<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" version="2.0">

<channel>
	<title>HR ma znaczenie</title>
	
	<link>http://www.hrmaznaczenie.pl</link>
	<description>HR, kultura, szkolenia, efektywność osobista, zespołowa, organizacyjna. Praca i kariera. O tym jest ten blog.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Feb 2012 09:08:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/HrMaZnaczenie" /><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="hrmaznaczenie" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>131. Kilka użytecznych aplikacji</title>
		<link>http://www.hrmaznaczenie.pl/131-kilka-uzytecznych-aplikacji/</link>
		<comments>http://www.hrmaznaczenie.pl/131-kilka-uzytecznych-aplikacji/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 09:08:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Zaborek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Efektywność indywidualna]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacje wspomagające efektywność]]></category>
		<category><![CDATA[dropbox]]></category>
		<category><![CDATA[efektywność a aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[evernote]]></category>
		<category><![CDATA[password safe]]></category>
		<category><![CDATA[sleep cycle]]></category>
		<category><![CDATA[użyteczne aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[wunderlist]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hrmaznaczenie.pl/?p=1654</guid>
		<description><![CDATA[Zmiany mają to do siebie, że czasem dzieją się jednak niepostrzeżenie. Parę dni temu zorientowałem się, że używam aktualnie praktycznie codziennie kilku programów, których parę lat temu nie znałem / [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://www.hrmaznaczenie.pl/129-chaos-jim-collins-i-wyprawa-na-biegun-poludniowy/">Zmiany</a></strong> mają to do siebie, że czasem dzieją się jednak niepostrzeżenie. Parę dni temu zorientowałem się, że używam aktualnie praktycznie codziennie kilku programów, których parę lat temu nie znałem / nie używałem / (bo ich nie było).<strong> </strong></p>
<p>Łączy je to, że mają za zadanie ułatwić życie i… <strong><a href="http://www.hrmaznaczenie.pl/4-metallica-i-efektywnosc-czyli-jak-odniesc-sukces/">podnieść efektywność</a></strong>. Te dwa ostatnie słowa są tak wyświechtane, że aż boję się je napisać. No trudno. Napisałem.</p>
<p><a href="http://www.dropbox.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.dropbox.com/?referer=');"><strong></strong></a><strong><a href="http://www.dropbox.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.dropbox.com/?referer=');">Dropbox</a></strong>, czyli następca pen drive. Logując się za darmo dostajemy 2 GB miejsca na wirtualnym dysku. Katalog Dropbox masz w on-line (w chmurze) oraz na lokalnym dysku każdego komputera na którym zainstalujesz program. Dropbox przydaje się szczególnie wtedy, gdy działasz na kilku komputerach jednocześnie. Pozwala to uniknąć męczącego przenoszenia plików pomiędzy nimi. Albo… gdy nad plikami pracuje kilka osób. Dropbox tworzy katalog w Dokumentach (lub innym wskazanym miejscu), który możesz udostępniać innym osobom, poprzez wpisanie ich adresów e-mail. Rozwiązanie jest proste i genialne. I bardzo ułatwia życie – nie tylko przy pracy w kilka osób, ale też jest to antidotum na awarię komputera – najważniejsze pliki możesz mieć na wirtualnym dysku i mieć do nich dostęp z dowolnego miejsc, które ma podłączenie do internetu. Początkową wielkość 2 GB możesz powiększyć poprzez wykup dodatkowego miejsca (9,99USD miesięcznie za 50 GB), albo poprzez zaproszenie do Dropboxa znajomych. Za każdą nową osobę, która zainstaluje sobie program na swoim komputerze (np. po udostępnieniu jej jakiegoś katalogu) otrzymujesz 250 MB dodatkowego miejsca. Po kilku miesiącach używania tego programu nie wyobrażam sobie już życia bez niego ;).</p>
<p><a href="http://passwordsafe.sourceforge.net/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/passwordsafe.sourceforge.net/?referer=');"><strong></strong><strong></strong></a> <strong><a href="http://passwordsafe.sourceforge.net/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/passwordsafe.sourceforge.net/?referer=');">Password Safe</a></strong> &#8211; dobry, prosty menedżer do zapamiętywania haseł. Nie wiem jak Ty, ale ja w pewnym momencie zacząłem gubić się w gąszczu kolejnych stron wymagających ode mnie loginów, haseł, czy kodów klienta. Password Safe pozawala na tworzenie grup haseł (np. sklepy internetowe, serwisy, hasła związane z pracą, etc.), na przejście do strony www i automatyczne wstukanie pary login / hasło. Do tego nieoceniona jest opcja generowania nowych haseł, długich, zawiłych, ze znakami dziwnymi i literami. Niemożliwych do zapamiętania, ale i jednocześnie trudnych do podrobienia. Jedyne wyzwanie – to zapamiętanie hasła do otwarcia Password Safe ;-).</p>
<p><strong><a href="http://readitlaterlist.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/readitlaterlist.com/?referer=');">Reat it later</a></strong>. Antidotum na „nie teraz”.  Zdarzyło Ci się dostać ciekawy link lub wejść na bardzo interesujacą stronę… i nie mieć aktualnie czasu / chęci na przeczytanie całości w danej chwili? Read it later pozwala jednym prostym kliknięciem przenieść tekst z danej strony na Twoje konto, tak abyś mogła przeczytać daną zawartość w innym, dogodnym momencie. A także dogodnym miejscu – jako że w ramach aplikacji logujesz się do konta, które funkcjonuje w sieci, niezależnie od tego skąd na nie wchodzisz. W praktyce, najczęściej klikam strony do zapisania na komputerze, a czytam na telefonie – gdy mam wolną (teoretycznie bezproduktywną) chwilę. Read it later jest dostępny na wiele platform, nawet na Kindla. Dzięki doskonałej <strong><a href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/read-it-later/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/read-it-later/?referer=');">wtyczce do Firefoxa</a></strong>, dodawanie tekstów do przeczytania później zajmuje chwilę. I co ważne – artykuły czytane na Read it later mają postać czystego tekstu, bez dodatkowych elementów stron www, co sprawia, że czyta się szybko, koncentrując na treści, bez niepotrzebnych rozpraszaczy.</p>
<p><a href="http://www.evernote.com/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.evernote.com/?referer=');"><strong></strong></a><strong><a href="http://www.evernote.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.evernote.com/?referer=');">Evernote</a>, </strong>czyli notatki. Usługa pozwala na przechowywanie notatek, zdjęć i plików – na koncie online, w chmurze. Dostęp – podobnie jak w poprzednich opisywanych aplikacjach – z dowolnej platformy, a także z poziomu instalowanego programu, off-line. Doskonały sposób na pisanie tekstów, zapisywanie swoich myśli, notatek, ciekawych stron, itd. Poza tym, z nieoczywistych zastosowań – przy każdym wyjeździe zagranicznym zapisuję tu rezerwacje hoteli, samolotów, ubezpieczeń i xero paszportu. Papierowe wersje są pierwszą opcją, ale… „w razie jakby co” – mam wszystko w Evernote.<strong> </strong></p>
<p><a href="http://www.wunderlist.com/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.wunderlist.com/?referer=');"><strong></strong></a><strong><a href="http://www.wunderlist.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.wunderlist.com/?referer=');">Wunderlist</a></strong> &#8211; zadania w chmurze. Przez lata próbowałem różnych aplikacji wspomagających zapisywanie zadań. Mowa o tych poza-pracowych, bo tu dla mnie bezkonkurencyjny jest MS Outlook. Dopiero Wunderlist okazał się opcją wykorzystywaną w praktyce dłużej niż przez kilka dni, czy okazjonalnie. To niezwykle prosta aplikacja, którą instalujesz na wszystkich urządzeniach (tablet, telefon, komputer), która zapisuje i synchronizuje Twoje zadnia. Jako że wyrzucenie choinki w lutym potrafi mi zająć całe tygodnie, podobnie jak wymiana niedziałających żarówek w kuchni… to Wunderlist jest świetnym naganiaczem-przypominaczem o tym co średnio-ważne, a nie-pilne. Jak dla mnie, sprawdza się znakomicie.<strong> </strong></p>
<p><a href="http://www.sleepcycle.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.sleepcycle.com/?referer=');"><strong></strong><strong></strong></a> <strong><a href="http://www.sleepcycle.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.sleepcycle.com/?referer=');">Sleep cycle</a></strong>. Na koniec coś, co spina to klamrą, którą dla każdego dnia jest… sen. Sleep cycle to program na iPhona, którego przeznaczeniem jest obudzenie Cię w odpowiedniej fazie snu. Takiej, w której nie jesteś wyrwany z otchłani głębokich marzeń sennych. Program analizuje Twoje ruchy w łóżku i budzi Cię w najlepszej chwili, w zadanym przedziale czasowym. Co najdziwniejsze… to naprawdę działa. Warto włączyć telefon na tryb-samolot, aby nie napromieniowywać sobie nadmiernie głowy – założeniem jest, że telefon kładziesz pod poduszką lub obok niej. Poza polepszeniem snu poprzez odpowiednie przebudzenie, Sleep cycle pokazuje proste statystyki, które wspomagają np. postawienie sobie celu aby wysypiać się lepiej (spać więcej).</p>
<p>Co łączy wszystkie te programy, poza ostatnim? Są za darmo. Sleep cycle kosztuje 99 centów. Co jeszcze jest wspólne? W większości funkcjonują w chmurze. Są proste. Intuicyjne. Działają (oczywiście dla mnie).</p>
<p>Teraz jak patrzę na powyższe, to zastanawiam się czy nie stajemy się powoli hybrydami z maszynami. Przynajmniej na poziomie codziennym, operacyjnym. Do cyborgów coraz bliżej&#8230; ;-)</p>
<p>Jeśli znasz jakieś sprawdzone programy / aplikacje – zapraszam do podzielenia się.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hrmaznaczenie.pl/131-kilka-uzytecznych-aplikacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>130. Marketing narracyjny czyli opowiadanie historii</title>
		<link>http://www.hrmaznaczenie.pl/130-marketing-narracyjny-czyli-opowiadanie-historii/</link>
		<comments>http://www.hrmaznaczenie.pl/130-marketing-narracyjny-czyli-opowiadanie-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 09:23:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł</dc:creator>
				<category><![CDATA[Efektywność indywidualna]]></category>
		<category><![CDATA[Innowacyjność]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Prezentacje]]></category>
		<category><![CDATA[Psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[Trendy]]></category>
		<category><![CDATA[Eryk Mistewicz]]></category>
		<category><![CDATA[historie]]></category>
		<category><![CDATA[książka o marketingu narracyjnym]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania w biznesie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hrmaznaczenie.pl/?p=1636</guid>
		<description><![CDATA[Recenzja książki "Marketing narracyjny" Eryka Mistewicza, gdzie często przytaczanym hasłem jest mądrość Indian Hopi - "Ten, kto opowie świat, ten nim rządzi".]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy spotkaliście się kiedyś z terminem “marketing narracyjny”? Do mnie po raz pierwszy termin ten dotarł ponad rok temu. Nawet zaopatrzyłem się w ciekawie zapowiadającą się książkę o konstruowaniu opowieści. Nawał pracy i nauki sprawił jednak, że zakup ten przeleżał na półce nietknięty, a ja niedawno dostałem w prezencie polskie, świeże jeszcze wydawnictwo w tym samym temacie.<br />
Eryk Mistewicz jest największym polskim propagatorem idei marketingu narracyjnego. A cóż to takiego? Najprościej mówiąc &#8211; sposób dotarcia do odbiorcy (i jego przekonania) do komunikatu przekazywanego przez nadawcę. Odbiorcą może być każdy: dla polityków będą to wyborcy, dla reklamodawców &#8211; potencjalni klienci, dla menedżera w firmie &#8211; podwładni albo przełożeni, itd. A sam sposób polega na… opowiadaniu historii. Historii dobrze przemyślanych i przygotowanych, właśnie po to by dotrzeć do odbiorcy i skłonić go do pożądanych przemyśleń lub działań.  Autor dowodzi, że ten sposób przekazywania informacji i przekonywania innych jest od wieków wbudowany w ludzką naturę &#8211; a przez to najbardziej efektywny. Działa dlatego, że mózg znacznie lepiej zapamiętuje fakty, jeśli są połączone spoiwem w postaci opowieści.</p>
<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-1639" title="marketing_narracyjny_okladka" src="http://www.hrmaznaczenie.pl/wp-content/uploads/2012/01/marketing_narracyjny_okladka-201x300.jpg" alt="" width="201" height="300" /></p>
<p>Oto kilka luźno powiązanych rzeczy, które wyróżniły mi się podczas lektury “Marketingu narracyjnego”:</p>
<ul>
<li>natłok tradycyjnie postrzeganych komunikatów jest tak duży, że straciły one już swoją moc</li>
<li>sposób na dotarcie to nie przekaz suchych informacji, lecz raczej historii, opowieści (do mistrzostwa opanowane przez Apple)</li>
<li>nie sprzedajemy produktów, lecz emocje (np. promocja koncernów samochodowych poprzez wyścigi i rajdy, a innych poprzez opowieści o bezpieczeństwie rodziny, jeśli kupimy ich auto)</li>
<li>warto posiadać swoją  “narracyjną wizytówkę” (coś, z czym chcemy by skojarzyła nas każda osoba która o nas usłyszy)</li>
<li>prostota i zrozumiałość przekazu zwycięża pseudonaukowe, skomplikowane mowy &#8211; nawet w polityce. Autor przywołuje także reguły, które znamy z książki “Zen prezentacji”.</li>
<li>czy twoja firma ma historię, którą “dzielą” jej pracownicy, klienci?</li>
<li>5 elementów dobrej narracji: pasja, możliwość utożsamienia się odbiorcy z bohaterem opowieści, istnienie czarnego charakteru, decydująca chwila (niczym moment ostatecznego starcia dobra ze złem) i wreszcie zwycięstwo.</li>
</ul>
<p>Sam Eryk Mistewicz jest zawodowo związany z polityką. Zaowocowało to ciekawym &#8211; nawet dla takich politycznych laików jak ja &#8211; rozdziałem opisującym na autentycznych przykładach (z Polski, USA, Francji a nawet Japonii) znaczenie poważnego podejścia do narracji. Oprócz &#8222;dużej&#8221; polityki jest też parę słów o niewykorzystanych szansach promowania kraju i polskich miast. Dlatego też mam nadzieję, że jak najwięcej osób odpowiadających za promocję Polski i polskich miast książkę tę przeczyta i skłoni je do reflekcji. A może i do działania &#8211; jest tam nawet trochę pomysłów od razu do wykorzystania.</p>
<p>Duży plus dla autora za włączenie do książki dużej ilości materiałów dodatkowych (zwykle filmów na YouTube) poprzez system kodów trójwymiarowych. Z takich właśnie dodatków pochodzi poniższy film o tym, jak zmienia się rzeczywistość sposobu dotarcia do odbiorcy w świecie producentów dóbr konsumenckich i reklamy.<br />
<iframe width="480" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/ciSrNc1v17M" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hrmaznaczenie.pl/130-marketing-narracyjny-czyli-opowiadanie-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>129. Chaos, Jim Collins i wyprawa na Biegun Południowy.</title>
		<link>http://www.hrmaznaczenie.pl/129-chaos-jim-collins-i-wyprawa-na-biegun-poludniowy/</link>
		<comments>http://www.hrmaznaczenie.pl/129-chaos-jim-collins-i-wyprawa-na-biegun-poludniowy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 08:07:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Zaborek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Badania]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[360]]></category>
		<category><![CDATA[Amundsen i Scott]]></category>
		<category><![CDATA[Great by choice]]></category>
		<category><![CDATA[jak pokonać kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[Jim Collins]]></category>
		<category><![CDATA[najlepsze firmy]]></category>
		<category><![CDATA[przywództwo w chaosie]]></category>
		<category><![CDATA[reguła 20 mili]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hrmaznaczenie.pl/?p=1616</guid>
		<description><![CDATA[Żyjemy w świecie szybkiej zmiany, czasy są niespokojne, a przyszłość nieznana. Prawda? Zwłaszcza w porównaniu ze starymi dobrymi czasami. Teraźniejszość od tych czasów odróżnia to, że żyjemy właśnie tu i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Żyjemy w świecie szybkiej zmiany, czasy są niespokojne, a przyszłość nieznana. Prawda? Zwłaszcza w porównaniu ze starymi dobrymi czasami. Teraźniejszość od tych czasów odróżnia to, że żyjemy właśnie tu i teraz i nie wiadomo co dalej. A przeszłość? Jest przecież przewidywalna, wystarczy zajrzeć na karty historii i widać „co i jak”. Albo sięgnąć pamięcią do tego jak było kiedyś.</p>
<p>Tyle że pamięć jest zawodna i zniekształca, a czasy niespokojne były zawsze. Zmiany – przez ostatnie ponad 100 lat było ich co nie miara i chyba powiedziałbym, że znacznie spokojniej jest teraz, niż np. w 1912. Slogan „żyjemy w czasach szybkiej zmiany” znajdziesz w książkach biznesowych również z roku 1950, 1980. I dowolnego innego potem. Powtarzanie go na okrągło jest chyba brakiem pomysłu na to jak zacząć &#8211; bo zwykle pojawia się on na początku książki / artykułu / szkolenia / wystąpienia (niepotrzebne skreślić).</p>
<p>Mimo wszystko… kryzys, niepewność rynków finansowych, wahania giełd i długi publiczne… jest bardziej ciekawie niż parę lat temu przynajmniej. Właśnie przez pryzmat ostatnich lat, relatywnie większej niepewności rynkowej, mój ulubiony pisarz biznesowy, <strong><a href="http://www.jimcollins.com/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.jimcollins.com/?referer=');">Jim Collins</a></strong>, opisał firmy, które poradziły sobie z kryzysem / zmianami / niepewnością lepiej niż inne. Jego nowa książka nazywa się „<strong><a href="http://www.amazon.com/Great-Choice-Uncertainty-Luck-Why-Despite/dp/0062120999" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.amazon.com/Great-Choice-Uncertainty-Luck-Why-Despite/dp/0062120999?referer=');">Great by choice: uncertainty, chaos and luck – why some thrive despite them all</a></strong>” i niesie ze sobą kilka niezwykłych historii i jak zwykle u Collinsa – konceptów, które zapadają w pamięć na długo.<br />
<a rel="attachment wp-att-1617" href="http://www.hrmaznaczenie.pl/129-chaos-jim-collins-i-wyprawa-na-biegun-poludniowy/great_by_choice_book_cover-2/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1617" title="great_by_choice_book_cover" src="http://www.hrmaznaczenie.pl/wp-content/uploads/2012/01/great_by_choice_book_cover1.jpg" alt="" width="220" height="326" /></a></p>
<p>Collins uważany jest za jednego z najważniejszych pisarzy i <strong><a href="http://www.hrmaznaczenie.pl/126-piecdziesieciu-myslicieli-ku-inspiracji/">guru biznesu</a></strong>, między innymi, z uwagi na fakt, że swoje teorie opiera nie o strumień świadomości i własnych przekonań, ale o bardzo dobrze przygotowane i przeprowadzone badania, zakrojone na szeroką skalę. W najnowszej pozycji z listy 20 400 firm, które znalazły się w początkowej orbicie zainteresowania zespołu badawczego, pozostało 7, które przeszły przez sito selekcji, opartej o 9 zestawów kryteriów. Badania i przygotowania do książki trwały 9 lat. Imponujące. Firmy, które pozostały, potrafiły oprzeć się zawieruchom, które panowały w ich sektorach i mimo iż konkurenci padali jak muchy, albo ledwo sobie radzili, siódemka opisywanych firm rozkwitała i radziła sobie świetnie. Collins nazwał je firmami „X10”, od pokonywania dziesięciokrotnie wskaźników średniej efektywności i sukcesu mierzonego ceną akcji, dla swojego sektora – patrz rysunek poniżej.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-1622" href="http://www.hrmaznaczenie.pl/129-chaos-jim-collins-i-wyprawa-na-biegun-poludniowy/10x_companies_chart2/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1622" title="10x_companies_chart2" src="http://www.hrmaznaczenie.pl/wp-content/uploads/2012/01/10x_companies_chart2.jpg" alt="" width="500" height="176" /></a><br />
Co zatem je wyróżnia? Po pierwsze – przyjmują chaos za stan oczywisty i mimo niego kreują swoją własną rzeczywistość, swój własny rynek i kulturę organizacyjną. Po drugie (choć nie ostatnie – to tylko część układanki) – mają bardzo specyficzny rodzaj <strong><a href="http://www.hrmaznaczenie.pl/125-ken-blanchard-przywodztwo-wyzszego-stopnia/">przywódców</a></strong>, którzy… no właśnie. Nie są wcale bardziej <strong><a href="http://www.hrmaznaczenie.pl/49-dna-innowatora/">kreatywni</a></strong> niż inni. Nie są bardziej charyzmatyczni (z mitem nieomylnego lidera przywódcy Collins rozprawił się w swoich poprzednich książkach, pisząc o przywództwie piątego poziomu). Nie są też bardziej odważni, nastawieni na wielkie włochate, ambitne cele. Takie wyniki badań stoją też do pewnego stopnia w sprzeczności z tezą BHAGów (Big Hairy Audacious Goal), które spopularyzował… Collins oraz Porras w innej doskonałej książce – <strong><a href="http://merlin.pl/Wizjonerskie-organizacje-Skuteczne-praktyki-najlepszych-z-najlepszych_Jim-Collins-Jerry/browse/product/1,594458.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/merlin.pl/Wizjonerskie-organizacje-Skuteczne-praktyki-najlepszych-z-najlepszych_Jim-Collins-Jerry/browse/product/1_594458.html?referer=');">Wizjonerskie organizacje</a></strong>.</p>
<p><strong><a href="http://www.hrmaznaczenie.pl/127-dobre-przywodztwo-dobra-ksiazka/">Dobre przywództwo</a></strong>, które sprawdziło się w przeszłości najlepiej, wśród badanych liderów firm, wyróżnia: fanatyczna dyscyplina, kreatywność, rozumiana jako wykorzystywanie pojawiających się na bieżąco szans, samokontrola, zwłaszcza w sytuacjach gdy sytuacja na rynku spod kontroli się wymyka oraz na koniec: efektywna paranoja (productive paranoia), czyli kanalizowanie strachu i niepewności w nadmierne przygotowania, a potem uspokojenie umysłu na etapie działania.</p>
<p>Fanatyczna dyscyplina wiąże się ze stałym rozwojem i unikaniem nadmiernych skoków, po których firma może przypominać kolosa na glinianych nogach i jest znacznie słabsza i podatna na problemy. Doskonały jest przykład, który obrazuje różnice pomiędzy dyscypliną, a bezsensownym wykorzystywaniem okazji „na hurra”, bez myślenia długofalowego. Pochodzi on z roku 1911 i wyścigu do zdobycia Bieguna Południowego – pomiędzy Roberterm Scottem i Roaldem Amundsenem. Obaj wyruszyli w odstępie kilku dni, byli w podobnym wieku i mieli podobne doświadczenie. Jeden (Amundsen) doszedł do celu i wrócił – drugi… (Stott), też doszedł, ale po tym pierwszym, a wrócić się nie udało. Kluczowa różnica pomiędzy obiema wyprawami polegała na odległości, którą pokonywały każdego dnia. Amundsen postawił na regularność – 20 mil dziennie, niezależnie od pogody. Scott i spółka – wykorzystywali dobre dni do nadrabiania odległości. Kosztowało ich to jednak dużo siły i utratę energii, która była potrzebna w gorsze dni, gdy pogoda była bardzo nieprzyjazna. W czasie gdy Scott odpoczywał w namiocie po nadmiernym wysiłku, Amundsen szedł do przodu po 20 mil. Niezależnie od pogody. Ten wyścig żółwia z zającem wygrał żółw (Amundsen). Swoją konsekwencją i uporem. I nie eksploatowaniem się nadmiernie, w dni dobrej pogody.</p>
<p>Jim Collins przenosi koncepcję przesuwania się o 20 mil dziennie do przodu do świata biznesu i tego w jaki sposób opisane przez niego najlepsze firmy się rozwijają i działają na rynku. Powoli – ale do przodu. Bez gwałtownych ruchów, śmiałych akwizycji, spektakularnych pomysłów na gigantyczny wzrost. To kombinacja parcia do przodu w złych czasach, ale także – powstrzymywania się od hurra-optymistycznych projektów, w czasach dobrej koniunktury. Myślę, że ta sama filozofia może być równie dobra dla ludzi, jak i firm. Weźmy taką naukę języka obcego (przykład tak klasyczny jak to, że czasy są niespokojne i wszystko się zmienia). Cóż z tego, że w niedzielę nauczysz się 30 nowych słówek, jeśli przez kolejne 10 dni nie zrobisz nic. Lepsze efekty daje nawet 5 dziennie. Ale stale. I do przodu ;)</p>
<p>Według <strong><a href="http://toddsattersten.com/about-contact" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/toddsattersten.com/about-contact?referer=');">Todda Sattersena</a></strong> oraz <strong><a href="http://800ceoread.com/page/show/about_us" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/800ceoread.com/page/show/about_us?referer=');">Jacka Coverta</a></strong>, książka Great by Choice jest najlepszą książką biznesową w roku 2011. Doskonałe zestawienie najlepszych tytułów ostatnich 5 lat z portalu Scribd, autorstwa obu panów – <strong><a href="http://www.scribd.com/doc/77025424/5-4-3-An-Ebook-Recommending-Business-Books" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.scribd.com/doc/77025424/5-4-3-An-Ebook-Recommending-Business-Books?referer=');">tutaj</a></strong>.</p>
<p>Obszerny artykuł o książce Collinsa oraz o wyścigu Amundsena i Scotta, znajdziesz <strong><a href="http://management.fortune.cnn.com/2011/09/30/jim-collins-great-by-choice-exclusive-excerpt/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/management.fortune.cnn.com/2011/09/30/jim-collins-great-by-choice-exclusive-excerpt/?referer=');">tutaj</a></strong>.</p>
<p>Na YouTube dostępny jest jeszcze obszerniejszy wywiad z autorem – jego pierwsza część – poniżej; (części kolejne tutaj: <strong><a href="http://www.youtube.com/watch?v=dazLgbTGtcU&amp;feature=related" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.youtube.com/watch?v=dazLgbTGtcU_amp_feature=related&amp;referer=');">druga</a></strong>, <strong><a href="http://www.youtube.com/watch?v=a1pczXgt6b8&amp;feature=related" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.youtube.com/watch?v=a1pczXgt6b8_amp_feature=related&amp;referer=');">trzecia</a></strong> oraz <strong><a href="http://www.youtube.com/watch?v=t_yNihDDtPI&amp;feature=related" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.youtube.com/watch?v=t_yNihDDtPI_amp_feature=related&amp;referer=');">czwarta</a></strong>).</p>
<p style="text-align: center;"><iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Zi2wvIbyXig" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hrmaznaczenie.pl/129-chaos-jim-collins-i-wyprawa-na-biegun-poludniowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>128. Samozarządzanie, czyli brak hierarchii a efektywność</title>
		<link>http://www.hrmaznaczenie.pl/128-samozarzadzanie-czyli-brak-hierarchii-a-efektywnosc/</link>
		<comments>http://www.hrmaznaczenie.pl/128-samozarzadzanie-czyli-brak-hierarchii-a-efektywnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 19:28:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł</dc:creator>
				<category><![CDATA[Innowacyjność]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie ludźmi]]></category>
		<category><![CDATA[Zespoły i praca zespołowa]]></category>
		<category><![CDATA[hierarchia]]></category>
		<category><![CDATA[samozarządzanie]]></category>
		<category><![CDATA[self-management]]></category>
		<category><![CDATA[struktura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hrmaznaczenie.pl/?p=1605</guid>
		<description><![CDATA[Przykład firmy Morning Star, która ma nietypową strukturę - brak poziomów zarządzania. Żaden z pracowników do nikogo nie raportuje, każdy ma prawo do samodzielnego podejmowania decyzji związanych ze swoją pracą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy macie czasem wrażenie, że w waszej firmie jest zbyt wiele poziomów decyzyjnych? Że organizacja podcina wam skrzydła i nie pozwala efektywnie działać? Że niektóre działy wspierające rzucają biznesowi kłody pod nogi, nawet go do końca nie rozumiejąc? Jeśli przypadkiem pracujecie w tzw. korporacji, wiecie o czym mówię.</p>
<p>Okazuje się tymczasem, że są na świecie przykłady firm &#8211; i to całkiem sporych &#8211; gdzie nie ma wielu poziomów zarządzania i towarzyszących im kosztów, biurokracji, długiego czasu podejmowania decyzji (by wymienić tylko kilka wad). Czytałem niedawno o firmie, w której kompetencje do podejmowania ważnych decyzji &#8211; nawet zakupowych &#8211; ma każdy pracownik. Po prostu jeśli uzna, że coś jest mu potrzebne do pracy &#8211; kupuje to. Bez akceptacji kolejnych kierowników i bez wiedzy biura zakupów (którego w tej firmie de facto nie ma).</p>
<p>W tej firmie nikt nikomu nie podlega, nie ma tytułów ani awansów, nie ma centralnego HR-u, w sumie nie ma niczego centralnego &#8211; bo każdy zajmuje się tym, co uważa za stosowne do osiągnięcia biznesowego celu. Brzmi jak utopia, prawda? A tymczasem jest i działa z powodzeniem już od ponad 40 lat. Firma nazywa się <a href="http://www.morningstarco.com/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.morningstarco.com/?referer=');">Morning Star</a>, jest zlokalizowana w słonecznej Kalifornii i zajmuje się uprawą oraz przetwórstwem pomidorów. Robi to na tyle dobrze, że jest krajowym liderem w swojej branży i od 20 lat notuje dwucyfrowe wskaźniki wzrostu.</p>
<p>Wizją firmy jest stworzenie organizacji, w której wszyscy członkowie zespołu będą samozarządzanymi profesjonalistami, inicjującymi komunikację i koordynującymi swoje działania z innymi pracownikami, klientami, dostawcami, bez kierowania przez innych. Tyle odnośnie wizji organizacyjnej &#8211; rzeczywiście wyjątkowej. Całość funkcjonuje dzięki faktowi, że wszyscy działają zgodnie z misją firmy: tworzenie &#8222;pomidorowych&#8221; produktów i usług najwyższej jakości, zaspokajających potrzeby klientów. Na misji kończy się kierowanie &#8211; od tego momentu odpowiedzialność za wszystko spada na pracownika. Jak twierdzi Chris Rufer, założyciel firmy, &#8222;gdy ludzie mają wolność, będzie ich ciągnąć do tego co naprawdę lubią, w przeciwieństwie do bycia popychanym do czegoś co jest im nakazane. Będą osiągać lepsze wyniki w pracy, robiąc coś z entuzjazmem&#8221;. W sumie trudno się z nim nie zgodzić.</p>
<p>Aby firma nie utonęła w chaosie, działa w niej wiele mechanizmów wspierających działanie takiego właśnie modelu organizacyjnego. Przede wszystkim pracownicy mogą sami decydować o tym, jak najlepiej wykonać swoją pracę, w tym celu kupując cokolwiek uznają za stosowne, a nawet zatrudniając nowych ludzi do firmy (o ile przekonają o takiej konieczności swoich kolegów). Tym, co pozwala utrzymać w ryzach potencjalnych lekkoduchów, jest całkowita transparentność decyzji, opinii, czynów oraz bardzo szybki system informacji o wynikach biznesowych każdego z działów.</p>
<p>Podsumowując, najważniejsze 3 zalety (mój własny wybór) takiego podejścia do organizacji pracy to:</p>
<ul>
<li>podejmowane są lepsze decyzje</li>
<li>znacznie wyższy poziom inicjatywy wśród pracowników</li>
<li>niższe koszty (brak droższej niż &#8222;zwykli&#8221; pracownicy kadry menedżerskiej)</li>
</ul>
<p>I wady, wynikające głównie z wyjątkowości tego modelu:</p>
<ul>
<li>dużo dłuższy czas wdrożenia nowego pracownika w działanie firmy</li>
<li>aby samozarządzanie się sprawdziło, potrzebne są zarówno wysoka kultura organizacji jak i odpowiedzialność pracowników</li>
<li>brak standardowej ścieżki kariery związanej z zajmowaniem nowych, wyższych stanowisk</li>
</ul>
<p>Jeśli chcecie poczytać więcej o tym niecodziennym przykładzie samo-zarządzania pracowników, polecam artykuł w grudniowym w HBR, który napisał nie kto inny jak Gary Hamel, nr 15 na liście <a href="http://www.hrmaznaczenie.pl/126-piecdziesieciu-myslicieli-ku-inspiracji/">50 myślicieli roku 2011</a>.</p>
<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-1606" title="Zrzut ekranu 2011-12-28 o 19.33.29" src="http://www.hrmaznaczenie.pl/wp-content/uploads/2011/12/Zrzut-ekranu-2011-12-28-o-19.33.29-230x300.png" alt="" width="230" height="300" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hrmaznaczenie.pl/128-samozarzadzanie-czyli-brak-hierarchii-a-efektywnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>127. Dobre Przywództwo. Dobra książka.</title>
		<link>http://www.hrmaznaczenie.pl/127-dobre-przywodztwo-dobra-ksiazka/</link>
		<comments>http://www.hrmaznaczenie.pl/127-dobre-przywodztwo-dobra-ksiazka/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Dec 2011 07:50:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Zaborek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie ludźmi]]></category>
		<category><![CDATA[czym jest przywództwo]]></category>
		<category><![CDATA[dobre przywództwo]]></category>
		<category><![CDATA[Książka o przywództwie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hrmaznaczenie.pl/?p=1586</guid>
		<description><![CDATA[Trójka moich dobrych znajomych z firmy (Aleksander Drzewiecki, Ewa Kubica i Darek Chełmiński) napisała doskonałą książkę na temat przywództwa. To bardzo pokaźna i porządnie przygotowana pozycja, poprzedzona solidnymi badaniami tematu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trójka moich dobrych znajomych z firmy (Aleksander Drzewiecki, Ewa Kubica i Darek Chełmiński) napisała doskonałą książkę na temat przywództwa. To bardzo pokaźna i porządnie przygotowana pozycja, poprzedzona solidnymi badaniami tematu oraz przede wszystkim – analizami historii i przykładów przywódców biznesowych funkcjonujących na naszym, polskim rynku.</p>
<p>Mam wrażenie, że im dane zagadnienie jest bardziej ulotne, tym więcej publikacji na jego temat. Tak właśnie jest z przywództwem, o którym <strong><a href="http://www.hrmaznaczenie.pl/125-ken-blanchard-przywodztwo-wyzszego-stopnia/">powiedziano</a></strong> chyba wszystko. Jest jednak sens pisania nowych książek, jeśli pokazuje się nie tylko przemyślenia, ale też konkretne przykłady i historie. Jeśli zaś pisane są z perspektywy własnego, rodzimego rynku, tym ciekawiej. O ile literatury zza wielkiej wody mamy pod dostatkiem, o tyle dobrych książek biznesowych z rodzimego podwórka, jakby mniej.</p>
<p style="text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-1591" href="http://www.hrmaznaczenie.pl/127-dobre-przywodztwo-dobra-ksiazka/ksiazka_01/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1591" style="margin-top: 3px; margin-bottom: 3px; border: 1px solid black;" title="ksiazka_01" src="http://www.hrmaznaczenie.pl/wp-content/uploads/2011/12/ksiazka_01.jpg" alt="" width="350" height="421" /></a></p>
<p>„Dobre przywództwo” składa się z dwóch części. Pierwsza, to rozważania teoretyczne, ale mocno nastawione na praktykę; to między innymi: poszukiwania odpowiedzi na fundamentalne pytania związane z przywództwem, definiowanie jakimi cechami charakteryzują się liderzy biznesu oraz opis czterech praktycznych fundamentów dobrego przywództwa. Te 4 składniki przywództwa, które powinny w dużej mierze wypełniać czas każdego efektywnego lidera, to: kreowanie wizji i nadawanie sensu, budowanie zespołowości („my ponad „ja”), tworzenie odpowiedniej kultury oraz nieustanna i niezmiernie ważna: komunikacja. Druga, ponad 200 stronnicowa część to historie i doświadczenia liderów zarządzających firmami działającymi w Polsce. Znajdziesz tam między innymi opowieści prezesów firm: Skanska, Telekomunikacja Polska, Netia, Raiffeisen Bank Polska, BRE Bank, Wrigley, Żywiec Zdrój. I wielu innych – łącznie 20 sylwetek i 20 ekstraktów z długich wywiadów na temat przywództwa.</p>
<p>Wraz z książką, światło dzienne ujrzała strona <strong><a href="http://www.przywodztwo.biz/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.przywodztwo.biz/?referer=');">http://www.przywodztwo.biz</a></strong>, na której możesz znaleźć mnóstwo dodatkowych materiałów i inspiracji związanych z tematem.</p>
<p>„Dobre przywództwo” od kilku tygodni dostępne jest w księgarniach. Miałem okazję przyglądać się z boku, jak powstaje ta książka. Znam ją całkiem nieźle, dlatego z tym większą pewnością mogę ją zarekomendować do przeczytania. To dobry pomysł na prezent świąteczny. Polecam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hrmaznaczenie.pl/127-dobre-przywodztwo-dobra-ksiazka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

