<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pomiędzy bitami</title>
	<atom:link href="https://zakr.es/blog/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zakr.es/blog/</link>
	<description>Techno, porno i duszno. Blog niezupełnie technologiczny.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Oct 2026 20:24:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Biblionetka &#8211; jak odzyskać dane?</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/09/biblionetka-jak-odzyskac-dane/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/09/biblionetka-jak-odzyskac-dane/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2026 18:06:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[backup]]></category>
		<category><![CDATA[howto]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[security]]></category>
		<category><![CDATA[serwis]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6310</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niektórzy może pamiętają, że był taki serwis jak Biblionetka.pl, gdzie można było oceniać książki. Strona zniknęła w lipcu 2025, po ataku ransomware na grupę&#160;PWN. Najpierw nie było nic, teraz, od dłuższego czasu, jest prośba o cierpliwość. Z Biblionetki korzystam &#8222;od zawsze&#8221;. Strona starego typu, taka dla fanów. Bez wszechobecnej dziś&#160;monetyzacji, bez nachalnych reklam. Po prostu &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/09/biblionetka-jak-odzyskac-dane/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Biblionetka &#8211; jak odzyskać dane?”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/biblionetka-jak-odzyskac-dane/">Biblionetka &#8211; jak odzyskać dane?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Niektórzy może pamiętają, że był taki serwis jak <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/BiblioNETka" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Biblionetka.pl</a>, gdzie można było oceniać książki. Strona zniknęła w lipcu 2025, po ataku ransomware na grupę&nbsp;PWN. Najpierw nie było nic, teraz, od dłuższego czasu, jest prośba o cierpliwość.</p>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="648" height="587" src="https://zakr.es/blog/wp-content/uploads/2026/09/biblionetka.png" alt="" class="wp-image-6311" style="width:648px;height:auto" srcset="https://zakr.es/blog/wp-content/uploads/2026/09/biblionetka.png 648w, https://zakr.es/blog/wp-content/uploads/2026/09/biblionetka-300x272.png 300w" sizes="(max-width: 648px) 100vw, 648px" /><figcaption class="wp-element-caption">Dzisiejszy screenshot strony biblionetka.pl</figcaption></figure>



<p class="wp-block-paragraph">Z Biblionetki korzystam &#8222;od zawsze&#8221;. Strona starego typu, taka dla fanów. Bez wszechobecnej dziś&nbsp;monetyzacji, bez nachalnych reklam. Po prostu działała, robiła robotę. Była wg mnie najlepszym serwisem tego typu w Polsce, z największą&nbsp;ilością&nbsp;pozycji, szczególnie polskich. Sam dodałem jakieś&#8230; Nie było fancy API, ale nie przeszkadzało to ludziom w robieniu <a href="https://zakr.es/blog/2012/06/jaka-ksiazke-warto-przeczytac/" data-type="post" data-id="1955">zewnętrznych polecajek</a><sup>[1]</sup>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I wszystko się&nbsp;nagle, po ataku ransomware, skończyło. Niby miałem <a href="https://zakr.es/blog/2021/09/ksiazki-biblionetka-bookwyrm/" data-type="post" data-id="4315">skrypt do backupu </a>ocen ale&#8230; Tak, zgadliście, nie był to element backupu, który miałem zautomatyzowany. Więc nie wykluczam, że <em>gdzieś</em> miałem <em>jakiś</em>&nbsp;snapshot moich ocen<sup>[2]</sup>. Ale dane jakby przepadły. Nic krytycznego, niby, ale fajnie było je mieć. Parę&nbsp;razy złapałem się&nbsp;na tym, że chciałem sprawdzić&nbsp;jak mi się&nbsp;książka podobała i&#8230; nie mogłem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiadomo, można poczekać, aż&nbsp;przywrócą. Jednak cierpliwość&nbsp;mi się skończyła i stwierdziłem, że pora spróbować&nbsp;odzyskać&nbsp;dane, bo minął już&nbsp;rok. Tym bardziej, że PWN oberwało mocno tym atakiem &#8211; między innymi <a href="https://rynek-ksiazki.pl/czasopisma/azymut-konczy-dzialalnosc-hurtowa/">wydawnictwo Azymut zakończyło działalność&nbsp;hurtową</a>, więc do niszowego/fanowskiego serwisu nieprędko &#8211; jeśli w ogóle &#8211; będzie miał tam ktoś&nbsp;do tego głowę/zasoby.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zatem jak odzyskać dane z serwisu Biblionetka.pl? Postanowiłem skorzystać&nbsp;ze znanego patentu stosowanego przez niektórych przy KRD i sprawdzić, czy da się&nbsp;odzyskać&nbsp;dane na podstawie RODO<sup>[3]</sup>. Na adres IOD grupy PWN wysłałem wniosek o udostępnienie danych. Ponieważ&nbsp;była to moja pierwsza prośba tego typu, dla mej pamięci &#8211; i żebyście Wy nie musieli szukać &#8211; treść, a jednocześnie dość&nbsp;uniwersalny gotowiec, poniżej.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Na podstawie art. 15 rozporządzenia 2016/679 (RODO) wnoszę o udzielenie mi dostępu do wszystkich moich danych znajdujących się&nbsp;w serwisie biblionetka.pl, którego jestem użytkownikiem oraz kopii tych danych w formie elektronicznej na adres e‑mail: <br><br>Dane identyfikacyjne:<br>– imię i nazwisko: <br>– adres e‑mail w serwisie: <br>– login / nazwa użytkownika: <br><br>Proszę o realizację wniosku w terminie wskazanym w art. 12 ust. 3 RODO.<br></p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Tyle wystarczyło. Początek był nieco dziwny (komunikat BOK o skierowaniu danych do wydawnictwa), ale po kilkunastu dniach i wymianie paru maili (potrzebny był jeszcze nr telefonu do przesłania hasła do pliku zip z eksportem) otrzymałem zamówione dane w formie pliku xlsx. W tym to, na czym najbardziej mi zależało, czyli wszystkie oceny książek i daty ocen. I to do lipca 2025 włącznie<sup>[4]</sup>, czyli albo nie było strat danych, albo jakieś&nbsp;minimalne, rzędu kilku dni. Co jest oczywiście wspaniałą&nbsp;wiadomością i daje nadzieję na przywrócenie serwisu &#8211; najważniejsza rzecz, czyli dane, są.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Proces przygotowania danych wygląda na całkowicie manualny, więc &#8211; jeśli zdecydujecie się&nbsp;pobrać&nbsp;dane &#8211; nie spieszcie się ze składaniem wniosków i bądźcie wyrozumiali, gdyby nastąpiły opóźnienia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Mam oczywiście nadzieję, że Biblionetka powróci &#8211; to był prosty, szybki serwis, z dużą&nbsp;ilością danych po polsku. Z dzisiejszej perspektywy patrząc: perełka, której może nieco brakowało rozgłosu. Trzymam kciuki i liczę na powrót. Póki co będę&nbsp;uzupełniał oceny w pliku&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">UPDATE: Jeśli dobrze widzę w mailach, incydent cyberbezpieczeństwa miał miejsce 21.07.2025.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[1] Strona z poleceniami przestała działać jeszcze jakiś&nbsp;czas przez awarią&nbsp;Biblionetki.<br>[2] Pewnie z 2021, gdy napisałem skrypt, skoro nie było zautomatyzowane&#8230;<br>[3] O ile w ogóle są dostępne po ataku ransomware, różne rzeczy widziałem&#8230;<br>[4] Najnowsza ocena, którą&nbsp;mam, to 13.07.2025.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/biblionetka-jak-odzyskac-dane/">Biblionetka &#8211; jak odzyskać dane?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/09/biblionetka-jak-odzyskac-dane/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Radio Pawarota</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/09/radio-pawarota/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/09/radio-pawarota/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2026 08:56:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6303</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po wcześniejszych doświadczeniach daleki jestem od stwierdzenia że to właśnie ta stacja i w sumie innego radia internetowego nie potrzebuję. Ale, ponieważ&#160;i alias zrobiłem, i głównie to odtwarzam, odkąd pierwszy raz włączyłem, zasłużyło na wpis. Szybki przegląd co było wcześniej, jeśli chodzi o radia internetowe. Radio Nowy Świat, Radio 357 &#8211; to wiadomo, pisałem. Potem &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/09/radio-pawarota/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Radio Pawarota”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/radio-pawarota/">Radio Pawarota</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Po wcześniejszych doświadczeniach daleki jestem od stwierdzenia że to właśnie ta stacja i w sumie innego radia internetowego nie potrzebuję. Ale, ponieważ&nbsp;i alias zrobiłem, i głównie to odtwarzam, odkąd pierwszy raz włączyłem, zasłużyło na wpis.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Szybki przegląd co było wcześniej, jeśli chodzi o radia internetowe. <a href="https://zakr.es/blog/2025/01/radio-internetowe-powrot/" data-type="post" data-id="5582" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Radio Nowy Świat</a>, <a href="https://zakr.es/blog/2020/12/radio-357/" data-type="post" data-id="3886" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Radio 357</a> &#8211; to wiadomo, pisałem. Potem było pseudo <a href="https://zakr.es/blog/2025/12/radio-czyli-muzyka/" data-type="post" data-id="5825" target="_blank" rel="noreferrer noopener">radio WSQK The Squawk</a>, które pokazało mi, że można robić&nbsp;radio bez dużej ilości gadania, i że bardziej mi to pasuje. Potem było jeszcze radio Paradise, zarówno strumienie Main, jak i Rock. To ostatnie, choć&nbsp;ciekawe, nie dorobiło się&nbsp;wpisu. W sumie głównie dlatego, że nie do końca mi leżało, często przeplatałem strumienie i słuchając go i tak często używałem innych źródeł&nbsp;(streaming).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wracając do bohatera wpisu &#8211; wydaje mi się, że gdzieś&nbsp;mi wyskoczyło w social media. I chyba nawet zaobserwowałem profil, ale miałem wrażenie, że to taka stacja, która ma audycje i nadaje tylko w określonych godzinach. Możliwe, że zmyliła mnie strona &#8211; wg mnie bardzo przeładowana informacjami i zwyczajnie nieczytelna. Najlepiej świadczy o tym fakt, że gdy już zdecydowałem się&nbsp;włączyć to dobre pięć&nbsp;minut szukałem miejsca, gdzież&nbsp;to jest ten strumień&nbsp;<em>live</em><sup>[1]</sup>. O linku do samego strumienia nie wspominam &#8211; kto nie wie co to WinAmp, łatwo przeoczy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Radio Pawarota włączyłem, bo była transmisja wydarzenia, na które w zasadzie powinienem pójść. Spotkanie (bo nie do końca koncert) <a href="https://www.mixcloud.com/PAWAROTAradio/podsiad%C5%82o-patyczak-spotkanie-w-klubie-dragon-30082026/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Podsiadło i Patyczak</a> w klubie Dragon to coś, czego nie wypada przegapić. Niestety, nie mogłem być&nbsp;osobiście, fizycznie, choć miałem bisko. Stwierdziłem, że w takim razie koniecznie posłucham na żywo. Co uczyniłem. Przy okazji, jak już&nbsp;znalazłem adres strumienia, dodałem go sobie do aliasów, co było strzałem w dziesiątkę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I tak, transmisja niszowego, alternatywnego eventu to coś, co dobrze oddaje charakter radia. Bo o ile można próbować zdefiniować charakter granej muzyki przez punk, ska, reggae, to będzie to bardzo nieprecyzyjne. Owszem, jest sporo Jamajki. Ale nie tylko. Są rzeczy zupełnie odjechane. Raczej jest grane gitarowo i niszowo. Sporą część wykonawców znajdziemy tylko na Bandcamp. Najlepsze określenie to właśnie alternatywa. Z artystów, których dawno nie słyszałem w radio, pojawiają się Acid Drinkers, zespoły Maleńczuka, Pogodno. Ale raczej takie utwory sprzed dwóch-trzech dekad.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co jeszcze wyróżnia Radio Pawarota? Brak dzielenia słuchaczy na lepszych i gorszych &#8211; wszyscy dostają&nbsp;dostęp do wszystkiego, niezależnie od tego czy płacą&nbsp;i jak często. Transmisja 320 kbps, działająca także w konsoli<sup>[2]</sup>. Sporo audycji nie jest prowadzonych na żywo, tylko odtwarzanych, stąd powtórzenia. Póki co nie przeszkadza mi to.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Radio &#8211; podobnie jak wymieniane wcześniej polskie radia internetowe &#8211; utrzymuje się&nbsp;z datków. Jednak &#8211; w porównaniu z &#8222;gigantami&#8221; &#8211; działa po taniości. Patrząc na wyniki zbiórek, potrzebują&nbsp;jakieś&nbsp;pół procenta tego, co zbierają duzi, żeby działać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tak czy inaczej, polecam spróbować. Strona <a href="https://pawarotaradio.pl/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Radia Pawarota</a>. </p>



<p class="wp-block-paragraph">[1] Oczywiście jest na samym początku. Możliwe, że nie załadowało się&nbsp;od razu z uwagi na ilość&nbsp;elementów, a ja przewinąłem niżej i szukałem&#8230; W każdym razie RNŚ czy R357 mają playera przyklejonego, którego nie sposób przeoczyć.<br>[2] Jeśli chcesz po prostu słuchać&nbsp;muzyki, bez wyświetlania reklam, rozpraszaczy itp., a nie potrzebujesz sterowania to odtwarzanie samego strumienia w programie VLC, mplayer, przeglądarce czy czymkolwiek to dobra opcja. <a href="https://r357.pl/">Strona z polskimi i rockowymi stacjami radiowymi</a> udostępniającymi strumienie w takim formacie &#8211; gotowe linki do użycia.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/radio-pawarota/">Radio Pawarota</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/09/radio-pawarota/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Modele sprzedaży</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/09/modele-sprzedazy/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/09/modele-sprzedazy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2026 19:57:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[bandcamp]]></category>
		<category><![CDATA[cena]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6255</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mamy zasadniczo dwa modele sprzedaży czy też konsumpcji. Zależy z której strony patrzeć. W pierwszym twórca/sprzedający chce sprzedać jak najdrożej, a konsument/kupujący kupić jak najtaniej. Drugi model, to taki, gdzie twórca/sprzedający po prostu oferuje towar, a decyzja o cenie (albo w ogóle fakcie płacenia) należy do konsumenta. Przykładów na pierwszy nie trzeba szukać wielu, w zasadzie widzimy &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/09/modele-sprzedazy/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Modele sprzedaży”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/modele-sprzedazy/">Modele sprzedaży</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Mamy zasadniczo dwa modele sprzedaży czy też konsumpcji. Zależy z której strony patrzeć. W pierwszym twórca/sprzedający chce sprzedać jak najdrożej, a konsument/kupujący kupić jak najtaniej. Drugi model, to taki, gdzie twórca/sprzedający po prostu oferuje towar, a decyzja o cenie (albo w ogóle fakcie płacenia) należy do konsumenta.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przykładów na pierwszy nie trzeba szukać wielu, w zasadzie widzimy ten model na każdym kroku. Drugi model jest mniej rozpowszechniony, ale &#8211; wiele nie myśląc &#8211; jego przedstawicielami wszystkie te stacje radiowe bez reklam, które utrzymują się z darowizn, niektórzy autorzy książek wydający samodzielnie. I wszystkie aktywności utrzymujące się z datków. Ale nie jest to przecież model nowy. Od zawsze istnieli artyści zbierający do kapelusza.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Modele te są ze swojej natury wysoce niekompatybilne. Konsument przyzwyczajony do pierwszego, może &#8211; nawet podświadomie &#8211; dążyć do jak najniższej ceny. Bo w końcu takie jest jego &#8222;zwycięstwo&#8221; w modelu pierwszym: kupić coś jak najtaniej. W końcu z założenia sprzedawca i tak zarabia, w ten czy inny sposób.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zauważyłem, że mam z tym problem. Za sprawą Bandcamp. Tam obecne są oba modele. Część płyt/utworów ma określoną cenę. Część jest dostępna w modelu <em>zero lub więcej</em>. Mam opory przed kupnem za 0, choć mogę za tyle kupić. A kupić trzeba<sup>[1]</sup>, żeby móc odtwarzać więcej niż kilka razy, nawet te darmowe<sup>[2]</sup>. Mam też opory przed zapłaceniem &#8222;normalnej&#8221; ceny. Szczególnie, za rzeczy, które twórca wycenił na zero. Ale też częściowo są to rzeczy, do których nie jestem w pełni przekonany. Ostatecznie nie kupuję w ogóle<sup>[3]</sup>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wydaje mi się, że jednak nie jest tak, że tylko ten drugi model sprzedaży ma problem z powodu pierwszego. Zauważyłem, że rezygnuję z zakupu rzeczy, dostępnych w pierwszym modelu których nie mogę samodzielnie wycenić. Np. z książek, które mógłbym przeczytać, żeby poznać punkt widzenia autora, ale takich, z których punktem widzenia raczej się nie zgadzam. Albo: nie wiem czy się zgadzam. I fragmenty dostępne za darmo nie rozwiązują wg mnie problemu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie wiem czy to tylko mój problem, ale taką mam obserwację w ostatnim czasie. Chyba głównie dotyczącą kultury i sztuki &#8211; nie kojarzę raczej produktów fizycznych (ubrania, napoje, jedzenie) dostępnych w drugim modelu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[1] Chyba, że limitowanie jest czasowe lub jest jakiś błąd w limitowaniu.  Wskazują na to moje ostatnie doświadczenia. Pewna &#8222;zasłuchana na śmierć&#8221; płyta, której appka nie pozwalała już odtwarzać znowu jest możliwa do słuchania.<br>[2] Piękny przykład lose-lose, i użytkownik ma utrudnione życie, i jest większa szansa, że kupi za 0.<br>[3] Tak, nadal próbuję się przekonać do <a href="https://zakr.es/blog/2026/07/bandcampowe-problemy/" data-type="post" data-id="6198">Bandcampa</a>. Ciężko to idzie, bo pojawiła się nowa konkurencja. Ale są pewne postępy &#8211; w pewnych okolicznościach słucham już tylko stamtąd. Tak, wiem, to nie streaming&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/modele-sprzedazy/">Modele sprzedaży</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/09/modele-sprzedazy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Powiązania wpisów</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/09/powiazania-wpisow/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/09/powiazania-wpisow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2026 18:05:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Metatematyka]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[plugin]]></category>
		<category><![CDATA[wordpress]]></category>
		<category><![CDATA[WWW]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6287</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na blogu do wiązania wpisów korzystam z wtyczki YARPP[1]. Niedawno autor zaprzyjaźnionego bloga zrobił rozwiązanie serwujące graf powiązań między wpisami. Półserio napisałem, że to mogła by być wtyczka no i jest. U mnie jej chwilowo nie zobaczycie, a to z uwagi na niedawny błąd w WordPressie dotyczący REST API. Stwierdziłem wówczas, że chyba z API nie korzystam, &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/09/powiazania-wpisow/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Powiązania wpisów”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/powiazania-wpisow/">Powiązania wpisów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Na blogu do wiązania wpisów korzystam z wtyczki <a href="https://wordpress.org/plugins/yet-another-related-posts-plugin/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">YARPP</a><sup>[1]</sup>. Niedawno autor zaprzyjaźnionego bloga <a href="https://xpil.eu/grafy-grafy/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">zrobił rozwiązanie</a> serwujące graf powiązań między wpisami. Półserio napisałem, że to mogła by być wtyczka no i jest.</p>



<p class="wp-block-paragraph">U mnie jej chwilowo nie zobaczycie, a to z uwagi na niedawny błąd w WordPressie dotyczący REST API. Stwierdziłem wówczas, że chyba z API nie korzystam, więc <em>baba z wozu</em>. No, teraz by się może przydało&#8230; Ale ponieważ coraz bardziej mam wrażenie, że i tak za dużo tu ruchomych części, to nie włączam.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale wtyczkę <a href="https://wordpress.org/plugins/article-relationship-graph-for-yarpp/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Article Relationship Graph for YARPP</a> i tak polecam. Poza tym, że pokazuje więcej powiązanych artykułów w ładny sposób, to przydała się do diagnostyki dziwnych poleceń generowanych przez YARPP. Nie wiem co się dokładnie wydarzyło, ale wyglądało to tak, że pewne 2-3 wpisy były <em>podobne</em> do praktycznie wszystkich innych. Nawet myślałem, że rozjechało się to przez wyłączenie API, bo wtedy zwróciłem uwagę, przy okazji  rozglądania się <em>co tu mogło przestać działać, </em>ale nie. Zresztą, nie powinno, bo YARPP nie korzysta z niego, tylko z wewnętrznej tabeli w bazie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W każdym razie wtyczka pozwoliła łatwo zwizualizować, że problematyczne wpisy mają po dużo kilkaset podobnych. Czemu? Nie wiem. Nie zaglądałem jeszcze do bazy. W każdym razie czyszczenie cache czy proste zmiany w konfiguracji nie pomogły.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Stanęło na tym, że zrezygnowałem z oceny podobieństwa po treści. Zostały tylko tytuły i tagi. Nie jest to jakiś killer ficzer, zresztą na problem z działaniem nikt nie zwrócił uwagi, a i ja spojrzałem dopiero po wyłączeniu API.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[1] W sumie powinienem opisać ją też <a href="https://zakr.es/blog/2019/03/wtyczki-do-wordpressa/" data-type="post" data-id="2639">wpisie o wtyczkach WordPressa</a>&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/powiazania-wpisow/">Powiązania wpisów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/09/powiazania-wpisow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bagaż bez opieki</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/09/bagaz-bez-opieki/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/09/bagaz-bez-opieki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2026 08:25:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[2026]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[Szczecin]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6260</guid>

					<description><![CDATA[<p>W związku z sytuacją&#160;na świecie mamy stopnie alarmowe, apele o czujność&#160;i ogólne wzmożenie. A jak to wygląda w praktyce? Miałem okazję&#160;się przekonać. Z okazji jazdy pociągami[1] byłem na dworcu. Miasto wojewódzkie, tyle powiem. Na peronach pustawo. No i zobaczyłem torbę, płócienną, wypchaną, ewidentnie bezpańską. Przypomniały mi się komunikaty, które czasem słyszę na dworcach, żeby powiadomić gdy &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/09/bagaz-bez-opieki/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Bagaż bez opieki”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/bagaz-bez-opieki/">Bagaż bez opieki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">W związku z sytuacją&nbsp;na świecie mamy stopnie alarmowe, apele o czujność&nbsp;i ogólne <em>wzmożenie</em>. A jak to wygląda w praktyce? Miałem okazję&nbsp;się przekonać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z okazji jazdy pociągami<sup>[1]</sup> byłem na dworcu. Miasto wojewódzkie, tyle powiem. Na peronach pustawo. No i zobaczyłem torbę, płócienną, wypchaną, ewidentnie bezpańską. Przypomniały mi się komunikaty, które czasem słyszę na dworcach, żeby powiadomić gdy widzimy <em>bagaż bez opieki</em>. Wiadomo, że raczej po prostu ktoś zapomniał, ale <em>wzmożenie</em>. Zresztą, nie mi o tym decydować, od tego są służby i mają procedury, prawda? Mam dłuższą chwilę czasu do przyjazdu mojego pociągu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">No dobrze, powiadomić, ale kogo? Rozglądam się, ale nikogo sensownego (czyt.: osoby w uniformie) w pobliżu nie ma. Myśl pierwsza: pójdę do informacji/kasy. Co prawda kawałek jest, no ale tam będą&nbsp;wiedzieli co i jak. Zatem idę i tak sobie myślę, że jeśli dojdę, powiadomię, a w międzyczasie ktoś&nbsp;wróci i zabierze torbę, to będzie problem. I jak znam życie, wtedy będzie to mój problem. Daleko nie zaszedłem, więc wracam i robię&nbsp;na wszelki wypadek zdjęcia, że <em>sytuacja miała miejsce.</em></p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="800" height="710" src="https://zakr.es/blog/wp-content/uploads/2026/09/bezpanski_bagaz.jpg" alt="" class="wp-image-6266" srcset="https://zakr.es/blog/wp-content/uploads/2026/09/bezpanski_bagaz.jpg 800w, https://zakr.es/blog/wp-content/uploads/2026/09/bezpanski_bagaz-300x266.jpg 300w, https://zakr.es/blog/wp-content/uploads/2026/09/bezpanski_bagaz-767x681.jpg 767w" sizes="(max-width: 767px) 89vw, (max-width: 1000px) 54vw, (max-width: 1071px) 543px, 580px" /><figcaption class="wp-element-caption">Bagaż&nbsp;bez opieki czyli sprawca zamieszania. Źródło: fot własna.</figcaption></figure>



<p class="wp-block-paragraph">Skoro już mam w garści telefon, to wpadam na genialny pomysł, by sprawdzić&nbsp;w sieci, co robić. Pierwsze sensowne źródło to jakaś strona tvp.pl. Piszą, żeby powiadomić&nbsp;ochronę&nbsp;dworca, a jeśli nie ma ochrony, to 112. No dobrze, na pewno gdzieś&nbsp;jest numer do ochrony, prawda? Wracam na peron, wypatrując numerów. Jeśli jest, to albo 112, albo namiary na przewoźników.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I wtedy dostrzegam słupki alarmowe z napisem SOS. Ostrzeżenie, że naciśnięcie guzika załącza monitoring audiowizualny. Profesjonalny wygląd &#8211; dwa przyciski, oznaczenie dla niewidomych. Wciskam przycisk. Budka zaczyna dyktować cyfry po angielsku<sup>[2]</sup>, całkiem sporo. I tyle. Nic więcej się nie dzieje. Sprawdzam drugi guzik &#8211; bez zmian. Wyciągam telefon i dzwonię jeszcze raz, nagrywając. I jeszcze raz&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Budek na peronie jest kilka, więc uznaję, że ta jest zepsuta i idę&nbsp;do kolejnej. Od razu nagrywam, w sumie już&nbsp;bardziej dla sportu. Tym razem nie słychać cyfr po wciśnięciu guzików. Nie ma też&nbsp;reakcji. Idę&nbsp;do trzeciej budki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sytuacja analogiczna jak w drugiej, ja jestem na końcu peronu. Pora na 112. Dzwonię, przedstawiam się, opisuję sytuację. Robi się zabawnie &#8211; dysponentka wypytuje czy jest pociąg na peronie, bo to trzeba zgłosić komuś z kolei. Konduktorowi albo maszyniście (sic!). Bo oni będą mieli kontakt<sup>[3]</sup>. I że to duże miasto, duży dworzec, więc na pewno jakiś pociąg jest. No jest, ale na sąsiednim peronie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Macie tę wizję, gdy czekacie na pociąg na peronie, z bagażami, i słyszycie, żeby pójść na sąsiedni i poszukać&nbsp;kogoś z obsługi? Normalnie pewnie zasugerowałbym dysponentce zajęcie się&nbsp;pracą, ale nie miałem wiele bagaży i miałem czas, więc stwierdziłem, że warto zobaczyć jak się&nbsp;sytuacja rozwinie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W drodze na sąsiedni peron podszedłem do kolejnej &#8211; czwartej &#8211; budki SOS. Wcisnąłem przycisk i praktycznie od razu &#8222;ochrona, słucham?&#8221;. Zacząłem tłumaczyć, niezbyt składnie, bo już zapomniałem co ja właściwie chcę&nbsp;zgłosić, że torba, i gdzie. Praktycznie od razu usłyszałem &#8222;dobra, widzę&#8221;. Załatwione w jakieś&nbsp;15 sekund, jak już ktoś&nbsp;odebrał.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chwilę&nbsp;później z głośników popłynął&nbsp;znajomy komunikat, żeby zgłaszać&nbsp;pozostawiony bagaż i przydługi numer telefonu, gdzie to robić. Na pewno wszyscy go zapamiętujemy albo skrzętnie zapisujemy&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdziłem daty zdjęć&nbsp;i filmów. Udokumentowana całość, od pierwszego zdjęcia, do ostatniego filmu zajęła dobry kwadrans. Czyli pewnie bardziej 20 minut.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I tyle w kwestii czujności i <em>wzmożenia</em>. Zastanawiam się jeszcze tylko, ile kosztują&nbsp;te budki SOS.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[1] Niektórzy się nie nauczą. Pierwszy opóźniony o ponad 40 minut (trasa ok. 2h), w dodatku się zepsuł. Szczęśliwie zepsuł się na stacji więc nie było tak wspaniałych przesiadek jak <a href="https://zakr.es/blog/2025/07/pkp-ewakuacja/" data-type="post" data-id="5711" target="_blank" rel="noreferrer noopener">wtedy</a> i szczęśliwie był pociąg jadący w tym samym kierunku, więc dołożyliśmy może 5 minut opóźnienia. Na pocieszenie &#8211; woda i wafelek.<br>[2] Zapewne wybierany numer.<br>[3] Rozumiem, że dysponenci na 112 stosownych kontaktów, do obsługi węzła kolejowego w mieście wojewódzkim, nie mają.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/bagaz-bez-opieki/">Bagaż bez opieki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/09/bagaz-bez-opieki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Streamripper</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/09/streamripper/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/09/streamripper/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Sep 2026 20:22:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[debian]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[mp3]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[program]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6125</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dawno, dawno temu, nagrywało się&#160;utwory z radia &#8211; albo całe audycje &#8211; na kasety. Ponieważ&#160;zacząłem słuchać nieco więcej radia przez sieć, zacząłem się zastanawiać, jak to wygląda teraz. Bo przecież jest sporo ułatwień, choćby to, że strumień odtwarzany przy pomocy mplayer wyświetla informacje o odtwarzanym utworze. To, że mplayer, ffmpeg czy vlc potrafią zapisać[1] strumień na dysk, &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/09/streamripper/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Streamripper”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/streamripper/">Streamripper</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Dawno, dawno temu, nagrywało się&nbsp;utwory z radia &#8211; albo całe audycje &#8211; na kasety. Ponieważ&nbsp;zacząłem słuchać nieco więcej radia przez sieć, zacząłem się zastanawiać, jak to wygląda teraz. Bo przecież jest sporo ułatwień, choćby to, że strumień odtwarzany przy pomocy <em>mplayer</em> wyświetla informacje o odtwarzanym utworze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To, że <em>mplayer</em>, <em>ffmpeg</em> czy <em>vlc</em> potrafią zapisać<sup>[1]</sup> strumień na dysk, wiedziałem. Już zabierałem się za zrobienie rozwiązania, które zapisze i audio, i informacje co było odtwarzane, gdy wpadłem na pomysł, by sprawdzić, czy przypadkiem nie ma jakiegoś gotowca w pakietach. Nie wiem jakiej frazy użyłem w wyszukiwaniu <em>apt</em>, ale trafiłem na <a href="https://github.com/streamripper/streamripper" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><em>streamripper</em></a> z krótkim opisem <em>download online streams into audio files</em>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pobawiłem się chwilę i program mi się spodobał. Narzędzie jest bardzo proste<sup>[2]</sup>, konsolowe. Ma swoje lata, ale działa i ma kilka przydatnych opcji. Przede wszystkim potrafi zapisywać strumień do pliku. Ale poza tym, potrafi zapisać tylko określoną ilość czasu lub megabajtów, zrobić reconnect. Czyli możemy sobie nagrać audycję, a przy problemach z siecią stracimy tylko fragment.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Potrafi też&nbsp;rozpoznać&nbsp;informacje o wykonawcy i tytule i wykorzystać&nbsp;je do nazwania zapisanego pliku. Niestety, nie ma co liczyć&nbsp;na zrobienie sobie w ten sposób biblioteki pojedynczych utworów w przyzwoitej jakości. Zwykle znaczniki z informacjami o utworze są&nbsp;przesunięte o kilka sekund. A to oznacza, że w utworach będzie brakowało początku lub końca, za to będzie nadmiar z innego kawałka. No chyba, że są&nbsp;nadawane z przerwami, wtedy może się&nbsp;udać. Możliwe też, że to zależy od stacji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli jednak chcemy nagrać&nbsp;całą audycję, działa bardzo fajnie. Jeśli ktoś&nbsp;myśli o nagrywaniu radia internetowego, to polecam wypróbowanie <em>streamrippera</em>. </p>



<p class="wp-block-paragraph">[1] Potrafią&nbsp;o wiele więcej &#8211; zmienić&nbsp;rozmiar video, audio, nadawać&nbsp;strumień do sieci. Kiedyś&nbsp;działałem z tym trochę&nbsp;więcej, ale to dawne dzieje.<br>[2] Tzn. opcji trochę&nbsp;jest, ale w porównaniu z <em>ffmpeg</em> czy <em>mplayerem</em> &#8211; niewiele.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/09/streamripper/">Streamripper</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/09/streamripper/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Idź na socjal</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/08/idz-na-socjal/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/08/idz-na-socjal/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2026 16:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[gotosocial]]></category>
		<category><![CDATA[ipv6]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[mastodon]]></category>
		<category><![CDATA[selfhosting]]></category>
		<category><![CDATA[serwer]]></category>
		<category><![CDATA[sieć]]></category>
		<category><![CDATA[ssl]]></category>
		<category><![CDATA[ubuntu]]></category>
		<category><![CDATA[vps]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6234</guid>

					<description><![CDATA[<p>Idź na socjal &#8211; tak właśnie można przetłumaczyć&#160;GoToSocial, czyli nazwę&#160;serwera ActivityPub napisanego w Golangu. Czyli serwera, by zaistnieć&#160;w Fediverse. Bo Mastodon może i jest popularny, ale nie jest jedyny. GoToSocial był&#160;moim wyborem do zabawy z Fediverse już&#160;dawno temu, jednak wymagania nieco odstraszały. Głównie te związane z VPSem i jego parametrami. Co prawda niby powinno działać &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/08/idz-na-socjal/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Idź na socjal”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/08/idz-na-socjal/">Idź na socjal</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Idź na socjal &#8211; tak właśnie można przetłumaczyć&nbsp;<a href="https://gotosocial.org/">GoToSocial</a>, czyli nazwę&nbsp;serwera ActivityPub napisanego w Golangu. Czyli serwera, by zaistnieć&nbsp;w Fediverse. Bo Mastodon może i jest popularny, ale nie jest jedyny.</p>



<p class="wp-block-paragraph">GoToSocial był&nbsp;moim wyborem do zabawy z Fediverse już&nbsp;dawno temu, jednak wymagania nieco odstraszały. Głównie te związane z VPSem i jego parametrami. Co prawda niby powinno działać na mniej niż 1 GB RAM i kilkanaście GB dysku, ale jakoś&nbsp;nie miałem gdzie tego wcisnąć na istniejących maszynkach. Zwłaszcza, że chodzi wyłącznie o zabawę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak wspominałem we wpisie o <a href="https://zakr.es/blog/2026/04/sesja-linuksowa-cz-2/" data-type="post" data-id="6090">Sesji Linuksowej</a>, wygrałem talon na VPS mikr.us. I niedawno go zrealizowałem na potrzeby innego projektu. Zasobów jest tam dużo za dużo, więc idealny moment, by pobawić&nbsp;się&nbsp;GoToSocial. Tym bardziej, że VPS na mikr.us nie pozwala na uruchomienie kontenerów LXC. W każdym razie mi się&nbsp;nie udało, a konsultacja na Discordzie potwierdziła, że się&nbsp;nie da. Za to działa docker.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jestem fanem dockera. Zdarza mi się&nbsp;go używać, ale raczej nie jest pierwszym wyborem. Jednak i <a href="https://zakr.es/blog/2026/08/uptime/" data-type="post" data-id="6225">Uptime Kuma</a>, i GoToSocial dają&nbsp;obrazy i sensowną &#8211; na pierwszy rzut oka &#8211; dokumentację. Postanowiłem spróbować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Z dokumentacji GoToSocial dowiedziałem się, że potrzebuję&nbsp;otwartego portu 443 oraz osobnej domeny dla instancji. Ogólnie wymagania są nieco dziwne. Po pierwsze, nie można wykorzystać&nbsp;dowolnego portu. Na mikrusie to problem, bo o ile możemy sobie przekierować kilka portów, to są&nbsp;to inne porty niż 443. Po drugie, domena jest trwale przywiązana do instancji (a w zasadzie kluczy), co oznacza, że nie można zmienić oprogramowania serwera na tej samej domenie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wziąłem zatem darmową&nbsp;(sub)domenę, którą&nbsp;wykorzystam tylko do tego jednego celu i tylko do testu. Mikrus daje normalny dostęp po IPv6, bez konieczności przekierowywania portów, a większe serwery działają&nbsp;w dual stack, wiec stwierdziłem, że instancja będzie dostępna wyłącznie po IPv6. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Ostateczny setup na który się&nbsp;zdecydowałem to: GoToSocial w dockerze (tylko IPv4), nginx na froncie, robiący za reverse proxy, nasłuchujący na porcie 443 i adresie IPv6. TLS od Let&#8217;s Encrypt z wykorzystaniem certbota, terminowany na nginx. Dla domeny ustawiłem wyłącznie rekord AAAA. Czemu tak? Bo tak jest najwygodniej i standardowo. Mógłbym pominąć&nbsp;nginx, ale straciłbym wszystkie dodatkowe możliwości typu bezproblemowy rate limit. I musiałbym włączyć&nbsp;IPv6 w dockerze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Uruchomienie nie było bezproblemowe. Już sama konfiguracja i start dockera sprawiły trudności. Przyczyną&nbsp;były oczywiście uprawnienia do katalogów. Niby jest to pokazane w logach, ale zachowanie jest nieco dziwne, zwł. w kwestii tworzenia nieistniejących katalogów. Jednak w końcu docker ruszył.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dla odmiany z nginx poszło łatwo. Przykładowy konfig zadziałał niemal od kopa, drobnego dostosowania wymagała jedynie obsługa http2 w starszej wersji nginx. Uroki Ubuntu 24.04 LTS. Gdy już wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że <em>powinno działać</em>, przyszła pora na dodanie użytkownika.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tu nastąpiło moje lekkie zdziwienie, bo GoToSocial nie oferuje żadnego panelu, jedynie API. Użytkowników zakłada się&nbsp;z wiersza poleceń. Nieco dziwny wybór i raczej nie przysporzy popularności rozwiązaniu, w każdym razie nie poza grupą geeków. Kolejną&nbsp;konsekwencją jest konieczność&nbsp;połączenia się&nbsp;<em>jakimś</em> klientem, bo nie ma interfejsu WWW.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czyli kolejny&nbsp;problem, bo okazało się, że nie mam dostępu do IPv6 z domu. Ani korzystając z internetu w domu od ISP, ani na telefonie, po wyłączeniu WiFi. To ostatnie mnie zdziwiło, byłem przekonany, że GSM to głównie IPv6. Na szczęście jest Pinafore, czyli klient dostępny w przeglądarce. Do tego tunel SSH do VPSa z IPv6<sup>[1]</sup>, rozwiązywanie nazw DNS po socks proxy i&#8230; mogłem zobaczyć&nbsp;swoje konto i napisać&nbsp;coś.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niektórym to może wystarczyć, jednak idea jest nieco inna. Powinna być&nbsp;możliwa interakcja z innymi instancjami. Wyszukałem jakieś&nbsp;konto w Pinafore, wybrałem <em>follow</em>, powtórzyłem dla kilku innych i&#8230; żadnego efektu. Informacja o oczekiwaniu na zatwierdzenie. Tylko te konta nie wymagały zatwierdzania. Sprawdziłem na swoim podstawowym koncie, na którym dla odmiany wymagam zatwierdzenia obserwacji. Ten sam efekt &#8211; pokazywało, że czeka na zgodę, ale nie dostałem zapytania o zgodę. No i nie mogłem z podstawowego konta wyszukać&nbsp;konta na testowej instancji. Czyli coś&nbsp;nie działa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Diagnostyka tego zajęła sporo czasu, usłyszałem, że z IPv6-only bywają&nbsp;problemy, dostałem niepocieszające opisy problemów z GoToSocial i forwardowaniem portów przy NAT i w zasadzie już&nbsp;miałem stwierdzić, że <em>gdzieś&nbsp;zrobiłem błąd</em>, gdy skutecznie zaobserwowałem konto na instancji, która miała tylko adres IPv4 i korzystała z GoToSocial. Natomiast konta na serwerach Mastodon pozostawały niedostępne. Także na tych, które miały tylko IPv4.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatecznie znalazłem instancję&nbsp;Mastodona, posiadającą&nbsp;zarówno adres IPv4 jak i IPv6, gdzie mogłem normalnie obserwować&nbsp;konta<sup>[2]</sup>. Dostrzegłem też w gąszczu logów błędy 503 przy próbach interakcji z innymi instancjami (subskrybcji). Czyli jakiś&nbsp;problem z kompatybilnością&nbsp;softów GoToSocial i Mastodon, nie u mnie z konfiguracją.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak już&nbsp;było wiadomo czego szukać, to ustaliłem, że z Mastodon v4.8.0-alpha.1 działa (dual stack), za to nie działa z v4.8.0-nightly.2026-08-27 (też dual stack) ani v4.7.0 (wyłącznie IPv4). Z kronikarskiego obowiązku, używana przeze mnie wersja to 0.22.1+git-fdff42b.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co dalej? Pewnie nic. Może jeszcze coś&nbsp;mi przyjdzie do głowy, zasobów na VPS nie potrzebuję, więc zabawek nie zbieram. Przy okazji obserwacja: wymagania podawane przez dokumentację&nbsp;GoToSocial wyglądają na zawyżone, ale może to być&nbsp;kwestia obliczania pod ilość&nbsp;userów i interakcji zewnętrznych. Do samego postawienia opisanego setupu wystarczy spokojnie 0,5 GB RAM, na Ubuntu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Natomiast w kwestii rozważań o selfhostingu, własnej instancji itp. &#8211; wygląda, że rozwiązanie <em>nie robi</em> i ciężko stwierdzić dokładnie, dlaczego. Kolejna lekcja to konieczność posiadania adresu IPv4, co skreśla mikrusa. Może być&nbsp;ciężko podłączyć&nbsp;się do instancji bez takiego adresu. Teoretycznie rozwiązaniem mógłby być&nbsp;Cloudflare, ale na takie eksperymenty zupełnie mi odeszła ochota, skoro nie działa zasadnicza część.</p>



<p class="wp-block-paragraph">UPDATE: Trochę mi to nie dawało spokoju, więc sprawdziłem większą ilość serwerów. Nie wszystko działa, ale coś tam działa. Problem jest chyba tylko z serwerami Mastodon, ale niestety są to duże instancje, co przekreśla sens rozwiązania. Posty z nich widzę, profile widzę, ale nie mogę obserwować kont.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nieco rozrywki/stan oprogramowania. Mój GoToSocial obecnie przedstawia się <em>home to 0 users who have written 2 posts; peered with 29 other instances</em>. Off by one?<br>Przy 11 obserwowanych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[1] <em>Zupełnym przypadkiem</em> tego samego, na którym działa serwer GoToSocial, ale to bez znaczenia.<br>[2] Popularne <em>Dziesiony.</em> Szacun dla administratorów.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/08/idz-na-socjal/">Idź na socjal</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/08/idz-na-socjal/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Won, Halski!</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/08/won-halski/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/08/won-halski/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2026 20:28:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[allegro]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacja]]></category>
		<category><![CDATA[inpost]]></category>
		<category><![CDATA[llm]]></category>
		<category><![CDATA[serwis]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6229</guid>

					<description><![CDATA[<p>Za sprawą kodu promocyjnego na kawę dowiedziałem się, że InPost zrobił platformę sprzedażową i zmiany w appce na telefony. Z tej okazji trochę pierwsze wrażenie z korzystania i nieco przemyśleń w temacie. Po pierwsze, chętnych do tortu e-commerce i platformy sprzedażowej na wzór Allegro jest wielu. Pomijając zagranicznych gigantów, mamy na polskim rynku &#8211; wymieniając na szybko, z głowy: erli.pl, Empik, mBank. I &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/08/won-halski/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Won, Halski!”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/08/won-halski/">Won, Halski!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Za sprawą kodu promocyjnego na kawę dowiedziałem się, że InPost zrobił platformę sprzedażową i zmiany w appce na telefony. Z tej okazji trochę pierwsze wrażenie z korzystania i nieco przemyśleń w temacie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po pierwsze, chętnych do tortu e-commerce i platformy sprzedażowej na wzór Allegro jest wielu. Pomijając zagranicznych gigantów, mamy na polskim rynku &#8211; wymieniając na szybko, z głowy: erli.pl, Empik, mBank. I teraz InPost. Często są&nbsp;to twory zrobione na przyczepkę, w stylu &#8222;mamy X klientów na coś&nbsp;innego, sprzedawajmy też&nbsp;mydło i powidło&#8221;.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Moje doświadczenia z platformami są&nbsp;takie, że na <a href="https://zakr.es/blog/2017/11/18-urodziny-allegro-darmowa-dostawa-do-paczkomatow/" data-type="post" data-id="1473" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Allegro kupuję&nbsp;regularnie</a> i jest to pierwszy wybór. Znam interfejs, jest spory wybór, jest przewidywalne. Wady to coraz trudniejsze wyszukiwane z uwagi na zalew ofert promowanych i coraz mniej atrakcyjne ceny.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Empik, który kojarzył&nbsp;się&nbsp;ze sklepem z kulturą,&nbsp;zaczął&nbsp;parę&nbsp;lat temu sprzedawać&nbsp;różności. Jakieś&nbsp;karmy dla zwierząt, jakieś&nbsp;śrubki. Zdarzyło mi się&nbsp;parę&nbsp;zakupów tam, zwykle jakieś promocje, ale nie korzystam regularnie. Erli.pl &#8211; podchodziłem parę&nbsp;razy i&#8230; nic nie kupiłem, ostatecznie. Słaby wybór i ceny, za to wyszukiwanie i wygląd podobają&nbsp;mi się (desktop), takie odchudzone Allegro. Ostatni jest mBank, który wprowadzając zakupy do appki stracił u mnie sporo wizerunkowo jako bank, a nigdy niczego nie kupiłem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">No i na to wszystko na rynek wchodzi InPost. Z jednej strony rozumiem, bo po co przewozić&nbsp;cudze zakupy, skoro można własne. Podobnie &#8211; choć&nbsp;z drugiej strony &#8211; podeszło Allegro, budując swoją&nbsp;sieć dystrybucji. Po co płacić&nbsp;za dostarczenie zakupów komuś, skoro można to zrobić samodzielnie? Ale styl wejścia na rynek&#8230;</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jest na bogato. W appce do odbioru przesyłek pojawił się&nbsp;animowany pies, a cały proces zorientowany jest pod tego psa. Teksty itp. Czuć, że włożono w to sporo pracy. Tylko ten pies zupełnie mi się&nbsp;nie kojarzy z InPostem, wygląda na wziętego z innej bajki i wklejonego. No dobrze, ale odpalam appkę nie po to, żeby psa oglądać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zdarzyło mi się&nbsp;kupić w appce InPostu. Akurat pojawiła się&nbsp;w promocji oferta na kawę, o której dowiedziałem się&nbsp;z innego źródła, appkę&nbsp;już miałem, kawę&nbsp;piję. Stwierdziłem, że kupię, bo kilogram kawy za 35 zł to dobra cena. W aplikacji okazało się, że dodatkowo jest darmowa dostawa, więc już&nbsp;zupełnie dobrze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tyle, że interfejs jest tragiczny. Pomijam psa, który nic nie wnosi. Chodzi o to, że zapytanie do wyszukiwania obowiązkowo przechodzi przez asystenta AI. Pobawiłem się chwilę&nbsp;i faktycznie jest LLM pod spodem, to nie stylizacja. Nie wiem kto wpadł na pomysł, że wpisywanie tekstu na ekranie telefonu w celu przetworzenia przez AI, jako podstawowa metoda interakcji to coś, co się&nbsp;ludziom spodoba. No mi się nie podoba. W dodatku AI oznacza dodatkowe oczekiwanie na wynik. Męczące.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W zastosowaniach typowo LLMowych też sobie nie radził za dobrze. Wrzuciłem, że mam 100 zł do wydania i&#8230; no słabo sobie poradził. Propozycje nietrafione, nie dopytywał. Za to coś pobredzał o poprzednich zakupach (niezbyt trafnie). Ale nie chciał podać, skąd ma dane. Nie wiem jak to wygląda u innych, bo nigdy nie próbowałem korzystać z asystenta AI. Zupełnie nie mam potrzeby korzystać z niego w pojedynczym sklepie w jakiejś wersji, która nie wiem, co robi. Jeśli szukam czegoś i chcę skorzystać z LLMa, to wolę z &#8222;pełnego&#8221;, niezależnego od sklepu, mającego dostęp do sieci.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sam zakup wyglądał tak, że znalazłem inną&nbsp;kawę, niż ta za rzekome 35 zł. Bardziej mi pasowała z opisu. Dodałem ją&nbsp;do koszyka, wpisałem kod, obniżył cenę o 15 zł. Spróbowałem zmienić&nbsp;na tę&nbsp;z promocji, już&nbsp;tylko, żeby sprawdzić&nbsp;cenę,&nbsp;bo coś&nbsp;mi się&nbsp;nie zgadzało i&#8230; kod nie wchodził w ogóle. Albo coś&nbsp;skopane, albo literówka.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Okazało się, że zamówień jest dużo, więc dostałem maila, że <em>się przedłuży</em>. Nie dostałem informacji o ile. Nie dostałem też (albo nie zauważyłem) powiadomienia (mail), że paczka dotarła i czeka w paczkomacie. Aplikacja Allegro sygnalizuje to o wiele lepiej. I chyba dodatkowo wysyła SMSa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I tak sobie myślę, że po tym, co zobaczyłem, raczej nie palę się do zakupów w InPost. Jasne, dam się skusić na kolejny kupon, ale tak bez okazji, to chyba nie. No chyba, że mocno to wszystko poprawią.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/08/won-halski/">Won, Halski!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/08/won-halski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uptime</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/08/uptime/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/08/uptime/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2026 18:20:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[admin]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[program]]></category>
		<category><![CDATA[Python]]></category>
		<category><![CDATA[selfhosting]]></category>
		<category><![CDATA[serwer]]></category>
		<category><![CDATA[serwis]]></category>
		<category><![CDATA[skrypt]]></category>
		<category><![CDATA[system]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6225</guid>

					<description><![CDATA[<p>W ramach side questa potrzebowałem monitoringu dostępności stron WWW, z API i dość dużą liczbą monitorowanych serwisów. Powiedzmy od 100 w górę. I najchętniej za darmo, bo potrzebuję tylko do PoCa. I fajnie, jakby umiał monitorować nieco częściej, niż raz na 5 minut. Zdziwiłem się, bo okazało się, że&#8230; nie ma. A przynajmniej nie znalazłem. Oczywiście jest Uptime Robot, którego &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/08/uptime/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Uptime”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/08/uptime/">Uptime</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">W ramach <em>side questa</em> potrzebowałem monitoringu dostępności stron WWW, z API i dość dużą liczbą monitorowanych serwisów. Powiedzmy od 100 w górę. I najchętniej za darmo, bo potrzebuję tylko do PoCa. I fajnie, jakby umiał monitorować nieco częściej, niż raz na 5 minut.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zdziwiłem się, bo okazało się, że&#8230; nie ma. A przynajmniej nie znalazłem. Oczywiście jest <a href="https://zakr.es/blog/2015/03/moj-uptime/" data-type="post" data-id="1329" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Uptime Robot</a>, którego &#8211; jak się okazało &#8211; używam od ponad dekady. Z <a href="https://zakr.es/pum.html" target="_blank" rel="noreferrer noopener">własnym narzędziem</a> do wyświetlania dashboardu. No ale tam mam sporo slotów zużytych z 50, które może od biedy by wystarczyły.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jestem zdziwiony, bo tego typu monitoring jest w miarę tani. Bo czymże jest request HTTP czy wysłanie pakietu ICMP raz na minutę i zapamiętanie stanu. A dla wysyłki poczty (SMTP relay) serwisów pozwalających nawet niewielkie newslettery jest całkiem spory wybór. I wygląda na nieco bardziej inwazyjne, potencjalnie (spam). No ale nie ma i co zrobisz, trzeba selfhostować. Za to będzie pełna dowolność w interwałach sprawdzania dostępności.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Szybko odpędziłem myśl o napisaniu własnego rozwiązania, bo tak, plik YAML z definicjami serwisów, prosty skrypt w Pythonie z wykorzystaniem biblioteki <em>requsets</em>, napędzany cronem spokojnie by wystarczył do tego, co chcę osiągnąć. Postanowiłem rozejrzeć się za gotowcami.</p>



<p class="wp-block-paragraph">No i znalazłem coś, co mnie nawet zachwyciło. Nazywa się <a href="https://uptimekuma.co/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Uptime Kuma</a>, daje API, daje ładny frontend, sensowną dokumentację w zakresie uruchomienia, obsługuje wiele kanałów powiadomień. Od początku ujęło mnie tym, że potrafi korzystać zarówno z bazy sqlite, jak i MySQL, więc przy małych zastosowaniach można sobie trzymać bazę w pliku, bez kolejnego serwera.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście są wady. Po pierwsze nie przepadam za technologią, w której jest stworzone rozwiązanie. Po drugie, dedykowana biblioteka Pythona do obsługi API nie działa poprawnie. W sumie przez to straciłem więcej czasu, niż na uruchomienie monitorigu + reverse proxy w oparciu o nginx. Skończyło się tym, że nie korzystam z dedykowanej biblioteki, tylko robię requesty na żywca.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdyby ktoś chciał sobie porobić wykresy albo monitorować usługi &#8211; polecam sprawdzenie Uptime Kuma. 90k gwiazdek na GitHub nie jest przypadkiem.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/08/uptime/">Uptime</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/08/uptime/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odpady</title>
		<link>https://zakr.es/blog/2026/08/odpady/</link>
					<comments>https://zakr.es/blog/2026/08/odpady/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rozie]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Aug 2026 08:03:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[papier]]></category>
		<category><![CDATA[plastik]]></category>
		<category><![CDATA[śmieci]]></category>
		<category><![CDATA[szkło]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://zakr.es/blog/?p=6222</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wpis o życiu na wsi i fragment o tym, że tam dopiero widać, ile generujemy śmieci, budzi mój sprzeciw. Bo nie jest tak, że mieszkając w mieście nie można tego zauważyć. Gdybym pisał na LinkedIn, pojawiłoby się słowo uważność. Zamiast niego, napiszę co robię z odpadami w mieście i obserwacje na ich temat. Po pierwsze plastiki. I metale. &#8230; </p>
<p class="link-more"><a href="https://zakr.es/blog/2026/08/odpady/" class="more-link">Czytaj dalej<span class="screen-reader-text"> „Odpady”</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/08/odpady/">Odpady</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Wpis o <a href="https://slomaislonce.pl/posts/07-mieszkanie-na-wsi/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">życiu na wsi</a> i fragment o tym, że tam dopiero widać, ile generujemy śmieci, budzi mój sprzeciw. Bo nie jest tak, że mieszkając w mieście nie można tego zauważyć. Gdybym pisał na LinkedIn, pojawiłoby się słowo <em>uważność</em>. Zamiast niego, napiszę co robię z odpadami w mieście i obserwacje na ich temat.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po pierwsze plastiki. I metale. Czyli <em>żółte</em>. Uważam, że w tej kategorii jest zdecydowanie najwięcej odpadów generowanych, przynajmniej objętościowo. Zgniecenie nie zawsze jest proste (puszka, kubeczek), zwykle mają pewną elastyczność. O tym, że nie wszystkim chce się zgniatać nie ma co pisać. Ale tak, zwykle to żółte kubły się nie domykają.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Papier, czyli <em>niebieskie</em>. Część, którą chyba najbardziej zaopiekowałem. Kartony w których przyjeżdża zamówiony towar z sieci, staram się wykorzystać ponownie. Np. do wysyłki przesyłek. Nie ma ich za wiele, więc trzeba wyrzucić. Przed wyrzuceniem zerwać naklejki spedycyjne, które nie zawsze łatwo schodzą. I taśmy klejące służące do zamknięcia/wzmocnienia przesyłki. Potem można złożyć karton i wrzucić do pojemnika.To taki wariant minimum, z którego stosowaniem przez ludzi jest różnie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ale można pójść dalej. Niezłożone kartony to błyskawiczny sposób na zapełnienie pojemników. Złożenie nieco pomaga, ale da się lepiej. Podarcie kartonu czy papieru na kawałki o boku kilku czy kilkunastu centymetrów<sup>[1]</sup> wymaga co prawda nieco pracy, ale dzięki temu zarówno do domowego kosza na papier, jak i <em>niebieskiego</em>, wejdzie o wiele więcej. No i z pewnością zauważymy, ile wyrzucamy papieru.</p>



<p class="wp-block-paragraph">O pojemnikach <em>czarnym</em> i <em>zielonym</em> chyba nie ma co pisać. W zasadzie w przypadku <em>zielonego</em> można by stosować rozdrabnianie, jak przy papierze, ale&#8230; nie widzę sensu. Zwykle i tak jest w nim dużo miejsca, tłuczenie musiałoby odbywać się już poza domem, a ostre krawędzie tłuczonego szkła są niebezpieczne. IMO nie warto.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Chociaż nie, ze szklanych opakowań można jeszcze zdjąć elementy metalowe przed wyrzuceniem. Znowu &#8211; jakaś praca, która pomaga uświadomić ilość generowanych odpadów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dla jasności, nie twierdzę, że trzeba jakoś szczególnie zwracać uwagę na ilość śmieci. Wyżej opisane czynności to tylko chęć ułatwienia sobie życia (mniej miejsca, rzadsze wynoszenie) i lepszego posortowania (jak coś robić, to porządnie), a wpis powstał wyłącznie jako komentarz. Bo nie trzeba mieszkać na wsi, żeby mieć świadomość ilości generowanych odpadów.</p>



<p class="wp-block-paragraph">[1] Zależnie od wielkości kartonu, grubości i dostępnego czasu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://zakr.es/blog/2026/08/odpady/">Odpady</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zakr.es/blog">Pomiędzy bitami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zakr.es/blog/2026/08/odpady/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
