<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;CkAGQX86fip7ImA9WhRRFEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986</id><updated>2011-11-27T16:38:40.116-08:00</updated><category term="uczelnie" /><category term="tematy maturalne" /><category term="bibliografia" /><category term="plan prezentacji" /><category term="nowy testemnt" /><category term="literatura" /><category term="tematy" /><category term="życiorysy" /><category term="chłopi" /><category term="Lektury" /><category term="wielka improwizacja" /><category term="prezentacje maturalne" /><category term="gotowe prezentacje maturalne" /><category term="jagna" /><category term="dziady" /><category term="książki" /><category term="biografie" /><category term="filmiki" /><category term="prace maturalne" /><category term="opracowanie lektur" /><category term="biblia" /><category term="gustaw" /><category term="matura" /><category term="prezentacja maturalna" /><title>Prezentacje maturalne 2010</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://prezentacjematuralne.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://prezentacjematuralne.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>28</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/PrezentacjeMaturalne2010" /><feedburner:info uri="prezentacjematuralne2010" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;D0cAQX47fyp7ImA9WxVXEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-8773378218200302772</id><published>2009-02-10T03:23:00.000-08:00</published><updated>2009-02-10T03:24:00.007-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-02-10T03:24:00.007-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Lektury" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dziady" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="opracowanie lektur" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wielka improwizacja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gustaw" /><title>DZIADY – cz. II i IV</title><content type="html">Okoliczności powstania Dziadów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Dziady to tytuł cyklu dramatycznego, na który składają się części zwane Dziadami kowieńsko-wileńskimi (II i IV) oraz drezdeńskimi (III). Określenia te wskazują miejsce powstania poszczególnych tekstbw.&lt;br /&gt;   II i IV część powstały w Kownie i Wilnie w latach 1820-1823 (pierwodruk w t. 2. Poezji, Wilno 1823). W tym okresie Mickiewicz rozpoczął pisanie części I, która nie została ukończona (Pisma, t. 3, Paryż 1860) i nie ukazała się drukiem za życia autora. III część powstała wiosną 1832 r w Dreźnie (opublikowana w t. 4 Pism w tymże roku w Paryżu; osobne wydanie tamże, w 1833 r.). Części II, IV i III noszą podtytuł Poema, zaś napisane fragmenty cz. I – Widowisko.1&lt;br /&gt;   Każda z wymienionych części jest odmienna, chociaż wszystkie mieszczą się w ramach dramatu. Cz. II łączy cechy dramatu klasycznego (trzy jedności: czasu, miejsca i akcji) z elementami nowoczesnymi (mieszanie konwencji realistycznej z odrealnionymi wizjami, operowanie tłumem, wykorzystanie inspiracji ludowych). Cz. IV również miesza cechy różnych gatunków: dramatu i poematu romantycznego. III część jest wzorem dramatu romantycznego charakteryzującego się luźną kompozycją, zestawieniem fragmentów lirycznych z dużymi partiami epickimi (monologi, opisy). Określenie cz. I pod względem gatunkowym nie jest łatwe ze względu na jej niepełną strukturę.&lt;br /&gt;   Tytuł cyklu, wiążący odmienne w swym charakterze części w jedną całość, jest nazwą białoruskiego obrzędu ludowego ku czci przodków (por. chrześcijańskie Święto Zaduszek obchodzone 2 listopada, zaraz po dniu Wszystkich Świętych). Elementy tego obrzędu pojawiają się we wszystkich ogniwach cyklu. Pochodzący z czasów pogańskich zwyczaj wywoływania duchów zmarłych związany jest z potrzebą dopełnienia obowiązków wobec przodków potrzebujących wsparcia (jadła, napoju, przebaczenia win). Ludowy obrzęd dziadów łączy w utworze dwa światy: ludzi żyjących i umarłych, hierarchizuje tych drugich według popełnionych za życia win i pozwala przestrzec pierwszych o dotkliwych konsekwencjach niemoralnego postępowania wobec innych.&lt;br /&gt;   Elementem spajającym wszystkie części jest główna postać – młodzieńca, który (różnie nazywany) tragicznym bohaterem romantycznym, nieszczęśliwym kochankiem uwikłanym później w działania narodowo-wyzwoleńcze (cz. III).&lt;br /&gt;   Losy bohatera Dziadów są nawiązaniem do pewnych etapów biografii autora utworu. Gustaw – nieszczęśliwy kochanek – ma wiele cech Mickiewicza odrzuconego przez Marylę Wereszczakównę, wielką miłość wieszcza. Konrad – kontynuacja biografii Gustawa – swoją uczuciowość realizuje w wersji patriotycznej, postanawia poświęcić się dla ocalenia ojczyzny i narodu (III cz., powstała po upadku powstania listopadowego, w którym autor dzieła nie brał udziału i czynił sobie z tego powodu wyrzuty, miała być formą osobistego zaangażowania w sprawy wyzwoleńcze).&lt;br /&gt;   Cykl dramatyczny pt. Dziady jest więc wynikiem osobistych przeżyć twórcy i powinien być analizowany także w aspekcie biografii Adama Mickiewicza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Streszczente&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upiór&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Przed „tekstem właściwym” Dziadów autor zamieścił wiersz zatytułowany Upiór. Składa się on z 24 czterowersowych zwrotek o układzie rymów abab. Tytułowa postać to młodzieniec, który popełnił samobójstwo prawdopodobnie z powodu nieszczęśliwej miłości (nie zostało to powiedziane w tekście wprost, ale świadczą o tym ostatnie zwrotki mówiące o tęsknocie Upiora do „lubej”). Co roku, w Dzień Zaduszny, pojawia się wśród ludzi ze skrwawioną piersią, by odnowić swoje cierpienie i znowu wrócić do grobu. Kontynuacją postaci Upiora jest w II części Dziadów Widmo kroczące za duchem dziewczyny, która wzgardziła miłością, zaś w części IV – Pustelnik (Gustaw) jednoznacznie określony jako oszalały z miłości nieszczęśliwy kochanek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część II&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Akcja rozgrywa się w kaplicy na cmentarzu (Litwa, I połowa XIX w.) w wigilię Dnia Zadusznego. Odbywa się tu obrzęd dziadów związany z kultem zmarłych przodków. Jego pochodzenie wyjaśnia autor w krótkim wstępie. Otóż ów zwyczaj czczenia pamięci tych, którzy odeszli, wywodzi się z wierzeń pogańskich przemieszanych z wyobrażeniami religii chrześcijańskiej.2 Żywi starają się przyjść z pomocą zmarłym, przynosząc im jadło i napoje, okazując tym samym przebaczenie i wolę ulżenia ich doli. Wszystko to odbywa się przy śpiewach, w tajemniczej scenerii cmentarza w nocnej porze. Cel tak pobożny święta, miejsca samotne, czas nocny, obrzędy fantastyczne przemawiały – pisze autor – niegdyś silnie do mojej imaginacji; słuchałem bajek, powieści i pieśni o nieboszczykach powracających z prośbami lub przestrogami; a we wszystkich zmyśleniach poczwarnych można było dostrzec pewne dążenie moralne i pewne nauki, gminnym sposobem zmysłowie przedstawiane (s. 11-12).&lt;br /&gt;   W pokazanym tu obrzędzie bierze udział lud pod przewodnictwem Guślarza (kapłana, poety), który kolejno wywołuje duchy przodków, cierpiące czyśćcowe katusze, nie mogące zaznać spokoju z powodu win popełnionych za życia. Rola Guślarza i zgromadzonych wieśniaków polega na nawiązaniu kontaktu z duszami potrzebującymi pomocy i odpowiedzi na ich prośby.&lt;br /&gt;   Wśród przybywających na spotkanie z żywymi są duchy lekkie, ciężkie i średnie. Ta klasyfikacja związana jest z jakością win, które obciążają ich sumienie. Pomoc, jakiej oczekują (a także czas trwania pokuty), jest uzależniona od rodzaju grzechów, które muszą zmazać.&lt;br /&gt;   Najpierw pojawiają się duchy dzieci. Nie są one obciążone winami, ale nie mogą uzyskać szczęścia wiecznego z powodu zbyt beztroskiego, przyjemnego życia. Brak doświadczenia cierpienia, które jak wynika z wierzeń ludowych – jest zasługą, „kluczem” do bram niebios, sprawia, że przybywają, by poprosić o dwa ziarnka gorczycy.&lt;br /&gt;   Kontakt żywych ze zmarłymi odbywa się w pewnym rytualnym porządku. Guślarz za każdym razem zwraca się do duchów, wymawiając obowiązującą formułkę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Czego potrzebujesz, duszeczko,Żeby się dostać do nieba?Czy prosisz o chwałę Boga?Czyli o przysmaczek słodki?Są tu pączki, ciasta, mleczkoI owoce, i jagodki.Czego potrzebujesz, duszeczko,Żeby się dostać do nieba?&lt;br /&gt; (s. 83-90).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Duchy wyjaśniają, dlaczego są skazane na tułaczkę i jak można ulżyć ich cierpieniom. Aniołki opowiadają o swoim szczęśliwym dzieciństwie i proszą o owoce gorczycy, które mają im symbolicznie wyrównać brak goryczy w ziemskim życiu. Wypowiedzi duchów kończą się czterowersowymi przestrogami moralnymi. Dzieci wypowiadają taką:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Bo słuchajcie i zważcie u siebie,Że według bożego rozkazu:Kto nie doznał goryczy ni razu,Ten nie dozna słodyczy w niebie.&lt;br /&gt; (s. 109-112).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Te zdania, sformułowane w 2. osobie liczby mnogiej, powtarza Chór (tak dzieje się za każdym razem po wygłoszeniu nauki moralnej przez ducha).&lt;br /&gt;   „Współpraca” obu światów (ludzi żywych i umarłych) polega więc na ofiarowaniu wsparcia potrzebującym duszom, które rewanżują się radami, jak żyć, by osiągnąć szczęście wieczne.&lt;br /&gt;   Po „nakarmieniu” duchów Guślarz każe im odejść. W takim wypadku także posługuje się stałą formułą, rodzajem zaklęcia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; A kto prośby nie posłucha,W imię Ojca, Syna, Ducha.Widzicie Pański krzyż?Nie chcecie jadła, napoju,Zostawcież nas w pokoju;A kysz, a kysz!&lt;br /&gt; (s. 127-132).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Te słowa powtarza Chór i zjawa znika. Po odejściu dzieci-aniołków odbywa się tajemny rytuał: pod dyktando guślarza Starzec zapala wódkę w kotle. Atmosferę grozy i niesamowitości (buchający ogień, północ) wzmacnia refrenicznie powracający dwuwiersz Chóru:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,Co to będzie, co to będzie?&lt;br /&gt; (s. 143-144).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Kolejne spotkanie – z duchem „najcięższym” – sprowadza także duchy osób związanych z nim za życia. Są to ukazani pod postaciami drapieżnych ptaków poddani chłopi i słudzy złego pana, którzy nie potrafią mu wybaczyć doznanych od niego krzywd. Kruk i Sowa przypominają mu, jak był nieczuły na głód ubogich, jak niemiłosiernie ich karał, gdy próbowali zdobyć choć odrobinę pożywienia. Chór ptaków nocnych wypowiada słowa świadczące o potępieniu okrutnego dziedzica:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Nie znałeś litości, Panie!Hej, sowy, puchacze, kruki,I my nie znajmy litości:Szarpajmy jadło na sztuki,Niechaj nagie świecą kości&lt;br /&gt; (s. 252-258).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Duch dziedzica sam stwierdza swoją wielką winę i nawet nie marzy o niebie, ale choćby o piekielnych mękach, byle tylko nie błąkać się po ziemi z innymi duchami. Ptaki nie dopuszczają go do pożywienia, zabierają mu szansę złagodzenia cierpień. Chór potwierdza słowa złego pana – przestrogę dla żyjących:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Tak, musisz dręczyć się wiek wiekiem, Sprawiedliwe zrządzenia boże!Bo kto nie był ni razu człowiekiem,Temu człowiek nic nie pomoże&lt;br /&gt; (s. 328-331).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Guślarz wywołuje „duchy pośrednie”. Przybywa Dziewczyna, pasterka o imieniu Zosia, która nie potrafiła kochać i gardziła uczuciami starających się o jej względy adoratorów. Guślarz przedstawia ją jak na łagodnym, kiczowatym, sielskim obrazku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Na głowie ma kraśny wianek,W ręku zielony badylek,A przed nią bieży baranek,A nad nią leci motylek&lt;br /&gt; (s. 386-389).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Duch Dziewczyny zawieszony jest pomiędzy niebem a ziemią. Nie „stąpała o ziemi”, nie zaznała szczęścia ziemskiej miłości (teraz odczuwa jej brak, marzy o niej), a – jak stwierdza ona sama i Chór –&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kto nie dotknął ziemi ni razu.Ten nigdy nie może być w niebie&lt;br /&gt; (s. 480-481).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Guślarz informuje Dziewczynę, że jeszcze przez dwa lata jej dusza będzie trwała między niebem a ziemią zanim osiągnie szczęśliwą wieczność. Ujawnia się w tych słowach szczególna wiedza Guślarza – znajomość tajemnic niedostępnych zwykłym śmiertelnikom.&lt;br /&gt;   Przed odejściem pasterki pojawia się milczące Widmo, podobne do Upiora z wiersza poprzedzającego tekst utworu (wygląd, zwłaszcza krwawa „pręga” na piersi). Widmo me reaguje na wezwania Guślarza, nie odpowiada, a tylko „pokazuje ręką na serce” na znak, że cierpi z powodu nieodwzajemnionego uczucia (Dziewczyna odrzuciła zaloty zakochanego młodzieńca). Widmo nie daje się też przepędzić. Rytualne formułki zaklęć nań nie działają. Podąża za wyprowadzoną z kaplicy Dziewczyną. Zgromadzeni pozostają w przestrachu i zdumieniu, zaś Chór zamyka utwór dwuwierszem nawiązującym do pierwszych słów wypowiedzianych na początku II części Dziadów (kompozycja klamrowa):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Gdzie my z nią, on za nią wszędzie.Co to będzie, co to będzie ?&lt;br /&gt; (s. 623-624).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część IV&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Akcja toczy się w domu Księdza późnym wieczorem w Zaduszki. Ksiądz (prawosławny) zachęca swoje dzieci do modlitwy za dusze czyśćcowe. Rozlega się pukanie. Na progu staje budzący przerażenie Pustelnik wyglądający jak upiór (por. Upiór i Widmo z cz. II). Przybyły sprawia wrażenie obłąkanego, wzbudza politowanie i śmiech dzieci (jest obdarty jak strach na wróble). Nie chce wyjawić, kim jest. Charakteryzuje go w pewnym stopniu fragment ludowej piosenki, którą śpiewa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy,I noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy&lt;br /&gt; (s. 48-49).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Pustelnik wyjawia Księdzu, że w jego sercu ogień płonie! – chodzi oczywiście o żar uczuć. Mówi o swoich lekturach (Goethe, Rousseau), które stały się przyczyną jego emocjonalnego podejścia do życia. Opowiada o nieszczęśliwej miłości; która sprawiła, że jest umarły dla świata, że utracił spokój ducha i nie może sobie poradzić z tą sytuacją. Ksiądz stara się pocieszyć Pustelnika. Przywołuje swoją tragedię życiową (po śmierci ukochanej żony pozostał sam z dziećmi a Jednak – mimo bólu – przetrwał te trudne chwile). Próbuje racjonalnie tłumaczyć młodzieńcowi, że nie wolno się poddawać. Obaj rozmówcy nie mogą się porozumieć. Każdy z nich reprezentuje inne przekonania i odmienny stosunek do uczuć. Obserwatorzy Pustelnika – Ksiądz i dzieci – widzą w nim jedynie obłąkanego nieszczęśnika, który bredzi i nienormalnie się zachowuje (m. in. przynosi gałązkę jodły, którą przedstawia jako swojego przyjaciela).&lt;br /&gt;   Pustelnik opowiada o rozstaniu z ukochaną, traktuje ją jak umarłą (dla świata). Pada imię Maryli. Monolog ten prowadzi do refleksji na temat śmierci. Nieszczęśliwy kochanek wymienia trzy rodzaje: śmierć ciała, rozdzielenie kochanków i śmierć wieczną – potępienie duszy. On stał się ofiarą rozłączenia zakochanych.&lt;br /&gt;   Kiedy wybija godzina dziesiąta, gaśnie jedna z świec. Pustelnik zaczyna jakby przytomniej myśleć, przedstawia się jako dawny uczeń Księdza, Gustaw. Nieco bardziej składnie przytacza pewne fakty ze swojej biografii: odwiedziny w domu rodzinnym w Nowogródku już po śmierci matki, przyjacielskie związki z filomatami, nieszczęśliwą miłość, która po rozłące z ukochaną stała się przyczyną jego osobistej tragedii, wesele wymarzonej dziewczyny z innym i obłąkanie.&lt;br /&gt;   W nagłym przypływie goryczy wygłasza słynny monolog, który zaczyna się oskarżeniem ukochanej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!Postaci twojej zazdroszczą anieli,A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!Przebóg! tak ciebie oślepiło złoto!&lt;br /&gt; (s. 960-961).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Monolog Gustawa pełen jest zarzutów wobec tej, która odrzuciła jego miłość. Stan emocji mówiącego wzmaga się i prowadzi do gwałtownego, desperackiego czynu: bohater przebija się sztyletem. Gustaw jednak nie umiera. Przerażony Ksiądz nie rozumie tego, co się wydarzyło. Gustaw wygłasza refleksje natury filozoficznej i upomina się o przywrócenie obrzędu dziadów (Ksiądz zakazał wiernym praktykowania tego rytuału). Teraz staje się jasne, że Gustaw jest upiorem. Bohater obserwuje latające owady, motyle i ćmy, i traktuje je jak dusze zmarłych. Swoją sytuację podsumowuje przestrogą nawiązującą swoim charakterem do znanych z II części Dziadów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Bo słuchajcie i zważcie u siebie, Że według bożego rozkazu:Kto za życia choć raz był w niebie,Ten po śmierci nie trafi od razu&lt;br /&gt; (s. 1278-1281).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Zanim Chór powtórzy ten wypowiadany podczas bicia zegara czterowiersz i zamknie nim omawianą część utworu, atmosfera tajemniczości zostanie pogłębiona nieoczekiwanym zgaśnięciem lampy przez obrazem Najświętszej Maryi Panny i zniknięciem Gustawa.&lt;br /&gt;   Formułka wypowiadana przez szukające pomocy duchy zmarłych dookreśla Gustawa jako osobę z innego wymiaru. Być może odnosi się to tylko do pojęcia śmierci „dla świata”, którego sam używał. Wypowiedziana przez bohatera przestroga, wzięta jakby z obrzędu dziadów, jest elementem formalnym łączącym obydwie przedstawione części utworu. Nieszczęśliwy kochanek z części IV (kontynuacja postaci Upiora i Widma z cz. II) spełnia tu podobną funkcję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludowość II części Dziadów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pochodzenie obrzędu ku czci zmarłych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Rozwinięty w II części Dziadów obraz ludowego obrzędu praktykowanego w Dzień Zaduszny jest także wpisany w pozostałe części dramatu. Mickiewicz wielokrotnie wypowiadał się na temat ludowej proweniencji wielu motywów wyzyskiwanych twórczo przez romantyków. Czerpanie ze skarbnicy wierzeń i zwyczajów ludowych stało się powszechnym zwyczajem poetów niedługo po publikacji tomu Ballady i romanse                 A. Mickiewicza. Ta data (1822 r.) – przyjmowana umownie jako początek nowej epoki – stanowiła zwrot do tego, czym żyje lud. Wyrażało się to w podejmowaniu tematów legend i podań, wprowadzaniu bohaterów ze świata pozaziemskiego oraz w ocenie prezentowanych zdarzeń i czynów w kategoriach moralności ludowej.&lt;br /&gt;   II część Dziadów przypomina i rozwija literacko obrzęd ku czci zmarłych, który przechował się w religijnych praktykach ludu na Litwie. Ze względu na pogańskie pochodzenie dziadów duchowieństwo prawosławne odrzucało je i zakazywało wiernym uczestnictwa w tym obrządku, o czym można wnioskować z rozmowy Pustelnika z Księdzem w części IV i wprowadzenia poprzedzającego tekst II części.&lt;br /&gt;   Sam Mickiewicz wielokrotnie wypowiadał się na temat ludowości przy pomocy zaklęć, formułek magicznych zdolnych sprowadzić je i poezji romantycznej i wyjaśniał funkcje postaci fantastycznych oraz zjaw i duchów, które raczej są tu grupą oddzielną, wyodrębnioną na podstawie wiary w ich realne istnienie. We wstępie do II części Mickiewicz wyjaśnia pochodzenie i charakter obrzędu. Jest to nazwisko uroczystości obchodzonej dotąd między pospólstwem w wielu powiatach Litwy, Prus i Kurlandii, na pamiątkę dziadów, czyli w ogólności zmarłych przodków Uroczystość ta początkiem swoim zasięga czasów pogańskich i zwała się niegdyś ucztą kozła, na której przewodniczył Koźlarz, Huslar, Guślarz, razem kapłan i poeta (gęślarz).&lt;br /&gt;   W teraźniejszych czasach, ponieważ światłe duchowieństwo i właściciele usiłowali wykorzenić zwyczaj połączony z zabobonnymi praktykami i zbytkiem częstokroć nagannym, pospólstwo więc święci D z i a d y tajemnie w kaplicach lub pustych domach niedaleko cmentarza (s. 11).&lt;br /&gt;   Mickiewicz wyjaśnia krótko na czym polegał obrzęd dziadów i przypomina, że zwyczaj częstowania zmarłych jadłem i napojami charakterystyczny jest dla różnych epok i kultur: w dawnej Grecji za czasów homerycznych, w Skandynawii, na Wschodzie i dotąd po wyspach Nowego Świata (s. 11).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klasyfikacja duchów – zagadnienie moralności ludowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Wywoływanie duchów i prowadzenie z nimi rozmowy odbywa się przy pomocy zaklęć, formułek magicznych zdolnych sprowadzić je i przepędzić. Przybywające na spotkanie z żywymi dusze błąkają się po ziemi lub są „zawieszone” między niebem a ziemią, ponieważ popełnione grzechy uniemożliwiają im wejście do nieba. Ich losy są uzależnione od tego, czy uzyskają pomoc żyjących. Pożywienie oferowane duchom jest znakiem przebaczenia ze strony reprezentantów tych, którym wyrządzona została krzywda. Ma ono zaspokoić głód szczęścia wiecznego. Nie zawsze – tak sądził lud – wystarczał jednorazowy powrót na ziemię. Wielcy grzesznicy musieli te próby ponawiać aż do zupełnego zrzucenia ciężaru win.&lt;br /&gt;   Mickiewicz wiernie oddaje charakter obrzędu. Zwraca uwagę na hierarchizację duchów ze względu na ich postępowanie za życia. Tu dochodzi do głosu tzw. ludowa moralność. Ujawnia się ona przede wszystkim w tym prostym stwierdzeniu ciążącym nad tekstem II części, że winy domagają się kary i jest ona nieuchronna. Nie wybawia z niej nawet śmierć. Jest to być może także daleki pogłos pojęcia winy i zadośćuczynienia zapisany w mitach i tragediach greckich.&lt;br /&gt;   W utworze polskiego romantyka na spotkanie z odbywającymi obrzęd wieśniakami przybywa duch złego pana, który wsławił się okrutnym postępowaniem ze sługami i poddanymi chłopami. Sprawiedliwość wymierzają mu inne duchy, ukazane pod postaciami drapieżnych ptaków. Wyrywają mu jadło i nie dopuszczają do tego, by mógł się pożywić. Są to owi udręczeni poddani, którzy ludowym prawem zemsty odbierają niemiłosiernemu możliwość skorzystania z ludzkiej pomocy. Jako najcięższy grzesznik okrutny dziedzic musi nadal cierpieć czyśćcowe męki – tak straszne, że marzy chociażby o piekle, byle tylko uniknąć dalszej tułaczki i ścigających go ptaków wyrzutów sumienia.&lt;br /&gt;   Niesprawiedliwość społeczna, hierarchia prowadząca do nadużyć wynikających z zatracenia człowieczeństwa – to problemy nurtujące poniżany i wyzyskiwany lud. Charakterystyczne jest, że w II części Dziadów dziedzic został przedstawiony jako najcięższy grzesznik, dla którego – co gorsza – nie ma przebaczenia.&lt;br /&gt;   Przedstawiony na końcu duch Dziewczyny, która nie umiała kochać i wzgardziła miłością, jaką ją obdarzono, również może być oceniany w kategoriach moralności ludowej. Otóż odrzucenie uczuć i chłód serca – to postawa nie do zaakceptowania, zwłaszcza, że wynikająca tu z poczucia wyższości wobec odtrąconych.&lt;br /&gt;   Duchy lekkie – dzieci – w wyobrażeniach ludowych są aniołkami, które bez kłopotów i opóźnienia powinny trafić do nieba. Jednak, jak się okazuje, wstępem do krainy wiecznego szczęścia jest ziemskie doświadczenie cierpienia. Wierzono, jest to już zapewne wpływ chrześcijaństwa, że na wiekuisty spokój trzeba sobie zasłużyć. Cierpienie fizyczne albo duchowe pozwala osiągnąć pełnię człowieczeństwa, które jest podstawą przyszłej nagrody.&lt;br /&gt;   Z wierzeń ludowych wywodzi się też przekonanie o możliwości kontaktu żywych z umarłymi, o wzajemnym przenikaniu się obu światów i wpływie jednego na losy drugiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nastrój grozy i niesamowitości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Oprócz postaci duchów i samego obrzędu dziadów z ludowych opowieści wzięła źródło szczególna atmosfera utworu. Nastrój grozy, tajemniczości, niesamowitości towarzyszy całej II części. Spotkanie żywych ze zmarłymi odbywa się nocą. Chór już na początku każe spodziewać się rzeczy niezwykłych, a może nawet niebezpiecznych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,Co to będzie, co to będzie!&lt;br /&gt; (s. 1-2).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Ten dwuwiersz wraca jak refren i jest jednym ze stałych elementów służących budowaniu napięcia i nastroju grozy. Takiemu efektowi służą też elementy obrzędu, to znaczy palenie kądzieli (pęk lnu, konopi), kotła z wódką i wianka. W ogóle ogień jest żywiołem groźnym, ale oczyszczającym a przy tym widowiskowym, co w sytuacji wywoływania duchów wzmacnia atmosferę lęku i tajemniczości. Guślarz rozkazuje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Już straszna północ przybywa,Zamykajcie drzwi na kłódki;Weźcie smolny pęk łuczywa,Stawcie w środku kocioł wódki.A gdy laską skinę z dala,Niechaj się wódka zapala&lt;br /&gt; (s. 132-138).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Nocna pora, północ – „godzina duchów” – i sceneria, w jakiej odbywają się dziady (kaplica cmentarna), to również elementy charakterystyczne dla ludowych wyobrażeń o miejscu i czasie, które duchy wybierają sobie na spotkanie z żywymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestrogi moralne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Kontakt ze światem pozaziemskim służy tu przedstawieniu zasad, które normują życie ludu. Wypowiadane przez cierpiące dusze moralne przestrogi mają o wiele większą wartość, niż gdyby pochodziły od największych autorytetów spośród żyjących. Przybyli z innego świata znają tajemnice niedostępne żywym, wiedzą, co może spotkać człowieka po śmierci. Za otrzymane pożywienie i gest przebaczenia rewanżują się dobrymi radami, przestrzegają przed błędami, które uniemożliwiają wstęp do nieba (np. brak cierpienia, przeciwieństwo postawy miłosierdzia wobec bliźnich, brak umiejętności dostosowania się do sytuacji i odpowiedzi na uczucia).&lt;br /&gt;   Widmo ze skrawioną piersią, które podąża za Dziewczyną nie bierze udziału w spotkaniu dwu światów, nie odpowiada na pytania, nie reaguje na zaklęcia Guślarza. Takie zachowanie wynika stąd, że tajemniczy młodzieniec nie jest duchem, a wśród zmarłych zabłąkał się, ponieważ odrzucenie jego uczuć odczuł jako cios śmiertelny jest umarły dla świata – jak mówi Gustaw – bohater IV części Dziadów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Folklor czy stylizacja ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Ludowość II części cyklu dramatycznego Mickiewicza to zagadnienie, które zdominowało większość refleksji badawczych związanych z tym fragmentem. Zastanawiano się, czy autor wiernie przedstawia obrzęd dziadów, czy też jest to stylizacja literacka oparta na opisach tego zwyczaju. Maria Wantowska rozstrzyga kwestię ludowości tej części jednoznacznie:&lt;br /&gt;   [...] stosunkowo najmniej obciążona literacko jest część II Dziadów. Jej związki z literaturą są marginesowe i problematyczne. Odnoszą się one przede wszystkim do ostatniej wizji, o której wiemy, że została dodana w redakcji późniejszej. Część główna, obrzędowa, jest zasadniczo oryginalna.&lt;br /&gt;   W   l i t e r a t u r z e   n a s z e j   p o   r a z   p i e r w s z y   o b r z ę d   l u d o w y                D z i a d ó w,   s i ę g a j ą c y   k o r z e n i a m i   z a m i e r z c h ł y c h   c z a s ó w               p o g a ń s k i c h,   w s z e d ł   d o   d z i e ł a   l i t e r a c k i e g o.   S t a ł   s i ę   j e g o   t e m a t e m. Po Mickiewiczu zdobędzie on także swoje prawo w literaturze i swoją tradycję. Przed nim najstarszych tradycyjnych powiązań trzeba szukać w kulturze antycznej. Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że w Dziadach, w tak dużym stopniu dziedziczących kulturę książkową dzieł i arcydzieł świata, a zwłaszcza w ich drugiej części, opartej na elemencie przeniesionego wprost z życia obrzędu, zwyciężyła tradycję literacką – tradycja ludowa. Ona stała się tu Zasadniczym tonem i nastrojem utworu.3&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość romantyczna nieszczęśliwy kochanek (cz. IV)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gustaw – wzorcowy kochanek romantyczny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Upiór, a zarazem Widmo z II części Dziadów, pojawia się w części IV jako Pustelnik (Gustaw). Zasygnalizowana podczas obrzędu dziadów odmienność Widma w stosunku do pozostałych duchów zostaje tu wyjaśniona. Otóż jest to umarły dla świata nieszczęśliwy kochanek, samobójca – jak sam mówi o sobie.&lt;br /&gt;   Gustaw jest wzorcowym kochankiem romantycznym, zakochanym bez pamięci, do szaleństwa, bez względu na wszystkie okoliczności. Właściwie nawet trudno mieć pewność co do tego, czy jest to zwykły, żywy człowiek, czy też upiór – pojawiający się po śmierci wśród żyjących, ponieważ nie może osiągnąć szczęścia wiecznego. Od chwili przybycia do domu Księdza zaskakuje swoją niezwykłością zachowuje się jak człowiek chory, szaleniec, który żyje jakby w innej, wyimaginowanej rzeczywistości. Szybko się wyjaśnia, że przyczyną niepokoju bohatera jest nieszczęśliwa, nieodwzajemniona miłość do dziewczyny, która wyszła za innego. Ten fakt sprawia, że Gustaw stoi na przegranej pozycji, nie będzie już miał możliwości połączenia się z ukochaną, nie może nawet starać się być blisko niej.&lt;br /&gt;   Gdybyśmy podjęli charakterystykę Pustelnika-Gustawa, to na plan pierwszy wysunęłyby się cechy związane ze stanem jego duszy po odrzuceniu przez ukochaną. Tragiczny kochanek z IV części Dziadów jest pełen niepokoju i nieufności wobec otoczenia, nie może uwolnić się od wspomnień przywołujących na myśl chwile z utraconą dziewczyną, czuje się samotny i odrzucony. Stan jego uczuć i myśli powoduje, że nie znajduje porozumienia z Księdzem, jest wyśmiewany przez dzieci. Powodem tej alienacji społecznej jest jego indywidualizm. Gustaw skupia się wyłącznie na własnych osobistych przeżyciach. Za swoją szczególną wrażliwość i wynikającą z niej żarliwość uczuć czyni odpowiedzialnymi książki zbójeckie najbardziej poczytne wśród romantyków dzieła J. J. Rousseau i J. W. Goethego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Księże, a znasz ty żywot Heloisy?Znasz ogień i łzy Wertera?&lt;br /&gt; (s. 130-131).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Naśladując nieszczęśliwego w miłości Wertera, Gustaw postanawia pójść w jego ślady i stwierdza, że tylko samobójstwo może wybawić go z trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł. Ksiądz stara się go powstrzymać, ale jego rady trafiają w próżnię. Gustaw jakby delektuje się zadawaniem sobie bólu (wspomnienia o ukochanej) i z uporem wraca do samobójczych planów.&lt;br /&gt;   Taka postawa bohatera wobec osobistego nieszczęścia jest kontynuacją i rozwinięciem propozycji Goethego. Werter również cierpi z powodu odrzucenia jego uczuć (świadczy o tym chociażby tytuł utworu: Cierpienia młodego Wertera), zaś rozpamiętywanie własnej sytuacji doprowadza go do desperackiego, samobójczego kroku.&lt;br /&gt;   Nieszczęście Gustawa budzi współczucie Księdza, ale – z drugiej strony – także zniecierpliwienie. Trudno Księdzu-racjonaliście zrozumieć, że zakochany młodzieniec nie odpycha od siebie smutnych myli, nie szuka ukojenia bólu ani pociechy. Z kolei Gustaw w ogóle nie wyobraża sobie, by kiedykolwiek mógł zapomnieć o miłości jego życia, tylko związek z ukochaną nadawałby sens jego myślom i czynom, tylko dzięki niej mógłby odnaleźć szczęście i radość. Obaj bohaterowie nie potrafią się nawzajem zrozumieć – reprezentują zupełnie odmienne podejście do uczuć i przeżyć.&lt;br /&gt;   Osamotniony, oszalały z rozpaczy Gustaw skłania się do samobójstwa. Bezsens życia bez ukochanej jest dla niego nie do zniesienia. Ten pogłos Cierpień młodego Wertera jest charakterystyczny dla romantycznego spojrzenia na miłość – nieszczęśliwą, niespełnioną rozdzierającą zakochanemu serce i odbierającą wszelką nadzieję na odmianę tego losu. Publikacja dzieła Goethego wywołała falę samobójstw kochanków, którzy utożsamiali się z Werterem. Była to szczególna postawa – „umrzeć z miłości” – wzruszająca i porywająca wrażliwych na takie treści zakochanych czytelników dzieł romantycznych. Adam Mickiewicz potwierdził fascynację tą postawą i nadał jej większą siłę wyrazu, wspomaganą osobistymi przeżyciami. Ukazany w IV części Dziadów nieszczęśliwy kochanek jest więc typem bohatera już znanym w literaturze, i ma wyraźny związek z biografią autora.&lt;br /&gt;   Na drugim biegunie rozważań o kochanku romantycznym sytuuje się wybranka jego serca, obiekt westchnień i pożądania, a także krytyki czy wręcz niechęci. Gustaw buntuje się przeciwko postawie Maryli, która uległa presji rodziny, wyszła za mąż za innego i na zawsze unieszczęśliwiła tego, który kochał ją bezinteresowną, szczerą miłością. W przypływie goryczy i rozdrażnienia bohater wypowiada słynne słowa oceniające kobietę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!Postaci twojej zazdroszczą anieli,A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!...Przebóg! tak ciebie oślepiło złoto!I honorów świecąca bańka, wewnątrz pusta! [...]&lt;br /&gt; (s. 960-964).&lt;br /&gt; A ty sercem oziębłym, objętną twarzą,Wyrzekłaś słowo mej zgubyI zapaliłaś niecne ogniska,Którymi łańcuch wiążący nas pryska,Które się wiecznym piekłem między nami żarzą,Na moje wieczne męczarnie! Zabiłaś mię, zwodnico! Nieba cię ukarzą,[...]&lt;br /&gt; (s. 988-994).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Kochanek romantyczny bywa – jak widzimy – zdolny do oskarżeń i gniewu. Potrafi targnąć się na własne życie, ale też umie w szale przekuć miłość w wyrzuty, a nawet nienawiść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Studium miłości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   O IV części Dziadów często mówi się: studium miłości romantycznej. Postać tragicznego, nieszczęśliwego kochanka i jego refleksje o nim samym, o ukochanej i wspólnie przeżytych chwilach – to elementy składające się na obraz miłości. Jak była ona pojmowana przez romantyków? Dlaczego fascynowano się przede wszystkim tą niespełnioną, prowadzącą do cierpienia? Skąd wziął się dramat miłosny Adama-Gustawa?&lt;br /&gt;   Istotnie, romantyzm preferuje miłość trudną, nie mającą szans na spełnienie, prowadzącą do rozstania kochanków i związanych z nim rozterek. Bohater IV części wypowiada swoje nieszczęście w długich monologowych partiach. Opisuje przeżycia – dawne (z ukochaną) i teraźniejsze (po jej utracie). Podejmuje próbę analizy swojej sytuacji, zastanawia się nad jej przyczynami, wygłasza ogólne wnioski oparte na własnych doświadczeniach.&lt;br /&gt;   Powody, dla których wybranka jego serca związała się z innym, są dla niego co najmniej dziwne, świadczą o słabości jej charakteru a może także o tym, że tak naprawdę go nie kochała – być może była to po prostu miłość nieodwzajemniona. Takie wątpliwości dręczą bohatera i wpędzają w poczucie krzywdy. Głównym powodem rozstania kochanków jest niesprawiedliwość społeczna i wynikający z niej podział na bogatych i ubogich, wysoko urodzonych i prostych. Obowiązująca norma nakazywała zawieranie związków małżeńskich pomiędzy osobami tego samego stanu i uposażenia. Na straży tej zasady stali zwykle rodzice młodych, którzy uzurpowali sobie prawo do narzucania swojej woli w sprawie ożenku dzieci. Jak się okazuje, nie siła uczuć, ale właśnie owe przesądy stanowe decydowały o przyszłości młodych ludzi. Gustaw, który padł ofiarą takiego sposobu myślenia o małżeństwie, buntuje się więc przeciwko konwenansom i obowiązującym obyczajom. Najbardziej żarliwa miłość może zostać przekreślona z powodu różnic społecznych dzielących zakochanych.&lt;br /&gt;   Niepopularne wśród romantyków dążenie do bogactwa, zdobywania dóbr materialnych, jest tu skrytykowane poprzez negację „kupowania” uczuć. Zdroworozsądkowe małżeństwo dla interesu, w ogóle kojarzenie pieniędzy z uczuciami – to przeciwieństwa prawdziwego szczęścia. Miłość nie ma więc nic wspólnego z kierowaniem się zasadą zabezpieczania majątkowego przyszłego stadła.&lt;br /&gt;   Miłość to uczucie wszechogarniające. Szczęśliwa – może uskrzydlać, pobudzać do działania, nieszczęśliwa – odbierać ochotę do życia. Uczucie Gustawa jest przyczyną jego cierpienia i rozpaczy, nie pozostawia w jego myślach miejsca na cokolwiek innego. Bohater całkowicie poddaje się sile porywu serca. Miłość ma w IV części Dziadów oblicze niszczącego żywiołu. Potwierdzeniem takiej interpretacji są samobójcze plany Gustawa.&lt;br /&gt;   Miłość jako cierpienie jest także częstym motywem ludowych pieśni. Fragment jednej z nich przywołuje Pustelnik na początku części IV:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy,I noc ma spokojną i dzień nietęskliwy&lt;br /&gt; (s. 48-49).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Uczucie zawsze – według ludowych przekonań – jest przyczyną burz w sercu kochającego, niesie niepokój i tęsknotę.&lt;br /&gt;   Gustaw przedstawia miłość w różnych wariantach. Jego spostrzeżenia wynikają z osobistych doświadczeń. Czułość i pragnienie bliskości ukochanej zamienia się w żar zmysłów. Intensywność przeżyć odrzuconego bohatera prowadzi do obłędu i rozpaczy. Stąd już tylko mały krok do krytyki, nienawiści, pogardy i do refleksji bardziej ogólnej natury o kobiecie, uczuciu, sensie – czy raczej bezsensie życia bez ukochanej.&lt;br /&gt;   Gustaw traktuje miłość jako boski dar, zaś jej zabicie, odtrącenie uważa za pewnego rodzaju świętokradztwo, skalanie tego, co święte, co pochodzi od Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; [...] nas Bóg urządził ku wspólnemu życiu,Jednakowa nam gwiazda świeciła w powiciu,[...]&lt;br /&gt; (s. 952-953).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Gustaw ma poczucie, że przeznaczone sobie dusze kochanków stanowią jedność, czuje się związany z Marylą, chociaż nie może się z nią połączyć.&lt;br /&gt;   Przedstawione w IV części Dziadów studium miłości romantycznej można by streścić w kilku zdaniach. Jest to uczucie ogarniające całą duszę zakochanego, prowadzące odrzuconego kochanka do rozpaczy, obłąkania i śmierci. Miłość nie potrafi się oprzeć tradycyjnym obyczajom, przesądy stanowe leżą u podstaw tragedii zakochanych. Samobójcza śmierć z powodu nieszczęśliwej miłości jest niemalże oczywista i w kontekście obrazów cierpienia i tęsknoty zupełnie uzasadniona. Rozdzieleni kochankowie są pozbawieni życiodajnej siły uczucia, są skazani na osobistą klęskę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elementy autobiograficzne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Cykl dramatyczny Dziady, a zwłaszcza jego IV i III część odczytuje się zwykle w kontekście przeżyć Adama Mickiewicza. Taką interpretację usprawiedliwiają sugestie zawarte w tekście utworu. IV część – poemat o miłości – powstała, gdy ukochana Mickiewicza, Maryla Wereszczakówna, była już żoną bogatego hrabiego W. Puttkamera. Biografowie sugerują, że uczucie poety było odwzajemnione, jednak presja rodziny dążącej do tego, by Maryla miała dostatnie i wygodne życie, sprawiła, że związek z poetą został przekreślony. W tekście IV części pojawia się imię, które wskazuje na powiązania losów bohatera z przeżyciami autora dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Nie wierz, choćby ci szydercePo tysiąc razy mówili:Słuchaj, co mówi to serce:Nie masz, nie masz Maryli!&lt;br /&gt; (s. 461-464).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Maryla Wereszczakówna, wielka miłość Adama Mickiewicza, stała się jego muzą, natchnieniem i obiektem westchnień, a także liryczną bohaterką, często adresatką jego utworów poetyckich. Mickiewicz poznał Marylę dość wcześnie – zanim jeszcze ujawnił w pełni swój talent literacki. Odwiedzał ją w rodzinnym majątku jej rodziców, w Tuhanowiczach. Wspólne spacery, wzajemne wyznania, bliskość serc i myśli, jaką oboje odczuwali, to zapowiedzi przyszłych losów dwojga młodych. Jak wskazują źródła, oboje byli uczuciowo zaangażowani.&lt;br /&gt;   Młodzieńcze plany zakochanych przekreślił ślub Maryli z hrabią Wawrzyńcem Puttkamerem, który odbył się w 1821 roku. Był to trudny okres dla poety – w 1820 roku zmarła jego matka, zaś związek ukochanej z innym mężczyzną dopełnił nieszczęścia.&lt;br /&gt;   Dzięki utworom poetyckim większość czytelników odczuwa ten fakt (ślub Maryli) jako krzywdę wyrządzoną przez los zapatrzonym w siebie kochankom. Osoba męża Maryli wypada tu wyjątkowo niekorzystnie. Jest odbierany jako intruz, który „kupił” sobie żonę, nie zważając na okoliczności, to znaczy miłość jego wybranki i młodego poety. Wydawać by się mogło, że nietaktowny i grubiański Wawrzyniec Puttkamer był pozbawiony wrażliwości. Tymczasem rzeczywistość była inna. Mówią o tym biografie poświęcone Mickiewiczowi. Mąż Maryli pochodził z rodziny zaangażowanej w sprawy narodowe i walkę niepodległościową. Jego żołnierska przeszłość i pozycja społeczna świadczą wyłącznie na jego korzyść.4 Był także człowiekiem o imponującej postawie i urodzie. O jego wielkości duchowej świadczy również zachowanie wobec ciągle wzdychającej do innego żony. Wawrzyniec Puttkamer pozwalał Maryli korespondować z Adamem, a także zapraszać go do majątku w Bolciennikach, gdzie małżonkowie zamieszkali po ślubie. Z niezwykłą cierpliwością czekał, aż Maryla właściwie oceni obu kochających ją mężczyzn, choć zapewne wiązało się to z przykrymi przeżyciami. Takt i wyrozumiałość męża nie odmieniły serca Maryli. Z czasem ich małżeństwo stało się związkiem formalnym.5&lt;br /&gt;   Maryla Wereszczakówna była jedyną kobietą, która miała wpływ na twórczość Mickiewicza. Była natchnieniem i źródłem wzruszeń, a także – co można dostrzec w IV części Dziadów – powodem jego cierpienia. Chociaż poeta poznał jeszcze wiele kobiet, które go zachwycały i zwracały jego uwagę, to jednak nigdy żadna z nich nie potrafiła zawładnąć jego sercem tak jak Maryla. Nie udało się to nawet jego żonie, poznanej w Moskwie Celinie Szymanowskiej, z którą ożenił się w 1834 roku i miał sześcioro dzieci.&lt;br /&gt;   Uwieczniony w IV części Dziadów stan ducha bohatera ma niewątpliwie związek z osobistą sytuacją autora utworu. Przeżycia Mickiewicza uzyskały tu interpretację podpowiedzianą przez owe zbójeckie książki, o których wspomina Gustaw w rozmowie z Księdzem (Cierpienia młodego Wertera J. W. Goethego i Nowa Heloiza J. J. Rousseau).&lt;br /&gt;   Mimo więc takich wystąpień poety ani Puttkamer, ani rodzina Maryli, ani ona sama nie czuli się dotknięci nawet w najmniejszym stopniu opublikowaniem IV części Dziadów z tyloma osobistymi aluzjami. Donosi nam o tym A. E. Odyniec, który w roku 1823, po odwiedzeniu Mickiewicza w Kownie, przybył w gościnę do Bolciennik i tak w swoich Wspomnieniach z przeszłości maluje ówczesne pożycie Puttkamera z Marylą:&lt;br /&gt;   „Najbardziej mnie to zdziwiło, że zaraz w pierwszych rozmowach, które były o poezji, imię Mickiewicza tak często, tak swobodnie i naturalnie było wspominane przez oboje, jak gdyby Dziadów nie było na świecie... Zrozumiałem, że Adam nie przestał interesować w myśli samej pani, ale że się to działo z wiedzą i zgodą małżonka, który sam o nim ze szczerym uwielbieniem jako o poecie, a z szacunkiem i życzliwością jako o człowieku, wspominał”.6&lt;br /&gt;   IV część Dziadów bywa traktowana jako rodzaj listu autora do ukochanej. W takiej formie mógł pokazać pełnię przeżyć, bez konieczności ubierania ich w maskę spokoju i obojętności. Maryla miała okazję przekonać się o sile jego uczuć, tak wielkiej, że popychającej nawet do oskarżeń i pełnych goryczy, pogłębionych poetycką wyobraźnią wspomnień.&lt;br /&gt;   Motywy autobiograficzne w IV części nie ograniczają się do przekreślonego uczucia poety. Kiedy Gustaw wyjaśnia Księdzu, kim jest i jakie były koleje jego losu, przywołuje obrazy stron rodzinnych, wspomina matkę i przyjaciół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Niedawno odwiedzałem dom nieboszczki matki.Ledwie go poznać mogłem! już Ledwie ostatki!Kędy spojrzysz, rudera, pustka i zniszczenie!Z płotów koły, z posadzek wyjęto kamienie,Dziedziniec mech zarasta, piołun, ostu zioła,Jak na smętarzu w północ, milczenie dokoła!O, inny dawniej bywał przyjazd mój w te bramy;Po krótkim oddaleniu gdym wracał do mamy,Już mię dobre życzenia spotkały z daleka,Życzliwa domu czeladź aż za miastem czeka,[...]&lt;br /&gt; (s. 772-781).&lt;br /&gt; Wrzask spółuczniów, przyjaciół Ledwo nie zagłuszy....Teraz pustka, noc, cichość, ani żywej duszy!&lt;br /&gt; (s. 787-788).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Wpływ biografii Adama Mickiewicza na cykl dramatyczny Dziady dotyczy wszystkich części utworu. W II i IV, a także we fragmentach rozpoczętej części I jest to historia nieszczęśliwej miłości, zaś w III jej efekt; przemiana bohatera i poświęcenie się (Konrada) dla narodowej sprawy wespół z przyjaciółmi, których sylwetki są odbiciem osób realnych – rzeczywistych współtowarzyszy Mickiewicza z grona filomatów.  Liczne interpretacje dzieła w kontekście zdarzeń z życia autora są więc w przypadku tego utworu jak najbardziej uzasadnione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polemika klasyków z romantykami (Ksiądz – Pustelnik)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Nowe tendencje w literaturze szybko stały się przyczyną sporu pomiędzy zwolennikami dawnych form i sposobu myślenia, a nowatorami, lekceważącymi tradycyjne widzenie świata, zaś preferującymi literaturę opartą na podłożu emocjonalnym, pełną postaci fantastycznych, pozaziemskich, lubujących się w westchnieniach i porywach serca. Owa dyskusja dotyczyła przede wszystkim odwoływania się do treści i wyobrażeń ludowych, a także stosunku do spraw narodowych.&lt;br /&gt;   W spór (w wielu opracowaniach nazywany mocnym słowem: walka) klasyków z romantykami angażowali się znawcy literatury i myśliciele uznawani za poważne autorytety. Byli wśród nich: Kazimierz Brodziński, Maurycy Mochnacki, Jan Śniadecki, których wypowiedzi zostały zaprezentowane we fragmentach w podręczniku literatury dla uczniów szkół średnich.7&lt;br /&gt;   Odbiciem dyskusji prowadzonej na płaszczyźnie teoretycznej jest w IV części Dziadów konfrontacja poglądów Księdza i Pustelnika-Gustawa. Ponieważ obaj reprezentują zupełnie odmienne stanowiska, nie mogą się porozumieć i nawiązać prawdziwego kontaktu.&lt;br /&gt;   Gustaw-Pustelnik to wprawny i zajadły polemista – pisze Alina Witkowska – kontynuujący linię sporu filozoficznego z Romantyczności. Ksiądz, w pojęciu Gustawa, uosabia filozoficzne grzechy wszystkich mędrców-racjonalistów, zdroworozsądkowców i konformistów, uczących godzenia się z życiem i wyrokami losu. Wypowiedzi Gustawa mają więc podwójną dynamikę: Iiryczno-emocjonalną i filozoficzno-polemiczną, Ów cierpiący kochanek jest bowiem zarazem obrońcą romantycznego spirytualizmu, dziwów natury nie znanych filozofom, praw „oka duszy”, którym przeniknąć można do tajemnic bytu.8&lt;br /&gt;   Ksiądz analizuje przeżycia Gustawa w kategoriach racjonalizmu, próbuje go uspokoić i poleca receptę, którą w skrócie można by określić: „czas leczy rany”. Odtrącony kochanek w ogóle nie rozumie, o czym jest mowa. Cierpienie pochłania całe jego jestestwo i nic nie jest w stanie tego zmienić. Obaj rozmówcy nie mogą dojść do porozumienia – Gustaw przemawia językiem uczuć, zaś Ksiądz rozumu. Z punktu widzenia romantyków (zresztą racjonalistów także) są to sfery zupełnie się wykluczające.&lt;br /&gt;   Zakochany młodzieniec sprawia wrażenie obłąkanego lub przybysza z innego wymiaru. Jego zachowanie i wygląd budzi zastrzeżenia Księdza i rozśmiesza jego dzieci. Samobójcze myśli potwierdzają opinię duchownego – Gustaw jest człowiekiem chorym i trzeba mu pomóc dobrą radą, perswazją, przeszkodzić w zadaniu sobie śmierci. Tak wielka rozpacz z miłości nie mieści się w zdolnościach pojmowania Księdza. Tymczasem tragiczny kochanek nie potrafi, a nawet nie próbuje i nie chce się z tego stanu uwolnić. Gdyby nawet chciał, nie mogłoby mu się to udać. Romantyczna miłość jest bowiem wszechogarniająca i nie można z nią walczyć.&lt;br /&gt;   Kiedy Gustaw przybywa do Księdza, odbywa jak gdyby spowiedź. Wyjaśnia przyczyny swojego stanu i daje wyraz cierpieniu, które go pochłania bez reszty. Na nowo rozpamiętuje przeszłe zdarzenia, zwłaszcza odejście ukochanej do innego. Można by powiedzieć, że bohater ma potrzebę zwerbalizowania swoich nieszczęść i rozterek, że oczekuje nie tyle rady, co zrozumienia. Czy Ksiądz jest w stanie pojąć to, o czym chce mu powiedzieć Gustaw? Czy może sprostać jego oczekiwaniom? Ksiądz od początku nie rozumie, jak można tak pogrążyć się w nieszczęściu. Siła uczuć Gustawa jest dla niego oznaką choroby. Jako chrześcijanin stara się go jednak pocieszyć i sprowadzić jego przeżycia do wymiarów rzeczywistych – skoro nie można zmienić sytuacji, trzeba się z nią pogodzić. Jest to jedyne wyjście, jakie może podyktować rozum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Płacz; lecz niestety, boleść przypomnieniaNas samych trawi, a nic wkoło nas nie zmienia!&lt;br /&gt; (s. 850-851).&lt;br /&gt; I na cóż ból rozdrażniać w przygojonej ranie?Synu mój, jest to dawna, lecz słuszna przestroga,Że kiedy co się stało i już nie odstanie,Potrzeba w tym uznawać wolą Pana Boga&lt;br /&gt; (s. 948-951).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Gustaw odrzuca rady Księdza, czuje się osamotniony. Sam musi dźwigać brzemię swoich nieszczęść. Odrzucony przez ukochaną cierpi dodatkowo z powodu braku zrozumienia u osoby duchownej, powołanej przecież do tego, by pomagać w sprawach duszy. Gustaw niejako zaprzedał ją nadludzkiej dziewicy, jak nazywa Marylę, i sam nie stanowi już o sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kamienni ludzie! wy nie wiecie,Jak ciężka śmierć pustelnika!Konający patrzy na świat sam jeden na świecie!Dłoń mu przychylna powiek nie zamyka!&lt;br /&gt; (s. 1077-1081).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Owo samotne miotanie się Gustawa nie zmienia postawy Księdza. Dopiero desperacki gest samobójczy (przebicie się sztyletem) zaskakuje go i zastanawia. Gustaw nie umiera. Ta szczególna sytuacja zwraca uwagę Księdza na to, że są sprawy nie dające się ogarnąć rozumem.&lt;br /&gt;   Kto ostatecznie zwycięża w tym pojedynku postaw i racji? Jako polemista Gustaw odnosi zwycięstwo nad Księdzem. Demonstracją niezwykłych zjawisk (cios sztyletem, który nie powoduje rany, głos z kantorka, potraktowany jako głos pokutującej duszy) łamie się zdroworozsądkowe zasady porządkowania świata. Wszakże Gustaw nie jest bohaterem triumfującym. Jak sam mówi, dla nauki życie swe ścisnął „w krótkie trzy godziny” – w miłości, rozpaczy, przestrogi (przedzielone kolejnym gaśnięciem świec) i sumuje je moralistyczną sentencją na wzór tych, które padają w Dziadów części II.9&lt;br /&gt;   Owa przywoływana tu sentencja uogólnia sytuację egzystencjalną Gustawa w formie ostrzeżenia dla innych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kto za życia choć raz był w niebie,Ten po śmierci nie trafi od razu&lt;br /&gt; (s. 1280-1281).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Mimo tragizmu i osobistej klęski Gustawa racje Księdza wydają się bezwartościowe. Jego teorie nie potrafią zmienić losu ani uczuć cierpiącego kochanka. Obrona dawnych przekonań brzmi wręcz sztucznie. Przy pomocy rozumu trudno dotknąć tego, co w człowieku ludzkie, nie można uchwycić najważniejszej sfery życia – uczuć i przeżyć, którym podlega każdy wrażliwy indywidualista.&lt;br /&gt;   IV część Dziadów rozstrzyga spór ideowy między Gustawem a Księdzem (czytaj: między romantykami a klasykami) na korzyść tego pierwszego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kompozycja i walory artystyczne Dziadów kowieńsko-wileńskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Cykl dramatyczny A. Mickiewicza nie podlega rygorom formalnym. Każda z części utworu tworzy odmienną strukturę pod względem ideowym i gatunkowym. W ramach poszczególnych części dzieła także nie można mówić o jednorodności, wręcz przeciwnie Dziady charakteryzują się luźnym zestawieniem fragmentów przynależnych do trzech rodzajów literackich, połączonych osobą głównego bohatera i elementami obrzędu.&lt;br /&gt;   Zjawisko mieszania cech rodzajowych nazywamy s y n k r e t y z m e m   r o d z a j o w y m   i jest ono efektem zmiany stosunku podmiotu literackiego do świata przedstawionego, czyli jego jakby wewnętrznych przeobrażeń, wskutek czego zanika jednorodność zasad konstrukcyjnych utworu i dochodzi do jego silnego zróżnicowania stylistycznego.10&lt;br /&gt;   Do Dziadów można też zastosować pojęcie synkretyzmu gatunkowego. W tekście utworu pojawiają się elementy charakterystyczne dla różnych gatunków.&lt;br /&gt;   Dzieło Mickiewicza, określane jako dramat, jest w pewnej mierze odwołaniem do tragedii greckiej, zaś – z drugiej strony – wprowadza elementy nowatorskie, charakterystyczne dla dramatu romantycznego. II i IV część Dziadów realizuje zasadę trzech jedności klasycznych: czasu, miejsca i akcji. W obrzędzie dziadów uczestniczy Chór, który reprezentuje lud i wypowiada najbardziej znaczące, uogólnione formuły (zaklęcia, przestrogi). Te elementy tragedii antycznej zanikają w późniejszej części III. Tu mamy już wzór dramatu romantycznego.11&lt;br /&gt;   Poszczególne części Dziadów mają luźną kompozycję (jest ona charakterystyczna zwłaszcza dla części III), w ramach której łączą się z sobą różne fragmenty. Część II poprzedzona jest lirycznym wprowadzeniem w formie wiersza pt. Upiór. Obrzęd dziadów, wzorowany na autentycznym ludowym rytuale, związany jest z wykorzystaniem magicznych zaklęć, formułek powtarzanych przez Chór (lud).&lt;br /&gt;   W części IV, wypełnionej refleksjami o nieszczęśliwej miłości Gustawa, można odnaleźć partie opisowe, refleksyjne, o charakterze epickim (dłuższe wypowiedzi Pustelnika, monologi), przeplatane lirycznymi westchnieniami do ukochanej ubranymi w żarliwe apostrofy, obfitującymi w porównania i epitety. Tekst jest tyle samo zmetaforyzowany i liryczny, co epicki, a przy tym nie traci podziału na role i zachowuje swój dramatyczny charakter.&lt;br /&gt;   W Dziadach pojawiają się także cytaty. Oprócz upodobania Mickiewicza do umieszczania przed tekstem motta, warto wspomnieć, że i owe magiczne zaklęcia, a także fragmenty Ody do młodości i piosenek ludowych prezentowane przez Gustawa są cytatami.&lt;br /&gt;   Analiza wiersza utworu prowadzi do wniosku, że jest on pod tym względem niejednorodny. Ten świadomy „chaos wersyfikacyjny” współtworzy nastrój dzieła. Zróżnicowanie dotyczy zwłaszcza części IV i III. „Poszarpana” rytmicznie relacja Gustawa o jego życiu i stanie ducha pozwala spojrzeć na tę postać jako skomplikowaną wewnętrznie, pełną obaw i rozterek oraz głęboko przeżywającą swoje problemy.&lt;br /&gt;   Wśród artystycznych zabiegów, wykorzystanych tu przez autora trzeba wymienić literackie przetworzenie pewnych sytuacyjnych elementów pochodzenia folklorystycznego. Pianie koguta, bicie zegara, gaśnięcie świec – to przykłady znaków wzmagających atmosferę grozy i tajemniczości. Budowaniu nastroju służą też powtarzające się złowieszcze słowa: Co to będzie, co to będzie? – wypowiadane przez Chór w scenerii cmentarnej kaplicy w „noc duchów”.&lt;br /&gt;   Zjawy, duchy, upiory, a także upostaciowane dusze grzeszników (drapieżne ptaki, owady) łączą się w utworze ze światem ludzi żywych, nawzajem się przenikają i są od siebie zależne. Wprowadzenie tych tajemniczych, ulotnych postaci wypełnia przestrzeń także w rejonach niedostępnych zwykłym bohaterom (ludziom żywym).&lt;br /&gt;   Artystyczną oprawę ma również moralizatorski element II części. Przestrogi moralne są podane według konsekwentnie realizowanego wzorca stroficznego i treściowego, brzmią więc uroczyście, kantatowo.&lt;br /&gt;   Tekst Dziadów wielokrotnie był przedmiotem badań historyków literatury. Artyzm dzieła to zagadnienie tak szerokie, że nie sposób w tak skrótowym opracowaniu choćby zasygnalizować wszystkich wiążących się z nim stwierdzeń i sugestii. Odsyłamy zatem Czytelnika do bibliografii zamieszczonej na końcu niniejszego opracowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypisy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Oprac. na podstawie: Z. Stefanowska, Dziady, w: Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, t. 1, Warszawa 1984, s. 222.&lt;br /&gt;2. A. Mickiewicz, Dziady, Warszawa 1994, s. 11. Z tego wydania pochodzą wszystkie cytaty z obu części Dziadów i z tekstów towarzyszących (informacja o obrzędzie i wiersz Upiór).&lt;br /&gt;3. M. Wantowska, „Dziady” wileńsko-kowieńskie, w: Ludowość u Mickiewicza, pod red. J. Krzyżanowskiego i R. Wojciechowskiego, Warszawa 1958, s. 202.&lt;br /&gt;4. D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Adam i Maryla, Warszawa 1990, s. 26-33.&lt;br /&gt;5. Tamże, s. 42-90.&lt;br /&gt;6. Tamże, s. 81.&lt;br /&gt;7. S. Makowski, Romantyzm. Podręcznik literatury dla klasy drugiej szkoły średniej, Warszawa 1992, s. 47-55.&lt;br /&gt;8. A. Witkowska, Literatura romantyzmu, Warszawa 1987, s. 98.&lt;br /&gt;9. Tamże.&lt;br /&gt;10. A. Kulawik, Poetyka. Wstęp do teorii dzieła literackiego, Warszawa 1990, s. 345.&lt;br /&gt;11. Por. rozważania na temat dramatu romantycznego w wydanym w ramach naszej serii opracowaniu poświęconym III części Dziadów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spis treści&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okoliczności powstania Dziadów&lt;br /&gt;Streszczenie&lt;br /&gt; UpiórCzęść IICzęść IV&lt;br /&gt;Ludowość II części Dziadów&lt;br /&gt; Pochodzenie obrzędu ku czci zmarłychKlasyfikacja duchów – zagadnienie moralności ludowejNastrój grozy i niesamowitościPrzestrogi moralneFolklor czy stylizacja?&lt;br /&gt;Miłość romantyczna – nieszczęśliwy kochanek (cz. IV)&lt;br /&gt; Gustaw – wzorcowy kochanek romantycznyStudium miłościElementy autobiograficzne&lt;br /&gt;Polemika klasyków z romantykami (Ksiądz – Pustelnik)&lt;br /&gt;Kompozycja i walory artystyczne Dziadów kowieńsko-wileńskich&lt;br /&gt;Przypisy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-8773378218200302772?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/PIXMf4hX8rPoVxP3mF7Pqmmgw0I/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/PIXMf4hX8rPoVxP3mF7Pqmmgw0I/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/PIXMf4hX8rPoVxP3mF7Pqmmgw0I/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/PIXMf4hX8rPoVxP3mF7Pqmmgw0I/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/BsocstS3ib4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8773378218200302772?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8773378218200302772?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/BsocstS3ib4/dziady-cz-ii-i-iv.html" title="DZIADY – cz. II i IV" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2009/02/dziady-cz-ii-i-iv.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk4DRnw_eip7ImA9WxVXEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-6847508224815890580</id><published>2009-02-10T03:22:00.001-08:00</published><updated>2009-02-10T03:22:57.242-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-02-10T03:22:57.242-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="chłopi" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Lektury" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="opracowanie lektur" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="jagna" /><title>CHŁOPI</title><content type="html">Władysław Stanisław Reymont (1867-1925) – człowiek i twórca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Stanisław Władysław Rejment (bo tak brzmiało pierwotnie nazwisko pisarza) urodził się 7 maja 1867 roku we wsi Kobiele Wielkie w pow. Radomsko. W jego rodzinie tradycje szlacheckie przeplatały się z chłopskimi. Ojcem pisarza był wiejski organista, Józef Reyment, a matką zubożała szlachcianka – Antonina z Kupczyńskich. Rejmentowie mieli liczne potomstwo: siedem córek, i dwóch synów, zaś Władysław Stanisław był ich piątym z kolei dzieckiem. Jest rzeczą zrozumiałą, że warunki startu życiowego w tak licznej rodzinie nie mogły być łatwe. Wspomnienia z domu rodzinnego – jak się zdaje wyniósł nie najlepsze. Żywił zwłaszcza niechętny stosunek do ojca. W liście do brata już jako początkujący pisarz tak się zwierzał: Wierz mi, że lepiej będzie, być i nie może. Znasz ojca. Sknerstwo posunął do głupoty, do własnego zjadania się [...]. To co powiem nie jest przyjemnym – otóż większego próżniaka ja nie znam na świecie, nie można by nawet przypuszczać, że istnieje – a większego egoisty nawet Balzac by nie wymyślił [...]. Nie myślałem, że jest Ojciec, i to nasz Ojciec, dla którego obowiązki ojcowskie nie istnieją, który wprost nienawidzi własnych dzieci, który tylko myśli o sposobie, jakby się pozbyć wszystkich, jakby zrucić (!) ten ciężar wychowania i opieki z siebie. Jest to potworne, ale niestety prawdziwe i pomyśl, że to wszystko pochodzi z próżniactwa, takiego strasznego, chłopskiego próżniactwa [...]1. A przecież ten portret ojca nie mógł być zupełnie prawdziwy. To prawda, że sprawom rodzinnym i parafialnym nie oddawał się bez reszty. Znajdował bowiem czas na czytanie gazet i czasopism. Kupował również książki, co w środowisku, w jakim żył, było ewenementem i przysparzało mu złośliwych docinków. O przyszłość swoich dzieci jednak się troszczył. To one raczej nie spełniały jego oczekiwań. Dotyczyło to szczególnie wykształcenia synów. Starszy o osiem lat od Władysława Franciszek miał z woli ojca zostać lekarzem. Na trzecim roku studiów medycznych Uniwersytetu Kijowskiego został relegowany z uczelni za działalność w ruchu socjalistycznym, by ostatecznie zostać prowincjonalnym farmaceutą, co rzecz jasna nie odpowiadało ojcowskim ambicjom. Młodszy, Władysław Stanisław, w szkole elementarnej uczył się nieźle, nic więc dziwnego, że rodzice zrezygnowali z wyższych ambicji i pragnęli mu zapewnić jedynie jakiś fach. Okazało się jednak, że i to nie było łatwe. Oddany do zakładu krawieckiego jako terminator ledwie zdobył uprawnienia czeladnicze, zrezygnował z doskonalenia się w tym zawodzie. W roku 1884 za udział w pracy konspiracyjnej zostaje wydalony z Warszawy. Rozpoczyna się w jego życiu okres zmagania się z losem. Marzy mu się kariera aktorska. Wstępuje więc w roku 1885 (pod pseudonimem Urbański) do wędrownej trupy teatralnej. O swej doli aktorskiej tak pisał do siostry Katarzyny: Uwierz mi, że teatr nie jest takim złem, jak go przedstawiają, a ma to dobre, że uczy żyć oszczędnie, trochę za oszczędnie, ale co robić. [...]. Teatr to właściwie moje pole; ma się rozumieć, że teraz muszę się zadowalać rolami drugo i trzeciorzędnymi [...]. Jeślibyś mogła jakie stare po Kostusiu spodnie (nota bene niepotrzebne) mi przysłać [...] to z wdzięcznością przyjmę.2 Rychło okazało się, że życie aktorskie nie jest sielanką. Musiał znosić wraz z głodującą trupą aktorską biedę i upokorzenia. Oburzały go praktyki kierownictwa nie płacącego gaży, intrygi i zawiść środowiska aktorskiego, niski poziom życia umysłowego ziemian i mieszczaństwa. Zdecydował się więc na powrót do rodziców. Skorzystał z protekcji ojca i podjął pracę na kolei. Tu pełnił funkcję robotnika drogowego, dozorującego kilkudziesięciometrowy odcinek plantu kolejowego. Na plancie pracował dwa i pół roku (z krótką przerwą w 1892 r., kiedy to ponownie próbował swego szczęścia na deskach scenicznych).&lt;br /&gt;   Ten aktorsko-kolejarski los wzbogacony został o doświadczenia szczególnie osobliwe. Oto ktoś odkrył w nim zdolności medialne. Pewien adept modnej wówczas „wiedzy tajemnej”, niejaki Puszew, nakłonił Reymonta, aby powędrował z nim jako medium na organizowane przez niego seanse spirytystyczne. I ten życiowy epizod przyniósł mu rozczarowanie. Jednak podróże po Niemczech były dla niego niewątpliwie znaczącym doświadczeniem. Najprawdopodobniej w owym okresie dojrzewała w nim świadomość konieczności zajęcia się czymś naprawdę sensownym, odpowiadającym rzeczywistym jego zainteresowaniom i pragnieniom. Tą dziedziną była literatura.&lt;br /&gt;   W latach 1881-1883 napisał cały szereg nowel, opowiadań i szkiców. Przychylne krytyki spowodowały, że w roku 1893 przybył do Warszawy, by tu realizować się jako pisarz.&lt;br /&gt;   W Warszawie musiał liczyć wyłącznie na siebie. Nie chciał nikogo z rodziny prosić o pomoc materialną. Przez pierwsze lata jego pracy literackiej nadal wiernie towarzyszyć mu będzie bieda. O tych latach tak pisze B. Kocówna: Przyjechał mając majątku walizkę rękopisów, bieliznę zawiniętą w gazetę i maszynkę do papierosów oraz dług l8 i pół rubla (wśród l6 dłużników winien 3 ruble Borynie) zamieszkał przy ulicy Świętojańskiej, dzieląc pokój z murarzem, krawcem i szewcem. Jego „Buty piły wodę jak smoki”. Ubranie się tak prezentowało, że garson u Lourse'a wyprosił go z kawiarni (1894). Pisał w katedrze św. Jana, nie mając własnego spokojnego kąta.3&lt;br /&gt;   Książkowy debiut (Pielgrzymka do Jasnej Góry) w roku 1895 również znacząco nie wpłynął na poprawę jego sytuacji materialnej. Jednak przychylna reakcja krytyki była świadectwem sukcesu pisarza. W ślad za nią pojawiają się następne pozycje. I tak w roku 1896 wychodzi Komediantka, a rok później Fermenty. W roku 1897 na rynku czytelniczym pojawia się również tom opowiadań pod tytułem Spotkania. Szczególnie bogaty dla twórczości Reymonta jest rok 1899, kiedy to wychodzi kolejny (po Komediantce i Fermentach) utwór o środowisku aktorskim oraz szkic powieściowy o tematyce chłopskiej Sprawiedliwie. W tymże roku ukazuje się również Ziemia obiecana. Powieść o gwałtownie rozwijającej się Łodzi okazała się niebywałym literackim sukcesem. Mimo to nie zmieniła ona sytuacji materialnej pisarza. W liście do siostry Kazimiery Reymont skarżył się: Cóż mi z tego, z tej głupiej sławy, z tych hymnów pochwalnych czy potępień z portretów, kiedy często gęsto nie mam na obiad, a jak teraz, nie mam wracać za co do kraju. A przecież nie hulam ani się bawię, ani nawet tak żyję, jak powinienem.4 Finansową niezależność uzyskuje pisarz dopiero jako ofiara wypadku na kolei.&lt;br /&gt;   Reymont za poradą adwokata wniósł „akcyz” o odszkodowanie. Po zapłaceniu kosztów procesowych otrzymał pokaźną kwotę 33 500 rubli. Mógł wówczas pozwolić sobie na kosztowne leczenie i długotrwały pobyt za granicą. Wkrótce dokonuje również zakupu majątku Charłupia pod Sieradzem, a następnie w okolicach Wrześni w Wielkopolsce. Dopiero w rok po katastrofie, tj. w roku 1901, ponownie próbuje swoich sił jako literat. Napisał kilka drobnych rzeczy do „Tygodnika Ilustrowanego”, „Ilustracji Polskiej”, „Kuriera Warszawskiego” i „Chimery”. Wkrótce ponownie zdecydował powrócić do pisania rozpoczętych jeszcze przed katastrofą Chłopów. Praca nad tą powieścią zajmie mu szmat czasu – od 1902 roku do 1909. Równolegle z chłopską epopeją pisać będzie nowele zebrane później w cyklach: Z pamiętnika (1903), Na krawędzi (1907) i Burza (1908). Z utworów wydanych w tym czasie na szczególną uwagę zasługuje poetycki reportaż pisany pod wrażeniem rewolucyjnych wydarzeń 1905 roku zatytułowany Z konstytucyjnych dni.&lt;br /&gt;   Właśnie Chłopi stają się jego dziełem życia. Powieść zyskała rozgłos światowy. Zachęciło to pisarza do dalszej pracy nad utworami o jeszcze większym rozmachu epickim. W latach 1914-1919 publikuje trylogię Rok 1794 (Ostatni sejm Rzeczypospolitej, Nil desperandum, Insurekcja). Wbrew intencjom pisarza utwór ten okazał się artystyczną porażką.&lt;br /&gt;   Pomimo że do końca życia był literacko czynny, to jednakże nie udało się mu już stworzyć dzieła, które choć częściowo dorównywałoby Chłopom czy Ziemi obiecanej. Zapewne zadecydowało o tym odejście pisarza od tematyki wymagającej spojrzenia realisty i obserwatora.&lt;br /&gt;   W roku 1924 spotkało go zaszczytne wyróżnienie. Oto bowiem jako drugi po Sienkiewiczu polski pisarz otrzymał literacką Nagrodę Nobla. W okresie tym stan zdrowia autora Chłopów szybko się pogarszał. W sierpniu 1925 roku w Wierzchosławicach Wincenty Witos zorganizował uroczystość będącą wyrazem hołdu polskiej wsi dla największego jej piewcy. Niestety, był to już ostatni wielki triumf Reymonta. Wkrótce po śmierci Żeromskiego, w dniu 5 grudnia 1925 roku odszedł kolejny wielki pisarz polskiej literatury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Geneza utworu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Historycy literatury zgodnie podkreślają, że powstanie Chłopów w okresie Młodej Polski nie było sprawą przypadku. Na genezę tego dzieła wpływ miały zarówno zmiany w strukturze i świadomości wsi polskiej, jak również ówczesne szczególne zainteresowanie chłopem wyrażone lapidarnie przez twórcę Wesela: Chłop potęgą jest i basta. Cała dotychczasowa twórczość Reymonta wydawała się wskazywać, że to właśnie autor Śmierci i Sprawiedliwie jest najbardziej predestynowany do podjęcia tego tematu. Motyw chłopski przewijał się bowiem w jego dziełach wielokrotnie. Pisarz występował w imieniu chłopów, utożsamiał się z przeżyciami ludu, niechętnie odnosił się do cywilizacji miejskiej, formułując zręby własnej filozofii natury.&lt;br /&gt;   Umowę o dzieło, którym miała być tetralogia Chłopi, zawarł Reymont z redakcją „Tygodnika Ilustrowanego” jeszcze pod koniec 1897 roku. Kłopoty zdrowotne, a później wypadek kolejowy (13 lipca 1900) spowodowały, że pisanie powieści rozciągnęło się na dziesięć lat. Dzieło miało dwie redakcje zasadnicze. Pierwsza powstała jeszcze przed katastrofą. W liście do Lorentowicza pisał między innymi: Siedzę umyślnie w tej Wiśle, aby się zabrać do „Chłopów”. Byłem już bliski końca. Katastrofa mi przeszkodziła, a teraz przeglądam napisane rozdziały i drę niemiłosiernie-zupełnie; zaczynam na nowo. Zrozumiecie, co to za pewnego rodzaju męczeństwo podrzeć całą prawie książkę, nie skrzywić się i zabrać na nowo do jej napisania. Albo dojrzałem, albo zgłupiałem, że to robić muszę – ale muszę.5 Druga wersja opierała się na pierwszej, ale została kompletnie zmieniona. Powstawała w okresie 8 lat. Druk jej rozpoczęto w trzecim numerze „Tygodnika Ilustrowanego” w 1902 roku. Prenumeratorzy pisma wkrótce otrzymali wydanie książkowe pierwszego tomu (Jesień). Dwa lata później, tj. w roku 1904, wyszła pełna edycja dwu pierwszych tomów (Jesień, Zima). Wydawcy sugerowali Reymontowi, by kolejne dwa tomy ogłosił pod innym tytułem. Proponowano mu nawet korzystniejsze warunki finansowe. Ten jednak nie wyraził na to zgody. Trzeci tom (Wiosna) pojawił się w druku dopiero w 1906 roku, a ostatni (Lato) trzy lata później. Jak podaje zaprzyjaźniony z Reymontem Alfred Wysocki, pisarz pracował nad Chłopami w sposób niesłychanie zdyscyplinowany i planowy. Tak po latach notował wypowiedź autora: Widzicie, jak ja tu orzę. Od dziewiątej do pierwszej, a czasem i cale poobiedzie. Piszę trzecią część „Chłopów”. Szkic mam już gotowy [...] i pokazał mi zeszyt ceratowy, gęsto zapisany i poznaczony niebieskim ołówkiem. Próżniak jestem – mówił Reymont – więc sobie wydzielam na każdy dzień robotę i póty nie wychodzę, póki jej nie skończę. A po obiedzie idę do kawiarni i śmiech to mówić, ale na tych paryskich bulwarach widzę przed sobą moją kochaną wioskę i słyszę jak Antek rozmawia z Hanką albo z Jagusią...6&lt;br /&gt;   Sam Reymont wspominał po latach:&lt;br /&gt;   Odtąd przeżywałem wewnętrznie każdy rozdział, wydobywałem każdą scenę ze swej duszy. Nieraz wyczerpywało to moje siły doszczętnie. We Francji, gdzie wykończyłem część tej powieści, żona widząc mnie coraz bardziej miernego i bladego wezwała doświadczonego lekarza. – Pan musiał mieć atak epileptyczny? Skąd się to wzięło, co pan w ostatnich dniach porabiał? Trzy dni z rzędu tańczyłem na weselu! –Bo istotnie w ciągu tych trzech dni, pisząc „Chłopów”, wciąż byłem razem z nimi, całą swą istotą wraz z nimi na weselu, opisywałem w myślach, porwany ich pasją taneczną, oddawałem się jej z całym rozmachem, aż do ostatniego tchu.7&lt;br /&gt;   Podwaliną pisarskiego przedsięwzięcia Reymonta było zamiłowanie do autentyku. Twórca przeszedł do historii literatury jako niedościgniony kronikarz wiejskiego obyczaju i kultury. Powieść stała się epopeją życia chłopskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopi jako powieść mitologizująca chłopską egzystencję&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Podczas lektury Chłopów zwraca szczególną uwagę rozmach epicki dzieła. Pierwsze, co uderza, to bogactwo motywów. Tworzą one wielopłaszczyznowy obraz wsi i życia chłopa. Jak słusznie pisze Maria Rzeuska: W strukturze czasu i przestrzeni w ujęciu człowieka i jego bytowania przebija tendencja artystyczna do zarysowania jak najrozleglejszego i jak najbardziej wyczerpującego obrazu chłopa, środowiska wiejskiego oraz związków, które ich łączą. Jako materiał literacki wciągnął autor wszystkie zdawałoby się motywy: cztery pory roku i związane z nimi prace na roli, przyrodę, obyczajowość, gospodarstwo, gromadę, rodzinę, jednostkę, stosunki towarzyskie, społeczne itd. – słowem zgromadził tego typu elementy artystyczne, z których powstaje zwykle okazała budowla epicka.8 Słusznie przy tym zwrócono uwagę, że utworowi brak perspektywy historyczno-geograficznej. Lipce to jakby skansen, wieś całkowicie odcięta od świata, jakby nieco zawieszona w próżni. Wieś egzystuje sama w sobie, poza historią i przestrzenią. Wprawdzie wiadomo, że Polska żyje w niedoli (Rocho ścigany jest przez carskich żandarmów za działalność patriotyczną), ale motyw ten nie stanowi istotnego składnika utworu, niezbyt ściśle wiąże się z pozostałymi, jego obecność nie ma przekonywającej motywacji artystycznej. Podobnie nieobecna jest również przestrzeń pozaepicka. Ze wsi wyjeżdża się tylko na jarmark do Tymowa, czasem, jak Mateusz, wykonuje się na innej wsi pracę, ale ta rzeczywistość to po trosze „zaświaty”. W ślad za tą przestrzenno-historyczną izolacją idzie pewna niedookreśloność czasu i miejsca wydarzeń. Wprawdzie badacze dzieła usiłowali z dużym przybliżeniem określić rok akcji i topografię Lipiec, ale były to ustalenia wysoce umowne. Zawsze można było postawić autorowi zarzut niekonsekwencji. Dlatego przekonywające okazały się sugestie prof. Kazimierza Wyki9, by na Chłopów patrzeć inaczej – jako na dzieło o tendencjach mitotwórczych, uniwersalistycznych, uogólniających problem egzystencji człowieka, w tym wypadku chłopa, w świecie przyrody. Reymont zamyślił tę powieść jako mitologizację chłopskiego bytowania. Chłopi stanowią syntezę wsi polskiej, jej problemów i spraw, ludzi – ich doznań i przeżyć. Wydarzenia, jakie są obiektem zainteresowania narratora, nie dotyczą jakiegoś konkretnego roku (a ściśle dziesięciu miesięcy) i dających się topograficznie określić Lipiec, ale każdego roku możliwego w ramach wykreowanej rzeczywistości. Świat chłopów to świat mitu – wieczne t e r a z   i   w s z ę d z i e. Sprawą najistotniejszą dla Chłopów jest według K. Wyki ów problem mitycznego koła nawrotów czasu i przyrody. W tym świecie mitu, którego cząstką jest człowiek, trwa nieustanny porządek natury – kolejne nawroty narodzin i śmierci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Narrator&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Zgodnie z zamiarem epickiej mitologizacji bytu polskiego chłopa Reymont kształtuje narratora. Nie przynależy on do świata przedstawionego (nie jest jednym z bohaterów i nie bierze udziału w wydarzeniach), jest niewidoczny dla odbiorcy. K. Wyka w cytowanej pracy wyróżnił trzech narratorów: 1) stylizatora młodopolskiego, 2) wsiowego gadułę,                    3) realistycznego obserwatora. Częstotliwość, z jaką pojawiają się owi narratorzy w utworze, układa się następująco: najczęściej relacjonuje „wsiowy gaduła”, następnie „stylizator młodopolski” o poetycko-inteligenckiej proweniencji i wreszcie (najrzadziej) – „realistyczny obserwator”.&lt;br /&gt;   Korzystając z cennych spostrzeżeń K. Wyki, przyjmuje się, że narratorem Chłopów jest jedna osoba wchodząca w trzy wymienione przez badacza role.&lt;br /&gt;   Niewiele jest jednak fragmentów w tekście, w których funkcje te miałyby jednoznaczny charakter. Najczęściej realizowane są one łącznie. Przybierają postać określonych form podawczych z nasileniem cech wypowiedzi właściwych poszczególnych narratorom. Każda z tych form podawczo-stylistycznych odwołuje się do innej tradycji w obrębie prozy polskiej. Wsiowy gaduła – do tradycji najdawniejszej, mianowicie do tradycji gawędy, ale z jej lokalizacją w całkowicie nowym dla gawędy środowisku: wieś i chłop. Łącznie z wynikającą stąd odmianą języka na gwarę. Realistyczny obserwator odwołuje się do zasobów prozy polskiej, głównie okresu pozytywizmu [...] dlatego sienkiewiczowski jest powrót lipeckich chlopów.10 Z kolei wprowadzenie „stylizatora młodopolskiego” uruchamia pewne zasadnicze i generalne obroty zegara epickiego, bez których „Chłopi” stanowiliby tylko sumę wiejskich opowiadań twórcy.11 Innymi słowy jest to stylistyczny wyraz związków pisarza z epoką.&lt;br /&gt;   Najczęściej jednak: Wsiowy gaduła uruchamia przede wszystkim tok fabularny dzieła, ale bywa też, że uczestniczy w jego rytmie obyczajowo-obrzędowo-liturgicznym. Stylizator młodopolski uruchamia przede wszystkim w obrębie rytmu prac ludzkich sprzęgniętych z przyrodą te obroty zegara epickiego, które dotyczą samej przyrody. Ale uczestniczy on również w toku egzystencjalnym życia i śmierci. Na koniec obserwator realistyczny wszędzie po trochu zaznaczył swą obecność, głównie w toku fabularnym, ale nigdzie w sposób przeważający.12&lt;br /&gt;   Narrator Chłopów to opowiadacz głęboko wrośnięty w środowisko wiejskie, żywo zaangażowany w jego sprawy, potrafiący wnikać w myśli i odczucia swoich bohaterów. Pojawia się w różnych funkcjach, które spaja jednolitość stylizacji gwarowej.&lt;br /&gt;   W utworze łatwo rozpoznać i wyodrębnić różne rodzaje konwencji stylistycznych właściwych dla literatury realistycznej, symbolicznej i naturalistycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kręgu chłopskich bohaterów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Bogactwo postaci, trafność i subtelność ich psychologicznego rysunku należy do podstawowych walorów utworu. W powieści poznajemy tłum ludzi, a w tłumie jednostki, na różnych stojące planach, wszystkie wykończone lub naszkicowane stosownie do potrzeby, wszystkie [...] dobrze znajome, niektóre niezapomniane [...] Nie wiadomo, kto tu jest „bohaterem”: czy Maciej Boryna, czy syn jego Antek? czy żona tego ostatniego Hanka? czy macocha i „kochanica” Jagna? A z jaką trafną miarą na swych planach perspektywicznych i użytkowych postawione są postacie niby drugorzędne: Mateusz Gołąb, Kuba, proboszcz, kowal, Rocho, Szymek, Dominikowa, Jagustynka – i kto ich tam zliczy!.13 Łącznie w Chłopach pojawia się około dziewięćdziesięciu postaci. W poszczególnych częściach zmieniają się osoby prowadzące poszczególne wątki. W tomie pierwszym (Jesieni) postacią wiodącą jest bezsprzecznie Maciej Boryna. Wydarzenia koncentrują się wokół jego zamysłu o małżeństwie uwieńczonego weselem. Na tym tle Reymont zaprezentował Antka i Hankę oraz tragedię parobka Kuby Sochy. W kolejnym tomie (Zimie) zdecydowanie maleje rola starego Boryny. Na plan pierwszy wyeksponowany zostaje wątek miłosny Antka i jego macochy Jagny. To oni stają się głównymi postaciami tej części powieści. W tym tomie coraz wyraźniej zaznacza się sylwetka żony Antka, Hanki. Maciej Boryna staje się znaczącym bohaterem dwu epizodów: osobistego, kiedy to usiłuje podpalić bróg, i społecznego, gdy w sporze o las staje na czele gromady.&lt;br /&gt;   W Wiośnie główną postacią staje się Hanka. Stary Boryna leży chory, a Antek przebywa w więzieniu. Żyją jakby poza planem wiejskiej społeczności. Maleje również rola Jagny. Istotnym wątkiem dla życia lipeckiej zbiorowości staje się walka z niemieckimi kolonistami.&lt;br /&gt;   W ostatniej części (Lecie) nie sposób wskazać postaci jednoznacznie prowadzących akcję. Można tak traktować Antka zmagającego się ze swą miłością, Hankę walczącą o uczucie męża i wreszcie Jagusię przeżywającą swą romantyczną miłość do Jasia organistów, surowo ukaraną przez gromadę.&lt;br /&gt;   Ponadto w utworze bardzo mocno zaznaczają swoją obecność takie postaci, jak: Jagustynka, Ambroży, Dominikowa, Mateusz, Szymek, kowal, wójt i inni. W poszczególnych wątkach ich rola zmienia się.&lt;br /&gt;   W Chłopach mamy do czynienia z panoramicznym obrazem środowiska, z próbą całościowego ujmowania jego losów. Temu panoramicznemu postrzeganiu służy również wprowadzanie wątków otwartych, opartych na niedopowiedzeniach. I tak np. narrator nie wyjaśnia, dlaczego Antek ożenił się z biedną Hanką Bylicówną, w jakich okolicznościach Boryna zatrudnił Kubę jako parobka. Równie wiele znaków zapytania dotyczy przyszłości. Nie wiadomo, jak zakończy się sprawa Antka sądzonego za zabicie borowego, co tak naprawdę stanie się z Jagną i jej matką Paczesiową, jak ułożą się losy księżyka Jasia itd. Taki sposób komponowania wątków powieściowych był u Reymonta zabiegiem celowym i przemyślanym. Umożliwiał stadne postrzeganie społeczności wiejskiej. Losy postaci dziać się będą dalej. Pojawiać się będą kolejne lata, w których będą się rodzić ludzie, będą przeżywać swoje dramaty, miłości, nienawiści, nadzieje, niepowodzenia itd. Bohaterem nie jest tu bowiem człowiek w swym przemijającym losie, ale gromada. Ona zawsze będzie trwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbiorowość jako bohater&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Na pierwszym planie powieści znajduje się więc zbiorowość, jej życie, obyczaje, praca, normy moralne, świadomość społeczna i narodowa. Zbiorowość staje się często bohaterem prezentowanym bezpośrednio-jako gromada niezróżnicowana osobowo. Mówi się o niej „naród”, „młodź”, „lud”. Gromada występuje jako społeczność religijna podczas nabożeństw w kościele, podczas zbiorowych zabaw czy pracy, w scenie wymarszu na las, wygnania Jagny ze wsi. Wyznacznikiem określającym zbiorowy charakter podmiotu jest swoisty bezosobowy dialog, będący sumowaniem indywidualnie wyrażanych stwierdzeń, ale stanowiący wyraz zbiorowej świadomości. Z takim dialogiem mamy do czynienia w czasie weselnego przyjęcia:&lt;br /&gt;   – Wydadzili się, no, no! – dziwili się ludzie.&lt;br /&gt;   – Jakże z tysiąc złotych kosztuje wesele...&lt;br /&gt;   – Opłaciło się niezgorzej, bo to nie zapisał sześciu morgów!&lt;br /&gt;   – Za tę dziecińską krzywdę balują.&lt;br /&gt;   – A Jagna siedzi jak ten mruk.&lt;br /&gt;   – Maciej za to ślepiami świeci kiej ten żbik!&lt;br /&gt;   – Kiej to próchno, moiściewy, kiej próchno!.14&lt;br /&gt;   Przedłużeniem tej zbiorowej opinii będzie późniejsza dysputa o szczęśliwym losie Jagusi:&lt;br /&gt;   Wzdychały żałośnie i raz po raz któraś z nich rzekła:&lt;br /&gt;   – Mój Boże, że to Pan Jezus daje takim, co i nie zasłużyły!&lt;br /&gt;   – Umiały sobie pomagać, umiały!&lt;br /&gt;   – Juści, zawżdy ten dostanie, któren naprzeciw wyjdzie.&lt;br /&gt;   – Czemu to wasza Ulisia nie wyszła?&lt;br /&gt;   – Bo się Boga boja i w poczciwości żyje.&lt;br /&gt;   – I drugie też bez to samo.&lt;br /&gt;   – A inszej to naród nie przepuści, niech choć ten razik spotkają ją po nocy z jakim chłopakiem, a już we świat na ozorach poniesą.&lt;br /&gt;   – Taka to ma szczęście...&lt;br /&gt;   – Bo wstydu nie ma.&lt;br /&gt;   Zbiorowość nie jest u autora Chłopów jedynie tłem dla wyodrębnionych indywidualnie postaci, ale stanowi trwały układ odniesienia określający sytuację poszczególnych bohaterów w życiu wsi, jak również ich opinie i odczucia emocjonalne. Dzieje się tak nawet wówczas, kiedy bohaterowie buntują się przeciw tej zbiorowości.&lt;br /&gt;   Poczucie więzi z gromadą i poczucie osobowej odrębności – to obszar, w którym rozgrywa się życie duchowe Reymontowskich bohaterów. Nie zawsze bowiem gromada jest jednością. Owszem, bywają momenty, kiedy cała wieś tworzy zwartą całość, np. podczas wyprawy na las, a nawet w czasie wypędzania Jagusi, ale częściej uzewnętrzniają się czynniki dezintegrujące. Takim podstawowym czynnikiem jest stopień zamożności i zróżnicowanie majątkowe. W Lipcach żyją bogacze i wyrobnicy, ich los układa się różnie. Rzutuje to bezpośrednio na stosunki międzyludzkie i pozycję poszczególnych bohaterów w gromadzie. Często przybierają one postać różnorodnych konfliktów: rodzice – dzieci, konflikty pokoleniowe, sąsiedzkie, między dworem a wsią, między nacjami itp.&lt;br /&gt;   Gromadę jako siłę wrogą postrzega nie tylko Antek „wypominany” przez księdza z ambony za cudzołóstwo, ale i Jagustynka jawnie nienawidząca otoczenia. Jednak to z jej ust padają znamienne słowa wskazujące na niemożność życia poza gromadą: Człowiek jeno z biedy da czasem folgę ozorowi, ale w sercu co inszego siedzi, że czy chce, czy nie chce, a z drugimi radować się musi albo i smucić... Nie poradzi żyć z osobna, nie...&lt;br /&gt;   Bo mimo wszystko gromada lipecka stanowi spójność i jedność. Dostrzec to można w scenie sporu o las i w walce z kolonistami niemieckimi. Tam, gdzie chodzi o interes gromady, akceptuje się nawet czyny moralnie wątpliwe. Oto np. kiedy Niemcom z Polesia padły krowy, to na uwagę któregoś z chłopaków, że to za sprawą kogoś z ludzi, skądinąd zacny Kłąb reaguje zdecydowanie: Głupiś kiej but! Na paskudnika pozdychały, wiadomo... Obcy jawią się jako siła wroga gromadzie, dlatego wobec nich akceptuje się milcząco inny rodzaj moralności. Szczególnie jaskrawo zamanifestuje się okrutna mściwość gromady podczas pożaru folwarku na Podlesiu. Da ona również znać o sobie w scenie samosądu nad Jagusią.&lt;br /&gt;   Służy to podkreśleniu nadrzędnej roli gromady jako najwyższego sędziego i czynnika opiniotwórczego, wytwarzającego pewien ponadczasowy trwały układ. W tym układzie chłopi lipeccy żyją według starych norm obyczajowych i moralnych. Tylko takie potraktowanie gromady mogło stać się czynnikiem mitotwórczym, odsłaniającym oblicze polskiej wsi w jakimś bezczasie historycznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kreacje osobowe wybranych postaci&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Umiejętność stadnego spojrzenia na społeczność lipecką szła u Reymonta w parze z mistrzostwem indywidualnego ujmowania postaci. Autor Chłopów potrafi nadać rysy indywidualne nie tylko najważniejszym z punktu widzenia rozwoju akcji bohaterom, lecz także osobom drugo- i trzecioplanowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maciej Boryna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Postać Macieja Boryny potraktowana została w sposób realistyczny, z tym, że Reymont dokonał jej monumentalizacji, stylizując ją na chłopa-Piasta. Julian Krzyżanowski tak pisał o nim:&lt;br /&gt;   Tyle w nim siły woli, tyle panowania nad sobą, tyde poczucia własnej wartości nakazującego mu się z nieszczęściem, którego sobie lekkomyślnie napytał, ukrywać, by nie dostał się na niestrudzony pytel plotkarskich języków. Kreacja, w postępkach codziennych ujęta na sposób homerycki, w czasie długiej choroby ulega przekształceniu, chłop mający coś z króla Piasta nabiera blasków „świątka” symbolizującego trwały związek z ziemią, z której wyszedł, na której żył, do której nieuchronnie wrócić musi.&lt;br /&gt;   Boryna wyróżnia się spośród lipeckiej gromady nie tylko zamożnością, ale siłą charakteru, pracowitością, statecznością i zaradnością. Posiada też ewidentne cechy przywódcze. Wieś faktycznie darzy go większym zaufaniem niż wójta. To on stanie na czele gromady podczas sporu o las. Poznajemy go w momencie, kiedy to w wieku 58 lat (a więc u schyłku życia) po raz trzeci chce zawrzeć związek małżeński z młodziutką, bo dziewiętnastoletnią, Jagną. Jest to związek z namiętności i z rozwagi, bowiem pole matki Jagny przylega do jego pola. Ożenek ten wyrabia w nim poczucie bycia gospodarzem „pełną gębą”, by nikt nie ośmielił się myśleć, że powinien do dzieci iść na „wycug”. Owo wyrachowanie i egoizm będą mu towarzyszyć również w innych sytuacjach. Dla interesu gotów nawet złączyć się z dworem przeciwko chłopom. Znamienna jest tu odpowiedź dana Rochowi, który namawia Borynę, by interweniował u dziedzica w sprawie zatrudnienia biedoty wiejskiej. Boryna mówi wprost:&lt;br /&gt;   Mam co innego na głowie. To i płakał nie będę, że tam który Wojtek czy Bartek nie ma co do gęby włożyć, księdzowa to sprawa, nie moja. Dość wygodnym wytłumaczeniem jest dla niego przekonanie, iż [...] już takie urządzenie boskie jest, to widzi mi się i ostatnie, że jeden ma, a drugi wiater na polu łapie.19&lt;br /&gt;   W psychice Boryny egoizm łączy się z silnym poczuciem solidarności z gromadą, a wyrachowanie z odwagą i siłą charakteru. Zdaje sobie sprawę, że dla chłopa praca jest podstawą sensu egzystencji. Dlatego kiedy spostrzeże, że Hanka ma charakter i jest „robotna”, zmienia do niej swój stosunek i traktuje ją wreszcie jak prawdziwego członka rodziny.&lt;br /&gt;   Znamienne jest jego zachowanie w sporze o las. Dość długo stara się rozwiązać konflikt polubownie, ale zna granicę kompromisu. Zaryzykuje rozprawę, którą przepłaci zdrowiem i życiem, decydując się na czynną obronę interesów wsi jako jej przywódca.&lt;br /&gt;   Urażony w swojej godności i ambicji męża i posiadacza Boryna staje się zdolny do zbrodni. Tylko przypadek sprawia, że przyłapani w brogu kochankowie, syn Antek i żona Jagna, uchodzą z życiem. Jest więc postacią złożoną, pełnokrwistą, nie wolną również od śmieszności i małostkowości. Na szereg jego słabostek Reymont patrzy z humorem. Właśnie dzięki takiemu potraktowaniu tej postaci jej rysunek psychologiczny jest artystycznie przekonywający i spójny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Antek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Syn Macieja Boryny, Antek, w momencie rozpoczęcia akcji utworu jest już człowiekiem dojrzałym. Żyje z niekochaną kobietą, Hanką. Ma poczucie, że jest wyrobnikiem u ojca. Uważa, że owdowiały ojciec powinien mu przekazać gospodarstwo, Jego wielką miłością jest piękna Jagusia. W momencie, kiedy jego 58-letni ojciec pragnie ją poślubić, rodzi się w nim przemożna nienawiść do tego, który chce mu zawłaszczyć kochaną kobietę i odebrać na dodatek 6 morgów, które prawem dziedziczenia miały do niego przynależeć. Miłość i konflikt z ojcem wprowadzają go w stan wręcz chorobliwy. Zupełnie zapomina o obowiązkach ojca i męża. Ciężar troski o los rodziny spada na barki płaczliwej Hanki. Hardość i duma przysłaniają mu fakt, że żona pracuje ponad ludzkie siły. Jednocześnie uważa, że jej zabiegi o pracę dla niego i pożywienie dla rodziny nie powinny być formą jakichkolwiek poniżeń, zwłaszcza wobec ojca. Jego pomysł na życie, by „pójść, gdzie oczy poniosą”, okazuje się chwilowym zrywem. Nie potrafi oderwać się od świadomości, że musiałby przede wszystkim opuścić Jagnę. W istocie żeruje na zaradności życiowej Hanki. Jednak uległość wobec jej woli uzewnętrznia dopiero wówczas, kiedy kompromituje się jako mąż i ojciec rodziny.&lt;br /&gt;   W jego charakterze nietrudno dostrzec cechy ojca: porywczość, skłonność do bójek, upór, dumę i hardość, a także silnie rozwinięte poczucie własności. Pomimo pozorów lekceważenia opinii innych, boleśnie odczuwa niechęć środowiska i izolację spowodowaną związkiem z macochą. W końcu dochodzi do wniosku, że normy określające współżycie w gromadzie i dla niego są nadrzędnym nakazem. Pomimo niewygasłego uczucia do Jagny nie ma odwagi przeciwstawić się woli tłumu żądającego zemsty na niej. Antek powiada:&lt;br /&gt;   W gromadzie żyję, to i z gromadą trzymam! Chceta ją wypędzić , wypędźta; a chceta se ją posadzić na ołtarzu, posadźta! Zarówno mi jedno! Nie chce narazić się zbiorowości, bo ma świadomość, że z racji pozycji majątkowej (czuje się już dziedzicem starego Boryny) do niego należeć będzie przywództwo w gromadzie, a przewodzić to znaczy równocześnie być rzecznikiem woli gromady. Jest to dowód jawnej akceptacji reguł wiejskiej moralności. Tak więc członek gromady, mąż, ojciec i gospodarz przezwycięża w nim namiętnego kochanka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hanka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Nie jest to postać gotowa, w pełni ukształtowana. Jej osobowość rozwija się wraz z wydarzeniami. Początkowo jest kobietą płaczliwą i rozlazłą. Ogromnie boi się Antka – ...bo nic to nie było u niego kląć albo zbić z leda powodu. Podobne lęki odczuwa przed jego ojcem, który traktuje ją lekceważąco (Hanka kiej ta ćma łazi, a choruje jeno i tyle zrobi, co ten pies zapłacze...).&lt;br /&gt;   Taką nieporadną wypędza Boryna wraz z Antkiem z domu. W tym momencie rozpoczyna się nowy etap w jej życiu. Ciężka sytuacja materialna po przeniesieniu się do ojca Bylicy, poczucie tragizmu zdrady zadurzonego w Jagnie Antka nie załamują jej jednak, a wręcz przeciwnie – wyzwalają w niej niespodziewaną energię. Ma świadomość, że bieda łacniej przekuwa człowieka niźli kowal żelazo. W innym miejscu powiada o sobie: Tak się czuję kiej wdowa, to juści, że już sama muszę się potrubować o dzieciach i o wszystkim. Znamienna jest jej reakcja na wymówki Antka, że przyjęła od starego Boryny pieniądze i żywność. To już zgoła inna postać:&lt;br /&gt;   Hanka jakby się naraz wściekła, zalały ją wspomnienia krzywd, że buchnęła nagłym wezbranym potokiem wypominków i żalów wiecznie tajonych, nie darowała mu już nic, nie przepomniała ani jednej przewiny, ani jednego zła, a jeno biła w niego zapamiętałością kieby tymi cepami, że bych mogła – zabiłaby na śmierć w tej minucie!...&lt;br /&gt;   Antek, tak niegdyś skory do klątw i bicia, ucieka przed jej gniewem i wściekłością z domu.&lt;br /&gt;   Podczas choroby Macieja i pobytu Antka w więzieniu ujawniają się jej zdolności gospodarsko-organizacyjne. Pod względem charakteru, przedsiębiorczości i zaradności, energii okazuje się prawdziwą gospodynią, być może przyszłą podporą rodu Borynów. To ona bierze na siebie odpowiedzialność głowy domu. Widać w niej zapobiegliwość i chytrość nowobogackiej świeżo upieczonej władczyni olbrzymiego gospodarstwa. Czasami przybiera to formę niesamowitego skąpstwa. Wystarczy przypomnieć tu krótki dialog, jaki wywiązuje się między nią a Józką:&lt;br /&gt;   – [...] Usmażyć to jajków Antkowi?&lt;br /&gt;   – A usmaż, jeno słoniną nie szafuj.&lt;br /&gt;   – Żałujecie to?&lt;br /&gt;   – Zaśby. Ale co to tłusto, to może być i Antkowi niezdrowo.&lt;br /&gt;   Godny podkreślenia jest również fakt, że nienawidząc Jagny, którą traktowała jako źródło swych małżeńskich niepowodzeń, potrafiła pierwsza wyciągnąć rękę przed wyruszeniem na pielgrzymkę do Częstochowy. Wzięła ją również w obronę po „wypomnieniu” jej przez księdza, jako żonę Boryny, a więc kobietę swojego rodu.&lt;br /&gt;   Podobnie jak Boryna nie jest postacią schematyczną, tuzinkową. To jedna z najświetniejszych kreacji kobiecych w polskiej literaturze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jagna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   To wiejska piękność: ... a piękna, biała na gębie, a urodna kiej jałowica.&lt;br /&gt;   Była jedyną córką starej wdowy Paczesiowej i siostrą Jędrzycha i Szymka. Matka krótką ręką trzymała synów, zaś Jagna była jej oczkiem w głowie. Zupełnie nie dorosła do małżeństwa. Żoną Boryny została z woli matki. Kiedy ją pyta Paczesiowa, czy chce wyjść za Borynę, zdobywa się jedynie na zgoła infantylną odpowiedź:&lt;br /&gt;   – Mnie to wszystko jedno, każecie, to pójdę... wasza w tym głowa, nie moja... – mówiła cicho, wsparła czoło na kądzieli i zapatrzyła się w ogień bezmyślnie i słuchała wesołego trzaskania gałązek. Ten czy tamten , wszystko było jej zarówno...&lt;br /&gt;   Jest osobą jakby nieprzystosowaną do życia w gromadzie. Na tle środowiska to kobiecy „odmieniec” – natura roślinna, wegetatywna bierna. W jej rysunku Reymont raz po raz podkreśla swoistą niedookreśloność, nastrojowość natury.&lt;br /&gt;   Zapatrzyła się znowu w okno, bo poczerniałe, zwiędłe georginie, kołysane przez wiatr, zaglądały przez szyby, ale wnet zapomniała o nich, zapomniała o wszystkim, nawet o sobie samej, zapadła w takie prześwięte bezczucie, jak ta ziemia w jesienne martwe noce – bo jako ta ziemia święta była Jagusina dusza – jako ta ziemia. Leżała w jakichś głębokościach nie rozeznanych przez nikogo, w bezładzie marzeń sennych – ogromna a nieświadoma siebie – potężna, a bez woli, bez chcenia, bez pragnień – martwa a nieśmiertelna, i jako tę ziemię brał wicher każdy, obtulał sobą i kołysała i niósł tam, gdzie chciał... i jako tę ziemię o wiośnie budziło cieple słońce, zapładniało życiem, wstrząsało dreszczem ognia, pożądania, miłości...&lt;br /&gt;   Tę niedookreśloność i niejasność własnych pragnień wyraża bezpośrednio w rozmowie z Antkiem:&lt;br /&gt;   ...taka cichość we mnie rośnie, kieby śmierć przy mnie stojala, a tam mnie cosik porywa, tak ponosi, że tego nieba bym się uwiesiła i z tymi chmurami poniesła w świat.&lt;br /&gt;   Równie skomplikowane są jej pragnienia miłosne. Zmysłową miłość do Antka pomnaża sielankowo-poetyckim zadurzeniem w Jasiu. To urodzona artystka przeżywająca intensywnie muzykę organów, wzruszającą opowieść literacką Rocha czy piękno wiosennego krajobrazu. Sama zresztą posiada pewne uzdolnienia artystyczne, robiąc piękne wystrzyganki i kraszanki. Obca jest jej naturze pogoń za bogactwem. Wielokrotnie w dobitny sposób podkreśla swą obojętność i lekceważenie dla spraw materialnych. Znamienny jest tu jej gest podarcia zapisu i rzucenia go pod nogi Hanki.&lt;br /&gt;   Dramat Jagny, zakończony wygnaniem ze wsi, wynika z jej odmienności. Wieś chciała mieć swoje środowisko. Jagna zapłaciła przede wszystkim za życiowe niepowodzenia wójtowej i organiściny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuba&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Kuba pojawia się tylko w pierwszym tomie. To postać o wyraźnie zarysowanej sylwetce. Reprezentuje przekonanie o „duszy anielskiej” polskiego ludu.&lt;br /&gt;   To powstaniec z 1863 roku, którego gront stryje wzieni, posiadający dumę rodową. Czuje się gospodarskim synem. Swój los parobka przyjmuje z chrześcijańską pokorą, jako „zrządzenie boskie”. Niezwykle wzruszająca jest historia jego dramatu. Z czystej życzliwości ofiarował księdzu kilka upolowanych kuropatw. Ten niespodziewanie dał mu tylachna pieniędzy, czyli złotówkę. Nie przyzwyczajony do właściwego wynagradzania za swą ciężką pracę wpada w sidła podszeptów Jankiela, że dzięki polowaniu może zarobić dużo grosza. Zaopatrzony w strzelbę przez karczmarza Żyda rozpoczął kłusowanie na pańskim polu i w lesie. Kuba nigdy by się nie ośmielił wziąć cudzego (zwymyślał Jankiela, kiedy ten mu proponował pokątną sprzedaż owsa podbieranego koniom), a mimo to podejmuje ryzykowną wyprawę na zwierzynę. Po prostu własność dziedzica traktuje trochę jako niczyją. Podczas jednej z pierwszych wypraw zostaje postrzelony. Przerażony konsekwencjami nie wie, jak się zachować. Prosi o pomoc Jagustynkę i Jambrożego. Ten ostatni radzi mu, by szybko szedł do szpitala. Czeka go amputacja nogi, jest już bowiem za późno na inną pomoc. Lęk przed szpitalem jest większy od okrutnego samobójczego samookaleczenia się. Kuba ucina sobie nogę i wykrwawiony umiera.&lt;br /&gt;   Boryna doceniał jego pracowitość. Tak o nim myślał, gdy Kuba zażądał podwyższenia zasług:&lt;br /&gt;   ...bo Kuba wartał i więcej, robotny parob, choćby i za dwóch, gospodarskiego nie ruszył i o inwentarz dbał więcej niźli o siebie, a choć kulawy i mocy wielkiej nie miał, ale na gospodarstwie się znał.&lt;br /&gt;   Wzruszający jest moment, w którym Kuba, stawiając warunki prosi Borynę, by nie sprzedawał źrebicy: ...przy mnie się ulęgla... kożuchem moim przyodziewałem, żeby nie przemarzła [...] złoto, nie źrebica... Z braterską troskliwością odnosi się do Walka. Nie ma w nim śladów egoizmu, a głęboka religijność ma wiele z franciszkańskiej pokory i umiłowania wszelkiego stworzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jagustynka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Znakomitą kreacją osobową jest Jagustynka. To osoba niezwykle spostrzegawcza i inteligentna. Jej spojrzenie na świat wykoślawiła krzywda, jakiej doznała od własnych dzieci. Wszędzie tropi fałsz, złośliwość i podstęp. Potrafi intrygować i być złośliwą. Jest to rodzaj odwetu na innych za swoją niedolę. Nie jest to istota z gruntu zła. Ileż bowiem w niej szczerej radości, gdy dowie się o powrocie chłopów z więzienia. Jej osobowość to osobowość pozorna, udawana. W skardze nad ludzką biedą i cierpieniem odsłania się jej prawdziwe oblicze:&lt;br /&gt;   – Tyle się już ludzkiej biedy najadłam, że mnie w końcu do cna rozebrało. Człowiek nie kamień, broni się przed sobą choćby to złością na cały świat, ale się nie obroni, przyjdzie taka pora, co już nie zdzierży więcej i w ten piasek dusza mu się rozsypie żałosny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Streszczenie, czyli opowieść o życiu w lipeckiej gromadzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesień&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Powieść rozpoczyna się pozdrowieniem księdza przez Agatę, krewniaczkę Kłębów, udającą się na żebry. Oto bowiem zbliża się czas, w którym może być ciężarem dla całej rodziny. W „świecie” wyżywi się i być może coś użebrze. Z czterech pierwszych rozdziałów tworzących ciąg spójnych wydarzeń wynika, że jest to piątek po południu, nieokreślonego bliżej roku, pod koniec września. Obejmują one wypadki, które rozegrały się do niedzieli włącznie. Ksiądz daje staruszce złotówkę, ta uszczęśliwiona odchodzi. Następnie na drodze księdza pojawia się dziewczyna prowadząca krowę do byka jakiś Żyd szmaciarz i ślepy dziad, prowadzony przez tłustego kundla na sznurku. Mijają go jeszcze inni, wszyscy darzą go szacunkiem i bojaźnią różnie manifestowaną. Dochodzi wreszcie do Borynowego pola, gdzie odbywają się wykopki ziemniaków. Rozmowy podczas tej pracy są źródłem wiedzy o wsi. Dużo plotkuje się o pięknej „kiej dziedziczka” Jagusi. Wśród pracujących znajduje się również synowa Macieja Boryny, Hanka. Zostaje ona w pewnym momencie zawołana do chorej krowy teścia. Wkrótce do domu z „sądów” powraca gospodarz, Maciej Boryna. Decyduje się dorżnąć zdychające zwierzę, by w ten sposób pomniejszyć stratę. Przyczyną „zlachania” się krowy było zachowanie się karbowego, który ją zbyt mocno przepędził z dworskiej szkody. Pastuch Walek nie potrafił jej należycie upilnować. Boryna zamierza procesować się z dworem o tę szkodę. Następnie gospodarz wściekły z powodu tego niepowodzenia idzie się zdrzemnąć. Wydaje przedtem polecenie synowi Antkowi, by gacił chałupę.&lt;br /&gt;   Polecenia te rozdrażniają Antka. Czuje się upokorzony zależnością: Śpią se kiej dziedzic, a ty parobku rób. Po drzemce stary Boryna idzie do wójta. Tu dowiaduje się, że został pozwany do sądu przez byłą służącą Jewkę, która twierdziła, że Boryna jest ojcem jej dziecka. Wójtowa prosi go do wspólnego posiłku. Jest to dowód uznania wójta dla pozycji i zamożności Boryny w środowisku. W trakcie wspólnej pogawędki wójt namawia Borynę do ożenku.&lt;br /&gt;   Wcześniej bowiem czytelnik dowiedział się o Macieju Borynie, że jest wdowcem, na wiosnę zmarła mu druga żona. Maciej twierdzi, że w jego wieku (ma 58 lat) niełatwa to decyzja. Wójtostwo wysuwają nawet propozycję kandydatki na żonę. Okazuje się nią owa piękna Jagna, o której rozmawiano na kartoflisku. Widać zasiali w nim ziarno niepokoju, bo wracając do domu celowo przechodzi obok domu Jagny. Zaczyna myśleć o dziewczynie i jej pięciu morgach leżących obok jego pola.&lt;br /&gt;   Następnego dnia, tj. w sobotę, Boryna udaje się do Tymowa na rozprawę. Przed wyjazdem, jak prawdziwy gospodarz, wydaje szczegółowe polecenia domownikom. Przejeżdżając obok pola Paczesiów (bo z tej rodziny była Jagna), pożądliwie spogląda na ich grunta. Po drodze mija również las. Jest to moment, który pozwolił Reymontowi na wprowadzenie wątku sporu z dworem o tzw. lasy serwitutowe, stanowiące wspólną własność dziedzica i chłopów.&lt;br /&gt;   Następnie obserwujemy Borynę w sądzie. Tu przed rozprawą Boryny odbywa się humorystyczna scena, w której przesłuchiwany jest lipecki złodziejaszek, Kozioł. Jego tłumaczenia dotyczące kradzieży świni u Dominikowej (matki Jagny) wzbudzają szczery śmiech. Rozprawa Boryny kończy się niczym. Stary Maciej domyśla się, że ktoś namówił Jewkę, by mu dokuczyć. Wracając do wsi, zaprasza do wspólnej jazdy Paczesiową. Rozmowy dotyczą spraw lipeckich. Między innymi rozmawiają o wójcie, którego warunki materialne dziwnie jakoś na „urzędzie” uległy szybkiej poprawie. Dominikowa napomknęła również, czy Maciej nie myśli o trzecim ożenku. To dzięki niej Boryna uzyskuje pewność, że jeśli zrobi zapis, najpierwsze się nie przeciwią.&lt;br /&gt;   Czwarty rozdział obejmuje wydarzenia dziejące się w niedzielę. W toku narracji pojawia się postać parobka Kuby. Przed nabożeństwem Kuba schował kilka ptaków pod kapotę i poszedł do księdza, by mu je ofiarować. Za pochodzące z kłusownictwa kuropatwy otrzymuje według jego mniemania niewiarygodnie dużo pieniędzy (złotówkę). Wprawia to go w podniosły nastrój do tego stopnia, że podczas mszy pcha się między najpierwszych gospodarzy, by złożyć ofiarę na tacę. Takie zachowanie parobka budzi oburzenie, ponieważ łamie on zasadę, zgodnie z którą nawet w kościele każden ma swoje miejsce.&lt;br /&gt;   Po nabożeństwie dochodzi do kolejnej sprzeczki między Boryną a synem Antkiem. Antkowie czują się wykorzystywani, traktowani wyłącznie jako siła robocza w gospodarstwie starego.&lt;br /&gt;   Kuba po nieudanej próbie drzemki poobiedniej (jest podniecony możliwością zarobienia dużych pieniędzy na kłusownictwie) idzie do karczmy. Tam Żyd Jankiel (karczmarz) składa zamówienie na kuropatwy po znacznie korzystniejszej cenie, niż Kuba uzyskał od księdza. Jednocześnie przebiegły karczmarz sugeruje mu, by spróbował upolować grubszą zwierzynę. Ofiarowuje mu przy tym możliwość zaopatrzenia w broń i proch. Dochodzi do kłótni, ponieważ rozmowa ta staje się dla Jankiela okazją do ubicia innego interesu. Proponuje, by Kuba sprzedawał u niego podkradany koniom owies. To budzi zdecydowany sprzeciw parobka. Jest na to za uczciwy. Podniecony wydarzeniami dnia i rozwścieczony na karczmarza Kuba upija się do nieprzytomności.&lt;br /&gt;   Rozdział V rozpoczyna się opisem „coraz głębszej” jesieni. Ruch we wsi powoli się zmniejsza, mieszkańcy coraz częściej udają się na jarmark do Tymowa. Na ten ostatni przed Godami, „na świętą Kordulę” lipczanie szykowali się należycie [...]. Już na parę dni przedtem deliberowano po wsi, co by się sprzedać dało, czy z inwentarza, czy z ziarna albo też z drobnego przychówku.&lt;br /&gt;   Jarmark jest wielkim wydarzeniem w życiu mieszkańców Lipiec. Boryna wyrusza pieszo w nadziei, że po drodze się do kogoś przysiądzie... Istotnie tuż za karczmą dopędził go organista i Maciej wsiadł do niego na bryczkę zaprzężoną w parę tęgich koni. Podczas ich rozmowy pojawia się postać syna organistów, Jasia, edukowanego na księdza (postać ta wróci ponownie w powieści w wątku romansowym związanym z Jagną). Kolejne fragmenty utworu przynoszą barwny i szczegółowy opis jarmarku. Podczas niego narrator relacjonuje kilka scen z udziałem Boryny. Spotyka on między kramami Jagnę, kupuje jej wstążkę i ofiarowuje barwną chustkę kupioną początkowo dla Józi. Następnie dochodzi do ostrej wymiany zdań między nim a zięciem, kowalem. Sprytny zięć usłyszał obietnicę otrzymania od Boryny cielaka, jednocześnie dał mu do zrozumienia, że oboje z żoną nie byliby przeciwni trzeciemu ożenkowi starego Macieja.&lt;br /&gt;   Rozdział VI otwiera poetycki opis deszczowej jesieni. W tym czasie Cała wieś była zajęta wycinaniem i zwożeniem kapusty... Dotyczyło to także Dominikowej. Miało się już pod wieczór. Jagna pracuje znacznie lepiej niż bracia Szymek i Jędrzych. Gdy podpierając wóz ramieniem (jest bowiem nadzwyczaj silna), wraca do domu, spotyka ją Antek, namawia, by w niedzielę wieczorem przyszła „na muzykę” do Kłębów. Wieczorem do domu Dominikowej przychodzi Jambroży. Wstąpił ostrożnie wybadać, czy Boryna może „przysłać z wódką”. Dominikowa, jak to w zwyczaju, odrzekła, że „zrękowiny nie ślub” i wyraziła zgodę. Dla Jagny wola matki jest najważniejsza: Mnie ta wszystko jedno, każecie, to pójdę... Następnie do Paczesiów przychodzi Józka z zaproszeniem dla Jagny, by nazajutrz przyszła na obieranie kapusty.&lt;br /&gt;   Następny dzień obejmujący VII rozdział, to głównie opis obyczaju szatkowania kapusty. Pracującym towarzyszy muzyka, panuje atmosfera wesołości i humoru. W towarzyskim plotkowaniu prym wiedzie Jagustynka. Nieco refleksji wprowadza piękna opowieść Rocha o Panu Jezusie. Autor tej opowieści, postać nieco tajemnicza, co trzy lata pojawia się w Lipcach uczy wiejskie dzieci. Po spotkaniu Antek w tajemnicy przed innymi ludźmi odprowadza Jagnę do domu. Narrator powieści informuje: Objął ją wpół mocno i tak przytuleni do siebie zginęli w ciemnościach.&lt;br /&gt;   Rozdział VIII rozpoczyna się informacją, iż: Nazajutrz gruchnęła po Lipcach wieść o Borynowych zmówinach. Wójt miał być dziewosłębem. Kojarzenie pary to swoisty rytuał pociągający za sobą ciąg określonych zachowań. Po przyjściu swatów z wódką do Dominikowej toczy się rozmowa wg określonych reguł współtowarzyszących zaręczynowym obyczajom. Dominikowa z początku udaje, że nie domyśla się celu odwiedzin dziewosłębów. Swaci przychodzą z wódką, rozpoczynają rozmowę o pogodzie. Po przejściu do sprawy zasadniczej przy wymianie uprzejmości Dominikowa walczy o interesy materialne córki. Po ugodzie idą „przepić” do karczmy, gdzie czeka na nich Boryna. W karczmie na zakończenie zmówin Boryna i inni mieszkańcy Lipiec dowiadują się, że dziedzic sprzedał porębę na Wilczych Dołach. Wywołało to wśród nich ogromne poruszenie.&lt;br /&gt;   Kolejne rozdziały (IX i X) obejmują wydarzenia dziejące się w okolicach dnia zadusznego. Boryna dokonuje zapisu sześciu morgów na rzecz Jagny. Antek z tego powodu i dlatego, że ojciec odbiera mu ukochaną kobietę, gorzał w mękach. Prosi o radę księdza. Ten odradza walkę z ojcem. Podobnego zdania jest i kowal. Pomimo tych rad dochodzi do bójki z ojcem. Rozwścieczony Boryna wyrzuca Antków ze swego gospodarstwa.&lt;br /&gt;   W dwu ostatnich rozdziałach Jesieni narrator opowiada o przygotowaniach do wesela i o samej uroczystości. Na tym tle rozgrywa się również dramat postrzelonego Kuby. Wesele Boryny jest okazją do zaprezentowania zwyczajów ludowych. Podczas hucznego wesela prócz tańców i przyśpiewek toczą się również poważne rozmowy. Dotyczą one sporów o las, nadmiernych podatków, otwarcia szkoły itd. Podczas oczepin panny weselnicy nie żałują grosza – zebrano aż trzysta złotych (tyle warta była krowa, która padła Borynie).&lt;br /&gt;   W czasie, gdy w domu Boryny trwa okazałe wesele, na barłogu w stajni dogorywa Kuba, postrzelony podczas kłusowania w dworskim lesie. Nic nie może mu poradzić Jagustynka i Jambroży przywołany przez Walka. Jambroży jedyny ratunek dla Kuby widzi w amputacji nogi, radzi więc udać się do szpitala. Zrozpaczony Kuba panicznie boi się szpitala. Sam obcina zgangrenowaną nogę. Wkrótce wykrwawiony umiera. Przed śmiercią rozpacza, że nie może najeść się do syta smakowitych potraw weselnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zima&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Część ta rozpoczyna się poetyckim opisem nadchodzącej zimy, zmian spowodowanych tą porą roku. Narrator swą uwagę kieruje następnie na warunki bytowania rodziny Antka. Opis chałupy Bylicy jest niezwykle dokładny, niemal naturalistyczny. Brak w niej podłogi, jest tylko gliniaste klepisko pokryte warstwą śmieci, brudu i błota. Dziury w ścianach łatane są mieszaniną nawozu, gliny i słomy. Część zamieszkana przez ludzi oddzielona jest od części dla zwierząt jedynie cieniutką ścianą oblepionego chrustu. W pomieszczeniach zajmowanych przez Hankę i jej kłótliwą siostrę Weronikę panuje przejmujący ziąb. Domownikom doskwiera również brak pożywienia. Hanka nie może skorzystać z pomocy Boryny, ponieważ Antek zabrania jej przyjmowania czegokolwiek (przybyłą z jedzeniem Józkę przepędził). Antek przeżywa gorycz podwójnego skrzywdzenia przez ojca oraz jawnego potępienia go przez wieś. Nikt ich nie odwiedza.&lt;br /&gt;   Równie trudne chwile przeżywa Hanka. Nie tylko odczuwa gorycz odsunięcia się męża, utraty dotychczasowej pozycji społecznej, ale przede wszystkim nie ma co dać dzieciom jeść. Lękliwie przygląda się przeżyciom Antka, który niekiedy zagląda również do karczmy. Decyduje się więc na sprzedaż wniesionej w wianie krowy. Podejmuje dodatkową pracę, biorąc do przędzenia wełnę od organistów. Prosi również o pracę dla Antka u młynarza. Od niego dowiaduje się, że Antek nadal romansuje z Jagną. Dotkliwym dla niej ciosem jest wiadomość, że jej mąż, broniąc dobrego imienia Jagny, dotkliwie pobił Mateusza.&lt;br /&gt;   Zbliża się Boże Narodzenie. Poprzedzają je powszechne porządki i przygotowywanie posiłków. Po przedświąteczne zakupy Boryna jedzie nawet do miasta (już z nowym parobkiem, Pietrkiem). Podczas pieczenia świątecznych strucli do Jagny przychodzi z opłatkiem księżyk Jasio. Dowiaduje się od niego, że u Antków bieda aż skrzypi.&lt;br /&gt;   Boryna jest coraz bardziej zakochany w Jagnie: ...cięgiem chodził za nią rozmiłowanymi oczami i kieby przed weselem, słodkie słówka wciąż prawił, a jeno o tym myślał, czym by się jej jeszcze przypochlebić. Niestety, nie było to uczucie odwzajemnione, ponieważ Jagna nie dbała o jego kochanie [...] jakaś mroczna była, zniecierpliwiona jego amorami, zła, wszystko ją drażniło... Ustawicznie myślała o Antku. W wigilijny wieczór Borynowie w towarzystwie Dominikowej, synów, służby Rocha, Jagustynki spożywają wieczerzę, przestrzegając obowiązujących obyczajów.&lt;br /&gt;   Długotrwały spór z dworem wchodzi w decydującą fazę. Do Boryny przychodzi delegacja gospodarzy, prosząc go, by określił swoje stanowisko w tym sporze. Boryna nie jest z nimi w pełni szczery. Objawia się w tym jego wyrachowanie – liczy, że być może dziedzic będzie się porozumiewał z każdym osobno. Liczy, że przy okazji może coś więcej wytarguje za padniętą krowę. Mieszkanie Borynów odwiedza dawny powstaniec, pan Jacek – brat dziedzica. Wypytuje o Kubę, który był niegdyś jego towarzyszem walki, a nawet ocalił mu kiedyś życie. Dowiaduje się o jego śmierci, idzie na grób Kuby i żarliwie się modli.&lt;br /&gt;   Boryna zaczyna podejrzewać Jagnę o schadzki z Antkiem. Kiedyś nawet znalazł zapaskę na śniegu. Ustawicznie więc zaczyna ją śledzić.&lt;br /&gt;   Dowodem pogłębiającego się konfliktu między dworem a wsią jest fakt niezatrudnienia chłopów przy wyrębie lasów. Dotyka to szczególnie najbiedniejszych. Komornicy w związku z tym proszą księdza o wstawiennictwo. Wysyłają do niego delegację. Rezultaty rozmów mają omówić w karczmie. Tu odbywają się zmówiny córki Kłęby. Podczas nich dochodzi do pogodzenia się Antka z Mateuszem.&lt;br /&gt;   Gdy biorący udział w przyjęciu Boryna odchodzi do alkierza, by naradzić się z chłopami, Antek porywa Jagnę do tańca. Ten oszałamiający taniec przerywa Boryna. Zachowanie się Antka i Jagny komentuje cała wieś. Kolejne dni przynoszą nasilający się konflikt między Jagną a Maciejem. Boryna poważnie zaczyna się obawiać Antka. W tym czasie dochodzi do cichej ugody między dworem a wpływową i bogatą częścią wsi (wójt, kowal, młynarz i Boryna).&lt;br /&gt;   Pogrążona w nędzy Hanka zmuszona jest pieszo udać się po chrust do lasu, ponieważ nie ma czym dla dzieci warzy ugotować. Idzie z nią stary Bylica. Praca w lesie jest ciężka, doskwiera jej mróz. Trapią ją bolesne myśli o Antku. Samotnie wracającą spotyka jadący sańmi Boryna (ojciec Bylica został gdzieś w lesie). Boryna postrzega nie tę samą Hankę (zdumiewał się nad jej przemianą). Dostrzegł w niej kobietę z wolą walki o przetrwanie rodziny. Z rozmowy z Hanką wynika, że Boryna przegrał sprawę z dworem i na domiar złego musiał pokryć koszta. Żegnając Hankę deklaruje pomoc jej i rodzinie.&lt;br /&gt;   Pomimo oburzenia i plotek wsi Antek i Jagna spotykają się nadal. Podczas przędzenia wełny u Kłębów kochankowie wymykają się chyłkiem do brogu Macieja. Tę schadzkę zwęszył Boryna. Podpala bróg, chcąc w ten sposób ich ukarać. Udaje się im zbiec. Dowodem ich bytności w tym brogu jest zgubiona przez Jagnę zapaska. Wieś nie ma wątpliwości, kto z kim był w podpalonym brogu. Dowiaduje się o tym również Hanka. Przeżywa to boleśnie. Zmienił się jej stosunek do Antka. Przestała się go bać. Lekceważąc jego zakazy zwróciła się o pomoc materialną do Boryny. Mimo skandalu, Antek nadal pragnie spotykać się z Jagną. Ta jednak czyni to pod wewnętrznym przymusem. Antek wypomniany przez księdza na ambonie jako wyrodny syn przeżywa dotkliwie swoje upokorzenie.&lt;br /&gt;   Biedakom lipeckim w warunkach twardej zimy żyje się ciężko. Smutny jest los zdradzanego Boryny. Bierze odwet na Jagnie, każe jej ciężko pracować (miał ją teraz za dziwkę).&lt;br /&gt;   Zima kończy się wyprawą chłopów do lasu. Na czele tej wyprawy idzie Boryna. Dochodzi do bójki. Początkowo Antek ma zamiar zabić ojca, jednak kiedy spostrzega, że ojcu grozi śmierć z ręki borowego, zabija go. Ranny Maciej z trudem rozpoznaje syna, a następnie zupełnie traci przytomność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiosna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Wiosna rozpoczyna się lirycznym zachwytem narratora nad stanem natury o tej porze roku. Do wsi powraca Agata, niosąc w woreczkach dobytek uzyskany dzięki żebrom. Agata ze zdziwieniem spostrzega pustkę na polach, brak krzątających się o tej porze roku ludzi. Od Kłębowej dowiaduje się, że lipeckie chłopy wszystkie w kreminale. Agata powróciła do rodzinnej wsi i krewniaków, ponieważ wśród swoich pragnie umrzeć.&lt;br /&gt;   U Borynów nastały istotne zmiany. Hanka, obawiając się przebiegłości kowala, szybko wprowadziła się do swojej dawnej izby. Z Jagną toczyła zażartą, milczącą i nieustępliwą wojnę.&lt;br /&gt;   A stróżowała pilnie: toć Antkowy też był gront, a stary ledwie ział i mógł leda pacierz wyciągnąć kulasy.&lt;br /&gt;   Właśnie Hanka zajęła się chorym, opuszczonym Boryną, karmi go, troszczy się o jego pościel. Jagna niezmiernie się nudzi. Ucieka z chałupy na wieś. Siedzi jednak u Borynów, bo taka jest wola jej matki.&lt;br /&gt;   Jednej niedzieli zjawia się Rocho z wiadomością od Antka. Poleca Hance przed Wielkanocą zabić wieprzka. Kowal węszy u Boryny pieniądze. Hanka zdaje sobie z tego sprawę. Pewnego razu chory Boryna odzyskuje przytomność, mówi Hance, gdzie w komorze schowane są oszczędności. Hanka je odnajduje.&lt;br /&gt;   Podczas świąt dochodzi też do pierwszego dłuższego spotkania Jagny z synem organistów, Jasiem. Zamieniają wówczas kilka słów o wyraźnym podtekście erotycznym. Jagna wydaje się być zauroczona „księżykiem”. Zauroczenie to nie przeszkadza jej nawiązać nowego romansu z wójtem. Wprawdzie stroną aktywną jest tu wójt, to jednak Jagna jakby wyczekiwała tej nowej przygody miłosnej.&lt;br /&gt;   W owym okresie ma miejsce tajemniczy pożar na Podlesiu u Niemców. Ze wsi pomocy udzielają jedynie kowal i wójt. Wkrótce Hanka rodzi kolejne dziecko. Mimo poporodowej słabości nie wypuszcza z rąk władzy w gospodarstwie. Do Hanki przychodzi ojciec Bylica, od którego dowiaduje się, że do jego domu wprowadził się brat dziedzica, pan Jacek. Lipczanie ten gest solidaryzmu społecznego traktują jako dziwactwo, a nawet wariactwo.&lt;br /&gt;   Kobiety nie radzą sobie z pracami w polu. Z pomocą spieszy im Rocho, który w jedną z niedziel zorganizował chłopów z sąsiedniej wsi do pracy na lipeckich polach.&lt;br /&gt;   W jakiś czas po tym epizodzie powracają zwolnieni z więzienia mężczyźni. Próżno jednak Hanka wypatruje Antka. Powoli życie w Lipcach zaczęło wracać do normy. Codziennej radości z powodu wyjścia z więzienia często towarzyszy frasunek z powodu biedy. Weronice i Stachowi zawaliła się chałupa. Nawet świetny fachowiec stolarski Mateusz, nie widzi sensu jej naprawy – radzi postawić nową.&lt;br /&gt;   Mieszkańcy mówią o powrocie z wojska brata Antka Borynowego, Grzeli i Jaśka Tereski. Tereska jawnie związana romansem z Mateuszem przeżywa poważne rozterki. Jednak Mateusz, zadurzony w Jagnie, powściągliwość Tereski przyjmuje z ulgą. O Jagnie zaczyna się we wsi mówić głośno, że jest „wójtową kochanicą”. Ciężki przednówek daje się lipczakom mocno we znaki. Na dodatek poważnie zadłużony dziedzic postanowił sprzedać Niemcom Podlesie. Chłopi postanawiają nie dopuścić do ich zasiedzenia się, rozważają możliwość wykupienia tego majątku. Odczuwa się powszechnie „głód ziemi”. Rocho przeczytał Hance list z sądu, w którym zaproponowano, by przywieźli pięćset rubli zastawu albo poręczenie, to Antka wypuszczą... Podjęła więc starania o jego uwolnienie. Przed jego powrotem umiera stary Maciej Boryna. Scena śmierci utrzymana jest w konwencji symbolicznej; oto o świtaniu Maciej Boryna podczas siewu odchodzi z tego świata (Boryna naraz przyklęknął na zagonie i jął w nastawioną koszulę nabierać ziemi, niby z tego wora zboże naszykowane do siewu [...], przeżegnał się, spróbował rozmachu i począł obsiewać...). Tak dopełnia się jego los siewcy-gospodarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lato&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   W niedzielę rano Hanka z Józką dowiadują się o śmierci Boryny. Pies Łapa zaprowadził Józkę na pole, miejsce zgonu Macieja. Powstał lament i płacz. Zaczęto czynić przygotowania do pogrzebu. Ubrano zmarłego w czyste ubranie. Ludzie przychodzili, oglądali go, modlili się. Przyszli również Kowalowie. Jagnę nieboszczyk przeraził. Trumnę dla Boryny zrobił Mateusz. Rodzina zaczęła rozmawiać o podziale majątku. Hanka nawet marzyła o spłacie i pozostaniu przy całym gospodarstwie. Największą zadrą dla niej były zapisane Jagnie morgi. Odwiedzający składali rodzinie kondolencje (Jagnie nie szczędzili złośliwych docinków).&lt;br /&gt;   Nazajutrz o świcie cała przyroda żegnała starego Borynę z wielkim żalem. Zapobiegliwy kowal nagabuje Hankę o pozostawione przez Borynę pieniądze. Trumnę zmarłego przewieziono do kościoła. Po uroczystym nabożeństwie odbył się pogrzeb. Wzięła w nim udział cała wieś. Po pogrzebaniu urządzono stypę, na której nie zabrakło dobrego jedzenia i gorzałki. Jak to było w zwyczaju, rozmawiano o zmarłym, sprawach wsi i sąsiadach. Potem większość udała się do karczmy. Ludzie orzekli, że stypa była okazała (jak niejedno wesele).&lt;br /&gt;   W drugim rozdziale narrator opowiedział o lipeckim odpuście. Podczas uroczystej mszy ksiądz ogłosił zapowiedzi Szymka z Nastusią Gołębianką, siostrą Mateusza. Dominikowa nie godziła się na to małżeństwo. Dyskutowano więc, jak się zachowa w tej sytuacji. W czasie odpustu Niemcy opuścili Podlesie, żegnano ich nienawistnymi przezwiskami. Ostatecznie dziedzicowi nie udało się sprzedać ziemi i dlatego rozpoczął rozmowę z chłopami, chcąc się im przypodobać. Ma w tym konkretny cel (potrzebuje gotówki). Proponuje lipczakom 4 morgi ziemi z Podlesia za morgę lasu, który nareszcie bez przeszkód będzie mógł sprzedać. Po naradach i wielu dyskusjach chłopi godzą się na taką transakcję. Na odpust przybyło mnóstwo proszalnych dziadów, wśród których znalazł się również stary Bylica. Był to wielki wstrząs dla Hanki. Chciała zmusić siłą ojca, by wrócił do domu. Ten stanowczo odmówił. Po ostrej rozmowie Hanki z Weroniką obie szybko godzą się z myślą, że ich ojciec został żebrakiem. Na odpust przyjechał też Jasio organistów. Jagnie wydał się jak święty z obrazu. Od tego momentu rozpoczęło się intensywne zauroczenie jego osobą. Nie zwraca żadnej uwagi na zaloty Mateusza.&lt;br /&gt;   W oktawę śmierci Macieja Boryny odprawiono mszę za jego duszę. Tego dnia rodzina miała dzielić się majątkiem. Ksiądz po nabożeństwie upomniał ich, by robili to spokojnie i „po Bożemu”. Jednak nie obeszło się bez kłótni i awantur. Najpierw kowal posądził Hankę o zagarnięcie pieniędzy, wszystko oglądał. Miał ochotę od razu co niektóre rzeczy zabrać. Jednak Hanka zarządziła, że podział tego nastąpi dopiero po powrocie Antka z więzienia. Później doszło do wielkiej kłótni Hanki z Jagusią, Ta ostatnia wykrzyczała, że Antek się w niej kocha i cały czas to on za nią latał, a nie odwrotnie. Hankę ma za nic, chociaż jest jego żoną. To bardzo uraziło kobiecą dumę Hanki i wypędziła Jagnę z domu, ta z kolei rzuciła jej pod nogi zapis Boryny na morgi. Tego dnia przyszła wiadomość listowna z poczty że Grzela, brat Antka, utopił się. W ten sposób jedna osoba odpadła przy podziale majątku. W skrytości ducha Hanka była rada, chociaż naprawdę ubolewała nad jego młodym wiekiem (miał 26 lat).&lt;br /&gt;   Wójt wróciwszy z miasteczka przywiózł wiadomość Hance, że Antek już wkrótce wróci z więzienia. Faktycznie przybył nazajutrz, kiedy Hanka wraz z najemnymi kobietami okopywała kapustę. Z Antkiem przybył też Rocho. Hankę ogromnie ucieszył jego powrót i podarunki (przywiózł chustę, taką jaką miała organiścina, jedwabną chustkę i trzewiki). Z dumą pokazała mu najmłodszego syna, którego jeszcze nie widział. Opowiedziała mu o kłótni z Jagną. Po sutym obiedzie Antek wybrał się z najstarszym synem Piotrusiem obejrzeć pola. Wtedy zdał sobie sprawę, jak bardzo jest związany ze swoją ziemią, przeprowadził też surowy rachunek sumienia z przeszłości. Doszedł do wniosku, że jego postępowanie nie było najmądrzejsze. Wieczorem przyszli go odwiedzić różni znajomi. Kiedy mieli się rozchodzić, wpadł kowal złorzecząc chłopom, że nie mogą się zdecydować na warunki dziedzica. Zebrani postanowili, że wśród gromady musi być przywódca, który by kierował „narodem” i powinien nim zostać Antek (to nie było w smak kowalowi). Niechętny mu kowal zasiał w nim ziarno niepokoju co do jego przyszłości i wyroku za zabójstwo borowego. Jeszcze bardziej pogłębił lęk Antka, gdy ten udał się do kuźni zreperować pług. Kowal podsunął mu myśl ucieczki przed wyrokiem do Ameryki. Odtąd młody Boryna nie ma spokoju, chodzi ciągle zły, rozdrażniony, stał się niedobry dla Hanki. W międzyczasie doszło do intymnego spotkania Antka i Jagny. Oboje tego jednak żałowali. Zakończyło się ono kłótnią i wymówkami. Antek postanowił z tym skończyć, zająć się gospodarstwem. Z toku narracji czytelnik dowiaduje się, że Jagustynka pogodziła się z dziećmi.&lt;br /&gt;   Antek pomimo zmartwień pomaga Szymkowi, poręczając u dziedzica ziemię, którą ten wziął na spłaty. Było to 6 mórg straszliwie zapuszczonego pola. Jednakże Szymek z chłopską zaciętością codziennie od świtu do nocy oczyszcza je z zarośli i kamieni, doprowadzając do stanu ornego. Brat Nastki, Mateusz, postawił im małą chałupę. Pomagał im też pan Jacek. Po uprzątnięciu pola odbył się ślub Szymka z Nastusią. Na wesele przybyło mało gości, bo było ono bardzo skromne. Wieś jakby się zmówiła przeciw Dominikowej, by pomóc tym młodym, np. Hanka dała jej 10 rubli, Jacek podarował krowę.&lt;br /&gt;   W czasie upalnego lata nadeszła straszliwa burza. Ostatni piorun spalił stodołę wójta.&lt;br /&gt;   W jeden z lipcowych dni zjechali do Lipiec strażnicy i naczelnik, aby pobudować szkołę we wsi. Każdy gospodarz miał płacić na ten cel podatek. Chłopom, którym niekiedy brakowało na sól, nie podobał się ten pomysł. Poza tym szkoła miała być rosyjska. Postanowiono głosować przeciw. Długo czekano na naczelnika, a kiedy doszło do głosowania, tylko odważniejsi głośno się sprzeciwili, inni ulegli zastraszeniu. Ale i tak głosowanie zostało sfałszowane i niby to za zgodą większości zdecydowano, że szkoła w Lipcach zostanie powołana.&lt;br /&gt;   Jagusia od odpustu często odwiedzała organiścinę, pomagając jej w różnych robotach po to, aby posłuchać o Jasiu. Kiedy od niej dowiedziała się, że nazajutrz Jasio przyjeżdża, poczuła wdzięczność do całego świata. Wyszła mu nawet na spotkanie. I od tej pory bywała u organistów bądź w kościele. Chodziła nieprzytomna, nie wiedziała, co się wokół niej dzieje, myślała tylko o Jasiu. Pewnego dnia przypadkowo się spotkali. Zaczął jej czytać jakąś książkę, z której niewiele rozumiała. Z uwielbieniem słuchała jego głosu. Tę scenę zobaczyła Kozłowa, która poinformowała, że Jasia szukają rodzice, bo na plebanię zajechali żandarmi, żeby aresztować Rocha. Rocho uprzedzony uszedł pogoni, musiał jednak opuścić Lipce.&lt;br /&gt;   Zbliżała się pora żniw. Na wsi nadal panował przednówek. Kłębowa poszła do młynarza pożyczyć ćwiartkę kaszy. Nie dostała jej jednak (za to, że swoją krowę prowadziła do byka księdza, a nie młynarzowego). Z narracji dowiadujemy się również, że kowal ma zamiar kupić 20 mórg ziemi i postawić wiatrak.&lt;br /&gt;   Z wojska powraca Jasiek, mąż Tereski „żołnierki”. Dowiaduje się o romansie żony z Mateuszem. Po awanturze mąż wspaniałomyślnie przebacza jej. Nadeszła też ostatnia godzina żebraczki Agaty. Spełniło się jej marzenie: umierała w izbie Kłębów pod własną pierzyną. Jak do prawdziwej gospodyni przybył ksiądz z ostatnim namaszczeniem. Umiera szczęśliwa.&lt;br /&gt;   Po wsi w tym czasie krążą plotki o romansie księżyka z Jagną. Na dodatek organiścina stała się świadkiem sceny, w której płaczącego nad śmiercią Agaty Jasia czule pocieszała Jagna. Straszliwie jej nawymyślała. Jasio od matki i od ludzi dowiedział się prawdy o romansach Jagny. Stanowiło to dla niego wstrząs. Postanowił się z nią rozmówić. Ich czułą scenę spotkania w polu ponownie spostrzegła organiścina. Tego dla matki było dość, nazwała ją „suką”.&lt;br /&gt;   Z Lipiec wyruszyła pielgrzymka do Częstochowy, z którą poszedł skruszony Jasio. Jagna nieprzytomna z rozpaczy pozostała na wsi.&lt;br /&gt;   W tym czasie rozniosła się wieść o aresztowaniu wójta za brak w kasie 5 tysięcy rubli. Plotkowano, że nie tylko zabiorą mu gospodarkę, ale od chłopów pobrany zostanie podatek na poczet tych długów po 3 ruble od morgi. Organiścina podsunęła myśl, że wójt pieniądze wydał na Jagnę. Przeciw niej obrócił się gniew prawie całej wsi. Tylko Mateusz stanął w jej obronie. Antek zdał się na wolę wsi, a ksiądz, gdy dokonywał się sąd nad Jagną, wyjechał ze wsi.&lt;br /&gt;   Rozwścieczeni mieszkańcy wywlekli ją z domu, umieścili na furze gnoju, pod kościołem pobili ją straszliwie i wywieźli poza wieś.&lt;br /&gt;   Po tym wydarzeniu cała złość i nienawiść z ludzi opadła. Wszystkich ogarnął wstyd. Bano się złorzeczeń starej Dominikowej, którą od dawna podejrzewano o nieczyste moce.&lt;br /&gt;   Nazajutrz po tym zdarzeniu nastał piękny dzień i rozpoczęły się żniwa. Tylko zboże Dominikowej – jak wyrzut sumienia – stało nietknięte. Jagna wraz z matką zamieszkały w chacie Szymka na Podlesiu. Obydwie straciły kontakt ze światem. Jagusia ciągle wspominała Jasia. Jeden proszony dziad ją pożałował, wspominając, że miała zawsze dobre serce dla biednych.&lt;br /&gt;Kilka uwag o języku Chłopów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Reymont uchodzi za wybitnego artystę słowa. Mistrzostwo to w pełni zademonstrował w Chłopach. Całość utworu pisana jest stylizowaną gwarą. Bardziej intensywną stylizację zastosował autor w dialogach, mniej w partiach narracyjnych i opisowych. Język czerpał przede wszystkim z zasobów gwary łowickiej. Jednak język Chłopów nie odpowiadał ściśle żadnej określonej gwarze chłopskiej, ani potocznej polszczyźnie tamtego okresu. Jest to język świadomie stylizowany. Spotykamy tu trojakie tendencje stylizacyjne:&lt;br /&gt;– stylizację gwarową,&lt;br /&gt;– stylizację realistyczną związaną z sięganiem do pokładów mowy codziennej,&lt;br /&gt;– stylizację młodopolską.&lt;br /&gt;   Podkreślić należy, że stylizacja gwarowa obecna jest na wszystkich poziomach języka:&lt;br /&gt;– fonetycznym, np. hale zamiast ale,&lt;br /&gt;– odmiany (chodźta, ociec mówili),&lt;br /&gt;– leksyki (paskudnik, kiedy)&lt;br /&gt;– składni (Oczy swoje mam i miarkuję se ździebko itp.).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypisy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Cyt. wg: Listy Władysława Stanisława Reymonta do brata, oprac. B. Kocówna, „Pamiętnik Literacki” 1969, z. 2, s. 196-197.&lt;br /&gt;2. Tamże, s. 165-166.&lt;br /&gt;3. B. Kocówna, Władysław Stanisław Reymont, Warszawa 1973, s. 21.&lt;br /&gt;4. Cyt. za: tamże, s. 29.&lt;br /&gt;5. Tamże, s. 50.&lt;br /&gt;6. A. Wysocki, Trzy spotkania z Reymontem, „Twórczość” 1947, nr 78,s.51.&lt;br /&gt;7. Cyt. wg: J. Rurawski, Władysław Reymont, Warszawa 1977, s. 271272.&lt;br /&gt;8. M. Rzeuska, Chłopi Reymonta, Warszawa 1950, s. 94.&lt;br /&gt;9. K. Wyka, Próba nowego odczytania „Chłopów” Reymonta , „Pamiętnik Literacki” 1968, z. 2, s. 57-105.&lt;br /&gt;10. Tamże, s. 66. I I , Tamże, s. 67.&lt;br /&gt;11. Tamże, s. 69.&lt;br /&gt;12. J. Weyssenhoff, Epopeja chłopska. Cyt. za: S. Lichański, Władysław Stanisław Reymont, Warszawa 1984, s. 245-246.&lt;br /&gt;13. Cytaty wg wydania: W. S. Reymont, Chłopi, t. I-II, Warszawa 1975&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spis treści&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Władysław Stanisław Reymont (1876-1925) – człowiek i twórca&lt;br /&gt;Geneza utworu&lt;br /&gt;Chłopi jako powieść mitologizująca chłopską egzystencję&lt;br /&gt;Narrator&lt;br /&gt;W kręgu chłopskich bohaterów&lt;br /&gt; Zbiorowość jako bohaterKreacje osobowe wybranych postaci     Maciej Boryna     Antek     Hanka     Jagna     Kuba     Jagustynka&lt;br /&gt;Streszczenie, czyli powieść o życiu w lipeckiej gromadzie&lt;br /&gt; JesieńZimaWiosnaLato&lt;br /&gt;Kilka uwag o języku Chłopów&lt;br /&gt;Przypisy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-6847508224815890580?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AxdvRNC8dtvujIRsKSEHZtyX-M8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AxdvRNC8dtvujIRsKSEHZtyX-M8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AxdvRNC8dtvujIRsKSEHZtyX-M8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AxdvRNC8dtvujIRsKSEHZtyX-M8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/_3BC9VvN6kk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6847508224815890580?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6847508224815890580?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/_3BC9VvN6kk/chopi.html" title="CHŁOPI" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2009/02/chopi.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk4GQnc_eCp7ImA9WxVXEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-7733385496140540884</id><published>2009-02-10T03:21:00.000-08:00</published><updated>2009-02-10T03:22:03.940-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-02-10T03:22:03.940-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nowy testemnt" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Lektury" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="opracowanie lektur" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="biblia" /><title>BIBLIA – NOWY TESTAMENT</title><content type="html">Wprowadzenie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Pismo święte Starego i Nowego Testamentu to księga o podstawowym znaczeniu dla wyznawców judaizmu (pierwsza część) i chrześcijaństwa (całość). Stanowi także wielką skarbnicę gatunków, motywów, symboli, które odżywają ciągle na nowo jako inspiracja lub tworzywo literackie w dziełach pisanych na różnych kontynentach, w różnych językach. Do tej księgi odwołują się także przedstawiciele innych dziedzin sztuki. Popularność Biblii mierzy się niezliczoną ilością przekładów na liczne języki. Zasięg jej oddziaływania obejmuje bez mała wszystkich ludzi na świecie. Niektóre symbole i teksty biblijne znają także zdeklarowani ateiści. Wobec tych imponujących faktów można bez ryzyka popełnienia błędu stwierdzić, że Pismo święte jest niezaprzeczalną podstawą kultury europejskiej, ciągle pulsującym źródłem wiedzy o Bogu i świecie.&lt;br /&gt;   Biblia jest księgą złożoną z różnego rodzaju pism, powstałych na przestrzeni długiego okresu czasu, utrwalonych przez różnych autorów działających pod wpływem natchnienia płynącego od Boga. Zawiera więc księgi zróżnicowane pod wieloma względami, przede wszystkim formalnie i językowo. Dlatego też to wielkie dzieło można czytać, interpretować i analizować jako zbiór tekstów literackich. Religijnego i literackiego charakteru Pisma świętego nie sposób jednak rozpatrywać bez uznania nierozerwalności obu tych cech, z takim założeniem podejmujemy więc refleksję nad wybranymi księgami Nowego Testamentu.&lt;br /&gt;   Przed przystąpieniem do rozważań nad fragmentami Pisma świętego polecamy lekturę Wprowadzenia do Biblii zawartego w podręczniku szkolnym.1 Równocześnie przypominamy, że w ramach naszej serii zostało wydane opracowanie ksiąg Starego Testamentu.2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Układ pism Nowego Testamentu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Pismo święte składa się z dwu części: Starego i Nowego Testamentu. Pierwsza z nich liczy 46 ksiąg, które powstawały w czasie przekraczającym tysiąc lat (od XIII do I w. p.n.e.) i przedstawiają miłość Boga do narodu wybranego (Izraelitów). Druga część składa się z 27 ksiąg spisanych w drugiej połowie I wieku po narodzeniu Chrystusa (51-96 r.) i obrazuje miłość Boga skierowaną do wszystkich ludzi na całym świecie, której najwspanialszym dowodem jest ofiara Syna Bożego podjęta dla odkupienia grzechów całej ludzkości.&lt;br /&gt;   Nowy Testament obejmuje cztery Ewangelie (św. św. Mateusza, Marka, Łukasza, Jana) – autorstwa uczniów Jezusa Chrystusa, którzy zadbali o przedstawienie działalności Mistrza i Odkupiciela oraz o spisanie Jego wypowiedzi – dalej następują Dzieje Apostolskie i listy oraz Apokalipsa św. Jana. Nowy Testament jest w stosunku do Starego zbiorem o wiele skromniejszym, jeżeli wziąć pod uwagę objętość pism. Powstały one w przeważającej większości w języku greckim (z wyjątkiem Ewangelii według św. Mateusza napisanej prawdopodobnie po aramejsku), w krótkim przedziale czasu (pół wieku). W związku z tym można mówić o bardziej jednolitym charakterze Nowego Testamentu.&lt;br /&gt;   Przedmiotem naszej refleksji będą fragmenty Ewangelii (wybrane przypowieści), Pierwszego listu do Koryntian (Hymn o miłości) oraz Apokalipsy św. Jana – a więc teksty przewidziane w programie szkoły średniej jako lektura dla klasy pierwszej. Podstawowy wybór w niewielkim stopniu rozszerzymy3, zaś refleksji nad tekstami będzie towarzyszyła informacja o ich autorach i okolicznościach powstania wsparta opiniami badaczy Pisma świętego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moralizatorski charakter przypowieści biblijnych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Nowy Testament rozpoczynają cztery Ewangelie spisane przez Apostołów: Mateusza, Marka, Łukasza i Jana. Autorzy ukazują kolejne fakty z działalności Jezusa Chrystusa wśród ludzi, przede wszystkim opisują zdarzenia cudowne i przedstawiają naukę Mistrza zawartą najczęściej w formie przypowieści. Trzy pierwsze spośród wymienionych Ewangelii charakteryzują się wieloma podobieństwami, stąd nazywane są synoptycznymi. Czwarta odbiega od poprzednich stylem, a niekiedy też treścią.4&lt;br /&gt;   Przypowieści biblijne są relacjami z wypowiedzi Jezusa. Posługiwał się taką formą, by przekazać swoją naukę o Królestwie Bożym, o zasadach moralnych, według których należy postępować zarówno w życiu osobistym, jak i społecznym. O. Augustyn Jankowski pisze: W Jego [Jezusa] nauczaniu, odczytywanym przez nas dziś z Ewangelii, przypowieści są środkiem pierwszego rzędu, środkiem stosowanym przez cały czas publicznej działalności. Niemal ciągle Jezus daje obrazom pierwszeństwo przed zasadami abstrakcyjnymi. Przypowieści – to Jego świadoma pedagogia. [...] Jeśli bowiem Jezus wolał mówić raczej obrazami niż przy pomocy abstrakcyjnych pojęć, to chyba po to, by łatwiej mogły Go zrozumieć masy ludzi prostych. Nadto przecież przypowieści ewangelijne posługują się obrazami zaczerpniętymi z codziennej obserwacji życia lub czynią aluzję do zdarzeń.5 Autor przywołuje konkretne przykłady sytuacji i bohaterów przypowieści, i stwierdza, że chociaż są liczne i zróżnicowane, łatwo można je odczytywać i interpretować.&lt;br /&gt;   Preferowana przez Jezusa forma wypowiedzi stanowi gatunek literacki oparty na konstrukcji porównania dwóch elementów (grec. parabolé – zestawienie obok siebie). Pierwszy z nich jest obrazem wziętym z życia codziennego, z rzeczywistości znanej rozmówcy lub czytelnikowi. Drugi składnik czy człon przypowieści nie jest już dostępny zmysłom, gdyż leży w sferze pojęciowej. Rzeczy konkretne i znane z obrazu rzeczywistości doświadczalnej w takim zestawieniu mają za zadanie zilustrować prawdę wyższego rzędu, duchową. Parabola więc – to rozbudowane porównanie oparte na podobieństwie, jakie zachodzi między bardzo różnymi płaszczyznami rzeczywistości.6 Przykładem może być choćby porównanie ziarnka gorczycy do Królestwa Bożego w aspekcie rozwoju i wzrastania.&lt;br /&gt;   Fabuła przypowieści jest schematyczna, przejrzysta, angażująca postaci przeciwstawione sobie pod różnymi względami (technika czarno-biała), służy przedstawieniu prawd religijnych i moralnych, ukazaniu właściwej drogi postępowania. Poza treścią dającą się odczytać dosłownie kryje się głębszy pokład znaczeniowy. Dotarcie do tego alegorycznego odczytania pozwala zrozumieć naukę zawartą w przypowieści. Osoby określone są jednoznacznie, z uwypukleniem pewnych cech charakteru, które mają służyć celom dydaktycznym. Nie są to postaci historyczne, posiadające imiona i nazwiska, określony bagaż doświadczeń życiowych, ale bohaterowie uogólnieni (określeni zawodowo lub społecznie, rodzinnie itp.) pokazani w jakiejś sytuacji życiowej. Taka prezentacja prowadzi do podsumowania, z którego jasno wynika przesłanie moralne.&lt;br /&gt;   Przypowieści biblijne bywają niekiedy wyposażone w elementy przynależne innym gatunkom literackim. Odmianą przypowieści, dosyć często spotykaną na kartach Biblii jest przykład (łac. exemplum), pozbawiony „drugiego dna”, sensu alegorycznego. Służy on propagowaniu pewnych postaw i również opiera się na przeciwstawieniu postaci odmiennie reagujących na dane zjawisko lub różniących się skrajnie, jeśli chodzi o cechy charakteru (np. bogacz i Łazarz).&lt;br /&gt;   Parabola to gatunek krewny baśni, mitowi. W uogólnieniu zjawisk czy sytuacji tkwi uniwersalny wydźwięk nauki. Dotyczy ona każdego, kto odnajduje się w postawie bohatera, bez względu na czas historyczny, miejsce itp. Mądrościowy charakter paraboli i jej ponadczasowość pozwalają odczytywać ją na nowo, aktualizować w kontekście osobistej sytuacji czytelnika. Interpretacja przypowieści, choć prowadząca do jednoznacznych ocen w kategoriach dobra i zła, pozwala odnosić jej treść do indywidualnych przeżyć i przemyśleń.&lt;br /&gt;   Przypowieści są krótkimi formami wypowiedzi. Ponieważ dążą do przedstawienia jakichś ogólnych prawideł życia, prawd moralnych i religijnych, nie zawierają szczegółów. Narracja prowadzi do dydaktycznego celu poprzez jasne, przejrzyste zestawienie postaw, cech itp.&lt;br /&gt;   Gatunek ten chętnie podejmowano w twórczości literackiej, zwłaszcza stylizowanej na pisma Nowego Testamentu, (np. Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego A. Mickiewicza). Wykorzystywali ją twórcy powieści: F. Kafka, A. Camus (Dżuma), E. Hemingway (Stary człowiek i morze) i inni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Założenie i rozwój Królestwa Bożego w przypowieściach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Jezus mówił wiele o Królestwie Bożym, o jego wzroście i dynamice rozwoju. To zagadnienie przedstawił m.in. w przypowieściach o siewcy, ziarnku gorczycy i zaczynie chlebowym. Przypowieść o siewcy (Mk 4, 2-9)7 Jezus wygłosił, by poprzez wyrazistą fabułę przedstawić założenie i rozwój Królestwa Bożego. Rozsiewane przez siewcę ziarna padają w różne miejsca i zależnie od podłoża – mogą zostać stracone lub też dać życie roślinom, które później wydadzą owoce. Jedno z nich padło na drogę i wydziobały je ptaki, inne uschło w miejscu skalistym, jeszcze inne – choć wzrastało – zostało zagłuszone przez ciernie i nie mogło owocować. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny (Mk 4,8). Tę przypowieść, którą Jezus opowiedział tłumowi słuchaczy nad jeziorem, podaje także Mateusz (13, 1-9) i Łukasz (8, 4-8). W tych trzech Ewangeliach synoptycznych czytamy dalej o tym, że zachęcony pytaniami uczniów Mistrz wyjaśniał, dlaczego posługuje się przypowieściami Otóż – jak mówi – jest to przystępny sposób ukazania ludowi tajemnicy Królestwa Bożego. W przekazie wymienionych trzech ewangelistów znajdujemy też Wyjaśnienie przypowieści o siewcy (Mt 13, 18-23; Mk 4, 14-20; Łk 8, 9-15), jakie Jezus przekazał uczniom. Jest to zarazem wzorzec, jak należy tłumaczyć ukryte w parabolach treści ogólne. Pozostańmy przy relacji św. Marka:&lt;br /&gt;   Siewca sieje słowo. A oto co ci [posiani] na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk i prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przejmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.&lt;br /&gt;   Jezus szczegółowo nakreślił w przypowieści warunki, w jakich kształtuje się Królestwo Boże, i z równym staraniem wyjaśniał uczniom głębszy sens przenośni. Przedstawiona sytuacja skupia uwagę na losie wysianych ziaren. Chociaż wiele z nich ulega zniszczeniu, nie ma powodu do niepokoju o przyszłość Królestwa Bożego, bowiem te, które padły na żyzną glebę, owocują bardzo obficie.&lt;br /&gt;   Podobny wniosek płynie z Przypowieści o zasiewie (Mk 4, 26-29), która kładzie nacisk na to, że ziarno ma w sobie życiodajną siłę, zaś Królestwo Boże wzrasta i rozwija się podobnie – również zawiera w sobie immanentną siłę rozwoju, taką moc żywotną, która je doprowadzi do wypełnienia eschatologicznego.8&lt;br /&gt;   Siłę wzrostu Królestwa Bożego najkrócej i najpełniej oddaje Przypowieść o ziarnku gorczycy, które – choć bardzo małe – wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu (Mk 4, 32). W tej paraboli Jezus wprost porównuje Królestwo Boże do ziarnka gorczycy – od razu wyjaśnia cel swoich słów o najmniejszym i najsilniejszym z ziaren.&lt;br /&gt;   Dynamikę Królestwa Bożego obrazuje też porównanie go do zaczynu chlebowego zakwaszającego dużą ilość mąki (Mt 13, 33; Łk 13, 20). Omówione przykłady pokazują jeden z celów przypowieści – przekazanie i zobrazowanie pewnej prawdy religijnej. Taki sens mają także inne przypowieści, np. o sieci, o skarbie i perle, o chwaście. Niektóre łączą w sobie obraz jakiejś uogólnionej prawdy z nauką moralną, np. Przypowieść o chwaście (Mt 13, 24-30) pokazująca los zboża (prawych dzieci Bożych) i skazanego na zniszczenie chwastu (hołdujących zgorszeniu i nieprawości). Konfrontacja obu roślin, a zarazem postaw ludzkich w kontekście przyszłej nagrody lub kary, pozwala jednoznacznie ocenić ich wartość i świadomie wybrać jeden z ukazanych modeli do realizacji we własnym życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłosierny Samarytanin – wzór do naśladowania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Miłosierny Samarytanin – to przypowieść czy raczej exemplum (przykład) zawarte w Ewangelii św. Łukasza ( 10, 30-37). Przedstawia człowieka potrzebującego pomocy. Szedł on z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go ograbili i ciężko ranili. Pozostawionego przy drodze obojętnie mijali przechodnie, nawet kapłan. Dopiero Samarytanin wzruszył się losem nieszczęśnika, opatrzył jego rany, troskliwie pielęgnował, zaś później zostawił pod opieką właściciela gospody, ofiarowując mu za to zapłatę. Obiecał, że wracając tą samą drogą znowu odwiedzi gospodę i zwróci koszty pobytu rannego, jeżeli przekroczą pozostawioną sumę. Opowieść kończy się moralizatorskim podkreśleniem właściwej postawy: „Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?” On odpowiedział: „Ten, który mu okazał miłosierdzie”. Jezus mu rzekł: „Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10, 36-37).&lt;br /&gt;   Ta wypowiedź Jezusa ilustruje na przykładzie praktyczną realizację Nowego przykazania, zobowiązującego ludzi do wzajemnej miłości. Do miłosiernego gestu okazał się zdolny ten, po którym – w myśl utartego stereotypu – można było spodziewać się obojętności i lekceważenia. Samarytanie – to znienawidzona przez Żydów nacja mieszkańców etnicznych, odszczepieńców i błędnowierców.9 Jednak nie kapłan, ani lewita ofiarują pomoc potrzebującemu, a właśnie 6w znienawidzony Samarytanin poświęca czas i własne pieniądze, by ratować rannego Żyda.&lt;br /&gt;   Przykład miłosierdzia i wrażliwości na krzywdę bliźniego bez względu na jego pochodzenie czy jakiekolwiek inne sprawy jest szczególnie wyrazisty, jeżeli w grę wchodzą przedstawiciele obu wzajemnie nie akceptujących się narodów. Jezus pokazuje, że wszyscy ludzie są braćmi i każdy człowiek zasługuje na szacunek i miłość drugiego. Nakazana przez Mistrza wzajemna miłość powinna być realizowana w każdej sytuacji, bez względu na okoliczności czy przeciwności i utrudnienia. Właśnie miłość bliźniego stanowi o człowieczeństwie i jest warunkiem szczęścia wiecznego.&lt;br /&gt;   Dydaktyczny zamysł pokazania wyższości postawy miłosierdzia nad obojętnością i brakiem ludzkich odruchów, w formie przystępnej dla każdego i wyjaskrawiającej kontrast pomiędzy przedstawionymi reakcjami, został tu zrealizowany z wielką mocą. To przecież nieprzyjaciel okazuje współczucie i pomoc, nie szczędząc czasu i pieniędzy. Jak na tle tej sytuacji wypadają głoszący Boga: kapłan i lewita? Przypowieść podkreśla znaczenie uczynków. Nie wystarczy głosić wzniosłe idee, trzeba je umieć realizować w praktyce – dopiero wtedy można uznać, że się je przyjmuje naprawdę.&lt;br /&gt;   Na zakończenie opowieści o miłosiernym Samarytaninie Jezus skłania rozmówcę do oceny postępowania wszystkich, którzy przechodzili obok rannego w aspekcie wyświadczonego dobra. Po uzyskaniu odpowiedzi – jedynej, jaką nasuwa treść przypowieści – Mistrz nakazuje czynić podobnie.&lt;br /&gt;   Parabola Miłosierny Samarytanin oparta jest na prezentacji skontrastowanych postaw. Zastosowanie techniki czarno-białej, analizującej czyny bohaterów w kategoriach dobra i zła, pozwala wybrać wzór do naśladowania bez ryzyka pomyłki. Mądrościowy charakter tej wypowiedzi realizuje się wprost, bez uciekania się do podtekstów i przenośni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radość Boga z nawrócenia grzesznika (Syn marnotrawny)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Przypowieść o powrocie do rodzinnego domu syna marnotrawnego, zapisana przez św. Łukasza (15, 11-32), jest jednym z dłuższych tekstów tego gatunku. W warstwie fabularnej przedstawia syna, który opuścił dom ojca i lekkomyślnie roztrwonił swoją część majątku. Cierpiąc z powodu głodu i własnego upodlenia postanowił wrócić do ojca, wyznać swoją winę i poprosić o przyjęcie do pracy w charakterze najemnika. Tymczasem ojciec, widząc wracającego syna, wybiegł na jego powitanie, zaś na słowa skruchy i żalu nie odpowiedział, tylko rozkazał sługom:&lt;br /&gt;   „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zginął, a odnalazł się.” (Łk 15, 22-24). Radość i decyzja ojca wywołały gniew starszego syna, który nie chciał wejść do domu. Wobec zarzutów, że ojciec bardziej ceni rozpustnika i marnotrawcę, niż syna, który ciężko pracuje i jest stale blisko ojca, obwiniany odpowiada: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się.” (Łk 15, 31-32).&lt;br /&gt;   Słowa ojca świadczą o tęsknocie za synem, który opuścił rodzinny dom, o wielkiej wyrozumiałości i umiejętności wybaczania. Taka postawa wobec hulaki i marnotrawcy wynika z ogromnej miłości do dziecka, któremu wybacza się najcięższe przewinienia i w każdej sytuacji podaje pomocną dłoń.&lt;br /&gt;   Przypowieść Syn marnotrawny opowiada o losie dziecka, które obrało sobie drogę życia wiodącą z dala od domu ojca, na dodatek niezgodną z poczuciem zdrowego rozsądku i – co oczywiste – sprzeczną z pragnieniami ojca względem syna. Tymczasem u progu domu nie spotykają go wymówki i połajania, ale otwarte ramiona przebaczającego rodzica. Z własnej woli syn odszedł z domu, ale też sam zdecydował o powrocie. Dana mu wolność wyboru ostatecznie nie została zmarnowana. Zdążył w porę wrócić i wyznać swoje błędy i winy. Marnotrawny syn jest tu symbolem grzesznego, błądzącego człowieka, który oddalił się od Boga, ale poszukuje drogi powrotnej, pragnie odnowienia zerwanej więzi, żałuje tego, że postępował niegodnie i zmarnował wszystko, co otrzymał. Osoba przebaczającego ojca jest w fabule przypowieści odpowiednikiem Boga, który zawsze czeka na powrót każdego grzesznika, nigdy nie odtrąca, wprost przeciwnie – cieszy się z jego nawrócenia, wybacza wszelkie zło, a nawet nagradza jego wolną decyzję.&lt;br /&gt;   O ile postaci ojca i tytułowego bohatera są w pełni czytelne i łatwo poddają się interpretacji, o tyle osoba starszego, zazdrosnego i rozgniewanego syna wymaga bardziej wnikliwego osądu. Krytykuje on postępowanie ojca, odrzuca powracającego do domu brata, nie chce się z nim spotkać, mówi o nim do ojca „twój syn”, nie „mój brat”. O. Augustyn Jankowski tak komentuje tę parabolę: Istotnie trudno jest rozstrzygnąć, komu Kościół poświęca więcej uwagi i troski – świętemu czy grzesznikowi. A Kościół – to nie sama hierarchia, lecz my wszyscy Trzy przypowieści o przedziwnym miłosierdziu Bożym [jest tu mowa także o parabolach o drachmie i o owcy, które zagubiły się i odnalazły – przyp.], szokujące domniemanych „sprawiedliwych”, są nie tylko objawieniem, jaki jest Bóg, ale i napomnieniem pod naszym adresem, byśmy czasem złym okiem nie patrzyli, że On jest dobry, ale co ważniejsze, byśmy w pełni się cieszyli z powracania synów marnotrawnych do domu wspólnego Ojca.10&lt;br /&gt;   W cytowanym wyżej dziele czytamy o tym, że przypowieść Syn marnotrawny bywa nazywana „Ewangelią w Ewangelii”.11 Ukazuje się tutaj wartość tak dziś słusznie podkreślanej metanoi. Syn marnotrawny to czyni, do czego nie była zdolna ani owca, ani drachma.12 Poprzez przypowieść o powrocie do domu syna marnotrawnego Jezus ukazuje szansę, jaka otwiera się przed każdym grzesznikiem, pozostawia nadzieję na odzyskanie utraconej więzi z Bogiem, ujawnia znaczenie wolnej woli, danej każdemu, by mógł sam zdecydować o swojej przyszłości, Dydaktyczny walor paraboli o nawróceniu wynika z decyzji o powrocie do Ojca, którą można by określić „postawą otwartych ramion”, ofertą poczucia bezpieczeństwa i nadziei na przebaczenie. Gwałtowna reakcja brata również skłania do interpretacji w kategoriach moralnych (chodzi zarówno o stosunek do brata – bliźniego, jak i do Ojca).&lt;br /&gt;   Słowa Ojca świadczą o radości z powrotu (odnowy, odrodzenia) dziecka: ten syn mój był umarły, a znów ożył; zginął, a odnalazł się. Bóg cieszy się nawróceniem każdego grzesznika, oczekuje go i wybacza, jak najlepszy ojciec. Z takiego wyobrażenia o Bożym miłosierdziu płynie nadzieja dla wszystkich błądzących. Równocześnie z wypowiedzi Jezusa wynika, że Bóg darzy miłością tych, którzy są przy Nim stale, ale nie mniejszą ofiaruje tym, którzy odchodzą i wracają – w jednakowym stopniu zależy Mu na wszystkich dzieciach, do których żywi niezmiennie mocne, ojcowskie uczucia.&lt;br /&gt;   Ewangelia to Dobra Nowina o Chrystusie i Jego nauce. Ponieważ Jezus upodobał sobie sposób mówienia nie wprost, a mimo to zrozumiale dla słuchaczy wywodzących się z ludu, chętnie nauczał w formie przypowieści. Tworzył pewne obrazy literackie służące wyjaśnieniu trudnych zagadnień teologicznych. Posługując się uproszczoną, schematyczną fabułą, osadzoną w realiach życia codziennego słuchających, przekazywał wiadomości o istocie i celu Królestwa Bożego, o relacjach Boga i ludzi, o wielkim miłosierdziu, jakim otacza On człowieka. Jezus poprzez paraboliczne opowieści i przykłady pokazywał właściwą drogę postępowania, uczył, jak odróżnić dobro od zła, skłaniał do refleksji nad własnym życiem w kontekście nakazu miłości Boga i bliźniego.&lt;br /&gt;   Przypowieści ewangeliczne są także obrazem życia w czasach, kiedy nauczał Jezus Chrystus. Są one również interesującą formą literacką, sięgającą po podsumowujące maksymy czy przysłowia. Są tekstami o charakterze mądrościowym, a zważywszy, że stanowią przybliżony zapis wypowiedzi Jezusa, można je także zaliczać do pism historycznych (ukazują sposób nauczania Chrystusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość jako największy dar Boga i najwspanialsza cnota w Hymnie o miłości      św. Pawła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Hymn o miłości13 jest wyjątkowym fragmentem na tle pism św. Pawła. W poetyckiej, wzniosłej formie autor przedstawia wielką wartość miłości – największej cnoty. Stanowi on część Pierwszego Listu do Koryntian.&lt;br /&gt;   O życiu i działalności św. Pawła można się dowiedzieć z Dziejów Apostolskich i Listów, w ramach których zawarł swoją naukę i myśl teologiczną. Pierwotnie nosił imię Szaweł. Był synem obywatela rzymskiego, ale pochodził z rodziny żydowskiej. Przez długi czas był bezwzględnym, aktywnym prześladowcą chrześcijan, o czym sam wspomina w swoich pismach (m. in. brał udział w zgładzeniu Szczepana). Punktem zwrotnym w życiu Szawła było niezwykłe zdarzenie: pod Damaszkiem ukazał mu się zmartwychwstały Chrystus, kazał mu przyjąć chrzest, by odtąd wiódł życie „wielkiego apostoła pogan”, nauczającego o działalności Syna Bożego.&lt;br /&gt;   Szaweł pochodził z Tarsu, urodził się ok. 8 r. po przyjściu na świat Chrystusa. Ponieważ podjął pracę misyjną, jego losy związane są z różnymi miejscami. Najpierw głosił Dobrą Nowinę w Damaszku, później w Jerozolimie starał się nawiązać kontakt z niektórymi Apostołami, zwłaszcza z Piotrem, znowu powrócił do Tarsu, by niedługo potem udać się wraz z Barnabą do pracy w Antiochii.&lt;br /&gt;   Kolejnym etapem działalności Pawła były trzy wielkie podróże misyjne. Pierwsza z nich przypadła na lata 45-49, zaś jej celem był Cypr i środkowa część dzisiejszej Azji Mniejszej14 (odtąd Szaweł używa nowego imienia). Druga podróż (50-52 r.) wykracza daleko poza granice Azji Mniejszej. Podczas niej powstają obydwa Listy do Tesaloniczan. Trzecia, najdłuższa (53-58), miała na celu nauczanie na obszarze podobnym do odwiedzonego w poprzedniej wyprawie. Był to zarazem czas powstania większości Listów św. Pawła.&lt;br /&gt;   Po zakończeniu trzeciej podróży „apostoł pogan” zostaje aresztowany w Jerozolimie (ok. 58 r.), a potem odwieziony do Cezarei i tam przetrzymywany przez ok. 2 lata. Jako obywatel rzymski domaga się, by jego sprawa była rozpatrywana przed Cezarem i uzyskuje na to zgodę. Trzy lata (61-63) spędza w rzymskim więzieniu. Tu, korzystając z dużej swobody, prowadzi działalność apostolską i pisze trzy „listy więzienne”. Po uniewinnieniu udaje się prawdopodobnie do Hiszpanii, potem do Efezu i na Kretę. Około 67 r. znowu zostaje uwięziony w Rzymie i prawdopodobnie w tym samym roku ścięty.&lt;br /&gt;   Św. Paweł miał dość szczególną biografię. Jego życie znaczone było prześladowaniem chrześcijan, nienawiścią i brakiem tolerancji, by potem, po wielkiej przemianie wewnętrznej dokonanej za sprawą Chrystusa, który ukazał mu się na drodze do Damaszku, stać się Jego gorliwym wyznawcą aż do męczeńskiej śmierci. Działalność św. Pawła była związana przede wszystkim z ludźmi, którzy jeszcze nie słyszeli Dobrej Nowiny. Głoszenie nauki Chrystusa wśród pogan wiązało się z wielkim niebezpieczeństwem. Praca misyjna była przez Pawła dobrze przemyślana, zaś jej wynikiem stały się liczne wypowiedzi zawierające wnioski i pouczenia ułożone w formę listów. Jednym z nich jest Pierwszy List do Koryntian.&lt;br /&gt;   Adresatami listu są mieszkańcy Koryntu, których Paweł odwiedzał podczas swojej drugiej podróży misyjnej i przebywał wśród nich 18 miesięcy prowadząc swoją apostolską misję. Tekst powstał w Efezie (Azja) podczas trzeciej wielkiej podróży Apostoła. Bezpośrednim powodem napisania listu była wizyta ludzi Chloe (1, 11) oraz specjalne poselstwo z Koryntu (16, 17), donoszące o nieporządkach i nadużyciach, jakie się zdarzyły w niedawno założonej gminie. Poza tym zwrócono się do Pawła, być może na piśmie (7, 1), z wątpliwościami, jakie się zrodziły w umysłach korynckich chrześcijan, stawiających pierwsze kroki na drodze nowego życia.&lt;br /&gt;   Zatem wprowadzenie porządku tam, gdzie go brakowało, oraz udzielenie odpowiedzi na konkretne pytania wiernych – to podwójny cel Pierwszego Listu do Koryntian. [...] List stanowi cenny obraz stosunków społeczno-religijnych pierwotnej gminy; żyjącej w środowisku greckim.&lt;br /&gt;   Zawiera on doniosłe pod względem dogmatycznym pouczenia o małżeństwie i dziewictwie   (rozdz. 7), o Eucharystii (11, 23-27), o Kościele jako Ciele Chrystusa (12, 12-31), o zmartwychwstaniu Chrystusa i jego wiernych (rozdz. 15). Rozdział zaś 13 – o miłości – słusznie nazwano „Pieśnią nad pieśniami” Nowego Testamentu.15&lt;br /&gt;   Hymn o miłości następuje po końcowym fragmencie rozdziału 12., podzielonego na dwie części: Charyzmaty Ducha Świętego i Kościół jednym nadprzyrodzonym Ciałem Chrystusa. Wydaje się, że poetycka wypowiedź o miłości umieszczona w obszernym tekście pisanym prozą jest nawiązaniem do słów, które ją poprzedzają: Lecz wy starajcie się o większe dary [większe niż dar nauczania, czynienia cudów, uzdrawiania, przemawiania językami – przyp.]: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą (12, 31). Hymn o miłości podkreśla zapisane wyżej słowa. Najdoskonalszą drogą, o jakiej mówi św. Paweł, jest miłość.&lt;br /&gt;   Autor wysławia miłość, ukazuje jej potęgę, wielką siłę, zdolność do przebaczania i cierpliwość. Źródłem doskonałej miłości jest sam Bóg, który poświęcił swojego Syna dla ocalenia ludzi, uwolnienia ich od grzechu. O tym św. Paweł w Hymnie nie pisze, ale jest to zrozumiałe samo przez się.&lt;br /&gt;   Hymn o miłości skłania do interpretacji w dwu kierunkach: Bóg – Dawca Miłości – obdarowuje nią człowieka, nigdy nie odtrąca, nie pamięta złego; również człowiek powinien kierować się miłością, która jednak jest mniej doskonała. Obydwie te interpretacje nie tylko się nie wykluczają, ale wzajemnie się uzupełniają – ludzie uczą się miłości do Boga, ona stanowi ideał, do którego stale powinni zmierzać, dzięki niej mogą osiągnąć wyżyny człowieczeństwa.&lt;br /&gt;   Jak św. Paweł określa miłość? Czym ona jest? Czym się charakteryzuje? Jak można ją rozpoznać?&lt;br /&gt;   Najpierw św. Paweł wskazuje wysoką rangę miłości. Porównuje ją z innymi wartościami powszechnie uznawanymi za bardzo cenne.&lt;br /&gt; Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,a miłości bym nie miał stałbym się jak miedź brzęczącaalbo cymbał brzmiący.Gdybym też miał dar prorokowaniai znał wszystkie tajemnice,i posiadał wszelką wiedzę,i wszelką [możliwą] wiarę, tak iż bym góry przenosił,a miłości bym nie miał, byłbym niczym.I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,a ciało wystawił na spalenie,lecz miłości bym nie miał,nic bym nie zyskał.&lt;br /&gt; (1 Kor 13, 1-3).&lt;br /&gt;   Autor mówi tu o najwyżej cenionych osiągnięciach i sprawnościach jakie może zdobyć człowiek. Wszystkie one są jednak niczym w porównaniu z miłością. Jej brak przekreśla choćby najznaczniejsze zdobycze, sukcesy i umiejętności. Nie wyrówna go ani dar krasomówstwa, ani prorokowania, ani nawet wszelka wiedza i mocna wiara. Bez miłości daremna i zmarnowana jest ofiara, nawet jeśli pociąga za sobą wyzbycie się majątku na rzecz ubogich i poświęcenie życia. Słowa te przywodzą na myśl ofiarę krzyża. Chrystus poniósł ją w imię miłości. Jej sens leży właśnie w tym, że była nierozerwalnie związana z taką, a nie inną przyczyną – tylko miłość zdolna jest wybaczyć, odkupić, odnowić. Trzy pierwsze wersety są do siebie podobne także pod względem składniowym. Są to zdania warunkowe uzupełnione konstrukcją przeciwstawienia, których uproszczony schemat można przedstawić następująco: „gdybym miał..., a miłości bym nie miał, byłbym...”. Brak miłości przekreśla wszelkie inne wartości, ujmuje im rangi, sprawia, że nie mają znaczenia. Bez miłości byłbym niczym – mówi św. Paweł. Ona warunkuje zostanie „kimś”, od niej zależy „wartość” człowieka.&lt;br /&gt;   Dalsza część Hymnu (wersety 4-8) określa miłość – jaka ona jest, i jaka nie jest. Ta jednoznaczna ocena prowadzona jest z wykorzystaniem  krótkich zdań, ułożonych w zespoły zaczynające się anaforą.&lt;br /&gt; Miłość cierpliwa jest,łaskawa jest.Miłość nie zazdrości,nie szuka poklasku,nie unosi się pychą;nie dopuszcza się bezwstydu,nie szuka swego,nie unosi się gniewem,nie pamięta złego;nie cieszy się z niesprawiedliwości,lecz współweseli z prawdą.Wszystko znosi,wszystkiemu wierzy,we wszystkim pokłada nadzieję,wszystko przetrzyma.Miłość nigdy nie ustaje,[nie jest] jak proroctwa. które się skończą,albo jak dar języków, który zniknie,lub jak wiedza, której zabraknie.&lt;br /&gt; (1 Kor 13, 4-8).&lt;br /&gt;   Ten środkowy fragment tekstu, poświęcony opisowi miłości, wykorzystuje słownictwo, które ma zarazem walor wartościujący. Miłość określona jest przy pomocy słów jednoznacznie dodatnich: cierpliwa, łaskawa i poprzez zaprzeczenie tego, co złe. Autor posługuje się kategorycznymi sformułowaniami, np. wszystko przetrzyma, nigdy nie ustaje [podkreśl. aut.], wzmocnionymi w ostatnich słowach Hymnu stwierdzeniem: największa jest miłość.&lt;br /&gt;   Jak widać, św. Paweł wynosi miłość do rangi najwyższej. Dzięki niej można pokonać wszelkie przeciwności, ona porządkuje świat pod względem moralnym, przekreśla grzechy, jest równa prawdzie – wieczna i niepokonana. Opis miłości – tak potężnej w swojej mocy, przekraczającej ograniczenia i naprawiającej ułomności ludzkie (zazdrość, szukanie poklasku, pycha, bezwstyd, gniew, zło) – prowadzi do konkluzji, że miłość, cierpliwa i łaskawa, powinna kojarzyć się z delikatnością (nie unosi się pychą), umiejętnością wybaczania (nie pamięta złego), ufnością (wszystkiemu wierzy), wytrwałością (wszystko przetrzyma).&lt;br /&gt;   Powszechnie uznawane wartości (proroctwa, dar języków, wiedza), chociaż znaczne i doceniane, nie mogą oprzeć się działaniu czasu przemijają i nic ich przed tym nie uchroni. Jedynie miłość przetrwa i nigdy nie ustaje. Stanowi najbardziej trwałą i doskonałą pod każdym względem wartość.&lt;br /&gt;Na stronach Pisma świętego wielokrotnie, w różnych kontekstach, pojawia się stwierdzenie, że Bóg jest Miłością. Zwróćmy uwagę, że nie mówi się o Nim używając porównania czy epitetu. Jest to jednoznaczne wskazanie tożsamości Boga i Miłości. Z takiego pojmowania Boga wywodzi się wdzięczność wiernych za dzieło stworzenia i Ofiarę Chrystusa, a także nadzieja „synów marnotrawnych” na odzyskanie Bożej opieki. Stąd można też zapewne wywodzić pojęcie Opatrzności Bożej, na którą – jak wskazują liczne przykłady biblijne – zawsze można liczyć w życiowych trudnościach.&lt;br /&gt;   W następnym fragmencie Hymnu św. Paweł stara się wyjaśnić przyczyny niedoskonałości wiedzy i daru prorokowania.&lt;br /&gt; Po części bowiem tylko poznajemyi po części prorokujemy.Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,zniknie to, co jest tyko częściowe.Gdy byłem dzieckiem,czułem jak dziecko,myślałem jak dziecko.Kiedy zaś stałem się mężem,wyzbyłem się tego, co dziecięce.Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz.Teraz poznaję po części,wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.&lt;br /&gt; (1 Kor 13, 9-12).&lt;br /&gt;   Poznam tak, jak i zostałem poznany – te słowa mówią o poznaniu przez Boga, pełnym, całkowitym, doskonałym. Człowiek skazany jest na poznanie cząstkowe. Tylko Bóg posiada pełną wiedzę i zna przyszłość. Podobnie jest z miłością. Doskonała Miłość emanuje na ludzi, którzy – niejako zobowiązani przez Chrystusa do miłości bliźniego – mogą się w niej doskonalić, ale nie potrafią osiągnąć jej pełni.&lt;br /&gt; Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:z nich zaś największa jest miłość.&lt;br /&gt; (1 Kor 13, 13).&lt;br /&gt;   Tak kończy się Hymn o miłości. Wymienione tu trzy cnoty boskie podlegają hierarchii, którą podkreśla św. Paweł, mówiąc, że największą z nich jest właśnie miłość. Ona warunkuje wiarę i nadzieję. Wcześniej autor zapisał: wszystkiemu wierzy, // we wszystkim pokłada nadzieję. W pismach św. Pawła pojęcie miłości wraca wielokrotnie. W rozdziale 14. Pierwszego Listu do Koryntian, następującym bezpośrednio po Hymnie, czytamy: Starajcie się posiąść miłość [...]     (14, 1). Ten nakaz wynika też z wymowy Hymnu. Miłość – jest tym, co upodabnia człowieka do Boga, o nią należy zabiegać, w niej hartować charakter, od niej zależy – co wynika z Dekalogu – życie wieczne.&lt;br /&gt;   Wartość miłości, największej cnoty, jest nie do przecenienia. Ta prawda zawarta w poetyckiej wzniosłej formie hymnu stawia miłość na piedestale, u szczytu wszelkiego dobra. Omawiany fragment Pierwszego Listu do Koryntian wyróżnia się na tle wypowiedzi św. Pawła wielkimi walorami artystycznymi. Uwznioślająca forma literacka, pochwalna i patetyczna, pozwala dostrzec wyjątkowość miłości, jej wielką rangę, zaś jej cechy czynią ją czymś pożądanym, pociągającym i – przynajmniej do pewnego stopnia – każdemu dostępnym.&lt;br /&gt;   Sprawność poetycka autora, oceniana poprzez walory polskiego przekładu, wydaje się imponująca. Utwór podlega rytmizacji wynikającej z układu wersyfikacyjnego, wzmocnionej licznymi powtórzeniami, najczęściej w formie anafory. Zabiegiem rytmizacyjnym jest też powtarzanie pewnych struktur składniowych, narzucających wersetom melodię.&lt;br /&gt;   Tekst Hymnu imponuje również precyzyjnym doborem słownictwa i środków artystycznych – dotyczy to zwłaszcza prezentacji miłości. Istotne wartości wnosi początkowy fragment utworu pokazujący (w zdaniach warunkowych) człowieka pozbawionego miłości. W tekście jest wiele porównań, epitetów. Autor chętnie posługuje się anaforą. Całość podsumowuje dobitna puenta wynosząca miłość do wysokości najwspanialszej cnoty boskiej.&lt;br /&gt;   Hymn o miłości bywa zestawiany ze starotestamentową Pieśnią nad Pieśniami16, przedstawiającą miłość i wzajemne dążenie do siebie Boga i duszy ludzkiej (Oblubieńca i Oblubienicy). Zmysłowe opisy i zachwyty dwojga kochających się sprawiają, że Pieśń nad Pieśniami bywa interpretowana jako erotyk. Alegoryczny sens tego utworu nie odbiera mu artystycznej urody pieśni miłosnej. Hymn o miłości ma inny charakter – traktuje przedmiot refleksji jako cnotę boską, nie ma tu skojarzeń erotycznych ani odniesienia do związku kobiety i mężczyzny (chociaż to zagadnienie było także przedmiotem zainteresowania św. Pawła). Dłuższa, starotestamentowa pieśń o miłości zapisana jest w formie dialogu. Hymn św. Pawła jest tekstem krótkim, zwartym, prowadzonym przez jeden podmiot wyrażony w formie „ja” lirycznego.&lt;br /&gt;   Obydwa te utwory literackie, zawarte w pismach biblijnych, dają obraz miłości i obydwa stały się źródłem natchnienia i inspiracji twórców literatury. Jako związek frazeologiczny upowszechnił się fragment o wierze, która góry przenosi. Na gruncie Biblii Hymn o miłości można porównywać ż tekstem Ośmiu błogosławieństw z Kazania na Górze (Mt 5, 3-12), opartym na wyrównanym rytmie wynikającym z układu wersetów, a także – z wykorzystania powtórzenia składniowego i anafory. Można tu dostrzec także podobieństwa treściowe – najogólniej biorąc, błogosławieni to ci, którzy postępują w duchu miłości.&lt;br /&gt;   Wśród teologicznych rozpraw w formie listów Hymn o miłości zaskakuje formą i skupia na sobie uwagę. Wydaje się, że literacka wersja wypowiedzi o miłości była nie tylko wynikiem nagłego natchnienia poetyckiego, ale została wybrana świadomie. Misyjne doświadczenia św. Pawła skłaniały go zapewne do takiego doboru form wypowiedzi, by skutecznie mogły one wpływać na odbiorców. Zrytmizowana poetycka forma hymnu mogła dotrzeć do serc i umysłów ludzi o różnym przygotowaniu i nastawieniu do nauk apostolskich, a przy tym stanowiła sposób wyrażenia hołdu największej boskiej cnocie, w której każdy człowiek powinien się doskonalić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Symboliczny charakter prorockiej wizji czasów ostatecznych&lt;br /&gt;(Apokalipsa św. Jana)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Apokalipsa św. Jana jest fragmentem zamykającym Nowy Testament. Jest ona najbardziej niejasną i intrygującą częścią Biblii i tekstem interesującym w aspekcie literackim. Tytuł mieści w sobie określenie rodzaju wypowiedzi, którego nazwa wywodzi się z języka greckiego apokalypsis – odsłonięcie, objawienie.&lt;br /&gt;   Apokalipsa służy wyjaśnieniu sensu dziejów i odsłonięciu tajemnic czasów ostatecznych – ma więc charakter prorocki. Teksty zawierające apokaliptyczne wizje pojawiają się na kartach Starego i Nowego Testamentu, ale najbardziej intrygującą i tajemniczą jest Apokalipsa św. Jana. Trudna jest do jednoznacznego odczytania, zawiera wiele symboli i niejasności, a także cytatów i odniesień do Starego Testamentu. [...] stanowi dopełnienie całości objawienia Bożego; ukazuje ono koniec historii świętej, które początki znamy z Księgi Rodzaju.&lt;br /&gt;   Autorem Apokalipsy jest św. Jan (1, 9), i to właśnie, jak stwierdza niemal jednogłośnie tradycja, Jan Ewangelista. [...] Apokalipsa powstawała w warunkach szczególnych. Prawdopodobnie nie od razu, lecz w trzech etapach. Dopiero na początku II wieku powstała z tych części dzisiejsza jej całość. Same objawienia Apostoł miał na wyspie Patmos (1, 9), dokąd z Efezu został karnie zesłany za rządów Domicjana w r. 95 [...].17&lt;br /&gt;   Jak dalej czytamy we Wstępie do Apokalipsy św. Jana w Biblii Tysiąclecia, adresatami tekstu są zwłaszcza chrześcijanie z Azji Mniejszej, którymi św. Jan opiekował się jako Apostoł. Cierpieli oni wielkie prześladowania ze strony cesarstwa rzymskiego, zapoczątkowane jeszcze w czasach Nerona, w 54 r. Św. Jan, jedyny żyjący spośród Dwunastu, podjął zadanie podtrzymania prześladowanych na duchu. Polegało ono na objawieniu przyszłych losów Kościoła do czasu zapowiedzianego ponownego przyjścia Chrystusa. Autor, występujący w Bożym imieniu, przedstawia symboliczne wizje czasów ostatecznych, a przy tym poucza i napomina, a także pociesza i uspokaja.&lt;br /&gt;   Temat zasadniczy Apokalipsy – dzieje ludzkości i Kościoła – ukazuje się w niej w szeregu obrazów, które nie są kolejnymi aktami dramatu, lecz po większej części nowymi aspektami tej samej całości: Osoby i fakty są w niej typami, które w dziejach wielokrotnie będą się powtarzać. Pociechę wiernym niesie prawda, że Kościół ma zapewniony ostateczny triumf. Głównym więc pouczeniem moralnym jest hasło: Świadczyć niezłomnie Chrystusowi.18&lt;br /&gt;   Autor Apokalipsy na początku wyjawia, że występuje w imieniu Boga i solidaryzuje się z cierpiącymi. Mówi też o tym, że spisany tekst jest efektem objawienia, jakiego doznał, i nakazu, by je utrwalić na piśmie. We fragmencie zatytułowanym Widzenie wstępne, opartym na symbolice liczby siedem, uważanej za doskonałą, św. Jan wyjaśnia swoją wizję i ukazuje optymizm płynący z nadziei powtórnego przyjścia na świat Chrystusa:&lt;br /&gt; W prawej swej ręce miał siedem gwiazdi z Jego ust wychodził miecz obosieczny19, ostry.A Jego wygląd – jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocyKiedym Go ujrzał,do stóp Jego upadłem jak martwy,a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc:Przestań się lękać!Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjącyByłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wiekówi mam klucze śmierci i Otchłani.[...].&lt;br /&gt; (Ap 16-18).&lt;br /&gt;   Dalej czytamy, że sam Chrystus wyjawia sens siedmiu gwiazd i siedmiu świeczników. Gwiazdy oznaczają „Aniołów” – tzn. biskupów siedmiu Kościołów, które z kolei zostały przedstawione jako świeczniki. Chodzi tu o Kościoły w Efezie, Smyrnie, Pergamonie, Tiatyrze, Sardes, Filadelfii i Laodycei, do których autor zwraca się w siedmiu krótkich listach (do każdego osobno).&lt;br /&gt;   Widzenie wstępne przypomina zapowiedź o przyjściu Chrystusa Pana życia i śmierci. Ukazuje się On „w swej mocy” jako jaśniejące słońce”. Słowa: Przestań się lękać! pozwalają wyciszyć obawy. Ponowne przyjście Pana nie jest równoznaczne z powszechną zagładą. Przynosi On jednak z sobą „miecz obosieczny”, który w odpowiednim czasie wykorzysta.&lt;br /&gt;   Ten początkowy urywek z Apokalipsy dowodzi dużej znajomości ksiąg Starego Testamentu. Św. Jan analizował rolę Kościoła w świecie w kontekście przepowiedni biblijnych. Punktem centralnym, do którego wszystko się odnosi, jest tu osoba Chrystusa.20&lt;br /&gt;   W dalszej kolejności następują dwie serie proroctw. Pierwsze z nich (4, 1-11, 19) opisują nabożeństwo, w czasie którego Baranek otwiera księgę ludzkich przeznaczeń. Spełniają się karzące dekrety Boże, Chrystus zaś panuje nad światem. Na drugą serię proroctw               (l2, 1-22, 15) składają się wizje wojen i plag, które spadną na nieprzyjaciół Chrystusa. Po nich nastąpi zmartwychwstanie zmarłych, sąd ostateczny, nowa ziemia i niebo, a w nim niebieskie Jeruzalem, gdzie wierni będą uczestnikami zaślubin Baranka. Zakończenie         (22, l6-21) zawiera zapowiedź rychłego powtórnego przyjścia Chrystusa.21&lt;br /&gt;   Tak skrótowo ujęta treść Apokalipsy nie oddaje jednak złożoności i tajemniczości tego tekstu. Każdy fragment intryguje i skłania do analizy i domysłów. Z konieczności dyktowanej niewielkimi rozmiarami opracowania poprzestaniemy na wybranych fragmentach. Autorzy podręcznika dla klasy pierwszej proponują niewielką „próbkę” – połowę rozdziału 6., zatytułowanego: Baranek otwiera sześć pierwszych pieczęci. Jest to wizja Czterech jeźdźców Apokalipsy (tytuł pochodzi od autorów podręcznika), szczególnie żywotna w wyobraźni chrześcijan, która niejednokrotnie inspirowała twórców sztuki, zwłaszcza malarzy i poetów.&lt;br /&gt;   Losy ludzkości, zapisane w księdze Bożych przeznaczeń, odsłaniają się przed oczyma św. Jana. Baranek łamie kolejne pieczęci znajdujące się na tej księdze, by kierować wypełnianiem się Bożych wyroków. wspomniany fragment mówi o otwarciu czterech pierwszych pieczęci i ukazywaniu się w odpowiedniej kolejności koni z jeźdźcami. Niemalże wszystko ma tu znaczenie symboliczne: Baranek symbolizuje Chrystusa, księga z siedmioma pieczęciami oznacza zapis wyroków w sprawie dziejów świata, zaś jeźdźcy na koniach obrazują kolejno zwycięstwo nauki Chrystusa, wojnę, głód i śmierć. Tym ostatnim symbolom poświęcimy więcej uwagi.&lt;br /&gt;   Biały koń z jeźdźcem-zwycięzcą oznacza dobro, triumf Ewangelii. Z kolorem białym – maścią konia – kojarzą się treści pozytywne: dobro, spokój, prawda, jasność. O jeźdźcu tym mówi św. Jan: i wyruszył jako zwycięzca, by [jeszcze] zwyciężać. Moc Ewangelii nie ustaje, zapotrzebowanie na nią trwa i dlatego w dziejach ludzkości zapisuje się ona jako triumfatorka, przed którą stają ciągle nowe zadania. Komentatorzy Apokalipsy w Biblii Tysiąclecia wyjaśniają, że symbol ten można interpretować także jako znak zwycięstwa potęg wojskowych. Słowo Ewangelii ma moc równą wielkiej sile militarnej i może w podobny sposób zwyciężać.&lt;br /&gt; I wyszedł inny koń barwy ognia,a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój,by się wzajemnie ludzie zabijali –i dano mu wielki miecz.&lt;br /&gt;   Drugi koń – czerwony – unosi jeźdźca rozsiewającego grozę wojny. Jego atrybutem jest „wielki miecz”, który odbiera ziemi pokój i sprawia, że ludzie nawzajem się zabijają. Znowu warto zwrócić uwagę na efekt kolorystyczny. Autor pisze: „koń barwy ognia”. Kolor określony jest w sposób obrazowy. Być może chodzi tu o całą gamę kolorów, od barw żółtych poprzez odcienie pomarańczy do intensywnej czerwieni. Kolor ten kojarzy się nie tylko z ogniem, by podkreślić sugestię interpretacyjną zawartą w tekście, ale także z krwią. Pożar zniszczenie dobytku – i krew – kojarzona z utratą życia, zabijaniem są znakiem wojny.&lt;br /&gt;   Czarny koń” niesie na grzbiecie jeźdźca z wagą w ręku. Symbolizuje ona głód, a więc dotkliwe, powolne umieranie w cierpieniu i udręce. Czerń jest barwą ponurą, przywołującą na myśl ciemność, niebezpieczeństwo, grozę, niepewność, najogólniej biorąc – coś złego i smutnego.&lt;br /&gt;   Symbolika obrazu czwartego jeźdźca została wyjaśniona w tekście Apokalipsy:&lt;br /&gt; oto koń trupio blady,a imię siedzącego na nim Śmierć,i Otchłań mu towarzyszyła.&lt;br /&gt;   Trupia bladość konia niosącego Śmierć jest tu wyraźnie odróżniona od bieli tego, na którym zwycięsko postępuje głoszący Ewangelię. Otchłań oznacza krainę zmarłych. Celowo zwróciliśmy uwagę na interpretację kolorów, która wspomaga symboliczne znaczenie tych czterech obrazów. Dzięki tej kolorystycznie „dopracowanej” wizji czterej jeźdźcy stali się najczęściej wyzyskiwanym motywem z tego tekstu. Potoczne określenie „wizja apokaliptyczna” przywodzi na myśl siejące zniszczenie i śmierć groźne postacie siedzące na ogromnych koniach, tratujących w szalonym pędzie wszystko, co staje na ich drodze. Takie przedstawienie jeźdźców Apokalipsy wiąże się w dużej mierze z wymową dalszych partii tekstu, bowiem w omawianym fragmencie obrazy są statyczne, chociaż w trzech przypadkach oznaczają zniszczenie i zagładę. Dużą dynamikę zdarzeń zawierają opisy siedmiu plag zesłanych przez Boga na ziemię i upadku „Babilonu” (pogańskiego Rzymu prześladującego Kościół). Wydaje się, że wrażenia wywołane lekturą tych fragmentów złożyły się na wizję jeźdźców utrwaloną w średniowiecznych drzeworytach Albrechta Dürera (Norymberga 1498)22, ilustrującą tekst św. Jana w podręczniku szkolnym23.&lt;br /&gt;   Ten pesymistycznie brzmiący urywek Apokalipsy kończy się słowami:&lt;br /&gt; I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi,by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta.&lt;br /&gt; (Ap 6, 8).&lt;br /&gt;   Ostatecznie jednak zwycięża optymistyczna interpretacja znaków, wyrażona choćby w nawiązaniu do obrazu pierwszego jeźdźca (Ap 19, 11-16).&lt;br /&gt;   Kolejny fragment, noszący tytuł Losy Kościoła, zaczyna się symboliczną wizją walki Kościoła z szatanem, wyobrażonymi pod postaciami Niewiasty i Smoka.&lt;br /&gt; Potem wielki znak ukazał się na niebie:Niewiasta obleczona w słońcei księżyc pod jej stopami,a na głowie wieniec z gwiazd dwunastu.&lt;br /&gt; (Ap 12, 1).&lt;br /&gt;   Interpretatorzy Pisma świętego dostrzegali w tym obrazie Matkę Bożą. Potwierdzeniem takiego odbioru wydają się następne wersety, w których jest mowa o Synu Niewiasty. Do walki ze Smokiem-szatanem stają aniołowie i ostatecznie – dzięki krwi Baranka (Ap 12, 11 ) – odnoszą zwycięstwo. Wynika stąd, że pogromcą szatana i utożsamianego z nim zła jest Chrystus.&lt;br /&gt;   Zamykająca Nowy Testament prorocka wizja czasów ostatecznych pełna jest budzących niepokój obrazów zniszczenia, wojen, chorób, klęsk żywiołowych. Kończy się ona jednak akcentem budującym – optymistyczną zapowiedzią ponownego przyjścia zostawioną przez Zbawiciela:&lt;br /&gt; Oto przyjdę niebawem,a moja zapłata jest ze mną.by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca.Jam Alfa i Omega,Pierwszy i Ostatni.Początek i Koniec.&lt;br /&gt; (Ap 22, 12-13).&lt;br /&gt;   Zanim jednak nastąpi to wyciszenie i uspokojenie przed oczyma czytających ukazuje się wizja sądu, na którym Sprawiedliwy doceni i nagrodzi wierność swoich wyznawców oraz srogo ukarze niewiernych, grzesznych i niegodziwych. Apokaliptyczne obrazy czasów ostatecznych z upodobaniem wyzyskiwały właśnie opis sądu. Św. Jan powtarza naukę Chrystusa, która sprowadza się do prostej zasady moralnej: za dobre czyny i godne życie można oczekiwać nagrody, zaś zło i występek zostaną ukarane. Wniosek jest oczywisty: indywidualny los człowieka leży w stosunku do Boga i Jego przykazań.&lt;br /&gt;   Apokalipsa św. Jana jest podporządkowana formie – zawiera symboliczne cyfry, wizje i obrazy, których znaczenie nie jest dziś łatwe do odczytania. Mimo wieloletnich studiów podejmowanych nad tym tekstem pozostaje jeszcze wiele niejasności i tajemniczych znaków, których być może nigdy nie uda się rozpoznać. Bibliści przestrzegają przed próbami dosłownego odczytywania zapisanych tu zdarzeń. Apokalipsa powinna być traktowana jak poemat o przyszłych dziejach Kościoła i świata, których losami kieruje Chrystus.24&lt;br /&gt;   Z prezentowaną wyżej biblijną formą wiąże się termin „apokaliptyka”, który odnosi się do gatunku piśmiennictwa religijnego, uprawianego w judaizmie i wczesnym okresie chrześcijaństwa. Były to zapisy objawień, refleksje o przyszłości ujmowanej w kategoriach walki dobra ze złem, ścierania się ciemności ze światłem. Operowały one skomplikowaną symboliką i wątkami kojarzącymi się z baśnią. Drugie znaczenie słowa apokaliptyka wiąże się z Apokalipsą. Określa się tak komentarze do niej i próby interpretacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Literackie nawiązania do pism Nowego Testamentu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Biblia intrygowała swoją urodą artystyczną i złożonością problemów, jakie porusza, i zachęcała do czerpania z jej źródła twórców różnych stron świata i różnych epok. Wyzyskiwano twórczo zarówno motywy Starego, jak Nowego Testamentu. Druga część Pisma świętego, opisująca przede wszystkim ziemską działalność Boga-Człowieka i Jego wybitnych uczniów – Apostołów oraz apokaliptyczną wizję czasów ostatecznych spisaną przez św. Jana, niejednokrotnie była podstawą lub punktem odniesienia dla literatury. Motywy biblijne odżywały przede wszystkim w poezji i dramacie. Twórców pociągała nauka i w ogóle Osoba Chrystusa, dostrzegana najczęściej poprzez pryzmat zbawczej ofiary krzyża, oraz niemożliwe do ogarnięcia umysłem ludzkim tajemnice narodzenia i zmartwychwstania Jezusa. Wyzyskiwano także inne treści zawarte w pismach Nowego Testamentu – jednak cieszyły się one mniejszym zainteresowaniem artystów.&lt;br /&gt;   Biblia była także przez wieki księgą inspirującą twórców innych dziedzin sztuki. Powstało wiele obrazów, rzeźb i utworów muzycznych o tematyce biblijnej. Motywy te królują w formach związanych z budowlami sakralnymi, jak freski, witraże oraz w piosence religijnej. Można by zaryzykować tezę, że najbardziej żywotny i zawsze na nowo inspirujący jest motyw krzyża, a więc temat pasji – męki i śmierci oraz zmartwychwstania Syna Bożego, od którego narodzin w ludzkiej osobie liczy się nowa era historyczna.&lt;br /&gt;   Ze wskazanym wyżej kręgiem tematycznym wiąże się motyw Stabat Mater Dolorosa (nazwa pochodzi od tytułu łacińskiej pieśni średniowiecznej) – Matki Boleściwej współcierpiącej z Synem, a więc uczestniczącej w zbawczym dziele poprzez swój ból. Motywy maryjne, smutne i pogodne, zdominowały zwłaszcza lirykę religijną.&lt;br /&gt;   Postać Maryi z Dzieciątkiem na ręku to ulubiony motyw malarzy i rzeźbiarzy, co potwierdza się w każdej chyba świątyni, gdzie eksponowane są te dzieła. Pośrednie źródło inspiracji w twórczości polskiej stanowi z pewnością znany wszystkim słynący łaskami obraz Matki Bożej Częstochowskiej, którego kopie znajdują się w kościołach i domach wielu katolików.&lt;br /&gt;   Podejmowano także pociągający swoją tajemniczością motyw apokaliptyczny, utożsamiany z wizją „końca świata”, kiedy groźny, ale sprawiedliwy Bóg ukarze niewiernych wiecznym potępieniem za grzeszne życie. Mniej eksponowana jest wizja nagrody – szczęścia wiecznego, które Chrystus obiecał bogobojnym, przestrzegającym przykazań.&lt;br /&gt;   Najogólniej biorąc, wymienione motywy biblijne: pasyjny, maryjny i apokaliptyczny, zdominowały twórczość religijną zakorzenioną w Piśmie świętym. Nie sposób w tak krótkiej formie analizować dróg ich realizacji w literaturze. Trzeba tu raczej odesłać do obszerniejszych opracowań monograficznych zebranych w zbiory poświęcone badaniu twórczości religijnej: Są to książki: Biblia a literatura polska25, Polska liryka religijna26, Dramat i teatr religijny w Polsce27, Wokół współczesnego dramatu i teatru religijnego28 i Proza polska w kręgu religijnych inspiracji29 oraz hasło: Biblia w literaturze zamieszczone w drugim tomie Encyklopedii katolickiej.30&lt;br /&gt;   W niniejszym opracowaniu wskażemy tylko pewne przykłady nawiązań literackich do pism Nowego Testamentu. Motywy biblijne wykorzystywali autorzy utworów lirycznych. W twórczości polskiej powstało ich bardzo wiele, począwszy od okresu średniowiecza i związanych z nim pieśni religijnych: Bogurodzica, Lament świętokrzyski, Jezusa Judasz przedał. Kolejne epoki rozwijały podejmowane wcześniej motywy biblijne i rozszerzały krąg zainteresowań na następne. Odnaleźć je można w twórczości Jana Kochanowskiego (w większości jednak sławiącej Boga za dzieło stworzenia – por. starotestamentowa Księga Rodzaju), w liryce Mikołaja Sępa Szarzyńskiego i oświeceniowych modlitwach poetyckich.&lt;br /&gt;   Takie tendencje pojawiały się, a nawet nasilały, w epokach późniejszych. Trzeba tu wymienić zwłaszcza zróżnicowaną poezję romantyków, rozpiętą między mistycyzmem, mesjanizmem a indywidualnym przeżywaniem tajemnic wiary. Romantyzm wniósł tu wiele utworów, nie tylko lirycznych. Zaczerpnięte z Biblii motywy i formy odradzały się w tej epoce we wszystkich rodzajach literackich. Dla przykładu wymieńmy choćby Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego Adama Mickiewicza stylizowane na pisma ewangeliczne, mesjański wymiar III cz. Dziadów, symbolikę Nie-Boskiej komedii i utworów poetyckich Zygmunta Krasińskiego, mistyczne refleksje w twórczości Juliusza Słowackiego i interpretację świata poprzez sacrum proponowaną przez Norwida. Ten przegląd – z konieczności okrojony – sygnalizuje tylko skalę zjawiska, jakim jest nawiązywanie twórców literatury do stale pulsującego źródła treści i wzruszeń religijnych.&lt;br /&gt;   Do tematyki inspirowanej pismami biblijnymi sięgał również pozytywizm z lirycznymi utworami Marii Konopnickiej i prozą H. Sienkiewicza. Wielką, międzynarodową karierę zrobiła zwłaszcza powieść o prześladowaniu chrześcijan i upadku pogańskiego Rzymu – Quo vadis.&lt;br /&gt;   Okres Młodej Polski skupił się zwłaszcza na katastroficznej interpretacji Apokalipsy św. Jana. Największą sławę zyskały sobie utwory Jana Kasprowicza od Hymnów poprzez poemat Chrystus do tomu poezji Księga ubogich – od buntu przeciwko Bogu dopuszczającemu działalność szatana i przygotowującemu zagładę człowieka do uznania Jego panowania nad światem.&lt;br /&gt;   Dwudziestolecie międzywojenne zaowocowało religijną twórczością Jerzego Lieberta i Leopolda Staffa, także zakorzenioną w tematyce nowotestamentowej.&lt;br /&gt;   Nowym etapem literackiej apokaliptyki stała się artystyczna interpretacja wydarzeń wojennych. Powstawały utwory pokazujące grozę wojny, jako „spełnioną Apokalipsę”, z drugiej strony jednak w Bożej Opatrzności dostrzegano szansę na przetrwanie wojennego kataklizmu, niszczącego zarówno materialne osiągnięcia człowieka, jak i podstawowe zasady moralne. Przykładami literatury okupacyjnej i wojennej nawiązującej do Nowego Testamentu są m.in. wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Józefa Wittlina, Tadeusza Gajcego, Zdzisława Stroińskiego.&lt;br /&gt;   Wśród poetów powojennych wielu jest takich, którzy chętnie wyzyskują w swoich utworach motywy biblijne. Można tu wymienić twórczość ks. Jana Twardowskiego i kilku duchownych młodszego pokolenia, np. Wacława Oszajcy, ale i poszczególne tytuły dzieł autorów nie utożsamianych z określeniem: poeta religijny, jak choćby wiersze Zbigniewa Herberta, Czesława Miłosza, Mirona Białoszewskiego czy Stanisława Grochowiaka. Ogólnie można stwierdzić, że nawiązywanie do Pisma świętego staje się w poezji coraz bardziej powszechne.&lt;br /&gt;   Współcześnie mniej tekstów nawiązujących do Nowego Testamentu powstaje na gruncie dramatu. Mówiąc o utworach przeznaczonych do realizacji scenicznej trzeba przede wszystkim wspomnieć okres średniowiecza i powstające wtedy w dużej ilości teksty misteryjne, moralitetowe i należące do gatunku określanego mianem dramat liturgiczny.&lt;br /&gt;   Najbardziej ekspansywnym gatunkiem okazało się misterium, które odradzało się w twórczości epok późniejszych. Teatr średniowieczny sięgał przede wszystkim po misteria pasyjne, przedstawiające Mękę Pańską i Zmartwychwstanie (najbardziej znana jest zapewne Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim Mikołaja z Wilkowiecka) oraz misteria Narodzenia, z których wyrosła późniejsza tradycja szopkowa i kolędnicza.&lt;br /&gt;   Z ducha moralności chrześcijańskiej, pojmowania uczynków człowieka w perspektywie życia wiecznego, w kategoriach przyszłej nagrody lub kary wyrósł moralitet – alegoryczny dramat o walce dobra i zła w duszy ludzkiej, która jest nieodwołalnie udziałem każdego człowieka, bez względu na czas i miejsce, w którym przyszło mu żyć.&lt;br /&gt;   Na przestrzeni wieków pojawiło się sporo tekstów dramatycznych bardziej lub mniej bezpośrednio nawiązujących do motywów biblijnych. O niektórych wspominaliśmy wyżej. W dramaturgii bliższej naszym czasom znaczną rolę odegrały misteria Karola Huberta Rostworowskiego (Zmartwychwstanie, Miłosierdzie i in.), później – utwory Jerzego Zawieyskiego i Romana Brandstaettera oraz teksty przeznaczone raczej dla teatru rapsodycznego autorstwa Karola Wojtyły (np. Promieniowanie ojcostwa). Dramaturgia współczesna odchodzi od prostego przenoszenia motywów biblijnych na grunt literatury, raczej są one ukryte w tle, emanują na bieg akcji i wpływają na interpretację zdarzeń. Ujawnia je w całej krasie dopiero bardziej pogłębiona analiza dzieła.&lt;br /&gt;   Z inspiracji i tekstów Pisma świętego chętnie korzystają teatry alternatywne. Wpływ tego dzieła można zaobserwować także w spektaklach Sceny Plastycznej KUL.&lt;br /&gt;   W mniejszym zakresie Biblia wkroczyła na teren prozy. Wspominaliśmy o powieści Henryka Sienkiewicza Quo vadis. Podobnym przykładem jest dopiero proza Jana Dobraczyńskiego (Listy Nikodema i in.). Nie znaczy to jednak, że pisarze nie dostrzegali inspirujących treści biblijnych. Pojawiały się one niejednokrotnie w wybranych wątkach czy konstrukcji losów jakiejś postaci.&lt;br /&gt;   Nawiązania do Pisma świętego są obecne także w literaturze powszechnej. Poszukiwania w tym zakresie umożliwi wspomniane hasło Biblia w literaturze w Encyklopedii katolickiej.&lt;br /&gt;   Atrakcyjność motywów biblijnych w sztuce różnych epok jest istotnie imponująca. Artyści często wykorzystywali także symbolikę wywiedzioną z Pisma świętego. Najbardziej żywotnym, chociaż trzeba dodać, że niekiedy ośmieszanym i wyszydzanym, symbolem religijnym jest krzyż – znak Zbawczej Ofiary Chrystusa.&lt;br /&gt;   Mamy nadzieję, że zasygnalizowane tu tropy wskazujące obecność Biblii w twórczości literackiej pozwolą łatwiej odnajdywać motywy i symbole biblijne w konkretnych utworach, uświadomią ich ekspansywność i uniwersalny sens.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypisy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Wprowadzenie do: Biblia, w: M. Adamczyk, B. Chrząstowska, J. T. Pokrzywniak, Starożytność – oświecenie. Podręcznik literatury dla klasy pierwszej szkoły średniej, Warszawa 1994.&lt;br /&gt;2. D. Wilczycka, Biblia – Stary Testament, Lublin 1995.&lt;br /&gt;3. Podstawą analizy i źródłem cytatów zamieszczonych w niniejszym opracowaniu jest popularna Biblia Tysiąclecia: Pismo święte Starego i Nowego Testamentu, przeł. i oprac. zespół biblistów polskich, pod red. K. Dynarskiego SAC, Poznań 1984.&lt;br /&gt;4. Por. Wstęp ogólny do Ewangelii, tamże, s. 1123.&lt;br /&gt;5. A. Jankowski OSB, Królestwo Boże w przypowieściach, Niepokalanów 1992, s. 7-8.&lt;br /&gt;6. Tamże, s. 11.&lt;br /&gt;7. Por. podręcznik szkolny, dz. cyt., s. 47.&lt;br /&gt;8. Ą. Jankowski OSB, dz. cyt., s. 39.&lt;br /&gt;9. Tamże, s. 178.&lt;br /&gt;10. Tamże, s. 121.&lt;br /&gt;11. Określenie A. Jülichera, por. tamże, s. 115.&lt;br /&gt;12. Tamże.&lt;br /&gt;13. Pisownia tytułu zgodna z podaną w: Pismo święte, dz. cyt., s. 1302. Podręcznik szkolny powołując się na to samo źródło podaje tytuł w brzmieniu: Hymn do miłości, bez wyjaśnienia jego pochodzenia. Ponieważ w tekście mowa jest o miłości, nie ma zaś apostrof skierowanych do niej, pozostajemy wierni najbardziej miarodajnemu przekazowi, jakim jest Biblia Tysiąclecia.&lt;br /&gt;14. Szczegółowe informacje o biografii podróżach misyjnych św. Pawła podaje wstęp do jego Listów: Życie i działalność św. Pawła, w: Pismo święte, dz. cyt., s. 1273.&lt;br /&gt;15. Wstęp, do: Pierwszy List to Koryntian, tamże, s. 1291.&lt;br /&gt;16. Por. omówienie w: D. Wilczycka, dz. cyt., s. 23-28.&lt;br /&gt;17. Wstęp do: Apokalipsa św. Jana, w: Pismo święte, dz. cyt., s. 1396.&lt;br /&gt;18. Tamże.&lt;br /&gt;19. Fragmenty wyróżnione normalną czcionką są wykorzystanymi przez św. Jana cytatami ze Starego Testamentu.&lt;br /&gt;20. Por. Apokalipsa św. Jana, w: Encyklopedia katolicka, t. l, pod red. F. Gryglewicza,                  R. Łukaszyka i Z. Sułowskiego, Lublin 1985, kol. 749.&lt;br /&gt;21. Tamże.&lt;br /&gt;22. Apokalipsa św. Jana w ikonografii – por. tamże, kol. 751-753.&lt;br /&gt;23. M. Adamczyk, B. Chrząstowska, J. T. Pokrzywniak, dz. cyt., s. 53.&lt;br /&gt;24. Apokalipsa św. Jana, w: Encyklopedia katolicka, dz. cyt., kol. 750.&lt;br /&gt;25. Biblia a literatura polska. Antologia, oprac. K. Bukowski, Warszawa 1990.&lt;br /&gt;26. Polska liryka religijna, pod red. S. Sawickiego i P Nowaczyńskiego, Lublin 1983.&lt;br /&gt;27. Dramat i teatr religijny w Polsce, pod red. I. Sławińskiej i W. Kaczmarka, Lublin 1991.&lt;br /&gt;28. Wokół współczesnego dramatu i teatru religijnego w Polsce (1979-1989), pod red. I. Sławińskiej i W. Kaczmarka, Wrocław 1993.&lt;br /&gt;29. Proza polska w kręgu religijnych inspiracji, pod red. M. Jasińskiej-Wojtkowskiej i K. Dybciaka, Lublin 1993.&lt;br /&gt;30. Dz. cyt., kol. 431-450.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spis treści&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wprowadzenie&lt;br /&gt;Układ pism Nowego Testamentu&lt;br /&gt;Moralizatorski charakter przypowieści biblijnych&lt;br /&gt; Założenie i rozwój Królestwa Bożego w przypowieściachMiłosierny Samarytanin – wzór do naśladowaniaRadość Boga z nawrócenia grzesznika (Syn marnotrawny)&lt;br /&gt;Miłość jako największy dar Boga i najwspanialsza cnota w Hymnie o miłości św. Pawła&lt;br /&gt;Symboliczny charakter prorockiej wizji czasów ostatecznych (Apokalipsa św. Jana)&lt;br /&gt;Literackie nawiązania do pism Nowego Testamentu&lt;br /&gt;Przypisy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-7733385496140540884?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vONs-YtBO6-Pd9lK_PBoMR-B9nI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vONs-YtBO6-Pd9lK_PBoMR-B9nI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vONs-YtBO6-Pd9lK_PBoMR-B9nI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vONs-YtBO6-Pd9lK_PBoMR-B9nI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/xd4_J9CIyaM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/7733385496140540884?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/7733385496140540884?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/xd4_J9CIyaM/biblia-nowy-testament.html" title="BIBLIA – NOWY TESTAMENT" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2009/02/biblia-nowy-testament.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk8BSXY9cCp7ImA9WxVXEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-6073255118736499948</id><published>2009-02-10T03:19:00.000-08:00</published><updated>2009-02-10T03:20:58.868-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-02-10T03:20:58.868-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Lektury" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="opracowanie lektur" /><title>Bajki, Satyry i „Monachomachia”</title><content type="html">Bajki, satyry i „Monachomachia” I. Krasickiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Okres oświecenia zaznaczył się w historii sztuki trzema różnymi nurtami. Wśród nich dominował hołdujący utylitarnym celom klasycyzm, który pojmował literaturę jako narzędzie wychowywania społeczeństwa. Znacznie mniejszą rolę odegrał sentymentalizm skupiający się na indywidualnych wrażeniach i uczuciach, a jeszcze mniejszą – rokoko charakteryzujące się wytwornością ozdób, dekoracyjną ornamentyką, kunsztownością bibelotów. (Styl ten ujawnił się w projektowaniu wnętrz pałacowych, w malarstwie oraz tzw. sztuce użytkowej).&lt;br /&gt;   Wśród twórców polskiego klasycyzmu w literaturze bardzo wszechstronnym, jeśli chodzi o formy wypowiedzi, i płodnym autorem był Ignacy Krasicki. Dydaktyczno-moralizatorski rys jego twórczości literackiej był, jak można sądzić, konsekwencją jego postawy społecznej i działalności publicznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ignacy Krasicki – człowiek epoki oświecenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Gdybyśmy chcieli odszukać ideał człowieka oświecenia, z pewnością Ignacy Krasicki byłby postacią pierwszoplanową. W swojej codziennej pracy realizował założenia filozoficzne epoki, jej zracjonalizowany charakter i był im wierny także w twórczości literackiej. Jako człowiek wykształcony rozumiał potrzebę radykalnych reform w wielu dziedzinach życia, od organizacji państwa począwszy, a skończywszy na konieczności oświecania społeczeństwa w jego niższych warstwach. Taka postawa zaowocowała wieloma inicjatywami w zakresie życia społeczno-kulturalnego i zdominowała wymowę dzieł Księcia Biskupa.&lt;br /&gt;   Czynne poparcie dla programu reform podjętych przez Stanisława Augusta wyrażało się w uczestnictwie I. Krasickiego w słynnych „obiadach czwartkowych”, kiedy niejednokrotnie trzeba było zająć stanowisko w drażliwych sprawach społecznych, a także poprzez publikacje drukowane na łamach „Monitora”.&lt;br /&gt;   „Monitor” to ważny i znaczący etap biografii Krasickiego. Właśnie Książę Biskup był pomysłodawcą i twórcą tego czasopisma i od czasu jego powstania (1765) do 1767 r. redaktorem naczelnym – gdybyśmy użyli współczesnej nam terminologii. I. Krasicki został wliczony w poczet „Książąt Kościoła” – w ostatnim dniu 1766 roku był konsekrowany na biskupa warmińskiego. Jako człowiek światły, dostojnik Kościoła, a zarazem bliski współpracownik króla miał doskonałą orientację w różnych sprawach publicznych. Pozycja społeczna zapewniła mu dostęp do myśli filozoficznej i osiągnięć artystycznych na miarę ówczesnej Europy – stąd też zapewne wyrosły ambicje stworzenia dworu na odpowiednio wysokim poziomie. Jako twórca chętnie spędzał czas w otoczeniu ludzi z kręgów dworskich, artystów, polityków. Chętnie też gromadził bibliotekę, kupował obrazy, zbierał medale. Te upodobania niejednokrotnie wpędzały go w kłopoty finansowe i biskupstwo warmińskie często borykało się z długami.&lt;br /&gt;   Biorąc pod uwagę założenia i ambicje epoki oświecenia łatwo wybaczyć Ignacemu Krasickiemu jego słabość do ksiąg, dzieł sztuki i pięknych przedmiotów, a nawet można go wręcz uznać za wzorcowego przedstawiciela oświecenia. A przecież największą sławę i pamięć potomnych zyskał sobie jako autor znakomitych „perełek” literackich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książę poetów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Przydomek „Książę poetów” nieprzypadkowo został nadany właśnie I. Krasickiemu. Wśród twórców epoki oświecenia wyróżnił się w sposób widoczny. Uprawiał różne gatunki literackie, w których oprócz mistrzostwa formalnego prezentował ogromną wrażliwość na aktualne sprawy społeczne, a zarazem odwagę w bezpardonowym „smaganiu biczem satyry” kompromitujących faktów czy stylu życia. Niemal we wszystkich polskich szkołach młodzież przyswaja sobie na pamięć, dobitny i żarliwy w swojej wymowie „Hymn do miłości ojczyzny” (1774 r.). Prawie każdy Polak zna chociażby jedną bajkę Krasickiego, np. ,,Ptaszki w klatce”. Chociaż dwieście lat dzieli nas od czasu, kiedy żył i tworzy I. Krasicki (1735-1801), podejmowane przezeń zagadnienia wydają się ciągle świeże i aktualne. Oprócz wymienionego hymnu i pieśni Książę poetów uprawiał przede wszystkim gatunki typowe dla klasycyzmu – mające na celu nauczanie, wychowywanie, piętnowanie wszelkich przejawów głupoty i różnych nadużyć moralnych – a więc bajkę, satyrę i poemat heroikomiczny. I. Krasicki był także autorem „pierwszej polskiej powieści nowożytnej” (jak często określano „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki”), wielu artykułów i wypowiedzi poruszających różne aktualne zagadnienia, zwłaszcza z obszaru kultury. Misję nauczania narodu wypełniał przede wszystkim poprzez twórczość poetycką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Epoka wzlotów i upadków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Okres panowania Stanisława Augusta i czas aktywności twórczej Ignacego Krasickiego zbiegły się z ważnymi wydarzeniami w kraju. Powstanie ,,Monitora”, działalność teatru publicznego, założenie Szkoły Rycerskiej, powstanie prężnego ośrodka kulturalnego w Puławach, powstanie pierwszych wielkich instytucji naukowych (Towarzystwo Przyjaciół Nauk) i oświatowych (Komisja Edukacji Narodowej) – to czynniki narzucające ów oświeceniowy styl, skłaniające do poszanowania dóbr kultury i ustawicznego wychowywania w duchu miłości ojczyzny. Kształtowanie charakterów, nauczanie, propagowanie idei oświeceniowych odbywało się więc na różne sposoby. Jednym z nich była literatura.&lt;br /&gt;   W 1768 roku nastąpił wstrząs w życiu narodu – zawiązanie antyreformatorskiej konfederacji barskiej, która sprowokowała interwencję wojsk carskich i pierwszy rozbiór Polski w 1772 r.&lt;br /&gt;   Ale przecież wśród rozbiorowych nastrojów i nieszczęść zdarzały się też iskry radości i entuzjazmu, a nawet euforii – jak uchwalenie w 1791 r. słynnej Konstytucji 3 Maja wprowadzającej znaczne zmiany w życiu społecznym i zapowiadającej znaczące demokratyczne przeobrażenia kraju.&lt;br /&gt;   Przypadająca na ten czas twórczość I. Krasickiego nie była wyizolowana i jedyna. Działało wówczas grono innych wybitnych przedstawicieli oświecenia. Wielu z nich publikowało swoje utwory (prezentowane wcześniej na obiadach czwartkowych) w pierwszym polskim piśmie literackim – „Zabawach Przyjemnych i Pożytecznych”. Od publicystyki począwszy, a na komedii i poezji skończywszy, wymienić wypada choćby kilku ówczesnych publicystów i literatów: Stanisław Konarski, Stanisław Herakliusz Lubomirski, Andrzej Zamoyski, Franciszek Bohomolec, książę Adam Kazimierz Czartoryski, Adam Naruszewicz, Franciszek Zabłocki, Wojciech Bogusławski, Stanisław Trembecki, Józef Wybicki.&lt;br /&gt;   Wśród tego grona dominował Książę poetów – I. Krasicki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bajka – miniaturowy traktat moralny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Bezkonkurencyjnym mistrzem tego gatunku w Polsce był właśnie Ignacy Krasicki. Bajki pisywali także inni poeci, wymieńmy chociażby współczesnego Krasickiemu Stanisława Trembeckiego, jednakże jego dorobek nie może się równać ani ilościowo, ani pod względem warsztatu poetyckiego z bajkami Księcia Biskupa.&lt;br /&gt;   Zanim przystąpimy do przeglądu poszczególnych utworów, przypomnijmy definicję i pochodzenie tego gatunku.&lt;br /&gt;   B a j k a jest to gatunek literacki usytuowany na pograniczu epiki i liryki o wyraźnym nacechowaniu dydaktycznym. Jest krótkim  utworem, najczęściej wierszowanym, posługującym się bohaterem  zwierzęcym lub roślinnym. Niekiedy bohaterami bajek są przedmioty i ludzie. Postaci mają jednoznaczne cechy, charaktery, uosabiają czytelnie zarysowaną postawę. Zdarzenia i postaci mają sens alegoryczny,  służą do prezentacji ogólnie pojętej i powszechnie obowiązującej zasady moralnej. Owa nauka jest zwykle podsumowaniem nakreślonej sytuacji czy konfrontacji postaw i najczęściej zawiera się w celnej  sentencji, „złotej myśli”, przysłowiu umieszczonym na końcu utworu (rzadziej na początku) jako jego puenta. Bywa też tylko zasugerowana odbiorcy – tekst bajki skłania do jednoznacznej interpretacji przedstawionej sytuacji. Najczęściej spotykamy tzw. bajki zwierzęce, które pod postaciami zwierząt pokazują relacje społeczne, stosunki międzyludzkie, często przedstawione na zasadzie kontrastu bohaterów. Odczytanie alegorycznego znaczenia bajki jest celem, jaki autor narzuca czytelnikowi.  Dosłowne znaczenie jest tylko środkiem do tego celu.&lt;br /&gt;   Teoria literatury podpowiada odróżnienie dwu typów bajki. Bajkę epigramatyczną nawiązującą do starożytnego epigramatu charakteryzuje  kondensacja treści w malej formie; zaś narracyjna jest obszerniejsza, opisująca, zbliżona do krótkiej noweli o uproszczonej fabule, bardziej skłaniająca się w stronę epiki.&lt;br /&gt;   Powstanie bajki łączy się z postacią legendarnego Ezopa z Frygii, żyjącego w VI w. p.n.e. w Azji Mniejszej, który był zwolennikiem zwięzłości formy, celności ujęcia, a więc był twórcą epigramatycznej bajki zwierzęcej. Gatunek ten znano także w Indiach. Bajka narracyjna, gawędziarska i bardziej obszerna wywodzi się z Francji. W XVII wieku  pisywał takie utwory słynny bajkopisarz La Fontaine. Ten typ jest, jak widzimy, wytworem epoki nowożytnej.&lt;br /&gt;   Obydwa sposoby pisania bajek odżywały w późniejszych epokach. Motywy z bajek Ezopa przyswoił literaturze polskiej w XVI w. Biernat z Lublina.1&lt;br /&gt;   Największy rozkwit tego gatunku przypadł na okres oświecenia. Miał on spełniać cele dydaktyczne, nauczać, poprawiać stosunki międzyludzkie, tępić i ośmieszać głupotę i naiwność. Pisano bajki epigramatyczne (I. Krasicki „Bajki i przypowieści”) i narracyjne (I. Krasicki „Bajki nowe”, S. Trembecki). Krąg tematyczny poszerzono o zagadnienia ogólnospołeczne, polityczne, a także liryczne. Kolejne epoki także choć rzadziej – sięgały po bajkę. Wśród jej autorów odnajdujemy A. Mickiewicza, A. Fredrę, J. Lemańskiego, J. Ejsmonda. Współczesną jej odmianę stanowią „Bajki robotów” Stanisława Lema ubrane w szatę science fiction. Z czasem bajka traci swój nieraz natarczywy dydaktyzm, zmierza w kierunku gawędy, czy felietonu. Powróćmy jednak do epoki, kiedy gatunek ten rozkwitał w całej swojej, krasie i do autora, w którego dorobku zajmuje on miejsce szczególne.&lt;br /&gt;   Bajki Krasickiego to przeważnie utwory oryginalne. Niewiele jest wśród nich tekstów przeróbek, a i te nie są niewolniczo wierne pierwowzorom. Autor nie dążył do szczegółowego naśladownictwa ani treści, ani formy. Traktował wzorzec raczej jako ciekawy pomysł, czy temat i swobodnie przetwarzał według własnych upodobań. Przykłady takich przeróbek podaje badacz bajek Krasickiego, Wacław Woźnowski,2 wskazując na pochodzenie dwu utworów: „Abuzei i Tair” (pierwowzór francuski Luisa Bilardona de Sauvigny) i „Oracze i Jowisz” (nawiązanie do „Jowisza i dzierżawcy” La Fontaine'a). Wielokrotnie zdarzało się, że bajkopisarze sięgali do dawnych wzorów. Częstokroć przerabiano, czy na nowo „tłumaczono” w poetycki sposób utwory legendarnego Ezopa i La Fontaine'a Był to w owym czasie zwyczaj przyjęty jako dopuszczalny, a nawet chwalebny – zwłaszcza, kiedy utwór wnosił nową interpretację pierwowzoru.&lt;br /&gt;   I. Krasicki był mistrzem bajki epigramatycznej, charakteryzującej się lapidarnością, błyskotliwością pomysłu, celnymi sformułowaniami, perełkami dyskretnego humoru i ironii. Skrótowe ujęcie przedstawionej sytuacji narzucało konieczność wykorzystania każdego słowa i znaku interpunkcyjnego w jak najbardziej ekonomiczny sposób, a także dbałość o harmonię składni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mało słów – a wiele treści&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Krasicki napisał dwa cykle bajek. Pierwszy opublikował w 1779 r. w Warszawie pt. „Bajki i przypowieści”, drugi został wydany po śmierci autora pt. „Bajki nowe”. „Bajki i przypowieści” są wierne zasadom tworzenia bajek epigramatycznych, dążą do precyzji sformułowań, dbając o zręczną, krótką formę. „Bajki nowe” ulegają większej swobodzie. Autor odstępuje tu od rygorów ekonomicznej wypowiedzi, ulega pokusie dokładniejszego opisu i bardziej rozbudowanej refleksji. Zasadniczo jednak obydwa cykle są zbiorami utworów krótkich, lapidarnych, a zarazem napisanych z dbałością o urodę stylu i wiersza. Dążenie do kondensacji treści wymuszało na twórcy celny dobór słów, określeń  postaci, czy też ich zachowań. Krótkie zdanie, czy tylko pojedyncze słowo musiało wystarczyć do przedstawienia bohatera. Nie wypowiedzianą werbalnie treść niosą ze sobą same nazwy postaci. Z niektórymi zwierzętami czytelnik automatycznie kojarzy pewne cechy. Dość wymienić choćby chytrość i przebiegłość lisa, krwiożercze zwyczaje wilka, czy naiwność i bezbronność owcy.&lt;br /&gt;   Charakterystyki postaci są często jedno- czy dwuwyrazowe. Dobór przymiotników zapewnia jednoznaczne odczytanie charakteru i zwyczajów bohatera. Stąd postaci zestawiane są często na zasadzie kontrastu, są sobie przeciwstawione. Uproszczony rysunek charakterologiczny postaci pozwala na odczytanie ich w technice czarno-białej. Rezygnacja z półtonów, półcieni jest tu koniecznością narzuconą przez założenia gatunku.&lt;br /&gt;   Główne tematy i bohaterowie bajek Wśród 106 utworów wydanych w tomie „Bajki i przypowieści” spotykamy liczną rzeszę postaci. Są tu zwierzęta, przedmioty, ludzie. Przeciwstawienie pewnych cech czy postaw, dobra i zła, prawdy i fałszu, elementu pozytywnego i negatywnego, realizuje się tu poprzez odpowiedni dobór postaci. W. Woznowski utożsamia obydwa bieguny-racje z dwoma innymi (odpowiednio dopasowanymi) instancjami.3 Otóż jedna z postaci staje jak gdyby na stanowisku, czy też po stronie narratora (a zarazem autora), zaś druga utożsamiana jest z odbiorcą, który powinien być w porę pouczony, bo sam może źle oceniać sytuację, wyciągnąć niewłaściwe wnioski, nie dostrzegać swoich własnych słabości. Bohater-odbiorca bywa więc pouczany, ale także bywa karcony, ganiony, a nawet ośmieszony. Często ośmiesza się sam poprzez własną wypowiedź.&lt;br /&gt;   Te cele bajki i jej niewielkie rozmiary wymuszają pewne uproszczenia, typizację bohaterów. Ową „krainę głupców” (termin Juliusza Kleinera4) zasiedlają postaci typowe i jednoznaczne. W tej sytuacji nie było kłopotów z dosłownym odczytaniem utworów.&lt;br /&gt;   Prawdziwe, zamierzone wątki tematyczne są w bajkach często ukryte za zasłoną alegorii.&lt;br /&gt;   A l e g o r i a, nazywana niekiedy wielką metaforą, odbiera wypowiedzi znaczenie dosłowne. W pewnym uproszczeniu rozumie się ją jako upostaciowanie pojęć abstrakcyjnych (np. sowa jest alegorią mądrości, lis – chytrości). Jest to jednak rozumienie zawężone. Alegoria pojmowana właściwie to figura stylistyczna, która pozwala dostrzec analogię pomiędzy postaciami a określonymi typami ludzkimi, między zdarzeniami opisanymi w utworze a sytuacjami, w jakich człowiek może się znaleźć.5&lt;br /&gt;   Odczytując bajki według takiego klucza, dostrzegamy ich bogatą tematykę oscylującą wokół niepoprawnych stosunków międzyludzkich, sprzeczności między prawem moralnym a naturalnym, aktualnych problemów narodowych – społecznych i politycznych.&lt;br /&gt;   Bliższemu oglądowi poddamy bajki opublikowane w podręczniku dla klas pierwszych szkół średnich.6&lt;br /&gt;   W tej grupie utworów można wyróżnić „Wstęp do bajek”, bajki zwierzęce, teksty, w których występują bohaterowie-ludzie. Dodatkowo przywołamy jeden przykład, gdzie występują postaci-przedmioty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstęp do bajek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Jest to szczególny utwór w całym zbiorze. Zamieszczony po wierszu – dedykacji „Do dzieci” (raczej dużych dzieci – niedojrzałych dorosłych) otwiera cały cykl „Bajek i przypowieści” i przewrotnie wyjaśnia czytelnikowi, czym jest bajka. Zanim do tego wyjaśnienia dochodzi, narrator przedstawia osoby, które jako wyjątki potwierdzają pewne powszechnie uznane reguły. W kolejnych wersach (oprócz jednego) zaczynających się tak samo (anafora) – od słowa „Był” – poznajemy owych niezwykłych bohaterów.&lt;br /&gt; Był młody który życie wstrzemięźliwe pędził;Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził;(...)Był na koniec poeta, co nigdy nie zmyślał.&lt;br /&gt;   Określenia „młody”, „stary”, „poeta” noszą w sobie oczywiste sugestie interpretacyjne.&lt;br /&gt;   „młody” – nie podlegający rygorom, prowadzący hulaszczy tryb życia, taki, który musi się „wyszumieć”,&lt;br /&gt;   „stary” – zrzęda, gderliwy nudziarz, rozgoryczony z powodu nieubłaganego upływ czasu i tęsknoty za młodością,&lt;br /&gt;   „poeta” – tworzący nowe światy i wizje z własnej wyobraźni, a więc zmyślający.&lt;br /&gt;   Według tego klucza narrator przywołuje jeszcze osoby: bogacza, autora, celnika, szewca, żołnierza, łotra i ministra. Cały utwór zamyka dwuwiersz: &lt;br /&gt; – A cóż to jest za bajka? Wszystko to być może!– Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.&lt;br /&gt;   Czy po takim wyjaśnieniu można próbować oddzielać bajkę od prawdy? Czyż to nie prawda, czasem przykra, dotkliwa, a nawet okrutna, nie jest celem, który bajka ma osiągnąć. Po co wreszcie, jeśli nie po to, by obnażyć prawdę, nazwać rzeczy po imieniu, pokazać to, co złe i skrywane – po co, jeśli nie w tym celu, pisano bajki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczur i kot, Ptaszki w klatce, Jagnię i wilcy, Kruk i Iis&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Bajki określone mianem „zwierzęce” posługują się postaciami ze świata zwierząt. Jak już wspominaliśmy, ci bohaterowie w istocie uosabiają pewne cechy ludzkie, wchodzą ze sobą w relacje znane z życia społecznego. Upraszczając – są to postacie alegoryczne, kryjące w sobie pewne ludzkie słabości, ułomności czy też, niekiedy, cechy pozytywne.&lt;br /&gt;   „Szczur i kot”, „Ptaszki w klatce”, oraz „Jagnię i wilcy” to utwory o podobnej formie –      4-wersowe, oparte na antytezie (przeciwstawni bohaterowie – przeciwstawne racje), wykorzystujące elementy dialogu. „Kruk i lis” z podtytułem „z Ezopa” to tekst dłuższy     (16-wersowy), o nieregularnej budowie, opisowy, skłaniający się wyraźnie w stronę typu narracyjnego.&lt;br /&gt;   Krótka bajka „Szczur i kot” przedstawia pyszałka szczura, tak dalece przekonanego o swojej wartości, że zupełnie zatracił naturalne odruchy i nie zauważył czyhającego niebezpieczeństwa.&lt;br /&gt;   „Mnie to kadzą” – mówi z nieskrywaną dumą. Dym kadzideł stał się przyczyną jego klęski – zakrztusiwszy się padł ofiarą kota. Szczur uosabia pychę, hardość, wyniosłość, megalomanię, zaś kot zachowuje się zgodnie z własną naturą, ma niczym nie zmącone poczucie rzeczywistości. Klęska szczura jest naturalną koleją rzeczy w tak nakreślonej sytuacji. Utwór nie jest zakończony morałem, sentencją. Wniosek narzuca się sam – pycha i wyniosłość muszą być ukarane.&lt;br /&gt;   Szczególną wymowę ma bajka „Ptaszki w klatce”. Tu przeciwstawienie dwu bohaterów, młodego i starego czyżyka, prowadzi do konfrontacji dwu postaw wobec wolności. W kraju pod zaborami wymowa polityczna utworu była oczywista. Aluzja do aktualnej sytuacji kraju i odmienne poglądy obu bohaterów skłaniały do rozważań o wolności i niewoli. Stary czyżyk, znający smak wolności, płacze za nią, nie potrafi zaakceptować nowej rzeczywistości, w jakiej przyszło mu żyć. Czyżyk młody, urodzony w klatce, docenia zalety tej sytuacji – „wygody”, poczucie bezpieczeństwa (nie rozumie, że jest ono pozorne). Zdziwiony żalem starego czyżyka, stara się go pocieszać w taki właśnie sposób. Wyrozumiałe słowa doświadczonego starego ptaka świadczą jednak o tym, że nie ma takich wartości, które osłodziłyby życie w niewoli.&lt;br /&gt; Tyś w niej (klatce) zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę;Jam był wolny, dziś w klatce – i dlatego płaczę.&lt;br /&gt;   Tu także nie ma dodatkowego podsumowania, puenty. Konfrontacja obu postaw mówi sama za siebie i nie wymaga dopowiedzeń. Lapidarność bajki wzmacnia jej jednoznaczną wymowę, czytelnik nie ma wątpliwości, która sytuacja jest naprawdę dobra i korzystna. Nastrój tego tekstu jest smutny i przytłaczający, wydaje się, że nie ma wyjścia z tej trudnej, żałosnej opresji.&lt;br /&gt;   Jagnię i wilcy to bohaterowie, nad którymi ciąży fatalizm losu, zaś prawo naturalne rządzące ich światem rozbieżne jest z moralnym, gwarantującym choćby tylko podstawowe prawo do życia. „Jagnię i wilcy” to również 4-wersowa bajka, której morał zastępuje butna odpowiedź wilków: „Smacznyś, słaby i w lesie!”. To argument nie do odparcia, wystarczający, by zjeść samotne, słabe jagnię. Beznadziejna próba odwoływania się – „Jakim prawem?” i odpowiedź wilków potęguje tragizm tej sytuacji i żałosne położenie jagnięcia. W lesie jedyne prawo, to przysłowiowe „prawo dżungli”, według którego ma rację i zwycięża silniejszy. Jagnięciu nie dano żadnych szans i żadne prawo nie weźmie go w opiekę.&lt;br /&gt;   Bajka „Kruk i lis”, odmienna w swojej budowie od wymienionych, skłania do refleksji, a zarazem pobudza do uśmiechu. Łasy na pochwały  kruk chce się popisać śpiewem i bez zastanowienia otwiera dziób, z którego wypada smakowity kąsek – kawał sera. Próżność kruka zostaje ukarana. Tę pułapkę pochwał zastawił na niego chytry, podstępny i sprytny lis. Kruk został przedstawiony jako naiwny, łatwowierny, łasy na miłe słowa. Zachwyty lisa sprawiają, że utwór się wydłuża i czterokrotnie przekracza rozmiary omawianych tu bajek zwierzęcych. Podobnie jak poprzednie pozbawiony jest uogólnionego dopowiedzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filozof, Groch przy drodze, Dewotka, Malarze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Kolejna grupa utworów I. Krasickiego to bajki, w których autor nie ucieka się do prezentacji postaci alegorycznych. Ich bohaterowie to ludzie. Jednak przedstawione tu stosunki między postaciami są tylko pretekstem do odczytania myśli ogólnych, podskórnych znaczeń – w tym sensie i te utwory możemy traktować jak alegoryczne.&lt;br /&gt;   Bajka „Filozot” – zgodnie z brzmieniem tytułu – przedstawia tylko jednego bohatera. Nie ma tu więc konfrontacji charakterów. Można jednak mówić o przeciwstawieniu różnych postaw tego samego człowieka w skrajnych sytuacjach życiowych. Filozof, ślepo zapatrzony w idee racjonalizmu, odrzuca Boga i lekceważy świętych. Wobec „słabości”, choroby, nadchodzącej śmierci zadufanie zmienia się w pokorę i następuje nagły zwrot w poglądach myśliciela („Nie tylko w Pana Boga i w [upiory] wierzył”). Bajka poddaje w wątpliwość przesadny intelektualizm bezkrytyczne zaufanie do nauki równocześnie lekceważące wiarę, uczucia religijne, czy choćby zdrowy rozsądek prostego człowieka szukającego w wierze sensu życia. Krytyczna postawa autora ujawniona w tej bajce, z ironią i uśmieszkiem traktującej filozofa, jest konsekwencją pozycji społecznej Krasickiego. Jako dostojnik Kościoła częstokroć publicznie krytykował obyczaje duchownych czy zdewociałych świeckich, jednakże zawsze ponad wszystko stawiał wiarę i autorytet Boga.&lt;br /&gt;   „Groch przy drodze” jest bajką pokpiwającą z nadmiernej zapobiegliwości, nawołującą do zachowania umiaru i zdrowego rozsądku. Gospodarz posiał groch za żytem, chcąc go osłonić przed przechodzącymi drogą łasuchami. Ten pomysł naraził go na podwójną stratę – „Znalazł i groch zjedzony, i stłoczone żyto”. Tę bajkę autor zakończył sentencją:&lt;br /&gt; Niech się miary trzymają i starzy i młodzi:I ostrożność zbyteczna częstokroć zaszkodzi.&lt;br /&gt;   Utwór pisany regularnym 13-zgłoskowcem składa się z ośmiu wersów o rymach parzystych.&lt;br /&gt;   Kolejną bajką w tej grupie jest „Dewotka” – regularna pod względem wersyfikacyjnym (13-zgłoskowiec), ujęta w sześć wersów o rymach parzystych. Przedstawia sytuację, którą oddaje także znane porzekadło: „Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą”. Narrator opisuje zachowanie pani wobec służącej:&lt;br /&gt; Mówiąc właśnie te słowa: „... i odpuść nam winy,Jako my odpuszczamy”, biła bez litości.&lt;br /&gt;   Postępowanie pani jest tym bardziej zaskakujące i politowania godne, że miało miejsce podczas modlitwy i świadczy o rozbieżności słów i czynów. Puentę stanowi westchnienie do Boga wspomagane wykrzyknikiem:&lt;br /&gt; Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności!&lt;br /&gt;   Układ wersyfikacyjny bajki „Malarze” jest analogiczny do wspomnianego wyżej („Dewotka”). Nie ma tu jednak charakterystycznego dla bajki podsumowania, jest natomiast wyjaśnienie. Otóż bajka przedstawia dwóch malarzy, których życie układało się odmiennie – „Piotr dobry (malarz), a ubogi, Jan zły, a bogaty”. Wyjaśnienie tego, pozornie nieprawdopodobnego, stanu rzeczy zawiera ostatni wers: „Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze”. Jest to zarazem policzek wymierzony w obłudników, którzy bezkrytycznie przyjmują pochwały i są skłonni za miłe słowo nagradzać kłamców i oszustów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bryła lodu i kryształ&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Ten przegląd bajek I. Krasickiego wyczerpuje wszystkie propozycje tekstów zamieszczone w podręczniku dla klas pierwszych szkół średnich. Pozostańmy jednak jeszcze wśród bajek i – dla porównania – spójrzmy na utwór „Bryła lodu i kryształ”, który prowadzi do konkluzji poprzez prezentację losów bohaterów-przedmiotów, „Spłodzona z kałuży błotnistej”7 bryła lodu stara się ukryć swoje niskie pochodzenie. Gniewna, zazdrosna, zarozumiała lśni krótko w blasku słońca i szybko staje się znowu błotem. Drugi bohater – kryształ – służy tylko jako element porównania („był przeźroczysty”). Uwaga narratora skupia się na bryle lodu. Przechodzi ona kolejne przeobrażenia, które nie mogą zmienić jej istoty. Jest tylko błotem. Stąd wniosek, że naiwne starania o zatarcie pochodzenia, zmianę własnego „ja”, nie mogą być uwieńczone sukcesem. Złudzenie nadzieją szczęścia mija szybko i bezpowrotnie. Utwór 6-wersowy o regularnej budowie, ale posługujący się innym typem postaci, jest w gruncie rzeczy podobny do pozostałych. I ta, i inne bajki, które można by tu uwzględnić (np. „Wino i woda”, „Potok i rzeka”), również mają charakter alegoryczny. Postaci wyposażone w ludzkie cechy służą autorowi do przedstawienia ogólnych prawd życiowych i pouczeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Walory artystyczne bajek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Zwarta i krótka wypowiedź literacka, jaką jest bajka, z założenia odchodzi od literackiego rozmachu korzystającego z różnorodności środków artystycznych i bogatej stylistyki. Walory bajki to odpowiedni dobór postaci, które niosą ze sobą dodatkowy ładunek semantyczny („mówią same za siebie”), ich zręczne zestawienie, czy raczej zderzenie ich szczególnie wyrazistych cech, uroda wersyfikacyjna tekstów, ich organizacja rytmiczna i – niekiedy – bezpośrednie odczytanie alegorycznego sensu w postaci ogólnej sentencji.&lt;br /&gt;   Te elementy każdorazowo służą nadrzędnemu celowi – bajka powinna skłaniać czytelników do zastanowienia się nad sobą, nad swoim postępowaniem, powinna wskazywać właściwą drogę, skłaniać do przemyślanych, odpowiedzialnych wyborów. Dydaktyzm tego gatunku nie jest bynajmniej ukryty. Jednakże natarczywość pouczeń mogłaby czytelnika zrazić i zniechęcić. Bajka uczy przez przykład, konfrontację postaw, spośród których słuszna bezapelacyjnie wygrywa. Wiedza o człowieku i jego ułomnościach zapisana w losach bohaterów bajek jest w pewnym sensie uproszczona i podstawowa. Obserwacja ludzi uczy jednak, że najczęściej brak tej podstawowej świadomości spycha człowieka na manowce, sytuuje go w gronie głupich, chełpliwych, naiwnych, okrutnych itp.&lt;br /&gt;   Zręczne charakterystyki postaci, chociaż krótkie i uproszczone, są ułatwieniem w odczytaniu „wartości” postaci, jednoznacznie je określają. Dzięki nim odróżnienie prawdy od fałszu, zła od dobra, mądrości od głupoty jest natychmiastowe i nie wymaga od czytelnika wysiłku. Typizacja bohaterów opiera się więc na przejrzystym rysunku uzyskanym poprzez użycie określeń o dużym ładunku semantycznym. Dotyczy to zarówno rzeczowników – nazw postaci, jak i opisujących je przymiotników. Kondensacja treści sprawia, że inne wyrazy także są starannie dobierane.&lt;br /&gt;   Ekonomia wypowiedzi decyduje o tym, że bajka nie opiera się na wielkim bogactwie figur stylistycznych, chociaż – oczywiście – ich nie eliminuje i nie unika. Dominują tu epitety, porównania, zdarzają się anafory, antytezy, inwersje, przerzutnie. Składnia podporządkowana jest najczęściej rządzącej bajką zasadzie kontrastu, sprzeczności. Krasicki zestawia obok siebie zdania, które są przeciwstawne. Ten zabieg jeszcze bardziej wzmacnia semantyczną przejrzystość utworu.&lt;br /&gt;   Autor zachowuje swobodę wersyfikacyjną, chociaż generalnie trzyma się pewnych zasad. Pisze przeważnie trzynastozgłoskowcem rymowanym parzyście, zaś rozmiary utworów zależą od podjętego zagadnienia, od tego, jak wiele miejsca potrzebuje na nakreślenie sytuacji czy opis. Ponieważ posługuje się rymami parzystymi, bajki są jakby skomponowane z dwuwierszy. Ten sposób pisania sprawia, że utwory są złożone z parzystej ilości wersów. Najczęściej są to teksty cztero-, sześcio- i ośmiowersowe. Formy dłuższe występują rzadziej. Skala ta sięga jednak aż do tekstu osiemnastowersowego. Taka budowa bajek pozwala uzyskać swoisty rytm podkreślający najistotniejsze elementy fabuły. Regularna struktura bajek zostaje zakłócona w późniejszych „Bajkach nowych”, mniej popularnych i z reguły nie omawianych w ramach programu szkolnego.&lt;br /&gt;   Cel dydaktyczno-moralizatorski bajek narzucił pewną dwudzielność, jeśli chodzi o postaci. Zwykle są to dwaj bohaterowie reprezentujący przeciwstawne racje. Mieliśmy okazję przekonać się o tym analizując poszczególne utwory. Zwróćmy jednak uwagę na sugerowany przez W. Woźnowskiego8 układ: narrator – odbiorca. Każda z tych instancji identyfikuje się z jedną z postaci. Podział jest nieprzypadkowy. Narrator, wyraziciel poglądu autora (w odniesieniu do tekstów oświeceniowych można tak mówić bez ryzyka popełnienia błędu) identyfikuje się z postacią pozytywną, szlachetną, rozumną. Uczy, jak należy postępować. Odbiorca jest w tym układzie uczniem. Jest kimś, kto nie ma dość wiedzy i samoświadomości, żeby właściwie rozstrzygać, wybierać to, co „jedynie słuszne”. Niekiedy nawet karcony i ośmieszany, odbiorca nie może się obrażać i odrzucać proponowane wskazówki. Przecież to postać tak naprawdę jest ośmieszona i skompromitowana, najczęściej ta, która nie jest człowiekiem. Alegoryczny charakter bajki z jednej strony łagodzi ten policzek wymierzony w odbiorcę, z drugiej zaś uruchamia właściwe znaczenia i ożywia w odbiorze czytelniczym.&lt;br /&gt;   Bajka to miniatura literacka a zarazem traktat moralny i nauka w jednej formie. Gatunek ten wymaga znajomości „warsztatu poetyckiego”, zaś od czytelnika oczekuje umiejętności przeprowadzania analogii i odszyfrowania ukrytych znaczeń. Nie jest to wielki wysiłek bo kompozycja i zestawienie postaci są nadzwyczaj przejrzyste.&lt;br /&gt;   Wśród innych gatunków dydaktycznych bajka wyróżnia się swą miniaturową postacią, kondensacją treści, precyzją sformułowań i maksymalną ekonomią języka – w małej formie mieści ogromny ładunek semantyczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Satyra prawdę mówi”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Drugim ulubionym gatunkiem dydaktycznym I. Krasickiego była satyra. Jako nowy gatunek satyra ukształtowała się w starożytnym Rzymie (Horacy, Juvenalis), odżyła we Francji i w Anglii, a także w Polsce w czasach rozkwitu klasycyzmu. Na rodzimym gruncie głównym jej twórcą był Ignacy Krasicki. Utwory takie wychodziły także spod pióra Adama Naruszewicza.&lt;br /&gt;   S a t y r a ma na celu piętnowanie wad ludzkich, obyczajów, postaw, instytucji społecznych, które funkcjonują sprzecznie z interesami tych, którym powinny służyć. Krytykuje i poucza najczęściej poprzez ośmieszenie negatywnych cech i zjawisk. Polega ono zwykle na wyjaskrawieniu cech ujemnych. Chodzi tu nie o zjawiska jednostkowe, ale typowe, powszechne. Wartość satyry tkwi w generalnej ocenie opisywanej rzeczywistości. Często opiera się na porównaniu złych zjawisk współczesności z pozytywną przeszłością. Na jej usługach jest ironia, karykatura, komizm czy groteska. Wypracowane przez satyrę sposoby ośmieszania wykorzystywały też inne gatunki: fraszka, epigramat, utwory dłuższe (także prozatorskie). Wśród jej współczesnych odmian wymienia się: satyrę społeczną, polityczną, obyczajową, osobistą, literacką (pastisz – karykatura innego utworu). Trzy pierwsze odmiany uprawiał I. Krasicki. Z tradycji satyrycznej wyrosła szopka polityczna (nawiązująca do szopki ludowej), a także panegiryk (przesadna pochwała np. jakiegoś polityka). Od XIX w. satyra oznacza raczej pewne właściwości utworu, ma charakter ponadgatunkowy. Satyra (gatunek literacki) służy przede wszystkim celom dydaktycznym. Pokazując pewne obrazki obyczajowe i postawy (modna dama, pijak) i deformując rzeczywistość (zazwyczaj wyolbrzymiając zjawiska negatywne), uczy poprzez przykład godny potępienia. Nie dotyka swym ostrzem konkretnych osób, ale mówi o ułomnościach ludzkich w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twórczość satyryczna Ignacego Krasickiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Książę poetów napisał 22 satyry. Trzynaście z nich wydał anonimowo, w 1779 r. pt. „Satyry” (cykl rozpoczynał utwór „Do króla”). Kolejne 9 utworów zawarł wraz z innymi dziełami w zbiorze pt. „Wiersze XBW” Księcia Biskupa Warmińskiego. Wszystkie te utwory zostały zebrane w jednym tomie wydanym w serii Biblioteka Narodowa (S. I nr 169) z wstępem Józefa Tomasza Pokrzywniaka. Podręcznik literatury dla klas pierwszych szkół średnich proponuje fragmenty utworów „Do króla” i „Świat zepsuty” oraz cały tekst krótszej satyry „Pijaństwo”. Przede wszystkim tym utworom poświęcimy uwagę.&lt;br /&gt;   Krytyka ludzkich słabości i zjawisk jest tu bezimienna. Tej zasady Krasicki przestrzega we wszystkich tekstach. Jednoznacznie zaadresowana satyra „Do króla” jest odmienna od pozostałych także i w tym sensie, że – pozornie – nazywa swojego adresata. W istocie rzeczy jest skierowana do innego odbiorcy. Naczelny warunek – nikogo wprost nie obrazić, a wielu skłonić do refleksji i odmienić ich postępowanie, rządzi każdym utworem tego gatunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do króla&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Pierwszy cykl satyr otwiera utwór „Do króla”. Chodzi, oczywiście, o panującego w tym czasie króla Stanisława Augusta, którego pochodzenie (był synem kasztelana krakowskiego, Stanisława Poniatowskiego) nie zadowalało niektórych podwładnych, zwłaszcza tych na wysokich urzędach, którzy bardziej hołdowali tradycji niż zdrowemu rozsądkowi.&lt;br /&gt;   Utwór jest przewrotnie skomponowanym tekstem, który w rzeczywistości chwali dobroć i szlachetność króla, jego rozmiłowanie w księgach, szerokie horyzonty myśli, szacunek do podwładnych. Oczywiste i bezdyskusyjne zalety są tu podane w formie zarzutów. Polacy nie doceniają wielkości umysłu i serca swojego króla, woleliby na tronie kogoś o groźniejszym obliczu, bezwzględnego w sprawowaniu władzy. Przewrotny pomysł, na jakim zasadza się satyra „Do króla”, uderza w tych, którzy mają wypaczony obraz władcy, oczekują kogoś, kto nie tylko nie będzie dbał o narodowe interesy, ale wręcz będzie im szkodził. Ci wszyscy, którzy tak powszechnie atakują Stanisława Augusta, są właściwymi adresatami tej satyry. Przytoczmy zatem „zarzuty” kierowane do króla:&lt;br /&gt; Jesteś królem, a czemu nie królewskim synem?9Zawżdy to było lepiej, kiedy cudzy rządził(...)Źle to więc, żeś jest Polak, źle, żeś nie przychodzień.(...) młodyś jeszcze,Pięknież to, gdy na tronie sędziwość się mieści.&lt;br /&gt;   Podjętą równocześnie próbę usprawiedliwienia tego stanu rzeczy podbijają następne „przytyki”:&lt;br /&gt; Nie byłeś, prawda, winien, temu, żeś niestary;Młodość, czerstwość i rześkość piękneż to przywary,Przecież są przywarami. (...)&lt;br /&gt;   Autor bardziej rozbudowuje opis „czwartej przywary”:&lt;br /&gt; O sposobie rządzenia niedobre masz zdanie.Król nie człowiek. To prawda, a ty nie wiesz o tym;Wszystko ci się coś marzy o tym wieku złotym.Nie wierz bajkom! Bądź takim, jaby byli drudzy.Po co tobie przyjaciół? Niech cię wielbią słudzyChcesz, aby cię kochali? Niech się raczej boją.Cóżeś zyskał dobrocią, łagodnością twoją?Zdzieraj, a będziesz możnym, gnęb, a będziesz wielkim;Tak się wsławisz, a przeciw nawałnościom wszelkimTrwale się ubezpieczysz. (...)&lt;br /&gt;   Kolejne dobre rady dotyczą stosunku króla do nauki, do zdobyczy epoki: &lt;br /&gt; Księgi lubisz i w ludziach się kochasz uczonych,I to źle. Porzuć mędrków zabałamuconych.Żaden się naród księgą w moc nie przysposobił:Mądry przedysputował, ale głupi pobił.&lt;br /&gt;   Utwór zaczyna się od „zarzutów”, wytykania „przywar”, a kończy radami, wskazówkami, według których monarcha powinien postępować. Ich przestrzeganie – podpowiadają satyry – zamknie usta niewdzięcznikom, którzy krytykują królewskie decyzje i negują wybór Stanisława Augusta na polski tron. Główna wskazówka brzmi:&lt;br /&gt; Dobroć serca monarchom wcale nie przystoi,(...)Nie trzeba, mości królu, mieć łagodne serce:(...)Żeś dobry, gorszysz wszystkich, jak o tobie słyszę,I ja się z ciebie gorszę i satyry piszę.Bądź złym, a zaraz kładąc twe cnoty na szalę,Za to, że się poprawił, i ja cię pochwalę.&lt;br /&gt;   Tymi słowy kończy się utwór „Do króla”. Przewrotne nawoływanie do „poprawy” w złym kierunku jest w pełni czytelne i jednoznaczne. Krytykowanie i lekceważenie króla polskiego za jego polskie pochodzenie, chęć powołania obcego kandydata, choćby wyżej urodzonego, to ewidentne nieporozumienie. Pokazanie „wad” króla, tzn. przedstawienie jego zalet, powinno być dla czytelnika epoki oświecenia bodźcem do refleksji nad jego stosunkiem do króla. Bezmyślne krytykanctwo nie służy pomyślności ojczyzny, zwłaszcza jeśli dotyczy pierwszej w kraju osoby.&lt;br /&gt;   Pozorny atak na króla, a w istocie policzek wymierzony jego przeciwnikom, jest wyrazem postawy I. Krasickiego wobec spraw narodowych. Aktywny publicysta i orędownik reform, bliski współpracownik Stanisława Augusta, miał dobrą perspektywę do oceny królewskiego majestatu. Wysoka pozycja społeczna Krasickiego pozwalałaby mu nawet na to, by zwrócić królowi uwagę na źle prowadzone sprawy państwa. Takich elementów utwór „Do króla” nie zawiera.&lt;br /&gt;   Z tego tekstu pochodzi słynny dwuwiersz, wyjaśniający cel gatunku:&lt;br /&gt; Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka.Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka.&lt;br /&gt;   Właśnie człowiek, każdy, kto odnajdzie siebie w charakterystyce bohatera satyry, jest poddawany krytyce i osądowi. Nie urząd – ale człowiek, któremu przyszło dany urząd sprawować.&lt;br /&gt;   Tytuł utworu i jego wymowa pozwalają zakwalifikować go do politycznej odmiany satyr. Jest ona najszerzej reprezentowana wśród współczesnych nam przykładów tego gatunku. Rozwinęła się dzięki spostrzegawczości i krytycznemu nastawieniu do polskiej rzeczywistości politycznej twórców kabaretów działających od schyłku lat siedemdziesiątych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat zepsuty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Satyra „Świat zepsuty” jest wyrazem oburzenia autora z powodu degradacji uświęconego tradycją systemu wartości. Odejście od zasad moralnych wyznawanych przez odchodzące pokolenie („Dzieci złe, psujem ojców podściwych robotę”) nie wróży niczego dobrego. Charakterystyczna dla wielu tekstów satyrycznych opozycja: dawna, świetlana przeszłość – zepsuta, zła teraźniejszość w tym utworze jest wielokrotnie werbalizowana i podkreślana. Młode pokolenie odstępuje od podstawowych reguł życia w społeczeństwie. W każdej dziedzinie aktywności ludzkiej spotyka się błędy, nadużycia, a nawet zbrodnie. Znany naszej epoce refren starszych: „dawniej – nie do pomyślenia”, czy „za moich czasów...” , nie jest jak widzimy nowy. Konflikt pokoleń niewątpliwie odcisnął ślad na tym utworze. Taka interpretacja byłaby jednak zbytnim uproszczeniem.&lt;br /&gt;   Krasicki spogląda na współczesny mu zepsuty świat oczyma człowieka przewidującego. Prorokuje upadek społeczeństwa, które uległo demoralizacji. Przywołuje znany z historii powszechnej przykład Rzymu.&lt;br /&gt;   Jakie przejawy zepsucia autor wytyka i potępia? Wymienienie ich wszystkich równałoby się z koniecznością przytoczenia całego tekstu. Utwór jest bowiem wypełniony przykładami złego postępowania i wad Polaków. Godne potępienia są wszechobecne „matactwa i łgarstwa”, „zuchwałość”, „nierząd, rozpusta, występki szkaradne”, „lubieżność” bezbożność, bezwzględne dążenie do zysku, niezgoda w rodzinie i w stosunkach między przyjaciółmi.&lt;br /&gt;   Pośród refleksji o zepsuciu obyczajów znajdujemy uwagi wypływające z troski o byt narodowy:&lt;br /&gt; Ten nas nierząd, o bracia, pokonał i zgubił,Ten nas cudzym w łup oddał, z nas się źle zaczęło:Dzień jeden nieszczęśliwy zniszczył wieków dzieło.&lt;br /&gt;   Wewnętrzne rozbicie, skłócenie, brak zgody narodowej to wynik upadku moralnego Polaków. Taki naród nie mógł uchronić się od klęski zaborów. Satyrę kończy znamienny czterowiersz:&lt;br /&gt; Grozi burza, grzmi niebo; okręt nie zatonie,Majtki, zgodne z żeglarzem, gdy staną w obronie,A choć bezpieczniej okręt opuścić i płynąć,Podściwiej być w okręcie, ocalić lub zginąć.&lt;br /&gt;    Powodzenie i bezpieczeństwo okrętu-ojczyzny zależy od morale jego załogi. Wcześniej pojawia się złowróżbna przestroga:&lt;br /&gt; (...) Zdrożne obyczaje,Krnąbrność, nierząd, rozpusta, zbytki gubią kraje.&lt;br /&gt;   Satyra „Świat zepsuty” ma, co prawda, wiele do powiedzenia o sferze obyczajowej, ale jej całościowa wymowa skłania raczej do uznania jej za satyrę społeczną. Jej wydźwięk, podkreślony zmetaforyzowanym zakończeniem, wspomagają częste pytania retoryczne („Gdzieżeś, cnoto? gdzieś, prawdo? gdzieście się podziały?”, „Gdzieżeście, o matrony, święte i przykładne? / Gdzieżeście, ludzie prawi; przystojna (przyzwoita) młodzieży?”). Jest to utwór poważny, gorzki i tragiczny w swojej wymowie. Dramatyczne pytania o godnych, prawdziwych Polaków to zarazem stwierdzenie ich braku. W. Woźnowski nazwał ten tekst „sarkastycznym kazaniem”.10 Wydaje się, że to zbyt jednostronna etykieta.&lt;br /&gt;   Ton „Świata zepsutego” ulega złagodzeniu w satyrze „Złość ukryta i jawna” bazującej na przykładach – bohaterach uosabiających wady i złe obyczaje; wspomaganej humorem. Podsumowanie tego tekstu jest jakby konsekwencją poprzedniego.&lt;br /&gt; Padnie taka budowla, gdzie grunt nie jest stały,Chcemy nasz stan, stan kraju, ustanowić trwały,Odmieńmy obyczaje, a jąwszy się pracy,Niech będą dobrzy, będą szczęśliwi Polacy.&lt;br /&gt;   Tu także ujawnia się widzenie słabości ludzkiego charakteru w kontekście spraw społecznych i narodowych. „Świat zepsuty” rozpoczyna się „odautorskim wytłumaczeniem” z faktu napisania takiego utworu. Wstęp zamyka stwierdzenie:&lt;br /&gt; Niech się miota złość na cię i chytrość bezczelnaTy mów prawdę, mów śmiało, satyro rzetelna.&lt;br /&gt;   Taki ogólny wstęp znajdujemy w trzech utworach Krasickiego zaczynającym i kończącym pierwszy cykl satyr („Do króla”, „Palinodia”11) i w „Świecie zepsutym”.&lt;br /&gt;Pijaństwo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Tytuł jest wizytówką całego utworu. Jest to fabularyzowana satyra potępiająca nadużywanie alkoholu. W warstwie literackiej jest ona podobna do powszechnie znanej „Żony modnej”. Obyczajowy charakter obu tekstów zasadza się na rysunku postaci pokazanych w okolicznościach wyostrzających ich rysy. Opowieść o losach i cechach bohaterów realizuje się poprzez relacje postaci – w przypadku „Żony modnej” opowiada o niej nieszczęsny mąż, w przypadku „Pijaństwa” – sama ofiara nałogu. Obydwa utwory opierają się na dialogu.&lt;br /&gt;   Opowieść pijaka tworzy jego śmieszny i żałosny portret. Liczne okazje do wypitki nie pozwalają mu odpocząć. Przedstawia się jako zmęczony i chory, a równocześnie jako dzielny bojownik o suche dna butelek.&lt;br /&gt;   Tradycyjna polska gościnność wyklucza rezygnację z alkoholu. Pijaństwo zyskuje tu rangę przywary narodowej. Żałosny widok pijaka prowokuje umoralniającą tyradę jego rozmówcy. Roztoczenie licznych uroków trzeźwości, zwłaszcza „zdrowie czerstwe” nie jest bynajmniej w stanie skłonić alkoholika do wstrzemięźliwości. Porównanie człowieka trunkowego z „nierozumnym zwierzęciem” wypada zdecydowanie na korzyść tego drugiego. Niepodważalne argumenty w obronie trzeźwości trafiają w pustkę – „pijanica" odchodzi z postanowieniem – „Napiję się wódki”'.&lt;br /&gt;   Klęska orędownika trzeźwości nie jest równoznaczna z przekreśleniem literackiego przesłania satyry. Ostatnie słowa pijaka bardziej wyjaskrawiają zgubne skutki nałogu, z którego tak trudno się wyrwać.&lt;br /&gt;   Wizerunki satyryczne pijaka, modnej damy, filuta („Szczęśliwość filutów”) to pełne szczegółów portrety. Wśród satyr I. Krasickiego moglibyśmy odnaleźć ich więcej. Charakterystyka pijaka ma współcześnie szczególnie mocną wymowę. Statystyki spożycia alkoholu biją na alarm, a codzienne obserwacje je potwierdzają. Ponadczasowa wymowa tekstu stawia go w szeregu utworów, które warto poznać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O satyrach – ogólnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Satyra jest gatunkiem dydaktycznym, znacznie dłuższym od bajki, bardziej refleksyjnym. Potępienie wad, ośmieszenie głupoty ludzkiej, wytykanie słabości – to jej główne zadania. Uczy poprzez przykład negatywny – „na cudzych błędach”. Te założenia gatunku wzbogaciły literaturę polską o interesujące portrety literackie namalowane ze znawstwem szczegółów i – w większości – z dowcipem. Są one zwykle tworzone z przesadą i dlatego tak zabawne i jednoznaczne, zmierzające w kierunku karykatury. W kręgu tematycznym satyr Krasickiego znalazło się wiele zagadnień. Niektóre z nich można odczytać z tytułów: „Marnotrastwo”, „Życie dworskie”, „Gracz”, „Mędrek”.&lt;br /&gt;   Satyryczne utwory Krasickiego pisane są regularnym 13-zgłoskowcem rymowanym parzyście. Niekiedy wyposażone są we wstęp ogólnej natury, wyjaśniający powody, dla których autor podjął twórczy wysiłek. Zdarza się że zakończone są ogólnym podsumowaniem. Wiele jest wśród nich epitetów, porównań, pytań retorycznych. Autor posługuje się ironią, dowcipem. Satyry me nazywają bohaterów po imieniu, ale bezpardonowo i wprost określają haniebne przywary, zjawiska, cechy. Krytyka negatywnych zjawisk jest celem pierwszorzędnym, czasem autor daje też „dobre rady”. Dydaktyzm satyr jest realizowany metodą rzucania plam-wad na białe płótno szlacheckiego kodeksu moralnego i zwyczajnego poczucia tego, co można, co wypada. Apelowanie do rozsądku odbiorcy nie jest nachalne, ani zniechęcające.&lt;br /&gt;   Krasicki jest także autorem wierszy-listów,12 które mają wiele wspólnego z jego satyrami. Odnosi się to zarówno do kręgu poruszanych zagadnień, jak i do sposobu ich ujmowania.&lt;br /&gt;Poemat heroikomiczny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Pośród dydaktycznych gatunków literackich uprawianych przez I. Krasickiego najciekawszą formą posługuje się poemat heroikomiczny. Najstarszy utwór tego gatunku powstał w Grecji, w V w. p.n.e., pt. „Batrachomyomachia” (przedstawia walki żab z myszami), który miał na celu parodię „Iliady” Homera. Gatunek odżył na nowo w dobie klasycyzmu (Boileau. „Pulpit”, Wolter. „Dziewica orleańska”, w Anglii „Pukiel porwany” Pope'a). W literaturze polskiej poematy heroikomiczne pisał Ignacy Krasicki („Monachomachia”, „Antymonachomachia”, „Myszeida”), Tomasz Kajetan Węgierski („Organy”), Jakub Jasiński („Sprzeczki"), Michał Hieronim Juszyński („Asketemoria”).&lt;br /&gt;   P o e m a t   h e r o i k o m i c z n y polega na parodiowaniu eposu. Zestawia pewne cechy wzorca (tematykę, środki artystyczne, elementy świata przedstawionego) z niestosownym kontekstem. Opisane podniosłym stylem w eposie walki i pojedynki, w poemacie heroikomicznym zamieniają się w burdy i bijatyki. Postaci odbiegają rangą od heroicznych bohaterów eposu. Sposób prowadzenia narracji jest naśladownictwem epopei, posługuje się podobnymi środkami stylistycznymi, ma charakter patetyczny. Kontrastowe zestawienie błahego tematu z wyszukanymi środkami wyrazu daje w efekcie utwór pobudzający do śmiechu, pełen komicznych postaci i zdarzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Monachomachia”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Najsłynniejszy polski poemat heroikomiczny powstał w czasach szczególnego rozprężenia obyczajów, a równocześnie ogromnego rozrostu zgromadzeń zakonnych. Źródła historyczne i literackie z tego okresu wspominają o licznych odstępstwach od reguły, próżniaczym i zbytkownym życiu zakonników. Powstanie „Monachomachii”, czyli „Wojny mnichów”, poprzedziła publikacja „Organów” T. K. Węgierskiego, poematu pełnego drwin z duchowieństwa i nauki Kościoła, Autor dedykował go I. Krasickiemu. Krasicki jako biskup warmiński wiele wiedział o życiu w klasztorach i – można sądzić – „Monachomachia” była wynikiem znajomości rzeczy i braku zgody na takie obyczaje. Utwór powstał prawdopodobnie w Berlinie, podczas pobytu autora na dworze króla Prus, Fryderyka II.&lt;br /&gt;   Tekst przedstawia „wojnę mnichów” – zażarty konflikt „zbrojny” (z użyciem przedmiotów codziennego użytku) pomiędzy dwoma klasztorami: dominikanów i karmelitów. Akcja utworu toczy się w nieznanym z nazwy mieście (a więc – wszędzie), gdzie&lt;br /&gt; Było trzy karczmy, bram cztery ułomki,Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki.13&lt;br /&gt;   Zakonnicy stanowili więc duży procent mieszkańców miasta. Spokojny, leniwie płynący żywot braci zakłóciła Jędza Niezgody, która szybko poderwała do walki „świętych próżniaków”. „Słodki raj mnichów” polegający na długim wysypianiu się, obżarstwie i opilstwie został zakłócony na dobre. Pokrzepiwszy się gorzałką, gotują się do pertraktacji z przeciwnikiem i do walki.&lt;br /&gt;   Charakterystycznym rysem zakonników o dziwacznych imionach jest zupełne lekceważenie klasztornych obowiązków. Lenistwo mnichów przybiera wprost niewyobrażalne rozmiary – nie wiedzą nawet, gdzie w klasztorze znajduje się biblioteka, o której kiedyś jeden z nich słyszał. Nie jest im ona potrzebna jako skarbnica wiedzy, ale jako arsenał. Dysputa u dominikanów przeradza się w bijatykę. „Rycerze” w habitach zapamiętale „walczą” przy pomocy sandałów, kropideł, książek, kufli...&lt;br /&gt; Lecą sandały i trepki i pasy,Wrzawa powszechna przeraża i głuszy.&lt;br /&gt;   Na marginesie relacji z pola bitwy pojawia się dygresja dotycząca ojca Hijacynta, zabawiającego się z dewotką w niedwuznaczny sposób. Zgiełk i hałas ustał dopiero, kiedy zakonnicy ujrzeli ogromny puchar pełen wina. Pełne uroczystej celebry wniesienie pucharu stylizowane na wnoszenie Najświętszego Sakramentu powstrzymało zażarty bój. Konflikt zaczął się bez wyraźnej przyczyny i skończył się tak samo nagle i nieoczekiwanie.&lt;br /&gt;   Tekst „Monachomachii” w niewyjaśniony sposób dostał się w ręce wydawcy i został opublikowany w 1778 r. bez podania nazwiska autora. Krasicki próbował przeciwdziałać publikacji, ale bezskutecznie. Jak można było przypuszczać, wybuchł skandal. Szybko zidentyfikowano wprawne pióro, spod którego wyszła „Wojna mnichów”. Mimo że poemat nie był skierowany przeciwko konkretnym osobom czy klasztorom wywołał obrazę środowisk zakonnych i oburzenie świeckich. Ponieważ ukazał się w czasie licznych antyklerykalnych wystąpień, pomówiono autora o sprzyjanie takim postawom. Wydarzenie było tym bardziej bulwersujące, że autorem był biskup.&lt;br /&gt;   Intencje Krasickiego odbiegały od tych, o które go posądzono. Świadczy o tym dobroduszny uśmiech, który okrasza 6 pieśni „Monachomachii”, jej ogólny wydźwięk nikogo wprost nie dosięgający. Jak można przypuszczać, autorowi chodziło o ośmieszenie i potępienie stylu życia niektórych zgromadzeń zakonnych, o zwrócenie uwagi na właściwe powołanie duchownych. Dowcipne scenki z życia klasztoru ironiczna ocena umysłowego poziomu braci (poszukiwanie biblioteki dysputa), szczegółowy plastyczny opis bitewnych zmagań, suto okraszone komicznymi charakterystykami i opisami miały służyć przede wszystkim dobrej, wesołej zabawie i nauce. Opis stylu życia zakonników (niski poziom kulturalny, ciemnota, lenistwo, próżniactwo, odstępstwo od praktyk religijnych, obżarstwo, pijaństwo, skłonność do flirtu, brak zgody) świadczy o tym, że pod wygodnym szyldem służenia Bogu pasożytują na społeczeństwie. Nie podejmując żadnej pracy, staczają się na dno nieróbstwa i głupoty. Cele, do których powołano zakony żebracze, poszły w niepamięć. Mnisi żyją dniem dzisiejszym, dbając tylko o suto zaopatrzone w jadło i alkohol piwnice. Najcięższe przewinienia i hańbiące praktyki autor opisuje w zabawnej, lekkiej formie. Krytykę obyczajów zakonnych wspiera drwiną i ironią. Mimo zastrzeżenia „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”, tekst wywołał jednak burzę protestów. Dowodzą one, że z „prawdziwą cnotą” XVI-wieczni zakonnicy nie mieli wiele wspólnego.&lt;br /&gt;   Poemat zaczyna się inwokacją. Jej pierwszy wers brzmi: „Nie wszystko złoto, co się świeci z góry”. Utwór przedstawia brać zakonną nazwaną „wielebnym głupstwem”, „świętymi próżniakami”, która, ulegając przemożnej, alegoryzowanej Jędzy Niezgody, podejmuje dzikie walki nie prowadzone bynajmniej zgodnie z etosem rycerskim. Zaskakująco i komicznie brzmią imiona wielebnych mnichów, np. Hermenegildus od Siedmiu Boleści, Elijasz od świętej Barbary. Komicznie przedstawiają się też scenki uczt zakrapianych alkoholem, szybkiej reakcji na wezwanie na obiad, bójki z użyciem butów i kufli. Ogromnym ładunkiem drwiny obciążony jest końcowy obraz zgody wobec pucharu wina traktowanego jak najwyższa świętość. Komizmem tchnie dyskusja, czy nie wyzwać przeciwników na pijacki pojedynek, zamknięta argumentem „Pijem my nieźle, ale lepiej oni”.&lt;br /&gt;   Pieśń trzecia zawiera swoiste intermedium – parafrazę znanego, podniosłego hymnu           I. Krasickiego „Święta miłości kochanej ojczyzny”.&lt;br /&gt; Wdzięczna miłości kochanej szklenice!Czuję cię każdy i słaby, i zdrowy;dla ciebie miłe są ciemne piwnice,Dla ciebie znośna duszność i ból głowy,Słodzisz frasunki, uśmierzasz tęsknice,W tobie pociecha, w tobie zysk gotowy.Byle cię można znaleźć, byle kupić,Nie żal skosztować, nie żal się i upić.&lt;br /&gt;   Takich ogólnych odniesień i komentarzy „Monachomachia” zawiera więcej. Pieśń piąta zaczyna się fragmentem wyjaśniającym cel krytyki podjętej w utworze:&lt;br /&gt; I śmiech niekiedy może być nauką,Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa,I żart, dowcipną przyprawiony sztuką,Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa;I krytyk zda się, kiedy nie z przynuką,Bez żółci łaje, przystojnie się dąsa.Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych,Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych.&lt;br /&gt;   Krasicki postępuje zgodnie ze sformułowaną tu zasadą taktownego nauczania. Nikogo nie oskarża ani nie potępia. Krytykuje – swoim zwyczajem – negatywne zjawiska i cechy, ale robi to z ironią i śmiechem. Jako doskonały obserwator, Krasicki z ogromną wprawą odróżniał prawdę od fałszu, pozoru, obłudy. Zakonnicy tworzący na zewnątrz swój wizerunek pobożnych, pokornych mnichów, są w istocie pełnymi obłudy pasożytami żerującymi na ludzkiej naiwności.&lt;br /&gt;   Utwór składa się z 6 pieśni podzielonych na oktawy pisane regularnym wierszem             11-zgłoskowym, ze zmiennym rozkładem rymów (raz o układzie abab, innym razem grupowanych parzyście aabb, biorąc pod uwagę całostki 4-wersowe). W ramach każdej oktawy niekiedy występują rymy tylko nieparzyste, niekiedy wyłącznie parzyste, a bywa, że są one w dowolny sposób łączone.&lt;br /&gt;   Ogromne bogactwo środków stylistycznych (porównania, epitety, anafory, pytania retoryczne, sentencje, przerzutnie...) i zabiegów literackich (parodia, ironia, różne rodzaje komizmu...) sprawiło, że natychmiast zidentyfikowano anonimowego autora „Monachomachii”. Krasicki postanowił nie stać na uboczu wrzawy wywołanej publikacją utworu i napisał nowy poemat heroikomiczny, który miał odwołać postawione zakonnikom zarzuty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Antymonachomachia”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Po dwu latach od publikacji „Monachomachii” ukazała się anonimowo „Antymonachomachia”. Krasicki tym razem specjalnie nie ukrywał, że jest autorem tego dzieła. Dokonał tu pewnego chytrego zabiegu. Pod pozorem pochwały stylu życia zakonnego potwierdził opinie i zarzuty zawarte w „Monachomachii”. Rzekome odwołanie oskarżeń stało się w rzeczywistości ich podkreśleniem.&lt;br /&gt;   „Antymonachomachia” została napisana z zachowaniem zasad kompozycyjnych „Wojny mnichów” – również zawiera 6 pieśni podzielonych na oktawy i posługuje się                      11-zgłoskowcem.&lt;br /&gt;   Przesadne pochwały i zachwyty nad cnotliwym życiem zakonników brzmiały podejrzanie i niewiarygodnie, zwłaszcza, że tytuł głosił nawiązanie do „Monachomachii”.&lt;br /&gt; Klasztor był cnoty zawołany wzorem,Klasztor obfity w dzieła heroiczne,Klasztor od wieków wsławiony wyborem,Budował wszystkie miejsca okoliczne.Dzielny przykładzie, ach któż cię wychwali!Tyś tarczą twoich, co ciebie dawali.Święte więzienia miłość cnoty wzniosła,Niewinność twierdzą otoczyła wieczną(...)Miłość rękojmia cnoty i załoga,Słodziła prace dla bliźnich i Boga.&lt;br /&gt;   Ten stan rzeczy zostaje zakłócony przez Jędzę Niezgody, która podrzuca mnichom tekst „Monachomachii”. Sytuacja zmienia się gwałtownie i przypomina tę z „Wojny mnichów”. Oskarżenia ciskane na autora mają ogromną siłę i najróżniejsze barwy. Poznajemy tu zakonników jako fanatycznych, rozsierdzonych, dotkniętych do żywego literą „Monachomachii”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uniwersalny charakter utworów Krasickiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Bajki i satyra „Żona modna” od lat są przedmiotem rozważań w szkołach podstawowych. Ten krąg utworów poszerza się w szkole średniej. Wydawnictwa polskie stale drukują teksty Księcia Biskupa i zawsze znajdują one nabywców. W czym tkwi zainteresowanie współczesnych twórczością powstałą przed dwustu laty?&lt;br /&gt;   Najprostsza odpowiedź wskazywałaby na ponadczasową wymowę tych tekstów. I to jest z pewnością pierwsza przyczyna popularności dzieł Krasickiego. Zagadnienia poruszone w bajkach i satyrach, postawy i wady poddawane krytyce, są także znakiem naszych czasów. Marnotrawstwo, pijaństwo, bezkrytyczne uleganie modzie, zbytkowne życie, nieprzemyślane krytykanctwo polityczne i inne zjawiska społeczne przedstawione w utworach Księcia poetów można zaobserwować współcześnie. Przygany i wskazówki miałyby więc adresatów.&lt;br /&gt;   Drugim, równie ważnym, argumentem jest literacka wartość utworów Krasickiego. Ogromna paleta środków stylistycznych, wielkie możliwości warsztatu poetyckiego to zachęta dla czytelnika podejmującego lekturę tych tekstów.&lt;br /&gt;   Krasicki cieszył się także dużym zainteresowaniem historyków literatury. Jako autor utworów dydaktycznych nie nuży i nie denerwuje, ale bawi i uczy z prawdziwą pasją literacką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypisy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Żywot Ezopa... z przypowieściami jego. 1522.&lt;br /&gt;2. W. Woźnowski: Struktura „Bajek i przypowieści” Ignacego Krasickiego, w: Literatura polska w szkole średniej, pod red. Stanisława Grzeszczuka, Warszawa 1990.&lt;br /&gt;3. Tamże, s. 118-123.&lt;br /&gt;4. Cyt. za: Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, T. l, s. 43.&lt;br /&gt;5. Definicje terminów literackich oparto na następujących źródłach: M. Głowiński, T. Kostkiewiczowa, A. Okopień-Sławińska, J. Sławiński: Słownik terminów literackich, Wrocław 1988; A. Kulawik: Poetyka, Warszawa 1990; S. Jaworski: Słownik szkolny. Terminy literackie, Warszawa 1991.&lt;br /&gt;6. M. Adamczyk, B. Chrząstowska, J. T. Pokrzywniak: Starożytność oświecenie. Podręcznik literatury dla klasy pierwszej szkoły średniej, Warszawa 1994.&lt;br /&gt;7. I. Krasicki: Pisma wybrane, T. 1 pod red. T. Mikulskiego, Warszawa 1954. Bajka nosi numer 16.&lt;br /&gt;8. W. Woźnowski, dz. cyt. s. 118-123.&lt;br /&gt;9. I. Krasicki: Satyry i Listy, BN S. I nr 169, Wrocław 1988. Z tego wydania pochodzą wszystkie cytowane fragmenty satyr.&lt;br /&gt;10. Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, dz. cyt. Hasło: Satyry, oprac. W. Woźnowski.&lt;br /&gt;11. „Palinodia” to (podobnie jak „Do króla”) utwór przewrotnie skomponowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Na co pisać satyry? Choć się złe zbyt wzniosło,&lt;br /&gt;       Przestańmy. Świat poprawiać – zuchwałe rzemiosło.&lt;br /&gt;       Na złe szczerość wychodzi, prawda w oczy kole,&lt;br /&gt;       Więc już łajać przestanę, a pochlebiać wolę.&lt;br /&gt;Ta zapowiedź jest zwodniczym chwytem. Satyra służy przecież innym celom i zgodnie z nimi toczy się dalej.&lt;br /&gt;12. I. Krasicki: Satyry i Listy, dz. cyt.&lt;br /&gt;13. Cytowane fragmenty obu poematów heroikomicznych pochodzą z: I. Krasicki: Monachomachia. Antymonachomachia, Warszawa 1988.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spis treści&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bajki, satyry i „Monachomachia” I. Krasickiego&lt;br /&gt;Ignacy Krasicki – człowiek epoki oświecenia&lt;br /&gt;Książę poetów&lt;br /&gt;Epoka wzlotów i upadków&lt;br /&gt;Bajka – miniaturowy traktat moralny&lt;br /&gt;Mało słów – a wiele treści&lt;br /&gt;Główne tematy i bohaterowie bajek&lt;br /&gt;Wstęp do bajek&lt;br /&gt; Szczur i kot, Ptaszki w klatce, Jagnię i wilcy, Kruk i lisFilozof, Groch przy drodze, Dewotka, MalarzeBryła lodu i kryształ&lt;br /&gt;Walory satyryczne bajek&lt;br /&gt;„Satyra prawdę mówi...”&lt;br /&gt;twórczość satyryczna Ignacego Krasickiego&lt;br /&gt; Do królaŚwiat zepsutyPijaństwo&lt;br /&gt;O satyrach – ogólnie&lt;br /&gt;Poemat heroikomiczny&lt;br /&gt;Monachomachia&lt;br /&gt;Antymonachomachia&lt;br /&gt;Uniwersalny charakter utworów Krasickiego&lt;br /&gt;Przypisy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-6073255118736499948?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mcHHURh0oVSo1DOZTnTljWHhS7o/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mcHHURh0oVSo1DOZTnTljWHhS7o/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mcHHURh0oVSo1DOZTnTljWHhS7o/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mcHHURh0oVSo1DOZTnTljWHhS7o/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/Rs6sI7GCZTk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6073255118736499948?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6073255118736499948?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/Rs6sI7GCZTk/bajki-satyry-i-monachomachia.html" title="Bajki, Satyry i „Monachomachia”" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2009/02/bajki-satyry-i-monachomachia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0UGQng_fSp7ImA9WxVSF0Q.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-6080003517918668835</id><published>2009-01-12T12:11:00.000-08:00</published><updated>2009-01-12T12:13:43.645-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2009-01-12T12:13:43.645-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="matura" /><title>I znów przed maturą jesteśmy!!</title><content type="html">Witam&lt;br /&gt;Jako, że dawno już nic nie pisałem, a jest już po nowym roku chciałem was zdopingować do wzięcia się wkońcu do roboty za prezentacje maturalne. Mam nadzieję, że filmik was zmotywuje!!&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mZELO_0azyE&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mZELO_0azyE&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-6080003517918668835?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9-sIruXTxLS4LeHFtvoNu6DHr6E/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9-sIruXTxLS4LeHFtvoNu6DHr6E/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9-sIruXTxLS4LeHFtvoNu6DHr6E/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/9-sIruXTxLS4LeHFtvoNu6DHr6E/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/QG-c1Lk93IY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6080003517918668835?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6080003517918668835?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/QG-c1Lk93IY/i-znw-przed-matur-jestemy.html" title="I znów przed maturą jesteśmy!!" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2009/01/i-znw-przed-matur-jestemy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0AFRnc_eyp7ImA9WxdSEEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-799275228724955188</id><published>2008-05-17T02:11:00.001-07:00</published><updated>2008-05-17T02:15:17.943-07:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2008-05-17T02:15:17.943-07:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="uczelnie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="matura" /><title>I po maturze</title><content type="html">Witam&lt;br /&gt;Mam nadzieje że matura wszystkim poszła na przynajmniej  90%. Teraz przed nami kolejny krok czyli dostanie się na studia. Mam nadzieję, że każdy z was wybrał już wymarzony kierunek. Nie da się ukryć że jest to poważny wybór ponieważ dobre wykształcenie jest dziś potrzebne, aby zdobyć dobrą prace i zarabiać porządne pieniądze.&lt;br /&gt;Życzę powodzenia w dostawaniu sie na uczelnie!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-799275228724955188?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/B1r1TIK5eC-JNzU3NdvDDvxJKjA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/B1r1TIK5eC-JNzU3NdvDDvxJKjA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/B1r1TIK5eC-JNzU3NdvDDvxJKjA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/B1r1TIK5eC-JNzU3NdvDDvxJKjA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/OT6XU-Pntgw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/799275228724955188?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/799275228724955188?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/OT6XU-Pntgw/i-po-maturze.html" title="I po maturze" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2008/05/i-po-maturze.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEUCQX4zfyp7ImA9WxZQFU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-936603623789816988</id><published>2008-02-20T03:14:00.000-08:00</published><updated>2008-02-20T03:17:40.087-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2008-02-20T03:17:40.087-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><title>Sen jako schemat i jako sposób widzenia rzeczywistości. Omów zagadnienie za pomocą wybranych przykładów z literatury i innych dzieł sztuki.</title><content type="html">LITERATURA PODMIOTU: ?Dziady? (III fragment) Oraz. Mickiewicza ?Gody? S. Wyspiański ?Makbet? Wewnątrz. Szekspir LITERATURA PRZEDMIOTU: III element Dziady Tudzież. Mickiewicza Gody S. Wyspiański Makbet Wewnątrz. Szekspir TEMAT: Objęcia Morfeusza jak projekt plus w charakterze rodzaj widzenia rzeczywistości .Omów temat w środku pomocą wybranych przykładów spośród literatury także innych dzieł sztuki. Również Propedeutyka. II Wstęp aż do tematu- maniera postrzegania rzeczywistości w poprzek marzenia senne. III Twierdzenie: Spanie wytworem aktywności umysłowej, odzwierciedlający widzenie rzeczywistości. IV Argumenty: 1. Sny profetyczne, mogą objawiać przyszłe wydarzenia, kreować mistyczny usposobienie, niczym np. w środku III części "Dziadów" Adama Mickiewicza. 2. "Uroczystości weselne" Stanisława Wyspiańskiego stosuje techniki oniryczne aż do oceny rzeczywistości. 4. Wewnątrz "Makbecie" Williama Szekspira, sny wprowadzają tryb grozy. V Wnioski: 1. Spanie od czasu do czasu prawdopodobnie egzystować paralelny aż do widzenia tak jak gdy śpimy niczym także w środku stanie czuwania. 2. Spanie także widzenie mogą wyrazić się proroczymi, wróżebnymi. Mogą one objawiać prawdę o naszej duszy, głosić o rozterkach także odsłaniać przedtem nami czas przyszły. 3. Spanie przypuszczalnie mianować identycznie prawidłowo pozycja akcji oraz wówczas na skroś sny próbuje tłumaczyć się zdarzenia do wnętrza niej odbywające. 4. Spis bibliograficzny wykorzystująca ów topos posługuje się technikami onirycznymi- ukazane wówczas zdarzenia negacja logiczna są uzasadnione do wnętrza złotawy również zwyczajny maniera , negacja logiczna mają realnych odpowiedników oraz przypominają marzenia senne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Literatura wykorzystując sceny oniryczne, sceny marzeń sennych, robi owo zwykle by przedstawić sytuacje, ludzi , zdarzenia negacja logiczna mieszczące się do wnętrza konwencji realistycznej. Od chwili wieków praktyczny jest tamten topos także notorycznie staje się mąż chociażby zasadą kompozycyjną utworu, uzasadniając luźne pokrewieństwo poszczególnych wątków , zaskakujące zależności pomiędzy nimi , negacja logiczna odnosząc się aż do logicznych zasad. Spanie przypuszczalnie ustanawiać tak samo jak porządnie położenie akcji natomiast wówczas przez sny próbuje odtwarzać się zdarzenia do wnętrza niej odbywające. Spis bibliograficzny wykorzystująca ów topos posługuje się technikami onirycznymi- ukazane więc zdarzenia negacja logiczna są uzasadnione wewnątrz płowy także banalny maniera , negacja logiczna mają realnych odpowiedników i przypominają marzenia senne. Wskazane jest oraz nadmienić, że sny , widzenia nagminnie stawały się istotnym elementem do wnętrza magii, wróżbiarstwa, umożliwiając tuż przy tym dotyk spośród zmarłymi. Sny plus widzenia wykorzystywane do wnętrza literaturze mogą zapełniać najrozmaitsze funkcje. Bywają one odzwierciedleniem stanów wewnętrznych bohaterów , nierzadko stanowią źródło informacji o jego procesach myślowych. Sny profetyczne, mogą objawiać przyszłe wydarzenia, kreować mistyczny usposobienie, na miarę np. wewnątrz III części "Dziadów" Adama Mickiewicza. "Gody" Stanisława Wyspiańskiego stosuje techniki oniryczne aż do oceny rzeczywistości , interpretowania historii oraz wewnątrz "Lalce" Bolesława Prusa wskutek poprzednio dowiadujemy się o przeżyciach wewnętrznych jej głównych bohaterów także ponadto podobnie jest wewnątrz "Makbecie" Williama Szekspira, dokąd wprowadzają zarazem tryb grozy. Te dzieła posłużą nam aż do ukazania funkcji jakie pełnią widzenia także sny, ich wpływu na augmentacja akcji, problematykę plus dzieje bohaterów także tego azali zmieniają one ich myślenie oraz zachowanie się. Topos snu jest względnie powszechnym oraz pojawia się do wnętrza różnych epokach literackich. Świat przedstawiony "Makbeta", Wewnątrz. Szekspira jest na miarę ułuda znużony, całkowity zbrodni, krwi , którego zewsząd pogrążają mroki nocy. Chęć władzy dodatkowo nieuchronna mandat w ciągu dokonane zbrodnie owo tematy składające się na treść poznawcza. "Makbeta" .Gieroj społem spośród żoną tracą błogość zaś bezdno wyrządzonego zła staje się powodem ich przerażenia, ponieważ dręczą ich koszmary plus krwawe wizje. Lady Makbet spośród początku przypuszczalnie wykonywać szósty zmysł bezwzględnej oraz pozbawionej jakichkolwiek wątpliwości oraz wyrzutów sumienia. Przeszkodą do wnętrza jej celu zdobycia na rzecz męża korony, co tym samym jej zapewni przepis królowej, stanowi suzeren Dunkan, którego wobec tego wypada zgładzić. Jedynym problemem, kto posiada odkąd tego momentu, jest maniera w środku kto ma dopuścić się zbrodni tudzież swojemu wahającemu się mężowi czyni wyrzuty, oskarżając go o ułomność plus zbytnią, negacja logiczna przystającą mężczyźnie czułość. Kobieta podobnie zachowuje zimną jucha , pamiętając żeby po dokonaniu zbrodni przesiać się do wnętrza nocną bieliznę również imitować tylko co zbudzonych ze snu. Naraz po morderstwie zabiera również mężowi sztylet bowiem ów był rynek zszokowany plus uprzednio w krótkim czasie zaczął strzelać, iż owo finis spośród jego spokojem. Mówi : "Permanentnie mi brzmiał wewnątrz uszach Ów opinia: Negacja logiczna zaśniesz, negacja logiczna zaśniesz wprzódy więcej". Podczas gdy zwierzył się ze swoich lęków żonie ta, cyniczna także pozbawiona wszelkich zasad moralnych, nakazała mu po prostu umyć ręce w środku wodzie, co zmaże jucha, alias ślady zbrodni ,jako że negacja logiczna była w środku stanie odgadnąć jego obaw. Morderstwo wytrąca Makbeta totalnie spośród równowagi psychicznej- dręczą go koszmarne wizje, wewnątrz terror wprowadza go najdrobniejszy szum. Stwierdza, iż właśnie usuwając osoby zagrażające mu, uda się ochronić stolec przeto ponadto zabija przyjaciela Banka bowiem czarownice przepowiedziały mu, iż jego następcy zasiądą na tronie. Tymczasem mordowanie ludzi negacja logiczna odbywa się beżowy uszczerbku na psychice Makbeta, jaki negacja logiczna być może zapomnieć widoku martwego, zakrwawionego Dunkana. Duet chłosta widzi tez ducha Banka, co jest wytworem jego imaginacji ,albowiem widzi go właśnie mąż. Owo dopiero co strzyga człowieka, jaki wykazywał się prawością plus szlachetnością , sprawił, iż ujawnił się sytuacja duszy Makbeta- spośród jednej okolica pożądanie tronu i spośród drugiej czułość oraz impresja moralności. Lady Makbet tłumaczy dziwne wypowiedzi męża jego dawną chorobą. Atoli niewiasta również wewnątrz końcu ulega skrajnej sytuacji plus zaczyna martwić ją schorzenie tudzież po nocach jakoby uśpiona przechadza się po zamku. Pełny epoka pociera ręce ponieważ widzi na nich krwawe plamy i czuje woń krwi. W środku pewnym momencie mówi: "Wciąż ów aromat krwi! Wszystkie wonie Arabii negacja logiczna odejmują tego zapachu spośród tej małej ręki". Wizje tych zbrodniarzy, które odzwierciedlają ich chorą wyobraźnię , podyktowane są dręczącymi ich wyrzutami sumienia plus sprawiają, iż ich żywot staję się udręką co również staje się karą i ich winy. Istotną rolę odgrywają w środku dramacie niesamowite postaci , w ciągu których przyczyną, jego ruch staje się z większym natężeniem tajemnicza. Artykulacja w tym miejscu o wiedźmach, które w środku zasadzie rozpoczynają sekwencja tragicznych wypadków, przepowiadając o zdobyciu tronu dodatkowo pobudzając tym samym Makbeta oraz jego żonę aż do zbrodni. Postaci te budują usposobienie napięcia dodatkowo niesamowitości. Są w podobny sposób odzwierciedleniem marzeń bohatera plus zarazem symbolem zła, które tkwi w środku każdym człowieku. Mina wiedźmami pojawia się również upiór Banka, ukazujący się Makbetowi , kto ewokuje jego wyrzuty sumienia również przypomina mu jego monstrualny uczynek. Sny plus widzenia do wnętrza "Makbecie" odzwierciedlają żywot wewnętrzne bohaterów oraz prześladując Makbeta także jego żonę uświadamiają o okropności ich morderstw natomiast do wnętrza konsekwencji doprowadzają ich aż do stanu graniczącego spośród obłędem. Dodatkowo ich istota sprowadza się aż do tworzenia rzeczywistości, którą tworzą koszmarne sny, dokąd podobnie rozgrywa się działanie dramatu. Topos snu plus widzenia jest również częstokroć wykorzystywany wewnątrz twórczości Adama Mickiewicza , którego "Dziady" fragment III są u dołu tym względem osiągnięciem mistrzowskim. O śnie wypowiada się w środku "Prologu" Konrad. Spanie jest na rzecz niego "żywot duszy" , kto dodatkowo ma odbijać się duszę świata oraz wobec tego jego irracjonalny, duchowy oprawa. W ciągu snu Konrada , rozmowę ponad zanim toczą złe również dobre duchy. Aniołowie oddają jego duszę Szatanowi wewnątrz celu wystawienia go na próbę. Objęcia Morfeusza ów ma natura wieszczy, zapowiada jego przyszłe historia- zostanie uwolniony : "Ty będziesz od nowa nieograniczony, my poinformować przyszli". Ewa dodatkowo ma spanie , tymczasem o nieznacznie odmiennym charakterze, oraz poprzedzony jest płeć brzydka modlitwą. We śnie widzi płeć piękna Matkę Boską, podająca kwiaty małemu Jezusowi, kto spośród kolei odsypuje nimi Ewę. Objęcia Morfeusza oddaje indywidualność bohaterki dodatkowo jej percepcję świata jak czystego, dobrego, harmonijnego. Widzenie Ewy jest swoistą "pauzą kojących" rozdzielającą kolejne sceny utworu. Darem wieszczym obdarzony jest oraz duchowny Piotr , którego mara odkrywa przyszłe historia Lokalny, naznaczonej cierpieniami. W środku wizji tej pojawiają się trzy symboliczne obrazy. Najważniejszy przedstawia zsyłanie polskiej młodzieży na Sybir, dokąd spośród Życiem uszło dopiero co potomek o tajemniczym imieniu Czterdziestka dodatkowo Czwórka. Tylko ono okaże się do wnętrza przyszłości mesjaszem narodu takim na sposób Chrystus, jaki będąc dzieckiem, uchronił się zanim rzezią Heroda natomiast później zbawił Ziemia. Dodatkowy film ukazuje martyrologię Lokalny ,analogiczną aż do męczeństwa Jezusa- schwytania, procedura, drogę krzyżową plus zmartwychwstanie. Na sądzie Republika francuska na miarę Piłat umywa ręce również jest owo aluzją aż do tego kraju, kto w czasie powstania listopadowego negacja logiczna pomógł Polsce także ruszczyzna imperator Mikołaj Także pełniący wspominający Heroda. Przedstawiona od tego czasu sposób krzyżowa jest symbolem wartościowy aż do niepodległości ojczyzny, która niesie niczym Chrystus krucyfiks, kto "ma długie na cała Europę ramiona, spośród trzech wyschłych ludów, twardych drzew ciemny...". Trzy ramiona krzyża są symbolem trzech zaborców oblegających Polskę też na sposób żołnierze- Rakus, podający Jezusowi ocet owo Austriak tudzież pojący go żółcią Borus owo Karaluch. Matkę Boską opłakującą sen wieczny syna symbolizuje do wnętrza tym wypadku oryginał autonomia. Bok Mesjasza został nieszczęśliwy na mocy Longina tudzież bok Lokalny przebija Moskal, co stanowi relacja aż do stłumienia powstania listopadowego. Finał widzenia wieńczy , napawająca nadzieją epizod wyzwolenia narodu- Mesjasz unosi się wewnątrz kierunku nieba, odziany do wnętrza białą szatę. Widzenie ks. Piotra stanowi ślad mesjanizmu- koncepcji historiozoficznej Mickiewicza, stworzonej po klęsce powstania listopadowego. Czerpiąc spośród ewangelicznych motywów ,wieszcz do wnętrza przenośny maniera ukazał Polskę w charakterze mesjasza narodów oraz obdarzył ją wyjątkową dziejową misją. Widzenie wyraża spojrzenie, iż ongi Rzeczpospolita polska odzyska autonomia co było odpowiedzią na dręczące skończony narodowość pytania. Zgodnie spośród romantycznym przekonaniem o naturze snu, jaki demaskował prawdę o człowieku, negacja logiczna ograniczanym na mocy żadne czynniki również negacja logiczna udającym innej osobowości, kreowana jest incydent "Widzenie Senatora. Objęcia Morfeusza pokazuje prawdziwą naturze człowieka, ludzkie obawy również pragnienia. Nowosilcow śpi dodatkowo jest dręczony na mocy złe duchy kreowana jest zdarzenie "Widzenie Senatora. Objęcia Morfeusza pokazuje prawdziwą naturze człowieka, ludzkie obawy także pragnienia. Nowosilcow śpi dodatkowo jest dręczony na mocy złe duchy koszmarami , które odkrywają poprzednio poprzednio jego przyszłe historia. Został obdarzony od czasu cara stu tysiącami rubli, tytułem książęcym i orderem tudzież zupełny podwórzec zazdrości mu jego sytuacji. Niemniej jednak ta, zdecydowanie zmienia się wewnątrz momencie jak imperator okazuje niezadowolenie względem senatora tudzież pełny podwórzec odwraca się dodatkowo szydzi spośród niego. Na kropka nad i diabły rzucają się na jego dusze po owo ażeby była dręczona aż aż do świtu. Mickiewicz odkrywa tym zabiegiem psychikę śpiącego senatora dodatkowo jego terror przedtem pozbawieniem pozycji na dworze carskim. Sny wewnątrz tym dramacie opierają się na takiej samej zasadzie dodatkowo funkcji jaka została przedstawiona do wnętrza przed , natomiast to jest snu w charakterze " życia duszy". Wszystkie te sceny oniryczne- spanie więźnia w środku Prologu, spanie Ewy, objęcia Morfeusza Senatora ,są konkretyzacją życia wewnętrznego każdego spośród tych bohaterów. Upiór ks. Piotra ma spośród kolei oblicze profetycki, zapowiadający czas przyszły. Zastosowanie motywu snu także widzenia do wnętrza tym utworze jest wprost konieczne- z powodu niemu możliwe jest pełne także głębokie wiedza poszczególnych bohaterów dramatu. Młoda Lechistan na świeżo odkryła objęcia Morfeusza oraz jego funkcje wewnątrz literaturze podług romantycznych koncepcji. Przykładem wykorzystania tego motywu przypuszczalnie egzystować "Gody" Stanisława Wyspiańskiego. Rzeczywiste gody wewnątrz akcie II dramatu zmienia się do wnętrza momencie podczas gdy na scenie zjawiają się zjawy również widma , które są wytworami halucynacji uczestników biesiady. Potem aż aż do finału utworu ,płaska powierzchnia realna dramatu będzie się mieszała spośród fantastyczną. Bohaterów dramatu literat podzielił według dwóch kategorii: postaci realistyczne owo osoby , jednakże widma również zjawy owo osoby dramatu, które stanowią kopia sumień bohaterów realistycznych, ich marzeń, pragnień także skrywanych myśli. Owo osobowość Chochoła, która pośredniczy pomiędzy światem rzeczywistym i fantastycznym, zapowiada ukazanie się się na scenie osób dramatu. Zawołano go w takim przypadku przybył wyjaśniając cechowanie zjaw również widm, które rychło się pojawią: "Co się komu w środku duszy zabawa, co który do wnętrza swoich widzi snach". Podczas gdy zjawia się na scenie spotyka mała Izię, która określa go w charakterze "głupiego śmiecia". Mara, inaczej istota malarza Ludwika de Laveaux ,ukazuje się Marysi, która była jego narzeczoną dodatkowo negacja logiczna jest wewnątrz stanie zapomnieć o dawnej miłości. Incydent ta jest symbolem utęsknionego innego życia, dramatu miłosnego. Stańczyk, jaki był nadwornym błaznem na dworze ostatnich Jagiellonów, ukazuje się Dziennikarzowi, redaktorowi naczelnemu konserwatywnego pisma "Epoka" również spośród tego także powodu ma wyrzuty sumienia. Zgodnie spośród poglądami stańczyków, Pismak wskazuje na powody klęski Lokalny, natomiast to znaczy wady jej obywateli- pozbawienie jedności, owo ,iż "rozum etniczny gaśnie". Branie odpowiedzialności w środku przewinienia przeszłych pokoleń jest ośmieszane na mocy Stańczyka również postuluje mąż iżby pogardzić "kruczy stolec", żeby dzwon Zygmunta negacja logiczna był symbolem upadku plus pogrzebów i wielkości Własny. Żurnalista wyraża pesymistyczne przekonanie, że zaledwie fiasko obudzi narodowość. Stańczyk , kto nazywa go "puszczykiem" u dołu zakończenie wręcza mu laskę błazeńską. Stańczyk staje się czymś w środku rodzaju sumienia Dziennikarza, odsłaniającym jego słabości plus dylematy. Pismak miast stymulować narodowość aż do walki o odzyskanie wolności, usypia go. Widmem , które zjawia się poecie jest Rycerz- Zawisza Ciemny spośród Grabowa, chojrak bitwy poniżej Grunwaldem. Staje się mężczyzna symbolem niezwyciężonego wojownika. Pierwowzorem tego bohatera jest Kazimierz Szczelina- Tetmajer, wierszokleta o naturze dekadenta, pogrążony do wnętrza smutku oraz pesymizmie, jaki skrywał pożądanie wielkich czynów także zarazem skryba dramatu "Zawisza Ponury". Wierszokleta otrzymuje od czasu Rycerza nakaz stawiennictwa dotyczące potrzeby wieszcza narodowego, jaki ożywi wielką tradycję także dawną silę Nasz. Wobec tego, opodal dekadenckiego usposobienia, wieszcz pragnie siły wieszcza ażeby wywnioskować nacja spośród niewoli. Panu Młodemu ( poecie Lucjanowi Rydlowi) ukazuje się Dama, inaczej Franciszek Ksawery Branicki- skorumpowany zbrodniarz, jaki stał się symbolem zdrady kraju dodatkowo symbolem wad szlacheckich. Jest mężczyzna bohaterem dramatu "Zaczarowane krąg" autorstwa Rydla również w takim razie ponadto owo tylko jemu się ukazuje, kierując obok tym aż do niego słowa: "Czepiłeś się chamskiej dziewki?!" Umówiony termin Pana Młodego spośród Hetmanem ukazuje jego niepewności dodatkowo pobudza aż do refleksji azaliż tak aby właśnie no tak negacja logiczna czuje wyższości jak arystokrata w środku stosunku aż do ludu również azali kiedy niekiedy zawarcie związku małżeńskiego spośród chłopką Jadwiga negacja logiczna jest przejawem mody, płytką oczarowanie wsią, chłopomanią niż faktycznym czynem, mającym na celu zjednanie sobie tych dwóch warstwy społecznych. Poprzednio Dziadem, jaki postrzega integralność chłopstwa również inteligencji sceptycznie ,zjawia się Widziadło, którego pierwowzorem jest wódz, podburzonego na mocy władze austriackie, powstania chłopskiego wewnątrz Galicji w środku 1846 r. Chodzi w tym miejscu o Jakuba Szelę, nienawidzącego szlachty. Grzyb pamięta wydarzenia tego roku zaś a więc jest jakiś iż wspólne heroizm chłopów dodatkowo inteligencji negacja logiczna jest możliwe albowiem te dawne tragedie są od początku do końca żywe do wnętrza pamięci ludzi. Ostatnia ukazującą się zjawą jest Wernyhora- owiany legendami lirnik plus liryk ukraiński, którego przyjazd symbolizuje żądza czynu. Różni się od czasu poprzednich tym ,iż widzi go negacja logiczna właśnie Mistrz tymczasem oraz Kuba dodatkowo faktem pozostawienia dowodu obecności - złotego rogu także złotej podkowy. Owo, iż ukazuje się Gospodarzowi świadczy o jego wyjątkowości spowodowanej szczerym pragnieniem zjednania się chłopstwa plus inteligencji i wyzwoleniem na mocy nich narodu na skroś funkcjonowanie zbrojne. Jaźń ta wprowadza aż do utworu ślad powstania dodatkowo pozwala zanalizować azali Rzeczpospolita polska jest na negacja logiczna gotowe. Okazało się wszelako, iż Właściciel zakładu negacja logiczna wypełnił nakazu Wernyhory, dając negatywną przeciwdziałanie na sprawdzanie o rzemiosło społeczeństwa polskiego aż do zrywu narodowowyzwoleńczego. Najpełniej wyraża się owo w środku chocholim tańcu- scenie , która wieńczy sztuka dodatkowo która symbolizuje bezruch, hibernacja , obojętność narodu , negacja logiczna będącego do wnętrza stanie ugościć jakiejkolwiek walki. Widma pojawiające się na scenie są konkretyzacją myślenia oraz psychiki poszczególnych bohaterów realistycznych. Pisarz ukazał pragnienia, odczucia, obawy, lęki , wady także zamierzchłe czasy negacja logiczna dająca spokoju plus cięgiem zachowaną wewnątrz pamięci. Ich wzajemne podobieństwo pozwala zaprezentować pełniejsze ich charaktery. Wyspiański postawił swoich bohaterów przedtem koniecznością działania dodatkowo na nieszczęście okazało się ,iż w ciągu rachityczny na owo okazał się Żurnalista, Liryk także podobnie Gospodarz.&lt;br /&gt;Jak niechybnie, topos snu oraz widzenia są powszechnymi do wnętrza literaturze plus odgrywają istotną rolę wewnątrz ich kompozycji- organizują akcję utworu dodatkowo z powodu poprzednio zdobywamy więcej informacji o poszczególnych postaciach. W środku "Makbecie" owo wskutek przed osiągnięty został usposobienie grozy plus tajemniczości i prezentuje pan stany zjednoczone ameryki północnej wewnętrzne głównego bohatera. Wewnątrz "Dziadach" sny, widzenia i są swoistym organizatorem akcji, prezentują czas przyszły plus mówią prawdę o żywot wewnętrzne, pragnieniach dylematach postaci. Także tez jest wewnątrz "Lalce", dokąd sny mówią o marzeniach również osobowości bohaterów. Spośród kolei do wnętrza dramacie "Gody" przedsłowie tego motywu pozwala na waloryzację rzeczywistości , wyjaśniane historii dodatkowo dopełnia mężczyzna charakterystyki bohaterów. Sny dodatkowo widzenia sprawiają, iż działanie utworu ulega zmianie. Z racji zanim zmienia się i postrzeganie dodatkowo mózg bohaterów oraz co w środku tym idzie cała ogół problemów dzieła. Będąc odbiciem stanów wewnętrznych, ukazują pragnienia, rozterki, kompleksy także lęki bohaterów, inaczej całą prawdę o ich duszy. Do wnętrza końcu sny również widzenia stają się sposobem na ukazywanie przyszłości, co wskazuje na ich wróżbiarski natura. Raz za razem historia się właśnie , iż do wnętrza akcji danego utworu, dokąd następuje tasowanie się świata realnego spośród fantastycznym, ukazanym w ciągu pomocą snów także widzeń , z trudem jest odróżnić te dwa płaszczyzny. Przed chwilą spośród tych powodów pisarze racja cenili koszt wprowadzenia snów także widzeń aż do ich dzieł. Pokazywały one dlatego że prawdę o człowieku, niedostępną aż do poznania innymi sposobami. Świat duchowy od czasu wiecznie był nieodłącznym elementem literatury, sprawiającym , iż wielce z większym natężeniem fascynowała dodatkowo stawała się w wyższym stopniu wartościową.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-936603623789816988?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NkzF_m9qIkSTfq75jj07yZzTr6Y/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NkzF_m9qIkSTfq75jj07yZzTr6Y/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NkzF_m9qIkSTfq75jj07yZzTr6Y/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NkzF_m9qIkSTfq75jj07yZzTr6Y/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/PIHwlAU-4wc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/936603623789816988?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/936603623789816988?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/PIHwlAU-4wc/sen-jako-schemat-i-jako-sposb-widzenia.html" title="Sen jako schemat i jako sposób widzenia rzeczywistości. Omów zagadnienie za pomocą wybranych przykładów z literatury i innych dzieł sztuki." /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2008/02/sen-jako-schemat-i-jako-sposb-widzenia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEcBQHYzfip7ImA9WxZQFU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-8967143801486043522</id><published>2008-02-20T03:13:00.000-08:00</published><updated>2008-02-20T03:14:11.886-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2008-02-20T03:14:11.886-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gotowe prezentacje maturalne" /><title>Praca robocza- Brzydota jako jeden z tematow literackich</title><content type="html">Liryka- czym jest dodatkowo jaka powinna egzystować? Owo sondowanie trwa także dość negacja logiczna dane na negacja logiczna wystarczającej odpowiedzi. Zaś próbowali owo poczynić najlepsi. Horacy na przypadek, przypisywał jej hart większą od momentu śmierci, Mickiewicz siła zrównującą poetę spośród Bogiem, Norwid siła orężą większego aniżeli ostrze plus tarcza, Broniewski nakazywał istnieć jej wielką ucisk zagrzewającą aż do walki. Różewicz zapytał, azali w środku ogóle wolno sporządzać poezję po Oświęcimiu. Tudzież Stanisław Grochowiak kazał poezji wyświetlić brzydotę także kalectwo.&lt;br /&gt;Właśnie topos brzydoty był wykorzystywany na mocy wielu poetów, ego skoncentruję się dopiero co na kilku utworach. Poprzednio w środku średniowieczu nieznany literat przedstawił relacja śmierci posługując się tym motywem do wnętrza utworze ,,Dysputa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią?. Całkowicie niekonwencjonalny przedstawienie piękna znajdziemy obok renesansowego poety Andrzeja Krzyckiego. Barok przyjmuje całkowicie zaskakujące bliskość śmierci dodatkowo miłości. Topos ów następnie raz za razem właśnie przed chwilą będzie postrzegany wewnątrz literaturze. Poniekąd do wnętrza nicheanizmie znalazł się wieszcz, kto zajął się tym motywem . Aprobata brzydoty trzeba acz aż do poetów współczesnych- Rafała Wojaczka, Andrzeja Bursy, Mirona Białoszewskiego, pomimo tego przede wszystkim brzydotą zachwycał się Stanisław Grochowiak również mąż stał się mistrzem literatury turpistycznej do wnętrza Polsce. Czym jest utwór poetycki turpistyczna? Rzeczywiście tłumacząc jest owo wiersz brzydoty. Liryka do wnętrza której wykorzystywano szkaradztwo. Jest dozwolone ogłosić że prekursorem był Charles Baudelaire, jaki wydał tomik wierszy ?Kwiaty zła?, atoli o tym następnie. Zacznijmy od chwili początku. Oraz to znaczy od chwili średniowiecznej wizji śmierci. Do wnętrza epoce tej populacja do licha i trochę myśleli o śmierci. Zastanawiali się jaka jest, na miarę wygląda. Powstało co niemiara związanych spośród nią dzieł. Jednym spośród nich jest praca ?Dysputa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią?. Przeplatający się chojrak utworu, Polikarp, przeprowadza w tym miejscu konferencja ze śmiercią. Największe szósty zmysł na poprzednio negacja logiczna robią odpowiedzi, lecz wciąż osobiście image śmierci. Pisarz zamieścił wewnątrz swym utworze straszny wprost przedstawienie śmierci- ?Chuda, blada, żółte lice, łszczy się jak misa, upadł ci jej finał nosa, spośród oczu płynie krwawa rosą (...) negacja logiczna było warg obok jej gęby.? Niczym słyszeli kraj Śmierć w środku utworze jest postacią szkaradna. Uosabianie spośród rozkładającymi się zwłokami było uzasadnione. Zaczęto ją racja pojmować tylko po wielkiej epidemii dżumy, podczas gdy owo widok rozkładających się ciał stał się codziennością. Spośród upływem czasu makabryczność zaczęła topnieć aż spośród od czasu do czasu właściwie znikło spośród poezji. Nastała nowa okres, odrodzenie. Czas wewnątrz której królowało urok także perfekcja. Mogłoby się ogłaszać, iż w środku epoce dokąd populacja zachwycali się osobą człowieka, podziwiali jego powab, szpetota przenigdy się negacja logiczna pojawi, i lecz. Pewien Andrzej Krzycki stworzył poezja ?Na cuchnącą kozłem starkę?. Literat wewnątrz utworze przedstawia urodę pewnej kobiety. Wieszcz niezwyczajnie sumiennie opisuje estetyka kobiety. Przedstawienie napawa odbiorcę głębokim obrzydzeniem, pisarz negacja logiczna oszczędza wielu szczegółów takich niczym ?Maska usta sterczy aż sczerniały kieł.? Bądź ?Plus zwiasa aż do pępka pożółkła twa klatka piersiowa?. Literat negacja logiczna wahał się chociażby wpisać o swoich odczuciach jakie wywołuje przy niego niewiasta ?Do wnętrza końcu azaliż siedzisz, idziesz, azaliż mówisz, azaliż milczysz. świństwo, i owszem oraz gorzej albowiem wymiotować się chce?. Należy zahaczyć że Krzycki był białym krukiem swej epoki oraz częstokroć odnosił się aż do brzydoty. Wolno aby cedzić że Krzycki był ewenementem swej epoki. Pewnie byłoby czyli o ile tworzył w środku baroku, albowiem w środku baroku negacja logiczna była na sposób zaskakującym jakkolwiek osobiście barok był konfundujący, bowiem poeci posługiwali się wewnątrz poprzednio konceptem inaczej czymś zaskakującym. Rozum takowy zastosował Jan Andrzej Morsztyn do wnętrza swym sonecie ?DO zespół?. Dzieło składa się spośród dwóch części. W środku pierwszej pisarz wylicza podobieństwa: ?leżysz zabity dodatkowo jam zabity, ty strzała śmierci, ego strzała miłości?. I w środku drugiej części filozoficzno refleksyjnej dopatruje się różnic: ? Ty acz milczysz, należący do mnie jęzor kwili?, spośród której paradoksalnie wynika że pozycja zespół jest lepsza aniżeli zakochanego poety. Topos ów niezmiernie nagminnie tylko racja nadzwyczaj wykorzystywany w środku poezji późniejszej. Chciałbym otóż przespacerować aż do modernizmu. W środku tej epoce żył język francuski liryk Charles Baudelaire, zwiastun poezji turpistycznej, którym stał się co do jednego spośród ukazaniem tomiku poezji ?Kwiaty zła? do wnętrza którym znalazł się robota poniżej niezwykłym tytułem ?Trup?. Baudelaire wewnątrz wierszu tym do wnętrza rodzaj poetyczny choć przystępny także wybitnie obrazowo opisuje podłe zwierze, które zobaczył w czasie spaceru ze swą kochanką. Baudelaire mówi nam dokąd leżało, na sposób wygląda także co się spośród nią haubica ? Przy zakrętu leżała plugawa zwłoki na ścieżce żwirem zasypanej, spośród nogami zadartymi lubieżnej kobiety, parując dodatkowo siejąc trucizny?.&lt;br /&gt;Czytając utwór poetycki mamy ową padlinę przedtem oczyma. Po dokonaniu opisu padliny następuje odszkodowanie podmiotu lirycznego aż do swej ukochanej. Stwierdza mąż że jego nałożnica będzie podobna aż do padliny ?Tudzież tymczasem upodabniasz się aż do błota?. Od tego czasu kieruje aż do niej dużo epitetów podkreślających wzorem jest jej zdyscyplinowany. Wewnątrz puencie utworu stwierdza, że będzie ją kochał co więcej po jej śmierci. Widzimy w tym miejscu że Baudelaire wybrał ekscentryczny rodzaj wyznania miłości. Otóż chciałbym nadejść aż do mistrza brzydoty wewnątrz poezji Stanisława Grochowiaka. Jednym spośród jego w wyższym stopniu znanych utworów jest utwór poetycki ?Płonąca żyrafa?. Pisarz porusza dwójka tematy. Zagadnienie istoty ludzkiej plus życia człowieka. Podług poety podstawa ludzka jest zbyteczna oraz co więcej wielce krucha oraz niedoskonała. Mówi nam o tym element nieczynny między wierszami ?biedna budowa człowieczego lęku? plus ?ciemna mauzoleum człowieczego nieba?. I żywot ludzkie sprowadza się aż do tego tak aby ?Buszować po sklepach ciało, Rąbać ciało, Zarzynać ciało, Przepadać ciało? . Termin ciało jest dozwolone zamienić wyrazem ?homo sapiens?, jaki zostaje z ograniczoną odpowiedzialnością aż do poziomu swojej cielesności inaczej aż do mięsa. Mięso ponieważ jest tym co decyduje o naszym życiu głównie w środku momencie jak cierpimy. W takim przypadku nasze mięso ?Negacja logiczna trwa [..] również gnije dodatkowo opada dodatkowo boli?.&lt;br /&gt;Myślę, iż na przykładzie utworów, o których mówiłem, udało mi się udowodnić, że do wnętrza poezji, która przeciętnemu zjadaczowi chleba kojarzy się spośród ulotnością, pięknem także wrażliwością jest ponadto pozycja na mówienie o rzeczach brzydkich także szkaradnych. Na miarę się okazuje wolno o tym zapisywać bez skrępowania, tym z większym natężeniem iż żywot negacja logiczna składa się spośród samego piękna, które aby zachęciło aż do pracy oraz życia. Posiada ono i brzydkie także mroczne okolica. Być może owo one dopiero co są bliższe człowiekowi. Na bodajże muszą egzystować grunt, jeśli faktycznie we wszystkich epokach literackich od chwili średniowiecza aż do współczesności topos brzydoty przewija się do wnętrza różnych utworach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-8967143801486043522?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/S-sIpogUdTFKwWMIqqSCvQl89N8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/S-sIpogUdTFKwWMIqqSCvQl89N8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/S-sIpogUdTFKwWMIqqSCvQl89N8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/S-sIpogUdTFKwWMIqqSCvQl89N8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/3ty1CYTbPbc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8967143801486043522?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8967143801486043522?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/3ty1CYTbPbc/praca-robocza-brzydota-jako-jeden-z.html" title="Praca robocza- Brzydota jako jeden z tematow literackich" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2008/02/praca-robocza-brzydota-jako-jeden-z.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D04NQXgzcCp7ImA9WxZQFU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-6446043868900526075</id><published>2008-02-20T03:11:00.000-08:00</published><updated>2008-02-20T03:13:10.688-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2008-02-20T03:13:10.688-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacja maturalna" /><title>Dekalog bohaterów wierszy Zbigniewa herberta. Przedstaw i oceń na wybranych przykładach</title><content type="html">Wiersz Herberta wiąże się spośród nurtem neoklasycyzmu. Oznacza owo, iż charakteryzuje ją zrozumiałość, krótkość, czułość wywodu, emocjonalna dystans, usiłowanie obiektywizacji przekazu, natomiast plus oznacza niejaki punkt widzenia ? skrępowany spośród poszukiwaniem ładu świata, odwołaniem aż do humanistycznych ideałów, na kształt podobnie antropocentryzmem, intelektualizmem, poszukiwaniem uniwersalnych zasad świata. Człowieka odnosi aż do kultury oraz sztuki. Taki zabieg ma posłużyć odbudowie hierarchii również ustaleniu wartości.&lt;br /&gt;Poeta częstokroć dokonuje reinterpretacji wątków mitologicznych, antycznych, filozoficznych również literackich właśnie, ażeby zyskały aktualność obecnie. Jego wiersze przyjmują istota paraboli, moralitetu, przypowieści, zawierają masa aluzji. Herbert z zapałem posługuje się ironią, która sprawia, iż czytając liryka po trafienie dodatkowy, odczytujemy jego raz za razem głębsze znaczenie.&lt;br /&gt;Barańczak nazywa Herberta poetą Zachodu. W tym miejscu pozwolę sobie przytoczyć słowa potwierdzające owo zwrot (przytoczenie nr 1). Mrowie lat swojego życia spędza maska granicami kraju. Również tutaj od nowa posłużę się cytatem (cudzysłów nr 2).&lt;br /&gt;Po roku 1968 Herbert funkcjonował w charakterze cel kultu na rzecz młodych poetów. Fascynowało ich po największej części moralistyczne znaczenie jego wierszy. Opozycję na rzecz nich stanowili ci, którzy byli przeciwni ?niebezpośredniości? jego poezji, w środku której niesłychanie cyklicznie uciekał się aż do aluzji, stosował niedomówienia.&lt;br /&gt;Sztandarowym wierszem, jaki potwierdzić jest dozwolone w ciągu dziesięć przykazań bądź tez jak dyspozycja na moralne byt jest ?Rola Pana Cogito?. Strona poetyczny wiersza wzywa aż do zachowania ?postawy wyprostowanej?, i dodatkowo przekonuje o bezwzględnym obowiązku ?wierności? w obliczu dziedzictwa wartości moralnych. Co więcej uświadamia odbiorcę o nieuchronności fizycznej porażki.&lt;br /&gt;Zdaniem Barańczaka kluczowe osąd rozwiązujące różnica utworu, owo: ?ocalałeś negacja logiczna po owo, iżby utrzymywać się?. Niejednoznaczność słowa ?przetrwanie? podkreśla dwoistą naturę człowieka, którego uratowanie fizyczne negacja logiczna jest tym samym, co przeżycie duchowe.&lt;br /&gt;Ale negacja logiczna wypada lekceważyć fizycznego przeżycia, wprost na to samo ? rozum zagrożenia ma mobilizować człowieka aż do heroicznego zachowania.&lt;br /&gt;Pisze pan oraz, iż Herbert na przekór samemu sobie, stara się nieomal odebrać poezja sile oddziaływania na odbiorcę. Twierdzi, iż w środku powtarzaniem ?wielkich słów? negacja logiczna stoi mierny zagraniczny respekt, kto mógłby żywić decyzje w środku człowieka w środku pełni świadomego.&lt;br /&gt;Wartością nadrzędną staje się nieustanne próba aż do idealnego celu, którym miałby znajdować się zadowolenie, zgoda, ideał. Skończony rozpaczliwość polega na tym, iż człowieka pełną myślenie nieosiągalności tego. Musi choć pozostawać dobrze oddany własnym wartościom dodatkowo używać się aż do końcowego ?przesłania? Pana Cogito ? ?Albo dokładny. Idź?.&lt;br /&gt;W kolejnym wierszu, Herbert porusza kwestię cnoty, jednak rozumianej w charakterze inne określenie męstwa, azaliż postawy wyprostowanej. Przedwieczny Cogito występuje w tej okolicy w charakterze ciemny strona poetyczny plus próbuje otrzymać paragraf widzenia ?atletów władzy? wierzących wewnątrz rację siły dodatkowo uważających się na mocy owo w ciągu ?prawdziwych mężczyzn?. Ów punkt programu widzenia zostaje prawie w jednej chwili skompromitowany. Przez implementacja metafor również odpowiednie konfiguracja argumentacji ukazuje się całkowity jego prymitywizm.&lt;br /&gt;Zgodnie spośród założeniem Herberta, odbierający negacja logiczna przypuszczalnie zaaprobować przekonania, iż pośród ?prawdziwych mężczyzn? znajdują się generałowie także atleci, jako że ?dziewictwo na mocy wieki idzie wewnątrz nimi?, na miarę ?płaczliwa stara panna?.&lt;br /&gt;W dalszych strofach literat co chwila częściej stara się zbić z pantałyku owo pogląd. Twierdzi, iż dziewictwo jest nieatrakcyjna:&lt;br /&gt;?żeby zadbała o siebie&lt;br /&gt;wyglądała po ludzku?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarzuca oraz, iż jest ?śmieszna na kształt groza na wróble?.&lt;br /&gt;Wiersz ?Ze szczytu schodów? jest portretem społeczeństwa, które musiało pojednać się spośród utratą własnej podmiotowości, zdesperowanego, wszak biernego ? stojącego tuż przy podnóża schodów. Są pośród nich i buntownicy, którzy marzą, iż szturmem zdobędą schodek plus strącą ?głowy tych, którzy stali na szczycie?.&lt;br /&gt;Ale cierpliwi ustawicznie czekają, aż przewaga stojąca na szczycie do wnętrza końcu zejdzie ze schodów, iżby pogadać spośród nimi ?niczym gość spośród człowiekiem?, są sceptycznie nastawieni aż do skutków rewolucji ? wolą upierać się do wnętrza swojej bierności.&lt;br /&gt;Okazuje się, iż są owo chociaż właśnie mrzonki, jako że mistrzostwo schodzi ?spośród palcem na ustach? prowadząc monolog, negacja logiczna dopuszczając tym samym aż do jakiegokolwiek dialogu ze zgromadzonym społeczeństwem.&lt;br /&gt;Zbiorowość zmuszona jest aż do tego, iżby fatalistycznie przedsiębrać wewnątrz postulat wszelkie obietnice ?lepszej przyszłości?.&lt;br /&gt;Równie spory zadanie innego doświadczenia historycznego, jakim był era ?stalinowskiego zniewolenia umysłów?, podjęty został do wnętrza wierszu zatytułowanym ?Siła smaku?.&lt;br /&gt;Tutaj zmysł smaku wyczuwa się intuicją dodatkowo zmysłem moralnym dodatkowo, w poprzek ?włókna dumy dodatkowo chrząstki sumienia?, zaś wymieniony poprzednio przeze mnie liryka najdobitniej demonstruje, iż Herbert w ciągu cacy wymiennik sumienia uznaje przed chwilą ?smak?.&lt;br /&gt;Podmiot poetyczny jest człowiekiem żyjącym do wnętrza systemie totalitarnym. Zmysł smaku możemy w tej okolicy wyczuwać jak smak, etyka. Skraj jest rozdarty, zbiorowość ludzka buntują się:&lt;br /&gt;?nasza wyparcie się, sprzeczność także upór&lt;br /&gt;mieliśmy ździebko koniecznej odwagi?.&lt;br /&gt;Nie wszyscy popierają sytuację do wnętrza kraju. Spośród totalitaryzmem wolno spierać się na skroś rzetelny zmysł smaku, sztukę. Władze negacja logiczna mają aż tak wiele argumentów, iżby przeciążyć na swoją stronę tych, którzy posiadają własne zdanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;?Zaiste ich sztuka mówienia była aż zbytnio parciana (?)&lt;br /&gt;łańcuchy tautologii nieco pojęć niczym cepy&lt;br /&gt;dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w środku rozumowaniu&lt;br /&gt;składnia pozbawiona urody koniunktiwu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Herbert wskazuje, iż decydująca potyczka spośród każdym totalitaryzmem odbywa się negacja logiczna przed chwilą wewnątrz pomocą oręża, mimo to wewnątrz sumieniach także umysłach ludzkich. Jeno klasyczna stopień piękna jest wewnątrz stanie zwalczyć sowiecki komunizm.&lt;br /&gt;Chociaż spośród drugiej okolica ? negacja logiczna ma żadnej gwarancji, iż czas wewnątrz uporze przyniesie obojętnie jaki konsekwencja. Dlatego że podjęcie ?postawy wyprostowanej? jest równoznaczne spośród wystawieniem głowy na ścięcie. Tytuł własności własnego zdania negacja logiczna przynosi tutaj żadnych korzyści ? oczywiście prowadzi aż do klęski.&lt;br /&gt;?Dobry zmysł smaku?, zaś wówczas etyka podpowiada nam, żeby&lt;br /&gt;?wyjść zdeformować się burknąć szyderstwo&lt;br /&gt;Choćby w ciągu owo proch zlecieć przydatny głowica kolumny ciała, głowa?.&lt;br /&gt;W wierszu ?Bestia Pana Cogito? tytułowy gieroj staje aż do nierównej walki spośród niewidocznym przeciwnikiem. Takie postępowanie ma uniknąć ?uduszeniu bezkształtem?, alias wydziedziczeniem spośród wartości.&lt;br /&gt;Pan Cogito ma utrudnione zlecenie do wnętrza tej walce ? negacja logiczna jest wewnątrz stanie ujrzeć swojego przeciwnika, którego z trudem opowiedzieć także sformułować definicję. Spośród pozoru wydaje się, iż zwierz ów jest dopiero co majakiem, wytworem wyobraźni, mimo to istnieją dowody na owo, iż prawdziwie istnieje. Są bo jego ofiary, jego życie wyczuwa się w pewnym sensie wszędzie.&lt;br /&gt;Kolejny cios wykreowany na mocy Herberta heros wyróżnia się wewnątrz tłumie. Robi owo, jako że ?negacja logiczna lubi życia na jakoby?. Negacja logiczna idzie w środku głosem ?rozsądnych?. Którzy w każdym calu podporządkowali się potworowi oraz nauczyli się utrzymywać się spośród przed do wnętrza zgodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;?Mówią, iż jest dozwolone współżyć&lt;br /&gt;z potworem&lt;br /&gt;należy właśnie unikać&lt;br /&gt;gwałtownych ruchów&lt;br /&gt;gwałtownej mowy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Cogito stawia czoła potworowi dodatkowo udowadnia, iż jest dozwolone się aż do niego przyzwyczaić. Prowokuje go, nazywa tchórzem, w środku wszelką cenę chce się spośród zanim zmierzyć możliwie najszybciej, póki nastąpi ?zwyczajna sen wieczny bez glorii, uduszenie bezkształtem?.&lt;br /&gt;Podsumowując swoją prezentację posłużę się słowami samego Herberta:&lt;br /&gt;?Wierność prawdzie, chronos w środku cnocie, moralna zachowanie się człowieka wyprostowanego jest ? egzystować przypuszczalnie wyłącznie ? kwestią smaku?.&lt;br /&gt;Bohaterowie wierszy Zbigniewa Herberta zawżdy buntują się narzucanemu im systemowi, mają własne żywot. Do wnętrza swoim postępowaniu kierują się zbiorem własnych zasad moralnych również wartości, których predyspozycja bronią, natomiast tym samym negacja logiczna dają się spośród nich wydziedziczyć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-6446043868900526075?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gen6xx2S7r-SaImwF-guLG-9Ao0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gen6xx2S7r-SaImwF-guLG-9Ao0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gen6xx2S7r-SaImwF-guLG-9Ao0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gen6xx2S7r-SaImwF-guLG-9Ao0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/xo5SLJwqFQI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6446043868900526075?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6446043868900526075?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/xo5SLJwqFQI/dekalog-bohaterw-wierszy-zbigniewa.html" title="Dekalog bohaterów wierszy Zbigniewa herberta. Przedstaw i oceń na wybranych przykładach" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2008/02/dekalog-bohaterw-wierszy-zbigniewa.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DU8ARHo6eyp7ImA9WB9aGUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-2483426331051678056</id><published>2008-01-10T01:30:00.000-08:00</published><updated>2008-01-10T01:37:25.413-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2008-01-10T01:37:25.413-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="książki" /><title>Coś do szybkich powtórek</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_-l_uFIPXjqs/R4XmLnfC1zI/AAAAAAAAAAs/eOtb2Kz6CK4/s1600-h/44402_o.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_-l_uFIPXjqs/R4XmLnfC1zI/AAAAAAAAAAs/eOtb2Kz6CK4/s320/44402_o.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5153778435847542578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś oprócz kilku prezentacji polecam zakupienie książki cena nie jest wygórowana, ale za to dostajecie świetna książkę do powtórek.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.mentis.pl/45838-niezbednik-maturzysty-nowa?p=1522"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;KUP&gt;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Oto pełny opis książki:&lt;br /&gt;Publikacja dokładnie pokazuje, jak będzie wyglądać nowa matura i co trzeba wiedzieć i umieć, aby ją zdać. Dostarcza wiedzy teoretycznej oraz rozwija umiejętności praktyczne, wymagane do zdania matury zarówno na poziomie podstawowym, jak i rozszerzonym. Ćwiczenia są skonstruowane tak, jak zadania z maturalnych arkuszy egzaminacyjnych, co pozwala uczniowi bezboleśnie oswoić się z nową formułą egzaminu; po ich rozwiązaniu dzięki kluczowi odpowiedzi uczeń może sam sprawdzić, jakie błędy popełnił i je skorygować; książka jest więc idealnym narzędziem do samodzielnej pracy przyszłego maturzysty. Łączy wiedzę oraz doświadczenia praktyków nauczycieli z wiedzą nauczycieli akademickich, co sprawia, że teksty o wysokim poziomie merytorycznym są jednocześnie dostosowane do praktyki szkolnej. Wykorzystanie w publikacji różnych nośników (książka + płyta) ułatwia korzystanie z zawartych tam wiadomości i zapewnia szybki dostęp do informacji (syntetyczne tabele porządkujące wiedze o epokach literackich; dzięki wypisom na płycie szybko można znaleźć potrzebny cytat lub fragment). Różnorodne materiały zawarte na płycie (ilustracje, wypisy, konteksty, ciekawostki) znakomicie nadają się do wykorzystania podczas prezentacji na maturze ustnej. Publikacja jest również cennym źródłem wiedzy dla kandydatów na studia humanistyczne, gdyż znajdują się w niej także informacje wykraczające poza program szkoły ponadgimnazjalnej. DODATKI - PSYCHOLOGICZNE I FIZJOLOGICZNE ASPEKTY ZDOBYWANIA WIEDZY PRZED EGZAMINEM 1. Jak działa mózg i układ nerwowy oraz jak to się przekłada na proces uczenia się 2. Sposoby na odprężenie i odpoczynek (wizualizacja i pozytywne myślenie, ćwiczenia oddechowe, trening autogenny Schultza, sen...) 3. Jak wspomagać się, aby przetrwać ten trudny okres (napoje izotoniczne, napoje energetyczne, kofeina...) 4. Planowanie pracy 5. Ćwiczenia fizyczne 6. Mapy myśli - opis metody oraz przykłady zastosowania&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span&gt;&lt;a href="http://www.mentis.pl/45838-niezbednik-maturzysty-nowa?p=1522"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;KUP&gt;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-2483426331051678056?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tC6T4WgfGbqyfG9EDk-InT75MRw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tC6T4WgfGbqyfG9EDk-InT75MRw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tC6T4WgfGbqyfG9EDk-InT75MRw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tC6T4WgfGbqyfG9EDk-InT75MRw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/aWN-dC74p58" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/2483426331051678056?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/2483426331051678056?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/aWN-dC74p58/co-do-szybkich-powturek.html" title="Coś do szybkich powtórek" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://bp3.blogger.com/_-l_uFIPXjqs/R4XmLnfC1zI/AAAAAAAAAAs/eOtb2Kz6CK4/s72-c/44402_o.jpg" height="72" width="72" /><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2008/01/co-do-szybkich-powturek.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUUGQHoyfyp7ImA9WB9aGUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-3157453877581097423</id><published>2008-01-10T01:26:00.000-08:00</published><updated>2008-01-10T01:27:01.497-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2008-01-10T01:27:01.497-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="literatura" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacja maturalna" /><title>Rozmowy człowieka z Bogiem. Omów temat odwołując się do wybranych utworów literackich różnych</title><content type="html">I. Literatura podmiotu:&lt;br /&gt;1. Św. Franciszek z Asyżu "Pieśń Słoneczna", tłum. Leopold Steff, Wrocław 1934.&lt;br /&gt;2. Jan Kochanowski "Pieśń XXV", Wrocław 1948.&lt;br /&gt;3. Alojzy Feliński "Hymn", tłum. Marek Adamiec, Kraków 1953&lt;br /&gt;4. Adam Mickiewicz "Dziady cz. III", Warszawa 1949.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;II. Literatura przedmiotu:&lt;br /&gt;1. Św. Franciszek z Asyżu "Pieśń Słoneczna", http://mojadroga.urs.pl/praca38.htm .&lt;br /&gt;2.Jan Kochanowski "Pieśni i wybór innych wierszy - Czego chcesz od nas Panie"&lt;br /&gt;oprac. Tadeusz Sinko, Wrocław 1948.&lt;br /&gt;3. B. Zakrzewski "Boże coś Polskę" -Alojzego Felińskiego, Wrocław 1987.&lt;br /&gt;4.Adam Mickiewicz "Dziady cz. III", Warszawa 1949.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;III. Plan prezetacji:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a) Wstęp:&lt;br /&gt;- przedstawienie i wprowadzenie do tematu,&lt;br /&gt;- omówienie różnych form i przebiegów podczas rozmów człowieka z Bogiem,&lt;br /&gt;b) Argumenty:&lt;br /&gt;ŚREDNIOWIECZE:&lt;br /&gt;- przedstawienie utworu "Pieśń Słoneczna" Św. Franciszka z Asyżu ,&lt;br /&gt;- forma rozmowy miedzy człowiekiem, a Bogiem,&lt;br /&gt;- co to jest modlitwa?&lt;br /&gt;- omówienie roli Boga w życiu człowieka.&lt;br /&gt;RENESANS:&lt;br /&gt;- omówienie utworu " Czego chcesz od nas Panie" Jana Kochanowskiego,&lt;br /&gt;- forma rozmowy człowieka z Bogiem,&lt;br /&gt;- co to jest hymn?&lt;br /&gt;- objaśnienie kim jest Bóg dla człowieka i jak człowiek go postrzega.&lt;br /&gt;OŚWIECENIE:&lt;br /&gt;- przedstawienie hymnu "Boże coś Polskę" Alojzego Felińskiego,&lt;br /&gt;- wytłumaczenie znaczenia hymnu,&lt;br /&gt;- omówienie postawy Boga w hymnie i jego znaczenie dla człowieka,&lt;br /&gt;ROMANTYZM:&lt;br /&gt;- omówienie Wielkiej Improwizacji w "Dziadach cz. III" Adama Mickiewicza,&lt;br /&gt;- forma rozmowy człowieka i Boga,&lt;br /&gt;- co to jest monolog?&lt;br /&gt;- objasnienie padajacych oskarżeń i buntowniczej postawy bohatera wobec Boga.&lt;br /&gt;c) Wnioski:&lt;br /&gt;- zmiana wizerunku Boga podczas roznych epok literackich,&lt;br /&gt;- różnorodna postawa człowieka wobec Boga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-3157453877581097423?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KktRWcUbutlIMUVik_0Psdov2hM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KktRWcUbutlIMUVik_0Psdov2hM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KktRWcUbutlIMUVik_0Psdov2hM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KktRWcUbutlIMUVik_0Psdov2hM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/jKuslhLpf6c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3157453877581097423?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3157453877581097423?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/jKuslhLpf6c/rozmowy-czowieka-z-bogiem-omw-temat.html" title="Rozmowy człowieka z Bogiem. Omów temat odwołując się do wybranych utworów literackich różnych" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2008/01/rozmowy-czowieka-z-bogiem-omw-temat.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUYBSHYycSp7ImA9WB9aGUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-8711145171685172859</id><published>2008-01-10T01:25:00.001-08:00</published><updated>2008-01-10T01:25:59.899-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2008-01-10T01:25:59.899-08:00</app:edited><title>Bibliografia:człowiek wobec Boga, życia i śmierci. omów problem na podstawie literatury staropolskiej</title><content type="html">Człowiek wobec Boga, życia i śmierci. Omów problem na podstawie literatury staropolskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BIBLIOGRAFIA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I. Literatura podmiotu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Bogurodzica, oprac. J. Woronczak, Wrocław 1962.&lt;br /&gt;2. Kochanowski J., Czego chcesz od nas Panie..., Pieśń XIX, Nie porzucaj nadzieje..., w:, Pieśni i wybór innych wierszy, Wrocław 1948.&lt;br /&gt;3. Kochanowski J., O żywocie ludzkim, w: Fraszki, Wrocław 1957.&lt;br /&gt;4. Kochanowski J., Treny, Wrocław 1972.&lt;br /&gt;5. Krasicki I., Dewotka, w: Bajki i przypowieści, Wrocław 1956.&lt;br /&gt;6. Krasicki I., Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki, Warszawa 1969.&lt;br /&gt;7. Morsztyn J. A., Do trupa, w: Wybór poezji, Warszawa 1963.&lt;br /&gt;8. Naborowski D., Krótkość żywota, w: Poezje wybrane, Warszawa 1960.&lt;br /&gt;9. Rej M., Żywot człowieka poczciwego, Wrocław 1956.&lt;br /&gt;10. Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią, w:, Poezja polska świecka XV wieku, Wrocław - Warszawa – Kraków 1997.&lt;br /&gt;11. Szarzyński M. S., O nietrwałej miłości rzeczy świata tego, w: Poezje, Kraków 1997.&lt;br /&gt;12. Św. Franciszek z Asyżu, Kwiatki św. Franciszka, Kraków 2003.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;II. Literatura przedmiotu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Heinzmann R., Filozofia średniowiecza, Kęty 1999.&lt;br /&gt;2. Hernas Cz., Literatura baroku, Warszawa 1987.&lt;br /&gt;3. Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995.&lt;br /&gt;4. Problemy literatury staropolskiej, pod red. J. Pelc, Wrocław 1971.&lt;br /&gt;5. Ziomek J., Literatura odrodzenia, Warszawa 1987.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-8711145171685172859?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OjhkN21ddFUkaMRR4sXBRvtFwQs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OjhkN21ddFUkaMRR4sXBRvtFwQs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OjhkN21ddFUkaMRR4sXBRvtFwQs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OjhkN21ddFUkaMRR4sXBRvtFwQs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/mFR7RdiDFyM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8711145171685172859?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8711145171685172859?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/mFR7RdiDFyM/bibliografiaczowiek-wobec-boga-ycia-i.html" title="Bibliografia:człowiek wobec Boga, życia i śmierci. omów problem na podstawie literatury staropolskiej" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2008/01/bibliografiaczowiek-wobec-boga-ycia-i.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUYESXo5eCp7ImA9WB9aGUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-3881255690276888348</id><published>2008-01-10T01:23:00.000-08:00</published><updated>2008-01-10T01:25:08.420-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2008-01-10T01:25:08.420-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="plan prezentacji" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacja maturalna" /><title>Duchowny jako twórca literacki</title><content type="html">Opis bibliograficzny pracy:&lt;br /&gt;„Duchowny jako twórca literacki”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Literatura podmiotu:&lt;br /&gt;1. Piotr Skarga, „Kazania sejmowe”,&lt;br /&gt;2. Jan Paweł II „List do młodych całego świata”&lt;br /&gt;3. Jan Twardowski, „Spieszmy się”,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Literatura przedmiotu:&lt;br /&gt;1. Ignacy Chrzanowski, Historia literatury niepodległej Polski, Warszawa 1983, str.266-271&lt;br /&gt;2. Literatura polska, tom 1, PWN, Warszawa 1984, str.434-435&lt;br /&gt;3. Jan Pieszczachowski, „W krainie świętego luzu”, Miesięcznik literacko-społeczny „Literatura”, sierpień 1987, str. 41&lt;br /&gt;4. Szkolny słownik motywów literackich, wyd. SKRYPT, Warszawa 2003, str.127, 153, 186, 241, 252, 277, 317, 413, 415&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;praca&gt;&gt;&gt;&gt;&gt;&gt;&gt;&gt;&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duchowni, moim zdaniem, są jedną z najmocniej wpływających na nasze zachowanie grupą. Postaram się ukazać dlaczego tak sadze. Dobrymi przykładami twórczości duchownych są „Kazania sejmowe” Piotra Skargi, „List do młodych całego świata” Jana Pawła II i „Spieszmy się” Jana Twardowskiego.&lt;br /&gt;„Kazanie sejmowe” Piotra Skargi to utwór krytykujący wady Rzeczypospolitej. Skarga postanowił wykorzystać swoje stanowisko i uświadomić zagrożenia płynące z niezgodności. I z tym właśnie zamiarem stworzone zostały "Kazania sejmowe", omawiające problemy trapiące Rzeczypospolitą. Skarga głosi, że jeżeli te właśnie problemy nie zostaną zlikwidowane grozi to zagłada Rzeczypospolitej. Każde z kazań poświęcone jest jednemu problemowi. Mówią one miedzy innymi o zachowaniu moralności przez rządzących. Sprawujący władze powinni być mądrymi ludźmi i mądrze wykonywać swoje obowiązki. Wiążą się one, owe kazania, w znacznym stopniu z patriotyzmem. Sadzi on, że każdy obywatel bez jakichkolwiek wyjątków ma obowiązek kochać ojczyznę i być wdzięcznym jej za wszystkie dobra jakie od niej otrzymuje: pieniądze, żywność, miejsce zamieszkania. Autor w utworze porównuje ojczyznę do okrętu. Kiedy on tonie, wszyscy powinni rzucić się do pomocy, aby nie pozwolić na jego zatopienie. Powinni wylewać wodę, zalepiać dziury, aby go ratować. Przedstawiają stosunki między obywatelami państwa i ukazują że naruszenie religii katolickiej to grzech przeciwko Bogu i Kościołowi. Według Skargi, religia i kapłaństwo są fundamentami państwa i jego potęgi. Wiara katolicka jest jedyną, i prawdziwą, i bez niej , zdaniem Skargi, państwo istnieć nie będzie. Za prawa sprawiedliwe uważa Skarga pisane, umieszczone na tablicach Mojżeszowych, duchowne, ustalone przez Kościół oraz królewskie i państwowe, ustanowione dla porządku, sprawiedliwości i karności. Przedstawił nadzieje jaką pokładał w Panu Bogu, który miał się zmiłować nad Polską. W „Kazaniach sejmowych” Piotr Skarga posługując się słowami Biblii i odwołując się do niej stara się wywrzeć wpływ na zmianę postępowania ludzi przyczyniających się do niszczenia kraju.&lt;br /&gt;Na podstawie zapisanej w Ewangelii rozmowy Chrystusa z młodzieńcem Papież ukazał okres młodości jako szczególne bogactwo. Młodość jest czasem intensywnego odkrywania siebie, swoich talentów i uzdolnień. Papież odsłania rozwijającą się osobowość młodego chłopaka i dziewczyny. Zachęca do odkrycia w sobie skarbu jakim jest jedyny i niepowtarzalny potencjał, w którym zawiera się projekt przyszłego życia. Chrystus odpowiada swojemu młodemu rozmówcy z Ewangelii. Mówi: "nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg". Słyszeliśmy, o co tamten pytał: "Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?" Jak postępować, ażeby moje życie miało sens, pełny sens i wartość? Tak byśmy przetłumaczyli jego pytanie na język naszej epoki. W tym kontekście odpowiedź Chrystusa znaczy: tylko Bóg jest ostatecznym oparciem dla wszystkich wartości, tylko On nadaje ostateczny sens naszej ludzkiej egzystencji. Bóg jest dobry - to znaczy: w Nim i tylko w Nim wszystkie wartości mają swe pierwsze źródło i ostateczne spełnienie: w Nim jest "alfa i Omega, Początek i Koniec". Tylko w Nim znajdują one swą prawdziwość i swe definitywne potwierdzenie. Bez Niego - bez odniesienia do Boga - cały świat wartości stworzonych zawisa jakby w ostatecznej próżni. Traci również swą przejrzystość, swą wyrazistość. Zło przedstawia się jako dobro, a dobro zostaje zdyskwalifikowane. Czyż nie wskazuje na to również i doświadczenie naszych czasów wszędzie tam, gdzie Bóg został odsunięty poza horyzont ocen, wartościowań, czynów...? Dlaczego tylko Bóg jest dobry? Dlatego - ponieważ On jest miłością. Także odpowiedź daje Chrystus słowami Ewangelii, a nade wszystko świadectwem własnego życia i śmierci: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał...". Dlatego właśnie Bóg jest dobry, ponieważ: "jest Miłością". Pytanie o wartość, pytanie o sens życia - powiedzieliśmy - należy do szczególnego bogactwa młodości. Wyrywa się z samego serca poszukiwań i niepokojów związanych z projektem tego życia, jakie trzeba podjąć i urzeczywistnić. Jeszcze bardziej, gdy młodość jest doświadczona cierpieniem własnym lub głęboko świadoma cierpienia innych; gdy doznaje głębokiego wstrząsu wobec wielorakiego zła, jakie jest w świecie; wreszcie: gdy staje oko w oko z tajemnicą grzechu, ludzkiej nieprawości. Odpowiedź Chrystusa brzmi: tylko Bóg jest dobry... tylko Bóg jest Miłością. Odpowiedź ta może wydać się trudna. Równocześnie jest ona stanowcza i jest - prawdziwa. Niesie w sobie ostateczne rozwiązanie. Jan Paweł II modli się o to, abyśmy, my młodzi usłyszeli tę odpowiedź Chrystusa w sposób jak najbardziej osobisty.&lt;br /&gt;Następnym przykładem twórczości duchowieństwa jest krótki ale bardzo treściwy wiersz „Spieszmy się”. Autor wiersza, ksiądz Jan Twardowski, ukazuje nam proste ale jak bardzo ważne myśli. Wierz pokazuje jak wiele rzeczy może rozłączyć ludzi i nie jest to tylko śmierć, również zło niedostatek miłości. Właśnie na tym ostatnim autor się skupił. Jego zdaniem kochać należy całym sercem z całych sił i nie tylko jedną osobę czy rzecz tylko cały świat. Miłość jest najważniejszym uczuciem i kategorią w całej poezji księdza Twardowskiego. Duchowny pragnie otworzyć nam oczy na wartości, które często ignorujemy, pokazać, iż to miłość jest najprawdziwszą esencją życia. . Ksiądz Twardowski chce w nim wskazać, iż człowiek nie został powołany, aby pozostać samotnym.&lt;br /&gt;„Kazania sejmowe" nie należą do literatury religijnej, lecz są doskonale ułożonym traktatem politycznym o przebudowie państwa polskiego. Skarga jako katolik i patriota walczył o przywrócenie jedności religijnej w Polsce, wzmocnienie władzy królewskiej oraz usunięcie krzywd społecznych i praw niesprawiedliwych. Osiem "Kazań sejmowych" to osiem rozdziałów rozprawy politycznej o najważniejszych niedomaganiach Rzeczypospolitej, o sposobach ich przezwyciężenia. Piotr Skarga wykorzystuje swoje stanowisko i pragnie wpłynąć na losy państwa. Swoim postępowaniem daje przykład obywatelom i choć nie jest to w pełni utwór przedstawiający duchowość artysty ukazuje główne założenia jakie prezentował ksiądz Skarga. Ojciec Święty zaś, w utworze, widzi w młodości coś szczególnego i najpełniej wyraża jej istotę mówiąc, że młodość to nie tylko pewien okres życia ludzkiego, odpowiadający pewnej liczbie lat, ale to jest zarazem czas dany każdemu człowiekowi i równocześnie zadany mu przez Opatrzność. W tym czasie szuka on odpowiedzi na podstawowe pytania, jak młodzieniec z Ewangelii; szuka nie tylko sensu życia, ale szuka konkretnego projektu wedle którego to swoje życie ma zacząć budować. Od niedawna nieżyjący papież w liście przedstawia swoje przywiązanie do młodego pokolenia. Natomiast Jan Twardowski porusza bardzo ważny temat przemijania ludzkiego życia. Śmierć jest ukazana z perspektywy ludzi, którzy żegnają kogoś bliskiego, którym po ukochanej osobie zostaje jedynie para butów i cała masa wspomnień. Ukazuje tragiczna walkę tych, którzy zostali z przejmującym smutkiem i bólem . Jednocześnie w utworze zawarte jest przesłanie do czytelnika, aby zastanowił się nad swoim własnym życiem . Przejmujący jest apel autora: „Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”. Myślimy wtedy, czy także my swoim postępowaniem okazujemy bliskim nam ludziom jak bardzo ich kochamy. Dociera do nas jak rzadko w dzisiejszych czasach, tak rządzonych przez pieniądz, ludzie okazują sobie czułość.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-3881255690276888348?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cvSF10AGaDx-QT2phlsHY2y8pBY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cvSF10AGaDx-QT2phlsHY2y8pBY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cvSF10AGaDx-QT2phlsHY2y8pBY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/cvSF10AGaDx-QT2phlsHY2y8pBY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/9rlABaGr1a4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3881255690276888348?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3881255690276888348?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/9rlABaGr1a4/duchowny-jako-twrca-literacki.html" title="Duchowny jako twórca literacki" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2008/01/duchowny-jako-twrca-literacki.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcGQ3k7eSp7ImA9WB9aGUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-3649580713556650741</id><published>2008-01-10T01:22:00.000-08:00</published><updated>2008-01-10T01:23:42.701-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2008-01-10T01:23:42.701-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacja maturalna" /><title>Polaków portret własny ukazany w wybranych przez Ciebie utworach</title><content type="html">Portret Polaków ukazywany przez pisarzy zależy przede wszystkim od momentu historycznego oraz sytuacji politycznej w jakiej Polska się znajduje. Autorzy zwykle są pewnym sumieniem i odzwierciedlają w swych książkach cechy Polaków. W książkach ukazywane są przede wszystkim negatywne cechy Polaków co ma na celu wytknięcie błędów Polakom oraz uświadomienie im ich postawy. Ale należy pamiętać o tym iż pisarze starają się być obiektywni i chwała Polaków jeżeli ich postawa jest tego godna. Wybrałem przedstawienie utworów chronologicznie ponieważ dzięki temu mogę porównać postawę Polaków ukazaną w dziełach z sytuacją panującą w naszym państwie. My jako Polacy mamy pewne wady narodowe ale nie tylko im będę się przyglądał. Nie przypadkowo do tego tematu wybrałem tylko powieści napisane przez naszych rodaków, gdyż temat: „Polaków portret własny” zobowiązuje właśnie do tego by przekazać portret Polaków który stworzyli i wykreowali oni sami sobie.&lt;br /&gt;Jan Kochanowski był patriotą i dlatego właśnie bardzo bolesne jest to że wady które wypomina Polakom w Pieśni V czyli Pieśni o spustoszeniu Podola padają z jego ust. Kochanowski sam brał czynny udział w bitwie i w jego utworach widać ze sprawy ojczyzny są dla niego sprawami wagi najwyższej. W Pieśni V autor ukazuje najazd Turków na Polaków. Tatarzy byli bezlitośni. Autor określa ich mianem "psów bisurmańskich", podczas gdy do Polaka zwraca się "Cny Lachu". Stwarza tym samym ogromną przepaść między Turkami a Polakami, wywyższając znaczenie Rodaków nad wrogami. Autor ukazuje hańbę Polaków - pisze, iż pozwolili się zawojować narodowi, który nie potrafi budować miast, lecz gnieździ się w namiotach. W sposób otwarty wytyka ich głupotę - pokazuje im, że nie potrafią obronić się przed słabszym narodem. Ukazuje, iż przedkładają oni dobra materialne nad dobro Ojczyzny. Apeluje, by szlachta zebrała fundusze na utworzenie i opłacenie armii zawodowej, której najważniejszym zadaniem była by ochrona państwa. Utwór jest nie tylko rozpamiętywaniem szkody, ale także wołaniem o odpowiedzialność. Kochanowski chce obudzić w Polakach wyrzuty sumienia, oskarża ich o to że sami sobie zgotowali ten los poprzez materializm i egoizm. Autor mówi o Polakach:&lt;br /&gt;Cieszy mię ten rym: "Polak mżdr po szkodzie";&lt;br /&gt;Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,&lt;br /&gt;Nową przypowieść Polak sobie kupi,&lt;br /&gt;Że i przed szkodą i po szkodzie głupi.&lt;br /&gt;Są to bardzo moce słowa krytyki, ale poza wypominaniem wad Polaków Kochanowski patrzy na swoich rodaków również z litością. Kochanowskiego przeraża fakt, iż naród z tak wielkimi tradycjami pokonali Tatarzy, a hańbą okryli Polskie kobiety, które zostały opuszczone przez „pasterzy”. Wielu autorów ostrzegało Polaków przed klęską, którą później okazały się zabory, ale nawet to nie uchroniło nasz Naród przed okupacją.&lt;br /&gt;Po pierwszym zaborze w czasach kiedy toczyły się obrady sejmu czteroletniego powstał utwór Juliana Ursyna Niemcewicza „Powrót Posła”. Utwór wyrósł na podstawie doświadczeń jego autora, który był jednym z posłów i przemawiał w trakcie obrad sejmu. W tym utworze Polacy podzieleni są na dwa stronnictwa. Z jednej strony patrioci jakimi byli Podkomorzy i jego rodzina, a z drogiej strony antypatrioci dbający o prywatę, a nie o dobro Polski, do których należą Walery i Starosta, który stoi na straży przywilejów szlacheckich. Niemcewicz ukazuje Polaków z jednej strony jako patriotów, a z drogiej strony jako prywaciarzy, skrajnych egoistów, osoby niewykształcone, a tym drogim nawet rodzina się rozpada. Niemcewicz niemiłosiernie wydrwił głupotę i zacofanie przeciwników reform, ale uważał, że nigdy nie jest za późno na pojednanie. Portret Polaków z czasów niewoli został ukazany przez Adama Mickiewicza w Dziadach cz. III. Autor ukazał Polaków jako ludzi maltretowanych, z takim wizerunkiem mamy do czynienia w I scenie (scena więzienna). Mickiewicz w swym dziele nawiązuje do własnych przeżyć i doświadczeń, gdy wraz z innymi spiskowcami z Stowarzyszenia Filomatów i Filaretów został osadzony w klasztorze ojców Bazylianów, który został przerobiony na więzienie. Pisarz ukazuje martyrologie Polskiego narodu. Szczególnie wstrząsające wrażenie czyni opowiadanie Sobolewskiego, relacjonującego wywózkę dzieci na Sybir. Wśród nich był dziesięcioletni chłopiec, któremu łańcuch poranił nogę, lecz żandarm orzekł, że waga łańcucha jest zgodna z przepisami. Zesłańcy szli godnie i dumnie, mieli ogolone głowy, niektórzy byli spuchnięci z głodu, inni wychudzeni. Jeden z nich z powodu wycieńczenia, upadł na schodach i zmarł. W tym czasie w kościele odbywała się msza - ludzie wylegli na plac i patrzyli w niemej rozpaczy na załadunek więźniów do kibitek. Ksiądz błogosławił ich na tę ostatnią męczeńską drogę. Jeden z więźniów krzyknął z odjeżdżającej kibitki: "Jeszcze Polska nie zginęła!" Społeczeństwo polskie nienawidziło okrutnego cara, współczuło więźniom, lecz lęk o siebie i swych najbliższych paraliżował ich chęć działania, obrony prześladowanych. Mickiewicz nie ogranicza się do ukazywania Polaków jako ofiar ale przedstawia również jednostki zdolne do wielkiego poświęcenia i dla siebie nawzajem i dla Polski (np. Konrad, Tomasz). Mickiewicz mówi: „Nasz naród jak lawa, Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa; Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi, Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi” . Część społeczeństwa przystosowała się, nie jest zdolna do buntu i godzi się z własnym losem. Niektórzy są karierowiczami, a inni ze strachu o własne życie dogadują się z Nowosilcowem, ale jest tez kilka osób, które opierają się temu tyranowi. Są oni prawdziwymi patriotami i to właśnie o nich Mickiewicz pisze że są wewnętrznym ogniem, którego sto lat nie wyziębi.&lt;br /&gt;Autor po raz kolejny pokazuje że pomimo wielu wad jakie Polski naród posiada, jest jedna zaleta która jest naszym koronnym atutem, czyli to że gdy naród Polski znajduje się w skrajnie trudnej sytuacji potrafi się zjednoczyć nie bacząc na różnice i warstwy społeczne. Owocem tego zjednoczenia i determinacji było odzyskanie niepodległości.&lt;br /&gt;Niejednostronny portret Polaków po doszukaniu wolności możemy ujrzeć w Przedwiośni Stefana Żeromskiego. I po raz kolejny Polacy przedstawieni zostali jako patrioci, którym los ojczyzny nie jest obojętny. Seweryn Boryka dba o polskość swojego syna, pomimo tego że mieszkają w Rosji. Cezary Baryka znał Polskę tylko z opowiadań ojca, ale w jego żyłach płynęła Polska krew co można było poznać po tym jak młodzieniec powrócił do ojczyzny i pomimo tego że nie była ona taka idealna jak opisywał jego ojciec, zakochał się w Niej. W Cezarym obudził się duch patriotyzmu i po powrocie do polski bierze udział w wojnie. Po nieudanym romansie w Laurą bierze udział w odbudowie Polski, która jest zupełnie zniszczona po zaborach. Innymi członkami odbudowy Polski są Lulek i Gajowiec, lecz mają oni zupełnie inne koncepcje. Gajowiec był patriotą i chciał dla Polski jak najlepiej, natomiast Lulek chciał w Polsce wprowadzić komunizm co jak się później okazało było kolejną niewolą Polaków.&lt;br /&gt;Moim zdaniem najlepszym podsumowaniem Polaków jest bardzo stare powiedzenie: „Polak mądry po szkodzie”. Od czasów najdawniejszych aż po teraźniejsze wszystkich Polaków cechowało to że w trudnej sytuacji potrafili się zjednoczyć i walczyć. Pomimo tak wielu niedociągnięć jakimi są min. korupcja, dbanie o prywatę, egoizm w Polakach jest, czasami bardzo głęboko ukryty, patriotyzm.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-3649580713556650741?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/N5Jpv-nZD4H10AY8TLmNoSocCCc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/N5Jpv-nZD4H10AY8TLmNoSocCCc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/N5Jpv-nZD4H10AY8TLmNoSocCCc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/N5Jpv-nZD4H10AY8TLmNoSocCCc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/KUZglAP9g8Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3649580713556650741?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3649580713556650741?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/KUZglAP9g8Y/polakw-portret-wasny-ukazany-w.html" title="Polaków portret własny ukazany w wybranych przez Ciebie utworach" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2008/01/polakw-portret-wasny-ukazany-w.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0ENRnY5fyp7ImA9WB9UGEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-8626283222743622294</id><published>2007-12-16T05:25:00.000-08:00</published><updated>2007-12-16T05:28:17.827-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-12-16T05:28:17.827-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><title>Święta :)</title><content type="html">Dawno już do was nie pisałem ale po prostu natłok zdarzeń które mnie ostatnio dotkneły wyłączyły mnie z prac nad prezentacjami maturalnymi. Zbliżające się święta to doskonały czas, aby dokończyć swoje prezentacje maturalne i oddać je od razu po świętach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tego miejsca chciałem Wam życzyć udanych świąt Bożego narodzenia i ciewawych pomysłów  do prac maturalnych&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-8626283222743622294?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-rnxMfsAZldInZWxZ-OGeQzT7tY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-rnxMfsAZldInZWxZ-OGeQzT7tY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-rnxMfsAZldInZWxZ-OGeQzT7tY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-rnxMfsAZldInZWxZ-OGeQzT7tY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/lQFNggTO3Xk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8626283222743622294?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8626283222743622294?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/lQFNggTO3Xk/wita.html" title="Święta :)" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/12/wita.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0MBQ3w7cCp7ImA9WB9WFUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-5463217556512627607</id><published>2007-11-20T04:19:00.000-08:00</published><updated>2007-11-20T04:24:12.208-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-20T04:24:12.208-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="matura" /><title>Hej!! za rok matura ;)</title><content type="html">Tym co się nudzi mogą sobie pośpiewać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OrR2jSPzXUA&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/OrR2jSPzXUA&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hej, za rok matura,&lt;br /&gt;[O, dużo czasu jeszcze do końca!]&lt;br /&gt;Za pół roku.&lt;br /&gt;Już niedługo, coraz bliżej,&lt;br /&gt;Za pół roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minęła studniówka&lt;br /&gt;[Zabieram się do pracy.]&lt;br /&gt;Z wielkim hukiem.&lt;br /&gt;Czas ucieka i matura&lt;br /&gt;Coraz bliżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za miesiąc matura,&lt;br /&gt;[Tak, zaczynam się już solidnie uczyć.]&lt;br /&gt;Dwa tygodnie.&lt;br /&gt;Już niedługo, coraz bliżej,&lt;br /&gt;Dwa tygodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj, za dzień matura,&lt;br /&gt;[Ojejku! Co to będzie?!]&lt;br /&gt;Za godzinę.&lt;br /&gt;Już niedługo, coraz bliżej,&lt;br /&gt;Już za chwilę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No, to trzymajcie kciuki, chłopcy!&lt;br /&gt;- Dobra, dobra! Idź, trzymamy! Trzymamy, trzymamy.&lt;br /&gt;- Idź! Powodzenia!&lt;br /&gt;- Dziękuję.&lt;br /&gt;- Złam sobie kark!&lt;br /&gt;- Nie, no ... powodzenia, powodzenia! ...&lt;br /&gt;- No, jak? Chyba zda, Ben, co?&lt;br /&gt;- No ... ja uważam, że zda.&lt;br /&gt;- Tak, zresztą matemy się ze mną uczył przez cały rok.&lt;br /&gt;- A ze mną przez pół roku fizyki.&lt;br /&gt;- Nie, no ... tym bardziej, że proste egzaminy są teraz ...&lt;br /&gt;- W tym roku.&lt;br /&gt;- No, nie będzie miał na pewno żadnych problemów.&lt;br /&gt;- A co! Pewnie, że nie!&lt;br /&gt;- Chociaż, wiecie, on ostatnio tak troszeczkę się oglądał za&lt;br /&gt;dziewczynami&lt;br /&gt;- No, dobrze, ale profesora ma znajomego, no ...&lt;br /&gt;- A nie! No, to zda! Zda, tak, zda!&lt;br /&gt;- I jego piosenkę lubi profesor - "Taką jak Ty" ...&lt;br /&gt;- Cicho, cicho! Idzie! Idzie! No, Niuniek, jak tam było?&lt;br /&gt;Jak ci poszło? Jak tam? No, co?! Jak tam?&lt;br /&gt;No, powiedz tu! Ojejku, gadaj no!&lt;br /&gt;- Ach ...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów za rok matura,&lt;br /&gt;Za rok cały.&lt;br /&gt;Już niedługo, coraz bliżej, [ale]&lt;br /&gt;Za rok cały.&lt;br /&gt;Już niedługo, coraz bliżej, [lecz]&lt;br /&gt;Za rok cały.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-5463217556512627607?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4RIZJvlYWD0PMp99KEi7W-myN7g/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4RIZJvlYWD0PMp99KEi7W-myN7g/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4RIZJvlYWD0PMp99KEi7W-myN7g/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4RIZJvlYWD0PMp99KEi7W-myN7g/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/g_TUzTI-EKY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/5463217556512627607?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/5463217556512627607?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/g_TUzTI-EKY/hej-za-rok-matura.html" title="Hej!! za rok matura ;)" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/hej-za-rok-matura.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk8ESHo6fyp7ImA9WB9WEU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-3650052901669871112</id><published>2007-11-15T03:04:00.000-08:00</published><updated>2007-11-15T03:06:49.417-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-15T03:06:49.417-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><title>Przykładowe prezentacje maturalne</title><content type="html">Wielu z was boryka się z problemem napisania prezentacji maturalnej i za bardzo nie ma pojęcia jak się za to zabrać. &lt;a href="http://prezentacjematuralne.pl"&gt;Przykładowe prezentacje maturalne&lt;/a&gt; które tu znajdziecie są opracowanie przez nauczyciela i bankowo są dobre więc nie będzie problemu aby zaliczyć tą prezentacje maturalna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-3650052901669871112?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7XqUKwotJ-QrjqECZL5yCmL-Ubg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7XqUKwotJ-QrjqECZL5yCmL-Ubg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7XqUKwotJ-QrjqECZL5yCmL-Ubg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7XqUKwotJ-QrjqECZL5yCmL-Ubg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/ixc4o0z87sA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3650052901669871112?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3650052901669871112?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/ixc4o0z87sA/przykadowe-prezentacje-maturalne.html" title="Przykładowe prezentacje maturalne" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/przykadowe-prezentacje-maturalne.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUEFSHc8eyp7ImA9WB9XGEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-4192684982295559222</id><published>2007-11-12T05:14:00.000-08:00</published><updated>2007-11-12T05:20:19.973-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-12T05:20:19.973-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="biografie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życiorysy" /><title>Życiorysy i biografie pisarzy</title><content type="html">Ostatnio przeszukiwałem internet aby znaleźć życiorys Adama Mickiewicza i ku mojej uciesz serwisów tego typu jest nie zwykle dużo, ale tylko niektóre są dobrze zaopatrzone. Jednym z takich serwisów, który przedstawia piękne &lt;a href="http://www.zyciorysy.pl"&gt;życiorysy&lt;/a&gt; jest serwis zyciorysy.pl. Dowiedzieć się tam można jak napisać własne CV i nie tylko serwis dopiero powstaje i jest tworzony przez użytkowników wiec każdy może dodać własny życiorys. Zapraszam do odwiedzenia i przyjemnego dodawania życiorysyów&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-4192684982295559222?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/twRjegEIrFxlgxi3Ivf3QVPBLts/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/twRjegEIrFxlgxi3Ivf3QVPBLts/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/twRjegEIrFxlgxi3Ivf3QVPBLts/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/twRjegEIrFxlgxi3Ivf3QVPBLts/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/1pbNKGZbAYs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/4192684982295559222?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/4192684982295559222?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/1pbNKGZbAYs/yciorysy-i-biografie-pisarzy.html" title="Życiorysy i biografie pisarzy" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/yciorysy-i-biografie-pisarzy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkcFQ3s9eyp7ImA9WB9XF04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-7789888887205793620</id><published>2007-11-10T13:21:00.000-08:00</published><updated>2007-11-10T13:26:52.563-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-10T13:26:52.563-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="tematy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="tematy maturalne" /><title>Lista tematów prezentacji maturalnych</title><content type="html">Ostatnio z uczniami, których przygotowuje do matury zastanawialiśmy się jakie tematy są najciekawsze a oto lisa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1)Arkadia i „boląca rzeczywistość” – dwa różne sposoby kreowania obrazu wsi polskiej (XVI-XIX w.). Odwołaj się do stosownych przykładów literackich.&lt;br /&gt;2)Kobieta piękna, władcza, zdradziecka, zależna od mężczyzny, próżna – przedstaw sposoby kreowania postaci kobiecych na podstawie analizy utworów różnych epok.&lt;br /&gt;3)Poświęcenie jednostki dla ogółu. Przedstaw różne jego ujęcia, analizując wybrane utwory.&lt;br /&gt;4)Literackie i malarskie obrazy powstania styczniowego . Dokonaj analizy funkcjonowania motywu w wybranych dziełach.&lt;br /&gt;5)Samotność jako wybór czy konieczność. Udowodnij swój sąd, odwołując się do bohaterów wybranych utworów literackich.&lt;br /&gt;6)Wieś jako inspiracja pisarzy w różnych epokach.&lt;br /&gt;7)"Biografia jako klucz do odczytania twórczości” (Mickiewicz lub mieszana Mickiewicz, Krasiński i Słowacki).&lt;br /&gt;8)Przedstaw portret kobiety w literaturze różnych epok na wybranych przykładach.&lt;br /&gt;9)Motyw wędrówki w literaturze. Przedstaw różnorodne jego ujęcia i funkcje, odwołując się do wybranych utworów literackich.&lt;br /&gt;10)Satyryczny obraz społeczeństwa polskiego na dowolnie wybranych przykładach literackich.&lt;br /&gt;11)Literackie sposoby kreowania bohaterów zbuntowanych przeciw światu.&lt;br /&gt;12)„Przyjaźń jako ważny motyw w literaturze polskiej i powszechnej”. Zaprezentuj go na wyselekcjonowanych przykładach epickich.&lt;br /&gt;13)„Biografia poety romantycznego jako tworzywo literackie”. Omów na wybranych przykładach.&lt;br /&gt;14)Bóg w literaturze.&lt;br /&gt;15)Różne oblicza bohatera romantycznego.&lt;br /&gt;16)„Motyw szaleństwa z miłości”&lt;br /&gt;w utworach literackich różnych epok.&lt;br /&gt;17) Rola cierpienia w życiu człowieka.&lt;br /&gt;18) Różne ujęcia wsi w literaturze.&lt;br /&gt;19) Miasto – miejsce magiczne, cywilizacyjny chaos, przestrzeń destrukcji.... Omów różne sposoby widzenia miasta w literaturze.&lt;br /&gt;20) Tytuł jako klucz do interpretacji utworu. Przedstaw temat odwołując się do wybranych utworów.&lt;br /&gt;21)Stanisław Wyspiański - artysta wszechstronny. Omów zagadnienie na wybranych dziełach literackich i plastycznych tego artysty. (zdjęcia)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22)"Topos Wysp Szęśliwych Edenu i Krain (zdjęcia)&lt;br /&gt;Dostatku. Omów jego funkcję w wybranych tekstach literackich i malarskich"&lt;br /&gt;23)"Czy upadek oznacza porażkę. zaprezentuj bohaterów, których losy zawierają odpowiedz na to pytanie."(zdjęcia)&lt;br /&gt;24) Obraz przeżyć wewnętrznych poety – romantyka. Zaprezentuj problem w oparciu o wybrane utwory.(zdjęcia)&lt;br /&gt;25) Reinterpretacja mitu o Dedalu i Ikarze. (zdjęcia)&lt;br /&gt;26) Opisy przyrody w literaturze.&lt;br /&gt;27) „Poeci przeklęci” literatury polskiej. Scharakteryzuj ich twórczość analizując wybrane utwory A. Bursy i E. Stachury. (zdjęcia)&lt;br /&gt;28) Wieś i jej mieszkańcy w literaturze polskiej.&lt;br /&gt;29) Rodzice i dzieci w utworach literackich różnych epok.&lt;br /&gt;30) Dziecko jako bohater literacki.&lt;br /&gt;31) Literatura w służbie ideologii. Ukaż zjawisko na przykładzie wybranych&lt;br /&gt;autorów.&lt;br /&gt;32) Bohater tragiczny w literaturze antycznej, romantycznej i współczesnej.&lt;br /&gt;33) Postać kochanka w literaturze.&lt;br /&gt;34) Jaki jest współczesny ideał kobiecej urody? Porównaj go z wizerunkiem&lt;br /&gt;kobiet w malarstwie i literaturze wybranych epok.&lt;br /&gt;35) Portret rodziny w literaturze polskiej – poważnie i humorystycznie.&lt;br /&gt;36) Kobieta zbuntowana. Scharakteryzuj jej wizerunek w literaturze i oceń&lt;br /&gt;zasadność buntu.&lt;br /&gt;37) Literackie portrety matek.&lt;br /&gt;38) Porównaj, odwołując się do wybranych przykładów opisy wielkich&lt;br /&gt;miast w prozie realistycznej i nierealistycznej. Zinterpretuj ich funkcje.&lt;br /&gt;39) Polska pieśń narodowa. Omów jej odmiany, funkcje i związki&lt;br /&gt;z dziejami narodowymi.&lt;br /&gt;40) Motyw wiernego sługi w literaturze.&lt;br /&gt;41) Kobiety - fascynująca czy irytujące? Omów temat na wybranych&lt;br /&gt;przykładach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niby tylko ok 40 tematów, ale za to jakich. Każdy kto się zmierzy sie z jednym z nich ma maturę zdaną na 100%. Prezentacje maturalne które tu przedstawiłem powinny być przygotowane a taki sposób aby komisja nie zadawała już zbędnych pytań więc życzę powodzenia w pracy i przygotowaniach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-7789888887205793620?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rkXm4ba7w6PQJIVBX2-foZeSt5k/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rkXm4ba7w6PQJIVBX2-foZeSt5k/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rkXm4ba7w6PQJIVBX2-foZeSt5k/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rkXm4ba7w6PQJIVBX2-foZeSt5k/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/CObWvRGnx6U" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/7789888887205793620?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/7789888887205793620?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/CObWvRGnx6U/lista-tematw-prezentacji-maturalnych.html" title="Lista tematów prezentacji maturalnych" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/lista-tematw-prezentacji-maturalnych.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEDRX04fip7ImA9WB9XF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-5931724226183601611</id><published>2007-11-10T13:01:00.001-08:00</published><updated>2007-11-10T13:04:34.336-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-10T13:04:34.336-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Lektury" /><title>Jak przygotować prezentację maturalną z języka polskiego?</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_-l_uFIPXjqs/RzYcwRYmOrI/AAAAAAAAAAk/bAV9hpq3kPM/s1600-h/76274.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp3.blogger.com/_-l_uFIPXjqs/RzYcwRYmOrI/AAAAAAAAAAk/bAV9hpq3kPM/s200/76274.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5131320441061128882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poradnik "Jak przygotować prezentację maturalną z języka polskiego?" adresowany jest do uczniów przygotowujących się do ustnego egzaminu maturalnego z języka polskiego. Książka zawiera informacje o strukturze egzaminu i praktyczne wskazówki ilustrujące proces pracy nad prezentacją (od wyboru tematu do jego wygłoszenia) oraz przygotowuje do rozmowy z komisją egzaminacyjną. W części drugiej znajdują się przykłady - omówienia dziesięciu tematów maturalnych z trzech działów (literatura, związki literatury z innymi dziedzinami sztuki i język).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie porady zostały sformułowane na podstawie obowiązujących rozporządzeń Ministerstwa Edukacji i Nauki, informatora maturalnego oraz osobistych doświadczeń autorki jako nauczyciela-egzaminatora.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-5931724226183601611?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XtFJqcZY1B3Jes8Il9Fko8bd5g4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XtFJqcZY1B3Jes8Il9Fko8bd5g4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XtFJqcZY1B3Jes8Il9Fko8bd5g4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XtFJqcZY1B3Jes8Il9Fko8bd5g4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/76fbPljU7IQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/5931724226183601611?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/5931724226183601611?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/76fbPljU7IQ/jak-przygotowa-prezentacj-maturaln-z.html" title="Jak przygotować prezentację maturalną z języka polskiego?" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://bp3.blogger.com/_-l_uFIPXjqs/RzYcwRYmOrI/AAAAAAAAAAk/bAV9hpq3kPM/s72-c/76274.jpg" height="72" width="72" /><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/jak-przygotowa-prezentacj-maturaln-z.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEcAQn8zeip7ImA9WB9XF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-5020005346234862863</id><published>2007-11-10T12:15:00.000-08:00</published><updated>2007-11-10T12:20:43.182-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-10T12:20:43.182-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="matura" /><title>Ależ ta matura sterująca!</title><content type="html">Dla każdego maturzysty egzamin pisemny to wielki stres. Przedstawienie prezentacji maturalnej tak aby zaowocowało to najwyższymi notami też jest sterujące. Dlatego warto być zawsze przygotowanym do odpowiedzi nawet na najtrudniejsze pytania, a ku przestrodze dla tych którzy myślą, że mają jeszcze dużo czasu aby się przygotować do matury jako przestrogę polecam obejrzeć ten filmik. Pokazuje jak to nieprzygotowany maturzysta walczy ze stresem :)&lt;br /&gt;W roli głównej Ireneusz Krosny więc dobra zabawa zapewniona :)&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Xd970XW-eXY&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Xd970XW-eXY&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-5020005346234862863?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8A2UEOy45icP423HPtuDLLCPTnM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8A2UEOy45icP423HPtuDLLCPTnM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8A2UEOy45icP423HPtuDLLCPTnM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8A2UEOy45icP423HPtuDLLCPTnM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/k3kSYu7sm4U" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/5020005346234862863?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/5020005346234862863?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/k3kSYu7sm4U/ale-ta-matura-sterujca.html" title="Ależ ta matura sterująca!" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/ale-ta-matura-sterujca.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkQGRnk_eyp7ImA9WB9XFk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-3010083347025488813</id><published>2007-11-09T02:29:00.000-08:00</published><updated>2007-11-09T02:32:07.743-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-09T02:32:07.743-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Lektury" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="matura" /><title>Lektury obowiązkowe i nadobowiązkowe dla maturzystów</title><content type="html">LICEUM- LEKTURY- POZIOM PODSTAWOWY (Syllabus)&lt;br /&gt;# literatura polska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bogurodzica&lt;br /&gt;J.Kochanowski- pieśni i treny (wybór)&lt;br /&gt;J.A. Morsztyn- wybór wierszy&lt;br /&gt;D. Naborowski- wybór wierszy&lt;br /&gt;W. Potocki- wybór wierszy&lt;br /&gt;I Krasicki- satyry (wybór), Hymn do miłości ojczyzny&lt;br /&gt;A. Mickiewicz, Pan Tadeusz&lt;br /&gt;A. Mickiewicz, Dziady cz.III&lt;br /&gt;A.Mickiewicz- wybór wierszy&lt;br /&gt;J. Słowacki, Kordian: akt I-III&lt;br /&gt;J. Słowacki- wybór wierszy&lt;br /&gt;Z. Krasiński, Nie-Boska komedia cz.I, III. IV&lt;br /&gt;C.K. Norwid- wybór wierszy&lt;br /&gt;B. Prus, Lalka&lt;br /&gt;E. Orzeszkowa, Nad Niemnem- fragmenty&lt;br /&gt;E. Orzeszkowa, Gloria victis&lt;br /&gt;M. Konopnicka, Mendel Gdański&lt;br /&gt;B. Prus, Kamizelka&lt;br /&gt;H. Sienkiewicz, Potop&lt;br /&gt;K. Przerwa-Tetmajer- wybór wierszy&lt;br /&gt;J. Kasprowicz- wybór wierszy&lt;br /&gt;L. Staff- wybór wierszy&lt;br /&gt;S. Wyspiański, Wesele&lt;br /&gt;W.S. Reymont, Chłopi (t.I)&lt;br /&gt;S. Żeromski, Ludzie bezdomni&lt;br /&gt;S. Żeromski, Przedwiośnie&lt;br /&gt;W. Gombrowicz, Ferdydurke - rozdz.II, III, VI-X, XII, XIV&lt;br /&gt;Z. Nałkowska, Granica&lt;br /&gt;T. Borowski, Pożegnanie z Marią&lt;br /&gt;G. Herling-Grudziński, Inny świat&lt;br /&gt;B. Leśmian- wybór wierszy&lt;br /&gt;J. Tuwim- wybór wierszy&lt;br /&gt;M. Pawlikowska-Jasnorzewska- wybór wierszy&lt;br /&gt;Cz. Miłosz- wybór wierszy&lt;br /&gt;K.K. Baczyński- wybór wierszy&lt;br /&gt;T. Różewicz- wybór wierszy&lt;br /&gt;Z. Herbert- wybór wierszy&lt;br /&gt;B. Białoszewski- wybór wierszy&lt;br /&gt;W. Szymborska- wybór wierszy&lt;br /&gt;S. Barańczak- wybór wierszy&lt;br /&gt;J. Twardowski- wybór wierszy&lt;br /&gt;S. Mrożek, Tango&lt;br /&gt;H. Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;# literatura powszechna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sofokles, Król Edyp&lt;br /&gt;Horacy- wybór pieśni&lt;br /&gt;W. Szekspir, Makbet&lt;br /&gt;Molier, Świętoszek&lt;br /&gt;J.W. Goethe, Cierpienia młodego Wertera&lt;br /&gt;F. Dostojewski, Zbrodnia i kara&lt;br /&gt;J. Conrad, Jądro ciemności&lt;br /&gt;A. Camus, Dżuma&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;LICEUM- LEKTURY- POZIOM ROZSZERZONY&lt;br /&gt;# literatura polska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;J. Kochanowski, Treny&lt;br /&gt;J. Słowacki, Kordian&lt;br /&gt;W. Gombrowicz, Trans-Atlantyk&lt;br /&gt;M. Kuncewiczowa, Cudzoziemka&lt;br /&gt;S.I. Witkiewicz, Szewcy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;# literatura powszechna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dante, Boska Komedia - fragmenty Piekła&lt;br /&gt;J.W. Goethe, Faust - cz.I&lt;br /&gt;F. Kafka, Proces&lt;br /&gt;M. Bułhakow, Mistrz i Małgorzata&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-3010083347025488813?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RW1QYpUsg1awQyEE7dr1-ooOEm0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RW1QYpUsg1awQyEE7dr1-ooOEm0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RW1QYpUsg1awQyEE7dr1-ooOEm0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RW1QYpUsg1awQyEE7dr1-ooOEm0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/pZI7gVaG80o" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3010083347025488813?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/3010083347025488813?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/pZI7gVaG80o/lektury-obowizkowe-i-nadobowizkowe-dla.html" title="Lektury obowiązkowe i nadobowiązkowe dla maturzystów" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/lektury-obowizkowe-i-nadobowizkowe-dla.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ak8AQ347cSp7ImA9WB9XF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-6010705583282718507</id><published>2007-11-07T04:06:00.000-08:00</published><updated>2007-11-10T13:07:22.009-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-10T13:07:22.009-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="filmiki" /><title>Piosenka maturalna :)</title><content type="html">ostatnio tak przedlądałem youtuba i znalazłem całkiem ciekawy utworek.&lt;br /&gt;Posłuchajcie :)&lt;br /&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/RatQ1u--IxE"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/RatQ1u--IxE" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-6010705583282718507?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HqChpq3QkMtIpIiF0XkQZ_1XZes/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HqChpq3QkMtIpIiF0XkQZ_1XZes/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HqChpq3QkMtIpIiF0XkQZ_1XZes/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HqChpq3QkMtIpIiF0XkQZ_1XZes/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/qQiKNqQ_VFw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6010705583282718507?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/6010705583282718507?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/qQiKNqQ_VFw/piosenta-maturalna.html" title="Piosenka maturalna :)" /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/piosenta-maturalna.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE8FQn44fCp7ImA9WB9XFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-8167230135644790036</id><published>2007-11-07T03:59:00.000-08:00</published><updated>2007-11-07T04:00:13.034-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-07T04:00:13.034-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gotowe prezentacje maturalne" /><title>Wyrazy modne we współczesnej polszczyźnie. Omów mechanizm ich funkcjonowania w języku.</title><content type="html">Język jest narzędziem ekspresji jednostki, a także narzędziem w kontaktach międzyludzkich, poczynając od intymno-uczuciowych poprzez codzienno-użytkowe aż do wysublimowanych dyskursów naukowych i dzieł literackich. Jest on też podstawowym sposobem wyrażania ludzkich myśli i nośnikiem doświadczeń przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Stanowi on źródło wiedzy o przeszłości kraju, narodu.&lt;br /&gt;Słowa mogą kryć w swojej budowie interesujące, niejednokrotnie wręcz pasjonujące dane dotyczące historii, miejsc, wydarzeń, kultury materialnej i duchowej, historii ludzkiej myśli. I tak np. uczeń szkoły średniej dowiaduje się, że w polskim słowie król utrwaliło imię Karola Wielkiego, że polski księżyc to pierwotnie ?syn księcia?, że dzisiejsze znaczenie świętości wywodzi się z dawnego znaczenia ?siły?, ?mocy?. Język przekazuje nam więc wiedzę o człowieku w ogóle, jego sposobach odbierania i kategoryzowania zjawisk. Przejawiają się one zarówno w konstrukcji wyrazów, związków wyrazowych, jak kategoriach gramatycznych takich np., jak czasy czy tryby czasownika, liczby czy przypadki rzeczownika.&lt;br /&gt;Aby język mógł sprostać wszystkim funkcjom, które pełni w życiu każdego z nas powinien być świadomie różnicowany, wzbogacany, dostosowany do potrzeb kultury, którą wyraża i w której rozwoju aktywnie uczestniczy. Stanowi to warunek jego istnienia w ogóle. Z tego też powodu ulega on nieustannym modyfikacjom i przeobrażeniom. Musi być on na bieżąco uaktualniany, gdyż w przeciwnym razie groziłoby mu skostnienie, a w rezultacie kompletna bezużyteczność i zanik.&lt;br /&gt;Transformacje w obrębie języka miały i wciąż mają różny charakter i różny przebieg. Jedne są procesami długofalowymi, inne zaś zachodzą błyskawicznie, gdyż starają się dotrzymać kroku szybko zmieniającej się rzeczywistości. Nie zawsze są one jednak fortunne i do końca przemyślane. Przykładem dobrze ilustrującym to zjawisko jest przypadek nadużywania elementów językowych, czyli tzw. moda językowa.&lt;br /&gt;Pierwszym sygnałem wskazującym na to, że mamy do czynienia właśnie z nadużyciem językowym jest dający się wyraźnie zauważyć wzrost częstości użycia pewnych wyrażeń. Nie jest to umotywowane żadnymi potrzebami informacyjnymi. Głównej przyczyny tak dużej frekwencji tekstowej powinniśmy się doszukiwać raczej w ich wysokim poziomie początkowej atrakcyjności. Przez zastosowanie nazw niejednokrotnie pretensjonalnych podwyższona zostaje wartość i ranga desygnatów wielu określeń. Wyrazy tego typu kuszą swoją świeżością, łatwością przyswojenia i ekonomicznością, żeby nie powiedzieć lakonicznością (w czym swój niemały udział ma język reklamy). To zapewne sprawia, że obecnie niespotykaną furorę robią m.in. rzeczowniki: galeria, salon, studio oraz przymiotniki: ekologiczny, czy też globalny.&lt;br /&gt;Dodatkowo ustawiczne powtarzanie takich wyrazów, jak: dokładnie, fajny, beznadziejny, genialny sprawia, że stają się one przydatne w naszych wypowiedziach bez względu na to, co znaczą, tracą więc ostrość znaczeniową, a w skrajnym wypadku i samo znaczenie. To z kolei jest doskonałym pretekstem do zrobienia z nich sprawnego narzędzia manipulacji.&lt;br /&gt;Wyrazy modne stają się truizmami. Przez to nasz język niestety ulega zubożeniu, bo ?atrakcyjne? konstrukcje usuwają na bok wyraźne znaczeniowo synonimy. I tak np. przymiotnik szeroki ogranicza użycie leksemów: gremialny, masowy, powszechny, spontaniczny; pełny zastąpił całkowity, dokładny, kompletny, wyczerpujący; a prawidłowy odebrał moc normalnemu, odpowiedniemu, poprawnemu, regularnemu, stosownemu i właściwemu.&lt;br /&gt;Często zdarza się, że użytkownicy języka, którzy pragną wykazać się oryginalnością i w ten sposób zdobyć uznanie otoczenia, wzbogacają swoje wypowiedzi o sformułowania, które podpatrzyli w pewnych środowiskach lub u osób cieszących się dużym szacunkiem i autorytetem (politycy, osoby duchowne, sportowcy, dziennikarze, piosenkarze itp.). Stosując taką praktykę sprawiają oni wrażenie osób inteligentnych, choć najczęściej są to tylko pozory. Chętnie również sięgają do tych odmian polszczyzny, które uznawane są ? niekiedy zupełnie niesłusznie ? za wzorcowe. Ma to rzekomo świadczyć o elegancji, erudycji i poczuciu dobrego smaku. Takie osoby za wszelką cenę dążą do zabłyśnięcia intelektem. Przeważnie efekt jest niestety wręcz odwrotny. Dzieje się tak z powodu stosunkowo niskiego poziomu świadomości językowej naszego społeczeństwa, który uszczupla w znacznej mierze jego kompetencje językowe.&lt;br /&gt;Winę za taki stan ponoszą częściowo media. Przez lata udało im się stworzyć złudne wrażenie, że język którym do nas przemawiają jest tym najwłaściwszym i najbardziej poprawnym, co przecież mija się w znaczącym stopniu z prawdą. Wystarczy przecież włączyć telewizor, posłuchać radia lub przeczytać gazetę, aby się przekonać, że moda językowa i jeszcze kilka niepokojących zjawisk zagościło tam na dobre. Do tych ostatnich koniecznie zaliczyć należy szablonowość języka.&lt;br /&gt;Jest to konstrukcja zdaniowa występująca wyjątkowo często w tekstach mówionych i pisanych, należących do różnych odmian stylistycznych polszczyzny użytkowej. Ponad to wyróżnikiem tekstów szablonowych jest powierzchowne ujęcie treści, nierzadko graniczące nawet z pustosłowiem. Za szablonowe uznać możemy wyrażenia: rosnąca fala bezrobocia, osiąganie konsensusu, dziura budżetowa itd. Osoby nastawione na częste i bezmyślne powtarzanie tym podobnych, spowszednianych i okólnikowych wypowiedzi, zatracają zdolność samodzielnego wyrażania myśli, a sam język traktują wyłącznie w odtwórczy sposób.&lt;br /&gt;Przy okazji omawiania zagadnienia mody językowej nie sposób nie wspomnieć o znamiennej roli wyrazów zapożyczonych z innych języków. Samo korzystanie z obcego słownictwa, zwłaszcza jeśli dotyczy ono nazw nowych, nie znanych nam dotąd desygnatów, nie jest złe i nie powinno spotykać się z krytyką w żadnym wypadku. Jest to proces typowy dla współczesnych systemów leksykalnych i ma niewiele wspólnego z podążaniem za modą językową. Co więcej, wypada tu wyraźnie podkreślić, że zapożyczanie jest niezbędne w momencie, gdy mówimy o języku naukowo-technicznym oraz o wyrazach, które są znane i użytkowane w wielu językach. Z jednej strony internacjonalizacja słownictwa umożliwia międzynarodową wymianę myśli, z drugiej zaś ? umożliwia dokonaniom naszych naukowców swobodne wejście i zaprezentowanie na arenie światowej. Jedynym warunkiem akceptacji takich zapożyczeń jest tylko dobra znajomość ich znaczeń, jak również ich oryginalnej pisowni i wymowy, co ma miejsce w przypadku cytatów.&lt;br /&gt;Istnieje jednak druga strona medalu. Nie ma bowiem jakiegokolwiek wytłumaczenia dla posługiwania się elementami obcego systemu gramatycznego czy zapożyczonymi związkami frazeologicznymi w momencie, gdy na tym polu polszczyzna jest samowystarczalna, a wtręty obcojęzyczne tylko ją kaleczą. Takie traktowanie polszczyzny jest wysoce naganne ? niestety w naszych czasach nagminne.&lt;br /&gt;Język polski od najdawniejszych czasów wchłaniał liczne zapożyczenia obcojęzyczne. W XX wieku najsilniej oddziaływały na niego wpływy francuskie, rosyjskie i niemieckie. Jednak to angielszczyzna w ciągu ostatnich kilkunastu lat odcisnęła tu chyba najwyraźniej swoje piętno. Czerpanie z niej zapożyczeń przybrało skrajną formę. Mówić możemy tu nawet o prawdziwym ich zalewie.&lt;br /&gt;Używaniu anglosemantyzmów sprzyjał i wciąż sprzyja snobizm oraz przekonanie o większej wartości określeń takich jak kondycja, lider, prezydent, generować nad wyrazami stan, przywódca, przewodniczący, tworzyć. O ileż bardziej europejsko brzmi przecież powiedzenie lider partii niż jej przywódca. Niektórzy próbują tłumaczyć, że kryje się za tym chęć podniesienia rangi tego, o czym się mówi oraz dowartościowanie tekstu i jego autora. Pytanie tylko ?po co??. Przecież nasz język ojczysty jest piękny i ma wiele do zaoferowania. Stanowi on nieprzebrane źródło różnorakich środków wyrazu. Trzeba tylko chcieć i umieć właściwie korzystać z tego bogactwa. Czyż nie potwierdzili tego Kochanowski, Mickiewicz, Miłosz i jeszcze wielu innych wielkich pisarzy i poetów?&lt;br /&gt;Wyrazy modne w pierwszym stadium swojej ?kariery? językowej są tylko za częste, w drugim ? ich przejrzystość informacyjna ulega rozmyciu, przez co niepostrzeżenie wypierają różnorodne synonimy, w trzecim natomiast ? puste znaczeniowo, nadają wypowiedzi znamiona bełkotu.&lt;br /&gt;Powstaje zatem patowa sytuacja ? wyrazy, których zadaniem było wzbogacenie, ożywienie, uatrakcyjnienie i odbanalnienie języka wypowiedzi, nagle przyczyniają się do jego zubożenia i sprowadzenia go do niebezpiecznie niskiego poziomu&lt;br /&gt;Mimowolne poddawanie się modzie językowej i bezrefleksyjna obojętność wobec niej krzywdzi zarówno język, jak i jego użytkowników. Szkodą dla języka jest to, że sztucznie odarty z różnorodnych, pełnowartościowych elementów leksykalnych zaczyna nabierać cech prymitywnych. Staje się zupełnie niezdolny do oddania całego bogactwa myśli, podatnego zatem na dalsze zaśmiecanie kolejnymi zapożyczeniami. Jeśli chodzi o samych użytkowników, to mogą oni odczuć nadużywanie pewnych elementów leksykalnych na własnej skórze, ponieważ bezmyślne przywoływanie ?atrakcyjnych? wyrazów przesuwa wiele dawno przyswojonych leksemów ze strefy słownictwa czynnego do biernego i w konsekwencji znacznie ogranicza zasób słowny, a więc i ogólną sprawność językową. Zatem w ostatecznym rozrachunku ślepe podążanie za atrakcyjnością prowadzi w prostej linii do tworzenia nudnych, trącających banałem tekstów, które pozbawione jakichkolwiek walorów stylistycznych wystawia ich autorom jak najgorsze świadectwo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-8167230135644790036?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VYuDvwG2jdBW8luJmf0H3dvqByE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VYuDvwG2jdBW8luJmf0H3dvqByE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VYuDvwG2jdBW8luJmf0H3dvqByE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VYuDvwG2jdBW8luJmf0H3dvqByE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/kD555C9srj0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8167230135644790036?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/8167230135644790036?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/kD555C9srj0/wyrazy-modne-we-wspczesnej-polszczynie.html" title="Wyrazy modne we współczesnej polszczyźnie. Omów mechanizm ich funkcjonowania w języku." /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/wyrazy-modne-we-wspczesnej-polszczynie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEYBQns6eCp7ImA9WB9XE0o.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2204648210950890986.post-4443665529554303513</id><published>2007-11-06T10:01:00.000-08:00</published><updated>2007-11-06T10:02:33.510-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2007-11-06T10:02:33.510-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezentacje maturalne" /><title>Różne oblicza miłości w literaturze. Rozwiń temat odwołując się do wybranych utworów.</title><content type="html">Na wstępie chciałabym podkreślić, iż w ciągu 15 minut nie sposób jest zreferować tematu tak obszernego jakim jest miłość, i jej oblicza .Co to jest miłość? Już od najdawniejszych czasów wielcy filozofowie i poeci chcieli trafnie zdefiniować to pojęcie. Definicji miłości możemy się dopatrzeć w jednym z najstarszych dzieł literackich jakim jest ?Biblia? Pozwolę sobie przytoczyć fragment 1 listu do Koryntian ? Hymnu o miłości? ? Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie?. św. Jan Apostoł opisuje uczucie poprzez wyliczenie jej przymiotów. Dowodzi potęgi miłości przez zaprzeczenia. Opisuje ją jako coś najwspanialszego na świecie, coś niezbędnego w życiu. Zakończenie ? Hymnu o miłości? potwierdza jeszcze raz rangę uczucia ? Tak więc trwają wiara nadzieja miłość- te trzy: z nich zaś największa jest miłość?. Wprawdzie nie mówi się w utworze o jaką miłość chodzi czy międzyludzką czy do Boga, to nie jest istotne , najważniejsze że jest to uczucie o potężnej wartości i sile. Nieco inną definicję miłości podaje Słownik Współczesnego Języka Polskiego, Miłość to głębokie uczucie do drugiej osoby, połączone zwykle z silnym pragnieniem stałego obcowania z nią i chęcią obdarzania jej szczęściem, silne przywiązanie do kogoś, gotowość do bezinteresownego oddania się, służenia komuś. Jednak czy można postrzegać miłość tylko z perspektywy pojęcia słownikowego? Przecież tyle ile ludzi tyle rodzajów miłości. Każdy z nas inaczej ją rozumie, lecz jest to naturalne, gdyż po prostu jesteśmy różni. Różne są rodzaje miłości i nie nam sądzić o tym, która jest lepsza, a która mniej ważna, mniej istotna. Pewne jest jedynie to, iż potrzeba miłości tkwi, głęboko w każdym z nas. Gdy jesteśmy kochani, łatwiej nam przetrwać trudne chwile, czujemy się szczęśliwi i ważni, jeżeli my kochamy umiemy przezwyciężyć własny egoizm, pragniemy dawać, a nie brać. Od wieków miłość jest przedmiotem fascynacji i motywem literatury, malarstwa, rzeźby, a nawet architektury.&lt;br /&gt;Ponieważ człowiek uczy się kochać już od pierwszych chwil życia.. Będę się starała przedstawić państwu dojrzewanie do miłość i co za tym idzie różne jej oblicza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszą miłością z jaką się spotykamy jest miłość rodzicielska bezinteresowna, nie trzeba o nią walczyć, a rodzice kochają swoje dzieci za to, że po prostu są. Józef Ignacy Kraszewski napisał kiedyś ?Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze, a przebacza, odepchnięta wraca- to miłość macierzyńska?. Jednak miłość taka ofiarowana w nadmiarze może mieć moc niszczącą. Właśnie taki przypadek przedstawia ?Ojciec Goriot? Balzaka. W powieści obserwujemy przejmujące stadium ojcostwa i graniczącą z obłędem miłość Goriota do córek Anastazji i Delfiny. ? Życie moje jest w moich córkach. Jeśli one się bawią, jeżeli są szczęśliwe, ładnie ubrane, jeżeli stąpają po dywanach, cóż mi znaczy, jak ja jestem odziany i jak wygląda moje legowisko? Nie jest mi zimno, jeżeli im jest ciepło, nie nudzę się nigdy, jeżeli one się śmieją. Nie mam innych zmartwień, jak tylko ich zmartwienia Ojciec Goriot tak bardzo kocha córki, że nie myśli już o sobie. Sens życia nadaje mu świadomość że jego pociechy są szczęśliwe. Raduje się ich radością , smuci gdy one są smutne. Jest z nich dumny. Chroni ich przed wszystkim, zapewnia im wykształcenie i bogatych mężów, przekazuje cały swój majątek. Mówi ? tylko ja bardziej kocham córki , niż bóg kocha świat??. Ojciec oddaje całe serce córką. Pomaga im jak tylko może. Nie wyobraża sobie co się z nimi stanie gdy jego zabraknie ? O moje dzieci,(?) Co z wami się stanie, kiedy mnie już nie będzie? Ojcowie powinni żyć póty, co i dzieci?. Dla swoich córek ojciec stracił zdrowie, majątek i dom, ale mimo to nie przestał ich kochać. Ta powieść pokazuje iż miłość rodzicielska przynosi radość, jest źródłem rozczarowań , czasem bywa tragiczna ale zawsze trwa do końca, bez względu czy jest odwzajemniona czy nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następną miłością, która nas spotyka jest miłość braterska lub siostrzana. To właśnie z rodzeństwem na początku swojego życia spędzamy najwięcej czasu. Miłość braterska czy siostrzana jest wieczna i nierozerwalna, ponieważ łączą ją więzy krwi. Obowiązkiem rodzeństwa jest wspieranie się, pomaganie sobie nawzajem i miłowanie się wbrew wszystkiemu. Przykładu miłości siostrzanej możemy się doszukać w ? Antygonie? Sofoklesa. Tytułowa bohaterka wbrew zakazowi króla zgodnie z prawem boskim dokonała obrzędu pochowania swego umiłowanego brata. Antygona nie wypierała się swojego czynu, nie czuła się też winna. Wiedziała, ze od wszystkich rozkazów ważniejsza jest miłość do brata. Nie mogła pozwolić na zbeszczeszczanie jego zwłok. ? Jakże do bogów podnosić mam modły ,/ wołać o pomoc , jeżeli czyn prawy ,/ który spełniłam uznano za podły?? Nie mogła zrozumieć co jest złego w tym, że kocha brata i chce by spoczywał w pokoju. Jest to bardzo wzruszająca historia ponieważ na koniec Antygona popełnia samobójstwo w swojej celi. Do całej tej sytuacji nie doszłoby gdyby nie bezgraniczna miłość i poświęcenie do brata. Na przykładzie Antygony widzimy , że miłość to nie są tylko słowa , ale także czyny. Nie można postępować wbrew sobie i wbrew miłości do bliźniego. Nasze rodzeństwo to osoby na które zawsze możemy liczyć i którym my powinniśmy udzielać wsparcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z czasem jak dorastamy, dojrzewamy do innej miłości . Jest to miłość pomiędzy kobietom i mężczyznom . Jest to miłość wymagająca od partnerów oddania, wierności, i dojrzałości . W momencie gdy między kobietą, a mężczyznom zawiązuje się to uczucie, możemy powiedzieć, że naprawdę dojrzeli. Zakochaną parę, która na oczach czytelników dojrzewa opisuje William Szekspir w dramacie ?Romeo i Julia?. Julia Capuleti to czternastoletnia dziewczyna jest młoda i niewinna . Romeo Monteki jest młodzieńcem który właśnie przeżył zawód miłosny. Oboje poznają się na balu u Capuletich. Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia . ?Romeo, czarem jej w niewolę wzięty, Lecz choć przez wroga został schwytany, I ją złowiły miłosne przynęty?. Ich miłość jednak nie była prosta oboje pochodzili z dwóch zwaśnionych ze sobą rodów . Mimo to zakochani postanowili być razem ? ?więc mówię szczerze: Miłość ma prawdziwa to Capuleta córka urodziwa. Serce jej dałem , ona mi swe dała i są złączone . A będzie rzecz cała wówczas skończona , gdy ty ją zakończysz i nas małżeńskim sakramentem złączysz?. Romeo i Julia są sobie tak bliscy, że są gotowi wyrzec się rodzin ? biorą cichy ślub. Są bardzo szczęśliwi, gdy są razem, nie mogą się nacieszyć swym dotykiem, słowem, spojrzeniem. Gdy są daleko od siebie pozostaje im tylko myśleć o swej miłości. Jednak nie jest to historia ze szczęśliwym zakończeniem. Zaraz potem Romeo zostaje oskarżony o zabójstwo jednego z Capuletów, musi wyjechać z Werony. Rodzice Julii postanawiają ją wydać za mąż za Parysa. Julia nie godzi się z tym prosi o pomoc mnicha ojca Laurentego. Otrzymuje od niego flakon z tajemniczym płynem, który wypity ma sprowadzić na nią 24 godzinny sen podczas, którego będzie wyglądać jak umarła. Julia wypija miksturę, a następnego dnia wszyscy są przekonani, że dziewczyna umarła. Wiadomość o śmierci ukochanej dociera do Romea przebywającego w Mantui. Zrozpaczony przybywa do kaplicy, w której złożono Julię. Nie chcąc żyć na świecie, w którym jej już nie ma wypija śmiertelną truciznę. Gdy Julia budzi się on już nie żyje. Dziewczyna bierze sztylet i odbiera sobie życie. Tak kończy się historia miłości Romea i Julii. Miłość chociaż odwzajemniona, stała się powodem nieszczęścia. Całkowita ich wzajemność oddania prowadzi do przedwczesnej śmierci obojga zakochanych. Jednak nie odczuwamy tego wyłącznie jako klęski miłość ich bowiem wzięła górę nad zewnętrznymi okolicznościami. Gdy słyszymy imiona Romeo i Julia, nie myślimy o ich bólu, nieszczęściu i straszliwej zgubie, ale o ich przeżytym wspólnie szczęściu. Dzięki nim dowiadujemy się ?Jak cudowna jest miłość skoro cień miłości tyle bogactwa niesie i tyle radości?.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W całym swym życiu człowiek kocha rodziców, rodzeństwo, drugiego człowieka, ale to nie koniec, ponieważ już od najmłodszych lat rodzice uczą nas kochać Boga. Miłość do Boga jest bardzo ważna to ona zawsze będzie odwzajemniona, ale tak jak każda miłość wymaga poświęceń. Najlepszym dowodem na to jest św. Aleksy. Wierzył on, że życiem pełnym wyrzeczeń, skromnym, surowym, pozbawionym przyjemności i uciech zaskarbi sobie życie wieczne i możliwość obcowania z Bogiem. W imię tej nadziei Aleksy wyrzekł się bogactw, porzucił młodą żonę i skazał się na samotność. Odznaczał się niezwykłą pobożnością, całe dnie spędzał na modlitwie. Po wielu latach ascezy Aleksy umarł. Jego ciało miało moc uzdrawiania. Dzięki temu utworowi dowiadujemy się, że miłość do Boga jest pełna poświęceń i oddania, ale zawsze zostaje wynagrodzona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z czasem w każdym człowieku rodzi się jeszcze inny rodzaj miłości, miłość do ojczyzny. Jest to miłość chwalebna, doceniana i uważana za najważniejszą już w średniowieczu. Na uczucie to składają się doświadczenia dzieciństwa, zapamiętywane krajobrazy i mowa ojczysta. Platon powiedział kiedyś ?Nie urodziliśmy się dla siebie, lecz dla naszej ojczyzny?. Jak wiele jest słuszności w tym zdaniu najłatwiej udowodnić można czytając utwory polskich wieszczów Mickiewicza, Baczyńskiego. Słowackiego można by tu wymienić wielu poetów jednak ja chciałabym poddać interpretacji wiersz Jana Lechonia ?Hymn Polaków z zagranicy?. Podmiot liryczny w szczególny, podniosły sposób manifestuje swoją przynależność do ojczyzny mówi ?Cały do ciebie ojczyzno należę?. Wyraża głęboki szacunek do historii swojej ojczyzny i wierzy w chwalebną przyszłość kraju. W lirycznym monologu apoteozuje ojczyznę. Pisze, iż nie ma większej ?chluby niźli być Polakiem?. Wyraża gotowość do poświęcenia się ojczyźnie zapewnia, że również poza granicami swego kraju będzie kultywował polskie tradycje i zwyczaje. Zapewnia o szczególnej więzi z narodem, a ?Wszystkim Polakom braterstwo ślubuję?. W tym krótkim, ale jednak jak wymownym wierszu zauważamy, że miłość do ojczyzny charakteryzuje gotowość oddania życia za ojczyznę, poświęcenia się ojczyźnie. Jest to miłość trudna i ofiarna, ale wierna do końca, bezinteresowna i chwalebna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując chciałabym powiedzieć, iż przedstawiłam państwu zaledwie kilka rodzajów miłości, których doznajemy w życiu. Oblicz tego uczucia jest bardzo dużo i nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie wymienić je wszystkie, ponieważ jak powiedziałam na wstępie tyle ile jest ludzi tyle jest rodzajów miłości. Miłość jest obecna w życiu każdego człowieka. Nie ma znaczenia wiek, miejsce, czy czas. Każdy spotyka się z tym uczuciem pod różnymi postaciami. Mamy miłość do Boga, ojczyzny lub drugiego człowieka, miłość spełnioną, trudną, ofiarną, szaloną, powodującą zarówno smutek jak i radość. Można tu wymienić mnóstwo epitetów, a każdy będzie poprawny. Każda miłość jest piękna i potrzebna człowiekowi. Każda wymaga poświęceń i wyrzeczeń, a kiedy już jest, przynosi szczęście, radość, a czasami niesie ze sobą ból i cierpienie. Towarzyszy nam od początku, aż do śmierci. ? Niech powie, kto kochany, kto prawdziwie kocha / Czy miłość jest niestała, czy zdradna ,czy płocha! / Nieprawda są dowody, są na to przykłady, / Płochość, lekkość, niestałość są to ludzkie wady, / Tych nabywa, Tych czasem pozbywa się z wiekiem, / Ale miłość prawdziwa rodzi się z człowiekiem?. Tym oto cytatem chciałabym zakończyć swoją prezentację, ponieważ według mnie najtrafniej podsumowuje on to co zawarłam w swej wypowiedzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2204648210950890986-4443665529554303513?l=prezentacjematuralne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HHtI8T3fzovG2UhZCqqX63PUJyQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HHtI8T3fzovG2UhZCqqX63PUJyQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HHtI8T3fzovG2UhZCqqX63PUJyQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/HHtI8T3fzovG2UhZCqqX63PUJyQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~4/yWUyYzLIaIk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/4443665529554303513?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2204648210950890986/posts/default/4443665529554303513?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/PrezentacjeMaturalne2010/~3/yWUyYzLIaIk/rne-oblicza-mioci-w-literaturze-rozwi.html" title="Różne oblicza miłości w literaturze. Rozwiń temat odwołując się do wybranych utworów." /><author><name>Feniks</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03769354528419741964</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><feedburner:origLink>http://prezentacjematuralne.blogspot.com/2007/11/rne-oblicza-mioci-w-literaturze-rozwi.html</feedburner:origLink></entry></feed>

