<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	
xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
>

<channel>
	<title>Technologie - JimB.40 Blog</title>
	<atom:link href="http://blog.jimb40.com/category/techno/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.jimb40.com</link>
	<description>the older the better</description>
	<lastBuildDate>Mon, 15 Mar 2021 14:26:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">18817381</site>	<item>
		<title>Apple Cinema Display 23 Hood (DIY)</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2012/02/10/apple-cinema-display-23-hood-diy/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2012/02/10/apple-cinema-display-23-hood-diy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 16:30:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[JimB40]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[studio]]></category>
		<category><![CDATA[urządzenia]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[Apple Cinema]]></category>
		<category><![CDATA[Apple Cinema hood]]></category>
		<category><![CDATA[DIY]]></category>
		<category><![CDATA[dla fotografa]]></category>
		<category><![CDATA[LCD]]></category>
		<category><![CDATA[osłona na monitor]]></category>
		<category><![CDATA[zrób to sam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=3536</guid>
		<description><![CDATA[Jest przyzwoity monitor . Jest spektrofotometr. Jest wiedza, a odbitki jakieś takie nie halo czasami. Kontrolowane warunki oświetleniowe. Ot co! Poprzednio stanowisko pracy było w lepszym pomieszczeniu. Porządne żaluzje itp. Teraz moje domowe studio ma wielgachne okno zaraz przy monitorze. Nie dość, że światło się zmienia w ciągu dnia to jeszcze na tym oknie zamiast [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="display:none;" class="shareaholic-canvas" data-app="share_buttons" data-title="Apple Cinema Display 23 Hood (DIY)" data-link="http://blog.jimb40.com/2012/02/10/apple-cinema-display-23-hood-diy/" data-app-id-name="category_above_content"></div><p><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0574.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="alignleft size-medium wp-image-3693" style="border-image: initial; margin-right: 10px; margin-bottom: 10px;" title="blog_JimB40_com_120210_0574" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0574-300x200.jpg" alt width="300" height="200" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0574-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0574-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0574.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a>Jest przyzwoity monitor . Jest spektrofotometr. Jest wiedza, a odbitki jakieś takie nie halo czasami. Kontrolowane warunki oświetleniowe. Ot co! Poprzednio stanowisko pracy było w lepszym pomieszczeniu. Porządne żaluzje itp. Teraz moje domowe studio ma wielgachne okno zaraz przy monitorze. Nie dość, że światło się zmienia w ciągu dnia to jeszcze na tym oknie zamiast żaluzji zasłony w pięknym zielonym kolorze. No i w zależności od tego jaka pogoda, taka barwna poświata na monitorze. Przez chwilę miałem ochotę poprzestawiać meble ale założenie osłony (hood) na monitor wdawało się prostsze.</p>
<p>Zacząłem się rozglądać czy można coś kupić, do mojego Apple Cinema Display 23″. Można było. O na przykład takie <a href="http://wzorniki.eu/opis/660866/machood-cinema-display-hood-24.html">MacHood</a>.&nbsp;Teraz akcesoria do mojego modelu tylko z USA albo dalekiego wschodu. W pierwszym momencie trochę odpadłem kiedy zobaczyłem cenę. Z wiekiem człowiek się robi wygodny. Później przypomniałem sobie czasy namiętnego wertowania tej książki &nbsp;oraz fakt, że skoro skończyłem technikum to wszystkie atuty do DIY (do-it-yourself) są w zasięgu ręki.</p>
<div id="attachment_3698" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_02.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3698" title="blog_JimB40_com_120210_02" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_02-600x450.jpg" alt width="600" height="450" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_02-600x450.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_02-300x225.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_02.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Jak widać książka cieszyła się wzięciem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p></div>
<p>Pozostało zakasać rękawy.<span id="more-3536"></span></p>
<h3>Założenia do budowy ekranu ochronnego:</h3>
<ul>
<li>lekki — przsunięcie środka ciężkości poza podstawę może powodować opadanie ekranu, mechanizm regulacji kąta nachylenia monitora nie przewiduje dodatkowych ciężarów</li>
<li>czarny matowy — żadnych odbić</li>
<li>łatwo zdejmowalny — raz na 2 tygodnie lub raz na miesiąc trzeba dokalibrować monitor.</li>
<li>tani — 450 pln kosztuje alumininiowy, max. 45 pln wliczając kawę i transport.</li>
</ul>
<p>Primo pomiar. Szybka notatka w <a href="http://evernote.com">Evernote</a> 53 x 35 x 4 cm i fotka. Polecam zrobienie zdjęć. Będąc w sklepie nie zastanawiam się czy przyciski kontrolne były z lewej czy z prawej. Secundo wizyta w papierniku. W między czasie zapadła w głowie decyzja, że to ma być karton albo pianka. Sztywne, łatwe w obróbce i tanie. Trudno było przewidzieć czy pierwsza wersja zda egzamin. Na miejscu okazało sie, że karton nawet ten grubaśny pod 350g/m2 się nie na da. Skrzydła boczne to minumim 20 cm. Latające na prawo i lewo będą mnie tylko wkurzać. I nagle wzrok padł na arkusze tektury tłoczonej. Jak blacha trapezowa. W jedną stronę się zwija a w drugą sztywne. Arkusze miały wymiary 50x70 cm. Zacząłem szkicować ale czas gonił a cena arkusza ok 2 pln. Podjąłem więc ryzyko i wziąłem dwie sztuki.</p>
<h3>Prototyp</h3>
<p>Pierwsza wersja zakładała wyjątkowo wyrafinowany system mocowań. Przy okazji przydała mi się po raz kolejny umiejętność prototypowania papierowego. Żaden komputer. Papier nożyczki i ołowek. Błyskawicznie można zrobić model i złożyć sprawadzając czy koncepcja jest dobra, oraz przetestować niektóre pomysły. Na tym etapie uznałem, że koncepcja łączenia elementów na zamki typu wypustka-przecięcie to za dużo czasu jak na wersję numer jeden. Fotograficzne naklejki dwustronne do zdjęć w albumach! Nie. Kleić też nie chciałe,m bo nie będzie można rozebrać do transportu. Co mi pozotało? Pytania. <a title="Pytać czy nie pytać ... oto jest pytanie" href="http://blog.jimb40.com/2011/02/11/pytac-czy-nie-pytac-oto-jest-pytanie/">Polecam pytanie siebie szczegolnie w procesie kreatywnym</a>. Co innego mogę użyć? Tanio. Wzrok błądził po biurku i padł na spinacze biurowe. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div id="attachment_3683" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9466.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3683 " title="blog_JimB40_com_111217_9466" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9466-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9466-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9466-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9466.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Prototypowanie papierowe jest super wydajne</p></div>
<p><strong>Tak więc zestaw początkowy materiałów to:</strong><br>
1. Dwa arkusze tektury karbowanej 50x70 cm<br>
2. 10–15 spinaczy biurowych<br>
3. Kubek gorącej i dobrej kawy</p>
<p><strong>Potrzebne narzędzia:</strong><br>
1. Przykładnica (linijka) metalowa<br>
2. Nóż do cięcia papieru<br>
3. Dwie ręce do pracy i jedna głowa gotowa do myślenia.</p>
<p>Koncepcja zakładała jak najmniejsze straty materiału (tanio) i mało cięć (lenistwo i czas). Warunki dodatkowe: Zachować odpowiednie ułożenie karbowania, żeby całość była sztywna. Uwzględnić tylne mocowanie, dostęp do gniazd USB oraz przycisków sterujących. Lubię takie zadania.</p>
<p>Około dwadzieścia minut myślenia z pięcominutową przerwą włacznie na zagranie jednego utwóru na gitarze. Poprawia to połączenia między półkulami a tym samym kreatywne myślenie. Mnie na pewno. Sprawdzone.</p>
<h3>Szablony</h3>
<div id="attachment_3686" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9660.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3686" title="blog_JimB40_com_120114_9660" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9660-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9660-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9660-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9660.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Lewy i prawy bok powstał z rozcięcia jednego arkusza. jedno cięcie i dwa wycięcia.</p></div>
<div id="attachment_3685" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3685" title="blog_JimB40_com_120114_9655" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Część górna to cały arkusz tylko odpowiednio „złamany”. Dwa nacięcia i jedno wycięcie</p></div>
<p>Dla ułatwienia zamieszczam rysunek z wymiarami i zaznaczeniem gdzie ciąć a gdzie zginać.</p>
<ul>
<li>linie przerywane to bigowanie (przeciąganie tępą stroną noża po linii w celu ułatwienia późniejszego zgięcia)</li>
<li>linie ciągłe to przecinanie. Warto coś położyć na stole pod spodem jeśli głównym użytkownikiem jest np. żona :).</li>
</ul>
<div id="attachment_3694" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3694" title="blog_JimB40_com_120114_9655_d" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Góra zwymiarowana</p></div>
<div id="attachment_3695" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d1.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3695" title="blog_JimB40_com_120114_9655_d" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d1-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d1-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d1-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120114_9655_d1.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Boki zwymiarowane</p></div>
<h3>Montaż</h3>
<div id="attachment_3684" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9467.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3684" title="blog_JimB40_com_111217_9467" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9467-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9467-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9467-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_111217_9467.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Pierwsze przymiarki</p></div>
<p>Jak uruchomię światło w moim mini-studio, postaram się nagrać krótki intruktaż. Dla większości osób montaż nie powinien stanowić problemu. Górna część zachodzi całkowicie na boczne, aby powierzchnia wewnątrz nie miała wystających łaczeń. Spinacze trzymają wyjątkowo dobrze. W niektórych miejscach spiąłem dwoma lub trzema. Gotową obudowę nasuwamy od góry zahaczając o mocowanie stopki z tyłu.</p>
<h3>Efekt końcowy:</h3>
<div id="attachment_3687" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0568.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3687 " title="blog_JimB40_com_120210_0568" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0568-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0568-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0568-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0568.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Osłona w całej okazałości. Chroni przed zafarbem i wścibskimi spojrzeniami <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p></div>
<div id="attachment_3688" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0569.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3688" title="blog_JimB40_com_120210_0569" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0569-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0569-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0569-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0569.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Tym razem po zasłonięciu wszysko zielone oprócz zdjęcia</p></div>
<div id="attachment_3689" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0570.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3689" title="blog_JimB40_com_120210_0570" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0570-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0570-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0570-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0570.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Wewnątrz matowa i jednolita ciemna powierzchnia</p></div>
<div id="attachment_3690" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0571.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3690" title="blog_JimB40_com_120210_0571" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0571-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0571-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0571-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0571.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Montaż z użyciem spinaczy jest bardzo praktyczny. Szczególnie w prototypach.</p></div>
<div id="attachment_3691" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0572.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3691" title="blog_JimB40_com_120210_0572" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0572-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0572-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0572-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0572.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Wycięcie na kable</p></div>
<div id="attachment_3692" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0573.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3536]"><img class="size-large wp-image-3692" title="blog_JimB40_com_120210_0573" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0573-600x400.jpg" alt width="600" height="400" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0573-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0573-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2012/02/blog_JimB40_com_120210_0573.jpg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a><p class="wp-caption-text">Wycięcie na stopkę pełni jednocześnie rolę mocowania zapobiegającego opadaniu</p></div>
<h3>Wrażenia z użytkowania</h3>
<p>Kaptur służy mi już dwa miesiące. Czasami potrafi się lekko przekrzywić. W międzyczasie dorzuciłem z przodu na dole &nbsp;zakładki kontrujące. Dwudziesto-centymetrowy nawis stanowił zbyt duży ciężar i osłona potrafiła się wysunąć z „zamka” zrobionego z mocowania podstawki. Spełniają zadanie ale są do poprawki. Zdejmowanie do kalibrowania 5 sekund a materiały do jego wykonania kosztują ok 5 pln. Jedyne zastrzeżenie to niemożność używania wilgotnej ściereczki do czyszczenia.</p>
<p>Duma i bladość przyszła kiedy <a href="http://www.grzegorzosuch.com/">Grzegorz O.</a> fotograf kalibru dużego, rzucił kiedyś mimochodem „<em>Jaka profesjonalna obudowa</em>” <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><a href="http://blog.jimb40.com/2012/01/29/jimb40s-karma-equity/">KarmaEquity</a><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/2122.png" alt="™" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> : Wpis dedykuję Jarkowi Sikorze, który prowadzi bloga <a href="http://studiowplecaku.pl">studiowplecaku.pl</a> za konsekwentną propagację radości z fotografowania. Radości, bez której efekty naszych działań, czy to w fotografii czy też poza nią będą zawsze przeciętne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2012/02/10/apple-cinema-display-23-hood-diy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3536</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Fotograficzne CSI - prywatność i publikacje w Internecie</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2011/10/31/fotograficzne-csi-prywatnosc-i-publikacje-w-internecie/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2011/10/31/fotograficzne-csi-prywatnosc-i-publikacje-w-internecie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2011 17:26:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[JimB40]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[infobroker]]></category>
		<category><![CDATA[prywatność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=3441</guid>
		<description><![CDATA[Informacja to potęga. Informacja to cenny towar. Wiedzą o tym firmy handlujące naszymi danymi osobowymi. W dobie Web 2.0 sami udzielamy tych informacji często wyrażając świadomie lub nie zgodę na ich wykorzystanie. Jak dużo przekazać żeby zachować prywatność? Szczerze? Żeby zachować prywatność trzeba odłączyć kabel (albo modem). Będzie o prywatności i publikacjach w Internecie. Najpierw [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="display:none;" class="shareaholic-canvas" data-app="share_buttons" data-title="Fotograficzne CSI - prywatność i publikacje w Internecie" data-link="http://blog.jimb40.com/2011/10/31/fotograficzne-csi-prywatnosc-i-publikacje-w-internecie/" data-app-id-name="category_above_content"></div><p><strong>Informacja to potęga. Informacja to cenny towar. Wiedzą o tym firmy handlujące naszymi danymi osobowymi. W dobie Web 2.0 sami udzielamy tych informacji często wyrażając świadomie lub nie zgodę na ich wykorzystanie. Jak dużo przekazać żeby zachować prywatność? Szczerze? Żeby zachować prywatność trzeba odłączyć kabel (albo modem). Będzie o prywatności i publikacjach w Internecie.</strong></p>
<p>Najpierw anegdotka. Odprowadzam na pociąg rodzinę. Rodzina nawiązuje na peronie kontakt z przemiłą dziewczyną zaczynając od <em>“Pozwoli Pani, że się przedstawię …”</em>, na co otrzymuje odpowiedź <em>“Bardzo mi miło Magda”</em>. W oczekiwaniu na pociąg mile płynie rozmowa. W końcu pociąg podjeżdża. Jak to przy wsiadaniu, zamieszanie, trochę rozgardiaszu żeby zdążyć. Pomagamy sobie z walizkami. Zostawiam rodzinę z nowo poznaną towarzyszką pytając na odchodnym: <em>“Czy zaopiekuje się tym miłym Panem, Pani Magdo?”</em>. W odpowiedzi widzę uniesioną ze zdziwienia i niedowierzania brew i słyszę <em>“Tak, ale skąd Pan zna moje imię?”</em> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Dwa lata temu interesowałem się komercyjnym inforbrokeringiem, czyli znajdowaniem informacji i jej sprzedażą. Usługa rozpowszechniona jest w krajach o większej świadomości ile warta jest dobra informacja oraz ile warty jest czas niezbędny do jej wyszukania. Do dziś słyszę zdziwienie w głosie. Płacić? przecież sobie wy-googlam. No ale nie o tym. Parę moich doświadczeń w temacie publikacji i prywatności w Internecie.</p>
<h3>Nie ma prywatności.</h3>
<p>Cokolwiek wrzucasz do sieci traktuj jak publiczne. Trzeba sobie to wbić do głowy. Pliki są kopiowane, archwiwizowane w celach zabezpieczeń, albo przeglądane przez wesołych &nbsp;administratorów. Wiara w to, że jeśli &nbsp;na okienku z chat’em jest napis “rozmowa prywatna” to jest ona prywatna, niejedną już osobę wyprowadziła na manowce. Sto razy lepiej zadzwonić, ponieważ …</p>
<h3>Ślad cyfrowy jest wieczny</h3>
<div>Wystukując własne nazwisko w google znajdę moje pytanie z 1998 roku na forum dotyczącym technologii Macromedia Flash. Audycję radiową lub telewizyjną trzeba nagrać. Kasetę z nagraniem przechowywać przez lata. To samo z gazetami. No można iść do biblioteki i szukać na fiszkach. Kto ma na to czas poza detektywami w filmach kryminalnych? Z Internetem jest inaczej. Jedyne co trzeba to wstukać to odpowiednie hasło w wyszukiwarkę. Bang! Zdjęcie z imprezy z gołym tyłkiem a tu kampania wyborcza za pasem.<span id="more-3441"></span></div>
<h3>Cyfrowe puzzle</h3>
<p>Z łatwo dostępnych drobnych elementów składa się całkiem zgrabną układankę.<br>
Wchodzę na profil zawodowy. Patrzę na zainteresowania. Potem przeczesuje portale tematyczne. Na 100% trafię na wpisy tej osoby. Nawet jeśli login będzie inny to i tak znajdę wspólny mianownik w wypowiedziach. Sporo można się dowiedzieć o kimś nie zadając nawet jednego pytania. Kiedyś zdarzyło mi się nawet wystraszyć nowo poznaną. Mną kierowała ciekawość kim jest ale z zewnątrz mogło to wyglądać na zgoła obsesję.</p>
<p>Nie oznacza to że jestem przeciwnikiem publikacji. Po prostu trzeba mieć świadomość, że siedząc w zaciszu domowym wystepujemy publicznie. Czy tego chcemy czy nie.</p>
<div>
<h2 dir="ltr">Zdjęcie wszystko Ci powie</h2>
<p>A teraz trochę zabawy dla przykładu. Co można wywnioskować patrząc na to zdjęcie?</p>
<div><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/10/IMAG0145.jpeg" rel="wp-prettyPhoto[g3441]"><img class="aligncenter size-large wp-image-3447" title="IMAG0145" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/10/IMAG0145-600x366.jpg" alt width="600" height="366" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/10/IMAG0145-600x366.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/10/IMAG0145-300x183.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/10/IMAG0145.jpeg 926w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a></div>
<p>No to od lewej do prawej.</p>
<ul>
<li>świeci słońce</li>
<li>auto jest zatankowane do prawie do pełna</li>
<li>jest 25 st. C</li>
<li>jest za dwadzieścia dziewiąta.</li>
<li>samochód jedzie 140 km/h</li>
<li>ma przejechane prawie 200.000 km</li>
<li>od wyzerowania licznika dziennego przejechno 68 km</li>
<li>obroty pokazują 3500 rpm</li>
</ul>
<p>Tyle obserwacje faktów reszta to pewnego rodzaju domysły.</p>
<ol>
<li>Zdjęcie zostało zrobione w czasie jazdy (140km/h)</li>
<li>Zrobił je kierowca lub pasażer z prawej strony. (miejsce ułożenia aparatu)</li>
<li>Jeżeli robił kierowca to albo na drodze było pusto albo ta osoba lubi ryzykować. (pkt 1)</li>
<li>Zakładając, że zdjęcie było wykonane w Polsce musiała być to droga szybkiego ruchu. (pkt 1 i 3)</li>
<li>Jest 8:34 rano (słońce)</li>
<li>Jeśli przed dziewiąta jest 25st.C to musi być lato. (założyłem, że czujnik pokazuje temperaturę zewnętrzną ale można przyjąć wersję, że jest to temperatura&nbsp;wewnątrz)</li>
<li>Jeśli jest to&nbsp;letni&nbsp;poranek i promienie słoneczne padają od strony kierowcy to auto porusza się w kierunku południowym albo południowo-wschodnim.</li>
<li>Jest&nbsp;prawdopodobne, że około godz. ósmej kierowca zatrzymywał się na stacji lub o tej godzinie wyjechał w trasę (pełny bak i 70 km na dziennym)</li>
<li>Auto jest nie jest nowe (przebieg)</li>
<li>Przeglądając zdjęcia desek rozdzielczych jestem w stanie dopasować markę.</li>
<li>Trzy i pół tysiąca obrotów przy tej prędkości oznacza silnik benzynowy.</li>
</ol>
<p>No i tak dalej. Znając markę mogę poszukać na forum dyskusyjnym o motoryzacji. Poczytać wypowiedzi tej osoby. Po paru sesjach można mieć całkiem klarowny obraz kim jest dana osoba, zarówno zawodowo jak i prywatnie.</p>
<p>Pytają się mnie czasem skąd Ty tyle o mnie wiesz? No jak to? Od Ciebie. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br>
Zupełnie poważnie od dłuższego czasu robię taki research bardzo rzadko. Nie to, że nie lubię. Primo nie mam czasu. Ważniejsze zaś jest jednak, że przyjemnie jest dowiadywać się o osobach od nich samych.&nbsp;Ja mam dobre intencje ale czy każdy szukający danych je ma? Możliwości są dla każdego takie same, a dostęp do informacji w dobie globalnej informacji bajecznie łatwy.</p>
<p>Do wpisu zainspirował mnie Wojtek Teuchmann, trafnie spostrzegając na zdjęciu punkt 11.<br>
Pozdrowienia.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2011/10/31/fotograficzne-csi-prywatnosc-i-publikacje-w-internecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3441</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pierwsze rendez-vous z Google Plus</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2011/08/30/pierwsze-rendez-vous-z-google-plus/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2011/08/30/pierwsze-rendez-vous-z-google-plus/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Aug 2011 06:58:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[JimB40]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[google plus]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[social]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=3386</guid>
		<description><![CDATA[No i stało się. Poprosiłem Tomka Cholewę o zaproszenie do Google Plus. Impulsem stało się obejrzenie galerii zdjęć Bartka Kucharczyka z imprezy OpenReaktor . Eh ta fotografia, ciągle mi coś podsuwa. 🙂 Galerię polecam zobaczyć, nie o same zdjęcia jednak chodzi bo to że Bartek świetnie foci nie od dziś wiadomo. Chodzi o sposób prezentacji [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="display:none;" class="shareaholic-canvas" data-app="share_buttons" data-title="Pierwsze rendez-vous z Google Plus" data-link="http://blog.jimb40.com/2011/08/30/pierwsze-rendez-vous-z-google-plus/" data-app-id-name="category_above_content"></div><p><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/08/screen-capture-12.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3386]"><img class="alignleft size-full wp-image-3387" title="Robert na G+" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/08/screen-capture-12.jpg" alt width="173" height="149"></a>No i stało się. Poprosiłem Tomka Cholewę o zaproszenie do Google Plus. Impulsem stało się obejrzenie <a href="https://plus.google.com/u/0/photos/111318336562727741538/albums/5646198757461893633">galerii zdjęć Bartka Kucharczyka z imprezy OpenReaktor </a>. Eh ta fotografia, ciągle mi coś podsuwa. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br>
Galerię polecam zobaczyć, nie o same zdjęcia jednak chodzi bo to że Bartek świetnie foci nie od dziś wiadomo. Chodzi o sposób prezentacji galerii w internecie, udostępnianie itp.&nbsp;Mnie wystarczy jedno słowo: <strong>Atrakcyjnie</strong>.</p>
<p>Google wyrosło z ascetycznej strony tekstowej z jedną grafiką. Przez długi więc czas Picassa Web Albums, czyli googlowe wizualne zbrojne ramię, mocno odstawało nie tylko od <a href="http://www.flickr.com/photos/jimbb8/collections/">flickr</a>, którego używam ale i od Facebook’a. To się zmieniło — nomen omen — na plus. Konto na google mam już od dawna i od dawna płatne. Google przejął <a href="http://www.picnik.com/app">picknic'a</a>, którego również często używam w wersji płatnej. Zaczynam więc się przyglądać, bo może się okazać, że niebawem ta platforma będzie całkiem przyjemna do moich zastosowań.</p>
<p>Sprawa, która mnie ciekawiła to realizacja kręgów znajomych (circles). Kręgi znajomych istniały zanim powstały social media.&nbsp;Zrealizowane je zwykle mieliśmy w książce adresowej. Wiem czego oczekuje i byłem ciekaw czy Google to zaimplementowało. Kompletne podstawy to:</p>
<ul>
<li>Kręgów może być kilka lub kilkanaście. Liczba zasadniczo dowolna byle większa niż trzy. Przy okazji, jeśli mieścisz się w trzech to ryzyko załapania xenofobii jest całkiem realne.</li>
<li>Nazwę kręgu a co za tym idzie znaczenie nadaję ja. Podpowiedzi owszem, narzucanie własnych (zwanych standardowymi) absolutnie nie.</li>
<li>Osoba może należeć do kilku kręgów, bo kryterium przynależności do grup może być różne. Na przykład. Kim Jest? Kim jest dla mnie? Skąd znam? itp</li>
<li>Publikować mogę dla określonego kręgu. Tego nie ma na FaceBook’u (lub nie znalazłem jak to zrobić)<span id="more-3386"></span></li>
</ul>
<p>Przyzwyczajony jestem do FaceBook’a, gdzie kręgi, chociaż tak nie nazwane, zrealizowane są bardzo przyzwoicie. Tak na marginesie, nie ma to jak wielki szum marketingowy prawda? „Unikalna funkcjonalność” <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Być może, o czym jeszcze nie wiem, stoi za tym szumem założenie projektowe, że kręgi są kluczowym elementem systemu i na ich bazie będą rozwijane dalsze funkcjonalności. Chwilowo jednak jest po prostu dobrze zaimplementowana funkcjonalność istniejąca już na FB.</p>
<p>Podoba mi się jednak zastosowanie okręgów. Skojarzenia wizualne mają znaczenie. Przecież od momentu nawiązania relacji, nawet tej wirtualnej, zaczynasz być w kręgu moich zainteresowań. Porównanie wizualne zatem:</p>
<div style="height: 400px;">
<div id="attachment_3388" style="width: 112px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/08/JimB40_fb_circles.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3386]"><img class="size-medium wp-image-3388 " title="JimB40_fb_circles" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/08/JimB40_fb_circles-102x300.jpg" alt width="102" height="300"></a><p class="wp-caption-text">Prostokątne kręgi na Facebook</p></div>
<div id="attachment_3389" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/08/JimB40_gplus_circles.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3386]"><img class="size-medium wp-image-3389 " title="JimB40_gplus_circles" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/08/JimB40_gplus_circles-300x131.jpg" alt width="300" height="131" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/08/JimB40_gplus_circles-300x131.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/08/JimB40_gplus_circles-600x262.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/08/JimB40_gplus_circles.jpg 1319w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Okrągłe kręgi na Google Plus</p></div>
</div>
<p>Dwie uwagi przy tej okazji skoro już upubliczniłem swoje kręgi.<br>
Bardzo funkcjonalny jest krąg „I don’t know” zwany też czasem „I dont have bloody idea who are you”. Ja zwał tak zwał, ląduję tam ktoś lub (o czym niektórzy boleśnie się przekonali klikając w co popadnie) coś do weryfikacji.<br>
Brak kręgu mężczyźni w opozycji do istnienia kręgu kobiety to efekt rzeczywistego zainteresowania tematem bez żadnych podtekstów. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>No to zaczynam wypełniać kręgi <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>PS.<br>
Dzięki Tomek za zaproszenie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2011/08/30/pierwsze-rendez-vous-z-google-plus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">3386</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Mój związek z Androidem czyli pożądanie w wesji mobilnej</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2011/05/27/moj-zwiazek-z-androidem-czyli-pozadanie-w-wesji-mobilnej/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2011/05/27/moj-zwiazek-z-androidem-czyli-pozadanie-w-wesji-mobilnej/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 May 2011 09:00:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[JimB40]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[urządzenia]]></category>
		<category><![CDATA[android]]></category>
		<category><![CDATA[hot or gniot]]></category>
		<category><![CDATA[htc desire]]></category>
		<category><![CDATA[smartphone]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=2920</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem o technologii 🙂 Kolejny wpis z cyklu Hot or Gniot? Od ponad pół roku jest ze mną HTC Desire.&#160;Parafrazując wieszcza „I wciąż sobie zadaję pytanie czy to jest przyjaźń czy też pożądanie”.&#160;Czas odsłonić trochę kurtyny i wydobyć na światło dzienne szczegóły na temat tego związku. Wpis tworzony był od lipca zeszłego roku. Pewnie [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="display:none;" class="shareaholic-canvas" data-app="share_buttons" data-title="Mój związek z Androidem czyli pożądanie w wesji mobilnej" data-link="http://blog.jimb40.com/2011/05/27/moj-zwiazek-z-androidem-czyli-pozadanie-w-wesji-mobilnej/" data-app-id-name="category_above_content"></div><p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong></strong></p>
<div id="attachment_2935" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3572.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2935" title="blog_100712_3572" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3572-300x200.jpg" alt width="300" height="200" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3572-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3572-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3572.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Show me Desire</p></div>
<p></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Tym razem o technologii <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Kolejny wpis z cyklu Hot or Gniot? Od ponad pół roku jest ze mną HTC Desire.&nbsp;Parafrazując wieszcza „<em>I wciąż sobie zadaję pytanie czy to jest przyjaźń czy też pożądanie</em>”.&nbsp;Czas odsłonić trochę kurtyny i wydobyć na światło dzienne szczegóły na temat tego związku. Wpis tworzony był od lipca zeszłego roku.</strong></p>
<p>Pewnie myślicie, że skoro fotograf to ma ajfona. Błąd.&nbsp; O tym czy coś jest dobre czy nie dla mnie czy nie, mogę przekonać się używając tego. I to nie przez tydzień. Co można powiedzieć o telefonie po tygodniu czy dwóch używaniana? Zasadniczo to samo co o kobiecie po pierwszej randce. Wizualnie mi pasuje lub nie. Cała reszta jest domysłami. Znając już iOS postanowiłem więc poużywać Androida. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>Pierwsza randka z Androidem</h3>
<p>Tytuł godny Ridley’a Scott’a <a href="http://www.imdb.com/title/tt0083658/">z jego wizją</a>. Chwilowo jednak mówię o telefonie z systemem Googla. Chociaż moment. Biorąc pod uwagę ilość czasu jaką poświecamy aktualnie smartfonom myślę, że rankigach przegania wszystkie żony, matki i kochanki. Mężów, ojców i kochanków w wersji dla czytelniczek. Z tego też powodu zapewne, wybór kolejnego „towarzysza” na dobre i na złe wzbudza tyle emocji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />&nbsp;Szczególnie, że większość z nas podpisuje jeszcze wciąż cyfografy.</p>
<p>Pomimo iż Apple przyzwyczaiło mnie do wielu udogodnień i naturalnym wyborem był iPhone, zacząłem się zastanawiać. Primo model 3GS ma słaby aparat fotograficzny. Po drugie duże ogranicznia w zakresie aplikacji. Na przykład nie mogę robić notatek głosowych w czasie rozmowy, a to super przydatna rzecz w czasie jazdy samochodem. Modelu numer cztery jeszcze nie ma, a jak się pokaże będzie horrendalnie drogi.<span id="more-2920"></span></p>
<div id="attachment_2950" style="width: 210px" class="wp-caption alignright"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100704_2516.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2950 " title="blog_100704_2516" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100704_2516-200x300.jpg" alt width="200" height="300" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100704_2516-200x300.jpg 200w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100704_2516-400x600.jpg 400w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100704_2516.jpg 600w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px"></a><p class="wp-caption-text">USB on top? Hang the designer.</p></div>
<p>Pewnego dnia wzrok mój padł na Samsung’a Galaxy. &nbsp;Świetny ekran. Dobra ergonomia. Procesor odpowiedni więc prędkość działania nie przypominała Nokii z Symbianem. Nic tylko brać. I nagle Zonk w temacie użyteczności. Gniazdo USB służące również do ładowania telefonu zostało umieszczone na górze. Powiesić projektanta! Drobiazg? Absolutnie nie. To są urządzenia, w których baterie wytrzymują krótko. Bez podstawek, dock’ów itp. użyteczność spada dramatycznie. Przez chwilę zastanawiałem się czy uda się komuś zaprojektować uchwyt do samochodu z funkcją ładowania baterii, który montowany do góry nogami wciąż będzie użyteczny. Finalnie z żalem ale skreśliłem urządzenie z listy.</p>
<p>Poszukiwania jednak sprzętu o podobnych parametrach, doprowadziły mnie do HTC Desire. Ewidentnie gorsza jakość obrazu ale w ręku leży jak ulał. Desire pojawił się właśnie u mojego operatora i decyzja została podjęta.</p>
<h3>Poznajemy swoich znajomych czyli eksport kontaktów</h3>
<p>Podstawowa sprawa. W miarę przesuwania się po życiowej linii czasu baza kontaktów się powiększa. 50 kontaktów można przepisać. Na przepisywanie 500 nie mam czasu. Jeżeli nie będzie prostej metody na sychronizację kontaktów i kalendarza to nie mamy o czym rozmawiać. Ręcznie nie wchodzi w rachubę również ze względu na ilość błędów.&nbsp;Po jednej stronie MAC i OSX po drugiej zaś system google. Jak to pożenić?</p>
<p>Koncepcja pierwsza to program firmy, którą znam jeszcze z Palma. Mark/Space za 39USD. Wszystko mający. Niestety znajduję informację na forum o tym, że nie działa dobrze z HTC Desire.</p>
<p>Koncepcja druga półautomatycznie. Export wszytkich kontaktów formacie VCARD do jednego pliku, a później import w gmail’u.&nbsp;Grupy wyeksportowane ale nie ma zdjęć. Bez zdjęć nie da rady. Pod OSX 10.5 nie pójdzie trzeba kupić Snow Leoparda. Kupuję. Na szczęście był na liście zakupowej. SL eksportuje kontakty ładnie ale przy imporcie do gmail’a wywala “unknown error”. Pomaga podział na pliki po 100 kontaktów. Okazuje się, że winny jest jeden z rekordów. Dlaczego? Nie wiadomo. Dwa dni pracy ale kontakty udało się wrzucić do telefonu automatycznie. Kiedy ktoś dzwoni to się buzia się wyświetla, żeby prowadząć auto nie trzeba było nosa w ekran wsadzać sprawdzając.&nbsp;O użyteczności zdjęć w książce adresowej napiszę pewnie niebawem.</p>
<p>No dobrze teraz synchronizacja.&nbsp;Eksport eksportem ale książka adresowa i kalendarz to żywy organizm. Codziennie lub co drugi dzień coś się zmienia. Niestety pisząc to w sierpniu 2010 nie mam dobrych wiadomości synchronizacja telefon&lt;-&gt;gmail&lt;-&gt;mac nie działa poprawnie.</p>
<p><em>*** Update 2010</em><br>
Zakupiony został program SPANNING SYNC który rozwiązał większość problemów, w tym kluczowy czyli synchronizację zdjęć. Aczkolwiek do czasu aktualizacji systemu operacyjnego do wersji 2.2 nie działała synchronizacja grup kontaktów.</p>
<p><em>*** Update 2011</em><br>
System 2.2 wspiera synchronizację grup. SPANNING SYNC wciąż jeszcze nie.</p>
<h3>Energia/ Bateria</h3>
<div id="attachment_2951" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1093.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2951" title="blog_110526_1093" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1093-300x200.jpg" alt width="300" height="200" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1093-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1093-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1093.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Do you prefer yellow and red? Better start!</p></div>
<p><strong>Test pierwszy.&nbsp;Jeżdzę po mieście na skuterze.</strong></p>
<p>9 rano bateria 100%. WiFi wyłączone, 3G wyłączone, BT wyłaczone, Jasność ustawiona na automatyczne przyciemnianie, synchronizacja wigetów co 1h, zaczytywanie nagłówków poczty co 0,5h , podłączone słuchawki przewodowe i gra radio.</p>
<p>2 rozmowy telefoniczne.&nbsp;W przerwach pomiędzy jazdą kilka razy sprawdona poczta, 2 razy podłączony jestem do WiFi. Ściągam poczte i przeglądam 4–5 stron. Robię parę zdjęć i wysyłam przez sieć.&nbsp;Od godziny 12 do 15 telefon leży nie używany bo jego właściciel pływa. Po powrocie sprawdzenie skrzynki pocztowej. Pstrykam zdjęcia. Rozmawiam około 15 minut. Wsiadam na skuter włączam radio i do domu. W połowie drogi ok 16 czerwona kreska i HTC krzyczy jeść. Wyłączam radio. W domu żyje jeszcze przez chwilę i tuż po 17 kiedy rozmawiam przez telefon pada.</p>
<p><strong>Test drugi.&nbsp;Jazda w autokarze na trasie Warszawa-Rzeszów.</strong></p>
<p>9 rano bateria 100%.&nbsp;WiFi wyłączone, 3G wyłączone, BT wyłaczone, Jasność ustawiona na automatyczne przyciemnianie, synchronizacja wigetów co 1h, zaczytywanie nagłówków poczty co 0,5h.&nbsp;W trasie 5–6 razy wysyłam email.&nbsp;3 razy sprawdzam na google maps położenie z użyciem GPS. &nbsp;5 SMS i 2 MMS,&nbsp;6–7 zdjęć,&nbsp;5–6 rozmów po 2–3 minuty.&nbsp;Dodatkowo około pół godziny w sumie, używania w celach różnych.&nbsp;Koło godz 16:30 czerwony wskaźnik pokazuje 10%. Przekierowuję rozmowy na drugi telefon (przezorny zawsze ubezpieczony <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i nie już dotykam urządzenia. Padła około 18.</p>
<div id="attachment_2939" style="width: 210px" class="wp-caption alignright"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100916_5499.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2939 " title="blog_100916_5499" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100916_5499-200x300.jpg" alt width="200" height="300" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100916_5499-200x300.jpg 200w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100916_5499-400x600.jpg 400w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100916_5499.jpg 600w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px"></a><p class="wp-caption-text">I’ve got a chance having power supply all around</p></div>
<p>Od strony użyteczności totalna kicha. Urządzenie nie wytrzymuje nawet jednego dnia roboczego bez kabla.&nbsp;W ramach dzielenia się swoimi uwagami na ten temat usłyszałem, że skoro się tak intensywnie używa to trudno liczyć na cuda.&nbsp;Intensywnie? Raczej normalnie. Po to kupiłem urządzenie które ma te wszystkie rzeczy w sobie, żeby ich używać. Przynajmniej części z nich.&nbsp;To już nie jest telefon, którego używało się do rozmawiania i wysyłania SMS. To jest urządzenie wielofunkcyjne, które zastępuje mi co najmniej 3 lub 4 inne urządzenia.</p>
<p>To nie jest pretensja do HTC Desire, bo problem dotyczy wielu urządzeń tego typu. Patrzymy na te wszystko-mające i wszystko-robiące cfane-fony zachwyceni możliwościami i umyka nam drobny szczegół. Rozwój technologii zasilania nie nadąża za potrzebami. Pamiętam czasy kiedy wszystko-mająca wtedy Nokia 6310i wytrzymywała bez doładowania 5–7 dni. W tej kwestii rzeczywiście cudu oczekiwać nie należy.</p>
<p><em>*** UPDATE 2011</em><br>
Zakupiona została ładowarka biurkowa i samochodowa. W takim tandemie mam jakieś szanse. Wyjątkowo często oglądam jednak ikonkę baterii w kolorze żółtym albo czerwonym.</p>
<p><em>*** UPDATE 2011</em><br>
Na stałe mam wyłaczony tryb 3G. Daje to dużą poprawę w zużyciu energii oraz stabilności działania telefonu. Jeżeli potrzebna mi predkość do ściągania danych przełączam się. Nie będę ukrywał, że jest to jednak uciążliwe.</p>
<h3>Ekran</h3>
<p>Dobre kolory i wyraźny .. o ile jest ciemno. W pełnym słońcu za to widać niewiele. Właściwie nie widać nic. W pełnym słońcu to dosyć popularny przypadek wbrew pozorom bo dotyczy na przykład umieszczenia go w podstawce przyczepionej go szyby w samochodzie. Można oczywiście dać jasność na maks. Wtedy bez podłączonego kabla ładowania czerwoną kreskę osiągniemy w mgnieniu oka.</p>
<h3>Wielkość / Ergonomia</h3>
<div id="attachment_2937" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3591.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2937" title="blog_100712_3591" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3591-300x200.jpg" alt width="300" height="200" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3591-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3591-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100712_3591.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Not to big not to small.</p></div>
<p>Urządzenie jest dokładnie takie jakie być powinno. Trochę większe i było by zbyt duże. Człowiek wygląda wtedy jak budowlaniec z cegłą przy uchu. Trochę mniejsze to już problem z ergonomią interfejsu. Dla mnie podkreślę to raz jeszcze. W tym temacie fakt jak szczupłe ktoś ma palce determinuje wygodę użytkowania.</p>
<p>Powszechność telefonów mobilnych spowodowała odzew na rynku. Czy zwróciliście uwagę, że kurtki, spodnie czy plecaki mają specjalne kieszenie na telefony? 3.7 cala to granicza wartość żeby w taką kieszeń smartfona wcisnąć. Pewnie za 3 lata kieszenie będą większe, tymczasem nie mam zamiaru wymieniać połowy szafy ze względu na „wyjątkowy komfort” używania ekranu cztero-calowego.</p>
<p>Kolejna sprawa to materiał obudowy. Dokładnie taki być powinnen. Przyjemny w dotyku. Nie sprawia wrażenia plastikowej tandety. Chropowata faktura zaś, częściowo zapobiega ślizganiu się po nierównych powierzchniach. Przetestowane.</p>
<h3>Klawiatura i przyciski</h3>
<div id="attachment_2938" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100803_3719.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2938 " title="blog_100803_3719" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100803_3719-300x200.jpg" alt width="300" height="200" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100803_3719-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100803_3719-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100803_3719.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Fortunately there is SWYPE</p></div>
<p>Niestety do bani dla mnie. Nie mam największych palców a mimo to poprawne i w miarę szybkie napisanie czegoś w trybie portrait graniczy z cudem. Pisanie dwoma kciukami, to już kompletnie niewykonalne. I jest to kwesta oprogramowania. Dlaczego tak twierdzę? Bo mam iPod’a, który ma programową klawiaturę prawie identycznych wymiarów i pisze się na niej o niebo lepiej. Ktoś w Apple po prostu zakodował trochę inteligencji. Na obu urzadzeniach klawisze są na tyle małe, że zawsze dotykam co najmniej dwóch z nich.</p>
<p>Po jedno-przyciskowym iOS muszę się przestawić na sprzętowe przyciski cofnij i menu. Ergonomicznie są trochę za nisko. Trzymając telefon niewygodnie jest sięgać do nich &nbsp;kciukiem. Optyczny manipulator to kompletny niewypał. Nie działa tak jak powinien. Na szczęście nie ma dużej potrzeby go używać.</p>
<p><em>*** UPDATE 2010</em><br>
Po 4 miesiącach okryłem panaceum na klawiaturę nazywa się SWYPE i jest tak rewelacyjne że napiszę o tym odrębny wpis.</p>
<p><strong> </strong></p>
<h3>Touch screen</h3>
<p>Jest to mocno subiektywne odczucie, ale w porównaniu do iPhone lub Samsung Galaxy ekran dotykowy reaguje gorzej. Nie jest to żadna tragedia. Można by nawet rzec, że problem jest pomijalny, ale jednak od czasu do czasu zdarza się że ekran nie reaguje za pierwszym razem na dotknięcie. Bywa też, że operacje wymagające położenia 2 palców nie są tak dokładne jak we wcześniej wymienionych urządzeniach. Problem został nawet opisany tu i ówdzie.</p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em></em></p>
<div id="attachment_2952" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1095.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2952" title="blog_110526_1095" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1095-300x200.jpg" alt width="300" height="200" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1095-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1095-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_110526_1095.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Gripping firmly means removal</p></div>
<p></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>*** UPDATE 2011</em><br>
Ukształtowanie obudowy powoduje że trzymając telefon w ręku wzbudzamy dotknięcia na krawędziach. Udało mi się w ten sposób na przykłąd skasować skrót z ekranu lub zadzwonić przypadkowo do kogoś.</p>
<h3>Interfejs użytkownika</h3>
<p>Przyzwyczajony do iOS’owej konsekwencji w zachowaniach interfejsu, musiałem się sporo przystosować.</p>
<p>Po pierwsze co telefon to troche inna wersja systemu Android. Niby fajnie a w praktyce implementacja różnych rozwiązań przez producentów ma różne mocne i słabe punkty. Miałem wcześniej w ręku Sony Ericson Xperia i Samsung Galaxy. Dla kogoś, kto jest mniej obeznany może się na pierwszy rzut oka wydawać, że to inne systemy. Różnego rodzaju widgety, których normalny użytkownik nie odróżnia od programu (bo i po co między nami mówiąc).</p>
<p>Dużo przycisków to dużo możliwości.&nbsp;Niekonsekwencja programistów w implementacji. Jeden program tak drugi program siak. Dajmy na to sprzętowy przycisk ze strzałką w 90% służy do wydania polecenia “Anuluj”. W programie pocztowym K‑9 email, który jest jednym z lepszych klientów poczty elektronicznej służy jednak często do akceptacji zmian w ustawieniach. Brak programowego przycisku ‘Zapisz’ “OK” ‘Akceptuj’ czegokolwiek w tym stylu. Pojedynczy przypadek to nie problem. Ale jeśli mamy 20 aplikacji (a to zwykle mało na smartfona) i każda ma inaczej oprogramowane przyciski, robi się tor przeszkód. Szczególnie, że w czasie codziennej pracy przełączamy się co chwila pomiędzy nimi. Jak ktoś ma pojemną głowę i lubi sobie zaprzątać umysł takimi drobiazgami to nie będzie to dla niego stanowić problemu. Natomiast niekonsekwencja w obrębie jednej aplikacji to już zonk. Po prostu gubisz się co masz zrobić dalej próbując na ślepo różnych klawiszy.</p>
<p>To wszystko jest wynikiem braku narzuconych reguł projektowania aplikacji. Nie mówiąc już o weryfikacji tego. Być może nie jeden developer na iPhone wkurzył się jak mu odrzucili aplikację bo niestandardowo oprogramował przyciski ale dla użytkownika końcowego jest to na plus.</p>
<h3>Aparat foto</h3>
<div id="attachment_2946" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110418_C360_2011-04-18-12-03-30.Share_.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2946 " title="JimB40_20110418_C360_2011-04-18 12-03-30.Share" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110418_C360_2011-04-18-12-03-30.Share_-300x227.jpg" alt width="300" height="227" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110418_C360_2011-04-18-12-03-30.Share_-300x227.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110418_C360_2011-04-18-12-03-30.Share_-600x455.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110418_C360_2011-04-18-12-03-30.Share_.jpg 742w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Quick capture of interesting things with Camera360 app.</p></div>
<p>Fotografuje więc będzie oddzielny akapit.</p>
<p>Sam aparat jest całkiem znośny. Natomiast interfejs użytkownika jest kompletnie do bani.&nbsp;Od razu widać, że ten kto go projektował nie robił nim zdjęć później (czytaj nie miał w rękach). Budowa smartfona i umieszczenie obiektywu definiuje w pewien sposób możliwość trzymania go w trybie aparatu. W przypadku HTC Desire ustawienie ostrości i wyzwolenie migawki następuje przez dotknięcie konkretnego miejsca na ekranie dotykowym. Dobrą więc techniką jest&nbsp; trzymanie dwoma rękoma, kciukami oraz palcami środkowymi i serdecznymi, podczas gdy wskazujących używamy do obsługi. Zapewnia to również przyzwoitą stabilizację. W podobny sposób trzymam kompakty.</p>
<p>Druga sprawa to czerwony zafarb. Nie do końca wiem czy to tylko kiepski balans bieli czy też typ wyświetlacza ale wszytkie obrazy mają lekko czerwoną poświatę co jest generalnie irytujące.</p>
<p><em>*** UPDATE 2010</em></p>
<div id="attachment_2947" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110420_2011-04-20-12-05-58-445.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2947" title="JimB40_20110420_2011-04-20-12-05-58-445" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110420_2011-04-20-12-05-58-445-300x300.jpg" alt width="300" height="300" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110420_2011-04-20-12-05-58-445-300x300.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110420_2011-04-20-12-05-58-445-150x150.jpg 150w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110420_2011-04-20-12-05-58-445-600x600.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/JimB40_20110420_2011-04-20-12-05-58-445.jpg 720w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Sometimes reality is inspiring enough for Vignette app.</p></div>
<p>Po zainstalowaniu <a href="https://market.android.com/details?id=uk.co.neilandtheresa.VignetteNewDemo">VIGNETTE</a> jedynej rozsądnej aplikacji odczucia się lekko poprawiły. Zdjęcia również. Głownie w temacie lepszego balansu bieli. Cały czas jednak prędkość działania, ostrzenia lub zapisywania na karcie pozostawia wiele do życzenia. Koncepcja zamiennika do kompakta w tym przypadku się słabo sprawdza.</p>
<p><em>*** UPDATE 2011</em><br>
<a href="http://xn--poykaj-4db.pl/"> Paweł Orzech</a> podrzucił mi info o aplikacji <a href="https://market.android.com/details?id=vStudio.Android.Camera360">Camera360</a>. Świetny produkt pod względem ergonomi. Szybkość ostrzenia i zapisywania w porównaniu do VIGNETTE powalająca. Ustawianie WB również poprawne. Jedyne co bym przeszczepił to obróbka zdjęć po ich zrobieniu bezpośrednio w aplikacji. Do dziś obie app’ki stanowią podstawowy tandem FOTO a z wbudowanej nie korzystam w ogóle. VIGNETTE używam jak mnie wena nachodzi a Camera360 świetnie się nadaje do szybkiej dokumentacji.</p>
<h3>Aplikacje</h3>
<p>Stefan (ten od jabłka) zwykł był mawiać że jeśli chcesz żeby klient był zadowolony to dostarczając mu oprogramowanie zrób to razem z urządzeniem, o którym wiesz że jest równie dobre. Urządzenie choćby najbardziej zaawansowanie bez dobrego oprogramowania pozostanie tylko kupą elektronicznego złomu. W tym temacie mam mieszane odczucia bo Androidowy sklep jest zawalony softem byle jakiej jakości.</p>
<p><em>*** UPDATE 2010</em><br>
Po pół roku sytuacja uległa znaczącej poprawie pojawiły się znane aplikacje w przyzwoitym wykonaniu.</p>
<p><em>*** UPDATE 2011</em><br>
Na moment publikacji sytuacja jest już całkiem dobra. Większość potrzebnych mi aplikacji wydana jest również na Androida (np. Evernote, Dropbox) a ich funkcjonalność i wygląd &nbsp;nie odbiegają znacznie od wersji na iPhone. Cały czas jednak topowe aplikacje i gry to domena iOS.</p>
<h3>Zonki</h3>
<p>Są rzeczy które pomimo że wydają się drobiazgami potrafią skutecznie zabić przyjemność z używania urządzenia. Poniżej właśnie takie diabełki</p>
<h4>Bootstrap zonk</h4>
<div id="attachment_2942" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_101029_8749.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2942 " title="blog_101029_8749" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_101029_8749-300x200.jpg" alt width="300" height="200" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_101029_8749-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_101029_8749-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_101029_8749.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Dancing robots is not what I want</p></div>
<p style="text-align: left;">Jadę sobie samochodem i ktoś zadzwonił. Wyjmuje telefon z podstawki i w tym momencie telefon mi sie restetuje o przechodzi w tryb serwisowy. Gdyby nie kilkuletnie doświadczenie w IT musiałbym pojechać do serwisu. Kombinacja klawiszy uruchamiająca ten tryb powinna być trochę bardziej skomplikowana.</p>
<h4>Bluetooth headset zonk</h4>
<p>Rozmawiasz sobie przez słuchawkę, sięgasz palcem do paska powiadomień i … czarny ekran. W górnej części jest zlokalizowany czujnik ‘rozmowy’. W praktyce ma być tak że po przyłożeniu telefonu do ucha wyłączany jest ekran żeby przypadkowo czegoś uchem nie skasować <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>No tak ale jeśli masz słuchawkę na uchu a telefon w ręku to czujnik należałoby zdezaktywować. Należałoby bo twórcy Androida o tym nie pomyśleli. Dlatego też w trakcie rozmowy nie można wykonać żadnej czynności do której potrzebne jest dotknięcie palcem w obrębie lewego górnego rogu ekranu. Jest takich czynności sporo wbrew pozorom.</p>
<h4>Memory zonk</h4>
<div id="attachment_2941" style="width: 210px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5576.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2941 " title="blog_100930_5576" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5576-200x300.jpg" alt width="200" height="300" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5576-200x300.jpg 200w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5576-400x600.jpg 400w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5576.jpg 600w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px"></a><p class="wp-caption-text">Low memory headache</p></div>
<p>Wieczny brak pamięci to chyba największa bolączka przy tym modelu. Wykazywana dostępna pamięć telefonu to 148 MB. Teoretycznie od systemu 2.1 można instalować aplikacje na karcie pamięci. W praktyce róznie z tym bywa. Sporo aplikacji tego nie wspiera. Pomimo więc posiadania 4GB karty pamięci, co jakiś czas telefon zgłasza, że brak mu pamięci. Wtedy zaś wesoło nie jest. Przestaje na przykład działać synchronizacja i niektóre usługi. Trzeba kombinować co wywalić. Pozytywna strona jest taka, że na telefonie mam tylko aplikacje których używam. Ich liczba nie przekracza dwudziestu. &nbsp;<img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h4>TechSavvy zonk</h4>
<p>Do sprawnego użytkowania urządzenia na trochę bardziej zaawansowanym poziomie. Trzeba mieć jako takie pojęcie o IT. Aplikacja do usuwania zbędnych procesów? Jeżeli zarówno aplikacja jak i proces kojarzy Ci się z sądownictwem to są dwa wyjścia. Wybrac inny sprzęt albo się zacząć dokształcać. Jak to świetnie spuentował kiedyś Janek Rychter, jeżeli w w pierwszej dzisiątce aplikacji są takie służą do zarzadzania systemem operacyjnym lub go ulepszają to znaczy, że system nie jest przeźroczysty dla użytkownika.</p>
<p>Jeszcze raz podkreślę, to o co piszę dotyczy bardziej zaawansowanego użytkowania. Moja rodzina używa Samsunga z Androidem ale nie rozmawiamy o instalowaniu aplikacji, tylko używaniu ksiązki telefonicznej, widomości sms, mms oraz email.</p>
<div id="attachment_2940" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5574.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2920]"><img class="size-medium wp-image-2940 " title="blog_100930_5574" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5574-300x200.jpg" alt width="300" height="200" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5574-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5574-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/05/blog_100930_5574.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">What? Uff just one button</p></div>
<h3>Podumowanie</h3>
<p>HTC Desire jest ze mną ponad 9 miesięcy. Wystarczająco długo aby się przekonać czy to przyjaźń czy tylko pożądanie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Swoje odczucia co do niego opisałem. Telefon jest dobry. Ilość problemów z nim była na tyle mała (tak tak może być gorzej i to znacznie gorzej) że używam go do dziś. Docelowo jednak system nie jest dla mnie. Dla kogo zatem?<br>
Dwudziestolatek z dużą dozą geek-factor oraz znajomością tematów IT &nbsp;będzie zachwycony.<br>
Użytkownik bez wymagań co do instalowania dodatkowych aplikacji też być powinien.</p>
<p>Ja poszukuje bardziej user-friendly rozwiązań przy zachowaniu możliwości instalowania aplikacji. Mogę znaleźć jakiś soft do wyłączania czujnika ale mi się nie chce poświęcać na to czasu.&nbsp;Przyzwyczaiłem się do wad Desire i nauczyłem sposobów jak je omijać, co nie znaczy że je akceptuje.</p>
<p>Zacytuję mądrą kobietę, bo mam to szczęscie w życiu do przebywania w ich towarzystwie.&nbsp;<em>„Skoro przyzwyczaiłeś się do wad to jest szansa na trwały związek”. </em>Prawda to najszczersza jak złoto światła tuż przed zachodem.</p>
<p>I tu ujawnia się kolejny powód , który potwierdziłem w czasie tych kilku miesięcy. Życie bez emocji jest nudne. A HTC nie wzbudza żadnych. Ani negatywnych ani pozytywnych. Robi co należy. Taka Skoda Kombi. Super wyposażona, niezawodna i gotowa do roboty zawsze, ale żeby się ekscytować?</p>
<p>Za to właśnie więc „przepłacę” po raz kolejny u Stefana. Napisałem przepłacę w cudzysłowiu. Wycena przyjemności jest mocno subiektywna, nieprawdaż?&nbsp;iProdukty mają nie mniej wad od innych marek. Ostatnimi czasy nawet mogę powiedzieć że ich ilość się zwiększa. Mają też wady, których akceptacja przyprawia o ból głowy. Dają jednak coś czego na pierwszy rzut oka nie widać. Filozofię zaszepioną wszystkim którzy przyczynili się do mojego user experience w formie przyjemności. Od operatora frezarki który wykrawa unibody do producenta aplikacji którą przyjemnie się używa.</p>
<p>Cappucino może być zaserwowane z fantazyjnym wzorkiem z mleka lub bez. Jest tak samo smaczne. No chyba, że ktoś tak jak ja dodatkowo ma apetyt wizualny. Dlatego równie przyjemnie jest mieć wybór.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2011/05/27/moj-zwiazek-z-androidem-czyli-pozadanie-w-wesji-mobilnej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2920</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Początek cichej rewolucji</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2011/04/12/poczatek-cichej-rewolucji/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2011/04/12/poczatek-cichej-rewolucji/#respond</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Apr 2011 16:52:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[JimB40]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[napęd hybrydowy]]></category>
		<category><![CDATA[nowe technologie]]></category>
		<category><![CDATA[pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=2796</guid>
		<description><![CDATA[Tak ustami Pawła Małaszyńskiego reklamuje się Lexus z nowym modelem samochodu hybrydowego. Zbierałem się już dawno żeby o tym napisać, więc mam niezły powód. Będzie o nowych technologiach, a raczej o tym, że niosią ze sobą zmiany, których się często nie spodziewamy. &#160; Powoli małymi kroczkami napędy hybrydowe stają się faktem w kolejnych markach samochodów. [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="display:none;" class="shareaholic-canvas" data-app="share_buttons" data-title="Początek cichej rewolucji" data-link="http://blog.jimb40.com/2011/04/12/poczatek-cichej-rewolucji/" data-app-id-name="category_above_content"></div><div id="attachment_2806" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/04/106456-412201174413pm.jpeg" rel="wp-prettyPhoto[g2796]"><img class="size-medium wp-image-2806" title="106456-412201174413pm" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/04/106456-412201174413pm-300x188.jpg" alt width="300" height="188" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/04/106456-412201174413pm-300x188.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/04/106456-412201174413pm.jpeg 450w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Początek cichej rewolucji?</p></div>
<p>Tak ustami Pawła Małaszyńskiego reklamuje się Lexus z nowym modelem samochodu hybrydowego. Zbierałem się już dawno żeby o tym napisać, więc mam niezły powód. Będzie o nowych technologiach, a raczej o tym, że niosią ze sobą zmiany, których się często nie spodziewamy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Powoli małymi kroczkami napędy hybrydowe stają się faktem w kolejnych markach samochodów. Kierunek rewolucji został wyznaczony i nic nie wskazuje, żeby w najbliższej przyszłości uległ zmianie. Czeka nas absolutna cisza na drogach. Przynajmniej taką wizję kreują producenci. Było by miło, bo nic tak nie cieszy ucha jak dźwięk absoutnej ciszy. Tyle że droga do tego stanu może nie być taka cicha. Co więcej bezkrwawa rewolucja to rzadkość w przyrodzie.</p>
<p>Trzy lata temu uczestniczyłem w organizacji imprezy samochodowej na torze wyscigowym w Kielecach. Przez jeden dzień można było pojeździć róznymi autami. Absolutnie nie hybrydowymi i absolutnie nie cichymi. Przy okazji głównych atrakcji jednak można było pojeżdzić najnowszym hybrydowym dzieckiem Toyoty. Samochodzik nowoczesny był i zadziwiająco żwawy.</p>
<p>Z czym zatem był problem? Ano z tym, że tych samochodów nie słychać. Obserwując zachowania ludzi śmiem twierdzić, że problem będzie większy niż to się z pozoru wydaje. Od ponad stu lat mamy w niemal genetycznie zakodowane, że samochód hałasuje. Można by rzec, że nasz instykt został pokoleniowo przeszkolony do kojarzenia określonego hałasu z autami. Przeszkolony również w zakresie unikania niebezpieczeństwa. Przypomnijmy sobie ile razy nasz słuch ostrzegł nas przed zbliżającym się pojazdem.<span id="more-2796"></span></p>
<div id="attachment_2807" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/04/3404532491_01d8ccd6b2_z.jpeg" rel="wp-prettyPhoto[g2796]"><img class="size-medium wp-image-2807" title="3404532491_01d8ccd6b2_z" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/04/3404532491_01d8ccd6b2_z-300x225.jpg" alt width="300" height="225" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/04/3404532491_01d8ccd6b2_z-300x225.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/04/3404532491_01d8ccd6b2_z-600x450.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/04/3404532491_01d8ccd6b2_z.jpeg 640w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Auta absolutnie nie hybrydowe</p></div>
<p>W przypadku samochodów elektrycznych nic nie ostrzega. Słychać tylko szum opon. Klakson w wymienionej wcześniej Toyocie był w częstym użyciu. Ludzie poprostu nie mieli zielonego pojęcia, że dwa metry za nimi cokolwiek jedzie. Na torze jazda elektrykiem odbywała się w kontrolowanych warunkach i z małymi prędkościami. W cywilnych warunkach prędkości rozwiajane przez te samochody nie odbiegają zbytnio o aut z napędem spalinowym. Bezgłośnie sunąca tona żelastwa z prędkością sto kilemetrów na godzine?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zapewnienie bezpieczeństwa w nowych autach może nie być prostą sprawą. Zrozumiałe jest, że przy zetknięciu z pieszym lub rowerzystą ten ostatni ma wielokrotnie mniejsze szanse. Wypadek jednak to ruletka dla wszystkich, równiez dla kierowcy lub pasażerów. Gdyby wszystkie auta były ciche sprawa byłaby znacznie prostsza… ale nie będą. Co jakiś czas przemknie obok nas coś bez żadnego dźwięku.</p>
<p>Nie sądzę aby wzorem angielskich oficjeli wprowadzono ustawę o <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawa_o_czerwonej_fladze">czerwonej fladze</a>. Pewnym być jednak nie można. Biorąc poprawkę na postep technologiczny stawiam na obowiązek jechania za ognisto czerwoną kosiarką samobieżną. Jednego mogę być pewnym. W czasie rewolucji powiedzenie cichy zabójca nabierze nowego znaczenia.&nbsp;Tym czasem biorę duże słuchawki, iPod’a i idę trenować przechodzenie przez pasy gdy nie słychać warkotu silnika.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2011/04/12/poczatek-cichej-rewolucji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2796</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nowy Ing Bank OnLine - jak zrobić dobrze ... sobie</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2011/03/28/nowy-ing-bank-online-jak-zrobic-dobrze-sobie/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2011/03/28/nowy-ing-bank-online-jak-zrobic-dobrze-sobie/#respond</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 12:57:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[JimB40]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[bankowość internetowa]]></category>
		<category><![CDATA[ING Bank OnLine]]></category>
		<category><![CDATA[usability]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=2670</guid>
		<description><![CDATA[Współpraca &#160;z agencją interaktywną odcisnęły piętno. Ręce mi opadają jak widzę coś takiego. Później trudno mi pisać z opadniętymi. Tak się złożyło, że tym razem problem dotknął mnie bo jestem klientem tego banku. &#160;Ale nie będzie w tym wpisie marudzenia jak to mi jest teraz nie wygodnie używać bankowośći internetowej banku XYZ. Co najwyżej zwinę [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="display:none;" class="shareaholic-canvas" data-app="share_buttons" data-title="Nowy Ing Bank OnLine - jak zrobić dobrze ... sobie" data-link="http://blog.jimb40.com/2011/03/28/nowy-ing-bank-online-jak-zrobic-dobrze-sobie/" data-app-id-name="category_above_content"></div><p>Współpraca &nbsp;z <a href="http://www.hypermediaisobar.pl/">agencją interaktywną</a> odcisnęły piętno. Ręce mi opadają jak widzę coś takiego. Później trudno mi pisać z opadniętymi. Tak się złożyło, że tym razem problem dotknął mnie bo jestem klientem tego banku. &nbsp;Ale nie będzie w tym wpisie marudzenia jak to mi jest teraz nie wygodnie używać bankowośći internetowej banku XYZ. Co najwyżej zwinę zabawki i przeniosę się do innej piaskownicy. Tematem zaś będzie projektowanie narzędzi z pozycji użytkownika.&nbsp;Przecież to proste! No jak się okazuje, nie w dużych firmach.</p>
<p>Co jest dla mnie jako, klienta banku najważniejsze?<br>
<strong>NAJWAŻNIEJSZE</strong>. Takie bardzo, bardzo ważne a potem długo nic i cała reszta.<br>
Odpowiedź jest trywialnie prosta: <strong>MOJE PIĘNIĄDZE</strong>.</p>
<p>No dobra to teraz mały test. Poniżej zrzut ekranu strony głównej z nowej wersji ING Bank OnLine. Poproszę wskazać gdzie one są i w jakiej ilości.</p>
<p><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/03/screen-capture-1.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g2670]"><img class="aligncenter size-large wp-image-2675" title="Nowe ING BAnk OnLine" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/03/screen-capture-1-600x365.jpg" alt width="600" height="365" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/03/screen-capture-1-600x365.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/03/screen-capture-1-300x182.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2011/03/screen-capture-1.jpg 981w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px"></a></p>
<p>Jest gustowna świnka, książeczka, koszyczek oraz dziarski lew. Wszystko w jedynie słusznych kolorach wzbudzających pozytwne odczucia w dziale markingu tej instytucji. Moich pieniędzy nie ma. To znaczy podobno są, ale muszę ich poszukać. Wzbudza to moje lekkie zaniepokojenie. Może gdzieś się bankowi zapodziały?</p>
<p><span id="more-2670"></span>Jako mała firma, do której jest kierowany ten produkt, używam go bardzo często. Jest 20% funkcji, na których się skupiam i dają mi 80% satysfakcji z użytkowania produktu. Na przykład często podglądam saldo bo chcę sprawdzić czy kontrahent zapłacił lub czy poszły płatności, które obiecałem. Wystaczy rzut oka na zbiorcze cyfry bo detale i tak mam w głowie.<br>
Rzut oka na świnkę daje mi tylko przekonanie, że jest pękata czyli pełna, a to bywa przekonanie błedne. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><em>„No przecież możesz sobie najechać myszką i się wyświetli.” n</em>apisał ktoś na forum. Jeff Bezos wydał w Amazonie kupę zielonych na coś co się nazywa 1‑Click Buy. Ciekawe po jakiego czorta? Amerykany muszą miec prosto. My w Europie inteligenty z 2000-letnią tradycją możemy się poczuć urażeni, jeśli coś będzie zbyt proste. To zdaje się być jedynym sensownym tłumaczeniem, które przyświecało projektantowi nowego intefejsu.</p>
<p>Prosto i po amerykańsku. ING w kwestii użyteczności swojego systemu bankowości internetowej właśnie zrobiło duży krok w tył. Ciekawostką jest, że robiono w czasie projektu badania w tym temacie.</p>
<p>Czy takie detale są ważne? Proponuje dla testu w którymś z oddziałów bankowych zamontować jedno-centymetrowy próg w drzwiach&nbsp;wejściowych. Nie tak duży żebym sobie wybił zęby, ale na tyle spory żebym się za każdym razem potykał. Poźniej zaś zbadać co się stanie w perspektywie pół roku. Przenosznie rachunku firmowego to&nbsp;kosztowna&nbsp;sprawa, ale przyjdzie taki dzień kiedy powiem: <em>„Nie mam ochoty potknąć się ani razu&nbsp;więcej”</em>. I nie będzie miało znaczenia dla mnie ile to kosztuje.</p>
<p>Co ciekawe, wtedy zaczyna się nerwowość. Klient oprócz rachunku zabrał też linię debetowa, kredyt i ubezpieczenie.&nbsp;<em>„Hej, to nas kosztowało dziesięć razy&nbsp;więcej niż poprawienie progu …” </em></p>
<p>No to jak sprawdzić czego oczekuje nasz klient i zaprojektować mając jego na uwadze?</p>
<p>Była kiedyś sobie taka linia lotnicza, co to swoich manager’ów każdego roku wysyłała na miesiąc do pracy przy, dajmy na to, boarding’u. Automagicznie procedury wejścia do samolotu były w niej najłatwiejsze.<br>
Jest w moim otoczeniu taki hydraulik, który stosuje prostą zasadę: Każdą instalację robi z założeniem, że sam chciałby jej używać. Zakłada również, że będzie ją kiedyś serwisował. Nie każdą serwisuje (dodatkowy stały przychód) ale terminarz zleceń ma szczelnie wypełniony.</p>
<p>Może czas poprosić kogoś decyzyjnego z wewnątrz firmy, kto nie boi się nacisków, żeby używał tego produktu?<br>
Nic tak dobrze nie robi produktowi jak wkurzony Pan Prezes albo chociaż wice na ten przykład.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2011/03/28/nowy-ing-bank-online-jak-zrobic-dobrze-sobie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">2670</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Macally ... ale nic nie wyMacally</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2010/07/07/macally-ale-nic-nie-wymacally/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2010/07/07/macally-ale-nic-nie-wymacally/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 11:09:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[JimB40]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[urządzenia]]></category>
		<category><![CDATA[usability]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[hardware]]></category>
		<category><![CDATA[ipod]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=1785</guid>
		<description><![CDATA[Od dawna już miałem ochotę podzielić się wiedzą na temat tego, czy rzeczy których używam nadają się do tego w jakim celu zostały stworzone. Czy też może nie po raz pierwszy w życiu pieniądze poszły w błoto. I tak oto pierwszy wpis z cyklu „hot or gniot”? Jeżeli komuś wygodniej nazwać to testem nie mam [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="display:none;" class="shareaholic-canvas" data-app="share_buttons" data-title="Macally ... ale nic nie wyMacally" data-link="http://blog.jimb40.com/2010/07/07/macally-ale-nic-nie-wymacally/" data-app-id-name="category_above_content"></div><p><strong> </strong></p>
<div id="attachment_1823" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><a href="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/blog_100708_2534.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g1785]"><img class="size-medium wp-image-1823" title="Macally Mirage" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/blog_100708_2534-300x200.jpg" alt width="300" height="200" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/blog_100708_2534-300x200.jpg 300w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/blog_100708_2534-600x400.jpg 600w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/blog_100708_2534.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></a><p class="wp-caption-text">Macally Mirage</p></div>
<p>Od dawna już miałem ochotę podzielić się wiedzą na temat tego, czy rzeczy których używam nadają się do tego w jakim celu zostały stworzone. Czy też może nie po raz pierwszy w życiu pieniądze poszły w błoto. I tak oto pierwszy wpis z cyklu „hot or gniot”? Jeżeli komuś wygodniej nazwać to testem nie mam nic przeciwko.</p>
<p style="text-align: left;">Od trzech lat jeżdżę sobie na rolkach. Częścią tej przyjemności jest słuchanie muzyki. Łatwiej i przyjemniej się jeździ. Do tej pory w kieszeni lądował telefon i to całkiem biznesowy (Nokia E51). Muzyki słuchać można, mojego ulubionego radia też, no i można prowadzić rozmowę. Zdarzyło się tak jednak, iż córka moja miała na swoim iPodzie Nano muzykę, której chciało mi się słuchać. Przegrywać mi się nie chciało. Capnąłem więc go do kieszeni, korzystając z nieobecności właścicielki. Ipod w celach prewencyjnych został wyposażony w obudowę <a href="http://www.macally.com/EN/Product/ArticleShow.asp?ArticleID=244">Mirage firmy Macally</a> .</p>
<p style="text-align: left;">Na pierwszy rzut oka wszystko grało. Z iPod’em na czele. Klipsik w obudowie zachęcał do umieszczenia w widocznym miejscu. Umieściłem więc i wyruszyłem w trasę w piękny słoneczny dzień. Niebawem Mika zakończył swoje <a href="http://www.last.fm/music/Mika/Life+In+Cartoon+Motion">życie w kreskówce</a> i wtedy okazało się, że obudowa jest wielofunkcyjna.</p>
<p style="text-align: left;"><span id="more-1785"></span>Można na przykład:</p>
<ul>
<li>Przejrzeć się sprawdziwszy czy mamy odpowiednio zabójczy wygląd, który na rolkach jest po prostu niezbędny</li>
<li>Sprawdzić co robi sąsiad na ławce w parku, nie gapiąc się na niego jak szpak na czereśnie.</li>
<li>Puszczać tak zwane „zajączki” wprawiając w zakłopotanie przechodniów lub &nbsp;zwierzątka na spacerze</li>
</ul>

<a href="http://blog.jimb40.com/2010/07/07/macally-ale-nic-nie-wymacally/blog_100418_008/"><img width="150" height="150" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/blog_100418_008-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="lustereczko powiedz przecie ..."></a>
<a href="http://blog.jimb40.com/2010/07/07/macally-ale-nic-nie-wymacally/blog_100418_003/"><img width="150" height="150" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/blog_100418_003-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="sąsiad dyskretnie"></a>
<a href="http://blog.jimb40.com/2010/07/07/macally-ale-nic-nie-wymacally/blog_100418_002/"><img width="150" height="150" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/blog_100418_002-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt="piękno lokalnej przyrody"></a>
<a href="http://blog.jimb40.com/2010/07/07/macally-ale-nic-nie-wymacally/blog_100708_2534/"><img width="150" height="150" src="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/07/blog_100708_2534-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail size-thumbnail" alt></a>

<p>Kompletnie zaś nie można&nbsp;zobaczyć co wyświetla iPod. Pod żadnym kątem. Ani w słońcu, ani w cieniu. Myśmy macally na wszystkie strony ale niestety NIE.&nbsp;Ponieważ specyfikacja głosi „<strong>Mirrored finish allows screen to show through when iPod is turned on</strong>” włącznik zasilania został sprawdzony więcej razy niż potrzeba. Przemknęło przez myśl, że producent miał na myśli inne „turned on”. Próby wkręcania iPoda nie zostały jednak finalnie podjęte ze względu na publiczny charakter miejsca i nieprzewidywalne skutki.&nbsp;Jedyne co można było zrobić to iPod’a z tej obudowy wyłuskać, zrobić co potrzeba i włożyć z powrotem.</p>
<h3>WERDYKT</h3>
<p>POLECAM!&nbsp;Kobietom, których nie interesuje bawienie się przyciskami a jednocześnie potrzebują dobrej klasy lusterka do makijażu.</p>
<p>Do producenta nie mogę mieć pretensji. Przecież już w nazwie informował mnie co dostanę.<br>
Wyjąłem więc iPoda z obudowy. Wiedząc, że córka odziedziczyła sympatię dla Kory Jackowskiej znalazłem „Szare miraże”, zapętliłem, włożyłem iPod’a do Mirage, po czym pomknąłem dalej na rolkach nucąc „Tysiące twarzy, setki miraży … ”</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2010/07/07/macally-ale-nic-nie-wymacally/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1785</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Kupowanie rzeczy czyli czy ten dysk jest cichy?</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 11:11:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[JimB40]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[urządzenia]]></category>
		<category><![CDATA[usability]]></category>
		<category><![CDATA[dysk zewnętrzny]]></category>
		<category><![CDATA[hardware]]></category>
		<category><![CDATA[iomega ultramax]]></category>
		<category><![CDATA[mac]]></category>
		<category><![CDATA[pl]]></category>
		<category><![CDATA[psycho]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jimb40.com/?p=942</guid>
		<description><![CDATA[Będzie o tym jak kupowałem. Tym razem dysk zewnętrzny do MacBooka. Co mną kieruje w czasie podejmowania decyzji o zakupie? W jakim stopniu można polegać na recenzjach w internecie i sprzedawcach w sklepie w celu podjęcia właściwej decyzji? Jeśli tylko skanujesz lub nie interesuje Cię psychologiczno-opisowa część wpisu, na końcu znajdziesz nazwę zwycięzcy prywatnego konkursu. [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="display:none;" class="shareaholic-canvas" data-app="share_buttons" data-title="Kupowanie rzeczy czyli czy ten dysk jest cichy?" data-link="http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/" data-app-id-name="category_above_content"></div><p><strong> </strong></p>
<div id="attachment_982" style="width: 310px" class="wp-caption alignleft"><strong><strong><img class="size-medium wp-image-982" title="Kupowanie to emocje" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/istock_000008919011xsmalled.jpg?w=300" alt width="300" height="233" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/02/istock_000008919011xsmalled.jpg 311w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/02/istock_000008919011xsmalled-300x233.jpg 300w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px"></strong></strong><p class="wp-caption-text">Kupowanie to emocje</p></div>
<p style="text-align: justify;"><strong>Będzie o tym jak kupowałem. Tym razem dysk zewnętrzny do MacBooka. Co mną kieruje w czasie podejmowania decyzji o zakupie? W jakim stopniu można polegać na recenzjach w internecie i sprzedawcach w sklepie w celu podjęcia właściwej decyzji? Jeśli tylko skanujesz lub nie interesuje Cię psychologiczno-opisowa część wpisu, na końcu znajdziesz nazwę zwycięzcy prywatnego konkursu.<br>
</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Mam bardzo subiektywny i emocjonalny stosunek do swoich zdjęć. W związku tym, kasowanie pliku z obrazem wiąże się z wyjątkowym bólem. To nic, że nic nie widać. Być może za 10 lat wynaleziona zostanie technologia, która pozwoli coś zobaczyć. Przez chwilę dałem się przekonać (sam sobie) o zbędności posiadania 10 identycznych niedoświetlonych ujęć.&nbsp; Pełna matryca skutkuje plikami na poziomie ponad 20MB sztuka. Odkrycie trybu sRAW pomogło tylko trochę, bowiem szybko zostało zniwelowane przez odkrycie bracketing’u ekspozycji. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: justify;">I tak nadeszła chwila kiedy to dysk zewnętrzny zaczął mnie błagać od przestrzeń „życiową”. No to myk. Szybka wycieczka do sklepu dla inteligentnych inaczej. Rozmowa z Panem, który wiedzę posiada z napisów na pudełkach. Jego rekomendacja&nbsp; produktu w promocji.&nbsp; Po godzinie podłączałem do portu USB, czarnego „potwora” o pojemności 1TB firmy TrekStore. Cóż za radość. Pojemny, ładny. Ma się tego nosa do technologii i zakupów.</p>
<p style="text-align: justify;">O tym, że decyzje bez zastanowienia są zwykle błędne wiedziałem już dawno. Skoro jednak ktoś, nazywa mnie od czasu do czasu „słońce” to mogę mieć również zaćmienia. Kultura pracy przypominała sieczkarnię po sezonie żniw. Sieczkarnię schowaną w stodole odległej o kilkanaście metrów, ale zawsze. Przy porównaniu do poprzednika było nieźle. 5‑letni już dysk 160GB w skręcanej ręcznie obudowie za 20 zł pracował jak diesel koparki na 30 stopniowym mrozie. O czym przekonałem się niebawem to fakt, iż zakupiony dysk odmontowywał się w najmniej oczekiwanym momencie. Najchętniej w czasie kopiowania. Po miesiącu uznałem zatem, że mój monitor (stojący PRZED dyskiem) może wziąć wszystkie niecenzuralne zwroty pod adresem dysku do siebie i&nbsp; przestać wyświetlać.<span id="more-942"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba było pogodzić się z przegraną i zagrać jeszcze raz. Siedziałem właśnie patrząc na stronę z nazwą na G. Wstukałem „mac dysk zewnętrzny” i zanurkowałem w sieć. Po godzinie przeglądania specyfikacji miałem wstępny ogląd. Następnego dnia kontynuowałem badania. Z lubością wpatrywałem się w fortepianowo politurowany LaCie i z jeszcze większą przyjemnością na cenę zwykłej obudowy i dysku. Przejrzałem fora dyskusyjne, co chwila grzęznąc w wątkach pobocznych o kolorze kabla do połączenia lub przewagi marki X nad marką Y ogólnie. Może RAID bo piszą że szybki. A może jednak ten pomarańczowy Lacie? Piszą, że mozna nim rzucać. Nigdy nie wiadomo kiedy mi sie zachce rzucać dyskiem. Pomyślałem, że zapytam Jego Eminencję Mądrość Zbiorową zwaną potocznie Blip’em. Blip w osobie 1 użytkownika odpowiedział dostojnie, że i owszem Western Digital pracuje bez zarzutu 24&nbsp; godziny na dobe od&nbsp; roku.<br>
Po kolejnej godzinie dotarło do mnie, że nie odpowiedziałem sobie na pytanie: „Co jest dla mnie ważne?”. Jest więc wielce prawdopodobne, że spędzę jeszcze parę takich godzin, po czym&nbsp; zmęczony „natłokiem informacji”, wybiorę dysk najtańszy lub polecany przez sprzedawcę.&nbsp; Czyli powtórzę błąd.</p>
<p style="text-align: justify;">„Co mogę zrobić”?&nbsp; Wbrew obiegowemu stwierdzeniu, myślenie boli. Niechętnie więc przyznałem się sobie, że powinienem określić własne potrzeby i preferencje. Ale jak? Kiedy myśli biegają jak mrówki po włożeniu kijka w ich chałupę. Mój wzrok przypadkowo padł na książkę „Jak pytać by uzyskać to czego chcesz”. No przecież! Mam już wiedzę&nbsp; w głowie.</p>
<h2>Określanie potrzeb</h2>
<p>Do czego mi ten dysk?:</p>
<ul>
<li>Podstawowe miejsce składowania multimediów. Przede wszystkim zdjęć, z możliwością komfortowej pracy z plikami na tym dysku.</li>
<li>Bieżąca kopia bezpieczeństwa — backup. Nareszcie Time Machine pokaże co potrafi.</li>
<li>Do biura. Wynosił go nie będę. A jeśli nawet to od wielkiego dzwonu.</li>
</ul>
<p>Czemu chcę kupić nowy?</p>
<ul>
<li>Aktualny dysk robi mi psikusy z rozłączaniem się i pracuje za głośno.</li>
</ul>
<p>Jak dysk byłby idealny i spełniał te warunki?</p>
<ul>
<li>Pojemny — Im więcej tym lepiej. Miejsca na dysku nigdy nie było za dużo. Niezależnie od wielkości. W perspektywie 2 lat i tak zabraknie.</li>
<li>Szybki — Jeden dzień z aparatem to często 8 lub 16GB. Poza tym chcę pracować na plikach znajdujących się na tym dysku.</li>
<li style="text-align: left;">Niezawodny — Poprzedni dysk potrafił się odmontować w dowolnie wybranym momencie, który uznał za właściwy. Ma sie nie psuć. Czas poświęcony na zajmowanie sie sprawami serwisowym to strata finansowa.</li>
<li style="text-align: left;">Cichy — Od czasu wywalenia z domu PC’ta brak hurgotania, świszczenia, brzęczenia lub jakichkolwiek innych odgłosów postrzegam jako zaletę.</li>
<li style="text-align: left;">Ładny — Design, design, design. Będzie stał na biurku i będę na niego patrzeć klika godzin dziennie. Nie chce patrzeć na wczesno-radziecką wersję maszyny do pisania.</li>
<li style="text-align: left;">Tani — Czasy niełatwe, szastanie pieniędzmi niewskazane.</li>
<li style="text-align: left;">Przyzwoity serwis — Życie nauczyło, że w polskich warunkach naprawa może trwać dwa tygodnie dni. Byle nie cztery miesiące.</li>
</ul>
<h2>Preferencje i priorytety</h2>
<p>No to mamy zestaw, który już na pierwszy rzut oka wygląda jak wymagania panny na wydaniu w stosunku do przyszłego małżonka, zwanego pieszczotliwie Książę z Bajki. Niestety książęta są towarem deficytowym. Na potwierdzenie polecam obejrzeć Shreka. Trzeba było uporządkować priorytety. Wybrać dwa albo 3 na których mi najbardziej zależy.</p>
<ol>
<li>Niezawodny — Odmontowywanie w dowolnym momencie czasie pracy to dyskwalifikacja niezależnie od jakości pozostałych parametrów.</li>
<li>Szybki — W subiektywnym sensie np. braku mojej irytacji na czas generowania pełnego podglądu zdjęcia. Czas to pieniądz. Wydam tutaj to zaoszczędzę na bezproduktywnym patrzeniu na pasek postępu na monitorze.</li>
<li>Cichy — Na pewno nie traktor. Sieczkarnia też nie. Ma być cisza. Na tym etapie już wiedziałem że zero wiatraków.</li>
<li style="text-align: left;">Ładny — Japko przyzwyczaiło mnie do estetyki. Być może ohydnie wykonany dysk zewnętrzny spełnia swoją funkcję ale jeśli mam patrzeć na niego codziennie to mogę nie dać rady mentalnie.</li>
<li>Pojemny — Z wyliczeń wychodziło że 1TB to godziwy wybór. Ale jeśli da radę 1,5 lub 2TB to nie będę zmartwiony.</li>
<li>Przyzwoity serwis — Jak dysk się sypnie to mam drugi gorszy. Komfort pracy mniejszy ale nie ma ciśnienia.</li>
<li>Tani — Skoro cena została na końcu to najtańszy spełniający powyższe warunki. Ewentualne obniżki mogę uzyskać z punktu 4 lub 5</li>
</ol>
<h2>Weryfikacja wirtualna</h2>
<p style="text-align: justify;">Pierwsze trzy priorytety na tapetę i czas na poszukanie dostępniej wiedzy i jej weryfikację. Co mogę sprawdzić nie wychodząc z domu. Teoretycznie bazując na opiniach od użytkowników wszystko. No to przepatrzyłem dostępną wiedzę w internecie, starając się zwracać uwagę na jakość informacji.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Niezawodny.<br>
</strong>Nie od dziś wiadomo, że nie wszyscy potrafią robić sprzęt współpracujący z Makami. Po przejrzeniu forów i blogów makowych na czołówkę wsunął się dysk Western Digital z serii My Book Studio. Za nim Seagate FreeAgent później Lacie. Filtrowanie informacji zajęło mi sporo czasu. Np. mamy na forum wpis „<em>Dysk jest super, niezawodny i bezawaryjny. Jestem z niego bardzo zadowolony</em>”. I cztery wpisy dalej „… mam go już 2 tygodnie.” <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br>
Szukałem wpisów typu <em>„działa od roku bez większych problemów”.</em> No i druga rzecz, stabilność we współpracy z laptopem. Gdzieś kiedyś usłyszałem:&nbsp; „<em>Chcesz mieć święty spokój weź FireW</em>ire”. Warto było się przyjrzeć tematowi. Zwracałem uwagę na wpisy ludzi, którzy nie mieli pojęcia czym się różnią te dwa standardy poza wtyczką.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Szybki.</strong><br>
Wąskim gardłem jest interfejs połączeniowy, więc temat milisekund dostępu zostawiłem w spokoju. Do tej pory byłem zawsze wybierałem USB. Kwestia ilości kabli, możliwości podpięcia do drugiego komputera typu PC . Standard bardziej znany no i prędkość. USB 480 Mb/s a FireWire przecież mniejsza „tylko” 400 Mb/s.<br>
Ziarno niepewności zasiał <a href="http://futomaki.pl/2009/01/21/dysk-zewnetrzny-usb-czy-firewire/">test praktyczny</a> u Alexa P. Zacząłem szukać więcej informacji przedzierając się przez tony wpisów o charakterze <em>„mam dysk USB i on jest najlepszy bo go mogę podpiąć u cioci”</em>.<br>
Twardych informacji było mało, jednak sporo lakonicznych wpisów typu: <em>„Weźmiesz FW to na USB nie wrócisz”</em> utwierdzało mnie w przekonaniu, że to dobry wybór. Czemu przekonywał mnie wpis bez argumentacji? Bo sprawdziłem, że piszący je człowiek bardzo ceni sobie swój czas lub go nie ma np. w innym wpisie podaje czemu nie pisał od 3 tygodni. Osoba mająca mało czasu lub go bardzo szanująca zwykle przykłada dużą wagę do kupowania rzeczy niezawodnych i bezproblemowych w obsłudze.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Cichy. </strong>Tu zrobiło się najciekawiej. Jak ocenić czy dysk jest cichy. Oczywiście w szkole uczyli o decybelach. W głowie nawet została informacja, że 3dB to dwa razy ciszej lub głośniej, w zależności, w którą stronę.&nbsp; Mało kto podaje dane. Dość szybko poddałem się uznając kategorię za zbyt subiektywną do oceny wirtualnej.<br>
Oczywiście trafiłem na wpisu <em>„Dysk postawiony na biurku tworzy dyskomfort a jak stoi pod biurkiem to da się wytrzymać”</em>. Nie odpowiadały mi jednak one na pytanie: „Czy JA będę w stanie wytrzymać”. Poza tym, jakość informacji była mizerna bo brakło mi już czasu na weryfikację czy pisze to 18-latek słuchający na muzyki z pełną głośnością czy też 50-latek lubiący spokój i chwile ciszy.</p>
<p>Po tej rundzie wiedziałem już</p>
<ul>
<li>jakie dyski z imienia i nazwiska wchodzą w rachubę.</li>
<li>że chce sprawdzić praktycznie FireWire nie bazując na numerkach tylko na odczuciu czy dla mnie jest wystarczająco szybko.</li>
<li>że temat głośności mogę sprawdzić tylko i wyłącznie nadstawiając własne ucho.</li>
</ul>
<h2>Weryfikacja w rzeczywistości</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-977" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="Western Digital MyBook Studio" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/sb.jpg?w=150" alt width="105" height="105" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/02/sb.jpg 250w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/02/sb-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 105px) 100vw, 105px">Western Digital My Book Studio</strong>.<br>
Nie musiałem nigdzie chodzić. Przypomniałem sobie, że taki dysk parę miesięcy wcześniej stał u mnie na stole w pokoju dziennym. Przy okazji wizyty jego właściciela w celu zgrywania 8GB pliku. Po naciśnięciu przycisku ON/OFF odezwała się sieczkarnia. Nowszy model plastikowej sieczkarni ale wciąż sieczkarnia. Słyszałem go nawet wychodząc do toalety. Biały szum zniknął w czasie gdy puszczałem wodę z kranu. Powszechnie wiadomo, że leczenie rozwolnienia powiększaniem sedesu nie jest dobrą metodą. SKREŚLONY i priorytet cisza poszedł do góry.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-978" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="LaCie" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/hdiom301440ek_250.png?w=150" alt width="108" height="108" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/02/hdiom301440ek_250.png 250w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/02/hdiom301440ek_250-150x150.png 150w" sizes="(max-width: 108px) 100vw, 108px">LaCie</strong><br>
Ta piękna czerń kusiła. Przypomniałem sobie, że mogę zadzwonić do człowieka który dystrybuuje spore ilości dysków różnej marki. „Który polecasz?” zapytałem bez podpowiadania swoich preferencji. Jako jedno ze zdań padło „Z Lacie mamy sporo zwrotów serwisowych”.<br>
Nie będę wnikał czy to dysk czy zasilacz. SKREŚLONY bo bezawaryjność to podstawa .</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-full wp-image-980" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="Seagate FreeAgent" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/sg.jpg" alt width="106" height="106">Seagate FreeAgent</strong><br>
Tenże sam ww. znajomy wypowiadał się neutralnie o Seagate. Czyli mam potencjalnego zwycięzcę walkowerem. Czas się umówić na rendez-vous z kandydatem. Tylko gdzie? Supermarkety odpadają. Targów lub wystawy na horyzoncie nie widać. W kręgu znajomych modelu brak. Pozostaje przedrzeć się przez niechęć sprzedawcy do rozpakowywania modelu i podłączania celem sprawdzenia.</p>
<h2>Wolta z przypadku</h2>
<p style="text-align: justify;">W czasie poszukiwania gdzie mogę obejrzeć Seagate przypadkowo w iSpocie zobaczyłem dysk <strong>Iomega UltraMax</strong>.<br>
Zagrały emocje. Po pierwsze przypomniałem sobie czasy dyskietek 3,5″ kiedy jedyną z metod przenoszenia dużych plików były dyskietki 100MB właśnie tej firmy. Trwałe i niezawodne urządzenie, które do dziś leży gdzieś w piwnicy. Po drugie dysk był ładny przypominając z wyglądu „dużego” Mac’a. Po trzecie w ręku sprawiał solidne wrażenie metalową obudową.</p>
<p style="text-align: justify;">Na półce stała wersja 1TB. Wolałem 1,5TB. Na pytanie czy mogę ją sprawdzić, sprzedawca uniósł jedną brew mówiąc, że są identyczne i różnią się tylko pojemnością. Byłem uparty. Zaproponował więc sprowadzenie 1,5TB. Umówiliśmy się za 2 dni.</p>
<p style="text-align: justify;">W międzyczasie wróciłem do weryfikacji wirtualnej. Niestety mądrość zbiorowa milczała. Były tylko 2 wątki z pytaniami bez odpowiedzi. Za mało sprzętu na rynku. Wcale się nie dziwie biorąc pod uwagę cenę i nowość produktu. Sam się zastanawiałem. Anioł (strażnik kasy) mówi: <em>To 30% drożej niż zakładałeś</em>. Diabełek na to: <em>Przecież Ci się podoba</em> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br>
Widziałem, że nie zweryfikuję niezawodności czyli priorytetu numer 1. Miałem natomiast już dobre doświadczenie z marką. Czy zaufać doświadczeniom w najważniejszym priorytecie? Przecież nawet najlepszym zdarzają się wtopy.</p>
<p style="text-align: justify;">Dwa dni później podpinaliśmy w sklepie dysk. Najpierw 1,5TB. Włącznik na ON i … ulga bo nie słychać. To znaczy słychać, ale tylko lekki biały szum samych talerzy. Żadnego warkotu lub świszczenia obudowy. W iSpocie jest relatywnie głośno, więc biorę poprawkę i przykładam ucho. Będzie dobrze. No to FW400. Przewraca się bull-shit o parametrach.&nbsp; Marketingowe 400MBit/s jest ewidentnie szybsze niż 480MBit/s w USB. Czas na rollercaster podpinamy FW800. I to jest komfort pracy porównywalny z dyskiem wewnątrz laptopa. Meczę dysk „w tę i nazad” oczekując, że pod obciążeniem będzie głośniejszy. Nie jest bo nie ma wiatraka. Metalowa obudowa tworzy radiator.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pół godzinie podejmuje mentalnie decyzję na tak. Sprzedawca to widzi, więc prośbę o podłączenie dysku 1TB, traktuje z pobłażliwym uśmiechem (przecież mówiłem ze takie same).<br>
Włączam dysk i … nic. Dioda się pali ale chyba dysk chyba walnięty. Zero dźwięku, zero wibracji … odruchowo podłączam kabel FireWire i dysk pojawia się w systemie. Przykładam ucho. Nie słyszę nic. Podłączam znów 1,5TB słyszę szum. Powtórnie 1TB nie słychać nic poza sporadycznym klikiem głowicy. Sprzedawca patrzy już na mnie podejrzliwie. Na pytanie <em>„Słyszy Pan różnicę?”</em> potakuje grzecznie starając ukryć myśli <em>„Ale mi się cudak trafił”.</em><br>
Przypominam sobie, że dyski o różnej pojemności mogą mieć różną konstrukcję i być może stąd różnica głośności.</p>
<p>Pytam o awaryjność i serwis.<br>
— Nie mieliśmy zwrotów a sprzedaliśmy trochę.<br>
— Co znaczy trochę?<br>
Widzę tajemniczy uśmiech w stylu „dane tajne”. Nie ma pojęcia ile sprzedali.<br>
W temacie szybkości napraw gwarancyjnych też się nic nie dowiem, bo nawet nie ma pojęcia kto jest dystrybutorem.<br>
— Proszę się nie martwić jest roczna gwarancja.<br>
Na „proszę się nie martwić” jestem uczulony.<br>
— Mogę zobaczyć kartę gwarancyjną?<br>
— Gwarancją jest faktura — mówi z poważną miną.<br>
Zaczynam się śmiać do siebie w duchu. No tak faktura jest gwarancją odliczenia kosztów w firmie. Gwarancja jest zobowiązaniem dobrowolnym producenta lub sprzedawcy. Bez otrzymania warunków spisanych w dniu sprzedaży, mogą się one dowolnie zmienić. Punkt szósty ewidentnie kuleje. Ale jest szósty na liście a poza tym czuję, że nie chce już poświęcać czasu na kolejne weryfikacje. iSpot nie jest taki zły w obsłudze po-sprzedażowej klienta. No i zawsze jest marka, o którą warto dbać.</p>
<p>This is the end my friend … and the Oscar goes to …<strong><br>
Iomega UltraMax 1TB</strong>.</p>
<p><img class="alignnone size-medium wp-image-981" style="border: 1px solid black;" title="My Iomega" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/img_2161.jpg?w=184" alt width="184" height="300" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/02/img_2161.jpg 393w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2010/02/img_2161-184x300.jpg 184w" sizes="(max-width: 184px) 100vw, 184px"></p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p style="text-align: justify;">Od 2 miesięcy dysk dumnie mruga niebieską diodką stojąc na biurku. Cichy i niezawodny urzeka mnie jednocześnie szybkością i wyglądem. Taki niepozorny pomocnik wykonujący rzetelnie codzienną robotę. Gdyby stał pod biurkiem niechybnie bym o nim zapomniał.</p>
<p>A dla mnie sporo rożnych wniosków, wiedzy i luźnych spostrzeżeń.</p>
<ul>
<li style="text-align: left;">Poświęcając czas na określenie co jest dla mnie ważne, łatwiej i szybciej jest mi podjąć właściwa decyzję. Również w sklepie.</li>
<li style="text-align: left;">Weryfikacja informacji na forach dyskusyjnych jest najczęściej obarczona błędem nieznajomości priorytetów wypowiadających się tam internautów. Ich poznanie zajmuje sporo czasu.</li>
<li style="text-align: left;">W przypadku cech produktu typu głośność, branie pod uwagę opinii „jest cichy” nie ma większego sensu, ze względu na ogromny relatywizm w komunikacji.</li>
<li style="text-align: left;">To co jest napisane na pudełku lub w prospekcie mija się z prawdą co najmniej o 50%. Jest takie powiedzenie, że pół prawdy do całe kłamstwo. Trzeba o tym pamiętać i weryfikować nawet oczywiste dane.</li>
<li style="text-align: left;">Koszt samodzielnej weryfikacji (wyrażony w pieniądzach) był większy niż wartość kupowanej rzeczy (poświęcony czas przemnożony przez <a href="http://alexba.eu/2006-11-04/rozwoj-kariera-praca/za-ile-sprzedajesz-godzine-twojego-zycia/">cenę za jaką sprzedajesz godzinę swojego życia</a>, o której pisał parę lat temu Alex B.).</li>
<li style="text-align: left;">Przy tańszych rzeczach warto rozważyć znalezienie człowieka, który ma zbliżone priorytety i posiada podobną rzecz. Zweryfikować osobe podpytująć trochę. Po czym kupić rzecz bez dalszego zastanawiania się. Będzie taniej przy podobnym ryzyku.</li>
<li style="text-align: left;">Końcowa decyzja nie musi się trzymać w 100% początkowych założeń, najważniejsze żeby w 100% od nich nie odbiegała.</li>
<li>Mój natywny sposób weryfikacji informacji — (N) intuicja — słabo się sprawdza w tego typu sytuacjach. Potrafię się przełączyć na (S) postrzeganie, o ile tylko mocno tego pilnuje. Przy podejmowaniu decyzji natywne odczucia (F) grają wciąż pierwsze skrzypce, więc przy poważniejszych decyzjach warto rozważyć ochłonięcie, nawet jeśli ktoś mówi że okazja jest tylko dziś.</li>
<li>Sprzedawca to nie doradca. Zadaniem sprzedawcy jest sprzedawać. Twoje potrzeby najprawdopodobniej są gdzieś. Jeśli masz masochistyczne usposobienie możesz ewentualnie dopytać gdzie.</li>
<li>Zakupy robię kierując się emocjami. Sprzedawcy o tym wiedzą. Im bardziej „przygotowany” pójdę do boju tym mniejsza szansa, że dam się namówić na wyjątkowa promocję, która kompletnie nie odpowiada moim potrzebom.</li>
<li>Ewidentnie pod wpływem emocji zamieniam priorytety. Zamiast Niezawodny, Szybki i Cichy zrobiło się Ładny, Cichy i Szybki z myśleniem o niezawodności.</li>
<li style="text-align: left;">W temacie zakupu sprzętu elektronicznego, chęć aby coś działo bez zarzutu, powoli przesuwa mnie z wiekiem z grupy <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Early_adopter">Early Adopters</a> na początek peletonu zwanego Early Majority.</li>
<li style="text-align: left;">Nie potrafię pisać krótko <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Zawodowo zajmuje się między innymi doradzaniem. Czy mogę z czystym sumieniem polecić Ci ten dysk jeśli masz podobne priorytety?<br>
Z czystym sumieniem NIE. A właściwie JESZCZE NIE.<br>
Wpadnij za rok wtedy w puzzle będzie brakujący element o bezawaryjności. Chyba, że w tym temacie chcesz się oprzeć na moim zaufaniu do marki Iomega. Wtedy TAK. Kupuj sprawdzając dla pewności konkretny egzemplarz w sklepie. A później delektuj się błogą ciszą i lub subtelnie sączącą się muzyką z radia. Brzęczenie pozostawiając muchom, które niebawem się obudzą. <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2010/02/06/kupowanie-rzeczy-czyli-czy-ten-dysk-jest-cichy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">942</post-id>	</item>
		<item>
		<title>So what&#039;s this red line?</title>
		<link>http://blog.jimb40.com/2009/04/09/so-whats-this-red-line/</link>
		<comments>http://blog.jimb40.com/2009/04/09/so-whats-this-red-line/#respond</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Apr 2009 11:15:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[JimB40]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Innowacje]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>
		<category><![CDATA[nowe media]]></category>
		<category><![CDATA[pl]]></category>
		<category><![CDATA[webservice]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jimb40.wordpress.com/?p=87</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Jakiś czas temu będąc na głodzie wiedzy o rzeczach nowatorskich trafiłem na szkołę. Profesory były zacne a&#160;biorąc&#160;pod uwagę lokalne „opoźnienie” materiał wciąż wartościowy.&#160;Wybór padł w pierwszej kolejności na Jeff'a. Po pierwsze primo Amazon fajną księgarnią jest, po drugie primo Amazon już dawno nie jest tylko księgarnią i po trzecie primo budujące jest widząc, że [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div style="display:none;" class="shareaholic-canvas" data-app="share_buttons" data-title="So what's this red line?" data-link="http://blog.jimb40.com/2009/04/09/so-whats-this-red-line/" data-app-id-name="category_above_content"></div><p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_94" style="width: 160px" class="wp-caption alignleft"><img class="size-thumbnail wp-image-94" title="amazon_redline" src="http://jbweb.home.pl/jimb40.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/amazon_redline.png?w=150" alt="RedLine" width="150" height="106" srcset="http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2009/04/amazon_redline.png 361w, http://blog.jimb40.com/wp-content/uploads/2009/04/amazon_redline-300x212.png 300w" sizes="(max-width: 150px) 100vw, 150px"><p class="wp-caption-text">RedLine</p></div>
<p>Jakiś czas temu będąc na głodzie wiedzy o rzeczach nowatorskich trafiłem na <a href="http://startupschool.org/">szkołę</a>. Profesory były zacne a&nbsp;biorąc&nbsp;pod uwagę lokalne „opoźnienie” materiał wciąż wartościowy.&nbsp;Wybór padł w pierwszej kolejności na <a href="http://omnisio.com/startupschool08/jeff-bezos">Jeff'a</a>. Po pierwsze primo Amazon fajną księgarnią jest, po drugie primo Amazon już dawno nie jest tylko księgarnią i po trzecie primo budujące jest widząc, że lekko odstające uszy pozwalają zrobić tak zawrotną karierę.</p>
<p>„So what’s this red line?”. Ta czerwona linia to jasny i klarowny sygnał że należy inwestować w usługi sieciowe. Jak 5 lat temu śmiałem byłem zauważać, że Web Services się sprzedadzą jak świeża buła do porannej kawy, różne executive’y patrzyły na mnie na myśląc „czemu ja tracę czas na tego …” (dowolne niecenzuralne słowo pasuje). Ja ich rozumiem bo w 2004 było deczko za wcześnie.&nbsp;Teraz już &nbsp;natomiast kościelny uwiesił się na sznurze i dzwoni jak oszalały. &nbsp;Wersja dla niesłyszących brzmi: API</p>
<p>Jeżeli pojawiające się <a href="http://antyweb.pl/otwartosc-kierunkiem-na-przyszlosc/">przemyślenia</a> nie uruchomiły Wam jeszcze zielonej lampki w głowie i faktycznie wynika to <a href="http://jan.rychter.com/blog/2009/3/23/brak-otwartoci-wynika-z-braku-wartoci.html">braku wartości dodanej</a>, to może warto cofnąć się 2 kroki od codzienności złapać perspektywę i dodać jakąś wartość. Osobiście uważam, że te wartości są w każdym przedsięwzięciu tylko trzeba właściwie spojrzeć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jimb40.com/2009/04/09/so-whats-this-red-line/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">87</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Object Caching 119/348 objects using disk
Minified using disk

Served from: blog.jimb40.com @ 2023-05-28 13:46:05 by W3 Total Cache
-->