<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/rss2full.xsl" type="text/xsl" media="screen"?><?xml-stylesheet href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css" type="text/css" media="screen"?><rss xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="0.91">
<channel>
  <title>KurierPlus.com</title> 
  <link>http://kurierplus.com/</link> 
  <language>pl</language> 
  <copyright>KurierPlus.com</copyright>
  <description>Kurier Plus - Polish weekly magazine</description>
<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" href="http://feeds.feedburner.com/Kurierplus" type="application/rss+xml" /><feedburner:browserFriendly>This is an XML content feed. It is intended to be viewed in a newsreader or syndicated to another site, subject to copyright and fair use.</feedburner:browserFriendly><item><title>Popędzanie Tuska</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3695&amp;format=html</link><description>Na rządzie wyłonionym z Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego opozycja już od początku nie zostawiała suchej nitki. To, że nowa koalicja nie podobała się PiS-wi jest zrozumiałe samo przez się, dziś jednak zniecierpliwienie zaczynają już okazywać nawet najgorętsi zwolennicy Platformy.  (czytaj dalej)</description></item><item><title>Rachunki historyczne Polski i Ukrainy</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3699&amp;format=html</link><description>Po raz kolejny muszę ze smutkiem napisać, że nie najlepiej dzieje się w dziedzinie dążenia do wypowiedzenia pełnej prawdy o zbrodniach popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię na polskiej ludności kresów wschodnich II Rzeczypospolitej. Niestety, wina leży także po stronie naszych władz. (czytaj dalej)</description></item>
<item><title>McCain dla bogatych</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3696&amp;format=html</link><description>Republikański kandydat na prezydenta poświęcił kończący się tydzień wyłożeniu swych planów gospodarczych. Jeśli wygra wybory, to w listopadzie zapowiada się dobra pogoda dla bogaczy.  (czytaj dalej)</description></item>

<item><title>Językowa szkoła przetrwania (537)</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3702&amp;format=html</link><description>Lato w pełni, więc przemieszczamy się najdalej jak się da, a tak to tylko samolotem. Zanim to zrobimy:
-I’d like to book a flight to Warsaw. Chciałbym zarezerwować bilet do Warszawy.
Na takie dictum - usłyszymy kilka pytań. (czytaj dalej)</description></item><item><title>Galeria Kuriera Plus (497)</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3703&amp;format=html</link><description>Jeszcze niedawno wypełniony hałasem warsztatów samochodowych i oparami manufaktur chemicznych, graniczący z Greenpointem cypel Queensu - Long Island City, od kilku lat konsekwentnie zmienia się w dzielnicę rezydencjonalną. Przybywa tu nie tylko eleganckich apartamentowców, ale też ogrodów.  (czytaj dalej)</description></item><item><title>Gdzie jest ten dom?</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3704&amp;format=html</link><description>Jeden z lubianych twórców fantastyki naukowej, Ray Bradbury opublikował swego czasu antologię pt. "Illustrated Man". Wymalowany od stóp do głów, bohater uosabia zbiór uniezwykli historyjek. Wystarczy się pilnie wpatrzeć w daną ilustrację, aby się znaleźć w środku akcji. Wiążąca je w całość, metafora wydaje się nader trafna, gdyż pasjonujące opowieści przenoszą zazwyczaj czytelnika w inny świat.
Dom ilustrowany, o którym tu będzie mowa, znacznie wyprzedził człowieka pod takim samym mianem.  (czytaj dalej)</description></item>
<item><title>Krajobraz i pamięć</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3697&amp;format=html</link><description>Latem 1995 roku znalazłam się nagle i niespodziewanie dla samej siebie w Brytyjskiej Kolumbii, w północnych jej rejonach, właściwie już pod granicą Yukonu. W małym przydrożnym moteliku, mieszczącym się w dawnym szpitalu wojskowym, wzniesionym naprędce podczas budowy Alaska Highway w 1942 r., przyszło mi spędzić niemal cztery miesiące, które później okazały się jednym z najbardziej wzruszających obcowań z przyrodą, nieoczekiwanych spotkań z nieznanymi ludźmi, rodzących się przyjaźni.  (czytaj dalej)</description></item><item><title>Słowo na niedzielę</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3698&amp;format=html</link><description>I mówił im w przypowieściach tymi słowami: "Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny".
								        Mt 13, 3-8 (czytaj dalej)</description></item><item><title>Kartki z przemijania</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3700&amp;format=html</link><description>Nastał czas robaczków świętojańskich, czyli świetlików. Bardzo je lubię, bo dobaśniowują rzeczywistość i przypominają mi dzieciństwo spędzone nad rzeką Świder. Były tam także chrabąszcze - czerwczyki i lipczyki, które pojawiały się na kilkanaście zaledwie dni i znikały. Nikt nie wiedział gdzie. (czytaj dalej)</description></item>
<item><title>Bańki mydlane</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3701&amp;format=html</link><description>Podobno o wszystkim zdecydowała w końcu Cynthia. Jak doniosły w sensacyjnym tonie amerykańskie tabloidy, wystawiła za drzwi Alexowe walizki i podpisała papiery rozwodowe. (czytaj dalej)</description></item><item><title>Alergia na dorosłość (41)</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3705&amp;format=html</link><description>- A mnie się podoba, ekhem - chrząknął odważnie ojciec, i natychmiast spuścił wzrok i sięgnął do cukierniczki, żeby sobie posłodzić herbatę, której nigdy nie słodzi. - Ładnie będzie przecież. Józio. Józeczek - posmakował, uciekając oczami na półki z książkami, gdzie frontem do widza stały albumy z malarstwem.  (czytaj dalej)</description></item><item><title>Moim zdaniem</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3706&amp;format=html</link><description>No dobrze, wiadomo że w podziemiach Paryża żyje tysiące - co ja mówię, miliony szczurów! Wielkie, inteligentne gryzonie szaleją w paryskich katakumbach, harcują po licznych kanałach i ścigają się w tunelach metra, zwłaszcza między drugą a piątą rano, kiedy metro jest nieczynne. Takie są podziemia wszystkich wielkich miast. Ale - żeby mała, szara, pojedyncza polna myszka, żyła sobie spokojnie w środku miasta, w dodatku na moim własnym tarasie? (czytaj dalej)</description></item><item><title>Podwójne życie Weroniki</title><link>http://kurierplus.com/?module=displaystory&amp;story_id=3707&amp;format=html</link><description>Lipiec. Pachną lipy przed domem. Prawie codziennie pada deszcz. A potem jest jeszcze goręcej. Myśli pocą się w głowie. Fermentują. Życie w zwolnionym tempie. Mucha w smole.  (czytaj dalej)</description></item>



</channel>
</rss>
