<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
	<channel>
		
		<title>PIT STOP F1.PL</title>
		<link>http://f1.pl/</link>
		<description>Aktualności</description>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title>PIT STOP F1.PL</title>
			<url>http://f1.pl/EXT:tt_news/ext_icon.gif</url>
			<link>http://f1.pl/</link>
			<width></width>
			<height></height>
			<description>Aktualności</description>
		</image>
		<generator>TYPO3 - get.content.right</generator>
		<docs>http://blogs.law.harvard.edu/tech/rss</docs>
		
		
		
		<lastBuildDate>Wed, 19 May 2010 09:55:00 +0200</lastBuildDate>
		
		
		<item>
			<title>Symonds pomoże Williamsowi?</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6102</link>
			<description>Zdaniem żurnalistów Autosprintu były szef inżynierii Renault, Pat Symonds może wkrótce podjąć pracę...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Doświadczenie i wiedza jednego z „bohaterów” niesławnej afery singapurskiej wciąż cieszy się najwidoczniej dużym uznaniem. Przypomnijmy, że w wyniku ugody między Symondsem a FIA, do końca 2012 roku Anglik nie może pracować w strukturach żadnego z zespołów Formuły 1, ale Federacja zezwoliła mu na pełnienie roli konsultanta.</p>
<p class="bodytext">Właśnie taki charakter miałaby mieć współpraca Brytyjczyka z przeżywającą od dłuższego czasu głęboki kryzys stajnią z Grove. Według włoskich dziennikarzy 56-latek korzystając z możliwości swojej firmy Neutrino Dynamics, może zostać wkrótce konsultantem projektu samochodu Williamsa na sezon 2011.</p>
<p class="bodytext">Wiele spekuluje się także na temat przyszłości byłego głównego inżyniera McLarena Pata Fry'a, dla którego niedawno rozpoczął się sześciomiesięczny okres&nbsp;tzw. „płatnego urlopu” (przymusowa przerwa w pracy, wymuszana zazwyczaj na inżynierach,&nbsp;odchodzących do innego&nbsp;zespołu). Fiński Turun Sanomat łączy Anglika z posadami w Red Bullu, Mercedesie, Toro Rosso i Force India.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Wed, 19 May 2010 09:55:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Apelacji nie będzie</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6101</link>
			<description>Marcedes GP zrezygnował z odwołania się od decyzji ZSS Grand Prix Monako, którzy ukarali Michaela...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Sędziowie uznali, że Niemiec złamał przepisy i ukarali go doliczeniem 20 sekund do jego wyniku. W związku z tym kierowca Mercedesa spadł z szóstej na dwunastą, ostatnią pozycję. Po wyścigu zespół Rossa Brawna zapowiedział złożenie apelacji, twierdząc, że manewr siedmiokrotnego mistrza świata był legalny, gdyż tak naprawdę wyścig nie kończył się za samochodem bezpieczeństwa. Ponieważ jednak FIA obiecała zająć się sprawą podczas kolejnego spotkania Sportowej Grupy Roboczej, Mercedes GP postanowił zrezygnować ze składania apelacji.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Tue, 18 May 2010 15:59:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Chcą zapasowego auta</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6100</link>
			<description>Ferrari chce, aby w Formule 1 ponownie możliwe było używanie zapasowych samochodów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Dyskusję na ten temat ożywił incydent Fernando Alonso w Monako, który po kraksie w sobotnim treningu nie mógł przystąpić do czasówki, gdyż mechanicy nie zdążyli odbudować jego samochodu.<br /><br />Obecne przepisy nie pozwalają na korzystanie z T-cara, który jeszcze kilka lat temu był na standardowym wyposażeniu większości ekip. Zespoły mają oczywiście do dyspozycji części, które pozwalają na odbudowę rozbitego samochodu, ale nie zawsze wystarcza na to czasu. Zdaniem szefa włoskiej stajni Stefano Domenicalego przypadek Alonso pokazał, że sprawę należy przemyśleć na nowo.<br /><br />– Myślę zatem, że kwestię tę trzeba jak najszybciej przedyskutować, ponieważ nie możemy widzów pozbawiać możliwości oglądania w kwalifikacjach jednej z największych gwiazd F1 – podkreślił Włoch. – Prowadzimy na ten temat rozmowy i wkrótce przekonamy się, jaki będzie ich skutek.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Tue, 18 May 2010 15:53:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>BARRICHELLO: Musiałem wyrzucić kierownicę</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6099</link>
			<description>Rubens Barrichello broni swojego zachowania z wyścigu o Grand Prix Monako. Brazylijczyk twierdzi,...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Przypomnijmy, że na 31. okrążeniu tegorocznego wyścigu ulicami Monte Carlo w Williamsie „Rubinho” doszło do awarii tylnego zawieszenia, która była przyczyną dość poważnej kraksy. Wyraźnie wściekły Brazylijczyk w pośpiechu wyrzucił kierownicę (przepisy nakazują ponownie zamontować ją w aucie po jego opuszczeniu) prosto pod koła nadjeżdżającego Karuna Chandhoka.&nbsp; Po wyścigu nie brakowało opinii, że Barrichello powinna spotkać kara za stworzenie niebezpiecznej sytuacji oraz niesportowe zachowanie, ale sędziowie nie podjęli w tej sprawie żadnej decyzji.<br /><br />Co ciekawe,&nbsp; swoje zachowanie Rubens tłumaczy właśnie względami bezpieczeństwa. – Wyrzuciłem kierownicę, ponieważ chciałem wydostać się z samochodu tak szybko, jak to możliwe – tłumaczył mało przekonująco [położenie jej przed kokpitem zajęłoby niewiele więcej czasu – przyp. red.]. – Po kraksie stałem w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy i moje auto płonęło – dodał.<br /><br />Zdziwiony postępowaniem Brazylijczyka był również Chandhok. – Co on robił? – dziwił się Hindus. – Charlie [Whiting – dyrektor wyścigu] pytał mnie o tę sytuację. Na nagraniu widać, że Rubens po prostu wyrzuca kierownicę – powiedział.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Tue, 18 May 2010 13:08:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>BOULLIER: Między nami jest chemia</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6098</link>
			<description>Mimo krążących od dawna plotek, łączących Roberta Kubicę z Ferrari, Eric Boullier jest pewien, że...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Jest oczywiste, że dzięki świetnym występom Polaka, który kilka razy osiągnął lepszy rezultat, niż pozwalał mu na to samochód, Renault jest pozytywną niespodzianką pierwszej części sezonu. Drugie miejsce Kubicy w Australii i trzecie w Monako mówią same za siebie. Nie trzeba posiadać daru jasnowidzenia, żeby wiedzieć, że szefowie utytułowanych ekip przez cały czas bacznie obserwują poczynania Polaka. <br /><br />Pogłoski dotyczące Ferrari nie są niczym nowym, więc Eric Boullier podchodzi do całej sytuacji bardzo spokojnie. Francuz podkreśla, że Kubica może pozostać z Renault, nawet jeżeli kontrakt zaproponuje mu stajnia z Maranello.&nbsp; – Jemu się dobrze pracuje z zespołem, Robert lubi też ducha drzemiącego w ekipie – oznajmił Boullier w rozmowie z Autosportem. – Myślę, że nowe pakiety, które zamierzamy wprowadzić, ale także nasze przyszłe ambicje, wyglądają niezwykle obiecująco. Robert jest przez nas świetnie poinformowany i jestem niemal pewny, że to wystarczy, aby był zadowolony i pozostał z nami.&nbsp; <br /><br />Zdaniem szefa ekipy jednym z czynników, które stoją za tegorocznymi sukcesami&nbsp; Renault, jest panująca pomiędzy kierowcą i załogą chemia. – To jest kluczowa sprawa w wyścigach. Kiedyś świetnie zgrany z zespołem był Alonso i teraz chcemy tego samego. To jest kluczowa sprawa, aby kierowcy był zgrany z ekipą – podkreślił Francuz. – Renault przeżywało ostatnimi czasy spore perturbacje i restrukturyzacja doskonale wpłynęła na morale załogi. Ten zespół zdobywał mistrzostwo świata, więc chłopcy wiedzą jak się ścigać, odnosić sukcesy i budować dobre samochody. Reszty dopełniły chemia z kierowcami i osiągane rezultaty.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Tue, 18 May 2010 12:33:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Hill kwestionuje rolę kierowców w ZSS</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6097</link>
			<description>Damon Hill, który podczas weekendu w Monako pomagał sędziom w podejmowaniu decyzji dotyczących...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Po serii kontrowersyjnych orzeczeń sędziowskich w ostatnich sezonach, tegoroczne procedowanie miało usprawnić dołączanie do panelu sędziowskiego każdej Grand Prix doświadczonego byłego kierowcy wyścigowego. Realizacja pomysłu nowego prezesa FIA Jeana Todta nie przyniosła rewelacyjnych rezultatów i mimo zasiadania w panelu byłych kierowców, nie brakowało w tegorocznych wyścigach budzących pewne wątpliwości decyzji.<br /><br />Zdaniem Damona Hilla obowiązująca formuła chyba nie jest najlepszym możliwym rozwiązaniem. – To było fascynujące doświadczenie, ale zastanawiam się, czy to właściwie, aby stawiać kierowców w roli tych, którzy interpretują przepisy – cytuje byłego mistrza świata The Times. – Raczej wyobrażałem sobie siebie jako konsultanta przedstawiającego sędziom punkt widzenia kierowcy. Mam doświadczenia z jazdy, a nie tworzenia prawa czy interpretowania regulacji.<br /><br />Brytyjczyk zdradził również, że po decyzji o ukaraniu Michaela Schumachera za niedozwolone wyprzedzenie Fernando Alonso podczas neutralizacji na ostatnim okrążeniu Grand Prix Monako, spotkał się z krytyką niektórych osób. – Fakt, że podejmowałem decyzję w sprawie Michaela wywołał u mnie pewien dyskomfort. Ale zachowałem się jak najbardziej właściwie, ale mimo wszystko dostałem kilka e-maili z zarzutami o bycie uprzedzonym – zakończył Damon.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Tue, 18 May 2010 11:40:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Williams wyjaśnił kraksy</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6096</link>
			<description>Ekipa Franka Williamsa poinformowała o przyczynach wypadków, które zaliczyli w wyścigu o Grand Prix...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Rubensowi przydarzyła się awaria tylnego zawieszenia. Mamy pewne pojęcie, którą część za to winić, ale aby być całkowicie pewnym musimy poczekać na wyniki badań materiałów. Nie będzie to jednak powtarzający się problem – zapewniał dyrektor techniczny Williamsa Sam Michael.<br /><br />Jak się okazało, kraksa Hülkenberga nie była następstwem błędu popełnionego przez Niemca bezpośrednio w tunelu, a nieco wcześniej. – Jeszcze na polach startowych w aucie Nico doszło do awarii czujnika łopatki sprzęgła. W pierwszym zakręcie zaliczył kontakt z tyłem auta HRT i uszkodził mocowanie przedniego skrzydła. Kiedy wjechał do tunelu, skrzydło oderwało się, auto złapało podsterowność i Nico znalazł się na ścianie – oświadczył Australijczyk.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Mon, 17 May 2010 18:59:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Kubica czy R30?</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6095</link>
			<description>Inżynierowie Renault nie negują oczywiście zasług Roberta Kubicy w świetnych tegorocznych wynikach...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Trudno dyskutować z faktami, a te bezsprzecznie pokazują, że jak dotychczas Renault zalicza udany sezon. Na pewno lepszy, niż mógłby wskazywać na to obecny układ sił w stawce. Na ile jest to zasługą samochodu, a na ile doskonałych występów Kubicy, ilustrują najdobitniej wyniki partnerującemu Polakowi w zespole Witalija Pietrowa. Nikt nie spodziewał się oczywiście, aby debiutant o dość przeciętnej reputacji dorównywał szybkością jednemu z największych talentów obecnych wyścigów Grand Prix, a różnica doświadczenia między Kubicą a Rosjaninem jest kolosalna. Warto zastanowić się, jak wyglądałby dorobek punktowy ekipy z Enstone, gdyby zamiast Roberta zasiadał w bolidzie kierowca nieco wolniejszy, o mniej wyostrzonym zmyśle technicznym.</p>
<p class="bodytext">– Na każdym wyścigu pojawialiśmy się ze znaczącymi ulepszeniami. Także w Monako, mimo, że wyścig ten rozgrywany był zaledwie tydzień po poprzedniej Grand Prix. Mamy też w przygotowaniu jeden czy dwa projekty, które mogą zapewnić nam większe zyski – powiedział w wywiadzie przeprowadzonym przez biuro prasowe Renault F1 Team dyrektor techniczny zespołu James Allison.</p>
<p class="bodytext">Rzeczywiście, Renault zabierało na większość tegorocznych rund nowe części, ale sporo z nich, żeby wspomnieć tylko przednie skrzydło czy podłogę przygotowane przed Grand Prix Chin, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów i ostatecznie nie znalazły się w wyścigowej specyfikacji R30.</p>
<p class="bodytext">– Za nami sześć wyścigów sezonu i poczyniliśmy regularne postępy w pracy nad samochodem. Każdy wyścig był dla nas coraz lepszy. Nawet w Hiszpanii, gdzie zaliczyliśmy co prawda jeden z naszych najgorszych wyników w sezonie, dało się zauważyć, że bazowe tempo samochodu było relatywnie wyższe niż w poprzedni weekend wyścigowy, a my byliśmy lepsi w porównaniu z rywalami – kontynuował Anglik.</p>
<p class="bodytext">Relatywnie wyższe tempo auta z wyścigu na wyścig, o którym mówi szef działu technicznego Renault nie jest niczym nadzwyczajnym i trudno oczekiwać, aby szybszy bądź wolniejszy rozwój samochodu przebiegający pod okiem doświadczonych fachowców miał powodować pogorszenie osiągów bolidu. Regularne znajdowanie zysków jest wręcz obowiązkiem każdego szanującego się działu technicznego, a zależnie od talentu załogi i wielkości zasobów, rozmiary tych ulepszeń oczywiście się wahają.</p>
<p class="bodytext">Wzorem dla umysłów technicznych Formuły 1 powinien być Adrian Newey. Trudno mówić o naśladowaniu genialnego i przenikliwego toku myślenia Anglika, ale mimo zawstydzających konkurencję osiągnięć, próżno szukać wypowiedzi, w których Newey stawiałby siebie na piedestale inżynieryjnego kunsztu F1. Jeśli mowa zaś o agresywnym programie rozwojowym, warto przypomnieć sobie sezon 2009. Wtedy to po ogłoszeniu przez FIA legalności dwupoziomowych dyfuzorów, Newey szybko wrócił do Milton Keynes i w kilka tygodni przeprojektował RB6, czyniąc z niego bezsprzecznie najszybsze auto ubiegłorocznych mistrzostw świata.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Mon, 17 May 2010 16:26:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Michelin albo Pirelli</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6094</link>
			<description>Jak zdradził szef Ferrari Stefano Domenicali, zespoły rozpatrują wybór przyszłorocznego dostawcy...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Wiele mówiło się również o kandydaturach Avon Cooper i Kumho, ale jest oczywiste, że zespoły nie mają zamiaru ryzykować dostaw od producentów posiadających stosunkowo niewielkie doświadczenie w przygotowywaniu opon dla serii wyścigowych, których wymagania byłyby podobne do tych, jakie charakteryzują Formułę 1. Prawdopodobnie upadła także inicjatywa przekonania Bridgestone'a do kontynuowania zaangażowania w sport i pod uwagę są brane już tylko oferty Michelina i Pirelli.<br /><br />– Decyzja jeszcze nie zapadła – powiedział Domenicali. – Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu, a najpóźniej za dwa będziemy w stanie znaleźć wyjście z tej sytuacji. Opcje są dwie: Michelin i Pirelli. Innych nie widzę.<br /><br />Potrzebę jak najpilniejszego rozwiązania kwestii dostaw opon podkreślał także boss Renault Eric Boullier. – Musimy załatwić to przed Grand Prix Turcji. Jeśli się spóźnimy pojawią się problemy techniczne i nic nie będzie gotowe na przyszły rok – dodał Francuz.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Mon, 17 May 2010 13:04:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Webber zostanie w Red Bullu?</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6093</link>
			<description>Kierownictwo ekipy z Milton Keynes było zachwycone postawą i zwycięstwem Marka Webbera w Grand Prix...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Po rozczarowującym sezonie 2009 i nienajlepszej postawie w pierwszych wyścigach tegorocznej kampanii, losy Marka Webbera, którego kontrakt z Red Bull Racing wygasa z końcem bieżącego roku, wydawały się być przesądzone. Żurnaliści przymierzali w miejsce kierowcy z Queanbeyan rywalizującego aktualnie w rajdach Kimiego Räikkönena, ale po wspaniałych zwycięstwach w Hiszpanii i Monako Australijczyk chyba przekonał do siebie szefów zespołu.<br /><br />– Jestem bardzo zadowolony z balansu i dynamiki w zespole. Nie chcemy niczego zmieniać – powiedział Christian Horner po zawodach na ulicznej trasie w Monte Carlo. – Cieszy nas to, jak spisuje się Mark. Jest ważnym członkiem zespołu, a w wieku 33 lat znalazł się w pozycji, w której musimy oceniać sytuację z roku na rok, zamiast podpisywać długoterminową umowę.<br /><br />– Wszystko sprowadza się do relacji i tego, jak on się tu czuje. Jeździ fantastycznie i jest cennym członkiem ekipy, więc jeśli dojdzie do rozmów kontraktowych, jestem przekonany, że będzie to bardzo krótka konwersacja – dodał Anglik.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Mon, 17 May 2010 12:12:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Rozczarowany Rosberg</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6091</link>
			<description>Po niezłym początku sezonu Nico Rosberg chciał zabłysnąć na ulicach Monako, ale w niedzielne...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Moje oczekiwania względem tego weekendu były bardzo wysokie, toteż jestem rozczarowany dopiero 7. pozycją – mówił na mecie Grand Prix Monako kierowca Mercedesa. – Mieliśmy szybkość, aby wywalczyć w kwalifikacjach miejsce w pierwszym rzędzie, co powinno dać nam szansę na walkę o podium. W wyścigu dobrze obchodziłem się z oponami, kiedy miałem przed sobą czysty tor byłem w stanie szybko jechać.</p>
<p class="bodytext">Rosberg, który powiększył w Monte Carlo konto Mercedesa, czeka już na następne rundy mistrzostw świata. – Istotne było dla mnie to, żeby pokazać, że byliśmy tutaj konkurencyjni. Chciałbym gorąco podziękować ekipie za ich ciężką pracę w ten weekend i przygotowanie najlepszego jak na razie w tym sezonie samochodu. Kluczowe było zdobycie punktów w Monako. Zachowujemy optymizm i czekamy na kolejne wyścigi – zakończył Nico. </p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 22:29:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>KUBICA: Coś nie tak ze sprzęgłem</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6079</link>
			<description>Robert Kubica zdradził po wyścigu, że strata drugiej pozycji nie była jednak wynikiem zbyt mocnego...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Kiedy startuje się z pierwszego rzędu i z brudnej strony, trzeba liczyć, że kierowca na pole position popełni błąd – opowiadał o starcie do dzisiejszego wyścigu Kubica. – Mark nie wystartował rewelacyjnie i miałem nadzieję znaleźć się przed nim, ale byłem chyba zbyt wielkim optymistą. No i cóż, Sebastian mnie wyprzedził. Normalnie celem byłaby obrona drugiej pozycji, ale kiedy zauważyłem, że Mark dość wolno rusza, dodałem za dużo gazu. Podjąłem ryzyko, które się nie opłaciło – komentował na gorąco Polak. Powyścigowa analiza w gronie inżynierów Renault wykazała jednak, że w R30 Kubicy sprzęgło nie zadziałało tak jak powinno.</p>
<p class="bodytext">– Okazało się, że przytrafił się jakiś drobny problem ze sprzęgłem – powiedział polski kierowca portalowi PIT STOP. – Początkowo wydawało mi się, że po prostu zbyt optymistycznie chciałem jak najszybciej zaatakować Webbera. Tymczasem z otwarciem przepustnicy wszystko było w porządku, natomiast koła wpadły w poślizg, bo coś było nie tak ze sprzęgłem.</p>
<p class="bodytext"><strong>Przynajmniej jak w Monako<br /></strong>Mimo kolejnego świetnego rezultatu Renault, Kubica przestrzega przed pompowaniem oczekiwań, ale przyznaje, że istnieją szanse, iż zespół z Enstone już niedługo ponownie zaprezentuje się z bardzo dobrej strony.</p>
<p class="bodytext">– Strata do Red Bulla jest znacznie większa, niż można by wnioskować po weekendzie w Monako. To tor, który pasował charakterystyce naszego samochodu. Dziś nasze miejsce w stawce nie pozwala nam na to, ale będziemy rywalizować na fajnych torach, czyli na Węgrzech i w Kanadzie. Szczególnie w Montrealu możemy być mocni, bo wymagania tego obiektu będą lepiej odpowiadać poziomowi docisku naszego samochodu. Mamy nadzieję na przynajmniej taką formę, jaką pokazaliśmy tutaj – mówił Polak.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 21:42:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Powiedzieli po wyścigu</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6081</link>
			<description>RenaultWitalij Pietrow (Wyścig: nie ukończył.)To rozczarowujące, że nie udało mi się dotrzeć do...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext"><strong>Renault</strong><br /><br /><strong>Witalij Pietrow (Wyścig: nie ukończył.)</strong><br />To rozczarowujące, że nie udało mi się dotrzeć do mety, ale czułem, że coś jest nie tak z tyłem samochodu, więc zespół zdecydował wycofać mnie z rywalizacji kilka okrążeń przed końcem. Niestety na moim wyścigu odbiła się także przebita opona, co kosztowało mnie utratę okrążenia. miałem całkiem niezły start i nadrobiłem kilka pozycji, ale podczas postojów nie przesunęliśmy się w górę tyle ile mieliśmy nadzieję. Musimy zrozumieć czemu tak się stało. Mimo wszystko zaliczyłem większość dystansu i było to dla mnie dobre doświadczenie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wrócę do Monako i zdobędę punkty.</p>
<p class="bodytext">&nbsp;</p>
<p class="bodytext"><strong>HRT</strong></p>
<p class="bodytext"><strong>Bruno Senna (Wyścig: nie ukończył.)</strong><br />Zespół podjął właściwą decyzję, wzywając mnie po opony na drugim okrążeniu podczas neutralizacji. Posunięcie wypaliło i dobrze mi sie jechało. Cisnąłem, kiedy było trzeba i dobrze zarządzałem oponami, aby wytrzymały mniej więcej cały dystans wyścigu. Mogliśmy dotrzeć na metę na 13. miejscu, ale problem hydrauliczny kilka okrążeń przed flagą w biało-czarną szachownicę oznaczał dla mnie koniec. Mimo wszystko byłem zadowolony ze swojego występu. Byliśmy w stanie rywalizować z szybszymi autami i będziemy starać się robić to nadal, zanim nie zdołamy ulepszyć auta.</p>
<p class="bodytext">&nbsp;</p>
<p class="bodytext"><strong>Sauber</strong><br /><br /><strong>Kamui Kobayashi (Wyścig: nie ukończył.)</strong><br />Szkoda, że nie ukończyliśmy wyścigu, bo nasze tempo było znacznie lepsze niż w kwalifikacjach. Uważam, że straciliśmy szansę na punkty. Dobrze wystartowałem, a pierwszy zakręt w Monako nigdy nie jest łatwy, ale wszystko poszło zgodnie z planem. Niestety chwilę później nie byłem w stanie wrzucać wyższych biegów. Szukałem po prostu bezpiecznego miejsca do zaparkowania samochodu i tyle.<br /><br /><strong>Pedro de la Rosa (Wyścig: nie ukończył.)</strong><br />To kolejny wyścig, który chciałem ukończyć. Na początku samochód był całkiem niezły. Na starcie trzymałem się z dala od kłopotów, a następnie dbałem o opony. Mieliśmy zróżnicowane strategie. Ja startowałem na miękkich gumach, a Kamui na twardszych. Jechałem za Witalijem Pietrowem czekając na swoją szansę, aby przycisnąć. Powiadomiono mnie jednak, że mamy problemy ze zmianą biegów, a później wspomaganie kierownicy działało coraz gorzej i było jasne, że mamy problemy z systemem hydraulicznym.</p>
<p class="bodytext">&nbsp;</p>
<p class="bodytext"><strong>Virgin</strong><br /><strong><br />Timo Glock (Wyścig: nie ukończył.)</strong><br />To był bardzo rozczarowujący koniec weekendu. Miałem problemy na starcie i straciłem pozycję na rzecz Lucasa. Moje pierwsze okrążenie było bardzo dobre i wyprzedziłem go oraz Jarno Trullego w Loews. Dzięki temu miałem dobrą pozycję za Heikki Kovalainenem i mogłem utrzymywać podobną prędkość jak on. Niestety miałem problemy z degradacją tylnych opon, jak również problemy z hamulcami. Na nieszczęście, w zakręcie prowadzącym do kasyna tylne zawieszenie odmówiło posłuszeństwa i w tym momencie był to dla mnie koniec. Musimy dokładnie zbadać problem i zrozumieć dlaczego tak się stało.<br /><br /><strong>Lucas di Grassi (Wyścig: nie ukończył.)</strong><br />Pierwsza część wyścigu przebiegała bardzo dobrze. Wyprzedziłem Timo, a następnie przez kilka okrążeń prowadziłem niesamowitą walkę z Fernando. Podczas pit stopu mieliśmy problem z kołem, który zmusił nas do rezygnacji z wyścigu. To był bardzo frustrujący koniec. Teraz musimy wnieść kilka poprawek przed GP Turcji, które pomogą nam w zdobyciu&nbsp; pierwszego miejsca wśród nowych teamów.</p>
<p class="bodytext">&nbsp;</p>
<p class="bodytext"><strong>Lotus</strong></p>
<p class="bodytext"><strong>Heikki Kovalainen (Wyścig: nie ukończył.)<br /></strong>Z początku wyścig był fantastyczny. Po restartach miałem małe problemy z rozgrzaniem opon. Gdy wszystko wróciło do normy, udało mi się utrzymać tempo Renault. Naciskałem mocno, a samochód sprawował się fantastycznie – balans bolidu był bardzo dobry. Zanim wycofałem się z wyścigu poczułem, że ustawienia skręcania kierownicy przestały być symetryczne – w prawych zakrętach wykonywałem maksymalny skręt, nawet w tunelu, aż dotarłem do momentu, gdzie nie czułem się bezpiecznie. W Monako nie można pozwolić sobie na takie ryzyko, dlatego też wycofałem się z wyścigu. Pomimo usterki mechanicznej, jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego dnia. Po raz kolejny udowodniliśmy, że jesteśmy najszybsi z nowych teamów oraz, że dogoniliśmy poprzedzającą nas grupę. Powinniśmy wciąż walczyć. Myślę, że dzięki tej walce osiągniemy jeszcze lepsze wyniki.</p>
<p class="bodytext"><strong>Jarno Trulli (Wyścig: 15.)<br /></strong>To nie był najlepszy weekend dla mnie. Po problemach z pistoletem podczas pit stopu, utknąłem za bolidami HRT. Cały czas próbowałem znaleźć miejsce, aby ich wyprzedzić. Na ostatnim okrążeniu zauważyłem, że Karun jest wolniejszy w drugim i trzecim sektorze. Okazja do wyprzedzenia nadarzyła się w zakręcie Rascasse, więc postanowiłem spróbować. Niestety doszło do kontaktu i to był koniec. Incydenty, to jeden z elementów wyścigu. Nadal jestem przekonany, że jako zespół idziemy w dobrym kierunku. Kiedy będę w Turcji, na pewno nie będę pamiętał tego zdarzenia</p>
<p class="bodytext">&nbsp;</p>
<p class="bodytext"><strong>Toro Rosso</strong></p>
<p class="bodytext"><strong>Sébastien Buemi (Wyścig: 10.)<br /></strong>To był dla mnie dobry wyścig, bo udało mi się dojechać do mety bez żadnych przygód i problemów technicznych. Ukończyłem zawody przed moim kolegą z zespołu i zdobyłem pierwszy w tym sezonie punkt, choć nie w bezpośredniej walce na torze. Może przy innej strategii poszłoby nam lepiej, bo uzyskiwałem dobre czasy okrążeń, ale po zmianie opon znalazłem się za Liuzzim i do końca jechałem na jedenastej pozycji. To nie był szczególnie ekscytujący wyścig: na starcie, kiedy Hülkenberg nie ruszył do okrążenia rozgrzewkowego, miałem przed sobą wolne pole i po zgaszeniu świateł mogłem dobrze wystartować. Jedynym zmartwieniem był fakt, że przejechałem po jakichś szczątkach po wypadku Barrichello. Spodziewam się, że za dwa tygodnie w Turcji będziemy konkurencyjni.</p>
<p class="bodytext"><strong>Jaime Alguersuari (Wyścig: 11.)<br /></strong>W sobotę kwalifikacje nie poszły mi zbyt dobrze i skończyłem z siedemnastym rezultatem. Głównym celem na dziś było zatem dojechanie do mety i zdobycie doświadczenia przed przyszłorocznym wyścigiem w Monako. Na tym torze nie można było spodziewać się niczego więcej, bo wyprzedzanie tutaj jest bardzo trudne – zwłaszcza, jeśli jedzie się za kolegą z zespołu i lepiej jest nie ryzykować. Miałem drobną przygodę, kiedy obróciłem się w pierwszym zakręcie, ale nie straciłem pozycji. Pozytywny jest fakt, że oba nasze samochody dojechały do mety, co tutaj samo w sobie jest osiągnięciem. Teraz chcę lepiej wypaść w Turcji. To dla mnie kolejny nowy tor.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 21:36:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Lepszy nastrój Massy</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6085</link>
			<description>Felipe Massa ukończył wyścig w Monako na czwartej pozycji, osiągając swój najlepszy wynik od Grand...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Na takim torze, jeżeli nie zyskasz pozycji na starcie, ciężko jest kogokolwiek wyprzedzić, zwłaszcza jeżeli rywale jadą w podobnym tempie – zauważył brazylijski kierowca Ferrari. – Trzeba być cierpliwym i wykorzystać ewentualne błędy innych kierowców. Prawie cały wyścig przejechałem za Vettelem i Kubica, finiszując na tej samej pozycji, z której rozpocząłem wyścig. Nie sądzę, żeby dało się dzisiaj zrobić więcej. </p>
<p class="bodytext">W kilku poprzednich wyścigach Brazylijczykowi nie szło najlepiej. Jedną z przyczyn było ogumienie. W Monako kierowcy otrzymali do dyspozycji supermiękką i średnią mieszankę, które pozwoliły Massie odzyskać nieco szybkości. – Samochód spisywał się w ten weekend bardzo dobrze. Podobnie opony – podkreślił Felipe. – Teraz musimy się upewnić, że tak samo będzie na pozostałych torach i z innymi rodzajami ogumienia. </p>
<p class="bodytext">Brazylijczyk myślami wybiega już do Turcji, w której zwyciężał w latach 2006-08. – Dzisiejsze punkty były niezwykle ważne jeśli chodzi o klasyfikację, ale musimy się skupić na jak najlepszym przygotowaniu do Grand Prix Turcji, jednego z moich ulubionych wyścigów – zaznaczył Massa.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 21:05:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Przygody Chandhoka</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6090</link>
			<description>Karun Chandhok po groźnie wyglądającym wypadku nie ukończył swojej pierwszej Grand Prix Monako....</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Myślę że to był jeden z moich najlepszych wyścigów – stwierdził Hindus. – Najpierw zespół ściągnął Bruno na wczesną zmianę opon, a ja zostałem na torze. Musiałem nadrobić 18 sekund do niego i już po ośmiu kółkach zdjąłem sześć sekund z jego przewagi. Pięć razy otarłem się o ścianę, to były kwalifikacyjne okrążenia.</p>
<p class="bodytext">Kiedy na trzydziestym okrążeniu Rubens Barrichello rozbił swojego Williamsa na łuku Massenet i wściekłym ruchem wyrzucił z kokpitu kierownicę, ta trafiła wprost pod koła samochodu Chandhoka. – Zaklinowała się pod samochodem i słyszałem, jak trze o coś przez całą drogę do Mirabeau – relacjonował kierowca HRT. – Potem hałas ustał i jeden z porządkowych doniósł, że w tunelu kierownica wypadła spod auta. Potem jeszcze najechał na nią Bruno!</p>
<p class="bodytext">Chandhok przeżył chwilę grozy w samej końcówce wyścigu, kiedy powstrzymywał próbującego go wyprzedzić Jarno Trullego. Kierowca Lotusa przypuścił atak trzy okrążenia przed metą, na zakręcie Rascasse.</p>
<p class="bodytext">– Jarno zrobił coś naprawdę głupiego – narzekał debiutant. – Nie sądzę, aby w ogóle zdołał tak skręcić koła, żeby pokonać zakręt takim torem jazdy, jakim się w niego składał. Miałem szczęście, bo zrobiłem unik, kiedy przelatywał nad moją głową. Nie dotknął mnie i wszystko wyglądało gorzej, niż było w rzeczywistości. Szkoda, bo to był chyba mój najlepszy wyścig w tym sezonie, jeśli chodzi o tempo. Ścigaliśmy się z dwoma pozostałymi nowymi zespołami i w wyścigu byłem szybszy od Bruno.</p>
<p class="bodytext">Po wyścigu Trulli przeprosił rywala za niefortunne zajście. – On nie jest idiotą, nawet go lubię bo to miły facet – stwierdził Chandhok. – Myślę, że skoro przeprosił, to przyznał się do tego, że przesadził.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 20:40:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Sukces Force India</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6089</link>
			<description>Ósma i dziewiąta lokata kierowców Force India to szczególny powód do świętowania. Po raz pierwszy w...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">W kwalifikacjach do Grand Prix Monako lepiej spisał się Vitantonio Liuzzi, ale w wyścigu z wewnętrznego pojedynku zawodników Force India górą wyszedł Adrian Sutil. – Do wyścigu ruszałem z dwunastego pola – komentował po zawodach Niemiec. – Po świetnym starcie na pierwszym okrążeniu zyskałem dwa miejsca. Dobra zmiana kół dała mi awans o kolejną pozycję i od tej pory raczej samotnie jechałem swój własny wyścig.</p>
<p class="bodytext">Właśnie podczas zmiany kół kierowcy Force India zamienili się miejscami. – Myślę, że zjechaliśmy parę okrążeń za wcześnie – stwierdził Liuzzi. – Dzięki temu Adrian po swoim zjeździe nas wyprzedził. Wyścig był trudny, z wieloma incydentami i neutralizacjami. Lubię jednak jeździć w takich warunkach. Jako zespół możemy się cieszyć z finiszu z obydwoma samochodami w punktach. Zasługiwaliśmy na taki rezultat, ale z różnych przyczyn dopiero teraz udało nam się go uzyskać. Kolejne tory powinny nam odpowiadać, zatem jestem optymistą przed następnymi wyścigami.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 20:30:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Hamilton zdobył ważne punkty</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6088</link>
			<description>Po pechowym występie w Barcelonie były mistrz świata zdobył na ulicach Monako dziesięć punktów za...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Zwycięzca Grand Prix Monako sprzed dwóch lat spędził niemal cały wyścig za Felipe Massą, choć tuż po starcie miał szansę na znalezienie się nieco wyżej. – Całkiem dobrze wystartowałem i przed pierwszym zakrętem atakowałem kierowców, którzy ruszali z pierwszego rzędu – opowiadał po wyścigu Hamilton. – Nie udało mi się jednak ich wyprzedzić. Tutaj wyprzedzanie jest praktycznie niemożliwe, zwłaszcza, że chłopcy z przodu byli tak szybcy jak ja.</p>
<p class="bodytext">W trakcie wyścigu inżynier wyścigowy informował Lewisa o problemach z przednimi hamulcami. Tym razem Anglik zachował się rozsądnie i dowiózł samochód do mety, choć pod koniec wyścigu zaczął wyraźnie tracić dystans do Massy. – Po Barcelonie nie chciałem kolejnych wpadek, więc dbałem o samochód i jechałem po punkty – przyznał kierowca McLarena. – Dla mnie to był dość prosty wyścig i piąta lokata to było maksimum. Nie narzekam, bo potrzebujemy tych punktów. Wiem, że ciężko pracujemy nad poprawkami samochodu na Turcję i jestem pewien, że niedługo będziemy w stanie zmniejszyć stratę do czołówki.</p>
<p class="bodytext">Komplementów pod adresem swojego podopiecznego nie szczędził Martin Whitmarsh. – Lewis jechał bezbłędnie, dbając przez cały wyścig o hamulce i opony – powiedział szef McLarena. – Zdobył ważne dziesięć punktów w wyniku solidnej jazdy po piąte miejsce. Biorąc pod uwagę trudności z wyprzedzaniem w Monako i brak wycofań wśród rywali z przodu, jest to dobry wynik, na który realnie można było mieć nadzieję po starcie z piątego pola.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 20:17:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>HORNER: Wielki dzień Red Bulla</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6087</link>
			<description>Red Bull ustrzelił w Monako drugi dublet w sezonie i przejął prowadzenie w obydwu klasyfikacjach...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Szybkość zaprojektowanego przez Adriana Neweya modelu RB6 od początku sezonu nie budziła najmniejszych wątpliwości. Perfekcyjną formę z czasówki (kierowcy RBR podzielili się po równo tegorocznymi pierwszymi pozycjami startowymi) nie zawsze udawało się jednak przełożyć na wyścig. Sztuka ta powiodła się wcześniej jedynie w Malezji, gdzie Sebastian Vettel finiszował przed Markiem Webberem. W Monako ponowie powtórzyli swój wyczyn – z tą różnicą, że tym razem kolejność na mecie była odwrotna. </p>
<p class="bodytext">Szefujący ekipie „Czerwonych Byków” Christian Horner był zachwycony podwójnym zwycięstwem swoich podopiecznych na legendarnym torze w księstwie. – Osiągnęliśmy dzisiaj fenomenalny rezultat – cieszył się Brytyjczyk. – Mark zaliczył tutaj weekend swojego życia. Wygraliśmy dwa wyścigi z rzędu, w tym Grand Prix Monako, będące najbardziej prestiżową rundą w kalendarzu, więc jest to dzień wielkiej dumy dla całego Red Bull Racing. Mało tego, odnieśliśmy tutaj podwójne zwycięstwo. </p>
<p class="bodytext"><strong>Liderzy mistrzostw świata<br /></strong>Po sukcesie na ulicznej pętli Webber remisuje z Vettelem w punktacji, ale ponieważ ma jedno zwycięstwo więcej, to on jest liderem generalki. Red Bull naturalnie objął także prowadzenie wśród konstruktorów (po raz pierwszy w historii). Po sześciu rundach stajnia z Milton Keynes o 20 punktów wyprzedza Ferrari.</p>
<p class="bodytext">– Dzięki temu wspaniałemu wynikowi wysunęliśmy się na pierwsze i drugie miejsce w klasyfikacji kierowców oraz na prowadzenie w mistrzostwach świata konstruktorów – podkreślił Horner. – To wspaniały rezultat i świadectwo trwającej za kulisami pracy, dzięki której takie wyniki, jak ten dzisiejszy, są możliwe. </p>
<p class="bodytext">Szef Red Bull nie zapomniał również o dostawcy silników. – Chciałbym pogratulować również Renault, bo silniki tej firmy zajęły dzisiaj całe podium – zakończył.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 20:00:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Apelacja Mercedesa</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6086</link>
			<description>Zespół Mercedes postanowił złożyć odwołanie od decyzji sędziów, w wyniku której Michael Schumacher...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">W myśl przepisów kary nakładane przez sędziów w czasie wyścigu – takie, jak karny przejazd przez boksy czy dziesięciosekundowy postój w boksie – nie podlegają apelacji. Jak poinformowali przedstawiciele zespołu Mercedesa, ich odwołanie nie dotyczy samej kary, lecz decyzji podjętej przez sędziów po wyścigu. Nie jest jasne, jaki wpływ na ostateczne wyniki wyścigu będzie miało posiedzenie Trybunału Apelacyjnego FIA, na którym rozpatrzona zostanie apelacja.<br /><br />– Wyniki wyścigu są oficjalne, ale zależą od wyroku Trybunału Apelacyjnego FIA. Termin posiedzenia nie jest jeszcze znany – lakonicznie poinformowała dziennikarzy rzeczniczka prasowa Międzynarodowej Federacji Samochodowej.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 19:37:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Ugotowali Buttona</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=6084</link>
			<description>Jenson Button stracił szansę na utrzymanie prowadzenia w mistrzostwach świata w wyniku błędu ekipy...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Już po okrążeniu rozgrzewkowym wiedziałem, że w lewym wlocie do chłodnicy została osłona – mówił rozczarowany mistrz świata. – Myśleliśmy, że wszystko będzie w porządku i tak by pewnie było, gdyby nie neutralizacja. Samochód zaczął się przegrzewać i traciłem moc. Wyłączyłem więc silnik, bo nie chciałem zostawić oleju na torze.<br /><br />Wolne tempo jazdy za samochodem bezpieczeństwa z pewnością nie pomogło Anglikowi, ale nie należy zapominać o tym, że w czasie całej Grand Prix Monako aż czterokrotnie dochodziło do neutralizacji. W dodatku auto Buttona mogło się przegrzać także w czasie zjazdu na zmianę opon, a więc raczej nie było szans na to, aby kierowca McLarena dotarł do mety.<br /><br />– Dla Jensona popołudnie było bardzo rozczarowujące, choć nie ma w tym jego winy – skomentował szef ekipy Martin Whitmarsh. – Za sprawą ludzkiego błędu w lewym wlocie powietrza do chłodnicy pozostawiono osłonę. Mimo naszych wysiłków, aby jakoś wybrnąć z tej sytuacji, podzespoły w samochodzie zaczęły się przegrzewać i Jenson musiał wyłączyć silnik, kiedy doszło do małego pożaru.<br /><br />Niedawny lider punktacji nie załamuje jednak rąk i zachowuje optymistyczne podejście. – Wciąż tracę tylko osiem punktów do pierwszego miejsca w punktacji i do Turcji udajemy się pewni siebie i naszych możliwości – dodał Button.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Sun, 16 May 2010 19:04:00 +0200</pubDate>
			
		</item>
		
	</channel>
</rss>