<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973</id><updated>2026-06-09T08:40:14.053+02:00</updated><category term="wyrażenia i zwroty"/><category term="kultura"/><category term="zwyczaje i etykieta"/><category term="z życia"/><category term="nauka języka"/><category term="przydomki i epitety"/><category term="w 80 blogów dookoła świata"/><category term="powiedzenia"/><category term="visto lo visto"/><category term="dźwięki i brzmienia"/><category term="falsos amigos"/><category term="kryzys"/><category term="media"/><category term="inne"/><category term="imiona i nazwiska"/><category term="dialekty i odmiany"/><category term="słownictwo"/><category term="ortografia"/><title type='text'>Hiszpański na luzie</title><subtitle type='html'>Blog o języku, kulturze i życiu codziennym w Hiszpanii.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>229</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-2769634782688946407</id><published>2015-08-26T16:38:00.000+02:00</published><updated>2015-08-26T16:38:17.367+02:00</updated><title type='text'>Idą zmiany</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6Nwr3DtlAcZtnNcq_iAq1ShznkfRZKKAf0EhQHOt259PJ3-BdXJvPlC0ZeM_2LedyjFZhFfbdvVs9OsXxcN09jX54WsnhsM0DpXKREf_BqEzsnl63h_utQKYoLrhRflGJkjlK_-cKTJVc/s1600/logo_duze+%25282%2529_2.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;314&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6Nwr3DtlAcZtnNcq_iAq1ShznkfRZKKAf0EhQHOt259PJ3-BdXJvPlC0ZeM_2LedyjFZhFfbdvVs9OsXxcN09jX54WsnhsM0DpXKREf_BqEzsnl63h_utQKYoLrhRflGJkjlK_-cKTJVc/s320/logo_duze+%25282%2529_2.png&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Już niedługo Hiszpański na luzie w nowej odsłonie. I nowe teksty!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Tymczasem zapraszam do śledzenia &lt;a href=&quot;https://www.facebook.com/HiszpanskiNaLuzie&quot;&gt;fanpejdżu na FB.&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/2769634782688946407/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/08/ida-zmiany.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/2769634782688946407'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/2769634782688946407'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/08/ida-zmiany.html' title='Idą zmiany'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6Nwr3DtlAcZtnNcq_iAq1ShznkfRZKKAf0EhQHOt259PJ3-BdXJvPlC0ZeM_2LedyjFZhFfbdvVs9OsXxcN09jX54WsnhsM0DpXKREf_BqEzsnl63h_utQKYoLrhRflGJkjlK_-cKTJVc/s72-c/logo_duze+%25282%2529_2.png" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-811858465365083589</id><published>2015-08-13T09:00:00.000+02:00</published><updated>2015-08-13T09:00:01.371+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zwyczaje i etykieta"/><title type='text'>Ambasady rady dla hiszpańskich pracowników</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Natrafiłam niedawno na &lt;a href=&quot;http://verne.elpais.com/verne/2015/07/15/articulo/1436954151_696493.html&quot;&gt;artykuł&lt;/a&gt; o Hiszpance, która zaczynała pracę dla ambasady hiszpańskiej w Nowej Zelandii. Ponoć znalazła na swoim biurku &lt;b&gt;oficjalny dokument regulujący sposób komunikowania się Hiszpanów w tym miejscu pracy. &lt;/b&gt;Znalazła w nim głównie listę wulgarnych zwrotów, których Hiszpanie powinni unikać w rozmowach z kolegami z pracy i przełożonymi. Zinterpretowała to jako powielanie stereotypów o Hiszpanach (wulgarni i przeklinający przy każdej okazji). Zbulwersowana treścią dokumentu, opublikowała kopię na swoim Twitterze. Dopiero później dowiedziała się, że nowi koledzy z pracy chcieli jej zrobić dowcip i wykorzystali do tego dobrze znany internetom dokument, w którym w kilku zgrabnie zredagowanych punktach streszczona jest ciemna strona hiszpańskiego temperamentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEifphBNqU1C0Eopb8YqBbOLfxKvYxiz3YB7y8QRVoo7Gm2UEhNEj_Q6jLGi5_r1Y57tHw-g6O_Olnnsre2aiEzkjMjVH4uXI1TUrcxoXs4F6M_6NE3JiKGSvJr7GPzdqH4tHmYew8sS92QO/s1600/Espa%25C3%25B1oles.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEifphBNqU1C0Eopb8YqBbOLfxKvYxiz3YB7y8QRVoo7Gm2UEhNEj_Q6jLGi5_r1Y57tHw-g6O_Olnnsre2aiEzkjMjVH4uXI1TUrcxoXs4F6M_6NE3JiKGSvJr7GPzdqH4tHmYew8sS92QO/s400/Espa%25C3%25B1oles.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie wiem czy to prawda, czy tylko powielanie &lt;b&gt;miejskich legend&lt;/b&gt;. Faktem jest, że w internecie krąży sporo podobnych wiadomości, pojawiają się cyklicznie i często załączają ten sam dokument, którego nieco okrojoną treść zamieszczam poniżej - dokument, oczywiście, sfabrykowany specjalnie na potrzeby tego językowo-kulturalnego żarciku. Zamieszczam wersję po angielsku z&lt;a href=&quot;http://desequilibros.blogspot.com.es/2012/04/circular-de-la-otan-sobre-uso-de.html#.VcuQPPntmkp&quot;&gt; tej strony&lt;/a&gt;, opatrzoną komentarzami.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;It&#39;s been brought to our attention by several officers visiting our headquarters that &lt;b&gt;the Spanish staff commonly uses offensive language.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Hiszpanie proszeni są o nie nadużywanie niegrzecznego i obraźliwego języka. Jak donosi reszta staffu, ich zachowanie jest nie na miejscu. Pracowaliście kiedyś z Hiszpanami? Niech pierwszy rzuci kamienieniem kto choć raz w pracy nie usłyszał &lt;b&gt;&lt;i&gt;esto es una mierda&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Może nas to boleć. Może nasze uszy razić i na twarz naszą ciemny rumieniec zażenowania wylewać, ale hiszpańskiego języka nic nie jest w stanie skutecznie związać.&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;Therefore it is requested to our Spanish staff to adhere immediately to the following rules:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;1. Foreign colleagues or visitors should not be referred to as &quot;ese guiri de mierda&quot;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Określenie &lt;b style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;guiri&lt;/b&gt;&amp;nbsp;chyba wszyscy znają. To taki obcokrajowiec, który sobie polewa pizzę keczupem i nie stosuje się do żadnej z zasad opisanych &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/5-porad-dla-turystow-jak-pozostac-soba.html&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Nie jest to określenie pieszczotliwe, zwłaszcza jeśli dodatkowo okraszone &quot;mierda&quot; (powiedzmy sobie, &lt;i&gt;kupa&lt;/i&gt;).&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;2. Words like &quot;coño&quot;, &quot;hostia&quot;, and other such expressions will not be used for emphasis, no matter how heated the discussion is&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #4c1130;&quot;&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;Coño &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;i &lt;i&gt;&lt;b&gt;hostia&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, &quot;brzydkie słowa, pierwsze oznaczające żeńskie organy płciowe, drugie, obraźliwe ze względu na nadużycie tematyki religijnej (hostia). Wnoszą do dyskusji świeży powiew emfazy rodem z rynsztoka. Dla bardziej pruderyjnych, istnieją ich złagodzone wersje,&lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2012/05/jolin-i-ostras-hiszpanskie-wulgaryzmy.html&quot;&gt; o których poczytacie tutaj&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;3. You will not say &quot;la ha cagao&quot; when someone makes a mistake, or &quot;la está cagando&quot; if you see somebody being reprimanded, or &quot;¡qué cagada!&quot; when major mistake has been made. All direct or derived forms of the verb &quot;cagar&quot; are inappropriate in our environment.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Słownictwo &quot;kupne&quot; jest wysoko cenione w hiszpańskim z Hiszpanii, równie niestosowne jak ludzkie, nie jest nam obce.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;4. No Commander in Chief, Section Supervisor or Head of Administration Chief, will be referred to, under any circumstances, as &quot;el hijo de la gran puta&quot;, or &quot;el muy cabrón&quot; or even &quot;el comemierda&quot;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na szczęście, na tych trzech wyzwiskach świat się nie kończy (w polskim byłoby chyba trudno wyjść poza &quot;syna swojej matki&quot;). Na powyższej liście nie ma żadnego z odzwierzęcych wyzwisk, znanych nam, na przykład, z piosenki&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com.es/2014/03/peczek-hiszpanskich-wyzwisk-rata-de-dos.html&quot;&gt;Rata de dos patas&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Tylko czy to ładnie tak znieważać zwierzęta?&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;5. Lack of determination will not be referred as to &quot;falta de huevos&quot; or &quot;mariconería&quot; nor will persons with a lack of initiative be ever referred to as &quot;capullo&quot; or &quot;acojonado&quot;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;br /&gt;
To już nawet nie o dobór słownictwa chodzi! Po prostu nie obrażaj kolegi z pracy sugerując, że nie stać go na coś, boi się wyzwań, albo nie potrafi stanąć na wysokości zadania. To boli, nawet jeśli słownictwo jest bez zarzutu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #674ea7; font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;8. When asking someone to leave you alone, you must not say &quot;vete a tomar por culo&quot;, nor should you ever substitute the most educated &quot;may I help you?&quot; with &quot;¿que coño quieres ahora?&quot;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie trzeba od razu się obruszać. Pamiętaj, że zawsze możesz obiecać, że pomożesz mu &lt;i&gt;jutro&lt;/i&gt;. A jutro... Gdyby jednak wrócił jutro i dalej się naprzykrzał, to przypominam&lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2010/09/tomar-por-culo.html&quot;&gt; wpis o tomar por culo&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;9. If things get tough, an acceptable expression such as we are going through a difficult time should be used rather than &quot;esto está jodido&quot; or &quot;nos van a follar a todos&quot;. Additionally, if you make a mistake, just say so and do not say &quot;qué putada&quot; or any expressions composed with the root &quot;puta&quot;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zagryź zęby i wypuść z siebie powoli powietrze z długim &lt;i&gt;&lt;b&gt;buuuufffff&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Możesz dodać od siebie jeszcze niewinne &lt;b&gt;&lt;i&gt;ups&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Wszyscy powinni zrozumieć, że estamos j******* (&quot;już po nas!&quot;...)&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #674ea7; font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;10. No salary increase shall ever be referred to as &quot;subida de mierda&quot;.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
Na szczęście (?) okazji do narzekania na wysokość podwyżki nie jest tak wiele jak mogłoby się wydawać. &lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;11. Last, but not least, after reading this note please do not say &quot;me voy a limpiar el culo con ella&quot; or &quot;me la paso por el forro de los cojones&quot;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;Just keep it clean and odorless and dispose of it properly.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;B. regards Rear-admiral J.W. Adamson&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Same zakazy! &lt;b&gt;Jak można tak bezlitośnie podcinać skrzydła własnych pracowników?&lt;/b&gt; A co z kreatywnością? Wolnością wypowiedzi? Wstydź się panie J.W. Adamson! &lt;i&gt;Shame on you!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
I nasuwa mi się... ciekawa jestem&lt;b&gt; jak Hiszpanie radzą sobie w polskich korpo?&lt;/b&gt; Ponoć jest ich tam z roku na rok coraz więcej! &lt;b&gt;Czy stanowią milczącą siłę roboczą?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/811858465365083589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/08/ambasady-rady-dla-hiszpanskich.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/811858465365083589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/811858465365083589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/08/ambasady-rady-dla-hiszpanskich.html' title='Ambasady rady dla hiszpańskich pracowników'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEifphBNqU1C0Eopb8YqBbOLfxKvYxiz3YB7y8QRVoo7Gm2UEhNEj_Q6jLGi5_r1Y57tHw-g6O_Olnnsre2aiEzkjMjVH4uXI1TUrcxoXs4F6M_6NE3JiKGSvJr7GPzdqH4tHmYew8sS92QO/s72-c/Espa%25C3%25B1oles.png" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-5870567126563536325</id><published>2015-08-06T09:00:00.000+02:00</published><updated>2015-08-06T09:00:01.698+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z życia"/><title type='text'>Gdzie oni wszyscy są w sierpniu? Irse al pueblo</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zastanawialiście się co się tak właściwie dzieje z tymi wszystkimi hiszpańskimi rodzinami gdy znikają na całe tygodnie, a czasem na pełne dwa wakacyjne miesiące? To, że &lt;b&gt;hiszpańskie miasta są puste w lecie&lt;/b&gt; jest nawet tematem dla wieczornych wiadomości (naprawdę nie dzieje się na świecie nic ciekawszego?). Ujecię na największe rondo w Madrycie. Muzyka jak z westernu i oczami wyobraźni widzimy przewijający się środkiem pustej jezdni zwój jakichś suchych badyli. Ujęcie na prażące słońce. Potem w kadrze dwie roześmiane Japonki, którym podpowiedziano by wykrzyknęły &quot;&lt;i&gt;SOLAS EN LA CIUDAD&lt;/i&gt;!&quot;. Nie bardzo świadome tego co się właśnie stało, od siebie dodają typowe gesty: dłonie złożone w serce, potem palce w V.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czy ci wszyscy widmowi mieszkańcy miast leżakują właśnie na jakiejś karaibskiej plaży i objadają się lodami? A może zwiedzają Kraków i okolice? Ale żeby tak przez miesiąc, dwa?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj8_7bnm-QKLzgcwZkasDoMlYl2xBMlt6wkrYFitMAOBojac3behTlKvKGxCehfVo1vKTPobO1HnMpg1GOzWrCYNXMcXl29ziO53QszO19ISeEU6gIzzDx1BcZ_7GvkuBsoI4skZ6sGhiU_/s1600/rana.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;328&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj8_7bnm-QKLzgcwZkasDoMlYl2xBMlt6wkrYFitMAOBojac3behTlKvKGxCehfVo1vKTPobO1HnMpg1GOzWrCYNXMcXl29ziO53QszO19ISeEU6gIzzDx1BcZ_7GvkuBsoI4skZ6sGhiU_/s640/rana.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Otóż nie. Oni wcale nie są tak daleko. Po prostu &lt;b&gt;pojechali do siebie, na wieś,&lt;/b&gt; &quot;do miejscowości&quot;. Wracają w lecie w rodzinne strony, pielgrzymkują do domu rodziców, dziadków, czasem wujków, którzy nie dali się omamić obietnicom lepszego życia w wielkim mieście i pozostali na prowincji. Czasem rodziny zachowują puste domy lub mieszkania w rodzinnych okolicach właśnie po to, by w czasie wakacji szukać tam wytchnienia od rozgrzanego betonu. Z takim spędzaniem lata związana jest cała filozofia. Utarty zwrot &lt;b&gt;&lt;i&gt;irse al pueblo&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (jechać na wieś) oddaje nie tylko klimaty powrotu do korzeni i wyciszenia po ciężkiej pracy w mieście. Oddaje też spotkania z dawnymi przyjaciółmi, wakacyjne miłostki, zabawy na ulicy i na placu, wypady w okoliczne lasy i pola w poszukiwaniu chrabąszczy, a dla nieco starszych, by w ukryciu przed dorosłymi zakosztować pierwszych zakazanych łyków alkoholu lub innych ciekawostek, które przywiózł starszy kuzyn z Madrytu. Rodzice i dziadkowie wspólnie gotują, leniwią się na leżakach, wybierają się na długie spacery.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Gdy więc hiszpańscy znajomi na pytanie: co będziesz robić w wakacje, odpowiadają &quot;&lt;i&gt;&lt;b&gt;me voy a mi pueblo&quot;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, możecie być pewni, że wrócą szczęśliwi, wypoczęci, a może nawet przywiozą jabłka z rodzinnego sadu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
A co jeśli ktoś nie ma dokąd wrócić? Mówi ze smutkiem &quot;&lt;i&gt;&lt;b&gt;yo no tengo pueblo...&quot;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Wie, ile traci. Te beztroskie popołudnia w hamaku, domowe przysmaki, plotki do białego rana, całe dni bez dziatwy, która zajęta jest innymi sprawami i nie zawraca rodzicom głowy. Pamiętam taką akcję marki Aquarius (2012) pt. &quot;adopta un pueblo&quot;. Kierowała się właśnie do nich, mieszczuchów bez wiejskich korzeni. Nie masz dokąd pojechać? Zaadoptuj wioskę! Nie wiem dokładnie na czym to polegało, ale chyba chodziło o promowanie życia na wsi i zapełnianie małych miejscowości, do których już nikt nie jeździł. Załączam spot z tej kampanii bo pięknie oddaje wszystko o czym napisałam:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;YOUTUBE-iframe-video&quot; data-thumbnail-src=&quot;https://i.ytimg.com/vi/FQ0InCBuiOA/0.jpg&quot; frameborder=&quot;0&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/FQ0InCBuiOA?feature=player_embedded&quot; width=&quot;320&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
Ja jako przyjezdna, niestety nie mam tutaj takiej swojej wakacyjnej miejscowości. Ale może to i lepiej? Przecież nie ma takiej opcji, żeby dorównała zielenią, smakami i zapachem moreli w moim rodzinnym mieście!&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/5870567126563536325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/08/gdzie-oni-wszyscy-sa-w-sierpniu-irse-al.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5870567126563536325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5870567126563536325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/08/gdzie-oni-wszyscy-sa-w-sierpniu-irse-al.html' title='Gdzie oni wszyscy są w sierpniu? Irse al pueblo'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj8_7bnm-QKLzgcwZkasDoMlYl2xBMlt6wkrYFitMAOBojac3behTlKvKGxCehfVo1vKTPobO1HnMpg1GOzWrCYNXMcXl29ziO53QszO19ISeEU6gIzzDx1BcZ_7GvkuBsoI4skZ6sGhiU_/s72-c/rana.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-4042431759772426854</id><published>2015-08-04T16:28:00.002+02:00</published><updated>2015-08-04T16:28:51.733+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kultura"/><title type='text'>Lekcja o Arturito i czarnych lodach, czyli Gwiezdne wojny po hiszpańsku </title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W pewnym momencie nauki hiszpańskiego uświadamiamy sobie, że nasza znajomość globalnej kultury i pop-kultury staje się nieprzydatna aż do momentu, gdy poznamy hiszpańskie odpowiedniki tytułów filmów, imion postaci i nazw zjawisk, które albo znamy tylko z polskich wersji, albo poznaliśmy bezpośrednio po angielsku i nie wyobrażamy sobie ich tłumaczenia. Podrzucam więc dziś pierwszą (być może nie ostatnią)&lt;b&gt; ściągawkę z hiszpańskich terminów pop-kultury&lt;/b&gt;. Może nie wszyscy będziecie mieć okazję dyskutować o &lt;b&gt;&lt;i&gt;Gwiezdnych Wojnach&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; na hiszpańskim gruncie, ale dla niektórych (z nas) jest to po prostu naturalna kolej rzeczy. Zwłszcza, że premiera już tuż tuż!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg6-lCAuVUSx12iKaicfvW-OF501kZbbsZtqDOW6whnt4IN3s7beknUY-SIYMwbW4LbXa7wxSHhdEH3Oo3p-63NgGeHjJwqePRmUKMagVq3xK7gTr5I7diShDLQbXcR-m19rwiU26ylr6pO/s1600/helado+oscuro.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg6-lCAuVUSx12iKaicfvW-OF501kZbbsZtqDOW6whnt4IN3s7beknUY-SIYMwbW4LbXa7wxSHhdEH3Oo3p-63NgGeHjJwqePRmUKMagVq3xK7gTr5I7diShDLQbXcR-m19rwiU26ylr6pO/s400/helado+oscuro.jpg&quot; width=&quot;297&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&quot;&lt;a href=&quot;http://www.behance.net/gallery/DARK-VADER/11083429&quot;&gt;Darth Vader Helado Oscuro&lt;/a&gt;&quot; (Dark Ice Cream) autorstwa&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://www.facebook.com/CristhianHova&quot;&gt;Cristhian Hoyos Varillas&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Gra słów - El lado oscuro&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Star Wars, Gwiezdne wojny, a po hiszpańsku &lt;i&gt;&lt;b&gt;La guerra de las Galaxias&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. W porządku, w obu językach tytuł został przetłumaczony, znaczenie oryginału jest lepiej lub gorzej oddane. Podobnie jest z innymi nazwami z tego świata: Gwiazda Śmierci - &lt;i&gt;&lt;b&gt;Estrella de la Muerte&lt;/b&gt;,&lt;/i&gt; miecz świetlny - &lt;b&gt;&lt;i&gt;sable de luz&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, jasna strona Mocy - &lt;b&gt;&lt;i&gt;Lado Luminoso (de la Fuerza)&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, ciemna strona Mocy - &lt;b&gt;&lt;i&gt;Lado Oscuro de la Fuerza&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, itd. Z tą ostatnią nazwą wiąże się mnóstwo anegdot, a właściwie graficznego humoru, gdyż wymowa &quot;el lado oscuro&quot; jest ogromnie zbliżona do &quot;helado oscuro&quot;, co oznaczałoby &quot;ciemne lody&quot;, jak zresztą widzicie na pierwszym plakacie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale pojawiają się też językowe perełki, tak jak w przypadku imion dwóch przesympatycznych droidów, R2D2 i C3PO. Nasza wymowa ich imion przypomina angielską (&quot;ar-tu-di-tu&quot;), tymczasem w dubbingu hiszpańskim R2D2 czyta się po hiszpańsku &lt;b&gt;&quot;erre dos de dos&quot;&lt;/b&gt; lub, UWAGA, w dubbingu latynoamerykańskim,&lt;i&gt;&lt;b&gt; &quot;Arturito&quot;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; (w części IV i w tłumaczeniu niektórych książek). Swoją drogą, C3PO w Ameryce nazywany jest &lt;b&gt;&quot;ci-tri-pi-o&quot;&lt;/b&gt;, a więc w zgodzie z wymową angielską, podczas gdy dubbing hiszpański z Hiszpanii postawił, tak jak w przypadku drugiego robota, na przeliterowanie zgodnie z wymową hiszpańską&lt;b&gt; &quot;Ce tres pe o&quot;&lt;/b&gt;. Auć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji, kilka przydatnych fraz, które zawdzięczamy SW i mogą się przydać w rozmowie nawet na tematy zupełnie prozaiczne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Que la fuerza te acompañe &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;(Niech Moc będzie z tobą).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;Usa la Fuerza, Luke&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (Użyj mocy, Luke)&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Yo soy tu padre &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;(Ja jestem twoim ojcem)&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;El lado oscuro&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; (ciemna, zła strona czegoś)&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;Hace mucho tiempo, en una galaxia muy, muy lejana...&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (Dawno, dawno temu, w bardzo odległej galaktyce...)&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ayúdame, Obi-Wan Kenobi. Eres mi única esperanza&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; (Pomóż mi, Obi-Wanie Kenobi, jesteś moją jedyną nadzieją)&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Cała ta wiedza stanie się niezbędna już niedługo, bo zbliża się premiera najnowszej, siódmej części SW. Poniżej trailer po hiszpańsku:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;YOUTUBE-iframe-video&quot; data-thumbnail-src=&quot;https://i.ytimg.com/vi/h9IQy4hrW64/0.jpg&quot; frameborder=&quot;0&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/h9IQy4hrW64?feature=player_embedded&quot; width=&quot;320&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli w ogóle wiecie o co w tym wszystkim chodzi, to na pewno zauważyliście, że zarówno nazwy jak i frazy pochodzą tylko z części tzw. Klasycznej Trylogii. Nie będę ukrywać, tylko tę uznaję. SW bez Harrisona Forda to jak Indiana Jones bez Harrisona Forda (??).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/4042431759772426854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/08/lekcja-o-arturito-i-czarnych-lodach.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/4042431759772426854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/4042431759772426854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/08/lekcja-o-arturito-i-czarnych-lodach.html' title='Lekcja o Arturito i czarnych lodach, czyli Gwiezdne wojny po hiszpańsku '/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg6-lCAuVUSx12iKaicfvW-OF501kZbbsZtqDOW6whnt4IN3s7beknUY-SIYMwbW4LbXa7wxSHhdEH3Oo3p-63NgGeHjJwqePRmUKMagVq3xK7gTr5I7diShDLQbXcR-m19rwiU26ylr6pO/s72-c/helado+oscuro.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-6925484012649529621</id><published>2015-07-25T08:30:00.000+02:00</published><updated>2015-07-25T08:30:00.341+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z życia"/><title type='text'>Jak wytropić botellón</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNyZ6TzjfadUMLQAR69ijdkXK7D3cKkrJW983wj1knWSZSM5vIFDQ2azpb4fZSCGBn31E9Fu0fDCGJIZDJL359UsubH0EBdfjE0RTN-R1tfqFw-e9Y0TGVFpweYHk9hb0Mgsmpz1slb15l/s1600/-Perrrdo%25CC%2581n%252C+%25C2%25BFdo%25CC%2581nde+esta%25CC%2581+el+botello%25CC%2581n--.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;640&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNyZ6TzjfadUMLQAR69ijdkXK7D3cKkrJW983wj1knWSZSM5vIFDQ2azpb4fZSCGBn31E9Fu0fDCGJIZDJL359UsubH0EBdfjE0RTN-R1tfqFw-e9Y0TGVFpweYHk9hb0Mgsmpz1slb15l/s640/-Perrrdo%25CC%2581n%252C+%25C2%25BFdo%25CC%2581nde+esta%25CC%2581+el+botello%25CC%2581n--.png&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h4 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Życie turysty ma swój nieodparty urok. A to plaża, a to muzeum, pamiąteczki, szukanie ochłody w cieniu fontanny, obklejanie udręczonych stóp kolejnymi warstwami plastrów...&amp;nbsp;&lt;/h4&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałam o tym właśnie wczoraj, kiedy spacerowałam z koleżanką z pracy po Plaza de la Reina. Zaczepiła nas grupka pięciu blondynów (Szwedów, okazuje się). Odtwarzam tutaj całą sytuację, a właściwie pytanie, którym nas zaatakowali:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace; font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;- Hola, perdón. ¿Dónde está el botellón?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #999999;&quot;&gt;&lt;b&gt;[Botellón&lt;/b&gt; - zwyczaj spożywania alkoholu w miejscach publicznych, takich jak parki, skwery i plaże. Wikipedia]&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pytanie zupełnie zbiło mnie z tropu, tak bardzo &quot;nie ma miejscu zabrzmiało&quot;. Nie na miejscu fizycznie - bo kto przy zdrowych myślach pyta o &lt;i&gt;botellón&lt;/i&gt; w samym centrum starego miasta, pełnym turystów, babć z wnuczkami i policji? Nie ma miejscu czasowo, bo pytanie padło około 20.30, gdy na horyzoncie wciąż dogorywało czerwonawe słońce (na &lt;i&gt;botellón&lt;/i&gt; co najmniej kilka godzin za wcześnie...). I wreszcie, nie na miejscu, bo kto pyta o &lt;i&gt;botellón&lt;/i&gt; dwie nudziary, okularnice pod trzydziestkę gadające o jakichś artykułach i językoznawstwie? Byli od początku skazani na porażkę!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Więc na wszelki wypadek, gdybyście przypadkiem spotkali takich Szwedów lub sami znaleźli się w rozpaczliwej potrzebie upolowania botellonu, podaję przepis, jak się za to zabrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
JAK WYTROPIĆ &lt;i&gt;BOTELLÓN&lt;/i&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Zastanów się, czy na pewno nie byłoby wygodniej kulturalnie i legalnie napić się lemoniady w klimatyzowanym pubie.&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie szukaj go za wcześnie, &lt;i&gt;botellón&lt;/i&gt;&amp;nbsp;wychodzi z nory późnym wieczorem, najlepiej więc wyruszyć na poszukiwania po 22.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie pytaj o &lt;i&gt;botellón&lt;/i&gt; przypadkowo napotkanych osób (unikaj zwłaszcza osób starszych, rodzin z dziećmi i mundurowych, jedyne co możesz osiągnąć pytaniem ich o &lt;i&gt;botellón&lt;/i&gt; to odstraszenie tego płochliwego stworzenia).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Skup się na śledzeniu niewielkich grup młodzieży (ok. 16-26 lat) dźwigających torby, z których dobiega charakterystyczne dzwonienie butelki o butelkę. Prawdopodobnie idą dokarmić pobliski &lt;i&gt;botellón&lt;/i&gt;.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie wybieraj się na polowanie z zatkanym nosem: węch może ci pomóc odnaleźć legowisko tego stwora. Zwróć uwagę zwłaszcza na woń taniego piwa i wina, i wszelkie dymy i dymki.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Po ustaleniu miejsca żerowania botellonu, rozejrzyj się wokół siebie. Weź głęboki oddech i wróć do punktu 1 (&lt;b&gt;tym razem zastanów się lepiej!)&lt;/b&gt;.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/6925484012649529621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/jak-wytropic-botellon.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6925484012649529621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6925484012649529621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/jak-wytropic-botellon.html' title='Jak wytropić botellón'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNyZ6TzjfadUMLQAR69ijdkXK7D3cKkrJW983wj1knWSZSM5vIFDQ2azpb4fZSCGBn31E9Fu0fDCGJIZDJL359UsubH0EBdfjE0RTN-R1tfqFw-e9Y0TGVFpweYHk9hb0Mgsmpz1slb15l/s72-c/-Perrrdo%25CC%2581n%252C+%25C2%25BFdo%25CC%2581nde+esta%25CC%2581+el+botello%25CC%2581n--.png" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-4922682548811639754</id><published>2015-07-23T08:00:00.000+02:00</published><updated>2015-07-23T08:00:05.629+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z życia"/><title type='text'>Una cosita para ahora luego</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
To już druga połowa upalnego lipca, a ja nadal siedzę z nosem w książkach i komputerze... praca w lecie byłaby tu nie do zniesienia gdyby nie klimatyzowane wnętrza biur i bibliotek!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Z pracą (ale tylko w maleńkiej części) związany jest ten dzisiejszy krótki tekst. Otóż dostałam niedawno służbowego maila pod takim nagłówkiem: &quot;&lt;b&gt;&lt;i&gt;una cosita para ahora luego&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&quot; (&quot;mała sprawa na później&quot;).&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgKRJuN60EghdrIDGQN6T-7XObrEFQYdYbVTZdMIBkXbNrTlNUEEyj4CKUg-hrfPyASfjTg8AN1jQAiboSF6ymvg6Hx40ilN6wh3v6EKvphiLR8DvGdPExcrxVCnKrGMcynGdqbwQPaGn6W/s1600/una+cosita.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;536&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgKRJuN60EghdrIDGQN6T-7XObrEFQYdYbVTZdMIBkXbNrTlNUEEyj4CKUg-hrfPyASfjTg8AN1jQAiboSF6ymvg6Hx40ilN6wh3v6EKvphiLR8DvGdPExcrxVCnKrGMcynGdqbwQPaGn6W/s640/una+cosita.png&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Najpierw odpisałam (lepiej nie kazać szefowi czekać!). A zaraz potem zapisałam sobie ten nagłówek na mojej liście blogowych inspiracji. Bo czyż nie jest cudowny? Taki niepozorny, a ma taką siłę przesłania. Na pierwszy rzut oka, mówi niewiele. Przetłumaczmy go jako &lt;i&gt;&lt;b&gt;mała sprawa na później&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Ale takie tłumaczenie nie wystarczy by dostrzec cały urok tego tytułu. Zanim jednak uchylę rąbka tajemnicy, powiem krótko o co chodziło: po południu tego samego dnia miałam mieć zebranie z nadawczynią wiadomości. Na tym zebraniu miałyśmy omawiać kwestie związane z projektem, w którym bierzemy udział, więc &lt;i&gt;una cosita&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to były dodatkowe polecenia, które miałam wykonać przed zebraniem czyli &lt;i&gt;para ahora luego&lt;/i&gt;. I już, wszystko jasne, nad czym się tu rozpisywać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otóż taki tytuł wiadomości to piękny przykład językowej &lt;i&gt;mitygacji&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;atenuación&lt;/i&gt;, (esp.),&amp;nbsp;&lt;i&gt;mitigation&lt;/i&gt; (ang.)) czyli, w skrócie: &lt;b&gt;łagodzenia niewygodnych lub trudnych wiadomości &lt;/b&gt;poprzez użycie mniej dosadnych zwrotów, omówień, konstrukcji pomniejszających kategoryczność wypowiedzi. Jak to działa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;una&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;i&gt;cosita&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; - zdrobnienie od &lt;i&gt;cosa&lt;/i&gt;, mała rzecz, mała sprawa. &lt;i&gt;Cosa&lt;/i&gt; to jedno z tych świetnych słów, których uczymy się już na pierwszej lekcji hiszpańskiego, a które ratują każdą sytuację. Słowo-kufer (&lt;i&gt;palabra baúl&lt;/i&gt;), w którym zamknąć można prawie wszystko: od gumki do mazania po sprawę najwyższej wagi. Tym samym, pozwala uniknąć wyrazów niewygodnych, które mogą rozmówcę w jakiś sposób urazić lub wprowadzić niewygodną atmosferę. Na przykład, znacznie delikatniej brzmi &lt;i&gt;cosa&lt;/i&gt; niż &lt;b&gt;&lt;i&gt;problema&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;&lt;i&gt;tarea&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;,&amp;nbsp;&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;trabajo&lt;/i&gt;, itd.&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Nie mówiąc już o tym, że to nie jakaś wielka sprawa (&lt;b&gt;&lt;i&gt;cosa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;), ale mała sprawunia, malutka rzecz, rzeczka... (&lt;b&gt;&lt;i&gt;cosita&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;). Otrzymując taką wiadomość jesteśmy więc jakby z góry zapewniani o tym, że zlecenie nie będzie wymagało on nas zbyt wielkiego wysiłku, choć niekoniecznie jest to zapewnienie prawdziwe, może chodzić o sprytny zabieg językowy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;ahora luego &lt;/i&gt;z kolei zwraca uwagę, bo wydaje się połączeniem wręcz niepoprawnym: &quot;teraz później&quot;, te dwa słowa pozornie sobie przeczą! Albo teraz, albo potem, prawda? Niekoniecznie. Większość z Was pewnie wie już, że &lt;i&gt;ahora&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;ahorita&lt;/i&gt; to nie zawsze &quot;teraz&quot;, &quot;w tej chwili&quot;. Zakres czasu jaki obejmuje ta hiszpańska &quot;chwila obecna&quot; jest znacznie szerszy, często więc zachodzi na &quot;za chwilę&quot; i &quot;później&quot;. Jeśli moment, do którego się odnosimy nie znajduje się w bardzo dalekiej przyszłości, może to być nawet &lt;i&gt;ahora luego.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;To trochę tak jak z pożegnaniem &lt;b&gt;&lt;i&gt;hasta ahora&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, o&lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2014/06/hasta-luego-hasta-pronto-hasta-ahora.html&quot;&gt; którym pisałam tutaj.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałam sobie przy okazji taki dialog z dzieciństwa:&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;- Dzieci, wynieście śmieci!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;- Tak mamo, już zaraz!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;- Zaraz to jest wielka bakteria... JUŻ!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
Hm... czy tylko ja mam takie wspomnienia?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/4922682548811639754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/una-cosita-para-ahora-luego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/4922682548811639754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/4922682548811639754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/una-cosita-para-ahora-luego.html' title='Una cosita para ahora luego'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgKRJuN60EghdrIDGQN6T-7XObrEFQYdYbVTZdMIBkXbNrTlNUEEyj4CKUg-hrfPyASfjTg8AN1jQAiboSF6ymvg6Hx40ilN6wh3v6EKvphiLR8DvGdPExcrxVCnKrGMcynGdqbwQPaGn6W/s72-c/una+cosita.png" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-6525988744147691665</id><published>2015-07-19T12:03:00.003+02:00</published><updated>2015-07-19T19:26:07.370+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="słownictwo"/><title type='text'>Un par de</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Naszły mnie kolejne refleksje numeryczne (kolejne po &quot;cuatro&quot;, o którym pisałam &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/03/czy-cztery-to-mao-o-hiszpanskich.html&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;). Nakreślę krótko sytuację. Wczoraj wybrałam się na targ, na stoisku z warzywami poprosiłam o pomarańcze. Gdy sprzedawczyni się do mnie zwróciła, wciąż byłam roztargniona po wcześniejszych kluczeniu pomiędzy stoiskami z krabami i krewetkami i oglądaniu żywych węgorzy w akwarium. Dlatego moja wypowiedź nie była zbyt precyzyjna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;- Hola, buenos días. Quería naranjas.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;- Muy bien preciosa, ¿cuántas quieres?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;- No sé, un par...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiR7kO01qz7XZQm_zsDmO6VYGKRMw6PqBq5oNAANuJ3vw65YzJFGKMxezFEovuRUrX1S-NlloGapboZ0lID46bw-hdNeAOHt9p47cQjSkBSZOAaILzEfE8Zmgc-9q29YYMc73D5BwkoQCcV/s1600/un+par+de+tomates.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;225&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiR7kO01qz7XZQm_zsDmO6VYGKRMw6PqBq5oNAANuJ3vw65YzJFGKMxezFEovuRUrX1S-NlloGapboZ0lID46bw-hdNeAOHt9p47cQjSkBSZOAaILzEfE8Zmgc-9q29YYMc73D5BwkoQCcV/s400/un+par+de+tomates.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile pomarańczy dostałam? &lt;b&gt;Dwie!&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Z dwoma owocami w garści zaczęłam więc już po raz kolejny snuć moje rozważania o wyrażeniu ilości przez &lt;i&gt;un par&lt;/i&gt;&amp;nbsp;i jego polskim odpowiedniku (czy na pewno?) &lt;i&gt;parę&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;b&gt;Ile to jest &lt;i&gt;un par&lt;/i&gt;?&lt;/b&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Problemy (?) z tym wyrażeniem wynikają z podobieństwa do polskiego &lt;b&gt;parę&lt;/b&gt;, który SJP PWN przyrównuje do słowa&amp;nbsp;&lt;b&gt;kilka:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;b&gt;parę -- kilka&lt;/b&gt;. zaimek oznaczający w sposób przybliżony liczbę większą niż 2 i mniejszą niż 10 (SJP PWN)&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
Słownik Doroszewskiego podaje podobną definicję, mówi jednak o liczbie &quot;od dwóch do dziesięciu włącznie&quot;, mam jednak wrażenie, że definicja SJP jest bardziej aktualna w tym przypadku.&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Gdy więc Jasiu idzie do sklepu bo mama posłała go po &quot;parę pomidorów&quot;, kupi zapewne &lt;i&gt;kilka&lt;/i&gt; pomidorów, 4, może 5, tyle ile mu się zmieści w woreczku. Ale nie poprzestanie na dwóch!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tymczasem gdy do sklepu idzie Juanito, wysłany przez swoją mamę po &quot;&lt;b&gt;&lt;i&gt;un par de tomates&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&quot;, z iloma pomidorami wróci do domu? Czy podobnie jak ja, dostanie dwie sztuki? Słownikowo, &lt;i&gt;un par&lt;/i&gt;&amp;nbsp;w hiszpańskim typowo oznacza &lt;b&gt;dwa&lt;/b&gt;, dwie osoby lub rzeczy tego samego rodzaju:&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;1 Conjunto de dos personas, animales o cosas de la misma naturaleza o que tienen alguna característica en común: &lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;un par de libros; pasé un par de días fuera; la casa tiene un par de habitaciones grandes y otra más pequeña; había un par de niños jugando en la escalera. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;(The Free Dictionary)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/blockquote&gt;
lub też niewielką ilość elementów tego samego rodzaju (definicja, której nie znajdziemy w słowniku DRAE):&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;3. Conjunto pequeño de elementos de la misma clase &lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;Me iré un par de días.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;(The Free Dictionary)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W pewnym momencie zastanawiałam się, czy hiszpańskie &lt;i&gt;&lt;b&gt;un par de&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; to zawsze tylko i wyłącznie DWA. Rozmawiałam na ten temat z hiszpańskojęzycznymi znajomymi i odpowiedzi nie były jednoznaczne, rozciągały się od 2 do 9. Ilość wyrażana przez &lt;b&gt;&lt;i&gt;un par de&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; może znacznie się różnić w zależności od kontekstu i bardzo często przypomina to po prostu nasze polskie &lt;i&gt;kilka&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nos vemos en un par de días&lt;/i&gt; - Widzimy się za parę dni (2 dni, może więcej)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ponme un par de lechugas &lt;/i&gt;- Proszę dwie główki sałaty (może zostać zrozumiane również &quot;kilka&quot; i dostaniemy 3 główki)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jednak wrażenie, że nie są to do końca symetryczne słowa pozostało: przecież wszystko zaczęło się od tego, że prosząc o &lt;i&gt;un par de naranjas&lt;/i&gt; dostałam dwie i &lt;b&gt;tylko dwie!&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Zderzyło się to z moimi podświadomymi oczekiwaniami na &quot;kilka&quot;, dyktowanymi polskim doświadczeniem językowym, początkowo potwierdzonym danymi ze słownika DRAE. Nie mówiąc już o przykładach z przepisów kuchennych, w których bardzo często &lt;i&gt;un par de&lt;/i&gt; określa ilość składników... i są to dokładnie DWIE sztuki. Przykład znaleziony w internecie: w liście składników: &lt;i&gt;&lt;b&gt;dos tomates por persona,&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;w opisie przygotowania tego samego dania:&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Coloque un par de tomates por persona en un plato.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Myślę, że będę jeszcze testować &lt;i&gt;un par de&lt;/i&gt; w innych warzywniakach, żeby sprawdzić &lt;i&gt;ile&lt;/i&gt;&amp;nbsp;sztuk mieści się w &quot;parze&quot;. Jeśli będziecie mieli okazję w najbliższym czasie wybrać się na hiszpańskie zakupy, to też Was do tego zachęcam. I koniecznie podzielcie się ze mną wynikami eksperymentu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/6525988744147691665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/un-par-de.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6525988744147691665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6525988744147691665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/un-par-de.html' title='Un par de'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiR7kO01qz7XZQm_zsDmO6VYGKRMw6PqBq5oNAANuJ3vw65YzJFGKMxezFEovuRUrX1S-NlloGapboZ0lID46bw-hdNeAOHt9p47cQjSkBSZOAaILzEfE8Zmgc-9q29YYMc73D5BwkoQCcV/s72-c/un+par+de+tomates.png" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-6021727793548825961</id><published>2015-07-13T09:20:00.001+02:00</published><updated>2015-07-13T09:20:36.239+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z życia"/><title type='text'>Były sobie dwa upały. Calor seco y calor húmedo</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Obok niektórych tematów hiszpańskiej codzienności nie sposób przejść obojętnie. I tak, w ostatnich dniach &lt;b&gt;temperatury&lt;/b&gt; są, siłą rzeczy, tematem przewodnim moich rozmów zarówno tutaj jak i na odległość. Mam wrażenie jakby zaledwie wczoraj &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/02/la-ciclogenesis-explosiva-zima.html&quot;&gt;pisała o ataku srogiej zimy&lt;/a&gt;. Tymczasem, jakoś niepostrzeżenie, przyszło lato i zanurzyliśmy się po uszy w upale.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEikXy8ohxkPWbELFs0QgWB8FUAuT18k2-Za2asRgK55cAu3qwNKOHjWBzcueGi5f1ZslNUkOJFSI6W_-VDLpJ1htznLk26VXG3lgO8RVGJYrINlKV3cVp36bn8y5-bwZf-VKO4_AC8pbsXX/s1600/calor.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;202&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEikXy8ohxkPWbELFs0QgWB8FUAuT18k2-Za2asRgK55cAu3qwNKOHjWBzcueGi5f1ZslNUkOJFSI6W_-VDLpJ1htznLk26VXG3lgO8RVGJYrINlKV3cVp36bn8y5-bwZf-VKO4_AC8pbsXX/s320/calor.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: Internet. Nie wysycha nawet w najbardziej upalne lato.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Fascynuje mnie niezmiennie &lt;b&gt;walka Upału Suchego z Upałem Mokrym&lt;/b&gt;, niczym postu z karnawałem, diety z aromatycznym kawałkiem pizzy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na wybrzeżu śródziemnomorskim sieje pogrom Upał Mokry (&lt;i&gt;&lt;b&gt;calor húmedo&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;). Jest nieznośnie lepki, mokry, bo przy temperaturze do 40 stopni wilgoć w powietrzu utrzymuje się w okolicach 70-90%. To sprawia, że człowiek się poci, włosy ożywają własnym życiem, makijaże spływają po dekoltach, a prysznic właściwie nie robi żadnej różnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W tym samym momencie w Madrycie szaleje Upał Suchy (&lt;i&gt;&lt;b&gt;calor seco&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;). Parzą chodniki, rozgrzewają się budynki, mało kto się poci bo wszelka wilgoć paruje prawie momentalnie. Dokuczają za to piekące oczy, sucha skóra, delirium z odwodnienia przy 40 stopniach i zaledwie 20% wilgoci w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W połowie lipca lub w sierpniu przychodzi wreszcie ten dzień kiedy cała mapa Hiszpanii zabarwia się na czerwono-fioletowo (pierwsza, druga lub trzecia fala upałów, kto by to zliczył). To właśnie tego dnia Mokry ściera się z Suchym. A pojedynek jest nie byle jaki bo na szali leży tytuł Najpaskudniejszego Upału Hiszpanii. Oczywiście, w Madrycie (twierdzą że) mają gorzej (Suchy). Ale zaraz zaraz, przecież to nic w porównaniu z cierpieniami Malagi i Walencji (Mokry)! Rozmowa między odwiedzającymi się mieszkańcami tych miast wygląda więc tak:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;A: Estos días en Madrid ha hecho muchísimo calor.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;B: Ya, me lo creo, además,&lt;b&gt; es un calor seco...&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;A: Y en Valencia, ¿qué tal?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;B: Muchísimo calor, no te lo puedes imaginar.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;A: Claro, claro, es que además, &lt;b&gt;es un calor húmedo...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
I tak źle i tak niedobrze. Są tylko dwie rzeczy pewne. Jedna, że i tu i tam będą momenty, że najdzie człowieka ochota na zamieszkanie w lodówce. Druga, że &lt;b&gt;rozmowa o upale (upałach) pozwala przełamać lody w każdej sytuacji&lt;/b&gt;, w windzie, w biurze, w kolejce po mleko...* Gdy upał doskwiera, wystarczy przełożyć na hiszpański pogodowe narzekania wyniesione z domu i przez chwilę poczuć się jakbyśmy biadolili z panią Tereską z warzywniaka na osiedlu. &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZRMSJ14Gofrpk894CDiKZ6J1ODHGB5av5BprzSe3jPwVKh6MitLftQEMDmrf5XDhuTjrpdqFwkHsEecteBcn_tjKQQFcGxxsrn5pq3Ei0BnMmdxZ38G9mv_tzBmYKIZ9p0_Y0ZDzUxx9I/s1600/summer+deals%2521.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;335&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZRMSJ14Gofrpk894CDiKZ6J1ODHGB5av5BprzSe3jPwVKh6MitLftQEMDmrf5XDhuTjrpdqFwkHsEecteBcn_tjKQQFcGxxsrn5pq3Ei0BnMmdxZ38G9mv_tzBmYKIZ9p0_Y0ZDzUxx9I/s400/summer+deals%2521.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;*Warto więc się przygotować i zebrać odpowiednie słownictwo.  Można zacząć od &lt;a href=&quot;http://www.levante-emv.com/opinion/2012/07/09/calor-humedo-o-seco/919084.html&quot;&gt;tego&lt;/a&gt; krótkiego artykułu po hiszpańsku. Pamiętajmy też, że stare dobre &quot;que caloooor&quot; jeszcze nigdy nie zawiodło.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/6021727793548825961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/byy-sobie-dwa-upay-calor-seco-y-calor.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6021727793548825961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6021727793548825961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/byy-sobie-dwa-upay-calor-seco-y-calor.html' title='Były sobie dwa upały. Calor seco y calor húmedo'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEikXy8ohxkPWbELFs0QgWB8FUAuT18k2-Za2asRgK55cAu3qwNKOHjWBzcueGi5f1ZslNUkOJFSI6W_-VDLpJ1htznLk26VXG3lgO8RVGJYrINlKV3cVp36bn8y5-bwZf-VKO4_AC8pbsXX/s72-c/calor.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-675620508731494480</id><published>2015-07-08T19:37:00.000+02:00</published><updated>2015-07-08T19:41:25.025+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka języka"/><title type='text'>Jak szybko mówią Hiszpanie?</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niedawno &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com.es/2015/06/naturalnosc-i-swoboda-w-rozmowie-po.html&quot;&gt;pisałam o tym&lt;/a&gt;, że choć język hiszpański charakteryzuje się dużym tempem mówienia, to my nie musimy zawsze wyrzucać z siebie zdań z prędkością światła. Nie spotkało się to wprawdzie z ogólną zgodą, ale też jeden czy dwa głosy sprzeciwu wiosny nie czynią... więc nadal twardo obstaję przy tym samym. Ale pytanie na dziś jest inne. &lt;b&gt;Jak szybko mówią Hiszpanie? I dlaczego? Czy jest to naukowo stwierdzony fakt? &lt;/b&gt;Jeśli chcecie znać odpowiedzi, przeczytajcie do końca. Gwarantuję, że poszerzycie swoją wiedzę z zakresu &quot;naukowe ciekawostki o hiszpańskim&quot;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAjG3q5Io3E0SKsBIFz-A2OsNn1MR71SDfLgakInfUrcGYSpv2ubT9X1bRZiiSU8Rjkr4GauK6w0yBGtVjCBOWEQuP5MsA0iJoSaUVOPHksUdsawI1RqZFeK3xnR0p1tiXt93Ba9w3sZ97/s1600/jak+szybko.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;335&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAjG3q5Io3E0SKsBIFz-A2OsNn1MR71SDfLgakInfUrcGYSpv2ubT9X1bRZiiSU8Rjkr4GauK6w0yBGtVjCBOWEQuP5MsA0iJoSaUVOPHksUdsawI1RqZFeK3xnR0p1tiXt93Ba9w3sZ97/s400/jak+szybko.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zespół badawczy z Uniwersytetu w Lyon przeprowadził badanie prędkości czytania użytkowników różnych języków (w eksperymencie badano: angielski, niemiecki, włoski, francuski, japoński, chiński mandaryński i hiszpański, jako przedstawicieli popularnych języków, plus język wietnamski dla porównania). Jak? Przeliczono liczbę czytanych sylab na sekundę w poszczególnych językach. Wyniki tego badania wykazały, że hiszpański i japoński mają największe tempo z poddanych badaniu języków, podczas gdy na szarym końcu znalazły się chiński mandaryński i niemiecki. Język hiszpański osiągnął wynik &lt;b&gt;7,82 sylab na sekundę.&lt;/b&gt; Dla porównania, wyniki dla języka anielskiego wyniosły 6,19 s/s, zaś wolnego chińskiego były o ponad punkt niższe: 5,18 s/s.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
No dobrze, ale czy więcej znaczy lepiej i treściwiej? Nie. W drugiej części eksperymentu zmierzono &quot;wydajność&quot; pojedynczych sylab w różnych językach. Jak wiele informacji zawierają sylaby w hiszpańskim? Otóż, bardzo niewiele. W języku hiszpańskim wartościowość informatywna sylaby wyszacowano na &lt;b&gt;0,63.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Oznacza to, że w hiszpańskim dopiero dłuższe serie sylab są w stanie przekazać istotne informacje. Skoro potrzeba wielu sylab by komunikowana treść miała sens, w takim razie, aby komunikacja przebiegała sprawnie i by odbiorca nie musiał niecierpliwie czekać na swoją porcję informacji, te sylaby, samodzielnie tak mało znaczące, produkowane są bardzo szybko po to, aby w miarę krótkim czasie skonstruować całą sensowną wiadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Odwrotnie jest w przypadku chińskiego. Jest to język wolniejszy jeśli chodzi o artykulację sylab, za to te maleńkie jednostki mają wielką moc znaczeniową (0,94) i przekazują znacznie więcej informacji niż sylaby innych języków.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Widzicie już jak to możliwe, że przy tak dużych różnicach w tempie mówienia możemy oglądać filmy hiszpańskie z angielskim dubbingiem? Dlaczego nie ma potrzeby zwalniania obrotów filmowej taśmy po to, by nadążyć za zawrotną prędkością hiszpańskiego gadania? Jak widać, wydajność pojedynczych sylab nadrabia za wolniejszy tok mówienia. W efekcie, wszystkie języki są w stanie przekazać podobną ilość informacji w takim samym czasie.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Źródła&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;b&gt;Oryginalny artykuł zawierający wyniki badań:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Pellegrino, Coupé &amp;amp; Marisco (2011). &quot;A Cross-Language Perspective on Speech Information Rate&quot;, &lt;i&gt;Language&lt;/i&gt;. Dostępny online: http://www.ddl.ish-lyon.cnrs.fr/fulltext/pellegrino/Pellegrino_to%20appear_Language.pdf&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Uproszczone artykuły w prasie po angielsku i hiszpańsku:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
http://www.abc.es/20120416/ciencia/abci-castellano-idioma-rapido-201204160942.html&lt;br /&gt;
http://www.scientificamerican.com/article/fast-talkers/&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/675620508731494480/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/jak-szybko-mowia-hiszpanie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/675620508731494480'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/675620508731494480'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/07/jak-szybko-mowia-hiszpanie.html' title='Jak szybko mówią Hiszpanie?'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAjG3q5Io3E0SKsBIFz-A2OsNn1MR71SDfLgakInfUrcGYSpv2ubT9X1bRZiiSU8Rjkr4GauK6w0yBGtVjCBOWEQuP5MsA0iJoSaUVOPHksUdsawI1RqZFeK3xnR0p1tiXt93Ba9w3sZ97/s72-c/jak+szybko.png" height="72" width="72"/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-5469087509408296807</id><published>2015-06-29T08:00:00.000+02:00</published><updated>2015-06-29T08:37:13.715+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka języka"/><title type='text'>Taza de paro?! Jak sprytnie wybrnąć z przejęzyczenia</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pamiętam jak na jednym z pierwszych egzaminów na studiach powiedziałam &lt;i&gt;&lt;b&gt;taza de paro&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, zamiast &lt;i&gt;&lt;b&gt;tasa de paro&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, czyli jedną literką zamieniłam &lt;i&gt;stopę bezrobocia&lt;/i&gt; na &lt;i&gt;filiżankę bezrobocia&lt;/i&gt;. Wydawało mi się to wtedy katastrofą porównywalną tylko do wyginięcia diplodoków, o czym zresztą świadczy fakt, że do dziś wspominam tamten (wiel)błąd i strofującą minę profesora egzaminującego.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh8lGpL7Zl4zvCfH1tRxu2BeXKcjZE9b1aoujwi_yEmUUNUTMfZfi17BMwu3q7YpT4s7lc7ecqx9zKp92mf84ElQmbQPfxfWgUqfRVY3gh0ZGv59thkMURcUM2WvbUY5AN0trr8O1bpVNmY/s1600/hiszpanskinaluzie.blogspot.com.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh8lGpL7Zl4zvCfH1tRxu2BeXKcjZE9b1aoujwi_yEmUUNUTMfZfi17BMwu3q7YpT4s7lc7ecqx9zKp92mf84ElQmbQPfxfWgUqfRVY3gh0ZGv59thkMURcUM2WvbUY5AN0trr8O1bpVNmY/s400/hiszpanskinaluzie.blogspot.com.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziś już wiem doskonale, że &lt;b&gt;przejęzyczenia w wymowie S i Z zdarzają się absolutnie KAŻDEMU&lt;/b&gt;, nawet rodowitym Hiszpanom (mówię tu o użytkownikach odmiany północno-kastylijskiej). Rozkojarzony Miguel czy błądząca myślami gdzie indziej Maripili mogą na przykład powiedzieć: &lt;i&gt;vazo&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;de agua&lt;/i&gt;&amp;nbsp;zamiast vaso&lt;i&gt;&amp;nbsp;de agua&lt;/i&gt;. Tragedia? Przecież to tylko drobne poplątanie kabelków odpowiedzialnych za wymowę! Spięcia z tego nie będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Jak reagują na własne błędy tego typu Hiszpanie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najbardziej podoba mi się reakcja żartobliwa. Kilka razy zdarzyło mi się słyszeć &amp;nbsp;jak osoba, która się pomyliła, śmieje się z własnego błędu i bagatelizuje go, komentując zajście w ironiczny sposób. Jak? Nawiązuje do odmian języka, w których taka wymowa (&lt;i&gt;seseo&lt;/i&gt;, rzadziej &lt;i&gt;ceceo&lt;/i&gt;) są na porządku dziennym i nikogo nie bulwersują. Mówi na przykład &quot;patrzcie no, teraz jestem z Kadyksu&quot; albo &quot;zaniosło mnie do Malagi/Sewilli!&quot;, &lt;b&gt;&quot;wychodzą moje andaluzyjskie korzenie!&quot;&lt;/b&gt;. Czy to nie jest genialne? Autoironia, humor, obrócenie drobnego błędu w anegdotę... a jeśli tę &quot;sztuczkę&quot; wykorzysta osoba ucząca się języka, dostanie dodatkowo punkt z dialektologii i znajomości odmian geograficznych hiszpańskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie warto więc się od razu rzucać z mostu po pomyleniu &lt;i&gt;taza&lt;/i&gt; z &lt;i&gt;tasa&lt;/i&gt;, powiedzeniu&amp;nbsp;&lt;i&gt;braso&lt;/i&gt; zamiast &lt;i&gt;brazo. &lt;/i&gt;Śmiejmy się z siebie samych, tak jak to robimy, gdy przez przypadek (czyżby, przypadek?) wyprodukujemy w naszym własnym języku jakieś &quot;zaszłem&quot; czy &quot;wzięłem&quot;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/5469087509408296807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/taza-de-paro-jak-sprytnie-wybrnac-z.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5469087509408296807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5469087509408296807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/taza-de-paro-jak-sprytnie-wybrnac-z.html' title='Taza de paro?! Jak sprytnie wybrnąć z przejęzyczenia'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh8lGpL7Zl4zvCfH1tRxu2BeXKcjZE9b1aoujwi_yEmUUNUTMfZfi17BMwu3q7YpT4s7lc7ecqx9zKp92mf84ElQmbQPfxfWgUqfRVY3gh0ZGv59thkMURcUM2WvbUY5AN0trr8O1bpVNmY/s72-c/hiszpanskinaluzie.blogspot.com.png" height="72" width="72"/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-836474771397663002</id><published>2015-06-25T10:00:00.000+02:00</published><updated>2015-06-25T10:16:37.914+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="w 80 blogów dookoła świata"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zwyczaje i etykieta"/><title type='text'>Co Hiszpanie robią w lecie? Bycze rozrywki</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizSRI-tq1TFJKVTXXnHblBw-2UAQut5eRRFDAibF78t6l3GcT7ywkwgPYKvTPweTWoGO74aDG_OQ6AHU4wTOnRMyQ2I4kyj5XHN3fS8QDTWEgIl9WMYcn18_lU2mULSanQJVcCRWRuEq-B/s1600/logo+80.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizSRI-tq1TFJKVTXXnHblBw-2UAQut5eRRFDAibF78t6l3GcT7ywkwgPYKvTPweTWoGO74aDG_OQ6AHU4wTOnRMyQ2I4kyj5XHN3fS8QDTWEgIl9WMYcn18_lU2mULSanQJVcCRWRuEq-B/s200/logo+80.jpg&quot; width=&quot;146&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Lato, wakacje, zaczyna się! Widać to również na blogach. W ramach akcji &lt;b&gt;&lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com.es/search/label/w%2080%20blog%C3%B3w%20dooko%C5%82a%20%C5%9Bwiata&quot;&gt;&quot;80 blogów dookoła świata&quot;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; piszemy dzisiaj o tym co mieszkańcy różnych krajów robią w tym błogim czasie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bez zbędnych ogródek, co robią Hiszpanie w lecie? Kto może, &lt;i&gt;byczy&lt;/i&gt; &lt;i&gt;się&lt;/i&gt; na plaży. Ale hiszpańskie wakacyjne &lt;i&gt;byczenie&lt;/i&gt; nie ogranicza się do opalania i pluskania w morskich falach. Bardziej dosłownie, wiele mniejszych miejscowości i wiosek zajmuje się innymi rogatymi rozrywkami, których składnikiem obowiązkowym są oczywiście &lt;b&gt;byki&lt;/b&gt;. Tak naprawdę w niektórych zabawach uczestniczą młode byczki lub jałówki, nie zawsze więc pojawia się ten słynny rozwścieczony byk buchający parą z rozwartych nozdrzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O &lt;b&gt;korridzie&lt;/b&gt; czyli &quot;rytualnej walce z bykiem&quot; na pewno słyszeliście już wszystko, macie swoje wyrobione zdanie na ten temat, ba, nawet znacie pewnie garść idiomów wywodzących się ze specyficznego języka tego światka. Natomiast założę się, że nie wszyscy znają zwyczaje, o których piszę dzisiaj. Są to inne wersje spektakli z bykami, nie zawsze kończące się walką na śmierć i życie. Jak sami zobaczycie, czasem chodzi tylko o to, żeby byka zmęczyć fizycznie, czasem o ściganie się ze zwierzęciem po ulicach miasta, innym razem sprawdza się odporność bestii na stres... Słowem, &lt;b&gt;niewinne w swoich założeniach rozrywki, coś żeby rozruszać senny w upalne dni naród i żeby przewietrzyć byczą skórę.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Przejdźmy do konkretów. W co można &quot;pobawić się&quot; z byczkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Toros al mar (kat. Bous a la mar). &lt;i&gt;Byki do wody!&lt;/i&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ciekawe widowisko, które prawdopodobnie w tym roku zostanie znacznie ograniczone przez nowe prawa. W portach nadmorskich miasteczek, zwłaszcza w okolicach Alicante, urządzane są gonitwy z byczkami. Arena ogrodzona jest z trzech stron, to tam siedzi publiczność. &lt;b&gt;Czwarta część areny graniczy z morzem. &lt;/b&gt;Zabawa, w skrócie, polega na tym, że droczące się ze zwierzęciem osoby starają się zaczepić je a później biegną w stronę morza. Rozpędzona bestia nie ma czasu wyhamować i wszyscy kończą w wodzie. Ponoć dla byka to jest całkiem przyjemne, bo się może orzeźwić w gorącym dniu (argument zasłyszany wczoraj). Największa radość u publiczności wywołują bycze wpadki do wody. Im większy rozprysk tym lepiej!&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiJQIUsMXFwdKq0ui7ec18ZwU-pichCHJiJ9qu785zl8hgRiy01W-ax8qOMcEUbHgxr5CV4b7lVp1YN96bPBamGPc_7DkdOnK-sdRW_wbD5jZh1ONajLaJG0abhNcYLAGgg7qaYAf-51DGw/s1600/350px-Bous_a_la_mar_%2528de%25CC%2581nia%2529.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;318&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiJQIUsMXFwdKq0ui7ec18ZwU-pichCHJiJ9qu785zl8hgRiy01W-ax8qOMcEUbHgxr5CV4b7lVp1YN96bPBamGPc_7DkdOnK-sdRW_wbD5jZh1ONajLaJG0abhNcYLAGgg7qaYAf-51DGw/s400/350px-Bous_a_la_mar_%2528de%25CC%2581nia%2529.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;Scena z Bous a la mar w Denii. Wikicommons&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Toro embolado. &lt;i&gt;Byk z płonącymi rogami&lt;/i&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
To widowisko jest popularne głównie z Katalonii, okolicach Walencji i Teruel. Na ogrodzonym placu przygotowuje się wbity pionowo pal. Do niego przywiązywany jest tymczasowo byk: unieruchamia się go na chwilę, by można było przymocować mu do łba specjalny żelazny stelaż, którego odstające końce owinięte są materiałem nasączonym jakąś łatwopalną cieczą. Dodatkowo, &lt;b&gt;końce płoną żywym ogniem&lt;/b&gt;. Gdy byk ma już ten specyficzny wianek na łbie, jest puszczany &quot;wolno&quot;, tak by mógł gonić przed siebie uliczkami miasta. Za nim, obok niego, pędzą podjudzający uczestnicy zabawy. Byk zazwyczaj nie przyjmuje tego wszystkiego ze stoickim spokojem, płoszy się jakoś... czyżby te płonące pochodnie tuż przy oczach w czymś mu przeszkadzały?! Na razie urządzanie gonitwy z &lt;b&gt;&lt;i&gt;toro embolado &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;nie zostało oficjalnie zabronione, ale spotyka się z gorącymi sprzeciwami obrońców praw zwierząt.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh78KcGC6vQb2oGffaB64oVBIOdJPJX_5vmQV2BuvmLPLMtHqEhxz7XuRy-fIwSgNwcklOHjJQSdqSxkIFY61aWIe-QCLZwRWdkZv6EffxzsprLKiZX7GgRgXLgs58ZNlbi2XOQLzfAtuzK/s1600/abolado.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;298&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh78KcGC6vQb2oGffaB64oVBIOdJPJX_5vmQV2BuvmLPLMtHqEhxz7XuRy-fIwSgNwcklOHjJQSdqSxkIFY61aWIe-QCLZwRWdkZv6EffxzsprLKiZX7GgRgXLgs58ZNlbi2XOQLzfAtuzK/s400/abolado.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Toro embolado. Wiki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
Toro ensogado, toro de cuerda. &lt;i&gt;Byk na sznurze&lt;/i&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bykowi można również &lt;b&gt;przywiązać gruby sznur do rogów&lt;/b&gt;. Dzięki temu, goniący za nim ludzie mogą lepiej kontrolować jego ruchy. Pociągają w prawo - byczy łeb zwraca się w tę stronę. Pociągają w lewo - furia zwierzęcia zmienia kierunek. Pociągają wszyscy na raz... byk szarpie się z niemocą. Dodatkowe emocje, gwarantowane!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgOnJtOdgY71TxVGZe0TfiGvQcVyMX1z-ZjTlKVZpDjEoLdaL4oAo_aWql-qGV40_fEMgLCv1bl_m3lke3fihCcf36QTFw-G-mKVE8PxT1i6JXN0i672bvzsU6BRwZ-H2mmkVrOdVFSk79m/s1600/Toros_en_la_Plaza_de_San_Marcos.JPG&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;298&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgOnJtOdgY71TxVGZe0TfiGvQcVyMX1z-ZjTlKVZpDjEoLdaL4oAo_aWql-qGV40_fEMgLCv1bl_m3lke3fihCcf36QTFw-G-mKVE8PxT1i6JXN0i672bvzsU6BRwZ-H2mmkVrOdVFSk79m/s400/Toros_en_la_Plaza_de_San_Marcos.JPG&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Toro de cuerda. Wiki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Toro de la vega&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wzbudza ogromny sprzeciw ze strony sporej części społeczeństwa. Spektakl ma miejsce we wrześniu w miejscowości Tordesillas. Byk wypuszczany jest na ulice miasteczka, za nim pędzą ochotnicy uzbrojeni w lance. Byk biegnie specjalnie wyznaczoną trasą, ludzie próbują dosięgnąć go pieszo lub konno, czasem ponoć nawet ścigają zwierzę na motorach czy samochodem. To widowisko jest jakby okrutniejsze niż poprzednie, bo &lt;b&gt;uczestnicy mają jeden wspólny cel: zabić byka&lt;/b&gt;. Tak naprawdę, &quot;zasady&quot; tego wydarzenia mówią, że nie można bezpośrednio go zabić, a jedynie osłabić... zwierzę jest więc wielokrotnie dźgane&amp;nbsp;przed zadaniem ostatecznego ciosu przez wyznaczoną do tego osobę. Wstrząsające jest to jak cała masa uzbrojonych w lance ludzi rzuca się na jedno stworzenie. Zazwyczaj, ludzie wygrywają. Jeśli jednak zdarzy się tak, że byk jakimś cudem przebiegnie całą wyznaczoną trasę i wyjdzie cało poza ustalone granice, daruje mu się życie. Jak się domyślacie, zdarza się to rzadko.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgm8UokaEKDoUObZyF8dG4oPiiJKeT3p9KOUkTsNY1LFtJF1AtKJwQASJzAoOEipoTQApMqmrSiKkgtcXZtO86bBXE8pCp5MeMkuia5T_6w-RFSHRvBBNLNk2-i9vhlzvCUA0m69irlo_eh/s1600/800px-Alanceo_y_muerte_del_toro.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;273&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgm8UokaEKDoUObZyF8dG4oPiiJKeT3p9KOUkTsNY1LFtJF1AtKJwQASJzAoOEipoTQApMqmrSiKkgtcXZtO86bBXE8pCp5MeMkuia5T_6w-RFSHRvBBNLNk2-i9vhlzvCUA0m69irlo_eh/s400/800px-Alanceo_y_muerte_del_toro.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Ostatnie chwile wyścigu Toro de la Vega. Wiki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jest jeszcze mnóstwo większych i mniejszych wydarzeń z bykami w roli głównej (&lt;i&gt;Sanfermines, Vaquillas de Teruel, capeas, novilladas,&lt;/i&gt; itd.). Bardzo wiele z nich &lt;b&gt;przypada właśnie na lato, &lt;/b&gt;odbywają się w ramach wakacyjnych imprez z okazji świąt patronackich w różnych miejscowościach. W żadnym momencie nie skłamałam więc mówiąc, że piszę o tym &lt;i&gt;co&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Hiszpanie robią w lecie.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Czy jednak oddałam wiernie wakacyjny obraz Półwyspu? Nie. Nie wszyscy Hiszpanie w tym uczestniczą i nie wszyscy przyklaskują tego typu wydarzeniom. Ale przecież gdybym napisała, że Hiszpanie w lecie zajadają się arbuzem i piją hektolitry sangrii, to też nie powiedziałabym całej prawdy. Czy zdziwilibyście się gdyby znajomy Pedro odmówił łyka sangrii, bo &quot;mu nie smakuje&quot;? Tym bardziej nie ma się co dziwić, że nie każdemu w smak drażnienie i zabijanie byków. &lt;b&gt;Dyskusje na ten temat są gorące jak sierpniowe słońce nad Sewillą.&lt;/b&gt; Ciekawa jestem, czy mieliście kiedyś okazję brać udział w rozmowie o etycznym wymiarze&amp;nbsp;&lt;i&gt;zabaw&lt;/i&gt; z bykami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A co w lecie słychać u innych narodów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Francja&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Francuskie i inne notatki Niki -&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://notatkiniki.blogspot.com/2015/06/francuzi-na-wakacjach.html&quot;&gt;Francuzi na wakacjach&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim -&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://francuski-przez-skype.blogspot.com/2015/06/wakacja-la-francaise.html&quot;&gt;Wakacje a la francaise&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Love For France&amp;nbsp;- &lt;a href=&quot;http://wp.me/p3YhS3-DP&quot;&gt;Wakacje w Alzacji i kalendarz pełen niespodzianek&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Gruzja&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Gruzja okiem nieobiektywnym&amp;nbsp;- &lt;a href=&quot;http://innagruzja.blogspot.com/2015/06/wakacje-po-gruzinsku.html&quot;&gt;Wakacje po gruzińsku&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Kirgistan&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;O języku kirgiskim po polsku&amp;nbsp;- &lt;a href=&quot;http://kirgiski.pl/2015/06/kirgiskie-morze/&quot;&gt;Kirgiskie morze&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Niemcy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://niemiecki-po-ludzku.blogspot.com/2015/06/w-80-blogow-dookoa-swiata-niemcy-i-urlop.html&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Niemiecki po ludzku&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Niemiecka Sofa&amp;nbsp;- &lt;a href=&quot;http://niemieckasofa.pl/2015/06/niemieckie-wakacje-w-idiomach/&quot;&gt;Niemieckie wakacje w idiomach&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Językowy Precel&amp;nbsp;-&lt;a href=&quot;http://dianakorzeb.pl/2015/06/25/w-80-blogow-dookola-swiata-niemieckie-wakacje&quot;&gt; Niemieckie wakacje&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Norwegia&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Pat i Norway&amp;nbsp;- &lt;a href=&quot;http://patinorway.blogspot.com/2015/06/182-jak-norwegowie-spedzaja-wakacje.html&quot;&gt;Jak Norwegowie spędzają wakacje&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Rosja&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Rosyjskie Śniadanie -&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href=&quot;http://www.rosyjskiesniadanie.pl/2015/06/25/jak-spedzilem-koniec-lata/&quot; style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;W te wakacje nikt nie wypoczął&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Stany Zjednoczone&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://papugazusa.wordpress.com/?p=1550&amp;amp;preview=true&amp;amp;preview_id=1550&amp;amp;preview_nonce=7545e1df01&amp;amp;post_format=standard&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Gdzie Amerykanie jeżdżą na wakacje?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Specyfika języka -&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://specyfikajezyka.blogspot.com/2015/06/amerykanin-na-wakacjach.html&quot;&gt;Amerykanin na wakacjach&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Szwecja&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Szwecjoblog -&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://szwecjoblog.pl/2015/06/jak-szwedzi-spedzaja-wakacje-w-80.html&quot;&gt;Jak Szwedzi spędzają wakacje&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Wielka Brytania&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Angielski c2 -&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://angielskic2.pl/uncategorized/wakacje-brytyjczykow-dawniej-i-dzis/&quot;&gt;Wakacje Brytyjczyków - dawniej i dziś&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Learn English Śpiewająco&amp;nbsp;- &lt;a href=&quot;http://english-spiewajaco.blogspot.com/2015/06/co-robi-brytyjczyk-na-wakacjach.html&quot;&gt;Co robi Brytyjczyk na wakacjach?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;b&gt;Włochy&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Włochy by obserwatore -&lt;a href=&quot;http://obserwatore.eu/wloskie-zwyczaje/wloch-na-wakacjach&quot;&gt; Włoch na wakacjach&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Italiachemeraviglia -&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://www.italiachemeraviglia.com/wakacje-allitaliana/&quot;&gt;Wakacje all&#39;italiana&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Studia, parla, ama&amp;nbsp;- &lt;a href=&quot;http://studiaparlaama.pl/?p=866&quot;&gt;W 80 blogów i włoskie wakacje: morze,seks i podwodne muzeum&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;background-color: white; color: #141823; line-height: 20px; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Primo Cappuccino&amp;nbsp;- &lt;a href=&quot;http://www.primocappuccino.pl/ferragosto-czyli-wloskie-wakacje/&quot;&gt;Dlaczego sierpień to najgorszy czas na włoskie wakacje?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/836474771397663002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/co-hiszpanie-robia-w-lecie-bycze.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/836474771397663002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/836474771397663002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/co-hiszpanie-robia-w-lecie-bycze.html' title='Co Hiszpanie robią w lecie? Bycze rozrywki'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizSRI-tq1TFJKVTXXnHblBw-2UAQut5eRRFDAibF78t6l3GcT7ywkwgPYKvTPweTWoGO74aDG_OQ6AHU4wTOnRMyQ2I4kyj5XHN3fS8QDTWEgIl9WMYcn18_lU2mULSanQJVcCRWRuEq-B/s72-c/logo+80.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-6008750310014711817</id><published>2015-06-16T09:08:00.005+02:00</published><updated>2015-06-16T09:08:51.914+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka języka"/><title type='text'>Naturalność i swoboda w rozmowie po hiszpańsku. Sztuczki (1)</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;Uczysz się języka już jakiś czas, masz świetne podstawy teoretyczne, a w mowie nadal wydaje się, że ledwo klecisz zdania... Coś jest na rzeczy: masz w swoim zasięgu odpowiednie narzędzia (słownictwo, gramatykę, wymowę), masz treść (wiesz co chciałbyś powiedzieć), brakuje ci tylko jednego: wiedzieć JAK mówić, by przynajmniej&amp;nbsp;sprawiać wrażenie&amp;nbsp;płynnego i swobodnego &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/dzieci-ryby-i-caa-reszta-koniec.html&quot;&gt;posługiwania się językiem&lt;/a&gt;. Oprócz wielu godzin praktyki, musisz jeszcze nauczyć się kilku sztuczek. Niby takie oczywistości, a mówiąc w obcym języku, zapominamy o nich kompletnie.&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNaQy0R-5cWtFRo8uOO6LdVsLDvQqSEOC34snFVU5ehB9SuMuMtEnYeHShGbAY7wpXxtPsLEBd4zEjxis56L7AYjwJ0wXtR6BfqT7Cy3hnGOY7aCY9DrwEvM7kKSxc28x-C5m9lzt0sgoo/s1600/Mowa+to+walka.+Wszystkie+chwyty+sa%25CC%25A8.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;335&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNaQy0R-5cWtFRo8uOO6LdVsLDvQqSEOC34snFVU5ehB9SuMuMtEnYeHShGbAY7wpXxtPsLEBd4zEjxis56L7AYjwJ0wXtR6BfqT7Cy3hnGOY7aCY9DrwEvM7kKSxc28x-C5m9lzt0sgoo/s400/Mowa+to+walka.+Wszystkie+chwyty+sa%25CC%25A8.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
Nie musisz być jak karabin maszynowy. Graj na zwłokę&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Hiszpanie bardzo szybko mówią&lt;/i&gt;. To prawda. Język hiszpański znajduje się w czołówce &quot;rozpędzonych&quot; języków. Ale nie wszyscy mówią szybko. Nieco wolniejsze mówienie może mieć na celu osiągnięcie różnych celów: skupienie na sobie uwagi rozmówcy, wymawianie słów z większym przekąsem, lepsze uporządkowanie wypowiedzi. &lt;b&gt;To może być też nasz znak rozpoznawczy.&lt;/b&gt; Po prostu mówimy nieco wolniej. Nie jest to żadna przeszkoda ku płynności mowy, wręcz przeciwnie, gra na naszą korzyść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;h3&gt;
Zająkaj się z gracją&lt;/h3&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zastanawiamy się na przykład jak powiedzieć &quot;kupiłam sobie maszynę do szycia&quot;. Mamy już &lt;i&gt;me he comprado una máquina ------&lt;/i&gt;-, drugi człon błąka się jeszcze gdzieś na przedmieściach pamięci. Zaczynamy więc głośno od&lt;i&gt; me he comprado una... una máquina... una máquina... máquina de&lt;/i&gt;... Jest spora szansa, że p&lt;b&gt;o wypowiedzeniu pierwszej części wyrażenia na głos, nasza pamięć się obudzi&lt;/b&gt; i przypomnimy sobie resztę. Jeśli nie, jest ogromne prawdopodobieństwo, że ktoś z rozmówców podpowie nam &lt;i&gt;de coser.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;załatwiając tym całą sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Znajdź swoje &quot;powiedzonko&quot;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wielu ludzi ma takie swoje powiedzonka, czasem jest to jedno słówko, których używa tak często, że stają się ich znakiem rozpoznawczym. Dla niektórych jest to &quot;prawda&quot;, dla innych &quot;dokładnie&quot;, &quot;mocium panie&quot;... w języku hiszpańskim może to być na przykład &lt;i&gt;bueno, ya, sí,&lt;/i&gt; &lt;i&gt;qué te parece&lt;/i&gt;. Do dziś wspominam jednego z moich profesorów, już świętej pamięci, który zanim na dobre się rozkręcił w jakiejś wypowiedzi po hiszpańsku, strzelał najpierw serią powtarzanego n-razy &lt;i&gt;pues, pues, pues, pues...&lt;/i&gt;. Wiecie ile w tym czasie słówek jesteście sobie w stanie przypomnieć i uporządkować? W dodatku takie jąkania i własne powiedzonka brzmią naturalnie. Powiedziałabym nawet, że zdarzają się częściej rodowitym użytkownikom niż uczącym się, u tych ostatnich wywołują jakiś rodzaj paniki: &quot;co sobie o mnie pomyślą jak będę się tak powtarzać?&quot;. Pomyślą sobie, że pewnie masz wujka w Pampelunie, albo przez ostatnie lato szalałaś po Madrycie. Czyli, że nieźle sobie radzisz!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;h3&gt;
Zawieszaj głos&lt;/h3&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Czasem zagalopuję się w jakiejś wypowiedzi i nie wiem do końca jakim słowem najlepiej ją dokończyć. Albo w ostatnim momencie wolę ugryźć się w język. Wtedy z pomocą przychodzi nam niezwykle popularne i naturalne rozwiązanie: zawieszenie głosu. Na przykład. Rozmawiacie ze znajomą o trzeciej osobie, nie wiesz do końca co znajoma o niej sądzi, lepiej więc żebyś sama nie wyraziła się zbyt dobitnie. Czy &quot;Jacinta tiene un carácter fuerte&quot; można już uznać za obrazę? Trzy kropki ratują nas w tej i podobnych sytuacjach: &lt;i&gt;Jacinta tiene un carácter...&lt;/i&gt;. Niejako pozostawiamy rozmówcę z odpowiedzialnością za interpretację całego zdania, w zależności co sobie w te trzy kropki wstawi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;h3&gt;
Nie odpowiadaj jednym słowem&lt;/h3&gt;
Krótkie, ucinające wypowiedzi typu &quot;sí&quot; i &quot;no&quot; sprawiają wrażenie, że albo nie masz nic do powiedzenia, albo jeszcze gorzej:&amp;nbsp;nie potrafisz powiedzieć nic więcej. Musimy dążyć do zredukowania tego efektu. Wykorzystaj wyuczone formułki, albo twórz swoje własne, ważne, żeby zawsze wydawało się, że &lt;b&gt;to ty masz ostatnie słowo&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- ¡Qué buen día hace!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- &lt;strike&gt;Sí &lt;/strike&gt;/ ¡Ya te digo! / ¡Se está genial! / Apetece salir por allí...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
&lt;i&gt;- ¡Qué tonta es Manuela!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- &lt;strike&gt;Sí /&lt;/strike&gt;&amp;nbsp; Cuanta razón tienes / Tú lo has dicho / Ya, es un personaje&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
&lt;i&gt;- ¿Me dejas tus apuntes para el examen?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;- &lt;strike&gt;Sí &lt;/strike&gt;/ Bueno, si me lo pides así... / Venga, sin problema / Claro, cuenta conmigo.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
Wykrzykuj i gestykuluj&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wyrazy dźwiękonaśladowcze i wykrzykniki mają ogromne znaczenie w swobodnej rozmowie. &lt;b&gt;Nie możesz po prostu budować zdań jak robot &lt;/b&gt;(im bardziej literacko doskonałe są te zdania tym gorzej!), musisz je okrasić jakimiś emocjami. Ochy i achy są konieczne do zachowania pozorów naturalności. Ważne, żeby towarzyszyły im również odpowiednie gesty, przewrócenia oczami i wydymanie ust. Opanowanie tych wszystkich technik może zająć trochę czasu, ale w końcu pewne rzeczy wejdą w nawyk. W celach naukowych, najlepiej przyglądać się Hiszpanom i papugować za nimi. To fakt, że Polacy nie są tacy wylewni i porozumiewają się na zasadzie tzw. kamiennej twarzy, ale warto spróbować się &quot;powygłupiać&quot; i wyrazić trochę więcej emocji. &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2013/10/emocje-po-hiszpansku.html&quot;&gt;Ten wpis &lt;/a&gt;może się przydać.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;To tyle, na początek. Nie wyczerpałam tematu, ale macie już jako takie pojęcie o co chodzi. Ci bardziej uważni już to widzą. Niestety, tak, nie pomyliliście się, już sam tytuł to oksymoron (naturalne sztuczki?!). &lt;/span&gt;&lt;b&gt;Dla osiągnięcia większej naturalności mowy w obcym języku potrzebna jest spora dawka sztuczności, teatru, odgrywania jakiejś obcej nam roli&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;. Można tylko mieć nadzieję, że z czasem wejdzie nam to w krew i rozgościmy się w języku na tyle, by nie czuć się ja pajac wykrzykujący &lt;i&gt;guau tíooooo qué chulo, oleeee&lt;/i&gt; zamiast tego, co polskie serce podpowiada, czyli czegoś w rodzaju: &quot;no, fajnie&quot;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/6008750310014711817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/naturalnosc-i-swoboda-w-rozmowie-po.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6008750310014711817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6008750310014711817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/naturalnosc-i-swoboda-w-rozmowie-po.html' title='Naturalność i swoboda w rozmowie po hiszpańsku. Sztuczki (1)'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNaQy0R-5cWtFRo8uOO6LdVsLDvQqSEOC34snFVU5ehB9SuMuMtEnYeHShGbAY7wpXxtPsLEBd4zEjxis56L7AYjwJ0wXtR6BfqT7Cy3hnGOY7aCY9DrwEvM7kKSxc28x-C5m9lzt0sgoo/s72-c/Mowa+to+walka.+Wszystkie+chwyty+sa%25CC%25A8.png" height="72" width="72"/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-5043191062618858930</id><published>2015-06-10T07:30:00.000+02:00</published><updated>2015-06-10T07:30:02.794+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zwyczaje i etykieta"/><title type='text'>5 porad dla turystów. Jak pozostać sobą na wakacjach w Hiszpanii</title><content type='html'>&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;Czerwiec. Turystów widać już w tramwajach wiozących na plażę i w zabytkowej części miasta. Widać ich z daleka i czasem chciałoby się powiedzieć:&lt;/span&gt; turysto, nie turyszcz się tak!&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt; Wyjazd za granicę to dla niektórych okazja do całkowitej zmiany osobowości, wyciągnięcia z szafy jaskrawych koszul, w których we własnym mieście w życiu nie pokazaliby się publicznie; zaraz po dotknięciu stopą obcego lądu, tuż po wyjściu z samolotu, coś im się przestawia, przestają być sobą, holiday-tryb-ON, on to nie on, ona gdzieś się podziała, a ta nowa ma zaplecione różowe warkoczyki i paznokcie pomalowane na seledynowo...&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Oczywiście, przesadzam. Trochę. Więc dzisiaj pięć rad dla wszystkich tych, którzy chcieliby podczas wakacji zakosztować nieco bycia wśród Hiszpanów, wyjść z hermetycznego tunelu dla turystów, w którym rozbrzmiewa tylko głos przewodnika, obce języki i klikanie aparatów. Dla tych, którzy oprócz topienia się na słońcu, chcą się wtopić w lokalny tłum.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhEXtG-IEm02PMnOrTsIsDlkLsRCeKX-U7ncEQsQPHhERIz3vk3V-7JZAiPmhwz7KhDnXYGJGKsdO-xu61rPdTbvRZhteWxVMoxLsyReotjG1OocDluFQ2hynBN7ZNz1_F3wnP1Nh_nVDDA/s1600/IMG-20150609-WA0002.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhEXtG-IEm02PMnOrTsIsDlkLsRCeKX-U7ncEQsQPHhERIz3vk3V-7JZAiPmhwz7KhDnXYGJGKsdO-xu61rPdTbvRZhteWxVMoxLsyReotjG1OocDluFQ2hynBN7ZNz1_F3wnP1Nh_nVDDA/s400/IMG-20150609-WA0002.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
1. Nie tłumacz swojego imienia&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Agnieszka to nie Inés, Piotr to nie Pedro, a z Jana żaden Juan. Polakom często zdarza się tłumaczyć imiona, które mają takie proste odpowiedniki w hiszpańskim. Jasne, robią to bez złych intencji, wręcz przeciwnie, wydaje się, że w ten sposób pomagają hiszpańskim kolegom w zapamiętaniu swojego imienia. Wydaje mi się to komiczne. Polskie imiona są trudne do wymówienia? Nie trudniejsze niż żadne inne. Jeśli komuś zależy na tym, by cię poznać, wysili się na wymówienie &quot;Krzysztofa&quot; i &quot;Bronisławy&quot;. Przecież też się wysilasz, żeby zapamiętać Joaquina, Francisco i Salvadora. Bądź sobą, pozostań Wojciechem. Możesz, oczywiście, wspomnieć jaki jest odpowiednik polskiego imienia w hiszpańskim, ale do tego się ogranicz.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
2. Nie obwieszaj się&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Przez większość dnia &lt;b&gt;zostaw plecak tam gdzie jego miejsce: na plecach.&lt;/b&gt; Turyści panicznie boją się, że zostaną okradzeni, zakładają więc plecak z przodu, kurczowo trzymają się torebki, a najważniejsze dokumenty chowają w dyndającej na szyi saszetce. Po pierwsze, w ten sposób pokazują, że mają przy sobie coś cennego z czego warto ich okraść. Po drugie, podkreślają tym samym swoją nieufność wobec tubylców, często nie popartą logicznymi argumentami. Czy w centrum Walencji jest bardziej niebezpiecznie niż na Nowej Hucie? Czy na deptaku nadmorskim kradną bardziej niż w Sopocie? Nie dałabym sobie głowy uciąć. Warto dobrze się poinformować na ten temat i unikać niebezpiecznych okolic, a jeśli już musimy się tam wybrać, to wtedy szczególnie uważać na rzeczy i mieć oczy dookoła głowy. Ale nie oznacza to, że przez cały dzień trzeba się oglądać przez ramię i obwieszać kłódkami. Czy tutejsi tak robią? Przyjrzyj się ich zachowaniom, czy noszą złote pierścionki jak gdyby nigdy nic i spokojnie wachlują się portfelem? Czy z kieszeni wystaje im AjFon, a torebkę mają nonszalancko niedopiętą? Jeśli tak, to tobie też wolno. No i przede wszystkim zostaw tę saszetkę biodrową w hotelu, albo kup sobie taką, którą nosi się pod ubraniem, niewidoczną. &lt;b&gt;Są pewne granice.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
3. Pozostań przy bieli&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nadal istnieje wśród wielu osób przekonanie, że z wakacji trzeba koniecznie wrócić z czerwoną opalenizną, najlepiej taką już lekko łuszczącą się na ramionach. Ale było ciepło! Ale słońce! Aleśmy się wygrzali! Jeśli chcesz w stu procentach wykorzystać wakacje w Hiszpanii, to weź się człowieku nasmaruj, twarz też, uszy, prześwity w sandałach. W centrum miasta też przygrzewa słońce, godziny kluczenia pomiędzy muzeami robią swoje. Zdecydowanie lepiej świecić nieskalaną polską bielą (skóry) niż atomową czerwonością. &lt;b&gt;Naprawdę, nikt się nie śmieje z białych turystów.&lt;/b&gt; Z czerwonych tak, i nie ma to w sobie za grosz rasizmu.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
4. Dostosuj swój zegar biologiczny&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Najlepiej starać się żyć tu tak, jak tutejsi. Może to właśnie po południu, zaraz po obiedzie, masz najwięcej energii i najchętniej obleciałbyś wszystkie stragany z pamiątkami. Powstrzymaj się. Sjesta to nie mit, miasto zamiera i nie bez powodu. Jest gorąco, słońce pali niemiłosiernie. Lepiej poczekać do wieczora, do 6-7 z kolejnymi wyprawami do centrum, niż paść gdzieś z wycieńczenia pod fontanną (wody pitnej nie ma gdzie kupić bo wszystkie sklepiki pozamykane!). Podobnie z posiłkami. Tylko typowo turystyczne restauracje i fast foody podają jedzenie przez cały dzień. W lokalach dla lokalsów godziny posiłków zwykle są ściśle określone i nie zjemy obiadu o 12 ani kolacji o 18. Zalecam cierpliwość i uspokajanie żołądka zakupionymi w supermarkecie bagietkami, jeśli liczysz na solidny, autentyczny posiłek.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
5. Wyjdź poza mapę&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W zwiedzaniu wszyscy pomagamy sobie specjalnie przygotowanymi do tego mapkami, które służą kanalizowaniu tłumu turystów konkretnymi uliczkami. Z muzeum do katedry, potem jakaś zabytkowa kamienica, dom, w którym urodził się malarz, knajpka gdzie Hemingway wypił swój pierwszy kieliszek sangrii. To wszystko jest dla ludzi i jest potrzebne, zwłaszcza, jeśli mamy mało czasu na zwiedzanie. Ale wyjście poza utarty szlak może zaowocować czymś niesamowitym. Może jakiś mało znany targ, na którym owoce morza lśnią jeszcze piękniej, bo nie zasłaniają ich plecy chmary Japończyków pstrykających zdjęcia? Może ustronny park z uroczą fontanną i przesympatycznymi staruszkami, które przesuną się, żebyś i ty sobie przycupnął na ławeczce w cieniu palmy? Skarby kryją się za każdym rogiem, wystarczy zgubić się na chwilę i dać się ponieść rzece mieszkańców miasta. Gdzieś idą, czegoś szukają. Może i tobie się to spodoba? W najgorszym wypadku skończysz w dzielnicy, gdzie na każdym rogu nożownicy sprzedają haszysz innego gatunku, ale to tylko jeśli się zagapisz. Nie zagap się więc.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;W skrócie więc radzę pozostać sobą, nie dać się otumanić egzotyce lądu, zaufać tubylcom i pokusić się na odrobinę nieprzewodnikowej samodzielności. Udanych wakacji!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/5043191062618858930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/5-porad-dla-turystow-jak-pozostac-soba.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5043191062618858930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5043191062618858930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/5-porad-dla-turystow-jak-pozostac-soba.html' title='5 porad dla turystów. Jak pozostać sobą na wakacjach w Hiszpanii'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhEXtG-IEm02PMnOrTsIsDlkLsRCeKX-U7ncEQsQPHhERIz3vk3V-7JZAiPmhwz7KhDnXYGJGKsdO-xu61rPdTbvRZhteWxVMoxLsyReotjG1OocDluFQ2hynBN7ZNz1_F3wnP1Nh_nVDDA/s72-c/IMG-20150609-WA0002.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-6014012603043630947</id><published>2015-06-01T07:00:00.000+02:00</published><updated>2015-06-01T07:00:08.541+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka języka"/><title type='text'>Dzieci, ryby i cała reszta: koniec milczenia!</title><content type='html'>&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;Koniec roku akademickiego i szkolnego zbliża się wielkimi krokami. Może jeszcze nie jest za późno? Może zdążę Cię jeszcze przekonać, żebyś się odezwał, żebyś przemówiła? Dzisiaj Dzień Dziecka, ale Ty już zapomnij o dzieciach i rybach, które rzekomo głosu nie mają. To już Ciebie nie dotyczy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgWNcUaQ3pW1toAVeDSe3jNuTu-KEEcGhY9eRA-0d6V_SJLauAmgUa8iZKepIOX4izEQgOqDULs1Uj_QiJl1XXd-tJcxksi5guoCoJ90_T8i8fBjYcAxNuodfOvuD318fB9k3RYdIPidqob/s1600/carpa.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;335&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgWNcUaQ3pW1toAVeDSe3jNuTu-KEEcGhY9eRA-0d6V_SJLauAmgUa8iZKepIOX4izEQgOqDULs1Uj_QiJl1XXd-tJcxksi5guoCoJ90_T8i8fBjYcAxNuodfOvuD318fB9k3RYdIPidqob/s400/carpa.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Spotykam się z osobami, które uczą się hiszpańskiego, mają jakieś podstawy, rozumieją co się do nich mówi, a mimo to, &lt;b&gt;odpowiadają na większość pytań milczeniem&lt;/b&gt;. Polscy studenci kierunków filologicznych, i coś mi mówi, że nie tylko filologicznych, jak ognia unikają otwierania swoich szacownych dziobów w trakcie zajęć. Czy są jakieś pytania, uwagi? A skądże, przecież tutaj wszystko jest jasne, nawet jeśli przez ostatnie 60 minut wykładano nam użycie trzech czasów przeszłych na raz. Tylko cymbał by się jeszcze dopytywał, prawda?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Chodzi o to, że nie. Cymbał to ten, co sobie zapisuje pytania na marginesie, licząc, że może znajdzie na nie odpowiedź w książce albo w internecie. Dlaczego nie pyta i błądzi? Powodów może być kilka.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po pierwsze, uczono nas od małego, że &lt;b&gt;dzieci i ryby głosu nie mają&lt;/b&gt;. Chyba nawet nie zdajemy sobie sprawy jak głęboko w nas osiadły te słowa i jakim mocnym supłem zawiązały nam język na długie lata po tym, jak już wyszliśmy z tego dziecięcego, milczącego etapu w naszym życiu. Uczeń gimnazjum to jeszcze dziecko? A liceum? Studenci to nadal &quot;dzieci&quot;? Tak, jeśli podchodzą do swoich studiów jak do kolejnego etapu &quot;szkółki&quot;. Przychodzą, notują biernie, coś tam przeczytają na zaliczenie, modląc się od pierwszego dnia zajęć, żeby tylko nie było to zaliczenie ustne. Bo będzie trzeba mówić!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zauważyłam, że na hiszpańskich uczelniach jest inaczej. Studenci zawsze mają jakieś pytania. Śmiało podchodzą do wykładowcy po zajęciach, w godzinach konsultacji, pod drzwiami profesorów ustawiają się olbrzymie kolejki. Hiszpański system uczy dzieci nie milczenia i spuszczania oczu, tylko domagania się, walczenia o swoje. Nie mówię, że są bardziej ciekawi, bardziej dociekliwi czy odważniejsi, bo tak nie uważam. Uważam polską młodzież za najodważniejszą na świecie: to właśnie młodzi Polacy podbijają inne kraje i kontynenty, imponując pracodawcom na całym świecie swoim zaangażowaniem, lojalnością, kulturą i wiedzą. Hiszpanie tacy nie są, boją się tego, co obce. Ale &lt;b&gt;nie boją się podnieść ręki w czasie zajęć i zapytać&lt;/b&gt;, nawet jeśli pytanie jest głupawe, bo wychodzą z założenia, że nie ma głupich pytań. Chcę wierzyć, że to nie wina polskich wykładowców, że studenci milczą.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
No tak, ale Ci Hiszpanie, oni przecież wyssali hiszpański z mlekiem matki, nie popełniliby takiej gafy jak ty, kiedy w zeszłym tygodniu powiedziałeś &quot;marÍposa&quot; z akcentem w złym miejscu i spaliłeś się ze wstydu, poprzysięgając sobie, że już przenigdy nie odezwiesz się na forum publicznym.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Oto i drugi powód studenckiego (i nie tylko) milczenia. Nie odzywają się, &lt;b&gt;bo im głupio&lt;/b&gt;, że może przypadkiem źle odmienią czasownik &lt;i&gt;andar&lt;/i&gt; w indefinido albo pominą jakiś rodzajnik. Serio? Naprawdę myślicie, że Wasz nauczyciel, najprawdopodobniej polskiego pochodzenia, nie popełnia błędów nigdy? Owszem, popełnia. Ale wie jak z nich wybrnąć. Zna strategie, dzięki którym może nawet swobodnie ominąć problematyczne słówko, nieregularny czasownik. To są strategie, które i Ty musisz poznać. Posłuchaj jak mówi Twój hiszpański profesor, hiszpańscy znajomi. Są nativami, prawda? Mówią często urywanymi zdaniami, zawieszają głos, zastanawiają się, szukają słowa, które utknęło gdzieś na końcu języka. Powtarzają się. Nie są idealni. Język nie jest idealny. Może na papierze powinniśmy dążyć to tego, by jak najmniej było tych potknięć, zastanowień, powtórzeń. Może tam powinniśmy szukać słowa najlepiej oddającego treści, które chcemy przekazać. Ale w mowie? W mowie to działa inaczej. &lt;b&gt;W mowie, każde zdanie jest walką o przetrwanie&lt;/b&gt;: &lt;b&gt;o to, by nas wysłuchano i o to, żebyśmy mieli szansę powiedzieć coś jeszcze. A skoro mowa to walka, wszystkie chwyty są dozwolone.&lt;/b&gt; Korzystaj z tego co masz!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
A co masz? Jakie strategie pomagają w wypowiadaniu się nie tyle &quot;płynnym&quot; ile mającym ręce, nogi i odrobinę sensu? O tym już niedługo. Bądźcie czujni, bo dostaniecie łatwą receptę na przeniesienie Waszego hiszpańskiego na poziom co najmniej C1. Niedługo.&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/6014012603043630947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/dzieci-ryby-i-caa-reszta-koniec.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6014012603043630947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/6014012603043630947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/06/dzieci-ryby-i-caa-reszta-koniec.html' title='Dzieci, ryby i cała reszta: koniec milczenia!'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgWNcUaQ3pW1toAVeDSe3jNuTu-KEEcGhY9eRA-0d6V_SJLauAmgUa8iZKepIOX4izEQgOqDULs1Uj_QiJl1XXd-tJcxksi5guoCoJ90_T8i8fBjYcAxNuodfOvuD318fB9k3RYdIPidqob/s72-c/carpa.png" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-7994175362434058562</id><published>2015-05-30T18:45:00.000+02:00</published><updated>2015-05-30T18:53:00.124+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="powiedzenia"/><title type='text'>A falta de pan, buenas son tortas</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W ciągu lat nauki języków obcych czasem zmuszona byłam wkuwać na pamięć całe listy przysłów i powiedzonek (o zgrozo, często w kolejności alfabetycznej!!) bo wymagał tego egzamin, zaliczenie, sprawdzian. W pewnym momencie zaczynałam się zastanawiać czy te przysłowia w ogóle są przez kogoś używane? Czy kiedykolwiek przydadzą mi się do czegoś więcej niż żeby zdać egzamin i lepiej zrozumieć jakieś XIX wieczne nowele?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Teraz gdy tylko zdarza mi się usłyszeć któreś z tych wyuczonych przysłów w jakiejś prozaicznej sytuacji, w niewymuszonym kontekście, cieszę się w duchu jak dziecko. To trochę tak jakby uskrzydlone twory papierowej abstrakcji zstąpiły na ziemię pośród nas, śmiertelnych użytkowników języka. Trochę jakby nagle w tłumie przy dworcu głównym w Krakowie mignęła mi twarz Ryana Reynoldsa czy innego słynnego Iglesiasa. Trochę.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dzisiaj spotkało mnie coś podobnego... na siłowni, w czasie zajęć grupowych. Zaczynaliśmy właśnie się rozciągać, ręka, noga, stopa w prawo. Wtedy właśnie pojawił się temat sprzętu. Przydałyby się lepsze maty, mniej śliskie, bardziej stabilne... ale nie ma! Dobrze, że jest to co jest. Właśnie to ostatnie zdanie wyrażone zostało tak:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Trenerka prowadząca zajęcia: &lt;i&gt;Ojalá tuvieramos esterillas mejores, pero &lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;a falta de pan...&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wszyscy chórkiem: ¡&lt;b&gt;buenas son tortas!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;
Czy to nie najlepsze potwierdzenie aktualności i użyteczności tego przysłowia?&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjTqLeMMmvWNeFKBHrdW4Lz2YdXcU1kFPZjB9LD2snbbwSteKFeghv4U7tmetF2-9Ii881hF7bgAa4t04zXWR5kkD-c3M1eZKDlXjOyv3akCocN7zdsVo2pZCmdENhJyXR-9c_qpkwD3l0L/s1600/TortaFrita.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjTqLeMMmvWNeFKBHrdW4Lz2YdXcU1kFPZjB9LD2snbbwSteKFeghv4U7tmetF2-9Ii881hF7bgAa4t04zXWR5kkD-c3M1eZKDlXjOyv3akCocN7zdsVo2pZCmdENhJyXR-9c_qpkwD3l0L/s400/TortaFrita.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Smażone placki: tortas fritas&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;A falta de pan, buenas son tortas&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/h3&gt;
Lepszy rydz niż nic. Lepszy gołąb w garści niż wróbel na dachu.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ponoć istnieją też inne warianty tego przysłowia, ale nie miałam jeszcze przyjemności się z nimi osobiście spotkać:&amp;nbsp;&lt;i&gt;A falta de caldo, buena es la carne. A falta de faisán, buenos son rábanos con pan. A falta de vaca, buenos son pollos con tocino.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
Powiedzenie &lt;b&gt;&lt;i&gt;a falta de pan buenas son tortas&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; przypomina nam o chlebie powszednim, tym najbardziej podstawowym pokarmie dla tak wielu narodów. Co jeśli nawet chleba zabraknie? Trzeba będzie się zadowolić &lt;b&gt;plackami&lt;/b&gt;, gorszą wersją pieczywa. Uwaga, nie mylcie &lt;b&gt;&lt;i&gt;torta&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; z &lt;i&gt;&lt;b&gt;tarta&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, w przysłowiu nie ma mowy o urodzinowym torcie czy słodkim cieście (&lt;i&gt;tarta&lt;/i&gt;), lecz o jakimś przaśnym placku, tańszej wersji chleba (&lt;i&gt;torta&lt;/i&gt;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;u&gt;Uwaga&lt;/u&gt;: w niektórych wariantach amerykańskiego hiszpańskiego &lt;i&gt;torta&lt;/i&gt; oznacza właśnie tort (słodki, urodzinowy), nie jest tak w hiszpańskim z Hiszpanii. Uważajcie co zamiawiacie!&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/7994175362434058562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/a-falta-de-pan-buenas-son-tortas.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/7994175362434058562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/7994175362434058562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/a-falta-de-pan-buenas-son-tortas.html' title='A falta de pan, buenas son tortas'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjTqLeMMmvWNeFKBHrdW4Lz2YdXcU1kFPZjB9LD2snbbwSteKFeghv4U7tmetF2-9Ii881hF7bgAa4t04zXWR5kkD-c3M1eZKDlXjOyv3akCocN7zdsVo2pZCmdENhJyXR-9c_qpkwD3l0L/s72-c/TortaFrita.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-8827868902201416771</id><published>2015-05-22T20:47:00.000+02:00</published><updated>2015-05-22T20:49:15.812+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kultura"/><title type='text'>Co najmniej 2000 Hiszpanów zagłosuje w niedzielnych wyborach</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na facebooku jest już Was &lt;b&gt;2000&lt;/b&gt;! Nie chcę, żeby zrobiło się sentymentalnie (zachowam sobie sentymenty na 10 000 ;), więc tym razem w zamian za Wasze 2000, moje 2000. Takie prawie suche fakty. Jeden jest fałszywy. Zgadniecie, który?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
Najlepsi z 2000&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nagrodę Goya 2000 za najlepszy film otrzymała produkcja &quot;Todo sobre mi madre&quot; Pedro Almodovara. Literacką nagrodę Księcia Asturii otrzymał Augusto Monterroso, znany Wam autor najkrótszego &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com.es/2014/03/najkrotsze-opowiadanie-po-hiszpansku.html&quot;&gt;opowiadania&lt;/a&gt; po hiszpańsku.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;h3&gt;
Boooomba!&lt;/h3&gt;
W 2000 roku jedną z piosenek lata była &quot;La Bomba&quot;, autorstwa samego Króla Afryki (King Africa). Jest to piosenka dobrze znana w Polsce, zwłaszcza wśród didżejów weselnych. Właśnie w takich okolicznościach, na polskim weselu (w 2014 roku) usłyszałam ten &quot;hicior&quot;, wciśnięty przez DJa pomiędzy Kaczuchy, Białego Misia i Lambadę. A to wszystko tylko dlatego, że wiedział, że będą goście z Hiszpanii... Pozostałych utworów z&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/watch?v=vyEmgdkl788&quot;&gt;tego zestawienia&lt;/a&gt;&amp;nbsp;nie znam (nie żałuję).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Korupcja x 2000&lt;/h3&gt;
Hiszpania powitała rok 2015 z okrągłą liczbą 2000 osób ze sfery publicznej winnych korupcji, wielu z nich to oszuści podatkowi i &quot;przekupki&quot; z Bankii, rodziny Pujol i osoby zamieszane w aferę Gurtel. Krótko mówiąc, chodzi o osoby, które gdzieś kiedyś (albo też wielokrotnie) przyjęły łapówki, skłamały w deklaracji podatkowej, przyjmowały &quot;prezenciki&quot; od firm w zamian za usługi i konkursy publiczne, trzymały pieniądze potajemnie w bankach w Andorze... itd. Jeśli jesteście ciekawi szczegółów, aż roi się od nich w internecie. Możecie zacząć &lt;a href=&quot;http://www.lasexta.com/noticias/nacional/espana-arranca-2015-2000-imputados-corrupcion-150-casos-abiertos_2015010200071.html&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
2000 aktorów&lt;/h3&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;div style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;Pojawiło się na przesłuchaniach do teledysku Edurne &quot;&lt;/span&gt;Amanecer&lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;&quot;, którym zaprezentuje Hiszpanię na Eurowizji w sobotę. Podobno konkurencja była ogromna, ale na szczęście wygrał najlepszy. Oby w sobotę było tak samo!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;YOUTUBE-iframe-video&quot; data-thumbnail-src=&quot;https://i.ytimg.com/vi/l9KWjZ4rLmE/0.jpg&quot; frameborder=&quot;0&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/l9KWjZ4rLmE?feature=player_embedded&quot; width=&quot;320&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;font-size: medium; font-weight: normal;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;font-size: medium; font-weight: normal;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/h3&gt;
&lt;h3&gt;
España2000&lt;/h3&gt;
Ugrupowanie polityczne, które należy znać po to, by wiedzieć, kogo się wystrzegać. Hasłem przewodnim jest &quot;Los españoles primero&quot; (Hiszpanie mają pierwszeństwo), więc jak możecie sobie wyobrazić, krzywo patrzą na imigrantów, zwłaszcza takich, którzy mają pracę (odbierają pracę Hiszpanom), chodzą do lekarza (zajmują miejsce w kolejce przed Hiszpanami), dostają premie lub zapomogi (wykradają z hiszpańskich portfeli). Nie tak dawno temu głośno o nich było bo założyli kilka placówek pomocy społecznej gdzie rozdawali jedzenie i zapomogi TYLKO Hiszpanom, wysyłając każdego biedaka z innym paszportem gdzie pieprz rośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/8827868902201416771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/co-najmniej-2000-hiszpanow-zagosuje-w.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/8827868902201416771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/8827868902201416771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/co-najmniej-2000-hiszpanow-zagosuje-w.html' title='Co najmniej 2000 Hiszpanów zagłosuje w niedzielnych wyborach'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/l9KWjZ4rLmE/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-2666027794133140237</id><published>2015-05-14T09:41:00.000+02:00</published><updated>2015-05-14T09:41:18.653+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kultura"/><title type='text'>Badania potwierdzają: Hiszpanie są całuśnymi imprezowiczami</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Statystyki mają to do siebie, że mogą dotyczyć absolutnie wszystkiego. Przy odrobinie wyobraźni i braku jakiegokolwiek poszanowania dla metod naukowych można wykazać, że brunetki w przedziale wiekowym 20-25 lat i spożywające co najmniej dwie kromki ciemnego pieczywa dziennie są bardziej skłonne do wybaczenia zdrady swojego partnera niż te co chrupią tylko pieczywo Wasa. To właściwie nie ma nic wspólnego z moim dzisiejszym artykułem, oprócz tego, że przedstawię wyniki &quot;badania&quot;, które traktuję równie poważnie jak to dotyczące brunetek (fikcyjne).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXXuZRrcODsDDADAa_Z-zeD3XXa4WiuqtsgzMW7eKimowajMbrXY2bOAdWxB0uFUWOduh4cpUOAyDm1tAp8yvwMH8l9TWDrRP7uKZtEPnpuvQH558Flib-TMjks6yBzsW0WZAPShUoA44Q/s1600/en-espana-nos-van-los-emojis-relacionados-con-la-fiesta.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;246&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXXuZRrcODsDDADAa_Z-zeD3XXa4WiuqtsgzMW7eKimowajMbrXY2bOAdWxB0uFUWOduh4cpUOAyDm1tAp8yvwMH8l9TWDrRP7uKZtEPnpuvQH558Flib-TMjks6yBzsW0WZAPShUoA44Q/s400/en-espana-nos-van-los-emojis-relacionados-con-la-fiesta.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://www.scribd.com/doc/262594751/SwiftKey-Emoji-Report&quot;&gt;źródło&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Badanie przeprowadzone przez &lt;b&gt;SwiftKey &lt;/b&gt;skupia się na opisie schematów w użyciu emotikonów i tzw. &quot;emojis&quot; w czatach. Tak, nie przesłyszeliście się. Celem było stworzenie atlasu emojis i opisanie charakteru poszczególnych nacji w oparciu o najczęściej używane w danym kraju symbole. Oznacza to tylko jedno: WRESZCIE dysponujemy rzetelnymi informacjami na temat Hiszpanów, a nie jakimiś wydumanymi stereotypami! Oto one:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;1. &amp;nbsp;Hiszpanie są miłośnikami imprez i fiesty&lt;/b&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tak, wreszcie możemy potwierdzić to co do tej pory znajdowało się jedynie w sferze przypuszczeń. Wiemy już, że Hiszpanie znajdują się w grupie narodów, które najczęściej używają symboli związanych z imprezowaniem, a konkretnie: &lt;b&gt;balonów, konfetti, tortu urodzinowego i tancerki flamenco.&lt;/b&gt; Ole!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
2. Hiszpanie są niezwykle całuśni&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
To naród, który najczęściej używa symbolu posyłania pocałunku&amp;nbsp;(11,09%, podczas gdy średnia światowa to oziębłe 7,33% ). Myśleliście że Hiszpanie charakteryzują się tymi dwoma buziakami na powitanie i pożegnanie, &quot;dos besos&quot;? Wiedzcie, że tak naprawdę jest ich o wiele więcej...&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
3. Użytkownicy hiszpańskiego w USA są największymi smutasami&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Okazali się pesymistami w 22%, nadużywają zwłaszcza smutnych buziek i symbolu małpki. Chyba nie ma większego wyciskacza łez niż brązowa małpka z zakręconym ogonkiem zakrywająca sobie oczy. Poszłabym nawet dalej w interpretacji tych danych: amerykański sen to lipa! Tylko płacz i zgrzytanie zębów :((&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
4. Latynosom tylko jedno w głowie&lt;/h3&gt;
Hiszpańskojęzyczne kraje Ameryki Południowej i Środkowej przodują w użyciu symbolu &lt;b&gt;dzidziusia &lt;/b&gt;i wcale nie wynika to z ich infantylności. &lt;i&gt;¡Ay papito!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji dowiadujemy się innych niezwykle ciekawych rzeczy o świecie, w skrócie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;USA jest krajem, w którym najczęściej używa się symbolu &lt;b&gt;kurzego udka&lt;/b&gt;. Mniam!&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Francuzi używają symbolu &lt;b&gt;serca&lt;/b&gt; (nawet złamanego) 4 razy częściej niż inne narody.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Symbole religijne używane są najczęściej przez Brazylijczyków.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Kanadyjczycy lubują się w &lt;b&gt;brutalnej&lt;/b&gt;&amp;nbsp;symbolice: nożach, pistoletach i innych okrucieństwach. Czyżby rozmawiali o polowaniach? Nie sądzę.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Użytkownicy języka arabskiego używają symboli &lt;b&gt;kwiatów&lt;/b&gt;&amp;nbsp;4 razy częściej niż inni.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEit5mOux4w-6vQ7pKCqJCasuO-Ci4NUR0iHkxvH2_RR3fyqN5BB47L5wwksDxo6RzJWcmQKRii6ckBCx5fUqS0rHUkP-kvzwF-jPSjG4womj7N_rlwM6hynNkcWWcIeSJCBolRBHp_LcdkR/s1600/Captura+de+pantalla+2015-05-13+a+las+22.57.00.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;255&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEit5mOux4w-6vQ7pKCqJCasuO-Ci4NUR0iHkxvH2_RR3fyqN5BB47L5wwksDxo6RzJWcmQKRii6ckBCx5fUqS0rHUkP-kvzwF-jPSjG4womj7N_rlwM6hynNkcWWcIeSJCBolRBHp_LcdkR/s400/Captura+de+pantalla+2015-05-13+a+las+22.57.00.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://tecnologia.elpais.com/tecnologia/2015/04/22/actualidad/1429719984_193699.html&quot;&gt;źródło&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przygotowaniu tego niezwykle cennego dla kulturoznawców materiału, posłużyły mi następujące źródła:&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://www.scribd.com/doc/262594751/SwiftKey-Emoji-Report&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;https://www.scribd.com/doc/262594751/SwiftKey-Emoji-Report&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://tecnologia.elpais.com/tecnologia/2015/04/22/actualidad/1429719984_193699.html&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;http://tecnologia.elpais.com/tecnologia/2015/04/22/actualidad/1429719984_193699.html&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.malavida.com/noticias/espana-el-pais-mas-fiestero-y-besucon-del-mundo-emoji-005159&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;http://www.malavida.com/noticias/espana-el-pais-mas-fiestero-y-besucon-del-mundo-emoji-005159&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/2666027794133140237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/badania-potwierdzaja-hiszpanie-sa.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/2666027794133140237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/2666027794133140237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/badania-potwierdzaja-hiszpanie-sa.html' title='Badania potwierdzają: Hiszpanie są całuśnymi imprezowiczami'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXXuZRrcODsDDADAa_Z-zeD3XXa4WiuqtsgzMW7eKimowajMbrXY2bOAdWxB0uFUWOduh4cpUOAyDm1tAp8yvwMH8l9TWDrRP7uKZtEPnpuvQH558Flib-TMjks6yBzsW0WZAPShUoA44Q/s72-c/en-espana-nos-van-los-emojis-relacionados-con-la-fiesta.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-7163877028455763692</id><published>2015-05-10T10:08:00.003+02:00</published><updated>2015-05-10T14:25:56.730+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wyrażenia i zwroty"/><title type='text'>Creíque y penseque</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ile razy słyszymy i sami używamy wymówek opartych na tym co &quot;myśleliśmy&quot; albo w co &quot;wierzyliśmy&quot;? Używamy ich nie zdając sobie sprawy, że niewiedza nie usprawiedliwia i stąd biorą się takie, na przykład chwytające za serce wypowiedzi:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Myślałem, że można tutaj zaparkować...&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;Byłem przekonany, że egzamin jest o 12 a nie o 10...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;Ale ja myślałam, że nie trzeba się rejestrować...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jest to oczywiście coś uniwersalnego, ta naiwność, ten brak rzetelnej informacji, a czasem też strategiczne uciekanie się do &quot;ale ja myślałem...&quot;, zdania, którym zdajemy się na łaskę i niełaskę otaczających nas osób, licząc, że oni też &quot;nie wiedzą&quot;, że &lt;i&gt;ignorantia non est argumentum&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjK-T0quSg-kLC21fGw_aNKUewCAEnsNPnXiOwroAdMxDVbKwiqBXhxy3pOprNvAH0TjR6z9TTQ-4dlvXQ_FMV67ft7efnm-ik1AJgAKYX46Smhz9wk1QdeWI79mrf_3T8IWmSLfOLWUtdR/s1600/1.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;282&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjK-T0quSg-kLC21fGw_aNKUewCAEnsNPnXiOwroAdMxDVbKwiqBXhxy3pOprNvAH0TjR6z9TTQ-4dlvXQ_FMV67ft7efnm-ik1AJgAKYX46Smhz9wk1QdeWI79mrf_3T8IWmSLfOLWUtdR/s400/1.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Hiszpanie mają ciekawe powiedzenie na ten temat. W języku hiszpańskim, te same usprawiedliwienia nawiązujące do niewiedzy zaczynają się od czasowników &lt;i&gt;pensar que&lt;/i&gt; (myśleć że) i &lt;i&gt;creer que&lt;/i&gt; (wierzyć, myśleć że). W czasie przeszłym (Indefinido): &lt;i&gt;&lt;b&gt;creí que, pensé que.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;Wygląda na to, że społeczeństwo zmęczyło się takimi wymówkami, bo piętnowane są one dobitnie, różnymi wersjami poniższych sentencji:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;(el) creíque y (el) penseque son hermanos de(l) tonteque
&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;A Creíque y a Penseque los ahorcaron en Madrid&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;Don Creíque y Don Penseque eran amigos de Don Tonteque&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
W dowcipny sposób daje się tym samym do zrozumienia, że osoba uciekająca się do &lt;i&gt;pensé que...&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;creí que&lt;/i&gt;... jest niemądra, głupia (&lt;b&gt;&lt;i&gt;tonto,&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; &quot;tonteque&quot;) i, że byli już tacy co w ten sposób zasłużyli sobie na szubienicę w Madrycie (&lt;i&gt;&lt;b&gt;ahorcar&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; - powiesić).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czasem wystarczy odpowiednio karcącym tonem wypowiedzieć po prostu &lt;i&gt;&lt;b&gt;creíque y penseque...,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; aby nasz rozmówca przestał mnożyć kolejne wymówki i zrozumiał, że tym razem brak wiedzy go nie uratuje.&lt;br /&gt;
Może więc lepiej od razu przyznać się do błędu i zapłacić ten mandat za przechodzenie przez ulicę gdy zielone światło zaczyna już mrugać?&lt;br /&gt;
Może lepiej darować sobie to sztampowe &quot;myślałem, że to było na jutro&quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/7163877028455763692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/creique-y-penseque.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/7163877028455763692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/7163877028455763692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/creique-y-penseque.html' title='Creíque y penseque'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjK-T0quSg-kLC21fGw_aNKUewCAEnsNPnXiOwroAdMxDVbKwiqBXhxy3pOprNvAH0TjR6z9TTQ-4dlvXQ_FMV67ft7efnm-ik1AJgAKYX46Smhz9wk1QdeWI79mrf_3T8IWmSLfOLWUtdR/s72-c/1.png" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-7774061611382617713</id><published>2015-05-04T21:46:00.000+02:00</published><updated>2015-05-04T21:46:57.605+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zwyczaje i etykieta"/><title type='text'>4 ciekawostki o zakupach w Hiszpanii</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wracam ze sklepu. Na blogu cisza. Wyjmuję z wózka 400 gramów pokrojonego kurczaka, pietruszkę i... jest. &lt;b&gt;Zakupy w spożywczaku,&lt;/b&gt; moja muzo! Dzięki za natchnienie.&lt;br /&gt;
Oto kilka ciekawostek o jednej z najbardziej prozaicznych, codziennych czynności, czyli o zakupach, napełnianiu lodówki. Ciekawe czy czymś Was zaskoczę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;1. Kupuje się na gramy nie na dekagramy&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
To coś do czego trzeba się przyzwyczaić. Wszędzie tam, gdzie zakupy wymagają zważenia towaru, zazwyczaj wyraża się ilość w gramach, nie w dekagramach, tak jak to często bywa w Polsce. Nie ma więc innej rady jak przypomnieć sobie przeliczniki i dodać zero. Albo kupować na sztuki lub plasterki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;2. Nikt się nie wstydzi zakupów z wózkiem&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Owszem, i tu i tam kupujemy z wózkiem, jeśli chodzi o ten metalowy wózek, z którym jeździmy po sklepie. Ale w Hiszpanii są jeszcze inne wózki, takie torby na zakupy na kółkach. Są niezwykle pojemne, wygodne, nie męczą pleców i pozwalają nawet staruszkom samym kupować kilogramy jabłek i pięciolitrowe butle wody. To rozwiązanie po prostu idealne, alternatywa ekologiczna i na pewno zdrowsza niż dźwiganie wielkich worów z zakupami. A najlepsze jest to, że tu nikt się nie wstydzi z tym wózkiem chodzić. Może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale popytajcie sami wśród pań i starszych pań w Waszym polskim otoczeniu. Myślę, że odpowiedzą tak samo jak odpowiedzieli mnie: &quot;co ja jestem jakaś/jakiś staruch/a, żeby z wózkiem chodzić&quot;? Polskie pojęcie elegancji na zakupach w biedronce mija się z tą potrzebą wygody i praktyczności u Hiszpanów.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjjPc3zcv9Jwo9ARqL0ilDUzW9Yo1Y_mkHwSkPhVCBxACEgZ0sqU-OQq21ugTWZsZArWhN9ACVC_v5h3oErDgsxpXeNd3AUHOcdq986HhoIF4zq6Emkw95RSM7liMmbFzYDlFJlkvz0XD1g/s1600/carrosikea.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;296&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjjPc3zcv9Jwo9ARqL0ilDUzW9Yo1Y_mkHwSkPhVCBxACEgZ0sqU-OQq21ugTWZsZArWhN9ACVC_v5h3oErDgsxpXeNd3AUHOcdq986HhoIF4zq6Emkw95RSM7liMmbFzYDlFJlkvz0XD1g/s320/carrosikea.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;3. Na stoisku mięsnym lub rybnym pokroją, zmielą, obiorą&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Gdy kupujemy kurczaka, możemy poprosić, żeby stojąca za ladą osoba odpowiednio go przygotowała. Nie będzie problemem wypatroszenie ryby, pokrojenie kawałka szynki na kotlety lub cienkie filetowanie kurzej piersi. A to wszytko za darmo! Nie ma więc potrzeby męczenia się z tasakiem w domu, samodzielnego mielenia czy ściągania łusek. Prawie zawsze ta usługa jest w cenie więc warto się dobrze zastanowić nad odpowiedzią na pytanie &lt;i&gt;¿cómo lo quieres?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;4. Pietruszkę można dostać za darmo na rybnym lub w warzywniaku&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Natka pietruszki jest składnikiem wielu hiszpańskich dań, zwłaszcza sosów i potraw rybnych. Ciekawe jest to, że w wielu sklepach dostaniemy piękną wiązkę tej jarzyny za darmo. W warzywniakach, na pewno, czasem nawet przemili sprzedawcy sami oferują &lt;i&gt;¿quieres un poco de perejil?&lt;/i&gt; Zdarzają się sklepy rybne, gdzie również dostaniemy darmową zieleninę. Od jakiegoś czasu, niestety, większe supermarkety zmieniły swoją politykę w tej kwestii i sprzedają pietruszkę w woreczkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaskoczeni?&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/7774061611382617713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/4-ciekawostki-o-zakupach-w-hiszpanii.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/7774061611382617713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/7774061611382617713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/05/4-ciekawostki-o-zakupach-w-hiszpanii.html' title='4 ciekawostki o zakupach w Hiszpanii'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjjPc3zcv9Jwo9ARqL0ilDUzW9Yo1Y_mkHwSkPhVCBxACEgZ0sqU-OQq21ugTWZsZArWhN9ACVC_v5h3oErDgsxpXeNd3AUHOcdq986HhoIF4zq6Emkw95RSM7liMmbFzYDlFJlkvz0XD1g/s72-c/carrosikea.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-5815079013325856540</id><published>2015-04-25T10:00:00.000+02:00</published><updated>2015-04-25T10:00:06.286+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="w 80 blogów dookoła świata"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zwyczaje i etykieta"/><title type='text'>Hiszpańskie przesądy. Mal de ojo</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizSRI-tq1TFJKVTXXnHblBw-2UAQut5eRRFDAibF78t6l3GcT7ywkwgPYKvTPweTWoGO74aDG_OQ6AHU4wTOnRMyQ2I4kyj5XHN3fS8QDTWEgIl9WMYcn18_lU2mULSanQJVcCRWRuEq-B/s1600/logo+80.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizSRI-tq1TFJKVTXXnHblBw-2UAQut5eRRFDAibF78t6l3GcT7ywkwgPYKvTPweTWoGO74aDG_OQ6AHU4wTOnRMyQ2I4kyj5XHN3fS8QDTWEgIl9WMYcn18_lU2mULSanQJVcCRWRuEq-B/s1600/logo+80.jpg&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;146&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Z okazji trzynastej już edycji &quot;W 80 blogów dookoła świata&quot; piszemy o przesądach i zabobonach w naszych krajach i językach. Z energią i zainteresowaniem zaczęłam przeszukiwać pamięć i internet (pamięć zbiorczą...) w poszukiwaniu hiszpańskich zabobonów. Wielkie było moje rozczarowanie, gdy znalazłam tyko czarne koty, trzynastki, rozsypaną sól... Cóż mi więc pozostaje? A może coś niezwykle hiszpańskiego i mocno zakorzenionego w kulturze i tradycji, czyli rzucanie uroku, &lt;i&gt;&lt;b&gt;mal de ojo&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;?&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Według słownika RAE:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #0b5394;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAL DE OJO.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Influjo maléfico que, según se cree vanamente, puede una persona ejercer sobre otra mirándola de cierta manera, y con particularidad sobre los niños.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Od wieków różne ludy, w tym Hiszpanie, wierzyli, że można komuś wyrządzić krzywdę z daleka, siłą woli zmaterializowaną na przykład przez spojrzenie. Nawet w XXI wieku spotkamy się z ostrzeżeniami na temat Cyganek sprzedających wiązki rozmarynu na placach w Andaluzji. Nie zdziwmy się, gdy jakaś przyjazna dusza poradzi nam, byśmy tych Cyganek nie rozgniewali niegrzeczną odmową, a jeśli już, to unikajmy ich wzroku. Bo jeśli się któraś obrazi, to kto wie, może do końca życia naznaczy nas pechowym urokiem, &lt;i&gt;&lt;b&gt;mal de ojo, fascinación, aojamiento&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;?&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj99CcdxvnGJ8dpczXfQDv9wGUb-wd8BhduoEbmdrPylwEzjqsgkQQ3g9GbpydOfI-TQWJikV7pMlnJftF7PglJ3vIk_50lO1kJWa3j2DDLYuCNdrGW11aXfheLO7zoLjeZHWqA31i4UAV_/s1600/mal+de+ojo.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj99CcdxvnGJ8dpczXfQDv9wGUb-wd8BhduoEbmdrPylwEzjqsgkQQ3g9GbpydOfI-TQWJikV7pMlnJftF7PglJ3vIk_50lO1kJWa3j2DDLYuCNdrGW11aXfheLO7zoLjeZHWqA31i4UAV_/s1600/mal+de+ojo.png&quot; height=&quot;400&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Jak się rzuca &lt;i&gt;mal de ojo&lt;/i&gt;?&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Według wierzeń rozpowszechnionych, na przykład, w Andaluzji, szczególnie efektywnie &lt;b&gt;&lt;i&gt;mal de ojo&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; rzucają osoby (&lt;i&gt;aojadores&lt;/i&gt;) o niebieskich oczach, wystrzegać się również należy tych, którym niebieska żyłka napina się na czole między brwiami, lub osób o dwóch źrenicach w jednym oku (?). Konającym na łożu śmierci należy oczy czym prędzej zamknąć bo wraz z ostatnim tchnieniem mogą taki czar o niezwykłej sile rzucić. &lt;i&gt;Aojadores&lt;/i&gt; to osobnicy o samolubnym usposobieniu, zazdrośnicy, którzy mogą rzucać urok poprzez oddech, pocałunek, dotyk lub spojrzenie.&lt;/div&gt;
Jeśli na kogoś &lt;i&gt;mal de ojo &lt;/i&gt;zostało rzucone, straci apetyt, będzie wiecznie przygnębiony i bez sił, z bólem głowy i oczywiście innymi dolegliwościami, których pochodzenia przecież w żaden naturalny sposób nie da się wyjaśnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Urok może zostać rzucony również na zwierzęta. Już Enrique de Villena (autor traktatu o &lt;i&gt;mal de ojo&lt;/i&gt; z XV wieku) pisał:&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #351c75;&quot;&gt;Es tal la potestad de algunos, que hasta de matar aves en vuelo y dar las bestias a tierra y hacer caer como heridos por el rayo los conejos en carrera abierta, con sólo mirarlos fijamente gritando al propio tiempo, ¡Jo, jo, jo!; y examinados estos animales, dícese que tienen todos la vejiga de la hiel reventada.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #674ea7;&quot;&gt;&lt;i&gt;Takie mają moce niektórzy, że nawet ptaki mogą w locie zabić i zwierzęta obalić, strącić na ziemię niczym piorunem króliki w biegu, a czynią to poprzez długie spojrzenie i jednoczesny okrzyk ho ho ho!, po zbadaniu tychże zwierząt powiada się, że wszystkie mają pęcherze rozbite żółcią.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;b&gt;Czy da się wyleczyć z &lt;i&gt;mal de ojo&lt;/i&gt;?&lt;/b&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na szczęście tak, choć konieczna będzie wizyta u &lt;i&gt;desaojadora,&lt;/i&gt;&amp;nbsp;kobiety, która potwierdzi rzucenie uroku i zaleci kurację. Teoretycznie każdy może to zrobić, ale powiada się, że niektóre osoby mają szczególne cechy, które wzmacniają ten talent do łamania uroków. Na przykład, ktoś kto urodził się w Wielki Piątek. Albo kto trzy razy zapłakał w brzuchu matki. Albo komu palce u stopy zachodzą jeden na drugi, kto ma na brzuchu znamię w kształcie krzyża lub znak podobny do dłoni na podniebieniu, bliźniak urodzony w drugiej kolejności, ten kogo nie gryzą skorpiony, i tak dalej, i tak dalej... Ot, prawie każdy, pierwsza lepsza sąsiadka z czwartego piętra. Osoba utalentowana do wykrywania i odczarowywania uroków może zbadać włosy podejrzanej o chorobę osoby, może również przeprowadzić próbę wody (&quot;pasar el agua&quot;, &quot;agua de alicor&quot;) co przypomina nieco wypędzanie złego ducha święconą wodą. Może również urok wydymić (&quot;hacer una ahumada&quot;), odmówić specjalne modlitwy przekazywane z matki na córkę tradycją ustną lub zalecić inne kuracje.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;b&gt;Jakie amulety chronią przed &lt;i&gt;mal de ojo&lt;/i&gt;?&lt;/b&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Lista jest długa. Krzyż, kartki z Biblii, królicza łapka, borsucza łapka, szkiełko, jeleni róg, gałązka figowa, szmaragdy, dzwonki zawieszone na szyi bydła...&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czy Was też przechodzi właśnie niepokojący dreszczyk? Wszystko co tu opisałam to zaledwie maleńka cząstka tego, co o &lt;i&gt;mal de ojo&lt;/i&gt; można przeczytać, wybrałam informacje z &lt;a href=&quot;http://www.gibralfaro.uma.es/leyendas/pag_1580.htm&quot;&gt;tego &lt;/a&gt;i &lt;a href=&quot;http://www.ayuntamientodeojos.es/index.php/municipio/tradiciones.html?start=6&quot;&gt;tego &lt;/a&gt;źródła (źródła traktujące &lt;i&gt;mal de ojo&lt;/i&gt; jako legendę i przesąd, przy czym można znaleźć dziesiątki innych, gdzie &lt;i&gt;mal de ojo&lt;/i&gt; traktowane jest jako rzeczywista dolegliwość, którą należy leczyć). Kto czuje niedosyt, polecam naukowe opracowanie piętnastowiecznego traktatu Enrique de Villena opublikowane &lt;a href=&quot;http://www.scielo.org.ar/scielo.php?pid=S0325-11952005000100002&amp;amp;script=sci_arttext&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;, ponoć to właśnie w XV wieku był szczególny &quot;boom&quot; na &lt;i&gt;mal de ojo&lt;/i&gt; w Hiszpanii, więc Enrique wiedział o czym mówi.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
A temat zabobonów i przesądów kontynuują u siebie inni blogerzy biorący udział w akcji, serdecznie zachęcam do czytania:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Chiny&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Biały Mały Tajfun: &lt;a href=&quot;http://baixiaotai.blogspot.com/2015/04/kunminskie-przesady-i-zabobony.html&quot;&gt;Kunmińskie przesądy i zabobony&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Francja&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Français-mon-amour: &lt;a href=&quot;http://francais-mon-amour.blogspot.com/2015/04/pechowa-trzynastka.html&quot;&gt;Pechowa trzynastka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Francuskie i inne notatki Niki:&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://notatkiniki.blogspot.com/2015/04/przesady-teatralne-akcja-w-80-blogow.html&quot;&gt;Przesądy teatralne&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Irlandia&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
W Krainie Deszczowców: &lt;a href=&quot;https://mikasia.wordpress.com/?p=12933&quot;&gt;Przesądy i zabobony w Irlandii&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Kirgistan&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
O języku kirgiskim po polsku: &lt;a href=&quot;http://kirgiski.pl/2015/04/kirgiskie-przesady/&quot;&gt;Kirgiskie przesądy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Niemcy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Niemiecki po ludzku: &lt;a href=&quot;http://niemiecki-po-ludzku.blogspot.com/2015/04/w-80-blogow-dookoa-swiata-przesady-i.html&quot;&gt;Znane mi przesądy i zabobony&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Blog o języku niemieckim: &lt;a href=&quot;http://dianakorzeb.pl/2015/04/25/w-80-blogow-dookola-swiata-niemieckie-przesady/&quot;&gt;Niemieckie przesądy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Stany Zjednoczone&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Specyfika języka: &lt;a href=&quot;http://specyfikajezyka.blogspot.com/2015/04/od-przesadu-do-idiomu.html&quot;&gt;Od przesądu do idiomu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Papuga z USA: &lt;a href=&quot;https://papugazusa.wordpress.com/?p=1017&amp;amp;preview=true&amp;amp;preview_id=1017&quot;&gt;7 amerykańskich przesądów, o których pewnie nie słyszeliście&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Szwecja&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Szwecjoblog: &lt;a href=&quot;http://szwecjoblog.pl/2015/04/szwedzkie-przesady-13-edycja-w-80.html&quot;&gt;Szwedzkie przesądy i zabobony&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Tanzania/Kenia&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Suahili online: &lt;a href=&quot;http://suahilionline.blogspot.com/2015/04/przesady-i-zabobony-po-afrykansku-czyli.html&quot;&gt;Przesądy i zabobony po afrykańsku, czyli magia i czarownicy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Turcja&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Turcja okiem nieobiektywnym: &lt;a href=&quot;http://innaturcja.blogspot.com/2015/04/w-swiecie-przesadow-i-amuletow.html&quot;&gt;W świecie przesądów i amuletów&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Wielka Brytania&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Angielski C2: &lt;a href=&quot;http://angielskic2.pl/uncategorized/przesady-w-rymowankach/&quot;&gt;Przesądy w rymowankach&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
English with Ann: &lt;a href=&quot;http://english-with-ann.blogspot.com/2015/04/superstitions-one-more-time.html&quot;&gt;Superstitions one more time&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Włochy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Primo Cappuccino: &lt;a href=&quot;http://www.primocappuccino.pl/sposoby-ktore-zagwarantuja-ci-szczescie-we-wloszech&quot;&gt;3 proste sposoby, które zagwarantują Ci szczęście we Włoszech&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Studia, parla, ama: &lt;a href=&quot;http://studiaparlaama.pl/w-80-blogow-dookola-swiata-to-tylko-przesad/&quot;&gt;To tylko przesąd&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Wloskielove: &lt;a href=&quot;https://wloskielove.wordpress.com/2015/04/25/magia-w-poludniowych-wloszech/&quot;&gt;Magia w południowych Włoszech&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Wietnam&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Wietnam.info:&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://www.wietnam.info/2015/04/wietnamskie-przesady.html&quot;&gt;Kto pierwszy umrze, czyli co nieco o przesądach&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Piszesz bloga o podobnej tematyce? Skontaktuj się z nami: blogi.jezykowe1@gmail.com.&lt;/i&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/5815079013325856540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/hiszpanskie-przesady-mal-de-ojo.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5815079013325856540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5815079013325856540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/hiszpanskie-przesady-mal-de-ojo.html' title='Hiszpańskie przesądy. Mal de ojo'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizSRI-tq1TFJKVTXXnHblBw-2UAQut5eRRFDAibF78t6l3GcT7ywkwgPYKvTPweTWoGO74aDG_OQ6AHU4wTOnRMyQ2I4kyj5XHN3fS8QDTWEgIl9WMYcn18_lU2mULSanQJVcCRWRuEq-B/s72-c/logo+80.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-2315402482892835319</id><published>2015-04-20T17:25:00.000+02:00</published><updated>2015-04-20T17:35:54.569+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka języka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zwyczaje i etykieta"/><title type='text'>Jak hiszpański wpływa na nasz język polski?</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Natknęłam się niedawno na ciekawy &lt;a href=&quot;http://www.rodmellhouse.com/es/5-signs-your-spanish-is-contaminating-your-english/&quot;&gt;artykuł&lt;/a&gt; o tym jak znajomość hiszpańskiego i mieszkanie w Hiszpanii wpływa na ojczystą mowę Anglików. Wpływa to mało powiedziane, bo w cytowanym tekście była mowa o tym jak hiszpański ZANIECZYSZCZA język rodowitych Anglików. Przy okazji zaczęłam się zastanawiać jakimi hiszpańskimi naleciałościami &quot;zabrudził się&quot; mój język polski. Oto co zaobserwowałam:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
1. Biorę autobus&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
To chyba jedna z najbardziej typowych interferencji między językiem hiszpańskim a polskim, bo słyszę ją non-stop u wszystkich znajomych hiszpańskojęzycznych Polaków. Po hiszpańsku powiemy &lt;i&gt;&lt;b&gt;coger el autobus, coger el tren, coger el taxi&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;... i tak dalej, określając czynność łapania/wsiadanie do autobusu przy pomocy czasownika &lt;b&gt;&lt;i&gt;coger&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&quot;brać&quot; &amp;nbsp;(uwaga na &lt;i&gt;&lt;b&gt;coger&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; w hiszpańskim amerykańskim, tam z reguły jest uznawane za słówko niestosowne, lepiej użyć &lt;b&gt;&lt;i&gt;tomar&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;). Siłą rzeczy, po jakimś czasie Polacy wracający z Hiszpanii już nie wsiadają do autobusu, nie łapią autobusu, tylko po prostu biorą go, naśladując hiszpański wzorzec.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
2. Czasem zapominam o istnieniu spójnika &quot;a&quot; (w polskim)&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nasz piękny język polski posiada dwa spójniki odpowiadające hiszpańskiemu &lt;i&gt;&lt;b&gt;y&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;: a i i. Rozwiązanie w hiszpańskim jawi się więc jak ułatwienie tej skomplikowanej sytuacji. Zarówno w zdaniu:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Ania ma pięć lat a Adaś cztery&lt;/i&gt; jak i w zdaniu &lt;i&gt;Ania ma pięć lat i jest bardzo mądra&lt;/i&gt; w hiszpańskim używamy spójnika&quot;y&quot; (&lt;b&gt;&lt;i&gt;Ana tiene cinco años y Adán tiene cuatro, Ana tiene cinco años y es muy lista&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;). Po jakimś czasie takiego systematycznego &quot;ułatwiania sobie życia&quot; po hiszpańskim, może wejść w nawyk łączenie wszystkich tego typu zdań współrzędnych poprzez &quot;i&quot;, również gdy mówimy po polsku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
3. Nowe ochy i achy&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Coś się poprzestawiało w moich wykrzyknikach (przypominam o &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2013/10/emocje-po-hiszpansku.html&quot;&gt;wpisie&lt;/a&gt; na temat wyrażania emocji i onomatopejach w hiszpańskim). Przez dłuższy czas nie mogłam się przestawić na hiszpańskie odpowiedniki naszych &quot;ojejku&quot;, ale teraz już wdarły się już do mojej mowy, również wtedy gdy bez zbytniego zastanawiania się mówię po polsku. Prym wiedzie &lt;i&gt;&lt;b&gt;ay&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;oznaczające ból, żal, strach, zawód, itd., na szczęście w wersji prostej (aj) a nie w przedobrzonym kreskówkowym hiszpańskim meksykańskim. Wyobrażacie sobie powiedzieć coś takiego: &lt;i&gt;Ale jestem zmęczona ajajajajaj?!&lt;/i&gt; Wkrada się też czasem hiszpańskie (i nie tylko) &lt;i&gt;&lt;b&gt;ups&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, które jednak przyjmuję z większym spokojem, bo jest bardziej uniwersalne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;h3&gt;
4. Wszystko może być SUPER&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Królujący w nowoczesnej młodzieżowo-slangowej odmianie języka hiszpańskiego przedrostek &lt;i&gt;super&lt;/i&gt;- zaczyna mi pasować do wszelkiego rodzaju przymiotników. Superzmęczony? Superzabawny? Supersuper? Staram się tego unikać, ale widzę, na przykład, że bardziej naturalnie przychodzi mi stopniowanie właśnie poprzez &quot;super&quot; niż &quot;nasze polskie&quot; mega&lt;i&gt;-&lt;/i&gt; i tym podobne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
5. Do widzenia na dzień dobry&lt;/h3&gt;
W czasie mojego pobytu w Krakowie, odpowiedziałam pozdrawiającej mnie na ulicy studentce słowami &quot;do widzenia&quot;. W tym samym momencie zdałam sobie sprawę, z popełnionej &quot;gafy&quot; bo dziwacznie zabrzmiała w moich uszach po polsku taka oto wymiana grzeczności:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;A: Dzień dobry.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;B: Do widzenia.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje &quot;do widzenia&quot; bierze się z hiszpańskiego sposobu pozdrawiania, gdzie często mijając się na korytarzu lub na ulicy możemy wymiennie używać słów powitania i pożegnania, odpowiadając na przykład na &lt;i&gt;hola&lt;/i&gt; zwrotem &lt;i&gt;hasta luego &lt;/i&gt;(pisałam coś o tym &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2014/06/hasta-luego-hasta-pronto-hasta-ahora.html&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;). Zazwyczaj zdarza się to, gdy druga osoba (ta od &lt;b&gt;&lt;i&gt;h&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;asta luego&lt;/b&gt;)&lt;/i&gt; wychodzi z pracy, kieruje się do domu lub w zupełnie inną stronę niż przedmówca. Tym samym daje znać, że, owszem, grzecznie pozdrawia, ale niestety nie ma czasu na dłuższe pogaduszki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A jakie hiszpańskie wpływy i naleciałości zaobserwowaliście u siebie?&lt;br /&gt;
&lt;br class=&quot;Apple-interchange-newline&quot; /&gt;
&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;O tym jak hiszpański wpływa na nasze spojrzenie na świat pisałam&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2014/09/przez-hiszpanskie-okulary-jak-jezyk.html&quot; style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/2315402482892835319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/jak-hiszpanski-wpywa-na-nasz-jezyk.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/2315402482892835319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/2315402482892835319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/jak-hiszpanski-wpywa-na-nasz-jezyk.html' title='Jak hiszpański wpływa na nasz język polski?'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-4456472302722626340</id><published>2015-04-10T09:56:00.001+02:00</published><updated>2015-06-19T10:52:03.135+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kultura"/><title type='text'>Pierwsze oznaki wiosny na wybrzeżu śródziemnomorskim</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W ciepłych, śródziemnomorskich regionach Hiszpanii, a więc także w prowincji Walencji, trudno mówić o jasno określonych czterech porach roku. Powiedziałabym nawet, że osoba przybywająca z Polski prawie nie dostrzega zmian pór roku przez na początku swego pobytu tutaj. Przez cały rok mamy zielone drzewa (np. palmy, fikusy i cytrusy nie zrzucają liści na zimę) i świeci słońce, kwitną jakieś kwiaty. Mieszczuchom na nic nie przydają się zimowe buty, a czapki nosi się bardziej dla ozdoby niż żeby chronić uszy przed mrozem... Ale jednak. Coś się zmienia. Wnikliwemu obserwatorowi nie umkną subtelne sygnały przyrody i otoczenia, że kończy się zimowy marazm i zaczyna się coś innego. Jakie są niezawodne znaki, że to już &lt;b&gt;ten czas&lt;/b&gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjfqZqTPvwzJH8CmFnZuLc7hbQ1lAADG9clAG3ES_FO69gbgSZOgFiLJ2bXZS5uiw8DG5sLptcPON56v9jA60W7KClc4k5YAOjC8e-g5KRSMr526XKrW2rKM5eQc4IEs5bOEIh8C7URzNSt/s1600/IMG_20150329_125313.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjfqZqTPvwzJH8CmFnZuLc7hbQ1lAADG9clAG3ES_FO69gbgSZOgFiLJ2bXZS5uiw8DG5sLptcPON56v9jA60W7KClc4k5YAOjC8e-g5KRSMr526XKrW2rKM5eQc4IEs5bOEIh8C7URzNSt/s1600/IMG_20150329_125313.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Górski maczek. Chyba mu czegoś brakuje... może wody?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Wiosna w Walencji&lt;/h3&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;Pachnie kwiatem pomarańczy (&lt;i&gt;&lt;b&gt;azahar&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;). Właśnie teraz, na przełomie marca i kwietnia rozkwitają drzewka cytrusowe, a zapach ich kwiatów jej zniewalający. To jakby mieszanka jaśminu i skórki pomarańczowej, aromat obok którego trudno przejść obojętnie. Nie wiem tylko jak z tą &quot;obojętnością&quot; u alergików, bo całe miasto jest spowite w żółtych chmurach pyłku kwiatowego (między innymi, z kwiatów pomarańczy).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Pojawiają się &lt;b&gt;ptaki&lt;/b&gt;. O ile przez cały rok widać w mieście brudne gołębie i kołujące nad dachami mewy i rybitwy, to tylko na wiosnę słychać taki ptasi rozgardiasz. Kosy, szpaki, chyba nawet słowiki (oceniam &quot;na ucho&quot;) jeszcze nie chowają się w gęstwinach parków przed palącym słońcem i wyśpiewują na całe gardło w samym centrum miasta (miłośnikom ptaków i języków obcych polecam &lt;a href=&quot;http://jezykowaoaza.blogspot.de/2015/03/nauka-jezykow-z-ptakami.html&quot;&gt;ten wpis w Językowej Oazie&lt;/a&gt;).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Pada &lt;b&gt;deszcz&lt;/b&gt;. Może brzmi trywialnie, ale opady deszczu nie są czymś na porządku dziennym w tych okolicach. Właśnie wczesna wiosna jest tym okresem, w którym z groźnie wyglądających ciemnych chmur może coś popadać. W czasie letnich miesięcy nawet najczarniejsza chmura rzadko uroni jakąś kroplę. O ile w ogóle pojawią się chmury!&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Góry&lt;/b&gt; kwitną. Wystarczy wyjechać zaledwie kilkanaście kilometrów za miasto, żeby poczuć aromat śródziemnomorskich łąk: pachnie rozmaryn, tymianek, kwiaty migdałowców, świeże igły pinii, maki... Jest bardziej zielono i kolorowo niż w którymkolwiek innym momencie roku! A w korytach górskich rzeczek i strumyków można nawet dostrzec nitkę wody, która w lecie zupełnie zanika.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Czerwoni i &quot;porozbierani&quot; &lt;b&gt;turyści&lt;/b&gt;. Wiosenni turyści nie tylko pojawiają się masowo, ale też od razu przywdziewają letnie stroje i przy okazji chodzą czerwoni jak raki, spieczeni na pierwszym wiosennym słońcu. Na ulicach widać więc walkę puchowej kurtki z koszulką i sandałków z kozaczkami (bo tubylcy wciąż jeszcze ubierają się ciepło!). Kiedyś dziwiłam się, jak oni mogą przy 20 stopniach nosić zimowe buty i kurtki... ale teraz już to doskonale rozumiem. Przecież przed nimi jeszcze co najmniej 5 upalnych miesięcy! Letnie ubrania jeszcze zdążą się im znudzić. &amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;div&gt;
P.S. Blado wygląda to wszystko w porównaniu z wybuchem wiosny jaki widzę teraz wokół siebie Gdzie? Oczywiście w Polsce!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/4456472302722626340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/pierwsze-oznaki-wiosny-na-wybrzezu.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/4456472302722626340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/4456472302722626340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/pierwsze-oznaki-wiosny-na-wybrzezu.html' title='Pierwsze oznaki wiosny na wybrzeżu śródziemnomorskim'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjfqZqTPvwzJH8CmFnZuLc7hbQ1lAADG9clAG3ES_FO69gbgSZOgFiLJ2bXZS5uiw8DG5sLptcPON56v9jA60W7KClc4k5YAOjC8e-g5KRSMr526XKrW2rKM5eQc4IEs5bOEIh8C7URzNSt/s72-c/IMG_20150329_125313.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-2214069035470358748</id><published>2015-04-07T11:10:00.001+02:00</published><updated>2015-06-19T10:51:46.505+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wyrażenia i zwroty"/><title type='text'>Trzy polskie frazeologizmy i przysłowia, których brakuje mi w hiszpańskim</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Hiszpański to język bogaty w najprzeróżniejsze wyrażenia i zwroty, które pomagają wyrazić słowami lub metaforycznie prawie wszystko. PRAWIE. Bo jednak prawie wszystko da się powiedzieć, ale są takie polskie zwroty, których w hiszpańskim po prostu nie znajduję. A nawet jeśli są ich jakieś odpowiedniki, to jednak nie TO. W ostatnich dniach zabrakło mi trzech takich polskich (polskich do szpiku kości) frazeologizmów, które przedstawiam dzisiaj jako pierwsze trzy punkty mojej osobistej listy &lt;b&gt;Wielkich Braków Hiszpańszczyzny.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6OC2P78VzjZPwg7WGkl94Y4pmyDxUIIVRh-CPoaTencJLcULjBKyBgxG18tG-AW1lFCft7GgmrzKgm-i_JkiFa9cRrflVZRwWXrrP_D8JcW9o5coG8jyYc2eyReJ1HEvE8kyOdFti6_-i/s1600/raki+hiszpanskz.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6OC2P78VzjZPwg7WGkl94Y4pmyDxUIIVRh-CPoaTencJLcULjBKyBgxG18tG-AW1lFCft7GgmrzKgm-i_JkiFa9cRrflVZRwWXrrP_D8JcW9o5coG8jyYc2eyReJ1HEvE8kyOdFti6_-i/s1600/raki+hiszpanskz.png&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h4 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Lepiej dźwigać niż ścigać&lt;/h4&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na pierwszym miejscu, niezbędne każdemu Polakowi “&lt;b&gt;lepiej dźwigać niż ścigać&lt;/b&gt;”. Prawda jasna jak słońce, z którą żyjemy za pan bratu już od wczesnego dzieciństwa. Fraza, która niejednej Matce i Babce z Podkarpacia &lt;strike&gt;Polce (??)&lt;/strike&gt;&amp;nbsp;posłużyła za argument, żeby na każdą rodzinną eskapadę przygotować wielkie kosze jedzenia, zabrać ubrania zimowe-letnie i przejściowe (na wszelki wypadek), zakutać swe dzieciny i wnuczęta w dodatkowy szal i jeszcze coś na uszy, coś na głowę (może będzie wiało), parasol w garść (może popada?), zapasowe skarpetki, pelerynę, kapelusz na słońce. Jeszcze termosik z ciepłą herbatką się zmieści w plecaku, zanim jego opuchłe szwy ostatecznie się poddają temu dźwiganiu, lepszemu stokroć przecież od ścigania. Jest w hiszpańskim powiedzenie &lt;b&gt;&lt;i&gt;mejor pecar por exceso que por defecto&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;(&#39;lepiej zgrzeszyć nadmiarem niż brakiem&#39;) i praktycznie oznacza to samo, ale w mojej głowie od lat ten nadmiar kojarzył się z dźwiganiem, a brak ze ściganiem i nie mogę się przekonać, że to rzeczywiście to samo.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h4 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Obudzić się z ręką w nocniku&amp;nbsp;&lt;/h4&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie mogę też przeboleć braku odpowiedniego zwrotu, które zastąpiłoby jedną z moich ulubionych mądrości Polaka Mądrego po Szkodzie, czyli “&lt;b&gt;obudzić się z ręką w nocniku&lt;/b&gt;”. Oczywiście, mogę sparafrazować i powiedzieć neutralnie, że ktoś się zorientował za późno i nie na czas, ale gdzie tu ręka, gdzie nocnik? O ileż mniej bolesne jest przebudzenie po prostu “za późno” niż nasze przebudzenie z ręką muskającą ów nieszczęsny nocnik, nawet jeśli pusty, to jednak czasem w kontakcie z nieczystą materią? Brakuje mi tego wyrażenia kontaktu dotykowego z nocnikiem jako przenośni porażki u gapy lub roztargnionego śpiocha, jako nauczki na przyszłość. Właśnie przypomniałam sobie, że użyłam tego polskiego zwrotu tłumacząc użycie &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.de/2013/11/pasarse-el-arroz.html&quot;&gt;pasarse el arroz&lt;/a&gt;, ale ich znaczenia nie są bardzo bliskie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h4 style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zastaw się, a postaw się&lt;/h4&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wspominam też z rozrzewnieniem wielkiej wartości przysłowie około-świąteczne i powracające jak bumerang w okresie wzmożonej aktywności weselnej (wiosna/lato). Fura jedzenia? To mało, co powiedzą goście jeśli na stole NIE zostanie drugie tyle, ile sami już zjedli? Fontanna z płynnej czekolady, rzeźba z lodu, stół wiejski z prosiakiem, jaja przepiórcze, torty i ciasteczka, kawiar z Kamczatki, rzeki miodu, piwa i wina, prezenciki, obrusiki, bukiety z dziesiątek orchidei. “&lt;b&gt;Zastaw się, a postaw się&lt;/b&gt;” jest takie swojskie, takie nasze, tak dobitnie oddaje tę potrzebę wynaturzonej polskiej gościnności ponad wszystko, tę rozrzutność okazjonalną, z którą później przyjdzie płacić zaciskając pasa… Może i w hiszpańskim znajdziemy &lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;tirar la casa por la ventana &lt;/i&gt;i&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt; costar un ojo de la cara&lt;/i&gt;, ale brakuje mi tego odniesienia do zaciągniętego długu, tego przepychu i obfitości w podtekście.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie wiem jaka jest rada na mój &quot;problem&quot; brakujących zwrotów. Zapomnieć? Przystosować się? A może... może tłumaczyć bezpośrednio na hiszpański, licząc na to, że za jakiś czas się przyzwyczają i przyjmą naszą&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;mano en el orinal&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;jak swoją własną?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/2214069035470358748/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/trzy-polskie-frazeologizmy-ktorych.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/2214069035470358748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/2214069035470358748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/trzy-polskie-frazeologizmy-ktorych.html' title='Trzy polskie frazeologizmy i przysłowia, których brakuje mi w hiszpańskim'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6OC2P78VzjZPwg7WGkl94Y4pmyDxUIIVRh-CPoaTencJLcULjBKyBgxG18tG-AW1lFCft7GgmrzKgm-i_JkiFa9cRrflVZRwWXrrP_D8JcW9o5coG8jyYc2eyReJ1HEvE8kyOdFti6_-i/s72-c/raki+hiszpanskz.png" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-5776774394010850792</id><published>2015-04-01T07:30:00.000+02:00</published><updated>2015-04-01T21:47:28.891+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nauka języka"/><title type='text'>Żegnaj H, witaj K. Zmiany w hiszpańskiej ortografii planowane na 2016</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: red;&quot;&gt;----- PRIMA APRILIS! -----PRIMA APRILIS! -----PRIMA APRILIS! -----PRIMA APRILIS! -----&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Najnowsza &quot;Ortografia&quot; Królewskiej Akademii Języka Hiszpańskiego jest całkiem świeża, bo opublikowana została w &lt;a href=&quot;http://www.rae.es/recursos/ortografia&quot;&gt;2010 roku.&lt;/a&gt;&amp;nbsp; Mimo że minęło zaledwie kilka lat, pojawiło się wiele głosów domagających się uaktualnień. Hiszpański wciąż się zmienia, ewoluuje i dostosowuje się do nowych czasów, przykładem tego jest uproszczona ortografia, jaką możecie znaleźć na internetowych forach i w &lt;a href=&quot;http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com.es/2014/05/na-skroty-czyli-lenguaje-sms.html&quot;&gt;SMSach&lt;/a&gt;, zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Jedną z podstawowych cech rozwoju każdego języka jest to, że &lt;b&gt;zmierza do jak największej ekonomii&lt;/b&gt; i to również dotyczy ortografii. Jak wiecie, w 2010 roku zlikwidowane zostały pewne akcenty graficzne (np. w słowie &lt;i&gt;solo&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;este&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;guion&lt;/i&gt;). Teraz, w nowej edycji Ortografii, &lt;b&gt;planowanej już na 2016 rok&lt;/b&gt; (profesor, który wczoraj nam o tym opowiadał był chyba wielkim optymistą), RAE planuje pójście o krok (milowy!!!) dalej i wprowadzenie co najmniej kilku rewolucyjnych zmian, które zmuszą nas wszystkich do uczenia się niektórych słów od nowa. Planowane zmiany obejmują (z tego co opowiadał prof. Humberto Morales):&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Wprowadzenie grafemu &quot;K&quot;&lt;/b&gt; na miejsce &quot;qu/e&quot; &quot;qu/i&quot;. Będzie więc poprawne pisanie &lt;i&gt;&lt;b&gt;Kike, ke tal, kedamos esta tarde, te kiero,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; itd.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Usunięcie niemego &quot;H&quot;&lt;/b&gt; wszędzie tam, gdzie nie spełnia funkcji diakrytycznej, to znaczy w słowach, które nie posiadają homofonów o podobnej pisowni, które rozróżniamy tylko dzięki obecności tego &quot;H&quot; takich jak &lt;i&gt;oy - hoy, haya - aya, echar - hechar.&lt;/i&gt; Nie będziemy natomiast potrzebować już &quot;H&quot; w słowach takich jak &lt;i&gt;&lt;strike&gt;hacer, alcohol, hipo.&lt;/strike&gt;.. &lt;/i&gt;a raczej&lt;i&gt; &lt;b&gt;acer, alcool, ipo.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Podobno mają się też pojawić jakieś nowości związane z prefiksami, ale nie wiem na razie nic więcej. Mnie wystarczą te dwie zmiany, o których Wam napisałam, żeby spodziewać się prawdziwej REWOLUCJI w hiszpańskim! &lt;b&gt;Ale się rozpęta burza!!!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: red;&quot;&gt;----- PRIMA APRILIS! -----PRIMA APRILIS! -----PRIMA APRILIS! -----PRIMA APRILIS! -----&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: red;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/5776774394010850792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/zegnaj-h-witaj-k-zmiany-w-hiszpanskiej.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5776774394010850792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/5776774394010850792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/04/zegnaj-h-witaj-k-zmiany-w-hiszpanskiej.html' title='Żegnaj H, witaj K. Zmiany w hiszpańskiej ortografii planowane na 2016'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7349104110686790973.post-7874475433041430565</id><published>2015-03-27T16:45:00.001+01:00</published><updated>2015-03-27T16:47:51.023+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wyrażenia i zwroty"/><title type='text'>Czy cztery to mało? O hiszpańskich wyrażeniach z CUATRO</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie &quot;dziwne&quot; przeświadczenie, a mianowicie, że liczebnik CZTERY ma w sobie coś szczególnego w języku hiszpańskim (przysięgłabym, że &quot;nie uczyłam się tego w szkole&quot;, ale może jednak?). Przychodziły mi na myśl różne zwroty, w których używa się właśnie &lt;b&gt;&lt;i&gt;cuatro &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;(nie &lt;i&gt;&lt;b&gt;tres&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, nie &lt;i&gt;&lt;b&gt;cinco&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;), a w których ten liczebnik używany jest dosyć specyficznie, a mianowicie, &lt;b&gt;wcale nie odnosi się do liczby, tylko do jakiejś nieokreślonej, małej ilości.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
Szybko też potwierdziłam poprawność mojej tezy w słowniku RAE, gwarantuję więc, że użycie &lt;i&gt;cuatro &lt;/i&gt;jako liczebnika oznaczającego niewielką (nieokreśloną liczbę) czegoś to zjawisko, które rzeczywiście istnieje w języku hiszpańskim. To znaczenie widnieje już na drugim miejscu w definicji słowa &lt;i&gt;&lt;b&gt;cuatro&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;:&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: blue;&quot;&gt;CUATRO&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: blue;&quot;&gt;2. adj. U.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;con valor indeterminado para indicar escasa cantidad&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;i&gt;Cuatro letras. Cuatro palabras.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhM0zehOdVqs39uydMPTBB8TM92wef4x1Wn80CE9D1loM09qLGlbm2oK4Ohxc4LVTCiYtEX_ZsjmYA1V1OaexlCao4RKo0HOsscIldfQD1gjx0s8JprZ1W4ySZqNtP1cnh53xN15FjTmylT/s1600/Cuatro.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhM0zehOdVqs39uydMPTBB8TM92wef4x1Wn80CE9D1loM09qLGlbm2oK4Ohxc4LVTCiYtEX_ZsjmYA1V1OaexlCao4RKo0HOsscIldfQD1gjx0s8JprZ1W4ySZqNtP1cnh53xN15FjTmylT/s1600/Cuatro.png&quot; height=&quot;428&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Mówimy na przykład:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Éramos cuatro gatos en la fiesta. &amp;nbsp;Aquí somos cuatro gatos&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; i ani &lt;i&gt;cuatro&lt;/i&gt;&amp;nbsp;nie oznacza tu liczby 4 ani &lt;i&gt;gatos &lt;/i&gt;nie odnosi się do kotów. Chodzi o metaforyczne wyrażenie małej ilości osób. Było nas zalediwe &lt;b&gt;kilkoro &lt;/b&gt;na imprezie, Jest nas tu tylko &lt;b&gt;parę &lt;/b&gt;osób.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Ayer cayeron cuatro gotas, pero no llovió de verdad&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; Wczoraj spadło kilka kropli, ale to nie był prawdziwy deszcz&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Tengo cuatro cosas en la nevera &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;Mam parę rzeczy w lodówce&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Le dijo cuatro cosas y se quedó contenta&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Powiedział jej parę rzeczy i się ucieszyła&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Me llamó y me contó cuatro chorradas, nada importante&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; Zadzwoniła do mnie i opowiedziała mi parę głupot, nic ważnego&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;No te preocupes, en cuatro días vuelve&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; - Nie martw sie, za kilka dni wroci&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
I wreszcie jeden z moich ulubionych: &lt;b&gt;c&lt;/b&gt;&lt;b&gt;uatro pelos&lt;/b&gt; (dosłownie &quot;cztery włosy&quot;).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;b style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Tiene cuatro pelos encima del labio y ya se cree un hombre &lt;/b&gt;Ma kilka włosków pod nosem i już myśli, że jest mężczyzną&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Joaquín no está calvo, pero tiene cuatro pelos tristes &lt;/i&gt;Joaquin nie jest łysy, ale ma pięć włosów na krzyż&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
I tu dochodzimy do ciekawego sedna sprawy. Jak wiecie, w polskim mówimy o &lt;b&gt;&quot;trzech/pięciu włosach na krzyż&quot;&lt;/b&gt; w przypadku, gdy ktoś ma wyjątkowo słabe włosy i daleko mu do bujnej grzywy. Ale czy mówimy też, że ktoś ma CZTERY włosy na krzyż? W końcu krzyż właśnie to by sugerował, cztery ramiona, cztery włosy. A czy Hiszpanie mówią, że ktoś ma &lt;i&gt;tres/cinco pelos&lt;/i&gt;? Przeprowadziłam więc szybki eksperyment. W wyszukiwarce Google wpisałam polskie i hiszpańskie frazy zmieniając liczby (3/4/5). Wyniki mówia same za siebie:&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;tenía tres pelos (1.960) --&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;tenía cuatro pelos (9.720)&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; -- tenía cinco pelos (111)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;mam trzy włosy na krzyż (886)&lt;/b&gt; -- mam cztery włosy na krzyż (6)-- mam pięć włosów na krzyż (178)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wygląda na to, że w polskim &quot;mało włosów&quot; to jednak trzy włosy, nie cztery. W hiszpańskim natomiast, obserwujemy wyraźną preferencję co do czterech włosów. Pięć zaś to już tłum na głowie!&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/feeds/7874475433041430565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/03/czy-cztery-to-mao-o-hiszpanskich.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/7874475433041430565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7349104110686790973/posts/default/7874475433041430565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hiszpanskinaluzie.blogspot.com/2015/03/czy-cztery-to-mao-o-hiszpanskich.html' title='Czy cztery to mało? O hiszpańskich wyrażeniach z CUATRO'/><author><name>Dorota / Hiszpański na luzie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10135821376635454614</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEib9cBPjJJ-fM2yKbvRaCOX7YHCPT5noiDTwbZhYPgPDcWtBAal82KStCGpq6xmXWrx1rwZNBl8bZptVYFKQR7H-gO4C0Gko0uxDCfmyBtO4v__YwdsMPzZpe-g9vUgIw/s115/logo_duze+%282%29_2.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhM0zehOdVqs39uydMPTBB8TM92wef4x1Wn80CE9D1loM09qLGlbm2oK4Ohxc4LVTCiYtEX_ZsjmYA1V1OaexlCao4RKo0HOsscIldfQD1gjx0s8JprZ1W4ySZqNtP1cnh53xN15FjTmylT/s72-c/Cuatro.png" height="72" width="72"/><thr:total>6</thr:total></entry></feed>