<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
<title>Hoko Poko - RSS 1</title>	
    <link>http://hokopoko.net/</link>
    <description />
		<language>en</language>
		
<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/Hokopoko" /><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="hokopoko" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		    <title>Orły, sokoły, gołąbki...</title>
		    <dc:creator>Autor: Hoko Poko</dc:creator>
		    <link>http://hokopoko.net/orly-sokoly-golabki</link>
		    <pubDate>2011-12-26T15:55:10+01:00</pubDate>
		    <description><![CDATA[Dowiedziałem się parę dni temu, że nasi intelektualiści dzielą się na dwa obozy: liberałów, którzy czytają niewiele, oraz socjalistów, którzy czytają dużo i namiętnie, aczkolwiek mało z przeczytanego pojmują, ewentualnie pojmują na opak, po socjalistycznemu właśnie. Dowiedziałem się o tym z notki redaktora Wojciecha Orlińskiego. Redaktor socjalista podważa opinię pewnego liberała - a obaj zajmują się egzegezą Nowego Testamentu. Dorzuciłem i ja w komentarzach swoją glossę, jednakowoż komentarz mój po kilkudziesięciu minutach został usunięty - mimo że był, nawet jak na mnie, całkiem oględny. Poszło najprędzej o podważanie Autorytetu, atak na Słuszność, a może nawet, na pewno to, godzenie w normy współżycia społecznego. Tamten krótki komentarz rozwiniemy więc poniżej - jest okazja, bo i święta, i kryzys...
]]></description>
		    <content:encoded><![CDATA[Dowiedziałem się parę dni temu, że nasi intelektualiści dzielą się na dwa obozy: liberałów, którzy czytają niewiele, oraz socjalistów, którzy czytają dużo i namiętnie, aczkolwiek mało z przeczytanego pojmują, ewentualnie pojmują na opak, po socjalistycznemu właśnie. Dowiedziałem się o tym z notki redaktora Wojciecha Orlińskiego. Redaktor socjalista podważa opinię pewnego liberała - a obaj zajmują się egzegezą Nowego Testamentu. Dorzuciłem i ja w komentarzach swoją glossę, jednakowoż komentarz mój po kilkudziesięciu minutach został usunięty - mimo że był, nawet jak na mnie, całkiem oględny. Poszło najprędzej o podważanie Autorytetu, atak na Słuszność, a może nawet, na pewno to, godzenie w normy współżycia społecznego. Tamten krótki komentarz rozwiniemy więc poniżej - jest okazja, bo i święta, i kryzys...
]]></content:encoded>
		</item><item>
		    <title>Tak staliśmy się zaklętymi grajkami...</title>
		    <dc:creator>Autor: Hoko Poko</dc:creator>
		    <link>http://hokopoko.net/tak-stalismy-sie-zakletymi-grajkami</link>
		    <pubDate>2011-11-16T13:22:10+01:00</pubDate>
		    <description><![CDATA[Bo wtedy tylko głos nie kłamie,kiedy mu służą zamilczenia,gdy pozostają ze strun drżeniaszelesty, gdzie krew jeszcze gra...
]]></description>
		    <content:encoded><![CDATA[Bo wtedy tylko głos nie kłamie,kiedy mu służą zamilczenia,gdy pozostają ze strun drżeniaszelesty, gdzie krew jeszcze gra...
]]></content:encoded>
		</item><item>
		    <title>Co nowego?</title>
		    <dc:creator>Autor: Hoko Poko</dc:creator>
		    <link>http://hokopoko.net/co-nowego</link>
		    <pubDate>2011-10-09T09:42:22+02:00</pubDate>
		    <description><![CDATA[(...) Wiadomo zaś, że po pytaniu na temat pogody, zwłaszcza kiedy jest kiepska, najprzykrzejszym pytaniem w Petersburgu jest - co nowego? Często dostrzegałem, że gdy dwaj petersburscy znajomkowie spotykają się gdzieś ze sobą i przywitawszy się nawzajem spytają jednogłośnie - co nowego? - słychać w ich głosach jakieś przejmujące przygnębienie, bez względu na intonację, od jakiej się zaczęła rozmowa.
]]></description>
		    <content:encoded><![CDATA[(...) Wiadomo zaś, że po pytaniu na temat pogody, zwłaszcza kiedy jest kiepska, najprzykrzejszym pytaniem w Petersburgu jest - co nowego? Często dostrzegałem, że gdy dwaj petersburscy znajomkowie spotykają się gdzieś ze sobą i przywitawszy się nawzajem spytają jednogłośnie - co nowego? - słychać w ich głosach jakieś przejmujące przygnębienie, bez względu na intonację, od jakiej się zaczęła rozmowa.
]]></content:encoded>
		</item><item>
		    <title>Traktat</title>
		    <dc:creator>Autor: Hoko Poko</dc:creator>
		    <link>http://hokopoko.net/traktat</link>
		    <pubDate>2011-08-16T10:58:13+02:00</pubDate>
		    <description><![CDATA[*
]]></description>
		    <content:encoded><![CDATA[*
]]></content:encoded>
		</item><item>
		    <title>Za półdupkami Blake'a...</title>
		    <dc:creator>Autor: Hoko Poko</dc:creator>
		    <link>http://hokopoko.net/za-poldupkami-blakea</link>
		    <pubDate>2011-06-17T08:28:07+02:00</pubDate>
		    <description><![CDATA[- Uczeni byli najpierw uczniami, powiedział Stefan superuprzejmie. Arystoteles był kiedyś uczniem Platona.- I należy mieć nadzieję, że pozostał nim, powiedział John Eglinton statecznie. Można go sobie wyobrazić jako wzorowego ucznia ze świadectwem pod pachą.
Roześmiał się znowu ku uśmiechającej się teraz brodatej twarzy.
Bezkształtny duchowy. Ojciec, Słowo i Dech Święty. Wszechojciec, niebiański człowiek. Hiesos Kristos, czarodziej piękna, Logos, które cierpi w nas nieustannie. Prawdziwie jest tak. Jam jest ogniem na ołtarzu. Jam jest tłuszczem ofiarnym.
Dunlop, sędzia, najszlachetniejszy Rzymianin z nich wszystkich, A. E., Arval, Imię Niewypowiedziane, na niebios wysokościach, K. H., ich mistrz, którego tożsamość nie jest tajemnicą dla adeptów. Bracia z wielkiej białej loży nieustannie czuwający, aby spieszyć z pomocą. Chrystus z siostrą oblubienicą, nasienie światłości, narodzony z uduchowionej dziewicy, mądrość żałująca, która odeszła na równinę buddyzmu. Życie ezoteryczne nie jest dla zwykłych osób. O. P. musi najpierw strząsnąć złą karmę. Pani Cooper Oakley podpatrzyła pewnego razu elementalę naszej wielce czcigodnej siostry H. P. B.
O, fe! Precz z tym! Pfuiteufel! Nie trza patrzeć, paniusiu, nie trza, kiedy dama pokazuje swoją elementalę.
]]></description>
		    <content:encoded><![CDATA[- Uczeni byli najpierw uczniami, powiedział Stefan superuprzejmie. Arystoteles był kiedyś uczniem Platona.- I należy mieć nadzieję, że pozostał nim, powiedział John Eglinton statecznie. Można go sobie wyobrazić jako wzorowego ucznia ze świadectwem pod pachą.
Roześmiał się znowu ku uśmiechającej się teraz brodatej twarzy.
Bezkształtny duchowy. Ojciec, Słowo i Dech Święty. Wszechojciec, niebiański człowiek. Hiesos Kristos, czarodziej piękna, Logos, które cierpi w nas nieustannie. Prawdziwie jest tak. Jam jest ogniem na ołtarzu. Jam jest tłuszczem ofiarnym.
Dunlop, sędzia, najszlachetniejszy Rzymianin z nich wszystkich, A. E., Arval, Imię Niewypowiedziane, na niebios wysokościach, K. H., ich mistrz, którego tożsamość nie jest tajemnicą dla adeptów. Bracia z wielkiej białej loży nieustannie czuwający, aby spieszyć z pomocą. Chrystus z siostrą oblubienicą, nasienie światłości, narodzony z uduchowionej dziewicy, mądrość żałująca, która odeszła na równinę buddyzmu. Życie ezoteryczne nie jest dla zwykłych osób. O. P. musi najpierw strząsnąć złą karmę. Pani Cooper Oakley podpatrzyła pewnego razu elementalę naszej wielce czcigodnej siostry H. P. B.
O, fe! Precz z tym! Pfuiteufel! Nie trza patrzeć, paniusiu, nie trza, kiedy dama pokazuje swoją elementalę.
]]></content:encoded>
		</item><item>
		    <title>Wiosenne koty</title>
		    <dc:creator>Autor: Hoko Poko</dc:creator>
		    <link>http://hokopoko.net/wiosenne-koty</link>
		    <pubDate>2011-04-02T12:12:10+02:00</pubDate>
		    <description><![CDATA[Powiadają, że kto nie umrze w marcu, umrze w listopadzie.Przed nami siedem miesięcy laby.Biedronki, motyle, muszki jednodniówki.Jest czas, żeby się zestarzeć.
]]></description>
		    <content:encoded><![CDATA[Powiadają, że kto nie umrze w marcu, umrze w listopadzie.Przed nami siedem miesięcy laby.Biedronki, motyle, muszki jednodniówki.Jest czas, żeby się zestarzeć.
]]></content:encoded>
		</item><item>
		    <title>Sztuka...</title>
		    <dc:creator>Autor: Hoko Poko</dc:creator>
		    <link>http://hokopoko.net/sztuka</link>
		    <pubDate>2011-03-18T15:06:10+01:00</pubDate>
		    <description><![CDATA[Dawno nikt tu nic nie pisał. I pewnie tak byłoby nadal, gdyby nie ostatnia notka Logosa Amicusa o sztuce. Przypomniałem sobie, że mam coś na ten temat w szufladzie, co prawda w szkicach i nieskładnie, bo rzecz z dawna i pisana w celach innych; ale jakby to i owo sfastrygować...
Rzecz jasna, poniższy tekst żadnego sensu nie ma (z czego wniosek, że, idąc za rozumowaniem pewnego księdza, może mieć sens wyższy), niemniej, skoro ostatnimi czasy taka tu plaża i posucha...
]]></description>
		    <content:encoded><![CDATA[Dawno nikt tu nic nie pisał. I pewnie tak byłoby nadal, gdyby nie ostatnia notka Logosa Amicusa o sztuce. Przypomniałem sobie, że mam coś na ten temat w szufladzie, co prawda w szkicach i nieskładnie, bo rzecz z dawna i pisana w celach innych; ale jakby to i owo sfastrygować...
Rzecz jasna, poniższy tekst żadnego sensu nie ma (z czego wniosek, że, idąc za rozumowaniem pewnego księdza, może mieć sens wyższy), niemniej, skoro ostatnimi czasy taka tu plaża i posucha...
]]></content:encoded>
		</item><item>
		    <title>Gałęzie (6)</title>
		    <dc:creator>Autor: Hoko Poko</dc:creator>
		    <link>http://hokopoko.net/galezie-6</link>
		    <pubDate>2011-01-19T08:56:12+01:00</pubDate>
		    <description><![CDATA[...ciężkie są góry, ciężkie są morza.Nawet w dzieciństwie zasiane w ziemiędrzewa zbyt ciążą...
]]></description>
		    <content:encoded><![CDATA[...ciężkie są góry, ciężkie są morza.Nawet w dzieciństwie zasiane w ziemiędrzewa zbyt ciążą...
]]></content:encoded>
		</item>		
		
  </channel>
</rss>

