<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-2535767730270250703</atom:id><lastBuildDate>Wed, 25 Jan 2017 09:14:41 +0000</lastBuildDate><title>Pył, co opada ze snów</title><description></description><link>http://sekret-daisy.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (pudrowa czarownica)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>1</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-2535767730270250703.post-8237754432786555462</guid><pubDate>Fri, 02 Dec 2016 15:06:00 +0000</pubDate><atom:updated>2016-12-02T20:07:43.690+01:00</atom:updated><title>00. List</title><description>&lt;div align=&quot;right&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; margin-bottom: 0cm; text-align: right;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;Saint-Tropez, 20 X 20&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;1&lt;/span&gt;6 r.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;&amp;nbsp;Słońce sięgnęło zenitu, kiedy pochwyciła śnieżnobiały list pachnący jeszcze świeżo zaschniętym atramentem. Jej smukłe palce błądziły wzdłuż liter, jak gdyby sprawdzały czy są wyryte na gustownym pergaminie. Wystarczyło tylko skropić go różaną esencją, aby adresat nie miał najmniejszej wątpliwości spod czyjej ręki wyszedł. Jedyna nadzieja, klucz do wolności, tudzież twór szalenie kochającego serca, wymagał już jedynie zapieczętowania.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;Wstrzymałam oddech. Słowa zawisły w powietrzu niczym niewidzialne ostrza, tnąc głuchą przestrzeń. Czytając, przełykała gorzkie łzy. Cierpienie powróciło, uderzając ze zdwojoną siłą. Uczucia ranią bardziej niż zaklęcie cruciatus rzucone przez doświadczonego czarnoksiężnika. Zdanie po zdaniu...&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-indent: 37.7953px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;Długo rozmyślałam nad tym, co powinnam zawrzeć w ostatnim liście do Ciebie. Latami pomijałam tyle istotnych słów, trując serce lodowatą dumą, zgorzknieniem. Toksyczne związki nauczyły mnie, iż kobiecie nie należy rozprawiać wprost o uczuciach, obnażać słabości, którą władczy mężczyźni bezlitośnie wykorzystują. Nie szukam współczucia lub usprawiedliwienia. Tylko pozornie zostałam przyparta do muru, nie zamierzam tchórzliwą wymówką tłumaczyć swojego braku odwagi. Ty jedyny znasz całą prawdę...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Pragnę, byś wiedział, że nigdy nie przestałam Cię kochać. Dawniej uważałam historie miłosne za przeżytek;&amp;nbsp;coś, czego każdy skosztował, doświadczył, a teraz wspomnienia naszego wspólnego szczęścia utrzymują mnie przy życiu. Od rozstania z Tobą nie przeżyłam dnia bez towarzystwa paraliżującej tęsknoty. Wszystko zaprzepaściłam, nawet szansę na dzieci. Wielokrotnie zdradzałam Ci, jak bardzo ich pragnęłam. Moja egzystencja jest jałowa, pozbawiona wszelkiego zadowolenia. Nie czuję już nic prócz bólu. Przysięgłam, iż będę silna, więc nadal powstrzymuję chęć wyrządzenia sobie krzywdy. Proszę, przebacz mi popełnione błędy. Wolałam zamknąć oczy oraz karmić uszy kłamliwymi pogłoskami, niż dać wiarę prawdzie. Ogromnie żałuję młodzieńczego zaślepienia. Pewnie zastanawiasz się, dlaczego nie poczyniłam tych wyznań osiemnaście lat temu. Cóż jednak zmieniłoby okazanie skruchy? Wymazałbyś z pamięci okrutny czyn ukochanej? Mimo dojrzałego wieku wciąż ulegam dziecinnemu marzeniu, aby móc cofnąć czas. Może w wieczności będzie to możliwe...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Pisząc, spoglądam często przez okno wiktoriańskiego domu. Klony jesienią przybierają iście pyszałkowatą postać. Muszę kończyć. Przepraszam, że wybrałam tak żałosną formę pożegnania.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;right&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto; text-align: right;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Twoja od zawsze i na wieki, D&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;right&quot; class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto; text-align: right;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;Oto ja, Daisy Astrid Bonnet. Tkwię pośrodku krwawej wojny, oglądam upadające głowy, końce egzystencji pełne rozpaczy. Ludzie łamią raz dane przysięgi, zaś wszystkie cierpienia łez padołu gromadzą się wokół mnie. Wciąż milczę, choć moje wnętrze trawi najstraszliwsza zawierucha. Wszędzie dzieją się tragedie, więc nikt nie pyta co czuję.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;line-height: normal; text-align: justify; text-indent: 1cm;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 11.5pt;&quot;&gt;Posiadam wiele tajemnic. Każda, bez wyjątku, musi kiedyś ujrzeć światło dzienne. Tylko oczekuje momentu, aż opuści usta, zostanie wykrzyczana wrogom oraz przyjaciołom prosto w oczy. Każe zapomnieć o samym sobie, wyrzec się wyznawanych wartości. Czasem jeden sekret potrafi odmienić bieg całego naszego życia...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-PCy4EmkDJoY/WCj9coXxVGI/AAAAAAAAADI/bJ9xnmReqbMoh9lvA7V2PIpBjqk2BfhdACPcB/s1600/ornament%2Bbig.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;95&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-PCy4EmkDJoY/WCj9coXxVGI/AAAAAAAAADI/bJ9xnmReqbMoh9lvA7V2PIpBjqk2BfhdACPcB/s320/ornament%2Bbig.png&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both;&quot;&gt;Prolog dedykuję Oli❤&lt;span style=&quot;text-indent: 1cm;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: 16px; text-indent: 0px;&quot;&gt;– mojej przyjaciółce od serca,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;text-indent: 1cm;&quot;&gt;bez której byłabym tylko połową samej siebie. Pragnę podziękować również gorąco cudownej&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://sovbedlly.blogspot.com/2016/05/autorka.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Sovbedlly&lt;/a&gt;&amp;nbsp;za pomoc oraz słowa uznania. Jak Wasze wrażenia po przeczytaniu wstępu? Zanim go opublikowałam, dałam sobie czas na dokładny zarys pierwszej części i napisanie dwóch pierwszych rozdziałów. Zachęcam gorąco do komentowania, a także udziału w ankiecie!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://sekret-daisy.blogspot.com/2016/12/00-list_90.html</link><author>noreply@blogger.com (pudrowa czarownica)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-PCy4EmkDJoY/WCj9coXxVGI/AAAAAAAAADI/bJ9xnmReqbMoh9lvA7V2PIpBjqk2BfhdACPcB/s72-c/ornament%2Bbig.png" height="72" width="72"/><thr:total>17</thr:total></item></channel></rss>