<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882</id><updated>2024-11-05T19:05:36.185-08:00</updated><title type='text'>Zrozumieć Emocje Blog</title><subtitle type='html'>Centrum Rozwoju Osobistego i Duchowego Zrozumieć Emocje | Warszawa</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>157</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-2765693067747786623</id><published>2021-04-06T10:05:00.005-07:00</published><updated>2021-04-08T09:05:15.044-07:00</updated><title type='text'>Coaching OPANUJ STRES</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhRZozwBb88yd4Nq0a1GBIod__hoZK7yI1W-0rLxseblv3aFER7yePAV-ji8ygNeZSOsRur7Xtz3SijoMUYWoR0YxX-pFYw5JrtlAc3wlf-Pe3i0-DGQ8ny5733mAq6mjgygrkenWQat0gT/s623/kwejk.jpg&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;623&quot; data-original-width=&quot;610&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhRZozwBb88yd4Nq0a1GBIod__hoZK7yI1W-0rLxseblv3aFER7yePAV-ji8ygNeZSOsRur7Xtz3SijoMUYWoR0YxX-pFYw5JrtlAc3wlf-Pe3i0-DGQ8ny5733mAq6mjgygrkenWQat0gT/w196-h200/kwejk.jpg&quot; width=&quot;196&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Stres towarzyszy nam na codzień. Może być mobilizujący lub deprymujący. Nie pozostajemy obojetni na stres. Człowiek przeciążony stresem ma mniejszą odporność, stąd wynika zagrozenie chorobami, jak również konfliktami. Pod wpływem stresu brakuje dostępu do zasobów, np cierpliwości, wiary i t.p.&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Zarządzanie &lt;b&gt;stanami&lt;/b&gt; jest jedna z podstawowych umiejętności w
programowaniu neurolingwistycznym. &lt;b&gt;Stan zasobny&lt;/b&gt; to stan, w którym dysponujemy
zasobami, np.: stan gotowości do podjęcia jakiegoś zadania, do czekania, do szukania rozwiązań i t.p..&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Dla zestresowanych proponuję ćwiczenie Steve Andreasa „Wchodzenie w&amp;nbsp;&lt;b&gt;stany zasobne&lt;/b&gt;&amp;nbsp;w 7-miu krokach”. Odzyskanie zasobów umozliwia nowe podejście do sytuacji stresującej.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-indent: -18pt;&quot;&gt;Krok 1. Wybór sytuacji, w której doskwiera brak
dobrego samopoczucia/brak zasobów.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;W przypadku stresu, to czy stres dotyczy
sytuacji, w której brakuje emocjonalnej odporności w perspektywie konkretnego zdarzenia, czy też każdy kontakt z osobą/osobami powoduje stres?&amp;nbsp; Postaraj się opisać konkretną sytuację&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-indent: -18pt;&quot;&gt;Krok 2. Nazwanie najważniejszych właściwości.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;Nazwij to, czego ci brakuje w danej
sytuacji (np. zachowanie spokoju), jakich trudnych emocji doświadczasz, czego nie możesz zrobić lub powiedzieć?&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-indent: -18pt;&quot;&gt;Krok 3. Przywołanie wspomnienia stanu zasobnego.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;Pomyśl o innej sytuacji w przeszłości,
gdy pożądany (brakujący) stan był do dyspozycji bez wysiłku (np. zachowanie zimnej krwi w
ekstremalnej sytuacji).&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-indent: -18pt;&quot;&gt;Krok 4. Wejście w stan zasobny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;Wyobraź sobie, że dany zasób stanowi pole
siłowe, w które możesz wejść. Wejdź w to pole i poczuj swoją siłę. Po chwili wyobraź sobie, że przyglądasz się sobie samemu dysponującemu tym zasobem (przyglądanie się sobie z boku to &quot;druga
pozycja percepcji&quot;).&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-indent: -18pt;&quot;&gt;Krok 5. Wybór osoby, która ucieleśnia&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes; text-indent: -18pt;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;text-indent: -18pt;&quot;&gt;stan zasobny, doświadczenie go w drugiej oraz
w trzeciej pozycji percepcji (trzecia pozycja percepcji, to patrzenie oczami
wybranej osoby).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;Pomyśl o kimś, kto twoim zdaniem ma tego
zasobu pod dostatkiem. Może to być bohater filmu lub znana osoba. Z drugiej
pozycji percepcji przyjrzyj się jakie elementy fizjologii wyrażają ten stan. Następnie
wejdź do trzeciej pozycji percepcji i doświadcz stanu zasobnego z wnętrza
wybranej osoby. (jako ta osoba).&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-indent: -18pt;&quot;&gt;Krok 6. Kotwiczenie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;Zakotwicz ten zasób. Kotwiczyć można w
różny sposób, sugeruję kotwicę kinestetyczną. Zasób powiązany będzie z gestem lub
jakimś specyficznym ruchem. Poczuj się w posiadaniu pożądanego zasobu i wykonaj
kilkukrotnie gest, będący symbolem tego stanu (zasobnego).&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpMiddle&quot;&gt;Krok 7. Sprawdzenie rezultatu&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoListParagraphCxSpLast&quot;&gt;Przypomnij sobie początek tego ćwiczenia oraz
stan zasobów w tamtym czasie. Czy nastąpiła poprawa w ilości dostępnych
zasobów?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/2765693067747786623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/2765693067747786623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2021/04/coaching-opanuj-stres.html' title='Coaching OPANUJ STRES'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhRZozwBb88yd4Nq0a1GBIod__hoZK7yI1W-0rLxseblv3aFER7yePAV-ji8ygNeZSOsRur7Xtz3SijoMUYWoR0YxX-pFYw5JrtlAc3wlf-Pe3i0-DGQ8ny5733mAq6mjgygrkenWQat0gT/s72-w196-h200-c/kwejk.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-1904242513448761979</id><published>2021-03-11T01:33:00.002-08:00</published><updated>2021-03-11T01:33:26.442-08:00</updated><title type='text'>Jeśli nie możesz czegoś zmienić, zmień swoje nastawienie</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-right: 1em; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjm2N-CZ08vrfOxsTqPBmeg_zEqUkIeJhS27O7b_sB4jO9UhPF2vzVpIXRB7Tj4XyJijcZ99Zo1TQRAHUJc7NmzwPqacNSrWRiJtVMIevTbQ7upaamJjDQEr_55a7SG6RSZ3Ypyew6mNuVh/s2048/foto.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;2048&quot; data-original-width=&quot;1536&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjm2N-CZ08vrfOxsTqPBmeg_zEqUkIeJhS27O7b_sB4jO9UhPF2vzVpIXRB7Tj4XyJijcZ99Zo1TQRAHUJc7NmzwPqacNSrWRiJtVMIevTbQ7upaamJjDQEr_55a7SG6RSZ3Ypyew6mNuVh/w150-h200/foto.JPG&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;Z rozwojem bywa tak, jak z chorobą lub nałogiem. Dopóki
cierpienie nie stanie się nie do zniesienia, leczenie wydaje się być zbyt
kłopotliwe i ograniczające. Stagnacja może dostarczać miłe poczucie
bezpieczeństwa i wygody i utrudniać kontakt z uśpionym potencjałem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;To sprawia, że ludzi szukających pomocy w celu wspomagania
własnego rozwoju jest niewielu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Powszechnym przekonaniem, które wręcz blokuje koncepcję
rozwoju osobistego, jest tendencja do szukania przyczyny zdarzeń na zewnątrz.
Nawet bardzo silne pragnienia estetyczne, takie jak poprawa wyglądu lub utrata
wagi, lub pragnienia związane z awansem społecznym czy zawodowym, rzadko
mobilizują do szukania przyczyn we własnym trybie życia lub obiekcjach czego
nie należy i jak się powinno zachowywać. Niestety nie ma preparatów na to, żeby
ktoś nam „odpuścił”, albo żeby los nam sprzyjał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Rozwój choroby wymaga odpowiednich warunków. Rozwój „pecha”
lub „złego losu” również. Warunki te to „otwarcie się” na chorobę lub na zły
los. To otwarcie ma naturę biologiczną i psychologiczno-duchową. Wola&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;życia ma więc wymiar zarówno fizyczny, jak i
psychiczny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Człowiek zanim coś pomyśli i zrobi tworzy obraz mentalny.
Ten obraz ma wpływ na efekt działań. Obraz, który cechuje brak wiary w
powodzenie, zdeterminuje efekt zgodny z wyobrażeniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Wyobrażenie sukcesu mobilizuje organizm do czynności, które
sukcesowi sprzyjają.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Brak wiary w odniesienie sukcesu wywołuje napięcie, które
utrudnia mobilizację. Uwolnienie od napięcia pozwala na przepływ energii i
zmobilizowanie jej wokół obszaru, gdzie możemy coś zmienić i wycofanie jej z
terenu, gdzie jest braki możliwości zmian, który trzeba w jakiś sposób
zaakceptować.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Akceptacja sytuacji, w której nie mamy żadnych możliwości
wpływu jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Człowiekowi nie opłaca się kopać z
koniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Jeśli całym sobą jesteśmy przeciw pogodzeniu się z tym, na
co nie mamy wpływu i z uporem maniaka po raz kolejny próbujemy bezskutecznie
wpłynąć, potrzebujemy pomocy z zewnątrz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Pomoc może zidentyfikować jaka cześć osobowości generuje
nasz upór.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Eric Berne w opracowanej przez niego Analizie Transakcyjnej
opisał psychologiczną naturę człowieka w kategoriach stanów JA. Stany te są
instancjami osobowości wysyłającymi i odbierającymi komunikaty oraz
stanowiącymi podstawę wymiany międzyludzkiej. Każdy stan jest spójnym zbiorem
postaw, zachowań i uczuć.&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Te stany
to:&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Dz (Dziecko), R (Rodzic), D
(Dorosły). Dla odróżnienia od normalnych znaczeń te są z dużej litery. Analiza
Transakcyjna zakłada, że każda istota ludzka jest fundamentalni OK, nawet jeśli
jej zachowanie nie zawsze jest takie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Stan Ja Dziecko odpowiada za uczucia i emocje oraz za to, co
przeżyliśmy jako dzieci. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Stan Ja Rodzic jest zgromadzonymi wzorcami rodziców oraz
innych znaczących osób. To stan, w którym wiemy, co należy, jak się powinno
zarówno w sensie krytycznym, jak i opiekuńczym. Rodzic może wytyczać granice,
może wpierać i karmić, może również odrzucić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Stan Ja Dorosły można porównać do komputera. Na podstawie
posiadanych danych analizuje i decyduje. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Każdy człowiek odpowiada sam za to, jaką ilość energii
inwestuje w każdy z tych stanów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Zazwyczaj inwestujemy energię w stan, w którym czujemy się
kompetentni. Rozwijamy go i możemy z niego czerpać dumę. Upór, o którym pisałam
wcześniej jest przejawem ignorowania któregoś z pozostałych stanów Ja. Jest
przejawem dominacji jednego ze stanów i nakazaniu pozostałym stanom Ja
podporządkować się dominującemu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Zazwyczaj stan Ja Rodzic i Ja Dorosły dominuje stan Ja
Dziecko. Nie pozwalamy sobie ze stanu Ja Dziecko odczuwać, być smutnym,
wystraszonym, osamotnionym, zawiedzionym, mieć pragnienia. Stan Rodzic stwierdza,
jak być powinno i motywuje do działania (np.: „zasługujesz na awans”,
„powinieneś….” i t.p.) stan Ja Dorosły ocenia możliwości i predyspozycje i
podejmuje decyzje. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Upór jest przejawem zachowania, w którym poczucie dobrostanu
chcemy osiągnąć nie będąc w kontakcie ze stanem Ja Dziecko, nie biorąc pod
uwagę własnych uczuć i obaw, a nawet więcej – wpierając sobie, że głowa wie
lepiej niż serce. Z tyłu głowy czai się myśl, że może nie poradziłbym sobie ze
swoim wewnętrznym dzieckiem, ma tyle roszczeń, więc lepiej nie dopuszczać go do
głosu.&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;A wystarczyłoby go posłuchać i
uspokoić jego obawy, przedstawić plan awaryjny lub przekonać go i samego
siebie, że jeśli nie można wpłynąć na przebieg zdarzeń, to trzeba je
zaakceptować. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;br /&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/1904242513448761979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/1904242513448761979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2021/03/jesli-nie-mozesz-czegos-zmienic-zmien.html' title='Jeśli nie możesz czegoś zmienić, zmień swoje nastawienie'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjm2N-CZ08vrfOxsTqPBmeg_zEqUkIeJhS27O7b_sB4jO9UhPF2vzVpIXRB7Tj4XyJijcZ99Zo1TQRAHUJc7NmzwPqacNSrWRiJtVMIevTbQ7upaamJjDQEr_55a7SG6RSZ3Ypyew6mNuVh/s72-w150-h200-c/foto.JPG" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-7881343871295423444</id><published>2020-12-28T10:33:00.106-08:00</published><updated>2021-01-03T06:44:09.317-08:00</updated><title type='text'>Problemy emocjonalne</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;em&gt;&lt;span face=&quot;&amp;quot;Calibri&amp;quot;,sans-serif&quot; style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial; background-repeat: initial; background-size: initial; font-style: normal; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-style: italic; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;em&gt;&lt;span face=&quot;&amp;quot;Calibri&amp;quot;,sans-serif&quot; style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial; background-repeat: initial; background-size: initial; font-style: normal; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-style: italic; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgu0VlbQCe3CgYnC1Dhcb5SkNg5M8E7IGQlV0qIlZGkNURNqfqwKgKsIquwEJr3mOdj4NS5YLyrBAUu-eI7Suyha99Jlp21QLbEb7iFwTh2caK-ftZhs6d9VTia1FbJwUxByYkEcsi_SATi/s2048/my_kitten-68.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1365&quot; data-original-width=&quot;2048&quot; height=&quot;133&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgu0VlbQCe3CgYnC1Dhcb5SkNg5M8E7IGQlV0qIlZGkNURNqfqwKgKsIquwEJr3mOdj4NS5YLyrBAUu-eI7Suyha99Jlp21QLbEb7iFwTh2caK-ftZhs6d9VTia1FbJwUxByYkEcsi_SATi/w200-h133/my_kitten-68.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;em&gt;&lt;span face=&quot;&amp;quot;Calibri&amp;quot;,sans-serif&quot; style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial; background-repeat: initial; background-size: initial; font-style: normal; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-style: italic; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;&lt;br /&gt;Problemy emocjonalne to nie to samo, co zaburzenia emocjonalne, przy których należy się konsultować z psychiatrą lub psychologiem.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span face=&quot;&amp;quot;Calibri&amp;quot;,sans-serif&quot; style=&quot;letter-spacing: 0.25pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span face=&quot;&amp;quot;Calibri&amp;quot;,sans-serif&quot; style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial; background-repeat: initial; background-size: initial; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-style: italic; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;&lt;b&gt;Problemy emocjonalne&lt;/b&gt; oznaczają trudności w reagowaniu na bodźce docierające z otaczającego świata, stany emocjonalne, których nie rozumiemy i nad którymi nie mamy kontroli. Jest to na przykład: stres związany z nakazami zachowywania się w konkretny sposób, z decyzjami o wyborze mniejszego zła,&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;niemożnością zaspokojenia potrzeb, z byciem ofiarą manipulacji, z sytuacją, gdy głośno wypowiadamy przemyślenia, a inni to biorą to za obietnicę, itp.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span face=&quot;&amp;quot;Calibri&amp;quot;,sans-serif&quot; style=&quot;background: white; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-style: italic; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;Taki stres zazwyczaj odreagowujemy, aby&amp;nbsp; powrócić do równowagi. Istnieją różne &lt;b&gt;sposoby odreagowywania&lt;/b&gt;: plotkowanie, narzekanie, robienie awantury, picie alkoholu lub stosowanie używek, itp.. Niestety te metody na dłuższą metę nie działają.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span face=&quot;&amp;quot;Calibri&amp;quot;,sans-serif&quot; style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;Smutek, wściekłość i niepokój kumulują się, często pozostajemy zdystansowani, uwięzieni w negatywnych uczuciach, zazwyczaj nie wiedząc skąd to się wzięło i od czego zaczęło.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;letter-spacing: 0.333333px;&quot;&gt;Przywykliśmy do życia w &lt;/span&gt;&lt;b style=&quot;letter-spacing: 0.333333px;&quot;&gt;bólu emocjonalnym&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;letter-spacing: 0.333333px;&quot;&gt; i blokowania odczuwania emocji.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;&lt;span&gt;Często zranienia doznane w dzieciństwie skutkują zaniżoną samooceną.&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;Przejawia się to&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; border: 1pt none windowtext; letter-spacing: 0.25pt; mso-bidi-font-weight: bold; mso-border-alt: none windowtext 0cm; padding: 0cm;&quot;&gt;&lt;b&gt;brakiem umiejętności docenienia samych siebie&lt;/b&gt;, deprecjonowaniem własnych możliwości, n&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;iepewnością.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;Ludzie z niskim poczuciem własnej war&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-bidi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;tości doświadczają uczucia szczęścia&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-bidi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;&amp;nbsp;gdy wszystko układa się zgodnie z ich planami.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;&amp;nbsp;Jednakże gdy coś pójdzie nie jak by chcieli,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-bidi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;popadają w rozpacz. W ślad za tym idzie&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;również potwierdzenie negatywnej samo&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-bidi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;oceny&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white; letter-spacing: 0.25pt; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-bidi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;Lęk przed porażką paraliżuje i uniemożliwia podejmowanie wyzwań, zbytni krytycyzm wyciąganie wniosków i robienie postępów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.333333px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Zranienia, których doznaliśmy w najwcześniejszych latach życia idą w zapomnienie, ale ból pozostaje i przeszkadza w pójściu naprzód, w rozwoju. Nie pozwala cieszyć się tym co jest tu i teraz, wpędza w depresję i nałogi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;Drogą &lt;b&gt;poznania siebie&lt;/b&gt; jest zrozumienie własnych stanów emocjonalnych i uczuć, które się pod nimi ukrywają. Człowiek targany emocjami nie jest świadom swoich intencji, żalu, poczucia krzywdy, czy krytycyzmu i tego, że te uczucia projektuje, dosłownie „wyrzuca przed siebie”. Wyrzucamy żal, gniew, złość i poczucie krzywdy postrzegając innych jako „sprawców” naszych emocji a siebie jako ich „ofiary”. &lt;b&gt;Projekcja &lt;/b&gt;dzieli świat na ludzi w porządku i nie w porządku i w danym momencie pozwala &lt;b&gt;wyrzucić zalegające w człowieku uczucia&lt;/b&gt;. Nie jest tak, że „sprawca” coś nam robi. On swoim zachowaniem budzi uczucia, które w nas są od dawna, uczucia których nie jesteśmy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;świadomi. W tej sytuacji „sprawcy” umożliwiają nam poznanie naszego prawdziwego wnętrza, które jest nam obce.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;Zgodnie z definicją „&lt;/span&gt;&lt;b style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;projektując&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;” przypisujemy cechy, zachowania oraz poglądy innym osobom, podczas gdy w rzeczywistości te cechy i zachowania dotyczą nas samych. Podczas pobudzenia emocjonalnego projektujemy własne nieuświadomione cechy na innych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;To dobra okazja do uświadomienia sobie, co niosę i pierwszy krok do &lt;/span&gt;&lt;b style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;zaakceptowania tego, kim jestem&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.25pt;&quot;&gt;. Bez poznania i zaakceptowania nie można niczego zmienić.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; letter-spacing: 0.333333px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Rozwój osobisty służy poznaniu własnych słabych i mocnych stron, aby zrobić z nich użytek, gdy przyjdzie taka potrzeba.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/7881343871295423444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/7881343871295423444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/12/problemy-emocjonalne.html' title='Problemy emocjonalne'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgu0VlbQCe3CgYnC1Dhcb5SkNg5M8E7IGQlV0qIlZGkNURNqfqwKgKsIquwEJr3mOdj4NS5YLyrBAUu-eI7Suyha99Jlp21QLbEb7iFwTh2caK-ftZhs6d9VTia1FbJwUxByYkEcsi_SATi/s72-w200-h133-c/my_kitten-68.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-4752389487047758881</id><published>2020-12-11T02:10:00.004-08:00</published><updated>2020-12-13T11:24:27.007-08:00</updated><title type='text'>Rozwijaj się każdego dnia!</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi6T9vyNXWEimEZ3-kK4XNuF1CnSQLCAedHwER8jFUJXHc424GRJOijVJuTgWSOPOsJ_HwZEisgvAjjPkfyqVhhCHh7VKVrl2saoC-WGGWJBHKhW2T_Oz2e7yJpc7FT13KWPXlo5-wiOATq/s2048/Nasze+my%25C5%259Bli+maj%25C4%2585+konsekwencje+i+si%25C5%2582%25C4%2599+sprawcz%25C4%2585.+%25281%2529.jpg&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;2048&quot; data-original-width=&quot;1448&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi6T9vyNXWEimEZ3-kK4XNuF1CnSQLCAedHwER8jFUJXHc424GRJOijVJuTgWSOPOsJ_HwZEisgvAjjPkfyqVhhCHh7VKVrl2saoC-WGGWJBHKhW2T_Oz2e7yJpc7FT13KWPXlo5-wiOATq/s320/Nasze+my%25C5%259Bli+maj%25C4%2585+konsekwencje+i+si%25C5%2582%25C4%2599+sprawcz%25C4%2585.+%25281%2529.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nasze myśli mają konsekwencje i siłę sprawczą. Jeśli myślimy
twórczo i pozytywnie, rezultaty będą z większym prawdopodobieństwem dobre, niż
gdybyśmy pełni obaw myśleli, co zrobić by było dobrze.&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;/p&gt;Od narodzin a być może już od poczęcia z dostępnych nam bodźców
i doświadczeń konstruujemy obraz świata. Jest to obraz właściwy tylko nam i
nasz rozwój będzie się odb&lt;br /&gt;ywał w oparciu o ten obraz. Zdobywając doświadczenia
podejmujemy w ich efekcie decyzje. Podjęte decyzje z „naszego świata”
determinują nam miejsce w świecie rzeczywistym. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Gromadzimy doświadczenia i gromadzimy decyzje po to, by
zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa. Zazwyczaj późniejsze decyzje
potwierdzają wcześniejsze,&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;W przypadku,
gdy „nasz świat” odbiega w sposób znaczny od rzeczywistości, życie jest trudne.
Świat postrzegamy jako miejsce nieprzyjazne, ludzi wrogich lub głupich. Drzwi
do kariery zamknięte, choroby czające się wokół. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Jeśli chcemy poprawić jakość życia, musimy zacząć od
myślenia o sobie i swoim miejscu w świecie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Posiadamy dwie półkule mózgowe oraz drogi komunikacji między
nimi. Półkula lewa sprawuje kontrolę nad prawą częścią ciała, prawa zaś nad
lewą częścią ciała. Półkula lewa odpowiada za rozumowanie, logiczne myślenie,
zdolności analityczne, krytycyzm. Tu znajduje się centrum mowy. Półkula prawa
odpowiada za procesy nieracjonalne, intuicję, emocje i procesy nieświadome, tu lokalizują
się marzenia senne, skojarzenia i myślenie przez analogię (na marginesie u większości
kobiet prawa półkula jest aktywniejsza od lewej, u mężczyzn odwrotnie). &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;I tak na przykład doświadczenie porażki zapisane jest w
prawej półkuli w postaci negatywnych emocji. Nie jest ono świadome, ale
oddziałuje na rozkazy wysyłane do lewej półkuli, uruchamiającej świadomą
aktywność, a w tym przypadku aktywność zaznaczoną niepewnością.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Decyzje podjęte w procesie dorastania były w pełni
uzasadnione w tamtym czasie, ale gdy zalegają w nieświadomości, są dla
dorosłych źródłem cierpienia. Pamiętajmy o tym, że dziecko ma bardzo małą
wiedzę na temat tego, co się wokół niego wydarza. Nawet, gdy osoba dorosła
tłumaczy zdarzenie, dziecko nie posiada zasobów pozwalających mu w pełni
zrozumieć jakie były przyczyny tego zdarzenia, kto się w jakiej mierze do niego
przyczynił i jakie obiektywne czynniki miały wtedy wpływ.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Decyzje podejmowane przez dzieci najczęściej są skutkiem
konieczności uniknięcia większego niebezpieczeństwa lub dyskomfortu bez
wnikania w kontekst. Na tamten czas to najlepsze rozwiązania. Gdy uda się nam
im przyjrzeć dorosłą percepcją, okazują się infantylne i egocentryczne. To, co
dobre było dla dziecka, zależnego od dorosłych, jest fatalne dla dorosłego,
który pragnie być niezależnym. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Niestety procesy wychowawcze często ograniczają się do
zapewnienia potomstwu dachu nad głową, pożywienia, warunków do nauki i relaksu.
Emocje, uczucia, procesy relacyjne, motywacja to tzw. „przypadki” nie stanowią
tematów do rozważań, nie ma dla nich wiele miejsca. Stąd często nie wiemy co
się z nami dzieje pod wpływem stresu. Wiele problemów wynika ze strachu przed
nieznanym.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Często boimy się iść do przodu, doświadczać nowego, zerwać z
przyzwyczajeniami, przyjrzeć się temu w co wierzymy i czego się kurczowo
trzymamy. Ale jest to nieuniknione, nikt tego za nas nie zrobi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Osoby, które dążą do zmiany, do rozwoju dążą do poznania
własnych uwarunkowań, własnej psychologicznej rzeczywistości. Odkrywają co w
nich sprawia, że nie mogą osiągnąć tego, czego oczekują. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Rozwijaj się, analizuj, na ile dzisiejszy stres związany
jest z tym, co naprawdę dzisiaj się wydarza, a ile w nim skutków decyzji
podjętych w przeszłości!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4752389487047758881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4752389487047758881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/12/rozwijaj-sie-kazdego-dnia.html' title='Rozwijaj się każdego dnia!'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi6T9vyNXWEimEZ3-kK4XNuF1CnSQLCAedHwER8jFUJXHc424GRJOijVJuTgWSOPOsJ_HwZEisgvAjjPkfyqVhhCHh7VKVrl2saoC-WGGWJBHKhW2T_Oz2e7yJpc7FT13KWPXlo5-wiOATq/s72-c/Nasze+my%25C5%259Bli+maj%25C4%2585+konsekwencje+i+si%25C5%2582%25C4%2599+sprawcz%25C4%2585.+%25281%2529.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-3308319194005161946</id><published>2020-11-06T14:56:00.004-08:00</published><updated>2020-12-11T06:18:50.364-08:00</updated><title type='text'>Pandemia każe nam &quot;siedzieć w domu&quot;</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Można spróbować ten czas
wykorzystać na rozwój osobisty.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQZkRjMAWyEAB2IUr25cniqo0SqqTuEA9R2ilXe_kJKev9rYrk-WvFQl8IqtZ_gST0swgtmRsJTZQUCzZS3_BaX6tQw21g-E9J8y9Avupy7KlzROjWs8zdlekg21AnN9GWE8x_7NqXsJd-/s200/4467_1154342982550_2322553_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;150&quot; data-original-width=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQZkRjMAWyEAB2IUr25cniqo0SqqTuEA9R2ilXe_kJKev9rYrk-WvFQl8IqtZ_gST0swgtmRsJTZQUCzZS3_BaX6tQw21g-E9J8y9Avupy7KlzROjWs8zdlekg21AnN9GWE8x_7NqXsJd-/s0/4467_1154342982550_2322553_n.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Nie ma magicznych recept na pokonywanie trudności. Jedyną
drogą jest aktywna konfrontacja z samym sobą. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Posiadanie wiedzy ma być drogą do osiągnięcia sukcesu życiowego,
brak jest jednak zaznaczenia jak ważna jest dla nas wiedza o nas, o psychice
człowieka i związanej z nią myśleniem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;span style=&quot;mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;&quot;&gt;Badania mózgów i przebiegu procesów
myślowych wykazują, że większość ludzi wykorzystuje jedynie niewielką część
posiadanego potencjału. Jednym z powodów jest brak informacji o rozwoju
osobowym i funkcjonowaniu umysłu, gdzie u&lt;span style=&quot;background: white; color: #202122;&quot;&gt;mysł jest ośrodkiem całej, świadomej i nieświadomej&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background: white;&quot;&gt;psychiki &lt;span style=&quot;color: #202122;&quot;&gt;człowieka i jego
myślenia, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;innym powodem może być wdrukowany przeszkadzający&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;program&lt;span style=&quot;background: white; color: #202122;&quot;&gt;.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Colin Tipping, autor książki Radykalne Wybaczanie
przedstawia grafikę, na której człowiek trzyma pod wodą balony. Zużywa dużo
energii na ich utrzymanie, ale pozostawienie ich tam jest dla niego bardzo
ważne. Wypełnione są&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;przeżyciami w przeszłości.
Tipping dowodzi, że korzystniejsze jest powrócić do nich, wybaczyć sobie i
innym i odzyskać energię. Nie jest możliwe odcięcie się od przeszłości, można
dokonywać różnych zabiegów, ale przeszłość pozostaje w nas i często zaskakuje
wywołując reakcje nieadekwatne do danej sytuacji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Technika Tippinga umożliwia krok po kroku komunikację z
samym sobą, odtworzeniem przeszłości i przeformułowanie jej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Podstawowym narzędziem Techniki Tippinga jest Arkusz
Radykalnego Wybaczania (dostępny w internecie). Zachęcam do ćwiczeń z Arkuszem za każdym razem, gdy
pojawiają się silne emocje. Gdy pojawia się poczucie, że jakiś sposób
pogwałcono nasze prawa, to jest dobry moment na wypełnienie Arkusza. Proszę się nie
sugerować, że ćwiczenie ma na celu wybaczyć osobie, która krzywdzi, „puścić w
niepamięć”. Wypełnienie Arkusza prowadzi krok po kroku do
konfrontacji z nami samymi, dokonujemy analizy na ile sami dopuściliśmy krzywdę
do siebie. Uczymy się rozumieć własne oprogramowanie, zgodnie z którym
dokonujemy wyborów, oceniamy okoliczności.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Programowanie neurolingwistyczne (NLP) podchodzi do relacji
systematycznie. Określa kanały komunikacji, analizuje procesy postrzegania
czyli widzenia i oceny otaczającego świata. Stosując techniki NLP możemy poprzez
zrozumienie własnego indywidualnego podejścia do świata i ludzi określić ścieżkę
zgodnie z którą chcemy podążać. Przykładem prostego ćwiczenia NLP jest technika
3 krzeseł. Można ją łatwo przetestować w domu. Gdy siedzę na pierwszym krześle
widzę świat i ludzi jako ja. Gdy przesiądę się na drugie krzesło, to mam
możliwość patrząc na siebie pojąć, jak widzi mnie osoba będąca obok. Trzeba
sobie wyobrazić, że jest się tym kimś, kto mi się przygląda. Na trzecim krześle
patrzę na dwa poprzednie, wytwarzam dalszą perspektywę, patrzę oczami osoby,
lub osób dla których jestem kimś obcym. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Powodzenia!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/3308319194005161946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/3308319194005161946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/11/pandemia-kaze-nam-siedziec-w-domu.html' title='Pandemia każe nam &quot;siedzieć w domu&quot;'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQZkRjMAWyEAB2IUr25cniqo0SqqTuEA9R2ilXe_kJKev9rYrk-WvFQl8IqtZ_gST0swgtmRsJTZQUCzZS3_BaX6tQw21g-E9J8y9Avupy7KlzROjWs8zdlekg21AnN9GWE8x_7NqXsJd-/s72-c/4467_1154342982550_2322553_n.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-1323797002309444218</id><published>2020-10-17T01:41:00.004-07:00</published><updated>2020-10-17T05:19:07.567-07:00</updated><title type='text'>Opanuj stres - Koronawirus</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJ0D1D626LZwaZIv0KKzDNfqeL1bG157G_WrHEFgoHHbGF4mJ5oIh7cAu6nSbI0u7fbQeqIjc9iTg0v2I9Z4-o-FFySIn04ODHXJ5qQCT2hA7FOXz4ua31w5Y8Y35jLCWV9qmuzNczUmc_/s2048/DSC_0739.JPG&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1371&quot; data-original-width=&quot;2048&quot; height=&quot;134&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJ0D1D626LZwaZIv0KKzDNfqeL1bG157G_WrHEFgoHHbGF4mJ5oIh7cAu6nSbI0u7fbQeqIjc9iTg0v2I9Z4-o-FFySIn04ODHXJ5qQCT2hA7FOXz4ua31w5Y8Y35jLCWV9qmuzNczUmc_/w200-h134/DSC_0739.JPG&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;„Opanuj stres”, czyli spraw, aby przestał mieć nad tobą kontrolę.
Stres jest wtedy, gdy pochłania energię, &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;gdy coś lub ktoś sprawia, że jesteśmy mocno i
długo zdenerwowani, wpadamy w emocje i to one przejmują stery. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Zdarza się, że niespodziewane okoliczności, np. wypadek,
generują stres, po którym pozostaje trauma i powstaje konieczność zajęcia się i
stresem i traumą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Problemem jest przedłużający się stres poprzez ciągłe
trwanie w stresujących sytuacjach i niemożność ani odejścia od nich, ani ich
zmienienia. Problemem jest bezradność wobec konieczności ciągle na nowo
przeżywania stres.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Zazwyczaj reakcją na stres jest chęć wpłynięcia na
otaczający świat, by nie stresował. Bezradność pojawia się, gdy nie mamy tego
wpływu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;W stresie na przemian poddajemy się i buntujemy, wtedy stres
przejmuje nad nami kontrolę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Poddajemy się, gdy nie widzimy możliwości wyjścia,
buntujemy, ponieważ się nie zgadzamy na to, co nam życie przynosi. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;W stresie nie uświadamiamy sobie jak sami wykreowaliśmy
naszą rzeczywistość. Kiedy dokonaliśmy wyborów, jakie podjęliśmy decyzje, czy wyraziliśmy
zgodę, albo jej w jakimś temacie nie wyraziliśmy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;To nasze decyzje, których często nie pamiętamy, ponieważ
podejmujemy je od najwcześniejszych lat życia oraz wizja nas w tym świecie
kreują rzeczywistość. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Trudno jednak myśleć w takich kategoriach w takich
sytuacjach jak n.p. aktualnie rozprzestrzeniająca się pandemia. Jakie moje
decyzje wpłynęły na to, że mam się izolować, albo korzystać ze słabo wydolnej
służby zdrowia? Na takie pytanie również było trudno odpowiedzieć pokoleniu
biorącemu udział w 2-giej wojnie światowej. Jakie moje decyzje wpłynęły na los
mój i moich bliskich? Może decyzje moich przodków? Szkoła uczy nas, że winni
2-giej wojny światowej są Niemcy. Aktualny rząd potrafi określa jako winnych ekipę
rządzącą 5 i więcej lat temu. Taka powszechnie się interpretuje:&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;„jeśli jest źle, zawsze jest ktoś winny”.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Stąd może być wniosek, że skoro decyzje każdego z nas
generują jego rzeczywistość, to każdy jest sam sobie winien tego, co ma.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;I tak i nie. &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Rzeczywistość jest tym, co nas otacza, a my się w niej
odnajdujemy korzystając z wiedzy, doświadczeń, umiejętności i wsparcia. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;To, czego na co dzień nie uwzględniamy lub nie nadajemy wagi,
to emocje i przekonania.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Temat emocji nie jest powszechnie eksplorowany, raczej uważa
się, należy nad nimi panować, że tylko wprowadzają zamęt. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Zazwyczaj gdy nagle dopadną i później opadają często nie
rozumiemy, co się przed chwilą wydarzyło, czy to byłam ja?, wcale nie chciałam
tak powiedzieć, co mnie podkusiło? Odpowiedź na pytanie, co mną kierowało, gdy
w emocjach zachowywałam się nie tak jak chciałem i mówiłam no to, co trzeba
było powiedzieć jest kluczowe w pracy nad stresem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Stres jest wywoływany przez nagromadzone emocje. Nie jest
tak, że stres wywołuje emocje. Emocje są w nas, a stres je ożywia. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Dzisiejsze emocje związane z pandemią ukazują morze emocji
związanych z brakiem zaufania do ekip rządzących, z koniecznością pogodzenia z dofinansowywaniem
według kryteriów wyborczych, do braku logiki w zakazach i nakazach, za których
nieprzestrzeganie są sankcje karne, z chaosem spowodowanym ciągłymi zmianami
ustaw i rozporządzeń.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Stres to emocje, które wciągają jak wir. Jeśli nie znamy
swoich emocji, to zaskakują często nadmiarowością oraz stopniem natężenia.
Emocje, to niewyrażone w przeszłości uczucia. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Propozycja afirmacji dla wyciszenia emocji:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Nieskończona inteligencja prowadzi mnie i kieruje mną na
każdym kroku. Mam umiejętności i zasoby aby poradzić sobie w każdej sytuacji.
Za każdym razem, kiedy czuję, że jestem blisko utraty kontroli nad sobą, mówię
sobie stanowczo: „ będę mówić, myśleć i działać w oparciu o zasady harmonii,
spokoju i zdrowia, które są we mnie”.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;Pracę nad emocjami najlepiej wykonywać pod kierunkiem
specjalisty w tej dziedzinie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;więcej na: zrozumiecemocje.com.pl&amp;nbsp;&lt;/p&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/1323797002309444218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/1323797002309444218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/10/opanuj-stres-koronawirus.html' title='Opanuj stres - Koronawirus'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJ0D1D626LZwaZIv0KKzDNfqeL1bG157G_WrHEFgoHHbGF4mJ5oIh7cAu6nSbI0u7fbQeqIjc9iTg0v2I9Z4-o-FFySIn04ODHXJ5qQCT2hA7FOXz4ua31w5Y8Y35jLCWV9qmuzNczUmc_/s72-w200-h134-c/DSC_0739.JPG" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-7626482141226619249</id><published>2020-08-08T07:43:00.003-07:00</published><updated>2020-08-08T07:43:36.455-07:00</updated><title type='text'>Life Coaching- ćwiczenie NLP &quot;Osiągnąć cel&quot;. Metoda na klockach i laleczkach</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both;&quot;&gt;&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; class=&quot;BLOG_video_class&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://www.youtube.com/embed/S702LATyDMY&quot; width=&quot;320&quot; youtube-src-id=&quot;S702LATyDMY&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Więcej na: www.zrozumiecemocje.com.pl&lt;/p&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/7626482141226619249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/7626482141226619249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/08/life-coaching-cwiczenie-nlp-osiagnac.html' title='Life Coaching- ćwiczenie NLP &quot;Osiągnąć cel&quot;. Metoda na klockach i laleczkach'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/S702LATyDMY/default.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-4462760865402871824</id><published>2020-07-23T10:28:00.000-07:00</published><updated>2020-07-23T13:23:35.338-07:00</updated><title type='text'>Bezradność</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi7gfJQlXwbiYlO7_A3RXcK1QnRxwcive30Eh2RtOtZfm696FDQhRusNmz1O5tOyT6PAAnKZtYPBtLANs9RvhHUM7Kh5aYY_KTWZDuGsO0qXkTlssNSTsHKaToK7nZwHvXz8PeaEZy8C8F1/s1600/20200704_132459.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi7gfJQlXwbiYlO7_A3RXcK1QnRxwcive30Eh2RtOtZfm696FDQhRusNmz1O5tOyT6PAAnKZtYPBtLANs9RvhHUM7Kh5aYY_KTWZDuGsO0qXkTlssNSTsHKaToK7nZwHvXz8PeaEZy8C8F1/s200/20200704_132459.jpg&quot; width=&quot;112&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Mój znajomy miał problem ze znalezieniem nowej pracy. Czuł się bezradny i zagubiony. &lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;apytałam go, jak uważa, skąd ten problem. Odpowiedział, że źle pokierował swoim życiem i teraz są tego skutki. Ja miałam na myśli okoliczności gospodarcze związane z pandemią, a on własne błędy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br style=&quot;font-family: Roboto, sans-serif;&quot; /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Myślałam o tej rozmowie i o tym, jak błędy popełnione w przeszłości sprawiają, że myślimy o sobie &quot;jestem beznadziejny&quot;. Przeszłości nie da się cofnąć, a na skutek dawniejszych decyzji bywamy w beznadziejnym położeniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Jeśli myślimy o kimś, np znajomym, że jest &quot;beznadziejny&quot; lub bezradny, nie robimy z nim żadnych planow na przyszłość, może sobie być obok, ale&amp;nbsp; nie pozwolimy mu wpływać na nasze życie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Jesli myśiimy tak o sobie, to też nie robimy planów na przyszłość i oczekujemy, że ktoś inny będzie zarządzał naszym życiem. To jednak słaba opcja, łatwo bowiem oddajemy się w ręce tych, którzy rzekomo chcą dla nas dobrze, ale szukają okazji żeby na naszej bezradności coś dla siebie ugrać. Niestety skutek jest taki, że we własnych oczach jesteśmy jeszcze bardziej &quot;beznadziejni&quot;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br style=&quot;font-family: Roboto, sans-serif;&quot; /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Nasuwa się pytanie, gdzie są korzenie takiego funkcjonowania, skoro to doprowadza w linii prostej do chęci skończenia ze sobą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br style=&quot;font-family: Roboto, sans-serif;&quot; /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Mam swoją historię związaną z powyższymi rozważaniami. Dotyczy ona porażki z Iphone, utratą sprzętu, kóry był dla mnie wyjątkowo cenny. Utraciłam go przez własne beznadziejne zachowanie. Bezpośrednio po zdarzeniu czułam, że jestem beznadziejna i to poczucie czaiło się gdzieś z tyłu za każdym razem, gdy myslałam o mojej stracie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Jak łatwo w to wpaść!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br style=&quot;font-family: Roboto, sans-serif;&quot; /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Dlaczego tak się stało, dlaczego to się wydarzyło, dlaczego zachowałam się beznadziejnie i utraciłam mój ulubiony telefon?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Bo zgodziłam się na zadanie, które mnie &quot;lekkko&quot; przerastało, Wiedziałam, że będzie trudne, ale przemówiły wartości nadrzędne, takie jak&amp;nbsp; wspólnota, podporządkowanie, lojalność, itp. Skupiłam się na wykonaniu zadania, a ofiarą stał się mój telefon.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br style=&quot;font-family: Roboto, sans-serif;&quot; /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Mam taką koncepcję, że korzenie sięgają okresu wspólnoty, podporządkowania, lojalności, czasu, gdy dziecko jest z rodzicami i nie ma wyboru. Bierze na siebie zadanie, które je przerasta, a potem myśli o sobie, że jest beznadziejne. Nie zna okoliczności, nie jest w stanie przewidzieć skutków, ale chce dobrze dla najbliższych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Tu mam takie wspomnienie z dzieciństwa, gdy moja mama skarżyła się na własnego męża, mojego ojca, że traktuje ją bez szacunku. Podjęłam decyzję, że stanę po jej stronie przeciwko krzywdzicielowi. W tym układzie sama siebie ustawiłam w beznadziejnej sytuacji.. Nie zyskałam przyjaźni mamy i straciłam możliwość nawiązania relacji z ojcem. Wtedy nie byłam w stanie obiektywnie ocenić jaki wpływ na moją decyzję miały słowa wypowiadane w emocjach przez moją mamę. Zwłaszcza, że gdy emocję opadały, nie weryfikowała przekazu, co sprawiało, że nie rozumiałam na czym polega ich małżenstwo. Nie mogłam jej obronić, chociaż tego pragnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Mój znajomy nie kojarzy swojego aktualngo stanu ducha z doświadczeniami dzieciństwa, nie jest bowiem rozpowszechnione analizowanie uczuć oraz pochodzenia emocji, a szkoda.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Reaguje tak, jak się nauczył. Odrzuca siebie i neguje słuszność dawniejszych decyzji, nie biorąc pod uwagę przesłanek, którymi się dawniej kierował. Tym trudniej jest mu zaprezentować siebie jako wartościową jednostkę, skoro sam siebie pod wpływem emocji za taka nie uważa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;roboto&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4462760865402871824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4462760865402871824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/07/bezradnosc.html' title='Bezradność'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi7gfJQlXwbiYlO7_A3RXcK1QnRxwcive30Eh2RtOtZfm696FDQhRusNmz1O5tOyT6PAAnKZtYPBtLANs9RvhHUM7Kh5aYY_KTWZDuGsO0qXkTlssNSTsHKaToK7nZwHvXz8PeaEZy8C8F1/s72-c/20200704_132459.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-3281363561968956649</id><published>2020-05-02T13:06:00.004-07:00</published><updated>2020-07-23T13:25:02.725-07:00</updated><title type='text'>Mechanizmy obronne c.d.</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg_uHyH5ThEKS4aUYq1i9mwEiyms23e0yeiZfsBHPWKBu48j1umOMajH1r3XBQh414WsMiBCicWMk-kN5LoGBKj5U5lwWdbak06EFwXze2q97udJNyBScZ7Hc0Glng-pMhjId1qee_Jkc2a/s1600/karuzela.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg_uHyH5ThEKS4aUYq1i9mwEiyms23e0yeiZfsBHPWKBu48j1umOMajH1r3XBQh414WsMiBCicWMk-kN5LoGBKj5U5lwWdbak06EFwXze2q97udJNyBScZ7Hc0Glng-pMhjId1qee_Jkc2a/s200/karuzela.JPG&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Temat mechanizmów obronnych jest trudny, ale każdy może tu znaleźć coś o sobie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Mechanizmy obronne zaczynamy stosować będąc dziećmi. Dzieci są skazane na bycie z dorosłymi, a dorośli traktują dzieci tak, jak sami byli kiedyś traktowani.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Rozróżniamy następujące mechanizmy
obronne: wyparcie, tłumienie, rozszczepienie oraz minimalizacja, zaprzeczenie i
złudzenie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;Wyparcie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;
to automatyczne i nieświadome usuniecie z pamięci zdarzeń, które są zbyt
bolesne, żeby je zapamiętać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Wyparcie to mechanizm obronny, który umożliwia dziecku usunięcie ze świadomości
pamięci o przeżyciu, które mogłoby je zdruzgotać. Urazowe przeżycia
powodują ogromną ilość lęku i bólu, które dla dziecka jest nie do zniesienia.
Struktura psychiczna dzieci jest niegotowa na uczestnictwo w sytuacjach o
charakterze przemocowym. Łatwo to &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;sobie
wyobrazić, nawet dorosła osoba ma problem z przejściem do porządku dziennego
wobec przemocy wobec istot nie będących w stanie się bronić, a co dopiero
dziecko, które niewiele z tego rozumie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;Tłumienie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;
to świadome zapominanie o zdarzeniach, które są zbyt bolesne, aby je
zapamiętać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;Wyparcie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;
wyrzuca ze świadomości przeżyte doświadczenia. Dorosła osoba nie ma do nich
dostępu, natomiast doświadczenia &lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;stłumione&lt;/b&gt;
są potencjalnie dostępne i mogą być wywołane.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Najczęściej problemy emocjonalne osób
dorosłych dotyczą właśnie doświadczeń, które uległy stłumieniu, ze względu na
to, że „można je wywołać”. W praktyce wygląda to tak, że one się same wywołują
w sytuacjach zbliżonych do tych, w których były stłumione. Na przykład: rodzic
krytykuje dziecko za dziecinne zachowania i wymaga wskazanych przez siebie
zachowań, co do których dziecko ma trudności z zastosowaniem w praktyce. W
efekcie jest często krytykowane i aby to znieść musi zacząć siebie
postrzegać jako nieudacznika. Identyfikuje się z opiekunem, który
okazuje mu pogardę i sam ją sobie okazuje. Opiekun nadużywa władzy rodzicielskiej i zamiast
zweryfikować własne oczekiwania lub pomóc dziecku w modyfikacji jego zachowań,
molestuje dziecko emocjonalnie. W procesie tłumienia dziecko daje prawo
opiekunowi, uznając że ma rację. W życiu dorosłym, w sytuacji, gdy osoba taka
zostanie skrytykowana „wywołuje” to stłumione wspomnienie i ono nakłada się na
aktualne zdarzenie. Ze względu na fakt, że w podobnych okolicznościach osoba uznała
kiedyś racje krytykującego opiekuna, obecnie nie jest w stanie określić, czy teraz
krytyka jest uzasadniona, czy nie. W takim przypadku zazwyczaj są dwie
możliwości reakcji:&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;albo osoba ta zidentyfikuje
się z krytykującym i popadnie w głębokie poczucie swojej nieadekwatności, albo
stanie na pozycji niesłusznie poniżonego i zareaguje agresją.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Obydwie
reakcje są wyjątkowo niekorzystne dla osoby skrytykowanej i obie są efektem
nadużycia w dzieciństwie. Dziecko uznając prawo opiekuna do poniżającego
traktowania tłumi emocje i w następstwie jako dorosła
osoba nie ma obiektywnego stosunku do wydarzeń z przeszłości. Nie jest w stanie
sama wobec siebie określić, czy opiekun przekraczał granice, czy miał prawo do
takiego traktowania i zadać pytanie, dlaczego nikt nie stanął w jego obronie.
Brak obrońcy w nadużyciach rodzicielskich skutkuje brakiem wzorca obronienia
siebie i &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;swoich racji. Będąc
skrytykowana jako dorosła nie posiada linii prawidłowej reakcji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;Rozszczepienie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt; to oddzielenie na poziomie psychologicznym
poczucia własnej rzeczywistości od ciała w trakcie aktu nadużycia oraz ukrycie
tej wewnętrznej jaźni w miejscu, w którym nadużycie nie jest dostrzegane,
słyszane i przeżywane. Do rozszczepienia dochodzi w sytuacjach zagrożenia
życia, gdy pojawia się ogromny lęk lub w sytuacjach, gdy ulega zniszczeniu
poczucie kim się jest (kazirodztwo, napastowanie seksualne, ciężkie pobicie, poważne zabiegi medyczne bez adekwatnego wsparcia).&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;Rozszczepienie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt; usuwa ze&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;
&lt;/span&gt;świadomości jakieś wydarzenie, podobnie jak wyparcie. Polega ono na tym,
że ciało dziecka pozostaje na miejscu i jest nadal poddawane jakiejś formie
poniżenia lub wykorzystania, lecz emocjonalnie i umysłowo dziecko „oddala się”.
Ciało odczuwa ból, ale dziecko jest wtedy na tyle „nieobecne”, że go nie czuje.
Podczas rozszczepienia świadomość dziecka oddala się do jednego z trzech (lub
więcej miejsc). Każde kolejne jest coraz silniej strzeżone. Pierwsze znajduje
się „obok” ciała. Świadomość przenosi się poziomo do miejsca, z którego dziecko
dostrzega, co jest mu robione, ale tego nie czuje. Drugie miejsce znajduje się
„nad”, albo „pod” ciałem. Świadomość jest przeniesiona w kierunku pionowym. Trzecie
miejsce jest „w głębi” jaźni, gdzie dziecko niczego nie widzi, nie słyszy i nie
czuje. Dziecko, które oddali się podczas silnego nadużycia do trzeciego
miejsca, kwalifikuje się jako dorosła osoba do terapii, ma bowiem problem z
określeniem kim jest. Ma zawsze poczucie, że jest ofiarą nadużycia, ale nie wie
co to było. Zdarza się, że nawet opiekunowie dziecka nie wiedzą, co się wydarzyło,
ponieważ dziecko nie było w stanie o tym powiedzieć. Dorosła osoba może uzyskać
wgląd we wspomnienie przeżycia, w trakcie którego nastąpił proces
rozszczepienia pod opieką terapeuty, który stosuje odpowiednie techniki
terapeutyczne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;Minimalizacja&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt; oznacza, że pomniejszam znaczenie tego, co
robię, myślę lub czuję. Dostrzegam negatywne skutki moich strategii, ale
ukrywam przed sobą rozmiar spustoszenia i utratę kontroli nad własnym życiem.
Minimalizacja następuje w skutek wmawiania sobie przez dziecko, że wtedy gdy
dzieją się bardzo poważne i trudne sprawy można im tę wagę pomniejszyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;Zaprzeczenie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;
jest zanegowaniem tego, co naprawdę jest. Zaprzeczanie zaczyna się również w
dzieciństwie podczas traumatycznych doświadczeń. W wieku dorosłym przejawia się,
gdy widzimy skutki zachowań u innych, a nie widzimy ich u siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;Złudzenie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;line-height: 107%;&quot;&gt;
oznacza, że wierzymy w coś pomimo oczywistych faktów, które świadczą, że jest
przeciwnie. Dostrzegamy rzeczywistość poprawnie, ale nie potrafimy jej nadać
właściwego znaczenia. Żyjąc w złudzeniu, żyjemy w świecie nierealnym.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Minimalizacja, zaprzeczenie i
złudzenie są mechanizmami obronnymi, dzięki którym nie dopuszczamy do siebie
uczuć i emocji i w ten sposób chronimy siebie, ale jednocześnie nie możemy
korzystać z życia takim jakie jest i co moglibyśmy w nim naprawdę osiągnąć&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; font-size: 14.0pt; line-height: 107%;&quot;&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; font-size: 14.0pt; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; font-size: 14.0pt; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/3281363561968956649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/3281363561968956649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/05/mechanizmy-obronne-cd.html' title='Mechanizmy obronne c.d.'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg_uHyH5ThEKS4aUYq1i9mwEiyms23e0yeiZfsBHPWKBu48j1umOMajH1r3XBQh414WsMiBCicWMk-kN5LoGBKj5U5lwWdbak06EFwXze2q97udJNyBScZ7Hc0Glng-pMhjId1qee_Jkc2a/s72-c/karuzela.JPG" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-1182018334605123960</id><published>2020-04-29T07:01:00.000-07:00</published><updated>2020-07-23T13:25:28.177-07:00</updated><title type='text'>Mechanizmy obronne</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiMCesxHC7CU5cfbacOI44erXkHkpAffmf9hcLLiIDhe6McCO5pFfWB8QNozOJuab505qoMZeCamyFcGwXjaRkA_bfXG2XxBRVl28asb0RZidzPVhMQkasZpMBzM8a6trCKwTRbtRVbRxWj/s1600/DSC00241.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;600&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiMCesxHC7CU5cfbacOI44erXkHkpAffmf9hcLLiIDhe6McCO5pFfWB8QNozOJuab505qoMZeCamyFcGwXjaRkA_bfXG2XxBRVl28asb0RZidzPVhMQkasZpMBzM8a6trCKwTRbtRVbRxWj/s200/DSC00241.JPG&quot; width=&quot;150&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Mechanizmy obronne to sposoby, przy pomocy których
świadomość broni się przed przeżyciami zagrażającymi życiu lub zdrowiu.
Przykładem może być chwilowe otępienie po otrzymaniu wiadomości o śmierci
bliskiej osoby. Zdarza się również, że podobnej sytuacji blokujemy informację
lub zaprzeczamy jej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;W normalnych okolicznościach trwa to przez pewien czas i gdy
minie człowiek wraca do normy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Jeśli jednak mamy do czynienia z sytuacją, gdy człowiek &lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;nieustannie&lt;/b&gt; blokuje trudne uczucia
związane z otaczającą go rzeczywistością, z czasem może doświadczyć trudności w
rozpoznaniu i doświadczaniu uczuć i emocji w ogóle oraz mieć trudności z
rozpoznaniem przeżyć z przeszłości.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Dzieci, które doświadczają przemocy fizycznej lub emocjonalnej
w swoich rodzinach często stosują mechanizmy obronne aby przetrwać i dorosnąć.
Gdyby nie skorzystały z możliwości zablokowania informacji, które są dla nich
przerażające i niepojęte, mogłyby postradać zmysły. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Niestety mechanizmy, które pozwalają dzieciom wytrwać w
dysfunkcjonalnych okolicznościach wychowawczych, jeśli nadal są stosowane gdy dziecko staje się dorosłym, zamieniają się barykady nie do pokonania. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Jeśli mechanizmy obronne zablokują nam dostęp do wiedzy o
nadużyciach z dzieciństwa, możemy dorosnąć i poślubić osobę podobną do rodzica,
który poniżał czy krzywdził w inny sposób. Zwykle nie zdajemy sobie z tego
sprawy. Zniekształcenie lub zablokowanie wspomnień powoduje, że jesteśmy ślepi
na podobieństwo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Mechanizmy obronne działają właśnie w taki sposób:
nieświadomie wybieramy na życiowego partnera kogoś, dzięki komu możemy odtworzyć
dysfukcjonalny, poniżający system rodzinny, w jakim się wychowaliśmy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;To bardzo trudne zadanie. Gdy
doświadczamy nadużyć ze strony osoby, która deklarowała miłość i wierność, a są
to często zachowania co do których nigdy nie nauczyliśmy się jak adekwatnie
zareagować, trudno jest traktować to jako odtwarzanie systemu rodzinnego. Sedno
problemu tkwi w fakcie, że dzieci stosują mechanizmy obronne i zaprzeczają
nadużyciu często poprzez wzięcie na siebie pełnej odpowiedzialności za zło,
które je spotyka. Gdy dorosną i znajdą się w podobnych okolicznościach, nie
mogą już zaprzeczyć i wziąć odpowiedzialności za niegodziwe lub niesprawiedliwe
traktowanie. Ból jest podwójny: za dzisiaj i za dawne rany, które te sytuacje otwierają. Jest on tak duży, że zazwyczaj najbardziej chcemy by tylko minął. Ciężko
jest nam pojąć wtedy, że ta przykra sytuacja ma na celu z duchowego punktu
widzenia wydobycie z niepamięci systemu rodziny pochodzenia i dogłębne poznanie
siebie samego i swoich przodków. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;W takich chwilach doświadczamy poczucia bycia &lt;b style=&quot;mso-bidi-font-weight: normal;&quot;&gt;ofiarą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Jeśli czujesz się ofiarą w swoim związku małżeńskim,
zawodowym lub społecznym to znak, że właśnie zadziałał mechanizm obronny.
Poczucie bycia ofiarą sprawia, ze dorosła osoba przestaje myśleć jak osoba
dojrzała, a zaczyna jak dziecko, którym była kiedyś, w analogicznych
okolicznościach. Podobieństwo sprawia, że to co się właśnie dzieje nakłada się
na to, co jest wyparte i zapomniane i generuje reakcję z przeszłości.&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Zazwyczaj jest to silny poryw emocjonalny: strach,
gniew, poczucie krzywdy lub chęć odwetu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Jeśli czujesz się ofiarą możesz dzięki technice Radykalnego
Wybaczania odtworzyć nadużycia swojego systemu rodzinnego i uzyskać upragniony
spokój oraz poczucie zrozumienia większej całości, w której się znajdujesz.
Zachęcam do poznania tej metody.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/1182018334605123960'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/1182018334605123960'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/04/mechanizmy-obronne.html' title='Mechanizmy obronne'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiMCesxHC7CU5cfbacOI44erXkHkpAffmf9hcLLiIDhe6McCO5pFfWB8QNozOJuab505qoMZeCamyFcGwXjaRkA_bfXG2XxBRVl28asb0RZidzPVhMQkasZpMBzM8a6trCKwTRbtRVbRxWj/s72-c/DSC00241.JPG" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-2614777476106800370</id><published>2020-04-13T03:44:00.001-07:00</published><updated>2020-07-23T13:26:15.607-07:00</updated><title type='text'>O myślach</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;gmail_quote&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiyP1etRlRtaFZdQh-bwWqRy_y2CMmOzHBqpu-dWn3AJbz2C9ytOxgW0q8IaFYrZsY4jhs47EUIoSzs1eBH91ItoKluWPAN5zQgzmJ1slHdIQLS6BwLQQNkjQs2F5SWvgPspHNvsf6r26bT/s1600/my_kitten-66.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;133&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiyP1etRlRtaFZdQh-bwWqRy_y2CMmOzHBqpu-dWn3AJbz2C9ytOxgW0q8IaFYrZsY4jhs47EUIoSzs1eBH91ItoKluWPAN5zQgzmJ1slHdIQLS6BwLQQNkjQs2F5SWvgPspHNvsf6r26bT/s200/my_kitten-66.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Wszystkie myśli, stare i nowe wpływają na rzeczywistość każdego z nas.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;gmail_quote&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Człowiek jest sumą własnych myśli i związanych z nimi decyzji, mimo że wielu z nich nie pamięta.&lt;br /&gt;Świadoma część psychiki to ta, ktora zastępuje jedne myśli innymi, zapominając te stare. Podświadoma pamięta wszystko.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;gmail_quote&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Do podświadomości nie jest łatwo dotrzeć. Sposobem na uświadomienie sobie dawnego myślenia&amp;nbsp; i dzięki temu uzyskanie wglądu, jest przyglądanie się osobistym konfliktom wewnętrznym, w których ukazują się stare schematy myślowe.&lt;br /&gt;W sytuacji, gdy odczuwamy coś jako niewłaściwe, nieodpowiednie czy wstydliwe, a jednocześnie popełniamy to, lub chcemy to popełnić, to jesteśmy w konflikcie wewnętrznym. Mamy poczucie, że łamiemy prawo. &quot;Prawem&quot; tym są reguły panujące w rodzinie, do której należymy. Zasady, przestrzegane w rodzinie, w której się wychowujemy, stają się naszymi &quot;prawami&quot;. Czy komuś kiedyś przychodziło do głowy podważać prawa, które stanowią o jego tożsamości?&lt;br /&gt;Człowiek broniąc praw swojej rodziny, broni siebie. Jest na to określenie &quot;prawo przynależności&quot;. Należymy do naszej rodziny i musimy chronić ją i siebie. Nie zawsze wychodzimy na tym dobrze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;gmail_quote&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Problemem są negatywne decyzje, które podejmowaliśmy we wczesnym okresie życia, wtedy gdy &quot;my&quot; było ważniejsze niż &quot;ja&quot;. Te decyzje często utrudniają uwolnienie się od przeszłości i realizowanie się jako niezależna jednostka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;gmail_quote&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;W sytuacji, gdy wciąż niesiemy w podświadomości decyzje, które podjęlismy mając lat 3 czy 5, które wygenerowane były w wyjątkowych i trudnych momentach zdarza się, że w podobnych okolicznościach, gdy mamy lat 33 czy 35 pojaiwa się spontanicznie reakcja dziecka. Taka reakcja w życiu dorosłym wywołuje zdziwienie i zażenowanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;gmail_quote&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;Jedną z dróg komunikacji z podświadomoscią jest pisanie afirmacji. Nie ono polega na bezwolnym przepisywaniu pozytywnych zdań. Afirmacje należy pisać w trzech osobach: &quot;ja&quot;, &quot;ty&quot; i &quot;on/ona&quot; oraz, co istotne, podczas pisania rejestrować uczucia, refleksje i obiekcje - są ważniejsze od samych afirmacji, pokazują bowiem jak negujemy pozytywne przesłanie afirmacji.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;gmail_quote&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Najlepiej podzielić kartkę pionowo i po lewej pisać afirmację, a po prawej naszą odpowiedź. Jesli jest zgoda, to wspaniale, ale jeśli jej brak, należy się skonfrontować ze wszystkimi obiekcjami. To może być zaskakujące, odkrywanie jak są dziecinne i podważające nasze indywidualne prawa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;gmail_quote&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;A oto przykład uniwersalnej afirmacji (za Sondra Ray):&lt;br /&gt;Ja/ty/on/ona ........ zawsze zasługiwałam i zasługuję na miłość. Zasługuję na miłość tylko dlatego, że zyję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;verdana&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/2614777476106800370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/2614777476106800370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/04/o-myslach.html' title='O myślach'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiyP1etRlRtaFZdQh-bwWqRy_y2CMmOzHBqpu-dWn3AJbz2C9ytOxgW0q8IaFYrZsY4jhs47EUIoSzs1eBH91ItoKluWPAN5zQgzmJ1slHdIQLS6BwLQQNkjQs2F5SWvgPspHNvsf6r26bT/s72-c/my_kitten-66.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-6203451922226685883</id><published>2020-04-09T02:16:00.002-07:00</published><updated>2020-07-23T13:26:44.915-07:00</updated><title type='text'>O potrzebach i problemach z nich wynikających</title><content type='html'>&lt;strike&gt;&lt;b&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/strike&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjR3ZCHDnBeFvfBffkksXuHsK6UiryFKUK6bnxYt0v-vyFcx2FQeIEuyAULTUF-mBp-0fGNcZOb2WRaOTGAIFFQhvWnu3ipgj6zT6EzzQxfyOaIMaIKJTclMqbkcKnyaJf_KFfhTVyNSSGB/s1600/DSC02629.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjR3ZCHDnBeFvfBffkksXuHsK6UiryFKUK6bnxYt0v-vyFcx2FQeIEuyAULTUF-mBp-0fGNcZOb2WRaOTGAIFFQhvWnu3ipgj6zT6EzzQxfyOaIMaIKJTclMqbkcKnyaJf_KFfhTVyNSSGB/s200/DSC02629.JPG&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;b&gt;Nie możemy dążyć
do rozwiązania problemu z tym samym nastawieniem mentalnym, w który problem
powstał.&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Często
robimy sobie wyrzuty, oskarżając siebie o niewłaściwą decyzję lub wybór. W tym
momencie całkowicie nie bierzemy pod uwagę przesłanek, które daną decyzję
wygenerowały. A przecież coś konkretnego nami kierowało w tamtym momencie.
Decyzje zazwyczaj maja zaspokoić jakąś potrzebę, a wyrzuty są, gdy pomimo
podjętych wysiłków potrzeba jest nie zaspokojona, albo nawet gorzej, jest
jeszcze bardziej paląca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Zapominamy,
że zgodnie z wiedzą i doświadczeniem mieliśmy wyobrażenie, że to rozwiązanie
jest na dany moment najlepsze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Jak to się
ma do początkowego stwierdzenia o niemożności rozwiązania problemu, jeśli w
ślad a tym nie idzie zmiana podejścia mentalnego, emocjonalnego,
przewartościowania.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Jeśli
przykładowo mam oszczędności i kupuję większą lodówkę, aby zrobić zapasy. Potem
zapasy zjadam, lodówka pusta, a ja nie mam pieniędzy na bieżące potrzeby.
Żałuję, że wydałam na nową lodówkę, ponieważ teraz nie mam na jedzenie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Pytanie –
jakie nastawienie mentalne wygenerowało decyzję o pozbyciu się starej i kupnie
nowej lodówki? Czyżby był to brak rachunku ekonomicznego? Czy nie potrafiłam
policzyć na co mogę sobie pozwolić, czy miałam gwarancję że nie zabraknie mi na
bieżące potrzeby jeśli wydam oszczędności?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;„Gdybym nie
wydała oszczędności, miałabym teraz na bieżące potrzeby!”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Ostra
samokrytyka siebie samego, ale właściwie za co?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Chyba jednak
nie za to, że za oszczędności kupiłam lodówkę, ale za to że mam za małe
przychody, aby zaspokoić moje potrzeby.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Pojawia się
pytanie, czy nie jest to przypadkiem poczucie niezaspokojonych potrzeb, które
chaotycznie udaje nam się na chwilę zgłuszyć, aby&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;w rezultacie zmieniło się w wyrzuty i
samokrytykę?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Zmiana
podejścia mentalnego to zaprzestanie samokrytyki i zastąpienie jej sumiennemu
przyjrzeniu się jak bardzo niezaspokojone potrzeby decydują o wyborze. To znany
test „dwóch cukierków”. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Blisko 40 lat temu amerykański psycholog Walter Mischel postawił
grupę sześciolatków przed trudnym wyborem. Mogły od razu zjeść słodką piankę
marshmallow (w tych czasach ulubiony smakołyk młodych Amerykanów) albo zaczekać
kilkanaście minut i dostać w nagrodę dwie pianki. Wynik zdumiał naukowców. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; font-size: xx-small;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; line-height: 107%;&quot;&gt;Z tego, co zrobiły przedszkolaki, dało się przewidzieć, jak
potoczy się ich dalsze życie&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; line-height: 107%;&quot;&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; line-height: 107%;&quot;&gt; Maluchy, które wykazały się silną wolą i poczekały na nagrodę, znacznie
lepiej radziły sobie później w szkole i miały bardziej satysfakcjonujące
dorosłe życie niż dzieci, które uległy pokusie.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; font-size: xx-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;Dylemat, czy
wybrać gwarantowaną mniejszą przyjemność, czy niepewną, ale większą jest
również dylematem dorosłych, którzy nie ufają. Zbyt często doświadczyli zdrady,
porzucenia i osądu, aby wierzyć w społeczny ład i sprawiedliwość. W wyniku
takich doświadczeń płynących ze świata zewnętrznego oprócz zaufania do innych,
tracą również zaufanie do samych siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;Odzyskanie
tego zaufania to zmiana nastawienia mentalnego. Nie jest to zadanie łatwe, ale
możliwe i jest jedyną możliwością rozwiązania takich problemów jak przytoczony
powyżej.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif; line-height: 107%;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;georgia&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/6203451922226685883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/6203451922226685883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/04/o-potrzebach-i-problemach-z-nich.html' title='O potrzebach i problemach z nich wynikających'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjR3ZCHDnBeFvfBffkksXuHsK6UiryFKUK6bnxYt0v-vyFcx2FQeIEuyAULTUF-mBp-0fGNcZOb2WRaOTGAIFFQhvWnu3ipgj6zT6EzzQxfyOaIMaIKJTclMqbkcKnyaJf_KFfhTVyNSSGB/s72-c/DSC02629.JPG" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-3866208900901903580</id><published>2020-04-07T10:50:00.001-07:00</published><updated>2020-07-23T13:27:17.762-07:00</updated><title type='text'>List</title><content type='html'>&lt;h2&gt;
&lt;/h2&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5RoKhdsjC9Vk_i9HchL6R_FILwJ1vLf0pM8AbqCjl3IGVXnF2-3xdd8vw6JsIN_RsioGVr2O_ExH0ukyOEP_NO3XLU8GUdIvT64LUBXs4pitS2M_XTJBjcLmPM_faXxrSYZkThyphenhyphenGECqq4/s1600/P1030329.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5RoKhdsjC9Vk_i9HchL6R_FILwJ1vLf0pM8AbqCjl3IGVXnF2-3xdd8vw6JsIN_RsioGVr2O_ExH0ukyOEP_NO3XLU8GUdIvT64LUBXs4pitS2M_XTJBjcLmPM_faXxrSYZkThyphenhyphenGECqq4/s200/P1030329.JPG&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie się bawią a ja?… ludzie chodzą na imprezy, na rolki, na plażę, na piwo, zakochują się, flirtują, spędzają czas ze swoją parą. A ja odkrywam jak to jest, gdy ktoś blokuje możliwość kochania jego, a tym samym zablokuje możliwość kochania siebie i że jest to sytuacja, która towarzyszyła mi cale moje życie.&lt;br /&gt;
Moja mama, gdy tylko mnie zobaczyła, pokochała mnie. Kochała mnie za nic, jak kocha się kotka- bo budzi serce, nic więcej. Ale potem gdy byłam starsza musiała włożyć dużo wysiłku, żeby tą miłość utrzymać i rozwinąć. Musiała znieść moją złość i żal, musiała wiele razy uporać się z moją nieufnością, poczuciem, ze chce mnie skrzywdzić i jest moim wrogiem. Ja też musiałam ją poznać i nauczyć się jak funkcjonuje, czego potrzebuje, co ją złości, bez czego nie wyobraża sobie życia… to nie był łatwy i prosty proces. Zakładał też, że jesteśmy na siebie skazane i musimy obydwie się postarać, żeby nasze życie nie było koszmarem. Wiedziałam, że mama mnie kocha, ale złościło mnie, że żyje tak normalnie, tak nudno. Mówiłam- nic z tego nie mam oszałamiającego, że ty mnie kochasz, moje życie nie zmienia się nagle w bajkę.&lt;br /&gt;
I był tez mój tata, mój ojciec. On był mi obcy od dziecka. Przestraszał mnie i nie ufałam mu zupełnie. Nie chciałam, żeby mnie dotykał, nie chciałam zostawać z nim sam na sam, gdy byłam mała. Był dla mnie zbyt brutalny, zbyt niecierpliwy i za łatwo wpadający w gniew. Pamiętam, że stale chodził i był niespokojny. Ale tata, ojciec, zrobił coś, co bardzo mocno wpłynęło na moje życie. Roztoczył przede mną wizję wspaniałego świata, do którego tylko on może mnie zaprowadzić. Świata naszej dwójki, pełnego przyjemności, zabawy, śmiechu, pięknych miejsc i miłych niespodzianek, pełnego spontanicznych decyzji. Rozmarzałam się w tej wizji. Nie było jasne, jakim sposobem ma ona zostać zrealizowana, kto ją sfinansuje, jak duży wysiłek musi zostać podjęty, jak duże zobowiązania i oddanie jest niezbędne. Nie było powiedziane ile to będzie kosztować, tylko, że obydwoje tego chcemy i jakoś zaraz to już będzie. I ja pokochałam tą wizję. A wraz z nią jego, łącznika tej wizji. Teraz mi się wydaje, że właśnie wykonywanie jej w realu przyczyniło się do rozwodu… chyba finansować i wspierać ją miała mama. A ona wcale nie wyraziła zgody… ja oddalałam się od rzeczywistości, wierzyłam coraz bardziej, że można mieć rzeczy za darmo, jeśli tylko się na kogoś wpłynie, nie uczyłam się współpracy ani związków przyczynowo-skutkowych. Ta wizja naszej wspólnej szczęśliwości dawała mi ogromna dozę przyjemnych odczuć, jakbym była na haju. Jakby wszystko było możliwe i miało samo wpaść w ręce. Złościła mnie mama i jej codzienność, praca, spokój, przekonanie, że wszystko trzeba wypracować… nie doceniałam tej jej miłości, która nie łączyła się z żadną obietnicą, żadną wizją. Jeśli dobrze kojarzę, to gdy nastąpił rozwód ojciec stracił możliwość dalszego snucia wizji. Nie miał już wsparcia domowego ani finansowego i nagle się okazało, jak mało jest samodzielny. Nagle nie mógł już dalej marzyć ani próbować zrealizować swoich wizji. Nagle się okazało, jak bardzo mało ma zasobów. W tym momencie zawaliło się wszystko to, co było między nami. Nie wiem jak dokładnie, kręci mi się w głowie... Chyba ja wciąż pod wrażeniem wizji, oczarowana nią, zadeklarowałam moje oddanie i miłość, powiedziałam, że wybieram go zamiast mamy. W ten sposób jakoś przeniosłam to na poziom realny, wymagający prawdziwego wysiłku, oddania i pracy, nie tylko wizji. I może właśnie dlatego on powiedział, że kłamie i chce go oszukać. Że wcale go nie kocham bo nie widzi tego w moich zachowaniach. Powiedział, że jestem nieuczciwa i że on dlatego nie może mnie pokochać. Potem tylko dodał, że właściwie to nigdy nie chciał mieć dzieci, nigdy nie był dobrym ojcem, nigdy mu się nie podobałam, nigdy mnie nie kochał… tego ostatniego chyba nigdy nie powiedział, ale ja to słyszałam sama… mam wspomnienie, ze prawie wtedy nie umarłam. Zrezygnowałam z nudnej, spokojnej, nic nie obiecującej mamy na rzecz oszałamiającego, pięknego taty. A on oskarżył mnie o oszustwo, zwodzenie, brak miłości i odrzucił. Nie brał pod uwagę żadnych logicznych argumentów, że to nie tak. &lt;br /&gt;
I pozostałam w tęsknocie za tamtym barwnym światem, w odrzuceniu tego nudnego i zwykłego, który oferuje „tylko” oddanie, współpracę, lojalność i spolegliwość. Teraz potrafię na kilometr wyczuć mężczyzn, którzy znów zaprowadza mnie do tego świata. Tego, gdzie wszystko się pojawia za darmo, jest na wyciągnięcie ręki, piękne, wesołe, niecodziennie, zapierające dech w piersiach. I zazwyczaj wszystko kończy się znowu tak samo. Gdy próbuję ten stan utrzymać, okazuje się, że nie można, że to wszystko nie było na serio i tylko mi się wydawało. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/3866208900901903580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/3866208900901903580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2020/04/list.html' title='List'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5RoKhdsjC9Vk_i9HchL6R_FILwJ1vLf0pM8AbqCjl3IGVXnF2-3xdd8vw6JsIN_RsioGVr2O_ExH0ukyOEP_NO3XLU8GUdIvT64LUBXs4pitS2M_XTJBjcLmPM_faXxrSYZkThyphenhyphenGECqq4/s72-c/P1030329.JPG" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-4873800326084401542</id><published>2014-04-21T02:02:00.003-07:00</published><updated>2018-03-04T03:05:19.861-08:00</updated><title type='text'>&quot;Struktura kontaktu&quot;</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhzeRVhB_SVASpWn1oPqIvJ-YK9oVKI4xetl2IGc_3Ftd2xGdK4lOmZgA7z6Q-gCn18ycGDlrMzFQEYSQorHzGMj91VUoBTSqYRaUydiHJW0vzdf6flGWTPQoO7ecKWInUm_TSQsvpGtIKh/s1600/IMG_0415.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1196&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhzeRVhB_SVASpWn1oPqIvJ-YK9oVKI4xetl2IGc_3Ftd2xGdK4lOmZgA7z6Q-gCn18ycGDlrMzFQEYSQorHzGMj91VUoBTSqYRaUydiHJW0vzdf6flGWTPQoO7ecKWInUm_TSQsvpGtIKh/s200/IMG_0415.JPG&quot; width=&quot;149&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;W podrozdziale poście: „Struktura kontaktu”, opisałem 5 elementów wchodzących w pełen kontakt. W praktyce jednak kontakt (relacja) nie składa się tylko z tych 5 etapów. W skład kontaktu wchodzą również różnego rodzaju przeszkody, które utrudniają kontakt z drugą osobą. W Gestalcie jest ich pięć. &lt;br /&gt;Są to:&lt;br /&gt;1. Konfluencja&lt;br /&gt;2. Introjekcja&lt;br /&gt;3. Projekcja&lt;br /&gt;4. Retrofleksja&lt;br /&gt;5. Defleksja&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Nazwy te są wybitnie podręcznikowe, więc żeby Ci było łatwiej je zapamiętać opiszę je i zaproponuję łatwiejsze do zapamiętania „zamienniki”, których ja sam używam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad. 1. Konfluencja – &lt;b&gt;UZALEŻNIENIE&lt;/b&gt; – ma miejsce, kiedy jedna osoba uzależnia się od drugiej, lub gdy dwie osoby nawzajem się od siebie uzależnią. Tam gdzie Ty, tam i Ja.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Konfluencja – uzależnienie – może przybierać formę „pozytywną” i „negatywną”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzależnienie pozytywne (konfluencja pozytywna) jest wtedy, kiedy obie osoby robią wszystko razem, ale obie czerpią z tego radość, satysfakcję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Np. dwie koleżanki, które robią wszystko razem; piłkarz, którzy uzależnia się od swojej drużyny, a ona od niego – grają mecze, ale wszyscy czerpią z tego radość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzależnienie negatywne (konfluencja negatywna) – jest wtedy, kiedy jedna osoba robi coś dla drugiej mimo, że jej samej to nie sprawia radości; kiedy poświęca się dla drugiej osoby w imię jakiejś idei np. małżeństwa, przyjaźni, pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Np. Kiedy żona chodzi z mężem na mecze piłki nożnej, mimo iż ich nienawidzi, a mąż chodzi z żoną na zakupy mimo, iż tego nie cierpi.&lt;br /&gt;Kiedy głosuję tak jak mój szef, a chcę przeciwnie; kiedy ubieram się tak jak inni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzależnienie pozytywne kiedy trwa przynosi radość. Mam super osobę z którą robię super rzeczy. Kiedy się skończy przynosi smutek. Nie mam już super osoby, NIE mogę robić super rzeczy. Często nadchodzi kryzys, rezygnacja, przygnębienie, depresja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzależnienie negatywne kiedy trwa przynosi i radość i smutek. Cieszę się względami szefa (radość), ale wszystko robię tak jak on, często wbrew sobie (smutek). Takie działanie często prowadzi do zobojętnienia, przynosi skutki podobne do prania mózgu – robię wbrew sobie, to co mi każą, ale jest mi to z czasem obojętne. Nie ma dla mnie znaczenia, to że cierpię – przyzwyczaiłem się już do tego i bez tego nie wyobrażam sobie życia np. jak bita żona przyzwyczaja się do męża alkoholika. &lt;br /&gt;Kiedy się skończy:&lt;br /&gt;- wpierw przynosi nasilenie smutku – straciłem kogoś kto po części dawał mi jakąś korzyść,&lt;br /&gt;- po czasie przynosi radość – zauważam, że nie mam tej korzyści, ale nie ma też tyrana który mnie gnębił – JESTEM WOLNY – szef już mi nie każe tego i tego; mąż już mnie nie bije, nie robi awantur.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując Uzależnienie jakie by nie było (czy pozytywne, czy negatywne) przynosi negatywne skutki. &lt;br /&gt;Kiedy pozytywnie się uzależniasz – pamiętaj, że nagły koniec kontaktu, związku przyniesie Ci bardzo dużo cierpienia!&lt;br /&gt;Kiedy negatywnie się uzależniasz – pamiętaj, że cały kontakt, związek będzie dla Ciebie cierpieniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako coach bardzo często na life-coachingu spotykam ludzi, którzy negatywnie uzależnili się od innych (np. szefów, mężów, matek) i teraz cierpią. Nie wiedzą co się stało. Wiodą życie w obojętności, przygnębieniu, znudzeniu, cierpieniu pomieszanym z radością i nawet nie wiedzą, że są uzależnieni od tego cierpienia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ich uzależnienie jest słabe współpracuję z nimi. Jeśli jest mocne, polecam znajomego terapeutę.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ad. 2. Introjekcja – &lt;b&gt;WCHŁONIĘCIE&lt;/b&gt; – przejęcie czegoś z zewnątrz z otoczenia i uznanie tego za swoje, bez przemyślenia tego, czy ja tego na pewno chcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Introjekcje – Wchłonięcia – są pozytywne jak i negatywne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykłady:&lt;br /&gt;- pozytywne: „Trzeba szanować innych ludzi”, „Trzeba szanować ich własność”, „Kiedy chcę zabrać głos, to powinienem podnieść rękę, a nie krzyczeć”;&lt;br /&gt;- negatywne: „Nie wolno rzuć gumy”, ale ja chcę rzuć gumę; „Trzeba słuchać szefa”, ale według mnie on nie ma racji; „Trzeba słuchać rodziców”, ale oni chcą ze mnie zrobić księdza, a ja nie chcę; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy coś Wchłoniemy bez przemyślenia i czujemy się z tym dobrze, to dokonaliśmy wchłonięcia pozytywnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli coś Wchłoniemy bez przemyślenia i czujemy się z tym źle, czujemy pewien dyskomfort, to oznacza to, że dokonaliśmy wchłonięcia negatywnego. Robimy coś, bo otoczenie, społeczeństwo tak robi, ale my tego nie chcemy robić. Tłumimy w sobie to, co chcemy i prędzej czy później wybuchniemy i zbuntujemy się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie dla coachów i trenerów:&lt;br /&gt;- Jesteś coachem / trenerem bo chcesz, czy ktoś Ci kazał? Może szef bo potrzebował akurat trenera a Ty byłeś dobrym pracownikiem? Może rodzice, albo znajomi powiedzieli Ci: „Bądź trenerem, albo coachem, będziesz dużo zarabiał”?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nawet tak się stało, że wchłonąłeś swój zawód bez przemyślenia go, to wcale nie oznacza, że masz go rzucać. Pomyśl nad tym, co teraz możesz zrobić, żeby być tym kim jesteś nie tylko z wykształcenia, ale również z serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podpowiedź: Kiedyś moi rodzice zaproponowali mi pójście do technikum elektronicznego. Pomyślałem „Będę robił roboty, Będzie fajnie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 3 klasie zrozumiałem, że nie będę robił robotów, a elektroniczną edukację skończę w 5 klasie na nauce naprawy czarno-białego odbiornika telewizyjnego i prostego odbiornika radiowego. Dodam, że kończyłem szkołę średnią w 2002 roku. W XXI wieku, w erze telefonów komórkowych, telewizorów plazmowych, odtwarzaczy mp3 i komputerów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż program nauczania jaki był taki był. Postanowiłem: „Nigdy więcej szkoły technicznej, nigdy więcej elektroniki”. Poszedłem na studia z Zarządzania i Marketingu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na II roku zepsuł mi się telefon komórkowy. Gwarancji już nie było, więc jako elektronik z oceną celującą na dyplomie, sam postanowiłem go naprawić. Po tym jak go już rozkręciłem, przez 2 tygodnie siedziałem przed komputerem i szukałem w Internecie wiadomości na temat napraw telefonów komórkowych. Efekt był taki, że nie tylko naprawiłem swój telefon, ale nawet mojej kuzynce i jeszcze kilku znajomym z akademika. Po kilku miesiącach prowadziłem Komis z telefonami komórkowymi i oczywiście serwis telefonów komórkowych (specjalizowałem się w Ericssonach i Sony-Ericssonach ), a moi znajomi pytali mnie w jakiej szkole nauczyłem się naprawiać telefony komórkowe. Odpowiadałem: „W szkole zwanej życiem”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne pytanie do Ciebie: „Co ja zrobiłem, żeby z dyplomowanego elektronika, stać się elektronikiem z serca, z własnego pragnienia?”. Odpowiedz na nie, a potem zrób to samo co ja.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ad. 3. Projekcja – po mojemu też &lt;b&gt;PROJEKCJA&lt;/b&gt; – a jest to przypisanie innemu człowiekowi cech oraz stanów emocjonalnych samego siebie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś jak projektor, który wyświetla na innej osobie to, co ma w środku samego siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Np. kiedy mówisz „wyglądasz na zdenerwowanego”, możesz widzieć w normalnej minie kolegi coś co by go zdenerwowało, bo sam jesteś zdenerwowany. Możesz też widzieć odbicie samego siebie. Kolega zobaczył, że ty jesteś zdenerwowany, to i sam posmutniał, a ty go teraz pytasz, czy jest zdenerwowany? Nie jest, ale Ty widzisz w nim zdenerwowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przychodzi do Ciebie klient, lub ktoś ze znajomych. Ty jesteś zdenerwowany i po chwili on też jest zdenerwowany i krzyczycie na siebie. Cóż mogę Ci tylko pogratulować – masz silną projekcję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idziesz do sklepu. Jesteś w świetnym humorze. Ekspedientka jest zdenerwowana, nie miło Cię traktuje. Nagle tracisz swój świetny humor i zaczynasz obrażać drugą osobę tak jak ona Ciebie. Cóż uległeś projekcji ekspedientki. Ona pomyślała, że przyszedł denerwujący klient i zaczęła Cię tak traktować. Ty przyjąłeś jej reguły gry i jej projekcję i oboje jesteście zdenerwowani... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to przykład Projekcji negatywnej. Projektujesz negatywne uczucia, emocje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest też Projekcja pozytywna, kiedy to projektujesz na innych pozytywne uczucia i emocje. Np. gdy jesteś wesoły, wchodzisz do domu, całujesz żonę, mówiąc jak ślicznie dziś wyglądasz, a potem opowiadasz żonie i dzieciom wesołą historię, która dziś Ci się przydarzyła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad. 4. Retrofleksja – &lt;b&gt;TŁUMIENIE&lt;/b&gt; – zatrzymywanie w sobie swoich emocji, popędów, żądań, gniewu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy Tłumienie negatywne i pozytywne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Negatywne - tłumisz coś, co Ci pomaga, jest korzystne dla Ciebie – np. przeszkadza mi, że wszystkie okna w tramwaju są zamknięte, jest duszno i nikt go nie otworzył. Chcę otworzyć okno, ale się wstydzę, bo skoro nikt nie otwarł, to widocznie tak powinno być. A skąd wiesz, że inni nie myślą tak jak Ty? I wszyscy się gotują w zamkniętym tramwaju, a można było tylko otworzyć okno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozytywne – tłumisz coś, co Ci może zaszkodzić – np. szef Cię zdenerwuje, chcesz mu powiedzieć „Ty głupi durniu, kto ci dał tę pracę!”, ale nie robisz tego. Chwilę później mówisz mu, że to rozwiązanie jest korzystne, ale są jeszcze bardziej korzystne...)&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;&lt;i&gt;Ad. 5. Defleksja – &lt;b&gt;ZNIEKSZTAŁCENIE&lt;/b&gt; - zmienienie, wypaczenie Twojej potrzeby. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Np. szef Cię zdenerwował, chcesz mu powiedzieć „Ty głupi durniu, kto ci dał tę pracę!”, ale nie robisz tego. Wychodzisz z pracy jedziesz samochodem i krzyczysz na innego kierowcę: „Jak jedziesz durniu, kto Ci dał prawo jazdy!”. Potem wchodzisz do domu i krzyczysz na żonę „Ty głupia kobieto, jak możesz tyle wydawać”, a potem krzyczysz na dziecko „Ty durniu, jak mogłeś dostać „jedynkę” z matematyki”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest właśnie Zniekształcenie. Zamiast wydrzeć się na szefa, krzyczysz na kierowcę, żonę i dziecko. Krótko mówiąc chcesz coś zrobić komuś, ale robisz to innej osobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne przykłady:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś głodny, ale zamiast jeść, palisz papierosa. – ciągle jesteś głodny i palisz coraz więcej, a Twój nastrój się pogarsza. Jesteś zmęczony, nie wyspany, ale zamiast iść spać, pijesz kawę. Efekt – dalej jesteś zmęczony i pijesz kolejną. Jesteś zdenerwowany na szefa, a krzyczysz na klienta. Brakuje Ci pieniędzy, zamiast spróbować więcej zarabiać, oskarżasz tych, co mają więcej o to, że Cię oszukują, wyzyskują, kradną itp. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Defleksje – Zniekształcenia – zazwyczaj są negatywne. Jeszcze chyba nie spotkałem się z pozytywnym Zniekształceniem, a przynajmniej takiego nie pamiętam.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;arial&amp;quot; , &amp;quot;helvetica&amp;quot; , sans-serif;&quot;&gt;Tomasz Dulewicz - źródło - Internet&lt;/span&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4873800326084401542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4873800326084401542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2014/04/struktura-kontaktu.html' title='&quot;Struktura kontaktu&quot;'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhzeRVhB_SVASpWn1oPqIvJ-YK9oVKI4xetl2IGc_3Ftd2xGdK4lOmZgA7z6Q-gCn18ycGDlrMzFQEYSQorHzGMj91VUoBTSqYRaUydiHJW0vzdf6flGWTPQoO7ecKWInUm_TSQsvpGtIKh/s72-c/IMG_0415.JPG" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-3333514657462808099</id><published>2014-03-14T04:27:00.003-07:00</published><updated>2020-07-23T13:28:15.184-07:00</updated><title type='text'>O szczęściu i rozwiązaniach</title><content type='html'>&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEihJd0lEVHrjKyywRTSzt8uh6_bYIeH1aXjYuLUwTLe9d2g_TmxXp2gePq28-TKd4UXA4lss9sdynGKRgAYRlXAzFLSIutWVrTm7Mh4kTh97FN21V8Fu_Sa8a9kDuSCEEl51zgyzVX-zmeM/s1600/bama.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;149&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEihJd0lEVHrjKyywRTSzt8uh6_bYIeH1aXjYuLUwTLe9d2g_TmxXp2gePq28-TKd4UXA4lss9sdynGKRgAYRlXAzFLSIutWVrTm7Mh4kTh97FN21V8Fu_Sa8a9kDuSCEEl51zgyzVX-zmeM/s1600/bama.JPG&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&quot;Szczęście często wydaje się ludziom niebezpieczne, bo czyni ich samotnymi. To samo dotyczy&lt;br /&gt;
rozwiązań problemów. Rozwiązania często doświadczane są jako niebezpieczne, ponieważ one czynią&lt;br /&gt;
ludzi samotnymi, podczas gdy problemy i nieszczęście wydają się przyciągać towarzystwo. Problemy i&lt;br /&gt;
nieszczęście często przyklejają się do uczuć takich jakich niewinność i lojalność, podczas gdy&lt;br /&gt;
rozwiązania i szczęście często kojarzą się z uczuciami zdrady i winy. Mimo, że wina nie jest uzasadniona&lt;br /&gt;
(nie ma żadnego uzasadnienia tej winy), to i tak doświadczane są jako zdrada i wina. Dlatego właśnie&lt;br /&gt;
przejście od problemu do rozwiązania jest tak trudne.&quot;&lt;br /&gt;
Bert Hellinger&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/3333514657462808099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/3333514657462808099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2014/03/o-szczesciu-i-rozwiazaniach.html' title='O szczęściu i rozwiązaniach'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEihJd0lEVHrjKyywRTSzt8uh6_bYIeH1aXjYuLUwTLe9d2g_TmxXp2gePq28-TKd4UXA4lss9sdynGKRgAYRlXAzFLSIutWVrTm7Mh4kTh97FN21V8Fu_Sa8a9kDuSCEEl51zgyzVX-zmeM/s72-c/bama.JPG" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-2879123444585322468</id><published>2014-03-01T10:10:00.002-08:00</published><updated>2020-07-23T13:28:42.683-07:00</updated><title type='text'>Sztuka życia </title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj8YA_ur3E6zuScyFMKqT9wGSOsN_mLm0roIG_tWdlc2tAgnW5YW7y0JcV2lvg6LxXTTZLcg-2-D6LhXDNalCz8gGXD1LXr-9CpnDlemO-m6-DEdVx8EtL_3loBs3LEm9XQHMcf6tAMOdXM/s1600/images+symb.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;112&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj8YA_ur3E6zuScyFMKqT9wGSOsN_mLm0roIG_tWdlc2tAgnW5YW7y0JcV2lvg6LxXTTZLcg-2-D6LhXDNalCz8gGXD1LXr-9CpnDlemO-m6-DEdVx8EtL_3loBs3LEm9XQHMcf6tAMOdXM/s1600/images+symb.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Symbioza i autonomia (w oparciu o Terapię Traumy Franza Rupperta)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aspekty świadczące o byciu autonomicznym to: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- podejmowanie działań w oparciu o siebie i własną wiedzę,&lt;br /&gt;
- dbanie o siebie i zaspakajanie własnych potrzeb,&lt;br /&gt;
- pozostawanie przy własnych decyzjach, nawet wtedy gdy inni mają odmienne zdanie,&lt;br /&gt;
- pozostawanie przy własnych celach, nawet gdy inni chcą nas od nich odwieść z powodu własnych&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; kłopotów i trudności,&lt;br /&gt;
- nie pozwalanie na szantaż emocjonalny,&lt;br /&gt;
- odrzucanie przekupstwa finansowego,&lt;br /&gt;
- nie rezygnowanie z własnych wartości, nawet jeśli inni wywierają presję,&lt;br /&gt;
- pracowanie nad własną tożsamością; bycie świadomym swego pochodzenia rodzinnego i kulturowego, nie identyfikując się z tym,&lt;br /&gt;
- branie odpowiedzialności za swoje życie i nie obwinianie innych, gdy nie jest ono takie, jakie sobie wymarzyliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Konflikt pomiędzy pozostawaniem w symbiozie z innymi a byciem autonomicznym, przejawia się najczęściej gdy:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- dorosłe dzieci nie są w stanie opuścić domu rodzinnego,&lt;br /&gt;
- rodzice nie potrafią rozstać się ze swoimi dziećmi, aby te założyły swoje domy,&lt;br /&gt;
- pary nie mogą się rozstać, chociaż bardziej się nienawidzą, niż kochają,&lt;br /&gt;
- ludzie myślą, że z poczucia obowiązku muszą zrezygnować ze wszystkich własnych spraw na rzecz innych, &quot;ważniejszych&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrzeby symbiotyczne i pragnienie autonomii są ze sobą ściśle powiązane. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czy te podstawowe potrzeby można pogodzić, czy też zaspokojenie jednej odbywa się kosztem drugiej?&lt;br /&gt;
Zależy to zasadniczo od etapu życia. Jest czas, kiedy nie możemy istnieć całkowicie sami, i jest pora, żeby się usamodzielnić.&lt;br /&gt;
Niemowlęta i małe dzieci potrzebują rodziców, aby zaspokajali ich symbiotyczne potrzeby. Potrzebują ich również aby wspierali je w samodzielnym odczuwaniu, myśleniu i działaniu. Co nas czeka, gdy nasze dziecięce potrzeby symbiotyczne nie były zaspokajane; jeśli nasi rodzice nas nie chcieli, odwracali się od nas, wycofywali, opuścili? &lt;br /&gt;
- Czy czeka nas wieczna frustracja i wewnętrzna samotność?&lt;br /&gt;
- Czy musimy przez całe życie zabiegać o naszych rodziców, dżwigać ich cierpienie w nadziei, że może pewnego dnia nas pokochają i uznają?&lt;br /&gt;
- Czy musimy z powodu zależności od nich rezygnować z własnego szczęścia?&lt;br /&gt;
- Czy zdradzamy ich gdy odchodzimy?&lt;br /&gt;
- Czy musimy czuć się winni, gdy nie chcemy zostać przy nich z naszą miłością i nie chcemy ich już pocieszać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteśmy z natury istotami społecznymi i nie jesteśmy w stanie przeżyć bez innych. Jesteśmy na siebie wzajemnie skazani. potrzebujemy i szukany wzajemnego kontaktu. Dla wielu ludzi nie ma nic gorszego, niż być samemu.&lt;br /&gt;
- Jak daleko sięga potrzeba kontaktu?&lt;br /&gt;
- Jak dalece trzeba być obecnym dla drugiego człowieka?&lt;br /&gt;
- Gdzie zaczyna się prawo do samodzielności i jednocześnie obowiązek, żeby się drugiemu nie narzucać?&lt;br /&gt;
- Gdzie &quot;my&quot; ma swoje granice?&lt;br /&gt;
- Gdzie zaczyna się niepowtarzalne &quot;ja&quot;?&lt;br /&gt;
- Kiedy potrzeba symbiotyczna jest konstruktywna, a kiedy staje się (auto)destruktywna, każe trzymać się kurczowo innych i pozwala innym kierować naszym życiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zachować to, czego musimy się trzymać i zostawić za sobą to, co nie daje oparcia -&lt;br /&gt;
na tym polega wielka sztuka życia!&lt;br /&gt;
Sztuka, w której musimy wprawiać się od małego.&lt;br /&gt;
Konflikty między symbiozą, potrzebami zależności i autonomii są częścią każdego życiorysu. Są nie do uniknięcia. W niektórych przypadkach łatwo je rozwiązać, w innych jest trudne, a nawet niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/2879123444585322468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/2879123444585322468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2014/03/sztuka-zycia.html' title='Sztuka życia '/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj8YA_ur3E6zuScyFMKqT9wGSOsN_mLm0roIG_tWdlc2tAgnW5YW7y0JcV2lvg6LxXTTZLcg-2-D6LhXDNalCz8gGXD1LXr-9CpnDlemO-m6-DEdVx8EtL_3loBs3LEm9XQHMcf6tAMOdXM/s72-c/images+symb.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-6523557156932703402</id><published>2013-09-15T01:03:00.000-07:00</published><updated>2014-03-08T05:35:20.970-08:00</updated><title type='text'>Kocham Cię   [Bert Hellinger]   </title><content type='html'>&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjIarbP9TG8Tmt8rcrZ8_WcRncLVxGIdlmpr3eLt7TBlPMVO8TpryGPxvNicpbG7xsEgO6dMYOA4HnHhLobGaMHt5yAVhoJ2ASvixg5cPefdDv-57fBB6abcXfTTV3LG9b8-WqclW907Uv1/s1600/Power_Of_Love_by_BatDesignz.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjIarbP9TG8Tmt8rcrZ8_WcRncLVxGIdlmpr3eLt7TBlPMVO8TpryGPxvNicpbG7xsEgO6dMYOA4HnHhLobGaMHt5yAVhoJ2ASvixg5cPefdDv-57fBB6abcXfTTV3LG9b8-WqclW907Uv1/s1600/Power_Of_Love_by_BatDesignz.jpg&quot; height=&quot;200&quot; width=&quot;133&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;Power of Love by I-Heart-Photo&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
Kocham Cię&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto może coś takiego powiedzieć: „Kocham cię”?&lt;br /&gt;
Co się dzieje w duszy, gdy mówię to zdanie? &lt;br /&gt;
Co dzieje się w&amp;nbsp; duszy tego, do kogo to zdanie zostaje skierowane?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kto wypowiada je naprawdę, temu dusza drży. &lt;br /&gt;
W niej zbiera się coś, co narasta jak wielka fala i porywa go.&lt;br /&gt;
Broni się, być może,&amp;nbsp; przeciwko niej z lęku, nie wiedząc dokąd go ona zaniesie&lt;br /&gt;
i na jaki brzeg wyrzuci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Także ci, do których to zdanie jest adresowane, drżą być może.&lt;br /&gt;
Przeczuwają, co ono w nich zmienia, jak bardzo obarcza obowiązkami&lt;br /&gt;
i ich życie określa na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w tym też lęk, czy wytrzymam i zgodzę się na jego zasięg &lt;br /&gt;
i otworzę się na nie niezależnie, czy sam je wypowiadam,&lt;br /&gt;
czy ktoś je kieruje do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie ma piękniejszego zdania, &lt;br /&gt;
nie ma zdania, które nas głębiej porusza i głębiej wiąże z drugim człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest to zdanie pełne pokory. &lt;br /&gt;
Czyni nas jednocześnie małymi i wielkimi.&lt;br /&gt;
Czyni nas w pełni ludźmi. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; [Bert Hellinger]&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; </content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/6523557156932703402'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/6523557156932703402'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2013/09/kocham-cie-bert-hellinger.html' title='Kocham Cię   [Bert Hellinger]   '/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjIarbP9TG8Tmt8rcrZ8_WcRncLVxGIdlmpr3eLt7TBlPMVO8TpryGPxvNicpbG7xsEgO6dMYOA4HnHhLobGaMHt5yAVhoJ2ASvixg5cPefdDv-57fBB6abcXfTTV3LG9b8-WqclW907Uv1/s72-c/Power_Of_Love_by_BatDesignz.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-8292195451101266302</id><published>2013-09-09T07:23:00.004-07:00</published><updated>2020-07-23T13:29:11.600-07:00</updated><title type='text'>Samoakceptacja</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiaSo2p9m9EBcTxTtHwL-1QOiPgpMzNb9UL5hlp5BBFP49IBVnNYxaSV8Zif-pogOOo_xIoPEFhmXz_q1qVa0FXb5ndTogC-95lJ543_hhAi0vqc-TjPpGv7nN4VPxH149I7H_SIc0LixJB/s1600/acceptation.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;144&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiaSo2p9m9EBcTxTtHwL-1QOiPgpMzNb9UL5hlp5BBFP49IBVnNYxaSV8Zif-pogOOo_xIoPEFhmXz_q1qVa0FXb5ndTogC-95lJ543_hhAi0vqc-TjPpGv7nN4VPxH149I7H_SIc0LixJB/s200/acceptation.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Jak często bardziej wierzysz komuś, aniżeli samemu sobie?&lt;br /&gt;
Jak często myślisz o innych ludziach z brakiem szacunku?&lt;br /&gt;
Jak często brakuje Ci pozytywnego mniemania o sobie?&lt;br /&gt;
Czy zdarza Ci się, że nie jesteś w stanie korygować swojego zachowania pod wpływem innych?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli odpowiesz &quot;często&quot;, albo &quot;zazwyczaj&quot;, oznacza to, że cechuje Ciebie brak samoakceptacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samoakceptacji uczymy się od swoich rodziców. To, jak oni siebie akceptują, jak postrzegają nas, nasze potrzeby i zachowania, uczy nas, czym jest akceptacja. &lt;br /&gt;
W wielu rodzinach jest to pojęcie obce, jak również nie doceniana jest akceptacja jako umiejętność, która nie pojawia sama z siebie, którą się wypracowuje. &lt;br /&gt;
Dwoje młodych ludzi, zakładając rodzinę, poznaje się podczas wspólnego bycia, a zwłaszcza, gdy pojawiają się trudności, różnice poglądów. A muszą się pojawić, ponieważ środowiska, w których dojrzewały i kształtowały się ich osobowości, nie były identyczne. Co za tym idzie podejście do trudności, czy problemów jest różne. Wystarczy, że w obliczu trudności, kobieta jest przekonana, że natychmiast trzeba przystąpić do działania, a mężczyzna, że trzeba wcześniej wszystko gruntownie przeanalizować i skonsultować z innymi. &lt;br /&gt;
Ta przykładowa sytuacja wymaga umiejętności akceptacji od obydwojga. Obie strategie mają plusy i minusy i upieranie się, że jedna jest lepsza od drugiej, może sprawić, że problem, który spór wygenerował, nie będzie mógł być w ogóle rozwiązany. Obie strony zaangażują się bardziej w spór, kto ma rację, niż w jego rozwiązanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja uczę się akceptacji odkąd dowiedziałam się, że bez niej nie osiągnę moich celów życiowych. A mam je takie, jak większość ludzi: dobry związek z kochającym partnerem, życie w dostatku, satysfakcjonująca praca. Moim aktualnym doświadczeniem jest obserwacja, że sukces jest wprost proporcjonalny do wzrostu poziomu samoakceptacji. &lt;br /&gt;
Pierwszym i najważniejszym moim krokiem w tym procesie było zaznajomienie się z Metodą Tippinga, znaną pod nazwą Radical Forgivenes (Radykalne Wybaczanie). &lt;br /&gt;
Nazwa metody jest kontrowersyjna, ale jej narzędzia to skarb. Arkusz, znajdujący się w książce Tippinga (można go również pobrać ze strony Instytutu Metody Tippinga w Warszawie), krok po kroku przeprowadza przez proces zrozumienia siebie i innych. Każe nazwać co jest trudne, potem jak bardzo nas to angażuje emocjonalnie, by następnie nakłonić do przeanalizowania uczuć. Często emocje są tak silne, że nie dociera do człowieka, że chodzi o zranione uczucia. Niełatwo się do tego przyznać, wyrazić zgodę na siebie czującego, przeżywającego i zranionego. A jedynie ta zgoda umożliwia wypracowanie przyszłej linii obrony, własnych granic, budowanie świadomości opartej na samoakceptacji.&lt;br /&gt;
Zazwyczaj ludzie nie zdają sobie sprawy, że nas ranią i my sami często nie wiemy, że ranimy innych. &lt;br /&gt;
Drugim moim krokiem było zapoznanie się z Pracą z Procesem Arnolda Mindella, a trzecim Coaching NLP. Wszystkie techniki pokazały dokładnie, gdzie we mnie jest poszukiwana moc. Na zewnątrz są jedynie wskazówki, w którą stronę należy się w danym momencie udać.&lt;br /&gt;
Czego nas najczęściej uczą nasi rodzice i wychowawcy? Braku akceptacji do emocji, wyciszania emocji bez ich zrozumienia, zaprzeczania powodom, dla których emocja się pojawiła. Jeśli uda się nam na tym etapie zaprzeczyć informacji, którą niesie emocja, nie pojmiemy ukrytych pod nią uczuć.&lt;br /&gt;
Trzeba powiedzieć prawdę, że opiekunowie, robią w tym przypadku dużo dla siebie. Być może, wygląda to, jakoby nas &quot;wychowywali&quot;, ale w rzeczywistości, uczą nas manipulowania naszymi własnymi uczuciami. Uczą nas, jak czuć to, co powinniśmy i nie czuć tego, czego nie powinniśmy. I tak w skrócie można opisać, jak się kształtuje człowiek pozbawiony samoakceptacji. Jest ok., gdy nie przeżywa, nie targają nim wątpliwości, nie doświadcza nienawiści, zazdrości, niemocy. Jest ok, gdy jest zawsze zadowolony, uśmiechnięty i usatysfakcjonowany. Jakże często musimy takich grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A chodzi o to, żeby takimi być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale, żeby takimi być, musimy się zgodzić na własne emocje i uczucia oraz na fakt, ze będą nas otaczać ludzi, którzy nic nie wiedzą o swoich uczuciach.&lt;br /&gt;
Colin Tipping jest autorem stwierdzenia, które jest dla mnie przełomowe. Sugeruje, że jako ludzie żyjemy jednocześnie na dwóch płaszczyznach - duchowej i fizycznej. Na tej duchowej wszyscy ludzie stanowią jedność i są ze sobą połączeni. Na duchowym poziomie komunikujemy się między sobą cały czas. Już wcześniej zastanawiałam się, ze często skądś wiemy, co się dzieje z naszymi bliskimi. Bez szczegółów, ale jeśli są w niebezpieczeństwie, to informacja ta jakoś dociera do nas. Gdy myślimy o kimś, to następuje połączenie na poziomie mentalnym. Jeśli uznamy to połączenie, to możemy również uznać, że na poziomie duchowym wszyscy chcą dobra dla siebie nawzajem. Na poziomie fizycznym to się nie pojawia, ponieważ panuje przekonanie, że dóbr jest za mało, więc może dla mnie zabraknąć. Na poziomie fizycznym jest walka o dobra.&lt;br /&gt;
Gdy popatrzymy na samoakceptację z poziomu duchowości, wtedy inni ludzie pomogą nam ją wypracować. Zgoda na koncepcję duchowości otwiera możliwość, że inny człowiek, który wzbudza moje silne emocje, nie robi czegoś przeciwko mnie. Powstaje perspektywa, w której ten człowiek robi coś dla mnie, a ja w tym czasie robię coś dla niego. Obydwoje pomagamy sobie na poziomie duchowym być razem. Mój gniew na poziomie fizycznym określa czyjeś zachowanie jako naganne, niewłaściwe, przekraczające granice, zasługujące na odrzucenie. Na poziomie duchowym jest informacją, ze tego samego zachowania nie akceptuję w sobie z dokładnie taką sama siłą i odrzucam ten aspekt siebie. Nie akceptuję go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I to jest cała filozofia, początek drogi do zaakceptowania tego odrzuconego aspektu, uznania jego potrzeby i wykorzystania go z korzyścią dla siebie. To praca nad uzyskaniem pełni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na początku okazało się, że tych odrzuconych przeze mnie aspektów była multum, z czasem pojawiają się pojedyncze, które mnie raczej rozbawiają. Śmieję się i myślę: Jeszcze tu mnie nie było! Jeszcze w tym aspekcie mnie, nie znam siebie do końca. Nie można polubić kogoś, kogo się nie zna. Samoakceptacja to polubienie siebie. Wiemy wszyscy, że w atmosferze akceptacji ludzie stają się bardziej kreatywni. Poczucie wsparcia i braku krytycyzmu dodaje nam skrzydeł. Kochamy być z ludźmi, którzy mówią do nas: wierzę w ciebie, uda ci się, możesz na mnie liczyć. Będziemy kochać samych siebie, gdy będziemy tak do siebie mówić. Pojawią się wtedy inni, którzy mówią podobnie. Podobne, przyciąga podobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brak samoakceptacji jest pułapką, w którą wpada wiele par. Ludzie mają świadomość, ze w jakiś aspektach nie akceptują siebie, ale liczą na to, że zostaną zaakceptowani przez partnera. Zazwyczaj przy dłuższych związkach niestety nie zdaje to egzaminu. Osoby, które nie wierzą w siebie, podejmują często błędne decyzje, przedkładając opinię innych nad własną. Jeśli liczymy na akceptację partnera, zamiast na własną, to krytyka z jego strony pogrąża nas totalnie. Często aby wyjść z tego pogrążenia, dopatrujemy się wad u naszego krytykującego partnera i zazwyczaj stwierdzamy, że &quot;wcale nie jest lepszy&quot;. Koncepcja akceptacji z zewnątrz zamiast samoakceptacji zmienia nasz związek w piekło, we wzajemne udowadnianie sobie, ze druga strona jest gorsza od nas. Bo cóż innego może się stać, jeśli przyciągniemy do siebie partnera, który odzwierciedla nasz brak wiary w we własne możliwości. Widząc wady partnera, czy partnerki, zapominamy na ten moment o własnych, mamy poczucie, że my to &quot;pryszcz&quot;, wobec głupoty tej drugiej strony. Często wzajemny brak oparcia w sobie tworzy współuzależniony związek, którego nie ma jak opuścić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, co piszę, ponieważ sama byłam w takim związku 8 lat. Nie rozumiałam dlaczego nie możemy się porozumieć, nie rozumiałam dlaczego mój mąż nie konsultuje ze mną swoich decyzji. Stawiał mnie wobec faktów dokonanych, które nie były dobre ani dla mnie, ani dla naszej rodziny. Miały jego dowartościować. Miały również i mnie pokazać moje niedowartościowanie, ale wtedy jeszcze nic nie wiedziałam na ten temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wchodzimy w bliskie związki, żeby się dowiedzieć, kim jesteśmy. Jeśli nas nie szanują, oznacza, że w duszy nie wierzymy, że na szacunek zasługujemy. Jeśli jesteśmy w związku nikim, znaczy, że w duszy jesteśmy nikim, można nas przestawiać z kąta w kąt, a my potrafimy tylko czekać, aż ktoś dostrzeże, że dzieje się nam krzywda, pomoże, poradzi, rozwiąże za nas dylemat, co robić?&lt;br /&gt;
W uwikłaniu widzimy tylko naszą krzywdę, nie widzimy uwikłania. nie widzimy, ze brak pomysłu na siebie towarzyszy od zarania dziejów. Odzyskiwanie dobrego mniemania o sobie musi sięgnąć do tego zarania, bo tam były okoliczności, w których dobre mniemanie o sobie, zamieniliśmy na złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/8292195451101266302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/8292195451101266302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2013/09/jak-czesto-bardziej-wierzysz-komus.html' title='Samoakceptacja'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiaSo2p9m9EBcTxTtHwL-1QOiPgpMzNb9UL5hlp5BBFP49IBVnNYxaSV8Zif-pogOOo_xIoPEFhmXz_q1qVa0FXb5ndTogC-95lJ543_hhAi0vqc-TjPpGv7nN4VPxH149I7H_SIc0LixJB/s72-c/acceptation.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-4914319649067814353</id><published>2013-09-05T01:53:00.001-07:00</published><updated>2020-07-23T13:29:34.401-07:00</updated><title type='text'>&quot;Czuje się bardzo nieszczęśliwa&quot;- zwierzenie młodej kobiety</title><content type='html'>&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh6gS668_Lo8bFtDOAyCTrY19bWzihbDBntX4Ra3NjbUi9jQZMwKRgk4Pb10ph_MWXntoZXM9d9JljLFLYrhyHMtmRpi7v4KgCzviD8A2EeogX8SS8RAXcvDk5tfheLdNa7K3qc-GGYP4hj/s1600/images.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;133&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh6gS668_Lo8bFtDOAyCTrY19bWzihbDBntX4Ra3NjbUi9jQZMwKRgk4Pb10ph_MWXntoZXM9d9JljLFLYrhyHMtmRpi7v4KgCzviD8A2EeogX8SS8RAXcvDk5tfheLdNa7K3qc-GGYP4hj/s200/images.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Czuje się bardzo nieszczęśliwa. Od kiedy rano otworzyłam oczy, płaczę. Nie rozmawiam z ludźmi, chyba gniewam się na nich za to, że mówią mi prawdę. To bardzo bolesne słyszeć prawdę. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Płaczę gdy myślę o moim chłopaku i o tym, że tak łatwo mogłabym go skrzywdzić. On jest taka ciapa, ciągle mnie przeprasza. Jak będę się złościć zmuszę go do rzeczy, których nie chce. Nie będzie mu łatwo. Widzę ze wystarczy ze się nie odzywam, albo złoszczę albo wpinam igiełki i on od razu zmienia zachowanie. Robi to, co ja chcę. I najpierw jestem zadowolona, tak powinno być. Ale potem dociera do mnie, że on robi to przeciwko sobie i że jest taki słaby a ja silniejsza, że mogę mu zrobić krzywdę. Tak bardzo tego nie chcę. Czuje się koszmarnie. Podobnie jak wtedy, gdy byłam ostatnio z szefem. Przy nim ja wiedziałam, że będę robić co on chce, nawet jeśli to nie będzie zgodne z moja wolą. Czułam się słaba i bezsilna, w jego szponach, tracąca osobowość. Będę tańczyć jak mi zagra, bo się go bardzo boję.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Chcę zwolnić mojego chłopaka z obietnicy, którą na nim wymusiłam, chcę żeby już nie musiał wykonać trudnej i niewygodnej i kosztownej dla niego czynności dla mnie, tylko dlatego, że ja tego potrzebuje.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Jest mi głupio, ze tego od niego żądałam.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Myślę o tym, co wczoraj zostało powiedziane- jedna osoba mówi do drugiej- ja wiem lepiej, co będzie dla ciebie dobre. Posłuchaj mnie i rób co ci mówię, tak ci będzie najlepiej. I ta osoba słucha. Zaczyna robić, mimo, że przedtem miała zupełnie inny plan na życie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Ojciec mówi: &quot;Bądź ze mną blisko, bardzo blisko&quot;. Dziecko nie planowało tego wcale. Może nawet się go bało i chciało stać daleko. Ale wierzy, ze ojciec wie, co dla niego lepsze i przełamuje się. Zaczyna żyć jak on chce, tracąc siebie, tracąc swojego ducha, tracąc energię i sympatię do siebie, gubiąc się. Już nie wie, po co żyje, jaki jest tego sens.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Tu boli mnie głowa, w jednym miejscu, jakbym oberwała tam i rósł mi guz.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Wczoraj w nocy myśląc o tym, ze musiało coś takiego mi się przydarzyć wpadłam w rozpacz. Ryczałam, krzyczałam i płakałam. Aż straciłam oddech. Aż nie mogłam już dłużej.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Ja to robię teraz, bo to mi było zrobione. I było moją ogromna krzywdą. Ale ponieważ nigdy tego nie przyznałam, nie uświadomiłam sobie, nie powiedziałam, ze tak było i że to było złe, teraz sama tak robię innym.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;To budzi dziurę w moim sercu. Dziurę w duszy. Pustkę w środku.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;I G.... G., który ukradł mi serce. Którego moje ciało pragnęło, który był dla mnie jak prezent od Boga i przy którym wiedziałam, że takie cudo nie może mnie chcieć. Tak właśnie było. Tak mi się podobał, że pamiętam, że myślałam: mogę dla niego prać, gotować i prasować koszule. Moja mama mówiła, że to właśnie jest miłość. No, może nie dosłownie, ale że widzi się w tej osobie taki cud, ze się jej wybacza, rozumie, nie obwinia, darowuje.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Nie mogę tylko czekać, aż on się zdecyduje być ze mną. Wiedziałam, że jest dla mnie za dobry. I on też to wiedział i odszedł. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Nie kocham mojego chłopaka. Nie jest dla mnie cudem. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;I ta myśl, że mój były, ten przed G. był jedynym chłopakiem na moim poziomie. Bo był. Mieszkał niedaleko, miał odpowiedni wzrost do mojego, podobne włosy. Nie miał ojca jak ja. Był podobny. Był z podobnego szablonu. Przecież z nim byłam najdłużej. Uwielbiałam seks z nim. Ale zaczął się zachowywać jak szaleniec. I musiałam odejść. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4914319649067814353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4914319649067814353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2013/09/czuje-sie-bardzo-nieszczesliwa.html' title='&quot;Czuje się bardzo nieszczęśliwa&quot;- zwierzenie młodej kobiety'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh6gS668_Lo8bFtDOAyCTrY19bWzihbDBntX4Ra3NjbUi9jQZMwKRgk4Pb10ph_MWXntoZXM9d9JljLFLYrhyHMtmRpi7v4KgCzviD8A2EeogX8SS8RAXcvDk5tfheLdNa7K3qc-GGYP4hj/s72-c/images.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-424172134760546629</id><published>2013-08-17T12:50:00.000-07:00</published><updated>2020-07-23T13:30:00.013-07:00</updated><title type='text'>&quot;Twoje prawo do bogactwa&quot;</title><content type='html'>krótka praca własna&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhc-FI0sSyY3oYj1XYq345lWdiJXK-tIZrtKFWWq7tqaKpZHEk_6wEh1J6KdC0Gd_nzBmDmqj5sQoruOOfHBBloXxoiWkcAUWEVa3yV-QeKkyO6BVKMorBP4qTDIUhpTdJRISw86gzykvNP/s1600/1798355-bukiet-zlote-monety-rozrzucone-worek-z.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;133&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhc-FI0sSyY3oYj1XYq345lWdiJXK-tIZrtKFWWq7tqaKpZHEk_6wEh1J6KdC0Gd_nzBmDmqj5sQoruOOfHBBloXxoiWkcAUWEVa3yV-QeKkyO6BVKMorBP4qTDIUhpTdJRISw86gzykvNP/s200/1798355-bukiet-zlote-monety-rozrzucone-worek-z.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
1. opisz pewien idealny sposób życia, który będzie całkowitym przeciwieństwem twojego ograniczającego przekonania. Wyobraź sobie, ze byłoby idealnie, gdyby......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
2. co powstrzymuje mnie przed życiem w ten idealny sposób?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
3. kiedy wyobrażasz sobie ten nowy sposób życia, w tym przypadku życie, w którym oczekujesz, ze inni....., zapytaj siebie: &quot;czego się w takim życiu boję?&quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten strach tkwi głęboko w podświadomości i jest pewnie jedyna rzeczą, która powstrzymuje nas przed naturalnym życiem w pełnej obfitości.&lt;br /&gt;
Kiedy uświadomimy sobie, ten strach, zniknie on&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
1. To ja wyobrażam sobie, ze byłoby idealnie, gdybym była w relacji z jakimś mężczyzną, takiej relacji jak jestem z moja córka, albo choćby z przyjaciółką.&lt;br /&gt;
2. Nie szukam takiego mężczyzny i prawdę mówiąc i nie wierze, ze tacy są. Mam bardzo złe zdanie na temat mężczyzn. Nie można im zaufać, są pogubieni i nieobliczalni (z takimi mam zazwyczaj do czynienia).&lt;br /&gt;
4. Czego się w takim życiu boję?&lt;br /&gt;
że mnie ten &quot;idealny&quot; facet wykołuje i zostanę zraniona, bo mnie się będzie ta relacja tak podobała, że całkowicie na niego postawię, a on się okaże taki jak wszyscy mezczyzni - oszust i kłamca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba działa, bo moja następna myśl jest taka: &quot;po co mam szukać innego faceta, mój własny oszust mi&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;wystarczy&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;
&lt;b&gt;Ćwiczenie zaczerpnięte z książki C. Sisson&lt;i&gt; &quot;Twoje prawo do bogactwa&quot;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/424172134760546629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/424172134760546629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2013/08/twoje-prawo-do-bogactwa.html' title='&quot;Twoje prawo do bogactwa&quot;'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhc-FI0sSyY3oYj1XYq345lWdiJXK-tIZrtKFWWq7tqaKpZHEk_6wEh1J6KdC0Gd_nzBmDmqj5sQoruOOfHBBloXxoiWkcAUWEVa3yV-QeKkyO6BVKMorBP4qTDIUhpTdJRISw86gzykvNP/s72-c/1798355-bukiet-zlote-monety-rozrzucone-worek-z.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-5893501467180126218</id><published>2013-06-17T08:08:00.001-07:00</published><updated>2020-07-23T13:30:24.730-07:00</updated><title type='text'>list od  Wewnętrznego Dziecka</title><content type='html'>&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgC-X1Mam1_dKJLuDBMefMttlpG_JdakE-D6V8w-3hQpi4b78s-hdnGMCocBwPsVnb1j0bmpKrgE1aAwCOpJ1dOAhy4stYubgXDiZUDP3Png79WU-2nnpMGfhrNCUsry4gQ49FitxVQpWn0/s1600/writing-300x198.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;132&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgC-X1Mam1_dKJLuDBMefMttlpG_JdakE-D6V8w-3hQpi4b78s-hdnGMCocBwPsVnb1j0bmpKrgE1aAwCOpJ1dOAhy4stYubgXDiZUDP3Png79WU-2nnpMGfhrNCUsry4gQ49FitxVQpWn0/s1600/writing-300x198.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Kolejnym zaleceniem J. Bradshaw&#39;a jest napisanie listu w imieniu Wewnętrznego Dziecka. Należy go napisać ręką niedominującą, aby zaangażować niedominująca część mózgu i zmniejszyć udział części myślącej &lt;br /&gt;
logicznie i kontrolującej. Dzięki temu łatwiej wczuć się w Wewnętrzne Dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
List od Mojego Wewnętrznego Dziecka (pisany lewą ręką) jest następujący:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Droga Annmarie,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;proszę pobądź za mną. popatrz na mnie, uśmiechnij się i daj swój palec, bym mogla go potrzymać. Daj mi tyle czasu, abym zechciała być sama. Przychodź do mnie na chwilę, żebym wiedziała, że jesteś. Pokaż mi, że mnie lubisz i chcesz być ze mną.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Twoja Mała Annmarie&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/5893501467180126218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/5893501467180126218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2013/06/list-od-wewnetrznego-dziecka.html' title='list od  Wewnętrznego Dziecka'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgC-X1Mam1_dKJLuDBMefMttlpG_JdakE-D6V8w-3hQpi4b78s-hdnGMCocBwPsVnb1j0bmpKrgE1aAwCOpJ1dOAhy4stYubgXDiZUDP3Png79WU-2nnpMGfhrNCUsry4gQ49FitxVQpWn0/s72-c/writing-300x198.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-2768465189754638185</id><published>2013-06-17T04:39:00.002-07:00</published><updated>2014-03-08T05:40:25.103-08:00</updated><title type='text'>list do Wewnętrznego Dziecka</title><content type='html'>&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgg_hoztP1dQ25vvkxpI0HL7pCKHdRDNvV1dYgVqDyxqXlFfqTWvAGfsQ2uK2Myzv3qA8iS-jxRfFNoCY19ApUwb-eyptOecpFfyOu3xb0Ope4_F-TrfNozbTwg-YCUFEhsRb7oiKmxWild/s1600/writing-300x198.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgg_hoztP1dQ25vvkxpI0HL7pCKHdRDNvV1dYgVqDyxqXlFfqTWvAGfsQ2uK2Myzv3qA8iS-jxRfFNoCY19ApUwb-eyptOecpFfyOu3xb0Ope4_F-TrfNozbTwg-YCUFEhsRb7oiKmxWild/s1600/writing-300x198.jpg&quot; height=&quot;132&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;J. Bradshaw w książce &quot;Powrót do swego wewnętrznego domu&quot; zaleca napisanie listu do swojego wewnętrznego dziecka.&lt;br /&gt;
Podczas porządków znalazłam ten napisany dawno temu list. Wzruszył mnie i postanowiłam go &lt;br /&gt;
opublikować. Oto on:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;i&gt;Moja malutka Annmarie,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
&lt;i&gt;to niesamowite, że z małego ziarenka w brzuchu swojej mamy, urosłaś na tyle, by mieć siłę przetrwania i pojawić się na świecie. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Bardzo ci współczuję, że wygląd twój zaskoczył twoją mamę i wzbudził jej poczucie winy i wstyd. Współczuję ci, że cały czas przebywając ze swoimi rodzicami miałaś do czynienia w ich wstydem, zażenowaniem i kłopotliwymi uczuciami, za które obarczali również ciebie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Cieszę się, że jesteś dziewczynką, chociaż może chłopiec by sobie lepiej z twoją wada poradził.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Do końca życia będę ci pomagać w wykorzystaniu tej trudnej sytuacji, byś dzięki niej poczuła i wykorzystała swoją wewnętrzną moc. Dogłębnie zrozumiała, czemu ludzie krzywdzą swoje dzieci, nawet nie wiedząc o tym, że to robią. Dlaczego potem te krzywdzone dzieci, gdy stają się dorosłe, krzywdzą innych dorosłych oraz swoje l/lub cudze dzieci.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Malutka Annmarie, przykro mi, że otrzymałaś ładunek emocjonalny swoich opiekunów, gdy byłaś tak maleńka, że nie byłaś w stanie go unieść i załamałaś się pod jego ciężarem. Bardzo ci współczuję. Dodatkowo współczuję ci również z tego powodu, że twoja mama była osobą współuzależnioną i uciekała od swoich emocji w zajęcia domowe, kłótnie z bliskimi i śnienie na jawie. Przez to nie dostrzegała twoich potrzeb zależnościowych i uniemożliwiała twój prawidłowy rozwój.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Jest mi przykro, że twoja mama wymyśliła sobie, że twoja 3 lata starsza siostra, będzie się cieszyć zajmowaniem tobą&amp;nbsp; i zabawianiem ciebie. A ona się nie cieszyła i bardzo ciebie nie lubiła, przeszkadzałaś jej w zabawie i traktowała ciebie jak wroga.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Wiem, że doświadczyłaś wiele złości&amp;nbsp; wokół siebie, nawet nienawiści i spychania obowiązków, przez co czułaś się ciężarem dla innych.&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Przykro mi, że szybko po tym jak pojawiłaś się na świecie, żałowałaś że tu jesteś i myślałaś, że lepiej by było, gdybyś się nie urodziła.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Kocham cię taką, jaka byłaś i jesteś, dobrze że się urodziłaś i przetrwałaś ten trudny czas.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Życzę ci, aby te doświadczenia wygenerowały w tobie umiejętności zrozumienia siebie i innych oraz zgody na to, że ten świat jest taki, jaki jest i ludzie są tacy, jak ich ten świat ukształtował.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;
&lt;i&gt;Twoja na zawsze Duża Annmarie&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/2768465189754638185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/2768465189754638185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2013/06/list-do-wewnetrznego-dziecka.html' title='list do Wewnętrznego Dziecka'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgg_hoztP1dQ25vvkxpI0HL7pCKHdRDNvV1dYgVqDyxqXlFfqTWvAGfsQ2uK2Myzv3qA8iS-jxRfFNoCY19ApUwb-eyptOecpFfyOu3xb0Ope4_F-TrfNozbTwg-YCUFEhsRb7oiKmxWild/s72-c/writing-300x198.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-8683784760293346853</id><published>2013-06-06T03:39:00.004-07:00</published><updated>2020-07-23T13:30:49.816-07:00</updated><title type='text'>Moje uczucia należą do mnie, nikt nie może sprawić, bym coś czuł!</title><content type='html'>&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhHMKuM1XGxDQbrw3IrBaVzDEpCH4wH_Aft6_r-NdvJ1f2cre6dWXBxAscTCsXPSyxgRGHa46UzPNETzO0rAazZR8wVUf7q1UoNXzIkIRmQlNcJAR-R2w-wEBF-PdRf9MkXbTEnMGbD6O1f/s1600/indekss.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;114&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhHMKuM1XGxDQbrw3IrBaVzDEpCH4wH_Aft6_r-NdvJ1f2cre6dWXBxAscTCsXPSyxgRGHa46UzPNETzO0rAazZR8wVUf7q1UoNXzIkIRmQlNcJAR-R2w-wEBF-PdRf9MkXbTEnMGbD6O1f/s1600/indekss.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;radical forgiveness.com&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
Moje uczucia należą do mnie, mój jest pomysł, jak chcę żyć i jakie chcę mieć relacje z innymi. Inni mają tak &lt;br /&gt;
samo. Ich uczucia należą do nich, ich są pomysły na to, jak będą żyć i jakie będą mieć relacje. Moje to moje, a ich to ich.&lt;br /&gt;
Mam sąsiadów, dobrze starsze małżeństwo emerytów, dzieci poszły na swoje. Pomagam im i przyglądam się jak żyją.&amp;nbsp; Współczuję im, nie zazdroszczę, ale też rozumiem, że coś za coś. Albo się chce zrozumieć, co się wydarza i dlaczego, albo tylko &quot;postawić na swoim&quot;. Widzę, że &quot;postawienie na swoim&quot; ma różne oblicza. Jednym z nich jest tzw. &quot;dobroć i staranie&quot; - to żona. Tak się stara, żeby mężowi i dzieciom&amp;nbsp; było dobrze, że w tym ferworze nawet nie sprawdza, jak reszta rodziny na nią patrzy. Ona nawet na chwilę nie siada. Ciągle biega, myśli, domyśla się, koryguje siebie i innych, planuje co zrobi najpierw, a co potem, ustawia i przestawia nieustannie kolejkę rzeczy, które są &quot;do zrobienia&quot;. Nie komunikuje się z nikim, bo na to już ani czasu, ani miejsca nie ma. Dużo wie, widzi wszystko lub prawie wszystko, natychmiast reaguje, ma nad wszystkim kontrolę. Jej para to mąż-odlatywacz. Ten w głowie ma moc, potrafi wszystko, co zechce. Jeśli tego nie robi, to właśnie mu się nie chce, albo stwierdza, że inni nie zasługują na jego wysiłek. Jak odlatywacz stawia na swoim? Jak powie, że czegoś nie zrobi, to nie ma siły. Zmusza do zrobienia tego swoją małżonkę - kontrolerkę, albo dzieci. Do tej pary brak łącznika (pewnie dawniej ta rola należała do dzieci), Ratownik - łącznik najpierw słucha i patrzy, a potem ma pomóc. Ale jak ma pomóc, skoro pole manewru jest znikome. Kto ma rację? Mąż obrażony, bo żona &quot;traktuje go jak psa&quot;, czy żona, która ma za partnera &quot;lenia i obiboka&quot;. &quot;Pani patrzy - ten leń znowu siedzi i nic nie robi, to się w głowie nie mieści!&quot;. Ratownik może w końcu stracić cierpliwość w bezskutecznych próbach znalezienia wspólnego języka dla obydwojga. Wtedy najlepszym rozwiązaniem będzie przypomnienie sobie, że każdy człowiek ma swoją drogę życiową, swój plan i swoje metody jego realizacji. Ja mam swój, oni mają swój. Moje uczucia należą do mnie, a ich uczucia należą do nich.&lt;br /&gt;
I tak naprawdę, to właśnie o te uczucia chodzi i sposoby radzenia sobie z nimi. Nie przeżywanie, nie doświadczanie, nie rozumienie i nie dostrzeganie w nich wskazówek do budowania relacji ze sobą i światem. Radzenie sobie z nimi, to nic innego tylko robienie różnych rzeczy, by ich do siebie nie dopuścić. To jest duży problem, dopuścić do siebie te uczucia, które się ma teraz, w tym momencie życia, na skutek tej sytuacji, która zaistniała. Żeby je zaakceptować, trzeba by je pojąć w kontekście ciągłości. Człowiek jest istotą emocjonalną. Emocje są przejawem uczuć, a te towarzyszą od chwili przyjścia na świat. Doświadczane dzisiaj emocje zawierają uczucia, które są takie same u dziecka, jak i u dorosłego. Emocje ulegają zmianie. uczucie jest niezmienne, tylko inaczej je wyrażamy. Albo nie wyrażamy, uciekając w pracę, odlatywanie, ratowanie, nie wspominając o nałogach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/8683784760293346853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/8683784760293346853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2013/06/moje-uczucia-naleza-do-mnie-nikt-nie.html' title='Moje uczucia należą do mnie, nikt nie może sprawić, bym coś czuł!'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhHMKuM1XGxDQbrw3IrBaVzDEpCH4wH_Aft6_r-NdvJ1f2cre6dWXBxAscTCsXPSyxgRGHa46UzPNETzO0rAazZR8wVUf7q1UoNXzIkIRmQlNcJAR-R2w-wEBF-PdRf9MkXbTEnMGbD6O1f/s72-c/indekss.jpg" height="72" width="72"/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-7087226485029767673</id><published>2013-05-29T11:53:00.005-07:00</published><updated>2020-07-23T13:31:15.729-07:00</updated><title type='text'>Trzy zdrowie kierunki ludzkiego działania</title><content type='html'>Virginia Satir określiła 3 prawidłowe kierunki ludzkiego działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy związany jest z przekonaniami dotyczącymi rodzaju ludzkiego. Świadomości, że ludzie rzadko osiągają doskonałość w tym, co robią oraz, że tylko nieliczni celowo zachowują się destrukcyjnie, może ogromnie ułatwić spojrzenie na inną osobę jak na zwykłego człowieka, takiego samego, jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugi kierunek dotyczy pogłębiania samoświadomości, zdobywania wiedzy o sobie samym i w konsekwencji rozwijania zdolności do określenia swojego miejsca w życiu.Przyczynia się to do wzrostu pewności siebie i zaufania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeci kierunek działania wiąże się z wewnętrznym przekonaniem, że każdy człowiek musi stać na własnych nogach. Nikt nie zgoła nas w tym wyręczyć. Dotyczy to zarówno nieprzyjemnych, jak i radosnych dziedzin życia. Jeżeli jedna osoba przez dłuższy czas niesie na swoich barkach drugą, jest nieuniknione, że obie staną się kalekami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieje bardzo wiele możliwości, aby w związkach z innymi cieszyć się wzajemnie swoimi ciałami, intelektem, uczuciami i wspólnymi przedsięwzięciami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopóki mamy oczy otwarte i pozostajemy w gotowości, nasze możliwości są nieograniczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/7087226485029767673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/7087226485029767673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2013/05/trzy-zdrowie-kierunki-ludzkiego-dziaania.html' title='Trzy zdrowie kierunki ludzkiego działania'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951644013695204882.post-4457336602275981880</id><published>2013-05-21T01:22:00.003-07:00</published><updated>2020-07-23T13:31:59.376-07:00</updated><title type='text'>Wściekłoholicy</title><content type='html'>Stosując kody modlimy się o uzdrowienie wszelkich negatywnych obrazów, niezdrowych przekonań, destrukcyjnych wspomnień i problemów związanych z tym, co aktualnie odbiera spokój i radość z życia.&lt;br /&gt;
Moja modlitwa i kody sprawiły, że zaczęłam sobie uświadamiać, jaka właściwie była relacja moich rodziców, co było osią ich komunikacji. Pojawiło się w mojej głowie hasło &quot;wściekłoholik&quot;. To z Bredshawa, on tak opisywał siebie, zanim rozpoczął swoje leczenie.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wczoraj wieczorem długo rozmawiałam z młodą kobietą. Przyznała się, że jej relacja z mężczyzna jest potencjalnie tak przerażająca, że jej unika. Stosuje rożne triki i sztuczki, ale dopiero wczoraj przyznała się do nich. To sprawiło, że zaczęłam myśleć o jej problemie w kontekście wściekłoholizmu.&lt;br /&gt;
Uświadomiłam sobie, że jego korzenie tkwią w niemożności nawiązania jakiejkolwiek relacji z rodzicem. To moja historia. Aktualnie nie identyfikuję się w wściekłoholizmem, ale prawdopodobnie dlatego, że jestem od rozwodu &quot;wolnym strzelcem&quot;. Gdybym wyszła za mąż, jest wielce prawdopodobne, że proces by ruszył. Byłam zdecydowanie wściekłoholiczką, gdy wychodziłam z mąż. Podobnie jak ta kobieta, gdy sama byłam młoda, wybierałam mężczyzn słabych, nad którymi czułam, że będę miała kontrolę. I tak było, ale te związki nie dawały mi satysfakcji. Mężczyźni rzeczywiście dawali sobą kierować, ale kłamali, pili, nie umieli pracować, śnili o tym, że kiedyś będą kimś. Niemożność nawiązania z nimi kontaktu doprowadzała mnie do rozpaczy, zwłaszcza, gdy byli pijani. Teraz rozumiem, że odtwarzałam niemożność komunikacji z ojcem. Przynajmniej pijaństwo dawało mi jakieś wyjaśnienie, dlaczego nie mogę nawiązać kontaktu.&lt;br /&gt;
W końcu wyszłam za mąż za alkoholika (chociaż mój ojciec alkoholikiem nie był). Udało mi się sprawić, żeby mój maż przestał całkowicie pić i wtedy się okazało, że nadal nie ma możliwości kontaktu. Unikał mnie, doprowadzał do wściekłości i wtedy nazywał wariatką.&lt;br /&gt;
Tak było między moimi rodzicami. Ojciec unikał matki, doprowadzał ją tym do szału i wtedy odcinał się całkowicie od tego wszystkiego i ona była w rozpaczy.&lt;br /&gt;
Wściekłoholik najbardziej potrzebuje odczuwać rozpacz. To jest rozpacz człowieka, który nie może się &quot;dopukać&quot; do drugiego człowieka. Problem jest taki, że puka do kogoś, kto ma od dawna wszystkie drzwi pozamykane i to na głucho. &lt;br /&gt;
Teraz przyglądam się innej rodzinie, w której kobieta wzięła za męża alkoholika i jakoś przetrwała z nim do czasu, aż zostali sami, na emeryturze, dzieci &quot;wyfrunęły&quot;. Zaczęła do niego &quot;pukać&quot;, a tam pustka, więc się złości. Gdy obserwuję jak ona &quot;puka&quot;, to rozumiem dlaczego nie może się dopukać. Bo ona to robi jak dziecko z adhd. Mówi o tym, co widzi, co słyszy, co myśli. najbardziej o tym, co myśli, a myśli latają jej po głowie, jedna pociąga drugą, odlatuje w tym myśleniu i dywagowaniu i pyta potem o jego zdanie. Nie rozumie, że to są jej myśli, jej dywagacje, jej &quot;terkotka&quot; w głowie i nie ma takiej możliwości, żeby ktoś na zewnątrz za nią nadążył, zwłaszcza, że musiałby tego chcieć.&lt;br /&gt;
Ja, osobiście, tego nie chcę.&lt;br /&gt;
Wiem, że relację nawiązuje się w inny sposób, ale pamiętam też siebie z czasów, gdy robiłam tak samo.&lt;br /&gt;
Tak się dzieje dlatego, że dziecka nikt nie słuchał, zostawało samo ze swoimi myślami, nie mogło ich skonfrontować z rzeczywistością. Dorosły nie pomógł tych myśli zrozumieć i przekształcić w refleksje, tak by właśnie tymi refleksjami się dzielić, a nie myślami. Wściekłoholik nie miał się z kim podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat życia i ułożyć z tego jakiejś sensownej całości. Rodzice nie mówili prawdy, nie mówili kim są i dziecko samo sobie układało w głowie, o co może chodzić. Może o to, może o tamto, pewnie o to i o to. I tak zostało do dorosłości, ciagłe myślenie, o co komuś chodzi, wtedy gdy coś robi, a zwłaszcza robi nam.&lt;br /&gt;
Wściekłość jest z powodu niemożności dorastania i pojmowania tego wszystkiego, co jest wokół. Zwłaszcza, że jest się świadkiem, że inni pojmują i się w tym odnajdują.&lt;br /&gt;
Wtedy dociera, że się jest nie z tego świata. Stara się więc stworzyć enklawę. Znaleźć kogoś, kto też jest nie z tego świata i z nim się połączyć.&lt;br /&gt;
Potem się zapomina, czego ta wściekłość dotyczy, bo się ją ciągle czuje. A zwłaszcza, gdy partner nie chce słuchać, nie chce pomagać zrozumieć siebie i świata, zamyka się w swojej pracy, znajomych, alkoholu i wtedy się ją czuje na niego.&amp;nbsp;&amp;nbsp; Rośnie człowiek i nic nie rozumie.&lt;br /&gt;
Nie rozumie co się dzieje z nim, z innymi, dlaczego tak działa świat, dlaczego nie może mieć tego czego potrzebuje i więcej. Nic nie rozumie. I to doprowadza do rozpaczy i wściekłości i się wścieka. Musi się złączyć z kimś, kto też nie pojmuje. Ale wtedy jest podwójna rozpacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://zrozumiecemocje.com.pl/&quot;&gt;https://zrozumiecemocje.com.pl/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4457336602275981880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951644013695204882/posts/default/4457336602275981880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rozwijamysie.blogspot.com/2013/05/wsciekoholicy.html' title='Wściekłoholicy'/><author><name>AnnMarie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08160350399615301269</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry></feed>