<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619</id><updated>2024-09-10T06:38:05.617+02:00</updated><category term="sen"/><category term="kaptur"/><category term="odpowiedzialność"/><category term="postać"/><category term="płaszcz"/><category term="woda"/><category term="zniszczone buty"/><category term="żal"/><title type='text'>Dziwny sen</title><subtitle type='html'>WARTO PAMIĘTAĆ SWOJE SNY&#xa;BO TYLKO TE MAJĄ SZANSĘ SIĘ SPEŁNIĆ. TRAKTUJĘ SEN JAK NIEROZPAKOWANY PREZENT, KTÓRY &quot;WCZORAJ&quot; ZOSTAWIA DLA &quot;JUTRA&quot;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>58</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-583252524952703851</id><published>2012-11-29T10:09:00.001+01:00</published><updated>2012-11-29T10:09:24.177+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>przechodzę na maratonypolskie.pl, zainteresowanych zapraszam tutaj: http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=2&amp;amp;action=13&amp;amp;code=23434&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
pb-dial</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/583252524952703851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/11/przechodze-na-maratonypolskie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/583252524952703851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/583252524952703851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/11/przechodze-na-maratonypolskie.html' title=''/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-8405525417372691055</id><published>2012-10-04T13:57:00.001+02:00</published><updated>2012-10-04T13:57:55.027+02:00</updated><title type='text'>jara mnie bieganie a nie samo jaranie</title><content type='html'>Przygoda to jedna noga potem druga noga i tak na zmianę. Zachęcam wszystkich do biegania. Sam widzę po sobie jaki pozytywny wpływ ma na mnie bieg. Zaczęło się w kwietniu br od przerażenia, kiedy zauważyłem w jakiej jestem kondycji. Wystarczyło zrobić sobie test na 2 km by zauważyć, że po lekkim truchcie nie byłem w stanie oddychać. Po tych kilku miesiącach udało się zrzucić 14 kg a nic tak na prawdę innego nie robiłem po za tym, że włączyłem 2 razy w tygodniu bieg. Najpierw po 2 km (15 min) 2 razy w tygodniu aż do teraz po 5 km od 3 do 4 razy w tyg. Świetna sprawa. Ten czas jest wyjątkowy bo oczyszcza się myśli i ładuje masą plusów z życia. Byłem w Orzeszu na biegu ulicznym (5 km) co dało mi możliwość wytworzenia sporej dawki endorfiny. Potem Jastrzębie miała być dycha - zachorowałem i teraz atakuje samego siebie w Żorach tez na 10. Trzymajcie kciuki żebym dobiegł. Wnioski są takie, że dalej mam z czego zrzucać tłuszcz bo ważę 92 kg ale poziom zadowolenia wciąż wzrasta, nie brakuje mi motywacji i determinacji. Ktoś może pomyśli po co się męczyć, biegać i startować w imprezach i jeszcze za to płacić? Masakra! właśnie po to, żeby lepiej poznać siebie i wywabiać. Pisze ponieważ mam duży problem polegający na tym, że wciąż jeszcze nie rzuciłem fajek i nie wiem jak to zrobić. Chociaż jak się przebiegnę to tak się nawdycham, że mi się jarać odechciewa ale tylko na krótko. Szukam wsparcia w niejaraniu. Pewnie z czasem sobie i z tym poradzę. Wiem dam rady. </content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/8405525417372691055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/10/jara-mnie-bieganie-nie-samo-jaranie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/8405525417372691055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/8405525417372691055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/10/jara-mnie-bieganie-nie-samo-jaranie.html' title='jara mnie bieganie a nie samo jaranie'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-2910369931524818784</id><published>2012-08-07T10:14:00.001+02:00</published><updated>2012-08-07T10:14:12.573+02:00</updated><title type='text'>Nurkowanie</title><content type='html'>po przerwie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem dopisać sen, który bardzo mi się podobał. Nawiązywał jakby do poprzednich, w których czułem sie podobnie - spokojnie, szczęśliwie i odkrywczo. Sceneria wyglądała jak&amp;nbsp; grota zalana czystą wodą a tym samym krawędzie i ściany były wyjątkowo estetyczne, równe i jasne. Ja podczas wyprawy w grupie odcinam się i zamierzam wpłynąć do tej groty. Potem już tylko pływałem pod wodą i podziwiałem to co tam było najpiękniejsze. Zauważyłem, nie mam żadnego problemu z oddychaniem podczas nurkowania. Woda była czysta i dobrze napowietrzona, wszędzie było jasno a ja czułem się lekko. Sam sen nie składał się na jakieś epizody nie opisywał jakiegoś wydarzenia ale raczej oddawał stan ducha.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/2910369931524818784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/08/nurkowanie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/2910369931524818784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/2910369931524818784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/08/nurkowanie.html' title='Nurkowanie'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-3847678299037229796</id><published>2012-03-19T08:00:00.000+01:00</published><updated>2012-03-19T08:00:58.194+01:00</updated><title type='text'>Proboszcz</title><content type='html'>Taki sen: Proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Żorach to człowiek, którego z racji bycia wcześniej ministrantem dobrze znam. Wydawał mi się zawsze srogi ale i wyrozumiały. W moim śnie odbierałem go jako osobę, która można było porównać do mojej babci. W sensie takim, że to do niej potrafiłem się zawsze zwrócić swobodnie ale i do niej jeździło się na wakacje na wieś - tak tez było w moim śnie - w celu rozmowy, odizolowania się. Wybrałem się w podróż do swojego byłego proboszcza (jak do babci) ale po przyjeździe zobaczyłem kościół w budowie i jego w charakterze kierownika prac. Niby mnie poznał ale jednak odczuwałem go poniekąd jako osobę już obcą. Unikał wzroku, odwracał twarz. Za to zachwycał się moja córką, kiedy śpiewała mu piosenki religijne i recytowała wiersze. Jedną pamiętam - to bardzo prosta przyśpiewka; &quot; witamy cię (tu padały różne imiona) alleluja, zasiądź wśród nas...&quot; Sen powoli się zamazywał w momencie jak zacząłem błądzić w korytarzach nowo budowanego kościoła. Cały czas czułem się jakoś nieswojo, jakby proboszcz coś ukrywał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam Gastrię - wiedz, że trzymam kciuki.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/3847678299037229796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/03/proboszcz.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/3847678299037229796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/3847678299037229796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/03/proboszcz.html' title='Proboszcz'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-5538339446873288222</id><published>2012-03-16T17:33:00.000+01:00</published><updated>2012-03-16T17:33:22.671+01:00</updated><title type='text'>SEN - Siła, Energia, Nic</title><content type='html'>Wiele snów ostatnio mi się przytrafia ale z żadnego nie wyciągam nic. Myślę, że rozdział ze śnieniem u mnie się kończy a zaczynam patrzeć bardziej za dnia! Siły potrzebuję - dają mi ja ludzie, którzy mnie otaczają, z którymi rozmawiam. Zwykli ludzie o niezwykłym podejściu do życia. Sytuacje, czasami beznadziejne ale nasycone energią. Ostatnio nic się nie dzieję poza odczuciami jakie dają mi ludzie, sceny, moment - ale zero nasycenia, nic nie wynoszę i nic nie wnoszę.&lt;br /&gt;
Trochę za szybko pędzi ten czas, &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyczuwam drganie ale nie znam źródła jego pochodzenia.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/5538339446873288222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/03/sen-sia-energia-nic.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/5538339446873288222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/5538339446873288222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/03/sen-sia-energia-nic.html' title='SEN - Siła, Energia, Nic'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-1328440800439373548</id><published>2012-01-05T10:35:00.000+01:00</published><updated>2012-01-05T10:35:59.589+01:00</updated><title type='text'>2012</title><content type='html'>&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Witaj w nowym i starym świecie jednocześnie. Odbudowałem w sobie pozytywne nastawienie i chociaż spodziewam się pewnych poważnych trudności stawie temu czoła. Tak jak się przygotowałem do tego roku i na ile pozwoliłem sobie ukształtować świadomość na tyle spodziewam się w 2012. Postanowienie na ten rok? Wciąż te same! Nie zgubić marzeń i dążyć do ich spełnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hasło na każdy dzień brzmi: Człowieku! Jeśli Bóg pozwolił Ci dzisiaj uświadomić sobie, że się właśnie obudziłeś, to znaczy, że ma spełnić się piękny sen, który się Mu przyśnił. A zgadzać się z Jego wolą to szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzę Wam i sobie wiele radości wynikającej z wiary!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/1328440800439373548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/01/2012.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/1328440800439373548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/1328440800439373548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2012/01/2012.html' title='2012'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-7560311934462160502</id><published>2011-12-13T09:22:00.000+01:00</published><updated>2011-12-13T09:22:36.388+01:00</updated><title type='text'>Nie najważniejsze święto</title><content type='html'>Szukam w sobie choćby odrobiny refleksji na temat nadchodzących świąt i zmian zachodzących w nas samych. Święta Bożego Narodzenia przypominają mi, że na nowo coś się zaczyna. Coś co będzie wymagało wielu poświęceń ale i przyniesie radość. Sen, który się spełnić ma, który wczoraj zostawia dla jutra. Rozglądam się i słucham, nadstawiam uszy i patrzę a powinienem patrzeć i widzieć, nadstawiać ucha i słyszeć. To trudne. Ale nie jestem sam. Przepraszam Cię Boże za moja niezdarność. Wciąż chcę chłonąć. A ty człowieku nie łudź się - to nie twoje urodziny ale powód żeby narodzić się na nowo! Spojrzeć na siebie i dostrzec... wśród bydła i nędzy. Zadanie wykonam. Gloria!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/7560311934462160502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/12/nie-najwazniejsze-swieto.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/7560311934462160502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/7560311934462160502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/12/nie-najwazniejsze-swieto.html' title='Nie najważniejsze święto'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-3850000655966785897</id><published>2011-11-09T12:56:00.000+01:00</published><updated>2011-11-09T12:56:06.786+01:00</updated><title type='text'>Stróżu mój bądź</title><content type='html'>Moje dziewczyny wracają do domu !!! Nie mamy jeszcze kompletnych wyników ale wszystko wskazuje na to, że będzie dobrze. Ufff, Anioły dbają o nas.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/3850000655966785897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/11/strozu-moj-badz.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/3850000655966785897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/3850000655966785897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/11/strozu-moj-badz.html' title='Stróżu mój bądź'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-4947251722037949128</id><published>2011-11-08T08:56:00.000+01:00</published><updated>2011-11-08T08:56:03.579+01:00</updated><title type='text'>w nadzieji</title><content type='html'>Jutro ma przyjechać dr Niedzielski, który przywiezie wyniki badań oraz zadecyduje co dalej. Czekamy i mamy nadzieję.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/4947251722037949128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/11/w-nadzieji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/4947251722037949128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/4947251722037949128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/11/w-nadzieji.html' title='w nadzieji'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-4685988594905996684</id><published>2011-11-03T11:51:00.001+01:00</published><updated>2011-11-03T12:04:44.653+01:00</updated><title type='text'>Wiki</title><content type='html'>Moja Wiki potknęła się i złamała przedramię, po zdjęciu rtg i szerszych konsultacjach okazało się, że są zmiany guzowate. Od tygodnia jest na onkologii i chirurgii. Wczoraj miała biopsję + zabieg uzupełnienia kości. Czekamy na wyniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka zdarzeń, które mi coś mówią: Podczas pierwszego dnia diagnozy wracając samochodem do domu słyszałem Streets of Philadelphia, w niedzielę gdy lądował 737 na pokładzie był duchowny z relikwiami JPII. Wczoraj nawiązaliśmy kontakt z bardzo dobrym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja powierzam moje modlitwy Aniołowi aby je złożył u Świętych Stóp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, Módlcie się za moje dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;h1&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/h1&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/4685988594905996684/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/11/wiki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/4685988594905996684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/4685988594905996684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/11/wiki.html' title='Wiki'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-3087751930701694133</id><published>2011-10-17T07:08:00.000+02:00</published><updated>2011-10-17T07:08:52.288+02:00</updated><title type='text'>5 zł za duszę</title><content type='html'>Sen przedstawiał mnie jako osobę, która wykłóca się z Bogiem o życie. Z jednej strony taki jest boży plan a z drugiej człowiek, który nie do końca się z tym zgadza. Jednak na drodze do kompromisu dostałem możliwość godnej zapłaty. Bóg powiedział: zobacz ile tysięcy ludzi umiera codziennie, co zrobiłeś dobrego dla nich? Spotkaj się z jak największą rzeszą ludzi a za każdą zabraną przeze mnie duszę, z który miałeś kontakt chociażby wzrokowy ty dostaniesz 5 zł. Pomyślałem, że to uczciwa oferta. Dalej w śnie starałem docierać przede wszystkim do ludzi umierających. Hospicja, szpitale, domy starości a także pokazywałem się tam gdzie swoim wzrokiem mogłem objąć większe grupy osób. Umierały pojedyncze osoby, dostawałem marną zapłatę. Ale im dłużej w tym brałem udział tym bardziej jednak zależało mi na tych ludziach aby żyli. W brew pozorom nie jest łatwo ani dotrzeć do potrzeb innych osób ani do potrzeb samego siebie. Dlatego Boży Plan jest wydaje się najlepszym rozwiązaniem.&lt;br /&gt;
Pamiętam także jak we śnie wchodziłem po schodach do góry, najpierw w wieżowcu potem wspinaczka po piaszczystych wydmach, po górach było ciężko ale świetnie się przy tym bawiłem - czułem się spełniony. Potem przyszedł czas kiedy trzeba było schodzić na dół i to był dla mnie problem ponieważ liczne przepaście i urwiska, na które napotykałem się po drodze uświadamiały mi, że część samego mnie zostaje na górze a to gorsze ja idzie na dół. Tylko nie wiem po co ja schodziłem na dół.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/3087751930701694133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/10/5-z-za-dusze.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/3087751930701694133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/3087751930701694133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/10/5-z-za-dusze.html' title='5 zł za duszę'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-3538104056681670090</id><published>2011-10-14T13:15:00.000+02:00</published><updated>2011-10-14T13:15:48.538+02:00</updated><title type='text'>...na różańcu</title><content type='html'>Można się zachwycić różańcem! Wczorajszą modlitwę u nas w parafii poprowadził egzorcysta. Facet ma na prawdę dar przemawiania.&lt;br /&gt;
Ale było tez zdarzenie innego rodzaju. Obok mnie klęczała kobieta, która ze względu na dzień Fatimski przyniosła świeczkę. Po zapaleniu ogień rozniósł się od góry do dołu, tak że nie palił się tylko knot ale cała świeczka łącznie z taką obwódką, która miała chronić ręce tej kobiety. Musiała z tym wybiec z kościoła a nie było to łatwe bo znajdowała się w środku ławek. Ponieważ wyjście było utrudnione, czekała aż się ta &quot;pochodnia&quot; rozpali do granicy wytrzymałości. W końcu ludzie widząc powagę sytuacji sami zrobili jej przejście. Udało się jej uciec.&lt;br /&gt;
A propos byłem na spowiedzi, czuje się teraz genialnie!!!&amp;nbsp; Chwała Panu!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/3538104056681670090/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/10/na-rozancu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/3538104056681670090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/3538104056681670090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/10/na-rozancu.html' title='...na różańcu'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-437129471978126064</id><published>2011-10-13T08:02:00.000+02:00</published><updated>2011-10-13T08:02:53.345+02:00</updated><title type='text'>Zielona muzyka</title><content type='html'>Sen: Czuję się jakby w stanie nieważkości. Słyszę muzykę, spokojna tonacja, relaksacyjna. Tą samą muzykę widzę, przybiera kształt płynącej sinusoidy. Za każdym razem, kiedy jeden utwór się kończy, sinusoida rysuje postać, która daje zielony cień. Cień zbliża się do mnie dotyka i odchodzi. I znowu utwór się zaczyna, słyszę i widzę muzykę i znów mnie dotyka i odchodzi. I tak w kółko. Czuję samą dobroć, zero lęku i pozytywne drgania.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/437129471978126064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/10/zielona-muzyka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/437129471978126064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/437129471978126064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/10/zielona-muzyka.html' title='Zielona muzyka'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-4881489319952690980</id><published>2011-10-07T10:57:00.002+02:00</published><updated>2011-10-12T07:36:44.575+02:00</updated><title type='text'>Niezapomniany czy zagubiony anioł</title><content type='html'>W śnie widzę gęsty las. Wchodzę do niego. Robi się coraz ciemniej. Jest cisza i spokój. Miejsce jakby zapomniane, nie odwiedzane - tajemnicze. W środku lasu dostrzegam wejście do labiryntu, zbudowanego z ogromnych ścian na całej długości i wysokości pokrytych winoroślami. Sam nie czuję żadnych obaw, jakbym miał misję do spełnienia, w której jestem pewny, że się spełnię. Wchodzę. Mam przeczucie, że powinienem się trochę pospieszyć. Przechodzę z ścieżki na ścieżkę przez zaułki to w prawo to w lewo. Nagle dostrzegam jakąś postać. Znajduje się w miejscu ciężko dostępnym w ślepej uliczce, skulona i płacząca.&lt;br /&gt;
Podaje jej rękę. Ona podnosi wzrok i delikatnie się uśmiecha ale wciąż wątpiąca i nie pewna. Ja w tych okolicznościach mam przekonanie, że jestem po to aby pomóc wyprowadzić tą osobę z labiryntu. To też robię. Bez problemu odnajduję drogę wyjściową. Na końcu postać ta doznaje jakby przemienienia. Okazuje się, że to anioł, który rozwija skrzydła. Nagle powiał mocny wiatr jakby w podzięce za uratowanie. Anioł odleciał a ja powracam do zagadkowego labiryntu.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/4881489319952690980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/10/niezapomniany-czy-zagubiony-anio.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/4881489319952690980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/4881489319952690980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/10/niezapomniany-czy-zagubiony-anio.html' title='Niezapomniany czy zagubiony anioł'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-669737296373171115</id><published>2011-09-29T15:28:00.000+02:00</published><updated>2011-09-29T15:28:25.044+02:00</updated><title type='text'>Każdy powinien przycupnąć</title><content type='html'>Co by było gdyby nas nie było. Albo inaczej: Czego by nie było gdyby nas nie było? Nie było by żadnego słowa ani usłyszanego ani wypowiedzianego. Cisza i ciemność a nawet tego by nie było. Tymczasem wszystko jest i jest dobre. Ale należy zadać jeszcze ostatnie pytanie: Co będzie ponieważ my będziemy? Czy słyszał ktoś jak rośnie trawa? proponuję przycupnąć na chwilę. Sorki, tak mnie naszło.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/669737296373171115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/09/kazdy-powinien-przycupnac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/669737296373171115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/669737296373171115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/09/kazdy-powinien-przycupnac.html' title='Każdy powinien przycupnąć'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-6042110302958137700</id><published>2011-08-31T10:24:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T10:24:33.218+02:00</updated><title type='text'>Wstrzymane pociągi z Pszczyny</title><content type='html'>Śniło mi się, że wyjeżdżam do Krakowa. Cel wyjazdu to jakieś spotkanie lub szkolenie. Jako środek transportu wybraliśmy kolej. My tzn ja + znajomi z pracy. Po drodze zatrzymujemy się w nieznanej mi miejscowości, która ku zdziwieniu wygląda jak wielkie centrum handlowe ale bez zadaszenia. Robimy wypad, poruszamy się pomiędzy przeszkleniami witryn, wśród alejek, schodów. Po wszystkim siadamy do pociągu i jedziemy dalej. Dotarliśmy do Krakowa, zadanie zostało wykonane dobrze i wracamy tą sama drogą. Znowu zatrzymujemy się w tym samym miejscu co ostatnio. Jednak miejsce to teraz wygląda całkiem inaczej. Teraz wiem, że to jest Pszczyna. Wygląda na opustoszałą, jakby życie wygasło, ponuro i cicho. Z radia pada komunikat, że wszystkie połączenia kolejowe są odwołane bezterminowo. Znajomi gdzieś zniknęli, zostałem sam. Widzę siebie jak stoję na środku torowiska i rozkładam szeroko ręce. Jestem jakby na jakimś splocie linii kolejowych i dociera do mnie, że powrót do domu będzie bardzo trudna a być może nawet nie możliwa. Rozpacz i załamanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...a tak przy okazji wkrótce minie drugi tydzień pod sztandarem zwycięstwa z nałogiem nawet przy takich próbach jak wczoraj, kiedy miałem kolizję drogową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/6042110302958137700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/08/wstrzymane-pociagi-z-pszczyny.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/6042110302958137700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/6042110302958137700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/08/wstrzymane-pociagi-z-pszczyny.html' title='Wstrzymane pociągi z Pszczyny'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-1802704257217715796</id><published>2011-08-22T14:49:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T14:49:23.248+02:00</updated><title type='text'>Każdy dzień biegnie.</title><content type='html'>Chciałem wam podziękować za słowa wsparcia. Każdy dzień bez papierosa jest tragiczny, ale każdy jak na razie kończy się zwycięstwem, oczywiście moim. Zdaję sobie sprawę, że przez kilka najbliższych dni będę jeszcze wyłączony ale najważniejsze jest, że mam przed sobą myśl przewodnią. Co tu dużo pisać ... jest ciężko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio śnił mi się Putin, jakby gdzieś uciekał po drodze gubił pieniądze. Rzesza ludzi biegła za nim a raczej za tymi banknotami. Taki wycinek snu pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy zdarza wam się zwracać uwagę na szczegóły, drobne przypadki? Dzisiaj jadąc na rowerze do pracy spotkałem się z uprzejmością pewnej pani, dla której z kolei ja kilka dni temu byłem łaskawy ale w odwrotnych rolach. Dzięki. Fajnie tak...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/1802704257217715796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/08/kazdy-dzien-biegnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/1802704257217715796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/1802704257217715796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/08/kazdy-dzien-biegnie.html' title='Każdy dzień biegnie.'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-1659288206530086430</id><published>2011-08-18T09:00:00.001+02:00</published><updated>2011-08-18T09:10:01.044+02:00</updated><title type='text'>Wyzwanie głośniejsze od szczytu</title><content type='html'>Może mało kogo to obchodzi ale sprawa jest dla mnie ważna, chcę rzucić palenie. Rzucałem już wiele razy z różnym skutkiem ale w końcu muszę z tym wygrać i uwolnić się. Nie mam motywacji na tle zdrowia czy pieniędzy ale&amp;nbsp;po prostu nie mogę się już dłużej tak czuć - niemoc mnie zniewala. Proszę kto ma jakiegoś kciuka niech go potrzyma. Boże wlej we mnie siłę. Nie chcę palić! &lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://favorably.wrzuta.pl/audio/8TTXx4qFklb/tomasz_zoltko-_wyznanie_glosniejsze_od_wstydu&quot;&gt;http://favorably.wrzuta.pl/audio/8TTXx4qFklb/tomasz_zoltko-_wyznanie_glosniejsze_od_wstydu&lt;/a&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/1659288206530086430/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/08/wyzwanie-gosniejsze-od-szczytu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/1659288206530086430'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/1659288206530086430'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/08/wyzwanie-gosniejsze-od-szczytu.html' title='Wyzwanie głośniejsze od szczytu'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-5141600161275063584</id><published>2011-08-16T09:33:00.000+02:00</published><updated>2011-08-16T09:33:36.951+02:00</updated><title type='text'>Walizka</title><content type='html'>Długo już nie miałem na tyle wyraźnego snu żeby pokusić się na opisanie. Sen: Moi rodzice spodziewają się dziecka, któremu nadadzą imię Olivia. Rozmawiamy o przyszłości dotyczącej rodziny. Sceneria dosyć ponura ale tajemnicza ponieważ otoczenie wydaje się być jakimś pokojem, które rozświetla kilka świeczek. Mama opowiadała też, że nawiązała kontakt ze swoim starym znajomym, który znalazł jej ogłoszenie o sprzedaży walizki. Owy znajomy mieszka w Tarnowskich Górach. Jest bardzo bogaty jednak zakupy robi na serwisach aukcyjnych. Ze względu na zaawansowana ciąże mamy poprosiła mnie o to abym sam zawiózł mu ta walizkę. Pojechałem. Był już zmierzch. Błądziłem po osiedlach - wydawało mi się wszystko znajomo, żeby w końcu trafić na jakieś odludzie. Facet mieszkał w starym domu, który jak sam mówił miał posłużyć przede wszystkim jako punkt zaczepienia w momencie kiedy odbywał treningi skoków do wody. Kiedy wręczałem mu ta walizkę powiedział, że ten zakup jest dla niego niezwykle cenny, użył sformułowania, że w końcu ją odzyskał. </content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/5141600161275063584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/08/walizka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/5141600161275063584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/5141600161275063584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/08/walizka.html' title='Walizka'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-8364045708470224305</id><published>2011-07-26T14:42:00.000+02:00</published><updated>2011-07-26T14:42:33.445+02:00</updated><title type='text'>Pochłonięty przez dobry wir zamkniętych oczu</title><content type='html'>Kiedy kładę się spać, chcąc odpędzić zbędne myśli, zamykam oczy i wpatruję się w wir. Najpierw tworzę go w wyobraźni, potem go widzę, wypatruję jeden punkt jak gwiazdę, który się zbliża i pochłania mnie tym samym w wirze. Jakby kosmos spadał mi na głowę. Powoli z tego zamętu wyłania się inny obraz i dalej tworzę sen. Obraz w pierwszym etapie jest nieświadomym wyborem ale praca nad jego ukształtowaniem odbywa się się już świadomie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-y0IFXnxK5s8/Ti618kkcq2I/AAAAAAAAEws/zqQYm7zNMg4/s1600/gwiazdy-wir.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;http://2.bp.blogspot.com/-y0IFXnxK5s8/Ti618kkcq2I/AAAAAAAAEws/zqQYm7zNMg4/s320/gwiazdy-wir.jpeg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety w ostatnim czasie mam wielki problem z zapamiętywaniem snów, wiem na pewno, że są cudne &lt;br /&gt;
i dodają skrzydeł i tego sobie i wam życzę. Może nie warto za każdym razem zapamiętywać i rozmyślać nad przesłaniem snu, może po prostu sen ma wpłynąć na nasze odczucia tym bardziej jeżeli te odczucia są dobre. Biorę ta esencję całymi garściami w kaptur i do kieszeni. Jeszcze się przyda.... &lt;br /&gt;
na razie chcę poczuć skrzydła i się wznieść.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/8364045708470224305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/07/pochoniety-przez-dobry-wir-zamknietych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/8364045708470224305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/8364045708470224305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/07/pochoniety-przez-dobry-wir-zamknietych.html' title='Pochłonięty przez dobry wir zamkniętych oczu'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-y0IFXnxK5s8/Ti618kkcq2I/AAAAAAAAEws/zqQYm7zNMg4/s72-c/gwiazdy-wir.jpeg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-6496347181931840162</id><published>2011-06-28T15:53:00.000+02:00</published><updated>2011-06-28T15:53:20.011+02:00</updated><title type='text'>Miałeś pójść, miałeś dość, zdystansować się, wzbić się....</title><content type='html'>Śniło mi się, że idę z pracy do domu. Droga teoretycznie krótka bo ok 2 km i prosta przez osiedla. Idąc zastanawiam się jak tam w domu, jak dzieciaczki, żonka się krząta? Nagle pogodne niebo zakłębiło się w chmurach. Droga jakby za długa się wydawała. Nogi bolały. Całym sobą szedłem pod prąd. Martwiłem się bo miałem wewnętrzna świadomość jakby się coś kończyło i miało na zawsze odejść. Ogarnęło mnie poczucie bliskiego niebezpieczeństwa. Aaaaa .... przecież wystarczyło rozłożyć skrzydła i wzbić się ponadto. :) to takie proste.&lt;br /&gt;
Za dużo ostatnio jakiś snów, które nie zawierają jakieś rozbudowanej fabuły ale przekaz jest jakby jednoznaczny. Nabieram dystansu.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/6496347181931840162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/06/miaes-pojsc-miaes-dosc-zdystansowac-sie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/6496347181931840162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/6496347181931840162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/06/miaes-pojsc-miaes-dosc-zdystansowac-sie.html' title='Miałeś pójść, miałeś dość, zdystansować się, wzbić się....'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-1997240652962153156</id><published>2011-06-22T13:53:00.000+02:00</published><updated>2011-06-22T13:53:36.095+02:00</updated><title type='text'>Wiatr wiał ze wschodu</title><content type='html'>Sen opowiadał o różnych sytuacjach z przeszłości mojego życia. Widziałem jakby klatki wycięte z filmu. Czas szkoły, młodzieńczej zabawy, ślubu, pracy itp. W każdej chwili mojego życia jakby jedna rzecz ciągle się powtarzała. Za każdym razem czułem mocny powiew wiatru ze wschodu. Jestem pewny, że ze wschodu ponieważ za każdym razem świadomie starałem sobie to wyjaśnić. Wiatr uprzytamniał wspomnienia a jednocześnie utwierdzał mnie w przemijalności. Sytuację można porównać do mewy, która w bezruchu utrzymuje się na wietrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozprostuj skrzydła człowieku, wznieś się, spójrz na swoje życie jakie było i jakie mogłoby być z innej perspektywy niż tylko pod prąd.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/1997240652962153156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/06/wiatr-wia-ze-wschodu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/1997240652962153156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/1997240652962153156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/06/wiatr-wia-ze-wschodu.html' title='Wiatr wiał ze wschodu'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-9170242784394516619</id><published>2011-06-15T15:36:00.001+02:00</published><updated>2011-06-15T15:37:30.215+02:00</updated><title type='text'>Jestem...a może nie powinno mnie być</title><content type='html'>Po pewnym czasie: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w lesie, spaceruję w półmroku. Pora jakby jesienna, widzę mnóstwo zszarzałych i zeschłych liści. W pewnym momencie na małym pagórku wśród całego zabrudzenia wystaje głowa dziecka. Wydaje się martwe. Wyciągam je, sprawdzam puls i oddech - żyje. Z brzucha dziecka wydobywa się jakieś czarne robactwo. Wzywam pogotowie, które szybko przyjeżdża. Mimo trudu dziecko umiera a ja czuję bezsilność wobec tego zdarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za brutalność opisu tego snu.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/9170242784394516619/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/06/jestema-moze-nie-powinno-mnie-byc.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/9170242784394516619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/9170242784394516619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/06/jestema-moze-nie-powinno-mnie-byc.html' title='Jestem...a może nie powinno mnie być'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-9211331209022968351</id><published>2011-05-25T15:37:00.000+02:00</published><updated>2011-05-25T15:37:49.357+02:00</updated><title type='text'>Zawieszenie</title><content type='html'>Kiedyś tu wrócę żeby się z wami sobą podzielić . Jednak nie dałem rady. Mogę napisać, że się zawiesiłem. Są sprawy, które mnie nie zostawiają. Będę zaglądał do was czasami. Miłych snów.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/9211331209022968351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/05/zawieszenie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/9211331209022968351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/9211331209022968351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/05/zawieszenie.html' title='Zawieszenie'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7526728190847428619.post-6262488144479878873</id><published>2011-05-19T09:28:00.000+02:00</published><updated>2011-05-19T09:28:35.587+02:00</updated><title type='text'>Swoje zaufanie pokładam a ono powraca do mnie.</title><content type='html'>Witam po przerwie! U mnie w snach nagle pustka obserwuję &quot;drobne&quot; rzeczywiste zdarzenia ale nie zapominam o was. Jednym śnią się choroby innym burze a pozostali widzą ciemność w swoich snach. Poszukiwania sensacji, przewidywalności, nadprzyrodzoności i pesymizmu.Takim spostrzeżeniem chciałem zacząć i jednocześnie skończyć wpis. Ale dodam: człowiek dotyka, widzi a to co czuje staje się oczywiste. Potrzebuję chłonąć Boską energię.Ja widzę chaos a z tego chaosu wyłania się dobro. Bo przecież po każdej nocy przychodzi dzień a po każdej burzy w końcu kiedyś zaświeci słońce. Na przekór ludzkim odruchom - ufam...</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziwnysen.blogspot.com/feeds/6262488144479878873/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/05/swoje-zaufanie-pokadam-ono-powraca-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/6262488144479878873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7526728190847428619/posts/default/6262488144479878873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziwnysen.blogspot.com/2011/05/swoje-zaufanie-pokadam-ono-powraca-do.html' title='Swoje zaufanie pokładam a ono powraca do mnie.'/><author><name>pb-dial</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06268599365476401352</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-bXxf83KA-aQ/TpUo9skJrEI/AAAAAAAAE7g/iZDayWPNPoU/s220/210_4c176872a334d.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>