<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pisarczyki.pl</title>
	<atom:link href="http://pisarczyki.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pisarczyki.pl</link>
	<description>Książki, opowiadania, felietony</description>
	<lastBuildDate>Sun, 12 Apr 2015 08:39:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.5.3</generator>
	<item>
		<title>Pyrkon 2014!</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2014/03/pyrkon-2014/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2014/03/pyrkon-2014/#respond</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Mar 2014 12:00:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Grzegorz Adamowicz]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[bitewniaki]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[larp]]></category>
		<category><![CDATA[pyrkon]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=1335</guid>
		<description><![CDATA[Poznański festiwal fantastyki już za pasem! Pyrkon w tym roku odbywa się w dniach 21-23 marca (piątek &#8211; niedziela), jak zwykle w Poznaniu. I jak zwykle, będzie się działo! Właśnie na stronie pojawił się program imprezy i nie mogę usiedzieć spokojnie na miejscu. Może dlatego, że (po raz kolejny) strasznie żaluję, że nie będę mógł się &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2014/03/pyrkon-2014/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Pyrkon 2014!</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Poznański festiwal fantastyki już za pasem! Pyrkon w tym roku odbywa się w dniach 21-23 marca (piątek &#8211; niedziela), jak zwykle w Poznaniu. I jak zwykle, będzie się działo!</p>
<p>Właśnie na stronie pojawił się <a href="http://www.pyrkon.pl/2014/index.php?go2=program">program imprezy</a> i nie mogę usiedzieć spokojnie na miejscu. Może dlatego, że (po raz kolejny) strasznie żaluję, że nie będę mógł się tam pojawić.</p>
<p>Za to Pyrkon odwiedzą dużo ciekawsze osoby, na przykład Ewa Białołęcka, Jakub Ćwiek, Jarosław Grzędowicz, Maria Lidia Kossakowska, Andrzej Pilipiuk i wielu innych. Zresztą <a href="http://www.pyrkon.pl/2014/index.php?go=goscie">zobacz sam</a>.</p>
<p>Organizatorzy zapewnili również sale turniejowe, LARP, sale dla dzieci (Pyrkącik), literackie, naukowe i tak dalej. Na pewno zbyt wiele jak na trzy dni i jestem pewien że będzie mnóstwo zabawy dla fanów fantastyki w każdym wieku.</p>
<p>Ekipa Pisarczyków życzy miłej zabawy wszystkim, którzy zamierzają się tam pojawić!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2014/03/pyrkon-2014/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z zapowiedzi: Kroniki drugiego kręgu</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2013/12/kroniki-drugiego-kregu/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2013/12/kroniki-drugiego-kregu/#respond</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Dec 2013 14:00:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Grzegorz Adamowicz]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[białołęcka]]></category>
		<category><![CDATA[błękit]]></category>
		<category><![CDATA[ewa białołęcka]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[figa]]></category>
		<category><![CDATA[figi]]></category>
		<category><![CDATA[kandyzowane]]></category>
		<category><![CDATA[naznaczeni]]></category>
		<category><![CDATA[seria]]></category>
		<category><![CDATA[zapowiedź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=1309</guid>
		<description><![CDATA[Dawno nie zaglądaliśmy na zapowiedzi wydawnicze, więc trzeba było odświeżyć listę, przejrzeć strony wydawnictw, przeczytać opisy i wybrać o czym warto napisać. Problem w tym, że udało mi się wykonać część roboty, bo zatrzymałem się na kroku drugim. A właściwie na pierwszym wydawnictwie, na które rzuciłem oko. A oko zawiesiło się na dłużej na Ewie &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2013/12/kroniki-drugiego-kregu/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Z zapowiedzi: Kroniki drugiego kręgu</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno nie zaglądaliśmy na zapowiedzi wydawnicze, więc trzeba było odświeżyć listę, przejrzeć strony wydawnictw, przeczytać opisy i wybrać o czym warto napisać. Problem w tym, że udało mi się wykonać część roboty, bo zatrzymałem się na kroku drugim. A właściwie na pierwszym wydawnictwie, na które rzuciłem oko.<span id="more-1309"></span></p>
<p>A oko zawiesiło się na dłużej na Ewie Białołęckiej. W znaczeniu, nie na pani Ewie per se, a na pozycjach które widnieją na stronie wydawnictwa Runa. Cała seria &#8222;Kroniki drugiego kręgu&#8221; wyglądają ciekawie, a to, że jeszcze nie miałem okazji czytać nic spod pióra Ewy Białołęckiej tylko podwyższyło poziom mojej ciekawości. Trochę wstyd, bo przecież Ewa Białołęcka to nie żadna debiutantka, a autorka wielokrotnie nagradzana. Jej pierwszą nagrodą był SFinks i Nagroda Fandomu Polskiego im. A. Zajdla w 1994 roku za opowiadanie &#8222;Tkacz iluzji&#8221;. I to nie były jedyne nagrody w tym roku.</p>
<p>Seria o której piszę już jest do kupienia od roku 2005. A w zasadzie pierwsza część serii o błękitnym tytule <a href="http://www.runa.pl/ksiazki/31-NAZNACZENI-BLEKITEM.html">&#8222;Naznaczeni błękitem&#8221;</a>. Kolejne części to &#8222;Naznaczeni błękitem&#8221; (tom 2), &#8222;Kamień na szczycie&#8221;, &#8222;Piołun i miód&#8221; i &#8222;Czas złych baśni&#8221;.</p>
<p>Z opisów wynika, że fabuła kolejnych części nie jest z sobą ściśle powiązana, ale sądzę, że każda z ksiąg jest warta uwagi i przeczytania.</p>
<p>&#8222;Naznaczeni błękitem&#8221; opowiada o dorastaniu i radzeniu sobie z problemami tego okresu&#8230; ale, oczywiście, całość osadzona jest w głębokim świecie stworzonym przez autorkę. I tak, tom pierwszy wprowadza do świata przybliżając nam postaci Kamyka, Jagody, Nocnego Śpiewaka i Płomienia. Młodych magów, z których każdy ma swoją historię i swoje problemy. Druga część, pociąga tą historię i rozszerza ją o rodzinę i gang, który można przekupić jedynie kandyzowanymi figami.</p>
<p>Osobiście jestem bardzo ciekawy w jaki sposób autorka dawkuje nam ten całkiem nowy dla mnie świat i z pewnością za jakiś czas zapoluję na pierwszy tom serii o drugim kręgu. Do tego mam małą nadzieję na dodruk, bo obawiam się, że będzie ciężko zdobyć tą książkę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2013/12/kroniki-drugiego-kregu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>No i w końcu święta</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2013/12/no-i-w-koncu-swieta/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2013/12/no-i-w-koncu-swieta/#respond</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Dec 2013 10:00:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[boże narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[życzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=1284</guid>
		<description><![CDATA[Z okazji świąt i zbliżającego się wielkimi krokami końca roku, postanowiliśmy napisać kilka słów. Pisarczyki przechodzą ciągłe przemiany i, jak widzicie, czasem jest lepiej, a czasem gorzej. Mamy ciągle nadzieje na lepsze i coraz częściej zakasamy rękawy żeby to lepsze stworzyć. Zaczynamy formować redakcję, poprawiamy szybkość witryny, pracujemy nad wyglądem i myślimy jakby tutaj zrobić &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2013/12/no-i-w-koncu-swieta/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">No i w końcu święta</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Z okazji świąt i zbliżającego się wielkimi krokami końca roku, postanowiliśmy napisać kilka słów. Pisarczyki przechodzą ciągłe przemiany i, jak widzicie, czasem jest lepiej, a czasem gorzej. Mamy ciągle nadzieje na lepsze i coraz częściej zakasamy rękawy żeby to lepsze stworzyć. Zaczynamy formować redakcję, poprawiamy szybkość witryny, pracujemy nad wyglądem i myślimy jakby tutaj zrobić nam wszystkim &#8222;dobrze&#8221;. Dziękujemy za zaglądanie do nas i za wszystkie komentarze, które dostajemy na maila, <a href="https://www.facebook.com/pisarczyki">stronie na Facebooku</a> i w innych miejscach.<span id="more-1284"></span></p>
<p>No i święta. Święta, święta, święta. Założę się, że każdy czekał już na nie z utęsknieniem. Najpewniej ze względu na to żeby troszeczkę odpocząć. W pracy taki okres poprzedza czas wzmożonej pracy, żeby tylko skończyć i domknąć wszystkie otwarte sprawy przed urlopem. W moim przypadku był to okres wzmożonego biegania po różnych firmach w poszukiwaniu jakiejś ciekawej pracy, która pomoże mi się rozwijać. Rzecz dość stresująca, kiedy na dodatek nie masz pracy w ogóle. Choć dzięki temu udało się trochę rozruszać Pisarczyki, z czego jestem ogromnie zadowolony i mam nadzieję, że ten poziom utrzyma się przez kolejny rok. Mam też małą, maciupką, nadzieję na dalsze zmiany, o których <a style="font-size: 13px; line-height: 19px;" href="http://pisarczyki.pl/2013/12/czy-pisanie-poplaca/">już pisałem</a> w tym miesiącu.</p>
<p>W chwili, kiedy piszę te słowa, czekam na ostatnie prezenty, które później zapakuje moja dużo lepsza połówka (czyt. narzeczona). Przede mną jeszcze jedna, ostatnia, rozmowa w tym roku. Naokoło mnie pełno świątecznych akcentów, które już nastrajają do położenia się na kanapie i zagłębienia się w myślach o niebieskich migdałach, relaksu i nawet refleksji nad kończącym się rokiem. Dla mnie osobiście ten rok jest jednym z cięższych. Większość 2013 oznaczała dla mnie walkę o przetrwanie. Tym bardziej spoglądam z utęsknieniem w stronę 2014, który być może okaże się łaskawszy tak dla mnie, jak i dla Pisarczyków.</p>
<p>Myśląc o minionych latach od kiedy istniejemy (w różnych formach), widzę, że w końcu udaje nam się rozwijać w dobrym kierunku. Robi się też coraz ciekawiej, mam nadzieję, że również dla Ciebie.</p>
<p>I tu docieramy do pointy. Piszę te słowa nie tylko dlatego, że mi się chce, piszę je dlatego, że jesteś z nami i chcesz czytać nasze lepsze i gorsze produkcje. Ty i inne osoby, które nas odwiedzają, pomagają nam pisać dalej, uczyć się i rozwijać. Dziękuję Ci zatem po stokroć.</p>
<p>A oprócz tego, życzę Ci spokojnych świąt, pełnych samych pozytywnych wrażeń, które spędzisz według własnych preferencji: czy to z rodziną, nadrabiając stracony czas przez cały rok, czy też z dobrą książką, lub nawet gdzieś na nartach.</p>
<p>Pamiętaj jednak żeby do nas zaglądać! :-)<br />
Grzegorz Adamowicz</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2013/12/no-i-w-koncu-swieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nangilianna część pierwsza</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2013/12/nangilianna-czesc-pierwsza/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2013/12/nangilianna-czesc-pierwsza/#respond</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Dec 2013 12:00:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[eloisa]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[bajka]]></category>
		<category><![CDATA[baśń]]></category>
		<category><![CDATA[kos]]></category>
		<category><![CDATA[miasteczko]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>
		<category><![CDATA[ptak]]></category>
		<category><![CDATA[tajemnica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=709</guid>
		<description><![CDATA[Nangilianna to świat obok nas, łączy świat zewnętrzny z  baśniowym. Jednak ten baśniowy często nie jest taki poukładany jak my- jako dzieci go znamy. Ten świat, o którym chcę napisać jest piękny, ale i srogi, rządzący się własnymi prawami. Nangilianna bowiem jest krainą Palai &#8211; Władcy Mórz, a to Pan, który jak kogoś sobie upatrzył &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2013/12/nangilianna-czesc-pierwsza/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nangilianna część pierwsza</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Nangilianna to świat obok nas, łączy świat zewnętrzny z  baśniowym. Jednak ten baśniowy często nie jest taki poukładany jak my- jako dzieci go znamy. Ten świat, o którym chcę napisać jest piękny, ale i srogi, rządzący się własnymi prawami. Nangilianna bowiem jest krainą Palai &#8211; Władcy Mórz, a to Pan, który jak kogoś sobie upatrzył &#8211; nie przepuścił już nigdy.</p>
<p>Oto opowieść o ludziach morza. Nie tylko o marynarzach pływających na statkach, lecz o zwykłych ludziach mieszkających nad morzem. Wystarczyło, że ktoś odkrył tajemnice Nangilianny i Palai, a wtedy miejsce to brało nad nimi przewagę i narzucało swoją wolę.  Tacy ludzie bali się potem morza, ale byli tak związani z nim, że nie mogli sobie znaleźć innego miejsca. Ono bowiem tak bardzo uzależniało od siebie, że nawet ktoś wyjeżdżał daleko odczuwał nadal jego działanie. A Morze jest bardzo kapryśne, gdy panuje pogoda i słońce złoci grzywy fal jest wszystko w porządku. Jednak nie daj Boże gdy nadciąga mgła, lub panuje sztorm na morzu. W takiego człowieka wchodzi jakby zła siła i trzeba się strzec, bo może się wydarzyć dużo złego.<span id="more-709"></span></p>
<p>W pewnym małym miasteczku nad morzem mieszkała dziewczynka. Była bardzo wesoła, miała wiele koleżanek i kolegów. Na imię miała Eliza Rene. Wysoka, szczupła, ciemnowłosa nastolatka bardzo lubiła dużo czytać, malować i śpiewać.  Najbardziej jednak lubiła przesiadywać sama nad brzegiem morza.  Miała tam swój ukochany zakątek, miejsce na bardzo stromej skarpie. To był jej sekretny kącik, nikt nie znał bowiem wejścia na skałę. Zdarzało się, że ktoś próbował tam wejść, jednak kończyło się to zwykle niepowodzeniem. Ludzie nazywali tą skarpę Niedostępną Skałą, bo zbocza były pokryte dziką różą i innymi kolczastymi roślinami. Eliza też myślała jak inni, jednak zdarzyło się coś dziwnego. Potem dziewczyna domyśliła się, że pewne ścieżki są tylko dla wybranych.</p>
<p>Pewnego razu w słoneczny dzień, ośmioletnia wtedy, Eliza poszła jak zwykle na plażę. Były wakacje, więc miała dużo wolnego czasu, a rodzice poszli do pracy. Minęła jednak plażę, gdzie było pełno plażowiczów. Poszła dalej mijając pojedyncze osoby chcące podobnie jak ona zaczerpnąć słonecznej kąpieli. Była to tak zwana Dzika Plaża &#8211; wąski pas gruboziarnistego piasku pełnego kamieni dużych i małych. Te duże wystawały z wody niczym główki fok obmywane falą. Mało kto lubił to miejsce, jednak Eliza przychodziła tu dość często. Plaża ta kończyła się właśnie Niedostępną Skałą. Nawet kiedy woda bardzo opadała i widać było łachę po której można by się przedostać na drugą stronę, nie udawała się nawet ta sztuczka. Była to bowiem zdradliwa pułapka. Mówiono, że znajdują się tam ruchome piaski. Było wielu śmiałków jednak tylko paru dotarło na drugą stronę. Podania ludowe mówiły o pewnym bohaterze który dotarł tam po wielu perypetiach na łodzi. Widział tam różna dziwy: znikające miasta, ludzi dziwnie ubranych i zwierzęta, których zwykli ludzie nigdy nie widzieli. Gryfy, syreny, jednorożce i smoki. Śmiałek ten nazwany był Nieustraszonym Edem. Niektórzy ruszali drogą Eda, jednak nikomu się nie powiodło. A jeśli nawet udało się to ludzie wracali zmienieni. Mieszkańcy  tego miasteczka zwanego Warnią pogodzili się z tym i przestali myśleć o tamtym świecie, które żyło jedynie w baśniach i legendach.  Miasteczko położone było w kotlince, z której prowadziła tylko jedna droga przez wąwóz i lasy. Dochodziła tam też i kolej. Budynki nie były wysokie, najwyżej dwupiętrowe i bardzo kolorowe. Mały port, gdzie cumowały jachty uzupełniał widok tego nadmorskiego małego miasteczka. Bardzo urokliwego zresztą i tajemniczego.</p>
<p>Powoli Eliza zbliżała się na miejsce zamyślona. O tylu rzeczach myślała, między innymi też o legendach dotyczących Skały. Coś ją w to miejsce ciągnęło. Może to, że było tu tak spokojnie? Albo, że była tu niemal sama? Czasem jak się zbliżała do skał słyszała jakby melodię, jakby coś ją wzywało. Jakiś czas temu powiedziała mamie, że gdy była w swoim ulubionym miejscu usłyszała muzykę. Wtedy morze jakby zaszumiało i wydawało jej się, że słyszy swoje imię. Matka wtedy się dziwnie zachowała, jakby spoważniała jednak nic nie powiedziała, poza tym, żeby się z dala trzymała od tamtego miejsca. <em>Nie chcę ciebie stracić</em> &#8211; powiedziała . Eliza nieco się zdziwiła, ale obiecała,że nie będzie tam chodzić sama. Miesiąc, dwa wytrzymała, ale potem  znów tam chodziła. Coś ją ciągnęło w to miejsce, coś wabiło.</p>
<p>Tamtego dnia, gdy opalała się w pobliżu skały znowu usłyszała muzykę. Była ona przedziwna &#8211; dzika, a zarazem piękna. Tak jakby pochodziła zewsząd i znikąd. Eliza nie słyszała nigdy dotąd takiej melodii i żadne instrumenty nie oddałyby jej uroku. Szum fal, szelest liści, wiatr, kwilenie mew &#8211; wszystko się zlało w całość i znowu usłyszała swoje imię. Przestraszona poderwała się i chciała uciec, ale nogi jakby wrosły jej w ziemię. Coś nie chciało jej puścić.<br />
&#8211; Nie bój się mnie, krzywdy ci nie zrobię &#8211; szeptał głos &#8211; Wiem, że bardzo chcesz się dostać tu na górę. Marzysz o tym od dawna&#8230;<br />
&#8211; Tak&#8230; &#8211; odpowiedziało coś w jej umyśle, mimo , że była przerażona, nic nie rozumiejąca.<br />
&#8211; Dobrze więc, wskaże tobie drogę, której nikt oprócz niewielu wybranych nie mógł dostrzec i znaleźć. Ale warunek jest jeden. Nikomu nie możesz powiedzieć o tym. Nawet najbliższym osobom.<br />
&#8211; Zgadzam się &#8211; odpowiedziała i w tej samej chwili zobaczyła najdziwniejszego ptaka, który usiadł na kamieniu tuż obok niej. Było to ptaszę niewiele większe od kosa, ale to ubarwienie&#8230;<br />
&#8211; Witam. Jestem Ibesites &#8211; Tęczowy Ptak. Tak mnie nazwali ludzie w legendach, na pewno mnie znasz, więc się nie bój &#8211; zaćwierkał.</p>
<p>Dziwne ale Eliza wszystko zrozumiała. Tak, znała go z opowiadań. On był jakby posłańcem z Królestwa Morza. To on, gdy leciał, rozciągał za sobą łuk tęczy &#8211; znak zgody między morzem a ludźmi. Był najbardziej zdumiewającym ptakiem  jakiego dziewczynka widziała. Zupełny negatyw znanego jej kosa, bo był cały śnieżnobiały i tylko ogon tęczowy był długi jak u rajskiego ptaka. Wiedziała, że Ibesites jest bardzo przyjaznym ptakiem, który przecudnie śpiewa. Podobno, gdy słychać jego śpiew, znikają kłótnie i smutki. Tęczowy ptak pojawiając się wśród ludzi przynosi spokój i zgodę.Czasem widać było tęczę nad morzem, szczególnie po burzy i deszczu. To wlasnie Ibesites wypuszczony przez Palae i to jego ogon rozprowadza kaskadę barw. I wtedy ludzie doznawali  uczucia szczęścia. To właśnie sprawia jego śpiew&#8230;<br />
&#8211; Chodź za mną &#8211; zakwilił Ibesites i poderwał się do lotu. Eliza jak zaczarowana ruszyła za nim. W pewnym miejscu krzaki jakby rosły rzadziej i były mniej kolczaste. Wejście było bardzo proste i dziewczynka dość szybko dotarła na Niedostępną Skałę. To co tam zobaczyła, zaparło jej dech w piersiach. Na szczycie  była grota urządzona już w ławę i stół. A z groty rozciągał się  wspaniały widok na morze. Spojrzała w lewo i zobaczyła swoje miasteczko, ale gdy spojrzała w prawo  ujrzała najwspanialsze miasto na świecie. Dachy pozłacane, ściany, framugi okien i drzwi bogato rzeźbione, ulice brukowane jakimiś kolorowymi kamieniami. Zrozumiała, że widzi słynne Znikające Miasto zwane w podaniach Lirenią.  Było to jedno z najbogatszych miast, jednak ludzie stali się skąpi i bezduszni dlatego miasto zostało przeklęte.  Zostało pochłonięte przez morze i od tej chwili pojawia się co jakiś czas dla Wybranych. Ludzie w takim mieście podobno żyją wraz z nim i oczekują na wybawienie nawet tysiące lat. W legendzie, którą poznała Eliza, Nieustraszony Ed uratował jedno takie miasto, jednak tam wystarczyło dać jeden grosz aby je wybawić. To, które teraz Eliza widziała miało trwać całe wieki, dopóki człowiek z zewnątrz nie wyprowadzi istoty żyjącej lub jakiekolwiek rzeczy poza mury miasta. Podobno Ed próbował ocalić i to miasto, jednak nie powiodło się mu. Gdy tylko osoba mu towarzysząca lub rzecz przekraczały mury &#8211; znikali. Pojawiali się w tych samych miejscach skąd Ed ich wziął. Podobno oprócz skąpstwa miasto skalało się krwią niewinnego człowieka, który umierając rzucił klątwę. A Morze rzadko puszcza swoje ofiary&#8230;</p>
<p>Eliza stała  i rozmyślała &#8211; więc teraz znajduję się w Nangiliannie &#8211; Królestwie Morza. Czy ja kiedykolwiek wrócę do domu?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2013/12/nangilianna-czesc-pierwsza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Długopis</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2013/12/dlugopis/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2013/12/dlugopis/#respond</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Dec 2013 11:00:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin Jankowski]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[długopis]]></category>
		<category><![CDATA[oni]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[tajemnica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=1277</guid>
		<description><![CDATA[Their spokojnie spojrzał na swoje ręce. Powoli przesunął wzrokiem po bliznach i liniach, które tworzyły zawiłe meandry rzek, płynących kropli deszczu. Deszczu, który już chyba drugi tydzień padał w tym mieście. Nawet nie kojarzył, jak się ono nazywa. Zmieniał miejsca pobytu, zamieszkania z bardzo dużą intensywnością. Po części z tego powodu, że nie lubił się &#8222;przyzwyczajać&#8221;, a po &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2013/12/dlugopis/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Długopis</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<style type="text/css"><!--
P { margin-bottom: 0.21cm; direction: ltr; color: rgb(0, 0, 0); widows: 2; orphans: 2; }
--></style>
<p>Their spokojnie spojrzał na swoje ręce. Powoli przesunął wzrokiem po bliznach i liniach, które tworzyły zawiłe meandry rzek, płynących kropli deszczu. Deszczu, który już chyba drugi tydzień padał w tym mieście. Nawet nie kojarzył, jak się ono nazywa. Zmieniał miejsca pobytu, zamieszkania z bardzo dużą intensywnością. Po części z tego powodu, że nie lubił się &#8222;przyzwyczajać&#8221;, a po części musiał pozostać znikającym punktem. Nawet nie miał bagażu, jedynie ten płaszcz, do którego tak przywykł, że stał się jego drugą skórą. Zakładał go tylko wtedy, gdy był pewny że przez to nie narazi się na rozpoznanie. Przez nich&#8230; a raczej Nich.<span id="more-1277"></span></p>
<p>Oni, to wzrok wielu ludzi w miejscach publicznych, który da się rozpoznać tylko po tym dziwnym błysku. Jakby na chwilę dostawali bielma, ale czarnego. Jedno, dwa mrugnięcia, nie więcej. Kamuflaż prawie doskonały, prawie bo po wielu latach można się wyczulić na to zjawisko. Bo można jeszcze zauważyć, że w momencie przemiany ciało traci na ułamek sekundy harmonie, na przykład przy chodzeniu. Po prostu jakby maszyna na chwilę dostała czkawki. Siedział na moście i nogi miał spuszczone w dół w stronę rzeki. Gdyby ktoś go teraz zauważył pewnie by złapał za telefon i zadzwonił do policji lub pogotowia, że samobójca, wariat albo inny nieszczęśliwy. Może kiedyś, dawno temu tak się czuł. Teraz zbudował mur, z myśli i czynów. Dawno go nie przeskoczył, to chyba dobrze. Koło drugiej w nocy, gdzie tylko z rzadka przejechał jakiś samochód, Their usłyszał ciche chrobotanie. Po chwili wysunęła się jakaś głowa na wysokość gdzie siedział. Twarz opatulona w kaptur, spod niego spływały tylko ciemne kasztanowe włosy, teraz przyklapnięte z powodu wilgoci. Za chwilę cała postać stanęła obok niego. Spojrzała na niego z obawą, aż zaiskrzyły się jej oczy. Jej, bo to była dziewczyna, około lat dwudziestu pięciu. Hardo podniosła głowę, zrzuciła kaptur &#8211; Nie przekonasz mnie bym zmieniła zdanie! Nie i chuj ja się chce zabić! – warknęła. Na plus było to, że nie drgał jej głos co oznaczało, że faktycznie wie co robi. Krótkie  spojrzenie w jej miodowe oczy i wiedział, że była czysta. Żadnych narkotyków, dopalaczy, ani strachu. Zmierzył ją od stóp do głów, popatrzył na jej ubranie, twarz. Wstał, stanął obok niej na filarze, szybkim ruchem złapał ją za nadgarstek prawą ręką .Spojrzał w jej otwartą dłoń. Lewą wyjął z kieszeni długopis i coś jej napisał lub naszkicował, a później puścił dziewczynę wolno. Bez chwili zastanowienia zaczął schodzić po filarze, a później drabince awaryjnej. Gdy był już metr nad ziemią zeskoczył i ruszył przed siebie. Oddalając się, słyszał jak ktoś złorzeczy na śliski metal drabinki&#8230;</p>
<p>&#8212;<br />
Marcin Jankowski, 11 grudnia 2013.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2013/12/dlugopis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy pisanie popłaca?</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2013/12/czy-pisanie-poplaca/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2013/12/czy-pisanie-poplaca/#respond</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Dec 2013 12:00:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dotacja]]></category>
		<category><![CDATA[hobby]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[pisarczyk]]></category>
		<category><![CDATA[zarabianie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=1263</guid>
		<description><![CDATA[Piszemy listy i e-maile. Piszemy CV. Piszemy komentarze do wpisów. Piszemy sprawdziany. Piszemy podania, wnioski i wypowiedzenia. Piszemy codziennie w ten czy inny sposób, a to co nanieśliśmy na papier czyta zwykle co najmniej kilka osób. Codziennie. Od kilku lat szukam odpowiedzi na pytanie, czy na pisaniu można jakoś zarabiać. Odpowiedź jest prosta: można. Przecież &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2013/12/czy-pisanie-poplaca/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Czy pisanie popłaca?</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Piszemy listy i e-maile. Piszemy CV. Piszemy komentarze do wpisów. Piszemy sprawdziany. Piszemy podania, wnioski i wypowiedzenia. Piszemy codziennie w ten czy inny sposób, a to co nanieśliśmy na papier czyta zwykle co najmniej kilka osób. Codziennie.</p>
<p>Od kilku lat szukam odpowiedzi na pytanie, czy na pisaniu można jakoś zarabiać. Odpowiedź jest prosta: można. Przecież są redaktorzy gazet, serwisów online i blogów, którzy się utrzymują z tego, że piszą.<span id="more-1263"></span></p>
<p>Ale moje pytanie jest nieco głębsze: chcę zarabiać na tym co ja chcę pisać, a nie na tym co ktoś mi kazał napisać. I tu jest różnica, bo o ile gazety i serwisy online są jakoś poczytne, ich zarobek polega na sprzedawaniu przestrzeni reklamowej czy sponsorowanych tekstów, zamiast na samej treści. Więc czas spędzony na tworzeniu jakiegoś tekstu nie przekłada się bezpośrednio na zarobione pieniądze. Wpływy tu zależą głównie od poczytności magazynu, a ta znowu zależy od tego czy artykuły przyciągają czytelników. Zwróć uwagę na &#8222;przyciągają czytelników&#8221; &#8211; nie ma to nic wspólnego z jakością tekstów, czy wartością którą autor przekazuje. Tu wchodzimy bardziej w sferę większych afer i chwytliwszego tytułu.</p>
<p>Temat jest dla mnie dość trudny, głównie z tego względu, że nigdy nie miałem okazji zarabiać na moich tekstach (i się utrzymać), raczej od czasu do czasu była to jakaś dodatkowa złotówka. Przyglądam się temu tematowi od dłuższego czasu, na tyle długo, żeby dość do wniosku, że jeszcze jest dla mnie za wcześnie aby przejść w 100% na pisanie. Chociaż, nie ukrywam, to by było ciekawe doświadczenie pisać cały dzień, w swoim tempie, na temat który sam sobie wybrałem.</p>
<p>Po części, Pisarczyki miały być właśnie takim miejscem, gdzie każdy będzie mógł się wypisać z tego co mu leży na wątrobie (co właśnie robię teraz), napisać jakieś opowiadanie i po prostu być zadowolonym z tego co zrobił. No, i może kiedyś zarobić kilka złotych na tym biznesie. Ponieważ jednak podjęliśmy decyzję o nie umieszczaniu tutaj żadnych reklam które będą nie związane z tym co robimy&#8230; jeszcze nie zarobiliśmy ani złotówki. Prawdę mówiąc, do tej pory nadal kosztuje nas utrzymanie serwisu, więc jesteśmy stratni z miesiąca na miesiąc. Nie, to nie znaczy, że Pisarczyki przestaną istnieć! Za bardzo nas polubiliśmy.</p>
<p>Jednak musimy zapewnić sobie w jakiś sposób finansowanie serwerów i dodatkowo chcemy wspierać autorów, którzy u nas piszą. No dobrze, nie jest ich wielu, ale najlepsze rzeczy zaczynają się od czegoś małego.</p>
<p>Wniosek, który aż sam się ciśnie, żeby wyjść na światło dzienne, jest krótki. Pisanie popłaca, ale trzeba znaleźć na to sposób. Szukamy go dość długo, ale jesteśmy wytrwali (chociaż ostatnio mało piszemy). Moje sprawy osobiste, które wyrwały się spod kontroli w ciągu ostatniego roku, wcale nie pomogły w rozwijaniu Pisarczyków z taką dynamiką jaką planowałem. Jednak, jak widać, coś się tutaj dzieje na zapleczu i to nie jest wcale szczur wyjadający nam zapasy.</p>
<p>Po wielu dyskusjach i rozważeniu wielu różnych modelów, pomysłów i koncepcji, doszliśmy do wniosku, że zrobimy co następuje: Wkrótce umieścimy tutaj kilka przycisków lub formularz który pozwoli na dotowanie wybranego tekstu. Kwota dotacji będzie dowolna. Pieniądze będą przekazane do autorów z odliczeniem 10% na utrzymanie Pisarczyków.</p>
<p>Pomysł jest jeszcze w trakcie dopracowywania i kolejnych dyskusji. Ponieważ sprawa dotyczy również Ciebie, jako naszego czytelnika, również masz prawo głosu. Chętnie poznamy Twoją opinię i na pewno ją rozważymy w trakcie planowania dalszych kroków. Napisz komentarz, lub wyślij nam prywatną wiadomość używając <a href="http://pisarczyki.pl/kontakt/">tego formularza</a>.</p>
<p>https://www.facebook.com/pisarczyki</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2013/12/czy-pisanie-poplaca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nad potokiem moich myśli</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2013/12/nad-potokiem-moich-mysli/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2013/12/nad-potokiem-moich-mysli/#respond</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Dec 2013 12:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin Jankowski]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[ciepło]]></category>
		<category><![CDATA[kropla]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[myśli]]></category>
		<category><![CDATA[skały]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=1266</guid>
		<description><![CDATA[Niestety w ostatnim czasie, mam sporo na głowie między innymi przygotowania do triathlonu, ale nie zwalnia mnie to z myślenia. Z myślenia przechodzę do pisania, choćby takich krótkich form jak poniżej. Kropla Kropla, jedna z tysiąca powoli spadała po skale. Przesuwała się zgodnie z siłą magiczną nazywaną grawitacją. Powoli, schodziła coraz niżej, bez świadomości swego &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2013/12/nad-potokiem-moich-mysli/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nad potokiem moich myśli</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety w ostatnim czasie, mam sporo na głowie między innymi przygotowania do triathlonu, ale nie zwalnia mnie to z myślenia. Z myślenia przechodzę do pisania, choćby takich krótkich form jak poniżej.<span id="more-1266"></span></p>
<h3>Kropla</h3>
<p>Kropla, jedna z tysiąca powoli spadała po skale. Przesuwała się zgodnie z siłą magiczną nazywaną grawitacją. Powoli, schodziła coraz niżej, bez świadomości swego biegu. Tak się toczyła, w swoim jestestwie nie będąc do końca świadomą, tego co przed nią. Że zabierała parę okruszków zawsze ze sobą, trochę zostawiała. Gdzieś indziej były inne podobne, ale zupełnie inne. Takie przezroczyste, o różnych smakach. Lekko zeskoczyła z uskoku na uskok&#8230;. A gdzieś w oddali jej daleka siostra, słona spływała skórą tej dziewczyny. Tworzyła mokry ślad, szlak dla następnych które miały przyjść tego wieczora. Im będzie już łatwiej, zawsze komuś musi być. Może nawet tej ciemnowłosej dużej istocie, która swoimi rękoma trzymała się za głowę, lekko przyciskając czoło do zimnej szyby, za którą rozciągał się krajobraz na skały.</p>
<h3>A jeżeli</h3>
<p>A jeżeli miłość&#8230; a jeżeli Ona nie jest w tym co się wyczekuje z zapartych tchem, oczami otwartymi i sercem&#8230; sercem tak słabym, że czeka na każde uczucie jak na zbawienie. Zbawienie, którego nie ma jak dostąpić bo to przecież nie jest niebo, czyściec ani nawet kocioł ze smołą. Jeżeli Ona dopiero Cie dostępuje, gdy już to wszystko zostawiłeś za sobą i przestawiłeś na życie w pojedynkę, próbując to wszystko zastąpić setkami innych, mniejszych czynności, choćby łapanie motyli myśli w siatkę swojej głowy. I wtedy siadasz obok Niej, cicho i spokojnie, oglądasz film na szklanym ekranie i nagle czujesz to…. czujesz zmianę i to czego Ci brakowało przez całe życie. Ciepło, Twoje plecy oparte o jej nogę, z której wychodzi właśnie to dobro. Nie wiesz co powiedzieć i jak się odwrócić by nie przestraszyć, nie spłoszyć. Po prostu siedzisz, czujesz Jej życie obok Twojego a później&#8230; zaczynasz do tego tęsknić pisząc.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2013/12/nad-potokiem-moich-mysli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gra o tron i Starcie królów &#8211; recenzja książki i serialu</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2013/12/gra-o-tron-i-starcie-krolow-recenzja-ksiazki-i-serialu/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2013/12/gra-o-tron-i-starcie-krolow-recenzja-ksiazki-i-serialu/#respond</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Dec 2013 12:00:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Grzegorz Adamowicz]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[gra]]></category>
		<category><![CDATA[joffrey]]></category>
		<category><![CDATA[nadchodzi]]></category>
		<category><![CDATA[stark]]></category>
		<category><![CDATA[wilkor]]></category>
		<category><![CDATA[winterfell]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=1250</guid>
		<description><![CDATA[Książki Georga R. R. Martina zostały na pewno zrecenzowane przez wielu krytyków i znawców literatury. Przyznam, że nie uważam się na żadnego z nich i na dodatek miałem nieszczęście zobaczyć serial przed przeczytaniem dwóch tytułowych pozycji. &#8222;Gra o tron&#8221;, tytuł ostatnio bardzo często pojawiający się na tabloidach i omawiany przez miłośników fantastyki. Większość fanów jednak &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2013/12/gra-o-tron-i-starcie-krolow-recenzja-ksiazki-i-serialu/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Gra o tron i Starcie królów &#8211; recenzja książki i serialu</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Książki Georga R. R. Martina zostały na pewno zrecenzowane przez wielu krytyków i znawców literatury. Przyznam, że nie uważam się na żadnego z nich i na dodatek miałem nieszczęście zobaczyć serial przed przeczytaniem dwóch tytułowych pozycji.</p>
<p>&#8222;Gra o tron&#8221;, tytuł ostatnio bardzo często pojawiający się na tabloidach i omawiany przez miłośników fantastyki. Większość fanów jednak nie pomyślała o przeczytaniu książki zanim nie usłyszała o serialu, który okazał się hitem. Sam przyznam, że wcześniej nie słyszałem o tej pozycji. Na moją obronę mam tylko to, że nie starczy mi życia, żeby usłyszeć o dziesiątej części wszystkich książek wartych przeczytania, a już na pewno żeby przeczytać je wszystkie.<span id="more-1250"></span></p>
<p>Skupmy się jednak na samych książkach. Po przeczytaniu &#8222;Gry o tron&#8221;, uderzyło mnie kilka rzeczy. Po pierwsze, ilość postaci i rozmach stworzonego świata &#8211; czytając &#8222;Starcie królów&#8221; nadal mam wrażenie, że nie wiem kto jest kim. Drugą sprawą, która mnie zastanowiła, był sposób zorganizowania treści: rozdziały dzielą się na imiona bohaterów, dzięki czemu czytelnik wie, z czyjej perspektywy zostaną przedstawione kolejne wydarzenia.</p>
<p>Biorąc pod uwagę ilość bohaterów i wątków, Martin nie mógł podjąć lepszej decyzji &#8211; zachowując ciągłość chronologiczną wypadków, opowiada historie wszystkich istotnych bohaterów. Na początku jest to jednak trochę męczące i rozpraszające, ale wrażenie mija wraz z rozwojem wypadków.</p>
<p>Trzecią rzeczą, którą mi zaimponował George R. R. Martin, to sprawienie, że wszyscy bohaterowie są bardziej ludzcy niż w większości tego typu powieści. Każdy z nich ma dobre i złe cechy, z każdym możemy się w większym lub mniejszym stopniu utożsamić i polubić (lub nie). Jest kilka postaci z natury dobrych i honorowych (jak Ned Stark), a także kilka złych i niegodziwych, ale na tyle, by nie zachwiać równowagą.</p>
<p>Jak już wspomniałem, obejrzałem najpierw serial, zanim zabrałem się do czytania i żałuję. Nie dlatego, że serial jest gorszy niż książka, ale dlatego, że w serialu wiele rzeczy zostało pominiętych, niektóre zostały beztrosko zignorowane, a pozostałe po prostu uproszczone. Teraz, kiedy mam za sobą dwie książki, mogę z całą pewnością przyznać, że należy najpierw sięgnąć po lekturę. Dzięki temu docenimy to, co próbowano oddać w serialu i, co chyba ważniejsze, zrozumiemy wszystkie dialogi bohaterów, które odnoszą się do spraw pominiętych w serialu.</p>
<p>Reasumując, muszę przyznać, że nie podoba mi się to, że wiele dość istotnych epizodów zostało w serialu pominiętych lub uproszczonych. Według mnie, przez to, dość dotkliwie ucierpiał obraz, który przedstawił autor w książkach. Jeśli więc podobało Ci się to, co zobaczyłeś w serialu, gorąco namawiam do wybrania się teraz do biblioteki i szybkiego nadrobienia zaległości w lekturze. Tym bardziej, że nadciągnęły już długie i zimne wieczory, które przyjemnie jest spędzić z książką.</p>
<p>Ponieważ też jestem sporo z tyłu, wracam właśnie do czytania czekając na kolejne odcinki serialu. Nadchodzi zima!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2013/12/gra-o-tron-i-starcie-krolow-recenzja-ksiazki-i-serialu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NaNoWriMo 2013 &#8211; podsumowanie</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2013/11/nanowrimo-2013-podsumowanie/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2013/11/nanowrimo-2013-podsumowanie/#respond</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Nov 2013 14:00:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Grzegorz Adamowicz]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[2013]]></category>
		<category><![CDATA[nano]]></category>
		<category><![CDATA[nanowrimo]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=1255</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj jest ostatni dzień pisania, ostatnie 1600 słów &#8211; dla jednych mniej, dla innych więcej. W zależności jak szło pisanie przez pozostałe dni miesiąca. Celem było napisanie 50 000 słów, które miały składać się na powieść. Podobno w każdym siedzi jakaś powieść, wystarczy tylko znaleźć sposób, żeby ją wydobyć i spisać na papierze. W dzisiejszych &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2013/11/nanowrimo-2013-podsumowanie/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">NaNoWriMo 2013 &#8211; podsumowanie</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj jest ostatni dzień pisania, ostatnie 1600 słów &#8211; dla jednych mniej, dla innych więcej. W zależności jak szło pisanie przez pozostałe dni miesiąca. Celem było napisanie 50 000 słów, które miały składać się na powieść.<span id="more-1255"></span></p>
<p>Podobno w każdym siedzi jakaś powieść, wystarczy tylko znaleźć sposób, żeby ją wydobyć i spisać na papierze. W dzisiejszych czasach pewnie większość z Was korzystała z laptopa lub netbooka. Ja używałem tego drugiego urządzenia, na którego pokładzie mam dokument napisany w Libre Office, oraz mnóstwo notatek pomocniczych.</p>
<p><em>Ale jak Ci poszło?</em> &#8211; mógłby ktoś spytać. Cóż, będę szczery. Marnie. Ale dużo lepiej niż w roku ubiegłym, gdzie napisałem niewiele więcej jak 300 słów. Tym razem zbliżyłem się do 4000. Brawo ja! No tak, to nie jest imponujący wynik, przyznaję.</p>
<p>Mam jednak dobrą wymówkę! Ale nie podzielę się nią ze światem, bo to nie jest istotne. Ważne jest za to to, że dzięki temu znalazłem pomysł na kilka książek i mam nadzieję, że w końcu uda mi się ukończyć choć jedną z nich.</p>
<p>Tymczasem, przygotowuję opowiadanie, które ma być prequelem do wydarzeń, które miałem zamiar opisywać podczas NaNoWriMo. Wkrótce ukaże się na łamach Pisarczyków i mam nadzieję, że się spodoba.</p>
<p>Fajnie by było wiedzieć ilu naszych czytelnikow startowało w tegorocznym NaNo i czy planują spróbować w przyszłym roku.</p>
<p>Więc zapytuję bardzo uprzejmie: A Tobie jak poszło? Startujesz/startowałeś(aś) w NaNo? Napisz!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2013/11/nanowrimo-2013-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NaNoWriMo 2013 &#8211; piszemy powieść</title>
		<link>http://pisarczyki.pl/2013/10/nanowrimo-2013-piszemy-powiesc/</link>
		<comments>http://pisarczyki.pl/2013/10/nanowrimo-2013-piszemy-powiesc/#respond</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Oct 2013 13:00:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Grzegorz Adamowicz]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[nano]]></category>
		<category><![CDATA[nanowrimo]]></category>
		<category><![CDATA[nowela]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[powieść]]></category>
		<category><![CDATA[wyzwanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pisarczyki.pl/?p=1234</guid>
		<description><![CDATA[Już w przyszłym miesiącu rozpoczyna się Narodowy Miesiąc Pisania Powieści (z angielskiego: National Novel Writing Month, czyli NaNoWriMo). Już w zeszłym roku próbowaliśmy dotrzymać tempa pisania i, cóż, nie wyszło. Głównie ze względu na brak przygotowania i zbyt małe poświęcenie. W tym roku kolejna próba. Przygotowania rozpoczęte, a konta porejestrowane. Zostało jeszcze pół miesiąca na &#8230; <a href="http://pisarczyki.pl/2013/10/nanowrimo-2013-piszemy-powiesc/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">NaNoWriMo 2013 &#8211; piszemy powieść</span></a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Już w przyszłym miesiącu rozpoczyna się Narodowy Miesiąc Pisania Powieści (z angielskiego: <em>National Novel Writing Month</em>, czyli NaNoWriMo). Już w zeszłym roku próbowaliśmy dotrzymać tempa pisania i, cóż, nie wyszło. Głównie ze względu na brak przygotowania i zbyt małe poświęcenie. W tym roku kolejna próba. Przygotowania rozpoczęte, a konta porejestrowane.</p>
<p>Zostało jeszcze pół miesiąca na przygotowanie fabuły, obmyślenie bohaterów, naostrzenie ołówka i tak dalej. Czasu coraz mniej, ale jeszcze jest szansa żeby w miarę dobrze się przysposobić do pisania codziennie około 2500 słów.</p>
<p>Głównym celem NaNo jest napisanie w ciągu całego miesiąca powieści o łącznej sumie 50 000 słów, czyli co najmniej 1700 słów. Proponowane 2500 słów dziennie, to bufor który ma nam zapewnić dzień &#8222;wolny&#8221; od pisania lub możliwość wyszukania jakichś informacji potrzebnych do dalszej części powieści.<span id="more-1234"></span></p>
<p><a href="http://pisarczyki.pl/wp-content/uploads/2013/10/stare_ksiazki.png" rel="lightbox[1234]"><img class="aligncenter size-large wp-image-1239" alt="Stare Książki" src="http://pisarczyki.pl/wp-content/uploads/2013/10/stare_ksiazki-1024x183.png" width="1024" height="183" srcset="http://pisarczyki.pl/wp-content/uploads/2013/10/stare_ksiazki-1024x183.png 1024w, http://pisarczyki.pl/wp-content/uploads/2013/10/stare_ksiazki-300x53.png 300w, http://pisarczyki.pl/wp-content/uploads/2013/10/stare_ksiazki.png 1600w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a>(Foto <a href="http://www.flickr.com/photos/h_is_for_home/3707578307/">Adelle &amp; Justin</a>)</p>
<h3>Jak dołączyć?</h3>
<p>Całkiem prosto: wejdź na stronę <a href="http://nanowrimo.org">NaNoWriMo</a> i się zarejestruj. Później zostanie Ci wypełnienie danych profilu, dodanie informacji o powieści (jeśli już taką masz) i przywitanie się <a href="http://nanowrimo.org/en/regions/europe-poland">na polskim forum</a>. Niestety, większość strony nadal jest w języku angielskim, więc przynajmniej minimalna znajomość będzie mocno przydatna. Ewentualnie, zawsze można próbować skorzystać z takich wynalazków jak <a href="http://translate.google.pl">Google Translate</a> &#8211; wystarczy przeciągnąć link do witryny na tą stronę.</p>
<p>Oczywiście, rejestracja na stronie NaNo nie jest konieczna, żeby uczestniczyć w pisaniu. Jednak to jest dodatkowy bodziec żeby codziennie usiąść na te pięć minut i napisać chociaż kilka zdań.</p>
<h3>No dobra, ale co dalej?</h3>
<p>Przygotuj się! Przemyśl o czym chcesz pisać, nakreśl bohaterów. Możesz zebrać wszystkie potrzebne informacje powiązane z Twoją powieścią, na przykład dane statystyczne, informacje naukowe, fakty historyczne. Wszystko zależy od tego, o czym będziesz pisać i jaki gatunek uznasz za właściwy dla powieści którą chcesz stworzyć. Z tego co czytałem, dozwolone są też takie chwyty jak pisanie streszczenia, czy też ogólnej akcji, każdego z rozdziałów. To na pewno może być bardzo przydatne w dalszym pisaniu.</p>
<p>A później to już tylko pisać, pisać i pisać!</p>
<p>Mogę dać Ci jedną bardzo ważną wskazówkę: nie wracaj nigdy do wcześniej napisanego tekstu, żeby go poprawiać, na to będzie czas później. Teraz skup się na pisaniu. Dlatego tak ważne jest przygotowanie wszystkiego wcześniej.</p>
<p>Jeśli utkniesz, możesz zawsze szukać natchnienia na forach NaNo. My postaramy się też co jakiś czas dorzucić jakąś notkę na Pisarczyki o naszych postępach.</p>
<p>Osobiście nie jestem pewien czy podołam. W zeszłym roku przeszkodziły mi sprawy zawodowo-osobiste. W tym roku też planuję większe zmiany w życiu zawodowym, więc może być ciężko. Ale jestem dobrej myśli!</p>
<p>Wszystkim, którzy decydują się na pisanie w tym roku, życzymy wielu słów dziennie i sukcesu w osiągnięciu 50 000 słów jeszcze przed 30. listopada. Powodzenia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pisarczyki.pl/2013/10/nanowrimo-2013-piszemy-powiesc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Served from: pisarczyki.pl @ 2016-07-07 23:53:10 by W3 Total Cache -->