<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118</id><updated>2024-09-05T22:08:30.018+02:00</updated><category term="politycznie niepolityczne"/><category term="społecznie aspołeczne"/><category term="niekoniecznie mądre"/><category term="subiektywnie motoryzacyjne"/><category term="krytycznie filmowe"/><category term="nieobiektynie muzyczne"/><title type='text'>myśli różne</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>12</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-2596338934704779590</id><published>2010-04-13T13:33:00.001+02:00</published><updated>2010-04-13T13:51:07.126+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="politycznie niepolityczne"/><title type='text'>post mortem</title><content type='html'>Z całkiem poważnych, acz nie do końca poprawnych rozważań nad rozlaną czekoladą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PRZESŁANKA:&lt;br /&gt;
Śmierć Prezydenta. Wywołała wielkie poruszenie, nie tylko w nadwiślańskim kraju. Wiele osób skłoniła do chwili zadumy i refleksji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
KONKLUZJA:&lt;br /&gt;
Kiedy ostatnie trumny przykryje już warstwa świeżej gleby, a kompanie honorowe powrócą do swych garnizonów, staniemy oko w oko, z nową polityczną rzeczywistością, czy diametralnie inną?&lt;br /&gt;
Bardzo to wątpliwe, jeżeli śmierć księdza lubującego wadowickie kremówki, niczego w &quot;polskim piekiełku&quot; nie zmieniła,  to tym bardziej nie zmieni jej śmierć prezydenta, który i nie ma się tutaj co oszukiwać, do specjalnie lubianych polityków nie należał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjYYN0_JQ-D1W0OjHUpqRTXeoA59gx5I9yLDmdPxgBg4K62bgwt9DV8UlSqQpSpQRr1WJeMiAyHQcTl3QbIqPhNoI-elo-ldt9ydEWkKDrzSNqC-R_IENaReBkPgGRTmjHnvxaoPIyYKVE/s1600/%C5%BCa%C5%82oba.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjYYN0_JQ-D1W0OjHUpqRTXeoA59gx5I9yLDmdPxgBg4K62bgwt9DV8UlSqQpSpQRr1WJeMiAyHQcTl3QbIqPhNoI-elo-ldt9ydEWkKDrzSNqC-R_IENaReBkPgGRTmjHnvxaoPIyYKVE/s320/%C5%BCa%C5%82oba.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
FUTUROLOGIA:&lt;br /&gt;
Jedyne, co faktycznie może ulec chwilowej zmianie, to obraz kampanii prezydenckiej. Możemy chyba zapomnieć o &quot;pełnych merytorycznych argumentów&quot; debatach (do tej pory, też nie za wiele ich było, ale zawsze to coś), możemy chyba również zapomnieć o programach wyborczych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomysł, by wystawić wspólnego ponadpartyjnego kandydata, w realiach polskiej sceny politycznej, od początku wydawał się chybiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Paradoksalnie może się okazać, iż do wygrania wyborów wcale nie potrzeba niebotycznych kwot wydawanych na ogłoszenia i spoty wyborcze. Oczami wyobraźni już widzę spot PiS&#39;u, gdzie na tle czarno-białych fotografii zmarłej pary prezydenckiej pojawia się napis: &quot;Uczcij Ich pamięć! Zagłosuj na PiS&quot;.&lt;br /&gt;
Ludzie to chwycą, ludzie to kupią. Nie od dziś wiadomo, że nic tak nie jednoczy Polaków, jak wspólna tragedia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Decyzja podjęta pod wpływem chwil &quot;patriotycznego uniesienia&quot;; decyzja, której podstawy odbiegają od racjonalnych standardów; decyzja dyktowana współczuciem; decyzja, której skutki mogą okazać się dla kraju opłakane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to nie czułe, może nie powinienem tego pisać, ale katastrofa TU-154M, to manna z nieba dla miotającego się w konwulsjach PiS&#39; u. P&lt;span id=&quot;id_cctext&quot;&gt;o raz kolejny, narodowa martyrologia budowana będzie na tragedii, &lt;/span&gt;na pamięci o &quot;męczeństwie&quot;, na romantycznym etosie Polski jako Chrystusa narodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy tragicznie z&lt;span id=&quot;id_cctext&quot;&gt;marły prezydent okaże się dla PiS, i nie tylko, nowym polskim  męczennikiem, który poświęcił się na ołtarzu pamięci o mordzie dokonanym w Katyniu, a jego poświęcenie może być jedynie  porównywane do męczeńskiej śmierci św. Wojciecha?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span id=&quot;id_cctext&quot;&gt; Czy tragicznie zmarła małżonka pierwszego obywatela RP, zostanie okrzyknięta polską Lady D.?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span id=&quot;id_cctext&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span id=&quot;id_cctext&quot;&gt;PS. Nie ulega wątpliwości, że katastrofa w Smoleńsku nosi znamiona tragedii narodowej, jednak głosy, iż odszedł &quot;kwiat polskiej polityki&quot;, czy też polskiego życia publicznego wydają się zbyteczną kurtuazją.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; height=&quot;1&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;wychodzacy-tlo&quot; style=&quot;width: 1281px;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class=&quot;wychodzacy-prawy&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/2596338934704779590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/04/post-mortem.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/2596338934704779590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/2596338934704779590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/04/post-mortem.html' title='post mortem'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjYYN0_JQ-D1W0OjHUpqRTXeoA59gx5I9yLDmdPxgBg4K62bgwt9DV8UlSqQpSpQRr1WJeMiAyHQcTl3QbIqPhNoI-elo-ldt9ydEWkKDrzSNqC-R_IENaReBkPgGRTmjHnvxaoPIyYKVE/s72-c/%C5%BCa%C5%82oba.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-132861003282459973</id><published>2010-03-01T17:55:00.007+01:00</published><updated>2010-03-01T22:40:03.737+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="subiektywnie motoryzacyjne"/><title type='text'>namiastka imitacji</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przy okazji ostatnich przedsezonowych testów F1, jakie miały miejsce na torze pod Barceloną, odbyła się również premiera tegorocznego Safety Car, za którego przygotowanie niezmiennie od 1996 roku odpowiada nadworny tuner Mercedesa, AMG...&lt;br /&gt;
Trzeba przyznać, iż wyjątkowo brzydki to samochód!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://www.f1ultra.pl/images/phocagallery/2010/Prezentacje/samochodBezpieczenstwa/thumbs/phoca_thumb_l_Mercedes-BenzSLS_AMG_SC_07.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;http://www.f1ultra.pl/images/phocagallery/2010/Prezentacje/samochodBezpieczenstwa/thumbs/phoca_thumb_l_Mercedes-BenzSLS_AMG_SC_07.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Za bazę do jego budowy posłużył niemieckim tunerom model SLS Gullwing. W zamyśle stuttgartskich bossów Mercedesa odpowiadających za wdrożenie do produkcji tegoż szkaradctwa, SLS miał być nowym super sportowym samochodem; godnym następcą Mercedesa SLR, swą sylwetką nawiązującym do legendarnego SL 300 Gullwinga. Niestety, coś projektantom Mercedesa nie wyszło, i z nowoczesnej interpretacji starych wzorców SLS stał się jedynie napakowaną elektroniką namiastką imitacji; przerostem formy nad treścią.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://www.f1ultra.pl/images/phocagallery/2010/Prezentacje/samochodBezpieczenstwa/thumbs/phoca_thumb_l_Mercedes-BenzSLS_AMG_SC_09.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;http://www.f1ultra.pl/images/phocagallery/2010/Prezentacje/samochodBezpieczenstwa/thumbs/phoca_thumb_l_Mercedes-BenzSLS_AMG_SC_09.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Stary 300 SL Gullwing był samochodem obok którego nie można było przejść obojętnie. Była to konstrukcja wyprzedzająca swoją epokę. Nowy, to jedynie droga zabawka dla arabskich szejków, którzy nie mają już na co wydawać swych petrodolarów.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://foreverdriven.files.wordpress.com/2009/05/gullwing-past-2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;http://foreverdriven.files.wordpress.com/2009/05/gullwing-past-2.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dlatego też mam nadzieje, że w nadchodzącym sezonie F1, nie będzie mi dane podziwianie tegoż, wyjątkowo odrażającego produktu niemieckiej myśli technicznej, zbyt często.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/132861003282459973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/03/namiastka-imitacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/132861003282459973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/132861003282459973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/03/namiastka-imitacji.html' title='namiastka imitacji'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-7278898668485349931</id><published>2010-02-26T10:40:00.000+01:00</published><updated>2010-02-27T11:06:02.072+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="niekoniecznie mądre"/><title type='text'>ateismus</title><content type='html'>Z niepoważnych rozważań nad rozlaną czekoladą... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PRZESŁANKA :&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie da się ukryć, że Polska to kraj ludzi oddanych &quot;jedynie słusznej&quot; wierze katolickiej; ludzi bardzo w swej wierze pilnych. Dlatego też każda większa, czy też mniejsza organizacja skupiająca ludzi ma swego kapelana. Ma ją go żołnierze, policjanci, strażacy, posłowie, prezydent, pielęgniarki lekarze, ba, nawet klub piłkarskie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
KONKLUZJA :&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;By nie czuć się poszkodowanymi względem innych grup &quot;społecznego nacisku&quot;, polscy ateiści - zło wcielone, w ujęciu wierzącej większości - celem poprawy swego publicznego wizerunku, również powinni powołać do życia instytucję Naczelnego Kapelana Polskich Ateistów oraz podległego mu Naczelnego Kapelana Polskich Agnostyków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S4juSJz-e4I/AAAAAAAACRw/w64X9CdNNLo/s1600-h/029_pics.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S4juSJz-e4I/AAAAAAAACRw/w64X9CdNNLo/s320/029_pics.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/7278898668485349931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/02/ateismus.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/7278898668485349931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/7278898668485349931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/02/ateismus.html' title='ateismus'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S4juSJz-e4I/AAAAAAAACRw/w64X9CdNNLo/s72-c/029_pics.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-1753032569786061302</id><published>2010-02-23T07:33:00.083+01:00</published><updated>2010-03-04T12:16:32.676+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nieobiektynie muzyczne"/><title type='text'>ulverus</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nigdy nie należałem do grona &quot;wiernych wyznawców&quot; Ulvera, którego twórczość jest mi bliżej znana dopiero od dwóch lat. Powiem więcej, nawet w dniu samego koncertu nie byłem do końca przekonany, czy aby na pewno jestem we właściwym miejscu...&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S4YhQN4Zc9I/AAAAAAAACRo/PKdarVfCcbQ/s1600-h/ULVER_Shirt_CTFM_large.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S4YhQN4Zc9I/AAAAAAAACRo/PKdarVfCcbQ/s400/ULVER_Shirt_CTFM_large.jpg&quot; width=&quot;280&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Supportem dla poniedziałkowego gigu były dwa bliżej mi nie znane zespoły. Pierwszy, Tides From Nebula, warszawska kapela grająca post rocka, rzekomo na światowym poziomie; kapela nie mająca podobnież, na zachód i wschód od Wisły żadnej konkurencji. Przyznam, że jak na klon God Is An Astronaut, to występ w miarę udany, jednak zabrakło w nim pierwiastka oryginalności, ale przynajmniej się chłopcy starali.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://i.wp.pl/rozrywka//gallery560736/2010/02/08/FRO_8061.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://i.wp.pl/rozrywka//gallery560736/2010/02/08/FRO_8061.jpg&quot; width=&quot;211&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Braku oryginalności nie można za to zarzucić Void Ov Voices, który stanowił preludium do występu Ulvera. Void Ov Voices to - no właśnie, co ?? - to ciekawy i oryginalny projekt, kultowego w Black Metalowych kręgach, węgierskiego wokalisty Attilli Csihara; który wykorzystując walory swej nagłości wydobywa z siebie nieludzkie dźwięki. Dla wielu nie do zniesienia, ale polecam zobaczyć na żywo. Doświadczenie to niezwykle intrygujące, a miejscami nawet ciekawie interesujące. Jednak nie do wszystkich to przemawia. Powiem więcej, występ Attilii był w pewnym stopniu rekompensatą za brak utworów z płyty Kveldssanger.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://i.wp.pl/rozrywka//gallery560736/2010/02/08/fro_8370_1266891231.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;216&quot; src=&quot;http://i.wp.pl/rozrywka//gallery560736/2010/02/08/fro_8370_1266891231.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Parę minut po 22.oo&amp;nbsp; Kristoffer Rygg, Jørn H. Sværen i Tore Ylwizake pojawili się na scenie. Nie będę rozwodził się nad niedociągnięciami technicznymi, ponieważ, aż tak wysublimowanym odbiorcą muzycznych przekazów na żywo nie jestem. Na koncertach nie rozkładam na czynniki pierwsze każdej nuty, czy też każdego, ledwie słyszalnego fałszu, szumu lub przesteru. Od momentu w którym zabrzmiały pierwsze dźwięki &lt;i&gt;Eos&lt;/i&gt;, po ostatnie akordy &lt;i&gt;Not Saved&lt;/i&gt;, Ulver pokazał wielką klasę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://farm5.static.flickr.com/4033/4382091029_9f95c4ac01.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;http://farm5.static.flickr.com/4033/4382091029_9f95c4ac01.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Klasą samą w sobie był też dobór utworów. Przy wyborze koncertowego repertuaru muzycy Ulvera skupili się głównie na swych wydaniach płytowych po roku 2000. Wielu &quot;wiernych wyznawców&quot; wybór ów mógł rozczarować, jednak nie można odmówić Norwegom braku spójności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://farm5.static.flickr.com/4072/4382089945_6da92b2a29.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;http://farm5.static.flickr.com/4072/4382089945_6da92b2a29.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wartym podkreślenia jest fakt, że muzyka Ulvera w dużej mierze komponowana z pomocą komputerów i instrumentów elektronicznych, na koncercie odgrywana była nie tylko w postaci sampli. Aranżacja utworów takich jak &lt;i&gt;Hallways of Always&lt;/i&gt;, czy też &lt;i&gt;Porn Piece or the Scars of Cold Kisses &lt;/i&gt;nabrała nowego, wręcz tanecznego brzmienia, dzięki połamanym perkusyjnym rytmom Tomasa Pettersena. Ciekawym eksperymentem okazał się również angaż DJ, dzięki któremu &lt;i&gt;Operator &lt;/i&gt;daleki był od swego płytowego pierwowzoru.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://farm5.static.flickr.com/4039/4382850462_1b05f3dcd1.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;http://farm5.static.flickr.com/4039/4382850462_1b05f3dcd1.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Od wielu lat nad norweskim zespołem unosi się aura niedostępności. Jednak Ulver zdecydował się przełamać ów stereotyp i po koncercie muzycy wyszli zza kulis, by rozdać parę autografów. Garm nie wydawał się z tego powodu specjalnie zadowolony, a najbardziej komunikatywną i chętną do społecznych interakcji osobą okazał się sesyjny perkusista Tomas Petttersen.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://i.wp.pl/rozrywka//gallery560736/2010/02/08/FRO_8768.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;177&quot; src=&quot;http://i.wp.pl/rozrywka//gallery560736/2010/02/08/FRO_8768.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Śledząc wypowiedzi na różnych portalach społecznościowych dojść można do wniosku, że koncert Ulvera w krakowskim Klubie Studio był porażką lub, co najmniej, jednym wielkim nieporozumieniem. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Gros osób, które 22 lutego zdecydowały się nawiedzić krakowskie Studio rozwodzi się, a to nad fotografami, których było za dużo, a to nad tą częścią publiczności, która ciszy nie potrafiła zachować, czy też, nad tym wszystkim, którzy odważyli się podczas występu klaskać. Znalazła się też dość liczna grupa osób, którym nie podobało się, że zespół grał z sampli a wokalista miejscami nie trafiał z tonacją, co jest przecież faktem nie do przyjęcia, skoro to występ na żywo.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Przyznam, że jak na odbiór koncertu grupy, która po 15 latach scenicznego niebytu wyrusza w trasę, odwiedzając przy okazji nadwiślańską krainę, dziwnie czyta się takie opinie rzekomo prawdziwych fanów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A jeśli przypadkiem chciałeś być na tym koncercie, i po zapoznaniu się z opiniami osób w nim uczestniczących, wydaje ci się, że niczego nie straciłeś, masz rację...&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Tak ci się tylko wydaje. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Czy po takim występie można odczuwać niedosyt?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Tak, można, ale jest to niedosyt pozytywny; niedosyt wywołujący uśmiech zadowolenia; niedosyt podsycający ciekawość; niedosyt stroniący od rozczarowania; niedosyt zaspokajający pragnienie.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Teraz już wiem, że w poniedziałkowy wieczór 22 lutego 2010 roku, byłem dokładnie tam, gdzie powinienem być.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Hail Ulver!&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ps. Tomas Pettersen to na pradę sympatyczny koleś.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/1753032569786061302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/02/ulverus.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/1753032569786061302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/1753032569786061302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/02/ulverus.html' title='ulverus'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S4YhQN4Zc9I/AAAAAAAACRo/PKdarVfCcbQ/s72-c/ULVER_Shirt_CTFM_large.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-7665569004376671979</id><published>2010-02-15T12:44:00.000+01:00</published><updated>2010-02-16T13:51:31.065+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="społecznie aspołeczne"/><title type='text'>post factum valenticum</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://stereogum.com/img/thumbnails/posts/stereogum%27s-anti-valentine%27s-mix.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;221&quot; src=&quot;http://stereogum.com/img/thumbnails/posts/stereogum%27s-anti-valentine%27s-mix.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Gratuluję wszystkim bez wyjątku, bez podziału na płeć, wiek, pochodzenie, rasę, zaplecze polityczne, wierzących, czy też niewierzących; słowem wszystkim, którzy w dniu wczorajszym - celebrując jakże nasze święto - wysyłali esemesy z &quot;wyznanio-życzeniami&quot;, by później móc oglądać swe wypocinki na ekranach swych telewizorów.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Było warto...? Czujecie się spełnieni...?&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Na pewno tak, przecież nic nie brzmi tak szczerze, jak &quot;anonimowe&quot; wyznanie uczuć na ekranie telewizora, które może przeczytać praktycznie każdy, czy tego chce czy nie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Duma musi was rozpierać, przecież wzbiliście się na szczyty romantyzmu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Szczerze gratuluje wszystkim, którzy ów czyn popełnili. Ułańskiej fantazji i niezwykłej kreatywności na pewno wam nie brak. Oczywiście, nie możemy w miejscu tym zapomnieć, o jakże ważnym tego (jednego?) dnia w roku, romantyźmie.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Tak, dowiedliście, iż cech tych nie posiadacie za grosz.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&amp;nbsp;Mało tego, dowiedliście ile tak naprawdę warte jest wasze uczucie. Dokładnie 2,49 plus VAT... Dobrze wam z tym...? W pracy było się czym pochwalić...?&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Wykazaliście również, jak niepewnie czujecie się w waszych związkach. Trudno jakoś uwierzyć w szczere uczucia - w tym wypadku miłość (chyba?) - okazywane bliskiej osobie poprzez esemesa.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Jakże wielu z was ogranicza okazywanie uczuć bliskiej osobie jedynie do tego dziwnie żałosnego dnia?&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Po ilości wysłanych wiadomości, które skutecznie utrudniły mi odbiór, jakże upragnionych w niedzielny wieczór fal telewizyjnych, wnioskuję, że wielu. Przykre to, ale prawdziwe.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Nazwać to można jedynym znanym i pasującym tutaj określeniem - hipokryzja. &lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Dlatego też, życzę wam wszytkim głębokiego i długotrwałego kaca moralnego.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Na końcu specjalne podziękowania należą się wszystkim tym, którzy nie potrafili napisać, jakże często stosowanego w mowie i piśmie przysłówka &quot;mój&quot;, nie popełniając błędu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Śmieszne to zarazem i tragiczne. &lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Jeśliby się dłużej nad tym zastanowić, to obraz społeczeństwa dyslektyków do najprzyjemniejszych nie należy. &lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;PS. Wyrazy uznania należą się również dla stacji telewizyjnych, które zdecydowały się usługę &quot;wyznanio-życzeniowych&quot; esemesów wprowadzić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Nie ma to, jak naciągnąć biednych i niepewnych telewidzów. Skoro głupota nie boli, to czemu nie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;Gratuluję również sprytu i niebanalnego podejścia specjalistom od marketingu. Przecież po to właśnie studiujecie. Pięć lat studiów by nauczyć się, jak zbijać kapitał na ludzkich ułomnościach.. &lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/7665569004376671979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/02/post-factum-valenticum.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/7665569004376671979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/7665569004376671979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/02/post-factum-valenticum.html' title='post factum valenticum'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-4284156935944289275</id><published>2010-02-14T23:08:00.003+01:00</published><updated>2010-03-01T17:56:05.932+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="niekoniecznie mądre"/><title type='text'>śmierć aktora</title><content type='html'>Z niepoważnych rozważań nad rozlaną czekoladą...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PRZESŁANKA:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wieku 76 lat, w jednym z warszawskich szpitali, zmarł pewien znany polski aktor teatralny i filmowy. Śmieć ta skłoniła mnie do chwili głębszej zadumy i refleksji, z której zrodziła się poniższa myśl...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
KONKLUZJA:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro aktor ów nie żyje, to kto teraz w Złotopolicach będzie listy roznosił...?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S4jxE5Uu4tI/AAAAAAAACR4/CgHhmKaAvz4/s1600-h/hubertzl3.gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S4jxE5Uu4tI/AAAAAAAACR4/CgHhmKaAvz4/s320/hubertzl3.gif&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/4284156935944289275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/02/smierc-aktora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/4284156935944289275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/4284156935944289275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/02/smierc-aktora.html' title='śmierć aktora'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S4jxE5Uu4tI/AAAAAAAACR4/CgHhmKaAvz4/s72-c/hubertzl3.gif" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-5372798802309004112</id><published>2010-01-10T16:40:00.000+01:00</published><updated>2010-01-13T17:24:23.027+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="społecznie aspołeczne"/><title type='text'>orkiestra poraz nadęty</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Retorycznie rozbudowane pytanie skierowane do wszystkich osób wyrażających poparcie dla akcji Jurka Owsiaka &lt;i&gt;Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy&lt;/i&gt; poprzez dekoracje swego odzienia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S03x7JUuxcI/AAAAAAAACQ4/ugRCMT4pu2k/s1600-h/wosp.gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S03x7JUuxcI/AAAAAAAACQ4/ugRCMT4pu2k/s200/wosp.gif&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
Kupujecie serduszka, dekorujecie nimi co tylko można, a czy zastanawiacie się na co przeznaczony jest wasz datek? Dlaczego przyklejasz sobie symbol tejże akcji na buty? Czy przez taki gest chcesz powiedzieć, że tak naprawde to &quot;kupiłeś naklejkę&quot; żeby nie być gorszym od innych? Wrzuciłeś pieniążek do skarbonki, bo tak wypadało?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dajesz pieniądze na pomoc noworodkom a symbolem tejże pomocy dekorujesz sobie buty. Dlaczego? Trudno sobie wyobrazić, że tak postępuje w pełni świadoma swych czynów osoba.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Myśl podsumowująca: Czy nie lepiej pomagać w sposób niewidoczny, na przykład przeznaczając 1% swego podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego? Może dość trudno to sobie wyobrazić, ale pomoc potrzebującym nie ogranicza się w Polsce jedynie do Fundacji WOŚP. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ludziom wydaje się, że poprzez wsparcie okazane dla jednej akcji, raz do roku, rozliczeni zostają z całorocznego &quot;łajdactwa&quot;, z odwracania się od osoby potrzebującej. Dlaczego jedynie raz w roku statystyczny kowalski czuje potrzebę wsparcia dla potrzebujących?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Może pora skończyć z tym zakłamaniem... ?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/5372798802309004112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/01/orkiestra-poraz-nadety.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/5372798802309004112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/5372798802309004112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/01/orkiestra-poraz-nadety.html' title='orkiestra poraz nadęty'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S03x7JUuxcI/AAAAAAAACQ4/ugRCMT4pu2k/s72-c/wosp.gif" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-1142970186763429107</id><published>2010-01-01T16:01:00.000+01:00</published><updated>2010-01-14T18:49:35.304+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="społecznie aspołeczne"/><title type='text'>miodna morawska kraina</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;I stało się, raj na ziemi coraz bliżej polskiej granicy...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Od dzisiaj mieszkańcy Republiki Czeskiej mogą się cieszyć z &quot;legalizacji&quot; narkotyków. Kary nie muszą obawiać się osoby posiadające do 15 gramów marihuany, czy też do 2 gramów metamfetaminy lub 1,5 grama heroiny. Prawo czeskie zezwala również na posiadanie do 4 tabletek ecstasy i do 5 tabletek LSD. Tolerowana ma być również uprawa - w niewielkich ilościach - roślin i grzybów halucynogennych. W domu wolno będzie mieć do pięciu takich roślin i do 40 &quot;magicznych grzybów&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S03kUC_g5oI/AAAAAAAACQw/IupcoSxDU1k/s1600-h/marihuana_afp_450.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S03kUC_g5oI/AAAAAAAACQw/IupcoSxDU1k/s640/marihuana_afp_450.jpeg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Swoją drogą świetne posunięcie marketingowo-turystyczne. Stworzenie &quot;drugiej Holandii&quot; w tym rejonie Europy to istny wabik na turystów. Co prawda cofffeshopów jeszcze nie ma, ale to tylko kwestia czasu. Mieszkaniec Polski, Austrii czy też południowych Niemiec nie będzie musiał już wyjeżdżać do Holandii, wystarczy rzut kamieniem za miedze. Ciekawe czy my doczekamy się w końcu legalizacji narkotyków w Polsce? &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Co by to było gdyby Polska doczekała się swojego Jana Husa... Myśl to pewnie sprawę spłycająca i bardzo ją upraszczająca, aczkolwiek sama się nasuwa...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/1142970186763429107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/01/i-stao-sie-raj-na-ziemi-coraz-blizej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/1142970186763429107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/1142970186763429107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2010/01/i-stao-sie-raj-na-ziemi-coraz-blizej.html' title='miodna morawska kraina'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/S03kUC_g5oI/AAAAAAAACQw/IupcoSxDU1k/s72-c/marihuana_afp_450.jpeg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-2638744792354385847</id><published>2009-12-12T14:11:00.000+01:00</published><updated>2009-12-12T14:22:01.298+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="politycznie niepolityczne"/><title type='text'>kontraformacji kontrreformacji</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Agnostyku, ateisto, innowierco...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Kontrola zgodności ustaw z Konstytucją, to jedno z podstawowych zadań Trybunału Konstytucyjnego. Jednak śledząc ostatnie jego orzeczenie można odnieść nieco inne wrażenie.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SyOXdwTec7I/AAAAAAAACPg/zHUdjaL9MC8/s1600-h/raczkowski_3agenci.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SyOXdwTec7I/AAAAAAAACPg/zHUdjaL9MC8/s320/raczkowski_3agenci.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W swoim orzeczeniu z 2 grudnia 2009 Trybunał Konstytucyjny stwierdza, iż &lt;i&gt;nauczanie religii jest jednym z przejawów wolności religii w świetle współczesnych standardów pluralistycznego społeczeństwa demokratycznego. Nie jest rolą państwa narzucanie programu nauczania religii i sprowadzanie programu do nauczania religioznawstwa. Oznaczałoby to nie tylko naruszenie konstytucji, gdyż państwo ingerując w ten sposób nie zachowałoby bezstronności w sprawach przekonań religijnych oraz swobody ich wyrażania w życiu publicznym.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Podczas uzasadniania wyroku sędzia Adam Jamróz twierdził między innymi, iż &lt;i&gt;nauczanie religii jest jednym z elementów korzystania z wolności sumienia i wyznania. A także realizacji powinności współdziałania pomiędzy państwem i Kościołami. Z nauczaniem wiążą się oceny z religii. A z nimi - włączenie tych ocen do średniej. To logiczna konsekwencja. W państwie szanującym wolność sumienia i wyznania powinna istnieć wolność wyboru. A skoro w Polsce dominuje katolicyzm, to w większości wypadków będzie to wybór katolicki, i nie jest rzeczą Trybunału z tym polemizować. &lt;b&gt;Bezstronność państwa w sprawach religii nie może oznaczać obowiązku tworzenia faktycznej równości. &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dziwnie, jak stojąc na straży poszanowania prawa można dojść do wniosku objawionego w sentencji &lt;i&gt;&lt;b&gt;bezstronność państwa w sprawach religii nie może oznaczać obowiązku tworzenia faktycznej równości. &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;Zatem co ma oznaczać, dyktat jedynie słusznej religii tylko dlatego że jest religią dominującą? &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Już pobieżne zapoznanie się z tekstem ustawy zasadniczej aka. Konstytucja, prowadzi do wniosku, że wliczanie oceny z religii do średniej narusza podstawowe jej prawa-zasady.&amp;nbsp; Jak zatem ma się realizacja konstytucyjnej zasady bezstronności w przekonaniach religijnych i światopoglądowych, równego traktowania, czy też zapewnienia rodzicom wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami wobec takiej a nie innej argumentacji sędziów stojących na straży &quot;prawa i porządku&quot;?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Odmienna to kwestia jakie kryteria stosować przy wystawianiu oceny z religii. Chociaż zdanie TK jest w tej materii dość jednoznaczne. &lt;i&gt;Nie jest rolą państwa narzucanie programu nauczania religii&lt;/i&gt;.&amp;nbsp; Czy aby na pewno? Jak zagwarantować uczniom równość w traktowaniu? Skąd mam mieć pewność, że dziecko Iksińskiego nie dostanie lepszej oceny, bo jego rodzic dał więcej na tacę? Skoro już &quot;państwo&quot; zadecydowało, że ocena z religii wliczana jest do średniej to tylko i wyłącznie to państwo jest w stanie zapewnić jasne kryteria i bezstronność oceniania. Zdaje sobie sprawę, że jest to swego rodzaju kuriozum, ale bądźmy szczerzy w bezstronność Kościoła mało kto dzisiaj wierzy.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jak można oceniać wiarę, jakie kryterium stoswać? Wydaje się, że nikt się głębiej nad tym nie zastanawia, a może warto? Czy za program nauczania odowiedzialny ma być Episkopat, twardszy niż najtwardszy partyjny beton? Czy uczyć tolerancji i poszanowania innych ma nietoleranyjny i zacofany kler? Czy 5 może dostanie Jasiu będący ministranem czy Zdzichu najlepiej recytujący Ojcze Nasz? Z dzieciństwa pamiętam, że na zajęciach z religii dostawało się obrazek do pokolorowania i od tego, na ile dokładnie się to zrobiło, zależała ocena...&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Czy istnieje realna szansa na zakończenie dyktatu jedynie słusznej religii, przepełnionej &quot;boskim miłosierdziem&quot; i (nie)tolerancją?&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Odpowiedź jest prosta i nasuwa się sama... Nie. Takiej samej odpowiedzi można udzielić na pytanie, czy wiarę można oceniać? Oczywiście, wiarę można rozpatrywać w kategoriach dobra, czy zła ale nie można jej rozpatrywać w zakresie dopuszczający-celujący, bo niby jak?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/2638744792354385847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2009/12/kontraformacji-kontrreformacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/2638744792354385847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/2638744792354385847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2009/12/kontraformacji-kontrreformacji.html' title='kontraformacji kontrreformacji'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SyOXdwTec7I/AAAAAAAACPg/zHUdjaL9MC8/s72-c/raczkowski_3agenci.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-558935319987266858</id><published>2009-11-27T19:20:00.000+01:00</published><updated>2010-01-14T18:20:14.303+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krytycznie filmowe"/><title type='text'>dom zły</title><content type='html'>Premierowy pokaz, piątek godzina 18, jedno z popularnych kin sieciowych. Sala prawie pusta. Dosłownie obecnych na sali może z 10 osób. Reklamy. Ja nieco spóźniony. W półmroku sali kinowej ładuje się na miejsce. Sadowie się wygodnie kontynuując zażartą dyskusję na temat, którego już nie pamiętam. Reklamy. Starszy głos upomina by nie przeszkadzać. Reklamy... Wreszcie zaczyna się film...&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://gfx.filmweb.pl/po/03/84/470384/7296558.3.jpg?l=1261153407000&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;http://gfx.filmweb.pl/po/03/84/470384/7296558.3.jpg?l=1261153407000&quot; width=&quot;226&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;[&lt;i&gt; W tym miejscu powinno nastąpić streszczenie fabuły, ale nie nastąpi&lt;/i&gt;. ]&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
W pewnym momencie film zaczął mi się trochę dłużyć i spojrzałem na zegarek... Wkrótce potem fabuła nabrała tempa, zaczęła wić się i gmatwać. Kończąc się niespodziewanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ &lt;i&gt;Koniec filmu&lt;/i&gt; ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zapalają się światła, publiczność pospiesznie opuszcza salę kinową, ja zaś zapadam się w fotel a wewnętrzny głos krzyczy ale co, że już? Nie, niemożliwe. Jak to? Dlaczego już koniec? Ja chce jeszcze, i jeszcze. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Osoby poszukujące lekkiej rozrywki z pewnością będą tym filmem rozczarowane - to nie &quot;&lt;i&gt;Zmierzch&lt;/i&gt;&quot;. Zawiodą się również osoby sugerujące się opinią, iż &quot;&lt;i&gt;Dom zły&lt;/i&gt;&quot; to polskie &quot;&lt;i&gt;Fargo&lt;/i&gt;&quot;. Te dwa filmy poza zimową scenerią i morderstwem dokonanym z pobudek materialnych nie łączy nic więcej. No dobrze, można również wymienić postać ciężarnej policjantki ale na tym podobieństwa kończą się definitywnie.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Pierwszą rzeczą, jaka uderza jest wielowątkowość i niejednoznaczność scen. Rozmowa, kłótnia czy pojedyncze zdanie wypowiedziane na drugim planie, może mieć kluczowe znaczenie dla całego filmu. Wiele z wątków poruszonych w filmie nie zostaje rozwiązanych wraz z jego końcem. Zakończenie filmu pozostawia&amp;nbsp; niedosyt. Niedosyt, który zmusza do chwili zastanowienia. Smarzowski swym filmem nie daje do myślenia, on wręcz widza do niego zmusza. Pytanie &quot;dlaczego?&quot;/&quot;jak to?&quot; samo ciśnie się na usta. Jednak po krótkiej chwili wszystko zaczyna się układać a sceny luźno rozrzucone po całym filmie zaczynają składać się w zgrabną całość.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Podobnie jak w &quot;&lt;i&gt;Rewersie&lt;/i&gt;&quot; Lankosza czas odgrywa bardzo ważną rolę. Informacja o tym, że mamy 1982 rok nie jest jedynie suchym faktem, jest pewnym bagażem, z którego istnienia powinniśmy sobie zdawać sprawę. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Muzyka stanowi ważna warstwę filmu. Słuchając zawodzenia saksofonu, trudno uciec od skojarzeń z&amp;nbsp; chocholim tańcem - tańcem inercji i dysfunkcji, zakłamania i zawiści. Choć czasem może męczyć znakomicie uzupełnia sceny, którym towarzyszy. W miejscu tym czas na&amp;nbsp; krótką dygresję: skoro widzę bohatera/bohaterkę wpadającego w szał lub miotającego się w alkoholowym upojeniu, to dlaczego muzyka ma tego nie odzwierciedlać? Nawet w sposób bardzo nachalny, czy wręcz wulgarny, atakując mój aparat kakofonią dźwięków. Fakt, można to zrobić, jak w większości produkcji, nienachalnie, w tle. Pytanie po co?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;W jednym z wywiadów Smarzowski powiedział, że seriale kręci dla kasy, filmy robi dla siebie. Wielkie dzięki, że są jeszcze tacy ludzie! Film zdecydowanie godny polecenia dla osób pragnących od filmu czegoś więcej jak tylko rozrywki; dla osób które chcą film przeżywać, a nie jedynie oglądać.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/558935319987266858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2009/11/dom-zy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/558935319987266858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/558935319987266858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2009/11/dom-zy.html' title='dom zły'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-199597264337992041</id><published>2008-12-03T22:19:00.000+01:00</published><updated>2010-01-14T18:47:49.336+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="subiektywnie motoryzacyjne"/><title type='text'>ten typ tak ma</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Marzec 1961 roku odmienił historię motoryzacji, kiedy to podczas wystawy samochodowej w Genewie Jaguar zaprezentował E-Type.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://1.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SxfxzxpkXWI/AAAAAAAACNw/n1pMly6QChg/s1600-h/jaguar+e-type_changed.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://1.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SxfxzxpkXWI/AAAAAAAACNw/n1pMly6QChg/s400/jaguar+e-type_changed.JPG&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
E-Type narodził się na przełomie 1959/1960 kiedy to pewnego zimowego wieczoru, w barze, jakich pełno na angielskiej prowincji, w głowie Malcolma Sayersa zaświtała myśl by połączyć wiedzę z zakresu aerodynamiki, dodać odrobinę finezji i wyrachowania i wszystko to doprawić dużą dawką wulgarności i ekshibicjonizmu. Ów rzeczony projektant pośpiesznie dopił swego Guinnessa i pognał do domu, by nadać swym wizjom bardziej materialny charakter. I tak oto, po paru tygodniach spędzonych nad deską kreślarską, powstał ósmy cud świata..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SxfrmdB9nQI/AAAAAAAACNg/z3Y-fcwOMXc/s1600-h/264.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SxfrmdB9nQI/AAAAAAAACNg/z3Y-fcwOMXc/s200/264.jpeg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Oficjalna premiera samochodu miała miejsce podczas AutoSalonu w Genewie w 1961 roku .O oto by nowy samochód dotarł na czas zadbał sam sir William Lyons, który polecił, by trasę dzielącą Coventry i Genewę&amp;nbsp; E-Type pokonał &quot;na własnych kołach&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;E-Type zaprezentowany został jako dwuosobowy roadster. Prasa szybko okrzyknęła go angielską odpowiedzią na błyszczące Ferrari. Warto zauważyć, że była to niezwykle &quot;przystępna odpowiedź&quot;. &lt;br /&gt;
Za cenę £2,097 E-Type oferował prędkość maksymalną w granicach 240 km\h i niebanalny design. Od razu przypadł do gustu nie tylko prasie motoryzacyjnej,ale również ówczesnym celebrytom. W swoim garażu posiadali go między innymi George Best oraz George Harrison. Z czasem E-Type obok Brigitte Barot i bikini urósł do rangi ikony lat 60&#39;tych. Można powiedzieć, iż był ,i nadal jest, BB przemysłu motoryzacyjnego. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/Sxf2cYGDiOI/AAAAAAAACOA/Ar47qwwLUSw/s1600-h/265.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/Sxf2cYGDiOI/AAAAAAAACOA/Ar47qwwLUSw/s200/265.jpeg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Kiedy inne samochody zmieniały swe kształty lub kończyły produkcyjny żywot, E-Type przetrwał cały czternastoletni okres produkcji praktycznie bez większych rewolucji. Co prawda, raz na jakiś czas pojawiały się udoskonalenia i zmiany, jednak żadna z nich w znaczący sposób nie wpłynęła na zmianę sylwetki samochodu.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;a href=&quot;http://3.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SxgQZ1ut2iI/AAAAAAAACO4/t4srBTilf7k/s1600-h/etype-engine.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;172&quot; src=&quot;http://3.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SxgQZ1ut2iI/AAAAAAAACO4/t4srBTilf7k/s200/etype-engine.jpg&quot; width=&quot;134&quot; /&gt;&lt;/a&gt;W 1966 roku doszło do pierwszej znaczącej zmiany. Dotychczasową ofertę na którą składały się wersje coupe oraz roadster, dostępny również w wersji cabrio, poszerzono o nadwozie coupe 2+2. A mówiąc po ludzku, dodano po prostu rząd tylnych siedzeń. W 1967 roku ostatecznie zrezygnowano z oszklonych przednich reflektorów, które od tego czasu stały się cechą charakterystyczną dla pierwszej serii E-Type&#39;a produkowanej w latach 1961-1968.&amp;nbsp; Do najbardziej znaczącej zmiany doszło w 1971 roku, kiedy zdecydowano się przeprojektować przedni grill i poszerzyć dotychczasową ofertę silnikową, na którą składały się dwa motory sześciocylindrowe o pojemności 3.8 i 4.2 litra, o motor o V12 pojemności 5.3 litra. &lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
To chyba tyle o samochodzie i faktach z nim związanych. Jeśli zaś trafi się jakiś purysta marki lub wyznawca skrajnego historyzmu to proszę by powstrzymał swe komentarze. Nie chodzi mi tutaj o przedstawianie historii danego modelu samochodu, a jedynie o krótki, zwięzły i w miarę przystępny jej zarys. Nie chce nikogo zanudzać danymi, jak prędkość czy spalanie... Nie mówiąc już o prowadzeniu, bo jak opisać układ jezdny samochodu, którym się nigdy nie jechało...?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;W sumie w latach 1961-1974 wyprodukowano 70 000 egzemplarzy, wiele z nich do dnia dzisiejszego można spotkać w muzeach, rzadziej na ulicach. &lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SxfuNm6sHaI/AAAAAAAACNo/-BsmXMo_7Z4/s1600-h/774.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SxfuNm6sHaI/AAAAAAAACNo/-BsmXMo_7Z4/s400/774.jpeg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia motoryzacji pełna jest świetnych samochodów. Jedne wyróżniają się nieprzeciętną stylistyką, inne zaś nietuzinkowymi osiągami. Jednak musi jeszcze wiele wody w rzekach upłynąć, by pojawił się taki, samochód ,który zdetronizuje E-Type. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pewne pochmurne kwietniowe popołudnie 1999 roku połączyła nas dziwna więź... Dźwięk rzędowej szóstki i niski bas dobywający się z układu wydechowego brutalnie rozdzierał powietrze... Był srebrny, w wersji cabrio. Przejeżdżał tuż obok... Przeżycie to było, z jednej strony bardzo realne, z drugiej miało w sobie coś nierzeczywistego... Coś, z obcowania z nieziemskim bóstwem... Była to miłość od pierwszego wejrzenia... Miłość bezgraniczna... Miłość niczym nieskażona... Miłość nie szukająca poklasku... Miłość nierealna... Miłość niespełniona...&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;W 1918 Julek Tuwim popełnił taki oto wiersz...&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&amp;nbsp;Życie?&lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Rozprężę szeroko ramiona,&lt;br /&gt;
Nabiorę w płuca porannego wiewu,&lt;br /&gt;
W ziemię się skłonię błękitnemu niebu&lt;br /&gt;
I krzyknę, radośnie krzyknę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;
- Jakie to szczęście, że krew jest czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;
Chyba właśnie wtedy, po raz pierwszy czułem że żyję, że mogę osiągnąć wszystko, co sobie zaplanuje.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/Sxf2ty_jySI/AAAAAAAACOg/k1JdYWRCays/s1600-h/778.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://4.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/Sxf2ty_jySI/AAAAAAAACOg/k1JdYWRCays/s400/778.jpeg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/Sxf2pMsAcnI/AAAAAAAACOY/X5ioIgeYHpo/s1600-h/776.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/Sxf2pMsAcnI/AAAAAAAACOY/X5ioIgeYHpo/s400/776.jpeg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/199597264337992041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2009/12/ten-typ-tak-ma.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/199597264337992041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/199597264337992041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2009/12/ten-typ-tak-ma.html' title='ten typ tak ma'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_R1h6BWuQi3Y/SxfxzxpkXWI/AAAAAAAACNw/n1pMly6QChg/s72-c/jaguar+e-type_changed.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6947203604410276118.post-4680853749700899556</id><published>2008-11-07T09:49:00.000+01:00</published><updated>2008-11-07T12:09:30.710+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="politycznie niepolityczne"/><title type='text'>absurdalne szczyty</title><content type='html'>Dzięki Bogu że wybory w Ameryce się skończyły... Nie będę rozwodził się nad ich wynikiem bo nie mnie to oceniać. Poza tym wiele osób wypowiedziało się już na ten temat... Mnie koniec wyborów cieszy szczególnie ponieważ w końcu, oglądając w Polsce wiadomości, będę mógł usłyszeć co dzieje się w kraju...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczytem absurdu jest aby w kraju, w którym na co dzień mieszka 38 mln obywateli przez 3 kolejne dni z rzędu wiadomości, niezależnie od stacji, prowadzone były z USA i dotyczyły tylko tego że w Oklahomie Obama puścił bąka, a Alabamie Mc Cain nie spuścił wody w toalecie. Po co mi te informacje? A już na pewno nie wiem, dlaczego mam się dowiadywać o tym, iż w Keni prezydent zarządził święto narodowe z okazji wyboru nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam pytanie do ludzi płacących abonament RTV, nie czujecie się oszukiwani? Jaką &quot;misję edukacyjną&quot; mają spełniać takie wiadomości...? Bo przyczynki stacji prywatnych mniej lub bardziej zrozumieć mogę, fakt nie zgadam się z nimi i jak juz napisałem są dla mnie szczytem absurdu, ale to prywatny kapitał więc nic mi do tego. Natomiast zupełnie nie rozumiem telewizji publicznej... Skoro każda stacja telewizyjna w Polsce dysponuje kanałem informacyjnym to przecież może tam pokazywać nabierząco relację , czyż nie...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego próbuje się wmówić biednemu szaremu obywatelowi, iż w danym dniu nie wydarzyło się nic ważniejszego, dla kraju w którym przyszło mu żyć, niż wybory mające miejsce na drugim krańcu świata...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście Stany Zjednoczone wielką potęgą są, i co nam do tego...  Mają nowego prezydenta fajnie, ale co teraz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obama nie zostanie prezytedntem z dnia na dzień, ba z dnia na dzień nie zrealizuje swych załozeń programowych, a nasi domorośli eksperci już zastanawiają się nad korzyściami jakie jego prezydentura dla nas przyniesie. O ile faktycznie jakieś przyniesie, bo jak wiemy umowy dżentelmeńskie z USA nie zawsze wychodzą nam na dobre...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O korzyściach porozmawiać będziemy mogli za 4 lata, a nie w dzień czy dwa po wyborze... Jak ludzie mogą kupować taką paplanię, dlaczego na siłę stara się ich ogłupić... To tak, jak słuchać &quot;ekspertyzy&quot;  Tomaszewskiego, któremu raz udało się bramki nie puscić i już stał się narodowym bohaterem, na temat organizacji Euro 2012...</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mugerfuger.blogspot.com/feeds/4680853749700899556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2008/11/absurdalne-szczyty.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/4680853749700899556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6947203604410276118/posts/default/4680853749700899556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mugerfuger.blogspot.com/2008/11/absurdalne-szczyty.html' title='absurdalne szczyty'/><author><name>muger fuger</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05750516915271437803</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>