<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;CEcDQXk9eCp7ImA9WhRUGE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284</id><updated>2012-01-29T08:27:50.760+01:00</updated><category term="Pasty do pieczywa" /><category term="Edamame" /><category term="Sosy" /><category term="Fasolka szparagowa" /><category term="Kuchnia żydowska" /><category term="Potrawy jednogarnkowe" /><category term="Spotkania" /><category term="Ziemniaki" /><category term="Rukola" /><category term="Kuchnia bliskowschodnia" /><category term="Roquefort" /><category term="Ciecierzyca" /><category term="Seler naciowy" /><category term="Pietruszka" /><category term="Pudding" /><category term="Festyny" /><category term="Botwina" /><category term="Kuchnia hiszpańska" /><category term="Przetwory" /><category term="Kuchnia perska" /><category term="Pak Choi" /><category term="Pandan" /><category term="Boczniaki" /><category term="Ryż" /><category term="Restauracje włoskie" /><category term="Szpinak" /><category term="Tapioka" /><category term="Pasty" /><category term="Morele" /><category term="Sery" /><category term="Gino D'acampo" /><category term="Granat" /><category term="Kuchnia malajska" /><category term="Kuchnia francuska" /><category term="Twaróg" /><category term="Łosoś" /><category term="Sałatki" /><category term="Kuchnia fusion" /><category term="Ryba wędzona" /><category term="Migdały" /><category term="Warzywa" /><category term="Dipy" /><category term="Wermiszel" /><category term="Rabarbar" /><category term="Produkty" /><category term="Restauracje indyjskie" /><category term="Kalafior" /><category term="Kurki" /><category term="Pomarańcze" /><category term="Taro" /><category term="Risotto" /><category term="Herbata" /><category term="Bazylia" /><category term="Kuchnia wietnamska" /><category term="Chutney" /><category term="Banany" /><category term="Feta" /><category term="Mule" /><category term="Szpinak wodny" /><category term="Czekolada" /><category term="Szwajcaria" /><category term="Kuchnia japońska" /><category term="Bulgur" /><category term="Sushi" /><category term="Dania mączne" /><category term="Krewetki" /><category term="Fasola" /><category term="Kuchnia węgierska" /><category term="Tuńczyk" /><category term="Kuchnia indyjska" /><category term="Bób" /><category term="kuchnia turecka" /><category term="Kuchnia grecka" /><category term="Desery" /><category term="Kuchnia polska" /><category term="Restauracje argentyńskie" /><category term="Bakłażan" /><category term="Dry Cooker" /><category term="Placki" /><category term="Brokuły" /><category term="Curry" /><category term="Wydarzenia" /><category term="Restauracje tureckie" /><category term="Kuchnia meksykańska" /><category term="Kuchnia syczuańska" /><category term="Kuchnia bułgarska" /><category term="Kuchnia szwajcarska" /><category term="Kuchnia śródziemnomorska" /><category term="Kuchnia amerykańska" /><category term="Oliwki" /><category term="Kuchnia kubańska" /><category term="Dania śniadaniowe" /><category term="Porzeczki" /><category term="Owoce morza" /><category term="Wołowina" /><category term="Sałaty" /><category term="Kuchnia sudańska" /><category term="Herbaciarnie" /><category term="Okra" /><category term="Słodkie ziemniaki" /><category term="Drób" /><category term="Zielony groszek" /><category term="Cukinia" /><category term="Akcesoria" /><category term="Dania świąteczne" /><category term="Kuchnia azjatycka" /><category term="Kuchnia włoska" /><category term="Marchewka" /><category term="Ryby" /><category term="Kuchnia międzynarodowa" /><category term="Mango" /><category term="Dania wegetariańskie" /><category term="Restauracje" /><category term="Kuchnia singapurska" /><category term="Bary" /><category term="Pierogarnie" /><category term="Truskawki" /><category term="Targi" /><category term="Kuchnia tex-mex" /><category term="Pistacje" /><category term="Dynia" /><category term="Kuchnia tajska" /><category term="Własne pomysły" /><category term="Tofu" /><category term="Warsztaty kulinarne" /><category term="Papryka" /><category term="Boćwina" /><category term="Nigella Lawson" /><category term="Dodatki" /><category term="Wieprzowina" /><category term="Kuchnia koreańska" /><category term="Zupy" /><category term="Dania dietetyczne" /><category term="Penne" /><category term="Obiad w pół godziny" /><category term="Sklepy" /><category term="Kuchnia marokańska" /><category term="Mleko kokosowe" /><category term="Wielkanoc" /><category term="Pomidory" /><category term="Kuchnia chińska" /><category term="Soczewica" /><category term="Montignac" /><category term="Konkursy" /><category term="Sery szwajcarskie" /><category term="Książki" /><category term="Klubokawiarnie" /><category term="Kozi ser" /><category term="Pomidory suszone" /><category term="Kuchnia indonezyjska" /><category term="Daktyle" /><category term="Żurawina" /><category term="Fasola biała" /><category term="Topinambur" /><category term="Kuchnia libańska" /><category term="Z podróży" /><category term="Dania z jaj" /><category term="Kapary" /><category term="Inne" /><category term="Stir fry" /><category term="Lodziarnie" /><category term="Szparagi" /><category term="Czereśnie" /><category term="Nigel Slater" /><category term="Lody" /><category term="Pieczarki" /><category term="Kuchnia syryjska" /><category term="Przekąski" /><category term="Pilaw" /><category term="Awokado" /><category term="Kuchnia austriacka" /><category term="Fast food" /><category term="Owoce" /><category term="Persymona" /><category term="Figi" /><category term="Ananas" /><category term="Cielęcina" /><category term="Dania wielkanocne" /><category term="Kurczak" /><category term="Korma" /><category term="Jarmarki" /><title>Kulinarna pasja Hani-Kasi</title><subtitle type="html">Sprawdzone przepisy i różności z dziedziny kulinariów</subtitle><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>224</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/KulinarnaPasjaHani-kasi" /><feedburner:info uri="kulinarnapasjahani-kasi" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;DkYEQX8-fCp7ImA9WhRUGEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-3139403153675623656</id><published>2012-01-29T06:15:00.002+01:00</published><updated>2012-01-29T06:15:00.154+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-29T06:15:00.154+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia włoska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Gino D'acampo" /><title>Spaghetti z ricottą, suszonymi pomidorami i orzechami pinii</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-U0DC77T9IIE/TyRXhn-2ZAI/AAAAAAAAFL4/axUV1qigG_Y/s1600/IMG_1348_1-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://2.bp.blogspot.com/-U0DC77T9IIE/TyRXhn-2ZAI/AAAAAAAAFL4/axUV1qigG_Y/s640/IMG_1348_1-1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przepis na danie, które dziś prezentuję, pochodzi z książki "Włoskie dania makaronowe" autorstwa &lt;a href="http://www.ginodacampo.com/"&gt;Gino D'acampo&lt;/a&gt;. Do kupienia jej zachęciła mnie recenzja przeczytana niedawno na jednym z blogów kulinarnych. Książka jest ładnie wydana, są w niej ciekawe przepisy i piękne zdjęcia. Od razu kupiłam jeszcze jedną książkę tego samego autora, a mianowicie "Dieta Italiana" zawierającą przepisy na dania kuchni włoskiej w wersji dietetycznej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Na pierwszy ogień do wypróbowania poszedł przepis na danie makaronowe, a mianowicie spaghetti z ricottą, suszonymi pomidorami i prażonymi orzechami pinii. Zgodnie z moimi przewidywaniami danie okazało się bardzo smaczne. Najwspanialszym jego akcentem smakowym są prażone orzeszki pinii.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(4 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 6 łyżek orzechów pinii&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 250 g ricotty&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g suszonych pomidorów w oleju, odsączonych i pokrojonych w paski&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki posiekanego szczypiorku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 10 liści bazylii pokrojonych w paski oraz trochę do przybrania&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 łyżki oliwy extra virgin&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki gorącej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 500 g spaghetti&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Orzechy pinii uprażyć na suchej, lekko nagrzanej patelni, mieszając i uważając, aby się nie przypaliły. Odstawić na bok.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ricottę włożyć do dużej salaterki, dodać suszone pomidory, szczypiorek, bazylię, orzechy i gałkę muszkatołową. Polać oliwą, gorącą wodą, przyprawić solą i pieprzem, wymieszać, odstawić na bok w temperaturze pokojowej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Makaron ugotować al dente w dużym garnku wrzącej, osolonej wody. Po ugotowaniu odcedzić, dodać do salaterki z mieszanką ricotty i pozostałych składnków, delikatnie wymieszać i od razu podawać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M-nAMW5BrvQ/TyRYewew7aI/AAAAAAAAFMA/57yp6mZQ6hs/s1600/IMG_1354-1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-M-nAMW5BrvQ/TyRYewew7aI/AAAAAAAAFMA/57yp6mZQ6hs/s640/IMG_1354-1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-3139403153675623656?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/K2OHuHGOEv_eI3UvtGDqeRxK5QI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/K2OHuHGOEv_eI3UvtGDqeRxK5QI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/K2OHuHGOEv_eI3UvtGDqeRxK5QI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/K2OHuHGOEv_eI3UvtGDqeRxK5QI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/huPtFfmLZ_I" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/3139403153675623656/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/spaghetti-z-ricotta-suszonymi.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/3139403153675623656?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/3139403153675623656?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/huPtFfmLZ_I/spaghetti-z-ricotta-suszonymi.html" title="Spaghetti z ricottą, suszonymi pomidorami i orzechami pinii" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-U0DC77T9IIE/TyRXhn-2ZAI/AAAAAAAAFL4/axUV1qigG_Y/s72-c/IMG_1348_1-1.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/spaghetti-z-ricotta-suszonymi.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C08EQX08fip7ImA9WhRVFkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-821249704956389318</id><published>2012-01-16T06:30:00.000+01:00</published><updated>2012-01-16T06:30:00.376+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-16T06:30:00.376+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia włoska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Sosy" /><title>Pesto sycylijskie z ricottą i świeżymi pomidorami</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BHtqGHX7U4k/TxMnduPIJSI/AAAAAAAAFIk/AgPwO2o27B0/s1600/IMG_1308.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://4.bp.blogspot.com/-BHtqGHX7U4k/TxMnduPIJSI/AAAAAAAAFIk/AgPwO2o27B0/s640/IMG_1308.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Czasem, gdy chcę szybko coś zjeść, zdarza mi się sięgnąć po gotowe pesto ze słoika, najbardziej jednak lubię przygotowane samodzielnie. Gdy mam więcej czasu, jak wczoraj, robię domowe pesto. Moje ulubione to genueńskie, ale miałam ochotę na odmianę i przygotowałam sycylijskie w wersji ze świeżymi pomidorami i ricottą. Smakowało bardzo ciekawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(4 porcje)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 kg pomidorów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(u mnie śliwkowe)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 150 g sera ricotta&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g orzeszków pinii&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 150 ml oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g tartego parmezanu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pęczek bazylii&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;do podania:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;ulubiony makaron ugotowany wg przepisu na opakowaniu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pomidory umyć, przekroić na pół, wykroić szypułki, ścisnąć każdą połówkę, aby pozbyć się soku i pestek. Pokroić w mniejsze kawałki. Liście bazylii umyć i osuszyć. Pomidory, bazylię, ser ricotta, parmezan, orzechy, czosnek i oliwę rozdrobnić przy użyciu blendera lub miksera. Po zmiksowaniu przyprawić solą i pieprzem. Podawać z jako sos do makaronu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jeśli sos nie zostanie zużyty od razu w całości, można go przechowywać do 2 dni w lodówce, najlepiej w szklanym pojemniku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Przepis pochodzi z &lt;a href="http://ricette.giallozafferano.it/Pesto-alla-siciliana.html"&gt;tej strony&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-821249704956389318?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kQs8dkiV2SDYunx8GtHMASJhIGo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kQs8dkiV2SDYunx8GtHMASJhIGo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kQs8dkiV2SDYunx8GtHMASJhIGo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kQs8dkiV2SDYunx8GtHMASJhIGo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/6ATMKSdZRzY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/821249704956389318/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/pesto-sycylijskie-z-ricotta-i-swiezymi.html#comment-form" title="Komentarze (29)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/821249704956389318?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/821249704956389318?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/6ATMKSdZRzY/pesto-sycylijskie-z-ricotta-i-swiezymi.html" title="Pesto sycylijskie z ricottą i świeżymi pomidorami" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-BHtqGHX7U4k/TxMnduPIJSI/AAAAAAAAFIk/AgPwO2o27B0/s72-c/IMG_1308.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>29</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/pesto-sycylijskie-z-ricotta-i-swiezymi.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0MGRHo7cSp7ImA9WhRVF0g.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-1465065909885524960</id><published>2012-01-15T06:00:00.001+01:00</published><updated>2012-01-17T00:10:25.409+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-17T00:10:25.409+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Warzywa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Pieczarki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dodatki" /><title>Pieczarki z balsamico</title><content type="html">&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KNyPGLKrjMA/TxHcXmiyb9I/AAAAAAAAFIc/yrkMgYoz0Yo/s1600/IMG_1273.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-KNyPGLKrjMA/TxHcXmiyb9I/AAAAAAAAFIc/yrkMgYoz0Yo/s640/IMG_1273.JPG" width="448" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pieczarki smażone z dodatkiem octu balsamicznego można wykorzystać jako składnik sałatek, dań z makaronu lub podać na grzankach z jajkiem w koszulce. W tej ostatniej wersji przypadły mi najbardziej do gustu - jest to ostatnio mój ulubiony zestaw śniadaniowy.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(dla 4 osób)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 kg pieczarek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki octu balsamicznego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu czarnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę posiekanej natki pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pieczarki oczyścić, pokroić w plasterki. Na dużej patelni rozgrzać na mocnym ogniu oliwę, dodać pokrojone pieczarki, drobno posiekany czosnek, sól i pieprz. Smażyć na złoto, od czasu do czasu mieszając, a następnie dodać ocet balsamiczny i smażyć jeszcze przez chwilę do odparowania octu. Po usmażeniu posypać posiekaną natką pietruszki lub innymi ziołami według uznania - dodałam także trochę ziół prowansalskich z młynka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pomysł na tak przyrządzone pieczarki zaczerpnęłam z &lt;a href="http://www.abelandcole.co.uk/recipes/balsamic-mushrooms"&gt;tej strony&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-1465065909885524960?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/S5og9cTPZm78hPOIUVw2-_W-xpY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/S5og9cTPZm78hPOIUVw2-_W-xpY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/S5og9cTPZm78hPOIUVw2-_W-xpY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/S5og9cTPZm78hPOIUVw2-_W-xpY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/6qP6MrP2yac" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/1465065909885524960/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/pieczarki-z-balsamico.html#comment-form" title="Komentarze (19)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/1465065909885524960?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/1465065909885524960?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/6qP6MrP2yac/pieczarki-z-balsamico.html" title="Pieczarki z balsamico" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-KNyPGLKrjMA/TxHcXmiyb9I/AAAAAAAAFIc/yrkMgYoz0Yo/s72-c/IMG_1273.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>19</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/pieczarki-z-balsamico.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkcHR3c7eCp7ImA9WhRVFkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-4570425018388044375</id><published>2012-01-08T00:16:00.001+01:00</published><updated>2012-01-15T21:07:16.900+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-15T21:07:16.900+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Cukinia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia włoska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przekąski" /><title>Caponata z cukinii</title><content type="html">&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nvMte8C3kxg/TwiM4hWMEaI/AAAAAAAAFHw/JADHGlHbBoc/s1600/IMG_1240_1.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="427" src="http://1.bp.blogspot.com/-nvMte8C3kxg/TwiM4hWMEaI/AAAAAAAAFHw/JADHGlHbBoc/s640/IMG_1240_1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dotychczas byłam umiarkowaną amatorką cukinii - raczej tolerowałam ją w daniach, niż się nią zachwycałam. Ostatnio jednak za sprawą Asi, która uczestniczyła w &lt;a href="http://wgco.wordpress.com/2011/12/20/relacja-ze-spotkania-wigilijnego-oliwkowiczow-2/"&gt;spotkaniu wigilijnym Warszawskiej Grupy Czarnej Oliwki&lt;/a&gt;, mój stosunek do tego warzywa zmienił się na plus. Asia przyniosła na spotkanie przyrządzoną przez siebie cukinię duszoną z dodatkiem suszonych pomidorów. Smak tej przystawki zachwycił mnie. Od razu wypytałam o sposób przyrządzenia i w niedługim czasie zrobiłam ją w domu - za pierwszym razem zgodnie z przepisem Asi - udusiłam cukinię na oliwie z dodatkiem cebuli, suszonych pomidorów i posypałam natką &amp;nbsp;pietruszki. Ważne jest to, że cukinia została obrana i pozbawiona pestek. Odkryłam, że w takiej formie smakuje mi o wiele bardziej niż ze skórką i pestkami.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zrobiłam tę przystawkę raz jeszcze. Za drugim razem postanowiłam wzbogacić ją o dodatkowe składniki, inspirując się składem włoskiej caponaty. Bardzo lubię wersję tej potrawy z bakłażanem, z cukinią okazała się równie smaczna. Podana na grzankach sprawdziła się dobrze jako przekąska do wina.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LYAeVB051yc/TwiYHpl7EcI/AAAAAAAAFIA/NFOyBZRz4W4/s1600/IMG_1222_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-LYAeVB051yc/TwiYHpl7EcI/AAAAAAAAFIA/NFOyBZRz4W4/s640/IMG_1222_1.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(4 porcje)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
- 2 średnie cukinie&lt;br /&gt;
- 1 średnia cebula&lt;br /&gt;
- 1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;
- łyżka oliwy&lt;br /&gt;
- 1/3 słoika suszonych pomidorów&lt;br /&gt;
- łyżka kaparów&lt;br /&gt;
- 8 zielonych oliwek bez pestek&lt;br /&gt;
(u mnie nadziewane anchois)&lt;br /&gt;
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano&lt;br /&gt;
- 1/2 łyżeczki suszonej bazylii&lt;br /&gt;
- trochę świeżo mielonego pieprzu czarnego&lt;br /&gt;
- trochę soli&lt;br /&gt;
- trochę posiekanej natki pietruszki&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JmZkEHXY2d4/TwiaOL1lifI/AAAAAAAAFIQ/4ptjePE4hSU/s1600/IMG_1245_1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-JmZkEHXY2d4/TwiaOL1lifI/AAAAAAAAFIQ/4ptjePE4hSU/s640/IMG_1245_1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Cukinię umyć, obrać ze skórki, przekroić na pół, usunąć pestki (najlepiej przy pomocy łyżeczki), pokroić w cienkie półplasterki. Cebulę obrać, pokroić w cienkie półplasterki. Ząbek czosnku obrać i pokroić w &amp;nbsp;plasterki. W garnku rozgrzać oliwę, dodać czosnek, smażyć pół minuty, dodać cebulę, smażyć ok. 3 minut, mieszając, następnie dodać cukinię, przyprawy, sól i dusić pod przykryciem na małym ogniu, aż cukinia będzie miękka (powinna zmięknąć, ale nie powinna się rozpaść). W międzyczasie odsączyć kapary, oliwki i suszone pomidory z zalewy. Kapary posiekać, oliwki pokroić w plasterki, pomidory w paski i dodać do cukinii pod koniec duszenia. Po ugotowaniu posypać posiekaną natką pietruszki i odstawić do wystygnięcia - najlepiej wstawić na kilka godzin do lodówki, aby smaki się przegryzły, a następnie wyjąć z niej na pół godziny przed podaniem, aby przystawka ogrzała się do temperatury pokojowej. Podawać ze świeżym pieczywem lub grzankami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-4570425018388044375?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kBCkowz5D21uCz43wgO5iYODum8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kBCkowz5D21uCz43wgO5iYODum8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kBCkowz5D21uCz43wgO5iYODum8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kBCkowz5D21uCz43wgO5iYODum8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/nwmhoKK-xlA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/4570425018388044375/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/caponata-z-cukinii.html#comment-form" title="Komentarze (21)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/4570425018388044375?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/4570425018388044375?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/nwmhoKK-xlA/caponata-z-cukinii.html" title="Caponata z cukinii" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-nvMte8C3kxg/TwiM4hWMEaI/AAAAAAAAFHw/JADHGlHbBoc/s72-c/IMG_1240_1.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>21</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/caponata-z-cukinii.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMGQHw_cSp7ImA9WhRWGUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-4187615234611244968</id><published>2012-01-06T10:25:00.001+01:00</published><updated>2012-01-08T00:20:21.249+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-08T00:20:21.249+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia indonezyjska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zupy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kurczak" /><title>Soto Ayam - indonezyjska zupa z kurczakiem</title><content type="html">&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-eJu3pVnSOE0/TwS_roCDpcI/AAAAAAAAFGo/fPSDbBl3hII/s1600/IMG_1193-2.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="428" src="http://4.bp.blogspot.com/-eJu3pVnSOE0/TwS_roCDpcI/AAAAAAAAFGo/fPSDbBl3hII/s640/IMG_1193-2.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przedwczoraj dostałam e-mailem newsletter z tajsko-indonezyjsko-japońskiej restauracji &lt;a href="http://tobaya.pl/"&gt;ToBaYa&lt;/a&gt;. Po otworzeniu wiadomości weszłam na stronę lokalu, aby sprawdzić aktualne menu. Znalazłam w nim m. in. Soto Ayam - indonezyjską zupę z kurczakiem, która od razu przykuła moją uwagę. Pomyślałam, że właśnie znalazłam pomysł, co ugotować na kolację. Przejrzałam kilka przepisów na tę zupę, okazało się, że większość potrzebnych składników mam w domu. Dokupiłam tylko kurczaka i wieczorem rozkoszowałam się smakiem wspaniałej, bogatej w składniki zupy.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt; Oto przepis na nią.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(4 porcje)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 kurczaka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1,5 l litra wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łodyga selera naciowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szklanka mleka kokosowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 świeża trawa cytrynowa lub łyżeczka suszonej, sproszkowanej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 liście limonki Kaffir świeże lub mrożone, ewentualnie 4 suszone&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ziemniaki typu sałatkowego, nie rozpadające się podczas gotowania, ugotowane w mundurkach, obrane, pokrojone w średniej grubości plasterki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 jajka ugotowane na twardo, obrane, pokrojone w ósemki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 małe opakowanie kiełków fasoli mung (150 g)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 200 g makaronu ryżowego vemicelli namoczonego we wrzącej wodzie przez kilka minut i odsączonego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 szalotki lub 1 średnia cebula&lt;br /&gt;
- trochę oleju do smażenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść posiekanej natki kolendry&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść posiekanego szczypiorku&lt;br /&gt;
- limonka pokrojona w ćwiartki&lt;br /&gt;
- sambal oelek&lt;br /&gt;
- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Pasta do przyprawienia zupy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
- łyżeczka czarnego pieprzu w ziarenkach&lt;br /&gt;
- łyżeczka ziarenek kolendry lekko uprażonych lub łyżeczka mielonej kolendry&lt;br /&gt;
- 4 posiekane orzechy makadamia lub blanszowane migdały&lt;br /&gt;
- 2 szalotki&lt;br /&gt;
- 2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;
- 4 plasterki imbiru obranego ze skórki&lt;br /&gt;
- 1/4 łyżeczki mielonej kurkumy&lt;br /&gt;
- trochę oleju do smażenia&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TwhgI1BZdXg/TwTgW8RXiDI/AAAAAAAAFHY/AHgf0JBhoe4/s1600/IMG_1153_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-TwhgI1BZdXg/TwTgW8RXiDI/AAAAAAAAFHY/AHgf0JBhoe4/s640/IMG_1153_2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zagotować wodę w garnku, dodać kurczaka, pokrojonego selera naciowego, trawę cytrynową pokrojoną w ukośne kawałki, liście limonki i sól. Zmniejszyć ogień i gotować kurczaka pod przykryciem do miękkości. Po ugotowaniu wyjąć kurczaka z rosołu, lekko przestudzić, oddzielić mięso od kości, porwać na małe kawałki i wrzucić z powrotem do rosołu. Przygotować pastę do przyprawienia zupy, rozdrabniając wszystkie jej składniki przy pomocy blendera lub moździerza. Na małej patelni rozgrzać odrobinę oleju i smażyć pastę na małym ogniu, mieszając, przez ok. 4 minuty, a następnie dodać do rosołu. Dodać mleko kokosowe i w razie potrzeby jeszcze trochę soli. Gotować ok. 5 minut. W międzyczasie rozgrzać na małej patelni trochę oleju, dodać bardzo cienko pokrojone szalotki lub cebulę, smażyć na bardzo małym ogniu do zrumienienia, od czasu do czasu mieszając.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Po ugotowaniu podawać zupę z dodatkiem plasterków ziemniaków, makaronu ryżowego, jajka na twardo pokrojonego w ósemki, kiełków, posiekanej natki kolendry i szczypiorku, przyrumienionych szalotek lub cebuli i ćwiartek limonki. Osoby lubiące ostrzejsze smaki mogą doprawić zupę pastą sambal oelek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CYiizef-L8U/TwYFtzxf0hI/AAAAAAAAFHk/Ro8f8HYu2pw/s1600/IMG_1184_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="466" src="http://2.bp.blogspot.com/-CYiizef-L8U/TwYFtzxf0hI/AAAAAAAAFHk/Ro8f8HYu2pw/s640/IMG_1184_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zupę przygotowałam w oparciu o &lt;a href="http://www.food.com/recipe/indonesian-chicken-noodle-soup-soto-ayam-187775"&gt;przepis ze strony Food.com&lt;/a&gt;, nieco go modyfikując.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-4187615234611244968?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EwjZsOCjcVlxnmg5B0viX_bPdes/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EwjZsOCjcVlxnmg5B0viX_bPdes/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EwjZsOCjcVlxnmg5B0viX_bPdes/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EwjZsOCjcVlxnmg5B0viX_bPdes/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/2yiQf150vRc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/4187615234611244968/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/soto-ayam-indonezyjska-zupa-z.html#comment-form" title="Komentarze (27)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/4187615234611244968?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/4187615234611244968?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/2yiQf150vRc/soto-ayam-indonezyjska-zupa-z.html" title="Soto Ayam - indonezyjska zupa z kurczakiem" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-eJu3pVnSOE0/TwS_roCDpcI/AAAAAAAAFGo/fPSDbBl3hII/s72-c/IMG_1193-2.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>27</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/soto-ayam-indonezyjska-zupa-z.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEQNQHg7eSp7ImA9WhRWGEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-7072752971319539388</id><published>2012-01-01T10:19:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T10:33:11.601+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-06T10:33:11.601+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przekąski" /><title>Orzechy Rendang</title><content type="html">&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3nf9Vfag14E/Tv-Etx_8K7I/AAAAAAAAFFs/vJ0_CH2fc8A/s1600/IMG_1111.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="428" src="http://1.bp.blogspot.com/-3nf9Vfag14E/Tv-Etx_8K7I/AAAAAAAAFFs/vJ0_CH2fc8A/s640/IMG_1111.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nowy rok na blogu rozpoczynam przekąską, którą przyrządziłam na Sylwestra. Dobrze sprawdzi się do pochrupania podczas karnawałowych imprez.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ostatnio w sklepach sieci Marks&amp;amp;Spencer pojawiła się nowa linia orzechów o smaku potraw kuchni azjatyckiej: tajskiego, zielonego curry, indonezyjskiej wołowiny Rendang i syczuańskiego kurczaka Kung Pao. Wypróbowałam dwa pierwsze smaki. Orzeszki o smaku zielonego curry okazały się całkiem smaczne, natomiast o smaku Rendang rozczarowały mnie - nie były tak aromatyczne, jak się spodziewałam. Postanowiłam więc przyrządzić własne orzechy Rendang. Wyszły bardzo aromatyczne. Smak ich był o niebo lepszy od kupnych.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g orzechów nerkowca&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g orzechów włoskich&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g orzechów laskowych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g migdałów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g solonych, prażonych orzechów ziemnych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;lub&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g orzechów ziemnych w łupinach&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 łyżeczki mielonego imbiru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 łyżeczki mielonej kolendry w proszku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 łyżeczki mielonego kuminu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 suszone liście limonki Kaffir&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 suszone liście curry&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 łyżeczki suszonej trawy cytrynowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 gwiazdka anyżu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 goździki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu czarnego lub kolorowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 łyżeczki mielonego chilli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki prażonych płatków kokosu lub wiórków kokosowych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę soli morskiej - opcjonalnie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(nie trzeba jej dodawać, jeśli jednym ze składników będą solone orzechy ziemne)&lt;br /&gt;
- 2 łyżki masła, najlepiej klarowanego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Piekarnik nagrzać do temperatury 180 st. C. Orzechy, z wyjątkiem prażonych ziemnych, wymieszać w naczyniu żaroodpornym, wstawić do piekarnika, podpiec, aż się zrumienią (ok. 15 minut), od czasu do czasu mieszając, aby orzechy zarumieniły się równomiernie. Wyjąć z piekarnika i odstawić do ostudzenia, dodając solone, prażone orzechy ziemne. Jeśli się uda, po ostudzeniu usunąć łuski z orzechów (mnie nie ze wszystkich chciały zejść). W międzyczasie przygotować mieszankę przypraw. Goździki i gwiazdkę anyżu zmielić w młynku do pieprzu lub do kawy. Liście limonki i curry rozkruszyć w palcach na drobne części. Wiórki lub płatki kokosowe zmielić w młynku do kawy. Przygotowane składniki mieszanki połączyć z sypkimi przyprawami, cukrem i ewentualnie solą, jeśli w skład nie wchodzą solone orzeszki ziemne - w przypadku ich użycia nie trzeba dodawać soli. Na małej patelni roztopić masło, dodać mieszankę przypraw, chwilę podgrzewać, mieszając i niezwłocznie polać masłem z przyprawami podpieczone orzechy. Podawać po ostudzeniu całości. Jeśli orzechy nie zostaną zjedzone od razu, należy je przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2jNcFTDAdds/Tv-IhHDZeEI/AAAAAAAAFGQ/eMGiVD5g4EQ/s1600/IMG_1092.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-2jNcFTDAdds/Tv-IhHDZeEI/AAAAAAAAFGQ/eMGiVD5g4EQ/s640/IMG_1092.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-7072752971319539388?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/u7cblH1DfqbLAl4LaijM1zbxZyo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/u7cblH1DfqbLAl4LaijM1zbxZyo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/u7cblH1DfqbLAl4LaijM1zbxZyo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/u7cblH1DfqbLAl4LaijM1zbxZyo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/BNB0JJ2CNuo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/7072752971319539388/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/orzechy-rendang.html#comment-form" title="Komentarze (15)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/7072752971319539388?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/7072752971319539388?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/BNB0JJ2CNuo/orzechy-rendang.html" title="Orzechy Rendang" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-3nf9Vfag14E/Tv-Etx_8K7I/AAAAAAAAFFs/vJ0_CH2fc8A/s72-c/IMG_1111.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>15</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2012/01/orzechy-rendang.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEMHR3s9fip7ImA9WhRWGEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-2094011497241408439</id><published>2011-12-21T20:27:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T10:33:56.566+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-06T10:33:56.566+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ziemniaki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Sałatki" /><title>Sałatka z fioletowych ziemniaków</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-x3HlnCGisEE/TvImasjGGVI/AAAAAAAAFFQ/lDogzXETJQ0/s1600/IMG_1061.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-x3HlnCGisEE/TvImasjGGVI/AAAAAAAAFFQ/lDogzXETJQ0/s640/IMG_1061.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Niedawno, robiąc zakupy w sklepiku na targowisku przy Hali Mirowskiej, natknęłam się na warzywo, którego wcześniej tam nie widziałam. Od razu zapytałam sprzedawcę, co to jest. Odpowiedział, że fioletowe ziemniaki i że najlepiej sprawdzają się w sałatkach. Uprzedził mnie, że mogą zafarbować wodę na fioletowo podczas gotowania. Bez namysłu kupiłam kilka sztuk, ogromnie się ciesząc, że będę miała okazję spróbowania czegoś nowego.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2Lh_d3nxOhg/TvIpvt-VHWI/AAAAAAAAFFY/kQCt3gm8Jog/s1600/IMG_0988.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-2Lh_d3nxOhg/TvIpvt-VHWI/AAAAAAAAFFY/kQCt3gm8Jog/s640/IMG_0988.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Aby uniknąć utraty koloru, postanowiłam ugotować ziemniaki na parze. Był to dobry pomysł - zachowały fioletowy kolor. Zgodnie z radą sprzedawcy wykorzystałam je do zrobienia sałatki. Pomysł na jej skład zaczerpnęłam z baru sałatkowego "Tukan", w którym wielokrotnie jadłam podobną sałatkę ze zwykłych ziemniaków. Dodałam do niej coś od siebie, a mianowicie świeże zioła - szczypiorek i kolendrę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zarówno sałatka, jak i ziemniaki same w sobie bardzo mi smakowały. Chętnie kupię je ponownie, jeśli jeszcze na nie trafię, mimo że są dużo droższe od zwykłych ziemniaków. Dla efektu kolorystycznego i smaku warto od czasu do czasu kupić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Sdu8WHi_4eo/TvIqObBA4SI/AAAAAAAAFFg/w-RxNY-edJE/s1600/IMG_0996.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-Sdu8WHi_4eo/TvIqObBA4SI/AAAAAAAAFFg/w-RxNY-edJE/s640/IMG_0996.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(2 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 fioletowe ziemniaki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść niesolonych orzeszków ziemnych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g sera pleśniowego (u mnie Lazur Błękitny)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 pęczka szczypiorku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść świeżych listków kolendry&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Sos:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżka octu winnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka musztardy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka miodu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo mielonego pieprzu czarnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ziemniaki ugotować na parze lub w wodzie (gotowałam ok. 25 minut), odstawić do ostygnięcia, a następnie obrać ze skóry i pokroić w średniej grubości plasterki. Orzechy uprażyć na suchej patelni, ostudzić i jeśli mają łuski, usunąć je, a następnie posiekać. Ser rozkruszyć lub rozgnieść widelcem. Zioła posiekać. Przyrządzić sos, polać nimi składniki sałatki, całość wymieszać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W przypadku braku fioletowych ziemniaków można przyrządzić sałatkę ze zwykłych ziemniaków - też będzie smaczna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-o3OFOUFIv_o/TvIf-84M4YI/AAAAAAAAFFA/nYfp2XTkfEY/s1600/IMG_1039_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-o3OFOUFIv_o/TvIf-84M4YI/AAAAAAAAFFA/nYfp2XTkfEY/s640/IMG_1039_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-2094011497241408439?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tqtPhNzp3xnMEaQOeDLo_H08pq0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tqtPhNzp3xnMEaQOeDLo_H08pq0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tqtPhNzp3xnMEaQOeDLo_H08pq0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tqtPhNzp3xnMEaQOeDLo_H08pq0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/O2S7Eu5M07o" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/2094011497241408439/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/saatka-z-fioletowych-ziemniakow.html#comment-form" title="Komentarze (30)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/2094011497241408439?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/2094011497241408439?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/O2S7Eu5M07o/saatka-z-fioletowych-ziemniakow.html" title="Sałatka z fioletowych ziemniaków" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-x3HlnCGisEE/TvImasjGGVI/AAAAAAAAFFQ/lDogzXETJQ0/s72-c/IMG_1061.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>30</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/saatka-z-fioletowych-ziemniakow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk8GSHw5cSp7ImA9WhRXGU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-2323646302910004325</id><published>2011-12-20T00:13:00.005+01:00</published><updated>2011-12-26T22:27:09.229+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-26T22:27:09.229+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia chińska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Bakłażan" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia syczuańska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dania wegetariańskie" /><title>Pikantny bakłażan po syczuańsku</title><content type="html">&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9EV2jrgR7oE/Tu4UxFPB-3I/AAAAAAAAFEw/kfQWyBa2YRA/s1600/IMG_1022.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="440" src="http://2.bp.blogspot.com/-9EV2jrgR7oE/Tu4UxFPB-3I/AAAAAAAAFEw/kfQWyBa2YRA/s640/IMG_1022.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: CENTER;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Niedawno kupiłam książkę "Kuchnia chińska" autorstwa Ching-He Huang. Polski tytuł książki nie do końca oddaje jej zawartość. W oryginale brzmi on "China modern" i takie właśnie są przepisy w niej zawarte, a mianowicie na dania kuchni chińskiej w nowoczesnym wydaniu - duża część z nich w stylu fusion. Autorka łączy kuchnię chińską z innymi kuchniami Dalekiego Wschodu - japońską, tajską i wietnamską, a także z kuchniami europejskimi. Ciekawa pozycja, opatrzona pięknymi zdjęciami, żałuję jedynie, że nie wszystkie przepisy są nimi opatrzone.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W związku z kupnem wspomnianej książki postanowiłam zajrzeć także na &lt;a href="http://www.chinghehuang.com/"&gt;stronę Ching-He Huang&lt;/a&gt;. Znalazłam na niej sporo ciekawych przepisów. Pierwszym, który postanowiłam wypróbować, jest przepis na pikantnego bakłażana po syczuańsku pochodzący z programu "Chinese food in minutes". Na stronie autorki jest on dostępny w formie &lt;a href="http://www.chinghehuang.com/page/video/"&gt;wideo&lt;/a&gt;. Potrzebne do tego dania składniki kuchni chińskiej: sos chilli z fermentowanym bobem &amp;nbsp;lub soją ("chilli bean sauce") oraz czarny ocet chiński można kupić w Warszawie w sklepach azjatyckich - sos kupiłam w Asia Tasty, a ocet w Asian House. Ten ostatni można zastąpić octem balsamicznym. W przepisie oryginalnym podano, aby dodać 2 łyżki sosu "chilli bean" - dla mnie byłoby to zdecydowanie za dużo, bo jest bardzo ostry. Dodałam go o wiele mniej. Proponuję dostosować ilość sosu do własnych preferencji. Papryczkę chilli pozbawiamy pestek, jeśli nie chcemy, aby danie było zbyt ostre lub pozostawiamy je, jeśli lubimy ostrzejsze smaki. Opcjonalnie można dodać do potrawy trochę azjatyckich grzybów - dodałam kilka suszonych grzybów shitake, uprzednio namoczonych i pokrojonych w cienkie plasterki. Danie podajemy z ryżem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(2 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;- olej do smażenia&lt;br /&gt;
- 1 duży bakłażan pokrojony w grube słupki&lt;br /&gt;
- trochę gorącej wody&lt;br /&gt;
- 2 ząbki czosnku drobno posiekanego&lt;br /&gt;
- 2,5 cm korzenia imbiru obranego i drobno posiekanego&lt;br /&gt;
- 1 papryczka chilli drobno posiekana&lt;br /&gt;
- 2 łyżki sosu "chilli bean" lub ilość wg uznania&lt;br /&gt;
- 200 ml gorącego bulionu warzywnego&lt;br /&gt;
- łyżka jasnego sosu sojowego&lt;br /&gt;
- łyżka czarnego octu chińskiego lub balsamicznego&lt;br /&gt;
- 1/2 łyżeczki jasnego cukru trzcinowego&lt;br /&gt;
- łyżka skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej rozrobionej z 2 łyżkami zimnej wody&lt;br /&gt;
- 1/2 pęczka szczypiorku lub 1 cebulka wiosenna pokrojona w centymetrowe kawałki&lt;br /&gt;
- kilka suszonych grzybów shitake, namoczonych i pokrojonych w cienkie plasterki - &lt;i&gt;opcjonalnie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;W woku rozgrzać na mocnym ogniu olej, dodać pokrojonego bakłażana, podsmażyć 3 minuty, mieszając i dodając w trakcie smażenia niewielką ilość wody, aby wytworzyła się para. Usmażonego bakłażana wyjąć z woka, odłożyć na bok. W woku rozgrzać łyżkę oleju, dodać posiekany czosnek i papryczkę chilli, smażyć, mieszając, kilka sekund. Dodać sos "chilli bean" i bakłażana, grzyby (jeśli używasz), gorący bulion i zagotować, następnie zmniejszyć ogień do średniego i gotować ok. 3-5 minut (bakłażan powinien być miękki). Dodać sos sojowy, ocet, cukier i &amp;nbsp;rozrobioną skrobię kukurydzianą lub ziemniaczaną, gotować jeszcze chwilę, mieszając. Po ugotowaniu posypać posiekanym szczypiorkiem lub cebulką wiosenną i od razu podawać z dodatkiem ryżu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7hi06aIBrXM/Tu-NU2ylEnI/AAAAAAAAFE4/LZrHx8_-k1g/s1600/IMG_1030.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="484" src="http://3.bp.blogspot.com/-7hi06aIBrXM/Tu-NU2ylEnI/AAAAAAAAFE4/LZrHx8_-k1g/s640/IMG_1030.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-2323646302910004325?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fu4SVE0Fe2jQMturBMHH3Nua3Y8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fu4SVE0Fe2jQMturBMHH3Nua3Y8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fu4SVE0Fe2jQMturBMHH3Nua3Y8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fu4SVE0Fe2jQMturBMHH3Nua3Y8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/Y3Rm8_3EeZU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/2323646302910004325/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/pikantny-bakazan-po-syczuansku.html#comment-form" title="Komentarze (20)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/2323646302910004325?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/2323646302910004325?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/Y3Rm8_3EeZU/pikantny-bakazan-po-syczuansku.html" title="Pikantny bakłażan po syczuańsku" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-9EV2jrgR7oE/Tu4UxFPB-3I/AAAAAAAAFEw/kfQWyBa2YRA/s72-c/IMG_1022.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>20</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/pikantny-bakazan-po-syczuansku.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEIEQXk9fyp7ImA9WhRXE04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-8567744765179827885</id><published>2011-12-16T19:45:00.006+01:00</published><updated>2011-12-20T00:15:00.767+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-20T00:15:00.767+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Klubokawiarnie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Spotkania" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wydarzenia" /><title>Integracja warszawskich blogerów kulinarnych i klubokawiarnia Śródmiejska</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Oqk9qt7p7Ho/Tut_3FBgv6I/AAAAAAAAFC8/rD3n9CfwC2E/s1600/IMG_0891.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://4.bp.blogspot.com/-Oqk9qt7p7Ho/Tut_3FBgv6I/AAAAAAAAFC8/rD3n9CfwC2E/s640/IMG_0891.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Pomysł, aby organizować na własną rękę spotkania integracyjne warszawskich blogerów kulinarnych chodził mi po głowie od dłuższego czasu, ale jego realizacja czekała na odpowiedni moment. Nadarzył się on podczas ostatnich warsztatów w Makro. Od słowa do słowa doszliśmy z kilkoma osobami do wniosku, że fajnie byłoby zorganizować spotkanie, aby wspólnie poznać nowe miejsce, mieć więcej czasu na rozmowy i lepsze poznanie się nawzajem niż przy okazji warsztatów, podczas których jesteśmy zajęci gotowaniem. Szybko zabrałam się za realizację pomysłu. Wysłałam zaproszenia do kilkunastu osób z kulinarnej blogosfery, które albo trochę już znałam, albo wiedziałam, że są z Warszawy. Niektórzy nie odpowiedzieli na zaproszenie, innym nie pasował zaproponowany termin, znalazła się jednak grupa osób, którym pomysł się spodobał i pojawiły się w zaproponowanym miejscu, o uzgodnionej porze.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZO0X0MWNyOI/TuuIjSUkicI/AAAAAAAAFDc/EIRv73wa0O0/s1600/IMG_0894.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZO0X0MWNyOI/TuuIjSUkicI/AAAAAAAAFDc/EIRv73wa0O0/s640/IMG_0894.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Spotkanie odbyło się w ubiegłą środę, a uczestniczyli w nim: &lt;a href="http://kuchennymidrzwiami.blogspot.com/"&gt;Amber&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pistachio-lo.blogspot.com/"&gt;Lo&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mmintafood.wordpress.com/"&gt;Małgosia Minta&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://moznagosciom.posterous.com/"&gt;Marcin&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mydelikatessen.blogspot.com/"&gt;Marta&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://gotujebolubi.blox.pl/html"&gt;Monika&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://table-table.blogspot.com/"&gt;Polka&lt;/a&gt; i ja.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8leHfQGq3iU/TuuLoOPliqI/AAAAAAAAFD8/fQ1sz9vZvhY/s1600/IMG_0899.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-8leHfQGq3iU/TuuLoOPliqI/AAAAAAAAFD8/fQ1sz9vZvhY/s640/IMG_0899.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Miejscem, które postanowiliśmy wspólnie odwiedzić, była nowa klubokawiarnia "Śródmiejska" zlokalizowana przy ul. Marszałkowskiej/róg Wilczej. Magnesem, który nas do niej przyciągnął, była informacja, że gotują tam kucharze rodem z Azji. Oto tekst umieszczony w karcie, który wiele obiecuje:&amp;nbsp;&lt;i&gt;"Karan, Kanna i Stalin pochodzą ze Sri Lanki, Malezji oraz Indii. Ponieważ mamy trudności z porozumiewaniem się (kiepsko rozumiemy tamilski), a panowie kompletnie nie znają się na komercyjnych zasadach gastronomii, kuchnia, którą proponujemy, będzie dla Ciebie wyzwaniem i nowością, bo: 1. nie jest z mrożonek i półproduktów 2. Nie używamy w niej sody, ani innych polepszaczy-ulepszaczy 3. Nasza kuchnia jest ostra jak papryczka chili 5. Na danie trzeba poczekać ok. 20 minut. Życzymy smacznego!" &lt;/i&gt;Który miłośnik dobrej kuchni nie skusiłby się na sprawdzenie, jak się ma rzeczywistość do powyższych słów zachęty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_m3mNkoAPoo/TuuDc4Yh55I/AAAAAAAAFDM/mU8WLEPYJkQ/s1600/IMG_0897.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-_m3mNkoAPoo/TuuDc4Yh55I/AAAAAAAAFDM/mU8WLEPYJkQ/s640/IMG_0897.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Moje oczekiwania kulinarne zostały zaspokojone w Śródmiejskiej mniej więcej w 50%. Danie, które zamówiłam (Karan Masala z kurczakiem), było smaczne, przyrządzone ze świeżych składników, jednakże jego smak nie był spektakularny. Po kucharzach rodem z Azji spodziewałam się większej egzotyki, bardziej oryginalnych smaków i większego wyboru potraw, których nie znajdzie się w menu innych warszawskich restauracji. Nowych dla mnie dań było mało, nie jest bowiem wyzwaniem i nowością ani zupa kokosowa, ani tajskie curry z wołowiną. Najmniej udanym wyborem okazał się Palak Paneer, który zamówił Marcin - wygląd dania nie był zachęcający, a jego smak był zdominowany nadmierną ostrością. Danie wróciło w dużej części niezjedzone do kuchni, podobny los spotkał mało urozmaicony talerz przekąsek tamilskich.&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IpyV5gAJIgw/TuuYxTAmfZI/AAAAAAAAFEc/YbNuK3vJHOE/s1600/IMG_0906.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-IpyV5gAJIgw/TuuYxTAmfZI/AAAAAAAAFEc/YbNuK3vJHOE/s640/IMG_0906.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tajskie curry z wołowiną&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_keGwWlPX_M/TuuZAXq0MZI/AAAAAAAAFEk/bdGf0VxV-qY/s1600/IMG_0904.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-_keGwWlPX_M/TuuZAXq0MZI/AAAAAAAAFEk/bdGf0VxV-qY/s400/IMG_0904.JPG" width="295" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Spośród napojów największym powodzeniem cieszyła się "Śliwka w piwie"&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tXezF8GmcyA/TuuPhKSJPyI/AAAAAAAAFEU/xMMAJz7ig_k/s1600/IMG_0908.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://4.bp.blogspot.com/-tXezF8GmcyA/TuuPhKSJPyI/AAAAAAAAFEU/xMMAJz7ig_k/s640/IMG_0908.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Talerz przekąsek tamilskich&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IB2hHAiMT_s/TuuJZ44WDRI/AAAAAAAAFDk/kYeaNK5DQZA/s1600/IMG_0902.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-IB2hHAiMT_s/TuuJZ44WDRI/AAAAAAAAFDk/kYeaNK5DQZA/s640/IMG_0902.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Karan Masala z kurczakiem&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7VEi-Rg1PyQ/TuuKFQYgjzI/AAAAAAAAFDs/tVHvsHf_KV0/s1600/IMG_0905.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-7VEi-Rg1PyQ/TuuKFQYgjzI/AAAAAAAAFDs/tVHvsHf_KV0/s640/IMG_0905.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Danie o nazwie "Kotu" - wygląda bardzo podobnie do poprzedniego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BiA4KXSeoX4/TuuKlIF6ETI/AAAAAAAAFD0/ToxlxiIpGfU/s1600/IMG_0909.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-BiA4KXSeoX4/TuuKlIF6ETI/AAAAAAAAFD0/ToxlxiIpGfU/s640/IMG_0909.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Feralny Palak Paneer z chlebkami i częściowo opróżniony talerz przekąsek tamilskich&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Śródmiejska ma ciekawie i przyjemnie zaaranżowany wystrój, choć mnie osobiście trochę drażniło przytłumione światło o żółtawym odcieniu, bo nie pozwalało mi dokładnie obejrzeć tego, co miałam na talerzu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gdsRlFcS8VM/TuuHS-fpq2I/AAAAAAAAFDU/uM0dBkhxHp8/s1600/IMG_0895.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-gdsRlFcS8VM/TuuHS-fpq2I/AAAAAAAAFDU/uM0dBkhxHp8/s640/IMG_0895.JPG" width="408" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;To, co jest w Śródmiejskiej nieakceptowalne, przynajmniej dla mnie, to poziom obsługi. Jedna z koleżanek przyszła pół godziny przed umówioną porą spotkania, siedziała przez pół godziny przy stole i przez ten czas nie podszedł do niej nikt z obsługi. Kelner pojawił się dopiero, gdy przyszły kolejne osoby i przywołały go do stolika. Pan sprawiał wrażenie, jakby był nowicjuszem w gastronomii i wcześniej nawet nie bywał w restauracjach czy kawiarniach jako klient. Przydałoby się, aby pracodawca zadbał o przeszkolenie pracownika, jeśli decyduje się na zatrudnienie osoby bez doświadczenia. W szanującym się lokalu dania są podawane równocześnie wszystkim osobom siedzącym przy stoliku, w odpowiedniej kolejności. W Śródmiejskiej wyglądało to jednak inaczej: miałam szczęście dostać danie główne jako pierwsza, potem długo, długo nic, wreszcie kolejna osoba dostała potrawę, potem znowu długo, długo nic, w odstępie kilku minut pojawiły się kolejne dwa, itd. Na koniec podano talerz przekąsek, który powinien być zaserwowany jako pierwszy. Jedna z koleżanek dotarła sporo spóźniona - nie doczekała się, aby jej pojawieniem się przy stoliku zainteresowała się obsługa i ostatecznie niczego nie zamówiła. Gdy już zjedliśmy dania i wypiliśmy napoje podane w pierwszym rzucie, siedzieliśmy dość długo (do końca spotkania) przy pustych szklankach, bo kelner nie pojawił się, aby zapytać, czy mamy jeszcze na coś ochotę. Jeśli ktoś szuka miejsca na spotkanie ze znajomymi, podczas którego chce przesiedzieć cały wieczór przy jednym piwku lub pustej szklance, Śródmiejska jest właściwym adresem. Bardziej wymagający klienci mogą wyjść stamtąd zawiedzeni. W Śródmiejskiej jest zdecydowanie za mało kelnerów w stosunku do liczby gości odwiedzających to miejsce wieczorem. Warto, aby popracowano nad podwyższeniem poziomu obsługi, bo lokal ma potencjał: dobrą lokalizację, przyjemny &amp;nbsp;wystrój i w sumie niezłe jedzenie, choć ten ostatni punkt też wymaga jeszcze dopracowania - skoro w Śródmiejskiej gotują kucharze z Azji, fajnie byłoby móc zjeść tam oryginalne jedzenie, jakiego nie znajdziemy w innych, warszawskich knajpkach. Podejście do prowadzenia lokalu gastronomicznego, z jakim zetknęliśmy się podczas naszego spotkania, jest dużą niefrasobliwością ze strony właścicieli. To bardzo hojne podejście z ich strony, że można sobie tam pójść dużą grupą i siedzieć pół godziny czy godzinę, niczego nie zamawiając. Oszczędnym klientom takie podejście się spodoba, ale lokalowi sukcesu finansowego nie wróży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-OTc-eYPC2N4/TuuOK_KP1YI/AAAAAAAAFEM/rsF8mi5uc4M/s1600/IMG_0913.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="512" src="http://3.bp.blogspot.com/-OTc-eYPC2N4/TuuOK_KP1YI/AAAAAAAAFEM/rsF8mi5uc4M/s640/IMG_0913.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Żyrandol z konewek&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Fakt, że Śródmiejska nas nie zachwyciła, nie popsuł mi w najmniejszym stopniu humoru. Najważniejsze było samo spotkanie, jego towarzyska strona, możliwość spokojnego porozmawiania z osobami o podobnych zainteresowaniach, wymiany doświadczeń i opinii. Rozmawialiśmy o tym, co dzieje się w kulinarnej blogosferze, o kulisach prowadzonych przez nas blogów, o tym, co robimy w życiu, o naszych upodobaniach, były też wspomnienia pierwszych ugotowanych przez nas dań. Poza ekstremalnie luźnym podejściem obsługi do klientów, najbardziej utkwiła mi w pamięci cudowna opowieść jednej z koleżanek o tym, w jaki sposób pozyskała niebanalne tło do swoich kulinarnych stylizacji uwiecznianych na zdjęciach.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jestem zachwycona atmosferą naszego spotkania i już się cieszę na kolejne, które planujemy na koniec stycznia. Jeśli komuś spodobała się idea takich spotkań, może śmiało wprosić się na następne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-8567744765179827885?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ax5UH25M2zcKf2NfzL0_U1_PRTI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ax5UH25M2zcKf2NfzL0_U1_PRTI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ax5UH25M2zcKf2NfzL0_U1_PRTI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ax5UH25M2zcKf2NfzL0_U1_PRTI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/7FCaLZZXL78" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/8567744765179827885/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/integracja-warszawskich-blogerow.html#comment-form" title="Komentarze (24)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/8567744765179827885?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/8567744765179827885?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/7FCaLZZXL78/integracja-warszawskich-blogerow.html" title="Integracja warszawskich blogerów kulinarnych i klubokawiarnia Śródmiejska" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-Oqk9qt7p7Ho/Tut_3FBgv6I/AAAAAAAAFC8/rD3n9CfwC2E/s72-c/IMG_0891.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>24</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/integracja-warszawskich-blogerow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0YHQn05fip7ImA9WhRXEU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-7899473370109378430</id><published>2011-12-11T19:30:00.001+01:00</published><updated>2011-12-17T09:05:33.326+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-17T09:05:33.326+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Własne pomysły" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Słodkie ziemniaki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zupy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dynia" /><title>Zupa-krem z dyni i słodkiego ziemniaka</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Kw_4GUtpx_o/TuTqu96UffI/AAAAAAAAFCs/TMgQYzNa584/s1600/IMG_0889.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-Kw_4GUtpx_o/TuTqu96UffI/AAAAAAAAFCs/TMgQYzNa584/s640/IMG_0889.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Na ugotowanie kremu z dyni o lekko słodkim smaku miałam ochotę od czasu &lt;a href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/gesina-na-sw-marcina-i-delikatesy.html"&gt;kolacji w Delikatesach Esencji&lt;/a&gt;, gdzie jadłam taką właśnie zupę. Nie miałam przepisu, zdałam się na własną inwencję. Postanowiłam połączyć w zupie dynię, słodkiego ziemniaka, trochę imbiru i świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy. Wyszła z tego przepyszna kombinacja. Co prawda, smak i konsystencja mojej zupy były nieco inne niż tej, którą jadłam w Delikatesach Esencji, ale mimo to jestem bardzo usatysfakcjonowana. Zupa smakowała wyśmienicie, bardzo polecam.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(4 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 0,5 kg dyni&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 słodki ziemniak średniej wielkości&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 średnia cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 plasterki świeżego imbiru obranego i drobno posiekanego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- świeżo wyciśnięty sok z 1 pomarańczy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- litr bulionu warzywnego lub wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 małe opakowanie kremowego serka naturalnego (koziego lub krowiego)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę soli do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu kolorowego lub czarnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżych listków kolendry lub mięty&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dynię obrać, usunąć pestki, pokroić w kostkę. Słodkiego ziemniaka i cebulę obrać i również pokroić w kostkę. W garnku rozgrzać oliwę, dodać cebulę i imbir, smażyć kilka minut, dodać pokrojonego słodkiego ziemniaka i dynię, zalać ciepłym bulionem lub wodą, dodać sok z pomarańczy, przyprawy, gotować aż warzywa zmiękną, a następnie zmiksować. Po zmiksowaniu gotować jeszcze przez chwilę, mieszając, aby krem nabrał aksamitnej konsystencji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Podawać z dodatkiem niewielkiej ilości kremowego serka (ok. łyżeczki na porcję) oraz świeżych ziół - kolendry lub mięty.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XhL7jNnXR7k/TuTusis7_vI/AAAAAAAAFC0/7w41ereU9vw/s1600/IMG_0877_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="434" src="http://2.bp.blogspot.com/-XhL7jNnXR7k/TuTusis7_vI/AAAAAAAAFC0/7w41ereU9vw/s640/IMG_0877_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przepis własny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-7899473370109378430?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gRQZ7QQZNDzAPOde6NtOzhwdtXo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gRQZ7QQZNDzAPOde6NtOzhwdtXo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gRQZ7QQZNDzAPOde6NtOzhwdtXo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gRQZ7QQZNDzAPOde6NtOzhwdtXo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/IGi2J4TUAZM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/7899473370109378430/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/zupa-krem-z-dyni-i-sodkiego-ziemniaka.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/7899473370109378430?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/7899473370109378430?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/IGi2J4TUAZM/zupa-krem-z-dyni-i-sodkiego-ziemniaka.html" title="Zupa-krem z dyni i słodkiego ziemniaka" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-Kw_4GUtpx_o/TuTqu96UffI/AAAAAAAAFCs/TMgQYzNa584/s72-c/IMG_0889.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/zupa-krem-z-dyni-i-sodkiego-ziemniaka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkQAQXk6cSp7ImA9WhRQFk8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-1447734569569891880</id><published>2011-12-10T16:10:00.001+01:00</published><updated>2011-12-11T19:32:20.719+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-11T19:32:20.719+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia francuska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przekąski" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Łosoś" /><title>Rillettes z łososia</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AR2UrSliTb0/TuNqYpeCPdI/AAAAAAAAFCU/iCYLOtrUFtc/s1600/IMG_0852.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-AR2UrSliTb0/TuNqYpeCPdI/AAAAAAAAFCU/iCYLOtrUFtc/s640/IMG_0852.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Rillettes to wywodzące się z kuchni francuskiej smarowidło do pieczywa. Można je przyrządzić z mięsa (wieprzowiny, gęsi, kaczki, kurczaka, królika) lub ryb (łososia, tuńczyka lub anchois). U mnie przedstawiam rillettes w wersji z łososia. Pasta podana na grzankach lub ze świeżą bagietką dobrze sprawdzi się jako przystawka dla gości lub jako danie śniadaniowe bądź kolacyjne. Jak większość dań rybnych, dobrze komponuje się z białym winem.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(4 porcje)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ok. 250 g świeżego łososia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- ok. 150 g wędzonego łososia (u mnie wędzonego na ciepło)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki miękkiego masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sok z 1 limonki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pęczek szczypiorku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka łodyżek świeżej kolendry&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu czarnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/4 łyżeczki wędzonej papryki mielonej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta chili w proszku lub kilka kropli tabasco&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-I_h1-d3tW0k/TuNuHa2ENWI/AAAAAAAAFCc/ha69wZCcaGY/s1600/IMG_0845.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" src="http://1.bp.blogspot.com/-I_h1-d3tW0k/TuNuHa2ENWI/AAAAAAAAFCc/ha69wZCcaGY/s640/IMG_0845.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Świeżego łososia ugotować na parze, ostudzić, obrać ze skóry, usunąć ości. Masło i oliwę umieścić w miseczce, rozgnieść widelcem, dodać rozdrobnionego łososia (ugotowanego i wędzonego), sok z limonki i rozgniatać widelcem do uzyskania gładkiej masy. Dodać posiekane zioła i przyprawy, dokładnie wymieszać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Podawać ze świeżą bagietką, grzankami z bagietki lub krakersami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eDx4Nzqt32I/TuNxhgVkc3I/AAAAAAAAFCk/lXMaYvixklM/s1600/IMG_0866.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-eDx4Nzqt32I/TuNxhgVkc3I/AAAAAAAAFCk/lXMaYvixklM/s640/IMG_0866.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Pomysł zaczerpnęłam z &lt;a href="http://www.davidlebovitz.com/2007/11/salmon-rillette/"&gt;bloga Davida Labovitza&lt;/a&gt;. Nieco zmodyfikowałam jego przepis, zmniejszając ilość masła, które staram się spożywać z umiarem. Od siebie dodałam świeżą kolendrę. Sok z cytryny zastąpiłam sokiem z limonki - dla odmiany.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-1447734569569891880?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3_KXOFalFX01g26wagxVaox7z-8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3_KXOFalFX01g26wagxVaox7z-8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3_KXOFalFX01g26wagxVaox7z-8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3_KXOFalFX01g26wagxVaox7z-8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/khXm7Rzih8Q" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/1447734569569891880/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/rillettes-z-ososia.html#comment-form" title="Komentarze (14)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/1447734569569891880?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/1447734569569891880?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/khXm7Rzih8Q/rillettes-z-ososia.html" title="Rillettes z łososia" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-AR2UrSliTb0/TuNqYpeCPdI/AAAAAAAAFCU/iCYLOtrUFtc/s72-c/IMG_0852.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>14</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/rillettes-z-ososia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUIFRXo9fip7ImA9WhRXGU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-9005245380162647774</id><published>2011-12-04T10:39:00.009+01:00</published><updated>2011-12-26T20:25:14.466+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-26T20:25:14.466+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wydarzenia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Warsztaty kulinarne" /><title>Warsztaty "Dary lasu" w Makro Centrum Horeca</title><content type="html">Wczoraj miałam przyjemność uczestniczyć w kolejnych warsztatach zorganizowanych przez Makro Cash&amp;amp;Carry. Tym razem tematem spotkania były dania z dziczyzny. Pod okiem szefa kuchni Makro Centrum Horeca, p. Grzegorza Kazubskiego oraz jego zespołu przygotowałyśmy po 3 dania: comber z sarniny z sałatką z marynowanych warzyw, filet z jelenia z borowikami zapiekany w cieście francuskim oraz pasztet z dzika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RJSqbnIkjrk/TtqaruN7ziI/AAAAAAAAFAk/Nkp2EfYJ6_E/s1600/IMG_0741.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-RJSqbnIkjrk/TtqaruN7ziI/AAAAAAAAFAk/Nkp2EfYJ6_E/s640/IMG_0741.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Część uczestniczek warsztatów - od lewej w dolnym rzędzie: Monika (W kuchni można wszystko), Tilianara (Kuchnia Szczęścia), Zuza "Krokodyll" (Pomarańcza i Imbir), Ola "Mama Bartka", Pyza (Smaczna Pyza), Gospodarna Narzeczona (Na kruchym spodzie) i p. Grzegorz Kazubski&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Grupa blogerów kulinarnych przybyłych na warsztaty była liczna. Tym razem w Makro Centrum Horeca pojawiła się prawdziwa śmietanka polskiej blogosfery kulinarnej, m. in.: &lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/"&gt;Aga-a,&lt;/a&gt; &lt;a href="http://kuchniaagaty.blogspot.com/"&gt;Agata&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kuchennymidrzwiami.blogspot.com/"&gt;Amber&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kuchnianietylkoboli.blogspot.com/"&gt;Bola&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://smakuje.blox.pl/html"&gt;Dorota&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://nakruchymspodzie.blogspot.com/"&gt;Gospodarna Narzeczona&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://gracewkuchni.blogspot.com/"&gt;Grace&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://smaczniezjoanna.blox.pl/html"&gt;Joanna&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/html"&gt;Kabamaiga&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://bake-and-cook.blogspot.com/"&gt;Kasia&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/"&gt;Komarka&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pomarancza.blox.pl/html"&gt;Krokodyll,&lt;/a&gt; &lt;a href="http://gotujebolubi.blox.pl/html"&gt;Monika&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://ninawkuchni.blogspot.com/"&gt;Nina&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kuchniaolicruz.bloog.pl/?ticaid=6d7f0"&gt;Ola Cruz&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kuchniaolicruz.bloog.pl/?ticaid=6d7f0"&gt;Ola "Mama Bartka"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://waniliowachmurka.blogspot.com/"&gt;Olcik&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://piegusek1976.blogspot.com/"&gt;Piegusek&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://smacznapyza.blogspot.com/"&gt;Pyza&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kotlet.tv/"&gt;Paulina i Michał&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.chillibite.pl/"&gt;SzeLLka&lt;/a&gt;,&lt;a href="http://kuchenne-wedrowki.blogspot.com/"&gt; Shinju&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kuchniaszczescia.pl/"&gt;Tilianara&lt;/a&gt; i&amp;nbsp;&lt;a href="http://belkoty.blogspot.com/"&gt;Zemfiroczka&lt;/a&gt;. Cieszy mnie, że dzięki warsztatom możemy się poznawać i coraz bardziej zacieśniać blogowe znajomości. Nie zabrakło też przedstawicieli Durszlaka, który był partnerem tego wydarzenia - serwis reprezentowali Marcin i Kasia. Prowadzący serwis Marcin zapoznał nas krótko z historią i planami rozwojowymi Durszlaka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-B3Cpt1dSrNc/Ttqfc8uyXQI/AAAAAAAAFAs/rh5ru9nCKD4/s1600/IMG_0747.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-B3Cpt1dSrNc/Ttqfc8uyXQI/AAAAAAAAFAs/rh5ru9nCKD4/s640/IMG_0747.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Sympatyczny duet gotujących koleżanek: Grace i Shinju&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Jak zwykle gotowałyśmy w zespołach dwuosobowych - ja tym razem z Amber, autorką bloga "Kuchennymi drzwiami".&amp;nbsp;To, co wspólnie przyrządziłyśmy, prezentuję poniżej na zdjęciach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--QYmhEDHjcM/Ttqg_7fYY6I/AAAAAAAAFA0/SYeh2JpGLoI/s1600/IMG_0751.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/--QYmhEDHjcM/Ttqg_7fYY6I/AAAAAAAAFA0/SYeh2JpGLoI/s640/IMG_0751.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Amber przygotowuje marynatę do mięsa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Każde warsztaty są okazją do poznania nowych receptur i trików kuchennych, którymi dzielą się z nami panowie Grzegorz i Piotr. Tym razem dowiedziałyśmy się m.in., jak można wędzić dziczyznę domowym sposobem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HOrneIWehgM/TtqjAZND8MI/AAAAAAAAFA8/pOdiR2f2_Lk/s1600/IMG_0753.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-HOrneIWehgM/TtqjAZND8MI/AAAAAAAAFA8/pOdiR2f2_Lk/s640/IMG_0753.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;Mieszanka do nadania aromatu wędzonym mięsom: wiórki drewniane, rozmaryn, herbata Earl Grey i skórka cytrynowa&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RZyLCDNjrvY/TtqlLwX5IpI/AAAAAAAAFBM/xKUKq0Djtqs/s1600/IMG_0760.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="462" src="http://3.bp.blogspot.com/-RZyLCDNjrvY/TtqlLwX5IpI/AAAAAAAAFBM/xKUKq0Djtqs/s640/IMG_0760.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Sałatka z blanszowanych warzyw - zaskakująco dobry efekt z prostych składników: marchewki, pietruszki i pora&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AXIr2fInWsE/TtsoATpZFVI/AAAAAAAAFB0/GbsnAdWYJ2g/s1600/IMG_0783.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-AXIr2fInWsE/TtsoATpZFVI/AAAAAAAAFB0/GbsnAdWYJ2g/s640/IMG_0783.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;A to ja z jednym z przyrządzonych dań&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Bardzo się cieszę, że tym razem otrzymałyśmy od organizatorów przepisy w wydrukowanej formie - dzięki nim będzie łatwiej odtworzyć w domu dania, które przyrządzałyśmy na warsztatach, co z ogromną chęcią zrobię, bo bardzo mi smakowały. &amp;nbsp;Dzięki warsztatom oswoiłam się nieco z dziczyzną, do której podchodziłam dotychczas z rezerwą. Chętnie sięgnę po nią ponownie dla odmiany od popularnie spożywanych rodzajów mięs. Dania, które wspólnie przyrządziłyśmy, na pewno dobrze sprawdziłyby się na świątecznym stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pREA6bwqygE/TtsmjXnh3wI/AAAAAAAAFBs/D1YvyzWSTGg/s1600/IMG_0778.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-pREA6bwqygE/TtsmjXnh3wI/AAAAAAAAFBs/D1YvyzWSTGg/s640/IMG_0778.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Przyrządzona przez nas przystawka: sarni comber z sałatką z blanszowanych warzyw, sosem &amp;nbsp;z żurawiny &amp;nbsp;i &amp;nbsp;gruszką gotowaną w czerwonym winie&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8P6DBoWxEIE/TtscAowNr4I/AAAAAAAAFBU/rRA7LL1vN3k/s1600/IMG_0762.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-8P6DBoWxEIE/TtscAowNr4I/AAAAAAAAFBU/rRA7LL1vN3k/s640/IMG_0762.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Filet z jelenia podpiekany na grillu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Filet z jelenia został najpierw zamarynowany, następnie podpieczony na grillu, zawinięty w naleśnik z dodatkiem borowików i szalotki, a następnie w ciasto francuskie i zapieczony. Pyszne danie - chętnie odtworzę je w przyszłości w domu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-M7BO2ewc6iw/TtsfNu6IWDI/AAAAAAAAFBc/FhX0GF_A0fA/s1600/IMG_0773.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-M7BO2ewc6iw/TtsfNu6IWDI/AAAAAAAAFBc/FhX0GF_A0fA/s640/IMG_0773.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nasze smakowite pakieciki podpisałyśmy rozmarynem&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Poniżej widać, jak danie wyglądało po upieczeniu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-URlNqr1cyCI/Ttsi06AkULI/AAAAAAAAFBk/u6YoczwddK8/s1600/IMG_0790.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-URlNqr1cyCI/Ttsi06AkULI/AAAAAAAAFBk/u6YoczwddK8/s640/IMG_0790.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Efekt końcowy: smakowity filet z borowikami zapieczony w cieście francuskim&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przyrządziłyśmy również pasztet z dzika - jak wyglądał, widać poniżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-I_5P9NwrNI4/TtszejyRhoI/AAAAAAAAFCE/Otxc67gs8FE/s1600/IMG_0800.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="434" src="http://4.bp.blogspot.com/-I_5P9NwrNI4/TtszejyRhoI/AAAAAAAAFCE/Otxc67gs8FE/s640/IMG_0800.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Organizatorzy jak zwykle świetnie przygotowali spotkanie - miałyśmy nie tylko okazję wspólnie gotować w profesjonalnej kuchni, ale także spróbować wyśmienitych dań przyrządzonych przez zespół Makro Centrum Horeca.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--JqOxDkGTJE/Ttsr_E5OBkI/AAAAAAAAFB8/UQr5_En4qAU/s1600/IMG_0785.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/--JqOxDkGTJE/Ttsr_E5OBkI/AAAAAAAAFB8/UQr5_En4qAU/s640/IMG_0785.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Przystawki przyrządzone przez zespół Makro Centrum Horeca&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-M93QxCJ3hGQ/Tts0aEcM-LI/AAAAAAAAFCM/NHTJtrH1c1E/s1600/IMG_0793.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-M93QxCJ3hGQ/Tts0aEcM-LI/AAAAAAAAFCM/NHTJtrH1c1E/s640/IMG_0793.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nie zabrakło też deserów&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Na zakończenie warsztatów dostałyśmy dyplomy ukończenia szkolenia oraz zestaw kilku produktów z linii &lt;a href="http://www.makro.pl/public/pl/makro_pl/swiat-produktow/tylko-w-makro/fine-food" style="text-align: left;"&gt;Fine Food&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;. Z tego zestawu wypróbowałam od razu po przyjściu do domu dżem z czarnej porzeczki, który mi zasmakował i dobrze się sprawdził jako dodatek do upieczonego na warsztatach pasztetu z dzika (dżem jest niskosłodzony). Mam słabość do przetworów z czarnej porzeczki, bo to smaki mojego dzieciństwa - babcia miała wiele krzaczków na działce i zawsze były robione przez nią i moją mamę przetwory z tego owocu. W ostatnich latach brakowało mi ich i z chęcią sięgnęłam po otrzymany w upominku dżem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Po warsztatach wybrałyśmy się jeszcze z Niną i Moniką do hali Makro i wpadłyśmy tam w szał zakupów. Przy niektórych stoiskach wydawałyśmy z siebie takie odgłosy zachwytu wyborem produktów, jakie młody Nigel Slater wydawał podczas oglądania zdjęć w książce kulinarnej - ci, którzy oglądali film "Tost. Historia chłopięcego głodu" będą wiedzieli, o co chodzi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dziękuję serdecznie organizatorom za zaproszenie na warsztaty i dostarczenie niezapomnianych wrażeń, a koleżankom blogerkom za miłe wspólne gotowanie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Więcej zdjęć z warsztatów w &lt;a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.286853454691587.73713.100001008047151&amp;amp;type=1"&gt;albumie na FB&lt;/a&gt;. Polecam także &lt;a href="http://durszlak.pl/aktualnosci/kolejny-film-warsztaty-w-makro"&gt;filmową relację z warsztatów&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przygotowaną przez Durszlak oraz &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=B6WXdgu8Ees&amp;amp;list=UUXwnLAvkReEBAlxfy55jCiA&amp;amp;feature=plcp"&gt;relację przygotowaną przez Makro Cash&amp;amp;Carry&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-9005245380162647774?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ss1eKJdOZ1eizGwav3JIhboeluI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ss1eKJdOZ1eizGwav3JIhboeluI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ss1eKJdOZ1eizGwav3JIhboeluI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ss1eKJdOZ1eizGwav3JIhboeluI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/6DNo3SG9D-o" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/9005245380162647774/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/warsztaty-dary-lasu-w-makro-centrum.html#comment-form" title="Komentarze (25)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/9005245380162647774?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/9005245380162647774?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/6DNo3SG9D-o/warsztaty-dary-lasu-w-makro-centrum.html" title="Warsztaty &quot;Dary lasu&quot; w Makro Centrum Horeca" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-RJSqbnIkjrk/TtqaruN7ziI/AAAAAAAAFAk/Nkp2EfYJ6_E/s72-c/IMG_0741.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>25</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/warsztaty-dary-lasu-w-makro-centrum.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUUARXo9cCp7ImA9WhRRGEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-7014508247710624252</id><published>2011-12-03T08:27:00.000+01:00</published><updated>2011-12-03T08:27:24.468+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-03T08:27:24.468+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Konkursy" /><title>Wyniki konkursu "Kalendarz Dilmah"</title><content type="html">Dziękuję wszystkim uczestnikom ogłoszonego na moim blogu konkursu, w którym można było wygrać kalendarz Dilmah. Wasze wypowiedzi dostarczyły mi wielu pomysłów, jakich herbat mogłabym jeszcze spróbować. Dla mnie samej była to ekscytująca zabawa, gdyż byłam bardzo ciekawa, do kogo uśmiechnie się szczęście. Przeprowadziłam losowanie i w jego wyniku 5 kalendarzy powędruje do następujących osób:&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Kasia (Prezydentowa)&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #fafdfe; color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 14px; line-height: 19px;"&gt;&lt;b&gt;szawka14@wp.pl&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #fafdfe; color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 14px; line-height: 19px;"&gt;&lt;b&gt;Alexandra&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #fafdfe; color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 14px; line-height: 19px;"&gt;&lt;b&gt;harry@obraz.net.pl&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #fafdfe; color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 14px; line-height: 19px;"&gt;&lt;b&gt;eamazurkiewicz@neostrada.pl&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 19px;"&gt;Serdecznie gratuluję zwycięzcom! Wasze adresy e-mail przekażę organizatorowi, który prześle Wam kalendarze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 19px;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-7014508247710624252?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2_aR9GBBh4QwzTOckbDHT30dD50/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2_aR9GBBh4QwzTOckbDHT30dD50/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2_aR9GBBh4QwzTOckbDHT30dD50/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2_aR9GBBh4QwzTOckbDHT30dD50/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/FxMRNU84C8Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/7014508247710624252/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/wyniki-konkursu-kalendarz-dilmah.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/7014508247710624252?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/7014508247710624252?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/FxMRNU84C8Y/wyniki-konkursu-kalendarz-dilmah.html" title="Wyniki konkursu &quot;Kalendarz Dilmah&quot;" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/12/wyniki-konkursu-kalendarz-dilmah.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0MGSHo-cSp7ImA9WhRRFUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-1812432014750812483</id><published>2011-11-28T21:17:00.000+01:00</published><updated>2011-11-28T21:17:09.459+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-28T21:17:09.459+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Konkursy" /><title>Kalendarz Dilmah - konkurs</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Y3JTKVrYBSg/TtPlfR8ZgaI/AAAAAAAAFAc/BrSbxQBk5iA/s1600/zdzierkowy+2012.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-Y3JTKVrYBSg/TtPlfR8ZgaI/AAAAAAAAFAc/BrSbxQBk5iA/s640/zdzierkowy+2012.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dla 5 czytelników mojego bloga mam przyjemny upominek, a mianowicie kalendarz Dilmah w formie zdzieranych, pojedynczych kartek, na odwrocie których czeka wiele ciekawych informacji: herbaciane vademecum, przepisy kulinarne Piotra Adamczewskiego, opowieści na temat win autorstwa Marka Kondrata, &amp;nbsp;rysunki Henryka Sawki, teksty Jerzego Iwaszkiewicza, Wojciecha Młynarskiego, Włodzimierza Kalickiego, Marka Przybylika, Jana Rurańskiego i Stanisława Tyma. Więcej na temat kalendarza można przeczytać na &lt;a href="http://klub.dilmah.pl/blog/2011/11/17/nowy-tydzien-z-kalendarzem/"&gt;blogu Dilmah&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Wspomnianych 5 kalendarzy rozlosuję wśród osób, które w komentarzach pod tą notką odpowiedzą na pytanie: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Jaką herbatę najbardziej lubisz? &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;Jeśli piszesz jako osoba niezalogowana, w odpowiedzi podaj swój adres mailowy, abym mogła przekazać go organizatorowi konkursu celem przesłania kalendarza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Na odpowiedzi czekam do dnia 01.12.2011.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-1812432014750812483?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/uvMUAdQZtPh6dFqlyl3CqlQin9E/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/uvMUAdQZtPh6dFqlyl3CqlQin9E/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/uvMUAdQZtPh6dFqlyl3CqlQin9E/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/uvMUAdQZtPh6dFqlyl3CqlQin9E/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/tC0TGy3k-6M" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/1812432014750812483/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/kalendarz-dilmah-konkurs.html#comment-form" title="Komentarze (40)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/1812432014750812483?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/1812432014750812483?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/tC0TGy3k-6M/kalendarz-dilmah-konkurs.html" title="Kalendarz Dilmah - konkurs" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-Y3JTKVrYBSg/TtPlfR8ZgaI/AAAAAAAAFAc/BrSbxQBk5iA/s72-c/zdzierkowy+2012.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>40</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/kalendarz-dilmah-konkurs.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkIDR3o6fip7ImA9WhRSGEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-7740601147914130665</id><published>2011-11-21T00:04:00.001+01:00</published><updated>2011-11-21T07:56:16.416+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-21T07:56:16.416+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia chińska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Stir fry" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wieprzowina" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Produkty" /><title>Chow Mein z wieprzowiną i kuchnia chińska z Blue Dragon</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5IhJI_WcIGc/TslKjjDUzuI/AAAAAAAAE_4/1Tyrla3vmmQ/s1600/IMG_0738.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-5IhJI_WcIGc/TslKjjDUzuI/AAAAAAAAE_4/1Tyrla3vmmQ/s640/IMG_0738.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Niedawno dotarła do mnie przesyłka z produktami marki &lt;a href="http://bluedragon.abfoods.pl/"&gt;Blue Dragon&lt;/a&gt;, które producent przekazał mi do przetestowania. Ucieszyłam się, że tym razem akcja dotyczy produktów do dań kuchni chińskiej, gdyż eksperymentowałam z nią nieco mniej niż innymi kuchniami Dalekiego Wschodu. Test produktów Blue Dragon jest dla mnie dobrą okazją odnowienia znajomości z kuchnią chińską.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zestaw otrzymany od producenta obejmuje następujące produkty: makaron pełnoziarnisty, sos ostrygowy, sos z orzeszkami ziemnymi Satay, sos chińskie curry, a także sosy w saszetkach: Hoi Sin z czosnkiem, seczuański pomidorowy, bazyliowy z trawą cytrynową oraz Teriyaki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dołączona do przesyłki broszurka zawiera propozycje wykorzystania powyższych produktów do przyrządzenia dań typu stir fry, czyli krótko smażonych na silnym ogniu z dodatkiem niewielkiej ilości tłuszczu. Podczas smażenia należy energicznie mieszać składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie do tego typu dania postanowiłam wykorzystać niektóre z otrzymanych produktów, a konkretnie do Chow Mein, czyli smażonego makaronu z dodatkami, którymi były u mnie wieprzowina i kilka rodzajów warzyw. Przyrządzenie dania należy rozpocząć od zamarynowania mięsa i najlepiej zrobić to z kilkugodzinnym wyprzedzeniem. Dania typu stir fry smaży się szybko i z tego względu przed rozpoczęciem smażenia należy przygotować i pokroić wszystkie składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spośród otrzymanych produktów Blue Dragon intrygują mnie sosy w jednorazowych saszetkach, bo jeszcze nigdy takich nie używałam i ciekawa jestem, jak wypadnie ich test. Z pewnością są wygodnym rozwiązaniem dla osób, które nie mają zbyt dużego doświadczenia z przyrządzaniem dań azjatyckich i nie zgromadziły jeszcze potrzebnego zestawu przypraw i sosów. Według informacji producenta sosy są wykonane na bazie naturalnych składników i nie zawierają barwników i konserwantów. Na każdej z saszetek podany jest przepis &amp;nbsp;na danie z wykorzystaniem danego sosu - kupując go, otrzymujemy od razu&amp;nbsp;pomysł, jak go wykorzystać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o Chow Mein, do jego przyrządzenia wykorzystałam sosy ostrygowy i sojowy Blue Dragon oraz ocet ryżowy tej marki (2 ostatnie produkty otrzymałam w &lt;a href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/06/sushi-california-i-sushi-nigiri-z.html"&gt;poprzedniej akcji&lt;/a&gt;). Skład dania możemy dostosować do własnych upodobań, np. zamiast wieprzowiny użyć kurczaka i zmienić zestaw warzyw odpowiednio do tego, co lubimy i co posiadamy aktualnie w lodówce. Danie jest lekkie i smaczne. Polecam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki i wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(4 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Marynata i mięso:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 łyżeczki sosu ostrygowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki sosu sojowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki oleju sezamowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżeczka octu ryżowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki skrobi kukurydzianej (lub zamiennie skrobi ziemniaczanej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki świeżo startego imbiru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę mielonego pieprzu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 suszona papryczka chili zmiażdżona w moździerzu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 kawałki schabu wieprzowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Wymieszać składniki marynaty. Mięso pokroić w paski, zalać marynatą, odstawić do lodówki na 4 godziny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Sos:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 szklanki bulionu drobiowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki skrobi kukurydzianej (lub zamiennie ziemniaczanej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki sosu ostrygowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki oleju sezamowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki sosu sojowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/4 łyżeczki mielonego pieprzu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Wymieszać składniki sosu, odstawić na bok.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Chow Mein:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 8 suszonych grzybów shitake namoczonych w ciepłej wodzie (przez przynajmniej 20 minut) i pokrojonych w paseczki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 gniazdka chińskiego makaronu jajecznego lub podobnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki oleju arachidowego lub rzepakowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 ząbki czosnku zmiażdżone&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka plasterków świeżego imbiru drobno pokrojonego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 marchewka pokrojona w paseczki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 mała czerwona papryka pokrojona w paseczki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łodygi selera naciowego pokrojone w paseczki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pęczek cebulek wiosennych pokrojonych w ukośne, małe kawałki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść groszku śnieżnego pozbawionego końcówek i przekrojonego na 2-3 części&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu i dokładnie odsączyć. Na dużej patelni rozgrzać łyżkę oleju, dodać ugotowany makaron i smażyć 5 minut, odwrócić i smażyć kolejne 5 minut na drugiej stronie. W trakcie &amp;nbsp;smażenia makaronu rozgrzać na drugiej patelni lub w woku łyżkę oleju, dodać czosnek i imbir, smażyć na mocnym ogniu 1 minutę, mieszając, dodać zamarynowane mięso, smażyć mieszając ok. 5 minut, dodać warzywa i sos, smażyć, aż sos zgęstnieje - trwa to krótko; warzywa powinny pozostać chrupiące. Wymieszać z usmażonym makaronem i podawać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-taw3T4vyZgA/TslXAa8LGOI/AAAAAAAAFAA/nIXQXmnd4Lc/s1600/IMG_0724.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="432" src="http://3.bp.blogspot.com/-taw3T4vyZgA/TslXAa8LGOI/AAAAAAAAFAA/nIXQXmnd4Lc/s640/IMG_0724.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Inspiracją do przyrządzenia dania był &lt;a href="http://thefrugalchef.com/2011/06/pork-recipies-pork-chow-mein/"&gt;przepis ze strony The Frugal Chef&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-7740601147914130665?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/px1nrsYJqAnFGrpB8woscMmtDHk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/px1nrsYJqAnFGrpB8woscMmtDHk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/px1nrsYJqAnFGrpB8woscMmtDHk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/px1nrsYJqAnFGrpB8woscMmtDHk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/Nug2yZ6ksAE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/7740601147914130665/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/chow-mein-z-wieprzowina-i-kuchnia.html#comment-form" title="Komentarze (17)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/7740601147914130665?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/7740601147914130665?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/Nug2yZ6ksAE/chow-mein-z-wieprzowina-i-kuchnia.html" title="Chow Mein z wieprzowiną i kuchnia chińska z Blue Dragon" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-5IhJI_WcIGc/TslKjjDUzuI/AAAAAAAAE_4/1Tyrla3vmmQ/s72-c/IMG_0738.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>17</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/chow-mein-z-wieprzowina-i-kuchnia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkQHSX89eyp7ImA9WhRSGE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-8898248505595919938</id><published>2011-11-20T06:35:00.004+01:00</published><updated>2011-11-21T00:05:38.163+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-21T00:05:38.163+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zupy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Pomidory" /><title>Pomidorowa zupa-krem z jabłkiem, selerem i grzankami serowo-ziołowymi</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WnaTQrfiWrY/Tsf8y5I5_aI/AAAAAAAAE_I/8VHo3kbkBFM/s1600/IMG_0686_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-WnaTQrfiWrY/Tsf8y5I5_aI/AAAAAAAAE_I/8VHo3kbkBFM/s640/IMG_0686_2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Oto moja kolejna propozycja pomidorowej zupy-krem - tym razem z dodatkiem jabłka, które nadaje jej lekko słodką nutę smakową. Dodatkami do podania są wysmażony na chrupko boczek wędzony (u mnie długo dojrzewający boczek szwarcwaldzki o intensywnym, wędzonym smaku), grillowane pomidorki koktajlowe oraz chrupiące grzanki z dodatkiem ziół i parmezanu.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(4 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 świeże pomidory&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżka oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 łodygi selera naciowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(liście zostawić do dekoracji)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- mały kawałek selera korzeniowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 marchewka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 jabłko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- litr wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka koncentratu pomidorowego Pudliszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka suszonej bazylii + trochę do posypania grzanek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki sosu Worchester&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu kolorowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę posiekanej natki pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 małe ciabatty lub kawałek bagietki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki startego parmezanu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 8 cienkich plasterków wędzonego boczku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 12 pomidorków koktajlowych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FMxbAq8-3-o/TsgFPPlPIJI/AAAAAAAAE_Q/4zOj9j_jz-4/s1600/IMG_0668_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-FMxbAq8-3-o/TsgFPPlPIJI/AAAAAAAAE_Q/4zOj9j_jz-4/s640/IMG_0668_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skóry, pokroić w kostkę. W garnku rozgrzać oliwę, dodać pokrojoną w kostkę cebulę, zeszklić. Marchewkę i selera korzeniowego obrać, pokroić w kostkę, łodygi selera naciowego pokroić w grube plasterki. Jabłko obrać ze skóry, usunąć gniazdo nasienne, pokroić w kostkę. Pokrojone warzywa i jabłko dodać do podsmażonej cebuli, zalać wodą, dodać przyprawy, posolić gotować na średnim ogniu pod przykryciem, aż warzywa będą miękkie. W międzyczasie boczek wędzony wysmażyć na chrupko bez dodatku tłuszczu na patelni o nieprzywierającym dnie lub na grillu, a następnie pokroić w małe kawałki. Ciabattę lub kawałek bagietki pokroić w średniej grubości kromki, a następnie w kostkę, umieścić na blasze wyłożonej pergaminem lub folią aluminiową, posypać parmezanem, suszoną bazylią i posiekaną natką pietruszki. Zapiekać kilka minut w średnio nagrzanym piekarniku. Pomidorki koktajlowe przekroić na pół, posypać delikatnie solą, świeżo mielonym pieprzem i suszoną bazylią i podpiec krótko na grillu (nie powinny się rozpaść).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7We68-zKoHQ/TsgnhEtf6UI/AAAAAAAAE_w/S1785tg8z_M/s1600/IMG_0683.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-7We68-zKoHQ/TsgnhEtf6UI/AAAAAAAAE_w/S1785tg8z_M/s640/IMG_0683.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ugotowaną zupę zmiksować, dodać koncentrat pomidorowy i sos Worchester i podgrzewać jeszcze 5 minut. Podawać z dodatkiem grzanek, kawałków chrupiącego boczku, podpieczonych pomidorków i posiekanej natki pietruszki oraz liści selera naciowego.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vzSYfmMd7T8/Tsgf2FZA3oI/AAAAAAAAE_Y/JkY0DqUIDrM/s1600/IMG_0690_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="436" src="http://4.bp.blogspot.com/-vzSYfmMd7T8/Tsgf2FZA3oI/AAAAAAAAE_Y/JkY0DqUIDrM/s640/IMG_0690_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przepis własny. Dodaję go do akcji Pomidorowa Pudliszkowa na Durszlaku.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/pomidorowa-pudliszkowa"&gt;&lt;img src="http://durszlak.pl/system/campaign/banner/66/embed_Ajlq3yepezRsOkyUyrxyG4MkLEYunwzz.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-8898248505595919938?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bdUcZj5rlCG-EwDiv5hv0LCIcaM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bdUcZj5rlCG-EwDiv5hv0LCIcaM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bdUcZj5rlCG-EwDiv5hv0LCIcaM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bdUcZj5rlCG-EwDiv5hv0LCIcaM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/kvwPpGNwlRE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/8898248505595919938/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/pomidorowa-zupa-krem-z-jabkiem-selerem.html#comment-form" title="Komentarze (16)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/8898248505595919938?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/8898248505595919938?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/kvwPpGNwlRE/pomidorowa-zupa-krem-z-jabkiem-selerem.html" title="Pomidorowa zupa-krem z jabłkiem, selerem i grzankami serowo-ziołowymi" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-WnaTQrfiWrY/Tsf8y5I5_aI/AAAAAAAAE_I/8VHo3kbkBFM/s72-c/IMG_0686_2.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>16</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/pomidorowa-zupa-krem-z-jabkiem-selerem.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU4DRnk7eyp7ImA9WhRSGE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-3819400843289347011</id><published>2011-11-18T01:12:00.002+01:00</published><updated>2011-11-20T22:19:37.703+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-20T22:19:37.703+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia śródziemnomorska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zupy" /><title>Śródziemnomorska zupa pomidorowa</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-I3FG5HjGQpk/TsWEK1-TweI/AAAAAAAAE-o/e62uTcqpgeY/s1600/IMG_0658_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-I3FG5HjGQpk/TsWEK1-TweI/AAAAAAAAE-o/e62uTcqpgeY/s640/IMG_0658_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Wczoraj, w chłodny, jesienny wieczór zaserwowałam sobie porcję lata na talerzu, bawiąc się smakami pod hasłem zupy pomidorowej. Pomysłów miałam kilka, z różnych stron świata i trudno się było zdecydować, który zrealizować. Ostatecznie wybór padł na smaki śródziemnomorskie. Ugotowałam zupę z pieczonych pomidorów i papryki, z dodatkiem selera naciowego, warzyw korzeniowych i koncentratu &amp;nbsp;pomidorowego, który wzmocnił kolor zupy, która przed dodaniem go miała kolor jasnopomarańczowy - dostępne w chwili obecnej pomidory nie są dostatecznie czerwone, aby ugotować z nich zupę o intensywnym kolorze.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyrządzony krem z pomidorów podałam z chrupiącą, grillowaną cukinią i grillowanym serem halloumi, czarnymi oliwkami i świeżym oregano. Ta gęsta zupa smakuje świetnie ze świeżą bagietką, którą możemy w niej maczać. Nie żałujcie sobie grillowanej cukinii, sera halloumi i listków oregano, które wspaniale urozmaicają smak zupy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BdQLEhD7_Ec/TsWXX--VfoI/AAAAAAAAE-w/qTb0dQH_d2s/s1600/IMG_0663_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-BdQLEhD7_Ec/TsWXX--VfoI/AAAAAAAAE-w/qTb0dQH_d2s/s640/IMG_0663_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(4 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 średnie pomidory&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 czerwona papryka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łyżka oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łodyga selera naciowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 mały korzeń pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 mała marchewka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- litr wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego Pudliszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka suszonego oregano + trochę do posypania cukinii&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka słodkiej papryki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu czarnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżeczki octu balsamicznego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 opakowanie sera halloumi - 250 g&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 mała cukinia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilka czarnych oliwek bez pestek pokrojonych w plasterki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść listków świeżego oregano&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YxbTPeUKe4E/TsWbQoqeRpI/AAAAAAAAE-4/AvJFnDQXPBc/s1600/IMG_0637_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-YxbTPeUKe4E/TsWbQoqeRpI/AAAAAAAAE-4/AvJFnDQXPBc/s640/IMG_0637_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pomidory i paprykę upiec w dość mocno nagrzanym piekarniku (czas pieczenia ok. 30 minut). Wyjąć z piekarnika, przykryć na kilka minut ściereczką, a następnie obrać ze skóry i pokroić w kawałki. W garnku rozgrzać oliwę, dodać cebulę pokrojoną w kostkę, zeszklić, a następnie dodać obraną i pokrojoną w nieduże kawałki marchewkę i pietruszkę oraz selera naciowego pokrojonego w plasterki. Zalać wodą, dodać przyprawy, posolić, gotować aż warzywa będą miękkie, a następnie dodać upieczone pomidory i paprykę i zmiksować. W międzyczasie umytą cukinię pokroić w plasterki, posypać delikatnie solą, suszonym oregano i świeżo zmielonym pieprzem. Ser halloumi także pokroić w plasterki i wraz z cukinią podpiec na grillu elektrycznym lub patelni grillowej, ewentualnie na innej patelni z nieprzywierającą powierzchnią. Do zupy dodać koncentrat pomidorowy i ocet balsamiczny, podgrzewać kilka minut, aż smaki się połączą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zupę podawać z dodatkiem plasterków grillowanej cukinii i grillowanego sera halloumi, oliwek pokrojonych w plasterki, listków świeżego oregano i bagietki, ciabatty lub grzanek.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NH2lyghemlw/TsV838nUeZI/AAAAAAAAE-g/qYgeJUMtXGM/s1600/IMG_0643_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-NH2lyghemlw/TsV838nUeZI/AAAAAAAAE-g/qYgeJUMtXGM/s640/IMG_0643_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Przepis własny. Dodaję go do akcji "Pomidorowa Pudliszkowa" na Durszlaku.&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/pomidorowa-pudliszkowa"&gt;&lt;img src="http://durszlak.pl/system/campaign/banner/66/embed_Ajlq3yepezRsOkyUyrxyG4MkLEYunwzz.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-3819400843289347011?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-b1ijD6vvXO4vNS5Pcw4TYHpygM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-b1ijD6vvXO4vNS5Pcw4TYHpygM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-b1ijD6vvXO4vNS5Pcw4TYHpygM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-b1ijD6vvXO4vNS5Pcw4TYHpygM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/KE3E0TszQfk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/3819400843289347011/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/srodziemnomorska-zupa-pomidorowa.html#comment-form" title="Komentarze (20)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/3819400843289347011?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/3819400843289347011?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/KE3E0TszQfk/srodziemnomorska-zupa-pomidorowa.html" title="Śródziemnomorska zupa pomidorowa" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-I3FG5HjGQpk/TsWEK1-TweI/AAAAAAAAE-o/e62uTcqpgeY/s72-c/IMG_0658_1.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>20</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/srodziemnomorska-zupa-pomidorowa.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEcNSHwzcSp7ImA9WhRRE08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-4438306562562827084</id><published>2011-11-16T01:48:00.001+01:00</published><updated>2011-11-26T16:41:39.289+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-26T16:41:39.289+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Krewetki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dynia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia tajska" /><title>Tajska zupa kokosowa z dynią (Gaeng Liang Fak Tong)</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-o5p3Yj1YwC8/TsL3Yz7B4eI/AAAAAAAAE-A/FGGZifFcDN8/s1600/IMG_0612.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-o5p3Yj1YwC8/TsL3Yz7B4eI/AAAAAAAAE-A/FGGZifFcDN8/s640/IMG_0612.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Pomysł na tę zupę zaczerpnęłam z kupionej kilka dni temu książki "Kuchnia tajska - to proste" autorstwa Sallie Morris. Jest pierwszym daniem, które postanowiłam ugotować z tej książki. Zupa na czasie, bo akurat trwa sezon na dynię i trzeba z niego korzystać. Okazała się tak pyszna, że swoim smakiem rzuciła mnie dosłownie na kolana - smakowała lepiej, niż się tego spodziewałam. Już teraz żałuję, że nie będę mogła jej powtarzać poza sezonem dyniowym.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspomniana książka zawiera ciekawe przepisy na dania kuchni tajskiej. Kupiłam ją przede wszystkim dlatego, że jest bardzo ładnie wydana i są w niej piękne zdjęcia. Plusem są także tajskie nazwy potraw, dzięki którym przepisy można znaleźć także w sieci poprzez wyszukiwarkę. Porównanie kilku różnych przepisów na to samo danie może być źródłem pomysłów na modyfikacje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W składzie zupy są suszone krewetki. W przypadku braku możliwości kupienia ich, można spróbować przyrządzić zupę bez tego składnika, zwiększając nieco ilość gotowanych krewetek i dyni, aby zupa nie była za rzadka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(4 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 50 g suszonych krewetek&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(dostępne w sklepach z żywnością azjatycką)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2/3 szklanki ciepłej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cebula pokrojona w kostkę&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 cm kłącza imbiru, obranego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 czerwona lub zielona papryczka chili&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 łodyga trawy cytrynowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 i 1/3 szklanki bulionu drobiowego lub warzywnego lub wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 puszka mleka kokosowego - 400 ml&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki sosu rybnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1-2 łyżeczki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego czarnego pieprzu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 400 g obranej, pokrojonej w kostkę dyni&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść świeżych liści bazylii, najlepiej tajskiej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g obranych, ugotowanych krewetek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-j_ca4kRRs1E/TsL93W3by3I/AAAAAAAAE-I/gFg8aV4Ee0c/s1600/IMG_0621_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="436" src="http://2.bp.blogspot.com/-j_ca4kRRs1E/TsL93W3by3I/AAAAAAAAE-I/gFg8aV4Ee0c/s640/IMG_0621_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Suszone krewetki namoczyć w ciepłej wodzie przez 15 minut. Rozdrobnić je na gładko blenderem lub mikserem wraz z wodą, w której się moczyły, cebulą, imbirem, chili i dolną częścią łodygi trawy cytrynowej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Do dużego garnka wlać bulion lub wodę i mleko kokosowe, zamieszać, podgrzać na średnim ogniu i gdy zacznie wrzeć, dodać zmiksowane składniki, wymieszać, przyprawić sosem rybnym, cukrem i pieprzem, gotować 5 minut na małym ogniu. Dodać pokrojoną dynię, rozgniecioną górną część trawy cytrynowej i liście bazylii (część zachować do dekoracji). Gotować ok. 20 minut, od czasu do czasu mieszając i sprawdzając, czy dynia jest już miękka. Dodać gotowane krewetki, gotować ok. 3 minut.&amp;nbsp;Przed podaniem usunąć łodygę trawy cytrynowej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zupę podawać posypaną porwanymi liśćmi bazylii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-w6TEaMLFfvw/TsMDknpn3SI/AAAAAAAAE-Q/N1qpBe5L1Wg/s1600/IMG_0633.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-w6TEaMLFfvw/TsMDknpn3SI/AAAAAAAAE-Q/N1qpBe5L1Wg/s640/IMG_0633.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przepis z książki został przeze mnie trochę zmodyfikowany.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-4438306562562827084?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/57VbxYNnGWjOzF_5GjHqWLoAiok/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/57VbxYNnGWjOzF_5GjHqWLoAiok/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/57VbxYNnGWjOzF_5GjHqWLoAiok/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/57VbxYNnGWjOzF_5GjHqWLoAiok/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/S1gygAZXqeA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/4438306562562827084/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/tajska-zupa-kokosowa-z-dynia-gaeng.html#comment-form" title="Komentarze (14)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/4438306562562827084?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/4438306562562827084?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/S1gygAZXqeA/tajska-zupa-kokosowa-z-dynia-gaeng.html" title="Tajska zupa kokosowa z dynią (Gaeng Liang Fak Tong)" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-o5p3Yj1YwC8/TsL3Yz7B4eI/AAAAAAAAE-A/FGGZifFcDN8/s72-c/IMG_0612.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>14</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/tajska-zupa-kokosowa-z-dynia-gaeng.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkEBRn8zfSp7ImA9WhRSFE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-3524622594881629037</id><published>2011-11-13T09:43:00.005+01:00</published><updated>2011-11-16T01:50:57.185+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-16T01:50:57.185+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Restauracje" /><title>Gęsina na św. Marcina i Delikatesy Esencja</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IlWaGT_OL6Y/Tr6wmCHVwbI/AAAAAAAAE84/7vz9eUUiM0M/s1600/Ostatnio+zaktualizowane8.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-IlWaGT_OL6Y/Tr6wmCHVwbI/AAAAAAAAE84/7vz9eUUiM0M/s640/Ostatnio+zaktualizowane8.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Dzień Niepodległości postanowiłyśmy uczcić wraz z &lt;a href="http://kuchennymidrzwiami.blogspot.com/"&gt;Amber&lt;/a&gt;, koleżanką z kulinarnej blogosfery, wspólnym wybraniem się do restauracji na danie z gęsiny. Poszukiwanie odpowiedniego miejsca rozpoczęłam od strony &lt;a href="http://gesina.pl/"&gt;gesina.pl&lt;/a&gt;. Miałam nadzieję, że znajdę na niej adresy restauracji biorących udział w corocznej akcji Gęsina na św. Marcina. Oficjalna lista jest &amp;nbsp;zamieszczona na stronie, ale wymienione są na niej tylko dwie warszawskie restauracje. Jedną z nich jest Atelier Amaro, którą już wcześniej umieściłyśmy z Amber na naszej liście "do odwiedzenia". Zadzwoniłam do nich i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu dowiedziałam się, że Atelier Amaro będzie w dniu 11.11.2011 nieczynne. Dziwna decyzja, żeby zamykać restaurację w dniu rozpoczęcia akcji, której jest się oficjalnym uczestnikiem. To właśnie 11-go listopada ludzie mają największą chęć zjeść danie z gęsiny. Mówi się trudno - do Atelier Amaro wybierzemy się innym razem.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szczęście inni warszawscy restauratorzy nie zasypiają gruszek w popiele i przygotowali okazjonalne menu na Dzień Niepodległości. Wiedziałam, że mogę liczyć na informacje na ten temat w serwisie &lt;a href="http://www.gastronauci.pl/"&gt;&lt;i&gt;Gastronauci&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; oraz na niezawodnej stronie &lt;a href="http://restaurantica.pl/2011/11/03/gesina-na-stoly-ruszyla-akcja-czas-na-gesine/"&gt;&lt;i&gt;Restaurantica&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Zapoznałam się z możliwościami. Najbardziej spodobało mi się &lt;a href="http://www.gastronauci.pl/artykuly/1230-krem-z-dyni-i-gesina-listopadowe-menu-w-restauracji-delikatesy-esencja-warszawa-?category_id=36-polecamy"&gt;listopadowe menu&lt;/a&gt;&amp;nbsp;restauracji Delikatesy Esencja z daniami z gęsiny i dyni. Zdjęcie zupy-krem z dyni umieszczone w zaproszeniu na stronie &lt;a href="http://www.gastronauci.pl/artykuly/1230-krem-z-dyni-i-gesina-listopadowe-menu-w-restauracji-delikatesy-esencja-warszawa-?category_id=36-polecamy"&gt;&lt;i&gt;Gastronauci&lt;/i&gt; &lt;/a&gt;było na tyle przekonujące, że właśnie tam postanowiłyśmy się wybrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Restauracja Delikatesy Esencja mieści się przy ulicy Marszałkowskiej 8. Dotarcie do niej okazało się emocjonujące. Przed wyjściem z domu nie oglądałam telewizji. Gdy wysiadłam z autobusu w okolicy Ogrodu Saskiego, pewna starsza pani zapytała mnie: &lt;i&gt;"Przepraszam panią, czy jeżdżą tramwaje?" &lt;/i&gt;Pomyślałam: &lt;i&gt;"Dlaczego miałyby nie jeździć?"&lt;/i&gt; i odpowiedziałam: &lt;i&gt;"Mam nadzieję, że tak. Właśnie mam zamiar jechać tramwajem"&lt;/i&gt;. Na przystanku stało sporo ludzi - pomyślałam, że to dobry znak, bo skoro czekają, to znaczy, że tramwaje pewnie jeżdżą. Szybko jednak pojawił się w pobliżu samochód służb miejskich i panowie poinformowali, żeby nie czekać na tramwaje, bo nie jeżdżą. Nie wiedziałam jeszcze dlaczego, ale trzeba było szybko zareagować, bo do umówionej godziny spotkania zostało jeszcze tylko 10 minut. Na szczęście w centrum &amp;nbsp;Warszawy oprócz tramwajów i autobusów jest jeszcze metro i błyskawicznie udałam się na stację. Właśnie wyjęłam telefon, aby wybrać numer do Amber i powiadomić ją, że mogę się trochę spóźnić, gdy wyświetliło się połączenie przychodzące właśnie od niej. &lt;i&gt;"Haniu, czy Ty dasz radę dojechać? Plac Konstytucji został zdemolowany i nic nie jeździ. Zostawiłam samochód przy Wiśniowej i idę pieszo." &lt;/i&gt;Odpowiedziałam: &lt;i&gt;"Mam nadzieję dojechać metrem, właśnie czekam na stacji, a potem dojść kawałek pieszo". &lt;/i&gt;Metro na szczęście jeździło. Gdy wyszłam ze stacji Politechnika, zlokalizowanej w niedużej odległości od Placu Konstytucji - głównego miejsca zamieszek, sytuacja na ulicach wyglądała nieciekawie. Czułam się, jakby wybuchła wojna - nic nie jeździło, ulice zablokowane przez policję, w oddali, od strony Rozdroża słychać było odgłosy wybuchów petard, a po ulicach kręciło się dużo podejrzanych typów. Czułam się niepewnie, idąc pieszo do restauracji. Na szczęście udało się do niej dotrzeć bez przeszkód i nawet niewiele się spóźniłam. Amber była już na miejscu. To, co działo się na zewnątrz, trochę popsuło nastój święta, ale i tak ucieszyłyśmy się ze spotkania, poznania nowego dla nas miejsca i degustacji okazjonalnego menu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZBtHT7KPkGk/Tr7BaB_5mBI/AAAAAAAAE9A/L7QtlQxpvP0/s1600/11_2011+166_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZBtHT7KPkGk/Tr7BaB_5mBI/AAAAAAAAE9A/L7QtlQxpvP0/s640/11_2011+166_1.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Poznawanie kulinarnej strony restauracji rozpoczęłyśmy od zamówienia rozgrzewających herbat - Amber skusiła się na imbirową, ja na malinowo-pomarańczową. W mojej zamiast plasterków pomarańczy były, co prawda, plasterki cytryny, ale i tak była pyszna. Jeszcze bardziej by mi pasowała, gdyby podano ją gorącą - była jedynie ciepła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-V7I8GvNDoac/Tr7DKswSEuI/AAAAAAAAE9I/nWUlcbjQyXk/s1600/11_2011+168.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="466" src="http://3.bp.blogspot.com/-V7I8GvNDoac/Tr7DKswSEuI/AAAAAAAAE9I/nWUlcbjQyXk/s640/11_2011+168.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Po rozgrzaniu się herbatą przyszła pora na zamówienie dań. Najpierw skusiłyśmy się na zupy: Amber zamówiła rosół z gęsiny, a ja zupę-krem z dyni z kozim serkiem i dukka, której zdjęciem na stronie &lt;i&gt;Gastronauci&lt;/i&gt; zachwyciłam się dzień wcześniej. Okazało się, że w rzeczywistości zupa prezentowała się równie apetycznie jak na zdjęciu i była przepyszna - miała słodkawy smak urozmaicony kozim serkiem i &amp;nbsp;prażonymi ziarnami z dodatkiem soli morskiej. Byłam zachwycona tą zupą i chętnie zjadłabym ją ponownie. Może uda mi się ugotować podobną w domu - będę próbować. Amber chwaliła również smak rosołu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vzSds4qYFiI/Tr7F_NKkBdI/AAAAAAAAE9Q/BSt8xRj7vOk/s1600/11_2011+171.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="474" src="http://4.bp.blogspot.com/-vzSds4qYFiI/Tr7F_NKkBdI/AAAAAAAAE9Q/BSt8xRj7vOk/s640/11_2011+171.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jeśli chodzi o danie główne, obie zamówiłyśmy to samo, a mianowicie udko gęsie podane z puree ziemniaczanym i sałatką z buraków i gruszki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wc9-MbdhE9I/Tr7M8h289GI/AAAAAAAAE9o/Kx__4nCVgHA/s1600/11_2011+176_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-wc9-MbdhE9I/Tr7M8h289GI/AAAAAAAAE9o/Kx__4nCVgHA/s640/11_2011+176_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Danie było pyszne - zachwycił mnie nie tylko smak gęsiny, ale także śliwkowo-korzenny smak sosu, z którym była podana. Z gęsiną dobrze komponowały się gruszki i buraczki składające się na sałatkę, przy czym obie zgodnie stwierdziłyśmy, że przydałoby się podkręcić smak buraczków kilkoma kroplami octu balsamicznego, bo był on za mało wyrazisty. Bardzo smakowało mi puree ziemniaczane z dodatkiem sporej ilości drobno posiekanej natki pietruszki. Też zrobię takie w domu przy najbliższej okazji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LLO7-9u0HAg/Tr7IM-yBFpI/AAAAAAAAE9Y/pYecoRQ9WRs/s1600/11_2011+177_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="404" src="http://2.bp.blogspot.com/-LLO7-9u0HAg/Tr7IM-yBFpI/AAAAAAAAE9Y/pYecoRQ9WRs/s640/11_2011+177_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nie mogłyśmy sobie odmówić zamówienia jednego z patriotycznych deserów w barwach narodowych przygotowanych przez restaurację specjalnie na ten dzień. Do wyboru był sernik z sosem malinowym i tiramisu z dodatkiem granatu. Kusiła także szafranowo-kardamonowa panna cotta, ale ostatecznie zdecydowałyśmy się obie na tiramisu. Co prawda, jestem trochę sceptyczna w stosunku do tego deseru, bo można go znaleźć w menu większości warszawskich restauracji, a ja lubię poznawać nowe smaki, jednakże tym razem nie żałowałam, że zdecydowałam się właśnie na tiramisu, bo okazało się pyszne. Spodobało mi się, że jest podawane w szklaneczkach. Cierpki smak granatu ciekawie komponował się ze słodyczą deseru.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M6qUdZusVRg/Tr91-f2qGjI/AAAAAAAAE9w/UT_QICzHCx4/s1600/11_2011+193_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="432" src="http://3.bp.blogspot.com/-M6qUdZusVRg/Tr91-f2qGjI/AAAAAAAAE9w/UT_QICzHCx4/s640/11_2011+193_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W Delikatesach Esencji spodobało mi się to, że menu zmienia się co miesiąc i jest ono skomponowane na bazie tego, co jest dostępne sezonowo. Bardzo ciekawy zwyczaj. Dzięki temu, odwiedzając tę restaurację za jakiś czas, będę mogła wybierać potrawy z nowego menu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IVJ3PYqSXi4/Tr93_FPDFuI/AAAAAAAAE94/7YC7B0hw_pI/s1600/11_2011+196_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-IVJ3PYqSXi4/Tr93_FPDFuI/AAAAAAAAE94/7YC7B0hw_pI/s640/11_2011+196_1.jpg" width="428" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Podsumowując, bardzo smakowało mi jedzenie w Delikatesach Esencji, a to jest w przypadku restauracji najważniejsze. Spodobała mi się też miła obsługa i jej naturalne, niewymuszone zainteresowanie, czy nam smakowało. Chętnie bym tam jeszcze wróciła, aby spróbować innych dań. Okazale wyglądały żeberka z pęczakiem, które zamówiono przy sąsiednim stoliku. Zachęcano nas też do skorzystania z oferty lunchowej i niedzielnego śniadania, które wydały się korzystne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Restauracja ma nieformalny wystrój i klimat. Jest w niej gwarno - choć tego nie widać na powyższych zdjęciach, przychodzi do niej sporo ludzi. Nadaje się najbardziej na spotkanie w gronie znajomych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ceny, moim zdaniem, adekwatne do jakości i trzymające się w warszawskich standardach. Rachunek za 3 dania i dwie herbaty wyniósł nieco ponad 100 zł od osoby. Przyzwyczajona jestem do tego, że taką mniej więcej kwotę trzeba wydać, idąc na kolację do restauracji w Warszawie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.delies.pl/"&gt;http://www.delies.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-3524622594881629037?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZTbLdTDsEPXGno5khtWm90o0rao/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZTbLdTDsEPXGno5khtWm90o0rao/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZTbLdTDsEPXGno5khtWm90o0rao/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZTbLdTDsEPXGno5khtWm90o0rao/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/gNB3rwT_QJw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/3524622594881629037/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/gesina-na-sw-marcina-i-delikatesy.html#comment-form" title="Komentarze (22)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/3524622594881629037?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/3524622594881629037?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/gNB3rwT_QJw/gesina-na-sw-marcina-i-delikatesy.html" title="Gęsina na św. Marcina i Delikatesy Esencja" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-IlWaGT_OL6Y/Tr6wmCHVwbI/AAAAAAAAE84/7vz9eUUiM0M/s72-c/Ostatnio+zaktualizowane8.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>22</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/gesina-na-sw-marcina-i-delikatesy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkYCSXw4fyp7ImA9WhRSEUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-8141454644077867878</id><published>2011-11-11T06:34:00.002+01:00</published><updated>2011-11-13T08:09:28.237+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-13T08:09:28.237+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia hiszpańska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Owoce morza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Mule" /><title>Mule z winem Rioja i chorizo</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-a89LwUq60C4/Trw4iGfYiDI/AAAAAAAAE6A/uI1UUgCdT_I/s1600/11_2011+162_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-a89LwUq60C4/Trw4iGfYiDI/AAAAAAAAE6A/uI1UUgCdT_I/s640/11_2011+162_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Pomysł na to danie zaczerpnęłam z programu&amp;nbsp;&lt;i style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://www.foodnetwork.com/5-ingredient-fix/index.html"&gt;5 Ingredient Fix&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style="text-align: left;"&gt;(5 składników)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;wyświetlanego na kanale TVN Style. Trafiłam na ten program przypadkowo, właśnie w momencie, gdy prowadząca, Claire Robinson, przyrządzała mule z winem Rioja i chorizo. Przepis tak mi się spodobał, że postanowiłam go jak najszybciej wypróbować. Przy najbliższej okazji kupiłam mule, wino Rioja i ku mojej wielkiej radości także hiszpańskie chorizo - wcale się nie spodziewałam, że uda mi się je dostać i zastanawiałam się, jaką kiełbasą je zastąpię. Nie mogło do tego zabraknąć świeżej bagietki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;Danie ma tak intrygujący, niebanalny smak, że przyrządziłam je już dwa razy, choć muszę przyznać, że bardziej smakują mi jednak &lt;a href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/03/mule-w-biaym-winie-kolacja-pachnaca.html"&gt;mule w białym winie&lt;/a&gt;. Od czasu do czasu warto jednak pozwolić sobie na trochę odmiany. W tym daniu dominują smaki chorizo i wina, smak muli schodzi na dalszy plan. Zapach podczas gotowania jest niesamowity.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;Nieco zmodyfikowałam &lt;a href="http://www.foodnetwork.com/recipes/claire-robinson/rioja-steamed-mussels-with-chorizo-recipe/index.html"&gt;przepis źródłowy&lt;/a&gt;, dodając mniej wina - trochę szkoda mi było zużyć na ugotowanie muli całej butelki i dodanie aż tak dużej ilości nie wydało mi się uzasadnione. Mule puszczają podczas gotowania dużo wody i wyszłaby z tego zupa z mulami. W zupełności wystarczyła szklanka wina. Za drugim razem zmieniłam też kolejność smażenia cebuli i chorizo, dodając od siebie szósty składnik, a mianowicie trochę oliwy. U mnie najpierw powędrowała na patelnię z rozgrzaną oliwą cebula, do której po kilku minutach dodałam pokrojone w kostkę chorizo (odwrotnie niż u autorki przepisu). Danie powinno być po ugotowaniu posypane natką pietruszki, ale ja o niej zapomniałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(dla 2 osób)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- 1 kg świeżych muli&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- szklanka wina Rioja lub innego czerwonego, wytrawnego&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- 1 duża cebula cukrowa lub 2 średnie&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- łyżka oliwy&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;- 1 kawałek kiełbasy chorizo (ok. 100 - 150 g)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;- szczypta soli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu czarnego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;- trochę posiekanej natki pietruszki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;Mule umieścić w dużym naczyniu wypełnionym zimną wodą i pozostawić na 10-15 minut. W zimnej wodzie żywe mule zamkną się, co pozwoli łatwo oddzielić je od otwartych (martwych). Te ostatnie należy wyrzucić.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;W dużym garnku rozgrzać niewielką ilość oliwy, dodać pokrojoną w półplasterki cebulę, smażyć kilka minut, aż zmięknie. Następnie dodać chorizo obrane ze skórki i pokrojone w kostkę, wymieszać z cebulą, smażyć 2 minuty. Dodać sól, pieprz, wino i mule, przykryć pokrywą, gotować na dość silnym ogniu ok. 4 minut, odkryć pokrywę, gotować jeszcze dwie minuty. Posypać posiekaną natką pietruszki i od razu podawać z dodatkiem bagietki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-y4SjvhM1tpo/TrxBnjG4EGI/AAAAAAAAE6Q/mgtg06emOBE/s1600/11_2011+154.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="502" src="http://3.bp.blogspot.com/-y4SjvhM1tpo/TrxBnjG4EGI/AAAAAAAAE6Q/mgtg06emOBE/s640/11_2011+154.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span id="goog_171593458"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_171593459"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-8141454644077867878?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FCZ4R2MtouCwU0o-bsAkGNsX2cY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FCZ4R2MtouCwU0o-bsAkGNsX2cY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FCZ4R2MtouCwU0o-bsAkGNsX2cY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FCZ4R2MtouCwU0o-bsAkGNsX2cY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/gGA0L4kPITM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/8141454644077867878/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/mule-z-winem-rioja-i-chorizo.html#comment-form" title="Komentarze (16)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/8141454644077867878?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/8141454644077867878?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/gGA0L4kPITM/mule-z-winem-rioja-i-chorizo.html" title="Mule z winem Rioja i chorizo" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-a89LwUq60C4/Trw4iGfYiDI/AAAAAAAAE6A/uI1UUgCdT_I/s72-c/11_2011+162_1.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>16</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/mule-z-winem-rioja-i-chorizo.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkYNRXszfCp7ImA9WhRSEUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-6848638083850062858</id><published>2011-11-08T20:59:00.001+01:00</published><updated>2011-11-13T08:09:54.584+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-13T08:09:54.584+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Desery" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dynia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Tapioka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia fusion" /><title>Kokosowy pudding z dynią i tapioką</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NyxdWWGA6E0/Trl0udI0LYI/AAAAAAAAE5Y/2d0tS3yUHuI/s1600/11_2011+094.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-NyxdWWGA6E0/Trl0udI0LYI/AAAAAAAAE5Y/2d0tS3yUHuI/s640/11_2011+094.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Zatęskniłam za moim ulubionym deserem, czyli puddingiem z tapioki. Lubię urozmaicenie w kuchni, dlatego pokusiłam się o wymyślenie nowej wersji tego deseru, a mianowicie dodanie do niego dyni. Wiedziałam, że sprawdza się ona dobrze w deserach - w ubiegłym roku przyrządziłam &lt;a href="http://hania-kasia.blogspot.com/2010/11/panna-cotta-z-dyni-i-mleka-kokosowego.html"&gt;panna cottę z dynią&lt;/a&gt;, której smak bardzo miło wspominam. Nie zawiodłam się również na puddingu z tapioką i dynią - okazał się bardzo smaczny. Jako dodatek do niego polecam syrop klonowy.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bvyabji7lfw/TrmERGTQx5I/AAAAAAAAE5g/Mtzu954U2nQ/s1600/11_2011+076.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-bvyabji7lfw/TrmERGTQx5I/AAAAAAAAE5g/Mtzu954U2nQ/s640/11_2011+076.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(6 porcji)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/3 szklanki drobnych perełek tapioki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 i 1/2 szklanki wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- puszka mleka kokosowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 szklanki dyni pokrojonej w kostkę&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę mielonego cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- syrop klonowy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Wodę wlać do garnka i doprowadzić do wrzenia. Dodać tapiokę i szczyptę soli, gotować 5 minut na niedużym ogniu, ciągle mieszając. Po 5 minutach zdjąć z ognia, przykryć garnek pokrywką i odstawić na 15 &amp;nbsp;minut, aby tapioka wchłonęła wodę. Do drugiego garnka wlać mleko kokosowe, podgrzać, dodać pokrojoną dynię, gotować na średnim ogniu ok. 5 minut, następnie dodać tapiokę, cukier i gotować na niedużym ogniu, cały czas mieszając, do uzyskania konsystencji puddingu. Podawać na ciepło lub na zimno, posypując odrobiną mielonego cynamonu i polewając syropem klonowym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-r1wxY423W6A/TrmJDCxnSUI/AAAAAAAAE5o/t5K4fXkGEZI/s1600/11_2011+084.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-r1wxY423W6A/TrmJDCxnSUI/AAAAAAAAE5o/t5K4fXkGEZI/s640/11_2011+084.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przepis własny inspirowany deserami kuchni azjatyckiej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-6848638083850062858?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/frxlxgywms9EMseWhPtxmkjK_y4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/frxlxgywms9EMseWhPtxmkjK_y4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/frxlxgywms9EMseWhPtxmkjK_y4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/frxlxgywms9EMseWhPtxmkjK_y4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/Dc6OB5p_V4k" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/6848638083850062858/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/kokosowy-pudding-z-dynia-i-tapioka.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/6848638083850062858?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/6848638083850062858?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/Dc6OB5p_V4k/kokosowy-pudding-z-dynia-i-tapioka.html" title="Kokosowy pudding z dynią i tapioką" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-NyxdWWGA6E0/Trl0udI0LYI/AAAAAAAAE5Y/2d0tS3yUHuI/s72-c/11_2011+094.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/kokosowy-pudding-z-dynia-i-tapioka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEIDQ3o8fip7ImA9WhRTF0U.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-5584157144453298290</id><published>2011-11-07T21:03:00.002+01:00</published><updated>2011-11-08T21:02:52.476+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-08T21:02:52.476+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Własne pomysły" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia włoska" /><title>Zapiekane tortellini z sosem mięsno-pomidorowym</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2BYZu0kZ5Rc/Trgn6YUGW8I/AAAAAAAAE44/EA8O3xdqiY4/s1600/11_2011+140.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="458" src="http://4.bp.blogspot.com/-2BYZu0kZ5Rc/Trgn6YUGW8I/AAAAAAAAE44/EA8O3xdqiY4/s640/11_2011+140.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Moja dzisiejsza propozycja to kolejne danie w stylu włoskim. Jest szybkie i proste w przygotowaniu. Zamiast gotować wciąż spaghetti bolognese czy carbonara, warto trochę odbiec od schematu. Nakład pracy podobny, a efekt wprowadza nieco odmiany na stole.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czytając opisy produktów na opakowaniach, można się czasem zdrowo pośmiać. Oto, co przeczytałam na opakowaniu pierożków, których użyłam do ugotowania dzisiejszej potrawy: po włosku tortellini con ricotta &amp;amp; spinaci, po angielsku filled egg pasta with riccotta cheese and spinach filling, a na polski przetłumaczono to jako - cytuję opis z opakowania: "&lt;i&gt;pasta jajeczna z serem ricotta i spinaczem&lt;/i&gt;". Ubaw po pachy. Śmieję się z tej pasty ze spinaczem przez cały wieczór, zastanawiając się, czy spożycie tej potrawy było dla mnie bezpieczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-p7YGNx5y8cE/Trgv2hY2ORI/AAAAAAAAE5A/ZtrDUv4N4SA/s1600/11_2011+106_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-p7YGNx5y8cE/Trgv2hY2ORI/AAAAAAAAE5A/ZtrDUv4N4SA/s400/11_2011+106_1.jpg" width="361" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(4-6 porcji)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 opakowanie tortellini (250 g)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 300 g mielonej wieprzowiny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 puszka krojonych pomidorów w zalewie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- kilkanaście czarnych oliwek pokrojonych w plasterki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 100 g kremowego twarożku naturalnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki oliwy + trochę do wysmarowania formy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka suszonego oregano&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka suszonej bazylii&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu czarnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 4 łyżki startego parmezanu lub innego sera wg uznania&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2EnVyZlx1ws/Trg0mkIDCqI/AAAAAAAAE5I/VbuUKeAHWOg/s1600/11_2011+124.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-2EnVyZlx1ws/Trg0mkIDCqI/AAAAAAAAE5I/VbuUKeAHWOg/s640/11_2011+124.jpg" width="436" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Tortellini ugotować wg przepisu na opakowaniu, odsączyć. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek drobno posiekać. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać cebulę i czosnek, zeszklić, dodać mięso mielone i podsmażyć. Następnie dodać krojone pomidory, przyprawy, oliwki, dusić pod przykryciem ok. 10 minut na średnim ogniu. Formę do zapiekania wysmarować oliwą, dodać ugotowane tortellini, twarożek kremowy, sos mięsno-pomidorowy, wymieszać, posypać tartym parmezanem. Naczynie przykryć folią aluminiową, zapiekać w średnio nagrzanym piekarniku ok. 20 minut. Podawać od razu po zapieczeniu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Jnt6OiSE3To/Trg29wTqrQI/AAAAAAAAE5Q/0IbbsMpPtKI/s1600/11_2011+127_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="388" src="http://2.bp.blogspot.com/-Jnt6OiSE3To/Trg29wTqrQI/AAAAAAAAE5Q/0IbbsMpPtKI/s640/11_2011+127_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przepis własny inspirowany kuchnią włoską. Dodaję go do akcji &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/viva-italia#"&gt;Viva Italia!&lt;/a&gt; zorganizowanej na Durszlaku przez Makro w kategorii primi piatti.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span id="goog_929772790"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_929772791"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/viva-italia"&gt;&lt;img src="http://durszlak.pl/system/campaign/banner/55/embed_zV0KxV9YO1NLt3yDJllJDeoxdvRpjQzz.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-5584157144453298290?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/or8_V-sjmYA5XBAn6lNbICim4Ok/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/or8_V-sjmYA5XBAn6lNbICim4Ok/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/or8_V-sjmYA5XBAn6lNbICim4Ok/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/or8_V-sjmYA5XBAn6lNbICim4Ok/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/AqAwmMX6kZY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/5584157144453298290/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/zapiekane-tortellini-z-sosem-miesno.html#comment-form" title="Komentarze (22)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/5584157144453298290?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/5584157144453298290?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/AqAwmMX6kZY/zapiekane-tortellini-z-sosem-miesno.html" title="Zapiekane tortellini z sosem mięsno-pomidorowym" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-2BYZu0kZ5Rc/Trgn6YUGW8I/AAAAAAAAE44/EA8O3xdqiY4/s72-c/11_2011+140.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>22</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/zapiekane-tortellini-z-sosem-miesno.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEEEQnw4eCp7ImA9WhRTF0U.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-593205288794515699</id><published>2011-11-06T09:21:00.001+01:00</published><updated>2011-11-08T21:03:23.230+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-08T21:03:23.230+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Własne pomysły" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia włoska" /><title>Spaghetti z owocami morza</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7OPvUpd1xXI/TrHGjZLfP_I/AAAAAAAAE4o/QkmDAVoeKpE/s1600/11_2011+054_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-7OPvUpd1xXI/TrHGjZLfP_I/AAAAAAAAE4o/QkmDAVoeKpE/s640/11_2011+054_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dziś przedstawiam przepis z mojej kolekcji &amp;nbsp;dań ekspresowych. Potrawa jest prosta, szybka w przygotowaniu i smaczna. Powinna przypaść do gustu amatorom owoców morza. Na moim stole pojawia się co jakiś czas od dobrym kilku lat. Świetnie smakuje z kieliszkiem białego wina.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(dla 2 osób)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 250 g makaronu spaghetti&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- opakowanie mieszanych owoców morza - 250 g&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- garść dużych krewetek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 6 paluszków krabowych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 duże pomidory lub puszka krojonych pomidorów w zalewie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 10 czarnych oliwek bez pestek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 średnia cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka suszonego oregano&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pieprz czarny mielony&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta ostrej papryki lub łyżeczka oliwy aromatyzowanej chili - &lt;i&gt;opcjonalnie&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przyrządzenie dania rozpocząć od wstawienia osolonej wody do ugotowania makaronu. W międzyczasie pokroić cebulę w kostkę, czosnek drobno posiekać, oliwki odsączyć z zalewy, pokroić w plasterki, pomidory sparzyć wrzątkiem, pokroić w kostkę. Paluszki krabowe pokroić w ukośne plasterki średniej grubości.W głębokiej patelni rozgrzać oliwę, dodać cebulę i czosnek, zeszklić. Dodać pomidory, krewetki, &amp;nbsp;mieszankę owoców morza, przyprawy, posolić. W międzyczasie włożyć makaron do gotującej wody i ugotować al dente (ok. 10 minut). Sos gotować pod przykryciem na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając - zajmie to mniej więcej tyle czasu, ile gotuje się makaron. Na ok. 3 minuty przed końcem gotowania sosu dodać pokrojone paluszki krabowe (gdybyśmy dodali je wcześniej, rozpadłyby się na drobne kawałki) i oliwki.&amp;nbsp;Amatorzy ostrzejszych smaków mogą dodać łyżeczkę oliwy aromatyzowanej chili lub trochę ostrej papryki.&amp;nbsp;Po ugotowaniu wymieszać na patelni makaron z sosem i od razu podawać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dI3B9Wj3NbU/TrZIKtrqQzI/AAAAAAAAE4w/QEW10CE_TR8/s1600/11_2011+061_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-dI3B9Wj3NbU/TrZIKtrqQzI/AAAAAAAAE4w/QEW10CE_TR8/s640/11_2011+061_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przepis własny inspirowany kuchnią włoską. Dodaję go do akcji &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/viva-italia#"&gt;Viva Italia!&lt;/a&gt;&amp;nbsp;zorganizowanej przez Makro na Durszlaku w kategorii primi piatti.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/viva-italia"&gt;&lt;img src="http://durszlak.pl/system/campaign/banner/55/embed_zV0KxV9YO1NLt3yDJllJDeoxdvRpjQzz.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-593205288794515699?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xEQVcnc-Sj6pADvFkGC2fI8uZc8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xEQVcnc-Sj6pADvFkGC2fI8uZc8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xEQVcnc-Sj6pADvFkGC2fI8uZc8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xEQVcnc-Sj6pADvFkGC2fI8uZc8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/QM8iJORzkrA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/593205288794515699/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/spaghetti-z-owocami-morza.html#comment-form" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/593205288794515699?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/593205288794515699?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/QM8iJORzkrA/spaghetti-z-owocami-morza.html" title="Spaghetti z owocami morza" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-7OPvUpd1xXI/TrHGjZLfP_I/AAAAAAAAE4o/QkmDAVoeKpE/s72-c/11_2011+054_1.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/spaghetti-z-owocami-morza.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A04HQHk-cCp7ImA9WhRTFk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-4073387740891496142</id><published>2011-11-02T06:15:00.006+01:00</published><updated>2011-11-06T21:05:31.758+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-06T21:05:31.758+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przekąski" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia fusion" /><title>Skrzydełka z 7 Up i trawą żubrową</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LJjrj9NBiiY/TrApoIO4x2I/AAAAAAAAE4Q/NLiAsh52cSs/s1600/11_2011+004.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="448" src="http://1.bp.blogspot.com/-LJjrj9NBiiY/TrApoIO4x2I/AAAAAAAAE4Q/NLiAsh52cSs/s640/11_2011+004.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Niedawno prezentowałam na blogu &lt;a href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/10/skrzydeka-w-coca-coli.html"&gt;przepis na skrzydełka w Coca-Coli&lt;/a&gt;. Jakiś czas temu natknęłam się w sieci na informację, że skrzydełka można marynować nie tylko w Coca-Coli, ale także w napoju Sprite lub 7 &amp;nbsp;Up. Postanowiłam poeksperymentować z tym dodatkiem. W domu mam spory zapas trawy żubrowej, której swego czasu kupiłam za dużo dla znajomego z zagranicy i część zostawiłam dla siebie. Pomyślałam, że dodatek niewielkiej ilości tej trawy może nadać ciekawą nutę marynacie do skrzydełek i tak oto powstał poniższy przepis. Efekt eksperymentu okazał się bardzo udany - skrzydełka były pyszne, a podczas ich pieczenia roznosił się wspaniały zapach.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(dla 4 osób)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 12 skrzydełek kurczaka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szklanka napoju 7 Up lub Sprite&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 6 plasterków świeżego imbiru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 3 łyżki jasnego sosu sojowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżka octu jabłkowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki chińskiego wina ryżowego lub wytrawnego sherry&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(można pominąć w przypadku problemów z zakupem)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 źdźbła suszonej trawy żubrowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1/2 łyżeczki pasty sambal oelek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę świeżo zmielonego pieprzu (u mnie zielony)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Skrzydełka umyć, osuszyć, pokroić na części, włożyć do salaterki. Czosnek i imbir drobno posiekać, dodać do skrzydełek. Zalać szklanką napoju 7 Up lub Sprite, dodać sos sojowy, ocet, wino ryżowe lub sherry, pastę sambal oelek, trawę żubrową pociętą nożyczkami na małe kawałki, trochę świeżo zmielonego pieprzu i odrobinę soli. Dokładnie wymieszać, przykryć salaterkę folią spożywczą i wstawić do lodówki na noc. Następnego dnia przełożyć skrzydełka do naczynia żaroodpornego, przykryć folią aluminiową, piec 30 minut w średnio nagrzanym piekarniku, a następnie zdjąć folię aluminiową i piec do momentu zrumienienia skrzydełek (ok. 10-15 minut). Podawać od razu po upieczeniu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9SBZoh1Oz4s/TrAtAszj8HI/AAAAAAAAE4Y/rC4I_a9XnWI/s1600/11_2011+009.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="458" src="http://2.bp.blogspot.com/-9SBZoh1Oz4s/TrAtAszj8HI/AAAAAAAAE4Y/rC4I_a9XnWI/s640/11_2011+009.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-4073387740891496142?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sCubAQpTEC4s8U4YUoMEyZnKp48/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sCubAQpTEC4s8U4YUoMEyZnKp48/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sCubAQpTEC4s8U4YUoMEyZnKp48/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sCubAQpTEC4s8U4YUoMEyZnKp48/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/38ZeGk0tQHw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/4073387740891496142/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/skrzydeka-z-7-up-i-trawa-zubrowa.html#comment-form" title="Komentarze (15)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/4073387740891496142?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/4073387740891496142?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/38ZeGk0tQHw/skrzydeka-z-7-up-i-trawa-zubrowa.html" title="Skrzydełka z 7 Up i trawą żubrową" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-LJjrj9NBiiY/TrApoIO4x2I/AAAAAAAAE4Q/NLiAsh52cSs/s72-c/11_2011+004.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>15</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/skrzydeka-z-7-up-i-trawa-zubrowa.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A04DSXk9fCp7ImA9WhRTFk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6264951860509844284.post-3698119426143144912</id><published>2011-11-01T08:51:00.001+01:00</published><updated>2011-11-06T21:06:18.764+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-06T21:06:18.764+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Boćwina" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kuchnia indyjska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Stir fry" /><title>Boćwina smażona po indyjsku</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BYSOyemaLnM/Tq-aZTx80RI/AAAAAAAAE4I/v57kvI0lEUI/s1600/Potrawy+2011+2206_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="448" src="http://4.bp.blogspot.com/-BYSOyemaLnM/Tq-aZTx80RI/AAAAAAAAE4I/v57kvI0lEUI/s640/Potrawy+2011+2206_1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Kupując boćwinę, nie bardzo wiedziałam, co kupuję. Nie wiedział tego też sprzedawca z targowiska koło Hali Mirowskiej, który powiedział mi, że to rodzaj kapusty. Pęczek zielonych liści z czerwonymi żyłkami i ogonkami nie wyglądał mi jednak na kapustę. Po konsultacji z &lt;a href="http://www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/"&gt;Thiessą&lt;/a&gt; i przejrzeniu zdjęć w sieci, ustaliłam, że to &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Burak_li%C5%9Bciowy"&gt;boćwina, czyli burak liściowy&lt;/a&gt;. Postanowiłam przyrządzić ją w prosty sposób, smażąc krótko na silnym ogniu z dodatkiem czosnku, przypraw typowych dla kuchni indyjskiej oraz wiórków kokosowych. Wyszedł z tego smaczny dodatek do indyjskiego curry.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(2 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- pęczek boćwiny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 łyżki oliwy lub oleju roślinnego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżka wiórków kokosowych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- 1 papryczka chili drobno posiekana lub zmiażdżona w moździerzu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka ziaren kuminu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- łyżeczka przyprawy garam masala&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- trochę soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Przygotowanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Boćwinę umyć, osuszyć, odciąć stwardniałe końcówki ogonków, pokroić w kilkucentymetrowe kawałki. Na dużej patelni lub w woku rozgrzać na silnym ogniu oliwę lub olej, dodać ziarenka kuminu, krótko podsmażyć mieszając, gdy zaczną strzelać, dodać czosnek, chili i wiórki kokosowe, krótko podsmażyć, mieszając. Gdy wiórki lekko się podrumienią, dodać pokrojoną boćwinę, przyprawę garam masala i sól. Smażyć na silnym ogniu ok. 3-4 minut, mieszając, aż ogonki boćwiny lekko zmiękną. Podawać jako dodatek do dań kuchni indyjskiej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pomysł z rewelacyjnego bloga &lt;a href="http://www.vazhayila.com/2010/08/red-swiss-chard-thoran-stir-fry.html"&gt;Vazhayila&lt;/a&gt;, boćwinę przyrządziłam jednak nieco inaczej niż w przepisie źródłowym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6264951860509844284-3698119426143144912?l=hania-kasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/M-i49HfAhSgxFhwHHlMuH-9wzX4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/M-i49HfAhSgxFhwHHlMuH-9wzX4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/M-i49HfAhSgxFhwHHlMuH-9wzX4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/M-i49HfAhSgxFhwHHlMuH-9wzX4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~4/rCtj9CsdPyw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://hania-kasia.blogspot.com/feeds/3698119426143144912/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/bocwina-smazona-po-indyjsku.html#comment-form" title="Komentarze (12)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/3698119426143144912?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6264951860509844284/posts/default/3698119426143144912?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/KulinarnaPasjaHani-kasi/~3/rCtj9CsdPyw/bocwina-smazona-po-indyjsku.html" title="Boćwina smażona po indyjsku" /><author><name>Hania-Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15767681274144352800</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="24" src="http://4.bp.blogspot.com/-GzPPxAqXQbM/TmMWwTDZZWI/AAAAAAAAEvY/4P2IaifYAw8/s220/DSC06864.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-BYSOyemaLnM/Tq-aZTx80RI/AAAAAAAAE4I/v57kvI0lEUI/s72-c/Potrawy+2011+2206_1.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>12</thr:total><feedburner:origLink>http://hania-kasia.blogspot.com/2011/11/bocwina-smazona-po-indyjsku.html</feedburner:origLink></entry></feed>

