<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Korpo Masakra</title>
	<atom:link href="http://korpo-masakra.eu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://korpo-masakra.eu</link>
	<description>Czyli jak przeżyć w korpo i nikogo nie zabić. Blog o pracy w korporacji.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 Oct 2018 09:23:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.9.8</generator>
	<item>
		<title>Koniec tego gówna, wyruszam zbierać cebulę gdzie indziej!</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/koniec-tego-gowna-wyruszam-zbierac-cebule-gdzie-indziej/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/koniec-tego-gowna-wyruszam-zbierac-cebule-gdzie-indziej/#respond</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Oct 2018 09:23:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca w korporacji.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=171</guid>
		<description><![CDATA[<p>Decyzja ostateczna Mała Mi przez ponad 7 lat wypruwała sobie flaki w Cebulowym Korpo naiwnie wierząc, że ktoś to doceni, że ktoś doceni ją. Po ostatniej rozmowie oceniającej, gdy znowu usłyszała “sorry, ale nie licz na nic” przyszło załamanie i brak wiary w swoje możliwości, nawet w siebie jako człowieka. Ogarnęło ją uczucie braku sensu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/koniec-tego-gowna-wyruszam-zbierac-cebule-gdzie-indziej/">Koniec tego gówna, wyruszam zbierać cebulę gdzie indziej!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: 400;">Decyzja ostateczna</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Mała Mi przez ponad 7 lat wypruwała sobie flaki w Cebulowym Korpo naiwnie wierząc, że ktoś to doceni, że ktoś doceni ją. Po ostatniej rozmowie oceniającej, gdy znowu usłyszała “sorry, ale nie licz na nic” przyszło załamanie i brak wiary w swoje możliwości, nawet w siebie jako człowieka. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Ogarnęło ją uczucie braku sensu i tylko najbliżsi trzymali ją w tzw. pionie. Pewnego dnia, gdy po raz któryś z kolei wyrzuciła wszelką frustracje na najbliższych, zrozumiała konieczność działania. Nie wierząc w powodzenie, ale jednocześnie czując przymus zrobienia czegokolwiek, zaczęła rozsyłać CV. Powiedzmy sobie szczerze robiła to raczej, by móc sobie powiedzieć, że coś robi ;). Nie liczyła właściwie na nic, ale świadomość działania poprawiała jej humor do tego stopnia, że łatwiej znosiła Cebulowe gówno.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Pewnego dnia zadzwonił telefon. Mała Mi zgodziła się spotkać, myśląc “czemu nie”. Wprawdzie było to kolejne Cebulowe Korpo, ale zawsze sprzedawali inną cebulę i byli zainteresowani, pomimo tego, że tutaj nie zasługiwała na nic. Kiedy okazało się, że spotkanie ma odbyć się w tym samym budynku, ironia sytuacji prawie ją powaliła. Lecz, gdy prawie od razu, stwierdzili, że chcą ją przyjąć i to jak najszybciej, nie wiedziała co robić. Tak naprawdę nie wierzyła w swoją atrakcyjność jako potencjalnego pracownika, a tu nagle nie dość, że ją chcą to dają jej tyle ile chciała i to bez targowania. Po kilku dniach szarpania się z myślami, umówiła się z Cebulowym Dyrem na rozmowę. Miała już napisane wypowiedzenie, które bez zbędnych ceregieli położyła przed nim na biurku. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Ta chwila była dla Małej Mi bezcenna, ale także szokująca. Mówiła mu wcześniej, że będzie szukać innej pracy skoro nie dostała podwyżki ani awansu, a mimo to w tamtej chwili zobaczyła całkowite zaskoczenie na jego twarzy. Cebulowy Dyrko ze swym wybranym przez Korpo mózgiem nie potrafił uwierzyć, że ktoś mógł chcieć odejść. Uczucie ulgi opanowało Małą Mi, nareszcie po tylu latach wyzysku miała to wszystko rzucić. Oczywiście w Cebulowym Korpo nawet to nie mogło być proste. Następnego dnia usłyszała, żeby nie liczyła na skrócenie okresu wypowiedzenia, o które prosiła. Pomimo informacji, że tak zadecydowała centrala, dobrze wiedziała że była to tylko jego decyzja. Niedługo potem miała dowiedzieć się dlaczego. Oczywiście nie omieszkał zapytać czy nie zmieni zdania i nie zostanie, za co on w przyszłym roku postara się załatwić jej podwyżkę. Mała Mi nie mogła uwierzyć w powagę z jaką zadał to pytanie, dla niej decyzja była ostateczna. Ale czy dla Cebulowego Korpo również?</span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/koniec-tego-gowna-wyruszam-zbierac-cebule-gdzie-indziej/">Koniec tego gówna, wyruszam zbierać cebulę gdzie indziej!</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/koniec-tego-gowna-wyruszam-zbierac-cebule-gdzie-indziej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szkolenia z cebuli tylko po cebulowemu</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/szkolenia-z-cebuli-tylko-po-cebulowemu/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/szkolenia-z-cebuli-tylko-po-cebulowemu/#respond</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Jun 2018 18:40:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca w korporacji.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=160</guid>
		<description><![CDATA[<p>Mała Mi ogromnie lubi organizację szkoleń, kto czytał wcześniejsze wpisy, ten dobrze o tym wie. Cebulowe korpo natomiast nieustannie dba o zadowolenie Małej Mi. Sezon wakacyjny to tutaj sezon zwiększonej ilości szkoleń. To nic, że sprzedawcy cebuli nie chcą nawet słyszeć o szkoleniach w tym okresie, kogo to obchodzi, przecież powinni dziękować, że mają szkolenia. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/szkolenia-z-cebuli-tylko-po-cebulowemu/">Szkolenia z cebuli tylko po cebulowemu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: 400;">Mała Mi ogromnie lubi organizację szkoleń, kto czytał wcześniejsze wpisy, ten dobrze o tym wie. Cebulowe korpo natomiast nieustannie dba o zadowolenie Małej Mi. Sezon wakacyjny to tutaj sezon zwiększonej ilości szkoleń. To nic, że sprzedawcy cebuli nie chcą nawet słyszeć o szkoleniach w tym okresie, kogo to obchodzi, przecież powinni dziękować, że mają szkolenia. To nic, że pracownicy marzą o spokojnym pójściu na urlop, przecież i tak nic nie robią, więc po co im urlop. Seria szkoleń? Dlaczego nie, wystarczy wymyślić terminy i wrzucić kolejną robotę innym. Oczywiście trzeba to zrobić minimalnym kosztem, więc koniecznie we własnych salach &#8211; to nie będzie problem, przecież cebulowy dział szkoleń wie wszystko. Zapewne tak, tylko nikomu nie chciało się użyć mózgu (no tak Mała Mi wymaga niewiarygodnego poświęcenia) i sprawdzić czy termin nowo wymyślonego szkolenia nie pokrywa się z innym, już zaplanowanym szkoleniem. Mała Mi czytała mail z informacją o nowej serii szkoleń, które oczywiście ona musi zorganizować, już od dłuższej chwili wpatrując się w pierwszą datę. Czy można być aż takim kretynem? &#8211; pomyślała. Przecież sami kazali jej ustalić terminy szkoleń ze sprzedaży cebuli na pół roku wcześniej. Po co to robić, skoro potem się nawet do tego nie zajrzy? Oczywiście, każdemu zdarza się popełnić błąd i to, że każą jej w tym samym terminie i na tej samej sali zrobić dwa różne szkolenia jest tylko drobną pomyłką, którą zaraz skorygują &#8211; tłumaczyła sobie Mała Mi. Niezwłocznie napisała maila do cebulowych szkoleń z informacją o konieczności zmiany terminu szkolenia, z uwagi na to, iż jakiś kretyn nie zauważył, że jest już wtedy inne ( no dobra użyła łagodniejszej wersji). Jakże bardzo zaskoczyła ją odpowiedź: termin jest niezmienialny! Mała Mi nie powstrzymała się przed pytaniem czy ma zrobić oba szkolenia na jednej sali, ponieważ terminu szkolenia ze sprzedaży cebuli także nie da się zmienić. No cóż &#8211; usłyszała &#8211; musisz to jakoś załatwić. Nikt nawet nie zapytał czy da radę ogarnąć organizację dwóch szkoleń w tym samym dniu, przecież kogo to obchodzi, liczy się tylko to, że cebularz zrzucił łajno ze swego biurka. Niestety takie łajno to nie jest sporadyczny wypadek w cebulowym korpo. Tak samo było przy szkoleniu dla cebulowych menedżerów. Kiedy to dział szkoleń przysłał termin, tylko nie sprawdził wcześniej czy sala jest wolna. Oczywiście nic nie dało się zmienić i Mała Mi dostała zadanie organizacji szkolenia w sali zewnętrznej, tylko w kosztach sali własnej. Standardowe działanie czyli obcinanie budżetu i wymaganie cudów za gówniane pieniądze. Po 5 mailach z błaganiem o parę marnych groszy łaskawie zgodzono się na zwiększenie budżetu, czy raczej przyznanie go w standardowej kwocie. Po ciężkich negocjacjach z hotelem, Małej Mi udało się jakoś spiąć wszystko. Przyszedł dzień szkolenia, weszła na salę i oniemiała. Zamiast trzech prowadzących było pięcioro &#8211; zero wcześniejszej informacji, zero przepraszam, zapomnieliśmy wspomnieć, zero nawet “całuj w dupę”. Stawaj na głowie i załatwiaj, kogo obchodzi że koszty zwiększają się o dwie osoby. Przecież to tylko obserwatorzy, czyli zasrani cebularze, którzy siedzą i nic nie robią, o przepraszam &#8211; żreją za friko. Lecz to już problem Małej Mi, więc haruje jak wół, by potem jak zwykle usłyszeć, że podwyżki w tym roku nie są przewidziane. </span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/szkolenia-z-cebuli-tylko-po-cebulowemu/">Szkolenia z cebuli tylko po cebulowemu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/szkolenia-z-cebuli-tylko-po-cebulowemu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z serii rodzaje cebuli: Na scenę wchodzi &#8222;Księciunio&#8221;</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/z-serii-rodzaje-cebuli-na-scene-wchodzi-ksieciunio/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/z-serii-rodzaje-cebuli-na-scene-wchodzi-ksieciunio/#respond</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Mar 2018 18:26:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca w korporacji.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=154</guid>
		<description><![CDATA[<p>Mała Mi stara się nie ulegać nigdy pierwszemu wrażeniu, lecz tym razem od samego początku czuła, że to nie to. Gdy przyjęto go do zaszczytnego grona sprzedawców cebuli od razu wyczuła, że to typ “mnie się wszystko należy, mnie wszystko wolno”. Po jakimś czasie jeden cebularz z drugim stwierdzili, że Księciunio sprawdzi się jako Cebulowy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/z-serii-rodzaje-cebuli-na-scene-wchodzi-ksieciunio/">Z serii rodzaje cebuli: Na scenę wchodzi &#8222;Księciunio&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Mała Mi stara się nie ulegać nigdy pierwszemu wrażeniu, lecz tym razem od samego początku czuła, że to nie to. Gdy przyjęto go do zaszczytnego grona sprzedawców cebuli od razu wyczuła, że to typ “mnie się wszystko należy, mnie wszystko wolno”. Po jakimś czasie jeden cebularz z drugim stwierdzili, że Księciunio sprawdzi się jako Cebulowy Menedżer. Mała Mi już przy jego zatrudnieniu przekonała się, że z tym typem nie będzie się jej dobrze pracować. Niedługo po zatrudnieniu w ostatniej chwili odwołał udział w wyjazdowym szkoleniu. Zero przepraszam, ten typ nie zna tego słowa. Przy następnym szkoleniu zrobił aferę, bo firma nie przewidziała go w kosztach obiadu. Zupełnie nieistotne, że szkolenie było dla sprzedawców cebuli, a on był zwyczajnie w robocie. Nie podziękował, gdy mu pomogła &#8211; tego słowa również nie ma w jego słowniku. Księciunio jest zawsze niewinny, to wszyscy wokół niego nie robią tego co powinni &#8211; coś w tym jest, w końcu nie spełniają jego poleceń. Gdy po 2 miesiącach na naradzie dostał pytanie o potencjał grupy odrzekł, że 2 miesiące to za mało by się z nią zapoznać i obraził się, ponieważ się go ciśnie. Regularnie wykorzystuje asystentkę zatrudnioną przez innych Cebulowych Menedżerów, traktując ją jak swoją. Z Małą Mi też tak chciał &#8211; on wyda polecenie, ona natychmiast z uśmiechem wykona. Jednak Mała Mi nie należy do potulnych, raczej do tych z niewyparzonym jęzorem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Gdy napisał do niej maila: “wyślij do sprzedawcy cebuli to i tamto, poszukaj u mnie w szafce i zrób co mówię” &#8211; nie powstrzymała się przed ripostą. Księciunio nie przyzwyczajony do ludzi mówiących mu nie, pobiegł do Cebulowego dyrektora. Niektórym wydaje się, że świat jest po to aby spełniać ich zachcianki. Super, dopóki nie wyzyskują innych, niestety w Cebulowym korpo nikt na to nie patrzy. Jedynie Mała Mi ciągle walczy z wiatrakami i nie pozwala byle głąbowi sobą pomiatać.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/z-serii-rodzaje-cebuli-na-scene-wchodzi-ksieciunio/">Z serii rodzaje cebuli: Na scenę wchodzi &#8222;Księciunio&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/z-serii-rodzaje-cebuli-na-scene-wchodzi-ksieciunio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Noworoczne postanowienia</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/noworoczne-postanowienia/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/noworoczne-postanowienia/#respond</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Jan 2018 20:10:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca w korporacji.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=145</guid>
		<description><![CDATA[<p>Przyszedł nowy rok, a z nim noworoczne postanowienia. Małej Mi one również nie ominęły. Ambitnie postanowiła nie przejmować się niczym i szlachetnie troszkę bardziej przymykać oczy na cebulowe pomysły. Lecz jak to bywa z noworocznymi postanowieniami, gdy budzisz się 1 stycznia, okazują się nie do zrealizowania. Mała Mi wytrzymała odrobinę dłużej, bo do połowy stycznia. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/noworoczne-postanowienia/">Noworoczne postanowienia</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<h2>Przyszedł nowy rok, a z nim noworoczne postanowienia.</h2>
<p>Małej Mi one również nie ominęły. Ambitnie postanowiła nie przejmować się niczym i szlachetnie troszkę bardziej przymykać oczy na cebulowe pomysły. Lecz jak to bywa z noworocznymi postanowieniami, gdy budzisz się 1 stycznia, okazują się nie do zrealizowania.</p>
<h2>Mała Mi wytrzymała odrobinę dłużej, bo do połowy stycznia.</h2>
<p>Bardzo dobrze jej szło, jednak nie wzięła pod uwagę, że Cebulowe korpo również poczyniło swoje noworoczne postanowienia i jednym z nich było na 100% wyprowadzenie Małej Mi z równowagi. Bądźmy szczerzy, cóż znaczyć może postanowienie jednej Małej Mi wobec siły Cebularzy. Wszystko zaczęło się zaraz po Nowym Roku, gdy ogłoszono wyjazd dla Cebulowych Menedżerów. Najpierw przyszedł mail, do Małej Mi tylko informacyjnie, żeby Cebulowi Cudni Menedżerowie uaktualnili swoje zdjęcia, które będą potem oglądać podczas zlotu Cebuli. Oczywiście zadanie zebrania w terminie zdjęć od wszystkich przypadło Małej Mi, ponieważ nasi Cebulowi Menedżerowie są zbytnio zapracowani, by zajmować się takimi duperelami. Co innego Mała Mi ona przecież nie ma nic do roboty. Niektórym musiała nawet te zdjęcia zrobić, ponieważ pofatygowanie się do fotografa to zbyteczny wydatek. Mała Mi nie dała się wytrącić ze swych postanowień bycia dobrą i grzeczną, nie do takich numerów w Cebulowym korpo jest przyzwyczajona. Zaskoczenie przyszło na dzień przed terminem, gdy z Cebulowej Centrali otrzymała maila, iż ona również ma przysłać swoje zdjęcie, które zostanie wykorzystane podczas zlotu Cebularzy, w którym jej udział nie został przewidziany.</p>
<p>&#8211; Zdjęcie ma być na już, no łaskawie najpóźniej na jutro rano. Ponieważ Mała Mi ma niewyparzony język &#8211; tak postanowienia poszły do kosza, nie omieszkała zadzwonić do nadawcy z pytaniem “po co?” Odpowiedź była jak zwykle, bo tak chce Cebulowe korpo. Mała Mi jak to ona lubi stawać okoniem, dlatego następnego dnia rano odpisała bardzo grzecznie, iż ze względu na krótki okres nie była w stanie takiego zrobić, bardzo wprawdzie żałuje, lecz nie dysponuje obecnie żadnym zdjęciem. Tego samego dnia Cebulowa Centrala zabłysnęła jeszcze jednym cudnym projektem, otóż na zlot Cebuli każdy zespół Cebularzy ma przygotować film o sobie. Chyba nikt nie ma wątpliwości komu Cebulowy Dyrektor przydzielił to zadanie&#8230;</p>
<h2>Kręcimy filma</h2>
<p>Termin tydzień i hasło Dyrektora: “wymyśl coś, załatw, ma być &#8211; aha dorzuć jeszcze dane wynikowe &#8211; muszą koniecznie być!” Czy Mała Mi zna się na tym? Kogo to obchodzi. Czy ma potrzebne dane? Przecież sobie załatwi. Tak właśnie działa Cebulowy zespół &#8211; nikt się nie przejmuje takim drobnym szczegółem, iż jest to zadanie zespołowe. Każdy ma wywalone, potem powiedzą, że Mała Mi spartoliła sprawę, a inni mieli takie fajne. W pierwszym odruchu, skoro już i tak porzuciła swoje postanowienia noworoczne, zaczęła kombinować co i jak zrobić, skąd wziąć dane i materiały. Potem przyszło otrzeźwienie, właściwie jej tam nawet nie będzie, nikt jej nie zaprosił, więc dlaczego ma dawać z siebie wszystko i stawać kolejny raz na głowie, by zrealizować zadanie, które nie powinno jej nawet obchodzić. Wiedząc z góry, że i tak zjadą jej projekt i ją samą, tak to już bywa w Cebulowym zespole, postanowiła nie przejmować się i zrobić to zgodnie z udostępnionymi zasobami. Nieważne, że już połowa stycznia, noworoczne postanowienie zawsze można złożyć &#8211; Mała Mi będzie mieć swoje priorytety i na pewno nie będzie to bezsensowna robota dla Cebularzy. Życie jest zbyt krótkie, żeby całe poświęcić na przejmowanie się złożonością Cebuli;)</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/noworoczne-postanowienia/">Noworoczne postanowienia</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/noworoczne-postanowienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wigilia w cebulowym korpo</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/wigilia-cebulowym-korpo/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/wigilia-cebulowym-korpo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jan 2018 20:25:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca w korporacji.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=139</guid>
		<description><![CDATA[<p>Jak nie ma co robić to zawsze można się integrować Tym razem to coś wyjątkowego &#8211; Cebulowy dyrektor oznajmił Małej Mi z dumą. Po kilku latach bycia na stanowisku szefa zabłysnął inteligencją i postanowił popracować nad zgraniem swojego zespołu. W związku z powyższym wpadł na pomysł połączenia firmowej wigilii ze szkoleniem team buildingowym. Mała Mi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/wigilia-cebulowym-korpo/">Wigilia w cebulowym korpo</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<h2>Jak nie ma co robić to zawsze można się integrować</h2>
<p>Tym razem to coś wyjątkowego &#8211; Cebulowy dyrektor oznajmił Małej Mi z dumą. Po kilku latach bycia na stanowisku szefa zabłysnął inteligencją i postanowił popracować nad zgraniem swojego zespołu. W związku z powyższym wpadł na pomysł połączenia firmowej wigilii ze szkoleniem team buildingowym. Mała Mi oniemiała z wrażenia, gdy zapoznał ją ze swym pomysłem. Nie potrafiła powstrzymać się od pytania: po co teraz, po kilku latach? Jaki zespół teraz chcesz budować &#8211; baranie? No dobra tego ostatniego pytania nie zadała na głos. Oczywiście genialny pomysł Dyrektora dla niej oznaczał jedynie więcej roboty, ale do tego już się przyzwyczaiła. Co roku podnosi jej poprzeczkę, jakby chciał sprawdzić ile jest w stanie z niej jeszcze wycisnąć. Szkolenie poprowadzić miał trener z firmy zewnętrznej, która zaraz przysłała listę wymogów. Sala wielkości boiska dla 20 osób i tym podobne. Mała Mi jak zwykle stanęła na głowie i znalazła hotel, który zgodził się spełnić wszystko za marną kwotę jaką dysponowała. Za każdym razem zadziwia ją elastyczność tych ludzi i przeraża myśl, iż wynika ona z istnienia na rynku większej ilości takich korpo masakr jak ta, w której przyszło jej pracować. W Cebulowym korpo nic nie idzie łatwo <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f641.png" alt="🙁" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Rano w dniu tego tak oczekiwanego wydarzenia, gdy miała już wszystko dopięte na ostatni guzik, jeden z Cebulowych Menadżerów przypomniał sobie, że jest tak poważnie chory od tygodnia, iż w żaden sposób nie da rady przyjechać. Oczywiście Cebulowy Dyrektor uznał, że w takim razie Mała Mi ma załatwić odliczenie kosztów. Nieważne, że umowa podpisana zgodnie z wymogami cebulowego korpo wyraźnie wskazywała brak takiej opcji. “Musisz to ogarnąć” &#8211; tyle jej powiedział. No cóż i tym razem Mała Mi załatwiła sprawę. Szkolenie tak jak przypuszczała okazało się wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Cebularze wykazali szczyt buractwa, a trener choć robił co może nie był w stanie zrealizować swych ambitnych planów. Cebulowy dyrektor uśmiechał się głupkowato i apelował do swoich podwładnych o spokój &#8211; niczym pani w przedszkolu. Oni mieli go w głębokim poważaniu, zresztą jak zawsze. Mała Mi nie spodziewała się niczego innego, po tych kilku latach zna ich zbyt dobrze.</p>
<h2>Zawsze się znajdzie jakiś pijany debil</h2>
<p>Wieczorem podczas kolacji Cebulowy Dyrektor jak co roku wygłosił przemowę o tym jak to każdy musi troszczyć się o dobro zespołu i wyrzec się własnych ambicji celem osiągnięć ogółu. Wzniosłość jego słów spłynęła po Cebulowych Menadżerach niczym woda w ubikacji. Myśleli tylko o żarciu i piciu, ponieważ w Cebulowym korpo im więcej się nażresz i nachlejesz za firmową kasę tym lepiej. Mała Mi nigdy nie potrafiła zrozumieć, dlaczego w takich sytuacjach Ci ludzie nie pamiętają, że są w pracy. Jednak Cebula widocznie tak już ma, tym razem również pokazała swoją skrywaną warstwę. Jeden z Cebulowych Menadżerów stał się tak wylewny, iż przez 2 godziny wyłuszczał to jednej, to drugiej Cebulowej Bogini co powinna poprawić:</p>
<p>&#8211; jedna kolor włosów, bo blondu nie lubi<br />
&#8211; druga nos, bo krzywy i uszy, bo duże<br />
&#8211; u trzeciej zaś nogi jakieś takie nie bardzo</p>
<p><img class="size-medium wp-image-140 alignright" src="http://korpo-masakra.eu/wp-content/uploads/2018/01/choinka_cebulowa-267x300.jpg" alt="Cebula pod choinką" width="267" height="300" srcset="http://korpo-masakra.eu/wp-content/uploads/2018/01/choinka_cebulowa-267x300.jpg 267w, http://korpo-masakra.eu/wp-content/uploads/2018/01/choinka_cebulowa.jpg 500w" sizes="(max-width: 267px) 100vw, 267px" /><br />
Mała Mi nie mogła wyjść z podziwu nad wywodem damskiego konesera, lecz bardziej ją zadziwiał kompletny brak reakcji u pozostałych panów, w tym samego dyrektora. Nikt nie zamknął mu gęby, choć szalał coraz bardziej. Nikt nie zwrócił uwagi, że pozwala sobie na zbyt wiele i choć obiekty jego przytyków były obrażone, to słuchały jego słów dalej. Szczęśliwym zbiegiem zdarzeń poziom upojenia cebulowego konesera damskiej urody osiągnął po tych kilku godzinach stan skłaniający do udania się do snu lub odwiedzenia ubikacji i potem snu, Mała Mi wolała tego nie analizować. Ważne, że rano przy śniadaniu, nasz Cebulowy Menadżer sprawiał wrażenie zadowolonego z wieczoru i nie dostrzegał problemu w swym zachowaniu &#8211; zero “przepraszam” czy “przesadziłem”. Szkolenie wszyscy przesiedzieli na telefonach, przecież trzeba pokazać jak bardzo jest się zapracowanym. Trener usiłował wyegzekwować uwagę, ale nie przebił się przez buractwo Cebularzy. Po obiedzie wszyscy zabrali się do domu, nie wysilając się na “dzięki”, bo przecież im się to należało. Mała Mi zabrała się do zamykania spotkania, co w Cebulowym korpo nie jest wcale proste &#8211; jedynie 5 różnych faktur na lichą sumkę, którą wydali. Tutaj wielkie ukłony, dla Pani z hotelu, której powieka nawet nie zadrżała, gdy je wypisywała. Potem już tylko rozliczenie i kilka maili z tłumaczeniem za co ta faktura, a do jakich kosztów zaliczyć, czy wniosek był klepnięty przez Cebulową panią z departamentu sprzedaży cebuli i Mała Mi mogła zabrać się do organizacji kolejnego szkolenia, konkursu i imprezy.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/wigilia-cebulowym-korpo/">Wigilia w cebulowym korpo</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/wigilia-cebulowym-korpo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Typologia Cebularzy, czyli z kim trzeba pracować w Cebulowym korpo.</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/typologia-cebularzy-czyli-trzeba-pracowac-cebulowym-korpo/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/typologia-cebularzy-czyli-trzeba-pracowac-cebulowym-korpo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Nov 2017 19:39:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca w korporacji.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=134</guid>
		<description><![CDATA[<p>Cebulowy malkontent Mała Mi ma w swoim korpo różne typy. Z większością da się wytrzymać, przynajmniej przez większość czasu. Oczywiście jak w większości korpo światów panuje obłuda i śliskość. Mała Mi zdaje sobie z tego sprawę i potrafi zachować adekwatną postawę wobec tego typu zjawisk. Po kilku latach pracy przywykła i zobojętniała na takie postawy, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/typologia-cebularzy-czyli-trzeba-pracowac-cebulowym-korpo/">Typologia Cebularzy, czyli z kim trzeba pracować w Cebulowym korpo.</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<h2>Cebulowy malkontent</h2>
<p>Mała Mi ma w swoim korpo różne typy. Z większością da się wytrzymać, przynajmniej przez większość czasu. Oczywiście jak w większości korpo światów panuje obłuda i śliskość. Mała Mi zdaje sobie z tego sprawę i potrafi zachować adekwatną postawę wobec tego typu zjawisk. Po kilku latach pracy przywykła i zobojętniała na takie postawy, choć nadal tego nie akceptuje. Jednak po całym dniu w towarzystwie jednej Cebulowej menedżer Mała Mi miała tak wielką ochotę na drinka, iż sama się przeraziła. Czuła, że na jednej butelce może się nie skończyć, bo czyż da się nie popaść w depresję przebywając kilka godzin w towarzystwie “o ja biedna, mnie nic nie działa, ja mam stale pod górkę”. Zapewne jest coś gorszego od Cebularza malkontenta, ale na Małą Mi taki przypadek działa ekstremalnie wkurzająco. Dwa dni temu Cebulowej menedżer było za zimno w biurze, godzinami narzekała choć innym temperatura pomieszczenia nie przeszkadzała. Dziś ledwo weszła zaczęła sapać, że strasznie tu gorąco. Mała Mi rozejrzała się po pozostałych pracownikach, wzruszyli lekko ramionami uśmiechając się do niej sugestywnie i wrócili do swoich obowiązków. Niestety to było tylko preludium. W kolejnych minutach nasza malkontentka zaczęła lamentować, bo jedynie jej podlegają tak beznadziejni sprzedawcy cebuli, że nie ma z kim pracować, nie ma komu dać kontraktu na 4 kwartał. Mała Mi poczuła silny ból głowy, ale mdłości udało jej się powstrzymać. Po godzinie słuchania rozmów telefonicznych naszej Cebulowej menedżer ze swoimi sprzedawcami, podczas których usilnie odradzała im podpisywanie wyższych kontraktów, bo nie ma sensu i tak ich nie zrobią. Tak, tak Cebulowa menedżer mocno wierzy w swoją grupę. Z jednym cebulowym sprzedawcą prawie się pokłóciła, ponieważ bardzo chciał zarobić więcej dla Cebulowego korpo. Ostatecznie udało mu się wywalczyć wyższy kontrakt, ku rozczarowaniu naszej malkontentki. Jakież było zdziwienie Małej Mi, gdy okazało się że nasza narzekająca na beznadziejną grupę Menedżer przekroczyła budżet, choć nie miała komu dać kontraktu. Oczywiście kolejną godzinę zajęło jej zapisanie pliku na serwerze, ponieważ jej jedynej wiatr w oczy i nie chce się zapisać. To oczywisty spisek przeciwko naszej Cebulowej Menedżer. Po kilku dniach znowu pojawiła się w pracy, czasem Małej Mi wydaje się, że tylko po to, aby głośno pobiadolić i pokazać swój wielki wysiłek w pracy z beznadziejnymi sprzedawcami. Tym razem głośno, by Cebulowy dyrektor wyraźnie słyszał w swym gabinecie, zawodziła nad ogromem sprzedawców cebuli w jej grupie, którzy nic nie sprzedają. Co oczywiście nie jest jej winą, ponieważ nic nie jest jej winą. Ona nie będzie się z nimi męczyć tylko wszystkich wyrzuci. Potem pobiegnie do Cebulowego dyrektora z płaczem, że nie ma z kim pracować i żeby jej dał sprzedawców od innych Cebulowych menedżerów. A on oczywiście jej da, tak jak zrobił teraz. Mała Mi podejrzewa, że zrobił to dla tzw. świętego spokoju, ale nie poprawia jej to samopoczucia. No cóż malkontent potrafi załatwić wiele tylko zazwyczaj potrzebuje sporo czasu na przygotowanie gruntu. Największy popis nasza Menedżer daje przy okazji firmowych wyjazdów, zwłaszcza takich gdzie trzeba jechać powyżej 200 km. Nie jeździ samochodem na dłuższe trasy, ponieważ jak to kiedyś powiedziała Małej Mi nie czuje się na tyle dobrym kierowcą, aby brać odpowiedzialność za pasażerów. Marne wytłumaczenie u kogoś kto pracuje praktycznie stale za kółkiem. Jednak to nie stanowi tak ogromnego problemu &#8211; są pociągi etc. Jednak nasza malkontentka uważa, że to inni Menedżerowie powinni ją wozić. Dlaczego? Któż to może wiedzieć. Co ważniejsze nie zapyta nigdy czy ją zabiorą, tylko ostentacyjnie lamentuje jak daleko jest wyjazd w oczekiwaniu, że ktoś poprosi ją by z nim jechała. Tak poprosi, a wtedy ona może się zgodzi. Jednak wszyscy mają dość jej narzekań i żalów, dlatego uciekają jak tylko szybko się da. Niestety Mała Mi, z powodu rodzaju pracy, nie może się ewakuować, dlatego najczęściej wysłuchuje od Cebulowej Menedżer jak źli są pozostali Cebulowi Menedżerowi, ponieważ ją odtrącają. Nasza bohaterka już wiele razy miała ochotę uświadomić malkontentkę, że to ona alienuje się od reszty. Szczęśliwie gryzła się w porę w język, bo też jaki miałoby to cel. Wiadomym jest, że ten typ i tak nie zrozumie. Pozostaje tylko pokiwać głową z politowaniem i napić się po powrocie do domu;)</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/typologia-cebularzy-czyli-trzeba-pracowac-cebulowym-korpo/">Typologia Cebularzy, czyli z kim trzeba pracować w Cebulowym korpo.</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/typologia-cebularzy-czyli-trzeba-pracowac-cebulowym-korpo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Urlooop! Teraz nie marudzę, jest zajebiście.</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/urlooop-teraz-marudze-zajebiscie/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/urlooop-teraz-marudze-zajebiscie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Aug 2017 13:05:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=130</guid>
		<description><![CDATA[<p>Udało się, dożyła i to zachowując względne zdrowie psychiczne, tak się przynajmniej Małej Mi wydawało, gdy wyjeżdżała na upragniony urlop. Niestety szybko okazało się, że stan jej psychiki jest bardziej zryty niż ktokolwiek przypuszczał. Już pierwszego dnia urlopu brak leków uspokajających dał się rodzinie we znaki. Potem oczywiście pojawiły się wyrzuty sumienia. Choć bardzo się [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/urlooop-teraz-marudze-zajebiscie/">Urlooop! Teraz nie marudzę, jest zajebiście.</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Udało się, dożyła i to zachowując względne zdrowie psychiczne, tak się przynajmniej Małej Mi wydawało, gdy wyjeżdżała na upragniony urlop. Niestety szybko okazało się, że stan jej psychiki jest bardziej zryty niż ktokolwiek przypuszczał. Już pierwszego dnia urlopu brak leków uspokajających dał się rodzinie we znaki. Potem oczywiście pojawiły się wyrzuty sumienia. Choć bardzo się stara nie potrafi pozbyć się wewnętrznego napięcia. Każdy dzień to ciężka praca, by zacząć się relaksować. Świadomość uciekającego czasu wzbudza w Małej Mi stałe poczucie winy. Jedynie momentami da się dostrzec światełko w tunelu. Może jutro będzie łatwiej, może jutro uda jej się nie warczeć na bliskich. Musi to zrobić dla siebie i swoich mężczyzn, którzy potrzebują jej bardziej niż Cebulowe Korpo. Wybór nadmorskiej miejscowości na miejsce wypoczynku zdaje się dobry. Bliskość morza wpływa kojąco na duszę naszej bohaterki. Choć woda jest zimna, spacer brzegiem jest możliwy. Może uda jej się odbudować utraconą równowagę i uśmiechać do dziecka częściej niż raz na jakiś czas. Po kilku dniach szarpania się z samą sobą, dzięki ogromnemu wysiłkowi Małej Mi udało się zapomnieć o pracy i poświęcić czas na odpoczynek i przyjemności w gronie najbliższych. Jak tego dokonała? Najważniejszym czynnikiem prowadzącym do tego sukcesu było wyłączenie komórki służbowej i na wszelki wypadek wrzucenie jej na dno szuflady;) Oczywiście sprawdzi się to tylko wtedy, gdy nie masz szefa w znajomych na fb<img src="https://s.w.org/images/core/emoji/11/72x72/1f603.png" alt="😃" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />, jeśli nie jesteś takim szczęśliwcem odpuść sobie urlop i lepiej siedź w biurze.<br />
Następnie wyjedź w miejsce, które działa na ciebie kojąco. Gdzieś gdzie poczujesz siłę natury i małość twoich problemów.<br />
Koniecznie uzbrój się w cierpliwość, zapominanie to powolny proces i czasem będą zdarzać się przebłyski paniki.<br />
Jednak po około tygodniu poczujesz wolność, a twój umysł nareszcie zacznie patrzeć na świat optymistycznie. Mała Mi będzie musiała się obudzić i wrócić do Cebularzy, jednak o ile będzie to łatwiejsze z dystansem wypracowanym podczas urlopu &#8211; to właśnie jest prawdziwe ładowanie baterii.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/urlooop-teraz-marudze-zajebiscie/">Urlooop! Teraz nie marudzę, jest zajebiście.</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/urlooop-teraz-marudze-zajebiscie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamiętaj, że mogę cofnąć ci urlop :/</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/pamietaj-ze-moge-cofnac-ci-urlop/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/pamietaj-ze-moge-cofnac-ci-urlop/#respond</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Aug 2017 16:52:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca w korporacji.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=126</guid>
		<description><![CDATA[<p>Sezon urlopowy w pełni, również w Cebulowym Korpo, głównie dlatego Mała Mi nie odzywała się jakiś czas. Nic z tego o czym pomyśleliście, Mała Mi na urlop dopiero pójdzie &#8211; jak jej go Cebulowy Dyrcio nie cofnie. Ostatnio to jego ulubiony dowcip, który z upodobaniem powtarza za każdym razem, gdy widzi Małą Mi. Co tu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/pamietaj-ze-moge-cofnac-ci-urlop/">Pamiętaj, że mogę cofnąć ci urlop :/</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: 400;">Sezon urlopowy w pełni, również w Cebulowym Korpo, głównie dlatego Mała Mi nie odzywała się jakiś czas. Nic z tego o czym pomyśleliście, Mała Mi na urlop dopiero pójdzie &#8211; jak jej go Cebulowy Dyrcio nie cofnie. Ostatnio to jego ulubiony dowcip, który z upodobaniem powtarza za każdym razem, gdy widzi Małą Mi. Co tu powiedzieć niektórzy mają poczucie humoru jaskiniowca (nie obrażając jaskiniowców). Większość Cebulowych Menedżerów wywaliła na urlop, no cóż Mała Mi ich zastąpi. To nic, że są pozostali, którzy powinni to ogarnąć i tak wszystkie tematy spływają do Małej Mi z adnotacją: “załatw to”. Zwykli sprzedawcy cebuli też wolą zadzwonić do niej, bo odbierze, bo załatwi, bo pomoże. W ten sposób nasza bohaterka robi za 4 osoby: na swoim stanowisku robotę dwóch (odkąd zwolnili koleżankę) i za dwóch urlopujących się Cebulowych Menedżerów. Do tego jest kolejny nowy Menedżer, którego trzeba wprowadzić w arkana działania firmy. Oczywiście nie dostał jeszcze wszystkich uprawnień (ot szybkie korporacyjne tempo), więc Mała Mi musi odwalać część roboty również za niego. Myślicie zapewne, że to koniec, niestety odszedł Menedżer od spraw łupinek cebulowych, w związku z czym Mała Mi musi ogarnąć temat do czasu przyjęcia nowego. Z czym nikt za bardzo się nie spieszy, a raczej frajerów brakuje. Ostatni po rozmowie przestał odbierać telefon od Cebulowego Dyrcia. W ten fantastyczny sposób doszliśmy do 6 osób za które robi nasza Mała Mi. Standardy obowiązują najwyższe, wszystko musi być na już &#8211; w końcu pracujemy na plan, tylko dlaczego ona nic z tego nie ma. W dodatku dobrze wie, że jak wróci z urlopu zabraknie jej godzin w dobie, by obrobić wszystkie zaległości, ponieważ Małej Mi nikt nie zastąpi! Nie dlatego, że się nie da, lecz dlatego że każdy ma wywalone i patrzy tylko na wygodę swojego tyłka. Jednak zmęczenie materiału wygrywa z naszą bohaterką i choć wie, że powrót z urlopu przypłaci konkretnie zdrowiem to jednak postanowiła, że nic i nikt nie zepsuje jej tych kilkunastu dni wytchnienia. </span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/pamietaj-ze-moge-cofnac-ci-urlop/">Pamiętaj, że mogę cofnąć ci urlop :/</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/pamietaj-ze-moge-cofnac-ci-urlop/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak to się wszystko zaczęło?</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/jak-to-sie-wszystko-zaczelo/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/jak-to-sie-wszystko-zaczelo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Jul 2017 18:08:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca w korporacji.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=120</guid>
		<description><![CDATA[<p>Cebulowe korpo to dziwny twór powstały z połączenia dwóch dużych kramów zajmujących się sprzedażą cebuli. Podczas fuzji postanowiono utrzymać podział na dwie odrębne grupy sprzedażowe, co w założeniu miało wpłynąć na zyski firmy poprzez wytworzenie wewnętrznej rywalizacji. Szczucie tych od czerwonej cebuli na tych od białej od ponad pięciu lat sprawdza się doskonale. Sprzedaż cebuli [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/jak-to-sie-wszystko-zaczelo/">Jak to się wszystko zaczęło?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<h1><span style="font-size: 12pt;"><strong>Cebulowe korpo to dziwny twór powstały z połączenia dwóch dużych kramów zajmujących się sprzedażą cebuli. Podczas fuzji postanowiono utrzymać podział na dwie odrębne grupy sprzedażowe, co w założeniu miało wpłynąć na zyski firmy poprzez wytworzenie wewnętrznej rywalizacji. Szczucie tych od czerwonej cebuli na tych od białej od ponad pięciu lat sprawdza się doskonale. Sprzedaż cebuli jest wysoka, właściciele zadowoleni. </strong></span></h1>
<p><span style="font-weight: 400;">Mała Mi stała się członkiem tej cebulowej masakry w niecały rok po połączeniu. Zatrudniona oficjalnie przez czerwoną cebulę, de facto weszła do teamu białej cebuli. Kiedy przyszła do pracy nie rozumiała o co tyle hałasu, w końcu wszyscy zajmujemy się sprzedawaniem cebuli: czerwona czy biała obie w końcu są równie smaczne. Zresztą ogólne przesłanie, iż wszyscy się kochamy i sprzedajemy cebulę dla dobra rozwoju naszej ukochanej firmy było wyraźne we wszystkich oficjalnych komunikatach “góry”. Mała Mi poprzez swoje normalne podejście nie miała problemu z dogadaniem się z pracownikami po stronie czerwonej cebuli. Koleżanki z innych regionów narzekały nieustannie na brak komunikacji, Mała Mi patrzyła ze zdziwieniem i zastanawiała się dlaczego jest jakiś problem. Z biegiem kolejnych lat przejrzała na oczy, coraz wyraźniej widać było, iż interes Cebulowego Korpo tkwi w napędzaniu tej machiny rywalizacyjnej, zobojętniała na narzekania i cieszyła się, że miała szczęście spotkać na swej drodze tych kilka normalnych istot, z którymi można się po ludzku dogadać. Przez moment nawet myślała, że wszystko się ułożyło i sztuczne podziały wreszcie się skończyły. Gdy przyszła redukcja przez co została sama w cebulowym biurze, po stronie czerwonej cebuli było tak samo. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Jednak przy pierwszej lepszej okazji dowiedziała się prawdy. Owszem, w teamie czerwonej cebuli też została jedna dziewczyna na stanowisku wsparcia Cebularzy, jednak dodano jej tylko kilka nowych zadań oraz od razu dano podwyżkę. Nie ukrywając Mała Mi dostała prawie wylewu, wiedząc że jej odmówiono podwyżki, z uwagi na brak takiej możliwości. Poszła do Cebulowego dyrcia i zapytała jak to się ma, że w teamie czerwonej cebuli dają podwyżki, a ona dostała tylko drugi etat? Co usłyszała w odpowiedzi?</span></p>
<p><b>“To nie są te same cebule, nie drąż tego tematu”</b></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Opadły jej ręce i zachciało się płakać od prawie 3 miesięcy pracuje za dwie osoby za tą samą pensję. Podczas gdy jej koleżanka z czerwonej cebuli robi mniej i ma dodatkową kasę. Dyskryminacja, niestety tak i to aż bijąca po oczach. Strasznie kusi Małą Mi, by zgłosić to w cebulowych kadrach, tylko czy oni tego już nie wiedzą, czy warto walczyć przeciwko planom tych z Centrali. Czy jest szansa na jakąkolwiek zmianę? Mała Mi niestety już w to nie wierzy. Frustracja Małej Mi rośnie w tempie zawrotnym. W akcie desperacji poszła już nawet do psychologa, od którego (co logiczne) usłyszała te same słowa, które sama już sobie powiedziała: odpuść, czas na zmianę. Czy to zrobi? Czy nadal będzie tkwić w chorej sytuacji, masakrując siebie samą poprzez harowanie dla Cebularzy, którzy nawet nie dostrzegają jej ciężkiej pracy?</span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/jak-to-sie-wszystko-zaczelo/">Jak to się wszystko zaczęło?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/jak-to-sie-wszystko-zaczelo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Urlop w korpo? Jaki kurwa urlop?</title>
		<link>http://korpo-masakra.eu/urlop-korpo-kurwa-urlop/</link>
		<comments>http://korpo-masakra.eu/urlop-korpo-kurwa-urlop/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jun 2017 19:52:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mała Mi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://korpo-masakra.eu/?p=117</guid>
		<description><![CDATA[<p>Wczoraj Mała Mi miała urlop, nie żeby leżeć do góry dupą skądże znowu. Mała Mi że swoją odpowiedzialnością cholerna nie bierze urlopu bez powodu. Po prostu sprawy rodzinne tego wymagały. Zresztą jakikolwiek byłby powód, mało ważne pracownik korpo też człowiek i prawo do urlopu ma. Jasne nie było problemu żeby to dostała. Mała Mi przyjęła [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/urlop-korpo-kurwa-urlop/">Urlop w korpo? Jaki kurwa urlop?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: 400;">Wczoraj Mała Mi miała urlop, nie żeby leżeć do góry dupą skądże znowu. Mała Mi że swoją odpowiedzialnością cholerna nie bierze urlopu bez powodu. Po prostu sprawy rodzinne tego wymagały. Zresztą jakikolwiek byłby powód, mało ważne pracownik korpo też człowiek i prawo do urlopu ma. Jasne nie było problemu żeby to dostała. Mała Mi przyjęła wolny dzień z ulgą i radością, choć obawiała się decyzji lekarza, ale cieszyła się na odpoczynek od całego popapranego niby korpo. Chwilą spokoju cieszyła się przez pół godziny tj. do 8:30 gdy po raz pierwszy zadzwonił telefon. Ponieważ była akurat z dzieciakiem w poradni, czekając na wizytę, nie odebrała tego ani kilku następnych. Naiwnie myśląc, że ma do tego prawo na urlopie. Niestety nie udało jej się go ignorować w nieskończoność. Najpierw Cebulowy Dyrektor, ten sam który podpisał jej urlop, zadzwonił bo nie dostał informacji od Cebulowych Menadżerów, a mieli mu ją przesłać. Buuuu,  Mała Mi ma ich natychmiast obdzwonić i przypomnieć o zadaniu. Niestety mało ważne że ma urlop, sprawa jest na już. Niestety nie wyrzuciła telefonu do kosza, lecz w odruchu odpowiedzialności wzięła się do roboty. Obdzwoniła cała 10, wyjaśniła o co chodzi, poprosiła by jak najszybciej dali znać. Czy usłyszała choć drobne słowo “dziękuję, przepraszam za rozpierdzielenie urlopu i robienie z Ciebie niewolnika?” Zdaje się, że każdy z Was już zna odpowiedź. Potem odebrała jeszcze kilkanaście telefonów od Menadzerow: bo potrzebne jest zaświadczenie cebulowego sprzedawcy, a przecież Małej Mi łatwiej przeszukać kilkanaście segregatorów, niż poprosić sprzedawcę o poszukanie swojego egzemplarza; bo trzeba już załatwić balon na piknik i to już! itd. Kropką nad i stał się kolejny telefon od Dyrektora, który wprost powiedział że wie, że Mała Mi ma urlop, ale nic go to nie obchodzi bo sprawa jest pilna. Pilnym okazało się zgłoszenie jakiegoś sprzedawcy cebuli na egzamin. To nic że Mała Mi miała się już tym zadaniem nie zajmować, że mieli to robić Menadżerowie. Jednak pani menadżer pojechała sobie na wycieczkę, a urlop Małej Mi jest nieważny. Dlatego Mała Mi musiała wydzwaniać do gościa z sieciowymi, który oczywiście nie raczył nawet odebrać telefonu ponieważ jemu się nie spieszy. Kij z tym, że termin zgłaszania upłynął, przecież Mała Mi musi to zalatwić. Nieważne że Menadżerka ma asystentkę, która powinna zająć się jej sprawami, przecież Mała Mi odwali za innych robotę. Tak właśnie wygląda urlop w Cebulowym Korpo. Szkoda tylko, że wynagrodzenie nie przewiduje takiego podejścia do pracownika. Najlepiej dowalić roboty, nie dając nic w zamian.</span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu/urlop-korpo-kurwa-urlop/">Urlop w korpo? Jaki kurwa urlop?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://korpo-masakra.eu">Korpo Masakra</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://korpo-masakra.eu/urlop-korpo-kurwa-urlop/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
