<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss version="2.0"><channel><title>Kadarka</title><link>http://www.kadarka.info</link><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/Kadarka" /><description>Cybertaniec</description><language>en</language><lastBuildDate>Wed, 04 Apr 2012 15:13:25 PDT</lastBuildDate><generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator><sy:updatePeriod xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/">hourly</sy:updatePeriod><sy:updateFrequency xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/">1</sy:updateFrequency><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/Kadarka" /><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="kadarka" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item><title>Muzyczne kartki</title><link>http://www.kadarka.info/2012/04/muzyczne-kartki/</link><category>Moje podwórko</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Wed, 04 Apr 2012 14:57:22 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2596</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p style="text-align: center">
	<a href="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2012/04/IMG_3706.jpg"><img alt="Wesołych Świąt" class="aligncenter size-full wp-image-2597" height="375" src="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2012/04/IMG_3706.jpg" title="IMG_3706" width="500" /></a>
</p>
<p style="text-align: center">
	fot. własna
</p>
<p>
	&nbsp;
</p>
<p>
	Coraz rzadziej wysyłamy kartki świąteczne, na urodziny albo z wakacji. Na poczcie dziś mało ludzi pyta o znaczki. Pamiętam czasy, kiedy trudno było zmieścić się w urzędzie i stało się w ogonku na dworze. Teraz nie ma kolejek, nie ma problemu. Nawet kartki, kt&oacute;re kupiłam mają gotowy tekst. Wystarczy wpisać od kogo są życzenia, czyli kto kupił i dopisał pod obcym wpisem. Są one i tak dla tradycyjnej części naszego społeczeństwa, większość przeszła na smsy. Prawda jest taka &#8211; z braku czasu dostajemy gotowy produkt, łatwy i szybki.&nbsp;
</p>
<p>
	Kt&oacute;ryś już sezon robię kartki ręcznie. Jest to proces czasochłonny, zwłaszcza jeśli nie ma się wielu materiał&oacute;w, bo jak zrobić coś z niczego? Mogę zapewnić, że można. Wystarczy wysilić wyobraźnię, kt&oacute;ra zapodziała się gdzieś w szarej rzeczywistości. Nie potrzeba ozdobnych dziurkaczy, falistych nożyczek, fantazyjnego papieru&#8230;.
</p>
<p>
	Są to rzeczy proste, nie wymagające prawie żadnych umiejętności , a jak satysfakcjonujące.
</p>
<p>
	Najcenniejsze jest to, co w duszy gra. Dziś coraz trudniej tę muzykę usłyszeć.&nbsp;</p>
]]></content:encoded><description>fot. własna &amp;#160; Coraz rzadziej wysyłamy kartki świąteczne, na urodziny albo z wakacji. Na poczcie dziś mało ludzi pyta o znaczki. Pamiętam czasy, kiedy trudno było zmieścić się w urzędzie i stało się w ogonku na dworze. Teraz nie ma kolejek, nie ma problemu. Nawet kartki, kt&amp;#243;re kupiłam mają gotowy tekst. Wystarczy wpisać od kogo [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2012/04/muzyczne-kartki/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">19</slash:comments></item><item><title>Modnie wyglądasz. Pani mówi też, że ładnie :)</title><link>http://www.kadarka.info/2012/03/modnie-wygladasz-pani-mowi-tez-ze-ladnie/</link><category>Nocne rozmowy</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Fri, 30 Mar 2012 13:22:38 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2587</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>	<object height="315" width="420"><param name="allowFullScreen" value="true" /></object></p>
<p style="text-align: center">
	<object height="315" width="420"><embed allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" height="315" src="http://www.youtube.com/v/ucqTLqWAyMM?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="420"></embed></object>
</p>
<p style="text-align: justify">
	Wiosna nadchodzi, trzeba zmienić garderobę. Ja osobiście nie czynię tak restrykcyjnych zmian, wolę sw&oacute;j drelichowy, pokutno-milczący w&oacute;r. Myśli nie wiążą się w żadną konstruktywną notkę. Może skończyła się już kariera hochsztaplera?</p>
]]></content:encoded><description>Wiosna nadchodzi, trzeba zmienić garderobę. Ja osobiście nie czynię tak restrykcyjnych zmian, wolę sw&amp;#243;j drelichowy, pokutno-milczący w&amp;#243;r. Myśli nie wiążą się w żadną konstruktywną notkę. Może skończyła się już kariera hochsztaplera?</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2012/03/modnie-wygladasz-pani-mowi-tez-ze-ladnie/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">15</slash:comments></item><item><title>Szarlotka dla zabieganych</title><link>http://www.kadarka.info/2012/02/szarlotka-dla-zabieganych/</link><category>Moje podwórko</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Sun, 19 Feb 2012 05:16:20 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2534</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>
	Pewien Pan od pewnej Pani zagarnął przepis na ową szarlotkę, kt&oacute;rą ja skrzętnie od tego Pana zaadoptowałam. <span style="mso-spacerun:yes">&nbsp;</span>Jako, że nie przepadam za biszkoptami, kremami i wszelkimi słodkimi ciężarami, a nadto za owocami, wiec przepis wydał się idealny. Nic prostszego &ndash; szarlotka z suchych składnik&oacute;w. Dziwne nieco, ale najważniejsze, że smaczne i szybkie, co jest ważne przy dzisiejszym og&oacute;lnym zabieganiu (są jeszcze ciasto supermarketowe, ale powątpiewam, czy takowe przy cieście kiedykolwiek leżało&hellip;). Nie będzie żadnym faux pas, kiedy poprosimy o pomoc niespodziewanego gościa, przed kt&oacute;rym chcielibyśmy zabłysnąć, ale błyska tylko i tylko światło w lod&oacute;wce (pr&oacute;cz masła, oczywiście, o czym poniżej).
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Co jest niezbędne:
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>2 kg renety
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>szklanka mąki
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>szklanka cukru (mnie wystarcza p&oacute;ł szklanki)
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>szklanka kaszy manny
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>kostka masła (takiego z 82% tłuszczu, nie ma lekko&hellip;)
</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18.0pt;text-align:justify">
	i
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>tortownica
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>papier do pieczenia
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>piekarnik
</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpLast" style="text-align:justify">
	<o:p>&nbsp;</o:p>
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	W bardzo wymagającym i zapchanym palnie dnia powszedniego bierzemy się za robotę:
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;"> &nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;</span></span></span>jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubszych oczkach
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>do tortownicy instalujemy papier do pieczenia
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>z lod&oacute;wki wyjmujemy masło (tzn. twarde masło) i ścieramy trochę na tarce o grubszych oczkach na papier w tortownicy; smarujemy boki tortownicy
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>w misce mieszamy cukier, mąkę i kaszę; możemy użyć łyżki
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>wsypujemy połowę wymieszanego proszku na tortownicę i masło
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>kładziemy połowę startych jabłek
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>powielamy czynność z drugą częścią proszku i dodajemy trochę startego masła
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>i układamy ostatnią porcję jabłek
</p>
<p>
	<span style="font-family:Symbol;<br />
mso-fareast-font-family:Symbol;mso-bidi-font-family:Symbol"><span style="mso-list:Ignore">&copy;<span style="font:7.0pt &quot;Times New Roman&quot;">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; </span></span></span>na jabłka ścieramy resztę masła
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Całość pieczemy w temperaturze ok. 200<span style="font-family:&quot;Segoe UI Symbol&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&ordm;,</span><span style="font-family:&quot;Simplified Arabic Fixed&quot;"> </span><span style="mso-bidi-font-family:<br />
Calibri;mso-bidi-theme-font:minor-latin">przez godzinkę. Można podawać cieplutkie, jak i zimniutkie, owa warianty mają swoje odmienne smaczki. Taki przerywnik przy intensywnej pracy umysłowej, tudzież robutkowej, kiedy to ssie jak diabli, ale czasu brak na mieszanie w garnkach.</span>
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	<a href="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2012/02/szarlotka.jpg"><img alt="szarlotka" class="aligncenter size-full wp-image-2535" height="500" src="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2012/02/szarlotka.jpg" title="szarlotka" width="500" /></a>
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	fot. własna (wyr&oacute;b też)
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	<span style="mso-bidi-font-family:<br />
Calibri;mso-bidi-theme-font:minor-latin">Szarlotkę zjadam sama w przeciągu kr&oacute;tkiego czasu <img src='http://www.kadarka.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</span><span style="mso-bidi-font-family:<br />
Calibri;mso-bidi-theme-font:minor-latin">.</span>
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	<span style="mso-bidi-font-family:<br />
Calibri;mso-bidi-theme-font:minor-latin">P.S. Serdeczne uściski dla Pani K., kt&oacute;ra stała się sponsorem dzisiejszego wpisu i kt&oacute;ra podała przepis temu Panu (tak, tak, wie Pan, o kogo chodzi). Bez nich wessałby mnie gł&oacute;d <img src='http://www.kadarka.info/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> .</span>
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	<o:p></o:p></p>
]]></content:encoded><description>Pewien Pan od pewnej Pani zagarnął przepis na ową szarlotkę, kt&amp;#243;rą ja skrzętnie od tego Pana zaadoptowałam. &amp;#160;Jako, że nie przepadam za biszkoptami, kremami i wszelkimi słodkimi ciężarami, a nadto za owocami, wiec przepis wydał się idealny. Nic prostszego &amp;#8211; szarlotka z suchych składnik&amp;#243;w. Dziwne nieco, ale najważniejsze, że smaczne i szybkie, co jest ważne [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2012/02/szarlotka-dla-zabieganych/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">29</slash:comments></item><item><title>Po balu</title><link>http://www.kadarka.info/2012/02/po-balu/</link><category>Moje podwórko</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Thu, 09 Feb 2012 13:39:49 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2525</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p style="text-align: center">
	<a href="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2012/02/Bal.jpg"><img alt="" class="size-full wp-image-2526" height="385" src="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2012/02/Bal.jpg" title="Bal" width="500" /></a>
</p>
<p style="text-align: center">
	fot. własna
</p>
<p style="text-align: center">
	&#39;
</p>
<p style="text-align: justify">
	Skończył się bal
</p>
<p class="MsoNormal">
	W uszach jeszcze muzyka brzmi
</p>
<p class="MsoNormal">
	Bose stopy prowadzą dalej
</p>
<p class="MsoNormal">
	W grze świateł i kotylion&oacute;w
</p>
<p class="MsoNormal">
	Ciężko się zatrzymać
</p>
<p class="MsoNormal">
	gdy
</p>
<p class="MsoNormal">
	na opustoszałej sali
</p>
<p class="MsoNormal">
	słychać przyspieszające rytm serca
</p>
<p class="MsoNormal">
	<span style="mso-spacerun:yes">&nbsp;</span>nuty</p>
]]></content:encoded><description>fot. własna &amp;#39; Skończył się bal W uszach jeszcze muzyka brzmi Bose stopy prowadzą dalej W grze świateł i kotylion&amp;#243;w Ciężko się zatrzymać gdy na opustoszałej sali słychać przyspieszające rytm serca &amp;#160;nuty</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2012/02/po-balu/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">13</slash:comments></item><item><title>A niech to!</title><link>http://www.kadarka.info/2012/02/a-niech-to/</link><category>Donkiszoteria</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Sat, 04 Feb 2012 11:02:44 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2513</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>
	&nbsp;
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	<a href="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2012/02/kalendarz.jpg"><img alt="kalendarz 2012" class="aligncenter size-full wp-image-2518" height="426" src="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2012/02/kalendarz.jpg" title="kalendarz" width="400" /></a>
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	fot. własna
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Czasami budzę się i nie wiem jaki jest dzień. Czy to niedziela, czy wtorek, zawsze jest coś do zrobienia. Budzik dzwoni łagodnie i, od niedawna, za zasłonkę przedziera się świt. Obietnica ciepła. Kt&oacute;regoś dnia myślałam, że zaspałam. Ocknęłam się dopiero pod zimnym prysznicem. Z czerwonych płytek spływały drobne smużki jeszcze letniej wody. Z tytułu trzaskających mroz&oacute;w w łazience i ubikacji jest o dobrych parę stopni mniej niż w innych pomieszczeniach mojego mieszkania, wiec poranna toaleta bywa nie lada wyzwaniem. Zimno budzi najszybciej. Uciekam w ciepłe i wymagające pielesze pracy. Z gorącą herbatę w jednej dłoni i myszką w drugiej snuję się po kartkach kalendarza na rok bieżący. Zważywszy, że już luty, może wydać się to dziwne, a na pewno sporo pośliźnięte w czasie. Ale takie mam zlecenie &ndash; zaprojektować kalendarz. Niby nic, tak prychnęłam na początku, ale&hellip; Samo poznanie programu zajmuje sporo czasu. A projekt naszkicowany na kartce musiał być 10 razy zmieniany, bo moje fantazje nijak nie przystają ani do rzeczywistości, ani do umiejętności. Pstrykam fotki &ndash; dobieram tkaniny, układam przedmioty. Potem marznę przed komputerem i nad podręcznikiem, wariuję nad kolorem i czcionką. Daję sobie czas do poniedziałku, tak na wszelki wypadek parę dni przed oddaniem projektu do drukarni.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	I jest obawa, że wielu się nie spodoba. A niech to, pierwsze koty za płoty!
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	<o:p><br />
	</o:p></p>
]]></content:encoded><description>&amp;#160; fot. własna Czasami budzę się i nie wiem jaki jest dzień. Czy to niedziela, czy wtorek, zawsze jest coś do zrobienia. Budzik dzwoni łagodnie i, od niedawna, za zasłonkę przedziera się świt. Obietnica ciepła. Kt&amp;#243;regoś dnia myślałam, że zaspałam. Ocknęłam się dopiero pod zimnym prysznicem. Z czerwonych płytek spływały drobne smużki jeszcze letniej wody. [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2012/02/a-niech-to/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">15</slash:comments></item><item><title>Wycie do księżyca</title><link>http://www.kadarka.info/2012/01/wycie-do-ksiezyca/</link><category>Moje podwórko</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Sat, 07 Jan 2012 13:26:43 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2501</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p style="text-align: center">
	<iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/Uvq7qW-7RUA?rel=0" width="480"></iframe>
</p>
<p style="text-align: justify">
	&nbsp;
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Idzie nowe, a z nim postanowienia, oczywiście na lepsze. Tak się tylko wydaje, bo ile rzeczy zostaje z tamtego roku?
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	O! Chociażby choinka, kt&oacute;ra bardziej jest pod niż na gałązkach. W każdym razie bałagan jest, bo to pranie nieuprasowane z trzech pralek, zabłocona podłoga, sterta naczyń w zlewie. Proza życia.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Właściwie, czym zaskoczy mnie nowe? Niczym, muszę przecież wywiązać się z projektu, za kt&oacute;ry zaocznie wzięłam pieniądze w starym roku. Piętrzą się koło mnie sterty archiwalnych segregator&oacute;w, filmy i zdjęcia. Do przejrzenia i ewentualnego skorzystania.<span style="mso-spacerun:yes">&nbsp; </span>Niczym, bo problem, kt&oacute;ry ciągnie się za mną przez kilkanaście lat sam nie zniknie (może w tym roku zacznę go rozsupływać?)
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Spoglądam spoza tego chaosu i m&oacute;wię wam &ndash; nie chcę mi się! Chcę urlopu od myślenia, bo spać nie mogę, kiedy mam za dużo na głowie.<span style="mso-spacerun:yes">&nbsp; </span>I koło się zamyka.</p>
]]></content:encoded><description>&amp;#160; Idzie nowe, a z nim postanowienia, oczywiście na lepsze. Tak się tylko wydaje, bo ile rzeczy zostaje z tamtego roku? O! Chociażby choinka, kt&amp;#243;ra bardziej jest pod niż na gałązkach. W każdym razie bałagan jest, bo to pranie nieuprasowane z trzech pralek, zabłocona podłoga, sterta naczyń w zlewie. Proza życia. Właściwie, czym zaskoczy mnie [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2012/01/wycie-do-ksiezyca/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">14</slash:comments></item><item><title>Numer trzy</title><link>http://www.kadarka.info/2011/12/numer-trzy/</link><category>Moje podwórko</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Fri, 23 Dec 2011 16:22:06 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2495</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p style="text-align: justify">
	Przez ostatni miesiąc mniej więcej tak wyglądał m&oacute;j nr 3. Święta i Nowy Rok zapowiadają spore zmiany. Nieplanowane, dziwne&#8230;&nbsp;
</p>
<p style="text-align: justify">
	Zawsze, kiedy staję przed kimś i składam mu życzenia pr&oacute;buję odgadnąć jego marzenia&#8230; Tu trudno kogokolwiek zobaczyć. Więc życzę, by spełniły się Wam najskrytsze pragnienia, kt&oacute;re popiskują postawione do kąta. Niech dobiorą się w pary i nigdy nie zaznają samotności.
</p>
<p style="text-align: center">
	<img alt="" class="aligncenter" height="500" src="https://public.bay.livefilestore.com/y1pC1DA_b_SkASwtePl8mB4QMwmFX0Iwd53GvY6jzjAHzSM0uTVGWPAbzI2jaKttfifWFxyiGXshvfCbsfzeni7wQ/karteczka.jpg?psid=1" title="Świąteczna kartka" width="375" />
</p>
<p style="text-align: center">
	<img alt="" class="aligncenter" height="394" src="https://public.bay.livefilestore.com/y1pLcPEIqSlwFd5QhMy0EGbSz-vrDB19pCMrotRDLuxZQxE6jl2uLF1-YOdNr6l05edvMlxzh8XjLm5zCNsP8UqUA/stroik1.jpg?psid=1" title="stroik" width="500" />
</p>
<p style="text-align: center">
	<img alt="" class="aligncenter" height="500" src="https://public.bay.livefilestore.com/y1pRvJE6OmDPyq7XvM4k2YqqotNC5f6ZgX0ILicuTSzMAJsuAiUcCf-O6UJoxL3GHzJca1H-KCJcGe9Syjx_vJ50w/stroik.jpg?psid=1" title="stroik" width="333" />
</p>
<p style="text-align: center">
	fot. własne</p>
]]></content:encoded><description>Przez ostatni miesiąc mniej więcej tak wyglądał m&amp;#243;j nr 3. Święta i Nowy Rok zapowiadają spore zmiany. Nieplanowane, dziwne&amp;#8230;&amp;#160; Zawsze, kiedy staję przed kimś i składam mu życzenia pr&amp;#243;buję odgadnąć jego marzenia&amp;#8230; Tu trudno kogokolwiek zobaczyć. Więc życzę, by spełniły się Wam najskrytsze pragnienia, kt&amp;#243;re popiskują postawione do kąta. Niech dobiorą się w pary i [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2011/12/numer-trzy/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">11</slash:comments></item><item><title>Nr dwa</title><link>http://www.kadarka.info/2011/12/nr-dwa/</link><category>Moje podwórko</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Sun, 18 Dec 2011 13:52:56 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2478</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p style="text-align: justify">
	Numer dwa pozorne niczym nie r&oacute;żni się od numeru jeden. Może dotyczyć wykład&oacute;w, warsztat&oacute;w, zajęć praktycznych&hellip; M&oacute;j numer dwa dotyczy nawet tej samej części ciała &ndash; n&oacute;g. I rąk. Istotną r&oacute;żnicą jest to, że nr 2 jest pozbawiony jakiejkolwiek nudy (ukradkowe ziewanie, szukanie pokątnie innego zajęcia, zalążki hemoroid&oacute;w&hellip;) i ukryty sens. Jaki? Każdy musi odpowiedzieć sobie sam.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Numer dwa wykorzystuje wszystkie zmysły. Przygoda zaczyna się od muzyki. Taka, jakiej na co dzień nie słuchamy, przenika się tradycyjną, wygrywaną przez większość stacji radiowych, by wpaść do zardzewiałego kotła z heavy metalem i obić się o rajski świegot ptak&oacute;w. W końcu plątanina dźwięk&oacute;w, przez przer&oacute;żne wariacie, nabiera kształtu, dla każdego innego, bardzo osobistego, czego wyraz mogą nadać dłonie i stopy. Bo oto pojawiają się kolejne bodźce &ndash; płyta gipsowa i mieszanka mąki, pigmentu i wody.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Czy ktoś przypomina sobie jakie to uczucie mieć na dłoniach farbę? Nabierać garściami granulowaną, kolorową maź i ściskać, tak, by wychodziła między palcami? Nie pamiętam podobnego incydentu z farbami, może z ciastem&hellip; Od dzieciństwa do malowania służył pędzel albo wałek. A tu trafia się gratka w postaci swawoli przypisanych dziecku!
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Tak naprawdę chciałam rzucić czerwoną farbą w ścianę. Żeby rozbryzgała się w najdziwniejsze wzory. Zaraz do niej dosztukowałabym ż&oacute;łtą i niebieską, potem czarną i białą&hellip; Tak naprawdę powstrzymał mnie krzyczący, dorosły człowiek i kazał zagospodarować tylko płytę gipsową &ndash; 100&#215;70. Odpłynęłam w moje małe pole manewru i mieszaninę muzyki. Wyjechałam gdzieś w świat wyobraźni i niebytu. Drżeniem, dotykiem, gładzeniem i natarciem. Z rękami upaćkanymi po łokcie, kolorowymi stopami, w pierwotnym rytmie na czworakach, stworzyłam coś, czego nazwać nie umiem. Nie umiałabym też odtworzyć tego po raz drugi. Każdy raz jest inny.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Dźwina i kręta jest droga do siebie.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	<img alt="arteterapia" class="aligncenter size-full wp-image-2480" height="333" src="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2011/12/arte.jpg" title="arte" width="500" />
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	<img alt="" class="aligncenter" height="333" src="https://public.bay.livefilestore.com/y1pSh3ycIg2-98I33nK09BdtdLLPXyJpuGOVltgMB7xF4Zg2eVBJJRhAkwqyEZhTjTwjdlqEKrzr7HwdxJ414ByTw/arte2.jpg?psid=1" title="arteterapia" width="500" />
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	<img alt="" class="aligncenter" height="333" src="https://public.bay.livefilestore.com/y1pNSLl31x0cucX8RjQx_UYJsR_js13oJkvgmBwvKFer4IByTQRgBA11cGpti1TlTUEKy8C4slzqXILJ5IoEv2QfQ/arte1.jpg?psid=1" title="arteterapia" width="500" />
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	fot. własne</p>
]]></content:encoded><description>Numer dwa pozorne niczym nie r&amp;#243;żni się od numeru jeden. Może dotyczyć wykład&amp;#243;w, warsztat&amp;#243;w, zajęć praktycznych&amp;#8230; M&amp;#243;j numer dwa dotyczy nawet tej samej części ciała &amp;#8211; n&amp;#243;g. I rąk. Istotną r&amp;#243;żnicą jest to, że nr 2 jest pozbawiony jakiejkolwiek nudy (ukradkowe ziewanie, szukanie pokątnie innego zajęcia, zalążki hemoroid&amp;#243;w&amp;#8230;) i ukryty sens. Jaki? Każdy musi odpowiedzieć [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2011/12/nr-dwa/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">18</slash:comments></item><item><title>Nr jeden</title><link>http://www.kadarka.info/2011/11/nr-jeden/</link><category>Moje podwórko</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Tue, 29 Nov 2011 10:35:23 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2467</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>
	&nbsp;
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Wygoniona z krzak&oacute;w, pokrzepiona słowami koleżanki po sąsiedzku (że święto już inne i następne dwa za pasem), zanim zn&oacute;w zaszyję się w pogoni za rajem na ziemi, spisuje co u mnie następuje:
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Nr jeden &ndash; nudna konferencja, wykład, warsztat, etc.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">
	Nie, nie oznacza to, że każda z wymienionych dłuży się jak przysłowiowe flaki z olejem, ale samo siedzenie dwa dni po kilka godzin odznacza wielkie piętno na d. Kiedy w końcu podnoszę się po tym wysiłku&hellip; umysłowym, czuję się niczym oznakowana rozżarzonym żelazem k. Nawet najciekawszy wykład wywołuje niepochamowane ziewania i ukradkowe spojrzenia po zasłuchanych &ndash; tylko ja nie mogę się powstrzymać? Nie wiem, jak inni, ale ja mam czasem awaryjne zabawki. Wypr&oacute;bowuje nowe kredki albo długopis, piszę scenariusz dramatu, o kt&oacute;rym zaraz zapomnę, albo pstrykam co popadnie, np. swoje buty:
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	<a href="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2011/11/konferencja.jpg"><img alt="konferencja" class="aligncenter size-full wp-image-2468" height="333" src="http://www.kadarka.info/wp-content/uploads/2011/11/konferencja.jpg" title="konferencja" width="500" /></a>
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">
	&nbsp;
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Oczywiście to nie przeszkadza mi w słuchaniu <img src='http://www.kadarka.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded><description>&amp;#160; Wygoniona z krzak&amp;#243;w, pokrzepiona słowami koleżanki po sąsiedzku (że święto już inne i następne dwa za pasem), zanim zn&amp;#243;w zaszyję się w pogoni za rajem na ziemi, spisuje co u mnie następuje: Nr jeden &amp;#8211; nudna konferencja, wykład, warsztat, etc. Nie, nie oznacza to, że każda z wymienionych dłuży się jak przysłowiowe flaki z [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2011/11/nr-jeden/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">17</slash:comments></item><item><title>Ogniki</title><link>http://www.kadarka.info/2011/11/ogniki/</link><category>Listy</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Kadarka</dc:creator><pubDate>Tue, 01 Nov 2011 03:52:07 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">http://www.kadarka.info/?p=2456</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p style="text-align: justify">
	A gdyby ktoś zapalił ci świeczkę, wąską albo długą, i kazał opowiedzieć swoje życie zanim się ona wypali? Czy starczyłoby ci czasu?
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Niekt&oacute;rzy umieją streścić swoje życie w paru podpunktach, inni zaczynają snuć tyrady i przypominać maniusie wątki. Ogarek mruga w ciszy albo gaśnie, gdy człowiek nie dotarł jeszcze ze swoją opowieścią do połowy.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Mały znicz migoce na grobie bezdomnego, stara kobieta modli się nad mogiłą noworodka, a tam, pod płotem, niedawno pochowano siedemnastolatka. Dziś na cmentarzu jest wyjątkowo ciepło i jasno, choć to szczere pole z rozhulałym wiatrem. Ktoś milczącym dał kolejną szansę na wypowiedz, a łuna ognia powoli popieli przeszłość.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Moja opowieść byłaby kolorowa, mieniąca się kryształami, miękka w dotyku i bardzo melodyjna. Nie, nie kiczowata, a wielobarwna, z jak namieszą ilością czerni i szarości. Bo czerń i gorycz chciałabym ukryć. Gdzieś tam koncertowałaby orkiestra i słychać było śpiewy w r&oacute;żnych tonacjach. Pod roztańczonymi nogami wirowałyby kwiaty i liście, a każdy dzień ciągnąłby do światła&hellip;
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	Może słuchający dopatrzyłby się lekkiego koloryzowania, ale u mnie wywołałoby to tylko uśmiech &ndash; udało się nie zanudzić i zmieścić w czasie do końca.
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	<img alt="" class="alignnone" height="500" src="https://byfiles.storage.live.com/y1pOdpMncKiZJxlcQJLiX23EVjNWFqhDWL-1c866FVxSuJN-BARURhkops-1Dg21D3axe54F2o3Xqk/wesoły%20nagrobek.jpg?psid=1" title="grób" width="333" />
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center">
	fot. własna
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify">
	<o:p>&nbsp;</o:p>Wpatruję się w drgający płomień znicza na grobie taty i słucham, może mi coś opowie?</p>
]]></content:encoded><description>A gdyby ktoś zapalił ci świeczkę, wąską albo długą, i kazał opowiedzieć swoje życie zanim się ona wypali? Czy starczyłoby ci czasu? Niekt&amp;#243;rzy umieją streścić swoje życie w paru podpunktach, inni zaczynają snuć tyrady i przypominać maniusie wątki. Ogarek mruga w ciszy albo gaśnie, gdy człowiek nie dotarł jeszcze ze swoją opowieścią do połowy. Mały [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://www.kadarka.info/2011/11/ogniki/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">10</slash:comments></item></channel></rss>

