<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-8820562607332411071</atom:id><lastBuildDate>Fri, 20 Sep 2024 21:42:20 +0000</lastBuildDate><title>Po mojemu: macierzyństwo</title><description>Fakty i przemyślenia: ciąża, poród, pierwsze kroki w macierzyństwie. Wszystko po mojemu ;).</description><link>http://pomojemumacierzynstwo.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Agata)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>6</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8820562607332411071.post-9021775614151815394</guid><pubDate>Fri, 07 Jul 2017 05:35:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-06T22:35:27.550-07:00</atom:updated><title>Jak przestałam karmić piersią </title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Będąc w ciąży twierdziłam, że choćby nie wiem co, będę karmić! Długo (minimum do wyrośnięcia zębów u synka😉), ale pewnie przynajmniej rok. Naczytałam się historii o karmieniu, porad, zalet. Życie jednak brutalnie zweryfikowało moje plany...&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kiedy mój synek urodził się i położna położyła mi go przy piersi, on poleżał chwilkę spokojnie, a potem zaczął wić się jak maleńka gąsienniczka w poszukiwaniu sutka. Obrałam to za dobry znak. I faktycznie! Nie miałam prawie żadnego problemu z karmieniem piersią: mały od początku dobrze chwytał, ja miałam pokarm. Zero nawałów, zastojów. Karmiliśmy się długimi godzinami - Młody uwielbiał tulić się do piersi, a ja nie miałam nic przeciw temu. Wspierali mnie najbliżsi, więc nawet większość prac domowych nas nie rozpraszała.&lt;br /&gt;
Sielanka trwała jakieś dwa miesiące. Po tym czasie zaczęłam czuć się coraz gorzej: dokuczały mi duszności, ból głowy, byłam ciągle osłabiona, zgrzana, miałam zawroty głowy. Te ostatnie z czasem stały się tak silne, że bałam się podnieść własne dziecko, bo nie byłam pewna czy nie zatoczę się i nie upuszczę malucha. Myślałam, że we znaki daje mi się znowu anemia, z którą borykałam się od czasu porodu. Zrobiłam jednak dodatkowe badania. Diagnoza: poporodowe zapalenie tarczycy.&lt;br /&gt;
Początkowo nie sądziłam, że będzie to oznaczało koniec karmienia piersią. Endokrynolog, do której się wybrałam, przepisała małe dawki leków tak, bym mogła kontynuować kp. Tutaj jednak pojawił się pierwszy problem: miałam brać leki zaraz po karmieniu (przenikają do pokarmu) i najlepiej zrobić minimum dwie godziny przerwy przed następnym karmieniem. Dla mnie było to niewykonalne. Mały jadał co godzinę, prawie nigdy nie udało mi się zrobić wymaganej przerwy. Nie byłam też w stanie odciągnąć takiej ilości pokarmu, żeby dziecko zaspokoiło głód. Chociaż na jeden posiłek. Z biedą wyciągałam po 30-40 ml z jednej piersi.&lt;br /&gt;
Po około dwóch tygodniach powtórzyłam badania: wyniki wyszły jeszcze gorsze niż za pierwszym razem. Wiedziałam już, że po wizycie będę musiała definitywnie zakończyć karmienie - dawki leków zostaną zwiększone. I tutaj powstał kolejny problem. Zaczęłam czytać w poszukiwaniu informacji o tym, jak odstawić trzymiesięcznego maluszka. Nagle okazało się, że z problemem jestem całkiem sama. Nikt, żaden autorytet, nie wypowiadał się jednoznacznie na temat takich przypadków. Do kłopotów ze zdrowiem, poczucia, że jestem beznadziejną matką, bo nie mogę wykarmić własnego dziecka, doszła gorycz niewiedzy.&lt;br /&gt;
Teoretycznie wiem, że nie jest to częste, wiem, że ważne jest promowanie karmienia piersią. Ale co z matkami takimi jak ja?! Zero pewnych wskazówek! Jedyne co znajdowałam, to albo informacje utrzymane w nurcie terroru laktacyjnego (od &quot;mm to trucizna; zabijasz dziecko kiedy podajesz mieszankę&quot; do &quot;warto walczyć o kp&quot; - a niby co ja robiłam?!), albo obszerne dane na temat kp, pod którymi pojawiała się wzmianka, że co do dzieci karmionych sztucznie nie ma jednoznacznych danych...&lt;br /&gt;
Dotrwałam jakoś do wizyty u endokrynologa, która potwierdziła moje obawy - żeby poczuć się lepiej, musiałam natychmiast zacząć przyjmować najwyższe dawki leków, które wykluczają kp. Miałam do wyboru: karmić piersią i nie być w stanie opiekować się dzieckiem albo porzucić kp. Wybrałam to drugie - uznałam, że nie zabiję dziecka podając mu mleko modyfikowane, bo nie tylko mój syn taki pokarm otrzymuje. Ważniejsze było dla mnie, aby miał zdrową mamę, która ma siłę bawić się z nim, pielęgnować i nosić niż nawet najlepsze jedzenie. Resztę robiłam w zasadzie po omacku. Wybrałam mleko, które synek już wcześniej otrzymał (10 dni po porodzie z powodu anemii zostałam wysłana na kontrolną wizytę do lekarza, która zakończyła się po 5 godzinach na izbie przyjęć; ale o tym może kiedy indziej). Zdecydowałam też przez tydzień codziennie raz więcej zastępować pierś butelką. W końcu dotrwaliśmy do przełomowego weekendu. W sobotę rano po raz ostatni nakarmiłam naturalnie moje dziecko. Pozostałe karmienia przejął mąż, a ja brałam leki, odciągałam pokarm i płakałam. Nie sądziłam, że przeżyję to aż tak bardzo. Mój syn wydawał się nie dostrzegać zmiany - domagał się jedzenia, zaspokajał głód i zasypiał. Nadal był dużo noszony, tulony i całowany. Za to ja przepłakałam cały weekend. Nie umiałam tego powstrzymać, brałam do ręki laktator i łzy ciurkiem leciały same. W poniedziałek, widząc spokój dziecka, było mi trochę lepiej. Popłakiwałam jeszcze w chwilach gdy mały głośno domagał się jedzenia, a ja zamiast przytulić go do piersi, musiałam odłożyć i biec do kuchni przygotować mieszankę. Dojście do siebie zajęło mi trochę czasu.&lt;br /&gt;
Kolejny problem pojawił się, gdy mały skończył 4 miesiące. Rozszerzać dietę czy nie? O tym jak podeszłam do tego tematu zrobię osobny wpis, tutaj zaznaczę tylko, że o ile specjaliści są zgodni co do dzieci karmionych mlekiem matki, o tyle o dzieciach na mm można usłyszeć wiele sprzecznych informacji. A to jest dla mnie jakieś nieporozumienie. Nie dość, że matki takie jak ja mają poczucie bycia najgorszą matką na świecie (bo mm w tym przypadku to nie wygoda, tylko konieczność) to jeszcze mętlik w głowie. Na opakowaniu mleka producent zawarł informację, że po 4 miesiącu następuje zmniejszenie porcji mleka, gdyż dziecko dostaje także inne pokarmy; to samo można usłyszeć od niektórych pediatrów. Inni pediatrzy - i część dietetyków - radzą rozszerzanie diety dzieci karmionych mieszanką rozpocząć po 5 miesiącu. No a fora internetowe dla mam (choć to dla mnie najmniej pewne źródło) krzyczą, że przecież dietę rozszerza się po 6 miesiącu! I bądź tu mądra, kobieto, nie zaszkodź dziecku!&lt;/div&gt;
</description><link>http://pomojemumacierzynstwo.blogspot.com/2017/07/jak-przestaam-karmic-piersia.html</link><author>noreply@blogger.com (Agata)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8820562607332411071.post-4432117843338852100</guid><pubDate>Tue, 04 Jul 2017 10:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-04T03:08:45.822-07:00</atom:updated><title>Jakie ubranka wybierać dla noworodka</title><description>&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Było już o tym co wg mnie dla noworodka kupić (czyli: pajace, pajace i jeszcze raz pajace 😉). Teraz o tym &lt;b&gt;jakie&lt;/b&gt; to powinno być.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jako że jestem wierną fanką pajacyków dla noworodków, od tej części garderoby zacznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;WYBIERAMY PAJACYKI&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Najlepsze pajacyki to takie, które rozpinane są od góry do dołu przez środek i na &lt;u&gt;obydwu&lt;/u&gt; nogach. Czyli tak:&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhFvDomPPamDurH-IkjQ_1Vx_truZ_Ij9YyzAwCu3YTi9VNdKEb3Psgi18vhJZFi3DeRyznJh0FEe2X6LqINRjSjoJBCmEJxXzlO87oOT2slJwHRs0lmSfxHenoq6sEhWBt8dY_nJMRHCjd/s1600/IMG_20170627_080544.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhFvDomPPamDurH-IkjQ_1Vx_truZ_Ij9YyzAwCu3YTi9VNdKEb3Psgi18vhJZFi3DeRyznJh0FEe2X6LqINRjSjoJBCmEJxXzlO87oOT2slJwHRs0lmSfxHenoq6sEhWBt8dY_nJMRHCjd/s320/IMG_20170627_080544.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;pajacyk Next&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
Ewentualnie sprawdzają się pajacyki rozpinane od góry do dołu na jednym boku &lt;u&gt;oraz w kroku&lt;/u&gt; (jak &lt;a href=&quot;http://cdn.smyk.com/media/catalog/product/cache/1/image/750x750/2091d5c437d0f7138d5a951d6205592d/3/5/356004_8.jpg&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;TU&lt;/a&gt;).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Natomiast nie dajcie się skusić na pajacyki rozpinane tylko na jednym boku (jak &lt;a href=&quot;https://www.kolorowemarzenia.pl/images/products/zoom/Pajacyk-niemowlecy-Monkey-Makoma-56.73948.jpg&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;TU&lt;/a&gt;). Dlaczego? Przewijając dziecko, koniecznie trzeba będzie rozpiąć całość, z góry na dół, a potem kombinować z pakowaniem małej, wierzgającej stópki do nierozpinanej nogawki. Brrr!&lt;br /&gt;
Jeśli natomiast pajacyk jest rozpinany nie tylko na jednym boku, ale dodatkowo w kroku (albo w ogóle na środku, z góry na dół) rozepniecie tylko tyle, ile trzeba, przewiniecie i szybciutko zapniecie z powrotem.&lt;br /&gt;
Warto pamiętać, że kiedy przewija się małego, głodnego człowieczka, który swoje niezadowolenie wyraża najgłośniejszym krzykiem na jaki go stać, każda sekunda ma znaczenie ;)!&lt;br /&gt;
Latem zamiast pajacyków używam rampersów. Często spotykam się z takimi zapinanymi przy szyjce i w kroku:&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3C5-LCITG7BTfIXWPUf3I4nhUghE1ibf3R8P4vX3t1Tx2a49HExbxAFXz9FuerP3YmCjHzhln0eQHeZK6fxfygV-GklTDKlza8IVEq4zjYqXa6ve-ehCkhhffWq5NTBeahxrePQJqKKqz/s1600/IMG_20170627_074110.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3C5-LCITG7BTfIXWPUf3I4nhUghE1ibf3R8P4vX3t1Tx2a49HExbxAFXz9FuerP3YmCjHzhln0eQHeZK6fxfygV-GklTDKlza8IVEq4zjYqXa6ve-ehCkhhffWq5NTBeahxrePQJqKKqz/s320/IMG_20170627_074110.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;rampers Ewa Klucze&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
Dla noworodka nie polecam. Lepiej kupić coś rozpinanego od góry do dołu, jak pajacyk, czyli np.:&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizy72cwe_alLf8zOtO6RNZiNQesmgXob6lqbIpBuEau3M7iwiHlJNT0MA1gD_67qjdw0ZjM_nbdRifL1sW44fNMibBhwbVZOUuTKjZUuwFbKg2Ql6SKHyyyo8CFUKN0cXeVlhhjPgZTuTK/s1600/IMG_20170704_120222.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizy72cwe_alLf8zOtO6RNZiNQesmgXob6lqbIpBuEau3M7iwiHlJNT0MA1gD_67qjdw0ZjM_nbdRifL1sW44fNMibBhwbVZOUuTKjZUuwFbKg2Ql6SKHyyyo8CFUKN0cXeVlhhjPgZTuTK/s320/IMG_20170704_120222.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;rampers Next&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;WYBIERAMY BODY&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Na początek wiele mam poleca body zapinane kopertowo (jak &lt;a href=&quot;http://esklep-dla-dzieci.pl/userdata/gfx/4c554f86d30fed5dd7631afc7f510263.jpg&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;TU&lt;/a&gt;). Jeśli dziecko nie ulewa - takie body pewnie się sprawdzi: łatwiej je założyć niż tradycyjnie zapinane przy szyjce, bo nie trzeba martwić się przekładaniem przez ubranko główki noworodka. Jeśli jednak dziecko ulewa, odradzam jakiekolwiek body.&lt;br /&gt;
Body kopertowe ma przynajmniej 8-9 napów. Pamiętam jak zakładałam takie Młodemu - bywało, że zanim skończyłam zapinać, on już zdążył zalać sobie tors albo plecy i trzeba było ubierać od początku. Mój Młody jest (i był) stoikiem w kwestii przebierania, ale nawet on wychodził z siebie, gdy matka próbowała zapinać trzeciego bodziaka z rzędu. Z pajacami, mimo, że napów też sporo, szło nam szybciej. Może dlatego, że przy zakładaniu pajacyka napy są w jednej linii i zapięcie zabiera mniej czasu?&lt;br /&gt;
Możemy również zdecydować się na body wkładane przez główkę. Na rynku znajdziemy takie zapinane na napy przy szyjce albo z zakładkami w tym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgYJFKLNxIWycOcTMQqYZIjRqiRV2eYIgc78t-kNKFUuqtGzpTI_Db-wk8H2DovU1MrBtwXKkhHkec0gMZlWJUdAkOOV0QLucw63s6fLexahq154Or16WsSZJF9l66lycarDTXyOSNKN26q/s1600/IMG_20170704_120127.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgYJFKLNxIWycOcTMQqYZIjRqiRV2eYIgc78t-kNKFUuqtGzpTI_Db-wk8H2DovU1MrBtwXKkhHkec0gMZlWJUdAkOOV0QLucw63s6fLexahq154Or16WsSZJF9l66lycarDTXyOSNKN26q/s320/IMG_20170704_120127.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;body Endo&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFt0mp6pkrl49XMP_5Wkpq_UIwSWDWaPGLNddR6O4UsiA-eBv0Y7j96ZxUDaJPH1Dw5_aH5cPGUXTJ8muZwmOEWepNW-FxDT6OvwiL9e1Xlq1eHVOPcxJ8JyASimLRUkiADjuRCFPxeImi/s1600/IMG_20170704_120238.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFt0mp6pkrl49XMP_5Wkpq_UIwSWDWaPGLNddR6O4UsiA-eBv0Y7j96ZxUDaJPH1Dw5_aH5cPGUXTJ8muZwmOEWepNW-FxDT6OvwiL9e1Xlq1eHVOPcxJ8JyASimLRUkiADjuRCFPxeImi/s320/IMG_20170704_120238.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;body Next&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie polecam te z napami. Zakładki lubią się rozciągać i dziecko po kilku praniach ma dekolt prawie do pasa. Ani to dobrze nie wygląda, ani nie wydaje się wygodne. Fajne rozwiązanie (to już kwestia &quot;bajeru&quot;) jest w bodziakach marki H&amp;amp;M. Napy są ukryte pod materiałem tak, że w ogóle ich nie widać:&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgbHZytBp3mgTMbQfMoqzIXnz8mvAFVCTix9W-w3gqHgpILhtUgHqk1aYvKikl4sf9zZ4eqUr0zKxYCBnfU2SAFMd6pEo8BgzKytCibnkcThJSCoPwB4G3GkhFfxSV4l2eDctTsbWZswpRy/s1600/IMG_20170704_120155.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgbHZytBp3mgTMbQfMoqzIXnz8mvAFVCTix9W-w3gqHgpILhtUgHqk1aYvKikl4sf9zZ4eqUr0zKxYCBnfU2SAFMd6pEo8BgzKytCibnkcThJSCoPwB4G3GkhFfxSV4l2eDctTsbWZswpRy/s320/IMG_20170704_120155.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnIU6Ux27QQKTXzsxK4J-QP_ejN8GS2R7QUd_P69Yf5fOsmhvWqBwy6ZIVBH8Wh1SFyOqHNYVYVxauEw1PFAblUc-32IrBsSkfkXUJpWiP0ZZHPiA-iVGWpky6lMJ3fZm1G2Pq74vZ9SVv/s1600/IMG_20170704_120201.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;900&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;180&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnIU6Ux27QQKTXzsxK4J-QP_ejN8GS2R7QUd_P69Yf5fOsmhvWqBwy6ZIVBH8Wh1SFyOqHNYVYVxauEw1PFAblUc-32IrBsSkfkXUJpWiP0ZZHPiA-iVGWpky6lMJ3fZm1G2Pq74vZ9SVv/s320/IMG_20170704_120201.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Choć widoczne napy absolutnie mi nie przeszkadzają, to takie ich zakrycie bardzo mi się podoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;WYBIERAMY SPODNIE I PÓŁŚPIOCHY&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Tutaj uwagę mam jedną - warto dokładniej przyjrzeć się gumkom w pasie i na dole nogawek. W pasie gumka powinna być w miarę luźna - powtórzę się, ale: zwłaszcza jeśli dziecko ulewa bo wtedy nic nie może dodatkowo ściskać brzuszka. Jeśli spodenki mają też gumki na dole nogawek - dla mnie również ważne jest by nie były zbyt wąskie. Przewijanie leżącego dziecka bez całkowitego zdjęcia mu spodni przerasta mnie (tzn. umiem, ale jest mi niewygodnie; mój mąż nawet tak nie próbuje). Łatwiej jednak nam spodnie całkiem zdjąć. Kiedy gumki są ciasne, spodnie zdejmuje się opornie - i, najczęściej, razem ze skarpetkami. Powoduje to dodatkową robotę, przy której np. mój mąż klnie na czym świat stoi.&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;I JESZCZE ZIMOWY KOMBINEZON&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Kupiłam taki, który nie był zapinany na zamek błyskawiczny tylko napy. Nigdy, nigdy więcej! Zapięcie tego trwa wieki, dziecko się denerwuje, bo mu za ciepło, a wyjść jeszcze nie można, bo niedopięte. Mój zimowy horror! Polecam (i sama kupię, jeśli drugiego potomka doczekam) jednak kombinezony zapinane na zamki!&lt;br /&gt;
I tu jeszcze uwaga co do rozmiaru: mimo że moje dziecko urodziło się drobne (nosiło rozm. 50), od razu kupiony miałam kombinezonik rozm. 62. I z takiego rozwiązania byłam zadowolona. Co prawda, kiedy ubierałam małego przy wypisie ze szpitala, rękawy i nogawki kombinezonu pozostały puste, bo dziecko mieściło się w środku, ale przynajmniej mieliśmy jedno ubranie na całą zimę - mały wyrósł z tego kombinezonu dopiero gdzieś na przełomie lutego i marca.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><link>http://pomojemumacierzynstwo.blogspot.com/2017/07/jakie-ubranka-wybierac-dla-noworodka.html</link><author>noreply@blogger.com (Agata)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhFvDomPPamDurH-IkjQ_1Vx_truZ_Ij9YyzAwCu3YTi9VNdKEb3Psgi18vhJZFi3DeRyznJh0FEe2X6LqINRjSjoJBCmEJxXzlO87oOT2slJwHRs0lmSfxHenoq6sEhWBt8dY_nJMRHCjd/s72-c/IMG_20170627_080544.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8820562607332411071.post-711888890837426881</guid><pubDate>Sat, 01 Jul 2017 09:38:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-07-01T02:38:48.374-07:00</atom:updated><title>Jeszcze o ubrankach - gdzie kupuję</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dzisiaj trochę na temat firm, w których kupuję ubranka i mojej opinii na temat tychże ubranek.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ2JULg9jr0riCymAVamfIEj7FDdfJRfsALmh-9SzJFqZITao-UFLYgJr7h4wudAAn_iHbzXizMYiFMzT4xhAQo3lGXUVAKO6ByFWstBuyWVc5P3WSNgD37yqqp8-W_GAd0fYTr2XLSTFY/s1600/IMG_20170701_110910.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;900&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;225&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ2JULg9jr0riCymAVamfIEj7FDdfJRfsALmh-9SzJFqZITao-UFLYgJr7h4wudAAn_iHbzXizMYiFMzT4xhAQo3lGXUVAKO6ByFWstBuyWVc5P3WSNgD37yqqp8-W_GAd0fYTr2XLSTFY/s400/IMG_20170701_110910.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;od lewej: body H&amp;amp;M, ogrodniczki 5-10-15, body C&amp;amp;A. Śliniak Pepco&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
Od początku przy wyborze ciuszków kieruję się dwoma kryteriami: jakością (musi być porządna bawełna) i ceną. Młody ma 7,5 miesiąca a już zaliczamy 6 rozmiar, więc na ok. miesiąc noszenia nie opłaca mi się kupować drogich rzeczy. Zwłaszcza, że przy ulewaniu (teraz coraz rzadziej na szczęście!) muszę mieć rzeczy dużo. Górna granica cen body to dla mnie 20-25 zł, pajacyków - 30-35 zł. Im taniej tym lepiej ;).&lt;br /&gt;
No to jedziemy - alfabetycznie :).&lt;/div&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;5-10-15&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - pierwsze ciuszki kupiłam na rozmiar 56/62, bo akurat zdarzyła się promocja. Przyszły miękkie, przyjemne. Po kilku praniach bawełna stała się jednak bardziej szorstka - gdybym zapłaciła pełną cenę, byłabym rozczarowana. Teraz, na rozm. 80, kupiłam znowu - promocja na Dzień Dziecka mnie skusiła. Większość rzeczy - spodenki i body - jest świetnej jakości, w standardowych rozmiarach. Niestety, jedno body otrzymaliśmy baaardzo krótkie, mimo rozm. 80 na metce. Normalna jego cena to 30 zł, kupiłam online po 13, więc nawet nie opłaca mi się odsyłać - poczeka ze dwa lata na rodzeństwo Młodego ;). Ogólnie - na wyprzedażach polecam, w cenach regularnych, niekoniecznie. Podobnej jakości rzeczy można dostać taniej.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;Bugs &amp;amp; Hugs (czyli marka Biedronki)&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - sama nigdy nie kupiłam, Młody dostał w spadku po kuzynie... i założył jedno body. Raz. O ile materiał ok., wzornictwo nawet ciekawe, to już jakość wykonania pozostawiła wiele do życzenia. Przy szyi, oczywiście, zakładki, które były tak rozciągnięte, że dekolt Młody miał do pasa (dlatego więcej mu tego nie zakładałam). Po praniu ubranka (bo wyprałam od razu wszystko, co dostałam) zdeformowały się - wyszły jakieś krótsze z przodu i krzywe. Trochę pomogło prasowanie. Nie wiem jakie są ceny tych ciuszków, ale jestem na nie. Rozmiarowo wychodziło standardowo.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;C&amp;amp;A&lt;/b&gt; &lt;/span&gt;- pierwsze ubranka kupiłam na rozmiar 80. Zamawiałam online i tutaj główny mankament - na zamówienie musiałam bardzo długo czekać: prawie 1,5 tygodnia! Kiedyś zamawiałam rzeczy dla siebie i było tak samo, więc jak dla mnie trochę to nie w porządku, bo z innych sieci rzeczy przychodzą szybciej... Ale wróćmy do ubranek: ceny całkiem fajne, raczej nie zrujnują portfela. Jakościowo też jest nieźle - mamy krótkie spodenki, rampersy i body i są ok. Body zakładane przy szyi na zakładkę - jedne z nielicznych, które się nie rozciągają, więc to duży plus! Co do rozmiarówki: o ile body i spodenki standardowe, to rampersy trochę małe, moim zdaniem takie 74/80. Długo Młody nie ponosi, a szkoda, bo cienkie i przewiewne - na upały super. Ubranka, moim zdaniem, dość wąskie, raczej na szczuplejsze dzieci.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;Coccodrillo&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;- tutaj dostaliśmy kilka rzeczy po innym dziecku i były super. Lubiłam zwłaszcza spodnie - przyjemne w dotyku, grubsze dresy. Rewelacja! Ceny jednak trochę powalają. Może skuszę się, gdy Młody zacznie wolniej rosnąć. Jakość wydaje się super, ale cenowo na razie nie dla mnie.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Cool Club&lt;/b&gt; &lt;b&gt;(czyli Smyk)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - od kilku rozmiarów już nie kupuję tam ubrań. Bawełna niby ok., ale raz zdarzyło mi się kupić online body w 5-paku. Przyszły cienkie szmatki, które rozciągały się po kilku użyciach. Gdyby nie to, że mały jeszcze wtedy mocno ulewał i jedno ubranko nosił średnio 2 godz., byłabym wściekła! Inne body przedziurawiło się przy szyi, jeszcze inne rozerwało przy napie, na kolejnym sprał się nadruk. To samo z pajacykami - rozerwał się materiał przy napie, inny po jednym (!) praniu zmechacił. Dodam, że nie ciągnę tych ubrań z nie wiadomo jaką siłą, żadne inne tak się nie rozrywają. Dla mnie żenada - za tę cenę (a nawet niższą) można naprawdę kupić&amp;nbsp;lepsze rzeczy. Rozmiarówka bardzo rozstrzelona - trzeba rzeczy mierzyć do siebie, kompletnie nie sugerując się metką.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;Endo&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - kupuję tylko na wyprzedażach, które tutaj zdarzają się prawie bez przerwy ;). Ubranka ładne, bawełna cieńsza, ale przyjemnie miękka w dotyku. Podobają mi się wzory. Zamawiam online, przesyłka ekspresowa. Rozmiarówka standardowa, choć ubranka dosyć wąskie, na szczuplejsze dzieci. Dodatkowo trzeba je prać w 30 st. (a nie jak inne w 40 st.) - jeśli wrzucicie przez pomyłkę do wyższej temperatury, zbiegną się.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Ewa Klucze&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - kupowałam od początku. Wzornictwo, w moim odczuciu, raczej dla młodszych niemowlaków: wesołe misie i pieski później średnio mi się widzą (chociaż rampersy do spania Młody ma z tej firmy również teraz). Jakościowo super, bardzo lubię: miękka, fajna bawełna. Po wielu praniach ciuszki dalej dobrze wyglądają. Ceny różne, da się upolować całkiem tanio: dużo zależy od sklepu i kolekcji. Rozmiarówka trochę rozstrzelona (i to jedyny minus) sporo ubranek wychodzi standardowo, ale np. teraz rampersy mamy 86 (chociaż moje dziecko w większości sklepów mieści się w rozmiar 80).&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;F&amp;amp;F (czyli Tesco)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - nie mamy tych ubranek dużo, bo Tesco nie po drodze, a online zamówić się, niestety, nie da. To, co mamy dostaliśmy po innym dziecku w stanie idealnym, wygląda jak nowe. Dla mnie to najlepszy dowód na to, że ubranka są dobrej jakości. Cenowo nie wiem, nie sprawdzałam, ale pewnie nie ma dramatu. Rozmiarówka tego, co zdobyliśmy standardowa. Ja jestem zadowolona.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;H&amp;amp;M&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - jakościowo dobre, chociaż wolę trochę inny rodzaj bawełny (taką bardziej miękką, ta jest typowa dla sieciówek; C&amp;amp;A ma podobną). Podoba mi się, że kupując body w dwupaku jedno dostajemy wzorzyste, a drugie gładkie. No i niektóre body mają ukryte pod materiałem napy, co jest fajnym urozmaiceniem. Mamy również spodnie - raczej wyjściowe, eleganckie. Są śliczne, ale na co dzień ich dziecku nie zakładam; Młody jest na etapie nauki raczkowania, wolę założyć mu dresy, które wydają się wygodniejsze. Mimo to kupiłam na lato długie spodnie z cienkiej tkaniny (len+bawełna) i jestem nimi zachwycona. Są cudowne - przewiewne, cieniutkie, lekkie. &lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5LlKh2WIgYB2EzWIF36yKUxQcJ_3Hn7IbE0mcYmC4aUgdyDcDHO6yi_dTKf6kTSyl0vzO_oa4-s7EqLM0DNjhSG9RY_YuKZAHC2ZeoMq-QX9YQ81kxXVgleaHa3stcg2ccSFCWNmJHaEj/s1600/IMG_20170701_110749.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5LlKh2WIgYB2EzWIF36yKUxQcJ_3Hn7IbE0mcYmC4aUgdyDcDHO6yi_dTKf6kTSyl0vzO_oa4-s7EqLM0DNjhSG9RY_YuKZAHC2ZeoMq-QX9YQ81kxXVgleaHa3stcg2ccSFCWNmJHaEj/s320/IMG_20170701_110749.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;spodnie H&amp;amp;M; 55% len, 45% bawełna. SUPER!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
Dodatkowo wszystkie spodnie z H&amp;amp;M mają gumki w pasie, które teoretycznie pozwalają nieco zwęzić/poszerzyć spodenki. Kiedy jednak kupiłam spodnie dla Młodego na chrzciny, musiałam i tak przeszyć guzik - długość była dobra, ale były tak luźne, że mimo ściągnięcia gumek i tak spadały. A moje dziecko nie jest jakieś wychudzone - normalny chłopak średniej wagi. Rozmiary wychodzą trochę większe niż sugeruje to metka. Zamówienie online przychodzi szybko, w ciągu kilku dni.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lupilu (czyli ubranka z Lidla)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - zawsze, gdy się pojawiają wysyłam rodzinę na łowy :). Bardzo lubię te ubranka za cenę i jakość. Jedynie raz zdarzył mi się gorszy zakup - jeszcze zanim synek się urodził, w Lidlu pojawiła się kolekcja, w skład której wchodziły body kopertowe. Nakupowałam ich ogromnie ilości - bawełna, jak zawsze, mięciutka, przyjemna w dotyku. Byłam przeszczęśliwa! Potem okazało się, że nie da się tego dziecku założyć - dekolty za głębokie, rękawy ciasne, dramat... Następne kolekcje wynagrodziły mi to&amp;nbsp;jednak&amp;nbsp;z nawiązką: Młody nosi body (również nie bardzo rozciągają się zakładki przy szyjce), rampersy, spodnie. Zwłaszcza spodnie są super, bo długie i cienkie - w domu sprawdzały się wiosną, gdy było ciepło, latem zakładam małemu w chłodniejsze dni. Trzeba tylko dokładnie oglądać - mamy spodnie z 3 kolekcji, dwie są ok., ale trzecia ma bardzo luźne gumki w pasie i spodnie są po prostu na moje dziecko za szerokie. Ogólnie jednak ubranka bardzo lubię :). Poza tą jedną, wspomnianą, kolekcją, rozmarówka raczej standardowa.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Mrofi&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - wzornictwo specyficzne, wiele ubranek z &quot;zabawnymi&quot; napisami. Jedno-dwa takie mi nie przeszkadzają, ale na większą ilość bym się nie zdecydowała. Ubranka fajnej jakości, cenowo rewelacja. Rozmiarówka jest jednak zaniżona (trzeba brać większy rozmiar niż ten, który dziecko zwykle nosi).&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Next&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - mój ulubieniec pajacowo-rampersowy :). Przesyłka dochodzi zawsze baaardzo szybko, mimo że ubranka wysyłane są z Anglii lub Niemiec. Bardzo podoba mi się wzornictwo. Pajace zawsze wykonane są z miłej, grubszej bawełny. Zamawiałam też body, ale tutaj trochę się zawiodłam. O ile z 3-paka były świetne, o tyle w 4-paku już niestety nie. Bardzo szybko rozciągnęły się przy szyjce (zakładane na zakładkę) i przestały nadawać się do użytku. Poza tym body rozm. 80 w 4-paku okazały się krótkie i szerokie. Mimo to pajacyki/rampersy do spania szczerze polecam - nawet po intensywnym użytkowaniu wyglądają jak nowe. Rozmiarówka standardowa.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pepco&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - mamy kilka spodenek i bodziaków. Ogólnie ok., zwłaszcza, że spodnie można kupić na wyprzedaży za... 6 zł. Zdarzyło się jednak, że ubranka farbowały, więc nie kupiłabym dla noworodka, bo jakoś nie przekonują mnie barwniki, które puszczają pod wpływem temperatury 40 st. (a taką wskazał producent jako właściwą do prania). Spodnie wychodzą standardowo, body różnie, trzeba oceniać &quot;na oko&quot;, nie sugerować się metką. Polecam natomiast bardzo śliniaki - kupuję w zestawach 3 szt. w cenie 10 zł. Zapinane na rzep, co oszczędza czas przy wiercącym się, głodnym maluchu.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pinokio &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;- miałam tylko kilka sztuk, bo ubranka już nieco droższe, a oferta firmy ograniczona. A szkoda, bo jakościowo super. Miękkie, przyjemne, ładne. Godne polecenia.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
</description><link>http://pomojemumacierzynstwo.blogspot.com/2017/07/jeszcze-o-ubrankach-gdzie-kupuje.html</link><author>noreply@blogger.com (Agata)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ2JULg9jr0riCymAVamfIEj7FDdfJRfsALmh-9SzJFqZITao-UFLYgJr7h4wudAAn_iHbzXizMYiFMzT4xhAQo3lGXUVAKO6ByFWstBuyWVc5P3WSNgD37yqqp8-W_GAd0fYTr2XLSTFY/s72-c/IMG_20170701_110910.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8820562607332411071.post-6474733734491189982</guid><pubDate>Tue, 27 Jun 2017 11:15:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-06-27T04:26:25.129-07:00</atom:updated><title>Szafa (zimowego) bobasa, czyli co kupić do wyprawki</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Taki temat latem?! W czerwcu?! Ano, pomyślałam sobie, wiele mam, którym termin porodu wypada na miesiące jesienno-zimowe powoli zaczyna interesować się garderobą maluszków. Dodatkowo sklepy kuszą promocjami i wyprzedażami, a kiedy widzi się maleńkie body czy pajacyka, trudno pozostać niewzruszoną. Co więc warto kupić a co lepiej sobie odpuścić?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zakupy dla mojego maleństwa, rozpoczęłam od zrobienia tabelki, w której notowałam co i w jakich ilościach chcę kupić. Kiedy w domu pojawiała się nowa rzecz, odznaczałam to w tabelce. Bardzo polecam - mnie uchroniło to przed posiadaniem 30 bodziaków i 50 pajacyków w rozmiarze 56.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Moja tabelka wyglądała wtedy tak:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span id=&quot;docs-internal-guid-ef6b9e38-cea7-2409-4ae6-af80e6e8e349&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;margin-left: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span id=&quot;docs-internal-guid-e33986df-e929-e88c-b47d-877ab2df943e&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;margin-left: 0pt;&quot;&gt;
&lt;table style=&quot;border-collapse: collapse; border: none;&quot;&gt;&lt;colgroup&gt;&lt;col width=&quot;173&quot;&gt;&lt;/col&gt;&lt;col width=&quot;184&quot;&gt;&lt;/col&gt;&lt;col width=&quot;222&quot;&gt;&lt;/col&gt;&lt;/colgroup&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 22.5pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-weight: 700; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;Co&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-weight: 700; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;Ile ma być&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-weight: 700; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;Ile jest&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 48pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;pajace bawełniane&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 50 - 2&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 - 10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 - 8&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 50 - 3&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 - 6&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 - 9&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 22.5pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;pajace polarowe&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;2&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;2&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 24.75pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;kombinezon&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;1&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;1&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 35.25pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;śpiochy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 - 2&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 - 4&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 - 1&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 60.75pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;body&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 rękaw krótki - 6&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 rękaw długi - 6&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 rękaw krótki - 6&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 rękaw długi - 6&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 rękaw krótki - 2&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 rękaw długi - 9&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 rękaw krótki - 4&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 rękaw długi - 9&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 35.25pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;półśpiochy (po 1 parze cieplejszych)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 - 2-3&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 - 2-3&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #fff2cc; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 - 2&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 - 4&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;span id=&quot;docs-internal-guid-e33986df-e929-e88c-b47d-877ab2df943e&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Dziś wyglądałaby ona tak:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;margin-left: 0pt;&quot;&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;margin-left: 0pt;&quot;&gt;
&lt;table style=&quot;border-collapse: collapse; border: none;&quot;&gt;&lt;colgroup&gt;&lt;col width=&quot;260&quot;&gt;&lt;/col&gt;&lt;col width=&quot;318&quot;&gt;&lt;/col&gt;&lt;/colgroup&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 24.75pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9cb9c; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 700; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;Co&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9cb9c; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 700; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;Ile ma być&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 48pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9cb9c; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;pajace bawełniane&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9cb9c; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 50 - 10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 56 - 10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;rozm. 62 - 10&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 22.5pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9cb9c; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;pajace polarowe&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9cb9c; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;2&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr style=&quot;height: 24.75pt;&quot;&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9cb9c; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.44; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;Kombinezon zapinany na zamek!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td style=&quot;background-color: #f9cb9c; border-bottom: solid #000000 0.99375pt; border-left: solid #000000 0.99375pt; border-right: solid #000000 0.99375pt; border-top: solid #000000 0.99375pt; padding: 5pt 5pt 5pt 5pt; vertical-align: top;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;line-height: 1.38; margin-bottom: 0pt; margin-top: 0pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent; color: black; font-family: &amp;quot;arial&amp;quot;; font-size: 11pt; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: 400; text-decoration: none; vertical-align: baseline; white-space: pre-wrap;&quot;&gt;1&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Dla porządku dodam jeszcze zdjęcia poglądowe ubranek:&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;PAJACYK:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgg7YxfOyE80m3cSwecdwllRwnHyPdKGxcVsAxyJqXb-xbqB2MeBN4tpzn5ljCYP6h5eDpO-AdZrW5lR4mgv7Ao2bsZlOWDQ3vn1WlregKDDUGAgAYXQrCiT9duD42chQw9Lum542v0Ncol/s1600/IMG_20170627_080544.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgg7YxfOyE80m3cSwecdwllRwnHyPdKGxcVsAxyJqXb-xbqB2MeBN4tpzn5ljCYP6h5eDpO-AdZrW5lR4mgv7Ao2bsZlOWDQ3vn1WlregKDDUGAgAYXQrCiT9duD42chQw9Lum542v0Ncol/s320/IMG_20170627_080544.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;pajacyk&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;margin-left: 0pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;BODY:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjUfSDdZwUUNiAfATDzuuiiG2Jur2Q55KgzYfKLK-ULR7-Y2fILJ-6ySncYZ90YAt6tjXkeoDcU9794PupqUA99N6ekb1uPoQjqKv0B-ofd9xSCPN6rHDkeJ2NUeXsHwUE-IbSySAPbKFBV/s1600/IMG_20170627_074015.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;900&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjUfSDdZwUUNiAfATDzuuiiG2Jur2Q55KgzYfKLK-ULR7-Y2fILJ-6ySncYZ90YAt6tjXkeoDcU9794PupqUA99N6ekb1uPoQjqKv0B-ofd9xSCPN6rHDkeJ2NUeXsHwUE-IbSySAPbKFBV/s320/IMG_20170627_074015.jpg&quot; width=&quot;180&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;ŚPIOCHY:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zdjęcia, niestety, nie dodam, bo nie używałam takiego ustrojstwa (choć jedną sztukę zakupiłam). Ale najszybszy opis - stworzony przez mojego męża - brzmi: &quot;pajac bez rąk&quot; 😏. Pod śpioszki należy założyć kaftanik, co mnie skutecznie zniechęcało. Wyobraźcie sobie ulewające dziecko, które trzeba przebierać po 10 razy na dobę (nie, nie żartuję!) i zakładać dodatkowe elementy garderoby...&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;u&gt;Wracając jednak do mojej tabelki - &lt;b&gt;skąd te zmiany i na co zwrócić uwagę&lt;/b&gt;?&amp;nbsp;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;margin-left: 0pt;&quot;&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Po pierwsze:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; jakiej wielkości dziecko ma się urodzić? Wiedziałam, że Młody nie będzie gigantem - lekarz prorokował wagę ok. 3 kg, więc wzrostowo dziecko też nie mogło być duże. U nas się sprawdziło - synek przyszedł na świat z wagą 3140 g i ok. 50 cm wzrostu. Początkowo nosił więc rozmiar 50. Przy kupowaniu wyprawki skupiłam się na 56, więc musieliśmy co nieco dokupić (w 56 mały się topił).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Po drugie:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; każde dziecko jest inne. Niektórym mamom wystarcza 5-6 zmian ubranek. Mój syn, jak wspomniałam, ulewał. Bardzo. Tak bardzo, że docelowo miałam po 15 (!) zmian na każdy rozmiar, a i tak prałam codziennie. Dlatego teraz kupiłabym po ok. 10 szt. bawełnianych pajacyków w każdym rozmiarze, a resztę - w razie czego - dokupiła już po urodzeniu się dziecka.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Po trzecie:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; temperatura w domu, upodobania mamy. U mnie w domu było ciepło - zawsze ok. 20-22 st. Nie, nie dlatego, że chciałam - po prostu mam ciepłe mieszkanie, a dodatkowo pokój Młodego graniczy z kuchnią, co nie sprzyja obniżaniu temperatury otoczenia. W tej sytuacji nie używałam na początku body w ogóle, ubierałam synka tylko w pajacyka. Jemu było ciepło, mnie - wygodniej przewijać. Pewnie gdyby było chłodniej, pod pajacykiem znalazłoby się body. Z tego samego powodu (ciepła) nie sprawdziły się u mnie welurowe pajacyki. Miałam też śpioszki, ale ich nie użyłam, miałam body i półśpioszki, które zamierzałam dziecku zakładać. Wygrała jednak wygoda i ubieranie w pajace 😊. Dopiero od rozmiaru 62, gdy Młody był większy, zaczęłam zakładać mu body + półśpiochy. Nie kupowałam natomiast spodenek i bardzo się z tego cieszę - nie wyobrażam sobie zakładania tego na takie małe, ciągle wierzgające nóżki. Ale to już kwestia upodobań mamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec tego tematu ważna uwaga: rozmiary dziecięcych ubranek nijak się mają do ich długości. Miałam pajacyki w rozmiarze 62 krótsze od tych w rozmiarze 50. Dlatego kupując warto zwracać na to uwagę i mierzyć ubranka do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;DODATKI&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Czyli &lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;czapeczki, skarpetki, niedrapki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Niedrapek nie miałam wcale - uznałam, że jeśli zajdzie potrzeba założenia czegoś na rączki - założę skarpetki. Potrzeby nie było, skarpetki pozostały nieużyte (chociaż niektóre mamy praktykują zakładanie skarpetek na pajacyka). Czapeczki bawełniane zakładałam małemu po kąpieli przez jakieś 2,5 miesiąca. Włoski wysychały szybko, w domu było ciepło, więc później już sobie odpuściłam. Myślę, że dwie takie czapeczki to aż nadto.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #cc0000;&quot;&gt;Jak ubrać zimowego malucha na dwór?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kwestia, która wielu mamom (mnie także) spędza sen z powiek. Do dziś, podczas spacerów, często zastanawiam się czy Młodemu nie za ciepło/zimno. Nie wiem kiedy mi przejdzie...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jak radziłam sobie z noworodkiem? Na pierwszy spacer wybraliśmy się 13 dni po narodzinach Młodego. Mimo że był listopad, temperatura sięgała +10 st. Założyłam więc dziecku bawełniany pajacyk, kombinezon (nie był to gruby, watowany kombinezon, raczej taki jesienny, jakby dresowy, ale ocieplony) i wełnianą czapeczkę. W wózku przykryłam go dodatkowo kocykiem i użyłam osłonki do gondoli. Kiedy temperatura spadła poniżej 0 st., dodatkowo pod kombinezon zakładałam Młodemu polarowy pajacyk.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://pomojemumacierzynstwo.blogspot.com/2017/06/szafa-zimowego-bobasa-czyli-co-kupic-do.html</link><author>noreply@blogger.com (Agata)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgg7YxfOyE80m3cSwecdwllRwnHyPdKGxcVsAxyJqXb-xbqB2MeBN4tpzn5ljCYP6h5eDpO-AdZrW5lR4mgv7Ao2bsZlOWDQ3vn1WlregKDDUGAgAYXQrCiT9duD42chQw9Lum542v0Ncol/s72-c/IMG_20170627_080544.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8820562607332411071.post-5240778309257129368</guid><pubDate>Sat, 24 Jun 2017 14:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-06-24T07:08:43.781-07:00</atom:updated><title>Ciążowe dolegliwości i jak sobie z nimi radzić - subiektywne mini kompendium</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;W ciąży zmierzyłam się z kilkoma nieprzyjemnymi dolegliwościami. Z niektórymi udało mi się sobie poradzić lub chociaż złagodzić objawy. Zostały też, niestety, takie, na które jedynym rozwiązaniem okazał się poród&lt;/b&gt;😉.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poniżej krótkie podsumowanie tego, co mi pomagało. Ale najpierw jedna uwaga: jeśli dzieje się coś niepokojącego i nie bardzo wiadomo jak sobie poradzić, warto zadzwonić do lekarza prowadzącego albo nawet podjechać na izbę przyjęć najbliższego szpitala. Tego nie należy się w ciąży obawiać - lepiej jechać nawet niepotrzebnie niż potem gorzko żałować&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;*&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Ból gardła&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - tak, w I trymestrze, gdy większość leków jest zakazana, dopadło mnie to paskudztwo. Na tyle silnie, że nie mogłam ani nic przełknąć, ani spać. Doraźnie pomogło płukanie gardła wodą z solą (0,5-1 łyżeczka soli na szklankę wody) lub naparem z szałwii (niektórzy odradzają szałwię w ciąży, dlatego - choć mi pomagała - nie namawiam do stosowania). Próbowałam też tabletek do ssania, ale nie na wiele się zdały. Niestety, po dwóch dniach ból nie ustąpił, więc nie czekałam dłużej i wybrałam się do internisty.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Infekcje (zwłaszcza intymne)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - tutaj nie ma co kombinować, lepiej od razu zgłosić się do lekarza.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Mdłości&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - kiedy zaczęły się u mnie ciążowe mdłości (wieczorne, a nie poranne jak zwykło się mawiać), w zasadzie nic nie pomagało. Trochę miały działać migdały, trochę kiwi. To ostatnie, jedzone w ilościach min. dwóch na dobę faktycznie działa, choć u mnie takie ilości po kilku dniach wywołały bóle żołądka.&amp;nbsp;Mdłości przeczekiwałam półleżąc na kanapie - choć przyznam, że u mnie nie były one zbyt silne. W innym przypadku poprosiłabym pewnie o pomoc lekarza.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Moje dziecko się nie rusza!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - jeśli w porze, w której dziecko zwykle kopie, nagle staje się wyjątkowo spokojne, lepiej uważać. Nie musi (choć może) zwiastować to poważne problemy. Zaleca się wówczas zjeść lub wypić coś słodkiego (kawałek czekolady, coca-cola, sok owocowy, ciastko, słodkie owoce), położyć się na lewym boku i poczekać. Jeśli jednak niepokój tylko wzrasta, a po jakichś 15 minutach dziecko nadal nie reaguje, lepiej dłużej nie czekać i jechać na izbę przyjęć najbliższego szpitala.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Niskie ciśnienie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - moje ciśnienie wahało się w granicach 100/70 - 100/60 w porywach 110/75. Może nie jest to wyjątkowo niskie ciśnienie, ale mnie skutecznie utrudniało życia, powodując zawroty głowy i uczucie słabości. Co łagodziło objawy? Chłodne prysznice, które brałam każdego ranka (rano było ze mną najgorzej), spacery (czyt. człapanie po mieszkaniu o poranku), filiżanka kawy. Z tym ostatnim nie wolno jednak przesadzić - organizm szybko się przyzwyczaja i filiżanka przestaje wystarczać. Piłam, a raczej sączyłam, taką kawę zwykle przez jakieś 2... godziny. Na mnie działało, bo przez dobre dwa lata przed ciążą nie piłam kawy w ogóle. Jeśli nic nie pomaga - warto porozmawiać z lekarzem prowadzącym, bo być może taka zmiana ciśnienia jest następstwem innej, rozwijającej się choroby.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Przeziębienie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - najpierw sposoby domowe tj. herbatka z malinami (niektóre mamy wystrzegają się jej w III trymestrze, choć skurcze szybciej wywoła napar z liści malin, niż owoce do herbaty), leżakowanie w łóżku, herbatka z kwiatu lipy. Nie polecam gorących kąpieli (sama bałam się je zastosować), ani miodu (trochę podjadałam, ale gdybym wtedy wiedziała, że w miodzie mogą zdarzyć się bakterie c&lt;i&gt;lostridium botulinum &lt;/i&gt;[czyli jadu kiełbasianego] nie zdecydowałabym się nawet spróbować). Bardzo natomiast pomocny okazał się &lt;b&gt;syrop Prenalen&lt;/b&gt; - szczerze polecam, choć smak ma nieciekawy (baaardzo słodki, na końcu za to wyczuwałam posmak czosnku...).&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Twardnienie brzucha&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - u mnie zakończyło się pobytem w szpitalu; jest to objaw, którego nie wolno lekceważyć! Gdy tylko twardnienie się zaczęło (uczucie jakby brzuch nagle stał się dużo bardziej napięty; jakby skóry zrobiło się za mało, a ta która jest, zaczynała być wyjątkowo naciągnięta), zadzwoniłam do mojego lekarza. Przyjął mnie od razu, zmienił dawkę leków, które przyjmowałam i kazał leżeć, a jeśli objawy po trzech dniach nie ustąpią - zgłosić się do szpitala. Tak też zrobiłam.&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Uczucie osłabienia, gdy robi się gorąco&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - dopadało mnie podczas letnich upałów. &lt;b&gt;W domu&lt;/b&gt; radziłam sobie przy pomocy lodów, schłodzonej wody oraz wentylatora. A co z podróżowaniem &lt;b&gt;samochodem&lt;/b&gt;? Przede wszystkim unikałam takich wyjazdów jak ognia, odpuszczałam albo umawiałam się na jak najpóźniejsze godziny. Kiedy jednak musiałam gdzieś pojechać, nigdy nie siadałam za kierownicą - było mi z reguły na tyle słabo, że stanowiłabym poważne zagrożenie dla siebie i innych. Radziłam sobie tak: kilka godzin przed wyjazdem wstawiałam do lodówki butelkę wody mineralnej. Tuż przed wyjściem z domu wysyłałam do samochodu męża (mojego kierowcę 😃), żeby włączył klimatyzację. Sama w tym czasie pakowałam przygotowaną przedtem wodę oraz mokry ręczniczek do rąk. W drodze, kiedy czułam, że robi się gorzej, podkręcałam klimatyzację, popijałam zimną wodę albo przecierałam chłodnym ręcznikiem czoło, kark lub nadgarstki. Zdarzało mi się też polewać nadgarstki zimną wodą (żyły są tam widoczne, a ciało schłodzi się szybciej kiedy schłodzimy takie miejsce. Można też chłodzić skórę pod kolanami, ale to już większy wyczyn😉). &lt;u&gt;WAŻNA UWAGA:&lt;/u&gt; rozkręcenie klimatyzacji i różnica temperatur pow. 10 st. jest bardzo niezdrowa, wręcz niebezpieczna. Kiedy, mimo wszystko, podczas dłuższej jazdy ustawiałam w aucie temp. 20 st. (przy 35 na zewnątrz) ZAWSZE dojeżdżając do celu, stopniowo zwiększałam temperaturę w samochodzie. Na ostatnie 5-10 minut w ogóle wyłączałam klimatyzację, żeby temperatura wyrównała się.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zasłabnięcia &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;- zdarzyło mi się na początku ciąży. Pomogło kucnięcie i pochylenie głowy nisko, pomiędzy kolana (wtedy jeszcze mogłam to zrobić). W zaawansowanej ciąży można po prostu pochylić głowę do dołu. O incydencie zasłabnięcia trzeba powiadomić na wizycie lekarza prowadzącego. Konieczne jest także noszenie ze sobą karty ciąży (zwłaszcza w I trymestrze, gdy ciąża może nie być widoczna). Gdyby od zasłabnięcia doszło do omdlenia wezwane pogotowie musi wiedzieć o ciąży!&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;Zgaga&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; - dopadała mnie najczęściej wieczorami, tuż przed pójściem spać. Pomagało picie zimnego mleka, prosto z lodówki. Piłam małymi łykami do momentu odczucia ulgi. Mleko nie pomoże na stałe, ale mnie udawało się po jego wypiciu zasnąć. Podobno pomocne są także migdały (tego nie sprawdziłam).&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #e06666;&quot;&gt;&lt;b&gt;Zaparcie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; - problem, który dotyka chyba większości kobiet. Mnie pomagała dieta - dużo warzyw i owoców. Dodam, że z powodu chorób przewodu pokarmowego, które leczyłam już przed ciążą, w zasadzie nie jadałam słodyczy (zwłaszcza czekolady), potraw smażonych, fast foodów. To również korzystnie wpływało na pracę jelit. W skrajnych przypadkach pomagały mi czopki glicerynowe. Jest też syrop Lactulosum chwalony przez wiele kobiet (nie testowałam go). Przed zastosowaniem leków skonsultowałabym się jednak z lekarzem prowadzącym - zanim użyłam pierwszego czopka tak właśnie zrobiłam.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;* tutaj anegdotka: przez trzy dni, już ok. 30 tc, odczuwałam ból pod żebrami, po prawej stronie brzucha, tak dotkliwie, że ledwie mogłam usiedzieć. Jednocześnie czułam ruchy Małego, więc początkowo się nie przejmowałam. Kiedy jednak trwało to tak długo, wystraszyłam się, że kwestia dot. np. moich jelit (przed ciążą zdiagnozowano u mnie i leczono m.in. zespół jelita drażliwego). Około godz. 20 pojechałam na IP, zrobiono mi KTG i USG. Co się okazało? Mój Młody wcisnął swój szanowny tyłek właśnie w to konkretne miejsce i to powodowało ból 😂. Kiedy około północy wracaliśmy do domu, Mały postanowił nagle zmienić pozycję i uwolnić matkę od bólu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://pomojemumacierzynstwo.blogspot.com/2017/06/ciazowe-dolegliwosci-i-jak-sobie-z-nimi.html</link><author>noreply@blogger.com (Agata)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8820562607332411071.post-8902973221770123574</guid><pubDate>Tue, 20 Jun 2017 05:33:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-06-19T22:33:27.935-07:00</atom:updated><title>Jak to się zaczęło, czyli moja ciąża</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Zanim zaszłam w ciążę donoszenie i urodzenie zdrowego dziecka wydawało mi się czymś oczywistym. Wokół siebie widziałam tylko szczęśliwe kobiety, które pracowały niemal do końca ciąży. Jeśli męczyły je jakieś dolegliwości, to krótkotrwałe, poranne mdłości lub wymioty. Jeśli coś im przeszkadzało, to 8-godzinny dzień pracy, po którym czuły się zmęczone. Jak każdy. I to by wszystko. Łatwizna.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
A potem w ciążę zaszłam ja. I choć udało mi się donosić i urodzić prześlicznego, zdrowego chłopca, to okres dziewięciu miesięcy oczekiwania na Małego był najgorszym czasem w moim życiu. No, poza momentami gdy moje dziecko dawało znać o sobie kopniakami albo gdy widziałam je podczas rutynowych USG - właściwie tylko wtedy czułam, że to wszystko ma sens. Ale po kolei...&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Jestem w ciąży!!!&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pamiętam moment, w którym zaczęłam podejrzewać, że jestem w ciąży. Był początek marca 2016, w drodze do pracy kupiłam test ciążowy. Nie mogąc doczekać się wyniku, test wykonałam w toalecie w mijanym CH 😃. Tego samego popołudnia podzieliłam się nowiną z mężem. Byłam taka szczęśliwa! Cieszyliśmy się oboje - przez jakieś trzy tygodnie. Potem, pewnego wieczora, z przerażeniem zauważyłam krew na bieliźnie. Plamię! Nazajutrz pobiegłam do pierwszego ginekologa, który mógł mnie przyjąć. Pani zbadała mnie, zrobiła USG, stwierdziła, że to &quot;plamienia fizjologiczne&quot;, ale na wszelki wypadek przepisała Duphaston.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Uspokojona, brałam leki, choć dostawałam po nich takich mdłości, że spałam na siedząco; obowiązkowo z miską przy łóżku. Zwolniłam też nieco tempo życia. Wszystko na nic: pod koniec marca zauważyłam, że plamienia wróciły z jeszcze większą siłą. Pojechałam na szpitalną izbę przyjęć, gdzie inna lekarka zbadała mnie i zbeształa, że pracuję, że nie jestem na L4. Cóż, moja pierwsza ginekolog nawet nie zaproponowała zwolnienia - może zresztą podczas badania u niej sytuacja nie była jeszcze groźna? Dostałam większą dawkę leku i nakaz leżenia. Mogłam też zostać w szpitalu, ale akurat zbliżała się Wielkanoc i lekarka stwierdziła, że jeśli mogę leżeć w domu, to pewnie tam będzie mi lepiej. Leżałam więc u rodziny na tapczanie i całą siłą woli powstrzymywałam łzy. Płakałam tylko przy mężu, który cały czas mocno mnie wspierał i próbował uspokoić. Mniej więcej po tygodniu krwawienia uspokoiły się, a ja - z duszą na ramieniu - pojechałam do ginekologa, którego wybrałam jako przyszłego (ewentualnego) prowadzącego. Okazało się, że nadal jestem w ciąży, zobaczyłam bijące serduszko. Lekarz, którego wybór okazał się strzałem w dziesiątkę, zmienił mi lek na luteinę, co skutecznie zakończyło mdłości. Znów mogłam cieszyć się moim stanem!&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Pani dziecko może mieć Downa.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Nieskrępowana radość, objawiająca się m.in. przeglądaniem przeze mnie ofert sklepów internetowych z akcesoriami dla niemowląt, trwała do pierwszych badań prenatalnych. Wynik z USG - prawdopodobieństwo zespołu Downa 1:313. Pobrano mi krew i po kilku dniach otrzymałam telefon z informacją o wyniku: prawdopodobieństwo wzrosło do 1:200. Wiedziałam, że mogło być dużo gorzej, że badanie nie daje 100% pewności i że dziecko niepełnosprawne może urodzić się również przy wyniku 1:10 000, ale i tak skończyło się łzami. Kiedy trochę ochłonęłam, zaczęliśmy z mężem szukać rozwiązania. Najważniejsze dla nas stało się jedno: WIEDZIEĆ. Nie wyobrażałam sobie odkładać poznania prawdy o zdrowiu mojego dziecka do porodu. W końcu podjęliśmy decyzję: robimy test Nifty, a jeśli potwierdzi zespół Downa - zdecydujemy się jeszcze na amniopunkcję.&lt;br /&gt;
Na wyniki testu czekaliśmy ponad 5 tygodni. W tym czasie truchlałam na myśl o tym, że, być może, zaraz poczuję ruchy maleństwa. Wiedziałam, że to sprawi, że nie podejmę już &quot;na chłodno&quot; decyzji: urodzić czy nie. Czytałam wtedy wiele i biłam się z myślami. Zakończyć ciążę czy pozwolić maleństwu przyjść na świat? Jeśli pozwolę i okaże się, że moje dziecko nigdy nie będzie funkcjonowało samodzielnie - co dalej? Jeśli z czasem lekarze wykryją przy Zespole choroby towarzyszące?&amp;nbsp;Było oczywiste, że dbałabym o maleństwo najlepiej jak bym mogła i kochała je całym sercem, ale co kiedy zacznie dojrzewać? Kiedy nie będę mogła go unieść, kiedy rozwinie się fizycznie? Co kiedy mnie zabraknie? Kto się nim zajmie? Co jeśli skażę go na wiele lat cierpienia w jakimś przytułku? Być może będę miała drugie dziecko, ale czy mam prawo od początku wymusić na nim zobowiązanie na całe życie - opiekę nad starszym rodzeństwem? Czy kolejne dziecko nie ma prawa - gdy dorośnie - żyć w pełni po swojemu? A z drugiej strony: może nie będzie tak źle? Czytałam przecież o ludziach z zespołem Downa, którzy radzili sobie w życiu równie dobrze, jeśli nie lepiej, niż w pełni &quot;normalni&quot; rówieśnicy...&lt;br /&gt;
Ostatecznej decyzji nigdy nie podjęłam, wynik testu Nifty sprawił, że poczułam niewypowiedzianą ulgę: zdrowy chłopiec.&lt;br /&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Frustracja rośnie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;br /&gt;
Przez kilka kolejnych tygodni wreszcie nie musiałam martwić się o maleństwo. Z radością przykładałam dłoń do brzucha, gdy wyczuwałam pierwsze, nieśmiałe ruchy dziecka. Nie mogłam też doczekać się, kiedy mąż poczuje pierwszy kopniak syna - mały zwykle przestawał się wiercić gdy tata przykładał rękę. Tak, wyczuwał autorytet 😉.&lt;br /&gt;
Ciągle jednak - i to coraz silniej - dokuczały mi ciążowe dolegliwości: duszności, zgaga, uczucie gorąca, zawroty głowy, infekcje, męczliwość. Moje książkowe przed ciążą ciśnienie nagle spadło, co tylko nasilało pozostałe objawy. W efekcie, kiedy zaczęły się upały, prawie ciągle czułam się słabo, jakbym zaraz miała zemdleć. Wyczynem stało się przejście do warzywniaka oddalonego kilka metrów od mojego domu. Doczekałam się kołatania serca i wizyty u kardiologa.&lt;br /&gt;
W 25. tygodniu ciąży doszło twardnienie brzucha i pobyt w szpitalu. Podobno moje dziecię bardzo mocno kopało, a że jestem drobnej budowy - gdyby nie kroplówki z magnezem mogłabym urodzić. Wtedy też okazało się, że test Nifty zapewnił mi długotrwały spokój ducha w kwestii zdrowia maleństwa. Na jednym z USG lekarz zauważył, że duży palec u stopy mojego maleństwa jest odwiedziony od pozostałych, co jest jednym z markerów zespołu Downa. Kiedy dowiedział się o teście, machnął tylko ręką. Potem u dziecka pojawiło się zwapnienie w lewej komorze serca. Monitorowaliśmy je na USG co dwa tygodnie - zniknęło dopiero tuż przed porodem.&lt;br /&gt;
Przez cały ten czas ciężko było mi nie tylko fizycznie. Co kilka dni, kiedy np. nie mogłam rano wstać z łóżka, bo zawroty głowy były akurat tak silne, że nie byłam pewna, czy dojdę do toalety, płakałam z bezsilności i czułam, że psychicznie ledwie się trzymam. Wiedziałam, że na świecie żyje wiele, wiele kobiet, które są w gorszej ode mnie sytuacji. Miałam wspaniałego, wspierającego mnie męża. Pracował, a potem robił zakupy, sprzątał i gotował, gdy ja nie byłam w stanie i musiałam leżeć. Jego wsparcie wiele dla mnie znaczyło, ale jednocześnie sprawiało, że czułam się jak kula u nogi. Nie raz myślałam wtedy, że zasługuje na lepszą, zdrowszą żonę, a nie taki problematyczny klocek jak ja.&lt;br /&gt;
Wiedziałam też, że historie wielu kobiet nie kończą się urodzeniem zdrowego maluszka. Wiele z nich jest w sytuacji jeszcze trudniejszej od mojej - kobiety całe ciąże borykają się np. z wymiotami, mają zalecenie leżenia lub spędzają niemal 9 miesięcy w szpitalu. Dla mnie jednak - ani wtedy, ani teraz - nie było to pocieszeniem. Czułam tylko większą niechęć i złość na wszechświat jako taki: to bardzo, bardzo niesprawiedliwe, że czasem kobiety, które wyczekują maleństwa, dbają o siebie i mogłyby dać dziecku szczęście, tracą je albo przeżywają piekło w ciąży. A inne, które porzucą lub będą katować swoje maleństwa, przechodzą ciąże bezproblemowo i jeszcze rodzą zdrowe dzieci. Tak nie powinno być!&lt;br /&gt;
Gdy widziałam na ulicach ciężarne z puszką piwa albo papierosem w ustach - takie beztroskie, pełne życia i uśmiechnięte - miałam ochotę porządnie im przyłożyć.&lt;br /&gt;
Wkurzałam się, gdy dzwoniły koleżanki z firmy i gratulowały mi zaradności, że całą ciążę na L4 i że one też tak zrobią. Myślałam wtedy, że gdybym tylko była na tyle zdrowa, by pracować, popędziłabym do firmy jak na skrzydłach.&lt;br /&gt;
Jeszcze bardziej bolały teksty kobiet w rodzinie, które wiedziały w jakiej jestem sytuacji. Usłyszałam kilka razy: &quot;jak ci dobrze, ja to pracowałam do 8 miesiąca&quot;, &quot;teraz macie fajnie, ja pracowałam prawie do końca i jeszcze ziemniaki kopałam przed porodem. Nie mogłam leżeć&quot;.&lt;br /&gt;
U lekarza kilka razy, gdy skarżyłam się na niskie ciśnienie, słyszałam od położnych, że dobrze, że nie jest wysokie. Pewnie, ale to akurat mało mi pomagało...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;A jednak jestem szczęściarą!&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie te dolegliwości i niepokoje sprawiły, że porodu wyczekiwałam jak zbawienia. Kiedy w końcu odeszły mi wody, kompletnie nie czułam stresu - do szpitala pojechałam podekscytowana i szczęśliwa. I choć rodziłam naturalnie ponad 8 godzin, a potem mdlałam z wysiłku i byłam na granicy przetoczenia krwi (o tym jeszcze napiszę), to i tak wolałabym jeszcze raz rodzić niż być w ciąży. Słowo!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://pomojemumacierzynstwo.blogspot.com/2017/06/jak-to-sie-zaczeo-czyli-moja-ciaza.html</link><author>noreply@blogger.com (Agata)</author><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>