<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187</id><updated>2026-10-13T22:27:55.278+02:00</updated><category term="Przemyślenia"/><category term="Film"/><category term="Szybkie myśli"/><category term="Z Uśmiechem"/><category term="Radość Życia"/><category term="Moimi Oczami"/><category term="Ładne rzeczy"/><category term="Gusta i guściki"/><category term="Ugotowane :)"/><category term="Dialogi"/><category term="Przeczytane"/><category term="Miejsca w Internecie"/><category term="Cytaty"/><category term="Zabawa"/><category term="Muuzyka"/><category term="Zobaczone"/><category term="Piękne Kobiety"/><category term="Usłyszane i skomentowane"/><category term="Reklama i Nie"/><category term="Dlaczego?"/><category term="Rymowanki"/><category term="Zakupy"/><category term="Dzień z Życia Rudej"/><category term="Opowiastka z inspiracją w tle"/><category term="Przepis na Wspaniały Weekend"/><category term="Para pełną parą"/><category term="Upatrzone-wymarzone"/><title type='text'>Mała Mi</title><subtitle type='html'>Moje pasje, myśli, obserwacje ;)</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>359</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-6172053154124455339</id><published>2014-04-07T21:24:00.000+02:00</published><updated>2014-04-07T21:24:04.916+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Szybkie myśli"/><title type='text'>Zdecydowanie</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Z&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;decydowanie uwielbiam wiedzieć o co mi chodzi :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh8QIJFpgojJdubN-i6Hp-OlnUgTLGpFESp3FcYpQo8a2S25amkz_kBpywHGKYYMK0sjR6_Nu0rmPkHFxdsiqSGlpFIMJlBZc59ng-mC5Dcsypq6ylsazwoObfVfQhbPL1bWqi-lnWfQzLp/s1600/llll.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrego tygodnia! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/6172053154124455339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/04/zdecydowanie.html#comment-form' title='Komentarze (57)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6172053154124455339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6172053154124455339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/04/zdecydowanie.html' title='Zdecydowanie'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh8QIJFpgojJdubN-i6Hp-OlnUgTLGpFESp3FcYpQo8a2S25amkz_kBpywHGKYYMK0sjR6_Nu0rmPkHFxdsiqSGlpFIMJlBZc59ng-mC5Dcsypq6ylsazwoObfVfQhbPL1bWqi-lnWfQzLp/s72-c/llll.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>57</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-3865651634406239635</id><published>2014-04-02T18:13:00.001+02:00</published><updated>2014-04-02T18:13:57.825+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Para pełną parą"/><title type='text'>Para pełną parą // PMS</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Paralizator Miłosnych Szaleństw.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Potworny Morderca Subtelności.&lt;br /&gt;Pogromca Miłych Słówek. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mogłabym tak wymyślać i wymyślać. Rozwinięcie tego piekielnego skrótu. Ot, gra słów :) choć mało która z nas ma ochotę na grę słów, o miłosnych nie wspomnę {!}, kiedy &lt;b&gt;wszystko gra na nerwach&lt;/b&gt;. &lt;b&gt;Piekielny Mutant Samoakceptacji.&lt;/b&gt; Ups, samo mi się wyrwało! Masz z tym jakiś problem? Nie? To dobrze.. masz szczęście... &lt;br /&gt;Tytułowy bohater jest zespołem napięć, które są trudne do zniesienia dla samej Kobiety. Oczywiście są szczęściary, które przechodzą przez te dni bezboleśnie. Zero złych emocji, złego samopoczucia. Noż cud, miód i orzeszki. Nienawidzę Was Szczęściary zafajdane!!* &lt;br /&gt;Otóż kiedy przychodzą te cudowne dni, kiedy to Matka Natura łaskawie przypomina mi o tym iż jestem Kobietą, zachodzi we mnie przemiana. Czasem w bajkach {moje Życie} piękne czarodziejki {ja - na co dzień ;D} zamieniają się w złe i wredne czarownice {ja - wiadomo kiedy}. Czarodziejki są grzeczne, miłe, pomoce... wszystko się zgadza ;) a czarownice? Złośliwe, plujące jadem, brzydkie. To też znam! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale do rzeczy. Napięcia są dla nas trudne do zniesienia. Trudno znoszę siebie samą, trudno znoszę to swoje tymczasowe wcielenie. Nie znoszę zrzędzić, ględzić i narzekać. Teatralnie wzdychać też nie znoszę. Nie dość, że cierpię do środka {bo co inni są mi winni?}, to jeszcze potem wyrzucam sobie, że komuś się oberwało za to, że krzywo na mnie spojrzał. Przecież krzywo spojrzał! Jego wina! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieje multum porad&lt;b&gt; jak łagodzić owe comiesięczne stany&lt;/b&gt;. Skutecznym i dość długoterminowym jest &lt;b&gt;ciąża&lt;/b&gt;, ale wiadomo... ma swoje &quot;skutki uboczne&quot;. Polecane są również &lt;b&gt;cytrusy&lt;/b&gt;. Jedzenie cytrusów rzecz jasna. Tyle, że, nie wiem jak Wy, ale ja z cytrusów, podczas PMS, najchętniej zjadłabym cytrynowe tiramisu, lub lody cytrynowe, byle nie sorbet, albo nawet najbardziej chemiczną, pełną wszelkiego E, galaretkę! Byle była grubo oblana czekoladą... Też mi rady...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I kiedy już tak namiętnie nie znoszę swojego stanu i samej siebie na horyzoncie pojawia się On. &lt;b&gt;Lepiej przecież nie znosić kogoś niż siebie? Prawda?&lt;/b&gt; Żeby było jasne, ja uprzedzam z tygodniowym wyprzedzeniem {!!!} że niebawem będę nieznośna, osłabiona, marudna. Podtykam pod nos instrukcję co wtedy robić! &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po pierwsze: przytakiwać&lt;/b&gt; - pozwala podtrzymać dialog i stanowczo zwiększa szansę uniknięcia trzeciej wojny światowej.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po drugie: nie poruszać poważnych / konfliktowych tematów&lt;/b&gt; - polecam temat pogody - klasyczny, bezpieczny, daje szanse przetrwania.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po trzecie: okazać czułość&lt;/b&gt; - męska dłoń ma większą moc niż termofor {nawet ten piękny z Home&amp;amp;You} &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Po czwarte: powiedzieć coś miłego&lt;/b&gt; - nie, nie dosłownie &quot;coś miłego&quot; i nie, nie &quot;pięknie dziś wyglądasz&quot;. Oboje wiem, że dziś {wyjątkowo} to nie prawda!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;Wydawało mi się, że te cztery rady są dość jasne. Niestety. W tej chwili &quot;lekkim&quot; tematem jest instalacja elektryczna całego domu maglowana po raz enty! Bardzo Mądry Mężczyzna za cholerę nie chce mi przytakiwać kiedy pokazuję mu wymarzone kinkiety {&quot;brzydkie&quot; - słyszę}. &lt;br /&gt;Na czułość do tej pory również musiałam narzekać... ale dziś zaproponował, ze kupi mi Tonik do Dżinu :) uznaję to za krok do przodu :) &lt;br /&gt;Czy powie coś miłego? Przekonam się pewnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszło mi do głowy, żeby temat rozszerzyć. Napisać poradnik dla Mężczyzn. Taką miniinstrukcję. Ale oni pewnie by tego nie przeczytali. Są tacy wszechwiedzący, a PMS to przecież nie choroba... ot, nasze fanaberie... Albo, co gorsza, to ja stykam się z takim niezrozumieniem ze strony swojego Bardzo Mądrego Mężczyzny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgEc7c_roT3pxzmCxfBkA04OfQtbh2FuotR3StY2z_rTKtG4UJWR_kUPt0Lp8PjLs9r3y_Mz0F_5cjIVNZIQnz1t9KIHSmQxSOCtgVktmPaykMkaI1FHpcfLZ7a43JbS2CWRL5RjT5G3hjO/s1600/pms.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Być może kiedyś napiszę ten poradnik :) &lt;br /&gt;Dla przyszłych pokoleń ;D dla potomności...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam Was!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przed pisaniem byłam spięta,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;teraz jestem rozpięta! Ha!&lt;br /&gt;Ewidentnie terapeutyczne działanie ;D&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* ;) znacie mnie już troszkę, więc pewnie wiecie, że półżartem, półserio piszę, hm?&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/3865651634406239635/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/04/para-pena-para-pms.html#comment-form' title='Komentarze (64)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/3865651634406239635'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/3865651634406239635'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/04/para-pena-para-pms.html' title='Para pełną parą // PMS'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgEc7c_roT3pxzmCxfBkA04OfQtbh2FuotR3StY2z_rTKtG4UJWR_kUPt0Lp8PjLs9r3y_Mz0F_5cjIVNZIQnz1t9KIHSmQxSOCtgVktmPaykMkaI1FHpcfLZ7a43JbS2CWRL5RjT5G3hjO/s72-c/pms.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>64</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-9147025927829523451</id><published>2014-03-31T14:57:00.000+02:00</published><updated>2014-03-31T14:57:35.750+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Moimi Oczami"/><title type='text'>Zmiana czasu</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Z&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;derzyłam się ze zmianą czasu bardzo boleśnie. Niemal przewróciłam się pod ciężarem tej zmiany. Nie mogę się obudzić. Nie
 mam nawet pomysłu na pobudkę! Nie wiem też co mi może pomóc się 
obudzić. Bodziec? Ledwo się trzymam w pionie.. chyba tylko i wyłącznie dzięki 
Silnej Woli i wytrenowanym mięśniom, które odruchowo wykonują swoją robotę :) ja robotę dziś jedynie odtwórczą... do niczego innego się nie 
nadaję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odbijam się dziś od świata i jeszcze mam pretensje, że świat odbija się 
ode mnie... &lt;b&gt;Myśli mi się plączą, zmysły zatracają... Powieki nagle 
przytyły... &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tu dziś trzeba ciasto upiec ulubione. Ulubione Bardzo Mądrego 
Mężczyzny. Z okazji jego urodzin. &lt;b&gt;I muszę się postarać by ulubionym 
pozostało rzecz jasna! :) &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odsiaduję dziś za biurkiem swoisty wyrok... robię za atrapę i staram się tylko szkód nie robić ;D &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQufuqXh7Nm1gCr2pAJT4LfqKojLrIYpBWNJfpwq20AbMTGXmQqk0h4ke1Eu5u9augsdYzK36MLm2wLM6V2Rg0A3Z-BvMB6tUXWKZ2R66z7GfdsdcoYcTJp8nlHI6H0Ao2asUskXvVhuFs/s1600/oczy.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;Żeby się już obudzić... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro już będzie dobrze :)&lt;br /&gt;Wiem to! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieję, że trzymacie się w pionie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrego tygodnia! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/9147025927829523451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/zmiana-czasu.html#comment-form' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/9147025927829523451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/9147025927829523451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/zmiana-czasu.html' title='Zmiana czasu'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQufuqXh7Nm1gCr2pAJT4LfqKojLrIYpBWNJfpwq20AbMTGXmQqk0h4ke1Eu5u9augsdYzK36MLm2wLM6V2Rg0A3Z-BvMB6tUXWKZ2R66z7GfdsdcoYcTJp8nlHI6H0Ao2asUskXvVhuFs/s72-c/oczy.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-2099232989102041090</id><published>2014-03-28T22:25:00.002+01:00</published><updated>2014-04-02T18:15:03.885+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepis na Wspaniały Weekend"/><title type='text'>Przepis na Wspaniały Weekend // Sushi</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;M&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;am przeogromną ochotę umyć samochód :) odkurzyć wnętrze, bo warstwa kurzu na tapicerce mogłaby śmiało uchodzić za mech... dywaniki już od jakiegoś czasu przywodzą na myśl klepisko w ziemiance... a szyby nawet początkującemu detektywowi dokładnie wskażą czy jestem prawo czy też leworęczna i w jakich kierunkach ostatnio je skrobałam ;D Przy moim samochodzie wiele zajęcia miałby też ornitolog-pasjonat... bowiem chyba każdy z żyjących w Małopolsce i na Śląsku gatunków ptaków pozostawił na nim ślad... &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mam więc przeogromną ochotę umyć samochód&lt;/b&gt;. Ochota graniczy już z koniecznością. Przy czym, musicie sobie wyobrazić, że słynna cienka niebieska linia jest przy &lt;u&gt;mojej&lt;/u&gt; granicy miedzy ochotą i koniecznością szeroka niczym stara dobra guma do majtek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety podczas tego weekendu ani ochota ani konieczność mi nie pomogą. Przegrają z kretesem z Czasem, którego będę miała jak na lekarstwo. Oczywiście nie narzekam, ponieważ czeka mnie intensywnie przyjemny czas. Między innymi czeka mnie pałaszowanie &lt;b&gt;sushi&lt;/b&gt;, które uwielbiam! Bardzo Mądry Mężczyzna spędzi jutro &lt;b&gt;pół dnia w kuchni gotując, chłodząc, klejąc, układając, zawijając, krojąc... &lt;/b&gt;Chętnie bym mu pomogła... ale cierpliwości wystarczy mi jedynie do... jedzenia :) Będę go oczywiście wspierać całą sobą! Poświęcę się też i pozjadam odkrojone końcówki ;D&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałam również swój udział przy kompletowaniu całego zestawu do sushi. Przypadło mi mianowicie zakupienie sezamu białego i czarnego. Nie wiem czy myśleć sobie, że misja na miarę talentu...? Jaki talent, takie zadanie? Nie... nie myślę :) &lt;b&gt;Sezam kupiłam z najwyższym trudem! &lt;/b&gt;Zadanie udało mi się wykonać po przepytaniu trzech pracowników z kolei! &lt;b&gt;Najpierw szukałam intuicyjnie. Intuicja zawiodła. Nie lada to porażka, bowiem Kobietą jestem! Zgarnęłam rozpadające się moje Ego, kilka jego okruchów zamiotłam pod pierwszy z rzędu regał i szukałam dalej. &lt;/b&gt;Pierwsza pani zmyliła mnie pewnie odpowiadając, że &quot;na bakaliach&quot; znajdę. Drugą wskazówkę dali mi kolejni pracownicy po niekrótkim acz angażującym i burzliwym dialogu. Dzięki nim znalazłam jasny sezam! :) Połowa sukcesu! Jeszcze tylko czarny i mogę wracać do domu... &lt;br /&gt;
Niestety czarny sezam albo został wykupiony i dziś akurat zapasów nie uzupełniono, albo był w jakimś inny logicznym miejscu jak tekstylia lub szampony do włosów... W każdym bądź razie tam, gdzie się go spodziewałam i gdzie samozwańczo szukałam, czarnego sezamu nie było. Głaszcząc własną Dumę, przełykając pigułkę porażki udałam się do kasy. Stojąc w niekrótkiej kolejce postanowiłam zadzwonić jeszcze do Bardzo Mądrego Mężczyzny.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- pi pi pi... - &lt;i&gt;odpowiadał mi telefon, a ja słuchałam jak urzeczona tępo spoglądając w podłogę.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
- Taaak? - &lt;i&gt;to On, chyba wystarczająco, jak na jego standardy trzymał mnie w niepewności.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Kochanie - &lt;i&gt;to ja&lt;/i&gt; - mam biały sezam, nie mogę znaleźć czarnego. Jeśli ci zależy, pojadę do kolejnego marketu i poszukam - proponuję usłużnie, ponieważ jestem cudowna i pomocna!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Nieee... nie musisz... - &lt;i&gt;słyszę, ale wyczuwam ewidentne wahanie...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Ale mogę, nie ma sprawy... - &lt;i&gt;zapewniam całkiem szczerze, przecież to jego wstępne urodzinowe przyjęcie :)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
- Nie... nie trzeba... - &lt;i&gt;znowu On, tym razem troszkę pewniej, chyba wiedział, że po całym dniu i fitnessie jestem skonana.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
- Ale poważnie, kochanie, mogę je... - &lt;i&gt;urwałam nagle. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojąca przede mną w kolejce pani spośród gum do żucia i innych batoników przykasowych wygrzebała &lt;b&gt;jedną jedyną paczkę czarnego sezamu! :)&lt;/b&gt; To musi być jakaś cudowna paczka, bo jak inaczej by się tam znalazła??!! I jak inaczej mogła by być dostrzeżona przez Tą Panią??! Ha :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Już nic kochanie, już mam! Jadę do domu - &lt;i&gt;wykrzyknęłam rozradowana ;) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy więc czarny i biały sezam. Mission complete ;D w wolnym tłumaczeniu na japoński &lt;span class=&quot;short_text&quot; id=&quot;result_box&quot; lang=&quot;ja&quot;&gt;&lt;span class=&quot;&quot;&gt;ミッション&lt;/span&gt;&lt;span class=&quot;&quot;&gt;完全 &lt;span style=&quot;font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;&quot;&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgICN5josCREMMIK-c6m_OgRgY_HYuet3qJ0DhGjY7rhJttSA9NLbDl1uERnkzVIa3HhMpHIqb8QoKcKYnXmZJjny1BTWk6ALR54UBUVFmBx2uZxJ0aNSoTih6UXnfyOsF-5KwBAUieF7ns/s1600/sushi.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Weekend zapowiada się smacznie i przyjemnie :) &lt;br /&gt;Życzę Wam takich konstruktywnych długich kolejek &lt;br /&gt;i takich ludzi wokół! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pięknego weekendu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/2099232989102041090/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/z-cyklu-przepis-na-wspaniay-weekend.html#comment-form' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/2099232989102041090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/2099232989102041090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/z-cyklu-przepis-na-wspaniay-weekend.html' title='Przepis na Wspaniały Weekend // Sushi'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgICN5josCREMMIK-c6m_OgRgY_HYuet3qJ0DhGjY7rhJttSA9NLbDl1uERnkzVIa3HhMpHIqb8QoKcKYnXmZJjny1BTWk6ALR54UBUVFmBx2uZxJ0aNSoTih6UXnfyOsF-5KwBAUieF7ns/s72-c/sushi.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-1160110554299670071</id><published>2014-03-25T20:28:00.000+01:00</published><updated>2014-03-25T20:31:18.182+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Gusta i guściki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Muuzyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Szybkie myśli"/><title type='text'>First minute! </title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;C&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;o roku, a właściwie przy każdym kolejnym sezonie, powtarzam sobie, że tym razem zaszaleję na wyprzedażach :) zawsze planuję, że &lt;b&gt;Wiosną kupię zimowe kozaki za pół ceny, a Zimą końcówki letniej serii sukienek za grosze&lt;/b&gt;*. Zawsze jednak kończy się tylko na planowaniu i powtarzaniu. Nawet jeśli w stertach nieuporządkowanych ubrań znajduję coś, co by mnie zainteresowało, zaczynam myśleć. Już lata temu odkryłam, że proces ten nie boli nic a nic i teraz już regularnie pozwalam sobie na myślowe szaleństwa ;) gorąco polecam! &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;A co myślę trzymając ażurową sukienkę, kiedy na zewnątrz temperatura zachęca do puchowej kurtki? &lt;/b&gt;Ano myślę sobie, że zanim się zrobi ciepło sukienka może mi się przestać podobać... albo, że przecież daną kwotę pieniędzy mogę przeznaczyć na coś innego, bardziej odpowiedniego na dany sezon. W rezultacie - nie kupuję. Czasem żałuję, częściej zapominam :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh3T0KMmJOg1KaK5s_-1lAM3HLwUEsRPOBcEQmR0Sa90yFW1sHUZpbQslj-CF-_LDyfHBQ-1IIu_LiuwEoVWmPCRRy8vRH684767wYCbo7f3YIMp8ljv7yRWN7I5s9xwp3iTy5yfF9fXDru/s1600/37717715599194016pvb871lYc.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znając swoją zachowawczość tym bardziej dziwię się sama sobie, ponieważ kilka dni temu dokonałam zakupu first minut. Właściwie Moja Ulubiona Koleżanka dokonała go za mnie, ale za moją zgodą. A zgodziłam się w pełni świadoma. Zakupiłyśmy bilety na koncert. Ona również się wybiera. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że koncert ma się odbyć w hali, która...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
... nie została jeszcze wybudowana :) &lt;b&gt;To dopiero first minute, prawda? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Kupiłyśmy bilety na koncert &lt;b&gt;Michaela Buble&lt;/b&gt;, który będzie śpiewał w Krakowie. O ile do listopada powstanie rzeczona hala :)&lt;b&gt; To jest chyba first minute mojego Życia! &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Teraz czekamy na bilety :) zamówiłyśmy bowiem takie &quot;prawdziwe&quot;... żeby mieć na pamiątkę :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dodatku dziś Moja Ulubiona Koleżanka przekazała mi jakże cudowna nowinę. Mianowicie mój uwielbiony Hugh Laurie znowu zagra w Polsce! Podczas ostatniej filozoficznej rozmowy wyznałam jej, że mało czego w Życiu żałuję :) to święta prawda! &lt;b&gt;Nie lubię żałować!&lt;/b&gt; Żałuję jednak iż nie pojechałam na koncert doktora Housa do Warszawy... nie spodziewałam się, że wróci tutaj tak szybko. Obawiałam się wręcz, że w ogóle nie wróci! A tu niespodzianka! Wraca w lipcu :) i ja muszę tam być! Deklarowałam iż wyrzeknę się jedzenia, żeby na bilet nazbierać... jednak ceny są dość przystępne :) &lt;b&gt;Mam szansę na rybki i akwarium ;D {o ile nie wykupią rybek... znaczy się biletów!}&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Pozdrawiam Was&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podekscytowana&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* być może troszkę przerysowałam tę sezonową mieszankę, ale Wy doskonale wiecie co mam na myśli :)&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/1160110554299670071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/first-minute.html#comment-form' title='Komentarze (68)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/1160110554299670071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/1160110554299670071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/first-minute.html' title='First minute! '/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh3T0KMmJOg1KaK5s_-1lAM3HLwUEsRPOBcEQmR0Sa90yFW1sHUZpbQslj-CF-_LDyfHBQ-1IIu_LiuwEoVWmPCRRy8vRH684767wYCbo7f3YIMp8ljv7yRWN7I5s9xwp3iTy5yfF9fXDru/s72-c/37717715599194016pvb871lYc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>68</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-6859263135660382861</id><published>2014-03-22T17:51:00.000+01:00</published><updated>2014-03-22T17:51:42.290+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Gusta i guściki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Reklama i Nie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ładne rzeczy"/><title type='text'>Rozmowy przy wycinaniu lasu</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;P&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;rzy wycinaniu lasu czy też przy &lt;b&gt;wiązaniu&lt;/b&gt; supełków. Rozmowy bywają kluczem. Do &lt;b&gt;rozwiązania&lt;/b&gt; problemów, do pojednania... Rozmowy zbliżają. Wiążą. &lt;b&gt;Wiązałam i ja :)&lt;/b&gt; Ponieważ czasem rozmowy mogą być również tłem. &lt;b&gt;Plotki, ploteczki i węzełki.&lt;/b&gt; Lubię tak ostatnio spędzać czas :) Kilka razy dostałam reprymendę od Bardzo Mądrego Mężczyzny, ponieważ pomyliłam rozmowę kluczową z rozmową w tle...&lt;b&gt; i wiązałam zapamiętale... &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś krótko, &lt;b&gt;zwięźle&lt;/b&gt; i na temat :) jak kiedyś obiecałam, pokażę Wam efekty mojego wiązania. Poniżej własnoręcznie* zrobione zdjęcia własnoręcznie zrobionych bransoletek. Jestem z nimi bardzo związana :) &lt;b&gt;węzłem satysfakcji i dumy!&lt;/b&gt; Mam jednak nadzieję, że przyjdzie taki dzień, kiedy zwiążą się z nowym zachwyconym właścicielem :) Noszą się bardzo wdzięcznie i efektownie. &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;Tymczasem kończę, bo Bardzo Mądry Mężczyzna własnoręcznie podrzuca pizzę :) Pachnie wyjątkowo! &lt;b&gt;Ewidentnie związałam się z odpowiednim Mężczyzną ;D&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjcfGasZcEMFgSyZIYCD0X3r2XvpXPeB2-bfgnbDG5uHSDgZ_38N2mjGVM54OpcM3mc-ggqKkttN5Ao_nyunZT2zZ1LsHndJpqHAE-4zNU1YY_-K7ELIMHzQWXu-oMcHkLKzeFxFwKvU1hD/s1600/WP_20140322_061.jpg&quot; height=&quot;359&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhDU1g-CLMKO2cqYqQTaXgbMnKP3nXAiGQ4ymI-bwAXa0cUl2Iff5EA58GzDcIUNufJj0VR0kzCdAD-B2HaN-H5-SrRQ78TKOGhglBdIoA4gZQXYBWfdWq8QWfcXT8jLL5-U9H8cehMOHzv/s1600/WP_20140322_009.jpg&quot; height=&quot;358&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiuaCTDrmKTqr-WTvFwyfXdHKnC5Woz9Wwod5WWrRmg7K3tJGbg43uzfyEOfAAcqSv8naPG-upvuOvMRmoJCatvblNhegZ2WRhtvVr02scLRMCGCyCx31y-8-NNVVj8aQOXksnDGZxz3tWE/s1600/WP_20140322_089.jpg&quot; height=&quot;358&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiCl8HP-E_5T5xZjI_iyC7QH1hrG-Aor6c00L0YNr6z28j2Y312lFYcjdIcuD74NrdBbgSie0HAlIds7UAcK_XqSXO1lONadqxPlAG-Yqm5OrdyN0XzQrsoV1g4m-g6Jg_U0FNJ-kfZJeS5/s1600/WP_20140322_099.jpg&quot; height=&quot;358&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ2eFgmgBT6JjcbkqRpsJAberUH-dHE12Dr8ZAoLo6gbOULaACzSX1Bm0NDo9-PZyRqIm9UAKyUYUOpPJOCZBzz977s3o3SV3H3XGDcN9FwdTNxHBN1A_s89blVS9z2tjdzadizmsZ6wu2/s1600/WP_20140322_106.jpg&quot; height=&quot;358&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnxHWx69_UBGjHTgaW5D1PRMRLjBs-jAET_40lR-B1Fd88faNG_bGM9vzjNfwaHVFj-I3EFNlXe5pELvpX6uuSqG4pvgunBQqJ8UvYi412YTApRiBoqTpvQjBpWPj8f6p0-ZfwgVxz6euF/s1600/WP_20140322_080.jpg&quot; height=&quot;358&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbrjyEo8v0IzDTS_OyDP7qs2gbCFljzDjWza6jTHh75rOUbYWuIH6rP8EMgRPWibHtGBVzg1pTcKslc6F14kU4rd9ZEuZ0uDVOXR0OZgw1wXWUzStTHCjtIu2ZFR6DibmSguR_5HQNWCeN/s1600/WP_20140322_113.jpg&quot; height=&quot;358&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhJpscUTrGzv7SK71axe04AAO296x8jlzVWccJ01LrCccasfZ1OQEUyjDfVNWytVCLNcFzyyN2qfg2NjyImcdL345ZpUCBimDeWOkAYQZZl2AwGqyy5flO3KF3I2TBZrAMebr47AbObDbCL/s1600/WP_20140322_123.jpg&quot; height=&quot;358&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pozdrawiam Was serdecznie&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;i życzę pięknego początku Wiosny :)&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czasem związła&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
czasem rozwiązła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
*zaznaczam to z takim namaszczeniem, ponieważ jak wiecie, robienie zdjęć nie jest moją mocną stroną :) </content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/6859263135660382861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/rozmowy-przy-wycinaniu-lasu.html#comment-form' title='Komentarze (45)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6859263135660382861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6859263135660382861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/rozmowy-przy-wycinaniu-lasu.html' title='Rozmowy przy wycinaniu lasu'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjcfGasZcEMFgSyZIYCD0X3r2XvpXPeB2-bfgnbDG5uHSDgZ_38N2mjGVM54OpcM3mc-ggqKkttN5Ao_nyunZT2zZ1LsHndJpqHAE-4zNU1YY_-K7ELIMHzQWXu-oMcHkLKzeFxFwKvU1hD/s72-c/WP_20140322_061.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>45</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-5381146885947796640</id><published>2014-03-19T23:43:00.000+01:00</published><updated>2014-03-19T23:43:09.813+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Cytaty"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Z Uśmiechem"/><title type='text'>Mama na wakacjach</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;U&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;mykający ostatnio Czas ściga się chyba z uciekającymi Dniami. Nie narzekam na jego brak, bowiem odczuwam go całą sobą.&lt;b&gt; Codziennie czuję każdą chwilę. Jak gdyby każdy kolejny dzień był kolejną kroplą esencji. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od paru dni gości u nas moja Mama. Popołudnia mijają więc na rozmowach, śmiechu do łez i jedzeniu. Mama przyjechała do nas &quot;na wakacje&quot;. Staram się jej więc zapewnić jakieś minirozrywki. Bo ileż można zrobić po siedemnastej? Zwłaszcza, że zegar biologiczny mojej Mamy dobranockę odgrywa już po dwudziestej pierwszej... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest więc intensywnie i wesoło. &lt;b&gt;Mama, jak to Mama, ma misję. Dla córki zrobić wszystko.&lt;/b&gt; Rozczula mnie co dnia budząc się ze mną wczesnym rankiem, żeby nakleić plaster na kontuzjowany bark. Dopinguje kiedy maluję kreski eyelinerem, bo wie, że to moje pierwsze razy. Po pracy wita mnie tak, jakbym wracała z miesięcznej delegacji :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mama sama sobie również wymyśla atrakcje. Postanowiła wyprasować wszystko co mieliśmy do wyprasowania. &lt;b&gt;Spaliście kiedyś w wyprasowanej pidżamie?&lt;/b&gt; ;D ja - nigdy. Do czasu odwiedzin Mamy. Najpierw pomyślałam, że to nadgorliwość i nuda kazały mojej Mamie desperacko chwytać się moich pidżam. Mamusia wyjaśniła mi jednak, że u Bardzo Mądrego Mężczyzny łatwo rozróżnić co jest ubraniem wyjściowym, co domowym, a co jest pidżamą. W mojej garderobie podobno rozeznać się nie da... cóż począć... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... nie wezmę sobie do siebie tego kwaśnego spostrzeżenia :) wezmę sobie wyprasowaną pidżamkę :) &lt;br /&gt;I te okruchy Czasu dla siebie, które mi jeszcze zostały... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgCxWLzbKRQGJ4MF5c1h6IvWPk0WXR9IXORxIyc8Un5npLAzc_hO7MzxLG2wW2dtbLjNY0PjMEi4zUoYZVkmjkyBBkS1NPIyQHrgmIjEOhjZLYzyOK5ty_CoysCAr0fTzdrOEOuEN9B6kCZ/s1600/7951674964028677074t5X0i9c.jpg&quot; height=&quot;640&quot; width=&quot;432&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Codziennie dziękuję mojej Mamie za coś.&lt;br /&gt;Codziennie mam za co.&lt;br /&gt;Z resztą... my nadrabiamy stracony czas. Dosłownie :)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z Mamą powitam też Wiosnę! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słońca Wam życzę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/5381146885947796640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/mama-na-wakacjach.html#comment-form' title='Komentarze (47)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/5381146885947796640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/5381146885947796640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/mama-na-wakacjach.html' title='Mama na wakacjach'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgCxWLzbKRQGJ4MF5c1h6IvWPk0WXR9IXORxIyc8Un5npLAzc_hO7MzxLG2wW2dtbLjNY0PjMEi4zUoYZVkmjkyBBkS1NPIyQHrgmIjEOhjZLYzyOK5ty_CoysCAr0fTzdrOEOuEN9B6kCZ/s72-c/7951674964028677074t5X0i9c.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>47</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-7858513655782394018</id><published>2014-03-16T21:56:00.000+01:00</published><updated>2014-03-16T21:56:57.687+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Upatrzone-wymarzone"/><title type='text'>Temptation // tragus earring</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;N&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;o i masz babo placek! Albo raczej kolczyk! Zachciało mi się. Kolczyka :) chyba jednak z tym apetytem 
jest tak, jak mawiają. Rośnie w miarę jedzenia. Zgadzałoby się i w 
kwestii kolczyków... Mam już pięć. Wszystkie w uszach :) i zachciało mi 
się szóstego. Również w uchu. &lt;br /&gt;

&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Podobno, kolczyk niczym szata, nie zdobi człowieka... ale czy to aby 
prawda? &lt;/b&gt;Kolczyk to biżuteria. Ozdoba. Musi więc zdobić ;) logiczne, 
prawda? Nawet jak na Kobietę ;D &lt;br /&gt;

Nie dość, że zdobi, to jeszcze może coś wyrażać. W zależności od tego, co się w ucho włoży. &lt;br /&gt;

&lt;br /&gt;

I tak zachciało mi się szóstego kolczyka. W tej części ucha, która zwie 
się tragusem. Do dziś nie wiedziałam o istnieniu tego słowa. Nie 
wiedziałam też, że ucho zewnętrzne jest podzielone na tyle części :) &lt;b&gt;
Ignorantka Jaśnie Oświecona! &lt;/b&gt;
&lt;br /&gt;
Zgłębiam więc temat. W oparach lęku przed bólem ;D Łapię się 
zachęcających zdjęć :) Podoba mi się. Bardzo mi się podoba... ale czy 
wystarczy mi odwagi?? A zakażenie? A ból? A przekłuwanie? A ból? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiuc01zzpVctXda0HdBt0DUL7uB8zmLB8_g8opBhNjN0aBPXzFtQ30Lqu23VCvdXSCilSZcbJuWWGtgVN68zqVtRPNPa5L5Dx6CSkUYqbT_eJmQtfL_3mGAgKgxD9d7jsobQ3wTM1DM8ZOk/s1600/kot.jpg&quot; height=&quot;640&quot; width=&quot;424&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie należę do grupy ludzi lubiących ból... ;D wolę ciepło, kołdrę i dotyk bawełny... &lt;br /&gt;
Ale kusi mnie... kusi... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Udanego tygodnia Wam życzę :) &lt;br /&gt;
Z kolczykiem czy bez&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;pisania sobie nie odmówię :) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;

&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/7858513655782394018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/temptation-tragus-earring.html#comment-form' title='Komentarze (63)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/7858513655782394018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/7858513655782394018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/temptation-tragus-earring.html' title='Temptation // tragus earring'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiuc01zzpVctXda0HdBt0DUL7uB8zmLB8_g8opBhNjN0aBPXzFtQ30Lqu23VCvdXSCilSZcbJuWWGtgVN68zqVtRPNPa5L5Dx6CSkUYqbT_eJmQtfL_3mGAgKgxD9d7jsobQ3wTM1DM8ZOk/s72-c/kot.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>63</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-7776970916127717774</id><published>2014-03-13T22:39:00.000+01:00</published><updated>2014-03-13T22:39:46.073+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Para pełną parą"/><title type='text'>Sposób na bałagan</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;P&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;rzyznam Wam się do czegoś. Do swego rodzaju nietolerancji. Choć może nietolerancja to słowo zbyt wielkiego kalibru... Otóż nie lubię banału. Nie lubię banalnych. Ludzi, przedmiotów, wzorów i tak dalej. Może w myśl przysłowia &quot;symetria jest pięknem głupców&quot;, ja tak bardzo nie chcę być głupia, że symetrii nie lubię? Banału i banalnych też nie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli jednak zaczęliście się rozglądać i zastanawiać... czy to / tamto jest banalne czy też nie... muszę Was przestrzec. &lt;b&gt;Otóż NIEbanalne i NIEbanalni wymagają wysiłku.&lt;/b&gt; Wysiłku, tak :) jeśli jest to &lt;b&gt;niebanalny przedmiot,&lt;/b&gt; należy go zestawić z czymś minimalistycznym. Delikatnym. Żeby tę niebanalność podkreślić, a nie skreślić... natłokiem. Tak samo rzecz ma się z ubraniami czy dodatkami. Piękny naszyjnik? Cudownie :) ale nie do bluzki z ozdobnym gigantycznym kołnierzem... przynajmniej w myśl mojego wyczucia smaku :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak to jest z osobami NIEbanalnymi?&lt;/b&gt; Wesoło i ciężko. &lt;b&gt;Mentalnie jestem siwa i mam permanentny bród pod permanentnie połamanymi paznokciami. Dokopywanie się do pokładów cierpliwości wymaga poświęceń. I ofiar. W postaci choćby paznokci :)&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Skąd wiem? Ano stąd, iż żyję z osobą zdecydowanie NIEbanalną. W związku. {Współ}żyjemy sobie to tu, to tam... dlatego mam szerokie pojęcie o pożyciu z taką NIEbanalną osobą. Bardzo Mądrego Mężczyznę znacie już troszkę :) Mnie się też wydaje od czasu do czasu, że go znam. Troszkę. Bo mimo ogromu mojej naiwności, wiem, że w stu procentach nie poznamy się nigdy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Któregoś dnia analizowałam nasz bałagan. A było co analizować.... doszłam do małoodkrywczego wniosku, iż problemu by nie było gdybyśmy odkładali wszystko na swoje miejsce. O wyniku analiz opowiedziałam Bardzo Mądremu Mężczyźnie. NIEbanalny i NIEpokorny zarazem odpowiedział mi z pełną powagą. Nawet chwilę przed odpowiedzią pomyślał! I wymyślił, że on mógłby odkładać wszystko na swoje miejsce, ale jest jeden zasadniczy {zauważyłam, że lubi to słowo :)} problem. &lt;b&gt;Otóż kto będzie ustalał, gdzie jest to &quot;swoje miejsce&quot;?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naturalnie ja mogłabym to robić. Przecież jestem boska! Uwielbiam ustalać. Wymyślać mądre zasady. Uwielbiam decydować kiedy zasady mogą być łamane {noż ludzie, Życie jest zbyt krótkie przecież! :)}&lt;br /&gt;Niestety... w głosowaniu wzięło udział sto procent {czyli nas dwoje} populacji naszego mieszkania... niestety aż połowa głosowała przeciwko mojej kandydaturze. Podobno moje &quot;swoje miejsca&quot; są nielogiczne, nieodpowiednie... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pewnie NIEbanalne też są... :)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3h6BYkyK7BunSXbjozztir47JxPWgkRLPuc7QMYCGZT2ok6TgkK3uVTvSAyz-I0gmneJc8D8mSM3Q9kzhlGw6w6YK1BozyXoRA-W30Lm5-dnvwIVPlswesMJD3AC7NcR2j0i5yZ6Oulio/s1600/pink.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Poszukująca &quot;swojego miejsca&quot; :)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/7776970916127717774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/sposob-na-baagan.html#comment-form' title='Komentarze (49)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/7776970916127717774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/7776970916127717774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/sposob-na-baagan.html' title='Sposób na bałagan'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3h6BYkyK7BunSXbjozztir47JxPWgkRLPuc7QMYCGZT2ok6TgkK3uVTvSAyz-I0gmneJc8D8mSM3Q9kzhlGw6w6YK1BozyXoRA-W30Lm5-dnvwIVPlswesMJD3AC7NcR2j0i5yZ6Oulio/s72-c/pink.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>49</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-4557807874800897339</id><published>2014-03-10T23:02:00.001+01:00</published><updated>2014-03-10T23:02:32.638+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ładne rzeczy"/><title type='text'>Let&#39;s spring! </title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;R&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ankiem, kiedy wychodzę z domu, szyby samochodu proszą jeszcze o 
zdrapanie warstewki szronu, a dłonie nie obejdą się bez rękawiczek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poranne ptasie arie codziennie mnie jeszcze zaskakują. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okularów przeciwsłonecznych jeszcze wciąż nie zabieram, żeby nie zapeszyć :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U sąsiada za płotem przebiśniegi wciąż mylą mi się ze śniegiem... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A
 ja mam ochotę już ubrać się w coś lżejszego... Wyciągnąć z dna szafy 
cienkie dzianinki, lekkie szaliczki, lżejsze buty ;) Zrzucić zbroję 
zimowego płaszcza! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wnętrze mieszkania oszukuję bukietami kwiatów ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głowę wietrzę i porządkuję. Robię miejsce na nowe. Na lepsze.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgR0Vi2IdBmEOyAo-Qr65Dwbqeg2Px_KMzckCh-WOeXs-viRAFr7OfW1SYWxZqVDq_WgbZeUpViRduwWQm8ftFcFVz6U53akIOurk85zyg8AN6-cqOFPdiS6SPYjWcbRszbmBpJYXopoulY/s1600/94d501578f3c9261d7b968cf272e287a.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Już niedługo ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wiosennego tygodnia Wam życzę! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/4557807874800897339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/lets-spring.html#comment-form' title='Komentarze (62)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/4557807874800897339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/4557807874800897339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/lets-spring.html' title='Let&#39;s spring! '/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgR0Vi2IdBmEOyAo-Qr65Dwbqeg2Px_KMzckCh-WOeXs-viRAFr7OfW1SYWxZqVDq_WgbZeUpViRduwWQm8ftFcFVz6U53akIOurk85zyg8AN6-cqOFPdiS6SPYjWcbRszbmBpJYXopoulY/s72-c/94d501578f3c9261d7b968cf272e287a.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>62</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-6190030154035545412</id><published>2014-03-07T23:07:00.000+01:00</published><updated>2014-03-07T23:10:05.573+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dialogi"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Piękne Kobiety"/><title type='text'>Siła jest Kobietą, a Kobieta jest Siłą</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;K&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;obieto, to nie są puste słowa. Bo ostatnio takich bardzo nie lubię. &lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Puste mogą być kieliszki. A i te nie powinny długo pozostawać w takim stanie.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Słowa nigdy. &lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Dlatego niektóre z nas mogłyby mieć języki z chińskiej porcelany. Rozsądniej by wtedy nimi mieliły ;)&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Czasami nie wiemy co włożyć na siebie stojąc przed pękającą w szwach szafą. To nie jest przejaw ordynaryjnego niezdecydowania. Po prostu w danej chwili nie wiemy jeszcze kim tego dnia chcemy być. A możliwości wyboru mamy tyle, ile my, Kobiety, potrafimy rozpoznać kolorów. A potrafimy wiele. Przebieramy w dodatkach, czasem zapominając, że najlepszym i najbardziej efektownym jest nasz szczery uśmiech :) To samo dotyczy makijażu. Krem, podkład, tusz, cień, pomadka, konturówka i co tam jeszcze producenci podsuną.&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt; &lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;Kobieto! Uśmiechnij się, a zobaczysz co znaczy idealny make up!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt; Bez niego nawet wizażystka Ci nie pomoże! Nie, nie myśl o tym, Photoshop też będzie bezsilny! Nie myśl o zmarszczkach. Mimicznych czy nie. Nie myśl. &lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;Serem jesteś, żeby się ktoś nad Twoim wiekiem zastanawiał?! &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Ubrana w wybraną Siebie, umalowana uśmiechem i wiarą we własne piękno pamiętaj - brodę, piersi i standardy zawsze trzymaj wysoko. Perfekcyjną Panią być nie musisz. Któż Ci każe? &lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;Bądź perfekcyjną Sobą.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Codziennie lepszą :) Codziennie mądrzejszą, codziennie piękniejszą. Codziennie jedyną w swoim rodzaju! &lt;br /&gt;
Kompleksy? Każda z nas je ma. Ale kompleksy są jak Mężczyźni. Żyjemy z nimi na co dzień, mają wady i zalety. Akceptujemy je. I ich tym samym :) Miej sobie kompleksy, skoro tak bardzo tego chcesz, ale pamiętaj, że są ważniejsze rzeczy. Jedzenie na przykład. &lt;br /&gt;
Dieta? Noż oszalałaś chyba! Kobieto! Chyba miałaś na myśli zdrowy tryb Życia! Jesteś prawdziwą Kobietą czy nie? Właśnie, a &lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;prawdziwa Kobieta je!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Zapamiętaj to sobie raz na zawsze. Możesz też zapamiętać, że nie potrzebujesz Mężczyzny. Jesteś z nim, bo chcesz, bo kochasz. I on chce, i kocha. On bowiem potrzebuje Szyi... kocha swoją Szyję. &lt;br /&gt;
Straciłaś swoją Głowę? Twoja Głowa znalazła sobie inną Szyję? Nie płacz... masz zbyt drogą maskarę na rzęsach... albo płacz... co sobie będziesz żałować? Gdzieś te nasze emocje ujść muszą! A mamy i przecież tak wiele. Chyba nawet więcej niż kolorów, które potrafimy rozróżnić i nazwać! :) Znajdzie się inna Głowa. I jeśli będzie to Ta Głowa bądź mu wtedy damą za dnia, a dziwką w nocy. Tylko my, Kobiety, tak potrafimy ;)&lt;br /&gt;
Kobieto, masz w sobie moc! Większą niż Diabeł nawet, bo przecież podobno czasem się nami wysługuje... naiwniak... On tylko &lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;myśli&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;,&lt;/span&gt; że się nami wysługuje... Nic przecież nie jest niemożliwe dla zdeterminowanej Kobiety, prawda? :) Nie od dziś wiadomo, że &lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;są dni, kiedy jesteśmy Superbohaterkami&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt; Superman też miewa gorsze momenty, na wadze przybyło, niebieskie wdzianko z charakterystycznym &quot;S&quot; nie chce się dopiąć, a Świat ratować trzeba... Świat lubi przecież równowagę. &lt;br /&gt;
Dlatego by zrównoważyć te wszystkie role, które odgrywasz w przedstawieniu pod tytułem &quot;Życie&quot;, te codzienne wysiłki, ten ciężar myśli, który nosisz w sobie, te miliony rzeczy, o których pamiętasz, świętuj :) regularnie. Z okazją lub bez okazji. Celebruj bycie Kobietą. &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Szczęście jest produktem hand-made! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Z wyrazami szacunku i uwielbienia &lt;i&gt;{bo jesteś boska}&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
z pozdrowieniami&lt;i&gt; &lt;/i&gt;i podziękowaniami&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;{bo mogłabym tak do Ciebie pisać i pisać, &lt;br /&gt;i wiem, że mogłabyś mnie czytać i czytać}&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
podpisano&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja, Kobieta&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjRzYrpsi7a0VfzMpr7aZYJlSkY7WoS3xPgXXVpu4c62iL8QzB6879SWW-3PNVpfOCo09DZa7FE-kGKz5zIDsw_8-1zIsZpJsqN495IhViYym76ISdmzzOO4_Xt18UA5I08aZXi9Ukuxrxy/s1600/5e6b1af0f7c0ea6d443d42f994d98531.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
***&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z okazji Dnia Kobiet&lt;br /&gt;
Nie tylko dla Kobiet :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/6190030154035545412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/sia-jest-kobieta-kobieta-jest-sia.html#comment-form' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6190030154035545412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6190030154035545412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/sia-jest-kobieta-kobieta-jest-sia.html' title='Siła jest Kobietą, a Kobieta jest Siłą'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjRzYrpsi7a0VfzMpr7aZYJlSkY7WoS3xPgXXVpu4c62iL8QzB6879SWW-3PNVpfOCo09DZa7FE-kGKz5zIDsw_8-1zIsZpJsqN495IhViYym76ISdmzzOO4_Xt18UA5I08aZXi9Ukuxrxy/s72-c/5e6b1af0f7c0ea6d443d42f994d98531.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-687275059493443546</id><published>2014-03-06T13:48:00.000+01:00</published><updated>2014-03-06T13:49:03.858+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Szybkie myśli"/><title type='text'>Today</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;b&gt;A &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;dzisiaj mam ochotę na chwileczkę zapomnienia :)&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi3TQ4guYuqK2UUTGQEDNOyr5DDSF0S1dZwkUnsTWL0Qr2Ef0EwXMCKpZrZ5qgvH6S2qRTEFhVTyfO3ieWJphIWJGxG7SUlysILVaj63focy1YS4kfsAJrmVJ7mDT-xNiTvvibb-eWBgm_h/s1600/e773b396961717ae706f39a12a94b498.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;Taką tylko malutką. &lt;br /&gt;
Chwilunię.&lt;br /&gt;
Momencik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby móc znowu zacząć.&lt;br /&gt;
Od nowa.&lt;br /&gt;
Od razu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/687275059493443546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/today.html#comment-form' title='Komentarze (54)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/687275059493443546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/687275059493443546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/today.html' title='Today'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi3TQ4guYuqK2UUTGQEDNOyr5DDSF0S1dZwkUnsTWL0Qr2Ef0EwXMCKpZrZ5qgvH6S2qRTEFhVTyfO3ieWJphIWJGxG7SUlysILVaj63focy1YS4kfsAJrmVJ7mDT-xNiTvvibb-eWBgm_h/s72-c/e773b396961717ae706f39a12a94b498.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>54</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-8451183108800589525</id><published>2014-03-04T14:04:00.000+01:00</published><updated>2014-03-04T14:04:21.296+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dzień z Życia Rudej"/><title type='text'>Dzień z Życia Rudej - Szpilki</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;R&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;uda uwielbia szpilki. Nie te wbijane podstępnie przez zołzowate koleżanki ukrywające się za wachlarzami uśmiechów. Tych Ruda nie znosi serdecznie. O ile można czegoś &lt;i&gt;serdecznie&lt;/i&gt; nie znosić :) Ruda lubi te szpilki, które noszone na stopach * dodają wzrostu, kobiecości, seksapilu...&lt;br /&gt;Parę centymetrów takiego zgrabnego obcasika potrafi odmienić sylwetkę prawie tak dobrze jak poczciwyPhotoshop! Centymetrów również Rudej nigdy nie dość. Oczywiście wzwyż, a nie wszerz! Może gdyby nosiła szpilki regularnie światła z czujnikami ruchu, ustawione w toaletach włączałyby się prężnie z każdą jej wizytą... i nie musiałaby machać egipskim ciemnościom... kto wie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruda nie wie. Nie przekona się o tym niestety, ponieważ regularnie Ruda lubi jedynie oglądać szpilki na stopach zdecydowanie nie swoich. I to też wybiórczo :) &lt;br /&gt;Czasem bowiem, widok kobiety w szpilkach może przyprawić o drżenie... kolan. Nie jest tajemnicą poliszynszyla, że&lt;b&gt; nie każda kobieta potrafi chodzić w butach na obcasach&lt;/b&gt;. Zdziwieni? Rozejrzycie się wokół. Ruda często widuje panie sunące na szczudłach swojej wyobraźni. Bo one pewnie są przekonane {wyobrażają sobie!}, że wyglądają zmysłowo i seksownie. W rzeczywistości jednak, w której istnieje subiektywizm szeroko pojęty, ich drżące nogi wołają o zmiłowanie. Albo chociaż o laskę, która byłaby im podporą! A wymarzona zmysłowość przywodzi na myśl stąpanie po kruchym lodzie, który niechybnie musi pęknąć. Nie oszukujmy się, któż zmysłowo i zgrabnie porusza się po cienkim, trzeszczącym niebezpiecznie lodzie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruda mimo dość zasobnych pokładów samokrytycyzmu wie, iż w szpilkach chodzić potrafi. Kruchy lód jej nie straszny, laska nie potrzebna. Ot, paradoks Losu. Szpilki jej się podobają, wie, że dodają jej odpowiednich centymetrów i kobiecości, ale czuje się zdecydowanie bezpieczniej na wysokości swoich stusześćdziesięciu centymetrów. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dla urody trzeba cierpieć? Byle nie za często&lt;/i&gt; - myśli sobie Ruda i wkłada wygodne butki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szpilki dla Rudej oznaczają ból kolan i walkę z pokiereszowanymi chodnikami. I jakoś nieczęsto daje się sobie samej przekonać, że pięknie, że kobieco, że wyżej... że warto. Bo czyż małe nie jest piękne? ;)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;... a kiedy już nastaje taki dzień... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruda budzi się w odpowiednim nastroju, zakłada swoje szpileczki, które wyglądają, jak nowo zakupione {w mniemaniu Rudej prezentują się wystarczająco pięknie w rządku ustawione, nabyte w razie gdyby} i rusza na podbój świata. Zawsze ma w zapasie &lt;i&gt;buty ratunkowe&lt;/i&gt;. Płaskie. Bez skrupułów po nie sięgnie kiedy przyjdzie się jej salwować ucieczką przed bólem czy niewygodą... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo piękno pięknem, seksapil seksapilem, słowa uznania słowami uznania... nawet kiedy ze szpilkami jej do twarzy, Komfort zwycięża ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgaNyuyK0JO-kp6-BUUJLriqdkP63H0PXHhCKWsJeHgcSvWN9CkHRF5ygxOTvW4-32ihaCKfTwC7QgNsapPR9ow6vUlnIttE_QO5KMnFqB1Xqof815FX3ASCcE39qXsUtsMWXi8ASpHQGds/s1600/36451078204052989BlghjtKMc.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śliczne te kolczyki! Ujęły mnie i zainspirowały :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udanego dnia Moi Mili!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* jak widać na zdjęciu szpilki co cudowna ozdoba nie tylko kobiecych {i nie tylko} stóp!&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/8451183108800589525/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/dzien-z-zycia-rudej-szpilki.html#comment-form' title='Komentarze (55)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/8451183108800589525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/8451183108800589525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/dzien-z-zycia-rudej-szpilki.html' title='Dzień z Życia Rudej - Szpilki'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgaNyuyK0JO-kp6-BUUJLriqdkP63H0PXHhCKWsJeHgcSvWN9CkHRF5ygxOTvW4-32ihaCKfTwC7QgNsapPR9ow6vUlnIttE_QO5KMnFqB1Xqof815FX3ASCcE39qXsUtsMWXi8ASpHQGds/s72-c/36451078204052989BlghjtKMc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>55</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-7772256516512579988</id><published>2014-03-01T13:43:00.001+01:00</published><updated>2014-03-01T13:43:43.864+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Upatrzone-wymarzone"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ładne rzeczy"/><title type='text'>Mango moodboard</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;a oknem zaśnieżony Chopok. Upstrzony kolorowymi narciarzami i deskarzami. Uwielbiam te feerie kolorów, te czapki z ogromnymi pomponami, ten księżycowy chód wymuszony przez narciarskie buty. Niestety jeśli ktoś nie może jeździć całymi dniami {jak ja} i chciałby tylko dwie godzinki, tutaj nie ma czego szukać {zwyczajnie się nie opłaca}. Nie szukam więc niczego na Chopoku, a u jego podnóży, w kawiarence :) Herbatka, kawka, ciasteczko. Klawiatura obsypana kakao, którego nadmiar musiał gdzieś z tiramisu opaść... Czekam aż Bardzo Mądry Mężczyzna się wyszaleje :) &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
A że czekanie mam przetrenowane {lata praktyki również} i inteligenta jestem bez wątpliwości, nie nudzę się, nie narzekam :)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
I tak przypadkiem, nie nudząc się, odkryłam, że marka Mango, ma swoją linię ubrań sportowych. Daleko mi do bawienia się w wybieg na stepie czy podczas robienia kolejnego przysiadu lub brzuszka, ale bardzo lubię ładnie wyglądać. Na sali fitness lustra są niemiłosiernie duże i niemiłosiernie szczere. I nic nie pomoże błagalne &quot;Lustereczko powiedz przecie...&quot; ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgLWBz0OXNMyseCt2mhXjJqNQ07RFht6S_PVTNP2s8NWkQ9wGTnmAi5GOKK0-9JT9hs8ek0pvK8RIiXEX0agV5zcFdxe8B7JPrmgPsHWTj-Q9vdVVzSHJ8VfdARDWmefrQ3scOSBPYXCLIy/s1600/joga.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolor który ostatnio uwielbiam :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh2QYn_qEsN5kRepmvgoASJw_L6f_V9oGtqVkX4rviwxadafTlMtqTPEHeNb46R_wBpGOTSpnL4g8Birlv3Kx3XJGoG0Wqqatm1LbJ0AHDxYP8R5H1egmxAAhuWuvemYISc8vNlyiCxFX-f/s1600/spodnie.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh2QYn_qEsN5kRepmvgoASJw_L6f_V9oGtqVkX4rviwxadafTlMtqTPEHeNb46R_wBpGOTSpnL4g8Birlv3Kx3XJGoG0Wqqatm1LbJ0AHDxYP8R5H1egmxAAhuWuvemYISc8vNlyiCxFX-f/s1600/spodnie.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Odkryłam też, że nie wszystko co Mango, musi być szalenie drogie. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie pisałam tutaj chyba jeszcze o ubraniach, ani o swoim stylu, ani też o swoich preferencjach ubraniowych. Moja Przyjaciółka nazywa mój styl stylem a la Kloszard ;D jej teoria opiera się na mojej miłości do łączenia. Półeleganckie ze sportowym. Lubię ubrania szerokie, ponaciągane, czasem nawet męskie. Dają mi pewność wygody i nieskrępowania. Któż bowiem skrępowanie lubi?! Lubię kolory i wzory, ale łączone z czym stonowanym. Styl a la Kloszard bynajmniej nie przypomina stylu a la Klown ;D co to to nie! &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWBZeHEIHcMoQP158JSJLrgJkUq2plu7unKqLx-Y9Y8Jb6lwfk0hzVDmgjG-BEP_W5jLBYrAy4G1nzXaQHx186MG7oIlr4tXg9cRFNteo_nSXAxilDWarp3OgbMDKo4QCaXhkJGTXej8av/s1600/21023544_N1.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWBZeHEIHcMoQP158JSJLrgJkUq2plu7unKqLx-Y9Y8Jb6lwfk0hzVDmgjG-BEP_W5jLBYrAy4G1nzXaQHx186MG7oIlr4tXg9cRFNteo_nSXAxilDWarp3OgbMDKo4QCaXhkJGTXej8av/s1600/21023544_N1.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgwk3A2eKYjqlBqtJSRjFg5fdHcZKvIEoaNYrJvULXNB8TxNJ4AI24z4kWtkr8dG8FVpQd9NLHGUBL5f5_XgFD-mzBRs17NNPgJcnOwbyZK2D_TVXvU6VPUpSzLrUbTdDRHCKAA0NXg3iGn/s1600/21030178_M1.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgwk3A2eKYjqlBqtJSRjFg5fdHcZKvIEoaNYrJvULXNB8TxNJ4AI24z4kWtkr8dG8FVpQd9NLHGUBL5f5_XgFD-mzBRs17NNPgJcnOwbyZK2D_TVXvU6VPUpSzLrUbTdDRHCKAA0NXg3iGn/s1600/21030178_M1.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhyGjXSJThns_EW5n8BFk8vRWv0kzue4zhUyAewGTYiI0wq4bTRSXy1zmKqZsmoR5YFH7dVn5WL8YZCes6MhrROSgRrUKKRb0SeiP6btuVzZ9Q6SNc5kVQyaj-_emQF_tZMx4CoD8qVARhn/s1600/21083501_63.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhyGjXSJThns_EW5n8BFk8vRWv0kzue4zhUyAewGTYiI0wq4bTRSXy1zmKqZsmoR5YFH7dVn5WL8YZCes6MhrROSgRrUKKRb0SeiP6btuVzZ9Q6SNc5kVQyaj-_emQF_tZMx4CoD8qVARhn/s1600/21083501_63.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhGi3ipm2qdqgB2PsSgEYUnQdOob_AjNlqjdbCa1GnYA1DfWwwbDf3EH8tFzTDTo2nTbBWp0Yl_kx_YM-wQqBJ_U6FyFwhUxztdZ5jLxsQBHtVR5MIXEiF8RA2KUvMTuoWRHi8fGkJpahPT/s1600/21090135_GO.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhGi3ipm2qdqgB2PsSgEYUnQdOob_AjNlqjdbCa1GnYA1DfWwwbDf3EH8tFzTDTo2nTbBWp0Yl_kx_YM-wQqBJ_U6FyFwhUxztdZ5jLxsQBHtVR5MIXEiF8RA2KUvMTuoWRHi8fGkJpahPT/s1600/21090135_GO.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhC8L9p2K2hgkBEy6v26q2ZF45UNbN3P-0tTwmp2KMAShB9G5PIKi7KOKKAXhOwzvdygk-n-KJkGIKrwDdm_PfhJIFqIOUf7oi8_LM8mfXbqBuYf1g_1pWzm5QK2hh4_Wip7KixWVJr0_JE/s1600/21090242_OW-23090113_02-23060170_02.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEglNZwR1o0f33jA0rXfqXyJFWv4afrVNYBI2Nnh99_TSO2rWqSo1WBoXQlKcpTzVxe95eQTzq7EqhCNa9EDqlG5Fp8eWOciUN23A7ZO6lJ4GhADTT06iom2Ev2rRMa4W5Cbae3gwilifBxd/s1600/23000085_01_R.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEglNZwR1o0f33jA0rXfqXyJFWv4afrVNYBI2Nnh99_TSO2rWqSo1WBoXQlKcpTzVxe95eQTzq7EqhCNa9EDqlG5Fp8eWOciUN23A7ZO6lJ4GhADTT06iom2Ev2rRMa4W5Cbae3gwilifBxd/s1600/23000085_01_R.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
Spodnie 7/8 zjednały sobie mnie już dawno :) Bardzo lubię :) Ubierając ciekawe buty, można je dzięki nim ładnie wyeksponować. Znalazłam też spory wybór workowatych właśnie ;D&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
Zwykle mijałam sklep tej marki. Zamierzam to niebawem zmienić :) Muszę przyznać, że mogłabym tutaj pokazać o wiele więcej... ale przecież sami wiecie gdzie możecie sobie przejrzeć katalog. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
***&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Utworzyłam nową zakładkę. Upatrzone-wymarzone. Od czasu do czasu podzielę się z Wami tym, co podoba mi się nadzwyczajnie :) Taki mam plan! Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, jeśli macie ochotę zobaczyć więcej rzeczy, które mnie inspirują, zapraszam do mojego PinŚwiata :) {ikonka po lewej}&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widzicie sobotnie popołudnie mija mi leniwie i przyjemnie :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że u Was jest podobnie! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego dnia Kochani! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh2QYn_qEsN5kRepmvgoASJw_L6f_V9oGtqVkX4rviwxadafTlMtqTPEHeNb46R_wBpGOTSpnL4g8Birlv3Kx3XJGoG0Wqqatm1LbJ0AHDxYP8R5H1egmxAAhuWuvemYISc8vNlyiCxFX-f/s1600/spodnie.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/7772256516512579988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/mango-moodboard.html#comment-form' title='Komentarze (51)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/7772256516512579988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/7772256516512579988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/03/mango-moodboard.html' title='Mango moodboard'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgLWBz0OXNMyseCt2mhXjJqNQ07RFht6S_PVTNP2s8NWkQ9wGTnmAi5GOKK0-9JT9hs8ek0pvK8RIiXEX0agV5zcFdxe8B7JPrmgPsHWTj-Q9vdVVzSHJ8VfdARDWmefrQ3scOSBPYXCLIy/s72-c/joga.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>51</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-8949463237830508882</id><published>2014-02-25T22:29:00.001+01:00</published><updated>2014-03-01T11:49:33.658+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Moimi Oczami"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Para pełną parą"/><title type='text'>Jak nie dać się zaskoczyć? </title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;Ż&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ycie potrafi zaskoczyć, doprawdy. Obmierzły frazes czy nie, tak właśnie jest. Nikt mu zaprzeczyć nie może. Zaskakuje małym światem {sąsiada spotkać w weneckiej kawiarence...}. Zaskakuje Chodakowską w lodówce {czyż nie jest już prawie wszędzie?}. Zaskakuje miłym słowem z zaciętych zwykle ust... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaskakuje. Znienacka, nagle, nieprzewidzianie. Nie przebiera w środkach. O tak... bezwzględne Życie. Miejcie się na baczności! Oczy szeroko otwarte, zmysły wyostrzone... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko jednak... bez względu na wiek... na doświadczenie... Nie ważne czy jesteśmy nieopierzonymi początkującymi czy też styranymi już owym Życiem bywalcami tegoż Wzgórza {Padół nastraja zdecydowanie zbyt depresyjnie} i tak zdoła nas Ono zaskoczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;A wiecie czym?&lt;/b&gt; Czymś banalnym. Zwykłym, prostym. Czymś, co wydaje nam się dawno poukładane. Wydaje Wam się, że znacie siebie dobrze? Że wiecie czego chcecie i czego potrzebujecie? A kiedy ostatnio daliście sobie możliwość do zastanowienia się nad tym? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja staram się na bieżąco i co? Mimo wszystko ostatnio dopadła mnie myśl {dałam się Życiu zaskoczyć!} iż jedna z moich potrzeb zostaje niezaspokojona. Ot, codzienna drobnostka, ale ważna. Parę miesięcy temu pewne wydarzenie dało mi do myślenia... banalne... niedawno niczym deja vu... bach! Na co dzień radzę sobie z tym Brakiem. Od święta jednak... takie Zaskoczenia bywają bardzo niemiłe, gorzkie...&amp;nbsp; Uświadamiają, że &lt;i&gt;czegoś wciąż mi brak&lt;/i&gt;...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... i jak na razie kompletnie nie wiem co z tym zrobić... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strzeżcie się zatem :) bądźcie czujni i uważni na siebie i swoje Potrzeby. Żeby Was Życie czymś błahym nie zaskoczyło. Czymś {nie}oczywistym. Bo to chyba uwiera najbardziej. I najbardziej potem wyrywa się przed szereg codzienności... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiRXiOyMBI_9TjilE9S0mvAy5zr-hlPjeNhrdmspahveJuVRQqTY4GsiEbJVuUf9B-y0QyMr51Y1u0dHwdkTfSgMlAtfkVVaJE93Eka7gqEeD_Cwfn_9hjhJKSO59Wpn30ggcSccx3wLIfD/s1600/gruszki.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Pośliznęłam się na tym Zaskoczeniu&lt;br /&gt;i od kilku dni sunę starając się chwycić tę myśl...&lt;br /&gt;która się tak przed szereg wyrywa. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam Was ciepło :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z nadzieją wyciągająca rękę&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
UPDATE: Kochani :) to nie późna pora nie pozwoliła Wam nie zrozumieć mojego zawiłego tekstu. Namieszałam, nawykręcałam się słownie. Myślałam sobie o miłości. Takiej codziennej, nie filmowej. Takiej prawdziwej. O tym jak różnie ją okazujemy. Jak różne są jej odcienie... A czego mi brak? Przytulenia :) Proste prawda? A jednak... i kiedy nagle ktoś mnie przytulił, w tańcu, nie myśląc o niczym... zdałam sobie sprawę, jak bardzo mi tego brak... I rozszalały się myśli... Muszę je okiełznać i poukładać :) &lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/8949463237830508882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/jak-nie-dac-sie-zaskoczyc.html#comment-form' title='Komentarze (48)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/8949463237830508882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/8949463237830508882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/jak-nie-dac-sie-zaskoczyc.html' title='Jak nie dać się zaskoczyć? '/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiRXiOyMBI_9TjilE9S0mvAy5zr-hlPjeNhrdmspahveJuVRQqTY4GsiEbJVuUf9B-y0QyMr51Y1u0dHwdkTfSgMlAtfkVVaJE93Eka7gqEeD_Cwfn_9hjhJKSO59Wpn30ggcSccx3wLIfD/s72-c/gruszki.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>48</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-1972207874360643073</id><published>2014-02-21T13:27:00.000+01:00</published><updated>2014-02-21T13:27:16.444+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przeczytane"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Reklama i Nie"/><title type='text'>ELLE duperELLE</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;nacie smak goryczy, którego czasem przysparzają nieprzemyślane zakupy? Ja znam go słabo... ledwo ledwo pamiętam... to znaczy pamiętałam, ponieważ za sprawą przystojnego pana z Kolportera zdołałam sobie przypomnieć. Moje kubki smakowe odczuły to dotkliwie. Gorycz... brr... &lt;br /&gt;Goryczka pożądana jest w smaku piwa :) ale nie powinna być powodowana zakupami! Kobietą jestem! Ten smak powinien być mi /nam kobietom obcy! A jednak nie... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwykle wydaję swoje pieniądze bardzo roztropnie. Czasem aż zbyt roztropnie... dlatego też bardzo rzadko bywam niezadowolona z czego, co kupię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdarzają mi się jednak chwile szaleństwa. Tym razem było podobnie ;) w moim małym miasteczku otwarto małe centrum handlowe. Zaczynam myśleć, że centra handlowe stają się wyznacznikiem statusu miasta! Jak fakt posiadania kont tam czy siam... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W małym centrum handlowym jest Kolporter. I dobrze, bo wybór prasy jest tam bardzo zadowalający ;) Spiesząc się na fitness wpadłam na chwilkę po &quot;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Twój Styl&quot;. Pozycja dość pewna, choć ostatnio zachwiana od ilości reklam, kosmetyków w cenach małoprzystępnych i mody nie wiadomo dla kogo! &lt;br /&gt;Nic to. Lubię wywiady &quot;Twojego Stylu&quot; ;) inspirują mnie i dają energię do działania i spełniania pragnień :) Kupiłam! &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stojąc przed półką rzucił mi się w oczy inny znany magazyn. Elle :) lubię od czasu do czasu. Sięgam i czytam tytuły z okładki. Pierwszy, największy po angielsku. Myślę sobie... kurcze... &lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;już nawet nagłówki zangielszczają w tym kraju kompleksów.&lt;/b&gt;.. &lt;/span&gt;czytam kolejny nagłówek, też po angielsku... dziwne... A właściwie nie dziwne, ponieważ Elle okazało się właśnie angielskojęzyczne ;D &lt;br /&gt;- Macie tutaj niepolską prasę? - &lt;i&gt;mile zaskoczona unoszę brwi i pytam przystojnego pana, od którego kupiłabym nawet pajączka na plecy mimo iż do garba mi jeszcze daleko. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- Mamy, oczywiście - &lt;i&gt;odpowiada pan i zaczyna wymieniać dostępne tytułu oraz proponować... &lt;br /&gt;... sprowadzenie innych upragnionych :) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Zadziwiona przeglądam rzeczone Elle, pytam o cenę. Cena podoba mi się o jakieś czterdzieści złotych mniej niż pan. Dużo - myślę sobie... - ale przecież uczę się języka, to inwestycja w siebie ;D Inna tematyka, inne słówka. Poza tym magazyny czyta się inaczej. Poza tym, jutro mogę paść ofiarą mordu zirytowanych kosmitów, więc nie będę sobie odmawiała małej przyjemności. Kupuję :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia w pociągu {to mój czas na angielski} zachłannie otwieram gazetę. Żądna nowych słów, wyrażeń przewracam strony. Reklama, reklama, reklama... i kolejna... i znowu! &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z żalu zaczęłam czytać te reklamy!! Że nawilża, że nowość... &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I tak do strony dwudziestej piątej! 25!! Słownie czy liczbą druzgocze jednakowo, prawda? :)&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Noż jasna cholera! Prada, Gucci i inne nazwy marek są międzynarodowe!! Zero nowej wiedzy... Smak goryczy... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że polskie magazyny też aż kipią reklamami. Wiem! Ale mimo wszystko uważam to za karygodne! Tyle zmarnowanego papieru! Skoro i tak wszyscy już znają te marki... ehh... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście moja natura pozwala mi szybko się zapalić {wściec} i równie szybko ochłonąć :) przełknęłam już smak goryczy... i mimo wszystko poszukam jakiś treści na łamach angielskiego Elle! Nie poddam się tak łatwo ;D &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbsnI2xAFVgsZMyIAfqf5Mwlw329qSZCXcw3C2pBAyISsjFw3gvm2fRZgGLVWbePhHpYP80D-WQRc6E_VO-OGFXt3ULqainVXe8OZiSGgYcSq0Xdd0b89kfMb9evXDtq6mu-V2_V53gw1_/s1600/214765475949707869V5X45rydc.jpg&quot; height=&quot;475&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Życzę Wam weekendu pełnego wartościowych treści ;) &lt;br /&gt;albo chociaż treści przyjemnych ;D choć jeśli jest przyjemne to i wartościowe też... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama nie wiem... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego zatem! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja dziś będę obcinać włosy, jeść, tańczyć i dobrze się bawić :) &lt;br /&gt;W takiej właśnie kolejności! Chyba... ;p &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/1972207874360643073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/elle-duperelle.html#comment-form' title='Komentarze (55)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/1972207874360643073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/1972207874360643073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/elle-duperelle.html' title='ELLE duperELLE'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbsnI2xAFVgsZMyIAfqf5Mwlw329qSZCXcw3C2pBAyISsjFw3gvm2fRZgGLVWbePhHpYP80D-WQRc6E_VO-OGFXt3ULqainVXe8OZiSGgYcSq0Xdd0b89kfMb9evXDtq6mu-V2_V53gw1_/s72-c/214765475949707869V5X45rydc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>55</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-6870424312683792574</id><published>2014-02-18T21:13:00.002+01:00</published><updated>2014-02-18T21:13:59.186+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dialogi"/><title type='text'>Między nami</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;darza mi się płakać ze złości. Wściekam się i łzy same płyną. Nie wiem czy to bezsilność musi znaleźć ujście czy to emocje się skraplają... Nie wiem, nie wnikam - płaczę. To znaczy nie teraz :) nie w tej chwili. Ale zdarza mi się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dlaczego płaczesz? - &lt;i&gt;Bardzo Mądry Mężczyzna zapytał lekko już poirytowany {projektowanie domu do lekkich nie należy}&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- Ze złości - &lt;i&gt;odpowiedziałam zgodnie z prawdą {miałam już dość roli kelnerki podającej pomysły na tacy. On - Jaśniepan łaskawie je odrzuca, nie dając nawet napiwku!}&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- Jak to ze złości? Ze złości się krzyczy - &lt;i&gt;rzeczowo, po męsku argumentował.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- A ja ze złości płaczę! - &lt;i&gt;podniosłam ton nawet, nie wiem czy to w celu uzyskania napiwku, czy odruchowo...&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- To bez sensu... - &lt;i&gt;zdecydował. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- ... - &lt;i&gt;nie wiem czy kiedykolwiek zdołam mu to wyjaśnić, ale nie ja jedyna tak mam... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Lubię męskie punkty widzenia. Bywają upraszczająco-oczyszczające. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mam dziś taki jakiś dziwny dzień... - &lt;i&gt;zaczęłam&lt;/i&gt; - dzień zwątpienia...&lt;br /&gt;- ... - milczenie, które odbieram jako przejaw słuchania :)&lt;br /&gt;- ... jakoś sama nie wiem po co piszę bloga... czy moje drogi są dobrymi drogami... - &lt;i&gt;miewam takie właśnie dni, kiedy nie wiem czy obrałam dobrą drogę do dążenia do mojego celu / marzenia. I czy aby ten cel / marzenie są dla mnie &quot;adekwatne&quot;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- ... - &lt;i&gt;wciąż milczenie, to już mógł być strach przed wypowiedzeniem niewłaściwych słów.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- Miewasz takie dni? &lt;br /&gt;- Mmm... -&lt;i&gt; odebrałam to jako potwierdzenie&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;- I co wtedy robisz? - &lt;i&gt;nie miał już drogi ucieczki.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;- Wątpię - &lt;i&gt;jak zwykle prosto i trafnie. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Sama przecież pisałam niedawno, że jest czas na wszystko :) na wiarę i zwątpienie również :) A On mi o tym przypomniał. Ale po męsku nie zrozumiałby pewnie mojej Koleżanki, która kupując Córce zeszyt w trzy linie, tak skupiła się na tym, żeby okładka była ładna i nie przesadnie różowa, że aż kupiła zeszyt gładki w środku. Bez linii ma się rozumieć :) Ma się rozumieć. I ja rozumiem :) i uśmiecham się na myśl o tym :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgYSHWSeJy02l3bNt-vqZMwyxFWzTUuQSnl36aQoNKq0BA-AaTUM7bUWKheXRFCsS-vpVW0jz8UPAs5ijCqZdNs2Z9WQXAtIJNW1ix3jkBYhZ6u9KE98zU26kPEY1olYupoFfKZu-DzxueZ/s1600/ecdbad133cbe792a3f156a26e1f8d3c1.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;Miłego wieczoru i reszty tygodnia :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
P.S. Uporządkowałam swoje perełki {zdjęcia, które mnie zachwycają}, co 
poskutkowało stworzeniem konta na Pintereście :) namiary już wkrótce!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/6870424312683792574/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/miedzy-nami.html#comment-form' title='Komentarze (48)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6870424312683792574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6870424312683792574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/miedzy-nami.html' title='Między nami'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgYSHWSeJy02l3bNt-vqZMwyxFWzTUuQSnl36aQoNKq0BA-AaTUM7bUWKheXRFCsS-vpVW0jz8UPAs5ijCqZdNs2Z9WQXAtIJNW1ix3jkBYhZ6u9KE98zU26kPEY1olYupoFfKZu-DzxueZ/s72-c/ecdbad133cbe792a3f156a26e1f8d3c1.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>48</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-7260928085520115085</id><published>2014-02-14T23:56:00.000+01:00</published><updated>2014-02-14T23:56:04.652+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Z Uśmiechem"/><title type='text'>{almost} Like a movie star</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt; M&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ijający tydzień nie zawiódł mnie ani odrobinę. Był dokładnie taki, jak przewidziałam {i nie chodzi tutaj o samospełniającą się przepowiednię...}. Dał mi w kość niczym porządny trening fitness. Czuję ten mijający tydzień swoim ciałem i umysłem. Czasami, jakieś trudniejsze dni udaje mi się zmyć z siebie biorąc gorący, długi prysznic... Po tym tygodniu musiałabym pod natryskiem stać dwa dni bez przerwy :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dane mi było niestety krócej się spłukiwać... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...ale za po jakim doznaniu?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kojarzycie te sceny z amerykańskich {choć ostatnio Europa nie pozostaje dłużna} filmów, kiedy to z lotu ptaka widzimy basen... niebieska, krystalicznie czysta woda... jakieś cudowne wzory ułożone z luksusowych płytek na dnie... i potem widzimy ją... kroczy powoli brzegiem basenu, zrzuca z siebie wierzchnie nakrycie. Widzimy idealne ciało, genialnie skrojony kostium kąpielowy, który dodatkowo zdobi kształty bohaterki oglądanej sceny. Nie wahając się wcale staje na krawędzi basenu i lekko, prawie od niechcenia skacze do wody. &lt;br /&gt;Znowu spojrzenie z góry. Ona płynie. Wokół nie ma nikogo. Basen należy do niej. Przepływa całą prawie długość pod wodą, po czym wynurza się i po prostu jest. Piękna i seksowna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż dziś, gdyby moja Wyobraźnia była już dostatecznie rozbudzona, mogłabym śmiało zabawić się w długonogą blondynkę... ;) O poranku pomknęłam na basen. Odrobinę rozżalona... ponieważ mając dzień wolny, wychodziłam z domu wcześniej niż Bardzo Mądry Mężczyzna do pracy! Cóż... przyjaźń z Konsekwencją do najłatwiejszych nie należy... Tak mi było spieszno do realizacji mojego całodniowego planu, że razem z Panią Basenową otwierałam ten cudowny przybytek ;D tak... pomyliłam sobie godziny otwarcia... &lt;br /&gt;A potem już tylko Hollywood... Ja sama... ze swoją prawie idealną figurą... w swoim zaprojektowanym przez kogoś tam {i tym kimś nie był na pewno nikt znany ;D} kostiumie kąpielowym... prawie skacząca do basenu. Bardzo szybko schodziłam po drabince do wody, żeby szok minął szybciej :) kafelki, którymi wyłożony jest basen są prawie luksusowe... jeśli jest się fanem peerelowskich aranżacji ;D &lt;br /&gt;I najważniejsze! Pod wodą przepłynęłam całą długość basenu! I to nie raz! Stylową żabą! :) od czasu do czasu tylko wychylając głowę ponad powierzchnię wody :) A potem wynurzyłam się... z roztrzepanymi włosami pomknęłam na chwilę do jakuzzi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłam pierwsza, byłam sama i odgrywałam sobie filmową scenę! W myślach spłukując z siebie tydzień, który mija. Panie i panowie... kłania Wam się... Mała Mi! Oklaski proszę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnPrMbprQzz6s7vXqIXV5ToNttKjTNOH73GIil109sCTyS9YubOyP9uXhpH1iMql0FY2irR2gHGB_UD9uTqznv4Fb13EoJaAHI0ZNF3H8wL0jZs4qqTWfRQ1YHFJcyz3ezEeqyKn79ENG-/s1600/a42aee22e57d85edcae9424dade09bbe.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Kiedy tylko zeszłam ze sceny - ruszyłam świętować Walentynki z Mamą i Siostrą :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że mieliście tydzień nieco bardziej niż ja wyrozumiały ;) &lt;br /&gt;że Wasze Walentynki były równie miłe jak moje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I że weekend pozwoli Wam odpocząć, odetchnąć i uśmiechnąć się błogo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udanego czasu!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/7260928085520115085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/almost-like-movie-star.html#comment-form' title='Komentarze (46)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/7260928085520115085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/7260928085520115085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/almost-like-movie-star.html' title='{almost} Like a movie star'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnPrMbprQzz6s7vXqIXV5ToNttKjTNOH73GIil109sCTyS9YubOyP9uXhpH1iMql0FY2irR2gHGB_UD9uTqznv4Fb13EoJaAHI0ZNF3H8wL0jZs4qqTWfRQ1YHFJcyz3ezEeqyKn79ENG-/s72-c/a42aee22e57d85edcae9424dade09bbe.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>46</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-1717178923197122805</id><published>2014-02-10T22:19:00.000+01:00</published><updated>2014-02-10T22:19:38.017+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Szybkie myśli"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Usłyszane i skomentowane"/><title type='text'>Sposób na dłuższą dobę</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;L&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;udzie wciąż szukają sposobu na wydłużenie doby. A mnie się udało ot tak, przez przypadek. Nie wiem czy to za sprawą dwutygodniowego przebywania poza czasoprzestrzenią, czy może wszystkiemu &quot;winna&quot; jest pobudka o godzinie, którą śmiało można nazwać nocną... ale moja dzisiejsza doba trwa już bardzo długo. Nie chcę napisać niemiłosiernie długo, bo mam nadzieję, że jeszcze chwilę z niej {z doby znaczy się} wycisnę :) Tak czy siak - da się. &lt;br /&gt;Nie żebym namawiała, bo któż chciałby wstawać w nocy... ale to może być to. To może być sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Testuję teorię wielokrotności. Podobno jeśli sen trwa wielokrotność dziewięćdziesięciu minut {półtora godziny} wyspani będziemy niczym niemowlęta budzące się z regeneracyjnej popołudniowej drzemki :) Nieważne czy trzy godziny czy dziewięć!&amp;nbsp; Pośpimy... zobaczymy... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tydzień zapowiada się jednym z tych, podczas których pełnia sił może się przydać jak najbardziej :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1-qX5zJ2TJhe4iSLpIjMVLuEdzpK6UYjD6ZY2zCGfqdytBpbNkmXGTKANffw17WkSk_8ejvMRpPMzrqKt0ePmmhoUcXa-_7OEe8ZtnEGCSTXOU6qrCtT3tCq_f8eRYrWN9eNgAV6HuwBZ/s1600/ccf303b03c36d5902696e215b34ce5d5.jpg&quot; height=&quot;640&quot; width=&quot;479&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Owsianka pachnie w domu, przygotowana na jutro ;)&lt;br /&gt;a od jutra znowu pierś do przodu, brzuch wciągnięty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tygodniu - nadchodzę! :) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrego czasu moi Drodzy! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/1717178923197122805/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/sposob-na-duzsza-dobe.html#comment-form' title='Komentarze (55)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/1717178923197122805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/1717178923197122805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/sposob-na-duzsza-dobe.html' title='Sposób na dłuższą dobę'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1-qX5zJ2TJhe4iSLpIjMVLuEdzpK6UYjD6ZY2zCGfqdytBpbNkmXGTKANffw17WkSk_8ejvMRpPMzrqKt0ePmmhoUcXa-_7OEe8ZtnEGCSTXOU6qrCtT3tCq_f8eRYrWN9eNgAV6HuwBZ/s72-c/ccf303b03c36d5902696e215b34ce5d5.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>55</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-102908248151776500</id><published>2014-02-06T16:37:00.000+01:00</published><updated>2014-02-07T09:58:39.037+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Piękne Kobiety"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przemyślenia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Radość Życia"/><title type='text'>Zawód? Kura domowa</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;D&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ziękuję
 Losowi, że kiedyś tam... ze trzy lata temu zesłał nas do tego 
mieszkania. Oczywiście mieliśmy mieszkać tutaj tylko chwilę, ale jak 
wiadomo, chwila pojęciem względnym jest. Nasza chwila trwa już trzy 
lata. Mieszkanie to ma wiele wad. Ogrom wręcz. Wada na wadzie. Ale ja 
chcę tylko jeden pozytyw przytoczyć tytułem wstępu do poniższych 
rozważań. Plusem są ogromne okna. I tak, w sypialni, mamy okno, które 
zajmuje 3/4 ściany :) a ściana też niczego sobie. Dzięki temu, mogę 
sobie spoglądać spod kołder i koca na świat. Na słoneczny ogród, na 
błękitne niebo... tak tak, taką mam teraz pogodę! To nie żadne majaki 
chorej! :) &lt;br /&gt;
A, no właśnie, bo jak się człowiek rwie do pracy wbrew
 sygnałom organizmu, to ląduje na powrót w łóżeczku. Wylądowałam, leżę. 
Ale nie tak do końca, bo ileż można? Szalem się owijam i spełniam kurze 
obowiązki :) Oczywiście nie wszystkie, bo kochani, trzeba się szanować. 
Nie wszystkie też lubię... ale kiedy ja wiem, że byłoby lepiej coś 
lubić, na przykład prasowanie, to sobie wymyślę jakąś pokrętną ścieżkę, i
 polubię :) I Fejsa, wyobraźcie sobie, do tego nie potrzebuję! Ha! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spędzając czas w domu, doszłam do wniosku, że mogłaby być taką kurą domową :) ale taką &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;kurą sukcesu!&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;
 Bo ja bym nie poprzestała na sprzątaniu! I gotowaniu! Rozwijałabym 
swoje kreatywne pomysły {co z resztą czynię, zobaczymy co z tego 
wyjdzie!}. Będąc w domu, można być i &lt;b&gt;kurą sukcesu i kurą pracującą. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, &lt;b&gt;grunt to organizacja&lt;/b&gt;. Cenny czas należy dobrze podzielić. Wszystkiemu &lt;b&gt;nadać odpowiedni priorytet&lt;/b&gt;. Należy pamiętać, że kura sukcesu ani kura pracująca nie śpią do południa! &lt;b&gt;Wstają raniutko&lt;/b&gt; i całyyyymi skrzydłami zagarniają co daje dzień. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc w domu nie tracimy czasu na przemieszczanie się do pracy. &lt;b&gt;Wstajesz i już. Jesteś! &lt;/b&gt;To
 lepsze i szybsze niż teleport! Od Ciebie tylko zależy jak wykorzystasz 
swój nowy zawód. Czy będziesz projektować? Czy malować? Pisać? A może 
nauczysz się robić na drutach albo szyć? &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pomyśl! Od tego wszystko się zaczyna! :) &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzisz w domu? Myślisz? Nie zapomnij, że na myśleniu skończyć nie wolno! &lt;b&gt;Kury sukcesu i kury pracujące działają :)&lt;/b&gt; Nie, nie szukają wymówek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętaj też, że &lt;b&gt;kura sukcesu nigdy nie wygląda niechlujnie! &lt;/b&gt;Dres?
 Oczywiście, przecież wygodny. Ale dres dresowi nie równy, nie oszukujmy
 się :) Listonosz może przecież zapukać! Albo nowa sąsiadka... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok. &lt;b&gt;Siedzisz w domu? Zrób z tego swój atut :)&lt;/b&gt; wykorzystaj to! Poszukaj swoich talentów i przekuj je w coś co zaskoczy nawet Ciebie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4nsrlSzmpuLxXUP3bNAV60R_czi964okkzks-yRVa0AgU4AhbljLIFvXjAv6hR2r5FXq_fa25eXsyadsaKahWKrHvve8vPQzcZ-fn_0BbPEymFPMF24KBzEZL1qszb02OO2qsYGmhPg1k/s1600/kura.jpg&quot; height=&quot;640&quot; width=&quot;465&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Ja tak właśnie robię :) choć w poniedziałek znowu się przekwalifikuję...
 postanowiłam trzymać się swoich nowych odkryć! Co i Wam polecam! 
&lt;b&gt;Pamiętajcie, Leo DiCaprio został odrzucony podczas pierwszych swoich stu
 {100!} castingów! A teraz co? :) Hm, daje do myślenia? :) &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Pozdrowienia spod kołdry&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
podpisano jak kura pazurem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S. Nie radzisz sobie z organizacją czasu? Napisz! :) może wspólnie coś wymyślimy? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z ostatniej chwili!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Kochani, bardzo dziękuję każdemu, kto poświęcił dla mnie 1,23 pln :) niestety kolejny etap zamknął mi jak tafla wody nad głową topielca... Widziałam, że u szczytu w kategorii &quot;Ja i moje życie&quot; blogi o dzieciach... a ja ani jednego nie mam :) Nic to, może za rok! &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dziękuję Wam wszystkim za zabawę :) &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/102908248151776500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/zawod-kura-domowa_4445.html#comment-form' title='Komentarze (61)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/102908248151776500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/102908248151776500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/zawod-kura-domowa_4445.html' title='Zawód? Kura domowa'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4nsrlSzmpuLxXUP3bNAV60R_czi964okkzks-yRVa0AgU4AhbljLIFvXjAv6hR2r5FXq_fa25eXsyadsaKahWKrHvve8vPQzcZ-fn_0BbPEymFPMF24KBzEZL1qszb02OO2qsYGmhPg1k/s72-c/kura.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>61</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-2060963857504314513</id><published>2014-02-03T07:00:00.000+01:00</published><updated>2014-02-03T11:51:45.030+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dzień z Życia Rudej"/><title type='text'>Dzień z Życia Rudej - Duma {bez uprzedzenia}</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;R&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;uda miała dość. Nie, nie tego, że poniedziałek. Wyznawała bowiem zasadę, że &lt;i&gt;jak sobie poniedzielisz tak się będziesz miał&lt;/i&gt;. Poniedziałek jest dla niej dniem powszednim, owszem, ale to nie przeszkadza jej świętować tej powszedniości. Nie wierzy w styndromy poniedziałków, ani inne tego typu samobójcze pomysły. &lt;br /&gt;
Miała dość czego innego. Ostatnimi czasy, gdziekolwiek nie zaczynała czytać, czy to wypuszczała się w czeluści internetowe dalej czy to bliżej, wszędzie chcieli ją mobilizować. Albo inspirować. Albo mobilizować i inspirować. Gdzie nie zajrzy, tam&lt;i&gt; do it yourself&lt;/i&gt;... Gdzie się nie odwróci, tam już naciskają pastelami. Albo wskazują coraz to nowe kierunki: Instagram albo Pinterest. Albo jedno i drugie najlepiej. Coraz więcej osób czy portali chce jej powiedzieć co ona &lt;i&gt;must have&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Must have, mast srew&lt;/i&gt; - przełykała na widok kolejnej okropnej torebki, którą rzekomo musiała mieć. &lt;br /&gt;
Nie doszukiwała się w sobie zgorzkniałości. Co to, to nie. Lubi wiele rzeczy robić i przygotowywać sama, zamiast kupować przetworzone. Lubi modę i lubi {aż za bardzo!} otaczać się pięknymi przedmiotami. Lubi się uśmiechać do siebie i swoich myśli. I do ludzi :) &lt;br /&gt;
Czyli, tak naprawdę, zgodnie z tymi mobilizująco-inspirującymi radami, od dawna żyła. Sama z siebie. Nikt nie musi jej przypominać co rano, żeby spojrzała w lustro i powiedziała sobie miłe słowo. Albo, żeby codziennie wymyśliła sobie powód, dla którego jest z siebie dumna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tego właśnie dnia Ruda była z siebie bardzo dumna. Była dumna, ponieważ dokonała prawie niemożliwego. Wykonała kawał dobrej roboty. Zwalczyła w sobie wszystkie zachcianki. Wszystkie słabości. No, może prawie wszystkie, przecież nikt nie jest doskonały. &lt;br /&gt;
Udało jej się - wstała z łóżka :) &lt;br /&gt;
Udało jej się - dotarła do łazienki.&lt;br /&gt;
Udało jej się - ubrała się.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie ubrała się być może zbyt elegancko {była przecież mowa o słabościach!}, ale jednak się ubrała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była z siebie taka dumna. Wstała z łóżka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nagle... w jednej sekundzie wszystko legło w gruzach, choć wolałoby zapewne legnąć w łóżku z powrotem. Ruda uświadomiła sobie bowiem, że wstała... lewą nogą! Lewą! Tak! Tą, na której większość nosi zegarek. Tą samą lewą, po której serce się mieści {też u prawie wszystkich}. Lewą, domeną Anglików... &lt;br /&gt;
A ona w Polsce wstała lewą nogą. &lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Cholera jasna, co tu robić?&lt;/i&gt; - myślała intensywnie - &lt;i&gt;jeśli się położę z powrotem do łóżka, i wstanę prawą, spóźnię się do pracy! Poza tym, to pewnie się nie liczy...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Już prawie miała się przeprosić z mobilizująco-inspirującymi specjalistami {mimo iż sama mogłaby zasiadać w ich kręgu, wiedziała, że nawet specjalista potrzebuje czasem fachowej rady, spojrzenia z boku... z prawego najlepiej} gdy dotarł do niej fakt. Niezbity fakt. Dziewiczy, nietknięty fakt.&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;To, że inni tak się z tą lewą nogą liczą, nie znaczy, że ja też muszę! &lt;/i&gt;- pomyślała natchniona - &lt;i&gt;przecież jakaś głupia noga nie popsuje całego tygodnia. Bo przecież jaki poniedziałek, taki cały tydzień. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawzięta, pewna swego {nogi lewej i prawej również}, na powrót dumna z siebie, ruszyła na podbój nowego tygodnia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6l7vIafSwTHR53uvIVSnRiTm0VLvC22xlzFfWa9XNCQZdVXA7rh_SrWw4SAU6ZhuxoVHlA1TDWJgdhvt0zOkb_CbfL7-DAQ4Jl09u-mdbhbJkr-B5YrFFpLF4DZkmAO1Z1tjdUTyh_aJc/s1600/d74d2bf49e5af3aaeb55194a50b2abbc.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6l7vIafSwTHR53uvIVSnRiTm0VLvC22xlzFfWa9XNCQZdVXA7rh_SrWw4SAU6ZhuxoVHlA1TDWJgdhvt0zOkb_CbfL7-DAQ4Jl09u-mdbhbJkr-B5YrFFpLF4DZkmAO1Z1tjdUTyh_aJc/s1600/d74d2bf49e5af3aaeb55194a50b2abbc.jpg&quot; height=&quot;640&quot; width=&quot;512&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
***&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
życzę Wam udanego tygodnia :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A jeśli nie oddaliście jeszcze swojego cennego głosu na żaden blog, to ten tutaj {czyli mój i Rudej} jest w ogromnym zapotrzebowaniu. &lt;b&gt;Każdy głos jest na wagę złota!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
To bardzo proste, wystarczy:&lt;br /&gt;
wysłać sms o treści &lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;b&gt;A00437&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; na numer &lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;b&gt;7122&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Was kosztuje to niewiele {1,23 pln}, a mnie da duuuużo radości :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;DOBRY UCZYNEK Z GŁOWY :) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/2060963857504314513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/dzien-z-zycia-rudej-duma-bez-uprzedzenia.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/2060963857504314513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/2060963857504314513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/02/dzien-z-zycia-rudej-duma-bez-uprzedzenia.html' title='Dzień z Życia Rudej - Duma {bez uprzedzenia}'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6l7vIafSwTHR53uvIVSnRiTm0VLvC22xlzFfWa9XNCQZdVXA7rh_SrWw4SAU6ZhuxoVHlA1TDWJgdhvt0zOkb_CbfL7-DAQ4Jl09u-mdbhbJkr-B5YrFFpLF4DZkmAO1Z1tjdUTyh_aJc/s72-c/d74d2bf49e5af3aaeb55194a50b2abbc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-6941651409387714656</id><published>2014-01-31T17:15:00.000+01:00</published><updated>2014-01-31T17:16:00.333+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Zabawa"/><title type='text'>Dzieci i ryby głosu nie mają? To się okaże!</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;K&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;ochani :) od jakiegoś czasu wszyscy mamy prawo głosu. Nawet dzieci i ryby! Że o Kobietach nie wspomnę. A to za sprawą telefonów komórkowych. Masz telefon? Masz zatem aparat fotograficzny, GPS, aplikację, która zmierzy Ci tętno, wyliczy ile możesz wydać w tym miesiącu pieniędzy. Ale masz też prawo do głosu! Owszem, żeby zagłosować na jakiegoś &quot;polityka&quot; nie możesz być rybą ani dzieckiem... ale, żeby zagłosować na mnie - możesz :) Każdy głos będzie dla mnie miłym zaskoczeniem, powodem do uśmiechu i sygnałem mówiącym mi, że... opanowaliście już dostatecznie instrukcję obsługi Waszych telefonów {dziś to nie lada wyzwanie!}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co z tymi głosami? Prosta sprawa :) Nie namawiam, żebyście mnie polubili na FB. Nie namawiam na obserwowanie mojego bloga {choć każda kolejna osoba cieszy!}. Nie namawiam, na podlinkowanie, na wymyślanie wymyślnych komentarzy. To nie tego typu konkurs :) W zasadzie nie namawiam do niczego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... ale na pewno masz łatwiej niż dziewczynka na zdjęciu poniżej ;) Pewnie też wysłanie smsa będzie Cię mniej kosztowało niż ją {jeden polski złoty + vat}. Pewnie nie musisz sięgać po takie środki jak klęczący na podłodze brat. &lt;br /&gt;
Wystarczy sięgnąć, pewnie niedaleko, bo każdy teraz ma swój telefon pod ręką. Wystarczy więc sięgnąć pod rękę i...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitOJ7rw9DFfvvs0ekWyEq32hYMerG2TYO2rUwcqDV8eJoSuXwWVT7Z47S1toNAO0wz6t9-7tfdchfc0YaKsiSJPLxBTCAsiowHhG0i2uDLdVKXJZSIVYrF2wrloaUPortwHHdChE-yrdhn/s1600/phone.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
wysłać sms o treści &lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;A00437&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; na numer &lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;7122&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda, że proste? :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli mnie czytujesz, wiesz czy chcesz zagłosować czy nie. Nic tu po moich słowach.&lt;br /&gt;
Jeśli jesteś tu pierwszy raz... hm... Twój głos, może być początkiem miłej znajomości ;D&lt;br /&gt;
Jeśli jesteś tutaj przypadkiem, cóż przypadki chodzą po blogach, a nic nie dzieje się bez przyczyny! &lt;br /&gt;
Cóż Ci szkodzi? :) &lt;br /&gt;
Jeśli jesteś dzieckiem lub rybą, nie mów nikomu, ale ja zrobiłabym to na przekór tym, którzy twierdzą, że nie macie głosu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Zatem do dzieła! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
BlogRoku 2013 w kategorii &quot;Ja i moje życie&quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/6941651409387714656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/01/dzieci-i-ryby-gosu-nie-maja-to-sie-okaze.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6941651409387714656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6941651409387714656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/01/dzieci-i-ryby-gosu-nie-maja-to-sie-okaze.html' title='Dzieci i ryby głosu nie mają? To się okaże!'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEitOJ7rw9DFfvvs0ekWyEq32hYMerG2TYO2rUwcqDV8eJoSuXwWVT7Z47S1toNAO0wz6t9-7tfdchfc0YaKsiSJPLxBTCAsiowHhG0i2uDLdVKXJZSIVYrF2wrloaUPortwHHdChE-yrdhn/s72-c/phone.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-3104010537777319911</id><published>2014-01-29T13:30:00.000+01:00</published><updated>2014-01-29T13:30:48.112+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przemyślenia"/><title type='text'>... i w chorobie...</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;A&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; już myślałam, że nie zrozumiałam się z moim organizmem. Że mi jakieś sprzeczne sygnały wysyłał. Ale nie... bóle to tu, to tam, osłabienie... to jednak sygnały jednoznaczne. Zapalenie gardła i krtani - orzekła pani doktor. Kazała leżeć i mało mówić. Dobrze, że pisać i myśleć nie zabroniła, bo bym umarła :) a z tego zakazu mówienia to się pewnie Bardzo Mądry Mężczyzna po cichu ucieszył ;p choć mnie tak łatwo powstrzymać się nie da...&lt;br /&gt;Leżę zatem grzecznie. Dogadzam sobie w miarę możliwości {wiadomo, wino odpada, bo nie lubi się z antybiotykami, a kawa jakoś tak nie smakuje...}. &lt;br /&gt;Uświadomiłam sobie dziś coś, co mocno nadwyrężyło moje nader rozwinięte Sumienie. Otóż ja czasem &lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;lubię tak pochorować&lt;/span&gt;&lt;/i&gt; {oczywiście mam tutaj na myśli chorobę, taką jaka mnie dopadła}. Pobyć w domu pod przymusem. Sama się zbyt długo w tym domu utrzymać nie potrafię. Bo przecież tyle rzeczy do załatwienia, fitness, spotkania z Przyjaciółmi, praca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz? Dogadałam się z sobą :) ustaliłyśmy wspólnie, że czas odpocząć, zwolnić. Potrzebuję snu, dobrego jedzenia, dużo niezbyt gorących napojów. No i leków, ale to jakby skutek uboczny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy czuję się na siłach czytam, piszę. Układam w głowie pomysły i projekty &lt;i&gt;{Mała Mi bierze się za pracę twórczą!}&lt;/i&gt;. Zamierzam zaprojektować naszą łazienkę... i inne domowe sprawy :) przecież ten dom sam się nie zamieszka! &lt;br /&gt;Nadrabiam też książkowo-filmowe zaległości :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biel podziwiam zza okna i nawet się cieszę, że mnie te mrozy nie dosięgają :) Chętnie opatulona szalem, pod ciepłą kołdrą i kocem poczekałabym tutaj na wiosnę... &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhptxEM2KEpiU2TUhCMj2QFVx-bTDstilferMVK-MpFRof0nq_do0uV_TJ7ov74k4CsH4m9VO_125LUbRZ5DlcUl7LWoTglHYRN1tFKu4a3mkLRaial3-OokBY-YnyeVQfuSAjBgKd2Zo29/s1600/flu.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wam oczywiście,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
kochani,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
życzę zdrowia i ciepła w te zimne dni!&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Wbrew wszystkiemu&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
optymistycznie &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/3104010537777319911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/01/i-w-chorobie.html#comment-form' title='Komentarze (56)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/3104010537777319911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/3104010537777319911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/01/i-w-chorobie.html' title='... i w chorobie...'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhptxEM2KEpiU2TUhCMj2QFVx-bTDstilferMVK-MpFRof0nq_do0uV_TJ7ov74k4CsH4m9VO_125LUbRZ5DlcUl7LWoTglHYRN1tFKu4a3mkLRaial3-OokBY-YnyeVQfuSAjBgKd2Zo29/s72-c/flu.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>56</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-6402281686856049189</id><published>2014-01-24T15:14:00.000+01:00</published><updated>2014-01-24T15:40:02.817+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Film"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepis na Wspaniały Weekend"/><title type='text'>House of cards </title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;B&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;o ty to tak nie możesz pojedynczo... rozkoszować się... ty musisz tak wszystko na raz&lt;/i&gt; - mówił rozemocjonowany Bardzo Mądry Mężczyzna. &lt;br /&gt;
- &lt;i&gt;Masz rację, nie mogę, ja lubię ciągi, maratony &lt;/i&gt;- odparłam hardo, lekko zszokowana jego oburzeniem. &lt;br /&gt;
- &lt;i&gt;Nie możemy tak po jednym odcinku? Raz w tygodniu? Tak to się robi, na dłużej starcza, a nie... ty wciągasz sezony jak narkoman kreskę &lt;/i&gt;- pieklił się zawzięcie, ogniście wręcz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pamiętam co na to odpowiedziałam, ale pamiętam, że moje myśli zaczęły krążyć wokół tych kresek właśnie. Bo skąd On ma tę wciągającą wiedzę, do diabła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kreski kreskami, ale oszukiwać go nie będę. Szanujmy się! :) Siebie też oszukiwać nie zamierzam. Przyznaję się więc, że &lt;b&gt;WCIĄGAM KOLEJNE SEZONY JAK NARKOMAN KRESKI&lt;/b&gt; {według moich wyobrażeń i filmowych scen: łapczywie, regularnie, z dziką rozkoszą}.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie wciąga {się} &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&quot;&lt;a href=&quot;http://www.filmweb.pl/search?q=house+of+cards&quot;&gt;House of cards&lt;/a&gt;&quot;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałam, że będę się nudzić. Myślałam, że będę przewracała oczami, bo przecież polityka interesuje mnie tak, jak nowy image Michała Wiśniewskiego. Myślałam, że przegadane filmy lubię, ale serial to już za wiele. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myliłam się :) ten serial jest wykręcony z nudy jak porządna szmatka do kurzu! Jest przegadany do granic możliwości {ale za to jak przegadany!!!}, zero strzelanin, zero pościgów, zero wartkiej akcji, jaką znamy z filmów sensacyjnych {niektórych oczywiście!}. Jest za to nasycony skrupulatnie zbudowaną intrygą, emocjonującymi relacjami międzyludzkimi, genialnymi kreacjami {aktorskimi przede wszystkim, ale sukienki żony głównego bohatera za każdym razem inspirują mnie do uzupełnienia mojej szafy!}.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wciągnął mnie, ja wciągnęłam jego :) pierwszy sezon za mną! Czekam na kolejny :) i to czekanie chcę sobie umilić polecając go Wam :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhow2jRojXo4_YppnLCO8MQ8SryN3FWvRG7xiqRAb6iTbJu7zqNxogRVkfgrNs8WJ1BgVdc5IWBKgVoFYeeB35Ymu4-aLRLcLLGmUZtCPVNosIvLgg3iBwm444Cru7KM6v4YUtsu_8iO160/s1600/tnt24.info_House_Of_Cards_2013_S01E07_480p_WEBRip_x264_BTN_ENG_.3154__643731.jpeg&quot; height=&quot;360&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ha! Dobry uczynek na dziś spełniony :) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę też oddać słuszność Bardzo Mądremu Mężczyźnie - to on znalazł dla nas ten serial {o czym musiałam słuchać po każdym odcinku, który oglądałam z wypiekami na twarzy :)}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/6402281686856049189/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/01/house-of-cards.html#comment-form' title='Komentarze (53)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6402281686856049189'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/6402281686856049189'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/01/house-of-cards.html' title='House of cards '/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhow2jRojXo4_YppnLCO8MQ8SryN3FWvRG7xiqRAb6iTbJu7zqNxogRVkfgrNs8WJ1BgVdc5IWBKgVoFYeeB35Ymu4-aLRLcLLGmUZtCPVNosIvLgg3iBwm444Cru7KM6v4YUtsu_8iO160/s72-c/tnt24.info_House_Of_Cards_2013_S01E07_480p_WEBRip_x264_BTN_ENG_.3154__643731.jpeg" height="72" width="72"/><thr:total>53</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3161232429257622187.post-781517326627790191</id><published>2014-01-20T15:19:00.000+01:00</published><updated>2014-01-20T15:19:22.040+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przemyślenia"/><title type='text'>Grunt to...</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;N&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;o właśnie. Różne miewamy te grunty. Dla jednego grunt to mieć plan :) dla innego znowu grunt to Przyjaciele. Inni z kolei uważają, że grunt to dotrwać do weekendu... &lt;br /&gt;Gdyby ktoś zapytał mnie, powiedziałabym, że ważne, aby się ten grunt {jakikolwiek by on nie był} spod nóg nie usunął :) bo grunty tak mają... że czasem lubią spod nóg czmychnąć. Pewnie każdy z Was miał wątpliwą przyjemność doświadczyć takiego usunięcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywistym jest, iż takie usunięcie niekontrolowane potrafi z równowagi wytrącić. Tak bardzo lubimy przecież kontrolować wszytko i wszędzie. A tu proszę... bez ostrzeżenia, bez ustaleń, ba! bez pytania grunt usuwa się spod nóg. Bywa. I boli. &lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ale czy wiecie jak to miło jest samej usunąć jakiś grunt?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Już Wam opowiadam, ponieważ ostatnio tego właśnie dokonałam! ;) spokojna głowa, to był mój prywatny grunt! Nikomu spod nóg nie usunęłam, nie wydarłam, gdzieżbym śmiała! Żadne żywe stworzenie nie ucierpiało przy tym doświadczeniu ;) wszystkie futerka pozostały na grzbietach i wszystkie kły w paszczach właścicieli!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja usunęłam sobie świadomie i z całą zawziętością grunt z serii &lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;grunt to wymówka.&lt;/b&gt; &lt;/span&gt;To chyba jeden z tych gruntów, które w ogóle istnieć nie powinny. Taki to zaorać i owies posadzić czy Bartka jakiegoś nowego :) winogrona... wino by było potem... mmmm... Czerwone...&lt;br /&gt;Do rzeczy. Grunt to wymówka jest gruntem destrukcyjnym! Ogranicza nas. A że Człowiek na drodze {r}ewolucji rozwinął umiejętność wymyślania wymówek bardziej niż umiejętność komunikacji {niestety!} każdy z Was wie, o czym piszę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Historia mojej wymówki?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; Jednej z wielu oczywiście {choć pracuję nad techniką usuwania bardziej zawzięcie niż specjaliści od cellulitu!}. &lt;br /&gt;Uczę się angielskiego :) sama dla siebie. Od jakiegoś już czasu. W ramach tejże nauki czytam angielskojęzyczne książki {w pociągu, żeby wykorzystać czas podróży}. Wożę ze sobą w torebce słownik kieszonkowy. Wiadomo, do kieszonki wiele słówek się nie zmieści... postanowiłam zatem nabyć tablet. Tablet {ponieważ telefon mam od dinozaura} = dostęp do Sieci = słowniki, słowniki, słowniki! &lt;br /&gt;Już wybierałam model, szukałam, sprawdzałam, aż w końcu zdałam sobie sprawę, że przecież jeśli tylko chcę, poradzę sobie i bez tego! &lt;br /&gt;Książki czytam. Ale zamiast tabletu zaopatrzyłam się w karteczki i długopis :) nieznane słówka zapisuję i sprawdzam w domu albo w pracy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś powie... &quot;system z tej samej ery co jej telefon&quot; i będzie miał rację :) ale ja czuję się z tym doskonale! &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pozbyłam się tego zachwaszczonego gruntu spod swoich stópek :)&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;I bardzo i z tym dobrze! Wolę inne grunty :) stanowczo! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz kończę, bo muszę sprawdzić kilka słówek.... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhorjRj7QGS5yofR2GLsXyOPazw20j22E4tSw47A2Gpx5xUnd8JebOY2kRJUcghQxw4mJbkBulY1j3q1MHYuNZHbcotO57tr8q67vTpM7ltKoeW4Yzp-VhiaR98zFTMXOea7cWIdm-CvFBn/s1600/eeeeeeeeeeee.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;Pięknego tygodnia Wam życzę&lt;br /&gt;Z dobrym gruntem! &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Mała Mi&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jatonieja.blogspot.com/feeds/781517326627790191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/01/grunt-to.html#comment-form' title='Komentarze (51)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/781517326627790191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3161232429257622187/posts/default/781517326627790191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jatonieja.blogspot.com/2014/01/grunt-to.html' title='Grunt to...'/><author><name>Mała Mi</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06343317831535595909</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBJicNKIbh6YKUF4714TNtsKbS7ANMlvvm-5WTYyoV1L4hX0WteYMm97ubx6c_J7deW1N9QMe4Kh61dIcln4aXq9WsZNWY98ek_gnkvJXAEi85yKMVOyrxOZf9QgvlD8g/s220/ja.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhorjRj7QGS5yofR2GLsXyOPazw20j22E4tSw47A2Gpx5xUnd8JebOY2kRJUcghQxw4mJbkBulY1j3q1MHYuNZHbcotO57tr8q67vTpM7ltKoeW4Yzp-VhiaR98zFTMXOea7cWIdm-CvFBn/s72-c/eeeeeeeeeeee.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>51</thr:total></entry></feed>