<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158</atom:id><lastBuildDate>Thu, 16 Feb 2012 06:27:16 +0000</lastBuildDate><category>Yerba Mate</category><category>Sport</category><category>Zdrowie</category><category>Kindle</category><category>Odzież</category><category>Polityka</category><category>Kapitalizm</category><category>Pisanie</category><category>Biurko</category><category>Amazon</category><category>mBank</category><category>Samorozwój</category><category>Windows</category><category>Nike</category><category>Rosamonte</category><category>Odwilż</category><category>Ogólne</category><category>Kawa</category><category>PO</category><category>Przerwa</category><category>Trening</category><category>RSS</category><category>Sprzęt</category><category>Bank</category><category>Motywacja</category><category>Warszawa</category><category>Mac</category><category>Start</category><category>Treningi</category><category>Ubranie</category><category>WriteMonkey</category><category>Humor</category><category>Minimalizm</category><category>bieganie</category><category>Matki</category><category>Minimalizmmalizm</category><category>Programowanie</category><category>Herbata</category><category>Wolność</category><category>OmmWriter</category><category>Fail</category><category>Książki</category><category>Organizacja Czasu</category><category>Komputer</category><category>CSS</category><category>SportWatch</category><category>Pora dnia</category><category>Linki</category><category>Kontuzja</category><category>Pogoda</category><category>Zawody</category><category>Telewizja</category><category>Polska</category><category>Standing Desks</category><category>Powrót</category><category>OSX</category><category>Giełda</category><category>A6W</category><category>Produktywność</category><category>Choroba</category><category>Firebug</category><category>Moleskine</category><category>AdTaily</category><category>Nike+</category><category>Marszobiegi</category><category>Zima</category><category>Widget</category><category>Porady</category><category>Standing Desk</category><category>Buty</category><category>Komorowski</category><category>Blog</category><title>O tym co ciekawe... dla mnie</title><description>Samorozwój, przedsiębiorczość, komputery, bieganie</description><link>http://voter101.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>42</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/OTymCoCiekaweDlaMnie" /><feedburner:info uri="otymcociekawedlamnie" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-1903781834242772012</guid><pubDate>Wed, 14 Sep 2011 14:25:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-12T18:51:04.665+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Telewizja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Wolność</category><title>Masz wybór idioto!</title><description>Mam już serdecznie dość jęczenia jaki to Internet jest niemoralny, jakim to Nergal jest szatanem. Mam dość słuchania o tym, jakie to programy w TV są kiepskiej jakości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-iPrI-UuJTv8/Tm43YtvGG1I/AAAAAAAAAUA/czHeQHaXhRE/s1600-h/1488300484_24eb6d9037_z%25255B13%25255D.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="1488300484_24eb6d9037_z" border="0" height="313" src="http://lh6.ggpht.com/-NkCrbY-Sv0c/Tm43ZuqRMjI/AAAAAAAAAUE/STrapJO9nTs/1488300484_24eb6d9037_z_thumb%25255B15%25255D.jpg?imgmax=800" style="background-image: none; border-width: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="1488300484_24eb6d9037_z" width="598" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr align="right"&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;&lt;br /&gt;Fot. James F Clay @ Flickr.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bardzo mnie zdziwił ostatni skandal związany z tym, że &lt;a href="http://www.tvn24.pl/12690,1714382,0,1,nergal-niewinny-darcie-biblii-forma-sztuki,wiadomosc.html"&gt;Nergal podarł Biblię&lt;/a&gt; podczas koncertu. &lt;b&gt;Ludzie są oburzeni&lt;/b&gt;, bo to niby jest złe i łamie wszelkie normy zachowania. I co z tego? Przecież to wydarzenie miało miejsce na koncercie satanistycznego zespołu metalowego. To była impreza adresowana do konkretnej grupy osób, która wyznaje takie, a nie inne idee. I nic nikomu do tego. &lt;b&gt;Nikt nie ucierpiał&lt;/b&gt; (a przepraszam, Biblia ucierpiała), więc o co chodzi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie wkurzają katolicy, którzy chodzą do kościoła, żeby pokazać się sąsiadom, ale nie psioczę w radiu i telewizji, że to niemoralne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się od dłuższego czasu, czemu ludzie nie korzystają z wolności, którą mają? To po to istnieje wybór, żeby&lt;b&gt; dostosować przeglądane treści&lt;/b&gt; (programy w TV, artykuły w prasie) do tego, co nam odpowiada. Czy ktoś stoi nad kimkolwiek z bronią przystawioną do skroni i karze oglądać TVN?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie w ogóle nie szanują swojego wolnego czasu. Nie możesz znieść lewackich “Faktów”? &lt;b&gt;Nie oglądaj&lt;/b&gt;. Wiesz, że na 4chanowym /b/ często można znaleźć obrazki z pedofilią, czego nienawidzisz? &lt;b&gt;Nie wchodź&lt;/b&gt;. Irytują Cię artykuły we Wproście? &lt;b&gt;Nie czytaj&lt;/b&gt;. Polecam spróbować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-1903781834242772012?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/lFuSYzZJJCQ" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/lFuSYzZJJCQ/masz-wybor-idioto.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/-NkCrbY-Sv0c/Tm43ZuqRMjI/AAAAAAAAAUE/STrapJO9nTs/s72-c/1488300484_24eb6d9037_z_thumb%25255B15%25255D.jpg?imgmax=800" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/09/masz-wybor-idioto.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-7070899621628417134</guid><pubDate>Tue, 06 Sep 2011 04:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-06T06:00:01.299+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Produktywność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Giełda</category><title>Zasada "ucinaj straty jak najszybciej" nie tylko na giełdzie</title><description>Parę miesięcy gry na giełdzie (nie mylić z inwestowaniem) wniosły trochę zmian w moje życie, a przede wszystkim jedną: &lt;b&gt;&lt;i&gt;ucinaj straty jak najszybciej&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Ta zasada sprawdza się także w codziennym życiu, o czym miałem okazję przekonać się na własnej skórze.&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LXE92vfXTao/TlVkGunVLNI/AAAAAAAAAT4/QTx2tnSH5ao/s1600/1938825948_ca8924523e_o.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-LXE92vfXTao/TlVkGunVLNI/AAAAAAAAAT4/QTx2tnSH5ao/s1600/1938825948_ca8924523e_o.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr align="right"&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;fot. Flyover Living - Flickr.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dużo osób zachwalało pewną grę - &lt;i&gt;League Of Legends&lt;/i&gt;. Postanowiłem spróbować, szczególnie, że uwielbiam ten typ gier. Coś jak popularna mapa &lt;i&gt;Defens Of The Acients&lt;/i&gt;&amp;nbsp; (słynna DotA) do &lt;i&gt;Warcrafta 3&lt;/i&gt;, tylko nieco uproszczona. Ściągnąłem zainstalowałem i wciągnąłem się momentalnie. To był początek drogi donikąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początkowo traktowałem to jako przerwa w zajęciach. Nagradzałem się jedną partyjką gry za wykonanie kilku zadań. Ten system sprawdzał się świetnie przez pierwsze trzy dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później było &lt;b&gt;coraz gorzej&lt;/b&gt;. Po wstaniu rano z łóżka jedyne na co miałem ochotę to meczyk w League Of Legends. Grałem częściej, wykonywałem mniej zaplanowanych zajęć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tygodniu takiego bujania się w tą i w tamtą doszedłem do wniosku, że ta gra kompletnie hamuje moją produktywność i w ostatecznym rozrachunku &lt;b&gt;psuje humor zamiast polepszać&lt;/b&gt;. Niestety rozgrywka opiera się silnie na grze zespołowej, a ta bardzo często kuleje u niektórych graczy. W każdym &lt;i&gt;meczu&lt;/i&gt; gra się z innymi graczami, więc nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Jedna przegrana umie bardzo skutecznie zepsuć humor na kilka godzin. Starałem się tym nie przejmować, ale nie dało się. To naprawdę była &lt;b&gt;droga donikąd&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem zrobić coś spontanicznego - usunąłem grę z mojego komputera (+ jej instalator). Odciąłem się. Ponowne jej zainstalowanie zajęłoby mi około 2-3 godzin, co skutecznie zniechęca od powrotu do nałogu. &lt;b&gt;Uciąłem stratę zanim urosła do gigantycznych rozmiarów&lt;/b&gt;. Uff. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może Ty też powinieneś zainteresować się &lt;i&gt;ucinaniem strat&lt;/i&gt;? Wszystko zależy od Ciebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-7070899621628417134?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/whz9dME6zrE" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/whz9dME6zrE/zasada-ucinaj-straty-jak-najszybciej.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-LXE92vfXTao/TlVkGunVLNI/AAAAAAAAAT4/QTx2tnSH5ao/s72-c/1938825948_ca8924523e_o.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/09/zasada-ucinaj-straty-jak-najszybciej.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-8415952476189665072</guid><pubDate>Mon, 29 Aug 2011 01:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-29T03:00:02.107+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Produktywność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Moleskine</category><title>Dlaczego kupiłem Moleskine'a</title><description>&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="border-collapse: separate; color: black; font-size: small; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; line-height: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;"&gt;No i stało się, łyknąłem przynętę rzuconą przez marketingowców i kupiłem chyba najdroższy na rynku notatnik kieszonkowy &lt;i&gt;legendarnej&lt;/i&gt; marki Moleskine, której nazwy nie umie poprawnie wymówić 80 procent Amerykanów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dHb4MkROIxE/TlS5xNbtl-I/AAAAAAAAAT0/PQO-P448Ppg/s1600/372863548_c12a3fced7_b.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-dHb4MkROIxE/TlS5xNbtl-I/AAAAAAAAAT0/PQO-P448Ppg/s1600/372863548_c12a3fced7_b.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr align="right"&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;fot.&amp;nbsp; Chipis &amp;amp; Pellitos' - Flickr.com&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Kupiłem wersję pocket ruled (mały, w linie). Wydałem na niego sporo kasy, a i tak zapłaciłem znacznie mniej niż u większości sprzedawców na Allegro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czemu to zrobiłem, skoro na komputerze i telefonie mam dostępny genialny program o nazwie &lt;a href="http://ittechblog.pl/2011/05/06/notuj-zawsze-i-wszedzie-evernote/"&gt;Evernote&lt;/a&gt;? Ponieważ notowanie odręcznie jest często znacznie wygodniejsze i wymaga więcej wysiłku.Nigdy nie byłem w stanie zmusić się do notowania wszystkie co potrzebne (listy to-do, listy celów, rozpiski pomysłów), ale teraz znalazłem skuteczny motywator - wydałem kupę kasy na notatnik. :) Teraz będę zmuszał się podświadomie do pisania w nim. I muszę przyznać, że póki co to działa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O moim notatniku opowiem nieco później. Szykuję nawet jakąś recenzję, bo informacji na temat Moleskinów jest w polskim Internecie jak na lekarstwo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-8415952476189665072?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/1fCoJBPxr2o" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/1fCoJBPxr2o/dlaczego-kupiem-moleskinea.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-dHb4MkROIxE/TlS5xNbtl-I/AAAAAAAAAT0/PQO-P448Ppg/s72-c/372863548_c12a3fced7_b.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/08/dlaczego-kupiem-moleskinea.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-5527666108744766616</guid><pubDate>Tue, 23 Aug 2011 21:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-24T14:29:44.562+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Książki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Amazon</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Kindle</category><title>Kindle po trzech miesiącach</title><description>Muszę przyznać, że to było jedne z najlepiej wydanych 450 zł w moim życiu. Kindle zachęcił mnie do czytania. I ani trochę nie zmieniłem &lt;a href="http://ittechblog.pl/2011/06/15/recenzja-amazon-kindle-3-wifi/"&gt;zdania o nim&lt;/a&gt; pomimo upływu 3 miesięcy od jego zakupu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Se8AEKMr2uw/TlQg1KJcgbI/AAAAAAAAATo/xCvR35biVnc/s1600/5145992776_fd80e01cce_b.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Se8AEKMr2uw/TlQg1KJcgbI/AAAAAAAAATo/xCvR35biVnc/s1600/5145992776_fd80e01cce_b.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;fot. Kodomut - Flickr.com&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Chociaż bardzo lubię siedzieć z nosem w książkach, to nienawidzę ich w papierowym wydaniu. Może i wyglądają przepięknie robiąc przy okazji za genialną ozdobę pokoju, ale nienawidzę ich za to, że zajmują dużo miejsca, i są na codzień nieporęcznie. Uznałem, że kupno Kindle będzie idealnym rozwiązaniem wszystkich wad papieru. Miałem rację. Przez 3 miesiące przygotowywałem się psychicznie na jego zakup, przeczytałem o nim chyba wszystko co tylko znajdowało się w tym czasie w Internecie. Kiedy byłem gotowy, zamówiłem go. I tak od jednego kwartału jest ze mną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Absolutenie największą zaletą tego urządzenia są jego wymiary. Kindle jest cieniutki,&amp;nbsp; i znacznie mniejszy od zeszytu A5 o grubości 60 kartek. Mogę go zabrać dosłownie wszędzie, a razem z nim, wszystkie moje książki. Coś wspaniałego. Zdarzało mi się go nawet używać idąc pieszo przez kilka kilometrów. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że przednia obudowa się nieco ściera i rysuje. Choć nie widać tego na pierwszy &lt;i&gt;rzut okiem&lt;/i&gt;, to kto wie jak to będzie wyglądać za pół roku. Na tylnej części czytnika takiego efektu nie zauważyłem - chociaż można ubrudzić go palcami, to nie ma specjalnych problemów z jego wyczyszczeniem. Ja uzywam do tego płynu do mycia ekranów, sprawdza się idealnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9uBWQt_r5Nc/TlQg1zMsYJI/AAAAAAAAATs/5Hf9gGlhysU/s1600/5388630668_d53fca2072_b.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-9uBWQt_r5Nc/TlQg1zMsYJI/AAAAAAAAATs/5Hf9gGlhysU/s1600/5388630668_d53fca2072_b.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;fot. Terry Madeley - Flickr.com&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Ekran e-ink to niewątpiliwie najważniejsza rzecz, która przemawia za zakupem czytnika ebooków. Niestety,&amp;nbsp; robi wrażenie tylko przez pierwszy miesiąc. ;) Ja osobiście już dawno przestałem się nim podniecać. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największym problemem jeżeli chodzi o Kindle są same książki. Polskie wydawnictwa mają generalnie ebooki głęboko w poważaniu, więc największy zbiór książek w naszym języku znajduje się na warezach. :) Przeważnie w .pdf, ale zawsze coś. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A propo .pdf'ów. Bardzo polecam program &lt;a href="http://www.pdf2epub.com/"&gt;PDF2EPUB&lt;/a&gt; w połączeniu z &lt;a href="http://calibre-ebook.com/"&gt;Calibre&lt;/a&gt;, udało mi się nim przekonwertować jakieś 95% dokumentów w tym formacie (z lepszym lub gorszym skutkiem). Lepszego sposobu na konwersje z tego formatu nie znam. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kiedy używam Kindle, przestałem praktycznie czytać książki w ojczystym języku. Księgarnia Amazona (wydawca Kindle) udostępnia tak olbrzymi wybór tytułów w j. angielskim (w tym też &lt;a href="http://swiatczytnikow.pl/darmowe-e-booki-z-kindle-store/"&gt;darmowe&lt;/a&gt;!), że już dawno zapomniałem kiedy czytałem jakąś książkę po polsku. :) Działanie sklepu jest bajeczne - znajduję odpowiednią pozycję (mogę to zrobić na czytniku), naciskam jeden przycisk i po niecałej minucie książka jest już na moim Kindle! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując: super, super! ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-5527666108744766616?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/2KffJLAcwQg" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/2KffJLAcwQg/kindle-po-czterech-miesiacach.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-Se8AEKMr2uw/TlQg1KJcgbI/AAAAAAAAATo/xCvR35biVnc/s72-c/5145992776_fd80e01cce_b.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/08/kindle-po-czterech-miesiacach.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-1239971108853305097</guid><pubDate>Mon, 08 Aug 2011 16:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-08T18:50:06.950+02:00</atom:updated><title>Czy to już kryzys?</title><description>Ale mi się trafiło! Zacząłem moją przygodę z inwestowaniem na warszawskiej giełdzie na samym początku spadków. Dosłownie. WIG20 leci na ryj, zobaczenie koloru zielonego w ostatnich dniach notowań, to sukces. Ponad 10% spadki nie są rzadkością. Fajnie. Spadki postępują, a po ostatnim obniżeniu ratingu dla USA, końca nie widać. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic tylko poczekać na dalsze spadki i kupować akcje. Póki co, wygląda to na chwilową (dosyć mocną) panikę na rynkach, chociaż jest to dopiero pierwszy sygnał przez tym, jak to wszystko pierdzielnie z hukiem. Niestety to jak bezkarnie rządy zadłużają swoje państwa i ogólna obojętność obywateli na tego typu procedery, da o sobie znać, a im później, tym z większą siłą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam przeczytać ostatni wpis (i komentarza) o kryzysie &lt;a href="http://www.fijor.com/2011/08/05/wielki-kryzys-nadchodzi/"&gt;na blogu Jana Fijora&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-1239971108853305097?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/UjrMA2g6Uqc" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/UjrMA2g6Uqc/czy-to-juz-kryzys.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/08/czy-to-juz-kryzys.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-8805207324058623162</guid><pubDate>Mon, 25 Jul 2011 17:40:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-25T19:40:34.927+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Warszawa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><title>Wrażenia z Warszawy</title><description>Od prawie tygodnia siedzę sobie w Warszawie (pierwszy raz w życiu tak długo) i muszę przyznać, że myliłem się w wielu kwestiach na temat tego miasta. Piszę to wszystko w odniesieniu do Koszalina, w którym spędzam dużą część czasu.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnym celem mojej wizyty było poznanie miasta (atmosfera) i &lt;a href="http://www.kontestacja.com/?page=kontestcamp3"&gt;Kontestcamp&lt;/a&gt;. Po Warszawie poruszałem się głównie komunikacją miejską (autobusy i metro) i tutaj wychodzą dwie rzeczy. Po pierwsze, &lt;b&gt;wszędzie jest daleko&lt;/b&gt;. Przyzwyczajony po pieszych wycieczkach po całym Koszalinie (oszczędność na biletach), tutaj niestety musiałem zmienić swoje przyzwyczajenia, bo bym po pierwszym dniu padł z nóg. Po drugie, wcale nie ma tak, że o każdej porze dnia są korki. Zgodzę się, w cały mieście jest duży ruch, ale nie jest to tak dramatyczne jak można usłyszeć od kogoś. Przynajmniej mnie to nie przeszkadzało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle komunikacja miejska w Warszawie jest bardzo dobrze przemyślana. Automaty na bilety, 3 środki transportu, dobre oznaczenia (choć zajęło mi 3 dni nauczyć się z nich korzystać). Jednak gorzej jest z ludźmi w środkach transportu. Jedyne co można o nich powiedzieć to szara masa - chyba nigdy nie widziałem uśmiechającej się osoby w autobusie czy metrze. Spotkałem raz też babcię, która mnie solidnie skrytykowała, ponieważ nie ustąpiłem miejsca kobiecie z dzieckiem (której nie widziałem kompletnie) i której także nie słuchałem, bo patrzyłem za okno i słuchałem ze słuchawkami na uszach audycji. Niestety duża część Warszawiaków ma problemy z kulturalnym pytaniem się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odwiedziłem kilka miejsc: przeszedłem się po starówce, byłem w Pałacu Kultury i Nauki (wystawa o historii człowieka i wizyta na punkcie widokowym), odwiedziłem także Giełdę Papierów Wartościowych, gdzie niestety nic oprócz sali notowań i kawiarenki nie mogłem zwiedzić. Muzea i wystawy mnie generalnie nie kręcą, więc nawet nie planowałem zbytnio odwiedzin w takich miejscach - chciałem poznać życie z perspektywy Warszawiaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzyłem po różnych sklepach, kawiarenkach i przede wszystkim cennikach. Mówi się, że życie w Warszawie jest drogie. Muszę przyznać, iż jest to prawda, ale nie do końca. Pewnym ewenementem jest jadanie i pijanie kawy w różnych lokalach sieciowych. Obiady w fast-foodach, kawa w kawiarniach. Już pomijam to, że taki tryb życia jest niezdrowy, ale ceny to coś strasznego. W CoffeHeavenach, KFC, Empik Cafe i innych Starbucksach, czy tam McDonaldach zawsze ktoś jest, a często są także problemy ze znalezieniem miejsca do siedzenia (+ dłuuuga kolejka). Cena obiadziku w fast foodzie wynosi od 12-25 zł (zależnie od wymagań), a cena kawy w kawiarni od 9 zł za marne&amp;nbsp;Cappuccino&amp;nbsp;do kilkunastu złotych za dużą kawę. Teraz wystarczy sobie wyobrazić, że duża ilość osób odwiedza takie lokale do kilku razy dziennie i spróbować sobie policzyć rachunki w myślach. A teraz wyobrazić sobie np. robienie sobie codziennie mrożonek i kawy w domu. Wychodzi o wiele zdrowiej, często równie dobrze w smaku i przede wszystkim tanio!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W stolicy aż roi się od zabieganych garniturowców-biznesmenów, w centrum można spotkać ludzi nagabujących na różne cuda (wkładki do butów, Biblię), pisiorów szukających chętnych do złożenia podpisu. Miasto tętni życiem, ale tylko 80% ludzi umie się uśmiechać - to boli, ale da się do tego przywyknąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilość różnych akcji społecznych, stowarzyszeń, organizacji, imprez, poraża. Nie ma co tego porównywać do Koszalina, bo to tak jakby porównywać elektorat Samoobrony do elektoratu platformy. To, że mogę porozmawiać z innymi ludźmi, którzy mają poglądy wolnościowe, jest dla mnie bardzo budujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warszawa jest dla mnie miastem, którym trzeba lubić. To miejsce gdzie dzieje się najwięcej. Tutaj powstają świetne inicjatywy obywatelskie i biznesy internetowe. Zupełnie zmieniłem zdanie co do tego miejsca, od kiedy tu jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Zdjęć nie ma, bo mój telefon robi żałosnej jakości fotki, a i też nie jestem jakimś mega-fanem obfotografowywania wszystkiego co widzę.&lt;br /&gt;P.S 2 Pałac Kultury i Nauki jako obiektu turystycznego, jest generalnie przereklamowany.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-8805207324058623162?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/AjcAkoc8b1o" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/AjcAkoc8b1o/wrazenia-z-warszawy.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/07/wrazenia-z-warszawy.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-4189243528163217606</guid><pubDate>Tue, 12 Jul 2011 14:49:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-12T16:49:29.039+02:00</atom:updated><title>Polskie mordy! :|</title><description>Chyba zmienię tematykę mojego bloga na &lt;i&gt;antypolską&lt;/i&gt;. Tyle ostatnio żaru leci w kierunku Polaków. ;) Jednak nie bierze się to znikąd. Jednak nie jest za późno, trzeba się uśmiechnąć i ten uśmiech ćwiczyć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/2QAfPU4MUo0/0.jpg" height="349" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2QAfPU4MUo0&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="425" height="349"  src="http://www.youtube.com/v/2QAfPU4MUo0&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A dla rozpogodzenia Polacy, rodacy, polecam zajrzeć na &lt;a href="http://suchary.com/nowe"&gt;najgorsze kawały w Internecie&lt;/a&gt;. ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-4189243528163217606?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/aeq6xD28t4I" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/aeq6xD28t4I/polskie-mordy.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/07/polskie-mordy.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-7152303389659578976</guid><pubDate>Thu, 07 Jul 2011 09:57:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-07T11:57:05.493+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Humor</category><title>Polaczki poczuły się urażone</title><description>James Blunt wrzucił na swój profil Facebookowy &lt;a href="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150657005775424"&gt;zdjęcie&lt;/a&gt;, które wywołało fale oburzenia i głośnego okrzyku &lt;i&gt;HAŃBA &lt;/i&gt;wśród niemalże wszystkich Polaków! Krew się leje, co to będzie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/-RvUdOC2-ZIQ/ThWCXYjsVoI/AAAAAAAAATE/PZzsGJ2eZOw/s1600-h/Image.png"&gt;&lt;img alt="Zdjęcia użytkownika James Blunt - Zdjęcia na tablicy 2011-07-07 11-41-24" border="0" height="638" src="http://lh4.ggpht.com/-Ir7u-rH1B8o/ThWCa-AX5PI/AAAAAAAAATI/0umstIa4vAY/Image.png?imgmax=800" style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="Zdjęcia użytkownika James Blunt - Zdjęcia na tablicy 2011-07-07 11-41-24" width="552" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fajny żart, nie powiem. Uśmiechnąłem się pod nosem. Potem &lt;b&gt;zajrzałem do komentarzy i złapałem się za głowę&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polaków tak bardzo rozwścieczył żarcik pana Blunta, że utracili zdolność logicznego myślenia. Otóż! Zaczęli &lt;b&gt;pisać do niego w komentarzach PO POLSKU&lt;/b&gt;. Oczywiście lwia część tych wypowiedzi to były wyzwiska, ale tego można było się spodziewać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ja nie wiem jakim to trzeba być ćwierćinteligentem, żeby wyzywać tego gościa w języku, którego on w ogóle nie rozumie. Może myślą, że wrzuci on sobie te teksty w Google Translate? Taaa! Już to widzę. Albo lepiej! Wynajmie tłumacza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawi mnie, czemu taką przypadłość zauważyłem głównie u Polaków (i Turków w grach MMO).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Informacja mocno przeterminowana (z 18 czerwca), ale ta sprawa chodziła mi po głowie od jakiegoś czasu i po prostu nie wytrzymałem. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-7152303389659578976?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/pzaXRMYv0Rw" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/pzaXRMYv0Rw/polaczki-poczuy-sie-urazone.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh4.ggpht.com/-Ir7u-rH1B8o/ThWCa-AX5PI/AAAAAAAAATI/0umstIa4vAY/s72-c/Image.png?imgmax=800" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/07/polaczki-poczuy-sie-urazone.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-6585565182039214381</guid><pubDate>Fri, 01 Jul 2011 11:41:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-01T13:49:33.392+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Matki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Kapitalizm</category><title>Polacy chcą komunizmu</title><description>Przeglądając materiały w Internecie, natknąłem się na zeszłoroczny &lt;a href="http://www.tvn24.pl/12690,1646668,0,1,wyrzucona-z-pracy-za-ciaze-doskonale-k-wiedzialas,wiadomosc.html"&gt;materiał z TVN24&lt;/a&gt;. W skrócie: kobieta, która poinformowała pracodawcę, że jest w ciąży zostaje za pomocą zmiany umowy, wyrzucona z pracy. W tym przypadku moim zdaniem obie strony konfliktu zawiniły (a przede wszystkim trzecia strona: państwo), ale nie to jest najważniejsze. Wejdźcie sobie w komentarze znajdujące się pod reportażem.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na forum TVN24 w temacie reportażu wypowiedziało się kilkaset osób, ale tylko kilka z nich &lt;b&gt;umie postrzegać rzeczywistość w sposób logiczny&lt;/b&gt;. Do Polaków nie dociera, że przedsiębiorca, który i tak ledwo-ledwo zipie na rynku, nie będzie chciał nakładać sobie kosztów za jakiegoś pasożyta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pasożyta? Tak! Pasożyta! To co, że są kobiety, które w czasie ciąży umieją pracować w domu. Jednak jak wynika z opowieści różnych &lt;i&gt;małych przedsiębiorców&lt;/i&gt; często takie kobiety umywają ręce i wymigują się zwolnieniami. A kto za to płaci? Oczywiście przedsiębiorca! A czy praca została wykonana? NIE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zdania, że to większość obywateli powinna decydować o tym jak powinien wyglądać ustrój w Polsce. A skoro większość z nich chce tępić swoich pracodawców - proszę bardzo. Chcecie biedy, to ją dostaniecie. Nie chcecie być, cytuję: "&lt;i&gt;wyzyskiwani przez pracodawcę&lt;/i&gt;", a zamiast tego to Wy chcecie tego pracodawcę wyzyskiwać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie nie rozumieją, że gdyby nie ci wszyscy odrażający "&lt;i&gt;prezesi z dużymi brzuchami, z pensjami 20 tys.&lt;/i&gt;" (autentycznie zasłyszane w rozmowie), to by teraz ich głównym zmartwieniem byłoby to, czy zostanie coś dla nich jeszcze do jedzenia w sklepie. Już nie wspomnę o tym, że ten pseudo-kapitalizm zawdzięczamy tylko i wyłącznie naszemu rządowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro Polakom tak bardzo podoba się życie w biedzie, to niech dalej sobie srają do własnego gniazda. Tylko nie zdziwcie się jak będziecie mieli powtórkę z rozrywki (komuna). Polska jest zbyt biedna na socjalizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, ale przecież "&lt;i&gt;mi się należy&lt;/i&gt;". Tylko pytanie "&lt;i&gt;za co&lt;/i&gt;"?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-6585565182039214381?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/OFm8VUOtK3c" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/OFm8VUOtK3c/polacy-chca-komunizmu.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/07/polacy-chca-komunizmu.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-6346519670010137910</guid><pubDate>Tue, 14 Jun 2011 18:40:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-14T20:40:07.222+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Bank</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">mBank</category><title>Czemu wyniosłem się z mBanku.</title><description>&lt;p&gt;W dzisiejszej notce postanowiłem podzielić się z Wami wadami mBanku. Choć w sumie nie są to wady, a raczej cechy tego banku wynikające z jego &lt;em&gt;internetowatości&lt;/em&gt;. :)&lt;br clear="all"&gt;&lt;/p&gt; &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt; &lt;p&gt;Pieniądze można wpłacać tylko przez &lt;strong&gt;wpłatomat&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;(taki bankomat, tylko że wpłaca się w nim pieniądze zamiast wypłacać) oraz wpłaty w Żabkach (1,5 zł prowizji). Na początku wydaje się być fajnym urządzeniem, ale w praktyce wychodzi to różnie. Możliwe, czarne scenariusze to:&lt;/p&gt; &lt;ul&gt; &lt;li&gt;ktoś przed nami wpłaca pieniądze (dużo banknotów, kilka tur wpłat). Można spędzić pół godziny na czekaniu w kolejce. &lt;/li&gt; &lt;li&gt;ktoś &lt;em&gt;zepsuje &lt;/em&gt;wpłatomat. Na ekranie urządzenia widnieje tylko informacja, że urządzenie jest nieczynne&lt;/li&gt; &lt;li&gt;wpłatomat dostanie awarii podczas wpłaty pieniędzy: mi raz dychę wciął. Straciłem z 10-15 minut na składanie reklamacji. Pieniądze odzyskałem po tygodniu. Słyszałem też historie jak to ludziom wpłatomat zjadał po kilka tysięcy złotych. Naprawdę, bardzo niemiła sytuacja.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p&gt;Niby nic złego, czasem awaria się zdarzy. Tak, super, ale w Koszalinie są 3 wpłatomaty i każdy jest w innej części miasta.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jest to urządzenie niepewne i należy się liczyć z tym, że w każdej chwili może coś pierdyknąć i nie będziemy w stanie wpłacić pieniędzy na konto. Jak to się mówi: wypadki chodzą po ludziach. :)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Drugą sprawą są karty płatnicze. Ja używałem Visy Electron. W ciągu niecałego roku, zdołałem ją zajeździć – na stykach pojawiła się jakaś śniedź, nie zawsze terminal był w stanie połączyć się z kartą. Już nie wspomnę o tym, że jest bardzo łamliwa.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Rozmawiając na pewnym forum (już nie pamiętam jakim), inni klienci mBanku potwierdzają, że Visy Electron wydawane w tym banku są jakieś dziwnie mało wytrzymałe. Mój ojciec ma od 2 lat kartę z Inteligo (Visa Electron bodajże) – wygląda jak nowa. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;mBank przestał już być liderem wśród banków internetowych. Przestał wyznaczać trendy, konkurencja go przegoniła. Nie widzę nic, co by go wyróżniało wśród konkurencji (ma bardzo nijaką ofertę, taki średniak z niego). Powtórzę się: to nie jest bank dla każdego. Jeżeli ktoś wymaga niezawodności, lepiej poszukać konta gdzie indziej. Wpłatomaty, choć bardzo fajne, są awaryjne. Uznałem, że dla paru złotych miesięcznie nie warto oszczędzać, żeby przez przypadek nie znaleźć się w sytuacji awaryjnej. Szkoda nerwów.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-6346519670010137910?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/EsuGEQaoxCk" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/EsuGEQaoxCk/czemu-wyniosem-sie-z-mbanku.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/06/czemu-wyniosem-sie-z-mbanku.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-1447019364481785313</guid><pubDate>Sat, 04 Jun 2011 22:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-05T00:24:34.537+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bieganie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Standing Desk</category><title>Standing desk nie dla biegaczy</title><description>Wkręciłem się w ideę pracy na stojąco, ale niestety szybko musiałem zrezygnować. Zostałem postawiony przed wyborem: &lt;a href="http://blog.voter101.pl/2011/05/stan-przy-komputerze.html"&gt;standing desk&lt;/a&gt; albo bieganie.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam biegać, ale niestety nie mogę tego robić codziennie. Dużo czasu spędzałem siedząc, więc idea przejścia na stojący tryb pracy bardzo mi się spodobała. Przy okazji też, udało mi się zaleczyć mój ból piszczeli, poprzez &lt;a href="http://bieganie.pl/?show=1&amp;amp;cat=25&amp;amp;id=939"&gt;odpowiednie ćwiczenia&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez pierwsze kilka dni było super. Miałem wrażenie, że nogi mam znacznie mocniejsze, postawę bardziej wyprostowaną i lepiej mi się biegało, wolniej się męczyłem. Cud i miód.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem zaczął się tydzień później. Podczas biegania, okropnie zaczęły mnie boleć mięśnie w okolicy piszczeli w obu nogach. Nie mogłem ustać bez bólu na stojąco – przeszarżowałem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponowne wyćwieczenie tych mięśni i pozbycie się bólu dalej trwa. Minął kolejny tydzień i jestem wściekły na siebie, że wcześniej nie zwracałem uwagi na żadne sygnały ostrzegawcze. Kontuzja przyszła zupełnie niespodziewanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamiast jakiś udziwnień, stosuję teraz taki oto &lt;a href="http://bieganie.pl/index.php?cat=15&amp;amp;id=105&amp;amp;show=1"&gt;zestaw ćwiczeń.&lt;/a&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Toteż morał z tej historii jest prosty: jeżeli biegasz, dużo ważysz i dużo pracujesz przy komputerze, nie próbuj standing desków!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak myślę, że godzina-dwie stania w tygodniu może się okazać zbawienne. Mnie przeszły wszelkie bóle mięśni stóp pojawiające się podczas treningu. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Nie jest to koniec artykułów o standing deskach. Dużo wiem na ten temat i chciałbym się z Wami podzielić moją wiedzą mimo wszystko. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-1447019364481785313?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/vhWBGaPkp4A" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/vhWBGaPkp4A/standing-desk-nie-dla-biegaczy.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/06/standing-desk-nie-dla-biegaczy.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-2171631506235630702</guid><pubDate>Sun, 29 May 2011 18:14:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-05-29T20:15:06.655+02:00</atom:updated><title>Mała przerwa ;)</title><description>Przez ostatni tydzień nie zdołałem napisać żadnej notki. Natłok zajęć i pojawienie się &lt;a href="http://www.amazon.com/Kindle-Wireless-Reader-Wifi-Graphite/dp/B003DZ1Y8Q/ref=amb_link_355368562_3?pf_rd_m=ATVPDKIKX0DER&amp;amp;pf_rd_s=center-1&amp;amp;pf_rd_r=0DF7Y5N5KJVMTBTQHRP6&amp;amp;pf_rd_t=101&amp;amp;pf_rd_p=1289229502&amp;amp;pf_rd_i=507846"&gt;Kindla&lt;/a&gt; w moim życiu skutecznie zajmują mi czas. ;) Na szczęście w weekend wszystko powinno wrócić do normy. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet nie wiecie jak bardzo czekanie 4 dni na przesyłkę z Kindlem, rozregulowuje człowieka. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-2171631506235630702?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/Tv_cqxS6E-c" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/Tv_cqxS6E-c/maa-przerwa.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/05/maa-przerwa.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-5400200117458494099</guid><pubDate>Sat, 21 May 2011 13:13:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-05-21T15:20:57.526+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">PO</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Komorowski</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polska</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Polityka</category><title>Polsko, WTF?!</title><description>Nasz kraj to ewenement na w skali światowej. Tylko u nas rynek kontrolowany przez państwo jest nazywany wolnym rynkiem (np. na TVN można &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=WSkvwuv-FN0&amp;amp;feature=youtu.be"&gt;takie cuda usłyszeć&lt;/a&gt;). Tylko u nas cenzura nazywa się wolnością słowa i dbaniem o obywatela. Tylko u nas ludzie płaczą po ludziach, którymi gardzili. Tylko u nas ludzie reagują na patologię obojętnością albo oklaskami. Tylko u nas stawia się pomnik za kilkadziesiąt tysięcy złotych dla fundacji, która zarobiła kilkanaście tysięcy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://niezalezna.pl/10831-abw-w-domu-redaktora-strony-antykomorpl"&gt;http://niezalezna.pl/10831-abw-w-domu-redaktora-strony-antykomorpl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tusk mówił o drugiej Irlandii, a zaczyna się robić druga Korea Północna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dzisiaj gardzić będę wyborcami PO &lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XGgXoV2RTxY/Tde69xIq_1I/AAAAAAAAAQI/NiFbyI9_F4M/s1600/055gn.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="203" src="http://2.bp.blogspot.com/-XGgXoV2RTxY/Tde69xIq_1I/AAAAAAAAAQI/NiFbyI9_F4M/s400/055gn.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Źródełko: &lt;a href="http://nicek.nowyekran.pl/post/5513,nowy-program-gospodarczy-po"&gt;KLIK&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-5400200117458494099?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/0cCyS57QoMI" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/0cCyS57QoMI/polsko-wtf.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-XGgXoV2RTxY/Tde69xIq_1I/AAAAAAAAAQI/NiFbyI9_F4M/s72-c/055gn.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/05/polsko-wtf.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-568698197378053272</guid><pubDate>Sun, 15 May 2011 13:27:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-05-15T15:28:34.519+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Standing Desk</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Standing Desks</category><title>[DIY] Zrób to sam -  standing desk</title><description>Gdy zdecydujesz się spróbować pracy przy biurku na stojąco, będziesz potrzebował przestrzeni roboczej położonej na odpowiedniej wysokości. Możesz kupić &lt;a href="http://www.geekdesk.com/"&gt;dedykowane do tego celu biurko&lt;/a&gt;, jednak warto jest się zastanowić czy możesz wykorzystać to co już masz. W ten sposób możesz uniknąć niepotrzebnego wydatku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sposobów na skonstruowanie własnego standing deska jest mnóstwo. Podsunę Wam kilka rozwiań, które znalazłem w Internecie, a na końcu opiszę i pokażę jak u mnie to wygląda.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim przystąpisz do poszukiwań zapamiętaj podstawową zasadę: Twoje przyszłe stanowisko powinno być na takiej  wysokości, aby stojąc przy nim i trzymając dłonie na klawiaturze &lt;b&gt;w łokciach tworzył się kąt około 90 stopni&lt;/b&gt;. Taka pozycja jest najzdrowsza i najwygodniejsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Znajdź odpowiednio wysoki mebel w domu np.  &lt;b&gt;szafkę, komodę&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;Podchodź do różnych mebli i sprawdzaj, czy zmieści się na nim cały Twój sprzęt (monitor, głośniki, klawiatura, myszka). Przenosząc się na szafkę zwolni Ci się duża część biurka, na którym trzymałeś komputer - będziesz mógł ją wykorzystać na co tylko chcesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-USrfmSXPuds/Tc_H06nnUXI/AAAAAAAAAPc/YKKL_A1spl4/s1600/4407972554_27c384eab0.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-USrfmSXPuds/Tc_H06nnUXI/AAAAAAAAAPc/YKKL_A1spl4/s400/4407972554_27c384eab0.jpg" width="363" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;joshnunn Flickr.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;b&gt;Podnieś poziom biurka&lt;/b&gt;. Po prostu podstaw pod jego nogi coś na tyle wytrzymałego, żeby uniosło cały ciężar biurka. Mogą to być&lt;b&gt; ryzy papieru, kawałki drewna&lt;/b&gt;, jakieś skrzynki, książki itp. przedmioty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bjIqBPsRBtg/Tc_H2iDyYII/AAAAAAAAAPo/SclmTxPiId0/s1600/medium_jackedupdesk.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-bjIqBPsRBtg/Tc_H2iDyYII/AAAAAAAAAPo/SclmTxPiId0/s400/medium_jackedupdesk.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;tbone7770 Twitter.com &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;3. To samo co w punkcie drugim, ale w teraz zamiast podwyższyć całe biurko, ustaw wyżej tylko monitor, klawiaturę i myszkę. Potrzebne będą deski/blat i jakieś przedmioty, które posłużą za kolumny (przykładowo - puszki po coli :) ).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aRvX5O5ND14/Tc_H2bCntiI/AAAAAAAAAPk/rCSpEGQJd9Q/s1600/medium_3234209861_c7f34e2e8e.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-aRvX5O5ND14/Tc_H2bCntiI/AAAAAAAAAPk/rCSpEGQJd9Q/s1600/medium_3234209861_c7f34e2e8e.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;marcoarment Flickr.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;4. Jeżeli używasz laptopa i masz pod ręką krzesło obrotowe z regulacją wysokości, możesz... postawić takie krzesło na biurku. ;) Idealny sposób dla osób, które chcą naprzemiennie stać i siedzieć przy biurku. :) Wadą tego rozwiązania jest zbyt nisko położony ekran laptopa - po kilku godzinach pochylania się nad komputerem bardzo możliwe, że pojawi się ból karku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xw9q9DBgm40/Tc_H3N1XRMI/AAAAAAAAAPs/NfLe0_tzcGY/s1600/tumblr_ljju4waAyc1qevb03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-xw9q9DBgm40/Tc_H3N1XRMI/AAAAAAAAAPs/NfLe0_tzcGY/s400/tumblr_ljju4waAyc1qevb03.jpg" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;gregschlom.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;5. Wymyśl sam. ;) Zrób burzę mózgów, przejdź się po swoim miejscu pracy. Poszukaj w Internecie. Zapytaj innych. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FEPmViAaeYY/Tc_H10isNUI/AAAAAAAAAPg/8Q6XCIfPCh8/s1600/Iron-Board-Stand-up-Desk.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-FEPmViAaeYY/Tc_H10isNUI/AAAAAAAAAPg/8Q6XCIfPCh8/s400/Iron-Board-Stand-up-Desk.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwaga! Monitor powinien być na '&lt;i&gt;wysokości oczu&lt;/i&gt;'. Stojąc wyprostowanym przy komputerze nie powinniśmy się garbić, ani pochylać w stronę monitora. Ma być dokładnie tak jak na poniższym rysunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętaj też, żeby Twoja domowa konstrukcja była wystarczająco solidna. Szkoda by było, gdyby jakiś sprzęt by się nam zniszczył przed własną (lub czyjąś) nieuwagę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Jak ja to zrobiłem&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja zrobiłem standing desk z szafki, która stoi obok biurka w moim pokoju. Jest nieco za wysoka, ale to nie jest dla mnie żaden problem. Monitor umieściłem na kilku książkach, tak by był na odpowiedniej dla mnie wysokości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Vt7_X67W9qU/Tc_TBSper8I/AAAAAAAAAPw/q_y7vruJtvE/s1600/PIC_0047.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-Vt7_X67W9qU/Tc_TBSper8I/AAAAAAAAAPw/q_y7vruJtvE/s400/PIC_0047.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z biurka, które używałem wcześniej, zrobiłem miejsce przy którym mogę swobodnie coś zjeść, poczytać książkę, rozłożyć się z materiałami do nauki. Usunięcie z tego miejsca komputera, stworzyło mi dodatkową, bardzo przydatną powierzchnie do pracy. Wcześniej miałem problem położyć na tym biurku zeszyt i podręcznik od matematyki. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ff6z3cFJZSU/Tc_TDWtvE8I/AAAAAAAAAP0/_mmxLhY1toY/s1600/PIC_0048.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-ff6z3cFJZSU/Tc_TDWtvE8I/AAAAAAAAAP0/_mmxLhY1toY/s400/PIC_0048.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać, nic skomplikowanego. :) Tak mało pracy wystarczy, żeby zmienić swoje życie na zawsze.&lt;br /&gt;Już niedługo opiszę Wam jakie są korzyści z pracy przy standing desk&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-568698197378053272?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/_hdafklc3yQ" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/_hdafklc3yQ/prowizoryczny-standing-desk.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-USrfmSXPuds/Tc_H06nnUXI/AAAAAAAAAPc/YKKL_A1spl4/s72-c/4407972554_27c384eab0.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/05/prowizoryczny-standing-desk.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-1126574391527488618</guid><pubDate>Tue, 10 May 2011 20:12:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-05-10T22:14:24.126+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Standing Desk</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Standing Desks</category><title>Stań przy komputerze</title><description>Praca przy komputerze choć wygodna i fajna, nie jest zdrowa dla organizmu człowieka. Siedzenie niemalże w bezruchu przez kilka godzin dziennie nie należy do czynności podczas których spalamy olbrzymie ilości kalorii. ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godziny tykają, a kilogramy przybywają. Oczywiście zachowując odpowiedni umiar można uniknąć wszystkich negatywnych skutków długiego siedzenia przy komputerze. Tylko, kto taki umiar ma? ;) &lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu natrafiłem na artykuł (jak znajdę link, to wrzucę go tutaj) o tzw. po angielsku &lt;b&gt;standing desks&lt;/b&gt;.&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Autor zachwalał to rozwiązanie jako świetny sposób na odchudzanie dla osób pracujących przy biurku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym są standing desk? Nie wiem jak to dokładnie przetłumaczyć, ale to jest &lt;b&gt;biurko przy którym pracuje się na stojąco&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TcmcJ_bNzPI/AAAAAAAAAPQ/-6Lo4fdVT7Q/s1600-h/5476865289_3b36656cee_z%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img alt="5476865289_3b36656cee_z" border="0" height="489" src="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TcmcKiUGETI/AAAAAAAAAPU/CuT_hmh0iko/5476865289_3b36656cee_z_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="5476865289_3b36656cee_z" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spróbowałem... Właśnie podjąłem trzecią próbę i tym razem mi się chyba uda na stałe przenieść się na stojący tryb pracy. :) Co godzinę robię 5 minut przerwy. Nogi bolą, ale z czasem się przyzwyczajam. W tygodniu nie mam niestety czasu na siedzenie przy komputerze, więc będę musiał poczekać do weekendu na jakieś dłuższe testy. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyną wątpliwością w kwestii standing desków jest temat zdrowie. Muszę koniecznie poradzić się jakiegoś lekarza jak unikać żylaków, jakie mogą być konsekwencje długotrwałego stania itd. itd. Nie chciałbym, żeby ktoś zrobił sobie krzywdę. Moim zdaniem standing deski tak samo jak bieganie boso, nie jest dla każdego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam plan na długi cykl wpisów o standing deksach. Temat jest bardzo ciekawy i można go rozpatrywać z w odniesieniu do wielu różnych tematów.&lt;br /&gt;Podpowiem jak zmontować swój własny standing desk bez wydawania pieniędzy, opiszę swoje doświadczenia, nauczę jak wymusić w sobie zmianę. :) Lista jest naprawdę długa i mam nadzieję, że kogoś tym zainteresuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-1126574391527488618?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/NPvqW0brWFo" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/NPvqW0brWFo/stan-przy-komputerze.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TcmcKiUGETI/AAAAAAAAAPU/CuT_hmh0iko/s72-c/5476865289_3b36656cee_z_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/05/stan-przy-komputerze.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-6569390562527984609</guid><pubDate>Wed, 04 May 2011 15:03:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-05-04T17:03:42.292+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Ogólne</category><title>Zabijmy kogoś, będzie fajnie</title><description>&lt;p&gt;Osama Bin Laden nie żyje. Podobno. Nie będę w tej notce wnikał w teorie spiskowe, ale chciałbym zwrócić Waszą uwagę na pewne zjawisko związane ze śmiercią tej osoby. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt; &lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;W filmach wprogramowuje się nam, że zabijanie jest złe. Nie ważne jak bardzo ktoś jest niedobry, &lt;b&gt;zabijanie jest złe&lt;/b&gt;. Nie wolno nikogo zabijać, lepiej jest zmarnować mu resztkę życia i zniewolić w więzieniu. Telewizja wpaja nam obraz tego, że '&lt;i&gt;sprawiedliwość zawsze zwycięży&lt;/i&gt;'. (i bóg wybacza) &lt;br&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;br&gt;Z doświadczenia w rozmowach z przeróżnymi osobami, w większości z zupełnie innymi poglądami od moich, zauważam pewien trend - Zabijanie JEST ZŁE! &lt;br&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;br&gt;Więc moje pytanie brzmi, &lt;b&gt;skąd ta niespójność w poglądach?&lt;/b&gt; Ludzie (Polacy) cieszą się, że Bin Laden nie żyje, ale tydzień wcześniej zapytani, czy najgorszego mordercę należy zabijać, w zdecydowanej większości odpowiedzieliby 'nie'. W filmach przecież się tak nie robi. &lt;br&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;br&gt;Widać w tym przypadku jak ogromną siłą manipulującą dysponuje telewizja. To medium może nam wpoić obraz wroga wszystkich narodów, którego należy wyeliminować za wszelką cenę. &lt;br&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;br&gt;Czy to może po prostu kwestia poprawności politycznej? Ludzie tak bardzo boją się wyrażać swoje myśli...&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-6569390562527984609?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/C2qDgwpKRfw" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/C2qDgwpKRfw/zabijmy-kogos-bedzie-fajnie.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/05/zabijmy-kogos-bedzie-fajnie.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-7757043716266217912</guid><pubDate>Sat, 30 Apr 2011 13:12:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-30T15:12:16.805+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bieganie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Nike</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Nike+</category><title>Nike+ nie takie drogie</title><description>&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbwJsTZkVII/AAAAAAAAAO4/-oB5oYWPEf0/s1600-h/3227823235_f7dbc4fa78_z%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img alt="3227823235_f7dbc4fa78_z" border="0" height="367" src="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbwJtaH8DfI/AAAAAAAAAO8/ONmDU5K4nco/3227823235_f7dbc4fa78_z_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="3227823235_f7dbc4fa78_z" width="550" /&gt;&lt;/a&gt;Nike+ iPod Nano nie jest wbrew pozorom drogim gadżetem dla biegaczy. Nie wiem skąd niektórzy biorą te wyceny w okolicach 1000 zł za pełny zestaw. Przy spełnieniu kilku warunków, cenę można uciąć o ponad połowę (albo najmniej połowę) za cały zestaw.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Koszty na pierwszy rzut oka:&lt;br /&gt;- iPod 400-700 zł&lt;br /&gt;- buty do zestawu Nike+ 350zł++ (możliwa wyprzedaż w sklepie - obniżka do 200 zł)&lt;br /&gt;- zestaw Nike+ 120 zł (tabletka + odbiornik)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po podliczeniu wszystkiego, wychodzi około &lt;b&gt;900 zł&lt;/b&gt;. To bardzo dużo, ale mamy dodatkowo bardzo zgrabny i stylowy odtwarzacz MP3. Jeżeli uważasz, że to nieco za droga &lt;i&gt;impreza&lt;/i&gt;, czytaj dalej. :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Moja propozycja nie będzie dla Ciebie odpowiednia, jeżeli masz zamiar używać Nike+ z dedykowanym do tego zestawu pulsometrem firmy Polar. Ten niestety działa tylko z Nano generacji 5. i 6.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbwJtpTvrdI/AAAAAAAAAPA/l82x0a4dNeg/s1600-h/151989452_6057e00dbc_o%5B3%5D.png"&gt;&lt;img align="left" alt="151989452_6057e00dbc_o" border="0" height="154" src="http://lh3.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbwJuEf6dnI/AAAAAAAAAPE/i2mcTNIr1Sk/151989452_6057e00dbc_o_thumb%5B1%5D.png?imgmax=800" style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; float: left; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="151989452_6057e00dbc_o" width="103" /&gt;&lt;/a&gt;Zamiast kupować najnowszy model iPoda, zastanów się lepiej czy nie kupić model pierwszej lub drugiej generacji (4-5 letnie). Egzemplarze w bardzo dobrym stanie technicznym z 1-4 GB pamięci można znaleźć na Allegro za &lt;b&gt;około 100 zł&lt;/b&gt;. Przy czym na modelach pierwszej generacji nie widać zbytnio śladów użytkowania (tył można zawsze wyszczotkować gąbką kuchenną).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Te 2 modele spisują się świetnie w roli odtwarzacza MP3 i mogę zaryzykować stwierdzenie, że to dwa najlepiej grające odtwarzacze z serii Nano (szczególnie jedynka), wyłączając z tego iPoda szóstej generacji, którego nie miałem okazji posłuchać.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie sobie myślisz, że oszalałem. Polecać taki staroć?! Wróć pamięcią gdzieś tak 5 lat wstecz. Pamiętasz jak pierwsza generacja iPodów Nano wchodziła do sklepów? Te cudeńka kosztowały wtedy po kilkaset złotych, tak samo jak aktualnie najnowsze modele z tej serii (6. generacja). Czy one się od siebie czymś naprawdę wyjątkowym różniły? Czy ktoś na nie narzekał? ;) Nie daj sobie wmawiać, że stare jest koniecznie gorsze! To tylko złudne wrażenie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest to jednak takie wspaniałe, jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka. Problemem może się okazać bateria. Ta z wiekiem się zużywa, a jej wymiana w iPodzie Nano pierwszej generacji może się okazać dosyć problematyczna. W moim, kilkuletnim odtwarzaczu bateria wytrzymuje zdecydowanie krócej (8 godzin) na naładowanym , akumulatorze, niż na początku swojego istnienia.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To samo tyczy się butów biegowych. Nikt nie każe kupować butów Nike! Można za pomocą specjalnych, kosztujących paręnaście złotych pojemniczków, przywiązać tabletkę z zestawu do sznurówek. Można ją spróbować włożyć gdzieś do buta, gdzie nie wypadnie (między sznurówki). Możliwości jest naprawdę dużo. Wystarczy porządnie ruszyć głową.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbwJvEdWAgI/AAAAAAAAAPI/nQIZ_WdO_jM/s1600-h/347076681_531a3ebb87_z%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img alt="347076681_531a3ebb87_z" border="0" height="412" src="http://lh3.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbwJwGsOy7I/AAAAAAAAAPM/CeIx3TX0qVY/347076681_531a3ebb87_z_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" style="background-image: none; border-bottom-width: 0px; border-left-width: 0px; border-right-width: 0px; border-top-width: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="347076681_531a3ebb87_z" width="550" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Samego zestawu Nike+ iPod niestety nie da się kupić taniej, ale da się zaoszczędzić gdy bateria się w tabletce zużycie - producent radzi kupić nową tabletkę. Na YouTube znajdziecie bez problemu poradniki jak &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=aBzf9IPbs-M"&gt;samodzielnie wymienić baterię&lt;/a&gt; w tej całej tabletce. Nie widzę sensu wydawania kilkudziesięciu złotych na nowy czujnik, kiedy za parę złotych można kupić tę całą baterię. :) &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Podliczając ponownie:&lt;br /&gt;- iPod 150zł&lt;br /&gt;- buty &lt;a href="http://runblog.pl/buty-lidl/"&gt;60&lt;/a&gt;&amp;nbsp; - 350 zł :)&lt;br /&gt;- zestaw Nike+ iPod - 120zł&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po podliczeniu, zakładając, że na butach się nie oszczędza (i nie posiadamy żadnych) wychodzi &lt;b&gt;620 zł&lt;/b&gt;. W najdroższym przypadku. :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;[fot] skuzik, callumalden - flickr.com&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-7757043716266217912?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/iLkiH60KsqQ" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/iLkiH60KsqQ/nike-nie-takie-drogie.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbwJtaH8DfI/AAAAAAAAAO8/ONmDU5K4nco/s72-c/3227823235_f7dbc4fa78_z_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/04/nike-nie-takie-drogie.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-1139935249435828423</guid><pubDate>Sun, 24 Apr 2011 10:40:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-25T14:13:10.839+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Produktywność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Telewizja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Samorozwój</category><title>Telewizorze, WON!</title><description>&lt;img align="left" alt="59620027_255f10474f_m" border="0" height="215" src="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbP7ipI4C9I/AAAAAAAAAOc/ABAguuGlVm4/59620027_255f10474f_m_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; float: left; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="59620027_255f10474f_m" width="240" /&gt;To już trzeci miesiąc od kiedy pozbyłem się telewizora ze swojego pokoju. Muszę przyznać, że to była jedna z lepszych decyzji w moim jeszcze którkim życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo tego, że spędzałem przy tym telewizorze bardzo mało czasu, to zyskałem bardzo dużo wyrzucając go. Nagle do każdego mojego dnia doszły dodatkowe 2 godziny wolne, które mogłem poświęcić na co tylko chciałem. To głupie pudło miałem przez większość czasu włączone tylko po to, żeby robiło &lt;i&gt;klimat&lt;/i&gt; w pokoju (tzw. &lt;i&gt;background noise&lt;/i&gt;), co w efekcie mnie nieświadomie(!) rozpraszało. Wyrzucenie telewizora z dnia na dzień przyniosło niesamowite korzyści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zdania, że oglądając telewizje, ciężko jest mieć swoje własne zdanie. Programów typu &lt;i&gt;Fakty &lt;/i&gt;jest kilka, ale tak naprawdę każdy z nich promuje ten sam pogląd i jedyny słuszny wybór (przykład: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ttuCatslacs"&gt;TVN24 pominęło totalnie&lt;/a&gt; kongres prawicy, który miał miejsce niedawno). Dają nam złudny wybór. &lt;br /&gt;Tydzień po odłączeniu telewizora, trafiłem na internetowe radio wolnościowe &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.kontestacja.com/"&gt;Kontestacja&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, którego audycje stały się dla mnie idealnym substytutem serwisów informacyjnych. Cieszy mnie, że są ludzie którzy tworzą takie inicjatywy. &lt;br /&gt;Dodatkowo oglądam różne inspirujące/motywujące wykłady z &lt;a href="http://www.ted.com/"&gt;&lt;i&gt;TED Talks&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Polecam się zapoznać z tym źródłem wiedzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko pamiętajcie! Przykładowo taki Onet jest częścią TVNu i niewiele się zmieni, jeżeli porzucisz telewizje na rzecz formy pisanej w Internecie. ;) Chociaż, prawdę mówiąc informacje publikowane na Onecie i TVN24.pl są wyższej jakości niżeli te emitowane na TVNach. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skończyłem z regularnym i rygorystycznym oglądaniem odmóżdżaczy dla mas, jak &lt;i&gt;You Can’t Dance, Na Wspólnej &lt;/i&gt;itp. itd. etc. Mogę sobie świadomie dawkować, kiedy i co chce oglądać - mamy przecież &lt;b&gt;INTERNET.&lt;/b&gt; Wolę obejrzeć w piątekowy wieczór kolejny odcinek amerykańskiego &lt;i&gt;House’a &lt;/i&gt;niżeli polskiego dennego serialu lub telenoweli. Zamiast kolejnej powtórki &lt;i&gt;Kevina Samego w Domu &lt;/i&gt;wybiorę jakiś porządny dokument o teoriach spiskowych. Itd. Itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="4397863376_fb5d88d04a_z" border="0" height="396" src="http://lh4.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbP7kXr3POI/AAAAAAAAAOk/u8BmZ-3L5Qk/4397863376_fb5d88d04a_z_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="4397863376_fb5d88d04a_z" width="594" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak całkowicie nie wyeliminowałem telewizji z mojego życia. Raz w tygodniu oglądam nagrany program na telewizorze moich rodziców, którzy nie dają się przekonać na pozbycie się kablówki i telewizji satelitarnej. Niecałą godzinę w niedziele (przewijanie reklam rządzi) poświęcam, aby obejrzeć polski odpowiednik programu o ludziach szukających inwestora na swoje pomysły - &lt;i&gt;Dragon’s Den&lt;/i&gt;. Nie udało mi się jeszcze znaleźć programu udostępnianego w pełnej wersji w Internecie, więc pozwoliłem sobie na taki mały wyjątek od reguły. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, w skrócie wszystkie moje argumenty za tym, żeby pozbyć się telewizji ze swojego życia:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;więcej czasu&lt;/li&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;produktywniejsza praca&lt;/li&gt;&lt;li&gt;lepsze skupienie&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;li&gt;pozbycie się manipulujących nami telewizji&lt;/li&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;usamodzielnienie myślenia (otwarty na nowe umysł)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przejrzenie na oczy&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;li&gt;Internet jako alternatywa&lt;/li&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;możliwość wyboru przeglądanych treści&lt;/li&gt;&lt;li&gt;alternatywne (niszowe?) źródła informacji&lt;/li&gt;&lt;li&gt;darmowe źródła wiedzy w formie wideo (np. Ted Talks)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dostęp do zagranicznych seriali i filmów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dostęp do filmów, które nigdy nie zostałyby puszczone w żadnej telewizji (spróbuj obejrzeć uważnie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=KfwM4W96Ay0"&gt;ten film&lt;/a&gt;)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/ul&gt;fot #1 - &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/grrrrr123/"&gt;grrrrr123&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;fot #2 - &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/rheaney/"&gt;heanster&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-1139935249435828423?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/2c8gOXvpfuA" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/2c8gOXvpfuA/telewizorze-won.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TbP7ipI4C9I/AAAAAAAAAOc/ABAguuGlVm4/s72-c/59620027_255f10474f_m_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/04/telewizorze-won.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-3961051796797619710</guid><pubDate>Tue, 19 Apr 2011 10:56:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-19T12:56:04.736+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Programowanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Motywacja</category><title>20 minut o fenomenie Minecrafta</title><description>&lt;p&gt;Jakiś czas temu w Internecie pojawił się film dokumentalny twórcach gry &lt;a href="http://www.google.pl/url?sa=t&amp;amp;source=web&amp;amp;cd=1&amp;amp;ved=0CBYQFjAA&amp;amp;url=http%3A%2F%2Fittechblog.pl%2F2010%2F12%2F25%2Fminecraft-ostatni-hit-w-grach-dorobil-sie-statusu-bety%2F&amp;amp;rct=j&amp;amp;q=minecraft%20ittechblog&amp;amp;ei=9ESrTca8GMPHswa8-8GABw&amp;amp;usg=AFQjCNEuoRGttQ5rYmDj7ibD_G_X6fpBsw&amp;amp;cad=rja"&gt;Minecraft&lt;/a&gt; (choć na początku było to dzieło tylko jednej osoby).&amp;nbsp; Ekipa z &lt;em&gt;2 Player Productions&lt;/em&gt; odwiedziła biuro firmy Mojang, gdzie przeprowadzili wywiady z całym zespołem i pokazali nieco ich pracę.&lt;/p&gt; &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt; &lt;p&gt;Polecam obejrzeć, szczególnie programistom. Film mnie zmotywował na tyle, że od razu po jego odtworzeniu, przysiadłem i stworzyłem kolejny klocek ( :) ) swojej aplikacji.&lt;/p&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/cBF2ugTzXqQ" frameborder="0" width="640" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/xdoH3kzg938" frameborder="0" width="640" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-3961051796797619710?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/iv384ZzxUZc" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/iv384ZzxUZc/20-minut-o-fenomenie-minecrafta.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/cBF2ugTzXqQ/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/04/20-minut-o-fenomenie-minecrafta.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-6463603025611501508</guid><pubDate>Sat, 16 Apr 2011 19:44:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-16T21:44:10.186+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Produktywność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Komputer</category><title>Wyłącz to wszystko!</title><description>&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TanxhiuV1dI/AAAAAAAAAOQ/172oN68iSM8/s1600-h/4556099850_bcd9318b5b%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="background-image: none; border-bottom: 0px; border-left: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px; padding-top: 0px" title="4556099850_bcd9318b5b" border="0" alt="4556099850_bcd9318b5b" src="http://lh4.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TanxiF6CwII/AAAAAAAAAOU/gpVTpqZfVjM/4556099850_bcd9318b5b_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="500" height="174"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;fot. smemon87 - flickr.com&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wdrożyłem do swojego systemu zarządzania GTD, przerabiałem go na swoje potrzeby, prowadziłem kalendarze, listy zadań, plany, rozpiski projektów. Konsekwentne trzymanie się tych wszystkich rozwiązań przynosiło efekty, ale to nie było nic spektakularnego. Czasu oszczędzałem w sumie niewiele. Aż do czasu kiedy wyłączyłem niemalże wszystkie programy w swoim komputerze. Czysty przypadek zmienił zupełnie moje podejście do pracy przy komputerze.&lt;/p&gt; &lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt; &lt;p&gt;Większość z nas pewnie pracuje w większościczasu przy komputerze. Włączona przeglądarka, Thunderbird/Outlook, komunikator i jeszcze kilka programów. Skąd ja to znam. ;)&lt;br&gt;Przez cały czas łudziłem się, że nie będę zaglądał na Facebooka. Mówiłem sobie, że maile do mnie rzadko przychodzą, że nikt do mnie nie pisze na GG. To wszystko były złudzenia, a ja tego w ogóle nie zauważałem!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Pewnego dnia byłem zmuszony przeczekać &lt;em&gt;na mieście &lt;/em&gt;3 godziny. Na tę okoliczność wziąłem ze sobą laptopa i udałem się na kawę do Mc Donalda, gdzie znajduje się hot spot. Na miejscu okazało się, że ani komunikator ani Thunderbird nie łączy się z Internetem. Na Facebooku nikt nic nie pisał, był weekend, więc mój czytnik świecił pustkami. W takich okolicznościach nie miałem nic innego do wyboru niż zacząć pracować! Czyli robić to co zamierzałem od samego początku. Po tych trzech godzinach oglądając efekty swojej pracy, przejrzałem na oczy!&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Okazało się, że pomimo absolutnego braku weny do pisania kodu aplikacji, bez problemu udało mi się wykonać zaplanowaną pracę, mając jeszcze zapas czasu. Przychodząc z laptopem do fast-fooda nie miałem zamiaru nawet wchodzić na Facebooka, ani sprawdzać poczty! Podświadomie, z przyzwyczajenia, zacząłem robić to co zawsze, czyli się opierdzielać.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Spróbuj tego samego! Wyłącz swoją główną przeglądarkę, włącz drugą, pomocniczą - z zablokowanym Facebookiem. Odinstaluj Thunderbida, używaj webowego klienta Gmaila, którego bez problemu wyłączysz gdy nie będzie potrzebny. Wyłącz całkowicie komunikator, nawet jeżeli rzadko kiedy ktoś do Ciebie pisze. Nawet jedno, przypadkowe rozproszenie uwagi jest w stanie wszystko zaprzepaścić. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Dopóki nie spróbujesz, sam nie przekonasz się, że tak mega-prosty krok może Cię uczynić 3x bardziej produktywnym. Moim zdaniem to kompletna podstawa do tego, aby uczynić swoją pracę przy komputerze bardziej produktywną.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;P.S. Nagle się okazało, że nikt nie potrzebuje, żebym mu cały czas pomagał i nie muszę być infolinią techniczną na GG przez 24/7. ;)&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-6463603025611501508?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/c2EwTMgDSkc" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/c2EwTMgDSkc/wyacz-to-wszystko.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh4.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TanxiF6CwII/AAAAAAAAAOU/gpVTpqZfVjM/s72-c/4556099850_bcd9318b5b_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/04/wyacz-to-wszystko.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-2568733924311386334</guid><pubDate>Tue, 12 Apr 2011 08:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-12T10:00:09.026+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bieganie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Buty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Nike</category><title>Lansowanie biegania po asfalcie</title><description>&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TaNBA_tV5qI/AAAAAAAAAOI/UPHoQFuFiyY/s1600-h/4625142471_99b7449db2%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img align="left" alt="" border="0" height="202" src="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TaNBBsJUztI/AAAAAAAAAOM/zovQ1DvwXtw/4625142471_99b7449db2_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800" style="background-image: none; border-color: -moz-use-text-color; border-style: none; border-width: 0px; display: inline; float: left; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;" title="" width="268" /&gt;&lt;/a&gt;Dziwią mnie bardzo reklamy Nike (akurat ten producent mi się rzuca w oczy). Którejkolwiek z nich bym nie obejrzał, zawsze jest tam przedstawiony jakiś biegacz, który biega albo po jakimś chodniku albo po drodze. &lt;i&gt;Dlaczego? &lt;/i&gt;Pamiętam, że doświadczeni biegacze bardzo często zaznaczali, żeby starać się poruszać po jakiejś ziemi, trawie, a za to omijać wszelaki asfaltowe drogi. Z doświadczenia wiem, że jest &lt;b&gt;zauważalna różnica&lt;/b&gt; nawet pomiędzy wydeptanymi ścieżkami w parku, a chodnikiem.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No dobra, to się wydaje logiczne dla biegaczy, ale nie każdy jest biegaczem i nie musi tego wiedzieć. Nike kieruje swoje reklamy na rynek amerykański, gdzie jest bardzo dużo osób z nadwagą. Lekarze na okrągło &lt;i&gt;zalecają&lt;/i&gt; aktywność fizyczną, dookoła lansuje się bieganie. I co taka niedouczona (w temacie biegania) osoba zrobi? &lt;b&gt;Pójdzie biegać… po chodnikach, jak w telewizji na reklamach&lt;/b&gt;. Będzie tak biegać do czasu, kiedy go nie zacznie boleć np. kolana, czy piszczele lub nawet doprowadzi do jakiejś mniej lub bardziej poważnej kontuzji. &lt;br /&gt;Po co to wszystko?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/0FTSK66v2cQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekstra, wystarczy tylko iPhone (którego np. ktoś już ma) i można biegać, tak po prostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/qOr5_GaGnPc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszechobecny beton, oczywiście najmodniejsze buty biegowe. Dodatkowo wysportowany facet w reklamie, aby wzbudzić zazdrość (&lt;i&gt;"Chcę tak wyglądać! Idę biegać!"&lt;/i&gt;). I interes się kręci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/6toqWJsEFjc" title="YouTube video player" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/6-zZKYu1TCg" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/EhO8uz9rWDE" title="YouTube video player" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zrozumcie mnie źle. Bardzo cieszę się, że promowany jest jakikolwiek sport, coraz więcej ludzi jest aktywnych. Jednakże słyszałem już o przypadku osoby, która zaczęła biegać, aby schudnąć – naoglądała się reklam gdzie wszystko jest różowe i poszła uprawiać sport. Po paru tygodniach wysiadły mu kolana – nawet nie pomyślała zmienić asfaltowej ścieżki w parku na ścieżki w lesie znajdującym się kilometr dalej. Nie przyszło mu to po prostu do głowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz po latach doskonale wiem, jak ogromnej ilości bólu mogłem sobie oszczędzić, gdybym zamiast tego zakichanego chodnika biegał po polnych drogach. Tego się nie czuje od razu, to przychodzi z czasem (nawet po kilku miesiącach). &lt;b&gt;Najnowszy i najlepiej dobrany model butów biegowych w niczym tutaj nie pomoże&lt;/b&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-2568733924311386334?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/SsB1cgbZA7s" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/SsB1cgbZA7s/lansowanie-biegania-po-asfalcie.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://lh6.ggpht.com/_rjxpZDuc2mc/TaNBBsJUztI/AAAAAAAAAOM/zovQ1DvwXtw/s72-c/4625142471_99b7449db2_thumb%5B4%5D.jpg?imgmax=800" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/04/lansowanie-biegania-po-asfalcie.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-4229633641483098664</guid><pubDate>Sat, 09 Apr 2011 19:59:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-09T22:05:17.563+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Produktywność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Linki</category><title>Taka tam sobie pioseneczka o zarobkach</title><description>Muszę przyznać, że Martin Lechowicz jako jeden z niewielu odwala kawał porządnej roboty. Wczoraj natknąłem się na jego nową piosenkę i jak zwykle – wyszło mu to kapitalnie. Perfekcyjne odwzorowanie tego co się dzieje w Polsce. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.nawalony.com/?p=song&amp;amp;song=79" title="http://www.nawalony.com/?p=song&amp;amp;song=79"&gt;http://www.nawalony.com/?p=song&amp;amp;song=79&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Słuchając tego utworu, złapała mnie (w końcu) wena na napisanie następnego kawałka mojego nowego serwisu internetowe – niestety szkoła mnie w ostatnich tygodniach coraz bardziej &lt;i&gt;rozpieszcza &lt;/i&gt;i nie daje o sobie zapomnieć. Marzec to zdecydowanie przełomowy miesiąc w moim życiu - od tego czasu natykam się na coraz większą i większą liczbę ciekawych materiałów na różne tematy (NWO, UFO, ekonomia, samorozwów).&lt;br /&gt;Zaczyna mi najzwyczajniej w świecie brakować minut w dobie. :) Jednak jestem z tego faktu zadowolony – w końcu od 2 tygodni zrobiłem coś naprawdę konstruktywnego. Mam nadzieję, że uda mi się wykorzystać najbliższe wolne dni (święta, majówka) na pracę nad samym sobą. Małymi kroczkami do przodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz bardziej zaczynam myśleć o Kindle od Amazona – taki ebook reader by się bardzo przydał. Dużo książek, które mnie interesują, mam w formie ebooka, a czytanie książek z ekranu monitora LCD to horror dla moich oczu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-4229633641483098664?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/Pr-22Q48CA0" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/Pr-22Q48CA0/taka-tam-sobie-pioseneczka-o-zarobkach.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/04/taka-tam-sobie-pioseneczka-o-zarobkach.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-4147457148066951708</guid><pubDate>Tue, 05 Apr 2011 20:31:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-05T22:31:44.424+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Blog</category><title>Zmiana domeny</title><description>Takie małe ogłoszenie - właśnie zmieniłem adres swojego bloga. Od teraz moje wpisy możecie czytać pod adresem http://blog.voter101.pl. :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, osoby wchodzące przez stary adres, będą automatycznie przekierowywane na nową domenę. :) Zmiana czysto kosmetyczna i pewnie nikt nie zauważy różnicy. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli blog się rozwinie, prawdopodobnie wyląduje on na głównej domenie, zamiast subdomenie blog. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-4147457148066951708?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/Ee8zBC_BLKQ" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/Ee8zBC_BLKQ/zmiana-domeny.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/04/zmiana-domeny.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-2892811084386356254</guid><pubDate>Tue, 05 Apr 2011 07:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-05T09:00:06.785+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bieganie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">SportWatch</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Nike</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Nike+</category><title>Nike+ SportWatch GPS już w sprzedaży</title><description>Niedawno popełniłem artykuł na temat nowego dziecka Nike, czyli Nike+ SportWatch GPS. Jeżeli kogoś ten temat zainteresuje, serdecznie&lt;b&gt; &lt;a href="http://ittechblog.pl/2011/04/03/nike-sportwatch-gps-zegarek-biegacza/"&gt;zapraszam, tutaj&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pisze o tym tutaj, na swoim blogu, ponieważ uważam ten temat za bardzo interesujący. Nike znowu udowadnia, że bieganie i styl mogą iść ze sobą w parze. :) Szkoda tylko, że cena &lt;i&gt;nieco&lt;/i&gt; odstrasza. Moim zdaniem w tej cenie, powinno się dostawać jeszcze dedykowany specjalnie do Nike+ &lt;a href="http://ittechblog.pl/2010/06/12/nike-i-polar/"&gt;pulsometr&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale o czym ja gadam? :) Polacy sobie będą mogli pomarzyć o zakupie SportWatcha w Polsce. Trzeba będzie się bawić w sprowadzanie go zza granicy, chociaż nie wiem, &lt;b&gt;czy nie lepiej kupić jakiegoś Forerunnera&lt;/b&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-2892811084386356254?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/s_xnfRzNdoU" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/s_xnfRzNdoU/nike-sportwatch-gps-juz-w-sprzedazy.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/04/nike-sportwatch-gps-juz-w-sprzedazy.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5767124059770605158.post-6697861774189175373</guid><pubDate>Sun, 03 Apr 2011 12:59:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-03T14:59:29.998+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bieganie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">RSS</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Blog</category><title>Przenosiny mojego bloga biegowego</title><description>Dzisiaj postanowiłem &lt;a href="http://justrun.pl/2011/przenosze-sie/"&gt;połączyć swój blog biegowy&lt;/a&gt; z tym blogiem, na którym się właśnie znajdujesz. Wynikła z tego mała komplikacja - otóż na feedzie RSS pojawiła się fala nowych wpisów, za co serdecznie przepraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli interesuję Cię temat biegania, to zapraszam do przejrzenia &lt;a href="http://voter101.blogspot.com/search/label/bieganie"&gt;etykiety bieganie&lt;/a&gt;. ;) Najbardziej wartościowe wpisy ze starego bloga, przeniosłem i tutaj. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze raz, przepraszam Was za zaśmiecenie RSS'a. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5767124059770605158-6697861774189175373?l=voter101.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~4/6bhvncvdARc" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/OTymCoCiekaweDlaMnie/~3/6bhvncvdARc/przenosiny-mojego-bloga-biegowego.html</link><author>noreply@blogger.com (Wiktor Mociun)</author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://voter101.blogspot.com/2011/04/przenosiny-mojego-bloga-biegowego.html</feedburner:origLink></item></channel></rss>

