<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370</atom:id><lastBuildDate>Fri, 25 Oct 2024 04:14:07 +0000</lastBuildDate><title>Just close your eyes and enjoy the roller coaster that is life.</title><description></description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>43</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-4900998927556653677</guid><pubDate>Sat, 06 Jul 2019 19:52:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-07-06T12:52:17.545-07:00</atom:updated><title>Część 2 Rozdział 2</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obudziłam się rano w łóżku Rafaela. Chłopak ciasno obejmował mnie ramionami w pasie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Raf puszczaj, musimy iść do pracy - uderzyłam go lekko w ramię co spowodowało jedynie niewyraźne mruknięcie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Westchnęłam i z wysiłkiem wydostałam się z jego objęć. Przeczesałam ręką włosy i udałam się do swojego pokoju, z którego wzięłam&amp;nbsp;bieliznę i skierowałam się do łazienki. Chwilę potem stałam oparta o umywalkę i z trzęsącą się dolną wargą patrzyłam na swoje odbicie w lustrze. Wiem, że oni będą mnie szukać. Muszę stać się nie widoczna. Nigdy więcej nie myśleć o żadnym z nich.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Em, piętnaście minut!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Polałam twarz zimną wodą, wciągnęłam na siebie dżinsy i koszulkę i wyszłam z łazienki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Możemy iść, zdążymy wypić kawę przed otwarciem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgGpLzDyZTC9iHdoIZgSVLSWNsr6NR_kptdwwAvS9X31eyepeEgGcaNr6GAsJkEh7d4iScdHeYV0n89yhoPeQ0Qh35CXNHyj4dlAsQNaflzaKvqkVeNNMIXkjZSxTT-BcUkhlmzoBYbBlNk/s1600/iphone-gvIs.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;852&quot; data-original-width=&quot;480&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgGpLzDyZTC9iHdoIZgSVLSWNsr6NR_kptdwwAvS9X31eyepeEgGcaNr6GAsJkEh7d4iScdHeYV0n89yhoPeQ0Qh35CXNHyj4dlAsQNaflzaKvqkVeNNMIXkjZSxTT-BcUkhlmzoBYbBlNk/s320/iphone-gvIs.png&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rafael uśmiechnął się i zaczął wiązać buty. Wyszliśmy z mieszkania, nie spiesząc się jakoś specjalnie do pracy. Czułam w środku, że to nie jest mój dzień. Starałam się jednak robić dobrą minę do złej gry. Jednak cały zapał popsuł mi jeden sms. Gdy tylko to zobaczyłam zatrzymałam się na środku&amp;nbsp;chodnika nie zwracając uwagi na poruszających się ludzi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, co jest? - Rafael złapał mnie za łokieć i lekko szarpnął w swoją stronę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyciągnęłam w jego stronę trzęsącą się rękę w telefonem. Chłopak zaklął pod nosem, ale nie powiedział nic więcej. Ujął moją dłoń w swoją i po prostu pociągnął w stronę baru. Dopiero gdy weszliśmy do środka ustawił mnie przodem do siebie, złapał za barki i spojrzał w oczy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-We Włoszech jest sporo miast większych od Parmy, nie sądzę aby akurat tutaj Cię szukali. Będą najpierw próbować w większych miastach, a przeszukanie Rzymu czy Mediolanu zajmie im zbyt dużo czasu. Nie martw się słońce - cmoknął mnie w czoło i uśmiechnął kojąco.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zrezygnowana poszłam na zaplecze nałożyć fartuszek i rozpocząć dzień w pracy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Zayn&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie zważając na to czy nasi menadżerowie mają coś przeciwko od razu zaczęliśmy pakować się na podróż do Włoch. Zdecydowaliśmy się na samolot prywatny, aby w trakcie lotu móc na spokojnie przedyskutować plan poszukiwań. Każdy z nas był poddenerwowany. Niecierpliwiliśmy się, ponieważ z każdą minutą wzrastała w nas nadzieja na zobaczenie mojej siostry. Nie wyjadę z tego kraju dopóki jej nie znajdę i nie przekonam do powrotu. Spakowani usiedliśmy na kanapie i wpatrywaliśmy się w czarny telewizor czekając na znak, że przyjechał bus. Żaden z nas nie miał odwagi się odezwać, więc w ciszy zapakowaliśmy nasze bagaże do bagażnika, a potem wsiedliśmy do samolotu. Dopiero wtedy zaczęliśmy rozmawiać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra od czego zaczynamy? - zapytał Louis.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pokaż mi miasta w których mamy koncerty.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Liam wyciągnął z torby wymiętą kartkę i położył ją na małym stoliku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mamy tak : Rzym, Mediolan, Bolonię, Neapol, Turyn i Palermo - wymienił.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Myślę, że w każdym przypadku możemy się rozdzielić. Przeszukiwać miasto w którym jesteśmy i większe miasta czy miasteczka w promieniu stu kilometrów - rzucił Harry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie jest to głupi pomysł, zwłaszcza że znając Em nie ma co jej szukać w największych miastach, bo to by było zbyt oczywiste, więc od razu odrzuciłbym Rzym, Mediolan i Neapol - powiedziałem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W takim razie zacznijmy od Bolonii jest najmniejsza z koncertowych miast - Louis wstał, aby poinformować o naszych planach pilota.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Musimy zarezerwować jakiś hotel i zadbać o anonimowość, nie możemy dać się złapać paparazzi. Jeżeli Emili usłyszy coś o nas w radiu czy zobaczy nas w telewizji zniknie całkowicie i nigdy jej nie znajdziemy - przechyliłem szklaneczkę whisky, która stała na stole.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wszyscy pokiwali potakująco głowami, a Liam wziął telefon, aby skontaktować&amp;nbsp;się w tej sprawie z naszymi przełożonymi. Wszyscy usiedli wygodnie w fotelach, a ja swój wzrok skierowałem na Niall&#39;a, który nie zabrał głosu w tej sprawie, tylko tępo wpatrywał się za okno. Podszedłem i zająłem miejsce obok niego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co się dzieję? - mentalnie sprzedałem sobie prawy prosty za tak głupie pytanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nienawidzi mnie - wyszeptał przez gulę w gardle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Stary - westchnąłem. - Kochała Cię jak nikogo na świecie, jest zła na Ciebie, na nas, ale wiem, że już dawno nam wybaczyła. Znam ją i wiem, że to co w niej teraz jest to zwykły strach przed powtórnym zranieniem - położyłem mu rękę na ramieniu. - A my ją znajdziemy, wytłumaczymy to co się stało, powiemy jak beznadziejne jest bez niej, jakoś odbudujemy to co straciliśmy i przywieziemy ją z powrotem&amp;nbsp;do domu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall tylko przelotnie na mnie zerknął, uśmiechnął się i zaprzeczył ruchem głowy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ona nas kocha stary - powiedziałem pewnym głosem i poszedłem na swoje miejsce, aby blondyn miał chwilę, żeby to przemyśleć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bo kochasz nas prawda? - wyszeptałem opierając głowę o szybę i wzdychając głośno.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdy wysiedliśmy pod hotelem w Bolonii nie było tam nikogo. Dosłownie pustki. Byłem z tego bardzo zadowolony i wraz z chłopakami szybko skierowaliśmy się do pokoi. Po piętnastu minutach mięliśmy plan i samochody pod hotelem. Pożegnaliśmy się i każdy pojechał w swoją stronę na poszukiwana.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dzisiaj w pracy specjalnie dla mnie był straszny ruch. Nie miałam chwili, aby pomyśleć o chłopakach, ciągle biegałam z zamówieniami. Na szczęście dochodziła siedemnasta i moja zmiana się kończyła. Pięć minut przed końcem usiadłam na zapleczu, aby moje nogi chociaż chwilę odpoczęły przed podróżą do domu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Raf, weź za mnie sprzątnij, nie mam siły - krzyknęłam do chłopaka, który był na sali.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, ale jutro Ty! - odkrzyknął.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uśmiechnęłam się pod nosem i zaczęłam ściągać z siebie fartuszek. Po kilku minutach przyszedł Rafael mówiąc, że wychodzimy. Podniosłam się z krzesełka i leniwie skierowałam się do drzwi, a następnie ciągnęłam nogę za nogą po chodniku.&lt;br /&gt;-Ej, zapomniałem telefonu, poczekaj na mnie - Raf obszukiwał kieszenie, ale nie znalazł urządzenia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Głowy niedługo zapomnisz - zachichotałam&amp;nbsp;i rzuciłam mu klucze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokręciłam głową z rozbawieniem i oparłam się o mur jakiegoś budynku i zaczęłam obserwować park. Zamarłam gdy tylko moje oczy skierowały się na uliczkę z prawej strony. To był Harry, to na pewno był Harry. Odepchnęłam się delikatnie od ściany, aby skupić wzrok na oddalonej ode mnie postaci. To był mój mały Styles. Był o wiele chudszy niż go pamiętam, jego włosy opadały mu na czoło. Zdecydowanie zaniedbał nie tylko je, ale całego siebie. Spodnie nie leżały na nim tak dobrze jak wcześniej, zwłaszcza że&amp;nbsp;dokładnie pamiętam tę parę. Naszywałam mu serduszko na kolano gdy rozdarł je spadając ze schodów. Uśmiechnęłam się sama do siebie na to wspomnienie, ale zaczęłam się delikatnie wycofywać to ciemnego zaułka, aby mnie nie zauważył. Nagle usłyszałam swoje imię. Rafael biegł w moją stronę. Ewidentnie nie tylko ja je słyszałam, ponieważ widziałam jak Harry odwraca głowę w stronę mojego przyjaciela. Na szczęście nie był w stanie mnie zauważyć z miejsca, w którym stał. Chłopak zaczął kierować się do Rafaela. Trzęsącymi się rękami zdołałam napisać do Rafa sms, że to Harry, żeby kłamał, a ja uciekam do domu, po czym zaczęłam biec.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Rafael&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Odczytałem sms od Emili i mentalnie uderzyłem się w twarz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hej, słyszałem jak wołałeś Emili, a ja właśnie szukam swojej przyjaciółki, która ma tak na imię.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Starałem się zachować spokój i nie pokazywać, że staram się szybko wymyślić jakąś sensowną bajeczkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć, nie jednemu psu na imię Burek stary - powiedziałem i zamierzałem się odwrócić i odejść, jednak chłopak złapał mnie za ramię.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem, ale proszę możesz mi opisać dziewczynę, którą wołałeś?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wysoki rudzielec z zielonymi oczami i mnóstwem piegów - powiedziałem bez zastanowienia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopakowi ewidentnie zrzedła mina i cała nadzieja ulotniła się jak powietrze z balonika. Zrobiło mi się go na prawdę szkoda. Wyglądał na załamanego. Wiem, że nie powinienem się odzywać tylko odejść, ale słowa wypłynęły zanim pomyślałem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie szukaj jej, Harry. Niech żaden z was jej nigdy nie szuka - poklepałem go po ramieniu i odwróciłem się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czyli jednak to była ona - wykrzyknął chłopak.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, to nie była ona, ale wiem że szukanie osoby, która nie chce być znaleziona, jest beznadziejnym pomysłem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tym razem nie dałem się zatrzymać i zacząłem iść jak najszybciej w stronę przeciwną do domu, w razie gdyby chłopakowi przyszło do głowy mnie śledzić. Ostatnie co wyłapałem zanim się na dobre oddaliłem to słowa Harry&#39;ego przepełnione nadzieją i szczęściem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chłopaki mam ją!!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace; font-size: large;&quot;&gt;Hejka, kolejny rozdział.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace; font-size: large;&quot;&gt;Jak wam się podoba? Dajcie znać. 😁&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace; font-size: large;&quot;&gt;Dziękuję za każde pojedyncze wejście. Jesteście wielcy. 💖&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2019/07/czesc-2-rozdzia-2.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgGpLzDyZTC9iHdoIZgSVLSWNsr6NR_kptdwwAvS9X31eyepeEgGcaNr6GAsJkEh7d4iScdHeYV0n89yhoPeQ0Qh35CXNHyj4dlAsQNaflzaKvqkVeNNMIXkjZSxTT-BcUkhlmzoBYbBlNk/s72-c/iphone-gvIs.png" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-8751228422815330727</guid><pubDate>Thu, 16 May 2019 15:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-05-16T08:22:40.942-07:00</atom:updated><title>Część 2 Rozdział 1</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjneeobDKZkHCxxesdkQlRtdQ6TxuQrxC7rH5h2P041kRfTzNn1cmfQXurnGdkkvjFkLbeEcFpD362ivW94v5VsbySU6AyejkMextqq7m9_pnkLbrgdbO1u090elm3IAXZv-pBhEjbPxrzX/s1600/iphone-11Br.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;852&quot; data-original-width=&quot;480&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjneeobDKZkHCxxesdkQlRtdQ6TxuQrxC7rH5h2P041kRfTzNn1cmfQXurnGdkkvjFkLbeEcFpD362ivW94v5VsbySU6AyejkMextqq7m9_pnkLbrgdbO1u090elm3IAXZv-pBhEjbPxrzX/s400/iphone-11Br.png&quot; width=&quot;225&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dzisiaj miałam wolne, w przeciwieństwie do mojego współlokatora, więc wstałam dopiero po południu. Miałam jakieś dwie godziny żeby przygotować obiad zanim Rafael wróci z pracy. Niechętnie podniosłam się z łóżka i ruszyłam do łazienki, żeby wykonać poranną toaletę. Po szybkim prysznicu skierowałam swoje kroki do kuchni. Gdy wyciągałam makaron z szafki dostałam sms. Uśmiechnęłam się do telefonu czytając wiadomość i schowałam wcześniej wyjęty makaron. Zamiast planowanego spaghetti zabrałam się za robienie kanapek. Akurat gdy wycierałam nóż, usłyszałam dźwięk&amp;nbsp;otwieranych drzwi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Heej - Rafael wszedł do kuchni i cmoknął mnie w policzek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No hejka, zrobiłam Ci kanapki - podałam mu talerz. - Z jakiej okazji ta kolacja?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A to musi być jakaś okazja? - wymamrotał z pełnymi ustami, za co skarciłam go wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Próbowałam wyciągnąć z niego jakiekolwiek informację, niestety chłopak milczał jak grób.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Raf no nie bądź taki, wiesz że ja lubię wszystko wiedzieć - jęczałam siedząc obok niego na kanapie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zwyczajna przyjacielska kolacja - poklepał mnie po kolanie. - Chyba nam się należy, od paru miesięcy siedzimy na tej kanapie i nigdzie nie wychodzimy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może i masz rację - westchnęłam, opierając głowę o kanapę. - Na którą mamy rezerwację?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na 18.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie chciało mi się po raz kolejny oglądać powtórki jakiegoś dennego serialu, poszłam umyć włosy i zacząć się szykować. Z wodą kapiącą z włosów próbowałam znaleźć jakąś odpowiednią sukienkę. Po kilku minutach byłam już wytrącona z równowagi i złapałam klasyczną małą czarną. Rzuciłam ją na łóżko i zaczęłam suszyć włosy, potem je wyprostowałam i zrobiłam sobie delikatny makijaż. Chwilę po siedemnastej zbiegałam na dół, aby znaleźć buty.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wow, Ty masz na sobie koszulę! - wykrzyknęłam zaskoczona widząc Rafaela.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ha, ha. Bardzo zabawne, nakładaj buty i idziemy - przewrócił na mnie oczami i pchnął w stronę wyjścia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyciągnęłam z szafy obok drzwi beżowe szpilki i po chwili szliśmy już włoskimi uliczkami. Dziesięć minut przed czasem byliśmy na miejscu i miły kelner zaprowadził nas do stolika. Najpierw zamówiliśmy wino i jakieś przystawki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili, zastanawiałaś się może nad kontaktem z bratem?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyplułam to co miałam w ustach i zaniosłam się głośnym kaszlem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co? - to jedyne co byłam w stanie wykrztusić.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spokojnie mała - wyciągnął rękę na stoliku i chwycił moją dłoń. - Wiem, że oni Cię bardzo zranili, ale to jest Twoja jedyna rodzina. Nie musisz utrzymywać kontaktu z całą piątką, ale mogłabyś chociaż co jakiś czas dać znać bratu, że wszystko u Ciebie w porządku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyszarpnęłam swoją rękę i popatrzyłam na niego z niedowierzaniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja nie mam brata - wysyczałam. - I uważam ten temat za zakończony.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zajęłam się jedzeniem owoców morza i starałam się ignorować badawcze spojrzenie Rafael&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Masz brata, Em - westchnął. - Rozumiem, że jesteś na nich wściekła, ale minął już ponad rok. Myślę, że powinnaś chociaż z nim odnowić kontakt. Może w końcu dowiesz się prawdy, o tym co się wydarzyło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zacisnęłam mocno zęby i wypuściłam powietrze przez nos starając się opanować drżenie rąk. Nie chciałam nawet tego komentować, więc udawałam że krewetka na talerzu pochłania całą moją uwagę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili, proszę Cię powiedz coś&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale co mam Ci powiedzieć? Mówiłam, że ten temat jest dla mnie zamknięty - westchnęłam odkładając sztućce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rafael ewidentnie chciał coś jeszcze powstrzymać, ale widząc moją uniesioną brew powstrzymał się i reszta kolacji minęła nam w dużo lepszej atmosferze. Z restauracji wychodziliśmy około dwudziestej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze zdążymy na wiadomości o 21 - zaśmiał się Rafael proponując mi swoje ramię.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Cały dzień siedzę na kanapie przed telewizorem i nie jestem w stanie ruszyć się nawet po jedzenie do kuchni. Chłopcy jakiś czas temu pojechali na spotkanie z mangamentem, bo podobno zaniedbaliśmy naszą karierę i trzeba coś z tym zrobić. Ja wykręciłem się złym&amp;nbsp;samopoczuciem. Chłopcy nie chcieli na mnie naciskać, dlatego zostawili mnie w świętym spokoju i teraz od ponad 3 godzin siedzę sam w domu i rozmyślam o swoim życiu. Przeanalizowałem swoje błędy już chyba po trzy razy każdy i z każdym razem uważam się za coraz większego idiotę. Żebym podjął chociaż jedną inną decyzją to ona mogłaby teraz siedzieć tu razem ze mną. Nawet we własnej głowie boję się wymówić jej imię, żeby nie sprawiło to piekącego&amp;nbsp;bólu w sercu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Narrator trzecioosobowy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Roześmiana Emili weszła z Rafaelem do domu chwilę przed 21.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Em ja idę do łazienki, a Ty włącz wiadomości! - dziewczyna roześmiała się, ale poszła do salonu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W Anglii dochodziła dwudziesta i kluczyk w drzwiach przekręcał uśmiechnięty Liam z rozradowaną trójką przyjaciół za plecami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall blondasku, szybko przełączaj na wiadomości - zaskoczony radością zespołu Irlandczyk bez pytania zmienił kanał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rafael właśnie mył ręce, gdy usłyszał jak pilot uderza o ziemię, więc szybko pobiegł do swojej przyjaciółki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili, mała wszystko w porządku?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall zrozumiał dlaczego chłopcy byli tacy zadowoleni i na jego&amp;nbsp;twarzy również pojawił się uśmiech. Wstał i przytulił swoich przyjaciół.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W wiadomościach na całym świecie, nie tylko w Anglii i we Włoszech została nadana wiadomość, która ucieszyła wszystkie fanki zespołu. Różnymi głosami dziennikarzy przekazano :&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&#39;Zespół One Direction przeprasza za nieobecność i zaniedbania oraz ogłasza gigantyczną trasę koncertową! Odwiedzą wiele państw, a w każdym z nich spędzą cały miesiąc! Oprócz koncertów będzie można spotkać chłopców na ulicach miast. Trasa zaczyna się od następnego miesiąca, a na pierwszy ogień idą Włochy! Addio!&#39;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace; font-size: large;&quot;&gt;I tak oto pojawia się początek drugiej części. Mam nadzieję, że was nie zawiodę!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace; font-size: large;&quot;&gt;Jakieś pomysły co się wydarzy dalej? 🤔&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace; font-size: large;&quot;&gt;Do zobaczenia niedługo! 💖&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2019/05/czesc-2-rozdzia-1.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjneeobDKZkHCxxesdkQlRtdQ6TxuQrxC7rH5h2P041kRfTzNn1cmfQXurnGdkkvjFkLbeEcFpD362ivW94v5VsbySU6AyejkMextqq7m9_pnkLbrgdbO1u090elm3IAXZv-pBhEjbPxrzX/s72-c/iphone-11Br.png" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-6022607567549952425</guid><pubDate>Sun, 14 Apr 2019 19:04:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-04-14T12:04:59.022-07:00</atom:updated><title>WITAM</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Coś mi strzeliło do głowy i przeczytałam tego bloga.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Po bodajże 6 latach stwierdziłam, że to wcale nie jest takie gówno.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie wiem czy ktokolwiek tu jeszcze jest, ale mam zamiar wznowić tego bloga.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Najpierw jednak zmienię epilog, bo chcę to pociągnąć trochę w inną stronę, ale reszta rozdziałów zostaje taka sama.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Jeżeli ktokolwiek tu jest to będę w wielkim szoku.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;No to co?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Zobaczymy ile wytrwam i co z tego będzie.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;😜😜😜&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2019/04/witam.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-5044839323419920474</guid><pubDate>Sat, 30 Nov 2013 23:06:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-04-14T12:02:34.041-07:00</atom:updated><title>Rozdział 39 (EPILOG)</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;i&gt;ROK PÓŹNIEJ&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Emili&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Praca w barze jest świetna. Rafael okazał się jednym z najbardziej zabawnych gości jakich kiedykolwiek znałam. Codzienna praca pozwala mi zapomnieć o tym, że tęsknię za ludźmi którzy&amp;nbsp;mnie zranili. Zamyślona wycieram stoliki i odliczam czas do końca zmiany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Koniec! - słyszę radosny głos mojego współlokatora z zaplecza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uśmiecham się pod nosem, zakładam ostatnie krzesła na stoliki i ściągam fartuch idąc w stronę blondyna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To do domu - rzucam w niego fartuszkiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak ze śmiechem łapie go i przeskakuję przez bar. Nie czekając na mnie kieruję się w stronę drzwi. Po zamknięciu idziemy od razu do mieszkania. Siadamy na kanapie, włączamy jakiś film i jemy chipsy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żyję już tak od roku. Próbuję wmówić sobie, że nie tęsknie, ale nie potrafię nabrać nawet samej siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wolę to jak żyj teraz, niż cierpienie z powodu najbliższych osób.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rutyna nie boli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Zayn&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Minął rok. Rok od kiedy jej nie ma. Dwanaście miesięcy od kiedy widziałem ją ostatni raz. Moja mała siostrzyczka. Jedyne informacje jakie o niej mam to, że wszystko z nią dobrze i jest szczęśliwa. Wyciągnąłem to z James&#39;a gdy przyszedł po jej motocykl. Tęsknię. Tak strasznie za nią tęsknie. Nigdy już nie będzie tak samo.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopcom też jest ciężko, ale Emily to moja jedyna rodzina.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wykreślam z kalendarza kolejny dzień, który przeżyłem bez niej czarnym krzyżykiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Błagam wróć, nie wytrzymam dłużej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To moja wina. Jest to pierwsza myśl pojawiająca się, gdy się budzę i ostatnia, gdy zasypiam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;365 dni bez miłości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;365 dni bez sensu życia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;365 dni bez radości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;365 dni bez nadziei.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;365 dni bez światła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;365 dni bez Emili.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Błagam wróć, nie wytrzymam dłużej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Harry&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nikt mnie nie czochra po włosach tak jak ona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nikt się ze mnie nie śmieje tak jak ona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nikt się ze mną nie przedrzeźnia tak jak ona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nikt nie gotuję tak jak ona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nikt mnie nie zna tak jak ona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nigdy nikt nie będzie nią.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Błagam wróć, nie wytrzymam dłużej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Liam&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie ma kto mi pomóc z chłopcami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie ma kto na nas krzyczeć, gdy bałaganimy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie ma kto nas budzić śniadaniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie ma kto dać mi rady co mam zrobić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie ma kto jej zastąpić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nikt tego nie może zrobić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Błagam wróć, nie wytrzymam dłużej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Louis&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Komu mam dokuczać?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kto będzie tak śmiesznie marszczył brwi jak powiem coś głupiego?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kto będzie nam podkradał koszulki do spania?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kto będzie nas kochał pomimo naszych głupot?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Błagam wróć, nie wytrzymam dłużej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/11/rozdzia-39.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>9</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-4288474384021228958</guid><pubDate>Fri, 18 Oct 2013 15:56:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-10-18T08:56:07.505-07:00</atom:updated><title>Rozdział 38</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wierzę, no po prostu nie wierzę. Szybkim krokiem ruszyłam do wyjścia z sali. Zatrzymałam się na świeżym powietrzu i wzięłam głęboki wdech, starając się powstrzymać łzy. Szybko zatrzymałam jakąś taksówkę i podałam adres. Cicho łgałam na tyle pojazdu. Jaka ja jestem naiwna! Zapłaciłam młodemu kierowcy i wbiegłam do jeszcze wspólnego domu, gdzie mieszkałam z chłopakami. Skierowałam swoje kroki do pokoju mojego i Niall&#39;a. Wyciągnęłam z pod łóżka walizkę i zaczęłam szybko pakować swoje rzeczy. Wpadłam do łazienki, zapakowałam kosmetyki, łzy płynęły po moich policzkach rozmazując tusz. Rozejrzałam się po pokoju i nie myśląc zgarnęłam zdjęcie, które chłopcy zrobili nam z okna. Wrzuciłam je do walizki i szybko opuściłam dom. Nie chciałam ponownie zatrzymywać czarnego pojazdu, więc piechotą dotarłam do domu gdzie kiedyś mieszkałam z Zayn&#39;em. Wbiegłam do salonu, zostawiając walizkę przed drzwiami. Zabrałam kilka zdjęć moich rodziców i chciałam wyjść, gdy pomyślałam, że napiszę list.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kochani!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie wiem co wam napisać. Sądzę, że wszyscy wiedzieliście o tym, że Niall spotyka się z Evelyn. To strasznie boli, że żadne z was nie powiedziało mi o tym.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Postanowiłam wyjechać, nie chcę żyć w mieście, gdzie wszystko co zobaczę kojarzy mi się z wami.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mimo wszystko kocham was. Powodzenia w karierze i życiu.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Emili&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Złożyłam list na pół i zostawiłam w kuchni na blacie. Muszę gdzieś wyjechać tylko nie wiem gdzie. Oprócz angielskiego znam tylko włoski. To jest dobry pomysł. Szybko wybiegłam z domu, zamykając go na klucz i zostawiając przedmiot pod wycieraczką. Ponownie wsiadłam do taksówki i poprosiłam aby zawieziono mnie na najbliższe lotnisko. Nadgarstkiem otarłam policzki, aby choć trochę wyglądać normalnie, jednak łzy dalej wypływały spod moich powiek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję - sztucznie uśmiechnęłam się do kierowcy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie płacz, mała. Jeszcze będzie tego żałował - mężczyzna puścił mi oczko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję - tym razem szczery uśmiech powędrował w jego stronę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie ma sprawy - nie biorąc pieniędzy z mojej wyciągniętej dłoni, odjechał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Doszłam do kasy ciągnąc za sobą walizkę. Kupiłam bilet na samolot, który miał zjawić się za godzinę. Usiadłam na krześle i cierpliwie czekałam, dalej ocierając łzy. Nagle przyszedł sms.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : Jams&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Oglądałem koncert.. Gdzie jesteś, maleńka?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Do : Jams&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Na lotnisku, za godzinę wylatuję..&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tupałam nogami, niecierpliwie czekając na samolot, którego wciąż nie było. Poczułam jak ktoś stanowczo chwyta za moje ramiona i wtula w swoją klatkę piersiową.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie płacz mała, co ty tu w ogóle robisz? - zapytał zatroskany James.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyjeżdżam - pociągnęłam nosem i schowałam głowę w zgięcie szyi chłopaka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie?! - odsunął mnie od siebie i spojrzał głęboko w oczy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Do Włoch - wymruczałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co?! Przecież nie będziemy się widywać! - oburzył się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Umówmy się, że jak znajdę tam mieszkanie i pracę to przyjadę cię odwiedzić, ok? - nikle się do niego uśmiechnęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No, dobra - znów mocno mnie przytulił.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jamie, muszę iść, mój samolot - pociągnęłam nosem i pocałowałam chłopaka w policzek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Musisz? - zapytał zrezygnowany.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokiwałam twierdząco głową, jeszcze raz go przytuliłam i pobiegłam na odprawę. Zdziwiłam się, że poszło tak szybko, chociaż dla mnie lepiej. Wsiadłam do samolotu, a obok mnie miejsce zajęła jakaś starsza pani. Uśmiechnęła się do mnie, co odwzajemniłam. Po chwili byliśmy już w powietrzu. Obserwowałam widoki za oknem, aż w końcu zasnęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kurwa. Co ja zrobiłem?! Mogłem jej powiedzieć na samym początku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Horan spokojnie, mówię ci, że na pewno jest w domu - pocieszał mnie Zayn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Szybko wybiegłem z busa i niczym huragan przeczesałem cały dom.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie ma jej - jęknąłem płaczliwym tonem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chodźcie, wiem gdzie może być - zawołała Danielle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wszyscy pobiegliśmy do mieszkania, gdzie kiedyś Malik mieszkał wraz z siostrą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Była tu - mruknął Zee.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Skąd wiesz? - zapytałem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zabrała większość zdjęć naszych rodziców - mruknął kierując się do kuchni. - Ej, zostawiła list.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rzuciłem się tam i po krótkiej chwili stałem obok Zayn&#39;a i czytałem co napisała moja, niestety, była dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyjechała - wyszeptałem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Osunąłem się na ziemię i schowałem twarz w dłonie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie ona może być? - zastanawiała się Eleanor.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Albo gdzieś w Anglii, albo - nagle Z zamarł. - To nie możliwe &amp;nbsp;-mruknął.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co?! - warknąłem, podnosząc załzawione oczy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest we Włoszech - powiedział ledwie dosłyszalnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak do kurwy nędzy we Włoszech?! - wydarłem się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oprócz angielskiego zna jeszcze włoski, zresztą zawsze chciała tam polecieć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie znajdziemy jej - w tamtym momencie moje życie legło w gruzach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem, kto może coś wiedzieć - powiedział Liam. - Chodźmy do James&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ruszyliśmy z powrotem pod nasz dom, aby wsiąść do busa. Dobrze, że Perrie wie gdzie mieszka ten chłopak. Jak poparzony wybiegłem z auta i dostałem się do drzwi, dzwoniąc i pukając.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie jest Emili? - zapytałem gdy tylko drzwi się otworzyły.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pierwsze co dostałem to nie odpowiedź, tylko mocny cios w twarz. Otrząsnąłem się i zadałem to samo pytanie co wcześniej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze śmiesz się tu pokazywać i pytać o nią?! - warknął chłopak, przymierzając się do kolejnego ciosu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-James, rozumiem Cię, ale błagam powiedz nam gdzie jest moja siostra - przede mną ustał Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem tylko, że poleciała do Włoch - warknął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie będzie cię odwiedzać? - zainteresował się Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wiem - wzruszył ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dasz nam w razie co znać? Proszę - Danielle patrzyła na niego smutnym wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak z ociąganiem zgodził się. W chujowych nastrojach wróciliśmy do domu i rozsiedliśmy się w salonie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może do niej zadzwonię - zaproponował Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chwycił telefon i wybrał numer.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mój samolot wylądował w Mediolanie, wysiadłam i skierowałam się na zewnątrz lotniska. Mam nadzieję, że szybko uda mi się znaleźć jakieś mieszkanie. Przystanęłam i otarłam już lekko zaschnięty tusz z pliczków. Przejrzałam się w lusterku i stwierdziłam, że nie jest tak źle. Najpierw wypadałoby poszukać pracy i mieszkania. Spokojnie przechadzałam się ulicami miasta i wypatrywałam ogłoszeń. Lekko zmęczona zaszłam do kawiarni. Jak na moje szczęście na drzwiach wisiało ogłoszenie, że poszukują kelnerki. Z lekko sztucznym uśmiechem weszłam do środka. Nagle rozdzwonił się mój telefon. Wyjęłam go z kieszeni. Na wyświetlaczu migało imię mojego brata/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pieprz się - mruknęłam pod nosem i usiadłam przy jednym ze stolików.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Podać ci coś? - odruchowo spojrzałam w górę i ujrzałam młodego, uśmiechniętego&amp;nbsp;Hiszpana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przydałaby się praca i mieszkanie - mruknęłam. - A tak po za tym to może kawę - lekko się uśmiechnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pracę znajdziesz u nas. Szef szuka młodych, ładnych dziewczyn - puścił mi oczko. - A u mnie w mieszkaniu jest jeden wolny pokój - uśmiechnął się. - Kawa za pięć minut.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie sądziłam, że pójdzie tak łatwo. Chłopak pociągnął mnie za sobą na zaplecze i odnalazł szefa. Coś mu powiedział dyskretnie wskazując na mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Witam, Rafael wspominał, że szukasz pracy - podszedł do mnie mężczyzna w średnim wieku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzień dobry, tak, szukam - przytaknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Porozmawiałam z szefem jeszcze chwilę i udało się! Dał mi tę pracę. Miałam zacząć jutro o dziewiątej. W końcu na moje usta wpłynął nie wymuszony uśmiech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To jak z tym mieszkaniem? - podszedł do mnie chłopak, z którym rozmawiałam wcześniej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak mnie przyjmiesz to ja chętnie - przeczesałam dłonią grzywkę, a jego wzrok śledził ruch mojej ręki, na co prychnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jasne, ja za jakąś godzinę kończę zmianę to pojedziesz ze mną.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokiwałam głową na tak i wróciłam do swojego stolika. O kurwa! Mój motor! Będę musiała po niego wrócić, ale to jak się tu zaaklimatyzuję i będę odwiedzać James&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A tak w ogóle jestem Rafael - przedstawił się chłopak, otwierając mi drzwi do BMW.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie jesteś stąd prawda? - zapytał, patrząc na drogę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, dzisiaj przyleciałam z Londynu - opuściłam głowę i zakryłam się kurtyną włosów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mogę znać powód? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Powiedzmy, że dzisiaj zjebało mi się życie i nie chciałam siedzieć w mieście, w którym wszystko kojarzy mi się z moim byłym - mruknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czyli jak zwykle nasza płeć wszystkiemu winna - westchnął ostentacyjnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wierzysz, że to on zawinił, co nie? - chłopak&amp;nbsp;potwierdził&amp;nbsp;moje podejrzenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam mu opowiadać wszystko po kolei.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, wierzę - zatrzymaliśmy się pod dosyć sporym domem, a po moich policzkach płynęły łzy. - Ej, nie płacz mała - wyciągnął mnie z samochodu i przytulił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Co ja kurwa robię?! Nie znam tego chłopaka a pakuję mu się do domu, a teraz mnie przytula. Chuj z tym. Objęłam chłopaka w pasie i jeszcze bardziej się rozpłakałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No już nie rycz, nie opłaca się. Ten skurwiel będzie jeszcze żałował, zobaczysz. A tak w ogóle kto to był? &amp;nbsp;- zapytał spoglądając na mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Hej xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Wiem, że późno dodaję, ale nie mam bardzo czasu :(&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;W bohaterach jest nowa postać, zajrzyjcie xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Uwaga! Rozdział nie sprawdzony&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/10/rozdzia-38.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-1285296224344891092</guid><pubDate>Tue, 08 Oct 2013 17:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-10-08T10:24:55.930-07:00</atom:updated><title>Rozdział 37</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie sądzisz, że powinniśmy powiedzieć o tym dziewczynom?-zapytał Zayn gdy byliśmy już w domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak chcecie to róbcie co wam się podoba - zazgrzytałem zębami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Damy radę Niall, damy radę - poklepał mnie po ramieniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zrzuciłem jego rękę i powędrowałem do kuchni. Emili wpadła na chwilę do mnie, informując że idzie na spacer z James&#39;em. Pożegnała się soczystym buziakiem i pobiegła. Słyszałem jak chłopaki wołają swoje dziewczyny i chyba wszystko im tłumaczą. Ten nieszczęsny koncert już jutro. Oparłem głowę na rękach i pociągnąłem za końce włosów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Poradzimy sobie jakoś z tym, Em zrozumie - Danielle ustała za mną i objęła ramionami moją szyję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Boję się, pierwszy raz tak cholernie się boję - do moich oczu napłynęły łzy, ale szybko je otarłem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Siedzieliśmy wszyscy w kuchni i tak po prostu milczeliśmy. Zastanawiałem się co z tego wszystkiego będzie. Po około godzinie wróciła siostra Malik&#39;a i wszyscy próbowali udawać, że wszystko jest w porządku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co dzisiaj robimy? - zapytała Emili siadając obok nas.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie mam pojęcia. A która godzina? - Zapytałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jakoś koło czternastej - rzuciła El.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chodźmy do kina - zaproponowałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra - dziewczyny chętnie się zgodziły.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po kilku chwilach wychodziliśmy z domu w dość nietęgich humorach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jutro mamy koncert, idziesz z nami Emili? - Zapytał Lou.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zgromiłem przyjaciela spojrzeniem i zacisnąłem dłonie w pięści.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pewnie, uwielbiam wasze koncerty - uśmiechnęła się do Louis&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ten Ci się raczej nie spodoba - mruknąłem pod nosem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Liam mocno ścisnął moje ramię uciekając wzrokiem od mojej dziewczyny, jeszcze mojej.Spacerowaliśmy po parku i rozmawialiśmy na różne głupie tematy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Reszta wieczoru, noc i ranek minęły nie wiadomo kiedy. Dzisiaj dzień, w którym moje życie ma się zawalić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć skarbie - moje rozmyślenia przerwała Em.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Posłałem jej uśmiech i mocno przytuliłem. Dziewczyna zaśmiała się i przystąpiła do robienia późnego śniadania dla całej naszej hołoty. Po zjedzeniu , okazało się, że wybiło południe.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Em masz się w co ubrać? - Zarechotała &amp;nbsp;Daniell.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tym razem tak - zaśmiała się Em.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A tak w ogóle o której koncert?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Za cztery godziny - Zayn spojrzał na zegarek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę wziąć prysznic, bo jakoś wcześnie dzisiaj gracie - Emili pocałowała mnie w usta i ulotniła się z pomieszczenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Stałem szykując się do wejścia na scenę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra idziecie - usłyszałem i zmarnowany powędrowałem na scenę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Harry dorwał się do mikrofonu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzisiaj zaczynamy od Little Things - poczekał aż piski ucichnął. - Tylko, że razem z dziewczynami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Widziałem jak oczy Em się rozszerzyły. Posłałem jej przepraszające spojrzenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zapraszamy dziewczynę Lou, Eleanor, teraz Danielle dołącz do Liam&#39;a, Perrie skarbie choć do Zayn&#39;a. Ja oczywiście jestem wolny -sztuczny uśmiech pojawił się na moich ustach, gdy zauważyłem blondynkę stojącą za kulisami obok Em. - No i nowość, dziewczyna Niall&#39;a Evelyn -widziałem jak Emili powoli się wycofuje a w końcu wybiega.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Witam xD&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Długo mnie tu nie było :c&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Przepraszam kochani ;*&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieje, ze rozdział się podoba.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Trochę namieszalam xD&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Koniec sielanki :D&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Liczę na opinię &amp;lt;3&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/10/rozdzia-37.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-176960909451202125</guid><pubDate>Sat, 14 Sep 2013 17:21:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-09-14T10:21:44.075-07:00</atom:updated><title>Rozdział 36</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po zjedzonym śniadaniu postanowiliśmy jednak wybrać się na basen. Zadowolona Emili pobiegła do swojego pokoju aby nałożyć strój kompielowy. Natomiast obok mnie na kanapie usiadł Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall - zaczął chyba nie do końca wiedząc co ma powiedzieć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem, ja to wszystko wiem - oparłem głowę na dłoniach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malik nie powiedział nic więcej tylko położył mi rękę na ramieniu lekko ściskając.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To jak chłopcy idziemy? - do salonu wpadła zadowolona Emili.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przytaknęliśmy głowami, wstając z kanapy. Em miała na sobie czarne spodnie i zdecydowanie za duża koszulkę wywiązaną w supeł i odkrywającą część brzucha.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie reszta? - zapytała zdezorientowana dziewczyna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Są w sanochodzie - rzucił Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Emili uśmiechnęła się i nakładając buty, pociągnęła nas za sobą. Po chwili siedzieliśmy w aucie. Na basen droga nie była daleka, więc po kilku minutach byliśmy na miejscu. Wysiedliśmy z vana i kierowaliśmy się ku wejściu, po drodze rozdając kilka uśmiechów, uścisków i autografów. Siostra Malik&#39;a stała obok uśmiechając się i zabawnie tupiąc nogą. Widziałem jak przechodzący obok chłopaki zawieszają na niej wzrok. Ta odwdzięczała się kącikami ust uniesionymi do góry. Zerknąłem w jej stronę ponownie i zauważyłem jak jakiś chłopak mocno ją obejmuje i zakręca w kółko. To był chyba ten James. Dziewczyna wyłapując mój wzrok, posłała mi przepraszające spojrzenie i obejmowania przez chłopaka weszła na teren obiektu. Ja niestety dalej stałem i odpowiadałem na pytania fanek. Dopiero po około pół godziny udało nam się wyjść z kręgu dziewcząt. Razem z chłopakami powędrowaliśmy do środka. Szybko się przebraliśmy i weszliśmy na duży basen. Rozglądałem się wokół, próbując namierzyć Emili. W końcu spostrzegłem ją chlapiącą się wodą z Jams&#39;em. Dopiero moment potem zorientowałem się, że stoję jak idiota na środku w samych kąpielówkach. Szybkim krokiem skierowałem się za Zayn&#39;em, który już siedział w jacuzzi i chyba nie miał zamiaru z niego wyhodzić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A ty gdzie zapodziałeś swoją dziewczynę? - zapytał Czarny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Z James&#39;em - skrzywiłem się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To idź do niej - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak będzie chciała to sama przyjdzie - mruknąłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nedługo ją stracisz, korzystaj póki możesz - wyszeptał Mulat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie stracę jej! - warknąłem gardłowo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kogo nie stracisz? - na mojej ramiona weszła Em.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A nie ważne - uśmiechnąłem się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chodź popływać - przechyliła głowę tak aby spojrzeć w moje oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiwnąłem głową i podnosząc się razem z piszczącą nad moją głową powędrowałem do dużego basenu. Ustałem na brzegu i wrzuciłem dziewczynę do zimnej wody. Emili wychyliła się z wody i posłała mi zabójcze spojrzenie. Słodko się uśmiechnąłem i podałem jej rękę aby wyciągnąć ją z wody. To był mój błąd, bo wylądowałem obok niej z głośnym pluskiem. Ta zaśmiała się i odgarnęła włosy z oczu. Chciałem ją złapać, ale szybkim ruchem odpłynęła poza zasięg moich dłoni.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chodź do mnie - wyciągnąłem dłonie przed siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - zaśmiała się i odpłynęła jeszcze dalej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wygiąłem usta w podkówkę i opuściłem ramiona. Udając przybitego chciałem opuścić wodę, ale Em rzuciła mi się na plecy i pocałowała w policzek.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jestem - zarechotała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zauważyłem - przeżuciłem ją przez ramię i trzymając w rękach odepchnąłem się od brzegu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co teraz zrobisz? - zapytał stawiając mnie w wodzie i mocno owijając ramiona wokół mojego pasa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna zrobiła zamyśloną minę rzykładając palec do brody i prekręcając głowę w prawo. Patrzyłem na nią z rozczuleniem w oczach i na samą myśl, że mogę mieć ją w ramionach uśmiechałem się do siebie. Dziewczyna wykorzystując moje chwilowe zdezorienowanie, wyślizgnęła się z moich ramion. Z chytrym uśmiechem szybko znalazła się na środku basenu, energicznie machała nogami, utrzymując się nad wodą. Wyszczerzyłem się do Em i próbując ją złapać pływałem za nią po całym basenem, śmiejąc się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hej, zakochańce zmywamy się - usłyszałem głos Liam&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idziemy - odktzyknęła Emili przepływając obok mnie i zalotnie się uśmiechając. Przewróciłem oczyma z uśmiechem na twarzy i popłynąłem za nią.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Cześć :(&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Przepraszam, że taki krótki, ale padł mi dysk twardy na komputerze i piszę od koleżanki ;/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie wiem czy uda mi się go naprawić..&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mam szczęście, że przyjaciółka udostępnia mi swój..&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Przepraszam was :c&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Love ya &amp;lt;3&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/09/rozdzia-36.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-5533620210173656248</guid><pubDate>Thu, 29 Aug 2013 20:42:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-08-29T13:42:23.331-07:00</atom:updated><title>Rozdział 35 </title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Oklaskom i krzykom nie było końca. Z wielkim uśmiechem zeszłam ze sceny. Rzuciłam się dziewczynom w ramiona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś niesamowita - Perrie szeroko się uśmiechnęła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pierdol, pierdol - zaśmiałam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Taka prawda - potwierdziła Danielle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;El ochoczo przytaknęła głową. Usiadłam na sofie za kulisami i czekałam na zakończenie koncertu. Rozmawiałam z dziewczynami na różne tematy. Ciągle się śmiałyśmy i dogryzałyśmy sobie na wzajem. Nagle chłopcy rozwalili się na kanapie obok nas.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co tak szybko? - Zdziwiłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak jak zwykle - zaśmiał się Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No nie wiem - wtuliłam się w Niall&#39;a gdy mnie objął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Styles posłał mi tylko głupkowaty uśmiech i wzruszył ramionami. Machnęłam na niego ręką i już chciałam coś powiedzieć ale przerwał mi Horan.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co jutro robimy kochanie? - zagadnął do mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A masz jakiś pomysł? - odparłam pytaniem na pytanie, patrząc mu w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chodźmy może na basen - rzucił pomysł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-My też chcemy iść - Louis wstał z kanapy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O nie - nie zgodził się Nialler. - To będzie tylko nasz wypad - spojrzał na mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To nie fair - poskarżył się Harold.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj no pozwól im z nami iść - próbowałam go przekonać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No ale Emili - jęknął blondyn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Popatrzyłam na niego błagalnie i złożyłam namiętny pocałunek na jego ustach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra niech będzie - zgodził się z ociąganiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiedziałam, że się zgodzisz - uśmiechnęłam się. - Jesteś kochany - objęłam go rękoma w pasie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chodźcie zbieramy się już do domu - pośpieszał nas Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wstaliśmy z sofy, na której ledwo się mieściliśmy i z uśmiechami pomaszerowaliśmy do samochodu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Em twój telefon - Zayn wyjął z kieszeni moje urządzenie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Od : James&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wow! Byłaś niesamowita, czemu nie powiedziałaś, że umiesz grać i że masz taki świetny głos?! Jesteś boska :D xoxoxo&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;Uśmiechnęłam się do ekranu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co się szczerzysz? - zapytał Niall zaglądając mi przez ramię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jams napisał - zaśmiałam się gdy wywrócił oczyma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Do : James&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie przesadzaj :D Nie jestem aż taka dobra xoxo&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czy ty mu wysłałaś buziaczki i uściski? - żachnął się Horan.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj nie przesadzaj, to mój dobry kolega - pocałowałam go w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Od : James&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wcale nie przesadzam ^.- Jestem twoim fanem mała &amp;lt;3 xoxo&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;Kolejny szeroki uśmiech zagościł na moich ustach gdy odczytałam wiadomość. Obok siebie usłyszałam odchrząknięcie, zdecydowanie był to mój chłopak.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, skarbie jesteś zazdrosny? - spojrzałam na niego z litością w oczach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może trochę - wzruszył ramionami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj przestań - szturchnęłam go łokciem w bok i przytuliłam się do niego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopaki ryknęli śmiechem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś żałosny przyjacielu - zarechotał Hazza.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jakbyś miał taką piękną, mądrą i w ogóle wspaniałą dziewczynę też był byś zazdrosny - Niall wymierzył w niego palcem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Harry fuknął i odwrócił się w kierunku jazdy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj Niall, Niall - pokręciłam głową z politowaniem i mocniej wtuliłam się w chłopaka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Horan lekko się uśmiechnął i objął mnie ramieniem w pasie, całując w czoło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteśmy - poinformował nas Payne.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Szeroko ziewnęłam i wywlokłam się z samochodu. Zmęczona powędrowałam do swojego pokoju, zdjęłam buty, rzucając je gdzieś w kąt. W końcu zostałam w samej bieliźnie. Powędrowałam do łazienki, zrzuciłam z siebie to co na mnie zostało i weszłam pod prysznic. Wzięłam gorący prysznic i po chwili owinięta szlafrokiem weszłam do pokoju. Głośno westchnęłam i przerzuciłam mokre włosy na prawe ramię. Otworzyłam szafę i wygrzebałam jakąś białą bluzkę Niall&#39;a. Z uśmiechem zaciągnęłam się jej zapachem i dla pewności rozglądając się po pokoju, przeciągnęłam ją przez głowę zrzucając z siebie miękki materiał. Włożyłam na nogi ciepłe papucie i powędrowałam na dół.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A wy chłopcy jeszcze oglądacie? - zdziwiłam się widząc chłopców w salonie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ta, jakąś tępą komedię - westchnął Zayn. - O, a gdzie moja koszulka? - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Powędrowała do prania - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Więc musiałaś zwędzić jakąś z szafki Horan&#39;a, co? - zarechotał mój brat.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Milcz - wytknęłam mu język i poszłam do kuchni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyciągnęłam z lodówki wodę truskawkową i na palcach próbowałam sięgnąć szklanki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ty nadal za mała, żeby dostać, co? - zaśmiał się głos za mną. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie naśmiewaj się ze mnie, Niall - wytknęłam mu język.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ślicznie ci w mojej koszulce - objął mnie ramionami w pasie i odwrócił do siebie twarzą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie żeby coś, ale ja chcę pić - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wolisz wodę ode mnie? - oburzył się blondyn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W tym momencie chyba tak - wyszczerzyłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No wiesz co?! - chłopak zniwelował przestrzeń między nami i bez najmniejszego problemu sięgnął po szklankę nad moją głową.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Proszę - pocałował mnie w policzek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję - zaśmiałam się i nalałam sobie wody. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wstawiłam butelkę z powrotem do lodówki i powędrowałam na górę, nie oglądając się za siebie. Weszłam do pokoju, zamknęłam drzwi, postawiłam szklankę na stolik nocny i wpakowałam się pod kołdrę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co tak uciekłaś? - obok mnie rozłożył się Horan.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A nie mogę? - odwróciłam się do niego twarzą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na pewno nie ode mnie - położył dłonie na mojej tali i zaczął mnie gilgotać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Głośno się śmiałam i rzucałam po łóżku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przestań - rechotałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie będziesz mi więcej uciekać? - zapytał z uśmiechem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No nie wiem - zaśmiałam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mam znowu zacząć? - podniósł brew.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O nie - wyskoczyłam z łóżka i przyjęłam pozycję obronną nadal szeroko się uśmiechając.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co wy się tu drzecie? - do pokoju wparował Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-On mnie maltretuje - poskarżyłam się chwytając Malik&#39;a za ramię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chciałaś to masz - wyszczerzył się i mnie poczochrał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale z ciebie brat - oburzyłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Też cię kocham - ze śmiechem wyszedł z pokoju.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idioci, wszędzie idioci - pokręciłam głową z politowaniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mówiłaś coś? - zapytał Niall podnosząc się z łóżka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja? Nic - słodko się uśmiechnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś pewna? - podszedł do mnie i przytulił opierając brodę na mojej głowie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak, raczej tak - położyłam dłonie na jego nagiej klatce piersiowej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A Zee bredził, że on cię maltretuję i chciałaś uciec - do pokoju zajrzał kędzierzawy łeb Harry&#39;ego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyjdź, debilu - zmierzyłam go wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę, już idę przecież - wyszczerzył się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oni mnie przerażają - zarechotałam wyślizgując się z ramion Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze się nie przyzwyczaiłaś skarbie? - uśmiechnął się szeroko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie do końca - pokręciłam głową i wpakowałam się z powrotem do łóżka. - Chodź spać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra - położył się obok mnie i mocno objął ramieniem w pasie, całując w kark.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobranoc, skarbie - czułam jak uśmiecha się przy mojej skórze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobranoc - odwróciłam się i pocałowałam go w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wtulona w ramię Horan&#39;a szybko odpłynęłam w krainę Morfeusza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeszcze chwilę patrzyłem na jeszcze śpiąca dziewczynę, ale musiałem iść się napić. Delikatnie podniosłem głowę dziewczyny z mojej klatki piersiowej i zszedłem na dół. Zdziwiony zauważyłem, że jest tam już Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A ty co tak wcześnie? - zdziwiłem się, robiąc sobie kawę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mam ci coś do powiedzenia - mruknął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Usiadłem na przeciwko niego i wpatrywałem się w jego poważną minę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Coś się stało? - zapytałem lekko przestraszony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzwonił do mnie mangament - Liam podrapał się po karku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No i? - dopytywałem się.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niedługo mamy mieć koncert w Londynie, pamiętasz? - zapytał nie patrząc na mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No wiem - pokiwałem głową.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No i na tym koncercie podobno będziemy śpiewać najpierw znów Little Thing - wziął głęboki oddech. - Tylko, że nasze dziewczyny mają stać obok nas - ze świstem wypuścił powietrze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co kurwa?! - warknąłem gwałtownie podnosząc się z krzesła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niestety, wszystko się wyda - mruknął chłopak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie to nie może się tak skończyć - ciągałem się za włosy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mogłeś jej to powiedzieć od razu, a teraz i tak się wyda i moim zdaniem to będzie masakra - mruknął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No co ty kurwa nie powiesz?! Ona mnie znienawidzi - byłem bliski płaczu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Li wzruszył ramionami i nie wiedział co powiedzieć. Po chwili do kuchni weszła reszta chłopców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Payne ci powiedział? - Lou położył mi rękę na ramieniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czemu wszystko mi się pieprzy?! - warknąłem ponownie siadając przy stole.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć kochanie - do pomieszczenia wpadła zadowolona Emili.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie dam rady - szybko wyszedłem z pomieszczenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pobiegłem na górę i zatrzasnąłem się w pokoju, który dzieliłem z Em. Usiadłem na łóżku i schowałem twarz w dłoniach. Nagle do pomieszczenia wparowała młoda.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hej, chłopcy powiedzieli, że źle się czujesz - usiadła obok mnie, stykaliśmy &amp;nbsp;się ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Boli mnie trochę głowa, ale wszystko jest OK - nic nie jest OK do cholery.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może przełóżmy dzisiejszy basen?- zapytała troskliwie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, no co ty. Zaraz mi przejdzie - lekko się uśmiechnąłem i pocałowałem ją w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To chodź zjemy jakieś śniadanie, bo jestem strasznie głodna - pociągnęła mnie za rękę do kuchni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja ją kocham, ale niedługo to wszystko przepadnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Hej xd wróciłam xD&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Rozdział nie jest najlepszy :(&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę nieobecność&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Rozdział pisałam na telefonie więc przepraszam za jakiekolwiek błędy&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kocham was i czekam na opinie :*&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&amp;lt;69&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;No i oczywiście wszystkiego najlepszego Liam :* kocham Cię. Jezu, masz już 20 lat jak szybko :&#39;)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/08/rozdzia-35_29.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-3737334047695081459</guid><pubDate>Wed, 14 Aug 2013 21:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-08-14T14:47:17.435-07:00</atom:updated><title>Rozdział 34</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A wy mówicie, że jestem głupi - tryumfalnie uśmiechnął się Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Twój mózg jeszcze walczy - zaśmiałam się i poczochrałam go po głowie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Styles popatrzył na mnie z pod byka, a chłopaki zaczęli się śmiać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Z czego taka radość? - do salonu wszedł Zayn z dziewczynami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Perrie, Danielle, El - krzyknęłam i podeszłam przytulając je trzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć, Em - zaśmiała się Dan.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest sprawa, musimy iść na górę - szepnęłam tak aby nikt nie usłyszał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chodź - Pezza złapała mnie za dłoń i pociągnęła na schody.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, nawet się nie zdążyłem przywitać, a ty już ją porywasz - jęknął Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zaraz ci ją oddam - puściłam mu oczko na co ten się uśmiechnął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co się stało? - zapytała Eleanor.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nic, nic - uspokoiłam je. - Harry wymyślił niespodziankę dla Zayn&#39;a na urodziny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Harry?! - zdziwiła się blondynka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak właśnie - zaśmiałam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To opowiadaj - zachęcały dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W skrócie powtórzyłam im to co wcześniej ustaliliśmy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To jest dobre - El pokiwała głową jakby sama do siebie. - Dziwne, że wymyślił to Hazz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Też się zdziwiłam, ale cóż - zaśmiałam się. - Dobra, chodźcie. Miałam was szybko odstawić - otworzyłam drzwi swojego pokoju.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili schodziłyśmy na dół. Usiadłyśmy na sofie i rozmawialiśmy z chłopakami. Harry był jakoś dziwnie milczący.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gniewasz się? - zapytałam przesiadając się bliżej niego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak nie odezwał się, tylko spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem i odwrócił się do mnie plecami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, no - jęknęłam i objęłam go rękoma w pasie. - Nie gniewaj się - pocałowałam go w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak odwrócił się do mnie i również przytulił, uśmiechając się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zacznę się na ciebie częściej gniewać - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chciałbyś - puściłam go.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już koniec tulenia?! - zrobił minę zbitego psa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jedynie przytaknęłam głową czochrając jego włosy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co ty masz do moich loków, cały czas je macasz?! - zaśmiał się ukazując dołeczki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bo są fajne - znów je poczochrałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Każda mi to mówi - łobuzerski uśmiech wpłynął na jego usta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zboczeniec, idę od ciebie - wstałam aby znaleźć inne wolne miejsce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wpakowałam się między Zayn&#39;a a Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, a tak fajnie się rozmawiało - mruknął Hazz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dla kogo fajnie, dla tego fajnie - wyszczerzyłam się i pozwoliłam Niall&#39;owi owinąć mnie ramieniem w pasie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Znów mnie obrażasz - obruszył się Loczek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tylko żartuję - posłałam mu niewinny uśmiech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niech ci będzie - machnął ręką i zagłębił się w rozmowę z Louis&#39;em i Eleanor.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja natomiast wtuliłam się w Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idziemy na spacer? - mruknął mi do ucha delikatnie je całując.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czemu, nie - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-My idziemy się przejść - Horan wstał ciągnąc mnie za sobą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O tej godzinie? - zdziwił się Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przecież nie jest późno - wzruszyłam ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No jest po dziewiętnastej - mruknął Malik.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nic nam nie będzie - zaśmiałam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To na razie - pożegnałam się i wyszliśmy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Szliśmy ulicami, oświetleni światłem latarń. Niall jak zwykle próbował mnie rozbawić. Wychodziło mu to nadzwyczaj świetnie. Weszliśmy do parku, gdzie prawie nikogo nie było. W dali zauważyłam tylko jakąś dziewczynę z chłopakiem, który wydawał mi się znajomy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, to James - zauważyłam pokazując go dyskretnie Niall&#39;owi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rob chyba też mnie zauważył, bo pociągnął dziewczynę w naszą stronę. Nialler westchnął widocznie lekko sfrustrowany i mocniej ścisnął moją dłoń. Uśmiechnęłam się do niego i kciukiem pogładziłam jego knykcie. Chłopak odwzajemnił uśmiech i pocałował mnie w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili, co ty tu robisz? - zapytał Jamie przytulając mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tym sposobem puściłam rękę Niall&#39;a i objęłam drugiego obecnego tu chłopaka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyszłam na spacer z Niall&#39;em, a ty? - zapytałam gdy wyswobodziłam się z jego objęć i z powrotem chwyciłam dłoń blondyna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Też wybrałem się na spacer - uśmiechnął się. - A właśnie, Amber to jest Niall i Emili - przedstawił nas sobie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podaliśmy sobie ręce i wymieniliśmy się uśmiechami i krótkim powitaniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czyli jednak jesteście razem - powiedziała dziewczyna o blond włosach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Słucham? - zdziwiona spojrzałam na nią.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Trzy czwarte Directioners, może nawet wszystkie coś podejrzewałyśmy - uśmiechnęła się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall przeklął cicho pod nosem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak, jesteśmy razem, ale proszę cię nie mów o tym nikomu - położyłam jej dłoń na ramieniu. - Na razie nie chcemy się ujawniać, zrobisz to dla nas? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna niepewnie skinęła głową.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję - posłałam jej uśmiech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-My musimy iść, mamy rezerwację - rzucił Jam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To pa - pożegnałam się z nimi i ruszyłam z Niall&#39;em przed siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kurwa - warknął Nialler. - Jak myślisz wygada się? - zapytał siadając na ławce i pociągając mnie na swoje kolana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzisiaj na pewno nie, ale za jakiś czas powie komuś i tak to się pewnie rozejdzie - wzruszyłam ramionami, opierając się o jego tors.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co robimy? - zapytał, obejmując mnie ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może chodźmy do domu i obgadamy to z resztą? - rzuciłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Okej - lekko się uśmiechnął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po kilkunastu minutach z nietęgimi&amp;nbsp;humorami&amp;nbsp;staliśmy przed domem. Weszliśmy do środka i powędrowaliśmy do salonu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Szybko jesteście - zauważyła Danielle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Komplikacje - mruknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co się stało? - Zee usiadł obok mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wzięłam głęboki oddech i opowiedziałam im wszystko po kolei.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No to już niedługo będziecie oficjalną parą - rzucił Liam, patrząc dziwnie na Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może jednak się nie wygada - pocieszałam samą siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeżeli w ciągu trzech dni nic nie wypłynie, to jesteście bezpieczni - powiedziała Eleanor.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Napiszę jeszcze do James&#39;a, żeby spróbował ją powstrzymać od czegokolwiek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chwyciłam telefon.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Do : James&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Błagam Cię przekonaj Amber, żeby nic nie mówiła prasie, ani nie ujawniała się z tym co wie, na żadnym portalu. To nie będzie dla mnie dobre przeżycie, proszę. Pomóż.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mam nadzieję, że chłopak przekona ją aby milczała. Nie musiałam długo czekać, po chwili dostałam odpowiedź.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : James&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Jasne, postaram się. Raczej mi się uda, bo Amber wzięła do serca Twoje słowa. Powiedziała, że nie wyzna, że jesteście razem tylko zrobi jakąś akcję :D Nie wiem o co chodzi, o shippowanie was jako pary czy coś xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uff.. Czyli może nie będzie tak źle. Pokazałam reszcie sms&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Będzie dobrze - zaśmiała się Perrie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jestem ciekawa jakie wymyślą wam wspólne imię - zastanawiał się Harry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mi tam nic nie przychodzi do głowy - Lou wzruszył ramionami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Do : James&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dzięki, jesteś wielki xD Chłopaki zastanawiają się jak połączyć nasze imiona ;p w sensie moje i Niall&#39;a :o&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kurde, no. Nie mam pomysłów - spasował Zayn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Trudno złączyć te wasze imiona -&amp;nbsp;żachnął&amp;nbsp;się Harry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie jesteście tak pomysłowi jak wasze fanki - zaśmiałam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No nie - potwierdził Liam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : James&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Już ty się nie martw, Directioners coś wymyślą. Amber już siedzi i kombinuje xD Dam Ci znać jak coś będzie wiadomo xoxo&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ehh.. Ciekawe co wyjdzie z tego wszystkiego. Chociaż połączenie naszych imion mnie intryguje. Nawet ja z dziewczynami nie jestem w stanie na nic wpaść, nie żeby chłopcy byli jacyś gorsi, tylko po prostu no.. To po prostu oni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jutro zobaczymy na tt co wymyślili -zaproponowałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, stoi i tak przegrzałem sobie mózg - zaśmiał się Louis.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;El z pobłażaniem pokręciła głową, ale nic nie powiedziała.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja to chyba idę spać - ziewnęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie ma jeszcze dwudziestej pierwszej - poskarżył się Niall.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak dla mnie za dużo się dziś wydarzyło - mruknęłam. - Ty jeszcze siedź - pocałowałam go i poszłam do pokoju.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Weszłam do pomieszczenia, zamknęłam za sobą drzwi i przebrałam się w bluzkę Zayn&#39;a. Położyłam się na łóżku, ale jakoś nie mogłam zasnąć. Przekręcałam się z boku na bok, ale to i tak nic nie dawało. Próbowałam liczyć barany, jednak zrezygnowałam, gdy doszłam do stu dwudziestu i nadal nie spałam. Warknęłam cicho i schowałam głowę w poduszkę. Umieram, znów zmieniłam pozycję, szukając takiej, w której w końcu zasnę, ale nic z tego. Lekko zdenerwowana usiadłam na łóżku i rozejrzałam się po pokoju. W kącie stała gitara Niall&#39;a, nie mam pojęcia skąd ona się tu wzięła. Podeszłam do niej, opuszkami palców przejechałam po strunach i wzięłam ją ze sobą. Ponownie usiadłam na pościeli, krzyżując nogi i oparłam gitarę o kolano. Kiedyś w domu dziecka chodziłam na nauki gry na instrumentach. Ciekawe czy coś jeszcze pamiętam. Dość nie pewnie zaczęłam wygrywać pierwsze dźwięki Little Things. Po chwili poczułam się pewniej i zaczęłam cicho śpiewać kolejne solówki chłopców. Właśnie kończyłam część Harry&#39;ego i zaczęłam śpiewać jego wspólny refren z Niall&#39;em. Już miałam śpiewać dalej, gdy uprzedził mnie jakiś głos dobywający się z drzwi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;You&#39;ll never love yourself half as much as I love you.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak po woli szedł w moją stronę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;You&#39;ll never treat yourself right, darlin&#39; but I want you too.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall był coraz bliżej mnie. Nadal grałam, chociaż Horan trzymał mnie za brodę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;If I let you know, I&#39;m here for you, maybe your&#39;ll love yourself ,&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Blondyn delikatnie wyjął mi z rąk gitarę i pociągnął mnie do góry tak abym stykała się z nim czołem. Patrzył mi głęboko w oczy i wyśpiewał ostatni wers.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Like I love you. Ohh..&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mocno wpił się w moje usta, kładąc swoje duże dłonie na moich biodrach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wiedziałem, że umiesz grać - oparł swoje czoło o moje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jego ciepły oddech odbijał się od mojej twarzy. Uśmiechnęłam się delikatnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dawno tego nie robiłam - wzruszyłam ramionami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale robisz to pięknie - uśmiechnął i znów mnie pocałował.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wcale nie - zarumieniłam się i próbowałam ukryć to za kurtyną włosów, ale Niall stał za blisko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak z powrotem zgarnął moje czarne włosy za ucho.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ślicznie się rumienisz - mruknął.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pff - mruknęłam uśmiechając się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wow - zza drzwi usłyszeliśmy kolejny głos.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Lekko odsunęłam się od Niall&#39;a, jednak chłopak dalej trzymał mnie za biodra.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Świetnie grasz - Danielle podeszła do mnie i wyrwała z objęć Niall&#39;a przytulając mocno.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mam pomysł - pochwalił się Harry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Masz dzisiaj dobry dzień - wymierzyłam w niego palcem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem - posłał mi szczery uśmiech.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chyba wiem co ci chodzi po głowie - zamyślił się Liam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jutro gramy koncert w Londynie i jako pierwszy utwór miał iść Little Things - zaczął Hazz, a ja zaczęłam się domyślać o co mu chodzi. - Co wy na to żebyśmy śpiewali tylko do gitary? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Odetchnęłam z ulgą, jednak nie o to mu chodziło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To jest genialne - podchwycił Louis.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest jeszcze lepiej - uśmiechnął się Loczek. - Bo zagra nam Emili - objął mnie ramieniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, zdecydowanie nie - warknęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Em, no proszę - marudził Niall.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nigdy w życiu - podniosłam ręce w geście obronnym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Siostra - jęczał Zayn. - Jesteś niesamowita, no proszę cię - próbował mnie przekonać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili! Masz zagrać i koniec - Perrie tupnęła nogą jak mała dziewczynka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No nie wiem - nie byłam do tego zbyt pozytywnie nastawiona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Prooooszę? - Liam popatrzył na mnie z błagalną miną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O której jest koncert? - zapytałam zrezygnowana.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Harry podskoczył i zamknął mnie w niedźwiedzim uścisku. Po chwili dołączyła się do niego reszta.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Koncert jest o dziewiętnastej - uśmiechnęła się El.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Musicie mnie zabrać na zakupy,bo nie wiem czy będę miała w czym iść - odwzajemniłam gest brunetki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pewnie - wyszczerzyła się Dan.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra to jak mam jutro iść na ten wasz występ do idę spać - pożegnałam się ze wszystkimi i już po chwili leżałam wtulona w Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ty dalej nie znalazłeś swojego pokoju? - zaśmiałam się szukając jego oczu w ciemności.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To jest mój pokój, trzy czwarte moich rzeczy już tu są - mocniej mnie przytulił opierając swoje czoło o moje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To stąd ta gitara - pocałowałam go w policzek. - Dobranoc.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kocham cię - mruknął w odpowiedzi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Szeroki uśmiech wstąpił na moją twarz i wpiłam się w usta Niall&#39;a co dało mu wystarczającą odpowiedź. Ułożyłam swoją głowę na klatce piersiowej Nialler&#39;a i niedługo potem zasnęłam głębokim snem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obudziłem się koło dziesiątej co było na prawdę dziwne. Rzadko kiedy wstaje tak wcześnie. Delikatnie pocałowałem Emili w czoło i uwolniłem się spod jej uścisku, wkładając jej pod głowę poduszkę. Naciągnąłem na siebie dresy, jakiś bezrękawnik i zwlokłem się na dół. W kuchni siedział już Zayn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall?! - zdziwił się. - Co ty tu robisz tak wcześnie? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wiem, tak jakoś wstałem i przyszedłem się czegoś napić - posłałem mu uśmiech. - Wiedziałeś, że Emili gra na gitarze? - zapytałem siadając obok niego ze szklanką soku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak - przytaknął. - Ale mówiła mi, że z tym skończyła i nie chce więcej grać - wzruszył ramionami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest w tym świetna - znów się uśmiechnąłem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malik znów przytaknął.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, stary coś się stało? - spojrzałem na niego przenikliwym wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - nikły uśmiech pojawił się na jego twarzy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zayn - nie spuszczałem z niego wzroku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak głośno westchnął i nerwowo poprawił się na krześle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Boję się, że związek twój i Emili wyjdzie na jaw, a wiesz jak zareaguje na to mangament - powiedział szybko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem - mruknąłem. - Dlatego staram się to jakoś ukrywać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Martwi mnie jeszcze , że Em dowie się o tym za nim to się skończy - zrobił wyraźny nacisk na &#39;tym&#39; i &#39;to&#39;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, na pewno nie - pokręciłem głową, próbując nie wyobrażać sobie reakcji Am.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiesz, że może - Zayn nadal się tym zadręczał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie martw&amp;nbsp;się&amp;nbsp;tym teraz - lekko się uśmiechnąłem. - Na razie mamy wszystko pod kontrolą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ona nas znienawidzi stary - bąknął Malik.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili taka nie jest - pocieszałem chyba sam siebie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oby - Zayn przybrał na usta uśmiech gdy do pomieszczenia weszły dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O czym tak debatujecie? - zapytała Perrie witając się z Mulatem całusem w usta.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A nic, zastanawiamy się jak pójdzie dzisiejszy koncert - wymyśliłem na szybko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pójdzie świetnie - do kuchni wpadła Em, ubrana jedynie w koszulkę Zayn&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podeszła do mnie i złożyła na moich ustach długi pocałunek. Kocham ją, ale ona mnie znienawidzi jak się dowie. Malik ma rację, pod żadnym pozorem nie może się dowiedzieć. Z uśmiechem na ustach objąłem ją ramieniem w pasie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No to jak dziewczyny kiedy ruszamy na podbój sklepów? - zapytała podnosząc głowę i puszczając mi oczko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tylko się zaśmiałem i pocałowałem jej policzek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A która jest godzina? - zapytała Danielle siedząc na kolanach już obecnego Liam&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Prawie jedenasta - Zayn zerknął na zegarek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co powiesz na pierwszą? - rzuciła Perrie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Po co tak wcześnie? - zdziwił się Lou wchodząc do kuchni i witając się z El.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zanim powłóczymy się po sklepach to będzie jakaś czwarta, wy musicie być na hali ze dwie godziny wcześniej żeby was wyszykowali, a my jeszcze musimy wyszykować Emili - podsumowała Danielle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Macie za mocne argumenty - zaśmiałem się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiemy - wszystkie dziewczyny się uśmiechnęły.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To może obejrzymy jakiś film? - zaproponowałem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wszyscy ochoczo pokiwali głowami i rozsiedliśmy się na kanapie. O tej godzinie nie leciało nic ciekawego, w końcu włączyłem jakiś horror na DVD i na reszcie było co oglądać. Film trwał około półtora godziny i był to bodajże &#39;Koszmar z ulicy wiązów&#39; o ile dobrze kojarzę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra Em won się przebrać i idziemy na te zakupy - popędzała ją Danielle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę przecież idę - zaśmiała się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili zeszła w beżowych spodniach i czarnej bluzce z kotem i z podwiniętymi rękawami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To my idziemy pa - dziewczyny się z nami pożegnały i opuściły dom.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Masz przejebane, jak to się wyda - zauważył Liam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No co ty kurwa nie powiesz?! - warknąłem i złapałem się za głowę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chłopcy nie wydają wam się jacyś dziwni? - zapytała Danielle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No właśnie - Eleanor podjęła temat. - Jakby coś ukrywali.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To nie w ich stylu - wtrąciłam się do dyskusji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może i masz rację - rzuciła Perrie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Telefon w mojej kieszeni&amp;nbsp;za wibrował.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : James&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Hahahahahahah ^^ Wejdź na tt, zobacz jakie macie słodkie przezwisko z Niall&#39;em. Jesteście na pierwszym miejscu w trendach :D xoxo&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Do : James&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ty się już tak nie ekscytuj, idioto :D Dzięki za cynk xD Teraz nie mam czasu idę na zakupy, oglądaj dzisiejszy koncert One Direction zdziwisz się xoxo&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, dziewczyny - zatrzymałam je.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co? - zapytała Dan odwracając się w moją stronę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Podobno już wymyślili połączenie naszych imion - zaśmiałam się widząc zdezorientowanie dziewczyn. - Mojego i Horan&#39;a - podpowiedziałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To wchodź na tt - pośpieszała mnie Pezza.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wstąpiłyśmy do kawiarni gdzie było Wi-Fi i od razu weszłyśmy na twitter&#39;a.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak to się wolno ładuję - jęknęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest - krzyknęła Eleanor zwracając uwagę połowy osób będących w pomieszczeniu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Spojrzałam na trendy i wybuchnęłam śmiechem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Widzisz to? - rechotałam dalej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jakie słodkie - zaśmiała się Danielle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A widzisz jaka akcja?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie? - błądziłam wzrokiem po ekranie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No tu #Nialiforever - wskazała palcem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A faktycznie - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra chodźmy na te zakupy - wyłączyłam telefon i włożyłam do kieszeni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żwawym krokiem ruszyłyśmy do centrum handlowego. Nawiedzałyśmy każdy sklep szukając czegoś odpowiedniego. W końcu zatrzymałyśmy się przy jakimś stosiku aby napić się kawy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Moim zdaniem to musi być coś delikatnego - mruknęłam popijając gorący napój.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Masz rację, to Little Things, musisz wyglądać uroczo - uśmiechnęła się Danielle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ile tak w ogóle tu jesteśmy? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;El spojrzała na telefon i lekko odchrząknęła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Trzy godziny - wymruczała.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co ty pieprzysz?! - zdziwiłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Też nie wieżę - zaśmiała się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rozglądałam się wokół z nadzieją, że wypatrzę coś na wystawie. Nigdzie nic nie mogłam zauważyć. Posiedziałyśmy jeszcze chwilę i ruszyłyśmy dalej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra mamy jeszcze pół godziny i cztery ciekawe sklepy - Dan wskazała na nie palcami. - Musimy się rozdzielić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiesz jak to jest w horrorach?! Nie wolno się rozdzielać - zaśmiałam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Milcz i idź czegoś szukać niedorobie jeden - pośpieszała mnie Peazer.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeszcze raz się zaśmiałam i poszłam w kierunku sklepu. Gdy tylko weszłam zaczepił mnie chłopak, chyba z obsługi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pomóc w czymś ślicznej pani? - uśmiechnął się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Szukam czegoś delikatnego i dziewczęcego - odwzajemniłam gest.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tędy - pokazał ręką.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaprowadził mnie do przedziału gdzie było pełno spódnic. Wybrałam kremową z czarną kokardką, a do tego z działu obok czarną bluzkę na krótkie rękawy z białą falbanką przy dekolcie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przydałyby się jakieś dodatki - mruknęłam sama do siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chodź, zaprowadzę - chłopak ciągle tu był.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi4b8mNXQZHLpHnYnCPn2u7kpKM9ekDySh-fobHauhyUzuhGcoA2TrKSAUKeND0pBhvlSRAnJINeRUIJDzjRluZduCtSPv3CpbdXXOraGlUG69K22qRny8zOg-Dq5PohIv8nv1iqUokpTeM/s1600/489311db89d1a4ea1601e7117e7a2664.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;193&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi4b8mNXQZHLpHnYnCPn2u7kpKM9ekDySh-fobHauhyUzuhGcoA2TrKSAUKeND0pBhvlSRAnJINeRUIJDzjRluZduCtSPv3CpbdXXOraGlUG69K22qRny8zOg-Dq5PohIv8nv1iqUokpTeM/s320/489311db89d1a4ea1601e7117e7a2664.png&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podskoczyłam lekko przestraszona, na co on zareagował cichym chichotem. Zaprowadził mnie w drugi kąt sklepu. Wzięłam trzy bransoletki z białych koralików, naszyjnik z diamentową kuleczką i nie mogłam się powstrzymać od torebki, chodź wiedziałam, że nie będzie mi potrzebna na koncert. Poszłam do przymierzalni aby sprawdzić czy rozmiary się zgadzają. Wszystko pasowało. Podałam rzeczy miłej kasjerce, zapłaciłam i ruszyłam na poszukiwanie dziewczyn. Wszystkie wracały z pustymi rękami, oprócz mnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pokazuj co masz - podekscytowała się Dan.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyjęłam ciuchy z torby.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jakie śliczne - zachwyciła się Eleanor.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A dodatki? - zapytała Pezza.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mam naszyjnik, bransoletki i nie mogłam powstrzymać się od torebki - zarechotałam pokazując im wszystko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Brakuje tylko butów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zapomniałam o nich - pacnęłam się w czoło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co ty byś bez nas zrobiła - dziewczyny pociągnęły mnie do kolejnego sklepu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przechadzałyśmy się między półkami zapełnionymi butami i w końcu jedne wpadły mi w oko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co powiesz na te? - zapytałam Danielle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiHEpK4R2pmGDX0BuW-iULY5Vi23tPAHqg7hWH-lwr51V_pUBy8DEZCtEEP1vA3tjiCIrMMqxIcwTnY9TLflvNavRzjF35AyDJJzcgJx4YqoGnSOKz8VD_xRa2Gi34VccH5O8iW7ZSYTm9H/s1600/czarne-koturny-od-joanna110975-i73728.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;227&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiHEpK4R2pmGDX0BuW-iULY5Vi23tPAHqg7hWH-lwr51V_pUBy8DEZCtEEP1vA3tjiCIrMMqxIcwTnY9TLflvNavRzjF35AyDJJzcgJx4YqoGnSOKz8VD_xRa2Gi34VccH5O8iW7ZSYTm9H/s320/czarne-koturny-od-joanna110975-i73728.png&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Będą pasowały - uśmiechnęła się. - Oby był twój rozmiar.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przejrzałam pudełka i wybrałam buty, ówcześnie przymierzając. Były idealne. Pokazałyśmy je jeszcze dziewczynom na co te ochoczo pokiwały głowami. Z nowym nabytkiem powędrowałam do kasy. W ten jeden dzień wydałam więcej niż przez ostatnie pół roku. Jednak opłaca się, trzeba jakoś wyglądać na tym koncercie. Po około piętnastu minutach byłyśmy w domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Godzinne spóźnienie, kochanie - Niall przywitał mnie słodkim całusem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Byłyśmy tam aż pięć godzin?! - zdziwiłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Za długo - obruszył się blondyn przytulając mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Trochę się nam zeszło, ale jak się wyszykuje to szczęka ci opadnie - uśmiechnęła się Danielle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak zwykle - musnął ustami moją szyję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest szesnasta, nie wiem czy wyrobicie się w godzinę - zaśmiał się Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ty już się o nas nie martw, my jesteśmy już gotowe, jeszcze tylko Emili - Danielle wytknęła mu język.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyny obdarowały jeszcze swoich chłopaków całusami i ulotniłyśmy się na górę. Najpierw wzięłam szybki, zimny prysznic, umyłam zęby i w samej bieliźnie wyszłam do pokoju. Danielle zajęła się moimi włosami. Delikatnie je podkręciła tworząc słodkie loczki okalające moją twarz. Perrie zrobiła mi makijaż. Wystarczyło trochę podkładu, szminka, tusz do rzęs i lekko przydymione cienie na oczach. Nałożyłam na siebie strój i podeszłam do łóżka aby wyjąć buty z torby.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Macie jeszcze piętnaście minut - usłyszałam głos Liam&#39;a z dołu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Szybkim ruchem włożyłam buty zapinając sprzączkę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Eleanor, pomożesz z naszyjnikiem? - odwróciłam się do niej tyłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna przeniosła moje włosy na jedno ramię, po czym zapięła drobną ozdobę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyglądasz prześlicznie - dziewczyny uśmiechnęły się podziwiając swoje dzieło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To dzięki wam - przytuliłam je.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bus już jest, chodźcie - zawołał Louis.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wzięłam głęboki oddech i otworzyłam drzwi pokoju. Najpierw poszły dziewczyny, dopiero potem ja. Podeszłam do chłopaków, którym otworzyły się usta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idziemy czy będziemy tak stać? - zaśmiałam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Eee.. - to jedyne co usłyszałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Razem z dziewczynami&amp;nbsp;wybuchnęłyśmy śmiechem. Niall podszedł do mnie owinął mnie ramionami w pasie i zachłannie wpił się w moje usta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś piękna - uśmiechnął się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No i teraz jak wyjdziemy to wszyscy będą patrzeć na ciebie, a nie na nas - oburzył się Lou.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na pewno nie - uśmiechnęłam się do niego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pośpieszani trąbieniem busa, ruszyliśmy do niego. Zapakowaliśmy się do środka i po minutach, które dla mnie ciągnęły się w nieskończoność dojechaliśmy. Byłam cholernie zdenerwowana. Dziewczyny objęły mnie ramionami i powędrowaliśmy na halę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili, jakaś ty śliczna - Lou mnie przytuliła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję - mruknęłam trzęsąc się z nerwów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co taka zdenerwowana? - zapytała stylistka chłopców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Louise przedstawiam ci naszą nową gitarzystkę do little Things - Zayn objął mnie ramieniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kobieta na chwilę zaniemówiła, a potem mocno mnie objęła i życzyła powodzenia. Teraz pobiegła stylizować chłopców, a ja przestępowałam z nogi na nogę, z każdą minutą coraz bardziej się denerwując.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kochanie spokojnie - Niall złapał mnie za rękę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Boję się - wyznałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie masz czego, oni cię kochają, już od pierwszego spotkania. Uwierz mi jesteś wspaniała, jesteś idealna - mruknął całując mnie w usta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, dobra. Nie słodź mi tu - trochę się rozluźniłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wchodzicie za 10..9..8..7..6..5..4..3..2..1.. - teraz było już słychać tylko piski.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć wszystkim - przywitał się Zayn. - Mamy dla was niespodziankę - Zee zabawnie poruszył brwiami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaraz mnie zapowie, a ja podejdę, wezmę gitarę od Niall&#39;a, wymienię z nimi uśmiechy, usiądę na krześle między nimi i zacznę grać. Powtarzałam to jak mantrę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzisiaj zaczniemy od Little Things - kolejny głośny pisk. - I do tej piosenki mamy nowego gitarzystę - zrobił krótką przerwę na zaczerpnięcie oddechu. - Nie, w gruncie rzeczy to gitarzystka - próbował być zabawny. Kilka osób z pierwszych rzędów się zaśmiało. - Emili chodź do nas - wyciągnął dłoń w moją stronę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdy publika usłyszała moje imię zaczęli piszczeć i krzyczeć. Wyszłam zza kulis i pomachałam im wszystkim z uśmiechem. Chłopcy zostawili mnie na chwilę samą, po czym wrócili z sześcioma krzesłami. Podeszłam do Niall&#39;a i wzięłam od niego gitarę, jednak Horan nie dał mi tak od razu odejść, tylko wskazał na jakiś transparent. Spojrzałam w tamtą stronę, ujrzałam ogromny napis &#39;NIALI &amp;lt;3&#39;. Zaśmiałam się i usiadłam na jednym z krzeseł, opierając gitarę na udzie. Po mojej lewej siedział Zayn z Niall&#39;em, a po prawej Harry, Louis i Liam. Zaczęłam grać. Przy swojej solówce Zayn wstał i wyszedł do przodu, każdy z chłopców śpiewając swoje kwestie wychodzili do przodu. Przy wspólnym refrenie rozsunęli się. Wstałam więc ze swojego miejsca i nadal grając podeszłam do nich, ustałam między nimi, jednak zostałam wypchnięta delikatnie do przodu. Za karę zaczęłam grać refren jeszcze raz. Pierwsze dźwięki zaśpiewałam sama, potem chłopcy się ocknęli i dokończyli sami. Wszyscy zaśmiali się,a potem podniósł się aplauz i jeden zgodny krzyk, mówiący &#39;bis&#39;. Zaśmiałam się, pomachałam im, oddałam ukochaną gitarę Niall&#39;owi i zbiegłam ze sceny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jakie emocje - zaśmiałam się przytulając do siebie dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Byłaś niesamowita - mocno objęły mnie ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - nie chciałam wypuścić ich ze swoich objęć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W końcu usiadłyśmy na kanapie i śmiałyśmy się w wygłupów chłopców. W końcu nadszedł czas na pytania. Pierwsze mnie rozwaliło, nie spodziewałam się go.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja przeczytam - wyrywał się Niall. - Czy Emili zaśpiewa nam jedną z waszych piosenek? - brzmiało owo pytanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zaraz zobaczymy - zdyszany blondyn wpadł zza kulisy. - Chodź -pociągnął mnie za rękę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, Niall. Ja nie umiem śpiewać - skarżyłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak nachylił się i pocałował mnie, podnosząc z kanapy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Śpiewasz pięknie, no chodź - wyciągnął mnie na scenę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ustałam przed mikrofonem otoczona chłopcami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No to co nam zaśpiewasz? - Zayn mówił do swojego mikrofonu uśmiechając się do mnie szeroko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co powiecie na taken? - zapytałam patrząc na publikę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wokół rozniósł się głośny pisk. Pierwsze nuty piosenki poleciały z ogromnych głośników. Na sali nastała głucha cisz, nikt się nie odzywał, wszyscy kołysali się w rytm muzyki. Zaczęłam śpiewać, wyjęłam mikrofon ze statywu i przeszłam do przodu, a chłopcy razem ze mną. Staliśmy w sześcioro na samym przodzie sceny. W refrenie chłopcy dołączyli się do mnie i razem dokończyliśmy utwór.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Hej :D&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ten rozdział wyszedł mi cholernie długi i chyba w miarę dobry.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieję, że wam się podoba :*&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Wywalczyliście go więc proszę :D&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie wiem czy z kolejnym rozdziałem wyrobię się w sobotę, ponieważ będę miała kilka zajęć :(&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Liczę na wasze opinie, bo mam mieszane uczucie co do tego rozdziału ^^&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/08/rozdzia-34.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi4b8mNXQZHLpHnYnCPn2u7kpKM9ekDySh-fobHauhyUzuhGcoA2TrKSAUKeND0pBhvlSRAnJINeRUIJDzjRluZduCtSPv3CpbdXXOraGlUG69K22qRny8zOg-Dq5PohIv8nv1iqUokpTeM/s72-c/489311db89d1a4ea1601e7117e7a2664.png" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-910084010832117413</guid><pubDate>Sat, 10 Aug 2013 04:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-08-09T21:08:56.888-07:00</atom:updated><title>Rozdział 33</title><description>&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Proszę o komentarze pod tym postem, ponieważ chce mniej więcej wiedzieć ile osób to czyta i czy opłaca mi się to jeszcze pisać :)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;~&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Poplotkowałam jeszcze trochę z dziewczynami i moje przyjaciółki pojechały, bądź zostały zawiezione, do domów. Ja też zaczęłam ziewać. Wstałam leniwie z łózka, wzięłam prowizoryczną piżamę i przebrałam się w nią. Z powrotem położyłam się w łóżku i nakryłam kołdrą, odwracając się plecami do ściany. Westchnęłam słysząc śmiechy chłopców na dole i włożyłam głowę pod poduszkę. Próbowałam zasnąć, ale na prawdę jest to ciężkie gdy piętro niżej pięciu idiotów prawdopodobnie dewastuje salon. Warknęłam i przekręciłam się na drugi bok. Wyciągnęłam rękę spod kołdry i chwyciłam telefon. Zegarek wskazywał północ. Lekko poddenerwowana zeszłam na dół.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zamknijcie się w końcu - warknęłam wchodząc do salonu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopcy spojrzeli na mnie zdezorientowani moją obecnością.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest północ, nie macie jakiś koncertów, wywiadów, sesji czy czegoś tam? - zapytałam szeroko ziewając.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O kurwa - Louis pacnął się w czoło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już ta godzina?! - zadziwił się Harry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przecież jutro musimy wstać o dziewiątej na sesje - Liam wyłączył telewizor. - Dzięki Emili - cmoknął mnie w policzek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja to robiłam dla siebie, ale nie ma za co - uśmiechnęłam się do niego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Em, moja koszulka! Szukałem jej - Zayn wymierzył we mnie groźne spojrzenie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To ten tego* - podrapałam się po plecach. - Dobranoc! - i już mnie nie było w tym pomieszczeniu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili! - słyszałam jak mój brat woła mnie, a chłopaki wybuchają śmiechem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Weszłam do pokoju i zamknęłam za sobą drzwi. Słyszałam jak pozostali krzątają się po domu i po chwili trafiają do swoich pokoi. nagle poczułam rękę na swojej tali i aż podskoczyłam, a za sobą usłyszałam cichy chichot.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O ile mi się zdaję, to twój pokój jest po przeciwnej stronie korytarza - przesunęłam się robiąc miejsce dla Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To źle ci się zdaję, skarbie - blondyn uśmiechnął się i pocałował mnie w kark, przytulając do swojej klatki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chyba jednak dobrze - zarechotałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyganiasz mnie? - odwrócił mnie przodem do siebie żeby zaprezentować minę zbitego szczeniaczka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak oparł swoje czoło o moje i patrzył mi głęboko w oczy. Delikatny uśmiech wstąpił na jego twarz i namiętnie wpił się w moje wagi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra, możesz zostać - zarechotałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No ja myślę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jutro musisz rano wstać, śpij - zganiłam go.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Musimy, skarbie. Musimy, ty jedziesz z nami - pocałował mnie w nos.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Po co? - jęknęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Louise potrzebuje twojej pomocy - cichy śmiech rozniósł się po pomieszczeniu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To tym bardziej śpimy - położyłam głowę na klatce piersiowej Niall&#39;a i zamknęłam oczy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Horan objął mnie ramieniem i mocniej przycisnął do swojego ciała. Wsłuchując się w bicie serca mojego chłopaka zasnęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mój budzik wyciągnął mnie z miłego snu. Jęknąłem, nie ważąc się ruszyć aby nie obudzić Emili. Wziąłem telefon i zauważyłem, że jest wpół do dziewiątej. Ponownie jęknąłem, a Em u mojego boku przeciągnęła się i leniwie otworzyła oczy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć - mruknęła zaspanym i lekko zachrypniętym głosem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hej, skarbie - pocałowałem ją w czoło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna przeciągnęła się i podniosła do pozycji siedzącej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę pod prysznic - ziewnęła i zwlokła się z łóżka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przytaknąłem głową i mruknąłem na potwierdzenie. Po chwili słyszałem już lejącą się wodę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall, Emili! Wstawajcie! - krzyknął Liam z dołu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już wstaliśmy! - odkrzyknąłem z nadzieją, że usłyszał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili z łazienki wyszła Am. Miała na sobie jedynie ręcznik, a kropelki wody błyszczały w jej włosach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Możesz iść się myć - z rozmyśleń wyrwał mnie rozbawiony głos dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę - mruknąłem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mijając ją dałem jej przelotnego buziaka w usta.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś mokra - zaśmiałem się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No co ty? - zironizowała.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Znów się zaśmiałem i wszedłem do łazienki. Nawet nie zamykałem drzwi tylko od razu wskoczyłem pod strumień zimnej wody. Po porannej toalecie, powlokłem się do siebie do pokoju i ubrałem się. Nie musiałem jakoś specjalnie się szykować, bo i tak na sesje nas przebiorą. Wciągnąłem więc na siebie czarne dżinsy, biały bezrękawnik i bluzę od Emili. Leniwie zwlokłem się na dół i usiadłem w kuchni, czekając na resztę. Po chwili pojawili się chłopcy, brakowało tylko młodej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O Niall - zdziwił się Harry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć - uśmiechnąłem się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kto robi śniadanie? - rzeczowo zapytał Louis.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja - do pomieszczenia wpadła radosna Em. - Hej wszystkim - pocałowała chłopców w policzki, a mnie w usta.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Od razu humor mi się poprawił.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co jemy? - zainteresował się Zayn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W menu mam naleśniki, kanapki albo jajecznicę - zaśmiała się dziewczyna.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Naleśniki - krzyknęliśmy równo.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak myślałam - zarechotała.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A ty co taka zadowolona? - zapytał podejrzliwie Liam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Szczerze to nie wiem - podrzuciła naleśnika na patelni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po kilkunastu minutach na stole stał talerz zapełniony pysznie pachnącym śniadaniem, a obok słoik dżemu i nutelli. Zabraliśmy się za jedzenie, a gdy skończyliśmy Daddy ogłosił, że musimy jechać. Wszyscy wpakowaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy do studia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili! - Louise ciepło przywitała siostrę Zayn&#39;a obejmując ją rękoma w pasie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak, cześć Lou, u nas wszystko dobrze i też miło cię widzieć. Tak, dobrze spaliśmy, a ty? - wyrecytował Harry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wszyscy się zaśmiali i ruszyliśmy do wybierania stylizacji, makijażu i tego wszystkiego. Poszło szybko, bo bogu dzięki nie wciskali nas w jakieś garniaki albo coś w tym stylu. Wyglądaliśmy normalnie, jak na co dzień. Emili nas jeszcze uczesała i przystąpiliśmy do zdjęć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopcy wyglądali na prawdę świetnie. Niall miał na sobie zwykłe dżinsy, trzy kolorowy sweterek i swoje ukochane buty. Lou nałożył jasne spodnie, granatową bluzkę, czarną bluzę i białe trampki, oczywiście bez skarpetek. Liam też miał jasne dżinsy, bluzkę z czerwonymi rękawami, którą na prawdę lubił i białe trampki. Harry był w ciemnych rurkach, biało-granatowej bluzce, brązowych butach i jakimś cudem udało nam się wcisnąć go w szarą &lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhT-mq0me8y7Kkx55bl26-pOHO-PQTJROY5eL0vKGuIhmMAgUeEcVM1rO_Rpas27qD4iIC2sHYsViL6glns1wPp51qVzxOwBAkMzowTxgBwu54uxYAANeQZ2xYX6n7mFfdZz2H3YbtSYrdz/s1600/381451_488400941214826_259489295_n.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhT-mq0me8y7Kkx55bl26-pOHO-PQTJROY5eL0vKGuIhmMAgUeEcVM1rO_Rpas27qD4iIC2sHYsViL6glns1wPp51qVzxOwBAkMzowTxgBwu54uxYAANeQZ2xYX6n7mFfdZz2H3YbtSYrdz/s320/381451_488400941214826_259489295_n.png&quot; width=&quot;266&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
marynarkę. Zayn był chyba ubrany najbardziej prosto z nich wszystkich. Ciemne spodnie, białe adidasy i tego samego koloru T-shirt. To było to w czym czuli się swobodnie i było to widać w zdjęciach. Wygłupiali się jak tylko mogli, a fotografowie próbowali ich uspokoić i jakoś ustawić. Ja razem z Louise stałyśmy z boku i cicho się z nich zaśmiewałyśmy.&amp;nbsp;W końcu wyszło z tego kilka dobrych zdjęć. Zadowoleni chłopcy po kilku godzinnej sesji przebrali się w ciuchu, w których przyszli i zaczęliśmy zwijać się do domu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki za pomoc - Lou mnie przytuliła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie ma za co, polecam się na przyszłość - również objęłam ją ramionami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kobieta zaśmiała się i pożegnała się z chłopcami. Już po chwili pakowaliśmy się do samochodu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co dzisiaj robimy? - zapytał Harry wygodnie rozkładając się na siedzeniu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja umówiłam się właśnie z James&#39;em - oznajmiłam&amp;nbsp;odpisując&amp;nbsp;na sms.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ranisz - odezwał się Niall.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj nie&amp;nbsp;przesadzaj, to tylko kolega - pocałowałam go w policzek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pff - Horan założył ręce na piersi i odwrócił się do mnie bokiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaśmiałam się pod nosem i splotłam nasze palce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Liam zatrzymasz się koło parku, proszę? -&amp;nbsp;nachyliłam&amp;nbsp;się żeby mieć twarz obok jego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pewnie - uśmiechnął się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wróciłam na swoje miejsce. Za jakiś kwadrans samochód zatrzymał się przed wejściem, przez okno widziałam, że czeka już tam na mnie James.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, będę wieczorem, pa - pomachałam im i wyszłam z samochodu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czekaj - Niall wciągnął mnie z powrotem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wpił się w moje usta. Czułam jak uśmiecha się pod moimi wargami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Teraz możesz iść - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - posłałam mu wymowne spojrzenie i jeszcze raz się z nimi pożegnałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć Jamie - przytuliłam chłopaka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hej młoda - objął mnie w pasie i delikatnie podniósł do góry. - Dzisiaj bez motoru? - widocznie ze mnie kpił.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chłopcy mnie podrzucili - usiadłam na ławce nieopodal.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pięciu szoferów? Brzmi nieźle - znów mnie wyśmiewał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W gruncie rzeczy to jeden - posłałam mu słodki uśmiech.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ten blondyn? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall - poprawiłam go.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak zwał tak zwał - dźgnął mnie łokciem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A spadaj, może co? - lekko go popchnęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A może nie, może co? - przedrzeźniał mnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A może tak, może co?** -&amp;nbsp;odwzajemniłam&amp;nbsp;się tym samym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To bez sensu, wiesz? - zarechotałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem - zawtórowałam mu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idziemy coś zjeść? - zapytał wstając z ławki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jadłam naleśniki, ale mogę się napić kawy - również wstałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To chodź - złapał mnie pod łokieć i pociągnął do kawiarni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zajęliśmy stolik obok dużego okna, które wychodziło na ulicę. Ludzie biegali w to i z powrotem, wiecznie gdzieś się śpiesząc. James właśnie wrócił z moim gorącym napojem i swoim obiado-śniadaniem. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak ci się układa z blondynem? - zapytał pijąc cole.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall&#39;em - poprawiłam go. - Dobrze, a ty masz kogoś na oku? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie chyba, na razie nie - wyszczerzył białe ząbki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ty nie, ale tej kelnerce chyba się podobasz - zaśmiałam się, dyskretnie wskazując dziewczynę stojącą przy barze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak od razu spojrzał w tamtą stronę i uśmiechnął się do blondyny, co ta niepewnie odwzajemniła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ładna - skwitował.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To ja was zostawię - zarechotałam wstając.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie ty znów idziesz? - wstał razem ze mną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ktoś musi zrobić obiad tej wygłodniałej piątce - wyjaśniłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A sami sobie nie mogą zrobić? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wolę żeby kuchnia została cała - zaśmiałam się. - Muszę iść, pa - przytuliłam go i szybkim krokiem opuściłam lokal.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Złapałam taksówkę i już po chwili byłam w sklepie. Zapytałam taksówkarza czy może poczekać, na co ten się zgodził. Szybko wbiegłam do spożywczaka, po czym zrobiłam małe zakupy i już po kwadransie siedziałam w samochodzie. Po kolejnych piętnastu minutach byłam w domu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jestem - krzyknęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Miałaś być wieczorem - zdziwił się Liam wychodząc z salonu i zabierając torbę z zakupami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Uświadomiłam sobie, że nie macie nic do jedzenia, więc wróciłam wcześniej i postanowiłam wam coś zrobić - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kochana jesteś - z kanapy usłyszałam Harry&#39;ego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - zarechotałam i wzięłam się za&amp;nbsp;przyrządzanie spaghetti.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co tak ładnie pachnie? - z góry zwlókł się Niall.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Obiadek - wychyliłam się z kuchni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Miałaś być wieczorem - powtórzył to samo co Payne.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem, ale nie chciałam was zostawić głodnych - posłałam mu uśmiech.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kocham cię - z wielkim bananem na twarzy przytulił mnie i pocałował.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja ciebie też - przytuliłam się do niego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To słodkie - do pomieszczenia wszedł Zayn. - Ale jestem głodny - usiadł przy stole.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już podaję - zaśmiałam się i pacnęłam go w czoło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ten tylko popatrzył na mnie spod byka i rozstawił talerze na stole.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzisiaj nie będzie dziewczyn? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, każda jest tam czymś zajęta - mruknął Lou, usadawiając się obok Zee.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To po co ja robiłam podwójną porcję? - zapytałam bardziej siebie niż ich.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zapomniałaś, że mamy blondyna - zaśmiał się Harry, stając obok mnie i zaglądając do garnka. - Nic się nie zmarnuje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Weź idź mi stąd - odepchnęłam jego głowę od makaronu. - Ja nie chcę jeść twoich włosów - poczochrałam go.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ten tylko się uśmiechnął i zajął kolejne miejsce. Rozłożyłam danie po talerzach i usiadłam między Niall&#39;em, a Louis&#39;em. Horan co chwilę biegał po dokładkę. W końcu po jego trzecim wstaniu od stołu, wzięłam garnek i na desce do krojenia postawiłam go na stole.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Masz i jedz - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po obiedzie chłopcy pozmywali, a Zayn wybrał się do Perrie, na próbę zespołu czy coś. Zostaliśmy więc w piątkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, chłopcy. Niedługo urodziny Malik&#39;a, robimy coś? - zapytałam siadając na kanapie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No pewnie, ja mam nawet plan - pochwalił się Harold.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dawaj - ponaglałam go.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po krótkim opracowaniu i poprawieniu kilku szczegółów, uznaliśmy, że to całkiem niezły pomysł. Postanowiliśmy wtajemniczyć jeszcze dziewczyny, ale to jeszcze nie teraz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyrobimy się? -&amp;nbsp;zaniepokoił&amp;nbsp;się Liam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bez problemu - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;~&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Wiem, że mieszam z tymi datami, ale dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że piszę bez sensu, bo ominęłam urodziny naszego Mulata. Powiedzmy, że w Londynie nastał bardzo gorący styczeń :D&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dziękuję, że to wgl czytacie :*&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;*To ten tego - słowa mojej przyjaciółki, kiedy próbuje czegoś uniknąć albo się wykręca.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;**&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;A może nie, może co?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;A może tak, może co? -&amp;nbsp;przedrzeźnianie&amp;nbsp;się mojej przyjaciółki z jej eks&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Musiałam tego użyć, a że jestem miła to oznaczyłam, że to Twoje teksty Olka ;p&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/08/rozdzia-33.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhT-mq0me8y7Kkx55bl26-pOHO-PQTJROY5eL0vKGuIhmMAgUeEcVM1rO_Rpas27qD4iIC2sHYsViL6glns1wPp51qVzxOwBAkMzowTxgBwu54uxYAANeQZ2xYX6n7mFfdZz2H3YbtSYrdz/s72-c/381451_488400941214826_259489295_n.png" height="72" width="72"/><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-3050185352762249802</guid><pubDate>Tue, 06 Aug 2013 14:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-08-06T07:05:30.451-07:00</atom:updated><title>Rozdział 32</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaparkowałam motor przed domem i podeszłam do drzwi. Pociągnęłam za klamkę, ale ku mojemu zdziwieniu były one zamknięte. Zdezorientowana wyjęłam klucze z tylnej kieszeni szortów i weszłam do domu. Widocznie chłopcy jeszcze nie skończyli wywiadu. Ciekawe kiedy wrócą. Jak na zawołanie mój telefon dał o sobie znać. Wzięłam go w rękę i zobaczyłam sms&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : Niall :*&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Będziemy za około godzinę. Zrób coś do jedzenia kochanie, umieramy. Kocham Cię xoxoxo&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No tak&lt;i&gt;,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;bo o czym innym miał myśleć mój Horan jak nie o jedzeniu. Zaśmiałam się pod nosem i powędrowałam do kuchni. Wyjęłam potrzebne rzeczy i postanowiłam zrobić zapiekankę serową. Gdy ta stała w piekarniku i już prawie była gotowa, do domu wpadła dzicz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć - Nialler obdarzył mnie soczystym buziakiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-My też tu jesteśmy - odchrząknęła Perrie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O proszę, nie spodziewałam się aż tylu ludzi - zaśmiałam się i przytuliłam dziewczyny. - Ciekawe czy starczy nam jedzenia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak twój chłopak zje normalną porcję to pewnie, że tak - swoje trzy grosze dorzucił Zayn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W jego stronę powędrowało wściekłe spojrzenie blondyna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale ja jestem głodny - jęknął.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Raz zjesz mniej niż zwykle, to nic ci się nie stanie - zaszydził Harry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kolejne groźne spojrzenie. Podeszłam do przygaszonego niebieskookiego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Potem wyrwiemy się na jakąś pizze - wyszeptałam mu do ucha, wspinając się na palce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kochana jesteś - objął mnie rękoma w pasie i mocno przytulił.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak dalej będziesz mnie tak obejmował to spali się nam zapiekanka - zaśmiałam się gdy staliśmy tak dłuższą chwilę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak cmoknął mnie jeszcze w policzek i wypuścił. Podeszłam do piekarnika zaalarmowana pikaniem zegarka, który był w niego wmontowany. Nakładając rękawice ochronne wyciągnęłam ładnie pachnące danie i postawiłam na podkładce. Odwróciłam się, aby sięgnąć po sztućce i talerze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Won z łapami, zaraz dostaniesz - zaśmiałam się. - Harry, tak do ciebie mówię.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Skąd wiedziałaś? - zapytał zdziwiony.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Coś mi się zdaje, że nie tylko Niall jest tu taki żerczy - pominęłam jego pytanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Równo podzieliłam zapiekankę i usiedliśmy do stołu. Gdy zjedliśmy chłopcy zaproponowali, że pozmywają. Dość ochoczo przystałam na tę propozycję.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak tam układa ci się z Nialler&#39;em? - zapytała Danielle gdy zostałyśmy same.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Teraz nie powiem ci za dużo, bo długo to my razem nie jesteśmy - uśmiechnęłam się delikatnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jaka tajemnicza - zarechotała Eleanor.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spadaj, co? - uderzyłam ją lekko w ramię.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ze szturmu dalszych pytań&amp;nbsp;wywabił mnie Niall.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To idziemy? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przebrał się, to było pierwsze co rzuciło mi się w oczy. Szorty w palemki zamienił na czarne dresy, a zamiast bezrękawnika miał niebieską bluzkę na krótki rękaw.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A ty co? Na&amp;nbsp;dworze&amp;nbsp;gorąc, a ty się ubrałeś jakby było dziesięć stopni - zapytałam podchodząc do niego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest dwanaście słońce - zaśmiał się i objął mnie ramieniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale przed chwilą było dziesięć więcej - spojrzałam na niego kompletnie zbita z tropu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No to już nie ma - uśmiechnął się do mnie. - Idź się przebrać, bo zmarzniesz - pocałował mnie w usta i delikatnie popchnął w stronę schodów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak się o ciebie martwi, to słodkie - dziewczyny zrobiły zbiorowe &#39;awww&#39;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgTh-61muLVf45SUgAVXHcgKLFbWIJPYmwaOHvNJkXQHeus7y8sfrKNnYuyG-LBhOXMWd9QSjKESFMTts4Hy-iqM9X0v359fDCLn4fDX1VJ0-HGkOqGprBZkQ20hne3y0WaEGHSOkUKPipO/s1600/stylizacja-chelsea_lady-na-co-dzien_2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgTh-61muLVf45SUgAVXHcgKLFbWIJPYmwaOHvNJkXQHeus7y8sfrKNnYuyG-LBhOXMWd9QSjKESFMTts4Hy-iqM9X0v359fDCLn4fDX1VJ0-HGkOqGprBZkQ20hne3y0WaEGHSOkUKPipO/s320/stylizacja-chelsea_lady-na-co-dzien_2.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Machnęłam na nie ręką i szybko wbiegłam na schody. Tym razem przebieranie zajęło mi trochę więcej czasu. Idę przecież na miasto ze sławnym Niall&#39;em Horan&#39;em, muszę jakoś wyglądać. Najpierw wygrzebałam ciuchy, potem umalowałam się, a na końcu wybrałam jakieś dodatki. Mam nadzieję, że mój głodomór nie czekał na mnie przesadnie długo i nie poszedł beze mnie. Zadowolona zeszłam na dół i z szafki w przedsionku wyciągnęłam buty. Nałożyłam je na nogi i zajrzałam do kuchni gdzie spodziewałam się znaleźć Niall&#39;a. Jednak byli tam tylko Zayn i Harry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A ty gdzie się tak wystroiłaś? - zaśmiał się Hazz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę z Horan&#39;em do&amp;nbsp;pizzerii, ale on gdzieś przepadł - wyjaśniłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czeka na ciebie przed domem - Zee puścił mi oczko.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uśmiechnęłam się do niego w podzięce i wyszłam z domu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tu jesteś - podeszłam do niego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zmierzył mnie wzorkiem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chyba moje dresy nie pasują do ciebie - objął mnie ramieniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przestań, jest ok - potargałam jego włosy. - Idziemy?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak tylko ochoczo kiwnął głową i przepuścił mnie w bramie. Mimo butów na dość wysokim obcasie, nadal byłam sporo niższa od blondyna. Uśmiechnęłam się sama do siebie i szłam obok Niall&#39;a, który znał już pewnie wszystkie restauracje i knajpy w okolicy ale mimo to i tak trafiliśmy do pizzerii tuż za rogiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przychodzę tu dość często - rzucił otwierając mi drzwi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Warto wiedzieć - zaśmiałam się i zajęłam miejsce przy stoliku w rogu lokalu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już widzę te nagłówki w jutrzejszej gazecie - wyszczerzyłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mam nadzieję, że nie ma tu żadnych paparazzi - Niall nerwowo rozejrzał się wokół.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A co wstydzisz się mnie? - zapytałam utrzymując już teraz lekko sztuczny uśmiech na twarzy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - szybko zaprzeczył. - Po prostu nie chcę żeby te szuje łaziły za tobą i wymyślały jakieś bzdurne historie - tłumaczył się łapiąc mnie za dłoń.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A nie pomyślałeś, że oni już to robią? - oburzyłam się. - Do cholery jestem siostrą Zayn&#39;a. Helo - przypomniałam mu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przepraszam, masz rację, ale na prawdę nie chcę, żeby wymyślali tę idiotyczne sensacje na nasz temat - usiadł po mojej stronie kanapy i objął mnie ramieniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To może nie powinieneś siedzieć tak blisko, bo ktoś nam zrobi zdjęcie - tym razem ja się przesiadłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili - jęknął blondyn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, cicho - syknęłam przez zęby.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kilkanaście sekund po mojej wypowiedzi do naszego stolika podeszła kelnerka z zamówioną pizza. Uprzejmie podziękowałam i wzięłam się za jedzenie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Em - Niall znów chciał podjąć tą bezsensowną konwersację.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj, cicho już bądź. Rozumiem o co ci chodzi - delikatnie się uśmiechnęłam. - Nie ma o co się kłócić - wzięłam do ręki kawałek pizzy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Widziałam jak blondyn uśmiecha się sam do siebie i także zaczyna jeść. Po kilku minutach zjadł już całą swoją porcję.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak ty szybko jesz - zarechotałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nadal było mi trochę przykro, bo wydawało mi się, że Niall na prawdę się mnie wstydzi, ale może faktycznie chodziło mu tylko o te historie, które wymyślały te pismaki. Chuj ci go tam wie, muszę porozmawiać z dziewczynami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co powiesz na spacer po parku? - zapytał mój towarzysz wyrywając mnie z zamyśleń.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A nie macie już dzisiaj żadnych wywiadów czy czegoś w tym stylu? - zapytałam patrząc na niego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie dzisiaj wolne, jutro jakiś wywiad, potem kilka koncertów w okolicy - wyjaśnił. - To jak? - zapytał ponownie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra - wstałam z lekkim uśmiechem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall zapłacił za nasze jedzenie i wyszliśmy z knajpy, wolnym krokiem kierując się do parku. Chodziliśmy uliczkami śmiejąc się i rozmawiając o wszystkim. nagle Horan złapał mnie za rękę i ściągnął z dróżki wyłożonej kostką.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie ty mnie ciągniesz człowieku? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Znam tu takie fajne miejsce - uśmiechnął się tajemniczo.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po woli drzewa wokół nas zaczęły się zagęszczać, ale my dalej brnęliśmy do przodu. Teraz teren podnosił się pod małym kątem, ale się podnosił.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie dam już rady, gdzie my idziemy, no? - zaczęłam narzekać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze kawałek, kochanie proszę - ciągnął mnie dalej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Westchnęłam głośno i zrównałam się z chłopakiem. Ten zadowolony objął mnie ręką w pasie i pocałował w skroń.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już nie daleko - pocieszał mnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili rozchylił dwa krzaki zasłaniające cały widok i wyprowadził mnie na polankę. Była ona na wzniesieniu więc było widać kawałek miasta z góry. Tu było pięknie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wow, jak ty to znalazłeś? - zapytałam kładąc się na trawie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kiedyś mi się nudziło więc chodziłem po okolicy i jakimś cudem tu trafiłem - uśmiechnął się i położył się obok mnie. - Podoba ci się? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pewnie, tu jest cudownie - położyłam głowę na jego klatce piersiowej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak zaśmiał się i objął mnie ramieniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ktoś jeszcze o tym wie? - zapytałam patrząc mu w oczy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tylko my - złączył nasze wargi w namiętnym pocałunku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czuję się zaszczycona - uśmiechnęłam się odrywając od blondyna.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Powinnaś - potwierdził rozbawiony.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Cicho zarechotałam i mocniej wtuliłam się w jego bok. Głęboko odetchnęłam i wsłuchiwałam się w bicie serca blondynka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może już wracajmy, co? - zapytał Niall.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A która godzina? - odparowałam pytaniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak uniósł biodra i wyjął telefon z kieszeni dresów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziewiętnasta - mruknął.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No to faktycznie, chodźmy już - podniosłam się z nietęgą miną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili Horan obejmował mnie ramieniem i schodziliśmy w dół pagórka. Potknęłam się o jakiś wystający konar i żeby nie ręka Nialler&#39;a, leżałabym jak długa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niebieskooki tylko odwzajemnił gest i pocałował mnie w czoło. Tym razem patrzyłam pod nogi i po około pół godziny znaleźliśmy się w domu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Długo was nie było - zauważył Liam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bywa - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Horan, czekaliśmy na ciebie z&amp;nbsp;FIFA&amp;nbsp;- zaśmiał się Zayn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już idę - chłopak pobiegł do telewizora i już po chwili siedział na dywanie i zawzięcie grał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziewczyny możemy pogadać? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pewnie, chodź do ciebie do pokoju - Danielle się uśmiechnęła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co jest? - zapytała El.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzisiaj byłam z Niall&#39;em w pizzerii i coś mnie niepokoi - mruknęłam siadając na łóżku obok dziewczyn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nawijaj - uśmiechnęła się Perrie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Opowiedziałam im wszystko co wydarzyło się w lokalu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wiem co o tym myśleć, na prawdę wydaję mi się, że on się mnie wstydzi - wyrzuciłam z siebie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Moim zdaniem, chcę cię chronić. Mimo, że jesteś siostrą Zayn&#39;a i wiesz co to plotki i te wymyślone bajki, ale on na prawdę boi się o ciebie - zaczęła Eleanor.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Calder dobrze mówi. Niall martwi się, że możesz źle zareagować na te wszystkie historie, które pojawiały by się w gazecie, gdyby świat się o was dowiedział - dodała Danielle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Martwi się pewnie też o fanki zespołu, przecież wiesz jak my byłyśmy traktowane na początku, wiesz jakie nieciekawe komentarze były kierowane w naszą stronę - Pezza objęła mnie ramieniem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki, dziewczyny. Pomogłyście mi - przytuliłam je trzy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Polecamy się na przyszłość - zaśmiały się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Courier New, Courier, monospace;&quot;&gt;To znów ja xd&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wiem, że miałam przerwę w pisaniu, więc dodaję kolejny post i mam nadzieję, że to wam wynagrodzę :D&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I mam jeszcze jeden problem xd pomożecie?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie mam zielonego pojęcia jak połączyć imiona Niall i Emili...&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall+Emili=?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przyda mi się to do opowiadania, więc mam nadzieję, że pomożecie :P&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podoba się wam rozdział nr.32? ^^&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pa.. Love ya &amp;lt;33&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-family: &#39;Courier New&#39;, Courier, monospace;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;PS Pogubiłam się w datach w opowiadaniu :D Ja i mój talent xD Omijamy urodziny Zayn&#39;a (12.01) czy nie? ^^ Pomóżcie :)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/08/rozdzia-32.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgTh-61muLVf45SUgAVXHcgKLFbWIJPYmwaOHvNJkXQHeus7y8sfrKNnYuyG-LBhOXMWd9QSjKESFMTts4Hy-iqM9X0v359fDCLn4fDX1VJ0-HGkOqGprBZkQ20hne3y0WaEGHSOkUKPipO/s72-c/stylizacja-chelsea_lady-na-co-dzien_2.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-5547744256054522139</guid><pubDate>Sun, 04 Aug 2013 19:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-08-04T13:44:35.247-07:00</atom:updated><title>Rozdział 31</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wróciłam do stolika i usiadłam obok Niall&#39;a. Blondyn jednak miał zaciętą minę i unikał mojego wzroku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall, co jest? - zapytałam łapiąc go za rękę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Flirtujesz z jakimś typem na środku parkietu i jeszcze pytasz co jest?! - odstawił kieliszek na blat i przedzierając się między ludźmi wyszedł z klubu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wstałam z kanapy z zamiarem&amp;nbsp;pójścia&amp;nbsp;za nim, ale Zayn przytrzymał mnie za łokieć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Za dużo wypił, poczekaj aż ochłonie i wytrzeźwieje - doradził mi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wywróciłam tylko oczyma i jak najszybciej dało się na szpilkach wybiegłam za chłopakiem. Zobaczyłam go siedzącego na krawężniku koło klubu. Głowę opierał na dłoniach i kiwał się delikatnie w przód i w tył.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall? - podeszłam do niego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czego? - warknął dość niemiłym głosem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Spojrzałam w jego oczy, były one o odcień albo dwa ciemniejsze. Nie wiem tylko czy od&amp;nbsp;złości, czy od alkoholu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Owszem James chciał mnie poderwać, ale powiedziałam mu, że mam ciebie i jestem szczęśliwa -&amp;nbsp;wyjaśniłam, zanim zdążył mi przerwać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jego spojrzenie znacznie złagodniało.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przepraszam, nie dość, że upiłem się na Twoich oczach, to jeszcze odstawiam ci sceny zazdrości - błękitne tęczówki znów powędrowały na kostkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie ma za co - usiadłam obok niego i chwyciłam jego dłoń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Po prostu niedawno odważyłem się zrobić ten pierwszy krok w twoją stronę i nie chcę cię tak szybko stracić - wyjaśnił nie podnosząc na mnie wzorku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie masz za co przepraszać, rozumiem cię - pocałowałam go w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall objął mnie ramieniem i zarzucił na mnie swoją bluzę, gdy zobaczył jak trzęsę się od powiewu wiatru.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wracamy do klubu czy do domu? - zapytałam opierając głowę o jego ramię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może do domu, obejrzymy jakiś film albo coś - zaproponował.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jasne - wstałam i pociągnęłam go za sobą. - Zatrzymaj jakąś taksówkę, a ja dam znać Zayn&#39;owi, że się już zwijamy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Horan przytaknął głową i poszedł na parking. ja natomiast wyjęłam telefon z kieszeni i napisałam do brata. Po chwili siedziałam już w samochodzie obok lekko pijanego Nialler&#39;a.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To co oglądamy? - zapytał chłopak gdy tylko weszliśmy do domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A mogę się najpierw przebrać? - zapytałam ze śmiechem. - Wybierz jakąś bajkę Disney&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak zaśmiał się, pocałował mnie w policzek i powędrował do szafki z płytami. Pokręciłam głową z politowaniem i poszłam do pokoju. Zdjęłam sukienkę a zamiast jej nałożyłam niebieskie dżinsy i białą koszulkę z napisami. Zeszłam na dół na bosaka, chłopak czekał już na mnie na sofie z popcornem, chusteczkami i kocem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co żeś wybrał, że zakładasz, że będę płakała? - zapytałam siadając obok i nakrywając się kocem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Król lew - uśmiechnął się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Sięgnęłam po pilot i odpaliłam film. No oczywiście, że płakałam jak zabito Mufase. Ktoś kto na tym nie płacze, nie ma prawa mówić, że ma uczucia. Wytarłam oczy chusteczką i pociągnęłam nosem, wyłączając telewizor. Podniosłam głowę i moje spojrzenie spotkało się z zaszklonym wzrokiem Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Płakałeś? - zdziwiłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ty też - wytknął mi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, ja już nie dam rady, która godzina? - zapytałam szeroko ziewając.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czwarta - powiedział sprawdzając na telefonie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O Boże - jęknęłam. - Idę spać - poinformowałam go, wstając z kanapy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zostawiasz mnie? - jęknął blondyn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hmm.. - Udawałam, że się zastanawiam. - Tak w gruncie rzeczy to tak - zaśmiałam się i ruszyłam po schodach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Weszłam do swojego pokoju, chwyciłam koszulkę w której spałam i weszłam do łazienki wziąć prysznic. Na wszelki wypadek zamknęłam drzwi, nie wiadomo do czego pijany Niall jest zdolny. Wyszłam po około 20 minutach. Związałam włosy w kucyk na karku i położyłam się na łóżku. Ciekawe o której wróci reszta. Zanim się zorientowałam zasnęłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obudziłam się o dziewiątej w miarę wypoczęta, co mnie zadziwiło. Po cichu zeszłam na dół myśląc, że wszyscy śpią. Zaparzyłam sobie herbatę i usiadłam na wysokim stołku przy wysepce. Poczułam dłoń na moim biodrze i pisnęłam ze strachu. Za swoimi plecami usłyszałam dobrze znany mi śmiech.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Aż taki straszny jestem? - zapytał Niall całując mnie w usta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A kacyk nie męczy - odpowiedziałam ironicznie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pff - udawał obrażonego. - O to to lepiej zapytaj jego - wskazał głową Harry&#39;ego schodzącego ze schodów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć - zarechotałam na widok jego zbolałej miny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dwa tony ciszej proszę - burknął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Horan nie wytrzymał i wybuchnął gromkim śmiechem za co dostało mu się po głowie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Trzymaj - podałam Styles&#39;owi tabletki i wodę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - uśmiechnął się i dał mi buziaka w czoło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie musieliśmy długo czekać na resztę, tylko Liam był trzeźwy, reszta ledwo funkcjonowała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj biedactwa - znów zaczął się śmiać Niall.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Milcz&amp;nbsp;Irlandczyku - skarcił go Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Było tyle nie chlać - odparł Nialler, a już po chwili uciekał przed zdenerwowanym i skacowanym Malik&#39;iem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mam pomysł - wpadł do kuchni lekko zdyszany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jaki? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chodźcie do basenu, może to wam pomoże - zaproponował.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili sam, nawet się nie przebierając wskoczył do basenu rozbryzgując wodę. Zarechotałam i zrobiłam to samo, ciągnąc za sobą chłopaków. Kąpaliśmy się w basenie, gdy do drzwi zadzwonił dzwonek. Wszyscy odruchowo spojrzeli na mnie. Wyszłam z basenu i cała mokra w samej bieliźnie poszłam do drzwi. Mijając salon zabrałam bluzkę, któregoś z chłopaków. Poszłam do drzwi i otworzyłam je. Nie mogłam uwierzyć w to, że widzę tam jego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć - uśmiechnął się, mierząc mnie wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Skąd wiesz gdzie mieszkam? - zdziwiłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na prawdę myślisz, że ciężko jest znaleźć siedzibę One Direction? - podniósł brew patrząc na mnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili, kto to? - za moimi plecami pojawił się nie kto inny jak Niall.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć, jestem James - podał rękę mojemu chłopakowi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Horan nie chętnie ale podał mu swoją i również się przedstawił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co byś od nas chciał? - zapytał Niall, nie bardzo zadowolony z wizyty mojego &#39;adoratora&#39; z klubu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chciałem zaprosić Em na spacer, ale widzę, że chyba macie inne plany więc wpadnę kiedy indziej - uśmiechnął się do mojej dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trafne spostrzeżenie idioto, chyba pierwsze odkąd się tu przywlokłeś. Nie&amp;nbsp;zważając na to, że Emili jest mokra przytulił ja, powiedział coś na ucho i wcisnął w rękę kartkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na razie - machnął mi ręką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Skinąłem głową i zatrzasnąłem drzwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co ci dał? - próbowałem być spokojny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Numer telefonu, chciał żebym napisała kiedy będę mogła z nim wyjść - odparła kładąc karteczkę na kuchennym stole.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-I co? - próbowałem wyciągnąć z niej jakieś informacje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pokąpiemy&amp;nbsp;się jeszcze trochę, przebiorę się i pójdę z nim na spacer - wzruszyła ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zrobiłem minę zbitego psa, za co dostałem słodkiego buziaka. Mimo woli uśmiechnąłem się i łapiąc ją w pasie wskoczyłem do basenu. Dziewczyna zaczęła piszczeć i śmiać się. Bawiliśmy się jak małe dzieci, chlapiąc się wodą i podtapiając. Mieliśmy przy tym niezły ubaw. Wpłynąłem pod wodę i niespodziewanie wciągnąłem pod nią Emili. Najpierw lekko uderzyła mnie w czoło a potem uśmiechnęła się. Przyciągnąłem ją do siebie i pocałowałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Utopiliście się? - ktoś nad wodą zadał nam retoryczne pytanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chciałbyś - Emili wyskoczyła z wody i wskoczyła na barana jak się okazało Louis&#39;owi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie chciałbym, bo nie miał by kto nam robić śniadań, obiadów, kolacji i tym podobnych - zaśmiał się skacząc w wodzie z dziewczyną na plecach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czarnulka uderzała go rękoma w ramiona, ale on ścisło trzymał ja za uda i biegał po całym basenie. W końcu wyszedł z wody, ustał na brzegu i skoczył na plecy ze zdezorientowaną dziewczyną. Wszyscy zaczęli się śmiać gdy rozwścieczona Em zaczęła się ciągać z Lou.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra starczy, nie dam już rady - dziewczyna wyszła i usiadła na brzegu, wyciskając włosy z wody. Skanowałem wzrokiem jej idealne ciało okryte jedynie bielizną.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nagle ktoś się na mnie rzucił i wciągnął pod wodę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To nadal moja siostra - zarechotał Zee obok mojego ucha, gdy się wynurzyliśmy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem, przecież - puściłem mu oczko i podpłynąłem do Em. - A ty gdzie się wybierasz? - zapytałem siadając obok.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę się wysuszyć i idę na ten spacer z James&#39;em, wy chyba też powinniście zbierać się na wywiad - pocałowała mnie w policzek i pobiegła do domu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ona ma rację - poparł ją Li. - Zbieramy się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Okręcona ręcznikiem zastanawiałam się co na siebie ubrać. Ustaliłam z brunetem, że spotkamy się w parku. Dzisiaj było dość ciepło, wyciągnęłam więc krótkie czerwone spodenki i czarną bokserkę. Dobrałam do tego bieliznę i poszłam do łazienki się przebrać. Zrobiłam delikatny makijaż, rozczesałam włosy i zeszłam do chłopców.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kiedy macie ten wywiad? - zapytałam nakładając trampki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Za godzinę, a ty już idziesz?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak widać - pomachałam im i pobiegłam do garażu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wcisnęłam na głowę kask, na siebie założyłam kurtkę i wsiadłam na motor. Wyjechałam z podwórka i skierowałam się do parku. Wjechałam w jego uliczki i wolnym&amp;nbsp;tempem&amp;nbsp;toczyłam się w umówione miejsce. Kilku chłopaków siedzących na ławce zagwizdało na mój widok, pomachałam im i zatrzymałam się kawałem dalej. Postawiłam motor na stopkach, kask na nim, a kurtkę powiesiłam na kierownicy. Podeszłam do chłopaka czekającego na mnie oparty plecami o fontannę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Musiałaś się pochwalić no nie? - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie chciałam się spóźnić - lekko uderzyłam go w ramię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak jasne - ironizował. - Patrz jak Ci wszyscy faceci się na ciebie patrzą - wskazał chłopaków, którzy wcześniej na mnie gwizdali.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To na mnie a nie na motor, więc wiesz - poruszyłam zabawnie brwiami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Skromnaś - zarechotał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bo to ja - zawtórowałam mu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Będziemy tu tak stać, czy idziemy na jakąś kawę? - zapytał chłopak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja posiedzę na ławce, o tam - wskazałam palcem. - A ty przyniesiesz mi coś do picia? - zapytałam robiąc minę kota ze Shrek&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra, niech ci będzie - spuścił głowę i&amp;nbsp;powłócząc&amp;nbsp;nogami poszedł do kawiarni obok.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili dostałam gorący napój do ręki i siedziałam z chłopakiem jeszcze około godziny, śmiejąc się i rozmawiając. W końcu postanowiłam wrócić do domu, widząc na telefonie czternastą. Siedziałam z nim około trzy godziny. Pożegnałam się z chłopakiem i odjechałam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Cześć xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Przepraszam was, że ostatnio nic nie dodałam :c&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;POJAWIŁA SIĘ NOWA POSTAĆ W ZAKŁADCE &#39;BOHATEROWIE&#39;. JEST TO JAMES.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Będzie on występował dość często w kolejnych rozdziałach i zagra ważną rolę dla Emili, więc pomyślałam, że go dodam.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieję, że się podoba :D&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Pa &amp;lt;3&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/08/rozdzia-31.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-3590264528941759609</guid><pubDate>Sat, 20 Jul 2013 17:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-07-20T10:08:45.054-07:00</atom:updated><title>Rozdział 30</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Patrzyłam się jak zaczarowana na Niall&#39;a.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak wiem jest beznadziejna - chłopak odstawił gitarę obok łóżka i spuścił głowę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie mogłam już znieść tej jego miny. Podniosłam jego głowę za podbródek i wpiłam się w jego usta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To było genialne - uśmiechnęłam się i mocno go objęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na prawdę? - zdziwił się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dla mnie możesz śpiewać cokolwiek, wystarczy że słyszę twój głos - kolejny uśmiech powędrował w jego stronę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś słodka - delikatnie cmoknął mnie w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spać! - do pokoju wpadł Louis.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Weź wyjdź człowieku - Horan rzucił w niego poduszką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zayn kazał przekazać, że śpicie oddzielnie bo on nie chce być wujkiem - po chwili obok Lou stał Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Won mi z mojego pokoju, zboki - warknęłam śmiejąc się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Od razu zboki - Hazza popatrzył na mnie spod grzywki obejmując Tomlinson&#39;a ramieniem w pasie i prowadząc do pokoju.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaśmiałam się i wstałam z łóżka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie mi uciekasz? - Niall zrobił obrażoną minę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę się przebrać, już prawie dwudziesta trzecia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili wróciłam do pokoju w za dużej koszulce, oczywiście była ona ukradziona z szafy mojego brata.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ej, Malik przedwczoraj szukał tej koszulki - zaśmiał się Nialler.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To raczej już jej nie znajdzie - w bananem na ustach wpakowałam się do łóżka i nakryłam kołdrą na samą głowę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili poczułam rękę czule obejmującą mnie w talii. Wyszczerzyłam się jeszcze bardziej i wtuliłam w jego nagi tors.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobranoc, skarbie - musnął moją skroń swoimi wargami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobranoc - wymruczałam i już po chwili spałam w ramionach chłopaka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obudziłem się rano i ku mojemu zdziwieniu zauważyłem, że obok mnie nie śpi Emili. Wyszedłem z łóżka, naciągnąłem na siebie dresy i bluzkę na ramiączka po czym zszedłem na dół, prowadzony zapachem naleśników.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O przyszedł nasz śpioch - zarechotał Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bardzo zabawne - machnąłem na niego ręką - Cześć skarbie - podszedłem do Em i złożyłem na jej ustach pocałunek, czułem jak uśmiecha się pod moimi wargami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hej - mruknęła gdy się od siebie oderwaliśmy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Usiadłem przy stole między Louis&#39;em a Zayn&#39;em i wpatrywałem się w talerz w oczekiwaniu na jedzenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyglądasz jak idiota z tym bananem na ryju - zaśmiał się Malik.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dopiero gdy usłyszałem te słowa to zdałem sobie sprawę, że się uśmiecham nawet tego nie kontrolując.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - dźgnąłem go w żebra.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie mogę przeżyć, że będziemy rodziną - Zee pokręcił głową z niedowierzaniem. - Emily, nie mogłaś wybrać kogoś innego?! Chociażby Harry&#39;ego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kocham Hazza&#39;e jak brata, a z Niall&#39;em to co innego - usłyszałem głos Em tuż obok swojego ucha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie strasz mnie - zaśmiałem się do dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja ci jedzenie niosę, a ty mnie tu oskarżasz - lekko uderzyła mnie w ramię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, dobra - zabrałem talerz na który położyła naleśnika i zabrałem się za jedzenie. - Wracaj do garów kobieto - zarechotałem i popchnąłem ją delikatnie w stronę kuchenki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Młoda warknęła na mnie pod nosem i oddaliła się niby przypadkiem zaczepiając o moje krzesło. Pokręciłem głową z politowaniem, ale zanim zdążyłem się odezwać do pomieszczenia wtargnął Harry ze świetnym pomysłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzisiaj ostatni dzień wolnego, potem znów koncerty, trasy i tym&amp;nbsp;podobne&amp;nbsp;&amp;nbsp;chodźmy&amp;nbsp;na imprezę - zaproponował.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja jestem za - powiedział Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chwilę po nim przyłączył się też Louis i Liam, potem Danielle, Perrie i Eleanor, a na końcu Emili i ja.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To o osiemnastej zbiórka w holu - zarządził Styles i usiadł do stołu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Am zostaw tę patelnię idziemy na zakupy - Pez zawzięcie odciągała ją od kuchenki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale ja mam ubrania - narzekała rzucając nam błagalne spojrzenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idziemy młoda panno, nie ma dyskusji - Dan tupnęła nogą jak mała dziewczynka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra idę. Tylko się przebiorę - spojrzała na swoje ubrudzone szare dresy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Masz pięć minut - zarządziła Eleanor.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Znudzona weszłam do swojego pokoju, zrzuciłam z siebie dresy, zostawiając niebieską bokserkę. Wsunęłam na tyłek czarne rurki, wzięłam w rękę kremową bejsbolówkę i z trampkami w rękach zbiegłam na dół.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Faktycznie szybko ci poszło - zdziwiła się Perrie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie mam po co się stroić skoro i tak będziecie mnie zmuszały do przymierzenia co najmniej dwudziestu sukienek - wywróciłam oczyma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie narzekaj - zaśmiały się dziewczyny i&amp;nbsp;objąwszy&amp;nbsp;mnie ramionami wyszłyśmy z domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyny ciągały mnie od sklepu do sklepu i tylko ja byłam z pustymi rękami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra ostatni sklep, jak tu nic nie kupisz to wygrzebiemy coś z twojej szafy - rzuciła Danielle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokiwałam twierdząco głową i weszłam do sklepu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjRMzA4ExL3v_q5ghw_FXqbBxNHv8k-2eKwfnTL1Hptmghu-LAlC9gb655UllEkP_8Lh4fBt1gfOtg3J3exCt8hLeutWxzhzBoc99e5difzvtBWPlV5UfQDO_23kKzzplk8bzYWUlQ8lI4B/s1600/40cccad2ac57c29035a432356f3c978d.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjRMzA4ExL3v_q5ghw_FXqbBxNHv8k-2eKwfnTL1Hptmghu-LAlC9gb655UllEkP_8Lh4fBt1gfOtg3J3exCt8hLeutWxzhzBoc99e5difzvtBWPlV5UfQDO_23kKzzplk8bzYWUlQ8lI4B/s200/40cccad2ac57c29035a432356f3c978d.jpg&quot; width=&quot;126&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Każda z nas poszła w inną stronę aby znaleźć coś co do mnie pasuje. Rozejrzałam się za czymś konkretnym i chyba w końcu wypatrzyłam to o co mi chodziło. Czarna kiecka z baskinką, bez ramiączek z ćwiekami przy dekolcie. O to mi właśnie chodziło. Wzięłam&amp;nbsp;sukienkę&amp;nbsp;z wieszaka i&amp;nbsp;powędrowałam&amp;nbsp;do przymierzalni.&amp;nbsp;Nałożyłam&amp;nbsp;ja na siebie po czym&amp;nbsp;wychyliłam&amp;nbsp;głowę&amp;nbsp;zza&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;kotary,&amp;nbsp;która&amp;nbsp;mnie&amp;nbsp;zasłaniała&amp;nbsp;i zawołałam dziewczyny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Masz coś - zapytała zainteresowana Dan.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z uśmiechem wyszłam z przymierzalni i okręciłam się wokół swojej osi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co powiecie? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wow - rzuciła El.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyglądasz bosko, chłopaki w klubie popadają na twój widok.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja jestem zajęta - zarechotałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No i co, ale jak cię zobaczą to nie dasz rady się odgonić - zaśmiała się Perrie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tylko nie wiem jakie buty założyć - zastanawiałam się gdy kupiłam już sukienkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Miałam gdzieś czerwone szpilki na platformie, powinny być idealne - podrzuciła Danielle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na prawdę mi je pożyczysz? - objęłam ją w pasie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pewnie - zaśmiała się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A wy co tam kupiłyście, bo nawet nie widziałam? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Która godzina? - Pezza zlekceważyła moje pytanie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Szesnasta - odparłam zerkając na komórkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To wracamy się szykować.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żwawym krokiem weszłyśmy do domu, chłopaki siedzieli przed telewizorem i grali w fife, przerażająco przy tym wrzeszcząc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteśmy! - jakimś cudem Eleanor udało się ich przekrzyczeć i poinformować o naszym powrocie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zayn podniósł kciuk w górę na znak, że słyszeli i już możemy sobie iść. Powędrowaliśmy na górę do mojego pokoju. Dziewczyny rozłożyły kosmetyki na środku i make-up&#39;em zajęła się Dan &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhl0kfZvcCSJSkz-8_9VBXub93oSiX2fwknwhp6qxJhSxz_ed77x7ym8PdQUiT3pCq9qJSJYKSjgkMud1HsotT515Z0vc_9cJaOY4a3rwt-zkzrV6XyO02Yab-kZFltrLYFz46hQnb6th-N/s1600/b_koronka_102970.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;141&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhl0kfZvcCSJSkz-8_9VBXub93oSiX2fwknwhp6qxJhSxz_ed77x7ym8PdQUiT3pCq9qJSJYKSjgkMud1HsotT515Z0vc_9cJaOY4a3rwt-zkzrV6XyO02Yab-kZFltrLYFz46hQnb6th-N/s320/b_koronka_102970.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;natomiast fryzurami Perrie. Następnie ubrałyśmy się w sukienki. Elanor miała białą koronkę z czarnymi szpilkami, Danielle miała obcisłą, różową, również z takimi butami, a Pez czarną z koronki i kremowe szpilki. Wyglądały na prawdę ślicznie, wydawało się, że ja przy nich jestem szarą myszką.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra idziemy, trzeba zobaczyć czy chłopcy są gotowi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zeszliśmy na dół i o dziwo chłopaki czekali już na nas, nerwowo stąpając z nogi na nogę. Byli ubrani prawie jak codziennie, ale była w nich jakiś luz i mocne perfumy pięciu chłopaków mieszające się ze sobą. Z gracją zeszłyśmy ze schodów postukując szpilkami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To co idziemy? - zapytałam stając przed Niall&#39;em.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak chyba chwilowo stracił głos bo ocknął się dopiero po dłuższej chwili.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyglądasz zajebiście - mruknął mi do ucha przytulając mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki, ty też w miarę - spłonęłam rumieńcem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Horan chwycił mnie za rękę i wyszliśmy z domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak nie chcecie się ujawniać to lepiej puść jej dłoń - upomniał Horan&#39;a Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z niezadowoleniem ale jednak postanowiliśmy rozłączyć nasze dłonie. Nie dłużej niż po piętnastu minutach dotarliśmy do klubu. Próbując nie zgubić się w tłumie, złapałam za rękę Danielle. Powędrowaliśmy do miejsca dla V.I.P&#39;ów. Rozsiedliśmy się na kanapach i Zayn zawołał kelnera. Zamówił kolejkę. Po chwili dostaliśmy nasze kieliszki i wychyliliśmy je. Po dwóch następnych dziewczyny powyciągały do tańca chłopaków, przez co przy stoliku &amp;nbsp;zostałam tylko ja, Niall i Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę wyrywać dupy - uśmiechnął się Styles i już po chwili widzieliśmy jak tańczył z jakąś blondynką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jaki świr. Musi w końcu znaleźć sobie dziewczynę - oparłam głowę na dłoni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może kiedyś, na razie musi się wyszumieć - Horan posłał mi uśmiech. - Idziemy zatańczyć? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak ci się chce to możemy - wstałam i chwyciłam jego dłoń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przeciskając się między spoconymi ciałami, znaleźliśmy kawałek wolnego parkietu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Odbijany? - usłyszałam głos brata obok nas.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nialler przytaknął głową i po chwili tańczyłam już z Zayn&#39;em.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak się bawisz? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobrze, a ty?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zajebiście - zaśmiał się i obrócił mnie kilka razy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chcesz żebym zwymiotowała? - udawałam wściekłą, ale mimo wszystko się uśmiechałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Skądże - również się uśmiechnął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przetańczyliśmy jeszcze kilka piosenek, po czym zmęczona opadłam na kanapę obok Niall&#39;a. Ten uśmiechnął się i objął mnie ręką w pasie przysuwając jeszcze bliżej siebie. Na prawdę fajne było, że nikt nam nie przeszkadzał. Fanki na pewno nas widziały, ale nie chciały&amp;nbsp;zakłócać naszej prywatności.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zatańczysz? - obok mnie pojawił się jakiś brunet.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jasne - złapałam jego dłoń i wstałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obejrzałam się za siebie i zauważyłam Horan&#39;a podejrzliwie patrzącego na mojego partnera. Pokręciłam głową z politowaniem i zaczęłam tańczyć z chłopakiem. Wirowałam wśród ciał setek nastolatków za każdym razem wracając do nieznanego mi bruneta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję za taniec - puścił moją dłoń i nisko się schylił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja też dziękuję, na prawdę świetnie tańczysz - pochwaliłam go.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale to ty przyciągasz więcej spojrzeń - odbił piłeczkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, dobra. Nie flirtuj - uderzyłam go lekko w ramię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze potem cię znajdę i zatańczymy - pocałował zewnętrzną stronę mojej dłoni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zobaczymy - uśmiechnęłam się i odwróciłam na pięcie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wróciłam z powrotem&amp;nbsp;i zajęłam to miejsce, które wcześniej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kto to był? - zapytał Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie mam pojęcia - wzruszyłam ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mówiłam, że się nie ogonisz - zaśmiała się Perrie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To tylko jeden chłopak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś pewna? - zdążyła szepnąć zanim ponownie poproszono mnie od tańca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tym razem był to wysoki blondyn. Przetańczyłam z nim kilka piosenek i zmęczona padłam na kanapę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie dam rady więcej - uśmiechnęłam się i oparłam głowę na ramieniu mojego chłopaka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chcesz jakiegoś drinka? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cola wystarczy - po chwili kelnerka przyniosła moje zamówienie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uśmiechnęłam się do niej z wdzięcznością i sączyłam napój.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chyba będziesz musiała - zaśmiała się Danielle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili nawet nie pytając jakiś chłopak odciągnął mnie os stolika.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mówiłem, że cię znajdę - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O, nie sądziłam, że tak szybko - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie znasz moich możliwości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Imienia też nie - dałam się obrócić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-James - kolejny obrót. - A twoje?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Śliczne, jak ty - popatrzył mi w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - policzki zrobiły mi się lekko różowe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili nie czułam tylko ciepła, ale również kciuk James&#39;a, którym chłopak zgarnął włosy i założył je za ucho. Delikatnie lecz pewnie się od niego odsunęłam, wiedząc że zaraz przyjdzie tu Niall.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co się stało? - zapytał &amp;nbsp;zdziwiony brunet.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mam chłopaka - odparłam rzeczowym tonem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ou. To zmienia postać rzeczy, to ten blondyn prawda? - zadał kolejne pytanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Skąd wiedziałeś? - zdziwiłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Szczęściarz z niego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie odpowiedziałeś na pytanie - przekręciłam głowę w bok.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czuję jak jego nienawistne spojrzenie wypala mi dziurę w plecach - zarechotał&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyjrzałam zza jego ramienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Faktycznie - uśmiechnęłam się. - dzięki za taniec, wracam do niego, bo zaraz sam tu przyjdzie - poklepałam chłopaka po ramieniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spotkamy się jeszcze kiedyś? - zapytał gdy odchodziłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może - pomachałam mu i wolnym krokiem szłam w stronę stolika.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Cześć xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No i mamy okrągłą 30 ^^&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wiedziałam, że dojdę aż tak daleko. Myślałam, że rzucę ten blog po 10 rozdziałach, bo nie będę miała na niego pomysłu, ale się kręci :3&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mam nadzieję, że się podoba, pa ;*&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/07/rozdzia-30.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjRMzA4ExL3v_q5ghw_FXqbBxNHv8k-2eKwfnTL1Hptmghu-LAlC9gb655UllEkP_8Lh4fBt1gfOtg3J3exCt8hLeutWxzhzBoc99e5difzvtBWPlV5UfQDO_23kKzzplk8bzYWUlQ8lI4B/s72-c/40cccad2ac57c29035a432356f3c978d.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-3391933605717255447</guid><pubDate>Fri, 12 Jul 2013 16:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-07-12T09:54:37.973-07:00</atom:updated><title>Rozdział 29</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra won, idę spać - ręką wskazałem drzwi dwójce przyjaciół.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No wiesz co?! - oburzył się Zayn stając w drzwiach pomieszczenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przed chwilą wstałeś - zauważył Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale się nie wyspałem -&amp;nbsp;uśmiechnąłem&amp;nbsp;się, pośpieszając ich ruchem ręki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malik pokręcił głową z dezaprobatą i wyszedł machając na pożegnanie. Zaraz po nim ten gest powtórzył Li i obaj wyszli&amp;nbsp;zamykając&amp;nbsp;za sobą drzwi. Z uśmiechem na twarzy położyłem się z powrotem do łóżka. Zacząłem rozmyślać o tym co powiedział Paym i doszedłem do wniosku, że miał cholerną rację. Muszę zawalczyć o tą dziewczynę, bo ona może być tą jedyną. Zamknąłem oczy i położyłem dłoń pod głowę próbując zasnąć gdy drzwi się otworzyły i ktoś wszedł do środka. Wziąłem głęboki wdech i odwróciłem się przodem do wejścia.&amp;nbsp;Zobaczyłem&amp;nbsp;tam lekarza w białym kitlu z teczką pod ręką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzień dobry panie Horan - uśmiechnął się do mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzień dobry panie doktorze - kiwnąłem głową.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mam dla pana informacje - rozłożył papiery na brzegu szpitalnego łóżka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobre czy złe? -próbowałem wyłapać coś z kartek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To już pan sam osądzi - puścił mi oczko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiwnąłem głową i czekałem co ma mi do powiedzenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Siedziałam na kanapie w słodkiej piżamie w kaczuszki, oglądałam telewizję i jadłam suche płatki,które&amp;nbsp;powinnam spożywać z mlekiem. Nagle obok mnie pojawiła się czwórka chłopaków wyjadając mój smakołyk.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No won z łapami, nasypcie sobie - próbowałam schować przed nimi miskę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj, no&amp;nbsp;weź&amp;nbsp;- Harry był chyba na prawdę głodny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W szafce jest cały karton - fuknęłam w jego stronę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Będziesz coś chciała - obraził się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zobaczymy kto prędzej do kogo przyjdzie - zarechotałam. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Styles popatrzył na mnie spod grzywki po czym zarzucił lokami odwracając się na pięcie. Zaśmiałam się razem z chłopakami i próbowałam unikać trzech hien pozostałych na sofie obok mnie. W końcu zdenerwowana wstałam z wygodnego miejsca i poszłam do swojego pokoju. Zamknęłam się na klucz i podeszłam do szafy. Usłyszałam jak samochód odjeżdża z podjazdu, pewnie pojechali do sklepu. Z&amp;nbsp;mahoniowego&amp;nbsp;mebla wyjęłam szerokie, czarne dresy w których lubiłam chodzić przy domu i czerwoną bokserkę. Z szuflady obok wyjęłam bieliznę i poszłam do łazienki. Wzięłam długi, odprężający prysznic, a w między czasie pojazd któregoś z chłopców wrócił na swoje miejsce. Wytarłam dokładnie swoje ciało, wtarłam balsam, poczekałam aż się w chłonie i zanim to się stało umyłam zęby. Ubrałam się i&amp;nbsp;opuściłam&amp;nbsp;pomieszczenie wchodząc do swojego pokoju. Usiadłam na łóżku kończąc płatki. Wstałam, wrzuciłam telefon do kieszeni i poszłam na dół z zamiarem dosypania sobie przysmaku. Weszłam do przestronnego pomieszczenia i ustałam na palcach aby dosięgnąć kartonu z najwyższej półki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Daj pomogę - ktoś za mną zaśmiał się i po chwili poczułam czyjeś mięśnie brzucha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - odwróciłam się przodem i zamarłam. - Niall!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wydarłam się i zarzuciłam ręce na jego szyję. Chłopak ponownie się zaśmiał i zakręcił mną w kółko.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czemu nie powiedziałeś, że dzisiaj wychodzisz? - zapytałam gdy postawił mnie na ziemię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chciałem ci zrobić niespodziankę - nie&amp;nbsp;zdejmował&amp;nbsp;rąk z moich bioder.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No to ci się udało -&amp;nbsp;objęłam&amp;nbsp;go rękami w pasie i mocno przytuliłam opierając głowę o jego klatkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Widziałaś mnie wczoraj, aż tak tęskniłaś? - poczułam jak jego klatka wibruje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przytaknęłam głową i uśmiechnęłam się sama do siebie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To słodkie - dał mi buziaka w policzek i wyswobodził się z moich ramion sięgając po płatki. Wsypał je do mojej miski i zadowolony rozsiadł się przed telewizorem zajadając się czekoladowymi kulkami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie reszta? - zapytałam zabierając mu naczynie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Liam z Danielle, Louis z El, a Zayn z Harry&#39;m pojechali do jakiegoś sklepu czy coś - oburzony spojrzał na moje dłonie. - Oddawaj moje jedzenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nieprawda - zaprzeczyłam. - To moje - schowałam ręce za siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Horan popatrzył na mnie z miną zbitego psa i próbował mi odebrać płatki. Wstałam jednak z kanapy i uciekłam do kuchni. Nialler wszedł pewnym krokiem i złowieszczo się uśmiechnął.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oddaj - ustał przede mną, ręką próbując wyrwać mi miskę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - zaśmiałam się gdy odsunął mnie od blatu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak - dalej próbował zabrać mi jedzenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - odsunęłam ręce jeszcze bardziej za siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To użyjemy innych metod - tajemniczy uśmiech wpłynął na jego twarz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niespodziewanie złączył nasze usta. Jego ręce zacisnęły się na moich biodrach. Miska wysunęła mi się z rąk i z głośnym trzaskiem rozbiła się o podłogę. W moim brzuchu rozgorzało stado motyli, a ręce mimowolnie wplotły się w blond włosy Niall&#39;a przyciągając go jeszcze bliżej siebie. Dopiero gdy chłopak odsunął się ode mnie przypomniało mi się, że powinnam oddychać. Złapałam głęboki wdech i wyplątałam palce z kosmyków Nialler&#39;a. Na policzki mimowolnie wstąpił uśmiech gdy Horan podniósł moją głowę za podbródek i patrzył mi w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Rozsypałaś płatki - oburzył się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na prawdę to jest teraz dla ciebie najważniejsze? - zaśmiałam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, właściwie to nie - ponownie złączył nasze usta, znajdując między moimi wargami wolne miejsce i włączając do tego pocałunku nasze języki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdy odsuwaliśmy się od siebie delikatnie pociągnął zębami moją dolną wargę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To co jest dla ciebie najważniejsze skoro nie jedzenie? - ledwo łapałam oddech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ty - moje policzki zalały się szkarłatnym rumieńcem i spuściłam wzrok mając nadzieję, że Niall nie zauważył. - Ślicznie się rumienisz &amp;nbsp;- wyszeptał nachylając się do mojego ucha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Cholera zauważył. Czerwień na moich policzkach nabrała intensywności. Chłopak zaśmiał się i pocałował mnie w czoło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No Emily, możesz być dumna, jesteś ważniejsza niż jedzenie - zaśmiał się Zayn wchodząc do pomieszczenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Od kiedy wy tu jesteście? - zapytałam zdziwiona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak jakoś od momentu gdy zaczęliście się ganiać z tą miską z płatkami - zaśmiała się Danielle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie słyszałem jak przyjechaliście - oburzył się Niall.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No cóż. Byliście zbyt zajęci sobą - zarechotał Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A w zęby to chcesz? - byłam wściekła, ale się uśmiechałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - wypiął mi język.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A może jednak - zapytał Horan przytulając moje plecy do swojego brzucha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Słodko razem wyglądacie - powiedziała Eleanor.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To chyba dobrze nie? - wyszczerzył się N.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pewnie, że tak. No to jeszcze tylko ja jestem samotny - oburzył się Hazza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A kto powiedział, że ja z nim jestem? - zrobiłam wielkie oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nialler zamarł za moimi plecami, a kilka zdziwionych spojrzeń powędrowało w moją stronę. Cisza panowała w pomieszczeniu, gdy w końcu wybuchnęłam śmiechem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale mieliście miny - złapałam się za brzuch i nie mogłam powstrzymać od śmiechu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A tak nawiązując do was, Niall coś dla ciebie ma - Liam rzucił w mojego chłopaka, bo chyba już mogę tak mówić, zeszytem, którego nigdy wcześniej nie widziałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - jęknął blondyn. - Nie jest dopracowana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest świetna - zapewniał Li.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja tu jestem - pomachałam ręką podniesioną wysoko do góry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ciężko nie zauważyć - zaśmiał się Lou.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Posłałam mu jedno z moich morderczych spojrzeń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dowiem się o co chodzi? - odwróciłam się twarzą do Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzisiaj wieczorem, dobrze? - wyszeptał mi do ucha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiwnęłam potakująco głową.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra co robimy? - zapytał znudzony Zee.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Horan musi odpoczywać - rzuciła Danielle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, tylko nie ty - zaśmiał się blondyn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zamknij się i do wyra - Dan wskazała salon palcem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę, idę - powiedział kierując się ze spuszczoną głową do pomieszczenia, ciągnąc mnie za sobą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kto powiedział, że idę z tobą? - złapałam się framugi drzwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja - uśmiechnął się i bez trudu przeciągnął mnie przez drzwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To nie fair, dziewczyny pomóżcie - zaczęłam się śmiać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niańcz swojego chorego - Dan pomachała ma i podjęła rozmowę z Liam&#39;em.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili na pół siedziałam na pół leżałam na kanapie oparta o klatkę piersiową Niall&#39;a i nakryta kocem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A myślałem, że nigdy do tego nie dojdzie - blondyn złożył pocałunek na moich wargach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dlaczego? - zapytałam gdy się od siebie oderwaliśmy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Myślałam, że masz mnie tylko za przyjaciela - mruknął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Poderwałam się do pozycji siedzącej i spojrzałam mu prosto w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie żartuj - uśmiechnęłam się. - Miałam to samo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A mi chłopaki wciskali, że było to po mnie widać i było można ze mnie czytać jak z otwartej książki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Widocznie byłam ślepa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z powrotem położyłam się na jego torsie i oglądałam film. Niall co chwila coś komentował a ja wybuchałam głośnym śmiechem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nialler - podniosłam głowę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Popatrzył na mnie pytającym wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już wieczór, Liam sugerował, że coś dla mnie masz - uśmiechnęłam się słodko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś pewna? - zapytał jakby trochę zażenowany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ochoczo kiwnęłam głową. Zdjął z nas koc, wplótł swoje palce w moje i poprowadził mnie na górę do swojego pokoju. Usiadł na łóżku, wziął gitarę i zaczął śpiewać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Come on, you dip today in the depths of black,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/Chodź, zanurzymy się dziś w czeluściach czerni,/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;under a mantle of silence, taking tight,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/pod płaszczem ciszy, w objęciu szczelnym,/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;let the time meter will be engraven upon his memory,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/niech czasu miernik będzie nam odźwiernym/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;to the doorman, two hearts in the corner-stone.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/wyryje dwa serca w kamieniu węgielnym/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Then fill nothigness Tango,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/Wówczas wypełnimy nicość tangiem,/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;fleeing from crowling morning,&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/uciekając przed pełznącym porankiem,/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;that Marina will be the last stop,&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/ów przystań będzie ostatnim przystankiem,/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;because when you go in there, someone stole your passwords down the handle.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/bo gdy tam wejdziemy, ktoś skradnie klamkę./&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Rinse feeling of bitterness&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/Wypłuczmy uczuciem goryczy szklankę./&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;and a glass of integrate in the unity of each tissue.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/po czym zespólmy w jedność każdą tkankę.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Add to the chosen girl,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/Dodajmy więc do wybranka wybrankę,/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;b&gt;let&#39;s create a whole, instead of being a fraction.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;/stwórzmy całość, zamiast być ułamkiem./&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;b&gt;The memories conjured in the frame will be,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;/Wspomnienia zaklęte w ramkę zostaną,/&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;b&gt;the rest being to give himself up.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;/reszta jestestwa odda się zmianom./&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Almost morning, eyes stain,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;/Już prawie rano, oczęta plamią,/&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;that craning their self-confidence whisper Goodnight.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;/ów wpatrzone w siebie szepczą dobranoc./*&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Cześć ^^&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Witam was w piątek, miało być dopiero jutro, ale okazało się, że wyjeżdżam na weekend i nie chciałam mieć poślizgu i dodawać w poniedziałek, więc witam was rozdziałem dziś.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;* - jest to polska piosenka, tylko z trudem przetłumaczona na angielski, przepraszam za błędy :)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieję, że rozdział się podoba :* By &amp;lt;3&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/07/rozdzia-29.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-8644731084261094880</guid><pubDate>Sat, 06 Jul 2013 19:57:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-07-06T12:57:13.821-07:00</atom:updated><title>Rozdział 28</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Ze sztucznym uśmiechem na ustach weszłam do sali i ku mojemu zdziwieniu zauważyłam, że oprócz Niall&#39;a nikogo tam nie ma.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A gdzie reszta? - zdziwiłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja nie wystarczam, co? - nadąsał się Horan.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie mam ochoty na żarty, gdzie jest reszta? - ponownie zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chciałam pokazać tego sms&#39;a Zayn&#39;owi, miałam nadzieję, że on coś na to zaradzi. Blondyn usiadł na łóżku marszcząc brwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co się stało Emili? - zapytał.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nic - mruknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Najpierw Zayn, Louis i Liam wybiegają z sali jak poparzeni, gdy Payne przeczytał jakiegoś sms&#39;a, potem ty wchodzisz tu ze sztucznym uśmiechem, a teraz dziwnie dopytujesz się o resztę, widzę, że nic - patrzył na mnie przenikliwym wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na prawdę, nie chcę ci dorzucać problemów, masz dość swoich - próbowałam wytrzymać jego wzrok, ale w końcu opuściłam głowę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall wstał z łóżka i złapał moją dłoń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili - mruknął, biorąc moją brodę w palce i podnosząc tak abym patrzyła mu w oczy. - Jestem twoim przyjacielem i jestem od tego abyś mogła mi się wyżalić i żebym mógł ci pomóc, ale nie zrobię tego, gdy nie chcesz mi nic powiedzieć - ściągnął usta w wąską linię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Delikatnie się uśmiechnęłam, wyjęłam swoją rękę z uścisku Nialler&#39;a i mocno otuliłam go rękami w pasie. Czułam jak chłopak położył brodę na czubku mojej głowy, a jego ręce mocno trzymały moje biodra. Uśmiechnęłam się pod jego dotykiem. Niall odsunął mnie od siebie delikatnie i oparł swoje czoło o moje, głęboko spoglądając mi w oczy. Zaczął się po woli zbliżać do moich ust, gdy do pomieszczenia wtargnęła pielęgniarka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czas odwiedzin się już skończył! - warknęła na mnie. - Panie Horan do łóżka, natychmiast! - znów podniosła głos.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Odsunęłam się od niego, pocałowałam w policzek, pomachałam i odeszłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ujebie tę pielęgniarkę. Obiecuję, że dzięki mojej pomocy wyleci z tej roboty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Powiedziałam, żeby położył się pan do łózka! - ponownie krzyknęła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę, przymknie się już pani - zdenerwowałem się i z głośnym hukiem walnąłem się na łóżko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kobieta popatrzyła na mnie z dezaprobatą i wyszła trzaskając drzwiami. Żmija, tak mało brakowało, ale jak zwykle coś poszło nie tak. Warknąłem i uderzyłem ręką w szafkę przy łóżku. Wtedy odezwał się mój telefon. Cholera, Greg. Co ja mu powiem, chłopaki nie dali im znać o tym co się stało. Trzęsącą się ręką nacisnąłem zieloną słuchawkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Halo?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;-Cześć, brat! Co tam?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No i co ja mam mu do cholery powiedzieć?! A wiesz leżę w szpitalu, bo próbowałem popełnić samobójstwo. Grrr..&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jakoś leci. A tam?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;-Też spoko, mama się o ciebie martwi.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dlaczego? - przeraziłem się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;-A skąd ja mam wiedzieć, to cała mama - zaśmiał się.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Odetchnąłem z ulgą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja muszę kończyć, Greg, bo&amp;nbsp;chłopaki&amp;nbsp;coś chcą, na razie! - rozłączyłem się zanim zdążył odpowiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rzuciłem telefon na półkę i przekręciłem się na bok z nadzieją zaśnięcia. No cóż tym razem Morfeusz nie spełnił mojego życzenia. Kręciłem się jakieś pół godziny, aż w końcu zdenerwowany wziąłem swój zeszyt i zacząłem pisać piosenkę. Sklejałem słowa próbując tworzyć zdania, potem tworzyłem z nich wersy, aż po kilku godzinach miałem dwie zwrotki. Przeczytałem je jeszcze raz po czym przekreśliłem linią i położyłem się na łóżko. Tym razem sen zmorzył mnie szybko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obudziłem się kolejnego dnia i pierwsze co zauważyłem to Liam&#39;a siedzącego na brzegu łózka i wertującego mój zeszyt.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dawaj to! - warknąłem i próbowałem zabrać mu notes, ale Payne odsunął się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Te dwie zwrotki są świetne, dopiszę się coś, zrobi muzykę i będzie dobra piosenka - powiedział patrząc na mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mina mi zrzedła i odebrałem wyciągnięty do mnie przedmiot.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Aa.. Chyba rozumiem - uśmiechnął się lekko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nic nie rozumiesz! - wyrzuciłem mu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ta piosenka jest tylko i wyłącznie dla jednej dziewczyny - poklepał &amp;nbsp;mnie po ramieniu. - Dopisz jeszcze ze dwie zwrotki, pomysł nad muzyką, podrzucę ci nawet gitarę i idź zaśpiewaj to Emili - puścił mi oczko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Skąd wiesz, że to o nią chodziło? -&amp;nbsp;wytrzeszczyłem&amp;nbsp;na niego oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To widać, stary to widać - uśmiechnął się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Aż tak źle? - zapytałem. - Jak myślisz, ona wie? - przestraszyłem się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, raczej nie, ale chyba też cię lubi - poruszył zabawnie brwiami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chyba jednak nie. Ostatnio powiedziała mi, że jestem jej przyjacielem - posmutniałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może myśli, że ty chcesz, żeby ona była tylko przyjaciółką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To życie jest jakieś pojebane, wiesz? Ty z Danielle jesteś taki szczęśliwy, a ja próbowałem z tyloma dziewczynami i z żadną mi się jeszcze nie udało - warknąłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja i dan to w ogóle inna historia - Liam uśmiechnął się na myśl o dziewczynie. - Może jeszcze nie znalazłeś tej właściwej, odpowiedniej. Może właśnie jest nią Emili - zamyślił się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może tak, a może to kolejna pomyłka, mojego głupiego serca? - powiedziałem, nie oczekując odpowiedzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wątpię w to Niall, zbyt długo jesteś zauroczony tą dziewczyną. Chociaż teraz można to już pewnie nazwać miłością - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czemu się śmiejesz? - zdezorientowałem się lekko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zayn będzie twoją rodziną. Powodzenia, stary - znów zaczął się śmiać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wal się debilu, co ty chcesz od naszego Mulata? - delikatnie go popchnąłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nic - podniósł ręce w geście obronnym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No właśnie, co ty do mnie masz człowieku - do pokoju wparował Zee.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A ty tu skąd? - zdziwiłem się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Podsłuchiwałem - przyznał i wyszczerzył zęby.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-dzięki za szczerość - warknąłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj nie denerwuj się - usiadł po mojej drugiej stronie. - Podzielam dokładnie wszystko co powiedział Liam, no może oprócz tego, ze mną w roli&amp;nbsp;głównej&amp;nbsp;- uderzył Payne&#39;a w tył głowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie bij mnie, bo oddam - zarzekł się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już się boję - zajęczał Malik ze śmiechem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-I masz rację - Li skoczył na Zayn&#39;a i zaczęli się przepychać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzieci - machnąłem na nich ręką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak wyzdrowiejesz to dostaniesz - obaj wycelowali we mnie palcami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak, tak. Obiecaj, obiecaj, żebyście wy nie dostali - zaśmiałem się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kolejny krótki, no ale cóż..&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Brat mnie wygania i nie mam czasu, przykro mi :(&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Za tydzień będzie dłuższy obiecuję :*&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/07/rozdzia-28.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-4877530166200648535</guid><pubDate>Sat, 29 Jun 2013 18:53:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-06-29T11:53:41.430-07:00</atom:updated><title>Rozdział 27</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall z wielkim uśmiechem na twarzy po woli się do mnie zbliżał gdy do pomieszczenia wpadła cała ta hołota, której oczekiwałam już od jakiegoś czasu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nialller - Eleanor, Danielle i Perrie rzuciły się na niego mało nie zwalając go z nóg.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No w końcu się obudziłeś ile można? - Harry objął blondyna gdy dziewczyny go puściły.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili dołączył do nich Liam, Louis i Zayn tym razem lądując z impetem na ziemi. Zaczęłam się śmiać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ogarnijcie się, wymęczycie go jutro jak wróci do domu - zasugerowałam za co dostałam mordercze spojrzenie Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To on wraca już jutro? - zdziwił się Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeżeli będziemy się nim opiekować, co obiecałam już lekarzowi, to tak - wyszczerzyłam zęby.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-My sobie z nim poradzimy - Danielle zatarła ręce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie! - krzyknął Horan. - To ja już wolę tu zostać - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze będziesz coś chciał - oburzyła się Peazer.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj, nie gniewaj się, no - Niall &amp;nbsp;przytulił brunetkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hello, ja tu ciągle jestem - przypomniał o sobie Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem - zaszydził blondyn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Puścił Dan i zaczął się przepychać z Payn&#39;em. W końcu obaj wylądowali na podłodze i śmieli się głośno dalej niby próbując uszkodzić siebie na wzajem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak dzieci - westchnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jedną koszulkę już miałaś mokrą, a drugiej ci nie dam - Niall wbił we mnie wskazujący palec.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Właśnie - zastanowiła się Perrie. - Dlaczego jesteś w koszulce blondyna? - uniosła brew.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bo ten idiota oblał mnie wodą, a potem miłosiernie dał mi swoją koszulkę - wyjaśniłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To faktycznie Niall jesteś cholernie pomocny - zauważyła dziewczyna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak wiem - Horan uśmiechnął się od ucha do ucha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokręciłam głową z politowaniem i postanowiłam wybrać się na przejażdżkę motorem. Pożegnałam się ze wszystkimi i opuściłam szpital. Dopiero przed drzwiami odetchnęłam pełną piersią. Nienawidzę tego smrodu środków dezynfekujących i innych śmieci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : Nathan&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ładnie Ci w koszulce tego debila, ale ładniej byłoby Ci w mojej.. xxx&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;O kurwa, kurwa, kurwa! Zaczęłam się nerwowo rozglądać po bokach, ale nigdzie nie widziałam tego idioty. W końcu wypuściłam powietrze z płuc i spojrzałam przed siebie, siadając na motor i mało nie dostałam zawału. Nathaniel stał kilka metrów ode mnie i przyglądał mi się z uśmiechem. Złapałam się za serce i próbowałam złapać oddech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Aż tak na ciebie działam? - zaśmiał się chłopak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pierdol się psycholu - warknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wcześniej byłaś milsza - przekręcił głowę w bok.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bo zawsze byłam najebana i nie myślałam normalnie - kolejny syk wydobył się z pomiędzy moich zaciśniętych zębów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oj skarbie, tak tylko mówisz - uśmiechnął się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie mów do mnie skarbie - zacisnęłam ręce na kierownicy, aż zbielały mi knykcie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale nie denerwuj się - podszedł do mnie krok bliżej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Sięgnęłam ręką do kieszeni, odblokowałam w niej telefon i wysłałam wiadomość.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Do : Liam&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Przed szpitalem! Szybko!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zdążyłam nacisnąć mały czerwony przycisk, gdy telefon został mi wyrwany i wylądował na trawniku, a mój nadgarstek tkwił w żelaznym uścisku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Myślałaś, że ktoś ci pomoże? - zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zdziwisz się - splunęłam obok jego butów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zobaczymy - ściągnął mnie z motoru a ten z hukiem wylądował na betonie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kurwa - próbowałam się wyrwać i podnieść maszynę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyczekująco spojrzałam w stronę drzwi i kilka sekund potem wybiegł z nich Zayn, a za nim Lou i Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś pewny, ze nikt mi nie pomoże? - złośliwie się uśmiechnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziwka - warknął do mojego ucha, boleśnie przygryzając jego płatek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Au! Zayn - krzyknęłam zanim zdążył zatkać mi usta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili moje nadgarstki były uwolnione i cholernie bolały. Zaczęłam je pocierać aby krew zaczęła szybciej krążyć. Podniosłam wzrok i zauważyłam Nathana zbierającego się z ziemi z krwawiącym, prawdopodobnie złamanym nosem i Louis&#39;a zamierzającego iść za nim.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Lou nie ruszaj - złapałam go za ramię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nic ci nie zrobił? - zapytał patrząc na mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie zdążył - uśmiechnęłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Odwróciłam się i zobaczyłam jak Li podnosi mój motor z ziemi i strzepuje coś z jego boku. Zayn natomiast stał i pocierał zdarte kostki u rąk. Uśmiechnęłam się do niego i ze swojej torebki wyjęłam plastry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Po co to nosisz? - zapytał zdziwiony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bo wy zawsze sobie coś zrobicie - zaśmiałam się. - Złamałeś mu nos? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malik przytaknął głowa i delikatnie się uśmiechnął.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ty się nie śmiej, może cię pozwać do sądu - warknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nic mi nie zrobią, to było w obronie własnej - wzruszył ramionami. -Ty możesz go pozwać za napastowanie, śledzenie i zastraszanie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie chce mi się - powiedziałam. - Dobra ja jadę się przejechać - ponownie wsiadłam na motor.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, wracasz z nami do sali! - Mulat złapał mnie za łokieć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Myślisz, że on jeszcze wróci? Wątpię - uśmiechnęłam się do niego i uwolniłam swoją rękę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki chłopcy - pocałowałam każdego w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Polecamy się na przyszłość - uśmiechnął się Louis.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zapamiętam - puściłam mu oczko i odjechałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Odjechałam dość spory kawałek od szpitala i zatrzymałam się przy jezdni gdy poczułam wibracje w kieszeni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : Nathan&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Tym razem Ci się udało, ale następnym nikt Ci nie pomoże xx&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ten człowiek zaczyna mnie przerażać, muszę to pokazać chłopakom. Ciekawe co oni na to. Niedługo będę się bała sama wychodzić z domu. Włożyłam telefon do kieszeni nie odpisując i próbowałam uspokoić oddech. Po kilku minutach ruszyłam z powrotem w stronę szpitala. Zaparkowałam motor przed wejściem do białego budynku i zeszłam z maszyny. Oparłam się o yamah&#39;e i pomyślałam, że zrobię coś z włosami. Były one już długie, bo sięgały mi prawie do pasa, więc musiałam je jakoś&amp;nbsp;urozmaicić, bo były one czysto czarne. Rozejrzałam się po okolicy i zobaczyłam fryzjera. Zrobiłam krok do przodu, ale samej mi sie nie chce. Pogadam z Dan i jutro się z&amp;nbsp;nią&amp;nbsp;wybiorę. Myśląc o tak bzdurnych rzeczach wypychałam ze swojego umysłu myśli o Nathan&#39;ie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Cześć ^^&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie mam bardzo weny, ale mam nadzieję, że was nie zawiodłam :)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/06/rozdzia-27.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-3651609983547518548</guid><pubDate>Tue, 18 Jun 2013 11:48:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-06-18T04:48:54.023-07:00</atom:updated><title>Rozdział 26</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mógłbyś dokładniej? &amp;nbsp;- zapytała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A może masz mi coś do powiedzenia? - zapytałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna przymrużyła powieki i zastanowiła się chwilę, nagle jej oczy się rozszerzyły. Myślę, że doszła do rozwiązania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Powiedział ci? - warknęła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Skinąłem głową.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Powiedziałabyś mi kiedyś? - zadałem kolejne pytanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokręciła przecząco głową. No fajnie, myślisz, że dziewczyna ci ufa, ty ją kochasz, a ta nie chce ci nic mówić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czemu? - popatrzyłem jej w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bo byś mi zabronił - wzruszyła ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Owszem zrobiłbym tak i miałbym cholerną rację - zaczynałem się denerwować.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wcale nie! - krzyknęła. - Ja to kocham, nie możesz mi zabronić tego robić, nie jesteś moim ojcem! Nikt nie będzie mi mówił co mam robić - wkurzała się jeszcze bardziej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A żeby podtrzymać tradycję, powinnaś mnie teraz spoliczkować - wypaliłem zanim zdążyłem ugryźć się w język.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna zamilkła i spojrzała na mnie, a w jej oczach zaczęły zbierać się łzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przepraszam, nie chciałem - mruknąłem. - Przepraszam, Emili - złapałem ją za rękę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest ok - drugą ręką otarła swoje policzki. - To ja już dawno powinnam przeprosić za tamten incydent. Jesteś moim przyjacielem i się o mnie martwisz.. - Nie słuchałem jej dalej. Przyjacielem. Zabolało. Zakuło w okolicach serca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna skończyła swój monolog całując mnie w policzek i jeszcze raz przepraszając. Delikatnie się uśmiechnąłem i nawykiem wymruczałem, że jest ok i nie ma za co.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall? Słuchasz mnie w ogóle? - dziewczyna pomachała mi dłonią przed oczyma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak - odparłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To co ostatnio powiedziałam?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra nie słucham - wyszczerzyłem zęby, za co dostałem kuksańca w bok.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak zwykle - warknęła udając zdenerwowanie. - A o czym tak myślałeś?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O wszystkim - skłamałem. - Zastanawiam się kiedy wrócę do domu - wypaliłem bez zastanowienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zaraz pójdę zapytać lekarza - zaoferowała się i pobiegła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdy tylko weszła przyłożyłem pięścią w małą szafkę obok mojego łóżka. Zazgrzytałem zębami, podkuliłem nogi i przyłożyłem w nie głową. Byłem wkurzony, zdawało mi się, ze Emili coś do mnie czuje, a wyszło na to, że jestem kompletnym idiotą. dziewczyna uważa mnie tylko za przyjaciela. Nie mam zamiaru wyjawiać jej swoich uczuć, bo to może nas oboje zniszczyć. Po chwili do pomieszczenia wparowała zadowolona Em, a ja usiadłem wygodnie w białej pościeli. Przybrałem sztuczny uśmiech na twarz i czekałem na nowiny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Lekarz powiedział, że jak będziesz grzeczny to możesz wyjść nawet za dwa dni - ucieszyła się i zarzuciła mi ręce na szyję. - A nie będziesz więcej próbował, prawda? - zapytała patrząc mi głęboko w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokręciłem przecząco głową i moje usta znalazły się na jej policzku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś słodki - Emili usiadła obok mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jestem facetem, nie mogę być słodki - naburmuszyłem się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Możesz - drażniła się ze mnę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wcale nie - dźgnąłem ją w żebra na co zaczęła się śmiać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Położyłem ją na łóżku obok siebie i zacząłem gilgotać. Dziewczyna wiła się, krzyczała i śmiała, prosząc abym ją puścił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jestem słodki? - zapytałem przestając.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak - przytaknęła, łapiąc oddech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ponowiłem tortury.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nadal to samo zdanie? - tym razem nie przestałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, nie jesteś słodki - zaśmiała się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zjechałem dłońmi na biodra i skończyłem męczyć dziewczynę. Na jej ustach gościł promienny uśmiech, włosy były zmierzwione, a policzki rumiane. Była śliczna. Odwzajemniłem się błyskając zębami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jesteś niemożliwy - uniosła się na łokciach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nasze twarze dzieliły centymetry. Oparłem swoje czoło o jej, a uśmiech nie schodził mi z twarzy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak, wiem - mruknąłem cicho.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Powoli zacząłem się do niej zbliżać, gdy do pomieszczenia wtargnął lekarz. Oboje spojrzeliśmy w jego stronę odsuwając się od siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Widzę, że doszedł pan już do siebie - zaśmiał się, sprawdzając jakieś papiery. - Pańska dziewczyna się o pana martwi - powiedział spoglądając na mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie jesteśmy razem, to moja przyjaciółka - chyba usłyszał w moim głosie gorycz i posłał mi pocieszające spojrzenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jutro chyba będę w stanie pana wypuścić, w takich dobrych rękach pan nie zginie - uśmiechnął się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na pewno nie - ochoczo przytaknął głową.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Starszy facet pokręcił głową z politowaniem głową i opuścił salę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na czym skończyliśmy? - zapytałem dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na dyskusji o tym, że jesteś niemożliwy - rzuciła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślałem, że powie coś innego, ale trudno.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-I do jakich wniosków doszliśmy - zwiesiłem nogi z łóżka i oparłem się o nie łokciami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chyba jeszcze do żadnych - przygryzła dolną wargę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Musiałem się powstrzymać całą siłą swojej woli, żeby nie przechylić się bardziej do przodu i jej nie pocałować. Emili z zaangażowaniem wpatrywała się w swoje buty. Mruknąłem niedowierzająco i schyliłem się po butelkę truskawkowej wody.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A żeś się przyssał - zarechotała dziewczyna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zaraz ta woda będzie na tobie moja droga - uśmiechnąłem się złowieszczo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie zrobisz tego - wstała i wycofała się w stronę drzwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zakład? - zapytałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wolę nie - zaczęła się śmiać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wierzysz mi? - podniosłem brwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokręciła przecząco głowa i po chwili w całym chyba szpitalu rozniósł się dziewczęcy pisk i mój śmiech. Pół butelki zimnej wody wylądowało na klatce dziewczyny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ładnie ci w roli miss mokrego podkoszulka - zażartowałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zabiję cię Horan! - warknęła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już wierzysz skarbie? - zapytałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W co ja się teraz ubiorę?! - wydawała się być zdenerwowana, ale w jej oczach błyskały wesołe ogniki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zaraz ci coś znajdę, mam tu kilka rzeczy - cmoknąłem i powolnym jeszcze delikatnie chwiejnym krokiem podszedłem do szafy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trochę w niej pogrzebałem i wyjąłem z szafy białą koszulkę z krótkim rękawem i wielkim, kolorowym okiem, cisnąłem nią w dziewczynę i pokazałem gdzie jest łazienka, żeby mogła się przebrać. Po chwili wyszła i wyglądała na prawdę słodko. Krótkich szortów nie było widać zza materiału białej koszulki sięgającej dziewczynie do połowy uda. Czarne rajstopy dopełniały całości i wyglądała.. Seksownie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wow - wyjąkałem. - Wyglądasz w mojej bluzce lepiej niż ja - uśmiechnąłem się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wstałem z łóżka i podszedłem do niej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Cześć xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Teraz rozdziały będą dodawane co SOBOTĘ !&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/06/rozdzia-26.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-2605456566102159699</guid><pubDate>Sun, 02 Jun 2013 16:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-06-02T09:45:20.671-07:00</atom:updated><title>Rozdział 25</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zatrzymałam się przed domem moim i Zayn&#39;a i głęboko odetchnęłam. Zdjęłam kask i rozejrzałam się wokół. Nikogo nie było. Zgubiłam ich.. Uff. Ciekawe jak reszta? Mam nadzieję, że wszystkim się udało.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili! Gdzieś ty była? - obok mnie, znikąd, zmaterializował się Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Boże - aż podskoczyłam na motorze. - Wystraszyłeś mnie, skąd się wziąłeś?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Po prostu przyszedłem - wzruszył ramionami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Więc dlaczego cię nie zauważyłam? - zmarszczyłam brwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Byłaś zbyt zajęta rozglądaniem się i mamrotaniem pod nosem - na jego ustach pojawił się półuśmiech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spadaj - machnęłam na niego ręką. - Wróciliście już od Niall&#39;a?- zapytałam zmieniając temat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest prawie dwudziesta czwarta, dziwisz się? - odpowiedział pytaniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Noo.. Nie - mruknęłam nakładając kask. - Pakuj dupę, jedziemy do chłopaków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zayn nic nie mówiąc usiadł za mną i zapiął swoją niebieską bluzę. Odpaliłam maszynę i po niedługim czasie byliśmy w domu. Zaparkowałam motor w garażu i weszłam na górę. Chłopcy siedzieli na kanapie i coś oglądali.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A wy czemu jeszcze nie śpicie? - zapytałam zawieszając swoją kurtkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czekaliśmy na ciebie, bo gdzieś się zapodziałaś - Louis spojrzał na mnie znad oparcia sofy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przepraszam. - uśmiechnęłam się słodko. - Jestem już więc możecie iść spać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A ty? - zapytał Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja się tylko napije i też idę - wyjęłam telefon z kieszeni gdy za wibrował.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : Nathan&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;No, no. Wygrałaś wyścig, gratuluje. Mam nadzieję, że nie złapały cię psy? xx&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Westchnęłam i uderzyłam głową o blat stołu. Już chciałam mu coś odpisać, gdy przyszła następna wiadomość.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : Nialler&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Proszę Cię, przyjdź do mnie jutro rano. SAMA. Chce o czymś pogadać.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wiedziałam o co może mu chodzić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Do : Nathan&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie złapali mnie i dzięki..&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Do : Nialler&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Jasne, że przyjdę. Mam nadzieję, że to nic strasznego xxxx&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nalałam sobie soku do szklanki i powędrowałam do swojego pokoju. Przebrałam się w piżamę i położyłam do łóżka. Wypiłam sok i nakryłam się kołdrą po same czoło. Nagle odezwał się mój telefon. Warknęłam i wzięłam go w rękę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Od : Nathan&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Cieszę się, słonko xxx&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pierdol się człowieku, nie będę z tobą dyskutować. Cisnęłam telefon na jego pierwotne miejsce i położyłam się z powrotem. Po godzinnym przekręcaniu się z boku na bok zasnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;i&gt;~KOLEJNY DZIEŃ~&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obudziłam się rano dość nie wyspana. Spojrzałam na zegarek i zobaczyłam, że jest dopiero siódma. Jęknęłam i walnęłam głową w poduszkę. Chciałam z powrotem zasnąć, ale przypomniałam sobie, że Niall chciał się ze mną spotkać. Wstałam więc z łóżka i podeszłam do szafy szeroko ziewając. Spojrzałam na pogodę za oknem. Było w miarę ciepło więc wyjęłam krótkie szorty, cienki, czarne rajstopy i bluzkę w paski z rękawem trzy/czwarte. Pomaszerowałam do łazienki, po drodze wyjmując z szafki bieliznę. Trzy razy upewniłam się, że drzwi są zamknięte i zaczęłam się przebierać. Zrobiłam jeszcze poranną toaletę i wyszykowana zeszłam na dół. Usiadłam do stołu i z blatu wzięłam płatki i sok pomarańczowy, gdy chciałam wsypywać czekoladowe kulki zorientowałam się, że nie wzięłam miski. Uderzyłam się otwartą ręką w czoło i przyniosłam białą miseczkę. Gdy zjadłam śniadanie było prawie wpół do dziewiątej, nałożyłam więc trampki i wyszłam z domu zamykając drzwi na klucz. Zeszłam do garażu i nałożyłam kask przy wejściu. Darowałam sobie kurtkę, ale rękawiczki wolałam założyć. Po dwudziestu minutach byłam pod szpitalem. Zgramoliłam się z motoru i weszłam do środka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzień dobry, czy można już odwiedzać pacjentów? - uprzejmie zapytałam kobiety za ladą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak oczywiście - uśmiechnęła się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję - oddaliłam się w stronę sali Horan&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Cicho zapukałam do drzwi i weszłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć, co chciałeś? - pocałowałam go w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Siadaj, jest sprawa - spojrzał na mnie poważnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall nie strasz mnie - lekko się uśmiechnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Po prostu usiądź - wskazał głową krzesło obok jego łóżka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Lekko przestraszona usiadłam na krześle i położyłam dłonie na kolanach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Był u mnie Nathan - powiedział chłopak na wdechu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-C..Co?! - mało nie zemdlałam. - Co chciał? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pytał o ciebie - blondyn zagryzł wargę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Cześć xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dzisiaj trochę krócej, ale mam nadzieję, że fajnie xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/06/rozdzia-25.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-8424046366009999407</guid><pubDate>Sun, 26 May 2013 17:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-05-26T10:20:50.934-07:00</atom:updated><title>Rozdział 24</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;Posiedziałam jeszcze chwile przy Niall&#39;u po czym cała w skowronkach wyszłam ze szpitala i zamówiłam taxi. Z wielkim uśmiechem na ustach podałam adres facetowi i po kilku chwilach wpadłam do domu nanosząc masę błota.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wybudził się! - wrzasnęłam na cały dom.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co? - z góry zszedł zaspany Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nial się wybudził - po moich policzkach potoczyły się łzy szczęścia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malik stał przez chwilę oniemiały po czym złapał mnie w pasie i zakręcił w kółko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę po chłopaków i jedziemy do niego - pocałował mnie w czoło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokiwałam głową i po chwili byłam świadkiem istnej rewolucji. &amp;nbsp;Chłopaki biegali z pokoju do łazienki, z łazienki do kuchni i innych pomieszczeń w domu, aby jak najszybciej się wyszykować. Udało się! Po dwudziestu minutach stali zwarci i gotowi do drogi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czym jedziemy? - zapytał Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyjrzałam za okno.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Śnieg stopniał, ja przejadę się motorem - zaproponowałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Okej, to my bierzemy van&#39;a i jedziemy po dziewczyny. Spotkamy się przed wejściem - powiedział Louis i już ich nie było.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zeszłam na dół, ubrałam kurtkę, kask, rękawiczki i wyprowadziłam motor przed dom. Wsiadłam na niego i spalając trochę gumy ruszyłam w kierunku, z którego nie dawno wróciłam. Po niedługim czasie, na pewno krótszym niż taxi byłam pod szpitalem. Poczekałam jeszcze około kwadrans na resztę i weszliśmy. Przeszliśmy korytarzami, jakaś mała dziewczynka poprosiła chłopaków o autograf i potem bez dalszych komplikacji dotarliśmy do sali. Chłopaki wzięli głęboki oddech i pchnęli białe drzwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć Horan! - weszli do sali robiąc masę rumoru.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niall delikatnie się uśmiechnął i podniósł rękę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale nas nastraszyłeś młody - Danielle usiadła na łóżku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak tylko wzruszył ramionami i zaczął bawić się swoimi palcami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak się czujesz? - zapytał Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest okej - powiedział lekko zachrypniętym głosem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pocieszające - Loczek zaśmiał się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem - blondyn wyszczerzył zęby.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Styles pokręcił głową z politowaniem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak zwykle idiota - uśmiechnął się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Też komplement - mruknął Niall.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W twoim wykonaniu, zawsze - kolejny uśmiech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale się podlizujesz Harold - popatrzyłam na niego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wcale, że nie - obruszył się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wcale, że tak -&amp;nbsp;przedrzeźniałam go.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wcale, że nie - zrobił krok w moją stronę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak - usiadłam na krześle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - Harry był już obok mnie i zaczął mnie gilgotać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spadaj, debilu! Wal się, no! - krzyczałam próbując się odsunąć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - gilgotał mnie dalej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Brzuch zaczynał mnie już boleć od śmiechu i od długich palców Loczka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra Harry starczy, bo dziewczyna zaraz padnie - Louis odciągnął go ode mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki Lou - wzięłam głęboki uśmiech i złapałam się za brzuch.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Polecam się na przyszłość, jak będą cię maltretować - uśmiechnął się brunet.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Już wiem, do kogo uciekać w razie czego - podniosłam kciuk do góry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W końcu drzwi do pokoju się otworzyły i wszedł lekarz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Muszę państwa przeprosić, ponieważ musimy zrobić panu Horan&#39;owi rutynowe badania - powiedział.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokiwaliśmy tylko głowami i opuściliśmy pomieszczenie. Po chwili opuścił je również Niall wieziony na wózku przez młodą blondynkę. Siedzieliśmy w poczekalni i nudziliśmy się jak mopsy. Poczułam wibracje w kieszeni i wyjęłam z niej telefon.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Wiadomość od : Nathan&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dlaczego ja jeszcze nie usunęłam tego numeru?!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Wiem, że nie chcesz mnie znać, ale wiem też, że dzisiaj jest nielegalny wyścig motorów na obrzeżach Londynu. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej, bądź za dwadzieścia minut w głównym parku.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przeczytałam wiadomość raz i drugi, i zadecydowałam, że pójdę, zobaczę o co chodzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chłopaki mam coś do załatwienia, nie czekajcie na mnie - wyszłam zanim padły jakiekolwiek pytania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przed szpitalem wsiadłam na motor i ruszyłam do parku. Byłam pięć minut przed czasem. Zaparkowałam koło fontanny i zauważyłam chłopaka, &amp;nbsp;który do mnie pisał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jestem - usiadłam obok niego, zdejmując rękawiczki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak myślałem - uśmiechnął się. - Gdzie masz motor? - rozglądnął się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiwnęłam głową w kierunku yamah&#39;y.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Piękna - mruknął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiem, ale do rzeczy. Kiedy i gdzie? - zapytałam rzeczowym tonem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wesz, gdzie odbywały się wyścigi samochodowe na zrobionych przez ludzi torach? - zapytał patrząc na mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pierwszy czy drugi tor? - odpowiedziałam pytaniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Drugi - kiwnęłam głową. - Teraz organizują tam wyścigi motorów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Okej - odepchnęłam się od kamiennej fontanny - O której? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Za dwie godziny do jakieś dwudziestej czwartej - powiedział.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Będę - nałożyłam kask i odjechałam do domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Musiałam się przebrać. Wpadłam do pokoju, nałożyłam na siebie czarne dżinsy, białą bokserkę i czerwoną kurtkę ochronną. Zbiegłam na dół, nasuwając na nogi czarno-czerwone nike. Wyszłam z domu, nałożyłam kask, rękawiczki i byłam już na drodze. Po około pół godziny dojechałam do wyznaczonego miejsca. Było tam piętnaście motorów, ale żadnej Yamah&#39;y. Z pięknym pomrukiem silnika zatrzymałam się w ciemnościach. Zdjęłam kask, a po chwili podszedł do mnie umięśniony facet.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pierwszy raz? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokiwałam głową.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tu są sami faceci, jesteś pewna, że chcesz jechać? - zadał kolejne pytanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jasne, że tak - uśmiechnęłam się wrednie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To bierz sprzęt i chodź na start - wyrzucił niedopałek na trawę i odwrócił się plecami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podprowadziłam motor we wskazane miejsce i faktycznie tak jak mówił ten facet, przy każdym z motorów stał mężczyzna bądź chłopak. Najmłodszego oceniłam na osiemnaście lat, a najstarszego na trzydzieści. Większość motorów było czarnych. Na szesnaście maszyn, wliczając moją, czarnych było czternaście, jedna fioletowa plus moja biała, która wyróżniała się w tłumie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, na motory! - krzyknął ktoś stojący po mojej prawej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nałożyłam kask i wsiadłam na motocykl, odpaliłam go a po okolicy rozniósł się przyjemny pomruk. Rozejrzałam się po przeciwnikach. Wszystkie maszyny były raczej słabsze niż moje, a tę trasę już dobrze znam. Facet wystrzelił z pistoletu i ruszyliśmy, do zrobienia było około kilometra po prostej plus kilka ostrych zakrętów. Na początku trzymałam się w pierwszej czwórce, dopiero pod koniec zaczęłam ich wyprzedzać. Trzydzieści metrów przed metą byłam równo z pierwszym zawodnikiem. Dodałam gazu i wyprzedziłam go na długość kroku, ale to wystarczyło żeby wygrać. Zeszłam z motoru i uśmiechnęłam się do zawodników.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra jesteś mała - któryś poklepał mnie po plecach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - zaśmiałam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To co pijemy za zwyciężczynię? - ktoś przyniósł cztery butelki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie sądzę, psy jadą - usłyszałam charakterystyczny dźwięk syren.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spierdalamy ludzie! - wszyscy wsiedli na motory i rozjechali się w różne strony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Uff...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;W końcu ;p&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Udało się coś napisać ;D&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieję, że się podoba xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/05/rozdzia-24.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-2066299273288961870</guid><pubDate>Sun, 12 May 2013 12:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-05-12T05:34:29.334-07:00</atom:updated><title>Rozdział 23</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obudziłam się koło dziesiątej i pierwsze co zrobiłam to złapałam za telefon sprawdzając czy żaden z chłopaków do mnie nie dzwonił. Jednak nie było żadnego nieodebranego połączenia. Zasępiłam się i poszłam do łazienki. Wzięłam długi prysznic i owinęła ręcznikiem powędrowałam z powrotem do swojego pokoju. Otworzyłam swoją szafę i wyciągnęłam z niej czarne dżinsy i błękitną koszulę nakładaną przez głowę. Z szafki obok wyciągnęłam bieliznę i będąc pewna, że w domu nikogo nie ma przebrałam się. Włożyłam jeszcze telefon do kieszeni i wyszłam z pokoju, zbiegając ze schodów znalazłam się w przestronnej kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie, składające się z płatków i szklanki soku pomarańczowego. Po posiłku zadzwoniłam do Zayn&#39;a z prośbą aby po mnie przyjechał. Nie minęło więcej niż dwadzieścia minut i chłopak czekał na mnie przed domem. Zgarnęłam jeszcze kurtkę i wyszłam przed budynek. Wsiadłam do samochodu witając się z Zayn&#39;em pocałunkiem w policzek.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć - mruknęłam przypinając się pasami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hej - odparł zaciskając ręce na kierownicy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Stało się coś? - zapytałam zaniepokojona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Właśnie nic - zdenerwował się. - Horan jeszcze się nie wybudził.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zayn spokojnie, dajmy mu czas - powiedziałam niepewnie. - To w ogóle cud, że jeszcze żyje - mruknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malik głośno wypuścił powietrze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może i masz racje - wyszeptał. - Dobra jedźmy już - uruchomił samochód i po chwili byliśmy w szpitalu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wysiadłam z pojazdu i skierowałam się do sali. Kilka chwil po mnie do środka zawitał również Zayn. Rozejrzałam się po sali. Wszyscy spali ze zmęczenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wstawajcie, jesteśmy, możecie jechać - powiedziałam dość głośno.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Danielle zamrugała gwałtownie powiekami i skierowała na mnie swoje zaspane spojrzenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pomogę Ci obudzić resztę - wstała z krzesła i zaczęła budzić chłopaków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili wszyscy już stali i prawie każdy przecierał oczy albo ziewał.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie za wygodne te krzesła - poskarżył się Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To nie ty spałeś na podłodze - oburzył się Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przecież jak zasypiałem to siedziałeś jeszcze na krześle - zdziwił się Louis.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze - prychnął Lokowaty. - Potem zjebałem się na podłogę - przegarnął dłonią włosy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-I nie obudziłeś się? - zakpił Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pieprz się, jedziemy do domu - Harold wyszedł z sali oburzony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra to na razie - Payne zgarnął kluczyki z parapetu i wyszedł a za nim reszta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zayn skoczysz mi po coś do picia? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jasne idę - o dziwo zgodził się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zamrugałam powiekami, ale posłałam mu delikatny uśmiech i już go nie było. Po chwili wrócił z gorącą czekoladą i usiadł obok mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Odzywał się do Ciebie Nathan? - ni z&amp;nbsp;tond ni&amp;nbsp;zowąd zapytał Malik.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czemu pytasz? - zapytałam podejrzliwie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Widziałem się z nim ostatnio - wyznał bawiąc się rąbkiem prześcieradła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie? - zdziwiłam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W parku - nie patrzył mi w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Kiedy? - naciskałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jakoś ze dwa dni temu - mruknął widocznie czymś zażenowany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gadaj w końcu rzesz kurwa! - krzyknęłam trochę za głośno.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spokojnie. Zatrzymał mnie i pytał o ciebie - w końcu na mnie spojrzał. - Wymieniliśmy się poglądami, dostał w pysk i się rozeszliśmy - wyjaśnił w skrócie przebieg ich spotkania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokręciłam głową z politowaniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czy ty zawsze musisz kogoś sklepać? -lekko się zezłościłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wkurwił mnie - próbował się usprawiedliwiać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ciebie każdy wkurwia - rzuciłam zła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili, no &amp;nbsp;proszę Cię - jęknął.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spadaj - machnęłam na niego ręką i wyszłam z sali.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie mam siły na tego chłopaka. Nie mógł normalnie porozmawiać z Nathan tylko od razu oklepać mu pysk? Dobra mam Coosey&#39;owi za złe, że wciągnął mnie w te imprezy, nie ma co ukrywać, no ale od razu go bić? Mógł z nim spokojnie pogadać, albo nawet zlekceważyć, ale nie, bo po co. Kopnęłam w ścianę i warknęłam w myślach na Malik&#39;a.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę się przejść - wsunęłam głowę do sali i mruknęłam do brata, żeby się nie martwił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, trzasnęłam drzwiami i żwawym krokiem wymaszerowałam przed szpital. Pierwszy raz głęboko zaciągnęłam się czystym powietrzem, a za drugim razem już zaciągałam się dymem papierosowym. Szare &#39;powietrze&#39; przyjemnie drażniło moje gardło. Wyrzuciłam niedopałek do śmietnika i powędrowałam w stronę parku. Lubiłam tam przesiadywać, nie wiem dlaczego. Może to przez tą atmosferę którą tworzyły wszystkie te ćwierkające ptaki, biegające dzieciaki i starsze pary, a może zielone drzewa i szumiąca fontanna. Nie wiem, po prostu jak tam wchodzę to uśmiech pojawia mi się na twarzy. Wolnym krokiem szłam wybrukowaną ścieżką i patrzyłam w niebo, gdy nagle ktoś mały, albo coś sporego uderzyło w moje nogi. Schyliłam głowę i zobaczyłam małą dziewczynkę na około trzy letnią, nerwowo obejmującą moje nogi. Zdjęłam jej drobne rączki i przykucnęłam przy blondyneczce.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć, skarbie - uśmiechnęłam się do niej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cesc - wymamrotała ocierając oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak się nazywasz? - zapytałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Amandia - otarła niebieskie oczka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A gdzie jest twoja mamusia? - próbowałam dowiedzieć się czegoś od dziewczynki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nje fiem, źgubilam sie - zaczęłam płakać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie płacz, kochanie. Chodź poszukamy mamy - chwyciłam ją za rączkę i ruszyłam przez park.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chodziłam już z Amandą prawie dwadzieścia minut a jej rodziców ani śladu. Dziewczynka zmęczyła się i nie chciała dalej iść. Wzięłam ją na ręce i kontynuowałam poszukiwania. Po chwili usłyszałam głośne i płaczliwe nawoływanie imienia. Skierowałam się w tamtą stronę i po chwili stałam przez kobietą z blond włosami i brązowymi, a może nawet piwnymi oczyma. Była szczupła i wysoka, wyglądała może na trzydzieści pięć lat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Proszę pani - przerwałam jej krzyki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Słucham - zapytała nie odwracając się w moją stronę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Znalazłam pani córeczkę - powiedziałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kobieta szybko się odwróciła i pochwyciła dziewczynkę z moich rąk całując ją i tłumacząc, że tak nie wolno. Już chciałam odejść gdy ta zatrzymała mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na prawdę bardzo pani dziękuję za znalezienie córki - uśmiechnęłam się przez łzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie ma za co, zresztą to dziewczynka znalazła mnie - zaśmiałam się serdecznie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze raz Pani dziękuje - mruknęłam kobieta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jaka Pani? - zapytała lekko zażenowana - Jestem od Pani młodsza, więc to dziwnie brzmi w pani ustach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może faktycznie - uśmiechnęła się miło. - Jestem Emma - powiedziała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja Emili - uścisnęłam jej wyciągniętą dłoń.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może wybierzesz się ze mną na kawę? - zapytała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie dziękuję, nie mam czasu - wykręcałam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Skoro nie chcesz ze mną, to może z moim synem, jesteście pewnie w tym samym wieku - uśmiechnęła się. - Nathaniel choć na chwilę poznasz kogoś.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Krew zamarła mi w żyłach, a oddech w płucach, ale to nie może być on. Nie jeden Nathan na tym świecie. Już z daleka widziałam zbliżającego się do nas w miarę postawnego chłopaka. Gdy podszedł byłam pewna, że to on.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Poznaj.. - zaczęłam jego mama.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-My się już znamy - uśmiechnął się chłopak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na prawdę? - Emma była zdziwiona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak - mruknęłam patrząc na niego spod byka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To zostawiam was samych, porozmawiajcie sobie - wzięłam małą Amandę za rękę i odeszła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Popatrzyłam za dwiema oddalającymi się sylwetkami i zauważyłam małą machającą mi rączkę. Również pomachałam i skierowałam spojrzenie na blondyna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dawno się nie spotkaliśmy - zrobił krok w moją stronę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale spotkałeś się z pięścią Zayn&#39;a, nie wystarczy ci? - zaszydziłam i cofnęłam się krok w tył.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopak roześmiał się nerwowo i przejechał ręką po rozciętej wardze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może i nie - wzruszył ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie mam czasu na głupie pogaduszki, muszę iść - odwróciłam się na pięcie i zrobiłam kilka kroków w przód.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Poczekaj - złapał mnie za przedramię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czego jeszcze chcesz? - zapytałam zła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chciałem cie przeprosić za to, że wciągnąłem cię w tę imprezy i alkohol, nie powinienem - spuścił wzrok.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Owszem, nie powinieneś - wyrwałam rękę z uścisku. - Jest za późno na przeprosiny - odwróciłam się i ponowiłam próbę odejścia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jednak nic to nie dało, po chwili znów stałam odwrócona przodem do Coosey&#39;a.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spieprzaj - warknęłam na niego. - Ciężko zrozumieć?! - zdenerwowałam się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Proszę Cię, Emili - popatrzył na mnie z bólem w oczach. - Ja nie wiedziałem, że to zajdzie tak daleko, proszę Cię wybacz mi to. Błagam, na prawdę żałuję - mówił patrząc mi w oczy i trzymając za nadgarstki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokiwałam przeczącą głową i odepchnęłam jego dłonie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, Nathan - wyszeptałam i odeszłam nie oglądając się za siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Słyszałam jak krzyczał moje imię, jak uderzał w drzewo, pokręciłam głową z niedowierzaniem i ruszyłam biegiem przed siebie. Zatrzymałam się dopiero pod drzwiami szpitala zmęczona, zdyszana, ale chyba zadowolona, że pozbyłam się tego chłopaka z mojego życia. Mam nadzieję, że więcej go nie zobaczę. Uspokoiłam oddech, napiłam się wody z automatu i weszłam do sali Niall&#39;a. Rozejrzałam się po pomieszczeniu. Horan leżał na łóżku jak zwykle, a Zayn siedział obok i wpatrywał się w niego, chyba nawet mnie nie zauważając.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hej - powiedziałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malik podskoczył na krześle mało z niego nie spadając i złapał się za serce.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Młoda przestraszyłaś mnie - rzucił oskarżycielskim tonem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Trudno - wypięłam mu język.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wredota - przetarł oczy i ziewnął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Odruchowo zerknęłam na zegarek i zdziwiłam się widząc godzinę dwudziestą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jedź do domu, ja jeszcze z nim posiedzę i też niedługo będę - poklepałam go po ramieniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chyba się skuszę - pocałował mnie w policzek i wyszedł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z głośnym westchnieniem opadłam na krzesło obok łóżka blondyna. Przeczytałam mu prawie cztery rozdziały książki i postanowiłam, że trochę z nim &#39;porozmawiam&#39;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To był ciężki dzień - złapałam go za dłoń i pogładziłam ją kciukiem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W&amp;nbsp;nadziei, że mnie słyszy opowiedziałam mu co się stało dzisiejszego dnia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wiem, czy dobrze zrobiłam odrzucając przeprosiny Nathaniel&#39;a - mruknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nagle dłoń blondyna zacisnęła się na mojej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Niall&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bardzo dobrze - ledwo wychrypiałem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Długo nie używałem swojego gardła i trochę szwankowało. Obudziłem się już wczoraj, ale nie miałem siły mówić, poczekałem aż zbiorę trochę siły.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall! - wykrzyknęła dziewczyna, a po jej policzkach potoczyły się łzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja - uśmiechnąłem się, trochę zmęczony tą rozmową.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna wyleciała z sali jak rakieta i po chwili wróciła z lekarzem i pielęgniarkami. Wygonili czarnulkę z pomieszczenia i zaczęli mnie badać. Pytali jak się czuję, czy czegoś mi nie potrzeba i czy chcę, żeby ta dziewczyna weszła. Popatrzyłem na niego z dziwną miną i potwierdziłem. Po półgodzinnym męczeniu się z facetem w białym kitlu obok mnie zasiadła Emili. Była cała zapłakana, ale uśmiechnięta. Z wielkim wysiłkiem podniosłem rękę i otarłem jej policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć - uśmiechnąłem się delikatnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna pokręciłam głową z politowaniem posłała mi uśmiech i przejechała palcami po moich blond włosach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale się chłopaki ucieszą - powiedziała speszona zabierając dłoń co skwitowałem prychnięciem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A ty? - nie dałem rady recytować całych zdań, więc mówiłem jak najmniej, ale starałem się żeby było to zrozumiałe.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czy się ciesze? - zapytała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przytaknąłem, oczekując odpowiedzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - przewróciła oczyma. - Pewnie, że się cieszę. Siedziałam tu każdego dnia, mając tą jebaną świadomość, że możesz się nie wybudzić, że mogę już nigdy nie zobaczyć twoich niebieskich oczu i tej radości w tobie, że to wszystko przeze mnie, że wszyscy mnie znienawidzą, że znienawidzisz mnie ty, jeżeli się wybudzisz - wyszeptała bawiąc się palcami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie mógłbym cię znienawidzić, bo cię kocham, pomyślałem. Jednak zamiast to powiedzieć złapałem ją za dłoń i mocno ścisnąłem, uśmiechając się.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Uff.. Ale się namęczyłam nad tym rozdziałem.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kompletny brak weny -.-&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;W nagrodę za to, że tyle czekaliście, Niall wybudził się wcześniej niż planowałam xD&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;I takie pytanie : Emili ma wybaczyć Nathaniel&#39;owi, czy nie? ^^&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Do kolejnego rozdziału xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/05/rozdzia-23.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-6721889309947968794</guid><pubDate>Sat, 20 Apr 2013 23:07:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-04-20T16:12:11.685-07:00</atom:updated><title>Rozdział 22</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Weszłam do szpitala z książką pod pachą i kawą zakupiona w kawiarence. Powędrowałam korytarzami do sali Niall&#39;a. Weszłam po cichu jakby bojąc się obudzić blondyna. Usiadłam na krześle przyglądając się z zaciekawieniem okładce książki. Otworzyłam ją na pierwszej stronie i po krótkim namyśle zaczęłam czytać na głos.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Gdy się budzę, czuję, że druga strona łóżka już zdążyła wystygnąć. Wyciągam rękę w poszukiwaniu Prim, ale dotykam tylko szorstkiego płótna materaca. Na pewno przyśnił się jej koszmar, więc poszła do łóżka mamy. Oczywiście, że tak. Dziś dożynki.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ciekawe co to te dożynki? Pewnie wyjaśni się w dalszej części książki. Kontynuujmy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Podpieram się na łokciu. W pokoju jest już na tyle jasno, że je widzę. Moja młodsza siostra Prim zwinęła się jak embrion i wtuliła w mamę, przywarły do siebie policzkami. We śnie mam wyglądało młodziej, nadal wydaje się zmęczona, ale nie taka sterana. Prim ma twarz świeżą jak poranek i śliczną jak prymulka, na której cześć dostała imię. Mama też była kiedyś wyjątkowo piękna. Tak przynajmniej słyszałam.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bardzo konstruktywne porównanie. Może kiedyś mi się do czegoś przyda. Szkoda, że nie mam gdzie zanotować. Ciekawe czy Niall mnie w ogóle słyszy, czy czytam tę książkę na głos sama sobie? Odłożyłam na chwilę lekturę na szafeczkę obok łóżka i powędrowałam po kolejną kawę. Po chwili byłam z powrotem i znów złapałam książkę w rękę. No to czytamy dalej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;U kolan Prim siedzi najbrzydszy kot świata, jej strażnik.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na pewno nie jest aż tak źle. Nie może być.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ma zmiażdżony nos i oczy w kolorze gnijącego kabaczka, brak mu połowy ucha. Prim nazywa go Jaskier, bo się upiera, że jego brudnożółte futro ma taki sam kolor jak ten kwiatek.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A może jednak jest tak źle. Nie mi to oceniać. Westchnęłam i spojrzałam na twarz blondyna, próbując doszukać się jakiejś zmiany albo chociaż delikatnego drgnięcia któregoś z mięśni. Jednak nic się nie stało, kompletnie nic. Kolejne westchnięcie wyrwało się z moich ust i bezwładnie opadłam na krzesło. Nagle drzwi się otworzyły i do pomieszczenia wparował Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Hej, młoda? Co tam? - zapytał z lekkim uśmiechem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bez zmian jak widać - kiwnęłam głową w stronę łóżka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A ty jak się trzymasz? - kolejne pytanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W miarę - uśmiechnęłam się. - Co robiliście jak was nie było?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Byliśmy u mangamentu, chcieli wiedzieć co się dokładnie stało - Malik usiadł na brzegu łóżka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Powiedzieliście im? - zrobiłam wielkie oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Musieliśmy - chłopak spuścił wzrok.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pokiwałam głową ze zrozumieniem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie reszta?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pojechali do domu się przebrać i przywieźć parę rzeczy Niall&#39;a jakby się wybudził - odchrząknął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ahh.. Nie no okej - zrobiłam nie tęgą minę. - Ciekawe kiedy nadejdzie ten moment.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Na pewno nie długo. Pamiętaj co powiedział lekarz - Zayn położył mi rękę na ramieniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przecież wiem, sama z nim rozmawiałam - przypomniałam mu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć, chcecie coś do picia, jedzenia? - do sali wszedł Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja nie chcę, wypiłam dwie kawy i jakoś nie jestem głodna - kiwnęłam głową w stronę szafki, gdzie stały plastikowe kubeczki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Masz jeść, bo jak schudniesz to Niall nas zabije - uśmiechnął się Harry żwawym krokiem drepcząc za Li.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Przesadzasz - upomniałam go.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wcale nie &amp;nbsp;- obruszył się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra zjem coś - zgodziłam się. - Co macie?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Louis gdzieś tam z tyłu tacha jakiegoś kurczaczka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Trzymaj - Lou podał mi moją porcję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wzięłam w rękę plastikowy widelczyk i zaczęłam jeść danie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili ruszaj tyłek zawieziemy Cię do domu - Danielle podniosła mnie z krzesła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, nie czuję się zmęczona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dobra, dobra. Jak coś się będzie działo to zadzwonimy. Chodź - pośpieszał mnie Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra - zgodziłam się z ociąganiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wstałam z krzesła i wzięłam swoje rzeczy. Wychodząc z pomieszczenia odwróciłam się jeszcze w stronę łóżka i posłałam nikły uśmiech śpiącemu blondynowi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No chodź, chodź - pośpieszał mnie Malik.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Idę przecież - dałam mu kuksańca w bok.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy do samochodu Mulata, o dziwo nie spotykając nigdzie paparazzi. Byłam tak zdziwiona, że aż zapytałam o to Zayn&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Menedżer to załatwił - powiedział wpatrując się w drogę przed sobą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiwnęłam głową, chociaż wiedziałam, że nie był w stanie tego zauważyć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Do domu, spać - zatrzymaliśmy się przed mieszkaniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie chce mi się spać, zresztą nawet jakby mi się chciało to bym nie zasnęła - wzruszyłam ramionami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Obiecuję, że będę dzwonił jak coś będzie się działo - pocałował mnie w policzek i życzył dobrej nocy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili słyszałam pisk opon na asfalcie. Od kluczyłam drzwi i weszłam do środka zamykając je z powrotem. Zrzuciłam z nóg buty i powędrowałam do swojego pokoju. Przebrałam się w piżamę i położyłam się na łóżku. Przekręciłam się w bok i natknęłam się na zdjęcie stojące na mojej szafce nocnej. Było to wtedy, gdy chłopaki powiedzieli Niall&#39;owi, że się we mnie zakochał. Stałam w niebieskiej bluzie Horan&#39;a obejmowana jego ramieniem i uśmiechałam się rozbawiona. Natomiast blondyn stał w samym czarnym podkoszulku i z wygiętymi wargami pokazywał chłopakom środkowy palec. Na moją twarz wdarła się delikatna podkówka, a policzki zmoczyły się od łez. Przycisnęłam głowę do poduszki i zasnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Uff.. Przepraszam, że tak późno, ale dużo roboty w domu ;p&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;1 sprawa kiedy ma być kolejny rozdział?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;i&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;2 sprawa Niall ma się wybudzić, czy umrzeć?&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Wasza decyzja ;3&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;do następnego ^^&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/04/rozdzia-22.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-6562854316078789218</guid><pubDate>Tue, 16 Apr 2013 15:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-04-16T08:23:11.635-07:00</atom:updated><title>Rozdział 21</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale nie wiem czy dotrzymam słowa - wyszeptałam mając nadzieję, że nie usłyszy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili! Obiecaj mi, do cholery obiecaj, że nigdy więcej się nie potniesz. Obiecaj - Zayn potrząsnął mną patrząc w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja.. Ja nie dam rady dłużej. Nie wymagaj ode mnie tego - na moje policzki wdarły się łzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-My jesteśmy z tobą. Ja z Perrie, Liam z Danielle, Louis z Eleanor, Harry i Niall gdy się obudzi. Wszyscy Cię kochamy i uwierz, że masz dla kogo żyć - z jego oczu również poleciała słona ciecz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przytaknęłam głową i oparłam ją na klatce piersiowej Malik&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję - pocałowałam go w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie ma za co, młoda. Pamiętaj, że ze wszystkimi problemami możesz zawsze przychodzić do mnie - otarł mokre policzki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uśmiechnęłam się do niego delikatnie i powtórzyłam jego gest. Ochłonęliśmy jeszcze chwile na świeżym powietrzu i wróciliśmy do szpitala. Weszliśmy do sali. Wszyscy siedzieli wokół Horan&#39;a i natarczywie się w niego wpatrywali. Mój wzrok machinalnie powędrował w stronę szpitalnego łóżka. Natrafiłam tam na twarz bez wyrazu, zamknięte oczy i kilka kabli. W gardle pojawiła się gula, prze którą nie mogłam wykrztusić z siebie słowa, a oczy zrobiły się szklane. Spuściłam głowę i pociągnęłam nosem. Zayn stojący za mną objął mnie ramieniem i przytulił do swojego boku. Czułam się przy nim bezpieczna. Mocno objęłam go rękami i po prostu się rozpłakałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Siedzieliśmy&amp;nbsp;już w tym miejscu, które przesiąkło wonią śmierci kilka godzin.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra zbieramy się, przyjedziemy jutro - Perrie podniosła się z kolan Zayn&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja zostaje - zadeklarowałam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili, wrócimy tu jutro z samego rana, chodź odpoczniesz - próbował przekonać mnie Liam, ale ja już podjęłam decyzje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zostaje - powiedziałam stanowczo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ale..&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Słyszałeś? Nigdzie nie jadę - nie&amp;nbsp;zmieniałam&amp;nbsp;zdania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No dobra - głośno westchnął Harry. - Trzymaj się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiwnęłam głową i niewidzącym wzrokiem wpatrywałam się w leżącą na łóżku sylwetkę blondyna. Każdy z osobna się ze mną pożegnał i po chwili zostałam praktycznie sama w sali. Przysunęłam sobie krzesło i usiadłam tuż obok łóżka nieprzytomnego chłopaka.&amp;nbsp;Wzięłam jego dłoń w swoją i gładziłam kciukiem jego delikatną skórę. Wspominałam&amp;nbsp;wszystkie&amp;nbsp;radosne chwile przeżyte z tym dużym dzieciakiem. Jednak w mojej pamięci utknął ten cholerny incydent, przez który prawdopodobnie chłopak chciał sobie odebrać życie. Jeżeli ten roześmiany blondyn tego nie przeżyję, to ja na prawdę sobie coś zrobię. Nie zniosłabym wyrzutów sumienia. Po wyznaczonych już na moich policzkach torach potoczyły się kolejne strumienie łez. Ciężko jest siedzieć przy łóżku chłopaka, którego się kocha i mieć tę jebaną świadomość, że może on niedługo odejść. Oparłam czoło na krawędzi białej kołdry i przymknęłam oczy. Sięgnęłam dłonią do kieszeni spodni i wyjęłam zimny kawałek metalu. Zdjęłam opaskę i&amp;nbsp;przyłożyłam żyletkę do nadgarstka. Chciałam zrobić krwawą kreskę, ale przypomniała mi się obietnica dana Zayn&#39;owi.&amp;nbsp;Zagryzłam wargi i moje rany z powrotem przykrył szary materiał. Obracałam metal w ręku, aż w końcu zdecydowanie nacisnęłam na dwa jego brzegi, łamiąc żyletkę na pół. Potem obie części złamałam na kolejne i tak do małych kawałków. Wstałam z krzesła i wyrzuciłam wszystko do śmietnika. Wróciłam na miejsce i zdawało mi się, że na chwilę na ustach Niall&#39;a pojawił się uśmiech. Pokręciłam jednak głową uświadamiając sobie, że na pewno mi się przywidziało. Oparłam głowę o ramie blondyna i zasnęłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Koło szóstej obudziła mnie pielęgniarka, mówiąc, że muszę opuścić salę ponieważ muszą zbadać pacjenta. Posłusznie wyszłam z białego pomieszczenia i znalazłam się na korytarzu. Rozejrzałam się po nim i ujrzałam pełno smutku i rozpaczy. To miejsce mnie przerażało, ale wiedziałam, że nie mogłam zostawić Horan&#39;a samego. Czekałam więc cierpliwi aż w drzwiach sali pojawi się lekarz informując mnie o stanie zdrowia chłopaka. Facet w białym fartuchu pojawił się dopiero po około godzinie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Panie doktorze?! - Zatrzymałam mężczyznę około trzydziestki. - Co z nim? - kiwnęłam głową w stronę drzwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Lekarz popatrzył na mnie uważnie spod okularów i milczał dłuższą chwilę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall Horan - zamyślił się. - Przeżył tę noc, więc jest na prawdę dobrze. Teraz powinno być wszystko OK. Udało nam się w porę oczyścić organizm z toksyn - przestałam go słuchać, gdy zaczął gadać o tych lekarskich bzdurach i tylko bezwiednie przytakiwałam głową.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A kiedy się wybudzi? - przerwałam mu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mężczyzna spojrzał na mnie krytycznie i głośno westchnął mamrocząc coś pod nosem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Prawdopodobnie w przeciągu tego tygodnia - powiedział już głośniej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję - kiwnęłam głową i odeszłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Skierowałam się do bufetu znajdującego się w centralnej części budynku. Przedarłam się przez jakąś tandetną zasłonę i weszłam do środka. Zamówiłam smakowicie wyglądające ciasto i kawę. Po chwili pani ze sztucznym uśmiechem przyniosła moje zamówienie. Zjadłam dość spory kawał szarlotki i biorąc kubek z kawą wyszłam z lokalu. Wbiegłam schodami na piętro i powędrowałam prawie na koniec korytarza. Przydusiłam klamkę i wgramoliłam się do sali. Usiadłam obok łóżka Niall&#39;a i popijając czarny napój boga zaczęłam opowiadać jakieś denne historie z dzieciństwa. Raz się śmiałam, raz płakałam. Gdy skończyły mi się chyba wszystkie historyjki westchnęłam i spojrzałam na zegarek wiszący nad łóżkiem. Wskazywał on dziesiątą, więc pewnie zaraz pojawi się reszta grupy i dziewczyny. Tak jak przypuszczałam po około dwudziestu minutach drzwi się otworzyły i pojawiła się w nich dziewczyna Liam&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć, co z nim? - Danielle pocałowała mnie w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Bez zmian, ale lekarz mówił, że powinien wybudzić się jakoś w tym tygodniu - lekko się do niej uśmiechnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To świetnie - ucieszyła się. - Idę powiedzieć reszcie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tyle ją widziałam. Po chwili do sali wszedł Zayn informując mnie że będą dopiero wieczorem, bo mają ważną sprawę do załatwienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak chcesz to mogę Cię odwieźć do domu, bo dziewczyny jadą z nami - zaproponował.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie, dzięki. Zostanę - delikatnie się uśmiechnęłam i poklepałam chłopaka po ramieniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jak chcesz, ale w razie czego dzwoń wyrwę się i przyjadę - pocałował mnie w czoło i opuścił pomieszczenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Delikatny uśmiech wpłynął na moją twarz. Fajnie, że mam tę paczkę przyjaciół, drugich takich nigdzie nie znajdziesz. Mimo, ze popełniłam tyle błędów oni nadal ze mną są. Głośno westchnęłam i skierowałam swój wzrok w stronę maszyny wskazującej bicie serce. Linia poruszała się w systematycznie i wydawała przy tym dziwne bliżej nie określone dźwięki. Oby nasz blondyn szybko się wybudził. Wstałam z krzesła aby trochę rozruszać nogi. Postanowiłam przejść się do księgarni, która znajduje się nie opodal szpitala i kupić jakąś książkę. Żwawym krokiem opuściłam biały budynek i weszłam do dużo mniejszego, ale pomalowanego w wesołe, pastelowe barwy pomieszczenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzień dobry - miło przywitała się sprzedawczyni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z uśmiechem kiwnęłam głową.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może pomóc? - znów usłyszałam ten sam głos.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziękuję, jakiś bestseler? - zapytałam najuprzejmiej jak mogłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kobieta pokiwała głową i pokazała półkę na której leżą książki, które powinny mnie zainteresować. Wybrałam jakąś na chybił trafił i położyłam na ladzie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To wszystko? - zapytała wklepując cenę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Tak, dziękuję. Do widzenia - uśmiechnęłam się opuszczając księgarnię.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Jest 21 ;p&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Trochę krócej, ale brak weny -.-&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dedykacja dla Edyty i Olki ;*&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Do następnego ^^&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/04/rozdzia-21.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-3509171560697515931</guid><pubDate>Tue, 02 Apr 2013 13:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-04-02T06:34:03.460-07:00</atom:updated><title>Rozdział 20</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z moich ust wydobył się krzyk. To nie może być prawda, on musi żyć. Straciłam czucie w nogach i opadłam na kafelki. Doczołgałam się do szafek i oparłam o nie plecami. Zamknęłam oczy. Policzki miałam już mokre od łez, ręce niebezpiecznie dygotały, zresztą tak jak reszta ciała. Ktoś objął mnie ramieniem i przycisnął do swojej klatki piersiowej. Te perfumy, Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Młoda, on żyje - wyszeptał Liam. - Tylko, ze jest w śpiączce i nie wiadomo czy się wybudzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pocieszające - warknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chłopcy zamilkli i wpatrywali się w ścianę. Zayn odchrząknął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jutro do niego jedziemy - oznajmił Mulat. - Jedziesz z nami?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Oczywiście, że jadę - podniosłam się z podłogi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Stojąc oparta o stół otarłam łzy i próbowałam się uspokoić. Styles objął mnie ramieniem i nikłym uśmiechem starał się pocieszyć. Dalej stałam i nie mogłam przyswoić wiadomości. Dlaczego on to zrobił?! Nie mogłam tego zrozumieć. Przecież on miał przyjaciół, rodziców.. A właśnie! Rodzicie, ciekawe czy wiedzą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chłopaki? - rzuciłam pytanie, wlepiając wzrok w ścianę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co jest? - zapytał Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Rodzice Niall&#39;a wiedzą o tym.. Wypadku? - zapytałam trzęsącym się głosem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O cholera - Louis uderzył ręką o blat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co my im powiemy jak zadzwonią? - zapytał przerażony Lou.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wiem, nie mam pojęcia, cholera! - zdenerwował się Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Spokojnie - Zayn próbował opanować sytuacje. - Był przecież w Irlandii, więc jego rodzice nie powinni się martwić, wiedzą, że niedługo zaczynamy trasę koncertową, więc.. - W tym momencie zamilkł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No i mamy kolejny problem - wymamrotał Harry. - Trzeba zadzwonić do mangamentu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Liam głośno westchnął podniósł się z krzesła, wziął telefon i odszedł do innego pokoju.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili, weź telefon i zadzwoń do dziewczyn. Zapytaj czy jutro z nami jadą - Louis popatrzył na mnie proszącym wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jasne - chwiejnym krokiem wyszłam z pomieszczenia i poszłam do swojego pokoju.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po drodze minęłam Payne, który użerał się z kimś przez telefon. Poklepałam go po ramieniu i posłałam mu nikły uśmiech co odwzajemnił. Wspięłam się po drewnianych schodach i już byłam w swoim pokoju. Chwyciłam zimny przedmiot leżący na poduszce i wybrałam numer Danielle. Pierwsze pytanie jakie padło w moją stronę było do przywidzenia. Piłaś? Nie, nie piłam i skończyłam z tym. Taka rutyna powtórzyła się u każdej z dziewczyn. Wszystkie trzy oczywiście się zgodziły. Chciałam rzucić przedmiot na jego pierwotne miejsce, ale po krótkim zastanowieniu włożyłam go do kieszeni. Zgramoliłam się na dół i usiadłam na kanapie podwijając nogi pod siebie. włączyłam telewizor i próbowałam skupić się na wiadomościach, które podawali. Jednak moje myśli ciągle krążyły wokół jednej osoby. Nie mogłam odgonić się od napływających wspomnień. Słona łza popłynęła po moim bladym policzku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Może chodźmy już spać? - podskoczyłam przestraszona na dźwięk zachrypniętego głosu nade mną.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A która godzina? - zapytałam przecierając oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Druga - odezwał się mój brat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jęknęłam przeciągle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O której jutro jedziemy do Niall&#39;a? - głośno przełknęłam ślinę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jakoś koło jedenastej, nie Li? - Zayn chciał potwierdzić to co powiedział.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ta - rzucił zamyślony chłopak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdy zorientowałam się, ze wstrzymuję oddech, wypuściłam powietrze przetrzymywane w płucach. Wstałam z kanapy i życząc chłopakom kolorowych snów powędrowałam do swojego pokoju. Przebrałam się w prowizoryczną piżamę, którą była koszulka i rzuciłam się na łóżko. Wgramoliłam się pod kołdrę i naciągnęłam ją na sam czubek głowy. Czułam, że nie będę spać tej nocy. Wzięłam swój telefon, podłączyłam do niego słuchawki i nałożyłam je na uszy, odcinając się od świata. Jednak to nie pomogło,a &amp;nbsp;słuchając smutnych piosenek pogłębiłam swój i tak zepsuty humor. Zdenerwowana cisnęłam słuchawkami w kąt pokoju. Odrzuciłam kołdrę i podciągnęłam kolana pod brodę. Próbowałam się uspokoić ale nic z tego. Sięgnęłam ręką do szuflady w nocnej szafce. Wyjęłam z niego małe, czarne, zamszowe pudełeczko. Otworzyłam je i wyjęłam dno. W moim ręku znalazł się cienki kawałek metalu. Przekręciłam go w dłoni, przyglądając się dokładnie namalowanemu tam napisowi.&amp;nbsp;Przyłożyłam go do nadgarstka i po ciele przeszedł mnie dreszcz. Przycisnęłam żyletkę mocniej i pewnym ruchem pociągnęłam po skórze. Na całej długości linii pojawiła się krew. Ponowiłam czynność jeszcze kilkanaście razy. Po niecałych pięciu minutach dłoń była zalana moją własną krwią. Natomiast mnie ogarnął spokój, na usta wdarł się delikatny uśmiech. Wszystkie problemy spłynęły wraz z czerwoną cieczą. Nadgarstek wytarłam chusteczką następnie nakładając na niego opaskę. Przyłożyłam głowę do poduszki i zasnęłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obudził mnie dopiero Zayn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Która godzina? - zapytałam przeciągając się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dziesiąta, wstawaj. Ubierz się, zjedz śniadanie i jedziemy - zakomenderował.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiwnęłam potulnie głową i zeszłam z łóżka. Malik opuścił już mój pokój, więc podeszłam do szafy. Wyjęłam z niej czarne dżinsy, czarną bokserkę i czerwoną bluzę. Przebrałam się, po czym zrobiłam poranną toaletę i związałam włosy w wysokiego kucyka. Zeszłam na dół.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć, młoda - przywitał mnie Harry wychodzący akurat z łazienki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uśmiechnęłam się do niego delikatnie i pomaszerowałam do kuchni. Przy patelni kręcił się Liam robiąc jajecznicę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Siadaj zaraz skończę - powiedział Payn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Posłusznie usiadłam do stołu, a już po chwili stało przede mną aromatycznie pachnące danie. Wzięłam widelec i zjadłam ze smakiem. Po chwili pojawili się chłopcy, witając się ze mną i uwijając się z jedzeniem. Usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Podniosłam się mówiąc, że ja otworze. Poszłam do wejścia i do domu wpuściłam Eleanor, Danielle i Perie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To co jedziemy? - zapytała Dan całując Li w policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pewnie tak - Louis włożył talerz do zmywarki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ubraliśmy się i wyszliśmy z domu, wsiadając do vana. zatrzymaliśmy się przed dużym budynkiem. Wysiadając przygotowywałam się psychicznie do tego co mogę zobaczyć. Dość niepewnym krokiem powędrowałam za chłopakami. Weszliśmy do recepcji. Skierowaliśmy się do sali gdzie leżał Niall. Pozwolono nam tam wejść. Nikt nie był pewien czy ma na to dość siły, ale całą grupą weszliśmy do sali.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wygląda to za dobrze - mruknęła El.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Musiałam się z nią zgodzić. Horan leżał blady jak papier, podłączony do masy różnych urządzeń, które wydawały dziwne dźwięki. Na ekranie jednej z nich było widać jak nierówno bije jego serce. Zakryłam usta ręką, ponieważ wydobył się z nich jęk rozpaczy. Stojący obok mnie Styles objął mnie ramieniem i przycisnął do swojej klatki piersiowej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie płacz - mruknął mi do ucha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Popatrzyłam na niego załzawionymi oczyma z miną mówiącą &#39;łatwo ci powiedzieć&#39;. Usiadłam na brzegu łóżka patrząc na zamknięte oczy i spierzchnięte wargi naszego blondyna. Po policzkach płynęły łzy, nadgarstek piekł, a nogi odmawiały posłuszeństwa, gdy chciałam wstać. Zayn chwycił mnie za nadgarstek chcąc pomóc, syknęłam cicho i wyrwałam rękę. Malik zmrużył oczy i spojrzał na moją opaskę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili? - popatrzył mi w oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nieważne - mruknęłam uciekając wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To to o czym myślę? - zapytał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wiem o czym myślisz - próbowałam zbić go z tropu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Doskonale wiesz. Chodź na dwór się przewietrzyć - delikatnie złapał mnie za dłoń i pociągnął w stronę wyjścia z sali.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Puścił mnie dopiero gdy staliśmy przed szpitalem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Em, pokaż nadgarstek - powiedział miękkim głosem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Po co? - zapytałam patrząc w swoje buty.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Obiecuję, że nie będę się denerwował - podniósł mój podbródek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Głośno westchnęłam i podciągnęłam rękawy bluzy. Zayn chwycił mnie za lewą rękę i zdjął szarą opaskę. Odwrócił dłoń na wewnętrzną stronę i jego oczy się rozszerzyły.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie rób tego więcej błagam cię - przytulił mnie mocno do siebie. - Proszę cię, nie chce Cię stracić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Obiecuję - objęłam go w pasie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Długo mnie nie było ;p&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;No ale wiecie jak to jest z brakiem weny ^^&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Mam nadzieję, że rozdział się podoba ;D&lt;/i&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/04/rozdzia-20.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-4831880826543171895</guid><pubDate>Tue, 12 Mar 2013 16:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-03-12T09:24:55.726-07:00</atom:updated><title>Rozdział 19</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Emili&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obudziłam się koło dwunastej. Miałam lekko sucho w gardle, więc od razu, nawet się nie przebierając, zeszłam do kuchni. Otworzyłam lodówkę i wyjęłam sok pomarańczowy. Wypiłam parę łyków z gwinta i odstawiłam go z powrotem. Ponownie pomaszerowałam do swojego pokoju. Przebrałam się w dżinsy i jakąś wyciągniętą koszulkę. Walnęłam się na łóżko i głośno westchnęłam. Wyciągnęłam rękę w poszukiwaniu telefonu i kiedy miałam już zrezygnować natknęłam się na zimny prostokąt. Ledwo zdążyłam wziąć go do ręki, zaczął wibrować. Nacisnęłam zieloną słuchawkę i głosem wypranym z uczuć odmówiłam kolejnej imprezy. Byłam wykończona, a zwłaszcza po tej wczorajszej akcji z Chris&#39;em. Co mi od jebało?! No dobra, może to i on zaczął mnie całować pod drzwiami do domu chłopaków, ale przecież mogłam go odepchnąć. Na pewno mogłam darować sobie tę szopkę na oczach chłopców. Zrobiło mi się cholernie przykro jak zobaczyłam ból w oczach Niall&#39;a. Tak jakby nie mógł znieść, że kolejny raz nie jestem trzeźwa. Potem Zayn zaczął mnie opieprzać. Wiem, że miał rację, ale tak trudno to do siebie dopuścić. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Nakryłam głowę poduszką udając, że mnie nie ma. Jednak natarczywiec przed drzwiami nie dawał spokoju. Wstałam i zeszłam na dół, kierując się do frontowego wejścia. Nagłym szarpnięciem otworzyłam wejście i ujrzałam osobę, której nie miałam najmniejszej ochoty znów widzieć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cześć piękna - uśmiechnął się Chri i chciał mnie pocałować.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A pierdol się - odepchnęłam go.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co jest? Wczoraj nie byłaś taka ostra - potarł kciukiem mój policzek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Byłam pijana, debilu. Nie chce widzieć ani Ciebie, ani Nathan&#39;a, ani Andrew, nawet Charlie niech spieprza - warknęłam odpychając jego dłoń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co Ci odbiło? - zapytał opierając się o framugę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Uświadomiłam sobie, że spieprzyliście mi życie i przez was straciłam przyjaciół! - krzyknęłam i trzasnęłam drzwiami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Osunęłam się po nich, uprzednio zamykając je na klucz, aby nikt się nie dostał. Schowałam twarz w dłoniach uświadamiając sobie, jak cholernie dużo straciłem przez alkohol. Straciłam brata, przyjaciół i kogoś kto był bliski memu sercu, bliższy niż cała reszta. Podniosłam się z podłogi ocierając łzy. Rozejrzałam się po salonie. Panował tu istny bajzel. Wszystko było nie tam gdzie trzeba. Nigdy nie widziałam tu takiego bałaganu, coś musiało się stać. A gdzie są wszyscy? Przeszłam cały dom wzdłuż i wszerz, ale nikogo nie znalazła. Nie było też kluczyków od busa. Telefony chłopaków, które zawsze leżały przy ich łóżkach zniknęły. Nie było niektórych ciuchów Niall&#39;a. Na korytarzu leżała bluza Liam&#39;a. Nie była rzucona, tylko położona i lekko wygnieciona, jakby ktoś na niej leżał. Podniosłam ją z ziemi i otrzepałam z niewidocznego pyłku. Złożyłam ją i zaniosłam na łóżko Payne. Krążyłam po mieszkaniu i sprzątałam to co się dało, bo np nie ryzykowałam zaglądania do szafy Styles&#39;a. W końcu usiadłam w salonie i włączyłam telewizje. Ktoś pociągnął za klamkę i po chwili zorientował się, że drzwi są zamknięte.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Emili otwórz, bo zapomniałem kluczy - usłyszałam lekko zdenerwowany głos brata.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Szybko poderwałam się z sofy i otworzyłam wejście. Próg przekroczył Zayn z dziwną miną. Na twarzy miał jeszcze zaschnięte łzy i starając się ukryć rozpacz ruszył do kuchni. Poszłam w ślad za nim. Chłopak siedziała przy stole i wpatrywał się w okno. Zaparzyłam wodę i podałam mu gorącą herbatę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzięki - mruknął zanurzając popękane wargi w cieczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Gdzie reszta? - zapytałam spokojnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mulat gwałtownie podniósł głowę i spojrzał na mnie przenikliwym wzrokiem. Przygotowałam się na gwałtowne uderzenia wściekłości. Nawet lekko przymrużyłam oczy. Jednak nic takiego się nie stało.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-W szpitalu - mruknął słabym głosem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wybałuszyłam oczy i otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć, jednak po chwili zamknęłam je z powrotem. Powtórzyłam tę czynność kilka razy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Ja też zaraz tam jadę, przyjechałem się przebrać - dokończył herbatę i wyszedł z kuchni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po chwili zszedł ubrany w czarne dresy i białą bluzkę. W ręku trzymał niebieską bluzę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zostań w domu, wrócimy późno - rzucił wychodząc. - Nie schlaj się - odwrócił się przy drzwiach taksówki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Skinęłam głową i pomachałam mu. Weszła do domu i usiadła na sofie. Dlaczego są w szpitalu? Co się stało? Oby tylko żadnemu z chłopaków nic nie odbiło. Nie, na pewno nie. Oni są zbyt perfekcyjni na próby samobójcze. Zresztą z jakiego powodu. Harry ma Louis&#39;a, Louis ma Eleanor i Harry&#39;ego, Liam ma Danielle, Zayn ma Perrie, Niall ma ich wszystkich. Zresztą każdy z nich ma wszystkich razem i każdego z osobna. Więc na pewno nic im nie jest. Może ktoś z ich muzyków albo jakiś przyjaciel, ale Malik był taki smutny. Może Dan, El albo Pezz? Ale to do nich nie podobne. Siedziałam owładnięta myślami i zastanawiałam się kto mógł trafić do tego jebanego szpitala. Przecież mogłam zapytać się Zayn&#39;a. Walnęłam się otwartą dłonią w czoło. Głośno westchnęłam i zrezygnowana opadłam na poduszki. Zamknęłam oczy i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.&amp;nbsp;Wieczorem obudził mnie szczęk kluczy w zamku. Szybko się podniosłam i usiadłam. Po chwili do salonu wkroczył sponiewierany Harry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie powinieneś być w szpitalu? - zapytałam ostrożnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Styles spojrzał na mnie podejrzliwym wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Trzeźwa? - zapytał nie dowierzając.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zawstydzona spuściłam wzrok i pokiwałam lekko głową. Zapadła cisza, spojrzałam na chłopaka. Na jego ustach pojawił się nikły uśmiech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chłopaki wysłali mnie, żebym się wyspał - westchnął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wiecie już coś? - udawałam, że jestem w temacie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie - warknął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Posiedzieliśmy jeszcze chwilę po czym mój towarzysz rozmów wstał i udał&amp;nbsp;się&amp;nbsp;do swojego pokoju, żegnając się cichym &#39;dobranoc&#39;. Westchnęłam i pomaszerowałam do kuchni. Zaparzyłam wodę i zrobiłam sobie gorącej czekolady. Usiadłam przy blacie i krótkimi łykami pozbawiałam szklankę zawartości. Moją głowę nadal zaprzątały myśli o osobie leżącej w szpitalu. Ciekawe kto to? Ciekawe czy w ogóle jeszcze żyje? Moje rozmyślenia przerwało głośne trzaśnięcie drzwiami, wyszłam z pomieszczenia w którym&amp;nbsp;się&amp;nbsp;znajdowałam&amp;nbsp;i w przedsionku zobaczyłam zdenerwowanych chłopców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jebany frajer - mruknął Louis i poszedł do łazienki na piętrze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zayn spojrzał na mnie nieprzenikliwym wzrokiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zrób mi coś do picia, młoda - poprosił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O ja też chcę! - zakrzyknął Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-To mi też zrób - Lou wychylił się z łazienki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uśmiechnęłam się lekko i pokierowałam się do miejsca, w którym byłam wcześniej. Zrobiłam im herbatę cytrynową i kanapki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-A gdzie Niall? - zapytała, nie widząc blondyna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trójka przyjaciół zamarła i znacząco na siebie spojrzeli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Mówiłem Ci, że jesteśmy w szpitalu, prawda? - skinęłam głową na pytanie Malik&#39;a. - No to my właśnie.. - wziął głęboki oddech. - Byliśmy u Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co się stało? Jakiś wypadek? - oczy mało nie wyszły mi z orbit.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Liam, może ty, bo mi nie przejdzie przez gardło - zaproponował mój brat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Payne spojrzał na mnie zamglonym wzrokiem. Wypił trochę herbaty, zagryzł kanapką i chyba nie wiedział jak się zabrać do powiedzenia mi prawdy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall.. On.. On.. - jąkał się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-No wysłów się! - krzyknęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-On chciał popełnić samobójstwo - spuścił wzrok, a do kubka wpadła łza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zatkał mnie, kompletnie mnie zatkało. Łyżeczka którą trzymałam w ręku wypadła mi i z głuchym odgłosem odbiła się od kafelek. Z pod moich powiek zaczęły wyciekać łzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Powiedz mi, że on żyje - zażądałam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chciałbym - mruknął Tomlinson.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Jest kolejny rozdział ;D&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Może nie za dużo on wyjaśnia, ale taki był cel ;p&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieję, że się spodoba ^^&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/03/rozdzia-19.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6370187614025784370.post-8856356649875489425</guid><pubDate>Thu, 28 Feb 2013 20:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-02-28T12:20:26.665-08:00</atom:updated><title>Rozdział 18</title><description>&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po długiej i żmudnej wędrówce dotarłem do swojego azylu. Rzuciłem się na łóżko i próbowałem zasnąć, jednak nie było mi to dane. Przewracałem się ze strony na stronę. Myślałem, że trwało to przynajmniej godzinę. Zdenerwowany wziąłem telefon do ręki i głośnym warknięciem skomentowałem fakt, że minęło zaledwie piętnaście minut. Usłyszałem przeraźliwy huk więc zgramoliłem się z łóżka i powłócząc nogami zszedłem na dół. Obraz jaki na mnie czekał kompletnie mnie obudził. Po pierwsze brak Eleanor, Danielle i Perrie. Chociaż ta druga sprawa była o wiele gorsza. Wracając do tematu. Chłopaki stali równie zdziwieni i wpatrywali się w Emili i Chris&#39;a zawzięcie całujących się pod ścianą. Chyba nas nie za uwarzyli, a my nie mogliśmy zrobić kroku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie wierzę, po prostu nie no, kurwa, nie wierzę! - wydarłem się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Em natychmiast odskoczyła od chłopaka i spojrzała na nas przerażonym wzrokiem. Moje dłonie samoistnie zacisnęły się w pięści, a żyłka na czole zaczęła niebezpiecznie pulsować. Jednak uprzedził mnie Zayn. Złapał Chri za koszulkę i dość brutalnie cisnął w stronę drzwi. Chłopak z nadmiaru alkoholu w krwi upadł na podłogę. Malik szybko go podniósł i wypieprzył za drzwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Piękne przedstawienie - warknąłem wkurwiony, uderzając rękę w ścianę obok głowy czarnulki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ta odskoczyła z piskiem co skomentowałem prychnięciem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Patrzę nawet w miarę trzeźwa - zironizował Louis.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyna spojrzała na niego dziwnym wzrokiem. Ustałem obok Zee i wpatrywałem się w bliżej nieokreślony punkt na ścianie. Zayn spojrzał na mnie lekko niespokojny i położył rękę na moim ramieniu. Wściekły strząchnąłem ją i powędrowałem do swojego pokoju mocno trzaskając drzwiami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Zayn&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Zajebiście to rozegrałaś - warknąłem na dziewczynę wpatrującą się w schody, na których przed chwilą zniknął blondyn.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O co wam chodzi? - zapytała lekko wstrząśnięta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-O nic kurwa, o nic - warknął Harry i wyszedł z salonu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze się pytasz, spójrz jak się zachowujesz - Liam podniósł ręce do góry i też opuścił pomieszczenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Louis tylko pokręcił głową, zmierzył lekko pijaną dziewczynę wzrokiem i ulotnił się w ślad za Payne&#39;m.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie mam na Ciebie słów. Znów wszystkim zjebałaś humor - nawet nie zaszczycając jej spojrzeniem poszedłem do pokoju Horan&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Delikatnie uchyliłem drzwi i zajrzałem do środka. Blondyn siedział na parapecie i zapalczywie wpatrywał się w dal.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Niall - szepnąłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Wyjdź, Zayn - spojrzał na mnie zamglonymi oczyma. - Nie chcę z nikim gadać, nie wiem co robić, mam tego wszystkiego dosyć - warknął i schował twarz w dłoniach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podszedłem do niego i objąłem ramieniem. Chłopak podniósł głowę, smutno się uśmiechnął i zszedł z parapetu zrzucając moje ramię.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co jest? - złapałem go za ramiona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Malik, nie teraz, nie dzisiaj, nie mam ochoty na nikogo patrzeć, ani z nikim rozmawiać. Na prawdę dziękuję Ci za pomoc, jesteś wspaniałym przyjacielem, ale tym razem muszę poradzić sobie sam - chłopak otarł samotną łzę spływającą po jego policzku i przytulił się do mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Objąłem go ramieniem i czułem jak po woli moja bluzka przesiąka słonym deszczem spływających spod powiek Niall&#39;a. Po chwili chłopak odsunął się ode mnie otarł mokre policzki i uśmiechnął się słabo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jeszcze raz dziękuje - powiedział i przetarł zaczerwienione oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie ma za co, od tego jest druga część Ziall&#39;a - poklepałem go po ramieniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na te słowa chłopak lekko się zaśmiał ukazując aparat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Chcę zostać sam - spuścił głowę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jasne - uśmiechnąłem się bardziej do siebie niż do niego. - Dobranoc - poczochrałem jego czuprynę i wyszedłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z lekkim uśmiechem na ustach skierowałem się do swojego pokoju. Spojrzałem na łóżko Styles&#39;a. Loczek spał w najlepsze i cicho pochrapywał. Cisnąłem w niego poduszką z taką silą, żeby się obudził.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Czego? - wyseplenił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie chrap - próbowałem stłumić śmiech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Pieprz się - warknął i opadł na poduszki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaśmiałem się pod nosem i również położyłem się spać. Kolejnego ranka obudziły mnie jakieś krzyki z korytarza przed moimi drzwiami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Dzwoń po tą jebaną karetkę traci przytomność! - Darł się Louis.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdy usłyszałem te słowa wybiegłem z pokoju jak z procy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co się dzieję?! - wpadłem na korytarz zakładając dresy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Później Ci wyjaśnimy, na razie jedziemy za karetką. Ruszaj się - pośpieszał mnie Liam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wróciłem do pokoju naciągnąłem na siebie koszulkę i już byłem na dole. Spotkałem tam roztrzęsioną Dan, El i Perrie. Przytuliłem blondynkę i wszyscy razem poszliśmy do naszego busa. Payne nie chciał budzić naszego kierowcy o tak wczesnej porze, więc sam zasiadł za kierownicą. Siedziałem obok niego z przodu. Złamaliśmy wszystkie przepisy drogowe pędząc za uprzywilejowanym samochodem. Do szpitala dotarliśmy jakieś dziesięć minut po karetce. Wyskoczyłem z samochodu i pobiegłem do środka białego budynku. W środku unosił się ten okropny zapach środków dezynfekujących. Miałem podejść do lady, ale uprzedził mnie Harry i zdenerwowany wypytywał o coś pielęgniarkę. Ta kręciła tylko głową widocznie nic nie rozumiejąc z paplaniny Loczka. Po chwili do akcji wkroczył Liam i na spokojnie wyjaśnił coś pielęgniarce. Kobieta sprawdziła coś w komputerze po czym podała odpowiedź Li. Chłopak pobladł na twarzy i mało nie upadł na ziemię. Wrócił do nas i usiadł na krześle łapiąc głęboki oddech.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co jest? - zapytał zdenerwowany Louis.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Payne zrezygnowany pokręcił głową. Dopiero teraz zauważyłem, że wśród nas brakuje Niall&#39;a.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co on sobie zrobił? - zapytałem zaciskając wargi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nażarł się jakiś tabletek, znaleźliśmy go rano w łazience - powiedziała Danielle, a po jej policzku potoczyła się łza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co Ci powiedziała ta baba? - dopytywał się Lou.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Praktycznie nie ma szans na przeżycie - powiedział ledwo dosłyszalnym szeptem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziewczyny zaczęły płakać. Złapałem się za włosy i uderzyłem głową w ścianę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Cholera! - warknąłem. - Gdzie on teraz jest?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Nie mam pojęcia - wzruszył ramionami Daddy. - Próbują usunąć toksyny z jego organizmu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Osunąłem się po ścianie na zimną posadzkę i niecierpliwie czekałem na lekarza. Po kilki godzinach rozpaczania, gdybania i obwiniania się pojawił się ten chuj w białym kitlu. Zerwałem się z podłogi i podbiegłem do niego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co z nim? - zapytałem trzęsącym się głosem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Jest bardzo źle - mężczyzna spuścił głowę. - Nie wiadomo czy przeżyję więcej niż dobę. Ta noc o wszystkim zadecyduję - poklepał mnie po ramieniu i odszedł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chwiejnym krokiem wróciłem do reszty i powtórzyłem im to o czym przed chwilą się dowiedziałem. Wszystkim zaparło dech w piersiach, nikt nie mógł wykrztusić słowa. Co uroiło mu się w tym blond łbie?! Jak on mógł to zrobić, przecież wszyscy tak go kochamy. Stałem przyciskając nos do szyby i patrząc na bezwładne i bezbronne ciało Niall&#39;a ułożone na wznak na śnieżnobiałej pościeli. Reszta wyglądała pewnie tak jak ja. Intensywnym wpatrywaniem się próbowałem przywołać go z powrotem do żywych. Nic z tego nie wyszło. Po moim poliku potoczyła się łza, która po chwili skapnęła na blond włosy Perrie wtulającej się w moją klatkę. Nagle maszyny zaczęły piszczeć i pojawiła się na nich ciągła linia. Do pomieszczenia wbiegł lekarz i kilka pielęgniarek, zaczęli go reanimować. Zasłonili szybę żaluzjami, więc żadne z nas nic nie widziało. Spojrzałem na Liam&#39;a i Danielle, oboje płakali. Zresztą tak samo jak Louis, Eleanor, Harry, ja i Edwards. Po chwili z sali wyszedł lekarz zdejmując białe rękawiczki z rąk. Czy w &amp;nbsp;tym jebanym szpitalu wszystko musi być białe?!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;-Co z nim?! - pierwszy odezwał się Liam ocierając policzki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;No to jestem z 18 ;p&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieję, że się podoba xd&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Co sądzicie?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://roler-coaster.blogspot.com/2013/02/rozdzia-18.html</link><author>noreply@blogger.com (Inna Inaczej)</author><thr:total>1</thr:total></item></channel></rss>