<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793</atom:id><lastBuildDate>Fri, 03 Apr 2026 06:11:34 +0000</lastBuildDate><category>Fanfiction</category><category>Diabolik Lovers</category><category>Inne</category><category>Recenzja</category><category>One-shot</category><category>Powieść</category><category>BTS</category><category>Bungou Stray Dogs</category><category>Bonus</category><category>Stray Souls</category><category>Książka</category><category>Opowiadanie</category><category>Podsumowanie roku</category><category>Anime</category><category>Film</category><category>Serial</category><category>4 pory roku</category><category>Aruenaristy</category><category>Kuroshitsuji</category><category>Manga</category><title>Historie pisane piórem</title><description></description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>273</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-4505316168329292769</guid><pubDate>Sun, 13 Oct 2024 17:59:00 +0000</pubDate><atom:updated>2024-10-13T19:59:03.152+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Film</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzja</category><title>Więzień labiryntu [recenzja trylogii filmowej]</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Zdarza Wam się czasem taka sytuacja, że chcecie coś obejrzeć albo przeczytać, ale z jakiegoś powodu z tym zwlekacie, a potem, gdy wreszcie się za to zabierzecie, plujecie sobie w brodę, że nie zrobiliście tego wcześniej? Ja tak właśnie miałam z filmową wersją &lt;i&gt;Więźnia labiryntu&lt;/i&gt;, której obejrzenie w całości zajęło mi… jakąś dekadę.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Teraz więc, w ramach swoistej rekompensaty dla tej serii, zdecydowałam się zrobić zbiorczą recenzję wszystkich trzech części. Od razu więc ostrzegam, że z tego względu może być ona trochę spoilerowa — ale nie martwcie się, nie zdradzę żadnych naprawdę ważnych szczegółów ani nie będę wytykać palcem postaci, które zginęły.&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://image.tmdb.org/t/p/original/1szelNZo8tHDjUrqD0ah7en98xo.jpg&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;800&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://image.tmdb.org/t/p/original/1szelNZo8tHDjUrqD0ah7en98xo.jpg&quot; width=&quot;133&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href=&quot;https://image.tmdb.org/t/p/original/jupR6zmIfBp1yjbDw3KiU9GGhmA.jpg&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1500&quot; data-original-width=&quot;1012&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://image.tmdb.org/t/p/original/jupR6zmIfBp1yjbDw3KiU9GGhmA.jpg&quot; width=&quot;135&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://fwcdn.pl/fpo/43/71/724371/7701961_2.3.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;727&quot; data-original-width=&quot;500&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://fwcdn.pl/fpo/43/71/724371/7701961_2.3.jpg&quot; width=&quot;138&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Więzień labiryntu &lt;/i&gt;(cz. I);&amp;nbsp;&lt;i&gt;Więzień labiryntu: Próby ognia &lt;/i&gt;(cz. II);&amp;nbsp;&lt;i&gt;Więzień labiryntu: Lek na śmierć &lt;/i&gt;(cz. III)&lt;div&gt;&lt;b&gt;Czas trwania:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;1 godz. 53 min.; 2 godz. 12 min; 2 godz. 22 min.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Premiera:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;wrzesień 2014; wrzesień 2015; styczeń 2018&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Gatunek:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;thriller, akcja, sci-fi&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Kategoria wiekowa:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;13+&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Pierwowzór:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;powieści Jamesa Dashnera pod tymi samymi tytułami&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Opis:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Thriller science fiction, którego akcja toczy się w świecie dotkniętym wielkim kataklizmem. Chłopak, który stracił pamięć, budzi się w niezwykłym labiryncie i wraz z innymi szuka ucieczki z miejsca rządzonego przez tajemnicze siły.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;[powyższe informacje pochodzą ze strony Filmweb]&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Ostrzeżenia dot. treści: &lt;/b&gt;liczne sceny przemocy, śmierć, istoty przypominające zombie, potwory&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Zapowiedzi:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span&gt;Cz. I&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/h8_FtKGdmwY&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;h8_FtKGdmwY&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Cz. II&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/UWTiKBh3kT4&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;UWTiKBh3kT4&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Cz. III&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/1JDep1g330I&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;1JDep1g330I&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;Już na wstępie zaznaczę, że nie czytałam (jeszcze) książkowego pierwowzoru &lt;i&gt;Więźnia labiryntu&lt;/i&gt;, więc na tę chwilę omawiane tu filmy są dla mnie niezależnymi produkcjami i jako takie będę je oceniać, z oczywistych względów nie dokonując żadnych porównań do powieści.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;i&gt;Więzień labiryntu&lt;/i&gt;&amp;nbsp;jest znany jako jedna z tych kultowych dystopijnych serii, na które boom przypadał na drugą dekadę obecnego wieku — często wymienia się go w jednym szeregu z &lt;i&gt;Igrzyskami śmierci&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(ukazującymi się w latach 2012–2015; nie liczę tutaj prequela z ubiegłego roku) oraz &lt;i&gt;Niezgodną &lt;/i&gt;(ukazująca się w latach 2014–2016). Z tego, co pamiętam, wszystkie trzy serie były bardzo popularne wśród ówczesnych nastolatków. Przyznam szczerze, że o ile &lt;i&gt;Igrzyska &lt;/i&gt;obejrzałam w całości (&lt;i&gt;Niezgodnej &lt;/i&gt;widzieć widziałam tylko jedną część, ale za to przeczytałam książkową trylogię), o tyle w przypadku &lt;i&gt;Więźnia&lt;/i&gt;&amp;nbsp;zapoznałam się jedynie z pierwszym filmem (jakoś niedługo po jego premierze). Wiedziałam, że kolejne się ukazują i cały czas miałam w tyle głowy myśl, że będę musiała je kiedyś obejrzeć. I tak oto nadszedł wrzesień 2024 roku (a zatem minęła równo dekada od premiery pierwszej części). Wtedy właśnie zobaczyłam na Netflixie informację, że cała trylogia zostanie usunięta z serwisu wraz z końcem miesiąca — dzięki niej wreszcie zmobilizowałam się, żeby nadrobić zaległości.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;i&gt;Więzień labiryntu&lt;/i&gt; opowiada historię Thomasa — pozbawionego wszelkich wspomnień chłopaka, który pewnego dnia po prostu obudził się uwięziony w dziwnej, jadącej wciąż w górę, windzie. Celem jej podróży okazała się Strefa — miejsce zamieszkiwane wyłącznie przez nastoletnich chłopaków, których łączyły dwa fakty: po pierwsze, poza imionami nie pamiętali niczego na temat swojej przeszłości; po drugie, wszyscy trafili do tego miejsca w ten sam sposób, co Thomas. Chłopak szybko przekonuje się, że Strefa jest swego rodzaju więzieniem — z każdej strony otaczają ją ogromne mury, za którymi znajduje się śmiertelnie niebezpieczny labirynt. W związku z tym, jedną z podstawowych zasad jest bezwzględny zakaz wstępu do labiryntu dla wszystkich, poza wąskim gronem Zwiadowców — najszybszych i najsilniejszych Streferów, którym powierzone zostało zadanie jego zbadania i odnalezienia ewentualnej drogi ucieczki. Wszystko jednak zaczyna się zmieniać po przybyciu Thomasa, a sam chłopak, wskutek splotu różnych, nie do końca szczęśliwych, wydarzeń, staje na czele grupy, która wyrusza do labiryntu, by za pomocą nowych wskazówek, odzyskać upragnioną wolność. Do Thomasa dołączają m.in.: Minho — Opiekun Zwiadowców, znający labirynt lepiej niż ktokolwiek inny; Newt — zastępca lidera Streferów; Teresa — najnowsza członkini Strefy i jedyna dziewczyna w jej społeczności. To, czego przyjaciele nie wiedzą podczas wykonywania tej niebezpiecznej próby jest to, że w rzeczywistości labirynt stanowi jedynie początek ich drogi do wolności. Poza murami czekają na nich bowiem kolejne przeszkody. Świat wyniszczony kataklizmem. Pożoga, czyli przerażająca choroba wywoływana przez wirusa atakującego mózg i przemieniająca człowieka w coś na kształt krwiożerczego zombie. DRESZCZ — organizacja, która z krwi reprezentantów młodego pokolenia, w sposób daleki od humanitarnego, chce wytworzyć lek na Pożogę. Thomas i jego przyjaciele zostają więc zmuszeni do nieustannej walki o przetrwanie, i o wolność.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;Pierwszą część trylogii oglądałam z pewną podejrzliwością — pamiętałam, mniej więcej, o czym jest, ale z jakiegoś powodu ubzdurałam sobie, że ginie w niej postać, którą najbardziej lubiłam podczas pierwszego seansu. Wobec drugiej części nadal byłam podejrzliwa, bo nie miałam pojęcia, dokąd ta historia zmierza. Przy trzeciej części byłam już natomiast kompletnie wciągnięta i pochłaniałam ją z niecierpliwością, ciekawa zakończenia. A po skończeniu… praktycznie natychmiast nabrałam ochoty na obejrzenie całej historii od nowa. I całkiem możliwe, że właśnie tym bym się w tej chwili zajmowała, gdyby Netflix nie zdążył już jej usunąć. Jestem trochę zła na siebie, bo przysięgam, że gdybym wiedziała, że tak bardzo mi się spodoba, to obejrzałabym ją już dawno temu. Prawdopodobnie więcej niż raz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;A teraz napiszę coś, co może Was nieco zdziwić po przeczytaniu tych paru poprzednich zdań. Nie mogę powiedzieć, że te filmy są wybitne, ani że świat przedstawiony jakoś szczególnie mnie pochłonął, ani że wyjątkowo polubiłam występujące w nim postacie (no, poza Minho, Minho był świetny). Nic z tych rzeczy. Mamy tu do czynienia z klasyką gatunku: główny bohater jest ponurakiem, do tego zdecydowanie zbyt brawurowym, który w jakiś sposób odstaje od reszty swojego środowiska, do którego niespodziewanie trafia i niemal od razu bierze się za wywracanie do góry nogami zastanego w nim porządku, łamiąc najważniejsze zasady, a jednocześnie jakimś sposobem udaje mu się zdobyć grono wiernych przyjaciół, gotowych skoczyć za nim w ogień. Oczywiście to on zostaje liderem zbuntowanej grupy, która wyrusza na śmiertelnie niebezpieczną misję skierowaną przeciwko złej organizacji, składającej się z dorosłych, chcących poświęcić młode pokolenie w imię wyższego dobra. Naturalnie plan tych złych zapewne (przynajmniej w jakimś stopniu) by się powiódł, gdyby tylko nie ten cholerny smarkacz i jego kumple. Ten cholerny smarkacz ostatecznie zostaje bohaterem, po drodze zakochując się, zdobywając i tracąc przyjaciół, i dorabiając się traumy na resztę życia. Brzmi znajomo? Założę się, że tak, ponieważ pod ten opis sama mogłabym podciągnąć co najmniej kilka innych tytułów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;Za minus serii uznałabym znikomą ilość bohaterek damskich oraz brak, wśród tego wąskiego grona, takich, które mogłabym szczerze polubić. W drugiej i trzeciej części była, co prawda, Brenda, zdecydowanie lepsza od Teresy (na temat której nie zamierzam się nawet wypowiadać), ale nie poświęcono jej uwagi na tyle, by można było ją lepiej poznać. Podobnie w przypadku Harriet i Sonyi — zapowiadały się ciekawie, ale na ekranie pojawiły się zaledwie parę razy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie sądzę jednak by był to problem związany z faworyzowaniem płci męskiej, bo chociaż jej reprezentantów mamy w tej historii pod dostatkiem, to pod względem kiepskiej prezentacji charakterów panuje równouprawnienie. Jasne, niektóre postacie pojawiały się na ekranie zdecydowanie częściej niż inne, więc można było poznać je odrobinę lepiej, ale wciąż nie w zadowalającym mnie stopniu. Nie mówię tu o kwestiach związanych z ich przeszłością, bo ta akurat została ewidentnie celowo zatajona. Mam na myśli fakt, że w większości przypadków bohaterom brakuje głębi i trudno jest opisać ich charaktery chociaż w kilku zdaniach. Jednym z takich znamiennych przykładów jest, według mnie, Patelniak. Występował on we wszystkich częściach, od początku należał do grupy Thomasa i brał udział we wszystkich akcjach, a jednocześnie cały czas pozostawał w cieniu pozostałych postaci. Kiedy zaczęłam o nim myśleć, szybko doszłam do wniosku, że nie potrafię powiedzieć o nim wiele ponad to, że na pewno był postacią pozytywną, lojalną wobec swoich przyjaciół i mającą jakąś smykałkę do sterowania różnego rodzaju pojazdami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Moim zdaniem filmy te są tak naszpikowane akcją (którą samą w sobie pochwalę za moment), że zabrakło po prostu czasu na spokojniejsze sceny, w których bohaterowie mogliby porządnie odetchnąć i porozmawiać na tematy wykraczające poza kwestie przetrwania. Gdy tak o tym myślę, to te biedactwa ciągle były w biegu, dosłownie — albo przed kimś uciekały, albo kogoś ścigały, albo z kimś walczyły. Nie mówię, że to źle, bo w końcu o tę nieustanną walkę o wolność chodziło w &lt;i&gt;Więźniu&lt;/i&gt;, podobał mi się też fakt, że reżyser się nie cackał i każdą z części trylogii zaczynał z przytupem — w inicjalnej odarty ze wspomnień Thomas odzyskuje gwałtownie przytomność w windzie; w &lt;i&gt;Próbach ognia&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Thomas zostaje wyrwany ze snu przez Minho, krzyczącego, że muszą uciekać; a w &lt;i&gt;Leku na śmierć&lt;/i&gt;&amp;nbsp;mamy już totalnie szaloną mieszankę pościgu, strzelaniny, wybuchów, napadu i odbijania więźnia. Szkoda tylko, że to wszystko odbyło się kosztem pokazania rozwoju postaci oraz zacieśniania się łączących ich więzi. Te aspekty zdecydowanie zasługiwały na więcej uwagi.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;Jednak mimo wszystko, filmy z trylogii &lt;i&gt;Więźnia&lt;/i&gt;&amp;nbsp;oglądało mi się naprawdę przyjemnie. Dobrze się bawiłam, nie nudziły mnie, sceny akcji przykuwały moją uwagę (pod tym względem szczególnie spodobał mi się początek &lt;i&gt;Leku na śmierć&lt;/i&gt;) i zrobiły na mnie wrażenie na tyle, że uznałam, że świetnie oglądałoby się je w kinie. Szczerze interesował mnie również dalszy rozwój wypadków oraz zakończenie całości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Na moją pozytywną ocenę całej trylogii zdecydowanie duży wpływ miał mój ulubiony element, a w zasadzie — ulubiona postać. Tak, zgadza się, chodzi o Minho. Czyli o człowieka orkiestrę. Jednoosobową armię. Króla sarkazmu. Ktoś Was atakuje? Nie martwcie się, wystarczy dać Minho jakikolwiek przedmiot — broń palną, drewnianą dzidę, coś ostrego — albo trochę wolnej przestrzeni, a Wasz przeciwnik polegnie, nim zdąży się zorientować, z której strony nadszedł cios. A gdyby był wyjątkowo odporny, to Minho już zadba o to, aby dobić go słownie. (Poważnie, ten typ nawet zawieszony głową w dół nad przepaścią nie potrafi przepuścić okazji do wypowiedzenia kąśliwej uwagi). Potrzebujecie lojalnego przyjaciela, który narazi własne bezpieczeństwo, żeby pomóc Wam wydostać się z sytuacji zagrażającej Waszemu życiu? Minho zgłasza się na ochotnika. Mój gust widać nie zmienił się za bardzo w ciągu ostatniej dekady, ponieważ to właśnie Minho polubiłam najbardziej przy pierwszym podejściu do &lt;i&gt;Więźnia&lt;/i&gt;, i to właśnie on pozostał moją ulubioną postacią po obejrzeniu całości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Spodobała mi się też relacja Minho z Newtem i Thomasem. O ile z Newtem przyjaźnił się odkąd pamiętał, o tyle z Thomasem zaczynał znajomość od zera — i fajnie było obserwować, jak jego podejście względem niego zmieniło się z &quot;jesteś idiotą, który właśnie dał się zabić&quot; na &quot;oczywiście, że skoczę z tobą z okna wieżowca&quot; (nie są to dosłowne cytaty, ale nawiązują do rzeczywistych wypowiedzi i czynów Minho).&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Thomas nie był od niego wiele gorszy pod tym względem. Coś, co mnie urzekło w jego postawie, to fakt, że przedkładał przyjaciół ponad swój obiekt westchnień — kiedy okazało się, że dziewczyna, do której ewidentnie coś czuł, wyznawała zupełnie inne wartości i dla osiągnięcia swojego celu była gotowa poświęcić to, co on sam starał się chronić ze wszystkich sił, Thomas odwrócił się od niej i stanął po stronie przyjaciół. Nie próbował na siłę przemawiać jej do rozsądku. A popularny w tego typu historiach wątek rzucania wszystkiego i wyruszania na samobójczą misję ratowania swojej drugiej połówki został przerobiony na równie samobójczą misję ratowania przyjaciela. I to ja rozumiem. Przyjacielskie więzi między bohaterami i ich wzajemna lojalność kupiły mnie zupełnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Swoją drogą, relacja całej tej trójcy, tych Atomówek, jak pozwalam sobie prywatnie określać Minho, Newta i Thomasa, tak bardzo mnie urzekła, że z chęcią obejrzałabym jeszcze jedną część filmu, poświęconą tylko im. Parafrazując jedną z wypowiedzi Minho — cokolwiek to jest, potrzebuję tego więcej.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://i.pinimg.com/originals/8c/3c/bb/8c3cbba0fad916c39323fdd8163bb2e4.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;474&quot; data-original-width=&quot;719&quot; height=&quot;211&quot; src=&quot;https://i.pinimg.com/originals/8c/3c/bb/8c3cbba0fad916c39323fdd8163bb2e4.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Od lewej: Ki Hong Lee jako Minho, Dylan O&#39;Brien jako Thomas oraz Thomas Brodie-Sangster jako Newt&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Podsumowując, &lt;i&gt;Więzień labiryntu&lt;/i&gt; przypadł mi do gustu głównie ze względu na wątki przyjaźni, lojalności oraz postać Minho. Szczerze mówiąc, kusi mnie teraz trochę, żeby sięgnąć po powieściowy pierwowzór. No, dobrze, może trochę bardziej niż trochę. …I może już zdążyłam zorganizować sobie dostęp do pierwszego tomu… W każdym razie — streszczając, za pomocą klasyka, moje wrażenia co do filmów z serii &lt;i&gt;Więzień labiryntu&lt;/i&gt;: ja chcę jeszcze raz!&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2024/10/wiezien-labiryntu-recenzja-trylogii.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/h8_FtKGdmwY/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-6618569367670832877</guid><pubDate>Wed, 31 Jan 2024 23:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2024-02-01T00:23:39.888+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Bonus</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Diabolik Lovers</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Fanfiction</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">One-shot</category><title>Diabolik Lovers: Bonus IX: Miejsce zwane domem</title><description>&lt;h4 style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: left; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h4 style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: right; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dla wszystkich czytelników mojego fanfiction z &lt;/i&gt;Diabolik Lovers&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Późnym popołudniem Taneda zatrzymał swoją
taksówkę na postoju przy dworcu kolejowym, aby zaczekać na następnego klienta.
Wiedział, że w tak dogodnym miejscu znajdzie się on szybko, ale nie spodziewał
się, że &lt;span style=&quot;letter-spacing: 1pt;&quot;&gt;aż tak&lt;/span&gt; szybko. Nie zdążył
bowiem nawet zapalić dopiero co wysuniętego z paczki papierosa, gdy zauważył
parę młodych ludzi — kobietę i mężczyznę — zbliżających się do jego samochodu.
Odczekał chwilę, by upewnić się, że idą akurat do niego, po czym niechętnie schował
paczkę z powrotem do kieszeni spodni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kobieta zatrzymała się przed drzwiami od
strony kierowcy i pochyliła się, aby spojrzeć na niego ponad opuszczoną do
połowy szybą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dzień dobry — przywitała się z uśmiechem.
— Można?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ależ oczywiście, panienko — odparł
Taneda, a spojrzawszy na pokaźnych rozmiarów walizkę i torbę podróżną trzymane
przez towarzysza kobiety, szybko dodał: — Już otwieram bagażnik. Proszę
chwileczkę poczekać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pospiesznie wysiadł z samochodu, aby pomóc
swoim nowym klientom w załadowaniu do niego bagaży i dopiero wtedy, widząc ich
z bliska, jedno obok drugiego, zauważył występujące między nimi podobieństwo,
może nie do końca dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Oboje mieli niemal ten sam
odcień włosów i oczu. Niemal, gdyż w przypadku kobiety wszystkie barwy były
jakby bardziej wyraziste — włosy równomiernie czarne niczym najciemniejszy
atrament, a tęczówki tak intensywnie niebieskie, że przyciągały wzrok Tanedy
nawet z pewnej odległości. Oczy mężczyzny miały bardziej stonowaną, ciemną
barwę, włosy z kolei były zdecydowanie jaśniejsze na końcach. Kobieta była też
o wiele drobniejsza, przy swoim wysokim towarzyszu wyglądała niemal jak
dziecko. Oboje jednak mieli bardzo podobne rysy twarzy i to właśnie na tej
podstawie taksówkarz założył, że musi między nimi występować jakieś
pokrewieństwo. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Taneda zamrugał, nagle zdając sobie
sprawę, że zagapił się na tę pogrążoną w rozmowie dwójkę. Nie mógł wyzbyć się
wrażenia, że z taką urodą i z takimi eleganckimi strojami — które wyglądały
jakby pochodziły z tej samej kolekcji tego samego projektanta, tak dobrze jego
garnitur współgrał z jej sukienką, nie wspominając nawet o praktycznie
identycznych płaszczach — mogliby spokojnie pojawić się na okładce jednego z tych
kolorowych magazynów, w których zaczytywała się jego córka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Naprawdę mogłem cię zawieźć — powiedział
mężczyzna w chwili, w której Taneda opuszczał klapę bagażnika.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiem. A ja od początku mówiłam, że
przejadę się taksówką.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Towarzysz kobiety westchnął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Twój upór jest dla mnie czasem
niezrozumiały, ale skoro tego chcesz… Daj znać, kiedy będziesz na miejscu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobrze wiedzieć, że tylko czasem —
odpowiedziała kobieta i, śmiejąc się radośnie, objęła go ramionami. —
Oczywiście, że dam. Nie martw się tak, to nie jest przecież wyprawa na drugi
koniec kraju.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mężczyzna nic już nie odpowiedział, gładząc
jedynie jej głowę. Niezadowolony grymas, który do tej pory gościł na jego
twarzy, ustąpił miejsca łagodnemu, lekkiemu uśmiechowi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Taneda otworzył i przytrzymał kobiecie
tylne drzwi pojazdu, a kiedy z powrotem zajął swoje miejsce przed kierownicą,
niespodziewanie stanął przy nim jej towarzysz. Taksówkarz nie zdążył jeszcze
zamknąć się w samochodzie, co ten wykorzystał, pochylając się w jego kierunku i
zaciskając dłoń na jego ramieniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Proszę bezpiecznie zawieźć moją siostrę na
miejsce — powiedział z uprzejmym uśmiechem, jednak coś w tonie jego głosu w
połączeniu z dziwnym błyskiem w oku sprawiło, że Tanedzie ciarki przebiegły po
plecach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— O-oczywiście, proszę pana — Taneda
zająknął się mimowolnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mężczyzna tymczasem, z wyrazem zadowolenia
na twarzy, wycofał się i jakby nigdy nic, odwzajemnił gest siostry, machającej
do niego z tylnego siedzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Taneda drżącymi niespokojnie dłońmi
zatrzasnął drzwi i przekręcił kluczyk w stacyjce, a wtedy głos zabrała jego
klientka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przepraszam za mojego brata. Czasami
bywa trochę nadopiekuńczy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Taneda przełknął ślinę, po czym posłał w
jej stronę niepewny uśmiech. Z jakiegoś powodu nie potrafił wyzbyć się
dziwnego, irracjonalnego lęku, który ogarnął jego umysł po tym jednym zdaniu
wypowiedzianym przez jej brata. Przecież w jego słowach nie mogła kryć się
realna groźba, prawda?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Takie chyba już zadanie braci. Pod jaki
adres mam panienkę zawieźć?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odpowiedź bardzo go zdziwiła. Znał podany
przez kobietę adres, ponieważ znajdująca się pod nim posiadłość wraz z jej
mieszkańcami, stanowiła swego rodzaju miejską legendę. Taneda nie chciał być
wścibski, nigdy nie miał tego w zwyczaju, ale czuł, że musi dowiedzieć się, dlaczego
taka młoda, pogodna — a w każdym razie na pewno pogodniejsza od swojego brata —
kobieta wybierała się do miejsca owianego tak złą sławą. Włączając się do
ruchu, postanowił więc zaryzykować:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Proszę wybaczyć moją ciekawość, ale mieszka
tam może panienki rodzina?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Hmm… — mruknęła. W lusterku wstecznym, skierowanym
częściowo ku tylnemu siedzeniu, coś zamigotało, kiedy poprawiała włosy. — Jeśli
wszystko dobrze się ułoży, to już wkrótce będę mogła tak o nich powiedzieć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Taneda nie miał pojęcia, czy gest, który
wykonała przed udzieleniem tej nieco enigmatycznej odpowiedzi, był celowy, czy
nie, ale i tak postanowił strzelić:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobrze rozumiem, że jest panienka
zaręczona?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zgadza się! — potwierdziła z wyraźną
radością.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Gratuluję! — odparł, choć to wyjaśnienie
wcale go nie uspokoiło. Wręcz przeciwnie, jego niepokój się wzmógł. — A mogę
zapytać, jak długo panienka zna swoją przyszłą rodzinę?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kobieta zastanawiała się przez chwilę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Będzie już z dziesięć lat.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A… czy słyszała może panienka o pewnych
plotkach, które o niej krążą? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Że są wampirami? — odpowiedziała mu
pytaniem na pytanie, zupełnie spokojnie jakby wcale nie rozmawiali o
historiach, które mroziły krew w żyłach co strachliwszych mieszkańców miasta. —
Że ludzie, którzy raz wejdą do ich domu już nigdy z niego nie wychodzą? Mogę
pana zapewnić, że nie warto wierzyć we wszystkie plotki, jakie się słyszy.
Jestem w końcu na to dowodem, że niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.
Mieszkałam tam przez jakiś czas, a teraz jestem tu z panem, cała i zdrowa,
prawda?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Złe przeczucia nie opuściły taksówkarza,
ale postanowił więcej nie drążyć tego tematu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Niebo zasnute było ciemnymi chmurami, gdy Taneda
zatrzymał taksówkę przed bramą prowadzącą do okazałej posiadłości. Zaproponował,
że wejdzie na jej teren razem z kobietą, by pomóc jej zanieść bagaż pod drzwi budynku,
oddzielone od miejsca, w którym stali, całkiem sporym fragmentem ogrodu. Kobieta
obejrzała się przez ramię na ścieżkę wijącą się pośród równo przyciętych
krzewów i z cichym westchnięciem pokręciła głową.&lt;span style=&quot;color: red;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dziękuję, ale dam sobie radę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Taneda wrócił więc do samochodu i przez moment
odprowadzał kobietę wzrokiem. Nagle gdzieś z głębi ogrodu zaczęła napływać
mgła. Mężczyzna nie rozumiał, skąd się brała. W zdumieniu patrzył, jak gęstniała
w zastraszającym tempie, coraz bardziej i bardziej, aż po krótkiej chwili, po
zaledwie paru mrugnięciach, całkowicie przesłoniła mu widok na oddalającą się
kobietę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przekręcając kluczyki w stacyjce,
taksówkarz przypomniał sobie o słowach brata klientki i na samo to wspomnienie
znowu poczuł ciarki na plecach. Powiedział sobie w duchu, że przecież wykonał
swoje zadanie, dowiózł kobietę bezpiecznie na miejsce. Nadspodziewanie pełen
wrażeń kurs dobiegł końca. Cokolwiek mogłoby się jej przydarzyć po opuszczeniu
jego samochodu nie miało już z nim żadnego związku. Mógł co najwyżej trzymać za
nią kciuki i wrócić do swojej pracy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Decyzji o upchnięciu tak wielu rzeczy do
swojego bagażu pożałowałam po oddaleniu się od bramy o zaledwie kilka metrów. Jako
że — wbrew moim cichym nadziejom — nikt nie wyszedł mi na spotkanie, musiałam
jakoś sobie poradzić z ciężką walizką, turkoczącą przy każdym kroku postawionym
na kostce brukowej, którą wyłożona była ścieżka prowadząca od furtki do
głównego wejścia do budynku. Nie to było jednak moim największym zmartwieniem.
Co jakiś czas z niepokojem spoglądałam w górę na ciemne chmury niezwiastujące niczego
dobrego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Byłam mniej więcej w połowie swojej
wędrówki, kiedy pierwsze, wyjątkowo duże, krople zaczęły skapywać na ziemię.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Naprawdę?! — zawołałam z oburzeniem ku
niebu, po czym zarzuciłam kaptur płaszcza na głowę, mocniej chwyciłam rączkę
walizki i pasek torby, i na tyle, na ile było to możliwe, przyspieszyłam kroku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Deszcz szybko przybierał na sile. Nim
dotarłam do drzwi, końcówki moich włosów —tak samo jak wszystko inne, co
wystawało spod płaszcza — były mokre. Cóż, nie tak sobie zaplanowałam tę
chwilę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odetchnęłam głęboko, by choć trochę uspokoić
serce, które zaczęło wybijać przyspieszony, nerwowy rytm wskutek nie tylko tego
krótkiego wysiłku, ale także stresu i ekscytacji, które ścierały się wewnątrz
mnie na samą myśl o tym, co miało nastąpić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zastukałam kołatką do drzwi. Odpowiedziała
mi cisza.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zmarszczyłam brwi i zastukałam raz
jeszcze. Znowu nic. Obrzuciłam wzrokiem ścianę po obu stronach drzwi, ale nie
znalazłam na niej żadnego dzwonka. Czy mnie to zdziwiło? Skądże.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zastukałam ponownie i odczekałam chwilę, a
kiedy nadal nic się nie działo, nacisnęłam klamkę. Drzwi się otworzyły.
Westchnęłam cicho i weszłam do środka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Walizkę i torbę postawiłam na podłodze tuż
za drzwiami, które silny podmuch wiatru zatrzasnął za mną z hukiem. Prawie
podskoczyłam ze strachu. Przyłożyłam dłoń do klatki piersiowej, biorąc kolejny
głęboki oddech, a potem zawołałam w głąb domu:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Już jestem! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nasłuchiwałam przez chwilę. Cisza. Przerywało
ją jedynie bębnienie deszczu o szyby i wycie wiatru, ocierającego się o grube
mury posiadłości. Zdziwił mnie ten brak odzewu. Przecież podałam im konkretne
informacje na temat swojego przyjazdu. Wiedzieli, kiedy się mnie spodziewać,
więc gdzie się podziewali? Serce ścisnęło mi się na myśl, że mogło wydarzyć się
coś złego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Halo?! — krzyknęłam głośniej. Ruszyłam pustym,
pogrążonym w półmroku holem, a stukot obcasów moich butów rozbrzmiewał nieprzyjemnie
donośnie w tej podejrzanej ciszy. — Chłopaki! Jest tu kto?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jakby w odpowiedzi na moje słowa rozległ
się głęboki pomruk rozpoczynającej się burzy. Mimowolnie wzdrygnęłam się na ten
dźwięk. Nieważne, ile czasu upłynęło, nadal serdecznie nie znosiłam takiej
pogody.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W nagłym rozbłysku światła towarzyszącemu
błyskawicy, która rozdarła niebo za ogromnymi oknami rezydencji, dojrzałam postać
siedzącą na kanapie ustawionej we wnęce najbliższego korytarza. Widziałam ją
jednak tylko przez ułamek sekundy, więc równie dobrze mogło mi się jedynie
przywidzieć. Tak przynajmniej założyłabym dla spokoju własnego serca, gdybym
tylko akurat nie znajdowała się w tym konkretnym domu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ruszyłam dalej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czekaliśmy na ciebie — oznajmił zmysłowy
głos, przepływając tuż obok mojego ucha. Jednocześnie coś delikatnie musnęło
moje ramię.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie odwróciłam się.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kolejny rozbłysk światła ukazał mi zarys
postaci opierającej się o stół, którego piętrzącą się wysoko zawartość przesłaniał
jasny materiał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tęskniłaś? — zapytał inny głos, wyraźnie
rozbawiony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Grzmot, który rozległ się w chwili
wykonywania przeze mnie następnego kroku, był o wiele głośniejszy od poprzedniego.
Burza musiała być gdzieś blisko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Trochę ci to zajęło. — Ta skarga
dobiegła mnie spod ściany po mojej lewej stronie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kolejny krok, kolejny błysk, kolejny głos.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A było tak cicho… — westchnięcie
dobiegło od strony widocznej zaledwie przez chwilę krótszą niż mgnienie sylwetki
kogoś usadowionego na szerokim parapecie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sama nie wiedziałam, co zabrzmiało w moich
uszach mniej przyjemnie — grzmot rozlegający się tak blisko, że niemal zadrżała
posadzka pod moimi stopami czy zirytowany głos niewidocznej, acz na pewno
stojącej przede mną osoby:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Spóźniłaś się.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zatrzymałam się wreszcie tuż pod ogromnym
żyrandolem, imponującym nie tylko swoim rozmiarem, ale też zwieszającymi się z
niego kryształami. Uniosłam głowę i zapatrzyłam się na nie, na to, jak ślicznie
migotały w promieniach światła. Potem skrzyżowałam ramiona na piersi i
zatupałam kilkukrotnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jeżeli naprawdę tak bardzo nie
chcieliście, żebym wróciła, to trzeba było wysłać mi wiadomość albo do mnie
zadzwonić. Oszczędziłoby to wszystkim kłopotu — zwróciłam się z wyrzutem do
otaczających mnie cieni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Najpierw usłyszałam grzmot, następnie zaś
tak dobrze znany mi śmiech spływający z szerokich, marmurowych schodów
prowadzących na wyższe piętra. Jego właściciel zatrzymał się u ich stóp, w
odległości kilku kroków ode mnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Witaj z powrotem… Natsuki. — Po
wypowiedzeniu mojego imienia blade usta rozciągnęły się w zadowolonym uśmiechu,
a jadowicie zielone oczy spojrzały wprost w moje. — Nie denerwuj się.
Chcieliśmy po prostu przywitać cię w starym stylu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zastanowiłam się, czy pokrzyżowałam mu
plany, nie podchodząc do niego, gdy zobaczyłam go po raz pierwszy, na tamtej
kanapie niedaleko wejścia, czy też raczej poszłam mu na rękę, skoro dzięki temu
mógł zaprezentować to dramatyczne wejście — a może raczej &lt;span style=&quot;letter-spacing: 1pt;&quot;&gt;zejście&lt;/span&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;— Rozumiem,
że burzę też zamówiliście specjalnie na tę okazję, aby wzmocniła efekt. Mam
rację, Ayato?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wyraz satysfakcji nagle zniknął z jego
twarzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie, to akurat zupełny przypadek. —
Wyraźnie się zawahał zanim, głosem zabarwionym czymś podejrzanie przypominającym
skruchę, dodał: — Jesteś zła?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jak na zawołanie wokół nas
zmaterializowali się jego bracia, wszyscy z minami wyrażającymi bezbrzeżne
zdumienie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Podkulił pod siebie ogon! — zauważył
Kanato, odsuwając się od stołu, o który się opierał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Laito wyszedł zza moich pleców, Subaru
odepchnął się od ściany, Shu zsunął się z parapetu, a Reiji cofnął się o parę
kroków, żeby nie stać pomiędzy mną a Ayato, jakby się bał, że weźmiemy go w dwa
ognie. Może w powietrzu między nami wyczuwał wibrujące napięcie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ayato zgromił Kanato wzrokiem, podczas gdy
ja westchnęłam i pokręciłam głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie jestem. — Spojrzałam kolejno na
każdego z otaczających mnie mężczyzn i uśmiechnęłam się szeroko. — Miło mi, że
postanowiliście przygotować dla mnie jakieś konkretne powitanie. Nawet jeżeli było
dosyć pokręcone.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ale czego innego mogłam się po was
spodziewać, dodałam w myślach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Swoją uwagę skupiłam ponownie na Ayato.
Zrobiłam krok w jego stronę, a on — odgadując moje zamiary — pokonał resztę
dzielącej nas odległości i mocno mnie przytulił. Jego prawa ręka objęła mnie w
pasie, lewa z kolei powędrowała w górę moich pleców. Przymknęłam oczy,
rozkoszując się jego dotykiem, jego bliskością, jego…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dziwisz się, że podkulił ogon? —
Usłyszałam rozbawiony głos Laito. — Cały przypomina szczeniaczka stęsknionego
za swoją pańcią.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ku mojemu zaskoczeniu, Ayato puścił uwagę brata
mimo uszu. Odsunął się nieco ode mnie, ale jedynie po to, by ująć delikatnie
mój podbródek i — na oczach wszystkich zebranych — złożyć na moich ustach
pocałunek. Krótki, wyjątkowo delikatny, a przy tym zawierający w sobie
niewypowiedzianą obietnicę. Takie powitanie zdecydowanie mi się podobało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ale innym już niekoniecznie, czego dowodem
był grupowy, niezadowolony pomruk. Odwróciłam się do reszty z przepraszającym
uśmiechem, podczas gdy Ayato od tyłu oplótł ramionami moją talię i oparł brodę
na czubku mojej głowy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Z łaski swojej wstrzymajcie się z takimi
tkliwościami do momentu, aż znajdziecie się za zamkniętymi drzwiami — polecił z
niesmakiem Reiji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Za zamkniętymi drzwiami robimy o wiele
ciekawsze rzeczy — odparł swobodnie Ayato. Nie widziałam jego twarzy, ale byłam
gotowa się założyć, że szczerzył się w tej chwili jak głupi. A ja z kolei
poczułam uderzenie gorąca na twarzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wśród braci rozległ się kolejny
niezadowolony odgłos, Reiji w szczególności wyglądał tak, jakby już żałował
mojego powrotu. Co o czymś mi przypomniało. Wycelowałam w niego oskarżycielski
palec.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A tak swoją drogą, to wcale się nie
spóźniłam! — oznajmiłam w odpowiedzi na słowa, którymi powitał mnie chwilę
wcześniej. Dla pewności zerknęłam na zegarek na przegubie lewej ręki. — Dotarłam
tu może… kilkanaście minut później niż początkowo zakładałam? Ale od początku podawałam
wam godzinę w przybliżeniu, bo wyobraź sobie, że nie mam wpływu na korki ani
punktualność pociągów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mogłaś to jednakże przewidzieć i lepiej
się zorganizować.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Już miałam mu odparować, że przecież nie
miało to większego znaczenia, kiedy moich uszu dobiegło dramatyczne
westchnięcie Shu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A było tak cicho i spokojnie…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przynajmniej przestanie być nudno —
odpowiedział mu Subaru. Sądząc po minach pozostałych, jego słowa nie tylko mnie
wprawiły w zdumienie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Będziecie mieć jeszcze wiele czasu na
kłótnie — zauważył Kanato, tym razem okazując się chyba najrozsądniejszym z
całej naszej siódemki. — A teraz może zajmiemy się czymś ciekawszym? Jak, na
przykład, jedzeniem?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Racja — zgodziłam się z nim. — Umieram z
głodu. Ale najpierw chciałabym się przebrać. Wezmę tylko swoje bagaże i…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja się tym zajmę, panienko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Niemal podskoczyłam, znowu, na dźwięk
zupełnie nieznanego mi głosu. Zerknęłam w kierunku, z którego dochodził i
spostrzegłam starszego mężczyznę, ubranego w charakterystyczny strój lokaja. Człowiek
ten zgiął się w głębokim, eleganckim ukłonie, po czym podniósł z podłogi porzucony
przeze mnie bagaż.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och, miło mi poznać… — wydukałam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mężczyzna uśmiechnął się ciepło, z kolei
Reiji spojrzał na mnie spod uniesionych brwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zamknij usta, to niegrzeczne — powiedział
jakby karcił małe dziecko. Czyli tak jak to robił w większości przypadków. —
Zatrudniliśmy więcej służby.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ayato poklepał mnie lekko po ramieniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przyzwyczaisz się — mruknął mi do ucha.
— Potem ci wszystko opowiem, nie martw się. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mój pokój nie zmienił się za bardzo
podczas mojej nieobecności. Odnotowałam tylko kilka zmian, takich jak puszysty
biały dywan na podłodze przed łóżkiem czy dodatkowa półka na książki, o które
sama uprzednio poprosiłam. Uśmiechnęłam się, widząc, że zostałam wysłuchana. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Moje bagaże czekały już na mnie, ustawione
przy szafie na ubrania, a obok, na toaletce, stał wazon z bukietem świeżych
róż. Podeszłam bliżej, żeby lepiej mu się przyjrzeć. Naliczyłam dziewięć sztuk,
z czego sześć o czerwonych płatkach i trzy o białych. Do bukietu dołączony był
bilecik z jednym krótkim zdaniem: „Witaj z powrotem”. Nie mogłam powstrzymać
śmiechu, rozpoznawszy pismo Ayato.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— I co cię tak rozbawiło? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie sądziłam, że jesteś takim
romantykiem — odparłam, zerkając przez ramię na autora bileciku opartego o
framugę drzwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie jestem pewien, czy ma to być
komplement, czy obelga.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Oczywiście, że komplement. — Odłożyłam
kartonik i musnęłam kwiaty opuszkami palców. — Dziękuję. Są piękne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Oczywiście, że są. — W głosie Ayato
pobrzmiewało zadowolenie. — Subaru pomógł mi je wybrać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Uniosłam brwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och? Nie przypisujesz sobie całej
zasługi?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wampir prychnął, stając bezpośrednio za
mną. Jego chłodne palce przesunęły się po moim karku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Potrafię doceniać innych, kiedy sobie na
to zasłużą. I chętnie powiedziałbym, że igrasz z ogniem… — mruknął, zastępując
swoje palce ustami. — Ale naprawdę powinnaś się przebrać i wysuszyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Znowu się zaśmiałam, chociaż zdziwiło
mnie, że potrafiłam to zrobić, gdy na skórze nadal czułam dotyk jego warg.
Obróciłam się, by spojrzeć mu w oczy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Naprawdę się zmieniłeś.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wzruszył ramionami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wszyscy się zmieniliśmy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ayato miał oczywiście rację. Każde z nas —
ja, bracia Sakamaki i bracia Mukami —przeszło jakąś przemianę na przestrzeni
ostatnich dziesięciu lat i choć zakres zmian był różny, to jednak wszystkich
nas łączyły ich powody — staraliśmy się odciąć od przeszłości. Mieliśmy na to
różne sposoby, ale wszyscy chcieliśmy po prostu wreszcie żyć po swojemu, a nie odgrywać
role pionków w cudzej grze. Czy mieliśmy pewność, że na pewno tak się dzieje?
Niestety nie, ale i tak próbowaliśmy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jedną z zauważalnych i bardzo miłych
zmian, które zaszły w posiadłości Sakamakich, była obecność służby, niegdyś
przemykającej jedynie chyłkiem, trzymającej się cieni i zawsze milczącej, teraz
— spokojnie krzątającej się pomiędzy jadalnią a kuchnią, przygotowującej
posiłek, do którego mieliśmy zasiąść. Żadna z tych osób nie wyglądała na śmiertelnie
przerażoną czy zastraszoną, a gdy mnie dostrzegały, obdarzały mnie uprzejmymi
uśmiechami. Robiłam wszystko, co w mojej mocy, aby odpowiedzieć na każdy z
nich, ale jednocześnie za bardzo nie gapić się na ten niecodzienny dla mnie
widok.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Od razu, gdy tylko wszyscy zajęli swoje
miejsca przy stole, rozpoczęły się rozmowy. Wymienialiśmy się nawzajem
informacjami i historiami z ostatnich paru lat, z czasu, kiedy w rezydencji
Sakamakich bywałam jedynie sporadycznie. Chociaż utrzymywałam z każdym z braci
stały kontakt, to i tak wiele mnie ominęło — nie było to już to samo, co wtedy,
kiedy po raz pierwszy z nimi zamieszkałam, kiedy widywaliśmy się codziennie,
jedliśmy wspólne posiłki, jeździliśmy razem do szkoły i spędzaliśmy czas wolny…
I ja też miałam im wiele do opowiedzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Shu mówił właśnie o formalnych kwestiach
dotyczących rodziny, którymi zajmował się teraz z Reijim — swoją drogą,
niezmiernie cieszyło mnie to, że ta dwójka wreszcie nauczyła się współpracować
— gdy siedzący obok mnie Ayato nachylił się w moją stronę i szepnął:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czemu się tak szczerzysz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Szczerzę się? — odszepnęłam, zdziwiona
jego spostrzeżeniem. Sama nawet nie wiedziałam, kiedy zaczęłam to robić. —
Chyba po prostu… brakowało mi tego — wyznałam i zatoczyłam dłonią koło.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Moich braci? — Ayato zrobił zdegustowaną
minę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Stłumiłam śmiech.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Między innymi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Swobodne rozmowy ciągnęły się jeszcze
przez chwilę, dopóki Laito niespodziewanie nie wypalił:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To kiedy ślub?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pech chciał, że akurat piłam, więc
oczywiście zakrztusiłam się jak na zawołanie. Nóż Ayato zazgrzytał
nieprzyjemnie na powierzchni talerza.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po kilku dobrych sekundach kaszlenia w
serwetkę i bycia poklepywaną po plecach przez Ayato, udało mi się wreszcie
złapać oddech. Uniósłszy wzrok, od razu natknęłam się na karcące spojrzenie
Reijiego, który zapewne chciał mi przekazać, że otarcie się o śmierć podczas
posiłku niezgodne jest z etykietą obowiązującą w tym domu. Zerknęłam na swojego
narzeczonego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— My jeszcze nie… Nie ustaliliśmy żadnych
konkretów — odpowiedziałam w końcu, a Ayato przytaknął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie? — powtórzył Laito. Nie miałam
pojęcia, czy jego zdziwienie było szczere, czy też zwyczajnie sobie z nas
żartował. — Jak to nie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Znowu wymieniliśmy z Ayato spojrzenia.
Jego brwi się zmarszczyły, kiedy spojrzał ponownie na brata.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A co ci tak śpieszno? — zapytał
podejrzliwie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Laito odchylił się na oparcie swojego
krzesła, jednocześnie krzyżując ramiona na klatce piersiowej. Pozostali w
milczeniu wodzili wzrokiem od niego do mnie i Ayato jakby oglądali jakiś
spektakl. Wydawało mi się nawet, że Kanato rozejrzał się w pewnym momencie w
poszukiwaniu substytutu popcornu, który mógłby w najlepsze zajadać podczas tej
dziwnej dyskusji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och, błagam. — W głosie Laito słychać
było coś na kształt irytacji. — Zaręczyliście się całe wieki temu, od dawna
zachowujecie się jak stare małżeństwo, a ty — w tym momencie wyciągnął palec w
kierunku Ayato — ciągle świecisz wszystkim po oczach tym naszyjnikiem od
Natsuki. Wszyscy doskonale łapią przesłanie. Więc na co wy jeszcze czekacie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odwróciłam się do Ayato. Nawet teraz,
pomiędzy niedopiętymi górnymi guzikami jego koszuli, widać było naszyjnik ze
srebrnym półksiężycem przyozdobionym pojedynczym zielonym kamieniem. Naszyjnik
nawiązujący do mojego imienia, który podarowałam mu niedługo po zaręczynach,
żeby on też miał coś symbolizującego nasz związek i przypominającego mu o mnie
podczas mojej nieobecności. Nie spodziewałam się jednak, że będzie nim „świecił
wszystkim po oczach”, jak to ujął Laito.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No co? — burknął Ayato. — Niech wiedzą,
że jestem zajęty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Uznałam to za tak urocze, że aż wydałam z
siebie zachwycone „oooo!”.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Niech wiedzą, że jestem zajęty —
przedrzeźnił go Laito. — Bracie! Za każdym razem, gdy pojawiamy się gdzieś
publicznie, zachowujesz się tak, jakbyś niósł ogromny transparent z napisem:
„Jestem zaręczony”. Jesteś gorszy od tych wszystkich kobiet chwalących się w
mediach swoimi pierścionkami zaręczynowymi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jak to dobrze, że przemilczałam fakt, że
sama wysłałam swoim przyjaciółkom zdjęcie pierścionka…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dawno nie widziałem tak wzburzonego
Laito — skomentował Shu, który chyba jako jedyny spokojnie kontynuował posiłek.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie jestem wzburzony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dzięki za podzielenie się tym uroczym faktem
na temat Ayato, ale… Wciąż nie rozumiem, skąd ten pośpiech — zwróciłam się do
Laito. — Nie wydajesz się wielkim fanem instytucji małżeństwa i nie przypominam
sobie, żebyś sam planował ustatkowanie się w najbliższym czasie. Więc o co ci
chodzi?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Laito otworzył usta, lecz w udzieleniu
odpowiedzi uprzedził go najmłodszy z rodzeństwa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Po prostu chce cię już mieć oficjalnie w
rodzinie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Laito wybałuszył na niego oczy, Subaru
jednak zupełnie się tym nie przejął. Podobało mi się to, jak ogromną przemianę
przeszedł w ciągu ostatnich lat. Nie popadał już tak łatwo we wściekłość, nie
dawał braciom wyprowadzić się z równowagi, opanował sztukę odgryzania się im, i
to często z wyrazem całkowitego spokoju na twarzy. Byłam z niego dumna.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Teraz wzruszył jedynie ramionami i
popatrzył na mnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wszyscy chcemy — dodał z leciutkim
uśmiechem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Oczy momentalnie mnie zapiekły.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Naprawdę? — zapytałam cicho. Powiodłam
wzrokiem po twarzach zgromadzonych przy stole. — Chcecie mnie, tutaj, jako
członkinię waszej rodziny?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Laito uparcie wpatrywał się gdzieś w bok,
Kanato bawił się jedzeniem na talerzu, a Shu i Reiji mieli równie nieodgadnione
miny. Cóż, była to niezwykle entuzjastyczna reakcja na moje pytanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Naprawdę myślałaś, że przyznają się do
tego na głos? — szepnął do mnie Ayato. — Wszyscy jesteśmy z tej samej popapranej
rodzinki, ale oni są w tych sprawach gorsi ode mnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wolałbym, żeby Subaru wypowiadał się
jedynie w swoim imieniu — odezwał się w końcu Reiji. — Ale to prawda, że temu
domowi przydałaby się kobieca dłoń. — Jakiś mięsień zadrgał na jego twarzy na
widok mojej miny. — Nie, nie mam na myśli żadnych perwersyjnych ani
stereotypowych funkcji. Stwierdzam jedynie fakt.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nadal nie jestem pewna, czy mam to
potraktować jako komplement…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja z kolei nie rozumiem, dlaczego Laito
i Subaru myślą, że ślub coś zmieni. — Shu wzruszył ramionami. — Myślałem, że
już od dawna funkcjonujemy jako rodzina.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;No, teraz zrobiło mi się cieplej na sercu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kanato mu przytaknął, a Laito westchnął
dramatycznie. Rzeczywiście wyglądał na dziwnie rozdrażnionego, ale nie miałam
pojęcia, z jakiego powodu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobra — odezwał się w końcu
zrezygnowanym tonem. — Subaru ma rację. Nie mogę się doczekać, aż zostaniesz
jedną z nas.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Chociaż kąciki jego ust uniosły się w
dobrze znany mi sposób, nie mogłam pozbyć się wątpliwości wywołanych przez jego
wcześniejsze zachowanie. Po moim umyśle krążyło pytanie: czy mówi szczerze? Odwzajemniłam
jednak jego uśmiech. Nie chciałam na niego naciskać ani wyciągać z niego
informacji, którymi najwyraźniej z jakiegoś powodu nie chciał się podzielić.
Zresztą, doskonale wiedziałam, że z braci Sakamaki z reguły ciężko było wydusić
cokolwiek na temat ich prawdziwych uczuć i emocji. Mury, które wznieśli wokół swoich
serc jeszcze w młodości, na skutek traumatycznych przeżyć i niezwykle
toksycznych relacji rodzinnych, były niezwykle trudne do przebicia. Cieszyłam
się więc na każde, najmniejsze nawet pęknięcie, które pojawiało się na ich powierzchni
w ciągu tych lat, które z nimi spędziłam. Niektóre pękały szybciej, inne
potrzebowały zdecydowanie więcej czasu…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Będziesz miłym, ładnym dodatkiem do tej
rodziny — kontynuował tymczasem Laito, wracając do swojego zwyczajowego,
zadziornego sposobu bycia. — A gdyby mój brat kiedyś ci się znudził, to wiesz,
gdzie mnie znaleźć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mrugnął do mnie, a następnie posłał
złośliwy uśmieszek w kierunku Ayato, który wycelował w niego trzymanym w dłoni
widelcem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ani. Się. Waż — wycedził mój narzeczony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dziękuję za propozycję — odparłam, łapiąc
go za nadgarstek, nim do głowy przyszła mu myśl, żeby posłać widelec w brata. —
Ale raczej nie skorzystam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ayato łypnął na mnie, słysząc słowo
„raczej”, więc cmoknęłam go w policzek i oparłam się na jego ramieniu, żeby go
pocieszyć. Wtedy głos ponownie zabrał Shu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zdajesz sobie sprawę, że spadnie na
ciebie wielka odpowiedzialność i presja? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przełknęłam nerwowo ślinę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak, wiedziałam to już wtedy, gdy…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wy ją próbujecie zachęcić czy
zniechęcić? — żachnął się Ayato, wchodząc mi w słowo. — Świetnie sobie razem
poradzimy. Nie musicie się martwić ani wtryniać w nasze sprawy. A teraz koniec
rozmowy na ten temat, zrozumiano?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po pomieszczeniu rozszedł się pomruk
niezadowolenia, ale szczęśliwie temat ślubu został porzucony i mogliśmy wrócić
do mniej stresogennych kwestii.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po kolacji wróciłam do siebie, aby rozpakować
bagaże. Jakoś w połowie opróżniania walizki wyjrzałam jednak przez okno. Deszcz
przestał padać, niebo było teraz czyste i rozgwieżdżone — bez zastanowienia dałam
się skusić temu widokowi, porzucając walizkę tam, gdzie leżała otwarta na
podłodze, i wyszłam na balkon. Zastał mnie niespodziewany widok — pod moją
nieobecność, ktoś ustawił na lewo od drzwi balkonowych ławkę zarzuconą
poduszkami. Mile zaskoczona zerwałam z niej folię, która miała chronić ją przed
deszczem, po czym usadowiłam się wygodnie. Przede mną rozciągał się cudowny
widok na ogród i wypełniające go kwiaty — było ich więcej niż zapamiętałam.
Spośród nich wyróżniały się teraz gatunki kwitnące nocą, ich upojny zapach, w rześkim
po deszczu powietrzu, docierał aż na balkon. Odetchnęłam głęboko, rozkoszując
się tymi doznaniami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Gdy po raz pierwszy przybyłam do tej
rezydencji, nie sądziłam, bym kiedykolwiek nauczyła się postrzegać ją jako swój
dom. Robiła wtedy na mnie wrażenie takiej wielkiej, upiornej i pozbawionej
życia, a jej mieszkańcy przyprawiali mnie o dreszcze. Z biegiem czasu, pod
wpływem przeżytych wspólnie wydarzeń, zaczęłam dostrzegać, że oblicza, które
pokazali mi podczas pierwszego spotkania, były tylko perfekcyjnie wyrzeźbionymi
maskami, mającymi mnie zmylić. Nawet się nie zorientowałam, kiedy wytworzyły
się między nami więzi — niezwykle poplątane, ale bez wątpienia silne. Bracia
Sakamaki, na swój specyficzny sposób, zaczęli się o mnie troszczyć, pomagać mi
i dbać o moje bezpieczeństwo, a gdy przekonaliśmy się, że wszyscy byliśmy
jedynie pionkami w grze toczonej przez ich własną rodzinę, dali mi to, co było
wówczas najcenniejsze, a wcale nie tak oczywiste, jak się wydawało — wybór.
Wycofali się, pozwalając, bym sama zdecydowała, co chcę od tego momentu robić
ze swoim życiem. A ja z ulgą z tego skorzystałam. Coraz częściej i na coraz
dłużej opuszczałam rezydencję, by nadrobić stracony czas i odbudować relacje z
odzyskanym po zbyt długim czasie bratem, z przyjaciółkami, by na nowo
zakosztować w miarę normalnego życia. Przez cały ten czas towarzyszyło mi
przeczucie, wywołane przez zachowanie braci Sakamaki i ich zapewnienia, że w
każdej chwili mogę wrócić tutaj… do domu. Bo im dłużej przebywałam z dala od
tego miejsca, tym bardziej tak o nim myślałam. A w razie potrzeby mogłam też
liczyć na drugi — ten, w którym był Ruki. To właśnie czyniło z obu rezydencji moje
domy — obecność istot, które kochałam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W tej samej chwili poczułam miękki
materiał otulający moje ramiona i usłyszałam nad sobą głos:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie jest ci zimno?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Chwyciłam za brzegi koca, żeby bardziej
się nim opatulić, a potem przekręciłam głowę, spoglądając z wdzięcznością na
stojącego za oparciem ławki Ayato.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— W zasadzie to jest. Dziękuję.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Uniósł brwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jest ci zimno, ale tu siedzisz bez
żadnego okrycia… Odkryłaś w sobie nowe pokłady masochizmu?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Prychnęłam tylko w odpowiedzi i poklepałam
ławkę, dając mu znać, żeby usiadł obok mnie. Zaproponowałam mu nawet koc —
który przecież sam przyniósł — ale odmówił, więc mając go tylko dla siebie,
owinęłam się nim cała jak kokonem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ayato zabrał głos dopiero po dłuższej
chwili milczenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Żałujesz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przeniosłam wzrok z ogrodu na niego. Minę
miał poważną.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czego?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zastanawiał się przez moemnt, a potem
sięgnął pod koc i jakimś sposobem wyswobodził spod niego moją lewą dłoń. Palcami
przesunął po tkwiącym na niej pierścionku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Na przykład tego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Otworzyłam szerzej oczy, nie dowierzając,
że zapytał mnie o coś takiego. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie wierzę… Wielki Ayato utracił pewność
siebie i ma wątpliwości co do tego, czy ktoś może go chcieć? — rzuciłam
żartobliwie, a potem zacisnęłam dłoń na jego palcach, drugą sięgając ku jego
szyi. Palcem wskazującym i kciukiem ujęłam zawieszony na niej srebrny księżyc.
— Pozwól, że odbiję piłeczkę. Czy ty tego żałujesz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie — odpowiedział bez zastanowienia, z
wyraźnym naciskiem położonym na to jedno krótkie słowo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Więc dlaczego uważasz, że ja mogłabym
żałować? Nie ufasz moim uczuciom? Nie ufasz ich szczerości? Czy to ta rozmowa
przy kolacji podkopała twoją pewność?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie, to nie tak. — Westchnął, odwrócił
wzrok, potarł nerwowo kark. — Wiesz, że nie jestem dobry w te uczuciowe klocki
i pewnie to zabrzmi, jakbym ci nie ufał, ale naprawdę nie o to mi chodzi. Po
prostu… Myślałem, że kiedy się od nas uwolnisz, kiedy przekonasz się, jakie
życie możesz wieść bez nas, takie normalne i ludzkie, to może jakaś część
ciebie będzie chciała odciąć się od tego wszystkiego na dobre. Że będziesz
wolała zapomnieć i nigdy już nie wrócisz. Naprawdę by mnie to nie zdziwiło i
nie miałbym ci tego za złe.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Z każdym kolejnym jego słowem odczuwałam
coraz większe zdumienie. Nie spodziewałam się, że mógł skrywać w sobie tyle
wątpliwości, tyle obaw.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Możesz to nazwać syndromem sztokholmskim
albo jakkolwiek inaczej chcesz, ale nie mogłabym tego zrobić — zapewniłam go,
przenosząc dłoń z naszyjnika na jego chłodny policzek. Zielone oczy wpatrywały
się we mnie z porażającą intensywnością. — Jasne, kiedyś chciałam się od was
wyrwać, ale to było dawno temu, jeszcze zanim zaczęłam postrzegać was jako
przyjaciół, zanim się w tobie zakochałam. Chcę tutaj być, chcę być z wami, chcę
być z &lt;span style=&quot;letter-spacing: 1pt;&quot;&gt;tobą&lt;/span&gt;. Nie żałuję ani swojego
powrotu, ani przyjęcia twoich oświadczyn. Zrozum to, nie pozbędziesz się mnie
tak łatwo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Naprawdę chcesz na dobre związać się z
rodziną, która niemal doprowadziła cię do śmierci? Z całym naszym pokręconym
światem? — naciskał, głosem dziwnie zachrypniętym, jakby ledwie panował nad
przytłaczającymi go uczuciami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Po pierwsze, chcę wyjść za ciebie, a nie
za twojego ojca, wuja czy matkę. Ty i twoi bracia nie odpowiadacie za ich
postępowanie, jakiekolwiek więzi by was nie łączyły. Nie przyłożyliście rąk do
ich pokręconych planów. A po drugie… Tak, Ayato. Powiedziałam to, gdy wsuwałeś
mi ten pierścionek na palec i powtórzę to teraz, tyle razy, ile będzie to
potrzebne. Tak, Ayato, naprawdę tego chcę. Chcę być z tobą i tylko z tobą,
teraz i na zawsze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przez kilka kolejnych sekund patrzyliśmy
sobie w oczy, aż w końcu Ayato nachylił się,&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;
&lt;/span&gt;by mnie pocałować. Nasze usta spotkały się na słodką chwilę, rozstały
się i znowu spotkały. I jeszcze raz, i jeszcze… W następnej kolejności
przesunął wargi na moją szczękę, a potem — na szyję. Zadrżałam, czując na
skórze jego zęby, które jednakże wcale jej nie przebiły, tylko lekko skubnęły. Gdyby
to ode mnie zależało, ta chwila mogłaby trwać wiecznie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Cofnął się wreszcie, ujmując moją twarz w
obie dłonie. Kciukami gładził moje kości policzkowe, oczy mu lśniły, odbijając
poświatę księżyca, a kąciki jego ust po raz kolejny tego dnia uniosły się w
zadowolonym uśmiechu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chyba zapomniałem wspomnieć, że cieszę
się, że wróciłaś — oznajmił, obejmując mnie w pasie i przyciągając bliżej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wtuliłam się w niego, składając głowę na
jego klatce piersiowej. Przepełniała mnie ulga i radość.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja też się cieszę. I zrobię wszystko,
żeby rozwiać twoje wątpliwości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;– Wszystko? — powtórzył z entuzjazmem
godnym dziecka, przed którym postawiono wszystkie jego przysmaki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— O nie, już masz jakiś pomysł?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nawet kilka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zaśmiałam się wprost w jego koszulę, a on
prędko mi zawtórował.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Naprawdę dobrze było być z powrotem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;__________________________&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;Cześć! Mam nadzieję, że pierwszy miesiąc 2024 roku był dla Was dobry… i że spodobała się Wam przygotowana przeze mnie niespodzianka! Na pomysł napisania tego właśnie one shota wpadłam podczas szukania sposobu na uczczenie 10 rocznicy istnienia bloga. Początkowo wahałam się, czy go zrealizować, ale ostatecznie stwierdziłam, że co może być lepszego na 10 rocznicę niż powrót do jednej z tych historii, od których wszystko się zaczęło? I to powrót w postaci one shota fabularnie osadzonego&amp;nbsp; 10 lat po wydarzeniach z prologu? Może akurat któremuś czytelnikowi/którejś czytelniczce mojego fanfiction z DL zrobi się miło… Cóż, w każdym razie mi wydawało się to dobrym pomysłem. Będzie mi miło, jeśli podzielicie się własnymi przemyśleniami w komentarzach ;)&amp;nbsp;&lt;br /&gt;Do następnego razu!&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2024/02/diabolik-lovers-bonus-ix-miejsce-zwane.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-7035238151436932344</guid><pubDate>Sun, 31 Dec 2023 21:48:00 +0000</pubDate><atom:updated>2023-12-31T22:48:37.990+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Podsumowanie roku</category><title>Podsumowanie roku (dekady) i plany na 2024</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp;Aż ciężko mi uwierzyć, że odkąd zaczęłam prowadzić tego bloga minęło już… 10 lat! Przez ten czas wydarzyło się tak wiele rzeczy, zarówno w moim życiu prywatnym, jak i tym internetowym. Dzięki temu blogowi miałam okazję rozwijać swoją pasję do wymyślania i zapisywania własnych historii — czasem opowiadając po swojemu losy bohaterów już Wam znanych, a czasem zapraszając Was do światów od początku do końca wykreowanych przeze mnie. Mogłam eksperymentować i przekonywać się, o czym lubię pisać, w jaki sposób to przedstawiać oraz po jakie chwyty sięgać. Świadomość tego, że prawdopodobnie chociaż jedna osoba natknie się na publikowane przeze mnie teksty, zechce je przeczytać, a może nawet coś dzięki nim odczuje, motywowały mnie do dalszego pisania. Jasne, co jakiś czas miewam dłuższe czy krótsze przerwy (co widać po częstotliwości publikowania kolejnych postów), ale myśl o blogu ciągle podtrzymuje u mnie chęć dalszego działania w tej dziedzinie. I nie planuję przestawać! Mam nadzieję, że w nadchodzących latach będę też mogła liczyć na Waszą wyrozumiałość i obecność, która przejawia się w statystykach bloga, takich jak wyświetlenia czy komentarze. Pamiętajcie, to dzięki Wam piszę! Nie chcę bynajmniej wywierać na Was presji, a pragnę jedynie, abyście wiedzieli, jak cenni są czytelnicy dla każdego pisarza (nawet, a może szczególnie, dla amatorskiego) ♥.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przejdźmy teraz do podsumowania 2023 roku oraz całej dekady istnienia bloga:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;Historie Pisane Piórem&lt;/i&gt;&amp;nbsp;zostały wyświetlone 9.1 tys. razy (łącznie od momentu założenia bloga: ok. 597 tys. razy; już tak blisko do okrągłych 600 tysięcy!).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Posty skomentowano 25 razy (łącznie: 2.83 tys. razy).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Opublikowałam 5 postów (łącznie: 270, nie uwzględniając tego wpisu), w tym:&lt;br /&gt;~ 1 one-shot z uniwersum Nocnych Łowców — &lt;i&gt;Kto zabił Magnusa Bane&#39;a&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;~ &lt;/i&gt;2&amp;nbsp;recenzje — 1 książki (&lt;i&gt;Czerwone Zwoje Magii&lt;/i&gt;)&amp;nbsp;oraz 1 filmu (&lt;i&gt;Wojownicze Żółwie Ninja: zmutowany chaos&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;~ 2 posty z kategorii &quot;Inne&quot; — o moich ulubionych fikcyjnych parach i duetach.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Moje plany na 2024 prezentują się z kolei następująco:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Na dobry początek, w styczniu, sprezentuję Wam pewną niespodziankę ;).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Będę kontynuowała &lt;i&gt;Stray Souls&lt;/i&gt;. Powoli pracuję nad nowym rozdziałem!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Chcę w końcu przysiąść do zapowiedzianych już wcześniej recenzji nowych książek Ricka Riordana.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Poza tym — mam kilka pomysłów na dłuższe i krótsze teksty, ale na razie jeszcze niczego nie obiecuję, bo najpierw sama muszę sobie wszystko uporządkować i zdecydować się, które ostatecznie zrealizuję.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wszystkim czytającym te słowa dziękuję za wszystko i życzę lepszego, udanego i oczywiście szczęśliwego Nowego Roku! ♥&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://i.gifer.com/MbBE.gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;212&quot; data-original-width=&quot;500&quot; height=&quot;136&quot; src=&quot;https://i.gifer.com/MbBE.gif&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2023/12/podsumowanie-roku-dekady-i-plany-na-2024.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-3985371555422463233</guid><pubDate>Sat, 25 Nov 2023 16:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2023-11-26T18:29:25.352+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Serial</category><title>Ulubione duety*</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp;Cześć wszystkim! Jakiś czas temu zapowiedziałam Wam, że planuję przygotować nieromantyczną wersję posta o moich ulubionych parach (znajdziecie go pod &lt;a href=&quot;http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2023/02/ulubione-pary.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;tym linkiem&lt;/a&gt;) — oto i ona! Lista, którą znajdziecie poniżej&amp;nbsp; jest wynikiem pewnej selekcji, jakiej dokonałam, aby nie ciągnęła się bez końca, jako że z jakiegoś powodu łatwiej i częściej znajduję przemawiające do mnie relacje pozbawione elementu romansu niż te, które na nim właśnie ściśle się opierają. Postanowiłam więc przedstawić Wam te duety, które lubię najdłużej i nadal mi się nie znudziły, do których mam szczególny sentyment, które wyjątkowo mnie urzekły bądź wywołały we mnie silne emocje. Na końcu każdego fragmentu poświęconego konkretnej parze zamieściłam filmik (lub nawet kilka filmików), abyście mogli na własne oczy zobaczyć to, co starałam się ubrać w słowa — a więc powody, dla których właśnie te relacje podbiły moje serce. Jeśli sami również macie swoje prywatne listy ulubionych (nieromantycznych) par, to możecie się nimi podzielić w komentarzu — chętnie o nich przeczytam.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;A teraz życzę miłego czytania i oglądania!&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;h4 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Lee Rang &amp;amp; Lee Yeon&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: drama &lt;i&gt;Tale of the Nine Tailed&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://64.media.tumblr.com/d0da11ddf5983b5b71b881f610c2a6c5/dd2177bfe2f9807a-c8/s1280x1920/607957ab1749c69892b39613e608ffe2a10dfa9f.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;585&quot; data-original-width=&quot;800&quot; height=&quot;234&quot; src=&quot;https://64.media.tumblr.com/d0da11ddf5983b5b71b881f610c2a6c5/dd2177bfe2f9807a-c8/s1280x1920/607957ab1749c69892b39613e608ffe2a10dfa9f.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Lee Dong-wook jako Lee Yeon i Kim Bum jako Lee Rang na plakacie promującym pierwszy sezon &lt;i&gt;Tale of the Nine Tailed&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Moją listę otwierają Rang i Yeon, przyrodni bracia (mają wspólnego ojca i różne matki) z koreańskiego serialu opowiadającego o legendarnym lisie o dziewięciu ogonach (Yeonie), od wieków żyjącym pośród ludzi i próbującym odnaleźć utraconą miłość. Kiedy wreszcie mu się to udaje, w jego życiu ponownie pojawia się ktoś jeszcze… młodszy brat, którego głównym celem jest pokrzyżowanie jego planów na szczęśliwą przyszłość.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie zdziwi mnie to wcale, jeśli po przeczytaniu tych słów zaczniecie się zastanawiać: &quot;I co też jej się w tym może podobać? Przecież to zapowiada strasznie toksycznie!&quot;. Dlatego spieszę z wyjaśnieniami!&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Rzeczywiście, gdy zaczęłam oglądać TOTNT, miałam Ranga za psychopatycznego, za przeproszeniem, dupka, który gnębi swojego brata z nudów i/lub dziwnej, nieuzasadnionej zazdrości. Po kilku odcinkach zostałam jednak wyprowadzona z błędu.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W dawnych czasach, bracia Lee mieli tylko siebie nawzajem i w związku z tym byli dla siebie wszystkim. Yeon przygarnął Ranga, gdy ten był jeszcze dzieckiem. To on go ubierał, karmił, wychowywał, uczył walki — łączył w sobie rolę starszego brata, ale i praktycznie rodzica. A potem doszło do pewnych wydarzeń, wskutek których Rang rozwinął swoją nienawiść do ludzkiego gatunku, jednocześnie czując się zdradzonym i porzuconym przez Yeona — ich relacja mocno na tym ucierpiała. Yeon odciął się od Ranga na kilkaset lat, a Rang przez cały ten czas żywił wobec niego urazę. Dlatego, kiedy nadarzyła się okazja, aby dokonać zemsty, Rang postanowił z niej skorzystać. Tylko że (m.in.) ponowne wspólne spędzanie czasu, nawet jeśli polegało ono głównie na sprzeczkach, wymianach bolesnych słów i bójkach, rozpoczęło proces zmian w obu braciach. Yeon, otrząsnąwszy się z żałoby, zrozumiał, jakie błędy popełnił w relacji z Rangiem, więc nie tylko postanowił wyciągnąć go z tarapatów, w które się wpakował, ale też ostatecznie się z nim pogodzić. Miłość, uwaga i troska ze strony brata były tym, czego Rang przez cały ten czas tak naprawdę pragnął (owszem, w dziwny sposób to okazywał), więc kiedy znowu je poczuł, porzucił rolę antagonisty, by na powrót wcielić się w młodszego, sprawiającego kłopoty, ale w gruncie rzeczy kochanego braciszka. Co więcej, postawę &quot;zrobię wszystko, żeby zniszczyć ci życie&quot; zamienił na &quot;zrobię wszystko, żeby cię ocalić&quot;. Od tego momentu łącząca ich więź stała się piękna — jawnie zaczęli okazywać sobie nawzajem troskę (choć czasami na nieco dziwne sposoby), spędzać czas, chronić się wzajemnie, przekomarzać się w bardziej pokojowy sposób i po prostu być rodziną. Dlatego też taki satysfakcjonujący okazał się drugi sezon tego serialu,&amp;nbsp;&lt;i&gt;Tale of the Nine Tailed: 1938&lt;/i&gt;. Yeon, jak sugeruje tytuł, zostaje w nim przeniesiony w czasie o kilkadziesiąt lat wstecz. Bardzo szybko spotyka ówczesną wersję swojego brata, a doskonale wiedząc, co się wydarzyło w przyszłości albo co dopiero się w niej wydarzy — w zależności od tego, jak spojrzymy na te kwestie czasowe — tym razem postanawia natychmiast się z nim pojednać i choć trochę wynagrodzić mu utracony czas. Przy okazji tak bardzo stara się go chronić, że momentami staje się wobec niego wręcz nadopiekuńczy, co z kolei prowadzi do wielu zabawnych sytuacji. Starania Yeona zapewniają widzom sezon pełen odbudowującej się braterskiej więzi, odzyskiwania zaufania oraz bezgranicznej miłości. Chyba większość widzów upewnił on w przekonaniu, że relacja braci Lee jest wyjątkowa, a w moim przypadku umocnił on ich pozycję na liście moich ulubionych duetów. Oczywiście, moje słowa mogą okazać się niewystarczające, aby przekonać Was, że coś, co zapowiadało się toksycznie, w rzeczywistości okazuje się piękne — jeżeli nie oglądaliście tej dramy, to aby lepiej zrozumieć obu braci musielibyście poznać ich przeszłość, kierujące nimi motywy, ich wady, zalety i lęki, całą złożoność ich relacji — a nie chcę aż tak się w tym poście nad tym wszystkim rozwodzić, ponieważ już i tak w przypadku lisich braci wyjątkowo się rozpisałam :D Tak czy siak, nie martwcie się, ja też nie spodziewałam się, że tak polubię Ranga i jego relację z Yeonem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Poniżej załączam kilka filmików — owszem, kilka, miałam spory problem, żeby dokonać wyboru z listy moich ulubionych, ale przynajmniej dzięki temu możecie sami zdecydować, który obejrzeć, jeśli nie macie ochoty zapoznawać się z każdym. Dwa pierwsze skupiają się bardziej na Rangu i jego uczuciach wobec Yeona, ponieważ takie, które skupiały się bardziej na Yeonie, zawierały niestety za dużo spoilerów. Nad każdym filmikiem umieszczę informację, co możecie w nim zobaczyć — tak na wszelki wypadek.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;[&lt;b&gt;OSTRZEŻENIE:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;poniższe fmv zawiera spoilery, ale w sposób najbardziej całościowy opisuje relację braci w obu sezonach, ze szczególnym skupieniem się na punkcie widzenia Ranga i tym, co Yeon dla niego znaczy; &lt;b&gt;ostrzeżenia co do treści: &lt;/b&gt;fmv zawiera sceny przemocy (w tym przy użyciu broni białej), krew, wypowiedzi dotyczące śmierci i morderstwa, elementy horroru (postacie zombie)].&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/Gun2d_A1mT8&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;Gun2d_A1mT8&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;[A oto fmv, do którego mam szczególny sentyment. Nie jest zbyt spoilerowe, ponieważ obejmuje jedynie część odcinków pierwszego sezonu. &lt;b&gt;Ostrzeżenia co do treści&lt;/b&gt;: sceny przemocy (w tym przy użyciu broni białej), krew, elementy horroru (zombie), spożywanie alkoholu].&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/XLZEOynVU0Y&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;XLZEOynVU0Y&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;[Krótsze fmv, zawierające sceny z obu sezonów. &lt;b&gt;Ostrzeżenia co do treści:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;sceny przemocy (w tym przy użyciu broni białej i palnej), krew, elementy horroru (zombie), spożywanie alkoholu].&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/sdtVrO6aHj8&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;sdtVrO6aHj8&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;[I na koniec oficjalna kompilacja różnych scen z drugiego sezonu — zabawnych, smutnych, uroczych i wzruszających. Ostatnia z nich (rozpoczynająca się od &lt;b&gt;4:02&lt;/b&gt;) pochodzi z ostatniego odcinka i chociaż nie zdradza zbyt wiele — w szczególności, kiedy nie znacie kontekstu w postaci finałowych odcinków sezonu — zastanówcie się może sami, czy chcecie ją sobie ewentualnie zaspoilerować. &lt;b&gt;Ostrzeżenia co do treści: &lt;/b&gt;przemoc, broń biała i palna].&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/hfH9SuWqqCo&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;hfH9SuWqqCo&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;h4&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Haruka Nanase &amp;amp; Rin Matsuoka&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: uniwersum &lt;i&gt;Free!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://i1.sndcdn.com/artworks-000457062261-d4psh5-t500x500.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;500&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://i1.sndcdn.com/artworks-000457062261-d4psh5-t500x500.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Haruka Nanase i Rin Matsuoka na okładce dramy CD z serii &lt;i&gt;Free!&lt;/i&gt;.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przypadek tej dwójki jest bardzo podobny do przypadku braci Lee — Harukę polubiłam od razu, a Rina dopiero po pewnym czasie. Początkowo nie rozumiałam, dlaczego ciągle chodził zdenerwowany ani skąd brała się w nim cała ta agresja i opryskliwość, szczególnie wobec osób (w tym Haru), z którymi niegdyś się przyjaźnił. Dopiero, kiedy jego postępowanie się wyjaśniło, a on sam pogodził się z Haru, dopiero wtedy go polubiłam — i nim się obejrzałam, stał się moją drugą ulubioną postacią z tej serii. Od tego też momentu z niecierpliwością oczekiwałam kolejnych ich wspólnych scen.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;To, co w przypadku Haru i Rina jest niezwykle urzekające, to fakt, że może i oficjalnie są rywalami, ale w pierwszej kolejności są po prostu przyjaciółmi, więc nawet ich rywalizacja ma zdrowy, przyjacielski charakter — chociaż wcale nie dają sobie forów, co to, to nie, obaj uwielbiają ścigać się ze sobą nawzajem, więc dają z siebie wszystko.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ponadto, pomimo tego, że tak właściwie spędzili razem mniej czasu niż osobno, to od samego początku swojej znajomości wywierają na siebie ogromny wpływ, a także stanowią dla siebie największą motywację. Obaj też czuwają nad tym, aby ten drugi przypadkiem nie zboczył z właściwej ścieżki i nie porzucił łączącego ich celu. Kiedy jeden z nich przeżywa kryzys w swojej pływackiej karierze, drugi stara się pomóc mu go przezwyciężyć. Myśląc o ich relacji, doszłam do wniosku, że świetnie pasowałby do niej termin &quot;bratnie dusze&quot;, jako że niezależnie od tego, czy są razem, czy osobno, zdaje się ich łączyć niewidzialna, silna więź, której przejawem jest to, jak obaj dobrze się rozumieją, jak na siebie wpływają i jak zgodni potrafią być w pewnych kwestiach.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;[Oto amv z Haru i Rinem, które, co prawda, jest stare i w związku z tym nie obejmuje wielu fajnych scen, ale mam do niego sentyment. Skupia się głównie na czasie, który spędzili wspólnie w dzieciństwie oraz na ich późniejszym konflikcie].&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/C7qpXH9qljs&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;C7qpXH9qljs&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;[Poniższe amv z kolei obejmuje już 2 sezony &lt;i&gt;Free!&lt;/i&gt;, tak więc zawiera sporo scen z pogodzonymi już chłopakami. Wybrałam je ze względu na ciekawe zestawienie podobnych do siebie scen, chociaż podoba mi się także wykorzystanie w nim (zremiksowanej) piosenki BTS, która moim zdaniem całkiem ładnie do tej dwójki pasuje (pod warunkiem, że wytniemy fragmenty dotyczące miłości). &lt;b&gt;OSTRZEŻENIE: &lt;/b&gt;w pewnym momencie amv pojawia się przeróbka scen, ukazująca Haru i Rina jako ship, dlatego jeżeli Wam to przeszkadza, najlepiej pomińcie ten fragment, czyli: &lt;b&gt;1:19–1:23&lt;/b&gt;].&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/Ll7EYMBa37A&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;Ll7EYMBa37A&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;[I na koniec jedna z moich ulubionych scen z 3 sezonu, która moim zdaniem podkreśla więź łączącą Haru i Rina — płyną w dwóch zupełnie różnych miejscach, w różnych basenach, a jednak, tak jak zwykle, są niesamowicie zsynchronizowani i na koniec, zapewne z przyzwyczajenia, każdy spogląda na sąsiedni tor, którym standardowo powinien płynąć drugi z nich].&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/tiFrHchE6Fg&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;tiFrHchE6Fg&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;h4&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Kang Sol A &amp;amp; Han Joon-hwi&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: drama&amp;nbsp;&lt;i&gt;Law School&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://cdn.idntimes.com/content-images/community/2021/05/20210523-111213-96273372680aa88aa9cf94ccc910d747-ebecb287e1861e7094eb73a409f11b7f.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;604&quot; data-original-width=&quot;800&quot; height=&quot;242&quot; src=&quot;https://cdn.idntimes.com/content-images/community/2021/05/20210523-111213-96273372680aa88aa9cf94ccc910d747-ebecb287e1861e7094eb73a409f11b7f.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Ryu Hye-young jako Kang Sol A i Kim Bum jako Han&amp;nbsp;Joon-hwi na planie &lt;i&gt;Law School&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Relacja Sol A i Joon-hwiego jest cenionym przeze mnie przykładem zdrowej, pozbawionej podtekstów przyjaźni pomiędzy kobietą i mężczyzną. Na pierwszy rzut oka wydawali się oni swoimi przeciwieństwami — Sol A miała za sobą problematyczną przeszłość, charakteryzowała się raczej prostym podejściem do świata i do niedawna w ogóle nie planowała studiowania prawa, Joon-hwi z kolei był niezwykle ambitny i uzdolniony, wyróżniając się swoją wiedzą na tle pozostałych rówieśników. W praktyce jednak dosyć szybko okazało się, że oboje nadają na tych samych falach i tworzą zgrany duet, który odznacza się widoczną swobodą zachowania w swoim towarzystwie — normą jest dla nich przepychanie się, dosłowne ciąganie gdzieś tego drugiego, przekomarzanie się czy wspólne picie alkoholu — oraz wzajemną troską, przejawiającą się na różne sposoby — przykładowo, Sol A wierzyła w Joon-hwiego i wspierała go, kiedy inni mieli co do niego wątpliwości, a Joon-hwi nie tylko pomagał Sol w nauce, ale też całkiem dosłownie potrafił stanąć w jej obronie podczas konfrontacji z pewnym nieprzyjemnym osobnikiem. Ponadto, oboje nauczyli się na sobie polegać i wspólnie potrafią rozwiązywać nie tylko własne problemy, ale też często przychodzą z pomocą innym bohaterom.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Aktorom odgrywającym ich role udało się wytworzyć tak dobrą, acz nieromantyczną, chemię, że oglądanie ich wspólnych scen było czystą przyjemnością, a kiedy tylko widziałam ich razem na ekranie, to mogłam spokojne założyć, że z dużą dozą prawdopodobieństwa wydarzy się za chwilę coś uroczego bądź zabawnego. Zdecydowanie potrzebuję więcej takich przyjaźni! A jako przedstawicielka płci żeńskiej sama nie pogardziłabym takim przyjacielem jak Joon-hwi.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Poniżej zamieszczam dwa fmv — wiele scen się w nich powtarza, przy czym pierwszy obejmuje mniej odcinków i jest bardziej nastawiony na zabawne sceny:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/BQymel61F-w&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;BQymel61F-w&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/4a7o-wenmGQ&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;4a7o-wenmGQ&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;h4&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Clay Jensen &amp;amp; Justin Foley&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: serial&amp;nbsp;&lt;i&gt;Trzynaście powodów&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://i.pinimg.com/1200x/25/1d/26/251d26bd91770171b63e1df1eed561cb.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;736&quot; data-original-width=&quot;736&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://i.pinimg.com/1200x/25/1d/26/251d26bd91770171b63e1df1eed561cb.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Brandon Flynn jako Justin Foley i Dylan Minnette jako Clay Jensen na planie &lt;i&gt;Trzynastu powodów&lt;/i&gt;.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Oto dosyć nietypowy przypadek na tej liście. Od pozostałych odróżnia się on tym, że do jednej postaci z duetu (Claya) nigdy nie zapałałam szczególną sympatią. Szczerze powiedziawszy, jako jednostka był mi zwyczajnie obojętny, jednak jego więź z Justinem osobiście uznaję za najlepsze co spotkało serial, z którego pochodzą. Clay i Justin zaczynali &lt;i&gt;Trzynaście powodów&lt;/i&gt;&amp;nbsp;jako (delikatnie mówiąc) niezbyt przepadający za sobą znajomi ze szkoły, a skończyli jako kochający się bracia. Ich relacja uległa gwałtownej zmianie, kiedy Clay zaoferował Justinowi pomoc i wsparcie, kiedy ten najbardziej ich potrzebował i za co w późniejszym czasie starał się odwdzięczyć, jak tylko mógł. Zaprzyjaźniając się, a następnie stając się rodziną, chłopcy nauczyli się sobie ufać, troszczyć się o siebie nawzajem, a w pewnym momencie zaczęli także przejawiać godną podziwu lojalność. Najpiękniejsze w ich relacji jest jednak chyba to, że obaj nie wstydzili się mówić &quot;kocham cię&quot; do tego drugiego. Clay i Justin nie potrzebowali biologicznego pokrewieństwa czy wspólnie spędzonego dzieciństwa, by wytworzyła się między nimi niesamowicie silna braterska więź.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Chociaż w 4 sezonie ich relacja nadal się rozwija i znalazło się w nim wiele ciekawych scen, poniżej zamieszczam fmv z 3 sezonów, by nie zaspoilerować Wam finału serii.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;[&lt;b&gt;Ostrzeżenia co do treści: &lt;/b&gt;broń palna, wulgarny język].&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/oaowRvGBoRo&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;oaowRvGBoRo&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;h4&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h4&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;*Leonardo &amp;amp; Raphael &amp;amp; Donatello &amp;amp; Michaelangelo&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: uniwersum &lt;i&gt;Wojowniczych Żółwi Ninja &lt;/i&gt;(z naciskiem na wersję z 2003 roku)&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjamRjbqe41giXHR-K1vm1jVcIKWh7i4k-f61rmNshhrIErSrN4oZDnpy2bZHsE5llQFwHVHs9YYReTD-bpeQmsK34qRwGw7MBTAjJ0drWN1ghM6ge2VdOWBp5VrIRrR-NdrF3fpovOfpJT/s512/teenage-mutant-ninja-turtles-season-1-opening-leonardo-donatello-raphael-michelangelo-tmnt-2003-billboard-600x300.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;256&quot; data-original-width=&quot;512&quot; height=&quot;160&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjamRjbqe41giXHR-K1vm1jVcIKWh7i4k-f61rmNshhrIErSrN4oZDnpy2bZHsE5llQFwHVHs9YYReTD-bpeQmsK34qRwGw7MBTAjJ0drWN1ghM6ge2VdOWBp5VrIRrR-NdrF3fpovOfpJT/s320/teenage-mutant-ninja-turtles-season-1-opening-leonardo-donatello-raphael-michelangelo-tmnt-2003-billboard-600x300.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Od lewej: Leonardo, Donatello, Raphael i Michaelangelo w openingu pierwszej serii&amp;nbsp;&lt;i&gt;Wojowniczych Żółwi Ninja&lt;/i&gt;&amp;nbsp;z 2003 roku.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;I na koniec jeszcze jeden wyjątek od reguły — tym razem mamy do czynienia z duetem do kwadratu (tak, to do niego odnosi się znaczek * w tytule tego posta). Początkowo planowałam skupić się jedynie na Leonardzie i Rapahelu, ale po zastanowieniu doszłam do wniosku, że Żółwie są przecież czteropakiem, którego lepiej nie rozdzielać. Mam więc nadzieję, że Wam to nie przeszkadza. Chciałabym też jeszcze raz podkreślić, że opisując ich relację, odwołuję się głównie do kreskówki z 2003 roku, jako że do tej jestem najbardziej przywiązana, a w innych wersjach zarówno charaktery poszczególnych postaci, jak i ich wzajemne stosunki przedstawiane bywają różnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;A skupiając się już na samych Żółwiach… czy może być coś bardziej odjechanego od zmutowanych żółwi, przeszkolonych w sztukach walki? Owszem! Zmutowane, przeszkolone w sztukach walki żółwie, które są rodzeństwem! Ten jeden fakt sprawia, że ich relacja staje się o tyle ciekawsza, o tyle więcej znacząca, zabawniejsza, dramatyczna — wszystko to w zależności od sytuacji, oczywiście. I chociaż Żółwie — jak na nastoletnie rodzeństwo przystało — często się spierają, robią sobie na złość, a czasem nawet wdają w bójki, to w razie potrzeby potrafią skoczyć za sobą w ogień. Nie wspominając o tym, że starają się o siebie dbać, wspierają się i ratują sobie nawzajem skorupy, kiedy któryś wpadnie w tarapaty, ponieważ rodzina jest dla nich niesamowicie ważna. A im więcej czasu mija, tym ich więzi jeszcze bardziej się zacieśniają i wszyscy coraz lepiej ze sobą współpracują. Przy czym warto też pamiętać, że każdy z braci pełni w drużynie inną, swoją własną rolę, która ma znaczenie nie tylko na polu bitwy, ale też w ich zwykłym, codziennym życiu. I tak oto Leo — jako lider — odpowiada za pozostałych, podejmując ostateczne decyzje co do ich działań oraz zwyczajnie pilnując ich pod różnymi względami. Raph — będąc najimpulsywniejszym z braci — zawsze gotowy jest do bójki (i tu właśnie Leo często musi interweniować), a także stanięcia w obronie pozostałych — podczas scen walki często można zauważyć, jak rzuca się im na pomoc, kiedy zaczynają mieć problem ze swoimi przeciwnikami lub kiedy dostrzega jakieś inne zagrażające im niebezpieczeństwo. Na Donie — najspokojniejszym i najrozsądniejszym ze wszystkich — spoczywa rola mózgu operacji i rodzinnego geniusza, to właśnie on odpowiada za znalezienie najlepszych rozwiązań, dążenie do zapobiegnięcia niepotrzebnym konfliktom, zapewnienie drużynie niesamowitych gadżetów czy po prostu oświecanie braci swoim intelektem. Mikey z kolei — jako ucieleśnienie idei najmłodszego rodzeństwa — dba o odpowiedni nastrój, wygłupiając się i rzucając żartami, sprawiając, że jego braciom nigdy się nie nudzi, gdyż dostarcza im wiele okazji do śmiechu, irytacji, a nawet załamania nerwowego. Każdy wnosi więc do drużyny coś cennego, bez czego pewnie nie byłaby ona tak zgrana albo przynajmniej nie oglądałoby się jej wyczynów aż tak przyjemnie jak w omawianym tu stanie — i właśnie dlatego też inne wersje &lt;i&gt;Wojowniczych Żółwi Ninja&lt;/i&gt;&amp;nbsp;nie zawsze do mnie przemawiają, zwykle któryś z opisanych tu aspektów zostaje w nich przekształcony, zastąpiony lub całkowicie zlikwidowany.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Mogłabym wdać się tu jeszcze w szczegóły, omawiając relacje wewnątrz grupy, pomiędzy wszystkimi czterema Żółwiami, ale wtedy ten fragment byłby jeszcze dłuższy niż ten dotyczący braci Lee, więc może Wam tego lepiej oszczędzę i mam nadzieję, że to, co napisałam, wystarczy, abyście mogli zrozumieć, dlaczego tak lubię tę czwórkę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Na koniec jedno krótkie fmv i jedna, nieco dłuższa, kompilacja scen — oba filmiki pokazują, jakim chaotycznym rodzeństwem są Leo, Raph, Donnie i Mikey:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/B1WL-ir06eI&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;B1WL-ir06eI&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/DCwfbTYiUXI&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;DCwfbTYiUXI&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2023/11/ulubione-duety.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/Gun2d_A1mT8/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-9090112063782332908</guid><pubDate>Tue, 15 Aug 2023 16:28:00 +0000</pubDate><atom:updated>2023-08-15T18:30:26.673+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Film</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzja</category><title>Wojownicze Żółwie Ninja: zmutowany chaos [recenzja]</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Hej ho! W pierwszej kolejności chciałam opublikować zapowiadaną już przeze mnie listę moich ulubionych fikcyjnych nieromantycznych par, lecz plany nieco się zmieniły — nadal czekam, aż w internecie pojawią się pewne materiały, które pomogą mi w przedstawieniu jednej z tych par w sposób całościowy. A tak się też złożyło, że dopiero co byłam w kinie i postanowiłam podzielić się swoimi przemyśleniami na temat obejrzanego filmu. Tak na marginesie — poprzednim razem byłam w kinie na &lt;i&gt;Suzume&lt;/i&gt;&amp;nbsp;i tę produkcję również chciałabym gorąco polecić!&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Tymczasem jednak skupmy się na…&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://fwcdn.pl/fpo/21/60/10032160/8076015.3.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;740&quot; data-original-width=&quot;500&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://fwcdn.pl/fpo/21/60/10032160/8076015.3.jpg&quot; width=&quot;216&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Wojownicze Żółwie Ninja: zmutowany chaos&lt;/i&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Czas trwania: &lt;/b&gt;1 godz. 39 min.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Premiera: &lt;/b&gt;sierpień 2023&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Gatunek: &lt;/b&gt;animacja, akcja&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Kategoria wiekowa: &lt;/b&gt;bez ograniczeń&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Opis:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Po latach bycia chronionym[i] przed ludzkim światem, bracia wyruszają, aby zdobyć serca nowojorczyków i zostać zaakceptowanym[i] jako normalni nastolatkowie poprzez bohaterskie czyny. Ich nowa przyjaciółka April O&#39;Neil pomaga im w walce z tajemniczym syndykatem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;[powyższe informacje pochodzą ze strony &lt;a href=&quot;https://www.filmweb.pl/film/Wojownicze+%C5%BB%C3%B3%C5%82wie+Ninja%3A+zmutowany+chaos-2023-10032160&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Filmweb&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i&lt;a href=&quot;https://www.cinema-city.pl/filmy/wojownicze-zolwie-ninja-zmutowany-chaos/5725d2r#/buy-tickets-by-film?for-movie=5725d2r&amp;amp;view-mode=list&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt; Cinema City&lt;/a&gt;]&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Zapowiedź:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/i6hT8FSjgzU&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;i6hT8FSjgzU&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Cofnijmy się do pierwszej dekady XXI wieku — kilkuletnia wówczas Karolina (tak, mówię o sobie w trzeciej osobie, ćśś) lubiła oglądać wszelkiego rodzaju kreskówki. Niektóre z nich szybko jej się znudziły, inne zabawiały ją nieco dłużej, ale i tak ostatecznie nie przetrwały próby czasu, z kolei jeszcze inne tak bardzo podbiły jej serce, że z przyjemnością wspominała je — a nawet wracała do nich, gdy nadarzyła się taka okazja — na przestrzeni kolejnych lat. Do tej ostatniej grupy zdecydowanie należą &lt;i&gt;Wojownicze Żółwie Ninja&lt;/i&gt;&amp;nbsp;— kultowa amerykańska kreskówka emitowana w latach 2003–2009*, o czym najlepiej świadczy fakt, że około 20 lat później jak najbardziej dorosła już Karolina wybrała się do kina na film będący niczym innym jak najnowszą wersją historii o żółwich bohaterach.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Od razu na początku zastrzegę, że mój problem z całym uniwersum Żółwi polega na tym, że jestem szczególnie przywiązana do wersji z 2003, uznaję ją za najlepszą pod różnymi względami i w związku z tym każdą inną z nią porównuję. W tej recenzji również na to sobie pozwolę. Ale po kolei.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Głównym motywem &lt;i&gt;Zmutowanego chaosu&lt;/i&gt;&amp;nbsp;jest akceptacja — i choć motyw ten przewija się przez chyba każdą możliwą wersję przygód Żółwi, ponieważ jest nieodłącznie związany z ich odmiennością, to w tym przypadku został on szczególnie uwypuklony. Czterej nastoletni bracia — Leonardo, Donatello, Raphael i Michaelangelo — jako zmutowane żółwie zmuszeni są żyć w ukryciu, w kanałach biegnących pod Nowym Jorkiem, za jedyne towarzystwo mając siebie nawzajem i swojego opiekuna, również zmutowanego szczura, Splintera. Chłopcy nie rozumieją za bardzo niechęci, którą ich ojciec darzy ludzi i marzą o zwyczajnym życiu na powierzchni. Pragną chodzić do szkoły, znaleźć sobie dziewczyny, a przede wszystkim — zyskać powszechną akceptację. Jak się później okazuje, podobne marzenia snują inne mutanty, które Żółwie mają okazję poznać, a nawet — w nieco innym sensie — April, czyli pierwsza ludzka przyjaciółka braci. Ta ostatnia chce po prostu być akceptowana i szanowana przez swoich rówieśników, o co, jak to w standardowych szkołach bywa, wcale nie jest tak łatwo (nawet jeśli nie jest się chodzącym na dwóch nogach gadającym żółwiem). Przesłanie filmu można zatem jak najbardziej uznać za poważne i cenne.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie chcę się za bardzo rozpisywać na temat stylu animacji. Do najpiękniejszych ona nie należy, to prawda, a co więcej, dosyć znacznie różni się od tej, na której się wychowałam. Tamta, patrząc na nią z perspektywy czasu, może i nie powala swoją jakością, ale za to projekty przynajmniej kilku postaci (głównie braci i Splintera) ma, moim zdaniem, zdecydowanie lepsze. Dla porównania zamieszczam poniżej ilustrację przedstawiającą Żółwie z 2003:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://d.wattpad.com/story_parts/539561362/images/151644b2cd7cbd19164794376786.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;300&quot; data-original-width=&quot;600&quot; height=&quot;160&quot; src=&quot;https://d.wattpad.com/story_parts/539561362/images/151644b2cd7cbd19164794376786.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;[Od lewej: Leonardo, Raphael, Donatello, Michaelangelo. Wykorzystana grafika jest zrzutem ekranu z openingu pierwszej serii &lt;i&gt;Wojowniczych Żółwi Ninja&lt;/i&gt;&amp;nbsp;z 2003 roku].&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Trzeba jednak przyznać, za zarówno wygląd, jak i zachowanie braci w&amp;nbsp;&lt;i&gt;Zmutowanym chaosie &lt;/i&gt;są&amp;nbsp;bardziej adekwatne do przypisywanego im wieku, czyli do około 15 lat. Osobiście wolę, kiedy zachowują się, jakby byli starsi, ale to z kolei nie do końca pasuje do ich wieku. W każdym razie, ci z omawianego filmu przypominają mi młodsze, bardziej bojaźliwe i zestresowane wersje bohaterów z 2003, ale tak jak już napisałam — przynajmniej trzyma się to kupy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Chłopcy mają także w tym przypadku problemy odpowiednie dla swojego nastoletniego wieku oraz przypadającego na ten czas młodzieńczego buntu — nie rozumieją troski i obaw swojego ojca, więc niejednokrotnie mu się stawiają, okłamują go i odtrącają, nawet jeżeli tak naprawdę ich celem nie jest zranienie jego uczuć. Język, którym się posługują, brzmi mocno młodzieżowo (przynajmniej w polskim dubbingu), co zdaje się sprawiać problem niektórym widzom (na szczęście nie mi). Na przestrzeni całego filmu nie brakuje także odwołań do współczesnej popkultury. Co jakiś czas padają imiona znanych aktorów i piosenkarzy, fikcyjnych postaci czy też tytuły filmów. Szczególnie mocno z popkulturą związany jest Donnie, który okazuje się fanem k-popu i anime, w tym BTS i &lt;i&gt;Attack on Titan &lt;/i&gt;(swój chłop!), za co twórcy otrzymują ode mnie dodatkowe punkty. Bliżej końca filmu pojawia się nawet scena, w której chłopcy próbują zaśpiewać &lt;i&gt;Butter&lt;/i&gt;&amp;nbsp;BTS! Takiego połączenia światów z pewnością się nie spodziewałam, ale bynajmniej nie narzekam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zawiodłam się jednak niestety na sposobie przedstawienia charakterów poszczególnych postaci, za co po raz kolejny winić można moje przywiązanie do starej kreskówki. Mam wrażenie, że w porównaniu z nią charaktery postaci w filmie (głównie Żółwi i Splintera) uległy pewnemu spłaszczeniu albo co najmniej mocnemu przekształceniu w niektórych przypadkach. W ramach wyjaśnienia opiszę poniżej różnice, które najbardziej rzuciły mi się w oczy, ale najpierw zamieszczę jedną z zapowiedzi filmu, w której przedstawieni zostali bracia — niech to będzie takie małe wprowadzenie dla osób niewtajemniczonych w uniwersum &lt;i&gt;Wojowniczych Żółwi Ninja&lt;/i&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/uXgo-kU9qaE&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;uXgo-kU9qaE&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Splinter&lt;/b&gt; w wersji z 2003 roku był niezwykle spokojnym, opanowanym i budzącym powszechny respekt mistrzem sztuk walki. &lt;i&gt;Zmutowany chaos&lt;/i&gt;&amp;nbsp;z kolei przedstawił go jako wyraźnie zamartwiającego się o swoich synów tatuśka, potrafiącego wciąż walczyć, ale pozbawionego pewnego wdzięku, którego można by się było po nim spodziewać.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Mikey&lt;/b&gt; aka największy śmieszek w rodzinie, który w dawnej kreskówce ciągle się wygłupiał, a jadaczka rzadko mu się zamykała, w tym filmie jest podejrzanie cichy i spokojny. Bardziej za to przypomina tego najmłodszego braciszka, którego to rola często jest mu przypisywana.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Charakter &lt;b&gt;Rapha&lt;/b&gt; uległ dziwnemu aż złagodzeniu — nadal ma problemy z agresją i ciągnie go do bitki jak jego starszą o 20 lat wersję, ale w przeciwieństwie do niej nie wyładowuje się na swoich braciach, nie obraża ich, nie kłóci się i — co chyba dla mnie najdziwniejsze — nie stawia się Leo, co w przypadku tamtej wersji było na porządku niemalże dziennym.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;O wiele bardziej pyskatego &lt;i&gt;Zmutowany chaos&lt;/i&gt;&amp;nbsp;uczynił za to &lt;b&gt;Donniego&lt;/b&gt; — w serialowej wersji z lat 2003–2009 najspokojniejszego i najmniej skłonnego do agresji spośród braci. Można stwierdzić, że &quot;stary&quot; Donnie był uznawany za mózg zespołu nie tylko ze względu na swoją inteligencję i rozwinięte umiejętności z dziedziny technologii, ale też właśnie z powodu zdolności do spokojnego przemyślenia konkretnych sytuacji, unikania niepotrzebnych konfrontacji i ogólnego pokojowego nastawienia. &quot;Nowy&quot; Donatello wychodzi przy nim na wyszczekanego dzieciaka, który w miejscu Rapha dogryza innym.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Charakter najbardziej zbliżony do swojej dawnej wersji ma &lt;b&gt;Leo&lt;/b&gt;. Nadal to on jest przywódcą odpowiedzialnym za resztę, starającym się przestrzegać zasad, ale ulegającym czasem wpływowi swoich braci, choć towarzyszy mu teraz więcej lęku i mniej pewności siebie. Bardzo żałuję, że sporą część jego wątku w &lt;i&gt;Zmutowanym chaosie&lt;/i&gt;&amp;nbsp;wypełnia miłość od pierwszego wejrzenia, ponieważ akurat romans nie jest tym, czego szukam w &lt;i&gt;Wojowniczych Żółwiach Ninja &lt;/i&gt;i sądzę,&amp;nbsp;można by go było bez trudu zastąpić czymś innym, ciekawszym.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Co najważniejsze, pomimo wspomnianych zastrzeżeń, dobrze bawiłam się na tym filmie. Był zabawny, miał ważne przesłanie oraz ciekawego, nowego antagonistę i dynamiczne, wciągające sceny akcji. Na pewno będę chciała obejrzeć obiecaną już kontynuację w postaci filmu oraz kolejnego serialu animowanego. Liczę, że obie produkcje skupią się bardziej na więziach łączących braci i na ich indywidualnych problemach, ponieważ tego w &lt;i&gt;Zmutowanym chaosie&lt;/i&gt;&amp;nbsp;trochę mi brakowało.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Film uznaję za warty obejrzenia, nawet jeśli wcześniej nie miało się styczności z uniwersum &lt;i&gt;Wojowniczych Żółwi Ninja &lt;/i&gt;i szczerze go polecam. Na zakończenie wklejam jeszcze klip z filmu ze sceną, w której po raz pierwszy na ekranie pojawiają się nasi zieloni braciszkowie — cudny jest, więc może kogoś dodatkowo zachęci do wybrania się na seans lub obejrzenia filmu nieco później, kiedy już trafi do sieci :D&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/Utf3tKMIMnM&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;Utf3tKMIMnM&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do następnego wpisu i, jak to lubią mówić Żółwie, COWABUNGA!&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;___________________&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;*Istnieje wiele różnych wersji przygód superbohaterów znanych jako Wojownicze Żółwie Ninja, ale kreskówka emitowana w latach 2003–2009 była pierwszą, którą poznałam.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2023/08/wojownicze-zowie-ninja-zmutowany-chaos.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/i6hT8FSjgzU/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-1110324333883753545</guid><pubDate>Tue, 02 May 2023 13:54:00 +0000</pubDate><atom:updated>2023-05-02T15:58:31.387+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Książka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzja</category><title>Cassandra Clare, Wesley Chu — Czerwone Zwoje Magii [recenzja]</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi-4U3qVwBhttk0Y34rbuu02gAT4bv_184odl75H0cMpdkCUjSe43CVv2XqYM_BHG9TMCOZssKlYKUuTjlcaYCTi6ivkqBJrbarSgG9FMPShWmNNWmlY0sEbprGsIvqMKXIRAzNgSkSzZWO2m18daCgb-GD-QCNiDaynRHCgJNNF8M69PTohappAFylkw/s3795/20230423_165357.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;3795&quot; data-original-width=&quot;3145&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi-4U3qVwBhttk0Y34rbuu02gAT4bv_184odl75H0cMpdkCUjSe43CVv2XqYM_BHG9TMCOZssKlYKUuTjlcaYCTi6ivkqBJrbarSgG9FMPShWmNNWmlY0sEbprGsIvqMKXIRAzNgSkSzZWO2m18daCgb-GD-QCNiDaynRHCgJNNF8M69PTohappAFylkw/s320/20230423_165357.jpg&quot; width=&quot;265&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;&lt;i&gt;Czerwone Zwoje Magii&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Autorzy: &lt;/b&gt;Cassandra Clare, Wesley Chu&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Seria:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;Najstarsze Klątwy&quot; (tom 1) / uniwersum Nocnych Łowców&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Tłumacz: &lt;/b&gt;Michał Szalbierski&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo: &lt;/b&gt;WE NEED YA&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rok wydania: &lt;/b&gt;2020&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Liczba stron: &lt;/b&gt;472&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Gatunek: &lt;/b&gt;fantasy&lt;/p&gt;&lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Opis z czwartej strony okładki: &lt;/b&gt;Jedyne, o czym marzył Magnus Bane, to podróż po Europie z Alekiem Lightwoodem — Nocnym Łowcą, który wbrew przeciwnościom losu w końcu został jego chłopakiem. Jednak gdy tylko para zadomawia się w Paryżu, przybywa stary przyjaciel z wiadomościami o sławiącym demona kulcie zwanym Szkarłatną Ręką. Kult został lata temu założony przez Magnusa dla żartu, teraz pod nowym przywództwem dąży do wywołania chaosu na całym świecie. Magnus i Alec wyruszają w pogoń po Europie, aby wyśledzić Szkarłatną Rękę i ich nieuchwytnego nowego przywódcę, zanim zgrupowanie spowoduje więcej szkód. Magnus i Alec będą musieli zaufać sobie bardziej niż kiedykolwiek — nawet jeśli oznacza to ujawnienie tajemnic, które chcieli zatrzymać tylko dla siebie.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;[&lt;/b&gt;Wszystkie cytaty przywołane w niniejszej recenzji pochodzą z powyższego wydania. Liczby w nawiasach oznaczają numery stron&lt;b&gt;]&lt;/b&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przykro mi to pisać, ale dawno żadna książka tak bardzo mnie nie zawiodła. Miałam wobec niej duże oczekiwania — wygląda na to, że zbyt duże — i dlatego też rozczarowanie było równie pokaźnych rozmiarów. Z tego właśnie względu, tak dla odmiany, rozpocznę recenzję od minusów tej powieści.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Fabuła zapowiadała się obiecująco — osadzona w tak lubianym przeze mnie uniwersum Nocnych Łowców skupia się na przygodach Aleca i Magnusa — moich ulubionych bohaterów i ulubionej pary zarazem — podczas ich wspólnych wakacji w Europie. Wyjazd ten pod względem czasowym ma miejsce jakoś mniej więcej w połowie serii&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;Dary Anioła&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;&amp;nbsp;i został w niej wspomniany. Po latach Clare, tym razem w duecie z Chu, wróciła do tego wątku, by zaprezentować go w pełnej okazałości i zdradzić czytelnikom rzeczywisty przebieg tych romantycznych w założeniu wakacji. Pomysł jak najbardziej ciekawy, wykonanie — przeciętne.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zacznijmy od warstwy językowej, ponieważ ona — dobór słów, sposób konstrukcji zdań oraz styl wypowiedzi, tak bohaterów, jak i narratora — w znacznym stopniu wpłynęła na mój odbiór &lt;i&gt;Czerwonych Zwojów&lt;/i&gt;… Po części wina spoczywa w tej kwestii na autorach, a po części — na tłumaczu. W wielu przypadkach musiałabym sięgnąć do oryginału, żeby rozstrzygnąć, kto jest odpowiedzialny za taki, a nie inny kształt tekstu, ale w niektórych jest to dosyć proste. Tak oto mogę np. założyć, że kiedy Alec mówi o swoim&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;związku&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;”&amp;nbsp;&lt;/span&gt;z Jace&#39;em (s. 56) albo o&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;związku&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;”&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Clary i Isabelle (s. 64–65), winę ponosi tłumacz. Teoretycznie słowo&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;związek&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;”&amp;nbsp;&lt;/span&gt;nie zostało w tych fragmentach błędnie użyte, trzeba jednak przyznać, że w języku polskim w pierwszej kolejności kojarzy się dość jednoznacznie — jako związek romantyczny — a taki w obu tych przypadkach nie występuje. Bezpieczniej byłoby więc wybrać słowo&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;relacja&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;&amp;nbsp;(najpewniej w oryginale padło słowo&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;relationship&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;, więc takie tłumaczenie byłoby poprawne). Druga językowa kwestia, która mi przeszkadzała — konsekwentne stosowanie formy mianownika w miejscu wołacza. Zdaję sobie sprawę, że takie wykorzystanie form mianownikowych jest coraz popularniejsze, szczególnie w mowie, ale oficjalnie wciąż jest uznawane za niestaranne. Dodatkowo, według mnie, niektóre dialogi wręcz prosiły się o użycie wołacza. Sama w wypowiedziach moich postaci stosuję celowo takie rozwiązanie, jednak staram się go nie nadużywać — w przypadku &lt;i&gt;Czerwonych Zwojów&lt;/i&gt;… tłumacz korzystał z niego chyba w każdym przypadku — a w każdym razie na tyle często, że zaczęło mnie to dość szybko drażnić.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Kolejny problem językowy stanowią powtórzenia — o ile na ogół uważam, że jako użytkownicy języka polskiego jesteśmy na ich punkcie zbyt przeczuleni i drobne powtórzenie tu czy tam (nie mówię o powtórzeniach stosowanych celowo) nie zaszkodzi, o tyle w &lt;i&gt;Czerwonych Zwojach&lt;/i&gt;… można znaleźć fragmenty, w których aż do bólu rzucają się w oczy. Poniżej jeden z nich. Za pomocą pogrubienia wyróżniłam powtarzający się spójnik:&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;Schody zapadły się od samej góry klatki, &lt;/i&gt;&lt;b style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;a &lt;/b&gt;&lt;i&gt;na półpiętrze widniała tylko poszarpana krawędź. Alec odbił się i wyskoczył, &lt;/i&gt;&lt;b style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;a&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Lily i Elliott podrzucili go, dodatkowo rozpędzając. Wylądował na górze i pomachał im, zanim ruszył dalej. Odmachali mu, &lt;/i&gt;&lt;b style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;a &lt;/b&gt;&lt;i&gt;Rafael obserwował to wszystko z rękami założonymi na piersi.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;(s. 225–226)&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Także i w języku, którym posługiwali się zarówno bohaterowie, jak i narrator, coś mi nie odpowiadało. Miałam wrażenie, że momentami był on wręcz infantylny — podobnie, zresztą, jak zachowanie postaci. A gdy już o nim mowa, to dodam również, że w paru momentach brakowało mi w nim konsekwencji — w jednej scenie Magnusa ogarnia gwałtowna rozpacz i wściekłość, a już w następnej nie pozostaje po nich żaden ślad, zastępuje je za to postawa lekkoducha, sypiącego żartami i sarkazmem. Nawet jeżeli miała to być jedynie gra, to i tak brakowało mi chociaż jakiejś drobnej wzmianki o wciąż tlących się we wnętrzu Magnusa resztkach tych emocji. Bo nie chce mi się wierzyć, że miałyby w tak krótkim czasie całkowicie wyparować. Takie same wątpliwości wywołała we mnie scena z końca powieści, w której Magnus wyraża swoje obawy co do zadowolenia Aleca z minionej podróży, po czym, usłyszawszy chwytającą za serce odpowiedź swojego partnera, w żaden sposób jej nie komentuje — nawet w myślach — tylko od razu zmienia temat.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wydaje mi się także, że Clare i Chu nieco spłaszczyli charaktery bohaterów, poświęcając je na rzecz tego, by książka była zabawna i urocza. Jasne, humor i urok to cenne elementy historii, szkoda jedynie, że w tym przypadku przesłoniły wszystko inne, w tym odrobinę głębi, na którą liczyłam.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Minusy, które wymieniłam, mogą wydawać się zaledwie drobnymi zgrzytami, jednak gdy się je zsumuje, to niestety psują obraz całości. Tym bardziej, że jest ich o wiele więcej — pozwoliłam sobie pominąć omawianie literówek czy przekręconych imion.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Mimo wszystko, tak jak już wspomniałam na początku, podobał mi się zamysł tej powieści, zawarty w niej humor (nie brakowało tekstów, które szczerze mnie rozbawiły) oraz to, że autorzy ponownie uchylili rąbka tajemnicy, którą jest przeszłość Magnusa. Niestety zabrakło mi w niej tego specyficznego uroku, który zapamiętałam z&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;Darów Anioła&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;&amp;nbsp;i&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;Diabelskich Maszyn&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;, a który to sprawiał, że poprzednie tomy składające się na uniwersum Nocnych Łowców czytało mi się z taką przyjemnością.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Widzieliśmy się pod koniec poprzedniego tysiąclecia. Z tego, co pamiętam, byłeś wtedy szczególnie zainteresowany buddyzmem?&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Tak, słuchałem Nirvany.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;(s. 169)&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Na razie robię sobie przerwę od tego uniwersum, ale całkiem prawdopodobne jest pojawienie się w przyszłości recenzji kolejnych tomów wchodzących w jego skład. Tymczasem pora na nieco inne powieści.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2023/05/cassandra-clare-wesley-chu-czerwone.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi-4U3qVwBhttk0Y34rbuu02gAT4bv_184odl75H0cMpdkCUjSe43CVv2XqYM_BHG9TMCOZssKlYKUuTjlcaYCTi6ivkqBJrbarSgG9FMPShWmNNWmlY0sEbprGsIvqMKXIRAzNgSkSzZWO2m18daCgb-GD-QCNiDaynRHCgJNNF8M69PTohappAFylkw/s72-c/20230423_165357.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-1358300987968702046</guid><pubDate>Sun, 19 Feb 2023 12:54:00 +0000</pubDate><atom:updated>2023-02-19T23:26:14.068+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Książka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Serial</category><title>Ulubione pary</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Cześć wszystkim!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W tym roku z okazji Walentynek postanowiłam przygotować specjalnego posta, poświęconego moim ulubionym fikcyjnym związkom :D Szczerze mówiąc, jestem dość wybredna w tym zakresie, dlatego poniższa lista nie jest zbyt długa i pewnie w części przewidywalna. Trafiły na nią tylko pary spełniające poniższe kryteria:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;~ bardzo lubię obie postacie jako indywidualne byty,&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;~ bardzo lubię utworzony przez nie związek,&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;~ ich związek został oficjalnie potwierdzony.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Może też od razu zapowiem, że z jakiejś innej okazji planuję napisać posta z ulubionymi nieromantycznymi duetami.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Tymczasem zapraszam do zapoznania się z poniższą listą oraz do podzielenia się Waszymi ulubionymi shipami w komentarzach!&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;MALEC&lt;/h2&gt;&lt;h4 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Magnus (Lightwood-)Bane ♥ Alec Lightwood(-Bane)&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: uniwersum Nocnych Łowców&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://data.whicdn.com/images/232712131/original.gif&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;250&quot; data-original-width=&quot;500&quot; height=&quot;160&quot; src=&quot;https://data.whicdn.com/images/232712131/original.gif&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Harry Shum Jr. jako Magnus Bane i Matthew Daddario jako Alec Lightwood w 12 odcinku 1 sezonu&amp;nbsp;&lt;i&gt;Shadowhunters&lt;/i&gt;.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Magnusa i Aleca poznałam cale lata temu (chyba chodziłam wtedy do gimnazjum?), gdy czytałam&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Dary Anioła&lt;/span&gt;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;&amp;nbsp;Cassandry Clare. Jako że było to tak dawno temu, to nawet nie pamiętam swoich pierwszych odczuć wobec tej pary, ale chyba obu lubiłam wtedy co najmniej z osobna — a to jest już kluczowe! Jakiś czas później zaczęłam oglądać serialową adaptację&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 11pt; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;Darów&lt;span face=&quot;Calibri, sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 14.6667px; text-align: left;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;&amp;nbsp;— &lt;i&gt;Shadowhunters: The Mortal Instruments&lt;/i&gt;&amp;nbsp;— i jeżeli miałam najmniejsze wątpliwości, to wtedy się one rozwiały. Dzięki aktorom, którzy naprawdę uczynili zadość książkowym oryginałom, pokochałam tę dwójkę i uczucie to przetrwało do dziś — oglądając teraz&amp;nbsp;&lt;i&gt;Shadowhunters&lt;/i&gt;&amp;nbsp;od nowa, jeszcze bardziej zachwycam się ich wątkiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Na początku wszystko wskazywało na to, że ten związek nie powinien mieć racji bytu: Alec był młodym Nocnym Łowcą wychowanym tak, by przestrzegać niezwykle surowego prawa Nefilim co do joty, a Magnus — czarownikiem, serdecznie nieznoszącym Nocnych Łowców, a już w szczególności tych z rodziny Lightwoodów. Co dobrego mogłoby wyjść z ich relacji? Jak się okazuje — bardzo wiele!&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ta dwójka daje sobie nawzajem to, co najlepsze. Magnus, dzięki Alecowi, zyskał spokój i prawdziwą, bezwarunkową miłość, których szukał i pragnął całe życie; Alec z kolei, za sprawą Magnusa, stał się szczęśliwszy, pewniejszy siebie oraz bardziej otwarty na innych i na samego siebie. Przez miłość do Magnusa Alec zaczął inaczej patrzeć na świat i zapragnął go zmienić. Magnus dla Aleca potrafi poświęcić wszystko, co dla niego najdroższe. Obaj nieustannie się wspierają, dbają o siebie — nawet nie zliczę, ile razy w serialu Alec pyta Magnusa, czy wszystko w porządku — oraz robią, co mogą, by ochronić tego drugiego, zarówno w walce, jak i poza nią, a co więcej — bezgranicznie sobie ufają.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;To nie tak, że ich związek zawsze układał się idealnie; popełniali błędy, zdarzały się im różnego rodzaju spięcia, ale za każdym razem potrafili się pogodzić, a nawet ostatecznie wzmocnić swoją relację. Co najważniejsze, Magnus i Alec są ze sobą niesamowicie szczęśliwi, i to widać, szczególnie na przykładzie Aleca, który przy Magnusie o wiele częściej się uśmiecha i żartuje. Obaj czują się w swoim towarzystwie swobodnie, wiedzą, że nie muszą niczego udawać i mogą być po prostu sobą.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Bardzo doceniam również fakt, że choć Magnus od początku pragnął, by ich relacja przerodziła się w coś poważnego i stałego, zawsze ostateczną decyzję co do kolejnych etapów w ich związku pozostawiał Alecowi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;To zadziwiające, że te dwie istoty z dwóch różnych światów, o odmiennych charakterach i upodobaniach na przekór wszystkiemu stworzyły tak zgraną, bezgranicznie się kochającą parę, gotową pokonać każdą przeszkodę, byleby być razem i/lub zapewnić temu drugiemu bezpieczeństwo i szczęście. Osiągnięcie opisywanego tu przeze mnie etapu związku zajęło im trochę czasu, kosztowało ich sporo wysiłku i obaj wiele musieli się nauczyć, lecz z całą pewnością żaden tego wszystkiego nie żałuje.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Malec zdecydowanie jest moją ulubioną parą z uniwersum Nocnych Łowców, a po napisaniu tych słów doszłam do wniosku, że może nawet ulubioną parą w ogóle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Poniżej zamieszczam 2 filmiki (są do siebie podobne i może właśnie dlatego miałam problem z wybraniem tylko jednego; wydaje mi się jednak, że w pierwszym pada więcej ważnych kwestii, a w drugim Alec więcej się uśmiecha) z Malekiem w wersji serialowej — naprawdę uwielbiam sposób, w jaki Harry i Matthew odegrali swoje role. Ich Malec jest wprost&amp;nbsp; i d e a l n y&amp;nbsp; (albo byłby idealny, gdyby Matthew założył niebieskie soczewki).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/W_-Gt8-lQVw&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;W_-Gt8-lQVw&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/ha-HULgyPSg&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;ha-HULgyPSg&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;SIZZY&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h4 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Simon Lewis ♥ Isabelle Lightwood&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: uniwersum Nocnych Łowców&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://64.media.tumblr.com/e1961aa158d836b7ae68e04e416e8725/e227789899521a05-f1/s540x810/36862b810ed63fa29c96eb15ab5eef8634b2ef8e.gif&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;300&quot; data-original-width=&quot;540&quot; height=&quot;178&quot; src=&quot;https://64.media.tumblr.com/e1961aa158d836b7ae68e04e416e8725/e227789899521a05-f1/s540x810/36862b810ed63fa29c96eb15ab5eef8634b2ef8e.gif&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Emeraude Toubia jako Isabelle Lightwood i Alberto Rosende jako Simon Lewis w 12 odcinku 2 sezonu &lt;i&gt;Shadowhunters&lt;/i&gt;.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Z Sizzy miałam podobnie jak z Malekiem — poznałam ich w książce, a pokochałam w serialu. Odpowiedzialny jest za to po raz kolejny świetny dobór aktorów oraz fakt, że charakter Izzy uległ w serialu lekkiemu złagodzeniu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Chociaż Isabelle już podczas pierwszego spotkania wywarła ogromne wrażenie na Simonie, ona sama początkowo nie traktowała go poważnie i oboje szukali miłości gdzie indziej, a dopiero po dłuższym czasie zaczęli interesować się sobą nawzajem pod względem romantycznym. Bardzo podobał mi się przy tym fakt, że zanim zostali parą, byli po prostu przyjaciółmi, co szczególnie dobrze zostało ukazane właśnie w serialu. Niestety, został on przedwcześnie anulowany tuż po tym, gdy oficjalnie się zeszli, pozostawiając u mnie spory niedosyt w tej kwestii (jak i w ogóle w kwestii całego &lt;i&gt;Shadowhunters&lt;/i&gt;; nigdy nie wybaczę osobie, która podjęła decyzję o anulowaniu 4 sezonu). Pewnym pocieszeniem jest ich obecność w kolejnych tomach nadal niezakończonego przez Cassandrę Clare książkowego pierwowzoru — choć znowu, to nie to samo.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Wróćmy jednak do samej pary — podobnie jak w przypadku Aleca i Magnusa, Izzy i Simon są od siebie niemal kompletnie różni, a jednak okazało się, że potrafią miło spędzać razem czas, wspierać się w trudnych sytuacjach i troszczyć się o siebie, a do tego są otwarci na to, by lepiej poznawać siebie samych i światy, z których pochodzą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Ta dwójka jest przykładem na to, że to, czego się szuka, znajduje się czasem wbrew pozorom tuż na wyciągnięcie ręki — w przypadku Simona oraz że czasem warto jest mimo wszystko dać sobie szansę i otworzyć serce — w przypadku Isabelle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Poniżej filmik z serialową (czyli moją ulubioną) wersją Sizzy. Alberto i Emeraude byli cudni w tych rolach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/MWFh6b10vtA&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;MWFh6b10vtA&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;SOLANGELO&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h4 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Will Solace ♥ Nico di Angelo&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: uniwersum Percy&#39;ego Jacksona&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://rickriordan.com/content/uploads/2022/09/SUN-AND-THE-STAR-finalcover-1-1356x2048.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;530&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://rickriordan.com/content/uploads/2022/09/SUN-AND-THE-STAR-finalcover-1-1356x2048.jpg&quot; width=&quot;212&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Nico di Angelo i Will Solace na okładce nadchodzącej książki o ich dalszych losach.&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Oto ucieleśnienie schematu pary, w której jedna osoba jest ponura, a druga promienieje pozytywnością. Nie dało się go chyba przedstawić bardziej dosadnie niż za pomocą relacji syna Hadesa, boga umarłych oraz syna Apolla, boga słońca. Jeden potrafi sprowadzać śmierć i podróżować za pomocą cieni, drugi jest uzdrowicielem i wydziela z siebie światło. Można by się zastanowić: czy ta dwójka tak naprawdę sobie zaprzecza czy się uzupełnia? Skłaniałbym się ku tej drugiej opcji.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Gdy się poznali, Will był jednym z niewielu herosów, którzy nie okazywali strachu przed Nikiem. Więcej! Will potrafił stanąć z nim twarzą w twarz i powiedzieć mu parę rzeczy do słuchu. Nie robił tego ze złośliwości, ale z typowej dla siebie troski — i w ten sposób zmusił Nica, by ten zaczął o siebie dbać i by otworzył się na innych. Jego kuracja okazała się bardzo skuteczna. Nico, który przez długi czas uciekał od ludzi, przy nim zaczął czuć się naprawdę swobodnie — o czym dobitnie świadczy fakt, że sam, odkąd są w związku, inicjuje kontakt fizyczny nawet w towarzystwie (przez kontakt rozumiem tu przytulanie i tym podobne zachowania, które wcześniej były wręcz nie do pomyślenia w przypadku Nica). Will zawsze jest gotów go wspierać i ciągle ma na niego oko, by nie przeholował z korzystaniem ze swoich mocy. Jako że do tej pory jako oficjalna para pojawili się tylko na krótko w 2 książkach, to naprawdę nie mogę doczekać się zaplanowanego na ten rok tomu skupionego właśnie na nich. Mam nadzieję, że ich związek pozostanie taki zdrowy i spokojny, wypełniony przekomarzaniem się i wzajemnym wsparciem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Pod spodem znajdziecie parę moich ulubionych Solangelowych cytatów:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;[…] a po tej podróży cieniem Nico może w każdej chwili zemdleć.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Nie, nie zamierzam — wymamrotał Nico, po czym zemdlał.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Will podtrzymał go i odciągnął na bok.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Powodzenia! Ja dam naszemu Panu Mroku trochę red bulla!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;(R. Riordan,&amp;nbsp;&lt;i&gt;Apollo i boskie próby. Ukryta wyrocznia&lt;/i&gt;,&amp;nbsp;przeł. A. Fulińska, Kraków 2016, s. 318).&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Will usiadł obok Nica i położył na jego pustym talerzu jabłko.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Zjedz coś — powiedział.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Hmmm — mruknął Nico i lekko przytulił się do Willa.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;(R. Riordan, &lt;i&gt;Apollo i boskie próby. Wieża Nerona&lt;/i&gt;, przeł. A. Fulińska, A. Klęczar, Kraków 2020, s. 96).&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;— &lt;i&gt;Świetnie. A zatem może i jesteś tępy, ale nie jesteś idiotą.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Jak ty w ogóle możesz tak do mnie mówić? Nie wiesz, że mogę wezwać zombie i szkielety, i…&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Chwilowo nie byłbyś w stanie wezwać kości kurczaka, nie rozpływając się w kałużę ciemności, di Angelo — odparował Will. — Powiedziałem ci, żadnych podziemnych sztuczek, zalecenie lekarza. Jesteś mi winny co najmniej trzy dni odpoczynku w infirmerii. Ze skutkiem &lt;/i&gt;natychmiastowym&lt;i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nico czuł się tak, jakby w jego żołądku zmartwychwstała setka motylich szkieletów.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Trzy dni? Hm… myślę, że to będzie w porządku.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;(R. Riordan, &lt;i&gt;Olimpijscy herosi. Krew Olimpu&lt;/i&gt;, przeł. A. Fulińska, Kraków 2014, s. 459).&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nico uśmiechnął się blado.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Mam zaświadczenie lekarskie.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Will podniósł rękę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Ja jestem jego lekarzem.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;(R. Riordan, &lt;i&gt;Apollo i boskie próby. Ukryta wyrocznia&lt;/i&gt;, przeł. A. Fulińska, Kraków 2016, s. 111–112).&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;MoonMoon&lt;/h2&gt;&lt;h4 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Moon Gang-tae ♥ Ko Moon-young&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: drama &lt;i&gt;It&#39;s Okay to Not Be Okay&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://i0.wp.com/media.giphy.com/media/UqH4DKmE9HURnPnLlY/giphy.gif?ssl=1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;270&quot; data-original-width=&quot;480&quot; height=&quot;180&quot; src=&quot;https://i0.wp.com/media.giphy.com/media/UqH4DKmE9HURnPnLlY/giphy.gif?ssl=1&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Seo Yea-ji jako Ko Moon-young i Kim Soo-hyun jako Moon Gang-tae&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;To para, co do której nie spodziewałam się, że będę ją lubić, ponieważ nie przepadam za toksycznymi relacjami — a ta niestety początkowo do nich należała. Moon-young miała wobec Gang-taego bardzo przedmiotowe podejście — pragnęła go zdobyć tak jak wiele innych rzeczy (właśnie, rzeczy!), które dla siebie zagarniała, gdy tylko jej się spodobały, nie bacząc na fakt, że często posuwała się przy tym do zwyczajnej kradzieży. Musiało minąć kilka odcinków, by zmieniło się jej zachowanie, a wraz z nim moje nastawienie. Okazało się, że kiedy i ona, i Gang-tae podjęli próbę zmierzenia się z własną przeszłością oraz postanowili przyłożyć się do pracy nad sobą, to w efekcie udało im się stworzyć bardzo pozytywną relację. Rozpoczęty przez nich proces przemian nie dobiegł końca wraz z ostatnim odcinkiem serialu — i bardzo dobrze, nie byłoby to bowiem wiarygodne przy takim obłożeniu ich postaci trudnymi przeżyciami. Wszystko jednak wskazywało na to, że są na jak najlepszej drodze do osiągnięcia wymarzonego przez nich szczęśliwego zakończenia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jednym z moich ulubionych aspektów tego związku jest komunikacja. Zdolność do prawidłowego porozumiewania się ze sobą (i równie ważna chęć do tego porozumiewania się) powinna być podstawą każdej relacji międzyludzkiej. Gang-tae i Moon-young najwyraźniej zdawali sobie z tego sprawę (a w szczególności Gang-tae), ponieważ ciągle dążyli do tego, by omawiać ze sobą różne kwestie. Nawet nie wiem, ile razy padło hasło&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-size: 14.6667px; text-align: left;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;musimy porozmawiać&lt;span style=&quot;font-size: 14.6667px; text-align: left;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;, bo ku mojemu zadowoleniu było tego sporo. Gdy jedno z nich nie chciało rozmawiać, drugie starało się je za wszelką cenę do tego nakłonić — i chwała im za to! Nie ma chyba niczego gorszego od nieporozumień wynikających z braku komunikacji.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Poniżej — jak już możecie się domyślić — filmik!&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/xk-7Mk4WmtA&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;xk-7Mk4WmtA&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAFUYAMA&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h4 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Mafuyu Sato ♥ Ritsuka Uenoyama&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Źródło: anime/manga &lt;i&gt;Given&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;h4 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://64.media.tumblr.com/5050abaa1a5a0477a2170e18e981f5b7/tumblr_py5filVIj91yoog7ho2_r1_540.gif&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;304&quot; data-original-width=&quot;540&quot; height=&quot;180&quot; src=&quot;https://64.media.tumblr.com/5050abaa1a5a0477a2170e18e981f5b7/tumblr_py5filVIj91yoog7ho2_r1_540.gif&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Ritsuka Uenoyama i Mafuyu Sato w 11 odcinku &lt;i&gt;Given&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;A to dla odmiany para, która od razu kupiła mnie swoim urokiem. Mafuyu, przeżywszy w swoim krótkim życiu zdecydowanie zbyt wiele traumatycznych wydarzeń, jest nieco wycofanym chłopakiem, nie zawsze potrafiącym wyrażać swoje uczucia i emocje tak, jakby tego chciał i jakby oczekiwali tego od niego inni. Na szczęście ma u swego boku Uenoyamę, który to rozumie i okazuje mu wyrozumiałość, jednocześnie pilnując, by nie zamykał się w sobie i nie poddawał się swoim negatywnym myślom.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;Miłość w ich związku często przejawia się poprzez drobne gesty — odciągnięcie tego drugiego z drogi nadjeżdżającego roweru, dodanie otuchy poprzez uściśnięcie dłoni czy przytulenie. Z chęcią pooglądałabym bądź poczytałabym więcej na ich temat, ale martwi mnie to, w którą stronę zmierza ta historia — a mianowicie fakt, że odkąd Mafuyu i Uenoyama zostali oficjalnie parą (a nastąpiło to w miarę szybko), autorka odsunęła ich na bok i skupiła się na innych parach. Szkoda, bo ta dwójka ma spory potencjał i byłoby miło, gdyby ich historia została należycie rozwinięta.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;Poniżej jedna z moich ulubionych scen, podczas której Uenoyama odwiedził chorego Mafuyu, gdy jeszcze nie byli parą:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/z2GJUmlaieQ&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;z2GJUmlaieQ&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;To byłoby na tyle w temacie moich ulubionych par. Jak to jest w Waszym przypadku? Macie jakieś swoje ulubione? Jeśli tak, to za co je lubicie? Zapraszam do dzielenia się odpowiedziami w komentarzach!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2023/02/ulubione-pary.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/W_-Gt8-lQVw/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-4446444035923531724</guid><pubDate>Sat, 14 Jan 2023 21:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2023-01-14T22:29:05.507+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Fanfiction</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">One-shot</category><title>Kto zabił Magnusa Bane&#39;a</title><description>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;[&lt;b&gt;UWAGA!&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Poniższy one shot stanowi swego rodzaju przeróbkę wydarzeń z ostatnich odcinków 3 sezonu serialu &lt;i&gt;Shadowhunters&lt;/i&gt;&amp;nbsp;— nie uważam jednak, żeby znajomość oryginalnych wydarzeń była konieczna do jego przeczytania].&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlI4Wob-NJb9_VkijstYA8ekz9i53Jrr18zByb9mK_8J8pef0v3pGdReyuO2-5bYfFFivaFHTNLyeJbOyFqgL_fKGUyUl02cYwtXmBmFCboF3Ms1kXtLTNbvaMQVeTGM2rAAQ27d4lQFsWtTJjevb2dmBlnMYy_5OumZbxuHvg_dZP9b3mvuEXpSampQ/s800/Kto%20zabi%C5%82%20Magnusa%20Bane&#39;a%20(1).png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;512&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlI4Wob-NJb9_VkijstYA8ekz9i53Jrr18zByb9mK_8J8pef0v3pGdReyuO2-5bYfFFivaFHTNLyeJbOyFqgL_fKGUyUl02cYwtXmBmFCboF3Ms1kXtLTNbvaMQVeTGM2rAAQ27d4lQFsWtTJjevb2dmBlnMYy_5OumZbxuHvg_dZP9b3mvuEXpSampQ/s320/Kto%20zabi%C5%82%20Magnusa%20Bane&#39;a%20(1).png&quot; width=&quot;205&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;„Miał
nadzieję, że gdyby sam oszalał, oszalał tak bardzo, że samą swoją obecnością
zatruwałby powietrze dookoła i ranił wszystkich, którzy się do niego zbliżyli,
że wówczas znalazłby się ktoś, kto kochałby go dość, by go powstrzymać. A nawet
go zabił, gdyby do tego doszło”.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;(C.
Clare, S. Rees Brennan, &lt;i&gt;Ocalić Raphaela Santiago&lt;/i&gt;, przeł. A. Studniarek, w:
C. Clare, S. Rees Brennan, Maureen Johnson, &lt;i&gt;Kroniki Bane’a&lt;/i&gt;, Warszawa
2015, s. 261).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus Bane się poświęcił. Wiedział, że
jedynym sposobem na ocalenie osób, na których mu zależało, a wraz z nimi całego
ludzkiego świata było zamknięcie szczeliny utworzonej między nim i światem
demonów. Wiedział, że mógł to uczynić tylko po znalezieniu się w tym drugim. Dlatego
poświęcił własne szczęście i skazał się na wieczną samotność, której zawsze tak
bardzo się obawiał. Resztę swojego nieśmiertelnego życia miał spędzić na
piekielnym tronie, patrząc na wymarły, karykaturalny krajobraz i słuchając
jazgotu demonów, nieustannie sączących jad do jego uszu. Bo z Edomu się nie
wracało, o czym także doskonale wiedział w momencie, w którym zdecydował się do
niego wkroczyć. Ale dla tych, których pozostawił po drugiej stronie szczeliny,
było warto. Nawet jeżeli nigdy więcej nie miał ich ujrzeć.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnusowi się udało. Gdy szczelina
zniknęła, większość Nocnych Łowców oraz zaangażowanych w sprawę Podziemnych
uznała, że największy problem został zażegnany. Bez przejścia, przez które przedostawały
się nieskończone hordy demonów, Nefilim pod wodzą Clave byli w stanie poradzić
sobie w bitwie, której losy początkowo zdawały się przesądzone. Co prawda, ich
świat utracił jednego z najzdolniejszych czarowników, ale czym było jedno życie
w porównaniu z miliardami? Magnus wspaniałomyślnie został uznany za bohatera,
lecz Clave nie zamierzało przykładać ręki do prób jego uwolnienia, gdyż
najważniejsze dla niego było zapobiegnięcie ponownemu otwarciu się
jakiejkolwiek szczeliny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec Lightwood jednak nie zamierzał dać za
wygraną. Nie wierzył w to, że z piekła nie można wrócić, nie chciał w to
wierzyć i był gotów zrobić wszystko, aby znaleźć sposób na wyciągnięcie
Magnusa. Albo pozostanie tam z nim — to już miało drugorzędne znaczenie. Najbardziej
liczyło się dotarcie do niego i upewnienie się, że nic mu nie jest, gdyż nikt
nie zasługiwał nawet na krótki, samotny pobyt w krainie demonów, a już zwłaszcza
nie Magnus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sprawa skomplikowała się, nim plan
ocalenia Bane’a został dopracowany. Izzy, uzbrojona w niebiański ogień, sama
wyruszyła do Edomu, co oznaczało, że Alec musiał już z niego wydostać nie
jedną, ale dwie ukochane osoby. A do tego zadbać o bezpieczeństwo całej grupy
przyjaciół, która razem z nim miała brać udział w misji ratunkowej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przygotowania do jej rozpoczęcia właśnie
dobiegały końca — Clary wyrysowała wszystkim odpowiednie runy, a Lorenzo
tworzył przejście do Edomu — gdy zaczął się wypełniać czarny scenariusz Clave. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Porażająco jasne światło zalało salę na
ułamek sekundy. Kiedy zniknęło, nawet przez barwne, witrażowe okna było widać olbrzymie,
szkaradne pęknięcie na niebie, zupełnie jakby brudne pazury rozorały błękitny
jedwab. Minął kolejny ułamek sekundy i wszystkim wokół wstrząsnął potężny
grzmot, a zaraz po nim rozległ się, na razie odległy, nieludzki skowyt. Stało
się to, czego wszyscy się obawiali.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Szczelina — mruknął Jace w tej samej
chwili, w której jego &lt;i&gt;parabatai&lt;/i&gt; powiedział:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Magnus. — Na jego twarzy odmalowało się
przerażenie, co nie było częstym widokiem. — Coś musiało się stać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ile jeszcze? — Clary zwróciła się do
czarownika. — Teraz tym bardziej musimy się spieszyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Właśnie skończyłem — odparł Lorenzo,
podnosząc się z posadzki. Z nieskrywanym zadowoleniem przyjrzał się swojemu
dziełu, wystarczająco dużemu, by pomieścić całą ich szóstkę. — I muszę
przyznać, że wyszło mi to znakomicie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie chcę nikogo poganiać, ale tam na
zewnątrz zaczyna się niezła jatka — odezwał się Simon, który swoim wyostrzonym
słuchem musiał wyławiać więcej dźwięków niż pozostali. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jak na zawołanie w samym Instytucie zawył
alarm i rozbłysły ostrzegawcze, czerwone światła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec potoczył szybko spojrzeniem po
wszystkich zebranych.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Gotowi? — upewnił się, a kiedy otrzymał
potwierdzenie, spojrzał z determinacją na czarownika. — Zróbmy to.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Uprzedzam, że to może trochę parzyć —
powiedział Lorenzo, po czym wykonał energiczny gest obiema rękami. Utworzony
przez niego na podłodze pentagram w odpowiedzi zapłonął żywym ogniem. Przejście
do piekła zostało otwarte.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus wpatrywał się w piekielne zgliszcza
otaczające jego nową siedzibę, podświadomie bawiąc się obrączką na serdecznym
palcu lewej dłoni. Słyszał niepokojące szepty, słyszał przeraźliwe wycie i syczenie.
Słyszał…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Magnus!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Drgnął, zaskoczony. Nie, akurat tego
jednego głosu nie mógł słyszeć w tym miejscu. W ogóle do niego nie pasował. Był
zbyt łagodny, ludzki i… znajomy. Nie, powtórzył sobie w duchu, to nie było
możliwe.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;A jednak. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Magnus!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odwrócił się powoli, bardzo powoli jakby
bał się, że gdy stanie twarzą do kierunku, z którego dobiegał głos, zobaczy tam
jedynie pustkę albo gorzej — szkaradną paszczę demona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ale nie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wciąż nie dowierzał własnym zmysłom, podczas
gdy jego ciało zareagowało instynktownie, ruszając na spotkanie mężczyźnie,
którego nie powinno tam być.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odnalezienie Magnusa w Edomie nie było
łatwym zadaniem. Gdy jednak już zostało wykonane i emocje nieco opadły,
przyszedł czas na pytania.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Gdy szczelina na nowo się otworzyła,
myślałem, że… — Alec nie dokończył. Nawet teraz, mając przed sobą Magnusa
całego i zdrowego, nie chciał wypowiadać swoich obaw na głos. Z pomocą
przyszedł mu Jace, odnosząc się do pierwszej części jego wypowiedzi:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dlaczego w ogóle się otworzyła?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy Lilith to uczyniła? — zapytał
Meliorn ze wzrokiem wzniesionym ku niebu zasnutemu grubymi kłębami czarnego
dymu w miejscu chmur.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A może jednak wcale nie jesteś taki
potężny i zwyczajnie straciłeś nad nią panowanie? — wtrącił nieco złośliwie
Lorenzo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Lilith? Straciłem kontrolę? — powtórzył
Magnus. Jego spojrzenie nagle wydało się Alecowi dziwnie puste. — Zrobiłem to
specjalnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec zmarszczył brwi. Pozostali zrobili
kompletnie zdumione miny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jak to, specjalnie? — zapytała Clary.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja… — teraz to Magnus urwał, by następnie,
zupełnie niespodziewanie, osunąć się bez przytomności na podłoże jak kukiełka,
której ktoś nagle przeciął podtrzymujące ją do tej pory sznurki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus obudził się w swoim łóżku, w swoim
mieszkaniu. Przez chwilę leżał nieruchomo, wpatrując się w ginący w
ciemnościach sufit i próbując sobie przypomnieć, co się tak właściwie stało. Czuł
się podejrzanie obolały i słaby, co ostatnimi czasy zdarzało się zdecydowanie
zbyt często jak na jego gust. Przypominało mu to trochę stan potężnego kaca,
ale przysiągłby, że od pewnej pamiętnej nocy trzymał się z daleka od wszelkiego
alkoholu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Spojrzał w bok, ale materac po drugiej
stronie łóżka okazał się pusty. Igiełka strachu zakłuła go w serce. Uniósł się
na łokciach i w panice przeczesał wzrokiem ciemny pokój, by ostatecznie
odetchnąć z ulgą tak wielką, że ponownie opadł na poduszki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec spał w fotelu przysuniętym do łóżka w
pozycji, która zdecydowanie nie mogła być wygodna. Głowę miał odchyloną na samą
krawędź oparcia tak, że prawie się z niego zsuwała, a z ręki, bezwładnie
zwieszającej się z podłokietnika, stopniowo wysuwał się plik dokumentów, nad
których lekturą musiał usnąć. Magnus zauważyłby go od razu, gdyby tylko
najpierw spojrzał w tę stronę zamiast panikować. Uznał, że przyda mu się kolejna
solidna dawka snu, żeby oprzytomnieć. Albo wręcz przeciwnie, może potrzebował kofeiny,
najlepiej paru litrów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus obrócił się na bok i oparł głowę na
dłoni, by przez chwilę po prostu sycić się widokiem śpiącego Aleca. Myślał, że
nigdy więcej go nie zobaczy, a po wszystkim, co ich łączyło, po snutych przez
nich planach pozostanie mu jedynie obrączka, rodowy pierścień Lightwoodów,
który o mały włos nigdy nie trafiłby na jego palec. Teraz miał Aleca znowu
przed sobą, dosłownie na wyciągnięcie ręki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;I istotnie, Magnus wyciągnął rękę. Chciał
tylko delikatnie go dotknąć, by przekonać się, że sam nie śni, że nie ma
złudzeń, lecz Alec, jak na wojownika przystało, natychmiast otworzył oczy.
Zamrugał raz i drugi, przyzwyczajając wzrok do mroku wypełniającego sypialnię.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wybacz — szepnął Bane, cofając dłoń. —
Nie chciałem cię budzić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Magnus? — odezwał się odrobinę
nieprzytomnie Alec.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;A potem zerwał się ze swojego miejsca i Magnus
aż stęknął, gdy para silnych ramion zacisnęła się wokół niego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja również niezmiernie się cieszę, że
cię widzę, Alexandrze — powiedział szczerze i z ulgą, a zarazem nadając swojemu
głosowi rozbawiony ton. Możliwe, że robił to po to, żeby po raz kolejny nie
wzruszyć się do łez. Ostatnio wszyscy mieli zdecydowanie zbyt wiele okazji do
płaczu, a przecież ich ponowne spotkanie nie powinno być jedną z nich. — Ale
obawiam się, że możesz mi zaraz odciąć dopływ powietrza.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przepraszam — bąknął Alec i odsunął się
szybko, jednocześnie zapalając lampkę stojącą na szafce nocnej. W jej świetle
ponownie pochylił się ku Magnusowi i tym razem ujął jego twarz w dłonie. — Jak
się czujesz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Bane uśmiechnął się do niego ciepło.
Przyłożył swoje dłonie do jego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Teraz wręcz znakomicie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec jednak miał poważną minę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pytam serio — oznajmił cichym, niskim
głosem, patrząc mu przy tym prosto w oczy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus westchnął, dał za wygraną.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pęka mi głowa i jestem zmęczony —
przyznał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Powoli opuścił dłonie Aleca, nadal
jednakże przytrzymując je w swoich. Na lewej z satysfakcją dostrzegł srebrną
obrączkę, którą sam niedawno na nią wsunął. Musnął ją opuszkami palców. Nigdy
nie przypuszczał, że jakaś biżuteria może napawać go tak wielką, a zarazem nie
do końca zrozumiałą dla niego, fascynacją, radością i dumą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec podążył za jego spojrzeniem i sam się
uśmiechnął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No tak, powinieneś jeszcze się przespać.
Jest środek nocy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A co z Jonathanem, Lilith i atakiem
demonów? Co ze szczeliną? Odnaleźliście Isabelle? — Magnus zadał zaledwie część
z tych pytań, które pojawiły się w jego głowie, gdy tylko zaczął przypominać
sobie, co się działo, nim stracił przytomność.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Porozmawiamy o tym, gdy się wyśpisz. Na
razie nie masz czym się przejmować. Wszystko jest pod kontrolą, a Izzy jest już
bezpieczna, tak jak i ty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus po raz kolejny poczuł ulgę. Dobrze
było słyszeć takie wiadomości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec tymczasem przypomniał sobie o
porzuconych niedbale na podłodze dokumentach, więc kucnął, żeby je pozbierać. Czarownik
przyglądał mu się przez chwilę, po czym przeciągnął się z jękiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie mam nic przeciwko kilku, a może
kilkunastu kolejnym godzinom snu. Tyle że to łóżko jest jakieś takie dziwnie
puste i zimne — stwierdził, klepiąc znacząco dłonią w materac. — A ty kiedy
zamierzasz iść spać?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec odłożył dokumenty i w przelocie
dotknął jego policzka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wezmę tylko szybki prysznic.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus skinął głową, zadowolony z odpowiedzi,
by następnie opaść na poduszki. O tak, brakowało mu tego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Było południe, gdy Magnus wreszcie się
obudził i postanowił wypełznąć spod pościeli ogrzewanej promieniami słońca
wpadającymi przez duże okna. Wiedziony zapachem świeżo parzonej kawy pośpieszył
radośnie do kuchni, po drodze narzucając na siebie jedwabny szlafrok w kolorze
śliwki, przyozdobiony wzorem w złote kwiaty. Na miejscu czekały już na niego dwa
dzbanki — jeden z kawą, drugi z sokiem — misa pełna owoców, talerz z całym
stosem naleśników oraz Alec, właśnie rozstawiający to wszystko na stole. Gdy
Nocny Łowca go zauważył, od razu podszedł do niego i pocałował na powitanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobrze spałeś?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wyśmienicie — mruknął zadowolony Magnus.
Miał wrażenie, że z piekła przeniósł się od razu do raju. Do pełni szczęścia
brakowało mu jedynie długiej, gorącej i aromatycznej kąpieli, by pozbyć się
smrodu siarki, dymu i rozkładu, który — jak mu się zdawało — wciąż oblepiał go
grubą warstwą. Oczywiście nie miałby nic przeciwko temu, gdyby w kąpieli tej
towarzyszył mu pewien Nefilim. Bane opadł na krzesło i zawiesił na Alecu wciąż
rozmarzone spojrzenie. — To naprawdę dobry początek dnia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jest południe — zauważył rozbawiony Alec,
unosząc jedną brew. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Racja. Co nie zmienia faktu, że dla mnie
jest to początek dnia. — Magnus sięgnął po winogrona leżące w misie, ale
zastygł w pół gestu, myślami wracając do kwestii ważniejszych i pilniejszych,
rozgrywających się poza rajską atmosferą jego loftu. — Właśnie. Nie powinieneś
być teraz gdzieś indziej? W Instytucie, na przykład? Albo na polu bitwy,
gdziekolwiek się teraz znajduje? Na pewno możemy sobie pozwolić na leniwe
śniadanie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec odchylił się na oparcie swojego
krzesła, obracając w palcach widelec. Wyglądał na spokojnego, więc Magnus nieco
się rozluźnił.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Sytuacja jest aktualnie na tyle
spokojna, że mogłem wziąć sobie trochę wolnego, by zająć się swoim narzeczonym
— położył nacisk na to ostatnie słowo, co Magnusowi sprawiło nadspodziewanie
wiele przyjemności — który dopiero co wrócił z Edomu po tym, jak uratował
świat.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Skoro tak. Mógłbyś wtajemniczyć mnie we
wszystko, co się działo? Muszę przyznać, że niewiele pamiętam od momentu
wkroczenia do piekła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec przytaknął i rozpoczął opowieść na
temat wszystkich istotnych zdarzeń, które miały miejsce, odkąd w Idrisie
stracił Magnusa z oczu. Przez cały czas trwania swojej wypowiedzi rozkrawał
naleśnik na swoim talerzu na coraz to mniejsze kawałeczki i Magnus zdał sobie
sprawę, że jego spokój był tylko pozorny. Nocny Łowca bawił się sztućcami, bo
musiał zająć czymś ręce, co oznaczało, że jednak coś go trapiło i
prawdopodobnie nie mówił mu wszystkiego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Muszę cię o coś zapytać — wyznał Alec po
zakończeniu swojej relacji. Dał wreszcie spokój biednemu naleśnikowi i podniósł
wzrok na Magnusa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A zatem pytaj.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wtedy w Edomie, kiedy zapytaliśmy,
dlaczego szczelina na nowo się otworzyła… — Przez chwilę wyraźnie się wahał,
najwyraźniej nie wiedząc, jak dobrać następne słowa. — Odpowiedziałeś, że
zrobiłeś to celowo. Co miałeś na myśli?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak powiedziałem? — Magnus był
autentycznie zdziwiony. Nie pamiętał niczego takiego, zresztą, nie pamiętał większości
swojego pobytu w Edomie. Jego wspomnienia z tego okresu zdawały się spowite gęstą
mgłą, przez którą za nic nie potrafił się przedrzeć. I to właśnie powiedział
Alecowi. — Nie przypominam sobie. Pewnie zapach siarki mi zaszkodził i dlatego
wygadywałem głupoty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie dodał, że te problemy z pamięcią
przyprawiały go o niepokój. Czy to możliwe, że naprawdę sam celowo otworzył
szczelinę? Na Boga, po co miałby to robić? Przecież udał się do Edomu właśnie
po to, żeby przejście pomiędzy światami pozostało zamknięte.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus mógł się nacieszyć dobrym samopoczuciem
zaledwie przez kilka godzin, nim powrócił ból głowy. Nie przyznał się jednak do
niego przed Alekiem, gdyż nie chciał psuć nastroju, skoro mieli okazję, by we
względnym spokoju nacieszyć się swoim towarzystwem. Późnym wieczorem Alec
został pilnie wezwany do Instytutu, więc Magnus sam położył się do łóżka z
nadzieją, że sen uśmierzy ból. Mylił się. Po długim czasie spędzonym na przewracaniu
się w pościeli dał za wygraną, odrzucił nerwowym ruchem kołdrę i usiadł na
materacu, masując palcami skronie. Ból był naprawdę dokuczliwy i uporczywy, na
zmianę uniemożliwiał mu zaśnięcie i przyprawiał o koszmary w tych krótkich
momentach, w których udało mu się odpłynąć. Czarownik miał wrażenie, że wciąż
słyszy głosy demonów z Edomu, choć przecież znajdował się od nich z daleka. A
jednak nadal zdawały się szeptać mu do uszu obietnice przeplatane groźbami,
jednocześnie go kusząc i torturując.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec nie spodziewał się zastać Magnusa na
nogach, gdy o świcie wrócił do jego mieszkania. Tym bardziej nie spodziewał się
zastać go całkowicie ubranego, umalowanego i zawzięcie ugniatającego coś w
moździerzu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dzień dobry? — odezwał się niepewnie Nocny
Łowca, zatrzymując się w wejściu do pracowni. — Tak szybko wróciłeś do
przyjmowania zleceń?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— W tym przypadku sam jestem sobie
zleceniodawcą. — Magnus przerwał na chwilę znęcanie się nad zawartością
moździerza, żeby przyjrzeć się jej krytycznie. Obserwując jego ruchy, Alec
doszedł do wniosku, że cokolwiek to było, musiało Bane’owi nieźle podpaść. —
Potrzebuję czegoś na ból głowy. To pewnie rodzaj popiekielnego jet lagu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Boli cię głowa? Może wezwijmy Catarinę?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie ma takiej potrzeby. Może i nie
jestem uzdrowicielem jak Catarina, ale potrafię poradzić sobie z tak
podstawowymi rzeczami jak preparaty przeciwbólowe.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiem — zapewnił go Alec, który
niejednokrotnie widział Magnusa zajmującego się różnego rodzaju ranami i
dolegliwościami osób z jego otoczenia. Ponadto, także i jemu samemu czarownik
co najmniej kilka razy pomógł wrócić do zdrowia. Co nie zmieniało faktu, że
Alec zwyczajnie się martwił. — Ale pomyślałem, że może lepiej byłoby…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus posłał mu uspokajający uśmiech.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nic mi nie jest. Naprawdę. — Przesypał
sproszkowaną już zawartość moździerza do niewielkiego dzbanka, a potem dodał do
niej jeszcze kilka innych składników z pojemniczków ustawionych na blacie i za
pomocą pstryknięcia palcami sprawił, że całość zalała gorąca woda. W powietrzu
niemal natychmiast rozszedł się intensywny zapach ziół. — Wypiję to i będę jak
nowonarodzony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wyglądał na pewnego siebie, więc Alec,
pomimo swoich wątpliwości, postanowił mu zaufać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Niestety, obawy Aleca okazały się słuszne.
Magnus wcale nie poczuł się lepiej, chociaż jego własne wytwory nigdy wcześniej
go nie zawiodły. W ciągu dnia starał się nie dawać po sobie znać, że cokolwiek
mu dolega — na przestrzeni stuleci nabrał doświadczenia w udawaniu. Przy Alecu
było to trudniejsze, tym bardziej że z jednej strony nie chciał go oszukiwać, a
z drugiej — martwić. Wciąż istniały bowiem ważniejsze problemy niż to, że
Magnus trochę źle się czuł.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tymczasem w nocy doszło do gwałtownego
pogorszenia jego stanu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Aleca obudziło miotanie się Magnusa po
łóżku. Czarownik miał mocno zaciśnięte powieki i mamrotał przez sen słowa w
języku, którego Alec nie rozumiał. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Hej. — Zaniepokojony Nocny Łowca położył
dłoń na ramieniu Bane’a, a wtedy przekonał się, że jego skóra była rozpalona i
wilgotna od potu. — Magnus!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Powieki czarownika uniosły się, ukazując
lśniące w ciemności kocie oczy. Magnus szarpnął się, odtrącając rękę Aleca, a
ten za późno dostrzegł niebieskie iskry przeskakujące między jego palcami. Odruchowo
rzucił się w tył, zeskakując na podłogę, lecz i tak poczuł piekący ból prawego
przedramienia w miejscu, w którym liznęły je płomienie Magnusa. Syknął i
sięgnął drugą ręką po stelę leżącą na szafce nocnej, podczas gdy Magnus, jak
się zdawało, odzyskał przytomność. Patrzył teraz na Aleca szeroko otwartymi,
ludzkimi już, oczami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alexander? — W jego głosie wyraźnie
pobrzmiewała nuta zdziwienia. — Co się stało?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec schował szybko oparzoną rękę za
plecami, a zdrową przysunął stelę do znaku &lt;i&gt;iratze&lt;/i&gt; wyrysowanego na lewym
boku. Nim jednak zdążył go aktywować, jego dłoń została w magiczny sposób
unieruchomiona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co ja zrobiłem? — zapytał oszołomiony
Magnus. Pstryknął palcami, by zapalić wszystkie światła w pomieszczeniu, a
następnie podszedł do Aleca i przyjrzał się ranie, którą mu zadał. Otworzył
usta, ale po krótkiej chwili zamknął je, niczego nie mówiąc. Wokół jego palców
pojawiła się błękitna poświata, tym razem łagodna i kojąca, która sprawiła, że
skóra Aleca natychmiast się wygładziła i wróciła do naturalnej barwy. Nie
pozostał na niej nawet najmniejszy ślad po oparzeniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To nic takiego — zapewnił go Alec. Poczuł,
że Magnus zwalnia niewidzialny uścisk na jego przegubie, więc odłożył stelę i
wyciągnął obie ręce w jego kierunku. Czarownik jednak cofnął się, kręcąc
przecząco głową. Nocny Łowca widział w jego postawie i mimice chęć ucieczki,
więc odczuwane przez niego zmartwienie jeszcze się pogłębiło. — Co się dzieje?
Miałeś koszmar? Źle się czujesz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Źle się czuję? — powtórzył Magnus, robiąc
kolejny krok w tył. Mówił kpiącym tonem, choć jego twarz wyrażała przerażenie.
— Ja tracę zmysły!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— O czym ty mówisz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zraniłem cię, Alexandrze! — Magnus
uniósł dłonie i przyjrzał im się, krzywiąc się z obrzydzenia, a potem wrócił
zrozpaczonym spojrzeniem do Aleca. — Skrzywdziłem cię. Zaatakowałem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To naprawdę nic takiego — powiedział
Alec łagodnie, podchodząc do niego powolnym krokiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tym razem Magnus się nie cofnął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Spokojnie. Wiem, że tego nie chciałeś.
Wiele ostatnio przeszedłeś, więc nic dziwnego, że stres w końcu się na tobie
odbił. Nic się nie stało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus opadł bezsilnie na brzeg łóżka.
Ukrył twarz w dłoniach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Stało się! Zraniłem cię. Co by było,
gdybym posunął się dalej?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec kucnął przed nim i położył dłonie na
jego kolanach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ale się nie posunąłeś. Nie zrobiłbyś
tego. Wszystko w porządku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wcale nie — syknął Magnus z irytacją.
Popatrzył Alecowi w oczy. — Nie rozumiesz. Ja naprawdę tracę zmysły. Od pobytu
w Edomie ciągle słyszę głosy demonów. Powtarzają mi, gdzie moje miejsce. Chcą
mnie tam z powrotem ściągnąć i zatrzymać. Zawsze chciały. — Przerwał na chwilę,
odetchnął głęboko. — Na ból głowy nic nie pomaga, żadne środki, które znam. Nie
pamiętam tego, co działo się w Edomie, a teraz jeszcze to… Nie poznałem cię,
Alexandrze. Zwyczajnie cię nie poznałem i myślałem, że jesteś jednym z nich.
Tak bardzo cię przepraszam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie masz za co, naprawdę. — Alec mówił
szczerze. Bardziej przejmował się tym, że z Magnusem działo się coś złego i że jego
ukochany cierpiał, niż tym, że on sam został przez niego zaatakowany. Przecież
znał Magnusa i doskonale wiedział, że w normalnych okolicznościach nie zrobiłby
on niczego, co mogłoby go zranić, zarówno pod względem fizycznym, jak i
psychicznym. Alec dotknął jego policzka, przesunął delikatnie kciukiem pod okiem.
Uśmiechnął się lekko, by dodać mu otuchy, mimo że sam znów odczuwał z jego
powodu strach. Strach o niego. — Pomożemy ci.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus skinął ponuro głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czas wezwać Catarinę. — Sięgnął po
komórkę, ale zanim wybrał numer przyjaciółki, powziął jeszcze jedną decyzję. —
Musisz mi coś obiecać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co tylko zechcesz — odparł Alec bez
zastanowienia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jeśli to się powtórzy, jeśli zaatakuję
ciebie albo kogokolwiek innego i będziesz wiedział, że nie można mi pomóc…
zabij mnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec zamarł. Miał wrażenie, że jego serce
przeobraziło się w bryłę lodu i runęło w przepaść, by po długim, chaotycznym
locie roztrzaskać się na milion kawałeczków.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co? — wydusił w końcu. — Co ty wygadujesz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus podszedł do okna i zawiesił wzrok
gdzieś w przestrzeni za nim, na widoku na nocny Brooklyn&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Widziałem już szalonych czarowników i
innych Podziemnych. Widziałem do czego byli zdolni i przypuszczam do czego
zdolny byłbym ja z mocą, którą mam. Czasem tak bywa. Długie, bardzo długie
życie, podczas którego wiele się traci i wiele się cierpi, do tego poczucie
braku przynależności, samotność, na którą jesteśmy skazani… To wszystko potrafi
namieszać w głowie. A ja nie chcę skończyć tak jak oni. Nie chcę być powodem
cierpienia innych. Nie chcę stać się tym, za którego niektórzy już i tak mnie
uważają. Skoro nie pamiętam tego, co działo się w Edomie, a ciebie zraniłem, to
równie dobrze rzeczywiście mogłem wtedy utworzyć szczelinę. A skoro już raz to
zrobiłem, to kto wie, czy tego nie powtórzę? Może zrobię nawet coś gorszego.
Wolę samemu zginąć niż nieść śmierć innym. — Magnus zerknął przez ramię w
stronę Aleca. Zarówno twarz, jak i głos Bane’a były niezwykle spokojne,
zważywszy na wygłoszoną właśnie przemowę. Zupełnie jakby już dawno pogodził się
ze swoim losem. — Dlatego proszę, Alexandrze. Jeżeli nie będzie innego wyjścia,
zabij mnie. Wolałbym zginąć z twojej ręki niż czyjejkolwiek innej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec dłuższą chwilę wpatrywał się w
Magnusa nieruchomym wzrokiem, niczego nie mówiąc. To były najstraszniejsze, najbardziej
bolesne słowa, jakie kiedykolwiek od niego usłyszał. Myślał, że najgorsze miał
już za sobą, a tymczasem okazywało się, że jego szczęście i cały jego świat po
raz kolejny były zagrożone.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Szybkim krokiem pokonał dzielącą go od
Magnusa odległość i objął go, zamykając w szczelnym uścisku. Jednym ramieniem
otoczył jego talię, drugie ramię ułożył na wysokości łopatek, dłonią delikatnie
przyciągając jego głowę do swojego barku, by oparł ją tam, jak robił to
wielokrotnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;Mocno
przycisnął do siebie Magnusa, tak mocno, jakby samym dotykiem mógł powstrzymać go
przed upadkiem — dosłownym i metaforycznym.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie zabiję cię. Nikt tego nie zrobi —
powiedział cicho, z ustami tuż przy jego skroni. — Bo nie będzie takiej
potrzeby. Wyciągnęliśmy cię z Edomu, wyciągniemy cię i z tego. Catarina na
pewno coś wymyśli, a jeśli nie ona, to Cisi Bracia. Ktoś na pewno znajdzie
rozwiązanie. Obiecuję. — Czuł, że Magnus drży lekko w jego ramionach. Jemu
samemu oddech uwiązł w gardle. Gdy wznowił swoją wypowiedź, głos mu się łamał.
— Powiedziałem ci przecież, że cię nie stracę. Nie mogę. I nigdy więcej cię nie
zostawię, nieważne, co by się działo. Znajdziemy rozwiązanie, słyszysz? Musimy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;I stali tak długi czas, ciasno objęci.
Obaj zgrywający silnych, obaj przekonani o swoich racjach, obaj skrajnie przerażeni
i tak bliscy rozsypania się w proch.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Niedługo potem Magnus leżał w szpitalnym
łóżku, podpięty do aparatury, za pomocą której Catarina badała jego stan. Aleca
bolał ten widok, bo przypominał mu o niedawnych wydarzeniach, o tym, jak
siedział przy tym samym łóżku, trzymając nieprzytomnego Magnusa za rękę i
błagając Anioła, Boga, kogokolwiek, kto chciał go wysłuchać, aby Magnus przeżył.
Nie spodziewał się, że historia tak szybko postanowi się powtórzyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Stojąca obok niego czarownica wpatrywała
się w skupieniu w ekran wyświetlający informacje na temat pracy mózgu Magnusa. Była
świetną uzdrowicielką, ponieważ potrafiła doskonale łączyć wiedzę medyczną ze
swoimi magicznymi zdolnościami, a do tego miała setki lat doświadczenia. Już
raz pomogła Magnusowi, więc Alec miał ogromną nadzieję, że i tym razem jej się
uda.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie rozumiem — mruknęła Catarina po
przeciągającym się w nieskończoność milczeniu. Zmarszczyła brwi i przygryzła
dolną wargę. Stuknęła palcami w ekran, w skutek czego zmienił się rodzaj
wyświetlanych na nim danych. — Naprawdę nie rozumiem. To mnie przerasta.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec przełknął nerwowo ślinę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jak to?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiesz dobrze, jak wygląda zainfekowanie organizmu
demonicznym jadem. — To nie było pytanie, lecz stwierdzenie. Kontakt z jadem
demonów był dla Nocnych Łowców codziennością. — Obawiam się, że w przypadku
Magnusa podobnemu zainfekowaniu uległ jego umysł.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To znaczy, że został opętany?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Catarina potrząsnęła głową. Cały czas
mówiła przyciszonym głosem, pomimo że od Magnusa oddzielała ich przeszklona
ściana.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To nie tak, że jakiś konkretny demon
wniknął w jego ciało i nim steruje. Znajdowalibyśmy się wtedy w o wiele
prostszej sytuacji. Stan Magnusa przypomina bardziej… chorobę,
najprawdopodobniej wywołaną długotrwałym kontaktem ze światem demonów. Każdy z
nas, czarowników, ma w sobie krew demonów, a ich świat jest przez niektórych
uznawany za naszą ojczyznę. Zdarzają się nawet szaleńcy, którzy wyrażają
pragnienie przeniesienia się do niego, bo uważają, że tam będzie nam lepiej.
Rzecz w tym, że chyba żaden z tych nielicznych śmiałków nigdy nie powrócił. Brakuje
nam więc badań, materiałów, które mogłyby przedstawić wpływ tamtejszych warunków
na nasze, częściowo ludzkie przecież, organizmy. Uważam jednak, że można
założyć istnienie takiego wpływu, najprawdopodobniej negatywnego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Każdy z Podziemnych ma w sobie
demoniczną krew, a jednak żaden z tych, którzy brali udział w akcji ratunkowej,
nie przejawia żadnych niepokojących objawów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To prawda, ale musimy wziąć pod uwagę
kilka czynników. Po pierwsze, czas, który Magnus tam spędził był o wiele
dłuższy. Po drugie, nie był to jego pierwszy kontakt z tym miejscem. Po
trzecie, jego stan psychiczny nie był najlepszy. Kiedy wkroczył do Edomu,
myślał, że rezygnuje ze wszystkiego, w tym z ciebie. — Catarina zerknęła na niego
kątem oka. — Nie będę teraz rozwodziła się nad łączącymi was uczuciami, bo nie
czas i miejsce na to. W każdym razie, sam chyba doskonale wiesz, jak wiele
znaczysz dla Magnusa. Przez te wszystkie lata naszej przyjaźni poznałam go na
tyle dobrze, żeby wiedzieć, że kiedy znalazł się w piekle, musiał być naprawdę
zrozpaczony. A to z kolei musiało uczynić go podatnym na różne… sugestie czy
wpływy. W końcu po czwarte, nie zdziwiłabym się, gdyby Asmodeusz, mimo wszystko,
znowu próbował namieszać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przecież Magnus wypędził Asmodeusza.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pamiętaj, że Asmodeusz jest najpotężniejszym
Księciem Piekła. Choć nie powinien móc wrócić, nie można całkowicie odrzucić
takiej ewentualności. Nawet jeśli nie działa bezpośrednio, macki jego władzy i
wpływów sięgają daleko. A on zawsze chciał przeciągnąć Magnusa na swoją stronę,
zawsze pragnął mieć go pod kontrolą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec zacisnął dłonie w pięści tak mocno,
że nabrzmiały żyły na jego rękach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mówiąc w skrócie… Nie wiesz, jak mu
pomóc, tak?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Catarina spuściła wzrok.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przykro mi. Zrobię, co tylko będę mogła.
Przygotuję preparaty, które powinny pomóc mu w zapanowaniu nad emocjami i magią.
Zasięgnę informacji, gdzie tylko będzie się dało, wykorzystam wszystkie swoje
znajomości, żeby znaleźć jakieś rozwiązanie. A do tego czasu… pozostaje nam
mieć nadzieję i wspierać go. Dbaj o niego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Oczywiście — odpowiedział cicho, przez
zaciśnięte zęby, chociaż miał ochotę zedrzeć sobie głos krzykiem wściekłości i
bezradności. Miał ochotę dopaść Asmodeusza i rozerwać go na strzępy gołymi
rękami. Miał ochotę spopielić piekło, gdyby tylko było to możliwe.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W poszukiwanie informacji mogących pomóc
Magnusowi zaangażowali się wszyscy, którym na nim zależało. Przedstawiciele
Nocnych Łowców, czarowników, faerie, wampirów i wilkołaków przeszukiwali
dostępne im źródła i wykorzystywali swoje kontakty. Magnus przez większość
swojego życia ofiarowywał pomoc innym, ale sam o nią nie prosił, dlatego
znalazło się wiele istot, które chciały mu się odwdzięczyć w tej trudnej
sytuacji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Z samym Magnusem tymczasem było coraz
gorzej. Niekoniecznie pod względem fizycznym — specyfiki sporządzone przez
Catarinę rzeczywiście działały, łagodząc ból głowy i utrzymując go w ryzach,
dzięki czemu czarownikowi łatwiej się funkcjonowało — ale psychicznym.
Przerażało go to, co działo się z jego umysłem. Myślał, że już dawno pogodził
się z wizją szaleństwa, że był na nie przygotowany, a jedynym zmartwieniem pozostawało
znalezienie kogoś, kto kochałby go wystarczająco, by w odpowiednim momencie go
powstrzymać. Był pewien, że tego kogoś znalazł. Problem polegał jednak na tym,
że Magnus zaczął obawiać się własnego końca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jeszcze do niedawna wierzył, że był
nieustraszony, że nie istniało nic, czego by się bał, bo nie istniało nic, co
mógłby naprawdę stracić. Na przestrzeni wieków obserwował zmiany zachodzące w swoim
życiu i na świecie, kochał i był kochany, porzucał i był porzucany, odczuwał
szczęście i cierpienie, ale zawsze, niezależnie od sytuacji, parł do przodu. Wszystko
wokół niego było tak bardzo ulotne, dlatego on sam starał się nie zatrzymywać,
nie rozwodzić zbyt długo nad jedną chwilą czy jednym uczuciem, ciągle być w
ruchu i jedynie podziwiać migoczące drobiny czasu przeciekające mu przez palce,
nie próbować zachować ich dla siebie. Czerpać z życia pełnymi garściami, ale
nie przywiązywać się do jego darów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Aż do teraz. Wszystko się zmieniło, kiedy w
jego życiu zjawił się Alec Lightwood, a wraz z nim, na doczepkę niczym
nieproszeni goście, wprosiła się grupka jego przyjaciół, wywracając je do góry
nogami. Magnus niespodziewanie dla samego siebie wpadł w sidła uczuć tak
silnych, jak nigdy wcześniej. Wystarczająco silnych, by zmienić jego światopogląd
i sprawić, że po raz pierwszy naprawdę chciał nie tylko zatrzymać się w
miejscu, ale wręcz zaprzeć z całych sił, by nic nie ruszyło go do przodu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wreszcie zyskał prawdziwe szczęście.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wreszcie zyskał coś do stracenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wreszcie zyskał powód, by się bać i nie
chcieć odejść.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Clary pierwszy raz czuła się autentycznie
zdenerwowana, stojąc przed drzwiami mieszkania Magnusa. Bywała tu wielokrotnie,
z różnych powodów i w różnych nastrojach, ale po raz pierwszy przyczyną jej
niepokoju był sam gospodarz. Do tej pory to on był tym, który ten niepokój
rozwiewał przez podzielenie się wiedzą, użyczenie magicznych talentów albo
przez zwykłą rozmowę. Nagle zdała sobie sprawę, jak głupie było żywione przez
nią przekonanie, że tak będzie już zawsze. Nie wynikało to bynajmniej z jej
samolubności, ale z tego, jak silny Magnus się wydawał — podczas gdy ona była
gotowa, by okazać mu wsparcie, on do tej pory za często jej na to nie pozwalał.
Miała jednak też żal do samej siebie — gdyby nie zajmowała jej tak bardzo
sprawa z Jonathanem, mogłaby więcej czasu spędzać z bliskimi i po prostu być
dla nich, tak jak oni zawsze byli dla niej. Obawiała się, że w niektórych
przypadkach mogła już uznać ten niezwykle cenny czas za zmarnowany.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odetchnąwszy głęboko, nacisnęła klamkę.
Drzwi, jak wiele razy wcześniej, okazały się otwarte. Z wnętrza loftu dobiegała
spokojna muzyka, w której Clary, podążając za nią, rozpoznała utwór &lt;i&gt;What a
Wonderful World&lt;/i&gt;*. Magnusa zastała siedzącego w fotelu przy oknie, ze
szklanką w dłoni. Czarownik w zamyśleniu kołysał zawartością naczynia, ale nie
wyglądało na to, by w ogóle ją pił.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Magnus? — odezwała się, stając obok
fotela.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Bane zamrugał i odwrócił głowę w jej
stronę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och, herbatniczku, jak miło cię widzieć.
— Uśmiechnął się w tak swobodny i ciepły sposób, że przez krótką chwilę myślała,
że martwiła się na wyrost, bo z Magnusem wcale nie było tak źle, jak wszyscy
sądzili. — Siadaj.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Czarownik machnął ręką w powietrzu, w
efekcie czego tuż obok jego fotela pojawił się drugi, identyczny. Clary
posłusznie przycupnęła na jego skraju.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czemu zawdzięczam tę wizytę? Przyszłaś
może ukrócić moje cierpienia?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Czar prysł. Clary potrzebowała chwili, by
zrozumieć sens jego słów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Słucham?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus westchnął dramatycznie, przenosząc
wzrok na bursztynowy płyn w swojej szklance.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czyli jednak nie? Szkoda. — Nagle jego
uśmiech zbladł, a głos nabrał powagi. — Obawiam się, że już nie można mi pomóc.
A przynajmniej nie, zanim dojdzie do czegoś złego, a tego wolałbym uniknąć. —
Zamilkł na chwilę. Przesunął opuszką palca po brzegu trzymanego naczynia. —
Poprosiłem Aleca, żeby to zrobił, bo wydawało mi się, że on jeden kocha mnie
wystarczająco mocno.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alec kocha cię wystarczająco mocno, by
twoja śmierć była dla niego najgorszym koszmarem — skontrowała natychmiast. Słowa
„wystarczająco mocno” oraz „najgorszym koszmarem” wypowiedziała z naciskiem.
Była przekonana o ich słuszności, ponieważ uczucia Aleca były dla niej
oczywiste, po części dlatego, że sama przeszła przez podobną sytuację i
potrafiła postawić się na jego miejscu. Wiedziała, że Alec kocha Magnusa równie
mocno, co ona Jace’a. Wiedziała również, jak to jest stracić ukochaną osobę,
jak to jest bać się o jej życie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus pochylił głowę i zgarbił ramiona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Kiedyś myślałem, że to będzie prostsze. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Clary poczuła, że coś ściska ją za serce.
Magnus nagle wydał jej się o wiele starszy, choć dobrze wiedziała, że proces
starzenia w jego przypadku stanął w miejscu kilka wieków temu. Coś jednak w
jego postawie, głosie i wzroku sprawiło, że wyglądał tak, jakby wszystkie te
lata nagle zwaliły się na niego z siłą i gwałtownością lawiny. Clary,
nieprzyzwyczajona do oglądania go w takim stanie, przełknęła z trudem ślinę, a
następnie ścisnęła jego rękę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Magnusie, nie możesz się poddawać. Nie
rób tego sobie, Alecowi ani nam. Wciąż jest nadzieja.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Na co, Clary? — Czarownik podniósł na
nią wzrok pełen bólu. — Na co? Doceniam starania wszystkich, ale gdyby
rozwiązanie mojego problemu istniało, już byśmy je znali. Przejrzeliśmy
wszystkie najważniejsze księgi, wszystkie dokumenty, które mogłyby zawierać
informacje na ten temat. I nic.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może właśnie dlatego, że to wyjątkowa
sytuacja, nie znajdziesz na jej temat nic w tych najważniejszych pozycjach.
Trzeba szukać głębiej. Dokonywaliśmy już przecież rzeczy uznawanych za
niemożliwe.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus odstawił swoją szklankę na stojący
obok stolik i ujął jej dłoń w swoją, delikatnie ściskając jej palce. Uśmiechnął
się, ale był to chyba najsmutniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziała w jego
wykonaniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Naprawdę doceniam twój entuzjazm i oddałbym
wszystko, żebyś miała rację, ale raczej jest już dla mnie za późno. Pragnę
teraz jedynie tego, żebym nie zdążył nikogo skrzywdzić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Clary potrząsnęła głową, nadal nie chcąc
zgodzić się z jego słowami. Piekące łzy napłynęły jej do oczu. Odetchnęła, żeby
spróbować zapanować nad emocjami, a potem odezwała się cicho, starając się z
całych sił, by głos jej nie zadrżał:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przepraszam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Za co? — Magnus popatrzył na nią
zdziwiony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Gdyby nie ja… Gdybym zrobiła coś
inaczej, więcej, to Jonathan nie otworzyłby szczeliny, a ty nie musiałbyś… —
urwała. Poczucie winy zacisnęło się wokół jej gardła niczym wyjątkowo ciasna i
chropawa pętla.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och, Clary. — Magnus odgarnął jej pasmo
rudych włosów za ucho i uśmiechnął się raz jeszcze, zdecydowanie cieplej. — Nigdy,
nawet przez moment nie winiłem cię za to, co się stało. Nie jesteś swoim
bratem, nie odpowiadasz za jego czyny. Nikt nie mógł przewidzieć, jak potoczą
się wydarzenia, więc nie obwiniaj się za coś, na co nie miałaś wpływu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Clary zacisnęła zęby. Znowu to robił —
pocieszał ją, choć to przecież ona przyszła pocieszać jego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak czy siak, znajdziemy sposób na
rozwiązanie twojego problemu — zapewniła go z uporem. — Obiecuję ci to. A ty,
proszę, zastosuj własną radę również wobec samego siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co masz na myśli?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Popatrzyła mu prosto w oczy, z nadzieją,
że w ten sposób wzmocni wydźwięk słów, które zamierzała wypowiedzieć i przekona
go, co do ich prawdziwości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie jesteś swoim ojcem, nie jesteś
demonem i nikogo nie skrzywdzisz. Nie możesz pozwolić, by piekło cię
pochłonęło.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W drzwiach wejściowych Clary natknęła się
na Aleca. W pierwszej chwili jedynie wymienili się spojrzeniami, lecz już w
następnej Clary zrobiła krok do przodu i objęła mocno przyjaciela, a ten bez
słowa odwzajemnił jej uścisk.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Znajdziemy sposób — powiedziała po raz
kolejny w ciągu zaledwie kilku minut. — Musimy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec zgodził się z nią ledwo słyszalnie, w
duchu modląc się, by potrafiła nadawać moc sprawczą swoim słowom w ten sam
sposób, w który ożywiała swoje rysunki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;To nie tak, że Magnus się poddał. Wbrew
swoim słowom nie potrafił pogodzić się z wizją własnego końca, więc robił, co
mógł, by zapobiec jej ziszczeniu — w dużej mierze na własną rękę, by nie dawać
swoim bliskim złudnej nadziei. Lepiej było przygotować ich na najgorsze, nawet
jeżeli sam nie potrafił tego zrobić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus toczył więc nieustanną walkę, mimo
że z zewnątrz sprawiał wrażenie już dawno przegranego. Największy problem
polegał jednak na tym, że wypełniający go lęk przed utratą życia, które kochał
i osób, które kochał jeszcze bardziej działał na jego niekorzyść w większym
stopniu niż on sam mógłby przypuszczać. Dzień po dniu, cząsteczka po cząsteczce
Magnusa pożerała od środka niewidzialna bestia, której nikt pokonać nie był w
stanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Na pewno chcesz iść na to spotkanie?
Jeśli nie czujesz się na siłach albo po prostu nie masz ochoty, to mogę im
powiedzieć, że… — Alec przerwał swoją wypowiedź, gdy idący obok niego Magnus nagle
zatrzymał się i posłał mu znaczące spojrzenie spod uniesionych brwi. — Co?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alexandrze. — Magnus położył dłoń na
jego barku. Rozbawienie uniosło kąciki jego ust. — Doceniam twoją troskę, ale
zadajesz to pytanie po raz piąty w ciągu trzydziestu minut. Pozwól więc, że ja
po raz piąty powtórzę, że owszem, czuję się wystarczająco znośnie, aby uciąć
sobie, jakże miłą zapewne, pogawędkę z wysłannikami Clave. Poza tym — drugą
ręką zatoczył w powietrzu łuk, wskazując otaczające ich mury Instytutu
Nowojorskiego — i tak jesteśmy już na miejscu, więc chodźmy i miejmy to
wreszcie z głowy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec westchnął w duchu, ale bez żadnego
więcej komentarza ruszył za Magnusem, który podążał już na miejsce spotkania.
Gdyby jego głowy nie wypełniały zmartwienia, spodobałoby mu się to, z jaką
pewnością siebie i swobodą Magnus przemierzał korytarze Instytutu, nie
zwracając uwagi na mijanych po drodze Nocnych Łowców. Ci z kolei albo również
nie zwracali na niego uwagi, przyzwyczajeni już do jego obecności, albo
spoglądali na niego z uznaniem, zapewne myśląc o jego bohaterskim poświęceniu. Alecowi
właśnie na tym od dawna zależało — żeby Magnus mógł przebywać w Instytucie, nie
spotykając się w nim z niechęcią czy pogardą, żeby mógł czuć się w nim jak u
siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Teraz jednak myśli Aleca krążyły wokół
czekającego ich spotkania z reprezentacją Clave, która przybyła, by odbyć
rozmowę ze wszystkimi członkami wyprawy do Edomu. Od początku był temu spotkaniu
przeciwny i przekładał je, ile mógł, za główny argument podając fakt, że Magnus
potrzebował chwili wytchnienia po tym, co przeżył, by ich ocalić. Po paru
dniach Clave straciło cierpliwość. Alec liczył więc chociaż, że rozmowy
poprowadzi Jia Penhallow albo jej córka Aline, w przypadku których mógł liczyć
na więcej rozsądku i wyrozumiałości niż u niektórych innych wysoko postawionych
Nefilim. Niestety, obie kobiety zajęte były próbami przywrócenia Alicante do
porządku po ostatnim ataku demonów, co oznaczało, że Clave będzie
reprezentowane przez mniej znacznych i mniej mu znajomych Nocnych Łowców. A to
nie wróżyło przebiegowi rozmów zbyt dobrze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W korytarzu, przed salą, w której miało
odbyć się spotkanie, czekali już wszyscy pozostali członkowie wyprawy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jest i nasza gwiazda! — zawołał Lorenzo
na widok Magnusa. — Muszę przyznać, że trochę mnie zawiodłeś, Bane. Liczyłem na
to, że wyprawisz przyjęcie na cześć swoich wybawców.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnusowi nawet nie drgnęła powieka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Niestety będziesz musiał na nie jeszcze
trochę poczekać. Okazuje się bowiem, że potrzeba zdecydowanie więcej czasu na
wywietrzenie odoru siarki, niż sądziłem — odparł spokojnie, poprawiając przy
tym mankiety swojej marynarki. — Potem musiałem zrobić sobie małe spa. Tobie
też to piekielne powietrze tak bardzo wysuszyło skórę?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czarownicy. Próżni jak zwykle —
skomentował Meliorn, nim Lorenzo zdążył się odezwać. — Zawsze troszczą się
jedynie o swój wygląd i uciechy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— I kto to mówi… — mruknął Simon. — Ktoś w
ogóle wie, po co to zebranie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Clave chce wiedzieć, jak doszło do
ponownego otwarcia szczeliny — odpowiedziała Isabelle, a Alecowi nie umknęło
smutne, ukradkowe spojrzenie, którym obrzuciła Magnusa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W tej chwili drzwi, w pobliżu których
stali, otworzyły się i na korytarz wyszło dwóch Nocnych Łowców. Jeden z nich w
zasadzie był jeszcze dorastającym chłopcem, drugi z kolei mógłby być jego
ojcem. Alec był niemal pewny, że widział starszego z nich w przelocie podczas
jednego z pobytów w Idrisie, ale nie potrafił dopasować jego twarzy do
konkretnego imienia czy nazwiska.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wbrew pozorom, to młodszy z mężczyzn
odezwał się jako pierwszy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czarownik Magnus Bane — powiedział,
zerkając na trzymany w dłoniach dokument.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus podszedł do drzwi, a Alec postąpił
zaraz za nim. Młody Nocny Łowca zamachał jednak kartką w proteście.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tylko czarownik.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec zmierzył go spojrzeniem, nie dbając o
to, czy ukaże tym swoją irytację.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Niby dlaczego? Podobno Clave chce
rozmawiać z nami wszystkimi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To prawda — odparł starszy Nefilim. —
Ale będziecie wywoływani pojedynczo. Takie rozkazy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec spiął się na te słowa. Coraz mniej mu
się to wszystko podobało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jestem głową Instytutu. Mam prawo…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus przerwał mu, unosząc dłoń.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wszystko w porządku. — Uśmiechnął się
pokrzepiająco. — Skoro takie mają wymagania, to nie widzę sensu, by się kłócić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jesteś pewny? — zapytał Alec. Zachowanie
nieznanych Nocnych Łowców sprawiało, że miał złe przeczucia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Miejmy to już z głowy — odparł Magnus, klepiąc
go delikatnie w tors.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec nagle zapragnął złapać go za dłoń i
nie pozwolić mu wejść do pomieszczenia, lecz w tej chwili młody wysłannik Clave
postanowił się wmieszać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ruchy. Nie mamy całego dnia — warknął. W
jego oczach czaiła się pogarda, zaskakująca dla tak młodego wieku. — Już i tak
zmarnowaliście wystarczająco dużo naszego czasu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może trochę szacunku? — odparowała
wyraźnie wzburzona Isabelle, ale odpowiedziało jej jedynie trzaśnięcie
zamykających się za Magnusem i Nocnym Łowcą drzwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co za tupet! — wykrzyknęła milcząca do
tej pory Clary, nie zwracając uwagi na starszego z przybyszów, który został na
korytarzu. — Chyba nigdy nie przyzwyczaję się do arogancji niektórych Nocnych
Łowców.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nefilim są zaskoczeni zachowaniem swoich
pobratymców, chociaż nie uległo ono żadnej zmianie na przestrzeni wieków —
zauważył Meliorn, wykrzywiając usta w kpiącym uśmieszku. — Przezabawne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Weź ty se idź pomedytuj czy coś —
odparował Jace.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przez kilka sekund on i Meliorn toczyli
zażartą bitwę na spojrzenia, a tymczasem Simon postanowił na&amp;nbsp; głos podzielić się swoim podenerwowaniem:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie spodziewałem się, co prawda, że ci z
Clave powitają Magnusa i nas z otwartymi ramionami, ale mimo wszystko
oczekiwałem trochę sympatyczniejszego spotkania. To byłaby jakaś obraza dla ich
przodków, gdybyśmy wszyscy usiedli przy wspólnym stole i porozmawiali na luzie,
przy herbatce? Czy to naprawdę takie nie do pomyślenia? Bo całe to spotkanie
zaczyna coraz bardziej przypominać przesłuchanie w wykonaniu tajnej policji.
Może tam w środku jeszcze przywiążą nas do krzesła i zaświecą lampą w oczy, co?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Simon! — syknęła ostrzegawczo Isabelle.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Chłopak nagle się zreflektował i skruszony
spojrzał na Aleca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przepraszam, ze stresu gadam głupoty.
Nie miałem na myśli, że, no wiesz…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec pokręcił tylko głową na znak, że nie
przejmuje się jego słowami. Zdążył się już bowiem przyzwyczaić do dziwnej,
często niekontrolowanej paplaniny, która wydobywała się z ust wampira. Chociaż
musiał przyznać, że sam również miał obawy co do sposobu, w jaki mogą zostać
potraktowani, a w szczególności — w jaki sposób może zostać potraktowany
Magnus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Rozmowa reprezentantów Idrisu z Magnusem
ciągnęła się w nieskończoność i z każdą chwilą niepokój Aleca się wzmagał.
Czemu trwało to tak długo? O co go tyle wypytywali? Do czego zmierzali?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alec! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Głos Jace’a wyrwał go z zamyślenia. Odwrócił
głowę w kierunku swojego &lt;i&gt;parabatai&lt;/i&gt; i zdał sobie sprawę, że ten patrzył
na niego z uniesionymi brwiami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zaraz wydepczesz Wielki Kanion w tej
podłodze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec zatrzymał się w pół kroku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przepraszam. Po prostu…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jego wypowiedź zagłuszył potężny huk,
który wstrząsnął całym budynkiem i zaledwie ułamek sekundy później jedna ze
ścian runęła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec podniósł się z podłogi, nieco
oszołomiony. Cały pokryty był pyłem, we włosach miał drobinki gruzu, w uszach
mu dzwoniło, ale były to szkody zadziwiająco niewielkie, zważywszy na fakt, że znajdował
się pośród istnego rumowiska. Rozejrzał się szybko — z jego lewej strony
Isabelle, Simon i Meliorn gramolili się na nogi, pomagając sobie nawzajem; z
prawej natomiast Jace pomagał podnieść się Clary, a tuż za nimi Lorenzo stał z
uniesionymi rękami, otoczonymi żółtą poświatą. Alec domyślił się więc, że
czarownik zdążył roztoczyć wokół nich wszystkich zaklęcie ochronne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Z kolei przed Alekiem kucał starszy Nocny
Łowca, który jeszcze parę sekund wcześniej pilnował nieistniejących już drzwi. Mężczyzna
wpatrywał się szeroko otwartymi oczami w coś po drugiej stronie zawalonej
ściany, więc Alec podążył za jego spojrzeniem, a wtedy serce mu zamarło.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus klęczał pośród gruzowiska, otoczony
błękitnymi płomieniami. Głowę trzymał pochyloną, palce obu dłoni przyciskał do
skroni. Naprzeciwko niego stała grupa Nocnych Łowców… z wymierzoną w niego
bronią.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec rzucił się w jego stronę, potykając
się na szczątkach mebli i ścian, gdy nagle wyrósł przed nim ten sam arogancki
młody Nefilim, który zabrał Magnusa na spotkanie. Z rany na głowie ciekła mu
krew, błędne spojrzenie utkwił w Alecu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co się stało?! — krzyknął Alec,
chwytając go za ramiona, ponieważ tamten miał wyraźny problem z utrzymaniem się
na nogach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zaatakował nas! — odkrzyknął chłopak,
wykrzywiając twarz w grymasie wściekłości. — Oszalał! To wasza wina!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec potrząsnął głową, po części po to, by
pozbyć się dzwonienia w uszach, a po części dlatego, że otrzymana odpowiedź
była pozbawiona sensu. Wyminął więc chłopaka, by jak najszybciej dostać się do
Magnusa. Gdy jednak zbliżył się wystarczająco, przekonał się, że płomienie
utworzyły wokół niego barierę nie do przejścia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Magnus! — zawołał, zatrzymując się
bezradnie tuż przed nimi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie zbliżaj się do niego, Lightwood! —
ostrzegła go Nocna Łowczyni w średnim wieku. W jednej dłoni trzymała miecz,
drugą dłoń przyciskała do krwawiącego boku. — Ten Podziemny nas zaatakował.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— On was czy wy jego? — ponury głos Jace’a
dobiegał zza pleców Aleca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec odwrócił się, lecz w pierwszej chwili
nie zrozumiał, na co patrzył jego &lt;i&gt;parabatai&lt;/i&gt;. Wyglądało to jak osmalone ogniem
szczątki jakiegoś mebla. A potem odezwał się Simon:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To krzesło, którego Aldertree użył do
torturowania Raphaela!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec zacisnął szczęki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Torturowaliście go? — zapytał o wiele
spokojniej niż powinna mu na to pozwolić czerwona mgła wściekłości zasnuwająca
jego wzrok.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zaatakował nas! — powtórzył jak mantrę
jeden z Nocnych Łowców. — My tylko chcieliśmy uzyskać od niego odpowiedzi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Dla przyjaciół Aleca te dwa zdania były niczym
sygnał. Cała szóstka bez słowa ustawiła się między Magnusem a reprezentantami
Clave. Jace, Isabelle, Clary i Meliorn dobyli broni, Lorenzo uniósł ręce, nawet
Simon obnażył kły. Przybysze z Idrisu wyglądali na wstrząśniętych.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Podnosicie ręce na Clave? — zapytała z
niedowierzaniem kobieta, która kazała Alecowi nie zbliżać się do Magnusa. Drugą
część swojej wypowiedzi skierowała do Jace’a, Isabelle i Clary: — Stajecie
przeciwko swoim współbraciom z powodu niepoczytalnego Podziemnego?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To wy pierwsi podnieśliście ręce na
Magnusa, łamiąc tym samym Przymierze! — skontrowała Isabelle.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec ponownie skupił się na swoim
narzeczonym, który wciąż tkwił w tym samym miejscu, w tej samej pozycji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Magnus!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Bane poderwał głowę. Kocie oczy pełne były
przerażenia. Pobladłe wargi ułożyły się w imię Aleca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wszystko będzie w porządku — zapewnił go
Nocny Łowca. — Zaraz cię stąd zabiorę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus lekko, niemal niedostrzegalnie, pokręcił
głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zrób to, Alexandrze — przemówił
ochrypłym głosem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec wiedział, że czarownik miał na myśli
zupełnie coś innego. Coś, czego on za nic nie potrafiłby zrobić. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie — powiedział więc. — Jedyne, co
zamierzam zrobić, to zabrać cię do domu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus zamknął oczy. Na jego ustach
pojawił się smutny uśmiech, jedynie po to, by niemal od razu przekształcić się
w grymas bólu. Czarownik zgiął się w pół jakby to na niego zawaliła się ściana,
przygniatając go swym ciężarem do podłogi. Z jego ust wyrwał się krzyk, tak
bardzo obciążony bólem, że Aleca przeszedł dreszcz. Błękitne płomienie z sykiem
strzeliły w górę, a potężna fala magicznej mocy przetoczyła się po
pomieszczeniu, ścinając wszystkich z nóg.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec poderwał się na nogi akurat w
momencie, w którym jeden z Nocnych Łowców przybyłych z Idrisu nakładał strzałę
na cięciwę łuku. Lightwood zadziałał błyskawicznie — nim tamten był gotowy do
strzału, on już celował do niego z własnego łuku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Odłóż broń!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nocny Łowca spojrzał na niego kątem oka,
najwyraźniej oceniając swoje szanse. W podjęciu właściwej decyzji pomogła mu
Isabelle, pojawiając się nagle z jego drugiej strony, z biczem w uniesionej
ręce.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Słyszałeś, co powiedział? — zapytała.
Jej broń, na całej swojej długości, iskrzyła się ostrzegawczo. — Czy uszy cię
zawodzą?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nieznajomy Nefilim niechętnie opuścił
swoją broń, więc Alec natychmiast wrócił spojrzeniem do Magnusa i przekonał
się, że ten podniósł się z podłogi. Miał teraz zupełnie spokojny wyraz twarzy.
Pochwycił wzrok Aleca i nim ktokolwiek zdążył zareagować, wykonał szybki gest w
jego kierunku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Strzała wbiła się prosto w pierś
czarownika.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Clary zaczerpnęła głęboko tchu. Upadając
pod wpływem magii Magnusa uderzyła w podłogę tak mocno, że bolały ją żebra.
Zapomniała o tym jednak całkowicie, gdy przed oczami ujrzała złote linie Znaku.
Iskierka nadziei tląca się w jej sercu przemieniła się w żywy, niezwykle jasny
i ciepły płomień. Miała ochotę krzyknąć z radości. Oto Anioł wysłuchał jej
próśb i zesłał jej wizję runy, która miała rozwiązać problem Magnusa, a tym
samym pomóc w wypełnieniu złożonej mu przez nią obietnicy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zerwała się z miejsca i pomknęła w stronę
przyjaciela, nim wizja zdążyła zblednąć. W biegu wypuściła z dłoni broń, zamiast
niej wyciągając z kieszeni spodni stelę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wtedy zobaczyła, że Magnus osuwa się
bezwładnie na posadzkę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie miała czasu zastanawiać się nad tym,
co to oznaczało. Opadła na kolana obok Aleca, który jako pierwszy dopadł do
Bane’a. Spiesząc się, jak tylko mogła, zaczęła kreślić w powietrzu boleśnie
skomplikowany wzór. Linia za linią, zawijas za zawijasem… Aż usłyszała jęk bólu
Aleca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jej ręka zawisła nieruchomo w powietrzu, a
niemal gotowy Znak rozprysł się na jej oczach na milion złotych drobinek, gdyż
nie miał już dłużej prawa zadziałać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;To nie przybysz z Idrisu oddał ten strzał.
Nie był to też Alec, choć strzała pochodziła z jego kołczanu i zaledwie ułamek
sekundy wcześniej miał ją w palcach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alec z niedowierzaniem wpatrywał się w
niebieskie ogniki tańczące jeszcze przez chwilę na pustym łuku, a potem
odrzucił go z obrzydzeniem jakby parzył go w ręce. Był w szoku, ale nie mógł
sobie pozwolić na tkwienie w miejscu i rozważanie tego, co właśnie się
wydarzyło.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Błyskawicznie pokonał dzielącą go od
Magnusa odległość; zdążył akurat na czas, by złapać go, nim uderzył w posadzkę.
Strzała, &lt;span style=&quot;letter-spacing: 1.0pt;&quot;&gt;jego&lt;/span&gt; strzała tkwiła głęboko
w ciele, pomiędzy żebrami czarownika.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Coś ty zrobił? — wydusił z siebie Alec.
Drżącymi palcami spróbował powstrzymać krwawienie, a potem oprzytomniał i
krzyknął, ile sił w płucach: — Medyk! Niech ktoś wezwie uzdrowiciela!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus tymczasem uśmiechnął się spokojnie
i wyciągnął dłoń ku jego twarzy. Rozchylił usta, nie bacząc na fakt, że jego
klatka piersiowa unosiła się z coraz większym trudem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie — zaprotestował Alec. Jemu też
brakowało tchu, chociaż to przecież nie on był śmiertelnie ranny. Chwycił dłoń
Magnusa i splótł swoje palce z jego palcami. — Nic nie mów. Wszystko będzie
dobrze. — Rozejrzał się z rozpaczą po swoim otoczeniu. — Gdzie ten medyk?!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alexander — wykrztusił mimo wszystko
Magnus. Jego głos był ledwie słyszalny. — &lt;i&gt;Aku&lt;/i&gt;… &lt;i&gt;cinta&lt;/i&gt;… &lt;i&gt;kamu&lt;/i&gt;**,
Alexander…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja też cię kocham, Magnusie —
odpowiedział odruchowo Alec. Głos załamał mu się na tych słowach, jak nigdy
dotąd. Łzy, nad którymi nie potrafił dłużej zapanować, spłynęły po jego
policzkach. — Kocham cię, więc błagam, nie zostawiaj mnie. Nie odchodź. Nie
mogę cię stracić. Nie znowu, słyszysz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lecz Magnus już nie słyszał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Do Aleca za to docierały rozmaite dźwięki
— alarm wyjący gdzieś w głębi budynku, brzęk upadającej na posadzkę broni, czyjeś
pospieszne kroki, czyjś szloch i tłumiony krzyk. Tak wiele dźwięków, ale pośród
nich zabrakło dwóch najważniejszych — głosu i oddechu Magnusa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ponieważ Magnus Bane, największa miłość
jego życia, mężczyzna, z którym pragnął spędzić swoją przyszłość, zmarł w jego
ramionach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus Bane poświęcił się, ponieważ przerażała
go wizja zranienia niewinnych istot.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus Bane zadał więc jeden, ostateczny
cios. Sobie i swoim najbliższym.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Magnus Bane umarł.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;_________________________________&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: times;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;*Istnieje co najmniej kilka
wersji utworu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;What A Wonderful World&lt;/i&gt;, ale pisząc tę scenę, myślałam o tej wersji,
która została wykorzystana w serialu (choć w zupełnie innych okolicznościach) —
w wykonaniu Joshuy Radina. Oto ona:&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/eLvSdEmJUPM&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;eLvSdEmJUPM&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;&quot;&gt;**&lt;i&gt;Aku cinta kamu&amp;nbsp;&lt;/i&gt;po indonezyjsku
znaczy&amp;nbsp;„kocham cię”.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 18.0pt; margin-bottom: 0cm; mso-margin-top-alt: auto; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;&quot;&gt;Mała ciekawostka: pomysł na to opowiadanie
wpadł mi do głowy, gdy w&amp;nbsp;&lt;i&gt;Kronikach Bane&#39;a&amp;nbsp;&lt;/i&gt;przeczytałam
fragment&amp;nbsp;zacytowany przeze mnie na początku tego wpisu :)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2023/01/kto-zabi-magnusa-banea.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlI4Wob-NJb9_VkijstYA8ekz9i53Jrr18zByb9mK_8J8pef0v3pGdReyuO2-5bYfFFivaFHTNLyeJbOyFqgL_fKGUyUl02cYwtXmBmFCboF3Ms1kXtLTNbvaMQVeTGM2rAAQ27d4lQFsWtTJjevb2dmBlnMYy_5OumZbxuHvg_dZP9b3mvuEXpSampQ/s72-c/Kto%20zabi%C5%82%20Magnusa%20Bane&#39;a%20(1).png" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-5829670050576289959</guid><pubDate>Sat, 31 Dec 2022 21:36:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-12-31T22:36:56.496+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Podsumowanie roku</category><title>Podsumowanie roku i plany na 2023</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp;Ach, jak ten czas leci… Ani się obejrzałam, a już nadszedł czas na podsumowanie ostatniego roku — i to 9 z rzędu!&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Oto więc statystyki za rok 2022, aktualne w chwili, w której piszę te słowa:&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;Historie Pisane Piórem&lt;/i&gt;&amp;nbsp;zostały wyświetlone 6.71 tyś. razy (łącznie od momentu założenia bloga: ok. 588 tyś. razy).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Posty skomentowano 59 razy (łącznie: 2824 razy).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Opublikowałam 9 postów (łącznie: 265), w tym:&lt;br /&gt;~ 2 części &lt;i&gt;4 pór roku&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(&lt;i&gt;Winter Sleep&lt;/i&gt;&amp;nbsp;oraz &lt;i&gt;Spring Day&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;~ 1 rozdział &lt;i&gt;Stray Souls&lt;br /&gt;~ &lt;/i&gt;3 recenzje (2 koreańskich dram — &lt;i&gt;Law School &lt;/i&gt;i &lt;i&gt;It&#39;s Okay to Not Be Okay&lt;/i&gt;&amp;nbsp;oraz 1 książki — &lt;i&gt;Kronik Bane&#39;a&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Cassandry Clare).&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Miałam nadzieję, że przed końcem roku uda mi się także opublikować opowiadanie &lt;i&gt;Kto zabił Magnusa Bane&#39;a&lt;/i&gt;, będące fanfiction z uniwersum Nocnych Łowców, ale niestety — tak się rozpisałam, że o ile opowiadanie samo w sobie jest skończone, o tyle zostało mi jeszcze sporo stron do sprawdzenia i poprawienia. Tak więc, przynajmniej już wiecie, co czeka Was w pierwszych dniach nowego roku ;)&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jeżeli chodzi o pozytywne aspekty 2022 i to, czego udało mi się dokonać w jego trakcie:&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Ukończyłam &lt;i&gt;4 pory roku&lt;/i&gt;, co było moim celem na ten rok.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ruszyłam chociaż trochę do przodu ze &lt;i&gt;Stray Souls&lt;/i&gt;.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;A tak z pozablogowego życia (pochwalę się, a co!):&lt;br /&gt;~ skończyłam studia i obroniłam pracę magisterską, uzyskując ostatecznie bardzo dobry wynik&lt;br /&gt;~ znalazłam pracę (co zabawne — odbierałam dyplom i byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w ten sam dzień)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Co do moich planów na 2023:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Chcę kontynuować &lt;i&gt;Stray Souls&lt;/i&gt;.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mają się w tym roku ukazać 2 książki Ricka Riordana z uniwersum Percy&#39;ego Jacksona oraz ostatnia książka świętej pamięci Mai Lidii Kossakowskiej, więc możecie się spodziewać ich recenzji.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gdy już o recenzjach mowa — aktualnie czytam &lt;i&gt;Czerwone Zwoje Magii&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Cassandry Clare, więc o nich też zapewne napiszę parę słów.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Tak poza tym, to jestem otwarta na inne, nowe pomysły, które zrodzą się w moim umyśle ;) Tak więc pozostaje mi życzyć samej sobie oraz Wam wszystkim lepszego, Szczęśliwego Nowego Roku! ♥&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiEgtbVJam4zdnyJC8gs1yAX1PlygNzkGbjaFb-v7cbYaPMfc20qq0h05N2xJENla8R-ykZ0BiUVwTXGgFoIljcVgYJK4dzeVLtf7WTiHfF-ZW_0s067bvM-MSVUrzZgJoZkftJSIlH06yws_XGC5is3Tpnqbsr7-MRjvAvbFgCuDi3NGBWi-aeh9yydg/s250/Playing_With_Fire_Works_-_Fireworks.webp&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;164&quot; data-original-width=&quot;250&quot; height=&quot;164&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiEgtbVJam4zdnyJC8gs1yAX1PlygNzkGbjaFb-v7cbYaPMfc20qq0h05N2xJENla8R-ykZ0BiUVwTXGgFoIljcVgYJK4dzeVLtf7WTiHfF-ZW_0s067bvM-MSVUrzZgJoZkftJSIlH06yws_XGC5is3Tpnqbsr7-MRjvAvbFgCuDi3NGBWi-aeh9yydg/s1600/Playing_With_Fire_Works_-_Fireworks.webp&quot; width=&quot;250&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2022/12/podsumowanie-roku-i-plany-na-2023.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiEgtbVJam4zdnyJC8gs1yAX1PlygNzkGbjaFb-v7cbYaPMfc20qq0h05N2xJENla8R-ykZ0BiUVwTXGgFoIljcVgYJK4dzeVLtf7WTiHfF-ZW_0s067bvM-MSVUrzZgJoZkftJSIlH06yws_XGC5is3Tpnqbsr7-MRjvAvbFgCuDi3NGBWi-aeh9yydg/s72-c/Playing_With_Fire_Works_-_Fireworks.webp" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-903423745629033422</guid><pubDate>Sun, 04 Dec 2022 20:59:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-12-04T22:08:58.451+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Książka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzja</category><title>Cassandra Clare — Kroniki Bane&#39;a [recenzja]</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zgodnie z zapowiedzią, przychodzę dziś do Was z recenzją &lt;i&gt;Kronik Bane&#39;a&lt;/i&gt;&amp;nbsp;— zbioru opowiadań z uniwersum Nocnych Łowców, koncentrującego się na postaci czarownika Magnusa Bane&#39;a. Muszę przyznać, że na pozycję tę polowałam już od dłuższego czasu, więc cieszę się, że wreszcie trafiła w moje ręce i miałam okazję ją przeczytać.&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhsS72-4e521l7hArnz-IMCcHbv9PoXk6T28bicTREPALX0s3yIsWV1eGI-N4O1S2SDjyZugI4mYWX64QufNn0JQZSQGl3xUkBSZ8OxVXnsIH-dB1TaiOZZhjf99gDy69uz3vS143ySC77yjtEA6Tt16ovwg69DTF2UaEkiF-juF_w5ANSKnX4ot3v9Gw/s4530/20221204_140751.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;4530&quot; data-original-width=&quot;3397&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhsS72-4e521l7hArnz-IMCcHbv9PoXk6T28bicTREPALX0s3yIsWV1eGI-N4O1S2SDjyZugI4mYWX64QufNn0JQZSQGl3xUkBSZ8OxVXnsIH-dB1TaiOZZhjf99gDy69uz3vS143ySC77yjtEA6Tt16ovwg69DTF2UaEkiF-juF_w5ANSKnX4ot3v9Gw/s320/20221204_140751.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Czy zdarzyło się Wam kiedyś podczas czytania jakiejś książki (albo oglądania serialu/filmu) odnieść takie wrażenie, jakbyście wrócili do starych przyjaciół? Ja tak właśnie miałam z&amp;nbsp;&lt;i&gt;Kronikami&lt;/i&gt;. W czasie lektury czułam się, jakbym weszła do kawiarni i zobaczyła zarezerwowane dla mnie miejsce przy stoliku, przy którym siedział już Magnus z ekipą, czekając na moje przybycie. (Swoją drogą, nie miałabym nic przeciwko, gdyby coś takiego naprawdę się wydarzyło). Było to bardzo miłe uczucie.&amp;nbsp;&lt;i&gt;Kroniki&lt;/i&gt;&amp;nbsp;na nowo wciągnęły mnie w świat Nocnych Łowców, co przejawia się też między innymi faktem, że zaczęłam od nowa oglądać serialową adaptację „Darów Anioła”, czyli&amp;nbsp;&lt;i&gt;Shadowhunters: The Mortal Instruments&lt;/i&gt;. Wiem, że chodzą o niej różne głosy, niekoniecznie pozytywne, ale ja naprawdę, szczerze ją lubię, w dużej mierze właśnie za sposób przedstawienia Magnusa. Ale o tym później. Na razie wróćmy do początku.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kroniki Bane&#39;a&lt;/i&gt;&amp;nbsp;powstały we współpracy Cassandry Clare (autorki uniwersum Nocnych Łowców), Sarah Rees Brennan i Maureen Johnson, a ich celem jest przybliżenie fanom serii postaci tytułowego bohatera, którego — cytując czwartą stronę okładki — „uwodzicielska osobowość, ekstrawagancki styl i cięty dowcip oczarowały fanów bestsellerowych cykli”. Opowiadania przedstawiają różne przygody Magnusa, rozgrywające się na przestrzeni 4 wieków — poczynając od roku 1791, a kończąc na 2007. Dzięki nim czytelnik może więc bliżej poznać nie tylko samego Magnusa, ale i cały otaczający go świat. Przez &lt;i&gt;Kroniki&lt;/i&gt;&amp;nbsp;przewijają się bowiem postacie występujące w takich cyklach Clare, jak „Diabelskie Maszyny”, „Dary Anioła” i „Ostatnie Godziny” — i są to zarówno Podziemni, jak i Nocni Łowcy. &lt;i&gt;Kroniki&lt;/i&gt;&amp;nbsp;dają w ten sposób wgląd w początek wampirzego życia Raphaela Santiago; w kłopoty, w które wpadła Camille w latach 70. XX wieku; w problemy Willa i Tessy z ich synem Jamesem; w działalność Kręgu Valentine&#39;a, a w przeważającej mierze, oczywiście, w życie Magnusa.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Przypomniał sobie miasto w Peru, którego nazwa w języku keczua oznaczała&amp;nbsp;„spokojne miejsce”. Jeszcze żywiej pamiętał, że w tamtym czasie był nieszczęśliwy po miłosnym zawodzie i wciąż nieprzyzwoicie pijany. Przez całe lata, jak niechciany gość pakujący się do domu, powracały do niego ckliwe myśli, że nie ma spokoju dla takich jak on, żadnego cichego miejsca, i nigdy nie będzie*.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;[&lt;/i&gt;Co kupić Nocnemu Łowcy, który ma wszystko (i z którym oficjalnie i tak się nie spotykasz)&lt;i&gt;, s. 377]&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Spodobało mi się to, że w &lt;i&gt;Kronikach&amp;nbsp;&lt;/i&gt;można zauważyć zmiany zachodzące w Magnusie, w jego zachowaniu i poglądach. Dowodem na to niech będzie zestawienie ze sobą dwóch opowiadań — &lt;i&gt;Co naprawdę zdarzyło się w Peru&lt;/i&gt;&amp;nbsp;oraz &lt;i&gt;Mroczne dziedzictwo&lt;/i&gt;, na przykładzie których, moim zdaniem, widać wyraźną różnicę w postępowaniu Magnusa. Pierwsze z nich rozgrywa się w latach 1791, 1885, 1890 i 1962, z czego najobszerniej opisany jest rok 1890. Zachowanie Bane&#39;a z tego okresu można byłoby nazwać lekkomyślnym. Zabawiając się w Peru, czarownik zakochał się w pewnej osobie i wszedł z nią w związek, jednak relacja ta nie przetrwała zbyt długo, a Magnus postanowił uleczyć swoje złamane serce za pomocą hektolitrów alkoholu, co skończyło się na tym, że po pijaku wyprawiał różne głupstwa, zmuszając tym samym swoich przyjaciół do szaleńczej gonitwy za nim, a następnie niańczenia go, gdy ciężko odchorowywał swoje wybryki. Akcja drugiego opowiadania została osadzona w 1903 roku i tym razem to Magnus gania po Londynie za pijanym nastoletnim Nocnym Łowcą, by zadbać o jego bezpieczeństwo i zabrać go do Instytutu. Doszło tu więc do odwrócenia ról. W miarę upływu lat Magnus stopniowo dojrzewa i staje się bardziej odpowiedzialny, a tę odpowiedzialność rozciąga na inne istoty, pomagając im i opiekując się nimi, gdy zachodzi taka potrzeba. W ten właśnie sposób przejdźmy do omówienia złożoności jego charakteru, którą &lt;i&gt;Kroniki&lt;/i&gt;&amp;nbsp;ładnie uwypuklają.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nie udało mu się jednak uchronić przed osobistym zaangażowaniem. Obserwowanie rok po roku, jak mała dorasta, było dla niego czymś nowym […]. Zaczął nawet czuć się za nią trochę odpowiedzialny, chciał wiedzieć, co z niej wyrośnie, i życzył jej wszystkiego najlepszego.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;[&lt;/i&gt;Co kupić Nocnemu Łowcy…&lt;i&gt;, s. 357]&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Z całą pewnością Magnus jest bohaterem bardzo charyzmatycznym, ekscentrycznym oraz biegle posługującym się sarkazmem. To w dużej mierze on wprowadza sporą dawkę humoru do wszelkich powieści i opowiadań, w których występuje. Niestety, jednocześnie jest istotą samotną, która wiele w swym długim życiu wycierpiała, ale starannie to ukrywa. Czasami może także wydawać się zadufany w sobie czy do przesady beztroski, ale każdy, kto wystarczająco dobrze go poznał, wie, że Magnus tak naprawdę ma dobre serce, o czym wielokrotnie można przekonać się w omawianym zbiorze opowiadań. Nieważne, czego by nie mówił, zawsze stara się pomóc temu, komu może — czy to zagubionemu chłopcu, który dopiero co przemienił się w wampira, czy dawnej kochance, która wpadła w tarapaty, czy żonie niebezpiecznego szaleńca. Pomaga nawet tak bardzo nielubianym przez siebie Nocnym Łowcom. A gdy o tych ostatnich już mowa, to warto wspomnieć, że &lt;i&gt;Kroniki&lt;/i&gt;&amp;nbsp;ułatwiają również zrozumienie przyczyn tak wielkiej niechęci Magnusa wobec nich.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Tej nocy zaoferował pomoc trzem Nocnym Łowcom. Jeden odparł, że nie można mu pomóc, drugi poprosił, żeby Magnus popełnił morderstwo, a trzeci wymierzył w niego ostrze.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;[&lt;/i&gt;Mroczne dziedzictwo&lt;i&gt;, s. 201]&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wszystkie te aspekty osobowości Magnusa sprawiają, że trudno jest go nie lubić. Poważnie, niech pierwszy rzuci kamieniem, kto czytał książki z uniwersum Nocnych Łowców (albo oglądał ich adaptacje), a nie czuł do niego choć cienia sympatii. Jeśli o mnie chodzi, to już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że Magnus należy do grona najbardziej lubianych przeze mnie postaci, które kiedykolwiek gdziekolwiek poznałam.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jak zwykle, o tym, co lubię, mogłabym pisać i pisać, ale w recenzji należałoby także wspomnieć o innych elementach omawianej książki, poza samym głównym bohaterem. Dlatego nadeszła pora, by omówić to, co mi się nie podobało.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Muszę przyznać, że pierwsze opowiadania mnie nie wciągnęły. Coś w ich stylu i sposobie przedstawienia Magnusa nasuwało mi skojarzenie z fanfiction i to raczej z niezbyt wysokiej półki. Początkowo myślałam, że to kwestia współautorstwa, ale może jednak chodziło o samo zachowanie Magnusa, ponieważ o wiele bardziej spodobały mi się późniejsze teksty, w których Magnus bardziej przypominał tę swoją wersję, do której jestem przyzwyczajona. Do tego zaczęły się w nich pojawiać inne, znane mi i lubiane przeze mnie postacie, co też musiało wpłynąć na to, jak je odbierałam.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nieubłaganie przyczepię się za to do pewnej niekonsekwencji, z jaką ma się do czynienia w tej książce — może i nie ma ona znaczenia dla fabuły czy w ogóle zawartości jako takiej, ale jednak mnie raziła w czasie lektury. Niekonsekwencja ta przejawia się w dwojaki sposób — po pierwsze, w datowaniu opowiadań. Część z nich jest datowana, a część nie. Przy niektórych datach podawane jest również miejsce akcji, przy innych nie. Co więcej, daty bywają zapisane na różne sposoby. Oto parę przykładów: „1890”, „Paryż, czerwiec 1791”, „Londyn, 1857”, „Koniec września roku 1929”. Druga niekonsekwencja dotyczy kolejności opowiadań — o ile przez większość tomu były one ułożone chronologicznie, o tyle pod koniec coś się poprzestawiało i takim oto sposobem opowiadanie &lt;i&gt;Ostatnia walka Instytutu Nowojorskiego&lt;/i&gt;, którego akcja rozgrywa się w roku 1989 oraz w 1993 znalazło się między osadzonymi w roku 2007&amp;nbsp;&lt;i&gt;Co kupić Nocnemu Łowcy, który ma wszystko (i z którym oficjalnie i tak się nie spotykasz) &lt;/i&gt;a &lt;i&gt;Kursem prawdziwej miłości (i pierwszych randek)&lt;/i&gt;, z czego wydarzenia opisane w&amp;nbsp;&lt;i&gt;Co kupić Nocnemu Łowcy&lt;/i&gt;… mają miejsce po tych z&amp;nbsp;&lt;i&gt;Kursu prawdziwej miłości&lt;/i&gt;…. Co przemawia za taką zmianą kolejności? Szczerze mówiąc, nie wiem.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kroniki Bane&#39;a&lt;/i&gt;&amp;nbsp;są zapisem najróżniejszych przygód Magnusa, jego romansów, chwil pełnych radości i cierpienia, rozczarowań i nadziei; są wreszcie zapisem jego stopniowej przemiany, z której sam chyba do końca nie zdaje sobie sprawy. Przedstawiane wydarzenia nie należą jednak do najważniejszych w jego życiu, a przynajmniej nie wszystkie. Czytelnik jest raczej wrzucany w losowe momenty kilkusetletniej historii czarownika, by mógł się przyjrzeć pewnym relacjom i sytuacjom, które, choć zdają się czasem zupełnie niepozorne, kształtowały w pewnym stopniu tę wyjątkową postać. Zbiór daje wiele ciekawych odpowiedzi, dotyczących nie tylko Magnusa, ale pozostawia również wiele pytań. Moim zdaniem jest to pozycja uzupełniająca, przeznaczona raczej dla fanów uniwersum Nocnych Łowców niż dla nowych czytelników, z tej prostej przyczyny, że w dużej mierze odwołuje się do wiedzy, jaką wynosi się z „Darów Anioła” czy z „Diabelskich Maszyn” i nie znajdzie się w niej takiego wprowadzenia do uniwersum, jakie można znaleźć w tych cyklach.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;— Ona jest w części banshee? — zapytał Magnus.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Clary zawodziła jak syrena policyjna. Bane miał wrażenie, że zaraz zostanie aresztowany po raz dwudziesty siódmy w życiu.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;[&lt;/i&gt;Ostatnia walka Instytutu Nowojorskiego&lt;i&gt;, s. 431]&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Na koniec pozwolę sobie przedstawić Wam w niewielkim stopniu serialową, uwielbianą przeze mnie, wersję Magnusa. Nie wiem, czy wystarczająco dobrze zostało to ukazane w niniejszej recenzji, ale Bane&amp;nbsp;jest, moim zdaniem oczywiście, postacią niełatwą do odpowiedniego odzwierciedlenia. Tymczasem aktor wcielający się w niego w &lt;i&gt;Shadowhunters&lt;/i&gt;&amp;nbsp;spisał się na medal i zagrał go wprost fantastycznie. Stylizacja, mimika, sposób poruszania i mówienia — wszystko to zostało tak dopracowane, że naprawdę świetnie oglądało mi się sceny z nim. Naprawdę, o tym serialu można powiedzieć wiele, ale postać Magnusa to akurat jeden z jego największych atutów. Co więcej, chociaż w serialu dużo elementów zostało zmienionych względem oryginału, to i tak można w nim odnaleźć nawiązania chociażby do &lt;i&gt;Kronik&lt;/i&gt;&amp;nbsp;— pojawia się w nim wątek miłości Magnusa z Peru czy historia naszyjnika, który Magnus podarował Camille w opowiadaniu &lt;i&gt;Wampiry, ciasteczka i Edmund Herondale&lt;/i&gt;, nie wspominając oczywiście o wydarzeniach z „Darów Anioła”. Poniżej zamieszczam małą kompilację z jego ikonicznymi scenami i tekstami. (Swoją drogą, podziwiam autorkę za ograniczenie się do zaledwie 3 minut — Magnus jest chodzącą ikoną). Spokojnie, jeżeli oglądacie to bez kontekstu, to raczej sobie nie zaspoilerujecie. Potraktujcie to jako kolejną część wprowadzenia do mojego nadchodzącego opowiadania ; D&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/xurysa8pgvM&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;xurysa8pgvM&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do następnego razu!&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;_______________________&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;* Wszystkie cytaty pochodzą z: C. Clare, S. Rees Brennan, M. Johnson, &lt;i&gt;Kroniki Bane&#39;a&lt;/i&gt;, przeł. A. Reszka, M. Strzelec, A. Studniarek, W. Szypuła, Warszawa 2015. W nawiasach podaję tytuły konkretnych opowiadań oraz numery stron.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2022/12/cassandra-clare-kroniki-banea-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhsS72-4e521l7hArnz-IMCcHbv9PoXk6T28bicTREPALX0s3yIsWV1eGI-N4O1S2SDjyZugI4mYWX64QufNn0JQZSQGl3xUkBSZ8OxVXnsIH-dB1TaiOZZhjf99gDy69uz3vS143ySC77yjtEA6Tt16ovwg69DTF2UaEkiF-juF_w5ANSKnX4ot3v9Gw/s72-c/20221204_140751.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-2813923162301160282</guid><pubDate>Sat, 26 Nov 2022 15:52:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-11-26T16:53:11.037+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Inne</category><title>Bookstagram</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Cześć!&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Chciałam Was poinformować, że założyłam na Instagramie konto poświęcone książkom. Znajdziecie na nim skrócone wersje recenzji zamieszczanych na blogu, zdjęcia, a w przyszłości także różne polecajki. Nazwałam je Strefą Książkowego Komfortu, a poniżej zamieszczam zrzut ekranu, żeby łatwiej było Wam je znaleźć.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zapraszam do obserwowania!&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhSiMmZPlZbUn_PhvRigDLs8qk4jYNBskxPgO6gn-MrGvS4S7nwWTNyRHtwE262X54zMEwVM9HV7R93ndWUPQ6vZrvm2cze47f9WEaHzU0y-uM2JtZDKSoC05pRZE9tN033CLYe3UsxyGn7WtmgYf5KNvPHhbMyeHw0lj24KST1xlYTDkRCdq6YSQp_yw/s988/2022-11-26%20(2).png&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;624&quot; data-original-width=&quot;988&quot; height=&quot;405&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhSiMmZPlZbUn_PhvRigDLs8qk4jYNBskxPgO6gn-MrGvS4S7nwWTNyRHtwE262X54zMEwVM9HV7R93ndWUPQ6vZrvm2cze47f9WEaHzU0y-uM2JtZDKSoC05pRZE9tN033CLYe3UsxyGn7WtmgYf5KNvPHhbMyeHw0lj24KST1xlYTDkRCdq6YSQp_yw/w640-h405/2022-11-26%20(2).png&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Przy okazji dodam, że na dniach opublikuję recenzję &lt;i&gt;Kronik Bane&#39;a&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Cassandry Clare, a po niej — opowiadanie poświęcone głównemu bohaterowi tej książki. Mam nadzieję, że recenzja będzie mogła posłużyć za wprowadzenie do niego dla osób, które niekoniecznie są zaznajomione z uniwersum Nocnych Łowców.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2022/11/bookstagram.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhSiMmZPlZbUn_PhvRigDLs8qk4jYNBskxPgO6gn-MrGvS4S7nwWTNyRHtwE262X54zMEwVM9HV7R93ndWUPQ6vZrvm2cze47f9WEaHzU0y-uM2JtZDKSoC05pRZE9tN033CLYe3UsxyGn7WtmgYf5KNvPHhbMyeHw0lj24KST1xlYTDkRCdq6YSQp_yw/s72-w640-h405-c/2022-11-26%20(2).png" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-8784919482166227315</guid><pubDate>Fri, 28 Oct 2022 19:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-10-28T21:45:15.966+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">4 pory roku</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Opowiadanie</category><title>Spring Day</title><description>&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/xEeFrLSkMm8&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;xEeFrLSkMm8&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jak wiele nieprzewidzianych sytuacji,
mających miejsce w krótkim odstępie czasu, można uznać za zwykły zbieg
okoliczności? Ten dzień, pierwszy dzień wiosny, był powodem, dla którego
zaczęłam się nad tym zastanawiać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zaczął się niepozornie. Z samego rana, gdy
słońce dopiero próbowało przebić się przez szare chmury zakrywające horyzont,
wsiadłam do pociągu kursującego pomiędzy stolicą, w której aktualnie
mieszkałam, a moim rodzinnym miastem. Droga była długa i czas wlókł się
niemiłosiernie. Jedynie twarze wokół mnie zmieniały się jak w kalejdoskopie — w
zajmowanym przeze mnie przedziale odbywał się niemal nieustanny ruch, co chwilę
ktoś do niego wsiadał i z niego wysiadał, czasami przejeżdżając zaledwie jedną
stację. Nie było co się dziwić, pociąg na tej trasie zatrzymywał się w co
najmniej kilku ważnych miastach, więc zawsze panował w nim ruch. Na przestrzeni
kilku ostatnich lat zdążyłam do tego przywyknąć. Jednakże na kilka stacji przed
celem mojej podróży zostałam w przedziale sama, co było widocznym znakiem tego,
że zbliżaliśmy się do mniej interesującej i uczęszczanej części kraju. W żadnym
razie mi to nie przeszkadzało, przynajmniej miałam więcej przestrzeni i mogłam
zająć się w spokoju czymś przyjemnym dla zabicia czasu. Na niewielką półeczkę
pod oknem odstawiłam papierowy kubek z niedopitą kawą, a za to z torby stojącej
na podłodze wyjęłam szkicownik i niewielki piórniczek z ołówkami. Stopy w
grubych skarpetach oparłam na brzegu siedzenia, a szkicownik — na zgiętych w
kolanach nogach. Wsunęłam do uszu słuchawki, włączyłam playlistę z ulubionymi
kawałkami i zaczęłam rysować. Nie robiłam tego wcześniej, gdy w przedziale byli
inni ludzie, bo zawsze znalazł się ktoś, kto zapytał: „Pokażesz, co rysujesz?”
albo po prostu zaglądał mi przez ramię, a tego nie lubiłam. Zwyczajnie nie
lubiłam pokazywać prac, które nie były skończone. Takie moje małe dziwactwo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie zdążyłam długo nacieszyć się spokojem,
gdyż nagle szarpnęło mną do przodu i nie spadłam z siedzenia jedynie dzięki temu,
że w ostatniej chwili uczepiłam się kurczowo podłokietnika. Nie uratowało to
jednak ani mojego rysunku — długa, ciemna krecha przebiegała teraz przez kartkę
zupełnie jakbym uchwyciła moment uderzenia pioruna w naszkicowane drzewa — ani
resztek kawy, które wypływały z przewróconego kubka wprost na podłogę
przedziału. Zaklęłam pod nosem i rzuciłam się, by posprzątać narobiony przez
siebie bałagan, lecz zastygłam w bezruchu, gdy, spojrzawszy przez okno, zdałam
sobie sprawę, że pociąg w tak gwałtowny sposób nie zatrzymał się wcale na
żadnej stacji, jak to mu się czasem zdarzało. Zdezorientowana i zaciekawiona
przyczyną postoju postanowiłam — jak wielu innych pasażerów w tej samej chwili
— zignorować umieszczony przy oknie zakaz wychylania się na zewnątrz.
Przekonałam się wtedy, że nigdzie w zasięgu wzroku nie było też widać żadnego
semafora ani żadnej innej możliwej przyczyny niespodziewanego postoju. Znajdowaliśmy
się praktycznie pośrodku niczego — wokół było widać jedynie drzewa i łąki,
wciąż przysypane śniegiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Usłyszałam za to głosy rozlegające się z
różnych stron pociągu, świadczące o tym, że pozostali pasażerowie także
zastanawiali się, co się stało. Otworzyłam więc drzwi na korytarz w nadziei, że
czegoś się dowiem, a zamiast tego natychmiast natknęłam się na spojrzenie
wielkich czekoladowych oczu mężczyzny wystawiającego głowę z sąsiedniego przedziału.
W pierwszej chwili nie zwróciłam na niego większej uwagi, z powrotem
koncentrując się na rozglądaniu się wokół, ale po kilku sekundach w moim umyśle
coś zaskoczyło i szybko wróciłam do niego wzrokiem.&lt;span style=&quot;letter-spacing: 1.0pt;&quot;&gt; Znałam&lt;/span&gt; te czekoladowe oczy. W dzieciństwie zawsze kojarzyły mi
się z oczami labradora mojej ciotki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Rui? — zapytałam jedynie z nutą
niepewności w głosie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Spojrzenie mężczyzny prześlizgnęło się po
mnie w taki sam sposób, jak moje chwilę wcześniej prześlizgnęło się po nim —
tak jakby mnie nie widział — a potem wróciło i te wielkie oczy stały się
jeszcze większe, o ile w ogóle było to możliwe.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nessa?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jak na zawołanie wyszczerzyliśmy do siebie
zęby w uśmiechu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Kopę lat, co? — zagadnęłam i już miałam
zapytać go, czy wie, czemu pociąg tak gwałtownie się zatrzymał, gdy nad naszymi
głowami rozległo się ciche trzeszczenie głośnika.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Drodzy pasażerowie — rozległ się z niego
męski głos. — Z przyczyn technicznych jesteśmy zmuszeni do postoju. Przewidywany
czas postoju: jedna godzina. Przepraszamy za utrudnienia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Komunikat został powtórzony i tym razem niemal
całkowicie zagłuszony przez oburzone głosy pasażerów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Szyny zamarzły, czy co? — mruknął Rui. —
Ej, ile ludzi jest w twoim przedziale?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jestem sama.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Super! Mogę się do ciebie dosiąść?
Pogadalibyśmy trochę w międzyczasie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ponownie się uśmiechnęłam i skinęłam głową.
Możliwość spędzenia czasu z Ruim — nawet w takich warunkach — była dla mnie jak
nieoczekiwany, ale bardzo miły prezent.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Rui pospiesznie przeniósł swój bagaż do
mojego przedziału — jakby chciał jak najszybciej do mnie dołączyć albo jak
najszybciej oddalić się od swoich towarzyszy podróży — i opadł na siedzenie
obok mnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No dobra, to opowiadaj, jak tam życie —
rzucił, obracając się do mnie przodem i skupiając na mnie całą swoją uwagę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;To było dziwne. Znaliśmy się od dziecka,
niegdyś spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu, zarówno w szkole, jak i po niej, w
weekendy, wakacje i ferie. Ale ostatni raz widzieliśmy się całe lata temu.
Ostatnim obrazem Ruiego jaki zachował się w mojej pamięci była podobizna
dorastającego chłopca, z trądzikiem na twarzy, grzywką równo przyciętą tuż nad
oczami i nieśmiałymi zaczątkami zarostu. Teraz z kolei siedział przede mną
dorosły mężczyzna o wyraźnie zarysowanej, gładko ogolonej szczęce, zaczesanych do
tyłu włosach i okularach w cienkich oprawkach. Jedynie jego oczy pozostały
takie same — duże, czekoladowe, roześmiane.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kiedyś wiedzieliśmy o sobie wszystko — łącznie
z tym, gdzie byliśmy na wycieczce z rodzicami, jaki film obejrzeliśmy dzień
wcześniej, co jedliśmy na drugie śniadanie. Teraz musieliśmy opowiadać sobie o
podstawach naszego aktualnego życia, na przykład o tym, gdzie pracowaliśmy.
Zupełnie jakbyśmy poznawali się na nowo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;To było naprawdę dziwne uczucie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Byliśmy tak pogrążeni w wymienianiu się
najważniejszymi faktami z ostatnich lat, że nawet nie zauważyliśmy, że ktoś
zamierza wejść do przedziału, dopóki przesuwane drzwi nie huknęły w ramę.
Oboje drgnęliśmy i w kompletnym zdumieniu spojrzeliśmy na stojącą w wejściu
kobietę. W purpurowej sukni i narzuconym na nią beżowym płaszczu obszytym
futrem wydawała się zupełnie nie na miejscu — bardziej pasowała do sali
bankietowej niż niezbyt wyszukanych wagonów drugiej klasy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Rui! Szukam cię po całym pociągu! Gdzieś
ty… — urwała w pół zdania. Jej wzrok przesunął się na mnie. — Vanessa?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Lilian? — odparłam równie zaskoczona, co
ona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No to mamy całą paczkę w komplecie —
zaśmiał się Rui. — Czemu mnie szukałaś?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Skąd… — Kuzynka Ruiego, zgodnie ze
słowami mężczyzny należąca do naszej dawnej paczki przyjaciół, ponownie urwała,
by następnie machnąć niecierpliwie ręką. — Nieważne. Pociąg jest ewakuowany. Mogę
załatwić, żebyście szybciej wysiedli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jak to ewakuowany?! — prawie krzyknęłam,
podrywając się ze swojego miejsca. — O czym ty mówisz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ciszej! — syknęła z niezadowoleniem i
rozejrzała się po korytarzu, jakby obawiała się, że ktoś może nas usłyszeć. — Dobrze,
może źle to ujęłam, ale chciałam się streszczać. Powiem więc tak: pociąg jest
systematycznie przeszukiwany. Sprawdzają dokumenty i bagaż każdego pasażera, a
potem wypraszają ich na zewnątrz, żeby sprawdzić wnętrze pociągu. Zaczęli od klasy
biznes, więc przyszłam wyciągnąć ze sobą Ruiego, ale ty, Vanesso, też możesz
się zabrać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czekaj. — Rui uniósł dłoń. — Sugerujesz,
że mamy skorzystać ze znajomości z VIP-em, którym jesteś i wysiąść wcześniej?
Tylko po co? Jak grzecznie poczekamy na swoją kolej, to przynajmniej dłużej
posiedzimy w cieple zamiast marznąć na zewnątrz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dlaczego w ogóle sprawdzają pasażerów? —
dodałam, nadal nie bardzo rozumiejąc sytuację. — Stało się coś?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie wiem — odparła po prostu Lilian.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Lili, gdyby działo się coś złego i od
tego zależałoby nasze bezpieczeństwo, to powiedziałabyś wprost, prawda?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lilian zacisnęła usta w cienką linię.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie mogę wam powiedzieć, co się dzieje.
— Czyli już nie „nie wiem”, ale „nie mogę”. — Zresztą, dlaczego wy zawsze
musicie być przeciwko mnie? Nigdy nie mogliście bez marudzenia robić tego, co
wam mówiłam. To róbcie, co chcecie. Wasza sprawa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po tych słowach odeszła, wyraźnie
wzburzona. Tymczasem ja i Rui wymieniliśmy zdziwione spojrzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Swoją drogą, skoro wiedziała, że też
jedziesz tym pociągiem, to nie próbowała cię wciągnąć ze sobą do strefy dla
VIP-ów? — zainteresowałam się. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Rodzice Lili i Ruiego byli ze sobą tak
blisko i tak często spędzali wspólnie czas, że ta dwójka w dzieciństwie sprawiała
wrażenie raczej rodzeństwa niż kuzynostwa. Skoro wtedy Lilian znajdowała
sposoby, żeby wkręcać Ruiego w niemal wszystkie swoje sprawy, to dlaczego nie
miałoby tak być i teraz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Rui wzruszył obojętnie ramionami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Raczej to ja nie chciałem dać się
wciągnąć. Nie zrozum mnie źle, Lili jest super, to nadal moja ulubiona kuzynka
i cieszę się z sukcesów, które odnosi. Serio, życzę jej jak najlepiej i w
ogóle, ale… Jej świat nie jest moim światem. Próbowała mi nawet znaleźć po
znajomości jakąś fajną fuchę, żebym mógł lepiej zarabiać i zabierać się z nią
na te różne pokazy czy inne imprezy. Tyle że to nie moja bajka. Nie chcę
korzystać z przywilejów tylko dzięki temu, że moja kuzynka jest sławna i
bogata.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Rozumiem — przytaknęłam. Szczerze
mówiąc, taka postawa pasowała mi do Ruiego. Zawsze należał do grona ludzi,
którzy nie wychylają się przed szereg, unikają niepotrzebnych starć i ogólnie
starają się nie utrudniać innym życia. Wolał samodzielnie ciężko pracować niż
osiadać na laurach i zbierać pochwały za cudzą pracę — czy chodziło o zadanie
domowe, projekt grupowy czy cokolwiek innego. Podziwiałam go za to. Nie każdy
na jego miejscu przepuściłby taką okazję, jaką dawało mu pokrewieństwo z
Lilian. — Spodziewałeś się kiedykolwiek, że zajdzie tak daleko?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pokręcił przecząco głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A co tak właściwie stało się z waszą
przyjaźnią? Kiedyś byłyście nierozłączne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Teraz to ja wzruszyłam ramionami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cała nasza trójka taka była, nie? —
Uśmiechnęłam się krzywo, on zrobił to samo. — A potem każde z nas poszło swoją
drogą i kontakt stopniowo się urwał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czasami życie dziwnie się układa — Rui
powiedział na głos to, o czym ja sama myślałam, odkąd zobaczyłam go w
przedziale obok. — Trzymasz się z kimś przez większość życia, robicie wszystko
razem, a potem puf. Dziwicie się na swój widok w pociągu do rodzinnej
miejscowości. Nieźle to pokręcone.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przytaknęłam mu w milczeniu. Co więcej
mogłam dodać?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W końcu konduktor w towarzystwie
przedstawiciela ochrony kolei dotarł do naszego przedziału. Mężczyźni
sprawdzili nasze dowody i bilety, potem dokładnie przetrząsnęli wszystkie torby,
a na koniec kazali nam je zabrać i wysiąść z pociągu, słowem nie wyjaśniając, o
co chodzi. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lilian już na nas czekała, przestępując z
nogi na nogę — nie wiedziałam, czy robiła tak z zimna, czy z nerwów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Powiesz nam wreszcie, co jest grane? —
zapytałam wprost. — Bo widać, że coś wiesz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lili skrzywiła wargi i rozejrzała się
wokół.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chodźmy trochę bardziej na bok. Matt,
popilnuj naszych bagaży — zwróciła się do jednego z dwóch napakowanych mężczyzn
w garniturach stojących tuż obok. Domyśliłam się, że byli to jej ochroniarze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Panno Lilian, nie sądzę, żeby był to
dobry pomysł — zaprotestował mężczyzna zwany Mattem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Spokojnie. — Lili zbyła go machnięciem
ręki, ruszając już w wybranym kierunku. — Peter z nami pójdzie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tym razem to drugi z mężczyzn otworzył
usta, aby zaprotestować, jednak zrezygnował z tego, ostatecznie jedynie wzdychając.
Najwyraźniej był już przyzwyczajony do pomysłów Lilian i jej nieznoszącego
sprzeciwu tonu, którym je obwieszczała. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Oboje z Ruim pozostawiliśmy więc nasze
rzeczy pod opieką skwaszonego Matta i podążyliśmy śladem Lili.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Do łazienki też za tobą chodzą? —
zapytałam pół żartem, pół serio.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Była przyjaciółka nie zaszczyciła mnie
spojrzeniem, mówiąc za to:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Peterem się nie przejmujcie. Będzie
szedł za nami w takiej odległości, żeby dać nam choć pozory prywatności. —
Przeszła jeszcze parę kroków, a potem, najwyraźniej zadowolona odległością,
która dzieliła nas teraz od pozostałych pasażerów, oczekujących możliwości
powrotu do ciepłego wnętrza pociągu, zatrzymała się przodem do nas. — Udało mi
się dowiedzieć tyle, że podejrzewają, że pociągiem jedzie jakiś oszust. Podobno
dosyć gruba ryba, policja szuka go już od dłuższego czasu. Dlatego wszystkich i
wszystko sprawdzają, ale nie mówią o tym głośno, bo po pierwsze, nie chcą siać
paniki, a po drugie, nie chcą jego samego sprowokować do zrobienia czegoś
głupiego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To tylko podejrzenia? — upewnił się Rui.
— To po co chciałaś nas wcześniej wyciągać i bawiłaś się w tę całą
tajemniczość? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lilian gwałtownie rozłożyła do tej pory
splecione na piersi ramiona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A jak to jakiś psychopata? — podniosła
głos, co trochę kłóciło się z jej chęcią utrzymania pozorów prywatności. —
Skoro szuka go policja, to nie wiadomo, co może mu strzelić do łba.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cały ten cyrk już i tak go pewnie
zaalarmował — zauważył Rui. — Jakoś kiepsko się do tego zabrali.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Bardzo przepraszam, że się o was
troszczę! — warknęła Lili.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chyba jednak nie aż tak bardzo, skoro
nie przekonywałaś nas dalej do opuszczenia pociągu — wtrąciłam się, nie mogąc
sobie darować tej drobnej złośliwości, o którą sprzeczne, ale typowe dla niej
zachowania Lili aż się prosiły.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Bo jesteście tak samo uparci jak zawsze!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zauważyłyście, gdzie jesteśmy? — zapytał
Rui, nagłą zmianą tematu dezorientując nas obie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Powiodłam wzrokiem po naszym otoczeniu. Tory,
kępki zarośli, trochę śniegu, drzewa i widoczne za nimi zabudowania, na które
nie zwróciłam wcześniej uwagi. Nic wielkiego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lilian szybciej ode mnie skojarzyła fakty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To tutaj był ten opuszczony plac zabaw?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Rui uśmiechnął się i praktycznie
potruchtał w kierunku drzew.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Popatrzyłam pytająco na Lili.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Powinniśmy się tak oddalać?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Bez nas nie ruszą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Raczej bez ciebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Na jedno wychodzi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zaraz za drzewami znajdował się budynek
starej i opuszczonej bądź przynajmniej okropnie zaniedbanej kamienicy, a za
nią, otoczony pogiętą, zardzewiałą siatką drucianą, plac zabaw. Odwiedzaliśmy
to miejsce lata temu, podczas dłuższych wypadów za miasto, i już wtedy
sprawiało wrażenie porzuconego na pastwę losu, jako że okolica ta dosyć
wcześnie się wyludniła. Nie było to może najbezpieczniejsze miejsce zabaw, ale
przecież właśnie takie często pociągały dzieci. Tym bardziej, że do tego
konkretnego placu zabaw dorobiono historyjkę o nawiedzających ją duchach, które
w nocy wydobywały ze znajdujących się na nim sprzętów przerażające zgrzyty i
jęki. Oczywiście, były to tylko głupie historyjki wymyślone przez inne dzieci,
by nadać wyjątkowości spędzanemu tu czasowi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Rui kucnął przy niewielkiej karuzeli i w
skupieniu przeciągał dłonią po jej odartej z farby podstawie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Myślisz, że nasz napis tak długo się
zachował? — zapytałam, zaglądając mu przez ramię. Lili nachyliła się z jego drugiej
strony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zaraz się przekonamy… — Rui przesunął
się odrobinę w bok i z zadowoleniem klepnął w metal. — Aha! Masz swoją
odpowiedź.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pochyliłyśmy się z Lili jeszcze bardziej,
by dojrzeć wyryte w metalu inicjały, które jakimś cudem przetrwały próbę czasu.
„L + R + V”. Jedynie następująca po nich data uległa zatarciu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kto by pomyślał, że zwykły napis, będący
śladem naszej dawnej przyjaźni, przetrwa dłużej niż sama przyjaźń?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Karuzela okazała się w rzeczywistości o
wiele mniejsza niż ją zapamiętałam. Byliśmy ściśnięci bardziej niż pozwalały na
to granice komfortu — nasze ramiona i nogi tak mocno do siebie przywierały, że
czuliśmy nawzajem każdy nasz najmniejszy ruch — a do tego niskie oparcie
wbijało nam się nieprzyjemnie w dolne części pleców. Żadne z nas nie zaryzykowało
podjęcia próby wykorzystania karuzeli do tego, do czego została zaprojektowana,
tym bardziej, że jakoś tak dziwnie opadła w dół, gdy tylko poczuła nasz ciężar.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na początku siedzieliśmy w niezręcznym
milczeniu, zapewne stanowiąc niezwykle zabawny widok dla kogoś z zewnątrz,
czyli na przykład dla Petera stojącego w bezruchu kawałek za ogrodzeniem placu
zabaw.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Potem Rui typowym „A pamiętacie jak…”
rozpoczął dyskusję nad starymi, dobrymi czasami. Niektóre zdarzenia
pamiętaliśmy lepiej, inne gorzej, niektórych co najmniej jedno z nas pamiętać
nie chciało — te ostatnie zazwyczaj dotyczyły wybitych zębów, krwawiących
kończyn, guzów na głowie albo zawartości piaskownicy znajdującej się w
miejscach, do których nigdy nie powinna była dotrzeć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mijały minuty. Peter coraz niecierpliwiej
zerkał w stronę, z której przyszliśmy, a zimno metalowego siedziska coraz
dokuczliwiej przesączało się przez ubrania, lecz dyskusja nad przeszłością
trwała nadal, co jakiś czas przerywana śmiechem i kuksańcami, które wprawiały
całą karuzelę w niebezpieczne bujanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie wiedziałam, czy oszust, o którym
mówiła Lilian został złapany pod naszą nieobecność, czy też jednak nigdy go w
tym pociągu nie było. W każdym razie, kiedy wróciliśmy pod tory, inni
pasażerowie na powrót zajmowali już swoje miejsca. Ochroniarz Matt odetchnął na
nasz widok z ulgą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nim odeszła do swojego wagonu, Lilian odezwała
się do nas z dziwną jak na nią nieśmiałością:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dzisiaj wieczorem jestem umówiona na
ważną kolację, ale jutro mam dzień wolny — przerwała, odetchnęła, popatrzyła
niepewnie na mnie, potem na Ruiego i znowu na mnie. — Chcielibyście może się
spotkać? Porobić coś we trójkę, jak za dawnych czasów?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Oczywiście, kuzyneczko — odparł od razu
Rui, uśmiechając się szeroko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lilian zwróciła na mnie wyczekujące
spojrzenie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jasne, czemu nie — powiedziałam, a potem
dodałam całkiem szczerze: — Bardzo chętnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No to jesteśmy umówieni — skwitowała
Lilian i oddaliła się, nie mówiąc już nic więcej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;To był &lt;span style=&quot;letter-spacing: 1.0pt;&quot;&gt;naprawdę&lt;/span&gt;
dziwny dzień, jak żaden inny obfitujący w niespodziewane wydarzenia. Bo jak
mogłam przewidzieć, że podczas podróży do rodzinnego domu — jednej z wielu na
przestrzeni ostatnich lat — spotkam dwójkę dawnych przyjaciół, będących teraz
dla mnie jak obcy ludzie? Wiosna oznacza powrót do życia. Czy zatem tegoroczna
wiosna, która właśnie tego dnia się rozpoczynała, miała oznaczać odrodzenie tej
dawnej przyjaźni? Tego miałam się wkrótce dowiedzieć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;____________________________________________&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; line-height: 150%;&quot;&gt;Wszystko kiedyś dobiega końca — dziś przyszła pora na zbiór opowiadań &lt;i&gt;4 pory roku&lt;/i&gt;. Projekt ten rozjechał mi się w czasie bardziej niż przewidywałam (pierwszą część opublikowałam 22 września 2020 roku, a tę — ostatnią — publikuję właśnie 28 października 2022 roku), ale w tej chwili cieszy mnie fakt, że mimo wszystko doprowadziłam go do końca. 4 piosenki, 4 pory roku, 4 opowiadania. Starałam się, aby każda piosenka i każde opowiadanie były na swój sposób inne. Wam — jak zwykle — pozostawiam ocenę wykonania. Możecie mi również dać znać, która część najbardziej Wam się spodobała : D&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; line-height: 150%;&quot;&gt;Jaką piosenkę dobiorę do wiosny wiedziałam od samego początku, gdy byłam jeszcze na etapie planowania tego zbioru — musiała nią być &lt;i&gt;Spring Day&lt;/i&gt;&amp;nbsp;mojego ulubionego zespołu, czyli BTS. Mam nadzieję, że swoim opowiadaniem uczyniłam jej zadość.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2022/10/spring-day.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/xEeFrLSkMm8/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-3149556858122927668</guid><pubDate>Sat, 22 Oct 2022 13:40:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-10-22T15:40:09.498+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Serial</category><title>It&#39;s Okay to Not Be Okay [recenzja]</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Cześć wszystkim! W poprzednim poście wspominałam, że rozważam napisanie recenzji pewnej popularnej dramy, którą zaczęłam oglądać już jakiś czas temu. A zatem oto i ona!&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://powerofoptimism133403867.files.wordpress.com/2021/03/image_search_1614684441041.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;450&quot; data-original-width=&quot;300&quot; height=&quot;450&quot; src=&quot;https://powerofoptimism133403867.files.wordpress.com/2021/03/image_search_1614684441041.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Tytuł: &lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;color: #242424;&quot;&gt;&lt;i&gt;It&#39;s Okay to Not Be Okay&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Liczba odcinków:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;16&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Premiera:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;wiosna 2020&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Gatunek:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;dramat, komedia, romans&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Kategoria wiekowa:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;13+&lt;/div&gt;&lt;div&gt;[powyższe informacje pochodzą z platformy Netflix]&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Zapowiedź:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/1H__LNPCc80&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;1H__LNPCc80&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Opis:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Moon Gang-tae przez większość swojego życia miał jeden cel, któremu podporządkowywał wszystko inne — opiekować się swoim autystycznym bratem. Wiązało się to dla niego z mnóstwem wyrzeczeń, ale nigdy się nie skarżył, jednocześnie ukrywając swoje prawdziwe uczucia za maską uśmiechu. Z pewnością nie potrzebował kolejnych problemów, a jednak te odnalazły go same pod postacią antyspołecznej pisarki, Ko Mun-yeong. Choć zapewne nikt by tego nie przypuszczał, to właśnie ona może okazać się lekarstwem dla jego poranionego serca.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;O &lt;i&gt;It&#39;s Okay to Not Be Okay&lt;/i&gt;&amp;nbsp;swego czasu było dosyć głośno. Dlatego, kiedy kilka miesięcy temu szukałam czegoś, co mogłabym oglądać w drodze na uczelnię, by zabić nieco czasu podczas podróży pociągiem, wybrałam właśnie ten tytuł. I początkowo (jakoś przez pierwszy czy dwa pierwsze odcinki) właśnie tym dla mnie był — sposobem na zabicie czasu, niczym więcej. Nie rozumiałam wtedy, jak autorzy zamierzali poprowadzić tę fabułę, by między dwójką głównych bohaterów rozwinął się romans — bo nie ma co ukrywać, ich relacja nie zaczęła się zbyt dobrze i raczej nie przesadziłabym, stwierdzając, że była zwyczajnie toksyczna. A potem, w miarę oglądania kolejnych odcinków… zakochałam się w tej dwójce i kibicowałam jej z całego serca.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;Skąd nagła zmiana w moim nastawieniu? A stąd, że dowiedziałam się, dlaczego bohaterowie zachowywali się w ten, a nie inny sposób i stąd, że oni sami tego się dowiedzieli. Oboje dostrzegli także swoje błędy i wady, i starali się coś z nimi zrobić. Więź, która między nimi się wytworzyła, skłoniła ich do zastanowienia się nad własnym postępowaniem oraz nad tym, czego tak naprawdę chcieli. Na przestrzeni 16 odcinków przeszli od toksycznej znajomości, opartej na zwykłej zachciance do prawdziwej miłości. Zaczęło im na sobie zależeć, obdarzyli się zaufaniem, otoczyli troską i starali się jak mogli, by uszczęśliwić to drugie, a jednocześnie, by — cytując słowa z ostatniego odcinka — odnaleźć swoje prawdziwe twarze, mówiąc prościej — by wreszcie zacząć być po prostu sobą.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;Grono bohaterów tego serialu jest naprawdę specyficzne i ciekawe. Gang-tae jest przekochanym mężczyzną, dla swojego brata gotowym niemal na wszystko, nawet, jeżeli wiąże się to dla niego z różnymi ograniczeniami. Dla niego jest w stanie poświęcić własne szczęście, byle tylko zapewnić mu bezpieczne i dobre życie. I choć początkowo odpycha od siebie Mun-yeong, dobitnie wyrażając swoje opinie na jej temat, szybko okazuje się, że za jego postawą kryje się coś o wiele bardziej złożonego. Gdy wreszcie zdobywa się na otwartość oraz szczerość wobec samego siebie, zaczyna darzyć kobietę uczuciem tak silnym, jak brata. Co niestety czasami prowadzi u niego do wewnętrznego rozdarcia i staje się kolejnym problemem, z którym musi sobie poradzić na drodze do pełnego szczęścia. Z miłości do tej dwójki jest jednak gotów zrobić wszystko, by to szczęście osiągnąć.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Mun-yeong dla odmiany, jak sam Gang-tae to ujął, nie jest łatwo polubić. Początkowo sprawia wrażenie egocentrycznej, nieobliczalnej materialistki, która posunie się naprawdę daleko, aby dostać to, co jej się spodoba — czy to nóż z restauracji, czyjeś pióro, czy też człowiek. W jednej chwili zachowuje się jak wyrachowana kobieta, o obojętnym wyrazie twarzy i pustym spojrzeniu, a w następnej do głosu dochodzi jej wewnętrzne dziecko, którym nigdy tak do końca nie mogła być, ze względu na sposób, w jaki była wychowywana. Nic więc dziwnego, że niejednokrotnie budzi lęk w osobach, z którymi ma do czynienia. Jak się jednak okazuje, Mun-yeong wcale nie jest, ponownie odwołując się do słów Gang-taego, pustą puszką, która jedynie robi dużo hałasu. Jak każdy inny człowiek ma uczucia, ale skrywane przed wzrokiem postronnych. To, czego jej potrzeba, żeby uwolnić się od traumatycznej przeszłości, naznaczającej jej osobę, okazuje się po prostu ciepłem i miłością. Ich poznanie rozpoczyna w niej proces przemian.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Trzecią z najważniejszych dla tej dramy postaci jest Sang-tae, starszy brat Gang-taego. Sang-tae nie tylko zmaga się z autyzmem, ale także z traumą, wynikającą z dramatycznego zdarzenia, którego był świadkiem w dzieciństwie. Trauma ta ma ogromny wpływ na życie jego i Gang-taego, zmuszając ich do ciągłych przeprowadzek czy może raczej — ucieczek. Sang-tae przez długi czas nie potrafi sobie z nią poradzić, w czym dużą rolę odgrywa także jego choroba. Mimo wszystko stara się być dobrym bratem, najpierw oczywiście dla Gang-taego, ale potem również dla Mun-yeong, a jednocześnie podejmuje niełatwą próbę życia po swojemu i robienia tego, co chce. I tu koniecznie trzeba wspomnieć, że aktor wcielający się w Sang-taego spisał się na medal — ta rola nie mogła być łatwa, a jednak zagrał ją fenomenalnie, odpowiednio dopasowując swoje zachowanie, gesty, mimikę, sposób poruszania się i mówienia.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Niezwykle satysfakcjonujące było obserwowanie, jak na przestrzeni kolejnych odcinków, zmieniało się wzajemne nastawienie do siebie tej trójki bohaterów, jak rozwijały i zacieśniały się łączące ich więzi, jak starali się pokonywać kolejne problemy, aby stać się prawdziwą rodziną. Nie było to dla nich łatwe, ale jednakże bardzo ważne dla każdego z nich. Trzy cierpiące dusze złączyły się, by wzajemnie leczyć swoje rany i odszukać siebie.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;O dramie tej mówiono sporo ze względu na poruszaną w niej ważną tematykę różnego rodzaju zaburzeń/problemów o podłożu psychicznym. Poza bliżej nieokreślonymi zaburzeniami osobowości Mun-yeong oraz traumą Sang-taego widzowie mogą się w niej zapoznać także z wieloma innymi przypadłościami, na które cierpią pacjenci szpitala psychiatrycznego będącego miejscem pracy Gang-taego. Choć nie są to tematy przyjemne, to dobrze, że twórcy zdecydowali się je nieco przybliżyć oraz dobrze je przedstawić — a przynajmniej, jeśli się nie mylę, to krytycy właśnie tak uznali.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jeżeli czytaliście inne moje recenzje, to już zapewne wiecie, że zwykle zwracam uwagę na oprawę muzyczną danych produkcji. W przypadku &lt;i&gt;It&#39;s Okay to Not Be Okay&lt;/i&gt;&amp;nbsp;przynajmniej kilka utworów ze ścieżki dźwiękowej przypadło mi do gustu, a najbardziej chyba najsmutniejsza z nich — &lt;i&gt;In Silence &lt;/i&gt;Janet Suhh. Poniżej zamieszczam link do niej, abyście mogli zapoznać się z tą piękną i przejmująco smutną zarazem piosenką:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/yvhfxMVVNgQ&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;yvhfxMVVNgQ&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;It&#39;s Okay&lt;/i&gt;… niejednokrotnie doprowadziło mnie do śmiechu (na całe szczęście komediowych wstawek w tej dramie nie brakuje), ale też do wzruszenia i smutku. Muszę szczerze przyznać, że oglądając pierwszy odcinek/pierwszych kilka odcinków, nie spodziewałam się, jak bardzo serial ten może mi się spodobać i jak bardzo polubię głównych bohaterów — w tym główną parę. Zachęcam więc, abyście i Wy dali &lt;i&gt;It&#39;s Okay to Not Be Okay&lt;/i&gt;&amp;nbsp;szansę, jeżeli tylko wspomniane motywy Was interesują.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;P.S. W następnej kolejności szykuję dla Was powoli opowiadanie przypisane do wiosny, a zatem ostatnią część &lt;i&gt;4 pór roku&lt;/i&gt;. Możecie się również spodziewać recenzji &lt;i&gt;Kronik Bane&#39;a&lt;/i&gt;, które właśnie czytam, a na których temat na pewno będę musiała się wygadać.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2022/10/its-okay-to-not-be-okay-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/1H__LNPCc80/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-2761781405224159187</guid><pubDate>Mon, 08 Aug 2022 13:06:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-08-08T15:06:47.748+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Serial</category><title>Law School [recenzja]</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp;Cześć wszystkim! Dawno nie publikowałam recenzji serialu, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z postem poświęconym koreańskiej dramie, która według mnie naprawdę zasługuje na uwagę.&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://groundreport.in/wp-content/uploads/2022/02/Everything-Korean-The-Best-Korean-Dramas-of-All-Time.jpeg?ezimgfmt=ng:webp/ngcb21&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;533&quot; data-original-width=&quot;800&quot; height=&quot;267&quot; src=&quot;https://groundreport.in/wp-content/uploads/2022/02/Everything-Korean-The-Best-Korean-Dramas-of-All-Time.jpeg?ezimgfmt=ng:webp/ngcb21&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;span face=&quot;Lato, sans-serif&quot; style=&quot;color: #242424; font-size: 16px;&quot;&gt;로스쿨 /&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Law School&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Liczba odcinków: &lt;/b&gt;16&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Premiera: &lt;/b&gt;wiosna 2021&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Gatunek: &lt;/b&gt;sensacja, kryminał, dramat&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Kategoria wiekowa: &lt;/b&gt;16+&lt;/div&gt;&lt;div&gt;[powyższe informacje pochodzą z platformy Netflix]&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Zapowiedź:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/sOQnqs7e-bk&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;sOQnqs7e-bk&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Opis: &lt;/b&gt;Na wydziale prawa prestiżowej, południowokoreańskiej uczelni dochodzi do niezwykle ironicznego wydarzenia — w czasie symulacji procesu sądowego zamordowany zostaje jeden z nadzorujących ją profesorów. Zamieszana w sprawę grupa studentów ma się wkrótce przekonać, jak trudno nie tylko przetrwać na wybranym przez nich kierunku, ale także dotrzeć do prawdy i zawalczyć o sprawiedliwość.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie będę ukrywać, że &lt;i&gt;Law School&lt;/i&gt;&amp;nbsp;zaczęłam oglądać z powodu jednego z aktorów — Kim Beoma, którego polubiłam po obejrzeniu dramy &lt;i&gt;Tale of the Nine Tailed &lt;/i&gt;i chciałam go zobaczyć w innej odsłonie. W żadnym razie jednak nie żałuję tego wyboru i stwierdzam, że jest to jeden z najlepszych seriali, jakie obejrzałam.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przebrnięcie przez pierwszy odcinek okazało się dla mnie dość trudne ze względu na liczne przeskoki w czasie, mnogość wątków, bohaterów i wszelkich prawniczych elementów, lecz gdy tylko przyzwyczaiłam się do tego wszystkiego, serial wciągnął mnie bez reszty. Wbrew pozorom, fabuła skoncentrowana wokół jednej zbrodni nie jest wcale nudna, w czym pomaga przeplecenie jej pobocznymi wątkami odnoszącymi się do różnych, osobistych problemów poszczególnych postaci, a to z kolei pozwala także na lepsze zrozumienie ich postępowania, co w toku fabuły okazuje się bardzo cenne. Dodatkowo, w wielu odcinkach pojawiają się zaskakujące zwroty akcji, które świetnie wpływają na utrzymanie napięcia na odpowiednim poziomie.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Samo grono bohaterów jest zróżnicowane — zaliczają się do niego m.in.: były prokurator, będący surowym, ale dobrym nauczycielem; uzdolniony student prywatnie związany ze sprawą morderstwa; żonaty student medycyny; zaangażowana w życie swoich studentów wykładowczyni prowadząca poradnię prawną; studentka, która w przeszłości trafiła do poprawczaka i jej imienniczka podlegająca ciągłej presji rodziny składającej się z niemal samych sędziów. Każde z nich stojąc w obliczu nadrzędnej kwestii zbrodni, jednocześnie mierzy się z własnymi przeszkodami, które często odnoszą się do poważnych, aktualnych tematów (nie chcę spoilerować, dlatego nie będę się wdawać w szczegóły).&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Na wyróżnienie, moim zdaniem, zasługuje relacja łącząca dwie postacie: Kang Sol A oraz Han Joon-hwiego (którego, tak na marginesie, gra wspomniany już przeze mnie Kim Beom). Spodobało mi się w niej to, że jest przykładem zdrowej, pozbawionej podtekstów przyjaźni damsko-męskiej. Na przestrzeni kolejnych odcinków Sol A i Joon-hwi okazują sobie nawzajem troskę, wsparcie, zaufanie i pomoc. Spędzają ze sobą dużo czasu, w tych dobrych, jak i złych chwilach, ucząc się, rozmyślając nad rozwiązaniem kolejnych problemów, odpoczywając i drażniąc się ze sobą, a wiedzą o sobie chyba więcej niż jakiekolwiek inne postacie. Bez dwóch zdań aktorzy spisali się na medal, wytwarzając między swoimi postaciami tak wyjątkowy rodzaj chemii (bez udziału elementów romantycznych), że oglądanie ich interakcji jest dla mnie czystą przyjemnością.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Po części z tą właśnie dwójką wiąże się jeszcze jeden ogromny plus tej dramy — nie jest ona romansem. Nie zrozumcie mnie źle, lubię dobre romanse. Miło jest jednak obejrzeć czasem coś, co nie koncentruje się na kwestiach miłosnych — a mam wrażenie, że większość koreańskich seriali to robi. Dlatego jestem wdzięczna twórcom &lt;i&gt;Law School&lt;/i&gt;, że nie podjęli tego tropu, jednocześnie przedstawiając tak interesujące relacje między postaciami.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Serial ten jest dla mnie wyjątkowy z jeszcze jednego powodu — pomógł mi przetrwać moją ostatnią sesję na studiach. Oglądałam go w przerwach między zajęciami i nauką, a jego ścieżka dźwiękowa towarzyszyła mi podczas sporządzania notatek. Mogłam też wczuć się, przynajmniej częściowo, w ten specyficzny studencki klimat, który został całkiem nieźle oddany. Oczywiście moje studenckie doświadczenia znacznie różnią się od tych oglądanych w &lt;i&gt;Law School&lt;/i&gt;, chociażby ze względu na inny rodzaj uczelni oraz kierunek, ale jak się okazuje, niektóre z tych doświadczeń są uniwersalne — jak problemy z podręcznikami/kserówkami, uczenie się do późna, żeby tylko jak najwięcej zapamiętać przed testem etc.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Podsumowując, drama&amp;nbsp;&lt;i&gt;Law School&lt;/i&gt;&amp;nbsp;po prostu mnie zachwyciła i z całego serca polecam ją każdemu, do kogo przemawiają takie kryminalno-prawniczo-studencko-dramatyczne klimaty okraszone odpowiednią dozą komedii (bo i jej tutaj nie brakuje!). Jeżeli szukacie poważniejszego tytułu, przy którym można trochę pomyśleć, pośmiać się, posmucić, a nierzadko także oburzyć, to rozważcie sięgnięcie po &lt;i&gt;Law School&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;P.S. Jestem w trakcie oglądania innej, popularnej dramy &lt;i&gt;It&#39;s Okay to Not Be Okay&lt;/i&gt;, więc możliwe, że prędzej czy później także i o niej napiszę parę słów.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2022/08/law-school-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/sOQnqs7e-bk/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-7363832699303437358</guid><pubDate>Sun, 24 Jul 2022 19:49:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-07-24T21:49:12.322+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Bungou Stray Dogs</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Fanfiction</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Stray Souls</category><title>Stray Souls: Rozdział 9</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;[UWAGA! Poniższy rozdział zawiera myśli samobójcze oraz próbę samobójczą]&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Druga szansa&lt;/h2&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Od rozpoczęcia mojej kary minęło kilka dni
wypełnionych kolejnymi zadaniami, które musiałam wykonywać dla Agencji. Moje
działania wciąż były nadzorowane przez jej pracowników, choć nie wszystkie z
nich pasowały do pracy informatora, momentami miałam wręcz wrażenie, że pełnię
raczej rolę ich dziewczyny na posyłki. Mimo że od początku spodziewałam się
czegoś właśnie w tym stylu, to i tak niemiłosiernie mnie to irytowało.
Najważniejszy był jednak fakt, że przez wszystkie te dni udawało mi się unikać
Osamu Dazaia, na którego nie chciałam natknąć się z dwóch powodów. Po pierwsze,
nie wiedziałam, jak stawić mu czoła po tym wszystkim, co się wydarzyło. Po
drugie, tak czy siak nie chciałam mieć z nim nic wspólnego; nasłuchałam się na
jego temat wystarczająco dużo, by woleć trzymać się od niego z daleka. I jak na
razie wychodziło mi to zadziwiająco łatwo, na co, oczywiście, nie miałam
zamiaru narzekać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tego wieczoru, po skończeniu najnowszego
zadania — polegającego na grzebaniu w Internecie w poszukiwaniu wskazanych
informacji — wybrałam się na przedmieścia, a konkretnie na jeden z niewielkich mostów
znajdujących się w tamtym rejonie. Pierwszy raz zawędrowałam na niego jakoś
niedługo po powrocie do Jokohamy i gdy odkryłam, że był mało uczęszczany,
szybko stał się jednym z moich ulubionych miejsc. Mogłam tu do woli oddawać się
swoim rozmyślaniom i nikt mi w tym nie przeszkadzał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po dotarciu na miejsce zatrzymałam się
mniej więcej w połowie mostu i usiadłam na jego skraju, przerzucając nogi
między metalowymi prętami barierki. Moje stopy zawisły nad rzeką płynącą kilka
metrów niżej, przyozdobioną złotawymi refleksami rzucanymi przez zachodzące
słońce. Zapatrzyłam się na nie i pozwoliłam swoim myślom biec, lecz już w
następnej chwili tego pożałowałam, bo nagle znowu poczułam się przytłoczona jak
podczas tamtej nocy, którą przepłakałam przy rodzinnym grobie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przez swoje lekkomyślne zachowanie znalazłam
się w kiepskiej sytuacji. Nie miałam żadnego planu na przyszłość. Nie poszłam
na studia, bo po ukończeniu liceum od razu szukałam pracy i próbowałam przejąć
na siebie większość obowiązków domowych, żeby zająć czymś myśli i odciążyć matkę,
która po ucieczce z Jokohamy podupadła na zdrowiu. Bez odpowiedniego
wykształcenia oraz koneksji nie miałam zbyt wielu możliwości, jednak pieniądze,
które zarobiłam, w połączeniu z wieloletnimi oszczędnościami matki — a mafia
płaciła jej całkiem nieźle — utworzyły zgrabną sumkę zapewniającą mi co
najmniej kilka lat życia bez finansowych zmartwień. Problem polegał na tym, że
nie sądziłam, że dożyję czasu, kiedy te zmartwienia w końcu mnie dopadną.
Dlatego przestałam pracować nim jeszcze wróciłam do tego przeklętego miasta i,
co gorsza, pozwalałam sobie na nawet całkiem chwilowe zachcianki. Pieniądze,
które mi zostały — jeśli dobrze bym nimi gospodarowała — powinny starczyć na
jeszcze kilka tygodni. A potem? Teoretycznie mogłabym zwrócić się po pomoc do
Agencji, tak jak to sugerował jej prezes, ale po pierwsze, nie wiedziałam, jak
długo ma potrwać moja „kara”, po drugie, nie zamierzałam o nic ich prosić i po
trzecie, nie chciałam zadawać się z nimi dłużej niż było to konieczne. Myślami wróciłam
do opcji, którą na przestrzeni lat rozważałam niezliczoną ilość razy — opcji
dołączenia do Mafii Portowej. Tylko czy w ten sposób nie zaprzepaściłabym odwiecznych
starań mojej rodziny, żeby trzymać mnie od&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;
&lt;/span&gt;niej z daleka? A poza tym, czy nie czekałaby na mnie zemsta za ucieczkę
mojej matki? Pomyślałam o Nakaharze, którego jedno słowo wystarczyłoby, abym
boleśnie pożałowała decyzji o powrocie. Może powinnam dać za wygraną i tym
razem na dobre opuścić to miasto. Uciec od wypełniających je wspomnień i
zagrożeń,&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;by po raz kolejny rozpocząć
życie na nowo w zupełnie innym miejscu. Na cokolwiek bym się nie zdecydowała,
jedna kwestia pozostawała bez szans na zmianę. Mama i Shin odeszli, a ja
zostałam sama i musiałam żyć z tym faktem przez resztę swoich dni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;A może… Może była jeszcze jedna opcja.
Taka, która pozwoliłaby mi uwolnić się od całego tego cierpienia, bólu i
wszystkich problemów. Istniała nawet szansa, że gdybym miała szczęście, to
mogłabym ponownie złączyć się z najbliższymi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zacisnęłam palce na prętach barierki. Szumiąca
w dole rzeka zagłuszała wszelkie inne dźwięki, łącznie z głosem mojego
rozsądku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W tej chwili wydawało się to kuszącym
rozwiązaniem. Tak byłoby dla mnie lepiej, łatwiej. Musiałabym jedynie zebrać
się na odwagę. Przecież chwilowy ból nie mógł być gorszy od tego, który czekał
mnie w nadchodzących latach, który miał ciągnąć się aż do końca mojego życia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Podniosłam się na drżących nogach, nie
odrywając wzroku od lśniącej powierzchni wody.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie radziłbym tego robić — męski głos
brutalnie przedarł się do mojego umysłu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; tab-stops: 1.0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odwróciłam głowę tak
szybko, że mięśnie mojej szyi zaprotestowały i chociaż przed oczami tańczyły mi
kolorowe plamy od długotrwałego wpatrywania się w światło odbijające się od
wody, to nie było możliwości, żebym nie poznała mężczyzny opierającego się o
barierkę kawałek dalej. W jednej chwili zalała mnie mieszanina uczuć i emocji.
Z jednej strony byłam zmieszana, bo wciąż nie wiedziałam, jak się przy nim
zachować. Z drugiej wściekła, że akurat on musiał zjawić się w tym miejscu i
skazić je swoją obecnością. Ze wstydem musiałam przyznać przed samą sobą, że
gdzieś tam między tym wszystkim pojawiła się również odrobina ulgi, wynikająca
z faktu, że przerwał tok moich myśli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Po co się wtrącasz? — rzuciłam
opryskliwie, bo grzecznościowa forma nie chciała przejść mi przez gardło. — Jako
samobójczy maniak powinieneś chyba rozumieć akurat to ludzkie pragnienie i nie
prawić mi morałów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To prawda — zgodził się Osamu Dazai. —
Ale wiem z doświadczenia, że to akurat bardzo nieprzyjemny sposób — wypowiedziawszy
te słowa, skrzywił się, jakby o czymś sobie przypomniał. — Poza tym, ostatnim
razem przeszkodziła mi w tym pewna sierota ze zdolnością do przemiany w
tygrysa, co zaowocowało całą serią bardziej lub mniej ciekawych zdarzeń.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Prychnęłam i odwróciłam się do niego
plecami, gotowa, by odejść. Most stracił dla mnie swój urok, skoro on się na
nim znajdował.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wątpię, żeby kolejna sierota z
nadnaturalnymi zdolnościami tylko czekała, żeby ruszyć mi z pomocą, gdybym
próbowała się zabić. — Rzuciłam mu przez ramię wyzywające spojrzenie. — Chyba,
że to ty byś mnie uratował, by zrobić mi na złość.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jakżebym śmiał — odparł śmiertelnie
poważnie, przykładając dłoń do klatki piersiowej. — Mam za to dla ciebie o
wiele lepszą propozycję.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zmrużyłam oczy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co ty niby możesz mi zaproponować?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pomoc w osiągnięciu celu. W o wiele
prostszy i mniej bolesny sposób.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wahałam się przez moment, a potem powoli
odwróciłam w jego stronę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie chciał mówić, póki nie zgodziłam się
za nim iść. Gdyby jeszcze kilka tygodni&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;
&lt;/span&gt;— albo nawet dni — wcześniej ktoś mi powiedział, że miałabym z własnej
woli iść gdzieś z Osamu Dazaiem w celu innym niż zakończenie jego żywota, to
zaśmiałabym się tej osobie prosto w twarz. Teraz jednak, co prawda czujna i
pełna nieufności, podążałam kilka kroków za nim.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jakiś czas temu moim marzeniem i celem
stało się nie samo samobójstwo, lecz samobójstwo podwójne, popełnione razem z
kobietą. Oczywiście wolałbym, aby ta konkretna niewiasta była bardziej urokliwa
i okazywała mi pewne względy, ale trzeba korzystać z tego, co się ma, prawda?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Urokliwie to ja cię zaraz dźgnę nożem,
pomyślałam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Irytował mnie nie tylko samym sobą, ale też
sposobem, w jaki wypowiadał te słowa. A robił to przesadnie dramatycznym,
sztucznym tonem, żywo przy tym gestykulując, niczym kiepski aktor w teatrze.
Cierpła mi od tego skóra.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przez lata wypróbowałem tak wiele
różnych sposobów, a każdy z nich okazał się nieprzyjemny, bolesny i zwyczajnie
nieskuteczny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; tab-stops: 1.0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Skoro tak bardzo
pragniesz śmierci, to dlaczego po prostu nie pozwoliłeś mi się zabić?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odwrócił lekko głowę i zerknął na mnie
kątem oka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Bo wtedy musiałabyś żyć z faktem, że
zabiłaś niewłaściwą osobę i prawdopodobnie nie poznałabyś prawdy o śmierci
swojego brata — jego głos zabrzmiał nieco poważniej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Więc zrobiłeś to z dobroci serca? —
prychnęłam kpiąco. — Poświęciłeś się dla mnie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Taka praca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może wreszcie łaskawie przejdziesz do
konkretów? — zapytałam, chcąc ponownie przekierować rozmowę na właściwe — a
przynajmniej najbardziej interesujące mnie w tej chwili — tory.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Najpierw wejdźmy do środka — odparł,
zmierzając w kierunku schodów prowadzących do zwyczajnego budynku mieszkalnego.
Nie miałam innego wyboru jak pójść za nim. Zaprowadził mnie do niewielkiego,
skromnego mieszkania, jakich w całej Japonii wiele. Mógł w nim mieszkać
praktycznie każdy — był pozbawiony ozdób i charakterystycznych rzeczy
osobistych, po których można byłoby zidentyfikować tożsamość lokatora. Uderzyło
mnie to, że moje mieszkanie wyglądało niemal identycznie. Głównie dlatego, że nie
traktowałam go jak swojego domu, jak miejsca, do którego wracałabym z
utęsknieniem i w którym czułabym się „u siebie”. Była to tylko przestrzeń
służąca mi do odpoczynku i spożywania posiłków do czasu osiągnięcia mojego celu.
Celu, który stał się już nieaktualny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Rozgość się — odezwał się gospodarz, a
przynajmniej przypuszczałam, że to właśnie do niego należało mieszkanie, wskazując
mi miejsce przy stoliku w głównym pomieszczeniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odruchowo zdjęłam buty i od razu
wyrzuciłam sobie, że przecież w obecnej sytuacji i akurat wobec tego mężczyzny
nie musiałam zachowywać się w najmniejszym stopniu uprzejmie ani zgodnie z
zasadami. Krytykując samą siebie w myślach, zajęłam miejsce przy stoliku, po
czym wbiłam pełen wyczekiwania wzrok w Osamu Dazaia. Ten tymczasem, zdjąwszy
uprzednio płaszcz, podszedł do aneksu kuchennego i zaczął szperać w szafkach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie przyszłam tu na kawę —
zaprotestowałam, widząc, że wyciągnął dwie szklanki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Spokojnie, to będzie coś mocniejszego —
odparł, wciąż stojąc do mnie plecami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ale…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cierpliwości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zacisnęłam ze złości zęby, bo już się
nauczyłam, że wdawanie się z nim w dyskusje nie miało sensu. Zawsze mogłam też
po prostu wstać i wyjść, więc z niejakim trudem stłumiłam swoją buntowniczą
naturę i czekałam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po kilku długich minutach wypełnionych
jego wesołym nuceniem — które sprawiało, że poważnie rozważałam opuszczenie
tego mieszkania — podszedł do stolika i postawił na nim dwie szklanki mętnej
wody. Uniosłam pytająco brwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co to ma być?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mieszanka leków nasennych i
przeciwlękowych. Podobno zabójcza — oświadczył z tak swobodnym uśmiechem jakby
prezentował mi danie dnia. — To zdecydowanie prostszy sposób niż utopienie się
w lodowatej wodzie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pozostawiłam jego wypowiedź bez komentarza,
zamiast tego skupiając swoją uwagę na stojącej przede mną szklance, świdrując
ją przez dłuższą chwilę wzrokiem. Jej zawartość nie tylko podejrzanie
wyglądała, ale — jak się przekonałam — niewiele lepiej pachniała.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Osamu Dazai usiadł w niedbałej pozycji
naprzeciwko mnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jesteś pewna, że właśnie tego chcesz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odpowiedziałam natychmiast, zanim
wątpliwości i strach zdążyły dojść do głosu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak. Myślę, że… — Ugryzłam się w język.
Przecież nie było potrzeby, żebym tłumaczyła mu się ze swoich przemyśleń. Ważne
było tylko to, że ja uważałam to za dobre rozwiązanie. — Oczywiście, że jestem.
Wyobraź sobie, że wtedy na moście nie planowałam tylko sobie popływać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Drugi raz już niestety nie zdążyłam ugryźć
się w język i palnęłam bez zastanowienia:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A ty?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Spojrzał na mnie trochę nieobecnym
wzrokiem i, nie przestając się uśmiechać, zamieszał zawartość swojej szklanki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Niczego bardziej nie pragnę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na usta cisnęło mi się stwierdzenie, że w
takim razie jakoś marnie jak do tej pory starał się to pragnienie spełnić, ale
zachowałam je dla siebie. Ponownie wbiłam wzrok w stojące przede mną naczynie,
lecz przed oczami ujrzałam blat z leżącymi na nim pustymi opakowaniami po
tabletkach, krótkim liścikiem skreślonym drżącą ręką i szklanką niedopitego
alkoholu. Ujrzałam kilka tabletek rozsypanych po podłodze, tuż pod moimi
stopami, i nieprzytomną matkę w łóżku. Ujrzałam siebie, mechanicznie
wystukującą na klawiaturze telefonu numer ratunkowy, choć na mojej twarzy
malował się wyraz najprawdziwszego szoku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zaczerpnęłam głęboko powietrza i
zacisnęłam palce na przezroczystym szkle. Jeśli miałam to zrobić, to teraz, jak
najszybciej, nim zdążyłabym się rozmyślić. Uniosłam szklankę drżącą ręką i
przytknęłam ją do ust, a potem zacisnęłam mocno powieki i pozwoliłam, by płyn
spłynął mi do gardła. Smakował okropnie. Zaledwie po kilku łykach wywołał u
mnie odruch wymiotny, lecz zwalczyłam go i z determinacją wypiłam resztę. Cały
czas czułam na sobie spojrzenie Osamu Dazaia, ale nie zwracałam na nie uwagi.
Nie otwierając oczu, odchyliłam się do tyłu, by oprzeć się plecami o ścianę.
Moje serce i myśli szalały. Czy ja naprawdę właśnie podjęłam próbę samobójczą?
Czy naprawdę miałam zaraz umrzeć? Strach zaczął krążyć w moich żyłach, więc starałam
się nad nim zapanować poprzez przywoływanie obrazów matki i Shina, których
miałam nadzieję wkrótce ponownie ujrzeć — jeżeli rzeczywiście istniało coś po
śmierci.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przez długi czas nic się nie działo. Aż
nagle poczułam zimno i mdłości. Moja głowa stała się dziwnie ciężka, a
oddychanie zaczęło być nadzwyczaj trudne. Ogarnęła mnie panika. Chciałam cofnąć
czas albo rzucić się ku Osamu Dazaiowi i błagać go o pomoc, bo wbrew mojej woli
odezwała się we mnie chęć przeżycia. Moje ciało buntowało się, nie chcąc
pogodzić się z nadchodzącym zgonem. Umysł rozpaczliwie krzyczał w kółko „nie,
nie, nie!”. Zacisnęłam dłonie w pięści, by mimo wszystko się nie ruszyć. Nawet
nie wiedziałam, kiedy z moich oczu popłynęły łzy, tak bardzo się bałam.
Kontynuowałam walkę z samą sobą, z własnym ciałem i myślami, póki ostatecznie
nie straciłam przytomności.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #222222; font-size: 18px;&quot;&gt;🌔🌔🌔&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pobudka nie należała do najprzyjemniejszych
w moim życiu. Nie dość, że głowę rozsadzał mi ból, w ustach czułam okropny
posmak, a ciało dygotało pomimo okrywającego je koca, to jeszcze byłam tak
zdezorientowana, że nie wiedziałam, gdzie się znajdowałam ani co się stało.
Leżałam na plecach i tępym wzrokiem wpatrywałam się w sufit — obcy sufit — próbując
przypomnieć sobie ostatnie wydarzenia. Niestety obrazy przepływające przez mój
umysł były na tyle mętne, że nie potrafiłam wiele z nich wywnioskować. Zrodziło
się we mnie podejrzenie, że cierpiałam na przepotężnego kaca. Tyle że coś mi tu
nie pasowało…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sfrustrowana, zdecydowałam się podnieść do
pozycji siedzącej i to był błąd. Świat przed moimi oczami rozmył się i
zakołysał niebezpiecznie. Musiałam oprzeć się dłońmi o podłogę, by nie osunąć
się na nią bezwładnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Witam z powrotem! — rozległ się wesoły
głos, który przyprawił mnie o jeszcze silniejszy ból głowy. Był to głos,
którego nie spodziewałam się ani tym bardziej nie pragnęłam usłyszeć. — Jak się
spało?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Osamu Dazai leżał po drugiej stronie
pomieszczenia na rozłożonym futonie i przyglądał mi się znad otwartej książki.
Jak zwykle do twarzy miał przyklejony uśmiech. No tak, znajdowałam się w jego
mieszkaniu, do którego przyszłam z nim dobrowolnie w pewnym konkretnym celu.
Wspomnienia wreszcie wskoczyły na odpowiednie miejsca niczym elementy
układanki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przyszłam tu z nim, żeby odebrać sobie
życie. Ale skoro właśnie odzyskałam przytomność, to musiało to znaczyć, że…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie zadziałało? — zapytałam ochrypłym
głosem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och, myślę, że zadziałało tak, jak
powinno.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zamrugałam raz, drugi, trzeci,
przetwarzając jego słowa. Obraz przestał się kołysać, zniekształcone kontury
uległy wyostrzeniu. Przełknęłam nerwowo ślinę o smaku żółci.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To dlaczego wciąż żyję? Mówiłeś, że ta
mieszanka jest śmiertelna.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mieszanka tak, ale nie w takiej dawce.
Po tej powinno cię co najwyżej trochę struć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W niedowierzaniu otworzyłam szeroko oczy.
Poczułam się tak, jakby wylał na mnie kubeł zimnej wody. Pomimo zawrotów głowy
w jednej chwili zerwałam się z miejsca i niezdarnie rzuciłam w jego stronę, po
drodze przewracając rozdzielający nas stolik. Chwyciłam go za kołnierz koszuli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Oszukałeś mnie!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na moją wściekłość odpowiedział spokojem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ośmielę się nie zgodzić. Powiedziałem,
że jest to prostszy sposób, to prawda. Powiedziałem, że mieszanka podobno jest
zabójcza i to również jest prawdą. Słowem nie wspomniałem, że taka dawka cię
zabije ani że pomogę ci popełnić samobójstwo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Powiedziałeś, że pomożesz mi osiągnąć mój
cel — wywarczałam przez zaciśnięte zęby. Miałam ochotę bardzo mocno nim
potrząsnąć, ale brakowało mi na to siły.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zrobiłem to. Tylko, że sama jeszcze
sobie tego nie uświadomiłaś lub nie chcesz się do tego przyznać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mocniej zacisnęłam palce na materiale jego
koszuli. Ciemnobrązowe oczy miał poważne. Zbyt poważne, by pasowały do lekkiego
tonu jego głosu i uśmiechu, który jeszcze niedawno wyginał jego usta.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— O czym ty mówisz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pomogłem ci udowodnić, że wcale nie
chcesz umierać. Widziałem twoje reakcje, a sama wiesz najlepiej, co działo się
w twoim umyśle, kiedy sądziłaś, że umierasz. Dałem ci drugą szansę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Puściłam go i cofnęłam się, jakby mnie
parzył.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co ty możesz wiedzieć?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zastanów się — kontynuował, niezrażony.
— Czy tego chciałaby twoja rodzina? Czego ty sama tak naprawdę chcesz? Zastanów
się, a zrozumiesz. I nie zmarnuj szansy, którą dostałaś najpierw od bliskich, a
potem od Agencji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jak śmiesz mnie pouczać, podczas gdy sam
niby tak bardzo pragniesz śmierci, a jednak kurczowo trzymasz się życia?!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie dałam mu czasu na odpowiedź. Założyłam
buty i na chwiejnych nogach podeszłam do wyjścia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie radziłbym…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Dalszą część jego wypowiedzi zagłuszył
trzask zamykających się za mną drzwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Drogę do swojego mieszkania pamiętałam jak
przez mgłę; za cud uznałabym fakt, że trafiłam do niego w jednym kawałku, a moje
nogi były na tyle łaskawe, że współpracy odmówiły ostatecznie dopiero po
przekroczeniu progu. Opadłam na podłogę tam, gdzie stałam, gdy tylko usłyszałam
charakterystyczne kliknięcie zablokowanego zamka. Miałam wrażenie, że w każdej
chwili mogłam stracić przytomność, ale teraz, kiedy znajdowałam się już sama, w
bezpiecznym miejscu, było mi to obojętne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Oparłam głowę o drzwi i przyciągnęłam
kolana do klatki piersiowej. W moim umyśle wciąż kołatały się słowa Osamu
Dazaia, chociaż przekorna część mojej natury pragnęła zaprzeczać ich sensowi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Druga szansa, huh?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;___&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;______________________&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;Poprawiając ten rozdział, zdałam sobie sprawę, że pod pewnymi względami przypomina dopiero co opublikowane opowiadanie &lt;i&gt;Winter Sleep &lt;/i&gt;— obie bohaterki mierzą się tu z podobnymi problemami, o czym przekonacie się podczas lektury obu tekstów. Na swoją obronę mam jednak fakt, że były one pisane w duuużym odstępie czasowym. To tak w ramach ciekawostki.&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;Ten rozdział jest drugą (i chyba ostatnią) z prac, które od dłuższego czasu czekały w kolejce na opublikowanie, teraz pozostaje mi zastanowić się nad tym, czym zająć się w następnej kolejności i zabierać się do pracy, a zatem — do następnego postu!&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2022/07/stray-souls-rozdzia-9.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-9086561635846566557</guid><pubDate>Thu, 14 Jul 2022 19:44:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-07-14T21:45:49.525+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">4 pory roku</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Opowiadanie</category><title>Winter Sleep</title><description>&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/QcpeJoMpMtE&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;QcpeJoMpMtE&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Do niedawna zima była ulubioną porą roku Emily.
Urzekał ją widok białego puchu okrywającego okolicę i ten niezwykły klimat
jakiego jego obecność nadawała spotkaniom z przyjaciółkami, podczas których
opatulały się ciepłymi kocami i popijały gorącą czekoladę. Emily lubiła święta,
lubiła jazdę na nartach, a nawet zwykłe wzorki w płatki śniegu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;A potem wszystko się zmieniło.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jedno wydarzenie odebrało jej wszelkie
przyjemności, jakie czerpała z zimy. Więcej — jedno wydarzenie wywróciło jej
dotychczasowe życie do góry nogami.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Emily, obładowana zakupami, przekroczyła
próg swojego mieszkania, pogrążonego w półmroku późnego popołudnia. Posuwała
się powoli do przodu, łokciem wciskając kolejne włączniki światła na swojej
drodze. W ten sposób dotarła do kuchennej wyspy, na której postawiła wszystkie
torby z zakupami. Następnie zajęła się rozpakowywaniem ich zawartości. Dźwięki,
jakie wydawały kolejne przedmioty w zetknięciu z blatem wyspy, z półkami w
szafkach i w lodówce wydawały się nadzwyczaj głośne w pustym mieszkaniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Choć rok wielkimi krokami dobiegał końca,
na Emily w nadchodzących dniach czekało sporo pracy. Musiała skończyć esej na
zajęcia, przygotować się do egzaminów, sprawdzić projekt do pracy i posprzątać
mieszkanie, bo od świąt zdążył się w nim zrobić bałagan. A mimo to, po
rozładowaniu zakupów, zamiast zabrać się od razu do pracy, oparła się jedynie
dłońmi o wyspę i przez długi czas wpatrywała się pustym wzrokiem w jej blat. Z
tego otępienia wyrwało ją dopiero pstryknięcie wyłączającego się czajnika, w
którym gotowała wodę na kawę, choć nawet nie zarejestrowała momentu, w którym
postawiła go na płycie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Powoli rozluźniła napięte mięśnie ramion i
z kubkiem gorącego napoju przeniosła się do swojej sypialni, by zasiąść przed
komputerem. W pierwszej kolejności postanowiła zająć się wypracowaniem. Kilkoma
kliknięciami myszki otworzyła więc na urządzeniu odpowiedni plik, z kolei przed
jego ekranem rozłożyła książkę, z której zamierzała korzystać w trakcie
pisania. Upiła jeszcze spory łyk kawy na zachętę i zabrała się do pracy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ze zmarszczonymi brwiami przeczytała
pierwszy akapit tekstu — raz, drugi, trzeci — ale nic z niego nie zapamiętała.
Powoli przesuwała wzrokiem od litery do litery, od wyrazu do wyrazu, wytężając
swój umysł, a i tak ich sens jej umykał. Miała całkowitą pustkę w głowie. Za
nic nie potrafiła się skupić, a co gorsza — nawet najcichszy dźwięk, jak
tykanie zegara zawieszonego na ścianie, tylko bardziej ją rozpraszał. Po piątej
próbie przebrnięcia przez czytany fragment ze zrezygnowanym jęknięciem ukryła
twarz w dłoniach. Przez dłuższą chwilę siedziała w takiej pozycji, czując
jedynie rosnącą irytację spowodowaną dźwiękami zegara, uporczywie wdzierającymi
się do jej umysłu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wreszcie postanowiła spróbować czegoś
innego. Sięgnęła po swój smartfon, od dłuższego już czasu wyciszony, i
spojrzała na ekran, na którym wyświetlało się kilka powiadomień o
nieodczytanych wiadomościach. Najstarsze z nich pochodziły sprzed kilku dni —
były to życzenia świąteczne, na które początkowo nie miała siły odpowiedzieć, a
potem zwyczajnie o nich zapomniała. Z cichym westchnięciem odblokowała telefon
i szybko wystukała kilka niemal identycznych odpowiedzi, w których skłamała
gładko, że komunikator nie przysłał jej powiadomień. Była to wiarygodna
wymówka, przecież ciągle tak się działo. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Następne było zaproszenie na sylwestrową
imprezę, przysłane dzień wcześniej przez najlepszą przyjaciółkę Emily:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;sylwester u mnie start o
20&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;potwierdzasz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Emily wahała się przez chwilę, ale
ostatecznie przygryzła dolną wargę i odesłała potwierdzenie swojej obecności,
starając się nie myśleć za bardzo, o tym, czy przypadkiem nie popsuje za bardzo
nastroju pozostałym gościom.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ostatnia, najnowsza wiadomość przyszła od
matki Emily:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Będziesz jutro na
obiedzie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Emily odpisała, że tak, po czym odłożyła
komórkę na bok i raz jeszcze westchnęła. Zastanawiała się, dlaczego czynność
tak prosta i szybka, jak odpisywanie na wiadomości, kosztowała ją w ostatnim
czasie prawie tyle samo wysiłku, co okazjonalne ćwiczenia na siłowni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Początkowo rodzinny obiad przebiegał spokojnie,
a toczące się przy nim rozmowy nie wykraczały poza najzwyklejsze, neutralne
tematy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Więc Sylwestra spędzisz z przyjaciółmi?
— zapytała matka, nakładając na swój talerz kolejną porcję sałatki warzywnej. —
Nie wypij za dużo i ubierz się ciepło. Podobno ma być straszny mróz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Emily przytaknęła zdawkowo, sięgając po
szklankę z wodą. Ten właśnie moment wybrał ojciec, by zadać serdecznie
znienawidzone przez nią w ostatnim czasie pytanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A jak się ostatnio miewasz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ręka młodej kobiety zadrżała lekko, co
wystarczyło by woda niebezpiecznie zakołysała się w naczyniu. Żeby to ukryć,
Emily szybkim ruchem przysunęła je do ust, niemal się przy tym oblewając. Kiedy
z powrotem odstawiła szklankę na stół, zmusiła kąciki ust do uniesienia się w
górę, nawet jeżeli powstały w ten sposób uśmiech był krzywy i mało
przekonujący.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobrze — skłamała jak zwykle.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Rodzice oczywiście jej nie uwierzyli, co
widziała w wymienionych przez nich spojrzeniach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jesteś pewna? — naciskał ojciec. — Bo
jeżeli chciałabyś z kimś porozmawiać, to wiesz, że zawsze możesz na nas liczyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dzięki, ale nie chcę. Wszystko w
najlepszym porządku — z uporem przepchnęła kolejne kłamstwo przez usta.
Postanowiła zmienić temat, by odwieść rodziców od dalszego bezsensownego
wypytywania. — A wy co będziecie robić w Sylwestra?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Dlaczego była taka zawzięta w
utrzymywaniu, że dobrze się czuje, choć każda komórka jej ciała wyła z rozpaczy?
Dlaczego kłamała rodzicom — i nie tylko im — w żywe oczy, chociaż w ogóle jej nie
wierzyli? A czy miała inne wyjście skoro ich pytania nie miały najmniejszego
sensu? Jak mogłoby być u niej inaczej niż źle skoro wszyscy doskonale
wiedzieli, że jej świat legł w gruzach? Więc po co w ogóle pytali?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W duszy Emily gotowała się ze złości, bo
robili to podczas każdego spotkania, choć przecież znali prawdę. Jaka więc
odpowiedź by ich usatysfakcjonowała? Że za każdym razem, gdy ich widzi, gdy o nich
myśli, zastanawia się, kiedy umrą? Że odkąd straciła jedną bliską osobę, ciągle
myśli o nieuchronnej utracie kolejnych? Że zastanawia się, kiedy zostanie
całkiem sama? Że czasami sama nie chce już dłużej żyć? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po dniach wypełnionych ciężką pracą i
zmartwieniami nadszedł wreszcie koniec roku. Impreza sylwestrowa odbywała się w
domu przyjaciółki Emily, Amy, a większość gości należała do grona ich wspólnych
znajomych, więc noc zapowiadała się przyjemnie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Gospodyni przywitała Emily z otwartymi
ramionami. Dosłownie. Kiedy tylko przekroczyła próg dobrze znanego budynku, Amy
zamknęła ją w szczelnym uścisku, opierając przy tym brodę na jej ramieniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cieszę się, że przyszłaś — powiedziała
jej do ucha, jakby nie chciała, żeby ktokolwiek inny usłyszał wypowiadane przez
nią słowa. — Mam nadzieję, że mimo wszystko będziesz się dobrze bawić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Emily nieco zesztywniała, ale nie chcąc jeszcze
bardziej zmartwić przyjaciółki, nieporadnie poklepała ją po plecach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Postaram się.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pomimo jednak najszczerszych chęci i
postanowienia, by dobrze się bawić, Emily nie potrafiła nawet na tę jedną noc
tak po prostu o wszystkim zapomnieć. Mniej więcej do północy szło jej dobrze —
jadła, piła, rozmawiała z innymi, a nawet śmiała się kilkakrotnie, lecz gdy pozostali
goście zaczęli gromadzić się w oknach i na balkonie w oczekiwaniu na pokaz
sztucznych ogni, ona jedynie głębiej wcisnęła się w zajmowany przez siebie
fotel, z kieliszkiem szampana w dłoni, czując, jak do oczu napływają jej łzy, a
gardło zaciska się nieprzyjemnie. Z żalem i nagłym wyrzutem wbiła spojrzenie w
plecy roześmianych przyjaciół, a jej umysł po raz kolejny zalała fala pytań.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Dlaczego wszyscy obecni potrafili bawić
się, jakby nigdy nic? Jakby wcale nie tak dawno nie doszło do żadnej tragedii? Jakby
nie dostrzegali w swoim gronie braku jednej osoby? Wszyscy poza nią.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wciąż nie potrafiła pojąć tego, że życie
od tamtej chwili nieubłaganie toczyło się dalej. Tak po prostu. Rodzina i
przyjaciele niby ofiarowywali jej swoją pomoc i zapewniali o gotowości do wysłuchania,
lecz jednocześnie, tak jak cały świat, niezmiennie wymagali od niej wypełniania
określonych obowiązków — jak chodzenie do pracy, uczenie się, dbanie o siebie i
mieszkanie, udział w spotkaniach towarzyskich. Ale ona wypadła z tego
codziennego rytmu i nie umiała na powrót go pochwycić. Miała przy tym wrażenie,
że nikt tego nie rozumie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wraz z wybiciem północy zapłakała po raz
pierwszy we właśnie rozpoczynającym się roku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Niedługo po ustaniu kanonady fajerwerków
zdecydowała się wrócić do domu. Przeprosiła Amy, zasłaniając się zmęczeniem
spowodowanym koniecznością pogodzenia ze sobą pracy i studiów, wsiadła do
zamówionej chwilę wcześniej taksówki i odjechała, po raz kolejny dobrowolnie odgradzając
się od przyjaciół, którym nie umiała dotrzymać tempa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W mieszkaniu nawet nie zapalała innych
świateł niż lampka przy biurku, chociaż gdy po omacku przemierzała mieszkanie, podłoga
zdawała się dziwnie uginać pod jej nogami, a ściany na zmianę przybliżać i
oddalać. Obok lampki postawiła dopiero co wyjętą z lodówki całą butelkę
szampana oraz kieliszek, który wkrótce jednak okazał się zbędny. Z szuflady
wyjęła ozdobny papier listowy, z metalowego stojaka wyłowiła jeden z długopisów
i zamarła w bezruchu. Nie wiedziała, jak powinna zacząć. Kilkakrotnie
przysuwała końcówkę długopisu do kartki, lecz szybko ją cofała, odrzucając
kolejne pomysły na nagłówek. Ostatecznie zdecydowała się na najprostszy z
możliwych. Z całą starannością, na jaką mogła zdobyć się w obecnym stanie, zapisała
cztery litery, razem tworzące jedno z najpiękniejszych, a od niedawna również
najboleśniejszych, znanych jej słów: Alex. Następne przychodziły z większą
łatwością, przez dłuższą chwilę niemal bez przerwy wprawiając długopis w ruch i
zapełniając powoli papier.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Minął kolejny rok. Tym razem sylwestrową
imprezę organizowała w swoim domu Amy. Naprawdę chciałam dobrze się bawić, ale
nie umiałam. Nie umiałam zapomnieć, chociaż mam wrażenie, że wszystkim wokół
się to udało. Albo nie, oskarżanie ich o to, że zapomnieli, jest chyba zbyt
okrutne z mojej strony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Emily przez chwilę zastanawiała się, czy
nie skreślić dwóch ostatnich zdań, ale w końcu machnęła na to ręką i wznowiła
pisanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W każdym razie, ja wciąż nie potrafię
poradzić sobie z tym, co się stało. Wiele bym dała, żeby choć przez chwilę móc
z tobą porozmawiać, żebyś w jakikolwiek sposób odpowiedział na moje słowa. Nie
potrafię tak funkcjonować. Czasami mam ochotę krzyczeć, a czasami tylko powtarzać
w kółko: dlaczego, dlaczego, dlaczego. Dlaczego to się stało? Dlaczego akurat
ty? Dlaczego czas płynie dalej? Nie rozumiem tego i chyba nie chcę zrozumieć. Za
to dwie kwestie są dla mnie zupełnie jasne. Pierwsza: nie daję sobie rady.
Druga: tak bardzo mi ciebie brakuje.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Znowu przerwała, nie odrywając wzroku od
tekstu, który z każdą chwilą coraz bardziej rozmazywał się przed jej oczami. A
wraz z nim cała kartka, trzymany w dłoni długopis, blat biurka…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nawet nie wiedziała, kiedy zasnęła. Po
ponownym uniesieniu powiek zdała sobie jednak sprawę, że ozdobny papier
przykleił się do jej twarzy. Odsunąwszy go i przyjrzawszy mu się krytycznie,
zauważyła, że w niektórych miejscach tusz rozmazał się wskutek kontaktu z jej
skórą i łzami. Westchnęła cicho, odłożyła go na biurko i odchyliła się na
krześle, wbijając wzrok w sufit, nieco już rozjaśniony pierwszymi tegorocznymi
promieniami słońca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Od spania na siedząco, z głową opartą na
blacie, bolał ją kark i plecy. W ustach miała nieprzyjemny posmak, będący
efektem wypicia — wbrew ostrzeżeniom matki — zbyt dużej ilości szampana, ale
nie tylko. Przypominając sobie w tym momencie swoje niedawne zachowanie,
wypowiedzi i myśli, i to nie tylko z tej nocy, ale z ostatnich kilku czy może
nawet kilkunastu miesięcy, nagle poczuła ogromny wstyd i zaczęła zadawać sobie
inne niż dotychczas pytania. Co ona robi? Co jest z nią nie tak?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Ze
zrezygnowaniem ukryła twarz w dłoniach i odetchnęła głęboko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;A potem ponownie chwyciła za długopis. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Miała ochotę skreślić wszystko, co do tej
pory napisała, ale zamiast tego zrobiła jedynie spory odstęp przed kolejnym
akapitem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Siedząc teraz w swoim pokoju, z niezłym
kacem, czuję się, jakbym obudziła się z okropnego, długiego snu, a może raczej
koszmaru. Nie wiem, czy to sprawka procentów, czy czegoś innego, ale czuję się
żałosna. I chyba jednak chcę coś z tym zrobić. Mam tylko nadzieję, że moje
postanowienie nie zniknie razem z kacem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Życie bez ciebie jest trudne i wiem, że
zmiana mojego nastawienia wcale jakoś bardzo go nie ułatwi. Ale chcę spróbować
jeszcze raz się z tym zmierzyć, nauczyć się z tym żyć. A ty, jeśli możesz,
wspieraj mnie, proszę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;right&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: right; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kocham cię i tęsknię, Em.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;right&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: right; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Od razu po zapisaniu ostatnich słów
złożyła kartkę na pół i wsunęła ją do koperty, na którą już wcześniej naniosła odpowiednie
dane, by następnie włożyć ją do pudełka ze stosem podobnych listów. Listów,
które nigdy nie miały zostać wysłane ani tym bardziej przeczytane przez ich
odbiorcę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Może kiedyś znajdzie je ktoś, kto zapyta
Emily o powód, dla którego nigdy ich nie wysłała oraz o samą osobę Alexa. Może
wtedy Emily będzie potrafiła ze swobodą mówić o tych wydarzeniach i może wtedy szczerze
odpowie na pytanie o swoje samopoczucie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;_______________________________________&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Oto przedostatnia część &lt;i&gt;4 pór roku&lt;/i&gt;! Tym razem zrezygnowałam z akcji na rzecz przeżyć wewnętrznych bohaterki — pozostawiam Wam ocenę tego, jak mi to wyszło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Piosenką, którą przypisałam tu zimie jest utwór&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;fikcyjnego zespołu TRAPNEST, pochodzącego z anime &lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;Nana&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;. Jeżeli ktoś czytał/czyta moje &lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;Stray Souls, &lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;to już prawdopodobnie wie, że mam słabość do tej serii i związanych z nią piosenek. Swoją drogą, w następnej kolejności zajmę się przygotowaniem do publikacji właśnie kolejnego rozdziału &lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;SS&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;. Chociaż zastanawiam się, czy po drodze nie napisać też kilku słów na temat książki &lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;Klara i Słońce&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&amp;nbsp;i/lub serialu &lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;Law School&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;. Jeśli interesowałby Was któryś z tych tytułów — dajcie znać!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2022/07/winter-sleep.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/QcpeJoMpMtE/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-4053821529745900969</guid><pubDate>Mon, 04 Jul 2022 19:10:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-07-04T21:10:40.156+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Inne</category><title>Mała aktualizacja</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Cześć wszystkim!&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Na początek muszę przyznać, że przeraża mnie fakt, że ostatni wpis zamieściłam w Sylwestra… Ten rok nie zapowiadał się aż tak źle. Jakoś zaraz po jego rozpoczęciu zaczęłam pisać &lt;i&gt;Zimę&lt;/i&gt;&amp;nbsp;i miałam nadzieję w dość krótkim czasie ją opublikować, ale niestety moje plany szybko się pokrzyżowały, a tych 6 miesięcy okazało się dla mnie trudnych pod różnymi względami.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W momencie, w którym piszę te słowa jestem już na szczęście po ostatnim semestrze studiów i po wysłaniu pracy magisterskiej do promotora. Co prawda wciąż czeka na mnie obrona oraz znalezienie pracy, lecz przynajmniej wreszcie mogę odetchnąć. I wrócić do blogowej aktywności, między innymi. W pierwszej kolejności chcę zająć się wspomnianą już &lt;i&gt;Zimą&lt;/i&gt;, a potem zobaczę, co dalej.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Na tę chwilę to tyle, chciałam Was tylko zapewnić, że nadal tu jestem. Do zobaczenia przy okazji następnego posta! :D&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2022/07/maa-aktualizacja.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-1216889908888939435</guid><pubDate>Fri, 31 Dec 2021 17:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-12-31T18:08:13.351+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Podsumowanie roku</category><title>Podsumowanie roku i plany na 2022</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp;Jak nakazuje moja własna tradycja, w sylwestrowy wieczór czas na podsumowanie mojej blogowej działalności — to już 8 z kolei!&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W tym roku &lt;i&gt;Historie Pisane Piórem&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(w momencie, w którym piszę te słowa) zostały wyświetlone 12.5 tysiąca razy (łącznie od momentu założenia bloga: 581 tysięcy).&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Posty skomentowano 76 razy (łącznie: 2.77 tysięcy).&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W sumie opublikowałam 7 postów (łącznie: 256), w tym:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;~ 1 część &lt;i&gt;4 pór roku&lt;/i&gt;,&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;~ &lt;i&gt;Górską pułapkę&lt;/i&gt;, czyli one shot z &lt;i&gt;Wizardess Heart&lt;/i&gt;,&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;~ Już dobrze, Nico&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;czyli one shot z uniwersum &lt;i style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Percy&#39;ego Jacksona&lt;/i&gt;,&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;~ recenzję książki &lt;i&gt;Apollo i boskie próby. Wieża Nerona&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie jestem zachwycona tymi danymi, ale muszę przyznać, że ten rok pod pewnymi względami nie był dla mnie łaskawy. Trudno jest mi więc pisać o blogowych planach na 2022, skoro ostatnio realizacja jakichkolwiek planów ewidentnie mi nie wychodzi. Mimo wszystko chciałabym chociaż:&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;dokończyć &lt;i&gt;4 pory roku&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;kontynuować &lt;i&gt;Stray Souls&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Pozostaje mi jedynie mieć nadzieję, aby nowy rok okazał się lepszy od aktualnego. I tego samego życzę Wam wszystkim, którzy to czytacie. Szczęśliwego Nowego Roku! ♥&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://thumbs.gfycat.com/AstonishingClosedAlligatorsnappingturtle-size_restricted.gif&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;283&quot; data-original-width=&quot;500&quot; height=&quot;283&quot; src=&quot;https://thumbs.gfycat.com/AstonishingClosedAlligatorsnappingturtle-size_restricted.gif&quot; width=&quot;500&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2021/12/podsumowanie-roku-i-plany-na-2022.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-5940116512315892494</guid><pubDate>Wed, 08 Sep 2021 19:37:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-09-08T21:37:41.456+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Fanfiction</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">One-shot</category><title>Już dobrze, Nico</title><description>&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Z dziećmi Apollina był jeden problem. Były
głośne, pewne siebie, uparte i niezwykle pogodne. Okay, to trochę więcej niż &lt;span style=&quot;letter-spacing: 1.0pt;&quot;&gt;jeden&lt;/span&gt; problem, ale w każdym razie w taki
właśnie sposób postrzegał je Nico. A przynajmniej jedno z nich — Willa
Solace’a.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nico naprawdę nie rozumiał, dlaczego ten
irytujący, niczym niezrażony heros postanowił uczepić się akurat niego. To nie
tak, że Nico jakoś specjalnie starał się, żeby zniechęcić do siebie innych —
zwykle wystarczało samo jego pochodzenie, by dobrowolnie trzymali się na dystans.
Z jednej strony, gdzieś w głębi serca sprawiało mu to ból, ale z drugiej
przynajmniej miał dzięki temu spokój. Tak to sobie tłumaczył. Dlatego nie
pojmował fenomenu w postaci Willa, który wracał do niego niczym ciągle
uśmiechnięty bumerang, to dopytując go o stan jego zdrowia, upewniając się, że
nie używa „mrocznych mocy”, to znowu zapraszając do dołączenia do swojej
drużyny w czasie różnego rodzaju gier. I nigdy, ale to nigdy nie uciekał
wzrokiem, kiedy Nico posyłał mu swoje firmowe spojrzenie pod tytułem „jam jest
syn Hadesa, zważaj na swe czyny i słowa”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Gesty i zachowanie Willa wyglądały na
zwykłe okazywanie sympatii. Tylko czemu miałby mu ją okazywać? Czemu on? Czemu…
ktokolwiek z Obozu?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tego ciepłego, letniego poranka syn
Apollina znalazł kolejny pretekst, by go zaczepić. Dopadł go tuż po śniadaniu,
nim Nico zdążył odejść od stołu, przy którym jak zwykle siedział samotnie, i
podetknął mu pod nos kolorową, ręcznie wykonaną ulotkę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Festiwal muzyczny? — zapytał Nico, wpatrując
się w napis na samej górze kartki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Latem zwykle odbywa się masa różnych
festiwali, prawda? A jako że obozowicze nie bardzo mogą się wybrać na chociażby
jeden z nich, razem z resztą mojego domku wpadliśmy na pomysł, żeby
zorganizować taki tu, na miejscu, z udziałem wszystkich chętnych — wyjaśnił
Will. — Codziennie będzie inny gatunek przewodni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy praktycznie codziennie nie robicie takiego
festiwalu, kiedy śpiewacie sobie przy ognisku?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Will zamachał w proteście ulotką i
podsunął ją jeszcze bliżej, zmuszając Nica do wzięcia jej w dłoń.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To nie to samo. To będzie… prawdziwy
festiwal. Ze sceną, konkretnymi zespołami i nagłośnieniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zespołami?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Złożonymi z obozowiczów, oczywiście. I
wszystkich innych chętnych. — Will wyprostował się i skrzyżował ramiona na
klatce piersiowej, a na jego twarzy odmalował się wyraz dumy. — Ja też będę
występował.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ty? — Nico prychnął. Był tak
przyzwyczajony do widoku Willa zajmującego się rannymi i chorymi, że jakoś nie
potrafił go sobie wyobrazić z instrumentem zamiast leków czy opatrunków w
rękach. No, może poza gitarą akustyczną, która podczas zebrań przy ognisku była
instrumentem wędrującym z rąk do rąk każdego, kto umiał wybrzdąkać chociaż
kilka akordów (albo i nie). Nico uświadomił sobie, że akurat tego syna Apollina
rzeczywiście nigdy nie widział grającego na czymkolwiek innym. — I co? Zagrasz
jakieś country?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Aleś ty złośliwy, Panie Mroku. — Will,
jak zwykle, nie dał się sprowokować i jedynie uśmiechnął się z przekąsem. —
Nie. Wyobraź sobie, że country przewidziane jest na środę, a ja występuję
dzisiaj.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nico przeniósł wzrok na trzymaną w dłoni
kartkę i przesunął po niej wzrokiem, szukając odpowiedniego punktu w rozpisce. Kiedy
już go znalazł, jego brwi uniosły się tak wysoko, że zniknęły pod nierówną
grzywką.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Rock? — upewnił się z niedowierzaniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Will zrobił zadowoloną minę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Rock.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nico zamrugał, próbując wyobrazić go sobie
w rockowym wydaniu i musiał przyznać, że ta nietypowa wizja, ku jego własnemu
zdziwieniu, wydała mu się całkiem interesująca. Tak, to było coś, co chciałby
zobaczyć. Chociażby po to, żeby pozyskać w ten sposób materiał do docinków i
ciętych ripost.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Kto jeszcze będzie w tym twoim zespole?
— zapytał, nie potrafiąc pozbyć się z głosu kpiącej nuty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tego dowiesz się, jeśli zjawisz się na
dzisiejszym występie — odparł tajemniczo Will, jakby szykował jakąś
niespodziankę. Albo próbował ukryć kiepski skład swojej grupy. — A jako obozowy
lekarz stwierdzam, że powinieneś. Trochę rozrywki dobrze ci zrobi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Gdy Will po tych słowach odszedł od jego
stołu, Nico przyłapał się na tym, że leciutko unosił kąciki ust ku górze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Słońce chyliło się już ku zachodowi, kiedy
Nico dotarł do amfiteatru, w którym miał odbyć się koncert. Na scenie
rozstawiono już instrumenty oraz sprzęt do dodatkowego nagłośnienia — gdyby
naturalne atuty tego miejsca okazały się niewystarczające — i kilka osób po raz
ostatni sprawdzało, czy wszystko działa tak jak powinno. Nico omiótł wzrokiem
tę grupkę, a gdy uzmysłowił sobie, że szuka pośród niej pewnej konkretnej blond
czupryny, zaklął pod nosem i w zamian rozejrzał się za wolnym miejscem na
widowni. Początkowo zamierzał usiąść gdzieś z tyłu, żeby nie dawać Solace’owi
zbyt dużej satysfakcji, ale jego plany pokrzyżował Jason. Siedzący w trzecim
rzędzie syn Jupitera bowiem od razu go dostrzegł i ruchem ręki przywołał do
siebie. Nico westchnął z rezygnacją, ale wykonał polecenie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie sądziłem, że cię tu zobaczę —
oznajmił Jason w ramach powitania.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zalecenie lekarza — mruknął w odpowiedzi
Nico.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przed sobą, w pierwszym rzędzie zauważył
Annabeth pogrążoną w rozmowie z Groverem, ale nigdzie nie widział Percy’ego,
który przecież też powinien być gdzieś w pobliżu. Miał w związku z tym mieszane
uczucia. Zresztą jak zwykle, gdy w grę wchodził syn Posejdona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Lekarza? — powtórzył Jason, by po chwili
skinąć głową ze zrozumieniem. — Will?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Aha — przytaknął Nico, a wtedy na twarzy
Jasona pojawił się jakiś dziwny uśmiech. Syn Hadesa zmarszczył brwi. — O co ci
chodzi?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— O nic. — Jason zamachał dłonią, próbując
przybrać niewinny wyraz twarzy. — Po prostu cieszę się, że przyszedłeś.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nico nie do końca uwierzył w szczerość
jego słów, ale postanowił nie pytać dalej i zmienić temat.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiesz, kto ma dzisiaj występować?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Najpierw zespół Willa, Austina, Leona i
Percy’ego, a potem…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czekaj, co? — zdziwiony syn Hadesa
wszedł mu w słowo. — Leo i Percy? Oni mają jakieś talenty muzyczne?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jason uśmiechnął się krzywo, ale nim
zdążył odpowiedzieć, zrobiła to Piper, która właśnie do nich dołączyła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie przesadzałabym z tymi talentami —
powiedziała, siadając po drugiej stronie Jasona. — Nie wiem, co zrobiły dzieci
Apollina, czy udzieliły im błogosławieństwa, czy może rzuciły na nich klątwę,
ale skutek jest taki, że potrafią prawidłowo wykonać te trzy piosenki, z
którymi mają dzisiaj wystąpić. Ale kiedy próbują zagrać coś sami od siebie… nie
brzmi to dobrze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jakby na potwierdzenie jej słów, ze sceny
dobiegł dziwny jęk gitary. Nico spojrzał w tamtą stronę i dostrzegł Percy’ego z
zakłopotaniem drapiącego się wolną ręką w głowę, podczas gdy w drugiej trzymał gryf
przewieszonej przez ramię gitary. Stojący obok niego Austin spokojnie mu coś
tłumaczył.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To były te hałasy, które przez ostatnie
tygodnie dobiegały z Bunkra Dziewiątego? — zapytał Nico.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak. To były ciężkie tygodnie. — Piper
wzdrygnęła się, jakby właśnie przypomniała sobie coś wyjątkowo nieprzyjemnego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nico ponownie popatrzył na scenę. Percy i
Austin w dalszym ciągu majstrowali coś przy gitarach, Leo bawił się pałeczkami do
perkusji, a Willa nadal brakowało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy to bezpieczne?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jason zamyślił się na krótką chwilę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Obóz jest chroniony, a wzmacniacze,
mikrofony i cała reszta nie działa na tej samej zasadzie co komórki… Chyba. Tak
czy siak myślę, że nic nie powinno się wydarzyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chodziło mi o to, czy bezpieczne jest
dopuszczenie tej dwójki do takiego sprzętu — wyjaśnił Nico, mając na myśli
Percy’ego i Leona, którzy w połączeniu z instrumentami muzycznymi wydawali mu
się zwiastunem totalnej katastrofy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zaraz się tego dowiemy — odparła Piper,
kładąc na kolanach przyniesioną ze sobą torbę z przekąskami. Sprawiała wrażenie
gotowej zarówno do zjedzenia jej zawartości ze smakiem, jak i do wykorzystania tejże
zawartości jako pocisków, gdyby występ okazał się niezbyt udany.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nico coraz bardziej utwierdzał się w
przekonaniu, że czekał go niezwykle ciekawy wieczór.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przynajmniej przez dwie pierwsze piosenki
obawy Nica okazały się niepotrzebne. Dzieciaki Apollina naprawdę musiały włożyć
w przygotowania sporo wysiłku, bo Leonowi i Percy’emu gra na instrumentach szła
całkiem przyzwoicie, a poza tym nie doprowadzili jeszcze do żadnego wypadku. Choć
Nico nie przyznałby tego na głos, największym zaskoczeniem i zarazem plusem
występu był jednak dla niego główny wokalista i gitarzysta, Will Solace. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Syn Apollina przybył na miejsce tuż przed
rozpoczęciem koncertu. Jak się później okazało, było to spowodowane pilnym
wezwaniem do herosa, któremu nie poszczęściło się w trakcie ćwiczenia skoku
przez lawę. Mimo to Will wciąż miał wystarczająco dużo czasu, aby przed
występem zdążyć się przebrać — noszone zazwyczaj szorty i obozowy T-shirt
zastąpił spranymi dżinsami oraz czarną koszulą, z rozpiętymi górnymi guzikami. Kiedy
się poruszał, spod materiału wyłaniały się ciemne linie tatuażu znaczące lewą
stronę jego klatki piersiowej, ale Nico po tak niewielkim fragmencie nie
potrafił stwierdzić, w jaki kształt się układały. Gdyby ta zmiana w wyglądzie
Willa robiła wciąż zbyt małe wrażenie, to zachodzące słońce dodatkowo rzucało
pomarańczowe refleksy na twarz i jasne włosy chłopaka, a także odbijało się w
jego srebrnych– &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Chwila, pomyślał Nico, od kiedy Solace
nosi kolczyki?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie przypominał sobie, żeby kiedykolwiek
widział jakieś ozdoby w jego uszach. Ale nie żeby zwracał szczególną uwagę na
jego wygląd. Mógł to zwyczajnie przeoczyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tak czy inaczej, wszystkie te elementy
sprawiały, że Will wyglądał niczym nowoczesna wersja jednego z tych pięknych,
młodych herosów opiewanych w starożytnych pieśniach. Nico prychnął pod nosem.
Oczywiście, że syn Apollina dobrze prezentował się na tle zachodu. Nie zdziwiłoby
go nawet, gdyby bóg słońca celowo wykorzystał swoją moc, aby przedstawić Willa
w jak najlepszym świetle. Dosłownie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Syn Hadesa nie zwracał tylko uwagi na fakt,
że podobne myśli nie przychodziły mu do głowy, kiedy patrzył na rodzeństwo
Willa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Drugi utwór właśnie dobiegał końca. Nico
potrząsnął głową, żeby oderwać się od dziwnych rozmyślań. Jego wzrok mimowolnie
przesunął się w bok i spoczął na Percym, który właśnie ze skupieniem przebiegał
palcami po strunach gitary. Syn Posejdona co jakiś czas podnosił głowę i zerkał
w kierunku Annebeth oraz reszty przyjaciół z uśmiechem mówiącym „Widzicie? Robię
to! Wymiatam na gitarze!”. Wyglądało na to, że dobrze się bawił — podobnie jak
cała reszta, łącznie z Annabeth, na której twarzy Nico dostrzegł mieszankę dumy
i rozbawienia, kiedy obróciła się bokiem, żeby powiedzieć coś Groverowi na
ucho. Patrząc tak na nią i na Percy’ego, Nico poczuł w klatce piersiowej
lekkie, niechciane ukłucie, szybko więc wrócił wzrokiem do Willa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jak na zawołanie rozbrzmiały pierwsze
dźwięki trzeciego kawałka i Nico momentalnie znieruchomiał. Znał tę piosenkę.
Może nie należała do jego ulubionych, ale zdecydowanie ją znał i nie podobało
mu się, co wybór tej piosenki przez zespół Willa mógł oznaczać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sam Will pochwycił tymczasem jego
spojrzenie i uśmiechnął się, nim zaczął śpiewać. Nico już podczas
wcześniejszych dwóch piosenek doszedł do wniosku, że jego głos brzmiał całkiem przyjemnie,
ale teraz, odczuwając niepokój wywołany doborem utworu, wsłuchał się w niego
wyjątkowo uważnie. Syn Apollina nie odrywał od niego wzroku, podczas gdy jego dłonie
wykonywały skomplikowany taniec na powierzchni gitary, a z ust płynęły kolejne
słowa. Im bliżej było do refrenu, tym serce Nica biło szybciej. Aż w końcu
usłyszał:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— W porządku, Nikki, już dobrze, kochanie.
Dziś wieczorem możesz rozpuścić włosy. W porządku Nikki, już dobrze, kochanie.
Dziś wieczorem możesz odetchnąć*.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zgodnie ze słowami piosenki Nico miał
ochotę odetchnąć z ulgą. Cały czas bowiem obawiał się, że Will w ramach żartu
postanowi zastąpić tytułowe &lt;i&gt;Nikki&lt;/i&gt; jego imieniem. A tego chyba by mu nie
wybaczył.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kątem oka zerknął na Jasona i przekonał
się, że ten uśmiechał się z rozbawieniem. Syn Jupitera musiał zrozumieć aluzję zawartą
w refrenie i widząc to, Nico miał ochotę fuknąć niczym oburzony kot. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jeszcze cię dorwę, Solace, pomyślał, mając
nadzieję, że Will odczyta tę groźbę w jego spojrzeniu. Will jednak zdawał się
niewzruszony, nadal spoglądając w jego stronę, a Nico — czy tego chciał, czy
nie — z jakiegoś powodu także nie potrafił oderwać od niego wzroku przez resztę
występu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Podczas przerwy, zanim następny zespół
wyszedł na scenę, Will ruszył w jego stronę, więc Nico rozejrzał się szybko za
drogą ucieczki. Liczył w tej kwestii na Jasona, ale syn Jupitera zdążył już
wraz z Piper dołączyć do Annabeth, Percy’ego i Leona. Jeśli wzrok Nica nie
mylił, ten ostatni chyba właśnie za pomocą swoich mocy podpalił pałeczki,
którymi jeszcze chwilę wcześniej grał na perkusji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jak ci się podobało? — zapytał syn
Apollina, nie zdając sobie sprawy z zamieszania, jakie wywoływał w umyśle Nica.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Powiedzmy, że nie spodziewałem się, że
tak potrafisz — odparł Nico, starając się brzmieć w miarę naturalnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Will uśmiechnął się szeroko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Widzisz, mówiłem, że mam rozliczne
talenty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Syn Hadesa nie zdążył skomentować tej
wypowiedzi, gdyż wtem za nim rozległ się niespodziewany męski głos.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— W pełni się z tym zgadzam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na twarzy Willa pojawiło się szczere,
kompletne zaskoczenie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tato?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nico obejrzał się przez ramię na
mężczyznę, który znikąd pojawił się za jego plecami. Z burzą blond włosów,
niebieskimi oczami i opalonym ciałem surfera nowo przybyły wyglądał jak o kilka
lat starsza wersja Willa. Kiedy wyminął Nica i stanął obok niego, syn Hadesa
zauważył, że bardziej przypominał jego brata niż ojca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chyba nie myślałeś, że przegapię występ
moich dzieci, będący jednocześnie twoim debiutem? — Apollo, promieniejąc wręcz
dumą, położył dłonie na barkach Willa. — Świetnie ci poszło.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Will, wciąż wyglądając na oszołomionego wizytą
ojca, wykrztusił z siebie jedynie krótkie podziękowanie. Apollo spojrzał na
Nica, a potem ponownie na Willa. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ale widzę, że jesteś teraz zajęty, więc
pogadamy później. Powodzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mrugnąwszy do niego, klepnął go lekko w
ramię i ruszył w kierunku sceny, z oddali wołając już Austina.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Will zaśmiał się nerwowo i potarł dłonią
kark. Jego policzki nabrały barwy zachodzącego słońca, a pewność siebie gdzieś
się ulotniła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tego się nie spodziewałem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Usta Nica zadrżały, grożąc ułożeniem się w
uśmiech.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tego pewnie nikt się nie spodziewał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Syn Apollina zaśmiał się raz jeszcze, a
potem zmienił temat.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Załapałeś aluzję z piosenki?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nico postanowił zagrać głupiego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jeśli chodziło ci o królową piękności z
Dallas, to bardziej pasuje to do ciebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Bardzo zabawne. Uznam to za komplement.
— Will przewrócił oczami, po czym nagle spoważniał i popatrzył prosto w oczy
syna Hadesa. — Nie. Chodziło mi o to, że… Już dobrze, Nico. Możesz odetchnąć,
możesz wyluzować. Jesteś w domu, wśród przyjaciół, a mam wrażenie, że dalej to
do ciebie nie dociera.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tego Nico się nie spodziewał. Myślał, że
piosenka miała być po prostu zwykłym żartem, nawiązaniem do jego imienia,
niczym więcej. Ze zdumienia zaniemówił.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zrozum to. Ja… My chcemy się do ciebie
zbliżyć, pokazać ci, że to jest twoje miejsce, że jesteś jednym z nas. Więc
pozwól nam na to.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Chociaż Will używał liczby mnogiej, Nico
nie był pewien, czy nie mówił głównie w swoim własnym imieniu. Musiał zadać
sobie pytanie — czy stanowiło to dla niego problem? Odpowiedź była prosta, lecz
zaskakująca: nie. Im więcej czasu spędzał z synem Apollina, tym bardziej — co
prawda po cichu — chciał wierzyć w to, że jest on wobec niego szczery. Może
rzeczywiście nadeszła pora, żeby przestać żyć przeszłością, odetchnąć i zaufać
innym. Bo musiał przyznać, że nie miałby nic przeciwko, gdyby ten irytujący
heros irytował go w dalszym ciągu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Powoli skinął głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Spróbuję.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Uśmiech, jakim odpowiedział mu Will, był
tak promienny, że zdawał się rozpraszać zapadający wokół nich mrok.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cieszę się. Napijesz się może czegoś?
Zadbaliśmy też o przekąski, więc gdybyś miał ochotę…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nico miał ochotę. Pozwolił się więc
poprowadzić Willowi — i to nie tylko w kierunku przekąsek.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;___________________________&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;*Piosenką graną przez Willa i spółkę jest&amp;nbsp;&lt;i&gt;Nikki &lt;/i&gt;zespołu Forever The Sickest Kids. Możecie jej posłuchać tutaj:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/47pjzXF96rU&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;47pjzXF96rU&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tak jak wspominałam w poprzednim poście, zdecydowałam się na napisanie one shota z jednej z moich ulubionych serii — oto i on! Pomysł na niego zrodził się wkrótce po tym, gdy zaczęłam czytać &lt;i&gt;Wieżę Nerona&lt;/i&gt;, a opierał się na jednej myśli — co by było, gdyby Will odziedziczył po Apollinie także talent do muzyki? W zamyśle one shot ten miał być raczej lekki i luźny; luźny jest też jego związek z oryginalną fabułą, jako że opisanych w nim wydarzeń nie osadziłam w żadnym konkretnym momencie tzw. riordanverse. Mam nadzieję, że jego lektura sprawiła Wam przyjemność :D&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1.0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2021/09/juz-dobrze-nico.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/47pjzXF96rU/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-2486614193153253625</guid><pubDate>Thu, 26 Aug 2021 16:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-09-01T22:13:10.282+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Książka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzja</category><title>Rick Riordan — Apollo i boskie próby. Wieża Nerona [recenzja]</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Recenzję tego tomu zapowiadałam, zdaje się, jeszcze w zeszłym roku, zaraz po tym, gdy ukazał się w Polsce — niestety, jak już wiecie, ostatnie miesiące studiów dały mi nieźle w kość i dopiero teraz miałam okazję przeczytać go do końca. Muszę jednak przyznać, że sama też trochę odwlekałam to czytanie, bo chociaż byłam niezmiernie ciekawa, jak się zakończy, nie chciałam tak szybko kończyć mojej przygody z Apollinem. Niestety, wszystko ma swój kres.&lt;br /&gt;&lt;strike&gt;Z bólem serca&lt;/strike&gt; zapraszam do przeczytania poniższej recenzji piątego i ostatniego zarazem tomu serii &lt;i&gt;Apollo i boskie próby&lt;/i&gt;!&lt;/p&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnd-x2vixBoony0maSERAk4I6_qTDsiIPWbhlH9cb3_9HvTbvncUI63ZlHhcT-11ZWooOLr5Qh1RUGnWuA42vUpqMo7c-3PwqrQCg_9f3uHxWm7RgjP70DK-G1sg1wqdastzCMlqFFLSZT/s1080/1629992783069.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1071&quot; data-original-width=&quot;1080&quot; height=&quot;317&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnd-x2vixBoony0maSERAk4I6_qTDsiIPWbhlH9cb3_9HvTbvncUI63ZlHhcT-11ZWooOLr5Qh1RUGnWuA42vUpqMo7c-3PwqrQCg_9f3uHxWm7RgjP70DK-G1sg1wqdastzCMlqFFLSZT/s320/1629992783069.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Tak, tym razem dodałam własne zdjęcie omawianej książki, ponieważ z tymi internetowymi bywają problemy (np. po jakimś czasie lubią sobie znikać). Jako tła użyłam swojej koszulki z Obozu Jupiter :D&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Moją recenzję poprzedniego tomu znajdziecie &lt;a href=&quot;https://historiepisanepiorem.blogspot.com/2020/08/rick-riordan-apollo-i-boskie-proby.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&amp;gt;&amp;gt;tutaj&amp;lt;&amp;lt;&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Minęło już pół roku odkąd Apollo został odarty ze swojej boskości i w postaci do bólu przeciętnego ludzkiego nastolatka spadł (dosłownie) na Manhattan. Zdecydowanie były to dla niego miesiące pełne wrażeń, lecz niestety niekoniecznie pozytywnych…&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Pochodzący z okładki książki opis &lt;i&gt;Wieży Nerona&lt;/i&gt;&amp;nbsp;brzmi następująco:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;Po przeżyciu pół roku jako ofermowaty nastolatek o wprawiającym w zakłopotanie imieniu i nazwisku Lester Papadopoulos zbliżam się do ostatecznej rozgrywki.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;Meg i ja przemierzyliśmy Stany Zjednoczone tam i z powrotem. Uwolniliśmy starożytne Wyrocznie, pokonaliśmy legiony potworów i przeżyliśmy straszliwe tragedie. W końcu zatriumfowaliśmy w Obozie Jupiter nad dwoma złymi cesarzami z Triumwiratu: Kommodusem i Kaligulą. Najgorsze jednak jeszcze przed nami. Wracamy tam, gdzie zaczęły się nasze kłopoty — na Manhattan, do kwatery głównej Klaudiusza Cezara Nerona, przemocowego ojczyma Meg i najmniej lubianego przeze mnie skrzypka. Nawet jeśli jakimś cudem uda nam się go pokonać, jeszcze potężniejsze zagrożenie czyha w ukryciu: mój arcywróg Pyton, który rozgościł się w mojej świętej Wyroczni Delfickiej, jakby to był tani pokój do wynajęcia. W ciągu następnych kilku dni albo pokonam tych wrogów i zostanę z powrotem bogiem Apollinem (zakładając, że zgodzi się na to mój ojciec Zeus), albo zginę w walce. Tak czy inaczej mój czas w skórze Lestera Papadopoulosa dobiega końca.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;Czy siedemnastoletni śmiertelnicy dostają wrzodów żołądka? I gdzie jest Will Solace, kiedy go potrzebujesz?&lt;/i&gt;*&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wydawałoby się, że Apollo jest już na ostatniej prostej, by zakończyć swoją karę i wykonać powierzoną mu (albo raczej zrzuconą na niego) misję — z pomocą Meg i wielu innych przyjaciół udało mu się już wyrwać niemal wszystkie Wyrocznie spod władzy wrogów, pokonać 2/3 Triumwiratu oraz nauczyć wiele na temat ludzi. Została mu już do ocalenia tylko jedna, najważniejsza Wyrocznia, jeden, najgorszy spośród całej trójcy cesarz i jeden jedyny arcywróg do pokonania. No, tak na marginesie dodajmy, że Neron jest w posiadaniu jednej z najpotężniejszych broni na świecie, z pomocą której zamierza spalić całe miasto niezależnie od tego, czy Apollo mu się podda, czy też nie, a Pyton, jeśli się go nie powstrzyma, w końcu zyska kontrolę nad przyszłością. Ale to nic. Wciąż można by powiedzieć, że teraz to już z górki, skoro Apollo i Meg tyle osiągnęli, a w dodatku mogą skorzystać z pomocy zaprawionych w bojach herosów, prawda? Cóż, nie do końca. Tym bardziej, że Apollo niechętnie naraża teraz innych na niebezpieczeństwo.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Coś, co można było dostrzec już w poprzednich częściach, w tej stało się wyjątkowo jasne — Apollo się zmienił. Ten, którego poznaliśmy na początku &lt;i&gt;Ukrytej wyroczni&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(lub w zasadzie jeszcze w &lt;i&gt;Percym Jacksonie&lt;/i&gt;) i ten z zakończenia &lt;i&gt;Wieży Nerona&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to dwie, niemal zupełnie różne postacie. Sześć miesięcy wystarczyło, żeby zrewidował swoje poglądy i postawy z czterech tysięcy lat swojego życia. Zmianie uległo jego nastawienie wobec samego siebie, innych bogów i nieśmiertelnych, herosów i zwykłych śmiertelników. Zrozumiał, jak to jest być człowiekiem, poznał związane z tym cierpienia — także ból utraty bliskich. I chociaż już wieki temu doświadczył śmierci ukochanych osób, dopiero teraz w pełni pojął, jak poniesione ofiary znosić, jak okazać im szacunek. Zaczął także postrzegać herosów nie jako miniwojowników, którzy są na każde skinienie bogów, lecz jako dzieci. Dostrzegł, że jego własne potomstwo jest bardzo młode i że powinien otoczyć je troską, a nie bez zastanowienia wysyłać na śmierć.&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Chciałem mu powiedzieć, że &lt;/i&gt;wszyscy &lt;i&gt;są bardzo młodzi. Ich życie to mgnienie oka w porównaniu z moimi czterema tysiącami lat. Powinienem otulać ich w ciepłe kocyki i dawać im cukierki, a nie wymagać, by byli bohaterami, zabijali potwory i kupowali mi ubranie.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Apollo nauczył się kochać innych. Tak po prostu, jak przyjaciół czy rodzinę. Do tego tak bardzo zaczął się o nich troszczyć, że był gotów się dla nich poświęcić, jeśli oznaczało to zapewnienie im bezpieczeństwa. Zrozumiał też, jakie błędy popełnił w przeszłości i wziąwszy sobie do serca słowa Jasona, zapamiętał, jak to jest być człowiekiem i postanowił zmienić swoje postępowanie jako bóg. Nie chciał wrócić do tego, jaki był kiedyś.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Inną postacią, która w tej serii przeszła zauważalną przemianę, jest Meg — młoda heroska i&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 107%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;pani&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 107%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;&amp;nbsp;Apollina-Lestera. Chociaż w dalszym ciągu nie zapałałam do niej szczególną sympatią, to trudno byłoby mi nie zauważyć zmian, jakie w niej zaszły. Meg ostatecznie nauczyła się radzić sobie ze swoją tragiczną przeszłością oraz toksyczną rodziną. Udało jej się uwolnić spod wpływu Nerona i dać drugą szansę swojemu adopcyjnemu rodzeństwu, okazując im pomoc i wsparcie, których tak bardzo potrzebowali, a które ona sama otrzymała od Apollina, Obozu Herosów oraz innych przyjaciół. Zdecydowanej poprawie uległa również jej relacja z Apollinem. Co prawda, nie przestała być wobec niego wredna i złośliwa, ale za to zaczęła traktować go jak przyjaciela, a nawet wprost tym mianem go określać. Sytuacja obojga była pod pewnymi względami podobna — oboje mieli despotycznych ojców/ojczymów i co najmniej skomplikowane relacje rodzinne — dlatego dobrze, że mogli w sobie nawzajem znaleźć oparcie. Kto wie, czy udałoby im się zajść tak daleko, gdyby nie zostali zmuszeni do współpracy?&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Masz do mnie wrócić, głupku. To rozkaz. — Meg lekko mnie przytuliła, świadoma odniesionych przeze mnie ran, a potem zerwała się i pobiegła zobaczyć, co słychać u cesarskich herosów — jej byłej, a być może także i przyszłej rodziny.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Według mnie &lt;i&gt;Wieża Nerona&lt;/i&gt;&amp;nbsp;utrzymuje poziom pozostałych tomów, a nawet jest od nich odrobinę lepsza ze względu na powrót postaci z Obozu Herosów, w szczególności — Willa i Nica. Ilość scen z nimi bardzo mnie ucieszyła, ponieważ obu bardzo lubię i razem z Apollinem tworzą na tę chwilę moją TOP 3 ulubionych bohaterów z uniwersum Percy&#39;ego Jacksona. Dlatego ich wzajemne interakcje sprawiły mi szczególnie dużo radości, a relacja Willa i Apollina (dla niewtajemniczonych — Apollo jest ojcem Willa) najzwyczajniej w świecie mnie rozczuliła. Za każdym razem, kiedy Will zwracał się do Apollina&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 107%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;tato&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 107%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;, cieszył się z jego obecności bądź po prostu traktował go jak normalnego ojca robiło mi się ciepło na sercu. Podobnie miałam w przypadku scen Apollina z jego innymi dziećmi, np. z Kaylą i Austinem, którzy podobnie jak Will, odnosili się do niego z czułością i troską. O takich stosunkach między boskim rodzicem i jego ludzkimi dziećmi zawsze przyjemnie się czyta, zważywszy na fakt, że bogowie w tym uniwersum z reguły są, delikatnie mówiąc, kiepskimi rodzicami. Spodobało mi się także to, że wreszcie doczekałam się większej ilości scen z Willem i Nikiem jako parą, a powiedzmy sobie szczerze — parą są przeuroczą. Nico praktycznie odkąd tylko pojawił się w &lt;i&gt;Percym Jacksonie&lt;/i&gt;&amp;nbsp;był moją ulubioną lub przynajmniej jedną z ulubionych postaci, więc — znowu się powtórzę, ale cóż zrobić — naprawdę cieszy mnie to, że związek z Willem dał mu wreszcie szczęście, a obserwowanie jak zmieniała się ich relacja i jak stopniowo czuł się przy nim coraz bardziej komfortowo było niezwykle satysfakcjonującym doświadczeniem. Ze względu na wzajemne powiązania tej trójki bohaterów ciekawe było śledzenie interakcji pomiędzy Apollinem (powtórzmy — ojcem Willa) a Nikiem (chłopakiem Willa). Cóż więcej mogę powiedzieć na temat mojej ulubionej słonecznej trójcy (tak, uznaję już Nica za zaanektowanego przez tę rodzinę)? Że pragnę więcej ich wspólnych scen i liczę na to, że jeżeli Riordan kiedykolwiek zdecyduje się na napisanie kolejnej powieści z tego uniwersum, to takie w niej uwzględni.&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Życie nie przepłynęło mi przed oczyma, ale owszem, przebiegłem myślą przeszłość, szukając, czym mogłem urazić Nica di Angelo. Wyobraziłem sobie, jak mówi:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 107%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Tak, oto ofiary&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 107%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;&lt;i&gt;, po czym bierze Willa za rękę i oddala się w ciemność, zostawiając Rachel, Meg i mnie na pożarcie poprzebieranym miniżaboludom.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dużym atutem tego tomu, jak i całej serii, jest dla mnie pierwszoosobowa narracja prowadzona z punktu widzenia Apollina — moim zdaniem Apollo, podobnie jak Percy, jest świetnym narratorem. Jego wypowiedzi pełne są humoru, sarkazmu, autoironii oraz narzekań i przekoloryzowanych porównań wynikających z jego (byłego) boskiego statusu. Dodajmy do tego fakt, że Apollo, zamknięty w nastoletnim ludzkim ciele z niedoskonałościami, narażonym na wszelkiego rodzaju uszczerbki na zdrowiu, a nawet śmierć boi się wielu rzeczy. Czytanie o tym, jak niegdyś potężny eksbóg &lt;strike&gt;niemal&lt;/strike&gt;&amp;nbsp;moczy się w majtki na widok potężnego przeciwnika jest nie tylko interesujące, ale też sprawia, że łatwiej czytelnikowi (a przynajmniej mi) się z nim utożsamić i odczuć wobec niego sympatię.&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Wszyscy dokonujemy wyborów. Mój był następujący: w tył zwrot i uciekaj. Nie dlatego, że przerażał mnie tuzin Germanów usiłujących mnie zabić. Dobra, tak, przerażał mnie tuzin Germanów usiłujących mnie zabić.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jak to zwykle w książkach Riordana bywa, &lt;i&gt;Wieża Nerona&lt;/i&gt;&amp;nbsp;napakowana jest akcją — wkraczamy w nią od razu, już w pierwszych zdaniach pierwszego rozdziału. Oczywiście, zdarzają się spokojniejsze momenty, ale mimo wszystko tempo wydarzeń jest dosyć szybkie, i to w pozytywnym sensie. Chyba nie zdarzyło mi się w trakcie lektury, żeby któryś z fragmentów mnie znudził czy zmęczył — ciągle coś się działo.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jedynym poważniejszym minusem była dla mnie walka z Pytonem, która w porównaniu do sprawy Nerona, zajmującej większość tomu, wydawała mi się niezwykle krótka. O ile jestem w stanie zrozumieć, dlaczego pokonanie ostatniego z cesarzy zajęło bohaterom tyle czasu, o tyle nie pogniewałabym się, gdyby wątek Pytona (aka ostatecznego bossa) był trochę dłuższy.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Na koniec chciałabym jeszcze podkreślić, że Apollo był moim ulubionym Riordanowym bóstwem już w poprzednich dwóch seriach z tego uniwersum, ale po tym cyklu, szczególnie po &lt;i&gt;Wieży Nerona&lt;/i&gt;, moja sympatia do niego zdecydowanie wzrosła. Mam nadzieję, że w końcu dojdzie do porozumienia z samym sobą — bo niestety negatywnym rezultatem jego przemiany są u niego pewne problemy z własną tożsamością i jeśli wcześniej uważał się za wspaniałego, to teraz stracił poczucie własnej wartości — i odnajdzie szczęście, na które on również zasługuje.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Słyszeliście o syndromie oszusta? Wszystko we mnie krzyczało, że tylko udaję i nie ma dla mnie miejsca. Nawet po czterech tysiącach lat bycia bogiem pół roku śmiertelnego życia przekonało mnie, że nie jestem żadnym bóstwem.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Po cichu liczę też na to, że &lt;i&gt;Apollo i boskie próby&lt;/i&gt;&amp;nbsp;nie stanowią ostatecznego zakończenia tego uniwersum. Jeśli pewne sugestie zawarte w ich ostatnim tomie rzeczywiście się sprawdzą i powstanie kontynuacja, to z jednej strony będę bardzo zadowolona. Z drugiej jednak, właśnie ze względu na owe sugestie, obawiam się trochę tego, co może się w niej wydarzyć — kto czytał, ten wie, a temu, kto nie czytał, nie będę spoilerować. No cóż, pozostaje mi trzymać kciuki, by: po pierwsze poniższe słowa Willa się sprawdziły, po drugie — w ewentualnej kontynuacji pojawiła się moja ulubiona trójca i po trzecie — Riordan nie postanowił złamać czytelnikom serc w taki sposób, jaki zdaje się został zasugerowany na jego stronie internetowej oraz w zakończeniu &lt;i&gt;Wieży Nerona&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;Żadna historia tak całkiem się nie kończy, prawda? Po prostu prowadzi do następnych.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Oczywiście całą serię polecam wszystkim fanom &lt;i&gt;Percy&#39;ego Jacksona&lt;/i&gt;&amp;nbsp;i &lt;i&gt;Olimpijskich Herosów&amp;nbsp;&lt;/i&gt;— można poznać w niej dalsze losy znanych już bohaterów oraz wyjaśnienie pewnych zjawisk, które w &lt;i&gt;Krwi Olimpu&lt;/i&gt;&amp;nbsp;pozostały zagadką. No i oczywiście zapewnia nam ona ogromną dawkę Apollina i jego cudownych haiku, których bardzo będzie mi brakować. Ja na pewno będę do tych książek wracać.&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Ale wrócisz? — zapytała.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;i&gt;— Zawsze — obiecałem. — Słońce zawsze wraca.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;_____________________________________&lt;br /&gt;*&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wszystkie cytaty pochodzą z: R. Riordan,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Apollo i boskie próby. Wieża Nerona&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;, przeł. A. Fulińska, A. Klęczar, Kraków 2020.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span&gt;&lt;!--more--&gt;&lt;/span&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2021/08/rick-riordan-apollo-i-boskie-proby.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnd-x2vixBoony0maSERAk4I6_qTDsiIPWbhlH9cb3_9HvTbvncUI63ZlHhcT-11ZWooOLr5Qh1RUGnWuA42vUpqMo7c-3PwqrQCg_9f3uHxWm7RgjP70DK-G1sg1wqdastzCMlqFFLSZT/s72-c/1629992783069.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-4337162405749686071</guid><pubDate>Sat, 07 Aug 2021 19:41:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-08-07T21:41:12.893+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Aruenaristy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Fanfiction</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">One-shot</category><title>Górska pułapka</title><description>&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Był wczesny ranek, gdy otrzymałam
wiadomość z pilnym wezwaniem do dyrektora. Zaspana rozejrzałam się po pokoju.
Przez zaciągnięte w oknach zasłony wkradały się do środka promienie dopiero co
wzeszłego słońca, oświetlając zakopaną w pościeli po drugiej stronie pokoju,
smacznie śpiącą Amelię. Zazdroszcząc&amp;nbsp; jej
w duchu, odłożyłam pustą już teraz kartkę na blat stolika nocnego i z niechęcią
wygramoliłam się z łóżka. Obmyłam twarz, licząc, że zimna woda mnie rozbudzi
(nie rozbudziła), uczesałam włosy i wciągnęłam na siebie mundurek Prefekta. O
śniadaniu mogłam na tę chwilę zapomnieć, ponieważ na nic nie miałam już czasu,
jeżeli nie chciałam się spóźnić.&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Szkolne dziedzińce i korytarze były
praktycznie opustoszałe, jako że do rozpoczęcia pierwszych zajęć pozostawały
wciąż mniej więcej dwie godziny. Ach, szczęśliwi ci, którzy mogli jeszcze spać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na miejsce dotarłam jako ostatnia, kilka
sekund za Alfonse’em, którego miałabym jeszcze okazję dogonić, gdyby tylko nie
brakowało mi na to sił.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Spóźniłaś się — rzucił na powitanie
Zeus, gdy dołączyłam do niego i reszty chłopaków czekających pod gabinetem
dyrektora.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nieprawda. I też miło cię widzieć —
odburknęłam, jednocześnie podnosząc dłoń w geście przywitania. — Cześć
wszystkim.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zeus lubi wmawiać wszystkim spóźnienie,
kiedy sam od święta zjawi się punktualnie — zauważył Caesar.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wcale nie! — odparował Zeus urażonym
tonem. Brakowało jeszcze, żeby tupnął nogą dla podkreślenia swoich słów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ojej, Alice, wyglądasz na jeszcze mniej
przytomną niż bym się spodziewał — powiedział Alfonse, ze zmarszczonymi brwiami
przyglądając się mojej twarzy. — Dobrze się czujesz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Doceniałam jego troskę, tym bardziej, że
on sam wyglądał niewiele lepiej. Podobnie jak Caesar. Nasi towarzysze z Klasy
Nocnej sprawiali za to wrażenie kompletnie rozbudzonych, jakby jeszcze w ogóle
nie zdążyli się położyć. Co zapewne nie było dalekie od prawdy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wszystko w porządku. Po prostu trochę
się zasiedziałam. — Stłumiłam ziewnięcie. — Najpierw przygotowywałam materiały
na następne zajęcia, a potem zebrało nam się z Amelią na pogaduchy i tak
wyszło. — Wzruszyłam ramionami. — Dajcie mi jeszcze jakieś pół godziny i się
obudzę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Lepiej skróć ten czas, bo jak tak dalej
pójdzie, to faktycznie się spóźnimy. — Lucious odsunął się od ściany, o którą
się opierał i wymownie skinął głową w kierunku drzwi gabinetu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Lucious&amp;nbsp;
ma rację — zgodził się Alfonse. — Wszyscy gotowi?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Usłyszawszy zgodny pomruk naszej grupy,
zastukał w grube drewno.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus skorzystał z okazji i przysunął się
bliżej mnie, nachylił i zapytał ściszonym głosem:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przeglądałaś się w lustrze?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Niezbyt, a co?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Włosy odstają ci na wszystkie strony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co?! Gdzie?! — wypaliłam w tej samej
chwili, w której potężne drzwi z cichym jękiem zawiasów stanęły przed nami
otworem. Zaczęłam gorączkowo przygładzać włosy na czubku głowy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Na przykład tutaj. — Zeus przesunął
palcami po jednym z kosmyków, a potem cmoknął mnie w to samo miejsce. Kiedy się
wyprostował, błysnął zębami w uśmiechu. — Oczywiście, że miło cię widzieć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na chwilę zastygłam w bezruchu, czując, że
moje serce zaczęło szybciej pompować krew. Moja senność nagle gdzieś zniknęła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wtem, z wnętrza gabinetu dobiegł
zirytowany głos dyrektora Schuylera:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alice Hart, Zeusie Brundle, jak długo
mam jeszcze na was czekać?!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zamrugałam gwałtownie, odzyskując rezon.
Zdałam sobie sprawę, że nasza dwójka jako jedyna wciąż stała w wejściu, więc złapałam
Zeusa za rękaw i, ciągnąc go za sobą, czym prędzej dołączyłam do reszty stojącej
w półkolu przed biurkiem dyrektora.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przepraszamy bardzo! — powiedziałam w
imieniu swoim i mojego chłopaka, skłaniając przy tym lekko głowę. Gdy ją
podniosłam, dostrzegłam reakcje chłopaków. Alfonse i Caesar walczyli z
wypływającymi na ich twarze uśmiechami, Lucious wzdychał, a Hiro odwracał
wzrok, jakby się do nas nie przyznawał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Dyrektor Schuyler jedynie pokręcił z
rezygnacją głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiem, że przynajmniej część z was
zerwałem z łóżek, ale sprawa jest poważna.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nasza szóstka wymieniła między sobą
zaniepokojone spojrzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy to oznacza, że coś zagraża Akademii
albo królestwu? — zapytał Caesar.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie, nie bezpośrednio. Przynajmniej na
razie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Więc w czym rzecz? — tym razem głos
zabrał Zeus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Dyrektor podniósł się ze swojego fotela i,
skrzyżowawszy ramiona, spojrzał w kierunku okien zajmujących prawie całą ścianę
za naszymi plecami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Podczas wczorajszego patrolu Leslie
natknął się na znajdującą się blisko granicy ze Wschodnim Lasem jaskinię, która
emanuje potężną magią.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— I zauważył ją dopiero teraz? — Zeus
uniósł z powątpiewaniem brwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zgadza się, Zeusie, bo dopiero teraz się
pojawiła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus prychnął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A może po prostu wcześniej ją przeoczył?
Nie zdziwiłoby mnie to. W końcu jest z Dziennej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ja, Alfonse i Caesar zawołaliśmy zgodnym,
oburzonym chórem:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Hej!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Kiedy wreszcie znudzi ci się obrażanie
Klasy Dziennej?! — Szturchnęłam go w ramię, dając upust swojej złości. — Wcale
nie jesteśmy od was gorsi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus uniósł dłonie w obronnym geście.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie mówiłem o was, okej? Tylko o, no,
reszcie Dziennej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A ten znowu zaczyna… — mruknął pod nosem
Hiro.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Reszty Dziennej też się to tyczy! —
Spiorunowałam swojego chłopaka wzrokiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nawet Alfonse się nachmurzył.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czuję się urażony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja tak samo — dodał Caesar. — Dałbyś już
sobie siana z tym wywyższaniem. Zachowujesz się, jakby Klasa Nocna była na
zupełnie innym poziomie, podczas gdy udowodniliśmy ci już nie raz, że to
nieprawda.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wyluzujcie trochę! — zawołał Zeus. Nim
skończył wymawiać ostatnią sylabę, Lucious na niego warknął:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och, zamknąłbyś się wreszcie! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nagle w pomieszczeniu rozległ się huk
książki uderzającej w blat biurka. Jak na komendę wszyscy zamilkli i spojrzeli
na dyrektora, który najpierw odchrząknął, a potem skarcił nas podniesionym
głosem:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Możecie się na chwilę skupić?! Jesteście
Prefektami, a nie przekupkami na targu! Swoje spory rozstrzygajcie poza moim
gabinetem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W odpowiedzi wymamrotaliśmy przeprosiny.
Dyrektor wzniósł oczy ku górze, jakby kwestionując słuszność uznania właśnie
nas za wystarczająco kompetentnych, by reprezentować pozostałych uczniów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wracając do tematu — kontynuował po
chwili. — Wezwałem was, abyście zbadali tę jaskinię.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— I jest do tego potrzebna cała nasza szóstka?
— spytał Lucious, nie kryjąc zdziwienia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Rzeczywiście, w normalnych warunkach do
takiego zadania wystarczyłaby maksymalnie dwójka Prefektów. Chociaż, biorąc pod
uwagę możliwe rozmiary tej jaskini, odpowiedniejsza byłaby czwórka…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Więc dwoje z nas ma wolne? — przerwał mu
Zeus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Dyrektor Schuyler zacisnął usta w wąską
linię. Chyba powstrzymywał się resztkami silnej woli przed ponownym
podniesieniem głosu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie. Obawiam się, że to miejsce może być
naprawdę niebezpieczne i nie wiem, czego można się po nim spodziewać. Dlatego
właśnie chcę, żebyście wszyscy się tam udali. Lucious, co prawda, nie jest
Prefektem, ale zna się na… podobnych miejscach. — Domyśliłam się, że
dyrektorowi musiało chodzić o Labirynt. Zerknęłam kątem oka na Luciousa, żeby
zobaczyć jego reakcję, ale ten wbrew pozorom nie wyglądał na urażonego. — Mierzyliście
się już wspólnie z gorszymi zagrożeniami, więc ufam, że i tym razem dacie sobie
radę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy pan właśnie docenił naszą legendarną
współpracę? — Na ustach Caesara zatańczył uśmiech. Dyrektor jednak zignorował
jego pytanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Leslie zaprowadzi was na miejsce. Spotkajcie
się z nim za godzinę przy wejściu do lasu. — Powiódł po nas wzrokiem,
najwyraźniej upewniając się, czy wszystko do nas dotarło. — Jeśli nie macie
żadnych pytań, możecie się rozejść.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;***&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Godzina była wystarczająca ilością czasu,
abym do końca oprzytomniała, zjadła śniadanie i przygotowała się do czekającej
nas podróży. O umówionej porze wszyscy stawili się w wyznaczonym przez
dyrektora miejscu. Leslie już na nas czekał, z łukiem i kołczanem
przewieszonymi przez plecy oraz Chicą — jego chowańcem w formie nietoperza o
różowym futerku — unoszącą się w powietrzu u jego boku. Nie zwlekając ani
chwili, poprowadził nas w głąb lasu. Początkowo szedł wzdłuż wytyczonej
ścieżki, ale gdy zaczęliśmy zbliżać się do Wschodniego Lasu zszedł z niej i
wkroczył między drzewa. I już w tym miejscu w powietrzu zaszła zmiana. Jak
zapach zbyt mocnych perfum unoszących się za przypadkowo mijaną osobą albo jak
fala ciepła bijąca od pieca, tak unosił się w nim ślad magii. Leslie podążał za
nim niczym drapieżnik, który zwęszył ofiarę. Ani razu nie zboczył z obranego
kursu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wysłałem wczoraj Chicę w głąb tej
jaskini, żeby sprawdziła, jak daleko sięga, ale nie udało jej się tego ustalić
— powiedział, gdy chłopcy zapytali go o szczegóły jego odkrycia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To prawda — przytaknęła Chica i zwolniła
nieco tempo swojego lotu, by zrównać się z grupą. — Przy wejściu jest dosyć
szeroka, ale im głębiej się wędruje, tym bardziej się zwęża. Następnie
rozgałęzia się w kilka oddzielnych tuneli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Na tym etapie kazałem jej się wycofać,
bo nie chciałem niepotrzebnie ryzykować — wyjaśnił Leslie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy jako nietoperz nie powinna czuć się
w takim miejscu jak ryba w wodzie? — zapytał Zeus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wypraszam sobie — fuknęła Chica. — Ja
nie jestem zwykłym nietoperzem, a ta jaskinia nie jest zwykłą jaskinią.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W przeciwieństwie do Zeusa, Alfonse skupił
się na istotniejszej części wypowiedzi naszego przewodnika.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Więc tak właściwie nie mówimy tu o
jednej jaskini, lecz o całym kompleksie jaskiń?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Leslie przytaknął. Teren zaczął piąć się w
górę, a między drzewami można już było dostrzec ogromną, skalną ścianę. Ślad
magii stawał się coraz wyraźniejszy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Myślicie, że będziemy musieli się
rozdzielić? — wyraziłam na głos swoją obawę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak pewnie byłoby szybciej — odparł
Alfonse, marszcząc brwi. — Ale nie jestem pewien, czy to bezpieczne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie martw się. — Dłoń Zeusa znalazła się
na mojej głowie tak niespodziewanie, że prawie potknęłam się o wystający z
ziemi korzeń. Mój chłopak uśmiechnął się i poczochrał mi włosy. — Jeśli do tego
dojdzie, to będę z tobą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Okej. To było trochę pocieszające.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po kilku kolejnych minutach Leslie
zatrzymał się i odwrócił do nas przodem.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jesteśmy na miejscu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przed nami znajdowała się wznosząca się
jeszcze wiele metrów ku niebu góra, porośnięta gdzieniegdzie mizernymi
roślinami. Nie było potrzeby pytać Lesliego, jak dostać się do jaskini —
wejście do niej znajdowało się bowiem tuż przy ziemi. Nie mogło być mowy o
pomyłce. Tylko ten otwór — wysoki i szeroki na kilka metrów — emanował wielkimi
pokładami magicznej mocy. Przełknęłam nerwowo ślinę. Do tej pory w podobny
sposób czułam się jedynie w Królestwie Wróżek, a to podobieństwo niekoniecznie
było dobrym znakiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus musiał wyczuć mój niepokój, bo
popatrzył mi w oczy. Miał zmartwiony wyraz twarzy, gdy zapytał:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— W porządku?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zmusiłam kąciki swoich ust, by się
uniosły.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak. Tylko to miejsce coś mi przypomina.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Las wróżek, co? Też mi się z tym
skojarzyło.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jedynie mu przytaknęłam, wcale nie dziwiąc
się, że pomyśleliśmy o tym samym. W naszym przypadku było to przecież na
porządku dziennym.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wszystko będzie dobrze — zapewnił Zeus.
Objął mnie ramieniem i przyciągnął do siebie. — Zobaczysz, raz, dwa załatwimy
tę sprawę i będziemy mieć spokój.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Powątpiewałam, co prawda, w to jego „raz,
dwa”, ale zachowałam to dla siebie i z wdzięcznością wtuliłam twarz w jego
ramię.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przyprowadziłem was na miejsce i
powiedziałem wszystko, co sam wiem — podsumował tymczasem Leslie. — Od teraz
będziecie zdani na siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Hiro pokiwał głową. Spojrzał najpierw na
wejście do jaskini, a potem na Lesliego.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jeśli nie wrócimy do zmierzchu, ściągnij
pomoc.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jasne. — Leslie poprawił sprzęt
przewieszony przez plecy, po czym uniósł dłoń w geście pożegnania i ruszył w
stronę, z której przyszliśmy. — Powodzenia!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Chica za to podleciała do mnie, ze
współczuciem wypisanym na pyszczku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och, biedactwo. Sama w niebezpiecznej
jaskini, zdana wyłącznie na towarzystwo tych pięciu nieokrzesanych prostaków...
— Nagle jej mina drastycznie się zmieniła. — Ach! Gdybym utknęła tak w ciemnej
jaskini sam nam sam z księciem Sigurdem...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Rozmarzona Chica wykonała w powietrzu
serię dziwnych, chaotycznych akrobacji, po czym pognała za swoim mistrzem.
Obserwując, jak się oddala, pokręciłam z rozbawieniem głową.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No dobra, ekipo — odezwał się Caesar. —
Jesteśmy gotowi?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;***&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zgodnie ze słowami Chiki początkowa część
jaskini była bardzo przestronna. Moglibyśmy stanąć na jej środku jedno obok
drugiego, z rękami rozłożonymi na boki, a i tak osoby znajdujące się na końcach
nie dałyby rady dosięgnąć ścian. Przeszliśmy ją wzdłuż i wszerz, zajrzeliśmy
chyba do każdej szczeliny i dziury, ale nie znaleźliśmy niczego nadzwyczajnego.
Ruszyliśmy więc w jej głąb. W miarę oddalania się od wejścia zapadała wokół nas
coraz głębsza ciemność. Wkrótce, gdyby nie małe, podręczne latarnie, które ze
sobą zabraliśmy, nie widzielibyśmy nawet siebie nawzajem. Po pewnym czasie dotarliśmy
do wspomnianego przez Chicę rozwidlenia. Przed nami znajdowały się wejścia do
czterech tuneli, z pozoru niczym nie różniących się od siebie. Żaden z nich nie
był jaśniejszy, z żadnego nie dobiegał najcichszy szmer, podmuch powietrza ani
nawet zapach. Były to po prostu cztery otwory w skale, szerokie na jakieś trzy
metry każdy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— I co teraz? — mruknął Lucious. — Mam
wrażenie, jakbym trafił do kolejnego labiryntu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Spojrzałam na niego ze współczuciem, ale
nim zdążyłam się odezwać, zrobił to Caesar, dłonią wskazując drugi tunel od
lewej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czujecie to?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Skupiłam się na wskazanym kierunku, a
wtedy zrozumiałam, o co mu chodziło. To właśnie stamtąd biła najwyraźniej
magiczna moc.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A zatem problem z głowy — skwitował
Zeus. — Wchodzimy do tego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie wiem, jak długo szliśmy, ale tunel
zdawał się nie mieć końca, a ja zaczynałam go mieć serdecznie dość. Kołyszące
się w rytmie naszych kroków latarenki&amp;nbsp;
rzucały na skały pokraczne cienie. Chłodne ściany z obu stron zdawały
się coraz bardziej przybliżać, a ja nie mogłam pozbyć się wrażenia, że w gęstej
ciemności czai się coś więcej niż magia. Naczytałam i nasłuchałam się
zdecydowanie zbyt wielu historii o duchach, by zachować w takim miejscu spokój.
Zwilżyłam językiem usta. Mój puls przyspieszył. I właśnie w tym momencie
poczułam czyjś oddech na karku. Z mojego gardła wyrwał się niekontrolowany
wrzask i w panice kurczowo uczepiłam się idącego obok Zeusa. Wszyscy
momentalnie się zatrzymali.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alice?! — zawołał z niepokojem w głosie
Alfonse. — Co się stało?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— J-ja… — zająknęłam się. — Kto-ktoś…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus parsknął śmiechem, chwytając mnie za
ramiona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Spokojnie, tchórzu, to byłem ja.
Chciałem ci tylko coś powiedzieć. Nie wiedziałem, że tak zareagujesz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Usta mi zadrżały i jednocześnie zalała
mnie fala ulgi. Uderzyłam go w szeroką klatkę piersiową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie strasz mnie tak!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Uspokojeni chłopcy wznowili marsz, lecz
Zeus wciąż był rozbawiony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Kto by pomyślał, że tak łatwo cię
wystraszyć?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zamiast mnie na to pytanie odpowiedział
Lucious.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ty. Wszyscy wiedzą, że to nic trudnego,
a ty uwielbiasz to wykorzystywać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wcale nie. Zresztą, Alice wie, że to
tylko żarty. Prawda?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie igraj z nią — ostrzegł go Hiro.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lucious prychnął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Hiro, dobrze wiesz, że to jak gadanie do
ściany. Albo nawet gorzej, bo ściana przynajmniej się na ciebie nie wydrze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Racja.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie przesadzajcie — zaoponował Zeus. —
Nikomu jeszcze nie zaszkodziło małe… buuu!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie byłam przygotowana na to jego „buuu!”
i dłonie znienacka zaciskające się na moich barkach. Podskoczyłam jak oparzona,
a potem wykrzyczałam:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jesteś okropny! Mam cię dość!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wyrwałam się mu i wcisnęłam między idących
przed nami Alfonse’a i Luciousa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mówiłem — mruknął Hiro.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeusa zatkało na kilka długich sekund.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ale… ale Alice! — wykrztusił w końcu. —
Nie mówisz poważnie! Wiem, że nie. To był tylko głupi żart, przepraszam. Alice,
przepraszam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Hej, Alice — odezwał się Caesar. — Jeśli
się boisz, to możesz do mnie dołączyć. Mogę cię nawet potrzymać za rękę, jeśli
ci to pomoże.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie zdążyłam odpowiedzieć na tę
propozycję. W moim imieniu zrobił to bowiem Zeus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Łapy precz! Nawet się nie waż, bo
przyzwę taką bestię, że na sam jej widok zwiejesz z wrzaskiem!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zaborczy jak zwykle — podsumował
niewzruszony Caesar.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Skończywszy rzucać groźbami, Zeus ponownie
podjął próbę uzyskania mojego przebaczenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alice, naprawdę przepraszam. Już nie
będę, obiecuję. Słyszysz? Przepraszam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wow, jęczący Zeus błagający o
przebaczenie… Niezłą rozrywkę nam zapewniasz, Alice — Lucious zachichotał,
oglądając się przez ramię na Zeusa. — Czekam aż padnie na kolana.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cieszę się, że przynajmniej jedna osoba
dobrze się bawi z tego powodu — mruknęłam pod nosem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiecie co — zagadnął Hiro. — To jest
zabawne, ale do pewnego momentu. Ja już nasłuchałem się tyle tego jęczenia w
swoim życiu, że mam dość.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Cała grupa, poza Zeusem, zareagowała na to
śmiechem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po kilku kolejnych krokach zwolniłam, by
zrównać się z Zeusem. Tym razem się nie odezwał, najwyraźniej czekając, aż to
ja zabiorę głos jako pierwsza. Albo się obraził.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Westchnęłam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie gniewam się już. I przepraszam za
wcześniej, poniosło mnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nawet w słabym świetle trzymanej przeze
mnie latarenki odniosłam wrażenie, że Zeus momentalnie się rozpromienił.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jego ramię oplotło mnie w pasie i
przyciągnęło bliżej, a usta wycisnęły na moim czole pocałunek, od którego uszło
ze mnie całe napięcie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Po prostu nie rób tak w takich miejscach
— zastrzegłam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobrze. To był tylko głupi żart — powtórzył
po raz kolejny. — Na mojej warcie żaden prawdziwy duch czy inny stwór nie
zbliżyłby się do ciebie na tak małą odległość. A gdyby jakimś cudem mu się to
udało, to gorzko by mnie popamiętał. Chronienie cię jest moim zadaniem i nie
pozwolę, żeby ktokolwiek ani cokolwiek cię skrzywdziło. Wiesz o tym, prawda?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Skinęłam głowa i wtuliłam się w jego bok,
choć nieco utrudniało nam to marsz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jakie to słodkie… — skomentował Alfonse.
Bez oświetlania jego twarzy mogłam się założyć, że widniał na niej szeroki
uśmiech.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tunel co jakiś czas zwężał się, to znowu
rozszerzał, obniżał lub podnosił, to też na zmianę szliśmy gęsiego, parami lub
bezładnie stłoczeni, wyprostowani lub schyleni. Jednakże poza wyczuwalną w
otaczających nas skałach magią, nie zdawał się on w żaden sposób wyjątkowy. Do
czasu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W pewnym momencie Hiro, idący na przodzie
jako osoba z najbardziej wyostrzonymi zmysłami, zatrzymał się i wyciągnął prawe
ramię w bok, nakazując nam zrobienie tego samego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Coś mi tu nie gra. Caesar, Alfonse,
Alice, podejdźcie do mnie i oświetlcie tunel przed nami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wykonaliśmy jego polecenie. Celowo tylko
połowa z nas niosła latarnie, aby pozostali na wszelki wypadek mieli wolne
ręce.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Hiro wciąż trzymał ramię wyciągnięte, więc
zatrzymaliśmy się tuż za nim. Ciepłe światło latarni ukazało nam część tunelu,
która zdecydowanie nie pasowała do poprzedniej. Bez jakiejkolwiek wcześniejszej
zapowiedzi zimna, nierówna skała przechodziła w kostkę, która pokrywała równiutką
podłogę i ściany. Był to najzwyklejszy korytarz, jakiego można byłoby się
spodziewać w lochach czy innych podziemnych kondygnacjach pierwszego lepszego
zamku. Coraz bardziej to wszystko mi się nie podobało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie podoba mi się to. — W
przeciwieństwie do mnie, Zeus wyraził swoje myśli na głos. — Jaka jaskinia, a
nie, przepraszam, cały kompleks jaskiń pojawia się tak po prostu w przypadkowej
górze, emanuje magią na poziomie odpowiednim do zasilenia małej armii, a w
środku ma korytarze jak w normalnym budynku? O co w tym wszystkim chodzi? W co
myśmy zostali wpakowani?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobre pytanie — zgodził się Caesar. — Ale
po to właśnie nas tu wysłano, nie? Mamy sprawdzić, o co chodzi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Idziemy dalej? — ponaglił Lucious. —
Raczej nie dowiemy się niczego, stojąc w miejscu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chwila. Nie ruszajcie się — polecił
Hiro.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tak też zrobiliśmy. Nie zadając zbędnych
pytań, śledziliśmy jego ruchy, gdy rozglądał się wokół, a potem podniósł z
podłoża spory kamień i rzucił go w głąb korytarza. Stuk, stuk. Kamień odbił się
kilkakrotnie od wyłożonej kostką podłogi, po czym poturlał się poza zasięg
światła naszych latarni. Wpatrując się za nim w ciemność, przestąpiłam nerwowo
z nogi na nogę. Nagle na całej długości trasy pokonanej przez ten kawałek skały
ze ściany po naszej prawej stronie wystrzeliły strzały, wbijając się głęboko w
ścianę po lewej. Najbliższa z nich znalazła się zaledwie kilka centymetrów od
twarzy Hiro.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przełknęłam nerwowo ślinę, a Zeus gwizdnął
cicho.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nieźle.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cóż… — Alfonse bez zwłoki sięgnął wolną
ręką do kieszeni płaszcza i wydobył z niej swoją różdżkę. — Zobaczmy, czy
reaguje to tylko na ciała stałe. &lt;i&gt;Sagitta Lumen&lt;/i&gt;!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wypowiadając zaklęcie, zamachał w
powietrzu różdżką, wskutek czego z jej czubka wystrzeliła strzała utworzona z
samego światła. Pomknęła przez korytarz, rozświetlając go przelotnie. Kiedy w
końcu zniknęła w ciemnościach daleko przed nami, ze ściany wyleciała kolejna
porcja strzał, ale tym razem jedynie z tych miejsc, do których nie doturlał się
kamień rzucony przez Hiro.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No i droga czysta — stwierdził Zeus.
Następnie dodał tonem, w którym pobrzmiewało coś podejrzanie przypominającego
zawód: — Coś mało mieli tej amunicji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie chwal dnia przed zachodem, a jaskini
przed jej opuszczeniem — ostrzegł go Caesar.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czyli plan jest taki, że pędzimy
korytarzem, licząc, że nigdzie nie zapodziały się dodatkowe strzały, a w
odpowiednim momencie wypuszczamy kolejny pocisk, żeby oczyścić dalszą drogę —
podsumował Lucious, wodząc wzrokiem po naszych twarzach. — Cóż, bywało gorzej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Bułka z masłem — skomentował Zeus,
strzelając kostkami w dłoniach. — Co powiecie na mały wyścig?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Caesar westchnął i przekazał Luciousowi
swoją latarnię, aby mieć wolne ręce.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Na wszelki wypadek przygotuję barierę
ochronną.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobry pomysł — powiedziałam, bo naprawdę
ostatnią rzeczą, jakiej pragnęłam tego dnia było to, by któreś z nas zostało
przebite zagubioną strzałą. — To co, na trzy?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Raz! — zawołał Zeus, przyjmując pozycję
niczym zawodowy biegacz na linii startu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dwa…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Trzy! — krzyknęliśmy wszyscy zgodnym
chórem i popędziliśmy prosto w korytarz najeżony pułapkami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zdyszani, ale cali i zdrowi dobiegliśmy do
ślepego zaułka. Zarys przejścia był widoczny w ścianie, problem polegał jednak
na tym, że całkowicie zarosły go grube, twarde pnącza, przez które nie dało się
zwyczajnie przedrzeć. Zeus oparł dłonie na udach, łapiąc oddech i gdy już mu
się to udało, rzucił z irytacją:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy to jakiś żart?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może jednak wybraliśmy złą drogę? —
zasugerowałam niepewnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To niemożliwe — zaprotestował Alfonse, wierzchem
dłoni ocierając pot z czoła. — Cały czas kierowaliśmy się tam, skąd magia biła
najsilniej. Wybranie innej drogi w celu odnalezienia jej źródła nie miałoby sensu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Więc musimy przebić się przez te chwasty.
Innego wyjścia nie widzę — stwierdził Caesar. — Hiro?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Hiro skinął głową. Jego palce już
zaciskały się na rękojeści miecza przypiętego do pasa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cofnijcie się.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Posłusznie spełniliśmy jego polecenie,
robiąc mu na tyle miejsca, by mógł swobodnie zamachnąć się bronią. Długie
ostrze zamigotało, odbijając światło latarni, kiedy Hiro wykonał nim kilka
szybkich, sprawnych ruchów. To wystarczyło, aby zagradzające nam drogę pnącza
opadły w kawałkach na ziemię.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie myślałeś przypadkiem o karierze
ogrodnika? — zażartował Caesar.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Hiro skrzywił się, jakby już kiedyś
usłyszał podobną propozycję.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Za dużo roboty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wyminęłam chłopców i zajrzałam przez nowo
utworzone przejście. Ciągnął się za nim kolejny korytarz, równie ciemny i pusty
co ten, którym szliśmy do tej pory. No, przynajmniej dopóki z posadzki nie
wystrzeliła ściana ognia. Krzyknęłam z zaskoczenia i odskoczyłam w tył, choć na
szczęście była ona zbyt daleko, żeby wyrządzić nam krzywdę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nasza szóstka przez chwilę w milczeniu
mierzyła wzrokiem nową przeszkodę. Płomienie sięgały od podłogi aż po sufit,
zajmując całą szerokość tunelu. Oddzielało nas od nich parę ładnych metrów, a
mimo to czułam bijący od nich żar.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Trzeba zgasić to ognisko — odparł
Lucious, zaciskając palce na swoim medalionie. — &lt;i&gt;Aqua&lt;/i&gt;!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Fala wody przywołana przez Luciousa
uderzyła w ścianę ognia. Dwa żywioły starły się ze sobą, a spotkaniu temu
towarzyszyły syk i kłęby pary. Lecz wbrew naszym oczekiwaniom to ogień odniósł
zwycięstwo, nawet odrobinę nie przygasnąwszy. Miałam za to wrażenie, jakby
znalazł się ciut bliżej nas.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lucious zmarszczył brwi, zbity z tropu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Za mało…? — Ponownie złapał za swój
medalion, przygotowując się do powtórzenia zaklęcia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czekaj, pomogę ci — zaoferował
pospiesznie Alfonse.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— I ja! — zawołałam, wychodząc zza pleców
Zeusa, za którymi skryłam się, gdy wystraszyło mnie pojawienie się ognia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W trójkę raz jeszcze spróbowaliśmy go ugasić,
ale nasze wysiłki poszły na marne. W dodatku tym razem płomienie zdecydowanie
się do nas przysunęły. Miny nam zrzedły.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Caesar potarł w zamyśleniu podbródek.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może powinniśmy zawrócić? Może gdzieś tu
jest ukryte przejście? — myślał na głos, odwróciwszy się. Zrobił parę kroków w
stronę, z której przyszliśmy i gdyby Hiro nie wykazał się swoim niezwykłym
refleksem i nagle nie przewrócił go na ziemię, skończyłby ze strzałą w głowie.
— Rany… Dzięki, chłopie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Spoko. — Hiro podniósł się, a następnie
wyciągnął rękę do Caesara, aby mu pomóc. Obaj wycofali się ku nam. — Wygląda na
to, że zdążyli uzupełnić amunicję. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie możesz po prostu wyrzucić tego ognia
do innego wymiaru? — zapytał go Zeus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Hiro położył dłoń na rękojeści miecza, ale
niemal natychmiast ją cofnął. Pokręcił głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To byłoby niebezpieczne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och, tak — prychnął Lucious. — Szkoda,
że podobnych oporów nie mieliście jakiś czas temu, kiedy pozbywaliście się
wszelkich niebezpieczeństw, zsyłając je do Labiryntu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alfonse zrobił skruszoną minę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To rzeczywiście było nie fair z naszej
strony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och, daj spokój — wtrącił Zeus
poirytowanym głosem. — Już cię za to przepraszaliśmy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chłopaki! — zawołałam. Doskonale
wiedziałam, że sprzeczki Luciousa i Zeusa mogły ciągnąć się w nieskończoność,
wolałam więc zainterweniować, zanim zdążyli się rozkręcić. — To nie jest czas
na kłótnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alice ma rację — poparł mnie Caesar. —
Utknęliśmy między płonącym korytarzem i strzelającym korytarzem. Ktoś ma
pomysł, jak z tego wybrnąć?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— W zasadzie to ja chyba mam… — odezwałam
się po chwili ciszy, podczas której wymienialiśmy się nerwowymi spojrzeniami.
Teraz spojrzenia pozostałej piątki skupiły się na mnie. — Pamiętacie Eress?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Twoją wróżkową przyjaciółkę? — upewnił
się Zeus. — Tak, ale co ona ma do tego?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To ma do tego, że jej chłopakiem jest
Salamandra. A Salamandry kontrolują ogień, więc może byłby w stanie coś tu
poradzić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Alfonse się rozpromienił.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobry pomysł!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ludzie, nie chcę nic mówić, ale ten
ogień jest coraz bliżej — powiedział Caesar, z niepokojem obserwujący zbliżające
się płomienie. — Musimy się streszczać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dasz radę go przywołać? — zwróciłam się
do Zeusa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Skinął głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Masz coś do pisania?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pospiesznie zanurzyłam dłoń w swojej
torbie. Odkąd zaczęłam chodzić z Zeusem, nauczyłam się zawsze nosić przy sobie
czyste kartki i przybory do pisania. Nigdy nie było wiadomo, kiedy mogły okazać
się przydatne do zaprojektowania przez Zeusa nowego magicznego kręgu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Podałam mu kawałek papieru i ołówek.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Opisz mi dokładnie wszystko, co o nim
wiesz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Spełniłam jego polecenie, a on,
wysłuchawszy mnie uważnie, rozsiadł się na podłożu i zaczął szkicować.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Moją skórę pokrywała warstwa potu i
zauważyłam, że powietrze nagrzało się już tak bardzo, że trudno było nim
oddychać. Uniosłam wzrok, by przekonać się, że od płonącej ściany oddzielały
nas ledwie ze trzy metry. Stłoczyliśmy się wszyscy przy Zeusie, a Caesar
wzniósł wokół nas barierę ochronną.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ruchy, Zeusie! — rzucił ponaglająco. Po
jego zarumienionej od gorąca twarzy spływał pot.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Staram się — odwarknął Zeus przez
zaciśnięte zęby. — Mam!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Poderwał się gwałtownie, zgniatając w
dłoni kartkę papieru. Odrzucił ją niedbałym ruchem i na chwilę zamknął oczy.
Kiedy je otworzył, wycelował dłonią z rozpostartymi palcami w kawałek wolnej
przestrzeni &amp;nbsp;między nami a barierą. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— &lt;i&gt;Invocatio&lt;/i&gt;! Salamandra!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na podłożu we wskazanym przez niego
miejscu pojawił się magiczny krąg, jarzący się czerwonym blaskiem. W powietrze
wzniosły się kłęby dymu, by po chwili się rozwiać i ukazać nam chłopaka Eress,
z wyrazem szoku wypisanym na twarzy. Nie dziwiłam mu się. Z doświadczenia
doskonale znałam uczucie całkowitej dezorientacji towarzyszące nagłemu,
zupełnie niespodziewanemu przyzwaniu przez Zeusa. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co się stało? Gdzie ja… — urwał, gdy
jego wzrok spoczął na mnie. — Ach, to ty. O co chodzi? Spieszę się na randkę z
Eress, więc lepiej się sprężaj. Inaczej znowu się wścieknie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dalej tyle się kłócicie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alice, nie mamy na to czasu! — Caesar
zgrzytnął zębami. Bariera skwierczała w zetknięciu z napierającym na nią ogniem.
— Zaraz się usmażymy!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Racja, przepraszam! — Odparłam z
zakłopotaniem, po czym zwróciłam się do Salamandry. — Mam do ciebie ogromną
prośbę. Jak widzisz znajdujemy się w kiepskiej sytuacji. Mógłbyś, proszę, pozbyć
się tego ognia, żebyśmy mogli swobodnie przejść?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na koniec wypowiedzi musiałam zwilżyć
językiem wyschnięte i spękane od żaru usta, gdyż trudno było mi nimi poruszać.
Chłopak Eress westchnął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobra. — Odwrócił się w kierunku
płomieni i machnął niedbale ręką, a kiedy to nie zadziałało, zmarszczył brwi. Spróbował
ponownie, tym razem unosząc obie dłonie, z wyraźnie większym skupieniem. Ogień
zgasł, jakby w ogóle go nie było, pozostawiając po sobie jedynie niemożliwie
nagrzane powietrze. Salamandra zrobił zadowoloną minę. — A teraz znikam na moją
randkę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pozdrów Eress! — zawołałam nim kłęby
dymu, w które się zamienił, całkowicie zniknęły.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W tej samej chwili bariera Caesara opadła,
a on sam osunął się na kolana.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wszystko w porządku? — zapytałam,
przypadłszy do jego boku. — Jesteś ranny? Potrzebujesz pomocy?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Potrzebuję tylko chwili na złapanie
oddechu — odparł i zmusił się do uśmiechu. — Powiedziałbym, że buziak od ciebie
byłby wystarczającym lekarstwem, ale…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przerwał w pół zdania i mrugnął do mnie
znacząco. Poczułam, że stojący obok mnie Zeus zesztywniał, ale rozluźnił się,
kiedy na niego spojrzałam. Zamiast wszczynać kolejną bezsensowną sprzeczkę,
klepnął Caesara w plecy tak mocno, że biedak się zachwiał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobrze się spisałeś.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Caesar skinął głową i wziął głęboki
oddech. Widziałam, że powoli odzyskiwał energię. Z wdzięcznością przyjął podaną
mu przez Alfonse’a butelkę wody. Odpowiedział dopiero, kiedy pociągnął z niej
spory łyk.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jeszcze chwila i nie dałbym rady utrzymać
bariery. Ty i Alice też wykonaliście kawał dobrej roboty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zdolność Alice do zaprzyjaźniania się
praktycznie ze wszystkimi po raz kolejny okazała się przydatna — zauważył z
uśmiechem Alfonse.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Roześmiałam się na te słowa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zróżnicowane znajomości się przydają,
prawda?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— I fakt, że umiesz ruszyć głową, też. —
Nie zważając na to, że oboje lepiliśmy się od potu, Zeus objął mnie ramieniem,
przyciągnął do siebie i przycisnął usta do moich skroni. — Moja dziewczyna.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie przy ludziach… — zaprotestował Hiro
z przesadnym niesmakiem na twarzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;***&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Chociaż ogień zniknął, podłoga korytarza
pozostała nieprzyjemnie rozgrzana. Użyliśmy więc magii — która tym razem o
dziwo zadziałała — żeby ją schłodzić. Gdy jej temperatura spadła do takiej,
która nie parzyła nas w stopy, ruszyliśmy w dalszą drogę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Podczas przemierzania kolejnych metrów
zachowywaliśmy czujność, szukając ostrożnie pułapek w ścianach, podłodze, a
nawet w odległym suficie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jak myślisz, co będzie kolejne? — zwrócił
się do mnie Zeus, z uwagą badając ścianę po prawej stronie korytarza. — Wielki,
toczący się głaz? Opadający sufit? A może coś lub ktoś nas zaatakuje?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zadawał te pytania lekkim tonem, zupełnie
jakby zastanawiał się, co zostanie nam zaserwowane na obiad, ale wiedziałam, że
w rzeczywistości przejmował się całą sytuacją tak jak my wszyscy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wolałabym, żeby nic z tych rzeczy —
odparłam szczerze. W duchu marzyłam, żeby ta jaskinia wreszcie się skończyła.
Miałam wrażenie jakbyśmy spędzili w niej co najmniej pół dnia, a końca wciąż
nie było widać. Jak wiele miejsca może w sobie skrywać jedna góra? — A
najlepiej by było, gdyby…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zamarłam w bezruchu, gdy kostka pod moją
stopą zapadła się o kilka centymetrów z cichym „klik”. Wyglądało na to, że to
mi przypadło w udziale odnalezienie odpowiedzi na nurtujące Zeusa pytanie. Stojący
najbliżej mnie Hiro odwrócił się błyskawicznie w moją stronę z wyciągniętą
ręką, ale Zeus zareagował jeszcze szybciej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alice! — krzyknął ostrzegawczo tuż przed
tym, jak wpadł na mnie, porywając w ciasny, ochronny uścisk. Z powodu impetu,
który temu towarzyszył, oboje wylądowaliśmy na podłożu kawałek dalej. Kiedy ze
stęknięciem uniosłam głowę, przekonałam się, że w miejscu, w którym jeszcze
chwilę wcześniej stałam, ziała teraz głęboka dziura. Pozostali wpatrywali się w
nią bezradnie, najwyraźniej bojąc się ruszyć ze swoich miejsc, żeby nie
doprowadzić do zniknięcia następnych płytek.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dziękuję… — wykrztusiłam, przenosząc
wzrok na znajdującego się nade mną Zeusa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— O mały włos… — mruknął. Do tej pory
opierał się na łokciach po obu stronach mojej głowy, ale teraz spróbował się
podnieść. Położył dłonie na posadzce, żeby móc się odepchnąć, a wtedy…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Klik.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Popatrzył mi w oczy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Szlag.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zdążyłam jeszcze tylko zobaczyć zszokowane
miny przyjaciół, nim podłoga pod naszą dwójką osunęła się w ciemność,
zabierając nas ze sobą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Upadek był dłuższy i mniej bolesny niż się
spodziewałam. Kiedy rozchyliłam wreszcie powieki, przez cały ten czas zaciskane
ze strachu, otoczyła mnie tak głęboka ciemność, że nie poczułam zbyt wielkiej
różnicy. Latarnia wypadła mi w pewnym momencie z ręki i zapewne roztrzaskała
się na skale. W związku z tym musiała minąć chwila nim mój wzrok przyzwyczaił
się do nowych warunków. A wtedy dostrzegłam twarz Zeusa znajdującą się tuż
przed moją. Jego niebieskie oczy błyszczały lekko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiesz, normalnie nie miałbym nic
przeciwko poleżeniu jeszcze trochę w takiej pozycji, ale wbijasz mi kolano w
brzuch.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przepraszam! — Natychmiast zgramoliłam
się z niego, po czym otaksowałam go zaniepokojonym wzrokiem, choć w tych
ciemnościach na niewiele się to zdało. — Nic ci nie jest?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Usiadł i odszukał moją dłoń. Zacisnął na
niej mocno palce, jakby upewniał się, że nigdzie nie zniknęłam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie. Zdążyłem rzucić czar lewitacji nim
uderzyliśmy w ziemię. To złagodziło upadek. — Przysunął się bliżej i przeniósł
dłonie na moją twarz, obejmując ją z obu stron. — Co ważniejsze, ty jesteś
cała?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dzięki tobie tak.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odetchnął z ulgą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mam cholernie dość tej pieprzonej
jaskini! I czemu tu tak ciemno? Co z latarnią?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Stłukła się.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pięknie. — Wymamrotał pod nosem słowa
zaklęcia. Kolczyk zwisający z jego ucha zalśnił delikatnie zielonkawym światłem
i po chwili w powietrzu nad jego otwartą dłonią pojawiła się kula światła
wielkości piłki do tenisa. — Odszukaj to, co zostało z latarni i spróbuj ją
naprawić, a ja się rozejrzę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przez chwilę patrzyłam, jak przesuwał się
wzdłuż otaczających nas skał, ze skupieniem szukając wyjścia. Potem poszłam w
jego ślady i wyczarowałam niewielkie światełko, po czym przystąpiłam do
oględzin podłoża. Odnalezienie szczątków latarni nie zajęło mi na szczęście
wiele czasu. Jej szklane odłamki lśniły w przywołanym przeze mnie świetle,
kiedy z dłońmi ukrytymi w rękawach, aby się nie skaleczyć, ostrożnie zgarniałam
je na kupkę. Po ich zebraniu wystarczyło jeszcze tylko jedno machnięcie różdżką
oraz wyrecytowanie odpowiedniego zaklęcia i latarenka znowu była w całości. Gdy
delikatnie dotknęłam jej obudowy, rozjarzyła się jasnym światłem,
rozpraszającym mrok skuteczniej od tego wyczarowanego przeze mnie chwilę
wcześniej. Ogromnym plusem latarni tego typu było to, że działały dzięki mocy
magicznej ich użytkowników. Dzięki temu nie potrzebowały żadnego innego paliwa
i nie wyczerpując się, mogły świecić tak długo, póki czarodzieje trzymali je w
rękach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Widzę, że przynajmniej tobie się
poszczęściło — powiedział Zeus, stając obok mnie. Miał posępną minę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Więc zgaduję, że nie masz dobrych wieści
— bardziej stwierdziłam niż zapytałam, w reakcji na co skinął głową i
skrzyżował muskularne ramiona na klatce piersiowej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie możemy wrócić górą, bo wygląda na
to, że otwór w jakiś sposób się zasklepił. Prowadzi stąd tylko jeden, dosyć
wąski tunel, ale nie wiem, jak daleko się ciągnie. Naszą jedyną opcją jest iść
naprzód. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A co z twoją magią przywoływania? Albo
teleportacją? — podsunęłam, chociaż z góry przewidywałam, jaka będzie
odpowiedź.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiesz, że teleportacja działa na ograniczonym
terenie. A tu… — machnął ręką w powietrzu, wskazując na nasze otoczenie. — Nie
wiem, co jest za tymi skałami. W obu przypadkach byłoby to zbyt ryzykowne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A zatem nie mamy wyboru.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Na to wychodzi — zgodził się ponuro. —
Daj latarnię. Pójdę przodem, a ty trzymaj się blisko mnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie musiał mi tego tak właściwie mówić. W
obecnej sytuacji nie zamierzałam go odstępować nawet na krok.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przypomina mi to trochę sytuację, kiedy
podczas poszukiwań Star Sapphire wpadłam z Caesarem do podziemnego świata —
powiedziałam w pewnym momencie naszej wędrówki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po tych słowach Zeus zatrzymał się tak
niespodziewanie, że prawie wpadłam na jego plecy. Nim jednak zdążyłam zapytać,
o co chodzi, wznowił marsz. Poruszał się sztywno, jakby całe jego ciało było
spięte. Nie doczekawszy się od niego żadnej odpowiedzi, kontynuowałam ciszej,
niż do tej pory:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— …Ale wtedy trafiliśmy do jaskini, w
której magia nie działała, więc w sumie było gorzej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mój chłopak nadal milczał, a to nie
wróżyło niczego dobrego. Myślałam, że z jakiegoś powodu postanowił całkiem mnie
zignorować, lecz wtedy odezwał się niezwykle jak na niego cichym głosem:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wciąż sobie wyrzucam, że zamiast iść z
wami wolałem ścigać Zetta.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Och… — Tego się nie spodziewałam. Spróbowałam
nadać swoim kolejnym słowom możliwie jak najlżejszy ton, aby poprawić
atmosferę. — Na szczęście Caesar był ze mną. I Hiro, i Mischa. Razem udało się
nam wyjść z tego cało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus prychnął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No raczej. Inaczej rozerwałbym ich na
strzępy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wiedziałam, że nie mówił do końca na
poważnie, ale i tak mi się to nie podobało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zeus…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Znowu się zatrzymał. Tym razem odwrócił
się do mnie bokiem, a jego spojrzenie spotkało się przelotnie z moim.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Po prostu nie mogę znieść myśli, że coś
mogło ci się stać, okej? Tym bardziej, że mnie nawet tam nie było.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Słysząc te słowa i widząc jego minę,
poczułam, jak w moim gardle niebezpiecznie rozrasta się tajemnicza gula. Sięgnęłam
dłonią ku jego ramieniu. Byłam wdzięczna za jego troskę, a jednocześnie
chciałam go pocieszyć i zapewnić, że nie ma powodu, by to sobie wyrzucał. Najchętniej
padłabym mu w ramiona i została w nich przez długi czas. Ale on nagle poderwał
głowę i wyprostował się, spoglądając w mrok przed nami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Słyszałaś to?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co? — zapytałam, zbita z tropu. Wstyd to
przyznać, ale byłam za bardzo skupiona na nim, żeby zarejestrować jakąkolwiek
zmianę w naszym otoczeniu. Spróbowałam wytężyć słuch.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Coś jakby… skrzeczenie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zrobił kilka kroków do przodu, wymachując
latarnią w próbie wyłonienia z ciemności źródła dźwięku. I rzeczywiście, po
chwili również do moich uszu dotarło wspomniane przez Zeusa skrzeczenie, a w
świetle rzucanym przez latarnię zamigotało coś złotego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tam! — zawołałam, wskazując kierunek,
ale Zeus — też to dostrzegłszy — już unosił w nim rękę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wyszliśmy z tunelu i znaleźliśmy się w
kolejnej jaskini, o wiele obszerniejszej. Jej skalne ściany ginęły w ciemności.
To coś, co wydawało te dziwne dźwięki i błyszczało złotem znajdowało się wysoko
nad naszymi głowami. Zeus naciągnął się, unosząc latarnię najwyżej jak tylko
był w stanie. A wtedy ciepłe światło padło na ogromne, okryte pierzem kształty
około tuzina istot.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ptaki? — W głosie Zeusa pobrzmiewało
niedowierzanie i wcale mu się nie dziwiłam. — Co te ptaszyska robią w takim
miejscu?!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Też mnie to zastanawiało, ale
niekoniecznie chciałam poznać odpowiedź. Naprawdę uwielbiałam zwierzęta.
Problem polegał jednak na tym, że te stworzenia nie wyglądały zbyt sympatycznie.
Były wielkie jak indyki, miały dziwnie jarzące się złotym blaskiem oczy, które
teraz gniewnie mrużyły, a ich długie, zakrzywione dzioby i szpony grubości
moich palców upiornie połyskiwały. Nie wiedziałam, czy przeszkadzała im nasza
obecność, donośny głos Zeusa czy światło rażące ich oczy, lecz kilka z nich
nastroszyło pióra, wydając przy tym ze swoich dziobów skrzeczenie głośniejsze
niż przedtem. Odniosłam wrażenie, że w tym dźwięku kryło się ostrzeżenie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może lepiej stąd chodźmy? — zasugerowałam,
pociągnąwszy Zeusa za rękaw płaszcza. — Nie wyglądają na zadowolone.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A może do nich zagadasz? Możliwe, że
wiedzą, jak się stąd wydostać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jego pomysł miał sens, ale mimo to nie
chciałam tego robić. Zeus patrzył jednakże na mnie wyczekująco, więc przełknęłam
nerwowo ślinę i uniosłam ponownie wzrok ku górze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przepraszam, że wam przeszkadzamy —
zaczęłam z uśmiechem. Miałam nadzieję, że mój głos brzmiał tak przyjaźnie jak
planowałam. — Ale potrzebujemy pomocy. Wiecie może, jak wyjść na powierzchnię?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jedyną odpowiedzią, jaką uzyskałam, był
wrzask tak przeraźliwy, że aż zabolały mnie uszy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus spojrzał na mnie z wyrzutem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy twoje słowa znaczą po ptasiemu coś
innego? Obraziłaś je czy co?!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie! Raczej…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Chociaż moja zdolność do porozumiewania
się ze zwierzętami prawie nigdy mnie nie zawodziła, to te ptaki miały, jak mi
się zdawało, inne zdanie na ten temat. Kolejny ogłuszający skrzek był sygnałem
do ataku. Ptaszyska oderwały się od skały i runęły na nas całą chmarą,
wyciągając przed siebie lśniące szpony.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— &lt;i&gt;Denebrae Scutum&lt;/i&gt;! — krzyknął Zeus
i natychmiast otoczyła nas zielona bariera. Stworzenia odbiły się od niej nim
zdążyły nas dosięgnąć, a to tylko bardziej je rozwścieczyło. Zaczęły zaciekle
atakować przeszkodę dziobami i szponami. Ich potężne skrzydła uderzały przy tym
mocno w powietrzu, wywołując silne podmuchy. Zeus chwycił mnie za rękę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiejemy! — oznajmił i puścił się
biegiem. Bariera, która pozostała za nami powoli pękała. Nie zapowiadało się na
to, żeby miała długo wytrzymać. I wtedy przyszedł mi do głowy pomysł.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;No tak! Skoro przebywały w tak głęboko
osadzonej jaskini, to spokojnie można było założyć, że nie były przyzwyczajone
do światła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Obejrzałam się przez ramię. Bariera
ostatecznie opadła i ptaki rzuciły się za nami w pogoń. W biegu wyciągnęłam
swoją różdżkę, wyszarpnęłam rękę z uścisku Zeusa i zatrzymałam się w miejscu.
Chłopak wyhamował i obrzucił mnie zdziwionym spojrzeniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co ty robisz?!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zamiast mu odpowiedzieć machnęłam różdżką
w kierunku pierzastego stada.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— &lt;i&gt;Lumen&lt;/i&gt;!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na kilka sekund jasne światło wypełniło
całą jaskinię. To wystarczyło, żeby skutecznie&amp;nbsp;
acz tymczasowo oślepić i zdezorientować ptaki, które z wrzaskiem
powpadały na siebie nawzajem lub na otaczające je skały.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nieźle — skomentował Zeus z nutą
aprobaty. — A teraz chodu!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kiedy skrzeczenie wreszcie ucichło i Zeus
uznał, że zostawiliśmy naszych prześladowców wystarczająco daleko w tyle,
mięśnie nóg odmawiały mi już posłuszeństwa, a płuca paliły, domagając się
większej ilości tlenu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mam dość tej cholernej góry i tych jej
jaskiń — warknął ze złością Zeus. W przeciwieństwie do mnie nie wyglądał na aż
tak zmęczonego, ale za to definitywnie dochodził do skraju cierpliwości. —
Najchętniej wysadziłbym to wszystko w powietrze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może… powstrzymaj się… póki stąd nie
wyjdziemy — wydyszałam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zerknął na mnie i zmarszczył brwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Potrzebujesz przerwy?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pokręciłam przecząco głową. Nawet jeśli
moje ciało drżało ze zmęczenia, to nie chciałam się zatrzymywać. Już i tak
zmarnowaliśmy wystarczająco dużo czasu. Nie planowałam spędzić wśród tych skał
wieczności.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lecz nie miałam tu chyba dużo do
powiedzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Większość powierzchni kolejnej jaskini, w
której się znaleźliśmy, zajmowało jeziorko o wodzie tak ciemnej, że
przypominała czarny atrament. Otaczające ją kamienie zdawały się lśnić własnym
blaskiem, przez co było tu jaśniej niż w poprzednich miejscach. Panował zaledwie
półmrok. Nie potrzebowaliśmy więc nawet latarni, żeby dostrzec, że znaleźliśmy
się w ślepym zaułku. Osunęłam się bezradnie na kolana na kamienistym brzegu
jeziorka. Zeus natomiast zaklął pod nosem i kopnął przypadkowy kamień, który
wpadł do wody z głośnym pluskiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co za popieprzona jaskinia! — Jego głos poniósł
się echem, odbijając się od otaczających nas skał. — Co ten dyrektor w ogóle
sobie myślał, kiedy nas tu wysyłał?!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przecież wiesz, że niczego nie wiedział
o tej jaskini. Dlatego nas tu wysłał — odparłam znużonym głosem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W odpowiedzi Zeus jedynie burknął coś
niewyraźnie pod nosem i kopnął kolejny niewinny kamień.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Rany, umieram z głodu!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak, ja też — westchnął Zeus. — Jak już
w końcu stąd wyjdziemy, to zrobisz… — Urwał, widząc moją minę. — Co się stało?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Z konsternacją wpatrywałam się w przestrzeń.
Zdanie „Rany, umieram z głodu!” zostało wypowiedziane moim głosem i zgadzało
się z moimi myślami, ale byłam pewna, że nawet nie poruszyłam ustami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Z tą popierdzieloną jaskinią
zdecydowanie jest coś nie tak.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Gdy tylko rozległ się jego głos, skierowałam
na niego uważne spojrzenie i widziałam, że wcale nie otworzył ust. Tym razem to
na jego twarzy odmalowała się dezorientacja. Wymieniliśmy zdziwione spojrzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Myślisz, że to jakiś rodzaj magii, który…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— …sprawia, że nasze myśli słychać na głos?
— dokończył za mnie. Wzruszył ramionami. — Nic mnie już w tym miejscu nie
zdziwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Poza tym, nie sądzisz, że to właśnie to
miejsce może być źródłem tej potężnej magii, którą wyczuwamy?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus zastanowił się chwilę, omiatając
wzrokiem nasze otoczenie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Możesz mieć rację — zawyrokował w końcu.
— Jest tu coś dziwnego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jego wypowiedź była mało precyzyjna, ale
wiedziałam, o co mu chodziło. Nawet powietrze było tu jakieś inne. Sprawiało,
że moje ciało pokryło się gęsią skórką. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kierowana po części ciekawością, a po
części przyciągana tajemniczą siłą wyższą, przysunęłam się bliżej jeziorka i
utkwiłam wzrok w jego spokojnej tafli. Wyciągnęłam rękę i dotknęłam jej
delikatnie, samymi opuszkami palców. Okazała się przeraźliwie zimna, ale nie
było to jedynym powodem, dla którego wstrząsnął mną gwałtowny dreszcz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus natychmiast znalazł się obok,
zacisnął palce na moim nadgarstku i odciągnął go od wody.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Uważaj! — syknął. Złość na jego twarzy
walczyła z troską. — Przecież ta woda może być zaklęta.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja… — Zamrugałam, otrząsając się z
chwilowego otumanienia. — To prawda. Przepraszam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zamknęłam usta po wypowiedzeniu tych słów,
lecz mimo to mój głos ponownie rozległ się wśród skał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cholerny Zeus, mógłby mi wreszcie dać
spokój. Mam go serdecznie dość. Ciągle tylko wrzaski, kłótnie, przechwałki… I
ta jego zaborczość. Po co ja w ogóle pakowałam się w ten związek? Po co go
kontynuuję? Byłoby mi lepiej z kimś mądrzejszym i spokojniejszym niż z tym
tępym osiłkiem…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Z niedowierzania opadła mi szczęka. To nie
tylko nie były słowa wydobywające się z moich ust. To już nawet nie były moje
myśli! A wypowiedziało je moje odbicie widoczne na gładkiej powierzchni wody.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Spojrzałam z przerażeniem na Zeusa.
Przecież nie mógł uwierzyć w te brednie. Kochałam go jak nikogo innego i
powinien doskonale o tym wiedzieć. Powinien, ale czy wiedział? Widząc jego
szeroko otwarte oczy i urażoną minę, nie byłam co do tego przekonana.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zeusie, to… — Chciałam go zapewnić o
nieprawdziwości tamtych słów, ale zagłuszył mnie jego głos.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dlaczego jestem z taką idiotką? My nawet
do siebie nie pasujemy, w ogóle nie jest w moim typie. Powinienem był to zakończyć,
kiedy dostałem to, czego chciałem. Jak długo mam to jeszcze ciągnąć? Bez sensu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tak jak wcześniej w moim przypadku słowa
te nie wydobyły się z ust Zeusa, tylko z ust jego odbicia. Mogłam więc
przypuszczać, że analogicznie, również nie były odzwierciedleniem myśli mojego
chłopaka. A jednak zabolały. I to tak bardzo, jakby dziesiątki igieł wbiły się
w moje serce. Zeus ich nie wyśmiał, nie zaprzeczył im, w ogóle się nie odezwał.
Czy istniała zatem możliwość, że tkwiło w nich co najmniej ziarno prawdy?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nie wiedząc, jak się zachować, podniosłam
na niego niepewnie wzrok i niemal zachłysnęłam się powietrzem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Niebieskie oczy Zeusa ciskały gromy, twarz
wykrzywiał grymas wściekłości, a zwisający z ucha kolczyk świecił na zielono.
Zeus uniósł rękę i z wrzaskiem wycelował w jeziorko. Płonąca zielenią kula wydostała
się spomiędzy jego palców i uderzyła w wodę. Za nią pomknęła następna. I
kolejna. I jeszcze jedna. Woda wystrzeliła w górę licznymi strumieniami,
ochlapując wszystko wokół, łącznie z nami, a ta, która pozostała na miejscu,
bulgotała jakby się gotowała. Nagle przypomniały mi się słowa wypowiedziane
kiedyś przez BBW — że w Zeusie kryje się tak potężna moc, że gdyby tylko chciał,
mógłby roznieść całe to miejsce, całą Akademię, w drobny mak. W tym momencie
rzeczywiście wyglądał na zdolnego to uczynić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zeus!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odwrócił się do mnie, jego rysy
złagodniały. Przełknęłam nerwowo ślinę. Nawet jeśli bałam się jego reakcji,
musiałam coś powiedzieć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Proszę, nie wierz w te słowa. Nie wiem,
o co tu chodzi, ale… ale to musi być jakaś sztuczka. Ja… nigdy tak naprawdę w
nas nie wątpiłam i…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Urwałam w pół zdania, gdy Zeus gwałtownym
ruchem przyciągnął mnie do siebie i zamknął w ciasnym uścisku. Mój policzek
zetknął się z nagą skórą jego torsu, odsłoniętą przez rozchełstany płaszcz.
Czułam jej ciepło i szalejący pod nią puls. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę,
że cała drżałam. Do oczu napłynęły mi łzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zeus… — wyszeptałam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiem — powiedział po prostu, jeszcze
mocniej zaciskając wokół mnie ramiona. Tak ciasno, że z trudem łapałam oddech,
ale i tak nie chciałam się odsunąć. — Wiem, że tak nie myślisz. Bo ja też tak
nie myślę. Słyszysz?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przytaknęłam. Zeus odsunął się odrobinę, a
gdy uniosłam głowę, by spojrzeć na jego twarz, pochylił się, aż nasze czoła
zetknęły się ze sobą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Na początku może byłbym w stanie
uwierzyć, że masz mnie w końcu dość, ale potem usłyszałem to, co wygadywało
moje odbicie. — Skrzywił się z obrzydzeniem. — Wtedy zrozumiałem. Rany,
nienawidzę, kiedy ktoś bawi się moim umysłem i próbuje mi wmówić, co myślę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Racja. To ssie. — Zamknęłam oczy, a Zeus
mnie pocałował. Krótko, lekko, tak po prostu. — To musi być jakaś magia, która,
tak jak mówiłeś, bawi się naszymi umysłami i sprawia, że początkowo słyszymy
coś zgodnego z naszymi myślami, a potem to…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— …czego w głębi się obawiamy — dokończył
razem ze mną.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na moje usta wypłynął lekki uśmiech.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chyba nie zmądrzeliśmy za bardzo od
początku naszego związku, skoro wciąż mamy takie obawy, co?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Gdybyśmy nie zmądrzeli — Zeus uszczypnął
mnie w policzek, więc spiorunowałam go wzrokiem — to właśnie byśmy się na
siebie wydzierali.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie żeby coś, ale my często się na siebie
wydzieramy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przewrócił oczami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wiesz, o co mi chodzi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zaśmiałam się i skinęłam głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może rzeczywiście trochę zmądrzeliśmy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No. — Zeus zrobił zadowoloną minę, która
jednakże szybko zniknęła z jego twarzy. — A teraz się stąd wynośmy. Mam dość tego
przeklętego miejsca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jakiś pomysł?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może po prostu rozwalę ścianę? —
Podwinął rękawy, jakby rzeczywiście się do tego przymierzał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Lepiej nie. Jestem zbyt młoda, żeby
zostać żywcem pogrzebaną pod tonami kamienia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A masz lepszy pomysł? — Nie wiedziałam,
czy to tylko moja wyobraźnia, czy w jego głosie naprawdę zabrzmiała nuta
zawodu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Hmm… — W zamyśleniu przygryzając wargę,
rozejrzałam się wokół. Moją uwagę przykuła skalna ściana na końcu jaskini.
Ruszyłam w jej stronę. — Możliwe, że tak.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przecież to ślepy zaułek — zauważył
Zeus, ale i tak podążył za mną. — Co zobaczyłaś?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Przyjrzyj się — poleciłam mu,
przesuwając palcami po wilgotnym kamieniu. Natrafiłam nimi na wyżłobienia w
kształcie dziwnych, nic mi nie mówiących symboli. Były porozrzucane bez ładu i
składu, a kiedy dotknęłam jednego z nich, rozjarzył się purpurowym światłem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co to za symbole?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie mam pojęcia. — Dotknęłam następnego wyżłobienia.
— Ale mam wrażenie, że jeśli utworzy się z nich odpowiednią sekwencję, to coś
się stanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Coś, czyli co? Otworzy się przejście? I
skąd wiesz, jaka powinna być kolejność?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mam przeczucie — wyjaśniłam, nie
odrywając wzroku od skały. Szukałam następnego znaku, który moja podświadomość
uznałaby za prawidłowy. — Tak jak wtedy, kiedy pierwszy raz użyłam mocy
kontrolującej czas. Nigdy wcześniej z niej nie korzystałam, a w jakiś sposób
wiedziałam, co robić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Oby tym razem to twoje przeczucie też
się sprawdziło…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zerknęłam na niego kątem oka i posłałam mu
krzywy uśmiech.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie wierzysz we mnie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Musnęłam palcami pozostałe symbole, w
takiej kolejności, jaką podpowiadał mi cichy, wewnętrzny głosik i odsunęłam
się, by podziwiać swoje dzieło. Wszystkie znaki świeciły się tym samym
odcieniem purpury. Z każdego z nich wystrzeliła pojedyncza linia tej samej
barwy, łącząc je w ten sposób, aż utworzyły kształt przypominający drzewo o
rozłożystych gałęziach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To faktycznie wygląda jak ten symbol,
którego używałaś przy kontroli czasu — stwierdził Zeus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przez chwilę nic się nie działo, a potem
niespodziewanie ziemia zatrzęsła się tak mocno, że musiałam przytrzymać się
Zeusa, żeby nie stracić równowagi. Wzdłuż kształtu drzewa przebiegło pionowe,
równe pęknięcie i skała się rozstąpiła. Przez nowy otwór do jaskini wdarło się
światło, zbyt jasne dla moich oczu. Dopiero po chwili ich mrużenia i
gwałtownego mrugania mój wzrok przyzwyczaił się na tyle, bym mogła dostrzec, że
otwarte przeze mnie przejście prowadziło prosto na zewnątrz. Widziałam mnóstwo
kamieni, trawę i wysokie drzewa, niebo nabierające pomarańczowego odcienia ze
słońcem chylącym się ku zachodowi i kilkuosobową grupę ludzi nieopodal.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus odwrócił się do mnie z szerokim
uśmiechem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Udało ci się!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Udało mi się… — powtórzyłam nieco
oszołomiona. — Udało nam się!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W przypływie radości rzuciłam mu się na
szyję, a on objął mnie mocno w pasie i wraz ze mną zakręcił się w miejscu. A
potem ryknął na całe gardło:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wolność!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nasze krzyki zawróciły uwagę grupki osób,
czyli nikogo innego jak naszych przyjaciół, z którymi rozstaliśmy się w tych
nieszczęśliwych okolicznościach całe wieki temu. A przynajmniej tak to
odczuwałam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pierwszy z szoku otrząsnął się Lucious.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Alice! — wykrzyknął i pędem rzucił się w
naszą stronę. — Jesteś cała! — Przeniósł wzrok na Zeusa. — I ty też.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co to za spadek entuzjazmu?! — Zeus
oplótł ramieniem szyję Luciousa i bezlitośnie potargał jego już i tak
zmierzwioną czuprynę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Puszczaj mnie natychmiast, ty kupo
mięcha!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie, póki nie przyznasz, że cieszysz się
na mój widok.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— W twoich snach!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chwila, czy ty płakałeś? — Na ustach Zeusa
zatańczył złośliwy uśmieszek. — Nasza mała beksa!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Lucious szybko otarł rękawem swetra
zaczerwienione oczy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czemu miałbym płakać?! Przynajmniej
mieliśmy spokój.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tymczasem dołączyli do nas Alfonse, Caesar
oraz Hiro. Wciąż zaaferowani z powodu niedawnych przeżyć i ponownego spotkania
opowiedzieliśmy sobie nawzajem, co nas spotkało od czasu pechowej rozłąki.
Okazało się, że chłopcy natknęli się na jeszcze kilka pułapek takich jak
ogromna, tocząca się kula, samobieżne mięsożerne rośliny czy ghoule, nim
ostatecznie dotarli do tunelu, który wyprowadził ich bezpośrednio na zewnątrz.
Kiedy już wszystko zostało opowiedziane, Caesar zadał na głos pytanie, które
krążyło po głowie chyba każdego z nas:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Myślicie, że to była jakaś
niewykorzystana pułapka Hugo? Albo pozostałości po Dragonkinach? Bo ten
symbol, o którym mówiła Alice i w ogóle cała ta jaskinia z jeziorkiem… — nie
kończąc myśli, która i tak była dla nas wszystkich zrozumiała, w zamyśleniu
potarł podbródek. — Cóż, jeżeli któraś z grup była bliższa znalezienia źródła
tej magii lub nawet je znalazła, to zdecydowanie wasza.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie pozostaje nam nic innego jak po
prostu przekazać to wszystko dyrektorowi — podsumował Alfonse. — I może dobrze
byłoby zapytać o to Hugo lub Dragonkinów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Może w ogóle powinniśmy zacząć zabierać
na takie wypady naszych jaszczurzych kumpli — zasugerował Zeus. — Tak wiele
spraw jest z nimi powiązanych, że mogliby się na coś przydać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— W każdym razie, powinniśmy… — zaczął
Hiro, ale przerwało mu donośne burczenie dochodzącego z jego brzucha. Jak na
zawołanie odezwał się brzuch Zeusa. A potem mój. — …wracać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wszyscy wybuchnęliśmy zgodnym śmiechem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Zgadzam się — powiedziałam z uśmiechem.
Odkąd opuściliśmy jaskinię ponownie zrobiło mi się lekko na duszy. — Pomijając
fakt, że wszyscy umieramy z głodu, Leslie zaraz zacznie się martwić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak długo nie wracaliście, że prawie
kazaliśmy mu ściągnąć pomoc — poinformował Lucious. — Jeśli zaraz do niego nie
wrócimy, to sam ją ściągnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A wiecie, co ja myślę? — zagadnął Zeus.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie i nie chcemy — zapewnił go Lucious.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ale i tak nam powie — dodał uśmiechnięty
Alfonse.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zeus puścił ich komentarze mimo uszu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Że po tym wszystkim powinniśmy dostać
podwyżkę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— My nie zarabiamy — przypomniał mu Hiro.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No właśnie!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Caesar zaśmiał się i powiedział:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A wiecie co &lt;span style=&quot;letter-spacing: 1pt;&quot;&gt;ja&lt;/span&gt; myślę? Że zasłużyliśmy na wakacje. Co wy na to, żeby w
następny wolny dzień wybrać się na jakąś małą wycieczkę i wspólnie się poobijać
i zrelaksować?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Świetny pomysł! — odparłam, a po mnie
rozległy się kolejne głosy poparcia. Wracając na miejsce spotkania z Lesliem —
brudni, głodni i zmęczeni — snuliśmy już plany na kolejny wspólny wypad, a ja
po raz kolejny uświadomiłam sobie, jak bardzo kocham moich przyjaciół i mojego
chłopaka. Słysząc ich podekscytowane głosy przerzucające się kolejnymi propozycjami
i czując ciepło dłoni Zeusa obejmującej moją dłoń, dziękowałam w duchu za to,
że ich miałam. Mogliśmy się nie zgadzać, mogliśmy się sprzeczać, ale nikt nie
mógł podać w wątpliwość łączących nas nierozerwalnych więzi.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;___________________________&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Powyższym one shotem znowu pobiłam swój rekord! W Wordzie liczy on sobie aż 26 stron (ponad 8400 znaków), co jak na mnie stanowi naprawdę pokaźną liczbę — mam więc nadzieję, że dla odmiany nie przesadziłam z tą objętością.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Starałam się zachować atmosferę gry i jak najlepiej przedstawić odrobinę skomplikowaną relację pomiędzy Alice i Zeusem. Liczę na to, że mi się to udało oraz że lektura sprawiła Wam przyjemność :D Koniecznie dajcie znać w komentarzach!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W następnej kolejności chciałabym się zabrać albo za zimową część &lt;i&gt;4 pór roku&lt;/i&gt;, albo za one shot z jednej z moich ulubionych serii powieściowych, na który pomysł od jakiegoś czasu krąży mi po głowie (szczegółów na razie nie zdradzę~) — zobaczymy, do pisania czego poczuję większe natchnienie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Do następnego razu!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2021/08/gorska-puapka.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-4984438121168453795</guid><pubDate>Mon, 26 Jul 2021 09:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-07-26T12:18:57.055+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Aruenaristy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Fanfiction</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">One-shot</category><title>Aruenaristy — postacie</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Hej, hej!&lt;br /&gt;W tym poście znajdziecie informacje o wszystkich (ważnych) postaciach, które do tej pory pojawiły się w moich one shotach z gry &lt;i&gt;Wizardess Heart&lt;/i&gt;&amp;nbsp;oraz o tych, które pojawią się w nadchodzącej &lt;i&gt;Górskiej pułapce&lt;/i&gt;. W ramach przygotowania do niej szczególnie zachęcam do zapoznania się z następującymi postaciami: Alice Hart, Alfonse Goldstein, Caesar Raphael, Conrad Schuyler, Hiro Tachibana, Leslie Roseblade, Lucious Duller, Zeus Brundle. W niektórych miejscach, np. w imionach chowańców, skrywają się linki odsyłające do wizerunków dodatkowych postaci bądź innych form opisywanych bohaterów.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Te same informacje umieściłam w zakładce przeznaczonej dla tych shotów, czyli w &lt;i&gt;Aruenaristy&lt;/i&gt;. Dodałam do niej również mały słowniczek z definicjami pojęć, które powinny ułatwić Wam zrozumienie uniwersum gry (dodatkowe informacje zamieszczam niezmiennie także w przypisach do konkretnych tekstów). Jeśli uważacie, że coś jeszcze wymaga wyjaśnienia, to dajcie mi znać, a postaram się to jak najlepiej opisać ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Alice Hart&lt;/h2&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZDhHnviaGmNrgn_mmegu4eAbZhbtZCh5K46M0PQ5qNfN3lfQsMWWiIs0U2T_yXRxuF_Bd1zgPzCf5IxhVwEF8rRJdl-Z6PdJ_sW0rgm-tfxeUTFpR8RpcaQblxw3xkWi9FWIUwhn_KMKR/s1614/1626633492377.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1614&quot; data-original-width=&quot;1080&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZDhHnviaGmNrgn_mmegu4eAbZhbtZCh5K46M0PQ5qNfN3lfQsMWWiIs0U2T_yXRxuF_Bd1zgPzCf5IxhVwEF8rRJdl-Z6PdJ_sW0rgm-tfxeUTFpR8RpcaQblxw3xkWi9FWIUwhn_KMKR/s320/1626633492377.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;kobieta&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;20 lat&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina: &lt;/b&gt;rodzice, którzy zmarli, gdy była dzieckiem&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Chowaniec: &lt;/b&gt;&lt;a href=&quot;https://shortcut-test2.s3.amazonaws.com/uploads/role/attachment/216429/default_tumblr_nklh4arWlt1tcebsyo3_1280.png&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Carbuncle&lt;/a&gt;/Starszy Skrzydlaty Królik&amp;nbsp;(zależy od ścieżki)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pseudonimy/Przezwiska:&lt;/b&gt; Królicza Główka (Klaus), Bogini Czasu (Hugo), Króliczek (Vain)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczennica, Prefekt Klasy Dziennej&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Dzienna (Fortitudo)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Współlokatorka: &lt;/b&gt;Amelia Nile&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność:&lt;/b&gt; gotowanie, magia uzdrawiająca, porozumiewanie się ze zwierzętami i magicznymi stworzeniami, kontrola czasu&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;słodycze, truskawki&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;kiedy ktoś się z nią drażni/żartuje z niej&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;pieczenie ciast i ciasteczek&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Główna bohaterka gry, której automatycznie wprowadzone imię brzmi Liz, lecz każdy gracz może je zmienić, stąd w moich one shotach występuje ona jako Alice.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W momencie dołączenia do Akademii była niezdarną czarodziejką, której brakowało podstawowej wiedzy magicznej, a jej jedyną mocną stroną był rzadki talent porozumiewania się ze zwierzętami. Jednak dzięki ciężkiej pracy oraz pomocy przyjaciół wkrótce znalazła się na liście najlepszych uczniów Akademii — dwa lata po zdaniu egzaminu wstępnego została mianowana Prefektem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Jest pełna optymizmu i energii, nie poddaje się łatwo i ma niezwykle dobre serce, co w połączeniu z jej naiwnością i lekkomyślnością czasem sprowadza na nią kłopoty. Zazwyczaj może się za to pochwalić dobrą intuicją, na której jej przyjaciele nie boją się polegać.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Między innymi z powodu charakterystycznej fryzury, czyli dwóch kucyków, często jest porównywana przez innych bohaterów do królika.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Jej zdolności magiczne różnią się nieco w zależności od ścieżek w grze, ale większość pozostaje niezmienna. Na manipulowanie czasem może z kolei pozwolić sobie tylko w określonych sytuacjach — to moc, która zwykle przychodzi i odchodzi w najmniej spodziewanych momentach.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Alfonse Goldstein&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjPw4LRDoBPZXx3W8mbL0UqQDpbn1jJu0bkvTolv1WpZYnjZoZZcM4DSBGhPV3jC2q_9GCLFx_8kOM-d6he865fgbe_wzFgK0KPu18s_DhQmRJoWVf2tPYJ1cXB_74U_zXwnCeuQyMkwA1k/s1091/tumblr_b183437900ac5b98e7ca87e11105a3f9_2e82f70c_1280.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1091&quot; data-original-width=&quot;863&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjPw4LRDoBPZXx3W8mbL0UqQDpbn1jJu0bkvTolv1WpZYnjZoZZcM4DSBGhPV3jC2q_9GCLFx_8kOM-d6he865fgbe_wzFgK0KPu18s_DhQmRJoWVf2tPYJ1cXB_74U_zXwnCeuQyMkwA1k/s320/tumblr_b183437900ac5b98e7ca87e11105a3f9_2e82f70c_1280.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyzna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;20+ lat (jego dokładny wiek nie został podany w grze, ale prawdopodobnie może być blisko 30)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina: &lt;/b&gt;Klaus (młodszy brat), Elias (najmłodszy brat), Walter (ojciec), Sigurd (kuzyn), Elaine (była narzeczona)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pseudonimy/Przezwiska: &lt;/b&gt;Al&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczeń, Prefekt Klasy Dziennej, badacz Ministerstwa Magii, właściciel kliniki&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Dzienna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Współlokator: &lt;/b&gt;Caesar Raphael&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;leczenie (za pomocą magii i tradycyjne)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;hot dogi&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;być kontrolowanym; dziennikarzy i mediów&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;obserwowanie magicznych roślin i magicznych stworzeń&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Najstarszy syn rodziny Goldsteinów — niezwykle wpływowej, znanej i szanowanej ze względu na fakt, że jej członkowie są świetnymi wynalazcami magicznych narzędzi. Alfonse jednak nie chciał podążać drogą wytyczoną mu przez rodzinę; jego zainteresowania i plany odbiegały od losu, jaki czekałby go jako dziedzica. Dlatego lata temu zdecydował się na ucieczkę z domu. Od tamtego momentu wiele podróżował jako badacz Ministerstwa Magii, oddając się obserwacji magicznych roślin i stworzeń. Informacje o tych pierwszych przechowuje w specjalnej księdze, którą zawsze przy sobie nosi — dzięki niej może w dowolnym miejscu wyczarować egzemplarze dowolnego ze zbadanych przez siebie gatunków (co jego przyjaciołom przysporzyło trochę kłopotów…).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Do Akademii powrócił akurat w czasie, kiedy Alice została nominowana do roli Prefekta. Szybko zaprzyjaźnił się z nią oraz z resztą prefektowej grupki, a największy problem stanowiło dla niego odbudowanie relacji z rodziną. Klaus, średni z trójki braci, długo nie potrafił wybaczyć Alfonse&#39;owi porzucenia rodziny, jasno dając mu to do zrozumienia przy każdej nadarzającej się okazji. Z kolei Elias, który zawsze uwielbiał Alfonse&#39;a, wbrew jego obawom, nie żywił do niego urazy i po prostu cieszył się z odzyskania brata.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Alfonse jest bardzo spokojny, wyrozumiały, uprzejmy i troskliwy wobec bliskich i przyjaciół, a na jego ustach przez większość czasu widnieje uśmiech. Dzięki temu dobrze dogaduje się niemal ze wszystkimi, z wyjątkiem Klausa. Z powodu popełnionych w przeszłości błędów był przekonany, że nie zasługuje na miłość, skoro sam zranił ukochane osoby.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W najbiedniejszej dzielnicy miasta prowadzi własną klinikę, w której służy pomocą medyczną wszystkim potrzebującym.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Amelia Nile&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5t0JK9cIwbwPxUtMoSN3xl0p31rItIZAVqMPWgKADimEj1JlVsgmhjrSU7VH-e7GhqyYU0CjGpwqG7EZb4-3SqlrdvkY1J1e5RUXumrZmN5i3OTX9hcF1igCbu0nkkewDNM5lL7cWlxSX/s505/Amelia_with_the_academy_uniform.PNG&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;505&quot; data-original-width=&quot;400&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5t0JK9cIwbwPxUtMoSN3xl0p31rItIZAVqMPWgKADimEj1JlVsgmhjrSU7VH-e7GhqyYU0CjGpwqG7EZb4-3SqlrdvkY1J1e5RUXumrZmN5i3OTX9hcF1igCbu0nkkewDNM5lL7cWlxSX/s320/Amelia_with_the_academy_uniform.PNG&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;kobieta&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;ok. 18 lat&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina: &lt;/b&gt;liczne, lecz nieprzedstawione w grze rodzeństwo&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczennica&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Dzienna (Potestas)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Współlokatorka: &lt;/b&gt;Alice Hart&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;talizmany&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;rozmawiać o swoich zainteresowaniach (i kwestiach miłosnych) z Alice&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;widzieć swoich przyjaciół smutnych&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;Ladilz (rodzaj sportu)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Pierwsza przyjaciółka, jaką Alice zdobyła w Akademii i zarazem jej niesamowicie pogodna współlokatorka. Marzy o znalezieniu miłego, przystojnego chłopaka, a jednocześnie całym sercem wspiera Alice w jej przygodach miłosnych. Zawsze jest gotowa, żeby ją wysłuchać i wesprzeć, a w razie potrzeby — poprawić humor lub dodać odwagi. Fakt, że nie należą do tej samej klasy, nadrabiają pogaduchami ciągnącymi się do późnych godzin nocnych.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Caesar Raphael&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg-T4XLWiSDTxL03L6YDEf5HV8M79Kkob5sUobfbVxvnXApZXpIiQweWSaw9fjnmt8-8a5iIfwWUqLx3uE17Gg3ZP7tze39pMzjZUpUR0plh98euR9wWlyV0ulB2QtAYiwqpqIpVybVq8Pj/s1344/1626634604041.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1344&quot; data-original-width=&quot;1080&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg-T4XLWiSDTxL03L6YDEf5HV8M79Kkob5sUobfbVxvnXApZXpIiQweWSaw9fjnmt8-8a5iIfwWUqLx3uE17Gg3ZP7tze39pMzjZUpUR0plh98euR9wWlyV0ulB2QtAYiwqpqIpVybVq8Pj/s320/1626634604041.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;[&lt;a href=&quot;https://64.media.tumblr.com/595cf960a95a52568f3787304cd7fd16/tumblr_pb80nqXgXk1sjd02so2_1280.png&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;w formie świnki&lt;/a&gt;]&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyzna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;20+ lat&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina: &lt;/b&gt;Claudia (daleka krewna; patrz: Lucious Duller)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pseudonimy/Przezwiska: &lt;/b&gt;Świnka, Książę (Zett), Baroque (Lucious)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczeń, Prefekt Klasy Dziennej&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Dzienna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Współlokator: &lt;/b&gt;Alfonse Goldstein&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;klątwy, zaprzyjaźnianie się ze wszystkimi&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;Alice (nie żartuję; w kategorii &lt;i&gt;likes&lt;/i&gt;&amp;nbsp;w jego profilu znajduje się zapis &lt;i&gt;you&lt;/i&gt;, który można zatem odnieść do każdego gracza wcielającego się w główną bohaterkę)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;przemieniać się w świnkę&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;gotowanie&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Caesar jest potomkiem rodu Baroque, który w dawnych czasach służył władcom Królestwa Dnia. To właśnie jego przodkowie przyczynili się do uwięzienia Luciousa w podziemnym Labiryncie, za co słono zapłacili — cały ród obłożony został klątwą, która sprawia, że każdy pocałunek drugiej osoby przemienia jego członków w świnki i tylko kolejny pocałunek może przywrócić im ludzką postać.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Niestety, klątwa nie była jedynym problemem Caesara — z powodu nieszczęśliwej sytuacji rodzinnej jeszcze jako dziecko został sprzedany do cyrku, w którym wszystkie dzieci były okropnie traktowane. Pewnego razu udało mu się z niego uciec wraz z przyjacielem, Zettem. Następnie obaj podejmowali się drobnych przestępstw, aby przetrwać.&lt;br /&gt;Dowiedziawszy się o istnieniu Star Sapphire, czyli przedmiotu zdolnego zdejmować wszelkie klątwy, Caesar przeniknął do Akademii, by móc go odnaleźć i zacząć wieść normalne życie. W celu zdobycia informacji o Star Sapphire i jego twórcach — Dragonkinach — podróżował też do innych królestw, a do Akademii powrócił w podobnym czasie, co Alfonse.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Caesar początkowo był niezwykle śmiały i nie krępował się flirtować z Alice od razu po jej poznaniu, chociaż potrafił ją też wspierać, kiedy zakochiwała się w innych postaciach. Jest dobrym, troskliwym przyjacielem, któremu tak bardzo zależy na więziach z innymi bohaterami, że nie tylko nie waha się zaryzykować dla nich zdrowia i życia, ale również czasami woli (lub przynajmniej wolał) posłużyć się kłamstwem i zranić samego siebie niż ich stracić.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Ma pogodne usposobienie i lubi żartować, często też drażni się z przyjaciółmi, którzy nie pozostają mu dłużni — pod jego adresem pada wiele docinków dotyczących świnek.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W przeciwieństwie do większości czarodziejów nie używa różdżki do rzucania czarów. Jej funkcję zdaje się pełnić naszyjnik, z którym się nie rozstaje.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Conrad Schuyler&lt;/h2&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjPjVjA4J7dPU3eiRIJ-aqeEsFmplb7Y87pPSL6ghdB3dXFR2GnJElrq1gmjGmu88IIjjKSF1qoHtNTt36vWVSHRbpmaXh2jpRel8juMlrxULFb4Axabz1nChyphenhyphen1UX1zVn8vk1vELSwyuiW1/s1113/tumblr_1f02c341040ae7764520ced58b1a5e1f_f08ed535_1280.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1113&quot; data-original-width=&quot;864&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjPjVjA4J7dPU3eiRIJ-aqeEsFmplb7Y87pPSL6ghdB3dXFR2GnJElrq1gmjGmu88IIjjKSF1qoHtNTt36vWVSHRbpmaXh2jpRel8juMlrxULFb4Axabz1nChyphenhyphen1UX1zVn8vk1vELSwyuiW1/s320/tumblr_1f02c341040ae7764520ced58b1a5e1f_f08ed535_1280.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyzna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;profesor, jeden z Trzech Magów chroniących Smoka Czasu, dyrektor Akademii, były Królewski Czarodziej&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Niezwykle surowy nauczyciel, którego trudne lekcje przysporzyły Alice niemało problemów. Choć zwykle otacza go aura nieprzystępności, a w swoich uczniach budzi lęk, w rzeczywistości bardzo mu na nich zależy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W dawnych czasach pełnił rolę Królewskiego Czarodzieja, służąc bezpośrednio Aulelii — księżniczce Gedonelune. Gdy umarła, zgodnie z jej życzeniem, przejął prawną opiekę nad Lucą — jej synem z nieprawego łoża. Niestety ich relacja nie jest zbyt dobra, jako że chcąc chronić Lucę, przez długi czas trzymał go w uwięzieniu, a sam Luca nawet nie wiedział, kto jest jego opiekunem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Jest potężnym czarodziejem, na co wskazuje jego status jednego z Trzech Magów, których zadaniem jest ochrona skamieniałego ciała Smoka Czasu — założyciela Gedonelune i jego strażnika.&lt;br /&gt;W czasie, w jakim rozgrywa się główna akcja gry, jest trzecim z kolei dyrektorem Akademii.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Elias Goldstein&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://i.pinimg.com/474x/7d/b4/ac/7db4ac369f0b713e10e07a6b8f23af90.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;575&quot; data-original-width=&quot;391&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://i.pinimg.com/474x/7d/b4/ac/7db4ac369f0b713e10e07a6b8f23af90.jpg&quot; width=&quot;218&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyzna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;20 lat&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Klaus (starszy brat), Alfonse (najstarszy brat), Walter (ojciec), Sigurd (kuzyn)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pseudonimy/Przezwiska: &lt;/b&gt;Książę Elias (Luca i fanclub Eliasa)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczeń, opiekun męskiego akademika, zastępca Prefekta&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Dzienna (Fortitudo)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Współlokator: &lt;/b&gt;Yukiya Reizen&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;zapamiętywanie zaklęć&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;książki, słodycze&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;niepoważnych i nieodpowiedzialnych ludzi, plotek&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;czytanie oraz przeprowadzanie badań nad magią&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Najmłodszy z Goldsteinów. Przykładny, wzorowy uczeń, zawsze osiągający znakomite wyniki w nauce, między innymi dzięki swojej dobrej pamięci, która pozwala mu na podręcznikowe wręcz rzucanie zaklęć. Jest bardzo odpowiedzialny, sam przestrzega zasad i pilnuje, aby inni również ich przestrzegali (a przynajmniej próbuje). Jak na swój wiek czasami bywa zbyt szorstki i sztywny, lecz mimo to dorobił się w Akademii własnego fanklubu. Bardzo łatwo go zawstydzić, a wtedy natychmiast się rumieni. Kiedy bliżej się go pozna, potrafi być czuły i troskliwy.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Często rywalizuje i wdaje się w sprzeczki z Lucą, ze względu na różnice dzielące ich podejścia do wielu kwestii. Skomplikowana relacja wiąże go również ze starszym bratem, Klausem, który uczył go magii i do którego często jest porównywany, ale ogólnie rzecz ujmując, bracia i tak się szanują i kochają.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Przyjaźni się z Yukiyą — zgłosił się nawet na ochotnika, żeby dzielić z nim pokój, mimo że doskonale wiedział o ciążącej na nim klątwie, która odstraszała innych uczniów.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zgodnie z rodzinną tradycją marzy o zawodowym zajmowaniu się magicznymi narzędziami, do konstruowania których ma już pewien dryg.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Hiro Tachibana&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhfGJrvl-rur2RvgDlbiHGUYe1QmL4bX9qcPcZvb7GqWFVnriGN4O56IF4U3q1pbblXpLeSbh19dbgOYz_R5vfFbondWvwM-QNUpzJbKZ-SEA69eFJHIwTRORECAUuWl2mSIj8DHZvCVtcm/s1313/1626633731551.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1313&quot; data-original-width=&quot;1080&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhfGJrvl-rur2RvgDlbiHGUYe1QmL4bX9qcPcZvb7GqWFVnriGN4O56IF4U3q1pbblXpLeSbh19dbgOYz_R5vfFbondWvwM-QNUpzJbKZ-SEA69eFJHIwTRORECAUuWl2mSIj8DHZvCVtcm/s320/1626633731551.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyzna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;20+ lat&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina:&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Kureha (starsza siostra)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczeń, Prefekt Klasy Nocnej&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Nocna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Współlokator: &lt;/b&gt;Zeus Brundle&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;sztuka dobywania miecza&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;jedzenie zrobione przez Alice, muffinki&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;kłopotliwych rzeczy/sytuacji&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;spanie&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Rodzina Hiro pochodzi z Hinomoto (królestwa odzwierciedlającego naszą Japonię), lecz on sam urodził się i wychował w Queensblade, a do Gedonelune trafił, kiedy wraz z Zeusem dołączył do Akademii. Jego rodzina od pokoleń służy bowiem Brundle&#39;om i oficjalnie powinien on pracować jako ktoś w stylu prywatnego ochroniarza Zeusa, jednakże zarówno sam Zeus, jak i jego krewni, traktują go jako równego sobie, wręcz jako członka rodziny — Hiro mieszka nawet z nimi pod jednym dachem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;On i Zeus od czasów dziecięcych spędzają ze sobą mnóstwo czasu, a minus tego jest taki, że Hiro często musi wykonywać pracę, którą powinien zająć się Zeus — czy to w przypadku pracy Prefekta (niezależnie od tego, czy Hiro pełnił jeszcze rolę jego zastępcy, czy też gdy już sam objął funkcję Prefekta), czy w przypadku innych zadań. Ale spokojnie, Hiro nie jest na każde skinienie Zeusa i kiedy chce, potrafi mu się postawić.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Niedługo po rozpoczęciu nauki w Akademii, Hiro przypadkowo wszedł w posiadanie swojego miecza — Łamacza Zbroi, który okazał się przeklętą bronią. Była w nim bowiem zaklęta dusza jego poprzedniego właściciela, zwanego BBW (Big Bad Wolf). Z jednej strony, miecz dał mu moc otwierania przejść do innych wymiarów, ale z drugiej uniemożliwił mu używanie jakiejkolwiek innej magii, a co gorsza — BBW stopniowo przejmował coraz większą kontrolę nad jego umysłem. Na szczęście po serii niezbyt przyjemnych przygód oraz dzięki pomocy przyjaciół, Hiro udało się pozbyć BBW, odzyskać własną magię i zapanować nad mieczem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Hiro przez większość czasu jest opanowany i spokojny, może sprawiać wrażenie odrobinę wycofanego, jakby niewiele go interesowało. W rzeczywistości jednak bardzo zależy mu na przyjaciołach i w ich towarzystwie staje się bardziej otwarty. Choć często bywa senny (po części ze względu na fakt, że Klasa Nocna zazwyczaj funkcjonuje w nocy, a po części po prostu ze względu na jego zamiłowanie do snu), nic go tak nie ożywia jak jedzenie. Zdarza mu się w tym zakresie wdawać w awantury z Luciousem i Zeusem, którzy zażarcie rywalizują o ulubione przekąski.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;On i Zeus noszą identyczne, naładowane magią kolczyki, które umożliwiają im bezpieczne poruszanie się po Labiryncie.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Leslie Roseblade&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhKMXe7DN1gZNx10qMBX8XnPq6kNLagzm3_4OucFyz4HU0zmyYFAMzrGmOiqAqTxytb_f1TvSS71NC-goyueQZroytyI1H_xBlT0YvmqEmfNvt8abIxJdPeGdPkFOD1Gzw0kHjepGWS-MMh/s552/Leslie_Roseblade.png&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;552&quot; data-original-width=&quot;397&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhKMXe7DN1gZNx10qMBX8XnPq6kNLagzm3_4OucFyz4HU0zmyYFAMzrGmOiqAqTxytb_f1TvSS71NC-goyueQZroytyI1H_xBlT0YvmqEmfNvt8abIxJdPeGdPkFOD1Gzw0kHjepGWS-MMh/s320/Leslie_Roseblade.png&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyzna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;ok. 20 lat&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Chowaniec: &lt;/b&gt;&lt;a href=&quot;https://pm1.narvii.com/6463/8b48e692e99975cfa6727d82d07ebfc31b99ce55_hq.jpg&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Chica&lt;/a&gt; (Rosaputro — rodzaj magicznego stworzenia, z wyglądu przypominającego nietoperza)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pseudonimy/Przezwiska: &lt;/b&gt;Książę Leslie&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczeń, strażnik lasu&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Dzienna (Potestas)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;łucznictwo&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;pomaganie ludziom, modę&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;leniwych ludzi&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;zakupy&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Leslie pochodzi z rodziny Roseblade&#39;ów, która z polecenia samego króla zajmuje się ochroną Magicznych Drzew oraz lasu znajdującego się przy Akademii. Swoje zadanie Leslie traktuje bardzo poważnie, nie waha się wycelować bronią w osobę, która pomimo zakazu przedostanie się do nieodpowiedniej części lasu, szczególnie jeśli uzna ją za podejrzaną. &lt;br /&gt;Mistrzowsko posługuje się łukiem, którego używa też do rzucania czarów. Jest bardzo surowym nauczycielem (pewnego razu uczył Alice strzelać z łuku), a jako osoba może początkowo wydawać się niemiły.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;Jego chowaniec, Chica, uważa się za prawdziwą damę i traktuje go jak swojego lokaja, co Lesliemu niezbyt się podoba.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;u&gt;[uwaga — ścieżki Lesliego jeszcze nie przeszłam, dlatego jego opis na razie pozostanie taki krótki]&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Luca Orlem&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;(właściwie: Luciano Orudeus Gedonelune)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgpitQxv-m7DuBk8gDBdlZ4Wych0WBa1N6ZbRATuj7jwkadrH21eOVnAyhgbQ_RqXjLawE-qyI6ybFgnhP-GbZsu9l2gzgvLmSgLKQf_fAfxqyCRk32yseZXkgTLSVTH65rELozfMIdvLL-/s1086/1627137105185.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1086&quot; data-original-width=&quot;1080&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgpitQxv-m7DuBk8gDBdlZ4Wych0WBa1N6ZbRATuj7jwkadrH21eOVnAyhgbQ_RqXjLawE-qyI6ybFgnhP-GbZsu9l2gzgvLmSgLKQf_fAfxqyCRk32yseZXkgTLSVTH65rELozfMIdvLL-/s320/1627137105185.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyzna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;22 lata&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina: &lt;/b&gt;Aulelia (matka), Conrad Schuyler (opiekun prawny)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczeń&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Dzienna (Fortitudo)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;potężna moc magiczna; pomyślne, zawodowe wręcz wagarowanie&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;wolność i kobiety&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;bystrych, ale upartych ludzi&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;płatanie figli&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Luca jest nieślubnym synem Aulelii, księżniczki Gedonelune, która zmarła niedługo po jego narodzinach. Król chciał jego śmierci, lecz Schuyler, służący Aulelii, sprzeciwił się rozkazowi i odesłał Lucę w bezpieczne miejsce, gdzie wychowywał się w ukryciu aż do śmierci króla. Wtedy Schuyler przeniósł go do Akademii. Luca długo nie wiedział niczego na temat swojego pochodzenia (w swojej ścieżce prawdę poznał dopiero pod koniec) ani opiekuna.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W Akademii Luca otoczony jest złą sławą przez swoje nieodpowiednie zachowanie, ciągłe wagarowanie, stawianie się autorytetom, parokrotne powtarzanie roku (chociaż jest bardzo utalentowanym czarodziejem i gdyby tylko chciał, nie miałby żadnych problemów ze zdaniem) oraz fakt, że kilka razy trafił za karę do szkolnych lochów (taki sympatyczny odpowiednik kozy).&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zarówno nauczyciele, jak i inni uczniowie postrzegają go głównie jako psotnika i osobę sprawiającą kłopoty. Jest niezwykle beztroski — do tego stopnia, że nie przejmuje się zbyt wieloma sprawami — a do tego nieco ekstrawagancki. Wydaje się być również strojnisiem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Kiedy akurat omija lekcje, często zakrada się w jakieś ciche miejsce (np. do szkolnego archiwum) i ucina w nim sobie drzemkę. Lubi też wymykać się poza teren Akademii.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Ma problem z zaufaniem drugiej osobie i niechętnie dzieli się informacjami na swój temat. Za to zna wszystkie możliwe plotki dotyczące innych uczniów.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Lubi się drażnić — czy to z Eliasem, czy to z Alice, czy jeszcze z kimś innym. W miarę upływu czasu coraz bardziej się jednak do nich zbliżał i zaczął się o nich troszczyć, jak na przyjaciela przystało. W końcu mogli zacząć na niego liczyć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Do rzucania zaklęć używa lewej ręki.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Lucious Duller&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiuacVlExiplUah_w3saxZMomMML2itZroBC63c6Rdcpr94oiW0wF9Pzff6AEaL7Zgy2b2DTZ-835mLetaYyjTkuyFjBlhEw_mrC54AyStMEKaWQUMPE_qKfLLrHcdPOM2Zoycgux-FmpGv/s1268/1627137959850.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1268&quot; data-original-width=&quot;1080&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiuacVlExiplUah_w3saxZMomMML2itZroBC63c6Rdcpr94oiW0wF9Pzff6AEaL7Zgy2b2DTZ-835mLetaYyjTkuyFjBlhEw_mrC54AyStMEKaWQUMPE_qKfLLrHcdPOM2Zoycgux-FmpGv/s320/1627137959850.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyzna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;100+ lat (biologicznie jest wciąż w wieku nastoletnim)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina: &lt;/b&gt;Claudia (była narzeczona)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;były książę Królestwa Nocy, uczeń, zastępca Prefekta&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Nocna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;taniec&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;zamek w Labiryncie&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;miejsc tętniących życiem&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;spacerowanie po Labiryncie&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Ponad 100 lat temu Lucious był księciem Królestwa Nocy, zakochanym ze wzajemnością w Claudii, księżniczce Królestwa Dnia. Ich związkowi sprzeciwiał się jednak ojciec księżniczki (oba królestwa toczyły ze sobą wojnę), który pewnego razu wpadł na genialny pomysł mający rozwiązać jego problem. Otóż oznajmił Luciousowi, że odda mu rękę Claudii pod warunkiem, że ten pomyślnie przejdzie przez podziemny Labirynt. Lucious zgodził się bez wahania, lecz niestety miejsce, do którego zszedł zostało przeklęte przez ród Baroque i każdy, kto do niego trafił, a ani nie wiedział, jak się po nim poruszać, ani nie posiadał odpowiedniego do tego celu rodzaju magii, miał się po nim błąkać po wieki. W dodatku, sam Lucious został związany z Labiryntem, co sprawiło, że o ile inne osoby, spełniające konieczne warunki, mogły do niego dowolnie wchodzić i z niego wychodzić, o tyle dla Luciousa wyjście było niedostępne (nawet go nie widział).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Lucious wiódł w Labiryncie samotny żywot, dopóki nie poznał Zeusa, który raz tam zawędrowawszy obiecał wrócić i jako pierwszy obietnicy tej dotrzymał. Od tamtej pory często go odwiedzał, a z czasem zaczął ze sobą zabierać także pozostałych. Jednocześnie cały czas szukał sposobu na uwolnienie księcia. Cel ten udało się osiągnąć wspólnymi siłami, jemu i przyjaciołom, po wielu trudnych wyzwaniach. Niestety, w chwili, w której Lucious powrócił do świata zewnętrznego, jego pierwsza miłość już od dawna nie żyła.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W Labiryncie czas dla Luciousa stanął w miejscu i choć spędził w nim ponad sto lat, z wyglądu i zachowania wciąż przypomina nastolatka. Jest nieśmiały, a początkowo, z powodu problemów z zaufaniem, był również mało towarzyski i sympatyczny. Im więcej czasu spędzał z Zeusem i resztą, tym bardziej się jednakże otwierał i wkrótce stał się nieodłącznym członkiem ich paczki. Szczególną sympatią zapałał do Alice, która to właśnie jemu często zwierza się z problemów sercowych. Lucious zawsze chętnie jej wysłuchuje i pomaga, jak może. Jego relacja z Zeusem przypomina natomiast braterską więź; podczas wakacji Zeus nawet zabrał go wraz z Hiro w swoje rodzinne strony.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Lucious miewa dziecinne zachowania, a jak na księcia nie wysławia się zbyt ładnie ani uprzejmie. Nie jest również szczery ze swoimi uczuciami i jego słowa często nie odzwierciedlają tego, co naprawdę myśli.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Do posługiwania się magią używa medalionu, zawsze zawieszonego na szyi.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Willem V. Rembrandt&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhAw576I0L_AGGlBEBVuXGVMG-1DbCeERiF4ZHLhoU-b1EYl43Lgh5txoQ3qCFObmwGUkZD25BZ2HS4XoJSkuplxecvqi4VgLtwEt0_jkeD6b5ZdG6iGqmXNOd8Iv7X_blizrVjd3xMWcbY/s1156/1627137959873.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1156&quot; data-original-width=&quot;1080&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhAw576I0L_AGGlBEBVuXGVMG-1DbCeERiF4ZHLhoU-b1EYl43Lgh5txoQ3qCFObmwGUkZD25BZ2HS4XoJSkuplxecvqi4VgLtwEt0_jkeD6b5ZdG6iGqmXNOd8Iv7X_blizrVjd3xMWcbY/s320/1627137959873.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;[&lt;a href=&quot;https://s2.vndb.org/ch/00/105200.jpg&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;w formie Dziwnego Taffy&#39;ego&lt;/a&gt;]&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;1000+ lat&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pseudonimy/Przezwiska: &lt;/b&gt;Wily (Zeus), Jaszczur (Zeus), Dziwny Taffy&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;były dyrektor Akademii, jeden z trzech Deklamatorów Dragonkinów (Deklamatorzy są jakby odpowiednikiem Trzech Magów Gedonelune), posiadacz Zmierzchu (jednego z trzech magicznych żywiołów Dragonkinów)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;rozwiązywanie łamigłówek&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;słodycze i suszone Czarne Jaszczurki&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;ostrego jedzenia, brokułów, magii transformacyjnej&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;zbieranie antyków, zajmowanie się swoimi włosami&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Willem jest jednym z trzech Deklamatorów Dragonkinów i jedynym przedstawicielem Dragonkinów, który przetrwał wojnę wypowiedzianą im przez ludzi, nie zostawszy ani zabitym, ani uśpionym (jak pozostali dwaj Deklamatorzy i jego bliscy przyjaciele — Felix i Lacan). Zamiast tego został przez nich zniewolony i przez długi czas był wykorzystywany ze względu na swoje niezwykłe zdolności. To wszystko wzbudziło w nim nienawiść do ludzi.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Jego nastawienie uległo pewnej zmianie, kiedy spotkał pięcioletnią Alice, atakowaną przez wilka. Coś go wtedy tknęło, żeby ją uratować, a w skutek tego sam został ranny. Mała Alice, pomimo chłodu i opryskliwości, z jaką następnie potraktował ją Willem, postanowiła zająć się jego raną. W tym momencie Willem zdał sobie sprawę, że nie wszyscy ludzie są źli.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Postanowił zrobić wszystko, co w jego mocy, by wybudzić swoich przyjaciół. Dołączył więc do Akademii jako jej nowy dyrektor — stanowisko to pozwoliło mu na wykorzystanie niczego nieświadomych Prefektów do odwalenia za niego czarnej roboty, w wyniku której doszło do przebudzenia Feliksa. Willem został jednak zdemaskowany i wtrącony do więzienia Ministerstwa Magii, z którego następnie odbił go Felix. Obaj Dragonkinowie zmierzali do wybudzenia swego trzeciego towarzysza i do zemsty na ludziach, ale Willem wahał się za każdym razem, kiedy stawał naprzeciwko swoich byłych uczniów. Tym bardziej, że w jego pamięci wciąż żywe było wspomnienie małej Alice (nie rozpoznał jej, kiedy spotkał ją po latach, w jej dorosłej postaci, zresztą z wzajemnością — oboje uświadomili sobie, kim są, dopiero po dłuższym czasie). Gdy podczas tymczasowego zawieszenia broni miał okazję spędzić więcej czasu w gronie Prefektów i lepiej ich poznać, jego dotychczasowe przekonania uległy dalszym przeobrażeniom. Stwierdził, że w przeciwieństwie do Feliksa, nie chce zniszczenia świata, w którym żyje zarówno to dziecko, które okazało mu dobroć, jak i jego nowi, ludzcy przyjaciele. Podjął więc trudny wybór, sprzeciwił się Feliksowi i stanął po stronie ludzi. Nigdy jednak nie zrezygnował ani z przyjaźni z Feliksem, ani z marzenia o przebudzeniu Lacana i odrodzeniu Dragonkinów. Z tym, że teraz postanowił znaleźć na to pokojowy sposób.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Błędy Willema zostały mu wybaczone i choć nie wrócił na stanowisko dyrektora, czasami udziela w Akademii specjalnych wykładów. Poza tym, na nowo nauczył się ufać ludziom i nie tylko chętnie spędza z nimi czas, i im pomaga, ale również żyje jak jeden z nich.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Jako dyrektor Willem był niezwykle beztroski, stanowiąc niemal całkowite przeciwieństwo Schuylera. Darzył sympatią wszystkich Prefektów (nawet, jeśli udawał, w późniejszym czasie naprawdę się z nimi zaprzyjaźnił), przymykał oko na ich wpadki czy wygłupy i w najmniejszym stopniu nie wzruszały go rzucane pod jego adresem oblegi/przezwiska (celował w tym Zeus, wyzywając go np. od jaszczurek). Chronił ich zarówno przed niebezpieczeństwami, jak i przed kłopotami — chociaż częściowo robił to, żeby samemu nie zostać przyłapanym, to tak mu już zostało — zawsze chce chronić swoich bliskich, nawet jeśli wdają się w walki między sobą (gdy Felix walczył z Alice i dwoma innymi bohaterami, Willem stawał w obronie obu stron).&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Z reguły jest sympatyczny, spokojny i pokojowo nastawiony. Bardzo trudno wyprowadzić go z równowagi. Lubi spędzać czas na wykonywaniu zwyczajnych ludzkich zajęć, jak np. uprawianie ogródka.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Yukiya Reizen&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhFpBgVGxx1j-QsuSOboj0c6ghgz28U4cDKzBV5yoV5jafmdm5C_lp8X5C7tOP3zkBCgJKM23-jpVuNMFav2teAy98EM66RfveVgdW72g-TwNRtkxRtoFY429K7aeHKvmIxqDToc2kwSK4U/s662/Ca6dFFIUUAAbA6p.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;662&quot; data-original-width=&quot;635&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhFpBgVGxx1j-QsuSOboj0c6ghgz28U4cDKzBV5yoV5jafmdm5C_lp8X5C7tOP3zkBCgJKM23-jpVuNMFav2teAy98EM66RfveVgdW72g-TwNRtkxRtoFY429K7aeHKvmIxqDToc2kwSK4U/s320/Ca6dFFIUUAAbA6p.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;[&lt;a href=&quot;https://i.pinimg.com/originals/a2/19/4c/a2194c651d1a5daa8935d0ce915e0693.jpg&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;w formie bestii&lt;/a&gt;]&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyzna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;20 lat&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina: &lt;/b&gt;Saya (młodsza siostra) i 5 młodszego rodzeństwa niewspomniana z imienia&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Chowaniec: &lt;/b&gt;&lt;a href=&quot;https://s2.vndb.org/ch/76/105576.jpg&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Seth&lt;/a&gt; (magiczne stworzenie z wyglądu przypominające szarego wilka)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczeń, zastępca Prefekta&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Dzienna (Fortitudo)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Współlokator: &lt;/b&gt;Elias Goldstein&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;przyciąganie do siebie zwierząt, robienie słodyczy&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;naturę i samotny relaks&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;magii (nieaktualne)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;kolekcjonowanie antycznych magicznych przedmiotów&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Yukiya pochodzi z małej wioski, która pewnego razu została napadnięta przez niebezpiecznych rabusiów. Aby ocalić ją i swoją rodzinę, Yukiya zawiązał kontrakt z Sethem, który obiecał mu niezwykłą moc. Jej ceną było jednak to, że z każdą pełnią księżyca, przemieniał się on w magiczną bestię. W dodatku, używanie magii wiązało się dla niego z bólem w oku, na którym nosi symbol kontraktu. Z tych względów Yukiya znienawidził magię i dopiero, kiedy nauczył się, że może być ona wykorzystywana w dobrych celach, udało mu się nad nią zapanować i pozbyć bólu. W jego ścieżce Alice otrzymała możliwość przywracania go do ludzkiej postaci.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Yukiya dołączył do Akademii, aby znaleźć sposób na zerwanie kontraktu. Z powodu jego istnienia oraz z powodu swojego zachowania, miał on na początku w Akademii opinię przeklętego. Większość innych uczniów, za wyjątkiem Eliasa, Alice i później także Luki, bała się go i trzymała od niego na dystans. Zmiana ich nastawienia wymagała trochę czasu, ale by do tego doszło, zmianie musiało ulec też podejście samego Yukiyi.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Yukiya początkowo przez większość czasu był bardzo cichy, a na jego twarzy rzadko gościły emocje. Sprawiał wrażenie osoby bardzo chłodnej, co później oczywiście okazało się nieprawdą — w rzeczywistości jest miły i troskliwy, nawet jeśli nie zawsze wie, jak to pokazać. Często za to bywa zamyślony i łatwo się rozprasza.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Jego najlepszym przyjacielem jest Elias, z którym nierzadko współpracuje przy różnych projektach.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Lubi spędzać czas na łonie natury i często można go spotkać w towarzystwie różnych zwierząt.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zeus Brundle&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZOkRaCMsGAhCfwGn37PSk1_tcQtp8hnad9HgzIz7FqtewmvXohncJShxQDddLEYKPtGrg5OmErskH7XThvXfhpXG-wz1_sYCMyzwbVxwrp7IAU0hqUMQktlJ-QBmrBNTEH7k7-SFeMRhA/s1381/1626633965008.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1381&quot; data-original-width=&quot;1080&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZOkRaCMsGAhCfwGn37PSk1_tcQtp8hnad9HgzIz7FqtewmvXohncJShxQDddLEYKPtGrg5OmErskH7XThvXfhpXG-wz1_sYCMyzwbVxwrp7IAU0hqUMQktlJ-QBmrBNTEH7k7-SFeMRhA/s320/1626633965008.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Płeć: &lt;/b&gt;mężczyna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wiek: &lt;/b&gt;20+ lat&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rodzina: &lt;/b&gt;Lulu i Belle (młodsze siostry-bliźniaczki)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pseudonimy/Przezwiska: &lt;/b&gt;Król Dziwak (Hiro)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zawód: &lt;/b&gt;uczeń, Prefekt Klasy Nocnej&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Klasa: &lt;/b&gt;Nocna&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Współlokator: &lt;/b&gt;Hiro Tachibana&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Specjalność: &lt;/b&gt;tworzenie magicznych kręgów (magia przyzywająca)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lubi: &lt;/b&gt;być szefem&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie lubi: &lt;/b&gt;być komuś posłusznym&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hobby: &lt;/b&gt;zdumiewanie Hiro niespodziewanymi przysługami&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zeus jest arystokratą pochodzącym z Queensblade, choć większość znających go osób ma problem z uwierzeniem w to ze względu na jego zachowanie i sposób bycia. Sam Zeus z reguły nie chwali się swoim tytułem, nie przepada też za związanymi z nim obowiązkami — takimi jak uczestnictwo w balach czy bankietach — i stara się ich unikać.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Do Gedonelune przeniósł się razem z Hiro, by rozpocząć naukę w Klasie Nocnej tutejszej Akademii. Włada potężną magią, a w szczególności ma talent do magii przyzywającej, co lubi demonstrować.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Chociaż Hiro teoretycznie powinien mu służyć i go chronić, Zeus zawsze traktował go jak równego sobie i nie waha się odwrócić ról, jeśli to Hiro zagraża niebezpieczeństwo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Alice poznał w tym samym czasie, co Alfonse, Caesar i Hiro, i to właśnie on został wyznaczony na sędziego w egzaminie, który Alice musiała zdać, aby zostać Prefektem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zeus jest dosyć głośny, arogancki i zbyt pewny siebie, a w związku z tym bywa też niegrzeczny i nietaktowny. Podobnie jak Caesar, flirtował z Alice zaraz po jej poznaniu, a poza tym dużo się z nią drażnił. Często zdarzało mu się z nią kłócić, ale to cecha charakterystyczna ich relacji, która w najmniejszym stopniu nie wpływa na nią negatywnie. Jako że zawsze dostawał to, czego chciał, czasami zachowuje się niezwykle dziecinnie jak na swój wiek. W dodatku jest niecierpliwy i porywczy, rzadko myśli o konsekwencjach swoich czynów. To sprawia, że często sprzecza się z Klausem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;W głębi serca Zeus jest sympatyczny, martwi się o innych i z jakiegoś powodu łatwo nawiązuje przyjaźnie. Mimo wszystko jest też urodzonym przywódcom, to również on w dużej mierze przyczynił się do utworzenia z Prefektów paczki przyjaciół (chociaż początkowo nie był zbyt pozytywnie nastawiony do uczniów z Klasy Dziennej) i często organizuje ich spotkania. Ma szczególną słabość do swoich sióstr.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;To ten typ, który dokucza osobom, które lubi.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Do rzucania zaklęć nie potrzebuje różdżki, używa jedynie kolczyka, identycznego, jak ten należący do Hiro (oba kolczyki stanowią parę).&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2021/07/aruenaristy.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZDhHnviaGmNrgn_mmegu4eAbZhbtZCh5K46M0PQ5qNfN3lfQsMWWiIs0U2T_yXRxuF_Bd1zgPzCf5IxhVwEF8rRJdl-Z6PdJ_sW0rgm-tfxeUTFpR8RpcaQblxw3xkWi9FWIUwhn_KMKR/s72-c/1626633492377.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-4951800975329865969</guid><pubDate>Fri, 09 Jul 2021 18:58:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-07-09T20:58:34.036+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Inne</category><title>Wakacyjne porządki</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Witam wszystkich po dłuższej przerwie!&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Notkę tę piszę, aby przekazać wam garść informacji.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Po pierwsze&lt;/b&gt;, wypadałoby chyba wyjaśnić dość długą, nawet jak na mnie, nieobecność — w końcu nie opublikowałam niczego od lutego. A wszystko dlatego, że ostatni semestr dał mi w kość bardziej niż oczekiwałam. Wydawałoby się, że przecież powinnam mieć więcej wolnego czasu, skoro zajęcia odbywały się w trybie zdalnym, ale cóż… Okazało się, że nie tym razem. Ale dość o tym; całkiem możliwe, że spora część z Was miała podobne problemy przez sytuację, w jakiej się znaleźliśmy z powodu pandemii. Mam więc nadzieję, że jakoś się trzymacie.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;Po drugie&lt;/b&gt; — teraz przechodzimy do konkretów — w trakcie wakacji będę trochę odświeżać bloga, wprowadzając pewne zmiany. Głównie planuję zaktualizować poszczególne zakładki, poza jedną, którą chcę usunąć. Chodzi mi tutaj o zakładkę &lt;i&gt;&lt;b&gt;Postacie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Nie bójcie się, informacje, które w niej zamieściłam nie znikną zupełnie, a zostaną tylko przeniesione do innych miejsc. Stwierdziłam, że będzie wygodniej, jeśli&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 107%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;„&lt;/span&gt;profile&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12.0pt; line-height: 107%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;”&lt;/span&gt;&amp;nbsp;postaci znajdą się razem z innymi informacjami na temat danej historii w jej oddzielnej zakładce, a nie, tak jak do tej pory, w jednej wspólnej. Czyli postacie z &lt;i&gt;Diabolik Lovers&lt;/i&gt;&amp;nbsp;zostaną przeniesione do zakładki &lt;i&gt;Diabolik Lovers&lt;/i&gt;, postacie ze &lt;i&gt;Stray Souls&lt;/i&gt;&amp;nbsp;do &lt;i&gt;Stray Souls&lt;/i&gt;&amp;nbsp;itd. Mam nadzieję, że to rzeczywiście ułatwi Wam dostęp do informacji, a z pewnością przynajmniej nie będziecie musieli przewijać takiej długiej listy, żeby dotrzeć do bohaterów jednej, konkretnej historii. W pierwszej kolejności porządki te obejmą &lt;i&gt;Wizardess Heart — &lt;/i&gt;właśnie będę się zabierać za przygotowanie opisów postaci, które dodam też w osobnym poście, żebyście mogli się z nimi zapoznać jeszcze przed publikacją nadchodzącego one shota.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Chciałabym Was natomiast zapytać, co sądzicie na temat blogowego &lt;b&gt;odtwarzacza muzyki&lt;/b&gt; — czy wolicie, żeby nadal był dostępny i ewentualnie został zaktualizowany, czy jednak uznajecie go za niepotrzebny i wolicie, abym go usunęła?&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Będę wdzięczna za Wasze opinie, które ułatwią mi podjęcie decyzji!&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Do następnego razu~♥&lt;/div&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2021/07/wakacyjne-porzadki.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-2378874533220321453</guid><pubDate>Sat, 20 Feb 2021 19:02:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-02-20T20:02:41.639+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">4 pory roku</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Opowiadanie</category><title>Empty Gold</title><description>&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/hSVQicbrHQo&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;hSVQicbrHQo&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Jesień. Dla naszej społeczności ta pora
roku oznaczała jedno z najważniejszych świąt — Święto Oczyszczenia Dusz. Jego
obchody trwały trzy dni, a kończyły się radosnymi zabawami, podczas których
dziękowano bogom za tegoroczne zbiory i proszono ich o urodzaj w następnym
sezonie. Główna, właściwa uroczystość przypadała jednak na pierwszy dzień
świętowania. To wtedy przedstawiciele Strażników z każdego klanu byli poddawani
próbie, która testowała ich umiejętności i decydowała o znaczeniu całego klanu.
Ukończenie jej pomyślnie oznaczało chwałę. Porażka, z kolei, wiązała się z
hańbą. O czym mój klan, niestety, boleśnie się przekonał. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W tym roku to ja i mój partner mieliśmy
zawalczyć o jego honor, i pod żadnym pozorem nie zamierzaliśmy zawieść.&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;Próba miała rozpocząć się po zapadnięciu
zmroku, więc z napięciem wpatrywałam się w słońce dogasające na ciemniejącym
niebie. Chociaż starałam się nadmiernie nie martwić, nie mogłam nic poradzić na
fakt, że spoczywającą na mnie odpowiedzialność odczuwałam jak ciężar
przygniatający moje ramiona, jak kleszcze zaciskające się wokół mojej klatki
piersiowej. Na chwilę przymknęłam oczy, żeby spróbować uspokoić galopujące
nerwowo serce. W myślach, niczym mantrę, powtarzałam sobie, że damy radę. &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; letter-spacing: 1pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;Musimy&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt; dać i &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; letter-spacing: 1pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;damy&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;, bo przecież jesteśmy do tego zdolni. I nie była to pusta
przechwałka ani złudna nadzieja. Szczerze w to wierzyłam. Musiałam tylko
zapanować nad stresem, a wszystko powinno ułożyć się dobrze. Musiało.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Poczułam delikatne muśnięcie na
nadgarstku, więc otworzyłam oczy i spojrzałam w bok. Sirion cofnął już dłoń, schowawszy
ją ponownie w obszernym rękawie płaszcza, lecz wciąż zerkał na mnie kątem oka. Uniósł
lekko brwi, więc skinęłam głową na znak, że ze mną w porządku. Odpowiedział mi
tym samym. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tłum wokół nas poruszył się i zaszemrał z
podekscytowania, gdyż na scenę, wybudowaną z przodu placu, na którym się
zgromadziliśmy, wkroczyła Kapłanka. Brzeg szkarłatnej szaty ciągnął się za nią,
a zdobiące ją płomienie, wyszyte złotą nicią, lśniły w świetle pochodni.
Kobieta zatrzymała się pośrodku sceny i uniosła obie ręce nad głowę,
momentalnie uciszając&amp;nbsp; zebrany tłum. Jej
donośny głos poniósł się po całym placu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dzisiaj, jak każdego roku, każdy z
naszych klanów wystawi jedną parę swoich Strażników na niezwykłą próbę
umiejętności. Choć większość z nas traktuje ją jako ekscytujące zawody i okazję
do rywalizacji, to nie zapominajmy o jej prawdziwym celu, którym jest
sprawdzenie, do czego zdolne są najmłodsze pokolenia naszych Strażników oraz
zweryfikowanie stosowanych przez nas metod przystosowujących do pełnienia tej
wyjątkowej funkcji. Potraktujmy tę próbę jako sprawdzian nie tylko dla nich,
ale również dla nas. Przekonajmy się, jakie są mocne, a jakie słabe strony
poszczególnych klanów oraz czy istnieje jakikolwiek aspekt szkolenia
Strażników, który powinien zostać zmodyfikowany. Przede wszystkim zaś
pamiętajmy, o co tak naprawdę chodzi w naszym święcie. O oczyszczenie dusz.
Naszych, ale również tych wyklętych, które nieustannie nam zagrażają. —
Kapłanka umilkła na krótką chwilę, by sens jej przemowy dotarł do wszystkich
zebranych. — A teraz, pozwólcie, że wywołam tegorocznych uczestników.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wśród tłumu na nowo zrodziły się
podekscytowane szepty, kiedy na scenę wkraczali reprezentanci poszczególnych
klanów. Trzy pierwsze pary ustawiły się po lewej stronie Kapłanki, podczas gdy kolejne
dwie zajęły miejsce po prawej. I w końcu…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Kinaan i Sirion z klanu Wschodzącego
Słońca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wymieniliśmy z Sirionem spojrzenia i
jednocześnie odrzuciliśmy kaptury z głów. Gdy wspinaliśmy się po kamiennych
stopniach prowadzących na scenę, do moich uszu dotarło kilka szyderczych uwag
oraz towarzyszące im lekceważące parsknięcia. Pozostali członkowie naszego
klanu robili jednak wszystko, aby je zagłuszyć. To dzięki ich dopingującym
okrzykom, to dzięki ich aplauzowi mogłam stanąć na scenie wyprostowana, z
wysoko uniesioną głową, śmiało spoglądając na morze twarzy przed nami. Nasi
ludzie w nas wierzyli i wspierali, jak tylko mogli, więc musieliśmy im się
odwdzięczyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Podczas gdy Kapłanka kontynuowała swoje
przemówienie, rozległ się ściszony głos jednej z uczestniczek:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie boicie się ośmieszenia?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Błyskawicznie odwróciłam głowę. Tą, która
się odezwała, była Veera z klanu Gwiazdy Polarnej, spoglądająca w moją i
Siriona stronę za plecami oddzielającej nas pary. Przechyliwszy lekko głowę, rozciągnęła
usta w zjadliwym uśmiechu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Szczególnie ty, Kinaan. Naprawdę
myślisz, że z jego ślepotą w ogóle uda wam się ukończyć tę próbę?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ta jedna uwaga sprawiła, że mój wzrok
zasnuł się czerwoną mgiełką wściekłości. Zniosłabym jakoś kpiny ze mnie samej,
ale nienawidziłam, gdy ktokolwiek szydził z przypadłości Siriona. Tym bardziej,
że było to zupełnie bezpodstawne. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Sirion &lt;span style=&quot;letter-spacing: 1pt;&quot;&gt;nie
jest&lt;/span&gt; ślepy — wysyczałam przez zaciśnięte zęby. Tylko w tej jednej
kwestii dawałam się tak łatwo sprowokować. — I jeśli wypowiesz na ten temat
jeszcze jedno słowo, to przysięgam, że przybiję ci język do najbliższego
drzewa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Kinaan. — Sirion oplótł mój nadgarstek
palcami jakby bał się, że rzeczywiście mogę posunąć się do rękoczynów. Jego
głos był cichy i łagodny, lecz minę miał stanowczą. — Nie przejmuj się tym. Nie
warto.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Już otwierałam usta, żeby zacząć się z nim
kłócić, ale szybko dałam sobie spokój. Bo skoro on, jako główny poszkodowany, starał
się nie brać do siebie takich uwag, to jakie ja miałam do tego prawo? Jasne,
jako jego partnerka i przyjaciółka czułam się zobowiązana, żeby stawać w jego
obronie, ale wiedziałam, że Sirion nie chce, żebym wdawała się w tym celu w
sprzeczki czy bójki, jak to już zdarzało się w przeszłości. Westchnęłam więc
tylko, ponownie przenosząc wzrok na tłum zebrany pod sceną.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie doceniasz ich, Veera — wtrącił się
niespodziewanie mężczyzna stojący po mojej lewej. Zerknęłam na niego kątem oka,
a wtedy moje zdziwienie jeszcze się powiększyło. Był to Roan z klanu Żelaznej
Pięści, jeden z silniejszych Strażników, jakich dane było mi oglądać. — Najwyraźniej
nie widziałaś ich na ostatnich zawodach, bo spisali się wtedy znakomicie. Chłopak
może i widzi gorzej, ale wkrótce przekonasz się, że w praktyce nie ma to
większego znaczenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To się jeszcze okaże — odparła sucho
Veera, ewidentnie niezadowolona z faktu, że ktoś obiektywny wstawił się za
nami. Leera, jej siostra i partnerka zarazem, prychnęła tylko, jakby na
potwierdzenie jej słów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Roan uśmiechnął się do nas i oznajmił:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Liczę na was.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pokażcie, na co was stać! — zawtórował
mu jego towarzysz, Therif.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Taki mamy plan — odpowiedział Sirion,
szturchnąwszy mnie przy okazji łokciem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Właśnie — potwierdziłam. Nie potrafiłam
powstrzymać uśmiechu, który cisnął mi się na usta. Ten nieoczekiwany przejaw
wsparcia przedstawicieli obcego klanu sprawił mi więcej radości, niż byłabym
skłonna przyznać. — Damy z siebie wszystko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kapłanka, skończywszy przemawiać, przeniosła
swoją uwagę na naszą dwunastkę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Próba rozpocznie się w momencie, w
którym przejdziecie przez te o to bramy. — Mówiąc te słowa, wskazała ruchem
dłoni sześć kamiennych łuków ustawionych w równym rzędzie za sceną. To, co
znajdowało się za każdym z nich, przesłaniały gęste kłęby mgły. — Po drugiej
stronie na każdą parę czeka specjalnie dla niej przygotowany teren, otoczony
barierami, aby uniknąć nieporozumień między klanami. Waszym zadaniem jest, po
pierwsze, odnalezienie wykonanego ze złota symbolu waszego klanu, ukrytego na
wyznaczonym terenie. Po drugie, oczyszczenie jak największej ilości wyklętych
dusz, które się na nim czają. I po trzecie, przetrwanie tej nocy. Próba
zostanie uznana za ukończoną z sukcesem, jeżeli spełnicie te trzy warunki i o
wschodzie słońca przekroczycie bramę powrotną. Ukaże się wam ona w pobliżu
miejsca, w którym odnajdziecie symbol. Porażką będzie spóźnienie, nie
dostarczenie symbolu bądź powrót tylko jednego Strażnika z danej pary.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kapłanka powiodła wzrokiem po wszystkich
uczestnikach, po czym zapytała:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy jesteście gotowi?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak! — odpowiedzieliśmy zgodnym chórem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kapłanka uniosła w górę ramiona. Obszerne
rękawy jej szat zsunęły się, odsłaniając tatuaże w kształcie płomieni wijących
się po jej skórze. W świetle pochodni same zdawały się naprawdę płonąć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A zatem ruszajcie i pokażcie nam, czy
jesteście gotowi, by stawić czoła złu tego świata!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na jej sygnał przez plac przetoczył się
dźwięk rogu i każda z par ruszyła ku wyznaczonej jej bramie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;a name=&quot;_Hlk64490406&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;☼
☼ ☼&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;



&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span face=&quot;&amp;quot;Segoe UI Symbol&amp;quot;,sans-serif&quot; style=&quot;font-size: 12pt; line-height: 150%; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Segoe UI Symbol&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Mgła rozwiała się w momencie, w którym
przeszliśmy pod kamiennym łukiem. Co więcej, kiedy obejrzeliśmy się do tyłu,
wszystko to, co zostawiliśmy za sobą — plac pełen ludzi, scena z Kapłanką, a
nawet same bramy — zniknęło bez śladu. Z każdej strony otaczał nas za to
ciemny, gęsty las, w którym jedynym źródłem światła była blada tarcza księżyca,
zawieszona na bezchmurnym niebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— No to w drogę! — zawołał Sirion,
naśladując uroczysty ton Kapłanki. Jego głos w ciszy nocnego lasu zabrzmiał nadzwyczaj
głośno, więc miałam nadzieję, że nie czaiło się w nim nic poza niegroźnymi
zwierzątkami i wyklętymi duszami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mamy jakiś plan czy idziemy na żywioł? —
zapytałam, sięgając po łuk zawieszony na plecach, by na wszelki wypadek nałożyć
już strzałę na cięciwę. Nigdy nie było wiadomo, kiedy mogła pojawić się pierwsza
wyklęta, więc wolałam się przygotować. Sirion z kolei dobył swojego miecza.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ciężko obmyślić jakiś plan, kiedy nawet
nie wiemy, co na nas czeka — odpowiedział, potwierdzając moje przypuszczenia. Wzruszył
ramionami. — Na razie chodźmy przed siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Las zdawał się nie mieć końca. Niezależnie
od tego, w którą stronę spoglądałam, wdziałam tylko drzewa, drzewa i jeszcze
więcej drzew. Większość z nich była już pozbawiona liści, które szeleściły
sucho pod naszymi stopami, a przez to ich nagie, powykręcane na wszystkie
strony gałęzie przypominały upiorne szpony. Ale przynajmniej przedostawało się
przez nie więcej światła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po dłuższej chwili marszu drzewa przed
nami zaczęły się przerzedzać, by w końcu odsłonić pokaźnych rozmiarów polanę. Nim
na nią wkroczyliśmy, poczułam dreszcze wstrząsające moim ciałem. Miałam
wrażenie, że temperatura spadła o dobrych kilka stopni, podczas gdy powietrze stało
się jakby bardziej wilgotne, utrudniając nieco oddychanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czujesz to?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sirion przytaknął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Musi kręcić się tu całkiem spora grupa.
— Jego usta rozciągnęły się w uśmiechu. Był podekscytowany nadchodzącą walką.
Zresztą, podobnie jak ja. Wreszcie mieliśmy pierwszą okazję, żeby się wykazać.
— Rozdzielmy się i bierzmy do roboty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Skinęłam głową i odczekałam chwilę, odprowadzając
go wzrokiem. Chciałam zobaczyć, gdzie się zatrzyma, żeby móc wybrać odpowiednie
miejsce dla samej siebie. Moją uwagę przyciągnęło potężne drzewo o rozłożystych
konarach, rosnące kilka metrów za jego plecami. Uznałam, że powinno się nadać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Schowałam niewykorzystaną strzałę do
kołczanu i na powrót zarzuciłam łuk na plecy, żeby obie dłonie mieć wolne
podczas wspinaczki. Drzewo miało lekko chropawą korę i na tyle liczne gałęzie,
że wdrapanie się na jedną z nich — znajdującą się wysoko nad ziemią, a
jednocześnie na tyle grubą, by spokojnie mogła utrzymać mój ciężar — nie zajęło
mi wiele czasu. Usadowiwszy się wygodnie tuż przy pniu, ponownie sięgnęłam po
swoją broń. W każdej chwili gotowa do strzału, przeczesywałam ciemność wzrokiem.
Skoro wyczuwaliśmy ich obecność, to pojawienie się wyklętych było tylko kwestią
czasu. Bo to, że się pojawią, było pewne — zawsze ciągnęło je do żywych.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Wyklętymi duszami stawały się osoby, które
z jakiegoś powodu nie mogły zaznać spokoju po śmierci. Zazwyczaj przyczyną
takiego stanu rzeczy były silne emocje, odczuwane przez nie w chwili zgonu i zarazem
przywiązujące je do tego świata. Mógł to być gniew, dojmujący smutek albo żal.
Bywało, że odpowiedzialność spoczywała na, tak zwanych, niedokończonych
sprawach. A czasami wyklętymi zostawali po prostu zbrodniarze, którzy za życia
wyrządzili tak wiele zła, że nie mogli liczyć na odkupienie czy trafienie do
jakiegokolwiek „lepszego miejsca”. Co prawda wyklęte nie potrafiły przyjmować
form materialnych — tylko najsilniejsze z nich, czyli zazwyczaj takie, które
najdłużej błądziły po świecie i które dręczone były najintensywniejszymi
emocjami, potrafiły opętać ciała żywych istot — więc na szczęście nie mogły
bezpośrednio wyrządzać krzywdy fizycznej. Problem jednak polegał na tym, że ich
główną i najbardziej przerażającą bronią było wpływanie na umysły. Przyciągały
je negatywne emocje — im silniejsze, tym lepiej dla nich — które następnie
podsycały do granic możliwości. Niektórzy nieszczęśnicy po kontakcie z wyklętą
duszą kompletnie tracili zmysły i nie było już dla nich ratunku. Dlatego tak
ważna była rola Strażników. To właśnie my, wyposażeni w poświęcone bronie,
strzegliśmy naszego świata przed złem w postaci wyklętych i im podobnych istot.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sirion uniósł lewą rękę, dając mi znak. Nie
było to tak właściwie potrzebne — też dostrzegłam zagęszczającą się ciemność na
skraju polany. Zbliżały się wyklęte dusze. W duchu dziękowałam za światło
księżyca, bo bez niego jeszcze trudniej byłoby je dostrzec w tym mroku. Same
wyglądały jakby były z niego utkane. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zmrużyłam oczy i wycelowałam w najbardziej
oddalone od Siriona osobniki. Przypominały kłęby ciemnego dymu, powoli podpełzające
coraz bliżej i bliżej. Pierwsza strzała zalśniła, przecinając gęste powietrze. W
następnej sekundzie trafiony nią cel zniknął w niewielkim rozbłysku światła, a
ja tymczasem przygotowywałam się do kolejnego strzału. Trafiając cel za celem,
widziałam, że Sirion robi to samo. Jego miecz połyskiwał zimnym blaskiem, bez
ustanku siekąc otaczającą go ciemność.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zazwyczaj działaliśmy właśnie w ten sposób
— Sirion stawał do bezpośredniej walki z przeciwnikiem, a ja zajmowałam miejsce,
z którego mogłam go osłaniać czy też „być jego oczami”, jak to sama określiłam w
momencie, gdy po raz pierwszy zaproponowałam mu współpracę. Na początku, co
prawda, obawiałam się oddalania od niego na więcej niż kilka kroków i
najchętniej walczyłabym z nim ramię w ramię, choć o wiele lepiej radziłam sobie
w walce na dystans, jako łuczniczka. Sirion jednak szybko udowodnił mi, że
niepotrzebnie się tym przejmowałam. To prawda, że miał problemy ze wzrokiem,
ale, w przeciwieństwie do tego, co mówiła Veera i inni ludzie jej pokroju, nie
był ślepy. Przez większość czasu widział po prostu gorzej niż ja — nie
dostrzegał oddalonych od niego szczegółów, nie rozpoznawał rysów twarzy osób,
od których dzieliło go więcej niż kilka czy kilkanaście kroków, nie potrafił
odczytać tekstu, jeśli nie miał go przysuniętego niemal do samej twarzy.
Niestety, bywały i takie dni, kiedy wszelkie kontury całkowicie rozmazywały się
przed jego oczami, czemu dodatkowo towarzyszył nieznośny ból i łzawienie. Te
dni były najgorsze. Patrzenie na Siriona w takim stanie sprawiało mi
cierpienie, choć oczywiście nieporównywalnie mniejsze od tego, które sam musiał
odczuwać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Co zadziwiające, Sirion mimo wszystko był
wspaniałym wojownikiem. Nie pozwolił, by wadliwy wzrok stanął na drodze jego
kariery jako Strażnika. Choć początkowo władze klanu chciały odebrać mu
możliwość kandydowania na to stanowisko, zmieniły zdanie, gdy zobaczyły, że
ćwiczył ciężej niż inni i że spisywał się w walce, nadrabiając wyczuleniem
pozostałych zmysłów. Ja z kolei postanowiłam go wspierać jak tylko potrafiłam, na
wszelkich możliwych płaszczyznach. I jak na razie, nasza współpraca sprawdzała
się niezawodnie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Nagle poczułam, że pokrywające moje ciało
włoski stanęły dęba. Raptownie oderwałam wzrok od Siriona i rozejrzałam się
wokół siebie. Zajęta osłanianiem Siriona, dopiero w tym momencie zauważyłam
wyklęte, które podkradły się do drzewa, na którym siedziałam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— O, wy paskudy, nie myślcie, że mnie tak
łatwo dostaniecie — wymamrotałam, zmieniając pozycję i posyłając kilka strzał w
stronę korzeni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Uporawszy się z niechcianym towarzystwem, znów
przeniosłam swoją uwagę na to, co działo się na polanie, ale jedynie po to, by
przekonać się, że już po wszystkim. Sirion właśnie wsuwał miecz do pochwy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Na wszelki wypadek odczekałam jeszcze
dłuższą chwilę na swojej pozycji, ale rzeczywiście nie dostrzegałam ani nie
wyczuwałam już żadnych wyklętych. Kilkakrotnie odetchnęłam głęboko, przekonując
się, że ta specyficzna duszność zniknęła. Nie widząc więc dalszego sensu w
tkwieniu na drzewie, dołączyłam do czekającego na mnie Siriona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jakoś podejrzanie szybko poszło —
stwierdziłam, przyjmując od niego garść strzał, które zdążył w międzyczasie
zebrać z ziemi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie rozluźniałbym się za bardzo. Założę
się, że najgorsze dopiero przed nami. Szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę
fakt, że wyklęte najaktywniejsze stają się tuż przed wschodem słońca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pewnie tak… Co teraz? Idziemy dalej
czy…? — zawiesiłam znacząco głos.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— W zasadzie, to proponuję, żebyśmy tu
zostali i odpoczęli. Może nawet trochę się przespali.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jesteś pewien? — zdziwiłam się. — Nie
lepiej byłoby od razu ruszać na poszukiwania naszego symbolu? Ten las wydaje
się ogromny, a przecież nawet nie wiemy, w którą stronę powinniśmy iść.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To prawda — zgodził się Sirion. — Ale
mamy na to całą noc, a uważam, że lepiej odpocząć, póki mamy taką okazję, żeby
nie opaść całkiem z sił w kluczowym momencie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Pewnie masz rację. — W zamyśleniu
przesunęłam opuszkami palców po lotkach strzał tkwiących w kołczanie. — Założę
się, że ten symbol będzie ukryty akurat w tym miejscu, gdzie będzie najwięcej
wyklętych.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A to akurat — Sirion wycelował we mnie
palcem wskazującym i uśmiechnął się krzywo — jest bardzo prawdopodobne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Działając według planu Siriona, na środku
polany rozpaliliśmy ognisko i grzejąc się przy nim, zjedliśmy skromny posiłek.
Następnie każde z nas, na zmianę, zaliczyło krótką drzemkę. O kolejności
czuwania zadecydowaliśmy — w typowy dla nas sposób — za pomocą gry w kamień,
papier, nożyce. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Syci i z nowymi pokładami energii,
ruszyliśmy w dalszą drogę. Do wschodu słońca wciąż pozostawało kilka godzin.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Szliśmy długo, wymieniając się tylko
sporadycznymi uwagami i cały czas czujnie rozglądając się po otoczeniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Gdzie oni mogli go ukryć? — zapytałam z
rezygnacją, w dalszym ciągu nie widząc niczego poza drzewami. Moje morale
zaczynały podupadać. — Jak mamy go znaleźć?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sirion przystanął. Miał zamyślony wyraz
twarzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Jestem pewien, że umieścili go w
miejscu, którego nie da się przeoczyć. W innym przypadku cała ta gra nie
miałaby większego sensu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ale nie może to też być takie łatwe. —
Zmarszczyłam brwi, następne słowa wypowiadając ciszej, ze wzrokiem utkwionym w
ziemi. — W końcu nie bez powodu nasz klan ponosił porażki w poprzednich latach…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sirion nie odpowiedział i na chwilę
zapadło między nami ciężkie, przygnębiające milczenie. Byłam taka
zdeterminowana, żeby zakończyć próbę z sukcesem, ale czułam, że jeśli wkrótce nie
poczynimy postępów, to moja wiara w taki obrót spraw poważnie ucierpi. Okropnie
mnie to frustrowało. Nie chciałam się poddawać ani cofać swoich wcześniejszych
słów. Musiałam wziąć się w garść&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chyba mogliśmy wcześniej na to wpaść,
ale mawiają, że lepiej późno niż wcale, prawda? — W głosie Siriona pobrzmiewało
rozbawienie. Między palcem wskazującym a kciukiem prawej dłoni trzymał kryształ
zawieszony na rzemieniu, który do tej pory chował pod koszulą. Mrugnął do mnie,
z uśmiechem na ustach. — Najwyższy czas przetestować twoją teorię.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Trzymany przez niego przedmiot nie był
zwykła ozdobą. Kryształ ten ostrzegał przed negatywną energią, wskazując
miejsca, w których się gromadziła. Wykorzystywano go do wykrywania obecności
wyklętych oraz innych demonicznych istot.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Chcesz sprawdzić, czy naprawdę symbol
znajduje się tam, gdzie jest najwięcej wyklętych?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— I tak na tę chwilę nie wymyślimy niczego
lepszego, a jak już wcześniej powiedziałem, ta teoria wydaje mi się całkiem
prawdopodobna.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Chciałam wierzyć, że miał rację. Uczepiłam
się tej nadziei ze wszystkich sił, w duchu modląc się, aby się nie pomylił.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kręciliśmy się po lesie, używając
naszyjnika z kryształem jak swoistego kompasu, wymachując nim na różne strony i
sprawdzając jego reakcję. Po kolejnych minutach, a może godzinach — kompletnie
straciłam rachubę czasu — bezowocnego marszu, ponownie zaczęłam martwić się
powodzeniem naszej próby. Lecz wtedy, jakby na znak, że moje modlitwy zostały
wysłuchane, na tle drzew zamajaczyły skały. Sirion skierował w ich stronę kryształ,
a ten zaczął pulsować jasnym światłem. Wymieniliśmy spojrzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Miejsce, którego nie da się przeoczyć… —
powtórzyłam jego słowa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Skupisko wyklętych… — dodał Sirion.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przyspieszyliśmy kroku. Kryształ pulsował coraz
szybciej i szybciej, aż w końcu, tuż pod skalną ścianą odgradzającą dalszą
drogę, zaczął świecić nieprzerwanie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— O ile zakład, że symbol jest schowany
gdzieś tam w górze? — zapytał Sirion, a wraz ze słowami z jego ust wydobył się
obłoczek pary.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zadrżałam mimowolnie. Wyklęte były blisko
i musiało ich być naprawdę dużo. Prawdopodobnie więcej niż na polanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie damy rady jednocześnie się wspinać i
walczyć — wypowiedziałam na głos to, co wydawało mi się oczywiste. — Jedno z
nas musi zostać tu, na dole.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zmierzyłam wzrokiem skałę przed nami. W
ciemności nie widziałam, jak wysoko sięgała, ale niezależnie od tego,
wspinaczka w takich warunkach nie zapowiadała się ani przyjemnie, ani bezpiecznie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja to zrobię — powiedziałam, nie widząc
innej opcji. Wiedziałam, że dla Siriona taka wspinaczka mogłaby się okazać zdecydowanie
trudniejsza niż dla mnie. Ściągnęłam z pleców łuk i kołczan, i odłożyłam je na
bok, a następnie narzuciłam na nie swój płaszcz. Moje ciało od razu pokryła
gęsia skórka i to akurat nie tylko z powodu zimna. Odwróciłam się do Siriona,
który właśnie przecinał mieczem pierwszy ze zbliżających się kłębów ciemnego
dymu. — Zostawię je tutaj, bo tylko by mi przeszkadzały.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Siirion obejrzał się na mnie przez ramię,
z mieczem gotowym do kolejnego ciosu. Przeniósł wzrok na porzuconą przeze mnie
broń, a potem znowu na mnie. Otworzył usta, jakby chciał zaprotestować, ale
ostatecznie tylko zacisnął je w wąską linię. Jednym, sprawnym ruchem pozbył się
kolejnej wyklętej duszy. Nie mieliśmy czasu do stracenia. Skinął głową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Powodzenia. Będę tu na ciebie czekał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nie masz innego wyjścia — rzuciłam z
uśmiechem, po czym przystąpiłam do wspinaczki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przy ograniczonej widoczności w dużej
mierze musiałam polegać na dotyku, dłońmi i stopami wyszukując oparcia. Nie
było to łatwe zadanie, gdyż góra — czy czymkolwiek było to, na co właśnie się
wdrapywałam — była dosyć stroma. W międzyczasie próbowałam rozglądać się za
czymś połyskującym, co mogłoby okazać się poszukiwanym przez nas symbolem. W
związku z tym cały proces przebiegał boleśnie powoli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Byłam kilka metrów nad ziemią, gdy nagle
stało się to, czego się obawiałam. Wypukły fragment skały, na którym dopiero co
oparłam lewą stopę, nie utrzymał mojego ciężaru, ułamał się i razem z mnóstwem
drobnych kamyczków potoczył się w dół. Wybita z rytmu i częściowo pozbawiona
oparcia, zsunęłam się kawałek w ślad za nimi, ale na szczęście w porę zdążyłam wyhamować,
wczepiając palce w odpowiednie miejsca. Przywarłam do skały, łapczywie
wciągając powietrze przez drżące usta. Okrzyk, którego nie dałam rady
powstrzymać, kiedy się osuwałam, musiał zaalarmować Siriona, bo usłyszałam jego
zaniepokojone wołanie:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Kinaan!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Żyję! — odkrzyknęłam, by po chwili dodać
pod nosem: — Jeszcze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Od tego momentu posuwałam się w górę
jeszcze ostrożniej niż do tej pory. Po kilkudziesięciu centymetrach, ujrzałam
nad sobą, niczym objawienie, skalną półkę, na oko odpowiednio szeroką i na tyle
porządnie osadzoną, żeby mogła utrzymać ciężar ludzkiego ciała. Chciałam
wykorzystać ją, aby złapać oddech, lecz kiedy się na nią wdrapałam, moim oczom
ukazała się leżąca na niej mała poduszeczka. Na poduszeczce natomiast spoczywał
lśniący krążek, z różnej długości szpikulcami wystającymi z jego krawędzi. Słońce
wykonane ze złota. Symbol, którego szukaliśmy. Udało się!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Pełna zarówno niedowierzania, jak i
radości, schowałam symbol do sakwy zawieszonej u pasa i czym prędzej
rozpoczęłam drogę powrotną. Zdążyłam zaledwie zsunąć się z półki, kiedy zdałam
sobie sprawę, że miałam problemy z oddychaniem. Oznaczało to, że z którejś
strony zbliżała się do mnie wyklęta dusza, ale zamierzałam ją zignorować. Niestety,
nie było mi to dane. Nie trafiłam ręką we fragment skały, którego chciałam się
złapać i chociaż od razu udało mi się to naprawić, to ta krótka chwila paniki
wystarczyła, by wyklęta przystąpiła do ataku. Fala strachu uderzyła we mnie z
gwałtownością paraliżującą ruchy. Serce zaczęło tłuc się w mojej piersi jak
szalone, a mięśnie drżały. Sytuacji nie poprawiał fakt, że poczułam szarpnięcie
za nogę, a po spojrzeniu w dół ujrzałam ciemną, szponiastą łapę trzymającą mnie
za kostkę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Zacisnęłam powieki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Uspokój się&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;,
nakazałam samej sobie w myślach. &lt;i&gt;Musisz zachować spokój. Jeśli ci się
to&amp;nbsp; uda, wyklęta cię zostawi. Nie może
zrobić ci krzywdy. Nie może cię dotknąć. Nie dotyka. To tylko iluzja.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Odetchnęłam głęboko i otworzyłam oczy.
Wyklęta pozostawała na swoim miejscu, ale łapa zniknęła z mojej kostki. Zobaczyłam
za to, że niebo na horyzoncie staje się jaśniejsze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Kończy nam się czas! — krzyknęłam, mając
nadzieję, że przypadkiem nie wywołam tym lawiny. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tym razem skutecznie ignorując ciemny kłąb
uczepiony skały, ponownie zaczęłam schodzić w dół.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Będąc może ze dwa metry nad ziemią,
obejrzałam się za siebie, na Siriona. Wciąż otaczały go liczne wyklęte, w tym
jedna czaiła się tuż za jego plecami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Za tobą! — zawołałam, puszczając się
jedną ręką skały, a drugą wyszarpując zza pasa sztylet. Rzuciłam nim w wyklętą i
jednocześnie zeskoczyłam na ziemię. Pech chciał, że przy lądowaniu moja prawa
noga objechała na wilgotnych liściach zaściełających podłoże i wygięła się w
bok. Moją kostkę przeszył ostry ból. Zmełłam w ustach przekleństwo, ale nie
miałam czasu użalać się nad sobą. &amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;W tej chwili byłam pozbawiona
jakiejkolwiek broni, a od mojego łuku oddzielała mnie chmara wyklętych, zainteresowanych
moją obecnością. Nim zdążyłam rzucić się przez nie ku broni — bo wydawało mi
się to jedyną opcją — Sirion zawołał mnie po imieniu i kopnął coś w moją
stronę. Sztylet, którym zaledwie chwilę wcześniej cisnęłam w wyklętą, wylądował
u moich stóp. Odetchnęłam z ulgą. Co prawda, walczenie nim na dłuższą metę
byłoby męczące i niezbyt praktyczne, lecz sama moc zaklęta w ostrzu
wystarczała, by utrzymać wyklęte na dystans. A tylko tego potrzebowałam, aby
dostać się do właściwej broni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Masz? — zapytał Sirion, powoli torując sobie
drogę w moją stronę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mam — przytaknęłam, uśmiechając się z
zadowoleniem, podczas nakładania strzały na cięciwę. — Teraz musimy już tylko
zaczekać na pojawienie się bramy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Niebo jaśniało z każdą chwilą. Wkrótce, kiedy
mój kołczan już niemal całkowicie opustoszał, a ruchy Siriona stały się
zdecydowanie wolniejsze, przez las przetoczył się dźwięk rogu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Nareszcie! — zawołaliśmy zgodnie, z ulgą
w głosach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Przejście w kształcie kamiennego łuku,
którego z pewnością nie było tam jeszcze sekundę wcześniej, zmaterializowało
się tuż na linii pierwszych drzew. Zarzuciłam broń na plecy. Dalsza walka nie
miała sensu, jeśli chcieliśmy wrócić na czas. Prawa noga, do tej pory jakoś wytrzymująca,
akurat w tym momencie postanowiła się pode mną ugiąć. Zachwiałam się, o mały
włos nie lądując na tyłku. Nie uszło to uwadze Siriona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wszystko w porządku? — zapytał,
marszcząc brwi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Skinęłam potakująco głową. Chciałam
zbagatelizować tę sytuację, żeby niepotrzebnie go nie martwić. Przecież byliśmy
już tak blisko osiągnięcia celu. Musiałam wytrzymać jeszcze tylko chwilkę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To nic takiego, chyba trochę uszkodziłam
sobie kostkę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ale nie możesz iść, prawda?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— A właśnie, że mogę. — Zacisnęłam zęby i
kuśtykając, ruszyłam przed siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sirion zagrodził mi drogę, po czym
odwrócił się do mnie plecami i przykucnął.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Wskakuj.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Co? — wypaliłam głupio. — Przecież nie
dasz rady unieść mnie z całym sprzętem!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ponad ramieniem posłał mi ostrzegawcze
spojrzenie zmrużonych oczu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Twój brak wiary w moją siłę rani moje
serce — rzucił lekkim tonem. Kąciki jego ust unosiły się nieznacznie. — Nie
mamy czasu. Wskakuj.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Rzeczywiście, nie mieliśmy czasu. Słońce
właśnie wschodziło, więc jeśli jak najszybciej nie przekroczylibyśmy bramy,
próba, pomimo odnalezienia symbolu, skończyłaby się dla nas porażką. Jak bardzo
ironiczne byłoby dla klanu Wschodzącego Słońca przegranie podczas wschodu
słońca?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Westchnęłam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Dobra! Ale nie chcę potem słyszeć
żadnych żarcików na temat mojej wagi!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;☼ ☼ ☼&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Po drugiej stronie powitały nas radosne
okrzyki i brawa. Nim mieliśmy okazję otrząsnąć się z oszołomienia, w jakie nas
wprawiły, podeszła do nas Kapłanka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Czy odnaleźliście symbol?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Tak — odpowiedział Sirion. Ostrożnie
postawił mnie na ziemi, lecz w dalszym ciągu mnie podtrzymywał. Z wdzięcznością
wsparłam się na jego ramieniu, by odciążyć bolącą nogę. Z sakwy przy pasie
wydobyłam niewielkie, złote słońce i podałam je Kapłance na wyciągniętej dłoni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Kobieta uśmiechnęła się przyjaźnie, biorąc
nasz symbol do ręki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Gratuluję pomyślnego ukończenia próby. Do
czasu ogłoszenia ostatecznych wyników możecie odpocząć na wyznaczonych dla was
miejscach na scenie. Wkrótce podejdzie do was medyk, żeby zająć się twoją
kontuzją, Kinaan.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Tam, gdzie przed rozpoczęciem próby na
scenie stali przedstawiciele poszczególnych klanów, teraz znajdowały się bogato
zdobione fotele, zwrócone przodem ku zgromadzonej publiczności. Sirion pomógł
mi zająć miejsce na jednym z nich, po czym sam usiadł na sąsiednim i niemal w
tej samej chwili zbliżył się do nas zapowiedziany przez Kapłankę medyk. Po
krótkich oględzinach oznajmił, że zwichnęłam kostkę. Nasmarował ją porażająco
zimną maścią, opatrzył, nakazał mi ją oszczędzać, a potem oddalił się do
kolejnych uczestników potrzebujących jego pomocy. Odetchnęłam z ulgą i
rozsiadłam się wygodniej. Cóż, zdecydowanie mogło być gorzej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Cieszę się, że obeszło się tylko na zwichnięciu
— odezwał się Sirion. Nachylił się odrobinę w moją stronę ponad podłokietnikiem
swojego fotela. — Co najmniej dwa razy myślałem, że spadniesz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Ja też — przyznałam szczerze. —
Wolałabym już nigdy nie musieć wspinać się po ciemku. Ale przynajmniej nam się
udało! — Uśmiechnęłam się do niego szeroko. — Zrobiliśmy to!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— To prawda. — Sirion błysnął zębami w
podobnym uśmiechu. Wyciągnął w moją stronę uniesioną dłoń. — Dobra robota,
partnerko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— I wzajemnie partnerze! — Przybiłam mu
piątkę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Radosny nastrój prysł wraz z pojawieniem
się Iliona, chłopaka z ostatniej brakującej pary Strażników. Wpadł przez bramę
sam i wyglądał na przerażonego. Po wymienieniu kilku pośpiesznych zdań z
Kapłanką, wrócił przez bramę, a za nim udała się grupa mężczyzn, z medykiem na
czele. Wszyscy pozostali, zarówno uczestnicy, jak i publiczność, z napięciem
wpatrywali się w bramę. Ekipa ratownicza wróciła po chwili ciągnącej się w
nieskończoność z nieprzytomną partnerką Iliona — Evel — na noszach. Ze strzępów
informacji, które do nas dotarły wynikało, że Evel, podobnie jak ja, wspinała
się na skałę. Tyle, że w jej przypadku skończyło się to upadkiem i rozbiciem
głowy. Po moich plecach przebiegły ciarki, kiedy zdałam sobie sprawę, że mnie
również mogło przydarzyć się coś takiego. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Sirion, zupełnie jakby potrafił odczytać
moje myśli, sięgnął po moją dłoń i uścisnął ją lekko. Odwzajemniłam ten gest,
wciąż wpatrując się w miejsce, w którym zniknęli Ilion i Evel, której obrażenia
były zbyt poważne, by zająć się nimi na miejscu. Miałam szczerą nadzieję, że szybko
wróci do zdrowia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Ilion i Evel nie wrócili na oficjalne
ogłoszenie wyników, ich miejsca na scenie pozostały puste. Reszta
przedstawicieli ich klanu, obecna pośród tłumu zebranego przed sceną, wyraźnie
zmarkotniała, utraciła niedawną energię i chęć na świętowanie. Nie dziwiłam się
im, tym razem to ich klan okrył się hańbą. Uroczystość jednak, z nimi czy bez
nich, trwała dalej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;— Mam zaszczyt ogłosić, że tegoroczną
próbę pomyślnie ukończyli wszyscy zawodnicy, z wyjątkiem przedstawicieli klanu
Srebrzystego Deszczu — oznajmiła uroczyście Kapłanka. — Najlepiej wypadli Roan oraz
Therif z klanu Żelaznej Pięści. Wznieście brawa dla naszych młodych Strażników,
którzy udowodnili tej nocy, że są w stanie stawić czoła złu, by obronić przed
nim nas i nasz świat. Ich odwaga, waleczność oraz partnerska współpraca
zasługują na szacunek i uczczenie. Rozpocznijmy zatem świętowanie!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;Może i nikt oficjalnie tego nie podkreślił,
ale wszyscy, którzy mieli to wiedzieć, wiedzieli — po kilku latach pechowej
passy klan Wschodzącego Słońca wreszcie odniósł sukces. Raz jeszcze
wymieniliśmy z Sirionem uśmiechy pełne ulgi i szczęścia. Udało nam się.
Osiągnęliśmy nasz cel.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;___________&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;______________&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;[Dla jasności (ponieważ nie jestem pewna, czy w samym opowiadaniu wystarczająco to podkreśliłam): określenia takie jak&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 16px; text-indent: 37.7953px;&quot;&gt;„partner” odnoszą się w nim do osoby, z którą się współpracuje, a nie z którą jest się w związku. Wolałam dodać tutaj tę informację, gdyby miały pojawić się jakieś wątpliwości.]&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;Oto i (spóźniona) druga część &lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;4 pór roku&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;! W następnej kolejności chcę się zająć przepisywaniem one shota z gry &lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;Wizardess Heart&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;, o którym wspominałam jakiś czas temu. Przed publikacją będę musiała jednak rozwiązać jeszcze problem przedstawienia postaci — jako że jest ich całkiem sporo, zastanawiam się, czy zrobić to, tak jak do tej pory, w zakładce &lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;Postacie&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; font-size: 12pt; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&amp;nbsp;czy też może w osobnym poście… Muszę to przemyśleć.&lt;br /&gt;Tymczasem pozdrawiam wszystkich cieplutko! ♥&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: 12pt; line-height: 150%;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2021/02/empty-gold.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/hSVQicbrHQo/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8057830925613006793.post-6299913382199990295</guid><pubDate>Thu, 31 Dec 2020 17:33:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-12-31T18:33:20.859+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Podsumowanie roku</category><title>Podsumowanie roku i plany na 2021</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Oto nadeszła pora na 7&amp;nbsp; podsumowanie roku na tym blogu!&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W tym roku przybyło 18 tysięcy wyświetleń (od początku istnienia &lt;i&gt;HPP&lt;/i&gt;: 568 tyś.).&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Posty zostały skomentowane 36 razy (od początku istnienia &lt;i&gt;HPP&lt;/i&gt;: 2697).&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wliczając to podsumowanie, opublikowałam 17 wpisów (od początku istnienia&amp;nbsp;&lt;i&gt;HPP&lt;/i&gt;: 249).&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wrzuciłam 5 kolejnych rozdziałów &lt;i&gt;Stray Souls,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;rozpoczęłam nowy projekt — &lt;i&gt;4 pory roku &lt;/i&gt;(opublikowałam 1 część),&lt;br /&gt;napisałam 5 recenzji — &lt;i&gt;Grobowca tyrana&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Nezhy&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Szóstki wron&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Fugou Keiji: Balance: Unlimited&lt;/i&gt;&amp;nbsp;oraz&amp;nbsp;&lt;i&gt;Diabelskich maszyn&lt;/i&gt;,&lt;br /&gt;opublikowałam 2 one shoty — &lt;i&gt;Perwersyjną panią domu&lt;/i&gt;&amp;nbsp;z &lt;i&gt;Diabolik Lovers&lt;/i&gt;&amp;nbsp;oraz &lt;i&gt;Jesienny Festiwal&lt;/i&gt;&amp;nbsp;z &lt;i&gt;Wizardess Heart&lt;/i&gt;,&amp;nbsp;&lt;br /&gt;ukazało się także jedno osobne opowiadanie — &lt;i&gt;Najlepszy prezent&lt;/i&gt;.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie był to zbyt obfity rok i wciąż nie jestem zadowolona ze swojego tempa pisania, ale staram skupić się na tym, żeby w ogóle posuwać się do przodu i rozwijać, nawet jeśli powoli. Pozostaje mi jedynie mieć nadzieję, że nie zniechęci Was to do zaglądania tutaj.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;A teraz czas na plany na nadchodzący wielkimi krokami 2021 rok:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Zamierzam kontynuować &lt;i&gt;Stray Souls&lt;/i&gt;&amp;nbsp;oraz &lt;i&gt;4 pory roku&lt;/i&gt;.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Opublikuję kolejny one shot z &lt;i&gt;Wizardess Heart&lt;/i&gt;, który już od dłuższego czasu jest napisany, ale czeka na przeniesienie na komputer i obróbkę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jak to bywa, zapewne w międzyczasie zrodzą się w mojej głowie kolejne pomysły, więc będę je w miarę możliwości realizować.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;Pozostaje mi już tylko życzyć Wam (i sobie samej), aby 2021 okazał się o wiele lepszym rokiem od 2020. Mocno trzymam za to kciuki i pozdrawiam Was wszystkich! Szczęśliwego Nowego Roku! ♥&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://gifimage.net/wp-content/uploads/2018/11/flavors-of-youth-gif.gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;298&quot; data-original-width=&quot;540&quot; src=&quot;https://gifimage.net/wp-content/uploads/2018/11/flavors-of-youth-gif.gif&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;</description><link>http://historiepisanepiorem.blogspot.com/2020/12/podsumowanie-roku-i-plany-na-2021.html</link><author>noreply@blogger.com (Karolina Bluszcz)</author><thr:total>2</thr:total></item></channel></rss>