<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266</id><updated>2024-11-08T16:37:21.859+01:00</updated><category term="16v"/><category term="2.0"/><category term="Coupe"/><category term="Fiat"/><category term="dluga nazwa kategorii ktora sie pewnie trzy razy zawinie"/><category term="przykladowa"/><category term="test drive"/><category term="turbo"/><title type='text'>lewym pasem</title><subtitle type='html'>o motoryzacji i nie tylko</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>20</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-2973504771555093908</id><published>2013-08-19T05:25:00.001+02:00</published><updated>2013-08-19T06:23:46.848+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="16v"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="2.0"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Coupe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fiat"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="turbo"/><title type='text'>Ścięty</title><content type='html'>&lt;h3&gt;
&lt;b&gt;Coupé&lt;/b&gt; &lt;span style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;i&gt;(z fr. - ścięty) − najczęściej dwubryłowe nadwozie zamknięte samochodu osobowego, posiadające dwoje drzwi i charakteryzujące się bardziej opływową i płaską stylistyką, niż inne typy nadwozia. Często, ze względu na nisko opadającą ku tyłowi linię dachu w środku jest mało miejsca, zwłaszcza dla pasażerów tylnej kanapy, jeśli takowa w ogóle jest w samochodzie&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
Na początku lat &#39;90 większość producentów miała w swojej ofercie samochód sprzedawany jako sportowy. Naturalnie czasy były inne, oczekiwania klientów również. Nie wystarczyło w folderze reklamowym napisać &quot;sportowe akcenty i dodatki bla bla bla&quot; i wmawiać klientowi, że naklejka &quot;Sport&quot; na tył dodaje szyku - auto musiało przynajmniej wyglądać jak wóz sportowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;i style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;&quot;(...) to istny festiwal smaczków, detali, kontrowersyjnych rozwiązań (najczęściej gwałcących zbiorowo ergonomię) i ogólnie włoskiego podejścia, które mówi, że auto trzeba najwpierw zjeść oczami.&quot;&lt;/i&gt;&lt;/h3&gt;
Ten opis &lt;a href=&quot;http://www.zlomnik.pl/index.php/2013/05/06/test-zlomnika-fiat-ritmo-diesel-tankki-on-pankki/&quot;&gt;odnoszący się do Fiata Ritmo &lt;/a&gt;pasuje również do innego Fiata. Jednego z najbardziej kontrowersyjnych stylistycznie aut jakie znam. Jedni za nim szaleją, inni nie mogą na nie patrzeć. Mimo to mało kto przechodzi obok niego obojętnie. Fiat Coupe.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi9-J9TEduMqa8d1ktyfzP5ukVwaaYa58ugmk5POfjyshAvW6vhRP1KlRj1r_pk_Oc9dn7m7vgXWFtI_oweumR_gPl7F56it_iBdVI3RH-r2Yd39Sy-2R9MkQ5lWU4Ym8ax004XFIVydh6M/s1600/FIAT-Coupe-2-0-20-V--1998-2000-+(1).jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;221&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi9-J9TEduMqa8d1ktyfzP5ukVwaaYa58ugmk5POfjyshAvW6vhRP1KlRj1r_pk_Oc9dn7m7vgXWFtI_oweumR_gPl7F56it_iBdVI3RH-r2Yd39Sy-2R9MkQ5lWU4Ym8ax004XFIVydh6M/s320/FIAT-Coupe-2-0-20-V--1998-2000-+(1).jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhBbvAcK9oH0Fk8iwCwOGibcsptPKGJ3Ly3RjblgQ9gOB7ikzus8yIw625SdqcmwtxaTykzuB1fx616iVgWtbZJcpOodtylK15SffB3hTvPD5KgDLJMHpVPXFIWVexKy-TR2Z0Bjr7JMbYs/s1600/FIAT-Coupe-2-0-20-V--1998-2000-+(5).jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;221&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhBbvAcK9oH0Fk8iwCwOGibcsptPKGJ3Ly3RjblgQ9gOB7ikzus8yIw625SdqcmwtxaTykzuB1fx616iVgWtbZJcpOodtylK15SffB3hTvPD5KgDLJMHpVPXFIWVexKy-TR2Z0Bjr7JMbYs/s320/FIAT-Coupe-2-0-20-V--1998-2000-+(5).jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Nie zamierzam się tu rozwodzić nad historią powstania tego modelu - takie rzeczy opowiedzą Wam Google i portale prowadzone przez miłośników tego auta: &lt;/span&gt;&lt;a href=&quot;http://www.fiatcoupe.pl/&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Fiat Coupe Klub Polska&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp; lub &lt;/span&gt;&lt;a href=&quot;http://www.fccuk.org/&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Fiat Coupe Club&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;text-align: center;&quot;&gt; z Wielkiej Brytanii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
Będzie subiektywnie i z jednego punktu widzenia, mojego. Będzie o tym co ja widzę patrząc na ten samochód. Liczę na to że, nawet jeśli Wy nie dostrzegacie w nim nic to lektura tego artykułu skłoni Was do drugiego, głębszego spojrzenia. Tym bardziej, że ten samochód jest wart tego aby widząc go na ulicy obrócić w jego kierunku głowę.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coupe to drink sporządzony z rozwiązań wyprzedzających epokę - ale równocześnie to co nadaje mu niepowtarzalnego smaku to pełne nostalgii akcenty retro. &lt;br /&gt;
Co rzuca się w oczy najbardziej? Charakterystyczne reflektory.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi-zCmrAFl1vvXY30DlXIMJIwqgaXLv7fJCnq36HO7hawXXsmqzBhBcbNh99RUkPehpW4Pw3K2D73AIRE0AtC8-w-WI8ITw6eNHRNcYiu5SrnTRrGBiwd9lYcqjCFt11DG7DhsCCt0QJoP4/s1600/49431-bigthumbnail.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi-zCmrAFl1vvXY30DlXIMJIwqgaXLv7fJCnq36HO7hawXXsmqzBhBcbNh99RUkPehpW4Pw3K2D73AIRE0AtC8-w-WI8ITw6eNHRNcYiu5SrnTRrGBiwd9lYcqjCFt11DG7DhsCCt0QJoP4/s320/49431-bigthumbnail.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przełomie lat &#39;80 i &#39;90 niemal każde auto sportowe miało podnoszone reflektory umieszczone w masce.&amp;nbsp; Fiat Coupe nie różni się pod tym względem od innych aut sportowych z tamtego okresu. Jedyny detal który go wyróżnia to reflektory które chociaż są schowane w masce to i tak są doskonale widoczne. Ukryte pod przezroczystymi kloszami nie podnoszą się po włączeniu a tym samym nie psują sylwetki auta ani nie rujnują aerodynamiki. Rozwiązanie zadziwiająco proste i zadziwiająco genialne. I kojarzące się z takimi autami jak Ferrari F40.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiAzbKwRw3zf6LbmJc_RXEgPtrFfn0jFgDZAYRBECEOSb42Yk90FAoVHYQ789YVbs3NoUdmToMaktiOEGkyCVPoKucRKrxIMU08DZn4oMabZgQozBqil8Ct6W7H-Hxl_y_xrcV9I38b-k-G/s1600/YellowF40.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiAzbKwRw3zf6LbmJc_RXEgPtrFfn0jFgDZAYRBECEOSb42Yk90FAoVHYQ789YVbs3NoUdmToMaktiOEGkyCVPoKucRKrxIMU08DZn4oMabZgQozBqil8Ct6W7H-Hxl_y_xrcV9I38b-k-G/s320/YellowF40.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Również charakterystyczny jest kształt maski której środkowa część jest niżej niż jej boki a światła znajdują się &quot;na&quot; charakterystycznych wybrzuszeniach mocno przypomina auta sygnowane logo z czarnym koniem. Obserwując kolejno &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Ferrari_Dino&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Dino&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Ferrari_308_GTB&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;308 GTB&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Ferrari_328&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;328&lt;/a&gt; a później &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Ferrari_348&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;348&lt;/a&gt; widać ten element stylistyki coraz widoczniej. Śmiem twierdzić, że dostrzeżemy to w większości modeli Ferrari produkowanych w latach &#39;70 i &#39;80. Zresztą, zobaczcie sami.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQZcMMoXhp75lDMz0Su8_epOiIIWGztc7GK5JCQhRFM8vJawVuThR-JNtflP6Qs7PVzh-mURJIoGCXfJxq9lwXvqJXJqnMfQKFc8EBSWvIJdF9u9FsMSQItUpMF5qX2PigW4ClTW12YEqi/s1600/800px-1984_Ferrari_308_GTB_qv.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;157&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQZcMMoXhp75lDMz0Su8_epOiIIWGztc7GK5JCQhRFM8vJawVuThR-JNtflP6Qs7PVzh-mURJIoGCXfJxq9lwXvqJXJqnMfQKFc8EBSWvIJdF9u9FsMSQItUpMF5qX2PigW4ClTW12YEqi/s320/800px-1984_Ferrari_308_GTB_qv.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjwCW0XW8RH0zJsZr3PufT1mPxl5ZvlTAQJjRUAZVVWPxFq7ULH_PN6RelMSG2jvP0G4PuYD5autqnGvbXJ-qAgxw6BBCZWmFwZhiAO2bIynvWZ-Bk5ovi98J8DedwRlT2dO65JCHaQAL6x/s1600/800px-Ferrari_328_005.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjwCW0XW8RH0zJsZr3PufT1mPxl5ZvlTAQJjRUAZVVWPxFq7ULH_PN6RelMSG2jvP0G4PuYD5autqnGvbXJ-qAgxw6BBCZWmFwZhiAO2bIynvWZ-Bk5ovi98J8DedwRlT2dO65JCHaQAL6x/s320/800px-Ferrari_328_005.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgrkqUBpkb14QxBt0Q99iXHPZCRj2P7xrzrhpB-eTvnp3o5JP3u6DuHg13TkWeDXMkUkNn5_3Ld9RnVc9Kw-ZDYP3GlcrBUSlmYUrYooc2hVcyVeE7g6fppnH8e3T1-FxQpBxu5UmuRLZ9c/s1600/Ferrari348.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;174&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgrkqUBpkb14QxBt0Q99iXHPZCRj2P7xrzrhpB-eTvnp3o5JP3u6DuHg13TkWeDXMkUkNn5_3Ld9RnVc9Kw-ZDYP3GlcrBUSlmYUrYooc2hVcyVeE7g6fppnH8e3T1-FxQpBxu5UmuRLZ9c/s320/Ferrari348.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
Zbyt słabo widoczne? Zatem porównajcie te dwa zdjęcia:&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEggRfTGoFJeGy-EqW74fC_GglC89qW-yhgV8488LGEOk7QN_y-lAARtFc-6F52zsdq5WMH9bqD41hIgxogITuD0nmtY67-Rn_hilHuaVA-breTPSFQzsoQJSsFfFZWHN3Rbz24Wv4h0ncRP/s1600/375609_597297640300663_1067635670_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;225&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEggRfTGoFJeGy-EqW74fC_GglC89qW-yhgV8488LGEOk7QN_y-lAARtFc-6F52zsdq5WMH9bqD41hIgxogITuD0nmtY67-Rn_hilHuaVA-breTPSFQzsoQJSsFfFZWHN3Rbz24Wv4h0ncRP/s320/375609_597297640300663_1067635670_n.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjHr2fa_FS8p6yYzKfzySOotpHBTHAkDu7BisYYskAQWJCn-RwO75sTKCuJbSBR7Xgsm5yCKjD3asphm_aHxQcY7nXgYXcVFr3lVL2YYhhF_QDCI8iyUuUP9fHL0eR5WidlGy-U0pHjFp_c/s1600/YellowF40.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjHr2fa_FS8p6yYzKfzySOotpHBTHAkDu7BisYYskAQWJCn-RwO75sTKCuJbSBR7Xgsm5yCKjD3asphm_aHxQcY7nXgYXcVFr3lVL2YYhhF_QDCI8iyUuUP9fHL0eR5WidlGy-U0pHjFp_c/s320/YellowF40.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwróćcie też uwagę na przód samochodu. Mały wlot powietrza do chłodnicy, umieszczone po jego bokach światła i mały (wręcz minimalistyczny) znaczek producenta na masce. Charakterystyczny wzorzec który raz dostrzeżony nie pozwala się już kolejny raz przeoczyć. &lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNGK_PkyuF0PuUrmPM9m9_b9rhaIH5fc6NrGmuaSr9woMGXMmYvEsS9zclHKy7uh9vNHAr43W1j5z0xXCS_14UnZMsBo4mYOtsNuspxarZgN5ZhmI_FXsl_qq-hZnXbzgwI1f7LsAPX07z/s1600/6025750001_large.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;239&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNGK_PkyuF0PuUrmPM9m9_b9rhaIH5fc6NrGmuaSr9woMGXMmYvEsS9zclHKy7uh9vNHAr43W1j5z0xXCS_14UnZMsBo4mYOtsNuspxarZgN5ZhmI_FXsl_qq-hZnXbzgwI1f7LsAPX07z/s320/6025750001_large.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhk5_BM0QIi9v-Ddug30esmP_rlhf68qH2jURuX68iy8AOsCl0RQZuO5Jmw6_-36WdgW2mxYmxkG01ouuVuIJ-eLu2AmbXWPtuFgMH9WeX64Y4GDZhZap4dz1C8NegMl-nV_CIoR6wXRhsT/s1600/ac_Ferrari+308+GTS+Quattrovalvole+head.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;219&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhk5_BM0QIi9v-Ddug30esmP_rlhf68qH2jURuX68iy8AOsCl0RQZuO5Jmw6_-36WdgW2mxYmxkG01ouuVuIJ-eLu2AmbXWPtuFgMH9WeX64Y4GDZhZap4dz1C8NegMl-nV_CIoR6wXRhsT/s320/ac_Ferrari+308+GTS+Quattrovalvole+head.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpYI-sp6jWw8P_9cWD-GJywhql3nZse_ouN0_3cbVSXcAz_reDmBbwM5tYAte_Y8FgCPVgfmgjM8GV32PzzeX1mShgaxR2pKLJeiBj5zmm3f7uz8qMqMiCyqc_2DbGfXkSSDEhmfpFuoQx/s1600/ac_Ferrari+348+ts+head.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;215&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpYI-sp6jWw8P_9cWD-GJywhql3nZse_ouN0_3cbVSXcAz_reDmBbwM5tYAte_Y8FgCPVgfmgjM8GV32PzzeX1mShgaxR2pKLJeiBj5zmm3f7uz8qMqMiCyqc_2DbGfXkSSDEhmfpFuoQx/s320/ac_Ferrari+348+ts+head.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnsCaTD2O6IpxfdFktLnMlLK96CLFf0Bcj97Pk4wqmh40JPfBc8b1En4PymuBPD6bMDim921HI_TFmyZHr3Q6UwOLpZJDNPK0wXeYib1m1mUAn1Gz5zy4Gc_id3AmrRR30PhjP5S97bskR/s1600/ac_Ferrari+512+TR+head.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;209&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnsCaTD2O6IpxfdFktLnMlLK96CLFf0Bcj97Pk4wqmh40JPfBc8b1En4PymuBPD6bMDim921HI_TFmyZHr3Q6UwOLpZJDNPK0wXeYib1m1mUAn1Gz5zy4Gc_id3AmrRR30PhjP5S97bskR/s320/ac_Ferrari+512+TR+head.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgrRGN0TMscEpouIoV_-HaUYB4G6DsOiLljsSpslbMasKzVwe9Kt-jf00xGO0o3UqhvDk7u7W2zONUyNe_b6hgH9SQixpD7eE0nGiTQjHg6buPtKuDlcuk1rLQ2htH6NYyjlgKmS1zcecR6/s1600/998895_595268127170281_1170164643_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgrRGN0TMscEpouIoV_-HaUYB4G6DsOiLljsSpslbMasKzVwe9Kt-jf00xGO0o3UqhvDk7u7W2zONUyNe_b6hgH9SQixpD7eE0nGiTQjHg6buPtKuDlcuk1rLQ2htH6NYyjlgKmS1zcecR6/s320/998895_595268127170281_1170164643_n.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
Bardzo wyraźnie widać &lt;a href=&quot;http://www.fiatcoupe.pl/fiat-coupe/historia-powstania&quot;&gt;co inspirowało ludzi nadających ostateczny kształt &lt;/a&gt;idei której ojcem był pracujący wtedy dla Fiata amerykański designer &lt;a href=&quot;http://en.m.wikipedia.org/wiki/Chris_Bangle&quot;&gt;Chris Bangle&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Inne smaczki? Klamki a właściwie ich brak. Optycznie &quot;schowane&quot; nie zakłócają linii bocznej. Nie psują jej. Rozwiązanie obecnie popularne i często stosowane. &lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiT33X150S6pEq6TAbdLJBqxY0g8o0XM2sa0yse7auQL0zrQ7-5e6rdBQMfgHf3uQoc0grnXRlPHXed50AuTa5IhZ7HZ5db1Httht8EBkEETVgaR4yVVnqcgWzCuaUjbpweM_p6XbB-rJK5/s1600/139.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;177&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiT33X150S6pEq6TAbdLJBqxY0g8o0XM2sa0yse7auQL0zrQ7-5e6rdBQMfgHf3uQoc0grnXRlPHXed50AuTa5IhZ7HZ5db1Httht8EBkEETVgaR4yVVnqcgWzCuaUjbpweM_p6XbB-rJK5/s320/139.png&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Tylne światła są równie charakterystyczne co przednie. Cztery okrągłe lampy wyłamujące się z ówczesnego trendu na lampy zespolone. Powszechne uważa się, że tylne światła również były inspirowane samochodami Ferrari czy wręcz projektowane dla Ferrari a później zastosowane we Fiacie. Uważam, że w pierwszej kolejności tylne światła i cały &quot;równo odcięty&quot; tył samochodu były inspirowane produkowanym w latach&amp;nbsp;&#39;64-&#39;73 &lt;a href=&quot;http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Fiat_850&quot;&gt;Fiatem 850 Coupe&lt;/a&gt;. Skąd to skojarzenie?&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEid1aaF4vAyyLl-u9FcN69ycr02uy6tqV5gJKioVVE2ezbtF5lVNzVOwC15PLiH-ROZa7LfXQMzv5AFTcnH6d_gJl_BV2XhQqgsTg_gdtDAjlgWyWT6zk-lUC8zHznjFFViH0c0uOAFC9Ky/s1600/965202_595267927170301_1632295103_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEid1aaF4vAyyLl-u9FcN69ycr02uy6tqV5gJKioVVE2ezbtF5lVNzVOwC15PLiH-ROZa7LfXQMzv5AFTcnH6d_gJl_BV2XhQqgsTg_gdtDAjlgWyWT6zk-lUC8zHznjFFViH0c0uOAFC9Ky/s320/965202_595267927170301_1632295103_o.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhimB2a5uCOr9uPYCdItyruG1a6gwttzV2KIIutZLHPIumtdmFpKhWuMuN3JjS__UwI-jIAVyjRzTZ15RyL9ENRtSR12Wm167C3ipQx91cYjbz1LkO8U6AmV8Bhk9vOcYdkhw0Ksr5R_yTI/s1600/images+(1).jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhimB2a5uCOr9uPYCdItyruG1a6gwttzV2KIIutZLHPIumtdmFpKhWuMuN3JjS__UwI-jIAVyjRzTZ15RyL9ENRtSR12Wm167C3ipQx91cYjbz1LkO8U6AmV8Bhk9vOcYdkhw0Ksr5R_yTI/s1600/images+(1).jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1mblDv8WPZphsW0W_LN2nlao4Dg5gP_Fuj2KyBCoA09s1i-AjxKeS6LcUl4NkYdZtPmO3v-znZwwDlLFfNJI3pv863BNjd2t-69pmsT8Xl56jlWRHohyphenhyphen0Ydwl6WtABiOdSMfHTD7Ghc84/s1600/images.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1mblDv8WPZphsW0W_LN2nlao4Dg5gP_Fuj2KyBCoA09s1i-AjxKeS6LcUl4NkYdZtPmO3v-znZwwDlLFfNJI3pv863BNjd2t-69pmsT8Xl56jlWRHohyphenhyphen0Ydwl6WtABiOdSMfHTD7Ghc84/s1600/images.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
Co zostaje na koniec? Swoista &quot;wisienka na torcie&quot;. Korek wlewu paliwa. Wystający ponad linię karoserii i osadzony na tylnym błotniku. Tak, &quot;na&quot; a nie &quot;w&quot;. Nie jest schowany pod klapka. Nie jest z malowanego plastiku. Błyszczące aluminium. Skondensowany zastrzyk moto-nostalgii. To nie jest odniesienie do jednego samochodu - to jest odniesienie do całej motoryzacyjnej epoki. Do pewnego rozdziału który chociaż jest przez wielu zapomniany tak naprawdę jest fundamentem na którym zbudowano to co dzisiaj nazywa się samochodem sportowym.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitQX8XTiydsaiGRSEO1l8NWzlYytFOTAj49Wd4ZR1oikRNQ5lX2i_hl5cUf8bKsWBiIrDeaHB1QXlAz0S1WLaNUIa_ZAwfXHTYEM9oLwaJtC3T9MTlJE44FpyvhAaQiYXLeoWS8MgkxB3-/s1600/1003211_625898000773960_1073354562_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitQX8XTiydsaiGRSEO1l8NWzlYytFOTAj49Wd4ZR1oikRNQ5lX2i_hl5cUf8bKsWBiIrDeaHB1QXlAz0S1WLaNUIa_ZAwfXHTYEM9oLwaJtC3T9MTlJE44FpyvhAaQiYXLeoWS8MgkxB3-/s320/1003211_625898000773960_1073354562_n.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtMhq3DwOYDZMyJr2HnRXT4rcb1-a_9Q78bG0-s1Wt815BppfC59vFFFuSiIbmzpjC3MCWUDxZhZGiQaCGtOApujnH2ShXls0IE5O8dje2oTXwWyzJUIcoV70UCxPMwQHbrybpzFPsc-c3/s1600/_9542685570.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhtMhq3DwOYDZMyJr2HnRXT4rcb1-a_9Q78bG0-s1Wt815BppfC59vFFFuSiIbmzpjC3MCWUDxZhZGiQaCGtOApujnH2ShXls0IE5O8dje2oTXwWyzJUIcoV70UCxPMwQHbrybpzFPsc-c3/s320/_9542685570.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
No dobra, a co ze środkiem? Pamiętacie wnętrza aut z początku lat &#39;90? Plastikowe, nudne wnętrza które najczęściej nie pełniły żadnej funkcji poza czysto praktyczną. Naturalnie nie twierdzę, że wnętrze każdego samochodu z tamtych lat jest brzydkie - po prostu mało które jest ładne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
Genialność wnętrza we Fiacie Coupe polega na dwóch rzeczach: prostocie i nostalgii. Żadnych eksperymentów. Żadnych wyświetlaczy. Analogowe wskaźniki umieszczone przed kierowcą. Okrągłe zegary dostarczające kierowcy niezbędnych informacji. Prędkościomierz (wyskalowany do 260 kmh), obrotomierz, wskaźnik poziomu paliwa, dwa wskaźniki temperatury informujące kierowcę o temperaturze płynu chłodzącego i oleju oraz zegar pokazujący aktualne ciśnienie oleju. I lakierowany w kolorze nadwozia pas metalu zamykający się w okół kierowcy. Tak, nie pomyliłem się. To nie jest ładnie lakierowane tworzywo - to jest metal. To prostota a gdzie nostalgia? Kompozycja kokpitu to powrót do przeszłości. Nostalgiczna podróż w czasie do połowy lat &#39;60 gdy na rynku pojawił się sportowy wariant Fiata 850. Porównajcie wnętrza obydwu samochodów. Dostrzegacie podobieństwo?&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjbLJ-uVcsz5H0Iljh0XQDBVlklEgLqTBkDQfx7jd7o3T96O-iEbvIIma25zhDSDNksnpMH4CetSAZL-CftsnWJrIoB41K_AUOlWsIQ38FdL1q0yKCovrIRvk4qzezAIFbx9OkbIUeCqcua/s1600/08091011r.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;230&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjbLJ-uVcsz5H0Iljh0XQDBVlklEgLqTBkDQfx7jd7o3T96O-iEbvIIma25zhDSDNksnpMH4CetSAZL-CftsnWJrIoB41K_AUOlWsIQ38FdL1q0yKCovrIRvk4qzezAIFbx9OkbIUeCqcua/s320/08091011r.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEidWHLyy4nCMIznu60X20ovBH-zGzO5B-vabF9he3pmm33v0CylKMm_cRqLP8Ns63TGh653QX7lGd0BvlE178k0HoHrcbvnwLyyU7wCHPL0Yo03CIjqvNwMzRYvj7zIZDOwWKqtx_BawOoP/s1600/FIAT-Coupe-2-0-20-V--1998-2000-+%25282%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;221&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEidWHLyy4nCMIznu60X20ovBH-zGzO5B-vabF9he3pmm33v0CylKMm_cRqLP8Ns63TGh653QX7lGd0BvlE178k0HoHrcbvnwLyyU7wCHPL0Yo03CIjqvNwMzRYvj7zIZDOwWKqtx_BawOoP/s320/FIAT-Coupe-2-0-20-V--1998-2000-+%25282%2529.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fiat Coupe (a właściwie &lt;b&gt;Coupé Fiat&lt;/b&gt; bo tak model oznaczał producent) to według mnie jeden z tych samochodów które zaginają czas. Dla nich zegar bije innym rytmem i to sprawia, że starzeją się w innym, własnym - ale przede wszystkim w wolniejszym tempie niż inne samochody. Niepowtarzalny design nie pozwala pomylić tego samochodu z żadnym innym. Stojąc na zatłoczonym parkingu pod supermarketem przyciąga wzrok jak magnes opiłki. I ciągle wywołuje skrajne reakcje - kocha się go lub nienawidzi. Od pierwszego wejrzenia. No dobra, czasem od drugiego.  &lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj9df19GU0YEL3takaRBFJy0e47vW99BCu7I2peTtQ22j3kpqIDIlKFmwoalETt2EH6hjg2NiBEz1uR0HwoRz0PBp0Noup-miKh9n9NgNtY6nL_0DnBhfuUZv_EIU0P2BMTtoEXm7mre5tO/s1600/9e3eza9e.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj9df19GU0YEL3takaRBFJy0e47vW99BCu7I2peTtQ22j3kpqIDIlKFmwoalETt2EH6hjg2NiBEz1uR0HwoRz0PBp0Noup-miKh9n9NgNtY6nL_0DnBhfuUZv_EIU0P2BMTtoEXm7mre5tO/s320/9e3eza9e.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjWQDJo6TldjeG4yaD0b9mGPTHSOXBFo3p8OPUAH9qGcrB3OJz4nD1iV5WagoJrJFANTNhauWGxFp-VEqbyojSMT1nBQcjbXh1CUTMtARGv0V_-odynpIwNLWl-9hQdhGOvVb03QhcsCf69/s1600/5ehazuza.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjWQDJo6TldjeG4yaD0b9mGPTHSOXBFo3p8OPUAH9qGcrB3OJz4nD1iV5WagoJrJFANTNhauWGxFp-VEqbyojSMT1nBQcjbXh1CUTMtARGv0V_-odynpIwNLWl-9hQdhGOvVb03QhcsCf69/s320/5ehazuza.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhkH6EsMtoFmM7CXCxzVxgbYD0cI8tQvUDlrWvrbI-f93liMrRCwLjq40izvNIKuSt1wMdti8HHQTCEoLOYGydZQR1AHneR-Gnv8t-70k3G9TIrBinWkDZIbuw7XThQgBQQhmnCX7KPZPBh/s1600/asupu4y5.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhkH6EsMtoFmM7CXCxzVxgbYD0cI8tQvUDlrWvrbI-f93liMrRCwLjq40izvNIKuSt1wMdti8HHQTCEoLOYGydZQR1AHneR-Gnv8t-70k3G9TIrBinWkDZIbuw7XThQgBQQhmnCX7KPZPBh/s320/asupu4y5.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Notka na koniec: niemal wszystkie zdjęcia zostały &quot;wygooglowane&quot;. Jeśli ich autorzy i właściciele są zdania, że umieszczenie ich na tej stronie, w tym artykule narusza ich prawa proszę o kontakt.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/2973504771555093908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2013/08/sciety.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/2973504771555093908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/2973504771555093908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2013/08/sciety.html' title='Ścięty'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi9-J9TEduMqa8d1ktyfzP5ukVwaaYa58ugmk5POfjyshAvW6vhRP1KlRj1r_pk_Oc9dn7m7vgXWFtI_oweumR_gPl7F56it_iBdVI3RH-r2Yd39Sy-2R9MkQ5lWU4Ym8ax004XFIVydh6M/s72-c/FIAT-Coupe-2-0-20-V--1998-2000-+(1).jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-1616377219482663073</id><published>2012-10-13T17:19:00.002+02:00</published><updated>2012-10-13T17:28:08.475+02:00</updated><title type='text'>Mrożona pizza piaty dzień z rzędu</title><content type='html'>Wiecie co jest fajne w publicznym dzieleniu się swoimi przemyśleniami na jakiś temat? To, że czasem dzięki temu ktoś postanawia wyciągnąć własne wnioski na temat poruszonego tematu. Fakt, że dość często są to wnioski inne niż moje nic jest niczym dziwnym. To w sumie nawet pozytywne, że inni maja własny punkt widzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;
Tak też było tym razem. &lt;a href=&quot;http://d667.blogspot.no/2012/10/86.html&quot;&gt;Moje przemyślenia&lt;/a&gt; na temat ceny nowej Toyoty skłonił zaprzyjaźniona &lt;a href=&quot;http://annagrzesik.blog.motocaina.pl/informacje/&quot;&gt;blogerkę&lt;/a&gt; do wyciągnięcia &lt;a href=&quot;http://annagrzesik.blog.motocaina.pl/2012/10/11/osiagi-to-nie-wszystko-czyli-rzecz-o-gt86/#&quot;&gt;własnych wniosków&lt;/a&gt;. Nie pozostaje nic innego jak odpowiedzieć – bo chociaż autorka działa w dobrej wierze, próbując jako &lt;i&gt;„ambasador marki Toyota”&lt;/i&gt; brać w obronę GT86 to jednak chyba nie do końca rozumie co chciałem przekazać swoim wpisem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Zauważ bowiem (uwielbiam to mszalne słowo) Szanowna Koleżanko, że ja wbrew pozorom w żaden sposób nie krytykuję samochodu. Nie twierdzę, że jest brzydki lub że źle jeździ – ja jedynie zwracam uwagę, że to nie jest tanie coupe „dla ludu”. Zachodzi podobna sytuacja jak w przypadku &lt;a href=&quot;http://annagrzesik.blog.motocaina.pl/2012/01/13/auto-do-katowania-a-nie-lansowania/&quot;&gt;koreańskiego samochodu&lt;/a&gt; którym byłaś mocno zachwycona kilka miesięcy temu. Pamiętasz jak pisałaś: &lt;i&gt;„Już to widzę jak za parę lat młodzi gniewni siedzący na forach motoryzacyjnych (bo przecież za tych kilka lat ludzie będą ze sobą rozmawiać tylko w ten sposób) będą sobie polecać nawzajem Genesis Coupe jako najlepszą opcję do nauki driftu. Bo niedrogi, bo mocny, bo daje fan, a jak się wywali z niego zbędne rzeczy to waga piórkowa. I nie szkoda, jak się rozwali, bo to w końcu tylko Hyundai. Takich aut potrzebuje świat! Takich aut potrzebujemy my, którzy nie traktujemy samochodu jak maszyny do przetransportowania ludków z punktu a bo punktu z. Co mi po najnowszym BMW czy Porsche? Takim samochodom po prostu żal jest dać porządny wycisk, a właściciele na samą myśl o zarysowanym zderzaku czy feldze dostają palpitacji serca. Nie mówiąc już o opcji typu nieudany drift i zaliczenie krawężnika, który nagle wyrósł ni stąd ni zowąd. Hyundaia nie żal skatować, nie żal zarysować.”&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Można by wręcz pomyśleć, że to bajka. Mocne, tylnonapędowe coupe, które jest na tyle tanie, że nie żal go „skatować” czy też „zaliczyć krawężnik”. Pomijam fakt, że kiedy pisałaś tamten wpis to Genesis nie był wcale tanim samochodem – kosztował tyle co obecnie GT86 a jego mocniejsza odmiana była wydatkiem rzędu 34 tysięcy euro. Zazdroszczę zasobności portfela – mi skrzywione zawieszenie czy pogięta felga w, jak sugerujesz, zabawce do upalania kosztującej 30 tysięcy euro raczej zepsułaby humor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz trochę się zmieniło. Genesis nie zawojował rynku. Młodzi adepci driftu nie rzucili się na niego niczym przysłowiowy „szczerbaty na sucharki”.&lt;br /&gt;Obecnie nowy Genesis kosztuje 17990 euro – Toyota GT86 kosztuje 29990 euro. Koncepcja ta sama, moc praktycznie ta sama. Jedyna różnica to DWANAŚCIE TYSIĘCY EURO różnicy w cenie. Naturalnie możesz też zdecydować się Genesis V6. Wtedy zamiast 218 koni mechanicznych dostaniesz zgrabne stadko 303 koni w cenie, uwaga, 22990 euro.&lt;br /&gt;W dodatku Genesis jest wszystkim tym o czym piszesz – typem, który nie ciągnie za sobą balastu w postaci tradycji marki czy oczekiwań fanów. To czysta karta - &lt;i&gt;„Bo to auto niczego nie próbuje udowodnić. Jest jak siedzący przy barze facet w znoszonych jeansach i przybrudzonej koszuli ze szklanką szkockiej bez lodu. Daleko mu do tego przy stoliku po prawej lalusia w garniturku i błyszczących lakierkach popijającego z wyuczoną gracją czerwone wino.”&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
W sumie dobrze, że o tym wspominasz. Próba udowadniania czegokolwiek... GT86 raczej tego zrobi bo i co ma udowodnić? Że oferuje te same osiągi, które oferowała 13 lat temu Honda S2000? Masz racje, GT86 to nie&lt;i&gt; „laluś w garniturku i błyszczących lakierkach”&lt;/i&gt; - to laluś, który zostawił te lakierki w domu. Teraz jest cool, ma modne wytarte spodnie i brudną koszulę. Szkoda tylko, że to te ciuchy to efekt zamierzony. Coś jak swego czasu modne wśród nastolatek cięcie spodni lub szorowanie ich pumeksem aby wyglądały jakby były noszone od lat. Na pierwszy rzut oka niby „stara szkoła”, już na drugi buntowniczy styl ubierania – ale tylko po szkole żeby ocena z zachowania nie spadła.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Wybacz, ale naprawdę uważasz, że to auto w kontekście innych modeli Toyoty jest czymś rewolucyjnym? Masz rację, sportowy samochód to nie tylko liczba koni i suche liczby. To również emocje wymieszane z odpowiednią dawką perfekcjonizmu i bezkompromisowości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEisehXdr0wpTks_hdYS_WO6xnLemFje_emOG1RNblBc-14XFdBYZo59JSLEijXE1TdfJxGSYsCDGe3ea6M_jwFdNoZgW5bpcZnqeUaSBs7Z9JblXHQCmCZx1tzro-BQh6Wvey1O5Qc8lgiD/s1600/7906930010_large.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEisehXdr0wpTks_hdYS_WO6xnLemFje_emOG1RNblBc-14XFdBYZo59JSLEijXE1TdfJxGSYsCDGe3ea6M_jwFdNoZgW5bpcZnqeUaSBs7Z9JblXHQCmCZx1tzro-BQh6Wvey1O5Qc8lgiD/s320/7906930010_large.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pamiętasz to auto? Mniej niż tona wagi, w najmocniejszej wersji doładowany mechanicznie silnik o mocy 145 koni i co najważniejsze, napęd który wydawać by się mogło jest zarezerwowany dla aut z kategorii supercars.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlmvOzErbrhOFSELJLHDlfMT5tBIoTKHrGgzz4JXbRXzaTSJAypypA4fggyQcNmcsKgPDj3IL9TtEWyWH7B3FVgnsm7Wrh0UBqSCg-r5j6c1yTKqVMztoVvkXq9H7RjDsU8j45sayrzAbT/s1600/0-0-28609_605900160223_116206722_35789216_6180109_n.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhlmvOzErbrhOFSELJLHDlfMT5tBIoTKHrGgzz4JXbRXzaTSJAypypA4fggyQcNmcsKgPDj3IL9TtEWyWH7B3FVgnsm7Wrh0UBqSCg-r5j6c1yTKqVMztoVvkXq9H7RjDsU8j45sayrzAbT/s320/0-0-28609_605900160223_116206722_35789216_6180109_n.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A to? Druga generacja MR2. Auto w wersji wolnossącej posiadało 180 koni. Było to tylko 20 koni mniej niż ma GT86 – tyle, że to było 19(!) lat temu. Również 19 lat temu można było nabyć o auto z silnikiem turbo o mocy 242 koni. Możesz mi wytłumaczyć w jaki sposób ów „swobodnie oddychający boxer” jest krokiem naprzód? Przy okazji, polecam przejażdżkę MR2– najlepiej gdy będzie padać...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
A może mam wspomnieć o kilku generacjach noszących wdzięczną nazwę Celica? A może Supra?&lt;br /&gt;Wybacz, ale dla mnie GT86 to właśnie to o czym piszesz - &lt;i&gt;„mrożona pizza piąty dzień z rzędu”&lt;/i&gt;. W ciągu ostatnich kilku lat mieliśmy sporo takich samochodów. Była Honda S2000, były Mazdy MX-5 i RX-8, były kolejne generacje BMW 125i, był Hyundai Genesis...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A i jeszcze jedno: &lt;i&gt;„Chyba naprawdę nie jest z nami już za dobrze, skoro istota auta to czas w jakim przyspiesza do setki. A przecież kiedy zajrzymy nowej Toyocie pod maskę, szybko zorientujemy się, że ktoś tam pomyślał o miejscu na dodatkowe turbo czy IC. Ten samochód bowiem (uwielbiam to mszalne słowo) to dopiero początek, baza do modyfikacji. A jeżeli ciężko Ci to zrozumieć, to znaczy że to auto nie dla Ciebie i powinieneś iść do Opla po nową Corsę.”&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Miło, ze zdałaś sobie trud aby sprawdzić co producent, czyli Toyota/Subaru mówią na ten temat. Żadna z firm nie przewiduje wersji turbo. Owszem, Subaru mówi o wersji STi, ale będzie to wersja wolnossąca o zawrotnej mocy 240 koni mechanicznych. Jeśli więc ktoś pomyślał o miejscu turbo/IC to na pewno nie producent.&lt;br /&gt;A że pod maskę da się zmieścić turbo lub intercooler? Pewnie, że się da. Tuningować da się każde auto. To tylko i wyłącznie kwestia budżetu. Argument raczej pomijalny w takiej dyskusji. A jeśli trudno Ci to zrozumieć to znak, że powinnaś kupić coś co się do tuningu nadaje – np. Lancera Evolution. W końcu kosztuje on tylko 33490 euro – to AŻ o 11% więcej niż super tania GT86....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P. S. Co do sugestii, że Corsa jest tym czym powinienem się poruszać – cóż, zmilczę...&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/1616377219482663073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/10/mrozona-pizza-piaty-dzien-z-rzedu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/1616377219482663073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/1616377219482663073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/10/mrozona-pizza-piaty-dzien-z-rzedu.html' title='Mrożona pizza piaty dzień z rzędu'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEisehXdr0wpTks_hdYS_WO6xnLemFje_emOG1RNblBc-14XFdBYZo59JSLEijXE1TdfJxGSYsCDGe3ea6M_jwFdNoZgW5bpcZnqeUaSBs7Z9JblXHQCmCZx1tzro-BQh6Wvey1O5Qc8lgiD/s72-c/7906930010_large.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-6903288619778081416</id><published>2012-10-08T22:32:00.001+02:00</published><updated>2012-10-08T23:43:23.159+02:00</updated><title type='text'>86</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;p&gt;To auto mia&amp;#322;o by&amp;#263; prze&amp;#322;omem, rewolucj&amp;#261;. Kamieniem kt&amp;#243;ry wywo&amp;#322;a lawin&amp;#281;. &lt;br&gt;
&quot;Nast&amp;#281;pca Supry&quot; - na to okre&amp;#347;lenie natkn&amp;#261;&amp;#322;em si&amp;#281; kilka lat temu, gdy o tym aucie zaczynano m&amp;#243;wi&amp;#263;. Pierwsze wzmianki w prasie zapowiada&amp;#322;y kilkuset konn&amp;#261; besti&amp;#281;, co&amp;#347; co b&amp;#281;dzie w stanie zast&amp;#261;pi&amp;#263; trzystutrzydziesto konne coupe znane jako Supra. &lt;br&gt;
Poprzeczka wisia&amp;#322;a wysoko... Tymczasem okaza&amp;#322;o si&amp;#281;, &amp;#380;e nikt nie planuje nawet jej dosi&amp;#281;gn&amp;#261;&amp;#263; a ju&amp;#380; tym bardziej ponad ni&amp;#261; skaka&amp;#263;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Toyota GT86, bo to o ni&amp;#261; chodzi, w niczym Supry nie przypomina. Nawet nazwa wyra&amp;#378;nie wskazuje, &amp;#380;e producent chcia&amp;#322; nawi&amp;#261;za&amp;#263; do AE86, czyli tego co my znany jako Levin/Trueno i pochodne. Auto sprzedawane przez Toyot&amp;#281; w latach &#39;80 to tak naprawd&amp;#281; lekko usportowiona odmiana jednego z popularnych modeli. Auto nie wyr&amp;#243;&amp;#380;nia&amp;#322;o si&amp;#281; w sumie niczym - poza nap&amp;#281;dem na tyln&amp;#261; o&amp;#347;. To sprawi&amp;#322;o, &amp;#380;e w swojej ojczy&amp;#378;nie, Japonii, by&amp;#322;o ch&amp;#281;tnie wybierane przez amator&amp;#243;w sportowej jazdy kt&amp;#243;rym grubo&amp;#347;&amp;#263; portfela nie pozwala&amp;#322;a na wi&amp;#281;cej i szybciej. &lt;br&gt;
GT86 ma by&amp;#263; tym samym. Nieca&amp;#322;e trzydzie&amp;#347;ci tysi&amp;#281;cy euro, 200 koni, nap&amp;#281;d na tyln&amp;#261; o&amp;#347; i sportowy wygl&amp;#261;d. Auto wygl&amp;#261;da &amp;#347;wietnie, prowadzi si&amp;#281; &amp;#347;wietnie, motoryzacyjna prasa nie mo&amp;#380;e wyj&amp;#347;&amp;#263; z podziwu. Na rynku tak naprawd&amp;#281; ci&amp;#281;&amp;#380;ko o konkurencj&amp;#281;. Nikt poza BMW nie produkuje ma&amp;#322;ego, tylnonap&amp;#281;dowego coupe - w dodatku 125i nie wygl&amp;#261;da a&amp;#380; tak agresywnie i kosztuje minimalnie wi&amp;#281;cej.&amp;#160; Strza&amp;#322; w dziesi&amp;#261;tk&amp;#281; prawda? Tylko czy aby na pewno? Osi&amp;#261;gi samochodu s&amp;#261; raczej typowe dla auta o tej masie i mocy - 7,5 do setki, oko&amp;#322;o 225 maksymalnej. Agresywny wygl&amp;#261;d obiecuje wi&amp;#281;cej ale z drugiej strony czego wi&amp;#281;cej mo&amp;#380;na oczekiwa&amp;#263; za nieca&amp;#322;e 30 ty&amp;#347; euro?&amp;#160; &lt;br&gt;
Wyb&amp;#243;r jest, wbrew pozorom, bardzo du&amp;#380;y. Konkurencja oferuje nawet 50-60 koni wi&amp;#281;cej za nawet 2-3 tysi&amp;#261;ce euro mniej.&amp;#160; Focus ST, Mazda 3 MPS, Megane RS... Ka&amp;#380;de z tych aut jest mocniejsze i szybsze od GT86. Brak tylnego nap&amp;#281;du sprawia, &amp;#380;e nie je&amp;#380;d&amp;#380;&amp;#261; tak efektownie jak Toyota - ale z wi&amp;#281;kszo&amp;#347;ci wypadk&amp;#243;w s&amp;#261; po prostu szybsze. Natomiast je&amp;#347;li jeste&amp;#347;cie w stanie si&amp;#281;gn&amp;#261;&amp;#263; g&amp;#322;&amp;#281;biej do kieszeni i do&amp;#322;o&amp;#380;y&amp;#263; 20-30% to mo&amp;#380;ecie kupi&amp;#263; sporo mocniejszego Lancera Evo (circa 36 tysi&amp;#281;cy euro i 300 koni) lub 135i (39500 euro i 320 koni).&lt;br&gt;
Niestety, Toyota wcale nie jest a&amp;#380; tak tania ani a&amp;#380; tak szybka. Co prawda Subaru maj&amp;#261;ce w ofercie bli&amp;#378;niacze BRZ zapowiada mocniejsz&amp;#261; o oko&amp;#322;o 40 koni wersj&amp;#281; STi, ale ma by&amp;#263; ona dro&amp;#380;sza od wersji podstawowej. &lt;br&gt;
A nawet gdyby nie by&amp;#322;a to i tak rynku jest sporo ta&amp;#324;szych i szybszych aut. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozytywny aspekt tego wszystkiego? A jak&amp;#380;e - nadzieja, &amp;#380;e inni producenci do&amp;#322;&amp;#261;cz&amp;#261; do gry i na rynek wr&amp;#243;c&amp;#261; ma&amp;#322;e, tylnonap&amp;#281;dowe coupe. A gdyby do tego mia&amp;#322;y osi&amp;#261;gi jak konkurencyjne cenowo hot-hach&#39;e to naprawd&amp;#281; mog&amp;#322;aby by by&amp;#263; rewolucja.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/6903288619778081416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/10/86.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/6903288619778081416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/6903288619778081416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/10/86.html' title='86'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-8511562972769396452</id><published>2012-03-08T04:58:00.001+01:00</published><updated>2012-03-08T04:58:15.336+01:00</updated><title type='text'>Downsizing, czyli dlaczego producenci aut lubią ekologów.</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;p&gt;Ekologia - s&amp;#322;owo kt&amp;#243;re chyba u&amp;#160; ka&amp;#380;dego mi&amp;#322;o&amp;#347;nika motoryzacji wywo&amp;#322;uje zgrzytanie z&amp;#281;b&amp;#243;w. W ko&amp;#324;cu to przecie&amp;#380; ekologia zabija kolejne motoryzacyjne legendy. Coraz bardziej rygorystyczne normy spalin sp&amp;#281;dzaj&amp;#261; producentom aut sen z powiek.&lt;br&gt;
Tylko czy aby na pewno? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A mo&amp;#380;e jest dok&amp;#322;adnie odwrotnie? Mo&amp;#380;e producenci oddychaj&amp;#261; z ulg&amp;#261; gdy pod pretekstem ochrony &amp;#347;rodowiska mog&amp;#261; wreszcie odes&amp;#322;a&amp;#263; niekt&amp;#243;re silniki do lamusa? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego? To przecie&amp;#380; oczywiste - pieni&amp;#261;dze. Wsp&amp;#243;&amp;#322;cze&amp;#347;nie ka&amp;#380;dy koncern motoryzacyjny ma w swojej ofercie co najmniej kilkana&amp;#347;cie r&amp;#243;&amp;#380;nych samochod&amp;#243;w podzielonych na kilka klas. We&amp;#378;my dla przyk&amp;#322;adu Fiata. Mamy ma&amp;#322;ego 500, mamy Punto. Jest te&amp;#380; ca&amp;#322;kiem spora Brava. Teraz do tego dodajcie Alfy. To naprawd&amp;#281; sporo r&amp;#243;&amp;#380;nych aut. &lt;br&gt;
A teraz powiedzcie: w ilu z tych aut da&amp;#322;o si&amp;#281; zamontowa&amp;#263; V6&amp;#160; produkcji Alfa Romeo? &lt;br&gt;
Nie oszukujmy si&amp;#281; - kultowe 3,2l V6 Alfy musia&amp;#322;o odej&amp;#347;&amp;#263; i wcale nie by&amp;#322;a to wina normy emisji spalin. Dla koncernu Fiat jest taniej budowa&amp;#263; dwa silniki turbo: 1,4 i 1,8 w kilku wariantach mocy. Tymi dwoma silnikami Fiat zapewnia palet&amp;#281; silnik&amp;#243;w o mocy od 120 do blisko 240 koni. Dodatkowo da si&amp;#281; je zamontowa&amp;#263; w ka&amp;#380;dym aucie jakie Fiat produkuje. Na tym korzy&amp;#347;ci si&amp;#281; nie ko&amp;#324;cz&amp;#261;. Fiat oszcz&amp;#281;dza nie tylko na produkcji silnik&amp;#243;w, r&amp;#243;wnie&amp;#380; projektowanie nowych modeli jest ta&amp;#324;sze. Nie trzeba uwzgl&amp;#281;dnia&amp;#263; zmieniaj&amp;#261;cej si&amp;#281; masy i wielko&amp;#347;ci silnika a to oznacza oszcz&amp;#281;dno&amp;#347;&amp;#263; przy projekcie komory silnika, zawieszenia, hamulc&amp;#243;w. Genialne, czy&amp;#380; nie? &lt;br&gt;
Czy teraz widzicie kto zabi&amp;#322; V6? &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Naturalnie nie tylko Fiat d&amp;#261;&amp;#380;y do maksymalnej unifikacji podzespo&amp;#322;&amp;#243;w w swoich autach. Robi to niemal ka&amp;#380;dy producent. &lt;br&gt;
BMW coraz ch&amp;#281;tniej montuje silniki turbo. Chocia&amp;#380; w katalogach sprzeda&amp;#380;y modele s&amp;#261; oznaczone jak dawniej to rzut oka w dane techniczne zdradza, &amp;#380;e coraz cz&amp;#281;&amp;#347;ciej kilka r&amp;#243;&amp;#380;nych modeli jest nap&amp;#281;dzanych tym samym silnikiem w kilku wariantach mocy. &lt;br&gt;
Ford zapowiada premier&amp;#281; silnika 1,0l o mocy 120-180 koni mechanicznych. Dzi&amp;#281;ki temu przy pomocy jednego silnika zapewni nap&amp;#281;d dla miejskiej Fiesty, kompaktowego Focusa (i opartych na nim van&amp;#243;w) jak i &amp;#347;redniej wielo&amp;#347;ci Mondeo. &lt;br&gt;
Ekologia? Raczej ci&amp;#281;cie koszt&amp;#243;w projektowania i produkcji. Redukcja emisji CO2? Owszem, ale raczej przy okazji. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To tylko przyk&amp;#322;ady, ale chyba wystarczaj&amp;#261;co wyra&amp;#378;nie pokazuj&amp;#261; trend. Nie oszukujmy si&amp;#281; - downsizing to co&amp;#347; na co producenci czekali od dawna. &lt;br&gt;
To nie ekolodzy ani Unia Europejska stoj&amp;#261; za egzekucjami kolejnych kultowych silnik&amp;#243;w - za spust poci&amp;#261;gaj&amp;#261; Ci sami ludzie, kt&amp;#243;rzy powo&amp;#322;ali je do &amp;#380;ycia.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/8511562972769396452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/03/downsizing-czyli-dlaczego-producenci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/8511562972769396452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/8511562972769396452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/03/downsizing-czyli-dlaczego-producenci.html' title='Downsizing, czyli dlaczego producenci aut lubią ekologów.'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-3670530928713370018</id><published>2012-03-07T20:59:00.001+01:00</published><updated>2012-03-07T23:50:03.494+01:00</updated><title type='text'>&amp;quot;Doprowadzony do szału&amp;quot;</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;p&gt;Znacie nazwisko Clarkson? Jeremy Clarkson? Na pewno znacie. Chyba ka&amp;#380;dy kto ma we krwi cho&amp;#263; troch&amp;#281; benzyny wie kim &amp;#243;w Clarkson jest. &lt;br&gt;
I w&amp;#322;a&amp;#347;nie dlatego cieszy&amp;#322;em si&amp;#281; gdy kolega po&amp;#380;ycza&amp;#322; mi ksi&amp;#261;&amp;#380;k&amp;#281; &quot;Clarkson doprowadzony do sza&amp;#322;u&quot;. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Lubi&amp;#281; ogl&amp;#261;da&amp;#263; program Top Gear prowadzony przez Clarksona. Tym bardziej, &amp;#380;e to przewa&amp;#380;nie &amp;#347;wietny koktajl sporz&amp;#261;dzony z mistrzowskich&amp;nbsp; uj&amp;#281;&amp;#263; kamery i drogich samochod&amp;#243;w a to wszystko przyprawione specyficznym poczuciem humoru prowadz&amp;#261;cego. &lt;br&gt;
Oczekiwa&amp;#322;em zatem, &amp;#380;e czytaj&amp;#261;c ksi&amp;#261;&amp;#380;k&amp;#281; b&amp;#281;d&amp;#281; si&amp;#281; &amp;#347;wietnie bawi&amp;#322;. Niestety, a&amp;#380; tak sielankowo nie by&amp;#322;o. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ksi&amp;#261;&amp;#380;ka to zbi&amp;#243;r felieton&amp;#243;w, ka&amp;#380;dy o innym samochodzie. I to chyba najwi&amp;#281;kszy problem tej ksi&amp;#261;&amp;#380;ki. Tego si&amp;#281; nie da czyta&amp;#263;. O ile ogl&amp;#261;daj&amp;#261;c Top Gear &amp;#347;mieje si&amp;#281; z czasami dziwnych por&amp;#243;wna&amp;#324; o tyle ca&amp;#322;y felieton z&amp;#322;o&amp;#380;ony tylko z nich to ju&amp;#380; za du&amp;#380;o. Czytaj&amp;#261;c to zbyt cz&amp;#281;sto mia&amp;#322;em wra&amp;#380;enie, &amp;#380;e wszystkie krasom&amp;#243;wcze ozdobniki s&amp;#322;u&amp;#380;&amp;#261; jako zas&amp;#322;ona dymna dla chwilowego braku natchnienia u autora. Silnik, kt&amp;#243;ry jest jak delikatna jagni&amp;#281;cina, zawieszenie jak ko&amp;#322;dra i tym podobne okre&amp;#347;lenia brzmi&amp;#261; mo&amp;#380;e i dowcipnie, ale nios&amp;#261; zadziwiaj&amp;#261;co ma&amp;#322;o tre&amp;#347;ci. Do tego st&amp;#281;&amp;#380;enie &quot;clarksonizm&amp;#243;w&quot; cz&amp;#281;sto przekracza akceptowalny poziom doprowadzaj&amp;#261;c do sza&amp;#322;u!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Je&amp;#347;li wi&amp;#281;c kupili&amp;#347;cie t&amp;#281; ksi&amp;#261;&amp;#380;k&amp;#281; licz&amp;#261;c na co&amp;#347; co przeczytacie jednym tchem od deski do deski to mo&amp;#380;e Was spotka&amp;#263; przykra niespodzianka. &lt;br&gt;
Z drugiej strony je&amp;#347;li b&amp;#281;dziecie sobie dawkow&amp;#263; t&amp;#261; ksi&amp;#261;&amp;#380;k&amp;#281; po jednym - dw&amp;#243;ch felietonach na raz to mo&amp;#380;e si&amp;#281; ona okaza&amp;#263; ca&amp;#322;kiem fajn&amp;#261; lektur&amp;#261; do czytania podczas codziennego stania w ulicznym korku.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/3670530928713370018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/03/do-szau.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/3670530928713370018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/3670530928713370018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/03/do-szau.html' title='&amp;quot;Doprowadzony do szału&amp;quot;'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-8972000357228065258</id><published>2012-02-20T08:00:00.001+01:00</published><updated>2012-02-20T17:10:48.148+01:00</updated><title type='text'>Kumple Janosika</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;p&gt;Zasadniczo ten wpis mia&amp;#322; wygl&amp;#261;da&amp;#263; ca&amp;#322;kiem inaczej. Chodzi&amp;#322; po g&amp;#322;owie od kilku dni. Mia&amp;#322; obfitowa&amp;#263; w dowcipne por&amp;#243;wnania i ko&amp;#324;czy&amp;#263; si&amp;#281; &amp;#347;wietn&amp;#261; puent&amp;#261;. Tyle, &amp;#380;e kiedy zacz&amp;#261;&amp;#322;em go wreszcie zabra&amp;#322;em si&amp;#281; za przelewanie na wirtualny papier postanowi&amp;#322;em napisa&amp;#263; wprost, bez metafor i setki b&amp;#322;yskotliwych por&amp;#243;wna&amp;#324; bo o pewnych rzeczach inaczej si&amp;#281; nie da. &lt;br&gt;
Do&amp;#347;&amp;#263; wi&amp;#281;c owijania w bawe&amp;#322;n&amp;#281;: Drodzy Motoryzacyjni Koledzy i Kumple Janosika, jeste&amp;#347;cie band&amp;#261; hipokryt&amp;#243;w! &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kilka lat temu w Polsce zapanowa&amp;#322;a dziwna moda - &quot;polskie miasta posz&amp;#322;y w tany zamieniaj&amp;#261;c si&amp;#281; w Ba&amp;#322;kany&quot;. P&amp;#243;&amp;#378;niej przysz&amp;#322;a moda na r&amp;#243;&amp;#380;ne g&amp;#243;ralskie przy&amp;#347;piewki. Ca&amp;#322;a Polska oszala&amp;#322;a na ich punkcie. &lt;br&gt;
Z motoryzacj&amp;#261; nie mia&amp;#322;o by to wiele wsp&amp;#243;lnego gdyby nie fakt, &amp;#380;e przysz&amp;#322;a teraz moda na polskie zabytki. Nagle ka&amp;#380;dy odkry&amp;#322;, &amp;#380;e Polonez to jego marzenie, du&amp;#380;y Fiat to pi&amp;#281;kny w&amp;#243;z a do Malucha ma si&amp;#281; po prostu sentyment. Bo jak mo&amp;#380;na nie kocha&amp;#263; Malucha? Jako&amp;#347; mo&amp;#380;na. Ja, &amp;#380;eby daleko nie szuka&amp;#263;, nie kocham. Owszem - mia&amp;#322;em i je&amp;#378;dzi&amp;#322;em, ale nigdy nie ukrywa&amp;#322;em, &amp;#380;e powody naszego zwi&amp;#261;zku by&amp;#322;y stricte finansowe. To nie by&amp;#322;a mi&amp;#322;o&amp;#347;&amp;#263; ani zauroczenie. &lt;br&gt;
A teraz z ka&amp;#380;dej strony s&amp;#322;ysz&amp;#281;, &amp;#380;e co druga osoba marzy o ma&amp;#322;ym Fiacie. Powiem wprost - co druga z tych os&amp;#243;b jest hipokryt&amp;#261;. Jeszcze dziesi&amp;#281;&amp;#263; lat temu co drugi z Was by&amp;#322; sk&amp;#322;onny odda&amp;#263; p&amp;#243;&amp;#322;tora nerki za Passata. Przy kieliszku wspominali&amp;#347;cie jakie &amp;#347;lady na waszej psychice zostawi&amp;#322; Maluch, jak bardzo chcieli&amp;#347;cie mie&amp;#263; fa&amp;#322;weja itd. Ju&amp;#380; o tym nie pami&amp;#281;tacie, prawda? &lt;br&gt;
Naturalnie nie chc&amp;#281; powiedzie&amp;#263;, &amp;#380;e ka&amp;#380;dy mi&amp;#322;o&amp;#347;nik polskiej my&amp;#347;li technicznej tak ma. Znam kilku i szanuj&amp;#281;... I jestem pewien, &amp;#380;e te&amp;#380; t&amp;#261; mod&amp;#281; dostrzegaj&amp;#261;. Ich te&amp;#380; wkurza ta moda na kierpce, kapelusik i dziwn&amp;#261; wymow&amp;#281; - szczeg&amp;#243;lnie w wykonaniu ludzi, kt&amp;#243;rzy jeszcze nie dawno zza kierownicy starego jak &amp;#347;wiat Opla z wy&amp;#380;szo&amp;#347;ci&amp;#261; patrzyli na du&amp;#380;e i ma&amp;#322;e Fiaty. &lt;br&gt;
Kilka lat temu Skiba wraz z kolegami szydzi&amp;#322; z mody na Ba&amp;#322;kany i folklor. Dzi&amp;#347; mo&amp;#380;na by nagra&amp;#263; podobn&amp;#261; piosenk&amp;#281; o modzie na star&amp;#261;, polsk&amp;#261; motoryzacj&amp;#281;.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/8972000357228065258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/kumple-janosika.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/8972000357228065258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/8972000357228065258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/kumple-janosika.html' title='Kumple Janosika'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-3572471425425088071</id><published>2012-02-19T03:36:00.000+01:00</published><updated>2012-03-12T10:28:19.801+01:00</updated><title type='text'>chleb ze smalcem</title><content type='html'>&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Była pewna knajpka, którą w czasach
szkoły średniej z upodobaniem odwiedzałem. Chadzaliśmy tam ze
znajomymi świetnie się bawiąc i miło spędzając czas. Knajpka
była specyficzna. Inna. Naturalnie do szeroko rozumianego ideału
sporo brakowało. Było tak ciasno, że każdy koncert przypominał
próbę wejścia do świeżo otwieranego sklepu „Nie dla idiotów”.
O tym, żeby w rytm muzyki ruszyć czymś więcej niż ręką można
było zapomnieć. Jakość nagłośnienia była z gatunku  „głośno
i niewyraźnie” a gdy 10 osób równocześnie zapaliło papierosa
to brak wentylacji sprawiał, że nie trzeba było wyciągać swojej
paczki. Naturalnie były też plusy, które niwelowały te drobne
mankamenty.&lt;/div&gt;
&lt;a href=&quot;&quot; name=&quot;more&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Za barem stali znajomi gotowi włączyć
taką muzykę, jakiej właśnie domagał się chwiejący się tłumek
młodzieży. Ławki były na tyle wygodne, że dało się na nich
spać a specyficzny wystrój dodawał wszystkiemu uroku. Zawsze
trafiało się na kogoś znajomego. ZAWSZE! Bywali tam dziwni ludzie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Można było się dobrze napić
(chociaż nigdy nie zamówiłem tam niczego innego niż piwo) i
dobrze zjeść. Dwa dania jakie pamiętam to ziemniaczki w sosie
czosnkowym oraz „jestem-spłukany-i-głodny”, czyli chleb ze smalcem
w ilości wystarczającej do zaspokojenia naprawdę dużego głodu.
Rozkosz dla głodnego podniebienia bo głodnemu smakuje wszystko.
Poza tym chodziłem tam się dobrze zabawić a nie najeść.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Wszystkie auta GTI to był taki chleb ze smalcem. Miały to co musiały mieć i nie więcej. Były tanie, były szybkie – czego chcieć więcej?&amp;nbsp;A później coś się zepsuło. Pół biedy gdyby pajdkę grubo smarowaną smalcem posypano ostrą papryką albo czymś o podobnym działaniu. Zaczęły&amp;nbsp;się&amp;nbsp;narzekania, że smalec jest niezdrowy i ma zbyt dużo cholesterolu. Zamiast smalcu masełko. Zamiast papryczki&amp;nbsp;coś&amp;nbsp;łagodnego&amp;nbsp;i (bardzo ważne!) zdrowego, kalarepę dla przykładu czy jakiś inny szpinak. I jakąś górską wodę do popicia - koniecznie z butelki zdatnej do recyklingu. I to wszystko pokrojone na małe kosteczki żeby nikt się nie udławił.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Popatrzcie na poniższe zdjęcie:&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibx0S_yr0t7D6DcBxeSikYfEIZYRc6xNYYdPJ-qEuBz3xBKhyphenhyphenr-17iXeTTZPcHMfg-OM8oNrxKpri7xvCn1L5M769qgeRyG7hl4dBhGYKJmKzS0RrDWYPx0QLLB806iMhhMlKt3D4GRyiA/s1600/Peugeot_205_2_9ce.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibx0S_yr0t7D6DcBxeSikYfEIZYRc6xNYYdPJ-qEuBz3xBKhyphenhyphenr-17iXeTTZPcHMfg-OM8oNrxKpri7xvCn1L5M769qgeRyG7hl4dBhGYKJmKzS0RrDWYPx0QLLB806iMhhMlKt3D4GRyiA/s320/Peugeot_205_2_9ce.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
A teraz na to:&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgfSv8uWVZfnp5elNRF_0_WeC6I69Aq3AZbBe0lF4wqpoi-zILi0s_aB1fbtf_cJJxoe3CLJjKl0iS4pbOX8rfUru4SuONifKV_dgFRxGiSSrc3iaGP5uYfnI_A9s50pRqbD4l1JVQzjypv/s1600/Peugeot-208-GTi-Koncept-6-1024x682.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgfSv8uWVZfnp5elNRF_0_WeC6I69Aq3AZbBe0lF4wqpoi-zILi0s_aB1fbtf_cJJxoe3CLJjKl0iS4pbOX8rfUru4SuONifKV_dgFRxGiSSrc3iaGP5uYfnI_A9s50pRqbD4l1JVQzjypv/s320/Peugeot-208-GTi-Koncept-6-1024x682.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Może i to drugie wygląda zdrowiej, apetyczniej. Ma mniej cholesterolu i dobrze robi na serce.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Mimo tego ja wolę chleb ze smalcem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/3572471425425088071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/chleb-ze-samlcem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/3572471425425088071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/3572471425425088071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/chleb-ze-samlcem.html' title='chleb ze smalcem'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibx0S_yr0t7D6DcBxeSikYfEIZYRc6xNYYdPJ-qEuBz3xBKhyphenhyphenr-17iXeTTZPcHMfg-OM8oNrxKpri7xvCn1L5M769qgeRyG7hl4dBhGYKJmKzS0RrDWYPx0QLLB806iMhhMlKt3D4GRyiA/s72-c/Peugeot_205_2_9ce.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-6805954544899101112</id><published>2012-02-12T18:47:00.001+01:00</published><updated>2012-02-19T03:40:52.772+01:00</updated><title type='text'>Bezwypadkowo = Bezpiecznie</title><content type='html'>&lt;div&gt;
&lt;div&gt;
&quot;Od piętnastu lat jeżdżę samochodem i jeszcze nigdy nie miałem wypadku&quot; - to argument jakim uraczył mnie kiedyś rozmówca podczas rozmowy o tym jak rozpoznać dobrego kierowcę. Powiem szczerze, że wtedy ten argument do mnie przemówił. Teraz, po kilkuset tysiącach kilometrów spędzonych za kierownicą już nie przemawia.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;&quot; name=&quot;more&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Argument ten to najczęściej &quot;broń ostateczna&quot; w większości dyskusji na temat bezpieczeństwa jazdy i jest przytaczany niemal tak często jak &quot;już piętnaście lat i ani jednego mandatu!&quot;. Tylko czy te piętnaście, dwadzieścia czy nawet trzydzieści lat o czymś świadczy? Znam ludzi, którzy przez całe swoje życie nie wychylili czubka zderzaka poza rodzinną miejscowość. Nigdy nie dostali mandatu i nigdy nie mieli ani jednego wypadku. Kierowcy doskonali.&lt;br /&gt;
A po drugiej stronie barykady ludzie tacy jak ja i moi koledzy. Sort najgorszy. Kilka mniejszych i większych wypadków, kilka mandatów i punkty karne na koncie. Czarne owce wśród motoryzacyjnej społeczności. &lt;br /&gt;
Macie już w ręce kamień? Bierzecie już zamach? No dalej moi bezgrzeszni bracia kierowcy, ciskajcie. Ja powiem krótko: przebieg. &lt;br /&gt;
Przebieg to mój jedyny argument i moja jedyna linia obrony. &lt;br /&gt;
Uważacie się za świetnych kierowców bo w ciągu ostatnich dziesięciu lat nie mieliście wypadku? Super. Robicie co roku dwadzieścia tysięcy kilometrów? Świetnie. Możecie z dumą mówić, że już pięć razy okrążyliście Ziemię. Brawo.&lt;br /&gt;
Mój roczny przebieg to około 150-160 tysięcy kilometrów. Mam kolegów, którzy robią większe i nawijają na koła po 200-220 tysięcy rocznie. I mają raz na rok stłuczkę, wypadek. Dostają mandat i kasują punkty karne. I to wcale nie oznacza, że są złymi kierowcami. Wręcz przeciwnie. Nikt nie liczy sytuacji gdy uniknęli wypadku, wyciągnęli auto z poślizgu czy omineli przeszkodę. Nikt nie zwraca uwagi na to, że jeżdżą w każdej pogodzie i w każdych warunkach i o każdej porze roku. &lt;br /&gt;
Zanim więc bezgrzeszny Czytelniku rzucisz kamień zapytaj o przebieg, bo&lt;br /&gt;
&quot;gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą&quot; i wcale nie jest to wina drwala.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/6805954544899101112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/bezwypadkowo-bezpiecznie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/6805954544899101112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/6805954544899101112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/bezwypadkowo-bezpiecznie.html' title='Bezwypadkowo = Bezpiecznie'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-5050080736642529702</id><published>2012-02-11T20:03:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T00:30:47.892+01:00</updated><title type='text'>Honda Civic - dobrze odrobione zadanie domowe</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiUvUPgYKfpPpOAuBNGn8pocvynraIyQ2MolAk5xvbWi59YcApdjVHO-5VfuEoHS0rfbYypfbIbkOqkAbYAENbwznAe5yA_DmoN7tg_oG4cDzCP3qRNnCAnK3-GzxyWoYePRwcvHhvEhnfv/s1600/car_civic_001_2012_g.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiUvUPgYKfpPpOAuBNGn8pocvynraIyQ2MolAk5xvbWi59YcApdjVHO-5VfuEoHS0rfbYypfbIbkOqkAbYAENbwznAe5yA_DmoN7tg_oG4cDzCP3qRNnCAnK3-GzxyWoYePRwcvHhvEhnfv/s400/car_civic_001_2012_g.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&amp;nbsp;Dziś do niemieckich salonów trafiła
nowa Honda Civic. Niestety, nie udało mi się odbyć jazdy próbnej,
ale udało się przyjrzeć autu.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
Wrażenia? Bardzo pozytywne. Honda
wyciągnęła właściwe wnioski i nowy Civic to nie rewolucja, ale
ewolucja. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Auto na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciach. Moim
zdaniem nowy design samochodu jest krokiem w przód. Owszem, nie jest
już tak futurystcznie jak w poprzedniku, ale ciągle jest ciekawie.
Auto jest po prostu ładne i nie do pomylenia z żadnym innym.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
W stosunku do poprzedniego modelu
poprawiono wiele niedoskonałości będących bolączką poprzednika.
 Elementy nadwozia przestały straszyć niedokładnym montażem i
spasowaniem. Nie licząc plastikowych rantów nadkoli wszystkie
części są lakierowane. Powłoka lakiernicza jest lepsza niż w
poprzedniku.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7bCGrfFt89Gk2hq040S1eJPH5tershNJj66-rCBUS0lREMCaa2nIhjrjHcvjCsXQQAROywA0xTy-mwmQjFv8Km5SAXSkdMtj1fTeJ1IuUuP0ZtF-ZzFgUpDpzO_JPzAVvQy18cxh_1n0H/s1600/car_civic_017_2012_dwn.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7bCGrfFt89Gk2hq040S1eJPH5tershNJj66-rCBUS0lREMCaa2nIhjrjHcvjCsXQQAROywA0xTy-mwmQjFv8Km5SAXSkdMtj1fTeJ1IuUuP0ZtF-ZzFgUpDpzO_JPzAVvQy18cxh_1n0H/s1600/car_civic_017_2012_dwn.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;298&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7bCGrfFt89Gk2hq040S1eJPH5tershNJj66-rCBUS0lREMCaa2nIhjrjHcvjCsXQQAROywA0xTy-mwmQjFv8Km5SAXSkdMtj1fTeJ1IuUuP0ZtF-ZzFgUpDpzO_JPzAVvQy18cxh_1n0H/s400/car_civic_017_2012_dwn.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Po otwarciu drzwi również widać
wiele zmian. Fotele są wykonane z materiałów, które w dotyku są 
przyjemniejsze niż ich odpowiedniki z wcześniejszej generacji auta.
Nowy kształt siedzeń, ładniejsze wykończenie i dobrze
zaprojektowany kształt sprawia, że siedzi się wygodnie. Fotele
wyglądają też lepiej. Wydają się być bardziej „luksusowe” i przypominają to co&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;kiedyś&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&amp;nbsp;nazywano &quot;fotelami lotniczymi&quot;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
Po zajęciu miejsca w środku nie
straszy nas już deska rozdzielcza złożona z kilku różnych
elementów o różnych odcieniach. Nic nie skrzypi a plastik jest
całkiem miły w dotyku. Bardzo duży krok w przód w stosunku do
starego modelu. Miejsca jest dużo chociaż trzeba pamiętać, że to
klasa C. W każdym razie nie licząc bardzo wysokich osób nikt nie
powinien narzekać na brak miejsca z przodu.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
Pasażerowie podróżujący z tyłu
ciągle mają dość mało miejsca nad głową, ale teraz siedzą
wygodniej. Tylne nadkola wreszcie mają wygłuszenie, więc powinno
być ciszej. Wielu kierwców narzekało na hałasujące opony. Honda
chyba usłyszała te skargi.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVpnQzfeNrpOThclRGW8IRcqU6h7rYGWWk4vYmjnTW2bUEFQld5DXgGKvL4ho1W_uRYFJShGjZaDwgqdFvQ8ury686FANR9NaVGU7b7yptUKhQOtg6f2WB69Cl79NKIYTveJXzAwYpfV4M/s1600/car_civic_011_2012_dwn.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVpnQzfeNrpOThclRGW8IRcqU6h7rYGWWk4vYmjnTW2bUEFQld5DXgGKvL4ho1W_uRYFJShGjZaDwgqdFvQ8ury686FANR9NaVGU7b7yptUKhQOtg6f2WB69Cl79NKIYTveJXzAwYpfV4M/s400/car_civic_011_2012_dwn.jpg&quot; width=&quot;398&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
Nowa deska rozdzielcza jest przejrzysta
i czytelna. Zachowano układ wskaźników z poprzednika, ale
zmieniono ich kształt. Ciągle centralne miejsce zajmuje
obrotomierz. Prędkościomierz został tam gdzie był i bardzo
dobrze! Znajdujący się na prawo wyświetlacz komputera pokładowego
i radia dostał poprawiony wyświetlacz.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhFDiocjuec3daBMg7jEn1UOm3T9Sz9jWDLvd9v73kcGwK8-SZUV5QedRJtrwhBHfTqkycAYsDgVMTHtwwrzX6ZyQmpCYLig3VC0-k-fPZS1F-YKZKwS_przpbl3Cd-nTPyP_qR-MljtzWE/s1600/car_civic_005_2012_dwn.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;223&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhFDiocjuec3daBMg7jEn1UOm3T9Sz9jWDLvd9v73kcGwK8-SZUV5QedRJtrwhBHfTqkycAYsDgVMTHtwwrzX6ZyQmpCYLig3VC0-k-fPZS1F-YKZKwS_przpbl3Cd-nTPyP_qR-MljtzWE/s400/car_civic_005_2012_dwn.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh2EfKWbA-Wtl38A6HWjAYY88PHJI03ZSrvgoPY19OAxrLEpaXyX3XANarVZi61qOtvT99IE0WkhESFHmam9jMmC737aVbq5KAWA5nV0JEbsl3PZNS1pQ9kBav8lPPOfIKKjwz16K-AgtxA/s1600/car_civic_013_2012_dwn.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh2EfKWbA-Wtl38A6HWjAYY88PHJI03ZSrvgoPY19OAxrLEpaXyX3XANarVZi61qOtvT99IE0WkhESFHmam9jMmC737aVbq5KAWA5nV0JEbsl3PZNS1pQ9kBav8lPPOfIKKjwz16K-AgtxA/s400/car_civic_013_2012_dwn.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Kierownica świetnie leży w rękach
chociaż szkoda, że umieszczono na niej aż tyle przełączników,
wydaję się przez to być przeładowana guzikami. Naturalnie silnik
uruchamia się za pomocą przycisku „START”. Tym razem jest on
tam gdzie powinien być, czyli po prawej stronie kierownicy nad
stacyjką. A dokładniej nad miejscem gdzie przeważnie się ona
znajduje. Civic pozwala się bowiem uruchomić bez wyjmowania
kluczyka z kieszeni. Dużo zmian zaszło na konsoli centralnej.
Osłonę tunelu środkowego poprowadzono wyżej. Lewarek zmiany
biegów jest krótszy i ustawiony „bardziej na kierowcę”.
Wygląda to bardzo dobrze i świetnie leży w rekach. Wszystko jest
tam gdzie być powinno. Niestety, zniknął schowek, który do tej
pory znajdował się pod radiem. Miejsce na okulary mamy w
podłokietniku. Wyświetlacz nawigacji jest umieszczony nisko. Chyba
trochę zbyt nisko. Niestety, o kilku rzeczach nie pomyślano.
Znajdujące się pod nawigacją przyciski wydają się być dołożone
na siłę. Gałka zmiany biegów będzie utrudniać dostęp do nich.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhoqSyvuBJkmGcalqfCgfLDoaKMLzKuLD8ecxdG_42OHxBXsUOUQ3AWUoYVUPkECHzOcyohLf011lZV1SsiMy3ZUTz2JY4z-J0c0ygXucVhNRfKfQpiHlKqyB2AvxUi9Fv92J6iIaRymxtQ/s1600/car_civic_016_2012_dwn.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;377&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhoqSyvuBJkmGcalqfCgfLDoaKMLzKuLD8ecxdG_42OHxBXsUOUQ3AWUoYVUPkECHzOcyohLf011lZV1SsiMy3ZUTz2JY4z-J0c0ygXucVhNRfKfQpiHlKqyB2AvxUi9Fv92J6iIaRymxtQ/s400/car_civic_016_2012_dwn.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhpcSGpzAP95k800mNy9AmG_CrOK7cdKBVr1LxO9KKDJ7yL5kqKha-dMHgWt3huVRkggCf3FZJkBhWw85eclGAGGQvoQJhI_C1WnNfh0ypVLVeuxGsWdhLYYAulQ7MnhFLcs0XahhjRpmlR/s1600/car_civic_012_2012_dwn.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;377&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhpcSGpzAP95k800mNy9AmG_CrOK7cdKBVr1LxO9KKDJ7yL5kqKha-dMHgWt3huVRkggCf3FZJkBhWw85eclGAGGQvoQJhI_C1WnNfh0ypVLVeuxGsWdhLYYAulQ7MnhFLcs0XahhjRpmlR/s400/car_civic_012_2012_dwn.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhKjOthB5sIBP9MFoV8muUFcYnPrONQ67L6sPtw2E4LKpz1neFi_oOYDCoFGvY4J0JAjMjSsxKpiVgX0CycYX6UoBDkcwZpOBNd3xpqs74LL8QzSn9ucI6O4oLFtEr1NdY231R24b_ZcPrT/s1600/car_civic_015_2012_dwn.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;377&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhKjOthB5sIBP9MFoV8muUFcYnPrONQ67L6sPtw2E4LKpz1neFi_oOYDCoFGvY4J0JAjMjSsxKpiVgX0CycYX6UoBDkcwZpOBNd3xpqs74LL8QzSn9ucI6O4oLFtEr1NdY231R24b_ZcPrT/s400/car_civic_015_2012_dwn.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
W bagażniku nie ma większych zmian.
Nadal jest dużo miejsca, chociaż próg wydaje się być wyższy i
może utrudniać wkładanie bagaży. Naturalnie pozytywne cechy
bagażnika zostały. Nadal mamy potężny schowek pod podłogą.
Tylne fotele składają się tak samo jak w poprzedniku pozwalając
aranżować wnętrze zależnie od potrzeb.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
To nie koniec zmian. Wielu kierowców
(w tym ja) skarżyło się na podatne na fading hamulce. Obecny model
dostał powiększone hamulce o średnicy ~300 mm a więc takie same
jak w Hondzie Accord. Mam nadzieję, że to ostatecznie rozwiążę
problem grzejących się tarcz. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
Co jeszcze? Bardzo bogate wyposażenie.
Znów mamy do wyboru cztery wersje wyposażenia: S, Comfort, Sport i
Executive.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
Np. kosztująca 23 tysięcy euro wersja
Sport ze 140 konnym benzynowym silnikiem 1,8 oferuje niemal wszystko
czego można oczekiwać – włączając w to kamerę cofania,
dwustrefową klimatyzację i czujniki parkowania. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
Za kilka dni zamierzam się wybrać na
jazdę próbną. Powiem szczerze, że mam przeczucie, że nowa Honda
Civic pozytywnie mnie zaskoczy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjwF4Ncmy0sCeSxd0ogSqUntKPAOwYHpWFXBpSU2FB-xaJFoE1-fbQA9E03FfJWZefhyphenhyphenf_MlCiMR8dJSXOHwcFO5fT71N0RWuYp8yCpgWuD_V5-tK3OpfN2tKzg1-q3U6C_6TPapu91OJlc/s1600/IMAG0839.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjwF4Ncmy0sCeSxd0ogSqUntKPAOwYHpWFXBpSU2FB-xaJFoE1-fbQA9E03FfJWZefhyphenhyphenf_MlCiMR8dJSXOHwcFO5fT71N0RWuYp8yCpgWuD_V5-tK3OpfN2tKzg1-q3U6C_6TPapu91OJlc/s400/IMAG0839.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Zdjęcia pochodzą ze strony Honda.de.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/5050080736642529702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/honda-civic-dobrze-odrobione-zadanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/5050080736642529702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/5050080736642529702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/honda-civic-dobrze-odrobione-zadanie.html' title='Honda Civic - dobrze odrobione zadanie domowe'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiUvUPgYKfpPpOAuBNGn8pocvynraIyQ2MolAk5xvbWi59YcApdjVHO-5VfuEoHS0rfbYypfbIbkOqkAbYAENbwznAe5yA_DmoN7tg_oG4cDzCP3qRNnCAnK3-GzxyWoYePRwcvHhvEhnfv/s72-c/car_civic_001_2012_g.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-2246883923930501541</id><published>2012-02-05T11:47:00.002+01:00</published><updated>2012-02-13T00:18:24.946+01:00</updated><title type='text'>&quot;Syndrom 15 koni&quot;</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;Syndrom 15 koni&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEio2QQkLLaRv7skgr4aeEgGaz9TcxiBm1bwT-irm_PBLybBuDky2oDqO_wWVC7witB0LE6yjounrX8U0uFL2H7HjSFhrBE6Gl1Wulix28VkicMk6diOPZ6KmIdlS3YiMJ7NOfJPdovoPKI-/s1600/czacha+turbo.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEio2QQkLLaRv7skgr4aeEgGaz9TcxiBm1bwT-irm_PBLybBuDky2oDqO_wWVC7witB0LE6yjounrX8U0uFL2H7HjSFhrBE6Gl1Wulix28VkicMk6diOPZ6KmIdlS3YiMJ7NOfJPdovoPKI-/s1600/czacha+turbo.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Najnowsze doniesienia Światowej
Organizacji Zdrowia są alarmujące. Coraz więcej osób zaczyna
cierpieć na tą dziwną chorobę. Do tej pory wiedzieliśmy o niej
niewiele, dotykała ona jedynie wąskiej grupy populacji o
specyficznym genotypie. Lekarze ciągle nie są pewni niektórych
mechanizmów powstawania i rozwoju schorzenia. To co jak na razie
udało się ustalić to fakt,że do rozwoju choroby niezbędna jest
minimalna choćby ilość benzyny we krwi. Jak oceniają naukowcy
analizujący problem, osoby posiadające w swoim układzie
krwionośnym wyższe niż przeciętne stężenie benzyny są narażone
nawet kilkaset razy bardziej niż reszta społeczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Typowe objawy to kombinacja symptomów
fizycznych (zachwiane postrzeganie prędkości i przyśpieszenia)
oraz psychicznych. Tych drugich jest zdecydowanie więcej. Chorzy
często cierpią na napady lekkomyślności. Bardzo częste jest
izolowanie się od otoczenia w miejscach takich jak garaże i
warsztaty. Mózg zaczyna pracować inaczej i często dochodzi do
zmiany trybu życia na nocny. Po wyjściu na otwartą przestrzeń
taką jak płyta lotniska czy autostrada pojawia się stan
wewnętrznego niepokoju i podniecenia. Gwałtowna reakcja pojawia się
jeśli na to nałożą się czynniki chorobotwórcze: zapach spalin,
dym palących się opon, zapach benzyny. Równie gwałtowną reakcję
jest w stanie  wywołać hałas, na przykład głośny dźwięk
silnika spalinowego, pisk opon i dźwięk pracującej turbosprężarki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnXNX5MPp3V7ekKaE5-UL5eD_8Sk9Z_c3wj9mzfzie5TJzgEfbvkyyEUSNC3KxVEkLpAtP9TAjv-GMlMRfP3beKjbY3wqUgAml30gvJxFkZGARy_RllOzYat4sdttCniUXuRwOGsf0FLQu/s1600/genetics-and-genomics-452x298.jpg.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;210&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnXNX5MPp3V7ekKaE5-UL5eD_8Sk9Z_c3wj9mzfzie5TJzgEfbvkyyEUSNC3KxVEkLpAtP9TAjv-GMlMRfP3beKjbY3wqUgAml30gvJxFkZGARy_RllOzYat4sdttCniUXuRwOGsf0FLQu/s320/genetics-and-genomics-452x298.jpg.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
„Nie ma skutecznego leku” -
podkreślają lekarze - „tego się nie da leczyć, Ci ludzie już
nigdy nie będą tacy jak wcześniej” 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
„Wiemy mało” - mówi jeden z
naszych rozmówców, który chce pozostać anonimowy- „wydaje się
nam, że rozwój choroby można czasami opanować i nadać mu
kierunek. Niewłaściwe leczenie może mieć tragiczne skutki”.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Te słowa nie są przesadzone. Istnieje
cała masa udokumentowanych przypadków w których leczenie poprzez
odsuwanie od środków chorobotwórczych sprawia,że osobnik staje
się apatyczny i osowiały. Pojawiają się depresje, brak apetytu a
ekstremalny wypadkach napady agresji.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
W internecie coraz częściej można
spotkać strony za pomocą, których z ludzie zarażeni wymieniają
się informacjami i dzielą wrażeniami i starają wzajemnie
wspierać. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
„Rząd nie chce nam pomóc. Udają,
że problemu nie ma.” - pisze Michał69 na jednym z forów - 
„jesteśmy ludźmi jak inni”.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia
zapytany o całą sprawę mówi:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
„Najgorsze jest to, że Ci ludzie nie
chcą się leczyć, nie chcą dać sobie pomóc. Każdy kto zauważy
u siebie niepokojące symptomy powinien jak najszybciej udać się do
specjalisty. Jeśli odczuwasz zaczynasz ciągle odczuwać, że Twoje
auto jest zbyt wolne albo przyśpiesza z  każdy dniem gorzej a
silnik mógłby mieć choćby o 15 koni więcej  to można być
niemal pewnym, że na leczenie jest zbyt późno...”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjDWX1ljJoJz1KH2hexyVQkXEHKrtCyHjfvC6lbsVPtEvwJ-bnaqRrdaC5kATIEtvwv1E6V9V5mUYosD6e5v03AbAWYbWV3wK6sjDrSLduz9xLH_MrskuIMbre8D-sQtKT0AnJH11GxB3IW/s1600/images-2.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjDWX1ljJoJz1KH2hexyVQkXEHKrtCyHjfvC6lbsVPtEvwJ-bnaqRrdaC5kATIEtvwv1E6V9V5mUYosD6e5v03AbAWYbWV3wK6sjDrSLduz9xLH_MrskuIMbre8D-sQtKT0AnJH11GxB3IW/s1600/images-2.jpeg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/2246883923930501541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/syndrom-15-koni.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/2246883923930501541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/2246883923930501541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/syndrom-15-koni.html' title='&quot;Syndrom 15 koni&quot;'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEio2QQkLLaRv7skgr4aeEgGaz9TcxiBm1bwT-irm_PBLybBuDky2oDqO_wWVC7witB0LE6yjounrX8U0uFL2H7HjSFhrBE6Gl1Wulix28VkicMk6diOPZ6KmIdlS3YiMJ7NOfJPdovoPKI-/s72-c/czacha+turbo.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-521758108884982799</id><published>2012-02-04T12:04:00.000+01:00</published><updated>2012-02-13T00:18:09.582+01:00</updated><title type='text'>300 koni, AWD, czyli zapomniał wół jak cielęciem był.</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Nie ukrywam, że&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://annagrzesik.blog.motocaina.pl/2012/01/31/tylko-mi-nie-mow-ze-nie-masz-na-to-czasu/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;poczułem się wywołany do tablicy i oto jestem&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Przechodząc do
rzeczy z pominięciem zbędnych (jak uczy poradnik prawdziwego
mężczyzny) gier wstępnych...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Ja „zrugałem”? Ja nie zrugałem a
jedynie próbowałem delikatnie zachęcić do troszkę bardziej
pozytywnego i konstruktywnego myślenia. Bo ja rozumiem, że my
pasjonaci (jakże dumnie to brzmi!), znamy temat i jego okolice.
Motoryzacja to dla nas jak spacerek po własnym ogródku. Każdy
kamyczek znany, pułapek zero. Świetnie orientujemy się w tym co
jest autem sportowym a co nie. Na ulicy głowy odwracają nam nie
atrakcyjni okazy płci przeciwnej a samochody. Ba, po zapachu spalin
jesteśmy w stanie oszacować moc silnika. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
I to jest to co czyni nas
nieszczęśliwymi ludźmi.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; 
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Dawno temu, w czasach gdy wino
smakowało zdecydowanie lepiej a paliwo było tańsze, zdarzało mi
się ujeżdżać różne wynalazki. Miałem Malucha dla przykładu.
Ten dziwaczny wytwór chorego umysłu był dla mnie wtedy czystej
krwi samochodem, ekhem, sportowym. Miał wszystko co sportowe auto
mieć powinno: niskie zawieszenie, sportowy układ wydechowy i kubeł
Sparco. I nie był to jedyny pojazd, który przeszedł nam przez
ręce. Musicie Drodzy Czytelnicy wiedzieć, ze nas było wtedy
więcej. Zgrana paczka mająca potężne skłonności do dobrej
zabawy i benzyny. Obecnie zostało nas trochę mniej – jak to
zwykle w praniu wychodzi trochę się to wszystko sfilcowało.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Mieliśmy dziurawego jak ser
szwajcarski Rekina. Mieliśmy Fregatę, Krokodyla i niezliczone
ilości Maluchów. Maluchy to były „Eleganty ELX Town z
katalizatorem” kupowane w salonie – a co! Młodzi byliśmy, stać
nas było! Skórzany miał swoją „Czerwoną Strzałę, która daje
wolność” ze skrzydłem pasującym jak pieść do oka (Skórzany,
pamiętasz komu tłumaczyłeś co daje Ci wolność?! ;) ). Długi
miał Złociutką (pchać!). Twardy, Ty chyba latałeś wtedy Pugiem
jeszcze. Michał miał Megankę, auto niezniszczalne, radzące sobie
z krawężnikami, lawinami śniegu i pełnym ułańskiej fantazji
kierowcą. Poza tym Michał miał jeszcze Tarpana – maszynę, która
uskrzydlała jak Red Bull i mogła występować w serialu „Czarne
Chmury” aby owe tytułowe chmury produkować. O wynalazkach jakimi
jeździł Kratka nawet nie wspominam bo o tym można by dobry
techno-thriler napisać. Powiem tylko, że Kratka pojechał Maluchem
do Monachium. W celu wykonywania ewentualnych napraw zabrał ze sobą
klucz służący do demontażu magneta w WuEsCe i pompkę do kół.
Maluch był z roku &#39;78 o ile mnie pamięć nie myli – Kratka był
od niego o kilka lat młodszy. Czaki, Twój Kadaffi „Łaciate –
samo mleko” podobno nadal jest pamiętany. Sidnej, wtedy jeszcze
wąchający się między Oplem i BMW ale już opętany „wizją
budowy traktorka”. Traktorków powstało kilka, wszystkie wyglądają
jak z koszmarnego snu i każdy mógłby zostać wykorzystany w
kolejnej części „Mad Max&#39;a a hasłem przewodnim przy ich
tworzeniu było „TTJH!”.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Słowem działo się dużo i działo
się wesoło. Ubaw był nieziemski. I nagle coś się popsuło. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Popsuliśmy się my sami. Nagle okazało
się, że 75 KM to zbyt mało żeby mieć fun z jazdy. Jak już to co
najmniej 300 koni, AWD i koniecznie polar od producenta samochodu –
taki niebieski najlepiej. Czas sobie płynął a my zamiast upalać
ile wlezie wpadaliśmy w jakieś kompleksy. Wypad na tor? E stary,
nie ma czym... Wszyscy przeprowadziliśmy my się na wyspy „jak już
kupię...”. Drogą małych ustępstw wpuściliśmy do głów
przekonanie, że my – znawcy, byle czym jeździć nie będziemy.
Wstyd to i hańba wielka. Na ulicy pokażą nas palcami a nasze
przyszłe dzieci nie będą mieć życia w przedszkolu. Poza tym
przedni napęd? Przecież to aż nie wypada się przyznać w
towarzystwie. A ja mówię: jak się nie ma co się lubi to się lubi
co się ma! O! A nie jakieś durne wymówki, że albo Evo czy też
inna 335i albo nic. Kto chce jeździć ten będzie jeździł
czymkolwiek co ma silnik, bez narzekania na napęd, rodzaj paliwa, kolor i znaczek na masce. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
I owszem, ja nie mam AWD. Nie mam
tryliona koni pod maską, regulowanego zawieszenia, slicków, klatki,
lakieru za grubą kasę czy karbonowych dodatków będących dobrym
pretekstem do zbiorowej onanizacji w towarzystwie (Wiecie ile taka
lotka kosztuje?!). Nie zanosi się też na to abym w najbliższej
przyszłości miał coś takiego mieć. A mimo to fun z jazdy mam. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Jak słyszę, że kiedyś kupię, ale
teraz to oszczędnym dieslem (Anka, nie pije do Ciebie!) to mam
ochotę wybuchnąć śmiechem. Kogo Wy oszukać chcecie, samych
siebie? Nie dajcie sobie wmówić, że trzeba czekać. Trzeba sięgać
po to czego się pragnie. Cel uświęca środki! Choćby i po
trupach, ale do celu! I bez kompromisów - wyczyn kompromisów nie
uznaje!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Pewne rzeczy smakują odpowiednio tylko w odpowiednim czasie.
Pamiętacie jak smakowało „Kapitańskie Poziomkowe” pite z
Kryniczanką „laną do pełna”? Ja pamiętam – smakowało
świetnie. Wtedy. Nie chcę wiedzieć jak by mi smakowało teraz...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Jeśli przegapicie właściwy moment t
pewne rzeczy stracą swój smak na dobre. Trzeba tylko chcieć coś
poświecić i można mieć niemal wszystko.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Jedno małe „ale” - nie popadajcie w skrajności.
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Wiem, że Evo i Impreza to najlepsze
cywilne rajdówki. Wiem, że 335i to fajny wynalazek. Ba, ja nawet
wiem, że IS-F mimo swojego wieśniackiego wydechu jest super.
Zamierzacie spędzić kolejne 10 lat patrząc na ich zdjęcia bo
wszystko inne to tylko namiastka? I co potem? Naprawdę wierzycie, że
za 10 lat będą smakowały tak samo? Nie będą. Ja wolę moją
namiastkę motoryzacyjnego. Niektórzy jak widać wolą czekać na
„tą jedyną” nie zwracając uwagi, że wokół cała masa
pięknych kobiet. Ich wybór, Wasz wybór – tylko nie płaczcie jak
w wieku 40 lat odkryjecie, że jesteście prawiczkami, którzy przez
pół życia mentalnie onanizowali się nad zdjęciem swojego
marzenia. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Tyle ode mnie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Na koniec kilka słów wyjaśnienia.
Wspomniane osoby nie są fikcyjne. Jeśli to czytacie to nie czujcie
się urażeni – nie pisałem do nikogo personalnie. Po prostu jakiś
taki dziwny trend rzucił mi się w oczy :)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Tekst może być trudny do zrozumienia
dla osób bez odpowiedniej wiedzy, zatem poniżej słowniczek. Hasła
w kolejności przypadkowej :)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Rekin – BMW E21&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Fregata – Fiat Regata&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Krokodyl – Audi 80 B2&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Tarpan – Nissan Terrano 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Kadaffi – Opel Kadett&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/521758108884982799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/300-koni-awd-czyli-zapomnia-wo-jak.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/521758108884982799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/521758108884982799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/02/300-koni-awd-czyli-zapomnia-wo-jak.html' title='300 koni, AWD, czyli zapomniał wół jak cielęciem był.'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-5165558720937826920</id><published>2012-01-28T20:39:00.000+01:00</published><updated>2012-02-13T00:17:57.967+01:00</updated><title type='text'>Nie dla...</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba jeszcze nigdy tak wielu rożnych ludzi nie połączyło się w walce z decyzją rządu. Przestały grać rolę poglądy polityczne, wiek i zajmowane stanowiska. Tak, naturalnie mówię o ACTA. Każdy z protestujących poczuł się solidarny z innymi.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego kierowcy się tacy nie czują? Jesteśmy najgorzej traktowaną grupa społeczną. Z naszej kieszeni wyciąga się co roku olbrzymie pieniądze i to nawet nie próbując tego ukrywać. Pieniądze z mandatów łatają dziurę w budżecie, pieniądze z akcyzy pomagają rządowi płacić za wszystko – wszystko co nie jest związane z nami, kierowcami. Idzie tylko o pieniądze i już nawet nikt, nie próbuje tego ukrywać. Wprost mówi się o kolejnych drogich „objazdowych kinach” i o tym jak szybko ich zakup się zwróci. Politycy zacierają ręce planując kolejne inwestycje w „bezpieczeństwo drogowe”. Może od razu zmieńmy nazwę „ Wydział Ruchu Drogowego” na „Wydział Rozboju Drogowego”? Przynajmniej zatrzymany nie będzie miał wątpliwości w jakim celu się go kontroluje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
Może zatem najwyższa pora żebyśmy i my wreszcie wyszli na ulicę? Nie mówię tu o jakichś pikietach czy innych pochodach. Jesteście sobie w stanie wyobrazić co by się stało z Warszawą gdyby 10 tysięcy kierowców zatrzymało się na kwadrans o tej samej godzinie? Po prostu, światła awaryjne i stoimy tam gdzie jesteśmy. A co gdyby to było nie 10 a 100 tyś kierowców? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak codziennie, aż do skutku? &lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/5165558720937826920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/01/nie-dla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/5165558720937826920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/5165558720937826920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/01/nie-dla.html' title='Nie dla...'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-689312785678270811</id><published>2012-01-28T20:11:00.002+01:00</published><updated>2012-02-13T00:17:47.981+01:00</updated><title type='text'>The Car and Her Boy</title><content type='html'>Był sobie raz facet co miał Lancię. Pospolitą Deltę II mającą 75 koni. Jakoś po drodze kupił drugą. Może nie tyle kupił, co odratował płacąc cenę niewiele przekraczającą 1200 kg złomu. Pod maską kultowy Twin-Cam – niestety uszkodzony. Strzelił pasek. Przez ponad rok facet składał silnik. Pierwsze odpalenie, pierwsza jazda, pierwsza długa trasa... Wiecie jakie to uczucie, gdy kawał martwej stali budzi się do życia z blisko dwuletniego letargu? Kiedy po dwóch latach auto „pali na dotyk”? Coś cudownego.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, z racji tego że składał auto na ulicy, zapominał o jednej śrubie. Wszystko blisko 1200 km od domu. Ponowne dłubanie. Tym razem jednak czas gonił i pomylił śruby. Jedna była trochę zbyt długa i pasek rozrządu o nią obcierał. Po 200 km strzelił pasek. Załamanie. Silnik oberwał potężnie. Pogiął się każdy element głowicy nadający się do pogięcia.&lt;br /&gt;
Bolało tym bardziej, że po raz kolejny była to jego wina. Wszyscy pukali się w głowę, a on składał ją od nowa. Udało się. Było pięknie... przez jakieś 1300 km, bo wtedy tłok się stopił. Zgadnijcie kto zawinił tym razem. Tak, nie mylicie się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kupił inne auto, a Lancia stała i czekała. Nie miał serca, żeby oddać ją na złomowisko. &lt;br /&gt;
Dwa lata walczył ze sobą. W końcu się poddał i kupił silnik do Lancii, tym razem „ten właściwy” - Twin-Cam Turbo. Okazało się, że nie ma możliwości łatwego przełożenia silnika, zatem kupił całą Lancię Turbo.&lt;br /&gt;
I pewnie ona też niedługo padnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pasji ważne są momenty szczęścia a nie lata wysiłku.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/689312785678270811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/01/car-and-her-boy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/689312785678270811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/689312785678270811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2012/01/car-and-her-boy.html' title='The Car and Her Boy'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-4286441286379574230</id><published>2011-12-21T04:01:00.000+01:00</published><updated>2012-02-13T00:17:27.542+01:00</updated><title type='text'>Głuchy telefon</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhaBEFgTL-SjnL-Bd02f9XdWAxJHCXFhG5-gec8pdg-p4TogZ0wqnjKnDSRS0VBfupxtdxMHrkkFISFHKVtP9MuWSeSsq_rPjyk33Fr_dT-6WBKvtjpSiGOVy0-91YclzGCRbqAwpoGM-Re/s1600/200px-Saabturboapc.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhaBEFgTL-SjnL-Bd02f9XdWAxJHCXFhG5-gec8pdg-p4TogZ0wqnjKnDSRS0VBfupxtdxMHrkkFISFHKVtP9MuWSeSsq_rPjyk33Fr_dT-6WBKvtjpSiGOVy0-91YclzGCRbqAwpoGM-Re/s1600/200px-Saabturboapc.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
W 1947 roku powstał SAAB. Firma,
która przez wiele lat była dość ciekawym indywidum na rynku
motoryzacyjnym. Niespotykany design, sławne silniki turbo i stacyjka
w dziwnym miejscu – to chyba najbardziej charakterystyczne cechy
tych szwedzkich samochodów. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Niestety, finansowy kryzys sprawił, ze
od 2009 roku SAAB walczył o przetrwanie. 19 grudnia 2011 roku SAAB
zniknął z motoryzacyjnego rynku. Firma nie podniosła się na nogi
i oficjalnie ogłoszono bankructwo. Plany ratowania firmy poprzez
sprzedaż nie powiodły się – również za sprawa koncernu General
Motors, który od 2000 roku był jedynym właścicielskim firmy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Naturalnie miłośnicy szwedzkich aut
są niepocieszeni. Na forach internetowych można czytać pełne
sentymentu komentarze mówiące o kultowych modelach i nowatorskich
rozwiązaniach technicznych. Co ciekawe, spora część osób pisząca
ze upadek firmy SAAB to niepowetowana strata nie była i nie jest
skłonna kupić samochodu ich produkcji. Jest coś czego doprawdy
zrozumieć nie mogę. Zachwycamy się nowinkami technicznymi, piękną
linia, świetnym wnętrzem ale gdy przychodzi do wyłożenia na stół
pieniążków wycofujemy się rakiem? Skąd ten brak konsekwencji? A
może to tylko owczy pęd? Czyżby nasze zachwyty nad marka opierały
się głownie na kolorowych zdjęciach z moto magazynów? 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Pamiętacie moje wrażenia z jazdy
Alfa 159? Ciekawym jest, fakt, ze sporo osób zarzuciło mi
bezkrytycyzm, stronniczość i „czepialstwo”. Co jeszcze
ciekawsze – zarzuciły mi to głownie osoby, które wspomniana Alfa
Nigdy nie jeździły! Ba, często dowiadywałem się, ze na moim
miejscu owe osoby by bez chwili zastanowienia taka  Alfę kupowały.
Pozwolę sobie więc zapytać: dlaczego nie kupujecie, he? 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Skąd bierze się, fakt, ze olbrzymia
część osób polecających innym ten czy inny samochód nie
widziała go inaczej niż na zdjęciach? Skąd te zachwyty?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Prawda jest taka, ze spora część
owych „och i ach” to efekt marketingowej propagandy. Bo w końcu
każdy producent robi co może aby być „premium”, aby jego auta
były „niepowtarzalne” a rozwiązania techniczne „pionierskie i
przełomowe”. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Dotyczy to nie tylko fanów firmy SAAB.
Każda marka ma swoich wyznawców gotowych pogrążyć forum
internetowe w krwawej wojnie „o dobre imię jednygo porządnego
producenta aut”. Zasadniczo nie mam nic przeciwko owym fanom –
tez mam swoje ulubione marki i modele samochodów. To co mnie
natomiast naprawdę denerwuje to bezkrytycyzm, ignorancja, zabawy „w
głuchy telefon” i zwyczajne chamstwo. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Bezkrytycyzm objawia się przekonaniem,
ze inne auta od naszego ulubionego oddziela przepaść. Przepaść
jakości, technologii, osiągów i stylu. Polecam niektórym zejść
na ziemie. To, ze jakiś japoński producent produkuje świetne
samochody to jeszcze nie znak, ze fabryka w Niemczech produkuje
tragiczne – i na odwrót. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Nie bądźmy tez ignorantami i umiejmy
docenić osia gnicia konkurencji. Wielu producentów ma na swoim
koncie naprawdę wielkie osiągnięcia w sporcie motorowym –
docenimy to. Te sukcesy nie przyszły same. Wzięły się z ciężkiej
pracy i dorobku całego sztabu ludzi oddanych tylko jednej pasji -
motoryzacji. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Znacie zabawę w „głuchy telefon”?
Na pewno znacie, które dziecko się w to nie bawiło? Szkoda ze
wielu fanów motoryzacji bawi się w to nadal i to pomimo wieku
sugerującego,ze dzieciństwo powinno się mieć daleko za oba. „Kup
SAABa, program i 400 KM pęka jak nic!”, „Jazda zima BMW to
murowane owiniecie się na drzewie”, „Części do Mercedesa
kosztują majątek!” - i wiele innych. Znacie to? Tak, przewzanie
niczym w „głuchym telefonie” plotka wróblem wyfrunęła a wolem
wróciła. Na to nałożyło się trochę legendarnych opowieści
(wujek mojego szwagra miał w pracy kolegę, który tym jeździł...)
i efekt gotowy. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Druga forma „głuchego telefonu” to
kwestie koryfeuszy poszczególnych modeli. Dowiadujemy się np., ze
GT-R wcale nie ma kiepskich materiałów we wnętrzu a 911 nie jest
wykonana lepiej. Szkoda tylko, ze dowiadujemy się tego od osób,
które rzeczone auta widziała jedynie na ekranie monitora. Czytamy,
ze FWD z definicji musi prowadzić się źle, napęd na cztery kola
jest cudownym remedium na brak opon zimowych a Subaru jest w stanie
pobić każdy rekord okrążenia. Na dowód tego dostajemy odnośniki
do filmów, zdjęć i artykułów, których w internecie nie brakuje.
Dostajemy czasy przejazdów, opinie motoryzacyjnych guru i wyroczni.
Wszystko to pozwala nam sadzić, ze dostajemy rzetelne informacje –
nic bardziej mylnego. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
To, ze znany brytyjski dziennikarz jest
zachwycony jakimś autem to jeszcze nie znak, ze nam będzie się nim
świetnie jeździć i odwrotnie. To, ze gdzieś na świecie ktoś
zbudował 1500 konnego Nissana GT-R to jeszcze nie znak, ze przyszło
to łatwo prosto i bezboleśnie – a już na pewno nie jest to, ze
należy napluć na każde auto ze stajni
Porsche/Ferrari/Königsegg/Lamborghini czy jakiegokolwiek innego. Tym
bardziej, ze bardzo rzadko na zdjęciach umieszczonych w internecie
widać ile pracy, wysiłku i pieniędzy włożono w budowę jakiegoś
samochodu. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Głuchy telefon to świetna zabawa, ale
niezbyt dobry sposób na przekazywanie informacji.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Na koniec bardzo krotko o kulturze
dyskusji...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Walther Röhrl został kiedyś zapytany
w wywiadzie jak to możliwe, ze Ari Vatanen go wyprzedził.  Röhrl
odparł, ze najwyraźniej pomimo tego, ze dal z siebie wszystko to
jednak było to zbyt mało. Dociekliwy dziennikarz zapytał czy to
możliwe, ze po prostu nowy model Peugeota jest dla Audi zbyt szybki.
Röhrl odarł: „nie mam pojęcia, wiem tylko, ze Ari jest zbyt
szybki dla mnie”. Walther Röhrl już wtedy był uznawany za
czołówkę światową i zdawał sobie z tego sprawę. Mimo to umiał
 w sposób skromny, kulturalny i co najważniejsze „sportowy”
wybrnąć z zadanego pytania. Umiał mimo świadomości własnych
umiejętności lekkim ukłonem w stronę konkurenta  okazać mu
szacunek. Zycie i Wam jak i sobie abyśmy w ogniu dyskusji o tym, co
jeździ lepiej i kto jeździ lepiej umieli zachować się podobnie. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/4286441286379574230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/12/guchy-telefon.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/4286441286379574230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/4286441286379574230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/12/guchy-telefon.html' title='Głuchy telefon'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhaBEFgTL-SjnL-Bd02f9XdWAxJHCXFhG5-gec8pdg-p4TogZ0wqnjKnDSRS0VBfupxtdxMHrkkFISFHKVtP9MuWSeSsq_rPjyk33Fr_dT-6WBKvtjpSiGOVy0-91YclzGCRbqAwpoGM-Re/s72-c/200px-Saabturboapc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-6787829025406884905</id><published>2011-12-12T06:24:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T00:17:09.839+01:00</updated><title type='text'>Powrót do przeszłości, czyli test Hondy Civic VIII, cześć pierwsza</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjcz9jJu7WeWkDM_HZ5lpOlu-rBrqtXTyBE5t_vNJFy4BNHynsSRQbAR9PdyNAMoINozvYnI_9iamWBUHFvf7ReS00RhqCE1y-w6eG0fpX82i9FX2k5tWhkXClWpGd2M1EO_4X8EtdPWt0z/s1600/CivicGT_4plus.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;201&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjcz9jJu7WeWkDM_HZ5lpOlu-rBrqtXTyBE5t_vNJFy4BNHynsSRQbAR9PdyNAMoINozvYnI_9iamWBUHFvf7ReS00RhqCE1y-w6eG0fpX82i9FX2k5tWhkXClWpGd2M1EO_4X8EtdPWt0z/s320/CivicGT_4plus.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Honda Civic – powrót do przeszłości,
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Lada dzień w salonach sprzedaży
pojawi się nowa generacja Hondy Civic – chyba najbardziej znanego
modelu Hondy. Auto jest na rynku od 1972 i ciągle sprzedaje się
bardzo dobrze. Zanim jednak będzie nam dane zasiąść za kierownica
nowej generacji przyjrzyjmy się jeszcze raz obecnej.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Doskonale zdaje sobie sprawę, ze auto
było wielokrotnie testowane przez motoryzacyjna prasę. Monza by
wręcz powiedzieć, ze nic nowego do tego tematu dodać się nie da i
chce wzorem wielu innych internetowych „dziennikarzy” powtórzyć
znane fakty ubierając je w kwiecista retorykę i podpisując swoim
własnym mianem. Nic bardziej mylnego. Czytałem wiele testów i
relacji z jazd próbnych, bardzo wiele. Uderzyła mnie w nich pewna
zbieżność wypowiedzi świadcząca o tym, ze co niektórzy testerzy
od siedmiu boleści NIGDY Honda Civic VIII nie jeździli lub tez ich
jazda ograniczała się do kolka zrobionego wokół parkingu pod
marketem. Druga sprawa to fakt, ze większość testów i recenzji
została napisana niedługo po premierze modelu. Jak do tej pory nikt
nie pokosił się o test i recenzje z perspektywy dłuższego czasu i
kilkunastu czy tez kilkudziesięciu tysięcy kilometrów. Niniejszym
robię to ja. Opisywany egzemplarz jest moim prywatnym samochodem.
Został zakupiony w salonie z przebiegiem 12 km a obecny stan
licznika wynosi ponad 43000 km. Mogę, więc z nieskromnie powiedzieć
ze znam to auto i to lepiej niż spora część  innych internetowych
„dziennikarzy” i ta&amp;nbsp;własnie&amp;nbsp;wiedza zamierzam&amp;nbsp;się&amp;nbsp;z Wami&amp;nbsp;podzielić.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Zapraszam do (mam nadzieje) ciekawej
lektury!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Prezentowany samochód to egzemplarz z
2009 roku. Auto to model po liftingowy, wyposażony w benzynowa
jednostkę o pojemności 1,8 litra sześciennego, manualna skrzynie
biegów i pięciodrzwiowe nadwozie. Honda pozwala wybierać spomiędzy
3 wersji wyposażenia: Comfort, Sport i Executive. Dodatkowo było
tez kilka edycji o odrobinę innym wyposażeniu, przeważnie była to
wariacja wersji Sport wyposażonej w kilka miłych dodatków. Nie
inaczej jest w przypadku opisywanego samochodu. Jest to to wersja
Sport z pakietem GT w kolorze Milano Red. 
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh9hVoR0nQFIbhR2SjSwRRXEHNbdJonIgvrTqKaxz0bsle1zM6Oe6RI4_a_8vOmRFF7jk0_Z90GTo_cS_U0crjFsuG9ah8iGE4YiY2UVspUINgusZI6izIlyn9_LItVxIC-oGkO5xBsSxMe/s1600/IMAG0069.bmp&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;191&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh9hVoR0nQFIbhR2SjSwRRXEHNbdJonIgvrTqKaxz0bsle1zM6Oe6RI4_a_8vOmRFF7jk0_Z90GTo_cS_U0crjFsuG9ah8iGE4YiY2UVspUINgusZI6izIlyn9_LItVxIC-oGkO5xBsSxMe/s320/IMAG0069.bmp&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
C. D. N.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/6787829025406884905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/12/powrot-do-przeszosci-czyli-test-hondy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/6787829025406884905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/6787829025406884905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/12/powrot-do-przeszosci-czyli-test-hondy.html' title='Powrót do przeszłości, czyli test Hondy Civic VIII, cześć pierwsza'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjcz9jJu7WeWkDM_HZ5lpOlu-rBrqtXTyBE5t_vNJFy4BNHynsSRQbAR9PdyNAMoINozvYnI_9iamWBUHFvf7ReS00RhqCE1y-w6eG0fpX82i9FX2k5tWhkXClWpGd2M1EO_4X8EtdPWt0z/s72-c/CivicGT_4plus.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-2974538519438842143</id><published>2011-11-26T15:32:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T00:16:58.991+01:00</updated><title type='text'>...bo mogło być ślisko!</title><content type='html'>&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhLF123Tsx2aPNmWz7V6xyucyflgRndG41aJO9rhg9t2dxDTLGyVo2UJqyp2tzQhoeHwAeCrQYWVZrt4VmCbPVZIJt_UARC17ajFgKhs-OVmacryRl1mL0-jYJ6Bqi65hX4p6q5j74QAwmr/s1600/mgla.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhLF123Tsx2aPNmWz7V6xyucyflgRndG41aJO9rhg9t2dxDTLGyVo2UJqyp2tzQhoeHwAeCrQYWVZrt4VmCbPVZIJt_UARC17ajFgKhs-OVmacryRl1mL0-jYJ6Bqi65hX4p6q5j74QAwmr/s320/mgla.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa,&amp;nbsp;dokładnie&amp;nbsp;takie jak te,&amp;nbsp;które&amp;nbsp;są&amp;nbsp;tytułem&amp;nbsp;tego wpisu&amp;nbsp;usłyszałem&amp;nbsp;od jednego z&amp;nbsp;kierowców&amp;nbsp;tłumaczącego&amp;nbsp;mi&amp;nbsp;dlaczego&amp;nbsp;jeździ&amp;nbsp;jesienią&amp;nbsp;i zima wolniej. Naturalnie dyskusja&amp;nbsp;wybuchła&amp;nbsp;jak zawsze, znienacka i niespodziewanie i jak zawsze szybko&amp;nbsp;zmieniła&amp;nbsp;się&amp;nbsp;w&amp;nbsp;małą&amp;nbsp;batalie.&amp;nbsp;Streszczał&amp;nbsp;Wam jej nie&amp;nbsp;będę, tego&amp;nbsp;się&amp;nbsp;nie obawiajcie. Powiem tylko, ze&amp;nbsp;słowa&amp;nbsp;te&amp;nbsp;miały&amp;nbsp;wyraźnie&amp;nbsp;podsumować&amp;nbsp;temat zdrowego&amp;nbsp;rozsądku&amp;nbsp;i&amp;nbsp;bezpieczeństwa&amp;nbsp;na drodze a w&amp;nbsp;szczególności&amp;nbsp;faktu przesadnego o to&amp;nbsp;bezpieczeństwa&amp;nbsp;dbania poprzez zmniejszenie&amp;nbsp;prędkości&amp;nbsp;i&amp;nbsp;właściwe&amp;nbsp;używanie&amp;nbsp;oświetlenia.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Otóż&amp;nbsp;zauważyłem&amp;nbsp;ciekawa&amp;nbsp;właściwość&amp;nbsp;- niskie temperatury i&amp;nbsp;mgły&amp;nbsp;wyraźnie&amp;nbsp;wpływają&amp;nbsp;na postrzeganie&amp;nbsp;rzeczywistości przez&amp;nbsp;kierowców.&amp;nbsp;Obstawiam, ze&amp;nbsp;amerykańscy&amp;nbsp;naukowcy&amp;nbsp;słynący&amp;nbsp;z&amp;nbsp;odnajdowania&amp;nbsp;związku&amp;nbsp;wszystkiego&amp;nbsp;ze wszystkim (np.&amp;nbsp;wpływ&amp;nbsp;koloru noszonych skarpetek na plamy&amp;nbsp;słoneczne) z&amp;nbsp;pewnością&amp;nbsp;mogliby by&amp;nbsp;stosowne&amp;nbsp;badania&amp;nbsp;przeprowadzić i&amp;nbsp;udowodnić&amp;nbsp;to naukowo.&amp;nbsp;Kto wie,&amp;nbsp;może&amp;nbsp;przeczytają&amp;nbsp;ten wpis i to&amp;nbsp;zrobią?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
O jakich ciekawych&amp;nbsp;związkach&amp;nbsp;i&amp;nbsp;wpływach&amp;nbsp;mowa?&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Stare ludowe&amp;nbsp;porzekadło&amp;nbsp;mówi, ze z zasady osadzamy innych&amp;nbsp;własną&amp;nbsp;miara.&amp;nbsp;Złodziej&amp;nbsp;widzi&amp;nbsp;wokół&amp;nbsp;siebie&amp;nbsp;złodziei&amp;nbsp; Osoba&amp;nbsp;głucha&amp;nbsp;krzyczy&amp;nbsp;wychodząc&amp;nbsp;z&amp;nbsp;założenia, ze wszyscy&amp;nbsp;wokół&amp;nbsp;tez&amp;nbsp;są&amp;nbsp;głusi. A osoby&amp;nbsp;słabo&amp;nbsp;widzące&amp;nbsp;zaczynają&amp;nbsp;innych&amp;nbsp;również&amp;nbsp;posądzać&amp;nbsp;o slaby wzrok. A skoro&amp;nbsp;jesteśmy&amp;nbsp;przy&amp;nbsp;słabym&amp;nbsp;wzroku to nie da&amp;nbsp;się&amp;nbsp;nie&amp;nbsp;zauważyć, ze&amp;nbsp;wśród&amp;nbsp;kierowców&amp;nbsp;powszechna&amp;nbsp;ślepotę&amp;nbsp;wywołuje&amp;nbsp;mgła i niska temperatura otoczenia.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Wnioskuje to po fakcie, ze wraz z nastaniem jesiennych&amp;nbsp;mgieł kierowcy w panice&amp;nbsp;zaczynają&amp;nbsp;używać&amp;nbsp;wszelkiego&amp;nbsp;możliwego&amp;nbsp;oświetlenia&amp;nbsp;w jakie&amp;nbsp;są&amp;nbsp;wyposażone&amp;nbsp;ich bolidy - wszystko naturalnie w&amp;nbsp;imię&amp;nbsp;poprawy&amp;nbsp;widoczności. Idea&amp;nbsp;szczytna, cel&amp;nbsp;światły&amp;nbsp;- wykonanie? No, generalnie&amp;nbsp;rożnie&amp;nbsp;z tym bywa. Nagminnym jest dla&amp;nbsp;przykładu&amp;nbsp;fakt, gdy osoba&amp;nbsp;dotknięta&amp;nbsp;&quot;mgłowa&amp;nbsp;ślepotą&quot;&amp;nbsp;nagle odkrywa, ze nie widzi innych&amp;nbsp;samochodów. W panice&amp;nbsp;włączane&amp;nbsp;są&amp;nbsp;wiec&amp;nbsp;światła&amp;nbsp;przeciwmgłowe - te przednie jak i te tylne. Co ciekawe, faktyczna&amp;nbsp;widoczność&amp;nbsp;nie ma na to&amp;nbsp;żadnego&amp;nbsp;wpływu. Ot, wystarczy, ze w radio spiker wspomni o&amp;nbsp;możliwych&amp;nbsp;mgłach&amp;nbsp;i wspomniane&amp;nbsp;światła&amp;nbsp;się&amp;nbsp;zapalają. Wnioskuje zatem, ze&amp;nbsp;mgła&amp;nbsp;wywołuje&amp;nbsp;naglą&amp;nbsp;zaćmę&amp;nbsp;u&amp;nbsp;całej&amp;nbsp;rzeszy&amp;nbsp;kierujących. W innym wypadku by&amp;nbsp;przecież&amp;nbsp;z taka&amp;nbsp;namiętnością&amp;nbsp;tych&amp;nbsp;świateł&amp;nbsp;nie&amp;nbsp;używali. Tutaj&amp;nbsp;należy&amp;nbsp;wspomnieć&amp;nbsp;owo stare&amp;nbsp;porzekadło bo innego&amp;nbsp;wytłumaczenia&amp;nbsp;dla tego fenomenu nie&amp;nbsp;widzę. Musi&amp;nbsp;być, ze nagle ludzie&amp;nbsp;ślepną&amp;nbsp;bo&amp;nbsp;gdzieś&amp;nbsp;tam w oddali&amp;nbsp;zamajaczyła&amp;nbsp;sie&amp;nbsp;mgła.&amp;nbsp;Przekonani, ze owa&amp;nbsp;ślepota&amp;nbsp;jest zjawiskiem powszechnym natychmiast&amp;nbsp;starają&amp;nbsp;się&amp;nbsp;stać&amp;nbsp;bardziej widocznymi dla innych&amp;nbsp;ślepotą&amp;nbsp;dotkniętych. Czy Wam&amp;nbsp;również&amp;nbsp;udało&amp;nbsp;sie&amp;nbsp;zaobserwować&amp;nbsp;owo zjawisko?&amp;nbsp;Mogę&amp;nbsp;się&amp;nbsp;założyć, ze tak. Aby&amp;nbsp;było&amp;nbsp;łatwiej&amp;nbsp;rozpoznać&amp;nbsp;dotkniętych&amp;nbsp;ta dziwna choroba, podpowiem, ze tylnych&amp;nbsp;świateł&amp;nbsp;przeciwmgłowych&amp;nbsp;używamy&amp;nbsp;gdy&amp;nbsp;widoczność&amp;nbsp;spadnie&amp;nbsp;poniżej&amp;nbsp;50m.&amp;nbsp;Równocześnie&amp;nbsp;jesteśmy&amp;nbsp;zobowiązani&amp;nbsp;zwolnic do 50km/h.&amp;nbsp;Ktoś&amp;nbsp;może&amp;nbsp;zapewne&amp;nbsp;pomyśleć, ze&amp;nbsp;łatwo&amp;nbsp;powiedzieć&amp;nbsp;a trudniej&amp;nbsp;zmierzyć&amp;nbsp;śpieszę&amp;nbsp;wiec z&amp;nbsp;wyjaśnieniem, ze&amp;nbsp;zmierzyć&amp;nbsp;w tym wypadku jest banalnie&amp;nbsp;łatwo. Wystarczy&amp;nbsp;rzucić&amp;nbsp;okiem na&amp;nbsp;białe&amp;nbsp;słupki&amp;nbsp;ustawione&amp;nbsp;wzdłuż&amp;nbsp;szosy. Są&amp;nbsp;one ustawiane co 100m (na&amp;nbsp;zakrętach&amp;nbsp;co 50m),&amp;nbsp;jeśli&amp;nbsp;wiec&amp;nbsp;widzisz&amp;nbsp;kolejny&amp;nbsp;słupek&amp;nbsp;to&amp;nbsp;najlepszy&amp;nbsp;dowód&amp;nbsp;na to, ze NIE&amp;nbsp;powinieneś&amp;nbsp;włączać&amp;nbsp;tylnego&amp;nbsp;światła&amp;nbsp;przeciwmgłowego.&amp;nbsp;Jeśli&amp;nbsp;mimo wszystko to robisz to zdawaj sobie&amp;nbsp;sprawę, ze&amp;nbsp;łamiesz&amp;nbsp;przepisy i ryzykujesz mandat (i oby nasza Policja&amp;nbsp;wypisywała&amp;nbsp;ich z tego&amp;nbsp;tytułu&amp;nbsp;więcej!),&amp;nbsp;oślepiasz&amp;nbsp;innych&amp;nbsp;kierowców oraz ryzykujesz, ze&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;wjedzie Ci w&amp;nbsp;tył.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Tak, tak! Z powodu tego, ze&amp;nbsp;jesteś&amp;nbsp;aż&amp;nbsp;tak widoczny&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;może&amp;nbsp;nie&amp;nbsp;zauważyć, ze hamujesz!&amp;nbsp;Pamiętaj, cala idea tylnych&amp;nbsp;świateł&amp;nbsp;&quot;stop&quot; opiera&amp;nbsp;się&amp;nbsp;na ich mocy i fakcie, ze&amp;nbsp;zapalają&amp;nbsp;się&amp;nbsp;nagle. Tyle, ze kiedy mamy zapalone&amp;nbsp;światła&amp;nbsp;przeciwmgłowe&amp;nbsp;to&amp;nbsp;światła&amp;nbsp;&quot;stop&quot;&amp;nbsp;potrafią&amp;nbsp;się&amp;nbsp;&quot;zgubić&quot;. Nie ma w tym nic&amp;nbsp;dziwnego. Ludzkie percepcja nie jest&amp;nbsp;doskonała. Najszybciej dostrzegamy&amp;nbsp;gwałtowną&amp;nbsp;zmiane i&amp;nbsp;własnie&amp;nbsp;na taka&amp;nbsp;gwałtowną&amp;nbsp;zmianę&amp;nbsp;najszybciej reagujemy. Robimy to w&amp;nbsp;większości&amp;nbsp;wypadków&amp;nbsp;podświadomie&amp;nbsp;i odruchowo.&amp;nbsp;Zapalająca&amp;nbsp;się&amp;nbsp;nagle czerwona kontrolka na desce&amp;nbsp;rozdzielczej&amp;nbsp;przyciąga&amp;nbsp;nasza&amp;nbsp;uwagę&amp;nbsp;natychmiast -&amp;nbsp;podnosząca&amp;nbsp;sie wolno&amp;nbsp;wskazówka&amp;nbsp;temperatury silnika nie. Podobnie jest ze&amp;nbsp;światłami&amp;nbsp;stopu -&amp;nbsp;zapalające&amp;nbsp;się&amp;nbsp;nagle i&amp;nbsp;wyraźnie&amp;nbsp;odcinające&amp;nbsp;sie&amp;nbsp;mocą&amp;nbsp;od reszty&amp;nbsp;świateł&amp;nbsp;przyciągają&amp;nbsp;uwagę. Niestety,&amp;nbsp;często&amp;nbsp;na tle&amp;nbsp;świateł&amp;nbsp;przeciwmgłowych&amp;nbsp;efekt&amp;nbsp;odcięcia&amp;nbsp;zanika.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Pamiętajcie&amp;nbsp;tez, ze nie&amp;nbsp;prędkość&amp;nbsp;zabija - zabija&amp;nbsp;różnica&amp;nbsp;prędkości. Zanim wiec z powodu&amp;nbsp;widoczności&amp;nbsp;postanowicie zwolnic na autostradzie czy drodze ekspresowej do 50km/h&amp;nbsp;przemyślcie&amp;nbsp;to dwa razy.&amp;nbsp;Inny&amp;nbsp;kierujący&amp;nbsp;może&amp;nbsp;wyjść&amp;nbsp;z&amp;nbsp;założenia, ze&amp;nbsp;widoczność&amp;nbsp;jest&amp;nbsp;wystarczająca&amp;nbsp;do kontynuowania jazdy z&amp;nbsp;prędkością&amp;nbsp;140km/h - i ma do tego&amp;nbsp;pełne&amp;nbsp;prawo! Skoro jest tak mglisto, ze nie&amp;nbsp;jesteś&amp;nbsp;w stanie&amp;nbsp;utrzymać&amp;nbsp;&quot;tempa autostradowego&quot; lub co gorsza widzisz, ze co chwile&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;Cie wyprzedza to w interesie swoim i innych opuść&amp;nbsp;autostradę. Na drodze krajowej nie zaskoczysz nikogo&amp;nbsp;jadąc&amp;nbsp;o&amp;nbsp;kilkadziesiąt&amp;nbsp;km/h wolniej&amp;nbsp;niż&amp;nbsp;pozwalają&amp;nbsp;na to przepisy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Nie mierz innych&amp;nbsp;własną&amp;nbsp;miara - to, ze Ty z powodu&amp;nbsp;mgły&amp;nbsp;zwolniłeś&amp;nbsp;nie znaczy, ze&amp;nbsp;każdy&amp;nbsp;zdjął&amp;nbsp;nogę&amp;nbsp;z gazu!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Nie mierz innych&amp;nbsp;własną&amp;nbsp;miara - to, ze Ty pomimo&amp;nbsp;mgły&amp;nbsp;nie&amp;nbsp;zwolniłeś&amp;nbsp;nie znaczy, ze wszyscy jada tak samo szybko!&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
I&amp;nbsp;odstęp! Trzymaj&amp;nbsp;odstęp&amp;nbsp;do&amp;nbsp;poprzedzającego!&amp;nbsp;Pamiętaj, ze przy 100km/h pokonujesz w czasie sekundy&amp;nbsp;około&amp;nbsp;27&amp;nbsp;metrów.&amp;nbsp;Pamiętaj, ze&amp;nbsp;jeśli&amp;nbsp;ten&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;uderzy nagle&amp;nbsp;stojący&amp;nbsp;pojazd (nie, nie zahamuje - uderzy!) to&amp;nbsp;jadąc&amp;nbsp;50m za nim nie masz szans&amp;nbsp;wyhamować. We mgle&amp;nbsp;większość&amp;nbsp;kierowców&amp;nbsp;panicznie boi&amp;nbsp;się&amp;nbsp;stracić&amp;nbsp;z oczu&amp;nbsp;światła&amp;nbsp;poprzedzającego&amp;nbsp;i&amp;nbsp;podświadomie&amp;nbsp;zmniejsza&amp;nbsp;odstęp&amp;nbsp;-&amp;nbsp;błąd&amp;nbsp;który&amp;nbsp;potrafi&amp;nbsp;mieć&amp;nbsp;tragiczne skutki. Błąd&amp;nbsp;którego&amp;nbsp;skutki&amp;nbsp;oglądamy&amp;nbsp;co roku na drogach.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Kolejny objaw &quot;mgłowej&amp;nbsp;zaćmy&quot; (jak&amp;nbsp;zwykłem&amp;nbsp;nazywać&amp;nbsp;owa&amp;nbsp;powszechna&amp;nbsp;chorobę) to fakt, ze nagle kierowcy&amp;nbsp;przestają&amp;nbsp;dostrzegać&amp;nbsp;cokolwiek w lusterkach swoich&amp;nbsp;pojazdów. Co prawda istnieje teoria&amp;nbsp;mówiąca, ze&amp;nbsp;mgła&amp;nbsp;ma&amp;nbsp;wpływ&amp;nbsp;na same lusterka, ale nie daje jej wiary - wszak&amp;nbsp;mgła&amp;nbsp;ma kontakt jedynie z lusterkami&amp;nbsp;zewnętrznymi&amp;nbsp;a&amp;nbsp;tymczasem&amp;nbsp;kierowcy&amp;nbsp;przestają&amp;nbsp;dostrzegać&amp;nbsp;obiekty widoczne&amp;nbsp;również&amp;nbsp;w tym&amp;nbsp;wewnętrznym, kontaktu z&amp;nbsp;mgłą&amp;nbsp;nie&amp;nbsp;mającym. Po czym&amp;nbsp;wnoszę? Po tym, ze lwia&amp;nbsp;cześć&amp;nbsp;kierowców&amp;nbsp;nie dostrzega samochodu za nimi - i to nawet takiego,&amp;nbsp;który&amp;nbsp;jedzie za nimi&amp;nbsp;nocą&amp;nbsp;z&amp;nbsp;włączonymi&amp;nbsp;światłami. Tutaj&amp;nbsp;również&amp;nbsp;widać&amp;nbsp;kolejny&amp;nbsp;objaw&amp;nbsp;korodującego&amp;nbsp;wpływu&amp;nbsp;mgły&amp;nbsp;na ludzka fizjologie.&amp;nbsp;Otóż&amp;nbsp;mgła&amp;nbsp;zakłóca&amp;nbsp;również&amp;nbsp;zdolności&amp;nbsp;kojarzenia&amp;nbsp;faktów&amp;nbsp;i&amp;nbsp;łączenia&amp;nbsp;ich w logiczne&amp;nbsp;ciągi&amp;nbsp;przyczynowo-skutkowe.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Jak bowiem inaczej&amp;nbsp;można&amp;nbsp;wytłumaczyć&amp;nbsp;fakt, ze&amp;nbsp;kierowca&amp;nbsp;który&amp;nbsp;przed&amp;nbsp;zajęciem&amp;nbsp;miejsca za kierownica&amp;nbsp;był&amp;nbsp;w&amp;nbsp;pełni&amp;nbsp;władz&amp;nbsp;umysłowych&amp;nbsp;i fizycznych nagle&amp;nbsp;przestał&amp;nbsp;widzieć&amp;nbsp;jadące&amp;nbsp;za nim od kilkunastu minut auto? Jak&amp;nbsp;można&amp;nbsp;wytłumaczyć&amp;nbsp;fakt, ze kierowca&amp;nbsp;ów&amp;nbsp;nie jest w stanie&amp;nbsp;połączyć&amp;nbsp;faktów&amp;nbsp;tak oczywistych, jak to ze&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;jadący&amp;nbsp;za nim musi go&amp;nbsp;widzieć&amp;nbsp;(bo skoro ja&amp;nbsp;widzę&amp;nbsp;jego to i on mnie) i&amp;nbsp;oślepianie&amp;nbsp;tylnym&amp;nbsp;światłem&amp;nbsp;przeciwmglowym jest&amp;nbsp;zbędne? Jedynym sensownym&amp;nbsp;wytłumaczeniem&amp;nbsp;jest opar&amp;nbsp;gęstej&amp;nbsp;mgły... Pytanie tylko czy chodzi o opar&amp;nbsp;unoszący&amp;nbsp;się&amp;nbsp;nad szosa czy tez nad&amp;nbsp;głową&amp;nbsp;kierowcy.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Pamiętacie&amp;nbsp;pewna polska komedie w&amp;nbsp;próbujący&amp;nbsp;wypisac mandat milicjant&amp;nbsp;mówi&amp;nbsp;kierowcy&amp;nbsp;co&amp;nbsp;mogłoby&amp;nbsp;się&amp;nbsp;stać&amp;nbsp;gdyby?&amp;nbsp;Dokładnie&amp;nbsp;to samo&amp;nbsp;usłyszałem od mojego&amp;nbsp;rozmówcy&amp;nbsp;o&amp;nbsp;którym&amp;nbsp;wspomniałem&amp;nbsp;na&amp;nbsp;początku. Bo co&amp;nbsp;jeśli&amp;nbsp;będzie&amp;nbsp;ślisko? Co&amp;nbsp;jeśli&amp;nbsp;widoczność&amp;nbsp;będzie&amp;nbsp;słaba? Co&amp;nbsp;jeśli...? I tak dalej, i tak dalej...&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Moj&amp;nbsp;gorący&amp;nbsp;apel do&amp;nbsp;czytających. Zastanówcie&amp;nbsp;się zanim&amp;nbsp;sięgniecie&amp;nbsp;do&amp;nbsp;włącznika&amp;nbsp;świateł&amp;nbsp;przeciwmgłowych i&amp;nbsp;sięgajcie&amp;nbsp;do nich wtedy kiedy jest to konieczne. Kierujcie&amp;nbsp;się&amp;nbsp;zdrowym i przede wszystkim&amp;nbsp;własnym&amp;nbsp;rozsadkiem a nie&amp;nbsp;głosem&amp;nbsp;spikera w radio czy zachowaniem innych. fakt, ze wszyscy&amp;nbsp;wokół&amp;nbsp;włączyli&amp;nbsp;światła&amp;nbsp;przeciwmgłowe&amp;nbsp;to mimo braku&amp;nbsp;mgły&amp;nbsp;to nie znak aby&amp;nbsp;iść&amp;nbsp;w ich&amp;nbsp;ślady. Fakt, ze pomimo&amp;nbsp;gęstej&amp;nbsp;mgly&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;nie&amp;nbsp;zwolnił&amp;nbsp;to nie znak, ze i ja&amp;nbsp;muszę&amp;nbsp;pędzić&amp;nbsp;na&amp;nbsp;złamanie&amp;nbsp;karku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Po prostu zachowajcie umiar i zdrowy w&amp;nbsp;próbach&amp;nbsp;podniesienia&amp;nbsp;bezpieczeństwa&amp;nbsp;na drogach argument &quot;...bo&amp;nbsp;mogło&amp;nbsp;być&amp;nbsp;ślisko!&quot;&amp;nbsp;nadgorliwości&amp;nbsp;kompletnie nie uzasadnia.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/2974538519438842143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/bo-mogo-byc-slisko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/2974538519438842143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/2974538519438842143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/bo-mogo-byc-slisko.html' title='...bo mogło być ślisko!'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhLF123Tsx2aPNmWz7V6xyucyflgRndG41aJO9rhg9t2dxDTLGyVo2UJqyp2tzQhoeHwAeCrQYWVZrt4VmCbPVZIJt_UARC17ajFgKhs-OVmacryRl1mL0-jYJ6Bqi65hX4p6q5j74QAwmr/s72-c/mgla.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-5863929585111554248</id><published>2011-11-24T16:50:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T00:16:44.490+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div&gt;
Z silnikami jest jak z kobietami - lubimy je za ich zalety, ale kochamy za ich wady.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/5863929585111554248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/z-silnikami-jest-jak-z-kobietami-lubimy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/5863929585111554248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/5863929585111554248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/z-silnikami-jest-jak-z-kobietami-lubimy.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-2508834906155777037</id><published>2011-11-23T08:17:00.005+01:00</published><updated>2012-02-13T00:16:04.575+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="test drive"/><title type='text'>Włoskie Espresso</title><content type='html'>&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-GBWyIy3jl4g/TshZV9sUlRI/AAAAAAAAADY/HQ_ucbdT2ak/s1600/IMAG0536.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-GBWyIy3jl4g/TshZV9sUlRI/AAAAAAAAADY/HQ_ucbdT2ak/s320/IMAG0536.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
Nadszedł ten długo oczekiwany dzień. Powiem szczerze, że naprawdę czekałem na jazdę tym samochodem. Uroda samochodu, moc jaką się legitymuje, doskonałe recenzje w mediach... - a do tego to świetne pierwsze wrażenie sprzed tygodnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Od początku...&lt;br /&gt;
Auto którym jeździłem to 159 Sportwagon w wersji wyposażenia &quot;Turismo ti&quot;. Auto było również wyposażone w fabryczną nawigację - dla czego o tym wspominam dowiecie się za chwile.&lt;br /&gt;
Samochód stał na kołach 19&#39;&#39; z pakietu ti. Auto miało około 2 miesięcy (dokładnie to 10 tygodni) i około 2000 km przebiegu. Dlaczego jest to ważne również się dowiecie.&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-xaVfIKEHrLA/TshZKS33aVI/AAAAAAAAADE/mQXeY1-XijU/s1600/IMAG0539.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-xaVfIKEHrLA/TshZKS33aVI/AAAAAAAAADE/mQXeY1-XijU/s320/IMAG0539.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
Silnik to chwalone 1750 tbi, czyli doładowana jednostka benzynowa, która w serii legitymuje się mocą 200 KM oraz momentem obrotowym na poziomie 320 Nm (1400-4000RPM). Egzemplarz którym jeździłem był po kuracji wzmacniającej dzięki której do dyspozycji było 237 KM i 370 (!) Nm. Podobno silnik jest oparty na drugiej serii silników Twin-Cam - czyli np na silniku 1,8l&amp;nbsp;znanym&amp;nbsp;z Punto HGT. Żeliwny blok, głowica wykonana ze stopów lekkich i doładowanie turbosprężarką. To wszystko już znamy z wielu wcześniejszych aut koncernu.&amp;nbsp;Chociaż&amp;nbsp;będąc&amp;nbsp;szczerym musiałbym to ująć następująco: to wszystko znam z mojej Lancii, która na rynek weszła na początku lat &#39;90. W sumie dostrzegam bardzo dużo podobieństw miedzy moją Lancią i Alfa 159. Chwilami nawet zbyt dużo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-fB09UWZi3mo/TshZMx2ut8I/AAAAAAAAADM/OK99_8oMbLI/s1600/IMAG0538.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-fB09UWZi3mo/TshZMx2ut8I/AAAAAAAAADM/OK99_8oMbLI/s320/IMAG0538.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-peoxHbsa6hA/TshZivTF5rI/AAAAAAAAAD4/O6e-5LJxgFc/s1600/IMAG0537.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/-peoxHbsa6hA/TshZivTF5rI/AAAAAAAAAD4/O6e-5LJxgFc/s320/IMAG0537.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
Zanim wsiadłem do testowanego egzemplarza miałem okazje siedzieć w wersji wyposażonej w dostępne za dopłatą elektrycznie regulowane fotele z funkcją zapamiętywania ustawień. Były świetne, ale co ważne pozwalały opuścić fotel kierowcy bardzo nisko - o wiele niżej niż w testowanym egzemplarzu. Niestety, demo które dostałem nie miało elektrycznych foteli&lt;br /&gt;
Pozycja za kierownicą bardzo przypomina mi tą z samochodów opartych na podłodze pierwszej generacji Bravo/Brava. Siedzi się o wiele wyżej niż na początku się wydaje, ale nie przeszkadza to zbytnio. Naturalnie nie zapewnia to lepszej widoczności ani nic z tych rzeczy. Po prostu siedzimy z nogami bliżej fotela. Moje subiektywne wrażenie i ocena? Dlaczego do ciężkiej cholery fotel kierowcy nie jest niżej? Jest to wada na którą cierpią chyba wszystkie samochody koncernu Fiat i to od nastu lat. Owszem, takie ustawienie fotela sprawia, że potrzeba mniej miejsca na nogi, ale równocześnie cierpi na tym ergonomia.&lt;br /&gt;
Ustawienie fotela nie nastręcza większych trudności. Później tylko regulacja kierownicy, lusterek i można ruszać w drogę  Fotel mocno obejmuje ciało kierowcy, obszyta skóra kierownica dobrze leży w dłoniach chociaż wydaje się być zbyt duża. Podświadomie oczekiwałem mniejszego koła. Nie wiem czy to dlatego, że jeżdżę na co dzień Hondą Civic gdzie koło kierownicy jest stosunkowo małe czy po prostu tak jest. W każdym razie kierownica była (po wysokości umieszczenia fotela kierowcy) drugim zgrzytem. Zaznaczam - nie chodzi tu o jej kształt czy o jakość użytych materiałów a jedynie o jej wielkość. &lt;br /&gt;
Wskaźniki doskonale czytelne, również te dodatkowe chociaż tak naprawdę są dla sztuki i ozdoby. Podczas szybkiej jazdy nie ma możliwości pilnowania ich odczytów bez długiego odrywania oczu od drogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Auto jest pozbawione stacyjki w klasycznej postaci. Modny ostatnio przycisk &quot;Start&quot; pozwala nam uruchomić silnik oraz go wyłączyć. Sam silnik budzi się do życia natychmiast i na postoju jest bardzo cichy. Dźwięk silnika Alfy bardzo przypomina mi prace silnika który siedzi w mojej Lancii - klasycznego Twin-Cam&#39;a wyposażonego w 16 zaworów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wciskam sprzęgło, chwytam obszyty skórą lewarek zmiany biegów i ruszam. A raczej próbuję ruszyć bo samochód gaśnie. Pedał sprzęgła również bardzo przypomina mi ten, który jest w autach opartych na podłodze pierwszej Bravy. Wisi wysoko, żeby go nacisnąć nie wystarczy żebym przesunął stopę - muszę ja oderwać, podnieść i położyć na sprzęgle. Operowanie sprzęgłem wymaga siły o wiele większej niż się spodziewałem. Co gorsza przez to jak ustawiony jest pedał nie operujemy samą stopą - operujemy nogą a to męczy. Skok pedału jest bardzo długi. &amp;nbsp;Zbyt długi... Kolejny zgrzyt. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczam parking i zaczynam się toczyć w kierunku autostrady. Jadąc w typowo miejskim &quot;stop&amp;amp;go&quot; staram się oswoić z pedałem sprzęgła i samochodem. Nie mogę powiedzieć, żeby przychodziło mi to łatwo. Najbardziej drażni sprzęgło, które w połączeniu z pozycją za kierownicą sprawia, że muszę je naciskać &quot;od góry&quot;. Nie mogę po prostu naciskać stopa bez odrywania pięty od podłogi. W dodatku zauważam, że każde przełożenie nogi na pedał sprzęgła powoduje zawadzanie stopą o jakaś osłonę nad pedałami. Zgrzyt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-WPw5DKRVfiE/TshZiqSg98I/AAAAAAAAAD8/2tcXQUMVWx0/s1600/IMAG0532.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-WPw5DKRVfiE/TshZiqSg98I/AAAAAAAAAD8/2tcXQUMVWx0/s320/IMAG0532.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
I w końcu! Zjazd na autostradę jest pusty.  Bez zastanowienia włączam prawy kierunkowskaz i spuszczam ze uwięzi prawie 240 koni. I wtedy znów czuję powrót do przeszłości. Dokładnie tak samo jak w mojej Lancii pojawia się &quot;lag&quot;. Nie jest duży, ale jednak chwilę trwa zanim turbo rozkręci się i zacznie pompować z maksymalnym ciśnieniem, ktore według wskaźnika wynosi około 1,5 bar. To takie pół sekundy od&amp;nbsp;momentu&amp;nbsp;wciśnięcia pedału &quot;w podłogę&quot; do chwili gdy silnik zaczyna&amp;nbsp;ciągnąć. Niby drobiazg, ale między silnikiem w Lancii i silnikiem w Alfie leży prawie 20 lat. I nie ukrywam, że jest to denerwująca cecha tego silnika. mamy wrażenie, ze pedał gazu jest połączony z przepustnicą nie za pomocą linki (tak, wiem - tam nie ma linki), ale gumy. Wciskamy do deski a po chwili pojawia się właściwa reakcja.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam silnik pracuje naprawdę fajnie. Rozwija moc bardzo równomiernie, nie ma dziury w obrotach. Powyżej 5000 RPM silnik dostaje zadyszki i przestaje ciągnąc - szkoda, bo aż chciało by się kręcić dalej. Tak naprawdę powyżej 5500 RPM wskazówka obrotomierza nie ma czego szukać. Charakterystyka jednak nie do końca mi odpowiada. Naprawdę wolałbym trochę więcej &quot;pary&quot; w górnej partii obrotów. Charakterystyka silnika sprawia, że automatycznie zaczynamy jeździć jak dieslem korzystając ze środkowego zakresu obrotów. Zakres 3500-5000 staje się w tym momencie praktycznie kresem możliwości silnika a szkoda - po silniku benzynowym oczekiwałem większego zakresu obrotów zapewniającego dobra dynamikę. Zaznaczam - dynamikę! Ten silnik ciągnie w każdym zakresie obrotów, ale nie w każdym ma dość mocy aby uciągnąć dość ciężki samochód jakim jest 159. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego tak zestrojono ten silnik. Czyżby w imię politycznej poprawności i umiłowania dla ecodriving&#39;u? Naprawdę nie widzę innego wytłumaczenia dla faktu, że auto mające mieć sportowy charakter jest reklamowane hasłem: &quot;wysoki moment obrotowy sprawi, że nie będziesz musiał zbyt wysoko kręcić&quot; - brzmi to dla mnie jak stwierdzenie &quot;sex bez orgazmu też może być fajny&quot;.  &lt;br /&gt;
Zapas mocy jest w zupełności wystarczający do sprawnego rozpędzenia samochodu aż do prędkości maksymalnej. Auto przyspiesza równomiernie i &quot;nie traci pary&quot; nawet przy prędkościach rzędu 220 kmh. Tyle, że wtedy spotykamy koniec użytecznej skali obrotomierza. Naturalnie trzeba pamiętać, że egzemplarz którym jeździłem miał o prawie 40 KM więcej niż normalna 159. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-4neGX7evbCQ/TshZgSGALXI/AAAAAAAAADw/wYKzzlUIiNc/s1600/IMAG0533.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/-4neGX7evbCQ/TshZgSGALXI/AAAAAAAAADw/wYKzzlUIiNc/s320/IMAG0533.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-GIr2FDhgq60/TshZX64bwcI/AAAAAAAAADg/sXgmtZPMX6M/s1600/IMAG0535.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/-GIr2FDhgq60/TshZX64bwcI/AAAAAAAAADg/sXgmtZPMX6M/s320/IMAG0535.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
Hamulce są bardzo dobre. Hamowanie 220-70 nie robi na nich wrażenia. Zastrzeżenia mógłbym mieć jedynie do ich dozowalności ale to zapewne kwestia przyzwyczajenia.&lt;br /&gt;
Komfort jazdy? Super! Pod tym względem jest naprawdę dobrze - przy prędkości 220 kmh w samochodzie nie panuje cisza absolutna ale można rozmawiać z pasażerem bez podnoszenia głosu. &lt;br /&gt;
Kompletnie nie czuć prędkości, auto idzie jak po szynach i manewry wykonywane z prędkością 220-230 kmh nie robią na nim żadnego wrażenia. Mamy nad samochodem pełną kontrolę i prowadzi się go dziecinnie łatwo. Układ kierowniczy, który początkowo wydaje sie być zbyt czułym okazuje się bardzo dobrym. Świetna widoczność dzięki dużym i dobrze umieszczonym lusterkom. Tutaj Alfa naprawdę pozytywnie zaskakuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
Postanawiam sprawdzić spalanie i tutaj załamanie nerwowe. Nie, nie dlatego, że spalanie jest wysokie - obsługa komputera pokładowego to przykład tego jak nie powinno się tego robić. Jest nieintuicyjnie, guziki są umieszczone bez sensu. Pod kierownicą znajdują się dwie dźwignie a na nich guziki. Super! Tyle, że jak do ciężkiej cholery mamy widzieć do czego służą poszczególne przyciski skoro kierownica skutecznie je zasłania i uniemożliwia odczytanie tego co na nich pisze? Komputer pokładowy ma wyświetlacz o rozdzielczości jak z koszmarnego snu i razi to w oczy. Wyświetlacz komputera częściowo zasłania kierownica jeśli ją maksymalnie podniesiemy. Na kierownicy umieszczono guziki służące do obsługi radia. Dlaczego nie skopiowano rozwiązania z Hondy? Dlaczego tylko radia? Dlaczego dźwignia służąca obsłudze tempomatu jest schowana pod kierownicą, gdzieś poniżej dźwigni do obsługi świateł? Dlaczego jest wykonana z jakiegoś taniego plastiku którego aż nieprzyjemnie się dotyka? Dlaczego na owej dźwigni są jakieś dziwaczne pokrętła a ona sama jest umieszczona tak, że żeby na nią spojrzeć trzeba zaglądać pod kierownicę? Tak naprawdę dźwignia tempomatu (jak z reszta dwie pozostałe) wygląda bardziej tandetnie niż dźwignie z Fiata Ducato, którym jeżdżę dość często. Sa wykonane z materiału będącego czymś co jest dla mnie najtańszym plastikiem jaki w życiu widziałem. Są po prostu tandetne i tanie. Łapiąc za nie bałem się, że je połamie.  Przyciski umieszczone na kierownicy przypominają klawisze pada do Pegazusa... Ergonomia leży i to na całej linii.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Zostawiam w spokoju komputer pokładowy i biorę się za fabryczna nawigację. Nie wiem kto wymyślił jej obsługę, ale powinien mieć obciętą premię i co najmniej dwie pensje. Wyświetlacz jest umieszczony nisko. Sama nawigacja ma całą masę przycisków i sprawia to, że chcąc zrobić cokolwiek w czasie jazdy praktycznie nie możemy oderwać od niej oczu.&lt;br /&gt;
Aha, przez prawie 2 godziny jazdy NIE UDAŁO mi się wyłączyć radia i zostawić włączonej jedynie nawigacji. Intuicyjność jest słowem, które jest kompletnie obce konstruktorom Alfy 159. Panel nawigacji przez zbyt dużo guzików, odciaga uwagę kierowcy od jazdy. Minus, duży minus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pokonaniu kilkudziesięciu kilometrów autostradą zjeżdżam na drogi lokalne. Z premedytacją wybieram TĘ drogę do testu zawieszenia.&lt;br /&gt;
Trasa testowa to odcinek o długości trochę powyżej 6 km. Wklejam mapkę aby zainteresowani mogli sami ocenić czy właściwie wybrałem miejsce do sprawdzenia jak Alfa skręca.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;a href=&quot;http://maps.google.de/maps?saddr=horstein&amp;amp;daddr=Hohl,+M%C3%B6mbris&amp;amp;hl=pl&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;sll=48.780976,9.17131&amp;amp;sspn=0.397708,1.056747&amp;amp;geocode=FRLF-wIdoGSKACmz7Al2yj69RzG8m1gqkf2vQw%3BFbK4-wIdQhuLAClxtGUfDTm9RzHgExRgK7cdCg&amp;amp;vpsrc=0&amp;amp;mra=ls&amp;amp;t=m&amp;amp;z=15&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Tutaj link do mapy z odcinkiem testowym.&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Założenie było proste - wycisnąć z silnika, skrzyni, zawieszenia i hamulców wszystko. &lt;br /&gt;
Wrażenia z jazdy? Cóż... Tutaj mam problem. Bo własnie tu gdzie Alfa miała zdobyć najwięcej punktów i zdobyć moje serce auto straciło najwięcej. Trasa biegnąca początkowo pod górę wymaga pracy skrzynią biegów. Sama skrzynia jest zestopniowana dobrze, pasuje do charakterystyki silnika.Tyle, że charakterystyka silnika nie do końca pasuje do takiej drogi. Tutaj zaczyna naprawdę brakować obrotów i mocy w górnej ich partii. Niestety, obsługa skrzyni wymaga siły, więc albo traktujemy lewarek naprawdę brutalnie albo tracimy czas i boost na zmianę biegów. &lt;br /&gt;
W dodatku wyłazi kolejna wada Alfy - brak miejsca. Próba szybkiej pracy lewarkiem skutkuje uderzaniem łokciem o podłokietnik. Zauważyłem, że w porównaniu do Accorda, którym jeździłem tydzień wcześniej mam o wiele mniej miejsca miedzy sobą a deską rozdzielczą. Mimo tego pierwszą cześć trasy testowej udało się pokonać w bardzo szybkim&amp;nbsp;tempie. Doskonałe opony Pirelli, naprawdę bardzo dobry układ kierowniczy i świetne zawieszenie. Auto prowadzi się bardzo neutralnie, tylko zbyt gwałtowne wciśnięcie gazu na naprawdę ciasnych łukach i niskich biegach skutkuje podsterownością. Nadwozie nie przechyla się zbytnio. Czuć masę samochodu i czuć jego rozmiary, ale łatwo się do nich przyzwyczaić. &lt;br /&gt;
W późniejszej części trasy występuje dość ostry zjazd, który początkowo pozwala się naprawdę mocno rozpędzić, ale później wymaga ostrego hamowania przed dwoma &quot;patelniami&quot;. I własnie tam poczułem zapach klocków hamulcowych a pedał zrobił się bardziej miękki. Szok, bo lakierowane na czerwono zaciski Brembo i duże tarcze hamulcowe wydają się obiecywać absolutną odporność na fading.&lt;br /&gt;
W każdym razie udało się bez większych problemów pokonać trasę i to w naprawdę w bardzo dobrym czasie.&lt;br /&gt;
Dlaczego więc napisałem, że auto najwięcej tu straciło? &lt;br /&gt;
Cóż, po prostu pewne rzeczy psują wrażenie. Brak miejsca sprawia, że szybka praca lewarkiem zmiany biegów jest utrudniona. Taka a nie inna pozycja za kółkiem w połączeniu z umieszczeniem pedału sprzęgła sprawia, że musimy pracować całą nogą a nie jedynie stopą - w dodatku co chwilę zawadzamy butem o &quot;coś&quot;. Po kilku zakrętach zaczyna również przeszkadzać brak miejsca w środku. Po prostu siedzimy zbyt blisko kierownicy a fotel kierowcy jest umieszczony zbyt wysoko. To sprawia, że jeśli odsuniemy fotel tak żeby móc zachować właściwą odległość do kierownicy to będziemy mieli problem z tym żeby wciskać sprzęgło do deski. Jeśli znowuż przysuniemy fotel bliżej aby móc bezproblemowo operować sprzęgłem to bez &quot;położenia&quot; oparcia fotela będziemy mieli ręce bardziej zgięte niż byśmy chcieli i zaczniemy łokciami obijać sobie żebra. Gdyby siedzieć niżej... Niestety, siedzimy tak jak siedzimy. Naturalnie nie znaczy to, że auto jest niewygodne i nie pozwala się szybko prowadzić. Pozwala prowadzić sie diabelnie szybko. Pozwala połykać zakręty w zastraszającym tempie, ale gdyby dopracować ergonomię to byłoby jeszcze szybciej. Ktoś komu świetnie leży pozycja z Alfy 156 poczuje się tu jak w &quot;domu&quot;. Niestety, dla mnie to nie jest ideał i uważam, że można by wiele zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pracę zawieszenia oceniam jako wzorową. Tutaj nie ma o czym dyskutować i czego roztrząsać - po prostu jest świetnie. Praca układu kierowniczego bardzo podobnie chociaż tutaj życzyłbym bym sobie żeby feedback był odrobinkę mocniejszy, żebyśmy wyraźniej odczuwali co się dzieje z przednimi kołami. Precyzja prowadzenia stoi na bardzo wysokim poziomie i jest w sporej części zasługą 19 calowych kół obutych w świetne opony Pirelli. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hamulce powinny być lepiej dozowalne. Owszem, nie mozna im odmówić skuteczności chociaż po tych 6 km jazdy klocki zaczęły malowniczo dymić. Dowodem na to, jak świetnie jest zestrojone zawieszenie, układ kierownicy i hamulce jest fakt, że ABS nie włączył się ani razu i to pomimo tego, że asfaltowi było daleko do równej tafli. Brawo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drugą stronę trasę testową pokonuję juz dużo wolniej i nagle auto odzyskuje w moich oczach. Jadąc dynamicznie, ale nie szybko przestajemy zauważać większość wymienionych wad. Teraz tylko trzeba sobie odpowiedzieć czy aby na pewno tak powinno być? Auto wyglądem, wyposażeniem, &amp;nbsp;marketingiem i co najważniejsze tradycja obiecuje, że kierowca będzie marzył o kolejnej partii górskich serpentyn i nawrotów. Tymczasem ja marzyłem raczej o łagodnych i szybkich łukach a nie o zakrętach z prawdziwego zdarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pokonaniu trasy testowej w obie strony decyduję się na krótki postój. Oględziny samochodu w środku. Wykładzina na podłodze nie jest pożądnie zamocowana i sobie lata. Poszycie w schowku na rękawiczki nie jest zamontowane jak należy i wypada. W uchwycie do zamykania drzwi po stronie kierowcy brakuje zaślepki i możemy oglądać jakaś śrubę. Ja rozumiem, że to jest demo car, ale przy 2000 km takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. &lt;br /&gt;
Oglądane z bliska elementy wnętrza okazują się być często tanie i tandetne. Schowek na okulary umieszczony w podsufitce jest wykonany z plastiku tak samo tandetnego, jak ten który tworzy dźwignie pod kierownicą. Ergonomia wnętrza jest taka sobie. Popielniczka jest zbyt blisko kierowcy, podłokietnik jest zbyt wysoko i oferuje niewiele miejsca w środku, schowek przed pasażerem jest sporo mniejszy niz w konkurencyjnej Hondzie Accord. Owszem, jest ładnie, ale mogłoby by być bardziej praktycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga powrotna nie przynosi żadnych nowych wrażeń, wiec nie będę się o niej rozpisywał.&lt;br /&gt;
Na koniec kilka słów podsumowania: to auto nie jest skończone. Cały czas miałem wrażenie, że ktoś postanowił zrobić świetne auto ale w pewnym momencie opuścił go zapał i zamiast&amp;nbsp;pracochłonnie&amp;nbsp;tworzyć dalej to poszedł po najmniejszej linii oporu. Co z tego, że klamki w drzwiach są metalowe lub świetnie metal udają. Co z tego, ze materiał którym pokryto okolicę lewarka zmiany biegów jest super skoro w oczy razi tani i tandetny plastik przełączników i niektórych elementów? &lt;br /&gt;
W środku tak naprawdę jest ciasno. Wymiarami zewnętrznymi auto obiecuje sporo przestrzeni. Po zajęciu miejsca w środku szybko przekonujemy się, że to puste obietnice. Jeśli dwóch dorosłych mężczyzn usiądzie z przodu to mogą byc pewni, że dwie dorosłe pasażerki z tyłu będą się męczyć i raczej komfort podróżowania nie zrobi na nich wrażenia. &lt;br /&gt;
Bagażnik ma poważną wadę - bardzo wysoki próg. Dlaczego? Przecież to kombi, prawda? Dlaczego więc klapa nie schodzi aż do zderzaka tylko mamy krawędź wysokości dobrych 15cm przez którą musimy przekładać bagaże?&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Ergonomia wnętrza i obsługa &quot;urządzeń pokładowych&quot; stoi na niskim poziomie. Tutaj można było jeszcze wiele zrobić. Tymczasem ktoś chyba doszedł do wniosku, że wystarczy jeśli auto ma navi - to że kierowca będzie się bronił rękami i nogami przed jego używaniem jest sprawą drugorzędną.&lt;br /&gt;
Dlaczego nie poprawiono pozycji za kierownicą? Dlaczego pedały są umieszczone na takiej dziwnej wysokości?&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
I dlaczego do ciężkiej cholery konkurencja poradziła sobie z tym lepiej?!&lt;br /&gt;
Dlaczego silnik wprowadzony do produkcji w 2009 roku ma praktycznie te same parametry co jego dziadek z 1989 roku? 240 KM z silnika o pojemności blisko 1,8 litra? Jeszcze w 1999 roku koncern miał w ofercie silnik 2,0 o mocy 205KM. 10 lat później mamy te same wartości maksymalne? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Z tym autem jest jak z prawdziwym włoskim espresso - znakomita większość zna je tylko ze słyszenia. Każdy kogo zapytamy o mocną kawę odpowie: espresso! I niestety, wprowadzi nas w błąd bo espresso to mała, skondensowana dawka... smaku! Smaku, ale nie kofeiny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/2508834906155777037/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/woskie-espresso.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/2508834906155777037'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/2508834906155777037'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/woskie-espresso.html' title='Włoskie Espresso'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-GBWyIy3jl4g/TshZV9sUlRI/AAAAAAAAADY/HQ_ucbdT2ak/s72-c/IMAG0536.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-8124703560945036596</id><published>2011-11-21T03:33:00.000+01:00</published><updated>2012-02-13T00:15:51.968+01:00</updated><title type='text'>Bardzo Dziki Zachód</title><content type='html'>Lubicie westerny? Ja uwielbiam.&amp;nbsp;Szczególnie&amp;nbsp;te stare klasyki gdzie samotny facet staje naprzeciw bandy szwarccharakterów. Samotny&amp;nbsp;śmiałek&amp;nbsp;broniący&amp;nbsp;ubogich&amp;nbsp;wieśniaków&amp;nbsp;a po drugiej stronie barykady pozbawieni&amp;nbsp;skrupułów&amp;nbsp;i&amp;nbsp;grający&amp;nbsp;nieczysto bandyci.&amp;nbsp;Przeważnie&amp;nbsp;główny&amp;nbsp;bohater tez&amp;nbsp;święty&amp;nbsp;nie jest i&amp;nbsp;również&amp;nbsp;ma na sumieniu grzechy mniejsze i&amp;nbsp;większe, ale walka o dobro jest dla niego niczym oczyszczenie. Z rewolwerowca&amp;nbsp;przeobraża&amp;nbsp;się&amp;nbsp;w prawdziwego szeryfa z krwi i&amp;nbsp;kości&amp;nbsp;aby z&amp;nbsp;zapałem&amp;nbsp;typowym dla neofity&amp;nbsp;karać&amp;nbsp;dawnych&amp;nbsp;kompanów. Niestety, ostatnio takich&amp;nbsp;filmów&amp;nbsp;jak na lekarstwo.&lt;br /&gt;
Jednak nie martwcie&amp;nbsp;się. Chcecie&amp;nbsp;zobaczyć&amp;nbsp;prawdziwych desperados? Wsiadajcie do samochodu i wybierzcie&amp;nbsp;się&amp;nbsp;na&amp;nbsp;przejażdżkę&amp;nbsp;po okolicy. Gwarantuje Wam, ze na pewno na&amp;nbsp;jakiegoś&amp;nbsp;traficie.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór,&amp;nbsp;ciemno... Kreta szosa&amp;nbsp;pędzi&amp;nbsp;samotny&amp;nbsp;samochód. Niczym samotny rewolwerowiec, kierowca wraca do do domu w&amp;nbsp;którym&amp;nbsp;zapewne czeka wierna kobieta&amp;nbsp;wypatrująca&amp;nbsp;go na ganku. I nagle co to?! oto pojawia&amp;nbsp;się&amp;nbsp;szwarccharakter! Nic to, ze nasz&amp;nbsp;obrońca&amp;nbsp;jedzie z maksymalna dozwolona na tym odcinku&amp;nbsp;prędkością&amp;nbsp;bo oto z tylu&amp;nbsp;zbliża&amp;nbsp;się&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;kto drwi z&amp;nbsp;przepisów&amp;nbsp;i prawa. Nasz bohater nie ma wyboru - musi&amp;nbsp;znów&amp;nbsp;stanąć&amp;nbsp;na&amp;nbsp;straży&amp;nbsp;prawa i&amp;nbsp;porządku, musi sam&amp;nbsp;wymierzyć&amp;nbsp;sprawiedliwość!&lt;br /&gt;
I&amp;nbsp;przeważnie&amp;nbsp;to robi&amp;nbsp;zapominając&amp;nbsp;o tym, ze nie jest szeryfem i nie przemierza&amp;nbsp;bezkresów&amp;nbsp;Dzikiego Zachodu. Tak drogi bohaterze,&amp;nbsp;przyspieszając&amp;nbsp;i&amp;nbsp;utrudniając&amp;nbsp;wyprzedzanie innym (nawet tym&amp;nbsp;jadącym&amp;nbsp;zbyt szybko!)&amp;nbsp;narażasz&amp;nbsp;czyjeś&amp;nbsp;życie&amp;nbsp;i zdrowie. To nie do Ciebie&amp;nbsp;należy&amp;nbsp;wymierzanie&amp;nbsp;sprawiedliwości i uczenie innych tego jak&amp;nbsp;się&amp;nbsp;jeździ. Twoim&amp;nbsp;obowiązkiem&amp;nbsp;jest nieutrudnianie wyprzedzania innym. Powiem&amp;nbsp;więcej&amp;nbsp;- w dobrym tonie jest okazanie pomocy poprzez&amp;nbsp;choćby&amp;nbsp;doświetlenie&amp;nbsp;długimi&amp;nbsp;drogi aby&amp;nbsp;wyprzedzający&amp;nbsp;widział&amp;nbsp;więcej&amp;nbsp;albo mrugniecie lewym kierunkowskazem aby&amp;nbsp;dać&amp;nbsp;do zrozumienia, ze droga wolna. To nic nie kosztuje a&amp;nbsp;może&amp;nbsp;ocalić&amp;nbsp;czyjeś&amp;nbsp;życie. Byc&amp;nbsp;może&amp;nbsp;kiedyś&amp;nbsp;gdy i Ty&amp;nbsp;będziesz&amp;nbsp;sie&amp;nbsp;spieszył&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;zrewanżuje&amp;nbsp;się&amp;nbsp;tym samym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna&amp;nbsp;pogoda, super&amp;nbsp;widoczność. Az chce&amp;nbsp;się&amp;nbsp;nacisnąć&amp;nbsp;gaz&amp;nbsp;mocniej&amp;nbsp;i&amp;nbsp;pomknąć&amp;nbsp;szosa przed siebie. Wielu skuszonych ta sielanka tak robi, ale nie nasz bohater! Jedzie przepisowo, nie przekracza&amp;nbsp;prędkości, nie trzyma&amp;nbsp;pasażerki&amp;nbsp;za kolano, nie martwi&amp;nbsp;się&amp;nbsp;tym, ze dach w domu przecieka albo matka&amp;nbsp;się&amp;nbsp;rozchorowała. Skupiony prowadzi&amp;nbsp;swój&amp;nbsp;piękny&amp;nbsp;i&amp;nbsp;błyszczący&amp;nbsp;pojazd. Nagle co to?&amp;nbsp;Ktoś&amp;nbsp;z przeciwka mruga? Pewnie&amp;nbsp;znów&amp;nbsp;patrol schowany za krzaczkiem... Ale nasz bohater&amp;nbsp;się&amp;nbsp;nie leka - wszak nie ma sobie nic do zarzucenia. I&amp;nbsp;rzeczywiście po chwili spokojnie mija patrol Policji. Tylko czy&amp;nbsp;zrewanżuje&amp;nbsp;się&amp;nbsp;i&amp;nbsp;ostrzeże&amp;nbsp;innych?&lt;br /&gt;
Co to to nie! Nasz bohater nie jest w&amp;nbsp;ciemię&amp;nbsp;bity. Wie, ze niewinni Policji&amp;nbsp;obawiać&amp;nbsp;się&amp;nbsp;nie musza. Nie ostrzega bo doskonale wie, ze w aucie&amp;nbsp;jadącym&amp;nbsp;z przeciwka&amp;nbsp;może&amp;nbsp;jechać&amp;nbsp;ktos pijany. A jak doskonale wiemy&amp;nbsp;każdy&amp;nbsp;pijak to&amp;nbsp;złodziej, wiec zapewne auto jest kradzione. Dlaczego&amp;nbsp;miałby&amp;nbsp;ryzykować&amp;nbsp;i&amp;nbsp;ostrzegać&amp;nbsp;potencjalnego&amp;nbsp;złoczyńcę&amp;nbsp; Pijanego&amp;nbsp;złodzieja,&amp;nbsp;który&amp;nbsp;własnie&amp;nbsp;spieszy&amp;nbsp;się&amp;nbsp;do domu?&amp;nbsp;Bandytę,&amp;nbsp;który&amp;nbsp;niestety nie posiada&amp;nbsp;nerwów&amp;nbsp;tak stalowych jak nasz bohater i zamiast&amp;nbsp;skupić&amp;nbsp;się&amp;nbsp;na&amp;nbsp;jeździe&amp;nbsp;martwi&amp;nbsp;się&amp;nbsp;tym, ze&amp;nbsp;zostawił&amp;nbsp;w domu chora&amp;nbsp;kobietę? A&amp;nbsp;może&amp;nbsp;po prostu&amp;nbsp;się&amp;nbsp;spieszy?&lt;br /&gt;
Tak drogi bohaterze, nie&amp;nbsp;każdy&amp;nbsp;jest perfekcjonista jak Ty.&amp;nbsp;Niektórzy&amp;nbsp;bywaja&amp;nbsp;zmęczeni, roztargnieni, zdenerwowani. Ba, bywa ze w takim stanie musza&amp;nbsp;wsiadać&amp;nbsp;za kierownice. Okaz im&amp;nbsp;trochę&amp;nbsp;zrozumienia bo doszukiwanie&amp;nbsp;się&amp;nbsp;bandytów&amp;nbsp;na&amp;nbsp;każdym&amp;nbsp;kroku to&amp;nbsp;trochę&amp;nbsp;przesada, nie sadzisz? Inny kierowca to&amp;nbsp;człowiek&amp;nbsp;taki sam jak Ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W radio Chris rea&amp;nbsp;śpiewa&amp;nbsp;o tym, ze jedzie do domu na&amp;nbsp;święta. Nasz bohater&amp;nbsp;szanując&amp;nbsp;praworządność&amp;nbsp;jedzie z&amp;nbsp;prędkością&amp;nbsp;dozwolona. Silnik mruczy&amp;nbsp;uspokajająco&amp;nbsp;spalając&amp;nbsp;minimalne&amp;nbsp;ilości&amp;nbsp;paliwa (nasz bohater dba o&amp;nbsp;środowisko&amp;nbsp;i zasoby naturalne!), za oknem leniwie przesuwa&amp;nbsp;się&amp;nbsp;krajobraz. I w tym oto momencie&amp;nbsp;zmysły&amp;nbsp;naszego bohatera&amp;nbsp;wyostrzają&amp;nbsp;się&amp;nbsp;do granic&amp;nbsp;możliwości. Oto z przeciwka&amp;nbsp;pędzi&amp;nbsp;na&amp;nbsp;złamanie&amp;nbsp;karku morderca.&amp;nbsp;Wyprzedzając&amp;nbsp;po kilka&amp;nbsp;samochodów&amp;nbsp;i&amp;nbsp;dając&amp;nbsp;znaki aby&amp;nbsp;zrobić&amp;nbsp;mu miejsce. Lecz w piersi naszego bohatera bije nieustraszone serce i on&amp;nbsp;odsuwać&amp;nbsp;sie nie zamierza. Wszak chamstwu i&amp;nbsp;złu&amp;nbsp;trzeba&amp;nbsp;się&amp;nbsp;przeciwstawiać&amp;nbsp;silą&amp;nbsp;i&amp;nbsp;zdecydowaniem.&amp;nbsp; Nic, ze&amp;nbsp;być&amp;nbsp;może&amp;nbsp;skończy&amp;nbsp;się&amp;nbsp;na&amp;nbsp;zepchnięciu&amp;nbsp;kogoś&amp;nbsp;do rowu. Nic to, ze&amp;nbsp;być&amp;nbsp;może&amp;nbsp;skonczy&amp;nbsp;się&amp;nbsp;zderzeniem&amp;nbsp;czołowym. nasz bohater nie&amp;nbsp;ustąpi!&lt;br /&gt;
I&amp;nbsp;znów&amp;nbsp;proszę&amp;nbsp;Cie drogi bohaterze aby&amp;nbsp;się&amp;nbsp;trochę&amp;nbsp;zastanowił. W tym&amp;nbsp;aucie&amp;nbsp;jadącym&amp;nbsp;z przeciwka siedzi&amp;nbsp;człowiek&amp;nbsp;tak samo omylny jak Ty. Wiem, ze zapewne&amp;nbsp;uważasz&amp;nbsp;go za&amp;nbsp;psychopatę&amp;nbsp;o&amp;nbsp;skłonnościach&amp;nbsp;samobójczych, ale to&amp;nbsp;naprawdę&amp;nbsp;TYLKO&amp;nbsp;człowiek&amp;nbsp;taki sam jak Ty.&amp;nbsp;Pamiętaj, ze na drodze to nie przepisy&amp;nbsp;są&amp;nbsp;najważniejsze. Na drodze&amp;nbsp;najważniejsze&amp;nbsp;jest&amp;nbsp;życie. Jeśli&amp;nbsp;widzisz, ze&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;naraża&amp;nbsp;życie&amp;nbsp;swoje i&amp;nbsp;czyjeś&amp;nbsp;to nie&amp;nbsp;dokładaj&amp;nbsp;od siebie a&amp;nbsp;wręcz&amp;nbsp;przeciwnie. Byc ocalisz tym&amp;nbsp;czyjeś&amp;nbsp;zdrowie i&amp;nbsp;życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A&amp;nbsp;jeśli&amp;nbsp;tak bardzo Cie to wszystko oburza,&amp;nbsp;jeśli&amp;nbsp;naprawdę&amp;nbsp;czujesz&amp;nbsp;się&amp;nbsp;obowiązku&amp;nbsp;bycia szeryfem i walki ze&amp;nbsp;złem&amp;nbsp;to polecam telefon pod numer 997 lub 112. Policja jest&amp;nbsp;zobowiązana&amp;nbsp;przyjąć&amp;nbsp;zgłoszenie i to zrobi.&amp;nbsp;Spełniaj&amp;nbsp;swoj obywatelski&amp;nbsp;obowiązek&amp;nbsp;składając&amp;nbsp;doniesienia i zeznania. zamontuj w aucie&amp;nbsp;kamerę,&amp;nbsp;która&amp;nbsp;będzie&amp;nbsp;nagrywać&amp;nbsp;dowody - ale nie wymierzaj&amp;nbsp;sprawiedliwości&amp;nbsp;na&amp;nbsp;własna&amp;nbsp;rękę.&amp;nbsp;Taka zabawa&amp;nbsp;może&amp;nbsp;kogoś&amp;nbsp;kosztować&amp;nbsp;życie.&lt;br /&gt;
Jesteś&amp;nbsp;pewien, ze w&amp;nbsp;imię&amp;nbsp;walki ze&amp;nbsp;złem&amp;nbsp;jestes&amp;nbsp;gotów&amp;nbsp; swoim i cudzym&amp;nbsp;życiem&amp;nbsp;ryzykować?</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/8124703560945036596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/bardzo-dziki-zachod.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/8124703560945036596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/8124703560945036596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/bardzo-dziki-zachod.html' title='Bardzo Dziki Zachód'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8581229561426190266.post-4529893747515617494</id><published>2011-11-16T04:26:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T00:15:35.855+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dluga nazwa kategorii ktora sie pewnie trzy razy zawinie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przykladowa"/><title type='text'>Masa Krytyczna</title><content type='html'>&lt;div&gt;
Obserwując motoryzacyjny światek dochodzę do wniosku, że pewna granica została przekroczona. Głupota niczym lawina toczy się rosnąc z każdą chwilą i zgarniając po drodze wszystko i wszystkich. Przez dość długi czas sądziłem, że owa lawina rozbije się o motoryzacyjne góry, szczyty które trwały &quot;od zawsze&quot; i były świadkami narodzin życia w motoryzacyjnym świecie. Szczyty, które obserwowały jak proste formy stają się coraz bardziej złożonymi i kompleksowymi. &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;A co mamy teraz? Potęgi dawnego motoryzacyjnego świata kruszą się. Japończycy z dnia na dzień oddają coraz więcej. Chociaż niektórzy tego nie widzą to tak naprawdę Japończycy walczą o przetrwanie. Z jednej strony bronią się przed coraz silniejszą Koreą z drugiej przed coraz większą głupotą ekologów i innej maści oszołomów. I chociaż walczą dzielnie i nie boją się poświęceń to przegrają. Smutne - szczególnie patrząc na to ile Japonia wniosła do motoryzacyjnego świata. Korea rośnie w siłę. Nie boją się atakować mocniejszych od siebie i z każdej kolejnej lekcji wyciągają wnioski. Idą tą samą ścieżką którą szli Japończycy 35-40 lat temu. Jestem pewien, że niczym Japończycy wtedy tak i Koreańczycy lada dzień postanowią wejść na arenę sportów motorowych. Pytanie tylko czy nie skończą tak jak Japończycy? Ciężko iść po cudzych śladach nie powtarzając cudzych błędów. Europa natomiast unosi się w oparach ekologicznego absurdu. Absurdu, który sprawia że motoryzacyjne życie zamiast ewoluować, uwstecznia się. Łatwo poznać to po tym, że pewne prawdy fundamentalne znikają. M z silnikiem turbo? Ikona motosportu została sprowadzona do roli pełnej kompromisów zabawki. Owszem, jest to ciągle zabawka działająca lepiej niż defibrylator, ale w porównaniu do swoich przodków wygląda średnio. Wolfsburg moim zdaniem trzyma się dobrze, chociaż coraz częściej widać sprzedawanie tego samego w nowym opakowaniu. Szkoda, że brakuje jakiegoś powiewu świeżości. Włosi radzą sobie nadzwyczaj dobrze. Sportowe modele Alfy dowodzą, że na firmowym koncie są pieniądze na rozwój. Fiat od lat robi swoje i robi to dobrze. Lancia została poświęcona już lata temu. Cóż, smutne bo to firma która przez lata była legendą. Co będzie teraz? Prąd i małe silniki turbo. Historia zatacza koło i zjada własny ogon. Dokładnie to samo co było ale w innym opakowaniu. Wtedy kryzys paliwowy wymusił rozwój małych silników - dziś robią to politycy i spekulanci. Kiedy zostanie osiągnięta masa krytyczna i to wszystko zapadnie się pod własnym ciężarem? I co wyłoni się po przejściu lawiny? Ja uważam, że wyłonią się nowe legendy. Cóż, ekolodzy mogą robić co chcą ale auta sportowe nie znikną. Natura nie znosi pustki. Pamiętacie jak rodziły się muscle cars? Pamiętacie jak powstały GTI? To powróci, chociaż trzeba nam będzie długo na ten powrót czekać.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://d667.blogspot.com/feeds/4529893747515617494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/obserwuj-motoryzacyjny-dochodz-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/4529893747515617494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8581229561426190266/posts/default/4529893747515617494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://d667.blogspot.com/2011/11/obserwuj-motoryzacyjny-dochodz-do.html' title='Masa Krytyczna'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00116049138110112741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>