<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2enclosuresfull.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Autorski blog Mateusza Szymczaka</title>
	
	<link>http://www.mateuszszymczak.pl</link>
	<description>Blog dotyczące rozwoju osobistego, motywacji i osiągania wyznaczonych celów.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 26 May 2012 08:24:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/MateuszSzymczak" /><feedburner:info uri="mateuszszymczak" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><feedburner:emailServiceId>MateuszSzymczak</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><item>
		<title>Czego nauczył mnie Steve Grounds?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/v9Qvh6leZoE/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/czego-nauczyl-mnie-steve-grounds/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 May 2012 18:36:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[książka inteligencja finansowa]]></category>
		<category><![CDATA[myśl i bogać się]]></category>
		<category><![CDATA[planuj i bogać się]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[steve grounds]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2673</guid>
		<description><![CDATA[Stałem się ostatnio posiadaczem książki Steve’a Grounds’a „Planuj i bogać się”. Przeanalizuję, co książka z zakresu inteligencji finansowej i rozwoju osobistego może wnieść do mojego, a także Twojego życia. Autor książki przeszedł pewną drogę w kierunku niezależności finansowej. Steve mieszkał w Nowej Zelandii i prowadził małą firmę konsultingową. Wraz z rozwojem zatrudniał coraz więcej pracowników, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Stałem się ostatnio posiadaczem książki Steve’a Grounds’a „Planuj i bogać się”. Przeanalizuję, co książka z zakresu inteligencji finansowej i rozwoju osobistego może wnieść do mojego, a także Twojego życia.</strong><span id="more-2673"></span><br />
</br><br />
 Autor książki przeszedł pewną drogę w kierunku niezależności finansowej. Steve mieszkał w Nowej Zelandii i prowadził małą firmę konsultingową. Wraz z rozwojem zatrudniał coraz więcej pracowników, ale także samemu coraz więcej czasu poświęcał dla swojego biznesu. Jego przedsiębiorstwo prosperowało bardzo dobrze. Niespodziewanie jednak Steve dostał zawału. Nagle dostrzegł, że poświęcając się w taki sposób firmie jak wcześniej, jego zdrowie drastycznie się pogorszyło, a jego życie nie potrwa zbyt długo. Postanawił więc znaleźć balans pomiędzy pracą, a prawdziwym bogactwem, za które uważa:</p>
<li>Zdrowie</li>
<p></p>
<li>Relacje z bliskimi (rodzina)</li>
<p></p>
<li>Pieniądze</li>
<p></p>
<li>Czas</li>
<p>
</br><br />
 Dotychczas skupiał się głównie na majątku, dlatego nigdy nie był w stanie osiągnąć prawdziwego bogactwa, niezależności, a w konsekwencji szczęścia. Postanawia więc zatrudnić dodatkowe osoby, które stopniowo zaczną przejmować jego obowiązki. Rozumie, że nie jest w stanie sam wszystkiego kontrolować i powinien zaufać osobom, które u niego pracują.<br />
</br><br />
Swoją książkę „Planuj i bogać się” opiera na doświadczeniu zawodowym, a także trzydziestu wywiadach z multimilonowymi przedsiębiorcami. Odkrywa, że żadna z tych osób nie urodziła się w zamożnej rodzinie, ani nie dostała wielkiego spadku. Każda z nich swoją determinacją, a także planowaniem osiągnęła w swoim życiu stan, który nazywa bogactwem.<br />
</br><br />
Bardzo ważna rzeczą, którą uczy nas autor jest balans. Balans pomiędzy pracą, zdrowiem, relacjami i czasem. Gdy jednego z tych czynników zabraknie nie będziemy odczuwać pełnego szczęścia, które jest iloczynem tych czterech składników. Ważne jest zrozumienie istoty bogactwa, bo nie potrzebujemy znaleźć się na liście Fortune najbogatyszych ludzi, aby odczuć pełną satysfakcję w swoim życiu. Często tym czynnikiem jest właśnie bogactwo, które nie pochodzi tylko i wyłącznie z mamony. Jeśli nie mamy z kim dzielić tego szczęścia, to nasze materialne bogactwo nie jest nic warte. Tak samo, jeśli nasze zdrowie pogorszyło się w stopniu znacznym, to często za żadne pieniądze nie jesteśmy w stanie go przywrócić (przykład Steve’a Jobs’a).<br />
</br></p>
<h2>Przesłanie od autora</h2>
<p>Głównym przesłaniem książki jest planowanie. Pozwala nam ono ustalać precyzyjnie swoje cele, a także wyznaczać kierunek, do którego zmierzamy. Im dokładniej zostaną one określone, tym większa jest szansa, że zostaną one całkowicie zrealizowane. Najlepszym przykładem, który przeczytałem w książce, wspierającym istotę wyznaczania celów., jest historia Marcowego Zająca z Alicji w Krainie Czarów. Alicja trafnie ujęła całe sedno pytaniem: „Jeśli nie wiesz dokąd idziesz, to skąd będziesz wiedzieć czy tam dotarłeś?”. Bardzo ważne jest wyznaczenie sobie celu, a także horyzontu czasowego (patrz na listę 100 moich celów). Jeśli nie wiesz dokąd idziesz, to każda droga Cię tam zaprowadzi. Niekoniecznie jednak będzie to droga, na której chciałbyś się znaleźć.<br />
</br></p>
<h2>Tworzenie celów</h2>
<p>Innym ciekawym ćwiczeniem, które można zaimplementować do swojego życia przy tworzeniu celów, jest występ w show telewizyjnym. Wyobraź sobie, że mając 85 lat zostajesz zaproszony do jednego z najbardziej popularnych show na całym świecie. Godzinny program ma opierać się wyłącznie na Tobie. Podczas nagrania na żywo prezenter pyta Cię, co osiągnąłeś w swoim życiu? W nagraniu występują także Twoi przyjaciele, znajomi, bliscy i wszyscy oni opowiadają jakim byłeś człowiekiem do tej pory. Co wniosłeś w ich życie, jak spędzaliście wspólne chwile i czy realizowałeś swoje marzenia. Wszystko to prowadzi do jednego wniosku – zastanów się już teraz co chciałbyś, aby znalazło się w takim programie, bo w wieku 85 lat może już być za późno.<br />
</br></p>
<h2>Konkluzja</h2>
<p>Autor daje czytelnikowi kilka trafnych porad, które można wprowadzić do swojego życia. Niestety wiele z nich nie odróżnia się zbytnio od innych książek z serii inteligencji finansowej. Swoją filozofię autor czerpie z Napoleona Hilla, który to napisał książkę „Myśl i bogać się”. Z drugiej zaś strony żadna z książek, które czytasz o rozwoju osobistym nie da Tobie kompletnie nic, jeśli po odłożeniu jej nie zaczniesz wprowadzać tego do swojego własnego życia.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/v9Qvh6leZoE" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/czego-nauczyl-mnie-steve-grounds/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/czego-nauczyl-mnie-steve-grounds/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=czego-nauczyl-mnie-steve-grounds</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Maraton w Paryżu 2012 – relacje uczestnika</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/nVQCFyajdbQ/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/maraton-w-paryzu-2012-relacje-uczestnika/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 May 2012 13:13:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wyzwania]]></category>
		<category><![CDATA[15 kwiecień 2012 paryż maraton]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie]]></category>
		<category><![CDATA[Marathon de Paris]]></category>
		<category><![CDATA[maraton]]></category>
		<category><![CDATA[maraton w paryżu 2012]]></category>
		<category><![CDATA[paris marathon]]></category>
		<category><![CDATA[running]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2655</guid>
		<description><![CDATA[Maraton w Paryżu &#8211; jeden z pięciu największych maratonów na świecie. Wspaniała atmosfera, 42 kilometrowy niesamowity wyścig. Bieg, po zwycięstwo, zwycięstwo z własnym sobą. Maraton w Paryżu był moim czwartym biegiem w całkowicie amatorskiej karierze. Po przebięgnięciu 42 kilometrów w Berlinie odkryłem, że takie wielkie przedsięwzięcia są świetnym sposobem na uczestniczenie w międzynarodowej imprezie sportowej, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Maraton w Paryżu &#8211; jeden z pięciu największych maratonów na świecie. Wspaniała atmosfera, 42 kilometrowy niesamowity wyścig. Bieg, po zwycięstwo, zwycięstwo z własnym sobą.</strong><span id="more-2655"></span></p>
<p></br><br />
Maraton w Paryżu był moim czwartym biegiem w całkowicie amatorskiej karierze. Po przebięgnięciu <a href="http://www.mateuszszymczak.pl/2011/slow-kilka-jak-to-zaliczylem-maraton-w-berlinie-2011/">42 kilometrów w Berlinie</a> odkryłem, że takie wielkie przedsięwzięcia są świetnym sposobem na uczestniczenie w międzynarodowej imprezie sportowej,  zaobserwowaniu doskonałej organizacji i poczuciu wspaniałej atmosferze, w której można przełamywać własne bariery.<br />
</br><br />
Tegoroczny Maraton w Paryżu odbył się w 15 kwietnia. Jak każdy maraton miał miejsce w niedziele rano. Organizatorzy dostali ponad 40 tysięcy zgłoszeń biegaczy, zarówno amatorów jak i zawodowców, którym kibicowało 5 razy tyle kibiców przyjezdnych.<br />
</br></p>
<h2>Relacja przed biegiem</h2>
<p>Dwa dni przed startem odnalazłem wielką halę sportową, w której to odbywały się targi expo przed maratonem. Znajdowała się ona na południu Paryża, ale była za to oddalona od przystanku metra tylko 300 metrów. Po wejściu do środka czułem się jak towar postawiony na linii produkcyjnej. Wraz z przesuwaniem się do przodu dostawałem dokumenty, a także zestawy startowe. Co bardzo ważne trzeba było przynieść ze sobą certyfikat medyczny,  potwierdzający że jest się zdolnym do tak dużego wysiłku sportowego (czego w poprzednich moich maratonach nie było wymagane).  Można było też dostać branzoletkę na rękę, która to określa jakie między czasy powinno się osiągać, aby dobiec na linię mety o wyznaczonym przez siebie celu.  Po otrzymaniu zestawu startowego, który składał się ze sterty ulotek, 2 chustek osłaniających przed zimnem, folii plastikowej utrzymującej ciepło, bryloczka , gazetki informacyjnej i numeru startowego, można było się udać dalej. Następnie moim oczom ukazała się wielka ściana, na której był napis „Are you made of Paris 2012?”, a pod nim kilka tysięcy imion i nazwisk losowo wybranych biegaczy biorących udział. Wytrwale przez  10 minut szukałem swojego, ale niestety nie odnalazłem. Wydaje mi się, że jest to bardzo ciekawy pomysł, który niskim kosztem można wdrożyć także w innych maratonach. Następnie, aby udać się w kierunku wyjścia należało przejść przez szereg sklepów sportowych i innych stoisk powiązanych z targetem jakim są biegacze. Organizacja hali była na bardzo wysokim poziomie. Jedynym minusem było to, że wolontariusze, którzy wydawali wszystkie dokumenty praktycznie nie mówili po angielsku, dlatego samemu musiałem dopytać się szczegółów innych uczestników.<br />
</br><br />
<center><img src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/03/Logo-MarathonParis-518x226.jpg" alt="" title="Logo-MarathonParis" width="518" height="226" class="alignright size-large wp-image-2603" /></center><br />
</br></p>
<h2>Dzień startu </h2>
<p>Mroźny niedzielny poranek przywitał zawodników silnym wiatrem i temperaturą w okolicach 5-8 stopnii Celcjusza. Dotarcie na linię startu nie było też łatwą sprawą. Nie było przewidzianych częstszych rozkładów metra na przewóz tysiecy uczestników  w jedno miejsce. Dlatego też czasami powstawały korki w podziemnych korytarzach. Kolejnym problemem była niewystarczająca ilość przenośnych toalet w okolicach linii startu, gdzie kolejki sięgaly 40 minut. Bardzo dobrze natomiast zostały zorganizowane punkty przechowywania bagażów, ale one też oddalone były  1,5 km od startu.<br />
</br><br />
Start podzielony był na sektory, który wyznaczały strefy czasowe według szybkości biegu. Podział odbywał się następująco: elita, zawodowcy i strefy: 3:00, 3:15, 3:30&#8230;..4:30 h oraz reszta. Oznaczały one oczywiście przewidziany czas finishu. Ja postanowiłem udać się do strefy 3:30, która to miała determinować i motywować mnie do osiągnięcia takiego końcowego wyniku.<br />
</br><br />
Elita wystartowała punktualnie o 8:45, reszta zawodników nieznacznie później. Mnie udało się przekroczyć próg startowy krótko po 9:00. Od pierwszego kilometra rozpoczęła się walka z czasem. Tempo było wyznaczone precyzyjnie – 5 min na każdy km. Do przebięgnięcia takiego dystansu organizm potrzebuje regularnych dostaw wody, jak i składników odżywczych. Organizatorzy ustawili punkty z jedzeniem co 5 kilometrów, co według mnie nie było wystarczające. Przy każdym z takich punktów można było chwycić butelkę wody 0,3l lub zjeść kawałek banana. Jedynie na 33 km znajdował się punkt z napojami energetycznymi, które to były nalewane w małe plastikowe kubeczki. Trasa wiodła od zachodu do wschodu miasta przecinając najważniejsze ulice lub miejsca godne zobaczenia. Była to jedna duża pętla, która to swoim zasięgiem wychodziła z ścisłego centrum Paryża, dlatego też w niektórych miejscach nie było zupełnie kibiców. Jednaże rekompensowali to francuscy biegacze, którzy znaleźli jeszcze siłę, aby wspólnie śpiewać i dopingować innch zawodników. Szczególnie, gdy trasa wiodła ponad kilometr w tunelu,  gdzie echo niosło się bardzo donośnie.<br />
</br><br />
Jeśli chodzi o mnie to nie udało mi się zrealizować celu, który wynosił 3:30h, ale udało mi się trzymać planu aż do 25 kilometra, po którym to stopniowo zacząłem słabnąć z sił i kończąc ostatecznie bieg z wynikiem 3h 45 min i 12 sekund. Jednakże jest to mój nowy rekord życiowy i postęp w stosunku do ostatniego biegu o 3 minuty. Teraz czas na mocniejsze treningi, dobrą dietę i wyciągnięcie wniosków na następny maraton.<br />
</br><br />
Z wielkiej piątki światowych maratonów ostatni, który odbywa się w Europie (a w którym jeszcze nie brałem udziału) to Londyn. Chciałem w następnym roku wziąć w nim udział, ale niestety okazało się, że 40 tysięcy miejsc rozeszło się w niecałe 18h i nie zdążyłem się zapisać na przyszłoroczny maraton. Należy wziąć pod uwagę, że ta rejestracja odbywa się ponad rok przed datą startu więc do planowania udziału w takich wielkich międzynarodowych imprezach sportowych należy podejść z dużym wyprzedzeniem.<br />
</br></p>
<h2>Konkluzja</h2>
<p>Głęboko polecam uczestniczenie w tak wspaniałym wydarzeniu jakim jest maraton w Paryżu. Przede wszystkim miasto i atmosfera dostarczy niezapomnianych wrażeń zarówno biegaczowi, jak i kibicowi. Jeśli miałbym porównywać, to uważam, że pod względem organizatorskim lepiej wypadł <a href="http://www.mateuszszymczak.pl/2011/slow-kilka-jak-to-zaliczylem-maraton-w-berlinie-2011/">maraton w Berlinie</a>. Według mnie był on perfekcyjnie przygotowany pod wszystkimi względami. Jeśli chodzi zaś o trudność biegu to we Francji też była ona wyższa, aniżeli w Niemczech, ponieważ często występowały podbiegi i zbiegi, które skutecznie odbierały resztki sił uczestnikom.  Co przemawia na plus Paryża jest fakt, że każdy uczestnik dostał pamiątkową koszulkę wliczoną w cenę opłaty startowej. Wydaje mi się, że spróbowanie swoich sił w maratonach warto zaczynać właśnie od takich międzynarodowych imprez, ponieważ wtedy naprawdę można odkryć prawdziwy urok biegu wśród dziesiątek tysięcy innych amatorów przełamujących swoje granice możliwości z każdym kolejnym krokiem.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/nVQCFyajdbQ" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/maraton-w-paryzu-2012-relacje-uczestnika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/maraton-w-paryzu-2012-relacje-uczestnika/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=maraton-w-paryzu-2012-relacje-uczestnika</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Test IQ, czyli jak nie zostałem mensanem.</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/m1XWr05jiG8/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/test-iq-czyli-ja-nie-zostalem-mensanem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 18:08:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[inteligencja abstrakcyjna]]></category>
		<category><![CDATA[inteligencja finansowa]]></category>
		<category><![CDATA[mensa]]></category>
		<category><![CDATA[mensa polska]]></category>
		<category><![CDATA[mensanem]]></category>
		<category><![CDATA[mensanie]]></category>
		<category><![CDATA[ponadprzeciętne IQ]]></category>
		<category><![CDATA[test iq]]></category>
		<category><![CDATA[test na inteligencje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2620</guid>
		<description><![CDATA[Test na inteligencję jest jednym z nabardziej rozpowszechnionych sposobów mierzenia umiejętności myślenia abstrakcyjnego, a także szybkiego kojarzenia faktów. Cechę tę przypisuję się wielu wynalazcom i uczonym, jednak czy tylko oni zaliczają się do grona osób z wysokim IQ? Czy testy przeprowadzane przez międzynarodowe stowarzyszenie Mensa są miarodajne i co tak naprawdę daje członkowstwo w tej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Test na inteligencję jest jednym z nabardziej rozpowszechnionych sposobów mierzenia umiejętności myślenia abstrakcyjnego, a także szybkiego kojarzenia faktów. Cechę tę przypisuję się wielu wynalazcom i uczonym, jednak czy tylko oni zaliczają się do grona osób z wysokim IQ? Czy testy przeprowadzane przez międzynarodowe stowarzyszenie Mensa są miarodajne i co tak naprawdę daje członkowstwo w tej organizacji?</strong><br />
<span id="more-2620"></span></p>
<p></br></p>
<p>
Jestem pewien, że wszyscy słyszeli o testach na inteligencję. Według badań mediana społeczna ilorazu inteligencji wynosi około 100 punktów. Jednak testy na inteligencję często są bardzo mylnie postrzegane, ponieważ dają tylko wynik na jedną składową naszej inteligencji, a nie na całościowy obraz, który składa się z:<br />
- inteligencji praktycznej,<br />
- inteligencji społecznej,<br />
- inteligencji abstrakcyjnej.</p>
<p>
To właśnie ten ostatni typ inteligencji jest mierzalny przez popularne testy IQ przeprowadzane między innymi przez takie organizacje jak Mensa.<br />
Inteligencja abstrakcyjna to zdolność kojarzenia faktów, operowania symbolami, znakami i liczbami, a także umiejętność znajdowania wzorców. Jej rezultat determinowany jest również w zależności od wieku uczestnika, a także średniego rozkładu wyników w społeczeństwie.<br />
</br></p>
<h2>Kiedy jestem inteligentny?</h2>
<p>Inteligencja to tak naprawdę bardzo szerokie pojęcie, którego nie da się jednoznacznie sprecyzować. Oprócz podanych wyżej typów inteligencji wyróżnia się także inne, takie jak &#8211; inteligencję emocjonalną, czy <a href="http://www.mateuszszymczak.pl/tag/inteligencja-finansowa/">finansową</a>. Inteligencja może się też wzajemnie wykluczać &#8211; można posiadać wysoki poziom ilorazu inteligencji abstrakcyjnej, a przy tym niską inteligencję finansową.<br />
</br></p>
<h2>Jak wygląda test IQ?</h2>
<p>Osoby, które nigdy nie spotkały się z testami IQ mogą wyobrażać sobie je jako zestawy pytań z wiedzy ogólnej, matematycznej, czy umiejętność czytania ze zrozumieniem, czy rozwiązywania łamigłówek. Tak naprawdę test IQ wygląda zupełnie inaczej.</p>
<p>
Testy organizowane przez Mensę składają się z 45 zadań, na których rozwiązanie uczestnicy mają tylko 20 minut. Każde zadanie to zbiór 9 kwadratów. Biorący udział musi wskazać według pewnego schematu jaka figura pojawi się w ostatnim z kwadratów. Często w jednym zadaniu trzeba odgadnąć kilka różnych wzorców. Poniższy filmik pokazuje jak wyglądają przykładowe zadania:</p>
<p><center><iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/B-PoWwdEPiU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><center><br />
</br></p>
<p>Aby zostać członkiem Mensy wymagane jest zdobycie 148 punktów na możliwych 160, czyli znalezienie się w górnych 2% populacji. Testy są organizowane w większych miastach kilka razy w roku. Koszt przystąpienia to 30 zł i dozwolona jest tylko jedna próba w roku.<br />
</br></p>
<h2>Jakie są korzyści z przystąpienia?</h2>
<p>Sami mensanie określają największą korzyść z przynależności do stowarzyszenia jako bardzo szeroko rozwinięty networking. Na całym świecie jest ponad 100 tysięcy członków, którzy spotykają się regularnie. Takie spotkania regionalne lub konferencje to świetna okazja do poznania innych członków Mensy i być może wykorzystanie tego do celów biznesowych, czy też prywatnych.<br />
Uczestnictwo w Mensie nie jest niestety bezpłatne, aby zostać członkiem należy regularnie opłacać około 100 zł rocznie tytułem opłaty członkowskiej.<br />
</br><br />
Przystąpienie do testu polecam każdemu, kto ciekawy jest swoich możliwości, a także nie boi się nowych wyzwań. Testy należy traktować jednak z dużą dozą ostrożności i dystansu, ponieważ nie mierzą one, ani naszej wiedzy, ani nie determinują w najmniejszy sposób przyszłego sukcesu życiowego. </p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/m1XWr05jiG8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/test-iq-czyli-ja-nie-zostalem-mensanem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/test-iq-czyli-ja-nie-zostalem-mensanem/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=test-iq-czyli-ja-nie-zostalem-mensanem</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Maraton w Paryżu 2012</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/yoI3oc_0ScE/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/maraton-w-paryzu-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 21:11:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wyzwania]]></category>
		<category><![CDATA[Marathon de Paris]]></category>
		<category><![CDATA[maraton]]></category>
		<category><![CDATA[paris marathon]]></category>
		<category><![CDATA[Paryż maraton 2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2602</guid>
		<description><![CDATA[Fakt, że od dawna nie pojawił się żaden nowy wpis w kategorii &#8222;Wyzwania&#8221; nie oznacza, że całkowicie o tym zapomniałem. Już od ponad pół roku szykuje się na wielkie sportowe wydarzenie &#8211; maraton w Paryżu 2012. Wielkie wydarzenie sportowe Maraton w Paryżu jest niewątpliwie jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych na świecie, przynajmniej w mniemaniu maratończyków. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Fakt, że od dawna nie pojawił się żaden nowy wpis w kategorii &#8222;Wyzwania&#8221; nie oznacza, że całkowicie o tym zapomniałem. Już od ponad pół roku szykuje się na wielkie sportowe wydarzenie &#8211; maraton w Paryżu 2012.</strong> <span id="more-2602"></span><br />
</br><br />
</br></p>
<h3>Wielkie wydarzenie sportowe</h3>
<p>Maraton w Paryżu jest niewątpliwie jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych na świecie, przynajmniej w mniemaniu maratończyków. Jest to jedna z pięciu największych imprez tego typu. Pozostałe cztery to maratony w: <a href="http://www.mateuszszymczak.pl/2011/slow-kilka-jak-to-zaliczylem-maraton-w-berlinie-2011/">Berlinie</a>, Londynie, Bostonie i Nowym Jorku. Ten ostatni to również jeden z najstarszych maratonów na świecie, dlatego udział w nim jest często stawiany na pierwszym miejscu wśród biegaczy. Na mojej liście celów, które chcę zrealizować znajduje się również wymieniona powyżej piątka wspaniałych miast. Paryż nie był wyborem przypadkowym. 15 kwietnia na linie startu wraz ze mną stanie 40 tysięcy biegaczy, zarówno amatorów jak i zawodowców. Wszyscy zjednoczeni w jednym wspólnym celu: pokonać siebie i własne słabości, aby przebiec dystans 42 kilometrów i 195 metrów.</p>
<p></br><br />
<center><div id="attachment_2605" class="wp-caption alignright" style="width: 522px"><img src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/03/panorama-paryża-512x389.jpg" alt="" title="panorama paryża" width="512" height="389" class="size-large wp-image-2605" /><p class="wp-caption-text">Maraton w Paryżu </p></div></center></p>
<p></p>
<h3>Trasa</h3>
<p>Po pierwszym opublikowaniu tegorocznej mapy poczułem trochę niedosyt. Trasa ułożona w formie pętli, ale odległości są niewielkie i wiodą często równoległymi ulicami pośród miasta. Z drugiej zaś strony Paryż posiada gęstą sieć uliczek, ale często bardzo wąskich, które nijak mają się do wspólnego biegu 40 tysięcy uczestników. Podczas mojego ostatniego maratonu w Berlinie bywały kawałki trasy, gdzie na 4-pasmowej ulicy nie można było w żaden sposób nikogo wyprzedzić i właściwie następowało automatycznie spowolnienie  wszystkich zawodników.  Podsumowując, szkoda, że całość nie została rozciągnięta bardziej na północ lub południe, tam też można odnaleźć urokliwe zakątki miasta.<br />
<br />
<center><div id="attachment_2611" class="wp-caption alignright" style="width: 528px"><img src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/03/maraton-paryz-2012-518x313.png" alt="" title="maraton paryz 2012" width="518" height="313" class="size-large wp-image-2611" /><p class="wp-caption-text">Trasa maratonu w Paryżu 2012</p></div></center><br />
</p>
<h3>Cel, cel, cel&#8230;</h3>
<p>No tak, z każdym maratonem ustalam sobie swoją poprzeczkę, którą chciałbym osiągnąć. I to już nieważne, czy uda mi się to zrobić, czy też może jeszcze nie tym razem &#8211; cel musi być. Został on już ustalony dawno temu, a właściwie zaraz po skończeniu mojego ostatniego maratonu w <a href="http://www.mateuszszymczak.pl/2011/slow-kilka-jak-to-zaliczylem-maraton-w-berlinie-2011/">Berlinie</a>. Zamierzam przebiec w czasie <strong>3h i 30 minut całość trasy</strong>. Co daje dokładnie 5 min na każdy kilometr. Dla osoby, która nie biegała nigdy na długich dystansach może wydać się to wolnym tempem, jednakże utrzymanie stałego poziomu poprzez każdy jeden kilometr jest bardzo trudne do spełnienia w rzeczywistości. W newsletterze wysyłanym przez organizatorów Paris Marathon przeczytałem ostatnio, że według badań biegacze biegną zwykle drugie 21 kilometrów około 1 km/h wolniej aniżeli pierwsze, czyli załóżmy początkowe 21 km w tempie 12 km/h, a następną połówkę 11 km/h. Co oznacza, że aby pokonać całość trasy w wyznaczonym przez siebie czasie muszę postarać się jak najrówniej rozłożyć swoje siły.<br />
</br><br />
</br></p>
<h3>Konkluzja</h3>
<p>Maraton w Paryżu będzie (mam nadzieję) moim czwartym. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie postaram się opisać swoje wrażenia, a także zmagania z trasy moje i innych zawodników. Mam nadzieję, że zainspiruje to wszystkich, tych którzy biegają, ale jeszcze nie postawili przed sobą żadnych wyzwań, ale również tych, którzy dotychczas obserwowali innych, ale być <strong>może teraz wezmą wreszcie sprawy w swoje&#8230;..nogi.</strong></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/yoI3oc_0ScE" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/maraton-w-paryzu-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/maraton-w-paryzu-2012/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=maraton-w-paryzu-2012</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Suszymy ekologicznie ręce</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/FT_RcDxOK7g/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/suszymy-ekologicznie-rece/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2012 19:48:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wyzwania]]></category>
		<category><![CDATA[CSR]]></category>
		<category><![CDATA[higiena rąk]]></category>
		<category><![CDATA[porównanie suszarek do rąk]]></category>
		<category><![CDATA[suszarka z bawełnianymi ręcznikami]]></category>
		<category><![CDATA[suszarka z papierowymi ręcznikami]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2466</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszych czasach, gdy coraz większą rolę odgrywa społeczna odpowiedzialność biznesu powinniśmy się wszyscy zastanowić nad higienicznym i ekologicznym sposobem osuszania naszych rąk. Language: YOU CAN READ THIS ARTICLE IN ENGLISH W dzisiejszych czasach coraz większą rolę odgrywa społeczna odpowiedzialność biznesu. Są to działania, które przedsiębiorstwo podejmuje na etapie budowania dobrowolnej strategii, uwzględniającej dobro społeczne, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W dzisiejszych czasach, gdy coraz większą rolę odgrywa społeczna odpowiedzialność biznesu powinniśmy się wszyscy zastanowić nad higienicznym i ekologicznym sposobem osuszania naszych rąk.</strong><span id="more-2466"></span></p>
<p></br></p>
<p><legend><font size="1">Language:</font></legend>
</p>
<table border="1" width="600px">
<tbody>
<tr>
<td><font size="1"><a href="http://www.mateuszszymczak.pl/2012/dry-your-hand-ecologically/">YOU CAN READ THIS ARTICLE IN ENGLISH</a></font></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p></br><br />
 W dzisiejszych czasach coraz większą rolę odgrywa społeczna odpowiedzialność biznesu. Są to działania, które przedsiębiorstwo podejmuje na etapie budowania dobrowolnej strategii, uwzględniającej dobro społeczne, a także ochronę środowiska. Analizujemy  je raczej jako inwestycje, a nie koszty, ponieważ prowadzą do zwiększenia korzyści osiąganych przez wszystkich. Powinniśmy się zatem zastanowić nad higienicznym i ekologicznym sposobem osuszania naszych rąk. <br />
 </br></p>
<h3>CZYSTOŚĆ TO DZIŚ WYZWANIE</h3>
<p>Czystość, a także dbanie o higienę jest bardzo ważnym aspektem XXI wieku. Coraz bardziej stajemy się świadomi i odpowiedzialni, jak zapobiegać rozprzestrzeniania się wirusów  i zarazków podczas przebywania w miejscach publicznych. Przywykliśmy, że najlepszym sposobem jest  częste mycie rąk. Tutaj powstaje problem, ponieważ zaczynamy się zastanawiać, która z oferowanych metod osuszania, jest obecnie najbardziej skuteczna i najefektywniejsza. Możemy rozróżnić <strong>trzy główne typy</strong>: &#8211; suszarki elektryczne, &#8211; suszarki z papierowymi wkładami,  &#8211; suszarki z ręcznikami bawełnianymi. <br />
</br></p>
<h3>TRZY WYMIARY UŻYTKOWANIA</h3>
<p>Wyodrębnione zostały trzy główne grupy, które zostały poddane analizie porównawczej różnych typów suszarek do rąk. Jednakże wszystkie one mają wspólny cel – promowanie higieny rąk poprzez redukcję bakterii, a tym samym poprawę czystości środowiska. Analiza została przeprowadzona w sposób najbardziej obiektywny, aczkolwiek w wielu publikacjach i badaniach na temat suszarek do rąk, odnaleźć można szereg nieścisłości, a nawet całkowitych przeciwności. Wynikają one między innymi z lobbingu grup zainteresowanych i stronniczością ośrodków badawczych, ale także ze spornym i niemierzalnym wpływem wielu czynników na środowisko oraz zróżnicowaniem dostępnych na rynku urządzeń.<br />
</br></p>
<h3>1.	HIGIENA</h3>
<p>Chociaż obecnie mycie rąk jest uważane za obowiązkowe, to 28% użytkowników publicznych toalet nie chce wycierać dłoni, jeśli nie ma w nich „odpowiedniego” urządzenia do suszenia rąk. Według badania Preferencji użytkowników dotyczących systemów osuszania rąk, najważniejszym czynnikiem określającym jakość użytkowania suszarek do rąk jako „odpowiednie” jest właśnie higiena. Na pierwszym miejscu stawia ją aż 72% respondentów.<br />
<br />
 W przypadku braku odpowiednio higienicznego urządzenia, odejdą wycierając ręce w ubrania. Jeśli chodzi o higienę to suszarki możemy podzielić na dwie grupy: suszarki z wkładami z ręczników (papierowych lub materiałowych) i suszarki elektryczne. W przypadku tych pierwszych sprawa jest oczywista – wycieramy nasze dłonie zawsze w czysty kawałek papieru lub materiału, bez potrzeby dotykania podajnika. Możemy być pewni, że po wytarciu nie zostaną na nich żadne bakterie. Z suszarkami elektrycznymi już takiej pewności mieć nie możemy. Dmuchanie ciepłym powietrzem w wilgotnej łazience jest idealnym miejscem dla rozwijania się bakterii i wirusów, które mogą znajdować się wszędzie, a więc również na suszarce. Używając tego typu urządzenia jesteśmy narażeni na rozdmuchiwanie ich nawet w promieniu 2 metrów. Według badań przeprowadzonych przez instytut TÜV Produkt und Umwelt następujące obserwacje dotyczące „Rozprzestrzenianiu się bakterii po użyciu suszarek” zostały zaobserwowane:<br />
<br />
 Suszarki z ręcznikami papierowymi i bawełnianymi<font color="red">_______                Spadek o 24%</font><br />
Suszarki z ciepłym powietrzem<font color="green">________________________Wzrost o 117%</font><br />
<br />
 Natomiast innym niebezpieczeństwem, które wiąże się z używaniem papierowych ręczników jest śmietnik, w który to zostają wyrzucone zużyte kawałki. Jest ono siedliskiem bakterii, które mogą łączyć się ze sobą, a następnie rozprzestrzeniać w specyficznych warunkach panujących w publicznych toaletach.<br />
<center><img class="size-full wp-image-2556 alignright" title="Higiena naszych rąk" src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/03/bstn722l.jpg" alt="" width="190" height="240" /></center></p>
<h3>2. KOMFORT</h3>
<p>To przede wszystkim szybkość i uczucie suchości. Dziś wszyscy się śpieszymy. Nikt nie chce czekać w kolejce do suszarki, gdzie (o ile już działa) po dłuższym suszeniu i tak nie uzyska pożądanego efektu, lecz szybko i skutecznie osuszyć dłonie, aby wyjść z łazienki z uczuciem świeżości.  Badania wykazały, że obecnie dostępne suszarki elektryczne potrzebują około 43 sekund do pełnego wysuszenia. Dużo szybszym i bardziej efektywnym sposobem jest wytarcie poprzez ręczniki papierowe lub bawełniane, co zajmuje około 6 sekund. Te drugie jednakże są bardziej komfortowe dla Europejczyków, którzy przywykli do ich użycia w swoich domowych łazienkach.  Inną kwestią komfortu jest także wygląd estetyczny. Pod tym względem najgorzej prezentują się papierowe ręczniki, które często nawet przy niepełnym koszu lądują na podłodze. W tej dziedzinie dużo lepiej wypadają suszarki z bawełnianymi ręcznikami, czy też urządzenia elektryczne.<br />
</bR></p>
<h3>3. EKOLOGIA</h3>
<p>Najistotniejszy aspekt z punktu widzenia społecznej odpowiedzialności biznesu. Ekologia jest dostrzegalna od produkcji, poprzez użytkowanie, aż po utylizację odpadów. Produkcja w poszanowaniu zasad ekologii, jest tu warunkiem niezmiernie trudnym do spełnienia w przypadku papierowych ręczników &#8211; aby powstały niezbędne jest ścięcie drzew. Mogą również zostać wyprodukowane z papieru po recyklingu, jednak zużycie ich jako ręczniki papierowe oznacza, że nie mogą zostać wykorzystane ponownie – generują więc gigantyczne ilości odpadów. Do tego wszystkiego dochodzi kwestia dostarczania nowych i wyrzucania zużytych ręczników, czyli emisja zanieczyszczeń przez transport i worki polietylenowe. Nie przesądza to jednak o tym, że ręczniki papierowe nie mogą być ekologiczne. Produkując je wyłącznie z recyklingu i dowożąc wraz z innymi zamówieniami, a zużyte kompostując i przeznaczając na nawóz, stałyby się niemalże nieszkodliwe dla środowiska. Niestety takie działania nie są obecnie powszechne, a wykorzystane ręczniki są utylizowane w nieodpowiedni sposób.</p>
<p>
 To może suszarki elektryczne? Nie produkują one zanieczyszczeń same w sobie, lecz ich koszt dla środowiska również nie jest zerowy. Do swojego działania wykorzystują energię z nieodnawialnych źródeł. Chcąc sprawić je całkowicie „zielonymi” należałoby wykorzystywać do ich użytkowania np. energię z wiatraków.  Zostały jeszcze suszarki z wkładami z ręczników bawełnianych. Z pewnością nie wykorzystują energii elektrycznej do swojego działania. Nie ma tu również problemu odpadów na tak szeroką skalę jak w przypadku ręczników papierowych, ze względu na możliwość prania ich nawet ponad 100 razy bez uszczerbku dla właściwości i wyglądu. Może zastąpić to około 40 000 papierowych ręczników lub 7 000 minut pracy suszarki. Czy to oznacza, że są całkowicie ekologiczne? Niezupełnie. Zużywana jest energia elektryczna, woda i detergenty podczas prania ręczników. Jednak w trosce o środowisko naturalne firmy zajmujące się tym stosują najnowsze technologie ekologicznego prania przemysłowego, które są o wiele bardziej wydajne niż w przypadku prania w warunkach domowych.</p>
<p>
 Oprócz tych widocznych kosztów istnieją także inne czynniki rozpatrywane przy porównaniu wszystkich typów urządzeń. Mogą to być składniki pośrednie zanieczyszczające środowisko – np. spaliny i energia użyta do transportu urządzeń, a także wymienialnych wkładów. Przy dobrej organizacji zarządczej możliwe jest dostarczenie tych produktów wraz z innymi dostawami towarów do danej instytucji lub przedsiębiorstwa. Ostatnią kwestią, często pomijaną przy obliczeniach, jest wykorzystanie jednorazowych ręczników papierowych. Badania wykazały, że 25% takich wkładów jest używana w celach innych, aniżeli suszenie rąk – takich jak: wyczyszczenie nosa, wytarcie butów czy inne zabiegi kosmetyczne. Natomiast jeszcze większe nadmierne zużycie następuje przy samej używalności. Klienci często chcąc wyciągnąć tylko jeden kawałek papieru wydobywają ich wielokrotnie więcej, co powoduje, że niezużyty papier ląduje do kosza razem z całą resztą.<br />
<center><img src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/03/tzun406l-345x389.jpg" alt="" title="Komfort w osuszarniu rąk" width="245" height="289" class="alignright size-large wp-image-2573" /></center></p>
<h3>KONKLUZJA</h3>
<p>W analizie przeprowadzonej powyżej stwierdza się, że biorąc pod uwagę trzy wymiary, które zostały przedstawione (nie tylko względy ekonomiczne) można stwierdzić, że najbardziej społecznie odpowiedzialnym urządzeniem jest suszarka do rąk z ręcznikami bawełnianymi.  Dla firm chcących wdrażać strategię zrównoważonego rozwoju oraz podejmować działania ukierunkowane na ochronę środowiska, rekomenduje się użycie tego typu rozwiązań. Nawet w przypadku, gdy koszty będą wyższe, aniżeli suszarek elektrycznych, dlatego że korzyści wynikające ze wzrostu higieny, dłuższego cyklu produktu, komfortu korzystania i ochrony środowiska powinny być przeważające.  Natomiast w przyszłości, jeśli zostanie wynaleziony sposób efektywniejszego zarządzania elektrycznością, a także jego produkcja z odnawialnych źródeł oraz możliwości recyclingu może spowodować to znaczące różnice w wynikach tego raportu.<br />
</br></p>
<h3>ZASTOSOWANIE</h3>
<p> Biorąc pod uwagę wszystkie trzy wymiary użytkowania ręczników bawełnianych, możemy odnaleźć szeroki krąg odbiorców zainteresowanych ich wdrożeniem. Instytucje i przedsiębiorstwa, które mogłyby osiągnąć szczególne korzyści dla siebie, środowiska, a także zwiększyć zadowolenie użytkowników, to zazwyczaj większe organizacje. Zainteresowanymi mogłyby być między innymi: uniwersytety, szkoły, szpitale, centra handlowe, hotele, sieci stacji benzynowych, stadiony czy też biurowce. Niewątpliwie mniej ekonomicznym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie tego typu urządzeń do mniejszych obiektów, ale w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu i ochrony środowiska zastosowaniem ręczników bawełnianych powinni zainteresować się wszyscy. Środowisko jest jedno i wszyscy <strong>powinniśmy za nie wziąć odpowiedzialność….w swoje (czyste) ręce. </strong> <br />
 </br><br />
</br><br />
</br></p>
<legend><font size="1">Dodatkowe informacje</font></legend>
<table border="1" width="600px">
<tbody>
<tr>
<td>
<p class="aligncenter">
<p>Artykuł został stworzony przez następujące osoby: Mateusz Szymczak, Katarzyna Rogowska, Miłosz Piotrowski oraz Oliwia Roszak w ramach przedmiotu Społeczna Odpowiedzialność Biznesu.<br />
 <strong> Jeśli spodobał Ci się artykuł i/lub chcesz pomóc:</strong></strong><br />
 1. Polub profil CSR UMK.<br />
 2. Kliknij na &#8222;Lubie to&#8221; pod wpisem z naszym artykułem na ścianie profilu lub dodaj swój komentarz.</span><br />
 3. Dziękujemy!</p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/FT_RcDxOK7g" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/suszymy-ekologicznie-rece/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/suszymy-ekologicznie-rece/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=suszymy-ekologicznie-rece</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Dry your hand ecologically</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/sROM4w2OOSE/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/dry-your-hand-ecologically/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2012 19:44:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wyzwania]]></category>
		<category><![CDATA[CSR]]></category>
		<category><![CDATA[dry your hand]]></category>
		<category><![CDATA[hand dryers]]></category>
		<category><![CDATA[hand towel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2583</guid>
		<description><![CDATA[Nowadays, the role of social responsibility of business is becoming more and more important. These are activities that a company undertakes on the level of building a voluntary strategy that takes social welfare and environmental protection into account. They are analyzed more as investments, not costs, as they lead to an increase in benefits that [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nowadays, the role of social responsibility of business is becoming more and more important. These are activities that a company undertakes on the level of building a voluntary strategy that takes social welfare and environmental protection into account. They are analyzed more as investments, not costs, as they lead to an increase in benefits that are obtained by everybody. Therefore, we should consider hygienic and ecological methods of drying our hands.<span id="more-2583"></span></strong><br />
</br></p>
<legend><font size="1">Language:</font></legend>
</p>
<table border="1" width="600px">
<tbody>
<tr>
<td><font size="1"><a href="http://www.mateuszszymczak.pl/2012/suszymy-ekologicznie-rece/">YOU CAN READ THIS ARTICLE IN POLISH</a></font></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p></br></p>
<h3>CLEANLINESS IS A CHALLENGE TODAY</h3>
<p>Cleanliness, as well as taking care of hygiene, is a very important aspect of the 21st century. We are becoming more and more aware and responsible; we try to prevent spreads of viruses and germs when using public places. We got used to the fact that the best way is to wash our hands frequently. Here, a problem arises because we start wondering which of the offered methods of drying them is currently the most effective. We can distinguish <strong>three main types</strong>:<br />
- Electric dryers,<br />
- Dryers with paper inserts,<br />
- Dryers with cotton towels.<br />
</br></p>
<h3>THREE DIMENSIONS OF USE</h3>
<p>We have distinguished three main groups that have been a subject of a comparative analysis of different types of hand dryers. However, they all have one goal in common &#8211; to promote hand hygiene through bacteria reduction, thereby improving the cleanliness of environment. The analysis was carried out in the most objective way, although in many publications and studies on hand dryers we can find a number of discrepancies or even completely different results. They are the result of, inter alia, lobbying of interest groups and bias of research centers, but also come from the disputable, unmeasured influence of many factors on the environment and the diversity of commercially available devices.<br />
</br></p>
<h3>1. HYGIENE</h3>
<p>Although hand washing is now considered obligatory, 28% of public toilet users do not want to dry their hands if there are no &#8222;appropriate&#8221; devices for hand drying. According to a study on User preferences for hand drying systems, the most important factor that determines the quality of hand dryer use as „appropriate” is hygiene. As much as 72% of the respondents valued it the most. If there is no appropriate sanitary equipment, people wipe their hands on their clothes. As far as hygiene is considered, dryers can be divided into two groups: cartridge dryers with towel inserts (paper or material) and electric dryers. In case of the former, it is obvious &#8211; we always wipe our hands on a clean piece of paper or cloth, without touching the tray. We can be sure that no bacteria will be left after wiping. With electric dryers, we have no such certainty. Hot stream of air in a humid bathroom is the perfect place for bacteria and viruses to develop. They can be anywhere, even on the dryer. Using this type of equipment, we spread them within 2 meters of the dryer. According to research conducted by the institute of TÜV Produkt und Umwelt, the following observations concerning &#8222;the spread of bacteria after using a dryer&#8221; have been observed:</p>
<p>
Dryers with paper towels or cloth		<font color="red">_______                Decrease by 24%</font><br />
Hot air dryers					<font color="green">_______________________ Increase by 117%</font></p>
<p>
Another danger, which is associated with the use of paper towels, is the bin into which paper towels are disposed. In there, bacteria can combine with each other and spread in specific conditions prevailing in public toilets.<br />
<center><img class="size-full wp-image-2556 alignright" title="Higiena naszych rąk" src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/03/bstn722l.jpg" alt="" width="190" height="240" /></center></p>
<h3>2. COMFORT</h3>
<p>Most importantly, it is about speed and the feeling of dryness. Today, we are all in a hurry. Nobody wants to wait in line to the dryer since it is either too time consuming or does not bring the desired effect. We want to dry our hands quickly and effectively and get out of a bathroom with a feeling of freshness. Studies have shown that currently available electric dryers need about 43 seconds to dry our hands completely. A much faster and more efficient way is to wipe our hands on paper towels or cotton, which takes about 6 seconds. The latter, however, is more comfortable for Europeans who are accustomed to their use in their home bathrooms.<br />
Another aspect of comfort is the aesthetic appearance. In this case, paper towels are the worst. They often end up lying on the floor next to the bin. In terms of aesthetics, dryers with cotton towels or the electric ones look better.<br />
</br></p>
<h3>3. ECOLOGY</h3>
<p>This is the most important aspect in terms of social responsibility of business. Ecology can be observed through production, use, up till waste disposal. Production, in accordance with the principles of ecology, is an extremely difficult requirement to meet in the case of paper towels &#8211; we have to cut down trees to make them. They can also be produced from recycled paper, but using them as paper towels means that they cannot be reused &#8211; thus, they generate enormous amounts of waste. Then, there remains the issue of supplying new and disposing used towels, which means pollution from transport and poly bags. However, this does not mean that paper towels cannot be ecological. By producing them only during recycling processes and transporting along with other orders, as well as composting the wasted ones and using as fertilizer, they would become almost harmless to the environment. Unfortunately, such methods are not common nowadays, and used towels are disposed of in an inappropriate way.</p>
<p>
How about electric dryers then? They do not produce pollution themselves, but their impact on the environment is also significant. To function, they use the energy from non-renewable sources. In order to make them completely &#8222;green&#8221;, we should use energy from windmills as their power source.<br />
The last option are the dryers with cotton towel inserts. They certainly do not use electricity. The problem of waste on such a scale as in the case of paper towels is not present here as well, because they can be washed up 100 times or more without any harm to their properties and appearance. This can replace about 40 000 paper towels, or 7000 minutes of drying. Does this mean that they are ecological? Not exactly. They consume electric power, water and detergents when washing the towels. Nevertheless, taking the environment into account, companies that deal with it use the latest technologies of eco-industrial washing, which are much more efficient than washing at home.</p>
<p>
In addition to these visible costs, there are also other factors considered in comparing the three types of devices. These may be pollutants, such as fume emission and energy used to transport equipment or exchangeable cartridges. Good management in organizations can provide transport of these products along with other supplies of goods to institutions or companies.<br />
The last problem, often neglected in calculations, is the use of disposable paper towels. Studies showed that 25% of such inserts is used for purposes other than hand drying &#8211; such as: nose cleaning, shoe wiping or other cosmetic treatments. Moreover, the very way paper towels are used typically results in even more waste. Customers often pull out more than one paper towel, which makes the unused ones wasted.<br />
<center><img src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/03/tzun406l-345x389.jpg" alt="" title="Komfort w osuszarniu rąk" width="245" height="289" class="alignright size-large wp-image-2573" /></center></p>
<h3>CONCLUSION</h3>
<p>The analysis presented here shows that taking into account three dimensions that have been presented (aside from economic reasons), it can be concluded that the most socially responsible device is the hand dryer with cotton towels. Companies looking to implement a sustainable development strategy and take action to protect the environment should use this type of solution. That will be the case even if the costs are higher than the ones associated with electric dryers, as the benefits resulting from increased health, a longer product cycle, ease of use and environmental protection should be predominant.<br />
However,  if a more efficient way of electric energy management, as well as its production from renewable sources and recycling options, are invented in the future, it may change the conclusions of this report.<br />
</br></p>
<h3>APPLICATION</h3>
<p>Taking into account all three dimensions of cotton towels usage, we can find a wide range of customers willing to implement them. Institutions and companies that could achieve particular benefits for themselves, the environment, and increase user satisfaction, are typically larger organizations. The following groups could be interested: universities, schools, hospitals, shopping centers, hotels, petrol stations, stadiums or office towers. Undoubtedly, a less cost-effective solution would be to introduce this type of equipment to smaller objects, but as part of business social responsibility and environmental protection, the use of cotton towels should be in the interest of everyone. There is only one environment and <strong>we should all take responsibility for it &#8230;.in our (clean) hands.</strong><br />
</br></p>
<p></br><br />
</br></p>
<legend><font size="1">Additional information</font></legend>
<table border="1" width="600px">
<tbody>
<tr>
<td>
<p class="aligncenter">
<p>The following article was written by: Mateusz Szymczak, Katarzyna Rogowska, Miłosz Piotrowski and Oliwia Roszak in the subject of Corporate Social Responsible.<br />
 <strong> If you like it or if you want to help us:</strong><br />
 1. Like it on <a href="http://www.facebook.com/CSR.UMK?ref=ts">CSR UMK</a>.<br />
 2. Click &#8222;Like&#8221; on this article in the wall of fanpage or write comment.</span><br />
 3. Thank you!</p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/sROM4w2OOSE" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/dry-your-hand-ecologically/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/dry-your-hand-ecologically/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=dry-your-hand-ecologically</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Manifest – Takie chcę szkolenia!</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/Sz8avpH8Fcw/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/manifest-takie-chce-szkolenia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2012 22:16:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[jakość oferowanych szkoleń]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[przywództwo]]></category>
		<category><![CDATA[samodoskonalenie]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenia]]></category>
		<category><![CDATA[szkoleniowcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2439</guid>
		<description><![CDATA[Byłem ostatnio na kilku szkoleniach, z których jedyne co mogłem wynieść to firmowy długopis psujący się przy pierwszej próbie użycia go. Jaki jest problem odnośnie szerokiej oferty szkoleń i warsztatów na rynku? Kim są „training junkie” i czy też nieświadomie dołączyłeś do tego grona? Od wielu lat powszechnie uważa się, że najlepszą metodą doskonalenia siebie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Byłem ostatnio na kilku szkoleniach, z których jedyne co mogłem wynieść to firmowy długopis psujący się przy pierwszej próbie użycia go. Jaki jest problem odnośnie szerokiej oferty szkoleń i warsztatów na rynku? Kim są „training junkie” i czy też nieświadomie dołączyłeś do tego grona?</strong><span id="more-2439"></span><br />
</br></p>
<p>Od wielu lat powszechnie uważa się, że najlepszą metodą doskonalenia siebie są w szerokim znaczeniu wszelkiego rodzaju szkolenia. Obecnie możemy szkolić się ze wszystkiego, czego tylko zapragniemy od negocjacji, gotowania, nurkowania, uwodzenia, pisania czy skończywszy chociażby na kursach językowych. Nie jestem w  stanie wymienić dziedziny, w której za odpowiednie pieniądze nie możemy kupić warsztatów szkoleniowych.  Jednak zauważyłem, że ich poziom jest często bardzo niski, a także fakt, że nie można odnaleźć żadnej korelacji pomiędzy jakością, a ceną którą za nie płacimy.  <strong>Co w takim razie powinno przekonać nas do wzięcia udziału, a co zniechęcić?</strong></br><br />
</br></p>
<h3>1.	PRAKTYCY</h3>
<p><center><div id="attachment_2444" class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/03/4820399145_e319c5c05f.jpg" alt="" title="Dedykowanie na pamięć" width="500" height="350" class="size-full wp-image-2444" /><p class="wp-caption-text">autor: http://www.flickr.com/photos/helga/</p></div></center></p>
<p>Nie ma nic gorszego niż osoba, która opowiada nam o pewnych umiejętnościach, wiedzy, technologii, osiągnięciach,  których nigdy sama nie zdobyła. Teoretyków możemy odnaleźć mnóstwo w każdej dziedzinie, często piszą oni książki, chociażby o tym jak zostać milionerem ledwo wiążąc koniec z końcem, o tym jak poprowadzić idealne przemówienie &#8211; samemu występując zaledwie raz w szkolnym przedstawieniu i tak dalej. Gdy ktoś opowiada mi co mogę osiągnąć chcę, żeby <strong>pokazał na swoim przykładzie</strong>, który nie opiera się tylko na latach pracy, czy działalności, ale na konkretnych wynikach.<br />
</br></p>
<h3>2.	LANIE WODY </h3>
<p>Druga najgorsza rzecz, która może przytrafić się na kursach to marnowanie naszego czasu. Tracimy całe godziny, aby sens szkolenia został zawarty w dziesięciu ostatnich minutach. No tak, ale przecież szkolenie 5 godzinne lepiej sprzedaje się aniżeli takie, które byłoby zrobione 30 razy szybciej. Z tym punktem wiąże się też opowiadanie historii kompletnie wymyślonych, niemających przełożenia, ani powiązania z tematem szkolenia, a mających chyba tylko na celu rozśmieszenie widzów. Ja wolę zapłacić za występy kabaretowe, aniżeli za marne próby udobruchania klientów, którzy zaczynają sobie uświadamiać, jak dużo pieniędzy stracili przychodząc na kolejne szkolenie tego typu.<br />
</br></p>
<h3>3.	NIEPRZYGOTOWANIE</h3>
<p>Bywałem też na szkoleniach, w których występował wybitny specjalista w danej dziedzinie,  prowadzący od wielu lat szkolenia,  jednakże on sam nie wiedział co tutaj robi i o czym ma mówić. Pytając uczestników: <em>„O czym chcielibyście usłyszeć?”</em>, a potem opowiadając chaotycznie o różnych kwestiach, skutecznie zniechęcał widownię do dalszego uczestnictwa we wszelkich szkoleniach, firmowanych jego nazwiskiem. Myślę, że ten punkt jest także odpowiednim miejscem na wyrażenie mojej niechęci do sakramentalnego pytania szkoleniowców: <em>„Czego oczekujecie po szkoleniu?”</em>. Po kilku próbach wyłuzdania jakiejkolwiek odpowiedzi od widowni próbuje się na końcu udowodnić, że wszystkie te punkty zostały lepiej lub gorzej spełnione. Całkowicie nie podoba mi się takie książkowe podejście. Wam chyba też, prawda?<br />
</br></p>
<h3>4.	DEKLAROWANIE</h3>
<p><center><div id="attachment_2446" class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/03/book2.jpg" alt="" title="Nieprzygotowanie do szkolenia" width="500" height="500" class="size-full wp-image-2446" /><p class="wp-caption-text">autor: http://www.flickr.com/photos/caseydavid/</p></div></center></p>
<p></p>
<p>Czasami myślę, że widownia jest całkowicie niepotrzebna na szkoleniach, ponieważ zostaje  pominięta przez prowadzącego. Tego typu szkoleniowiec nie zważając na zróżnicowaną publikę, recytuje przygotowaną treść przez 2-3 godziny lub nawet dłużej,nawet jeżeli wszyscy uczestnicy doskonale znają temat i spodziewali się pogłębienia wiedzy w innych jego obszarach. Prowadzący tego typu ignoruje także każdą próbę zmiany tematu lub pewne sugestie od publiczności, wykazując się wyjątkowo słabą elastycznością, co nawet przy dużej wartości takich szkoleń skutecznie odstarczy każdego klienta.<br />
</br></p>
<h3>5.	PRZEKONANIA</h3>
<p>Tak. Dokładniej chodzi o przekonanie odnośnie posiadania wszechwiedzy. Taki szkoleniowiec próbuje jawić się jako alfa i omega. Krytykując wszystkie inne  firmy w okolicy, podkreślając  wyraźnie: <em>„Tylko MY&#8230;”</em> ,  <em>„W odróżnieniu od innych MY&#8230;”</em>. Jest jedna racja i to jest jego racja. Gdy jednak dostaje kłopotliwe pytanie z publiczności stara się szybko zmienić temat lub wyśmiać uczestnika. Tego rodzaju samozachwyt zwykle jest bardzo negatywnie postrzegany, nawet przez zupełnie nową osobę rozpoczynającą swoją edukację w danej dziedzinie. Dlatego warto podkreślić swoje zalety, ale kreowanie opinii pozostawić w gestii publiki.<br />
</br></p>
<h3>CZEGO OCZEKUJĘ ?</h3>
<p>Oczekuję, że na samym początku szkoleniowiec się przedstawi. Opowie jaką firmę reprezentuje, czym ona się zajmuje i od razu przejdzie do swojego doświadczenia. Dozwolone jest pominięcie edukacji, bo fakt, że ktoś skończył studia psychologiczne nie oznacza koniecznie, że posiada on jakąkolwiek wiedzę w tym temacie, która jest inna aniżeli książkowa. Następnie przejdzie do przedstawienia celu prezentacji pokazując outline swojego występu. Bardzo przydatne jest też wprowadzenie całkowitej wolności w zadawaniu pytań podczas  całego występu, a nie tylko na samym końcu. </p>
<p></br></p>
<h3>UCZESTNICY</h3>
<p>Innym problemem są natomiast uczestnicy – to oni często nie wiedzą sami, czemu przyszli na dane szkolenie. Nie wierzą, że są w stanie coś zmienić w związku z tym w swoim życiu.  Większość wykazuje się zwykle biernym słuchaniem, a nie aktywnym uczestnictwem. Pamiętajmy, że jeśli chcemy wejść stopień wyżej i przestać być tylko obserwatorem własnego życia, a w zamian stać się jego świadomym twórcą, musimy zacząć działać. Działać to znaczy zacząć wprowadzać w życie coś,  z czym się zgadzamy i konsekwentnie to realizować. Niestety statystyki podkręślają smutną prawdę, że <strong>tylko 10% słuchaczy zapamiętuje o czym było szkolenie</strong>, a 1% wprowadza to w swoje życie lub przyswaja wiedzę.</p>
<p>
</br><br />
Tutaj także pojawia się takie pojęcie jak <strong>„training junkie”</strong>. Jest to osoba, która kocha i jest uzależniona od szkoleń. Często uważa, że szuka brakującego kawałka informacji lub złotego zdania, dzięki któremu natychmiast stanie się milionerem.  Jednakże bardzo wielu ludzi  ma wiedzę i możliwości, natomiast tylko znikomy procent z nich korzysta z tego i zaczyna świadomie działać. Dlatego lepiej jest pójść, nauczyć się, wcielić to w życie i dopiero wtedy oceniać, czy jest to faktycznie przydatne w naszym rozwoju osobistym.<br />
</br></p>
<h3>KONKLUZJA</h3>
<p>Szkolenia to na pewno obecnie bardzo skuteczna forma nauki. Polecam sprawdzać w Internecie, przed pójściem na dane szkolenie, kim jest osoba prowadząca i jakie ma doświadczenie – to samo o firmie. A na samym szkoleniu wziąć ze sobą kartkę i długopis i zacząć zapisywać to, co uważamy za słuszne i godne zapamiętania. Natomiast na samym końcu warto zastanowić się, <strong>czy cokolwiek z tych zapisków również warto przelać do własnego życia.</strong></p>
<p></br></p>
<p>
</br></p>
<p><font size="1">autor miniaturki: http://www.flickr.com/photos/caseydavid/ </font></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/Sz8avpH8Fcw" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/manifest-takie-chce-szkolenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/manifest-takie-chce-szkolenia/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=manifest-takie-chce-szkolenia</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Poznaj historię Steve’a Jobsa</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/8B2yMlNHoK4/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/poznaj-historie-steve%e2%80%99a-jobsa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Feb 2012 10:07:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samorozwój]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[biografia steve jobs]]></category>
		<category><![CDATA[książka steve jobs]]></category>
		<category><![CDATA[lider]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[przywództwo]]></category>
		<category><![CDATA[Walter Isaacson]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2428</guid>
		<description><![CDATA[Czy warto przeczytać historię życia jednego z najwybitniejszych innowatorów ostatniego stulecia? Co możemy odnaleźć w bogatym i niezwykłym życiu założyciela Apple? Czy mężczyzna, która porzucił swoje dziecko może być wzorem do naśladowania? Jedną z najlepiej sprzedających się pozycji w ostatnich kilku miesiącach jest książka Waltera Isaacsona „Steve Jobs”. Issaacson przeprowadził wiele wywiadów z różnymi ludźmi, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy warto przeczytać historię życia jednego z najwybitniejszych innowatorów ostatniego stulecia? Co możemy odnaleźć w bogatym i niezwykłym życiu założyciela Apple? Czy mężczyzna, która porzucił swoje dziecko może być wzorem do naśladowania?</strong> <span id="more-2428"></span><br />
</br><br />
Jedną z najlepiej sprzedających się pozycji w ostatnich kilku miesiącach jest książka Waltera Isaacsona „Steve Jobs”.   Issaacson przeprowadził wiele wywiadów z różnymi ludźmi, z otoczenia Jobs’a i wyklarował znakomity obraz kim był Steve i jak prowadził tak znakomitą firmę jak Apple.<br />
</br><br />
Gorąco polecam tę książkę wszystkim tym, którzy zainteresowani są marką Apple i ewolucją IPod/ iPad/  iPhone/ IMac/ ICloud i tym wszystkim, którzy kochają technologię. Książka powinna być obowiązkowa dla ludzi, którzy chcą myśleć inaczej, myśleć w sposób innowacyjny i zmieniać świat. Steve może nie był przykładem moralnym, za którym należy podążać, ale na pewno był osobą  z ogromną pasją dążenia do perfekcjonizmu od której można się wiele nauczyć.<br />
</br><br />
Steve przenosił idee, które były tylko teoretyczne,  do swojej firmy sprawiając, że stają się  one rzeczywistością. Miał niezwykłe przekonanie, że zawsze można zrobić coś lepiej i poprawić funkcjonalność. Był nadzwyczajnie wymagający i nie ustawał, póki nie przyniesiono mu idealnego rozwiązania, które całkowicie pasuje jego gustom. Dążenie do perfekcji leżało w jego naturze. Jeśli coś nie jest perfekcyjne, nie można tego zignorować lub mówić że naprawi się to później. To trzeba naprawić natychmiast.<br />
</br><br />
Jobs miał binarny tok rozumowania. Uważał, że albo coś jest świetne, ale jest do niczego. Ten biało-czarny pogląd na świat stał się  szczególnie charakterystyczną cechą założyciela Apple. Dążył on nieustannie do perfekcjonizmu i nie pozwalał innym na żadne kompromisy.<br />
</br><br />
Zachowaniami takimi jak płacz próbował wymusić swoją rację lub wyrazić smutek. I nie dotyczyło to tylko jego dzieciństwa. Steve płakał publicznie przez całe swoje życie. Nigdy nie pozostawał w cieniu innych osób. Jego charyzma i wrodzona zdolność przywództwa zawsze kreowały go na lidera, którym to, po wielu doświadczeniach, w końcu się stał. Starał się dobierać do swojej firmy tylko najlepszych „graczy” na całym świecie. Uważał, że „gracze A” potrafią świetnie współpracować tylko z innymi „graczami A”. Był tak niezwykle arogancki, że przy rekrutacji nowych pracowników jego pierwszym pytaniem było <em>„Czy jesteś prawiczkiem?”, „Czy brałeś kiedykolwiek LSD?”</em>.<br />
</br></p>
<p>Jednym z najlepszych przemówień, które kiedykolwiek usłyszałem, było wystąpienie Steve&#8217;a dla studentów kończących studia na Stanford w 2005 pod tytułem „Stay hungry, stay foolish”:<br />
<iframe width="640" height="480" src="http://www.youtube.com/embed/SNlJVj6xaCQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p></br><br />
Wbrew pozorom Jobs miał wiele wad. Po pierwsze miał autokratyczny styl zarządzania, domagał się perfekcjonizmu i całkowitemu oddaniu się dla firmy. Często powtarzał, że jego firma zmieni świat i stał się to jego kluczowy argument w negocjacjach z innymi przedsiębiorcami. Był niesamowicie szczery, szczery do bólu. Potrafił być  całkowicie niegrzeczny i prostolinijny  bez względu na to z kim rozmawiał (nawet jeśli był to prezydent USA). Potrafił zatrzeć rzeczywistość uważając, że jego punkt widzenia jest jedynym prawdziwym. Z tego powodu porzucił swoje pierwsze dziecko, do którego nie chciał się przyznać, mimo przeważających dowodów. Potrafił okłamywać  przyjaciela, a potem się tego totalnie wypierać. Świetnie manipulował ludźmi i często to wykorzystywał podczas swoich biznesowych „spacerów”.<br />
</br><br />
Podczas czytania książki często robiłem krótkie przerwy, aby wziąć głęboki oddech. Byłem zaskoczony pomysłowością i innowacyjnością marketingu, który prowadził Steve Jobs. Szukałem w Internecie filmów przedstawiających wprowadzenie nowych produktów, które były głośnym wydarzeniem na całym świecie i sprawiały, że konsumenci w jednej chwili potrafią odkrywać swoje potrzeby, których wcześniej nie byli zupełnie świadomi. W 1982 roku spytano Steve&#8217;a, czy przeprowadził rozeznanie rynku, na które odpowiedział: <em>&#8222;Nie, ponieważ klienci nie wiedzą czego właściwie chcą do czasu, aż my im tego nie pokażemy&#8221;</em>.  Jobs kreował nowe rynki, nowe branże technologiczne i natychmiast stawał się w nich pionierem. Jedną z niezwykłych reklam, które oglądałem kilkakrotnie i nadal nie mogę uwierzyć w jej genialność, jest jeden z pierwszych filmów reklamujących markę  Apple:</p>
<p>
<center><iframe width="480" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/WyGT2F74p_A" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></center><br />
</br></p>
<p>Wydaje mi się, że biografia Steve&#8217;a nie mogła zostac napisana lepiej. Dobrze się stało, że została ona wydana już po jego śmierci, ponieważ widać wyraźnie, że Steve nie miał okazji ani razu jej przeczytać. Jestem pewny, że wiele niewygodnych faktów z jego życia musiałoby zostać wykreślonych.<br />
</br><br />
Dla tych, którzy nie mają cierpliwości do ponad 600 stron książki, polecam film dokumentalny nakręcony zaraz po śmierci Steva przez BBC:<br />
<center><iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/0Q-11cSNshc" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></center></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/8B2yMlNHoK4" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/poznaj-historie-steve%e2%80%99a-jobsa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/poznaj-historie-steve%e2%80%99a-jobsa/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=poznaj-historie-steve%25e2%2580%2599a-jobsa</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Zabijmy ducha przedsiębiorczości, wyższy ZUS fatum teraźniejszości.</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/RMdaX53n5ro/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/zabijmy-ducha-przedsiebiorczosci-wyzszy-zus-fatum-terazniejszosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 18:24:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[analiza wad i zalet samozatrudnionych]]></category>
		<category><![CDATA[fatum]]></category>
		<category><![CDATA[podwyżka zus dla samozatrudnionych]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[zus]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2399</guid>
		<description><![CDATA[Czy naprawdę podwyżka podatku VAT dla samozatrudnionych proponowana przez los stanie się nieuchronną wolą rządzących, na którą nikt nie ma wpływu? Czy wprowadzenie podatku tak kontrowersyjnego, w rzeczywistości przyniesie dobry efekt dla kraju? Inspiracją do tego wpisu jest artykuł z &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; odnośnie podniesienia składek ZUS: &#8222;Tusk zapowiedział, że rząd planuje uzależnienie składki do ZUS od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy naprawdę podwyżka podatku VAT dla samozatrudnionych proponowana przez los stanie się nieuchronną wolą rządzących, na którą nikt nie ma wpływu? Czy wprowadzenie podatku tak kontrowersyjnego, w rzeczywistości przyniesie dobry efekt dla kraju? </strong><br />
<span id="more-2399"></span>
</p>
<p></br><br />
Inspiracją do tego wpisu jest artykuł z <a href="http://www.rp.pl/artykul/16,810425-Tusk--beda-wyzsze-skladki-do-ZUS.html">&#8222;Rzeczpospolitej&#8221;</a> odnośnie podniesienia składek ZUS:<br />
<em>&#8222;Tusk zapowiedział, że rząd planuje uzależnienie składki do ZUS od wysokości dochodu. Dziś obciążenia składkowe są uzależnione od przeciętnej pensji, niezależnie ile rzeczywiście się zarabia.&#8221;</em><br />
</br><br />
Rząd, niczym legendarny Robin Hood planuje przeforsować zmiany w ustawie, aby  uzależnić obecne składki ZUS od faktycznego dochodu z prowadzenia działalności. Mówimy o zwiększeniu, a nie zmniejszeniu dla wykazujących niskie dochody dlatego, że faktyczny podatek i tak już jest wysoki, a zmiany mają przecież prowadzić do znalezienia dodatkowych oszczędności, które rząd (tu uwaga) – pragnie przeznaczyć między innymi na<strong>bony opiekuńcze.</strong> Kolejny raz mamy przykład, gdy politycy próbują zabiegać o tak zwanego wyborcę środkowego, czyli grupę społeczną reprezentującą stanowisko w tej kwestii wyrażane medianą rozkładu głosów. Obciążając tym samym grupę (wszak zamożnych i bogatych) przedsiębiorców, których obecnie w Polsce jest około 1,5 miliona. Założenie jest proste:<br />
1. Zabrać tym, co jeszcze mają.<br />
<a href="http://www.mateuszszymczak.pl/2010/najpierw-zaplac-sobie-czyli-zasada-bogacenia-sie/">2. Zapłacić sobie.</a><br />
3. Resztę oddać potrzebującym wyborcom.<br />
Jednak czy nie doprowadzi to w konsekwencji do zwiększenia szarej strefy? Skoro podatek będzie nakładany od wykazanego dochodu, to przedsiębiorcy będą sztucznie szukać sposobu zawyżania faktycznych wydatków, aby ich dochody były możliwie jak najniższe.<br />
</br></p>
<h2>Krótka analiza:</h2>
<p><center><div id="attachment_2403" class="wp-caption aligncenter" style="width: 399px"><img src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/02/fatum2-389x389.jpg" alt="" title="fatum2" width="440" height="440" class="size-large wp-image-2403" /><p class="wp-caption-text">autor: http://www.flickr.com/photos/cowgummy/</p></div></center></p>
<p>Samozatrudnienie obniża koszty dla pracodawcy, ponieważ zwalnia go z pewnych opłat, które wynikają z Kodeksu pracy, a dodatkowo przynosi inne korzyści. Przeanalizujmy w takim razie sytuację samozatrudnionych:<br />
 &#8211; rozliczają się według podatku ryczałtowego lub liniowego (19%),<br />
 &#8211; zazwyczaj płacą mniejszy ZUS,<br />
 &#8211; nawet jeśli nic nie zarobią są zmuszeni opłacić pełne składki,<br />
 &#8211; 18% podatku dochodowego,<br />
 &#8211; brak płatnych urlopów, zwolnień, bezpłatnych szkoleń,<br />
 &#8211; brak okresu 3 miesięcznego wypowiedzenia,<br />
 &#8211; konieczność prowadzenia księgowości,<br />
 &#8211; przy rozwiązaniu umowy nie przysługuje im prawo do zasiłku.<br />
 To tylko kilka najważniejszych minusów bycia samozatrudnionym w stosunku do pracy etatowej.</p>
<p></br></p>
<h2>Gdzie tu logika?</h2>
<p>Naszym politykom bez wątpienia przydałaby się lekcja logiki, a potem <a href="http://www.oditk.pl/">szkolenie z logistyki</a>. Przypomnijmy słowa premiera dzisiaj i sprzed kilku lat:<br />
<em>Tusk w 2007: Przysięgam Polakom, że każdy kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie przeze mnie osobiście wyrzucony!</p>
<p> Tusk w 2012: Będą wyższe składki ZUS.</em><br />
Na wielu blogach znalazłem próby wytknięcia wszystkich obietnic, a następnie rezultat jaki w rzeczywistości został osiągnięty. Myślę, że premier nadal żałuje tego niefartownego zdanie wypowiedzianego kilka lat temu.</p>
<p></br></p>
<h2>Konkluzja</h2>
<p>Osobiście uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłaby teoria nieingerencji rządu w wolny rynek, a tym samym zniesieniu większości podatków i ograniczeń. Jednak polityka nieingerencji jest skuteczna tylko w przypadku, gdy wszystkie rynki funkcjonują we właściwy sposób. Niestety w rzeczywistym świecie tak się nie dzieje i czasami interwencja rządu pozwala zdeformować bodźce, które wpływały na deformacje rynku, a co za tym idzie interwencja może poprawić sytuację kraju.<br />
</br><br />
Jednak w przypadku podwyższenia podatków dla samozatrudnionych spowodujemy rzeczywisty spadek dochodów, bo wiele osób zostanie zmuszonych do zamknięcia działalności, a tym samym przejścia na bezrobocie. Składki i koszty ich utrzymania pokryje rząd. To tylko bezpośredni skutek, a gdzie wartość dóbr, usług i korzyści, które ich praca <b>wytworzyłaby, gdyby tylko podatki były niższe.</b> Najlepszym komentarzem, do tego w jaki sposób rząd szuka oszczędności jest poniższy rysunek:
</p>
<p><center><div id="attachment_2417" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><img src="http://www.mateuszszymczak.pl/wp-content/uploads/2012/02/rzadszukaoszczednosci-300x214.png" alt="" title="rzadszukaoszczednosci" width="300" height="214" class="size-medium wp-image-2417" /><p class="wp-caption-text">Rząd szuka oszczędności, wyższy podatek ZUS</p></div></center> </p>
<p></br></p>
<p><font size="1">autor miniaturki: http://www.flickr.com/photos/ox4photos </font></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/RMdaX53n5ro" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/zabijmy-ducha-przedsiebiorczosci-wyzszy-zus-fatum-terazniejszosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/zabijmy-ducha-przedsiebiorczosci-wyzszy-zus-fatum-terazniejszosci/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=zabijmy-ducha-przedsiebiorczosci-wyzszy-zus-fatum-terazniejszosci</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Wy kupujecie wódkę, a my zapraszamy gości.</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/MateuszSzymczak/~3/useNKvuZ11c/</link>
		<comments>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/wy-kupujecie-wodke-a-my-zapraszamy-gosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Jan 2012 20:02:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Szymczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[abonament telewizyjno-radiowy]]></category>
		<category><![CDATA[forum]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mateuszszymczak.pl/?p=2390</guid>
		<description><![CDATA[Tak można najlepiej podsumować głośną aferę w związku z wybieraniem przez telewizje publiczną TVP1, kto ma prawo wystąpić w programie publicystycznym z danej partii, a kto takiego prawa nie ma. Dyskusja zaczęła się dużo szybciej, ale ostatnie wydarzenie sprowokowały mnie do napisanie tego tekstu. Zaczęło się od tego, że do programu „Forum” emitowanego w TVP1 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tak można najlepiej podsumować głośną aferę w związku z wybieraniem przez telewizje publiczną TVP1, kto ma prawo wystąpić w programie publicystycznym z danej partii, a kto takiego prawa nie ma. </strong><span id="more-2390"></span><br />
</br></p>
<p>Dyskusja zaczęła się dużo szybciej, ale ostatnie wydarzenie sprowokowały mnie do napisanie tego tekstu. Zaczęło się od tego, że do programu „Forum” emitowanego w TVP1 nie został dopuszczony Janusz Korwin-Mikke, a prezes stacji p. Urbański zagroził, że program być może zupełnie się nie odbędzie. Suma summarum debata została dopuszczona i podczas programu p. Giertych podniósł temat do dyskusji. Filmik poniżej wyjaśni, o co chodziło.<br />
<center><iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Dh0ZaAqkQkQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></center></p>
<p>
Wszystko miałoby sens gdyby nie fakt, że telewizja publiczna, która nie powinna być stronnicza i faworyzować jednego z ugrupowań lub konkretnych osób, postępuje kompletnie odwrotnie. Poniżej można zobaczyć filmik nagrany tuż przed emisją programu, w którym dziennikarka próbuje przekazać decyzje prezesa Urbańskiego.<br />
<center><iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/VoZLRzWD7SQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></center></p>
<p>Telewizja publiczna w swojej misji ma zapisane:<br />
<em>„Art. 21.1. Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu”.</em><br />
</br><br />
Skoro jednak brakuje tutaj bezstronności to może czas skomercjalizować telewizję publiczną i przestać czerpać dodatkowego dochodu z abonamentu telewizyjno-radiowego, a także dotacji rządowych. Nie widzę, żadnego powodu, dlaczego ogromna stacja nie mogłaby sobie poradzić na wolnym rynku konkurencyjnym, na którym od wielu lat działa telewizja POLSAT czy TVN. Oni potrafią utrzymać się z reklam i sponsorów. Dlaczego więc telewizja publiczna nie może podążyć ich śladami? I dochodzimy do kolejnej sprawy.<br />
</br></p>
<h2> Polska numerem jeden…</h2>
<p>…w niepłaceniu abonamentu radiowo-telewizyjnego. To bardzo szeroko zakrojona akcja propagandowa stawiająca Polaków na pierwszym miejscu w Europie pod względem unikania płatności. Pojawiły się także pomysły, żeby abonament ten wliczyć obowiązkowo w rachunek za prąd na podstawie domniemania posiadania telewizji. Bardzo trafny felieton na ten temat przeprowadził <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Zk_CBE8cHR0&#038;feature=related">Tomasz Olbratowski</a>.<br />
</br><br />
Mam nadzieję, że próby te nie powiodą się, bo przecież chyba nikt nie ma złudzeń, że telewizja publiczna nie ma w swojej ofercie wielu programów bez których nie potrafilibyśmy żyć.  Jestem zdecydowanie przeciw płaceniu abonamentu telewizyjno-radiowego. A reklamy, w których porównuje się nas do Niemców, czy Francuzów uważam za wyjątkowo żałosne.  Zresztą jak mamy się poprawić  w rankingu skoro już jesteśmy numerem jeden?<br />
<center><iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/gUz_IndsV7Y" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></center><br />
</br></p>
<p>Aktualnie wygląda to tak, telewizja publiczna apeluje do społeczeństwa o włączenie się i płacenie abonamentu, a sami subiektywnie manipulują zapraszając przychylnych sobie polityków.</p>
<p>
Gości mogą zapraszać jakich chcą, ale pieniędzy na wódkę nie dostaną, przynajmniej nie od społeczeństwa.<br />
</br></p>
<p><b>Zresztą telewizji publicznej już od wielu lat nie oglądam. A Ty czytelniku jakie masz zdanie na temat telewizji publicznej?<b></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/MateuszSzymczak/~4/useNKvuZ11c" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/wy-kupujecie-wodke-a-my-zapraszamy-gosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.mateuszszymczak.pl/2012/wy-kupujecie-wodke-a-my-zapraszamy-gosci/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=wy-kupujecie-wodke-a-my-zapraszamy-gosci</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss>

