy swoich poczynań, jednak
tylko podświadomie. Uśmiech z pierwszej sceny możemy odczytać symbolicznie - jako
wypisany na czole dystans do swojej osoby. Zauważalny jest również motyw &quot;cierpienia
Chrystusowego&quot; , ponieważ po części odnosimy wrażenie, że chłopiec cierpi,
następnie &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;ponosi śmierć za ludzkość. Frank
staje się odzwierciedleniem Szatana, który kusi bohatera, popycha go do
niemoralnych z pozoru działań. Z pozoru, gdyż jak się później okazuje przyczyniają
się one do słusznej sprawy, z tą różnicą jednak w odniesieniu do wątku biblijnego,
że nikt nie ma zielonego pojęcia co tak naprawdę czyni z Donnie&#39;go postać
heroiczną. &lt;br /&gt;


&lt;br /&gt;


&lt;strong&gt;OBRAZ HORRORU&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;


Piękne są odniesienia do istoty horroru w omawianej produkcji. Pomijając już
fakt, że cała fabuła jest nieco przerażająca, z typowym dla horroru progresywnym
narastaniem napięcia, widzimy scenę w której bohaterowie oglądają w kinie &quot;Evil
Dead&quot; , wg mnie klasyka horroru. Charakterystyczne ujęcia twarzy Donnie&#39;go
jako odniesienie do &quot;Lśnienia&quot;. Nastrój niepewności budowany jest
poprzez nieruchome sceny prezentujące postać Franka, jak również ukazywanie
między scenami podpisu sugerującego liczbę dni pozostałą do końca świata. Reżyser
wyraźnie daje nam znać, że przed własnym losem się nie ucieknie (również zabieg
stosowany w horrorach). Prócz tego mamy do czynienia, ze scenami drastycznymi
takimi jak śmierć dziewczyny Donniego poprzez przejechanie samochodem, postać wiekowej
nauczycielki - autorki niewygodnej książki, śmierć głównego bohatera, czy nawet
samo nazwisko Donnie&#39;go - Darko (Dark ang. ciemność, ciemny, mroczny) na wzór
starych filmów grozy.&lt;br /&gt;


&lt;br /&gt;


&lt;strong&gt;SYMBOLIKA&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;


Biały królik - symbol kuszenia, odniesienie do biblijnej postaci szatana - również
odniesienie do królika z &quot;Alicji z krainy czarów&quot; jako przewodnik -
mentor. Symbol szaleństwa i odizolowania, pogoni za wyimaginowanym szczęściem. Królik
jest także symbolem poświęcenia samego siebie innych. &lt;br style=&quot;mso-special-character: line-break;&quot; /&gt;
&lt;br style=&quot;mso-special-character: line-break;&quot; /&gt;
&lt;br /&gt;


Oko - Ujęcia przybliżające strukturę oka - jako znak nadejścia obłędu -
królika Franka &lt;br /&gt;


Manipulacja dźwiękowa - charakterystyczne dźwięki, podobnie jak w ujęciach
oka zwiastujące Franka&lt;br /&gt;


Woda - zalanie szkoły wodą jako symbol obmycia z grzechu, w tym przypadku
grzechem dla bohatera jest zaściankowość oraz system edukacji, sytuacja panująca
w szkole&lt;br /&gt;


Ogień - symbol zniszczenia, ukazania prawdziwej twarzy dorobkiewicza -
oszusta Jima manipulującego społeczeństwo pojęciem strachu, jako głównego
problemu przemocy etc. dla własnych korzyści finansowych&lt;br /&gt;


&lt;br /&gt;
Lustro &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;- przejście, portal między dwoma
wymiarami&lt;br /&gt;


Donnie Darko - jako buntownik, wiele razy przeciwstawia się systemowi,
ponosząc tym samym ofiarę w imię dobra dla ogółu &lt;br /&gt;


&lt;strong&gt;KOMEDIA&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;


Reżyser odważnie i w jasna do zrozumienia krytykuje współczesne szkolnictwo.
W dość zabawny sposób przejaskrawia promowanie przeciętności, systemu oraz
klucza mającego niby poprawnie ukształtować umysły nastolatków. Genialnie
podkreślony zostaje problem szufladkowania umiejętności młodych ludzi,
wyzbywając tym samym z nich oryginalność oraz kreatywność. Mamy więc
ograniczoną, konserwatywną nauczycielkę, która zamiast uczyć puszcza jedynie
marne propagandowe wręcz filmy popularnego psychologa. Z drugiej strony
postępowa nauczycielka, która zostaje wyrzucona ze szkoły bez podania
przyczyny, a także nauczyciel fizyki Donnie&#39;go, który odmawia dalszej rozmowy
na temat podróży w czasie w obawie przed zwolnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br style=&quot;mso-special-character: line-break;&quot; /&gt;
&lt;br style=&quot;mso-special-character: line-break;&quot; /&gt;
&lt;br /&gt;


&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&quot;&lt;/b&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;Jim Cunningham natomiast wyraźnie żeruje na niskich uczuciach, ludzkiej
naiwności czy wręcz głupocie. Proponuje uproszczoną i banalną wizję świata -
prawdopodobnie dlatego znajduje tylu wielbicieli. Po krótkim zastanowieniu jego
teorie okazują się bzdurne - strach nie zawsze jest złym uczuciem; czasem jest
wręcz niezbędny (strach przed Bogiem, który warunkuje nasze czyny) czy pożądany
o czym najlepiej wiedzą producenci horrorów. Ponadto zaproponowany przez
kontrowersyjnego &quot;gwiazdora&quot; podział na dwie skrajne emocje - miłość
jako dobra; strach jako zła - po głębszym zastanowieniu jest bezpodstawny.
Miłość i strach bowiem nie wykluczają się. Dochodzimy więc do momentu, gdzie
fundamenty tego podejścia zostają zanegowane&lt;/i&gt;.&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&quot; &lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;Cytat
pochodzi z portalu Filmweb.pl&lt;br /&gt;
&lt;br style=&quot;mso-special-character: line-break;&quot; /&gt;
&lt;br style=&quot;mso-special-character: line-break;&quot; /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;


&lt;strong&gt;ŚWIATY RÓWNOLEGŁE&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;


&lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;&quot;&gt;Biorąc
pod uwagę świat przedstawiony możemy zauważyć teorię o światach równoległych. Z
różnych punktów widzenia może to być jedynie zwykły i jakże popularny motyw
podróży w czasie, jednak przy głębszym zastanowieniu odczułem wrażenie, że
pewne rzeczy dzieją się jednocześnie, ale z innymi skutkami. Wchodząc na czułe
grunty polemiki o logice i konsekwencjach podróży w czasie wiemy, że cofając
się w czasie i zmieniając bieg historii zaburzamy przyszły byt nawet nas
samych. Idąc dalej widzimy oczywiście potwierdzenia tej teorii w Donnie Darko.
Sama podróż w czasie nie może istnieć bez tzw. światów równoległych, czyli
niezliczonych światów w których każdy czyn, wywołuje kolejny z nich. Taką właśnie
teorię mam wrażenie promuje owa produkcja. Zostawia to w odczuciu widza, nieskończoną
ilość rozwiązań fabuły, nieskończoną ilość zakończeń. &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;Widoczny
jest też wpływ filozofii Fryderyka Nietzschego - jego pogląd na czas i
koncepcja wiecznego powrotu. &lt;br /&gt;


&lt;b&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&quot;Wieczny powrót&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt; (inaczej &lt;span style=&quot;mso-bidi-font-style: italic;&quot;&gt;apokatastasis&lt;/span&gt; lub palingeneza światów) to koncepcja filozoficzna
przyjmująca, że świat powtarzał się i będzie powtarzać się wciąż w tej samej
postaci nieskończenie wiele razy&lt;/i&gt;&quot;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 4;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Wikipedia&lt;br /&gt;


&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Połączenia &quot;bańkami
mydlanymi&quot; w niektórych scenach pokazują, gdzie za chwilę znajdzie się ta
osoba. Oznacza to, że Donnie widzi &quot;jakąś&quot; przyszłość. Pytanie czy
jest to odgórna siła wymuszająca na bohaterze daną świadomość, czy tylko nietypowa
przypadłość. Być może to wszystko co reżyser nam ukazuje, tak naprawdę już
miało miejsce w życiu bohatera. Tu po raz kolejny kłania się teoria światów
równoległych.&lt;br /&gt;


&quot; &lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;Postać Donnie&#39;go zawiera w
sobie pewne elementy Nadczłowieka - koncepcji Nietzschego, która przedstawia go
jako istotę zdolną do zaakceptowania wiecznego powrotu. Zdaje się, że Donnie to
rozumiał, gdyż przed zaśnięciem na jego twarzy pojawia się uśmiech. Za tą tezą
przemawiałoby również to, że główny bohater obdarzony został &quot;większą
siłą, zdolnością telekinezy, możliwością kontrolowania umysłów&lt;/i&gt;&quot;. &lt;span style=&quot;mso-bidi-font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;


Donnie Darko to niezwykła historia, ale przede wszystkim świetne kino wypełniające
lukę wśród produkcji mainstreemowych, skłania bowiem do głębokich refleksji,
natomiast sama oprawa oraz sposoby zainteresowania widza, czy to narracją czy
korzystając z rozwiązań dzieł innych twórców, zasługują wg mnie na wielki plus.
O gustach się nie dyskutuje, ale jedno jest pewne - Donnie Darko to film, który
powinniśmy zobaczyć.&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 3;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-tab-count: 1;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/span&gt;Kamil
Wiśniewski &lt;br /&gt;


</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/7846579045525478136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/05/donnie-darko-2001.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/7846579045525478136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/7846579045525478136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/05/donnie-darko-2001.html' title='Donnie Darko 2001'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-1792747697840202130</id><published>2013-04-22T13:19:00.002-07:00</published><updated>2013-04-22T13:19:59.799-07:00</updated><title type='text'>Sagal &amp; FND - The Wanderer (Original Mix)</title><content type='html'>&lt;iframe width=&quot;100%&quot; height=&quot;166&quot; scrolling=&quot;no&quot; frameborder=&quot;no&quot; src=&quot;https://w.soundcloud.com/player/?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F89040418&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/1792747697840202130/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/04/sagal-fnd-wanderer-original-mix.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/1792747697840202130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/1792747697840202130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/04/sagal-fnd-wanderer-original-mix.html' title='Sagal &amp; FND - The Wanderer (Original Mix)'/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3471912054364174182.post-6960210157517567390</id><published>2013-04-06T20:03:00.001-07:00</published><updated>2013-04-06T20:03:11.653-07:00</updated><title type='text'>Bzdury spod poduszki#6 Satysfakcja </title><content type='html'>Ponad godzinę spędziłem, z przyklejonymi do klawiatury nieruchomo palcami snując jak zatytułuję ten wpis. Wybrałem to co szczerze czuję, po moich ostatnich wydarzeniach. Cieszę się, że zachowałem spokój do samego końca, do ostatniej zszarpanej nici nerwowej osłabionej co więcej tygodniowym zapaleniem płuc oraz brakiem snu. Śmieszne, że w obliczu prymitywnego wymiaru wymyślonej sprawiedliwości, o ile można ten cyrk na kołach nazwać w ten sposób, gdzie rozbuchane męskie ego wypisane na ustach miało &#39;agresja&#39; a pięści spadały ślepo w imię zasady &#39;bo tak trzeba&#39;....jedyne co bolało człowieka to nie skroń ale śrubujące czaszkę, dramatycznie zwykłe&#39; ale jakże kluczowe pytanie - dlaczego?!
Jak się okazuję, pierwotne instynkty czasem zderzają się u celu ze swoją bladą ścianą bezsensowności. W tym momencie pewne mechanizmy obrazują w mojej głowie krajobraz ludzkiej głupoty, jest niczym pole gejzerowe, nigdy nie wiesz kiedy wybuchnie, nawet jeśli wydaje Ci się, że znasz to zjawisko na tyle, by móc je przewidzieć, i tak cię zaskoczy, przy okazji zniszczy ci maskę w twoim jeep&#39;ie.
Zadra w sercu pozostaje dość głęboko, bo który normalny gość hoduje bluszcz, pomagając mu się wspinać każdego dnia, tak - bezinteresownie...i po czasie ten sam bluszcz dusi go, oplatając się wokół jego szyi?

Mądre słowa skierowane do mnie usłyszałem w kilkanaście lat temu, od kogoś jaskrawego osobistością w mojej rodzinie, a był to wspaniały wieczór 26-tego grudnia. Traf lub też fascynacja sprawiła, że pamiętam je do dziś, spośród tylu innych bardziej bądż mniej ważnych słów.

&quot;Kamil, żebyś zawsze był sobą, żebyś kurwa zawsze myślał to co myślisz...i nie lub ludzi&quot;
Amen</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fndmusic.blogspot.com/feeds/6960210157517567390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/04/bzdury-spod-poduszki6-satysfakcja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/6960210157517567390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3471912054364174182/posts/default/6960210157517567390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fndmusic.blogspot.com/2013/04/bzdury-spod-poduszki6-satysfakcja.html' title='Bzdury spod poduszki#6 Satysfakcja '/><author><name>FND</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06736076352426838765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnvcUU57cw9CmI-Cm84S2FLM7C3RyewIOVkkY9vugIRuQTCm_Rk4YBo2U26_Bt1RLK2eKIJ7xxHleUQs4pEyHCaOvloI96gOhuU7DoKvEjWxj_BjqZego8JGj4igFSkg/s50/252485_10150217611557902_369850457901_7119926_1513728_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>