<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;DEAGSXcyeSp7ImA9WhZQEUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609</id><updated>2011-04-18T21:58:48.991+02:00</updated><title>Imitacja wnętrza.</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/" /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>15</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/ImitacjaWntrza" /><feedburner:info uri="imitacjawntrza" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;DEAGSH47eSp7ImA9WhZQEUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-1054837406743453619</id><published>2011-04-18T21:56:00.001+02:00</published><updated>2011-04-18T21:58:49.001+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-04-18T21:58:49.001+02:00</app:edited><title>Reformy.</title><content type="html">&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Jak wiadomo - zmiany dobrze wpływają na wszystko, o ile nie są za częste. Dziś postanowiłem odświeżyć design na moim blogu, pierwszy raz od jego założenia. Uważam, że odcienie szarości tutaj idealnie pasują, a wszystko jest dobrze spasowane! Mimo, że słowa są tu najważniejsze, to nie wolno zapomnieć o wyglądzie. To chyba jest na in plus.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Nutka na dziś: &lt;b&gt;Kings of Leon - Radioactive&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-1054837406743453619?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nelphapSCIvRdlwo7icmID90lxs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nelphapSCIvRdlwo7icmID90lxs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nelphapSCIvRdlwo7icmID90lxs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nelphapSCIvRdlwo7icmID90lxs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/Hvab6C9cx7w" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/1054837406743453619/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/04/reformy.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/1054837406743453619?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/1054837406743453619?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/Hvab6C9cx7w/reformy.html" title="Reformy." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/04/reformy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CE4NSHo-cCp7ImA9WhZQEE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-1260353706315441221</id><published>2011-04-17T08:49:00.000+02:00</published><updated>2011-04-17T08:49:59.458+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-04-17T08:49:59.458+02:00</app:edited><title>Rowerowe zawiłości.</title><content type="html">&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zbliżają się Święta Wielkanocne, jest połowa kwietnia, a ja jeszcze nigdzie nie przejechałem się na rowerze. Chciałem wziąć udział w wakacje w jakimś rajdzie, ale trening się nawet nie rozpoczął... Zapewne zmienna pogoda psuła moje plany. Gdy miałem więcej wolnego czasu to padało, a w słoneczne dni była nauka. Co więcej, chorowałem i to też mnie zniechęciło, czy też wydłużyło rozpoczęciu sezonu. Jeśli ta pogoda (13-15 stopni, słonecznie, bezwietrznie) się utrzyma to najprawdopodobniej ruszę w trasę już w najbliższym tygodniu. Nareszcie!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-1260353706315441221?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jnmwmtP6Uy_Hwfw3-nRyOc1uzPA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jnmwmtP6Uy_Hwfw3-nRyOc1uzPA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jnmwmtP6Uy_Hwfw3-nRyOc1uzPA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jnmwmtP6Uy_Hwfw3-nRyOc1uzPA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/Z3cS0C6iXyU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/1260353706315441221/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/04/rowerowe-zawiosci.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/1260353706315441221?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/1260353706315441221?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/Z3cS0C6iXyU/rowerowe-zawiosci.html" title="Rowerowe zawiłości." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/04/rowerowe-zawiosci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0MCSXc8fSp7ImA9WhZSFEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-6127836007658280826</id><published>2011-03-30T09:17:00.000+02:00</published><updated>2011-03-30T09:17:48.975+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-03-30T09:17:48.975+02:00</app:edited><title>Zapora - H.Mankell</title><content type="html">&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przeczytałem ostatnio książkę, która była charakterystyczna na swój sposób, ale niczym nie różniąca się od całej serii. Tak, chodzi o przygody komisarza Wallandera. Tym razem sięgnąłem po "Zaporę". Książka jest dość gruba, ale można uznać to za plus. Za każdym razem, gdy czytam coś z tej serii odczuwam te same uczucia, ale przecież każda książka to inna historia. Przytoczę krótko zarys wydarzeń. Policjant ma ogólne problemy - ze sobą, córką; nie wytrzymuje samotności jako rozwodnik. W międzyczasie dochodzi do morderstwa na taksówkarzu popełnionego przez nastoletnie dziewczyny. Gdy ta starsza ucieka z komisariatu, sprawa się komplikuje. Znajdują ją w nocy zwęgloną na stacji transformatorowej. Jak się okazuje, zabójstwo taksówkarza było drugorzędne. Wallander i spółka trafiają na trop dziwnej organizacji, która łamie systemy obronne w Internecie. Mężczyzna, który za tym stał, zmarł na zawał. Po przeszukaniu mieszkania wyłonił się jego prawdziwy obraz - modlił się sam do siebie (posiadał ołtarz z własnym zdjęciem). Zaczyna się walka z czasem. Policjantom pomaga pewien chłopak, który zna się na kodowaniu i szyfrowaniu - łamie zaporę. Potem zaczynają się prawdziwe kłopoty, gdy &amp;nbsp;kobieta, która odezwała się na ofertę matrymonialną Wallandera jest współpracownikiem tej organizacji... Uważam, że to bardzo dobry kryminał, napisany w oryginalny sposób, ale łatwy dla czytelnika. Szczególnym elementem są zebrania (ich opis i dialogi), na których policjanci próbują zebrać wszystko w całość. Nie trzeba mieć mocnych nerwów, bo czyta się naprawdę sympatycznie! Polecam!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-6127836007658280826?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CmdNASlbHvOEq38nicHYvS_rkAQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CmdNASlbHvOEq38nicHYvS_rkAQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CmdNASlbHvOEq38nicHYvS_rkAQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CmdNASlbHvOEq38nicHYvS_rkAQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/ILnDxlK5yDo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/6127836007658280826/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/03/zapora-hmankell.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/6127836007658280826?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/6127836007658280826?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/ILnDxlK5yDo/zapora-hmankell.html" title="Zapora - H.Mankell" /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/03/zapora-hmankell.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkIERHc5eyp7ImA9WhZTF0U.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-973434830469790148</id><published>2011-03-22T08:55:00.000+01:00</published><updated>2011-03-22T08:55:05.923+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-03-22T08:55:05.923+01:00</app:edited><title>Stężenie wirusowe.</title><content type="html">&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Nie mija nawet dwa miesiące, a grypa znów daje się we znaki. Coś cienko z moją odpornością. Ale może to tylko zwykłe przeziębienie? Czasem człowiek sobie wmawia różne choróbska, a na końcu się okazuje, że całe zamieszanie trwa kilkanaście godzin lub dwa dni. Na szczęście w porę zapobiegam temu wszystkiemu i mam nadzieję, &amp;nbsp;że te nieprzyjemne dolegliwości tak szybko odpuszczą jak przyszły. Samopoczucie dobre, gorączka 38 stopni i ogólne osłabienie. Ładnie zacząłem wiosnę. :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-973434830469790148?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sP9JtMrKdXBTd51RAckW1988B78/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sP9JtMrKdXBTd51RAckW1988B78/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sP9JtMrKdXBTd51RAckW1988B78/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sP9JtMrKdXBTd51RAckW1988B78/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/epNsqzAdlws" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/973434830469790148/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/03/stezenie-wirusowe.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/973434830469790148?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/973434830469790148?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/epNsqzAdlws/stezenie-wirusowe.html" title="Stężenie wirusowe." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/03/stezenie-wirusowe.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUUER38-cCp7ImA9Wx9aFU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-600932748493802116</id><published>2011-03-07T20:46:00.000+01:00</published><updated>2011-03-07T20:46:46.158+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-03-07T20:46:46.158+01:00</app:edited><title>Pół biedy.</title><content type="html">&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czuję się spełniony, że mogłem ukończyć pierwszą część opowieści o zwykłych Amerykanach na tle wojny w Iraku, ale odczuwam też taką niemoc. Ta niemoc wynika z tego, że wszelkie wypociny trzeba przepisać na Worda, a brak mi ostatnio czasu. Nawet w weekendy trudno złapać chwilę i wciskać klawisze, a gdy już się znajdzie tę chwilę, to się wykorzystuje na coś zupełnie innego - pewnie pożyteczniejszego. Swoje zrobiłem. Niestety zeszyty nie mają rozszerzenia .doc. Ciekawie by było, gdyby zeszyty miały złącze USB i wbudowany skaner, tak żeby wszelkie pisane ręcznie prace, mogły zostać zoptymalizowane do odczytania przez wspomniany wcześniej program. Niestety tak nie ma i chyba nie będzie, bo nauka i technologia idą raczej w innym kierunku. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-600932748493802116?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Cfmg6AGkYNiU7Ey3fN_jbNu5ZnI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Cfmg6AGkYNiU7Ey3fN_jbNu5ZnI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Cfmg6AGkYNiU7Ey3fN_jbNu5ZnI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Cfmg6AGkYNiU7Ey3fN_jbNu5ZnI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/EukpMIB7iEg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/600932748493802116/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/03/po-biedy.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/600932748493802116?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/600932748493802116?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/EukpMIB7iEg/po-biedy.html" title="Pół biedy." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/03/po-biedy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkANQHs6eyp7ImA9Wx9aFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-8327266580766554600</id><published>2011-03-06T20:13:00.000+01:00</published><updated>2011-03-06T20:13:11.513+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-03-06T20:13:11.513+01:00</app:edited><title>Moje dobro - Twoje dobro.</title><content type="html">&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Muszę z olbrzymią szczerością przyznać, że ostatnio bardzo poważnie myślałem o życiu. Zastanawiałem się czy to co robię teraz, i to czego dokonałem, jest i było właściwe. Wkracza się w dorosłość, więc i myślenie się nieco zmienia. Uważam, że rok temu byłem nieco innym człowiekiem. Ale czy gorszym? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Jedno jest pewne. Dotychczasowe doświadczenia, pokazały mi, że popełnię jeszcze masę błędów. Całkiem innych, ale popełnię. Ktoś zapyta: po co się nad tym głowić, skoro takie życie jest w porządku? Odpowiedź jest prosta. Nadchodzą takie dni, w których trzeba podsumować to wszystko, co się nazywa przeszłością. Poza tym wszystkim wiem, jak ważne jest dobro bliskiej osoby, którą rani się nawet przypadkowo. Bezsensownie i niechcący. Bez Niej trudno byłoby się odnaleźć w tym świecie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Co ciekawe, rozpiera mnie energia od środka, bo podnieca mnie myśl, że nadchodzi wiosna, a z nią te ulubione wyprawy rowerowe. Ząbka nie ma, ale żyjemy dalej! &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-8327266580766554600?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DidV2ePBB9PwmErlmeMhcYSv0NA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DidV2ePBB9PwmErlmeMhcYSv0NA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DidV2ePBB9PwmErlmeMhcYSv0NA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DidV2ePBB9PwmErlmeMhcYSv0NA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/gBiF-oUcX6o" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/8327266580766554600/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/03/moje-dobro-twoje-dobro.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/8327266580766554600?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/8327266580766554600?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/gBiF-oUcX6o/moje-dobro-twoje-dobro.html" title="Moje dobro - Twoje dobro." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/03/moje-dobro-twoje-dobro.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0MCRHg6cSp7ImA9Wx9bEEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-273609365955211456</id><published>2011-02-18T21:04:00.000+01:00</published><updated>2011-02-18T21:04:25.619+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-02-18T21:04:25.619+01:00</app:edited><title>Do góry nogami.</title><content type="html">&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Odkąd mój brat cioteczny zjechał do rodzinnego miasteczka i gdy wpada w "odwiedziny", odnoszę wrażenie, że wtedy zapominam w ogóle o problemach. Ach, wystarczy jeden wyluzowany facet z bródką po dwudziestce i atmosfera staje się zupełnie inna. Podobno jednak każda fajność ma swoje granice i niestety mój kochany bracina owe granice już zdążył przekroczyć. Sympatycznie jest, przyznam. Ciekawe dowcipy, historie, komentarze. Ale... No właśnie ale. Ten człowiek nie zna poczucia czasu. Okey, mogę pogadać godzinę czy dwie, ale jak się kręci po domu cały dzień to powoli staje się natrętne. Cóż, jutro pewnie czeka mnie to samo. Grunt to rodzinka! Ale gdzie jest ten grunt...?! &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-273609365955211456?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UlOCK7Qjn1EXZCKg1jfTDt1jWqM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UlOCK7Qjn1EXZCKg1jfTDt1jWqM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UlOCK7Qjn1EXZCKg1jfTDt1jWqM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UlOCK7Qjn1EXZCKg1jfTDt1jWqM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/yzgyo-zprpg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/273609365955211456/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/02/do-gory-nogami.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/273609365955211456?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/273609365955211456?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/yzgyo-zprpg/do-gory-nogami.html" title="Do góry nogami." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/02/do-gory-nogami.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0AMR3c4fyp7ImA9Wx9UGU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-8997048901584441482</id><published>2011-02-17T11:49:00.000+01:00</published><updated>2011-02-17T11:49:46.937+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-02-17T11:49:46.937+01:00</app:edited><title>Skromnie.</title><content type="html">&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Te ostatnie dni około walentynkowe były bardzo przyjemne. Od dłuższego mam dobry humor, który oby trwał jak najdłużej. Obecnie bardzo spokojnie mijają mi ferie. Czytam właśnie 'Lalkę' Prusa. Długa... Ale dzięki Bogu da się czytać. Mogę powiedzieć, że jedna z ciekawszych lektur, które wpadły w moje ręce. Pozostaje mi także kilka stron do doczytania III części 'Wiedźmina', a potem przeczytam chyba coś grubszego. Wreszcie udało mi się obejrzeć cały film 'Babel'. Najbardziej refleksyjny film świata, jeden z lepszych jakie oglądałem w życiu. Ci, co nie oglądali, koniecznie muszą nadrobić zaległości. Poza tym pozostaje odliczanie dni do wiosny. No tak, było odliczanie do studniówki, to teraz do 21 marca. Mam nadzieję, że cieplej zrobi się już wcześniej!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-8997048901584441482?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-aE8Yx_9VXtRIchfzUXwRjVXeBY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-aE8Yx_9VXtRIchfzUXwRjVXeBY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-aE8Yx_9VXtRIchfzUXwRjVXeBY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-aE8Yx_9VXtRIchfzUXwRjVXeBY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/Elt2xX0_674" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/8997048901584441482/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/02/skromnie.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/8997048901584441482?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/8997048901584441482?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/Elt2xX0_674/skromnie.html" title="Skromnie." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/02/skromnie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUYFSHo5fCp7ImA9Wx9VF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-4419600801667316504</id><published>2011-02-03T20:58:00.000+01:00</published><updated>2011-02-03T20:58:39.424+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-02-03T20:58:39.424+01:00</app:edited><title>No co tam? A no dobrze.</title><content type="html">&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Dziś postanowiłem poświęcić chwilę, a więc tylko ten wpis na coś tak prostego, że aż niezauważalnego. Jednych to wkurza, drudzy mówią, że to najkrótszy i najgłupszy dialog zarazem, a pozostali są obojętni. Mimo wszystko każdy na pytanie: 'Co tam?', odpowiada: 'Dobrze'. Ktoś się teraz zapyta, i co w tym dziwnego? No właśnie to, że 99,9% wszystkich odpowiedzi na tak lakoniczne pytanie jest tym krótkim przysłówkiem. To już jest niemal odruch bezwarunkowy! Można rzec - na głupie pytania są głupie odpowiedzi. Trochę w tym prawdy jest, ale chciałbym wrócić do głębi zjawiska. Czemu właśnie tak? Wydaje się to proste. Odpowiedź &lt;i&gt;dobrze &lt;/i&gt;jest bardzo bezpieczna. Nie mówi o naszych sukcesach i porażkach, pytający praktycznie nic nie otrzymuje z takiej odpowiedzi. Z drugiej strony to może być zwykłe podsumowanie szarej codzienności lub zamaskowanie słabszego okresu. Człowiek niechętnie się zwierza, więc &lt;i&gt;answer &lt;/i&gt;na takie &lt;i&gt;Frage &lt;/i&gt;jest dobrodziejstwem.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-4419600801667316504?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ewyCztiwFxNdqhByAdkltdN_wj8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ewyCztiwFxNdqhByAdkltdN_wj8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ewyCztiwFxNdqhByAdkltdN_wj8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ewyCztiwFxNdqhByAdkltdN_wj8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/z5mOf4BwHUE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/4419600801667316504/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/02/no-co-tam-no-dobrze.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/4419600801667316504?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/4419600801667316504?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/z5mOf4BwHUE/no-co-tam-no-dobrze.html" title="No co tam? A no dobrze." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/02/no-co-tam-no-dobrze.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkICQ3s5eip7ImA9Wx9VFUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-7126951654316179513</id><published>2011-02-01T09:56:00.000+01:00</published><updated>2011-02-01T09:56:02.522+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-02-01T09:56:02.522+01:00</app:edited><title>Gdzie ta wena?</title><content type="html">&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dopadło mnie jakieś okropne choróbsko. Chyba grypa. Już dwie nieprzespane noce, ale dzięki Bogu temperatura już nieco spadła. Czuję się taki bezsilny wobec zagrożenia. W dodatku, mimo ogromu czasu, nie umiem go spożytkować. Ta choroba mi nie daje. Ale może spróbuje, chociaż wątpię, żeby mi się udało. Jakoś brakuje mi tej wewnętrznej weny, która ostatnio zapukała do mnie w niedzielny wieczór. Szkoda, że nic nie mogę na to poradzić... &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-7126951654316179513?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/B7GbF9QZevX1jpJ2DAMuS1NEll0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/B7GbF9QZevX1jpJ2DAMuS1NEll0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/B7GbF9QZevX1jpJ2DAMuS1NEll0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/B7GbF9QZevX1jpJ2DAMuS1NEll0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/XReN5IJ1zLU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/7126951654316179513/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/02/gdzie-ta-wena.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/7126951654316179513?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/7126951654316179513?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/XReN5IJ1zLU/gdzie-ta-wena.html" title="Gdzie ta wena?" /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/02/gdzie-ta-wena.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkcCQ3wyeip7ImA9Wx9VEkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-7123550652065350021</id><published>2011-01-28T20:47:00.001+01:00</published><updated>2011-01-28T20:47:42.292+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-28T20:47:42.292+01:00</app:edited><title>Władza absolutna kontra lud.</title><content type="html">&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Oglądając wiadomości, doznałem niemałego szoku. Sytuacja w Egipcie zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. W dodatku dopowiem, że akurat na historii dotyczą rewolucji we Francji, więc jakoś mi się to skojarzyło. Tłumy ludzi na ulicach... Ta przytłaczająca bezradność. Aż się boję, że kiedyś w Polsce ludzie wezmą sprawy w swoje ręce i obalą rząd. Nie daj Boże. Słyszałem właśnie, że coś się tam niedobrego dzieje, ale nawet nie wiedziałem, że aż na taką skalę. Mamy prosty przykład dyktatury i wyzysku. I prawdopodobnie społeczeństwo Egiptu osiągnie to, o co walczy, a stary prezydent zostanie obalony... Tymczasem w Polsce, w moim mieście jest całkowity spokój i nic nie wskazuje na zamieszki. :D&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-7123550652065350021?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/x92WD9K70I1B5bbe5R8XDlxeWDA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/x92WD9K70I1B5bbe5R8XDlxeWDA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/x92WD9K70I1B5bbe5R8XDlxeWDA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/x92WD9K70I1B5bbe5R8XDlxeWDA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/LGLZ9O2ad2c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/7123550652065350021/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/wadza-absolutna-kontra-lud.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/7123550652065350021?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/7123550652065350021?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/LGLZ9O2ad2c/wadza-absolutna-kontra-lud.html" title="Władza absolutna kontra lud." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/wadza-absolutna-kontra-lud.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk4AQH45cSp7ImA9Wx9WGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-2215715641560294271</id><published>2011-01-25T20:49:00.000+01:00</published><updated>2011-01-25T20:49:01.029+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-25T20:49:01.029+01:00</app:edited><title>Od reala do wirtuala.</title><content type="html">&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Minął sympatyczny dzień w szkole. No wreszcie odkryłem swoją jasną stronę mocy i wywalczyłem czwórencję z odpowiedzi na matmie. Co za euforia! Ta nieopisana radość spowodowała, że kompletnie nie wiedziałem, co się dzieje na lekcji. Wiedziałem, że nadal tkwimy po kostki w ciągach, ale nawet grama wypisanej kredy mój mózg nie potrafił przetrawić na pożyteczną wiedzę. Wróciłem do domku (dzięki Bogu go mam) i tam na spokojnie mogłem nauczyć się tego wszystkiego, a raczej wstępnie przeanalizować. W końcu logiczne i kreatywne myślenie to moje mocne strony. Udało mi się także odkryć pewne informacje na temat portalu Facebook, o którym już tyle mówiłem i pisałem, że nie będę do tego wracał. Po przeczytaniu artykułu w cudownym czasopiśmie jakim jest Focus, ustaliłem jedną bardzo ważną rzecz, a nawet przestrogę. Jeśli nie masz takiej potrzeby, nie zakładaj tam konta. Nie powiem dlaczego, bo wtedy zostanę posądzony o spadek liczby czytelników wspomnianego magazynu, ze względu na publikację informacji. Odsyłam więc koniecznie do źródła, jeśli jesteście zainteresowani. Moje osobiste odczucia? Żałuję, że należę do tej ogromnej &lt;i&gt;fejsbukowej&lt;/i&gt; społeczności.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Zastanawiam się, jakie to jest szczęście zdać egzamin na prawko...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Nutka na dziś: &lt;/b&gt;&lt;i&gt;Czesław Niemen - Sen o Warszawie&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-2215715641560294271?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GtkYNxNC37daKvKFPoxHroLcXXg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GtkYNxNC37daKvKFPoxHroLcXXg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GtkYNxNC37daKvKFPoxHroLcXXg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GtkYNxNC37daKvKFPoxHroLcXXg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/ywTSDyALkE8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/2215715641560294271/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/od-reala-do-wirtuala.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/2215715641560294271?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/2215715641560294271?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/ywTSDyALkE8/od-reala-do-wirtuala.html" title="Od reala do wirtuala." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/od-reala-do-wirtuala.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0cHRXo6cCp7ImA9Wx9WGU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-8340351469744093429</id><published>2011-01-24T22:37:00.000+01:00</published><updated>2011-01-24T22:37:14.418+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-24T22:37:14.418+01:00</app:edited><title>Kopytko.</title><content type="html">&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Mniam! Dawno tak prostego, aczkolwiek pysznego obiadku nie jadłem. Wracam sobie ze szkoły, patrzę - kluchy... Zniechęcony, nie miałem nawet najmniejszego zamiaru jeść tych mordoklejek. Ale cóż, musiałem. Głód mnie w końcu popchnął do tego kroku, wymagającego odwagi. I tu zaskoczenie! Świetny smak kopytek i odpowiednia "konsystencja" nadały zwykłym kluskom wymiar metafizyczny. Moje ciało i dusza odfrunęły do świata mąki i wyrabiania ciasta. Wróciłem dopiero po ostatnim kluseczku, którego zjadłem z pewną litością i głupią nadzieją na to, że pod talerzem schował się jeszcze jeden. Kiedyś była mowa o bożkach czających się w spaghetti, a teraz... kuszące kopytka. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-8340351469744093429?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nPYYW4lxZxP3XGMxIYcpL996Ees/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nPYYW4lxZxP3XGMxIYcpL996Ees/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nPYYW4lxZxP3XGMxIYcpL996Ees/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nPYYW4lxZxP3XGMxIYcpL996Ees/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/EHfHWefmdDg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/8340351469744093429/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/kopytko.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/8340351469744093429?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/8340351469744093429?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/EHfHWefmdDg/kopytko.html" title="Kopytko." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/kopytko.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE8ESHY9eCp7ImA9Wx9WGEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-1213035087980916611</id><published>2011-01-24T14:46:00.000+01:00</published><updated>2011-01-24T14:46:49.860+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-24T14:46:49.860+01:00</app:edited><title>Jak powstał Chocapic? Czyli krótka historia życia 6 895 714 873 mieszkańca Ziemi.</title><content type="html">&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Co  mają ze sobą wspólnego kukurydza, kopytko, indor, propan butan,  totalitaryzm i żarówki? Nic. I właśnie to jest najfajniejsze. Życie to  czasem przypadek. Tak też było ze mną. Gdy tata bardzo kochał mamę,  zaczęła się produkcja dzieci. Ja byłem pierwszy. Wylazłem z czarnej  otchłani jako mały, zakrwawiony kurdupel. Nie wiedzieć czemu, wszyscy  wokół mnie płakali. Przecież ledwo co się wyklułem. Nie mogłem nabroić.  Tak, tak... To były łzy szczęścia. Szybko minął okres gerberowski,  pieluchowski i balcerowiczowski. Mamuśka wysłała mnie do szkoły z  nadzieją, że na stare lata to ja oddam jej całą kasę, którą wpakowała w  moje wychowanie. Szkoła podstawowa. Kurde, po trzech latach byłem  zachwycony. Umiałem pisać, liczyć, nawet płynie mówić. Rynek pracy  potrzebuje takich jak ja - myślałem sobie. Zawiodłem się, gdy poszedłem  do czwartej klasy, gdzie nauki już było więcej i zamiast kasy,  dostawałem tylko oceny. Non stop to samo. I w kółko - &lt;em&gt;Mateuszku, jaki Ty jesteś wspaniały uczeń&lt;/em&gt;.  Hmm, kto w podstawówce nie był wspaniały? No właśnie. Poźniej nastąpił  przełom. Brutalny świat, rewolwery, przemoc, seks i narkotyki czekały na  mnie w gimnazjum. Już od pierwszej klasy stanąłem po stronie  Konfederatów. Nauczyciel od fizyki, który chodził w klapkach do szkoły,  wydawał mi się sztucznym autorytetem. Ale tu teraz nie o nim mowa. Dodam  jednak, że &lt;em&gt;teoria Filnstona&lt;/em&gt; do tej pory śni mi się po nocach.  Liceum to już inna bajka. Inna mentalność, nastawienie duchowe, co  więcej wszystko posypane pełnoziarnistymi płatkami. No przecież nie  będziemy straszyć przyszłych licealistów, prawda?! Ten okres jeszcze się  nie skończył. Jestem na półmetku, ale bez skrępowania mogę powiedzieć,  że te półtora roku to okres (nie mylić teraz z miesiączką!) pełen  wydarzeń, których natłok nie był widoczny przez pierwsze piętnaście lat  mojego życia. Obudziła się we mnie mania pisania. W końcu ktoś musi to  robić. Cały czas staram się rozwijać, wydając pomalutku kolejne  książeczki. Jak to ktoś kiedyś mądrze powiedział - &lt;em&gt;w kominiarce urodzony. &lt;/em&gt;No  tak, to przez to ubóstwianie kryminałów. Jak widzę siebie w  przyszłości? Nie chciałbym być kelnerem, ani zbierać stonki  ziemniaczanej w okresie wiosennym. Nie czułbym się też dobrze w roli  sprzedawcy gadżetów erotycznych. Po prostu kupcie mi dom, dajcie robotę,  jedzenie, a potem pochowajcie obok mojej żony. Tylko nie róbcie za mnie  dzieci. :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Nutka na dziś&lt;/strong&gt;: &lt;em&gt;Eamon - I Don't Want You Back&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-1213035087980916611?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-u8TpyrE50N1GTu1eNmL5a4FjIE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-u8TpyrE50N1GTu1eNmL5a4FjIE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-u8TpyrE50N1GTu1eNmL5a4FjIE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-u8TpyrE50N1GTu1eNmL5a4FjIE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/JfjzGAERV7I" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/1213035087980916611/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/jak-powsta-chocapic-czyli-krotka.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/1213035087980916611?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/1213035087980916611?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/JfjzGAERV7I/jak-powsta-chocapic-czyli-krotka.html" title="Jak powstał Chocapic? Czyli krótka historia życia 6 895 714 873 mieszkańca Ziemi." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/jak-powsta-chocapic-czyli-krotka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUMDQHk4fSp7ImA9Wx9WGEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3413641213787314609.post-8865502768414673251</id><published>2011-01-23T22:07:00.001+01:00</published><updated>2011-01-24T14:57:51.735+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-24T14:57:51.735+01:00</app:edited><title>Mała zmiana planów.</title><content type="html">&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Niestety musiałem pożegnać się z blogiem na stornie Wirtualnej Polski ze względów technicznych. Mam nadzieję, że Blogger okaże się dobrym rozwiązaniem, i co więcej - przyciągnie więcej osób, które zechcą, co jakiś czas tu zaglądać. Ahoj!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3413641213787314609-8865502768414673251?l=imitacjawnetrza.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0uqAH7DYkyMctwKk-jqSaMBYgfY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0uqAH7DYkyMctwKk-jqSaMBYgfY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0uqAH7DYkyMctwKk-jqSaMBYgfY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0uqAH7DYkyMctwKk-jqSaMBYgfY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ImitacjaWntrza/~4/LPSoA7UxSC4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/feeds/8865502768414673251/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/siemka.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/8865502768414673251?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3413641213787314609/posts/default/8865502768414673251?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ImitacjaWntrza/~3/LPSoA7UxSC4/siemka.html" title="Mała zmiana planów." /><author><name>Matthew</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10904503130743518796</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty name="OpenSocialUserId" value="04917229264516579721" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://imitacjawnetrza.blogspot.com/2011/01/siemka.html</feedburner:origLink></entry></feed>

