<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;C0cCSH45cSp7ImA9WhRRFEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297</id><updated>2011-11-28T01:44:29.029+01:00</updated><category term="Inne" /><category term="Felieton" /><category term="Linux" /><category term="Gry" /><title>Jusko - IT World... and others.</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>32</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/Jusko-ItWorldAndOthers" /><feedburner:info uri="jusko-itworldandothers" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;D0EHQHk7fSp7ImA9WxBQFEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-3463995903117391162</id><published>2010-01-12T13:02:00.005+01:00</published><updated>2010-01-14T20:00:31.705+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-01-14T20:00:31.705+01:00</app:edited><title>Uwaga - przeniosiny i zmiana adresu.</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0xirCW4OII/AAAAAAAAAP0/PXuX-j9DAqY/s1600-h/CPT_AgulasRoad.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0xirCW4OII/AAAAAAAAAP0/PXuX-j9DAqY/s320/CPT_AgulasRoad.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od jakiegoś czasu próbowałem zmieniać nieco bloga - zmiana ikon, logo, dodanie obrazków w notatkach itd. Generalnie jednak zmiany te nie satysfakcjonowały mnie do końca, więc postanowiłem zrealizować pewien pomysł, kiełkujący w mojej głowie. Idziemy krok dalej. Blog został przeniesiony na inny adres i domenę. Aktualny adres to:&lt;a href="http://juskoit.cba.pl/"&gt; juskoit.cba.pl&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: large;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mam nadzieję, iż zmiany chociaż komuś się spodobają, gdyż choćby wizualnie - stajemy się bardziej profesjonalni :-)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://juskoit.ir.pl/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecna witryna przestaje być aktualizowana, nie pojawią się już żadne nowe notki - chyba, że nowy pomysł okaże się kompletnym niewypałem i trzeba będzie powrócić na stare śmieci :-] W konsekwencji w pewnym momencie blog ten zostanie zdjęty z sieci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam i miłego czytania w nowym już miejscu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-3463995903117391162?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/y36PPsiQ4Ao0M8aZRNWxN0hGxrk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/y36PPsiQ4Ao0M8aZRNWxN0hGxrk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/y36PPsiQ4Ao0M8aZRNWxN0hGxrk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/y36PPsiQ4Ao0M8aZRNWxN0hGxrk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/blzHH4riqzY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/3463995903117391162/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2010/01/uwaga-przeniosiny-i-zmiana-adresu.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/3463995903117391162?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/3463995903117391162?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/blzHH4riqzY/uwaga-przeniosiny-i-zmiana-adresu.html" title="Uwaga - przeniosiny i zmiana adresu." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0xirCW4OII/AAAAAAAAAP0/PXuX-j9DAqY/s72-c/CPT_AgulasRoad.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2010/01/uwaga-przeniosiny-i-zmiana-adresu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEMRX45fyp7ImA9WxBRGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-5718095399941257413</id><published>2010-01-07T17:28:00.010+01:00</published><updated>2010-01-08T17:38:04.027+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-01-08T17:38:04.027+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Gry" /><title>Z mroków historii gier wideo, część 2: Quake II. Uruchamiamy natywną wersję.</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0YJ3_sdtzI/AAAAAAAAAPU/ja_SYGddnrU/s1600-h/quakeii8pq.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0YJ3_sdtzI/AAAAAAAAAPU/ja_SYGddnrU/s320/quakeii8pq.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Quake II jest grą firmy Id Software, autora tak znanych hitów jak seria Doom czy Wolfenstein. Drugi Wstrząs pojawił się w roku 1997 i z miejsca został niezwykle entuzjastycznie przyjęty. Industrialna sceneria połączona z najlepszym wtedy silnikiem graficznym i napakowaną akcją, dawała piorunującą dla graczy mieszankę. Spoty reklamowe pojawiały się nawet w Polskim Radiu, co nie zdarza się nawet dziś przy dużych hitach.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Pewnego razu ziemię zaatakowała potężna rasa Stroggów. Rasa ta jest humanoidalnymi cyborgami, które fizjonomię ludzką łączą z maszynami. Ziemianie nie byli przygotowani na taką inwazję, jednak nie byli też kompletnie bezbronni. Udało się odtworzyć technologię Stroggów dotyczącą statków międzygwiezdnych. Koalicja ziemskich sił zbrojnych zarządziła inwazję na Stroggos, matczyną planetę najeźdźców. Jako jeden z wielu marines, wysłany zostajesz aby podbić planetę i odeprzeć inwazję. Niestety podczas zrzutu kapsuła w której znajduje się nasz bohater została zestrzelona, przez co zmieniła kurs i odłączyła od reszty oddziału. Kapsuła została rozbita, właz bezpieczeństwa uchyla, a Ty bohaterze, zostajesz sam pośrodku planety nieprzyjaciela... &lt;br /&gt;
Graficznie nie jest dziś już idealnie, choć nie widzimy pikseli. Niesamowity klimat napędza muzyka autorstwa Saschy "Buzzfunk" Dikiciyan'a, znanego również jako Sonic Mayhem. Rozgrywka wypełniona jest dzięki temu niesamowicie energetyczną i agresywną myzyką rocka industrialnego. Niestety bardzo częstym rozwiązaniem w tamtych czasach było umieszczanie muzyki na płycie, w formacie AudioCD. Uniemożliwiło to w dzisiejszych czasach jednoczesną rozgrywkę i muzykę. Z pomocą przyszedł tu port gdy, wykonany przez Ryana „Icculusa” Gordona, czołowego programisty portów gier w dzisiejszych czasach dla Linuksa. Niestety port posiadał parę minusów, a z czasem prace nad nim zostały zaprzestane z racji gotowego produktu. Dalszym rozwojem zajęli się jednak fani, czego efektem jest Yamagi Quake. Czym jest Yamagi Quake? Ulepszoną wersję Icculusa z dodatkowymi funkcjami, poprawioną obsługą OpenGL i naprawionymi ponad 500 rzeczami, obsługą systemów 64 bitowych, możliwością zgrania muzyki do formatu ogg i odtworzenia w grze z dysku twardego itd. Sprawia to, iż uruchomienie gry na obecnych distrach nie jest już problemem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co - chcesz dokopać paru Stroggom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h2&gt;Instalacja &lt;/h2&gt;Yamagi Quake wymaga kompilacji, jednak zamieszczam tu skompilowane przeze mnie binarki najnowszej wersji. Instalacja przebiega następująco: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ściągamy instalator i instalujemy grę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Rozpakowujemy katalog z binarkami i kopiujemy wszystko do folderu z zainstalowaną grą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Jeśli wszystko pójdzie sprawnie, wystarczy uruchomić plik quake2, po czym możemy przystąpić do rozgrywki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Link do paczki z binariami: &lt;a class="external free" href="http://www.4shared.com/file/190535772/58625547/Quake2tar.html" rel="nofollow" title="http://www.4shared.com/file/190535772/58625547/Quake2tar.html"&gt;http://www.4shared.com/file/190535772/58625547/Quake2tar.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Link do instalatora: &lt;a class="external free" href="http://www.liflg.org/?what=dl&amp;amp;catid=6&amp;amp;gameid=55&amp;amp;filename=quake2_3.21-r0.16.1-english.run" rel="nofollow" title="http://www.liflg.org/?what=dl&amp;amp;catid=6&amp;amp;gameid=55&amp;amp;filename=quake2_3.21-r0.16.1-english.run"&gt;http://www.liflg.org/?what=dl&amp;amp;catid=6&amp;amp;gameid=55&amp;amp;filename=quake2_3.21-r0.16.1-english.run&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;h2&gt;&amp;nbsp;&lt;/h2&gt;&lt;h2&gt;Uwagi &lt;/h2&gt;Jeśli chcemy w grze mieć muzykę, zgrywamy dowolnym ripperem (np. Sound Juicer) muzykę gry w formacie AudioCD do formatu ogg. Pamiętajmy, iż pierwsza ścieżka „data” nie jest utworem, więc prawidłowa ścieżka zaczyna się od numeru 2. Po zgraniu powinniśmy zobaczyć taką oto numerację: 02.ogg, 03.ogg, 04.ogg itd. Następnie udajemy się do katalogu z binarkami, wchodząc do katalogu baseq2. Tworzymy tu katalog o nazwie music, wklejając do niego zgrane z płyty utwory. Następnie w opcjach gry ustawiamy ogg enabled. Od teraz możemy cieszyć się muzyką. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako, iż gra nie pochodzi z repozytoriów, wymagane mogą być dodatkowe biblioteki. W moim przypadku wystarczyło doinstalować biblioteki libSDL-1.2.so.0 oraz libXxf86dga.so.1. W celu poznania jakich bibliotek brakuje u Ciebie, polecam uruchomić grę z poziomu konsoli. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przyszłości pojawi się być może zautomatyzowany instalator do gry z uwzględnionymi poprawkami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gra średnio na jeża działa na otwartych sterownikach graficznych ATi/Radeon przy użyciu OpenGL, więc użytkownikom owych sterowników polecam redukcję grafiki do 640x480 lub przełączenie się w tryb Software SDL. &lt;br /&gt;
Istnieją również paczki deb dla Debiana i Ubuntu, jednak opisana tutaj metoda jest prosta, bezinwazyjna i nie wymaga uprawnień administratora. Dla zainteresowanych: &lt;a class="external free" href="http://deponie.yamagi.org/quake2/debs/" rel="nofollow" title="http://deponie.yamagi.org/quake2/debs/"&gt;http://deponie.yamagi.org/quake2/debs/&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieje również "lajtowa" wersja instalacji. Pobieramy paczkę z binariami skompilowanymi przez użytkownika Wupra, które są skompilowaną wersją oryginalnego klienta. Do folderu z owymi binariami kopiujemy z płyty katalog baseq2. W głównym katalogu binarek znajduje się plik gamei386.so - kopiujemy go do baseq2. Powinno zadziałać. Jeśli chcemy, możemy nanieść teraz na to pliki z Yamagi Quake. Zamieszczona przeze mnie paczka YQuake kompilowana była na systemie x86_64, więc po zmieszaniu 32bitowych binariów Wupra i zamieszczonych tu Yamagi, wystąpić mogą komplikacje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Link do binariów oryginalnego klienta: &lt;a class="external free" href="http://wupra.com/test/quake2_3.21.r16-x86.tar.bz2" rel="nofollow" title="http://wupra.com/test/quake2_3.21.r16-x86.tar.bz2"&gt;http://wupra.com/test/quake2_3.21.r16-x86.tar.bz2&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0YKrBJY8BI/AAAAAAAAAPc/p2woEBtvJbk/s1600-h/zrzutekranuquakeii.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0YNCrg2tPI/AAAAAAAAAPs/gZomWUrnXg0/s1600-h/zrzutekranuquakeii.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0YNCrg2tPI/AAAAAAAAAPs/gZomWUrnXg0/s320/zrzutekranuquakeii.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0YKwEJP1QI/AAAAAAAAAPk/OB6NrIGIWrA/s1600-h/zrzutekranuquakeii1.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0YKwEJP1QI/AAAAAAAAAPk/OB6NrIGIWrA/s320/zrzutekranuquakeii1.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Art jest kopią mojego wpisu w serwisie WikiGames: &lt;a href="http://wikigames.ubuntu.pl/wiki/index.php?title=Quake_II"&gt;http://wikigames.ubuntu.pl/wiki/index.php?title=Quake_II&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-5718095399941257413?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mtGVHoVTLeTh5GZfd-dVS4BEMnY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mtGVHoVTLeTh5GZfd-dVS4BEMnY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mtGVHoVTLeTh5GZfd-dVS4BEMnY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mtGVHoVTLeTh5GZfd-dVS4BEMnY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/iGo0Jp3wsxs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/5718095399941257413/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2010/01/z-mrokow-historii-gier-wideo-czesc-2.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5718095399941257413?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5718095399941257413?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/iGo0Jp3wsxs/z-mrokow-historii-gier-wideo-czesc-2.html" title="Z mroków historii gier wideo, część 2: Quake II. Uruchamiamy natywną wersję." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/S0YJ3_sdtzI/AAAAAAAAAPU/ja_SYGddnrU/s72-c/quakeii8pq.png" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2010/01/z-mrokow-historii-gier-wideo-czesc-2.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkIHQ3w4eSp7ImA9WxBRFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-7989487102260588926</id><published>2010-01-02T14:11:00.006+01:00</published><updated>2010-01-02T14:22:12.231+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-01-02T14:22:12.231+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Linux" /><title>ASUS Eee Keyboard + Mouse Set – test działania sprzętu pod systemem GNU/Linux.</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Sz9Fp29wzmI/AAAAAAAAAPM/raTrhMtUMrk/s1600-h/asus_logo.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Sz9Fp29wzmI/AAAAAAAAAPM/raTrhMtUMrk/s320/asus_logo.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W minione święta Bożego Narodzenia stałem się szczęśliwym posiadaczem sprzętu widniejącego na obrazku powyżej. Przyznam, iż ze strachem zawsze podłączam nowe urządzenia do systemu, gdyż jak sami wiemy – Linux czasem ma z tym problem. Tym bardziej zaniepokoiłem się widząc bezprzewodowy zestaw firmy ASUS z serii Eee. Postanowiłem więc sprawdzić, jak sprzęt współpracuje z systemem spod znaku Pingwina...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
		H3 { margin-bottom: 0.21cm; page-break-after: avoid }
		H3.western { font-family: "Liberation Serif", serif; font-size: 14pt; font-weight: bold }
		H3.cjk { font-family: "DejaVu Sans"; font-size: 14pt; font-weight: bold }
		H3.ctl { font-family: "DejaVu Sans"; font-size: 14pt; font-weight: bold }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt;     &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;	Jak zostało już wspomniane, całość działa bezprzewodowo i zasilane jest tzw. paluszkami AAA. W zestawie otrzymujemy je cztery – dwa do zasilenia klawiatury i dwie baterie do zasilenia myszy. No dobrze – zapyta ktoś – ale jeśli użytkownik nie ma przy komputerze odbiornika bluetooth czy IrDa, to jak bezprzewodowo się połączy? Otóż autorzy dołączają do zestawu mały dodatek wielkości pendrive'a. Wpinamy go do gniazda USB i dzięki temu ustanawiana jest komunikacja między klawiaturą/myszą a systemem, i jest to obowiązkowy dodatek, jeśli chcemy korzystać ze sprzętu. Całość pracuje na częstotliwości 2.4GHz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;. Pełną specyfikację zamieszczę poniżej – teraz skupmy się na najważniejszym, czyli działaniu. W instrukcji i sekcji dotyczącej wymaganego systemu przeczytać możemy: „IBM PC compatible. USB port”. Na stronie producenta widnieje natomiast Windows XP, Vista oraz 7. Może to rodzić pewne wątpliwości. &lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;	Instalacja sprzętu jest jednak bardzo prosta – podłączamy odbiornik do gniazda USB. Następnie odwracamy mysz lub klawiaturę i wciskamy przez ok. 5 sekund przycisk „Connect” (jest on na spodzie urządzeń). I to wszystko – swobodnie korzystać możemy już ze sprzętu w odległości ok. 10 metrów od odbiornika USB. Wszystko działa bezproblemowo na jajku 2.6.31 – wystarczy podpiąć i podłączyć się za pomocą przycisku. Klawisze wciskają się bardzo lekko i są dość czułe, dzięki czemu pisanie jest właściwie przyjemnością. Podobnie jest z myszą, której czułość bardzo mile mnie zaskoczyła – kursor wręcz pływa po ekranie. Urządzenia starają się mieć minimalistyczną wielkość, co nie dziwi w przypadku serii Eee. Dodatkowym atutem jest niewielka waga urządzeń. Niestety połyskująca czerń sprawia, iż dość łatwo zostawić możemy na powierzchni swoje odciski palców, które są dość dobrze widoczne - wizualnie nie wygląda to wtedy najlepiej.&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;	Podsumowując – sprzęt działa bezproblemowo w systemie Linux i całkowicie wg zasady Plug&amp;amp;Play. Instalacja ogranicza się wyłącznie do podłączenia odbiornika do wejścia USB i 5 sekundowego wciśnięcia przycisku „Connect”, po czym korzystać możemy już bezproblemowo ze sprzętu. Niestety nie jestem w stanie stwierdzić na jak długi czas pracy wystarczą baterie AAA zasilające zestaw – jeszcze ich nie wyczerpałem :-) Jak więc widać – Linux dość dobrze radzi sobie z markowymi sprzętami, choć przyznać trzeba, że jeszcze nie wszystko działa i zdarzają się sprzęty, które ciężko uruchomić (choćby mobilne modemy). W przypadku omawianego sprzętu ASUS'a nie mamy jednak czego się obawiać i możemy mieć pewność, iż zestaw będzie działał wyśmienicie. Zainteresowanych odsyłam na stronę produktu: &lt;a href="http://www.asus.com/product.aspx?P_ID=h3EiWsOCtjRXOUqm&amp;amp;templete=2"&gt;http://www.asus.com/product.aspx?P_ID=h3EiWsOCtjRXOUqm&amp;amp;templete=2&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Specyfikacja sprzętu (źródło: www.asus.com):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;h3 class="western" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.do" name="spectable"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;table border="0" cellpadding="0" cellspacing="0" style="font-family: inherit; width: 423px;"&gt;	&lt;col width="164"&gt;&lt;/col&gt; 	&lt;col width="259"&gt;&lt;/col&gt; 	&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td width="164"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Connectivity Technology&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td width="259"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wireless&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td width="164"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wireless Technology&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td width="259"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;RF 2.4GHz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td width="164"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tracking&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td width="259"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Optical&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td width="164"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;OS requirements&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td width="259"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Windows XP&lt;br /&gt;
Windows Vista&lt;br /&gt;
Windows 7&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td width="164"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dimensions (mm)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td width="259"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Keyboard:&lt;/b&gt; 325 (L) x 137 (W) x 22 (H) &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mouse:&lt;/b&gt; 			97 (L) x 60 (W) x 37 (H) &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Receiver:&lt;/b&gt; 57 (L) x 18.5 (W) x 			8 (H)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td width="164"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Weight&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td width="259"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Keyboard:&lt;/b&gt; 509 g &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mouse:&lt;/b&gt; 71 g &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Receiver:&lt;/b&gt; 			8 g&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td width="164"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Color&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td width="259"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Glacier White / Glittery Black&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td width="164"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Resolution&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td width="259"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1000 dpi  			&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;	&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-7989487102260588926?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hNPMuiUzn-ZsPpQgAUZMSY4h1oc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hNPMuiUzn-ZsPpQgAUZMSY4h1oc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hNPMuiUzn-ZsPpQgAUZMSY4h1oc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hNPMuiUzn-ZsPpQgAUZMSY4h1oc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/dF-UdmKi3y8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/7989487102260588926/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2010/01/asus-eee-keyboard-mouse-set-test.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7989487102260588926?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7989487102260588926?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/dF-UdmKi3y8/asus-eee-keyboard-mouse-set-test.html" title="ASUS Eee Keyboard + Mouse Set – test działania sprzętu pod systemem GNU/Linux." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Sz9Fp29wzmI/AAAAAAAAAPM/raTrhMtUMrk/s72-c/asus_logo.png" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2010/01/asus-eee-keyboard-mouse-set-test.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEUBRHg4fip7ImA9WxBSFkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-7718784312086670300</id><published>2009-12-24T02:52:00.003+01:00</published><updated>2009-12-24T10:17:35.636+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-24T10:17:35.636+01:00</app:edited><title>Wesołych Świąt!</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SzMxcUurIuI/AAAAAAAAAPE/08hB5jdQ2iw/s1600-h/choinka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SzMxcUurIuI/AAAAAAAAAPE/08hB5jdQ2iw/s400/choinka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim czytelnikom owego bloga (czy są w ogóle tacy? :-] ) Wszystkiego Najlepszego, spełnienia marzeń, dużo pieniędzy, wiele radości i uśmiechu na ustach. Sutego stołu, smacznego karpia, wesołej kolędy... i mniej kilogramów po świętach :-) By nadchodzący rok przyniósł wiele sukcesów i spełnienie wyznaczonych celów. By nasze PeCety były szybsze a części tańsze, a przede wszystkim stabilnego systemu – niezależnie czy to MacOS, Linux, *BSD, Solaris lub ReactOS :-)&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;p.s: i niech rok 2010 będzie w końcu rokiem Linuksa :-) &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-7718784312086670300?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dY7nvrv18NRvH3tYVOIqVPk1snU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dY7nvrv18NRvH3tYVOIqVPk1snU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dY7nvrv18NRvH3tYVOIqVPk1snU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dY7nvrv18NRvH3tYVOIqVPk1snU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/opXSfJFTrz0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/7718784312086670300/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/12/wesoych-swiat.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7718784312086670300?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7718784312086670300?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/opXSfJFTrz0/wesoych-swiat.html" title="Wesołych Świąt!" /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SzMxcUurIuI/AAAAAAAAAPE/08hB5jdQ2iw/s72-c/choinka.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/12/wesoych-swiat.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkIER3s5fyp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-7341343711898101981</id><published>2009-12-16T16:22:00.011+01:00</published><updated>2009-12-17T12:15:06.527+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:15:06.527+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Linux" /><title>NOD32 – nowy antywirus dla systemów GNU/Linux. Otwarte beta-testy.</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Syj6bY4_kbI/AAAAAAAAADY/RMvn60ZkDQI/s1600-h/NOD32_Antivirus_System_Manual001185.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Syj6bY4_kbI/AAAAAAAAADY/RMvn60ZkDQI/s320/NOD32_Antivirus_System_Manual001185.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="BrOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Parę dni temu ukazała się otwarta beta programu antywirusowego NOD32 dla systemów GNU/Linux. Użytkownikom systemu Windows raczej nie trzeba specjalnie przedstawiać wspomnianej aplikacji. Przyznam, że gdy używałem dawniej systemu z rodziny Microsoft Windows, właśnie NOD był moją podstawą. Firma Eset postanowiła nadrobić straty w dziedzinie ich flagowego oprogramowania dla systemów alternatywnych – czy mają jednak konkretny ku temu powód? Przyjrzyjmy się, jak ich oprogramowanie działa w praktyce...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ostatnio temat wirusów stał się dość rozdmuchaną sprawą w świecie Pingwina. Parę dni temu w serwisie gnome-look pojawił się motyw w postaci paczki deb, z zaszytym w sobie skryptem. Skrypt ten nie wyrządzał wielkich strat (w praktyce dla użytkownika żadnej), jednak umożliwiał podpięcie naszego komputera do botnetu. Szybko znalazła się na to szczepionka, więc problem został praktycznie zażegnany w ciągu kilku godzin. Było to jednak podstawą do wzmożonych dyskusji nt. Bezpieczeństwa systemów spod znaku fruwającego nielota. Chwilę później firma Eset zaprezentowała NOD32 dla GNU/Linux oraz Mac.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak wszyscy wiemy nie jest możliwe na chwilę obecną, by stworzyć dla Linuksa wirus w prawdziwym znaczeniu tego słowa – struktura zabezpieczeń systemu skutecznie to uniemożliwia. Nie jest jednak niczym trudnym napisać skrypt z przemyconą przykładowo linijką „rm -r ~”. Zwykły użytkownik nie zagląda zwykle w skrypt, więc dzięki swojej nieuwadze może pozbyć się dość istotnych danych. Nie jest to jednak żaden wirus tudzież trojan – to nadal zwykły skrypt z naturalną dla Linuksa składnią. NOD32 dołącza do popularnych programów antywirusowych dla Linuksa jak Avast czy AVG. Z ciekawością pobrałem program.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Do instalacji wymagane są uprawnienia administratora. Wita nas dość schludnie zrobiony instalator. Program potrzebuje chwili czasu na zainstalowanie. Całość ląduje w /opt/eset oraz /var/opt/eset. Po wykonanej operacji w menu pojawia się aktywator program uruchamiający oraz drugi dla deinstalacji aplikacji. Całość po instalacji wymaga uaktualnienia bazy wirusów. Następuje teraz pytanie – czy jest sens skanowania? W ramach testu przeskanowałem swój PC. Program wykrył jedną infekcję, dotyczącą pliku „autorun.inf” na pendrivie, który podłączony był do maszyny z systemem Windows. Dochodzimy teraz do sedna programu – otóż aktualizacje bazy tyczą się tak naprawdę szkodników dla Windows. Co bardziej dociekliwi mogą sprawdzić szczegóły aktualizacji na stronie Eset – wszystkie bazy są dla „Win32”. Generalnie dojść można do wniosku, iż NOD32 służyć może osobom z dual-boot do skanowania partycji Windows, ponieważ szkodników z prawdziwego zdarzenia dla Linuksa tak naprawdę brak (więc czego program miałby szukać?). Gdy zechcemy odinstalować aplikację wychodzi błąd – ikona nie działa, gdyż nie wywołuje ona monitu o prawa roota (ostatecznie program jest w /opt, więc wymagać ich musi). Odinstalować musimy ręcznie uruchamiając odpowiedni plik w /opt/eset, w katalogu /bin. Dodatkowo aplikacja jest dla systemów opartych o Debiana lub systemu opartego o RPM. Z tego co zauważyłem – posiadacze np. Arch Linuksa nie zainstalują programu. Dlatego też program nie jest dla Linuksa – jest tak naprawdę dla wybranych dystrybucji Linuksa. Ostatecznie aplikacja jest dopiero wersją Beta, więc wiele może się zmienić.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Całość wygląda tak (dokładnie jak wersja dla Windows, więc zrzut pochodzi z takiej właśnie wersji):&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Syj65RUkODI/AAAAAAAAADg/VOV1bQXnItI/s1600-h/teknolojihaber_eset_nod32_beta.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Syj65RUkODI/AAAAAAAAADg/VOV1bQXnItI/s320/teknolojihaber_eset_nod32_beta.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeśli ktoś zainteresowany jest zapoznaniem się z obecną wersją beta programu, odsyłam tutaj: &lt;a href="http://www.eset.pl/wersje-beta.html"&gt;http://www.eset.pl/wersje-beta.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Czy NOD32 jest potrzebny? Myślę, że na chwilę obecną Linux nadal broni się sam. Jeśli jednak czujecie potrzebę, by być bardziej bezpieczni – przetestujcie program i zdecydujcie sami.  &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;UWAGA!&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Użytkownicy Fedory napotkają podczas instalacji niemiłą niespodziankę. Próba uruchomienia instalatora zakończy się komunikatem „SELinux is not supported”. Rozwiązanie jest nieco drastyczne, jednak bez tego nie zainstalujemy programu. Wspomnianym rozwiązaniem jest wyłączenie SELinux. By to uczynić, udać musimy się do &lt;i&gt;/etc/sysconfig&lt;/i&gt;, po czym edytować plik &lt;i&gt;selinux&lt;/i&gt;. Następnie odnajdujemy linijkę „&lt;i&gt;SELINUX=enforcing&lt;/i&gt;” i zmieniamy na „&lt;i&gt;SELINUX=disabled&lt;/i&gt;”. Resetujemy komputer po czym możemy przystąpić do instalacji NOD32. Nie zalecam też po zainstalowaniu antywirusa ponownie SELinux uruchamiać, gdyż generować   będzie to dla SELinux błędy, a w konsekwencji ciągłe jego monity. By ponownie go aktywować, zmieniamy „&lt;i&gt;SELINUX=disabled&lt;/i&gt;” na „&lt;i&gt;SELINUX=enforcing&lt;/i&gt;” i resetujemy komputer (w tym czasie nastąpi ponowna jego konfiguracja, co może potrwać).&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-7341343711898101981?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7jbC75xvttEhx30WoSboI_iBvyg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7jbC75xvttEhx30WoSboI_iBvyg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7jbC75xvttEhx30WoSboI_iBvyg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7jbC75xvttEhx30WoSboI_iBvyg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/_y-o9INDoIs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/7341343711898101981/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/12/nod32-nowy-antywirus-dla-systemow.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7341343711898101981?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7341343711898101981?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/_y-o9INDoIs/nod32-nowy-antywirus-dla-systemow.html" title="NOD32 – nowy antywirus dla systemów GNU/Linux. Otwarte beta-testy." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Syj6bY4_kbI/AAAAAAAAADY/RMvn60ZkDQI/s72-c/NOD32_Antivirus_System_Manual001185.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/12/nod32-nowy-antywirus-dla-systemow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkQCSXs-fip7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-2086633021107168503</id><published>2009-12-07T22:52:00.004+01:00</published><updated>2009-12-17T12:12:48.556+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:12:48.556+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>Microsoft Linux – korzystna fantazja czy koniec wolności?</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Sx14LhH5NBI/AAAAAAAAADI/yiDiBy9ZMt8/s1600-h/microsoft-linux.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Sx14LhH5NBI/AAAAAAAAADI/yiDiBy9ZMt8/s320/microsoft-linux.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do napisania owego arta skłoniła mnie niedawna dyskusja na forum (Ubuntu), dotycząca hipotetycznej dystrybucji GNU/Linux, stworzonej przez firmę Microsoft. Dyskusja poruszała wielu kwestii – ideologicznej wolności, Windows jako zła największego, czy dystrybucja od firmy odpowiedzialnej za Okienka byłaby czymś dobrym, jak i tego, czym jest tak naprawdę system operacyjny – kawałkiem kodu wykorzystywanym do pracy lub rozrywki, czy odbiciem naszych ideologicznych poglądów dotyczących wolności informatycznej.&lt;br /&gt;
&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="BrOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na starcie przyznać muszę się do tego, że choć nie używam Windows – nie jestem jego przeciwnikiem. Jako informatyk docenić muszę powagę owego systemu zwanego Okienkami, jak i kalkulować, gdzie się on sprawdza, a przede wszystkim wykorzystywać go tam, gdzie Linux zawodzi. Nie bierzcie mnie też za fanboja Windows – używam GNU/Linux bardzo długi czas, zaczynałem od ciekawostek z Corel Linux, a było to prawie 10 lat temu. Nie oszukujmy się – zdarzają się sytuacje, gdy Windows jest wymagany i nie przeskoczymy tego żadnym Wine, CrossOver, Linuksem czy *BSD (+reszta systemów uniksowych). Nie przeskoczymy tego też tłumaczeniem, iż Linux to wolność a Windows to wyimaginowana klatka – to nie uruchomi nam aplikacji. Artykuł ten ma być trzeźwym spojrzeniem na sytuację – bez żadnych upiększeń i myślenia życzeniowego. Po paru latach używania GNU/Linux stanąłem z boku i postanowiłem ocenić sytuację, a temat o Microsoft Linux znacznie mi to ułatwił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Każdy z nas doskonale wie, iż Linux nie jest doskonały. Częste problemy z uruchomieniem sprzętów czy dłubanie w konsoli nie jest niczym dziwnym – nawet w dystrybucji jak Ubuntu. Nie zawsze coś po prostu działa – czy to drukarka, Alsa lub PulseAudio, sterowniki karty graficznej (pozdrawiam użytkowników Ati) lub inny sprzęt czy laptop. Nie ma też się czym oszukiwać w kwestii programów komercyjnych dla systemu spod znaku Pingwina – tych jest co kot napłakał i ze świecą szukać. Rynek komercyjny jest po prostu w opłakanym stanie, rzecz można wprost – kompletnie nieopłacalny target (stwierdzam to jako osoba mająca doświadczenie z ekonomią i marketingiem). O tym, jak dużo mówimy o rozwoju rynku, nie jest trudno zaobserwować. O tym jednak, jak bardzo chcemy już owe produkty dla Linuksa kupować, wystarczy przeczytać temat o sklepie Wupra. Wyciągając krótki wniosek – narzekamy że aplikacje są drogie i w gruncie rzeczy nie kupujemy ich. Dopatrzyłem się tutaj pewnego paradoksu czytając forum, mianowicie – wolimy męczyć się z półśrodkami typu Wine. Tak – kupujemy programy dla Windows i na siłę wciskamy je do Linuksa. Dlaczego? Ponieważ w razie czego wracamy do Windows i tak aplikacja tam nam działa, a produkt natywny dla Pingwina pod Windows nie zadziała (na które to natywne aplikacje narzekamy tylko, że drogie i nie kupujemy, ale krzyczymy wniebogłosy i prowadzimy krucjatę, że jaki ten rynek Linuksa jest biedny, bo nikt go nie dostrzega z producentów komercyjnych...). System Linusa Torvaldsa opera się na wolontariuszach-koderach, którzy nie oszukujmy się...nie zawsze tworzą coś na poziomie aplikacji dla Windows. Dlatego pod względem sterowników oraz aplikacji...Linux kuleje, nie łudźmy się – założenie różowych okularów i wpieranie sobie, że są zamienniki, nie zmienia sytuacji. Mój ulubiony przykład – czy otworzymy serwis GSM pod kontrolą GNU/Linux? Nie, oczywiście, że nie – jeśli to zrobimy, szybko zwiniemy interes. Dlatego w takich przypadkach musimy zaakceptować Windows, ponieważ na systemie od MS owy serwis jest możliwy do otworzenia, ponieważ całe oprogramowanie jest właśnie dedykowane dla Okien. Dlatego sztuczna nienawiść do Microsoftu nie jest tu na miejscu. Serwis GSM nie jest możliwy do zrealizowania na Linuksie, ponieważ nie ma odpowiedniego oprogramowania dla niego, i wpieranie teraz sobie, że używam Linuksa czy *BSD bo Windows to śmieć, nie uruchomi nam aplikacji wymaganej do serwisowania telefonu. Także przestańmy być zamknięci w dziwnym ideologicznym świecie. Co mi po wolności w oprogramowaniu, skoro nie uruchomię na Linuksie odpowiedniego oprogramowania, którego sytuacja wymaga?! Oczywiście mówię tutaj ze swojego (informatycznego) punktu widzenia, ponieważ dla użytkownika domowego sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tu właśnie pojawia się magiczny Microsoft Linux...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraźmy sobie teraz, że Microsoft wydał własną dystrybucję GNU/Linux. Nim ideologiczni krzykacze zaczną przekrzykiwać logiczne argumenty i niestety prawdziwe, przeczytajcie cały art...&lt;br /&gt;
Wydali swoją dystrybucję, która poszła w światowy obieg rynku IT. Nieważne, że płatna – nikt nie zabrania sprzedawać Linuksa (przykład to RHEL od Red Hat czy Mandriva Xtreme). Microsoft to silna marka i nazwa rządząca informatycznym światem – nie możemy zaprzeczyć temu, nawet gdybyśmy bardzo tego chcieli. Nawet, jeśli nie byłby on w większym stopniu niż Wine kompatybilny z .exe, nagle komercyjni producenci zaczynają Pingwina dostrzegać. Dla nowego systemu MS zaczynają pojawiać się pierwsze programy. Jako, iż Linux to Linux, aplikacje te kompatybilne są z resztą dystrybucji, więc korzysta na tym cały Linux. Idźmy dalej. Producenci zaczynają dbać, by ich sprzęty były kompatybilne z Linuksem, bo przecież muszą działać pod nowym dzieckiem Microsoftu. Jaki z tego wniosek? Zwiększona ilość sterowników dla Linuksa. Im dalej w las, tym lepiej – komercja przyzwyczaja się do istnienia tego, że zaczął istnieć GNU/Linux, bo piszą dla nowego systemu MS, który ma komercyjnych odbiorców (klientów prywatnych oraz korporacje). W dalszej konsekwencji Linux zaczyna nabierać powagi, a dzięki powstaniu dystrybucji Microsoftu zaczęły być pisane sterowniki, programy i gry – nie przez zapaleńców, tylko prawdziwe komercyjne firmy. A że nagle ich distro wkroczyłoby na salony, czyli urzędy i instytucje? Nie szkodzi, Linux to Linux. Co z tego, że byłoby Ich distro tam, tak samo jak dziś Windows. Mielibyśmy sterowniki i resztę aplikacji, bo co dla Linuksa, to dla Linuksa – Microsoft Linux to tylko kolejna dystrybucja, Ty używasz sobie tej, którą lubisz. Do czego dążę – że taka dystrybucja od giganta z Redmond nie byłaby złem koniecznym, demonem w postaci kodu komputerowego. Byłaby czymś, co pchnęłoby nasz system do przodu. Producenci pisaliby dla Linuksa aplikacje i sterowniki do swoich sprzętów, bo chcieliby zarobić na tym, ponieważ nie uwierzę, że distro od Microsoftu miałoby cierpieć na niedobór sterowników czy programów, jak Linux czasem dziś. O nie, Moi Drodzy...producenci to szczwane bestie, więc pisanie dla Microsoft Linux (czyli ogólnie programów dla Linuksa), byłoby świetnym zarobkiem, ponieważ dystrybucja MS nie miałaby kłopotu ze znalezieniem odbiorców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.do" name="firstHeading"&gt;&lt;/a&gt;To tyle – wyraziłem swoje zdanie na ten temat. Dla mnie Microsoft Linux byłby czymś, co pchnęłoby Linuksa do przodu. Teraz możecie zmieszać mnie z błotem, bo Windows&amp;nbsp; i wszystko co MS to niby zło konieczne, potwór, zabiera naszą wolność informatyczną...i tak dalej, gadka zwolenników Stallman'a (nie do końca zgadzam się z tym, że co zamknięte, to zło wcielone). Dla mnie system operacyjny to narzędzie do pracy – nie jakaś ideologia czy wyznanie samo w sobie. Jeśli dystrybucja Microsoftu miałaby pchnąć rozwój Linuksa i uczynić go bardziej funkcjonalnym – nie mam nic przeciwko, bo skorzystałby na tym cały Linux – nie tylko ich distro, bo byłoby to tylko kolejne distro, a korzyść dla całego systemu, ponieważ wielkie firmy zauważyłyby nasz system. Można więc rzecz, że byłoby to distro-wabik, by zainteresować Linuksem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem po raz kolejny uczulam – nie jestem fanbojem Windows. Jestem użytkownikiem GNU/Linux, wspierającym społeczność w paru projektach, powszechnie używanych. W przyszłości być może Mak User :-)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat, coś dodać, coś ująć? Nie spodziewam się, że każdy podzieli owe poglądy – ilu ludzi, tyle ich jest. Myślę jednak, iż mam choć ziarenko racji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dyskusję możemy obserwować tutaj: &lt;a href="http://forum.ubuntu.pl/showthread.php?t=114954"&gt;http://forum.ubuntu.pl/showthread.php?t=114954&lt;/a&gt; .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-2086633021107168503?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GrowU6KkMGV1Phq92Zo6w5qWJ94/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GrowU6KkMGV1Phq92Zo6w5qWJ94/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GrowU6KkMGV1Phq92Zo6w5qWJ94/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GrowU6KkMGV1Phq92Zo6w5qWJ94/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/DbWYIK3QClg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/2086633021107168503/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/12/microsoft-linux-korzystna-fantazja-czy.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/2086633021107168503?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/2086633021107168503?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/DbWYIK3QClg/microsoft-linux-korzystna-fantazja-czy.html" title="Microsoft Linux – korzystna fantazja czy koniec wolności?" /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/Sx14LhH5NBI/AAAAAAAAADI/yiDiBy9ZMt8/s72-c/microsoft-linux.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/12/microsoft-linux-korzystna-fantazja-czy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkUCQ30_eCp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-6548266313925451487</id><published>2009-12-06T16:18:00.005+01:00</published><updated>2009-12-17T12:11:02.340+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:11:02.340+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Linux" /><title>Yum – wyrzucanie programu wraz z jego zależnościami.</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: inherit; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SxvKbg0ZNpI/AAAAAAAAADA/jAp37eaX8rU/s1600-h/fedora_logo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SxvKbg0ZNpI/AAAAAAAAADA/jAp37eaX8rU/s320/fedora_logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: inherit; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;W poprzednim wpisie wspominałem, iż tym co mnie zaskoczyło w Fedorze 12, był manager pakietów Yum. Domyślnie pobierał on program wraz z jego zależnościami, przy wyrzucaniu aplikacji jednak, pozostawiał po nim jego depends. Bardzo mnie to irytowało, ponieważ tym sposobem, sukcesywnie będziemy zmniejszali sobie miejsce na dysku, potencjalnie niepotrzebnymi nam paczkami. Zacząłem jednak szukać rozwiązania, a okazał się nim pewien plugin...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="BrOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt;     &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na początek posłużę się może obrazowo. Tak wygląda lista zależności do zainstalowania w Fedorze  programu Wine:&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;"================================================================================ &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pakiet                 Architektura Wersja                 Repozytorium  Rozmiar &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;================================================================================ &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Instalowanie: &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine                   x86_64       1.1.32-1.fc12          updates        27 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Instalowanie, aby rozwiązać zależności: &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXaw                 x86_64       1.0.6-4.fc12           fedora        159 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXdamage             i686         1.1.2-1.fc12           fedora         16 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXfixes              i686         4.0.4-1.fc12           fedora         19 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXrender             i686         0.9.5-1.fc12           fedora         26 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXxf86vm             i686         1.1.0-1.fc12           fedora         18 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libgphoto2             i686         2.4.7-2.fc12           fedora        1.0 M &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libjpeg                i686         6b-46.fc12             fedora        126 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libtool-ltdl           i686         2.2.6-15.fc12          fedora         44 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;mesa-dri-drivers       i686         7.6-0.13.fc12          fedora        1.4 M &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;mesa-libGL             i686         7.6-0.13.fc12          fedora        153 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;mesa-libGLU            i686         7.6-0.13.fc12          fedora        177 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;nss-mdns               i686         0.10-8.fc12            fedora         22 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;nss-mdns               x86_64       0.10-8.fc12            fedora         21 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-capi              i686         1.1.32-1.fc12          updates        31 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-capi              x86_64       1.1.32-1.fc12          updates        32 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-cms               i686         1.1.32-1.fc12          updates        44 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-cms               x86_64       1.1.32-1.fc12          updates        47 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-common            noarch       1.1.32-1.fc12          updates        81 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-core              i686         1.1.32-1.fc12          updates        11 M &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-core              x86_64       1.1.32-1.fc12          updates        11 M &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-desktop           noarch       1.1.32-1.fc12          updates        31 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-fonts             noarch       1.1.32-1.fc12          updates       129 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-ldap              i686         1.1.32-1.fc12          updates        79 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-ldap              x86_64       1.1.32-1.fc12          updates        85 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-pulseaudio        i686         1.1.32-1.fc12          updates        47 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-pulseaudio        x86_64       1.1.32-1.fc12          updates        48 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-twain             i686         1.1.32-1.fc12          updates        53 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-twain             x86_64       1.1.32-1.fc12          updates        55 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;xorg-x11-apps          x86_64       7.4-8.fc12             fedora        295 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Podsumowanie transakcji &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;================================================================================ &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Instalacja      30 pakiet(y) &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Aktualizacja     0 pakiet(y) &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Całkowity rozmiar pobierania: 26 M &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W porządku? [t/N]:" &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak widzimy – do pobrania jest 30 pakietów, zajmujących 26MB. Wszystkie pakiety zostają pobrane i zainstalowane w systemie. Aplikacja znudziła się nam i chcemy ją usunąć. Co wtedy widzimy?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;"================================================================================ &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pakiet        Architektura    Wersja                  Repozytorium       Rozmiar &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;================================================================================ &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Usuwanie: &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine          x86_64          1.1.32-1.fc12           installed           0.0  &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Podsumowanie transakcji &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;================================================================================ &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Usunięcie                      1 pakiet(y) &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ponowna instalacja             0 pakiet(y) &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Instalacja starszej wersji     0 pakiet(y) &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W porządku? [t/N]:"&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Usunięty ma zostać sam Wine, lecz co z jego zależnościami? Tak, zostają one w systemie. Usuwana jest sama aplikacja. Dlatego też postanowiłem dążyć do rozwiązania owego problemu. Rozwiązaniem okazało się doinstalowanie paczki „&lt;i&gt;yum-plugin-remove-with-leaves-1.1.24-2.fc12.noarch&lt;/i&gt;”. Po jego zainstalowaniu wpisujemy w konsoli yum –help, po czym możemy zauważyć:&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;"Opcje wtyczki: &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;--remove-leaves     remove dependencies no longer needed by any other packages" &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Oznacza to, że przy usuwaniu programu (w konsoli), dodać do yum należy parametr –remove-leaves. Parę linijek wyżej pokazane zostało działanie usuwania Wine standardowym Yum bez wtyczek – usuwany zostaje program, bez zależności. Przeanalizujmy teraz działanie Yum z parametrem zainstalowanego pluginu, podczas chęci usunięcia wspomnianego Wine:&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;yum remove wine –remove-leaves:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;„================================================================================ &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pakiet                 Architektura Wersja               Repozytorium    Rozmiar &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;================================================================================ &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Usuwanie: &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXaw                 x86_64       1.0.6-4.fc12         installed       433 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXdamage             i686         1.1.2-1.fc12         installed        18 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXfixes              i686         4.0.4-1.fc12         installed        29 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXrender             i686         0.9.5-1.fc12         installed        44 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libXxf86vm             i686         1.1.0-1.fc12         installed        28 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libgphoto2             i686         2.4.7-2.fc12         installed       4.1 M &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libjpeg                i686         6b-46.fc12           installed       280 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;libtool-ltdl           i686         2.2.6-15.fc12        installed        62 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;mesa-dri-drivers       i686         7.6-0.13.fc12        installed       6.1 M &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;mesa-libGL             i686         7.6-0.13.fc12        installed       574 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;mesa-libGLU            i686         7.6-0.13.fc12        installed       436 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;nss-mdns               i686         0.10-8.fc12          installed        64 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;nss-mdns               x86_64       0.10-8.fc12          installed        71 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine                   x86_64       1.1.32-1.fc12        installed        0.0  &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-capi              i686         1.1.32-1.fc12        installed        79 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-capi              x86_64       1.1.32-1.fc12        installed        84 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-cms               i686         1.1.32-1.fc12        installed       118 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-cms               x86_64       1.1.32-1.fc12        installed       138 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-common            noarch       1.1.32-1.fc12        installed       297 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-core              i686         1.1.32-1.fc12        installed        68 M &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-core              x86_64       1.1.32-1.fc12        installed        71 M &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-desktop           noarch       1.1.32-1.fc12        installed       5.1 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-fonts             noarch       1.1.32-1.fc12        installed       532 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-ldap              i686         1.1.32-1.fc12        installed       324 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-ldap              x86_64       1.1.32-1.fc12        installed       373 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-pulseaudio        i686         1.1.32-1.fc12        installed       115 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-pulseaudio        x86_64       1.1.32-1.fc12        installed       119 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-twain             i686         1.1.32-1.fc12        installed       205 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;wine-twain             x86_64       1.1.32-1.fc12        installed       209 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;xorg-x11-apps          x86_64       7.4-8.fc12           installed       754 k &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Podsumowanie transakcji &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;================================================================================ &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Usunięcie                     30 pakiet(y) &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ponowna instalacja             0 pakiet(y) &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Instalacja starszej wersji     0 pakiet(y) &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W porządku? [t/N]:  ”&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak widzimy, tym razem program zostanie usunięty wraz z jego zależnościami.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Podsumowując. W celu usuwania programów wraz z ich zależnościami, należy zainstalować plugin o nazwie  „yum-plugin-remove-with-leaves”. Następnie wyrzucać program z dodaniem parametru „&lt;i&gt;--remove-leaves&lt;/i&gt;”. Czasem jednak musimy uważać więc nie jesteśmy zwolnieni z myślenia, ponieważ niektóre programy wyrzucić chcą nam pakiety z czcionkami, których używały. Dlatego zdarza się, iż wyrzucony ma zostać najczęściej pakiet odpowiedzialny za DejaVu Sans, więc bądźmy przygotowani na jego ponowną instalację :-)&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tak wygląda rozwiązanie problemu zalegających zależności w systemie Fedora 12.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-6548266313925451487?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G4UorIyseC6f8x24Nl1GfZzNpSA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G4UorIyseC6f8x24Nl1GfZzNpSA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G4UorIyseC6f8x24Nl1GfZzNpSA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G4UorIyseC6f8x24Nl1GfZzNpSA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/kg78Qsq25TI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/6548266313925451487/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/12/yum-wyrzucanie-programu-wraz-z-jego.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/6548266313925451487?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/6548266313925451487?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/kg78Qsq25TI/yum-wyrzucanie-programu-wraz-z-jego.html" title="Yum – wyrzucanie programu wraz z jego zależnościami." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SxvKbg0ZNpI/AAAAAAAAADA/jAp37eaX8rU/s72-c/fedora_logo.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/12/yum-wyrzucanie-programu-wraz-z-jego.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkQFQXo5fip7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-4725548888699622057</id><published>2009-12-05T14:37:00.009+01:00</published><updated>2009-12-17T12:11:50.426+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:11:50.426+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>Czas na zmianę distra...</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SxrJbU5gTSI/AAAAAAAAACw/9_wdrMt55dU/s1600-h/big+tux.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SxrJbU5gTSI/AAAAAAAAACw/9_wdrMt55dU/s320/big+tux.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Po wielu namysłach przy wyborze swojego nowego distra, miałem wiele wątpliwości. Pod uwagę brałem trzech kandydatów – Ubuntu, OpenSuse oraz Fedorę (choć pod uwagę brany był też Debian). Distra z dwóch różnych gałęzi – pakiety Deb oraz manager Aptitude i Rpm z yum.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="BrOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt;      &lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Zarówno Ubuntu oraz Debian, jak i OpenSuse z Fedorą, to dwie różne filozofie systemu. Postanowiłem jednak zainstalować to, co najbardziej mi odpowiadało...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Wybór padł na Fedorę 12. Przyznam, że przez chwilę zagubiłem się nieco w filozofii i obsłudze systemu. Do rzeczy jednak.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Przywitał mnie ładny instalator. Na szczęście nie było już obowiązku „ciachania” dysku na /boot i tym podobne, więc upchnąłem wszytko na partycji głównej - /. Jako, iż pobrałem wersję DVD, szybko przystąpiłem do tego, jakie pakiety zainstalowane mają być w systemie. Raczej nie lubię środowiska KDE4, więc domyślnym dla Fedory pozostało GNOME. Instalacja przebiegła sprawnie, może troszkę dłużej niż inne distra, lecz i tak szybciej niż instalacja Microsoft Windows.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Po raz pierwszy zdecydowałem się użyć systemu plików ext4, więc zdziwiony byłem szybkością bootowania systemu. Nie minęło parę sekund, a przywitał mnie ekran logowania. Bardzo spodobała mi się stylistyka Fedory – błękitna tapeta oraz błękitny kolor folderów. Miły odpoczynek od brązu Ubuntu czy szarości standardowych themów Debiana. Owszem, można to zmienić i tam, mam tego świadomość, lecz domyślny theme o nazwie „Fedora”, zwyczajnie bardzo mi się spodobał.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Niestety dalej było już nieco gorzej, choć wynikało to po części i z błędów samego systemu, jak i mojej niewiedzy wynikającej z przesiadki na nieznany mnie typ systemu, gdyż przesiąkłem pakietami Debiana i obsługą jego managerów. Jako, iż korzystam z połączenia PPPoE, ustanowiłem szybko w konsoli połączenie, zaznaczając jednak, by startowało ono wraz ze startem systemu i każdy miał prawo owe połączenie ustanowić. Niestety tak się nie stało – połączenie nie startowało, a uruchomić mógł je wyłącznie root. Pierwszy błąd systemu. Ostatecznie mogłem jednak klepać co uruchomienie „/sbin/ifup ppp0”, ale nie jest to chyba satysfakcjonujące rozwiązanie. Z obawą podszedłem do czegoś, co zwie się Network Manager. Pamiętam go z dawnych czasów, gdy mało co szło nim jeszcze ustanowić, więc miałem pewne wątpliwości co do jego funkcjonalności. Okazało się jednak, że czas idzie do przodu, więc bez problemu mogę ten typ połączenia w Network Managerze wyklikać. Tutaj jednak wyszedł mały bug NM – mianowicie nie można zapisać połączenia jeśli zaznaczona jest opcja łącza dostępności dla wszystkich (bug zgłoszony). Jeśli nie zaznaczymy owej opcji – NM połączenie zapisze i ustanowi. Innym bugiem wspomnianego managera jest, iż co parę uruchomień systemu, postanowi po prostu dostać regresu w połączeniu. Nie może takowego ustanowić, prosząc o wpisanie hasła PPPoE. Po jego wpisaniu monit pojawia się ponownie i taką zabawę możemy prowadzić do wieczora. Rozwiązaniem jest skasować poprzednie połączenie i utworzenie nowego. Tyle, jeśli o Network Manager chodzi.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Kolejną rzeczą z jaką się borykałem, był Yum – odpowiednik Aptitude (lub Apt-Get, jeśli ktoś bardziej go lubi). Okazało się, iż jest on bardzo podobny do wspomnianego Aptitude, więc przestawiłem się bez większych problemów. Rzeczą, która jednak bardzo szybko mnie uderzyła, było to iż...Yum usuwał później tylko pakiet, zostawiając w systemie wszystkie zależności. Tak – pobierał np. 70MB zależności i nie usuwał ich, wyrzucając tylko przykładowo zajmujący 2MB program, pomijając jego depends. Bardzo mnie to irytowało. Rozwiązaniem okazało się doinstalowanie do Yum pewnego pluginu (napiszę o tym w niedalekim czasie). Teraz przy wyrzucaniu programu wystarczy dodać jeden parametr do komendy i program wyrzucany jest razem z jego zależnościami. Niestety tu dochodzimy do kolejnego paradoksu -  jak nie wyrzuca zależności, to czasem przy użyciu pluginu jest z nimi nadgorliwy. Często przy usuwaniu danej gry czy programu, Yum wyrzuca pakiet związany z czcionkami DejaVu Sans. Rozumiem w tym wypadku Yum – pakiet leży w systemie odłogiem, bo gra używała go, a skoro gra jest wyrzucana, to dla Yum pakiet teoretycznie jest niepotrzebny...Tylko że w tym przypadku to lekka nadgorliwość, bo cały system korzysta z czcionki Sans (niemalże) :-) Właśnie zauważyłem, że chcąc odinstalować OpenOffice, zamierza usunąć cztery pakiety z różnymi czcionkami :-) Także tu przyda się aktywny internet, by na bieżąco dociągać pakiety z wyrzuconymi przed chwilą czcionkami :-) Nie możemy też sugerować się potencjalną wygodą, jaką oferuje systemowa wersja Dodaj/Usuń Aplikacje. Powód jest ten sam co w standardowym konsolowym Yum – nie usuwa zależności. Jaki z tego wniosek? Ktoś, kto tego nie preferuje, nauczyć musi się korzystać z używania Yum z poziomu konsoli oraz odinstalowywać aplikacje z użyciem parametru wyrzucającego zależności.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Innym problemem który mnie spotkał była akceleracja 3D. Na Debianie używałem otwartych sterowników RadeonHd, które w repo Fedory występują w najnowszej wersji 1.3.0. Zainstalowałem je, wygenerowałem plik xorg.conf i przez parę najbliższych dni owych sterowników używałem. Jednym z problemów z jakimi się borykałem było rysowanie okienek oraz powolna praca przeglądarki przy przewijaniu stron. Zaskoczeniem było, gdy uruchomić chciałem grę Extreme Tux Racer. Gra zwróciła mi monit, iż nie uruchomi się, ponieważ...nie mam akceleracji 3D. Jak to, a RadeonHd, które z pudełka już ją dostarczają? Cóż...zacząłem więc pytać. Okazało się, iż cała wina w rysowaniu okienek, zwolnieniu systemu oraz braku 3D, to po prostu zwykły regres. Po raz pierwszy dowiedziałem się również, że sterowniki „Radeon” obejmują moją kartę :-) Miłym zaskoczeniem było działające płynnie Quake Live oraz Extreme Tux Racer. Także problem z akceleracją rozwiązany, choć jak wiadomo – wszystkiego nie uruchomię na owych sterownikach.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Inną rzeczą, jaka troszkę może irytować to nieco nadgorliwy SELinux – podejrzanym jest dla niego uruchamiany dzięki Wine program czy ustanawiane połączenia przez Network Manager. Szczytem było dla mnie wyłożenie się pakietu OpenOffice.org przy otwieraniu managera rozszerzeń, o czym SELinux ładnie mnie poinformował. Oczywiście był to Ooo z oficjalnej polskiej strony. Dla SELinux jest on już podejrzany, natomiast OpenOffice z repo dziwnym trafem już podejrzany nie jest i wszystko działa.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Troszkę problemów sprawiło mi też dobranie odpowiednich czcionek. Domyślnie są lekko poszarpane i rozszerzone. Dwa wieczory zajęło mi, nim wreszcie ustawiłem wszystko tak, by czcionki nie męczyły moich oczu. Nie obyło się oczywiście bez zmiany czcionki systemowej.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;Ogólnie Fedora spodobała mi się, choć potrzebne libsy nie są luzem jak w Debianie, lecz zaszyte w pakietach. Manager pakietów Yum najlepiej obsługiwać z poziomu konsoli i nauczyć się używać go z parametrami. PulseAudio jak to Pulse – wymaga jeszcze dopracowania. Distro zagości u mnie dłużej, pomimo nadgorliwego Yum (z użyciem parametru). Niestety troszkę wizję psuje fakt, iż Fedora potrafi być podobno niestabilna. Osobiście prócz wymienionych drobnych błędów wszystko na moim PC działa, lecz jeśli poczytamy komentarze o wydanej Fedorze 12 na polskiej stronie głównej, możemy przeczytać, iż podobno Fedora idzie na dno, Red Hat zaczyna ją psuć, nie działa użytkownikom, sterowniki Nvidia to problem itd. Dlatego przyznam szczerze, iż troszkę już dziś boję się upgradu do przyszłej Fedory 13...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-4725548888699622057?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4Ar2p8tfr0IyF4zMVkYh3pOCPYE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4Ar2p8tfr0IyF4zMVkYh3pOCPYE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4Ar2p8tfr0IyF4zMVkYh3pOCPYE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4Ar2p8tfr0IyF4zMVkYh3pOCPYE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/Cl1Rhlntt_o" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/4725548888699622057/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/12/czas-na-zmiane-distra.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/4725548888699622057?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/4725548888699622057?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/Cl1Rhlntt_o/czas-na-zmiane-distra.html" title="Czas na zmianę distra..." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SxrJbU5gTSI/AAAAAAAAACw/9_wdrMt55dU/s72-c/big+tux.png" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/12/czas-na-zmiane-distra.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkQBQ3w-eyp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-5012605553194506440</id><published>2009-11-17T22:11:00.004+01:00</published><updated>2009-12-17T12:12:32.253+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:12:32.253+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>W poszukiwaniu distra...</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SwMRbEh0zzI/AAAAAAAAACg/7XnCI3_wwkM/s1600/big+tux.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SwMRbEh0zzI/AAAAAAAAACg/7XnCI3_wwkM/s320/big+tux.png" width="274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline }
		A:visited { color: #800000; so-language: zxx; text-decoration: underline }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Od długiego czasu myślę nad odpowiednią dystrybucją dla siebie. Przez ponad dwa lata, kręcę się wokół Ubuntu i Debiana.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;O ile Ubuntu jest dobrą dystrybucją na start i bardzo „Windows-like”, to nie jest pozbawione błędów. Po wydaniu 8.04, Ubuntu zalicza coraz gorsze wydania, czego przykładem jest obecne Ubuntu 9.10. Powiem wprost – Ubuntu mnie zmęczyło. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Dodatkowo konsekwentne usuwanie „staroci” z tej dystrybucji – wywalone libstdc++5 i podobno libgtk1.2. Te libsy są przecież w użyciu, a nie uświadczymy ich już w repo :-/ Z całym szacunkiem do Marka Shuttleworth'a oraz jego Canonical za ShipIt oraz darmowe płyty z wydaniami, ale Ubuntu chętnie powiem – Dziękuję, postoję.&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bardzo polubiłem jednak Debiana. Wolność w stawianiu systemu, zależnie od gałęzi względnie nowe pakiety. Bardzo lubię gałąź „Testing”, z którą spędziłem trochę czasu. Jakie jednak mam zarzuty do Debiana? Nadal system troszkę do dłubania, podczas gdy w Ubuntu wyskoczyłby jakiś ładny konfigurator do danego sprzętu, w Debianie mogłoby się skończyć to nie konfiguratorem, lecz nadal edycją plików.  Wielkim plusem dla mnie jest po podmianie repo to, że Debian jest dystrybucją ciągłą – nie jak Ubuntu, co 6 miesięcy wydanie nowe. I teraz zastanawiaj się człowieku, czy ryzykować w Ubuntu potencjalnym padnięciem systemu poprzez upgrade do nowego wydania, czy trać wiele rzeczy, bo robisz instalację nowej wersji. W Debianie to nie problem – jest jedna dystrybucja, aktualizowana cały czas na bieżąco. I tu dochodzimy do kolejnej rzeczy...czasem wielu aktualizacji do pobierania. W Testingu maksymalnie co dwa dni mogłem pobierać parę(naście) aktualizacji. Jeśli ktoś ma przykładowo mobilny internet z limitem danych, to trochę  MB wyjdzie na miesiąc z samych aktualizacji. Dodatkowo Testing też nie jest do końca aż tak nowy, jakbym chciał. Czy za to stabilny? Tak, zdecydowanie. Owszem – powie ktoś- istnieje Debian SID. Ja jednak nie chcę liczyć potencjalnego crashu po jakieś aktualizacji, bo chciałem Sid-a. No i nadal pozostaje sprawa wielu aktualizacji non-stop...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dlatego szukam dla siebie czegoś nowego. Zastanawiałem się nad Fedorą lub OpenSuse. Pobrałem pewnego razu „Susła” z KDE4, jednak środowisko to okazało się dla mnie zbyt przerośnięte i nieco się w nim gubiłem. Stwierdziłem, że chyba za bardzo przesiąkłem GNOME. Jeśli zaś chodzi o „Susełka” z GNOME, za bardzo przypomina mi ono Windows – zupełnie jak Linux Mint. Open Suse nadrabia jednak kapitalnym Yast. Dlaczego inne dystrybucje nie mają jeszcze takiego czegoś?! Nie wiem jednak na ile OpenSuse jest z nowościami.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jeśli zaś chodzi o Fedorę – ta wygląda z GNOME bardzo ładnie, do tego Fedora przeciera z nowościami szlaki. Dlatego skłaniałbym się w jej stronę. Eksperymentując raz z tym distro, instalator kazał mi podzielić dysk na /boot i inne partycje. Ja jednak nie chcę tego robić. Wystarczy mi / oraz /home na nim, a dodatkowo SWAP. Nie będę specjalnie szatkował dysku dla Fedory, bo ta sobie tak życzy...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Czego wymagam od dystrybucji? Moja karta graficzna Ati X1250 jest już bez wsparcia. Używać muszę sterowników otwartych RadeonHd. W związku z tym szukam względnie ciągłej dystrybucji, która nie ma modelu Ubuntu - „chcesz mieć nowszy soft, to zainstaluj nowe Ubuntu”. Dystrybucja ta musi mieć możliwość upgrade do nowszego wydania nie tylko poprzez internet (coś jak AlternateCD w Ubuntu). Suseł i Fedora mają wydania, więc dlatego zaprzątają mnie myśli o tym. Musi być na bieżąco z nowościami. Przyznam, że będę musiał nauczyć się obsługi RPM i Urpmi, i nie wydają mi się one tak wygodne jak aptitude, lecz cel uświęca środki.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Może Wy macie pomysły dotyczące dystrybucji niewymienionej, która świetnie się nada? A może jesteście użytkownikami OpenSuse lub Fedory i macie coś do dodania? Jeśli tak – feel free.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-5012605553194506440?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3i_z3bWkdLXofTvPxgECCqTmP8c/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3i_z3bWkdLXofTvPxgECCqTmP8c/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3i_z3bWkdLXofTvPxgECCqTmP8c/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3i_z3bWkdLXofTvPxgECCqTmP8c/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/3rco4wyuj2A" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/5012605553194506440/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/11/w-poszukiwaniu-distra_17.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5012605553194506440?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5012605553194506440?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/3rco4wyuj2A/w-poszukiwaniu-distra_17.html" title="W poszukiwaniu distra..." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SwMRbEh0zzI/AAAAAAAAACg/7XnCI3_wwkM/s72-c/big+tux.png" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/11/w-poszukiwaniu-distra_17.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkQNR3kzeCp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-2462833060317758712</id><published>2009-11-09T12:31:00.019+01:00</published><updated>2009-12-17T12:13:16.780+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:13:16.780+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>O Windows 7 słów kilka...</title><content type="html">&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img5.imageshack.us/i/7onwindows.jpg/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img5.imageshack.us/img5/8117/7onwindows.th.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img604.imageshack.us/content.php?page=blogpost&amp;amp;files=img5/8117/7onwindows.jpg" title="QuickPost"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Niemal każdy z nas obserwował kampanię reklamową Microsoft Windows 7. Udostępniane były darmowe bety, wersje RC i wersje testowe systemu. Niektórzy twierdzili, że Windows 7 to Vista po liftingu, inni zaś – że należy 7 traktować jako zupełnie nowy system. Postanowiłem sam to sprawdzić, więc postarałem się o 90dniową wersję Enterprise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
1. Instalator&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwolennicy twierdzenia, że Windows 7 to Vista na sterydach, mają tu pierwszy dowód na słuszność tej teorii. Otóż...instalator jest wizualnie i technicznie ten sam, więc Ci, co bez problemu instalowali Windows Vista, nie będą mieli problemów z siódemką. W dodatku już tutaj rzucają się pozostałości po poprzednim Windows.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img97.imageshack.us/i/instalator.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img97.imageshack.us/img97/7760/instalator.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img604.imageshack.us/content.php?page=blogpost&amp;amp;files=img97/7760/instalator.png" title="QuickPost"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img604.imageshack.us/content.php?page=blogpost&amp;amp;files=img97/7760/instalator.png" title="QuickPost"&gt;&lt;/a&gt;2. Bootscreen&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I znów – jest to zmieniona wersja loga Windows, które mogliśmy zaobserwować w Viście. Muszę jednak powiedzieć, że animowane logo Windows przy uruchamianiu sprawia pozytywne wrażenie. Lepsze to, niż wiecznie przesuwający się pasek postępu, a pomysł ten (zawsze w nieco zmienionej formie), przewijał się z nami od Windows 95. Windows 7 to zmienia – wielki plus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bootscreen zobaczyć można tutaj (polecam jakość HD):&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=84ZklV0z2UE"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=84ZklV0z2UE&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
3. Pierwsze uruchomienie systemu i wrażenia wizualne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż..mogę potwierdzić, że dolna belka jest w pewnym stopniu kopią KDE4 i mniej więcej to wrażenie cały czas mi towarzyszyło. Menu start takie samo jak w Vista. Jeśli chodzi o tapetę, to prawdę mówiąc nawet nie zmieniałem. Nie była nachalna, kolory dobrze stonowane – po prostu schludna tapeta z Okienkiem. Ogólnie wizualnie system mi się spodobał, pomimo braku efektów Aero (system instalowany na maszynie wirtualnej). I tu kolejne dowody na teorię o Viście po Service Packu. Przy uruchamianiu aplikacji wymagających praw administratora, możemy u góry zaobserwować pasek z wyborem języka klawiatury (sytuacja wystąpiła już w instalatorze). Jest on żywcem z Visty – nawet kolorystycznie po staremu – gradientowa czerń... Wypadałoby zmienić to, jeśli już chcą przekonywać, że Windows 7 to nowy system...choć to raczej nierealne, bo jest po premierze, więc system uzyskał ostateczną formę. Kolejnymi dowodami do teorii są takie same dźwięki systemowe oraz ikony co w poprzedniku. Kolejna rzecz do zmiany, jeśli W7 jest naprawdę innym systemem... Inną rzeczą z poprzednika jest też zielony kolor w  paskach  różnych operacji, które są w toku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Standardowo pulpit po instalacji i ekran logowania wyglądają tak: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img9.imageshack.us/i/zrzutekranu2b.png/" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img9.imageshack.us/img9/9239/zrzutekranu2b.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://img39.imageshack.us/i/zrzutekranu3o.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img39.imageshack.us/img39/9751/zrzutekranu3o.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img604.imageshack.us/content.php?page=blogpost&amp;amp;files=img39/9751/zrzutekranu3o.png" title="QuickPost"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspomniane podobieństwa z Visty:&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img197.imageshack.us/i/zrzutekranu1r.png/" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img197.imageshack.us/img197/9760/zrzutekranu1r.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://img697.imageshack.us/i/zrzutekranu8.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img697.imageshack.us/img697/8279/zrzutekranu8.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img604.imageshack.us/content.php?page=blogpost&amp;amp;files=img197/9760/zrzutekranu1r.png" title="QuickPost"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
4. Wymagania&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cytat:&lt;br /&gt;
„Minimum System Requirements*:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* 1 GHz or faster 32-bit (x86) or 64-bit (x64) processor&lt;br /&gt;
* 1 GB of RAM (32-bit) / 2 GB RAM (64-bit)&lt;br /&gt;
* 16 GB available disk space (32-bit) / 20 GB (64-bit)&lt;br /&gt;
* DirectX 9 graphics processor with WDDM 1.0 or higher driver&lt;br /&gt;
* DVD-compatible drive&lt;br /&gt;
* Internet access (fees may apply)”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie zwolenników obecnych sprzętów nie zainteresują one nawet, ale TYLKO dla systemu operacyjnego, potrzebujemy AŻ 1GHz i AŻ 1GB RAM – idzie taką  ilość pamięći wykorzystać na tyle sposobów, a są to dopiero wymagania minimalne... O dziwo nie mogę jednak potwierdzić dużej objętości Windows 7 po instalacji. System zajął 6,57GB. W przypadku komputerów przenośnych sytuacja ta będzie jednak zupełnie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img84.imageshack.us/i/zrzutekranu6.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img84.imageshack.us/img84/1427/zrzutekranu6.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img604.imageshack.us/content.php?page=blogpost&amp;amp;files=img84/1427/zrzutekranu6.png" title="QuickPost"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
5. Inne nowinki wizualne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ściągamy plik poprzez Internet Explorer, po czym zminimalizujemy przeglądarkę, stan ściągania ukazywany jest zielonym kolorem – im bliżej końca ściągania, tym bardziej na zielono zapełniona jest ikona. Wizualnie bardzo pożyteczne dla użytkowników niebieskiego „e”. Po podświetleniu kursorem zminimalizowanej aplikacji, podświetlenie wewnątrz ikony podąża za kursorem. Tak samo kolor podświetlenia ikony w dolnej belce, stara dopasować się do aplikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img10.imageshack.us/i/zrzutekranu4v.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img10.imageshack.us/img10/153/zrzutekranu4v.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img604.imageshack.us/content.php?page=blogpost&amp;amp;files=img10/153/zrzutekranu4v.png" title="QuickPost"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż mogę powiedzieć – Windows 7 spodobał mi się. Mimo  maszyny wirtualnej i braku Aero – system wyglądał ładnie – miło wreszcie odskoczyć od irytującej po pewnym czasie gradientowej czerni poprzednika (mam wrażenie, iż klasyczny styl z Windows 95/98 był jeszcze najlepszy). Kupując laptop wystrzegałbym się Visty jak ognia, a jeśli zmuszony byłbym z Vistą kupić – domagałbym się zwrotu gotówki, bo nie akceptuję EULA. Jeśli miałbym kupić z omawianym Windows 7 – rozważyłbym zakup i zachował go na dysku. Pomimo plusów, cały czas towarzyszył mi niesmak, że używam tak naprawdę Visty z Service Packiem, i to niemiłe uczucie towarzyszyło mi cały czas. Ogólnie jak każdy Windows, tak i ten pod względem opcji konfiguracji kierowany jest do użytkowników domowych, ponieważ nie zajrzymy tu pod maskę, jak to w GNU/Linux bywa, nie zmienimy wielu opcji systemowych, system nadal jest podatny na wirusy, i nadal potrafi się zawiesić (znane są już pierwsze BSOD w 7), można też zauważyć już niemiłą tendencję do wpychania siódemki do komputerów przenośnych i stacjonarnych. Krótko mówiąc – wyszedł kolejny Windows. I podstawowe pytanie – najnowszy Windows aspirował do następcy Windows XP. Czy jest w tym coś prawdy? Zdecydowanie tak – Windows XP jest wersją, która w moim odczuciu nie nadaje się już dziś do wygodnego użytkowania - byle szkodnik potrafi dziś rozłożyć system, a błędy często generują się już same z siebie, dodatkowo  strasznie szybko zwalnia. Ostatecznie XP ma już swoje lata. Windows 7 jest natomiast systemem nowym, mniej podatnym na szkodliwe oprogramowanie, a przede wszystkim – dostosowanym do obecnych standardów, za którymi XP już nie nadąża. I humorystycznym akcentem zakończę - mimo, że Windows 7 jest z nami dopiero chwilkę, planowany jest już pierwszy Service Pack do niego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-2462833060317758712?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Vqgrr-vQWjkxVWyTINi-9zmhJ4E/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Vqgrr-vQWjkxVWyTINi-9zmhJ4E/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Vqgrr-vQWjkxVWyTINi-9zmhJ4E/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Vqgrr-vQWjkxVWyTINi-9zmhJ4E/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/7ATl8U_hyxE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/2462833060317758712/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/11/i-windows-7-sow-kilka.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/2462833060317758712?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/2462833060317758712?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/7ATl8U_hyxE/i-windows-7-sow-kilka.html" title="O Windows 7 słów kilka..." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/11/i-windows-7-sow-kilka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMFQHg4fCp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-9067208952689750156</id><published>2009-10-04T12:58:00.004+02:00</published><updated>2009-12-17T12:13:31.634+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:13:31.634+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Linux" /><title>Rozwiązanie problemu z regresem wykrywania napędu CD.</title><content type="html">Po ponad rocznych dla mnie regresów w kernelu, polegających na braku wykrywania napędu CD (co w konsekwencji uniemożliwiało instalację) – nastąpiło w końcu rozjaśnienie sytuacji. Jakiś czas temu pisałem do developerów jądra Linux w celu wyjaśnienia sytuacji. Pewne poprawki do jajka zostawały wprowadzane, jednak ostatecznie sami developerzy nie wiedzieli już, gdzie tkwi przyczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozwiązanie może okazać się pomocne u każdego, kto ma podobny problem z wykrywaniem napędu CD-ROM:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli posiadamy wyłącznie jeden napęd CD, konieczne jest przestawienie zworek w tryb „Master”. W innym przypadku (ustawiony tryb „Slave”) napęd nie musi zostać wykryty. W moim przypadku właśnie zworki ustawione w tryb „Slave” były przyczyną wszelkich problemów. Zacząłem się w takim razie zastanawiać, co jeśli ktoś ma dwa napędy – jeden ustawiony jako „Master”, drugi jako „Slave”. Czy drugi napęd nie będzie wykryty? Zapytałem o to developerów. W odpowiedzi otrzymałem taką oto wiadomość, która wyjaśnia też, dlaczego pojedynczy napęd musi być w trybie „Master”:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„&lt;i&gt; If you had a device on master and on slave there would likely be no problem.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;The problem is having a device on slave only. This is what the ATA standards&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;call a "Device 1 only configuration". The last version of the ATA standard&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;(ATA-6) that referred to them said that "Host support of Device 1 only&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;configurations is host specific", in other words, optional. Later versions of&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;the standard deleted references to such configurations entirely.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Ideally the device would work with a slave and no master, but there are a&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;number of complications in detecting the device in such a setup (and&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;potentially unavoidable hardware bugs). Even some BIOSes won't detect a slave&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;drive if there's no master.&lt;/i&gt;”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego też każdemu, kto ma jeszcze napęd w trybie „Slave”, radzę przestawić na „Master”. Mnie dojście do tego zajęło rok czasu, a rozwiązanie okazało się dość...niecodzienne. Wreszcie znów mogę używać każdego distra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z informacji o nowościach w kernelu – osławiony KMS dla radeonów przyniósł w moim przypadku negatywne korzyści. Mesa zaczęła dziwnym trafem działać w trybie Software (FPS w TuxRacer to ~1,8), a sam system przestał wykrywać kartę graficzną. Kernel 2.6.32-rc1 skompilowany bez KMS – działa jak marzenie, karta znów jest wykrywana, a Mesa działa jak ma. Gdyby tylko sterowniki RadeonHd wychodziły częściej... :-/  Zostaje mi czekać na rozwój sterowników, a przy kompilacji jajka – omijać opcję odpowiedzialną za KMS.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-9067208952689750156?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/O7tdTvGuHDtKcrHdLJDoX9YpfFQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/O7tdTvGuHDtKcrHdLJDoX9YpfFQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/O7tdTvGuHDtKcrHdLJDoX9YpfFQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/O7tdTvGuHDtKcrHdLJDoX9YpfFQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/XmRLpPcOFBE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/9067208952689750156/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/10/rozwiazanie-problemu-z-regresem.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/9067208952689750156?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/9067208952689750156?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/XmRLpPcOFBE/rozwiazanie-problemu-z-regresem.html" title="Rozwiązanie problemu z regresem wykrywania napędu CD." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/10/rozwiazanie-problemu-z-regresem.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMHRHczfSp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-9033998519109599243</id><published>2009-09-26T17:50:00.011+02:00</published><updated>2009-12-17T12:13:55.985+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:13:55.985+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>O różnicach dzielących Microsoft Windows i GNU/Linux, czyli czy Linux jest dobry dla początkującego?</title><content type="html">&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;   	&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;„&lt;b&gt;System operacyjny&lt;/b&gt; (ang. skrót &lt;i&gt;&lt;b&gt;OS&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; &lt;i&gt;&lt;b&gt;O&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;perating &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;S&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;ystem&lt;/i&gt;) – oprogramowanie zarządzające sprzętem komputerowym, tworzące środowisko do uruchamiania i kontroli zadań użytkownika.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W celu uruchamiania i kontroli zadań użytkownika system operacyjny zajmuje się:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;planowaniem oraz przydziałem 	czasu procesora poszczególnym zadaniom,  	&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;kontrolą i przydziałem pamięci 	operacyjnej dla uruchomionych zadań,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;dostarcza mechanizmy do 	synchronizacji zadań i komunikacji pomiędzy zadaniami,  	&lt;span style="font-size: small;"&gt;obsługuje sprzęt oraz zapewnienia równolegle wykonywanym 	zadaniom jednolity, wolny od interferencji dostęp do sprzętu.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dodatkowe przykładowe zadania, którymi może ale nie musi zajmować się system operacyjny to:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ustalanie ustalanie połączeń  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;zarządzanie plikami.  	&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiele systemów operacyjnych posiada środowiska graficze ułatwiające komunikacje maszyny z użytkownikiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Potocznie  ale niezbyt poprawnie, mówi się tak mając na myśli całość oprogramowania dostarczanego z zakupionym komputerem, czasem samo jądro systemu operacyjnego, czasem program rozruchowy (to ostatnie jest dużym nadużyciem). Czasem z kolei chodzi o całą rodzinę systemów operacyjnych (np. Mac OS, Microsoft Windows).”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;                                                                                                  Źródło: Wikipedia.org&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;UWAGA: Podczas pisania starałem się być obiektywnym, jednak czasem mogę być zbyt stronniczy. Starałem się też uniknąć ideologicznego rzutu, co również nie do końca może się udać.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Każdy z nas jest użytkownikiem systemu operacyjnego – czy to Microsoft Windows, GNU/Linux, Mac OS lub innych pokroju Solaris/OpenSolaris lub czysto testowych jak ReactOs. Wiemy więc, czym jest&amp;nbsp; system operacyjny oraz jak działa. Często można spotkać się również z tzw. „flame-wars” między użytkownikami różnych systemów. Przypatrując się takiej „wojnie” widzimy, iż każda ze stron przytacza argumenty ukazujące ich OS w najlepszym świetle. Zawód wymaga ode mnie (informatyk), bym umiał serwisować i zarządzać choć w jakimś stopniu każdy z systemów „wielkiej trójki” – Windows, Mac OS, GNU/Linux. W praktyce przez parę lat używałem Microsoft Windows 98SE, po czym chwilę Windows XP. W następnej kolejności był już tylko Linux – i tak pozostało do dziś. Z Mac OS mam najmniejsze doświadczenie – był to wtedy Mac OS 7.1 lub 7.11 – prehistoria wręcz :-) Jako, że Windows idzie swoim torem, czasem więc gubię się w tym systemie, gdy serwisuję komputery klientów. Wiedza ta nie jest systematycznie utrwalana, gdyż nie pracuję systematycznie na tym systemie, więc wiele rzeczy ucieka z pamięci.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;O tym, że Windows w całej swej istocie nie jest systemem szczególnie dobrym, nie trzeba przekonywać chyba nikogo, kto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;a) jest informatykiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;b) trzeźwo patrzy na system Microsoftu pod kątem technicznym.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Istotnymi wadami Windows są:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;a) kiepski system plików NTFS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;b) uprawnienia administratora przyznawane zwykłemu użytkownikowi na starcie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;c) cała gama wirusów lub innych złośliwych szkodników&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;d) szybkie spowolnienie pracy systemu (XP 32bitowy również najszybszy nie jest...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;e) z wersji na wersję rosnące wymagania sprzętowe (XP--&amp;gt;Vista)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;f) konieczność posiadania programu AV,AdAdware,Firewalla etc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zwykły użytkownik może powiedzieć: „Co mnie to obchodzi – ja chcę używać systemu”, dla kogoś bardziej technicznego, są to spore wady. Windows ma jednak jedną, niezaprzeczalną zaletę – oprogramowanie pisane na ten system oraz względna prostota obsługi. W tym momencie przestają liczyć się jego błędy i niedociągnięcia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Do plusów GNU/Linux zaliczyć możemy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;a) stabilność&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;b) bardzo dużą elastyczność (konfiguracja etc.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;c) repozytoria&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;d) mnogość dystrybucji, więc sporą możliwość wyboru.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;e) niesamowicie dynamiczny rozwój&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Do minusów niestety zaliczyć można, iż często system ten jest niesamowicie trudny dla początkującego użytkownika. Terminal, inny sposób podejścia do systemu, konieczność częstych aktualizacji itd.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dlatego też po przerwie od Windows (liczonej w latach), postanowiłem poużywać troszkę oba systemy, aby wyrobić sobie obiektywną opinię. Dotychczas widziałem wyłącznie położone na łopatki systemy rodziny Windows (w 99% Windows XP). Jako obiekt testów wybrałem Microsoft Windows XP Home Edition. Większość „Windowsowców” powie: „Ale dlaczego kiepskie Home a nie Professional?!”. Zwykły user Windows pewnie nawet nie zna różnicy między obiema wersjami, więc wytłumaczę. Ano dlatego, że wersja Home przeznaczona jest do użytku domowego, natomiast wersja Professional dla zwykłego użytkownika jest jak armata na muchy. Dodatkowo wersja Professional zawiera wiele opcji, o których zwykły user nie ma pojęcia, ani ich w dodatku nie wykorzysta. Windows będę porównywał do mojego Debiana Testing (obecnie wydanie Squeeze).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Wygląd&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pierwsze na co zwraca uwagę użytkownik to wygląd. Standardowy pulpit Windows XP nie zachwyca. Znośna tapeta, dolna belka z przyciskiem „Start” i ikona kosza. Defaultowy pulpit GNOME również nie zachwyca. Pulpit jednak można modyfikować. Co można jednak zmienić w przypadku Windows? Generalnie zmienić tapetę i rozkład ikon – najdalej zmienić kolorystykę systemu na jeden z trzech dostępnych kolorów – na tym kończą się możliwości Luna w Windows XP. Co możemy natomiast zmienić w Linuksie? Wszystko. Do dyspozycji mamy wiele środowisk graficznych – XFCE, KDE, GNOME, LXDE itd. Mamy również parę menadżerów okien. Nie jesteśmy przywiązani do jednego środowiska jak w Windows. Następnie mamy możliwość wyboru motywu systemowego, przezroczystości pasków, dodania widgetów do pulpitu i wiele innych rzeczy. Windows XP pozostaje na tym polu bez żadnych szans.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Struktura katalogów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tutaj niestety przyznać muszę przewagę Windows. Katalogi Program Files, Moje Dokumenty, Windows itd. Wszystko ładnie i logicznie wysegregowane. Co widzimy w GNU/Linux? Katalogi jak /usr, /bin, /etc, /lib, /var, /selinux i inne. Zwykłemu użytkownikowi wyda się to z miejsca zbyt chaotyczne i pozbawione logiki (sam długo tak uważałem). Nie pomaga tu niestety to, że może i katalogów jest sporo, lecz wszystko również ładnie i logicznie umieszczone. Często pada pytanie: „A gdzie konkretnie mi się to zainstalowało?” W Windows z pewnością w Program Files, a w Linuksie...?  Tu trzeba wykazać się już małą znajomością co i gdzie się znajduje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Dostępność aplikacji&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O ile w  moim przypadku jest bardzo dobrze, ponieważ wszystkie z używanych przez moją osobę aplikacji jest na Linux i Windows, o tyle nie każdy ma tak samo. Często początkujący pytają o zamienniki aplikacji – a tych czasem brak (np. brak dobrego odpowiednika Nokia PC Suite)... Często podawane za przykład braki w aplikacjach jak Adobe PhotoShop, pakiety firmy Corel, 3D Studio Max. Programy te nie są z pewnością dla początkującego (chyba, że jest bardzo bogaty), ale to inna kwestia. Nie ma co ukrywać, że GIMP to nie PhotoShop, Inkscape czy Krita to nie CorelDRAW a 3DSM nie zastąpimy do końca Blenderem. Dodatkowo dochodzi argument ze strony użytkowników Windows odnośnie gier. Owszem – nie ma ich tak dużo i nie tak nowe, ale są. Dodatkowo dochodzą gry OpenSource, których jest naprawdę masa. Nie zmienia to również faktu, że Linux cierpi na brak dobrych i komercyjnych gier. Tę sytuację chcę pominąć, gdyż choć wytłumaczenie tej sytuacji jest proste i logiczne, to nie o tym jest ten wpis. Sytuację często ratuje tu projekt Wine, lecz użytkownicy Windows czasem popadają w paranoję próbując przy pomocy Wine uruchamiać np. Nowy Gadu-Gadu, gdy zamienników jest na Linuksa sporo – choćby Kadu, Pidgin czy Tlen 7. W przypadku aplikacji oba systemy idą niemal na równi. Są przypadki, gdzie brak jest paru aplikacji na Linuksa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Obsługiwany sprzęt i sterowniki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie dalej jak dwa dni temu (licząc od daty owego wpisu) szukałem odpowiedniego dla siebie laptopa. Szukałem takiego, którego podzespoły idealnie współpracować będą z Linuksem. W odpowiedzi dostałem: „Wie Pan co...takie rzeczy tylko w Erze”. Wymagania nie były wielkie – chciałem po prostu uniknąć kart Ati oraz podzespołów Intela (w tym ich kart graficznych). A w czym był największy problem? Z dostaniem owego laptopa bez systemu Windows. Odwiedziłem 5 sklepów komputerowych – wszędzie Microsoft Windows Vista.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przykład ten pokazał, że jednak czasem trzeba szukać sprzętu, o którym wiemy, że Linux  go obsługuje. Obecnie GNU/Linux dość dobrze obsługuje obecny sprzęt. Kłopoty zdarzają się w przypadku podzespołów firmy SIS lub VIA, które to nie interesują się systemami „alternatywnymi”. Osobiście miałem chyba tylko raz problem sprzętowy – karta Geforce 440 MX jeśli dobrze pamiętam. U owego użytkownika widoczny był tylko czarny ekran – reszta systemu działała prawidłowo. Sprzęt najczęściej dzięki modułom jądra wykrywany i instalowany jest automatycznie. W GNU/Linux praktycznie nie istnieje sytuacja (lub jest marginesem), gdzie instalować musimy z płyty osobny sterownik dla urządzenia. Czasem w przypadku kart sieciowych należy skompilować moduł dla jądra, acz i to jest niecodzienne. Zdarzają się jednak przypadki, gdzie bez ton komend w terminalu nie uruchomimy sprzętu. Ostatecznie zdarzą się też czasem przypadki, gdzie po prostu nie uruchomimy sprzętu. Użytkownicy Pingwina mogą czuć się czasem pokrzywdzeni. Posiadam gamepad MAXFIRE GRANDIAS 12V firmy Genius. Po podłączeniu gamepad od razu działa. Problemem są wibracje – by działały należy zainstalować sterownik, który jest tylko dla systemu Windows. Pisałem w tej sprawie do producenta gamepada – niestety sterowniki są tylko dla Windows i to się nie zmieni. Użytkownicy Linuksa zdani są na działanie bez wibracji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W przypadku systemu Windows nie musimy generalnie martwić się o sterowniki – zawsze są na płytce z zakupionym podzespołem. Można kupić byle co, a sterownik zawsze będzie. Problemem jest natomiast w przypadku tego systemu konieczność  instalacji – w odróżnieniu od Linuksa tu trzeba obecnie niemal wszystko instalować ręcznie. Pomimo tego – miło zamiast klepać komendy w terminalu, po prostu zainstalować sterownik i sprzęt działa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Ustanawianie połączenia internetowego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W obu systemach wygląda to tak samo. W Linuksie wygodny Network Manager pozwala na utworzenie niemal każdego chyba typu połączenia – łącznie z modemami wykorzystywanymi przed usługodawców internetu mobilnego. Jedynie swoje połączenie PPPoE ustanawiam w konsoli, jednak moja ingerencja ogranicza się wyłącznie do wpisania loginu i hasła :-) Także w obu systemach nie sprawia to problemów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Bezproblemowość pracy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tu skłaniałbym się w kierunku tego, iż GNU/Linux jest mniej awaryjny niż Windows. W Windows najlepszym lekiem na wszystko jest ponowna instalacja. W Linuksie należy coś naprawdę porządnie „uwalić”, by wymagana była reinstalacja. W Linuksie za to by odkręcić co trzeba, wymagana jest znajomość konsoli. Przyznajmy sami – czy zwykły użytkownik będzie umiał rekonfigorować xserver-xorg (dpkg-reconfigure) ? Przyznam sam, że nie wiem jak wykonać to w systemach opartych na rpm, ponieważ używam Debiana opartego na dpkg i deb&amp;nbsp; :-) Nie wiem zatem, jak w Mandrivie czy Fedorze wygląda taka komenda :-) W Windows natomiast ktoś zrobi format i ma na nowo system. Jeśli zaś skonfigurować sobie Linuksa, to wygoda jest taka sama. W swoim Debianie konsoli używam teraz tylko do aktualizacji/instalacji pakietów. Reszta jest jak w Windows – zwykłe klikanie i użytkowanie, ponieważ wszystko działa. Nie zawsze jest tak różowo, a by skonfigurować Debiana do obecnego stanu, potrzeba była minimalna choć wiedza o obsłudze aptitude i poleceń konsoli. Po raz kolejny – czy nazwyklejszy użytkownik wiedziałby o tym? Nie, ponieważ w Windows nie widzi takiego czegoś, a cmd.exe to namiastka tego, co oferuje konsola Linuksa. Ostatecznie jeśli jednak spojrzeć na takie Ubuntu, to przy odrobinie chęci da się używać Linuksa bez wiedzy. Choć nawet i w Ubuntu nie uniknie się w niektórych sytuacjach konsoli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Ogólne wrażenia z użytkowania&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Windows XP wydaje się być całkiem miłym systemem. Nowy sprzęt to sterowniki, gdzie nie zajrzy się w  internecie, do ściągnięcia są programy dla Windows. Niestety ciągle podtrzymuję słowa, które wypowiedziałem jakiś czas temu, a chodziło w nich o to, że Windows, a szczególnie XP, jest dziś dobrym systemem, ale do łapania wirusów. Lata odcisnęły swoje piętno na tym systemie. Łatwo dziś złapać świństwo z sieci, wymagane częste konserwowanie systemu, konieczność posiadania AV itd. Przy okazji rozerwałem się trochę, gdyż od ponad roku staram się uruchomić pod Wine grę SWAT 3 z roku 1999 (lub początku 2000). Niestety Wine nie daje rady, podczas gdy w Windows szybka instalacja i już grałem. Ostatecznie nie zaliczam tego do plusów Windows, ponieważ gra była dla niego pisana. Nie mogę mieć za złe Wine, że nie uruchamia gry. Znajomość Windows jest w obecnych czasach (i w przypadku mojego zawodu) obowiązkowa, jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ciągłe dbanie o system nie jest tym, co dobrze świadczy o Windows.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W Linuksie jeśli wszystko jest dobrze skonfigurowane, nie trzeba obawiać się niczego. Domyślnie wbudowany Firewall poprawia samopoczucie. Dodatkowo fakt, iż na Linuksa nie ma wirusów, czyni ten system niesamowicie bezpiecznym. Humor może czasem popsuć np. nowa drukarka czy webcam. Kupiliśmy sprzęt i nagle okazuje się, że do uruchomienia potrzebne są komendy w terminalu lub za nic ten sprzęt nie jest właśnie obsługiwany. Przypomina trochę to, co nazwałem „strategią Apple” - nie kupujemy w ciemno lecz kupujemy sprzęt, który Linux dobrze wspiera. Zupełnie jak w komputerach Apple'a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Podsumowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Moim  zdaniem GNU/Linux nie nadaje się dla początkujących użytkowników PC. Niestety, ale użytkowanie tego systemu wiąże się z poszerzeniem wiedzy o polecenia konsoli lub inne rzeczy. Czasem po aktualizacji coś lubi się wyłożyć, czasem są głupie błędy jak w środowisku GNOME, gdzie kliknięcie ponownego uruchomienia, nie uruchamia na nowo komputera jak trzeba, lecz resetuje tylko środowisko graficzne (za drugiem klikiem przycisku, PC resetuje się poprawnie). Czasem występują kłopoty ze sprzętem, lub inaczej – jego wspieraniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Windows natomiast to system prosty – tak naprawdę jego wiedzę można ograniczyć wyłącznie do klikania przycisków „Dalej--&amp;gt;Dalej--&amp;gt;Zakończ". Zachodzi jednak konieczność obsługi antywirusa, innych aplikacji pokroju AdAware, defragmentacji lub skanowania dysków. W przeciwnym razie system zacznie działać niestabilnie, powolnie lub przestanie działać w ogóle. Zachodzi więc ciągła konieczność dbania o niego. Ostatecznie jednak system nie wymaga żadnej wiedzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Do czego piję – GNU/Linux to świetny system, jednak nie da się ukryć, iż dla bardziej zaawansowanych użytkowników komputera. Obsługa wymaga czasem czegoś więcej niż kliknięcia przycisku „Dalej”.  Obserwując jednak rozwój Ubuntu, można być dobrej myśli. Linux jednak to Linux, więc nie da się całkowicie odseparować od konsoli (na szczęście). Także dla początkujących, poleciłbym system Windows, nawet jeśli to Vista.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oczywiście pominąłem pewnie wiele rzeczy - np. różnice w doprowadzeniu do ładu systemu po jego instalacji. Skupiłem się na rzeczach najbardziej oczywistych. &lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-9033998519109599243?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7sRwH1uf3jQ5cHjUz_QR8_jI5Nc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7sRwH1uf3jQ5cHjUz_QR8_jI5Nc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7sRwH1uf3jQ5cHjUz_QR8_jI5Nc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7sRwH1uf3jQ5cHjUz_QR8_jI5Nc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/6SwQYylXsuM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/9033998519109599243/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/09/o-roznicach-dzielacych-microsoft.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/9033998519109599243?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/9033998519109599243?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/6SwQYylXsuM/o-roznicach-dzielacych-microsoft.html" title="O różnicach dzielących Microsoft Windows i GNU/Linux, czyli czy Linux jest dobry dla początkującego?" /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/09/o-roznicach-dzielacych-microsoft.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMBQn89cSp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-5149052895454068042</id><published>2009-09-23T16:50:00.003+02:00</published><updated>2009-12-17T12:14:13.169+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:14:13.169+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Linux" /><title>Małe How-To o kompilacji kernela Linux.</title><content type="html">&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;   	&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Obserwuję ostatnio, iż pojawiło się większe zainteresowanie kompilacją kernela – szczególnie wśród laików. Jedną z rzeczy im to umożliwiających, stał się ostatnio słynny program o nazwie KernelCheck. Za pomocą paru kliknięć pobierze stabilny kernel i skompiluje go. Niestety owy program-zabawka (za taki go uważam) przestał podobno działać po wydaniu jądra 2.6.31 – błąd 404 przy pobieraniu jajka. Kompilacja kernela jest jednak na tyle prosta, iż nie potrzeba tu żadnych protez typu KernelCheck. Postanowiłem dlatego napisać małe How-To dotyczące kompilacji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;ol&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pobieramy interesującą nas 			wersję kernela  ze storony &lt;a href="http://www.kernel.org/"&gt;www.kernel.org&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Rozpakowujemy archiwum.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Musimy teraz zdecydować, w jaki 			sposób chcemy dostać się do menu jajka. Najpopularniejszą 			metodą jest xconfig oraz menuconfig. Xconfig oparty jest na 			bibliotekach Qt3, natomiast menuconfig na ncurses. Zależnie od 			wyboru, wklepujemy &lt;b&gt;make xconfig&lt;/b&gt; lub &lt;b&gt;make menuconfig&lt;/b&gt;.*&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wybieramy teraz co chcemy 			wyrzucić z kernela, a co wkompilować jako moduł lub na stałe. 			Przeważnie na stałe załącza się do kernela takie rzeczy jak 			ALSA lub niektóre sterowniki. Rzecz wkompilowana będzie w jądrze 			na stałe, załączona natomiast jako moduł – będzie używana 			wtedy, kiedy będzie potrzeba. Z zasady jestem zwolennikiem 			modułów.  			&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zapisujemy wprowadzone 			modyfikacje – zapiszą się do pliku .config w katalogu ze 			źródłami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zakładam, że każdy wie jaki 			ma procesor, w tym ile posiada rdzeni. Domyślnie make kompiluje 			źródła używając jednego rdzenia (o ile takowe posiadamy). 			Niestety kompilacja taka trwać może wtedy dłuższą chwilę.  			Możemy natomiast wykorzystać wszystkie rdzenie posiadane przez 			nas, dodając  parametr &lt;b&gt;-jX&lt;/b&gt; za make, gdzie X oznacza ilość 			rdzeni. Spowoduje to wykorzystanie danej liczby rdzeni, co 			znacznie przyśpieszy kompilację. Wydajemy w takim razie 			polecenie &lt;b&gt;make -j_ilość_rdzeni&lt;/b&gt;. Dla dwóch rdzeni będzie to 			make -j2.**&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po kompilacji czas na zbudowanie 			paczek. Logujemy się w takim razie jako root, i będąc konsolą 			cały czas w folderze ze źródełkami, wydajemy polecenie : 			&lt;b&gt;make-kpkg --revision kernel2 linux_image linux_headers 			modules_image --initrd&lt;/b&gt;.*** Czekamy teraz, aż paczki się zbudują. 			Po zakończonym procesie możemy teraz przystąpić do instalacji 			paczek i użytkowania nowego, skompilowanego przez nas 			kernela.****&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;* Do poprawnego wykonania make xconfig potrzebujemy paczek qt3-dev-tools oraz libqt3-mt-dev.    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;   Natomiast do make menuconfig, wymagane jest posiadanie  ncurses-dev.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;** Aby skompilować kernel musimy doinstalować paczkę kernel-package, która może pociągnąć za sobą brakujące w systemie zależności typu build-essentials etc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;*** --revision  jakaś_nazwa. W poradniku użyłem nazwy kernel2. Możemy wstawić w to miejsce dowolną nazwę, posiadającą jednak co najmniej jedną cyfrę. Można jednak punkt –revision nazwa_cyfra pominąć. Nie jest to warunek konieczny do kompilacji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;**** Czasem po instalacji trzeba wygenerować initrd. Do wygenerowania initrd należy zainstalować paczkę initramfs-tools. Nie zawsze jednak jest to wymagane. Po instalacji paczek z kernelem zobaczmy plik /boot/grub/menu.lst. Przykładowy wpis z mojego menu.lst:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;## ## End Default Options ## &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;title		Debian GNU/Linux, kernel 2.6.30.6 &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;root		(hd0,6) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;kernel		/boot/vmlinuz-2.6.30.6 root=UUID=7777a00f-a0dc-4f71-b046-5db5f7a14a25 ro quiet &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;initrd		/boot/initrd.img-2.6.30.6&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jeśli okaże się, że wpis jajka jest dodany, jednak brakuje wpisu „initrd”, wówczas musimy wygenerować go ręcznie poleceniem: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;mkinitramfs -o /boot/initrd.img-numer_kernela /lib/modules/numer_kernela&lt;/i&gt;.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przykładowo dla jądra 2.6.31 wpis będzie taki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;mkinitramfs -o /boot/initrd.img-2.6.31 /lib/modules/2.6.31&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przez parę sekund nic nie będzie się działo. Po wykonanej operacji kopiujemy wpis /boot/initrd.img-numer_kernela do pliku menu.lst (wpis dotyczący jajka).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jeśli wszystko poszło po naszej myśli, możemy teraz zresetować komputer, i uruchomić system na nowym jądrze.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;p.s : możemy też zbudować nowe jajko na podstawie starego/obecnego – nie musimy zawsze ustawiać wszystkiego na nowo. W folderze /boot widnieje zwykle plik o nazwie config-numer_kernela (np. config-2.6.31). Kopiujemy owy plik do folderu ze źródłami jajka, zmieniamy nazwę na .config i już możemy rozpoczynać kompilację. Jest to przydatne początkującym, gdy nie wiedzą co można wyłączyć, a co nie, co można dodać – a co zostawić. Jest to dobry sposób na kompilowanie kernela na podstawie gotowego jajka dystrybucyjnego. Jeśli robimy duży przeskok z configiem z /boot (np. config z 2.6.24-7, a chcemy kompilować 2.6.31), pojawić się może seria pytań, dotyczących zawartych nowości. Aby ich uniknąć, uruchamiamy menuconfig lub xconfig (make menuconfig lub xconfig), wczytujemy .config, zapisujemy go i możemy kompilować, pozbywając się serii pytań. Z obserwacji jednak, xconfig nie potrafi wczytać gotowego pliku .config, z czym menuconfig radzi sobie bez problemu. Jeśli posiadamy jeszcze katalog ze źródełkami kompilowanego jajka, możemy z niego skopiować plik .config, i wkleić w folderze z nowszą wersją jajka do kompilacji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jeśli zauważyliście we wpisie błędy dotyczące kompilacji, lub pewne kwestie nie są do końca jasne – proszę pisać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-5149052895454068042?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CseREyi_zDZxdYJQqg9BllEShZM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CseREyi_zDZxdYJQqg9BllEShZM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CseREyi_zDZxdYJQqg9BllEShZM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CseREyi_zDZxdYJQqg9BllEShZM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/9jfF38JTPGs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/5149052895454068042/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/09/mae-how-to-o-kompilacji-kernela-linux.html#comment-form" title="Komentarze (13)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5149052895454068042?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5149052895454068042?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/9jfF38JTPGs/mae-how-to-o-kompilacji-kernela-linux.html" title="Małe How-To o kompilacji kernela Linux." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>13</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/09/mae-how-to-o-kompilacji-kernela-linux.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMDRncyeSp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-2501386788107806037</id><published>2009-09-22T16:14:00.016+02:00</published><updated>2009-12-17T12:14:37.991+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:14:37.991+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Linux" /><title>Małe testy wydajnościowe otwartych sterowników graficznych: "RadeonHd".</title><content type="html">&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
&lt;!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline } 	--&gt;
&lt;/style&gt;     	&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt;
 	&lt;!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline } 	--&gt; 	
&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Jakiś czas temu, firma ATi posłała niektóre ze swoich kart graficznych do serii "Legacy". Oznacza to, iż sterowniki nie będą dla tych kart dalej już rozwijane. Cykl życia tych kart został zamknięty. Dla równowagi wypada dodać, iż sterowniki przestały również być rozwijane i dla systemu Microsoft Windows. O ile jednak system z Redmond ma to do siebie, iż jest spora kompatybilność wsteczna, sterowniki te da się zainstalować na każdej wersji owego systemu, o tyle użytkownicy GNU/Linux mogą czuć się pokrzywdzeni. Sterowniki te były bowiem przystosowane do X.org w wersji 7.3 oraz xserver 1.4.x, jak i kernela poniżej 2.6.29/30. Niestety każda obecna dystrybucja używa już X.org w wersji 7.4 oraz xservera 1.6.x (aktualny stabilny kernel na chwilę obecną to 2.6.31). Oznacza to, iż próby zainstalowania sterowników kart "Legacy" zaowocują rozsypaniem się serwera graficznego X (krótko mówiąc - instalacja jest pozbawiona sensu). Jedynym sposobem na poprawną instalację i użytkowanie sterowników własnościowych jest instalacja dystrybucji na starych komponentach (X.org 7.3, xserver 1.4.x) - Ubuntu 8.04, Debian Lenny, Mint oparty na Ubuntu 8.04 itd. Dla tych, którzy z różnych względów nie mogą/nie chcą używać "staroci", stworzone zostały otwarte sterowniki graficzne - wspomniane w tytule RadeonHd. Sterowniki przygotowane są dla kart opartych na chipsetach r5xx/r6xx/r7xx. Tak się składa, że moja ATi X1250 kwalifikuje się do użycia owych sterowników. Instalacja przebiega obecnie już bezproblemowo - uaktualniona wersja Mesy i libdrm pozwala uzyskać akcelerację zaraz po instalacji pakietu xserver-xorg-video-radeonhd. Niestety sterowniki nadal się rozwijają - aktualna wersja na dzień dzisiejszy to 1.2.5. O ile sterowniki dość dobrze radzą sobie z 2D, postanowiłem przetestować je na grach 3D. Niestety większość kończy się fiaskiem - nie da się uruchomić znacznej większości tytułów 3D. Do pomiarów użyłem dwóch gier:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;-ExtremeTuxRacer&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;- Unreal Tournament 1999&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Zacznijmy może od Tuksa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Wymagania gry:  &lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Procesor  200MHz, 64MB RAM, karta graficzna z obsługą OpenGL, 20MB wolnej przestrzeni na dysku twardym.&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysk_twardy"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;- Rozdzielczość 640x480, wyłączone wszystko, co może powodować spadek wydajności. Gra na starcie klatkuje, przy czym klatkowanie zmniejsza się po wystartowaniu naszego pingwina. Od czasu do czasu możemy zaobserwować na trasie dziwne prze kolorowania - żółty śnieg, czarne kwadraty. Największa ilość klatek na sekundę jaką udało mi się osiągnąć, to ~12FPS.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;- Unreal Tournament.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Wymagania skopiowane z ReadMe:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" style="width: 420px;"&gt;	&lt;col width="207"&gt;&lt;/col&gt; 	&lt;col width="3"&gt;&lt;/col&gt; 	&lt;col width="198"&gt;&lt;/col&gt; 	&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td colspan="3" width="416"&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;b&gt;Minimum system requirements:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; 		&lt;td valign="top" width="207"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Linux kernel version 2.2.X Pentium II with 3D 			acacceleration 64 RAM required (128 MB recommended) Video card 			capable of 640x480 resolution&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td width="3"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; 			&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 		&lt;td valign="top" width="198"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;XFree86 3.3.5 or newer at 16bpp &lt;br /&gt;
OSS compatible 			sound card &lt;br /&gt;
Hard disk with at least 550 MB of disk space &lt;/span&gt; 			&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt; 	&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Gra niesamowicie klatkuje w rozdzielczości 1024x768, 32bitowej palecie kolorów oraz wysokich detalach otoczenia oraz przeciwników. Dopiero zmniejszenie grafiki do 800x600 punktów, 16bitowej palety i średnich detali, umożliwiło w miarę płynną rozgrywkę z FPS rzędu ~25 klatek. Dodatkowo często pojawiają się kolory, których być nie powinno, czarna podłoga etc. Nie występuje to zawsze, lecz jednak. Na zamieszczonym zrzucie widać kolory, które kojarzyć mogą się z zorzą - tak jednak nie jest - owe kolory to błąd w wyświetlaniu, związany z kiepską pracą sterownika. Wyjście z gry powoduje natychmiastowe zawieszenie &lt;b&gt;całego systemu&lt;/b&gt; - nie wyłącznie serwera X. Jedynym szybkim rozwiązaniem na ten problem jest...reset serwera X, jako zamiennik opcji odpowiedzialnej za wyłączenie gry. Dodatkowo menu gry nie jest poprawnie wyświetlane. &lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Zaobserwować możemy więc, że o ile RadeonHd nadają się do bezproblemowej pracy w systemie, przeglądania internetu oraz filmów w technologii Adobe Flash (również w jakości HD), tak wydajność 3D bardzo kuleje. Niestety nie wiadomo, kiedy ukaże się wersja 1.2.6. Dla niecierpliwych graczy polecam zmianę systemu na jedno ze starszych distr (polecam Ubuntu 8.04 ze względu na długi okres wsparcia).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Na zakończenie sprzęt, jakim dysponuję oraz testowane były gry:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;- Procesor: AMD 4200+ x86_64 (2 rdzenie po 2,20GHz).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;- RAM: 2GB pamięci RAM, lecz jest on współdzielony z kartą graficzną, więc system dysponuje 1,8GB pamięci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;- Karta graficzna: ATi X1250 - rozszerzana do 320MB (nominalnie 64MB).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;- System: Debian Testing (Squeeze) x86_64.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Jak widać - sprzęt, na którym gry te powinny dostawać skrzydeł :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;a href="http://img220.imageshack.us/i/zrzutekranuz.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img220.imageshack.us/img220/5271/zrzutekranuz.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;a href="http://img230.imageshack.us/i/zrzutekranu1w.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img230.imageshack.us/img230/2603/zrzutekranu1w.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-2501386788107806037?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pNHw8krx_owplrrALzO7Ty3tJNY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pNHw8krx_owplrrALzO7Ty3tJNY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pNHw8krx_owplrrALzO7Ty3tJNY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/pNHw8krx_owplrrALzO7Ty3tJNY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/yrgkyY92ZhE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/2501386788107806037/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/09/mae-testy-wydajnosciowe-otwartych.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/2501386788107806037?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/2501386788107806037?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/yrgkyY92ZhE/mae-testy-wydajnosciowe-otwartych.html" title="Małe testy wydajnościowe otwartych sterowników graficznych: &quot;RadeonHd&quot;." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/09/mae-testy-wydajnosciowe-otwartych.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkIFR3g-eCp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-9217955458624732316</id><published>2009-09-21T17:59:00.013+02:00</published><updated>2009-12-17T12:15:16.650+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:15:16.650+01:00</app:edited><title>Zmiany na blogu.</title><content type="html">&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wpis krótki - bardzo techniczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Od dziś komentować wpisy mogą wszyscy - dodano możliwość anonimowych wpisów, bez konieczności posiadania OpenId etc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Uruchomiony został program AdSense. Postaram się uczynić reklamy jak najmniej widocznymi - przynajmniej na tyle, na ile pozwalają opcje customizacji. Umieściłem je na dole strony, by nikogo nie drażniły - w tym mnie.  Najczęściej reklamy Google odbierają stronie wrażenie poważnej i profesjonalnej, czyniąc z niej małe targowisko reklam. Mam nadzieję jednak, że nikt nie pomyśli tak o tej witrynie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Dodana wyszukiwarka, ułatwiająca przeszukiwanie bloga/sieci w poszukiwaniu danej frazy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Teksty od dziś publikowane są na licencji Creative Commons z zastrzeżeniem pewnych praw autorskich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety nie mam wielkiego wpływu na ogólny wygląd witryny. Szkoda - w głowie rysowała się pewna koncepcja zmiany designu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
p.s : problem z brakiem wyłącznika zlikwidowałem poprzez doinstalowanie pakietu gnome-power-manager. Dziwnym trafem autorzy nagle na niego zrzucili odpowiedzialność za wyłączanie - poprzednio pakiet służył do hibernacji i wstrzymania. Niespodzianka niemiła, problem jednak zażegnany.&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-9217955458624732316?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WWRosXKazUgOBbDpcI4RLFKzVCI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WWRosXKazUgOBbDpcI4RLFKzVCI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WWRosXKazUgOBbDpcI4RLFKzVCI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WWRosXKazUgOBbDpcI4RLFKzVCI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/PUqty9grLZs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/9217955458624732316/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/09/zmiany-na-blogu.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/9217955458624732316?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/9217955458624732316?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/PUqty9grLZs/zmiany-na-blogu.html" title="Zmiany na blogu." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/09/zmiany-na-blogu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkIHRX09fyp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-1940133312882473937</id><published>2009-09-19T20:56:00.007+02:00</published><updated>2009-12-17T12:15:34.367+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:15:34.367+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>Przemyślenia dotyczące zmian w środowisku graficznym GNOME.</title><content type="html">   	&lt;meta equiv="CONTENT-TYPE" content="text/html; charset=utf-8"&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta name="GENERATOR" content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)"&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt; 	&lt;!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 	--&gt; 	&lt;/style&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie można zaprzeczyć, iż czasy systemu DOS minęły już dawno temu i raczej bezpowrotnie. Tak samo praca w systemach GNU/Linux nie jest już pracą "na czarnym ekranie z białymi literkami". Dla ułatwienia obsługi wymyślono trzy główne środowiska graficzne: GNOME, KDE oraz XFCE. Zastępują one pracę w konsoli, a do terminalu zaglądamy tak naprawdę już tylko czasami. Nic nie stoi jednak w miejscu, więc środowiska się rozwijają - KDE4 dawno zaczęło być już do codziennego użytku, XFCE robi się coraz cięższe a GNOME nie pozostaje w tyle z rozwojem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziś wykonałem magiczne polecenie "aptitude update". Szybka synchronizacja z serwerami i oto mamy parę uaktualnień - w tym środowiska GNOME. Aktualnie Debian Testing (czyli chwilowo Squeeze) używa wersji 2.26.1. Z chęcią pobrałem aktualizacje, po czym wykonałem reset serwera X. Na pierwszy rzut oka aktualizacje nie zmieniły nic - ten sam pulpit, rozkład opcji, wersja również ta sama. Największa wada aktualizacji ukazała się, gdy chciałem...wyłączyć PC. Zwykle w zakładce "System" widniała opcja wyłączająca naszego PC. Tym razem zastąpiła ją opcja..."Wyloguj". Po kliknięciu na nią mamy trzy opcje: "Przełącz użytkownika", "Anuluj" oraz "Wyloguj". Gdzie podziała się opcja "Wyłącz"?! To wiedzą chyba tylko autorzy. W dodatkach do panelu również zabrakło opcji odpowiedzialnej za wyłączenie maszyny. Można zapytać: "Jak w takim razie wyłączyć komputer?".  Należy się teraz wylogować, powracając do ekranu logowania (GDM). Dopiero tutaj mamy możliwość wyłączenia komputera. Można też inaczej - jako root wydać polecenie wyłączające komputer. Tak - to również jest wyjście. Najważniejszym pytaniem jest jednak teraz - czy tak powinno wyglądać to w poważnym, kompletnym środowisku graficznym, z którego korzystać mogą systemy Uniksowe? Czy w profesjonalnym środowisku graficznym można popełnić taki strzał w stopę? Długi czas spędziłem używając GNOME w wersji 2.22.3, i była to wersja moim zdaniem idealna. Potem nastąpił przeskok do 2.26.1. W porównaniu do poprzedniej wersji autorzy zlikwidowali opcję odpowiedzialną za zablokowanie ekranu (odblokować mógł go reset lub podanie hasła) oraz właśnie wyłącznie PC. Czy to aż tak nieprzydatne opcje, by autorzy je zlikwidowali?! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma jednak tego złego. W wersjach następnych, błąd ten jak widać został dostrzeżony, po czym rozszerzono opcje apletu zmiany użytkowników.  Przekształcili to w aplet, po którego kliknięciu pokazują się dostępne opcje, takie jak restart, wyłączenie itp.  Niestety nim GNOME 2.27.x wejdzie do repozytorium Debiana Testing, upłynie jeszcze wiele wody w Odrze, więc muszę się przyzwyczaić do idiotycznego sposobu wyłączania maszyny (kto z twórców wpadł na taki pomysł?!). Biorąc pod uwagę zbliżające się GNOME 3, można mieć obawy co do przyszłości tego środowiska (chyba każdy widział prototyp shella?). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmiany te utwierdziły mnie w przekonaniu, że autorzy owego środowiska graficznego traktują go chyba jak zabawkę, nie wiedząc dokładnie, co chcą z nią robić. Rozumiem, że środowisku zarzuca się stagnację, ale jak poprawić coś, co jest już dopracowane? Jedyną możliwością jest wtedy coś zniszczyć, a tak stało się w przypadku wersji 2.26.1. Może autorzy naprawdę nie traktują poważnie swojej pracy? Gdy była okazja, należało zablokować możliwość aktualizacji środowiska (blokada pakietów). Podejrzewam, że w repo Debiana Sid jest już nowsze GNOME, jednak mam niemiłe wspomnienia z upgrade od Testinga do Sid - kompletne rozłożenie systemu. Pozostaje mieć nadzieje na szybkie aktualizacje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z innych rzeczy - udało się uruchomić akcelerację na otwartych sterownikach RadeonHd. Podziękowania dla osoby o pseudonimie NIC z Debian Users Gang za pomoc. Niestety teraz do repo weszły aktualizacje, które akcelerację stawiają "out of the box", a tydzień wcześniej walka z uzyskaniem jej trwała 5 godzin :-) Problem z brakiem wykrywania napędu CD nadal trwa. Jedyny dostępny dla mnie kernel to 2.6.30-6. Co w tym zabawnego? Developerzy sami nie wiedzą gdzie jest problem :-) Dlatego nim jeszcze mam czas, ściągnąłem płytę DVD Testinga, które zawiera kernel poniżej 2.6.31, by wykrył mój napęd i bym mógł w spokoju system ponownie zainstalować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem nadal myślę nad OpenSolarisem, choć na używalną wersję "day-by-day" należy jeszcze zaczekać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-1940133312882473937?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_J3jV0SQ18d3JgLrZdpErkJGbvw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_J3jV0SQ18d3JgLrZdpErkJGbvw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_J3jV0SQ18d3JgLrZdpErkJGbvw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_J3jV0SQ18d3JgLrZdpErkJGbvw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/yzxEaUDX8wk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/1940133312882473937/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/09/przemyslenia-dotyczace-zmian-w.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/1940133312882473937?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/1940133312882473937?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/yzxEaUDX8wk/przemyslenia-dotyczace-zmian-w.html" title="Przemyślenia dotyczące zmian w środowisku graficznym GNOME." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/09/przemyslenia-dotyczace-zmian-w.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkIBQ3Y7eip7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-724499608541231603</id><published>2009-09-02T15:43:00.004+02:00</published><updated>2009-12-17T12:15:52.802+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:15:52.802+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Linux" /><title>OpenOffice 3.1.1 - oficjalne wydanie.</title><content type="html">&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dziś wydano oficjalną wersję pakietu biurowego OpenOffice.org 3.1.1.  Wykonałem testy wersji RC2, które przeszły bez problemu. Udoło mi się wywalczyć polską wersję dla 64bitowców :-) Swoją drogą - od zera do bohatera. Wpierw zwracałem uwagę na brak polskiego pakietu w 64bitach, by następnia dołączyć do ekipy OpenOffice.org, testować i puścić w dystrybucję wersję PL x86_64 :-) Miło mieć własny wkład w rozwój projektu.&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-724499608541231603?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/u3CgRUMT3xWOmetcGSPOKuxMGlQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/u3CgRUMT3xWOmetcGSPOKuxMGlQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/u3CgRUMT3xWOmetcGSPOKuxMGlQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/u3CgRUMT3xWOmetcGSPOKuxMGlQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/4oewTA925Tc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/724499608541231603/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/09/openoffice-311-oficjalne-wydanie.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/724499608541231603?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/724499608541231603?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/4oewTA925Tc/openoffice-311-oficjalne-wydanie.html" title="OpenOffice 3.1.1 - oficjalne wydanie." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/09/openoffice-311-oficjalne-wydanie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkICRn4yeSp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-7589662006869632612</id><published>2009-08-28T18:54:00.003+02:00</published><updated>2009-12-17T12:16:07.091+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:16:07.091+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Linux" /><title>Sukces testów wersji rozwojowej OpenOffice.</title><content type="html">&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jako, że testuję zawsze pakiet biurowy OpenOffice, nim jeszcze pojawi się w wersji stabilnej, tak tym razem dostałem do testowania wersję rozwojową 3.1.1 RC2. W systemie TCM czekały już przydzielone dla mnie testy. Wszystkie pakiet zdał pomyślnie. Jako, że jestem opiekunem pakietów deb dla x86_64, jest szansa, że tym razem ukażą się pakiety dla 64bitowców, w naszym ojczystym języku. Dotychczas należało poprzez wymuszenie architektury instalować 32bitowe locale polonizujące, by mieć na 64bitach polski OpenOffice. Z obserwacji stwierdzam, że pakiet przyśpieszył, choć wyszukanie błędnego wyrazu w słowniku chwilę trwa. Jest to jednak detal. Wersja 3.1.1 będzie porządnym wydaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powrót z Ubuntu 8.04 do Debiana Testing. Stwierdziłem, iż nie gram w gry komputerowe, więc akceleracja 3D jest dla mnie zbędna. Nie kombinuję z Catalystami, ponieważ przerabiałem to ostatnim razem. Otwarte sterowniki RadeonHd są wystarczające, choć bez akceleracji 3D. Całość działa na kernelu 2.6.30-1, na którym o dziwo mam czytnik kart i wykryty napęd CD. Poprawiony został bug związany z wykrywaniem u mnie czytnika kart SD/MMC. Co do napędu CD. Wprowadzane zostawały już poprawki do wersji RC wydania 2.6.31, jednak nadal nici. Sami developerzy nie wiedzą, gdzie leży problem. Cóż... życie :-)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie kompiluje się kolejna wersja developerska Inkscape. Zobaczymy, jakie zmiany przyniesie. Głównym zarzutem, jaki mam do tej wersji jest jedno - kiepska wydajność. Program uruchamia się wyraźnie dłużej od poprzednika, dłużej reaguje na wydawane polecenia, a przy większych rysunkach robi się po prostu slideshow. Mam nadzieję, iż to naprawią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-7589662006869632612?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/P5KEpYy8U7tMoE3LlOTi5qukZG4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/P5KEpYy8U7tMoE3LlOTi5qukZG4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/P5KEpYy8U7tMoE3LlOTi5qukZG4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/P5KEpYy8U7tMoE3LlOTi5qukZG4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/gsElD4d5y1E" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/7589662006869632612/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/08/sukces-testow-wersji-rozwojowej.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7589662006869632612?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7589662006869632612?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/gsElD4d5y1E/sukces-testow-wersji-rozwojowej.html" title="Sukces testów wersji rozwojowej OpenOffice." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/08/sukces-testow-wersji-rozwojowej.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEGQHg4eCp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-3147316550450360337</id><published>2009-08-16T13:57:00.004+02:00</published><updated>2009-12-17T12:17:01.630+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:17:01.630+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>Zgłaszanie bugów w jądrze Linux i propozycja zamkniętych beta-testów.</title><content type="html">   	&lt;meta equiv="CONTENT-TYPE" content="text/html; charset=utf-8"&gt; 	&lt;title&gt;&lt;/title&gt; 	&lt;meta name="GENERATOR" content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)"&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt; 	&lt;!-- 		@page { margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { so-language: zxx } 	--&gt; 	&lt;/style&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ostatnio znów byłem w poszukiwaniu nowej dystrybucji, która u mnie działa. Los chciał, iż wybór padł na Mandrive. Ściągnąłem i nagrałem obraz iso, po czym zresetowałem maszynę i nastąpił boot płyty. Wyświetlił się estetyczny ekran powitalny z opcjami dalszego wyboru. Niestety okazało się, że po wybraniu opcji instalacji/uruchomienia, następuje zawieszenie się maszyny/systemu. W tym momencie miałem serdecznie dość. Z jedynych obecnie działających dystrybucji (czyli takich, które pojawiły się po Ubuntu 8.04 - kwiecień 2008) pozostał Debian Squeeze. Podczas rozmowy z K2cl narodził się pomysł, aby bugi zgłosić prosto do developerów kernela. Szybkie wskoczenie na stronę &lt;a href="http://bugzilla.kernel.org/"&gt;http://bugzilla.kernel.org/&lt;/a&gt;, założenie konta i zgłoszone trzy bugi - brak obsługi czytnika kart, brak rozpoznanego napędu CD i BusyBox przy próbach uruchomienia nowych dystrybucji (czyli z kernelem wyższym dla mnie od 2.6.26). Następne dni przyniosły parę odpowiedzi w kwestii braku napędu CD. Pojawiły się pierwsze patche, z którymi kompilować miałem kernel (wybrałem 2.6.30.4). Niestety nie przyniosły rezultatu. Ostatecznie jeden z developerów zaproponował, że pokryje koszty przesyłki i napędu zastępczego, byle wysłać mu mój napęd, by mógł go w spokoju przetestować. Niestety z przyczyn takich, że świat jest rozległy - napęd nadal spoczywa w jednostce, podałem natomiast pełne dane techniczne na jego temat, by developer mógł znaleźć dokładnie taki sam i go przetestować. Na chwilę obecną problem jest martwy od 2-3 dni. Podobnie jest z bugiem o BusyBox - pojawiły się dwie odpowiedzi, po czym temat zamarł. Poszczęściło się natomiast z bugiem o czytniku kart - zwyczajnie już działa na nowym 2.6.30.4. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałem ostatnio natomiast propozycję od jednego z twórców aplikacji Tlen7 dla GNU/Linux, bym uczestniczył w zamkniętych beta-testach owej aplikacji. Jako, że parę lat wstecz byłem użytkownikiem Tlen pod systemem Microsoft Windows 98SE/XP, więc po pojawieniu się Tlenu dla Linuksa, zabrałem się za testowanie, a krytyczne w moim mniemaniu bugi zgłaszałem na bug-liście. Zgłaszane bugi były naprawiane bardzo szybko :-)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-3147316550450360337?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/r3vpx2MY2a6V3XckynpfqWL7RUo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/r3vpx2MY2a6V3XckynpfqWL7RUo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/r3vpx2MY2a6V3XckynpfqWL7RUo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/r3vpx2MY2a6V3XckynpfqWL7RUo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/ioaqLJTOE5c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/3147316550450360337/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/08/zgaszanie-bugow-w-jadrze-linux-i.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/3147316550450360337?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/3147316550450360337?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/ioaqLJTOE5c/zgaszanie-bugow-w-jadrze-linux-i.html" title="Zgłaszanie bugów w jądrze Linux i propozycja zamkniętych beta-testów." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/08/zgaszanie-bugow-w-jadrze-linux-i.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEAQns4cCp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-165988280643893804</id><published>2009-07-30T16:45:00.015+02:00</published><updated>2009-12-17T12:17:23.538+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:17:23.538+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>Jak ominąć prawo - ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych.</title><content type="html">&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;Jako, że prowadzę malutką pomoc polegającą na serwisie komputerowym, staram się napisać pewną klauzulę dla klienta, która jest moim zabezpieczeniem przy instalacji pirackiego systemu Windows (oczywiście klient musi posiadać kopię). Jak każdy wie, w ustawie o prawach autorskich i pokrewnych z dnia 4.02.1994 roku, znaleźć możemy wiele interesujących rzeczy. Mimo, iż prawach autorskich i pokrewnych jestem w miarę biegły, postanowiłem skonsultować to z prawnikiem. Niestety nie powiedział mi niczego, czego nie wiem sam. Generalnie klauzula ma na celu, iż klient bierze wszystkie konsekwencje prawne wynikające z instalacji i użytkowania pirackiego oprogramowania na siebie. Niestety ciężko jest skonstruować takie pismo, gdyż nie ma dużej możliwości, wyzbyć się konsekwencji prawnych z mojej strony, gdyż to ja wprowadzam nielegalny system do pamięci komputera. Ludzie często powtarzają słowa "na własny użytek". Nie wiedzą nawet skąd się bierze ta informacja. Gwoli wyjaśnienia - jest to art. 23 z owej ustawy, który głosi, że:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Art. 23.&lt;br /&gt;
1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz  do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety nie jest tak różowo i nie uprawnia nas to do "legalnego" użytkowania pirackiego oprogramowania. Możemy w dalszych artykułach znaleźć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
"Art.74.&lt;br /&gt;
4. Autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego, z zastrzeżeniem przepisów art. 75 ust. 2 i 3, obejmują prawo do:&lt;br /&gt;
1) trwałego lub czasowego zwielokrotnienia programu komputerowego w całości lub w części jakimikolwiek środkami i w jakiejkolwiek formie; w zakresie, w którym dla wprowadzania, wyświetlania, stosowania, przekazywania i przechowywania programu komputerowego niezbędne jest jego zwielokrotnienie, czynności te wymagają zgody uprawnionego;"&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oznacza to, że pirackiego Windows NIE MOŻNA zainstalować i mieć go "na własny użytek". Dodatkowo nie można mieć go dlatego, że jest zwielokrotniony (często na jednej kopii "jedzie" parę komputerów), a dodatkowo bez zgody, czyli licencji firmy Microsoft, nie można go instalować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idąc dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
" Art. 117.&lt;br /&gt;
1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia&lt;br /&gt;
utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci&lt;br /&gt;
opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie,&lt;br /&gt;
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności&lt;br /&gt;
do lat 2.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
2. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Instalując więc klientowi piracki Windows, zwielokrotniam kolejną piracką wersję, zainstalowaną na komputerze. Dodatkowo rozpowszechniam go wbrew warunkom jego licencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak więc widać, mitem jest "na własny użytek". Dodatkowo art. 23 NIE ODNOSI SIĘ do oprogramowania komputerowego, stąd wszyscy myślący, że naprawdę istnieje "własny użytek" - mylą się (jeśli chodzi o aplikacje komputerowe) ! Mam nadzieję, iż wielu osobom otworzy to oczy, dla których piractwo jest czymś normalnym i niczym złym, a "na własny użytek" pozwala na wszystko. Nie jest łatwo stworzyć klauzulę, jednak mam nadzieję, iż uda się ułożyć taką, która całą konsekwencję prawną wynikającą z instalacji/konfiguracji nielegalnego oprogramowania, przenosi na klienta (oczywiście klient musi ją podpisać).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;EDIT:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykonanie takiej klauzuli nie jest możliwe. Zgodnie z  art. 278 par. 2 Kodeksu Karnego, instalacja takiego systemu jest pomocnictwem do przestępstwa, a taka klauzula nie ma żadnej mocy prawnej. Wynik jeden - instaluję TYLKO LEGALNE kopie, żadnych instalacji, reinstalacji, konfiguracji nielegalnego oprogramowania. Więc Windows instalować nie mogę, a niestety mam już doświadczenia z instalacji GNU/Linux różnym użytkownikom... w tym przypadku po paru dniach zawsze był telefon z pretensjami, czemu żadne oprogramowanie im nie chodzi (jak. Gadu-Gadu, PhotoScape, gry - oczywiście wszystko dla Windows).&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-165988280643893804?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EGZ6colub6hNfjH0hA8tQ2x4hHA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EGZ6colub6hNfjH0hA8tQ2x4hHA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EGZ6colub6hNfjH0hA8tQ2x4hHA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EGZ6colub6hNfjH0hA8tQ2x4hHA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/FA2A-onSvjg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/165988280643893804/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/07/jak-ominac-prawo-ustawa-o-prawach.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/165988280643893804?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/165988280643893804?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/FA2A-onSvjg/jak-ominac-prawo-ustawa-o-prawach.html" title="Jak ominąć prawo - ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/07/jak-ominac-prawo-ustawa-o-prawach.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkECRHg6eyp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-5425179355681070324</id><published>2009-07-27T14:46:00.004+02:00</published><updated>2009-12-17T12:17:45.613+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:17:45.613+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>OpenSolaris - jak ugryźć proces partycjonowania ?</title><content type="html"> 	&lt;meta name="GENERATOR" content="OpenOffice.org 3.1  (Unix)"&gt; 	&lt;style type="text/css"&gt; 	&lt;!-- 		@page { margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 	--&gt; 	&lt;/style&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a name="SPELLING_ERROR_0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a name="SPELLING_ERROR_1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a name="SPELLING_ERROR_2"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jako, że coraz to nowsze wersje jądra Linux zaczynają coraz gorzej wykrywać mój 1,5 roczny sprzęt, postanowiłem myśleć przyszłościowo. W pewnym momencie nie będę mógł zainstalować już żadnej dystrybucji, gdyż od zeszłego roku, powiększa się ich liczba, a ich instalatory nie wykrywają mojego napędu CD (brak wykrywania czytnika kart mogę jakoś przeboleć). Od długiego czasu myślę nad systemem OpenSolaris firmy Sun (chyba dobrze znana każdemu firma).  Niestety jest to system trudniejszy od GNU/Linux, głównie ze względu na brak graficznych konfiguratorów do wielu rzeczy (więc pozostaje wiedza w głowie).  Nie przeraża mnie to, że na desktopach system jeszcze praktycznie się nie liczy, a GNU/Linux wyprzedza go na biurkach w przedbiegach. Nadaje się do tego, by wykorzystać go do pracy, grafiki, programowania. Nie wiem, jak wygląda w OpenSolaris obsługa mojej ATi X1250 (a raczej dostępność sterowników dla niej), ale na to przyjdzie pora. System nie jest bardzo popularny, co odbija się w informacjach dostępnych w sieci. Polskie fora świecą pustkami - na odpowiedź czeka się czasem miesiąc (z racji tego, że nikt na nie zagląda niemalże). Na oficjalnym forum nie jest lepiej. Wertując je odniosłem wrażenie, że początkujący nie ma tam prawa bytu, a prośba o pomoc jest skazana na porażkę, ponieważ tamtejsi geekowie, nie raczą pomóc. Sam nie uzyskałem pomocy, a jedyną odpowiedzią na mój kłopot było "without work catch not a fish from the pond". Przeszkodą w migracji jest moje połączenie PPPoE, którego uzyskanie odbywa się za pomocą edycji plików tekstowych. Niestety żadne how-to ani graficzne GUI  (stworzone niezależnie jako pliki jar przez pewnego użytkownika) nie dały rezultatów. Niestety pomimo paru wydań, nikt z twórców, nie  zadał sobie trudu, by stworzenie połączenia ułatwić (problemu nie mają korzystający z DHCP, gdyż tą opcję Network Manager ma w standardzie). Dziś postanowiłem, że jakoś to będzie i uruchomiłem instalator. Gotów byłem na instalację, kliknąłem "Next" po czym uruchomił się etap partycjonowana.  Przeżyłem mały szok, gdyż tak mało inteligentnego partycjonera na oczy nie widziałem. Etap ten jest tak bardzo nieintuicyjny, że bardziej być nie może.  W tym momencie zakończyłem etap instalacji, gdyż zwyczajnie nie chciałem utracić ważnych danych, wybierając złą partycję.  Ostatecznie system postawiłem na maszynie wirtualnej, gdzie będę starał się go rozpracować. Zamieszczam parę zrzutów z procesu instalacji - w tym etapu partycjonowania. Gdy starałem się zainstalować system na fizycznym sprzęcie, miałem do wyboru 4 partycje (gdyż tyle posiadam). Skąd mam jednak wiedzieć, która partycja jest partycją główną, a które pozostałymi ? Zrezygnowałem z opcji chybił-trafił, porzucając instalację, ponieważ partycjoner nie opisuje nawet oznaczeń dysków (np. sda_x). Szkoda, ponieważ obrazki podczas instalacji zachęcają do systemu, lecz na tym się kończy moja przygoda z OpenSolaris 2009.6. Może kiedyś... &lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a href="http://img99.imageshack.us/i/zrzutekranuitw.png/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img99.imageshack.us/img99/6065/zrzutekranuitw.th.png" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a href="http://img99.imageshack.us/i/zrzutekranu1s.png/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img99.imageshack.us/img99/8550/zrzutekranu1s.th.png" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a href="http://img141.imageshack.us/i/zrzutekranu3.png/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img141.imageshack.us/img141/2214/zrzutekranu3.th.png" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://img141.imageshack.us/i/zrzutekranu3.png/" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a href="http://img141.imageshack.us/i/zrzutekranu2c.png/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img141.imageshack.us/img141/2474/zrzutekranu2c.th.png" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-5425179355681070324?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Xkjsl6ukgkxocESSZ95zwIeCMuw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Xkjsl6ukgkxocESSZ95zwIeCMuw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Xkjsl6ukgkxocESSZ95zwIeCMuw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Xkjsl6ukgkxocESSZ95zwIeCMuw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/uYIEpH3oMnA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/5425179355681070324/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/07/opensolaris-jak-ugryzc-proces.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5425179355681070324?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5425179355681070324?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/uYIEpH3oMnA/opensolaris-jak-ugryzc-proces.html" title="OpenSolaris - jak ugryźć proces partycjonowania ?" /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/07/opensolaris-jak-ugryzc-proces.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEDRng5eip7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-3424894114787292468</id><published>2009-07-23T16:38:00.013+02:00</published><updated>2009-12-17T12:17:57.622+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:17:57.622+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Gry" /><title>Codename Eagle - wielkie zmiany.</title><content type="html">&lt;span style="font-size:85%;"&gt;   Poprzednio gra testowana była na wersjach &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;Wine&lt;/span&gt; 0.9.59 oraz 1.1.25. Niewiarygodne, jak wiele zmieniło się w obrębie 1 wersji - tym razem aplikacja testowana była na wersji 1.1.26.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W stosunku do poprzedniej wersji niewiarygodnie wzrosła wydajność. Nie musimy stosować już trików w stylu &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;Glide&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;Wrappera&lt;/span&gt;, uzyskując tym samym możliwość gry w trybie 3&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;dfx&lt;/span&gt;, który w stosunku do Direct3D, pogarszał jakość grafiki. Tym razem możemy śmiało grać już, używając DirectX ! Wybrałem grę w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;rozdzielczości&lt;/span&gt; 1024x768 i 32 bitową paletę kolorów (używając &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;wcześniejszych&lt;/span&gt; wersji, gra w 640x480x16 punktów, powodowała piękny pokaz slajdów). Wszystko działa sprawnie oraz płynnie. Czasem tylko &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;zdażą&lt;/span&gt; się malutkie spowolnienia, jednak zostaną one dostrzeżone tylko przez maniaków jak największej ilości &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;FPS&lt;/span&gt; na ekranie - pozostali (jak ja) nie zwrócą na to większej uwagi, gdyż absolutnie nie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;przeszkadza&lt;/span&gt; to w grze.  Poprawiła się również &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;stabilność&lt;/span&gt; - w porównaniu do poprzedniego razu, gra ani razu się nie zawiesiła lub wyłączyła. Zniknął również czarny kwadracik wokół celownika. Aktualnie pozostały trzy mankamenty, z czego tylko jeden może być potencjalną przeszkodą, jeśli chodzi o pełną wersję gry:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;Shotgun&lt;/span&gt; posiada gustowne wywietrzniki, co &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_11"&gt;zaobserwować&lt;/span&gt; idzie na jednym z zrzutów :-) Zapewniam jednak, że nadal sprawnie robi gustowne przewietrzniki we wrogach :-) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Pozostałe narzędzia zbrodni wyglądają poprawnie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- Czasem obraz jest paskowany, gdy wyjdzie się do menu, a następnie powróci do rozgrywki. Załadowanie jednak gry w tym samym miejscu, likwiduje problem&lt;br /&gt;
- Nadal &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_12"&gt;nie możemy sterować wieżyczką w samochodzie opancerzonym. Ten właśnie błąd może być przeszkodą w wersji pełnej, gdyż z tego co wiem, w jednej z misji zasiadamy za sterami wielkiego działa, strącając samoloty wroga. Jak mamy to zrobić, skoro mysz przestaje reagować wtedy na osiach X i Y (klawisze myszy funkcjonują poprawnie) ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Większych błędów nie stwierdziłem po obcowaniu z wersją Demo gry. Do plusów należy zaliczyć znaczną poprawę Wine w kwestii wydajności DirectX. Różnicę w jakości grafiki między 3dfx a Direct3d, łatwo zaobserwować można porównując zrzuty z motocyklem (a raczej widokiem zza kierownicy). Obecny wykonany jest w Direct3d, poprzedni 3dfx.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img150.imageshack.us/i/zrzutekranub.png/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img150.imageshack.us/img150/3804/zrzutekranub.th.png" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;a href="http://img100.imageshack.us/i/zrzutekranu1i.png/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img100.imageshack.us/img100/3651/zrzutekranu1i.th.png" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://img100.imageshack.us/i/zrzutekranu1i.png/" target="_blank"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;a href="http://img228.imageshack.us/i/zrzutekranu2g.png/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img228.imageshack.us/img228/2994/zrzutekranu2g.th.png" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;a href="http://img228.imageshack.us/i/zrzutekranu3f.png/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img228.imageshack.us/img228/390/zrzutekranu3f.th.png" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img604.imageshack.us/content.php?page=blogpost&amp;amp;files=img228/390/zrzutekranu3f.png"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-3424894114787292468?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oP7alsd5hcB1Vl7S08zvUu7ELM0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oP7alsd5hcB1Vl7S08zvUu7ELM0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oP7alsd5hcB1Vl7S08zvUu7ELM0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oP7alsd5hcB1Vl7S08zvUu7ELM0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/99cP3jSUUa8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/3424894114787292468/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/07/codename-eagle-wielkie-zmiany.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/3424894114787292468?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/3424894114787292468?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/99cP3jSUUa8/codename-eagle-wielkie-zmiany.html" title="Codename Eagle - wielkie zmiany." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/07/codename-eagle-wielkie-zmiany.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkENR38_eCp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-5507855798893993019</id><published>2009-07-21T19:22:00.005+02:00</published><updated>2009-12-17T12:18:16.140+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:18:16.140+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne" /><title>Odkurzenie starych prac.</title><content type="html">Robiłem ostatnio porządki na dysku. Większość plików źródłowych przepadła po jednym z nieuważnych formatów dysku. Niestety, lub i stety, pliki zdążyły się już nadpisać, gdyż testdisk jakoś już nie potrafił ich odnaleźć - a może to ja byłem zbyt niecierpliwy. Przeszukam jeszcze raz wszystko, ale raczej pogodzić się muszę z utratą źródłowych svg z pracami. Zostało mi tylko to (oczywiście bez źródeł), w dodatku po kiepskiej jakości w wyniku skalowania (jako kopie ściągnąłem je z jednego już serwisu, gdzie je umieściłem, a ten z kolei by je umieścić - pogorszył jakość). Niestety jakość już nie najlepsza - szczególnie Terminator, któremu w wyniku przerabiania przy wysyłaniu na serwer, ucięło "tęczówkę" w prawym oku :-) Chyba najgorszą z tych prac jest szachownica - stworzona ponad 2 lata temu w szale nauki grafiki 3D. Ciekawe, czy teraz zrobiłbym to lepiej...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamierzam zająć się teraz troszkę właśnie grafiką 3D, jako, że 2D troszeczkę mnie już znużyło,  a poza tym, modelowanie postaci czy terenów, to jednak w grafice 2D za dużo roboty - 3D lepiej się pod tym względem sprawuje. Dlatego też ostatnio pobrałem sobie paczuszkę z Blenderem 2.48 z getdeb.net. Wszystko szło sprawnie do momentu, gdy nie zacząłem wygładzać pionka szachowego. Aplikacja niemiłosiernie klatkowała i w tym momencie nie nadawała się do dalszej pracy. Z pomocą użytkownika Kubuniek z forum Ubuntu, wypracowana została metoda, polegająca na uruchomieniu Blendera pod Wine. Jako, że w repozytoriach aplikacji PlayOnLinux Blender jest aplikacją wspieraną, w chwilę później miałem program już zainstalowany. By nie owijać w bawełnę - aplikacja pod Wine zachowuje się lepiej oraz wydajniej od wersji natywnej... :-D Pionek został ładnie wymodelowany, przy czym wydajność pozostała nieporównywalnie lepsza. Powodem problemów z natywnym Blenderem jest podobno moja karta ATi, których program ten sympatią nie darzy. Cóż mi zostaje ? Z żalem pozostawić wersję dla GNU/Linux na rzecz Wine... Ważne jednak, że działa, w dodatku perfekcyjnie. Zrzut z prac, które mi pozostały:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img151.imageshack.us/i/a2f12dd0d9.jpg/" target="_blank"&gt;&lt;img style="width: 150px; height: 106px;" src="http://img151.imageshack.us/img151/9831/a2f12dd0d9.th.jpg" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://img151.imageshack.us/i/7a46119e92.jpg/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img151.imageshack.us/img151/8098/7a46119e92.th.jpg" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://img151.imageshack.us/i/99a1688c41.jpg/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img151.imageshack.us/img151/3476/99a1688c41.th.jpg" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://img148.imageshack.us/i/6f479d3a83.jpg/" target="_blank"&gt;&lt;img style="width: 150px; height: 106px;" src="http://img148.imageshack.us/img148/3662/6f479d3a83.th.jpg" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-5507855798893993019?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kVkUAVrSO06t0xhXCuPY5-u1bgc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kVkUAVrSO06t0xhXCuPY5-u1bgc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kVkUAVrSO06t0xhXCuPY5-u1bgc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kVkUAVrSO06t0xhXCuPY5-u1bgc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/Y5ni6vFJEsU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/5507855798893993019/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/07/odkurzenie-starych-prac.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5507855798893993019?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/5507855798893993019?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/Y5ni6vFJEsU/odkurzenie-starych-prac.html" title="Odkurzenie starych prac." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/07/odkurzenie-starych-prac.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkAESXszeip7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-6873442296716154170</id><published>2009-07-17T17:13:00.029+02:00</published><updated>2009-12-17T12:18:28.582+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:18:28.582+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Gry" /><title>Z mroków historii gier wideo - Codename Eagle.</title><content type="html">&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;"Codename Eagle - trójwymiarowa, przygodowa gra akcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fabuła gry toczy się w alternatywnym okresie historii świata (gdzie pierwsza wojna światowa nigdy się nie zdarzyła) i opowiada o początkach dwudziestowiecznego Imperium Rosyjskiego. Tłem gry są rozległe, trójwymiarowe przestrzenie od ośnieżonych pustkowi Piotrogrodu po wybrzeża Oceanu Atlantyckiego oraz wnętrza domów, budynków, podziemnych bunkrów, grot i kopalń. Gra zawiera 12 misji, podczas których gracz może korzystać z mnóstwa pojazdów lądowych i morskich oraz pojazdów latających (m.in. motor, samolot, ciężarówka, łódka, bombowiec, pojazd opancerzony itp.) Można również zasiąść za potężnym działem aby ostrzelać z niego przeciwnika lub zniszczyć pojazdy i samoloty wroga."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;źródło: http://pl.wikipedia.org&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak pokrótce wygląda gra Codename Eagle, wydana w roku 1999 przez Take2 Interactive.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Należy ona do gatunku FPS, lecz nie jest jego typowym przedstawicielem (vide Quake lub Unreal Tournament). Główny bohater gry - Red, nie jest herosem, więc akcje typu "sam przeciw wszystkim", nie zawsze kończą się tu dobrze. Przy średniej dawce ołowiu jaką przyjmie nasz bohater, obserwować możemy, jak pasek zdrowia wyniesie 0. Nie znaczy to jednak, że jest to super-realistyczny symulator tajnego agenta, wysyłanego potajemnie na front. Liczy się jednak w dużej mierze sprawne zaatakowanie wroga od tyłu, lub przenikanie między budynkami tak, by przeciwnik nas nie zauważył. Ciekawostką wspomnianą w definicji z Wikipedii jest to, że jeśli tylko na naszej drodze znajdzie się motocykl, samolot czy wóz opancerzony (wszystkie występują w wersji demonstracyjnej), możemy wsiąść do każdego z nich i przejąć nad nimi kontrolę. W roku 1999, demo znalazło się na krążku czasopisma CD-Action, które akurat wtedy zakupiłem. Od razu dałem się wciągnąć w klimat dema - noc, śnieżyca, wyjący wiatr i wielki księżyc, sami na polu walki, a dookoła nas wrogowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wczoraj przypomniałem sobie o tym demie. Pomimo tylu lat, tamten grudniowy krążek CD-Action nadal posiadam (sprawny), lecz nie chcąc go szukać, ściągnąłem demonstracyjną wersję z sieci. Niestety grę ciężko dostać na chwilę obecną w sprzedaży, więc muszę się zadowolić wyłącznie nim. Krótka wycieczka na stronę Wine AppDB ujawniła, że gra testowana była na Wine 0.9.59 (wersje 0.9.5x były bardzo udaną serią). Do uruchamiania programów za pomocą Wine, używam aplikacji o nazwie PlayOnLinux. Umożliwia ona wygodne zarządzanie wersjami Wine, ściąganie ich, tworzenie nowych prefixów dla aplikacji - wszystko to bez ingerencji w system. Oznacza to, że możemy mieć w systemie zainstalowany Wine 1.0, podczas gdy w PlayOnLinux możemy mieć 15 innych wersji, a do każdej z aplikacji, możemy ją dowolnie przypisać. Na start uruchomiłem demo pod wersją 1.0. Pierwsze wrażenie było pozytywne (menu), ponieważ gra działa. Kliknąłem "Solo Play", po czym okazało się, iż była to radość przedwczesna. Gra niemiłosiernie klatkuje pod działaniem Direct3D, i nie pomaga tu zmiana ustawień grafiki. W opcjach gry jest jednak do wyboru jeszcze jedna możliwość - 3dfx. Oczywiście nie posiadam takiej karty (ktoś takowej jeszcze używa ?), lecz przypomniałem sobie o istnieniu Glide Wrappera. Po jego instalacji w tym samym prefixie, dostępne pod opcją 3dfx mamy jedynie dwie możliwe rozdzielczości:  512x384 oraz 640x480 w 16 bitowej palecie kolorów. Nie jestem estetą, więc 640x480 w pełni mnie zadowoliło. Okazało się, iż był to strzał w dziesiątkę - gra działa płynnie i bez problemów. Jednym z mankamentów jest, iż wokół celownika występuje malutki, czarny kwadrat, jednak misja rozgrywa się w nocy, więc często celownik zlewa się z tłem, co prowizorycznie daje złudzenie braku owego kwadracika :-) Drugim mankamentem jest sterowanie wieżyczką opancerzonego pojazdu w bazie wroga - mysz przestaje wtedy reagować, więc pozostaje sterowanie całym pojazdem, miast osobno wieżyczką oraz korpusem. Zauważyłem też, że pomiędzy wersją 0.9.59 a 1.1.25 brak jest różnic  w działaniu gry (poza tym, że pod 1.1.25 obraz działa najczęściej tylko w oknie), więc starsza wersja jest odpowiednia do działania. Odpowiedni wpis na jej temat złożyłem już w AppDb. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; Na zakończenie zamieszczam parę screenów z rozgrywki (na jednym z nich zaobserwować można wspomniany kwadracik).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img98.imageshack.us/i/zrzutekranue.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img98.imageshack.us/img98/4042/zrzutekranue.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt; &lt;a href="http://img222.imageshack.us/i/zrzutekranuulf.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img222.imageshack.us/img222/1884/zrzutekranuulf.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://img229.imageshack.us/i/zrzutekranu1n.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img229.imageshack.us/img229/6126/zrzutekranu1n.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://img150.imageshack.us/i/zrzutekranu2y.png/" target="_blank"&gt;&lt;img alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" src="http://img150.imageshack.us/img150/6052/zrzutekranu2y.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://img604.imageshack.us/content.php?page=blogpost&amp;amp;files=img222/1884/zrzutekranuulf.png" title="QuickPost"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Glide Wrapper dostępny jest pod tym linkiem:&lt;a href="http://www.zeckensack.de/glide/"&gt;  http://www.zeckensack.de/glide/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suplement:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wyniku "wnikliwych" testów, doszedłem do pewnych wniosków. Gra działa na wyższych wersjach Wine jedynie w trybie okienkowym. W trybie pełnoekranowym brak jest obrazu w trakcie misji. Pełny ekran możemy uzyskać jedynie pod wersją 0.9.59, lecz gra jest tak naprawdę mało stabilna. W każdej chwili potrafi się zawiesić lub wyłączyć. Pomijając gorszą jakość grafiki w 3dfx (nie jest to wielkim problemem),  stabilność niestety uniemożliwia grę. Jedyna możliwość to okienkowy tryb w grafice 640x480 pod wyższymi wersjami Wine, jednak okienko jest zbyt małe, by zapewnić komfort rozgrywki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-6873442296716154170?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/88Ko5W5ESRsPt-paELWzwMk05qg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/88Ko5W5ESRsPt-paELWzwMk05qg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/88Ko5W5ESRsPt-paELWzwMk05qg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/88Ko5W5ESRsPt-paELWzwMk05qg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/X4xbMm1OsRU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/6873442296716154170/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/07/z-mrokow-historii-gier-wideo-codename.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/6873442296716154170?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/6873442296716154170?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/X4xbMm1OsRU/z-mrokow-historii-gier-wideo-codename.html" title="Z mroków historii gier wideo - Codename Eagle." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/07/z-mrokow-historii-gier-wideo-codename.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkAGQHo6fSp7ImA9WxBSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-8325511895386182297.post-7562961783654591255</id><published>2009-07-16T20:25:00.002+02:00</published><updated>2009-12-17T12:18:41.415+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-12-17T12:18:41.415+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Felieton" /><title>Wrażenia po dist-upgrade.</title><content type="html">Pomimo zablokowania aktualizacji pakietów odpowiedzialnych za X.org, Ubuntu 9.04 odmówił poprawnego wyświetlenia obrazu po instalacji sterowników. Widocznie zmiany w systemie sięgają głębiej i nie zależy to tylko od X.org. Zainstalowałem na powrót 8.04 i czekam na rozwój RadeonHD :-) Tymczasem Ubuntu 8.04.3 odmówił generowania polskich znaków oraz rozjechały się całkowicie czcionki :-) Chwila naprawy i znów wszystko działa. Niestety nie jestem zadowolony z tego, co serwują od 9.04. Wiele bibliotek znów wypada z użycia. Wiele aplikacji i natywnych gier korzystających z libstdc++.so.5 odpada w nowych dystrybucjach z braku... libstdc++.so.5, którego zastępuje nowsza wersja. Za biblioteką tą ciągnie się gcc 3.3 oraz gcc 3.3-base, które też już zastąpiła nowa wersja. Krótko mówiąc - po raz kolejny trzeba będzie się nagimnastykować z uruchamianiem pewnych aplikacji :-/ Pod Ubuntu 8.04 wszystko działa sprawnie, gdyż tych bibliotek używa. Myślę też nad tym, by przetestować HaikuOS. W swoim czasie (ok. roku 2000) byłem zafascynowany systemem, jakim był BeOS. Niestety los sprawił, że projekt nie odniósł sporego sukcesu, choć uznanie miał. HaikuOS jest jego inkarnacją. Niestety kompletnie nie znam tego systemu, więc będzie to pierwsze z nim zderzenie :-)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na zakończenie i poprawę humoru propaganda Microsoftu: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=vbJSuduTrPs"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=vbJSuduTrPs&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8325511895386182297-7562961783654591255?l=juskoit.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZOayAFfN1nU_ZMGbYjObic-YWJg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZOayAFfN1nU_ZMGbYjObic-YWJg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZOayAFfN1nU_ZMGbYjObic-YWJg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZOayAFfN1nU_ZMGbYjObic-YWJg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~4/vQP0S_suWDY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://juskoit.blogspot.com/feeds/7562961783654591255/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://juskoit.blogspot.com/2009/07/wrazenia-po-distr-upgrade.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7562961783654591255?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/8325511895386182297/posts/default/7562961783654591255?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/Jusko-ItWorldAndOthers/~3/vQP0S_suWDY/wrazenia-po-distr-upgrade.html" title="Wrażenia po dist-upgrade." /><author><name>Jusko</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05959822781894622589</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/_e1tv2bt7SF0/SmZJo2usV1I/AAAAAAAAABM/xiWdZr2bJKU/S220/10e16c2cc1.jpeg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://juskoit.blogspot.com/2009/07/wrazenia-po-distr-upgrade.html</feedburner:origLink></entry></feed>

