<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Kabaret Stado Umtata</title>
	
	<link>http://www.stadoumtata.pl</link>
	<description>"Najwyższą formą rozwoju artysty jest zblazowanie... W.Sikora"</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Sep 2010 13:56:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/KabaretStadoUmtata" /><feedburner:info uri="kabaretstadoumtata" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>O KLIMACIE</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/wXHvSBC_x-Q/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=878#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Sep 2010 13:55:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bajki o Dzielnych Rycerzach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=878</guid>
		<description><![CDATA[Dzielny rycerz Stefan leżał właśnie na dachu swojej warowni. Na głowie miał nowy, wspaniały szyszak przeciwsłoneczny z przydymianymi piórami. Zbroję opiekało mu słoneczko, a w prawej rękawicy trzymał rosą pokryty puchar z zimnym napitkiem. Mrużył d.r. Stefan oczka i myślał sobie, że jest bardzo szczęśliwym dzielnym rycerzem na urlopie&#8230; Niestety, krótki był jego wypoczynek. Już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D878"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D878&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Dzielny rycerz Stefan leżał właśnie na dachu swojej warowni. Na głowie miał nowy, wspaniały szyszak przeciwsłoneczny z przydymianymi piórami. Zbroję opiekało mu słoneczko, a w prawej rękawicy trzymał rosą pokryty puchar z zimnym napitkiem. Mrużył d.r. Stefan oczka i myślał sobie, że jest bardzo szczęśliwym dzielnym rycerzem na urlopie&#8230;</p>
<p>Niestety, krótki był jego wypoczynek. Już go bowiem wypatrzył ze swojej warowni d.r. Helmut i wnet w odwiedziny przyjechał. Uprzednio puścił jeszcze gołębia pocztowego, poleconego, do rodziny za borem mieszkającej, żeby do kurortu na wakacje zjechali.</p>
<p>A że daleko rodzina nie mieszkała, jeszcze tego samego dnia zjawiły się cztery ciotki z potomstwem.</p>
<p>Jakoż zobaczyli zjazd rodzinny rozbójnikowie leśni i wymyślili, coby na turystów napaść. Ale nim kupę zbrojną zebrali, turyści do warowni zdążyli dotrzeć. Takoż i oblężenie regularne się rozpoczęło.</p>
<p>Następnego dnia zjechały ze dwie setki gapiów, którzy jedli, rozrabiali, a przyglądali się oblężeniu, zakłady różne czyniąc. Stawki były nawet wysokie, bo nikt nie był pewien, czy zbóje do warowni się wedrą. A słonko nadal prześlicznie świeciło&#8230;</p>
<p>Po tygodniu jednakże, kiedy wokół warowni d.r. Stefana zebrało się już około siedemdziesięciu czterech tysięcy ludzi, przyszło rozwiązanie problemu przeludnienia. Otóż fama o pięknym, a doskonałym do wypoczynku miejscu rozeszła się po świecie. Obfitość ludzi i dóbr wszelakich ściągnęła w okolicę smoka&#8230;</p>
<p>Turyści wynieśli się w ciągu godziny zostawiając setki tysięcy ton papierów i puszek po piwie. Oblężenie też się skończyło, bo nie zostało już nic ciekawego do zdobycia, a i okolica stała się niebezpieczna&#8230;</p>
<p>Wszyscy więc umknęli oprócz oczywiście d.r. Stefana, no i smoka&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=878</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=878</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>O WODZIE</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/s5FfeB6JTK0/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=875#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 08:14:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bajki o Dzielnych Rycerzach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=875</guid>
		<description><![CDATA[Tego dnia &#8211; jak to zwykle latem się przytrafia &#8211; upał padł na dolinę niemiłosierny. W warowni d.r. Stefana duchota natychmiast zapanowała i przygnębienie. Zwłaszcza, że rankiem obudziło d.r. Stefana rżenie koni zaprzęgniętych do powozów. Parobkowie bowiem rano do pracy wyruszali. D.r. Stefan rześko z łoża wyskoczył i, podniósłszy się z posadzki, pomknął powłócząc nogami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D875"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D875&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Tego dnia &#8211; jak to zwykle latem się przytrafia &#8211; upał padł na dolinę niemiłosierny. W warowni d.r. Stefana duchota natychmiast zapanowała i przygnębienie. Zwłaszcza, że rankiem obudziło d.r. Stefana rżenie koni zaprzęgniętych do powozów. Parobkowie bowiem rano do pracy wyruszali.<br />
D.r. Stefan rześko z łoża wyskoczył i, podniósłszy się z posadzki, pomknął powłócząc nogami w kierunku prysznica. Tam otworzył nareszcie oczy i zdecydował się przekręcić kurek. A trzeba wspomnieć, iże kurków na ścianach w jego łaźni było niemało, bowiem d.r. Stefan do bractwa kurkowego należał, a i amatorsko zajmował się produkcją kurków na wieże kościelne.<br />
Jakież jednak było jego zdumienie, gdy miast wody gorącej, na którą się d.r. Stefan tego ranka zdecydował, popłynęły przez sitko prysznica jeno smętne dźwięki na głos i lutnię&#8230; Śpiew nie był zbyt wyraźny, ale można było rozróżnić poszczególne słowa piosenki:<br />
<em>W miłej jasnej wodzie<br />
Utopiłam trupa<br />
Chciałabym się napić<br />
Ale teraz to już&#8230;</em><br />
D.r. Stefan pokręcił innymi kurkami próbując wyłączyć muzykę, ale efektem było jedynie wynalezienie kwadrofonii i wyraźna poprawa dźwięku:<br />
<em>Chciałabym jak krówka<br />
Polecieć do nieba<br />
Ale schudnąć trzeba<br />
Nie żreć tyle chleba&#8230;</em><br />
D.r. Stefan zirytował się na to niepomiernie i już miał mieczem, któren do ręcznika kąpielowego sobie przytroczył, palnąć w rurę, gdy pomniał iże nie przystoi dzielnemu rycerzowi we własnym domu tak się ciskać. Tedy uspokoił się nieco i watą dziurki zatykać zaczął.<br />
Zwłaszcza, że małżonka jego zwróciła mu uwagę, iż przez wzgląd na sąsiadów nie powinien rano tak głośno nastawiać radia. A jak chce się kąpać, to powinien sobie przypomnieć, że może iść co najwyżej do strumienia, bo przecie onegdaj kazał hydraulika w ścieku uwięzić i biedak teraz całymi dniami nic nie robi, jeno śpiewa&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=875</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=875</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Lidzbark</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/0T9PQ3iJpJY/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=870#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 17:18:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[występy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=870</guid>
		<description><![CDATA[Zarąbiście udany festiwal. Kilka niezłych występów, kilka niezłych imprez, atmosfera (jak zwykle) znakomita, kilkaset inspirujących rozmów, trochę różnorakich płynów spożywczych. No i zdobyliśmy I (słowne: pierwsze) miejsce  (wspólnie z Szarpaniną ze Szczecina). Wszystkim serdecznie dziękujemy za słowa, głownie za te miłe. Do Lidzbarku na pewno będziemy wracać wielokrotnie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D870"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D870&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Zarąbiście udany festiwal. Kilka niezłych występów, kilka niezłych imprez, atmosfera (jak zwykle) znakomita, kilkaset inspirujących rozmów, trochę różnorakich płynów spożywczych. No i zdobyliśmy I (słowne: pierwsze) miejsce  (wspólnie z Szarpaniną ze Szczecina). Wszystkim serdecznie dziękujemy za słowa, głownie za te miłe.</p>
<p>Do Lidzbarku na pewno będziemy wracać wielokrotnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=870</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=870</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>O DUCHU</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/P85xqKEOKUE/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=866#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Aug 2010 09:59:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bajki o Dzielnych Rycerzach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=866</guid>
		<description><![CDATA[Noc była ciemna i głucha. Burza brzęczała za oknami. Zbliżała się północ. Dzielny rycerz Stefan i dzielny rycerz Helmut postanowili urządzić seans spirytystyczny. W tym celu przysposobili stół do seansu. Nakryli go suknem zielonym, w prostokąty zdobnym. W wiele prostokątów liczby wpisali, niektóre czarnym lub czerwonym kolorem oznaczywszy. Ustawili także u szczytu stołu koło, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D866"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D866&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Noc była ciemna i głucha. Burza brzęczała za oknami. Zbliżała się północ. Dzielny rycerz Stefan i dzielny rycerz Helmut postanowili urządzić seans spirytystyczny.</p>
<p>W tym celu przysposobili stół do seansu. Nakryli go suknem zielonym, w prostokąty zdobnym. W wiele prostokątów liczby wpisali, niektóre czarnym lub czerwonym kolorem oznaczywszy. Ustawili także u szczytu stołu koło, które wirując o obecności persony z zaświatów świadczyć miało. Zasiedli dzielni rycerze przy stole i ducha wywoływać poczęli.</p>
<p>- Przybądź, ach przybądź duchu &#8211; zawołał d.r. Stefan.</p>
<p>Echem wołanie jego po warowni się rozeszło i bez odzewu powróciło: Ach. Ach. Ach.</p>
<p>- To ja może spróbuję &#8211; rzucił d.r. Helmut. I spróbował: &#8211; Przybądź, duchu, ty bucu !</p>
<p>I jakież było ich zdziwienie, gdy nagle z nicości duch najprawdziwszy wyłonił się i u szczytu stołu stanął.</p>
<p>- Wzywaliście mnie dzielni rycerze &#8211; rzucił duch.</p>
<p>Włos zjeżył się na stopach dzielnych rycerzy Stefana i Helmuta, bowiem sądzili, że duchów nie ma, a tu proszę. Jednak nie przystoi dzielnym rycerzom strach okazywać, więc udawali, że tego właśnie oczekiwali.</p>
<p>- Co nam powiesz ciekawego &#8211; rzucił d.r. Stefan w nadziei, że duch przejmie jakoś ciężar rozmowy na siebie. Duch jednak wykonał unik:</p>
<p>- Wszystko czego pragniecie.</p>
<p>- Gry nas jakiejś naucz &#8211; dorzucił d.r. Helmut pomysłowo.</p>
<p>Na to duch wyciągnął z kieszeni kulkę i powiedział:</p>
<p>- Postawcie, szanowni panowie, dukaty na liczby.</p>
<p>A gdy to uczynili &#8211; dodał:</p>
<p>- Która liczba wypadnie, ta wygrywa, reszta dla ducha.</p>
<p>I zakręcił kołem i kulkę w koło rzucił, i wypadło siedem. Nieparzyste. Czerwone.</p>
<p>Wygrał dzielny rycerz Helmut i ucieszył się niezmiernie. D.r. Stefan przegrał, ale zapragnął się odegrać. I postawili znów dzielni rycerze, a duch zawołał:</p>
<p>- Koniec obstawiania &#8211; i zakręcił.</p>
<p>I grali tak rycerze do świtu białego i przegrali by wszystkie swoje dukaty, warownie, żony, konie, służbę i co tylko posiadali, gdyby nie fakt, że o świcie duch zniknął zostawiając im dobra wszelakie. Zostawił też kulkę.</p>
<p>Odtąd dzielni rycerze stawali się coraz zamożniejsi, bo zapraszali do siebie na rozgrywki dzielnych rycerzy z innych okolic i wołali:</p>
<p>- Proszę obstawiać! &#8211; A po chwili:</p>
<p>- Koniec obstawiania! &#8211; I kręcili kołem.</p>
<p>A trzeba przyznać, że gdy się już w kręceniu wprawili, to niejednego ze swoich gości z torbami puścili. I to nawet nie dobywając miecza.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=866</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=866</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Nowy program…</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/toXFw7GThfU/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=862#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 12:56:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[programy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=862</guid>
		<description><![CDATA[Krótka informacja o nowym programie i kilka zdjęć z prapremiery tu: &#8222;Jeszcze Więcej Baranów&#8221;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D862"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D862&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Krótka informacja o nowym programie i kilka zdjęć z prapremiery tu: <a title="&quot;Jeszcze Więcej Baranów&quot;" href="http://www.stadoumtata.pl/?page_id=846">&#8222;Jeszcze Więcej Baranów&#8221;</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=862</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=862</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>O KONIU BUJANYM</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/6WyyvQGzK9s/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=860#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 12:53:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bajki o Dzielnych Rycerzach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=860</guid>
		<description><![CDATA[Pewnego dnia dzielny rycerz Helmut nie czuł się najlepiej. Nie do końca wiadomo było, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Być może wiatr chłodny przewiał jego zbroję wiosenną i d.r. Helmut zachorzał. Być może nazbyt wiele pucharów miodu wychylił poprzedniego wieczora i to stało się przyczyną bólu głowy&#8230; Jak by nie było, d.r. Helmut nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D860"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D860&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Pewnego dnia dzielny rycerz Helmut nie czuł się najlepiej. Nie do końca wiadomo było, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Być może wiatr chłodny przewiał jego zbroję wiosenną i d.r. Helmut zachorzał. Być może nazbyt wiele pucharów miodu wychylił poprzedniego wieczora i to stało się przyczyną bólu głowy&#8230;<br />
Jak by nie było, d.r. Helmut nie czuł się na siłach, by na codzienną dopołudniową wyprawę krzyżową wyruszyć. Niedobrze mu się robiło na samą myśl o podskakiwaniu w siodle przez parę godzin. Jedynie gdyby konik kołysał się łagodnie&#8230; może wtedy&#8230; ale jakiż rumak potrafiłby się tak kołysać?<br />
– Ach, jaki jestem nieszczęśliwy! – rzucił d.r. Helmut, gdyż poczuł się nieszczęśliwy.<br />
– Ach, co by tu zrobić? – zastanawiał się d.r. Helmut nie wiedząc, co zrobić.<br />
– A przecie zapyta mnie d.r. Stefan, gdzie byłem na wyprawie, gdy mnie nie spotka w swojej okolicy&#8230;– zastanawiał się d.r. Helmut nie wiedząc, co powie d.r. Stefan.<br />
I tu znalazł się pachołek pomysłowy, który rzucił nie pytany:<br />
– Jest sposób, dzielny rycerzu!<br />
D.r. Helmut na wszelki wypadek w pysk go prasnął, żeby się nie pytany nie odzywał.<br />
– A jakiż to sposób? – zapytał podejrzliwie d.r. Helmut wyczuwając ochotę pachołka do facecji i żartów.<br />
Zapytany pachołek odrzekł całkiem poważnie i z przekonaniem, iże widział kiedyś rumaka na biegunach, któren się kołysał w tę i nazad w zależności od ruchów rycerza&#8230; Wystarczy na biegunach rumaka umieścić, by d.r. Helmut mógł bez wychodzenia z warowni wyprawę odbyć kołysząc się przyjemnie w przód i w tył&#8230;<br />
Zeźlił się na to d.r. Helmut niemożebnie. Pachołkowi polecił sto batów wymierzyć za żarty z dzielnego rycerza urządzane, a sam jął znowu rozpaczać.<br />
Kto bowiem widział kiedy rumaka tak wielkiego, by przednimi kopytami sięgnął bieguna północnego, a tylnymi południowego? A gdyby nawet zwierzak ten istniał, to skąd wziąć siodło tak wielkie, by dało się mu nałożyć? I jak na owo siodło się wdrapać? Nic tylko kpiny z rycerskiego stanu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=860</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=860</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>ArtPark</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/8zI5yIzB2Rs/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=843#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 21:31:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[występy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=843</guid>
		<description><![CDATA[Ogromnie nam miło, że stawiliście się tak licznie. Niestety występ został przerwany zanim w ogóle mieliśmy szansę wyjść na scenę. Gigantyczna burza, łamiące się drzewa, wiatr i brak prądu uniemożliwiły nam zaprezentowanie naszego programu&#8230; Graliśmy niedawno podczas deszczu, ale ta ulewa była dużo poważniejsza, się nie dało się&#8230;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D843"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D843&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Ogromnie nam miło, że stawiliście się tak licznie. Niestety występ został przerwany zanim w ogóle mieliśmy szansę wyjść na scenę.</p>
<p>Gigantyczna burza, łamiące się drzewa, wiatr i brak prądu uniemożliwiły nam zaprezentowanie naszego programu&#8230;</p>
<p>Graliśmy niedawno podczas deszczu, ale ta ulewa była dużo poważniejsza, się nie dało się&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=843</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=843</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>O PAMIĘTNIKU</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/YfFvn0OyQ6M/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=840#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 16:01:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bajki o Dzielnych Rycerzach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=840</guid>
		<description><![CDATA[Tego dnia, a był to wtorek, dzielny rycerz Stefan był w bardzo podłym humorze. Siedział sobie samotnie w swojej komnacie i rozważał, że podjął był w życiu kilka trafnych i roztropnych decyzji, a kilka zupełnie nieprzemyślanych i chybionych. – Może by tak książkę napisać? – rzucił d.r. Stefan. I już rozważać począł rozdział pierwszy: &#8222;O [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D840"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D840&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Tego dnia, a był to wtorek, dzielny rycerz Stefan był w bardzo podłym humorze. Siedział sobie samotnie w swojej komnacie i rozważał, że podjął był w życiu kilka trafnych i roztropnych decyzji, a kilka zupełnie nieprzemyślanych i chybionych.</p>
<p>– Może by tak książkę napisać? – rzucił d.r. Stefan.</p>
<p>I już rozważać począł rozdział pierwszy: &#8222;O dziewek sposobieniu do posiłków porannych&#8221;, któren zawierać miał porady intymne o dziewek sposobieniu do posiłków porannych. Jednakowoż wyznać by musiał wszystkie swoje ciekawsze sposobienia, co nie bardzo mu było po myśli.</p>
<p>– Nie przystoi dzielnemu rycerzowi cześć białogłów narażać – rzuciło zdawkowo sumienie dzielnego rycerz Stefana.</p>
<p>– To może o wyprawach krzyżowych? – rzucił d.r. Stefan do siebie.</p>
<p>– Ja bym nie zalecało – odrzuciło sumienie. – Temat to wysoce niebezpieczny, a moralnie dwuznaczny&#8230;</p>
<p>– Racja – zgodził się po krótkim namyśle d.r. Stefan. – Wtedy o polowaniach może&#8230;</p>
<p>Ale i tu sumienie miało do powiedzenia parę zdań o okrucieństwie i niewinnych stworzeniach&#8230;</p>
<p>Tedy d.r. Stefan księgę ze stołu chwycił, sumienie przez łeb palnął i zasiadł do pisania książki kucharskiej.</p>
<p>Temat bezpieczny i nie godzący w niczyje uczucia, poza dobrym smakiem oczywiście&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=840</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=840</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>MULATKA 2010</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/Wjid__jr3x8/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=832#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2010 21:13:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[występy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=832</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo udany festiwal. Pod każdym właściwie względem. Zarówno konkurs, jak i imprezy towarzyszące na niezłym poziomie. Jury kompetentne i bez kontrowersyjnych wyroków. Imprezy integracyjne bardzo udane (świetna atmosfera, niezłe kapele, ognisko i takie tam&#8230;) Nasz występ (wraz z Noł Nejm, Jurkami, Dnem i Łowcami.B) w imprezie w sumie plenerowej i podczas deszczu, ale publiczność doskonała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D832"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D832&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Bardzo udany festiwal. Pod każdym właściwie względem.<br />
Zarówno konkurs, jak i imprezy towarzyszące na niezłym poziomie. Jury kompetentne i bez kontrowersyjnych wyroków. Imprezy integracyjne bardzo udane (świetna atmosfera, niezłe kapele, ognisko i takie tam&#8230;)<br />
Nasz występ (wraz z Noł Nejm, Jurkami, Dnem i Łowcami.B) w imprezie w sumie plenerowej i podczas deszczu, ale publiczność doskonała &#8211; nie wystraszyła się wody i bawiła się podczas wszystkich występów tego wieczoru do samego końca.<br />
Zaledwie się skończyła tegoroczna Mulatka, a już się by chciało następnej&#8230;<br />
Dziękujemy organizatorom i publiczności, a zwycięzcom gratulujemy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=832</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=832</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>O WIATRAKACH</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/KabaretStadoUmtata/~3/eauQH5b718s/</link>
		<comments>http://www.stadoumtata.pl/?p=830#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 06:52:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bajki o Dzielnych Rycerzach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.stadoumtata.pl/?p=830</guid>
		<description><![CDATA[Dzielni rycerze Stefan i Helmut wybrali się tego dnia na wyprawę wojenną. Dzień był sposobny po temu, bo słonko przypiekało radośnie, a wiadomo, że raźniej jest dzielnym rycerzom podróżować w rozgrzanej zbroi. Mogli się bowiem na wyprawę zimą wybrać, albo, co gorsza, w czasie burzy i gradobicia&#8230; Cel wyprawy był oczywisty. Dzielni rycerze Stefan i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D830"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwww.stadoumtata.pl%2F%3Fp%3D830&amp;source=qlpa&amp;style=normal" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Dzielni rycerze Stefan i Helmut wybrali się tego dnia na wyprawę wojenną. Dzień był sposobny po temu, bo słonko przypiekało radośnie, a wiadomo, że raźniej jest dzielnym rycerzom podróżować w rozgrzanej zbroi. Mogli się bowiem na wyprawę zimą wybrać, albo, co gorsza, w czasie burzy i gradobicia&#8230;</p>
<p>Cel wyprawy był oczywisty. Dzielni rycerze Stefan i Helmut postanowili pomścić pewnego błędnego rycerza, który walczył z wiatrakami. Błądził ów rycerz, błądził, aż pewnego dnia napadły go dwa wiatraki i po pysku naprały, i uciekły. Tak głosi legenda&#8230;.</p>
<p>Dzielni rycerze Stefan i Helmut wypatrywali wiatraków już od wielu godzin.</p>
<p>- Widzę jednego &#8211; rzucił d.r. Stefan.</p>
<p>- Ja chyba też &#8211; odrzucił d.r. Helmut.</p>
<p>Istotnie na horyzoncie zamajaczyły ramiona potężnego wiatraka. Spięli tedy rumaki dzielni rycerze ostrogami i popędzili. I natarli z impetem, i huk się rozległ straszliwy, i wywrócili się obaj. Ale wnet żwawo wskoczyli na koniki, które aż stęknęły od ciężaru ich zbroi. I ponownie natarli, i znów wiatrak był górą&#8230;</p>
<p>Pewnie by zmogli dzielni rycerze wiatrak potężny, gdyby nie fakt, że wylazł ze środka jakiś facet w białym fartuchu z dwururką w łapie.</p>
<p>- Czego mi tu łomocą? &#8211; rzucił facet.</p>
<p>- Pryskamy &#8211; rzucił półgłosem d.r. Stefan. I prysnęli, bo nie przystoi dzielnym rycerzom czekać, aż plebs broń palną zarepetuje i w stan rycerski wymierzy. Uznali poza tym, że to nie wiatrak, lecz młynarz jakiś owego legendarnego rycerza palnął w przyłbicę. Zaś wobec takiego wniosku sens wyprawy legł w gruzach. Wiatrak natomiast pozostał nietknięty&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.stadoumtata.pl/?feed=rss2&amp;p=830</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.stadoumtata.pl/?p=830</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss>
