<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" standalone="no"?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" version="2.0">

<channel>
	<title>Jezuici.pl</title>
	<atom:link href="https://jezuici.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml"/>
	<link>https://jezuici.pl/</link>
	<description>Oficjalna strona Towarzystwa Jezusowego w Polsce.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Jun 2026 19:03:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2016/05/cropped-slonce-1-150x150.png</url>
	<title>Jezuici.pl</title>
	<link>https://jezuici.pl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Horacy Północy: Spotkanie w Domu Dziennikarza SDP</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/horacy-polnocy-spotkanie-w-domu-dziennikarza-sdp/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Jezuici.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jun 2026 18:39:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Dorosz SJ]]></category>
		<category><![CDATA[Sarbiewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105553</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="764" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7.png" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7.png 2000w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-290x205.png 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-768x543.png 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-1536x1086.png 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-400x284.png 400w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-1080x764.png 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />W środę 10 czerwca odbyło się w Domu Dziennikarza w Warszawie spotkanie prezentujące sylwetkę i twórczość jezuity Macieja Kazimierza Sarbiewskiego. Przybyłych do gmachu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal przywitał i wprowadził w temat dr Krzysztof Dorosz SJ, a dr Teresa Kaczorowska, prezes Stowarzyszenia Academia Europaea Sarbieviana, przeniosła uczestników spotkania do Sarbiewa, gdzie poeta urodził [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="764" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7.png" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7.png 2000w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-290x205.png 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-768x543.png 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-1536x1086.png 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-400x284.png 400w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/19-22.-11.-2026-7-1080x764.png 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><h3>W środę 10 czerwca odbyło się w Domu Dziennikarza w Warszawie spotkanie prezentujące sylwetkę i twórczość jezuity Macieja Kazimierza Sarbiewskiego.</h3>
<p>Przybyłych do gmachu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal przywitał i wprowadził w temat dr Krzysztof Dorosz SJ, a dr Teresa Kaczorowska, prezes Stowarzyszenia <em>Academia Europaea Sarbieviana</em>, przeniosła uczestników spotkania do Sarbiewa, gdzie poeta urodził się i spędził dzieciństwo. Następnie mówiąc o miejscach na Litwie, gdzie przez wiele lat pracował, podkreśliła, że Sarbiewski nie był jedynie polskim poetą barokowym. Jest pamiętany nie tylko w naszym kraju i pamięć o nim w Wilnie jest o dziwo bardziej żywa niż w Polsce. Tworzył po łacinie, w języku wówczas międzynarodowym i był czytany przez elity w różnych krajach. Można go śmiało nazwać Horacym Północy.</p>
<p id="caption-attachment-105567" class="wp-caption-text">dr Krzysztof Dorosz SJ i dr Teresa Kaczorowska</p>
<p>Utwory Sarbiewskiego czytał Maciej Gąsiorek, aktor Teatru Rampa w Warszawie, a osoby nagrodzone w tegorocznym Międzynarodowym Konkursie Poetyckim „O laur Sarbiewskiego” (Płońsk 2026) zaprezentowały nagrodzone prace. Na zdjęciach poniżej: (1) Spotkanie na Foksal, (2) Maciej Gąsiorek &#8211; aktor Teatru Rampa, (3) Anna Maria Kobylińska &#8211; laureatka II nagrody Międzynarodowego Konkursu Poetyckiego &#8222;O laur Sarbiewskiego&#8221; Płońsk 2026, (4) Jolanta Bogusławska &#8211; wyróżniona w Międzynarodowym Konkursie Poetyckim &#8222;O laur Sarbiewskiego&#8221; Płońsk 2026.</p>

<a href='https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/SDP-3-scaled.jpg' title="" data-rl_title="" class="rl-gallery-link" data-rl_caption="" data-rel="lightbox-gallery-1"></a>
<a href='https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/SDP-4-scaled.jpg' title="" data-rl_title="" class="rl-gallery-link" data-rl_caption="" data-rel="lightbox-gallery-1"></a>
<a href='https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/SDP-7-scaled.jpg' title="" data-rl_title="" class="rl-gallery-link" data-rl_caption="" data-rel="lightbox-gallery-1"></a>
<a href='https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/SDP-8-scaled.jpg' title="" data-rl_title="" class="rl-gallery-link" data-rl_caption="" data-rel="lightbox-gallery-1"></a>

<p>.</p>
<p>Spotkanie zakończyły wypowiedzi pasjonatów poezji XVII-wiecznego jezuity. Wiele było świadectw mówiących o różnych drogach odkrywania Sarbiewskiego i jego geniuszu. Dyskutowano o różnych tłumaczeniach jego wierszy na język polski i potrzebie dalszej promocji jego twórczości w Polsce.</p>
<p id="caption-attachment-105565" class="wp-caption-text">Zuzanna Lipiec-Gąsiorek i Krzysztof Dorosz SJ</p>
<p>„Sarbiewskiego czyta się w ciszy, w ciszy serca i umysłu – komentował Maciej Gąsiorek. I wtedy, gdy przełamujemy trudności najróżniejszych tłumaczeń, stylu epoki, odniesień do znaczeń mitologicznych, to wszystko gdzieś głęboko, powoli dojrzewa w nas, czytających jego poezję. Potem zaczynają się układać i płynąć obrazy, jakby napisane jednym pociągnięciem pióra. […] W swoich wierszach tworzy światy i w każdym z nich przekazuje jedną myśl, coś ważnego”.</p>
<p></p>
<p>Polecamy poezję Macieja Kazimierza Sarbiewskiego SJ, a także poświęcony mu, wydany w tym roku utwór sceniczny Teresy Kaczorowskiej zatytułowany „Poeta i biskup”. W jej wcześniejszym dorobku również znalazły się książki popularyzujące jezuickiego poetę: <em>Maciej Kazimierz Sarbiewski SJ na Mazowszu</em> (2005) i <em>Maciej Kazimierz Sarbiewski SJ na Litwie</em> (2011).</p>
<p></p>
<p><em>fot. jezuici.pl </em></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spotkanie rodziców jezuitów z Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/spotkanie-rodzicow-jezuitow-z-prowincji-wielkopolsko-mazowieckiej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Jezuici.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jun 2026 19:09:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Europejskie Centrum Komunikacji i Kultury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105556</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="810" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-2500x1875.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-2500x1875.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-290x218.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-768x576.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-1536x1152.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-2048x1536.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-1080x810.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />Doroczne spotkanie rodziców jezuitów z Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego odbyło się w Warszawie Falenicy w dniach 8-10 czerwca 2026 roku. Podczas rozpoczynającej spotkanie Mszy Świętej w kaplicy Europejskiego Centrum Komunikacji i Kultury (ECCC) kaznodzieja nawiązał do prorockiej misji Eliasza, odnosząc ją do synów uczestników spotkania, jako swoistych proroków &#8211; ludzi, którzy są posłani, by w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="810" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-2500x1875.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-2500x1875.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-290x218.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-768x576.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-1536x1152.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-2048x1536.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rodzice-2026-1080x810.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><h3>Doroczne spotkanie rodziców jezuitów z Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego odbyło się w Warszawie Falenicy w dniach 8-10 czerwca 2026 roku.</h3>
<p>Podczas rozpoczynającej spotkanie Mszy Świętej w kaplicy Europejskiego Centrum Komunikacji i Kultury (ECCC) kaznodzieja nawiązał do prorockiej misji Eliasza, odnosząc ją do synów uczestników spotkania, jako swoistych proroków &#8211; ludzi, którzy są posłani, by w codziennym życiu przybliżać ludziom Boga.</p>
<p>Następnego dnia rodzice udali się na ulicę Rakowiecką 37, do Muzeum Żołnierzy Wyklętych, gdzie ponad godzinę spędzili z przewodnikiem, poznając bolesną historię ludzi osadzonych w więzieniu na Rakowieckiej. W samo południe wzięli udział w Mszy Świętej w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli, a po niej zwiedzili tamtejsze muzeum poświęcone patronowi Polski. Wieczór zakończył się grillowym spotkaniem przy wspólnym stole, które stało się przestrzenią pogłębionych rozmów i budowania więzi.</p>
<p>W dzień wyjazdu gościem specjalnym był o. Robert Danieluk SJ, który przez dwie godziny przybliżał rodzicom zakonników historię Towarzystwa Jezusowego.</p>
<p>Panująca przez cały czas rodzinna i duchowa atmosfera sprzyjała budowaniu trwałych relacji. Takie spotkania odbywają się każdego roku. Dzięki nim rodzice jezuitów dzwonią do siebie, wspierają swoich synów w ich drodze powołania i tworzą realną wspólnotę zatroskaną o losy Kościoła.</p>
<p>Organizatorzy zachęcają wszystkich jezuitów, których rodzice nie uczestniczyli dotychczas w takim wydarzeniu, aby w przyszłym roku zaprosili ojców i matki do Gdyni – to właśnie tam, pod koniec maja 2027 roku, zaplanowano kolejne spotkanie.</p>
<p><em>Michał Kłosiński SJ / jezuici.pl </em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przypadki Brata Franciszka ze Świętej Lipki</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/przypadki-brata-franciszka-ze-swietej-lipki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Jezuici.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jun 2026 07:18:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Seroczyński SJ]]></category>
		<category><![CDATA[Święta Lipka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105544</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="718" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-2500x1662.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-2500x1662.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-768x511.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-391x260.jpg 391w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-1536x1021.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-2048x1362.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-1080x718.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />Ostatnio trafiła w nasze ręce wydana w tym roku książka poświęcona bratu Franciszkowi Seroczyńskiemu (1914-2004) zatytułowana „Przypadki Brata Franciszka ze Świętej Lipki”. Napisała ją Maria Łempicka zbierając różne zabawne i budujące historie z życia jezuity, który większość swojego życia zakonnego spędził w Świętej Lipce. Był z zawodu kowalem. Pracował w kuźni, podkuwał konie i naprawiał [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="718" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-2500x1662.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-2500x1662.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-768x511.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-391x260.jpg 391w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-1536x1021.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-2048x1362.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Sw-LipkaL-09-1080x718.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><p>Ostatnio trafiła w nasze ręce wydana w tym roku książka poświęcona bratu Franciszkowi Seroczyńskiemu (1914-2004) zatytułowana „Przypadki Brata Franciszka ze Świętej Lipki”. Napisała ją Maria Łempicka zbierając różne zabawne i budujące historie z życia jezuity, który większość swojego życia zakonnego spędził w Świętej Lipce. Był z zawodu kowalem. Pracował w kuźni, podkuwał konie i naprawiał różne narzędzia, pomagał w pracach polowych, karmił cielaki i świnie. Dużo się modlił i dzielił się z innymi mądrością zaskakującą w swojej prostocie i głębi.</p>
<p></p>
<p>Książkę ilustrowała Anna Rynkowska-Sachse. Spośród wielu opisanych w niej historii wybraliśmy krótką anegdotę „Sposób na złodzieja”:</p>
<p><em>Brat Franciszek, poza krówkami, bardzo lubił jabłka. Pomyślał, że dobrze by było mieć sad przy klasztorze. Poszedł więc do ojca superiora z prośbą o pozwolenie na kupno sadzonek, co wiązało się oczywiście z pewnymi wydatkami. Otrzymał odpowiedź, że nie będą sadzić drzewek, bo złodzieje rozkradną owoce. Na to brat Franciszek powiedział: „”Stary posadzi tyle, żeby starczyło i dla nas, i dla złodzieja, bo złodziej też lubi jabłka”. Niestety argumentacja ta nie przekonała ojca superiora.</em></p>
<p>Autorka wspomnień o bracie Franciszku jako lekarka z powołania, służyła jezuitom swoimi poradami i do dziś znana jest jako „doktor Misia”, która potrafiła nie tylko leczyć, ale przede wszystkim słuchać.</p>
<p>Polecamy tę sympatyczna publikację, dzięki której można poznać zachwycające w swojej prostocie historyjki z życia brata jezuity. Z pewnością można ją nabyć w Sanktuarium w Świętej Lipce.</p>
<p></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Otwarte Serce Boże” – nowy przewodnik po nabożeństwie do Serca Jezusowego</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/otwarte-serce-boze-nowy-przewodnik-po-nabozenstwie-do-serca-jezusowego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Jezuici.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jun 2026 08:54:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[O. Robert Więcek SJ]]></category>
		<category><![CDATA[Serce Jezusa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105539</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="617" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px.png" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px.png 1400w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px-290x166.png 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px-768x439.png 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px-1080x617.png 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />„Otwarte Serce Boże. P r a k t y k o w a n i e  nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa” – to tytuł nowej pozycji książkowej, która ukazała się kilka dni temu pod redakcją o. Roberta Więcka SJ. Oddajemy do rąk Czytelników „elementarz” (kompendium), w którym prezentujemy „smaki” kultu Serca Bożego tzn. dwanaście [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="617" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px.png" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px.png 1400w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px-290x166.png 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px-768x439.png 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/Bez-nazwy-1400-x-800-px-1080x617.png 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><p style="font-weight: 400;">„<strong>Otwarte Serce Boże. P r a k t y k o w a n i e  nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa</strong>” – to tytuł nowej pozycji książkowej, która ukazała się kilka dni temu pod redakcją o. Roberta Więcka SJ.</p>
<p style="font-weight: 400;">Oddajemy do rąk Czytelników „elementarz” (kompendium), w którym prezentujemy „smaki” kultu Serca Bożego tzn. dwanaście najbardziej znanych, prostych i „użytecznych” form tego kultu przekazanych nam przez Pana Jezusa za pośrednictwem Jego umiłowanych. Wymieńmy: osobiste poświęcenie się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, poświęcenie rodzin i wspólnot; czym jest wynagrodzenie Sercu Jezusa, litania ku czci Serca Jezusa, Godzina Święta, pierwsze piątki miesiąca, Tarcza Serca Jezusa, obraz NSPJ, koronka do Miłosierdzia Bożego, Arcybractwo Honorowe NSPJ, Niepokalane Serce Maryi i nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, i to najpiękniejsze: Eucharystyczne Serce Jezusa.</p>
<p style="font-weight: 400;">Książka (152 strony) jest w poręcznej formie, a prosta grafika ma pomóc w lekturze i praktykowaniu czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Autorzy są czcicielami Serca Jezusa, kapłani, osoby konsekrowane, kobiety i mężczyźni.</p>
<p style="font-weight: 400;">Papież Franciszek w proroczej wręcz encyklice „Dilexit nos” dał Kościołowi „klucz” do odczytania swego pontyfikatu, „podręcznik”, z którego mamy się uczyć, „mapę”, wedle której iść trzeba i „kompas” wskazujący Serce. Dał nam również w tym dokumencie „instrukcję obsługi” Kościoła, świata i człowieka.  Moglibyśmy odważnie powiedzieć, że „przypomnienie” Franciszka jest podaniem drogi do odnowy Kościoła dziś, ożywienia jego bycia, które czerpie z Serca Bożego. Bez Chrystusa, bez Jego Serca nie odstoimy się na tej ziemi. Bez kontemplacji otwartego Boku umrzemy z głodu i pragnienia.</p>
<p style="font-weight: 400;"><strong>Dostępna</strong> w zakrystii Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie lub przez kontakt: <a href="mailto:robert.wiecek@jezuici.pl">robert.wiecek@jezuici.pl</a>.</p>
<p style="font-weight: 400;">Z wyrazami szacunku<br />
o. Robert Więcek SJ</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowy przełożony wspólnoty jezuitów w Warszawie Falenicy</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/nowy-przelozony-wspolnoty-jezuitow-w-warszawie-falenicy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Jezuici.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2026 08:33:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[O. Grzegorz Lojtek SJ]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa-Falenica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105531</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="723" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-2500x1674.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-2500x1674.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-290x194.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-768x514.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-1536x1028.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-2048x1371.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-1080x723.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />W niedzielę 7 czerwca 2026 r., obowiązki przełożonego wspólnoty zakonnej w Warszawie Falenicy objął o. Grzegorz Lojtek SJ, zastępując na tym urzędzie o. Michała Masłowskiego SJ. Ojciec Grzegorz jest osobą z doświadczeniem pracy duszpasterskiej i rekolekcyjnej. Ma 39 lat i wstąpił do zakonu jezuitów w 2006 roku. Po studiach filozoficznych i teologicznych ukończył w Paryżu [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="723" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-2500x1674.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-2500x1674.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-290x194.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-768x514.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-1536x1028.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-2048x1371.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/W-wa_Falenica_02-1080x723.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><h3>W niedzielę 7 czerwca 2026 r., obowiązki przełożonego wspólnoty zakonnej w Warszawie Falenicy objął o. Grzegorz Lojtek SJ, zastępując na tym urzędzie o. Michała Masłowskiego SJ. Ojciec Grzegorz jest osobą z doświadczeniem pracy duszpasterskiej i rekolekcyjnej. Ma 39 lat i wstąpił do zakonu jezuitów w 2006 roku. Po studiach filozoficznych i teologicznych ukończył w Paryżu studia specjalistyczne w dziedzinie duchowości ignacjańskiej.</h3>
<p>Będzie także odpowiedzialny za pion rekolekcyjny w <a href="https://eccc.pl/pl/">Europejskim Centrum Komunikacji i Kultury</a>.</p>
<p>Wspólnota jezuitów w Warszawie Falenicy liczy 9 osób. Dwóch współbraci pracuje na stałe w Białymstoku i <a href="https://stanislawkostka.archibial.pl/">Wasilkowie</a>. Pozostali są zaangażowani w pracę w różnych grupach i instytucjach na terenie Warszawy i poza nią: <a href="https://jrs.center/">Jezuicka Służba Uchodźcom</a>, <a href="https://powolania.jezuici.pl/">duszpasterstwo powołań</a>, <a href="https://szkolakontaktu.pl/">Szkoła Kontaktu z Bogiem</a>, <a href="https://warszawa.oow.gov.pl/">Okręgowy Ośrodek Wychowawczy dla Dziewcząt</a>, <a href="https://rodzinyempatyczne.org/">Rodziny Empatyczne</a> i Europejskie Centrum Komunikacji i Kultury.</p>
<p>Dom zakonny mieści się w drewnianym budynku wybudowanym w latach dwudziestych XX wieku w stylu &#8222;świdermajer&#8221; i do dzisiaj zachował swoją przedwojenną nazwę „Złota Marysieńka” (na zdjęciu powyżej). Na początku lat dziewięćdziesiątych został podarowany przez ówczesnych właścicieli Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Poniżej krótka filmowa opowieść o domu jezuitów przygotowana w tych dniach przez Urząd Dzielnicy Wawer.</p>
<p></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mój Wawer: Dom jezuitów w Warszawie Falenicy</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/moj-wawer-dom-jezuitow-w-warszawie-falenicy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Jezuici.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2026 07:36:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W mediach o nas]]></category>
		<category><![CDATA[Falenica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105529</guid>

					<description><![CDATA[<img width="900" height="602" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2017/10/17WawaFalenica2.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2017/10/17WawaFalenica2.jpg 900w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2017/10/17WawaFalenica2-290x194.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2017/10/17WawaFalenica2-768x514.jpg 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" />Na kanale YouTube Urzędu Dzielnicy Wawer &#8222;Mój Wawer&#8221; ukazała się krótka relacja opowiadająca o jezuickim domu zakonnym w Warszawie Falenicy, który zachował swoją przedwojenną nazwę &#8222;Złota Marysieńka&#8221;. Powstał w latach dwudziestych XX wieku i został podarowany przez właścicieli Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Reprezentuje klasyczny styl budownictwa &#8222;świdermajer&#8221;. &#160;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="900" height="602" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2017/10/17WawaFalenica2.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2017/10/17WawaFalenica2.jpg 900w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2017/10/17WawaFalenica2-290x194.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2017/10/17WawaFalenica2-768x514.jpg 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /><p>Na kanale YouTube Urzędu Dzielnicy Wawer &#8222;Mój Wawer&#8221; ukazała się krótka relacja opowiadająca o jezuickim domu zakonnym w Warszawie Falenicy, który zachował swoją przedwojenną nazwę &#8222;Złota Marysieńka&#8221;. Powstał w latach dwudziestych XX wieku i został podarowany przez właścicieli Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Reprezentuje klasyczny styl budownictwa &#8222;świdermajer&#8221;.</p>
<p></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>A może by tak zaprzyjaźnić się bardziej z Jezusem?</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/a-moze-by-tak-zaprzyjaznic-sie-bardziej-z-jezusem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanisław Biel SJ]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2026 10:32:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Stanisław Biel SJ - blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105525</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="810" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n-290x218.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n-768x576.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n-1536x1152.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n-1080x810.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />A może by tak zaprzyjaźnić się bardziej z Jezusem? https://wydawnictwowam.pl/seria/droga-jezusa Zapraszam cię do wspólnej duchowej wędrówki z Jezusem. Znajdź swój własny kawałek ziemi obiecanej, otwórz Ewangelie, uruchom wyobraźnię, pozwól dojść do głosu uczuciom. Poczuj obecność Boga, wsłuchuj się w ciszę, która jest w tobie, w delikatne natchnienia Ducha Świętego i w słowa Jezusa. Pozwól, by [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="810" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n-290x218.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n-768x576.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n-1536x1152.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/718139646_4337419963168296_1423935093941368532_n-1080x810.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />
A może by tak zaprzyjaźnić się bardziej z Jezusem?


<h3 dir="auto"><a class="x1i10hfl xjbqb8w x1ejq31n x18oe1m7 x1sy0etr xstzfhl x972fbf x10w94by x1qhh985 x14e42zd x9f619 x1ypdohk xt0psk2 x3ct3a4 xdj266r x14z9mp xat24cr x1lziwak xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x16tdsg8 x1hl2dhg xggy1nq x1a2a7pz xkrqix3 x1sur9pj x1fey0fg x1s688f" role="link" href="https://wydawnictwowam.pl/seria/droga-jezusa?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAYnJpZBEwNW9ZQm52bmMxVWFIQjhzaHNydGMGYXBwX2lkEDIyMjAzOTE3ODgyMDA4OTIAAR4NsNrAFejR4qDErz-19Z87h9UeJ3SEsO_LdzDbYrCD6teMutVboZGx0C5mwA_aem_iEm7EW1xIGEa4wp0M9iY-A" target="_blank" rel="nofollow noopener noreferrer">https://wydawnictwowam.pl/seria/droga-jezusa</a></h3>


Zapraszam cię do wspólnej duchowej wędrówki z Jezusem. Znajdź swój własny kawałek ziemi obiecanej, otwórz Ewangelie, uruchom wyobraźnię, pozwól dojść do głosu uczuciom. Poczuj obecność Boga, wsłuchuj się w ciszę, która jest w tobie, w delikatne natchnienia Ducha Świętego i w słowa Jezusa. Pozwól, by cię zafascynował, pogłębiał twoją wiarę i pobudzał do większej miłości i przyjaźni z sobą.





Droga Jezusa to seria książek poświęconych życiu i działalności Chrystusa. Autor, korzystając z metody kontemplacji ewangelicznej, daje czytelnikowi przestrzeń do zatrzymania się i skupienia na ważnych momentach w historii zbawienia.

]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czytamy Apokalipsę (42) – Kim jest tajemniczy jeździec? (Ap 19,11-21)</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/czytamy-apokalipse-42-kim-jest-tajemniczy-jezdziec-ap-1911-21/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanisław Biel SJ]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2026 09:18:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Stanisław Biel SJ - blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105521</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="1619" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1668x2500.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1668x2500.jpg 1668w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-193x290.jpg 193w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-768x1151.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1025x1536.jpg 1025w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1366x2048.jpg 1366w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1080x1619.jpg 1080w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-scaled.jpg 1708w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />Przed nami kolejne trzy wizje, które obrazują ostateczny pojedynek dobra i zła, Chrystusa i szatana. Rzecz ma miejsce na kanwie liturgii niebieskiej. Oto otwiera się niebo i pojawia się jeździec na białym koniu, promieniujący mocą i majestatem. Jest nim Chrystus. Przypomnijmy, ze biały koń symbolizuje zwycięzcę, a biel – czystość i triumf. Na białym koniu [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="1619" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1668x2500.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1668x2500.jpg 1668w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-193x290.jpg 193w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-768x1151.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1025x1536.jpg 1025w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1366x2048.jpg 1366w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-1080x1619.jpg 1080w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zeynep-sude-emek-193601188-11435662-scaled.jpg 1708w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><p><strong>Przed nami kolejne trzy wizje, które obrazują ostateczny pojedynek dobra i zła, Chrystusa i szatana. Rzecz ma miejsce na kanwie liturgii niebieskiej. Oto otwiera się niebo i pojawia się jeździec na białym koniu, promieniujący mocą i majestatem. Jest nim Chrystus. Przypomnijmy, ze biały koń symbolizuje zwycięzcę, a biel – czystość i triumf. Na białym koniu wjeżdżał wódz rzymski w czasie triumfalnego pochodu po zwycięskiej bitwie. Jeździec nosi dwa imiona: Wierny i Prawdziwy. Są one w zasadzie synonimami. „Hebrajskie pojęcie prawdy wiązało się z pojęciem nie rzeczywistości (jak w myśli greckiej), ale wiarygodności. «Bóg prawdy» (…) to przede wszystkim nie Bóg, który odsłania jakieś wiekuiste prawdy, ale Bóg, któremu można zaufać, że dotrzyma przymierza” (D. Stern).</strong></p>
<p>Chrystus ukazany jest jak wódz, imperator, który „sprawiedliwie sądzi i walczy” (Ap 19,11). „Obraz ten może nawiązywać do Boskiego Wojownika idącego na wojnę w obronie swojego ludu (np. Iz 31,4; 42,13; 59,16-18; Ha 3,11-13; Za 14,3; por. Wj 15,3)” (C. Keener). Sprawiedliwe sądy oznaczają zarówno karanie jak i obronę cierpiących, niesłusznie oskarżanych, sprawiedliwych. Chrystus jest więc przeciwieństwem imperialnych wodzów, których rządy oparte były na wyzysku, bezprawiu i korupcji.</p>
<p>Oczy jeźdźca płoną jak ogień. To znak emocji gniewu i przenikliwości zdolnej „przebić się poza rzeczywistość i wniknąć głębiej poza powierzchowność rzeczy oraz wydarzeń” (G. Ravasi). Na swej głowie dzierży wiele diademów. Te złote przepaski wysadzane drogimi kamieniami w starożytności były synonimem korony królewskiej. Nosili je również najwyżsi kapłani. Wielość diademów wskazywała na rządy nad różnymi krajami. Na przykład Ptolemeusze nosili dwie korony, jedna z nich oznaczała władzę nad Egiptem Dolnym, druga natomiast nad Egiptem Górnym. Na głowie Chrystusa zwycięzcy jest wiele diademów, gdyż jest On Panem całego świata.</p>
<p>Chrystus nosi tajemnicze imię: „Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego” (Ap 19,12). Imię w języku hebrajskim wyrażało istotę i naturę osoby. Sądzono, że poznanie imienia dawało władzę nad noszącą je osobą. Dlatego w czasie walki z Jakubem Bóg nie wyjawił mu swego imienia (Rdz 32,30). Nieznane imię oznacza wyższość, niepoznawalność, niezależność. Sugeruje boskość. Imię Boga objawione w Starym Testamencie było święte. Nie można go było nawet wymawiać! Mógł to uczynić jedynie arcykapłan i to raz w roku, w dzień przebłagania (<em>Jom Kipur</em>). Zwykli śmiertelnicy używali peryfraz, na przykład Święty, niech będzie błogosławiony, Najwyższy, Stworzyciel, Pan, Wszechmocny, Odwieczny. Imię Boga w pełni objawił Jego Syn, Jezus Chrystus. W swojej modlitwie skierowanej do Ojca stwierdził: „Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich” (J 17,26). Starożytna wspólnota chrześcijańska nazywała Jezusa imieniem <em>Kyrios</em> (Pan). Było to zarazem imię Boga i Człowieka, najświętsze i najwyższe. Święty Paweł, cytując starożytny hymn na cześć Chrystusa, napisał: „Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM &#8211; ku chwale Boga Ojca” (Flp 2,9-11).</p>
<p>Chrystus w wizji Janowej „odziany jest w szatę we krwi skąpaną” (Ap 19,13). Może ona oznaczać zwycięstwo nad wrogami i nawiązywać do obrazu Boga Jahwe tłoczącego prasę (Iz 63,1–3). Inni, zwłaszcza starożytni, komentatorzy widzą w niej krew z ofiary krzyża, zapewniającą Chrystusowi zwycięstwo, albo, rzadziej, krew męczenników. „To jeden z paradoksów – według nas krew plami, a w świecie świętości niewinna krew oczyszcza” (E. Staniek).</p>
<p>Mimo, iż wcześniej uznano imię jeźdźca za tajemnicze, następuje jej częściowa odsłona. Pierwsze określenie „Słowo Boga” (Logos) odwołuje do zwycięskiego Słowa z Księgi Mądrości (Mdr 18,15-16) i Prologu Jana (J 1,1nn). To Słowo Boga ostre niczym miecz dokonuje sądu, wydaje natychmiastowe i skuteczne wyroki przeciw złu: „A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On będzie je pasał rózgą żelazną i On udeptuje tłocznię wina zapalczywości gniewu Boga wszechmogącego” (Ap 19,15). Miecz w imperium rzymskim był synonimem władzy nad życiem i śmiercią człowieka. W Starym Testamencie stanowił znak i narzędzie Bożego sądu, zwłaszcza w czasach ostatecznych (Iz 66,15-16). Autor Listu do Hebrajczyków określa nim słowo Boga: „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4,12).</p>
<p>Drugie określenie jeźdźca-Chrystusa widnieje na szacie i na biodrze. „W starożytnym Rzymie konie i posągi były czasami znaczone na biodrze, nie czyniono tego jednak nigdy w przypadku ludzi (por. Wj 28,36-38). Obraz ten ma zatem charakter symboliczny” (C. Keener). Imię wypisane na płaszczu królewskim brzmi: „KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW” (Ap 19,16). Starożytni władcy, na przykład Persji, nosili tytuł „król królów” (Est 1,1). Jezus jest Panem wszystkich „królów królów”. Trafniej oddaje to termin, który Hebrajczycy odnoszą do Boga Jahwe: „Król królów królów”. W pieśni rozpoczynającej szabat modlą się oni słowami: „Witajcie, aniołowie usługujący, posłańcy Najwyższego, Króla królów królów, Świętego, niech będzie błogosławiony”. Jezus ma więc boską moc. Jest najwyższym Panem i Królem wszechświata.</p>
<p>W centrum drugiej wizji jest anioł w słońcu. Jedna z późniejszych tradycji mówiła o „aniele słońca”. W tym przypadku anioł jest podobny do Chrystusa chwalebnego; dzieli z Nim słoneczną aureolę. Świetlisty anioł zwołuje drapieżne ptactwo na makabryczną ucztę: „Pójdźcie, zgromadźcie się na wielką ucztę Boga, aby pożreć trupy królów, trupy wodzów i trupy mocarzy, trupy koni i tych, co ich dosiadają, trupy wszystkich – wolnych i niewolników, małych i wielkich!” (Ap 19,17-18). W wizji tej można dostrzec reminiscencje z proroka Ezechiela, opisującego zwycięstwo Boga nad Gogiem, wrogiem ludu wybranego: „A ty, synu człowieczy – mówi Pan Bóg – mów do ptaków wszelkiego rodzaju i do wszystkich dzikich zwierząt: Zbierzcie się i przyjdźcie tu, zgromadźcie się ze wszystkich stron nad moją ofiarą, którą chcę wam zgotować, nad wielką ofiarą na górach Izraela: jedzcie ciało i pijcie krew! Ciało bohaterów jeść będziecie i krew możnowładców ziemi będziecie piły – wszystkie barany, jagnięta, kozły, cielce, bydło tuczne z Baszanu. I spożywać będziecie tłuszcz do syta, i krew będziecie pić, aż się upijecie ofiarą, którą wam przygotuję. Przy stole moim nasycicie się rumakiem i jeźdźcem, bohaterem i wszelkim wojownikiem – wyrocznia Pana Boga” (Ez 39,17-20). Wizja w ironiczny sposób przedstawia stypę pogrzebową. Jest przeciwieństwem uczty Baranka (Ap 19,19). Uczestniczą w niej padlinożercy, pożerając niepogrzebane ciała. W starożytności „ciała zmarłych traktowano z wielką dbałością i szacunkiem. Jeśli ciało zmarłego zostało w jakiś sposób okaleczone (np. w wyniku umieszczenia go w miejscu publicznym), poważnie było zagrożone jego życie pośmiertne” (J. Walton). Można sobie wyobrazić, jak hańbiące i szokujące było pożarcie ich przez drapieżników i pozbawienie przez to rytuałów pogrzebowych. Ta ponura uczta, której ofiarami są czyniący zło, nie wyklucza nikogo. Wobec śmierci wszyscy są równi; bogaci i biedni, wykształceni i prości, wolni i niewolnicy, mali i wielcy… Każdy otrzyma stosowną zapłatę: „I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” (Mt 25,46).</p>
<p>Trzecia wizja przedstawia realizację zapowiedzi świetlistego anioła. Rozpoczyna się ostateczne starcie. Z jednej strony pojawia się szyk uformowany przez znanych nam już reprezentantów zła, Bestii oraz jej czcicieli. To Rzym oraz wszystkie szatańskie imperia walczące z Bogiem. Bestii towarzyszy Fałszywy Prorok. „Ucieleśnia on zepsucie duchowe oraz religijne wypaczenia. (…) Obecność tego <em>pseudoprophetes</em> wedle określenia w greckim oryginale – jest niepokojąca, ponieważ objawia nam, że szatan kryje się nie tylko za ateizmem lub wyraźnym złem, lecz także za fałszywą religijnością, duchowym oszukaństwem i magicznym zabobonem” (G. Ravasi). Z drugiej strony stoi szyk niebieski, którym przewodzi Chrystus. Jego bronią jest wszechwładne Słowo.</p>
<p>Walka Chrystusa z szatanem kończy się klęską tego ostatniego: „I pochwycono Bestię, a z nią Fałszywego Proroka, co czynił wobec niej znaki, którymi zwiódł tych, co wzięli znamię Bestii i oddawali pokłon jej obrazowi. Oboje żywcem wrzuceni zostali do ognistego jeziora, gorejącego siarką. A inni zostali zabici mieczem Siedzącego na koniu, mieczem, który wyszedł z ust Jego. Wszystkie zaś ptaki najadły się ciał ich do syta” (Ap 19,20-21). Ostatecznym przeznaczeniem wrogów Baranka jest piekło. Jan przedstawia je w obrazie ognistego siarczanego jeziora. Być może ma na myśli jeziora wulkaniczne wokół Wezuwiusza. Motyw ten znany jest także mitologii greckiej, a jego pierwowzoru biblijnego dostarcza obraz zniszczonych bezbożnych miast: Sodomy i Gomory. Pozostali zwolennicy Bestii stali się łupem drapieżnych ptaków. „Jest to znak nędznego, nieczystego i haniebnego końca, czyli takiego, jakim było całe ich życie. Przychodzi nam na myśl apokaliptyczne stwierdzenie Jezusa: «Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą» (Mt 24,28)” (G. Ravasi).</p>
<p>Apokaliptyczne „jezioro ognia” jest bezpowrotnym skazaniem na wieczną izolację, oddzieleniem od światła, miłości i Boga. Specyfika wiary chrześcijańskiej polega na przekonaniu o wielkości człowieka i powadze ludzkiego życia. Są w tym życiu sprawy nieodwołalne i nieodwołalnie zniszczalne. Człowiek w swojej wolności może zadecydować o własnym cierpieniu, potępieniu, zniszczeniu. Należy jednak podkreślić, że piekło jest realną możliwością. Bóg nie przeznacza nikogo do piekła, nie chce śmierci grzesznika, przeciwnie, pragnie, by każdy został zbawiony (Ez 18, 23). Jezus często mówił o radości Ojca i nieba na widok powracającego człowieka. Można więc wnioskować, że piekło jest bólem, dramatem i nigdy „nie zagojoną raną” Boga: „Piekło jest skandalem Boga (&#8230;) Piekło jako absolutne odrzucenie miłości, istnieje tylko zawsze u jednej strony, chcę powiedzieć u tego, który jest stwarza stale dla samego siebie. Jeżeli jest więc w Bogu jakaś reakcja na istnienie piekła, to jest to reakcja bólu, a nie zatwierdzenia, reakcja nieskończonego cierpienia, a nie upodobania. (&#8230;) Nasz ból z powodu piekła jest więc tylko echem Jego bólu, nasz dramat jest tylko bardzo dalekim odbiciem Jego dramatu i piekło jest dla Boga nigdy nie zagojoną raną” (G. Martelet).</p>
<p>Pytania do refleksji:</p>
<ul>
<li>Z czym kojarzysz wierność i prawdomówność?</li>
<li>Co ci „mówi” wzrok Jezusa? Jakie emocje najczęściej wyrażają twoje oczy?</li>
<li>Co wyraża twoje imię?</li>
<li>Jakim imieniem najczęściej zwracasz się do Boga?</li>
<li>Co cię urzeka w Prologu Ewangelii Jana (J 1,1nn)?</li>
<li>Jakie skutki w twoim życiu wywołuje słowo Boga? Co przenika, odsłania, kontestuje?</li>
<li>Co to znaczy, że Chrystus jest Królem i Panem wszechświata?</li>
<li>Jakie uczucia wywołuje w tobie obraz uczty padlinożerców?</li>
<li>Czy nie ulegasz czasami fałszywym naukom? Jakim?</li>
<li>Co sądzisz o piekle?</li>
</ul>
<p>fot. Pexels</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ujrzał człowieka imieniem Mateusz. Refleksje na 10 Niedzielę Zwykłą, rok A</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/ujrzal-czlowieka-imieniem-mateusz-refleksje-na-10-niedziele-zwykla-rok-a/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanisław Biel SJ]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Jun 2026 16:48:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Stanisław Biel SJ - blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105516</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="685" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n-290x184.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n-768x487.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n-1536x974.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n-1080x685.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />„Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="685" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n-290x184.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n-768x487.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n-1536x974.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/499920069_3980912168819079_3586395887450039871_n-1080x685.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />
<strong>„Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim. </strong><strong>Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników» (Mt 9,9-13).</strong>

<p>1. Jezus spojrzał na Mateusza. „Spojrzenie Jezusa było jak piorun nie tylko z racji szybkości, która charakteryzuje uderzenie pioruna, ale także ze względu na jego bezpośrednie konsekwencje” (I. Gargano). W kościele San Luigi dei Francesi w Rzymie znajduje się obraz Caravaggia <em>Powołanie świętego Mateusza</em>. Na szczególną uwagę zasługuje uchwycony przez artystę wzrok Jezusa: „Jezus wpatruje się w Lewiego, tak jak zwierzę wpatruje się w swoją ofiarę, a Lewi nie potrafi uciec przed tym wzrokiem i godzi się na schwytanie. (…) «Chcesz właśnie mnie?» – zdaje się mówić Lewi, dotknięty promieniem światła” (I. Gargano). Spojrzenie Jezusa jest z jednej strony przeszywające, wnikające w głębię osoby, jej duszy, z drugiej zaś strony wyzwalające, oferujące akceptację i miłość, oczarowujące i wywołujące fascynację, zakochanie, jak to się przydarza zwykle ludziom młodym. „Pewne rzeczy można porównać tylko z chwilą zakochania albo z pewnymi niezwykle pięknymi bądź też skrajnie tragicznymi wydarzeniami, które jednak zmieniają życie na zawsze i całkowicie, tak że nikt – czy to będzie mężczyzna, czy kobieta – nie zdoła już żyć jak dawniej, nawet gdyby chciał” (I. Gargano). Tak zadziałał wzrok Jezusa w życiu Mateusza.</p>
<p>Jezus utkwił w Mateuszu wzrok i powtórzył słowa, które skierował do swych pierwszych uczniów: „Pójdź za Mną” (Mk 2,14). To wezwanie było równocześnie zaproszeniem do bliskiej osobowej relacji: „Zaufaj mi! Porzuć swoje kalkulacje, lęki i swój świat. Pozostaw wartości, którymi kierowałeś się do tej pory i otwórz na nowe, które ukażą ci prawdziwe życie”. Jezus zaprasza Mateusza do innego, całkowicie nowego i nieznanego mu stylu życia, dlatego powołanie to można określić mianem nowego stworzenia. Również ten element podkreśla wspomniany wyżej obraz Caravaggia. „Światło, które wdziera się w tę mroczną scenę i rozjaśnia grupę osób zgromadzonych wokół Mateusza, nie pochodzi od okna, ale od ręki Chrystusa wyciągniętej w stronę wezwanego, co przypomina słynny Boży palec w scenie stworzenia Adama z Kaplicy Sykstyńskiej. To światło symbolizuje Bożą łaskę i jednocześnie skłania człowieka do udzielenia odpowiedzi” (E. Bosetti).</p>
<p>Zaproszenie Jezusa skierowane do celnika zapewne zaskoczyło i zadziwiło Jego uczniów i przyjaciół i być może zgorszyło świadków tego wydarzenia. Nauczyciel powołuje do swego zacnego grona rzymskiego kolaboranta i osobę skorumpowaną, która wzbogaciła się kosztem swoich rodaków. W dodatku nie stawia żadnych warunków: „zostaw swoją pracę, ureguluj rachunki, napraw wyrządzone zło, oddaj to, co ukradłeś… (…) Jezus wzywa do pójścia za sobą osobę, co do której my nie wyobrazilibyśmy sobie nawet, iż mogłaby Go naśladować” (C.M. Martini). I nie obchodzi Go, jak zareagują na to ludzie.</p>
<p>Zaskakująca jest również odpowiedź celnika: „wstał i poszedł za Nim” (Mk 2,14). Caravaggio przedstawia lekkie zawahanie celnika. Jakby chciał zatrzymać przynajmniej monety leżące na stole. Jednak Ewangelista podkreśla jego radykalizm. Pozostawił wszystko, kasę, rejestry, a przede wszystkim pieniądze, o które do tej pory tak bardzo zabiegał. Jego decyzja była bardziej ofiarna niż rybaków. Oni bowiem mogli zawsze powrócić do łowienia ryb. Mateusz spalił za sobą wszystkie mosty. Nie mógł ponownie podjąć porzuconej pracy. Świadomie dokonał wyboru Jezusa. „Jego nagła decyzja wydaje się świadczyć o tym, że znał już Pana i był na to wydarzenie przygotowany w głębi swej duszy. Jest bardzo prawdopodobne, że słuchał Go już wcześniej i rozmawiał z Nim w cztery oczy. Syn Boży zjednał sobie serce Mateusza, który właśnie wtedy postanowił uczynić decydujący krok w swoim życiu” (F. Fernández-Carvajal).</p>
<p>Jezus z banalności i przeciętności związanej z dwuznacznym moralnie życiem wprowadził Mateusza w nowy świat; świat prawdy, harmonii, wolności. „Jego życie nabrało barwy i sensu. Znalazł to, czego szukał przez całe życie. (…) Nie wiadomo, kto bardziej się cieszy, czy Lewi, który czuje się wreszcie wolny od więzów przykuwających go do komory celnej, czy Jezus, cieszący się z odnalezienia zaginionej owcy, którą teraz radośnie przynosi na swych barkach” (I. Gargano).</p>
<ul>
<li>Czy doświadczyłeś kiedyś „piorunującego” wzroku Jezusa? Jakie były jego skutki?</li>
<li>Jakie wydarzenie uważasz za szczególny zwrot w swoim życiu? Dlaczego?</li>
<li>Czy możesz przypomnieć sobie chwile fascynacji i zakochania? Jak je odbierasz po latach?</li>
<li>Czy czujesz się czasem jak „nowo stworzony”? W jakich okolicznościach?</li>
<li>Co mógłbyś powiedzieć o swoim radykalizmie w drodze z Jezusem?</li>
<li>Jaka barwę ma twoje życie?</li>
</ul>
<p>2. Mateusz, chcąc uczcić zaskakujące wydarzenie swojego życia, zaprosił Jezusa na ucztę do swego domu. „W kulturze żydowskiej nie było lepszego sposobu ugruntowania relacji niż udział we wspólnym posiłku (Rdz 26,30; 31,54; 1 Sm 9,24). Nawet relację przymierza Izraela z Bogiem celebrowano poprzez jedzenie i picie w Jego obecności (Wj 24,11; Pwt 12,7)” (M. Healy). Mateusz zaprosił na swą ucztę również uczniów Jezusa, a także „skandaliczne” towarzystwo, swoich przyjaciół i znajomych z kręgu celników (czyli grzeszników). W czasie uczty doświadczył, być może po raz pierwszy, autentycznej wspólnoty. Do tej pory otoczony był jedynie klientami lub nienawistnymi spojrzeniami swoich ziomków, odtąd dzięki Jezusowi będzie przeżywał radość akceptacji i prawdziwych głębokich relacji.</p>
<p>Świadkami uczty, jaką wydał nowy uczeń Jezusa, byli faryzeusze. Zgorszeni, zaczęli szemrać i pytali uczniów Jezusa: „Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?” (Mk 2,16). „Dzielenie się jedzeniem i piciem symbolizowało dzielenie życia. Jedząc wspólny posiłek z wieloma celnikami i grzesznikami, Jezus utożsamia się z tymi <em>outsiderami</em> przymierza i przyjmuje ich do swego królestwa” (C. Mitch, E. Sri). Przepisy prawne wykluczały dzielenie stołu z celnikami uważanymi za grzeszników, podobnie jak z poganami i innymi grupami uważanymi za margines społeczny. Sądzono wręcz, że odcięcie się od grzeszników („nieczystych”) jest miłe Bogu. Faryzeusze uważali, że Jezus jako nauczyciel powinien podzielać ich poglądy, oparte zresztą na Biblii (por. Ps 1). Tymczasem On preferował grzeszników. Zasiadał z nimi do stołu tak często, że zaczęto o Nim mówić: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników” (Łk 7,34). „Przygarnianie grzeszników przez Jezusa nie jest zwyczajną otwartością i życzliwością, lecz serdeczną przyjaźnią, upodobaniem. To przygarnięcie, które następuje jeszcze przed wyrażeniem skruchy. Również uczeni w Piśmie i faryzeusze nie odmawiali przyjęcia komuś, kto okazał oznaki żalu i odbył odpowiednią pokutę. Jeśli szemrali przeciwko Jezusowi, to dlatego, że On przygarniał grzeszników, jeszcze zanim zaczęli pokutować. Stając przed grzesznikiem, Jezus nie widzi przede wszystkim grzechu, który należy potępić, lecz człowieka, któremu daje możliwość skruchy i przemiany. Jezus niejako zawiesza sąd (dokona tego Bóg na końcu czasów) i interesuje się głównie losem grzesznika, jego przeznaczeniem” (B. Maggioni).</p>
<p>Jezus odpowiedział przysłowiem: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają” (Mk 2,17). Tym sposobem wskazał na „inną teologię” niż faryzeuszy. Przede wszystkim jest lekarzem dusz. Dlatego zachowuje się jak lekarz. Przychodzi leczyć chorych, nie zdrowych. A najbardziej wycieńczającą dolegliwością jest grzech. „Jezus przyjmuje rolę samego Boga: to Bóg jest lekarzem i uzdrawia ludzi ponad wszystko w ich chronicznej skłonności do buntu”(M. Healy). Uprzywilejowanymi „pacjentami” Jezusa są biedni, ubodzy, zepchnięci na margines społeczny i pogardzani przez innych, grzesznicy. On zajmuje się nimi, słucha ich, pomaga, uzdrawia, uczy kochać i żyć. Ale nie dziwmy się faryzeuszom! „Nawet dla nas nie jest oczywiste, że to właśnie chorzy idą do lekarza i że lekarz odwiedza chorych” (C.M. Martini).</p>
<p>Odpowiadając na zgorszenie i dezaprobatę faryzeuszy, Jezus każe im na nowo przemyśleć i przestudiować słowa proroka Ozeasza: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary” (Mt 9,13, por. Oz 6,6). Cytując Ozeasza, młody nauczyciel z Nazaretu nie ma na myśli zniesienia ofiar ani kultu, ale udoskonalenie i właściwą hierarchię. Bogu jest bardziej miła postawa serca, która wyraża się w miłosiernej miłości niż puste ofiary. „Greckie słowo użyte tu na określenie miłosierdzia to <em>eleos</em>, które w Septuagincie  często oddaje hebrajskie słowo <em>hesed</em>, oznaczające wierną, wytrwałą miłość przymierza. Jezus wykorzystuje ten cytat z Ozeasza jako wezwanie do faryzeuszy, by pozwolili, aby zewnętrzne praktyki, takie jak reguły odnoszące się do wspólnego zasiadania przy stole, zastąpiły wytrwałą miłość, która musi być okazywana Bogu i całemu Jego ludowi, w tym grzesznikom i celnikom” (C. Mitch, E. Sri).</p>
<p>Ostanie słowa skierowane przez Jezusa do faryzeuszy mogą wydawać się kontrowersyjne: „Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mk 2,14). Czy to oznacza, że wezwanie Jezusa nie dotyczy uczonych w Piśmie, faryzeuszy i wszystkich osób żyjących moralnie, według Prawa? Zapewne nie. Jezus powołuje do królestwa Bożego wszystkich. Wszyscy bowiem są grzesznikami. „Jedyną różnicą jest to, że niektórzy uznają, iż brak im sprawiedliwości, inni zaś nie (zob. 1 J 1,8-10)” (M. Healy). Wszyscy również potrzebują uzdrowienia z grzechu i wywołanych przezeń zranień i duchowych, psychicznych i fizycznych zniszczeń.</p>
<p>Pytania do refleksji:</p>
<ul>
<li>Jaką wagę przywiązujesz do rodzinnych i przyjacielskich posiłków?</li>
<li>Od kogo się izolujesz, odcinasz? Dlaczego?</li>
<li>Jak rozumiesz słowa faryzeuszy o Jezusie: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników” (Łk 7,34)?</li>
<li>Co u ciebie wymaga interwencji Jezusa lekarza?</li>
<li>Jak rozumiesz pojęcie miłosierdzia? W jaki sposób je praktykujesz?</li>
<li>Co łatwiej ci przychodzi: składać Bogu ofiary, czy praktykować miłość miłosierną wobec bliźnich?</li>
</ul>
<h3><strong>Więcej w książce: <a href="https://wydawnictwowam.pl/prod.rabbi-z-nazaretu.30205.htm?sku=87310">„Rabbi z Nazaretu”, WAM </a></strong></h3>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ceremoniarz z TikToka. „Chciałem usunąć konto” – Patryk Bożemski</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/ceremoniarz-z-tiktoka-chcialem-usunac-konto-patryk-bozemski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Jezuici.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Jun 2026 10:25:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[LIVE TV]]></category>
		<category><![CDATA[Wideo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105513</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="608" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz.png" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz.png 1920w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz-290x163.png 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz-768x432.png 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz-1536x864.png 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz-1080x608.png 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="608" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz.png" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz.png 1920w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz-290x163.png 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz-768x432.png 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz-1536x864.png 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/patryk-ceremoniarz-1080x608.png 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czytamy Apokalipsę (41) – Radość w niebie (Ap 19,1-10)</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/czytamy-apokalipse-41-radosc-w-niebie-ap-191-10/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanisław Biel SJ]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Jun 2026 10:08:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Stanisław Biel SJ - blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105508</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1023" height="682" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense.jpg 1023w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense-768x512.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense-391x260.jpg 391w" sizes="(max-width: 1023px) 100vw, 1023px" />Podczas gdy na ziemi trwa lament z powodu upadku Babilonu, w niebie panuje radość i wesele. Rzesze aniołów i mieszkańców nieba wyśpiewują dziękczynne Te Deum: „Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc u Boga naszego, bo wyroki Jego prawdziwe są i sprawiedliwe, bo osądził Wielką Nierządnicę, co znieprawiała nierządem swym ziemię, i zażądał od niej poniesienia [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1023" height="682" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense.jpg 1023w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense-768x512.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/stock-photo-holy-week-in-seville-incense-391x260.jpg 391w" sizes="(max-width: 1023px) 100vw, 1023px" /><p><strong>Podczas gdy na ziemi trwa lament z powodu upadku Babilonu, w niebie panuje radość i wesele. Rzesze aniołów i mieszkańców nieba wyśpiewują dziękczynne <em>Te Deum</em>: „Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc u Boga naszego, bo wyroki Jego prawdziwe są i sprawiedliwe, bo osądził Wielką Nierządnicę, co znieprawiała nierządem swym ziemię, i zażądał od niej poniesienia kary za krew swoich sług. I rzekli powtórnie: Alleluja! A dym jej wznosi się na wieki wieków. A dwudziestu czterech Starców upadło, i cztery Istoty żyjące, i pokłon oddali Bogu zasiadającemu na tronie, mówiąc: Amen! Alleluja! I dobył się głos od tronu, mówiący: Chwalcie Boga naszego, wszyscy Jego słudzy, którzy się Go boicie, mali i wielcy!” (Ap 19,1-7). Liturgiczna pieśń radości rozpoczyna się okrzykiem <em>Alleluja</em>, które występuje w tym rozdziale aż czterokrotnie. Jego źródłosłów „wiąże się z tym, co nawet po polsku nazywamy «weselem», czyli radosnym obchodem godów małżeńskich, po hebrajsku zwanych <em>hilluláh</em>” (E. Ehrlich). Słowo to wzięte z hebrajskiego oznacza „chwalcie Pana (Jahwe)”. Jest to starożytna liturgiczna aklamacja, która często stanowi początek albo zakończenie modlitwy. W Biblii hebrajskiej występuje ponad dwadzieścia razy w Psalmach 104-150. Szczególnym uznaniem cieszy się Mały Hallel (Ps 113-118) i Wielki Hallel (Ps 136), które wykonuje się w uroczysty sposób podczas świąt, zwłaszcza Paschy. W noc paschalną jest on wykonywany trzykrotnie: przed i po posiłku oraz po kielichu błogosławieństwa. Okrzyk <em>Alleluja</em> został przejęty do liturgii wczesnochrześcijańskiej. Używa się go również dzisiaj podczas Eucharystii i w czasie Liturgii Godzin.</strong></p>
<p>Wezwanie do uwielbiania Boga ma swoje podstawy. Są nimi: wielkie dzieło zbawienia dokonane przez Boga, triumf nad złem i jego ostateczna klęska,  zwycięstwo dobra i królowanie z Bogiem sprawiedliwych. „Stwórca odbiera chwałę od swego stworzenia, a radością tego stworzenia jest chwała, jakiej On doznaje. I nic już nie mąci tego porządku, bo nie ma na świecie niczego ani nikogo, kto mógłby go zmącić” (M. Szamot).</p>
<p>W trakcie hymnu pochwalnego pojawia się „głos wielkiego tłumu, i jakby głos mnogich wód, i jakby głos potężnych gromów” (Ap 19,6). „Jan stara się nam przybliżyć rozmach i ogrom scenerii, w której uczestniczy. Musiało to być doświadczenie potęgi przekraczającej dostępną człowiekowi skalę oglądu. Ten przeogromny, nieprzebrany tłum zgodnym głosem wielbi Boga i Jan to słyszy, ale słyszy jakoś inaczej, mocniej, bardziej dojmująco. Bardziej go to porusza, niż spodziewałby się po sobie” (M. Szamot).</p>
<p>Głos potężny niczym wodospad i pioruny, wołał: „Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący. Weselmy się i radujmy, i oddajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła, i dano jej przyoblec bisior lśniący i czysty – bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych” (Ap 19,6-8). Pojawia się nowy motyw – miłości małżeńskiej i oblubieńczej. Małżonką Baranka jest Oblubienica, czyli Kościół. Odziana jest w lśniący jasny bisior. Była to tkanina „z lnu cienko wyczesanego i tkanego w delikatne damaszkowe wzory, materiał ceniony w gorącym klimacie południa” (E. Ehrlich). Strój taki był przeciwieństwem krzykliwego ubioru Wielkiej Nierządnicy. Wyraża on czyny sprawiedliwe wszystkich uczniów Jezusa, świętych i zbawionych.</p>
<p>Relacja łącząca człowieka z Bogiem obrazowana miłością małżeńską ma swoje korzenie już w Starym Testamencie. Prorocy często ukazują Boga jako małżonka, zaś Izrael jako niewierną oblubienicę. Przez Ozeasza Bóg zapewnia swój lud: „I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana” (Oz 2,21-22). Podobne wątki zawiera Izajasz, Ezechiel, a przede wszystkim Pieśń nad Pieśniami. Zbieżne metafory zawiera Nowy Testament. Chrystus jest Panem Młodym, Oblubieńcem, zaś Kościół – Oblubienicą (Mk 2,19; J 3,29).  Święty Paweł zachęca Efezjan: „Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus &#8211; Głową Kościoła: On &#8211; Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom &#8211; we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby samemu sobie przedstawić Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany” (Ef 5,21-27). Wiliam Barclay podkreśla cztery podobieństwa między małżonkami a relacją łączącą Chrystusa z Kościołem: miłość, bez której małżeństwo nie ma racji bytu; bliskość i zażyłość, dzięki której stają się „jednym ciałem”; radość, przede wszystkim z kochania i bycia kochanym i wierność.</p>
<p>Ojcowie Kościoła uważają, że oblubieńczy charakter Chrystusa z Kościołem został zapoczątkowany na krzyżu. Z boku Chrystusa, Nowego Adama narodził się Kościół, podobnie jak Ewa z boku pierwszego Adama. Wizualnym znakiem owych narodzin i zaślubin są woda i krew, wypływające z przebitego serca Jezusa, symbole chrztu i Eucharystii, sakramentów rodzących dzieci Kościoła i umacniających w łasce uświęcającej (pełni życia i relacji z Bogiem).</p>
<p>Po zakończeniu liturgii niebieskiej na scenie pojawia się ponownie anioł interpretator. Zachęca Jana, by zapisał „prawdziwie słowa Boże: „Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!” (Ap 19,9). To czwarte błogosławieństwo Apokalipsy, które każdy kapłan powtarza, zapraszając wiernych do Stołu Pańskiego w czasie Eucharystii. Błogosławieństwo zapowiada radość uczty wiecznej wraz z Chrystusem. Motyw uczty niebiańskiej pojawia się u Izajasza: „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win” (Iz 25,6). Za taką ucztą tęsknił każdy pobożny Izraelita. Jezus nawiązywał do niej w swoich przypowieściach  o zaproszonych na ucztę i o godach królewskich (Łk 14,16–24; Mt 22,2–14). Przedsmak tej uczty stanowiła Ostatnia Wieczerza, w czasie której ustanowił Eucharystię (Łk 22,19-20; por. Łk 22,29-30). W piękny sposób wyraża tę rzeczywistość jedna z antyfon uroczystości Bożego Ciała: „O święta uczto, na której pożywamy Chrystusa, odnawiamy pamięć Jego męki, dusze napełniamy łaską, i otrzymujemy zadatek przyszłej chwały”.</p>
<p>Po słowach anioła Jan upadł na ziemię, pragnąc go uczcić. Usłyszał jednak karcące słowa: „Bacz, abyś tego nie czynił, bo jestem twoim współsługą i braci twoich, co mają świadectwo Jezusa. Bogu samemu złóż pokłon!” (Ap 19,10). Być może chodzi tutaj o przestrogę przed boskim kultem aniołów. W niektórych wspólnotach Azji Mniejszej traktowano ich bowiem na równi z Chrystusem i przypisywano rolę pośredników zbawienia. Chrystus uważany był za swego rodzaju archanioła (Kol 2,18). Apokalipsa podkreśla z naciskiem, że tylko Bogu należy oddawać boską cześć. Zaś aniołowie są jedynie Jego sługami. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „W całym swoim bycie aniołowie są sługami i wysłannikami Boga. Ponieważ zawsze kontemplują «oblicze Ojca&#8230; który jest w niebie» (Mt 18,10), są wykonawcami Jego rozkazów, «by słuchać głosu Jego słowa» (Ps 103,20)”.</p>
<p>Pytania do refleksji:</p>
<ul>
<li>Jak często modlisz się psalmami? Który z nich należy do twoich ulubionych dlaczego?</li>
<li>Jak często w twojej modlitwie pojawia się uwielbienie i wychwalanie Boga?</li>
<li>Jak rozumiesz rolę Kościoła jako Oblubienicy Chrystusa?</li>
<li>Czy mógłbyś wskazać podobieństwa między małżeństwem a relacją Chrystusa do Kościoła?</li>
<li>Czy masz nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusa?</li>
<li>Co czujesz, gdy podczas Eucharystii słyszysz słowa: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Błogosławieni, którzy zostali wezwani na Jego ucztę”?</li>
<li>Czy przemawia do ciebie obraz uczty wiecznej?</li>
<li>Komu przypisujesz moc boską?</li>
</ul>
<p>fot. Stock</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czytamy Apokalipsę (40) – Lamentacje (Ap 18,9-24)</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/czytamy-apokalipse-40-lamentacje-ap-189-24/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanisław Biel SJ]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Jun 2026 09:47:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Stanisław Biel SJ - blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105502</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="720" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-2500x1667.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-2500x1667.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-768x512.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-391x260.jpg 391w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-1536x1024.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-2048x1365.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-1080x720.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />Po zapowiedzi kary, która czeka Nierządnicę, następują lamentacje, rodzaj trenów znanych ze Starego Testamentu i pism żydowskich (na przykład Wyrocznie Sybillińskie). Jan posiłkuje się głównie Ezechielem i jego elegią nad upadkiem Tyru, fenickiej metropolii (Ez 26-28). W opłakiwaniu upadku Rzymu uczestniczą trzy kategorie osób: królowie, kupcy i żeglarze, czyli środowiska polityczne i ekonomiczne, które czerpały [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="720" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-2500x1667.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-2500x1667.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-768x512.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-391x260.jpg 391w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-1536x1024.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-2048x1365.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-samer-alhusseini-540227434-18766028-1080x720.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><p><strong>Po zapowiedzi kary, która czeka Nierządnicę, następują lamentacje, rodzaj trenów znanych ze Starego Testamentu i pism żydowskich (na przykład <em>Wyrocznie Sybillińskie</em>). Jan posiłkuje się głównie Ezechielem i jego elegią nad upadkiem Tyru, fenickiej metropolii (Ez 26-28). W opłakiwaniu upadku Rzymu uczestniczą trzy kategorie osób: królowie, kupcy i żeglarze, czyli środowiska polityczne i ekonomiczne, które czerpały zyski z rozwoju metropolii. Mówiąc językiem współczesnym, są oni przedstawicielami władzy, międzynarodowych koncernów gospodarczych i usług.</strong></p>
<p>Pierwszą kategorię stanowią królowie, wasalowie Rzymu (<em>reges socii</em>), którzy z daleka przyglądają się jego zniszczeniu. Zapewne przesłali kondolencje po pożarze stolicy (za czasów Nerona w 64 roku), jednakże ich współczucie kończy się na opłakiwaniu miasta: „Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł!” (Ap 18,10). Żal (płacz, bicie się w piersi, wołanie „biada”) ma wymiar egoistyczny. Wszyscy sojusznicy i wasalowie imperium tracą bowiem na ruinie Rzymu.</p>
<p>Drugą grupę lamentujących tworzą kupcy. Gdy upada metropolia, tracą na niej wszyscy trudniący się handlem, także wyszukanym, służącym przyjemnościom i rozpuście. Autor z pewną satysfakcją wylicza straty towarów, głównie luksusowych, które Rzym sprowadzał z najbardziej odległych zakątków ówczesnego świata. Rozpoczyna od najdroższych: złota, srebra, drogich kamieni i pereł. „Starożytny pisarz z II w. po Chr. szacował, że wartość towarów sprowadzanych z Chin, Indii i Arabii do Rzymu wynosiła w przybliżeniu trzydzieści milionów denarów (w Palestynie dniówka wynosiła jednego denara)” (C. Keener). Zaś Talmud oceniał, iż Rzym zgromadził dziewięćdziesiąt procent bogactwa całego ówczesnego świata. Matrony rzymskie były rozkochane w drogich kamieniach, głównie diamentach i szmaragdach oraz w drogocennych perłach, które wypijano po uprzednim rozpuszczeniu w winie. Dla przykładu, jedna z żon Kaliguli, Lola Paulina, na uczcie zaręczynowej była ustrojona w klejnoty o wartości odpowiadającej dziś ośmiuset pięćdziesięciu tysiącom dolarów.</p>
<p>Drugą grupę towarów luksusowych stanowiły tkaniny: len, jedwab sprowadzany z Chin, purpura z Fenicji i szkarłat. Były to również towary bardzo drogie (narzuty na łożach Nerona szacowano na kilkadziesiąt tysięcy dolarów). Podobnie jak marmur, brąz koryncki, tuja i kość słoniowa służące do wszelkiego rodzaju zdobień i produkcji stołów. Te ostanie były symbolem zamożności. Pliniusz podaje, że niektóre z nich kosztowały (w przeliczeniu na współczesną walutę) nawet kilka milionów dolarów, a Seneka miał ich ponoć trzysta.</p>
<p>Do towarów luksusowych należały też wszelkiego rodzaju wonności. „Stosowano zapachy bardzo skoncentrowane w postaci olejku, nie przypominające obecnych perfum, silnie rozrzedzonych (choć i tak drogich)” (M. Wojciechowski). Apokalipsa wyróżnia szczególnie cynamon i <em>amomum</em>, pachnidła, olejki, kadzidła. Cynamon sprowadzano z Indii i Zanzibaru. <em>Amomum</em> był egzotyczną, pachnącą rośliną aromatyczną. Sprowadzano go z Indii i przetwarzano na wonny olejek do włosów oraz używano w obrzędach pogrzebowych. Pachnidła to z kolei „esencje zapachowe, które kładziono na piecykach, aby wydzielały miłą woń; określenie «olejki» obejmuje prawdopodobnie wszystkie esencje i wonności w stanie ciekłym lub w ogóle wilgotnym” (G. Ravasi).</p>
<p>Na końcu luksusowych towarów, w których pławił się Rzym, autor wymienia towary użyteczności codziennej, wino, oliwę, wozy i konie. Bogaci mieszkańcy imperium używali ich w nadmiarze i na sposób snobistyczny. Na przykład wspomniane wozy to czterokołowe prywatne powozy wyposażone w srebrne okucia.</p>
<p>Najbardziej kontrowersyjny jest handel niewolnikami. Ludzie traktowani byli jak przedmioty i stanowili towar podobny do wyżej wymienionych. Jan mówi o ciałach i duszach. „«Ciała» sprowadzano do lupanarów i na areny cyrkowe do walki z dzikimi zwierzętami, a «dusze» – to niewolnicy wykształceni, kupowani jako nauczyciele lub zarządcy majątków” (A. Jankowski). Niestety, ten niecny proceder jest dziś w rozkwicie. Uprowadzenia i handel ludźmi albo ludzkimi narządami są plagą krajów biednych, ale także bogatych, wysokorozwiniętych. W 2014 roku przywódcy światowych religii wraz z papieżem Franciszkiem podpisali deklarację przeciwko handlowi ludźmi i współczesnemu niewolnictwu. W deklaracji wskazano na współczesne formy handlu niewolnikami: handel ludźmi, przymusowa praca i prostytucja, handel ludzkimi organami, a także brak poszanowania równości, wolności i godności wszystkich ludzi. Formy te nazwano „zbrodnią przeciwko ludzkości” i zobowiązano się do podjęcia szerokich działań mających na celu wykorzenienie współczesnego niewolnictwa. Niestety, jak dotychczas, celu nie udało się zrealizować.</p>
<p>Wszystko ma swój czas. Nastąpi również czas, gdy całe bogactwo Rzymu przepadnie nagle, jak opadający dojrzały owoc, symbol obfitości. Nic więc dziwnego, że rodzi biadanie wszystkich, którzy czerpali z niego zyski: „Biada, biada, wielka stolico, przyobleczona w bisior, purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogie kamienie i perły, bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo!” (Ap 18,16-17). Przemijalność, ulotność świata i jego bogactw ma wymiar nostalgii, żalu i cierpienia. Jednak jest nadzieja. Jezus wskazał kierunek, gdzie należy lokować prawdziwe skarby: „Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną” (Mt 6,20).</p>
<p>Ostatnią grupę lamentujących stanowią kapitanowie statków, żeglarze i marynarze, pracownicy morza (rybacy). Ich żale zawierają wiele reminiscencji z Ezechielowego lamentu nad upadkiem Tyru (Ez 27,28–30). Rzym wprawdzie nie był położony nad morzem, ale dzięki portowi w Ostii płynęły doń towary z całego ówczesnego świata. Jego upadek zapowiadał bankructwo przewoźników i ludzi morza. Stąd myśl o upadku imperium rodzi w nich skargi i narzekania: „Biada, biada, bo wielka stolica, w której się wzbogacili wszyscy, co mają okręty na morzu, dzięki jej dostatkowi, przepadła w jednej godzinie” (Ap 18,19). „W narzekaniu tym jest coś niemal patetycznego. Również i w tym wypadku ludzie nie narzekają nad Rzymem, lecz nad samym sobą. Jedno z praw życia polega na tym, że jeżeli człowiek umieści swoje szczęście w rzeczach materialnych, wtedy traci największą ze wszystkich rzeczy – miłość i przyjaźń swoich bliźnich” (W. Barclay).</p>
<p>Upadek imperium zła jest powodem radości prześladowanych i wiernych Bogu: „Weselcie się nad nią, niebo i święci, apostołowie, prorocy, bo w waszej sprawie Bóg wydał na nią wyrok” (Ap 18,20). Nie jest to radość słodkiej zemsty, ale sprawiedliwej odpłaty. Radość, że triumf zła zakończy się ostatecznie jego porażką. To także głos nadziei i wiary, że zaufanie Bogu, wierność i cierpliwość wyda owoce.</p>
<p>Wizję kończy pojawienie się potężnego anioła. Trzyma on w ręku kamień młyński (hebr. <em>getsemani</em>, czyli «tłocznia oliwy»). Był on używany do zgniatania oliwek i wytłaczania z nich oliwy. Miał kształt koła z otworem w pośrodku. Jego średnica wynosiła około półtora metra, a waga około tony. Inni autorzy kojarzą ten kamień z żarnami, kamieniem mielącym zboże na mąkę, obracanym w kieracie przez zwierzęta lub niewolników. Mocarny anioł rzucił kamień w morze (por. Jr 51,63-64). Była to czynność symboliczna. Rzym zatonie na zawsze jak kamień w morzu, „pociągając za sobą całe swoje <em>dolce vita</em>, reminiscencje uroczystości, ślady dobrobytu, gorączkę zwycięstw i sukcesów” (G. Ravasi).</p>
<p>Dokonując symbolicznej czynności anioł dołącza swoją lamentację do trenów władców, kupców i żeglarzy: „Tak za [jednym] zamachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona, i już jej nie odnajdą.  I głosu harfiarzy, śpiewaków, fletnistów, trębaczy już w tobie się nie usłyszy. I żadnego mistrza jakiejkolwiek sztuki już w tobie nie odnajdą. I terkotu żaren już w tobie nie będzie słychać. I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy” (Ap 18,21-23). To przerażający obraz spustoszenia i braku życia rodzinnego, społecznego, ekonomicznego i kulturalnego. Spowije je całun milczenia i żałoby. Zaniknie życie kulturalne i sportowe. Nie będzie muzyki ani śpiewów, które towarzyszyły różnym uroczystościom, festiwalom i zawodom sportowym. Ustanie handel i kupiectwo. Zabraknie rzemieślników. Zgasną jakiekolwiek formy życia, czego symbolem są milczące żarna, znajdujące się w każdym domu, przy pomocy których otrzymywano mąkę na chleb. Ziemię spowiją ciemności. Zniknie światło na ulicach i w domach. Umrze nawet miłość. Nie będzie więcej radości weselnych. Zamilknie głos oblubieńców.</p>
<p>Ta przerażająca wizja upadku Rzymu jest skutkiem wymienionych wcześniej grzechów. Autor Apokalipsy przypomina je ponownie: „bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody. I w niej znalazła się krew proroków i świętych, i wszystkich zabitych na ziemi” (Ap 18,23-24). „«Czary» mogą tutaj oznaczać miłosne wdzięki nierządnic lub okultystyczne obrzędy pogańskich kapłanów” (C. Keener). Państwo imperialne stosowało ucisk ekonomiczny i finansowy. Nakłaniało do bałwochwalstwa. Stosowało krwawe represje wobec wyznawców innych religii, szczególnie chrześcijaństwa. „Taki był Rzym, którego zniszczenie Jan zapowiada. I miał rację, gdyż społeczeństwo żyjące w rozpuście, w swawoli, w zarozumialstwie, w pogardzie dla ludzkiego życia i osobowości, nawet z ludzkiego punktu widzenia jest skazane na nieuniknioną zagładę” (W. Barclay).  To ostrzeżenie powinni wziąć sobie mocno do serca wszyscy władcy współczesnych imperiów politycznych i ekonomicznych.</p>
<p>Pytania do refleksji:</p>
<ul>
<li>Czy zdarza ci się lamentować? Co jest powodem twoich lamentacji?</li>
<li>Jakie miejsca powinieneś opuścić? Dlaczego?</li>
<li>Czy jesteś <em>hagios</em> w swoim środowisku?</li>
<li>Czy kierujesz się prawem odwetu? W jakich sytuacjach?</li>
<li>Czy rozumiesz terapeutyczne znaczenie kary?</li>
<li>W jaki sposób przejawia się w twoim życiu pycha (<em>hybris</em>)?</li>
<li>Z którą grupą opłakującą upadek Babilonu mógłbyś się utożsamić? Dlaczego?</li>
<li>Czy lubisz otaczać się luksusem?</li>
<li>Jakie rzeczy cenisz najbardziej?</li>
<li>Czy nie „handlujesz” swoim ciałem? W jaki sposób?</li>
<li>Czym są dla ciebie prawdziwe skarby?</li>
<li>Czy wybierając bogactwo materialne nie gubisz głębszych wartości – przyjaźni i miłości?</li>
<li>Jakie uczucia rodzi w tobie opustoszałe miasto? Może jest to obraz twojego życia?</li>
<li>Jakie wnioski wyciągasz z upadku Babilonu-Rzymu?</li>
</ul>
<p>fot. Pexels</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tłocznia mistyczna</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/tlocznia-mistyczna/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Jezuici.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2026 06:30:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105491</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="718" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-2500x1663.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-2500x1663.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-768x511.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-391x260.jpg 391w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-1536x1022.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-2048x1363.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-1080x719.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />Niepokój dawnego fresku Jeszcze jako nastolatek zobaczyłem niezwykły XV-wieczny fresk z krakowskiego kościoła Franciszkanów, przedstawiający Tłocznię mistyczną. Niewiele wtedy z niego rozumiałem, ale do dziś pamiętam ogromne poczucie niepokoju, jakie we mnie wzbudził. Było w tym obrazie coś fascynującego i jednocześnie trudnego: Chrystus, wino, krew, prasa, aniołowie, Bóg przedstawiony z niemal mechaniczną dosłownością. Teologia zamieniona w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="718" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-2500x1663.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-2500x1663.jpg 2500w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-768x511.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-391x260.jpg 391w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-1536x1022.jpg 1536w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-2048x1363.jpg 2048w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/pexels-zetong-li-880728-10309205-1080x719.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><p id="caption-attachment-105492" class="wp-caption-text">Tłocznia mistyczna / Przemek Wysogląd SJ</p>
<h4><strong data-start="118" data-end="145">Niepokój dawnego fresku</strong></h4>
<p>Jeszcze jako nastolatek zobaczyłem niezwykły XV-wieczny fresk z krakowskiego kościoła Franciszkanów, przedstawiający <b>Tłocznię mistyczną</b>. Niewiele wtedy z niego rozumiałem, ale do dziś pamiętam ogromne poczucie niepokoju, jakie we mnie wzbudził. Było w tym obrazie coś fascynującego i jednocześnie trudnego: Chrystus, wino, krew, prasa, aniołowie, Bóg przedstawiony z niemal mechaniczną dosłownością. Teologia zamieniona w narzędzie, tajemnica w urządzenie.</p>
<p>Motyw Tłoczni mistycznej znany był w sztuce zachodniego Kościoła od późnego średniowiecza. Co ciekawe, należał do tych nielicznych katolickich przedstawień, które funkcjonowały również w świecie protestanckim. Nie był to jednak temat głównego nurtu, próżno szukać go u Michała Anioła czy Caravaggia. Pozostał raczej na obrzeżach wyobraźni chrześcijańskiej, w przestrzeni ludowej pobożności, późnośredniowiecznej symboliki i teologicznej fantazji, aż stopniowo zaniknął i nie znajdziemy go w nowszych kościołach.</p>
<p>Dawne przedstawienia Tłoczni mistycznej często cechowała jednak dosłowność, która dziś wydaje się nie tylko naiwna, ale również jest teologicznie problematyczna. Bóg Ojciec bywał ukazywany jako brodaty starzec, który dokręca prasę, podczas gdy Chrystus stopami ugniata winogrona, a ich sok, czyli Jego Krew, zbierają aniołowie albo święci. Szczególnie kłopotliwe jest przedstawianie Pierwszej Osoby Trójcy Świętej w ludzkiej postaci. Przez wieki obraz ten mógł utrwalać sugestię, że Ojciec jest kimś podobnym do człowieka: przedwiecznym i wszechmocnym, ale jednak wyobrażalnym, męskim, starym, cielesnym. Tymczasem to, że Bóg jest Ojcem, nie oznacza, że jest mężczyzną, a tym bardziej, że jest starcem. Ojcostwo Boga nie opisuje biologii, lecz relację, źródło, dar życia i miłości.</p>
<h4><strong data-start="577" data-end="607">Winnice Wielkiego Tygodnia</strong></h4>
<p>Podczas miesięcznych rekolekcji w Australii, przechadzając się pomiędzy ciągnącymi się kilometrami winnicami, wracałem myślą do tego dawnego fresku. Był akurat Wielki Tydzień i trwało winobranie. Obraz winnych gron, tłoczni, soku wypływającego z owoców i ziemi rozgrzanej słońcem nagle połączył się dla mnie z liturgią Męki Pańskiej. Zacząłem zastanawiać się, jak opowiedzieć o Tłoczni mistycznej inaczej: bez zbyt dosłownego przedstawiania Boga Ojca, bez brutalnej mechaniki, ale z zachowaniem sensu eucharystycznego i paschalnego.</p>
<p>W centrum mojego obrazu znajduje się więc nie antropomorficzny Bóg Ojciec, ale <b>Chrystus ukryty w znakach Eucharystii</b>. Nad całą sceną unosi się Hostia i Kielich, otoczone słowami hymnu cherubinów „Święty, święty, święty” (por. Iz 6,3) zapisanym w trzech świętych językach. To właśnie Chrystus jest obrazem Boga niewidzialnego: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także Ojca” (J 14,9) — mówi Jezus. Dlatego Ojciec nie zostaje tu przedstawiony jako postać. Objawia się przez Syna, przez ofiarę, przez dar Ciała i Krwi.</p>
<p>W środkowej części obrazu aniołowie poruszają długą belką prasy. Są żniwiarzami czasu ostatecznego, jak w przypowieści o chwaście, gdzie Jezus mówi, że żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Ich obecność odsyła również do Arki Przymierza, nad którą rozpościerały skrzydła cheruby, oraz do pustego grobu z Ewangelii Jana, gdzie dwaj aniołowie siedzą w miejscu, gdzie spoczywało ciało Jezusa. Aniołowie nie są nigdy dekoracją. Są świadkami tajemnicy: Paschy, Sądu, Eucharystii i nowego stworzenia. Na prasie wyciśnięta jest również pieczęć (por. Ap 7,2 nn) z czasów bizantyńskich. Greckie litery oznaczają: IC XC — to skrót oznaczający Jezusa Chrystusa, oraz słowo NIKA, które znaczy zwycięstwo, bo Chrystus jest zwycięzcą nad grzechem i śmiercią. </p>
<h4><strong data-start="1081" data-end="1114">Kościół buszujący w zbożu</strong></h4>
<p>Obraz wyrasta ze słów proroka Izajasza:</p>
<p><em>Któż to jest Ten, który przybywa z Edomu,</em><br />
<em>z Bosry idzie w szatach szkarłatnych?</em><br />
<em>Ten wspaniały w swoim odzieniu,</em><br />
<em>który kroczy z wielką swą mocą?</em><br />
<em>– To Ja jestem tym, który mówi sprawiedliwie,</em><br />
<em>potężny w wybawianiu.</em><br />
<em>Dlaczego krwawa jest Twoja suknia</em><br />
<em>i szaty Twe jak u tego, co wygniata winogrona w tłoczni?</em><br />
<em><b>Sam jeden wygniatałem je do kadzi</b>,</em><br />
<em>z narodów – ani jednego nie było ze Mną.</em><br />
<em>Tłoczyłem je w moim gniewie</em><br />
<em>i deptałem je w mojej porywczości.</em><br />
<em>Posoka ich obryzgała Mi szaty</em><br />
<em>i poplamiłem sobie całe odzienie.</em><br />
<em>Albowiem dzień pomsty był w moim sercu</em><br />
<em>i nadszedł rok mojej odpłaty.</em><br />
<em>Rozglądałem się: nikt nie pomagał.</em><br />
<em>Zdumiewałem się, a nie było, kto by podtrzymał. (Iz 63,1-5)</em><i></i></p>
<p>Już samo imię Edomu przywołuje czerwień, a obraz tłoczenia winogron zostaje połączony z krwią, sądem i zwycięstwem Boga. W tradycji chrześcijańskiej ten dramatyczny tekst odczytywano w świetle Męki Chrystusa: samotnego Zbawiciela, który „sam jeden” przechodzi przez tłocznię cierpienia, aby wybawić człowieka.</p>
<p>W dolnej części obrazu pojawia się postać kobieca. To <b>Ecclesia</b>, Kościół, Oblubienica Baranka. Nawiązuje do Apokalipsy: </p>
<p><em>Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę,</em><br />
<em>bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła,</em><br />
<em>i dano jej oblec bisior lśniący i czysty – bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych. (Ap 19,7)</em><i></i></p>
<p>Ubrana jest w czerwoną szatę inspirowaną strojami bizantyńskich cesarzowych. Czerwień mówi o Krwi Chrystusa, ale także o królewskiej godności Kościoła, który rodzi się z przebitego boku Zbawiciela.</p>
<p>Ecclesia „buszuje” w zbożu. Z pszenicy, która zostanie zebrana i zmielona, będzie wypieczony chleb, który stanie się dla nas codziennym pożywieniem, ale również Chlebem Niebiańskim, Ciałem Chrystusa, którym On sam karmi nas z ołtarza. Pomiędzy źdźbłami wyrastają również dzikie maki, kwiaty niezwykle delikatne, których piękno leży właśnie w ich delikatności, których czerwień przypomina o ofierze Chrystusa, a bardziej współcześnie o ofiarach Wielkiej Wojny w XX wieku. </p>
<p>Pozycja Małżonki Baranka przypomina taniec: to aluzja do króla Dawida, który tańczył przed Arką Przymierza z beztroską radością, wolną od ceremonialnego spięcia. Kościół jest tu więc nie tylko oblubienicą i królową, ale również tancerką liturgii, ciałem poruszonym radością zbawienia. Nad jej głową znajduje się kielich, do którego spływa krew-wino z mistycznej tłoczni. Każdy, kto spożywa Ciało Chrystusa i pije Jego Krew, sam w tajemniczy sposób staje się naczyniem łaski, staje się żywym Świętym Graalem.</p>
<p>Scenie towarzyszy niewielki zimorodek, który jednak niesie wiele znaczeń. Według jednej z irlandzkich legend to właśnie jego Noe wysłał z arki na poszukiwanie suchego lądu. Ptak wrócił wprawdzie z pustym dziobem, ale odmieniony: niosąc na sobie kolory nieba i słońca. Stał się więc znakiem nadziei, posłańcem po potopie, stworzeniem, które dotknęło granicy między dawnym a nowym światem.</p>
<p>Zimorodek pojawia się także w jednym z najbardziej znanych wierszy Gerarda Manleya Hopkinsa, angielskiego jezuity i poety, który miał marne życie w zakonie i który za życia nie doczekał się uznania swojej twórczości. Zachwyt nad tym ptakiem prowadzi Hopkinsa do kontemplacji stworzenia, w którym każde stworzenie objawia obecnego w nim Stwórcę. Człowiek żyjący w łasce również staje się miejscem objawienia Chrystusa: Chrystus „gra” w tysiącach miejsc, w ludzkich twarzach, oczach i gestach. </p>
<p>Zimorodek w wierszu Hopkinsa to „kingfisher” — królewski rybak. Przywołuje obietnicę Jezusa daną Apostołom: „Uczynię was rybakami ludzi” (Mt 4,19). A przez samo brzmienie angielskiego słowa można pomyśleć również o Królu Rybaku (King Fisher) z legend arturiańskich: tajemniczym, zranionym monarsze, strażniku Graala. Choć nie jest to bezpośrednie odniesienie, ta aluzja otwiera kolejną warstwę obrazu: Święty Graal to kielich Krwi Chrystusa, a Zraniony Król to Ukrzyżowany Król Wszechświata, którego rany są źródłem życia.</p>
<p><b>Tłocznia mistyczna</b> jest próbą opowiedzenia o tajemnicy Eucharystii, Kościoła i Paschy językiem symboli. Wino staje się Krwią, tłocznia staje się Krzyżem, kielich staje się sercem świata, a Kościół tańczy pośród zboża, karmiony darem, którego nie da się ani wytłumaczyć do końca, ani zatrzymać dla siebie.</p>
<p><em><strong>Tekst i obraz: Przemek Wysogląd SJ</strong></em></p>
<p><em>Źródło: <a href="https://wysoglad.blog.deon.pl/2026/06/03/tlocznia-mistyczna/?fbclid=IwY2xjawSNBmpleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeJNcX_3GKZu9XJKfG8E50cV9JpgQd1QBfMHrp6pTTWO1HzekmT5_9Fu-sU8M_aem_w31Mux4T_5tgIox1p4mndg">Tłocznia mistyczna</a></em></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bierzcie i jedzcie. Refleksje na Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/bierzcie-i-jedzcie-refleksje-na-uroczystosc-najswietszego-ciala-i-krwi-chrystusa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanisław Biel SJ]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2026 17:04:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Stanisław Biel SJ - blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105497</guid>

					<description><![CDATA[<img width="720" height="1071" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/487173531_3920829244827372_6275944964917488428_n.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/487173531_3920829244827372_6275944964917488428_n.jpg 720w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/487173531_3920829244827372_6275944964917488428_n-195x290.jpg 195w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" />W trakcie trwania wieczerzy paschalnej Jezus ustanowił Eucharystię. Istnieją cztery przekazy tego wydarzenia: Mateusza (Mt 26,26-29), Marka (Mk 14,22-25), Łukasza (Łk 22,19-20) i Pawła (1 Kor 11,23-26). „Można tutaj wyróżnić dwa podstawowe modele. Z jednej strony mamy relację Marka, z którą w dużej mierze zgodny jest tekst Mateusza; z drugiej strony jest tekst Pawła, z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="720" height="1071" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/487173531_3920829244827372_6275944964917488428_n.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/487173531_3920829244827372_6275944964917488428_n.jpg 720w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/487173531_3920829244827372_6275944964917488428_n-195x290.jpg 195w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /><p><strong>W trakcie trwania wieczerzy paschalnej Jezus ustanowił Eucharystię. Istnieją cztery przekazy tego wydarzenia: Mateusza (Mt 26,26-29), Marka (Mk 14,22-25), Łukasza (Łk 22,19-20) i Pawła (1 Kor 11,23-26). „Można tutaj wyróżnić dwa podstawowe modele. Z jednej strony mamy relację Marka, z którą w dużej mierze zgodny jest tekst Mateusza; z drugiej strony jest tekst Pawła, z którym pokrewieństwo wykazuje Łukasz. Z literackiego punktu widzenia relacja Pawła jest tekstem najstarszym; Pierwszy List do Koryntian został napisany około roku 56. Redakcja Ewangelii Marka jest późniejsza, nie ma jednak wątpliwości, że jego tekst stanowi przekaz bardzo starej tradycji” (Benedykt XVI).</strong></p>
<p>W czasie trwania uczty Jezus „wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im” (Mk 14,22). Postąpił jak ojciec rodziny czy mistrz wspólnoty, który w modlitwie dziękczynnej błogosławił Boga za otrzymane dary. „Na początku znajduje się <em>eucharistia</em> (Paweł/Łukasz lub <em>eulogia</em> (Marek/Mateusz); obydwa te terminy wskazują na <em>berakha</em>, w tradycji żydowskiej wielką modlitwę dziękczynienia i błogosławieństwa, stanowiącą część składową obrzędu paschalnego jak i innych uczt. Do jedzenia nie przystępuje się bez podziękowania Bogu za dary, którymi nas obsypuje: za chleb, który za Jego sprawą daje nam ziemia, jak też owoc krzewu winnego” (Benedykt XVI). Po modlitwie dziękczynnej Jezus połamał chleb i obdarował nim uczestników uczty. Była to również funkcja ojca rodziny, „który tym gestem niejako reprezentował Boga Ojca, za pośrednictwem żyznej ziemi rozdzielającego wszystkim nam, to, co konieczne do życia. Jest to również gest gościnności. (…)  Łamanie i rozdzielanie – wspólnotę tworzy właśnie rozdzielanie. Ten pierwotny gest dawania, dzielenia się i jednoczenia w Ostatniej Wieczerzy Jezusa zyskuje zupełnie nową głębię: daje On siebie samego. Dobroć Boga przejawiająca się w rozdawaniu, nabywa wręcz wymiaru radykalizmu w momencie, kiedy w chlebie Syn daje i rozdaje siebie samego” (Benedykt XVI). Gest Jezusa z Ostatniej Wieczerzy stał się symbolem całej Eucharystii. Pierwsi chrześcijanie nazywali ją „łamaniem chleba”. Łamanie połączone z rozdawaniem, dzieleniem, które jest esencją miłości, stanowi istotę Eucharystii. W czasie Eucharystii dzielę z innymi Ciało i Krew Chrystusa. A potem czynię własne życie Eucharystią. Dzielę się ze wspólnotą sobą, moim własnym życiem i powołaniem, moją przyjaźnią i miłością.</p>
<p>Jezus wręczając swym uczniom połamany chleb równocześnie wyjaśnił jego nowe znaczenie: „To jest ciało moje” (Mk 14,25). Ciało w języku hebrajskim nie oznacza, jak to ma miejsce w kulturze greckiej, przeciwieństwa duszy. Ciało to cały człowiek, cała osoba. „Jezus pragnie powiedzieć: «Ten chleb to ja sam. To jestem ja wraz z moją historią i moim życiem. Moje życie zostanie przełamane jak ten chleb. Daję go wam, żebyście mieli w nim udział»” (G. Lohfink). Innocenzo Gargano podkreśla, że chleb jest „symbolem ciała «wydanego za was». Symbol zostaje do tego stopnia zinterioryzowany, że może być odłożony na bok, ponieważ cała przestrzeń jest już wypełniona przez «moje Ciało»”. Słowa Jezusa z Wieczernika są proroctwem, które niedługo się spełni. Jego życie jak połamany chleb zostanie „przełamane” na krzyżu.</p>
<p>Drugim nowym elementem, który wprowadził Jezus podczas uczty paschalnej, było nowe znaczenie kielicha błogosławieństwa. Był to zapewne trzeci kielich, który poprzedzał główny posiłek: baranka z gorzkimi ziołami, chleb i mus owocowy (<em>haroset</em>). Na zakończenie ojciec rodziny błogosławił kielich z winem, który wypijali wszyscy członkowie uczty. W tym właśnie momencie Jezus wypowiedział słowa: „To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana” (Mk 14,24). W słowach tych wybrzmiewa ponownie zapowiedź śmierci. Wylewać krew oznacza zabijać. Jezus zostanie zabity. Jednak Jego przelana krew ma tutaj jeszcze głębszy wymiar. Jest to Krew Przymierza. Pojęcie to odwołuje do wydarzeń u stóp Synaju podczas wyjścia Izraelitów z niewoli egipskiej (Wj 24,1-11). Wówczas Pan zawarł z ludem przymierze. Pośrednikiem był Mojżesz, który przewodniczył ceremonii. Mojżesz zbudował ołtarz i wzniósł dwanaście stel, które symbolizowały dwanaście pokoleń Izraela. Wybrani młodzieńcy złożyli ofiarę całopalną i biesiadną. Mojżesz skropił ołtarz krwią zwierząt ofiarnych. Następnie odczytał ludowi warunki przymierza i skropił go krwią, mówiąc: „Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów” (Wj 24,8). Liturgię zakończyła deklaracja posłuszeństwa Bogu i wprowadzenia słów przymierza w czyn, a uroczysta biesiada w obecności Boga.</p>
<p>Wydarzenie spod Synaju zawiera trzy elementy: wspólny posiłek, przelana krew i przymierze z Bogiem. „W żydowskiej tradycji interpretacyjnej w czasach Jezusa krew, którą został pokropiony ołtarz u stóp Synaju, rozumiano jako środek przebłagania za grzechy Izraela” (G. Lohfink). Wydarzenie spod Synaju rzuca światło na to, co Jezus uczynił w czasie Ostatniej Wieczerzy. Słowa wypowiedziane nad kielichem błogosławieństwa oznaczają, że „Jego życie zostaje wydane na śmierć. Jego krew, która przy tym spłynie, nie jest krwią przelaną na darmo i bezsensownie, lecz jest «krwią Przymierza», a to znaczy, że odnawia ona i wypełnia przymierze, które Bóg zawarł niegdyś z Izraelem na Synaju” (G. Lohfink).</p>
<p>Marek zaznacza, że jest to krew wylana „za wielu”. Określenie to pochodzi z Księgi Izajasza i dotyczy Sługi Jahwe (Iz 52,13-53,12). „W pieśni tej słowo «wielu», które stanowi jej motyw przewodni, oznacza niewątpliwie narody pogańskie. (…) Z tego powodu «wielu» może oznaczać najpierw Izrael, ale poprzez Izrael również inne narody” (G. Lohfink). Jeżeli przyjmiemy, że „wielu” w Starym Testamencie oznacza całość, śmierć Jezusa jest śmiercią za wszystkich, co podkreśla święty Paweł: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich, jako świadectwo, w oznaczonym czasie” (1 Tym 2,5-6; por. 2 Kor 5,14).</p>
<p>Szokujące, przywodzące na myśl cierpienie i rozlew krwi słowa, kończy Jezus stwierdzeniem, że Jego męka zostanie uwieńczona zmartwychwstaniem: „Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił [napoju] z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę go nowy w królestwie Bożym” (Mk 14,25). „Śluby abstynencji były zjawiskiem powszechnym w palestyńskim judaizmie («Nie będę jadł tego i tego, dopóki to i to się nie stanie»), Jezus najwyraźniej ślubuje, że nie będzie pił wina, dopóki nie nadejdzie królestwo Boże i przypuszczalnie odmawia wypicia czwartego kielicha. Żydowska tradycja często przedstawiała królestwo jako ucztę, na której według Biblii nie zabraknie wina (Am 9,13). Żydowskie błogosławieństwa wypowiadane nad winem określały wino mianem «owocu winnego krzewu»” (C. Keener). Radość Jezusa będzie więc pełna, gdy wszyscy Jego uczniowie dostąpią pełnego z jednoczenia z Nim na uczcie niebieskiej. Każda Eucharystia jest przedsmakiem przyszłego królestwa, nieba.</p>
<p>Święty Łukasz po słowach Jezusa: „To jest Ciało moje”, dodaje jeszcze polecenie: „To czyńcie na moją pamiątkę!” (Łk 22,19). „Polecenie powtarzania odnosi się jedynie do tego, co owego wieczoru Jezus uczynił jako nowość: łamanie chleba, modlitwa błogosławieństwa i dziękczynienia i wraz z nią słowa przeistoczenia chleba i wina” (Benedykt XVI).</p>
<p>W czasie każdej Eucharystii na nowo dokonuje się cud przemiany chleba i wina. Chleb i wino są owocami ziemi i pracy ludzkiej. Wymagają obumierania. Żeby otrzymać chleb, należy wrzucić ziarno w ziemię i pozwolić, aby obumarło (J 12,24). Żeby otrzymać wino, należy wycisnąć sok z winogron i poddać go procesowi fermentacji. Poprzez obumieranie powstaje życie. Jezus w swoim wydaniu się człowiekowi jest zupełnie „bezsilny”. Pozwala się przełamać jak chleb i wylać jak wino. „Bóg jest tam obecny, jak bezbronne dziecko, jak nagi człowiek wystawiony na pośmiewisko w Ukrzyżowanym, który stał się przedmiotem przemocy i złości wszystkich. W Ukrzyżowanym Bóg wyznaje swoją miłość, odkrywając się całkowicie przed człowiekiem, zostawiając temuż człowiekowi pełną wolność przyjęcia tej propozycji miłości i objęcia Go rękami lub odrzucenia” (I. Gargano). Każdy, kto w autentyczny sposób bierze udział w uczcie eucharystycznej, zostaje włączony w tę bezkrwawą i bezsilną ofiarę. Razem z Jezusem pozwala się wyniszczać dla ludzi, dla bliźnich. Staje się przełamywanym chlebem i wylewanym winem.</p>
<p>W tym wydarzeniu miłość Jezusa osiąga swój kulminacyjny punkt. Jezus wydaje siebie samego do końca – do ostatniej kropli krwi. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Jezus wydaje swoje życie nie tylko za przyjaciół, ale za wszystkich, także za Judasza. Daje swoje ciało i swoją krew słabym i grzesznym, którzy Go zdradzą, uciekną i zaprą się Go. Miłość Boga Ojca i Jezusa do człowieka nie ma granic. Jedyną miarą tej miłości jest „potrzeba osoby kochanej: ubogi, nieszczęśliwy, grzesznik, zagubiony, są kochani nawet bardziej od innych. (…) Jezus daje się nam, aby wyrwać nas z ciemności, aby nas zaprosić do uwierzenia w Boga, który nie ma oblicza zaciemnionego, zezłoszczonego, zgorzkniałego, zawiedzionego przez naszą nieodpowiedzialność, ale pełne czułości, zaufania, pasji dla każdego stworzenia, bardzo łagodne oblicze ukrzyżowanego” (C.M. Martini).</p>
<p>Uczniowie, którzy uczestniczyli z Jezusem w uczcie paschalnej przyjęli Jego ciało i krew. W ten sposób  utożsamili się najpełniej z  Jego osobą Jezusa, życiem i misją. Ale czy zrozumieli tę tajemnicę? François Mauriac pyta w sposób retoryczny: „Co rozumieli uczniowie, którzy przed chwilą spożywali to Ciało i tę Krew? Syn Człowieczy był z nimi przy stole i jednocześnie każdy z nich czuł Go w sobie samym, czuł, jak pulsuje życiem, jak goreje niby płomień, który jest orzeźwieniem i rozkoszą. Po raz pierwszy na tym świecie dokonał się cud posiadania Tego, którego się umiłowało, wcielenie się w Niego, żywienie się Nim, zjednoczenie się z Jego istotą, przekształcenie się w Jego żywą miłość”.</p>
<p>W synagodze w Kafarnaum Jezus zapowiadał ustanowienie Eucharystii: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i pije Krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,53-56). W trakcie mowy Jezusa wielu Jego uczniów odeszło, mówiąc: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” (J 6,60). Jezus nie tylko przypisywał sobie moc Boską, ale posługiwał się słownictwem niezrozumiałym i nie do przyjęcia. „Odczytując je dosłownie, słuchacze mogli sądzić, że zachęca ich do kanibalizmu. Początkowo używał pospolitego greckiego słowa «jeść» (<em>fagein</em>), co tłumaczymy jako «spożywać». Jednak w pewnym momencie język, jakim się posługiwał, stał się prawdziwie szokujący. Powiedział, że muszą «przeżuwać» lub «obgryzać» (<em>trogein</em>) Jego Ciało, a także pić Jego Krew, jeśli chcą mieć życie wieczne. Takie słowa przestały być interesującą metaforą pożywienia podtrzymującego życie. Mówił o rzeczywistym zjadaniu Go! Dla współczesnych chrześcijan – przyzwyczajonych do podobnej terminologii, używanej w odniesieniu do Eucharystii – nie brzmi to szczególnie szokująco, jednak ci, którzy słyszeli te słowa po raz pierwszy, musieli odbierać je jako zachętę do kanibalizmu” (J. McLaughlin).</p>
<p>Nic więc dziwnego, że mowa Jezusa budziła wśród nieprzygotowanych słuchaczy mieszane uczucia. Budzi je również dziś, zwłaszcza, gdy mamy świadomość, że spożywanie ciała Jezusa oznacza „przyjęcie go do swego wnętrza, jego interioryzację. (…) Spożywanie tego pokarmu oznacza wejście w świat Jezusa, przyjęcie Jego wyborów, Jego sposobu życia, Jego myśli, Jego uczuć, Jego zachowań. To właśnie budzi w nas strach. Życie, które jest do jedzenia, wprawia nas w zakłopotanie. Jest to bowiem życie dane w darze dla innych. Boimy się, że nas zarazi, zabijając w nas zarazki egoizmu i zmuszając do skierowania naszej egzystencji w kierunku całkowicie przeciwnym do tego, w którym chcieliśmy iść. (…) My zaś wolimy pozostać tacy, jacy jesteśmy, wolimy niczego nie zmieniać – zwłaszcza w naszym wnętrzu” (A. Pronzato).</p>
<p>Słowa Jezusa w Kafarnaum wywołały wśród uczniów zgorszenie. W Wieczerniku Jezus postawił również Apostołom trudne pytanie o rozumienie sensu tajemnicy, w której uczestniczyli: „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem?” (J 13,12). A ty? Co odpowiedziałbyś Jezusowi dziś?</p>
<p>Pytania do refleksji:</p>
<ul>
<li>Czym jest dla ciebie postawa dziękczynienia? Za co jesteś szczególnie wdzięczny Bogu i ludziom?</li>
<li>Jakie znaczenie ma dla ciebie łamanie chleba?</li>
<li>Czy wierzysz w żywą obecność Jezusa w Eucharystii?</li>
<li>Jak przeżywasz Eucharystię? Jaki wpływ ma ona na twoje codzienne życie?</li>
<li>Czy jesteś jak przełamany chleb i rozlane wino?</li>
<li>Czy nie gorszysz się „słabością Boga” w Eucharystii?</li>
<li>Czy rozumiesz dar Eucharystii? Czy zadajesz sobie pytanie o rozumienie tego daru?</li>
<li>Czy w twoim życiu dokonuje się cud bycia Tym, kogo przyjmujesz? Czy sam stajesz się Eucharystią – człowiekiem żyjącym miłością Jezusa i przelewającym ją na innych? Czy raczej należysz do tych, którzy potykają się o ten dar i odchodzą obojętni albo zgorszeni, mówiąc, że jest to mowa zbyt trudna?</li>
</ul>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czytamy Apokalipsę (39) – Pycha ukarana (Ap 18,1-8)</title>
		<link>https://jezuici.pl/2026/06/czytamy-apokalipse-39-pycha-ukarana-ap-181-8/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanisław Biel SJ]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2026 11:35:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Stanisław Biel SJ - blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://jezuici.pl/?p=105486</guid>

					<description><![CDATA[<img width="1080" height="720" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n.jpg 1280w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n-768x512.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n-391x260.jpg 391w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n-1080x720.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" />Kolejna odsłona Apokalipsy stanowi swego rodzaju pieśń sądu nad Babilonem-Rzymem. Utrzymana jest w stylu epifanii anielskiej i wyroczni prorockiej połączonej z lamentacją. Rozpoczyna ją zapowiedź anioła przypominająca „cierpki epigraf wyryty na kamieniu grobowym wielkiego miasta” (G. Ravasi): „Upadł, upadł Babilon, wielka stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1080" height="720" src="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" link_thumbnail="1" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n.jpg 1280w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n-290x193.jpg 290w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n-768x512.jpg 768w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n-391x260.jpg 391w, https://jezuici.pl/wp-content/uploads/2026/06/486534447_3916262701950693_2492791224577544983_n-1080x720.jpg 1080w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><p><strong>Kolejna odsłona Apokalipsy stanowi swego rodzaju pieśń sądu nad Babilonem-Rzymem. Utrzymana jest w stylu epifanii anielskiej i wyroczni prorockiej połączonej z lamentacją.</strong></p>
<p>Rozpoczyna ją zapowiedź anioła przypominająca „cierpki epigraf wyryty na kamieniu grobowym wielkiego miasta” (G. Ravasi): „Upadł, upadł Babilon, wielka stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt, bo winem zapalczywości swojego nierządu napoiła wszystkie narody, i królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu, a kupcy ziemi wzbogacili się ogromem jej przepychu” (Ap 18,2-3). To zapowiedź upadku i ruiny Rzymu. Jej inspiracją są teksty prorockie: Izajasza, Jeremiasza i Ezechiela. Babilon (Rzym) stał się kupą gruzów, miejscem zamieszkałym przez zwierzęta nieczyste i siły demoniczne. „Pogańskie bóstwa, zrzucone ze swoich tronów, tułają się teraz po ruinach świątyń, gdzie kiedyś rozporządzały najwyższą władzą” (W. Barclay). Upadek Rzymu jest konsekwencją bałwochwalczego kultu cezarów (państwa) i pogaństwa oraz nadmiernego luksusu arystokracji wyzyskującej ubogich i bogacącej się ich kosztem.</p>
<p>Wobec wszechobecnej deprawacji Rzymu, chrześcijanie otrzymują rozkaz opuszczenia jego granic: „Ludu mój, uchodź z niej; byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie podlegli: bo grzechy jej narosły – aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie” (Ap 18,4-5). Nakaz radykalnego odcięcia się od grzechu i zła jest motywem całej Biblii począwszy od Abrahama i Lota, poprzez Mojżesza do proroków: Jeremiasza i Izajasza. Utkany jest nim również Nowy Testament. Trwanie w zepsutym świecie, zwłaszcza w takim epicentrum zła, jakim był Rzym, prowadzi stopniowo do wyboru grzechu, a przynajmniej jest źródłem wielkiego trudu i cierpienia. Święty Piotr tak pisze o zmaganiach Lota, przebywającego w zepsutej do szpiku kości Sodomie: „Uginał się pod ciężarem rozpustnego postępowania ludzi nie liczących się z Bożym prawem – ten sprawiedliwy bowiem, mieszkając wśród nich, z dnia na dzień duszę swą sprawiedliwą miał udręczoną przeciwnymi Prawu czynami, które widział i o których słyszał” (2 P 2,7-8). Wezwanie do opuszczenia zepsutego miasta jest zakazem jakichkolwiek kompromisów i pertraktacji ze złem. „Najczęstszym określeniem chrześcijanina w Nowym Testamencie jest greckie słowo <em>hagios</em>, które przede wszystkim znaczy inny, różny. Chrześcijanin nie upodabnia się do tego świata, lecz jest przemienioną cząstką tego świata. Nie chodzi tu o oderwanie się czy odizolowanie się od tego świata, lecz prowadzenie w tym świecie zupełnie nowego życia” (W. Barclay).</p>
<p>Głos z nieba nawołuje dalej do wymierzenia kary Nierządnicy: „Odpłaćcie jej tak, jak ona odpłacała, i za jej czyny oddajcie podwójnie: w kielichu, w którym przyrządzała wino, podwójny dział dla niej przyrządźcie” (Ap 18,6). W świecie starożytnym zazwyczaj stosowano karę odwetu, opartą na prawie talionu (<em>lex talionis</em>). Było ono stosowane między innymi w Kodeksie Hammurabiego (II wiek przed Chrystusem). W prawodawstwie Mojżeszowym brzmiało ono w taki sposób: „oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, siniec za siniec” (Wj 21,24-25). Ustawa ta miała chronić porządku publicznego i odstraszać agresora. Opierała się na zasadzie proporcjonalności: jaką krzywdę planował, takiej kary mógł się spodziewać. Była surowa lecz sprawiedliwa. Znacznie łagodziła  mentalność zemsty, którą kierował się Lamek: „Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani, i dziecko – jeśli mi zrobi siniec! Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie, to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!” (Rdz 4,23-24). „Kara nie ma na celu zniszczenia, ale ocalenie tego dobra, które miałoby być źródłem nadziei na przyszłość. (…) Człowiek nie jest nigdy do końca zły, a kara ma wydobyć z niego dobro, podobnie jak wypalenie w piecu wydobywa z rudy wspaniały kruszec. Kara zawsze jest dla człowieka bolesna, ale dobry chirurg nie płacze przy zabiegu, tylko skutecznie go prowadzi” (A. Kłoczowski).</p>
<p>Nierządnicę spotka kara surowa, pozbawiona wszelkich skrupułów, która jest odpłatą za grzech pychy: „Ponieważ mówi w swym sercu: Zasiadam jak królowa, a nie jestem wdową, i z pewnością nie zaznam żałoby, dlatego w jednym dniu nadejdą jej plagi: śmierć i smutek, i głód; i będzie w ogniu spalona, bo mocny jest Pan Bóg, który ją osądził” (Ap 18,7-8). Rzym w swej pysze przypomina króla Tyru. Władca tego starożytnego bogatego państwa w swej arogancji przyswoił sobie prerogatywy Boga: „Ja jestem Bogiem, ja zasiadam na Boskiej stolicy, w sercu mórz” (Ez 28,2). Z kolei władca Babilonu planował: „Wstąpię na niebiosa. Powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron” (Iz 14,13). Starożytni Grecy nazwali ten grzech <em>hybris</em>, arogancja, pewność siebie, pycha i buta. Jej archetypem jest w pewnym sensie Prometeusz, rzucający wyzwanie bogom. „Sprzeciw wobec Boga, wręcz iluzja, że się jest jak Bóg, leży u źródeł wszelkiego nadużycia władzy. Skrajna pycha jest grzechem pierworodnym każdego człowieka, który chce być jak Bóg (Rdz 3,5)” (G. Ravasi).</p>
<p>Pycha zostanie ukarana. „Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Mt 23,12). „Bóg nie pozostaje na zawsze obojętny wobec bluźnierczych prowokacji ze strony pysznej i uciekającej się do przemocy władzy” (G. Ravasi). Rzym dotkną kary przypominające plagi wojenne: śmierć, smutek, głód i ogień. Zostanie spalony w ogniu jak prostytutka z rodziny kapłańskiej (Kpł 21,9). Z pysznego <em>megalopolis</em> pozostaną jedynie zgliszcza i spustoszenie, cierpienie, żałoba i śmierć.</p>
<p>Pytania do refleksji:</p>
<ul>
<li>Czy zdarza ci się lamentować? Co jest powodem twoich lamentacji?</li>
<li>Jakie miejsca powinieneś opuścić? Dlaczego?</li>
<li>Czy jesteś <em>hagios</em> w swoim środowisku?</li>
<li>Czy kierujesz się prawem odwetu? W jakich sytuacjach?</li>
<li>Czy rozumiesz terapeutyczne znaczenie kary?</li>
<li>W jaki sposób przejawia się w twoim życiu pycha (<em>hybris</em>)?</li>
</ul>
<p>fot. Pixabay</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>