<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427</id><updated>2025-11-22T20:53:59.524+01:00</updated><category term="Kubuś"/><category term="Antoś"/><category term="Hania"/><title type='text'>Kubusiowe i Antosiowe przygody</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>271</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-2843413878928510972</id><published>2015-09-28T17:30:00.000+02:00</published><updated>2015-09-28T17:32:09.670+02:00</updated><title type='text'>Wyprawa do lasu</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;Z Antosiem trzeba mocno się pilnować z tym co się przy nim mówi. Bo bierze wszystko dosłownie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;W sobotę poszliśmy do naszego lasu. Naszego, no bo naszego. Mamy tam nasze tajne miejsce do zbierania jesienią żurawiny i grzybów, a o każdej innej porze roku to jak potrzebujemy ciszy i spokoju, a dzieci miejsca do wybiegania to zawsze idziemy w to samo miejsce. Chłopcy las i ścieżkę do jeziora i z powrotem na parking znają już na pamięć, bo jesteśmy tak kilka razy w ciągu roku.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;A zatem poszliśmy do lasu. Ścieżka prowadzi nad jezioro - a właściwie jest to zbiornik retencyjny, wyglądający jak jezioro, bo jest ogromne, otoczone z wszystkich stron lasami. Chłopcy mieli przykazane, żeby nie włazić do wody, bo nie zostaną wpuszczeni tacy upaćkani do auta. Ale jak to bywa, do wody i tak wleźli (w butach oczywiście) bo trzeba sobie kamieniami porzucać, gałęzie powyciągać z wody, a my byliśmy zajęci zbieraniem żurawiny i szukaniem grzybów, no i nie dopilnowaliśmy. Jak już się mieliśmy zbierać do domu, to Witek przyuważył te mokre buty i spodnie, więc rzucił, no to teraz pójdziecie do domu na piechotę, bo to auta tacy brudni i mokrzy to nie wejdziecie do auta.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;Tak wiec zbieramy się do drogi powrotnej, po drodze jeszcze zahaczając o parę brzózek i znajdując kilka kozaków. Po czym nagle wychodząc już z nad jeziora na ścieżkę w lesie liczymy się i okazuje się, że nie ma Antosia. Jest Kuba, są nasi znajomi, a Antka nie ma i nie widać i nie słychać. No zgubił się! Ale jak się mógł zgubić, jak on tu zna każda ścieżkę? No to może już poszedł na parking? Na wszelki wypadek zostałam przy jeziorze, bo może gdzieś wlazł miedzy drzewa i zaraz wyjdzie, a Witek biegiem ścieżka do auta, bo może jednak poszedł?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;Za parę minut okazało się ze&amp;nbsp; jest! Był w połowie drogi do parkingu samochodowego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;Na pytanie czemu poszedł sam nikomu nic nie mówiąc odpowiedział: &lt;i&gt;Tata, powiedziałeś, ze mamy sobie iść piechotą, no to poszedłem póki jasno. Żebym po ciemku nie musiał potem chodzić.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/2843413878928510972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/2843413878928510972' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/2843413878928510972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/2843413878928510972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2015/09/wyprawa-do-lasu.html' title='Wyprawa do lasu'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-3361986821634119828</id><published>2014-11-23T23:02:00.000+01:00</published><updated>2014-11-23T23:02:08.771+01:00</updated><title type='text'>Tancerz</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjfkbUYkKLwPALr68WLod9NdT4kkMr7l1yadXbMda8F9vtWowMEXNk7lh3ATMgqCHPQ6V0TIxZT6roxs2hSQazlRmTyCSFzWS6Ks_TouaY3sBcLFuY0PECELWlTFoliMv0sUWpJ4zANKFtP/s1600/DSC_0025.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jakieś dwa lata temu wykupiliśmy kupon na gruponie na lekcje akrobatycznego rock and rolla. Tak trochę z ciekawości, bo jakoś nigdy wcześniej nie myśleliśmy o lekcjach tańca dla Kuby. Kupon po 6 tygodniach się skończył, a Kubie się podobało.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjfkbUYkKLwPALr68WLod9NdT4kkMr7l1yadXbMda8F9vtWowMEXNk7lh3ATMgqCHPQ6V0TIxZT6roxs2hSQazlRmTyCSFzWS6Ks_TouaY3sBcLFuY0PECELWlTFoliMv0sUWpJ4zANKFtP/s1600/DSC_0025.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjfkbUYkKLwPALr68WLod9NdT4kkMr7l1yadXbMda8F9vtWowMEXNk7lh3ATMgqCHPQ6V0TIxZT6roxs2hSQazlRmTyCSFzWS6Ks_TouaY3sBcLFuY0PECELWlTFoliMv0sUWpJ4zANKFtP/s1600/DSC_0025.jpg&quot; height=&quot;266&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zatem kontynuowaliśmy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Najpierw pomyśleliśmy niech skończy rok. W czerwcu był pokaz uczniów szkoły, nie tylko tych początkujących, ale tez tych lepszych 13-15 latków. Pooglądaliśmy, spodobało nam się jak dzieci tańczą, a ze Kuba lubił i nie narzekał to zapisaliśmy go na kolejny rok. Tego roku w czerwcu był kolejny pokaz. Zanim w ogóle on się odbył to postanowiliśmy, że jak nie będziemy widzieć efektów, to kończymy. Efekty były, Kubuś tańczył o niebo lepiej niż rok temu i takim oto sposobem dalej Kuba ćwiczy rock and rolla. I to nie byle jakiego, bo z elementami akrobatyki. Teraz chodzi tez Antoś do grupy początkującej. Choć na początku trochę narzekał i nie chodzi tak chętnie jak Kuba to wciąż chodzi i coraz lepiej mu wychodzi to jego tańczenie. A Kuba teraz chodzi już 3 razy w tygodniu (nie tak jak wcześniej tylko raz w tygodniu), a do tego niedawno wziął udział w szkolnym pokazie &quot;Talent show&quot;. A na wiosnę pani planuje ich zabrać na ich pierwsze zawody. Tyle w temacie na dzisiaj. Pewnie w grudniu, po kolejnym popisie jak będzie czym to też będziemy się chwalić. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEira7qQNTx-CxamM6yKLIQLERz0RvYXOWRraQqWuxo8yXt7xFsqYa2kbTcqDvwCmJQHpvUUoOzHMv1sm2zaO5TyUXmdFcn-RckpIoraJiqWrSD4edXn1vJ60RR654gm3q4DEZoU4-OfhVwc/s1600/DSC_0026.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEira7qQNTx-CxamM6yKLIQLERz0RvYXOWRraQqWuxo8yXt7xFsqYa2kbTcqDvwCmJQHpvUUoOzHMv1sm2zaO5TyUXmdFcn-RckpIoraJiqWrSD4edXn1vJ60RR654gm3q4DEZoU4-OfhVwc/s1600/DSC_0026.jpg&quot; height=&quot;213&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiJqf24YD87p0uNOPbki3WfAbStbhUjf2pXWP39OqRkuLzjW1sauU6tXpUTFVt-tTk1-9WWGGVu0jzp4Z2NUtjQMYdKqKnBeSfXh6J3axOlscFU0c2EpaqdpcwH4CDFbJadVZIP_v9tEEMv/s1600/DSC_0038.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiJqf24YD87p0uNOPbki3WfAbStbhUjf2pXWP39OqRkuLzjW1sauU6tXpUTFVt-tTk1-9WWGGVu0jzp4Z2NUtjQMYdKqKnBeSfXh6J3axOlscFU0c2EpaqdpcwH4CDFbJadVZIP_v9tEEMv/s1600/DSC_0038.jpg&quot; height=&quot;213&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiOFmMJAv-iUDFtqE6NEZPmYkkb1ZF87r3TXXCWTfh-2fnLt6-WBQ_aQK9Z10hkIuASyUTqGSZ9P8Xlxqk5iJj3ftVwLEdymzJZeaWdW_X-ScPXuWa6V3slpyFyhWCMZekR4LEJ_krW5lIp/s1600/DSC_0047.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiOFmMJAv-iUDFtqE6NEZPmYkkb1ZF87r3TXXCWTfh-2fnLt6-WBQ_aQK9Z10hkIuASyUTqGSZ9P8Xlxqk5iJj3ftVwLEdymzJZeaWdW_X-ScPXuWa6V3slpyFyhWCMZekR4LEJ_krW5lIp/s1600/DSC_0047.jpg&quot; height=&quot;213&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;object width=&quot;320&quot; height=&quot;266&quot; class=&quot;BLOGGER-youtube-video&quot; classid=&quot;clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000&quot; codebase=&quot;http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0&quot; data-thumbnail-src=&quot;https://i.ytimg.com/s_vi/p06dh7i37Ro/default.jpg?sqp=COCxyaMF&amp;rs=AOn4CLASoyMPRFnVdNcaJ1Ab06S-VWZzGQ&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;https://www.youtube.com/v/p06dh7i37Ro?version=3&amp;f=user_uploads&amp;c=google-webdrive-0&amp;app=youtube_gdata&quot; /&gt;&lt;param name=&quot;bgcolor&quot; value=&quot;#FFFFFF&quot; /&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot; /&gt;&lt;embed width=&quot;320&quot; height=&quot;266&quot;  src=&quot;https://www.youtube.com/v/p06dh7i37Ro?version=3&amp;f=user_uploads&amp;c=google-webdrive-0&amp;app=youtube_gdata&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/3361986821634119828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/3361986821634119828' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/3361986821634119828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/3361986821634119828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2014/11/tancerz.html' title='Tancerz'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjfkbUYkKLwPALr68WLod9NdT4kkMr7l1yadXbMda8F9vtWowMEXNk7lh3ATMgqCHPQ6V0TIxZT6roxs2hSQazlRmTyCSFzWS6Ks_TouaY3sBcLFuY0PECELWlTFoliMv0sUWpJ4zANKFtP/s72-c/DSC_0025.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-4588941986538547484</id><published>2014-02-17T02:09:00.001+01:00</published><updated>2014-02-17T02:09:14.620+01:00</updated><title type='text'>Ferie zimowe</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Od jutra ferie zimowe. A precyzyjnych planów na zajęcie dzieci brak.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Sporo zależy od pogody. Na razie wokół aura zimowa, więc w planie są sanki, wieczorem w poniedziałek i pewnie w piątek pojedziemy na narty. Muszę też podzwonić w różne miejsca i dokladnie potwierdzić zajecie dodatkowe. Wiemy na pewno, że religii nie bedzie, ale co do tańców to tej pewności nie mamy, bo nie dopytaliśmy ostatnio. W czwartek na pewno będzie gimnastyka planowana plus odrabiamy odwołane lekcje, więc czwartek będzie zajęty. Wynalazłam też lodowisko otwarte gdzieś w sąsiedniej miejscowości, to może też uda nam się pojechać w ciągu dnia i na fali olimpiady zimowej nauczyć, a przynajmniej zapoznać chłopaków z jazdą na łyżwach. Nasze pierwsze spotkanie z łyżwami źle wspominamy, bo Kuba&amp;nbsp; (mający wtedy coś koło 3 lat), bardzo łyżew nie lubił, ale może od tego czasu coś się zmieniło.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na niepogodę mamy parę zajęć rodzinnych. Po Antosiowych i Kubusiowych urodzinach mamy nowe grę planszową - Labirynt, jakieś tam zestawy lego i zestaw do robienia domowego wulkanu. A do tego codzienne czytanie i lekcje z polskiego...&amp;nbsp; Zatem wygląda na to, że nudzić się nie będziemy. Tym bardziej, że u nas ferie tylko tydzień.... &lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/4588941986538547484/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/4588941986538547484' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4588941986538547484'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4588941986538547484'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2014/02/ferie-zimowe.html' title='Ferie zimowe'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-7581660700967871073</id><published>2014-01-25T01:03:00.000+01:00</published><updated>2014-01-25T01:03:10.142+01:00</updated><title type='text'>Samodzielność</title><content type='html'>Antoś to nasz taki dzidziuś. Kuba mu ciągle wypomina, że on mały i dzidziuś. A potem przychodzi taki dzień, że młodszy Antoś uczy starszego o 2 lata Kubusia robić kanapki....Sama nie wiem jak do tego doszło, że moje starsze 7-letnie dziecko nie potrafi sobie zrobić kanapki. Przychodzi mi jedynie do głowy, że po pierwsze nóż i Kuba nie idą w parze, a po drugie zawsze to ktoś mu robił i jego samego nie ciągnęło do tego. Antek to co innego.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhwiv8uQQ-naZNAayKwQYEB-d_4EqxkTZp62rKDnUbfy4L8RNcDRa6HbBlNSJc5a6t4wOxWB58_48LKshm4bZXUmvSfZSYJMlndNOEN0YWlewOV2mPGTKp9TFLMO4Qdr0q7TONaTZYxzzrT/s1600/DSC_0336.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhwiv8uQQ-naZNAayKwQYEB-d_4EqxkTZp62rKDnUbfy4L8RNcDRa6HbBlNSJc5a6t4wOxWB58_48LKshm4bZXUmvSfZSYJMlndNOEN0YWlewOV2mPGTKp9TFLMO4Qdr0q7TONaTZYxzzrT/s1600/DSC_0336.JPG&quot; height=&quot;424&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
W kuchni wie gdzie co jest, jak potrzebuje włazi na krzesło, wyciąga po kolei i po prostu robi. Od zawsze siedzi w kuchni i patrzy na ręce.A tu zamiesza, a tu wyciągnie z szafki czy lodówki. Pomoże wycinać ciasteczka, rwie się do wałkowania ciasta.&amp;nbsp; Od jakiegoś już czasu sam sobie próbuje smarować chleb masłem, nie czekając aż to ktoś za niego zrobi. Rano gdy jest głodny wyciąga sobie chleb, bierze masło, wie gdzie miód, szyneczka i bez problemu robi sobie to na co ma ochotę. Parę dni temu dzieci stwierdziły, że coś by zjadły. Ja na to, no to sobie zróbcie. Kuba w ryk, bo on nie potrafi sam. Antek tylko stwierdził, że nie ma sprawy, on potrafi i brata nauczy. No i pokazał mu co i jak. A my rodzice chyba musimy zacząć pozwalać starszemu na więcej samodzielności w kuchni i przestać go wyręczać w tak prostych sprawach. </content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/7581660700967871073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/7581660700967871073' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/7581660700967871073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/7581660700967871073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2014/01/samodzielnosc.html' title='Samodzielność'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhwiv8uQQ-naZNAayKwQYEB-d_4EqxkTZp62rKDnUbfy4L8RNcDRa6HbBlNSJc5a6t4wOxWB58_48LKshm4bZXUmvSfZSYJMlndNOEN0YWlewOV2mPGTKp9TFLMO4Qdr0q7TONaTZYxzzrT/s72-c/DSC_0336.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-7244436184574438777</id><published>2013-10-19T03:51:00.003+02:00</published><updated>2014-01-25T01:05:38.938+01:00</updated><title type='text'>Polska szkoła</title><content type='html'>Od września zaczęliśmy z Kubą &quot;uczęszczać&quot; do polskiej szkoły internetowej. Jakoś wiosną przeszliśmy ewaluację psychologiczną - pedagogiczną (to znaczy Kuba przeszedł) i dostał pozwolenie na pójście do pierwszej klasy. Mamy podręczniki, platformę internetową z podpowiedziami do lekcji, tylko że... No właśnie. Po pierwsze na razie czasu brakuje. Powinniśmy przerabiać lekcję dziennie, ale nie zawsze się tak da. Czasem siadamy w sobotę i ciurkiem lecimy po 2-3 lekcje. Niedługo jednak piłka nożna się kończy, wiec powinniśmy być 3 razy w tygodniu szybciej w domu, więc powinno być lepiej. Najlepiej idzie nam matematyka, rozpoznawanie literek, kolorowanie i szlaczki.&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_lmCcnwb9X-Iky6D7iJj_nmhkuFptQtYxmJjtliwGclibzpZGopJ6tL1kaha76NWzYKlwHEx1_3o6T4qvRQeKt1xhHY137JavmMzJERwrDMK2NLlrbFtJwRmVbAvfkLVQSrZIe9j-2ujg/s1600/DSC_0281.JPG&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_lmCcnwb9X-Iky6D7iJj_nmhkuFptQtYxmJjtliwGclibzpZGopJ6tL1kaha76NWzYKlwHEx1_3o6T4qvRQeKt1xhHY137JavmMzJERwrDMK2NLlrbFtJwRmVbAvfkLVQSrZIe9j-2ujg/s400/DSC_0281.JPG&quot; height=&quot;400&quot; width=&quot;322&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Najgorzej pisanie kursywą, mylą nam się samogłoski angielskie z polskimi, a coraz częściej mamy problem ze słownictwem. Prosto przyszło nauczyć się warzyw i owoców, bo były karteczki i po jednodniowym przeglądaniu oboje (bo Antek też czasem się przyłącza do lekcji) opanowali nawet takie, których zbyt często w naszej kuchni nie gościmy. Z lasem w sumie też nie najgorzej nam idzie, ale gdy się już pojawiają nowe słówka takie jak ściółka leśna czy szkodniki to mamy problem, bo przez Kubę te słowa przelatują i się nie zatrzymują. Wygląda na to, że w najbliższą niedzielę pojedziemy do lasu nie tylko szukać pani &lt;span style=&quot;color: #0000ee;&quot;&gt;&lt;u&gt;j&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;esieni, ale też wyglądać szkodników i ściółki leśnej, żeby Kuba słownictwo utrwalił. &lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/7244436184574438777/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/7244436184574438777' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/7244436184574438777'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/7244436184574438777'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2013/10/polska-szkoa.html' title='Polska szkoła'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_lmCcnwb9X-Iky6D7iJj_nmhkuFptQtYxmJjtliwGclibzpZGopJ6tL1kaha76NWzYKlwHEx1_3o6T4qvRQeKt1xhHY137JavmMzJERwrDMK2NLlrbFtJwRmVbAvfkLVQSrZIe9j-2ujg/s72-c/DSC_0281.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-8909818376378278949</id><published>2013-10-18T02:36:00.001+02:00</published><updated>2013-10-18T02:38:07.981+02:00</updated><title type='text'>Mimas</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Antoś ma przyjaciela. Takiego wymyślonego. Mimas ma na imię. Nie wiemy skąd się wziął, jednak od dłuższego czasu jest już z nami. Po głowie mi się kołacze, że tak gdzie ponad rok temu w słowniku Antka pojawiło się słowo Mimas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg9vfjR16xfNfaKyTmvP0boRFtTzhvdG3aN65Db_NtzwetgOO5oce7YVpXQT5YITTUeBZfMron2b7i9190KeeEOT9fm5cGielll6hNXtVRaO03PKk6viLEpAcwj7-eU3Tn8bhWayG4Jo-lC/s1600/DSC_0093.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;265&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg9vfjR16xfNfaKyTmvP0boRFtTzhvdG3aN65Db_NtzwetgOO5oce7YVpXQT5YITTUeBZfMron2b7i9190KeeEOT9fm5cGielll6hNXtVRaO03PKk6viLEpAcwj7-eU3Tn8bhWayG4Jo-lC/s400/DSC_0093.JPG&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Po dochodzeniu wyszło na wierzch, że to jego kolega. Gdy Antoś się bawi, Mimas razem z nim. Razem czytali książki i bawili się klockami. Albo o czymś mówimy&amp;nbsp; i nagle Antek stwierdza, że Mimas wie to czy tamto. Potem nagle Mimasa nie było. Ostatnio znowu się pojawił. I uwaga - Mimas został prezydentem! Nie doszliśmy jeszcze jakiego kraju i kto go wybrał, ale pewnie niedługo się dowiemy. &lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/8909818376378278949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/8909818376378278949' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/8909818376378278949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/8909818376378278949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2013/10/mimas.html' title='Mimas'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg9vfjR16xfNfaKyTmvP0boRFtTzhvdG3aN65Db_NtzwetgOO5oce7YVpXQT5YITTUeBZfMron2b7i9190KeeEOT9fm5cGielll6hNXtVRaO03PKk6viLEpAcwj7-eU3Tn8bhWayG4Jo-lC/s72-c/DSC_0093.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-8718499590746399609</id><published>2013-01-08T04:28:00.000+01:00</published><updated>2013-01-08T04:28:10.248+01:00</updated><title type='text'>Narciarze</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wczoraj już drugi raz w sezonie Kuba był na nartach. Wiem, trochę mało, można by częściej, przecież górkę mamy pod ręką, jednak czasu brak, a do tego wyciągi tez kosztują. W każdym razie po południu zadzwoniła koleżanka Anetta czy jedziemy. Jedzie, ale Witek i Kuba, bo reszta z lekka niedomaga. Witek cichaczem wyprowadził narty i buty z domu, żeby nie było awantury, że Antek nie jedzie. Wrócili późno, bo przed godzina 22.00. Kuba padnięty, ale zadowolony. Pochwalił się, że z niebieskiego szlaku już zjeżdżał. Tata też się syna nachwalić nie mógł. Do tego wyszło, że chyba czas dla Kuby profesjonalisty zamówić, bo powoli tato to co umiał to syna nauczył. Zatem jak się uda, to może w lutym podczas wakacji zimowych uda nam się zapisać Kubę na obóz narciarski.. A tymczasem w piątki po szkole będzie z tatą chodzić na szlifowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg7DjFauM6Sj6EeJP9skfjR4SLb51TaGW-wOZpDobk4RmXHDFRrsku17dyvVV7AAw_36_I4HR3U2y_Tt9k6JiYhIO6-xGFbfV5NWFnwWpSxMU6SK4fqlsxTHxJilfVp1mSwOhPgnkZfqRgR/s1600/DSC_0092-2.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAKT4ldgunVGgjZhb2p8OtFu7iKEJjqyR3ol08EgKniHKz3_iF4RtpJsTBqWCkjD1RQLa1i9JTevY-5TH9UrBVh5W9jMlOCQ0hwGgP165h4qZ45vG6WG8j8GnpnxxO2gvIjjh9WoF212G2/s1600/DSC_0123.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;633&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAKT4ldgunVGgjZhb2p8OtFu7iKEJjqyR3ol08EgKniHKz3_iF4RtpJsTBqWCkjD1RQLa1i9JTevY-5TH9UrBVh5W9jMlOCQ0hwGgP165h4qZ45vG6WG8j8GnpnxxO2gvIjjh9WoF212G2/s640/DSC_0123.JPG&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;Z kolei dla Antka przygoda narciarska dopiero się rozpoczęła. Był raz tydzień temu i z początku trochę mu się nudziło, bo mama nie jeździ, a tato zajął się sprawdzaniem jak Kuba sobie radzi. Dopiero jak było wiadomo, że Kuba radzi sobie nieźłe i nie potrzebuje cały czas opieki taty to&amp;nbsp; przyszedł czas na Antosia. Na razie mogę tylko napisać, że Antek z uśmiechem na buzi słucha poleceń taty, stara się je wykonywać jak najlepiej, a co najważniejsze świetnie się przy tym bawi. Bakcyla złapał i ze stoku prawie że z płaczem schodził. Tata już planuje że w piątki po południu będzie zabierał najpierw Antosia (bo nie ma wtedy przedszkola), a Kubę po jego powrocie ze szkoły.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg7DjFauM6Sj6EeJP9skfjR4SLb51TaGW-wOZpDobk4RmXHDFRrsku17dyvVV7AAw_36_I4HR3U2y_Tt9k6JiYhIO6-xGFbfV5NWFnwWpSxMU6SK4fqlsxTHxJilfVp1mSwOhPgnkZfqRgR/s1600/DSC_0092-2.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;424&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg7DjFauM6Sj6EeJP9skfjR4SLb51TaGW-wOZpDobk4RmXHDFRrsku17dyvVV7AAw_36_I4HR3U2y_Tt9k6JiYhIO6-xGFbfV5NWFnwWpSxMU6SK4fqlsxTHxJilfVp1mSwOhPgnkZfqRgR/s640/DSC_0092-2.JPG&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/8718499590746399609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/8718499590746399609' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/8718499590746399609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/8718499590746399609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2013/01/narciarze.html' title='Narciarze'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAKT4ldgunVGgjZhb2p8OtFu7iKEJjqyR3ol08EgKniHKz3_iF4RtpJsTBqWCkjD1RQLa1i9JTevY-5TH9UrBVh5W9jMlOCQ0hwGgP165h4qZ45vG6WG8j8GnpnxxO2gvIjjh9WoF212G2/s72-c/DSC_0123.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-4864235998163326142</id><published>2013-01-03T15:43:00.002+01:00</published><updated>2013-01-03T15:43:56.938+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Szczerbatek</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kubuś po trzech tygodniach kręcenia, huśtania w końcu pozbył się zęba.&amp;nbsp; Ząb od tygodnia już wisiał na ostatnim &quot;włosku&quot; jednak coś odwagi brakowało na rwanie. Dwa dni temu pooglądaliśmy na &quot;you tube&quot; jak można rwać zęby mleczne, na przykład wiążąc nić do rakiety, do drzwi czy do roweru. Kuba jednak nie zdecydował się na tak drastyczne sposoby i na sama myśl, że miałby przywiązać się za pomocą nitki do roweru, a Antek miałby jechać dostawał gęsiej skórki i wiał gdzie pieprz rośnie. W końcu wczoraj po dobrej motywacji stanęło na tym, ze rwiemy. Zaczęłam nawet nitkę wiązać. Jednak jak się któryś raz z rzędu ześlizgnęła, tata wziął chusteczkę, złapał i ... Kuba nawet nie poczuł. Dopiero jak Kubie pokazał zęba na chusteczce to parę łezek popłynęło, chyba bardziej z ulgi, ze ma to już za sobą. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kubuś teraz wygląda tak:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhgEg8dHX3RZyxICs19D1BIkZ7IGximJAWc4z544TkHLHd9bUYcMI9sEORdocl-8yD7Ympa_hk2RC2DxPDFViTnkeNrTU3s8PcGHBXEhL7vZP8gfocUPdMYXoc_cqKr-YLYj0cn_IDSXDNU/s1600/IMG_0422.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhgEg8dHX3RZyxICs19D1BIkZ7IGximJAWc4z544TkHLHd9bUYcMI9sEORdocl-8yD7Ympa_hk2RC2DxPDFViTnkeNrTU3s8PcGHBXEhL7vZP8gfocUPdMYXoc_cqKr-YLYj0cn_IDSXDNU/s400/IMG_0422.JPG&quot; width=&quot;298&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na zdjęciu nie widać, ale z tylu już do połowy jest wyrośnięty ząb stały, a nad druga jedynką tez zaczynamy pracować, bo za nią tez wyrzyna się kolejny ząb.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wróżka zębuszka przyszła w nocy, spakowała ząbek, zostawiła $$. Kuba szczęśliwy, bo chyba za bardzo w tę wróżkę nie wierzył. Dzisiaj przyszedł z rana z roześmiana buzia i stwierdził, ze wróżka naprawdę była. Do tego zadowolony,&amp;nbsp; bo jak mu tak dobrze będzie placila za każdego zęba, to będzie sobie mógł kupić fajny zestaw Lego. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/4864235998163326142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/4864235998163326142' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4864235998163326142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4864235998163326142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2013/01/szczerbatek.html' title='Szczerbatek'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhgEg8dHX3RZyxICs19D1BIkZ7IGximJAWc4z544TkHLHd9bUYcMI9sEORdocl-8yD7Ympa_hk2RC2DxPDFViTnkeNrTU3s8PcGHBXEhL7vZP8gfocUPdMYXoc_cqKr-YLYj0cn_IDSXDNU/s72-c/IMG_0422.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-4811891214910805738</id><published>2012-12-11T15:25:00.002+01:00</published><updated>2012-12-11T15:25:26.002+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Antoś"/><title type='text'>Wyprowadzka Antka</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W końcu mogę napisać, że Antek wyprowadził się z naszego łóżka. Czy na dobre? Trudno powiedzieć. Ale... zaczęliśmy mniej więcej w połowie października od samodzielnego zasypiania. Dotychczas ktoś zawsze z nim leżał do czasu jego zaśnięcia. Na początek łazikował, z czasem jednak, po krótkiej pogawędce z Kubą zaczął sam zasypiać. Często nawet zajmuje mu to mniej czasu niż Kubie. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Od paru dni nie przychodzi też do nas w środku nocy, co dotychczas mu się nie zdarzało. Plus jest taki, że w końcu my zaczęliśmy się wysypiać! Minus taki, że chyba Antek się nie wysypia. Kuba to ranny ptaszek i niestety wstając o godzinie 6 rano budzi też Antka. Natomiast Antek to taka sówka, która lubi sobie dłużej pospać jak ma taką możliwość. W naszym łóżku sypiał czasami nawet do 8.30. Kuba jednak się stara być cicho. Jak już wstanie to bierze sobie książkę do łóżka i cichutko czyta albo po prostu wychodzi z pokoju i w dużym pokoju koloruje lub ogląda bajki w TV. Teraz pozostaje nam trzymać kciuki, żeby już tak zostało :)&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/4811891214910805738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/4811891214910805738' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4811891214910805738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4811891214910805738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/12/wyprowadzka-antka.html' title='Wyprowadzka Antka'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-4996546150667704844</id><published>2012-12-10T20:11:00.001+01:00</published><updated>2012-12-11T15:25:36.286+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Wróżka zębuszka</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czy ktoś zna obowiązujące u wróżki stawki? Niedługo ta wiedza będzie mi bardzo potrzebna.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bo otóż, Kubie rośnie ząb. Dolna prawa jedynka. Stare jeszcze na miejscu, a nowa rośnie z tyłu.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kuba odkrył to wczoraj z ranka po myciu zębów. Dzisiaj spanikowani byliśmy nawet u dentysty. Spanikowani, bo już miałam wizje znieczulenia i rwania i zniechęcenia Kuby do dentysty na resztę życia. Pani dentystka jednak nas uspokoiła, nie ma powodu do zmartwienia. Mleczakiem Kubuś ma pół godziny dziennie kołatać aż wypadnie. Gdyby się jednak zdarzyło, że nie wypadnie a nowy wyrośnie już do końca, to mamy przyjść jeszcze raz. Wtedy wyrwie. Na dana chwilę jednak wygląda to tak, że&amp;nbsp; wypadnie. Już Kuba i tata się o to postarają. Ja nawet nie próbuje, bo na sama myśl, ze ten ząb ma wypaść to mi się słabo robi...&amp;nbsp; A obok już widać, że lada moment wyrośnie druga dolna&amp;nbsp; jedynka. &lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/4996546150667704844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/4996546150667704844' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4996546150667704844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4996546150667704844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/12/wrozka-zebuszka.html' title='Wróżka zębuszka'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-6335278040580658507</id><published>2012-09-29T15:29:00.001+02:00</published><updated>2012-09-29T15:30:00.851+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Gaduła</title><content type='html'>Czy ktoś jeszcze pamięta, że Kuba mając 3 lata nie mówił?&lt;br /&gt;
Nam się czasami jeszcze zdarzy powspominać jak cicho wtedy w domu było i czasem nam tęskno do takich momentów.&lt;br /&gt;
Kubie buzia się nie zamyka. Nadaje bez przerwy. Jak nie pyta, to gada do siebie, jak nie do siebie to do Antka i tak bez przerwy.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNdgIHnRND8o2y3vRIZUAb0TKpI1igjnCg9Rzd10A6ItE-t4fplsrg3MhtnU3L5NINl2KzlCqPdbGn2izt5Mh_jbL5-LN3VqkvzeekvmESysnn9iVl0QjQQhInRIisdcWuiMNfOsxkmrfC/s1600/DSC_0835.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;212&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNdgIHnRND8o2y3vRIZUAb0TKpI1igjnCg9Rzd10A6ItE-t4fplsrg3MhtnU3L5NINl2KzlCqPdbGn2izt5Mh_jbL5-LN3VqkvzeekvmESysnn9iVl0QjQQhInRIisdcWuiMNfOsxkmrfC/s320/DSC_0835.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Któregoś wieczoru wracaliśmy z basenu, wykończeni całym dniem i pływaniem.&lt;br /&gt;
Kuba jak to Kuba siedział z tyłu samochodu i nadawał. W końcu nie wytrzymałam i mówię:&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Kuba zostało nam 5 minut do domu. Możesz przez ten czas spróbować się zamknąć i nie gadać?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
A Kuba nie zrażony stwierdził: &lt;i&gt;Mama, nie moge. Przecież wiesz, że ja jestem GADUŁA!&lt;/i&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/6335278040580658507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/6335278040580658507' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/6335278040580658507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/6335278040580658507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/09/gadua.html' title='Gaduła'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNdgIHnRND8o2y3vRIZUAb0TKpI1igjnCg9Rzd10A6ItE-t4fplsrg3MhtnU3L5NINl2KzlCqPdbGn2izt5Mh_jbL5-LN3VqkvzeekvmESysnn9iVl0QjQQhInRIisdcWuiMNfOsxkmrfC/s72-c/DSC_0835.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-5643048895367564084</id><published>2012-09-19T15:32:00.001+02:00</published><updated>2012-09-19T15:32:16.400+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Bluszcz trujący</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bluszcz trujący, poison ivy, &lt;i&gt;Toxicodendrion radican&lt;/i&gt;... Niewinnie wyglądające trzy listki. Ale wcale takie niewinne nie są. Rosną tutaj w naszym stanie wszędzie: w ogródku, przy drodze, przy ścieżce rowerowej, w sadzie czy w lesie. Nie sposób się od niego ustrzec.&amp;nbsp; Bluszczyk zawiera w sobie olejek, który w kontakcie ze skórą powoduje wysypki z pęcherzami. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhYHslYJ4tqDt_IAg5MADL2a3jg_7YqJ1rwDbna5SGhcanISSG2HDft8j2Lk-9FimOtXZ3LTmSqUW1QQbey_XNuRcW-ru2OqeyXLcLtegk0Bd-iGXTig5CRQqxK3IRGxbPWM7p0yiRTFrig/s1600/ipm1021poisonivy01.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;448&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhYHslYJ4tqDt_IAg5MADL2a3jg_7YqJ1rwDbna5SGhcanISSG2HDft8j2Lk-9FimOtXZ3LTmSqUW1QQbey_XNuRcW-ru2OqeyXLcLtegk0Bd-iGXTig5CRQqxK3IRGxbPWM7p0yiRTFrig/s640/ipm1021poisonivy01.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgWpDjECboQMZ5FU_yKjKeiz85wv1TaQdvHs9Il_JvcTkpNhCMtEKmjUUk_bwbJKSF6blljY6JgUTQPhvR2CbAlUFlD2GaTiPN6-Sw3aiGVoIFS9P6DED-sllvbxq5M3rqnrcY3-29o_b2J/s1600/ipm1021poisonivy01.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;/a&gt;Od 3 lat jak tutaj jesteśmy wszyscy o nim gadają, pokazują, ostrzegają dzieci żeby uważały i nie lazły gdzie popadnie. Przez ostatnie trzy lata choć ciągle się na niego natykaliśmy nigdy z nim bliższego kontaktu nie mieliśmy. Aż do zeszłego tygodnia. W czwartek na klatce piersiowej Kuby wypatrzyliśmy coś co wyglądało jak krostka. Jedna, malutka. W sobotę rano krostek było już więcej, a że Kuba jeszcze je rozdrapał to wyglądały nie najlepiej. Do tego na nodze, w okolicach gdzie się skarpetka kończy zauważyłam coś co wyglądało jak brzydkie zadrapanie z infekcją. Więc zdezynfekowałam, posmarowałam maścią z antybiotykiem i zakleiłam plastrem. Po południu widzieliśmy się z przyjaciółmi i tak przy okazji wspomnieliśmy, że Kuba ma chyba jakieś uczulenie/wysypkę i jak nie przejdzie do poniedziałku to trzeba będzie iść do lekarza. Waldi tylko popatrzył na te krostki i od razu powiedział, że to robota bluszczyku. Trochę dziwne nam się to wydało, bo to wysoko prawie że pod szyją, więc nie bardzo miałam pojęcie jak Kuba w taki miejscu mógł mieć kontakt z tą roślinką.&amp;nbsp; Wieczorem odkleiłam plaster na nodze i się przeraziłam, bo pod plastrem wszystko było czerwone, w pęcherzykach. Wtedy już wiedziałam, że to co było na nodze to było pierwotne miejsce kontaktu z bluszczem, a to co było na brzuchu i na klatce piersiowej to były wtórne miejsca kontaktu, które Kuba rozniósł po ciele gdy to co było na nodze zaczęło go swędzieć. W przypadku kontaktu z bluszczem bardzo ważne jest szybkie pozbycie się olejku ze skóry. Olejki są hydrofobowe, więc tak łatwo się jednak zmyć nie dają. Mydło z ciepłą wodą powinny jednak pomóc. Koniecznie wszystko to co miało z bluszczem kontakt wybrać (ubrania,buty). Tutaj są specjalne preparaty, które w razie wysypki łagodzą swędzenie i zasuszają.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Do chwili obecnej nie mamy za bardzo pojęcia gdzie miało miejsce bliskie spotkanie z bluszczem. Wydaje nam się, że tydzień wcześniej w lesie, choć dziwne jest, że dopiero 5 dni później pojawiły się pierwsze objawy. Ale z tego co zdążyłam się dowiedzieć to przy pierwszym kontakcie jest to prawdopodobne. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dzisiaj, w środę to co jest na brzuszku i na klatce piersiowej wygląda już znacznie lepiej. Noga wciąż wygląda okropnie. Miejsce wysypki ma średnicę około 10 cm i&amp;nbsp; jeszcze wczoraj miałam wrażenie że się to wciąż roznosi, bo średnica się wciąż zwiększała a pęcherzy przybywało. Wczoraj wieczorem chcieliśmy już iść z tym do lekarza, dzisiaj doszliśmy do wniosku, że zaczyna się wreszcie goić, więc daliśmy sobie spokój. Do szkoły nosi plaster, żeby nie złapał zakażenia (bo rozdrapał parę pęcherzy), po szkole odkrywamy żeby się suszyło.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kuba jest bardzo dzielny. Cierpliwie znosi smarowanie i klejenie.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
A my już wiemy przed czym nas tak ostrzegano i od teraz już będziemy mocno pilnować dzieci i siebie, żeby unikać tego jakże ślicznej roślinki. &lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/5643048895367564084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/5643048895367564084' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/5643048895367564084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/5643048895367564084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/09/bluszcz-trujacy.html' title='Bluszcz trujący'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhYHslYJ4tqDt_IAg5MADL2a3jg_7YqJ1rwDbna5SGhcanISSG2HDft8j2Lk-9FimOtXZ3LTmSqUW1QQbey_XNuRcW-ru2OqeyXLcLtegk0Bd-iGXTig5CRQqxK3IRGxbPWM7p0yiRTFrig/s72-c/ipm1021poisonivy01.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-4392735176080365982</id><published>2012-09-16T18:10:00.002+02:00</published><updated>2012-09-16T18:10:22.844+02:00</updated><title type='text'>Kubuś na dwóch kółkach</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dawno mnie nie było. I wcale nie dlatego, ze nic się nie dzieje. Raczej dlatego, ze działo się za dużo i czasu było mało na pisanie bloga. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Mój ostatni wpis był o tym, ze Kuba jeździ jeszcze na czterech kolkach. Poprawka! Miesiąc po opublikowaniu tego posta tata Kubusia zabrał się za jego rower. Odkręcił boczne kółka, wystrugał i przyciął kij.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgE9KUQFmU9AgKl-NnjIXPF2plK5IJPfsYL8wzw1hLGuaSttkt4mSGiyu53eEUE401VWk59FUUhmLAlCenL9fy7WoZdlyJ9s6rHpSXQZiJXK_T33KPOAGA4E6DTn_1sQ8bBGEmdUdj67nBb/s1600/DSC_0868.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;265&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgE9KUQFmU9AgKl-NnjIXPF2plK5IJPfsYL8wzw1hLGuaSttkt4mSGiyu53eEUE401VWk59FUUhmLAlCenL9fy7WoZdlyJ9s6rHpSXQZiJXK_T33KPOAGA4E6DTn_1sQ8bBGEmdUdj67nBb/s400/DSC_0868.JPG&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tak przygotowani poszli na plac gdzie Kuba w przeciągu 45 minut opanował jazdę na dwóch kolkach. Potem jeszcze doszlifował samodzielne startowanie, a teraz śmiga jak pirat rowerowy, nie przestrzegając żadnych przepisów drogowych. Cale szczęście ze jeździ na ścieżkach rowerowych i po parku, gdzie nie stanowi zagrożenia dla siebie i innych.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/4392735176080365982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/4392735176080365982' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4392735176080365982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/4392735176080365982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/09/kubus-na-dwoch-kokach.html' title='Kubuś na dwóch kółkach'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgE9KUQFmU9AgKl-NnjIXPF2plK5IJPfsYL8wzw1hLGuaSttkt4mSGiyu53eEUE401VWk59FUUhmLAlCenL9fy7WoZdlyJ9s6rHpSXQZiJXK_T33KPOAGA4E6DTn_1sQ8bBGEmdUdj67nBb/s72-c/DSC_0868.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-6449288848508020316</id><published>2012-05-03T20:36:00.000+02:00</published><updated>2012-05-03T20:36:30.742+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Historie niestworzone</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kubusia od czasu do czasu ponosi fantazja. Nie tylko my to zauważamy, ale również pani przedszkolanka od czasu do czasu serwuje nam historie wymyślone przez Kubusia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Otóż, dla tych co nie wiedzą, Kuba ma siostrę... W Indiach. Ma tyle lat co ona i nigdy jej nie widział.&amp;nbsp; A historia zaczęła się gdy jedna z jego koleżanek przedszkolnych wróciła z Indii. Naopowiadała pewnie jak było i Kubuś stwierdził najwidoczniej, ze taka siostra w Indiach by mu odpowiadała. Więc ją sobie wymyślił. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Drugą historię przyniósł wczoraj tato z przedszkola. Okazuje się, że tato ma 48 lat (nieprawda!). Pani przedszkolanka długo próbowała go przekonać, że to nie może być prawdą, bo zna i widuje tatę i na pewno nie ma 48 lat. Kuba nie dał się przekonać. Za to wracając z przedszkola gdy tato próbował się dowiedzieć, skąd mu się wzięło to 48 lat okazało się, że to pani Heidi (przedszkolanka) coś pokręciła. No, ale Kuba wcale się nie dziwi że pokręciła, bo czego można się spodziewać&amp;nbsp; po pani która ma już 51 lat i niedowidzi?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W ramach wyjaśnienia: pani Heidi wcale nie ma 51 lat, jest znacznie młodsza, a jej wzrokowi też nic nie dolega. Dorobiła się opinii o kiepskim wzroku, gdy podczas zabawy specjalnie się myliła co do kolorów, po to żeby sprawdzić wiedzę dzieci. &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/6449288848508020316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/6449288848508020316' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/6449288848508020316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/6449288848508020316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/05/historie-niestworzone.html' title='Historie niestworzone'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-3222689919309068771</id><published>2012-04-22T16:29:00.000+02:00</published><updated>2012-04-22T16:29:20.404+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Antoś"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Sezon rowerowy</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przyszła wiosna, a wraz z wiosną z szafy powyciągane zostały rowery. Kuba wciąż jeździ na 4 kółkach, ale już powoli przymierzamy się do dwóch.  Dotychczas nie próbowaliśmy odkręcać bocznych, bo Kuba nie jeździł&amp;nbsp; zbyt ostrożnie, nie patrzył&amp;nbsp; gdzie jedzie, wiec dla jego własnego bezpieczeństwa lepiej&amp;nbsp; było zostawić mu zestaw dziecięcy. Ostatnio jednak zaczął zwracać większą uwagę na to co robi, kontroluje rower wiec według nas  jest już gotowy. Dzisiaj odkręcimy boczne i przypuszczam, ze za parę dni będzie już śmigał na dwóch.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUOzcQX3DPZP5bWKhye61QEsCKq3C2IGy-Di9f19U6kPP2LsFYqnzDXZ-RMUVdC4bh_hrkDwFCEDpagplBFT1Rr2SFa9P6GYvViqJmpTSBUFlEY8TH6JTzWscdh8YElr4F-AWGvz-7GG_O/s1600/DSC_0147.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;265&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUOzcQX3DPZP5bWKhye61QEsCKq3C2IGy-Di9f19U6kPP2LsFYqnzDXZ-RMUVdC4bh_hrkDwFCEDpagplBFT1Rr2SFa9P6GYvViqJmpTSBUFlEY8TH6JTzWscdh8YElr4F-AWGvz-7GG_O/s400/DSC_0147.JPG&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dla Antosia to pierwszy sezon rowerowy. Choć&amp;nbsp; rower miał już rok temu, to zupełnie nie był do niego przekonany i rower przestał rok w szafie. W tym roku&amp;nbsp; siadł i pojechał. Tak dosłownie. Jeszcze tylko hamowanie musi opanować, bo jazda z górki to jazda bez hamulców. Jeździ bardzo ostrożnie i tak sobie myślę, ze jak dobrze pójdzie to pod koniec sezonu może będzie gotowy też do dwóch kółek.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgww_tjenYZmFDzHOkX3qqqeq4gUXHWdcMLp50wllctCqufFeokgK_QhIQ4qZRrq8lL_6v5C-UyJdOgkP9PFzNTmhg1TvJeRK77lAW4vv4vs1DIU3cFEU5z0wAtsIcUMZKtmuA_mKMrV86a/s1600/DSC_0139.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;265&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgww_tjenYZmFDzHOkX3qqqeq4gUXHWdcMLp50wllctCqufFeokgK_QhIQ4qZRrq8lL_6v5C-UyJdOgkP9PFzNTmhg1TvJeRK77lAW4vv4vs1DIU3cFEU5z0wAtsIcUMZKtmuA_mKMrV86a/s400/DSC_0139.JPG&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/3222689919309068771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/3222689919309068771' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/3222689919309068771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/3222689919309068771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/04/sezon-rowerowy.html' title='Sezon rowerowy'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUOzcQX3DPZP5bWKhye61QEsCKq3C2IGy-Di9f19U6kPP2LsFYqnzDXZ-RMUVdC4bh_hrkDwFCEDpagplBFT1Rr2SFa9P6GYvViqJmpTSBUFlEY8TH6JTzWscdh8YElr4F-AWGvz-7GG_O/s72-c/DSC_0147.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-1875426136805193222</id><published>2012-04-17T18:59:00.001+02:00</published><updated>2012-04-17T18:59:42.535+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Prośba  o modlitwę</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W niedziele przed wyjściem do kościoła, Kuba został poproszony przez ciocię o modlitwę. Kuby długo nie trzeba było namawiać. Na poczekaniu spełnił prośbę cioci: &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;&quot;Aniele Boży stróżu mój&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ty zawsze przy Zosi stój&quot;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/1875426136805193222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/1875426136805193222' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/1875426136805193222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/1875426136805193222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/04/prosba-o-modlitwe.html' title='Prośba  o modlitwę'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-7663436191718650321</id><published>2012-03-25T21:54:00.000+02:00</published><updated>2012-03-25T21:54:10.369+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Tym razem o rodzinie</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Tydzień temu w polskiej szkole odbył się kolejny konkurs recytatorski. Kuba startował w kategorii przedszkolaków. Poszło mu super :) A to wszystko zasługa taty, bo sporo czasu spędził z Kuba pracując nad tym występem:&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&#39;allowfullscreen&#39; webkitallowfullscreen=&#39;webkitallowfullscreen&#39; mozallowfullscreen=&#39;mozallowfullscreen&#39; width=&#39;320&#39; height=&#39;266&#39; src=&#39;https://www.blogger.com/video.g?token=AD6v5dxMGgs9a_WJfprcZYfhiPQwGF6rNtZULvZMzSFNf5YM4MfJPCK8uHMIRiKomXDDws0JbULC-jYG4PPZfh7T1A&#39; class=&#39;b-hbp-video b-uploaded&#39; frameborder=&#39;0&#39;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/7663436191718650321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/7663436191718650321' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/7663436191718650321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/7663436191718650321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/03/tym-razem-o-rodzinie.html' title='Tym razem o rodzinie'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-3611182383243439332</id><published>2012-02-26T22:55:00.001+01:00</published><updated>2012-02-26T22:55:57.716+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Antoś"/><title type='text'>Śpioch</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;margin: 0px auto 10px; text-align: justify;&quot;&gt;Już jakiś czas temu Antoś odmówił spania w dzień. Za to coraz lepiej mu idzie spanie w nocy. Podczas gdy Kuba wstaje bladym świtem (6.00 no może czasem 6.30) to Antek miewa dni gdy śpi nawet do 8.00 czy 8.30. A i tak wydaje się to być dla niego mało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUPraoxu2u9V7L7IuITaY3yt0L2QJ4vgWCT9TvHSGQ4xZcj619-nlPGmgxmKQHxk5XT5Z0IXTrqmcoHqLKWLCw3TDTUczSJFc0XC7GuPo2ezSCjU9q-LwTMzOR6ScFdM-g8oIlQXKGS9hy/s1600/100_4047.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUPraoxu2u9V7L7IuITaY3yt0L2QJ4vgWCT9TvHSGQ4xZcj619-nlPGmgxmKQHxk5XT5Z0IXTrqmcoHqLKWLCw3TDTUczSJFc0XC7GuPo2ezSCjU9q-LwTMzOR6ScFdM-g8oIlQXKGS9hy/s400/100_4047.jpg&quot; width=&quot;341&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Antek słynie również z tego, ze zasypia wszędzie gdzie mu wygodnie.Słynie już ze spania w aucie. Pada przy każdej możliwej okazji. Najlepszy czas gdzieś jechać w dłuższą trasę to popołudnie. Antek po 10 minutach będzie spał.&lt;br /&gt;
Poza autem spał tez pod stołem, na hulajnodze... A ostatnio padł tacie w wózku na zakupach wzbudzając przy tym uśmiech u polowy kupujących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://picasa.google.com/blogger/&quot; target=&quot;ext&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjO_HOqfgx3pjbI_JQNMnZvoAXn5c9oGqjirqHrJUFilYnFFZzQSjXZ-uUiDazSClDjL1zpXanGOK0ymYp-kThp37ZgSXRTMqdGJrjVqXtAaZtzsOpcJ7mVdX2fptLKEPUg-bXSjuIpPvBY/s1600/photo%25283%2529.JPG&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjO_HOqfgx3pjbI_JQNMnZvoAXn5c9oGqjirqHrJUFilYnFFZzQSjXZ-uUiDazSClDjL1zpXanGOK0ymYp-kThp37ZgSXRTMqdGJrjVqXtAaZtzsOpcJ7mVdX2fptLKEPUg-bXSjuIpPvBY/s400/photo%25283%2529.JPG&quot; width=&quot;332&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/3611182383243439332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/3611182383243439332' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/3611182383243439332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/3611182383243439332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/02/spioch.html' title='Śpioch'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhUPraoxu2u9V7L7IuITaY3yt0L2QJ4vgWCT9TvHSGQ4xZcj619-nlPGmgxmKQHxk5XT5Z0IXTrqmcoHqLKWLCw3TDTUczSJFc0XC7GuPo2ezSCjU9q-LwTMzOR6ScFdM-g8oIlQXKGS9hy/s72-c/100_4047.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-3989948841624645963</id><published>2012-02-19T03:43:00.000+01:00</published><updated>2012-02-19T03:43:27.624+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Antoś"/><title type='text'>Światełko w tunelu</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi2eriS7fOeFyWSwr9gel8VUg0fgzMSxwvLQaBiPjr9GqpHvQrksyIgQOmrfvgHbBA4AWHFlohFRk5a1jrlcLGLCLoVqaGZIrwLaBJwjhX1Wv-vRFXpuB-oxfzKcI-JMq-w_EKGYgP1kjsn/s1600/DSC_0025-2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;265&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi2eriS7fOeFyWSwr9gel8VUg0fgzMSxwvLQaBiPjr9GqpHvQrksyIgQOmrfvgHbBA4AWHFlohFRk5a1jrlcLGLCLoVqaGZIrwLaBJwjhX1Wv-vRFXpuB-oxfzKcI-JMq-w_EKGYgP1kjsn/s400/DSC_0025-2.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Miałam nie pisać, żeby nie zapeszyć, ale nie wytrzymałam.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Antek dwa dni temu zdjął sobie pieluchę i stwierdził, że będzie chodził bez. Nie udało mu się założyć ani majtek ani pieluchy. Przez pół dnia latał z gołym zadkiem. Trzy razy podlał dywan, a dwa razy udało mu się przynajmniej w części trafić do kibelka. Gdy zaczynał lać, to wołał: &lt;i&gt;Tata patrz leci! &lt;/i&gt;A tata w te pędy brał dziecko pod pachę i leciał do łazienki. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dzisiaj wieczorem podczas przebierania się do piżamki Antoś już miał zakładać pieluszkę gdy przypomniało mu się coś jeszcze. Chciał siku. Wyrwał się więc mamie i podreptał sam do łazienki gdzie&amp;nbsp; w dużym skupieniu zrobił co miał zrobić. Kuba z wrażenia aż mu brawo zaśpiewał.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W końcu chyba mamy przełom z tym jego odpieluszaniem. Nie sądzę, że od teraz pójdzie łatwo, o nie. Antek do łatwych i ugodowych nie należy i pewnie jeszcze zanim skończymy z pieluchami to jeszcze dywany nie raz będziemy mieć podlane i nie raz będziemy się wsiekać z powody qpy w gaciach... Najważniejsze w tym wszystkim, że sam Antoś zaczął zauważać że chce mu się siku i zaczął w końcu wołać. Może do wakacji będzie bez pieluszki?&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/3989948841624645963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/3989948841624645963' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/3989948841624645963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/3989948841624645963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/02/swiateko-w-tunelu.html' title='Światełko w tunelu'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi2eriS7fOeFyWSwr9gel8VUg0fgzMSxwvLQaBiPjr9GqpHvQrksyIgQOmrfvgHbBA4AWHFlohFRk5a1jrlcLGLCLoVqaGZIrwLaBJwjhX1Wv-vRFXpuB-oxfzKcI-JMq-w_EKGYgP1kjsn/s72-c/DSC_0025-2.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-8064517050905228262</id><published>2012-02-17T20:10:00.000+01:00</published><updated>2012-02-17T20:10:24.274+01:00</updated><title type='text'>Końska rodzinka</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;Wczoraj gdy już wróciłam z pracy i siedząc na kanapie rozmawiałam z Witkiem jak nam minął dzień&amp;nbsp; przyszedł do nas Anto&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: small;&quot;&gt;ś&lt;/span&gt;. Z całym zestawem koników. Poustawiał je w szeregu na stoliku i zaczał opowiadać:&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;-&lt;i&gt;To jest Mama&lt;/i&gt; (ten różowy)&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;-&lt;i&gt;To jest Tata&lt;/i&gt; (biały z czerwony siodłem)&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;-&lt;i&gt;To jest Bebi&lt;/i&gt; (ten malutki biały)&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;-&lt;i&gt;To jest Syn&lt;/i&gt; (ten brązowy)&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp;Czyli ten najmniejszy to jest jeszcze dzidziu&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;-Nie, to nie jest didu&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;i&gt;ś&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;, to jest bebi.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;Ale ten bebi to jest to może synek czy córka?&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;-Nie, to jest bebi!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;Widać, w jego modelu rodziny pojęcie córki nie funkcjonuje. Bo jak ma funkcjonować, jak dla niego to pojęcie abstrakcyjne, wszak w naszej rodzince córki nie ma.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;Drążę temat dalej. No, a ten Syn, to jest kto? Ty czy Kuba? I tu mu ćwieka zabiłam, bo nie był w stanie odpowiedzieć. Kuba jest starszy, więc teoretycznie to on miałby być Synem, ale z drugiej strony to Antek absolutnie nie identyfikuje się jako &quot;&lt;i&gt;didu&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&quot; a już na pewno nie jako &quot;&lt;i&gt;bebi&lt;/i&gt;&quot;. Stanęło więc na tym, że to jest taka modelowa końska rodzinka.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;Po chwili jednak Anto&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;span&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; schylił się i spod stolika wyciągnął jeszcze piątego konika.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;A ten piąty to kto jest?&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;- &lt;i&gt;A to jest dziadek Flanek... &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; font-family: inherit; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhSRfBjwBop-0P4h8M5d_bAryqHFHW_G-3T9bjXc0EUtJVVjMngKShCZVoAVtOb7kcFf3mNoBcSluNAAVGbKXRD1zhtah1rIIbyz1CGAKw5nXlzzm2RXDY-Wiv_RQvduMGzmUO1ETCiqbF2/s1600/DSC_0018.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;265&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhSRfBjwBop-0P4h8M5d_bAryqHFHW_G-3T9bjXc0EUtJVVjMngKShCZVoAVtOb7kcFf3mNoBcSluNAAVGbKXRD1zhtah1rIIbyz1CGAKw5nXlzzm2RXDY-Wiv_RQvduMGzmUO1ETCiqbF2/s400/DSC_0018.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/8064517050905228262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/8064517050905228262' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/8064517050905228262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/8064517050905228262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/02/konska-rodzinka.html' title='Końska rodzinka'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhSRfBjwBop-0P4h8M5d_bAryqHFHW_G-3T9bjXc0EUtJVVjMngKShCZVoAVtOb7kcFf3mNoBcSluNAAVGbKXRD1zhtah1rIIbyz1CGAKw5nXlzzm2RXDY-Wiv_RQvduMGzmUO1ETCiqbF2/s72-c/DSC_0018.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-7130217856397212836</id><published>2012-02-16T04:44:00.000+01:00</published><updated>2012-02-16T04:44:48.423+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Antoś"/><title type='text'>3 urodziny Antosia</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Antos to nasza Walentynka, bo właśnie 14- tego lutego obchodzi swoje urodziny. W tym roku trzecie. Zupełnie inaczej niż Kuba, który się swoich doczekać nie mógł.&amp;nbsp; Antek nie przeżywa urodzin już tygodnie naprzód, nie domaga się prezentów i gości. Może to jeszcze nie ten wiek. Przypomniałam mu o jego urodzinach dzień wcześniej gdy tort robiłam. Uradowany policzył szybko ile będzie miał latek i podsumował, ze on teraz duuuży będzie. Po czym wrócił do swoich zajęć. Gdy na początku lutego ciocia Ewa z babcią pytały co by chciał dostać za prezent powiedział, że on nic nie chce, bo on ma wszystko! Skąd mu się to bierze?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjRNF8JnCmzAHqePttDE-cXhBEbJh70HnsxSvMfKhwIov15dK9ItqsvxkUdABlogB8fjocoSR8vcTUhhQSddQfbmTu-doQKfAfjU30LVGAnwxYuszt1Mgt1aQZFXaIKxIeGucKTOjb27zi_/s1600/DSC_0001-2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;293&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjRNF8JnCmzAHqePttDE-cXhBEbJh70HnsxSvMfKhwIov15dK9ItqsvxkUdABlogB8fjocoSR8vcTUhhQSddQfbmTu-doQKfAfjU30LVGAnwxYuszt1Mgt1aQZFXaIKxIeGucKTOjb27zi_/s400/DSC_0001-2.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie robiliśmy dużego przyjęcia. Świętowaliśmy w czwórkę. Postanowiliśmy zrobić Antosiowi niespodziankę i pozwolić mu robić to co lubi. Czyli zacząć dzień od dużej dawki czekolady. Tort musiał być oczywiście czekoladowy. Z samego ranka zrobiliśmy sobie przyjecie urodzinowe. Z prezentami, tortem i dmuchaniem świeczek.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Antos podekscytowany otworzył prezenty, zdmuchnął świeczki i zjadł dużą ilość tortu czekoladowego. &lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhY-Lq-eo-86b3YCA-PlUzmR-XXuAFtQZWOgQkkQyEdgG1HMDf6ei5HcguyfvV55ZGG60onkTUNSfqrvwZ7IQS-7BJFSpViUYVbFZSoC1H-E8FUBVnShBAKXKugSuGzssiqUWVtuCCqX8qi/s1600/DSC_0010.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhY-Lq-eo-86b3YCA-PlUzmR-XXuAFtQZWOgQkkQyEdgG1HMDf6ei5HcguyfvV55ZGG60onkTUNSfqrvwZ7IQS-7BJFSpViUYVbFZSoC1H-E8FUBVnShBAKXKugSuGzssiqUWVtuCCqX8qi/s400/DSC_0010.jpg&quot; width=&quot;265&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbnWdSJtg4E6Kocaszyo1dhBhqsx2Zg2gucdMOKK1fnaO56HZmxZrFPuow5fpKi5ssFdjsKl3xyWXujl49C_9sTRyqhpvW14aaCj3DHFhVIgqTKdQenAmPNayFjXHwZcmtNvdv-8V0SL0k/s1600/DSC_0010.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;/a&gt;Po urodzinowym śniadaniu zagraliśmy w nowa grę która Antek dostał, przy czym sam solenizant szybko stracił zainteresowanie sama grą, zajęty swoim nowym autem&amp;nbsp; - transformerem.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Antosiu, wszystkiego najlepszego z okazji Twoich 3 latek. Rośnij zdrowy. I co najważniejsze bądź szczęśliwy i radosny.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/7130217856397212836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/7130217856397212836' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/7130217856397212836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/7130217856397212836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/02/3-urodziny-antosia.html' title='3 urodziny Antosia'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjRNF8JnCmzAHqePttDE-cXhBEbJh70HnsxSvMfKhwIov15dK9ItqsvxkUdABlogB8fjocoSR8vcTUhhQSddQfbmTu-doQKfAfjU30LVGAnwxYuszt1Mgt1aQZFXaIKxIeGucKTOjb27zi_/s72-c/DSC_0001-2.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-5639262676167131022</id><published>2012-01-14T17:07:00.000+01:00</published><updated>2012-01-14T17:07:41.848+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Antoś"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Termos</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; Antek z Kubą lubią herbatę z termosu. Właściwie nie tyle samą herbatę, co sam ceremoniał picia czegokolwiek z tego małego kubeczka dołączanego do każdego termosu.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqU25EMCns8Irfia_34Gsr5yeqKvS0qaxSakLFTSaAByC3wC5mVdA19EfjqKmfw_Girua-XwpqRBeULNaly2daXPa8hDHj47ogCTAPAHb7nhgzaFUBsUrWircPz5_CuRq4zzN6REpQqAM/s1600/DSC_0028-4.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;323&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqU25EMCns8Irfia_34Gsr5yeqKvS0qaxSakLFTSaAByC3wC5mVdA19EfjqKmfw_Girua-XwpqRBeULNaly2daXPa8hDHj47ogCTAPAHb7nhgzaFUBsUrWircPz5_CuRq4zzN6REpQqAM/s400/DSC_0028-4.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt; Często gdy jedziemy na wycieczkę zabieramy termos z gorącą herbatą dla wszystkich. Po długim spacerze po górach czy po lesie nic nie smakuje lepiej niż kanapka/ kawałek domowego ciasta popijane gorącą herbatą. Ale... herbata koniecznie musi być z kubeczka od termosu! Inaczej naszym chłopcom nie smakuje. Często powoduje to awantury, bo kubeczek jest przecież tylko jeden a chłopców dwoje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Inną okazją do picia herbaty z termosu jest czas gdy jestem podziębiona. Wówczas robię sobie herbatę z cytryną i miodem i wlewam do termosu żeby została na dłużej ciepła. W takich wypadkach termos jest natychmiast rozchwytywany przez Kubusia i Antosia. Natychmiast ustawia się kolejka do kubeczka. Antek ładnie nalewa herbatę do kubeczka, wypija pierwszy łyczek. Kuba od razu prosi o dzielenie się, Antoś odstępuje kubek bratu, po czym dorzuca &lt;i&gt;Nie dużo! &lt;/i&gt;I tak piją po kubeczku aż wypiją całe pół litra.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi1ZlFompg17d5E5CPUkF7CzY1B_9R9gRLhZtmJ-ktR8hMD_ONn7MbxfmjM9GDOhsvO08btam9KyuBppZtznoJTVt6-pNzsOAuh2A398oQmVX5poI_B2iAOVnDe4p_Rm9YcaYg3xmVNi20/s1600/DSC_0029.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;265&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi1ZlFompg17d5E5CPUkF7CzY1B_9R9gRLhZtmJ-ktR8hMD_ONn7MbxfmjM9GDOhsvO08btam9KyuBppZtznoJTVt6-pNzsOAuh2A398oQmVX5poI_B2iAOVnDe4p_Rm9YcaYg3xmVNi20/s400/DSC_0029.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Jaki jest najlepszy sposób na nawodnienie Antosia gdy ma chory brzuszek i potrzebuje dużo pić? Podawać mu do picia płyny w termosie. Wówczas gwarantowane, że wypije wszystko co musi bez proszenia i latania z kubeczkiem. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/5639262676167131022/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/5639262676167131022' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/5639262676167131022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/5639262676167131022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/01/termos.html' title='Termos'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqU25EMCns8Irfia_34Gsr5yeqKvS0qaxSakLFTSaAByC3wC5mVdA19EfjqKmfw_Girua-XwpqRBeULNaly2daXPa8hDHj47ogCTAPAHb7nhgzaFUBsUrWircPz5_CuRq4zzN6REpQqAM/s72-c/DSC_0028-4.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-2234586849697734145</id><published>2012-01-10T03:12:00.003+01:00</published><updated>2012-01-10T03:16:16.386+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Bardzo ważny dzień</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Kubuś skończył dzisiaj 5 lat! Już od dawna nie mógł się doczekać tej magicznej piątki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi5fzQPjWeFFGVyFNkTZ3BGawLD17iQMkQoc_Hl8gHQUPyVoW_Y3IAgWab4GveSBvQUMfinNmMDYAayXmqDfVuiC3AgHNAd0ErbKl3c6mV-eNwk3NQHQdK4BqKJlR9KXHqVCKn_q2FYs5I/s1600/DSC_0004.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;370&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi5fzQPjWeFFGVyFNkTZ3BGawLD17iQMkQoc_Hl8gHQUPyVoW_Y3IAgWab4GveSBvQUMfinNmMDYAayXmqDfVuiC3AgHNAd0ErbKl3c6mV-eNwk3NQHQdK4BqKJlR9KXHqVCKn_q2FYs5I/s400/DSC_0004.JPG&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Wczoraj miał swoich gości urodzinowych. Nie było to w tym roku przyjęcie jak rok temu, bo za bardzo się nam&amp;nbsp; rodzicom nie chciało robić przyjęcia w mieszkaniu dla 12 dzieci + rodzice, a jeszcze w tym roku nie chcieliśmy robić przyjęcia w żadnym modnym miejscu typu basen czy sala gimnastyczna. Pierwotnie miało nie być w ogóle przyjęcia, jednak gdy obchodziłam parę dni wcześniej swoje urodziny w gronie rodzinnym i bez gości, Kuba zasugerował, że widocznie mało grzeczna byłam jak goście nie przyszli. Więc chociaż Kuba do wyjątkowo grzecznych też nie należy ostatnio, to żeby mu przykro nie było w ostatniej chwili zdecydowaliśmy się zrobić mu niewielkie przyjęcie urodzinowe. Zaprosiliśmy naszych przyjaciół, których wesoła czwóreczka bardzo fajnie bawi się z naszą dwójeczką a do tego są w zbliżonym do siebie wieku.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dziś natomiast w dniu urodzin od samego rana nasz skyp rozgrzewał się do czerwoności, bo wszyscy chcieli z Kubusiem rozmawiać. No i oczywiście sto lat śpiewać. Gdy zadzwonił wujek Andrzej,&amp;nbsp; Kuba długo słuchał tego co wujek mu życzył, w końcu jednak nie wytrzymał, przerwał i zapytał:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;- Wujek to kiedy w końcu mi to sto lat zaśpiewasz?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjFpBjjEfRPU32qRcDLjccZ89wk1ESdCoiQjJAtKTQ-5csJ5-WwQKtcdY0oKfSt3TpRYexjQZRipXLjQui7r8zFMi9bdQX54FLIRIqgKaFoJv1xfc8Jm31l52a9j-ictUlBriH9L9kpk2M/s1600/DSC_0002.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;265&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjFpBjjEfRPU32qRcDLjccZ89wk1ESdCoiQjJAtKTQ-5csJ5-WwQKtcdY0oKfSt3TpRYexjQZRipXLjQui7r8zFMi9bdQX54FLIRIqgKaFoJv1xfc8Jm31l52a9j-ictUlBriH9L9kpk2M/s400/DSC_0002.JPG&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Więc wujek nie bardzo mając wyjście, przy pomocy niemałej ze strony cioci Doroty i taty zaśpiewał chrześniakowi Sto lat :)&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Idąc dzisiaj do przedszkola&amp;nbsp; nie mógł się doczekać, żeby kolegom się pochwalić, że on dzisiaj ma już 5 lat, więc od drzwi każdej napotkanej osobie mówił o swoich urodzinach. W przedszkolu żeby jakoś uczcić ten wielki dzień został gwiazdą dnia, dzieci mu zaśpiewały &lt;i&gt;Happy Birthday&lt;/i&gt; i jako jedyny raz&amp;nbsp; w roku mógł sam decydować co dzisiaj chce robić i w jakie zabawy chce się bawić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;No więc na koniec Kubusiu STO LAT od mamy, taty i brata!&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/2234586849697734145/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/2234586849697734145' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/2234586849697734145'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/2234586849697734145'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/01/bardzo-wazny-dzien.html' title='Bardzo ważny dzień'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi5fzQPjWeFFGVyFNkTZ3BGawLD17iQMkQoc_Hl8gHQUPyVoW_Y3IAgWab4GveSBvQUMfinNmMDYAayXmqDfVuiC3AgHNAd0ErbKl3c6mV-eNwk3NQHQdK4BqKJlR9KXHqVCKn_q2FYs5I/s72-c/DSC_0004.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-8543805255657199730</id><published>2012-01-06T18:21:00.000+01:00</published><updated>2012-01-06T18:21:54.680+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Pani Kasia</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Mam nadzieję, że pani Kasia gdy przeczyta nie będzie miała nam za złe, że o niej piszemy.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhNCYSs31zc5KSv7biVAtOjoW6WYVnmm9mYuk1AtlGdruD-93lgWfPnEXKzgLEBeqge_r0CyVY7x_UOXtW66tB5eGgb5pbrbehbl0xeTpWy1zxt4bU0iDMUG0K5KjObDJhtVBUu2J_DCSw/s1600/DSC_0097.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhNCYSs31zc5KSv7biVAtOjoW6WYVnmm9mYuk1AtlGdruD-93lgWfPnEXKzgLEBeqge_r0CyVY7x_UOXtW66tB5eGgb5pbrbehbl0xeTpWy1zxt4bU0iDMUG0K5KjObDJhtVBUu2J_DCSw/s320/DSC_0097.jpg&quot; width=&quot;268&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Otóż pani Kasia dla Kuby, a dla nas dobra koleżanka Kasia mieszka niedaleko nas. Często się widujemy, a nasi chłopcy (Kasia też ma dwójkę choć w starszym wieku) bardzo lubią się razem bawić.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Niedawno podczas przerwy świątecznej Witek miał rozmowę w sprawie pracy i umówił się z Kasią, że chłopcy będą się przez te 2 godzinki razem bawić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Pod domem Kasi, gdy już wychodzili z samochodu, Witek przypominał Kubie i Antkowi, że mają się grzecznie zachowywać, nie rozrabiać i nie sprawiać kłopotów, bo pani Kasia się zdenerwuje.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;A Kuba na to popatrzył na Witka&amp;nbsp; z politowaniem i powiedział:&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; &lt;i&gt;Tata! Przecież pani Kasia nigdy się nie denerwuje&lt;/i&gt;!&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; No co racja to racja, ale pani Kasia faktycznie nerwy ma ze stali i nie zdarza jej się denerwować :)&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/8543805255657199730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/8543805255657199730' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/8543805255657199730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/8543805255657199730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/01/pani-kasia.html' title='Pani Kasia'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhNCYSs31zc5KSv7biVAtOjoW6WYVnmm9mYuk1AtlGdruD-93lgWfPnEXKzgLEBeqge_r0CyVY7x_UOXtW66tB5eGgb5pbrbehbl0xeTpWy1zxt4bU0iDMUG0K5KjObDJhtVBUu2J_DCSw/s72-c/DSC_0097.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-92148820634943427.post-1893330505064507026</id><published>2012-01-06T18:11:00.000+01:00</published><updated>2012-01-06T18:11:49.160+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kubuś"/><title type='text'>Niebiańskie rozważania Kuby</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgSrrv4l0LZz2RcndvI7G7rb07Yiq3nbrS5oLzKRmExubY7Xin-g02i9qicxyn2wJ7mwkG1tm3W7AZA6px9ZaHmKg7QLBg3vkXJJPIxRG5aAI8QovmDvtCf1QucGvy2KLzTUH47Eyaohqg/s1600/DSC_0025.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;265&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgSrrv4l0LZz2RcndvI7G7rb07Yiq3nbrS5oLzKRmExubY7Xin-g02i9qicxyn2wJ7mwkG1tm3W7AZA6px9ZaHmKg7QLBg3vkXJJPIxRG5aAI8QovmDvtCf1QucGvy2KLzTUH47Eyaohqg/s400/DSC_0025.JPG&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;W przeciągu ostatniego tygodnia Kuba dwa razy podjął temat tego, co się będzie działo po śmierci. Pierwszy raz to wyszło przy okazji rozmowy na temat wieku. Kuba zapytał, czy jak on będzie miał sto lat to czy dalej będzie naszym synem. Powiedzieliśmy mu, że tak, ale że najpewniej to my już dawno nie będziemy żyć. A on stwierdził, że pewnie będziemy już w niebie. Pojęcie nieba zostało mu w głowie z naszej wcześniejszej rozmowy na temat tego, gdzie jest dziadek Wasia.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;K: A tam w niebie też będzie Jezus?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ja: Tak, tam będzie Jezus&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;K:&amp;nbsp; I kto jeszcze tam będzie?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Tłumaczę więc Kubie, że do nieba idą ci co umarli.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;K:&lt;i&gt; Czyli jak ja umrę to też pójdę do nieba i tam się wszyscy spotkamy i będziemy się znowu razem bawić.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;I tutaj muszę dopisać, że zaskoczył nas tym stwierdzeniem, że w niebie będzie Jezus. Fakt, kiedyś wcześniej przy okazji wieczornej modlitwy była o tym rozmowa, jednak miałam wrażenie, że nic z tej rozmowy do niego nie dotarło. Czasem mamy odczucie, że przekazujemy mu jakieś tam informacje, a potem gdy rozmawiamy to tak jakby tej rozmowy nie było. Częstym stwierdzeniem Kuby na jakieś pytanie jest &lt;i&gt;nie wiem, &lt;/i&gt;co doprowadza nas do szału, bo człowiek się naczyta, natłumaczy, a on w podsumowaniu rozmowy stwierdza, że on dalej nic z tego nie wie. Faktycznie jednak jest tak, że on pewnie rzeczy kumuluje w głowie, przetwarza i układa po swojemu, a potem przy okazji rozmowy zupełnie ni z tego ni z owego wyrzuca z siebie to co już wie, zaskakując nas tymi informacjami.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/feeds/1893330505064507026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/92148820634943427/1893330505064507026' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/1893330505064507026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/92148820634943427/posts/default/1893330505064507026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kubusioweprzygody.blogspot.com/2012/01/niebianskie-rozwazania-kuby.html' title='Niebiańskie rozważania Kuby'/><author><name>HANIA</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18242799335566721459</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='22' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7v8-7lYmFbArOy8ZXRUDD2g37upqQK4n8o9q-r9FAcPHLbdOs_V5L7efKduLWos-7EWCLgpgoTANBdNS2yz079jUbVWpuOzJNke3nSlgTFrgFfVfyBgFL4OdaoqT-ya4/s220/DSC_0374.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgSrrv4l0LZz2RcndvI7G7rb07Yiq3nbrS5oLzKRmExubY7Xin-g02i9qicxyn2wJ7mwkG1tm3W7AZA6px9ZaHmKg7QLBg3vkXJJPIxRG5aAI8QovmDvtCf1QucGvy2KLzTUH47Eyaohqg/s72-c/DSC_0025.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>