<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<feed xml:lang="pl-PL" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:/posty</id>
  <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net" rel="alternate"/>
  <link type="application/atom+xml" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty.atom" rel="self"/>
  <title>Na emigracji</title>
  <updated>2012-03-23T12:47:00+01:00</updated>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/172</id>
    <published>2012-03-23T12:50:28+01:00</published>
    <updated>2012-03-23T13:37:13+01:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/172-soft-katolik" rel="alternate"/>
    <title>Soft katolik</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;Polska to taki przedziwny kraj, w kt&#243;rym niemal wszyscy stosuj&#261; si&#281; do s&#322;&#243;w &#347;wi&#281;tego Paw&#322;a Aposto&#322;a z Listu do Galat&#243;w: &#8222;Jeden drugiego brzemiona no&#347;cie&#8221;. Po dw&#243;ch tysi&#261;cleciach biblijna fraza brzmi oczywi&#347;cie nieco archaicznie, ale sens pozosta&#322; ten sam i mo&#380;na j&#261; prze&#322;o&#380;y&#263; na j&#281;zyk siermi&#281;&#380;nej wsp&#243;&#322;czesno&#347;ci nast&#281;puj&#261;co: &#8222;R&#243;bcie za kogo&#347;&#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ka&#380;dy robi wi&#281;c za kogo&#347;: premier Tusk robi za libera&#322;a, W&#322;adys&#322;aw Bartoszewski robi za dw&#243;ch (bo i za profesora, i za autorytet moralny), pose&#322; Krzysztof B&#281;gowski robi za pos&#322;ank&#281; Ann&#281; Godzk&#261;, Adam Boniecki i Kazimierz Sowa robi&#261; za ksi&#281;&#380;y katolickich, Tomasz Lis robi za dziennikarza, Kasia Cichopek robi za psychologa, absolwenci Uniwersytetu Ekonomicznego we wsi Przygodzice pod Ostrowem robi&#261; za elit&#281; intelektualn&#261; narodu, sprzedawczynie w sklepach robi&#261; za doradc&#243;w klienta. I tak dalej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie inaczej jest z Jaros&#322;awem Gowinem. Jaros&#322;aw Gowin robi w Platformie Obywatelskiej za konserwatyst&#281;, za katolika i za prawe skrzyd&#322;o. Ostatnio robi za ministra sprawiedliwo&#347;ci, ale heroicznie ci&#261;gnie te&#380; dotychczasowy etat katolika i &amp;#8211; pewnie &#380;eby nie zaniedba&#263; tego odpowiedzialnego zadania &amp;#8211; postanowi&#322; wypowiedzie&#263; si&#281; na temat nieprzyznania Telewizji Trwam koncesji na platformie cyfrowej. Jaros&#322;aw Gowin jako robi&#261;cy za katolika robi oczywi&#347;cie tak&#380;e za obro&#324;c&#281; katolickiej telewizji ojca Rydzyka: &#8222;Osobi&#347;cie uwa&#380;am, &#380;e Telewizja Trwam ma wi&#281;ksze prawo do otrzymania tej koncesji ni&#380; stacja, kt&#243;ra nadaje soft porno&#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wspomniana przed chwil&#261; wie&#347; Przygodzice pod Ostrowem (ku&#378;nia elit) s&#322;ynie nie tylko z Uniwersytetu Ekonomicznego, ale tak&#380;e z po&#322;o&#380;onych w pobli&#380;u las&#243;w bogatych w prostytuuj&#261;ce si&#281; panie r&#243;&#380;nych ras, kultur i j&#281;zyk&#243;w. Kiedy  tamt&#281;dy przeje&#380;d&#380;am, my&#347;l&#281; o Jaros&#322;awie Gowinie. I uwa&#380;am (osobi&#347;cie uwa&#380;am), &#380;e Jaros&#322;aw Gowin ma wi&#281;ksze prawo do tytu&#322;owania si&#281; ministrem sprawiedliwo&#347;ci ni&#380; str&#281;czyciele czerpi&#261;cy korzy&#347;ci z nierz&#261;du przydro&#380;nych jagodzianek.&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/171</id>
    <published>2012-01-12T22:43:43+01:00</published>
    <updated>2012-01-13T08:33:17+01:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/171-deadwood-a-sprawa-polska" rel="alternate"/>
    <title>Deadwood a sprawa polska</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;To nieprawda, &#380;e ameryka&#324;ski serial telewizyjny &#8222;Deadwood&#8221; emitowany przez &lt;span class="caps"&gt;HBO&lt;/span&gt; w latach 2004-2006  jest westernem, kt&#243;rego akcja rozgrywa si&#281; na Dzikim Zachodzie w czasach dziewi&#281;tnastowiecznej gor&#261;czki z&#322;ota.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Akcja &#8222;Deadwood&#8221; dzieje si&#281; w rz&#261;dzonej przez Platform&#281; Obywatelsk&#261; Polsce z prze&#322;omu pierwszej i drugiej dekady &lt;span class="caps"&gt;XXI&lt;/span&gt; wieku. Pod westernow&#261; mask&#261; zosta&#322;y przedstawione procesy przejmowania w&#322;adzy przez cwaniak&#243;w i typ&#243;w spod ciemnej gwiazdy, korupcja, wykorzystywanie przez bandyt&#243;w i urz&#281;dnik&#243;w zam&#281;tu oraz niepewno&#347;ci zwi&#261;zanych z integracj&#261; ze strukturami Unii (w filmie przebranej za tak zwan&#261; &#8222;P&#243;&#322;noc&#8221;), zaw&#322;aszczanie medi&#243;w, manipulacje, a nawet  &amp;#8211; niewyja&#347;nione zgony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bior&#261;c pod uwag&#281; czas powstawania serialu, nale&#380;y zaliczy&#263; go do nurtu proroczej &lt;em&gt;political fiction&lt;/em&gt;. I w sumie to a&#380; strach domy&#347;la&#263; si&#281; powod&#243;w, dla kt&#243;rych przedstawiciele &lt;span class="caps"&gt;HBO&lt;/span&gt; og&#322;osili po nakr&#281;ceniu trzech sezon&#243;w, &#380;e nie ma szans na kontynuacj&#281; cyklu.&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/170</id>
    <published>2012-01-07T12:14:42+01:00</published>
    <updated>2012-01-07T12:14:42+01:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/170-nieznajomosc-i-niemozliwosc" rel="alternate"/>
    <title>Nieznajomo&#347;&#263; i niemo&#380;liwo&#347;&#263;</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;W roku 2011 opublikowano rekordow&#261; liczb&#281; Dziennik&#243;w Ustaw. Znalaz&#322;o si&#281; w nich a&#380; siedemna&#347;cie i p&#243;&#322; tysi&#261;ca nowych stron.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak wi&#281;c pogodzi&#263; s&#322;uszno&#347;&#263; dw&#243;ch prawniczych paremii: &#8222;Nieznajomo&#347;&#263; prawa szkodzi&#8221; i &#8222;Nikt nie jest zobowi&#261;zany do rzeczy niemo&#380;liwych&#8221;?&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/169</id>
    <published>2011-12-12T13:32:58+01:00</published>
    <updated>2011-12-12T13:32:58+01:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/169-poradnik-adwentowy-dla-premiera-rzeczypospolitej" rel="alternate"/>
    <title>Poradnik adwentowy dla premiera Rzeczypospolitej</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;Czy nie by&#322;em ob&#322;udny? Czy nie ucieka&#322;em si&#281; do k&#322;amstwa, aby ukry&#263; w&#322;asne b&#322;&#281;dy lub pochwali&#263; si&#281; przed innymi? Czy zadba&#322;em, aby nale&#380;ycie wyja&#347;ni&#263; przebieg i przyczyny katastrofy smole&#324;skiej? Czy nie jestem cz&#322;owiekiem o podw&#243;jnej moralno&#347;ci?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy czu&#322;em si&#281; odpowiedzialny za tych, kt&#243;rzy s&#261; wok&#243;&#322; mnie? Czy stara&#322;em si&#281; ich wspom&#243;c, wesprze&#263; w pracy, w wysi&#322;ku ku dobremu? Czy dawa&#322;em im dobry przyk&#322;ad? Czy powierzaj&#261;c Katarzynie Hall tek&#281; ministra o&#347;wiaty, nie doprowadzi&#322;em do powstania w polskich szko&#322;ach zam&#281;tu, kt&#243;ry niekorzystnie odbije si&#281; na rozwoju najm&#322;odszych dzieci?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy nie gorszy&#322;em bli&#378;nich swoimi s&#322;owami lub post&#281;powaniem? Czy nie namawia&#322;em ich do grzechu? Czy nie d&#261;&#380;y&#322;em do ustanowienia rozwi&#261;za&#324; prawnych legalizuj&#261;cych zabijanie nienarodzonych i zap&#322;odnienie in vitro?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy nie dzia&#322;a&#322;em w organizacjach mafijnych, czy nie jestem odpowiedzialny lub sam nie wymusza&#322;em okupu, haraczu, nadmiernych podatk&#243;w, abonamentu radiowo-telewizyjnego? Czy nie podnosi&#322;em stawki podatku &lt;span class="caps"&gt;VAT&lt;/span&gt;? Czy nie ci&#261;&#380;&#261; na mnie &#322;zy os&#243;b przeze mnie po&#347;rednio lub bezpo&#347;rednio poszkodowanych?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy zwalcza&#322;em korupcj&#281;? Czy w&#322;a&#347;ciwie rozliczy&#322;em z obowi&#261;zk&#243;w minister Juli&#281; Piter&#281;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy &#380;ywi&#281; do kogo&#347; (Jaros&#322;aw Kaczy&#324;ski, Grzegorz Schetyna) niech&#281;&#263; lub nienawi&#347;&#263;? Czy zawsze pami&#281;ta&#322;em, &#380;e przykazanie mi&#322;o&#347;ci dotyczy tak&#380;e ludzi o innym &#347;wiatopogl&#261;dzie ni&#380; m&#243;j w&#322;asny?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy zawsze dawa&#322;em swoim dzieciom dobry przyk&#322;ad? Czy dba&#322;em o ich wyrobienie moralne i religijne? Czy nie przyj&#261;&#322;em razem z &#380;on&#261; sakramentu ma&#322;&#380;e&#324;stwa w trakcie kampanii wyborczej, po kilkudziesi&#281;ciu latach trwania faktycznego zwi&#261;zku?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy nie patrzy&#322;em przez palce na z&#322;o tylko dlatego, aby mie&#263; &#347;wi&#281;ty spok&#243;j?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy zap&#322;ata, kt&#243;r&#261; dawa&#322;em pracownikom, by&#322;a sprawiedliwa, odpowiadaj&#261;ca wymaganiom i godno&#347;ci ludzkiej? Czy dba&#322;em o ubezpieczenie pracownik&#243;w? Czy sprawiedliwie dawa&#322;em im czas na odpoczynek? Czy nie zwi&#281;ksza&#322;em sk&#322;adki rentowej? Czy nie podnosi&#322;em wieku emerytalnego? Czy nie ukrad&#322;em pracownikom pieni&#281;dzy zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy jako cz&#322;onek Ko&#347;cio&#322;a katolickiego pami&#281;ta&#322;em o tym, &#380;e sam winienem przyczynia&#263; si&#281; do tego, aby nasta&#322;a jedna Owczarnia Chrystusa? Czy przez swoje niew&#322;a&#347;ciwe odnoszenie si&#281; do katolik&#243;w spoza tak zwanego &#8222;Ko&#347;cio&#322;a &#322;agiewnickiego&#8221;, w szczeg&#243;lno&#347;ci do s&#322;uchaczy Radia Maryja, nie oddala&#322;em chwili nastania jednej Owczarni Chrystusowej pod piecz&#261; jednego Pasterza?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy bardziej od dobra kraju nie le&#380;a&#322;a mi na sercu w&#322;adza, s&#322;awa i zysk? Czy nie trwoni&#322;em pieni&#281;dzy w&#322;asnych obywateli na ratowanie pa&#324;stw strefy euro? Czy ch&#281;&#263; przypodobania si&#281; Angeli Merkel nie by&#322;a silniejsza ni&#380; konieczno&#347;&#263; zabezpieczenia interes&#243;w w&#322;asnego narodu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy w og&#243;le mam sumienie?&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/168</id>
    <published>2011-12-04T17:30:10+01:00</published>
    <updated>2011-12-04T17:30:10+01:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/168-kostas--krowa-i-muchy" rel="alternate"/>
    <title>Kostas, krowa i muchy</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;Nie wiem, sk&#261;d si&#281; to wzi&#281;&#322;o, &#380;e raczej trudno mnie sprowokowa&#263;. Mo&#380;e uprawianie sportu w m&#322;odo&#347;ci? Mo&#380;e jako takie poczucie humoru? Mo&#380;e praca w szkole? Mo&#380;e pragnienie bardziej rozm&#243;w powa&#380;nych ni&#380; niepowa&#380;nych? Ale do&#347;&#263; ju&#380; tego blogowego ekshibicjonizmu!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdzie jest autorka? &#8211; &lt;a href="http://malgorzata.mieloch.net/posty/165-inwazja-nietykalnych/komentarze"&gt;pyta czytelnik&lt;/a&gt;, usi&#322;uj&#261;c wywo&#322;a&#263; mnie do tablicy czy te&#380; pod pr&#281;gierz. Pod tablic&#281; czy pr&#281;gierz jako&#347; mi si&#281; nie spieszy &#8211; wi&#281;c milcz&#281; w oczekiwaniu na co&#347; interesuj&#261;cego. A&#380; tu nagle&#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kostas to ja!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;My&#347;l ta strzelista nie mo&#380;e nie prowokowa&#263;, a wi&#281;c prowokuje. Do refleksji, &#380;e si&#281; tak g&#243;rnolotnie i dowarto&#347;ciowuj&#261;co wyra&#380;&#281;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W pogl&#261;dach Kostasa rozpoznano pogl&#261;dy to&#380;same z moimi. Moje uznano za egzotyczne, unikatowe, rzadkie. Wcze&#347;niej zdiagnozowano u mnie trudno&#347;&#263; komunikowania si&#281; ze &#347;wiatem i innymi lud&#378;mi. No i zapewniono, &#380;e sama siebie rozumiem &#347;wietnie. Ergo? Mno&#380;&#281; siebie, by powi&#281;ksza&#263; ma&#322;o&#347;&#263; swych my&#347;li.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teoria znakomita. Zbrodnia doskona&#322;a. Strach opanowany.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Strach, &#380;e jest nas wi&#281;cej: takich Kostas&#243;w, takich mnie? Obawa, &#380;e jednak istnieje inny &#347;wiat?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Odk&#261;d przeczyta&#322;am, w jaki spos&#243;b rzecz uj&#261;&#322; poeta Wojciech Wencel, nawet nie usi&#322;uj&#281; opisa&#263;, jak si&#281; czuj&#281;: &#8222;Jestem tym ju&#380; troch&#281; zm&#281;czony. Czuj&#281; si&#281; jak krowa, na kt&#243;rej siadaj&#261; muchy. Muchy nie widz&#261; zachodz&#261;cego s&#322;o&#324;ca, w kt&#243;re wpatruje si&#281; krowa. Nie dostrzegaj&#261; metafizycznego horyzontu, kt&#243;ry przecie&#380; tak&#380;e jest cz&#281;&#347;ci&#261; wsp&#243;&#322;czesnego &#347;wiata. S&#261; &#347;lepe, przyci&#261;ga je zapach potu. Gryz&#261;&#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prosz&#281; pozwoli&#263; Kostasowi zosta&#263; Kostasem, mnie krow&#261;, a dla siebie wybra&#263; dowolny los.&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/167</id>
    <published>2011-12-01T09:43:02+01:00</published>
    <updated>2011-12-01T09:44:58+01:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/167-zrezygnowac--zachowujac" rel="alternate"/>
    <title>Zrezygnowa&#263;, zachowuj&#261;c</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;Ju&#380; tak mam, &#380;e je&#347;li czego&#347; nie rozumiem, rzucam si&#281; do s&#322;ownika. Mo&#380;e po prostu kto&#347; u&#380;ywa s&#322;&#243;w zbyt nonszalancko. Albo trzyma si&#281; znacze&#324; w&#281;&#380;szych ni&#380; ja. Z takiej semantycznej orgii zawsze wynika jakie&#347; nieporozumienie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co prawda nie rozmawia&#322;am z Aleksandrem Kwa&#347;niewskim, ale poniewa&#380; wypowiedzia&#322; si&#281; ostatnio w liczbie mnogiej i do tego mentorsko, poczu&#322;am si&#281; adresatk&#261; apelu by&#322;ego prezydenta. Jestem wra&#380;liwa zar&#243;wno na liczb&#281; mnog&#261;, jak i na nauki starszych. Ot&#243;&#380; Kwa&#347;niewski powiedzia&#322;, &#380;e &#8222;je&#380;eli chcemy osi&#261;gn&#261;&#263; co&#347; wi&#281;cej, to trzeba w spos&#243;b &#347;wiadomy zrezygnowa&#263; ze swojej suwerenno&#347;ci, zachowuj&#261;c to&#380;samo&#347;&#263;&#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i zacz&#281;&#322;o si&#281;. &#8222;Suwerenno&#347;&#263;&#8221;, &#8222;to&#380;samo&#347;&#263;&#8221;, &#8222;co&#347; wi&#281;cej&#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Je&#347;li zrezygnuj&#281; z bycia Polk&#261;, a bycie Polk&#261; rozumiem mi&#281;dzy innymi jako bycie obywatelk&#261; niezale&#380;nego kraju, to poniewa&#380; bycie Polk&#261; jest elementem mojej to&#380;samo&#347;ci, rezygnuj&#261;c z polsko&#347;ci, nie zachowam to&#380;samo&#347;ci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inny aspekt mojej to&#380;samo&#347;ci &#8211; chrze&#347;cija&#324;stwo &#8211; nie pozwala tak&#380;e skorzysta&#263; z prawa ketmanu, a wi&#281;c warunkowego zwolnienia z okazywania kim si&#281; jest w sytuacji przymusu lub zagro&#380;enia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i refleksja trzecia. By&#263; mo&#380;e kluczowa dla sporu: co to znaczy &#8222;co&#347; wi&#281;cej&#8221;.&lt;br /&gt;
Bo je&#347;li nie chc&#281; osi&#261;gn&#261;&#263; &#8222;czego&#347; wi&#281;cej&#8221;, to mog&#281; da&#263; sobie spok&#243;j z rozwa&#380;aniami o suwerenno&#347;ci i to&#380;samo&#347;ci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polka, chrze&#347;cijanka. Wystarczy.&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/165</id>
    <published>2011-11-24T09:10:50+01:00</published>
    <updated>2011-11-24T09:10:50+01:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/165-inwazja-nietykalnych" rel="alternate"/>
    <title>Inwazja nietykalnych</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;W filmie Denysa Arcanda &#8222;Inwazja barbarzy&#324;c&#243;w&#8221; nieuleczalnie chory na raka nauczyciel uniwersytecki trafia do szpitala, gdzie &amp;#8211; z powodu nadmiaru pacjent&#243;w &amp;#8211; przys&#322;uguje mu jedynie &#322;&#243;&#380;ko dostawione na korytarzu. Jego dobrze sytuowany syn proponuje sfinansowanie prywatnej kliniki, jednak ojciec zdecydowanie odmawia: &#8222;G&#322;osowa&#322;em na publiczn&#261; s&#322;u&#380;b&#281; zdrowia i ponios&#281; tego konsekwencje&#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po niedawnym expos&#233; premiera powinni&#347;my sobie g&#322;o&#347;no i dobitnie powt&#243;rzy&#263;: &#8222;Wybrali&#347;my rz&#261;d Platformy Obywatelskiej i poniesiemy tego konsekwencje&#8221;. My wybrali&#347;my (nie, &#380;ebym mia&#322;a co&#347; wsp&#243;lnego z tym wyborem &amp;#8211; pisz&#281; w imieniu narodu), ale konsekwencje ponios&#261; tak&#380;e nasze dzieci i ewentualne wszystkie przysz&#322;e owoce  prowadzonej w kraju od lat wzmo&#380;onej polityki prorodzinnej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po Donaldzie Tusku nie spodziewa&#322;am si&#281; oczywi&#347;cie niczego dobrego i w tym sensie jego expos&#233; mnie nie rozczarowa&#322;o, ale po cichu liczy&#322;am, &#380;e przy okazji wykonywania rozmaitych ruch&#243;w pozoruj&#261;cych ratowanie Polski przed kryzysem zlikwiduje Kart&#281; Nauczyciela.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Karta Nauczyciela to komunistyczny relikt, kt&#243;ry gwarantuje, &#380;e mierny nauczyciel mo&#380;e by&#263; mierny, byleby wpisywa&#322; na bie&#380;&#261;co tematy lekcji i nie przychodzi&#322; pijany do pracy, dobry nauczyciel mo&#380;e by&#263; dobry, byleby wpisywa&#322; na bie&#380;&#261;co tematy lekcji i nie przychodzi&#322; pijany do pracy, a wybitny nauczyciel mo&#380;e by&#263; wybitny, byleby wpisywa&#322; na bie&#380;&#261;co tematy lekcji i nie przychodzi&#322; pijany do pracy. Nie streszczam &amp;#8211; interpretuj&#281;. A rodzice (&#8222;klienci szko&#322;y&#8221;!) nie maj&#261; najmniejszego wp&#322;ywu na to, kt&#243;ry z trzech wspomnianych nauczycieli nie b&#281;dzie po pijanemu uczy&#322; ich dzieci. I musz&#261; si&#281; cieszy&#263; z prowadzonej na bie&#380;&#261;co dokumentacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby obok Karty Nauczyciela istnia&#322;a Karta Mechanika Samochodowego, nikt z nas nie mia&#322;by nic do gadania, kto, gdzie i po co grzebie w jego aucie. Mechanik samochodowy, nawet taki, kt&#243;ry przykr&#281;ci kierownic&#281; na miejscu ko&#322;a, by&#322;by nie do ruszenia, zarabia&#322;by tyle samo, ile jego do&#347;wiadczony i rzetelny kolega, a jedyne kryterium oceny pracy stanowi&#322;yby wpisy w ksi&#261;&#380;ce serwisowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Karty Mechanika w Polsce nie ma chyba tylko dlatego, &#380;e los samochod&#243;w martwi nas bardziej ni&#380; wychowanie, nauka i rozw&#243;j naszych dzieci. Premier Tusk nie planuje likwidacji Karty Nauczyciela, bo pewnie liczy na to, &#380;e mierna szko&#322;a zapewni mu w kolejnych latach liczny elektorat, kt&#243;ry nie b&#281;dzie rozumia&#322; praktycznej r&#243;&#380;nicy mi&#281;dzy ni&#380;szym i wy&#380;szym podatkiem albo mi&#281;dzy faszyzmem i patriotyzmem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Taki elektorat to tak&#380;e rodzaj gwarantuj&#261;cej nietykalno&#347;&#263; karty. Karty Premiera.&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/164</id>
    <published>2011-10-24T15:54:50+02:00</published>
    <updated>2011-10-24T16:53:05+02:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/164-o-zwlokach--interpunkcji-i-innych-patologiach" rel="alternate"/>
    <title>O zw&#322;okach, interpunkcji i innych patologiach</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;Oboje z m&#281;&#380;em wkraczamy w taki wiek, &#380;e lektura &#347;wie&#380;ej porcji nekrolog&#243;w powoli staje si&#281; niezmiennym punktem na trasie niedzielnych spacer&#243;w.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na razie ten nasz wzgl&#281;dnie nowy prywatny rytua&#322; nie pe&#322;ni praktycznej funkcji sprawdzania, co tam s&#322;ycha&#263; u znajomych. Jest za to okazj&#261; do refleksji nad poetyk&#261; klepsydry oraz do ustnego wyra&#380;enia woli na wypadek, &#8222;gdybym ja pierwsza/gdybym ja pierwszy&#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;M&#243;j m&#261;&#380; na przyk&#322;ad bardziej ni&#380; &#347;mierci boi si&#281;, &#380;e zgodnie z ostrowsk&#261; tradycj&#261; umieszcz&#261; mu na nekrologu zdanie: &#8222;Wyprowadzenie zw&#322;ok z Zak&#322;adu Anatomii Patologicznej nast&#261;pi&amp;#8230;&#8221;. I ju&#380; nawet nie o samo s&#322;owo &#8222;zw&#322;oki&#8221; tu chodzi, ale o &#8222;patologi&#281;&#8221; w nazwie zak&#322;adu &amp;#8211; uwa&#380;a, &#380;e skrzywienie (nawet spore) l&#281;d&#378;wiowego odcinka kr&#281;gos&#322;upa nikogo nie uprawnia do tak pogardliwych sformu&#322;owa&#324;. No i absolutnie nie b&#281;dzie mi wolno (przyjmuj&#261;c, &#380;e &#8222;on pierwszy&#8221;) skorzysta&#263; z us&#322;ug zak&#322;ad&#243;w pogrzebowych o radosnych i nios&#261;cych nadziej&#281; na zmartwychwstanie nazwach &amp;#8211; &#8222;Hades&#8221;, &#8222;Tartar&#8221; czy &#8222;Cerber&#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja z kolei obawiam si&#281; w zasadzie tylko usterek ortograficznych, sk&#322;adniowych i interpunkcyjnych. Czasem nawet &#347;ni mi si&#281; po nocach b&#322;&#281;dnie zapisany skr&#243;t &#8222;&#347;.p.&#8221; (z ordynarn&#261; kropk&#261; mi&#281;dzy literami). I jeszcze wola&#322;abym mo&#380;e bez tych modnych ostatnio apeli o przyniesienie butelki dobrego wina na styp&#281; zamiast kwiat&#243;w i zniczy. Poprosz&#281; o kwiaty i znicze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W r&#243;wnym za to stopniu prze&#347;laduje nas l&#281;k przed ujrzeniem na naszych nekrologach frazy: &#8222;&#346;pieszmy si&#281; kocha&#263; ludzi, tak szybko odchodz&#261;&#8221;. Od czasu kiedy znajoma wpisa&#322;a te s&#322;owa jako motto na laurk&#281; dla swojej dyrektorki przechodz&#261;cej na emerytur&#281;, odnosz&#281; wra&#380;enie, &#380;e wspomniany wers to jedyny element dziedzictwa literatury polskiej naprawd&#281; obecny we wsp&#243;&#322;czesnej &#347;wiadomo&#347;ci narodu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W zasadzie nie mamy jeszcze tylko ustalonej strategii na wypadek ewentualnego zakazu umieszczania znaku krzy&#380;a na klepsydrach w imi&#281; neutralno&#347;ci &#347;wiatopogl&#261;dowej pa&#324;stwa i nienarzucania innym swoich przekona&#324; w sferze publicznej. Nie mamy tej strategii dlatego, &#380;e na ostatni spacer poszli&#347;my przed wyborami, nikt si&#281; Palikota w sejmie nie spodziewa&#322; i jedyn&#261; nieco przygn&#281;biaj&#261;c&#261; perspektyw&#261; by&#322;a konieczno&#347;&#263; nieuchronnego opuszczenia tego najlepszego ze &#347;wiat&#243;w.&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/163</id>
    <published>2011-10-09T23:58:25+02:00</published>
    <updated>2011-10-09T23:58:25+02:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/163-polska-to-jest-wielka-rzecz" rel="alternate"/>
    <title>Polska to jest wielka rzecz</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;W czasie gor&#261;cych powyborczych komentarzy Rados&#322;aw Sikorski, odnosz&#261;c si&#281; do sukcesu Platformy Obywatelskiej oraz pora&#380;ki Prawa i Sprawiedliwo&#347;ci &#8211; oczywi&#347;cie jak zwykle po przywo&#322;aniu jakiego&#347; rzekomo ameryka&#324;skiego powiedzonka o wygrywaniu wybor&#243;w &amp;#8211; wyzna&#322;, &#380;e marzy mu si&#281; teraz Polska nieinsurekcyjna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na takie &lt;i&gt;dictum&lt;/i&gt; mnie z kolei nasuwa si&#281; intryguj&#261;ce pytanie, jaka zjawa ukaza&#322;aby si&#281; ministrowi spraw zagranicznych w II akcie dramatu Stanis&#322;awa Wyspia&#324;skiego, gdyby Rados&#322;aw Sikorski zosta&#322; zaproszony na wesele do bronowickiej chaty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I cho&#263; by&#263; mo&#380;e sam koncept jest z&#322;o&#380;ony, nie wszyscy pewnie pami&#281;taj&#261; bowiem klucz interpretacyjny do &#8222;os&#243;b dramatu&#8221; z &#8222;Wesela&#8221; (to personifikacje l&#281;k&#243;w postaci realistycznych) &#8211; odpowied&#378; wydaje si&#281; bardzo prosta. Ot&#243;&#380; duch Tadeusza Ko&#347;ciuszki idealnie spe&#322;nia wszelkie artystyczno-ideowe za&#322;o&#380;enia sztuki Wyspia&#324;skiego oraz wyja&#347;nia insurekcyjne obawy &#8222;ministra Radka&#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W zjawie Tadeusza Ko&#347;ciuszki zogniskowa&#322;oby si&#281; bowiem wiele w&#261;tk&#243;w, kt&#243;re podsuwa mi m&#243;j nieliniowo funkcjonuj&#261;cy umys&#322;: trop ameryka&#324;ski w biografii Sikorskiego, imi&#281; jego syna czy wasalna koncepcja polityki zagranicznej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby wi&#281;c Ko&#347;ciuszko spotka&#322; w &#8222;Weselu&#8221; Rados&#322;awa Sikorskiego, to poznawszy marzenia polskiego ministra, powiedzia&#322;by to samo, co o&#347;wiadczy&#322; carowi Aleksandrowi na wiadomo&#347;&#263; o wielko&#347;ci terytorium planowanego Kr&#243;lestwa Polskiego: &#8222;to jest po&#347;miech&#8221;. I mieliby&#347;my w dramacie Wyspia&#324;skiego kolejn&#261; z&#322;ot&#261; my&#347;l (obok &#8222;A to Polska w&#322;a&#347;nie&#8221;, &#8222;Polska to jest wielka rzecz&#8221;, &#8222;Mia&#322;e&#347; chamie z&#322;oty r&#243;g&#8221;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&#8222;Po&#347;miech&#8221;. W odr&#243;&#380;nieniu od ameryka&#324;skich powiedzonek brzmi zupe&#322;nie swojsko.&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
  <entry>
    <id>tag:www.malgorzata.mieloch.net,2005:Post/162</id>
    <published>2011-10-08T19:03:04+02:00</published>
    <updated>2011-10-08T19:03:04+02:00</updated>
    <link type="text/html" href="http://www.malgorzata.mieloch.net/posty/162-pochwala-rownowagi" rel="alternate"/>
    <title>Pochwa&#322;a r&#243;wnowagi</title>
    <content type="html">&lt;p&gt;Rano schowa&#322;am wszystkie klapki i sanda&#322;y do pude&#322;ek, a pude&#322;ka &amp;#8211; do szaf. Wyci&#261;gn&#281;&#322;am p&#243;&#322;buty i gumowce. Wol&#281;, kiedy jest jasne, &#380;e nadesz&#322;a ju&#380; jesie&#324;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powr&#243;t normalnego rytmu przyrody daje poczucie bezpiecze&#324;stwa i stabilno&#347;ci. Dzisiejszy przegl&#261;d prasy te&#380;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polska florecistka powiedzia&#322;a, &#380;e w jej przygotowaniach do szermierczych mistrzostw &#347;wiata &#8222;zachwiana zosta&#322;a r&#243;wnowaga pomi&#281;dzy prac&#261; a wypoczynkiem, i to zdecydowanie na niekorzy&#347;&#263; tego drugiego elementu&#8221;. Czas, kt&#243;ry pozosta&#322; do zawod&#243;w, Sylwia Grucha&#322;a postanowi&#322;a przeznaczy&#263; na odpoczynek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Holandia wycofuje si&#281; z polityki tolerancji wobec tzw. mi&#281;kkich narkotyk&#243;w. Przestaje widzie&#263; r&#243;&#380;nic&#281; mi&#281;dzy nimi a heroin&#261;. Teraz substancja albo b&#281;dzie narkotykiem, albo nim nie b&#281;dzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Benedykt &lt;span class="caps"&gt;XVI&lt;/span&gt;, chc&#261;c &#8222;unikn&#261;&#263; wszelkiego mo&#380;liwego ryzyka synkretyzmu&#8221;, nie planuje wsp&#243;lnych modlitw przyw&#243;dc&#243;w religijnych, kt&#243;rzy przyb&#281;d&#261; 27 pa&#378;dziernika do Asy&#380;u z okazji 25-lecia inicjatywy Jana Paw&#322;a II. Dzie&#324; Refleksji, Dialogu i Modlitwy b&#281;dzie Dniem Refleksji i Dialogu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A mo&#380;e jednak &#347;wiat si&#281; na razie jeszcze nie ko&#324;czy?&lt;/p&gt;</content>
    <author>
      <name>Ma&#322;gorzata Juda-Mieloch</name>
    </author>
  </entry>
</feed>
