<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355</id><updated>2024-11-01T02:11:45.767-07:00</updated><title type='text'>One life -One dream.1D</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>12</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-7639533674183363669</id><published>2013-03-01T06:31:00.001-08:00</published><updated>2013-03-01T06:31:39.872-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Zapraszam na nowego bloga ♥ ;D&lt;br /&gt;http://miniimaginyonedirection.blogspot.com/ &lt;br /&gt;Sa tam krótkie imaginy +18 ♥</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/7639533674183363669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2013/03/zapraszam-na-nowego-bloga-d.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/7639533674183363669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/7639533674183363669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2013/03/zapraszam-na-nowego-bloga-d.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-3415317776749927474</id><published>2012-11-28T07:13:00.000-08:00</published><updated>2012-11-28T07:18:32.747-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&amp;nbsp;11&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnEjaj3eiSYHlmpxm4amIYOs-jrlvsMo6BbFoh70eRZ3Jqw4YqPKR6vpFsMZOpLPXcDsgrVg6_SKP5NK-PxAkEMefrzqXcGeGN9NcWPAwA9_9rzzPR_tfyJVgI9SdS8KldyvX_yV5y-nBb/s1600/%E2%99%A5+(1).gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnEjaj3eiSYHlmpxm4amIYOs-jrlvsMo6BbFoh70eRZ3Jqw4YqPKR6vpFsMZOpLPXcDsgrVg6_SKP5NK-PxAkEMefrzqXcGeGN9NcWPAwA9_9rzzPR_tfyJVgI9SdS8KldyvX_yV5y-nBb/s1600/%E2%99%A5+(1).gif&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
*Harry*&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak ja ją kocham! Co tu dużo mówić. Poznałem dziewczynę, zakochałem się w niej i... bez niej moje życie nie am sensu. Coś myślę ze będzie z tego coś poważnego. A dzisiaj się znowu widzimy i pragnę już ujrzeć jej uśmiech , piękne dołeczki w policzkach. kurde, co ona ze mną zrobiła? Omotała mnie jak nie wiem co. Ale cieszy mnie to. Dzisiaj się z nią widziałem i poszliśmy na zakupy. Ona o tym nie wiedziała,ale spodziewałem się że na pewno lubi zakupy jak wszystkie kobiety. A tak bardzo pragnę ją uszczęśliwić. Rano wstałem , wziąłem prędki prysznic i poszedłem sobie zrobić śniadanie. Lou się zaczął wypytywać o El , jak tam z nami , czy się dogadujemy itp. Troszkę mnie on denerwuje. Niby nie ma nic przeciwko że jestem z nią i wybrała mnie , ale jednak widać nutkę zazdrości w jego zachowaniu minach. Prawdopodobnie on dalej kocha. Jest dla mnie jak brat ,ale nie porzucę mojej miłości ... Ale bynajmniej stara się udawać, jestem mu za to wdzięczny. Gdy jadłem reszta się zebrała i zaczeli się wydurniać. W pewnym momencie wypaliłem : Wiecie co , moja ukochana jedzie z nami w trasę! Trzeba by było zobaczyć ich reakcję. Niall zamarł z bułką w paszczy , Liam popatrzał się na mnie jak na kosmitę, Lou się uśmiechnął , a Zayn spytał się czy sobie żartuję czy nie. Nie spodziewałem się takiej reakcji. Co im się mogło nie podobać... Ale jednak gdy wyszli z osłupienia wszyscy naprawdę się ucieszyli i powiedzieli że nie ma sprawy,bardzo się cieszą, jednak mogłem zapytać się ich o zdanie. Louis jakoś tak dziwnie się uszczęśliwił. Kurde jak on mi ją odbiję to... nie wiem co, ale będzie to cios poniżej pasa.! Postanowiłem jednak się nie przejmować i poprostu uwierzyć w uczucie jakie nas łączy. W biegu zjadłem , ubrałem kurtkę, buty i wybiegłem bo miałem widzieć się z nią za 10 minut! A akurat tyle zajmuje mi jazda do niej. No to gdy się zobaczyliśmy ona powiedziała :&lt;br /&gt;
-Pewnie znowu nie powiesz mi gdzie idziemy! Nie mogę już tymi tajemnicami! - zaśmiała się i zaczęła mnie gilać. Ostatnio stało to się jej bronią przeciwko mnie. Jak ja nienawidzę gilgotek! Musiałem jej wszystko wyśpiewać. Kurde ten błysk w jej oczach! o tak! Trafiłem w dziesiąteczkę! W mieście na początku stała zdezorientowana. Tak jakby nie wiedziała od czego zacząć. Oznajmiłem jej ,aby nie przejmowała się cenami! W końcu jestem dżentelmenem i dla mojej kochanej zrobię wszystko! Dla mnie pieniądze to pestka, a gdy ją uszczęśliwią to&amp;nbsp; i ja będę szczęśliwy! Czy coś. Weszliśmy do H&amp;amp;M, przez chwilę poczułem się jakbym nie był sławny. Jak zwyczajny chłopak z dziewczyną na zakupach. Moje szczęście trwało jednak 10 minut.Zleciały się wszystkie fanki , fotoreporterzy... Widziałem strach i zdezorientowanie w oczach mojej ukochanej. Czym prędzej wziąłem ją pod rękę i pobiegliśmy do samochodu , na szczęście z przyciemnianymi oknami. Zadzwoniłem prędko po ochronę i dałem im dokładne wskazówki jaki strój mają mi przynieść żebym się wtopił w tłum. Pojechaliśmy pod hotel gdzie omówiłem się z obstawą. Nie odzywała się. Przytuliłem ją . I powiedziałem żeby się nie przejmowała .&lt;br /&gt;
-Kurde. No okej, wiedziałam że masz pełno fanek itp. Ale to było straszne! Jak dajesz radę wogóle tak życ. Ciągle te flesze które oślepiają. Masakra! Nic mi nie jest , jestem tylko w szoku! I kochanie przepraszam że tak gadam ,ale to z nerwów i tego wszystkiego! -odetchnęła i popatrzała się w moje oczy.&lt;br /&gt;
-Wiem, na początku przeżywałem to tak jak ty. Naprawdę. Teraz to już mi to wisi. Nawet nie zwracam na to uwagi. A od czasu gdy Cię poznałem tylko na Ciebie zwracam uwagę!-pochyliłem się i zaczęliśmy się namiętnie całować. Wplotła ręce w moje włosy i zacząłe się nimi bawić. Moja dłoń powędrowała pod jej bluzkę. O tak ! Jak bardzo jej pragnąłem! Jak bardzo kochałem. Jak bardzo uwielbiałem. oddaliśmy się całkowicie sobie nawzajem. Odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni gdy ktoś zapukał w szybę. Był to Paul - ochroniarz który towarzyszył 1D przy koncertach- i jakiś dwóch innych. Wpuściłem ich do środka i przedstawiłem moją dziewczynę. (Moją dziewczynę! Jak to słodko i pięknie brzmi) Cała się zaczerwieniła i nie potrafiła spojrzeć im w oczy. Uśmiechnęła się lekko i patrzała przez okno. Ja wgramoliłem się na tylne siedzenie. Kawałek bluzki mi się podwinął i czułem spojrzenie Elwiry na moim ciele. poczułem aż mrowienie, nie wiem jakim cudem. Ubrałem czapkę z daszkiem , pod którą schowałem swoje loki, kurtkę&amp;nbsp; całkowicie nie w moim stylu i zmieniłem buty. Obowiązkowo zostałem zaopatrzony w okulary przeciwsłoneczne. Teraz&amp;nbsp; byłem gotowy i zwarty! Byłem pewien że teraz nie narażę El na stres. Ustaliliśmy że Paul i reszta będą zawsze w pobliżu tak , że gdy najdzie potrzeba będą mogli interweniować. Gdy wyszliśmy z auta(postanowiliśmy iść pieszo), chwyciłem ukochaną za rękę i poszliśmy do centrum. Po drodze na szczęście się rozluźniliśmy i wygłupialiśmy się na całego. El śmiała się że wyglądam dziwnie jak ... Nie potrafiła nawet tego sprecyzować, aczkolwiek bardzo przystojnie.&amp;nbsp; Aż miło mi było to usłyszeć. jeszcze trochę a sam bym się zaczerwienił!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;W końcu ruszyliśmy na podbój sklepów! W każdym kupiła przynajmniej jedną rzecz wybraną&amp;nbsp; przeze mnie. Podobały nam się identyczne rzeczy. W jednym sklepie nawet weszłam do jej przymierzalni i pieściliśmy się przez chwilkę , dopóki nie przegoniła mnie ekspedientka. Zdenerwowałem się, i stwierdziłem że nic w tym sklepie nie kupimy! no i dobrze bo w następnym kupiła prześliczną sukienkę ,&amp;nbsp; w której wyglądała jak księżniczka! Nic dodać nic ująć.Sam też upolowałem parę rzeczy dla siebie. no dobra.El nalegała żebym też przymierzał ciuchy które dla mnie wybrała. Wszystkie był fantastyczne i wszystkie zakupiłem. Gdy cali obładowani torbami , głodki,wykończeni i pomimo wszystko w świetnych humorach weszliśmy do restauracji, Elwira kogoś ujrzała.Speszyła się i pociągnęła mnie w stronę najdalszego stolika w kącie. &lt;br /&gt;
Podczas gdy czekaliśmy na naszą pizzę, przyznała się że jest to dziewczyna która z wszystkich się wyśmiewa i jej nienawidzi. Największa gwiazda jej szkoły która liczy się tylko ze sobą. Nie mogłem w to uwierzyć jak można się wyśmiewać z takiej wspaniałej osoby z którą jestem ? Obmyśliłem plan który miałem zamiar zrealizować w najbliższym czasie. Kolacja minęła we wspaniałej atmosferze. Zawiozłem ją oczywiście do domu i pomogłem jej wnieść ogrom torb .była szczęśliwa jak dziecko. Odprowadziła mnie do samochodu , zarzuciła ręce na moich ramionach&amp;nbsp; i powiedziała że jestem wspaniały. Ja natomiast że ją kocham. Całowaliśmy się przez ponad 10 minut i odjechałem. JESTEM ZAKOCHANY! Ogłaszam wszem i wobec. Gdy wróciłem i oglądałem z chłopakami Tv oznajmili że chyba mnie wzięło, bo uśmiecham się cały czas jak głupi do sera. Nawet Louis się uśmiechał i normalnie zachowywał. Chyba pogodził się ze wszystkim.&lt;br /&gt;
Nie zaprzeczałem i przyznałem im racje. &lt;br /&gt;
Kocham ją.&lt;br /&gt;
I to tak bardzo , że to niemożliwe.....</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/3415317776749927474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/11/harry-jak-ja-ja-kocham-co-tu-duzo-mowic.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/3415317776749927474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/3415317776749927474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/11/harry-jak-ja-ja-kocham-co-tu-duzo-mowic.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnEjaj3eiSYHlmpxm4amIYOs-jrlvsMo6BbFoh70eRZ3Jqw4YqPKR6vpFsMZOpLPXcDsgrVg6_SKP5NK-PxAkEMefrzqXcGeGN9NcWPAwA9_9rzzPR_tfyJVgI9SdS8KldyvX_yV5y-nBb/s72-c/%E2%99%A5+(1).gif" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-5748215682025696071</id><published>2012-11-01T16:08:00.001-07:00</published><updated>2012-11-01T16:09:40.372-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&amp;nbsp;10&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgkpuFnJvEHL9wDZnCb7fqBbwAIIkw_f-AS3VC9cPA5CeWtKDoSjHAj3HoDr0Dl2CIepI_5D8lEfMPfd4hxmBtgnygCSERcv360r8Sxy_Bl9WwVk5RknIr5GdvY5NiSAXhTk_dOZJmttp87/s1600/%E2%99%A5+(3).gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgkpuFnJvEHL9wDZnCb7fqBbwAIIkw_f-AS3VC9cPA5CeWtKDoSjHAj3HoDr0Dl2CIepI_5D8lEfMPfd4hxmBtgnygCSERcv360r8Sxy_Bl9WwVk5RknIr5GdvY5NiSAXhTk_dOZJmttp87/s1600/%E2%99%A5+(3).gif&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Jestem najszczęśliwszą kobietą, dziewczyną,osobą na świecie! Chodzę z Harrym Stylesem. Moim bogiem. osobistym na dodatek... Na dodatek, zaprosił mnie w swoją trasę koncertową! Powiedział że nie wytrzyma beze mnie i będzie błagał moich rodziców o to aby mi pozwolili.No to więc błagał.! Ale potrzymam was w niepewności! Otóż...Przyszedł do mnie wczoraj i powiedział że mnie porywa bo musimy poważnie pogadać. Wystraszyłam się jak diabli...Myślałam że zaraz obgryzę całe paznokcie. A i on był jakiś taki poważny, zamyślony. Pojechaliśmy do jego tymczasowego domku , które dzielił z resztą zespołu. Bałam się niemiłosiernie spotkania z Louisem.Nie wiedziałam jak zareaguję. Harry , czytając mi chyba w myślach powiedział że z Lou już wszystko wyjaśnione i nie ma już o nic pretensji. Jednak gdy weszłam do ich lokum Lois tak spojrzał się na mnie, że aż mi było żal go. Tak tęsknie , z żalem. Starał się to ukrywać i normalnie mówić ale kiepsko mu to szło. Harry nie dał mi długo o tym rozmyślać.Wziął mnie na ręce i pobiegł ze mną do jego pokoju. Zamknął drzwi na klucz . Położył mnie na łóżku. Zaczął mnie namiętnie całować. Odwzajemniałam z przyjemnością jego pocałunki jednocześnie rozkoszując się ciepłem jego ciała, widokiem jego pięknych oczy , policzków. Ach, co to był za widok. Całkowicie zatraciliśmy się i Harry ściągnął mi koszulkę. Delikatnie zaczął obsypywać moją szyję pocałunkami , zjeżdżał coraz niżej aż doszedł do obojczyków. Potem znowu wrócił do moich ust. Ależ on lubi się ze mną drażnić. Byłam tak strasznie na niego napalona! Tak bardzo go pragnęłam. Wsadziłam ręce pod jego koszulkę i macałam jego mięśnie brzucha. Zdjęłam mu koszulkę i wplotłam palce w jego włosy. On zdjął mi stanik&amp;nbsp; i nagle... Po prostu przestał. Zawstydziłam się i zaczęłam zastanawiać się co zrobiłam źle jednocześnie w pośpiechu zakrywając się i ubierając stanik i bluzkę. Gdy Harry zobaczył moje spłoszenie uśmiechnął się lekko i powiedział że to nie moja wina, że nie chce zajść dalej , bo ta chwila musi być niezapomniana a jeszcze jeden mój pocałunek a on by nie mógł się opanować tak na niego działam, więc woli to zdusić w zarodku. Jakoś nie do końca mu wierzyłam. On to chyba zauważył bo przytulił mnie (dalej bez koszulki, mmm...)i powiedział że to prawda, a on ma mi coś do powiedzenia. I właśnie wtedy zapytał się czy pojadę z nim , że będzie miał mało czasu , mam szkołę i rodzice moi na pewno niechętnie się na to zgodzą ,ale on beze mnie nie wytrzyma.nie chce mnie stracić na tak długi czas. Aż łzy stanęły mi w oczach. To takie romantyczne ! &lt;br /&gt;
-Z Chęcią! -powiedziałam- Jednak musisz przekonać moich rodziców.Bo oni jestem pewna się nie zgodzą. W sumie to jestem pełnoletnia ale oni mnie utrzymują.&lt;br /&gt;
-Dobrze myszko , nie bój się jakoś ich namówię. A jeśli nie to... proszę pojedź z mną! Ja cię utrzymam!&lt;br /&gt;
-Zobaczymy , najpierw chcę zobaczyć jak prosisz się moich rodziców! Będzie to bardzo ciekawe!-Zaśmiałam się i pokazałam mu język a on zaczął mnie gilgotać.Wygłupialiśmy się przez chwilę, aż tu nagle Niall zapukał i krzyknął ze Liam zrobił wyżerkę i żebyśmy wpadli jak chcemy. &lt;br /&gt;
-Czemu nie -powiedzieliśmy równo i Zeszliśmy na dół. Mniamm! Tak mi smakowało te jedzenie że aż mu pogratulowałam. Nie wiedziałam czemu , gdy powiedziałam te słowa wszyscy zaczęli się śmiać. Gdy uspokoili się po 5 minutach , powiedzieli że przygotowanie posiłku polega na odgrzaniu w mikrofalówce tego co mają w lodówce. &lt;br /&gt;
- Phi! No to gratuluję ci Liam wspaniałego podgrzania! -zaśmiałam się i podniosłam kieliszek z szampanem-A teraz toast! Za najlepszego podgrzewacza pod słońcem!&lt;br /&gt;
-I za miłość! -krzyknął Zayn i&amp;nbsp; porozumiewawczo się na mnie spojrzał. Stuknęliśmy się kieliszkami.I zaczęliśmy rozmowę o &quot;dupie Maryli.&quot; Nie mogłam się nadziwić ile blondas potrafi zjeść. PO jakimś czasie Harry powiedział że musimy zmykać , bo mamy bardzoo ważną sprawę do załatwienia.&lt;br /&gt;
Liam zaśmiał się i powiedział że chyba wie co to za bardzo ważna sprawa i puścił do nas oczko , na co Harry rzucił w niego poduszką i stwierdził że dekiel z niego. &lt;br /&gt;
A teraz najważniejsze! Rozmowa z rodzicami... Nie mieli innego wyjścia. Harry ich tak przegadał. Miał tyle argumentów, że chyba wcześniej sobie mowę napisał.Z wielkim oporem, ale ...ZGODZILI SIĘ!!!&lt;br /&gt;
JADĘ W TRASĘ KONCERTOWĄ Z 1D!!!!&lt;br /&gt;
Jejku jak się cieszyłam! biegałam po cały domu , skakałam, krzyczałam , a Harry razem ze mną, Przytulaliśmy ,śpiewaliśmy. Harrord niestety musiał iść , bo natychmiast chciał załatwić sprawy związane z moim wyjazdem z nimi . Jejku! Ja w to nie wierzę! To jest seeen! Naprawdę.! Wiem , że nie będę z nim spędzała dużo czasu bo będą zapracowani, ale będę budziła się przy jego boku! Moje życie jest wspaniałe!!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/5748215682025696071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/11/jestem-najszczesliwsza-kobieta.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/5748215682025696071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/5748215682025696071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/11/jestem-najszczesliwsza-kobieta.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgkpuFnJvEHL9wDZnCb7fqBbwAIIkw_f-AS3VC9cPA5CeWtKDoSjHAj3HoDr0Dl2CIepI_5D8lEfMPfd4hxmBtgnygCSERcv360r8Sxy_Bl9WwVk5RknIr5GdvY5NiSAXhTk_dOZJmttp87/s72-c/%E2%99%A5+(3).gif" height="72" width="72"/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-3133167689636786532</id><published>2012-10-21T12:39:00.001-07:00</published><updated>2012-10-24T05:42:24.319-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
9&lt;/h2&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Dzisiaj jest sobota. Minął już prawie tydzień od kiedy nie kontaktowałam się z moimi idolami, za którymi tak bardzo tęsknię. Dzwonili do mnie (Harry najwięcej razy),pisali jednak postanowiłam że muszę ogarnąć swoje życie i emocje. Napisałam im wszystkim esemesa : &quot;Proszę, dajcie mi się pozbierać. Wiem że wam wszystkim zrobiłam krzywdę, bo was skłóciłam i nie oczekuję litości.Gdy dojdę do ładu&amp;nbsp; z samą sobą to napiszę.xx&quot;. Harry odpisał że czeka z niecierpliwością, Louis także coś w tym stylu. Przez cały ten czas rozmyślałam i nie doszłam do prawie żadnego wniosku. Oprócz tego , że najbardziej tęskniłam za Harrym. W tym momencie pisząc to&amp;nbsp; myślę o tym wszystkim i chyba dzisiaj napiszę do Lokatego. Jednak go kocham. Uświadomiłam to sobie dopiero teraz. Cały czas moje serce rwie do niego , a Louis to było tylko zauroczenie. To właśnie o Harrym myślałam cały czas. Chciałam zatopić dłonie w jego gęstych włosach. Poczuć jego wargi na swoich. I po prostu być obok niego. Patrząc na to wszystko z innej perspektywy chyba byłam zbyt przytłoczona wydarzeniami tak dla mnie wspaniałymi ,że nie potrafiłam się zdecydować i ! A teraz wiem już jedno i jest to pewne ! W Stu procentach. KOCHAM GO! I mu to napiszę! Już teraz zaraz! &amp;lt;3 Chyba potrzebowałam takiej wewnętrznej spowiedzi. Mam nadzieję że Lou nie będzie mi miał tego za złe. W końcu... Nic mu nie obiecywałam. To Harry od początku,pierwszego naszego spotkania w kolejce po kawę wpadł mi w oko (chociaż wpadł mi już w nie dawno temu ,ale nie jako chłopak tylko idol Hmm... taka platoniczna miłość wtedy była)...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ-dNNOiz7QFyGpClubXfFITyKczAPmXrFpnSrbEeqtdenjag8Ip17S9YMyR2sPEyvQ4MfydgLMXJGs2Mc56vyeKRlmImaIoHLtZgryGvgxmYmAWICHVGgLER0N57OYzNfoQme95LWvK2i/s1600/Harru%C5%9B+(1).gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;179&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ-dNNOiz7QFyGpClubXfFITyKczAPmXrFpnSrbEeqtdenjag8Ip17S9YMyR2sPEyvQ4MfydgLMXJGs2Mc56vyeKRlmImaIoHLtZgryGvgxmYmAWICHVGgLER0N57OYzNfoQme95LWvK2i/s320/Harru%C5%9B+(1).gif&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;h3&gt;
Następny dzień&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Zrobiłam to. Napisałam do niego...i... To jest najlepsza rzecz jaką zrobiłam w swoim marnym życiu! Pół godziny po tym gdy wysłałam mu wiadomość , że chcę się z nim spotkać zapukał już do mych drzwi. Nie chciałam zwlekać więc po prostu zaprosiłam go do domu i poszliśmy do mojego pokoju.Zamknęłam drzwi na klucz ,aby nikt nam nie przeszkadzał a tak ważnej dla mnie rozmowie .Stanęłam blisko drzwi i nie wiedziałam jak zacząć. Usiadł na moim łóżku i bez słowa wpatrywał się we mnie . Nerwowo ruszał rękami.Ja usiadłam przy biurku i ośmieliłam się w końcu spojrzeć na niego. Gdy ujrzałam jego niepewny wzrok zaczęłam swój monolog. &lt;br /&gt;
-Hm... Chciałam się spotkać bo to wszystko przemyślałam- Harry spojrzał się na mnie pytającym wzrokiem w którym widać było nutkę nadziei , nie potrafiłam się dłużej na niego patrzeć. Wzrok skierowałam na podłogę i kontynuowałam -Ja nie chcę nikogo urazić. Mam nadzieję, że to co powiem nie zakończy Twojej przyjaźni z Louisem. Bo obydwóch was bardzo lubię. Jeśli jednak ma to nastąpić, to nie będę się z wami wogóle spotykała. Muszę, koniecznie Ci powiedzieć jednakże&amp;nbsp; jedną rzecz. Niezwłocznie i bez ceregieli. Harry, Kocham Cię. Tylko Ciebie. Już zdecydowałam.- Nadal wpatrywałam się w mój dywan. Nie wiedziałam jak zareaguje. Mógł mieć różne opinie na mój temat. W końcu całowałam się&amp;nbsp; z jego przyjacielem. Takiego zdenerwowania nie da się opisać. Nagle usłyszałam szelest łóżka i że mnie przytula. Bez słów objął mnie i trwaliśmy tak przez chwilę. Przykucnął przy mnie i wyszeptał całą uwagę kierując tylko na mnie - Nie wiesz , jak bardzo liczyłem na te słowa. Też Cię kocham i dni bez Ciebie były udręką.- Pocałował mnie z taką pasją i werwą , że aż się wystraszyłam. Wpijał swoje usta w moje. Ruszał jak szalony językiem. Niestety nagle ktoś zapukał do drzwi. Moja mamusia spytała się czy jesteśmy głodni , bo akurat zrobiła naleśniki. Szczerze mówiąc , gdy wszystko się wyjaśniło i wyrzuciłam wszystko z siebie byłam okropnie głodna. Przez to wszystko nie jadłam nic od rana. Po minie Harrego widać było, że nie miał ochoty schodzić na dół. Jednak mój żołądek się upominał o jedzenie. Zeszliśmy grzecznie na dół. Zdziwiona byłam ze rodzice starali się pokazać że nie pokazać zdziwienia i ciekawości moim chłopakiem. Prowadzili grzeczną rozmowę, niekiedy wypytując się o jego osobiste rzeczy. Ale atmosfera była wspaniała. Dzięki wam rodzice! Mieliśmy zamiar wrócić do pokoju , widać że Harry jeszcze nie skończył naszej &quot;rozmowy&quot;, ale tata powiedział żebym zostawiła pokój otwarty żebyśmy się tam nie podusili. Tak , tak. Na pewno byśmy się udusili. Gr.. No ale grzecznie poszliśmy na górę i włączyliśmy radio. Położyłam się na moje łóżko on usiadł obok mnie i bawił się moimi włosami. Powiedziałam : Nigdy nie wierzyłam , że stanie się coś takiego. Ja i Harry Styles w moim pokoju. W tym samym pomieszczeniu!&amp;nbsp; - patrzyłam się na niego uśmiechając uwodzicielsko. On odpowiedział, kurcze ale to romantyczne: - Nigdy nie wierzyłem że spotkam tak wspaniałą dziewczynę i będę z nią przebywać w jednym pomieszczeniu.I tak dla pewności, bo w sumie to jeszcze nie jesteśmy tak oficjalnie parą, a ja wiem że chcę z tobą być. Mam pytanie : Chcesz zostać moją dziewczyną - Jego wzrok był trochę niepewny gdy spoglądał na mnie. Czemu on miał wogóle jakieś wątpliwości? Od razu bez zastanowienia powiedziałam , oczywiście że tak i zaczęliśmy się znów całować. Po chwili mój tata wszedł do mojego pokoju. Odskoczyliśmy od siebie. Okazało się że potrzebuje czegoś z mojego pokoku, jednak nie potrafił tego znaleźć. Jasnee.. Po prostu myślał że od razu się z nim prześpię czy coś! boże.Tak to jest gdy ma się nadopiekuńczych rodziców. Aż mi się głupio zrobiło przed moim chłopakiem (Och, jak to brzmi , jestem taka dumna i szczęśliwa!). W końcu on może prawie wszystko a ja nie. Woleliśmy już potem nie ryzykować i rozmawialiśmy sobie. O mych zmartwieniach dotyczących Louisa, o tym jak będziemy mieli czau dla siebie, że się kochamy i takie tam. Około 10 Harry musiał już iść. Zdąrzył w tym czasie poznać całą rodzinę z którą wspaniale się dogadywał . Nie odbyło się też bez śpiewu Harrusia. Podczas More Than This prawie się popłakałam ze wzruszenia! Podczas pożegnania skradłam jeszcze całusa Mojemu Chłopaczkowi. Nie mogę się doczekać jutrzejszego spotkania z nim ! Już mi tęskno ale zarazem radośnie na gdy pomyślę że jest tylko mój! te jego słodkie dołeczki , oczy , zęby, loczki... Ach.. Moi rodzice po jego wyjściu stwierdzili że jest bardzo sympatyczny i lubią go. Tylko kiepsko z jego sławą. Ucieszyłam się że zaakceptowali nasz związek! Radość mnie rozpiera!&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/3133167689636786532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/9-dzisiaj-jest-sobota.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/3133167689636786532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/3133167689636786532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/9-dzisiaj-jest-sobota.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ-dNNOiz7QFyGpClubXfFITyKczAPmXrFpnSrbEeqtdenjag8Ip17S9YMyR2sPEyvQ4MfydgLMXJGs2Mc56vyeKRlmImaIoHLtZgryGvgxmYmAWICHVGgLER0N57OYzNfoQme95LWvK2i/s72-c/Harru%C5%9B+(1).gif" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-1296623845264301791</id><published>2012-10-15T00:51:00.001-07:00</published><updated>2012-10-17T10:29:09.363-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
8&lt;/h2&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
No i co ja mam biedna zrobić? Nie mogę być taką wredną suką i ich zwodzić. Kurde nie jestem z żadnych z nich, ale z obydwoma mnie coś łączy. Pomocy. Jestem taka w strzępkach. Całą noc chyba nie spałam.Dzień i noc rozmyślałam co zrobić,jak się zachowywać.I uwaga, nie doszłam do żadnego wniosku. Musze oddychać . Już wiem. Będę się zachowywała normalnie. Ale wtedy ich zranię obydwóch. A ja nie chcę stracić ich przyjaźni.Umrę. jakim cudem wogóle ich w sobie rozkochałam? Taka zwykła nudna dziewczyna. No nie mogę. Podczas pobytu w szkole&amp;nbsp; pisałam z Harrym i Louisem.Z tym pierwszym o wczorajszym dniu, a z drugim pisaliśmy głupoty, waliliśmy sucharami.No i się w końcu z nimi spotykam . Jutro , całą grupą. Czyli z wszystkimi chłopakami z One Direction. Harry powiedział że idą nad jakieś&amp;nbsp; dyskretne jeziorko, ich tajemnicze miejsce. Wow, w końcu wiem gdzie idę, nie będzie to wyprawa w ciemno. Trochę się boję. No bo w końcu będzie tam i Louis i Harry. Muszę im powiedzieć że zostaniemy tylko przyjaciółmi. Nie wiesz jak bardzo nad tym ubolewam! Tak chciałabym być z którymkolwiek z nich,ale wiem że gdy wybiorę jednego to mogę żałować swojej decyzji. No więc bardzo bardzo ich pragnę. Jednak nie mogę zakończyć znajomości z 5 wspaniałymi chłopakami z powodu miłości . Nie chcę też ich skłócić.Gorzej jeśli nie zrozumieją tego. Zaraz mi pęknie głowa i serce. Muszę się uspokoić, jutro na pewno wszystko będzie okej i ... i co? No właśnie. Specjalnie zwalniam się z paru lekcji . W końcu zrobię sobie jakieś wolne,nawet takie mini . Pomimo wszystko w głębi duszy mam nadzieję że wszystko będzie okej. TO JEST NIENORMALNE! Ręce mi się dosłownie trzęsą. Postaram się zasnąć. Albo wezmę sobie środki nasenne. Módl się! Jutro , od razu po przyjściu wszystko dokładnie zrelacjonuję. Przysięgam... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;h3&gt;
Następny dzień&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiuFJAsJCA1F4FntqfXpmmGXSvSfdzaz4mIDBXfE6d6YvpGTBivN-WZaFIH3zYnSbncLr0DG83JEZHdLfh2t6oF7xJQsGCD4WQC1aqHWO4WKo1cD91mMJdtvF-7Ic2aZgIRwFmRcFcTvHT6/s1600/tumblr_ma4dt5pe8y1r8q6ewo1_500.gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;222&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiuFJAsJCA1F4FntqfXpmmGXSvSfdzaz4mIDBXfE6d6YvpGTBivN-WZaFIH3zYnSbncLr0DG83JEZHdLfh2t6oF7xJQsGCD4WQC1aqHWO4WKo1cD91mMJdtvF-7Ic2aZgIRwFmRcFcTvHT6/s320/tumblr_ma4dt5pe8y1r8q6ewo1_500.gif&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Wyszło chyba gorzej niż przypuszczałam. Pobili się prawie, dobrze że w pobliżu byli Zayn, Niall i Liam. Na początku atmosfera była spoko. Przyjechali po mnie. Wygłupialiśmy się. Udawałam że nie widzę czułych gestów Harrego , który niby to przypadkiem dotknął mojej ręki , usiadł obok mnie i szturchał mnie ramieniem. Oraz Louisa patrzącego się na mnie uwodzicielsko , puszczającego oczka etc. Dotarliśmy na miejsce. Było strasznie gorąco ,co aż dziw bierze , no to mogliśmy się trochę popluskać. Rozebrałam się więc do stroju kąpielowego. Czułam się niekomfortowo i byłam zawstydzona. Wkoło 5 sexy chłopaków a ja prawie goła. Jeszcze dekle zaczęli gwizdać. No ale szybko się przyzwyczaiłam. Louis wodził po moim ciele wzrokiem , a Harry powiedziała tylko: -Wow - Po czym wziął mnie na ręce i wbiegł ze mną do wody. Myślałam że go zabije ! Woda była lodowata... CO innego jakbym stopniowo weszła. Ale mu też się nie upiekło bo tak mocno się go trzymałam że stracił równowagę i wpadł razem ze mną. Aż piszczałam z zimna. Po chwili jednak się przyzwyczaiłam i nie było aż tak źle. Reszta 1D wbiegła do wody, lecz gdy sięgała im, kolan zwolnili i szli wolnym krokiem. Zostali natychmiast zaatakowani . Nie ma łatwo. Tez musieli trochę pocierpieć. Wygłupom nie było końca. Robili w wodzie jakieś dziwne fikołki. Niall wszedł Zaynowi na ramiona pod wodą, ten się wynurzył i odrzucił Blondasa. Ale zrobił salto w powietrzu! Musiałam aż mu zaklaskać. Louis natomiast podszedł do mnie i powiedział żebym sobie weszła na barana. -A czemu nie?- pomyślałam i zrobiłam tak jak mi nakazał . Harry gdy to zobaczył jakoś tak...Groźnie? się spojrzał na Louisa i wyszedł z wody wołając resztę i mówiąc- Chodźcie no ! Nadmuchamy materace !Będzie zabawa! - nie powiedział to z zbytnim entuzjazmem. Od razu było widać że udaje. Ja dalej wygłupiałam się z Louisem. W pewnej chwili spadłam i zanurzyłam się w wodzie. Gdy wypłynęłam na powierzchnie Lou rozejrzał się wkoło patrząc czy nikt nie patrzy i patrząc mi się w oczy po prostu mnie pocałował. Zachłannie , szybko,namiętnie z taką pasją. Wtedy nie mogłam przerwać tej chwili. Zahipnotyzował mnie. Wiem że Louis planował że będzie to krótki pocałunek ,ale nie potrafiliśmy się oderwać . Gdy już to zrobiliśmy on oznajmił :- Zerwałem z Danielle - chciał jeszcze coś powiedzieć ,lecz nagle obok pojawił się Harry ze wściekłą miną. Powiedział że musi pogadać ze swoim kolegą (Gdy mówił te zdanie palce miał ułożone w cudzysłów) i żebym się nie wtrącała. Poszli na brzeg. Nie chciałam sama jak jakiś ciołek siedzieć w tej wodzie więc też weszłam&amp;nbsp; i odsunęłam się spory kawałek . Całą rozmowę jednak słyszałam. &lt;br /&gt;
- Wiedziałeś o tym że ona mi się podoba! Od samego początku mówiłem że ją kocham ! Zwierzałem Ci się , o wszystkim kurde wiedziałeś! A teraz takie coś mi robisz? I ty się nazywasz kurde moim przyjacielem! T tchórzu! -dosłownie wrzeszczał Harry na Louisa który patrzał się na niego smutny. Przysunęłam się żeby być w pobliżu nich. Na razie nie miałam zamiaru się wtrącać ,ale jakby trzeba było. Reszta zespołu&amp;nbsp; gdy usłyszałą wrzaski natomiast rzucili wszystkie inne rzeczy i stanęli obok mnie. Zayn uśmiechnął się do mnie pocieszającą - Kurde , stary! Nie mówiłem Ci że ją kocham bo... może i jestem tchórzem! Ale sam widzisz jakbyś zareagował. Ona nie jest twoją własnością.! nie jesteście razem. A może on właśnie woli mnie?! Uwierz! Mi jest przykro ,ale ja nie chcę się z tobą kłócić! - Widać było ze Louis nie lubie się kłócić ale przygnieciony do ściany , co miał robić?&lt;br /&gt;
- Weźcie mnie trzymajcie. Błagam.! Nie mogę Cię słuchać. Zaraz ci przyrżnę...Ty tchórzu ! - odrzekł po czym rzucił się na Lou. Kurde ale szczęście że w pobliżu byli chłopaki. Natychmiast starali się ich rozdzielić. Z moich oczu płynęły łzy wielkości groszku. Byłam cała roztrzęsiona. Zepsułam ich przyjaźń. Podczas szamotaniny Lokaty krzyknął : - Niech wybierze sama!! - Przestał się szamotać, więc Liam który trzymał go z tyłu za ramiona zwolnił trochę uścisk. Wszystkie oczy były zwrócone na mnie. Na zasmarkaną, czerwoną rozpłakaną dziewczynę która miała ochotę teraz umrzeć. Zatkało mnie. Spojrzałam się najpierw na Harrego , potem na Louisa aż w końcu wybuchnęłam jeszcze większym płaczem mówiąc: -Zniknę z waszego życia. Nie potrafię wybrać. Przepraszam, zapomnijcie o mnie! Ja nie chcę niszczyć takiej wielkiej przyjaźni.- Po wyrzuceniu z siebie tych słów po prostu pobiegłam w stronę lasu. Nie patrzałam się na ich miny. Chciałam zapomnieć&amp;nbsp; wszystkim! Nie wiem skąd nabrałam tyle sił aby biec tak szybko bez zatrzymywania się. a początku ktoś za mną biegł , lecz krzyczałam roztrzęsiona żeby sobie poszedł itp.aż w&amp;nbsp; końcu odpuścił. W głębi lasu zatrzymałam się i próbowałam złapać dech. Usiadłam pod drzewem i płakałam. Nie zastanawiałam się gdzie się znajdowałam , jak wyglądałam. Centralnie&amp;nbsp; nad niczym. Beczałam tylko jak małe dziecko .Wyłączyłam telefon ,gdy Harry próbował się do mnie dodzwonić. Siedziałam skulona i pewnie wyglądałam jak jakaś sierota. Byłam zdruzgotana. Moje myśli krążyły nad tym , że jestem beznadziejna, jak mogłam spotykać się z dwoma przyjaciółmi. Że jestem szmatą , bo tylko ona tak robią. Naprawdę nie chciałam tracić z nimi kontaktu, jak i żeby zespół się rozpadł. Nie wiem ile tam siedziałam ale zrobiło się ciemno. Mój umysł już trochę&amp;nbsp; znormalniał. Postanowiłam wróci do domu i się opanować. Jednak gdy wstałam okazało się że nie wiem gdzie jestem , jest mi zimno(ale przynajmniej na to miałam sposób, bo w torebce miałam sweter ) no i jest ciemno. Ruszyłam w stronę , z której tu przyszłam. tak mi się przynajmniej wydawało.Jednak nie doszłam tam gdzie chciałam. Cały czas byłam w lesie, i kręciłam się w kółko. W końcu zobaczyłam jakąś autostradę. Nie miałam zielonego pojęcia gdzie jestem. Zobaczyłam nagle jakiś znak drogowy na którym było napisane gdzie dotarłam. Usiadłam więc na ziemi i postanowiłam zadzwonić do rodziców żeby po mnie przyjechali.Nie miałam innego wyjścia. Włączyłam komórkę i ujrzałam 60 nieodebranych połączeń od Harrego, Louisa i moich rodziców. Oddzwoniłam do mojej mamy i podałam jej moją lokalizację. Czekając na nią wpatrywałam się w samochody pędzące bardzo szybko . Domyśliłam się że One Direction gdy zorientowali się że nie chcę ich widzieć poczekali trochę i pojechali pewnie zobaczyć czy doszłam do domu. Gdy okazało się że nie to powiedzieli wszystko moim rodzicom. Ale się głupio czułam. Tyle zamieszania. Po 2 godzinach byłam już w domu cała i zdrowa. Mama w trakcie jazdy trajkotała jak to się o mnie martwiła , że jest bardzo szczęśliwa że się w końcu znalazłam itp. Poinformowała też zespół że jestem cała i zdrowa. Gadała z nimi prawie pół drogi, bo się o mnie wypytywali , przepraszali moją mamę ,mnie itp. Nie chciałam oczywiście z nimi rozmawiać. Nie byłam na to gotowa. Teraz siedzę i to piszę. Nawet się jeszcze nie ogarnęłam. jestem cała brudna, rozmazana i roztrzęsiona. Może piszę to bez okazywania emocji ale uwierzcie , czuję się okropnie ! Nie wiem co ze sobą zrobić. Rano jeszcze wszystko przemyślę i może jakoś wybrnę z tej sytuacji...&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/1296623845264301791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/8-no-i-co-ja-mam-biedna-zrobic-nie-moge.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/1296623845264301791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/1296623845264301791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/8-no-i-co-ja-mam-biedna-zrobic-nie-moge.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiuFJAsJCA1F4FntqfXpmmGXSvSfdzaz4mIDBXfE6d6YvpGTBivN-WZaFIH3zYnSbncLr0DG83JEZHdLfh2t6oF7xJQsGCD4WQC1aqHWO4WKo1cD91mMJdtvF-7Ic2aZgIRwFmRcFcTvHT6/s72-c/tumblr_ma4dt5pe8y1r8q6ewo1_500.gif" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-8825501611814049075</id><published>2012-10-12T13:25:00.000-07:00</published><updated>2012-10-15T00:57:30.649-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
7&lt;/h2&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhzYR_fihODn3_owWF9AxyiY7wHZy9IpXy-E_ElXT_dgEH8ygxUYUze6mnab-7wGUau8Sj1y1VN_YNrjyEqwXr50SnVhuE8W-6aP3l0b_Qnx08i5toh9jWOEdYVri6AlKiGr0L3sgS-YO2m/s1600/tumblr_mb21a4epk41rnez3l.gif&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;179&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhzYR_fihODn3_owWF9AxyiY7wHZy9IpXy-E_ElXT_dgEH8ygxUYUze6mnab-7wGUau8Sj1y1VN_YNrjyEqwXr50SnVhuE8W-6aP3l0b_Qnx08i5toh9jWOEdYVri6AlKiGr0L3sgS-YO2m/s320/tumblr_mb21a4epk41rnez3l.gif&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;Ja cię kręcę... Byłam z Harrym na randce. Z całą pewnością była to randka , że tak powiem z krwi i kości... Akurat z niej wróciłam i muszę prędko wszystko napisać. A i tak a propo : Dalej mam mętlik w głowie! Nie wiem czy wybrać Hazzę czy Louisa!!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; No ale okej , ogarniam się już! Oddycham. No to przyjechał po mnie rowerem (wcześniej się oczywiście zapytał czy też mam) i jechaliśmy w tajemnice miejsce. Kurde czy wszyscy muszą&amp;nbsp; mi robić niespodzianki? Nie można powiedzieć : O idziemy do kina. Albo : A idziemy do Honolulu... byłoby&amp;nbsp; to mniej stresujące dla mnie. I dodam że nie lubię jeździć na rowerze. No co, szybko się pocę.&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEimOsMaxYuHVnZnXhu25MMl8fMCTtwwEQj9GLwp3v07Nn1EgYCHrrSs4ADNx-0slyCP7tb-54pJ8vNjQq-Z7dVKHp4zktryFlimxTC2zjF5iy-WwhRRKE-RjphMXSRCjflhaRdf6qB-5Z3y/s1600/809662d0445d686ce98be6f6da86232c.png&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;/a&gt;Po drodze się przekomarzaliśmy, popisywaliśmy się. Chciałam jechać trzymając się jedną ręką, lecz coś mi chyba nie wyszło, bo prawie na podłodze wylądowałam. Ale żyję... Harrusiowi lepiej to szło. Jak zawsze nie dowiedziałam się gdzie jedziemy . Wywiózł mnie w jakiś las. Nie wiedziałam gdzie jestem, a jechaliśmy już dłuuuuugi czas. Z mojego powodu odbyło sie chyba z 10 postojów tak po za tym :) W pewnej chwili zauważyłam jakąś polanę. Taki dosyć wielki okrąg bez drzew, gdzie znajdowała się trawa, kwiatki i jakieś roślinki. Przeurocze miejsce! Słońce przedzierało się przez gałęzie drzew i tworzyło przepiękną poświatę. Och ależ ja to romantycznie opisuję, no ale taka prawda... Zeszliśmy z rowerów i podeszliśmy z nimi na sam środek. Loczek kazał mi poczekać&amp;nbsp; a sam poszedł w stronę lasku. 5 minut później szedł uśmiechnięty w moją stronę z wielką torbę i kocem pod pachą. Nie mogłam się powstrzymać i musiałam mu dopiec. Jest w nim coś takiego , ze musze to robić. Ale to jest rodzaj naszego porozumienia , no więc . No ale potem już postanowiłam że odpuszczę i będę dla niego milusia. W końcu tak to wszystko fajnie zorganizował.&amp;nbsp; Rozłożyliśmy koc, wyciągnęliśmy jedzenie i winko. Rozsiedliśmy się i zaczęliśmy sobie dyskutować na różne tematy zaczynając od pogody kończąc na ulubionych piosenkach. Okazało się że mamy podobny styl muzyczny. No w końcu nigdy nie wątpiłam , żeby było inaczej. W końcu to mój idol i musi mieć coś wspólnego ze mną ... Chociaż w sumie to nie musi xD Nawet była chwila jak w filmie. Leżałam i miałam głowę na jego kolanach a on karmił mnie winogronami. Kurde ale ze mnie romantyczka się zrobiła. Powiedz mi : CO SIĘ ZE MNĄ DZIEJE? ... No i potem wpatrywaliśmy się w chmury. Jedna wyglądała jak gitara , a Harry stwierdził że nie prawda i wygląda jak ja. Wtedy powiedziałam :&lt;br /&gt;
-Ja cię proszę. Chcesz powiedzieć , że wyglądam jak gitara. Dziękuję Bardzo- i udałam rozgniewaną minę.Ale chyba mi coś nie wyszło bo się zaśmiał i powiedział: &lt;br /&gt;
-No co. Naprawdę tam Ciebie widziałem! We wszystkich chmurach widzę twoją osobę. Nic na to nie poradzę- odwrócił głowę i popatrzał się w moje oczy. AAA! Myślałam że się posikam ze szczęścia. No i wtedy on się zbliżył i mnie pocałował a ja mu na to pozwoliłam i się całowaliśmy... Przez długi czas. było miło. Nawet więcej. Wręcz wspaniale. Czułam przysłowiowe motylki w brzuchu.Postanowiłam wtedy się wyłączyć i nie myśleć o tym , że jeszcze wczoraj pocałował mnie jego przyjaciel , i chodź był to krótki pocałunek, czułam dokładnie to samo. Gdy skończyliśmy nasze czułości znowu zaczęliśmy rozmawiać przytuleni do siebie. Nie wiadomo kiedy nadeszła godzina ósma wieczorem. Obiecałam mamie że wrócę wcześniej bo chciała o czymś porozmawiać (o tym że jestem dorosła, żebym pamiętała o zabezpieczeniach itp. bla bla bla). No to wróciliśmy pod mój dom . Po drodze zachaczyliśmy o maca. Nie umieliśmy się od siebie oderwać przed moim domem i minęło chyba pół godziny nim to się stało. I teraz siedzę i to piszę. Kurde moje uczucia są tak mieszane! Louis czy Harry , oto jest pytanie. Obydwoje są niesamowici, mnie kręcą i każdy jest inny na swój uroczy sposób. Nie nie mogę o tym myśleć. Jutro do szkoły. Musze się pouczyć... Jak mam myśleć o takich przyziemnych sprawach gdy na głowie mam realną miłość do dwóch&amp;nbsp; mega gwiazd? Moje życie jest szalone.! Nie dam rady wybrać żadnego! Zobaczymy na dniach , do którego bardziej zatęsknię.! Naprawę nie potrafię. Kończę, sory że tak krótko ale nie potrafię pozbierać myśli.&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/8825501611814049075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/7-ja-cie-krece.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/8825501611814049075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/8825501611814049075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/7-ja-cie-krece.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhzYR_fihODn3_owWF9AxyiY7wHZy9IpXy-E_ElXT_dgEH8ygxUYUze6mnab-7wGUau8Sj1y1VN_YNrjyEqwXr50SnVhuE8W-6aP3l0b_Qnx08i5toh9jWOEdYVri6AlKiGr0L3sgS-YO2m/s72-c/tumblr_mb21a4epk41rnez3l.gif" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-1247204350629347592</id><published>2012-10-04T09:00:00.000-07:00</published><updated>2012-10-15T00:14:06.219-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhrTXLs9JdnZeu4VXzikBl89t8_vgN07Y9LkTtUtLdaCZvOg1mEfupmLUd-D3eEqAaBDkuNI95FngN0hpL3R8P88rMQQBxsDuXuEr5Je_6yD4TEjTDXNAIHShfimLDRDc9MTzGFhR9stm8B/s1600/285021_508619155834679_473937713_n.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhrTXLs9JdnZeu4VXzikBl89t8_vgN07Y9LkTtUtLdaCZvOg1mEfupmLUd-D3eEqAaBDkuNI95FngN0hpL3R8P88rMQQBxsDuXuEr5Je_6yD4TEjTDXNAIHShfimLDRDc9MTzGFhR9stm8B/s320/285021_508619155834679_473937713_n.jpg&quot; width=&quot;242&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
6&lt;/h2&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&quot; Biłam się z myślami i wogóle , bo przecież widać że Harry coś czuje do mnie. Jego pocałunek był elektryzujący , niesamowity, ale no przyjacielskie spotkanie z (według mnie ) najprzystojniejszym członkiem 1D&amp;nbsp; Louisem to nic takiego romantycznego! W końcu nie jesteśmy jeszcze z lokatym parą i nie muszę mu się tłumaczyć . Wiem też że nie muszę mieć wyrzutów sumienia.&quot; - takie były moje myśli gdy odpisywałam Louisowi&amp;nbsp; i zgodziłam się na spotkanie. Nie mogłam się z nim zobaczyć w tygodniu bo miałąm lekcj do dosyć późna. Niestety te 4 dni musiałam spędzić bez chłopaków , ale pisałam z Harrym i było słodko.Byłam naprawdę przekonana że Louis widzi tylko we mnie kumpelę. Hellow , on ma dziewczynę !&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; No a jednak się okazało że było romantycznie. Mam totalny mętlik w głowie.Czuję się tak pierwszy raz w moim krótkim życiu. Jak to możliwe że dwojgu przyjaciół z zespołu spodobała się ta sama dziewczyna i oboje ją lubią. Mowa tu oczywiście o mnie ... Może streszczę co się wydarzyło i sami to sobie skomentujcie!&amp;nbsp; Otóż:&amp;nbsp; Był piękny słoneczny poranek. Omówiliśmy się z Louisem na godzinę 10 rano , była sobota więc dzień wolny od szkoły. Na szczęście! Dzień wcześniej odmówiłam Harrusiowi , bo chciał ze mną gdzieś iść. Gdy powiedziałam że już jestem umówiona z Louisem jakoś prędko zakończył rozmowę. Tak szorstko... No ale to nie na ten temat mam pisać. Gdy wyszłam z domku i poszłam w stronę jego fury on już czekał. Co jak co ale punktualny to on był. Mój look był sportowy . Ubrałam się w bejsbolówkę koloru czerwonego , czarne rurki , ciemna bluzka no i buty niajacze. Gdy mnie ujrzał , stwierdził, że zmieniam się jak kameleon i to jest niesamowite jak wspaniale wyglądam we wszystkim . I takie tam. Powiedzmy sobie szczerze : Chłopaków traktowałam już jak najlepszych znajomych. Czułam się wśród nich jak ryba w wodzie. A i choćbym znała już ich od paru lat. Niesamowite że minął tydzień od pierwszego spotkania z Harrym , a moje życie w tak krótkim okresie czasu drastycznie się zmieniło.Powróćmy jednak do mojej opowieści z życia wziętej. Podczas drogi (Lou oczywiście prowadził ) rozmawialiśmy na jakieś błahe tematy. Zaśmiewałam się tagże , bo strasznie powoli prowadził. Zdradził mi tajemnicę , że tak naprawdę to boi się jeździć samochodem i nie ma wprawy za bardzo. Ale mnie uspokoił xD Ja nie wiem też co oni się mają z tymi tajemnicami. On też nie chciał mi zdradzić gdzie będziemy spędzać czas... Jednak dowiedziałam się po chwili. Okazało się że dotarliśmy do WESOŁEGO MIASTECZKA! Ja cię kręcę. Nie byłam tam dawno. Powrót do dzieciństwa normalnie... Było fajnie! Nawet bardziej niż fajnie. Okropnie się bałam tych wszystkich ogromnych karuzel , kolejek górskich. Louis jednak mnie trzymał na duchu , i za rękę&amp;nbsp; *.* Wspierał mnie i mówił że nic mi nie grozi , w końcu to tylko maszyny. Gdy zaczęłam opowiadać mu o awariach które zabiły ludzi i to właśnie w takich miejscach jak te co byliśmy mina mu trochę zrzedła. Jednak oznajmił : Mam takie ogromne szczęście, bo ty spędzasz ze mną czas a ty myślisz,że coś się zepsuje? Nie ma takiej opcji! No i uległam i nie żałuję. Było ekscytująco. Między czasie poszliśmy na szczelnicę i udało się mu uszczelić dla mnie takiego dużeeegoo pluszaka. Słodki jest ♥ Zjedliśmy tez watę cukrową. Cała byłam z cukru! Dosłownie. Pod koniec gdy było około 18 , a nie chciało nam się wracać do domu poszliśmy na spacer. Niedaleko był park więc spacerowaliśmy i wspominaliśmy najciekawsze wydarzenia z wcześniejszego dnia. Popłakałam się ze śmiechu. Znowu xD W pewnej chwili nie spodziewałam się nawet tego Louis podszedł i znienacka mnie pocałował w usta powoli i namiętnie. Nie sprzeciwiłam się i oddałam pocałunek. Jednak po chwili się odsunęłam i powiedziałam mu że ma dziewczynę. Przeprosił mnie , powiedział że nie wie co go natchnęło , nie chciał tego i że z Danielle (jego dziewczyna tak miała na imię) nie układa mu się najlepiej , lecz nie będzie mi tego opowiadał, bo to długa historia. Ruszyliśmy w ciszy w stronę auta. W nim tagże panowała cisza. jednak musiałam ją przerwać. Zaczęłam monolog w którym wyznałam mu że:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;on mi się podoba&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;nie ma za co przepraszać&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;mam mętlik w głowie&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;to było niesamowite&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;mam nadzieję , że nie skońćzymy się przyjaźnić i nic się nie zmieni w naszych stosunkach&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
On się uśmiechnął powiedział , że po prostu poniosły do emocje. Postanowiliśmy o tym zapomnieć. po minucie znowu atmosfera się rozluźniła. Gdy odprowadzał mnie do drzwi , uśmiechnęłam się .Powiedziałam mu że pocałunek był nieziemski i mam nadzieję że się jeszcze znajdzie okazja gdy wszystko ogarniemy w swoich głowach. Dekiel stwierdził : Został mi jeszcze Kevin,on nigdy mnie nie zawiedzie , po czym pomachał i wrócił do samochodu.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Nie potrafię tego wszystko ogarnąć. Całowałam się z Harrym i Louisem . W obu przypadkach czułam te same niesamowite doznania. Czuję się okropnie. Ale ... będę dalej to ciągnąć, chociaż wiem że nie powinnam , bo to złe. Postawiłam sobie ultimatum : Ostatnie spotkanie z Harrym i wybiorę jednego z tej dwójki!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/1247204350629347592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/6-biam-sie-z-myslami-i-wogole-bo.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/1247204350629347592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/1247204350629347592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/6-biam-sie-z-myslami-i-wogole-bo.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhrTXLs9JdnZeu4VXzikBl89t8_vgN07Y9LkTtUtLdaCZvOg1mEfupmLUd-D3eEqAaBDkuNI95FngN0hpL3R8P88rMQQBxsDuXuEr5Je_6yD4TEjTDXNAIHShfimLDRDc9MTzGFhR9stm8B/s72-c/285021_508619155834679_473937713_n.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-2995887701392475384</id><published>2012-10-03T08:28:00.001-07:00</published><updated>2012-10-03T08:33:12.339-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoE1VVKODbk9tbvhUOLsaQi4eBBxjRdOvzqHJoMwOtPn_nB35L1b9g7CDQ7gvOwe5IgeKkkTJaGaGrm9-QErxx_qGytf3Xb6l8qBAP1ed41WFA9-WaImGhll4pmQ79jCx56Elo8mCM87B7/s1600/a.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoE1VVKODbk9tbvhUOLsaQi4eBBxjRdOvzqHJoMwOtPn_nB35L1b9g7CDQ7gvOwe5IgeKkkTJaGaGrm9-QErxx_qGytf3Xb6l8qBAP1ed41WFA9-WaImGhll4pmQ79jCx56Elo8mCM87B7/s1600/a.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&amp;nbsp;5&lt;/h2&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&amp;nbsp;Jestem już po następnym spotkaniu z 1D! Naprawdę.! Wczoraj była niedziela i Harry do mnie jednak napisał... To jest nie do pomyślenia. Jak moje życie zmieniło się w ciągu zaledwie 2 dni. A wszystko przez jedną kawę. Zastanawiam się co oni wogóle we mnie widzą? Czemu się ze mną kolegują? Mogą mieć znajomych na pęczki. Każdy by się zabił o to aby być na moim miejscu. Ja zresztą też wcześniej bym tak zrobiła. Już parę razy widziałam zawistne i zazdrosne spojrzenia innych osób. Bo nie uwierzycie... Otóż wczoraj ukazało się zdjęcia w gazecie. Nie wiem , nie mam pojęcia kto je zrobił. Na jednym widać jak tańczę powolnego z Harrym natomiast na następnym jak wygłupiam się z Zaynem. Jestem podekscytowana tym a zarazem jednak się boję. Parę ludzi dzisiaj w szkole podeszło do mnie i powiedziało że mi zazdrości.Niektórzy jednak nie byli tacy mili. Ale fajnie wiedzieć że w końcu mnie zauważyli. Jest to krępujące. Zawsze byłam na uboczu i dobrze mi z tym było . No ale trudno. Czym ja się wogóle przejmuję! Jestem największą szczęściarą we wszechświecie ! A ja tutaj jakieś głupoty wypisuje. Dzisiaj rano dostałam esa od Harrorda z zapytaniem o której kończę szkołę, gdzie ona jest i czy mam jakieś plany po niej. Odpisałam mu i odpowiedziałam na wszystkie pytania. Oczywiście napisałam że nie mam planów i zapytałam się o co chodzi. Powiedział że to niespodzianka i że widzimy się pod szkołą. Spojrzałam na zegarek . Była 6.00, miałam jeszcze półtora godziny do wyjścia do szkoły. Odszczeliłam się ,oczywiście nie tak&amp;nbsp; jak ostatnio. Jednak poświęciłam o wiele więcej czasu niż zawsze na swój wygląd. Byłam też całkowicie zadowolona z mojego efektu. Mój look był naturalny i stylowy. Beżowe rurki , koszula koloru błękitnego włożona luźnie spodnie i do tego zamszowe buty na koturnie i biżuteria. Do tego&amp;nbsp; torebka i byłam gotowa. Nie zdążyłam nawet zjeść śniadania . wyszłam z domu i powoli poczłapałam do szkoły. Jak na Londyn pogoda była znośna. Było chłodno ,ale bynajmniej słońce świeciło! Szczerze mówiąc ucieszyłam się że wyglądam lepiej niż zawsze, bo byłam głównym tematem. Właśnie w szkole dowiedziałam sie o artykule w którym rzekomo byłam nową przyjaciółką i dziewczyną Harrego. Pomimo tych wszystkich sensacji i tak lekcje dłużyły mi się niemiłosiernie.! Komu by się nie dłużyły, gdyby widział że za parę godzin będziesz się widziała z ciachem. I to jakim...W trakcie lekcji dostałam jeszcze jedną wiadomość od Harrego , przypominającą abym nigdzie nie uciekała i czekała na niego po lekcjach. Chyba śnił! Zapomnieć o czymś takim?! Przecież me wszystkie myśli krążyły wkoło tego wydarzenia! Zastanawiałam się co będziemy robić ,itp. W końcu wybił ostatni dzwonek. Prędko ,lecz nie tak żeby się zgrzać wyszłam pod szkołę i zobaczyłam go *.* Stał przed autem w czapce z daszkiem. To miał chyba być kamuflaż...Jednak ja poznałam go od razu. Podeszłam do niego i uśmiechnęłam się szeroko. Przywitaliśmy się całusem w policzek , otworzył mi oczywiście drzwi do samochodu i wsiedliśmy.&lt;br /&gt;
H : Kurde , zaskakujesz mnie...- powiedział zapatrzony we mnie. Jego uśmiech był taki słodki!&lt;br /&gt;
J : A czym jesli można spytać? -spytałam trochę speszona. Zastanawiałam się co mogłam takiego zrobić.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
H :Jak to czym? Powiedz mi tylko jak ty to robisz , że co Ciebie widzę to wyglądasz coraz to piękniej!&lt;br /&gt;
J : No nie wiem. Ty wyglądasz cały czas przystojnie , więc nie mam jak Cię przebić A i tak przesadzasz. Wyglądam cały czas tak samo głuptasie! - znowu stałam się automatycznie czerwona jak burak . Nie wiem skąd u mnie wzięła się sztuka flirtowania. Nigdy taka nie byłam. A tu takie słowa padły z moich ust. Nie żebym była na siebie zła! Co to , to nie! Jestem właśnie dumna i zadowolona z własnej postawy.! Zaczeliśmy się znowu sprzeczać o to kto jest ładniejszy. Gdy zapytałam się co będziemy robić , zrobił smutno , przygnębioną minę. Okazało się że miałam iść z nim gdzieś sam na sam ale wypadła im ważna próba i weźmie mnie ze sobą abym podziwiała ich w akcji. Studio było blisko , więc prędko dojechaliśmy. Był to imponujący budynek, który miał nowoczesne wnętrze. Całe w czerni i bieli. Wszystko tam było w tym kolorze. Ściany , lampy, windy... No ale nie będę pisała&amp;nbsp; o tym. Po wejściu do sali gdzie była już reszta zespołu , wszyscy się ucieszyli , pomachali mi i po kolei podeszli do mnie aby się przywitać. Zaczęli znowu się wygłupiać i sobie dogadywać. Uwielbiam ich poczucie humoru! Chwilkę potem ich trener głosu poprosił mnie abym usiadła z boku. Dosłownie 5 minut później słyszałam ich piękne głosy. Na żywo brzmiały jeszcze lepiej! Gdy śpiewali &quot;More than this&quot; Harry zapomniał swojego tekstu. Marti (tak nazywał się ich trener wokalny ) zaczął się śmiać i stwierdził że bardzo rozpraszam chłopaków, lecz nic nie szkodzi. Zaczęli od nowa. Jejciu, Harry zarówno jak i Louis podczas śpiewania parzyli się w moją stronę dosyć często. Nie wiedziałam co się dzieje. Miałam szczęście że siedziałam , bo z tego wszystkiego miałam aż zawroty głowy. te oczy Louisa który tak hipnotyzowały. Te dołeczki u Harrego. To wszystko doprowadziło do tego że ... się popłakałam! Były to łzy szczęścia. Chłopcy zaniepokoili się i spytali sie czy wszystko okej. A ja beczałam i powiedziałam ze to ze szczęścia . Nie wyglądałam wtedy zbyt atrakcyjnie. Aż mi głupio gdy sobie to przypomnę . Wszyscy uścisnęli mnie w grupowym uścisku. RAJ! tylko to mogę napisać. Po godzinie , gdy juz się opanowałam, odwieźli mnie do domu. Zapierali się że mieli po drodze lecz szczerze w to wątpię. Gdy już otwierałam drzwi i przekraczałam próg poczułam czyjąś dłoń na ramieniu. Odwróciłam się i ujrzała Harrego. Powiedział że żałuje że nie spędziliśmy czasu na osobności. Powiedział pa, zrobił krok do tyłu jednak po zaraz potem pochylił się i obdarzył mnie szybkim pocałunkiem w usta. Po czym poprostu odszedł. Ja w totalnym szoku od razu po wejściu do domu poszłam do swego pokoju i rzuciłam się oszołomiona na łóżko. Wielki Harry Styles, gwiazda światowego fomatu pocałował mnie ! Nie wieżę. Do końca życia chyba nie umyję ust! Czy coś. A i&amp;nbsp; z pół godziny temu napisał Louis czy dam się namówić na spotkanie. No nie wiem co robić. Odpisze mu że tak! Kończę już bo idę spać. &amp;lt;3 ♥&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/2995887701392475384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/juz-po-nastepnym-spotkaniu-z-1d-naprawde.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/2995887701392475384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/2995887701392475384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/juz-po-nastepnym-spotkaniu-z-1d-naprawde.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoE1VVKODbk9tbvhUOLsaQi4eBBxjRdOvzqHJoMwOtPn_nB35L1b9g7CDQ7gvOwe5IgeKkkTJaGaGrm9-QErxx_qGytf3Xb6l8qBAP1ed41WFA9-WaImGhll4pmQ79jCx56Elo8mCM87B7/s72-c/a.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-6439731464215146767</id><published>2012-10-02T12:54:00.001-07:00</published><updated>2012-10-02T12:56:04.163-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhMklhqns2nR0w4qLQNgYD5c_3XNe8ox_OSKpgsWfnD-kQkHdo9UbSpTW4vYL903obLtsh6rFEERu2rIVPdQdf_aULQaMPiMoz0vSyVU9p53z6TDNfoTzfTHIKhU7BgvqF9rvZZAOHKX8U_/s1600/Screen+Shot+2012-01-12+at+11.29.26+PM.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;277&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhMklhqns2nR0w4qLQNgYD5c_3XNe8ox_OSKpgsWfnD-kQkHdo9UbSpTW4vYL903obLtsh6rFEERu2rIVPdQdf_aULQaMPiMoz0vSyVU9p53z6TDNfoTzfTHIKhU7BgvqF9rvZZAOHKX8U_/s320/Screen+Shot+2012-01-12+at+11.29.26+PM.png&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
4&lt;/h2&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
No już jestem i dokończam swoja historię z życia wziętą. Jak przypominam , skończyłam na tym że jechałam w limuzynie z moimi idolami z 1d i Harry zaproponował żebyśmy poszli do clubu.Dotarliśmy na miejsce. Oniemiałam z wrażenia. Tam było wspaniale! Czułam się jak gwiazda jak VIP. Gdy wsiedliśmy , szarmancki Harry wyszedł pierwszy i otworzył mi drzwi. O nom nom please! Czułam się jak księżniczka na balu w tamtym momencie! Nawet nie musieliśmy stać w kolejce , od razu ochroniarze do nas podbiegli i zaprowadzili do wejścia. Obok mnie szedł Louis. Puścił do mnie oczko i powiedział : &quot;Takie są uroki bycia gwiazdą , może ty też kiedyś nią zostaniesz. Z taką urodą nie byłoby Ci trudno.&quot; Znowu wewnętrznie spiekłam buraka i odparłam do niego że chyba nie mam talentu żeby zbytnio zabłysnąć, chyba że kalectwo też się liczy. Zaśmiał się słodko i zaczął coś nawijać o Kevinie. Że Liam ostatnio prawie go z półki strącił O.o Starałam się go słuchać jednak widoki otaczające mnie wkoło tak mnie magnetyzowały i patrzałam&amp;nbsp; się na boki. Nie mówię już o tym jak było w środku. Nowocześnie , klimatycznie , czarodziejsko. Widać że bywalcami tu są tylko ludzie z wyższej półki. Otoczona zewsząd chłopakami podeszłam do loży. Akurat była tak obszerna że nas wszystkich pomieściła. Musiałam chyba wyglądać jak jakiś debil czy coś , bo Zayn się zaśmiał i powiedział że się przyzwyczaję. Może miał na myśli to, że jeszcze tam z nimi pójdę albo coś. energia mnie dosłownie unosiła! Niall i Liam zaproponowali że pójdą po drinki. Ja z chęcią przytaknęłam głową i powiedziałam żeby mi coś wybrali dobrego. Nialler zapewnił że tego dopilnuje i osobiście coś wybierze. Gdy się oddalili dalej nie mogłam wyjść z podziwu. Te miejsce było magnetajzing. xD Harry próbował mnie zagadywać lecz bez większego skutku. Dopiero gdy wrócili z napojami ,ogarnęłam się i przeprosiłam za moją zawiechę. Powiedzieli że nie ma sprawy i zaczęli mi opowiadać jak to oni byli po raz pierwszy w tym clubie i o początkach wielkiej sławy. Uuu ile się dowiedziałam ciekawostek. Na przykład : Zayn był nieśmiały i nie potrafił zagadać do dziewczyny w której się kochał od małego. Nialla prawie wyrzucili ze szkoły bo rozrabiał . Louis kiedyś ubierał się na czarno. A Harry... gdy był w podstawówce był kujonem i cały czas siedział z nosem w książce. Miałam ochotę zatańczyć lecz nie wiedziałam jak to powiedzieć.I w tym samym momencie co chciałam zaproponować żebyśmy poszli na parkiet Louis wstał , chwycił mnie za rękę i powiedział : &quot;Porywam ją sztywniacy! Trzeba zabawić naszą nową koleżankę , a nie &quot; . Po czym pociągnął mnie na parkiet . Zaczęliśmy wariować. Ze śmiechu brzuch mnie bolał! Lepszego tancerza nie ma chyba na świecie ! Tak wywijał tyłkiem i takie miny robił że trzeba by było to widzieć! Nie miałam niestety aparatu! Gdybym go miała&amp;nbsp; to nie przepuściłabym takiej okazji! Gdy roześmiania i z bananem na twarzy poszliśmy do stolika, Niall wziął mnie w obroty. Nie powiem , on też wspaniale tańczył. Takich wariatów to ja nie widziałam. Ujrzałam jeszcze coś. Gdy densiłam z chłopkami, Harry patrzałam się na nich... z zazdrością? Tak jakby zabili mu matkę.Naprawdę , a na mnie za to patrzył się ... nie wiem. Chyba na serio coś mam nie tak z oczami. Zmęczona wróciłam do loży i sączyłąm drinka. No nie powiem czas mijał niepostrzeżenie. Rozmawialiśmy sobie , wygłupialiśmy. Spojrzałam na zegarek a tu już 1 w nocy. Powiedziałam że zaraz się zbieram i już dzwonię po taksówkę. Nie śmiałam nawet prosić o to aby mnie zawieźli.w końcu i tak dużo&amp;nbsp; im zawdzięczam! Lecz Harry powiedział że jeszcze z nim muszę zatańczyć. Akurat leciała jakaś wolna piosenka. typowy przytulaniec. Harry szarmancko pocałował mnie w dłoń i poszedł ze mną zatańczyć. Jejku to było wspaniałe. Trzymał mnie w talii , ja miałam ręce na jego karku i po prostu ruszaliśmy się w rytm muzyki patrząc na siebie. Jego źrenice były rozszerzone , a ogólnie oczy się świeciły. Miał poważny wyraz twarzy. Serc buło mi niemiłosiernie . Po skończeniu piosenki&amp;nbsp; pożegnałam się z resztą , oni chcieli mnie odprowadzić . Ja jednak stwierdziłam że bez sensu żeby sobie psuli zabawę. Wszyscy mówili coś w stylu: do następnego . I ze fajnie się bawili w moim towarzystwie itp, A więc chyba nie byłam taka okropna. Harry jednak uparł się że ze mną pojedzie pod sam dom.Gdy wyszliśmy wsiedliśmy do limuzyny i ruszyliśmy. Na początku była trochę krępująca chwila. Świdrował mnie wzrokiem. Atmosfera rozluźniła się jednak i normalnie rozmawialiśmy na błahe tematy. Wyszliśmy z auta i pod samymi drzwiami Harry pocałował mnie w policzek, powiedział że jestem wspaniała oraz że napisze jutro.Zaczęłam się z nim sprzeczać że to ja się świetnie bawiłam i że on jest niesamowity. Po krótkiej chwili udał że się obraził i odszedł. Pomachał mi po drodze i odjechał. Weszłam do domu. To jest głupie,ale zrobiłam tak jak w filmach. Oparłam się plecami o drzwi , osunęłam się i uśmiechałam sama do siebie. A dzisiaj dostałam esemesa od niego.! Nie wierzę we własne szczęście...♥&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/6439731464215146767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/4-no-juz-jestem-i-dokonczam-swoja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/6439731464215146767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/6439731464215146767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/4-no-juz-jestem-i-dokonczam-swoja.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhMklhqns2nR0w4qLQNgYD5c_3XNe8ox_OSKpgsWfnD-kQkHdo9UbSpTW4vYL903obLtsh6rFEERu2rIVPdQdf_aULQaMPiMoz0vSyVU9p53z6TDNfoTzfTHIKhU7BgvqF9rvZZAOHKX8U_/s72-c/Screen+Shot+2012-01-12+at+11.29.26+PM.png" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-696587567269456468</id><published>2012-10-01T05:58:00.001-07:00</published><updated>2012-10-01T06:07:39.985-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;h2&gt;
3&lt;/h2&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgM6z-qmC8uR9m-GFmj8qCsIWUyFAmsN8FosNLKixWq-r30wx_9l9UYtcXOFQr5cbWTRacMvYqKLXNsK6zfEtuJHL60yT7APPVY8RAGbmIKglgfvvKTl6pmoAZoO0y1-3gXhSBDoXp-xmyl/s1600/na+bloga.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgM6z-qmC8uR9m-GFmj8qCsIWUyFAmsN8FosNLKixWq-r30wx_9l9UYtcXOFQr5cbWTRacMvYqKLXNsK6zfEtuJHL60yT7APPVY8RAGbmIKglgfvvKTl6pmoAZoO0y1-3gXhSBDoXp-xmyl/s320/na+bloga.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
No i już po wszystkim. Było niesamowicie ... Siedzę teraz w swoimpokoju jest godzina 5 rano a ja z tego wszystkiego nie mogę spać. Poznałam w końcu One Direction! Moich idoli ! O których marzyłam , śniłam itp. Nie dociera to do mnie. Nie dociera... Pewnie jesteś ciekawa szczegółów? No okej, w końcu sama muszę sobie to wszystko jeszcze raz przypomnieć i opisać dla potomności. No więc jak wczoraj odeszłam od kompa to natychmiast pobiegłam do siostry i przez ponad godzinę zastanawiałyśmy się w co mam się ubrać.W końcu doszłyśmy do wniosku że musimy iść na zakupy kupić mi coś takiego żeby im szczęki opadły. No więc po około 3 godzinach dorobiłam się : pięknej sukienki...Nie ma słów żeby ją opisać! Koloru turkusowego , krótka i świetnie dopasowana...nie elegamcka ,ale też nie taka ...Ach. CUDO *.* Do tego pasujące sandałki na sporych obcasach , kolczyki i naszyjnik pasujący i parę jeszcze pierdołków. Moja siostra stwierdziła że wyglądam bombowo. Gdy wróciłyśmy do domu to wzięłam prędko prysznic i się pomalowałam. Byłam a takich nerwach że dosłownie nie umiałam nic przełknąć. Nigdy niczego takiego nie przeżyłam. W sumie z jednej strony Harry był wspaniały i świetnie mi się z nim  gadało , jednak z drugiej nie wiedziałam czy tak samo będzie z resztą zespołu. I nie wiedziałam co zrobię na widok Louisa! Otóż jest to według mnie  najwspanialszy członek zespołu. Zabawny , przystojny. Ideał . Byłam już gotowa i gdy spojrzałam na zegarek to okazało się że mam jeszcze z godzinę czasu. Zeszłam więc do salonu i usiadłam na kanapie obok mamy która oglądała telewizor. Stwierdziłam że muszę czymś zająć myśli, bo czułam się jakbym miała zaraz zemdleć. Na mój widok tata zagwizdał a mojej mamusi aż gały z orbit wyszły. Stwierdzili że wyglądam bosko i zaczęli mi gadać jakieś głupoty o zboczeńcach itp. Szczerze mówiąc nie docierały do mnie ich słowa. Niespodziewanie ktoś zadzwonił do drzwi. Spojrzałam na zegarek. No tak w końcu była już ta godzina ... Zdenerwowana podeszłam do drzwi i otworzyłam je. Ujrzałam tam Harrego z uśmiechem na twarzy. Krzyknęłam do rodziców że idę i wyszłam prędko z domu, żeby im nie wpadło do głowy aby mnie zatrzymać. Przywitałam się z Harrym i spojrzałam w stronę ulicy. To co tam zobaczyłam, było tak śmieszne że musiałam się zaśmiać. Otóż: stała tam limuzyna , a przez okno z uśmiechami na pół gęby i dziwnymi minami  patrzyli się : Louis, Niall , Liam i Zyan. Gdy zauważyli że na nich patrzę zaczęli do mnie machać i się przekrzykiwać.Po drodze Harry skomplementował moją sukienkę , mówiąc że ślicznie w niej wyglądam. Oczywiście spiekłam raka  i weszłam do limuzyny. Tam zszokowana nie umiałam powiedzieć słowa. Usiadłam i... Zamarłam jak słup soli! Dosłownie. Nie byłam w stanie nawet się poruszyć. Przez chwilę panowała cisza , po czym wszyscy się zaczęli śmiać ,wszyscy oprócz mnie. Louis zbliżył się twarzą do mnie (akurat siedział naprzeciwko mnie) i pomachał ręką przed moimi oczami. &quot;Ogarnij się Elwira ! Ogarnij! Jesteś w niebie a ty co ?!&quot;-pomyślałam w głowie i ... Prędko rzuciłam się na Louisa kleszcząc go w moim uścisku.Wszyscy wkoło znowu wybuchli śmiechem.Ja natomiast osunęłam się na chwilę, powiedziałam że w to nie wierzę i znowu przytuliłam się do Louisa. Niall nawet skomentował całe zajście komentarzem: &quot;Chyba coś z tego będzie&quot;, na co Harry (ujrzałam to kątem oka i nie wiem jak to mam zinterpretować) popatrzał się tak jakby groźnie na niego. Dałam odetchnąć Lou i zaczęłam przytulać każdego z nich. Byłam w raju! Kurde , nie wiedziałam co się dzieje normalnie.Przeżyć coś takiego! Mogę już normalnie umrzeć! No ale gdy już się opanowałam i mogłam w miarę normalnie gadać  i funkcjonować (PRAWIE robi wielką różnicę ) usiadłam i rozglądałam się wkoło. Zayn powiedział że pięknie wyglądam , na co reszta powiedziała że ma rację. Stwierdzili że Harry ma szczęście że mnie poznał i cieszą się że spędzę z nimi wieczór bo wydaję się sympatyczna. Nie uwierzysz jak bardzo byłam zadowolona że miałam puder i podkład na twarzy! Nie było przynajmniej widać jak bardzo jestem czerwona ! Zapytałam się gdzie idziemy , na co Liam powiedział że jeszcze nie wiedzą , ale mają parę opcji i mogę wybierać. Jeden przez drugiego zaczęli się przekrzykiwać z propozycjami, oczywiście każdy chciał żebym wybrała to co konkretnemu pasuje. Uśmiechnęłam się szeroko i stwierdziłam że ja mogę robić iść czy coś gdziekolwiek , że cieszę się z samej obecności tutaj. Np wtedy kazali mi wybrać osobę która zadecyduje o naszych dalszych losach. Wybrałam Harrego bo w końcu on mnie wkręcił do tego towarzystwa. Harry zatańczył taniec radości po czym powiedział że idziemy do clubu. Spoko , pomyślałam. Nigdy nie byłam jeszcze na żadnej dyskotece , ale miałam nadzieję że nie zostawią mnie samej.  Louis jakby czytał w moich myślach odparł : Nie bój się. Wprowadzimy cię na salony, więc nie będziesz sama -po czym puścił do mnie oczko. Resztę opiszę potem , bo rodzice mnie wołają! Obiecuję że dokończę. ;D&lt;/blockquote&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/696587567269456468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/3-no-i-juz-po-wszystkim.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/696587567269456468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/696587567269456468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/10/3-no-i-juz-po-wszystkim.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgM6z-qmC8uR9m-GFmj8qCsIWUyFAmsN8FosNLKixWq-r30wx_9l9UYtcXOFQr5cbWTRacMvYqKLXNsK6zfEtuJHL60yT7APPVY8RAGbmIKglgfvvKTl6pmoAZoO0y1-3gXhSBDoXp-xmyl/s72-c/na+bloga.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-2660315004521439271</id><published>2012-09-29T05:08:00.001-07:00</published><updated>2012-10-01T08:08:28.379-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjxbIOWz4lXryta6tdRfxXriJca4wIU-q80guKJB5LlxoIMV0AkB6xYpKfChM4Ok8avMK-E0BxTtRebwPPn3zoxJvk3yVPHNAKzJOR-akvTBY0CP4hz6x40AETVmIHrKFahPa9CciFr7D2O/s1600/harry-styles-sexy.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjxbIOWz4lXryta6tdRfxXriJca4wIU-q80guKJB5LlxoIMV0AkB6xYpKfChM4Ok8avMK-E0BxTtRebwPPn3zoxJvk3yVPHNAKzJOR-akvTBY0CP4hz6x40AETVmIHrKFahPa9CciFr7D2O/s320/harry-styles-sexy.jpg&quot; width=&quot;266&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2 style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
2.&lt;/h2&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Fuck Jeah!! Jaram się jak pochodnia. Wstałam rano i nawet nie pomyślałam o tym że nie zadzwonił. Po prostu byłam, tak zaspana i tak mi się sikać chciało , że prawie się posikałam. No to jestem w łazience a tu nagle słyszę że ktoś napisał esemesa. W podświadomości oczywiście miałam nadzieję że to Harry ,ale zapierałam się ze o tym nie myślę. No to prędko pomaszerowałam do pokoju. Patrzę a tu jakiś wiadomość typu: &quot;Wyślij esemesa o treści cycki , a wygrasz tygodniowy pobyt na Ibizie&quot;. To jest wkurzające! Wściekła rzuciłam moją komórkę na łóżko i poszłam na dół z poczuciem zawodu. Wkurzona na cały świat poszłam do półki z płatkami i wyciągnęłam je na stół. Moi rodzice przyzwyczajeni już do takiego zachowania zbytnio nawet nie zareagowali tylko z&amp;nbsp; uśmiechem przywitali się ze mną. Spod łba powiedziałam im Dzień dobry po czym usłyszałam że znowu dostałam wiadomość. Burcząc coś pod nosem weszłam z powrotem do pokoju i zobaczyłam że tym razem esa przysłała mi przyjaciółka z polski. Uszczęśliwiło mnie to. W końcu nie zawsze gdy ktoś się przeprowadza obie strony chcą dalej się przyjaźnić i w ogóle. Jednak ja miałam to szczęście. Z Darią znam się już od 5 lat .Ona została w Polsce, ja mieszkam tutaj a i tak widzimy się przynajmniej raz na rok.Odpisałam jej(oczywiście opisałam całą wczorajszą przygodę, nie pomijając ani jednego szczegółu :)&amp;nbsp; po czym już w nieco lepszym humorze zeszłam na dół z&amp;nbsp; komórką w ręce. Wyciągnęłam mleko i miskę oraz łyżkę i zjadłam śniadanie w ekspresowym tempie. Nie miałam planów na resztę dnia ale jakoś nie potrafiłam powoli jeść śniadania , chyba z przyzwyczajenia. Gdybyś codziennie&amp;nbsp; prawie spóźniała się się do szkoły , bo Twój budzik nie umie cię dobudzić, to uwierz mi na słowo: wszystko musisz robić w tempie ekspresowym.Wróciłam do swojego pokoju,zamknęłam się i zaczęłam się przebierać. Postanowiłam założyć moje nowe leginsy , które pokochałam! Są z takiego śliskiego materiału i przedstawiają kosmos... Do tego jakaś bluzkę i nuty na koturnach. Wiem ,wiem . Taki ubiór do mnie nie pasuje. Myślałaś pewnie że chodzę na ciemno itp.Lecz pozory mylą. Tak naprawdę lubię ładne ciuchy. Mam już prawie 2 szafy a ciągle mi ich przybywa. Wydaje mi się też że nie jestem zbytnio brzydka. Mam długie brązowe, faliste włosy , cerę bez skazy , oczy błękitne .jestem dosyć wysoka i szczupłą sylwetkę. Jednak to mi i tak nie pomaga w życiu.Mimo że nie jestem brzydka mam za to okropny charakter.&amp;nbsp; No cóż tak to już jest. Nie wszystko można mieć w pakiecie.Ale muszę podkreślić że i tak się zmieniam i nie jestem tak odpychająca jak kiedyś.No ale dokończę co się stało! Otóż gdy się już ubrałam , pomalowałam i tym podobne zeszłam na dół żeby się zapytać rodziców czy dziś coś robią. Gdy weszłam do salonu mój telefon zaczął grać piosenkę :&quot;More than this&quot;. Spojrzałam na ekran i ujrzałam jakiś nieznany numer. Odebrałam i aż mi mowę odebrało. Po drugiej stronie był Harry.Pamiętam słowo w słowo! Już piszę!&lt;br /&gt;
H : Hej.To ty Elwira?&lt;br /&gt;
J : Tak , kto mówi ?-naprawdę nie wiedziałam co powiedzieć!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
H : Harry, ofiara kawowej afery.Powiedziałem że zadzwonię , a ja nie kłamię.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
J: A no cieszę się! Yyy... Że dotrzymujesz słowa!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
H: Co robisz dzisiaj wieczorem? Bo wiesz idziemy całą paczką na jakąś imprezę lub coś i pewnie chciałabyś poznać resztę 1D skoro uwielbiasz nasz zespół.&lt;br /&gt;
J: Chyba żartujesz? Jeśli tak to od razu się rozłącz.-powiedziałam zaskoczona&lt;br /&gt;
H: Skądże! Podaj mi swój adres to podjadę do Ciebie o...powiedzmy 18? &lt;br /&gt;
J: No okej. Mi pasuje. I dzięki ... za zaproszenie. Jestem w szoku.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; Podałam mu swój adres i musieliśmy zakończyć rozmowę , bo Harry miał jakiś wywiad dotyczący nowej płyty. Uśmiechnięta od ucha do ucha ,zapomniałam całkowicie że mojej rozmowie przysłuchiwali się mama i tata. Porozumiewawczo wymieniali spojrzenia i spytali się mnie co to za dżentelmen i czemu jeszcze o nim nie wspominałam. Rozradowana zrobiłam śmieszną minę i powiedziałam że niedawno go poznałam. I że to nic takiego że idę ze znajomymi na imprezę. Jednak dla nich to było coś takiego. Jak na skrzydłach więc poszłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko tłumiąc pisk szczęścia. Patrząc się w sufit doszłam do wniosku że nie wiem w co się ubrać.! Jednak w tej kwestii mogłam się doradzić siostry. No a teraz siedzę tu i co tu dużo pisać cieszę się tak niesamowicie , że mogę swoją radością zarazić cały świat! Koniec już z duszeniem emocji w sobie! Dzisiaj nastąpi noc mojego życia , a ja mam zamiar dobrze się bawić bez ograniczeń! Czuję się jak kopciuszek! nie wiem skąd mi się wzięło to porównanie. W każdym bądź razie ja już kończę bo mam jeszcze dużo spraw do załatwienia! Cały wieczór oczywiście zrelacjonuję później ! :) Narty!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/2660315004521439271/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/09/2.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/2660315004521439271'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/2660315004521439271'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/09/2.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjxbIOWz4lXryta6tdRfxXriJca4wIU-q80guKJB5LlxoIMV0AkB6xYpKfChM4Ok8avMK-E0BxTtRebwPPn3zoxJvk3yVPHNAKzJOR-akvTBY0CP4hz6x40AETVmIHrKFahPa9CciFr7D2O/s72-c/harry-styles-sexy.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5655676434935174355.post-7242063566566237654</id><published>2012-09-28T05:50:00.002-07:00</published><updated>2012-10-03T08:30:06.726-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEisXFs5IaM2CT909qyvYdTuwQELzu7YwY2Ab0e168rpsdz7gOtrplEvlnPtCeT5HlCDOtrv9iHVqhxXaY2pXp7QpuDB9LuW5H0lmSP5BSy9GeIFPc_RHTGPYU8jDrEu1sJS3ueQUW8i_LUt/s1600/dhdfh.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEisXFs5IaM2CT909qyvYdTuwQELzu7YwY2Ab0e168rpsdz7gOtrplEvlnPtCeT5HlCDOtrv9iHVqhxXaY2pXp7QpuDB9LuW5H0lmSP5BSy9GeIFPc_RHTGPYU8jDrEu1sJS3ueQUW8i_LUt/s1600/dhdfh.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;
1&lt;/h2&gt;
&lt;/div&gt;
Tak ,tak. Jestem głupia .I to jak głupia. Zacznijmy może od początku... Wogóle co ja tu robię? Czemu piszę swoje głupie, bezsensowne zwierzenia w jakimś pamiętniku czy jakkolwiek można to nazwać.? Nie mam bladego pojęcia. A może podświadomie chcę opisać wydarzenia które się wydarzyły i wydarzą? &lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; No to tak: Mam na imię Elwira&amp;nbsp; Beznadziejne imię.Chociaż z czasem (jak do wszystkiego z resztą) się do niego przyzwyczaiłam. Na moim koncie za niedługo stuknie 18. Powiedzmy sobie szczerze: jestem realistką i to taką z krwi i kości. A raczej nią byłam. teraz jestem nią raczej tylko z przyzwyczajenia. Nigdy nie lubiłam boysbandów i muzyki Pop. Jednak moja przyjaciółka puściła mi kiedyś piosenki One Direction i to że ich zaczęłam słuchać i wielbić,zmieniło to moje życie.&amp;nbsp; A czemu ?&amp;nbsp; Kiedyś mieszkałam w Polsce , a dokładniej w Katowicach. Jednak dwa lata temu moim rodzicom wpadł do głowy,aby przeprowadzić się do Londynu. Wiem, wiem. Pewnie mi zazdrościcie. Lecz nie ma nic niespotykanego w tym kraju. W Polsce trudno mi było znaleźć sobie znajomych , a co dopiero w innym kraju. Owszem porozumiewać się potrafiłam. Inne obyczaje itp. jednak dawały się mi we znaki. Moja siostra od zawsze miała się lepiej. Od małego ma charyzmę którą mogłaby obdarzyć chyba z pół miasta od zawsze miała cały sztab oddanych przyjaciół. Bez różnicy czy w Polsce, Grenlandii, zawsze zabłyśnie. Szczerze mówiąc nie mam do niej żalu ani nie czuję zbytniej zazdrości.Po prostu tak to już jest. Jednak i do mnie los się uśmiechnął. A dokładniej stało to się dzisiaj.Szłam jak zawsze samotnie ze szkoły. Jak zawsze zamyślona i w swoim świecie. Postanowiłam jednak jeszcze szybko przed pójściem do szkoły skoczyć do Starbucksa po kawę(takie moje małe uzależnienie ).Nic nie byłoby zaskakującego w tym dniu gdybym normalnie wzięła kawę i jej nie wylała. Jednak Elwira jak zawsze ma szczęście i biorąc kawę wypadła mi z rąk i oblała osobę stojącą za mną. Cała zaczerwieniona zacząłam przepraszać , nawet nie patrząc na tego kogoś. Było mi strasznie głupio. Szybko znalazłam husteczki w mojej torbie i podałam poszkodowanemu. Gdy spojrzałam na niego po prostu nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Stałam tam&amp;nbsp; jak zahipnotyzowana trzymając w ręce chusteczkę. &quot;Nie to nie prawda. To jego sobowtór. Zaraz zemdleję . O kurde!&quot;-Takie były moje myśli. To było nie do opisania. Przede mną. Krok nas dzielił! Tylko krok.. Stał we własnej osobie Harry Styles. Z tymi swoimi lokami , w brązowej marynarce , jasnej bluzce pod spodem i szaliku. Patrzał się na mnie... I nie wydawał się zły! Po chwili, zaczął się śmiać. Ja sama też postanowiłam się opanować i odetchnęłam głęboko. Moje marzenie się spełniło a ja stoję jak jakiś bezmózg! Postanowiłam się odezwać. To mogła być moja jedyna szansa! Stwierdziłam że muszę pokonać swoją nieśmiałość. Targały mną takie emocje. I zrobiłam coś w ogóle sprzecznego z moją naturą. Zaczęłam gadać jak najęta:&lt;br /&gt;
- Przepraszam,naprawdę nie chciałam! Jejku! Ty chyba jesteś Harry Styles. No chyba że jego sobowtórem jesteś. Nie wiem już co myśleć. Jezusie , przepraszam , nigdy nie jestem taka rozgadana.Może pomóc Ci się wytrzeć? Co ja gadam! -zrobiłam się jeszcze bardziej czerwona na twarzy. A Harry uśmiechnął się tak anielsko ,&amp;nbsp; myślałam że naprawdę zaraz zemdleje.&lt;br /&gt;
-Tak to ja , Harry.Nie nie musisz mnie wycierać. Usiądź lepiej przy stoliku i ochłoń bo kolejkę wstrzymujemy, ja zaraz do Ciebie przyjdę i zobaczymy co się da zrobić z moim ubraniem.-Gdy to usłyszałam sparaliżowana poszłam w stronę jedynego wolnego stolika. Usiadłam i nie potrafiłam myśleć. Czułam się jakby wszystko ze mnie wypłynęło. Dosłownie jak w jakimś śnie. Nie było go już z 2 minuty. Myślałam że już nie przyjdzie . Po chwili jak na moje zawołanie zjawił się i usiadł naprzeciwko.kupił dwie kawy i jedną postawił przede mną.&lt;br /&gt;
-Proszę to dla Ciebie. I nie przejmuj się , kawa pewnie zejdzie z moich spodni. W sumie to nic takiego. O, i jeszcze jedna prośba , nie patrz się na mnie jak na krasnoludka-zaśmiał się głośno ,a ja sama też nie mogłam się powstrzymać i wybuchnęłam gromkim śmiechem.Przez jakiś czas po prostu śmialiśmy się jakbyśmy się znali od dawna. Ja sama czułam się jakoś swobodnie przy nim .Nie powiem zdarzało się rzadko,abym przy kimś czuła się nieskrępowana. A tutaj takie coś. Gdy już głupawka minęła zapytał się o moje imię. rozmawialiśmy przez chwilę, w której zdążyłam mu powiedzieć że jestem fanką 1D i uwielbiam ich piosenki. Sam Harry ucieszył się na ta wiadomość i powiedział że musimy się jeszcze spotkać. Myślałam że się przesłyszałam ,jednak on dalej drążył temat, mówiąc że bardzo ceni takie piękne i mądre fanki etc. Gdy poprosił bez skrupułów podałam mu swój numer telefonu. Niestety musiał iść bo mieli próbę ,a on i tak miał tylko szybko wrócić do reszty zespołu. Wyszliśmy więc z kawiarni i pożegnaliśmy się. Jejku sama nie wiem jak to się wszystko potoczyło. Byłam sama zdenerwowana swoją śmiałością. Nie wiedziałam co się ze mną stało. To był najpiękniejszy dzień mojego życia.Gdy przyszłam do domu leżałam przez godzinę w łóżku i myślałam nad tym wszystkim Mogę to przyznać z ręką na sercu jeszcze raz :To był najpiękniejszy dzień mojego życia. Teraz piszę to i zastanawiam się czy zadzwoni. Mam nadzieję że tak!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/feeds/7242063566566237654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/09/1-tak-tak_28.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/7242063566566237654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5655676434935174355/posts/default/7242063566566237654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://onelifeonedream1d.blogspot.com/2012/09/1-tak-tak_28.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01089465616054398799</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEisXFs5IaM2CT909qyvYdTuwQELzu7YwY2Ab0e168rpsdz7gOtrplEvlnPtCeT5HlCDOtrv9iHVqhxXaY2pXp7QpuDB9LuW5H0lmSP5BSy9GeIFPc_RHTGPYU8jDrEu1sJS3ueQUW8i_LUt/s72-c/dhdfh.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>