<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;DUENQX8zeyp7ImA9WhRUF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570</id><updated>2012-01-28T17:21:30.183+01:00</updated><category term="http://www.blogger.com/img/blank.gif" /><title>Krótkotrwałe zniekształcenie rzeczywistości</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://matyldabo.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>345</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci" /><feedburner:info uri="krtkotrwaeznieksztacenierzeczywistoci" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;DUENQX8yeip7ImA9WhRUF0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-5115231389593399113</id><published>2012-01-28T16:29:00.003+01:00</published><updated>2012-01-28T17:21:30.192+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-28T17:21:30.192+01:00</app:edited><title>muzyka: "Mój Staszewski" - Jacek Bończyk</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W 2004 r. na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu miała miejsce premiera spektaklu  „Galeria”, w którym fantastyczni wykonawcy w fantastycznych aranżacjach wykonali piosenki autorstwa Jacka Kaczmarskiego.  Sam Kaczmarski podobno brał udział w przygotowaniach, jednakże nie doczekał koncertu, zmarł 10 kwietnia 2004 r. Koncert był genialnym przedsięwzięciem, pięknym hołdem oddanym Kaczmarskiemu. Do dziś mam kasetę video z nagraniem tegoż koncertu i wysłużone video co jakiś czas jest uruchamiane, abyśmy z mężem mogli obejrzeć po raz enty tenże koncert (a tak w ogóle, to kto dziś w domu ma jeszcze odtwarzacz video!?!).   Pamiętam z tego koncertu wiele piosenek, świetne wykonania np. „Kanapki z człowiekiem”, „Krzyku”, „Encore, jeszcze raz", no i utwór, który uwielbiam „Autoportret Witkacego”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.youtube.com/watch?v=sK57UDkZ6cY"&gt;„Autoportret…” zaśpiewał Jacek Bończyk&lt;/a&gt;, zrobił to z olbrzymim dramatyzmem, wyciągnął z tekstu samą duszę Witkacego, duszę pełną bólu, wściekłości, zajadłości, ale i pełną honoru i dumy. Zapamiętałam to wykonanie bardzo dokładnie. Od tamtego czasu zdarzało się, że gdzieś słyszałam głos Jacka Bończyka, ale kojarzył mi się on wyłącznie z wykonaniem piosenki Kaczmarskiego. Od kilku dni mam w domu płytę nagraną niedawno przez &lt;a style="color: rgb(102, 0, 204);" href="http://www.jacekbonczyk.art.pl/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jacka Bończyka „Mój Staszewski”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Na płycie są wykonania 15 utworów Stanisława Staszewskiego, „przedstawiciela  polskiego undergroundu lat 60-tych XX wieku”. Piosenki mniej lub bardziej znane i nieznane, śpiewane przez różnych wykonawców, choćby samego Kazika na płycie „Tata Kazika 1 i 2”, ale także innych artystów, czerpiących z tego bogatego źródła inspiracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piosenki Staszewskiego w wykonaniu Jacka&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kn6FBt_E27A/TyQgNPtgx2I/AAAAAAAAE-0/0469MO89xOo/s1600/IMG_6730.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-kn6FBt_E27A/TyQgNPtgx2I/AAAAAAAAE-0/0469MO89xOo/s320/IMG_6730.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702718440085702498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Bończyka zyskały nowy wymiar. Aktorski szlif, umiejętność akcentowania treści wymagających potężnego akcentu, nieco romantyzmu i nutka tęsknoty, wspomnienie świata, który niektórzy wspominają z rozrzewnieniem, a nawet z sentymentem.  W głosie Bończyka jest tyle emocji, ile nut grają muzycy. Genialnie grający muzycy! Słucham po raz kolejny tej płyty i zaczynam podśpiewywać znane fragmenty. Choć nigdy nie uczyłam się ich na pamięć, same wpadają w ucho. I nagle ciało zaczyna się kołysać w rytm melodii. I w dźwiękach gitary, akordeonu i kontrabasu pojawiają się obrazki, o których śpiewa Jacek Bończyk: ulice Warszawy, samotni, smutni ludzi, pachnący procentami mężczyźni wyznający miłość tej jednej jedynej kobiecie. Jest w głosie Bończyka jeszcze coś, jakaś maniera cwaniacka, charyzmatyczny pazur, droczenie się ze słowami, które mają potężną siłę oddziaływania. Piosenki Staszewskiego wcale nie straciły na uroku, mimo upływu lat mówią o tych samych uczuciach, które dobrze znamy. Może zmieniły się czasy, ale nie ludzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„…Nie dorosłem do swych lat...&lt;br /&gt;Masz mnie za nic? - dobrześ zgadł.&lt;br /&gt;Jak tak można - pytam was -&lt;br /&gt;Tylu lat marnować czas?&lt;br /&gt;Nauczyłem w życiu się&lt;br /&gt;Paru rzeczy - wszystkich źle.&lt;br /&gt;Ale moją dróżką idź,&lt;br /&gt;Gdy się już nie daje żyć…”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(piosenka „Nie dorosłem do swych lat” muzyka i słowa St. Staszewski)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-5115231389593399113?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IYsfFevPi_SiHmf-jtsGw0Q7xwM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IYsfFevPi_SiHmf-jtsGw0Q7xwM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IYsfFevPi_SiHmf-jtsGw0Q7xwM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IYsfFevPi_SiHmf-jtsGw0Q7xwM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/f-7mF5Kap5I" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/5115231389593399113/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=5115231389593399113" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/5115231389593399113?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/5115231389593399113?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/f-7mF5Kap5I/muzyka-moj-staszewski-jacek-bonczyk.html" title="muzyka: &quot;Mój Staszewski&quot; - Jacek Bończyk" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-kn6FBt_E27A/TyQgNPtgx2I/AAAAAAAAE-0/0469MO89xOo/s72-c/IMG_6730.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2012/01/muzyka-moj-staszewski-jacek-bonczyk.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkYBR3g-fyp7ImA9WhRUFEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-3225731094755685682</id><published>2012-01-25T10:38:00.004+01:00</published><updated>2012-01-25T11:42:36.657+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-25T11:42:36.657+01:00</app:edited><title>"Czyste, nieczyste" - Colette</title><content type="html">&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kSJKdQmXqB0/Tx_NyuzYyQI/AAAAAAAAE-k/_dAJN7v3TWE/s1600/Colette.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-kSJKdQmXqB0/Tx_NyuzYyQI/AAAAAAAAE-k/_dAJN7v3TWE/s320/Colette.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701501924715055362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam problem z książką &lt;a href="http://www.wab.com.pl/?ECProduct=802"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Colette „Czyste, nieczyste”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Podskórnie chodziła za mną od dawna, nie wiedzieć czemu przywoływała mnie. I nie dlatego, żebym była miłośniczką cyklu o Klaudynie. Nie, bo ani jednej „Klaudyny” nie czytałam!  „Czyste, nieczyste” intrygowały mnie z innego powodu: tematu kobiecości i kobiecych namiętności. Nazwisko Colette pojawiało się wielokrotnie w tekstach o feminizmie, o kobiecej seksualności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem przeczytałam „Czyste, nieczyste” i mam mieszane uczucia. Dostrzegam walory literackie, z przyjemnością poddawałam się subtelnej i eleganckiej narracji. Doceniam nieco staromodny i szarmancki styl, pełen zawoalowanych refleksji. Ale jeśli chodzi o samą treść, rozczarowała mnie ona, spodziewałam się czegoś odważniejszego, sądziłam, że książka będzie bardziej pikantna i bezpruderyjna. Może moje oczekiwania były zbytnio wygórowane, a może nie powinnam mieć zastrzeżeń, wszak „Czyste, nieczyste” ukazały się po raz pierwszy w 1932 r. Być może w latach trzydziestych XX wieku treść była szokująca i odważna. Ale dziś? Dziś opowieści Colette o miłościach homoseksualnych obu płci nie wzbudzają raczej żadnego zgorszenia, szoku, czy też zaskoczenia. Są pozbawione elementu podniecenia. Są grzeczne, nieco tkliwe, sentymentalne, a nawet brzmią komicznie. Ba! Są nawet nieco nudnawe. I to mnie smuci, odważyłam się to powiedzieć, nie znajduję w książce Colette żadnej magii, nie zrobiła ona na mnie większego wrażenia. Wiem, powinnam spojrzeć na książkę z innej perspektywy. Powinnam skupić się na opisywanych przyjemnościach i fascynacjach erotycznych, biorąc pod uwagę czas powstania książki. Powinnam zauważyć osobiste refleksje autorki na temat kobiecości i męskości. Bo „Czyste, nieczyste” to swoiste studium nad kobiecością! Niestety, ale nawet to nie zafascynowało mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faktem jest jednak, że Colette niezwykle zmysłowo opisuje związki homoseksualne. Zauważa różnice między związkami homoseksualnymi kobiet i mężczyzn. Większą sympatią darzy kobiety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Rzadko spotykam u kobiet tak wielką niechęć, jaką potrafi żywić mężczyzna do kochanek, które fizycznie go wykończyły. Być może dlatego, że kobieta, będąca dla mężczyzny zasobnym spichlerzem, ma świadomość, że jest bez mała niewyczerpalna. Czyżbym na pierwszych stronach książki miała stwierdzić, że mężczyzna jest w mniejszym stopniu przeznaczony kobiecie, niż kobieta stworzona dla mężczyzny?”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maria Janion w „Przedmowie” pisze: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Colette mówi „tak” swoim homoseksualnym przyjaciołom i „nie” seksizmowi heteroseksualistów.”&lt;/span&gt; Colette piętnuje mizoginię i to chyba najmocniej mnie zainteresowało. Nawet nie opowieści o kilku jej znajomych, którzy opowiadali jej o sobie, z którymi się spotykała! Ale właśnie podkreślanie tej niechęci mężczyzn do kobiet, wywyższanie się i kreowanie na panów i władców świata. W tej kwestii przyznaję jej rację!&lt;br /&gt;„Czyste, nieczyste” to nie jest lektura rozrywkowa, raczej zmusza do skupienia i weryfikacji własnych poglądów, bez względu na orientację seksualną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-3225731094755685682?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Eb8XOXTMfHROayQ7ueN38jB6fgs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Eb8XOXTMfHROayQ7ueN38jB6fgs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Eb8XOXTMfHROayQ7ueN38jB6fgs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Eb8XOXTMfHROayQ7ueN38jB6fgs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/14PdK71ZZ44" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/3225731094755685682/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=3225731094755685682" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/3225731094755685682?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/3225731094755685682?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/14PdK71ZZ44/czyste-nieczyste-colette.html" title="&quot;Czyste, nieczyste&quot; - Colette" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-kSJKdQmXqB0/Tx_NyuzYyQI/AAAAAAAAE-k/_dAJN7v3TWE/s72-c/Colette.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2012/01/czyste-nieczyste-colette.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUDQnk7eip7ImA9WhRVGEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-9074273593247920238</id><published>2012-01-18T08:50:00.002+01:00</published><updated>2012-01-18T08:54:33.702+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-18T08:54:33.702+01:00</app:edited><title>"Według łotra" - Adam Wiśniewski-Snerg</title><content type="html">&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oRZ929nUAm4/TxXjGTiSqII/AAAAAAAAE-U/3_uQj09OWZY/s1600/wed%25C5%2582ug%2B%25C5%2582otra.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-oRZ929nUAm4/TxXjGTiSqII/AAAAAAAAE-U/3_uQj09OWZY/s320/wed%25C5%2582ug%2B%25C5%2582otra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698710600970053762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No dobra! Ty, ty, ty i ty! Wy wszyscy!  Jesteście plastikowymi manekinami. Kukłami z gumy. Żyjecie w plastikowym świecie, a raczej w marnej atrapie świata. Wasze ubrania są papierowe, wasze mieszkania są dekoracjami, wasze życie przypomina życie podrzędnego statysty biorącego udział w jakimś filmie. Żyjecie otoczeni atrapami bloków, jeździcie kartonowymi samochodami. Powtórzę, wszystko dookoła was to tanie dekoracje, niezbyt udana scenografia. Ale kiedyś nadejdzie dzień, że się obudzicie. Pewnej nocy nagle świat wokół was się zmieni. Wy też się zmienicie. Nic już nie będzie takie samo. Opuści was szczęście. Nie brońcie się. I tak was to nie ominie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak chcecie poznać sens tego przebudzenia, to sięgnijcie po znakomitą powieść &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Wi%C5%9Bniewski-Snerg"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Adama Wiśniewskiego-Snerga&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tytuly,303.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Według łotra”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Dowiecie się, co spotkało Carlosa Ontenę z miasta Kroywen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Według łotra” to powieść napisana przez jednego z najbardziej tajemniczych i intrygujących pisarzy science fiction. Człowieka niepogodzonego z otaczającą go rzeczywistością, okrzykniętego autorem najciekawszej powieści fantastycznej powojennej Polski – „Robota”. „Robot” jest wciąż przede mną, ja sięgnęłam po następną w kolejności powieść Snerga i bezdyskusyjnie uległam jego wyobraźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zaskoczona faktem, że powieść fantastyczna, może nieść ze sobą treści głęboko filozoficzne. Tylu ciekawych spostrzeżeń o naturze człowieka, ilu dopatrzyłam się w „Według łotra”, dawno nie słyszałam.  Snerg tworząc fikcyjny plastikowy świat, w jakim nagle budzi się Carlos Ontena, daje wyraz nie tyle swojej wyobraźni, ile inteligencji. Koncepcje postrzegania otaczającej nas rzeczywistości poprzez pryzmat pozycji, wrodzonych umiejętności, czy poziomu inteligencji, są w powieści „Według łotra” niezwykle ciekawe.  Potwierdzają fakt istnienia tylu światów, ilu jest ludzi. Bo czyż każdy z nas widzi taki sam świat? Czy każdy z nas bierze udział w tej samej grze? Czy dla każdego z nas rzeczywistość ma to samo do zaoferowania? Prawda jest równie bolesna, jak bolesne bywa życie. Kto zmaga się z rzeczywistością, dostrzega jej iluzoryczność, marność i powierzchowność, temu bliżej do takich ludzi, jak Snerg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat wykreowany przez pisarza budzi lęk. Dostrzegalna niemoc wobec zastanego tu i teraz (czytaj: sztucznej rzeczywistości), jest równie przerażająca, jak możliwość życia w świecie, w którym jest się jedynym żywym człowiekiem. Żadna alternatywa nie jest właściwa. Każda sztuczna rzeczywistość ma destrukcyjny wpływ na człowieka. Czy aby nie żyjemy w czasach coraz bardziej sztucznych, plastikowych, pełnych kruchych tymczasowych konstrukcji, substytutów, mających zastąpić nam prawdziwe i pełnowartościowe życie? Obawiam się, że tak właśnie może być. Poziom inteligencji ludzkości, pomimo licznych wspaniałych dokonań, budzi kontrowersje, zmierza do nicości, a więc do zera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Carlos Ontena, bohater „Według łotra” próbuje rozpoznać w świecie, w którym się nagle budzi, świat, który zna z przeszłości. Okazuje się, że każdy jego ruch jest z góry zaplanowany, a on, jakby pośrodku tego planu, wykonuje absurdalne ruchy. Świadomość absurdalności sytuacji zaczyna go irytować i postanawia znaleźć przyczynę tej nagłej zamiany, jaka się dokonała w nocy z niedzieli na poniedziałek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Od świtu tego dnia miałem wrażenie, że w moim otoczeniu zaszły nocą jakieś nieuchwytne zmiany. Kilka razy budziłem się i zasypiałem ponownie. Chwilami słoneczny promień rozpraszał półmrok pokoju, padając na podłogę spoza gęstej zasłony. Wprawdzie meble zajmowały swe zwyczajne miejsca, lecz już wtedy, gdy po raz pierwszy otworzyłem oczy, wahając się jeszcze na krawędzi snu i jawy, obce barwy i kształty w zarysach znajomych rzeczy zaniepokoiły mnie mglistymi skojarzeniami.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rano nigdy nie podnosiłem okiennej żaluzji. Dopiero w łazience zapaliłem światło i zatrzymałem się bezradnie nad półką z toaletowymi przyborami. Grubą tubę pasty do zębów wypełniało sprężone powietrze. Kostka różowego mydła wypadła mi z ręki na dno wanny i rozbiła się na kilka kawałków białego gipsu. W zwykłym miejscu ręcznika wisiał tej samej wielkości arkusz błękitnego papieru. Tylko brak wody w kranie łatwo mogłem wytłumaczyć porannym wzrostem jej zużycia.”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcecie wiedzieć, co jeszcze odkrył Carlos Ontena? To dość skomplikowana sprawa.  Jego dziewczyna Linda również stała się elementem mistyfikacji. Płowy Jack, przypominający do złudzenia pewnego proroka, który 2000 lat temu zmienił oblicze ziemi, jest Reżyserem Świata, którego sens próbuje zrozumieć Carlos.  Dość czytelna aluzja do dziejów Jezusa Chrystusa, szczególnie w końcowych rozdziałach książki, zaskakuje i zdumiewa. Snerg chytrze przeszmuglował elementy religijne do powieści fantastycznej i uczynił z tych elementów istotny dla całej powieści budulec. Bo oto pojawiają się refleksje na temat wiary w twórcę świata, wiary w sens odgrywanej przez człowieka roli na tym świecie. Bóg jest widzem oglądającym świat. Film trwa, my gramy w nim różne role, jedni pierwszo inni drugoplanowe.  Większość jednak jest zwykłymi statystami, nic nieznaczącymi kukłami, manekinami, lalkami… W chwili, kiedy ktoś się budzi, film nie urywa się, trwa nadal, ale już bez nas…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie muszę już wspominać, że tytuł książki to również aluzja, a obraz Zdzisława Beksińskiego widniejący na okładce doskonale pasuje do treści. To nie wymaga komentarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-9074273593247920238?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jDsg6kygRPvTEnTtJ8LApA-CSo8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jDsg6kygRPvTEnTtJ8LApA-CSo8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jDsg6kygRPvTEnTtJ8LApA-CSo8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jDsg6kygRPvTEnTtJ8LApA-CSo8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/cBjyy49Y72I" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/9074273593247920238/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=9074273593247920238" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/9074273593247920238?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/9074273593247920238?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/cBjyy49Y72I/wedug-otra-adam-wisniewski-snerg.html" title="&quot;Według łotra&quot; - Adam Wiśniewski-Snerg" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-oRZ929nUAm4/TxXjGTiSqII/AAAAAAAAE-U/3_uQj09OWZY/s72-c/wed%25C5%2582ug%2B%25C5%2582otra.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2012/01/wedug-otra-adam-wisniewski-snerg.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0UFQnw8fCp7ImA9WhRVFk8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-8280545970821652698</id><published>2012-01-15T12:50:00.009+01:00</published><updated>2012-01-15T13:06:53.274+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-15T13:06:53.274+01:00</app:edited><title>"My" - Eugeniusz Zamiatin</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Tysiąc lat temu wasi bohaterscy przodkowie ustanowili władzę Państwa Jedynego za całym globie ziemskim. Przed wami jeszcze chlubniejsze zadanie: szklanym, elektrycznym, płomiennym Integralem scałkować nieskończone równanie wszechświata. Przed wami zadanie jeszcze chlubniejsze: narzucić dobroczynne jarzmo rozumu nieznanym istotom z obcych planet – być może pozostającym jeszcze w dzikim stanie wolności. Jeżeli nie zdołają pojąć, że przynosimy im matematycznie bezbłędne szczęście, obowiązkiem naszym będzie zmusić je do szczęścia."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Nasi bogowie są tu, na ziemi, wśród nas – w Urzędzie, w kuchni, w pracowni, w klozecie; bogowie stali się jak my: ergo – my staliśmy się jak bogowie. I do was, moi nieznani planetarni czytelnicy, i do was także dotrzemy, aby uczynić wasze życie równie precyzyjnym i bosko rozumnym jak nasze…”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraźmy sobie świat urządzony według matematyczne&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y1UaFeunKY4/TxK-B4rRwPI/AAAAAAAAE98/an3D-J3s3-8/s1600/my-zamiatin.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 217px; height: 305px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-y1UaFeunKY4/TxK-B4rRwPI/AAAAAAAAE98/an3D-J3s3-8/s320/my-zamiatin.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697825418180149490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;j precyzji, każdy element życia jest wpisany w odpowiednie równanie. Wszystko działa bez zakłóceń, społeczeństwo funkcjonuje jak jeden wielki organizm. Oddycha w tym samym rytmie, pożywia się o tej samej godzinie, z dokładnością co do minuty kładzie się spać. Sposób życia człowieka jest z góry zaplanowany, ograniczona wolność osobista ma zbawienny wpływ na jego psychikę. Człowiek jest elementem systemu, wiernym obywatelem Państwa Jedynego, które kocha i szanuje. To, co znajduje się poza Zielonym Murem, to straszna, pełna chaosu i różnych zagrożeń przyroda. Dlatego ludzi izoluje się od niej. Dlatego miasto zbudowane jest ze szkła, sterylnego budulca umożliwiającego panowanie nad wszelkim porządkiem.&lt;br /&gt;Nie, ja tu nie ironizuję. Ja tu wprowadzam was w świat wymyślony przez &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Eugeniusza Zamiatina&lt;/span&gt; w jego fantastycznej książce&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; „My”&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim muszę powiedzieć, że jest mi niezmiernie smutno, że zapomina się o takich ludziach jak autor „My”. Kto dziś zna jego nazwisko? Dlaczego przy omawianiu i wspominaniu najbardziej znanych literackich antyutopii George’a Orwella czy Aldousa Huxleya, nie wspomina się o Eugeniuszu Zamiatinie. Jego powieść „My” została napisana w 1920 roku, a więc o wiele wiele wcześniej. I to najprawdopodobniej na niej wzorowali się późniejsi pisarze. Zresztą życie nie rozpieszczało ani &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jewgienij_Zamiatin"&gt;Zamiatina (1884-1937)&lt;/a&gt;, ani jego książki. W czasie studiów związał się z rewolucjonistami, za działalność konspiracyjną był w latach 1911-1913 więziony przez carską policję. W 1931 roku wyemigrował do Paryża. „My” w byłym ZSRR została opublikowana dopiero w 1988 r., a w Polsce oficjalna publikacja miała miejsce rok później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„My” to znakomita powieść, którą czyta się jednym tchem. Przewrotnością tej książki jest ukryta kpina z przedstawionej alternatywnej wersji przyszłości. Choć może ta alternatywa to wyłącznie moje subiektywne spostrzeżenie. Może właśnie ku temu zmierzamy, jako cywilizacja…&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7vddGUW5C20/TxK-B1QTfzI/AAAAAAAAE-I/TTHjyHYGEU8/s1600/Kustodiev_Zamyatin.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-7vddGUW5C20/TxK-B1QTfzI/AAAAAAAAE-I/TTHjyHYGEU8/s320/Kustodiev_Zamyatin.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697825417261711154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Świat przedstawiony w „My” wydaje się na pierwszy rzut oka światem idealnie uporządkowanym, bez niezadowolenia społecznego, bez buntów, bez sprzeciwów. ∆-503 (czytaj: Delta-503), główny bohater, a zarazem narrator opowieści, jest trzydziestodwuletnim mężczyzną, konstruktorem Integralu – statku kosmicznego, który ma podbić wszechświat. Prowadzi on pamiętnik, który my czytamy. Jest człowiekiem niezmiernie zadowolonym z matematycznego porządku życia. Świat, w którym żyje wydaje mu się najlepszym z najlepszych. Świat starożytny, który często wspomina, jest dla niego niezrozumiałym, pozbawionym jasnych zasad, pełnym niebezpiecznych swobód obywatelskich i co najważniejsze wręcz śmiesznym.  Tu należy zaznaczyć, że miano czasów starożytnych dotyczy czasów, w których my żyjemy, dotyczy mi. in. XX wieku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej antyutopii świat wygląda zgoła inaczej. Sny są objawem choroby psychicznej, nie istnieje żadna więź rodzinna, dzieci są własnością wspólną. Każdemu dorosłemu obywatelowi Państwa Jedynego, którego imię zastąpiono numerem, przysługują godziny, w których można się spotkać z płcią przeciwną w wiadomych celach. Żyjący w szklanych domach mieszkańcy natenczas mogą spuścić zasłony. Jeśli już mowa o sferze intymnej, to każdy może się zapisać na każdego. ∆-503 funkcjonuje w towarzyskim trójkącie. Spotyka się z miłą O-90, a także z intrygującą go I-330.  To I-330 stanie się kobietą, która zakłóci spokojny żywot konstruktora Integralu. Jest jeszcze trzecia kobieta Ю, kontrolerka i „opiekunka”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przeciwieństwie do orwellowskiej wizji świata totalitarnego, świat Zamiatina, przynajmniej początkowo wydaje się światem idealnym, czystym, bez widocznych ciemiężców i jakichkolwiek przymusów. Ograniczona wolność człowieka ma przecież na niego zbawienny wpływ, pozwala mu funkcjonować bez niepotrzebnych i komplikujących życie wyborów. Nie ma tu mowy o ucisku, choć wolność osobista podlega ciągłemu nadzorowi. Nie przypomina to jednak inwigilacji rodem z totalitarnych reżimów.  Różnica między Orwellem a Zamiatinem wydaje się mocna. U Orwella czuło się odrazę i niechęć wobec panującego systemu, zniewolenie Winstona Smitha było aż nadto widoczne. U Zamiatina ∆-503 jest człowiekiem na swój sposób szczęśliwym. Oczywiście do czasu…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy dzieje się coś niezgodnego z panujący porządkiem, ∆-503 wie, że ważne jest, aby uchwycić się czegoś jasnego i matematycznie logicznego, wystarczy poszukać cyfr, choćby spojrzeć na zegar. Widoczna godzina 11:45 działa uspokajająco, nawet mgła przestaje być straszna. Koszmarem prześladującym ∆-503  jest √-1.  Obowiązujący Dekalog Godzinny wyznacza rytm dnia i gdyby go nie było, ∆-503 czułby się dziwnie rozkojarzony. Jeśli obywatel Państwa Jedynego poczuje się nieswojo, gdy lekarze stwierdzą pojawienie się duszy, rozwiązaniem jest amputacja wyobraźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W języku Zamiatina ukryty jest jakiś fascynujący i metafizyczny element, zaryzykowałabym stwierdzenie, że to pierwiastek poezji, cząstka niepasująca do tej matematycznej, prostolinijnej rzeczywistości świata, w którym żyje ∆-503. Urwane zdania, przypominające mowę potoczną, częste równoważniki zdań, ubogi w środki stylistyczne styl, który odzwierciedla zasób słownictwa i poziom wiedzy ∆-503. Te elementy języka wyznaczają oryginalność powieści Zamiatina. Język to narzędzie, którym Zamiatin zbudował świat odległej przyszłości. Ten język jest równie zadziwiający, jak świat matematycznego porządku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe, Zamiatin skupił się na człowieku i jego stanie psychicznym. Nie ma tu relacji człowiek – system. Jest relacja człowiek i jego utajona dusza. Rozterki ∆-503 nie dotyczą walki z systemem, ale z własnym ja.  ∆-503, wplątując się w związek z I-330, zaczyna zauważać możliwości, które do tej pory zupełnie go nie interesowały. Jego wygodne życie zostało nagle brutalnie przerwane. Nie radzi on sobie z kobietami, czuje się jak w matni. Zarówno kobieca i ciepła O-90, jak i wyrachowana i tajemnicza I-330 mają na niego olbrzymi wpływ. Nie trudno zauważyć, że Zamiatin powierzył ważne zadanie kobietom: obdarzył je siłą sprawczą, są zarówno ostoją spokoju, ale i źródłem kłopotów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy system posiada jednak jakąś lukę, jakąś nienamacalną, nieobliczalną anomalię, która odpowiednio wykorzystana może spowodować lawinę nieprzewidzianych zdarzeń. Wszystko jest wszak skończone, „nieskończoność nie istnieje”. ∆-503 wie, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest to, co proste i logiczne. Logika jest zbawienna. Szaleństwo trzeba zniszczyć, szaleństwo rodzi się w głowie, a tam przecież jest źródło wyobraźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Nie wasza to jednak wina – jesteście chorzy. Imię tej choroby: wyobraźnia.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;To robak, który wyżera czarne zmarszczki na czole. To gorączka, która pędzi was coraz dalej – chociażby owo „dalej” zaczynało się tam, gdzie kończy się szczęście. To ostatnia barykada na drodze do szczęścia.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Cieszcie się: już wysadzono ją w powietrze.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Droga wolna.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ostatnie odkrycie Nauki Państwowej: ośrodek wyobraźni to  żałosny zwoik mózgu w pobliżu mostu Varola. Wystarczy trzykrotne przypalenie tego zwoiku promieniami X – i już jesteście uleczeni z wyobraźni – Na zawsze.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jesteście – doskonali, jesteście równi maszynom, droga do stuprocentowego szczęścia -  wolna. Spieszcie się wszyscy – starzy i młodzi – spieszcie się poddać Wielkiej Operacji. Pospieszajcie do audytoriów, w których przeprowadza się Wielką Operację. Niech żyje Wielka Operacja! Niech żyje Państwo Jedyne, niech żyje Dobroczyńca!”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„My” można odczytywać na wiele sposobów. Jako powieść fantastyczną, antyutopijną, filozoficzną, antyrewolucyjną. Sądzę, że nieprzypadkowo zajmują mnie ostatnio treści antyutopijne. Mój mąż powiada, cytując kogoś, że „prawda jest zaprzeczeniem rzeczywistości i wypaczeniem tej ostatniej.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-8280545970821652698?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/H2yaIdalJOSE7brObZiGPvm33OE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/H2yaIdalJOSE7brObZiGPvm33OE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/H2yaIdalJOSE7brObZiGPvm33OE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/H2yaIdalJOSE7brObZiGPvm33OE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/7PB9tgaXvJU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/8280545970821652698/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=8280545970821652698" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/8280545970821652698?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/8280545970821652698?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/7PB9tgaXvJU/my-eugeniusz-zamiatin.html" title="&quot;My&quot; - Eugeniusz Zamiatin" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-y1UaFeunKY4/TxK-B4rRwPI/AAAAAAAAE98/an3D-J3s3-8/s72-c/my-zamiatin.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2012/01/my-eugeniusz-zamiatin.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0cARXs5eip7ImA9WhRWFko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-7246281391999595442</id><published>2012-01-04T10:45:00.007+01:00</published><updated>2012-01-04T10:57:24.522+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-04T10:57:24.522+01:00</app:edited><title>"Nigdziebądź" - Neil Gaiman</title><content type="html">&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-__x5aRzW_rg/TwQiRMOAAbI/AAAAAAAAE9E/vpOcYRBsaMY/s1600/352x500.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 190px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-__x5aRzW_rg/TwQiRMOAAbI/AAAAAAAAE9E/vpOcYRBsaMY/s320/352x500.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693713507636216242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W nowy rok wkroczyłam z powieścią &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.mag.com.pl/autor-179--0-0-Neil_Gaiman.html"&gt;„Nigdziebądź” Neila Gaimana&lt;/a&gt;. Uroczą fantasy, którą można czytać bez względu na ilość posiadanych lat! Aczkolwiek nie bez względu na posiadaną wyobraźnię, bo ona tu jest mocno eksploatowana, a zatem musi być elastyczna i wytrzymała. Gaiman swoją powieść napisał dla ludzi, którym nie wystarcza świat rzeczywisty, którzy wierzą w istnienie gdzieś obok równoległego świata, w którym wszystko jest możliwe. Mi zdecydowanie ten świat nie wystarcza. Lubię zniekształcać rzeczywistość, choćby na chwilę, aby pojawiła się jakaś alternatywna wersja świata, aby pojawiła się jakaś mała szczelina czasowa, która przeniesie mnie gdzieś indziej. Lubię podróże w czasie i przestrzeni. Lubię świat pełen magii. Lubię powroty do czasów dzieciństwa, kiedy baśniowe krainy wypełniały moją wyobraźnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gaiman nie zawiódł mnie po raz kolejny. W „Nigdziebądź” przenosi czytelnika do świata istniejącego tuż obok, świata podziemnego Londynu, a dokładnie Londynu Pod. W tamtym świecie żyją ludzie, którzy wpadli w szczeliny rzeczywistości, którzy pogubili się w zakamarkach i ciemnych zaułkach miasta. Między podziemnymi kanałami, stacjami metra, zapomnianymi katakumbami i piwnicami mieszkają ludzie potrafiący rozmawiać ze szczurami. Można tam spotkać także wojowników, dobre i złe wróżki, najemnych zbirów i tajemniczych mnichów. Mieszkańcy Londynu Pod wyruszają na Ruchomy Targ, który codziennie zmienia swoją lokalizację. W niewidocznych dla zwykłych śmiertelników wagonach metra tętni życie, bramy i drzwi są magicznym przejściem do innych przestrzeni. Do Londynu Pod trafia dziwnym zbiegiem okoliczności Richard Mayhew pracujący w prawdziwym Londynie w ubezpieczeniach. Jego spokojne i nieco nudnawe życie zostaje zburzone. Nie może się nadziwić, że nagle nikt go nie słyszy, nikt go nie zauważa. Ratując na ulicy pewną brudną i ranną dziewczynę wplątuje się w szereg dziwacznych, niebezpiecznych i momentami absurdalnych sytuacji. Wędruje razem z nią przez podziemny Londyn w poszukiwaniu klucza, anioła Islingtona, w obawie przed Panem Croupem i Panem Vandemarem, wciąż pragnąc odzyskać utracone życie. Dziewczynce, o niespotykanym imieniu Drzwi, towarzyszą i inne dziwne postaci: markiz de Carabas i Łowczyni. Londyn Pod to miejsce, w którym magia istnieje naprawdę, a Drzwi posiadająca moc otwierania wszystkich drzwi i przejść, ma trudne zadanie do wykonania. Czy Drzwi odkryje prawdę i dowie się, kto i dlaczego zabił jej rodzinę oraz czy Richard wróci do swojego prawdziwego życia, tego wam nie mogę zdradzić.&lt;br /&gt;Ogromnie podobał mi się rys Londynu Pod: panujący wszędzie półmrok, stare komnaty, kamienne korytarze. Ciemność skrywa w sobie nie tylko zło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Nigdziebądź” czyta się znakomicie. Prosty język, pełen barwnych opisów świat przedstawiony, pełnokrwiste postaci, unosząca się nad tym światem tajemnica i wszechobecna magia to zalety tej książki. Jej lektura zapewnia świetną rozrywkę i możliwość oderwania się od rzeczywistości.&lt;br /&gt;Kto powiedział, że fantasy to gatunek dla mało ambitnych i niewymagających czytelników! To gatunek dla każdego marzyciela. Na dodatek „Nigdziebądź” rządzi się uniwersalnymi prawami i, jak to w baśniach bywa, wskazuje drogę ku wartościom najistotniejszym. Mądrość płynąca z tej książki jest oczywista. Może wywoływać nieco ironiczny uśmiech, ale jak tu nie zgodzić się z jej przesłaniem. Niech więc będzie, że jestem naiwna i niedojrzała, ale gdybym miała możliwość wyboru, wybrałabym to, co wybrał Richard!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wciąż infantylnie wierzę, że obok nas istnieje równoległy świat, w którym wszystko jest możliwe. Kiedyś pewnie tam dotrę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-7246281391999595442?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/E6LIoLyTU1hJMHanH0dYTEDmWck/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/E6LIoLyTU1hJMHanH0dYTEDmWck/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/E6LIoLyTU1hJMHanH0dYTEDmWck/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/E6LIoLyTU1hJMHanH0dYTEDmWck/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/Lfyu9-HLD5c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/7246281391999595442/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=7246281391999595442" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/7246281391999595442?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/7246281391999595442?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/Lfyu9-HLD5c/nigdziebadz-neil-gaiman.html" title="&quot;Nigdziebądź&quot; - Neil Gaiman" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-__x5aRzW_rg/TwQiRMOAAbI/AAAAAAAAE9E/vpOcYRBsaMY/s72-c/352x500.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2012/01/nigdziebadz-neil-gaiman.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkICQH49fCp7ImA9WhRWFEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-7880686798540399693</id><published>2012-01-01T19:59:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T20:02:41.064+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-01T20:02:41.064+01:00</app:edited><title>per aspera ad astra</title><content type="html">O czym marzę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O przemierzeniu wzdłuż i wszerz Islandii. &lt;br /&gt;O odwadze, której mi los poskąpił.&lt;br /&gt;O dystansie do życiowych głupot.&lt;br /&gt;O prawdziwej przyjaźni, której wciąż mi mało.&lt;br /&gt;O natchnieniu, aby moje pisanie miało głębszy sens.&lt;br /&gt;O włosach do pasa.&lt;br /&gt;O superwypasionym tablecie.&lt;br /&gt;O przejażdżce na Harleyu.&lt;br /&gt;Aby sąsiedzi zza ściany wyprowadzili się stąd.&lt;br /&gt;Abym nie musiała wstawać codziennie o 6 rano.&lt;br /&gt;Abym mogła żyć tak, jak mi się podoba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/f2cRR0PTdjI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-7880686798540399693?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GXOZuASJ2BopTizxymBPpRzyBMw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GXOZuASJ2BopTizxymBPpRzyBMw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GXOZuASJ2BopTizxymBPpRzyBMw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GXOZuASJ2BopTizxymBPpRzyBMw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/iZv_70W06Dc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/7880686798540399693/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=7880686798540399693" title="Komentarze (11)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/7880686798540399693?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/7880686798540399693?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/iZv_70W06Dc/per-aspera-ad-astra.html" title="per aspera ad astra" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/f2cRR0PTdjI/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>11</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2012/01/per-aspera-ad-astra.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0UFSHk_eSp7ImA9WhRWEUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-749675093066364187</id><published>2011-12-29T20:51:00.005+01:00</published><updated>2011-12-29T21:06:59.741+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-29T21:06:59.741+01:00</app:edited><title>Snerg</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto moje skromne zakupy w lokalnym Matrasie. Prezent ode mnie dla mnie, bez okazji, bez dedykacji.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-59eWldgYgck/TvzIUbbWDCI/AAAAAAAAE8g/Cpv80E92sdw/s1600/IMG_6683.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 186px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-59eWldgYgck/TvzIUbbWDCI/AAAAAAAAE8g/Cpv80E92sdw/s320/IMG_6683.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691644282374851618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;1.    Adam Wiśniewski-Snerg „Anioł przemocy i inne opowiadania”&lt;br /&gt;2.    Adam Wiśniewski-Snerg „Według łotra”&lt;br /&gt;3.    Adam Wiśniewski-Snerg „Oro”&lt;br /&gt;4.    Shan Sa „Konspiratorzy”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja radość jest wielka, bo znalazłam książki &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Wi%C5%9Bniewski-Snerg"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Adama Wiśniewskiego-Snerga&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Człowieka niesamowitej wyobraźni, jednego z najbardziej niedocenionych pisarzy sience fiction. Prawdziwego twórcy świata, który został ukazany w "Matrixie" rodzeństwa &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_Wachowscy"&gt;Wachowskich&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie być gołosłowną zaprezentuję fragment tytułowego opowiadania z tomu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Anioł przemocy i inne opowiadania”&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Odkryła, że leży we wnętrzu szklanego prostopadłościanu. Jej nagie ciało zalewał przezroczysty płyn. W nagłej ciszy, która nastąpiła po serii jadowitych syków, odezwał się przy jej uchu miły kobiecy głos:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;- Przykro nam bardzo, ale musimy przerwać wyświetlanie twojego filmolosu. - Czy nosisz numer dziewięćset czterdzieści miliardów pięć milionów siedemdziesiąt jeden?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Na tablicy w końcu szklanej komory za literami T - Re srebrzyła się wielocyfrowa liczba 940.005.000.071&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;- Tak. - powiedziała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;- A ile masz lat?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Licznik lat miał złote cyfry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;- Dziewiętnaście.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;- Więc wszystko się zgadza - poinformował miły głos. - Po stu dwudziestu latach oczekiwania w kolejce uzyskałaś prawo do jednej doby autentycznego życia. Miejsce zwolnione zostanie za godzinę i dlatego musieliśmy cię obudzić. Przygotuj się!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Za kwadrans szybkobieżna winda podniesie twoją kabinę na wysokość czterech kilometrów - aż do samego dachu Europy. Zobaczysz tam prawdziwe słońce, znajdziesz wodę i drzewa. Raz jeszcze przepraszamy za wyłączenie filmolosu. Gratulujemy i życzymy przyjemnych wrażeń!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;We wszystkich kierunkach przestrzeni poza szybami ciasnych jak trumny prostopadłościanów  spoczywały postacie ludzi pogrążonych we śnie. Tylko Lucyna leżała z otwartymi oczami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przez kilkanaście minut patrzyła w dal na miliony nagich ciał symetrycznie rozlokowanych w szklanych korytarzach, których ściany emitowały światło i zbiegały się w nieskończoności.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Liczniki na tablicy pokrywała szyba. Rozbiła ją silnym uderzeniem łokcia. Najpierw wyrwała z gniazdka wszystkie przewody, a kiedy otwierając oczy znalazła wokół siebie świat w niezmienionej postaci - położyła dłoń na szklanym ostrzu w poszukiwaniu niezawodnego wyłącznika."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;końcowy fragment opowiadania "Anioł przemocy" (1978 r.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:trackmoves/&gt;   &lt;w:trackformatting/&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:donotpromoteqf/&gt;   &lt;w:lidthemeother&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:lidthemeasian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:lidthemecomplexscript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;    &lt;w:splitpgbreakandparamark/&gt;    &lt;w:dontvertaligncellwithsp/&gt;    &lt;w:dontbreakconstrainedforcedtables/&gt;    &lt;w:dontvertalignintxbx/&gt;    &lt;w:word11kerningpairs/&gt;    &lt;w:cachedcolbalance/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathpr&gt;    &lt;m:mathfont val="Cambria Math"&gt;    &lt;m:brkbin val="before"&gt;    &lt;m:brkbinsub val="&amp;#45;-"&gt;    &lt;m:smallfrac val="off"&gt;    &lt;m:dispdef/&gt;    &lt;m:lmargin val="0"&gt;    &lt;m:rmargin val="0"&gt;    &lt;m:defjc val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent val="1440"&gt;    &lt;m:intlim val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim val="undOvr"&gt;   &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" defunhidewhenused="true" defsemihidden="true" defqformat="false" defpriority="99" latentstylecount="267"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="0" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Normal"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="heading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="35" qformat="true" name="caption"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="10" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" name="Default Paragraph Font"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="11" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtitle"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="22" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Strong"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="20" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="59" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Table Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Placeholder Text"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="No Spacing"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Revision"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="34" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="List Paragraph"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="29" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="30" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="19" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="21" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="31" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="32" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="33" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Book Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="37" name="Bibliography"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" qformat="true" name="TOC Heading"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-priority:99;  mso-style-qformat:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin-top:0cm;  mso-para-margin-right:0cm;  mso-para-margin-bottom:10.0pt;  mso-para-margin-left:0cm;  line-height:115%;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:11.0pt;  font-family:"Calibri","sans-serif";  mso-ascii-font-family:Calibri;  mso-ascii-theme-font:minor-latin;  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-theme-font:minor-fareast;  mso-hansi-font-family:Calibri;  mso-hansi-theme-font:minor-latin;  mso-bidi-font-family:"Times New Roman";  mso-bidi-theme-font:minor-bidi;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;I co? Jakie wrażenia? Skąd my to znamy? &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rok 2012 zapowiada się dla mnie pod znakiem polskiej fantastyki. Mam zamiar skompletować pozostałe tytuły Snerga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-749675093066364187?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J2FsDENpczDMcKkPf63R5mQ0Ef8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J2FsDENpczDMcKkPf63R5mQ0Ef8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J2FsDENpczDMcKkPf63R5mQ0Ef8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J2FsDENpczDMcKkPf63R5mQ0Ef8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/MV6x_0HJYZw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/749675093066364187/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=749675093066364187" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/749675093066364187?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/749675093066364187?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/MV6x_0HJYZw/snerg.html" title="Snerg" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-59eWldgYgck/TvzIUbbWDCI/AAAAAAAAE8g/Cpv80E92sdw/s72-c/IMG_6683.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/12/snerg.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcASXw4fip7ImA9WhRXGU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-2976833677144084772</id><published>2011-12-26T14:31:00.003+01:00</published><updated>2011-12-26T14:44:08.236+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-26T14:44:08.236+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="http://www.blogger.com/img/blank.gif" /><title>"Nie wygłoszę tu mowy" - Gabriel Garcia Marquez</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„...zawód pisarza jest być może jedynym, który wykonuje się coraz trudniej w miarę jego praktykowania.” &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej niewielkiej objętościowo książeczce ukryty jes&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-WXDv4uT5A1o/Tvh59jdt8xI/AAAAAAAAE78/AvMWbR2Q7Qg/s1600/Nie-wyglosze-tu-mowy_.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 252px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-WXDv4uT5A1o/Tvh59jdt8xI/AAAAAAAAE78/AvMWbR2Q7Qg/s320/Nie-wyglosze-tu-mowy_.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690432227581489938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;t bardzo cenny skarb, którym dzieli się z czytelnikami od wielu już lat &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gabriel Garcia Marquez.&lt;/span&gt; To nie fikcyjna rzeczywistość wypełniona magicznymi obrazami. To nie metafora, którą niezwykle zgrabnie posługuje się w swoich książkach Noblista. To błyskotliwość i mądrość człowieka, który żyjąc z literatury, kształtuje ją bezpośrednio.&lt;br /&gt;Zebrane w tomie &lt;a href="http://www.muza.com.pl/?module=okladki&amp;amp;id=42325"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Nie wygłoszę tu mowy”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; krótsze i dłuższe mowy, przemówienia i laudacje towarzyszące różnym uroczystościom pozwalają poznać pisarza od przysłowiowej kuchni. Okazuje się, że uroczyste wystąpienia są dla młodego Marqueza konieczną powinnością, niekoniecznie lubianą i oczekiwaną. Jednakże nawet, jeśli Marquez twierdzi, że nie ma nic do powiedzenia, ma bardzo dużo do powiedzenia! Potrafi przekazać myśl bez kokietowania i bez wdzięczenia się. Nierzadko pozwala sobie na wycieczki w obszary bezpośrednio niezwiązane z literaturą, dotyka problemów politycznych, społecznych. Ale nie przemawia grzmiącym głosem, jego ton jest łagodny i poprzez łagodność głośny i celny.&lt;br /&gt;Ogromnie podoba mi się mowa wygłoszona w dniu 8 grudnia 1982 r. w Sztokholmie podczas wręczenia literackiej Nagrody Nobla. Nieco uszczypliwa, nieco zadziorna, momentami bolesna, ale jakże trafna. W szerokim skrócie powiem, że według Marqueza dzisiejsza Europa nie wyglądałaby tak jak wygląda, gdyby nie Ameryka Południowa i vice versa.&lt;br /&gt;W wielu mowach widać zaangażowanie Marqueza w sprawy Ameryki Łacińskiej, w jej zjednoczenie, o ile nie geograficzne, to mentalne i kulturowe. Widać przejęcie, z jakim wypowiada się o bolączkach Ameryki Łacińskiej, widać przywiązanie do kultury karaibskiej.&lt;br /&gt;Zauważyłam także, że pisarz na poważnie próbuje się tłumaczyć, dlaczego i po co pisał. W jego słowach nie dostrzega się autokreacji, tylko naturalną potrzebę podzielenia się prawdą.&lt;br /&gt;Zgadzam się z nim, kiedy mówi: „Wierzę, że życie każdego z nas byłoby lepsze, gdyby każdy z Was nosił w plecaku książkę.” Ważny jest kontekst wypowiedzi i adresaci: żołnierze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mi wystarczyła godzina, aby przeczytać „Nie wygłoszę tu mowy”- godzina spędzona z Gabrielem Garcią Marquezem!&lt;br /&gt;W marcu 2012 roku Marquez skończy 84 lata (&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gabriel_Garc%C3%ADa_M%C3%A1rquez#cite_note-0"&gt;w Wikipedii znajduję jako datę urodzenia rok 1927&lt;/a&gt;, w przypisach jest wyjaśnienie tej nieścisłości, ale &lt;a href="http://www.themodernword.com/gabo/gabo_biography.html"&gt;sam pisarz na swojej oficjalnej stronie podaje rok 1928&lt;/a&gt;), oby mógł nas jeszcze czymś zaskoczyć, zaczarować i natchnąć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Zawsze uważałem, że zostajemy pisarzami nie z powodu naszych cnót, lecz nieszczęścia, które sprawia, iż nie możemy być nikim innym, a nasza samotna praca nie powinna przynosić nam więcej zaszczytów czy przywilejów, niż mógłby ich oczekiwać szewc za zrobienie pary butów.”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-2976833677144084772?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IdfSkmi5QmbD0WXuUahdgJ6PKJ0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IdfSkmi5QmbD0WXuUahdgJ6PKJ0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IdfSkmi5QmbD0WXuUahdgJ6PKJ0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IdfSkmi5QmbD0WXuUahdgJ6PKJ0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/qnVlmZvSIu8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/2976833677144084772/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=2976833677144084772" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/2976833677144084772?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/2976833677144084772?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/qnVlmZvSIu8/nie-wygosze-tu-mowy-gabriel-garcia.html" title="&quot;Nie wygłoszę tu mowy&quot; - Gabriel Garcia Marquez" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-WXDv4uT5A1o/Tvh59jdt8xI/AAAAAAAAE78/AvMWbR2Q7Qg/s72-c/Nie-wyglosze-tu-mowy_.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/12/nie-wygosze-tu-mowy-gabriel-garcia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0cHSX04eSp7ImA9WhRXGEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-2982193657273831738</id><published>2011-12-25T13:09:00.001+01:00</published><updated>2011-12-25T13:10:38.331+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-25T13:10:38.331+01:00</app:edited><title>NIC</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W lekkości puszystego sernika szukam wspomnienia tych dni. Kiedy samotność była pojęciem czysto literackim. Kiedy drżenie rąk nie wiązało się z rozdrapaną raną w duszy. Kiedy czas nie gnał tak bezlitośnie. Miałam kilka lat i świat był prosty. Szukam siebie w krótkim oddechu, we łzach, w panicznie dygocącym ciele. Zabiłam się sama w chwili, gdy zapragnęłam czegoś więcej. Gdy odczułam potrzebę dotknięcia nieba. Gdy zabrakło mi słów, aby nazwać to, co czuję. Szukam odpowiedzi w smaku ciepłego żurku, w smaku pierogów ruskich. Nie czuję nic po za tym, co we mnie. Nie czuję sacrum. Tkwię w przestrzeni wyjałowionej. Nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/rrqu8bTO6BQ" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-2982193657273831738?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xMMQZPWJSBtIN-KtSzkWaNw62i0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xMMQZPWJSBtIN-KtSzkWaNw62i0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xMMQZPWJSBtIN-KtSzkWaNw62i0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xMMQZPWJSBtIN-KtSzkWaNw62i0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/zNBfwuIc5l8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/2982193657273831738/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=2982193657273831738" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/2982193657273831738?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/2982193657273831738?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/zNBfwuIc5l8/nic.html" title="NIC" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/rrqu8bTO6BQ/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/12/nic.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0ENRX0-eyp7ImA9WhRXFUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-6240014789602890151</id><published>2011-12-22T22:33:00.001+01:00</published><updated>2011-12-22T22:34:54.353+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-22T22:34:54.353+01:00</app:edited><title>"W bagnie" - Arnaldur Indridason</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-bsmw3LjtP4s/TvOiXKsGbiI/AAAAAAAAE7w/NCgCiy5ZpGo/s1600/W-bagnie.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 202px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-bsmw3LjtP4s/TvOiXKsGbiI/AAAAAAAAE7w/NCgCiy5ZpGo/s320/W-bagnie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5689069273189084706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeczytałam dobrą książkę. Przeczytałam dobry kryminał! Kryminał rodem z Islandii! &lt;a href="http://www.wab.com.pl/?ECProduct=804"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„W bagnie” Arnaldura Indridasona &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;połknęłam jednym tchem i chcę wrócić na Islandię! Mam okres odrzucenia od głębszych treści, mam okres totalnie rozrywkowy. Chcę,a by czytana historia mnie bawiła, pochłaniała, wciągała! „W bagnie” spełnia te warunki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno morderstwa na trzystutysięcznej Islandii są rzadkością i nie są w ogóle skomplikowane. W tak małej społeczności wszyscy się doskonale znają, każdy wie o każdym i w mniejszym lub większym stopniu jest ze sobą spokrewnionym. To społeczeństwo musi być niesamowite pod każdym względem. Przyznaję, że fascynuje mnie ten kraj!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, że morderstwa na Islandii nie są skomplikowane, nie jest moim wymysłem. Tak twierdzi jeden z policjantów towarzyszących w śledztwie Erlendurowi, głównemu bohaterowi kryminału Indridasona. Podobno też morderstwa na Islandii należą do rzadkości, toteż wzbudzają w tym homogenicznym społeczeństwie kolosalne zainteresowanie. No cóż, tylko dlaczego świetne kryminały piszą Islandczycy? Skąd u nich taki dar do pisania kryminałów? Czyżby to była tylko wybujała fantazja Islandczyków spragnionych ekstremalnych atrakcji?  Stefan Mani, Yrsa Sigurdardottir, a teraz Arnaldur Indridason, na szybko wymieniam tych troje islandzkich pisarzy. I wszystkich cenię sobie ogromnie. Bo mają nie tylko fantazję i dar opowiadania, ale potrafią wciągnąć w chłodną i deszczową rzeczywistość swojej wyspy nieporównywalnie mocno. Tak mocno, że aż chce się tam być, by mroźny wiatr poczuć na własnej skórze, by rozległe przestrzenie zobaczyć na własne oczy. Ech, moje marzenie…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„W bagnie” to kryminał z morałem, z refleksją, która jest łatwo wyczuwalna. Akcja toczy się szybko, choć wcale nie szybko pojawia się odpowiedź na pytanie, kto zamordował starszego pana i dlaczego. Dużą rolę odgrywają specyficzne warunki życia na Islandii, są one jakby dodatkowym bohaterem. Tak! Islandia jest tu drugoplanowym bohaterem. Bo ma wpływ na ludzkie losy, bo determinuje życie, bo zawłaszcza i uzurpuje sobie prawo do własności. Często brutalnie i okrutnie rozprawia się ze swoimi dziećmi, jak wyrodna matka, która wpierw życie dała, aby nagle je odebrać.  Dlaczego w tak małym społeczeństwie dochodzi do zbrodni? Kto, lub co jest temu winne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedź na te pytania zostaje udzielona. Erlendur Sveinsson, pięćdziesięcioletni policjant z Reykjaviku, rozwiązuje zagadkę śmierci pewnego staruszka, poznaje jego przeszłość, która nieopacznie wpłynęła na przyszłość. Odkrywa też bagno, na dnie którego ludzkie dusze ogromnie cierpią i wołają o pomoc. Czasem lepiej nie dotykać przeszłości, bo może się okazać, że śmierć czyha za rogiem…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kryminalna Islandia według Indridasona jest pozbawiona magicznej politury, tu nie ma mowy o elfach, czarach, itp. Tu człowiek i jego geny stanowi największą zagadkę, której czasem lepiej nie rozwiązywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-6240014789602890151?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WGHEMR0Sn816_MFuU4XxS_mldPM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WGHEMR0Sn816_MFuU4XxS_mldPM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WGHEMR0Sn816_MFuU4XxS_mldPM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/WGHEMR0Sn816_MFuU4XxS_mldPM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/zmxmfg1aTXA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/6240014789602890151/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=6240014789602890151" title="Komentarze (10)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/6240014789602890151?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/6240014789602890151?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/zmxmfg1aTXA/w-bagnie-arnaldur-indridason.html" title="&quot;W bagnie&quot; - Arnaldur Indridason" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-bsmw3LjtP4s/TvOiXKsGbiI/AAAAAAAAE7w/NCgCiy5ZpGo/s72-c/W-bagnie.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>10</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/12/w-bagnie-arnaldur-indridason.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUMNSXc9eCp7ImA9WhRXEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-6763187540869680527</id><published>2011-12-17T19:35:00.003+01:00</published><updated>2011-12-17T19:44:58.960+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-17T19:44:58.960+01:00</app:edited><title>Z "Pieska przydrożnego" ...</title><content type="html">&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;"Tymczasem i na niby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-4HQDqc51S7M/TuzhZ-1jr9I/AAAAAAAAE7Y/hGeU0a-pBCU/s1600/IMG_6655.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 252px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-4HQDqc51S7M/TuzhZ-1jr9I/AAAAAAAAE7Y/hGeU0a-pBCU/s320/IMG_6655.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5687168265942708178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;Wstawać rano i iść do pracy, być złączonym z ludźmi uczuciami miłości, przyjaźni albo sprzeciwu – i cały czas rozumieć, że to wszystko jest tymczasem i na niby. Bo stała i rzeczywista była w nim nadzieja, tak silna, że samo życie go niecierpliwiło. Już, zaraz, za minutę, miał schwytać – właśnie, co? Czarodziejską formułę, w której zawierała się cała prawda o istnieniu. Mył zęby, a ona była tuż, brał prysznic i prawie ją wymawiał, gdyby nie wszedł do autobusu, może by mu się objawiła, i tak cały dzień. Kiedy budził się w środku nocy, czuł, że przedziera się do niej przez cienką zasłonę, ale wtedy, tak wysilony w swoim dążeniu, zasypiał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie odnosił się przychylnie do swojej przypadłości. Zgadzał się, że powinien być całym sobą w miejscu i chwili, uważny na bliskich mu ludzi i dbały o to, czego spodziewają się po nim. Orzekać, że są tymczasowi i na niby, znaczyło ich krzywdzić, nie umiał się jednak wyrzec myśli, że tak naprawdę na życie z nimi nie ma czasu."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czesław Miłosz "Piesek przydrożny"&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-6763187540869680527?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L6v9PgXlrXnc8cVijrp9RjEDcJI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L6v9PgXlrXnc8cVijrp9RjEDcJI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L6v9PgXlrXnc8cVijrp9RjEDcJI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L6v9PgXlrXnc8cVijrp9RjEDcJI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/z9MBFBwOngc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/6763187540869680527/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=6763187540869680527" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/6763187540869680527?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/6763187540869680527?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/z9MBFBwOngc/z-pieska-przydroznego.html" title="Z &quot;Pieska przydrożnego&quot; ..." /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-4HQDqc51S7M/TuzhZ-1jr9I/AAAAAAAAE7Y/hGeU0a-pBCU/s72-c/IMG_6655.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/12/z-pieska-przydroznego.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUUDRHg5cSp7ImA9WhRXEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-4639989801680645952</id><published>2011-12-16T18:08:00.004+01:00</published><updated>2011-12-17T19:41:15.629+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-17T19:41:15.629+01:00</app:edited><title>"Piesek przydrożny" - Czesław Miłosz</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-PDw2duMenK4/Tut7pDENSBI/AAAAAAAAE7M/56A3-m6IvHo/s1600/Milosz_Piesekprzydrozny_500pcx.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 225px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-PDw2duMenK4/Tut7pDENSBI/AAAAAAAAE7M/56A3-m6IvHo/s320/Milosz_Piesekprzydrozny_500pcx.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686774899613190162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;„Litość&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W dziewiątej dekadzie mego życia uczuciem, które we mnie przybiera i mnie napełnia, jest litość, z którą nie wiadomo co zrobić. Mnóstwo, olbrzymia ilość twarzy, postaci, losów poszczególnych istnień i rodzaj utożsamiania się z nimi od ich wnętrza, a zarazem świadomość, że nie znajdę już sposobu, żeby tym moim gościom ofiarować dom w moich wierszach, bo już za późno. Myślę też, że gdybym zaczynał na nowo, każdy mój wiersz byłby życiorysem albo portretem jakiejś konkretnej osoby, a ściślej, lamentem nad jej przeznaczeniem.”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doskonale wiem, że do &lt;a href="http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3148,Piesek%20przydro%C5%BCny"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Pieska przydrożnego” Czesława Miłosza&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; będę wracać po wielokroć. Jest to lektura na wiele lat, na wiele minut, na wiele oddechów. Za każdym razem trafiam na perełki. Krótkie formy prozatorskie, eseje i dowcipne anegdoty! Ileż tu emocji, ileż refleksji. Bogactwo myśli, których zazdroszczę Nobliście. Jest tu pokora, jest i bunt. Jest pogodzenie się z losem, jest walka z nim.  Książka cudownie miłoszowska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1998 r. za „Pieska przydrożnego” Czesław Miłosz otrzymał Nagrodę Literacką Nike.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:trackmoves/&gt;   &lt;w:trackformatting/&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:donotpromoteqf/&gt;   &lt;w:lidthemeother&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:lidthemeasian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:lidthemecomplexscript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;    &lt;w:splitpgbreakandparamark/&gt;    &lt;w:dontvertaligncellwithsp/&gt;    &lt;w:dontbreakconstrainedforcedtables/&gt;    &lt;w:dontvertalignintxbx/&gt;    &lt;w:word11kerningpairs/&gt;    &lt;w:cachedcolbalance/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathpr&gt;    &lt;m:mathfont val="Cambria Math"&gt;    &lt;m:brkbin val="before"&gt;    &lt;m:brkbinsub val="&amp;#45;-"&gt;    &lt;m:smallfrac val="off"&gt;    &lt;m:dispdef/&gt;    &lt;m:lmargin val="0"&gt;    &lt;m:rmargin val="0"&gt;    &lt;m:defjc val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent val="1440"&gt;    &lt;m:intlim val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim val="undOvr"&gt;   &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" defunhidewhenused="true" defsemihidden="true" defqformat="false" defpriority="99" latentstylecount="267"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="0" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Normal"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="heading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="35" qformat="true" name="caption"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="10" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" name="Default Paragraph Font"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="11" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtitle"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="22" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Strong"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="20" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="59" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Table Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Placeholder Text"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="No Spacing"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Revision"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="34" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="List Paragraph"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="29" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="30" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="19" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="21" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="31" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="32" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="33" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Book Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="37" name="Bibliography"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" qformat="true" name="TOC Heading"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-priority:99;  mso-style-qformat:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin-top:0cm;  mso-para-margin-right:0cm;  mso-para-margin-bottom:10.0pt;  mso-para-margin-left:0cm;  line-height:115%;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:11.0pt;  font-family:"Calibri","sans-serif";  mso-ascii-font-family:Calibri;  mso-ascii-theme-font:minor-latin;  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-theme-font:minor-fareast;  mso-hansi-font-family:Calibri;  mso-hansi-theme-font:minor-latin;  mso-bidi-font-family:"Times New Roman";  mso-bidi-theme-font:minor-bidi;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p style="font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;c.d.n.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-4639989801680645952?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sQv21OxqyFiMPP8xKdIGQaBKjKo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sQv21OxqyFiMPP8xKdIGQaBKjKo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sQv21OxqyFiMPP8xKdIGQaBKjKo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sQv21OxqyFiMPP8xKdIGQaBKjKo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/7hSk6rPcbTs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/4639989801680645952/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=4639989801680645952" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4639989801680645952?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4639989801680645952?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/7hSk6rPcbTs/piesek-przydrozny-czesaw-miosz.html" title="&quot;Piesek przydrożny&quot; - Czesław Miłosz" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-PDw2duMenK4/Tut7pDENSBI/AAAAAAAAE7M/56A3-m6IvHo/s72-c/Milosz_Piesekprzydrozny_500pcx.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/12/piesek-przydrozny-czesaw-miosz.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEBR3g5cSp7ImA9WhRQFUQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-2555734891375227146</id><published>2011-12-11T10:38:00.006+01:00</published><updated>2011-12-11T11:17:36.629+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-11T11:17:36.629+01:00</app:edited><title>sobotnia wycieczka: jesienny Skansen i Beksiński</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://skansen.mblsanok.pl/indexokno.php"&gt;Skansen w Sanoku&lt;/a&gt; w grudniu w deszczu też ma swój urok. Zero tłumów, zero wrzasków. Cicho, jedynie deszczyk uderzający w parasol.  Zobaczyłam Rynek galicyjski, otwarty we wrześniu br.  Zobaczyłam zmoknięte chatki w tonacji szaro-burej, choć gdzieniegdzie mech się zielenił, jedyny żywy odcień w tym smutnawym krajobrazie. Ot, jesienna szaruga w skansenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YYGuCi8a6qQ/TuR6tZLS4rI/AAAAAAAAE4U/4ZHDv7nnPrI/s1600/IMG_6565.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FKygUvS0hJE/TuR6swU-1HI/AAAAAAAAE38/b4h7UREI8v8/s1600/IMG_6554.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-FKygUvS0hJE/TuR6swU-1HI/AAAAAAAAE38/b4h7UREI8v8/s320/IMG_6554.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684803538954146930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uDbk6F7uG5s/TuR92CJ1PQI/AAAAAAAAE4s/-QO-0Xf1eio/s1600/IMG_6568.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-uDbk6F7uG5s/TuR92CJ1PQI/AAAAAAAAE4s/-QO-0Xf1eio/s320/IMG_6568.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684806996892925186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CkGWy26wnAM/TuR6slhg1mI/AAAAAAAAE3w/FaDBWYgEfr4/s1600/IMG_6553.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 245px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-CkGWy26wnAM/TuR6slhg1mI/AAAAAAAAE3w/FaDBWYgEfr4/s320/IMG_6553.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684803536053917282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5bJKx8-TbO8/TuR6uPgtXoI/AAAAAAAAE4k/kZfTOexIdYM/s1600/IMG_6559.JPG"&gt; &lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 222px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-5bJKx8-TbO8/TuR6uPgtXoI/AAAAAAAAE4k/kZfTOexIdYM/s320/IMG_6559.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684803564504702594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YYGuCi8a6qQ/TuR6tZLS4rI/AAAAAAAAE4U/4ZHDv7nnPrI/s1600/IMG_6565.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-YYGuCi8a6qQ/TuR6tZLS4rI/AAAAAAAAE4U/4ZHDv7nnPrI/s320/IMG_6565.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684803549919371954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IsFM6bAjsSc/TuR6taegOEI/AAAAAAAAE4E/rXBERau6CR0/s1600/IMG_6558.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-IsFM6bAjsSc/TuR6taegOEI/AAAAAAAAE4E/rXBERau6CR0/s320/IMG_6558.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684803550268373058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dHeQuXsvmzQ/TuR921WyGMI/AAAAAAAAE5U/glxjMkC8XS8/s1600/IMG_6580.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-dHeQuXsvmzQ/TuR921WyGMI/AAAAAAAAE5U/glxjMkC8XS8/s320/IMG_6580.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684807010637453506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-soRnu9euBLA/TuR92gpG67I/AAAAAAAAE5E/lsBH-65m3hM/s1600/IMG_6574.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-soRnu9euBLA/TuR92gpG67I/AAAAAAAAE5E/lsBH-65m3hM/s320/IMG_6574.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684807005077171122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UfHYGOy44dE/TuR92GdiHBI/AAAAAAAAE44/S8DhcmFrWqk/s1600/IMG_6571.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-UfHYGOy44dE/TuR92GdiHBI/AAAAAAAAE44/S8DhcmFrWqk/s320/IMG_6571.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684806998049299474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qqYi9ZS0uPo/TuR93lOe5kI/AAAAAAAAE5c/003d4i67Oho/s1600/IMG_6600.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-qqYi9ZS0uPo/TuR93lOe5kI/AAAAAAAAE5c/003d4i67Oho/s320/IMG_6600.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684807023487542850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:trackmoves/&gt;   &lt;w:trackformatting/&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:donotpromoteqf/&gt;   &lt;w:lidthemeother&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:lidthemeasian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:lidthemecomplexscript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;    &lt;w:splitpgbreakandparamark/&gt;    &lt;w:dontvertaligncellwithsp/&gt;    &lt;w:dontbreakconstrainedforcedtables/&gt;    &lt;w:dontvertalignintxbx/&gt;    &lt;w:word11kerningpairs/&gt;    &lt;w:cachedcolbalance/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathpr&gt;    &lt;m:mathfont val="Cambria Math"&gt;    &lt;m:brkbin val="before"&gt;    &lt;m:brkbinsub val="&amp;#45;-"&gt;    &lt;m:smallfrac val="off"&gt;    &lt;m:dispdef/&gt;    &lt;m:lmargin val="0"&gt;    &lt;m:rmargin val="0"&gt;    &lt;m:defjc val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent val="1440"&gt;    &lt;m:intlim val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim val="undOvr"&gt;   &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" defunhidewhenused="true" defsemihidden="true" defqformat="false" defpriority="99" latentstylecount="267"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="0" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Normal"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="heading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="35" qformat="true" name="caption"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="10" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" name="Default Paragraph Font"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="11" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtitle"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="22" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Strong"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="20" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="59" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Table Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Placeholder Text"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="No Spacing"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Revision"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="34" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="List Paragraph"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="29" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="30" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="19" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="21" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="31" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="32" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="33" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Book Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="37" name="Bibliography"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" qformat="true" name="TOC Heading"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-priority:99;  mso-style-qformat:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin-top:0cm;  mso-para-margin-right:0cm;  mso-para-margin-bottom:10.0pt;  mso-para-margin-left:0cm;  line-height:115%;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:11.0pt;  font-family:"Calibri","sans-serif";  mso-ascii-font-family:Calibri;  mso-ascii-theme-font:minor-latin;  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-theme-font:minor-fareast;  mso-hansi-font-family:Calibri;  mso-hansi-theme-font:minor-latin;  mso-bidi-font-family:"Times New Roman";  mso-bidi-theme-font:minor-bidi;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;A w &lt;a href="http://www.muzeum.sanok.pl/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muzeum Historycznym w Sanoku&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; znów mogłam spotkać się z Beksińskim. Mimo, że wystawa jest okrojona i tak byłam zadowolona. A okrojona dlatego, że Muzeum szykuje się do otwarcia nowego skrzydła (bodajże pierwszy kwartał 2012 r.), w którym będzie Podkarpackie Centrum Sztuki Współczesnej im. Zdzisława Beksińskiego z największą na świecie galerią dzieł mistrza Beksińskiego.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-D7lmuDJxpao/TuSBvKB7CRI/AAAAAAAAE6Q/HmmHud6F_XA/s1600/IMG_6643.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 222px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-D7lmuDJxpao/TuSBvKB7CRI/AAAAAAAAE6Q/HmmHud6F_XA/s320/IMG_6643.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684811276794661138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bfE0AzifqI8/TuSBui14fTI/AAAAAAAAE6E/G9xAtIZ-yrQ/s1600/IMG_6628.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 222px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-bfE0AzifqI8/TuSBui14fTI/AAAAAAAAE6E/G9xAtIZ-yrQ/s320/IMG_6628.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684811266275179826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0pGcW-sPPj8/TuSBuTJYQPI/AAAAAAAAE54/IisNUHBL7z8/s1600/IMG_6641.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 230px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-0pGcW-sPPj8/TuSBuTJYQPI/AAAAAAAAE54/IisNUHBL7z8/s320/IMG_6641.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684811262061986034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-B45hYX4jhJ4/TuSBuG16bFI/AAAAAAAAE5s/aaozu0Ky72w/s1600/IMG_6640.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 249px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-B45hYX4jhJ4/TuSBuG16bFI/AAAAAAAAE5s/aaozu0Ky72w/s320/IMG_6640.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684811258759113810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4rPFmCLKbKk/TuSBvhqGUxI/AAAAAAAAE6g/ofXa_CkaaQY/s1600/IMG_6632.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 235px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-4rPFmCLKbKk/TuSBvhqGUxI/AAAAAAAAE6g/ofXa_CkaaQY/s320/IMG_6632.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684811283137188626" border="0" /&gt; &lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Qq5osdOtfOg/TuSCLLXzJEI/AAAAAAAAE60/ui2DG2oGxak/s1600/IMG_6629.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Qq5osdOtfOg/TuSCLLXzJEI/AAAAAAAAE60/ui2DG2oGxak/s320/IMG_6629.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684811758191191106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-r6bRbQ9ZaQU/TuSCKyA7NEI/AAAAAAAAE6o/yykQ56Csw3Q/s1600/IMG_6630.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 243px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-r6bRbQ9ZaQU/TuSCKyA7NEI/AAAAAAAAE6o/yykQ56Csw3Q/s320/IMG_6630.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684811751384364098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-P48mPNOJ5JU/TuSCLV5_0aI/AAAAAAAAE7A/zA3u5ynlZXM/s1600/IMG_6627.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 228px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-P48mPNOJ5JU/TuSCLV5_0aI/AAAAAAAAE7A/zA3u5ynlZXM/s320/IMG_6627.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684811761018982818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-2555734891375227146?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0JnVWvPM-qhZzBuO17ttDr9ORcA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0JnVWvPM-qhZzBuO17ttDr9ORcA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0JnVWvPM-qhZzBuO17ttDr9ORcA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0JnVWvPM-qhZzBuO17ttDr9ORcA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/_-tdSD7y_ZI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/2555734891375227146/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=2555734891375227146" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/2555734891375227146?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/2555734891375227146?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/_-tdSD7y_ZI/sobotnia-wycieczka-jesienny-skansen-i.html" title="sobotnia wycieczka: jesienny Skansen i Beksiński" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-FKygUvS0hJE/TuR6swU-1HI/AAAAAAAAE38/b4h7UREI8v8/s72-c/IMG_6554.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/12/sobotnia-wycieczka-jesienny-skansen-i.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcFSH08cCp7ImA9WhRQEkU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-4607798216353127037</id><published>2011-12-07T20:42:00.001+01:00</published><updated>2011-12-07T20:43:39.378+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-07T20:43:39.378+01:00</app:edited><title>poezja, poezja...</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam ten tomik poezji od kilku tygodni. Lekki w dłoni, lekko się czyta. Ale poezja wcale lekka nie jest. Jest pełna odkurzonych wspomnień, wyblakłych obrazków wyciągniętych z otchłani pamięci. Kupiłam go za 10 zł. To tak niewiele, a tak wielu żałuje nawet tej dychy na poezję. Wiersze autorki są bardzo dojrzałe, choć ja, rok starsza od niej, wciąż z dojrzałością mam problem. Chciałabym tak zwinnie przenosić myśli, układać obrazy, nanizać koraliki wspomnień na sznur wiersza. Nie umiem tego, mimo dobrych chęci. Dlatego sięgam od czasu do czasu po wiersze i zapadam się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Oto dwa wiersze z tomiku &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Oswoić cień” Magdaleny Pocałuń-Dydycz&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Kalekie dłonie”&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-u837TcPTaDk/TtuQU22mVII/AAAAAAAAE3k/zj4pmfcOp6w/s1600/IMG_6549.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 189px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-u837TcPTaDk/TtuQU22mVII/AAAAAAAAE3k/zj4pmfcOp6w/s320/IMG_6549.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682294042854315138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;                                                                                  Stachurze&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staliśmy obok siebie&lt;br /&gt;Tylko ty i ja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedziałeś – weź w obie dłonie garstkę żaru&lt;br /&gt;i ściśnij tak, aż płomień stopi twoje palce&lt;br /&gt;Tylko rannymi dłońmi obłaskawisz myśl&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staliśmy obok siebie&lt;br /&gt;Tylko ty i ja&lt;br /&gt;Zgromadziliśmy razem wiele wiązek ognia&lt;br /&gt;Stało się narodzenie moich nowych dłoni&lt;br /&gt;Od teraz nasze palce mają ten sam kształt&lt;br /&gt;Do niczego nie zdatny – tylko do poezji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  . . .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym była wolna&lt;br /&gt;w środku&lt;br /&gt;jaka byłabym radosna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczebiotałabym niby&lt;br /&gt;kanarek na żerdce&lt;br /&gt;ubrana w kolorowe&lt;br /&gt;piórka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz pod pięćdziesiątą śmiertelną koszulą&lt;br /&gt;plotę gruby sznur&lt;br /&gt;plotę gruby sznur&lt;br /&gt;plotę gruby sznur&lt;br /&gt;milczenia&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-4607798216353127037?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OMu_FbeDdeYmeJLwvtL0LVchdWs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OMu_FbeDdeYmeJLwvtL0LVchdWs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OMu_FbeDdeYmeJLwvtL0LVchdWs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OMu_FbeDdeYmeJLwvtL0LVchdWs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/oJcdAUcIGYY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/4607798216353127037/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=4607798216353127037" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4607798216353127037?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4607798216353127037?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/oJcdAUcIGYY/poezja-poezja.html" title="poezja, poezja..." /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-u837TcPTaDk/TtuQU22mVII/AAAAAAAAE3k/zj4pmfcOp6w/s72-c/IMG_6549.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/12/poezja-poezja.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0UEQH4_fSp7ImA9WhRQEE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-1475405048213192194</id><published>2011-12-04T14:20:00.002+01:00</published><updated>2011-12-04T14:26:41.045+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-04T14:26:41.045+01:00</app:edited><title>"Niech zawiruje świat' - Colum McCann</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Nigdy nie jest za późno, aby szukać Nowego Świata, naszym celem jest żeglować poza zachód słońca i kąpielisko wszystkich gwiazd zachodnich...” &lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A. Tennyson&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyciągnął mnie tytuł tej powieści, piękny, romantyczny&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-c1eTFtWzpJ8/Tttz2HotEsI/AAAAAAAAE3Y/m8fYh7XIRkM/s1600/niech-zawiruje-swiat-.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-c1eTFtWzpJ8/Tttz2HotEsI/AAAAAAAAE3Y/m8fYh7XIRkM/s320/niech-zawiruje-swiat-.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682262728457917122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;, poetycki.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;a href="http://www.muza.com.pl/?module=okladki&amp;amp;id=42183"&gt; „Niech zawiruje świat”&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; – czułam, że ta powieść będzie stanowić literacką ucztę. Bo jakże inaczej mogłoby być, skoro sam tytuł mnie zaczarował. Jak się wkrótce dowiedziałam, tytuł powieści to cytat z poematu lorda Alfreda Tennysona (1809-1892) „Locksley Hall”, a ten z kolei powstał pod wpływem „Zawieszonych wierszy” – siedmiu długich poematów arabskich napisanych w VI wieku. To mnie jedynie utwierdziło, że powieść irlandzkiego pisarza będzie wartościową lekturą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W „Niech zawiruje świat” &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Columa McCanna&lt;/span&gt; świat dosłownie zawirował wokół pewnego autentycznego wydarzenia. Kilka historii o mieszkańcach Nowego Jorku zostało połączonych pośrednio lub bezpośrednio i swój punkt styczności znalazło jednego dnia, niby zwyczajnego, niby nieszczególnie wyróżniającego się spośród milionów dni powszednich. A jednak!  To niesamowite, jak płynnie można powiązać na pozór niezwiązane ze sobą ludzkie losy. To niesamowite, z jaką gracją i zwinnością można żonglować czyimś życiem, aby uzyskać piorunujący efekt. Colum McCann stworzył powieść wielowątkową, wielowarstwową, ale i jednolitą i solidnie osadzoną w realiach Nowego Jorku z początku lat 70. XX wieku.  Czytając „Niech zawiruje świat” wprost daje się poczuć upalne powietrze pewnego sierpniowego dnia 1974 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokładnie 7 sierpnia 1974 r. niejaki &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Philippe_Petit"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Philippe Petit&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; dokonał rzeczy niemożliwej. Przeszedł po stalowej linie rozpiętej pomiędzy nieistniejącymi już wieżami World Trade Center w Nowym Jorku.  Spacerował wysoko nad miastem wywołując w obserwujących go ludziach tysiące emocji. To właśnie on stał się jednym z bohaterów powieści Columa McCanna, jedynym autentycznym bohaterem. Pozostałe postaci z „Niech zawiruje świat” zostały stworzone, ale są tak krwiste, że aż wydają się prawdziwe. Od Phillipe’a Petita wyróżnia je tylko zwyczajność, nie dokonały one żadnych nadzwyczajnych wyczynów. Jednakże wzbudzają w czytelniku równie wielkie emocje, każdy z bohaterów książki McCanna wydaje się być kimś wyjątkowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ulega wątpliwości, że „Niech zawiruje świat” to swoisty hołd oddany mieszkańcom Nowego Jorku, dla których pamiętny dzień 11 września 2001 r. to już symbol narodowy.  Powieść Irlandczyka to także przepiękny portret miasta, portret uchwycony w zupełnie innym dniu – 27 lat wcześniej. Różnorodność nowojorskiej metropolii została wiernie oddana, dzięki czemu ten portret jest naprawdę wyjątkowy.  Zaskakuje on głębią, trafnością opisów, różnorodnością kolorów i przede wszystkim naturalnością i realizmem.  McCann nie silił się na tworzenie nadzwyczajnych i mało realnych historii, o nie. Jego opowieści o mieszkańcach Nowego Jorku, to opowieści o zwyczajnych ludziach, mających zwyczajne życie, trudne dzieciństwo, tragiczną młodość, mających dramatyczne doświadczenia i pragnienia tlące się w ludzkich duszach tak samo pod każdą szerokością geograficzną.  McCann umiejscowił swoje historie, jakby osadzał planety na orbicie słońca. Słońcem stał się człowiek na linie, a planetami krążącymi wokół niego zostały nowojorskie prostytutki, dzieci jednej z nich, irlandzki duchowny pomagający tym prostytutkom, jego brat, który właśnie przypłynął z Irlandii, małżeństwo artystów – wolnych ptaków, pewien sędzia mający sądzić Phillipe’a Petita i jego żona, którzy stracili w Wietnamie syna, a także inne matki, które nie zobaczyły już nigdy swoich synów poległych w służbie ojczyźnie. I każda historia z wymienionych postaci przyciąga tak, jak przyciągają odległe planety, kiedy patrzymy nocą w niebo marząc o lepszym świecie. Losy bohaterów książki Columa McCana zostały spięte klamrą miejsca i czasu oraz wyjątkowego zdarzenia, w cieniu którego życie wielu ludzi w dniu 7 sierpnia 1974 r. toczyło się niespiesznie, zwyczajnie, bez żadnych niespodzianek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, że natchnęła mnie ta powieść; zaczarowała swoim ciepłem. To przejmująca lektura, która zasługuje na szczególną uwagę. Czytałam ją z przyjemnością, smakowałam poszczególne rozdziały, budowałam sobie w wyobraźni wizję Nowego Jorku z tamtego okresu. Czułam więź z jego mieszkańcami.  Niespieszna akcja i pełen refleksyjności styl to atuty, o których nie mogę nie wspomnieć.  „Niech zawiruje świat” to książka szczególnie dla tych czytelników, którzy są spragnieni naturalnego piękna, którym nie wystarcza szara rzeczywistość za oknem. I pomimo nierzadko smutnych historii, których tu nie brakuje, wymowa tej powieści jest niezwykle budująca i pełna nadziei. Nie tej wątłej i materialnej, ale tej unoszącej się ponad dachami drapaczy chmur.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://jlblondeau.com/en/collection/1/precarious-moments.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polecam zajrzeć na stronę i obejrzeć zdjęcia spacerującego po linie Philippe'a Petita. Robią wrażenie! &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-1475405048213192194?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-fvJqPDkqNsPqXH1lyQvqQ5Qv4k/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-fvJqPDkqNsPqXH1lyQvqQ5Qv4k/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-fvJqPDkqNsPqXH1lyQvqQ5Qv4k/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-fvJqPDkqNsPqXH1lyQvqQ5Qv4k/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/rO2xTZ7P7l0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/1475405048213192194/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=1475405048213192194" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/1475405048213192194?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/1475405048213192194?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/rO2xTZ7P7l0/niech-zawiruje-swiat-colum-mccann.html" title="&quot;Niech zawiruje świat' - Colum McCann" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-c1eTFtWzpJ8/Tttz2HotEsI/AAAAAAAAE3Y/m8fYh7XIRkM/s72-c/niech-zawiruje-swiat-.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/12/niech-zawiruje-swiat-colum-mccann.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEEEQX0-fyp7ImA9WhRREEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-4265444857036755698</id><published>2011-11-23T20:24:00.002+01:00</published><updated>2011-11-23T20:30:00.357+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-23T20:30:00.357+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="http://www.blogger.com/img/blank.gif" /><title>"Rok 1984" - George Orwell</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość.”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbędne są wszelkie polecenia i rekomendacje. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Og3P7bDExW4/Ts1JQQfm8JI/AAAAAAAAE3M/ozy4hJASNpU/s1600/1984.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 304px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Og3P7bDExW4/Ts1JQQfm8JI/AAAAAAAAE3M/ozy4hJASNpU/s320/1984.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5678275248838340754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.muza.com.pl/?module=okladki&amp;amp;id=40239"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Rok 1984”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;George’a Orwella&lt;/span&gt; po prostu wypada znać. Książka napisana w 1949 r. do dziś dnia stanowi znakomitą lekturę, która nic nie straciła na świeżości. Wciąga czytelnika jak narkotyk, tłamsi wrażliwość i burzy spokój. Przeraża wizją świata, którym rządzi jedyna słuszna Partia. Przeraża obrazem społeczeństwa stłamszonego, zastraszonego, zmanipulowanego i wyzutego z uczuć. Przeraża mechanizmami wszechobecnej inwigilacji, kontroli, podsłuchu i podglądu.  Przeraża prawdziwością spostrzeżeń i logicznością wywodów.  Jeśli do kogoś ta antyutopia nie przemawia, temu wróżę marne życie. Wydaje mi się, że książka Orwella ma tak wielką siłę rażenia, że nikt nie pozostaje wobec niej obojętny.  Moim skromnym zdaniem jest arcydziełem. Nie orientuję się, czy nadal jest w kanonie lektur szkoły średniej, ciekawe, czy ją też traktuje się wybiórczo omawiając fragmenty? Ta dygresja, to tak na marginesie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Rok 1984” George’a Orwella to historia tragiczna, to historia o upadku człowieczeństwa, o potworności systemów totalitarnych, o znikomości ludzkiego życia.  Wzbudza mnóstwo emocji, bazując na prostej treści. To, co stworzył Orwell, jest absolutnie doskonałe. Oddał głębię dna ludzkości, dna systemów politycznych zniewalających prostego człowieka. Na dnie człowieczeństwa nie ma już nic. Jest mechaniczne, bezwartościowe, pełne zaślepienia i wszechobecnego strachu życie w klatce. Klatka ogranicza, ale i chroni.  Życie człowieka bez wolnej woli, poddawanego notorycznej obserwacji, jest łatwe do sterowania. Zastraszonym społeczeństwem najłatwiej przecież sterować. Sterroryzowanymi ludźmi najłatwiej przecież rządzić. Jak widać, społeczeństwo pozbawione możliwości decydowania o sobie, to bardzo cenna zdobycz. Dlaczegóż by zaprzestać zniewalać ludzkość, skoro ona sama się poddaje. Strach, strach, strach!  Strach jest towarem najcenniejszym!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech… poniosło mnie. Mogłabym zacząć grzmieć i gniewnym tonem wyrzucać możnym tego świata, że wciąż żyjemy w klatce, którą bacznie obserwuje Wielki Brat. Każdy mój krok jest przecież śledzony.  W pracy podpisuję listę obecności. Jak nie ma mnie w pracy, to prawdopodobnie jestem chora, a więc zostałam zarejestrowana w systemie służby zdrowia. Mam Pesel, aby łatwo można było mnie zidentyfikować. Mam NIP, aby urząd skarbowy mógł sprawdzić, czy grzecznie rozliczam się z ojczyzną. Pensja obowiązkowo wpływa na konto, każda wypłata pieniędzy jest rejestrowana i kontrolowana. Większość moich kroków jest śledzona, łatwo mnie namierzyć, bo mam przecież komórkę. No, ale nie popadnę w żadną neurozę, nie zacznę trąbić o żadnej teorii spiskowej. Wiem, że moje życie jest zależne od systemu.  Ech…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście ten system nie popadł w skrajność, którą opisał George Orwell. Na szczęście nie muszę jak Winston Smith, bohater „Roku 1984”, bać się o każde mocniejsze uderzenie serca, o każde wypowiedziane słowo, o każdy gest. Ale wyobrażam sobie, jak musiałby się czuć człowiek taki jak Winston Smith.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka Orwella przemawia do mnie wyjątkowo. Nie tylko dlatego, że dotyka ważnych treści, nie tylko dlatego, że pokazuje pranie mózgu, jakiemu może zostać poddany człowiek buntujący się przeciwko obowiązującemu porządkowi. Nie tylko dlatego, że stanowi ostry atak na ideologie totalitarne, reżimy zniewalające człowieka. Nie tylko dlatego, że wzbudziła we mnie emocje, których nie potrafię utrzymać na wodzy. Książka Orwella wydaje mi się nad wyraz trafną i skuteczną bronią przeciwko podłości człowieka, który bawiąc się polityką może doprowadzić do zguby całą ludzkość.  To przestroga, manifest pełen goryczy i niezadowolenia. „Rok 1984” to symboliczna powieść będąca jednocześnie krzykiem rozpaczy, ale i natchnieniem, motorem do działań, katalizatorem rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli  jeszcze nie czytaliście tej antyutopii, to koniecznie nadróbcie zaległości. A potem sięgnijcie po &lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/1984-1984-3476"&gt;film nakręcony na podstawie „Roku 1984”&lt;/a&gt;. Ja właśnie to zrobiłam i czuję burzę w mózgu…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-4265444857036755698?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zv6h9NC9zUKzt0SsGi3v4YC6y64/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zv6h9NC9zUKzt0SsGi3v4YC6y64/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zv6h9NC9zUKzt0SsGi3v4YC6y64/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zv6h9NC9zUKzt0SsGi3v4YC6y64/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/sC3hp5mfdFg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/4265444857036755698/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=4265444857036755698" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4265444857036755698?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4265444857036755698?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/sC3hp5mfdFg/rok-1984-george-orwell.html" title="&quot;Rok 1984&quot; - George Orwell" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-Og3P7bDExW4/Ts1JQQfm8JI/AAAAAAAAE3M/ozy4hJASNpU/s72-c/1984.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/11/rok-1984-george-orwell.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0MMSH8-eip7ImA9WhRSE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-4902499468655283946</id><published>2011-11-14T16:43:00.006+01:00</published><updated>2011-11-14T21:11:29.152+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-14T21:11:29.152+01:00</app:edited><title>"Marzenie Celta" - Mario Vargas Llosa</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-WuajDBDmzGE/TsE5ZTd9W0I/AAAAAAAAE20/XFp3lw9hM3g/s1600/Llosa_MarzenieCelta_500pcx.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 219px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-WuajDBDmzGE/TsE5ZTd9W0I/AAAAAAAAE20/XFp3lw9hM3g/s320/Llosa_MarzenieCelta_500pcx.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674880112348977986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mario Vargas Llosa zaimponował mi ogromnie. To, że jest świetnym pisarzem, nie ulega dyskusji. To, że ma dar do snucia opowieści, nie budzi najmniejszych wątpliwości. A to, że podjął się zbeletryzowania biografii autentycznej postaci, zasługuje na dodatkowy podziw i szacunek. Tym bardziej, że stworzenie &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3122,tytul,Marzenie%20Celta"&gt;„Marzenia Celta”&lt;/a&gt; wymagało nie lada pracy, zawzięcia i uporu, mozolnej wędrówki po różnych archiwach rozsianych dosłownie po całym świecie. Dlatego jestem pełna respektu wobec Noblisty, spod jego pióra wyszła powieść imponująca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto do tej pory nie słyszał o Rogerze Casemencie, ten ma możliwość poznać tą niezwykłą postać. A to poznawanie, gwarantuję, będzie przebiegało w przyjemnej atmosferze, bo „Marzenie Celta” czyta się znakomicie. Powieść Mario Vargasa Llosy to nie tylko znakomita biografia Rogera Casementa, ale również mocny głos przypomnienia o okrucieństwach, jakich w imię chrześcijańskiej i cywilizowanej Europy, dopuszczano się w Kongu i Amazonii na przełomie XIX i XX wieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwierzcie mi, że warto na nowo przywoływać te smutne historie, aby sobie uzmysłowić, jak podłą jednostką jest człowiek mający możliwość wzbogacenia się nie bacząc na krzywdę innych mieszkańców tego świata. Ta sprawa jest aktualna i dziś. Wyzysk i niewolnictwo to wcale nie przeszłość! Zmieniły się czasy, zmieniły się okoliczności, zmieniły się może i metody, ale ograbianie krajów Trzeciego Świata trwa nadal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://matyldabo.blogspot.com/2011/09/jadro-ciemnosci-joseph-conrad.html"&gt;Joseph Conrad w „Jądrze ciemności” &lt;/a&gt;ujął ten temat niezwykle sugestywnie i to ten tytuł powinien znać każdy. Mario Vargas Llosa dorzucił do tej kwestii równie ważny głos i o jego najnowszej książce warto pamiętać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Marzenie Celta” z niezwykłą starannością i dbałością o każdy szczegół przybliża sylwetkę Rogera Casementa. Człowieka pełnego pasji, człowieka ogarniętego słusznymi ideami. Człowieka, który poświęcił życie szerzeniu prawdy i walce o sprawiedliwość. Człowieka, który pokazał światu prawdę o czarnej stronie kolonializmu. Wreszcie zagorzałego bojownika o niepodległość Irlandii, swojej ukochanej ojczyzny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celta, bo tak Casement został kiedyś nazwany, poznajemy u schyłku życia. Mieszkający 20 lat w Afryce, 7 lat w Brazylii, w tym rok w sercu dżungli amazońskiej, Roger Casement w roku 1916 został aresztowany za zdradę Imperium Brytyjskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Myślał o paradoksie swojej sytuacji: został osądzony i skazany za przemyt broni na rzecz próby zbrojnej secesji, a tak naprawdę przedsięwziął tę ryzykowną, być może absurdalną wyprawę z Niemiec na wybrzeże Tralee, pragnąc powstrzymać wybuch powstania, którego upadku był pewien od momentu, gdy po raz pierwszy usłyszał o przygotowaniach.”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego zasługi w kwestii Konga i Amazonii były olbrzymie, o czym może świadczyć nadany mu przez Wielką Brytanię honorowy tytuł &lt;span style="font-style: italic;"&gt;sir&lt;/span&gt;, jednakże sprawą wyzwolenia Irlandii spod, jak to określił, jarzma brytyjskiego i zbrataniem się z wrogimi Niemcami, ściągnął na siebie kłopoty, których się raczej nie spodziewał. Llosa rozpoczyna „Marzenie Celta” właśnie tą chwilą, oto Roger Casement oczekuje w więziennej celi na rozpatrzenie wniosku o ułaskawienie; wniosku ostatecznie odrzuconego. A my wraz z oczekującym na egzekucję Casementem odbywamy podróż w głąb jego życia, aby móc obiektywnie ocenić jego osobę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Llosa podzielił powieść na trzy części, odpowiadające trzem istotnym etapom życia Casementa: Kongo, Amazonia i Irlandia. Może pierwotnie dziwić zestawienie Afryki i Ameryki Południowej z Irlandią, jednakże to zdziwienie szybko mija. Poprzez ucisk rdzennych mieszkańców afrykańskiego Konga i peruwiańskiej części Amazonii, pod przykrywką pięknych idei kolonizatorstwa Mario Vargas Llosa uwypuklił problem wszelkiego zawłaszczenia i uzurpowania sobie prawa do własności danych ziem. Roger Casement dzięki wieloletniej walce o ujawnienie nieprawidłowości i okrucieństwa w Kongu i Amazonii, zrozumiał, że jego własna ojczyzna – Irlandia, stała się również ofiarą i częścią Imperium Brytyjskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„(…) i zaczął się czuć „Irlandczykiem”, to znaczy obywatelem kraju okupowanego i eksploatowanego przez Imperium, które Irlandię wykrwawiło i pozbawiło duszy.”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozdziały poświęcone Kongu i Amazonii wnikliwie opisują podróże Casementa i zbieranie materiałów do raportów o niegodziwościach względem Kongijczyków i Indian, którzy przez kampanie kauczukowe zostali zdegradowani do pozycji siły roboczej, bezrozumnej i pozbawionej wrażliwości. To Casement pokazał cywilizowanej Europie jej dwulicowość, pazerność na bogactwa, przysłowiowe bogacenie się po trupach. Pokazał, że Europa ma krew na rękach i czas zakończyć bestialski proceder. Stał się znanym i szanowanym obrońcą praw ludzkich. To dzięki podróżom i temu, co zobaczył na własne oczy, zapragnął, aby jego ojczyzna odzyskała niepodległość. Zaczął wspierać irlandzkie organizacje niepodległościowe. Jego nieszczęście polegało na tym, iż postanowił szukać wsparcia u Niemców i to stamtąd wiosną 1916 roku płynął łodzią podwodną, aby zapobiec wybuchowi powstania, które było skazane na porażkę. Nie zdążył tego zrobić, jego intencje zostały źle odebrane. Stał się wrogiem Imperium Brytyjskiego, zdrajcą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie Celta to znakomity materiał do badań nad ludzką psychiką. Llosa dokonał swoistej wiwisekcji na psychice Casementa, bez oskarżania, bez oczerniania, bez wytykania błędów. Nie osądzał jego skłonności homoseksualnych, ukazał człowieka o niezwykłej wrażliwości, za którym przemawiają czyny.&lt;br /&gt;Zresztą wystarczy spojrzeć na biografię sir Rogera. Dopiero w 1965 r. angielski rząd zwrócił szczątki powieszonego w 1916 r. Casementa i w Irlandii odbył się uroczysty pochówek z oddaniem honorów. Dokonano swoistej rehabilitacji i Casement stał się bohaterem narodowym Irlandii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego chwała takim ludziom, jak Mario Vargas Llosa, którzy zachłannie wyszarpują z odmętów historii takie postaci i nie pozwalają o nich zapomnieć. Tym bardziej, że coraz mniej w świecie autorytetów. I nie ważne, czy ten autorytet jest biały, czy czarny, czy jest kobietą czy mężczyzną, czy jest hetero czy homoseksualny. Te szczegóły nie mają najmniejszego znaczenia. Ważniejsze są czyny i to one stają za człowiekiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Marzenie Celta” to podróż w głąb ludzkiej duszy, to powieść o szukaniu prawdy o swojej tożsamości, to hołd oddany niezwykle odważnemu człowiekowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/8RuxC0RYfOQ" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-4902499468655283946?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yHM-z7U8eL5Kboqj1pHiwBtR6fI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yHM-z7U8eL5Kboqj1pHiwBtR6fI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yHM-z7U8eL5Kboqj1pHiwBtR6fI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yHM-z7U8eL5Kboqj1pHiwBtR6fI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/J-hyMximay4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/4902499468655283946/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=4902499468655283946" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4902499468655283946?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4902499468655283946?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/J-hyMximay4/marzenie-celta-mario-vargas-llosa.html" title="&quot;Marzenie Celta&quot; - Mario Vargas Llosa" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-WuajDBDmzGE/TsE5ZTd9W0I/AAAAAAAAE20/XFp3lw9hM3g/s72-c/Llosa_MarzenieCelta_500pcx.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/11/marzenie-celta-mario-vargas-llosa.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcMRX89eSp7ImA9WhRTFks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-8620646974456984506</id><published>2011-11-07T12:58:00.000+01:00</published><updated>2011-11-07T12:58:04.161+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-07T12:58:04.161+01:00</app:edited><title>Rzeźby Magdaleny Abakanowicz w Rzeszowie!</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Warto się wybrać do &lt;a href="http://www.milleniumhall.pl/"&gt;Millenium Hall&lt;/a&gt;! Ale nie po to, by chodzić po centrum handlowym i zaliczać kolejne sklepy odzieżowe, o nie, nie!  Warto się wybrać po to, aby w Europejskiej Galerii Sztuki zobaczyć monumentalne rzeźby Magdaleny Abakanowicz! To, że udało się pokazać kilka z jej nieziemskich rzeźb w Rzeszowie, uważam za ogromny sukces! Robią wrażenie. Budzą lekki niepokój. Są otoczone ciszą i ciemnością. Cienie rzucane przez rzeźby tworzą dodatkowy efekt artystyczny. Sami zobaczcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zIDSia0gpXU/TraqxOR_NiI/AAAAAAAAEz4/4uhRkCIPaNw/s1600/IMG_6496.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-zIDSia0gpXU/TraqxOR_NiI/AAAAAAAAEz4/4uhRkCIPaNw/s320/IMG_6496.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671908543343572514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-n7GLTz2VcDU/Traqw90Tc3I/AAAAAAAAEzo/JhvbUWy49HI/s1600/IMG_6505.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-n7GLTz2VcDU/Traqw90Tc3I/AAAAAAAAEzo/JhvbUWy49HI/s320/IMG_6505.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671908538924102514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-16KlpoB2mtA/TraqxxCeHFI/AAAAAAAAE0I/m_9abx-mOmM/s1600/IMG_6503.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-16KlpoB2mtA/TraqxxCeHFI/AAAAAAAAE0I/m_9abx-mOmM/s320/IMG_6503.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671908552673729618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oFk7b2rMR0Y/TraqxryW39I/AAAAAAAAE0A/YnWXeBoSqI8/s1600/IMG_6498.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-oFk7b2rMR0Y/TraqxryW39I/AAAAAAAAE0A/YnWXeBoSqI8/s320/IMG_6498.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671908551263969234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uYDlHlZqd9g/TrarQDXxo8I/AAAAAAAAE0k/eXyfL71l01g/s1600/IMG_6497.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-uYDlHlZqd9g/TrarQDXxo8I/AAAAAAAAE0k/eXyfL71l01g/s320/IMG_6497.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671909072991003586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rtA6LgkP3J8/TrarP5z-ZqI/AAAAAAAAE0Y/Ve5i6vRYVVU/s1600/IMG_6495.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-rtA6LgkP3J8/TrarP5z-ZqI/AAAAAAAAE0Y/Ve5i6vRYVVU/s320/IMG_6495.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671909070424925858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Nf_gSeuNNVg/TrarQn6igAI/AAAAAAAAE0w/0qpbbIpEuE0/s1600/IMG_6501.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 315px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Nf_gSeuNNVg/TrarQn6igAI/AAAAAAAAE0w/0qpbbIpEuE0/s320/IMG_6501.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671909082800488450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Kw5B5RNbPHA/TrarkFI9lAI/AAAAAAAAE08/id3JfgrgvsU/s1600/IMG_6507.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Kw5B5RNbPHA/TrarkFI9lAI/AAAAAAAAE08/id3JfgrgvsU/s320/IMG_6507.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671909417063126018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Galerii można zobaczyć również wystawę Plakatu Teatralnego i obrazy wielu świetnych artystów. Zachęcam do wybrania się tam! Galeria kusi przestrzenią. Kuszą i fascynują zebrane tu obrazy. Moim skromnym zdaniem to fantastyczne miejsce na kulturalnej mapie Rzeszowa. Mam nadzieję, że zobaczę tu jeszcze nie jedną wystawę, która mnie zachwyci!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rAHywniIYoQ/Trar7_Ab-MI/AAAAAAAAE1Q/8k4IKBDagaI/s1600/IMG_6512.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-rAHywniIYoQ/Trar7_Ab-MI/AAAAAAAAE1Q/8k4IKBDagaI/s320/IMG_6512.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671909827733616834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-d2O9MaCJhuY/Trar7kb1vKI/AAAAAAAAE1I/ePro2UAtc6A/s1600/IMG_6474.JPG"&gt; &lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 173px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-d2O9MaCJhuY/Trar7kb1vKI/AAAAAAAAE1I/ePro2UAtc6A/s320/IMG_6474.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671909820600794274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rMthYlridv8/TrasievCa5I/AAAAAAAAE1g/PWyT29-tPEA/s1600/IMG_6514.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-rMthYlridv8/TrasievCa5I/AAAAAAAAE1g/PWyT29-tPEA/s320/IMG_6514.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671910489085602706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2ndnHejeIhY/TrasiSX4dqI/AAAAAAAAE1s/dFfCj3WVPd4/s1600/IMG_6482.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 284px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-2ndnHejeIhY/TrasiSX4dqI/AAAAAAAAE1s/dFfCj3WVPd4/s320/IMG_6482.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671910485767255714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-8620646974456984506?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CxPcZv-7Mfb7sEt-OLLNDoJOsQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CxPcZv-7Mfb7sEt-OLLNDoJOsQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CxPcZv-7Mfb7sEt-OLLNDoJOsQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CxPcZv-7Mfb7sEt-OLLNDoJOsQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/QYWjXb2d6MM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/8620646974456984506/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=8620646974456984506" title="Komentarze (18)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/8620646974456984506?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/8620646974456984506?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/QYWjXb2d6MM/rzezby-magdaleny-abakanowicz-w.html" title="Rzeźby Magdaleny Abakanowicz w Rzeszowie!" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-zIDSia0gpXU/TraqxOR_NiI/AAAAAAAAEz4/4uhRkCIPaNw/s72-c/IMG_6496.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>18</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/11/rzezby-magdaleny-abakanowicz-w.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D08FRH4-cCp7ImA9WhRTFUQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-8420223618418505749</id><published>2011-11-05T11:07:00.007+01:00</published><updated>2011-11-06T17:10:15.058+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-06T17:10:15.058+01:00</app:edited><title>Tides From Nebula</title><content type="html">&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/wz4GF2sOEa8" allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piątkowy wieczór spędziłam na niesamowitym koncercie. Gdyby nie to, że w środku tygodnia na jakimś słupie ogłoszeniowym dostrzegłam pośród różnej maści chłamu plakat reklamujący koncert zespołu &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://pl.tidesfromnebula.com/"&gt;TIDES FROM NEBULA&lt;/a&gt;, ominęłabym mnie wielka przyjemność, nie miałabym możliwości odwiedzenia pewnego świetnego miejsca i bycia na fantastycznym koncercie.  Wiem, że muszę uważniej patrzeć na słupy ogłoszeniowe. Ale do rzeczy. Wpierw obczaiłam w Internecie, gdzie mieści się &lt;a href="http://www.red-zone.com.pl/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;RED ZONE MOTORCYCLE'S PUB&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, bo tego nie wiedziałam. Okazuje się, że ten rewelacyjny pub, działający bodajże od roku (!), mieści się wcale nie w centrum, wcale nie w okolicach Rynku, ale gdzieś pomiędzy osiedlem 1000-lecia a Baranówką. Jeśli czyta to ktoś, kto tak jak ja mieszka w stolicy Podkarpacia, ten powinien się zorientować. Kupując dzień wcześniej bilety na wspomniany wyżej koncert, pooglądaliśmy z mężem wnętrze tego pubu, który ulokowany został w jakimś starym magazynie. Oczywiście remont i stylowy wystrój wnętrza zrobił swoje. Pub, jak nazwa wskazuje, jest utrzymany w stylu motocyklowo-rockowym. Ogromnie nam się spodobał. Duża przestrzeń, świetne wyposażenie w typowe dla tej grupy zapaleńców gadżety, z zawieszonym białym motorem nad barem, co możecie zobaczyć na załączonej fotce.  I co najważniejsze miła obsługa i przyzwoite ceny!  A i fakt, że nie jest tam duszno, zadymiono i tłoczno, to dodatkowe zalety (teraz doceniam wprowadzony zakaz palenia w lokalach!).  Myślę, że spokojnie ten lokal wygrywa w konkurencji miejsc na koncerty. Bo pozostałe kluby w mieście z wielu przyczyn wzbudzają we mnie niechęć. RED ZONE MOTORCYCLE'S PUB to idealne miejsce na świetne koncerty. Wiadomo, że im popularniejszy wykonawca, tym prawdopodobieństwo większych tłumów, ale coś za coś.  Koncert TIDES FROM NEBULA przyciągnął odpowiednią liczbę ludzi, nie było ścisku, nie było chamskiego potrącania przez nawalonych kolesi, nie było piszczących dziewuszek, które zamiast posłuchać muzyki chodzą na łowy. I to mnie przekonało do miejsca! A sam koncert niesamowicie mi się podobał. Jako support wystąpiły zespoły zupełnie mi nieznane: NAO i RAPE ON MIND. Ten pierwszy zagrał całkiem przyzwoitą muzykę, wokalistka miała fajny głos, a ten drugi, to zupełnie nie moja bajka, nie lubię jak tak destrukcyjnie gwałci się mój umysł.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-dDb0BiduPTM/TrUNzI2PN8I/AAAAAAAAEzc/wWVXiR3bezo/s1600/IMG_6460.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 198px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-dDb0BiduPTM/TrUNzI2PN8I/AAAAAAAAEzc/wWVXiR3bezo/s200/IMG_6460.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671454477942470594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;TIDES FROM NEBULA to polski zespół post-rockowy grający wielce energetyczną gitarową muzykę instrumentalną.  Pierwsza ich płyta „Aura” (2009 r.) jest ostatnio jedną z moich ulubionych, a drugą „Earthshine” (2011 r.), kupioną wczoraj podczas koncertu, właśnie słucham po raz enty i już zdobyła ona moje serce.  Ciekawostką jest fakt, że producentem „Earthshine” jest Zbigniew Preisner.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam  z całego serce TIDES FROM NEBULA. Chłopaki grają tak, że zapiera dech w piersiach. Wczoraj stałam pośród ludzi słuchających ich muzyki, zamykałam oczy i muzyka wypełniała moje ciało i umysł maksymalnie. Czułam każdą nutę w moim krwioobiegu. Tysiące emocji dosłownie przelatywało przez moją głowę. Nazwa zespołu  idealnie oddaje klimat muzyki, która faktycznie pochodzi gdzieś z przestrzeni kosmicznej, z pyłu międzygwiazdowego, z jakieś dalekiej mgławicy.  Jeśli zamknie się oczy, można tam polecieć…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-SUyp3TqAsYM/TrUNGUuSvwI/AAAAAAAAEyg/xZTbAMzCM3k/s1600/IMG_6411.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-SUyp3TqAsYM/TrUNGUuSvwI/AAAAAAAAEyg/xZTbAMzCM3k/s320/IMG_6411.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671453708036259586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-L13J0ZhWbfg/TrUNHXtlCMI/AAAAAAAAEzE/1KJYO7usQyM/s1600/IMG_6444.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-L13J0ZhWbfg/TrUNHXtlCMI/AAAAAAAAEzE/1KJYO7usQyM/s320/IMG_6444.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671453726018439362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BoHNh--lhzU/TrUNG8knRWI/AAAAAAAAEy4/ADlV78YfR6Y/s1600/IMG_6436.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-BoHNh--lhzU/TrUNG8knRWI/AAAAAAAAEy4/ADlV78YfR6Y/s320/IMG_6436.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671453718733079906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-A4tvrke2xBI/TrUNGmoZR0I/AAAAAAAAEyo/qUNT6V_muM4/s1600/IMG_6433.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-A4tvrke2xBI/TrUNGmoZR0I/AAAAAAAAEyo/qUNT6V_muM4/s320/IMG_6433.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5671453712843360066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-8420223618418505749?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wWPQ6hQUrqXRZcHZOKepv0zjEHA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wWPQ6hQUrqXRZcHZOKepv0zjEHA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wWPQ6hQUrqXRZcHZOKepv0zjEHA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wWPQ6hQUrqXRZcHZOKepv0zjEHA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/neJ7vb29SfQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/8420223618418505749/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=8420223618418505749" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/8420223618418505749?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/8420223618418505749?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/neJ7vb29SfQ/tides-from-nebula.html" title="Tides From Nebula" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/wz4GF2sOEa8/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/11/tides-from-nebula.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE4EQXY9fSp7ImA9WhdaGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-4073301824708010627</id><published>2011-10-30T10:16:00.006+01:00</published><updated>2011-10-30T10:28:20.865+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-30T10:28:20.865+01:00</app:edited><title>"Powiedz wszystko" - Chuck Palahniuk</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-IlfuDytuuC0/Tq0Wd4RBdBI/AAAAAAAAEyU/N1f3QtQeTCI/s1600/powiedz-wszystko-okladka.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 205px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-IlfuDytuuC0/Tq0Wd4RBdBI/AAAAAAAAEyU/N1f3QtQeTCI/s320/powiedz-wszystko-okladka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5669212208505123858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli jeszcze nie rozpoczęliście znajomości z &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chuckiem Palahniukiem&lt;/span&gt;, to nadróbcie zaległości. Ale nie bierzcie na pierwszy ogień książki &lt;a href="http://www.niebieskastudnia.pl/index.php"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Powiedz wszystko”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, bo będziecie rozczarowani, zdegustowani i zaskoczeni. Nie jest to bowiem powieść wybitna, ani tematyką ani konstrukcją nie dorównuje pozostałym tytułom Palahniuka. Jest zupełnie inna. Muszę być szczera, „Powiedz wszystko” to dość dziwna pozycja. Trudna w odbiorze dla polskiego czytelnika, momentami przytłaczająca i wkurzająca. Nie rzuciłam jej w kąt tylko dlatego, że chciałam dowiedzieć się, jak ją Palahniuk zakończy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłam zaskoczona fabułą, która nie pasuje mi do Palahniuka. Oto znajdujemy się gdzieś w chwili, kiedy amerykańskie kino przeżywa złotą erę. Kiedy wielkie gwiazdy filmowe świecą najmocniej, kiedy ich życiu towarzysz wielki medialny szum. Śledzimy fragment życia jednej z takich gwiazd, już nieco upadłej, mającej za sobą czasy świetności. Jednakże poznajemy gwiazdę wciąż znaną i rozpoznawalną. O Kathrine Kenton opowiada nam jej niby służąca, niby przyjaciółka – Hazie Coogan, która zasługuje właściwie na miano demiurga, bo to ona stworzyła aktorkę i wciąż się nią opiekuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w tej opowieści o Kathrine Kenton nie byłoby nic zaskakującego, gdyby nie styl i konstrukcja książki. Palahniuk postanowił przenieść do swojej powieści reguły scenariusza filmowego i podzielił „Powiedz wszystko” na akty i sceny.  Dodatkowo poznęcał się na czytelniku i zastosował język typowy dla scenariusza i wszelakich didaskaliów. Niewidzialne oko kamery najeżdża na poszczególne sceny i informuje czytelnika, co akurat widzimy. Jest to trochę męczące i mnie osobiście denerwujące. Ale to nie wszystko! Palahniuk postanowił naszpikować swoją powieść znanymi nazwiskami kojarzonymi z Hollywood. I tak, co chwilę w zdaniu pojawia się znane, albo w ogóle nieznane zwykłemu śmiertelnikowi, nazwisko gwiazdy. Nie zrozumiałam kompletnie tego zabiegu. Nazwisk są tysiące i pogrubioną czcionką rzucają się w oczy. Ech, żeby tak znać choć połowę z nich! Może czytelnik amerykański nie pogubił się w tym gąszczu, ale dla mnie było to szczególnie nieczytelne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabuła jest dość prosta. Sprytna i przebiegła Hazie pilnuje świętego spokoju Kathrine Kenton i dba o to, aby każdy niebezpieczny absztyfikant został w miarę szybko wyeliminowany. A rozpieszczona i żyjąca jakby w chmurach gwiazda filmowa spotyka się właśnie z kolejnym kandydatem na męża. Cały ambaras polega na tym, że rzekomy kandydat pisze książkę o swojej wybrance i co chwilę zmienia ostatni rozdział poświęcony tragicznej śmierci pani Kenton.  Uważna Hazie uniemożliwia mu wykonanie zaplanowanego zabójstwa, musi zatem zawczasu poznać jego nowe plany. To w skrócie treść książki Palahniuka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Traktuję „Powiedz wszystko” jako specyficzny eksperyment Chucka Palahniuka. Chyba postanowił on sprawdzić wytrzymałość czytelnika i jego przywiązanie do siebie. Kto przebrnie przez tą powieść, temu chwała. Ale nie zdziwię się, jak niejeden rzuci książką. Filmowe zabiegi są trudne do przełknięcia, a lista nazwisk wydaje się nieskończona. Nieskończona jest też fantazja autora. Ciekawe, dlaczego postanowił sięgnąć po hollywoodzką tematykę? Czy nie jest to jakaś prywatna zemsta? Przecież także w tej powieści pobrzmiewa lekka ironia, a gwiazdy Hollywood zostały ukazane, jakby w krzywym zwierciadle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-4073301824708010627?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9bq5ea0nd5NuTSD_VQME7UWxkfU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9bq5ea0nd5NuTSD_VQME7UWxkfU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9bq5ea0nd5NuTSD_VQME7UWxkfU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9bq5ea0nd5NuTSD_VQME7UWxkfU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/6eNZoWYPTFs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/4073301824708010627/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=4073301824708010627" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4073301824708010627?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/4073301824708010627?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/6eNZoWYPTFs/powiedz-wszystko-chuck-palahniuk.html" title="&quot;Powiedz wszystko&quot; - Chuck Palahniuk" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-IlfuDytuuC0/Tq0Wd4RBdBI/AAAAAAAAEyU/N1f3QtQeTCI/s72-c/powiedz-wszystko-okladka.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/10/powiedz-wszystko-chuck-palahniuk.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMCRn0-fip7ImA9WhdaE0Q.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-7132056636828426501</id><published>2011-10-23T21:19:00.005+02:00</published><updated>2011-10-23T21:34:27.356+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-23T21:34:27.356+02:00</app:edited><title>"Potępieni" - Chuck Palahniuk</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-28I5KuYsXas/TqRpnXlApaI/AAAAAAAAEyA/sQqDSYgysrc/s1600/potepieni-b-iext2694880.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 205px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-28I5KuYsXas/TqRpnXlApaI/AAAAAAAAEyA/sQqDSYgysrc/s320/potepieni-b-iext2694880.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666770356203988386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Jesteś tam, Szatanie?”&lt;/span&gt;  To ja, zagorzała fanka prozy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chucka Palahniuka&lt;/span&gt;. Niedojrzała i upierdliwa trzydziestokilkulatka. Nieco wyniosła i gruboskórna. Egoistyczna i wymagająca. Pewnie i tak zostanę potępiona, więc upraszam tu i teraz o zarezerwowanie mi jakiegoś fajnego miejsca w Zaświatach. Nie chcę żadnej lepiącej się od brudu klatki, mogę być teleankieterką. Byle z dala od Morza Letniej Żółci, Jeziora Letnich Wymiocin, Oceanu Zmarnowanej Spermy i Morza Insektów. Skoro Chuck Palahniuk pisze, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;„życie jest krótkie a śmierć trwa wiecznie”&lt;/span&gt;, to ja wolę zadbać już w tej chwili o swoją wieczność. Piekło, które opisuje Palahniuk, też wydaje się miejscem do przeżycia, więc co mi tam! Niech będzie. Nawet tam można zająć się czymś ciekawym i znaleźć przyjaciół, których za życia zabrakło.  Tak, jak zrobiła to Madison Spencer, pulchna trzynastolatka, której obrzydliwie bogaci rodzice dali wszystko oprócz prawdziwych przyjaciół, więc znalazła ich sobie w piekle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Jesteś tam, Szatanie?” &lt;/span&gt;To &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chuck Palahniuk&lt;/span&gt; przez swoją powieść &lt;a href="http://niebieskastudnia.pl/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Potępieni”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; wywołał u mnie te refleksje na temat życia po śmierci. Zdecydowanie bardziej wolę jego wersję piekła, niż chrześcijański raj z zieloną trawką, chmurkami na niebie i wieczną … nudą. Zresztą według Palahniuka i tak większość ludzi od zarania dziejów, nawet nie wiedząc kiedy, staje się potępiona i trafia do piekła. Tak, jak trafiła tam Madison Spencer, która umarła po przedawkowaniu marihuany. A można tam trafić bardzo łatwo. Nie uwierzycie za co! Ale ja nie napiszę tego, aby was nie zachęcać, a także, aby tym samym nie zwiększać sobie zasług, czy też nie skazywać siebie na wytykanie palcami przez mieszkańców mojego miasta. W dzisiejszej Polsce taka postawa jest mocno &lt;span style="font-style: italic;"&gt;passe&lt;/span&gt;. Jest też niebezpieczna z uwagi na zalewającą nas falę nawiedzonego miłosierdzia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Jesteś tam, Szatanie?”&lt;/span&gt;  Według Palahniuka skupiasz wokół siebie całą armię znakomitości. Nawet nie spodziewalibyście się, kogo można w piekle spotkać. Madison Spencer odkrywając zakamarki Hadesu spotyka różne ciekawe postaci, niezliczone bóstwa i demony spychane z czasem przez nowopowstałe religie w niebyt, historycznych awanturników i wielkich wodzów narodów, gwiazdy Hollywood oraz zwykłych śmiertelników, którzy umarli na raka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hm...&lt;br /&gt;Może poprzestanę już na tych apostrofach, bo jeszcze ktoś mnie oskarży o satanizm?! Choć na swoje szczęście nie pracuję w TVP i nie afiszuję się żadną misją publiczną. Ale olbrzymią satysfakcję sprawiło mi pisanie przy okazji książki „Potępieni” Chucka Palahniuka o władcy piekła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, że Palahniuk nie szerzy żadnego satanizmu. Oczywiście, że ja również daleka jestem od takich działań. Jednak pisanie o „Potępionych” nie może się obejść bez wspomnienia piekła i jego mieszkańców. To tam osadził Palahniuk akację „Potępionych”. Wykorzystując sobie tylko właściwą drwinę napisał zabawną powieść o nastolatce, która trafia do piekła i musi sobie z tym poradzić. Proza Palahniuka ma specyficzną właściwość. Jest nie do podrobienia.  Balansuje na granicy kiczu i niskich wartości, aby poprzez fantastyczną ironię i aluzję ukazać najbardziej godne pożałowania cechy ludzi.  I w tym tkwi urok powieści Palahniuka. Potrafi on szydzić z mechanizmów rządzących światem i każdą kolejną książką potwierdza mistrzostwo w tej kwestii.  Można mu wytknąć, że powiela pewne schematy. Naświetla wciąż te same problemy. Ale za każdym razem ukazuje człowieka i jego skrzywioną przez cywilizację psychikę, z coraz to innej perspektywy. Nie widzę w tym nic złego, aby poznęcać się literacko nad zdegenerowanym i skazanym na samozagładę społeczeństwem. Nie są to bynajmniej szemrane interesy w celu osiągnięcia wymiernych korzyści. Palahniuk lubuje się w podkreślaniu ludzkiej głupoty, zaślepienia, zacietrzewienia. Zasłużył sobie na miano szydercy w zupełności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Potępieni” to czysta rozrywka z domieszką refleksyjności, którą wytrawny czytelnik palahniukowych opowieści wychwyci z morza drwin bezbłędnie. Narratorką jest martwa dziewczynka, która zwracając się do Szatana, opowiada o swoim życiu przed i po śmierci. A jedno i drugie życie wydają się równie ciekawe. Z tym, że życie po śmierci jest dla Madison pewną zagadką. Ona i jej nowi piekielni przyjaciele, punk Archer, mózgowiec Leonard, słodka Babette w podróbkach Manolo Blahnika i futbolista Patterson, wywrócą panujący w Hadesie porządek, aby uczynić z niego miejsce, powiedzmy, bardziej przytulne. Niestety, ale Szatan będzie musiał mieć się na baczności, bo Madison Kwiat Pustyni Rosa Parks Kojot Przechera Spencer, córka ekshipisowskich, ekspunkowskich, eksrastafariańskich rodziców, usiłując zrozumieć swoją sytuację, postanowiła dociekać sprawiedliwości. Tu Palahniuk zaszalał na całej linii. Zaserwował czytelnikom pokaz swoich umiejętności w żonglowaniu humorem. Bo tak naprawdę niczego pewni być nie możemy. Być może, że to wcale nie Palahniuk wymyślił martwą trzynastoletnią Maddy…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha. Jeśli myślicie, że Wy na pewno nie traficie do piekła, to nie będę Was wyprowadzać z błędu. Sami się przekonacie, kiedy przyjdzie czas. Ja w swoim trzydziestokilkuletnim życiu dopuściłam się tylu występków i wykroczeń przeciwko porządkowi moralnemu, że, tak jak wspomniałam na wstępie, nie łudzę się. Wyczerpałam limity na wszelkie dopuszczalne czynności. I wcale nie jestem pewna, kto mnie wymyślił?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-7132056636828426501?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5VxGCfGs6AXI0HuLL1at8j9JhE0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5VxGCfGs6AXI0HuLL1at8j9JhE0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5VxGCfGs6AXI0HuLL1at8j9JhE0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5VxGCfGs6AXI0HuLL1at8j9JhE0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/bxehH8Z-m2s" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/7132056636828426501/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=7132056636828426501" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/7132056636828426501?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/7132056636828426501?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/bxehH8Z-m2s/potepieni-chuck-palahniuk.html" title="&quot;Potępieni&quot; - Chuck Palahniuk" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-28I5KuYsXas/TqRpnXlApaI/AAAAAAAAEyA/sQqDSYgysrc/s72-c/potepieni-b-iext2694880.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/10/potepieni-chuck-palahniuk.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0MNQX8zeSp7ImA9WhdbGEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-6671668900351970041</id><published>2011-10-17T16:22:00.006+02:00</published><updated>2011-10-17T20:18:10.181+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-17T20:18:10.181+02:00</app:edited><title>"Liczby Charona" - Marek Krajewski</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wciągająca i świetnie skonstruowana fabuła, idealnie dopracowany rys psychologiczny każdego z bohaterów i olbrzymia plastyczność obrazów to mocne atuty wszystkich kryminałów, jakie wychodzą spod pióra &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marka Krajewskiego&lt;/span&gt;. Obcowanie z jego kryminalnymi historiami jest miłym przeżyciem, co chyba przyzna każdy miłośnik powieści Krajewskiego.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-9kND4d6g_lY/Tpw6nuME5fI/AAAAAAAAEx0/BQHn2ObGVLY/s1600/Krajewski_Liczbycharona_500pcx.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9kND4d6g_lY/Tpw6nuME5fI/AAAAAAAAEx0/BQHn2ObGVLY/s320/Krajewski_Liczbycharona_500pcx.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5664466885413234162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Minął już medialny szum wokół ostatniej jego powieści – &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3026,Liczby%20Charona"&gt;"Liczb Charona"&lt;/a&gt;, a ja dopiero teraz sięgnęłam po ten kryminał. Może to i dobrze, że nie czytam wtedy, kiedy czytają wszyscy, tylko biorę książkę w czasie dla siebie dogodnym. Mam wtedy dystans do wszelakich przymusów, mód i towarzyskich „must heve”. Zresztą dobre książki opierają się upływowi czasu i to jest dla nich najważniejsze. A książki Marka Krajewskiego są dobre! I nawet postura głównych bohaterów (Mock, Popielski) nie jest w stanie zniechęcić najwrażliwszych czytelników/czytelniczek. Wiadomo wszak, że delikatność idzie w parze z brutalnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Liczby Charona” przenoszą znowu do przedwojennego Lwowa, gdzie – jak wszyscy wiedzą – żyje Edward Popielski. Znowu można zachwycać się lwowskim klimatem i wschodnim akcentem. Nie zawsze doskonałe maniery Popielskiemu należy wybaczyć, bo komu, jak komu, ale jemu wybacza się każdy występek. Znów mamy nawiązania do mitologii i tajemniczych motywów zbrodni. Razem z Popielskim, wykluczonym chwilowo z policji, trafiamy na ślad mordercy i dochodzimy do prawdy. Czasami ta prawda jest lekko wyretuszowana, ale w czasach Photoshopa, to codzienność. Dla mnie, matematycznego antytalencia, logiczne i matematyczne zagadki Marka Krajewskiego, wcale nie są czarną magią. Wręcz rozkoszuję się jego tajemniczymi układami, magicznymi kwadratami, kodami ukrytymi w hebrajskiej Biblii. Budzi się we mnie natura badacza tajemnic historycznych, czuję się jak domorosły Indiana Jones w spódnicy.&lt;br /&gt;Krajewski wspaniale buduje akcję, tworząc istotne wątki, wiążąc je ze sobą i dążąc do punktu kulminacyjnego. Tu również ujawnia się miłość autora do klasyki, do reguł dramatu. „Liczby Charona” trzeba czytać niezwykle uważnie, aby pod koniec nie wertować książki, bo istotny szczegół umknął gdzieś podczas lektury. Czy kryminalna zagadka zaskakuje?  Hm.. I tak i nie, ale nie zdradzę żadnego szczegółu.&lt;br /&gt;Warto, naprawdę warto sięgnąć po „Liczby Charona”. Mam nawet wrażenie, że Marek Krajewski wciąż podwyższa poprzeczkę, aby osiągnąć mistrzostwo w swojej dziedzinie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czym są, o ile w ogóle są, liczby Charona? Istnieją głoski szumiące, o czym wie np. każdy logopeda, ale czy istnieją liczby szumiące, zwane liczbami Charona? Bo kim był Charon, chyba nie trzeba przypominać. Czy można wyczytać z liczb datę śmierci? Czy można przechytrzyć Charona? Przecież komuś się to już udało! A więc?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-6671668900351970041?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rs4HJ7EQTfnpHMbtZsMGlKulicU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rs4HJ7EQTfnpHMbtZsMGlKulicU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rs4HJ7EQTfnpHMbtZsMGlKulicU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rs4HJ7EQTfnpHMbtZsMGlKulicU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/4NwQuBUCwCU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/6671668900351970041/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=6671668900351970041" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/6671668900351970041?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/6671668900351970041?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/4NwQuBUCwCU/liczby-charona-marek-krajewski.html" title="&quot;Liczby Charona&quot; - Marek Krajewski" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-9kND4d6g_lY/Tpw6nuME5fI/AAAAAAAAEx0/BQHn2ObGVLY/s72-c/Krajewski_Liczbycharona_500pcx.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/10/liczby-charona-marek-krajewski.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkQGR3czfSp7ImA9WhdbEkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-6678531642849337135</id><published>2011-10-10T16:44:00.000+02:00</published><updated>2011-10-10T12:58:46.985+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-10T12:58:46.985+02:00</app:edited><title>BWA: Krzysztof Skarbek - "Malarstwo ciekawszej cywilizacji"</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.bwa.rzeszow.pl/?p=p_721"&gt;Rzeszowskie BWA&lt;/a&gt; zadziwia mnie różnorodnością prezentowanych wystaw. To, co zobaczyłam w niedzielę wyborczą w górnej sali wystawowej, jest niepokojące, momentami mocno kiczowate, na pewno krzykliwe i  humorystyczne. Mamy możliwość obejrzeć obrazy i prace Krzysztofa Skarbka, a wystawa ma dość intrygujący tytuł "Malarstwo ciekawszej cywilizacji". Kto nie znosi ikonografii lat 50. i 60., kto nie czuje się za dobrze w kolażach, w montażach pełnych odwołań do popkultury i do technokolorów, temu odradzam wystawę. Bo wyjdzie z niej zdegustowany. Ale jeśli ktoś ma dystans do sztuki, potrafi się nią bawić, z pewnością będzie usatysfakcjonowany. Ja czuję lekką konsternację. Hm...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SmHdA0sWkgg/TpG18_Sl4QI/AAAAAAAAEwM/7U8RNgCsk8k/s1600/IMG_6395.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 272px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-SmHdA0sWkgg/TpG18_Sl4QI/AAAAAAAAEwM/7U8RNgCsk8k/s320/IMG_6395.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661506265967616258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-OleGVaFJxqg/TpG2zYMGyGI/AAAAAAAAEw8/3oHaRNaD9uw/s1600/IMG_6366.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 231px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-OleGVaFJxqg/TpG2zYMGyGI/AAAAAAAAEw8/3oHaRNaD9uw/s320/IMG_6366.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661507200364234850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QEmsrRpYTMs/TpG2aO3iPzI/AAAAAAAAEwk/LfkFDnHdO4E/s1600/IMG_6381.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 270px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-QEmsrRpYTMs/TpG2aO3iPzI/AAAAAAAAEwk/LfkFDnHdO4E/s320/IMG_6381.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661506768365305650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nRaIE6w14MM/TpG2aOnl3BI/AAAAAAAAEwc/U7sCwnce8oQ/s1600/IMG_6378.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 278px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-nRaIE6w14MM/TpG2aOnl3BI/AAAAAAAAEwc/U7sCwnce8oQ/s320/IMG_6378.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661506768298433554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5VJYdSR4R5U/TpG2Z1LP35I/AAAAAAAAEwU/_AY7PWo9Ygg/s1600/IMG_6393.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 263px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-5VJYdSR4R5U/TpG2Z1LP35I/AAAAAAAAEwU/_AY7PWo9Ygg/s320/IMG_6393.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661506761468665746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1SZzxGb18ms/TpG2aansO-I/AAAAAAAAEws/q4d4nATGIhg/s1600/IMG_6368.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 216px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-1SZzxGb18ms/TpG2aansO-I/AAAAAAAAEws/q4d4nATGIhg/s320/IMG_6368.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661506771520076770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yqiVPh7hC9g/TpG18sJJnUI/AAAAAAAAEwE/J7AE9JZiOK0/s1600/IMG_6362.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 288px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-yqiVPh7hC9g/TpG18sJJnUI/AAAAAAAAEwE/J7AE9JZiOK0/s320/IMG_6362.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661506260827741506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-owgC9xAit5A/TpG2zUTEfwI/AAAAAAAAEw0/NzVyw2-fclg/s1600/IMG_6375.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 205px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-owgC9xAit5A/TpG2zUTEfwI/AAAAAAAAEw0/NzVyw2-fclg/s320/IMG_6375.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661507199319703298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Cr22OjH4mQc/TpG3qLcCHPI/AAAAAAAAExE/GT-b3OhlzXw/s1600/IMG_6379.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 259px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Cr22OjH4mQc/TpG3qLcCHPI/AAAAAAAAExE/GT-b3OhlzXw/s320/IMG_6379.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661508141834181874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TytAaGEE_vY/TpG3qf0-yCI/AAAAAAAAExM/L-9nNlTtTTY/s1600/IMG_6370.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-TytAaGEE_vY/TpG3qf0-yCI/AAAAAAAAExM/L-9nNlTtTTY/s320/IMG_6370.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661508147307530274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style="text-align: center;"&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;h2 style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-FMK_e-8QZmM/TpG0-iYtrCI/AAAAAAAAEv0/UMFgRW9Mtpw/s1600/IMG_6370.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-FMK_e-8QZmM/TpG0-iYtrCI/AAAAAAAAEv0/UMFgRW9Mtpw/s1600/IMG_6370.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-6678531642849337135?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/11zz0NF4xFqK42R78OOywvd2fP4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/11zz0NF4xFqK42R78OOywvd2fP4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/11zz0NF4xFqK42R78OOywvd2fP4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/11zz0NF4xFqK42R78OOywvd2fP4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/BLKMmdrn-Ec" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/6678531642849337135/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=6678531642849337135" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/6678531642849337135?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/6678531642849337135?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/BLKMmdrn-Ec/bwa-krzysztof-skarbek-malarstwo.html" title="BWA: Krzysztof Skarbek - &quot;Malarstwo ciekawszej cywilizacji&quot;" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-SmHdA0sWkgg/TpG18_Sl4QI/AAAAAAAAEwM/7U8RNgCsk8k/s72-c/IMG_6395.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/10/bwa-krzysztof-skarbek-malarstwo.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkUBQX47eCp7ImA9WhdbEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-7158839584837270568</id><published>2011-10-09T10:11:00.003+02:00</published><updated>2011-10-09T10:17:30.000+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-09T10:17:30.000+02:00</app:edited><title>"Sztuka wskrzeszania" - Hernan Rivera Letelier</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-fY3aEnxJYu4/TpFXeaCm42I/AAAAAAAAEvM/tT1px6bxotw/s1600/sztuka-wskrzeszania-bp1043836359.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 203px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-fY3aEnxJYu4/TpFXeaCm42I/AAAAAAAAEvM/tT1px6bxotw/s320/sztuka-wskrzeszania-bp1043836359.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661402386479375202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dawno nie czytałam tak dziwacznej książki. Skuszona tytułem sięgnęłam po powieść chilijskiego pisarza &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Hernana Riverę Leteliera &lt;/span&gt;i po jej przeczytaniu mam mieszane uczucia. Ni to dobra komedia, choć nie wątpię, że powstałby z tego świetny film komediowy. Ni to groteska, choć główny bohater, znany jako Chrystus z Elqui, jest na wskroś groteskową postacią. Pasuje mi do &lt;a href="http://www.muza.com.pl/?module=okladki&amp;amp;id=42160"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Sztuki wskrzeszania”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, bo o tej książce mowa, miano surrealistycznej satyry.&lt;br /&gt;Hernan Rivera Letelier odważnie zakpił ze świętoszkowatości, z dewocji, z fałszywej pobożności. Wyładował się z olbrzymim pokładem ironii i szyderstwa na bogobojności sztucznych proroków. Bo raczej nie sądzę, aby przyświecał mu inny cel. „Sztuka wskrzeszania” to totalna kpina, ubrana w surrealistyczny kostium. Chrystus z Elqui to autentyczny wariat i błazen, o którym naiwni ludzie mówią, że jest nowym wcieleniem Jezusa Chrystusa.&lt;br /&gt;Jako, że mój stosunek do religii chrześcijańskiej jest negatywny i denerwują mnie wszelkie objawy ingerowania jej w życie człowieka, z tym większą ciekawością czytałam powieść Leteliera, mając jednocześnie lekką satysfakcję, że ktoś zakpił z naiwności ludzi. Z jednej strony bawiło mnie to, że autor wyśmiał pewne elementy tejże religii, która doprowadza niekiedy do zbiorowej histerii. Z drugiej jednak strony momentami miałam wrażenie, że gdyby usunąć wszelkie humorystyczne akcenty, byłaby to książka propagandowa. Jednakże wszechobecny humor i czytelna drwina utwierdzają mnie w przekonaniu, że „Sztuka wskrzeszania” to parodia hagiografii. Bo oto śledzimy wędrówkę Dominga Zarate Vegi, przemierzającego pustynię Atakamę i zatrzymującego się w licznych miasteczkach i wioskach, aby głosić tam słowo boże i sypać z rękawa licznymi mądrościami.  Historia staje się weselsza w momencie, kiedy wędrowny kaznodzieja przybywa do osady górniczej, powszechnie nazywanej Syfem, w której mieszka Magalena Mercado – słynąca na całą okolicę ze swoich umiejętności prostytutka, która darzy szczególną czcią Matkę Boską Szkaplerzną. Brzmi absurdalnie, prawda? Ale to nie wszystko. Chrystus z Elqui chce bowiem uczynić z Magaleny Mercado swoją uczennicę, która do końca życia będzie mu wiernie służyć i jednocześnie zaspokajać chuć kaznodziei.&lt;br /&gt;Postaci wykreowane przez Leteliera charakteryzują się nieprzewidywalnością i oryginalnością. Ich historie są opowiedziane z pewnego rodzaju subtelnością i ogromnym przekonaniem. Domingo Zarate Vega cierpi na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;„przewlekłe delirium mistyczne”&lt;/span&gt; i to tłumaczy jego szczególną osobowość. Z powieści Leteliera  bije nie tylko absurdalny humor. Wyczuwalny jest ogromny dystans wobec wiary i fałszywych treści, których żadna religia nie jest w stanie uniknąć. Nie podejrzewam, że pisarz chciał zakpić z religii chrześcijańskiej, chciał raczej zakpić z różnej maści manipulatorów pojawiających się wśród ludzi. Chciał wyjaskrawić problem naiwności prostych ludzi, którymi można sterować, bo ich wiara jest ślepa. Ukazał bigoterię w sposób rewelacyjny. I tak, jak z początku miałam zamiar napisać, że ta książka jest średniej jakości, tak teraz wypada mi stwierdzić, że ten mało znany chilijski pisarz zaskarbił sobie moją sympatię. Co ważne, czytając „Sztukę wskrzeszania” wyczuwałam tę południowoamerykańską  manierę, której w Europie próżno szukać. Łączenie realizmu z baśniowością, balansowanie na granicy normalności i szaleństwa a także ogromny dystans do świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-7158839584837270568?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mPWKNxz7TyNlSvd_z1gn_6GB16s/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mPWKNxz7TyNlSvd_z1gn_6GB16s/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mPWKNxz7TyNlSvd_z1gn_6GB16s/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mPWKNxz7TyNlSvd_z1gn_6GB16s/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/VfsEfuWiUtI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/7158839584837270568/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=7158839584837270568" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/7158839584837270568?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/7158839584837270568?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/VfsEfuWiUtI/sztuka-wskrzeszania-hernan-rivera.html" title="&quot;Sztuka wskrzeszania&quot; - Hernan Rivera Letelier" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-fY3aEnxJYu4/TpFXeaCm42I/AAAAAAAAEvM/tT1px6bxotw/s72-c/sztuka-wskrzeszania-bp1043836359.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/10/sztuka-wskrzeszania-hernan-rivera.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkUGRn8_cCp7ImA9WhdbEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6723258223072916570.post-8290583453659151686</id><published>2011-10-02T10:24:00.006+02:00</published><updated>2011-10-09T10:17:07.148+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-09T10:17:07.148+02:00</app:edited><title>"Piaskowa Góra" - Joanna Bator</title><content type="html">&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś wieczorem poznamy laureata &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://nike.org.pl/"&gt;Nagrody Literackiej Nike&lt;/a&gt;. Mój typ to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ignacy Karpowicz&lt;/span&gt;, którego książką&lt;a href="http://matyldabo.blogspot.com/2011/03/balladyny-i-romanse-ignacy-karpowicz.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; „Balladyny i Romanse”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; byłam zachwycona i już w marcu wróżyłam mu wygraną. Do finałowej siódemki nominowanych dostała się też &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Joanna Bator&lt;/span&gt;, którą poznałam dzięki &lt;a href="http://matyldabo.blogspot.com/2009/06/japonski-wachlarz-joanna-bator.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Japońskiemu wachlarzowi”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://matyldabo.blogspot.com/2010/08/kobieta-joanna-bator.html"&gt;„Kobiecie”&lt;/a&gt;. Nie czytałam jeszcze &lt;a href="http://www.wab.com.pl/?ECProduct=912"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Chmurdalii”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, ale właśnie przeczytałam &lt;a href="http://www.wab.com.pl/?ECProduct=736"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;„Piaskową Górę”&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i jestem pełna podziwu, bo to znakomita powieść. Jeśli kontynuacja „Piaskowej Góry”, czyli biorąca udział w konkursie „Chmurdalia” jest równie świetną powieścią, w co raczej nie wątpię, to niechby i Joanna Bator dostała Nike, też będę się cieszyć. Nabrałam już ochoty na ciąg dalszy „Piaskowej Góry”, bo mało mi, zostałam zauroczona stylem opowieści, błyskotliwym językiem i misternie skonstruowaną fabułą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie przesadzę, jeśli napiszę, &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-b2dqkmYdhzI/TpFYcw6pL2I/AAAAAAAAEvU/iU7TRg3L2X4/s1600/piaskowa-gora.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-b2dqkmYdhzI/TpFYcw6pL2I/AAAAAAAAEvU/iU7TRg3L2X4/s320/piaskowa-gora.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5661403457771876194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;że powieść Joanny Bator jest nietuzinkowa i dostrzegam w niej cechy klasycznej powieści, która czytelnika pochłania ze wszech miar. „Piaskowa Góra” jest napisana z rozmachem. Treść zaskakuje rozwijanymi po drodze wątkami pobocznymi, które tworzą fantastyczny obraz polskiego społeczeństwa na przestrzeni kilkudziesięciu dekad. Bator ukazuje okres przedwojenny, czas wojny i powojenną zawieruchę PRL-owską do przełomowego roku 1989. Sytuując miejsce akcji w typowym gierkowskim osiedlu, na Piaskowej Górze w Wałbrzychu, powoduje w czytelniku sentymentalne spojrzenie wstecz. Bo życie, które opisuje, nawet ja (rocznik 77) doskonale pamiętam.  Jednakże ten powrót do przeszłości nie dotyczy jedynie sportretowania polskiego społeczeństwa. Poprzez postaci głównych bohaterów autorka dotyka problemów o wiele istotniejszych. Wydaje się, że najważniejszą bohaterką jest Dominika Chmura, rocznik 72. To wokół niej toczy się cała opowieść i każda historia, czy to dotycząca jej dziadków, czy rodziców, jest równie barwnie skomponowana i wnikliwie analizowana. Próba przedstawienia korzeni Dominiki wypada znakomicie. W powieści Joanny Bator każdy wątek, historia każdej postaci pojawiającej się w książce, ma znaczenie. Problem tożsamości narodowej, problem odmienności i braku akceptacji, kwestia tworzenia więzów rodzinnych, mechanizmów współżycia społecznego, to tylko kilka z ważniejszych tematów poruszanych w „Piaskowej Górze”.  Joanna Bator znakomicie opisała obyczaje, tradycje i mentalność swoich bohaterów. Postać Dominiki Chmury, którą poznajemy od chwili narodzin, poprzez okres szkolny, aż do chwili dostania się na studia, wydaje się najbardziej przejmująca i wzbudza największą sympatię czytelnika. Jej prostym rodzicom, żeby nie powiedzieć prostackim ludziom, Jadzi i Stefanowi, Joanna Bator poświęciła taką samą uwagę, jak i dziadkom Dominiki, z których babcia Zofia i babcia Kolomotywa zasługują na odrębne wspomnienie. Życie każdego z przodków Dominiki w mniejszym lub większym stopniu kształtuje jej osobowość. Wszechwiedzący narrator opowieści prowadzi czytelnika krętymi ścieżkami do prawdy, która zaskakuje nieco gorzkim smakiem i ironicznym uśmiechem.  Odkrywanie tej prawdy jest przyjemnością samą w sobie. To zasługa fantastycznego stylu opowieści, nieco gawędziarskiego i nieco dowcipnego. Jednak żartobliwy ton nie przysłania gorzkiej i momentami tragicznej wypowiedzi autorki. Tragizm bohaterów „Piaskowej Góry” jest czytelny. Czytelne są aluzje i ukryte między wierszami parabole. Odmienność dziewczynki o „buszmeńskich włosach” i wręcz rasistowskie zachowania niektórych Polaków dotykają problemu, z którym borykamy się w naszym kraju i dziś. Brak tolerancji wobec inności to paskudna cecha, którą Polacy mają we krwi.  Joanna Bator robi świetną robotę „Piaskową Górą” ukazując podłość i zwyczajną zawiść, niemającą żadnego logicznego wytłumaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe, „Piaskowa Góry” to pewnego rodzaju saga opowiadająca o kilku pokoleniach Polaków. Sportretowana rodzina Dominiki Chmury mogłaby być przykładem tysiąca innych rodzin, których losy układały się podobnie. Powojenna tułaczka na ziemie odzyskane, układanie sobie życia na nowo, budowanie pozycji społecznej, tęsknota za tym, co przechowuje pamięć. Miłość rodzicielska i jej brak, spełnione i niespełnione nadzieje, oczekiwania. I pozycja kobiety w społeczeństwie zdominowanym przez mężczyzn.  „Piaskową Górę” można analizować pod różnymi kątami.  Nie można jej jednak zarzucić nic, bo pod każdym względem jest powieścią doskonałą.  Ani ckliwą, ani drapieżną, jest idealna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6723258223072916570-8290583453659151686?l=matyldabo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/byUkTyy7Q49g6O_i31Yt1Y0IBy8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/byUkTyy7Q49g6O_i31Yt1Y0IBy8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/byUkTyy7Q49g6O_i31Yt1Y0IBy8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/byUkTyy7Q49g6O_i31Yt1Y0IBy8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~4/0b6lzkktv_A" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://matyldabo.blogspot.com/feeds/8290583453659151686/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6723258223072916570&amp;postID=8290583453659151686" title="Komentarze (10)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/8290583453659151686?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6723258223072916570/posts/default/8290583453659151686?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KrtkotrwaeZnieksztacenieRzeczywistoci/~3/0b6lzkktv_A/piaskowa-gora-joanna-bator.html" title="&quot;Piaskowa Góra&quot; - Joanna Bator" /><author><name>matylda_ab</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11931085308126430765</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/-6n0FDTqs_Ec/TbK2EVmtirI/AAAAAAAADnc/QY9O71siT4k/s220/IMG_0407.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-b2dqkmYdhzI/TpFYcw6pL2I/AAAAAAAAEvU/iU7TRg3L2X4/s72-c/piaskowa-gora.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>10</thr:total><feedburner:origLink>http://matyldabo.blogspot.com/2011/10/piaskowa-gora-joanna-bator.html</feedburner:origLink></entry></feed>

